Już nie o budżet tu chodzi?

Na początku lutego wróciłem z zagranicznego urlopu w całkiem nową rzeczywistość. Pewnie trochę przesadzam, ale jak długo się ogląda CNN czy BBC to po powrocie do kraju można dojść do wniosku, że żyjemy albo w bardzo szczęśliwym kraju, albo a kraju, w którym widzowie chcą być pasieni tabloidowymi treściami. Chodzi mi oczywiście o sprawę „sześciomiesięcznej Madzi” i detektywa Rutkowskiego. Koniecznie z tym określeniem. Wróciłem wtedy, kiedy media dosłownie oszalały. Wiem, że narzucano dziennikarzom ile razy sprawa „sześciomiesięcznej Madzi” ma się pojawić w materiałach.

Szaleństwo? Nie – pieniądze (stąd temat w tym blogu). Ponoć słupki oglądalności/czytelnictwa gwałtownie rosły wtedy, kiedy pojawiała się ta sprawa. A rosnące słupki to przecież więcej reklam i więcej pieniędzy. Co mogli zrobić inteligentni ludzie, którymi są przecież dziennikarze? Nic. Musieli realizować „słupkowe” założenia. Media zachowywały się tak jak władza carska rozpijająca naród. Dawanie konsumentom tabloidalnych treści medialnych kształci tych konsumentów, uczy ich, czego mają w mediach szukać. Jest to działanie zgodne z zasadą „gorszy pieniądz wypiera lepszy”. Car chciał ogłupić społeczeństwo – czy władcy mediów zdają sobie sprawę, że odejście od standardów BBC czy CNN prowadzi nas też w tę stronę? Jak potem będziemy z ogłupiałym społeczeństwem dyskutowali? 

Problem z ACTA z pewnością tabloidalny nie jest, ale jakoś jestem pewien tego, że ponad 90 procent protestujących nie wie, przeciwko czemu konkretnie protestuje. Nawet prawnicy podzielili się w ocenie tej regulacji. Tłumaczenie tekstu oryginału na język polski jest ponoć nieudolne, a „skaczący przeciwko ACTA” podczas protestów mają najpewniej znikomą wiedzę prawniczą. Czy to znaczy, że ja regulacje ACTA popieram? Nie, to nie jest prawda. Nie znam (i nie będę się starał poznać) tego porozumienia. Nie moja działka. 

Wiem jednak, że ochrona własności intelektualnej jest absurdalnie restrykcyjna. Czas ochrony (np. dzieła literackie 70 lat) jest stanowczo zbyt długi, a ceny, które narzucają koncerny (na oprogramowanie, płyty CD/DVD, leki, nasiona GMO itp.) są najczęściej dramatycznie wysokie. Rentowność 40 i więcej procent w długim okresie ochrony jest wręcz nieprzyzwoita. Dlatego też uważam, że należy protestować nie tyle przeciwko ACTA ile przeciwko wymuszanym przez amerykańskie firmy regulacjom, dzięki którym w USA można niczego nie produkować (ponad 80 procent gospodarki to usługi) i nieźle żyć. Może jednak protesty przeciwko ACTA to początek? Budząca się świadomość? 

Wróciłem też do rzeczywistości, w której ustawa refundacyjna, ACTA, fryzjerzy ;-) , stadiony i wreszcie rozpoczynająca się dyskusja o systemie emerytalnym (bardzo późna) zmieniła sondaże poparcie dla partii politycznych. Dlaczego piszę o tym w blogu niepolitycznym? Dlatego, że ma to olbrzymie znaczenie dla tego, co napiszę poniżej – chodzi mi o reformę emerytalną. Porażki rządu (nie oceniam, stwierdzam fakt) doprowadziły zarówno rząd jak i samego premiera Donalda Tuska do ściany. 

Cofnięcie się rządu w sprawie ustawy refundacyjnej i ACTA doprowadziło do sytuacji, w której mówi się, że rząd pod naciskiem zawsze się cofa. To natychmiast rodzi zdecydowaną chęć obrony kolejnej pozycji. A tą kolejną pozycją jest system emerytalny. W tej sytuacji rząd, który powinien doprowadzić do zgody na linii opozycja (może nie cała, bo całej przekonać się niestety nie da) – biznes – związki zawodowe zaprze się i nie będzie chciał porozumienia. A takie porozumienie jest konieczne. Nie można wprowadzać rozwiązań, którym przeciwne jest 85 procent społeczeństwa. Można, jeśli obniży się ten sprzeciw przynajmniej do 50 procent, a to przecież jest możliwe. 

Na początku grudnia napisałem na temat systemu emerytalnego duży tekst(http://kuczynski.blogbank.pl/2011/12/09/ktos-tu-nie-mowi-calej-prawdy/), który nadal jest aktualny (zachęcam do przypomnienia go sobie). Miałem świadomość, że piszę za wcześnie, bo Polska żyła innymi tematami, ale jeśli coś mnie męczy to muszę szybko przelać to na papier. W skróconej wersji tekst pojawił się też w „Gazecie Wyborczej”. Reakcja? Żadna. Interesujące, że twórcy systemu emerytalnego nie chcą się odzywać. Nie tłumaczą, dlaczego okazało się nagle, że nie jest prawdą, iż (jak zapewniali) „system dwu filarowy charakteryzuje odporność na starzenie się społeczeństwa”. Najlepiej schować głowę w piasek. 

To zaś umożliwia politykom stosowanie różnych demagogicznych chwytów, które nie znajdują kontry. Dlaczego główny nurt nie protestuje przeciwko jawnym nadużyciom w debacie publicznej to częściowo rozumiem, ale dlaczego milczą dziennikarze? Najczęściej pojawia się fraza „cała Europa podwyższa wiek emerytalny, więc i my musimy” i jeszcze z dodatkiem „Niemcy doskonale się mają, bo wcześniej to zrobili” To są cytaty z polityków (nie ma znaczenia z czyich ust to padło). 

Szczególnie nieuczciwy jest ten cytat, w którym wspomina się o Niemczech. Tam rzeczywiście przyjęto reformę (porozumiały się koalicja i opozycja) dawno, bo w 2007 roku. Wprowadza się ją jednak w życie dopiero od tego roku, a wiek emerytalny będzie rósł wolniej niż w Polsce. I z pewnością gospodarka w Niemczech dobrze się rozwija nie dlatego, że w 2007 roku podjęto decyzję o reformie. Z tej samej półki (niskiej) jest argument podsuwany przez drugą stronę. Szef jednej z partii mówi, że mężczyźni żyją w Polsce 72 lata, więc będą pobierali emeryturę przez 5 lat. Owszem, żyją średnio tyle, bo dolicza się zgony niemowląt, wypadki i tym podobne wydarzenia. Jednak, jeśli dożyją do 65 roku życia to żyją jeszcze średnio prawie do osiemdziesiątki. Często popełniany błąd – rok temu, w jednej z telewizji, doktor ekonomii w rozmowie ze mną szermował podobnym argumentem… 

Przypominam, że generalnie w Europie obowiązuje inny system emerytalny niż ten obowiązujący w Polsce. W 1999roku wprowadziliśmy system uzależniający wysokość emerytury od uzbieranych składek. Emerytury w zachodniej Europie zależą przede wszystkim od stażu pracy, od wysokości zarobków. W 1999 roku zgodziliśmy się (pewnie nieświadomie) na obniżkę emerytur o około 50 procent. Teraz mówi się nam, że musimy dłużej pracować. W innych krajach europejskich systemu nie zmieniano, a teraz wydłuża się wiek emerytalny. Dlaczego my musimy zmieniać system dwa razy? 

Intuicyjnie czuję, że musimy, bo jeśli w przyszłości na jednego emeryta będzie przypadał jeden pracujący to system rzeczywiście zbankrutuje. Poza tym żyjemy dużo dłużej niż za czasów Bismarcka. 20 lat na emeryturze przy założeniu, że pracowaliśmy wcześniej 35-40 to zdecydowanie za dużo. Nie ulega więc wątpliwości, że powinniśmy pracować dłużej. Powinniśmy, ale czy musimy (to duża różnica)? Mam wątpliwości. Tak czy inaczej warto by było, żeby ktoś społeczeństwu wytłumaczył, dlaczego za granicami tylko wydłużają wiek, a u nas zmieniono system i wydłużamy wiek. 

W poniedziałek 13. lutego grunt usunął się spod nóg tym wszystkim zwolennikom reformy systemu, którzy mówili o bankructwie budżetu, który trzeba koniecznie chronić zwiększając przychody przez wydłużenie okresu pracy przed emerytura. Tego dnia premier Donald Tusk powiedział, że „chodzi wyłącznie o bezpieczeństwo emerytów, a nie o budżet państwa”. Myślałem, że się przesłyszałem albo że premier się jakoś przejęzyczył, ale tak nie było. Wieczorem w TVN24 (w „Faktach po Faktach”) dokładnie to samo powiedział mister Rostowski. To jak to jest? Budżetowi grozi katastrofa, czy rząd z dbałości o nasze kieszenie chce wydłużyć wiek przechodzenia na emeryturę? A może dlatego chce wprowadzić taką reformę (co zdawał się sugerować minister finansów), że ludzi do pracy będzie za mało? Jedno jest pewne – w nadciągającej dyskusji niemodne będzie powoływanie się na problemy budżetu. A tak niektórzy się zwolennicy reformy się namęczyli … 

Teraz mają się rozpocząć konsultacje społeczne. Mają trwać jeden miesiąc, po którym reforma błyskawicznie ma zostać przez Sejm przyjęta. Tak kluczowa reforma przyjęta w tak krótkim czasie? Tak szybko, żeby społeczeństwo się nie zdążyło zorientować/zbuntować? Przecież to jest szalony błąd polityczny, a rynki finansowe nie wymagają od nas aż tak szybkiego działania. Nie będę się na ten temat specjalnie rozpisywał, bo jeszcze pewnie zdążę (nie wierzę w koniec dyskusji po miesiącu), ale muszę napisać, że na miejscu rządu przede wszystkim zachęcałbym Polaków do dłuższej pracy dając jednocześnie szanse na skorzystanie z wcześniejszego odchodzenia na emeryturę. To nie byłby wcale powrót do emerytur pomostowych jak twierdzi to premier. Przypominam, że żyjemy w innym systemie niż ten z wcześniejszymi emeryturami. W systemie zdefiniowanej składki ile wpłacisz tyle dostaniesz. 

W tej sytuacji pomysł promowany przez SLD, czyli 35 lat pracy składkowej ( to ważne) dla kobiety i 40 lat dla mężczyzny nie jest bezsensowny. Po tym okresie można wziąć emeryturę mając świadomość, że będzie niska. Można rozważyć też to, żeby taka emerytura była dodatkowo, do 67 roku życia, zmniejszana niejako karnie (mimo, że nie powinna, bo przecież dostaniemy tyle ile zebraliśmy podzielone przez większa ilość lat). Trzeba by założyć, że po przepracowaniu 35/40 lat składkowych można przejść na emeryturę tylko wtedy, jeśli emerytura nie będzie niższa od minimalnej (w innym przypadku budżet musiałby dopłacać). Musiałaby temu towarzyszyć szeroka akcja informacyjna w mediach. 

Dzisiaj ludzie nie rozumieją dlaczego powinni dłużej pracować i dlatego 85 procent Polaków jest przeciw reformie. Żeby to zmienić rząd powinien przygotować sensowną ustawę, zachęcającą ludzi bardziej niż zmuszającą do dłuższej pracy. Być może zrobić jakiś ukłon w stronę kobiet. Można zaproponować, że jeśli bezrobocie będzie wyższe od jakiegoś progu to zamraża się wydłużenie wieku emerytalnego. To już jest jakaś marchewka, która pomogłaby ludziom strawić reformę. To oczywiście jest są tylko rzucone od ręki propozycje, do których się nie przyzwyczajam. 

Uważam, że podanie do dyskusji „gołej reformy”, w której będzie tylko to, co premier zaproponował w expose i nad którą dyskusja będzie trwała krótko jest poważnym błędem politycznym. Załóżmy, że rząd naprawdę się uprze, a PSL za cenę niewielkich ustępstw w sprawie kobiet (są przesłuchy mówiące o takiej możliwości) będzie głosował z PO. Wtedy reforma wejdzie w życie, co na całe lata da paliwo do proponowania zmian. Następne wybory wygra ta partia, która zaproponuje niekoniecznie najlepsze zmiany, za to z pewnością najbardziej populistyczne. To jest bomba polityczna groźna dla Polski. 

Obecnie promowany pomysł referendum na temat tez expose uważam za bezcelowy. Sens dążenia do referendum jednak rozumiem – chodzi o zbieranie poparcie politycznego, a nie o realne przeprowadzenie referendum. Nie wykluczałbym za to przeprowadzenia referendum z sensownymi pytaniami. Można sobie przecież wyobrazić dyskusję (w gronie, które opisałem wyżej), wypracowanie 2-3 wariantów podwyższenia wieku i wtedy podanie tych wariantów pod osąd Polaków. Wtedy nie byłoby pytania typu „czy chcesz być piękny, zdrowy i bogaty”. Decyzja o wydłużenie wieku emerytalnego zostałaby już podjęta, a rolą społeczeństwa byłoby dokonania wyboru metody. Bomba polityczna zostałaby rozbrojona. Czy wierzę przyjęcie takiego rozwiązania? Jestem realistą – jest to (niestety) bardzo mało prawdopodobne. 

PS. Na temat rynku nie ma co pisać. Mój wpis z 16. stycznia nadal jest aktualny. Nawet bardziej, bo przez cały styczeń Grecja była w centrum uwagi, a indeksy rosły. Teraz jakaś korekta rynkom się należała, ale 29. lutego jest kolejna aukcja LTRO przeprowadzona przez ECB. Czy można sobie wyobrazić, żeby byki nie pognały rynków w wybranym przez nie kierunku przed tą aukcją, skoro mówi się znowu o olbrzymich pieniądzach? Prawda, że to mało prawdopodobne? O dalszym ciągu hossy zadecyduje to, ile kredytu banki wezmą z ECB. Jeśli więcej niż 500 mld euro (lub podobną kwotę) to hossa będzie trwała. Jeśli zdecydowanie mniej to zobaczymy poważniejszą korektę.

Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl/

 

Podziel się!
517 odpowiedzi do “Już nie o budżet tu chodzi?”
    -1
  1. 1
    Warszawiak pisze:

    Czy ktos z Szanownych Forowiczow wystapil do Rzecznika Praw Obywatelskich o to, zeby Rzecznik Praw Obywatelskich skierowal wniosek do Trybunalu Konstytucyjnego o rozpatrzenie zgodnosci obecnej ustawy emerytalnej z Konstytucja tzn czy naliczanie emerytury na podstawie tej ustawy polegajaca na tym, ze do obliczania emerytur jest brana pod uwage srednia dalszego zycia wspolna dla kobiet i mezczyzn jest zgodna z Konstytucja…. tzn czy srednia dalszego trwania zycia dla mezczyzn nie powinna byc brana podczas naliczania emerytury mezczyzny i analogicznie srednia dalszego trwania zycia dla kobiet powinna byc brana podczas naliczania emerytury dla kobiety?

    A jeżeli nie, to chcialem Panu Panie Piotrze zwrocic uwage, ze szkoda czasu na te do niczego prowadzace dyskusje… jeżeli z takiego gotowca nikt nie korzysta….

    Dlatego jeszcze raz wklejam tok mojego rozumowania:

    „Zakladam, ze przy obecnym sposobie naliczania emerytury roczne wydatki dla mezczyzn wynosza x a analogicznie dla kobiet y.
    Gdyby emerytury byly naliczane w/g rzeczywistej sredniej dalszej dlugosci trwania zycia oddzielnie dla mezczyzn i kobiet, to wtedy w/w wydatki wynosilyby odpowiednio (x+m) i (y-k).
    Twierdze, ze m jest wieksze od k a jezeli tak, to obecne wydatki na emerytury mezczyzn i kobiet sa mniejsze o (m-k).
    I to jest pierwszy zamierzony i osiagniety cel przez tworcow ostatniej reformy emerytalnej.
    Drugim celem takiego a nie innego naliczania emerytur jest sztuczne podwyzszenie emerytur kobiet a w wielu przypadkach tak, ze sa one wieksze niz minimalna emerytura a jak tak to mniejszej ilosci kobiet, panstwo bedzie musialo dokladac do ich emerytury.
    Z powyzszego mojego rozumowania wynika rowniez, ze obecnie wiakszosc malzenstw pobierajacych emeryture w sumie otrzymuja mniej niz powinni.
    x – suma wyrazona w zlotowkach i stanowiaca wszystkie emerytury jakie wszyscy mezczyzni otrzymali w danym roku tzn. jezeli wszystkich mezczyzn jest przykladowo 1000 i kazdy z nich otrzymuje emeryture w wys. 1000zl, to rocznie jeden mezczyzna pobiera 12000zl a 1000 mezczyzn 12000zl x 1000 = 12mln zl.
    y – analogicznie jak wyzej ale dla kobiet
    m – suma wyrazona w zlotowkach i stanowiaca o ile wiecej panstwo musialoby w/w mezczyznom wyplacic gdyby ich emerytury byly naliczane w prawidlowy sposob
    k – suma wyrazona w zlotowkach i stanowiaca o ile mniej panstwo musialoby w/w kobietom wyplacic gdyby ich emerytury byly naliczane w prawidlowy sposob
    Zakladam, ze srednia dalsza dlugosc zycia dla mezczyzn w danym roku wynosi 10lat a dla kobiet 16 lat, obecnie emerytury mezczyzn i kobiet obliczane sa w ten sposob, ze suma na ich koncie emerytalnym jest dzielona przez wspolna srednia dalszego trwania zycia i wynoszaca (10 + 16) : 2 = 13 lat tzn przez 246 miesiecy a powinno byc…….”

    Warszawiak.

    Ja z takim wnioskim nie wystepuje, ponieważ polski system emerytalny mnie nie dotyczy.

  2. 0
  3. 2
    adam pisze:

    1.Ludzie są pzeciwni podnoszeniu wieku emerytalnego. Podobnie są przeciwni wysokim składkom ZUS które płacą oraz zbyt małym emeryturom ktróre otrzymują. NORMALKA. O czym z ludźmi dyskutować? Wiadome czego chcą. Niskich podatków i wysokich świadczeń. A to że to niemożliwe ich nie obchodzi.

    2.Włochy i Szwecja mają również systemy zdefiniowanej składki (czyli odporne na wzrost długości życia) a przecież też podnoszą wiek emerytalny.

    3.Gdy da się ludziom możliwość przejścia na wczesną, niską emeryturę to …..oni to zrobią. Conajwyżej dorobią sobie na czarno, szaro lub biało. W zalezności od rozmaitych naiwnych przepisów.

    4.Finansowanie bardzo długich emerytur jest jak najbardziej możliwe. Oczywiście pod warunkiem że będą to emerytury ekstremalnie niskie. Dotychczasowe doświadczenia w tym względzie są mylące bo był to świat przyrostu długu publicznego To se ne vrati. Teraz pozostał prosty wybór na przyszłość. Albo „głodowa” późniejsza emerytura, albo naprawdę głodowa wcześniejsza.

    5.Państwo gdzie ludzie będą pracowali będzie dużo bogatsze niż państwo gdzie ludzie będą na emeryturach (w dodatku strasznie niskich). Więc każdy komu zależy na przyszłości Najjaśniejszej jest za podniesieniem wieku emerytalnego. Podniesieniem bez tych wszystkich naiwnych „ale”.

    6.Ważniejsze od zmiany z 65 na 67 jest zlikwidowanie przywilejów branżowych i seksistowskich. Gdyby wszyscy mieli równe prawa to wiek emerytalny można by nawet ….obniżyć na 63, a i tak znacznie byśmy go podnieśli.

  4. 1
  5. 3
    _dorota pisze:

    „Gdy da się ludziom możliwość przejścia na wczesną, niską emeryturę to …..oni to zrobią. Conajwyżej dorobią sobie na czarno, szaro lub biało.”

    Kobiety będą miały emeryturę tak niską, że nie tyle dorobią do niej, co zgłoszą się po wyrównanie jej do poziomu najniższego przewidzianego przez prawo świadczenia (nie pamiętam, ile teraz to wynosi). A to załamie budżety gmin.
    I to jest główny problem, moim zdaniem. Rząd oczywiście tego nie przyzna, ale chodzi głównie o to, żeby kobiety nie mogły zgłaszać się po wyrównanie emerytury, żeby same wypracowały przynajmniej to świadczenie minimalne.

    [Pani Doroto, przecież nie tworzyłem nowej reformy. Rzuciłem kilka istotnych uwag. O to właśnie chodzi, żeby zagrożenia przez Panią podnoszone nie zrealizowały się, a ludzie, którzy akceptują niskie emerytury robili to świadomie. Ze świadomością, że praca na czarno będzie bardzo mocno karana, a możliwość dorabiania będzie ograniczana. PK]

  6. 2
  7. 4
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Jeżeli Pan, Panie Piotrze pozwoli to na Pana blogu zaproponuje zawody w formie zabawy…. proponuje platforme CFD Plus500

    http://www.plus500.pl/

    i na jej bazie konta demonstracyjnego tak inwestowac czy spekulowac zeby jak nawiecej powiekszyc kapital…. oczywiscie konto demonstracyjne może być tylko raz otwarte i nie może być doladowywane…. zreszta nie ma takiej technicznej mozliwosci….

    Wczoraj skonczylem czytac ksiazke Pana Grzegorza Zalewskiego „Kontrakty terminowy i forex. Teoria i praktyka” , wszystkim b. polecam, ponieważ uwazam, ze to jest moim zdaniem najlepsza ksiazka z ok. 10 ksiazek i ksiazeczek, które w ostatnim roku na ten temat przeczytalem i tam spotkalem się po raz pierwszy z okresleniem „analiza intuicyjna”… właśnie na tej bazie i nie tylko, dzisiaj krotko po 9.00 otworzylem 5 dlugich pozycji … wszystkie w branzy bankowej…

    Uwazam, ze na koniec pierwszego etapu zawodow, który proponuje na koniec ostatniej sesji tego roku… nikt nie będzie dysponowal większym kapitalem na koncie demonstracyjnym niż ja… oczywiscie zakladajac, ze nikt nie będzie robil za papuge i nie będzie mial w portfelu w większości akcji z sektora bankowego….

    Proponuje również pewne ograniczenie, zeby handlowac tylko tam dostepnymi akcjami a nie indeksami, towarami czy walutami….

    Jeżeli Pan, Panie Piotrze pozwoli to moge wymienic wszystkie 5 bankow – ich akcje, w które dzisiaj zainwestowalem….

    Obecnie na moim liczniku zysk/strata waha się 500 do 1450 euro na plusie…. to nic nie znaczy ale cieszy….

    Warszawiak.

  8. 3
  9. 5
    _dorota pisze:

    P. Piotrze, moja uwaga nie jest polemiką z Pańskim tekstem (generalnie się z nim zgadzam), ale jego uzupełnieniem.
    Zwracam uwagę na czynnik m.zd. bardzo istotny, którego istnienie rząd przemilcza – zresztą to zrozumiałe; każdy kto uświadomi wyborcom rzeczywisty stan systemu emerytalnego drogo za to zapłaci.

    [Ok, rozumiem i się zgadzam. PK]

  10. 4
  11. 6
    dp pisze:

    Bardzo dobry tekst.

    Odnośnie wydłużenia lat pracy i przejście na emeryturę to jest to moim zdaniem totalna porażka. Po pierwsze, czy ktoś bierze pod uwagę, że praca do 67 roku przy biurku to nie to samo, co np. praca przy budowie. Wyobraża ktoś sobie 67 letniego staruszka stawiającego dom, biegającego z pustakami, taczkami z zaprawą i robiącego inne ciężkie prace skoro pracując całe życie tak on ciężko już ledwo zipie? Po drugie, czy ktoś taki znajdzie pracę skoro starszy człowiek jest znacznie mniej wydajny niż młody pracownik w pełni sił? Nie wiemy, jaki będzie rynek pracy za X lat a już zakładamy, że praca dla całych szeregów ludzi starszych się znajdzie. Może właściwie stwierdza się, że jakoś sobie muszą poradzić, ale czy tak będzie? Wszystkie gospodarki dążą do większej efektywności, większej wydajności z jednego pracownika, zwiększają automatyzację, więc zakładam, że zapotrzebowanie na pracowników w przyszłości powinno spadać, a nie rosnąć. Jeśli np. teraz byśmy potraktowali urzędy tak jak firmy prywatne, czyli usprawnili działanie i zmniejszyli liczbę pracowników bez szkody w ich funkcjonowaniu to o ile by wzrosło bezrobocie? Osoby starsze, jeśli znajdą w przyszłości pracę to zajmą wówczas miejsce osobom młodym. Czy to dobrze? Nie sądzę.

    Dodatkowo, nie porównujmy nas do naszego zachodniego sąsiada. U nas standard życia jest znacznie niższy, opieka zdrowotna na nieporównanie niższym poziomie. W krajach zachodnich pracownik w tym samym wieku jest w znacznie lepszej kondycji niż pracownik w tym samym wieku na tym samym stanowisku w naszym kraju. Jeśli ktoś przebywał za granicą dokładnie wie, o czym piszę. Znając życie większość osób nie dociągnie do emerytury pracując, więc wydłużając czas pracy zwiększamy liczbę osób na rentach i zasiłkach. W ten sposób zapewne starsze osoby będą chciały (lub będą zmuszone) dociągnąć do emerytury. Czy to jest rozwiązanie? Przecież te osoby będą pobierały pieniądze z budżetu, czyli zamiast emerytur będą pobierane dodatkowe renty oraz zasiłki. Nic się w takim razie nie zmieni.

    Jeśli miałbym wybór wolałbym płacić wyższą składkę emerytalną zamiast wydłużać mój czas pracy. Teraz wiem, ze mogę pracować ale nie wiem w jak się będę czuł przed emeryturą. O ile trzeba byłoby zwiększyć składkę emerytalną żeby wzrost wpływu do budżetu był porównywalny ze wzrostem z tytułu wydłużenia czasu pracy? Prawdopodobnie niewiele. Wysokość składki można byłoby powiązać ze spodziewaną liczbą emerytów w stosunku do liczby osób pracujących i odkładających składki. Skoro już jesteśmy przy składkach to może najpierw zacznijmy od likwidacji umów śmieciowych o pracę, bo w ten sposób sami sobie pleciemy bat na tyłek w przyszłości.

    Nasz rząd nie ma najmniejszego pojęcia, co robi (zresztą jak ze wszystkim). Tacy ludzie nie powinni się brać za rządzenie, bo to nie prowadzi do niczego dobrego.

  12. 5
  13. 7
    adam pisze:

    # 3

    Moim zdaniem wcale nie ten czynnik jest najważniejszy.
    Najważniejsze jest aby ludzie pracowali. Dobrobytu nie da się przegłosować w parlamencie ani wyprotestować na ulicy. Trzeba go wypracować. W parlamencie i na ulicy da się jedynie wywalczyć transfer zarobionych pieniążków od jednych obywateli do drugich.
    ;-) Lubię te lewicowe opowieści o tym jak to trzeba ścigać pracę na czarno. Jasne! Najpierw opodatkować pracę tak żeby wszystkim ze zdziwienia wyszły gały, a potem ścigać nieboraków co ich nie stać na płacenie ZUSowszczyzny. Proponuję 15 lat więzienia dla samozatrudnionych, dożywotnie więzienie dla pracujących na umowy o dzieło, a częściowe płacenie pod stołem karać rozstrzelaniem.
    Ofiar byłoby więcej niż podczas Drugiej Wojny Światowej.

    [Jeżeli przestrzeganie prawa nazywa Pan "lewicowymi opowieściami" i ironizuje Pan na ten temat to może od razu lepiej niiech Pan poprze dyrektora Rydzyka i zaapeluje o niepłacenie podaktów. Są gdzieś granice ... nie napisze publicznie czego. PK]

  14. 6
  15. 8
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    A niby z czym Ty sie zgadzasz… zgadzasz sie, ze nalezy dyskutowac… dyskutowac, to mozna z partnerem na zblizonym poziomie… tacy partnerzy dla Rzadu sa w spoleczenstwie polskim w mniejszosci…. a w tym temacie jest ich jeszcze mniej mniej… :-) a jezeli tak, to Rzad powinien decydowac a dyskutowac ew. to moze w gronie fachowcow….

    Lekarz tez z pacjentem nie dyskutuje….. a jezeli czytalas Pana Wiktora Osiatynskiego „Rzeczpospolita obywateli” lub „Rehab” to powinnas o tym wiedziec…

    Warszawiak.

  16. 7
  17. 9
    _dorota pisze:

    @ Adam, 7
    Nie zamierzam polemizować ze zdaniem, że dobrobyt trzeba wypracować. Mamy też bardzo podobny pogląd na opodatkowanie pracy i szarą strefę.

    Szacunki wysokości emerytury z systemu OFE dla 60-letniej kobiety wynoszą 25-30% stopy zastąpienia. Skonfrontuj to z wysokością średniej pensji (realnie ona się pewnie nie zwiększy, a jeśli nawet, to niewiele). Wychodzi, że te emerytury będą poniżej minimum socjalnego. Nastąpi masowe zgłaszanie się po wyrównanie świadczenia. I temu trzeba zapobiec.
    I to jest sedno sprawy. Tak bolesne i niewygodne politycznie, że nikt o tym głośno nie mówi.

  18. 8
  19. 10
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak, 8
    Tu nie bardzo jest z czym dyskutować – stoimy przed ścianą realnych uwarunkowań. Jedyne, co można zrobić, to sprostać im i zminimalizować skutki społeczne, m.zd. właśnie przez podwyższenie wieku emerytalnego. To nieuniknione.

    Jak mówią Anglicy: „let’s face the music” ;)

  20. 9
  21. 11
    Wadol pisze:

    Widzę, że pana stanowisko panie Piotrze, ewoluuje w stosunku do poprzedniego wpisu poświęconemu temu tematowi.
    Jednakże, jeżeli ktoś o takich talentach do liczb jak pan tak wolno zmienia zdanie, to jak ma zachować się reszta społeczeństwa. Myślę, że te 50% jest zwyczajnie nie do zrealizowania niestety.

    Jestem ogromnym fascynatem liczb, stąd też warto sobie uświadomić jak wygląda dalsze trwanie życia dla mężczyzny 67 lat (czyli średnia ilość lat spędzona na emeryturze):

    1990 11,34
    1991 11,21
    1992 11,46
    1993 11,47
    1994 11,68
    1995 11,78
    1996 11,82
    1997 12,03
    1998 12,26
    1999 12,18
    2000 12,5
    2001 12,79
    2002 12,89
    2003 12,81
    2004 13,06
    2005 13,2
    2006 13,33
    2007 13,37
    2008 13,54
    2009 13,55
    2010 13,86

    Czyli od 1990 roku wydłużyła się o 2,52 roku. Dla 67 letniej kobiety te liczby wyglądają następująco:

    1990 14,63
    1991 14,44
    1992 14,7
    1993 14,68
    1994 14,91
    1995 15,79
    1996 15,02
    1997 15,27
    1998 15,5
    1999 15,58
    2000 15,92
    2001 16,16
    2002 16,47
    2003 16,5
    2004 16,81
    2005 16,98
    2006 17,18
    2007 17,3
    2008 17,46
    2009 17,51
    2010 17,81

    Wzrost o 3,18 roku.

    Jak widać planowana reforma nie skompensuje nawet tego wzrostu jaki był przez ostanie 20 lat. Te 67 to po prostu za mało

    dane za GUS:

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/POZ_tablice_trwanie_zycia_2010.xls

  22. 10
  23. 12
    Wadol pisze:

    Zawsze, zawsze, zawsze jak myśli się o systemie emerytalnym, o jakichś rozwiązaniach, jakichś przywilejach, należy sobie postawić pytanie, ile procent PKB chcemy wydawać na emerytury???

    Obecnie jest to:

    - emerytury – 10,5% PKB
    - renty inwalidzkie – 2% PKB
    - renty rodzinne – 2% PKB

    Czyli jak się coś proponuje, jakieś 40-35 lat pracy, jakieś ulgi za dzieci trzeba sobie odpowiedzieć ile procent PKB.

    Należy też wiedzieć, że te 10,5% to jeden z „najlepszych” wyników na świecie, w innych krajach wygląda to następująco:

    Austria 12,4
    Italy 11,7
    Switzerland 11,7
    Germany 11,1
    Greece 10,7
    France 10,6
    Poland 10,4
    Denmark 8,9
    United Kingdom 8,5
    Hungary 8,4
    Belgium 8,3
    OECD average 8,3
    Netherlands 8,2
    United States 8,1
    Spain 8,1
    Sweden 8,1
    Finland 7,5
    Japan 7,4
    Australia 6,9
    Turkey 6,3
    Slovak Republic 6,0
    Norway 6,0
    Canada 5,8
    New Zealand 5,5

    Dane OECD:
    http://www.oecd-ilibrary.org/sites/factbook-2010-en/10/02/03/index.html?contentType=&itemId=/content/chapter/factbook-2010-77-en&containerItemId=/content/serial/18147364&accessItemIds=&mimeType=text/html

    [Nie wiem jak Pan liczy - z danych rządowych, które mam z zeszłego roku (dotyczyły 2010) wynikałoby, że na amerytury idzie około 7,5 proc. PKB... PK]

  24. 11
  25. 13
    Wadol pisze:

    @PK

    Proszę podlinkować dane, zobaczymy co jest w nich nie tak:

    Opracowanie rządowe:

    http://zds.kprm.gov.pl/sites/default/files/dsrk_2_tom_17_listopada_2011__0.pdf

    str. 34.

    Ewidentnie na emerytury 10,5%.

    [Ja mam twarde dane z 2010 - wypłaty emerytur to 107 mld PLN. W żadnym wypadku nie jest to 10,5 proc. PK]

  26. 12
  27. 14
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    Oczywiscie zgadzam sie z Toba…. wiek emerytalny musu byc podwyzszony.
    Koniec.
    Kropka.

    A dlaczego jest taki a nie inny sposob naliczanie emerytur dla kobiet i mezczyzn… #1, ano wlasnie dlatego o czym piszesz w #9….

    Warszawiak.

    PS:Troche mnie zawiodlas, ze nie podchwycilas rzuconej przede wszystkim Tobie tej rekawicy #4 i nie chcesz ze mna startowac w tych zawodach…. nie to nie… ;-) :-)

  28. 13
  29. 15
    Wadol pisze:

    Może te dane, które pan widział panie Piotrze, nie uwzględniały: KRUS, MON, MS, MSWiA????

    Sam ZUS to by się jeszcze jako tako zgadzało, że jest to 7,5%

  30. 14
  31. 16
    adam pisze:

    # 12

    Może dobrze liczyć! Prawdopodobnie mundurówki, sędziowskie i prokuratorskie w tym nie siedzą.

  32. 15
  33. 17
    Wadol pisze:

    Świetny jest wykres ze strony 98.

    http://zus.pl/files/System%20emerytalny%20-%20problemy%20na%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87.pdf

    ze średnim wiekiem przejścia na emeryturę jeżeli do tej pory średni wiek przejścia mężczyzny to było 59, to uświadamia w jakiej patologii żyliśmy (żyjemy?).

    Jeżeli 65 lat byłoby wiekiem minimalnym przejścia na emeryturę, to każdy kto widział kiedykolwiek jakiś rozkład intuicyjnie wie, że jeżeli min. = 65 to średnia musiałaby być ok. 66,5. Wystarczy kilka osób, które przejdą powyżej min., żeby podwyższyć średnią.

    Ten wykres mówi dosłownie wszystko, średnia powinna być ok. 66,5, a była 59. Jeżeli ustalimy na sztywno minimum na 67 lat, to średnia zapewne wyjdzie

    ok. 67,5 – 68.

    I to pokazuje przed jaką rewolucją stoimy!

  34. 16
  35. 18
    Warszawiak pisze:

    Wg Eurostat polska wydawala w 2006 roku na emerytury 12,4% PKB a Niemcy 12,7%.

    http://dobrowol.org/blog/2009/10/polska_to_nie_jest_kraj_dla_mo_2.html

  36. 17
  37. 19
    adam pisze:

    # 12

    Jeszcze powiem Wam coś śmiesznego. ;-) Prawie wszystkie kraje które od nas mniej przeznaczają na emerytury posiadają więcej ludzi starych niż Polska.
    Ponadto do naszego wyniku w wydatkach na renty inwalidzkie nikt nawet się nie zbliża.

  38. 18
  39. 20
    flat532 pisze:

    Ja mam 2 stwierdzenia odnośnie emerytur

    1)
    Ciekawi mnie to czy reformy które za moment mają nastąpić , nie będą „zreformowane” jeszcze raz przy kadencji następnego rządu. Jak wiadomo aktualny skład rząd będzie sprawował władze przez niecałe najbliższe 4 lata. Potem z pewnością przegrają , bo ludzie nie wybaczą tego co się stało za tej kadencji i będą głosować na kogoś innego. Czy nie będzie tak że kolejny rząd po prostu wprowadzi nową reformę która przywróci stare zasady emerytalne oraz dołożą nowe zasady , które ulepsza zasady przyznawania emerytur w przyszłości ?

    2)
    Z innej strony patrząc , ludzie będą musieli się przekwalifikować, bo nie wyobrażam sobie 63-letniej fryzjerki czy też pielęgniarki. Lekarz chirurg okulista też nie będzie miał czego szukać w szpitalach przy stole operacyjnym w wieku 67 lat. Taki zawodów będzie można szukać w nieskończoność. Bez przekwalifikowania pracowników , będzie rosło bezrobocie bo kto w takim wieku będzie chciał pracowników w konkretnych zawodach. Oczywiście są takie zawody w których będzie można pracować do 67 roku życia.. ale jest chyba większość takich w których jednak będzie to szalenie problematyczne?

  40. 19
  41. 21
    Wadol pisze:

    [Ja mam twarde dane z 2010 - wypłaty emerytur to 107 mld PLN. W żadnym wypadku nie jest to 10,5 proc. PK]

    Panie Piotrze, dane za 2011, sam ZUS:

    http://zus.pl/files/INFMIES2011.pdf

    sam ZUS 107 mld PLN.

    Dodać jeszcze należy KRUS (ok. 20 mld), MON, MSWiA, MS (łacznie ok. 15 mld).

    Dokładne opracowanie za 2009 tutaj:

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_emerytury_i_renty_w_2009_r.pdf

    PKB Polski za 2010 rok 1415,4 mld.

    W tym roku zapewne ok. 1 500 mld. Wychodzi dokładnie 10,5% PKB, (nie wiem czy liczone z kosztami wypłat emerytur, czyli kosztami funkcjonowanie ZUS, KRUS, ZER MSWiA, etc…)

    [Jasne. Podali mi wtedy pięknie rozpisany schemat i byłem pewien, że to jest całość. NIe sprawdzałem. PK]

  42. 20
  43. 22
    Martin29 pisze:

    „Jeśli miałbym wybór wolałbym płacić wyższą składkę emerytalną zamiast wydłużać mój czas pracy.”

    Każdy sobie może stworzyć własną „pomostówkę”. Jeżeli sam mówisz, że chętnie byś płacił większą składkę emerytalną, aby przejść na emeryturę wcześniej to czemu tych pieniędzy nie przeznaczysz na prywatne oszczędności. Zebranie kwoty umożliwiającej na wygodne przeżycie np. 5-7 lat przed emeryturą nie powinno być specjalnie trudnym zadaniem. Zresztą są różne opcje, można byłoby tutaj np. wybrać ubezpieczenie na dożycie do wieku 60 lat.

    @Warszawiak

    Ja akurat akceptuję te średnie tablice dalszego trwania i tą redystrybucję dla kobiet. Muszę przyznać, że zauważyłeś bardzo ciekawą rzecz, iż takie wspólne tablice trwania życia mogą powodować, że część pieniędzy nie wraca do uczestników systemu. Zapominasz jednak o strukturze demograficznej ze względu na płeć. Zakładasz, że kobiet jest tyle samo co mężczyzn. A w wieku 65-67 lat na jednego mężczyznę przypada już ok. 1,35 kobiety. Jakbyś to policzył to wyjdzie Ci, że dla Państwo musi wydać więcej pieniędzy przez te wspólne tablice trwania życia, a nie mniej.

  44. 21
  45. 23
    Wadol pisze:

    Ktoś kto zrozumiał wykres ze strony 98

    http://zus.pl/files/System%20emerytalny%20-%20problemy%20na%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87.pdf

    zapewne zapyta siebie tak jak ja siebie zapytałem. Jezu, dlaczego to się jeszcze nie rozleciało??? A są dwa czynniki które odpowiadają na to pytanie:

    1. wujek Adolf H. z Wiednia bardzo pomógł swego czasu. Jak się spojrzy na strukturę osób w Polsce z 31.12.2010 to widać, jaki przełom nastąpił w 1945:

    Data urodzenia/ wiek (w 2010) / liczba osób z danego rocznika:

    1960 50 543 261
    1959 51 573 622
    1958 52 595 346
    1957 53 603 675
    1956 54 598 417
    1955 55 601 032
    1954 56 578 001
    1953 57 570 454
    1952 58 560 439
    1951 59 546 576
    1950 60 522 289
    1949 61 493 314
    1948 62 475 167
    1947 63 439 431
    1946 64 396 376
    1945 65 285 360
    1944 66 276 070
    1943 67 265 481
    1942 68 257 826
    1941 69 270 734
    1940 70 279 980
    1939 71 277 263
    1938 72 269 721
    1937 73 265 776
    1936 74 264 086
    1935 75 251 551
    1934 76 236 662
    1933 77 222 810
    1932 78 222 337
    1931 79 212 160
    1930 80 205 023

    Drugim warunkiem jest to, że mimo, że przykładowo liczba emerytów w ZUS wzrosła o:

    o 40% z

    3 590 w 2003 do 4 996 w 2010

    http://zus.pl/files/Wa%C5%BCniejsze%202010.pdf
    str. 11

    to w tym czasie nastąpiła REWOLUCJA w rentach i liczba rencistów spadła o połowę o MILION z 2 284 2003 do 1 228 w 2010 i

    jeszcze mniej bo

    1 148,8 na koniec 2011

    http://zus.pl/files/INFMIES2011.pdf

    ale te proste rezerwy już się kończą, zapewne nie da się, żeby tych rencistów było już mniej.

  46. 22
  47. 24
    Wadol pisze:

    [Jasne. Podali mi wtedy pięknie rozpisany schemat i byłem pewien, że to jest całość. NIe sprawdzałem. PK]

    Zawsze najlepiej odwołać się do tej tabelki Maćka Bukowskiego ze strony

    30.

    http://zds.kprm.gov.pl/sites/default/files/dsrk_2_tom_17_listopada_2011__0.pdf

    wtedy widać jak na dłoni do pierwszego miejsca po przecinku ile na co idzie z PKB.

  48. 23
  49. 25
    Warszawiak pisze:

    Panie Martin29!

    Nie twierdze z cala stanowczoscia, ze blilans wychodzi na zero, czy Panstwo jest do tylu czy do przodu…. w porzadnym i przyzwoitym Panstwie powinien to GUS czy odpowiednie ministerstwo to na pismie i na liczbach obliczyc i podac do publicznej wiadomosci…

    Przypuszczam, ze wiekszosc rodzin Kowalskich lub tylko Pan Kowalskich a nawet Pani Kowalska jest do tylu….

    Gdyby byla zachowana logika i sprawiedliwosc to musialoby byc tak jak pisze Dorota w #9…

    Warszawiak.

  50. 24
  51. 26
    Wadol pisze:

    @adam 19

    „Ponadto do naszego wyniku w wydatkach na renty inwalidzkie nikt nawet się nie zbliża.”

    Masz nieaktualne dane w głowie, podejrzewam, że to już przeszłość. W tym temacie nastąpiła istna REWOLUCJA.

    Jak spojrzysz na liczby ze strony 11.
    http://zus.pl/files/Wa%C5%BCniejsze%202010.pdf

    to widać jaka zmiana tu nastąpiła obecnie jest już „tylko”

    http://zus.pl/files/INFMIES2011.pdf

    1 150 tys. rencistów w ZUS.

  52. 25
  53. 27
    Wadol pisze:

    @adam 19

    „Jeszcze powiem Wam coś śmiesznego. ;-) Prawie wszystkie kraje które od nas mniej przeznaczają na emerytury posiadają więcej ludzi starych niż Polska.”

    Najśmieszniej to wyglądamy przy Japonii, która ma średni realny wiek przejścia na emeryturę dla mężczyzny:

    http://www.economist.com/node/18502013
    69,7 lat!!!

    A nie tak jak w Polsce do niedawna 59.

    Względem tych rent to jeszcze ciekawe jest tutaj:

    strona 182.

    http://zus.pl/files/System%20emerytalny%20-%20problemy%20na%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87.pdf

  54. 26
  55. 28
    Martin29 pisze:

    Panie Warszawiak (w sumie ja też jestem warszawiakiem)!

    Chciałem wytłumaczyć, ale jak widać nie jest Pan tym zainteresowany. A szkoda. Na szybko licząc przeciętna Kowalska zyskuje tylko na tej redystrybucji, a nie traci. Mógłbym takie obliczenia pokazać, ale biorąc pod uwagę ton Pańskiej wypowiedzi w ogóle nie jest Pan tym zainteresowany.

  56. 27
  57. 29
    Wadol pisze:

    Na razie w Polsce to jeszcze jest bajka bo ilość osób w wieku ponad 65 lat do tych w wieku produkcyjnym to

    19%

    przy takiej Japonii, gdzie jest to 35% to i tak wyglądamy nieźle:

    http://data.worldbank.org/indicator/SP.POP.DPND.OL?order=wbapi_data_value_2010+wbapi_data_value+wbapi_data_value-last&sort=desc

    Czyli na jednego starca w wieku ponad 65 lat przypada 5 osób w wieku prod.

    Co będzie jeżeli sięgniemy Japonii? czy będzie tak jak u nich, że ŚREDNI wiek przejścia na emeryturę będzie

    69,7 lat???

    Czy skończymy tak jak: Włochy, Grecja, Portugalia, kraje w pierwszej dziesiątce tego zaszczytnego rankingu ;) :) ;)

  58. 28
  59. 30
    wujek DR pisze:

    @ PK
    (Kontynuacja rozmowy z wczoraj.)

    Oczywiscie może mieć pan rację. Europa nie pozwoli głodować Grekom. To w końcu nie są „dzikie pola”.
    I tu właśnie jest największy problem. Można żyć na koszt sąsiadów, bo i tak nic nam nie grozi. W razie czego kasę stracą banki – wiadomo złe – mogły nie pożyczać. Gdyby nie pożyczały to byłyby jeszcze gorsze.
    Wiadomo, ze Grecję ratuje się tylko dla dobra banków. Co tam frajerzy trzymający w nich pieniądze. Mogli przepić? Prawda. Tak to jest Pana lewicowa logika.

    Przeraża mnie Pana podejście.
    „rynki finansowe nie wymagają od nas aż tak szybkiego działania. ”
    To jest kwintesencja problemów świata. Robimy coś tylko wtedy, kiedy mamy nóż na gardle. Ale to oczywiście banki i spekulanci są źli.

    Pan utwierdza mnie w przekonaniu, że nie warto płacić podatków i parapodatków typu ZUS itd..
    Trzeba konsumować, przepuszczać wszystko i nie myśleć o przyszłości. W razie czego umrzeć i tak nie dadzą – opodatkuje się dziwaków z oszczędnościami.

    Dodatkową wskazówką jest obecna kwotowa waloryzacja emerytur. Warto było odprowadzać wyższą składkę?

  60. 29
  61. 31
    Warszawiak pisze:

    Panie Martin!

    Ja mam taki styl, dosyc grobianski… przepraszam Pana, oczywiscie, ze jestem tymi obl. zainteresowany a w moim wpisie mozna bylo tylko wyczytac, ze tego podjac sie nie moge bo to przerasta mnie, zeby autorytatywnie twierdzic, ze….

    B. jestem ciekaw co z Pana obl. bedzie wynikalo….

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  62. 30
  63. 32
    Warszawiak pisze:

    Panie Wujek!

    Uwazam, ze sprawa grecka, jest sprawa bardziej zlozona…. i dziwi mnie, ze chyba oprocz Pana Piotra, ktory z nas zdecydowanie najwiecej czyta, nikt nie wplata w tej sprawie watku chinskiego…. ale moze to juz jest globalna polityka…. a jezeli tak, to nasza cienkosc w tym temacie to uzasadnia…. ;-)

    Warszawiak.

  64. 31
  65. 33
    prawnik pisze:

    Panie Piotrze – w odpowiedzi na post adama (nr 7 ) oburza się pan, że czytelnik bloga przestrzeganie prawa nazywa „lewicowymi opowieściami” i insynuje że ten wzorem „ojca dyrektora” wzywa do niepłacenia podatków. Rozważmy więc kwestię czy przestrzeganie idiotycznego prawa jest bezwzględnym obowiązkiem? Aby prawo było honorowane przez obywateli musi sobie „zasłużyć” na ich szacunek. W jaki sposób? – bardzo prosty – poprzez swoją logiczną, spójną i w miarę prostą konstrukcję. To prawo jest dla obywatela, a nie odwrotnie. Jego ( prawa ) podstawowym, psim obowiązkiem jest regulacja współżycia ludzi zgodnie z zasadami logiki, zdrowego rozsądku, tak aby zważając na wspólne dobro nie naruszać podstawowych (ale szeroko ustalonych) praw jednostki. Obecnie jakość prawa jest taka, że maksymy „Dura lex sed lex” nie tłumaczymy już jak zawsze, ale słowami – durne prawo, ale prawo. Nadmiar głupkowatych przepisów – wypuszczanych przez legislatorów z podobną zajadłością jak FED czy EBC drukujące papierowe czy wirtualno-elektroniczne tzw środki płatnicze, powoduje drastyczne obniżenie jakości i zaufania ludzi – podobnie jak z pieniędzmi zresztą. O jakim więc szacunku czy poważaniu mamy mówić? O nadmiernym opodatkowaniu mamy chyba podobne zdanie – mam w końcu pana za człowieka, któremu logiczne myślenie nie sprawia bólu. Zwłaszcza w naszym kraju, gdzie jakość usług, jakie państwo świadczy w zamian za nasze daniny jest dramatycznie niska. Chyba miał pan do czynienia z naszą administracją czy różnymi służbami – nie mam na myśli tych „specjalnych” he he. Ludzie mają naturalną skłonność do przestrzegania prawa, gdy widzą, że ułatwia to życie i je porządkuje. Inflacja idiotycznych przepisów i regulacji – powodująca chaos i niszcząca porządek – z natury rzeczy skłania do zachowań wręcz odwrotnych i wcale nie zasługujących na potępienie. Sam z racji wykonywanego zawodu muszę się jakoś poruszać w tym gąszczu durnych i głupich artykułów, paragrafów itd. Tylko opór społeczny polegający na łamaniu utrudniających życie przepisów – a tych są tysiące – sprawi, że nielogiczne prawo staje się martwe. W sumie osobiście powinienem bronić głupiego polskiego prawa, bo im bardziej zagmatwane tym mam więcej klientów, jednak wrodzone mi umiłowanie porządku, powoduje mój wewnętrzny (no bo co ja zwykły szaraczek mogę ) sprzeciw.

  66. 32
  67. 34
    Ben pisze:

    dla mnie samozatrudnionego ZUS to jest kolejny podatek i się z tym pogodziłem, Nie wierzę że dostaną emeryturę ale zatrudnieni na umowę o pracę płacą wysokie składki odkładają pieniądze na funduszach emerytalnych które jak sie okazało sa tylko zapisem księgowym na kontach w ZUS-sie. Podnosi się im wiek emerytalny – na razie stopniowo do 67 – ale za kilka lat i 80 lat to będzie za mało. Jedno wielkie złodziejstwo dlaczego nie wplywały na konta emerytalne pieniądze z prywatyzacji majątku państwowego, dlaczego akcje dostawali tylko pracownicy. Nie wierzę politykom – system sie nie spina – chodzi o to żeby jak najwięcej potencjalnych emerytów nie dożyło do emerytury. REWOLUCJA nie jest dobry rozwiązaniem ale nic innego nas nie czeka.

  68. 33
  69. 35
    adam pisze:

    @ Prawnik # 33

    Wielkie dzięki!

    @ Gospodarz

    Znacznie wyżej cenię zdrowy rozsądek niż prawo.

    Zgodnie z prawem to 64 letni murarz utrzymuje 34 letniego emeryta mundurówki, a bogacz „płaci” podatki w kantonie Zug.

    [Demagogia. Można walczyć o zmianę prawa, ale prawo jest po to, żeby go przestrzegać. A Pan opowiada banialuki tylko po to, żeby drażnić. Wszyscy to przecież wiemy. PK]

  70. 34
  71. 36
    _dorota pisze:

    Pojawiają się ciągle (i także w tej dyskusji: @ dp, 6) takie poglądy: „Osoby starsze, jeśli znajdą w przyszłości pracę to zajmą wówczas miejsce osobom młodym.”

    Z tym mitem rozprawia się ciekawy artykuł podsumowujący obecną sytuację i projekty zmian w systemach emerytalnych w różnych krajach:
    http://www.money.pl/emerytury/raporty/artykul/starzy;zabieraja;etaty;mlodym;nonsens;340;tysiecy;nowych;miejsc;pracy;w;osiem;lat,59,-1,1020987.html

    Ciekawostka: ekstremalnie niska stopa zastąpienia dla kobiet w naszym kraju, nawet po wydłużeniu stażu pracy (!). Masakryczne.

  72. 35
  73. 37
    Wadol pisze:

    #35

    „Można walczyć o zmianę prawa, ale prawo jest po to, żeby go przestrzegać.”

    Ogólnie filozoficznie to tak. Ale ile jest takiego prawa, którego się po prostu nie da przestrzegać. Ograniczenia prędkości, obowiązek meldunkowy, etc:

    Art. 147. § 1. Kto nie dopełnia ciążącego na nim obowiązku meldunkowego,

    podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

    § 2. Kto, będąc do tego obowiązany, nie zawiadamia właściwego organu o niedopełnieniu przez inną osobę ciążącego na niej obowiązku meldunkowego,

    podlega karze grzywny albo karze nagany.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Adres_zameldowania

    „Uregulowania nt. obowiązku zameldowania z okresu PRL wykazują znaczące podobieństwo do analogicznych praktyk radzieckich, choć nie były tak restrykcyjne. Formalnie istniało w Polsce rozróżnienie „zameldowania na pobyt stały” i „zameldowania na pobyt czasowy”; to ostatnie teoretycznie było obowiązkowe w przypadku pobytu poza miejscem stałego zameldowania przez czas dłuższy niż 3 dni, praktykowane jednak było rzadko, od lat 70. XX wieku już jedynie – czasami, raczej rzadko i niekonsekwentnie – w sytuacjach takich, jak pobyt i zamieszkanie w domach akademickich podczas studiów poza domem rodzinnym itp. Po zmianie ustrojowej w 1989 r. przepisy o „meldunku” nie zostały w Polsce formalnie zniesione; instytucje wojskowe zajmujące się ewidencją poborowych oraz żołnierzy rezerwy (WKU) opierają swoje rejestry na podstawie danych meldunkowych, podobnie sądownictwo i system bankowy. Przepisy o zameldowaniu są powodem kontrowersji, oprócz bowiem podnoszonych czasem zastrzeżeń związanych z nadmierną – zdaniem przeciwników systemu meldunkowego – ingerencją państwa w prywatność obywateli, wywołują także niekiedy problemy u osób „wymeldowanych donikąd” (np. w drodze wyroku sądowego, eksmisji, czasem po pobycie w więzieniu). Osoby takie mają często znaczne trudności w uzyskaniu pracy i przy szczególnym splocie niekorzystnych okoliczności mogą popaść w trwałe bezrobocie i bezdomność.”

    Pan panie Piotrze zawsze się biegnie zameldować, jeżeli przebywa gdzieś ponad 3 dni?

    ;) :)

  74. 36
  75. 38
    Warszawiak pisze:

    @ prawnik #33

    Czy Szanowny Pan cos sugeruje czy wyciaga wnioski…. czy Pan chial tylko w kotle zamieszac… ;-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  76. 37
  77. 39
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 35

    Pozostawmy Czytelnikom ocenę kto opowiada banjaluki (po wojnie z bośniackiej Banja Luki z nieznanych mi bliżej powodów przybyła spora grupa ludzi i zamieszkała w Bolesławcu na Dolnym Śląsku; określenie zrobiło zdumiewającą karierę).

    Człek pracujący nie ma najmniejszej możliwości zmiany tych prawnych absurdów. Jest i będzie ofiarą przemocy branżowych lobbystów oraz tyranii status quo.
    Natomiast ma możliwość kombinować żeby nie płacić komediowo wysokich składek ZUS.

  78. 38
  79. 40
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Wadol!

    „Ogólnie filozoficznie to tak. Ale ile jest takiego prawa, którego się po prostu nie da przestrzegać. Ograniczenia prędkości….”

    B. Pana przepraszam Panie Wadol a co tzn nie da się przestrzegac?
    Pan musi je przestrzegac, szczegolnie mam tu na mysli ograniczenia predkosci….
    Kropka.

    Pytanie dodatkowe.
    Dochodzi Pan do oswietlonego albo nie skrzyzowania o 2 w nocy, na ktorym właśnie zmienilo się swiatlo na czerwone…. a z kazdej z 4 stron tego skrzyzowania w odl. 1km nie widzi Pan jadacego samochdu… czy Pan przez to skrzyzowanie przejdzie…. ? Jeżeli Pan przejdzie, to traci Pan prawo do dyskusji w tym durnym, bocznym temacie….

    Warszawiak.

  80. 39
  81. 41
    pawel-l pisze:

    Ja mam prośbę o listę posłów, którzy głosowali za wysyłaniem ludzi na wcześniejsze emerytury, którzy nie reagowali na wyłudzenia rent, którzy uchwalili wcześniejsze emerytury dla nauczycieli, górników, mundurówek itp

    I dla tych posłów proponuję uchwalić wiek emerytarny w wieku 99 lat.

    A ci, którzy głosowali na tych posłów niech pracują powiedzmy do 89 lat.

    Odrobina odpowiedzialności za swoje czyny …

    [To LB bylby pierwszy w kolejce ;-) . PK]

  82. 40
  83. 42
    Wadol pisze:

    #Warszawiak 40

    Szczerze mówiąc, to nie zrozumiałem o co chodzi w tym poście. Zabrakło mi emotionków, Nie wiem czy to jest pisane na poważnie, żartem, cynicznie, sarkastycznie…????

    „czy Pan przez to skrzyzowanie przejdzie…. ? ”

    Oczywiście, tak jak 99,9% populacji…

    „Jeżeli Pan przejdzie, to traci Pan prawo do dyskusji w tym durnym, bocznym temacie….”

    Tego to już w ogóle nie rozumiem. Żart „taki sobie”, a jeżeli to było na poważnie, to, nie wiem, komfortowo się pan czuje w roli takiego super-cenzora, który mówi kto kiedy może się odezwać ;)

    Na szczęście to pan Piotr tutaj cenzuruje, a raczej rozważnie moderuje dyskusję (i to było na poważnie.).

  84. 41
  85. 43
    dziatko pisze:

    @ dorota # 36

    „Każdy zatrudniony, przez to, że wytwarza jakieś dobra i to, że konsumuje przyczynia się do powstawania kolejnych miejsc pracy. Pracujący stymulują gospodarkę do jeszcze większego rozwoju. To naturalny, znany na całym świecie proces – argumentuje, prezes Instytutu Badań Strukturalnych.”

    Bardzo podoba mi się powyższe. Rozumiem, że ci poza rynkiem pracy nie konsumują (sic!) – może nawet nie oddychają. A tak ogólnie, to bardzo konstruktywnie.

    http://www.youtube.com/watch?v=zRcctLL_3FQ

  86. 42
  87. 44
    Wadol pisze:

    W tej dyskusji o systemie emerytalnym, proponuję każdemu przeprowadzić takie ćwiczenie myślowe.

    Osoby po 65 roku życia stanowią w Polsce

    13,5% społeczeństwa.
    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_lu_struktura_ludnosci_03_tablica3.xls

    Jeżeliby założyć, że miałby one żyć na dokładnie tym samym poziomie jak reszta pracującego społeczeństwa, to należałoby na emerytury przeznaczać:

    13,5% PKB.

    Wtedy stosunek emerytury do pensji byłby jak 1:1.

    Obecnie na emerytury przeznacza się

    10,5% PKB, jednakże emerytów jest ok. 6,4 mln czyli stanowią:
    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_emerytury_i_renty_w_2009_r.pdf

    6,4 / 37,1 = 17,3% zamieszkałej populacji Polski. Stąd też emerytury są w takiej wysokości jakiej są.

    GUS prognozuje, że w 2035 ludzie po 65 roku będą stanowili

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_L_prognoza_ludnosci_na_lata2008_2035.pdf
    str. 182

    23,2% społeczeństwa. Czyli, żeby żyli na tym samym poziomie co pracującym powinno przypadać na nich

    23,2% PKB.

    Jeżeli ta analiza nie przekona kogoś do zmian, to już nic nie przekona ;) . A prognoza GUS do 2030 jest względem ilości siły roboczej i ludność poprodukcyjnej jest „pewna” by ci wszyscy ludzie już się urodzili i już są (ewentualnie imigracja może tu coś zmienić).

  88. 43
  89. 45
    Warszawiak pisze:

    Wklejam wywiad przeprowadzony wczoraj z Panem Profesorem Markiem Gora….

    http://www.obserwatorfinansowy.pl/2012/02/13/trzeba-przywyknac-do-mysli-o-dluzszej-pracy-bo-nam-sie-to-oplaci/

    Warszawiak.

  90. 44
  91. 46
    karroryfer pisze:

    Cieszę się że w końcu i Pan stwierdził że ludzie wcale nie są tacy głupi ( i referendum powinno się odbyć ).
    Choćby dlatego że mowa o zmianie NASZYCH praw nabytych ( nie tylko mundurowi je mają ) .
    I choć wynik jest łatwy do przewidzenia to jednak oczywiście nie proponuję referendum z pytaniem „czy jesteś za wydłużeniem wieku emerytalnego” bo to bez sensu.
    Myślę że to dobra okazja aby zadać pytanie czy jest za utrzymaniem obecnego wieku wiedząć że prawdopodobnie da on głodowe emerytury.
    I na takie pytanie już nie wszyscy odpowiedzieli by twierdząco
    ( ja tak bo nie wierzę – naszym – politykom)

  92. 45
  93. 47
    karroryfer pisze:

    ‘Można walczyć o zmianę prawa, ale prawo jest po to, żeby go przestrzegać”
    Pewnie w Polsce warto popierać tego typu postawy ( bo anarchii mamy aż nadto ) jednak już wolę anarchię od bezwzględnej wiary w powyższe. Aby nie odwoływać się do faszyzmu/komunizmu to chciałbym przypomnieć że
    w USA Szwecji istniało „demokratyczne” prawo dopuszczające programy eugeniczne.
    w Australii „prawo’ przymusowo odbierające dzieci Aborygenom.
    O przykładów pomniejszych głupot zwanych czasami prawem czytamy prawie codziennie w gazetach (na przykład to czy należy nazywać się detektywem aby móc pomagać – lepiej lub gorzej – poszukiwać zaginionej dziewczynki )

    Apropo świateł – nie sądzę aby przechodzenie na czerwonym świetle odbierało komukolwiek prawo do wypowiedzi w jakimkolwiek temacie.

  94. 46
  95. 48
    Grzegorz pisze:

    Panie Piotrze

    Proponuje sie ludziom prace do 67 by miec ,,wyzsze emerytury,, lub wrecz miec je wogole.
    To samo mowil 10 ,15.20 lat temu przy okazji ,,reformy emerytalne..I co ..?
    Kto uwierzy w mrzonki rzadu ze to cokolwiek da? Przeciez caly czas decyzje sa w rekach rzadu , rownie dobrze za 5 lat powiedza ze 67 to za malo , powtorzy sie ta cala gadka i bedzie juz 72 lata.
    Emerytur starczy dla wszstkich i to w wieku 65 lat pod warunkiem ze skonczymy ze swietymi krowami typu mundurowi , prokuratorzy ,sedziowie , kolejarze nauczyciele rolnicy i bog wie jeszcze kto.Dlaczego jedni maja charowac 40 lat i zyc na glodowej emeryturze a swiete krowy po 20 latach pracy nierzadko w wieku 40 lat maja niezle emeryturki . Srednią-55 -59 lat przechodznia na emeryture generuje wlsnie ta grupa spoleczna
    Czy ktokolwiek zbierzrze w calosc ilu w kraju mamy procentowo takich ,,emerytow ,, i ile oni nas kosztuja rocznie ? Bo to moim skromnym zdanie co najmniej 20 % takich emerytow,

    Prawa nabyte / powie Pan ? A co ta sa prawa nabyte ? Sredki w OFE mialy byc dziediczone , tak bylo jak podpisywalem umowe , z tego prawa ,,nabytego ,,zostalo tylko wsponienie

  96. 47
  97. 49
    SM pisze:

    #48
    Żabę się podgrzewa powoli, gdyż wsadzenie jej do gorącej wody spowodowałoby wyskoczenie (czytaj bunt) żaby przeciw temu „grupie” co podkłada ogień pod palenisko.

  98. 48
  99. 50
  100. 49
  101. 51
    buks pisze:

    pawel-l : link do artykuły, w którym jest wyszczególnione jak partie głosowały w sprawie przywilejów emerytalnych można znaleźć na facebookowej grupie zrzeszającej ludzi, którzy są za likwidacją przywilejów emerytalnych: http://www.facebook.com/groups/JestemZaLikwidacjaPrzywilejowEmerytalnych/

    Wszystkich do niej zapraszam (a szczególnie tych, którzy są w stanie merytorycznie ją wesprzeć). Obywatelska inicjatywa zmierzająca do zmiany przepisów w sprawie „janosikowego” ma spore szanse na powodzenie – wielu polityków wypowiadało się o niej pozytywnie, także sądzę, że i ta ma pewne szanse na powodzenie, tylko ludzie najpierw muszą się zebrać i pokazać rządowi swoje zdanie na ten temat .

  102. 50
  103. 52
    ales01 pisze:

    Witam

    Moje skromne zdanie w temacie:
    Przede wszystkim system emerytalny powinien być ujednolicony, tzn. WSZYSTKICH (zwykłych pracowników, osoby prowadzące działalność, mundurówkę, górników, rolników) powinny obowiązywać jednakowe zasady, najlepiej wysokość emerytury uzależniona od wpłaconych składek oraz przewidywanego średniego dalszego czasu życia. Dotychczasowe „prawa nabyte” można byłoby przeliczyć na „kapitał początkowy”.
    Dalej można dyskutować czy zasadne jest podwyższanie wieku emerytalnego czy lepiej dać ludziom możliwość wyboru kiedy chcą przejść na emeryturę (np. po osiągnięciu 60 lat, ale np. z „karą” do osiągnięcia 65 (67) roku życia). Taka opcja dałaby elastyczność, swego rodzaju emerytury pomostowe (ale wypłacane ze składek przez siebie oszczędzonych!).
    Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn musi być zrównany, jeśli przy obliczaniu średniego dalszego czasu życia jest „wrzucany do jednego worka”. Jako pewną rekompensatę państwo mogłoby płacić składkę za kobiety które urodziły dziecko (przez 1-2 lata).
    Jeśli zaś chodzi o rolników, państwo mogłoby przez pewien czas dopłacać do ich składek, jednocześnie reformując rynek rolny w kierunku traktowania go jako zwykłej działalności gospodarczej (dojście do tego zajmie pewnie z 20 lat).

  104. 51
  105. 53
    marben pisze:

    Panie Piotrze
    Z całym szacunkiem, ale czy jest sens pisać o systemie emerytalnym? Wiadome jest że za kilka lat nikt na obecnych zasadach emerytury nie dostanie – po prostu ich nie będzie.
    Jakie jest rozwiązanie? – nie wiem – ale nasuwa mi się jedna sprawdzona zasada:
    jak to mówią Informatycy – „reset systemu – i będzie działać”.

    Pozdrawiam

  106. 52
  107. 54
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Pan minister finansow Jacek Rostowski wczoraj powiedzial:

    „Za 30,40 lat problemem nie bedzie brak pracy, ale znalezienie ludzi do pracy”
    Kropka.

    http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/minela-dwudziesta/wideo/14022012/6301629

    Jakie to jest proste logiczne i oczywiste….. tylko szkoda, ze my wszyscy dyskutanci z Panem Piotrem wlacznie tego nie zauwazyli…. ;-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  108. 53
  109. 55
    wandal pisze:

    Witam wszystkich serdecznie
    Moim zdaniem jeśli dotychczasowy trend demograficzny się utrzyma to wydłużenie wieku emerytalnego będzie nieuniknione. Jednak wyborcy nie powinni się na to zgodzić zanim rządzący nie uporządkują następujących patologii:
    Przywileje emerytalne (np. służby mundurowe)
    Przywileje branżowe (np. karta nauczyciela)
    Nieefektywne wydatki budżetowe (np. agencje)

    Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić – dlaczego policjant po roku pracy posiada prawa nabyte do emerytury po 15 latach, natomiast pozostali nie mają praw nabytych do emerytury w wieku 65 lat – po 25 latach opłacania składki emerytalnej.
    Pozdrawiam

  110. 54
  111. 56
    Kamil pisze:

    Panu Markowi Górze- wielkiemu stwórcy reformy, pracownikowi i lobbyście funduszy emerytalnych mówimy stanowcze dziękuję i dowidzenia

  112. 55
  113. 57
    Inferno pisze:

    Niestety istnieje wiele niewiadomych oraz niewygodnych faktów dotyczących nowego systemu emerytalnego. Np. nie ma ustawy która regulowała by wypłaty z II filara. Czy jakaś część kapitału będzie wypłacana jednorazowo czy miesięcznie. Ile składki z części kapitałowej trafia rzeczywiście na indywidualne konto, a ile do zarządzających funduszem Należałoby zdecydować aby tablice trwania życia były identyczne dla kobiet jak i mężczyzn. Inaczej emerytury kobiet będą niższe nawet jeżeli posiadać będą identyczny kapitał.
    Następnym krokiem powinno być dążenie do minimalizacji kosztów działania funduszów emerytalnych oraz do wzrostu ich rentowności netto. Należałoby zadać sobie pytanie czy nie powinno być jakiegoś przedstawicielstwa emerytów w nadzorze nad funduszami lub samych funduszach. Konieczna jest szeroka polityka rynku pracy, która by stymulowała zatrudnienie osób starszych o czym w mediach w ogóle sie nie mówi.
    Powinniśmy sie zastanowić nad sposobem indeksacji świadczeń, gdyż wraz ze wzrostem przeciętnego wynagrodzenia nasze świadczenia bedą procentowo coraz niższe.
    Mój nauczyciel dr ekonomii, kiedy jeszcze wprowadzali tą reformę mówił że, niestety wzięli się za nią dyletanci ekonomiczni, a reforma wprowadzi wielki chaos. Niestety miał rację

  114. 56
  115. 58
  116. 57
  117. 59
    _dorota pisze:

    P. Piotrze, jest jakiś problem z hasłem przy dodawaniu postu. Czasami ani skopiowane, ani przepisane nie wchodzi. Odrzuciło mi w ten sposób piąty post od wczoraj. Nie mam siły znowu pisac tego samego.

    [Rozumiem, że hasło to te literki/cyferki, które trzeba przepisać z obrazka? Już poinformowałem i poprosiłem, żeby NATYCHMIAST coś z tym zrobili. A tymczasem radzę po prostu pisac w Wordzie i zachowywać zanim nie wejdzie. PK]

  118. 58
  119. 60
    Warszawiak pisze:

    Panie Piotrze!
    Panie Wadol!

    Tak krotko, czy mogliby Panowie odniesc się szerzej do tych wywiadow Panow Profesorow Gory i Balcerowicza!

    Pan Profesor Gora moim zdaniem nie wnoisl nic co przecietnie rozgarniety obywatel powinien wiedziec o systemie emerytalnym a nieoperowanie konkretnymi liczbami dot roznych wariantow i dla nich odpowiadajacych stop zastąpienia… moim zdaniem nie jest nieuwaga lub brakiem czasu tylko….

    Chociaz Pan Gora mowiac o ulgach dla kobiet moim zdaniem ma calkowita racje, natomiast Pan Piotr piszac tak:

    „Nieporozumieniem jest według mnie wydłużanie wieku emerytalnego kobiet aż do 67. roku życia.”

    niestety bladzi….

    Natomiast Pan Profesor Balcerowicz slusznie krytykowal poszczegolne partie „chwalac jednoczesnie PO” ale mowiac o 18mln obecnie pracujacych i twierdzac, ze demografia spowoduje ubytek 2mln stanowisk pracy moim zdaniem jest w bledzie ponieważ ilosc bezrobotnych i osob niezaintresowanych praca jest wieksza niż te 2mln…..

    Warszawiak.

    PS. Z tym traceniem prawa do dyskusji to zartowalem…. :-) natomiast piszac, ze ten boczny temat jet tematem durnym, już nie…. ;-) :-)

    [Nie będę czytał. Profesor Góra musi bronić tego, co skonstruował. Warto by było żeby wytłumaczył, dlaczego uważał, że system jest odporny na zmiany demograficzne. Leszka Balcerowicz, profesor SGH, wprowadzając w życie reformy transformacji zaakceptował też system emerytalny (pomostówki) po to, żeby ludzie się nie zbuntowali. Teraz wszystkich (jak zawsze) krytykuje. PK]

  120. 59
  121. 61
    wujek DR pisze:

    Mam to samo z hasłem (5-krotne próby), ale po cofnięciu do poprzedniej strony, wpisany tekst jest na swoim miejscu.

    [Już działąją, żeby problem znknął. Ale IT musi mieć czas ;-) , więc radzę też: Word i zachować. PK]

  122. 60
  123. 62
    Ben pisze:

    A tak w ogóle to jestem ZA podwyżką wieku emerytalnego…
    - oczywiście: wraz z równoległym obniżeniem składki.
    Konkretnie: proponuję ustalić wiek przechodzenia na emeryturę na 102 lata. I składkę obniżyć do trzech groszy rocznie.
    Jak łatwo policzyć składka ta powinna wystarczyć do utrzymania wszystkich 102-latków na bardzo przyzwoitym poziomie.
    Nazwijmy to projektem: „Emerytura na 102″ – do którego to projektu  każdy mógłby dorzucić swoje trzy grosze.
    Projekty obecnych Właścicieli Unii Europejskiej idą więc w słusznym kierunku. Są tylko zbyt nieśmiałe.
    Więcej odwagi, Drogie Feministki i Szanowni Towarzysze Komisarze!

  124. 61
  125. 63
    Ben pisze:

    To powyższe znalazłem w internecie jako doskonały komentarz do pomysłów naszego rzadu

  126. 62
  127. 64
    Warszawiak pisze:

    Swieta racja Panie Piotrze… pomimo, ze profesorowie, to zeby uzyc zwrotu tak czesto uzywanego przez Pana Profesora Balcerowicza w tym wywiadzie:

    Oni po prostu Szanownego Pana udaja Greka!

    Znaczka nie bedzie bo to bylo na powaznie.

    Warszawiak.

  128. 63
  129. 65
    Warszawiak pisze:

    Moze i awaria jest… ale podejrzewam, ze to wszystko jest uzaleznione od czasu pisania postu…. jezeli system nam nie przyjmie w wpisu to nalezy tak jak Pan Wujek pisze powrocic na poprzednia strone a tam juz nowe ukazane haslo skopiowac, wkleivc i wyslac…

    Warszawiak.

    [Zdejmują tę opcję z hasłem. Będzie trochę spamu, ale trudno. PK]

  130. 64
  131. 66
    wujek DR pisze:

    @wandal 55

    „zanim rządzący nie uporządkują następujących patologii:
    Przywileje branżowe (np. karta nauczyciela)”

    Też jestem za. Trzeba zlikwidować w końcu te przywileje.
    Dzięki nim moja żona zarabia niesprawiedliwie astronomiczne 2000 zł – ograbiając oczywiście gminę.
    Należy też zlikwidować przywilej emerytury od 67 roku życia. Powinna pracować do 80.

    Co z tego, że sama opłacam eksploatację komputera, drukarki, ksero, szkoleń, podręczników itd.
    Kupuje też za własną kasę benzynę, ponieważ ma przywilej nauczania indywidualnego dziecka w innej miejscowości, a gmina uważa, że to nasz problem.
    Trzeba też skończyć z przywilejem wywiadówek, wycieczek i szkolnych dyskotek ( w sumie to skandal – bawi się za darmo – co na to US?).

    Aha, zapomniałbym jeszcze o przywileju urlopu w najdroższym sezonie.

  132. 65
  133. 67
    _dorota pisze:

    @ Dziatko, 43
    „Rozumiem, że ci poza rynkiem pracy nie konsumują (sic!) – może nawet nie oddychają.”
    Czy naprawdę trzeba tłumaczyć tak oczywistą rzecz: jest zasadnicza różnica dla gospodarki kraju, czy dana grupa osób jest zatrudniona (i wytwarza jakąś wartość dodaną) czy pobiera świadczenia z budżetu. A mówimy o milionach ludzi. NIE STAĆ nas na społeczeństwo niepracujące, pobierające (nawet głodowe) zasiłki.

    Moim postem (i linkiem) zresztą chciałam polemizować z debilną tezą, która coraz to pojawia się tutaj: „wyślijmy starszych jak najwcześniej na emeryturę, to zwolnią miejsca pracy dla młodych”. To jest taki kretynizm, że ręce opadają.

    @ Ben, 62
    „Więcej odwagi, Drogie Feministki i Szanowni Towarzysze Komisarze!”
    Na tym polega działanie obecnej opozycji: nie odpowiadają za nic (i długo jeszcze nie będą), więc mogą krytykować do woli i uwalać każde rozwiązanie.

    Problem emerytur jest potężny i będzie dramatycznie narastał. Można próbować go rozwiązać, a można tylko wykrzywiać pysk w krytyce. Szczególnie jak się ma swiadomość, że nie będzie się rządzić (a więc brać odpowiedzialności) – może już nigdy…

    @ Wszyscy
    „Niemcy: nazistowski dyktator, stoicki reformator, czy chłopiec do bicia?”
    http://forsal.pl/artykuly/593870,niemcy_nazistowski_dyktator_stoicki_reformator_czy_chlopiec_do_bicia.html

    Ciekawy artykuł o roli Niemiec w ratowaniu strefy euro.
    Faktem jest, że Niemcy korzystają na słabości euro, ale też jest niezbitym faktem, że do swojego cudu eksportowego (w 2011 ponad bilion) przygotowali się solidnie budując przez dobrych 10 lat swoją konkurencyjność, kosztem wyrzeczeń (zatrzymanie aprecjacji płac chociażby).
    Teraz są poniewierani przez dłużników.

    Zaczynam rozumieć gorycz Kosto.

  134. 66
  135. 68
    ben pisze:

    Droga Pani Doroto kto bedzie rzadzil to sie jeszcze okaze. Gdybym byl mloda osoba to nauczylbym sie angielskiego i wyjechal pracowac do mnie opodatkowanego kraju a do Polski wpadalbym od czasu do czasu na urlop. Alternatywa jest taka zeby dawac sienlupic socjalistycznym politykom.

  136. 67
  137. 69
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    To milo ze w ciagu tych kilku miesiecy czy lat… Twoja logika i twój stosunek do Niemiec ulegl tak radykalnym zmianom…

    Powoli Droga Doroto stajesz się Europejka…. ;-) :-)

    I dobrze, b. dobrze…
    Ale jak to w dyskusji teraz ja odwroce kota ogonem…

    Czy celem Niemcow a konkretnie Brukseli, myslac po europejsku, nie powinno być takie inwestowanie i dazenie, zeby towary produkowane i eksportowane na zewnatrz Europy były b. rownomiernie w Europie rozlozone….

    A to, ze Niemcow generalnie się nie lubi, to jest normalna rzecz… na tej samej zasadzie jak się nie lubi w Niemczech klubu pilkarskiego „FC Bayer Muenchen” czy kiedys w Polsce „Legii Warszawa”…. ;-)

    Warszawiak.

  138. 68
  139. 70
    macko pisze:

    @61 gospodarz.all
    Haslo juz wylaczone, ale jakby wrocilo lub w innej sytuacji gdy pojawia sie problem z znikajacym tekstem w formularzu www proponuję (z powodu dlugiego czasu uruchomiania worda na windowsie) uzywać notatnika. Oto jak go szybko uruchomic: dusimy kombinacje „ctr+r” wpisujemy „notepad” i walimy w klaiwsz „Enter”:)
    Piszemy w notatniku- nie obciazamy niepotrzebnie zasobów:).

  140. 69
  141. 71
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    I jeszcze jedno…. gdybym na Ciebie sie troche nie gniewal…. ;-) ,to powiedzialbym Ci, w ktora strone kreci mi sie ten licznik…. i ilu cyfrowa jest na nim liczba na zielono….

  142. 70
  143. 72
    marbyczek pisze:

    Panie Piotrze,gdzie i czy Pana zdaniem powstanie matka wszystkich baniek?
    Czy mogla byc nia kontynuacja trendu wzrostowego na zlocie? Czytalem ostatnio wywiad z Robertem J. Shillerem gdzie stwierdzil on ,ze do powstania banki niezbedna jest legenda na jej temat(chyba pasuje zloto).

  144. 71
  145. 73
    adam pisze:

    Proponuję referendum ;-)

    1.Czy jesteś za obniżeniem składek ZUS?
    2.Czy jesteś za podwyższeniem emerytur?
    3.Czy jesteś za utrzymaniem niskiego wielu emerytalnego?

    Będzie wyraźne 3xTAK. Może nawet YES, YES, YES i wszyscy będą zadowoleni.

  146. 72
  147. 74
    adam pisze:

    Prawa nabyte to czysta komedia. Podobno chłopczyk rozpoczynający w tym roku szkołę policyjną ma prawo nabyte do emerytury od 33 roku życia, a 60-letni mężczyzna nie ma prawa nabytego do emerytury od 65 roku życia.

    Ominięcie praw nabytych nie jest trudne nawet w przypadku emerytur już przyznanych. Wystarczy jak w Grecji wprowadzić KONKRETNIUTKI podatek dla młodych emerytów.

  148. 73
  149. 75
    adam pisze:

    Wszystko jedno czy rząd ruszy temat emerytur w małym stopniu (tak jak planuje) czy w dużym stopniu (tak jak powinien). I tak straci słupki popularności. Więc może od razu zrobić to co trzeba?
    Dwa proste ruchy:
    -od dzisiaj nikt nie dostanie emerytury przed 65 rokiem życia
    -nakładamy gigantyczne podatki na już istniejące emerytury dla osób w niższym wieku;
    przykładowo poniżej 55 roku życia stawka 99%, pomiędzy 55 a 60 stawka 50%, pomiędzy 60-65 staweczka 35%

  150. 74
  151. 76
    Kujawiak pisze:

    Panie Piotrze, emerytury emeryturami, ale jeszcze trzeba wrócić do pomysłu obowiązkowego założenia przez ludzi starszych kont osobistych w bankach. Czy jest Pan za takim przymusem? Ja do niedawna nie byłem, ale niestety ostatnio spotkałem się z kilkoma przypadkami okradzenia starszych pań ze wszystkich oszczędności. Proszę sobie wyobrazić, że osoby mające najniższe możliwe świadczenia, potrafią odłożyć sobie po 3, po 5 a nawet po 12 tys. zł. To wszystko trzymane jest pod łóżkiem, w puszkach po jakichś detergentach, w zamrażarkach i innych dziwnych miejscach. Pewnie wiele razy, osoby te zapominają nawet, gdzie pieniądze przetrzymują i wyrzucają to na śmietnik. Ręce opadają, wszystko opada. Proszę mi wierzyć. Trzeba coś z tym zrobić. Bo oszustek jest coraz więcej!

  152. 75
  153. 77
    _dorota pisze:

    @ „prawa nabyte”
    Moim zdaniem bardzo silnie nadużywa się tego pojęcia. Nabycie praw do emerytury NIE następuje przecież przez sam fakt zatrudnienia się w policji. Prawo zostaje nabyte dopiero po spełnieniu konkretnych, przewidzianych w ustawie warunków. Tak więc – gdyby była wola polityczna, to pojęcie fałszywie rozumianych praw nabytych nie przeszkadzałoby w tym, żeby warunki przechodzenia na emeryturę zmienić nawet dla policjantów na rok przed emeryturą: bo oni tych praw jeszcze NIE nabyli tak naprawdę.
    Powtarzam: tylko woli politycznej brak. Koncepcja „praw nabytych” jest fałszywa i łatwo ją obalić.

    @ Warszawiak
    Gniewasz się, że nie stanęłam do konkursu? :) Z lenistwa, muszę przyznać – po co narzucać sobie dodatkowe warunki, inwestowanie jest i bez tego niełatwe.

    @ Ben, 68
    Część opozycji zachowuje się tak, jakby nawet nie chciała już nigdy rządzić – tak, mam na myśli PiS. Ta partia przekształciła się w fundusz emerytalny dla jej prezesa, szczególnie widać to po odejściu Ziobry. Dlatego zresztą bliżej kooptuje Macierewicza – jedynym spoiwem ma się stać mit smoleński.

    Dlaczego piszę rzecz polityczną tutaj? Ano – to bezpośrednio wpływa na poglądy gospodarcze największej (jakby nie było) partii opozycyjnej. Wiedząc, że nie będą już rządzić (nie mają nawet zdolności koalicyjnej) – i co więcej: nie chcąc rządzić – mogą sobie pozwolić na najbardziej nawet demagogiczną, destrukcyjną opozycyjność.

  154. 76
  155. 78
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak
    A tak jeszcze przy okazji – proszę mi nie wymyślać od „Europejek” ;) Nie miałam nigdy najmniejszych wątpliwości, ze Polska w Europie leży, ale nie takie mam poczucie tożsamości. A już napewno nie utożsamiam się z biurokratyczną orgią brukselską…

    Co nie zmienia faktu, że problem odpowiedzialności za eurozonę jest bardziej złożony, niż większość chce przyznać. Przeniesienie całego (podkreślam: całego) ciężaru na Niemców słusznie wywołuje w nich niezadowolenie.

  156. 77
  157. 79
    ja pisze:

    przepraszam bardzo ale czy ktos moze my wytlumaczyc mocno magiczne wyjasnienie podniesienia wieku emerytalnego ktore przedstawilo nam slonce peru, bo chyba czegos nie kumiem
    z tego co pamietam to nowy portfel emerytalny w polsce mial byc systemem, w ktorym dostane tylko tyle ile wlozylem (minus koszty obslugi ale zalozmy ze to pomijam)
    skoro wiec wszystko co wkladam mam dostac spowrotem (przynajmniej teoretycznie, ale na odpowiednio duzej populacji bedzie to tez praktycznie) to podniesnie wieku emerytalnego jest dla systemu obojetne, bo zwiekszonym wplywom beda odpowiadaly zwiekszone wypływy (te podobno wyższe emerytury)
    ale z tego co slyszalem to slonce peru powiedzialo ze albo podwyzszamy wiek emerytalny albo podatki, tyle ze znowu z tego co ja wiem to podatki nie generuja wyplywow z budzetu, sa tylko czystym wplywem
    jak wiec jest to mozliwe ze za alternatywe dla efektywnego zwiekszenia dochodow bez zwiększania wydatkow (podatki) stawiane jest rozwiazanie wynikowo neutralne
    mowiac krotko twierdza ze pozyczyc z koniecznością oddania i dostać za darmo to jedno i to samo w końcowym rozrachunki i ze nie ma roznicy pomiędzy tymi pojęciami (ja wiem ze ostatnio w strefie euro to jest obowiazujaca doktryna ale poki co nie slyszalem jeszcze jej oficjalnego wprowadzenia w Polsce)
    w związku z tym jedyne wytlumacznie jakie widze to takie ze planowane podwyzszenie wieku emerytalnego nie jest neutralne, czyli efektywnie mamy wyjac istotnie mniej niz wlozymy (skoro odpowiednikiem jest drastyczna podwyzka VAT to musimy dostac duzo, duzo mniej)
    no ale to sie nie zgadza z zalozeniem zbilansowanego systemu, indywidualnych kont itd. wiec w całej koncepcji musi być jakiś myk, gdzie jest to latwo się domyslac, wystarczy się zapytać ZUS ile ma odlozonych srodkow z naszych składek z I filaru realnie na kontach, podpowiadam nieduzo pomimo ze powinien mieć już calkiem sporo z tytułu nowego portfela
    i to ta aktualna dziura w ZUS a nie jakas wydumana za 20 lat jest prawdziwa przyczyna podwyżki wieku emerytalnego, bo braki w kasie ZUS z każdym rokiem będą sie tylko poglebiac (odchodzenie na emerytury powojennych rocznikow wyzowych zacznie się lada moment) i skads trzeba bedzie znalesc srodki na ta rosnaca dziure, dlatego albo zabierzemy jeszcze więcej dziś pracującym mamiąc ich obietnicami wyższych emerytur w przyszłości (których oczywiście nigdy nie będzie bo system zawali się dużo szybciej, smieszne jest to ze jeszcze niektórzy wyliczają o ile to podobno więcej się dostanie) albo od razu zrabujemy w formie wyższych podatkow
    co jest bardzo niepokojące w tej sytacji, a o czym chyba nikt tu nie wspomniał, to ze efektywnie to rozwazanie oznacza to ze żeby dziś placic emerytury z wysokim współczynnikiem zastopienia ze starego portfela zrabujemy więcej dziś pracującym, którym w ramach wdziecznosci zaoferujemy dużo nizsze emerytury i wyższy wiek emerytalny, istna promocja i kolejne rozwiązanie na 5 minut, byle do kolejnych wyborow

    a żeby uprzedzić pytanie, to co w takim razie zrobić, odpowiadam niech tusku tnie emerytury ze starego portfela, przy roznicach pomiędzy stopa zastąpienia w starym i nowym portfelu, oczekiwanie ze aktualnie pracujący jeszcze dorzuca się dla starego portfela to wyjatkowa bezczelnosc, skoro nowym emerytom można było zmniejszyć przyszle emerytury nowym porfelem tak żeby dostosować je do przyszłych mocy płatniczych państwa to czemu teraz tego nie można zrobić z aktualnym portfelem i aktualnymi mozliwosciami
    zwłaszcza ze Rostek opowiada ze w 2030r. problemem będzie brak rak do pracy, to po kiego mamy ludzi zmuszać jak sam rynek będzie chciał ich za wszelka cene zaktywizowac, to jest bez sensu (czyli dokładnie tak jak cala ta propozycja)
    jeśli nie chcecie cia zbyt dużych aktualnych emerytur (bo jak pokazuje konieczność znalezienia ekstra kasy sa one za duże) to niech podwyzszaja podatki, przynajmniej będziemy wszyscy widzieli jak rosnie dziura w ZUS i ile nas kosztuje przyjemność utrzymania starego portfela, a rozwiązanie tusku spowoduje ze przez caly okres podwyższania wieku dane będę nieporównywalne bo co roku baza będzie się zwiekszac i nie sposób będzie jednoznacznie stwierdzić o ile zwiekszyla się dziura w ZUS a o ile ten efekt został zmniejszony przez większe wpływy z tytułu wiekszje bazy osiagnietej wyższym wiekiem, ja oczywiście rozumiem czemu tusku na takiej nieprzejrzystości zależy, ale czemu niektórym z tu komentujących tez się to podoba to już nie wiem

    swoja droga to urocze ze grubo 10 lat po wprowadzeniu reformy której jednym prawdziwym zalozeniem było drastyczne zmniejszenie poziomu emerytur JUŻ rozpoczyna się dyskusje o tym jakie będą poziomy tych emerytur i dlaczego nie wystarcza żeby się utrzymać, rychlo w czas…

    ps. skoro gospodarz zagonil itikow do pracy to mozeby tak tez dalo dorzucic opcje podgladu pisanego posta, w okienku edycji nie jest to zbyt czytelne

  158. 78
  159. 80
  160. 79
  161. 81
    Jack pisze:

    @ Warszawiak, 69

    „Czy celem Niemcow a konkretnie Brukseli, myśląc po europejsku, nie powinno być takie inwestowanie i dazenie, zeby towary produkowane i eksportowane na zewnątrz Europy były b. rownomiernie w Europie rozlozone….”

    Jedynym sposobem na uratowanie strefy euro jest zmiana niemieckiej mentalności i ich modelu gospodarczego, tak aby to Niemcy stały się państwem prowadzącym politykę deficytu handlowego wobec krajów PIIGS – umożliwi to przywrócenie równowagi wewnątrz Eurozone (to zwykła matematyka i gra o sumie zerowej – ktoś jest na plusie zatem ktoś inny musi być na minusie). Bez tej zmiany nierównowagi w handlu zagranicznym pomiędzy krajami wewnątrz strefy będą nadal rosnąć, w konsekwencji prowadząc do coraz większych deficytów PIIGS, wzrostu napięć polityczno-społecznych i nieuchronnego rozpadu. Nie pomogą tu żadne cięcia wydatków i reformy przeprowadzane na dużą skalę. Przykład Grecji pokazuje, że tego rodzaju metody znajdują w końcu granicę akceptacji w społeczeństwach demokratycznych i dalsze ich kontynuowanie nie ma większego sensu ze względu na opór lub zupełną niewydolność systemu (np. zbieranie podatków). Podobnie sytuacja będzie wyglądać w Hiszpanii, Włoszech czy Portugalii. Jeśli Niemcom zależy na strefie euro to będą musiały ponieść koszty jej utrzymania. Jeśli zrezygnują ze strefy to również będą musiały ponieść koszty. Każdy wybór dla Niemiec będzie w tej sytuacji bardzo kosztowny i zaważy na przyszłości tego państwa powodując wzrost obciążeń podatkowych dla obywateli i niższe PKB.

  162. 80
  163. 82
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    „Powtarzam: tylko woli politycznej brak. Koncepcja „praw nabytych” jest fałszywa i łatwo ją obalić.”

    Mogę zrozumieć, że za czerwonych mundurowi mieli przywileje…. wiadomo dlaczego… jadnak do tej pory, jeżeli Doroty powyższe twierdzenie jest prawdziwe…. to oprócż tego jednak fałszywego uzasadnienia, nie slyszałem ze strony rządu jakiegoś innego, logicznego, że jakiekolwiek dotatkowe i niesprawiedliwe przywileje mundurowym należą się….

    A jeżeli nie, to wniosek nasuwa się jeden…. prawdopodobnie również obecny rząd boi się tego, że spoleczeństwo wyjdzie jednak na ulicę, i dlatego chce mieć mundurowych oddanych i lojalnych w takich chwilach… żeby można takie niezadowolnienie społeczne stłumić siłą….

    Na miejscu rządu , po wysłuchaniu dzisiejszej telewizyjnej rozmowy z przewodniczącymi związków zawodowych OPZZ i Solidarności… bardziej bałbym się niezadowolenia i gniewu ludu… a jeżeli jednak wybiorą niesprawiedliwość społeczną, to już na wiosnę mogą drogo za to zapłacić… a wtedy….

    Szanuję PO, że podjęła pewne kroki, żeby tę niesprawidliwość zmniejszyć… ale nie szanuję, że wybiera „dobro” nielicznych nad dobrem ogółu…

    Warszawiak.

  164. 81
  165. 83
    dziatko pisze:

    @ dorota # 67

    Chyba już jestem bardzo stary. Czy link, który podałem, niczego nie sugeruje? Cytowana przeze mnie argumentacja Prezesa skierowana jest chyba do uczniów szkoły podstawowej. W kwestii emerytur jestem zwolennikiem „Kanadyjskiej Komuny”, bez względu na to kto z polityków popiera taką opcję.

  166. 82
  167. 84
    Warszawiak pisze:

    Panie Jack!

    Pozwoli Pan, ze z Panem nie bede dyskutowal… tylko pod Pana wpisem obiema rekami podpisze sie i podziekuje, ze Pan mnie w tym wyreczyl….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  168. 83
  169. 85
    Hermes pisze:

    @dorota

    Moim postem (i linkiem) zresztą chciałam polemizować z debilną tezą, która coraz to pojawia się tutaj: „wyślijmy starszych jak najwcześniej na emeryturę, to zwolnią miejsca pracy dla młodych”. To jest taki kretynizm, że ręce opadają.

    Ta teza i teza przeciwstawna nie maja najmniejszego sensu. Rzekłbym obie są tak samo mądre.Jak dla mnie można byłoby obnizyć wiek emerytalny i dac dwa razy większe świadczenia a system byłby równie niewydolny jak teraz. To samo w przeciwną stronę. Wszystko opiera się na koncepcji druku do długu i tym ile pozostaje w obiegu wewnętrznym pieniądza.

    Są dwie możliwości.

    Albo zlikwidować w ogóle skoro taki system świadczen jest niewydolny
    Albo drukować tyle, żeby wszystko sie kręciło. Emeryci to grupa społeczna mająca najwięcej czasu zatem logiczne dla koniunktóry byłoby podniesienie świadczeń po to by mogli wydawać.

    Najgorszym z możliwych są cięcia i opowiadanie dyrdymał jak to mozna uzdrowic system reformami. Brak elementarnej praktyki albo uległośc wobec namiestników. Pierwszeństwo dewaluacji waluty to podstawa. Grecy w tym sensie juz są wygrani. Lepiej jest żyć w permanentnym bankructwie niz w permanentnym niewolnictwie

  170. 84
  171. 86
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak, 82
    „prawdopodobnie również obecny rząd boi się tego, że spoleczeństwo wyjdzie jednak na ulicę, i dlatego chce mieć mundurowych oddanych i lojalnych w takich chwilach…”

    Nie można tego wykluczyć. Chociaż ja ten specyficzny konformizm rządu tłumaczyłabym prościej: on skubie tam, gdzie spodziewa się najmniejszego oporu. Mundurowi są zorganizowani i twardo walczą o swoje prawa – nawet przeciw interesom reszty społeczeństwa.

    Widzę jedyną szanse w upowszechnieniu się takich inicjatyw, jakie proponuje Buks @51. Popieram.

  172. 85
  173. 87
    Jack pisze:

    @ Dorota, 86

    Na wychodzenie na ulicę w taką zimę jak i zresztą w pozostałe pory roku to raczej są małe szanse w społeczeństwie konformistów, dorobkiewiczów i ludzi o wyjątkowo niskim poczuciu przynależności do wspólnoty (niech no ktoś spróbuje zorganizować u nas czyn społeczny). Poza tym niewielu tak naprawdę myśli w kategoriach tak odległej przyszłości i abstrakcyjnych emerytur. Rząd może więc sobie przeprowadzać tego rodzaju reformę bez rozległych konsultacji (podobno miesiąc ma na nie wystarczyć) nie obawiając się jakichś nadmiernych protestów społecznych (związki zawodowe w naszym kraju mają niewielkie znaczenie w porównaniu np. z Włochami czy Grecją). Najgorsze jest to, że ta reforma będzie jak zwykle już źle przygotowana, bez wyliczenia całkowitych kosztów jakie poniesie system (np. wzrost kosztów opieki zdrowotnej i społecznej, kosztów jakie poniesie budżet dotując miejsca pracy dla seniorów, bez podania o ile wzrośnie składka zdrowotna i rentowa, o ile wzrośnie okres ochronny dla zatrudnionych osób przed emeryturą.). Tak więc za 10 lub 15 lat okaże się, że kolejny rząd tylko tym razem z nadania emerytów zreformuje reformę, bo koszty będą wyższe niż zapowiadane dzisiaj zyski. Z reformą OFE też tak było i wiadomo, jak się skończyło.

  174. 86
  175. 88
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    Ja też popieram!
    I dalej na poważnie, czy potrafiłabyś taki wywód logiczny przeprowadzić i udowodnić o słuszności swego twierdzenia:

    „Koncepcja „praw nabytych” jest fałszywa i łatwo ją obalić.”

    a jeżeli nie, to czy znasz taki wywód logiczny wybitnych prawników?

    Warszawiak.

  176. 87
  177. 89
    kosto pisze:

    @ PK

    W jednej z panskich wypowiedzi wspomnial Pan o CDS .

    Tu sa liczby z pewnego zrodla na dzien 9.09.2011

    Grecja 76,2 mrd $
    Portugalia 66,5 mrd $
    Hiszpania 160,2mrd$
    Wlochy 301,4mrd$
    Irlandia 42,4 mrd$

    Nie mozna natomiast okreslic liczbowego zaangazowania poszczegolnych bankow.

    [Tak malo? Wierzyc sie nie chce... Kto moze miec dane z wszyskich bankow? Przeciez to jest OTC. PK]

  178. 88
  179. 90
    dziatko pisze:

    @ warszawiak # 88

    Z pozycji ignoranta

    Nie musisz być prawnikiem, ażeby zorientować się, że „prawa nabyte” są elementem obowiązującego systemu prawnego. Nie ma tu czego obalać. Tę cegiełkę (prawa nabyte) można usunąć z systemu. Wobec czego jutro przyjdą do ciebie panowie i odbiorą Ci twój dom. Nie będzie ich interesować, że nabyłeś to prawo (prawo własności do nieruchomości) legalnie. Wchodzisz w to?

  180. 89
  181. 91
    Jack pisze:

    Wygląda na to, że Japonia idzie w ślady Grecji. Szykują się więc niezwykłe okazje do zarobku, a skala przetasowań na rynkach może przekroczyć najśmielsze wyobrażenia.

    https://images.hedgeye.com/media_assets/0028/3653/Chart_of_the_Day_large.png

  182. 90
  183. 92
    Ben pisze:

    Pani Doroto na PIS,PO, SLD, PSL, Palikocie polska scena polityczna sie nie kończy. poszło wahadło w lewo – jeśli chodzi o gospodarkę – to musi kiedyś odchylić sie w prawo. Obecny system ekonomiczny w europie bankrutuje i nic na to nie poradzimy. Chiny już sie szykuja do przejmowania przedsiębiorstw – bo nie sądze że będą dawali pieniądze na obligacje – socjalizm to taki ustrój który bohatersko zajmuje się rozwiazywaniem problemów które w noralnym ustroju nie występują. – Kisiel – zeby była jasność obecnie socjalizm jest w większości państw na świecie. także trochę w USA.

  184. 91
  185. 93
    greco pisze:

    Panie Piotrze,

    wygląda na to że Eurozona się waha, oficjalnie. Po raz pierwszy o ile dobrze rejestruje greckie wypadki. Wszyscy już wiedzą, że jeśli umorzone zostanie 50% to potem ogłoszenie bankructwa będzie już o 50% „łatwiejsze”.

    Być może Strefa da Grecji te 14 mld na marzec a potem sie zastanowi. Pomoc: 130mld podzieli za raty w zalezności od wypełniania przez Grecję zobowiązań. A ponieważ wszyscy wiedzą że Grecja zobowiązań nie zrealizuje to koniec i tak wszystkim jest znany.

    Na mysl przychodzi mi pewna definicja psychologiczna a dokładnie definicja obłędu. która mówi, że spełnione sa przeslanki do takiej nazwy wtedy kiedy ktoś stosując te same metody, działania, zastosowania oczekuje za kazdym razem innego rezultatu. Jaki jest związek obłędu z greckim tematem? No cóż…

    pozdrawiam
    .

  186. 92
  187. 94
    Markusek pisze:

    Witam, myślałem że jako ekonomista czyli osoba z zasady skrupulatna pisząc o nawołującym do niepłacenia podatków Rydzyku jednak wspomni Pan że Rydzyk miał na myśli niepłacenie abonamentu rad-telew czyli nawoływał dokładnie do tego samego co kilka lat wcześniej pełniący obowiązki Premiera Rzeczpospolitej Donald Tusk.
    Jak mam doszukiwać się zasadności i bezstronności politycznej w dalszych Pana wywodach skoro już w tym jakże błahym temacie wykazuje Pan zaangażowanie polityczne lub- co gorsza dla ekonomisty-publicysty przedstawia Pan ten problem w sposób dokładnie taki jak te krytykowane przez Pana tabloidy? Czy naprawdę wpisuje się Pan w nurt pożytecznych (rządowi) idiotów żyjąc w trwodze że przedstawienie rzeczy jakimi są postawi Pana na równi z „moherami” „zacofańcami” itp? Czy nad prawdę i rzetelność przedkłada Pan możliwość „brylowania” np w studiu TVNCNBC ?
    Proszę nie publikować tego wpisu ponieważ nie mam na celu krytyki Pana postępowania a jedynie -jako uczeń pytający mentora- dążę do uzyskania odpowiedzi i uzasadnienia.

    Zaraz potraktuje mnie Pan jak „mohera” ale czyż nie okazuje się że więcej sensu i prawdy obiektywnej było w ostatnich 5 latach w słowach Rydzyka niż w słowach Tuska? Wspomnę tylko chęć wprowadzenia euro, budowy jednej wspólnej Europy itp utopijnych idiotyzmów które na szczęście życie teraz weryfikuje.

    Chciałbym też wiedzieć czy bliżej Panu do wizji gospodarki w wykonaniu Rostkowskiego czy Gilowskiej?

    Wiele pytań, proszę wybaczyć, ale tracę na nie czas głównie z tego względu że wiele pańskich wypowiedzi w 100% pokrywa się z moim podejściem do sytuacji gospodarczej Polski i przez pewien czas był Pan moim „guru” natomiast myslałem że w momencie gdy potrzebne będą ważne i odważne slowa nt działań rządu Pan jak mi się wydaje boi się przedłożyć odwagę nad ewentualną mozliwość utraty pozycji- szczególnie tej medialnej.

    [1. To jest Forum. Jeśli ktoś chce napisać do mnie prywatnie to pisze prywatnie.
    2. Ekonomistą nie jestem.
    3. Dyrektor Rydzyk zgodnie z wszystkimi medialnymi informacjami (wraz z cytatami) wzywał do tego, żeby katolicy nie płacili podatków. Nie chodziło o abonament.
    4. Nie wybieram między Gilowską a Rostowskim. Mam swoje własne poglądy.
    5. Nie rozumiem zarzutów o braku odwagi w sprzeciwianiu się rządowym pomysłom. Wystarczy przeczytać moje wpisy – z ostatnim włącznie, żeby dojść do innego wniosku.

    PK]

  188. 93
  189. 95
    kosto pisze:

    @ PK

    Tak mala suma, zwlaszcza CDS-ow na greckie obligacje i mnie zaskoczyla.
    Dane pochodza z min. skarbu DE, kierowane w formie raportu dla BaFin.
    Tym bardziej nie rozumiem obaw ze strony emitentow zza oceanu. Sama Grecja nie doprowadzi ich do upadku, byc moze obawiaja sie reakcji lancuchowej.
    Najnowszych danych o CDS mozna sie chyba dowiedziec u zrodel, czyli ISDA, w koncu to ta instytucja
    decyduje u tym, czy default zaistnial czy tez nie. :)

  190. 94
  191. 96
    kel pisze:

    Na początku reformy w 1998 roku zamiast informować ludzi o Hawajach politycy powinni informować że emerytura będzie zależna tylko od naszych składek i wyboru OFE. Po wielu Pana tekstach na temat emerytur , przyznaję Panu rację . System zdefiniowanej składki nie powinien mieć sztywnego wieku emerytalnego do przejścia na emeryturę, a OFE powinien być wyborem i fundusz nie powonień mieć żadnych ograniczeń inwestycyjnych tylko jasny statut odnośnie strategii inwestowania -co byłoby wyborem każdego obywatela który wybrałby opcję z OFE. Niestety politycy dalej oszukują i ludzie są zdezorientowani. Tworzenie ustaw o IKE i IKZE zupełnie nie ma sensu jeżeli większość nie wie co to w ogóle jest. Jedyny plus w naszym systemie emerytur powszechnych jest taki że większość obywateli będzie miała bardzo niskie emerytury i to będzie korzyść dla budżetu Polski co może nas w dalekiej przyszłości czynić konkurencyjnym dla państw starej europy gdzie systemy emerytalne będą dużym obciążeniem dla budżetów. W USA , AZJI, i Ameryce Południowej systemy emerytalne są w porównaniu z europejskim szczątkowe więc nie wiem jak Europa ma zamiar konkurować gospodarczo w przyszłości z innymi regionami świata- zwłaszcza z Azjatami i Amerykanami.Jeżeli zredukuje się równolegle przywileje górników , rolników i mundurowych to może w przyszłości będziemy konkurencyjni gospodarczo dla starej europy.Moje dzieci postaram się wychować tak by w przyszłości nie liczyli na emeryturę od państwa i płaciły jak najmniejsze składki- praca na etacie w przyszłości wydaje się że będzie nie opłacalna-przypomina mi to trochę czasy PRL i starego portfela-Pan Piotr pewnie pamięta-kto brał swój los w swoje ręce to dawał sobie radę .Chcę by moje dzieci pracowały na samozatrudnieniu.Ja ze swoją emeryturą postaram się ich asekurować. System proponowany przez rząd to dalej oszustwo!

  192. 95
  193. 97
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak, Dziatko, „prawa nabyte”
    Szukając orzeczenia TK, który kiedyś sie wypowiedział nt. praw nabytych do emerytury w kontekście emerytur pomostowych znalazłam artykuł, z którym się generalnie zgadzam, dlatego linkuję:
    http://jarzynski.na.liberte.pl/prawa-nabyte-a-wyzysk/

    Prawo własności to jest zupełnie inna kategoria, nikt tego nie kwestionuje.

  194. 96
  195. 98
    _dorota pisze:

    @ Jack, 91
    A kto jest wierzycielem Japonii? Trzebaby to najpierw zbadać, żeby doszukiwać się podobieństw

  196. 97
  197. 99
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    Dziękuję Ci za te informacje, jednak uważam, że w tym materiale nie ma twardych dowodów….
    Podaje adres internetowy:

    http://www.trybunal.gov.pl/Sprawy/sprawyTK/sprawy2.htm

    gdzie są wyszczególnione wszystkie sprawy rozpatrywane przez TK w ostatnich 10 latach….

    Kto jest zainteresowany i ma czas niech szuka… a jak nie znajdzie…niech wystąpi do Rzecznika Spraw Obywatelskich z wnioskiem o …..
    Życzę powodzenia.

    Na tym z mojej strony kończę wątek emerytur mundurowych a Panu Piotrowi dziękuję za umożliwienie tej dyskusji.

    Warszawiak.

  198. 98
  199. 100
    ambafatima pisze:

    Osobiście rozumiem, że trzeba podwyższyć wiek emerytalny i to nawet więcej niż do 67 lat.
    Drażnią mnie jednak kłamstwa rządu, że wydłużenie wieku pozwoli na podwyższenie emerytur – takie wydłużenie to być może pozwoli na nie zmniejszenie poziomu świadczeń w stosunku do obecnego przez kilka lat.
    Ciekawy jestem kiedy ludzie w Europie zrozumieją, że skoro nie możemy tak swobodnie drukować waluty jak USA to musimy na swoją starość odłożyć sami lub mieć tyle dzieci żeby nas na starość utrzymały jak ma to miejsce w Chinach, Egipcie, itd..
    Emerytura powinna być tylko dla nie więcej niż 10% populacji która żyje zdecydowanie dłużej niż reszta – takie były początki i do nich trzeba wrócić – przed tym nie ma ucieczki, a chocholi taniec kłamstw i obietnic będzie trwał dopóki nie skończą się pieniądze te realne, pożyczone i wirtualne …

  200. 99
  201. 101
    adam pisze:

    Mój ulubiony analityk przedstawił niedawno prognozę, że „za kilka miesięcy będzie uderzenie niedźwiedzi”. Bardzo rozsądna prognoza. Przecież jeśli nie za kilka to za kilkanaście, a jak nie uderzenie to uderzonko. Więc sukces lub prawie sukces gwarantowany.

    Natomiast odważniejsza prognoza, o bańce derywatów która zniszczy świat, jakaś taka passe.
    Nawet tych CDS mało (Kosto podał dane prawdziwe lub do prawdziwych zbliżone; podobne podawał jakiś mądrala w TVN CNBC). Dużo za mało żeby cokolwiek zniszczyć. Kiepski jakiś ten Armagedon.

  202. 100
  203. 102
    Wadol pisze:

    @ambafatima 100

    „Emerytura powinna być tylko dla nie więcej niż 10% populacji która żyje zdecydowanie dłużej niż reszta”

    Bardzo, bardzo ciekawe podejście do sprawy. Tylko proszę wziąć pod uwagę to co napisałem w tym poście:

    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156206

    Obecnie emerytury pobiera 17,3% populacji, a w 2030 r. samych osób po 65 roku życia będzie 23,2%.

    Propozycja jest o tyle ciekawa, że wtedy można by np ustawić ratio płacy do emerytury jak 1:0,8 na przykład. I wydawać na emerytury

    8% PKB.

    Wtedy emeryt przestałby się kojarzyć z dziadem proszalnym, a stałby się godnym członkiem społeczeństwa.

    Pomysł o tyle świetny, co kompletnie nierealny i zupełnie bajkowy, nawet nie tyle na dziś co na przyszłość, która będzie jeszcze bardziej ponura.

    Nawet nie próbuję tego podliczać, ale jeżeli w 2030 23% będzie powyżej 65, a do tego dalszy średni wiek życia będzie taki jak na wykresie ze slajdu 8.

    http://www.mpips.gov.pl/download/gfx/mpips/pl/defaultaktualnosci/5539/5698/1/Wydluzenie%20wieku%20emerytalnego.pptx

    To ile musiałby wynieść średni czas przejścia na emeryturę: 76, 78 lat???

    Gratuluję ciekawego pomysłu, chociaż myślę, że sformułował go pan w kompletnym oderwaniu od liczb i rzeczywistości.

  204. 101
  205. 103
    Wadol pisze:

    @Warszawiak
    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156223

    „Tak krotko, czy mogliby Panowie odniesc się szerzej do tych wywiadow Panow Profesorow Gory i Balcerowicza!”

    Jeżeli jest jakieś pytanie do mnie to konkretnie…


    „Nieporozumieniem jest według mnie wydłużanie wieku emerytalnego kobiet aż do 67. roku życia.”

    niestety bladzi….”

    Ciężko to jest nazwać nawet błądzeniem. Takie zwykłe chciejstwo przemawia przez pana Piotra, w momencie gdy myśli w ten sposób. Jak się na to patrzy przez pryzmat liczb i obliczeń. To po prostu nie ma tego jak ugryźć.

    No i drugie. Jeżeli zrealizuje się wariant taki jak na wykresie ze slajdu 8.

    http://www.mpips.gov.pl/download/gfx/mpips/pl/defaultaktualnosci/5539/5698/1/Wydluzenie%20wieku%20emerytalnego.pptx

    I 65latka będzie dożywała w 2040 r. średnio 88lat to w momencie, gdy mówimy o kobiecie przechodzącej na emeryturę w wieku 67 lat w 2040 mająca przed sobą średnio ok. 22 lata na emeryturze.

    22 lata to jest mało??!

    Góra stara się łagodnie tłumaczyć ciemnemu ludowi, jak krowie na rowie. A Balcerowiczowi nie chce się w ogóle silić i wali twardą prawdą między oczy. I za to naród go tak umiłował.
    Nikt nie lubi jak mu się przykre rzeczy mówi, każdy woli posłuchać bajeczki o słodkiej krainie miłości.

    „ale mowiac o 18mln obecnie pracujacych i twierdzac, ze demografia spowoduje ubytek 2mln stanowisk pracy moim zdaniem jest w bledzie ponieważ ilosc bezrobotnych i osob niezaintresowanych praca jest wieksza niż te 2mln…..”

    http://www.mpips.gov.pl/download/gfx/mpips/pl/defaultaktualnosci/5539/5698/1/emerytury_13.02.12.pdf

    wykres str. 62 – liczba aktywnych zawodowo
    wykres str. 32 – liczba w wieku produkcyjnym

    Raczej nie ściemniał.

  206. 102
  207. 104
    paco pisze:

    PK #60

    „Profesor Góra musi bronić tego, co skonstruował. Warto by było żeby wytłumaczył, dlaczego uważał, że system jest odporny na zmiany demograficzne.”

    Prof. Góra tak twierdził i swoje twierdzenie nadal podtrzymuje (przecież wielokrotnie to już tłumaczył), tyle tylko, że „system” przez niego zaprojektowany NIGDY nie został wprowadzony w życie jako całość, zatem trudno się teraz dziwić, że nie działa. Niech Pan spróbuje zbudować dom, wykonując według projektu budowlanego jedynie fundament, jedną ścianę nośną i dach, a następnie zada pytanie projektantowi, dlaczego budowla się zawaliła, jak przecież projektant zapewniał, że budynek jest wyjątkowo solidnie zaprojektowany. Wyjaśniam więc, że nawet najsolidniejszy projekt nie jest odporny na głupotę jego wykonawcy, co już wielokrotnie potwierdziło się w codziennym życiu.
    Tak więc Góra mógłby to tłumaczyć dzień w dzień, lecz są ludzie, którzy słuchają a nie słyszą i którzy patrzą a nie widzą (choć w pańskim przypadku jestem niemal pewien, że świetnie zna pan wszelkie powody obecnego stanu „reformy”).

  208. 103
  209. 105
    daras pisze:

    #Rydzyk
    Za każdym razem gdy PO czy Tusk maja jakieś kłopoty to wyciąga się wyrwane z kontekstu zdanie Kaczynskiego czy Rydzyka i odmieniając przez wszysykie przypadki i przekręcając robi z tego aferę. Jakoś nikt nie pamięta jaką opozycją była PO, jakie twarde merytoryczne (ha ha ha!) były powody zeby PiS _koniecznie_ odsunąć od władzy (choć jak wiemy nic to nie dało bo PiS nawet w opozycji zadłuża:)). Czy Wam ludzie to się nie znudziło?

    [Puszczam, bo jednemu z Forumowiczów przecież odpowiedziałem, ale kontynuacji już nie będzie. Proszę o polityczną wstrzemięźlwiość, a jesli już to w powiązaniu z gospdarką. PK]

  210. 104
  211. 106
    daras pisze:

    #znikające komentarze
    Żeby się uchronić przed utratą napisanego tekstu wystarczy go przechować w schowku systemowym. Robimy ctrtl-A (wszystko jest zaznaczane) potem ctrl-C (wszystko co jest zaznaczone jest kopiowane do schowka) i w przypadku niepowodzenia w publikacji wpisu wystarczy zrobić ctfl-V (kopiowanie ze schowka)

  212. 105
  213. 107
    daras pisze:

    @Gospodarz
    Nie moge znaleźć linka do subskrypcji RSS komentarzy forumowiczów. gdzieś się przede mną ukrył czy rzeczywiście po reformie juz go nie ma?

    [Zapytałem mailem. PK]

  214. 106
  215. 108
    byczek_spekulant pisze:

    Proszę już skończyć z tymi emeryturami, już nie można tego czytać.
    Co kogo interesują emerytury? Akcje mają rosnąć, sky is the limit, a później spadać i ubierać się w szorty i ma bujać ładnie we wszystkie strony abyśmy się milionerami stali szybko i bez wysiłku.

    A emerytury niech będą jakiekolwiek, ale zostawmy je fryzjerom, dentystom i taksówkarzom.

    [Zdzwiłby sie Pan jak wielu interesują. A Pana pewnie też za 30-40 lat zaintersują ;-) PK]

  216. 107
  217. 109
    daras pisze:

    #emerytury
    Na początek rząd mógłby zwrócić pieniądze zabrane z funduszu rezerwy demograficznej. Mógłby też, zgodnie z propozycją PiS, wprowadzić dobrowolność uczestnictwa w OFE. Potem mógłby zwolnic taką sama liczbę urzędników jaką zatrudnił przez ostatnie 4 lata. To by pozwoliło zmniejszyc VAT o 1%. Mógłby też np. – z innej beczki – zwiększyć pensum nauczycielskie, tak aby zrównalo sie ze średnim europejskim.

  218. 108
  219. 110
    daras pisze:

    @Ben #34
    „Jedno wielkie złodziejstwo dlaczego nie wplywały na konta emerytalne pieniądze z prywatyzacji majątku państwowego, dlaczego akcje dostawali tylko pracownicy.”
    No niestety masz rację – mleko juz sie rozlało. Ale winę ponoszą WYBORCY! mnie ta sprawa wkurza od wielu lat. Wyborcom to jednak nie przeszkadzało! Nawet w prywatnych rozmowach rzadko znajdywałem zrozumienie gdy sie na to obrażałem. Rządy przeputały cały majątek – taka jest prawda!

  220. 109
  221. 111
    tls pisze:

    Prawa autora utworu, nie tylko literackiego, chronione są przez całe jego życie i 70 lat po śmierci.

    Na szczęście nie wszyscy dziennikarze milczą: http://wyborcza.pl/1,75968,11130279,Zasadniczo__tak__Konkretnie__nie.html

    „Mężczyźni żyją średnio 72 lata”. Proponuję powszechną akcję na rzecz istotności danych statystycznych. Za każdym razem gdy ktoś podaje wartość średnią jakiejś zmiennej losowej należy się go spytać o: rozkład (czy jest normalny), odchylenie standardowe (nawet jeżeli rozkład normalny nie jest), medianę albo i wszystkie kwartyle, a jak się da to i decyle. Dopiero na podstawie takich informacji można podejmować dyskusje.

    W kontekście wydłużenia czasu pracy rad bym poznać rozkład długości życia (prawdopodobieństwo zgonu w zadanym wieku) i jego zmiany na przestrzeni lat. Czy aby wzrost średniej długości życia nie jest związany z tej długości znacznym „rozwarstwieniem”?

    A skoro już o demografii mowa, bo to jest jak nawet rząd przyznaje clou problemu, to wielce mnie zdumiewa, że rząd proponuje leczenie objawów (dłuższe życie, wyższa średnia wieku) a nie skutków (za mała dzietność). Ani słowa o tym, że decyzja o wychowaniu potomstwa przy dzisiejszych warunkach na rynku pracy/mieszkaniowym/edukacyjnym (żłobki i przedszkola są płatne) jest decyzją wręcz heroiczną.

  222. 110
  223. 112
    Warszawiak pisze:

    Dorota!
    Panie Piotrze!

    Pisałem:

    „Na tym z mojej strony kończę wątek emerytur mundurowych…”

    Łatwo tak napisać… a później człowieka w łóżku rzuca… :-) dlatego po cichutku wstałem o 5.00 rano i postanowiłem za pomocą Worda przeszukać te orzeczenia TK z ostatnich 10 lat…

    Znalazłem to:

    „P 38/6
    Pozbawienie osoby skazanej prawomocnym wyrokiem na karę dodatkową pozbawienia praw publicznych możliwości przejścia na emeryturę zgodnie z przepisami szczególnej ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych jest zgodne z konstytucją.
    29 kwietnia 2008 r. o godz. 12.30 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Apelacyjnego w Warszawie dotyczące prawa do zaopatrzenia emerytalnego funkcjonariusza skazanego prawomocnym wyrokiem sądu na karę dodatkową pozbawienia praw publicznych za przestępstwo.
    Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 10 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin, w brzmieniu obowiązującym do dnia 10 czerwca 2007 r., jest zgodny z art. 67 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.
    Problem przedstawiony przez pytający sąd sprowadzał się do oceny konstytucyjności rozwiązania, które pozbawia osobę skazaną prawomocnym wyrokiem na karę dodatkową (aktualnie – środek karny) pozbawienia praw publicznych możliwości przejścia na emeryturę zgodnie z przepisami szczególnej ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych, z punktu widzenia prawa do zabezpieczenia społecznego i zasady proporcjonalności. W opinii Trybunału kwestionowana regulacja jest związana z jednej strony – ze szczególnym charakterem przestępstw, za które sąd karny może orzec karę dodatkową pozbawienia praw publicznych, a z drugiej – zarówno ze specyfiką samej służby w formacjach mundurowych, jak i z charakterem systemu zaopatrzenia emerytalnego funkcjonariuszy, bardziej korzystnym, niż system ubezpieczenia społecznego. O naruszeniu konstytucyjnego prawa do zabezpieczenia społecznego można byłoby mówić wyłącznie w sytuacji, w której były funkcjonariusz, pozbawiony prawa do emerytury policyjnej, byłby równocześnie pozbawiony możliwości uzyskania emerytury na zasadach ogólnych albo gdyby obowiązujące przepisy nie stwarzały możliwości uwzględnienia okresu pracy w Policji lub innych formacjach mundurowych przy określaniu prawa do emerytury. Z taką sytuacją w rozpatrywanej sprawie nie mamy do czynienia.
    Rozprawie przewodniczyła sędzia TK Maria Gintowt-Jankowicz, a sprawozdawcą była sędzia TK Teresa Liszcz.
    Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.”
    http://www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2008/p_38_06.htm

    Dorota lub inna równie kompetentna osoba jak Ona… mogłaby ew. na to rzucić okiem i ocenić pod względem prawnym, przydatność tego dokumentu w walce o sprawiedliwość społeczną.

    Warszawiak.

  224. 111
  225. 113
  226. 112
  227. 114
    Wadol pisze:

    Nie ma się co bać zapaści demograficznej, Eurostat szacuje, że w 2060 r. na emerytury pójdzie jedynie

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11153794,KE__Reformy_emerytalne_sa_niewystarczajace.html

    8,8% PKB. Obecnie wg Eurostatu idzie:

    10,8%

    Zważywszy na fakt, że prognozują, że w 2060 będzie

    12,7 mln pracujących i

    12,2 emerytów.

    http://www.mpips.gov.pl/download/gfx/mpips/pl/defaultaktualnosci/5539/5698/1/Wydluzenie%20wieku%20emerytalnego.pptx
    slajd 11.

    To to jakaś rewelacja się szykuje

  228. 113
  229. 115
    Warszawiak pisze:

    Panie Wadol!

    Konkretnego pyt. do Pana nie miałem…. tylko myślałem, że dobrze byłoby gdyby Pan uzasadnił swój zachwyt pisząc tak.

    „Bardzo dobry wywiad z prof. Górą”
    „Świetny wywiad z prof. Balcerowiczem! Tylko on ma odwagę mówić prawdę „

    jednak pisząc:

    „Góra stara się łagodnie tłumaczyć ciemnemu ludowi, jak krowie na rowie.”

    dalsze komentarze są zbędne… ;-)

    Ja ze swojej strony w dalszym ciągu podtrzymuję, ze ci dwaj panowie – udają Greka.
    Muszę przyznać, że dyskusja z Panem jest przyjemnością, ponieważ jest oparta na faktach i twardych danych, które to Pan podaje…. respekt!

    A jeżeli tak, to wg podanych przez Pana prognoz wynika, że w 2040 roku podaż pracy będzie wynosiła 16,306mln natomiast ludność Polski w wieku produkcyjnym będzie wynosiła trochę poniżej 24mln osób…. a więc ponownie twierdzę, że Pan Balcerowicz ciemny lud puszczał w maliny…. tylko dziwi mnie, że i Szanownego Pana też…. ;-) :-)

    Pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Wysłuchałem polecaną przez Pana rozmowę z Panem Grabowskim…. i znów straciłem 10 minut… ponieważ dla mnie Pan Grabowski nie wniósł nic do dyskusji o czym byśmy nie wiedzieli… a dodatkowo, pomimo, że prowadzącego Pana redaktora cenię i lubię, to nie potrafił on skierować i utrzymać rozmowę na konkretne patologie społeczne, związane dla przykładu z omawianymi przez nas emeryturami mundurowymi….

  230. 114
  231. 116
    Wadol pisze:

    Drogi Warszawianinie

    „dobrze byłoby gdyby Pan uzasadnił swój zachwyt pisząc tak.

    „Bardzo dobry wywiad z prof. Górą”
    „Świetny wywiad z prof. Balcerowiczem! Tylko on ma odwagę mówić prawdę „”

    To właśnie sądzę o wypowiedziach tych panów. Bardzo dobre, merytoryczne, niezakłamane i niestarające się schlebiać populistycznym gustom (niepolityczne).

    „ponieważ jest oparta na faktach i twardych danych, które to Pan podaje…”

    O „opiniach”, uczuciach, wierze i ideologii to nie ze mną. Tak jak mówi Krugman:

    „Views differ on the shape of earth.”

    Tak samo można parafrazować, opinie na temat wydłużenia wieku emerytalnego się różnią. Jak powiedział Grabowski w wykładzie, to jest „wręcz fizyka”. To już nie ekonomia.

    Zwyczajnie nie da się podnieść składki emerytalnej do 30% (z 19,52%) i VAT do 31% (z 23%) bo w obecnej sytuacji otwartych granic, żywy duch się w kraju nie ostanie, żeby te PKB do transferu do emerytów wypracowywać.

    „nie potrafił on skierować i utrzymać rozmowę na konkretne patologie społeczne, związane dla przykładu z omawianymi przez nas emeryturami mundurowymi….”

    Grabowski powiedział jasno, cały ten syf mundurowy, to nawet nie jest patologia, to jawna niesprawiedliwość, okradanie ludzi przemocą (zresztą dla aparatu przemocy).

    Po zmianach polegających na podniesieniu wieku emerytalnego dla mundurowych do 55 i otrzymaniu przez nich 80% pensji, szacuje się, że ten system będzie

    6 razy lepszy niż powszechny. Słownie, kurwa, SZEŚĆ razy. (Prośba do pana Piotra o niecenzurowanie uzasadnionego w tym miejscu wulgaryzmu.)

  232. 115
  233. 117
    Wadol pisze:

    Jeśli, ktoś chce się pośmiać to polecam stronę z dowcipami:

    http://www.zer.mswia.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=9

    Garstka emerytów policyjnych i wojskowych, kosztuje nas 15 mld PLN.

    1% PKB.

  234. 116
  235. 118
    adam pisze:

    @ Wadol # 102

    Ktoś już kiedyś to wymyślił.
    Emerytura powinna przysługiwać wyłącznie 10-12% obywateli. Taki rozumny i elastyczny wiek emerytalny.

    Pozwolę sobie również zauważyć że emerytura w wysokości 0.8 pensji to jakieś jaja. Nieuchronnie prowadziłoby to do znacznie lepszej sytuacji materialnej emerytów niż pracowników.
    Emeryci nie utrzymują potomstwa. Takie proporcje byłyby szokującą polityką antyrodzinną.

  236. 117
  237. 119
    Warszawiak pisze:

    Panie Wadol!

    To ja o 5.00 rano wstaję, żeby naprawiać świat… a Pan na mnie ryczysz…. ;-) :-) wstydziłbyś się Pan… ;-)

    A na poważnie, to poczekajmy na Dorotę… Ona już coś wymyśli, żeby proporcja była 1:1.

  238. 118
  239. 120
    Wadol pisze:

    @adam
    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156283

    „Pozwolę sobie również zauważyć że emerytura w wysokości 0.8 pensji to jakieś jaja. Nieuchronnie prowadziłoby to do znacznie lepszej sytuacji materialnej emerytów niż pracowników.
    Emeryci nie utrzymują potomstwa.”

    Bardzo sensowna i wnikliwa uwaga. Nie pomyślałem o tym w ten sposób. Czyli przy ratio 1:0,7. Mielibyśmy wydatki w PKB na poziomie:

    12% * 0,7 = 8,4%

    Polecam tekst:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11153794.html

    A tak w ogóle to układa się to w taką całość, że jeżeli ktoś myśli, że po 2025 r. wiek emerytalny będzie K67/M67 to jest naiwnym frajerem.
    Szczególnie, że zgodnie z wykresem ze slajdu 14. nawet nie dogoni dalszego trwania życia:
    http://www.mpips.gov.pl/download/gfx/mpips/pl/defaultaktualnosci/5539/5698/1/Wydluzenie%20wieku%20emerytalnego.pptx

    I pomyśleć, że do 1 stycznia 2028 (albo raczej do 23:59 31 grudnia 2027) służby mundurowe będą sobie przechodziły po 15 latach w wieku 34. Fajnie ;)

  240. 119
  241. 121
    adam pisze:

    Gdybym chciał wypierniczyć Grecję ze strefy euro to zrobiłbym to tuż przed rundą LTRO czyli w przyszłym tygodniu.

  242. 120
  243. 122
    Wadol pisze:

    Jeszcze jedno. Przygotujcie się ludzie na podwyżkę składki rentowej z 8% do

    min. 15%

    http://www.ekonomia24.pl/artykul/759784,813003-Dluzsza-praca-zwieksza-dziure-rentowa.html
    http://www.ekonomia24.pl/galeria/759784,2,813003.html

    30 mld deficytu trzeba jakoś zasypać, gdzie dziś FR jest prawie zbilansowany.

  244. 121
  245. 123
    inzynier Mrownica pisze:

    @ Adam # 19

    „Ponadto do naszego wyniku w wydatkach na renty inwalidzkie nikt nawet się nie zbliża.”

    Bo u nich po prostu w sferach urzędniczo- rządowych nie ma tylu inwalidów umysłowych, co u nas.

  246. 122
  247. 124
    Warszawiak pisze:

    Ogólnie.
    Gdybym chodził na kółko rożancowe , to bym se mógł tam biadolić i się wypłakać… ale nie wszędzie taka postawa jest tolerowana, akceptowana i podziwiana….

    Dupek biadali… facet, który ma to i owo obrosnięte muszlami…. postępuje inaczej….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  248. 123
  249. 125
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak
    Celowo nie linkowałam Ci orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, bo teksty prawne dla laika są po prostu niestrawne. W linkowanym artykule omówiono to orzeczenie (sprawa z wniosku OPZZ) bardzo ogólnie i generalnie wyciągnięto wnioski (z którymi się zgadzam).
    Nabycie prawa do emerytury wiąże się z koniecznością spełnienia wymogów ustawowych, a czasami także wymaga decyzji właściwego organu (ZUS). Ergo: samo przystąpienie do pracy (gdziekolwiek) nie daje prawa do emerytury. Koniec, kropka; nie powtarzajmy ciągle tego samego, proszę.

    @ Ambafatima, Wadol
    Pomysł, że emerytura jest pewnym przywilejem – niedostępnym powszechnie – jest absolutnie zdroworozsądkowy. Ale mentalność ludzka została już tak zmieniona prokonsumpcyjnie, że społeczeństwa ten pogląd odrzucą.
    Jesteśmy karmieni w mediach obrazami bogatych emerytów zachodnioeuropejskich i amerykańskich, którzy jeżdżą po świecie, kupują nieruchomości, etc. Apetyty konsumpcyjne zostały tak rozbuchane, że teraz nie da się powiedzieć ludziom: nie tylko nie będzie tak bogatych emerytur, nie będzie ich w ogóle. Każdy polityk, który zasugeruje to wyborcom, zniknie ze sceny.

    No cóż, zabrzmi to pewnie drastycznie, ale rzeczywistość ma to do siebie, że problemy nierozwiązywalne rozwiązują się… same. Obciążenie coraz mniejszej liczby pracujących obowiązkiem utrzymania – i leczenia – coraz większej liczby emerytów zaskutkuje silnym obniżeniem poziomu życia i poziomu służby zdrowia. O jakości i długości życia zdecydują dodatkowe oszczędności, alternatywą będzie oczekiwanie kilkuletnie na najprostszą diagnostykę i zabiegi. Osiągniemy poziom 10% populacji w wieku emerytalnym, ale, hm jakby to powiedzieć…. w inny sposób.

    @ Adam 121
    Też mi się tak zdaje. Tak dobrego momentu już nie będzie.

  250. 124
  251. 126
    Q pisze:

    Norwedzy pragnąc zrozumieć co wpływa na rozrost epidemii różnych bardzo groźnych chorób, za najbardziej obiecujące uznali warunki bytowe w Polsce. Uruchomili w 2010 r wieloletni polsko-norweski projekt badawczy, który ma odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Polacy żyją krócej niż mieszkańcy Europy Zachodniej, ruszył on w Kielcach i kilku pobliskich gminach. Przebadana zostanie m.in. cała populacja w wieku 45 – 64 lat.
    Kierownik Zakładu Epidemiologii i Prewencji Nowotworów Centrum Onkologii w Warszawie prof. Witold Zatoński przytoczył wyniki badań, z których wynika, że np. w Norwegii przed 65. rokiem życia umiera zaledwie kilka procent kobiet; w Polsce co trzeci mężczyzna nie dożywa tego wieku.

    W ramach projektu monitorowania dużej populacji Polaków, który Zatoński przygotował z prof. Larsem Vattenem z Departamentu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Wiedzy i Technologii w Trondheim w Norwegii, specjaliści będą próbowali zrozumieć uwarunkowania chorób nowotworowych, kardiologicznych i innych.
    Wyniki badań są bardzo interesujące w kontekście aktualnej dyskusji. Być może wnioski z badań pozwolą utworzyć model warunków socjalno – bytowych w Polsce, a następnie zaimplantować je innym krajom europy. Byłby to przełom w przygotowaniach do walki z następnym jeszcze groźniejszym kryzysem wywołanym przez bankrutujące systemy emerytalne. Osobiście jestem za, ale pod warunkiem zachowaniem ochrony pracowników ważnych dla funkcjonowania państwa (W polsce to: Oświata,MON,MSW itp) Jest to oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie.

    http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/400554,zbadaja_dlaczego_polacy_zyja_krocej_niz_mieszkancy_europy_zach.html

  252. 125
  253. 127
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    Ja Cię b. przepraszam, ale co mnie po wnioskach jakiegoś młodziutkiego prawnika czy nawet Twoich….

    Mój przykład był inny od Twojego przykładu i dla mnie był całkowicie zrozumiały ale dotyczący szczególnego przypadku, osoby, która popełniła przestępstwo i z „mundurówki wyleciała… do tej pory nikt nie podał przykładu, że TK rozpatrywał wniosek czy prawa nabyte do emerytury mundurowej można obalić… a jeżeli nie, to dopóki ktoś czy jakaś organizacja o to nie wystapi a TK rozpatrzy, to nie jest nic wiadomo co można realnie z tym zrobić…
    Proste? Proste!

    Mam pewne konkretne skojarzenie… ale ich nie wypowiem.
    Trzymajta się i róbta se bezradne, żeby nie powiedzieć ….. młodziaki co chceta!
    To na razie. Pa!

    Warszawiak.

  254. 126
  255. 128
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak 127
    „do tej pory nikt nie podał przykładu, że TK rozpatrywał wniosek czy prawa nabyte do emerytury mundurowej można obalić”

    Ja Ci tłumaczę, kiedy prawo zostaje nabyte, a Ty mi o ochronie praw nabytych :) Mam naprawdę dosyć tej wymiany zdań. EOT.

  256. 127
  257. 129
    Warszawiak pisze:

    „Koncepcja „praw nabytych” jest fałszywa i łatwo ją obalić.”

    To były Twoje słowa.
    Bez komentarza i odbioru.

    Ja też. I to jasno w poprzednim wpisie wyraziłem.

  258. 128
  259. 130
    _dorota pisze:

    Kurde, no bo JEST fałszywa. Prawo do emerytury nabywa się PO spełnieniu warunków ustawowych (w tym po osiągnięciu wymaganego stażu pracy). Ludzie przyjmowani do policji nie mają żadnego nabytego prawa do emerytury!!!

    Wystarczyłoby zmienić ustawę o zaopatrzeniu emerytalnym policjantów i te zmiany bez problemów ostaną się w TK – a szczególnie jak wziąć pod uwagę to orzeczenie w sprawie pracy w warunkach specjalnych. Brak tylko woli politycznej do tego.

    Jeszcze prościej: nie można mówić o ochronie prawa nabytego, jak to prawo nie zostało jeszcze nabyte. Amen.

    PS. ta wymiana zdań przypomniała mi, jak mi w podstawówce matematyczka podesłała na korepetycje kolegę, żeby się trochę podciągnął. W końcu waliłam go książką po głowie :)

  260. 129
  261. 131
    Warszawiak pisze:

    To jest między nami ogromna różnica…. ponieważ do mnie na korki z matematyki przychodziło pół klasy… a wychodziło zadowolone, szczęśliwe i wdzięczne a w wielu przypadkach ta wdzięczność była mi okazywana…. ;-) :-)

  262. 130
  263. 132
    Jack pisze:

    @ Wadol, 122

    Wzrost kosztów pracy jest nieuchronny po wydłużeniu czasu pracy (wzrośnie zarówno składka zdrowotna, jak i rentowa i to pewnie kilkakrotnie do 2050). Poza tym należy także pamiętać o tym, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej i będzie musiała wprowadzić w życie prawo unijne. Już w tej chwili KE pracuje nad wprowadzeniem w całej Unii jednolitej umowy o pracę celem wyeliminowania tzw. umów śmieciowych – tego rodzaju unifikacja jest jedynie kwestią czasu. Dodatkowo niskie emerytury i dłuższy czas pracy czekają w taki samym stopniu Niemców, Francuzów, jak i Polaków. Konsekwencją tych zmian będzie asymetria w ochronie pracownika-seniora kosztem interesów pracodawcy (trzeba będzie dać coś ludziom w zamian). Ludzie starsi cenią sobie bezpieczeństwo, stabilizację i zwiększoną regulację prawną – znajdzie to szczególne odzwierciedlenie w przyszłym jednolitym unijnym prawie pracy, które Polska będzie musiała zaakceptować i ponieść z tego tytułu wyższe koszty. Na nic zdadzą się przyszłe protesty polskich pracodawców, ponieważ pracodawcy niemieccy i francuscy z reguły wykazują dużo większe zrozumienie i społeczną wrażliwość i dużo szybciej zaakceptują i dostosują się do nowej rzeczywistości. Oczywiście wszystko to w znacznym stopniu wpłynie na zmniejszenie naszego wzrostu PKB, które pewnie w przyszłości (10-15 lat i więcej) nie będzie przekraczało 1% (czyli optymistycznie osiągnie unijne maksimum).

  264. 131
  265. 133
    wujek DR pisze:

    „KE pracuje nad wprowadzeniem w całej Unii jednolitej umowy o pracę celem wyeliminowania tzw. umów śmieciowych”

    Czytaj – celem większego opodatkowania, za które zapłacą oczywiście uszczęśliwieni nie-śmieciową umową pracownicy. Kwoty na umowach będą o 50% niższe. Korzyści dla procowników żadne.Ot, upadający system pociągnie o rok dłużej.
    Uwielbiam działania KE czy też zwiazków. ZAWSZE – prędzej, czy później – działają one na niekorzyść pracowników.

  266. 132
  267. 134
    wujek DR pisze:

    „pracodawcy niemieccy i francuscy z reguły wykazują dużo większe zrozumienie i społeczną wrażliwość”

    Mogę sobie to wydrukować i umieścić w ramce?

    Ta „społeczna wrażliwość” tak mnie ujęła. ;)

    Obserwowanie zamykania europejskich fabryk „wrażliwych społecznie” właścicieli, to moje hobby.

  268. 133
  269. 135
    adam pisze:

    @ Dorota # 130

    Tutaj nie ma praw nabytych, ale są prawa w trakcie nabywania. Czyli ochrona takich praw powinna być mniejsza niż praw nabytych i powinna być mocno zależna od etapu nabycia prawa.

    Jednak 33-letniemu policjantowi i 43-letniemu górnikowi odmówiłbym tych praw nawet na rok przed emeryturą. Gdyż nade wszystko mamy prawo do zaniechania kosztownego absurdu.
    Emerytury z definicji nie są świadczeniami dla osób całkiem młodych.

  270. 134
  271. 136
    paco pisze:

    Premier wykłada karty na stół, bez ukrywania i bez hipokryzji??

    Co takiego powiedział premier? Ano podał – ile będzie wynosić średnie świadczenie za 40 lat, odpowiednio dla kobiet i mężczyzn. Można by napisać – nareszcie, bo dotychczas był tylko przekaz, że reforma ma doprowadzić do wyższych emerytur w przyszłości.
    Kobiety po przedłużeniu wieku przejścia na emeryturę (o 7 lat) mają otrzymać średnio ok. 3411 zł (gdyby przeszły w wieku 60lat otrzymałyby tylko 2060zł) – to o 65% większa emerytura – stwierdził premier i niewątpliwie miał rację. Faceci odpowiednio 3513zł (i bez „reformy” 2921zł).
    Powyższe twarde dane liczbowe premier podsumował – „musimy o tym rozmawiać bez ukrywania i bez hipokryzji”.
    Zapyta ktoś – no i co w tym takiego bulwersującego, normalnie – premier chce dobrze, bowiem obiecał że będzie walczył o to, aby w przyszłości Polacy mogli otrzymywać godne (a nie głodowe) emerytury, a kwota 3500 to całkiem niezła przecież emerytura – więc o co chodzi?

    Dyskretny urok NPV.
    I w tym miejscu dochodzimy do sedna – czyli do zdania „bez ukrywania i bez hipokryzji”.
    Czy podawanie obywatelom niezdyskontowanych kwot, które dostaną za 40 lat nie jest ukrywaniem i nie jest hipokryzją??
    Oczywiście nie mam żadnych wątpliwości, że i premier i min. finansów JR (w końcu to absolwent dobrych londyńskich uczelni) świetnie orientują się co mówią, niestety nie orientuje się większość społeczeństwa, bowiem gdyby wiedzieli jaką wartość obecnie stanowi kwota 3500 którą otrzymają za 40 lat, to musiałaby rozpętać się burza, a nic takiego nie miało miejsca (również na tym bądź co bądź ekonomicznym i finansowym blogu, jedyny wpis w podobnym temacie – Ambafatima i Wadol).

    Zatem co jest nie tak z kwotą 3500??
    Problem polega na tym, że kwota ta obrazuje dzisiejszą siłę nabywczą (nie zdyskontowaną) a nie tę, którą ta kwota będzie posiadać za 40 lat.
    W zarządzaniu finansami (i ogólnie w sensownym biznesie) zanim podejmie się decyzję o inwestycji (czyli wydaniu pieniędzy), należy policzyć, jaki ta inwestycja da zwrot z zainwestowanego kapitału w czasie, czyli czy zarobione kiedyś w przyszłości pieniądze (które przecież tracą swą wartość w czasie np. o stopę inflacji), będą większe od zainwestowanych dziś, aby to wszystko miało jakiś sens ekonomiczny.
    Właśnie dyskontowanie jest procesem obliczania obecnej wartości pieniędzy, które możemy zarobić lub stracić w przyszłości.
    Zapyta ktoś – a co to ma wspólnego z kwotą przyzwoitej emerytury w wysokości 3500zł?

    Ma to – że kwota 3500zł jest przyzwoita DZIŚ, natomiast za lat 40 (a o takiej perspektywie czasowej informował premier), będzie już bardzo nieprzyzwoitą kwotą.

    Jak bardzo nieprzyzwoitą??

    Każdy może sobie policzyć – przekształcając wzór na NPV
    (Net Present Value FV = PV*(1+r)t ), tak aby obliczyć PV – czyli wartość obecną = FV/(1+r)t (gdzie FV – to wartość przyszła, r – to stopa dyskonta, t-to okres dyskontowania).
    Ja zrobiłem sobie takie obliczenie przy założeniu stopy dyskonta na poziomie średniej wartości inflacji, wynoszącej w całym 40-letnim okresie 4%. Wynik jest dość żenujący, bowiem wychodzi, że za 40 lat kwota 3500zł będzie miała siłę nabywczą jaką obecnie ma kwota 729zł.
    Tyle właśnie będzie wynosić ŚREDNIA emerytura kobiety i mężczyzny po podniesieniu progu przejścia do 67lat, oczywiście przy założeniu, że ci nieszczęśnicy będą mogli wylegitymować się 40 – letnim okresem składkowym, a jeśli nie, to świadczenie będzie stosunkowo (do okresu składkowego) niższe.

    Tym prostym wyliczeniem można dowieść bez trudu, że cała obecna zadyma z „reformą” emerytalną nie ma wiele wspólnego z poprawą bytu przyszłych emerytów, bo czy można napisać, że 700 zł po zdyskontowaniu i po reformie – to emerytura, która pozwoli przeżyć, że nie wspomnę już o „godnym” życiu? A przecież te marne 700 zł to ŚREDNIA wartość świadczenia, a ile będzie wynosić minimalna wysokość emerytury?? Aż strach pomyśleć. Obecnego rządu również nie interesuje, kto da pracę ludziom w podeszłym wieku aby mogli do tych 67 czy 70 lat (bo na 67 się raczej nie skonczy) pracować, bo jeśli nikt, to ich emerytury będą nie tyle głodowe – co groteskowe.

    Obecne działania rządu, to jedynie łatanie dziury w bieżących finansach publicznych i trzeba przyznać, że ekipa Tuska z Rostowskim na czele, robi to z wyjątkową gracją – czyli sprzedaje ludziom nadzieję na niezłe emerytury w przyszłości (3500 zł), a jednocześnie teraz nie wydaje na to ani złotego więcej, a co ważniejsze może nawet wydawać coraz mniej, bowiem po podniesieniu progu coraz mniej ludzi będzie dożywało wieku emerytalnego. Majstersztyk (oczywiście w czasie obecnym, bo w przyszłym – kaszana – ale kto za 40 lat będzie pamiętał Tuska czy Rostowskiego?).

    Reforma prof. Góry miała zapobiec takiemu scenariuszowi w przyszłości, bowiem gdyby do tych zdyskontowanych 700zł z ZUSu dołożyć 300 zł z OFE (lub więcej, gdyby zdarzyła się po drodze lepsza koniunktura – to przecież horyzont 40-letni) i kolejne 300 zł z III filaru, oraz państwo dorzuciłoby jeszcze choć stówę z FRD) to siła nabywcza emerytury za 20-40 lat mogłaby osiągnąć wartość obecnej średniej emerytury 1400zł, niestety na taki scenariusz raczej nie ma już szans, bowiem FRD służy jako bieżące zasilanie budżetu w płynność, w III filarze prawie nikt nie odkłada – bo po co, jak emerytura z ZUSu ma być godna i wynosić 3500zł (tak mówi premier bez ukrywania i bez hipokryzji)?, a OFE są właśnie demontowane – bo aktualnie istnieje groźba przekroczenia progu zadłużenia 55% do PKB i wydatki na OFE trzeba ukryć w przyszłym długu na kontach ZUSu.
    No cóż, miało być dobrze, a wyszło jak zwykle.

  272. 135
  273. 137
    kel pisze:

    Jak wy powyżej oszczędzacie na emeryturę. Ja mam IKE w biurze maklerskim i inwestuję bezpośrednio na GPW. Pan Piotr??
    Zonie też załozyłem IKE w biurze maklerskim?
    Iluz z was zabiera samemu na emeryturę?

  274. 136
  275. 138
    kel pisze:

    Panie Piotrze czy z tego naszego systemu emerytalnego – taki jak teraz jest i planuje Rząd będzie kiedyś recesja i krach>?Jezli tak to w jakiej perspektywie?

    [Wcześniej będzie krach światowy, więc nie ma co się nad tym zastanawiać. PK]

  276. 137
  277. 139
    paco pisze:

    @Wadol

    „Powiązanie wieku emerytalnego z długością trwania życia, ograniczenie przywilejów mundurowych i uzależnienie wysokości składek emerytalnych płaconych przez rolników od osiąganych dochodów – zaleca Polsce Komisja Europejska.”

    Można by napisać – nic nowego, prawie identyczne zalecenia były zapisane w reformie prof. Góry, 12 lat temu!! I co z tego, że były – zostały komisyjnie olane przez wszystkie kolejne rządy, a teraz niektórzy twierdzą, że reforma się nie sprawdziła, bo była źle przygotowana, a twórcom zabrakło wyobraźni :) :):).

    W powyższym kontekście obecnego bajzlu emerytalnego (bo tak należałoby określić istniejący system), oazą rozsądku jawi się system emerytalny oparty na indywidualnych obywatelskich prywatnych ubezpieczeniach oraz zabezpieczeniu przez najbliższą rodzinę.
    Każdy przez całe swoje życie wpłaca sobie tyle ile może (gdyby założyć że państwo nie pobierałoby już haraczu na ZUS lub pobierałoby znacznie mniej, to każdy miałby w kieszeni ok.700zł/m więcej), oraz każdy musiałby planować rodzinę opartą o dzieci, które stanowiłyby naturalny system emerytalny, co w konsekwencji rozwiązałoby problem demograficzny.

    Poza tym równolegle mogłyby istnieć prywatne ubezpieczenia na kształt obecnego OC komunikacyjnego. W ubezpieczeniu OC, ubezpieczyciel gwarantuje wypłatę odszkodowania (świadczenia) w wysokości : przy szkodach na osobie – do 2,5 mln€, a przy szkodach na mieniu – do 0,5 mln€ i to wszystko przy składce ROCZNEJ w wysokości kilkuset zł. Zatem, gdyby taki ubezpieczony emeryt (ubezpieczony od ryzyka przekroczenia granicy wieku np. 75lat) dodatkowo otrzymywał świadczenie z ubezpieczenia, to jest mało prawdopodobne aby w późnej starości grzebał po śmietnikach. Taka forma ubezpieczenia miałaby jeszcze tę zaletę, że ludzie w końcu zaczęliby dbać o własne zdrowie we własnym dobrze pojętym interesie (po przekroczeniu wieku 75lat, czekałaby na nich atrakcyjna premia).

    Tak czy owak system byłby klarowny (każdy ma taką emeryturę na jaką sobie odłożył), sprawiedliwy (każdy płaciłby jedynie za własne przywileje emerytalne), i co najważniejsze taki system byłby zbilansowany (czyli państwo nie musiałoby się zadłużać, aby wywiązać się z zapewnienia świadczeń ubezpieczonym, co bezpośrednio przełożyłoby się na obniżenie podatków w tym kosztów pracy). Same zalety.

    Dlaczego zatem większość brnie nadal w system gorszy, a później go krytykuje i zbiera podpisy aby go zakwestionować w referendum?? Jak słusznie powiedział Grabowski – w obecnym systemie podniesienie progu przejścia na emeryturę nie będzie ostatnim i pewnie za kilkanaście lat próg będzie podniesiony o kolejne kilka lat i nie wynika to z czyjejś woli a jedynie z praw FIZYKI.
    Wydaje się jednak, że nauki ścisłe są rodakom obce, bowiem w referendum chcą odrzucić planowane zmiany w systemie emerytalnym, a następnie za kilkadziesiąt lat zapytają kto im to zrobił??? :) :).

  278. 138
  279. 140
    paco pisze:

    Polacy mówią NIE wyższym emeryturom!!

    Tak można by odebrać obecną postawę obywateli, którzy rękami i nogami (i referendum) bronią się przed dłuższą aktywnością zawodową, chcąc jak najszybciej przejść na emeryturę.

    I nie ma się czemu dziwić, ci ludzie nie zdają sobie sprawy, ile będą warte (w sile nabywczej) ich pieniądze za 15, 20, 40 lat.
    Powstaje w związku z tym pytanie – o co pytać w referendum?

    Ja zadałbym pytanie – czy obywatele zgadzają się żyć w przyszłości za równowartość 500 zł w obecnej sile nabywczej, bez sięgania do kasy państwa po socjal, w przypadku, gdyby wysokość emerytury nie starczała im na życie? Aby głos był wiążący, głosowanie powinno być imienne i poświadczone własnoręcznym podpisem.
    Jeśli odpowiedź brzmiałaby „tak” – to uważam, że każdy ma prawo umrzeć jak chce, nawet z głodu – jeśli taka jest jego wola.

  280. 139
  281. 141
    Super-Senior pisze:

    Gospodarz pisze; „[Wcześniej będzie krach światowy, więc nie ma co się nad tym zastanawiać. PK] /138/
    Wydaje się, że konkluzja autora trafia w sedno sprawy. Żyjemy w cywilizacji ogromnego długu. Prawie każdy jest zadłużony. Dla Polski wynosi on około biliona złotych. Dla krajów Południa ponad 500 miliardów dolarów. Dla USA 57 bilionów dolarów z prognozę do 100 bilionów w roku 2020. W Europie prawie każdy kraj jest zadłużony po uszy. Czy ktoś mówi o jakiejkolwiek szansy na spłacenie? Rządy rządzą w horyzoncie najbliższych wyborów i strachu przez agencjami ratingowymi, a największy dłużnik ma w ręku argument zabójczy, czyli inflację dolara do zera i start z ogromnym zapasem złota. Pisze o tym Song Hongbing w „Wojnie o pieniądz 2″. Każdy z dotychczasowych głębokich kryzysów kończył się wojną. Pan to nazywa krachem. Jak zwał tak zwał. Ludziom daje się tematy zastępcze o fikcji emerytalnej, stadionach piramidach, Smoleńsku, in vitro, aborcji, kryzysie, lub oszustwach kościelnych.

  282. 140
  283. 142
    Warszawiak pisze:

    @Paco #136

    Warszawiak pisał #60:

    „Pan Profesor Góra moim zdaniem nie wniósł nic co przeciętnie rozgarnięty obywatel powinien wiedzieć o systemie emerytalnym, a nieoperowanie konkretnymi liczbami dot rożnych wariantów i dla nich odpowiadających stóp zastąpienia… moim zdaniem nie jest nieuwagą lub brakiem czasu tylko…. „

    Przeczytaj Pan sobie 3 razy i napisz Pan co autor tego wpisu tu napisał i co miał na myśli….
    Panie, pouczać to se Pan możesz………….. musisz Pan mieć zajebisty tupet, żeby ośmielić się do nas w ten sposób pisać…
    Panie, do Pańskich przedszkolnych wywodów to se poszukaj chłopaków na podwórku, a my możemy sobie zajrzeć do co drugiej książki poświęconej giełdzie stojącej na półce nad biurkiem, gdzie stoi jak byk i każdy wół może sobie przeczytać jaką wartość ma dana kwota po tylu i tylu latach przy założeniu takiej czy takiej inflacji… to jest nic innego tylko wartość pieniądza w czasie… w Niemczech to wie każde dziecko… a Pan żeś musiał po to studia skończyć…? wstydź się Pan…

    PKB Panu odpuściłem… ale jak Pan tak zapalasz, to nóżki na stół, a jak nie to oddaj Pan dyplom… ;-)

    Warszawiak.

  284. 141
  285. 143
    kel pisze:

    Jeżeli wczesniej będzie krach to gdzie inwestować kasę akcje?,obligacje?zloto?ziemia?

  286. 142
  287. 144
    Warszawiak pisze:

    @paco #136

    „Reforma prof. Góry miała zapobiec takiemu scenariuszowi w przyszłości, bowiem gdyby do tych zdyskontowanych 700zł z ZUSu dołożyć 300 zł z OFE”

    Idę spać, ale przed tym wklejam Panu, Panie Paco moim zdaniem ten w/w idiotyzm…. masz Pan dodatkowy problem… do 7.00 masz Pan czas, żeby się nad tym zastanowić i to Pana twierdzenie udowodnić…
    w trzech zdaniach… na więcej szkoda mnie czasu…

    Pan Warszawiak.

  288. 143
  289. 145
    _marcin pisze:

    @paco #139
    ” Dlaczego zatem większość brnie nadal w system gorszy, a później go krytykuje i zbiera podpisy aby go zakwestionować w referendum?”
    Politycy i urzędnicy MUSZĄ uzasadnić swoje istnienie i wmówić ludziom, ze bez ich obecności i „czujności” nie dadzą sobie rady. A zwykli ludzie są za głupi aby zrozumieć, że środki na starość, tak samo jak chleb w piekarni, zależą tylko i wyłącznie od ich własnej pracy. Utopijne systemy mogą naturalny porządek rzeczy jedynie zaburzyć.

  290. 144
  291. 146
    Njusacz pisze:

    Dzień Dobry Panie Piotrze,

    Bardzo ciekawie przybliżył Pan temat, który media wałkują ale o nim, według mnie, nie informują.

    1. Stopa zastąpienia ostatniego wynagrodzenia ( strzelam 25-42%) jest dla przeciętnego Kowalskiego temat nieznanym. Stąd też bierze się ten opisany przez Pana sprzeciw przeciwko pracy „aż do śmierci”.

    2. Pomysł SLD wydaje się, że powinien znaleźć poparcie przede wszystkim wśród osób o sympatiach liberalnych bo czymże jak nie WOLNOŚCIĄ WYBORU jest ta alternatywa pracy po osiągnięciu obowiązkowego koniecznego okresu składkowego. Warunek konieczny spełniony – ustawa, warunek wystarczający – wolna wolna!

    3. Dyskusja o OFE w 1 mies – słusznie Pan pisze ( podziwiam za styl )- ze to…błędna idea. Ten czas jest niewystarczający. Chcę przypomnieć, że ubiegłoroczną „reformę OFE” również przeprowadzono niemalże w miesiąc – jeśli nie liczyć czasu od „zrugania” szefów Funduszów z Premierem Tuskiem w sierpniu 2010r.

    4. W swoich rozważaniach poszedłbym ( już to po prawdzie zrobiłem ale nie wiem jak Pan podchodzi do podlinkowania obcych textów na zewnętrznych blogach stąd też na razie nie linkuję) krok dalej – zarządzający aktywami wartymi ok. 200 mld pln szefowie OFE ponieśli w zeszłym roku 11 mld pln straty, a mimo to wypłacili sobie ok 600mln pensji, premii, nagród. Ich żywotnym interesem jest niedopuszczenie do „zmiany systemu” do powrotu przed 1999r. Dlatego zrobią wszystko aby „syndrom węgierski” nad Wisłą się nie powtórzył. Potwierdzać zdają się perypetie Premiera Tuska po obniżeniu składek ( słynne: ktoś kur… przestawił wajchę), sukces wyborczy Palikota. Dla zarządzających lepiej jest niech Kowalski pracuje jak najdłużej niż niech Kowalski odkłada tylko w ZUSie. Tymczasem dla rządzących w „demokracji” korzystniej jest niech lud się nie burzy, więc może niech krócej pracuje – zamiast wytłumaczyć dlaczego korzystniej aby pracował im dłużej tym lepiej.

    Jaka jest Pana opinia? Czy można podlinkować text, który zaznaczam, ociera się o kilka wątków, z których wiodącym jest OFE.

    Pozdrawiam,
    Njusacz

  292. 145
  293. 147
    insajder pisze:

    System zdefiniowanej składki możemy sobie między bajki włożyć. Wygląda na to że zapadła już na najwyższym szczeblu decyzja że powrócimy do starego system ( takiego jak w europie zachodniej) czyli ile będziemy mieli tyle wypłacimy. Zapis elektroniczny w ZUS (wirtualne pieniądze) zostanie wymazany a pieniądze z OFE rozparcelowane.

  294. 146
  295. 148
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz
    „[Wcześniej będzie krach światowy, więc nie ma co się nad tym zastanawiać. PK]”

    A to Pan mnie pocieszył :) Parsknęłam śmiechem czytając, bo przypomniał mi się taki stary kawał, gdzie pewnien Czech, poinformowany radośnie o tym, że w Czechach zwycięży komunizm odpowiada spokojnie: „ja se ne boim, ja mam rakovinu”.

    @ Paco, 139, 140
    „Ja zadałbym pytanie – czy obywatele zgadzają się żyć w przyszłości za równowartość 500 zł w obecnej sile nabywczej, bez sięgania do kasy państwa po socjal, w przypadku, gdyby wysokość emerytury nie starczała im na życie? ”

    Dokładnie tak!
    A tak nawiasem mówiąc, już nie mogę oglądać tych mord polityków i związkowców, którzy z wyrazem najświętszej głupoty (nawet jeśli to lewica) na pysku „ratują” naród przed podwyższeniem wieku emerytalnego.

    Pesymistycznie to wszystko widzę.
    Natomiast jeżeli Donek przeforsuje to rozwiązanie, to ma mój głos w następnych wyborach.

  296. 147
  297. 149
    wandal pisze:

    @ _dorota, 148
    „Pesymistycznie to wszystko widzę.
    Natomiast jeżeli Donek przeforsuje to rozwiązanie, to ma mój głos w następnych wyborach.”

    Przeforsuje. Ale nadal niektórzy będą przechodzić na emeryturę przed ukończeniem 35 roku życia, nauczyciele będą pracować realnie poniżej 15 godzin tygodniowo, obszarnicy będą płacić groszowe składki w KRUS, oraz zatrudnienie znajdzie 150 tysięcy nowych urzędników.

  298. 148
  299. 150
    _dorota pisze:

    @ Wandal, 149
    Myślę dokładnie tak samo – te sprawy należałoby uporządkować najpierw.

    Tyle tylko, że jest to (jak na razie przynajmniej) niewykonalne. Jedynym sposobem jest wywieranie stałej presji na rząd. Tak chociażby, jak to proponuje Buks @51. Będą to pojedyncze krople drążące skałę, ale od czegoś trzeba zacząć. Rząd musi sobie uświadomić, że społeczeństwo widzi absurdalne przywileje mundurowych (i innych grup) i nie zgadza się na nie.

    Podniesienie wieku emerytalnego w systemie powszechnym może i w tej sprawie odegrać rolę zapalnika. Ludzie może zaczną zastanawiać się: ja pójdę na emeryturę w wieku 67 (i będzie niska), a tymczasem sąsiad policjant już przed czterdziestką jest na emeryturze… Jest szansa na sprzeciw społeczny wobec emerytur poza systemem powszechnym, a przynajmniej na solidną debatę. Tylko trzeba ludziom to uświadomić.

  300. 149
  301. 151
    Jack pisze:

    @ _dorota, 148

    „Pesymistycznie to wszystko widzę.”

    I bardzo dobrze, na tym polega współczesna forma realizmu. John Mauldin zamieścił bardzo ciekawy i obszerny wywiad z dr. Lacy Huntem pod tytułem „Face the Music” dt. zadłużenia w USA, Europie i Japonii. Wygląda na to, że próby wyjścia z kryzysu poprzez inflację nie mają większych szans powodzenia i niewiele zmienią – jedynym ratunkiem jest masowy program „austerity”. Niestety sytuacja w Europie wygląda dużo gorzej (pod względem zadłużenia) i ulega szybszemu pogorszeniu niż w USA. Na tym tle problemy związane z systemem emerytalnym w Polsce i UE w ogóle będą jedynie dodatkiem pogarszającym trudną sytuację w przyszłości. Szanowny Gospodarz ma rację pisząc, że „wcześniej będzie krach światowy, więc nie ma co się nad tym zastanawiać”.

    http://www.johnmauldin.com/images/uploads/pdf/mwo021312.pdf

  302. 150
  303. 152
    _marcin pisze:

    @_dorota
    „Natomiast jeżeli Donek przeforsuje to rozwiązanie, to ma mój głos w następnych wyborach”
    Dajesz się zwieść pozorowanym działaniom Tuska. Podniesienie wieku emerytalnego od 2020 r dla mężczyzn i 2040 roku dla kobiet to ułuda, Do tego czasu zapewne już ZUS zdąży całkowicie zbankrutować. Albo emerytury zostaną znacząco obniżone. Zacząć trzeba od likwidacji przywilejów branżowych, a nie dorzynania tych, którzy uczciwie pracują, nie mając takich przywilejów. Przecież normą jest łączenie emerytury mundurowej i normalnej pracy. Skoro taki mundurowy ma siłę, ochotę i możliwość pracy to jakim prawem dostaje emeryturę?!

    Poza tym, co to w ogóle jest „ustawowy wiek emerytalny”? Na emeryturę każdy powinien móc przejść wtedy kiedy chce i dostawać tyle ile sobie uzbierał. Temu chyba miała służyć reforma systemu emerytalnego.

    Przepraszam bardzo, ale co to znaczy „stale wywierać presję na rząd”, żeby zrobił coś sensownego?! To chyba rząd powinien wywierać presję, aby przeprowadzać niezbędne reformy! Tłumacząc normalnym ludziom wszystko w orędziach w tv albo pałkami związkowcom. Polecam aktualny numer „Uważam Rze”, który jest poświęcony Margaret Thatcher. To jest wzór przywódczyni na trudne czasy. A nie taki „chciałbym-ale-boję-się” pinokio.

  304. 151
  305. 153
    Jack pisze:

    @ wujek DR, 134

    Niemiecki model Soziale Marktwirtschaft opiera się na drodze pośredniej między socjalizmem a laissez-faireryzmem. Rynek jest tu rozumiany jako dobro całego społeczeństwa, które nie powinno być zawłaszczane ani przez państwo, ani przez inne grupy interesów. Do głównych celów tego modelu należą m.in. zapewnienie niskiego poziomu bezrobocia, dobre warunki pracy i bezpieczeństwo socjalne – pracodawca w negocjacjach z pracownikiem musi tu niejednokrotnie zgadzać się na daleko posunięte kompromisy. Spora część, o ile nie większość polskich przedsiębiorców na samą myśl o tego rodzaju rozwiązaniach zaczyna zwykle protestować i sprzeciwiać się wszelkim próbom ograniczenia ich swobody w prowadzeniu działalności gospodarczej, strasząc przy tym wzrostem kosztów pracy i nieuniknionymi zwolnieniami. Jak widać jednak na przykładzie niemieckiej gospodarki model ten jest całkiem efektywny i prawdopodobnie będzie w ostateczności wprowadzony na terenie całej UE.

  306. 152
  307. 154
    Warszawiak pisze:

    Siedzę sobie przy kawie słuchając b. ciekawej i interesującej rozmowy na Bakier.tv z Panem Bogdanem Zdrojewski Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który tak jak Pan Piotr Kuczyński odpowiada na żywo na internautów pytania…. podziwiam odwagę a może tylko normalność tych Panów…
    Tak trzyma

    Proponuje Panem redaktorom z Bankier.tv zaproszenie do studia na początek kolejno Pana Górę, Balcerowicza i Rostowskiego, żeby na tych samych zasadach z nami porozmawiali… a jeżeli to byłoby niemożliwe to chociaż o poinformowanie kto odmówił i czym to uzasadnił… ;-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  308. 153
  309. 155
    wujek DR pisze:

    @wandal

    „nauczyciele będą pracować realnie poniżej 15 godzin tygodniowo,”

    Moja żona niestety lubi swoją pracę i sprawia jej przyjemność uczenie dzieci.
    Jednak to mija, ludzie twojego pokroju skutecznie jej tę przyjemność odbierają. To nie jest jeden wpis. To są setki wpisów ludzi, którzy nienawidzą szkoły i nauczycieli. To są też rządzący i gazety.
    Ale w sumie dziękuję, może w końcu przekonam żonę żeby rzuciła tę podłą robotę i zajęła się czymś co pozwoli jej w końcu godnie zarabiać.
    Może docenicie szkołę kiedy zaczniecie za nią płacić porządne pieniądze. Największym błędem było stworzenie „darmowego” szkolnictwa. Darmowe – znaczy nic nie warte.

  310. 154
  311. 156
    _dorota pisze:

    @ _marcin, 152
    „Dajesz się zwieść pozorowanym działaniom Tuska”
    Pozorowane działania, które podejmuje, mimo że kosztują go utratę poparcia społecznego? Żartujesz?

    ” Do tego czasu zapewne już ZUS zdąży całkowicie zbankrutować”
    Cos jednak trzeba zacząć robić. To nie będzie piękna katastrofa.

    „Zacząć trzeba od likwidacji przywilejów branżowych”
    też tak twierdzę (choćby powyżej), ale to jest najtrudniejsze, niestety.

    „Na emeryturę każdy powinien móc przejść wtedy kiedy chce i dostawać tyle ile sobie uzbierał. ”
    Pobudka, mój ulubiony liberale :) Panie poniżej 60 przejdą na emeryturę w wysokości 400PLN i…natychmiast zgłoszą się do opieki społecznej po wyrównanie świadczenia. A będą ich w końcu miliony.
    To jest kolejny przykład lekkiej – hm – alienacji Twojego liberalizmu. Więcej realizmu, please.

    „To chyba rząd powinien wywierać presję, aby przeprowadzać niezbędne reformy!”
    Hehe, no tutaj to już zupełnie odfruwasz. Widziałeś kiedyś (na własne oczy) rząd, który reformuje wcześniej niż poczuje swąd palącego się pod tyłkiem stołka?

    „Margaret Thatcher. To jest wzór przywódczyni na trudne czasy.”
    Tutaj pełna zgoda. Zawsze mówię, że to jest ostatni przywódca europejski z jajami. Niestety, Bóg takimi postaciami nie szafuje w nadmiarze.

  312. 155
  313. 157
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 138

    Czy bierze Pan pod uwagę że Pańska prognoza krachu nad krachami może bardziej wynikać z lewicowego lewicowania niż ze zdrowego rozsądku?

    Przynajmniej się Pan nie zniechęca. Armagedon 2011 się nie udał, Armagedon 2012 już praktycznie nie ma szans. Więc teraz czekamy na Armagedon 2013.

    [Zdecydowanie nie jestem dzisiaj w nastroju do żartów, więc proszę uważać z puszczaniem takich....

    Moje prognozy co do rynku akcji na 2011 generalnie się spełniły, na 2012 jestem raczej optymistą, co można sprawdzić nawet we wpisach a nie tylko na płatnych portalach. W tym roku, do dnia dzisiejszego też na razie się nie mylę. Armagedonu 2013 nie zapowiadałem.

    Wiem jednak, że jak mówi Marc Faber (pewnie też lewicowiec nad lewicowcami), za 3, 5 dziesięć lat i tak czeka nas reset. On dodaje, że wszyscy przecież o tym wiedzą. Jak widać nie wszyscy.

    Podsumowując: wszedł Pan znowu na ścieżkę kłamstwa. Ma Pan w sobie coś dwubiegunowego, wręcz chorobliwego – z normalnego Forumowicza, który dużo daje Forum nagle robi się Pan klasycznym trollem. Zakładałem, że zanim podejmie się dyskusję trzeba Pana sprawdzić w nowym wcieleniu. Miałem rację. Niestety, nie warto jej podejmować. Skorpion charakteru nie zmienia. Ogif/Adam jak widać też.. Odpowiedź na kłamstwa jednak udzielić musiałem.

    PK]

  314. 156
  315. 158
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Tak czytam i czytam tę książkę życzeń i zażaleń…. tych oczekiwań, ocen obcych jaj i muszę Panu, Panie Piotrze powiedzieć, że ta bezradność, flegmatyczność i dziecinada mnie przeraża…

    [ciach. O to zdanie było za dużo. Nieeleganckie, przyzna Pan. PK]

    Panie Piotrze, zauważyłem, że na Pana blogu robię za „byczka”…. i nie chcąc wypłoszyć Panu Blogowiczów postanowiłem iść na blogowy urlop.

    [Szkoda, trudno. PK]

    Mam nadzieję, że nikogo nie obraziłem a jeżeli kogoś uraziłem to przepraszam.

    Warszawiak.

  316. 157
  317. 159
    _dorota pisze:

    @ 157, 158
    No to mamy dwa pod rząd przykłady na to, że zawsze zdarzą się przypadki, ktorym takie jak to – wartościowe przecież – miejsce służy nie dla wymiany poglądów (i dowiedzenia się czegoś) ale dla zaspokojenia jakichś pokręconych potrzeb psychicznych :) Ot, taki urok internetu.

  318. 158
  319. 160
    _marcin pisze:

    „Pozorowane działania, które podejmuje, mimo że kosztują go utratę poparcia społecznego? Żartujesz?”
    To pozory. Wyznawcy PO i tak ponownie na nich zagłosują, aby „Kaczyński nie wrócił do władzy”. Wg mnie dużo bardziej realnym powodem spadku poparcia dla PO jest sprawa ACTA. Jak mówi propaganda, to właśnie „młodzi, wykształceni z dużych miast” byli głównymi wyborcami PO – i to właśnie oni nie darują rządzącym ACTA. Przynajmniej na razie. Pamięć ludzka jest krótka, a przekaz medialny potężny. Jako ciekawostkę psychologiczno-socjologiczną podam przykład mojej babci, która jest kobietą zacną, ale odkąd mniej może chodzić i praktycznie bez przerwy ogląda Tusk Vision Network 42 (i nie ma możliwości konfrontowania tego co tam mówią z rzeczywistością), to przestawiła się w swoich poglądach o 180 st. Ona naprawdę jest święcie przekonana, że wszystkie co złe jest przez Kaczyńskiego, a Tusk jest porządnym i wspaniałym przywódcą, który chce jak najlepiej tylko Kaczyński mu wtyka szpilki. W słowa o praniu mózgu przez media nie ma absolutnie żadnej przesady.

    „Cos jednak trzeba zacząć robić. To nie będzie piękna katastrofa.”
    Podwyższanie ustawowego wieku przechodzenia na emeryturę jest w naszych realiach ostatnią rzeczą, jaką należy zrobić. Najpierw niech zlikwidują patologie, które kosztują nas horendalne pieniądze. Zysk z tego, że stosunkowo nieliczna grupa osób przejdzie na emeryturę rok czy dwa później wiele nie zmieni.
    Czy to nie będzie piękna katastrofa? Czy ja wiem… po pół roku kurz opadnie, w tempie ekspresowym zostanie wprowadzona emerytura socjalna w wysokości 500zł dla wszystkich, obniżona składka na ZUS i jego koszty funkcjonowania. Rodziców będą utrzymywać dzieci. Wrócimy do normalności.
    Tak dalej się po prostu nie da.

    „Też tak twierdzę (choćby powyżej), ale to jest najtrudniejsze, niestety.”
    Legitymizując obecną władzę, utwierdzasz ją w przekonaniu, że można z tym poczekać. Oni naprawdę nic nie zrobią, jeżeli będą przekonani, że tak czy inaczej ludzie znowu na nich zagłosują. Gdyby pojawiła się na scenie politycznej zupełnie nowa siła, nawet obecnie nie przygotowania do samodzielnego rządzenia, to elyty trzymające władzę mogłyby się poczuć zagrożone. Albo wzięłyby się do roboty albo wyprowadziły na ulicę wojsko. Przynajmniej wiedzielibyśmy na czym stoimy.

    „Panie poniżej 60 przejdą na emeryturę w wysokości 400PLN i…natychmiast zgłoszą się do opieki społecznej po wyrównanie świadczenia.”
    Czy muszę coś mówić o tym, że nie powinno być żadnych świadczeń? Jak komuś nie starcza, to telefon do dzieci albo nie rzucamy pracy. Taka jest brutalna rzeczywistość. Lewicowy świat na kredyt się kończy.

    „Widziałeś kiedyś (na własne oczy) rząd, który reformuje wcześniej niż poczuje swąd palącego się pod tyłkiem stołka?”
    Tak, z historii najnowszej: Thatcher i Reagan. Z trochę starszej: założyciele USA. Utopia? Jeżeli ludzie będą przez następne 20 lat głosować na ten sam układ to tak, jest to utopia.

    „Niestety, Bóg takimi postaciami nie szafuje w nadmiarze.”
    Icek modli się: – Panie, spraw bym wreszcie wygrał na loterii.. Na co Bóg mu odpowiada: Icek, Ty daj mi szanse, Ty kup los na tę loterie…

    http://demotywatory.pl/3695860/Powtarzam-jeszcze-raz

  320. 159
  321. 161
    _dorota pisze:

    @ _marcin, 160
    „po pół roku kurz opadnie, w tempie ekspresowym zostanie wprowadzona emerytura socjalna w wysokości 500zł dla wszystkich, obniżona składka na ZUS i jego koszty funkcjonowania. Rodziców będą utrzymywać dzieci. Wrócimy do normalności”
    Budżet załamie się przy „emeryturze socjalnej dla wszystkich”. A przy istniejących tendencjach demograficznych i zadłużeniu do „normalności” nie wrócimy nigdy (przy tym jest rzeczą dyskusyjną, jak naprawdę ta normalność kiedyś wyglądała, ale zostawmy to).

    „Gdyby pojawiła się na scenie politycznej zupełnie nowa siła”
    obawiam się, że się już pojawiła :) Ale nie takiej życzyliśmy (chyba) sobie.

    „Czy muszę coś mówić o tym, że nie powinno być żadnych świadczeń? Lewicowy świat na kredyt się kończy”
    Dopóki mamy demokrację i czynne prawo wyborcze jest powszechne, to nie widzę możliwości obcięcia świadczeń. Jesteśmy w pułapce, z której wyjście jest tylko przez jakiś dramatyczny reset lub przez długi okres zaciskania pasa. Mam nadzieję na to drugie i postrzegam propozycje emerytalne rządu jako część wyrzeczeń. Alternatywa jest dramatyczna.

  322. 160
  323. 162
    krzys pisze:

    Donald Tusk to bardzo dziwny typ. Powołuje się na sprawiedliwość społeczną:
    odstąpcie (do SLD) od zasady płacenia przez 40 lat składek i przechodzenia na emeryturę… „moja żona (Tusk) wcześnie przerwała pracę i nie będzie miała przywileju przejścia na wcześniejszą emeryturę po 35 latach pracy.” ha, ha, ha,
    Dorota jak to skomentujesz? Groteska?

    Nie wspomniał nic o mundurowych wypasiorach: parametry tych biedaczków:
    średni wiek przejścia na emeryturę to 40 lat, i prawie 40 lat pobierania mimo 20 lat pracy.

    Rentier musi zgromadzić 1,4 mln PLN aby uzyskać z 3% lokaty 3,5 tyś x 12=42tyś rocznie czyli średnie świadczenie z MSWiA!!!!Krótko emeryci mundurowi są 40 letnimi milionerami

  324. 161
  325. 163
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    Jak się może domyślasz te wycięte moje zdanie było skierowane do Ciebie…po jego całkowitym przeredagowaniu wklejam ponownie:

    „Nie można tylko zachwycać się Panią Margaret Thatcher i oczekiwać, że ktoś przyjdzie i zrobi porządek…po to mamy demokrację, żeby o swoje walczyć…. i z bezprawiem też!”

    Warszawiak.

    PS. Po powrocie z urlopie może ustosunkuję się do wątku psychicznego zawartego w Twoim ostatnim wpisie…. ;-) :-)

  326. 162
  327. 164
    krzys pisze:

    @_marcin #160
    „Lewicowy świat na kredyt się kończy” ????
    Przecież przecierakami „życia na kredyt” byli Thatcher i Reagan (lewicowcy?).
    Thatcher zrobiła z Londynu największe Centrum usług bańkowych. Przypominam: historycznie było nim do lat Wielkiego Kryzysu. Margaret zrobiła recover w latach 80-tych. Obecnie zbieramy żniwo chciwości thatcheryzmu. Pa.

    Pytam ciebie: czym się zajmują banki jak nie kredytami? Chyba, że umknęło mi. Te londyńskie to naprawdę są lewicowe i narobiły lewicowych baniek na rynkach hipotecznych a lewicowy FED podpompował indeksy giełdowe w imię socjalizmu a może marksizmu i leninizmu?

  328. 163
  329. 165
    krzys pisze:

    Sprawiedliwość społeczna wymaga…..(wg towarzysza Tuska) aby ludzie pracowali do 67 lat podczas gdy jego żona nie pracuje od wielu lat (wystarcza jej pensja męża=>to mnie nie dziwi).

    Większość powinna pracować aż do śmierci o ile sami znajdą sobie zatrudnienie lub niewidzialna ręka rynku wyciągnie ich he, he ze stanu bezrobocia.

    Hmm. Nietykalni 40-sto letni mundurowi milionerzy na państwowym utrzymaniu mogą się….. zbuntować? W jaki sposób? Gdy zabierzemy im przywileje tak z dnia na dzień to wyjdą na ulice i zaczną palić opony? Z jakimi postulatami wystąpią? Oddajcie nam nasze „prawa nabyte” przywróćcie nam „nasze miliony”?

  330. 164
  331. 166
    kot pisze:

    Najbardziej spektakularne wyniki dotyczą budowy dróg i mostów – produkcja w dziale „inżynieria lądowa i wodna” wzrosła aż o 69,1 proc! – Oprócz łagodnej zimy sprzyjała temu zbliżająca się data rozpoczęcia EURO 2012, stanowiąca bodziec do zakończenia dużych projektów infrastrukturalnych realizowanych przez sektor publiczny – komentuje Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku.

    Zdaniem części analityków to właśnie budowlanka odpowiada w części za dobre wyniki przemysłu – zapracowały na to te działy, które zaopatrują place budów.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,11170116,Przemysl_o_9_proc__w_gore__A_budownictwo_wrecz_eksplodowalo.html#ixzz1mf7ML2jV

  332. 165
  333. 167
    przemek_f pisze:

    @prawa nabyte

    Problem polega na tym, ze prawa nabyte dotyczą dochodów przyszłych pokoleń,a nasze pokolenie dokłada przyszłym pokoleniom kolejne daniny (dług publiczny, prawa autorskie, prawa do emisji CO2) w sposób bezprecedensowy w historii.
    Z drugiej strony zmniejszamy świadczenia dla naszych dzieci ograniczając dotacje do przedszkoli, wprowadzając płatne studia itp.

    Wszystko to prowadzi w stronę systemu w którym prawa do większości dochodów nie należą do tych którzy je wypracowują, tylko są pochodną praw osób które już nie pracują, albo nie żyją.

    W pewnym momencie te ‘prawa nabyte” będą zbyt dużym obciążeniem i zostaną zrzucone jak zbyt ciasny gorset. Można jedynie mieć nadzieję że tak nieunikniona redukcja praw nabytych nastąpi w cywilizowany i pokojowy sposób.

    Można na przykład wprowadzić zasadę „nabytego prawa do długu publicznego” proporcjonalnie do innych przyznanych praw nabytych. To co dostawałby emeryt, czy właściciel praw autorskich, byłoby różnicą pomiędzy pierwotnym „prawem nabytym” a „prawem nabytym do długu”.

  334. 166
  335. 168
    czerwonylistekklonowy pisze:

    Coś mi tu utrudniało wkleić wpis…. a przyznam, że szykowałem się, by podzielić się z wami swym odkrywczym spostrzeżeniem, że zły stał się świat tworzony przez ludzi nadmiernie bogatych. Więc wracając do rzeczy, uznałem że nie należy spraw jeszcze pogarszać kombinacjami z wydłużeniem wieku emerytalnego dla zwykłych ludzi żyjących z pracy. Wręcz wystraszyłem się że Ktoś Zły, pragnie wprowadzić system wydłużania wieku emerytalnego, by odwrócić uwagę od innych dobrych rozwiązań. Właściwym przemilczanym na razie rozwiązaniem jest system emerytalny Kanady zwany Programem Zabezpieczenia Osób Starszych (OAS). Uprawnienia nabywa się tam z tytułu wieku i obywatelstwa.
    Do wsparcia finansowania tego systemu świetnie nadaje się podatek katastralny, stosowany, od czasów rzymskich. U nas nie ma zastosowania, więc mamy olbrzymie pole do popisu.
    Powinien on rozwiązać problemy z niepłaceniem i unikaniem podatków, oraz ukrywaniem dochodów. W naszych warunkach właściciel powinien sam ustalić cenę swojej nieruchomości, od której płacić będzie ten podatek. Rzecz w tym, żeby była to jednocześnie maksymalna cena, za jaką będzie mógł ją sprzedać właściciel, lub osoba przez niego obdarowana. Po uwzglednieniu oficjalnej inflacji. Byłby to ukłon dla inwestorów, oraz ochrona osób o niskich dochodach posiadających drogie nieruchomości. Czytając wasze wpisy zawsze podziwiam ile mądrości mają w sobie spekulanci, dlatego skromnie liczę, że pomysły mądrych i bogatych Kanadyjczyków. znajdą wasze wsparcie i uznanie w przyszlości.

  336. 167
  337. 169
    Magnavox pisze:

    @ Wszyscy

    Podsumowanie tyg.

    http://bankier.tv/kuczynski-usa-lekcewazy-problemy-europy-10564.html

    Pozdrawiam,

    M.

  338. 168
  339. 170
    Piotr pisze:

    W mediach optymizm , na rynkach optymizm…praktycznie nikt nie zakłada negatywnego scenariusza „greckiego” . Jak sądzicie…czy to usypianie czujności ? czy możliwe jest negatywne zaskoczenie rynków ?

  340. 169
  341. 171
    krzys pisze:

    Dla porównania z wysokością składek na ZUS i cząstką składki na NFZ.

    Podatek na fundusz Social Security wynosi 6,2%. Z niego wypłacane są emerytury państwowe i ubezpieczenia medyczne dla osób w wieku emerytalnym i dla najuboższych Amerykanów. Dzisiaj kongres wydłużył wakacje podatkowe: stawka podatku wyniesie 4,2% do końca roku. Tylko dzięki tej uchwale dług USA wzrośnie o dodatkowe 160mld USD.

    Dodatkowe 1000USD przy średnich rocznych dochodach 50tyś powinno podnieść konsumpcję w USA o 2%, więc optymizm na sp500 jest uzasadniony.

  342. 170
  343. 172
    Papgun pisze:

    @szkolnictwo

    Zewsząd słychać głosy dotyczące potrzeby zwolnień nauczycieli ze względu na zbyt duże obciążenie budżetu. Niż demograficzny sprawia, że klasy są mniej liczne co prowadzi do likwidowania nadmiernej ich ilości i łączenia ich. Wymagana minimalna liczba uczniów w klasach na poziomie podstawowym i średnim jest ustalona na około 25 (wg nauczyciela w rodzinie).

    Dziwi mnie to, gdyż wg badań (niestety brak źródła) najlepsze osiągi w nauczaniu osiąga się przy mniejszej liczbie uczniów. W Finlandii, która podawana jest za wzór, preferowana liczba uczniów w poszczególnych klasach jest poniżej 20 (około 15 jeśli mnie pamięć nie myli).

    Czy zwalnianie nauczycieli i zamykanie szkół jest rozsądnym działaniem biorąc pod uwagę powyższe? Czy akurat niż nie powinnien być „wykorzystany” w ten sposób by naturalnie zmniejszyć średnią liczbę uczniów w klasach? Czy pieniądze powinny być oszczędzane akurat na szkolnictwie, które zapewnia perspektywy na przyszłość, także w świetle gospodarki?

  344. 171
  345. 173
    _marcin pisze:

    @krzys 164
    Ja o gruszkach, a Ty o jabłkach… Banki mogą udzielać kredytów ile chcą i komu chcą. Natomiast państwo nie ma prawa ich ratować – szczególnie za pieniądze podatników. Podobnie jak państwo nie ma prawa de facto zmuszać banków do udzielania kredytów przysłowiowym już NINJA (No Income, No Job). I wtedy mogą sobie różne „City” powstawać do woli. Niestety, lewicowi politycy potrzebują dobrych relacji z bankierami, aby ci ostatni pożyczali im pieniądze na realizację coraz to bzdurniejszych pomysłów.
    Co to Thatcher – to zachęcam do zakupu aktualnego „Uważam Rze”.

    @_dorota 161
    „Budżet załamie się przy „emeryturze socjalnej dla wszystkich””
    A to ciekawe… Wydawało mi się, że emerytura „socjalna” równa dla wszystkich (emerytów) to zmniejszenie obciążeń budżetowych, a nie zwiększenie…

    „obawiam się, że się już pojawiła”
    Masz na myśli Palikota? Wielu ludzi, którzy na niego głosowali, po tym jak dowiedziała się kto dzięki ich głosom wszedł do sejmu (geje, transwestyci, aborcjonistki) stwierdziła, że więcej tego błędu nie popełni. Głos młodzieży mówi wszystko: http://www.youtube.com/watch?v=Ryg6SFLeL-s (od 4:25)

    „Dopóki mamy demokrację i czynne prawo wyborcze jest powszechne, to nie widzę możliwości obcięcia świadczeń”
    Czy ktoś tutaj broni ustroju najgorszego z możliwych? W obecnej jego formie?

    „Jesteśmy w pułapce, z której wyjście jest tylko przez jakiś dramatyczny reset lub przez długi okres zaciskania pasa”
    Zgadzam się. Tylko, że to co i jak proponuje PO problemu nie rozwiąże. Popieranie ich jest blokowaniem szansy na prawdziwą zmianę.

    http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/pawlak-zaskakuje-a-b-szef-rady-zus-dodaje-super-ma,1,5030354,wiadomosc.html
    Przełom czy tylko zwyczajne asekurowanie się przez PSL?
    „Słowa Pawlaka wskazują jasno, że nawet wicepremier rządu nie ma zaufania do państwowego systemu emerytalnego. Pawlak dodał przy okazji: – Staram się sobie zabezpieczyć tę przyszłość i przez oszczędzanie, i przez dobre relacje z moimi dziećmi, bo liczę na to, że to będzie pewniejsze niż te chimeryczne państwowe rozwiązania.

  346. 172
  347. 174
    e_djur pisze:

    Zgadza sie. Ulica juz to częściowo wie. Jeszcze tylko ci tam na tym rynku medialnego tytanika dalej tańcza swój taniec świetego Wita. Jakaś paranoja. Napad idiotyzmu. Próbuję czasem słuchac radia, już rzadkościa trafia się coś naturalnego, non stop gwiazdy o gwiazdach. Pic, lukier, banialuki i RRRReklamy. Nr 1. Publiczne media, jakieś kpiny i jeszcze chca aby płacic abonament. Telewizja, jest mi wstyd. Co za dno. Cos czasem sie trafi ale płacić nie ma za co. Zatem nie wykupuje abonamentów a zatem i jestem zablokowany na kanały takze takie jak TVP1, 2, Polsaty, nTV i im podobne. Wczoraj kupowałem w sklepie Avans, pani pyta czy doliczyc reklamówke to mi ładnie zapakuje i będe mógł paradowac z ich reklamówką. Ja mam ich rekllamowac i im jeszcze za to płacić. Ludzie popukajcie sie w te swoje puste czerepy. Kto tu kogo. Piętrowa paranoja i jeszcze niestety jednak wielu jest takich co wmówić im można wszystko. Z tej przyczyny ogladam tylko zagranicę. Nareszcie jest to mozliwe, bez niczyjej łaski. I Pańskie roczarowanie po powrocie z urlopu jest mi znanne bo ja zderzam sie z tym codziennie i permanentnie jestem zatruty zawodem zrodzonym bylejakościa i ogłupianiem.

  348. 173
  349. 175
    ambafatima pisze:

    @ Wadol #102

    Zestawienia które przedstawiłeś są mi znane – dlatego napisałem że obecne wydłużenie pozwoli co najwyżej na nie obniżenie emerytur przez kilka lat – inaczej mówiąc wiek emerytalny trzeba będzie jeszcze bardziej wydłużyć – jeżeli się tego nie zrobi to kilka osób na forum przedstawiło możliwe alternatywy i jedno jest pewne, że obojętnie co zrobimy lub nie zrobimy to i tak rzeczywistość nas dopadnie i trzeba będzie więcej pracować lub obniżyć standard życia.

  350. 174
  351. 176
    k.k pisze:

    @_Dorota #148
    „[Wcześniej będzie krach światowy, więc nie ma co się nad tym zastanawiać. PK]”

    A to Pan mnie pocieszył :) Parsknęłam śmiechem czytając, bo przypomniał mi się taki stary kawał, gdzie pewnien Czech, poinformowany radośnie o tym, że w Czechach zwycięży komunizm odpowiada spokojnie: „ja se ne boim, ja mam rakovinu”. …
    Mnie też przypomniał się pewien artykuł w jakiejś gazecie w którym było napisane że po przekroczeniu 100 lat życia wzrasta o 75 % ryzyko zachorowania na chorobę alzheimera i autor przez cały artykuł opisywał jaki to tryb życia należy prowadzić ,co jeść ,ile spać itp. aby uniknąć tej choroby, artykuł był pisany jak najbardziej serio, autor na końcu napisał coś w tym stylu ;”po przekroczeniu 100 lat życia,stosowanie się do powyższych zaleceń uchroni nas od wysokiego prawdopodobieństwa zachorowania na alzheimera”. Wszystko pięknie i ładnie ale autor zapomniał że mimo stosowania się do wszystkich zaleceń z jego artykułu i tak wiele ludzi nie dożyje setki, a nawet 90-tki,80-tki, umierając po drodze na inna chorobę…
    Tak to właśnie jest z tą dyskusją na temat emerytur, kto będzie płacił, kto będzie krócej pracował, czy kobiety muszą pracować do 67 roku życia ,czy mężczyźni do 65, w co i ile inwestować mają OFE,itp,itd…
    Przecież wiadomo że przewidzieć co stanie się z emeryturami za 20,30 lat to jak wróżenie z fusów, wiadomo że ludzkie życie się wydłuża, teraz wiek 67 lat dla niektórych wydaje się za długim a dla innych optymalnym wiekiem przejścia na emeryturę , ale co będzie za np.10 lat ? czy wtedy z uwagi na wydłużające się życie ludzkie, sytuację demograficzną i co za tym idzie ”dziurę” w ZUS-ie (jeżeli jeszcze będzie istniał pod obecną nazwą) nie będzie podniesiony wiek przejścia na emeryturę np.do 73 lat a jak dodamy do tego niepewną sytuację ekonomiczno-polityczną we współczesnej europie (zadłużenie, możliwe dojście do władzy jakiś „oszołomów”, itp) i zakładając jeszcze pojawienie się jakiegoś ”czarnego łabędzia” to nasze założenia i obecna wiedza na temat emerytur są podobne jak do zaleceń autora artykułu na temat uniknięcia choroby alzheimera. Moim zdaniem powinno nam być wszystkim bliżej do tego co usłyszeliśmy w TV w nagłej chwili niespodziewanej szczerości ;
    http://www.youtube.com/watch?v=Ps5GrpJnPzA

  352. 175
  353. 177
    karroryfer pisze:

    Też mnie zainteresowało zdanie doroty @156 że emerytury socjalne zbankrutują ZUS.
    I jestem szalenie ciekaw mechanizmu który powoduje takie wypowiedzi – jakom cudem 2-4( zależne iczy doliczymy te mundurowe czy nie !) krotne zmiejszenie średniej emrytury ( do poziomu KRUSowskiego przypomnijmi ma spowodować bankructwo – a obecie wypłacane kilkukrotnie większe nie powodują.
    Przecież ci którzy wpłacają tam realnie zarobione ( nie budżetowe) pieniadze i wpłacają ich najwiecje nie mają złudzeń że „wyjmą” z systemu jakąś znacząco część SWOICH składek ( a może mają – panie Piotrze ? ;) wieć oni tak naprawdę się ucieszą z końca fikcji.
    A mundurowi ( + prokuratorzy itp), – niech idą do Sztrasburga …

  354. 176
  355. 178
    Piotr pisze:

    #172 szkolnictwo
    Inwestowanie w nauke i młodzież to jest to, co powinno sie w Polsce odbywać nawet kosztem wyrzeczeń. Zamiast budować debilne , nikomu niepotrzebne stadiony lepiej te miliardy było zainwestować w naukę, szkolnictwo, młodzież.

  356. 177
  357. 179
  358. 178
  359. 180
    krzys pisze:

    @_marcin #173
    „Banki mogą udzielać kredytów ile chcą i komu chcą”
    Czy nie zauwżyłeś, że 30 letnia ekspansja FIAT Money zderzyła się ze ścianą niemożności kreowania większego długu? Po prostu zabrakło miejsca (klienteli), rynek stał się nasycony.
    Banksterzyki poprosiły rządy o nowe gwarancje i uregulowania zmniejszające gorset krępujących je ograniczeń (np zarzucono Glass-Steagall Act). Dodatkowo dostali od administracji Clintona klientelę „No Income, No Job, No Assets” zwaną NINJA.
    To wina chciwości banków, jaka lewicowość?

    Glass-Steagall Act zawierał zakaz łączenia działalności komercyjnej banków z bankowością inwestycyjną, zawierał dodatkowe postanowienia:
    1.Zakazanie bankom płacenia odsetek od wkładów a’vista
    2.Uprawnienie Fed do ustalania maksymalnego oprocentowania depozytów bankowych
    3.Zwiększenie progu minimalnego wkładu koniecznego do założenia banku narodowego
    4.Uprawnienie zarządu Systemu Rezerwy Federalnej do zakazywania bankom wykorzystywania kredytu otrzymanego od Systemu Rezerwy Federalnej w celu spekulacji
    5.Banki będące członkami Systemu Rezerwy Federalnej otrzymały zakaz gwarantowania emisji papierów wartościowych oraz kupowania ich na własny rachunek

  360. 179
  361. 181
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 157

    Proszę uprzejmie zerknąc na wpisy z 14 sierpnia 2009.
    We wpisie #296 mamy całkiem precyzyjny timing.
    We wpisie #305 mamy rozmiar kryzsu

    [Ma Pan stanowczo za duzo czasu. ;-) . Zerkal nie bede. Powiem tylko za Sorosem (widac) 'zmienilem zdanie' (od tego czasu). A reset i tak Pan zobaczy. Czego Panu zycze, bo nie zycze Panu szybkiego opuszczenia tego padolu lez. PK]

  362. 180
  363. 182
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 181

    Zmiana zdania jest OK.
    Gorzej z bezpodstawnym wyzywaniem mnie od kłamców.

    [I lepiej nie będzie. Wyciąganie opinii sprzed lat wtedy, kiedy sytuacja, a wraz z nią prognozy się zmieniały jest nieuczciwe. Gdybym miał tyle czasu co Pan to znalazłbym mnóstwo dziwacznych Pana prognoz. Tyle, że nie mialoby to sensu. Podsumowując: Armagedon (tu Pana ucieszę) oczywiście będzie, ale nie ma takiego analityka (oprócz jasnowidza), który jest w stanie wyznaczyć datę, Próbować jednak trzeba. Tak jak John Paulson twierdzący, że do końca marca Grecja wyjdzie ze strefy euro, co ropocznie rozpad tej strefy. Ja się z tym nie zgadzam. Jak się Pan nudzi to bardzo proszę o sensowne uwagi, a nie opowiadanie nieprawd bazujących na starociach, co jest równoznaczne z kłamstwem (wg mnie). Właściwie nie wiem, dlaczego poświęcam Panu tyle czasu. Pewnie dlatego, że powstała między nami jakaś (chora ;-) więź. PK]

  364. 181
  365. 183
    paco pisze:

    @Warszawiak #142,144

    Panie Warszawiak
    Postanowiłem napisać kilka merytorycznych uwag do pańskiego „wystąpienia”, choć muszę przyznać, że przychodzi mi to z trudem, bowiem coraz trudniej w pańskiej „twórczości” doszukać się merytorycznych treści:

    1. Skoro z powodu braku argumentów bądź niewydolności intelektualnej nie jest pan w stanie podjąć konstruktywnej dyskusji proszę w przyszłości moje komentarze po prostu ignorować. To nie wymaga wyszukanej inteligencji gdyż podpisuje się zawsze tym samym „nick’iem”.
    Obawiam się, że pańskie werbalne rozwolnienie nie wnosi nic do tematu. Ale skoro przyniosło to panu ulgę, proszę bardzo, nie mam nic przeciwko temu. Wypadałoby jednak po sobie posprzątać. Wstydzić się nie mam czego, bowiem nie wykazał pan w sposób merytoryczny (ani w żaden inny), że przedstawione wnioski i wyliczenia są nieprawidłowe, lub wynik błędny.

    2. Jeśli chce pan merytorycznie polemizować z treścią reform autorstwa Góra i S-ka, to należałoby się najpierw z tą treścią zapoznać, że już nie wspomnę o tym, aby ją choć w części zrozumieć – czego przecież od pana wymagać trudno. Gdyby pan jednak podjął ten heroiczny trud – to proszę podać konkretne liczbowe elementy tej reformy, lub założenia teoretyczne, które pańskim zadaniem są błędne, jak również proszę ten błąd wykazać – najlepiej pokazać to na liczbach, lub przeprowadzić inny logiczny dowód zaprzeczający. Jak już kiedyś nieśmiało tu wspominałem – infantylną argumentacją (którą również pan przedstawił) można zanegować wszystko, łącznie z teorią heliocentryczną.

    3. Wiedza w książkach stojących na półkach, to niestety nie to samo co wiedza w głowie, którą na dodatek umie się wykorzystywać w codziennym życiu. Rozumiem że pański zbiór wiedzy – to jedynie ten na półkach. Poza tym, „to co w Niemczech wie każde dziecko”, nie oznacza automatycznie że w Polsce jest tak samo, o czym świadczy choćby obecna „walka” społeczeństwa polskiego (a nie niemieckiego) o to, aby w przyszłości emerytalnej „zdychać z głodu” czego szanowny pan raczył nie zauważyć. Stoi pan w niebezpiecznym rozkroku (między Polską a Niemcami), a dla mężczyzny nie jest to zbyt komfortowa figura – jeśli nie wie pan o tym, to proszę zapytać kolegów z podwórka, oni to panu wytłumaczą a nawet zademonstrują. Zatem apeluję o powrót do Polski, bo to jest miejsce o którym rozmawiamy. Porównywanie Polski i Niemiec w sposób w jaki pan to robi, jest łagodnie to ujmując – nieporozumieniem.
    Nie wykazał pan również żadnym konkretnym cytatem z wypowiedzi oponentów obecnej „reformy” emerytalnej, że dysponują ową wiedzą, którą w Niemczech posiada każde dziecko. Ja do tej pory nie słyszałem (ani nie czytałem) o oficjalnym poinformowaniu społeczeństwa przez polityków o faktycznej ( czyli zdyskontowanej) wartości ich emerytur za 30-40 lat. Jeśli zna pan takowe wypowiedzi – proszę podać źródło, chętnie się zapoznam. Używanie przez polityków zwrotu – „będą wyższe emerytury, lub niższe” nijak się ma do rzetelnego przedstawienia faktów, ponieważ pod zwrot „niższe” lub „wyższe” można podciągnąć dowolne wartości liczbowe i w każdej sytuacji spełnią one kryterium poprawności i prawdziwości.

    4. Co do dywagacji na temat zmian PKB – to chciałem dać panu szansę (i opuścić na ten temat zasłonę milczenia), aby się pan już nie kompromitował, ale jeśli pan bardzo chce, to czemu nie? Nie odróżnia pan dynamiki wzrostu (zmian) wskaźnika (w tym przypadku PKB) – którą to dynamikę (określaną wielkością PROCENTOWĄ) analizuje się jako różnicę w czasie (w tym przypadku bada się zmianę wskaźnika co najmniej w skali dwóch, trzech lat – a nie ROKU, jak pan założył i podał tabelkę GUS z roku 2011). Myli pan pojęcie struktury PKB (czyli jakie elementy wchodzą w skład wskaźnika) z dynamiką (czyli zmianami w czasie zagregowanych wielkości), a przecież dyskutując nad wartością 4% – rozmawiamy o DYNAMICE!! Nie rozumie szanowny pan, zastosowania PKB, doszukując się w nim źródeł finansowania (czyli skąd pochodzą pieniądze w poszczególnych agregatach), których ów wskaźnik nie zawiera (bo nie taka jest jego rola). Nawet deficyt handlowy (czyli wartość ujemna) może oddziaływać dodatnio na dynamikę PKB, jeśli w rozpatrywanym okresie (kilku lat) maleje – a z takim właśnie stanem mamy do czynienia, o czym piszą również analitycy i ekonomiści, a czego pan nie łapie.
    Zatem jak szanowny pan pewnie z trudem dostrzega, merytoryczne prostowanie tych wszystkich pojęć i tłumaczenie „jak krowie na rowie” mija się z celem, bowiem opuściła mnie już nadzieja, że cokolwiek z tego będzie pan w stanie zrozumieć (a nadzieja umiera ostatnia). Jak sam pan napisał – wiedzę ma pan na półkach – szkoda że tylko tam.

  366. 182
  367. 184
    R.Borowski pisze:

    „A reset i tak Pan zobaczy.”
    Panie Piotrze co to znaczy ?
    Ja oczywiście mam swoje podejrzenia (banki,państwa)
    Ale mi chodzi o zwykłego zjadacza chleba który ma jakieś oszczędności w banku.

  368. 183
  369. 185
    paco pisze:

    @ Papgun #172

    „Czy pieniądze powinny być oszczędzane akurat na szkolnictwie, które zapewnia perspektywy na przyszłość, także w świetle gospodarki?” (…) „W Finlandii, która podawana jest za wzór, preferowana liczba uczniów w poszczególnych klasach jest poniżej 20 (około 15 jeśli mnie pamięć nie myli).”

    Tu masz odpowiedź na swoje pytania i postawione tezy:
    http://best.ue.wroc.pl/?p=2382

    Finlandia – to nie jest dobry wzór do naśladowania.

    @marcin #173

    „Przełom czy tylko zwyczajne asekurowanie się przez PSL?
    „Słowa Pawlaka wskazują jasno, że nawet wicepremier rządu nie ma zaufania do państwowego systemu emerytalnego. Pawlak dodał przy okazji: – Staram się sobie zabezpieczyć tę przyszłość i przez oszczędzanie, i przez dobre relacje z moimi dziećmi, bo liczę na to, że to będzie pewniejsze niż te chimeryczne państwowe rozwiązania.”

    To całkiem sensowne rozwiązanie, szkoda że można takie zdania usłyszeć, jedynie jak się polityk pomyli i za dużo chlapnie.
    Jako żywo jest to odzwierciedlenie tego co powiedział w zeszłym roku Rybiński : „Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu).” K. Rybiński

  370. 184
  371. 186
    paco pisze:

    @ Karoryfer #177

    „Też mnie zainteresowało zdanie doroty @156 że emerytury socjalne zbankrutują ZUS.
    I jestem szalenie ciekaw mechanizmu który powoduje takie wypowiedzi – jakom cudem 2-4( zależne iczy doliczymy te mundurowe czy nie !) krotne zmiejszenie średniej emrytury ( do poziomu KRUSowskiego przypomnijmi ma spowodować bankructwo – a obecie wypłacane kilkukrotnie większe nie powodują.”

    Tu akurat żadne cuda potrzebne nie są – wszystko zależy od tego jak zdefiniujemy słowo „bankructwo”. Według oficjalnej terminologii – bankructwo występuje wtedy, jeśli dłużnik traci możliwość regulowania swoich zobowiązań w sposób ciągły. Biorąc pod uwagę powyższe, ZUS (czyli państwo) zbankrutuje wtedy, jak zadłużenie (per capita) przekroczy PKB (per capita) i nikt nie wyrazi chęci, aby przejąć za Polskę finansowanie zadłużenia. Zgodnie z polską konstytucją, aby zapobiec powyższemu scenariuszowi, ustalono progi ostrożnościowe, które mają blokować ułańską fantazję rządzących, jaką znamy z innych krajów (PIIGS), gdzie takich ograniczeń prawnych nie było.
    Tyle teoria – a praktycznie – polska już jest bankrutem, bowiem faktyczne zadłużenie (czyli oficjalne plus ukryte) przekracza już 3 bln, co stanowi ok. 200% PKB (PKB 1,4 bln). Przy scenariuszu, że będziemy musieli zadłużać się nadal, tylko ciut wolniej, będziemy w stanie permanentnego bankructwa dopóty, dopóki pożyczkodawcy nie zakręcą kurka z gotówką, lub dopóki nie zaczniemy redukować długu do wielkości PKB.

    „Dług Polaków to nie tylko 844 miliardy zł, jak podał do wiadomości Skarb Państwa, ale również dług ukryty szacowany na ponad trzy i pół razy tyle, łącznie Polacy mają trzy biliony długu – twierdzi Janusz Jabłonowski, pracownik Departamentu Statystyki NBP. Badania nad stanem polskich finansów publicznych w perspektywie dziesięcioleci prowadził na Uniwersytecie we Fryburgu.
    Według Jabłonowskiego każdy obywatel Polski, urodzony w obecnym systemie, od państwa otrzyma więcej, niż na jego rzecz wpłaci. Przekłada się to na ciągłe zadłużanie państwa, odwzorowuje to właśnie dług ukryty w wysokości ok 180 proc. PKB. Jest to wartość świadczeń gwarantowanych Polakom, za które nie zapłacą oni sami, ale przyszłe pokolenia.

    Badania przeprowadzone przez pana Jabłonowskiego to chyba pierwsze tego typu opracowanie w Polsce. Podobne wyniki otrzymali eksperci z bazylejskiego Banku Rozrachunków Międzynarodowych, których interesował stan finansów największych państw rozwiniętych. Wnioski są jasne: obecny model państwa socjalnego panujący w Europie (i po części także w USA) jest nie do utrzymania w perspektywie nadchodzących dziesięcioleci. Po prostu przy ujemnym przyroście demograficznym nie będzie miał kto zapłacić za leczenie i emerytury ludzi starych. „

    Źródło: „A Fiscal Outlook for Poland using Generational Accounts”

  372. 185
  373. 187
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 182

    Niech Pan zeknie na # 157 i na Pańską reakcję.

    Nie wyciągam Panu jakiejś prognozy sprzed lat, lecz Pańską podstawową prognozę!
    Przecież jeśli ktoś zapowiada reset to z definicji jest to prognoza znakomicie istotniejsza niż jego inne prognozy.
    Nazywanie wyciągnięcia Pańskiej podstawowej prognozy długoterminowej kłamstwem jest …..dziwne.

    Wcale się nie gorszę tym że Armagedonu nie było zgodnie z planem w 2011 i tym że jego wystąpienie w 2012 wydaje się skrajnie mało prawdopodobne. Jeśli doczekamy resetu w latach 2013-14 to wciąż uznam Pańską prognozę jako w miarę udaną.

    [Odpowiadam ostatni raz, bo nieopatrznie dałem się wciągnąć w rozmowę z Panem, a przecież wiem, że sens tego jest niewielki. Ostatnie słowo z mojej strony, a Pana w tym wątku już nie puszczę. Prawo gospodarza. W 2011 roku rozpoczęło się to, co rozpocząć musiało - kryzys zadłużenia państw. Doszło do wyprzedaży, którą zapowiadałem, a nie do załamania systemu (kryzysu większego niż poprzedni), czego oczekiwałem. Kryzys rozciągnął się w czasie, ale to załamanie nas jeszcze czeka. Kiedy? Nie wiem, nie jestem prorokiem. Za Pana życia. PK]

  374. 186
  375. 188
    greco pisze:

    Panie Piotrze,

    ciekawy jest Pański tekst na temat emerytur. zastanawia mnie jednak sprawa bardziej zasadnicza. nasz system (pieniądze na wypłaty rent i emerytur) płyną z obecnie uzyskiwanych przez ludzi dochodów z pracy.
    czyli jesli taki stan będzie utrzymany (wypłata świadczeń z tego co wplywa z dochodów z pracy) wysokość emerytury nie będzie zależna od ilości pieniędzy zgromadzonych przez każdego ubezpieczonego na indywidualnym koncie w ZUS i OFE lecz od kondycji budżetu który w lwej częsci będzie obsługiwał (finansował) renty i emerytury.

    jesli do tego dodamy fakt pewny, że demografia tylko pogorszy sprawę, perspektywa dla wysokości emerytur jest tragiczna. kroplą nadzei pozostaje rozwój gospodarczy ale nie wierzę aby znacznie uchronił on nas od nadchodzacej katastrofy. oczywiście gdyby zdarzyl się wieloletni kryzys gospodarczy perspektywa będzie tragiczna w pełnym znaczeniu tego słowa.

    zastanawia mnie jednak jak wiele zmieni podwyższenie wieku emerytalnego które co do idei Pan popiera? rozumiem, że można powiedzieć, że odsunie to w czasie wypłatę emerytur. pozwoli to też zgromadzić więcej środków na wypłatę świadczeń. jednak o jakich korzyściach (kwotowo) można tu mówić?

    moim zdaniem podwyższenie wielu emerytalnego zmieni/poprawi niewiele, bo nie o podniesienie wyłącznie tu chodzi. chodzi o unowoczesnienie przechodzenia na emeryturę (rozróznienie na grupy zawodowe, sytuacje rodzinna, płeć, sytuacje zdrowotną, staż pracy, ilość zgromadzonych na mkoncie w ZUS środków).

    ponadto uważam, że państwo powinno stworzyć cały system zachet do odkładania pieniędzy na swoja emeryturę. system ten jest słabo rozwinięty. byc moze mozna by tu zastosować jakieś formy przymusu państwowego.

    najwiekszy problem niestety to fakt że świadczenia pochodzą z pieniędzy które dziś dostarczają pracujący. a wyrwanie nas z tego stanu to zadanie arcytrudne. tutaj własnie potrzeba mądrych pomysłów….

    [W Wielu punktach ma Pan 100% racji. Ja tylko dlatego uważam, że efektywny wiek przechodzenia na emeryturę powinien być przesunięty, bo proporcja 40+ lat pracy/20 lat emerytury jest chora. Zresztą rzeczywiście kasy nie wystarczy. Tyle tylko, że w systemie zdefiniowanej składki już raz zredukowaliśmy stopę zastąpienia o połowę. Teraz powinniśmy sami wybrać: niska emerytura, czy dłuższa praca.

    Nawiasem mówiąc do wszystkich:

    Zapewne nie zerknęliście Państwo na projekt ustawy. Ja zerknąłem. Większość z Państwa ma dużo czasu do emerytury, więc Was to nie zainteresuje, ale ja się lekko wkurzyłem. Chodzi o tabele wydłużenia wieku. Ja w kwietniu kończę 62 lata (w urodziny giełdy ;-) . Zagadka (proszę nie czytać linijki poniżej): proszę policzyć o ile miesięcy dłużej będę ustawowo pracował (podkreślam, że jeśli zdrowie pozwoli będę pracował jak długo się da)?

    Chwila zastanowienia i mamy wynik. Zakładam, że olbrzymia większość (tak jak ja) policzyła tak: 2013 to 3 miesiące dłużej, 2014 to kolejne 3 miesiące, początek 2015 do kwietnia to jeden miesiąc. Wynik: 7 miesięcy dłużej.

    To nie jest prawda – będę pracował 10 miesięcy dłużej. Ustawa nie przesuwa bowiem wieku przechodzenia na emeryturę indywidualnego Polaka, przesuwa ustawowy wiek emerytalny. W tej sytuacji zaczyna się wyścig (nieco podobny do wyścigu Achillesa z żółwiem, tyle, że Achilles żółwia nie dogonił ;-) ) – biegnie czas, wraz z nim przesuwa się ustawowy wiek emerytalny i w końcu doganiam go po 10 miesiącach.

    Po co te numery? Nie wiem. I jeszcze do tego zupełnie inaczej jest dla mężczyzn urodzonym w 1948 roku – tam jest tak jak powinno być. Przesuwany jest indywidualny wiek emerytalny.

    I jeszcze na zakończenie. Nada uważam, że świństwem jest wydłużania wieku emerytalnego starszych Polaków. W moim przypadku w 2013 roku zostanie mi 2 lata i 4 miesiące (obecny układ), a po zmianie będę musiał pracować prawie rok dłużej. Nie walczę o siebie – walczę o te 70+%, które w wieku 62 lata jest bez pracy i w dużej części bez zasiłku. Będę musieli o 10 miesięcy dłużej czekać na emeryturę. Jeśli to nie jest świństwo to jak to nazwać? Niemcy 60 latków w 2007 roku zwolnili z wydłużania wieku.

    PK]

  376. 187
  377. 189
    paco pisze:

    Pawlak: Nie wierzę w emerytury. Trzeba zadbać o relacje z dziećmi

    Co takiego powiedział Pawlak, czego nie wiedziałoby każde dziecko w Niemczech, a co tak bardzo zbulwersowało polskie społeczeństwo?

    No jak można wierzyć w polskie emerytury, jak ich średnia wartość po reformie za 40 lat ma wynieść 3500 (czyli 700 zł w teraźniejszej wartości) ??
    Czyżby polskie społeczeństwo nie wiedziało o tym fakcie (wbrew temu, co twierdzi Warszawiak) i nadal myśli, że 3500 to kupa forsy?

    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pawlak_nie_wierze_w_emerytury_trzeba_zadbac_o_relacje_z_225643–1.html

  378. 188
  379. 190
    Warszawiak pisze:

    Sluchaj Pan, Panie Paco!

    Tak wlasciwie to ja jestem na urlopie blogowym ale co tam….

    Slizgasz się Pan Panie Paco…. były konkretne pytania, na które nie udzielil Pan konkretnej odpowiedzi…. dlatego ponownie sprobuje Panu wbic do glowy… tym razem lopata…

    Panie, wiesz Pan co to jest stopa zastapienia… ? Wiesz. My tez… i w tym gronie właśnie takim pojeciem operujemy a jeżeli tak, to panskie wywody sugerujace, ze to Pan musi nam cokolwiek tlumaczyc było nieporozumieniem….. zeby nie powiedziec niegrzecznoscia….

    Twierdzilem i twierdze, ze kazdy ekonomista, polityk czy internauta o zacieciu ekonomicznym jest zobowiazany stopa zastapienia operowac a jeżeli tego nie robi to jest podejrzenie graniczace z pewnoscia, ze jest oszustem, oszolomem lub dupkiem…. Z tym obaj się zgadzamy a więc temat jest zamkniety.

    Twierdzenie, ze o wartosci pieniadza w czasie wie kazde dziecko opieralem na tym, ze mam dwie corki, które skonczylly gimnazjum i studia w Niemczech, i właśnie w jednej z ksiazek z matematyki z gimnazjum jest caly dzial temu poswiecony…. i to są dosyć prostawe rzeczy….

    Pan przeprowadzil wywod matematyczny na „dwie strony A4”… ja natomiast takie obliczenia robie w pamieci a jak mnie się nie chce to zagladam do ksiazki gdzie są otpowiednie tabele i tam interesujaca mnie liczbe znajduje……

    Teraz będzie o „wyzszosci ZUS na OFE”…. nie mozesz Pan tych 300 zlotych traktowac jako sumy dodatkowej….. jeżeli nie byloby OFE, to na tym blogu był przeprowadzony dowod, ze w zeszlym roku suma uzyskanya tylko z ZUS przy zalozeniu, ze cala skladka tam idzie, bylaby wieksza niż z OFE… a w tym roku jest jeszcze gorzej dla OFE…. konkretnie, Pan probowal nas wpuscic w maliny…..

    PKB.
    Moje rozumowanie jest rozumowaniem logicznym ale chlopskim… dlatego Pana prosilem o przeprowadzenie dowodu matematycznego i udowodnienia co mialo wpływ na wzrost PKB…. Pan tego nie zrobil tylko odbija pileczke…. można i tak ale to może dowodzic, ze Pana temat przerasta…
    Czytal Pan lekture obowiazkowa na tym blogu „Chiny swiatowym hegemonem”…. jestem przekonany, ze nie… bo gdyby Pan czytal wiedzialby Pan skad wyplywaja moje watpliwosi dotyczace pochodzenia naszego wzrostu PKB.

    Spij Pan dobrze, jeżeli chce Pan od siebie cos wniesc w omawianych tematach, to Pan pisz a jeżeli nie, to konczymy ponieważ szkoda naszego czasu… lepiej ksiazke poczytac, a jestem dopiero w trakcie czytania polecanej na tym blogu ksiazki „Wojna o pieniadz 2” i jak przeczytam i wroce po blogowym urlopie proponuje popilowac na tematy poruszane w tej ksiazce, ze szczegolnym naciskiem na ew. grozbe powtorzenia się analogicznej sytuacji w przyszlosci……..

    Warszawiak.

  380. 189
  381. 191
    _marcin pisze:

    Głos prof. Legutko podsumowujący destrukcyjne, dla polskiego szkolnictwa, działania niesławnej minister Hall. Czy jej działania to była tylko głupota czy jakiś sabotaż mający przyczynić się do osłabienia wykształcenia Polaków, a co za tym idzie – gospodarki Polski?
    http://www.rlegutko.pl/index.php/pol/Aktualnosci/Ryszard-Legutko-dla-Uwazam-Rze

    [Baaardzo sprytne ;-) Odniesienie do gospodarki, a jakże w wątku czysto politycznym. Nie ma to jak inteligencja ;-) . Puszczam, żeby pokazać w czym rzecz, ale dyskusji nie będzie. PK]

  382. 190
  383. 192
    _marcin pisze:

    @krzys 180
    To się wszystko ze sobą łączy.

    „Czy nie zauwżyłeś, że 30 letnia ekspansja FIAT Money zderzyła się ze ścianą niemożności kreowania większego długu? Po prostu zabrakło miejsca (klienteli), rynek stał się nasycony.”
    CHCIAŁBYM aby tak było. Niestety, obawiam się, że państwa będą się zadłużać dalej. Długi większości z nich są niespłacalne. Można je tylko rolować, ale to nie powoduje ich zmniejszenia.

    „Dodatkowo dostali od administracji Clintona klientelę „No Income, No Job, No Assets” zwaną NINJA.”
    Tak, ale dlaczego władze USA podjęły taki krok? Czy nie z powodu lewicowego bzdurnego dogmatu, że „każdy ma prawo do własnego mieszkania/domu” i „każdy ma prawo do kredytu”? Rozumiejąc to prawo „po lewemu” czyli, że to państwo ma każdemu taką możliwość zapewnić, nawet jeżeli kogoś na to zwyczajnie nie stać. Tutaj „zapewnienie bankom klienteli” jest raczej niedźwiedzią przysługą…

    Powtórzę, że problemem nie jest to, że banki samodzielnie prowadzą politykę kredytową. Problemem jest podkładana im przez państwo miękka poduszka. Gdybyś wpłacić na konto brokera jakąś kasę i wiedział, że znajomy broker w razie czego zresetuje twoje konto do stanu wyjściowego – to czy nie grałbyś zdecydowanie ostrzej i mniej rozsądnie? TO jest problem, a nie sama w sobie gra (udzielanie kredytów). Drugą składową problemu jest rezerwa cząstkowa. Ale tu chyba nie ma co się rozwodzić, bo wszyscy wiemy o co chodzi.

  384. 191
  385. 193
    Papgun pisze:

    @ paco 185
    Finlandia może jest, może nie jest wzorem do naśladowania.
    Ja w swoim poście odwoływałem się do polepszenia jakości edukacji w Polsce m.in. przez obniżenie liczebności w klasach na poziomie podstawowym i średnim. Jako przykład podałem właśnie Finlandię. Artykuł w linku mówi o szkolnictwie wyższym co jest trochę inną bajką.

  386. 192
  387. 194
    Piotr pisze:

    #191 Marcin i Gospodarz – edukacja
    Dziękuję Marcinowi za link.
    Panie Piotrze !
    Nie mieszałbym w to polityki. Nie jestem zwolennikiem żadnej partii politycznej, bo generalnie wszystkie są „po jednych pieniądzach”, natomiast jest ojcem trójki dzieci, z których dwóch jest w gimnazjum z których z kolei jedno poszło do w/w gimnazjum w momencie eksperymentów Pani Hall. To , co ta pani zrobiła z edukacja to dramat i tragedia i podpisuję sie obiema rękoma pod tym, co powiedział prof. Legutko. U mnie w domu jest biblioteka i czytujemy książki starając się do tego nakłaniać młodych, ale nie ukrywam, że jest ciężko.
    Blog jest o emeryturach, a te są uzależnione od poziomu wykształcenia dzisiejszej młodzieży. Problemy edukacji i emerytur sa ze sobą silnie powiązane i opcja polityczna nie ma tu nic do rzeczy. Nadal uważam, że szastanie pieniędzmi na bzdurne przywileje i imprezy typu Euro 2012 świadczy o słabości Państwa i o braku wizji na przyszłość. Żeby wyjść z kryzysu, trzeba po prostu się uczyć, pracować i roztropnie wydawać pieniądze. Cała reszta działań typu drukowanie , rolowanie, wymyślanie jakiś kuglarskich sztuczek ( sam Pan wspomniał wyżej o przechodzeniu póżniej o kilka miesiecy na emeryturę) , nowych EFSF-ów, QE, TWIST-ów i Bóg wie czego jeszcze, nie rozwiąże problemu.
    Jeżeli strefa Euroatlantycka nie zmieni podejścia ( a na to niestety się nie zanosi) to czy to się Adamowi podoba czy nie, reset będzie ( Adam mi przypomina mojego dobrego znajomego, z którym sie sympatycznie różnię, który mi mówi o wzrostach od 2900 :-) )

    [Zgadzam sie wiec puszczam. PK]

  388. 193
  389. 195
    spekulancik pisze:

    @_marcin #191
    Bardzo dobry artykuł. Niestety dotyka sedna problemu jakim jest upadek systemu edukacji.
    Ale to jest konsekwencja wyboru systemu. Wybraliśmy kapitalizm w modelu amerykańskim więc będziemy mieli takie same efekty. Czyli kiepska edukacja dla biednych i elitarne szkoły dla bogatych. I to jest właśnie ukryty koszt kapitalizmu. Wielu narzekało na „darmowe” szkoły, narzeka na „darmową” służbę zdrowia, ale to jakoś działało. Do dziś pamiętam jeszcze, że w szkole dostałem w po łapie linijką za gadanie i przeszkadzanie na lekcji. Dziś za takie rzeczy nauczyciel wyleciałby ze szkoły, w najlepszym razie.
    Szkoda, że nie poszliśmy drogą krajów skandynawskich.

  390. 194
  391. 196
    Hermes pisze:

    @paco @warszawiak

    PKB

    jof8f9_#!ctype=l&strail=false&bcs=d&nselm=h&met_y=ny_gdp_mktp_kd_zg&scale_y=lin&ind_y=false&rdim=country&ifdim=country&tdim=true&hl=pl&dl=pl

    Jak to jest panowie światowe PKB rośnie a wymiana handlowa miedzy państwami leży. Można poszukać i zestawić poszczególne kraje. Import/eksport.
    PKB to pochodna cen i ilości towarów a cena jest funkcja rosnącej masy pieniądza. Gdy zadłużenie rośnie tak jak teraz mniejsze znaczenie ma ilość większe cena. Zatem eksport/import na chwile obecna ma marginalne znaczenie dla PKB nawet w przypadku Chin.

    Co jest motorem wzrostu PKB

    PKB UE to mniej więcej 13 bilionów a skala druku obligacji na ten rok to 2 bln. Motorem wzrostu PKB są zatem operacje skupu obligacji.
    Tylko w tym roku UE wydrukuje 1/6 swojego PKB.
    My mamy 160 mld do 1,5 bln. Dlaczego nikt nie podnosi alarmu, że jedziemy na wstecznym????

    @Warszawiak

    Popatrz na kapitalizację giełd do PKB w kontekście własnych inwestycji. PKB znacząco nie wzrósł od 2008 a kapitalizacja już pobiła rekordy z 2007 roku. Znaczy to tylko tyle, że jesteśmy na szczycie kolejnej banki, której pęknięcie jest gdzieś tuz tuz. Wcześniej kapitalizacja rosła bo napędzał ja kredyt. teraz potrzebne są operacje takie jakie prowadzi EBC. Zanim kaska z obligacji spłynie do gospodarki i na giełdę minie 2 lata.

    Mamy rekordowe zaangażowanie zagranicy. Co stanie się z PLN gdy wycofa się część kapitału??? Pobije rekordy z 2008. W UE wydrukują 1/6 PKB u nas 1/10. to oni będą mieli większą masę pieniądza po lepszym kursie.

  392. 195
  393. 197
    _dorota pisze:

    @ emerytura socjalna

    1. Czy zagrozi finansom publicznym? Jeżeli właściwie rozumiem to pojęcie, to obejmowałaby wszystkich obywateli w określonym wieku bez względu na staż ubezpieczeniowy (a mnóstwo ludzi pracuje na czarno lub w ogóle nie pracuje – np. gospodynie domowe). Jak nie miałoby to wpłynąć na stan finansów publicznych?

    2. Jak rozumiem, emerytura socjalna miałaby zastąpić dotychczasowy system – a więc byłaby z pokrzywdzeniem ludzi, którzy wypracowali więcej (w sysytemie, nie mówię o ubezpieczeniach dobrowolnych poza nim). Mówicie: niech pójdą do Strasburga, no więc pójdą i… będzie to kosztowało państwo odszkodowanie plus odsetki dla nich. Jakby nie patrzeć, emerytura socjalna nie kalkuluje się.

  394. 196
  395. 198
    adam pisze:

    @ Piotr # 194

    Ależ wcale się tak nie upieram, że reset jest wykluczony. Zwłaszcza gdy timing określimy na „za mojego życia”. Mam 43 lata, jestem zdrowy jak byk i to może jeszcze całkiem długo trwac zanim kopnę w kalendarz. Może nawet doczekam resetu muzułmańską bronią atomową.

    Po prostu moja prognoza długoterminowa od 3.5 roku mojej obecności na tym blogu brzmi „w 2012 nowe szczyty wszechczasów na SP500 i WIG”. Obecnie przypuszczam że pomyliłem się o rok i nastąpi to dopiero w 2013.

    Jeśli sięgnąłeś do starych wpisów to znajdziesz tam swoje w których jesteś gruntownie przekonany że dołek sprzed 3 lat nie był ostatecznym.

    Patrzmy na to pragmatycznie. Nawet jeśli macie (Ty i Gospodarz) rację z tym resetem to jeśli nastąpi on po nowych szczytach to taka prognoza jest przeciwskuteczna. Moje nawiązywanie do prognoz sprzed 2.5 roku nie jest przejawem złośliwości. Wszak dopiero po latach można weryfikowac prognozy długoterminowe.

    [Jest już spokojniej, więc odpowiem. Dobrze Pan wie, że od dawna uważam prognozowanie długoterminowe za nieużyeczne inwestycyjnie. To tylko intelektualna zabawa. Zyski osiąga się stosując timing, czyli prognozy krótkoterminowe i średnioterminowe. A z tymi wszystko jest ok i wie to każdy, kto zachowuje obiektywizm. PK]

  396. 197
  397. 199
    adam pisze:

    ciąg dalszy

    Obecnie WIGowi brakuje do szczytu 60%, a SP500 tylko 15%.
    To dla mnie duuże zaskoczenie. Zupełnie nie spodziewałem się długoterminowego upośledzenia wobec Wall Street.

  398. 198
  399. 200
    Warszawiak pisze:

    Panie Hermes!

    Zakładałem i zakładam, że Pan Paco jest inteligentnym i błyskotliwym mężczyzną, dlatego pozwoliłem sobie napisać o moim logicznym jednak chłopskim rozumowaniu dot. PKB…. mam nadzieję, że byłem i jestem przez Pana Paco dobrze zrozumiany i że nie zrobi mi zawodu…

    A teraz do rzeczy.
    Autorzy książki „Chiny światowym hegemonem?” przeprowadzili „teoretyczną symulację ekonomiczną” i założyli, że nie istnieje handel zagraniczny lub saldo handlu zagranicznego wynosi zero a jeżeli tak, to twierdzą, że w takiej sytuacji nie ma bo nie może być wzrostu gospodarczego a żeby taki wzrost zaistniał to należy „sztucznie” za pomocą kredytów taki wzrost wymusić.

    Uważam, i to ja teraz twierdzę, że przy ujemnym saldzie handlu zagranicznego, wzrost gospodarczy jest jeszcze bardziej utrudniony lub całkowicie niemożliwy bez kredytów a jeżeli tak, to wzrost gospodarczy uzyskujemy dzięki kredytom i muszą one być jeszcze większe im większe jest ujemne saldo…. twierdzę ponadto, że to nie musi być złe ale może być ryzykowne.

    Czy to moje chłopskie rozumowanie z punktu widzenia naukowego… z Pana, Panie Hermes widzenia, jest prawidłowe?

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  400. 199
  401. 201
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 198

    Amatorzy często szukają strategii „kup w dobrym momencie i trzymaj”. Mam na myśli rozgarniętych amatorów bo ci upośledzeni wolą grę „kup na szczytach i trzymaj”.
    Więc dla amatorów rzadko zerkających na giełdę prognozy długoterminowe są istotne.

    Pisałem w grudniu że sWIG80 poniżej 10k jest dużą DŁUGOTERMINOWĄ okazją inwestycyjną. Jeśli w najbliższych latach będzie reset to znaczy że się myliłem.
    Stąd timing resetu jest bardzo istotny.

    Moim zdaniem obecnie wygląda to następująco: kłopoty mogą przyjśc z wielu stron, ale reset jedynie z Włoch. Nawet Hiszpania jest za mała żeby świat pogrążyc. Włochy są wystarczająco duże. Za rok lub dwa zagrożeniem może stac się Francja. Ten Hollande wygra wybory i zobaczymy co będzie wyrabiał. Bardzo dawno nie było lewicowego prezydenta Francji. Zaś Mitterande na początku swoich rządów zobił mnóstwo lewackich głupot i dopiero z czasem rynki nauczyły go rozumu. Obecnie Francja nie jest w wystarczająco dobrej kondycji żeby było duże miejsca na naukę, że lewicowe eksperymenta nie działają zbyt dobrze.

    Koniec Sarkozego stawia pod znakiem zapytania idee paktu fiskalnego. Sam pakt jest nieważny. Ważne żeby Niemcy, Francja i Włochy prowadziły rozumną politykę zadłużania.
    Niemcy i tak będą.
    Włochy na razie chcą, ale nie wiadomo czy ze 125%PKB jest droga powrotu.
    Francja to niewiadoma, chociaż NA RAZIE nie jest duuużym problemem.

    Jeśli Hollande po wyborach oprzytomnieje, a to jest wielce prawdopodobne to z resetowych rozważań zniknie Francja.
    Włochy pozostaną tematem, ale przypuszczam że stopniowo rozwiązywanym poprzez italianizację ich długu. Nie znam danych, ale jestem przekonany że obecnie włoskie obligacje kupują głównie włoskie banki. A to stopniowo zmieni strukturę zadłużenia na korzystną.
    Jeśli zadłużenie zewnętrzne spadnie z 50% do 25% procent całości to problem będzie rozwiązany nawet jeśli Włochy później upadną.

  402. 200
  403. 202
    Wadol pisze:

    Bardzo ciekawa wypowiedź na temat niemieckiego systemu emerytalnego p. Bettina Roehl na ultra-prawicowym portalu, skrajnie i fundamentalnie anty-rządowwym:

    http://niezalezna.pl/23708-luksusowi-emeryci

  404. 201
  405. 203
    adam pisze:

    @ Wadol # 202

    Bardzo trafne określenie „agresywny darmozjad”. Faktycznie emeryci, którzy nie są staruszkami pasują do tego określenia jak ulał.

  406. 202
  407. 204
    Warszawiak pisze:

    Panie Wadol!

    Czekam na odpowiedź Pana Paco i dlatego, pomimo, że na urlopie to reaguję na ……..

    „Bettina Röhl jest córką Ulrike Meinhof, dziennikarki czasopisma „konkret” i terrorystki RAF oraz wydawcy Klausa Rainera Röhla”

    Panie Wadol, no to pięknie się różnimy, dla Pana to jest ciekawa wypowiedź… a dla mnie bełkot, niegodny żeby na bazie tego bełkotu dyskutować.

    Warszawiak.

    PS. Proponuję, żeby nie ciągnął Pan tego tematu, ponieważ jestem przekonany, ze Pan tego tematu nie zna, tak dobrze…. jak ja znam….

  408. 203
  409. 205
    k.k pisze:

    @ Adam #201
    Zadłużenie UE i innych krajów jest znanym czynnikiem, więc problem zadłużenia będzie „rozwiązywany” różnymi sztuczkami księgowymi, dodrukiem,pakietami stabilizacyjnymi, EFSF, QE itp,itd.Sytuacja ta może oczywiście spowodować duże spadki na giełdach, ale raczej nie reset.
    Reset – prawdopodobnie przyjdzie z tego miejsca którego się najmniej spodziewamy, być może już powoli się wyłania, ale jeszcze go nie zauważamy lub bagatelizujemy sygnały…
    I jeszcze jedno pytanie ; co dokładnie rozumie Pan przez słowo reset ?
    Zawał systemu(bankructwo,anarchię itp), wojnę, Nowy Porządek Ekonomiczny czy też jakieś inne rzeczy i zdarzenia ?

  410. 204
  411. 206
    dziatko pisze:

    @ Wadol #202

    - święta krowa
    - jedna wielka katastrofa
    - opłakana sytuacja ekonomiczna
    - wieczny urlop na najpiękniejszych plażach
    - najnowszy model IPhone’a i markowe ubrania
    - Luksusowi emeryci
    - dziś, kiedy wszystko wali się i pali
    - bliżej niezbadana, odrębna grupę społeczna
    - grupa agresywnych darmozjadów
    - nie solidaryzują się ani ze swoimi dziećmi, ani z wnukami
    - sprawni staruszkowie odnoszą się z wyjątkowym cynizmem i chłodem do reprezentantów młodszego
    - pokolenia
    - partyjkę golfa
    - falę krzyku i oburzenia
    - Brak empatii i chęci zrozumienia
    - młode pokolenia zaharowują się na śmierć
    - miecz Damoklesa

    Za Kopalińskim

    epatować: przest. zadziwić, zdumiewać; (chcieć) zafrapować, oszołomić, zaskoczyć, zaimponować, zgorszyć.

  412. 205
  413. 207
    Wadol pisze:

    @Warszawiak
    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156370

    „Bettina Röhl jest córką Ulrike Meinhof, dziennikarki czasopisma „konkret” i terrorystki RAF oraz wydawcy Klausa Rainera Röhla”

    To trochę wyjaśnia. Bardzo się zdziwiłem, że na tak skrajnie radykalnym portalu prawicowym, opublikowano taki głos, który mimo, że mówi o Niemczech to wspiera ideę wydłużenia wieku emeryt.

    Gazeta Polska jednoznacznie opowiada się za jedną opcją polityczną, a jak wiemy ta opcja jest totalnie na „Nie” rządowym planom. (Tylko dlatego jest na nie, że nie rządzi bo w innym wypadku byłaby na tak.)

    To też pokazuje jak się ma skrajna prawica niemiecka do polskiej.

    A głos jest o tyle interesujący, bo pokazuje, że w Niemczech są też inne nurty myślenia na temat ich „luksusowych emerytów”. O tyle warto się z tym zapoznać.

  414. 206
  415. 208
    Jack pisze:

    @ adam, 201

    A dlaczego koncentrować się jedynie na Europie? Początek jakieś większej zawieruchu w 2012 może nadejść z zupełnie innego miejsca. Niedawny wzrost rentowności włoskich obligacji, chociaż wcześniej już prognozowany to jednak pod względem skali był raczej dość niespodziewany i zaskoczył wielu analityków. Nie da się przewidzieć, czy tym razem w następnej kolejności będzie Wielka Brytania, Japonia, Chiny czy jakieś inne państwo – wszystkie one mają swoje poważne problemy, które pociągną za sobą resztę świata – jest to tylko kwestia czasu i wyczerpującego się zaufania rynku. Jak pisał John Mauldin w książce „Endgame”:

    For far too long, volatility was low and bred investor complacency. Going forward, we can expect a lot more economic and market volatility. We have had a strong cyclical upturn, but we will continue to face major structural headwinds. This means more frequent recessions and resultant higher volatility.

    http://articles.businessinsider.com/2011-02-05/markets/29973654_1_economy-real-economic-growth-natural-order/2

    @ Wadol, 202

    P. Bettina Roehl z pewnością teraz może sobie pozwolić na tego rodzaju wypowiedzi. Jednak po roku 2020, kiedy to większość głosujących w wyborach Niemców będą stanowić osoby po 50 roku życia i starsze politycy, którzy dojdą wtedy do władzy będą ściśle realizować interesy tych właśnie seniorów i emerytów. Dlatego na większe reformy systemu emerytalnego Niemcy, Wielka Brytania i inni mają czas mniej więcej do 2020 – po tym roku osiągnięcie politycznego konsensusu w tej kwestii będzie trudne i mało prawdopodobne. Później nastąpią już tylko podwyżki podatków i wzrost kosztów pracy.

    http://www.marketoracle.co.uk/Article22863.html (exhibit 5 – age of the median voter).

  416. 207
  417. 209
    Wadol pisze:

    Jeszcze interesujące spostrzeżenie na temat tych „biednych bezrobotnych starców dla których nie ma pracy”.

    Stopa bezrobocia w poszczególnych grupach wiekowych:

    http://imageshack.us/photo/my-images/402/71635355.jpg/

    Źródło:
    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_aktyw_ekonom_ludn_III_kw_2011.pdf

    str. 121

    Do tej pory byłem przekonany, że bezrobocie to jest jakiś wielki problem w starszych grupach wiekowych, jak to dane mogą zweryfikować pewne przesądy.

    [Rozumiem, ze nie wierzy Pan w oficjalne dane zgodnie z ktorymi w wieku 55+ nie pracuje 2/3 Polakow? Widzi Pan w pracy ludzi w moim wieku? Bo ja nigdzie (czasem na najwyzszych stanowiskach) nie widze. PK]

  418. 208
  419. 210
    Wadol pisze:

    @PK


    Rozumiem, ze nie wierzy Pan w oficjalne dane zgodnie z ktorymi w wieku 55+ nie pracuje 2/3 Polakow?

    Panie Piotrze, to nie jest kwestia wiary, ale liczb. „Wierzę” w to co widzę. A widzę, że stopy bezrobocia w wieku 55+ są niskie.

    Sam do tej pory byłem przekonany, że wykres bezrobocia w zależności od grupy wieku ma postać litery „U”. Duże bezrobocie wśród młodych i starych.

    Okazuje się, że jest to przesąd i „miejski mit” nie potwierdzony przez liczby.

    Co innego powiedzieć, że osoby w wieku 55+ nie pracują (bo mają emeryturę lub rentę) a co innego powiedzieć, że są wbrew własnej woli bezrobotne.

    Jeżeli istnieją takie statystyki, które mówią, że stopa bezrobocia wśród osób 55+ jest wyższa niż w populacji, to bardzo, bardzo chętnie się z nimi zapoznam. GUS twierdzi co innego.

    Jeszcze raz:
    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_aktyw_ekonom_ludn_III_kw_2011.pdf

    str. 121


    Widzi Pan w pracy ludzi w moim wieku?

    Jestem z zawodu programistą, więc akurat jeżeli chodzi o moje środowisko pracy to z oczywistych względów ciężko o takie spostrzeżenia. To był taki żarcik. A na poważnie „własne spostrzeżenia” nie mogą być nigdy argumentem, bo mogą się one radykalnie różnić od wyników badań. (Np u moich rodziców w pracy jest masa osób 55+.)


    Bo ja nigdzie (czasem na najwyzszych stanowiskach) nie widze.

    To tak jak z tym stwierdzeniem, że ludzie żyją coraz krócej. Nie wiem, czy słyszał Pan od ludzi takie „opinie” ja nawet często. Np:. Ile to ich kolegów już nie żyje, i w tym stylu.

    A myślę, że nikt przytomny, kto zna liczby nie zgodziłby się ze stwierdzeniem, że tak jest.

    [Mam przeglad wielu firm. Wiem jak przebiega proces rekrutacji. Wiem ze sam nie zatrudnilbym osoby 55+, gdyby miala mlodego konkurenta. Nie wiem skad te dziwne statystyki, ale w poniedzialek na nie spojrze. Wszystkiego nie da sie wytlumaczyc rentami i wczesniejszymi emeryturami. PK]

  420. 209
  421. 211
    Wadol pisze:

    @PK

    Proszę spojrzeć.

    Jeszcze warto zobaczyć co ustawa o zniesieniu wcześniejszych emerytur „robi” w grupie 55+.

    Współczynnik aktywności zawodowej:

    III kw. 2007 – 37,7%
    III kw. 2011 – 49,0%

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_aktyw_ekonom_ludn_III_kw_2011.pdf

    str. 60

    Wskaźnik zatrudnienia:

    III kw. 2007 – 35,1%
    III kw. 2011 – 45,6%

    str. 63

  422. 210
  423. 212
    Warszawiak pisze:

    Panie Wadol!

    Dlaczego Szanowny Pan mnie niepokoi… ? ;- :-)

    „Bezrobocie jest zjawiskiem społecznym polegającym na tym, że część ludzi zdolnych do pracy i deklarujących chęć jej podjęcia nie znajduje faktycznego zatrudnienia z różnych powodów.”

    Komu jak komu ale Panu, Panie Wadol dodatkowo nic nie muszę wyjaśniać…. dlatego:

    Bez komentarza.

    Warszawiak.

  424. 211
  425. 213
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 210
    „Wiem ze sam nie zatrudnilbym osoby 55+, gdyby miala mlodego konkurenta.”

    Ageizm. Trzebaby udowodnić przed sądem, że ten „młody konkurent” miał lepsze kwalifikacje. Zresztą: ageizm w Pana wieku?

    [Oczywiście, że ageizm. Brak poprawności politycznej, prawda? Na szczęście nikogo nie zatrudniam i nie będę zatrudniał. Wiek (mój) nie ma tu nic do rzeczy. Pokazuję jak rozumują zatrudniający. Udowodnić przed sądem? Kto pójdzie do sądu w takiej sprawie? Gorzkie, ale prawdziwe. PK]

  426. 212
  427. 214
  428. 213
  429. 215
    wujek DR pisze:

    „Wiem ze sam nie zatrudnilbym osoby 55+, gdyby miala mlodego konkurenta.”

    A to ciekawe. Dlaczego?

    [Z bardzo wielu powodów - jednymi z nich byłaby energia, chęć walki i wysokość wynagrodzenia. PK]

  430. 214
  431. 216
    Hermes pisze:

    @Warszawiak

    „Uważam, i to ja teraz twierdzę, że przy ujemnym saldzie handlu zagranicznego, wzrost gospodarczy jest jeszcze bardziej utrudniony lub całkowicie niemożliwy bez kredytów a jeżeli tak, to wzrost gospodarczy uzyskujemy dzięki kredytom i muszą one być jeszcze większe im większe jest ujemne saldo…. twierdzę ponadto, że to nie musi być złe ale może być ryzykowne.

    Czy to moje chłopskie rozumowanie z punktu widzenia naukowego… z Pana, Panie Hermes widzenia, jest prawidłowe?”

    Jest jak najbardziej prawidłowe. W krajach EM proces kredytowania nadal trwa i jest przedłużony przy warunkach podobnych do tych z 2007 – 2008 roku i stąd wzrost PKB. W USA i teraz w UE proces kredytowania jest na chwilę obecna skończony stąd operacje płynnościowe i skup obligacji. Masa pieniądza musi sie powiększać aby system nadal funkcjonował.
    Na chwilę obecną nie przywiązywałbym zbytniej uwagi do relacji import eksport lub nie brałbym pod uwagę bilansu handlowego przy wzroście PKB. Nie odnosiłbym też wartości tego bilansu do kursu walutowego. Większe znaczenie ma bilans przepływów kapitałowych, handel OTC i rynek długu

  432. 215
  433. 217
    daras pisze:

    Dzisiaj dzieci w szkole nie muszą czytać nei tylko Dzieci z Bullerbyn czy Karolci ale również Pana Tadeusza czy Trylogii. Dzisiejsi maturzyści nie są nawet w połowie tak oczytani jak maturzyści sprzed 20 lat. Zostaje zakłócana pewna ciągłość kulturowa między pokoleniami. W świat idzie coraz więcej młodych ludzi, z którymi ciężko rozmawiać bo nasze pokolenia wychowały się jeszcze na lekturach które oni znają co najwyżej z filmu.
    Polonista, czy historyk to nie tylko powołanie ale też profesje dla których w polskim systemie edukacji jest coraz mniej zajęcia. Mają sie przekwalifikować?
    Świetnie, że Gospodarz pozwala sobie czasem na zasygnalizowanie problemów nie tak ściśle związanych z ekonomią. Myślę o ogłupiających mediach czy też absurdalnie restrykcyjnym prawie autorskim (70 lat po śmierci autora). Myślę, że okaleczanie polskiej oświaty jest jeszcze ważniejsze, groźniejsze i może się okazać trwałe bo zwyczajnie ci niedokształceni młodzi ludzie nie będą juz widzieli potrzeby żeby swoim dzieciom zafundować cos lepszego. Dlaczego protesty w tej sprawie są tak nieśmiałe?

  434. 216
  435. 218
    R.Borowski pisze:

    Ponawiam pytanie z wpisu 206 „I jeszcze jedno pytanie ; co dokładnie rozumie Pan przez słowo reset ?
    Zawał systemu(bankructwo,anarchię itp), wojnę, Nowy Porządek Ekonomiczny czy też jakieś inne rzeczy i zdarzenia ?”

    Rozumiem panie Piotrze że może być pan poirytowany pytaniem które pan być może kilka tygodni temu lub miesięcy wyjaśniał.
    Ale ja panu opowiem o pewnym rodzaju resetu który sam przeżyłem będąc młodym chłopakiem około 1986-87 ,tutaj musiał bym się zapytać rodziców o dokładną datę.
    A było to we Lwowie ZSRR okres wakacji jak mniemam bo często tam jechaliśmy.
    Miałem 13-14 lat i napaliłem się na sowiecką podróbę komputera ZX Spektrum,która była kilkukrotnie tańsza od oryginału.
    Wyjeżdżaliśmy w drogę powrotną w weekend i zależało mi aby co najmniej w piątek kupić, choć w sobotę też były czynne sklepy ale krótko.
    I tu niespodzianka w piątek wszystko pozamykane i nikt nie wie dlaczego miejscowi mówią że od 20 lat nie pamiętają czegoś takiego.
    No i wróciłem do kraju bez komputera a znajomi i rodzina telefonicznie , listownie informowali nas o rozwoju wypadków ,bo jak się okazało to był tylko początek „resetu ZSRR”
    1.Zablokowano konta i wypłacano tylko do jakieś małej kwoty (na Ukrainie do dziś nie wypłacono tej kasy)
    2.Zaczęły się kłopoty z terminowością wypłat pensji.
    3.100 i 50 rublówki wyszły z obiegu i wymieniano tylko określoną ilość na osobę.
    Pan jako ekonomista zapewne wie o wiele więcej o tamtym „Resecie”

    Myślę że po tym wszystkim obywatele byli do tyłu na około 50-75% tej gotówki,oszczędności co posiadali .
    Kiedyś myślałem że u nas to nie możliwe ale kto wie, to pan jest specjalistą i proszę się nie uchylać od odpowiedzi.

    [Proszę Pana, podczas weekendu z zasady nie pracuję... Moderuję komentarze, czasem coś odpowiadam, ale nie jest to zasadą. A co do tego, co rozumiem pod tym słowem to przecież już X razy o tym pisałem: żyjemy w interregnum, system się zmieni, ale nie wiadomo na jaki, czeka nas mnóstwo turbulencji, a po drodze potężny krach giełdowy. Ale nie jutro i nie w tym roku ;-) . PK]

  436. 217
  437. 219
    daras pisze:

    „Moim zdaniem kryzys jest jednak nieunikniony dla całej Europy, a zwłaszcza dla Polski, która, mając olbrzymie zobowiązania emerytalne i tragiczny poziom urodzeń, wysyła swoje dzieci, do przeżywających problemy sąsiadów. A to dlatego, że, jak podaje ONZ w raporcie „Word Population Ageing 2009″, Europa ma najwyższą proporcję osób w wieku emerytalnym i zgodnie z przewidywaniami, liczba osób w wieku powyżej 60 lat jeszcze wzrośnie z 22 proc. w 2009 r. do 35 proc. w 2050 r. Świat w tym czasie się zestarzeje do obecnego, europejskiego poziomu z 11proc. obecnie. I moim zdaniem Europa, a w pierwszej kolejności Polska tym wyzwaniom nie sprosta.”

    http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/dlaczego-nasz-kraj-wysyla-swoje-dzieci-do-sasiadow,1749312

  438. 218
  439. 220
    paco pisze:

    @ Warszawiak #190

    Panie Warszawiak, z całym szacunkiem, ale nasza wymiana zdań jako żywo przypomina rozmowę głuchego ze ślepym o kolorach.

    Proponuję uporządkować tę dyskusję, bowiem widzę, że jej wielowątkowość i objętość, jest dla pana nie do przejścia (wszystko ponad trzy zdania złożone, jest poza pańską percepcją) – tworzy pan jakieś artefakty, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

    „Panie, wiesz Pan co to jest stopa zastapienia… ? Wiesz. My tez… i w tym gronie właśnie takim pojeciem operujemy…”

    Nie wiem panie Warszawiak, kto to jest „MY” (czy ma pan na myśli swoja rodzinę??) i niewiele mnie to interesuje w jakim gronie i czym pan operuje. NIC, powtarzam jeszcze raz wielkimi literami, (może będą bardziej przyswajalne) N I C nie pisałem o stopie zastąpienia, ponieważ jest to tak samo mętne określenie realnej wysokości emerytury w przyszłości jak inne określenie – np. „godna”, lub „wysoka”.
    Jestem pewien, że WIĘKSZOŚĆ POLSKIEGO (czyli NIE niemieckiego panie Warszawiak) społeczeństwa nie rozumie ani określenia „stopa zastąpienia”, „godna” lub „wyższa” w wymiarze siły nabywczej. Zatem zupełnie nie rozumiem, co grono „MY” ma wspólnego z WIĘKSZOŚCIĄ społeczeństwa?? Może pan i pańskie grono należy do mniejszości?
    Słuszność mojej tezy potwierdza „afera” z wypowiedzią Pawlaka, co świadczy o tym, że nieświadome społeczeństwo oczekuje i liczy na „godne” życie z ZUS-owskiej emerytury, czemu zaprzeczył Pawlak swoją nieroztropną wypowiedzią.

    „Twierdzenie, ze o wartosci pieniadza w czasie wie kazde dziecko opieralem na tym, ze mam dwie corki, które skonczylly gimnazjum i studia w Niemczech,…..”

    Panie Warszawiak – jeśli nie potrafi pan odróżnić wiedzy pańskich córek wykształconych w innym systemie edukacyjnym, od wiedzy większości polskiego społeczeństwa wyedukowanego w Polsce – no to cóż ja na to mogę poradzić – to jest pański problem w pojmowaniu rzeczywistości. Kropka.

    „Pan przeprowadzil wywod matematyczny na „dwie strony A4”… ja natomiast takie obliczenia robie w pamieci a jak mnie się nie chce to zagladam do ksiazki gdzie są otpowiednie tabele i tam interesujaca mnie liczbe znajduje……”

    Panie Warszawiak – pozostaje mi tylko nisko schylić czoło przed pańską doskonałością!!! Ja nie potrafię w pamięci obliczyć NPV (używam do tego aplikacji Excel), bowiem mam problem z policzeniem w pamięci np. (1,04) do 40 potęgi i z uzyskaniem w pamięci wyniku z 8-ma miejscami po przecinku. Jeszcze raz – gratuluję umiejętności – możesz pan śmiało nazywać siebie „geniusz”, a że jesteś pan z Europy – to proponuję nazwę „EU geniusz” DDDDD.

    Zaś co do samego zarzutu obliczeń, to masz pan jakieś rozdwojenie jaźni, raz pan biadolisz, że nie przeprowadziłem obliczeń (PKB) a jak obliczenia przeprowadziłem – to się pan czepiasz, że na dwie strony A4. W pańskim przypadku, jak widać po dalszym ciągu tłumaczenia oczywistych oczywistości – te dwie strony A4 to mało i teraz muszę wyprodukować kolejne dwie, żeby to panu wszystko objaśnić szerzej. To nie jest moja wina, panie Warszawiak, że nie może pan pojąć pewnych rzeczy szybciej. Kropka.

    „Teraz będzie o „wyzszosci ZUS na OFE”…. „

    Proszę wskazać ten cytat, w którym dowodziłem wyższości ZUS nad OFE lub odwrotnie ????
    Panie Warszawiak, uważam, że powinien pan wziąć długi urlop i to nie tylko na blogu ale również w realu, pojechać gdzieś daleko, odpocząć – również od czytania książek. Jest szanowny pan wyraźnie przemęczony.

    „nie mozesz Pan tych 300 zlotych traktowac jako sumy dodatkowej….. jeżeli nie byloby OFE, to na tym blogu był przeprowadzony dowod, ze w zeszlym roku suma uzyskanya tylko z ZUS przy zalozeniu, ze cala skladka tam idzie, bylaby wieksza niż z OFE… „

    Panie Warszawiak – śmiech pusty mnie ogarnia, że pan taki wykształcony i oczytany a dajesz się pan nabrać na „sztuczny miód”. Jak czytam o analizach emerytalnych, które zakładają roczny horyzont czasowy (a nawet 10-cio letni), to takie analizy z należną im „uwagą” lądują w KOSZU.
    Napisałem 2 strony A4, a pan nie dostrzegłeś, że cały czas temat dotyczy perspektywy 40 – LETNIEJ. Czy dostrzega pan tę subtelną różnicę między 1 rokiem a 40-stoma latami??
    Pan – inwestor giełdowy z zacięciem spekulanta, nabiera się na takie analizy, które na dodatek ktoś robi w okresie bessy na rynkach kapitałowych?? Nie wierzę, po prostu nie mogę w to uwierzyć !!

    Poza tym, reforma emerytalna Góry i S-ka NIE MIAŁA JEDYNIE na celu maksymalizowania zwrotu z kapitału. Miała również inne, równie ważne cele, jak choćby :

    —–FUNDAMENTALNYM celem nowego systemu miała być dywersyfikacja ryzyka. Podział systemu na dwie części nie był podyktowany przekonaniem, że któraś z nich jest lepsza, lecz właśnie zamiarem zdywersyfikowania ryzyka. Proporcje podziału składki emerytalnej miały to na względzie. Jeżeli popatrzymy na dane z lat 1999 – 2010, wyraźnie widać, że wpływające na przyszłą emeryturę stopy zwrotu z rynku pracy (rejestrowane na kontach w ZUS) oraz z rynku kapitałowego (zarejestrowane na kontach w OFE) są ze sobą nieskorelowane. Łączna stopa zwrotu z obu kont podlegała znacznie mniejszym wahaniom niż każda z jej składowych.

    ——- ISTOTĄ reformy było wprowadzenie zasady zdefiniowanej składki, czyli tego, że emerytura zależy wyłącznie od wpłaconych składek, nie dając przywilejów jednym kosztem drugich – czyli miała rozwiązać (gdyby była wprowadzona do końca) nierozwiązywalny problem komu się co należy!!!

    ——–BESPIECZEŃSTWO BUDŻETU – zasadą, niestety również często opacznie rozumianą, jest zasada długookresowo zrównoważonych finansów publicznych (podkreślam słowo DŁUGOOKRESOWE – czyli nie w ciągu roku – bo widzę, że dla pana rok to wieczność). Chodzi tu o wpływ systemu emerytalnego na finanse publiczne, w tym także wpływ zmian systemu emerytalnego na sytuację finansów publicznych.
    Wartość całkowitych zobowiązań emerytalnych polskiego państwa do 2050 r. jest szacowana na około 200% obecnego PKB, lecz w przypadku utrzymania starego systemu emerytalnego opartego jedynie o ZUS byłaby znacznie większa sięgając około 450% PKB. Panie warszawiak, pan jako osoba bystra, inteligentna, oczytana i niegłupia, licząca w pamięci wyniki do 8 pozycji po przecinku – czy wyobraża sobie pan, zobowiązania kraju sięgające 450% PKB ?????? Czy mógłby pan określić choć hipotetycznie – źródło finansowania takich zobowiązań?????? Czy wyobraża sobie pan, jaką emeryturę może wypłacić bankrut zadłużony na 450% PKB???? Proszę sobie to szybko obliczyć w pamięci :)

    Reasumując tę część opracowania, proponuję panu, aby pan odłożył na półkę (na razie oczywiście) pozycję obowiązkową o hegemonii Chin a zajął się opracowaniem dot. reformy emerytalnej w Polsce, jeśli na ten temat chce pan dyskutować. Zanim jednak pan to zrobi, proszę o MERYTORYCZNE zarzuty chociaż do tych trzech fundamentalnych celów reformy Góry. Proszę wykazać, że są bez sensu i szkodzą tak państwu polskiemu jak i jego obywatelom. Kropka.

    CDN….

  440. 219
  441. 221
    krzys pisze:

    Wzrosty na sp500 i próba wybicia się wig20 z boczniaka napędzana tanim dodrukowym dolarem, który zawitał miesiąc temu na naszym grajdołku są zagrożone:
    1) Grecja odmówi wypełnienia niby małoznaczącego żądania ze strony Niemiec nie godząc się na eskalację żądań. Wynikiem będzie wstrzymanie już „pewnej” pomocy
    2) Iran wysłał okręty uzbrojone w rakiety na Morze Sródziemne = Izrael jest w zasięgu, niech spróbuje awantury a Syria dołączy do konfliktu po pierwszym naruszeniu jej przestrzeni powietrznej przez samoloty NATO lub Izraela. Dzisiaj wyprzedzająco wstrzymał export ropy.
    3) EBC udzieli zaledwie 200mld EUR „świeżo drukowanych” kredytów a 3 dniowy windows dressing (pon-śr) stanie się pułapką wybicia. Test 2450 i niespodziewany powrót.

  442. 220
  443. 222
    Warszawiak pisze:

    Panie Paco!

    Może i ja przygłuchy jestem ale żeby moją wrodzoną wadę wytykać mi w towarzystwie….

    Tylko jedno wyjaśnienie Panu, Panie Paco się należy:

    Pisząc my w wątku dotyczącym stopy zastąpienia, miałem na myśli blogowiczów na tym blogu.

    A co do meritum, to pozwoli Pan, Panie Paco, że mając do wyboru…. wybiorę ocenę Pana Hermesa mojego rozumowania dot. PKB.

    Więcej pytań nie mam, żadnych nie żałuję… a jeżeli przez najbliższe 2 tygodnie odezwę się… „to se obetnę” wtyczkę od komputera…. ;-)

    Warszawiak.

    PS. Panie Wadol, nie przejmuj się Pan… nie takie gafy na tym blogu zdarzały się każdemu z nas…. ;-)

  444. 221
  445. 223
    Wadol pisze:

    @PK


    Pokazuję jak rozumują zatrudniający.

    W obecnej sytuacji rynkowej to oczywiście, że tak rozumują zatrudniający. Ale jak się spojrzy na strukturę ludności Polski względem wieku:

    http://img515.imageshack.us/img515/2716/lozdr.jpg

    To widać przed jaką zmianą stoi rynek pracy. Np:. Ciekawostka:

    Obecnie osób między 60-tym, a 70-tym rokiem życia (czyli Pana pokolenie Panie Piotrze ;) ) jest tyle samo co dzieci do 10tego roku życia?

    Myślę, że ta krzywa rozkładu stopy bezrobocia względem wieku będzie się spłaszczać.

    http://img402.imageshack.us/img402/1563/71635355.jpg

    A sam wskaźnik stopy bezrobocia zmniejszy się chociażby w wyniku statystycznego efektu takiego, że te kohorty w których bezrobocie strukturalne jest najwyższe (młodzi 20-30) będą stanowili mniejszą wagę we wskaźniku.

  446. 222
  447. 224
    Wadol pisze:

    Errata:

    Błędy link do obrazka.

    http://img845.imageshack.us/img845/2716/lozdr.jpg

  448. 223
  449. 225
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 213
    Jednak jest jakiś dysonans w wypowiedzi człowieka, który brutalnie pisze: „sam nie zatrudnilbym osoby 55+, gdyby miala mlodego konkurenta”, a który…. został głownym analitykiem Xeliona w wieku 55+ (nie będąc nawet ekonomistą). Czyżby nie było konkurenta do takiego stanowiska? :)

    Nie chodziło mi o poprawność (do diabła z nią), tylko o brutalność Pańskiego stwierdzenia. Jeżeli czytają nas osoby w omawianym wieku, to mogą czuć się poniżone.

    [Pani Doroto... jakiś lewicowy powiew u Pani czuję ;-) . Nie widzę niczego poniżającego w stwierdzeniu, ktore jest prawdziwe. Znam wiele osób nieco młodszych ode mnie, które szukaja pracy - nie mają żadnych szans. A co do mojego zatrudnienia to chyba nie spodziewa się Pani, że będę się spowiadał? PK]

  450. 224
  451. 226
    Jack pisze:

    @ Wadol, 209

    „Z wykresu wynika, że najwyższy wskaźnik zatrudnienia charakteryzuje grupę wiekową 25-54 – średnio 65 proc. osób w tym wieku pracuje. Zatrudnialność w najmłodszej i najstarszej grupie wiekowej jest podobna i bardzo niska– tylko 25-30% osób w wieku 15-24 oraz 55-64 pracuje. Grupy te różnią się natomiast różnicą pomiędzy wskaźnikami dla kobiet i mężczyzn. W najmłodszej grupie pracowników różnice pomiędzy kobietami i mężczyznami są znacznie mniejsze niż w najstarszej grupie.”

    Tabela 2.2a oraz następne, str.10

    http://www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny/Ewaluacja_i_analizy/Raporty_o_rozwoju/Raporty_krajowe/Documents/Ekspertyza_Rynek_pracy_20072011.pdf

    Wskaźnik zatrudnienia dla osób w wieku 55-64 lat wynosi ok. 35% czyli 2/3 populacji w tej grupie wiekowej nie pracuje (pobiera renty lub jest na emeryturze). Prawdopodobnie niska stopa bezrobocia w tej grupie wynika z tego, że liczba bezrobotnych odnosi się do całej grupy wiekowej.

  452. 225
  453. 227
    Wadol pisze:

    @Dorota, PK http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156393


    Nie widzę niczego poniżającego w stwierdzeniu, ktore jest prawdziwe.

    No dokładnie. Pan Piotr ma kłamać lub „owijać w bawełnę” w imię tego by być miłym i empatycznym ;)

  454. 226
  455. 228
    Jack pisze:

    Munchau w nowym wpisie na FT sugeruje, że politycy niemieccy prowadzą celową politykę uprzykrzania życia Grekom i eskalacji żądań (poprzez dalsze cięcia i wyrzeczenia) żeby w ten sposób zmusić Greków do podjęcia decyzji o opuszczeniu strefy euro.

    The German strategy seems to be to make life so unbearable that the Greeks themselves will want to leave the eurozone. Ms Merkel certainly does not want to be caught with a smoking gun in her hand. It is a strategy of assisted suicide, and one that is extremely dangerous and irresponsible.

    http://www.ft.com/intl/cms/s/0/16f04ffa-5963-11e1-9153-00144feabdc0.html

  456. 227
  457. 229
    _dorota pisze:

    Broń Boże – co do tego spowiadania.

    No ale jest coś niefajnego, kiedy człowiek mający doskonałą pracę (zdobytą 55+) mówi swoim rówieśnikom (a nawet młodszym od siebie): nie ma dla was miejsca w społeczeństwie. Czy to jest ta słynna lewicowa wrażliwość?
    Jeżeli jest Pan ponad brutalnymi regułami rynku pracy (gratuluję), to nie wypada ze stoickim spokojem uświadamiać innym ludziom brutalności tych reguł.

    [Alez wypada i nawet trzeba. Jestem z powojennego wyżu demograficznego i trzymam z ludźmi z tego pokolenia. O nich walczę jak potrafię, ale pokazuję innym (oni to dobrze wiedzą) jak sie ich traktuje. Podczas następnych wyborów sobie to powetujemy. Nie wiem, czy będzie Pani zachwycona. Jest nas wielu...
    I jeszcze, bo widzę, że Panią moje zatrudnienie męczy - widać jestem wyjątkowy ;-) . A serio to zanim zacząłęm pracować w Xelion "upubliczniłem się" w końcu XX wieku. Miałem wtedy mniej niż 50 lat.
    PK]

  458. 228
  459. 230
    Wadol pisze:

    @Jack http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156394


    Wskaźnik zatrudnienia dla osób w wieku 55-64 lat wynosi ok. 35% czyli 2/3 populacji w tej grupie wiekowej nie pracuje

    No właśnie operujesz starymi danymi, przeczytaj to co napisałem tutaj.

    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156377

    Wskaźnik zatrudnienia wynosi już

    45,6%.

    To co Pan mówi to są dane z 2007 r.

    I jeszcze raz dystrybuanta stopy bezrobocia:

    http://img402.imageshack.us/img402/1563/71635355.jpg

    Zapewne te polskie bezrobocie ma w dużym stopniu charakter strukturalny. Niedopasowanie umiejętności edukacyjnych do rynku pracy. Widać, że powyżej 30 roku życia bezrobocie waha się ok 6-7%, a to jest bezrobocie prawie naturalne i nie da się go obniżyć poniżej 4%, bez przyspieszenia inflacyjnego.

  460. 229
  461. 231
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz

    Hehe, jakie to lewicowe… Ktoś, kto jest PONAD regułami mówi o tych, którzy podlegają regułom: „O nich walczę jak potrafię” :) Porównałabym Pana do księcia Kropotkina, ale Pan jest daleko przytomniejszy.

    „Podczas następnych wyborów sobie to powetujemy. Nie wiem, czy będzie Pani zachwycona. Jest nas wielu…”
    O, jest Was bardzo niewielu. Bardzo niewielu, doskonale „ustawionych”, że tak powiem – przy samym słoiku z konfiturami. Ludzie to widzą zbyt dobrze, żeby dali się pociągnąć za sobą „kawiorowej lewicy”.

    Absolutnie nie „męczy” mnie Pana zatrudnienie, gratuluję. Ja bym po prostu chciała widzieć mniej wykluczonych. Tylko, że nie Wy to sprawicie.

    [Oczywiście, że nie my. My odejdziemy z tego świata w doskonałych nastrojach ponieważ jesteśmy "Ustawieni". Ma Pani dziwne poglądy w tej sprawie... Ok, wy powalczycie o wykluczonych. Życzę Wam tego. PK]

  462. 230
  463. 232
    Wadol pisze:

    @Jack

    Bardzo ciekawe opracowanie:

    http://www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny/Ewaluacja_i_analizy/Raporty_o_rozwoju/Raporty_krajowe/Documents/Ekspertyza_Rynek_pracy_20072011.pdf

    Dzięki za link.

    Szczególnie wykres ze strony 26. wszystko wyjaśnia. Cały ten polski „boom edukacyjny”.

    Wśród absolwentów:

    - informatycy – 3,5%
    - medycyna – 6,7%
    - inżyniera techniczna – 5%
    - architektura i budownictwo – 2%
    - statystyka i matematyka – 0,8%

    Reszta tych absolwentów, czyli ok. 75% (pedagogiczne, humanistyczne, społeczne, „ekonomiczne”) – „piece of …”
    Ot i cały polski boom edukacyjny, badziewna papierologia.

  464. 231
  465. 233
    adam pisze:

    @ agresywne darmozjady

    Oczywiście to określenie stawia sprawę zbyt ostro, bo słowo darmozjad ma pejoraytywny wydźwięk. Jednak jest coś na rzeczy.
    W emeryturach mamy system solidarności pokoleniowej bez solidarności pokoleniowej.

    Przejście na system (chociaż częściowo) kapitałowy okazało się nierealistyczne i właściwie nigdzie na świecie się nie udało. Teoretycznie udało się w Chile, ale praktycznie też nie bo tamtejsze emerytury kapitałowe będą zbyt niskie.

    Więc chcąc, nie chcąc jesteśmy skazani na system solidarności międzypokoleniowej. Niestety do jakiejkolwiek solidarności jest bardzo daleko skoro dla pokolenia Gospodarza emeryturki ponad dwudziestoletnie, w wysokości ponad połowy pensji, a dla 20-30 lat młodszych już dużo krótsze i dwa razy niższe.
    W tej sytuacji troska Gospodarza o bezrobotnych 55+ jest formą agresji. Ponieważ przesadnie uprzywilejowane pokolenie żąda dodatkowych przywilejów. Tak jakby dramaty bezrobotnego 60 latka były większe od dramatów bezrobotnego 25-latka.

  466. 232
  467. 234
    Wadol pisze:

    @adam http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156401

    Adam, jak możesz porównywać bezrobocie wśród osób 20-24, a wśród osób 55+???

    To są dwa zupełnie różne światy

    http://img402.imageshack.us/img402/1563/71635355.jpg

    Wśród osób 55+ nie ma bezrobocia są wcześniejsze emerytury i renty.

    Patrz wykres 2. ze strony 98.:

    http://zus.pl/files/System%20emerytalny%20-%20problemy%20na%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87.pdf

    Nie ma takiego zjawiska jak bezrobocie w kohorcie osób 55+.

  468. 233
  469. 235
    _dorota pisze:

    @ Adam
    „W tej sytuacji troska Gospodarza o bezrobotnych 55+ jest formą agresji. Ponieważ przesadnie uprzywilejowane pokolenie żąda dodatkowych przywilejów. Tak jakby dramaty bezrobotnego 60 latka były większe od dramatów bezrobotnego 25-latka.”

    Bo są. 25-latek może się nająć do jakiejś prostej pracy fizycznej lub wyjechać z kraju (i nająć się etc.). 60-latek (szczególnie w małym miasteczku) może nie mieć szansy na jakąkolwiek pracę. Ci ludzie naprawdę są w pułapce, trwale wyrzuceni na margines, skazani na wegetację lub w najlepszym przypadku na zatrudnienie nielegalne.

    Nie twierdzę przy tym, że problem rozwiąże zwiększona ochrona, programy aktywizacyjne i tym podobne urzędnicze banialuki. Rozwiązaniem mogłoby być zmniejszenie kosztów pracy.

  470. 234
  471. 236
    adam pisze:

    @ K.K. & Jack # 205 i # 208

    Reset rozumiem jako kryzys większy od WK z lat 30-tych. Upadek WIELU głównych banków światowych i wynikłą z tego długotrwałą depresję gospodarczą. Prawdopodobnie Gospodarz rozumie to identycznie. Przynajmniej tak by wynikało z używanego zamiennie słowa Armagedon. Na pewno prof.Rybiński ma na myśli coś podobnego.

    Uważam że coś takiego się nie wydarzy w najbliższych 5 latach. Nie znaczy to ża prognozuję reset w kolejnych pięciu. Wcale nie! Po prostu na razie nie chcę dalej wybiegac w przód.

    Moim zdaniem w tych nabliższych pięciu latach nie ma ŻADNYCH szans na Armagedon narodzony w kraju z własną walutą. Więc lista podejrzanych jest krótka:
    -Włochy
    -Hiszpania
    -Francja
    Niemcy są zbyt rozsądne, a pozostałe kraje zbyt małe żeby wyprodukowały światowego potwora lub zainicjowały światowe domino.
    Właściwie Hiszpanię też bym wykluczył bo jeśli będzie bankrutowała samotnie to krzywdy światu nie zrobi. Czyli na krótkiej liście pozostają Włochy i Francja.
    Chyba każdy rozumie że Włochy sa problemem, a Francja prawdopodobnie niektórych dziwi.
    Teraz rozpatruję czarny scenariusz więc zakładam że nowy prezydent Hollande okaże się durny jak sanki – co jest całkiem możliwe bo francuska lewica nie jest ani lewicą malowaną, ani rozsądną (jak np. niemiecka; gdzie zmiana warty na miejscu kanclarza niczym specjalnym nie grozi). Jeśli facio zgodnie z zapowiedziami OBNIŻY wiek emerytalny i z bezrobociem będzie walczył zatrudniając nowych urzędników (czyli metodą grecką) to Francja wyląduje w czarnej dupie szybciej niż ktokolwiek się spodziewa.
    Jednak w przypadku Francji chyba nie możemy mówic że nie ma własnej waluty. Raczej posiadają wystarczające wpływy żeby w razie kłopotów Paryża ECB grał tak jak własny bank.

    Więc chyba tylko Włochy są tematem. W tym roku już nie upadną. Przed kwietniem nie zdążą, a potem niewiele mają do rolowania. W przyszłym roku też nie powinny bo mają wyraźnie mniejsze potrzeby pożyczkowe niż w tym. Jednak ewentualna silna recesja ma potencjał żeby ten scenariusz zmienic. Wyniki 4. kwartału mieli naprawdę złe. Ten temat jest do obserwacji

  472. 235
  473. 237
    adam pisze:

    @ Wadol # 234

    Zakładam że po uniemożliwieniu wczesnego przechodzenia na emeryturę bezrobocie 55+ się pojawi.
    Uważam że 60-latek nie powinien byc lepiej traktowany od młodziaków. Dorota ubolewa że sytuacja starszaka jest gorsza. Nie zgadzam się z tym! Starszak już coś umie, ma doświadczenie. Poza tym dzisiaj praca fizyczna to nie to zazwyczaj nie jest kopanie rowów.
    Nie widzę przeszkód żeby układał glazurę, pracował w sklepie lub pojechał do Niemiec na szparagi.
    W jednostkowych przypadkach różnie bywa. Ale generalnie to sobie 60-latki poradzą. Pod warunkiem że będą musiały! Bo jeśli jest łatwa alternatywa w postaci ucieczki na wczesną emeryturę to oczywiście ją wykorzystują.

  474. 236
  475. 238
    Wadol pisze:

    Wywiad z Maćkiem Bukalskim na temat bezrobocia:

    http://bi.gazeta.pl/im/7/11184/m11184127.mp3

  476. 237
  477. 239
    Wadol pisze:

    @Adam http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156405

    „Zakładam że po uniemożliwieniu wczesnego przechodzenia na emeryturę bezrobocie 55+ się pojawi.”

    To już miało miejsce w 2009 r. Likwidacja wcześniejszych emerytur. Zobacz wykres 2. ze strony 98.:

    http://zus.pl/files/System%20emerytalny%20-%20problemy%20na%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87.pdf

    Widać ewidentnie, że dla kobiet ten proces wydłużania już się skończył, dla mężczyzn skończy się w 2014 r.

    Bezrobocie 55+ się nie pojawiło.

    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156377

    Nie ma takiego efektu. Eksperyment to pokazuje. Nie ma o czym gadać.

    [Jak można porównywać stan z okresu przed likwidacją pomostówke i po? Przecież to nie ma żadnego sensu. Ludzie reagują na zapowiedzi likwiadacji pomostówek w oczywisty sposób. Zostają ci, którzy ZDECYDOWANIE nie chcą iść na wcześniejesze emerytury. Pula ogólna się zmniejsza i to skokowo. PK]

  478. 238
  479. 240
    _marcin pisze:

    @spekulancik 195
    Tu nie do końca się zgodzę.

    „Wielu narzekało na „darmowe” szkoły, narzeka na „darmową” służbę zdrowia, ale to jakoś działało.”
    Przepraszam, ale kiedy zlikwidowano darmowe szkoły? Z tego co wiem, to szkoły są nadal darmowe i jest przymus posyłania do nich dzieci. I to głównie właśnie w tych darmowych poziom jest coraz niższy. Dlaczego? Właśnie dlatego, że program nauczania jest odgórnie narzucony przez Ministerstwo. Państwowe szkoły generalnie nie mogą programowo robić czegoś innego niż narzuca im to „góra”. I W TYM jest problem. Należy jak najszybciej zlikwidować MEN i sprywatyzować szkoły.

    Podobnie z opieką zdrowotną. Przecież nadal jest ona „darmowa” czyt. utrzymywana z podatków i składko-podatków, którymi zarządza Ministerstwo i NFZ. Chyba nie muszę mówić co należy zrobić z tymi instytucjami? Problemy i w edukacji i w opiece zdrowotnej nie istnieją mimo istnienia właściwych ministerstw. One są właśnie ich istnieniem spowodowane.

    „Do dziś pamiętam jeszcze, że w szkole dostałem w po łapie linijką za gadanie i przeszkadzanie na lekcji. Dziś za takie rzeczy nauczyciel wyleciałby ze szkoły, w najlepszym razie.”
    Dlaczego by wyleciał? Bo takie przepisy wymyślili ministrowie…

    „Szkoda, że nie poszliśmy drogą krajów skandynawskich.”
    Nie wierz w mity. http://www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M

    @_dorota 197
    „Jeżeli właściwie rozumiem to pojęcie, to obejmowałaby wszystkich obywateli w określonym wieku bez względu na staż ubezpieczeniowy”
    Warunki przechodzenia na emeryturę to inna sprawa. Czy ma to być 65 – 67 lat ORAZ xx lat pracy to osobny temat. Tutaj mówimy o wysokości „państwowej” emerytury.

    „a więc byłaby z pokrzywdzeniem ludzi, którzy wypracowali więcej”
    Przecież teraz też w systemie są sami pokrzywdzeni… Głównie kilkanaście milionów tych, którzy na niego płacą, ale również wielu z tych, którzy już otrzymują niskie emerytury.

    „Mówicie: niech pójdą do Strasburga…”
    Ja tak nie mówię ;) Do Strasburga to Polacy powinni móc „iść” jedynie po to, aby obejrzeć zabytkowe śródmieście… Gdyby pomysł emerytury socjalnej miał faktycznie wchodzić w życie, to zapewne oznaczałoby, że już dawno z eurokołchozu wyszliśmy lub właśnie wychodzimy…

    „Jakby nie patrzeć, emerytura socjalna nie kalkuluje się.”
    Nie kalkuluje się i jest niemożliwa do wprowadzenia w obecnym chorym (euro)socjaliźmie. Myślę jednak, że można zapomnieć o zmianie systemu i jednocześnie… niezmienianiu go. A przy owych zmianach, zawsze ktoś będzie „pokrzywdzony”.

  480. 239
  481. 241
    _marcin pisze:

    Źródłowa wypowiedź Pawlaka:
    http://www.youtube.com/watch?v=Ps5GrpJnPzA

  482. 240
  483. 242
  484. 241
  485. 243
    adam pisze:

    # 239

    Tutaj Gospodarz ma rację.
    Jednak autentyczne podniesienie wieku emerytalnego będzie prawdziwym kłopotem dla niejednego 55+. I niech będzie!
    Nie ma sensu dodatkowe uprzywilejowywanie uprzywilejowanych. Nie widzę w tym żadnej solidarności międzypokoleniowej. Raczej wyzysk pokolenia przez pokolenie.

    Wyzyskiwacze głośniej szumią i dlatego są górą. Tak działa demokracja. Więc szumią jeszcze bardziej. Tak działa trend ;-)

  486. 242
  487. 244
  488. 243
  489. 245
    paco pisze:

    @Warszawiak #cd 220

    ……CD – PKB
    Przepraszam, że podzieliłem swoją odpowiedź na dwie części (napisałem w ostatnim poście na końcu CDN…. co oznacza „ciąg dalszy nastąpi”, bowiem chciałem w pierwszej części uporządkować pewne kwestie, a w drugiej odnieść się merytorycznie jedynie do kwestii PKB – co czynię.

    „Moje rozumowanie jest rozumowaniem logicznym ale chlopskim… „

    Panie warszawiak, napiszę po prostu – pańskie rozumowanie może i jest logiczne, jednak błędne co do meritum – którym jest kwestia – CO WPŁYWA NA 4-ro % WZROST PKB – czyli na dynamikę!!!
    Na czym polega błąd w pańskim rozumowaniu ?? – pan rozpatruje : co ma wpływ na WARTOŚĆ PKB w danym roku, a temat dotyczył tego – co ma wpływ NA DYNAMIKĘ PKB. Dynamika wskaźnika liczona jest ZAWSZE w stosunku do założonej BAZY, czyli do okresów poprzednich.
    Dynamikę PKB oblicza się następująco : (PKB”/PKB’)*100%
    Aby wyników tak liczonego wskaźnika nie zakłócały zmiany cen, stosuje się do obliczeń tzw. deflatory – służące do przeliczania dochodu nominalnego w cenach bieżących na dochód realny w cenach stałych.
    Poza tym, zupełnie inne czynniki napędzają wzrost gospodarczy w krótkim okresie, a inne w długim i przy analizowaniu tego wskaźnika należy uwzględnić jaki horyzont czasowy bierzemy pod uwagę.

    „…Uważam, i to ja teraz twierdzę, że przy ujemnym saldzie handlu zagranicznego, wzrost gospodarczy jest jeszcze bardziej utrudniony lub całkowicie niemożliwy …”

    Podam panu teraz prosty przykład liczbowy przy użyciu pańskiego wzoru na PKB, aby wykazać, że powyższe pańskie „twierdzenie” jest nieprawdziwe, czyli wykażę, że PKB może rosnąć przy ujemnym saldzie bilansu handlowego.

    Pańskie założenie :
    „Proponuje, zeby przy omawianiu PKB korzystac z najbardziej popularnego wzoru na PKB:
    PKB = konsumpcja + inwestycje + wydatki rządowe + eksport – import + zmiana stanu zapasów

    OK.
    Dla ułatwienia zrozumienia zasady, załóżmy, że wartości K (konsumpcji), B (wydatki rządowe) to wartości niezmienne w trzech kolejnych latach A, B i C, zmieniał się będzie tylko bilans handlowy E, który w całym okresie pomiarowym będzie UJEMNY – czyli deficyt. Można również pominąć stan zapasów, jako nieistotny w tym przykładzie. Liczby to umowne jednostki.

    Rok A ) PKB= K+B+E= 10+10+(-8)= 12
    Rok B) PKB= 10+10+(-5)=15
    Rok C) PKB= 10+10+(-2) = 18

    Wnioski: Przy permanentnym deficycie w saldzie bilansu handlowego (E jest ujemne w kolejnych trzech latach), PKB rośnie r/r, przy niezmiennych pozostałych składnikach.

    Stąd właśnie dane z MG mówiące:
    „W 2009 roku nastąpiła istotna korzystna zmiana jakościowa w bilansie polskiego handlu z zagranicą. Niewspółmiernie głębszy spadek obrotów po stronie importu zaowocował nie tylko powstrzymaniem utrzymującej się we wcześniejszych trzech latach tendencji do szybkiego narastania deficytu obrotów, ale jego radykalną redukcją. Ujemne saldo wymiany towarowej zostało ograniczone blisko 3-krotnie, do poziomu ok. 9,3 mld EUR. (…) W I półroczu 2010 roku odnotowano wzrosty w polskim handlu zagranicznym, które wyniosły 19,2% po stronie eksportu oraz 17,6% po stronie importu.”
    To oznacza – że w roku 2009 byliśmy „zieloną wyspą” TYLKO dzięki eksportowi, pomimo że w tym okresie saldo handlowe było ujemne.

    I GUSu :- Pozytywnie zaskoczyła dynamika nakładów inwestycyjnych – była najwyższa od drugiego kwartału 2008 r. Podobnie silnie zaskoczyła dynamika eksportu.
    Według GUS wpływ popytu zagranicznego (eksportu netto) na wzrost PKB wyniósł 1 pkt proc. „

    http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/pkb-ciagle-mocny–wzrost-o-4-2-proc-,22067,1

    Jeśli twierdzisz pan nadal, że wzrost gospodarczy (wzrost PKB) jest niemożliwy przy deficycie handlowym, to proszę na powyższym przykładzie przeprowadzić dowód liczbowy na swoje twierdzenie. Kropka.

  490. 244
  491. 246
    paco pisze:

    @Wadol #234,239

    Mam pytanie dotyczące metodologii danych, które pan przedstawia – mianowicie według jakich kryteriów liczeni są bezrobotni?? Czyli konkretnie – jakie warunki muszą zaistnieć, aby dana osoba była uznana za bezrobotną i znalazła się w ewidencji, które pan podaje??

  492. 245
  493. 247
  494. 246
  495. 248
    Wadol pisze:

    @PK http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156407


    Jak można porównywać stan z okresu przed likwidacją pomostówke i po?

    Trochę nie rozumiem pytania? Mamy stan rok 2007 r. są wcześniejsze emerytury.
    Eksperyment: Znosimy wcześniejsze emerytury dla wszystkich urodzonych po 1949 r.

    Stan rok 2011:

    - wzrost akktywności zawodowej
    - wzrost liczby zatrudnionych
    - brak zmian w stopie bezrobocia

    To samo twierdzi Bukowski
    http://wyborcza.pl/1,75248,11179505,Obalmy_mity_o_bezrobociu.html


    Najlepszy dowód na to, że nie ma się czego bać, to zniesienie wcześniejszych emerytur w 2009 r. Tyle złego miało się wydarzyć i nic. Bezrobocie starszych w wyniku tej zmiany nie wzrosło, a zatrudnienie podniosło się bardzo wyraźnie. Teraz będzie dokładnie tak samo. 55 plus to grupa bardzo nisko zagrożona bezrobociem i nie ma się czego obawiać.

    Jeden z najlepszych ekonomistów na SGH:
    http://strategia.um.warszawa.pl/pl/sub/41,zespol_strategii/dr_maciej_bukowski.html

    [Zapowiedź anulowania wcześniejszych emerytur czyści rynek, zmienia bazę, miernik stopy bezrobocia nie jest potem mairodajny. Trzeba porównywać kolejne, późniejsze, lata. PK]

  496. 247
  497. 249
    Wadol pisze:

    [Zapowiedź anulowania wcześniejszych emerytur czyści rynek, zmienia bazę, miernik stopy bezrobocia nie jest potem mairodajny. Trzeba porównywać kolejne, późniejsze, lata. PK]

    Mamy zapowiedź zniesienia wcześniejszych emerytur w 2009 r. Efekt, zwiększona ilość osób przechodzi na wcześniejszą emeryturę:

    http://www.rp.pl/galeria/628645,2,814187.html

    Czas płynie, kolejne roczniki wchodzą w wiek 55 – 59/65 (już bez praw emerytalnych). Efekt: rośnie aktywność zawodowa i zatrudnienie. Stopa bezrobocia stała.

    Nie rozumiem, jak by Pan Panie Piotrze widział inaczej rozwój wypadków??? Rosnąca stopa bezrobocia? Czy też stopa bezrobocia w kohorcie 55+ dopiero zacznie rosnąć?

    Efekt wcześniejszych emerytur dla kobiet już wygasł, dla mężczyzn wygaśnie w 2014 r., stąd też wiek przechodzenia na emeryturę jest obecnie jaki jest:

    http://zus.pl/files/System%20emerytalny%20-%20problemy%20na%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87.pdf

    wykres 2. str. 98

    [Przeanalizuję, ale jestem głeboko przekonany, że sztuczny ubytek ludzi idacych na wcześniejszą emeryturę ze strachu, że już nie da sie na nią pójść musiał popsuć relacje statystyczne. PK]

  498. 248
  499. 250
    Wadol pisze:

    @PK

    Rzeczpospolita ma błąd w danych:

    http://www.rp.pl/galeria/628645,2,814187.html

    Lepiej skorzystać bezpośrednio z danych ZUS:

    http://zus.pl/files/Wa%C5%BCniejsze%202010.pdf

    str. 23

  500. 249
  501. 251
    Wadol pisze:

    [Przeanalizuję, ale jestem głeboko przekonany, że sztuczny ubytek ludzi idacych na wcześniejszą emeryturę ze strachu, że już nie da sie na nią pójść musiał popsuć relacje statystyczne. PK]

    Tak. Taki efekt wystąpił w 2007, 2008, 2009 gdzie ludzie bali się że im zabiorą te prawa. Ustawa weszła w życie 1 stycznia 2009 i było pozamiatane (chociaż jej treści nie znam dokładnie). Kto miał przejść, to przeszedł i to też widać w danych.

    W 2010 i 2011 już mało ludzi przeszło na emerytury, bo już na nich byli, jako, że uciekli wcześniej.

    http://zus.pl/files/System%20emerytalny%20-%20problemy%20na%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87.pdf

    wykres 2. str. 98

  502. 250
  503. 252
    paco pisze:

    @Wadol #247

    „Ja operuję danymi BAEL (Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności). One za bezrobotnych uznają tych, którzy pracy nie mają, ale chcą pracować. Tak oblicza się bezrobocie w całej Europie. „

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,75248,11179505,Obalmy_mity_o_bezrobociu.html#ixzz1mx3QRO1n

    Dlatego właśnie pytałem o metodologię obliczeń, wygląda na to, że „Gospodarz” ma rację, nie widząc wielu starszych ludzi w pracy.
    To chyba wszystko wyjaśnia w sprawie danych statystycznych dotyczących grupy 50+.

    Jeśli przyjąć kryterium, że bezrobotnym jest jedynie ten, który nie ma pracy i aktywnie jej poszukuje, to bardzo łatwo o wniosek, że wśród ludzi 50+, którzy mają najmniejsze szanse na rynku pracy (co najmniej z dwóch powodów – słabe wykształcenie – języki, niechęć pracodawców do zatrudniania tej grupy ze względów zdrowotnych), to jest jasne że ludzie z tej grupy po prostu nie szukają pracy, bowiem trudno wymagać od człowieka, aby robił coś, co nie ma szans powodzenia i na dodatek ponosił tego koszty.
    Dlatego jest tak niewielu ludzi w grupie „50+” UJĘTYCH w statystyce, która przecież całej reszty ( nie poszukujących pracy) nie ujmuje, co nie oznacza przecież, że tych ludzi nie ma, jak również nie oznacza, że nie chcą oni pracować.

    To jest bardzo podobny problem statystyczny jak rejestrowanie wyników ekonomicznych pracy na czarno i szaro i jej wpływ na wynik gospodarczy (PKB). Wszyscy wiedzą, że taka działalność ma miejsce (szacunki podają że jest to udział ok. 25% rynku pracy) lecz nie można tego racjonalnie zmierzyć, więc z przyczyn obiektywnych tę wielkości się pomija w obliczeniach.

  504. 251
  505. 253
    Powiedzmy, że Zosia pisze:

    „Czas płynie, kolejne roczniki wchodzą w wiek 55 – 59/65 (już bez praw emerytalnych). Efekt: rośnie aktywność zawodowa i zatrudnienie. Stopa bezrobocia stała.”

    Panowie, jak możecie dyskutować o stopie bezrobocia nie podając liczby bezrobotnych, jeżeli liczba bezrobotnych będzie przykładowo stała, to stopa bezrobocia zmniejszy się, ponieważ będzie mniej stanowiła w stosunku do liczby „aktywni zawodowo – razem total” (str. 121), która będzie przecież nam rosła.
    Oj nie miało się matematyki na maturze,

  506. 252
  507. 254
    paco pisze:

    „Panie Halina i Agnieszka idą na emeryturę, czyli reforma w praktyce”

    http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,11179613,Panie_Halina_i_Agnieszka_ida_na_emeryture__czyli_reforma.html?as=1&startsz=x

    Jak widać, życie nie toleruje próżni, co potwierdza powyższy artykuł M.Borowskiego, który napisał to co napisał z pobudek, które mnie również przyświecały (przy wpisie dotyczącym NPV).

    „Dzieje się tak dlatego, że mało kto zdaje sobie sprawę z tego, iż w wyniku reformy emerytalnej z 1999 r. emerytury będą naliczane zupełnie inaczej niż dotychczas, czyli będą zależały od naliczonych składek. Mówiąc wprost – będą znacznie niższe. „

    No cóż, to zdanie wprost przeczy twierdzeniom pana Warszawiaka, jakoby „MY” wiemy.

    „Wielu rodaków o tym, co napisałem wyżej, wie, albo przeczuwa to, ale obawiam się, że jeszcze więcej nie wie, albo nie chce wiedzieć. Padają pytania: jaki sadysta i po co wymyślił ten system?”

    To prawda, wielu również twierdzi – jakoś to będzie, w razie czego państwo dopłaci, tak jak dziś – zwaloryzuje kwotowo i po problemie.
    Tekst pana Borowskiego to CENNY element dyskusji o emeryturach przy pomocy LICZB, szkoda że autorytety ekonomii i finansów, którzy często udzielają się w mediach boją się przekazać jasną i klarowną informację LICZBOWĄ. Szkoda, że autor nie ustrzegł się błędu, zafałszowującego dane:

    „Załóżmy, że przez cały ten okres jej wynagrodzenie równe jest 4 tys. zł, czyli średniej krajowej (a więc niemałe) i rośnie co roku realnie o 2 proc. (dla uproszczenia zakładamy, że inflacja wynosi 0 proc.). W tym samym tempie 2 proc. waloryzowane są jej składki naliczane przez ZUS.”

    Jeśli zakłada się występowanie czynnika aprecjacji świadczenia (wzrost płac i wzrost waloryzacji) jako czynnik prawdopodobny i jednocześnie wyklucza się z obliczeń czynnik równie prawdopodobny, powodujący deprecjację świadczenia(inflację), to wynik musi dać fałszywe dane in plus – czyli zawyżone, bardziej optymistyczne, niż będą faktycznie.

    I jeszcze jedna uwaga :
    „- po pierwsze, na wcześniejszą emeryturę nie można by się udać, dopóki z obliczeń ZUS-u wynikałoby, że będzie ona niższa od emerytury minimalnej. Uniknie się w ten sposób poważnych wydatków z budżetu państwa, na które nas nie stać, a dopuszczać do 300-400-złotowych emerytur nie wolno. „

    Przyznam, że nie rozumiem tego twierdzenia. Jeśli marszałek Borowski uważa, że nie wolno dopuszczać do emerytur w wys. 300-400 zł, a jednocześnie dopuszcza się do sytuacji, w której ci sami ludzie mogą żyć przed emeryturą z zasiłku opieki społecznej w wysokości MAX – 400zł, to według mojej oceny jest to hipokryzja.

  508. 253
  509. 255
    Wadol pisze:

    @Powiedzmy, że Zosia http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156422

    No oczywiście, że bezwzględna liczba bezrobotnych rośnie, tylko co to ma do rzeczy??? Co mówi Pani informacja, że w Chinach jest 100 mln bezrobotnych w Indiach 200 mln.

    A w Niemczech jest 3 mln bezrobotnych? Czy to znaczy, że sytuacja rynku pracy jest gorsza niż w Polsce gdzie jest 2 mln???

    Dziwaczny ten argument…

  510. 254
  511. 256
    Wadol pisze:

    @paco http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156421

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_aktyw_ekonom_ludn_III_kw_2011.pdf

    Na str. 183 ma Pan strukturę biernych zawodowo w wieku 55 – 64

    Ilość w tys. – 3 129

    Na emeryturze – 1 891

    choroba niepełnosprawność (w domyśle renta) – 386

    obowiązki rodzinne – 208

    Zniechęceni bezskutecznością poszukiwania pracy – 140

    Liczby nie potwierdzają tej Pana teorii.

  512. 255
  513. 257
    paco pisze:

    @ Zosia #253

    A skąd informacja – że grupa „aktywni zawodowo” będzie nam rosła?, jak przewidywania demograficzne idą dokładnie w odwrotnym kierunku.

    „Zaczniemy szybko się starzeć, zwłaszcza że w wiek poprodukcyjny wejdą kohorty wyżu demograficznego lat 47-60.Proces rozpocznie się już od 2007 roku. Liczba ludności w wieku produkcyjnym obecnie sięgająca 23 mln, w 2030 roku stanowić będzie niecałe 19 mln. Liczba ludności wieku poprodukcyjnego zwiększy się z dzisiejszego poziomu 7 mln do ok. 10-12 mln. Liczba ludności wieku przedprodukcyjnego spadnie z 8 mln do 6 mln.”

    http://www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/zagrozenie;demograficzne;dla;polski,58,0,128570.html

    Matematyka na maturze, to chyba nie wszystko, jak się okazuje :)

  514. 256
  515. 258
    krzys pisze:

    @paco #254
    Hipokryta i oszust. Wyliczenia ogólnikowe, nakierowane na stan budżetu.
    Stan budżetu stanowią wpłaty/wypłaty świadczeń zwyklaków (frajerów?)(system powszechny).
    Poprawka. Niestety biorców jest znacznie więcej i nie stanowią marginesu 5%.
    Nic nie wspomniał o ogromnych wydatkach na emerytury rolnicze 780/mies.
    Kompletnie nic o mundurowych wypasiorach średnio 4,5x wyższych niż rolnicze czyli 3600mies pobierane przez przeciętnego emeryta MSWiA przez 40 lat. To taki system odwróconych relacjii 20/40 (20 lat pracy 40 lat wypoczynku i/lub dorabiania i to bez limitów) koszt roczny budżetu 16mld, rolnicze drugie tyle. Zapomniał o przywilejach górniczych: pobieranie podwójnych emerytur przez tą grupę zawodową. Na dodatek kopalnie nie płaciły składek a państwo wielokrotnie oddłużało je. Można, więc przyjąć, że ani złotówki górnicy nie wpłacili do systemu a będą korzystać. Tak to system 30/30 z podwójną stawką emerytalną.
    Jaki procent wydatków jest niedoszacowany? 30% a może 50%.

  516. 257
  517. 259
    krzys pisze:

    Każdą zaoszczędzoną złotówkę rząd jaki by nie był napewno zmarnotrawi.
    Jeśli rząd uzdrowi bilanse (teoretycznie) to czy kosztem obniżonych świadczeń nie zacznie drugą ręką wydawać coraz więcej na korzystających=wspierających system wypasiorów?
    Czy ta „konieczna zmiana” nie zostanie wykorzystana do podwyżek dla ludzi zyjących z budżetu?

  518. 258
  519. 260
    Powiedzmy, że Zosia pisze:

    @Wadol #255

    Proszę być grzeczny i postarać się zrozumieć o co Zosi chodzi, jeszcze raz:
    Proponuję operować wszystkimi liczbami tzn. jednocześnie liczbą bezrobotnych i stopą bezrobocia, ponieważ pana twierdzenie, że stopa bezrobocia jest czy byłaby stała przy wzroście „aktywni zawodowo – razem total„ jednoznacznie wskazuje, że żeby tak się stało, to liczba bezrobotnych musi być również w omawianym okresie większa…
    Czy w dalszym ciągu uważa pan, że mój argument – powiedzmy, że Zosi jest dziwny?

  520. 259
  521. 261
    Warszawiak pisze:

    Panie Paco!

    Z uwagi na to, że pan pozwala sobie mnie w #254 ponownie zaczepiać, zmuszony jestem napisać wprost co myślę o naszej wymianie zdań a następnie obciąć wtyczkę od mojego komputera.

    Uważam, że pańskie wywody dotyczące omawianych tematów są płytkie, powierzchowne, nawet prymitywne a podając szumie wzór na dynamikę PKB, który jest niczym innym jak proporcją…. pozostawię bez dodatkowego komentarza.

    Pan, panie Paco w swoich kolejnych wpisach próbuje udowodnić prawidłowość rozumowania swoich wypocin, nie biorąc pod uwagę, że moje wpisy były oparte na logice, wiedzy i rozumowaniu fachowców: Pana JEAN-PAUL GUICHARD, profesora ekonomii, kierownika Katedry Jeana Monneta na Uniwersytecie w Nicei oraz Pana ANTOINE BRUNET, ekonomisty, zdobywcy pierwszego miejsca w rankingu ekonomistów francuskich rynków finansowych…. a jeżeli tak, to każdy rozsądny dyskutant przed dalszym pogrążaniem się zapoznałby się z tymi opiniami zaglądając do odpowiednich książek…. pan tego nie zrobił a jeżeli tak, to, to uniemożliwia nam dalszą dyskusję.

    Gdyby to pan, panie Paco miał rację, to zapewne znalazłoby się kilku blogowiczów o wykształceniu ekonomicznym z tytułami, którzy poparliby pana wywody a jeżeli tak się nie stało, to proponuję więcej skromności, więcej czytać, podwinąć ogonek i przejść do innych omawianych tematów…. a jeżeli nie, to po dwóch tygodniach przeciągnę pana przez te druty… jak już raz Adama prawie przeciągnąłem….. i porozmawiam z Panem osobiście…. ;-) ;-) :-) :-)

    Warszawiak.

  522. 260
  523. 262
    macko pisze:

    # 137 @ kel, IKE, 3ci filar

    Widzisz Kel, że poza toba nikt nie odklada w 3cim (IKE lub IKZE ) filarze na emeryture – albo wstydzi sie przyznac.
    Ja sam obiecuje sobie ze bede odkladal, ale od „jutra”:)
    Narazie mam ubezpieczenie na zycie i czesc skladki idzie na emeryture(to taki opodatkowany 3ci filar).
    Obiecuje sobie ze otworze IKE w banku z nazwa na literke male „m” w supermarket funduszy (bo w razie czego moge przeknowertowac z akcji w obligacje)
    Ale rachunek maklerski to rowniez wysmienity pomysl, nawet nie wiem czy lepszy niz moj. I ty tam obracasz tylko akcjami, czy takze bawisz sie pochodnymi?

  524. 261
  525. 263
    Joker pisze:

    @Skonczylo sie szczesliwie

    -nikt nigdy nie dorobil sie praca
    -spisz do 12
    -dymasz zony tych jeleni z polnocy
    -siesta 24/7
    Walimy na Mykonos?

    http://www.youtube.com/watch?v=jeNsr_nQEfE

  526. 262
  527. 264
    _dorota pisze:

    @ Krzys, 258, 259
    Ja mam nadzieję (optymistka jestem, hehe), że przy dyskusji nt. wydłużenia czasu pracy ludzie zaczną zauważać przywileje niektórych grup i je zakwestionują. Oby dyskusja nie skończyła się na liczbie 67 (i czemu aż tyle), bo jest okazja, żeby uświadomić szeroko społeczeństwu jak duże są przywileje nielicznych.

  528. 263
  529. 265
    krzys pisze:

    Czy nie zacznie hojną ręką rozdawać? Pytanie jest retoryczne. Przecież od 12 lat hojną ręką rozdaje. Obecnie zaledwie 5% emerytów otrzymuje najniższe 728zł a prognozy zapowiadają rozrost tej grupy. Podniesienie wieku ustawowego do 67 przyśpieszy wzrost % tej klasy statystycznej. Tutaj czary mary Borowskiego nie pomogą. Statystyka jest bezlitosna im więcej socjalnych emerytur tym więcej wypasiorów aby średnia nie malała. Proste.
    Ilość wyłączonych z płacenia składek jest olbrzymia. Rolnicy 1,5mln płatników KRUS (otrzymają socjalne 780zł i okres pobierania to tylko 15 lat). Mundurowi 3500 i 40 lat pobierania. Statystyczny mundurowy otrzyma z budżetu 1,68 mln podczas gdy rolnik 140tyś.
    Utrzymanie 1 mundurowego równe jest utrzymaniu 12 krusowców. A ile „pracujący biedak” (zjawisko jak najbardziej polskie rzadko spotykane w innych krajach) będzie kosztował?
    Przyjmijmy parametry socjala: 15 lat pobierania i świadzcenie 728zł czyli przewidywany koszt to 728×12=8736złrocznie x15lat = 131tyś prawie tyle co rolnik!!!
    Co ciekawe optymista Borowski podaje: pracująca kobieta za 2200 otrzyma minimalną socjalną emeryturę. Większość referentów i nauczycieli czyli budżetowy plankton otrzymuje podobne pensje czyli czeka ich socjalna emerytura. Nauczyciele skorzystają z zapisów KN i przejdą o 10 lat wcześniej od urzędników czyli korzystać bedą o 10 lat dłużej z socjalnej emerytury.

    Odkładanie na wyższą emeryturę przez wydłuzony okres składkowy do 67 lat jest fikcją przy zarobkach poniżej 2200. Żadne wyliczenia czy namawianie tu nie pomoże. Nie ma ani jednego racjonalnego argumentu za wydłużeniem wieku. Nikomu nie opłaci się dłużej pracować. Kropka

  530. 264
  531. 266
    Hermes pisze:

    @emerytury

    Dużo dywagacji i pobocznych wątków a meritum leży gdzieś indzie. Ten system wisi na włosku i wystarczy, że pęknie jedne ogniwo np chińczyk przestanie pracować na resztę świata i przez kilka- kilkanaście lat
    W ogóle nie będzie emerytur jak w Chinach
    Albo każdy dostanie tyle socjalnej, żeby starczyło na 300 bochenków chleba i plasterek kiełbasy, żeby popychać nosem na koniec kromki.
    Te wszystkie wyliczenia mogą byc i są nieadekwatne do szybko zmieniającej się rzeczywistości.
    Tego nie można i nie da sie reformować przyjmując jakieś matematyczne analizy

  532. 265
  533. 267
    kel pisze:

    @PK
    Słyszałem Pana Opinie w TOKFM na temat kontraktów i podatu CIT 19% oraz zjawisku wliczaniu sobie w koszty.
    Panie Piotrze – wstyd. Pracuję na umowę o pracę i równoczesnie prowadzę jednoosobową firme i byłem na CIT, teraz rozliczam się z żona która jest na wychowawczym.
    Teraz rozumiem dlaczego pewni ekonomiści się podsmiechują z Pana.
    1.Pan nie ma pojęcia o czym mówi
    2.Są potwierdzone dane naukowe jaka struktura podatkowa jest najkorzystniejsza dla ściągalności podatków i gospadarki wogóle
    3.Sieje pan demagogię
    4.Ktoś podpisał ten niekorzystny kontrakt menadżerski i ten jest winny i powinien być ukarany- konia z rzędem kto mi pokaże urzędnika w RP który za coś takiego został ukarany
    Dla nauki dla Pana- wliczanie sobie w koszty to tez płacenie podatków- VAT to 23% – a nie 18% do tego zobowiązania co do utrzymania CIT-owca na emeryturze, rencie czy chorobowym, nie wspominając ciązy , ochrony w wieku przedemerytalnym, chorobowego itd są duże mniejsze .Pracodawca też nie jest w pętach kodeksu pracy i może citowca zwolnić w 30 dni a nie męczyć się z kombinatorem któremu należy się odprawa i może kombinować ze zwolnieniami lekarskimi.
    Warto by holistyk załozył jednoosobową firme i zobaczył jak to jest- taki fachowic na pewno da sobie radę, wliczy sobie duzo rzeczy w koszty , zapłaci do budżetu 19 % CIT, z kupionych w koszty dóbr 23% Vat i nie będzie w przyszłości doił ZUS i budzetu państwa. No niech Pan wyliczy co się budżetowi opłaca. Ja wolę menedżera na kontrakcie a nie urzędasa darmozjada „na prawie” który nie dość że nic nie robi lub źle robi to jeszcze do tego jest bezkarny


    [Puszczam ten post, mimo że jest w nim mnóstwo bzdur i kalumni. „Kel” jest niestety z tego znany. Puszczam, a dlaczego puszczam to tłumaczę poniżej, ale więcej obrażać się nie dam. Kel może zapomnieć o kalumniach – nie przejdą. Dyskutował z nim nie będę (szczególnie z oceną, którą raczył mi wystawić – każdy ma prawo zachowywać się tak jak mu jego wychowanie i kultura pozwala).

    Puszczam nie dlatego, że zgadzam się z Kel na temat jego wynurzeń odnośnie VAT, CIT itp. Kto zrozumie o co Kel chodzi ten skorzysta. Ja wiem, że Kel niewiele z tego co mówiłem w TOK FM zrozumiał. Mówiłem tylko i wyłącznie o kontraktach menedżerskich, a nie o opodatkowaniu działalności gospodarczej.

    Puszczam dlatego, że w TOK FM popełniłem błąd mówiąc o możliwości opodatkowania kontraktów menedżerskich podatkiem liniowym CIT. Nawiasem mówiąc nikt z piątki dyskutantów (ani ze ślących mejle) tego, że to już nie jest możliwe nie zauważył. Zaznaczyłem jednak, że nie jestem podatkowcem i się na tym nie znam. Pamiętałem tylko, że taka była niedawno sytuacja.

    Potem sprawdziłem i dałem znać TOK FM jak to naprawdę wygląda. To było prawdą, ale w przeszłości, kiedy to o takich rozliczeniach czytałem w prasie. W maju 2010 JVR wydał interpretację, która ten proceder zakończyła. Ale i tak jest furtka umożliwiająca płacenie ZUS na minimalnym poziomie.

    PK]

  534. 266
  535. 268
    kel pisze:

    Na koncie IKE w biurze maklerskim nie mozna handlować instrumentami pochodnymi
    Musiśz uważać na prowizje i umowę o IKE-często domy maklerskie stsouja większe opłaty dla IKE(np DMBZWBK), najtaniej jest w w DI BRE.
    Limit tegoroczny to o ile pamiętam 10570 zł. Ja stosuję zasady kup i długo trzymaj- kupuje tylko na silnych trendach spadkowych i od 2008 roku-skupuję akcję na IKE- wczesnie tylko wpłacałem kasę-początkowo limit był niski-3 tys zł – teraz jest dużo lepiej
    Po ostatnich danych dotyczących długowafolowej sytuacji naszego budżetu i demografii mam awersję do polskich obligacji::–)). Chciałbym orzeczenia Strasburga żebym można było kupować obligacje innych państw jak sie wkurzę to złoże taki wniosek jako inwestor indywidualny ::–))Pozdrawim i zyczę pwodzenia- nie mieszaj akcjami to się nie opłaca -stracisz emeryturę a na zus nie ma co liczyć

  536. 267
  537. 269
    krzys pisze:

    Eurostat: „dwuosobowa rodzina, w której oboje małżonków pracują, miała w Polsce do dyspozycji 14,8 tys. euro netto, a średnia dla Unii wynosi 47,5 tysiąca”. Średnia unijna jest 3,2 raza wyższa niż średnia na rękę Polaka (616euro x 4,2 = 2590PLN!!!). Nieźle. Większość nie uwierzy w tak wysoki dochód netto Polaka = podda w wątpliwość wyliczenia Eurostatu.
    Dla przypomnienia średnia żołnierza Bundeswehry jest zaledwie 2 razy wyższa niż polskiego żołnierza.

  538. 268
  539. 270
    Wadol pisze:

    @krzys

    Z uwzględnieniem poziomu cen są te wyliczenia, czy bez? Bo jeżeli bez to znaczą dokładnie tyle co nic.

    http://epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tsier010&plugin=1

  540. 269
  541. 271
    Flanel pisze:

    @kel @macko
    http://www.youtube.com/watch?v=VxCC_b3cJ9I
    Umiesz liczyc licz na siebie

  542. 270
  543. 272
    adam pisze:

    @ Profesor „Eurogeddon” Rybiński

    Biedny człowiek, zrobi sobie wiochę z nazwiska. Prawdopodobnie jest kompletnie szalony. Profesorska pycha odebrała mu rozum.
    Długoterminowe S-ki na WIG20, DAX i CAC40? Całkowite szaleństwo! Przegra pieniądze nawet jeśli ma rację bo z timingiem nie wceluje.

    Trzeba elastycznie – tak jak Gospodarz. Wydawało mu się że reset będzie w 2011, ale pieniędzy ani reputacji na to nie postawił, bo doskonale się orientuje że timing takiego wydarzenia jest nieprzewidywalny. Zwłaszcza że poważne ratowanki mogą reset baaaaardzo opóźnic. Nawet o kilkanaście lat. No i oczywiście reset nie jest obowiązkowy.

  544. 271
  545. 273
    krzys pisze:

    @Wadol #270
    Bez znaczenia to są wyliczenia paco na temat średnich zarobków w PRL-u (20$).
    Wtedy tego typu tabela mogłaby być przydatna ale jest wiele ale….. jaką wagę przypisać nieruchomościom, jakie samochodom itd. Jak zwykle można manipulować wynikiem, więc lepiej bez tej małomiarodajnej tabeleczki wydanej na potrzeby PR.

    Wiesz po co powstała tabela poziomu cen? Jaka jest jej słabość? Zakładam, że nie wiesz.
    Nie uwzględnia socjali z których słyną zachodni sąsiedzi. Wogóle ich nie uwzględnia.
    Po za tym można pokusic się o własne wyliczenia tabeli, które będą bliższe prawdzie uwzględniające socjal w poszczególnych krajach np: Niemiec.

  546. 272
  547. 274
    krzys pisze:

    @Wadol
    Po co ci ta tabela jeśli mieszkasz (wynajmujesz) w Niemczech, zarabiasz w Niemczech, kupujesz samochód w Niemczech? Poprawisz sobie samopoczucie przez pomnożenie swoich dochodów przez 1,68=104,3/61,9? A może chcesz się zdołować przez podzielenie?

    Jakich przeliczeń zechcesz dokonać kupując nieruchomości w Polsce? Branie takiej tabelki to zwykła głupota. Nie po to ona powstała.

  548. 273
  549. 275
    Obserwator pisze:

    Panie Piotrze czy lubi Pan niejakiego M.Górę?
    Zresztą nie o to idzie lubi czy nielubi, ale tutaj na pańskim blogu pod niebiosa jest wychwalany
    niejaki Maciej Bukowski, a pewien osobnik pisze o nim nawet Maciek Bukowski, co świadczyć może o pewnej znajomości i poufałości

    Otóż ten M.Bukowski, co nie jest tajemnicą to założyciel IBS i człowiek M.Góry, jakiś tam doktorek z katedry której kierownikiem jest Góra.
    Jak wiadomo Góra, Balcerowicz i inni zmonopolizowali polską dyskusję na temat reformy emerytalnej i wypowiadają się niejako za całe polskie środowisko ekonomiczne. Jak wiadomo opinie są przeróżne, ale większość ekonomistów nie chce „kopać się z koniem”

    Tak więc powoływanie się na jakieś tam wyliczanki Bukowskiego to śmieszne jest, tym bardziej że jego ideowy nauczyciel już przecież w 1999 spieprzył definitywnie reformę, a teraz nadal próbuje mieszać w tym temacie, teraz niby przez reprezentanta całego środowiska
    jego totumfackiego, Bukowskiego

    A przecież są opinie np. prof. Oręziak czy wielu innych

    [Jak Pan sam słusznie zauważył to nie jest kwestia "lubię " , czy "nie lubię". W wielu kwestiach po prostu się nie zgadzam, a reformę z 1999 roku uważam za gniot. Nie cenzuruję komentarzy w zależności od moich poglądów. Pewnie obrońcy profesora i jego akolitów sie odezwą. Wdzięczny będę za polemikę. PK]

  550. 274
  551. 276
    Obserwator pisze:

    A piszę o tym dlatego, iż obecnie społeczeństwo polskie poddawane jest kolejnemu odgórnemu praniu mózgów. Opinie pana Bukowskiego są jedną z wielu, a podaję się je jako prawda ostateczna i niepodważalna, podobnie jego przełożony z katedry w M.Góra był kiedyś obsadzony w roli nieomylnego mędrca
    Też wtedy była to jedyna i niepodważalna prawda, wczasy pod palmami, przecież ludzie pamiętają to. I teraz co? Powtórka z historii i to w wykonaniu tych samych?. Ale przecież społeczeństwo jest już mądrzejsze, i ludzie których to bezpośrednio dotyczy tzn wydłużenie wieku, wolą otrzymać po 60tce emeryturę odpowiednio mniejszą niż czekać jako bezrobotni do 67. Przecież jak zapytać się ich, tych właśnie najbliżej tego wieku to 90% odpowie właśnie tak…

    Ale machina medialna ruszyła i teraz właśnie znów są ważni „niezależni naukowcy-ekonomiści”
    wypowiadający się jednoznacznie za całe i społeczeństwo i własne środowisko

  552. 275
  553. 277
    Q pisze:

    @ kel – co to za słowo „podśmiechują” ? No , chłopie , jeśli już chcesz głupio dokuczyć p. Piotrowi pisz po polsku . Jak np. to odmienisz ? Ja się podśmiechuję , ty się podśmiechujesz … no , straszne ! Bo to nie jest nawet wulgaryzm , a nawet te trzeba pisać poprawnie – np. CHWDP nie zaś HWDP !

  554. 276
  555. 278
    Obserwator pisze:

    Tak dalej przeglądam sobie i dziwię się…

    Widzę że Pan na swoim blogu wyhodował niezłe kółko adoracji niejakiego Marka Góry
    Jest Pan tolerancyjnym człowiekiem panie Piotrze, pamiętam jak ten Góra zachowywał się w stosunku do Pana (a nie tylko bo obrażało to wszystkich dobrze wychowanych i kulturalnych ludzi, mnie także) na spotkaniu u Prezydenta. Bezczelny arogant, a teraz znów występuje w roli zbawcy narodu czy społeczeństwa, wstydu nie ma

    a ten Maciuś Bukowski, teraz sprawdziłem, tak propagowany przez pewnego forumowicza
    „Jeden z najlepszych ekonomistów na SGH”
    to jego magistrant i doktorant
    facet chyba zakochał się w tym Bukowskim

    Panie Piotrze, czyli może to jest blog czcicieli Marka Góry, może pomyliłem adres

  556. 277
  557. 279
    Q pisze:

    @ Marcin , podporo skrajnej prawicy , powiem Ci , co Legutko wie ,tylko udaje , że porządek , wysoki poziom i system 8 + 4 był już w szkolnictwie . Został zlikwidowany przez zwycięskich solidaruchów jako … „sowiecki ” . Gimnazja też prawica wprowadziła , podobnie jak Senat . Przypominało to tzw. dawne , dobre czasy (he,he ) . Zlikwidowała zaś dziesiątki wspaniałych techników i szkół zasadniczych . Poziom wielu z nich był znacznie wyższy niz wielu dziwnych „wyższych ” … geszeftów dzisiejszych . Produkują one absolwentów z roszczeniami – „nie po to sie uczyłem , żeby pracować fizycznie ” no i rozrost klasy urzędniczej bo coś w końcu trzeba z nimi zrobić . Ci zaś , którzy mają ustawionych rodzców zawsze mogą liczyć na jakiś nowo utworzony etat ! Popyt rodzi podaż , prawda ? A robić nie ma komu !

  558. 278
  559. 280
    Q pisze:

    @ Marcin , Palikot przesadził może z marychą , gejostwem ( nie jest jeszcze obowiązkowe ) , ale zwrócił np. odważnie uwagę , bo SLD tłumiono , na pasożytowanie Kk na budżecie . To lekko licząc OD 2 mld. zł /rok . Indoktrynowane są nawet przedszkolaki ! Zaprawdę , za „komuny ” nie do pomyślenia !
    Cuda działy się też w niesławnej komisji majątkowej . Rozdano o ok. 550 roszczeń WIĘCEJ niż Kk wnosił ! Rekord to wziątka 15 x za to samo !!!
    I jak tu się dziwić , że wszyscy żrą tę biedną Polskę . Chłopi , mundurówka , nauczyciele , górnicy , prezesi ! Ktoś rzucił ciekawy pomysł , obchodzący prawa nabyte – wysokiego , degresywnego opodatkowania młodych emerytów . Taki agent Tomek , śliczny 35 -cio latek płaciłby np. 80 % podatku od pobieranej wcześniej emerytury . Im póżniej by zaczynał brać tym mniej by płacił . Wydaje się do przeprowadzenia .
    Najbardziej rozczulił mnie PSL i składka zdrowotna . Dla normalnych (?) 250 od etatu / działalności . Chłopi do 6 ha PRZELICZENIOWYCH płacą 0 ! Zaś powyżej , uwaga , 1 zł od łba /mc ! K….a ! Za pisuar na Centralnym zapłaciłem 2 zł . Na wsi , gdzie mam daczę , chłop do 12 -15 ha , nie płaci NIC ! Powyżej jest nękany sumą 1 zł . Codziennie widzę jak posiadacze kilkunastu ha dostający min. 710 zł /ha dopłat obszarowych piją po 2-3 piwa i spalają paczkę fajek z przemytu ( i nie tylko ) . Razem od 12 – 18 zł / dziennie ! Jaja ? Jaja !
    A może by tak opodatkować np. 10 % dopłaty obszarowe i przeznaczyć kasę na FRD z którego tyko się czerpie ? Jak UE będzie w większych opałach , pozwoli . Masa forsy leży jeszcze u nas na ulicy . Pytanie – czy w demokracji , będzie ktoś tak odważny , że ją weżmie , zanim nastąpi buuuum !

  560. 279
  561. 281
    kot pisze:

    dedykuję @ paco , który wierzy profesorm, czy Krugmanowi profesorowi…..
    „A wyjście z kryzysu musi przecież polegać na tym, że ludzie, pewni swojego dochodu, znów zaczną kupować, zwiększając popyt wewnętrzny i tym samym przyczyniając się do przyspieszenia wzrostu gospodarczego. ” Krugman

  562. 280
  563. 282
    wujek DR pisze:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11201080.html

    Jeden z komentarzy:
    „Trzeba będzie pożyczyć od Niemców kolejne miliardy, potem nie oddać, obrazić się i robić okładki z Merkel w stroju SS. Takie widzę rozwiązanie tego problemu. ” ;)

    Próbuje to wysłać już 6 raz.. moze sie uda

  564. 281
  565. 283
    Obserwator pisze:

    Nie ma co polemizować z tymi co wiedzą lepiej.
    Oni są opłacani, oni mają czas, oni mają fundusze, oni mają media. Taki właśnie M.Bukowski oraz M.Góra i inni

    Ja po prostu wyrażam opinię tych 50+ których to psychologicznie i realnie dotknie wydłużenie wieku, a którzy są wykluczeni z dyskusji. Zresztą jestem sam 50+. W perspektywie bezrobocia np po 60tce jeśli miałbym wybierać: czy otrzymać emeryturę odpowiednio mniejszą (kapitał rozłożony na większą liczbę lat) czy czekać do 67, może nie dożyć i otrzymać wtedy niby większą emeryturę wybieram emeryturę po 60tce

    Zresztą są to niby „emerytury kapitałowe” a więc mój kapitał, moja decyzja oczywiście po osiągnięciu pewnego wieku. I powinna być to decyzja społeczeństwa, a nie np pana Góry

    Zresztą przyszłe emerytury będą nawet trzy razy niższe, więc nawet przy większej liczbie emerytów, mniejszej pracujących przyszły deficyt spadnie. Powiedział o tym „niechcący” Rostowski.Po pierwsze nowe emerytury są z tego samego kapitału dwa razy mniejsze niż obecne, a po drugie czego nikt nie chce zauważyć obecne składki (na nowe emerytury, a obecne świadczenia) są od mniejszej niż kiedyś podstawy. Tzn wobec wysokiego procentu zus 35% (z tego tylko 19,52 jest ewidencjonowane w ZUS, albo ZUS+OFE) obniża się podstawę zus. Faktyczna podstawa ZUS jest około 2tys

    Tak więc ten przyszły deficyt ZUS jest wielce dyskusyjny, emerytury będą głodowe
    I jeszcze jedno, rząd proponuje aby dla kobiet w związku z wydłużeniem wieku do 67 lat wydłużyć z 20 do 25 lat staż pracy uprawniający do minimalnej emerytury. Jest coś takiego na stronie rządowej. Czyli wiele kobiet po 2030-40 nie załapie się nawet na minimalną emeryturę

    Przecież w Polsce długookresowe obniżenie emerytur (i to w drastyczny sposób) już dokonało się. Przyszłe emerytury będą głodowe, zwłaszcza te czysto kapitałowe. Należy bowiem pamiętać, że obecne emerytury kapitałowe są częściowo kapitałowe, w tym sensie, iż kapitał początkowy (tzn ten za okres do końca 1998) był wyliczany na zasadach prawie analogicznych jak stare emerytury. Czym więcej jednak kapitału z okresu od 1999 tym emerytury „bardziej kapitałowe” i głodowe. Te roczniki głodowych emerytur będą stopniowo zastępować stare roczniki z wyższymi emeryturami i wiadomo, że suma roszczeń emerytalnych będzie spadać.

    Na dzień dzisiejszy wydłużenie wieku to pewien zastępczy temat, zamiast dyskutować co w zamian obecnego systemu wymyślonego przez M.Górę, który okazał się kompletnym niewypałem (zwłaszcza rozbicie jednego podatku zusu, jak było przed 1999 na kilka głupawych składek… to pomysł idiotyczny, a i zmniejszający wpływy zusu, bo po przekroczeniu 25 krotności składki emerytalnej się nie płaci, a przy jednym podatku zus od calego funduszu płac płaciło się)

    Tak więc powinna być dyskusja co zamiast obecnego systemu zusowskiego,
    zamiast idiotycznego uczepienia się tylko jednego parametru tj. wieku emerytalnego

  566. 282
  567. 284
    dziatko pisze:

    @ Kot # 281

    Pan Krugman propagatorem dobrej muzyki jest

    http://www.youtube.com/watch?v=8xro0lpukfs&feature=related

  568. 283
  569. 285
    R.Borowski pisze:

    Hermes:
    wystarczy, że pęknie jedne ogniwo np chińczyk przestanie pracować na resztę świata i przez kilka- kilkanaście lat
    W ogóle nie będzie emerytur jak w Chinach.

    Nie szczęśliwe sformułowanie którego nie lubię „przestaną pracować na resztę świata”
    -a co robią to za darmo?
    Pomijam nawet to że mają dużo obligacji skarbowych (przede wszystkim USA)
    to na tym kryzysie z uwagi na głupotę polityczno – gospodarczą zachodu , to właśnie oni wychodzą do przodu.
    Rozbudowali i zmodernizowali kraj kradnąc nam miejsca pracy i technologie.
    Wypychają z rynków zbytu.
    Przejmują zasoby naturalne.
    A za pomocą papierów dłużnych już naciskają na zachód.

    Czekam właśnie na to pęknięcie ogniwa jak na mannę z nieba.
    Wiem że będzie przez 10 lat ciężko ale za głupotę trzeba płacić.

    I będzie praca i kasa na emerytury a nawet na socjal .

  570. 284
  571. 286
    k.k pisze:

    @ Adam #236 #272
    Panie Adamie,a co z Grecją ,czy to nie jest jakiś możliwy zapalnik do tzw.resetu ?
    W 2007 r. w lato pojawiły się pierwsze kłopoty na rynku nieruchomości w USA, kredyty po prostu przestały być spłacane, na początku można było powiedzieć banki zabiorą domy tym którzy nie spłacają i po kłopocie lecz później pojawiły się te ogólnie teraz znane sprawy jak zlewarowane CDO z ratingiem AAA kupowane przez prawie wszystkie banki i fundusze na świecie a wiadomo jak to się skończyło. (piszę w skrócie bo na pewno wie Pan o co chodzi i zna temat) Ktoś może też powiedzieć że bańka na rynku nieruchomości była łatwa do przewidzenia ponieważ wystarczało spojrzeć na wykres kupowanych domów w USA od np.1990 r. by stwierdzić że od roku ok.2000 wykres ten idzie prawie pionowo do góry…i to jest prawda, można było przewidzieć że jest pompowana bańka, można było przewidzieć że kiedyś pęknie ale jak daleko idące skutki do będzie mieć to raczej trudno było przewidzieć.Czemu o tym piszę ? Otóż wydaję się że nie doceniamy sprawy Grecji jako możliwego zapalnika drugiej ,wydaje się że jeszcze większej fazy kryzysu. Tytuły w gazetach i artykuły mówiące że Grecja to bankrut, dajmy jej zbankrutować , nie będzie końca świata itp,itd oznacza że większość myśli że bankructwo tego kraju oczyści sytuację, w dużej mierze już zdyskontowaną przez rynki i zakończy się ta tzw.udawana pomoc i udawane reformy.
    Ale…co będzie jeżeli bankructwo Grecji nie zostanie uznane (słusznie lub nie) jako upadek pojedynczego kraju ale jako upadek całej strefy euro ? co stanie się z oprocentowaniem obligacji takich krajów jak Włochy,Hiszpania, Francja ? Czy ogólna niemoc i brak jakichkolwiek szybkich decyzji polityków ,jak to ma obecnie miejsce, będzie oznaczało początkowo brak pomocy dla tych krajów? Co jeżeli obligacje np.Włoch osiągną poziom 10% a jedyną odpowiedzią na początku będzie zaoferowanie kolejnej pożyczki typu LTRO? Czy banki będą chciały w tym uczestniczyć jeżeli już będą miały już w aktywach poprzednie LTRO , a teraz dodatkowo kłopoty po upadku Grecji(możliwy brak płynności i zaufania), i czy wreszcie i po jakim czasie będzie możliwa pomoc(dodruk)kasy przez EBC i jak wysoki będzie to poziom? Czy EBC poradzi sobie z tym wszystkim. Co będzie z CDS ?Czy nie uaktywnią się w większym stopniu partie polityczne które będą nawoływać do wystąpienia z UE i strefy euro, powodując dodatkowy chaos ?Analogicznie do pierwszej części kryzysu kiedy to patrząc na wykresy sprzedaży domów w USA można było przewidzieć że jest to bańka i że kiedyś pęknie to nie można było przewidzieć jak długofalowe skutki to wywoła tak i teraz choć wiemy patrząc na stan budżetu Grecji że jest bankrutem też nie wiemy jakie długofalowe skutki może wywołać ogłoszenie bankructwa tego kraju… A wiadomo że kryzys spada zawsze z najmniej oczekiwanej strony i czym bardziej będzie się wydawać że to tylko mała gospodarka – Grecja ,to tym większe może być zdziwienie co do skutków jakie może wywołać bankructwo tego kraju.
    No ale oczywiście ,jak Pan napisał,reset nie jest obowiązkowy…

  572. 285
  573. 287
    Super-Senior pisze:

    Obserwator, 283, Chętnie się czyta Twoje teksty. Tzw reforma emerytalna nie jest żadną reformą. Jest nabieraniem ludzi na szmaty i zawracaniem głowy. Czy ktoś w tym zgiełku tuskowym myśli o ludziach młodych, którzy pracy nie mają i mieć nie będą, o tych na umowach śmieciowych , samozatrudnieniu, pracujących na czarno lub na zmywakach? Oni nie płacą grosza. Cały błąd tkwi w ślepej doktrynie neoliberalnej, władzy pieniądza i korporacji. Poglądy tego typu w większości niestety panują na tym blogu, w tzw wolnych mediach i w propagandzie rządowej. A ten rząd to tylko z myślą o wyborach. Spokojnie przegrają i wyjadą sobie pod palmy.

  574. 286
  575. 288
    adam pisze:

    @ K.K # 286

    Zero szans!!!!!
    Grecja jest za mała żeby NA SERIO zamieszać. Zbyt mała na zapalnik. Zwłaszcza teraz gdy znakomitą większość greckiego długu w niegreckich bankach jest odpisana.
    Każdy reset musi rozprzestrzeniać się za pośrednictwem systemu bankowego. Teraz w przypadku Grecji to już CAŁKOWICIE NIEMOŻLIWE. Zostało raptem kilkadziesiąt mld greckich obligacji w bankach. Za mało na cokolwiek.

    Portugalia to jeszcze mniejszy okruszek, bez żadnego znaczenia.
    Zapalnikiem to mogłaby być Hiszpania. Tak czy owak wybuchem musiałyby być Włochy. Mają potencjał na wybuch samodzielny, ale jest też opcja że podążą za ewentualnie upadającą Hiszpanią.

    W praktyce Armagedonista ma do obserwacji wyłącznie Włochy i pomocniczo Hiszpanię.
    W obu krajach jest obecnie recesja. Prof. Rybiński uważa że będzie głęboka i długotrwała.
    No, JEŚLI będzie to faktycznie BUUUM.

    Ale nie widzę powodu żeby Włochy PRZEZ KILKA LAT były w recesji. Zaś stagnacja ich nie zabije.

  576. 287
  577. 289
    krzys pisze:

    @Q #280
    Dziwny post od kiedy dopłaty obszarowe mogą być opodatkowane lub ozusowane?
    Transze niemieckich dopłat chcesz ukraść? Dlaczego chcesz okraść największego płatnika netto? Może umknęła Twojej uwadze europejska polityka rolna polegająca na dotowaniu własnego krajowego producenta rolnego aby wyprzeć z rynku tanią produkcję z Azji czy Afryki?
    Jeszcze jedno odkrycie: dzięki tej polityce żywność kupujesz tanio. Masz kłopot z prostym rozumowaniem?

  578. 288
  579. 290
    zosia pisze:

    Panie Piotrze czy zainwestował by Pan w ten nowy fundusz Eurogeddon?,a jeżeli tak, to jaki procent portfela?
    Z góry dziękuje za odpowiedz.

    [Nie w tym momencie. Może za rok. PK]

  580. 289
  581. 291
    adam pisze:

    Włochy nie miały ostatnio wielkiego deficytu więc zrównoważenie budżetu nie wymaga DUŻYCH cięć spychających w spiralę głębokiej recesji tak jak w Grecji.

    Poza tym nie są aż tak rozstrajkowani jak Grecy. Północ Włoch jest stosunkowo silna gospodarczo, sporo eksportuje. Dadzą radę.
    Najgroźniejsze już minęło. Pomiędzy lutym i kwietniem wypada wielka kumulacja rolowania włoskiego długu. Idzie to znakomicie i po nienajgorszych cenach. Więc to się uda.
    Później już znacznie mniejsze ilości do rolowania. Więc nawet gdyby gospodarka ledwo zipała to nic się strasznego nie stanie.

    Moim zdaniem już po ryzyku resetu. Jakieś ułamkowe prawdopodobieństwo zostało. Na przykład niespodziewanie głęboka resesja we Włoszech, upadek rządu Montiego itd. Ale już jest w miarę OK.

  582. 290
  583. 292
    paco pisze:

    @Wadol #256

    „Liczby nie potwierdzają tej Pana teorii”

    Podobnie jak pan bardzo lubię argumenty liczbowe, jednak aby posługując się tak zwymiarowanymi wielkościami nie dojść do absurdalnych wniosków, zawsze zwracam uwagę na kontekst.
    Zgodnie z pańską sugestią zapoznałem się z zalinkowanym materiałem (długo to trochę trwało, bo z linku nie chciał mi się pdf otworzyć, ale już sobie poradziłem) i mam następujące uwagi:
    PRIMO -Jeśli rozmawiamy o osobach „starszych” to dobrze byłoby określić, czy są to jedynie osoby 55+ (jak podał pan w swoim przykładzie), czy może tylko takie, które mają siwe włosy, ewentualnie jeszcze jakaś inna grupa, o spełniających założenia kryteriach?
    Według mojej oceny, procesy zachodzące w otoczeniu zawodowym (i nie tylko) zmieniają się już tak szybko, że nawet osoby względnie młode (np. 45) w wielu przypadkach można zaliczyć już do osób „starszych” (nie fizycznie), ponieważ osoby w takim wieku mogą mieć już duży problem z adaptacją do szybkich zmian w otoczeniu zawodowym, a co za tym idzie mogą łatwo stracić pracę lub mieć dużą trudność w jej pozyskaniu.
    SECUNDO – według mnie, nie można analizować jakiejś wąskiej grupy (np. tylko „bierni”), abstrahując od pozostałych grup uczestniczących w rynku pracy – tzn. pracujących i bezrobotnych (wg definicji BAEL) i jedynie na tej podstawie wyciągać wnioski o bezrobociu w danej grupie wiekowej.

    Z tego co pamiętam, twierdził pan, że bezrobocie wśród starszych jest mniejsze niż wśród młodszych uczestników rynku pracy (lub porównywalne), oraz że liczby nie potwierdzają, jakoby starsze osoby były strukturalnie wykluczone z rynku pracy ze względu na wiek (#256).

    Przyjrzałem się, w nieco szerszym kontekście danym, które pan wskazał, tj.GUS – str 143 tab.2.1, (PRACUJĄCY WEDŁUG STATUSU ZATRUDNIENIA I WIEKU), str.163 tab.3.6 (BEZROBOTNI wg BAEL), str.183 tab. 4.1 (BIERNI ZAWODOWO WEDŁUG PRZYCZYN BIERNOŚCI I WIEKU) i doszedłem do zgoła innych wniosków. Pokrótce je przedstawię i poproszę o komentarz, bo może gdzieś się mylę.

    Przyjąłem założenie, że aby coś porównywać, należy operować na grupach wiekowych zakładając, że suma „pracujących”, „bezrobotnych” i „biernych” stanowi 100% w każdej grupie wiekowej.
    Grupy:
    25-34 lata –pracujący-4760(str.143),bezrobotni- 524(str.163),bierni- 942(str.183)=100%/ 31%
    35-44 lata – pracujący – 4174 (j.w), — bezrobotni – 280 (j.w),— bierni- 631 (j.w) = 100% /22%
    45-54 lata – pracujący – 3841,——– bezrobotni – 301, ——— bierni – 1041, = 100% /35%
    55-64 lata – pracujący – 1976, ——–bezrobotni – 140*,——— bierni – 3129, = 100% / 165%

    *- w tabeli 3.6 grupa najstarsza w pozycji „bezrobotni” została określona jako przedział (55-74?).

    Jeśli przyjmiemy, że w poszczególnych grupach wiekowych, trzy rodzaje uczestników rynku pracy stanowią 100%, to sumując „bezrobotnych” z „biernymi” (czyli bezrobotni łącznie) i zestawiając wynik z pozycją „pracujący”, otrzymujemy procentowy udział pracujących do niepracujących w każdym przedziale wiekowym. Z powyższego wynika, że bezrobocie (liczone łącznie) w grupie (55-64) stanowi aż 165% i w porównaniu do grupy absolwentów (25-34) – 31%, pokazuje o ile większe jest bezrobocie (łączne) w grupie (55-64).
    Powyższe zestawienie, równie czytelnie ilustruje, jak kształtuje się bezrobocie w grupie (55-64) do takiego samego parametru w grupie (25-34). Liczba bezrobotnych w grupie młodszej jest kilkukrotnie większa (524) niż w grupie starszej (140) – ponieważ młodzi aktywnie szukają pracy (czyli według BAEL są zapisani do grupy „bezrobotni”), a szukają jej, bo mają dużą szansę ją znaleźć. Natomiast liczba biernych, w omawianych grupach wiekowych jest dokładnie odwrotna – w starszej grupie (3129) w młodszej (942) – co wynika z tego, że starsze osoby mają bardzo małe szanse na znalezienie pracy, dlatego jej nie szukają – czyli w przeważającej liczbie są zapisani do grupy „bierni”.
    Porównując analogiczne dane pomiędzy grupami wiekowymi – łączna ilość „osób bez pracy” (czyli liczona bezrobotni + bierni) w grupie wiekowej (25-34) wynosi 1466, a ten sam parametr w grupie wiekowej (55-64) wynosi 3269, co oznacza, że w grupie starszej „osób bez pracy” jest więcej o ok. 100% niż w grupie młodszej.

    Wygląda więc na to, że pan „Gospodarz” ma rację co do słuszności wniosków wyciągniętych ze swoich obserwacji – dane zdają się to potwierdzać, jeśli oczywiście w moim rozumowaniu nie popełniłem błędu logicznego.

  584. 291
  585. 293
    paco pisze:

    @Obserwator #275,276,278, PK #275

    „reformę z 1999 roku uważam za gniot. Nie cenzuruję komentarzy w zależności od moich poglądów. Pewnie obrońcy profesora i jego akolitów sie odezwą. Wdzięczny będę za polemikę. PK]”

    Już w Polsce tak się utarło i pewnie tak pozostanie, że po fakcie (i to dopiero 11 lat po fakcie!!!), nagle pojawiają się CI, którzy krytykują i oczywiście, teraz ONI wiedzą lepiej – można by napisać – szkoda że tak późno panowie (i panie) doznaliście olśnienia.

    Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby szanowni panowie „krytykanci” byli tak uprzejmi i pokazali INNY alternatywny projekt reformy emerytalnej z 1999r, który rzekomo był lepszy ale nie przeszedł tylko z tego powodu, że Góra miał plecy w rządzie, czy gdzie indziej. A jeśliby takiego projektu nie udało się odnaleźć, to może choć publiczny (w mediach) panów sprzeciw co do założeń reformy Góry, kiedy wchodziła ona w życie? To na pewno byłby dobry materiał wstępny do polemiki.

    Aby polemizować – musi być spełniony podstawowy warunek – trzeba przedstawić konkrety ale nie z dzisiejszej perspektywy, a z perspektywy roku 1999.

    Będę wdzięczny za przedstawienie takiego materiału do polemiki, bowiem trudno polemizować z tezą – „reformę z 1999 uwazam za gniot”, lub inną – „….Tak więc powoływanie się na jakieś tam wyliczanki Bukowskiego to śmieszne jest” – takie opinie nie najlepiej świadczą o chęci lub możliwościach ich autorów do polemiki.
    Nie twierdzę, że taką polemikę podejmę, lecz może będą inni, którzy będą bardziej kompetentni do merytorycznej dyskusji, chętnie zapoznałbym się z argumentami stron takiej polemiki, ale z argumentami a nie opiniami – pod tytułem – „uważam”.

  586. 292
  587. 294
    paco pisze:

    @Obserwator #283

    „Nie ma co polemizować z tymi co wiedzą lepiej.
    Oni są opłacani, oni mają czas, oni mają fundusze, oni mają media. Taki właśnie M.Bukowski oraz M.Góra i inni „

    To po co pan to pisze? Chce pan komuś zrobić na złość, czy po prostu chciałby się pan wypłakać?
    Co do funduszy i mediów, to bardzo wątpię, aby udało się Górze łącznie z Bukowskim do spółki przebić długością zajmowanego czasu antenowego przez np. Gospodarza w przeróżnych programach ale przecież nie tylko jego. Proszę łaskawie mi przypomnieć, kiedy i w jakim programie mogliśmy usłyszeć te merytoryczne tezy podważające zasady reformy, które wygłosił jakiś ekspert, ekonomista, analityk, finansista, profesor itp. ?

    „Zresztą przyszłe emerytury będą nawet trzy razy niższe, więc nawet przy większej liczbie emerytów, mniejszej pracujących przyszły deficyt spadnie. Powiedział o tym „niechcący” Rostowski”

    Nie wiem co mówił Rostowski ale wiem co mówią liczby.

    „Jak wynika z danych przygotowanych na prośbę „DGP” przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, przyszli emeryci ubezpieczeni w ZUS mają już zapisaną na kontach w I filarze astronomiczną kwotę 2,07 bln zł. Tyle że tych pieniędzy tam nie ma, bo zostały wydane na bieżące emerytury. To dług. Do tego trzeba doliczyć inne systemy niepodlegające tak skrupulatnej ocenie: mundurowych, rolników czy górników.

    – Kwota wyliczona przez ZUS obciąża każdego Polaka długiem wynoszącym średnio 53 tys. zł – mówi Paweł Dobrowolski, prezes Fundacji FOR i autor raportu o ukrytych zobowiązaniach państwa.”

    http://gospodarka.dziennik.pl/finanse/artykuly/355742,wielki-dlug-ukryty-w-zus-cztery-razy-wiekszy.html

    Z powyższego zestawienia wynika, ze aby mógł pan otrzymać swoją emeryturę w wysokości 1500-2000zł/m, to najpierw musiałby szanowny pan oddać 53 tysiące do kasy ZUSu.

    Zatem, ja bym proponował, aby się pan zanadto na tą emeryturę nie śpieszył. :)

  588. 293
  589. 295
    krzys pisze:

    @Wadol #270
    Wyobraź sobie, że ten „poziom cen” odwzorowuje stan równowagi kursów walut porównywanych państw emitentów walut do którego dążyć będzie kurs EURPLN. Obecny kurs 4,17 podziel przez 104,3/61,9 a otrzymasz kurs teoretycznej równowagi skorygowany o poziom cen: eurpln=2,5. To powinno odzwierciedlać coś w rodzaju aktualnej siły nabywczej PLN. Czy teraz lepiej się poczujesz? Może aktualny kurs jest wystarczającym wyznacznikiem siły nabywczej i nie potrzebujemy dodatkowych wskaźników?

    Czy wiarygodność tego typu przeliczeń jest warta zastanowienia?
    Niestety nie. To jest tak bezduszne i bezrefleksyjne jak żywot myszki Miki ().

  590. 294
  591. 296
    Wadol pisze:

    @paco http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156465

    „to sumując „bezrobotnych” z „biernymi” (czyli bezrobotni łącznie)”

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_aktyw_ekonom_ludn_III_kw_2011.pdf

    Jeszcze raz

    str. 183

    Dlaczego pan sumuje BEZROBOTNYCH z BIERNYMI??? Co ma piernik do wiatraka?

    W grupie 55 – 64 jest

    3 129 biernych zawodowo
    z czego

    1 891 / 3 129 = 60% – emerytura
    761 / 3 129 = 24% – renta
    208 / 3 129 = 6,6% – obowiązki domowe, czytaj żona górnika od zawsze siedzi w domu i gotuje obiadki

    Dlaczego miesza pan bezrobotnych z emerytami i rencistami. Tak licząc to można wszystko powiedzieć.

    „to sumując „bezrobotnych” z „biernymi” (czyli bezrobotni łącznie)”

    Już Pan wie jaki błąd pan popełnia???

  592. 295
  593. 297
    _marcin pisze:

    @krzys 289
    „Jeszcze jedno odkrycie: dzięki tej polityce żywność kupujesz tanio. Masz kłopot z prostym rozumowaniem?”
    Żartujesz? A pieniądze, które idą na subwencje i dotacje to skąd się biorą? Z powietrza czy z przeróżnych podatków? Nie zapomnij ich doliczyć do sumarycznego kosztu żywności.
    Sam stwierdzasz, że eurosocjaliści robią to, aby „wyprzeć z rynku tanią produkcję z Azji czy Afryki”… Czyli… gdyby nie było idiotycznych podatków na dotacje… to… no właśnie, byłoby więcej taniej żywności z Azji i Afryki… A europejscy rolnicy musieliby bardziej konkurować ceną i jakością…

  594. 296
  595. 298
    filo01 pisze:

    Panie Piotrze Witam Krotkie pytanie moze sie Pan domysla .Luty jest masakryczny w sprzedazy.Zdlawiony popyt plus firmy produkcyjne robia na pol gwizdka.Znajduje Pan jakies wyjasnienie logiczne ????

    [Ludzie wystrzelali się podczas okresu świątecznego? Bardzo zimno, nie chciało sie wychodzić z domu? Produkcja to pewnie spadek popytu z Niemiec. PK]

  596. 297
  597. 299
    k.k pisze:

    @Adam #288
    Grecja jest bankrutem, ale oficjalne ogłoszenie tego grozi następnym światowym kryzysem…
    To czy Grecja jest za mała czy nie by wywołać kryzys ,nie ma znaczenia. Znaczenie ma jak zachowały by się rynki po ogłoszeniu niewypłacalności tego kraju, czy zostanie to uznane za upadek jednego kraju czy też objawi się to jako kryzys całej strefy euro i UE. Wiadomo że są siły którym upadek strefy euro jest bardzo na rękę czy to z powodów politycznych czy też finansowych.
    Grecja jest bankrutem a te wszystkie ”plany ratunkowe” są po to aby większa nerwowość nie rozlała się po rynkach finansowych. Uważam że po oficjalnym ogłoszeniu niewypłacalności Grecji( czy to z powodu braku zgody liderów UE na następną transze ”funduszy pomocowych” , czy też oficjalne ogłoszenie niewypłacalności pod jakimkolwiek pozorem przez rząd grecki )pokaże na rynkach europejskich efekt domina czyli rozlanie się strat na inne kraje i instytucje finansowe i prawdopodobnie nastąpi panika jak po upadku Lehman Brothers. Kto ma rację ? Myślę że przekonamy się o tym ,kiedy ,z jakichkolwiek powodów nastąpi oficjalne ogłoszenie bankructwa Grecji.
    Paradoksalnie może do tego nie dość (rozlanie kryzysu) tylko w przypadku utrzymywania aktualnego status quo czyli gry pozorów : Unia daje kasę oficjalnie w celu wspomagania greckiej gospodarki a Grecja oficjalnie mimo że nie jest w stanie regulować własnych zobowiązań udaję że da radę do 2020 roku obniżyć deficyt do 120 % pkb. Można powiedzieć że stąpamy po kruchym lodzie….

  598. 298
  599. 300
    Wadol pisze:

    @Obserwator

    Drogi Obserwatorze,

    System emerytalny jest bardzo prosty do zrozumienia, to zwyczajny transfer PKB od pracujących do niepracujących.

    Proszę sobie przeczytać co napisałem, tutaj:

    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156206

    i odpowiedzieć na pytanie. Jeżeli nie chce Pan podniesienia wieku emerytalnego do 67 (w 2040).

    To ile Pan sądzi, że należy transferować procent PKB do emerytów.

    Obecnie jest to

    10,5% PKB, czyli ok. 157 mld.

    Pana zdaniem powinno to być???

  600. 299
  601. 301
    adam pisze:

    @ K.K # 299

    Grecja to niecałe 2% gospodarki europejskiej. Jej ewentualny upadek jest równie groźny dla świata jak krach w Sri-Lance.
    Dowód: Jeśli Grecja za pół roku powie że nic nikomu nigdy nie odda to banki komercyjne stracą dodatkowo około 65mld. NIEWIELE! Kein problem. Zwłaszcza że jedna trzecia tej sumy przypadnie na banki greckie, które oczywiście i tak zbankruowałyby w takich okolicznościach przyrody jak default.

    Wiem że wielu niemądrych komentatorów zestawia Grecję z Lehmanem. To naprawdę głupie!
    Gdy upadał Lehman to rynki płakały że zaraz wszystkie banki upadną.
    Gdy upadnie Grecja to będą płakały że zaraz upadnie Portugalia (jeszcze mniejszy okruszek) czyli w ogóle nie będą płakały.

    Chcesz resetu? To daj mi 4% recesji w tym roku we Włoszech. Nie twierdzę że to wystarczy (bo raczej nie wystarczy), ale w ogóle będzie o czym rozmawiac.

  602. 300
  603. 302
    adam pisze:

    @ Wadol # 300

    Transfer jest wyższy bo koszty leczenia w lwiej części przypadają na emerytów.

    Dzięki takim transferom mamy sporo niedożywionej dzieciarni na prowincji i zadbanych emerytów. W ten sposób nie buduje się dobrej przyszłości kraju.

    Oczywiście o starszych należy dbac, ale bez przeginanek. Młodzi są ważniejsi. Niestety starszaki częściej chodzą na wybory i jest jak jest.

  604. 301
  605. 303
    Wadol pisze:

    @Adam

    Adam, dla mnie te 10,5% to jest „argument” ostateczny. Tak jak napisałem tutaj:

    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156206

    Jeżeli te prostacko proste wyliczenie nie przekonuje, to już nic nie przekona twardogłowych.

    Oczywiście z tym systemem zdrowotnym masz rację. Ale już go nie przytaczam, żeby nie komplikować obliczeń. Jak widzisz zapewne, matematyka to nie jest mocna strona polskiego narodu.

    http://www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny/Ewaluacja_i_analizy/Raporty_o_rozwoju/Raporty_krajowe/Documents/Ekspertyza_Rynek_pracy_20072011.pdf

    Polecam wykres ze strony 26.

    A względem Hiszpanii i Włoch:

    http://www.bloomberg.com/quote/GSPG10YR:IND
    http://www.bloomberg.com/quote/GBTPGR10:IND

    Rynki finansowe nie przewidują armagiedonu. Zresztą: kraj, który może drukować własną walutę i jest w niej zadłużony, nie może zbankrutować.

  606. 302
  607. 304
    Wadol pisze:

    @adam

    „Niestety starszaki częściej chodzą na wybory i jest jak jest.”

    Młodzi także głosują, nogami ;)

    Nie bez przyczyny Eurostat chce zmusić GUS do wykreślenia z rejestrów

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_lu_wyniki_wstepne_NSP_2011.pdf

    1 140 tys. osób ;)

  608. 303
  609. 305
    Wadol pisze:

    @PK

    Panie Piotrze ze względu na Pana autorytet (a już szczególnie na tym forum) miałbym do Pana pytanie, zważywszy na fakt, że:

    GUS prognozuje, że w 2035 ludzie po 65 roku będą stanowili

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_L_prognoza_ludnosci_na_lata2008_2035.pdf
    str. 182

    23,2% społeczeństwa.

    Jaki procent PKB powinien przypadać na emerytów w 2035?
    Może wypowiedział by się Pan autorytatywnie w tej kwestii i przedstawił swoją preferencję.

    Proszę tego nie traktować, jako jakąś formę ataku na Pana osobę, ale takie postawienie sprawy, nie pozostawia miejsca do spekulacji.

    [Nie rozumiem pytania. Co to znaczy "powinien przypadać"? W jakiej formie ma przypadać? Tylko emerytur? Poza tym nie mam ochoty sie nad tym zastanawiać. Wróżenie odnośnie do 2035 roku zostawiam ekonomistom. Wg mnie pachnieć to może maltuzjanizmem. A poza tym mnie już (mam nadzieję) na świecie nie będzie, więc młodzi powinni się tym przejmować ;-) . PK]

  610. 304
  611. 306
    Wadol pisze:

    @PK


    Nie rozumiem pytania. Co to znaczy „powinien przypadać”? W jakiej formie ma przypadać? Tylko emerytur?

    Tak, tylko emerytur. Ile powinno być przeznaczane w formie emerytur w 2035 r. dla 23,2% społeczeństwa.


    Poza tym nie mam ochoty sie nad tym zastanawiać.

    Nie ma się nad czym zastanawiać. Zwykły strzał, dwucyfrowa liczba (zapewne dwucyfrowa) powiedzmy, że z przedziału 10% – 23,2%.

    No i to Pan skonstruował całkiem obszerny wpis na temat emerytur. A odpowiedź na to pytanie jest kluczowa dla tego tematu.

    „A poza tym mnie już (mam nadzieję) na świecie nie będzie, więc młodzi powinni się tym przejmować”

    Da Pan spokój. W 2030 r. ledwie 80 lat.

    To trochę by Pan tylko przekroczył średnią GUSowską dla 62latka ;)

    62 + 16,94 = 78,94

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/POZ_tablice_trwanie_zycia_2010.xls

    Dziadek żony ma 83lata i facet jest dziarski i przytomny, że pozazdrościć. ;) O Bartoszewskim nie wspominam ;)

    Proszę „strzelić”…

    [Nie będę strzelał. To (wg mnie) nie ma sensu. PK]

  612. 305
  613. 307
    Wadol pisze:

    @PK

    No dobrze, dobrze „odpuszczam”. Ale szkoda, że nie chce Pan trochę sformalizować wywodu i oprzeć go na (choćby najprostszej) matematyce. ;)

    Ja jak nie mam liczb, to ciężko mi ułożyć rzeczy w całość. :)

    [Ale tak na szybko po rozmowie premiera Pawlaka z dzienniakrzami. Powiedział: : „słyszałem wczoraj wywiad profesora Góry, który radził się starszym ludziom przekwalifikować. On tez mógłby się przekwalifikować. Na przykład z rad nadzorczych funduszy emerytalnych na pielęgniarza”. Prawie wierny cytat ;-) . PK]

  614. 306
  615. 308
    Wadol pisze:

    Względem M. Góry:

    http://www.sgh.waw.pl/prywatne/mgora/publikacje/

    On może „coś” wiedzieć. Zdarzyło mu się już wcześniej trochę myśleć na ten temat.

  616. 307
  617. 309
    _dorota pisze:

    Tak a propos Pawlaka – zaczyna mnie drażnić jego głupkowata gra w „jestem opozycją jako wicepremier rządu”. Powinien dostać kopniaka, podobnie jak cały PSL, który uporczywie usiłuje zjeść ciasteczko (= niezliczone posady przysługujące koalicji rządowej) i mieć ciasteczko (= komfort bycia przeciw rządowi, w którym jest koalicjantem).

    [Rozumiem, że Pani by zupełnie naczej robiła? ;-) )) Przecież WP postępuje bardzo logicznie. Jeśli przyjęty zostanie projekt premiera Tuska to PO straci x pkt. proc. poparcia, ale do parlamentu wejdzie. PSL straci tak, że nie wejdzie, bo i tak ma mało. Jak inaczej może się utrzymać na powierzchni? A jego wypowiedzi dla redaktor z CNBC specjalnie wykręcono tak, żeby brzmiały dramatycznie. Nie potrafił z tego wybrnąć, a przecież powiedział rzecz oczywistą: dla niego ZUS-owska część emerytury jest tak mała, że musi dbać o inne źródła. PK]

  618. 308
  619. 310
    _dorota pisze:

    Pawlak postępuje „logicznie” pod warunkiem, że jego partner koalicyjny będzie tolerował takie nielojalne zachowanie. Inaczej może się okazać, że PSL na ponad trzy lata przed wyborami straci „frukta”. Doły nie wybaczają takich rzeczy :)

    A żeby tak zupełnie nie taplać się w polityce: nie sądzi Pan, że sytuacja, w której wicepremier rządu nazywa system ubezpieczeń społecznych „chimerycznym” (dokładnie zacytowane) i nawołuje obywateli, żeby w niego nie wierzyli jest… cokolwiek dziwna?

    Jak by Pan zareagował, gdyby Pawlak oznajmił. że system bankowy jest „chimeryczny” i wezwał obywateli do wyciągnięcia wkładów i umiejscowienia ich w bieliźniarce (bo mniej ryzykowna)?

    [Obawiem się, że użył niewłaściwego słowa, a potem juz brnął. Nie ulega wątpliwości, że popełnił. błąd. Ja tego nie neguję. PK]

  620. 309
  621. 311
    kel pisze:

    [ciach. Z przyjemnością ciach. Powiedziałem, że kalumnie wchodzić nie będą. Proszę się nauczyć pisać tak, żeby można było po pierwsze to zrozumieć, a po drugie, jeśli chce Pan uprawiać "hejterską" działność to nie na tym Forum. Jest mnóstwo miejsc, gdzie można wylewać pomyje. Pewne jest jedno: niewiele Pan zrozumniał z tego, co powiedziałem/napisałem. PK]

  622. 310
  623. 312
    greco pisze:

    Panie Piotrze,
    chcialbym zagadnąc o giełdzie. z pewnością (z racji zawodu i symaptii) obserwuje Pan bacznie i skupulatnie to co sie dzieje na polskiej giełdzie.
    jakis czas temu widac było że jakis zagraniczny „kapitalik” wszedł na wig-20. zrealizował kilka uderzeń i…
    moim zdaniem wycofał się. znalazł klienta na to co wypracował i wyszedł.
    moim zdaniem czekamy albo na jego powrót albo na kapitał z jakiegos innego źródla. oczywiście istnieje tez opcja że nikt ważniejszy nie zainteresuje się wig-20, bo rzeczywiście trudno tu (poza bankami) znaleźć spółki w które i pod które możnaby zagrać. nazw wymieniać nie będę bo sa Panu doskonale znane.
    czy uważa Pan, że kapitał zagraniczny uderzy jeszcze w nas i kopnie do góry?
    pozdrawiam

    [Koncentracja na małych spółkach pokazuje, że to nie byał zagranica. Na zagranicę jeszcze musimy poczekać, ale zakładam, że w tym roku się doczekamy. PK]

  624. 311
  625. 313
    Wadol pisze:

    Polecam wywiad z Głównym Ekonomistą SKOK na temat emerytur:

    http://vod.gazetapolska.pl/1230-szewczak-tuska-odpowiedz-na-pytanie-jak-zyc-zyc-krotko

    Budzą zaufanie te SKOKi, solidna instytucja finansowa.

    [Mam nieco nne zdanie. Proszę pogrzebać w archiwum prasowym. Szczególnie "Polityki". PK]

  626. 312
  627. 314
    kel pisze:

    Pomyje to Pan na mnie teraz wylał!

    Lepiej podyskutujmy co zrobić by nie mieć głodowych emerytur: Nie ma co rozważać na temat obecnego systemu-jest lewy.Reforma też jest lewa.ZUS się w przyszłości zawali i będzie to drogo nas kosztowało.Jak już jesteśmy na forum analityka giełdowego to podyskutujmy jak zadbać o emeryturę w oparciu o rynki!

    [ZUS się nigdy nie zawali. Trzeba nie rozumieć mechanizmów, żeby tak twierdzić. Jak będzie duży problem to politycy załatwią sprawę dodrukiem. I proszę mi nie mówić, że NBP nie może tego zrobić – będzie problem to będzie mógł. To oczywiście nie jest dobre rozwiązanie, ale żadnego bankructwa ZUS nie będzie. PK]

  628. 313
  629. 315
    kel pisze:

    gdyby Pan Piotr miał teraz 20-30 lat, pracowałby na etacie i nieźle zarabiał – jak zbierałby na emeryturę i czy?

    [Zapewne bym o tym nie myślał. Przywilej młodości. PK]

  630. 314
  631. 316
    Wadol pisze:

    @PK

    [Mam nieco nne zdanie. Proszę pogrzebać w archiwum prasowym. Szczególnie "Polityki". PK]

    Instytucja finansowa, która ma tak solidnego głównego ekonomistę, musi być bardzo dobra.

  632. 315
  633. 317
    k.k pisze:

    @PK
    Panie Piotrze ,Pan jako ekspert od rynków na pewno ma w tej kwestii własne zdanie i własną ocenę sytuacji , więc prosiłbym o zerknięcie w wolnej chwili na #286, #288, #299, #301 i odnośnie tego ,odpowiedz ; czy ogłoszenie oficjalnego bankructwa Grecji to nic nieznaczące wydarzenie, lub prawie nic nieznaczące czy też początek poważnych problemów całej strefy euro i UE. Jak Pan to widzi ?
    Pozdrawiam.

    [Można powiedzieć, że obie strony dyskursu maja po części rację. Grecja rzeczywiście jest maleńka i można ją utrzymywać do nieskończoności. Jednak rynki mogą oficjalną upadłość odebrać jako sygnał, że w przypadku innych krajów jest to możliwe. Mógłby się pojawić efekt domina, ale tylko wtedy, gdyby nie było ściany kasy naokoło Hiszpanii i Włoch (mówi się o 2 bln). Na razie jej nie ma i nie widzę chęci do jej zbudowania. Dlatego też Grecja nadal jest groźna. PK]

  634. 316
  635. 318
    _dorota pisze:

    @ Wadol
    „Budzą zaufanie te SKOKi, solidna instytucja finansowa”
    „Instytucja finansowa, która ma tak solidnego głównego ekonomistę, musi być bardzo dobra.”

    Dziękuję, że mnie tak rozśmieszyłeś :)
    Powiem więcej: instytucja, która ma takiego prezesa, musi być….najlepsza z możliwych:
    http://www.grzegorz.bierecki.pl/o-mnie.html

    Prezes SKOK i senator PiS, mówiąc krótko.

    Słuchaj, może tu nie jest miejsce na prostą agitkę motywowaną politycznie. Wokół SKOK są pewne kontrowersje.

  636. 317
  637. 319
    k.k pisze:

    @PK #317
    Też tę sprawę widzę podobnie.
    Dziękuję za odpowiedź.

  638. 318
  639. 320
  640. 319
  641. 321
    Wadol pisze:

    @Dorota

    Dorota, posłuchaj wywiadu z Głównym Ekonomistą SKOK. Jeżeli osoba na takim stanowisku w instytucji finansowej jest takim mędrcem, to moim zdaniem, warto jest im powierzyć każde pieniądze.

  642. 320
  643. 322
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz
    „Mógłby się pojawić efekt domina, ale tylko wtedy, gdyby nie było ściany kasy naokoło Hiszpanii i Włoch (mówi się o 2 bln). Na razie jej nie ma i nie widzę chęci do jej zbudowania. ”

    Czy LTRO nie świadczy o gotowości do zbudowania tej zapory w razie potrzeby?

    [Oczywiście, że jak będzie trzeba to zbudują, ale zanim to sie stanie możemy przeżyć niezłe zawirowania. PK]

  644. 321
  645. 323
    krzys pisze:

    @_marcin #297
    Żywność to nie jest zwykły produkt tak jak działania wojenne nie są zwykłą usługą.
    Czy „usługi” departamentu obrony USA mogą zostać sprzedane na „wolnym rynku”?
    Jak wyobrażasz sobie wolny rynek tego typu „usług”? Czy Rosjanie taniej obsłużą atak na irańskie instalacje atomowe? Czy wygrają przetarg na tego typu usługę?

    „gdyby nie było idiotycznych podatków na dotacje… to… no właśnie, byłoby więcej taniej żywności z Azji i Afryki… A europejscy rolnicy musieliby bardziej konkurować ceną i jakością…”
    W jednym zdaniu 2 bzdury:
    1. nie ma czegoś takiego jak „podatek na dotacje” czy istnieje „podatek wojenny”?
    2. „konkurować ceną i jakością” i konkuruje ceną, która jest zbijana przez dopłaty.
    Ta cena dla Ciebie mój drogi jest obniżana, żebys płacił za coś co można wyprodukować na miejscu. W przeciwnym razie dumping ze strony USA, Chin czy Indii zabiłby obecny regulowany rynek podnosząc w końcowym wyniku ceny żywności. Afryka nic by nie zyskała. Oglądnij sobie Świat wg Stiglitza albo kup sobie książkę jego autorstwa „Globalizacja”.

    Dodatkowy podatek zapłaciłbyś za cały przemysł przetwórczy, ludzi wysłałbyś na utrzymanie państwa oczywiście płacąc coraz wyższy podatek.

    Znasz „przykład z piekarnią”? To przykład jak cięcia kosztów doprowadzają rentowną produkcję piekarniczą (gospodarka w mikroskali) w wyniku tychże cięć do upadku. To są podstawy zarządzania.
    Dlaczego tak się dzieje, że mimo upływu lat coraz więcej ludzi nabiera się na tanią propagandę wolnorynkową?. Doktrynerze zmuś innych uczestników rynku (komunistyczne Chiny) do gry fair.

  646. 322
  647. 324
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 317

    To nie tak. Grecja już utraciła swój potencjał goźności, bo mało jest winna bankom. Mało i coraz mniej.
    Gdyby upadła na ostro w zeszłym roku to może byłyby jakieś szanse na domino. Wątpię, ale nie wykluczam. Ale tak się nie stało i UPADEK GRECJI JEST ROZŁOŻONY NA RATY. Największa rata już była. Jakim cudem te ostatnie mnini ratki upadku miałyby być groźne?
    Nie rozumiem Pańskiego stanowiska.

    Poza tym uwagi kolegi Wadola były mądre i nie zasługiwały na takie zbywanko jakie im Pan zaaplikował. Jest Pan lekko sceptyczny wobec podnoszenia wieku emerytalnego. Kolega pokazuje że to absolutnie konieczne, a wręcz mocno spóźnione, a Pan ucieka w „nie będę żył” itd.
    Właśnie o to chodzi że Wasze pokolenie nas wydrenuje finansowo przebywając po 20 i więcej lat na relatywnie wysokich emeryturach. Potem sobie umrze i zostawi nam DUŻY kłopocik.
    Będziemy zasuwali do 70-ki i mimo tego malutko potem dostawali.

    [A ja nie rozumiem Pańskiego. Dyskutował (zgodnie z założeniami) nie będę, ale jeśli nie rozróżnia Pan psychologicznego wpływu od realnego znaczenia i zajmuje się Pan rynkami to jest Pan skazany na popełnianie mnóstwa błędów. I jeszcze - głupota ostatniego Pana akapitu (nie Pana – akapitu ;-) - przedostatniego zdania - jest wręcz uderzająca. PK]

  648. 323
  649. 325
    _marcin pisze:

    http://www.wnp.pl/wiadomosci/162802.html
    „Branża paliwowa zamierza lobbować na rzecz podniesienia stawki akcyzowej na gaz płynny do napędu samochodów (LPG). Miałoby to pomóc w zwiększeniu zapotrzebowania na benzynę a tym samym rozwiązać część problemów sektora rafineryjnego w naszym kraju.”
    (…)
    „W opinii przedstawicieli branży podniesienie akcyzy na LPG mogłoby sprawić, że wzrośnie popyt na benzyny, które w tej chwili są drugim po ciężkim oleju opałowym, produktem eksportowym polskiej branży paliwowej. – Wzrost zużycia benzyn pozwoliłby krajowym rafineriom zoptymalizować produkcję i zwiększyć marżę na przerobie rop”
    Czy granica bezczelności istnieje…?

  650. 324
  651. 326
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 322

    Czy to jest radykalna zmiana stanowiska?
    „Niezłe zawirowania” to coś ZUPEŁNIE innego niż „reset” lub „Armagedon”.

    [A Pan znowu te swoje bzdury. Dwubiegonowość w pełnej krasie... PK]

  652. 325
  653. 327
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 324

    Psychologiczny wpływ bez poważnych realnych podstaw jest zjawiskiem krótkotrwałym. Bez potencjału uruchomienia domina. Przejściowy wzrost oprocentowania włoskich obligacji nie jest aż takim problemem.
    Wpływ Lehmana nie był tylko psychologiczny. Wiele banków było w zbliżonym położeniu. To Grecji nic nie jest nawet odrobinę podobne.

    Trochę Pan agresywny. „uderzajaca głupota”, „bzdury”, „dwubiegunowość”. Po co?

    [Już Pan zapomniał, że znowu rozpoczął kolejną prowokacją? Wróci Pan do normalnej dyskusji, będzie Pan miał normalne odpowiedzi, Na razie ciągle jest Pan na liście obserwacyjnej. A jesli ktoś powtarza bzdury o Armagedonie ( i do tego przy byle jakiej okazji) lub pisze o tym, że ktoś będzie miał szczęście umrzeć to na uzyte przeze mnie określenia zasługuje. Koniec wymiany. PK]

  654. 326
  655. 328
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, Adam, 324
    Ale przecież przedostatnie zdanie to jest czysta prawda. Brutalne, ale tak właśnie jest.

    [ Prawdą jest "że Wasze pokolenie nas wydrenuje finansowo przebywając po 20 i więcej lat na relatywnie wysokich emeryturach. Potem sobie umrze i zostawi nam DUŻY kłopocik."??? Pani Doroto... Was wydrenuje? Nie wypada mi pisac do kobiety tak jak do p. Adama, ale nadal uważam to zdanie za głupie.

    I na tym może skończmy uroczą dyskusję o tym, jak to Wasi rodzice Was wydrenują (wpierw zapewniając dostanie często życie i wykształcenie) i zostawią Wam mękę życia w nędzy. Prosze o niekontynuowanie bo dostanę małej furii, a jako że jestem cholerykiem, na którego ponoć ne wyglądam to może się źle skończyć. PK]

  656. 327
  657. 329
    kel pisze:

    zawali to znaczy to samo co Pan na dole dodał, nie napisłem zbankrutuje-dodruk będzie nas dużo kosztował a OFE w pewnym sensie broniły przed dodrukiem-były realnym pieniądzem -to co jest przesyłane do ZUS nie istnieje -to się właśnie dodrukuje.

    Byłby Pan młody -ale gdyby sięPan trochę zestrzał np 30-40 lat dalej by Pan nie myślał ???

  658. 328
  659. 330
    _marcin pisze:

    @krzys 323
    Pozostaje mi jedynie zrobić wielkie oczy o_O – zupełnie nie rozumiesz ekonomii i zasad działania rynku.
    Nawet nawiązując do kwestii wojskowych… Nie wiem czy wiesz, ale rynek uzbrojenia w (wciąż jeszcze) najpotężniejszym kraju świata – w USA – jest „obsługiwany” przez firmy prywatne. Zdziwiony? Rząd USA zatrudnia prywatne firmy (np. Academi vel Blackwater) do „zapewnienia usług bezpieczeństwa na wojnie w Iraku”. Zdziwiony? Nie powinieneś być. W *każdym* przypadku rynek i „prywaciarze” zapewnią dane dobro czy usługę taniej i/lub na wyższym poziomie niż państwo. Jest to tylko kwestia czasu – rozwoju i dojrzenia rynku.
    Oczywiście sprawy bezpieczeństwa państwa nie mogą być oddane tylko i wyłącznie w ręce jakiejś prywatnej armii. Wolny rynek nie jest doskonały ;) W tym przypadku pewien poziom marnotrawstwa po prostu trzeba zaakceptować.

    Oczywiście, że istnieją podatki „na dotacje”. Tylko się tak nie nazywają. Myślisz, że skąd rządy państw i brukselska biurokracja bierze pieniądze „na dotacje”? Płacisz te pieniądze w cenie benzyny, w cenie „pozwoleń na emisję” i całej masie innych podatków.

    „Ta cena dla Ciebie mój drogi jest obniżana, żebys płacił za coś co można wyprodukować na miejscu.”
    Post wyżej sam twierdziłeś, że bez dotacji na rynku byłaby „tania żywność z Afryki czy Azji”. Czyli dla mnie jako konsumenta jednak nic by się nie zmieniło…?

    „W przeciwnym razie dumping ze strony USA, Chin czy Indii zabiłby obecny regulowany rynek podnosząc w końcowym wyniku ceny żywności.”
    Bzdura, która obnaża ograniczenie umysłowe socjalistów. Trzy sprawy:
    - dumping – jeżeli ktoś jest na tyle głupi, aby fundować nam tanią żywność (dopłacając do eksportu czyli do tego, abyśmy ją taniej kupili) to powinniśmy z tego korzystać.
    - co do zabicia regulowanego rynku – oby się to stało jak najszybciej.
    - co do podniesienia „w końcowym wyniku ceny żywności” – to jest to absurd. Jeżeli tylko cena importowanej żywności zacznie rosnąć, to… zaczniemy ją importować od kogoś innego lub nagle bycie rolnikiem będzie najbardziej dochodowym zajęciem w kraju. Wolny rynek bardzo szybko rozwiąże problem, którego się obawiasz.

  660. 329
  661. 331
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 328

    Nie widzę powodu do jakichś wielkich emocji. Spokojnie popatrzmy na tą solidarność pokoleniową.
    Dzisiejsze 60 latki to emerytury wielkości nieco powyżej pół pensji i to pobierane przez długi czas.
    Ich dzieci już tylko ćwierć pensji i to znacznie krócej.

    Jest tu istotna nierównowaga, stąd można mówić o międzypokoleniowym drenowaniu.
    Wszak im hojniej bierzecie dzisiaj tym biedniej my będziemy brali.

    Moim zdaniem powinniście Państwo pracować dłużej i otrzymywać niższe świadczenia tak żebyśmy się spotkali gdzieś w punkcie naprawdę solidarnym typu emerytura od 65 roku życia w wysokości około 40% pensji.

    [Poprzedni Pana post usunąłem bo to ja kończę tutaj dyskusję, a nie Pan... PK]

  662. 330
  663. 332
    krzys pisze:

    @PK #328
    Mógłby Pan zdefiniować co to jest dostatnie życie?
    Czy 200-300 zł wystarczy na dostatnie życie? Czy wydaję się Panu, że ludzie w wieku 24-55 czyli rdzeń populacji w wieku produkcyjnym zarabia na dostatnie życie swoich dzieci?

    {Proszę się nie denerwować. Moje pokolenie jednak Wam coś zapewniło. Jednym mniej (jak rozumiem Panu) innym więcej – ja mam naokoło siebie wszystykich z tym „więcej”. Tak się ułożyło. Tak czy inaczej nasze pokolenmie Was nie wysysa, robi dla Was wszystko, co może w miarę swoich możłiwości i nie zasługuje na opowieści o drenowaniu. PK]

  664. 331
  665. 333
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz
    Ja nie mówie konkretnie o moich rodzicach, ale o pewnym pokoleniu.
    OK, nie chcę Pana denerwować. Jednak emerytury dla 55-latek my będziemy wspominać z niedowierzaniem….

  666. 332
  667. 334
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 331

    Akurat usunięcie TEGO wpisu uważam za bardzo nie fair.
    Takie przegięcie że właściwie nie mam innego wyboru niż odejście za Dzidziusiem do krainy byłych forumowiczów.

    Kłaniam się nisko wszystkim. Dzięki.

    [Żegnam ozięble. ;-) . Ale sugerowanie, że Dzidziuś przestał się udzielać z mojego powodu lub, że wielu Forumowiczów to zrobiło jest oczywiście (nieco jedynie zawoalowanym) kłamstwem. Praktycznie nigdy nie komentowałem postów Dzidziusia. Miał tutaj dziką kartę. PK]

  668. 333
  669. 335
    R.Borowski pisze:

    Niestety muszę pana zdenerwować ale uważam że za komuny się mniej pracowało a pieniądze na emerytury w dużym skrócie poszły na tzw. rakiety.

    Jak to się mówiło: ludzie udawali że pracują a państwo że im płaci.
    A my dziś z podatków i zusu musimy płacić realną kasę za nie realny socjalizm.
    Oczywiście wiem że nie jest to wina dzisiejszych emerytów.

    „Moje pokolenie jednak Wam coś zapewniło”
    Tak mam zawód który wykorzystuje na zachodzie i otwartą unie europejską.
    Nie wiem jak to podsumować ?
    Oby po naszym pokoleniu więcej zostało.

  670. 334
  671. 336
    Obserwator pisze:

    „Reforma” emerytalna autorstwa Banku Światowego i M.Góry oduczyła nas solidaryzmu emerytalnego, a wmówiła ludziom, że maja jakiś tam „kapitał”.
    Przy czym uwaga podstawowa: solidaryzm emerytalny powinien być dwustronny tzn. pokolenie nie-emerytów ma obowiązek moralny utrzymać emerytów, ale emeryci maja obowiązek moralny nie nakładać na nie-emerytów rujnujących obciążeń

    (W ramach konsensusu społecznego powinny dopracowane metody ustalenia np. obciążeń
    zusowskich nie-emerytów i świadczeń zusowskich dla emerytów. Ale oczywiste jest, że w obecnym układzie polityczno-instytucjonalnym, przy istnieniu ideologicznego lobbingu itp itd nie jest to możliwe)

    Jest to jak piszę zjawisko nie tyle ekonomiczne co etyczne, moralne dotyczące zbiorowości.
    I dlatego wprowadzenie tutaj pojęcia „kapitał” jest niszczące, niszczy choćby więzi społeczne i zdrowy rozsądek. Zresztą stopień ogłupienia i dezinformacji społeczeństwa i zamknięcia na inne rozwiązania jest tak olbrzymi, że potrzeba nowych ludzi i nowych polityków

    Należałoby zacząć od samego twórcy reformy, niejakiego M.Góry i wykluczyć go z dalszego tworzenia bredni i siania kłamliwej propagandy

    A posługiwanie się pojęciem „kapitał” jest niszczące i bzdurne zarówno w wykonaniu młodych jak i starszych emerytów. Np. 88 letnia emerytka mająca 3.5tys emerytury netto jest oburzona tegoroczną waloryzacją kwotową. Uważa, że zgromadziła jakiś tam, tak ogromny kapitał, że państwo i młode pokolenie ją okrada. Jaki kapitał zgromadziła? I kiedy? Za komuny? Zresztą pobierając wysoką emeryturę przez 28 lat już dawno korzysta z kapitału tych co nie dożyli.
    Emerytura jej się „należy” ale nie ze względu na jakiś tak kapitał, ale z uwagi na solidaryzm emerytalny

    Tak więc już same posługiwanie się egoistycznym pojęciem „kapitał” stwarzającym złudne wrażenie, że jednostka jest samotną wyspą i ten „kapitał” w każdych warunkach coś jej zagwarantuje jest brednią. Zagwarantować to może jedynie solidaryzm ekonomiczny ale dwustronny. W imię tego solidaryzmu np. najwyższe emerytury powinny być spłaszczone, generalnie emerytury powinny być zmniejszone z ochroną najuboższych.

    Ale nie ma co dziwić się ludziom, zwłaszcza starszym skoro poddawani są bezustannie kłamliwej propagandzie choćby w wykonaniu takiego M.Góry
    A teraz gdy ten facecik trochę niby wycofał się, to okazuje się że podsuwa nam zakamuflowanych swoich wychowanków

    Zresztą pisał o tym nieżyjący już K.Dzierżawski
    dyskutując właśnie z twórcą reformy nieszczęsnej
    http://dzierzawski.pl/pl/reforma-emerytalna-fakty-mity-sofizmaty,68,artic,13,91

    przy czym zaznaczam, że nie mam nic wspólnego z CAS i np. Gwiazdowskim

    akurat tutaj z Dzierżawskim zgadzam się w wielu punktach
    podkreśla on ciągle odmienną od kapitałowej naturę systemu emerytalnego

    „Zarzuty … są nonsensowne, ponieważ stoją w jaskrawej sprzeczności z naturą systemu, opierającego się na zasadzie solidarnościowej a nie kapitałowej ”

    generalnie cała idea składek ZUS jeszcze w rozbiciu na podrodzaje i subfundusze jest
    absurdalna, a do tego kosztowna i informatycznie i mętna prawno-organizacyjnie

    emerytury powinny być płacone z podatku obciążającego wszystkich, a nie tylko pracujących
    i nie ważne jak się ten podatek nazywa

    no ale wprowadzono potworne brednie i aby to zdemontować potrzeba czasu,
    bo jest opór z wieku stron

    podniesienie wieku nic nie da w perspektywie około 5 a nawet 10 lat

    później jak pisałem emerytury jako, że będa tak trzy razy mniejsze deficyt ZUS spadnie
    nawet przy niekorzystnej relacji emeryci do pracujących
    ale to w Polsce, bo ukrytym (dla mas) celem reformy było obniżenie emerytur
    w Europie tego zabiegu OBNIŻENIA emerytur nikt nie przeprowadził
    dlatego wydłużenie wieku

    a w Polsce teraz mamy i wydłużenie wieku i obniżenie przyszłych emerytur
    przy zachowaniu obciążeń zusowskich. Ciekawy zbieg okoliczności

    (przy jednoczesnym utrzymaniu poziomu składek czy podatku zus
    czyli płacimy mniej więcej tyle samo co w 1998 około 40% ale na nasz kapitał idzie połowa z tego czyli 19,52% jeszcze w rozbiciu na ZUS i OFE)

    Zresztą Dzierżawski nie wymieniał tylko nazwisko M.Góry
    ale także niejakiego C.Mecha (ostatnio występujący w Radio Maryja)
    „W ciągu ostatnich kilkunastu lat w Polsce wielokrotnie zmieniano algorytm ustalania wysokości świadczeń i ich późniejszej waloryzacji. Cezary Mech z satysfakcją oznajmi w cytowanej wypowiedzi, że dzięki reformie emerytalnej udało się obniżyć stopę zastąpienia o kilkanaście punktów procentowych.”

    co pokazuje, ze wszystkie partie przyłożyły rekę do bezsensu emerytalnego

  672. 335
  673. 337
    greco pisze:

    Panie Piotrze potwierdzam: nie wygląda Pan na choleryka :)

  674. 336
  675. 338
    Joker pisze:

    @R Borowski
    „Hermes:
    wystarczy, że pęknie jedne ogniwo np chińczyk przestanie pracować na resztę świata i przez kilka- kilkanaście lat
    W ogóle nie będzie emerytur jak w Chinach.

    Nie szczęśliwe sformułowanie którego nie lubię „przestaną pracować na resztę świata”
    -a co robią to za darmo?
    Pomijam nawet to że mają dużo obligacji skarbowych (przede wszystkim USA)
    to na tym kryzysie z uwagi na głupotę polityczno – gospodarczą zachodu , to właśnie oni wychodzą do przodu.
    Rozbudowali i zmodernizowali kraj kradnąc nam miejsca pracy i technologie.
    Wypychają z rynków zbytu.
    Przejmują zasoby naturalne.
    A za pomocą papierów dłużnych już naciskają na zachód.”

    Sluchaj polecam analize profesora Feteke, jest genialna:
    http://www.atimes.com/atimes/China_Business/MB17Cb01.html

    Przegralismy, Europa upada. Niedlugo bedziesz im wdzieczny, ze wykupia zaorana stocznie, czy kopalnie. Twoja zona bedzie im dziekowac ze bedziesz pracowac 24/7.
    Umysl zatruty, brat zyje na krwi brata

  676. 337
  677. 339
    krzys pisze:

    @_marcin #330
    Żartowniś z Ciebie.
    „zupełnie nie rozumiesz ekonomii i zasad działania rynku”
    Niestety to ty nie rozumiesz. Amerykański protekcjonizm nazywasz wolnym rynkiem? Usługi wojskowe: wojny, interwencje i ich jakość podlegająca prawom wolnego rynku?

    Zanim zaczniesz indoktrynować, sprawdź jak wygląda „wolnorynkowy raj” w praktyce => w państwach afrykańskich. Czy zyskują na tym czy tracą? Ich otwarty rynek jest niszczony przez dumpingowany import z USA, EU, Chin. To jest rynek biedy i ciągłego strzyżenia.
    Czym skończy się ich wolnorynkowe nastawienie? Czy zbankrutują szybciej niż Grecja?
    Czy chińscy inwestorzy będą bawić się w restrukturyzację afrykańskich długów? Oni po prostu w zamian za długi przejmą ziemię, duże połacia staną się własnością Chin a długi będą rosły.

  678. 338
  679. 340
    krzys pisze:

    @_marcin #330
    „- co do zabicia regulowanego rynku – oby się to stało jak najszybciej”
    JPMorgan mógłby tak rzec gdy jego konkurent korzystający z wolności gospodarczej doprowadzał do zapaści gospodarczej USA. Rockefeller wykorzystując zmowy wykluczał konkurencję z rynku = ewidentnie wolnorynkowa działalność. Dopiero Theodore Roosevelt uregulował ten dziki świat monopoli. Historia uczy: brak regulacji doprowadza wcześniej lub później do powstawania monopoli. Monopole duszą innowacyjność, wzrost gospodarczy.

  680. 339
  681. 341
    paco pisze:

    @Wadol #296

    „Dlaczego pan sumuje BEZROBOTNYCH z BIERNYMI??? Co ma piernik do wiatraka?”

    Szanowny Panie – na pytanie – „co ma piernik do wiatraka” – odpowiadam – to, że wiatrak może się wypierniczyć :) , natomiast na pozostałe pańskie uwagi odpowiedziałem z wyprzedzeniem w poście 292.

    Może za mało obszernie objaśniłem, lub może za mało przejrzyście, ewentualnie pan może czegoś nie zrozumiał, ale wychodzę z założenia, że za zrozumienie przekazu odpowiedzialny jest jego autor (czyli ja), więc jako „czeski gentleman” – „berem to na sebe” :)

    Zatem może jeszcze raz – tylko wolniej:

    „Dlaczego miesza pan bezrobotnych z emerytami i rencistami. Tak licząc to można wszystko powiedzieć. „

    Tak jak pisałem w poprzednim poście, ważny jest KONTEKST, w którym tych liczb używamy.
    Ja niczego nie mieszam, zastosowałem jedynie porównanie ZERO-JEDEN – czyli – pracuje – nie pracuje (bez wchodzenia na razie w szczegóły – „dlaczego”), aby zastanowić się, czy obserwacja Gospodarza – nie widzącego pracujących ludzi 50+, jest słuszna czy nie. Liczby pokazują że obserwacja JEST SŁUSZNA (ilość osób pracujących z przedziału (55-65) -1976 jest ponad dwukrotnie mniejsza, niż z przedziału (25-35) – 4760, przy podobnym udziale NIEPRACUJĄCYCH (bez względu na przyczynę) – i to nie podlega dyskusji, z liczbami i faktami się nie dyskutuje.

    Teraz możemy zająć się kwestią „dlaczego nie pracuje” – człowiek w wieku 50+.
    Jeśli prawidłowo zrozumiałem pańską argumentację, dowodzi ona, że główną PRZYCZYNĄ tego, że ludzi 50+ jest tak niewielu na rynku pracy oraz tak niewielu „bezrobotnych” – jest ich niechęć do tej pracy – o czym miałaby świadczyć pozycja „bierni”. Według mnie (i nie tylko) to nieprawda, postaram się to merytorycznie wykazać.

    Wydaje mi się, a nawet jestem tego pewien, że myli pan PRZYCZYNY ze SKUTKAMI.
    Jeśli człowiek (50+) traci pracę – jest to PRZYCZYNA (lub stracił ją wcześniej i nie ma szans na jej znalezienie – o czym informował gospodarz twierdząc, że ani on, ani 95% pracodawców nie zatrudni pracownika w wieku 50+ jeśli ma możliwość zatrudnić młodszego). Człowiek (50+) bez pracy, MUSI Z CZEGOŚ ŻYĆ (z reguły nie ma on już rodziców, którzy mogliby go utrzymywać) , jeśli nie może żyć z pracy zawodowej (bo żaden pracodawca nie chce go zatrudnić), to stara sobie zapewnić alternatywne źródło środków do życia – TO SKUTEK. Właśnie w skład takich alternatywnych środków wchodzą – emerytura (oby jak najwcześniejsza), renta, lub zajmowanie się wnukami (jeśli oczywiście taka osoba ma środki do życia).

    W tym miejscu mam dla pana zagadkę logiczną, a że jest pan osobą inteligentną, więc nie powinna być ona dla pana trudna: jeśli przeciętnie rozgarnięty obywatel w wieku 50+ miałby do wyboru – pracę z pensją w wysokości średniej krajowej (4000zł) czy rentę (500zł) – to jak pan sądzi, jakiego ten obywatel mógłby dokonać wyboru?
    Odpowiedź na to pytanie powinna panu uświadomić – że sytuacja, w której ludzie w wieku 50+ w przeważającej ilości zaopatrują się w środki do życia z alternatywnych źródeł, a nie z pracy – TO SKUTEK, którego PRZYCZYNĄ jest brak możliwości zatrudnienia takich osób – o czym informował bez ogródek Gospodarz i jest to prawda, pomimo tego, że przecież jest to działanie niezgodne z prawem – to dyskryminacja człowieka ze względu na wiek – co jest praktyką zabronioną w Polsce.

    Teraz LICZBY – proszę łaskawie spojrzeć i porównać wartość „biernych” we wszystkich grupach wiekowych. Poza grupą najmłodszą (o której za chwilę), ilość „biernych” rośnie wykładniczo wraz z wiekiem. Powód – osoby coraz starsze mają coraz więcej możliwości korzystania z alternatywnych źródeł dochodu (renty, wcześniejsze emerytury, pomostówki, resortówki, własne środki odłożone w przeszłości, inne).
    Dlaczego sprawa ma się inaczej z grupą najmłodszą (25-35) gdzie „biernych” jest 942, czyli więcej niż w kolejnej grupie (35-44) i prawie tyle samo co w grupie (45-55)? Sądzę, że za taki stan „biernych” wśród absolwentów odpowiada „miłość rodzicielska” czyli fakt, że młodzi absolwenci, którzy nie mogą zdobyć zatrudnienia są na utrzymaniu rodziców – czyli mają zapewnione alternatywne źródło utrzymania – więc stać ich na „bierność”. Jak rodzice umierają lub przestają pracować – kończy się „bierność” – co bardzo ładnie widać na liczbach, w kolejnych przedziałach wiekowych. Nie jest to jedynie teoria, znam osobiście co najmniej kilka osób, które utrzymują swoje dzieci po studiach, bo ich pociechy nie mogą (a może nie chcą) znaleźć pracy.

    I teraz dochodzimy do sedna – to co pan był łaskaw nazwać „mieszaniem” uwidacznia LICZBOWO, dlaczego spostrzeżenia gospodarza są prawidłowe, a pańskie wnioski błędne, pomimo że posługuje się pan przecież danymi, których prawdziwości nie sposób podważyć. Otóż dopiero zsumowanie osób określanych według definicji FAEL – „bezrobotni” oraz „bierni” = NIEPRACUJĄCY i porównanie z parametrem „pracujący” daje prawdziwy obraz – ile osób jest w pracy w porównaniu do ilości niepracującej w wieku (55-64) i jak ta wielkość się ma, do analogicznego porównania w innych grupach wiekowych.

    Z danymi statystycznymi jest ten kłopot, że jeśli rozpatruje się je w bardzo wąskim zakresie i bez uwzględnienia kontekstu, to mimo że te dane będą LICZBOWO prawdziwe, mogą doprowadzić „badacza” na manowce – co właśnie stało się pańskim udziałem.
    Aby to panu lepiej uświadomić, proponuję abyśmy założyli na chwilę hipotetycznie, że lekko zmodyfikujemy jeden parametr definicji (FAEL). Definicja ta mogłaby brzmieć – „bezrobotny to ten, kto nie ma pracy i aktywnie jej poszukuje – co oznacza, że w okresie co najmniej 6 kolejnych miesięcy, codziennie odbywa 5 udokumentowanych rozmów kwalifikacyjnych z potencjalnymi pracodawcami ”.

    Idę o zakład, że liczba „bezrobotnych” liczona według „FAEL2″, praktycznie w KAŻDEJ grupie wiekowej, zmniejszyłaby się do 1%, góra 2%.
    Czy wtedy moglibyśmy założyć bezrefleksyjnie (jednak patrząc przecież na PRAWDZIWE dane liczbowe), że uporaliśmy się w Polsce z bezrobociem, bo według statystyki spadło ono do jedynie 1%????? (pańskie rozumowanie przebiega właśnie według tego algorytmu).

    To pytanie pozostawiam panu do przemyślenia, może po zastanowieniu, uda się panu dojść do sensownych konkluzji, na co liczę.

  682. 340
  683. 342
    zAAAAj pisze:

    Czy uzdrawianie finansow w kazdym z poszczegolnych krajow UE moze wynikac z wiszacej w powietrzu wojny USA – Iran, w ktora chcac nie chcac bedziemy musieli jako Federacja sie zaangazowac?

    [Wojny USA - Iran nie będzie. Będzie za to zapewne uderzenie Izraela na Iran. PK]

  684. 341
  685. 343
    Wadol pisze:

    @paco http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156516


    Ja niczego nie mieszam, zastosowałem jedynie porównanie ZERO-JEDEN

    Czyli jednym słowem mówi Pan o wskaźniku zatrudnienia. Dokładnie opisany na stronie

    63.


    Jeśli człowiek (50+) traci pracę – jest to PRZYCZYNA (lub stracił ją wcześniej i nie ma szans na jej znalezienie – o czym informował gospodarz twierdząc, że ani on, ani 95% pracodawców nie zatrudni pracownika w wieku 50+ jeśli ma możliwość zatrudnić młodszego). Człowiek (50+) bez pracy, MUSI Z CZEGOŚ ŻYĆ (z reguły nie ma on już rodziców, którzy mogliby go utrzymywać) , jeśli nie może żyć z pracy zawodowej (bo żaden pracodawca nie chce go zatrudnić), to stara sobie zapewnić alternatywne źródło środków do życia – TO SKUTEK. Właśnie w skład takich alternatywnych środków wchodzą – emerytura (oby jak najwcześniejsza), renta, lub zajmowanie się wnukami (jeśli oczywiście taka osoba ma środki do życia). ”

    No dobrze, dobrze wszystko prawda. Tylko proszę powiedzieć, dlaczego ten wskaźnik zatrudnienia tak gwałtownie rośnie po zniesieniu wcześniejszych emerytur.

    III kw. 2007 – 35,6%
    III kw. 2011 – 45,6%

    i to w czasach mniemanego „kryzysu”???


    jeśli przeciętnie rozgarnięty obywatel w wieku 50+ miałby do wyboru – pracę z pensją w wysokości średniej krajowej (4000zł) czy rentę (500zł) – to jak pan sądzi, jakiego ten obywatel mógłby dokonać wyboru?”

    Proszę Pana, jeżeli mam pensję

    2000 PLN i tyram na nią ostro, a mogę przytulić

    2000 * 0,6 = 1 200 PLN i siedzieć nic nie robić to tutaj nie potrzeba teorii gier, żeby określić wynik tego działania.

    Powiem więcej, jeżeli mogę wziąć nawet 500 PLN emerytury, to biorę i sobie pracuję na czarno albo za granicą, jak mam potrzebę.


    Powód – osoby coraz starsze mają coraz więcej możliwości korzystania z alternatywnych źródeł dochodu (renty, wcześniejsze emerytury, pomostówki, resortówki, własne środki odłożone w przeszłości, inne).”

    No właśnie, no właśnie, no właśnie. Jak im dają to głupi by byli jakby mieli nie brać.

    „Otóż dopiero zsumowanie osób określanych według definicji FAEL – „bezrobotni” oraz „bierni” = NIEPRACUJĄCY”

    Jeszcze raz, – zwykły wskaźnik zatrudnienia.

    „To pytanie pozostawiam panu do przemyślenia, może po zastanowieniu, uda się panu dojść do sensownych konkluzji, na co liczę.”

    Proszę przeczytać to co napisałem tutaj:

    http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156377

    I odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wskaźnik zatrudnienia, wskaźnik aktywności zawodowej tak gwałtownie rosną. A bezrobocie w tej grupie wiekowej się nie zmienia???

    Dlaczego, dlaczego, dlaczego???

    I jeszcze względem rent proszę rzucić okiem na tabelę 1 ze

    http://zus.pl/files/System%20emerytalny%20-%20problemy%20na%20przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87.pdf
    strony 182

    Już nie jest tak łatwo o rentę jak to było kiedyś.

  686. 342
  687. 344
    R.Borowski pisze:

    Posłuchaj Joker co mnie obchodzą wynurzenia historyczne faceta co robi niezłą kasę na wykładach w Chinach.
    Powoli zaczynam się uczyć od ludzi z zachodu których gówno obchodzi że była u nas bardziej krwawa wojna i 50 lat komuny.
    A Chny ,cóż minęły setki lat a on swoje.
    Dalej płodzą bez opamiętania niewolników a potem za pomocą ich pracy wyniszczają innych.
    Tylko pytanie czy my ich naprawdę potrzebujemy,bo ja twierdzę że nie to oni nas .
    Niewolnicy nie mają pieniędzy i nie kupią tego co sami naprodukują.
    A poza tym nie podoba mi się ich styl życia.

    Ps.Ten facet jest z Węgier (Antal E Fekete) i tu mi się przypomina Historia pewnego metalurga stamtąd który wynalazł mocne i dalekosiężne dział .
    Chciał je sprzedać władcy Konstantynopola.
    Ale władca nie kupił ,więc Węgier na nieszczęście europy i swojego kraju sprzedał je przyszłemu władcy Turcji który rozbił nimi mury Konstantynopolu a resztę to pewnie znasz..

  688. 343
  689. 345
    Wadol pisze:

    @paco

    Teza Paco:

    Dystrybuanta stopy bezrobocia ze względu na wiek ma postać litery U. Zwiększona stopa bezrobocia 55 – 64 nie jest uwzględniona w raportowanej przez BAEL stopie ze względu na to, że jest ona ukryta pośród biernych zawodowo.

    Moja teza:

    Dystrybuanta stopy bezrobocia ma postać wykresu funkcji 1/x (takie powiedzmy odwrócone L) tak jak mniej więcej na wykresie:

    http://img402.imageshack.us/img402/1563/71635355.jpg

    Moim zdaniem BAEL bardzo poprawnie raportuje bezrobocie wraz z dochodzeniem do końca aktywności zawodowej stopa bezrobocia nie rośnie.

    Pan twierdzi, że bezrobotni są schowani wśród biernych zawodowo.
    Ja twierdzę, że fakt, że BAEL raportuje, że

    80% z nich ma emeryturę lub rentę jest wystarczającym dowodem na to, żeby stwierdzić, że to nieprawda.

    Jeżeli to dla Pana jest za mały dowód, no to cóż… nic więcej nie mogę napisać.

    Dr Bukowski jest tego samego zdania:
    http://bi.gazeta.pl/im/7/11184/m11184127.mp3

    „jeśli przeciętnie rozgarnięty obywatel w wieku 50+ miałby do wyboru – pracę z pensją w wysokości średniej krajowej (4000zł) czy rentę (500zł”

    Jeszcze dodam, że ma pan w głowie zły rozkład gęstości płac.

    http://www.stat.gov.pl/gus/5840_7257_PLK_HTML.htm

    Proszę przeczytać to i spróbować sobie narysować wykres płac w zależności od ilości osób jaka je pobiera:

    Proszę sobie zaznaczyć na nim dominantę (czyli płacę jaką bierze najwięcej osób), medianę i średnią.

    Średnia przy tak asymetrycznym rozkładzie mówi dokładnie tyle co nic.

  690. 344
  691. 346
    Wadol pisze:

    @paco

    Jeszcze ostatnie zdanie.

    Stawia Pan tezę, że to ciężki rynek pracy ludzi starych wypycha ludzi na emerytury.

    Moim zdaniem błędna.

    Potwierdza to eksperyment emerytur mundurowych:

    Dane:
    http://www.zer.mswia.gov.pl/images/stories/statystyki/stat8.pdf

    Dlaczego, 33% pobierających emeryturę policyjną mężczyzn nie ma skończonych 50 lat???
    Przecież bezrobocie w tej grupie wiekowej jest najniższe z wszystkich???

    Trudny rynek ich wypchnął na te emerytury??? NIE. Po prostu dawał im ktoś kasę za darmochę to wzięli.

    I to jest jak prawo fizyki. Dają Ci kasę za siedzenie to bierzesz. A jak Ci mało to sobie coś dokombinujesz tak czy tak na boku.

    Bezrobocie w grupie wieku 55 – 64 nie odbiega w żaden statystycznie istotny sposób od średniej.

    Myślenie o starych bezrobotnych to mit.

  692. 345
  693. 347
    Joker pisze:

    @R. Borowski
    „Pomijam nawet to że mają dużo obligacji skarbowych (przede wszystkim USA)
    to na tym kryzysie z uwagi na głupotę polityczno – gospodarczą zachodu , to właśnie oni wychodzą do przodu.
    Rozbudowali i zmodernizowali kraj kradnąc nam miejsca pracy i technologie.
    Wypychają z rynków zbytu.
    Przejmują zasoby naturalne.
    A za pomocą papierów dłużnych już naciskają na zachód.”

    „Niewolnicy nie mają pieniędzy i nie kupią tego co sami naprodukują.”

    Coz, zloto to pieniadz krolow,
    Srebro to pieniadz dzeltenmenow,
    Barter to pieniadz biedoty,
    A Dlug? Dlug to pieniadz niewolnikow, czyli plebsu.

    Widzisz, w feudalizmie finansowym juz nie musisz ubierac ani wykarmic plebsu. Dzisiaj dajesz mu hipoteke w CHF, lub wykupujesz jego obligacje. On sam sie ubierze i wykarmi, na dodatek jeszcze uwaza, ze jest szczesliwy.

  694. 346
  695. 348
    Wadol pisze:

    @paco

    Myślę, że po tym co zaraz napiszę dojdziemy do zgody.

    Tak, zacząłem myśleć, myśleć i analizować te liczby po kolei i już wiem!!!

    Przeoczyłem jedną kolumnę i pan też mi jej nie wskazał, a jest ona kluczowa.

    str. 183

    „zniechęcenie bezskutecznością poszukiwań pracy’

    BAEL klasyfikuje tą grupę jako bierni, ale można na to spojrzeć z innej strony. Tak naprawdę to tej grupie najbliżej do bezrobotnych.

    Jeżeli zakwalifikujemy ich w ten sposób. To rzeczywiście dystrybuanta się zmienia.

    Najwięcej zniechęconych jest w starszych grupach wiekowych.

    I tak po doliczeniu tej grupy do bezrobotnych mamy ogólną stopę bezrobocia zwiększoną z:

    9,3% na 11,5%

    a stopę bezrobocia w grupie 55 -64

    zwiększoną z

    6,5% na 12,3%

    Jako, że w młodych grupach wieku jest mało zniechęconych to rzeczywiście tak liczona dystrybuanta zbliża się swoim kształtem do litery U.

    Bezrobocie w grupie 55 – 64 jest podobne do tego jak w grupie 25 – 29.

    Także kluczowa jest odpowiedź na pytanie co sądzimy o kolumnie „zniechęcenie bezskutecznością poszukiwań pracy” ze strony 183.

    Podsumowując: Ma Pan w dużej części rację Paco. Chociaż oczywiście nie do końca. Bo sytuacja młodych jest tak na oko 3krotnie trudniejsza niż w grupie 55 – 64.

    Ale jednak dyskusja z Panem muszę przyznać była inspirująca i pozwoliła naprawdę dowiedzieć się czegoś nowego.

  696. 347
  697. 349
    Hermes pisze:

    @Joker

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Foxconn

    Przecież ten sprzęt produkowany jest tam za kilka baksów a cena jego na półce w USA to marża sklepu plus dystrybucja na terenie USA, UK itd. Podatki od pracujących w dystrybucji handlu i vat itd To są kolosalne kwoty ściągane do budzetu krajów konsumenta a nie producenta. Wszystko dlatego bo władze utrzymują sztywny kurs yuana i zamiast yuanów przyjmują dolary inwestowane w obcy dług systematycznie przeceniany bądź też zamieniany dalej na surowiec do produkcji. Padnie zachodni konsument i padną Chiny. Chiny nie mają juz rezerw a jeżeli nawet to nie mogą nimi dysponowac w dowolny sposób. Inwestycje prowadzone są w oparciu o druk własnej waluty na którą nie ma i nie będzie popytu. Nikt nie kupi długu kraju mającego niemal nieograniczone potrzeby inwestycyjne ze względu na niesprzyjające warunki industrializacji całego kraju.Owszem są próby tworzenia popytu na yuana w azji i ameryce pd (swapy yuanowe z Argentyną i meksykiem) Potwierdza to jednak moje przypuszczenia, że Chiny jeżeli się wyłamą to pójdą utartą drogą w której liczy się pierwszeństwo dewaluacji waluty poparte zapewne przymusem militarnym

    Wojny opiumowe to jednak inna rzeczywistość. Na chwilę obecną Chiny przyjmują dolary a nie żądają złota za swoje wyroby.
    Mam wrażenie, że za kilkanaście lat Chiny otworzą się całkowicie na rynki kapitałowe i zrobią to samo co nasi komuniści w 1989. Tam liczy się tylko władza i wyrosłe na klauzulach uprzywilejowania chińskie korpo

  698. 348
  699. 350
    krzys pisze:

    Marek Borowski podał kwotę 2200 brutto jako wynagrodzenie poniżej którego czeka nas emerytura socjalna. Krótko mówiąc jeśli zarabia się poniżej 2200 brutto nie ma sensu dłużej opłacać składki.
    Komu grozi minimalna i nie musi sobie już dzisiaj zawracać głowy odkładaniem?
    Sektor publiczny 1 kwartyl czyli 25% urzędasów nie zarabia powyżej 2200.
    Wynagrodzenia w sektorze publicznym wg Sedlak & Sedlak
    http://www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/wpis.2445
    Jeśli obecnie socjalne emerytury pobiera 5% to niedługo zbliżymy się do 25%

  700. 349
  701. 351
    krzys pisze:

    Jeszcze jedna ciekawostka służby mundurowe:
    średnia emerytura 3600 vs 4000 mediana płac (dla stażu pracy 16+). Nieźle?
    Należałoby oczyścić medianę ze względu na brak ZUS-u czyli pomnożyć przez 1,23 aby wynik był porównywalny z zarobkami cywilnymi czyli mediana dla celów porównawczych wynosi 4920 Urzędnicza mediana (16+) 3200 (netto 2100). Wmawia się nam, że płace w mundurówce są niskie!! Większość ludzi z ulicy uważa, że zarobki urzędników są duże (sic!),

    Skąd wziął Eurostat 2520 netto? Typowa urzędniczo-nauczycielska rodzina po 16 latach pracy powinna rozporządzać 2×2100=4200zł wg Sedlak&Sedlak. To są ludzie 40 letni.
    Eurostat podaje 5040zł. Skąd 20% nadwyżka?

    Jeśli pracowników sektora państwowego potraktować jako grupę reprezentatywną dla wszystich pracujacych w RP i przyjąc 30% stopę zastąpienia to mediana emerytur wyniesie 0,3×3200=960zł brutto. Maleć będzie kwota wypłacanych świadczeń i to grubo poniżej obecnie wypłacanych emerytur. Po co wydłużać wiek do 67lat, jeśli emerytury będą maleć? Czy tylko po to aby system emerytalny przetrwał przez najbliższe 20 lat, wtedy nastąpi równowaga wg Marka Góry?

  702. 350
  703. 352
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Pan Generał Polko pisał:

    „Nie zostawia się towarzysza broni w potrzebie.”

    dlatego postanowiłem napisać i wysłać od sąsiada ten wpis.

    Pan Senator Marek Borowski na podstawie danych udostępnionych przez Panią dyr. Annę Zalewską i jej współpracowników z departamentu statystyki i prognoz ZUS, porównując dwie kobiety, z których jedna w przyszłości będzie pracowała 35 lat a druga o 7 lat dłużej tzn 42 lata, twierdzi, że ta druga będzie otrzymywała emeryturę o 72% wyższą niż ta pierwsza a stopa zastąpienia będzie wynosiła ok. 54% i będzie zbliżona do obecnej stopy zastąpienia.

    A jeżeli tak, to moim zdaniem wszyscy, którzy uważają inaczej i nie przeprowadzili tak solidnych obliczeń…. mają więcej wspólnego z filozofią niż ekonomią…. szczególnie ma tu myśli „Zucha tuż przed złożeniem przyrzeczenia” bo przecież jeszcze nie nawet „harcerzyka”… zwanego ostatnio Adamem.

    Serdecznie pozdrawiam,Warszawiak.

  704. 351
  705. 353
    kamil pisze:

    Panie Piotrze eurogedon czy to już pana zdanie czy jeszcze nie?

    [Nie rozumiem pytania, prosze rozwinąć. PK]

  706. 352
  707. 354
    kamil pisze:

    Chodzi mi o fundusz Rybińskiego erogedon.Czy pana zdaniem ma racje?

    http://fundusze.wp.pl/kat,11331,title,Eurogeddon-czy-Eurorecovery,wid,14272426,wiadomosc.html?ticaid=1df88

    [Odpowiadałem już na FOrum na podobne pytanie (o to, czy bym tam zainwestował). Powtórzę: w tym roku zapewne (jakiś czarny łabędź zawsze może wypłynąć) nie będzie miał sukcesu, ale w dłuższym terminie (2-3 lata) to dobry wybór. PK]

  708. 353
  709. 355
    Joker pisze:

    @Hermes
    Chiny juz kupuja wiecej zlota niz Indie. To b. madry narod. Rozumieja, ze banki wkrotce popekaja. Graja w ta sama gre co Rotshild, sprzedac plebsu dlug a samemu kupic Au
    Zobacz 1min 50 sec:
    http://www.youtube.com/watch?v=ja0EeLCraXI&context=C35e7639ADOEgsToPDskJqLs08C3n9c2JpP3MJIJu1

  710. 354
  711. 356
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, Adam, rozstania i powroty
    Ponieważ widziałam ich wiele, pozwolę sobie coś dodać. Rzeczywiście sugerowanie udziału Gospodarza w odejściu Dzidziusia (Dzidziuś, wróć) lub jakichś innych Forumowiczów to zagranie nie fair. Moderacja tutaj jest bardzo wyważona i niepochopna.

    A o tym, że to miejsce przyciąga wielu dyskutantów świadczy 350 komentarzy w 10 dni (w tym gruntowne przedyskutowanie i zdokumentowanie linkowe problemu emerytur).

    Adamie, do zobaczenia.

  712. 355
  713. 357
  714. 356
  715. 358
    adam pisze:

    # 356

    PRZEPRASZAM jeśli to tak zabrzmiało. Nie było moim celem sugerowanie że Dzidziuś został wyrzucony. Po prostu uważam go za najwybitniejszą postać w krainie byłych forumowiczów i nieskromnie do niego nawiązałem.

    Nikt kto nie zna treści mojego wyrzuconego posta nie może nic sensownego powiedzieć o tutejszej moderacji.
    Kocham to miejsce w sieci i nie odszedłbym gdybym nie miał BARDZO ważnego powodu. Mam taki.

    Tym razem już BEZ ODBIORU.

  716. 357
  717. 359
    macko pisze:

    #358 @adam

    Nie zmartwychwstań tylko przed końcem Wielkego Postu bo to bedzie faux pas…

  718. 358
  719. 360
    krzys pisze:

    @Joker #355
    Zaliczyliśmy peak gold w 2002 (2min40sec). Od tego czasu produkcja spada (obecnie poniżej 80mln oz rocznie).
    Chiny posiadają rezerwy złota 8133 tony równe USA?
    Jak sobie przypominam pod koniec lat 80-tych USA posiadały 18tyś ton, następnie Francja 3200, Niemcy 2700, Szwajcaria 2500. Obecnie Niemcy w prywatnych rękach posiadają 3500 a ile w bankach? 3000?
    John Poulson określa cenę na $2400/oz a nawet przestrzał do $4000. 2min05sec

  720. 359
  721. 361
    Hermes pisze:

    @Joker, Krzyś

    Władzy chińskiej bym nie ufał. Nie wiadomo czy kupuje i ile kupuje i po co. Lepiej patrzeć na złoto w rękach ludu. Chińczycy owszem kupują tworzą popyt, jednak w przeliczeniu na głowę może okazać się to niewiele. To trochę wygląda jak chińskie PKB. W ogólnym rozrachunku dużo, w przeliczeniu na głowę mało.
    Mój target liczony średnia płacą lub amerykańskim PKB to 8000$ oz. Może być więcej a nawet dużo więcej bo kredytem objęto już połowę globu tym bardziej, że produkcja spada.
    Moim zdaniem pozostaje jeszcze eksploracja dna morskiego gdzie zawartość złota, srebra Pt jest nawet 3-4 krotnie większa niż w zasobach lądu. To dopiero jednak melodia przyszłości bo opłacalnośc takiej eksploracji dyktuje technologia wydobycia (koszty) i cena kruszcu

  722. 360
  723. 362
    Powiedzmy, że Zosia pisze:

    @krzys #360

    „Chiny posiadają rezerwy złota 8133 tony równe USA?”

    Może jakiś kursik j. angielskiego przydałby się……

  724. 361
  725. 363
  726. 362
  727. 364
  728. 363
  729. 365
    krzys pisze:

    #362
    Jednak ktoś czyta a już myślałem, że przejdzie bez komentarza.
    Jasne poprawiam. Chcą zwiększyć z 1054 do 8133.
    Ale czy można uwierzyć, że oficjalnie posiadają zaledwie 1000 ton? Wolę wierzyć, że ukrywają prawdziwy stan. Hmm Niemcy druga potęgą w złocie 3500 w rękach prywatnych plus 3tyś w bankach? Ile posiada Francja? To była druga potęga 20lat temu.

  730. 364
  731. 366
    Powiedzmy, że Zosia pisze:

    @krzys #365

    Na koniec 2011 roku Francja prawdopodobnie posiadała:

    2435,4 ton.

    http://de.wikipedia.org/wiki/Goldreserve

  732. 365
  733. 367
    Powiedzmy, że Zosia pisze:

    W ostatnich 12 latach największy oficjalny wzrost rezerw złota zanotowały Chiny i Rosja, rezerwy wzrosły również w Indiach , Arabii Saudyjskiej i Turcji a w pozostałych krajach są na tym samym poziomie lub zmalały. Czy Pan Piotr lub ktokolwiek wie, jaki ma w tym cel np. Rosja, że tak znacznie powiększa te rezerwy?

  734. 366
  735. 368
  736. 367
  737. 369
    Joker pisze:

    @Krzys
    Nie licz na zloto. Cale zloto jest juz zastawione i 100 zlewarowane.
    Polskie zloto ukradziono 2X, Grecy juz sie ze zlotem pozegnali(tez 2x), podobnie reszta:
    http://www.zerohedge.com/news/projected-piigs-pillage-32335-tons-gold-be-confiscated-insolvent-european-banks
    Europa bez zlota to juz WRAK!!!! Wszystko na pniu wykupia Hindusy i Chinczyki.
    Inwazja juz sie zaczyna:
    http://www.zerohedge.com/news/europe-now-chinas-sweatshop-great-wall-starts-building-cars-bulgaria
    A legendy o niskiej zaplacie w Chinach, tez do lamusa:
    http://www.zerohedge.com/article/china-forecast-reach-wage-parity-us-five-years-new-manufacturing-golden-age-coming-us
    Za 5 lat doscigna USA

  738. 368
  739. 370
    Joker pisze:

    Tylko 10% funduszy hedgingowych bije S&P!
    http://www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user5/imageroot/2012/01/2012%20YTD.jpg

    Wniosek-postaw malpe do kupowania akcji, i pobije te wszystkie MBA ze Stanfordu, Harwardu i Yale.
    Glupcy, poprostu glupcy pracuja na Wallstreet. Zarabiaja jedynie na bailoutcie, tylko tyle potrafia.

  740. 369
  741. 371
    wujek pisze:

    @złoto

    Facet, który wykiwał bank na 1,5 mln euro, natychmiast zamienił łup na złoto. Dziwny, nie? ;)
    Przecież mógł kupić „zysk bez ryzyka” obligacje, prawda?

    http://banki.wp.pl/kat,122876,title,Skok-na-bank-bez-broni-i-wlamania-Skradl-15-mln-euro,wid,14271337,wiadomosc.html?ticaid=1df96

  742. 370
  743. 372
    R.Borowski pisze:

    „Joker”
    Przerażasz mnie ile ty masz człowieku lat?
    Już mój dziadek mówił że sowieci czytaj komuniści zwojowali pół świata kłamstwem.
    Joker zachowujesz się jak młody komunista za czasów Stalina mieszkający w zachodniej europie .
    Idealizujesz i wywyższasz kraj i ludzi których naprawdę nie znasz.
    Piszesz że Chiny to bardzo mądry naród ,pewnie wnioskujesz to po rewolucji kulturalnej.
    A tam po prostu doszli do władzy ludzie znający się na gospodarce i finansach.
    Ale co będzie jak powrócą ichnie stare demony?
    I na koniec proszę przestań powielać kłamstwa typu :
    Chiny nie zaniżają lub przestały zaniżać wartość swojej waluty.
    Chiny podnoszą płace.
    Chiny mają ogromny rynek wewnętrzny i zmniejszą znacząco eksport.
    itp.
    Te informacje są powielane w mediach aby uspokajać „świadomych” zagrożenia ludzi zachodu a mają one tyle z prawdą co sami komuniści.
    Na koniec widzę że lubisz liczyć ,to mam dla ciebie zagadkę:
    czy z tych ogromnych ilości złota które to radykalnie się zwiększają (jeśli wierzyć komunistom)
    da się zrobić choć po jednym zębie (koronce) dla Chińczyka .
    Bo ja śmiem twierdzić że nie .

  744. 371
  745. 373
    SM pisze:

    Gdyby żona powiedziała mi że muszę płacić za sex, bo są kobiety zaradne co tak czynią, a ona frajerka jakaś jest….analogicznie, jestem własnością państwa i muszę płacić podatki i ZUS.

    No ale płaci się za istnienie państwu z klucza.

    Fakt taki że żonę można wybrać, urodzenia nie.

    Idiotów wybierają ludzie, ale jaki jest wybór jeśli idioci mają budżet z powietrza tworzony, nigdy nie wytłumaczę tej prawdy kobiety, i przydrożnej żony.:)

  746. 372
  747. 374
    SM pisze:

    Korporacje i bangsterzy to jedna rodzina,

    Jedna rodzina co zasad nie trzyma,

    Mają ci oni swoje zasady,

    Mają ci oni dla państw różne rady,

    Mają przywództwo wśród polityków,

    Mają przywództwo u eko analityków,

    Mają swoją prawdę przyziemną,

    Jak ich nie będzie to ludzie będą !!!

    Może coś Pan Piotr puści :)

  748. 373
  749. 375
    paco pisze:

    @Wadol #348

    „Myślę, że po tym co zaraz napiszę dojdziemy do zgody.”

    Hm…, zgoda to cenna rzecz, jednak w dyskusji to dość nudna pozycja :)

    Mogę się spierać – ale na argumenty merytoryczne – co w pańskim przypadku miało miejsce, więc nie narzekam. Szkoda że nie mam więcej czasu, dyskusja byłaby ciekawsza, ale cóż, przede wszystkim muszę się zająć swoją emeryturą, bo nie chcę dostąpić tego szczęścia i wegetować w przyszłości z jałmużny ZUS-owskiej.
    Cieszę się również, że nie obraził się pan na rzeczowe argumenty i liczby, jak wielu innych dyskutantów, tylko się nad nimi zastanowił. To cenna umiejętność i w ostatnich czasach raczej deficytowa.

    Natomiast co do meritum – czyli która grupa ma lepiej lub gorzej na rynku pracy – to napiszę tak – obydwie grupy mają podobnie, choć z odmiennych powodów. Korzystają z innych źródeł finansowania. Natomiast najlepiej mają lewusy (z obu grup wiekowych), a na dodatek to oni najgłośniej krzyczą że mają źle, choć ciągle żyją na czyimś „garnuszku”.

    Młodzi mają lepsze perspektywy, lepszy wybór (mogą pracować a Polsce, lub gdzie indziej, są bardziej mobilni, znają języki -oczywiście jak im się chciało nauczyć, nie mają jeszcze obowiązków rodzinnych)
    Starsi z kolei mają większe doświadczenie, mają już jakieś środki materialne, mają większe szanse na świadczenia socjalne (choć jak słusznie pan zauważył, dostęp do nich jest coraz trudniejszy). Niestety w starszej grupie jest jeden problem nie do przeskoczenia – to WIEK. Tego się nie da zmienić na żadnych szkoleniach, więc powstaje bariera, która wpycha tych ludzi do grupy biernych. Liczby jasno to pokazują.

    Co do „występów” Bukowskiego – on jedynie odpowiada dość precyzyjnie na pytania redaktora, tyle tylko, że wielu publicystów jest słabo przygotowanych do tematu i pytając o „bezrobocie” mają na myśli potoczne określenie dotyczące ludzi niepracujących, a nie definicję BAEL i stąd nieporozumienia. Zresztą sam Bukowski również trochę nieprecyzyjnie (pewnie pośpiech) określa definicję „bezrobotnego” – „… za bezrobotnych uznają tych, którzy pracy nie mają, ale chcą pracować.” nie do końca jest to zdanie prawdziwe, bowiem definicja jest następująca – „bezrobotny to ten, kto nie ma pracy I AKTYWNIE JEJ POSZUKUJE”. Różnica między „aktywnym poszukiwaniem” a „chęcią pracy” jest spora.

    Audycje publicystyczne czy wywiady mają to do siebie, że nawet skądinąd profesjonaliści, używają określeń potocznych, które zamiast wyjaśniać jeszcze bardziej zaciemniają obraz. Redaktorzy również wielokrotnie nie rozumieją tematu i stosują potoczne określenia – np. „….Czyli po podniesieniu wieku emerytalnego liczba osób bez pracy w wieku 55 plus nie wzrośnie dramatycznie?..”
    - to jest pytanie, które wprowadza określenie „liczba osób bez pracy” – czyli nie wiadomo, czy chodzi o grupę określaną „bezrobotni” wg standardów BAEL, czy może o grupę „bierni” lub może o jedną i drugą łącznie?? Niestety Bukowski też tego nie precyzuje, tylko stwierdza – NIE. Ale co miał na myśli, trudno odgadnąć.

    „Także kluczowa jest odpowiedź na pytanie co sądzimy o kolumnie „zniechęcenie bezskutecznością poszukiwań pracy” ze strony 183.”

    No cóż, ja to określam jako popyt na pracę, który wielokrotnie nie trafił na podaż.
    Przyczyny będą różne w każdej grupie:
    Grupa „starsza” – tu pewnie największą rolę odgrywa WIEK, po prostu (tak jak pisał Gospodarz) jeśli pracodawca ma wybór (a na razie ma) to z dwóch kandydatów o podobnych parametrach wybierze młodszego.
    Grupa młodsza – uważam że główną przyczyną jest niedopasowanie wykształcenia do potrzeb rynku pracy i bardzo wysoka samoocena, co tworzy już na starcie problem. Jeśli absolwent bibliotekoznawstwa nie może znaleźć pracy zgodnej z profilem wykształcenia, a propozycję pracy, na początek – kasjera w hipermarkecie odrzuca jako uwłaczającą jego aspiracjom i pozycji społecznej – no to staje się bierny. Ale w grupie młodych, ważą na takim stanie rzeczy bardziej cechy charakteru, a to można zmienić, jak się chce.

  750. 374
  751. 376
    paco pisze:

    @ Wadol #346

    „Dlaczego, 33% pobierających emeryturę policyjną mężczyzn nie ma skończonych 50 lat???
    Przecież bezrobocie w tej grupie wiekowej jest najniższe z wszystkich???

    Trudny rynek ich wypchnął na te emerytury??? NIE. Po prostu dawał im ktoś kasę za darmochę to wzięli.
    I to jest jak prawo fizyki. Dają Ci kasę za siedzenie to bierzesz. „

    Co do służb mundurowych, to pańska argumentacja jest tylko częściowo słuszna – „Dają Ci kasę za siedzenie to bierzesz.”.
    Z tym, że emerytura mundurowa w wieku 40 lat jest dość niska (to chyba niecałe 1500 zł), mając rodzinę z niepracującą małżonką – to raczej nie jest żadna alternatywa. Ale ma pan rację, pracownicy mundurowi uciekają na emerytury stosunkowo wcześnie, jednak oni w przeważającej liczbie nie lądują później na rynku pracy, bowiem znaczna ich część pochodzi ze wsi, więc wracają na rolę, do rodzinnego gospodarstwa. Dla takiego emeryta rolnika, nawet ta niska emerytura policyjna plus dopłaty unijne do hektara, plus jakieś dochody z gospodarstwa dają już możliwość niezłego egzystowania. Jak widać, każda grupa ma swoją specyfikę i każdą grupę należy analizować w odrębnym kontekście.

  752. 375
  753. 377
    Wadol pisze:

    @paco

    Ja takich dyskusji filozoficznych nie bardzo lubię. Rozmowa o liczbach i faktach to co innego.

    Tamtą dyskusję można podsumować poniższym wykresem. Stopa bezrobocia w III kw. 2011 i ta sama stopa jeżeli uznać zniechęconych nie jako biernych ale bezrobotnych:

    http://img688.imageshack.us/img688/7140/sbbej.jpg

  754. 376
  755. 378
    Wadol pisze:

    @paco

    jeśli pracodawca ma wybór (a na razie ma) to z dwóch kandydatów o podobnych parametrach wybierze młodszego.

    Pytanie jak długo będzie jeszcze miał w kontekście tego:

    http://img845.imageshack.us/img845/2716/lozdr.jpg

    ???

  756. 377
  757. 379
    Super-Senior pisze:

    R. Borowski, 372. Mówią, że od komunistów głupsi są tylko antykomuniści. Po co wracać do historii, jak przed nami tyle niewiadomych.

  758. 378
  759. 380
    _dorota pisze:

    @ Paco, 375
    „jeśli pracodawca ma wybór (a na razie ma) to z dwóch kandydatów o podobnych parametrach wybierze młodszego”
    To jest ciekawy aspekt – to: „na razie”.

    Znalazłam taką opinię:
    „Od 2015 r. ze względu na tendencje demograficzne liczba osób chętnych do podjęcia pracy będzie się stopniowo zmniejszać. Jeżeli zmiany w systemie emerytalnym nie zostaną wprowadzone w latach 2013-2040, zabraknie 2,4 mln par rąk do pracy, czyli 15% wszystkich tych osób, które dzisiaj pracują. Doprowadzi to do diametralnego odwrócenia sytuacji na rynku. To nie my za 15 lat będziemy poszukiwać zatrudnienia – to pracodawcy będą starali się skusić nas do podjęcia pracy.”
    http://industrial.salon24.pl/

    @ Joker
    Same linki do Zerohedge :)
    Joker, ja myślę, że tą stronę trzeba weryfikować innymi źródłami. Jako jedyne źródło informacji może być zawodna.

  760. 379
  761. 381
    Hermes pisze:

    @R. Borowski

    Chińczycy byli naprawdę mądrym i pracowitym narodem, kolebką światowej cywilizacji. To oni jako pierwsi wynaleźli proch i papier. Byli dopóki nie zaczęli organizować się w państwo na początku XX wieku. Nawet dynastie mongołów a później mandżurów korzystały z dorobku tej cywilizacji przez kilka wieków.
    Europa dokonała ogromnego skoku w czasie gdy chińczycy byli pod panowaniem innych dynastii i dzięki rewolucji przemysłowej mogła „cywilizować” cały świat. Teraz rolę hegemona pełni teraz USA. Świat ze względu na postęp technologiczny szybko się zmienia w kierunku przesunięcia produkcji na wschód. Kolejnym etapem rewolucji będzie, już jest inżynieria genetyczna, biotechnologia, alternatywna energetyka a nie produkcja trampek komputerów i samochodów.
    Ja z przerażeniem obserwuję jak chińczycy chłoną ten zachodni świat propagandy sukcesu. Oni sa na takim samym etapie jak my w latach 80 – tych

  762. 380
  763. 382
    Wadol pisze:

    @Dorota

    Dorota, stopa bezrobocia nie zależy od demografii.

    http://wyborcza.pl/1,75248,11179505,Obalmy_mity_o_bezrobociu.html

    Spójrz na wykres stopy bezrobocia w poszczególnych grupach wiekowych:

    http://img688.imageshack.us/img688/7140/sbbej.jpg

    Podejrzewam, że obecnie w grupie wiekowej 30 – 50 bezrobocie jest maksymalnie 1% powyżej naturalnego.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Natural_rate_of_unemployment

    To co mówi Bukowski. Jeżeli teraz bezrobocie wynosi średnio 9,3% w populacji. To zapewne 4% z tego to bezrobocie strukturalne wśród młodych.

    W grupie 30-50 bezroboci wynosi 6,5%. 4% frykcyjne, 2% strukturalne, 0,5% wynikające ze zbyt wysokich stóp procentowych. Tyle.

    Obawiam, się że wraz ze starzeniem społeczeństwa, podatki na pracę będą rosły, a jeżeli istnieje zależność między stopą bezrobocia a wysokością opodatkowania pracy to raczej bezrobocie będzie rosło.

    Chociaż Edmund Phelps twierdzi, że takiej zależności nie ma:

    http://www.project-syndicate.org/commentary/phelps8/English
    http://www.project-syndicate.org/commentary/phelps7/English

  764. 381
  765. 383
    _dorota pisze:

    I teraz tak sobie kombinuję: czy większy ruch wzrostowy na rynku może się zacząć od małych spółek? Ano, chyba nie….

  766. 382
  767. 384
    Joker pisze:

    @Dorota.
    Jak ja pracuje?
    -skanuje najciekasze artykuly, przewaznie przez RSS
    -czytam tylko akapity i zatrzymuje sie na najwazniejszej tresci. przewaznie max 10% calosci.
    -biznesowych ksiazek nie czytam od czasu studiow. Strata czasu i kasy
    -ksiazki sie starzeja na moment wydruku. Czytam natomiasc streszczenia i recenzje.
    -miele okolo 100-200 artykulow dziennie. Akapity zawezaja to do 2-3 godzin czytania.
    -wszyscy pracownicy sa na intranecie, kamery, skype, google docs, Cad, video, pdf, xls, doc
    -Zerohedge to moja religia, tam sie tez udzielam
    -uzywam serwerow zbiorczych, kumulujacych blogi i newsy
    -czytam, zeby odpaczac od pracy. Praca zaczyna sie kiedy dzwonia z Chin, potem Indie, Rosja, Pl, Zach Europa, i na koniec USA. Czyli od 4 tej do 11. W 48 lat krotki sen wystarcza.
    Wlasnie mam negocjacje z East India Company:
    http://www.theeastindiacompany.com/
    Targuja sie gorzej od Zydow

  768. 383
  769. 385
    krzys pisze:

    @Hermes #381
    To tempo doprowadziło do średniego wynagrodzenia w Chinach sięgającego $7000 rocznie ($600/mies). Dla porównania w USA (drugi składnik Chimery) zarobki wynosza $47000 rocznie
    W Polsce 43tyś ale złotych. (mediana 36tyś/3,2=$11tyś odpowiada 7300 netto). Białoruś $4100. Wynikiem netto równamy się z chińczykami!!!

  770. 384
  771. 386
    _dorota pisze:

    @ Joker
    „-miele okolo 100-200 artykulow dziennie. Akapity zawezaja to do 2-3 godzin czytania.”
    Z mojego punktu widzenia to całkowity bezsens. To jakby grzebanie w śmietniku.

    Istota wykształcenia polega na tym, zeby oddzielać treści warte uwagi od tych niewartych. To podstawa.

    „-Zerohedge to moja religia, tam sie tez udzielam”
    Zgroza :) Jeżeli Twoje poglądy gospodarcze mają natężenie religijne – i taki sam brak obiektywizmu – to naprawdę fatalnie.
    No, ale oczywiście każdy kształtuje swój światopogląd, jak chce. Good luck.

  772. 385
  773. 387
    krzys pisze:

    @paco #376
    A jednak sa tacy co nie czytają.
    Masz nieświeże dane. Średnia 1500 pochodzi z 1999 roku.
    „Rocznie emerytury mundurowe dla 280 tys. osób (w tym 190 tys. funkcjonariuszy podległych MSWiA) kosztują budżet państwa około 12 mld zł. Średnia emerytura mundurowa wynosi ok. 2,7 tys. złotych”.
    Co odpowiada medianie zarobków 5tyś i wiekowi 42 lata, 20 lat służby.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10202302,Rozmowy_ws__emerytur_mundurowych_przerwane_na_czas.html
    agencja PAP30.08.2011

  774. 386
  775. 388
    _dorota pisze:

    Słyszeliście? W TVNCNBC mówiono, że premier rozważa likwidację OFE.

  776. 387
  777. 389
    krzys pisze:

    @paco
    Dodatkowa tabelka wskazująca na wypasiorów.
    http://www.zer.mswia.gov.pl/images/stories/statystyki/stat2.pdf
    Następna: 138 tyś emerytów otrzymuje przeciętnie 3034zł
    http://www.zer.mswia.gov.pl/images/stories/statystyki/stat5.pdf

  778. 388
  779. 390
    R.Borowski pisze:

    Super-Senior pisze:
    24 lutego 2012 o 09:18

    R. Borowski, 372. Mówią, że od komunistów głupsi są tylko antykomuniści. Po co wracać do historii, jak przed nami tyle niewiadomych.

    Co to znaczy super senior?
    Czyżby emeryt mundurowy z PRL zachwycony że inni frajerzy muszą na niego płacić i do tego realnie ciężko pracować w kapitalizmie.

    No i po tym wszystkim ciężko być nie antykomunistą.

  780. 389
  781. 391
    Rosio pisze:

    @Jocker

    Czy ty nie jesteś lub nie byłeś kiedyś zameldowany czasowo w Gostyninie?

  782. 390
  783. 392
    wujek pisze:

    @ Dorota

    Niech likwidują. Niech ich szlag trafi!
    Dostałem właśnie list od „złotej jesieni” hahahaha

    Zarobili dla mnie w 2011 -5,380% Tak, MINUS!

    A przez 5 lat +9,7% Tak, PLUS – niesamowite!

    PIĘĆ LAT 9,7%!!!!

    Oczywiście prowizja poszła na kontko. ;)

  784. 391
  785. 393
    Joker pisze:

    @Dorota
    „Istota wykształcenia polega na tym, zeby oddzielać treści warte uwagi od tych niewartych. To podstawa.”

    Wyobraz sobie, analizuje jakis temat:
    -np. kiedy sprzedac srebro?
    Na blogach pojawiaja sie komentarze, srebro dochodzi pod $50, jest banka. Zaczynam analizowac doglebnie wszystkie opinie. Blogerzy zauwazaja banke na metalach (np Mish i PK)
    Analizujemy z Kosto na skypie. co robic. Robi sie nerwowo, w metale wchodzi plebs.
    Mish daje haslo, sprzedawac!
    http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2011/04/taking-silver-profits-swapping-silver.html
    Sprzedalem za $47 i kupilem z powrotem znacznie, znacznie taniej.

    Moj sposob myslenia to zrownowazona, zwieszona pochodna wektorow myslenia najwieszych wyjadaczy jakich mozna spotkac na necie. W Polsce to PK, w USA Mish, ale jest wielu innych geniuszy.
    Oni maja czas na czytanie 10h dziennie, ja lece ich akapitami. Jezeli Dorota, PK, Kosto, Hermes i PIT mowia to samo to nigdy nie postawie na Ogifa, ktory mowi odmiennie. System bardzo prosty. I jak zauwazylas bardzo skuteczny. Blogi to tez nastroje, w komentarzach to widac. Nastroje przezucaja sie na gospodarke.
    Wiec, jezeli Joker mowi kupuj Au, znaczy ze najwieksi wyjadacze na swiecie sugeruja kupuj Au.
    Puki najwieksi wyjadacze nie zmienia zdania, puki zdania nie zmieni Joker. Nigdy nie postawie na jednego konia. Zawsze musi byc kworum wyjadaczy.
    @Rosia
    Zameldowany w Sopocie

  786. 392
  787. 394
    Ryszard pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!
    Pozwoliłem sobie na kilka uwag w sprawie emerytur.
    Założennia:
    Czas pracy 40lat śr. czas pobierania emerytury 82-65=17lat
    Skł.emerytalna 20% wynagrodzenia.
    Po 40 latach pracy taki pracujący może pobierać emeryturę
    w wysokości 100% stopy zast. przez 8 lat,
    w wysokości 47 % st. zast. przez 17 lat.
    Wydłużenie wieku do 67 lat cz.pracy 42 lata
    w wysokości 56% st. zast. przez 15 lat,
    czyli 20% więcej niż przy przejściu na emeryturę w 65 lat.
    obecny wiek przejścia na emeryturę 59 lat czas pobierania 23 lata
    emeryt powinien pobierać świadczenie w wysokości 30 % st. zast.
    Z powyższego wynika iż przęciętny emeryt wpłacił do systemu
    składki pozwalające na pobieranie świadczenia emerytalnego
    w wysokości 30% stopy zastąpienia przez 23 lata.

    Ponieważ jednak realna st.zast. jest obecnie powyżej 50%
    ,rację ma pani Dorota pisząc iż obecne pokolenie emerytów
    drenuje obecne pokolenie pracujących ,gdyż pobiera świadczenia
    dużo wyższe niż wynikało to by z wpłaconych składek.

    A teraz z punktu widzenia wpłacających i pobierających.

    Obecnie na jednego emeryta przypada 4 pracujących,więc system
    powinen się bilansować przy stopie zastąpienia 80%.
    W przyszłości na jednego emeryta mają pracować 2 osoby,co daje
    st.zast.40%.

    Wszystkie te wyliczenia oczywiście przy założeniu,że wszyscy
    pracujący płacą składki emerytalne proporcjonalne do dochodów.

    Zadaję sobie pytanie.
    Jak musi być nieszczelny obecny system emerytalny,jaki musi
    być wpływ umów śmieciowych, że system ZUS nie bilansuje się
    przy czterech pracujących na jednego emeryta?

    Wnioski są takie:
    – Obecny przeciętny emeryt zapracował sobie na świadczenie w wysokości
    30% st. zast. przez 23 lata ,a pobiera emeryturę przy st.zast. >50%.
    Czyli żyje na koszt przyszłych pokoleń.
    – Zysk z wydłużenia czasu pracy do 67 lat ,to emerytura 20% większa niż 65lat.
    – Pawlakowi wymsknęła się prawda, trzeba liczyć na dzieci,gdyż samotna
    osoba przy stopie zastąpienia 30-40% nie utrzyma się.
    Wrócą czasy rodzin wielopokoleniowych, albo osoby starsze czeka śmietnik.

    Z poważaniem Ryszard.

  788. 393
  789. 395
    Joker pisze:

    @Zlota jesien
    „Dostałem właśnie list od „złotej jesieni” hahahaha
    Zarobili dla mnie w 2011 -5,380% Tak, MINUS!
    A przez 5 lat +9,7% Tak, PLUS – niesamowite!
    PIĘĆ LAT 9,7%!!!!”

    Inflacja za 5 lat-15.7%
    http://blog.opiekuninwestora.pl/inflacja/

    Hmmm, pieknie brzmi, Zlota Je(si)len
    Widzisz, Kapitalizm to wyzysk lichwa
    Socjalizm to transfer bogactwa.

    A na zlocie w 5 lat?
    http://www.kitco.com/charts/popup/au1825nyb.html

    Jestes w plecy tylko 6%.

    Ale wiesz, najwazniejsze, ze nie masz hipoteki w CHF. Sa tacy co maja w plecy 75%+ .
    Ostatecznie, napewno przyczyniles sie do budowy tych pieknych nowych osiedli na Wzgorzach Golan. Bog napewno Ci za to wynagrodzi.
    A moze pan R. Borowski ma racje? Te Chinole nas okradli.
    Wiesz, sam zglupialem, gdzie tu prawda?

    Wazne, nie zapomnij mamy piekne stadiony, super autostrady. Niedlugo bedzie nawet elektrownia atomowa (nie pekajaca, zrobiona na(20 lat) czas, 5x razy ponizej(xxx) kosztow. )

    Zobacz, co przewiduje guru finansow:
    Druga Japonia? Druga Irlandia? Malo?
    Dogonimy Europe do 2025r
    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,11229155,Jacek_Rostowski__Dogonimy_Europe_w_2025_r__Ekonomisci_.html

    Zobacz za 8lat juz nie bedzie bezrobocia:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,11139650,Rostowski_w_TOK_FM__Juz_za_8_lat_znalezienie_pracy.html

    Zlota Jesien?
    Jedyny, ktory od 3 lat czyta Jokera:
    http://www.youtube.com/watch?v=Ps5GrpJnPzA&feature=player_embedded

  790. 394
  791. 396
    krzys pisze:

    @R.Borowski #390
    Obecnie 75% emerytów mundurowych przeszło na świadczenia po 1992. Świadczenia tych komunistycznych są niższe nawet 2 krotnie w skrajnych przypadkach (1500 wspominane przez paco) niż wypasiorów z lat 2006-2012. Winne są temu skokowe podwyżki uposażeń z lat 2001-2002 i 2006-2007. Rewaloryzacja emerytur nie nadążała za podwyżkami uposażeń, które w ostatniej dekadzie wzrosły o 100%.
    Uposażenia mundurowych szaleją względem cywilnych wynagrodzeń nawet porównując je do zarobków urzędników sądowych.

  792. 395
  793. 397
    Ździchu pisze:

    Joker, dla każdego Mazowszanina Gostynin kojarzy się ze Szpitalem Psychiatrycznym, dlatego ty, który nie czytasz książek tego nie łapiesz, ale jest podejrzenie, ze ty jesteś w……..

  794. 396
  795. 398
    Magnavox pisze:

    @ Gospodarz,
    Czy dziś nie było nagrania dla Bankiera?
    Pozdr,
    M.

    [Byłem w delegacji w Zielonej Górze ;-) . Nie było. PK]

  796. 397
  797. 399
    R.Borowski pisze:

    krzys pisze:
    24 lutego 2012 o 13:15

    @Hermes #381
    To tempo doprowadziło do średniego wynagrodzenia w Chinach sięgającego $7000 rocznie ($600/mies). Dla porównania w USA (drugi składnik Chimery) zarobki wynosza $47000 rocznie
    W Polsce 43tyś ale złotych. (mediana 36tyś/3,2=$11tyś odpowiada 7300 netto). Białoruś $4100. Wynikiem netto równamy się z chińczykami!!!

    Zastanawiam się bo nie jestem ekonomistą .
    Jak to się dzieje że w przemyśle Chin zatrudnionych jest około 250-300 milionów ludzi.
    A reszta czyli miliard na wsi , tam dochody to około 50 USD.
    Czyli nawet biorąc że nie kłamią i faktycznie mają w przemyśle 600 USD to za cholerę nie wyjdzie ta średnia na cały kraj.

    Dalej powtarzacie kłamstwa i tanią propagandę.

  798. 398
  799. 400
    lesm pisze:

    @Wadol , 377
    „Ja takich dyskusji filozoficznych nie bardzo lubię. Rozmowa o liczbach i faktach to co innego.”

    I na tym polega Pana problem. Liczby przesłaniają Panu rzeczywistość.
    Czyta Pan liczby „wprost” tak jak autor opracowania (być może celowo) je przedstawił bez analizy „kontekstu” jak to Panu ładnie wykazał Pan Paco.

    „Statystycznie to wszyscy jesteśmy….” wiadomo jacy.

    Odnosząc się do Pana wpisu 343:
    „Tylko proszę powiedzieć, dlaczego ten wskaźnik zatrudnienia tak gwałtownie rośnie po zniesieniu wcześniejszych emerytur.
    III kw. 2007 – 35,6%
    III kw. 2011 – 45,6%
    i to w czasach mniemanego „kryzysu”???”
    Zgadzam się z Panem PK, że prawdopodobną przyczyną jest niższa podstawa. Pan Wadol jako znawca liczb na pewno szybciej to potwierdzi jeżeli przyjrzy się im krytycznie, do czego zachęcam.

    Odnosząc się do braku pracy dla osób starszych (50+), to jest dokładnie tak jak to wykazał Pan Paco i o czym pisał Pan PK.

    CV osób 50+ wrzucane są do kosza. Bez czytania. Podam mój osobisty przykład.
    Zwolniony z pracy zostałem w wieku 53 lat. W ciągu 2 lat złożyłem kilkaset aplikacji do różnych pracodawców. Na żadną z nich nie otrzymałem odpowiedzi. Zacząłem się kwalifikować do grupy „biernych”, bo jaki jest sens wysyłać aplikacje, których nikt nie czyta?
    Mój zawód: teleinformatyk. Doświadczenie zawodowe – ogromne. Znajomość języków – wystarczająca. Miejsce zamieszkania – Warszawa.
    Obecnie, od ponad 3 lat, pracuję. Szczęśliwie w zawodzie. Pracę otrzymałem dzięki rekomendacji kolegi, a nie dzięki wybitnym kwalifikacjom, których wcześniej nikt nawet nie próbował zweryfikować w rozmowie ze mną. Był to ostatni moment ponieważ kończyły mi się środki do życia.
    Chciałbym pracować do 67 roku życia a nawet dłużej jeżeli będzie taka możliwość. Nie chcę jednak zostać bez środków do życia, bez możliwości skorzystania ze zgromadzonego w ZUS kapitału.
    Jeżeli teraz zostanę zwolniony w wieku 59 lat to pracy nie znajdę ponieważ nikt nie przeczyta mojej aplikacji.

    Drugi przykład dotyczy mojego znajomego z Łodzi. Obecnie ma 62 lata. Ogromne doświadczenie zawodowe. Inżynier mechanik. Od kilku lat pracuje jako stróż (bardziej poprawnie politycznie – ochrona). Ciągle traci pracę. Nawet dla stróżów w tym wieku liczba miejsc pracy jest ograniczona.

    To jest rzeczywistość, a nie statystyka. To jest to co Pan nazywa „dyskusją filozoficzną”.

    Ciekawe czy gdyby rozejrzał się Pan po bliższej i dalszej rodzinie oraz znajomych i spróbował „wpasować” tych ludzi w swoje dane statystyczne, to czy udałoby się to Panu?
    Statystyka służy głównie politykom do udowadniania swoich tez, a nie do pogłębionej analizy rzeczywistości, bo to zbyt trudne i wymaga zbyt dużo czasu i wysiłku.

    Do udowadniania swoich tez wykorzystują również „pożytecznych idiotów”. Ciekawe czy Pan wie skąd pochodzi to określenie?

    Korzystając z okazji chciałbym odnieść się do kilku wątków, które pojawiają się w toczonej obecnie dyskusji nt emerytur:

    1.Szkolenia dla osób starszych. Bzdura. Wyrzucone pieniądze. W większości przypadków jest to tylko „nabijanie kasy” firmom szkolącym, bez realnych perspektyw otrzymania zatrudnienia po takim kursie. Z przyczyn jak wyżej. Chyba, że szkolenia te byłyby powiązane z realnym rynkiem pracy i zobowiązaniem pracodawcy do zatrudnienia takiej osoby.

    2.Służby mundurowe. Oczywiście patologiczna jest sytuacja, w której produkowani są 40-letni emeryci, od zarobków których, w dodatku, nie były odprowadzane składki. To należy zmienić w pierwszej kolejności jeszcze przed powszechnym podniesieniem wieku emerytalnego. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że próba obarczania tych osób winą za istniejący stan rzeczy mija się z rzeczywistością. Fakt że zostają 40-letnimi emerytami nie wynika wcale z ich nikczemnego charakteru, jak próbuje się to przedstawiać. Znam sporo oficerów i każdy z nich chciałby jak najdłużej pozostawać w służbie, są jednak wypychani przez przełożonych na wczesne emerytury. W pierwszej kolejności zwalniani są ci którzy nabyli uprawnienia. Czy to ich wina, że korzystają z tych emerytur? Problemem nie jest uprawnienie do przejścia na emeryturę po 15 czy 25 latach służby tylko możliwość przepracowania tych lat bez zagrożenia, że zostaną zwolnieni w 15 lub 25 roku służby, przed uzyskaniem praw emerytalnych, co często się zdarza. Konieczne jest także, aby od ich zarobków odprowadzane były składki.

    3.Rolnicy. Powinni jak najszybciej być włączeni do sytemu powszechnego.

    4.Kobiety. Przy całym szacunku dla roli matki (sam mam 4 dzieci), powinny być one zrównane w nabywaniu uprawnień emerytalnych z mężczyznami. Bzdurą jest czekanie z tym do 2040 r. Jest to wyrządzanie im krzywdy pod pozorem dobrodziejstwa i troski. Sprawy związane z zachętą do posiadania dzieci należy regulować w inny sposób. Propozycja PSL (o 3 lata krócej do emerytury za każde dziecko) jest wyjątkowym świństwem ponieważ korzystna jest wyłącznie dla rolniczek, które płacą minimalne składki na KRUS i pobierają minimalną emeryturę. Pozostałe kobiety na tym tracą.

    5.Na podstawie obecnie posiadanej przeze mnie wiedzy wydaje mi się, że w miarę rozsądny system emerytalny można byłoby zbudować w oparciu o propozycje przedstawione przez M. Borowskiego w artykule:

    http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,11179613,Panie_Halina_i_Agnieszka_ida_na_emeryture__czyli_reforma.html?as=1&startsz=x

    z kilkoma jednak zastrzeżeniami:

    - W pierwszej kolejności należy uporządkować sytuację z grupami uprzywilejowanymi włączając ich do systemu powszechnego. Dotyczy to służb mundurowych, górników, rolników, sędziów, prokuratorów, księży itp.

    - Jak najszybciej zrównać wiek uzyskania uprawnień emerytalnych dla kobiet i mężczyzn (65 lat). Rozpocząć zwiększać go dla kobiet stopniowo od 2013 r. a nie dopiero 5 lat później jak proponuje rząd.

    - Uprawnienia do pobierania emerytury po zgromadzeniu kapitału, który zapewnia min. 1,5 krotność (lepiej 2 krotność) minimalnej emerytury, (jednak nie wcześniej niż w wieku np.60-62 lat) lub po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego (wtedy może to być nawet 67 lat lub więcej).

    6.Propozycja SLD. Z całym szacunkiem dla ciężkiej fizycznej pracy przez 40/35 lat, nie bierze ona pod uwagę sytuacji bardziej wykształconych pracowników, którzy w obecnych realiach mają niewielkie szanse na wypracowanie takiego okresu składkowego nawet do 67 roku życia. To jest perfidna propozycja. Szczególnie dla młodszego pokolenia. Zresztą to co napisałem w p. 5 rozwiązuje ten problem ponieważ trudno sobie wyobrazić, żeby po 40/35 latach płacenia składek ktoś nie wypracował 1,5 krotności minimalnej emerytury. Gdyby tak było znaczyłoby to że minimalna emerytura jest za wysoka. Poza tym nie mam zaufania do L. Millera. Przecież obecna sytuacja to w dużej mierze jego wina. Nie doprowadził do końca 4 reform J. Buzka i przyznał dodatkowe przywileje górnikom i służbom mundurowym. Koszty tych przywilejów szacowano wtedy na (o ile dobrze pamiętam) 70 mld. zł. do roku 2020. Ówczesny premier M. Belka ( premier rządu SLD!) skierował wniosek w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego, jednak kochany nasz J. Kaczyński wycofał go przed rozpatrzeniem. To już historia, ale warto wiedzieć komu zawdzięczamy obecne kłopoty. Nie Buzkowi i nie Tuskowi., chociaż uważam, że rządowy projekt podniesienia wieku emerytalnego (nie kwestionując samej zasadności), sposób jego prezentowania i toporna argumentacja polityków, ekonomistów i pracodawców, oparta wyłącznie na błędnie interpretowanej i nie biorące pod uwagę „kontekstu” statystyce (tu ponownie ukłon w stronę Pana Wadola), jest kompromitujący.

    Na koniec przydługiego wywodu chciałbym poruszyć jeszcze jeden „filozoficzny” temat.

    Odnoszę wrażenie, że większość z Państwa piszących na tym blogu, jest przekonanych o swoich nieograniczonych możliwościach osiągnięcia sukcesu finansowego. (Zastrzegam, że nie pamiętam wpisu mówiącego o tym wprost, ale wrażenie wolno mi mieć). Prawdopodobnie uważacie Państwo, że cała dyskusja o emeryturach was nie dotyczy. Najlepiej byłoby, gdyby zamiast przekazać pieniądze do ZUS pozwolono by Państwu je zatrzymać a Wy pomnożylibyście je wielokrotnie inwestując samodzielnie.

    Ostrzegam przed takim sposobem myślenia.

    Jak Państwo zapewne wiecie na rynku sprawdza się zasada 20/80. Oznacza to, że tylko nieliczni osiągają sukces. Skąd pewność, że Państwo znajdziecie się w grupie 20%, którzy osiągnęli sukces i emerytura „państwowa” nie będzie Wam do niczego potrzebna? Skąd pewność, że starczy wam czasu, że Was lub Waszych najbliższych nie dosięgnie żadne „przykre” zdarzenie losowe (czego oczywiście Państwu nie życzę), które zniweczy wasze plany finansowe? Wtedy emerytura „państwowa” będzie jak znalazł i okaże się że solidarność pokoleniowa nie jest taka zła.

    Oczywiście można wierzyć, że za 5 czy 10 lat praca będzie dla wszystkich, bo tak pokazuje statystyka. Wolałbym twardsze argumenty. Ponadto nie dotyczy to obecnych roczników 55+. Inni może się „załapią”, a może nie. Zresztą w mojej ocenie propozycja rządu zmierza do utrzymania obecnej liczby bezrobotnych pomimo zachodzących procesów demograficznych. Bez podniesienia wieku emerytalnego nadwyżka rąk do pracy byłaby na na tyle przyzwoitym poziomie, żeby ucywilizować stosunki na rynku pracy i zlikwidować jego patologie. Propozycja rządu tylko niepotrzebnie przedłuży stan obecny, w którym pracownik jest jednym z najmniej cenionych środków produkcji.

    Jestem inwestorem od 1992 roku. Kilka razy udało mi się nieźle zarobić, co pozwoliło mi przeczekać ciężkie czasy, chociaż kilka lat temu byłem poważnie zdesperowany.

    Całą tę „filozofię” dedykuję głównie Panu Wadolowi, ale również innym, którzy wierzą głównie w liczby i pewni są swojego sukcesu finansowego.

    Więcej pokory i refleksji!

  800. 399
  801. 401
    SM pisze:

    Banki inwestycyjne są bankrutami, AIG też, uniwersalne banki to porażka, z ich aktywami śmieciowymi. Wspieranie bankrutów to wyjście?, a może to nieszczęśliwy zbieg okoliczności ,że rządy bronią sponsorów swojej pychy, a może przypadek rządzi światem?

  802. 400
  803. 402
    Wadol pisze:

    @R. Borowski

    „A reszta czyli miliard na wsi , tam dochody to około 50 USD.
    Czyli nawet biorąc że nie kłamią i faktycznie mają w przemyśle 600 USD to za cholerę nie wyjdzie ta średnia na cały kraj.

    Proponuję się zapoznać z tymi liczbami:

    http://www.economist.com/content/all_parities_china

    Może ten sceptycyzm trochę minie ;)

    Shanghai w którym mieszka 20 mln ludzi, miał dochód per capita w 2010 wyższy niż Polska

  804. 401
  805. 403
    Wadol pisze:

    @lesm http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156576


    Jeżeli teraz zostanę zwolniony w wieku 59 lat to pracy nie znajdę ponieważ nikt nie przeczyta mojej aplikacji.

    Ależ dokładnie się z Panem zgadzam. Po zwolnieniu w tym wieku może być naprawdę bardzo ciężko. Z tym, że jak się spojrzy na ten wykres, to myśli Pan, że tak będzie zawsze? Za 10, za 20 lat także?

    http://img845.imageshack.us/img845/2716/lozdr.jpg

    Należy się zastanawiać jak to zmienić.


    Ciekawe czy gdyby rozejrzał się Pan po bliższej i dalszej rodzinie oraz znajomych i spróbował „wpasować” tych ludzi w swoje dane statystyczne, to czy udałoby się to Panu?

    Tak udałoby się, bo statystyka mówi, że

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_aktyw_ekonom_ludn_III_kw_2011.pdf

    str. 183

    w Polsce jest 440 tys. osób zniechęconych poszukiwaniem pracy, z czego

    136 tys. w wieku 45 – 55
    140 tys w wieku 55 – 64

    czyli 63% wszystkich zniechęconych. I po doliczeniu ich do bezrobotnych stopa bezrobocia wygląda tak, o czym pisałem do paco:

    http://img688.imageshack.us/img688/7140/sbbej.jpg

    Dlatego trzeba robić tak, żeby wskaźnik zatrudnienia był taki jak w USA: (przed kryzysem ;) )

    http://research.stlouisfed.org/fred2/series/EMRATIO/

    A nie jak w Polsce 51%.

    A tak w ogóle to bardzo dużo Pan wie i ma Pan bardzo zdroworozsądkowe podejście do życia.

    Pozdrawiam

  806. 402
  807. 404
    Ryszard pisze:

    @lesm , 400
    Zgadzam się z większością stwierzeń w Pana wypowiedzi.
    Sam jestem inżynierem jeszcze przed 50-ątką.Również wysłałem kilkadziesiąt
    CV i żadnej odpowiedzi.Jeszcze 5 lat temu zapraszano mnie na rozmowy obecnie
    brak jakiegokolwiek odzewu.Podzielam poglad iż CV 50+ lądują w koszu bez czytania.
    Wracając jednak do emerytur,dziwię się iż obecnie 4 pracujących nie może utrzymać
    jednego emeryta.Gdyby wszyscy płacili składki emerytalne to w ZUS-ie powinny być
    środki na 80% stopy zastąpienia ,a jest wielki deficyt. Czy głównym powodem takiego
    deficytu jest bardzo duży udział tzw. umów śmieciowych i samozatrudnienia na rynku
    pracy?

  808. 403
  809. 405
    _dorota pisze:

    @ Lesm, 400
    Bardzo ciekawy post i trafne uwagi (np. ta o wcześniejszych emeryturach dla rolniczek).

    @ Wujek, ew. likwidacja OFE, no to będziemy mieć jednak Budapeszt w Warszawie? ;)
    Nie bronię PTE, ale dobrze wiesz, że problem jest głębszy. Przerzucenie całości środków do ZUS oznaczałoby ich przerzucenie do budżetu i natychmiastowe wydanie. Ze skutkami na przyszłość do wyobrażenia.

    Tak się zastanawiam, czy „reforma 67″ nie była tylko na przynętę rzucona, żeby tak naprawdę uzasadnić dalszy demontaż OFE (może całkowity).

    @ Rosio, 391, Ździchu, 397
    Sugerowanie innym dyskutantom problemów psychicznych to jest ten „podstandard” dyskusji, który na tym Forum nie przejdzie. Następnym razem będę wnioskowała o wycinkę. Możecie się nie zgadzać z Jokerem, ale bez obrażania.

  810. 404
  811. 406
    Wadol pisze:

    @R. Borowski

    Polecam filmik do obejrzenia:

    http://www.economist.com/blogs/freeexchange/2012/02/china

  812. 405
  813. 407
    krzys pisze:

    „Niektóre kraje, m.in. Hiszpania i Grecja, doświadczą tych problemów już w tej dekadzie. Ich wydatki rządowe na emerytury miałyby wzrosnąć do 2060 roku dwukrotnie i osiągnąć między 24 a 15 proc. PKB.”
    http://gu.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=42355:deutsche-bank-research-wspoczesne-problemy-emerytalne&catid=146:ubezpieczenia-spoeczne&Itemid=111

  814. 406
  815. 408
    krzys pisze:

    @_dorota #405
    Spróbołem zabawy z kalkulatorem emerytalnym. Wpisywałem liczby odnoszące się do średniego wynagrodzenia 3600, podwójnego średniego 7200 i socjalnego (2200) wg M.Borowskiego. Wynikiem jest socjalna pensja 2400. Stopa zastąpienia w każdym przypadku wynosiła 20% z ZUS i 10% z OFE.
    https://www.aviva.pl/twojaemerytura.html?from=metaffiliation&utm_campaign=emerytura02_2012&utm_medium=mailing&utm_content=182133

  816. 407
  817. 409
  818. 408
  819. 410
    Wadol pisze:

    @Ryszard 404 http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156580


    Również wysłałem kilkadziesiąt
    CV i żadnej odpowiedzi.Jeszcze 5 lat temu zapraszano mnie na rozmowy obecnie
    brak jakiegokolwiek odzewu.

    Panie Ryszardzie podejrzewam, że to jest raczej kwestia rynku pracy a nie pana osobista. Jeszcze 5 lat temu rynek pracy był rozgrzany, w III kw. 2008 bezrobocie osiągnęło rekordowy poziom 6,6%, a krzywa prezentowała się w następujący sposób, w porównaniu do dzisiaj:

    http://img825.imageshack.us/img825/5774/sb0811.jpg

    I to raczej stan ówczesnego rynku pracy ma większy wpływ niż pana osoba.

  820. 409
  821. 411
    Powiedzmy, że Zosia pisze:

    @Wadol

    W tabeli 4.1 str. 183, do osób nieposzukujących pracy zaliczane są również osoby, które nie poszukują pracy z przyczyn:

    obowiązki rodzinne i związane z prowadzeniem domu (w przedziale 45-54 i 55-64 też ???)
    choroba, niesprawność.

    Z tego wynika, że im większą iloscią wnuków opiekują się babcie i im więcej jest chorych, to tym mniej osób poszukuje pracy i statystyki ładniej wyglądają.
    Po wprowadzeniu podwyższonego wieku uprawniającego do otrzymania emerytury, może się okazać, że te dwie grupy z przyczyn ekonomicznych znacznie będą się zmniejszały a jeżeli tak to stopa bezrobocia może znacznie się zwiększyć.

  822. 410
  823. 412
    Wadol pisze:

    @Powiedzmy, że Zosia 411 http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156587

    „Z tego wynika, że im większą iloscią wnuków opiekują się babcie”

    Z wiekiem, spada ilość tych których pochłaniają obowiązki rodzinne, z tego wynika, że coś słabo się te babcie tymi wnukami zajmują.
    Ilość wnuków także spada gwałtownie:

    http://img845.imageshack.us/img845/2716/lozdr.jpg

    „im więcej jest chorych, to tym mniej osób poszukuje pracy i statystyki ładniej wyglądają.”

    Tam wrzucani są renciści, których w Polsce nie mało.

    „Po wprowadzeniu podwyższonego wieku uprawniającego do otrzymania emerytury, może się okazać, że te dwie grupy z przyczyn ekonomicznych znacznie będą się zmniejszały a jeżeli tak to stopa bezrobocia może znacznie się zwiększyć.”

    Dla tych grup 55 – 60 wiek emerytalny został gwałtownie podniesiony w 2009 r. Nie wiem, przegapiła to pani???

    I jakoś bezrobocie nie rośnie.

    Zresztą proszę przeczytać to:

    http://www.rp.pl/artykul/0,768282.html

  824. 411
  825. 413
    Powiedzmy, że Zosia pisze:

    @R. Borowski
    @Wadol

    Podaję przykładowe zarobki chińskich pracowników zatrudnionych na liniach produkcyjnych w firmie Foxoconn produkującej dla Apple, które zostały w tym miesiącu podwyższone o 16 do 25% i teraz wynoszą 397$ a podobno państwowe minimum wynosi 238$.

    http://biznes.onet.pl/foxconn-podnosi-pensje-pracownikom-w-chinach,18494,5032300,1,news-detal

  826. 412
  827. 414
    krzys pisze:

    @R.Borowski #399
    „Jak to się dzieje że w przemyśle Chin zatrudnionych jest około 250-300 milionów ludzi”
    USA: 160mln płacących social security; 80% usługi 20%produkcja czyli 32mln w przemyśle.
    To oznacza stosunek 1:10 a w płacach 7:1. Jak długo w tym hiperpaństwie ta dysproporcja będzie trwać?

  828. 413
  829. 415
    wujek dobra rada pisze:

    Witam Panie Piotrze,

    Jaki scenariusz dla polskich i amerykanskich gield przewiduje Pan na najblizszy tydzien oraz kierunek euro dolara?

    Czy bedziemy rosli pod ltro a pozniej korekta jesli wyniesie ono 500 mld euro jak pokazuja sondaze?

    jak sie zachowa polska gielda przy korekcie na s&p?

    a moze czeka nas ruch w gore?

    Bardzo cenie Pana opinie i zalezy mi na tej, serdecznie dziekuje

    [Dziękuję za miłe słowa. Dla mnie kluczowe jest LTRO, Jeśli będzie kiepskie to wg mnie mamy korektę. Potem wybory w Grecji i Francji i znowu problem... Jeśli LTRO > 500 mld to w marcu jeszcze wzrosty i wpatrwanie się w sondaże polityczne francusko - greckie. PK]

  830. 414
  831. 416
    _dorota pisze:

    @ Krzys, 408, ewentualny demontaż OFE – scenariusz wydarzeń
    W takim kalkulatorze zarówno przyjęte do wyliczeń średnie pensje (może raczej medianą powinno sie operować) jak i stopy zastąpienia (wzięte z sufitu, bo skądżeby) są tylko teorią.

    Istota mojego sceptycyzmu co do pomysłu powrotu do ZUS bierze się z próby wyobrażenia sobie sekwencji zdarzeń, które musiałyby nastąpić.
    1. Likwidujemy OFE – środki w nich zgromadzone „przywracamy” ZUSowi. Zostają (może nie natychmiast) rozdysponowane na bieżące emerytury.

    2. Trzy scenariusze dotyczące deficytu finansów publicznych i długu publicznego:
    a) przestaje narastać, ale się nie zmniejsza
    b) narasta jednak, ponieważ rząd znalazł inne szczytne cele, na które warto się zapożyczać
    c) zmniejsza się, płacimy część długów – wariant optymistyczny, skutkujący bodźcem dla gospodarki, mało realny.

    3. Dotychczasowe środki zgromadzone przez OFE stają się zapisem księgowym.

    4. Mijają lata i ten zapis księgowy staje się wymagalny (a realne pieniądze zostały dawno rozdysponowane). Obciążenie ZUS (czyli budżetu pastwa) rośnie gogantycznie. W połączeniu z tendencjami demograficznymi (których istnienia nikt nie kontestuje) daje to niepiękną katastrofę.

    Jeżeli uważacie, że ten scenariusz jest błędny lub coś przeoczyłam, to słucham.

  832. 415
  833. 417
    _dorota pisze:

    @ Joker
    I co tam na skypie uradziliście? Jaki scenariusz dla giełdy na najbliższy czas? (no, powiedzmy na średni termin)?

  834. 416
  835. 418
    krzys pisze:

    @Powiedzmy, że Zosia #413
    Dlaczego na amerykańskich blogach spotyka się średnią płacę $7000? Czyżby wzięto na celownik najbogatszy region aby przedyskutować kwestię, kiedy Chiny dogonią USA pod względem zarobków? Może zastosowano przelicznik PPP (purchasing power parity) dla całych Chin po teoretycznym uwolnieniu kursu Yuana?

    Kiedy Polska dogoni? Nigdy. Nie mamy potencjału przemysłowego, nie mamy praw autorskich, patentów. Na dodatek ACTA, PIPA, SOPA będą wspierać tylko twórców, właścicieli z zagranicy (tych fałszywych, uzurpatorów także). Nikt nie będzie weryfikował żądań czy są zasadne czy nie. Będą działąć z automatu, tak jak zrobiła to prokuratura wydając Białorusinom dane na temat konta Alesia Bialackiego.

    Ciekawa jest minimalna 1500RMB dla Shenzen jest równa naszej minimalnej 1500zł i jeśli weźmie się pod uwagę siłę nabywczą (2x) chińskiej waluty a od polskiej minimalnej odejmie się 500zł na ZUS i podatek to można uznać, że w Chinach minimalna płaca jest już wyższa niż w Polsce!!. Chińskie minimum wynosi 1500x2x0,49=1470zł na rękę a w Polsce ledwie 1000zł. Dla porównania białoruska średnia odpowiada 1100zł.

    Co do relacji średniej do minimalnej płacy; jeśli w Chinach są podobne proporcje jak w Polsce 3600/1500 to otrzymamy dokładnie 571/238 czyli zaokraglając $600.

  836. 417
  837. 419
    Piotr pisze:

    Czy aby wzrosty na eurodolarze nie są już pod LTRO, a po LTRO nastąpi sprzedawanie faktów ? ( trochę jak z Grecją )

  838. 418
  839. 420
    SM pisze:

    Panie Piotrze, czy ludzie na Pana blogu nie widzą, na czym siedzimy ?
    Instrumenty pochodne to pewnie 20- krotność PKB świata, pusta kasa wypłukana z powietrza.
    Mój wpis pewnie nie będzie publikowany, i dobrze.
    Nie jestem ekonomistą, więc jak ja to widzę, to tak jak z akcjami.
    babcia kupuje akcje, trza uciekać z giełdy.
    A tak naprawdę miło mi ,że bana nie dostałem.
    Piszę co myślę, nie myślę co piszę…

    [Dlaczego mialby nie byc opublikowany? Puszczam 99,(9! Procent komentarzy. PK]

  840. 419
  841. 421
    Ryszard pisze:

    @dorota #388
    Nie na długo starczyło pieniędzy z poprzedniego cięcia OFE.
    – Jednakże OFE obecnie nie mają praktycznie żadnego znaczenia dla naszych
    emerytur.Stanowią jedynie 12% naszej składki emerytalnej.
    – Mają słabe wyniki inwestycyjne i będą miały słabe, gdyż ich dochody nie zależą
    od wypracowanych zysków lecz od wpływów.
    @dorota #405
    – Proszę zauważyć,iż każde posunięcie Pawlaka i PSL-u jest skierowane na utrzymanie
    lub zwiększenie przywilejów elektoratu wiejskiego.Jest to mała partia zbierająca
    kilka do kilkunastu % mandatów w sejmie i najbardziej skutecznie reprezentująca
    swój elektorat.

  842. 420
  843. 422
    R.Borowski pisze:

    Wadol pisze:
    25 lutego 2012 o 08:28

    @R. Borowski

    „A reszta czyli miliard na wsi , tam dochody to około 50 USD.
    Czyli nawet biorąc że nie kłamią i faktycznie mają w przemyśle 600 USD to za cholerę nie wyjdzie ta średnia na cały kraj.

    Proponuję się zapoznać z tymi liczbami:

    http://www.economist.com/content/all_parities_china

    Może ten sceptycyzm trochę minie ;)

    Shanghai w którym mieszka 20 mln ludzi, miał dochód per capita w 2010 wyższy niż Polska

    Dalej podtrzymuje swoje poglądy na temat płac w Chinach nawet biorąc pod uwagę wyjątki pod postacią kilku miast-regionów żyjących na koszt i dzięki reszcie .

    A co do wpisów 413 , 414
    Poprzednie płace dla producenta Apple były za niskie bo pracownicy popełniali samobójstwa
    więc podnieśli płace aby zadowolić zachodnich dziennikarzy.

    A na koniec, jak to jest że ponoć średnia to 600-700 a potem się okazuje że ponad 300?
    Już wiem zaraz mi młodzi ekonomiści napiszą że to tak jak w Polsce bo kadra kierownicza i menadżerska zawyża.
    Albo że to brutto ,czyli w Chinach płacą np:ubezpieczenia.
    Mieszkam w Holandii i tutaj średnia 1600 to po prostu prawda a nie machloje i machinacje księgowe.

    Dajecie się wszyscy nabierać na kłamstwa ludzi którzy żyją z interesów z Chińczykami .
    Chcą oni przekonać nas do tego że to normalny kraj albo niedługo takim będzie.
    A ja wolę dominację USA a nie Azjatycką bo mi się nie podoba ich podejście do człowieka.,obywatela.
    Oba państwa kłamią i dążą do podporządkowania innych ale USA robią to bardziej subtelnie.

  844. 421
  845. 423
    paco pisze:

    @Wadol #403

    „ Po zwolnieniu w tym wieku może być naprawdę bardzo ciężko. Z tym, że jak się spojrzy na ten wykres, to myśli Pan, że tak będzie zawsze? Za 10, za 20 lat także?”

    Jako zwolennikowi liczb, proponuję przeanalizować zasadność swojej tezy, również w świetle innych zjawisk społecznych, jak choćby „Histerezy rynku pracy”,

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Histereza_(na_rynku_pracy)

    oraz rosnącego postępu technicznego i wydajności pracy, które to zjawiska działają na obniżenie wskaźnika zatrudnienia na jednostkę PKB. Sam wskaźnik demograficzny to chyba trochę za mało, aby wyciągać prawidłowe wnioski, bo oznaczałoby to stagnację gospodarczą i techniczną w okresie najbliższych 20 lat.

    Poza tym, chyba nie bierze pan pod uwagę procesów migracyjnych, jakie w przyszłości mogą zachodzić w Europie, czyli również w Polsce. Obawiam się, że starszych polskich pracowników zatrudnią młodsi zagraniczni, jak zabraknie młodszych krajowych.
    I tu nie chodzi tylko o to, ze pracodawcy mają jakąś nieokreśloną awersję do ludzi w wieku 50+, tu chodzi o rzecz prozaiczną – po prostu osoby w wieku 50+ częściej chorują i w związku z tym, nie pracują, czym powodują straty u przedsiębiorcy, który takich pracowników zatrudnia. Nie dość, że pracodawca musi zapłacić za pierwsze 30 dni chorobowego, to na dodatek ma stratę w biznesie, ponieważ pracownik nie pracuje – czyli nie wytwarza wartości dodanej przedsiębiorstwa.
    Jeśli przedsiębiorca będzie tolerował taką sytuację w dłuższym okresie, to po prostu wypadnie z rynku – zastąpi go konkurencja – krajowa lub zagraniczna. Tu nie ma zbyt wielu alternatyw.

    I kolejna, równie ważna kwestia – to prognozowanie popytu na pracę łącznie z prognozowaniem podaży pracy w aspekcie zmieniających się procesów technologicznych. Nic mi nie wiadomo, aby ministerstwo pracy prowadziło takie badania, jak również, aby rezultaty takich badań miały odniesienie w realizowanej polityce edukacyjnej społeczeństwa. Czyli uczelnie realizują sobie własne programy nauczania, które nijak mają się do potrzeb rynku pracy dziś, a tym bardziej w przyszłości. Taki system jaki mamy dziś, nie ma prawa zadziałać pozytywnie na rynku pracy, ani teraz ani w przyszłości.

    Reasumując, zjawiska powodujące w przyszłości obniżenie popytu na pracę:
    1. zwiększenie wydajności pracy i rosnący postęp techniczny,
    2. wysokość płac realnych i podatków w gospodarce,
    3. demografia,
    4. migracja ludności,
    5. dostosowanie edukacji do potrzeb rynku,
    6. polityka socjalna państwa

    A to dopiero początek analizy.

  846. 422
  847. 424
  848. 423
  849. 425
    paco pisze:

    @Dorota #416

    1. „Zostają (może nie natychmiast) rozdysponowane na bieżące emerytury.” – natychmiast. ZUS od początku 2000r pożyczył od państwa ok. 400 mld, obecnie rocznie musi dostać 50 mld aby funkcjonować.
    2. „b) narasta jednak, ponieważ rząd znalazł inne szczytne cele, na które warto się zapożyczać” – nawet jeśli rząd nie znajdzie żadnych szczytnych celów, to nadal musi się zadłużać ze względu na wydatki sztywne (czyli ustawowe).
    3. „Dotychczasowe środki zgromadzone przez OFE stają się zapisem księgowym.” – jak najbardziej, to zapis księgowy wymagalny w przyszłości – czyli dług.
    4. „Obciążenie ZUS (czyli budżetu pastwa) rośnie gogantycznie. „ – ono już urosło do gigantycznego poziomu, który już dziś nie jest możliwy do obsługi – to ponad 2 bln zł.

    http://gospodarka.dziennik.pl/finanse/artykuly/355742,wielki-dlug-ukryty-w-zus-cztery-razy-wiekszy.html

    Z samego zadłużenia ZUSu, na każdego obywatela Polski przypada do spłacenia kwota 53 tyś zł i będzie ją trzeba zapłacić. Obecna sytuacja z ZUSem przypomina grę w „Czarnego Piotrusia” – kto zostaje z nim w ręce, ten przegrywa (czyli na niego spadną ciężary tego zadłużenia), czy się to komuś podoba czy nie.

  850. 424
  851. 426
    Mateusz pisze:

    LTRO nie ma większego znaczenia, na wig20 mamy już narysowanego byka, z zasięgiem na 2800pkt. Oczywiście proszę tego nie uznawać za rekomendację

  852. 425
  853. 427
    wujek DR pisze:

    Widzę, że pojawił się forumowicz @wujek dobra rada.
    Bardzo go proszę o zmianę nicka, z oczywistych względów.

  854. 426
  855. 428
    Ryszard pisze:

    @ dorota 417
    A niech tam wystawie się na strzał.
    Wprawdzie pytanie było nie do mnie,ale wtrącę trzy grosze.
    Wydaje mi się iż średnioterminowo będziemy mieli wzrosty co najmniej do września 2012r.
    Nie wierzę iż S&P pokona z marszu maximum z maja 2011r.W najbliższym czasie oczekiwałbym
    korekty, jednak nie głębszej niż 10%. Wydaje mi się ,że indeks powalczy pod maximum
    i nastąpi wybicie w górę.

  856. 427
  857. 429
    greco pisze:

    Panie Piotrze,

    jam z Zielonej Góry. szkoda że nie dał Pan cynku że będzie w okolicy :)

    [No to szkoda. Byłem w LUG (prezes od piwnicy zaczął, a wybudował piękny zakładzik - naprawdę szacunek!) na spotkaniu z przedsiębiorcami z ZG. PK]

  858. 428
  859. 430
    Olo pisze:

    Panie Piotrze pisze pan:. Dla mnie kluczowe jest LTRO, Jeśli będzie kiepskie to wg mnie mamy korektę. Potem wybory w Grecji i Francji i znowu problem… Jeśli LTRO > 500 mld to w marcu
    jeszcze wzrosty i wpatrwanie się w sondaże polityczne francusko – greckie. PK]

    Czy uważa Pan ,że istnieje cieńka granica miedzy tym ile banki wezną,wszystko =wzrost , a jak mniej =korekta? chodzi mi oczywiscie o marzec.
    Też uważam , że LTRO jest kluczowe tylko zastanawiam się jaka kwota jest wystarczająca.Gdzie jest granica między LTRO kiepskie a dobre.

    [Dobra uwaga. Ja też tego nie wiem. Granicą z pewnością są okolice 500 mld euro. Im większe odchylenie tym większe rozczarowanie/zadowolenie, ale jak to zmierzyć? Pewnie w jakiejś funkcji łączącej nastroje z LTRO z ceną ropy. PK]

  860. 429
  861. 431
    Wadol pisze:

    @paco 423 http://kuczynski.blogbank.pl/2012/02/14/juz-nie-o-budzet-tu-chodzi/#comment-156599

    „Jako zwolennikowi liczb, proponuję przeanalizować zasadność swojej tezy, również w świetle innych zjawisk społecznych, jak choćby „Histerezy rynku pracy”, ”

    Tylko jak się ma histereza do np:. III kw. 2008, kiedy to stopa bezrobocia była w Polsce 6,6%?

    http://img825.imageshack.us/img825/5774/sb0811.jpg

    „oraz rosnącego postępu technicznego i wydajności pracy”

    To kompletna bzdura, postęp techniczny nie ma nic wspólnego ze stopą bezrobocia.

    Żeby osiągnąć poziom techniczny i wydajności pracy w USA

    https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2004rank.html

    Polska musiałaby się rozwijać przez następne 30 lat średniorocznym tempem o

    =(48 100/20 100) ^ (1/30)

    = 2,95% PKB per capita

    szybszym niż USA. Czyli coś co jest totalnie niemożliwe!!

    A stopa bezrobocia w USA:

    http://research.stlouisfed.org/fred2/series/UNRATE

    W kryzysie mniejsza niż w Polsce w czasie prosperity.
    Nawet U6 spada:

    http://portalseven.com/employment/unemployment_rate_u6.jsp

    Względem demografii polecam się przyjrzeć TFR prognozowanym przez ONZ na następne 20 lat:

    http://en.wikipedia.org/wiki/Total_fertility_rate#Parameter_characteristics

  862. 430
  863. 432
    Warszawiak pisze:

    Panowie Wadol, R. Borowski!

    Będąc na urlopie blogowym nie mogę dyskutować, dlatego wysyłam Panom od sąsiada… ;-) adres internetowy:

    China Statistical Yearbook 2010

    http://www.stats.gov.cn/tjsj/ndsj/2010/indexeh.htm

    tam Panowie znajdą wszystkie liczby do konkretnej i merytorycznej dskusji na temat Chin.

    Podejrzewam, że będziemy pierwszym polskim blogiem, na którym dyskusja o Chinach będzie oparta na faktach i wiarygodnych liczbach.

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  864. 431
  865. 433
    Ryszard pisze:

    Piękny trójkąt na wykresie WIG20 się wybudował.
    Tym razem wydaje mi się ,że indeks wyjdzie z niego górą.

  866. 432
  867. 434
    Jack pisze:

    @ LTRO

    Oczekiwania kilku banków odnośnie wielkości LTRO:

    JP Morgan – euro 350-400 mld
    Credit Suisse – euro 350-450 mld
    Merrill Lynch – euro 350-450 mld
    Bank of America – euro 350-450 mld

    Credit Suisse przygotował scenariusz wydarzeń w zależności od wielkości LTRO (p. 22, exhibit 29). LTRO powyżej 500 mld będzie okazją do wyprzedaży rosnących obligacji państw peryferyjnych. Umacniające się obligacje państw południa zmniejszą bowiem chęć do restrukturyzacji gospodarek i wprowadzania reform. Wysoki LTRO (powyżej 500 mld) bez szans na wzrost gospodarczy zwiększy długookresowe ryzyko dla strefy euro.

    http://algo.robotrading.org/58fd5679/804848150.pdf

  868. 433
  869. 435
    Jack pisze:

    @ Warszawiak, Chiny

    Akurat jestem w trakcie lektury znakomitej książki pt. „Red Capitalism: The Fragile Financial Foundation of China’s Extraordinary Rise” autorstwa Carla Waltera and Frasera Howie’a. Jeśli interesuje Pana ten temat to gorąco ten tytuł polecam – rzetelne przedstawienie faktów, dużo wykresów, dogłębna analiza sytuacji chińskiego sektora bankowego oraz wielkości zadłużenia. Osoby, które naiwnie wierzą w potęgę oraz nieograniczone wręcz możliwości gospodarki chińskiej po tej lekturze zejdą na ziemię i przekonają się, że ten domek z kart utrzymywany przez Partię ma tak gigantyczne i organiczne problemy wynikające głównie z komunistycznej mentalności, że w każdej chwili może się zawalić. Opis mechanizmów stosowanych przez PBOC i tzw. Big 4s (cztery największe chińskie banki) w celu ukrywania „bad debts” pokazuje, że na wprowadzenie w Chinach w miarę przejrzystego systemu kapitalistycznego trzeba będzie czekać kilka dekad, o ile w ogóle taki system kiedykolwiek się w tym państwie pojawi.

    http://online.wsj.com/article/SB10001424052748704132204576190864046071514.html

  870. 434
  871. 436
    R.Borowski pisze:

    greco pisze:
    25 lutego 2012 o 22:49

    Panie Piotrze,

    jam z Zielonej Góry. szkoda że nie dał Pan cynku że będzie w okolicy :)

    [No to szkoda. Byłem w LUG (prezes od piwnicy zaczął, a wybudował piękny zakładzik - naprawdę szacunek!) na spotkaniu z przedsiębiorcami z ZG. PK]

    No to chyba nie było duże spotkanie.
    Oczywiście nie z pana winy bo nasze miasto słynie z winobrania i dużej ilości supermarketów.
    Pracodawców jak na lekarstwo , duże bezrobocie i małe płace.

    [Około 30 osób. PK]

  872. 435
  873. 437
    charlie pisze:

    @F
    proszę o komentarz do 426 i 433
    zależy mi na przeciwwadze, chyba, że popiera Pan te przewidywania
    zdanie Gospodarza znam ze stooq.pl
    z wyrazami szacunku

  874. 436
  875. 438
    Hermes pisze:

    @Ryszard @ Krzys

    „Wracając jednak do emerytur,dziwię się iż obecnie 4 pracujących nie może utrzymać
    jednego emeryta.Gdyby wszyscy płacili składki emerytalne to w ZUS-ie powinny być
    środki na 80% stopy zastąpienia ,a jest wielki deficyt. Czy głównym powodem takiego
    deficytu jest bardzo duży udział tzw. umów śmieciowych i samozatrudnienia na rynku
    pracy?”

    To nie jest problem prawny ale problem tworzenia popytu na własna walutę lub umiejętności/ nieumiejetności prowadzenia polityki monetarnej.

    Popatrz np na budżet UK.

    http://en.wikipedia.org/wiki/United_Kingdom_budget#Past_UK_budgets_by_year

    Decydującym kryterium o tym czy stać ich na wysoki poziom emerytur jest wysokość budżetu do PKB. Tam sięga nawet 40%. 600 mld funtów + 100 deficyt do 1,6 bln PKB.
    Wyobraź sobie, że 30 do 40% mieszkań w przeciętnej wielkości mieście to mieszkania socjalne opłacane w całości bądź części przez council. Emeryci jeżeli nie maja własnych mieszkań nie płacą praktycznie za wynajem + emerytura z dodatkami w wysokości 800 funtów miesięcznie, może więcej dokładnie nie wiem.

    Kluczową kwestią nie jest tutaj wysokość płacy średniej lub minimalnej ale rozkład dochodu na poszczególne grupy i możliwość objęcia „wzrostem PKB” jak największej ilości członków społeczeństwa.

    Nie byłoby to możliwe gdyby za produkty płacone w Chinach lub afryce płacono złotem lub lokalnymi walutami.
    Chińskie PKB tworzą tylko pracujący którzy dostają coraz wyższe pensje. Reszta jest poza PKB. Porównaj sobie możliwość opodatkowania produktu banany kupowanego po 20 pensów za 10 kg z Belize do 90 pensów za kilogram w UK na półce w sklepie i będziesz miał odpowiedź dlaczego tam nie ma w ogóle systemu emerytalnego lub 4 pracujących nie jest w stanie utrzymac 1 emeryta. Albo dlaczego sektor usług w USA stanowi 80% PKB i jest lepiej opłacany nawet od realnej produkcji.
    Poza tym liczy się także ile pieniądza PKB pozostaje w obiegu wewnętrznym a ile wędruje za granice. To jest kwestia kapitalizacji giełd rynków poszczególnymi walutami. A jaka jest ekspozycja złotego lub yuana na inne rynki każdy wie. Tutaj dużo rozpisujemy się o bilansie handlowym tymczasem pierwszorzędne znaczenie ma bilans przepływów kapitałowych bo to on decyduje o tym czy zasysamy kapitał czy oddajemy na zewnątrz

  876. 437
  877. 439
    Warszawiak pisze:

    Panie Piotrze, ja wiem, że to wygląda na uzależnienie… ale co tam….muszę to napisać:

    Dzisiaj w nocy o 1:30 na niemieckim programie PRO7 rozpocznie się transmisja z rozdania tegorocznych Oscarów, program jes niekodowany tzn można oglądać za przeproszeniem na tzw krzywe ryło…..

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  878. 438
  879. 440
    Olo pisze:

    Ryszard pisze:
    26 lutego 2012 o 10:22
    Piękny trójkąt na wykresie WIG20 się wybudował.
    Tym razem wydaje mi się ,że indeks wyjdzie z niego górą.

    Ryszard ja znów mysle ,że nie ma znaczenia czy wyrysował sie trójkat na Wig20, znów na Wig mamy prostokąt, wszysko to konsolidacja.Również SP-500 konsoliduje się miedzy 1360 a 1370.A czy z tej konsolidacji wyjdziemy górą czy dołem zależy w najwiekszym stopniu od aukcji LTRO.

  880. 439
  881. 441
    Piotr pisze:

    http://www.ekonomia24.pl/artykul/706205,829122-G20-w-Meksyku–Europa-kontra-reszta-swiata.html
    Widać, jak duża jest różnica w podejściu do kryzysu , między amerykanami a UE. Wg mnie, na dłuższą metę polityka europejska jest skuteczniejsza od amerykańskiej. Ale mogę się oczywiście mylić, ponieważ uważam, że kryzys powinno się gasić bardziej konserwatywnymi metodami ( jak w UE ) . O ile w UE bankierzy są bardziej spolegliwi wobec polityków, o tyle w USA to właśnie bankierzy narzucają rozwiązania wygodne i korzystne dla siebie a nie dla realnej gospodarki. Dobrze to widać podczas „ścięcia” Scheuble-Geithner.

  882. 440
  883. 442
    paco pisze:

    @Wadol #431

    „To kompletna bzdura, postęp techniczny nie ma nic wspólnego ze stopą bezrobocia.”

    Postęp techniczny- wzrost wydajności pracy, oszczędność surowców, materiałów i energii, umożliwia osiągnięcie wyższych zysków tym, którzy pierwsi zastosują zmiany w technice produkcji (S. Marciniak „Ekonomia dla inżynierów” str. 133).

    Postęp techniczny cechuje się tym, że przy tych samych nakładach czynników produkcji (między innymi takim czynnikiem jest zatrudnienie), osiąga się wyższą produkcję. Jest to ważne gdy istnieją bariery dalszego wzrostu zatrudnienia w wyniku negatywnego oddziaływania czynników demograficznych – z czym właśnie, również w naszym kraju mamy do czynienia. Ameryki tu nie odkrywam.

    Liczby:
    Jak jest z wydajnością w Polsce?
    Według EROSTAT, mamy wydajność na poziomie 65% średniej UE-27, czyli konkurujemy w grupie z Bułgarią i Rumunią.

    http://www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny/Ewaluacja_i_analizy/Raporty_o_rozwoju/Raporty_krajowe/Documents/Raport_Polska_2011.pdf
    Str.34, 1,2, tab.8

    Koszty pracy?
    Znów według EUROSTAT – godzinowe koszty pracy zwiększyły się w Polsce o 32% i w porównaniu do takich samych kosztów liczonych dla UE-27 – średnia 12%, w tym w Niemczech – 6%, – były ok. trzykrotnie wyższe.
    Str. 35, tab. 9

    Wnioski:
    aby zachować konkurencyjność na rynku europejskim, polska gospodarka musi obniżać koszty pracy (największym składnikiem kosztów pracy są PŁACE) i jednocześnie zwiększać wydajność pracy.
    Jak można osiągnąć z pozoru sprzeczne cele – czyli więcej pracy za mniejsze wynagrodzenie?
    Technika i maszyny, muszą zastępować pracę ludzi – nie ma innej możliwości.

    Dalej liczby – jeśli uznamy, że wpływ na poziom dochodu narodowego można w uproszczony sposób (bez wielkości kapitału i innych składników) przedstawić według wzoru:

    Y= Z*W (gdzie Z- to ilość zatrudnionych, a W – to ich wydajność)

    to podstawiając do tego wzoru liczby Z= 15, , W= 0,5

    otrzymujemy Y=15*0,5= 7

    Jeśli teraz podniesiemy wydajność, np. poprzez zastąpienie części pracowników przez maszyny o wydajności JEDYNIE dwukrotnie większej (bardzo stare i bardzo tanie maszyny), to otrzymamy następujące działanie:

    Y= (8*0,5)+(5*1)= 4+5=9
    Co oznacza, że przy zmniejszeniu zatrudnienia (8+5=13), czyli redukcji kosztów, osiągnięto wzrost wydajności przedsiębiorstwa z 7 jednostek do 9 czyli o 29%, co jest dość dobrym wynikiem.
    Zatem postęp techniczny, umożliwia wytwarzanie większej produkcji przy mniejszych kosztach osobowych i tych samych nakładach kapitału rzeczowego.

    Sorry, ale wszelkie dane przeczą pańskiej tezie.

    „Tylko jak się ma histereza do np:. III kw. 2008, kiedy to stopa bezrobocia była w Polsce 6,6%?”

    Dobrze, że nie zapytał pan, „co ma piernik do wiatraka” – zatem tę część odpowiedzi sobie podaruję :) . Natomiast pańskie pytanie pokazuje, że nie zrozumiał pan znaczenia badania rynku pracy i stosowania w tym badaniu modelu histerezy – bo to tak, jakby zapytał pan, jak się ma mroźna zima a.d. 2011 do teorii globalnego ocieplenia?
    To nie jest kwestia JEDNEGO ROKU a bardziej obserwacji, dlaczego pomimo że tempo wzrostu gospodarczego na przestrzeni kilkunastu lat np. w Polsce było stosunkowo wysokie (Polska po roku 90 ani raz nie zanotowała recesji) bezrobocie jest nadal wysokie i okresowo znacznie rośnie. Obecnie jesteśmy najszybciej rozwijającym się krajem w UE i jednocześnie mamy DWUCYFROWE bezrobocie, które na dodatek rośnie.

    Odsyłam do szerszego opracowania :
    http://www.zie.pg.gda.pl/ekonomia/index2.phpoption=com_docman&task=doc_view&gid=37&Itemid=63

    zwłaszcza do omówienia na podstawie – [Blanchard, Summers 1986a; Wojtyna 1994;
    Kwiatkowski 2002a, s. 208-209], str. 8,9

    „Względem demografii polecam się przyjrzeć TFR prognozowanym przez ONZ na następne 20 lat:”

    Prognozowana płodność kobiet i związany z tym poziom dzietności nie przekłada się bezpośrednio na bezrobocie (jak zdaje się pan sugerować), bowiem gdyby była to prawda, to zgodnie z opracowaniem ONZ bezrobocie 50 lat temu powinno być co najmniej dwukrotnie wyższe (wskaźnik dzietności 1950 – 4,95 i 2010 – 2,45), co niestety nie jest prawdą. Zatem wyciąganie wniosku, że zmniejszenie się ilości ludzi w wieku produkcyjnym doprowadzi do zniwelowania bezrobocia jest błędne, bowiem nie zakłada, że coraz większa część pracy wykonywana przez ludzi, będzie przejmowana przez maszyny w miarę postępu technicznego, co może doprowadzić do bezrobocia uporczywego – którego jesteśmy świadkami np. w całym okresie powojennym, pomimo stałego obniżania wskaźnika dzietności.

  884. 441
  885. 443
    paco pisze:

    @Hermes #438

    @Ryszard @ Krzys
    „Wracając jednak do emerytur,dziwię się iż obecnie 4 pracujących nie może utrzymać
    jednego emeryta.Gdyby wszyscy płacili składki emerytalne to w ZUS-ie powinny być
    środki na 80% stopy zastąpienia ,a jest wielki deficyt. „

    Hermes pisze
    „ Porównaj sobie możliwość opodatkowania produktu banany kupowanego po 20 pensów za 10 kg z Belize do 90 pensów za kilogram w UK na półce w sklepie i będziesz miał odpowiedź dlaczego tam nie ma w ogóle systemu emerytalnego lub 4 pracujących nie jest w stanie utrzymac 1 emeryta.”

    No jasne, ja dodatkowo zaproponowałbym, aby porównać jeszcze krzywiznę bananów z Belize i tych z UK i wtedy wszystko już będzie jasne :) :) .

    Panie „Krzyś” – równie barwnie co pan Hermes odpowiem na pańskie pytanie – jeśli do naczynia nalewa się MAX możliwą ilość płynu poprzez otwór, który jest dwukrotnie mniejszy niż dziura w dnie naczynia, przez którą ten sam płyn się wylewa, to nie ma co liczyć na to, że w tym naczyniu cokolwiek pozostanie.
    Gdyby 4 pracujących pracowało jedynie na 1 normalnego emeryta (czyli nie na rolnika, nie na policjanta, nie na wojskowego, nie na księdza, nie na nauczyciela, nie na urzędnika, nie na sędziego i prokuratora, nie…….., nie……. nie……. nie……), to prawdopodobnie ilość wpłacanych składek bilansowałaby się z wypłatami, a może nawet byłaby nadwyżka.

  886. 442
  887. 444
    F pisze:

    @charlie
    Sporych rozmiarów tekst napisałem przed chwilą, ale niestety nie skopiowałem na czas i wysypało się :-)
    Krótko więc teraz napiszę jeszcze raz.
    Moim zdaniem ten ruch wzrostowy u nas, to ostatni impuls w boczniaku (dystrybucji).
    Misie moim zdaniem zbierały siły aby przełamać tę ważna kreskę wzrostową na w20 o której od dawna piszę.
    Teraz jest szansa, że ją przełamią definitywnie.
    Pisałem kiedyś chyba do Mateusza S., że trwale w20 nad 2300 się nie u3ma – nadal to podtrzymuję.
    Nie ma znaczenia LTRO, ani ewentualne kolejne QE – ktoś, kto wcześniej akcje kupił teraz bedzie to chciał sprzedać, bo komu potem sprzeda, znajdzie frajera? moim zdaniem NIE.
    Spadki za rogiem i tyle w temacie.
    Niech się tylko byki modlą, żeby krachu nie było.

  888. 443
  889. 445
    F pisze:

    I jeszcze jedno zdanie.
    Nadal uważam, że deflacja wygra z inflacją,

  890. 444
  891. 446
    Jack pisze:

    @ Wadol, 431

    „To kompletna bzdura, postęp techniczny nie ma nic wspólnego ze stopą bezrobocia.”

    Rozmowa, która odbyła się podczas konferencji amerykańskich biznesmenów w latach 90-tych w hotelu Fairmont w San Francisco przytoczona w książce „Pułapka globalizacji”:

    (…) David Packard, współzałożyciel Hewletta-Packarda, giganta w dziedzinie high technology (…) z bystrością zadaje zasadnicze pytanie: „Ilu pracowników potrzebujesz tak naprawdę, John?” (John Gage, jeden z menedżerów Sun Microsystems)
    „Sześciu, no może ośmiu: – odpowiada sucho Gage. „Bez nich skompromitowalibyśmy się. Przy tym nie ma znaczenie, gdzie oni na świecie mieszkają”. Teraz do dyskusji włącza się prowadzący ją dzisiaj profesor Rustum z Pennsylvania State University: „A ilu ludzi pracuje obecnie dla Sun Systems?” Gage: „16 000. Stanowią oni, oprócz znikomej mniejszości, rezerwę racjonalizacyjną.”

    „W nadchodzącym stuleciu wystarczy 20% zdolnej do pracy populacji, aby utrzymać światową gospodarkę w jej rozmachu. „Nie ma zapotrzebowania na więcej siły roboczej” – uważa magnat Washington SyCip. Jedna piąta wszystkich poszukujących pracy wystarczyłaby do wyprodukowania towarów i świadczenia wyspecjalizowanych usług, na jakie zgłasza popyt światowa społeczność.”

    Można oczywiście dzięki postępowi technicznemu w najlepszym razie skończyć jako „rezerwa racjonalizatorska” w jakieś firmie informatycznej, ale częściej jednak skutkiem będzie zasilenie coraz większej liczby bezrobotnych dla których pracy po prostu nie będzie.

  892. 445
  893. 447
    F pisze:

    @Jack
    wielkie zyski firm mamy juz za sobą.
    Kto kupi produkowane przez firmy produkty, jak coraz mniej ludzi bedzie miało przy nich pracę, czyli coraz mniej ludzi bedzie miało pieniądze, aby cokolwiek kupić.
    I nie zmienią tu niczego nawet dożywotnie zasiłki dla tych „wykluczonych”.
    Popyt na wszystko musi spadać, a jak popyt bedzie spadał, to i cena musi iść za tym spadkiem popytu.
    Wynika z tego, że obecne P/E dla firm trzeba ostro zrewidować.
    A ogrom dużych i znanych firm w najbliższych latach zniknie zapewne z rynku NA ZAWSZE.
    Podsumowując – giełdy są obecnie w kosmosie, a ceny akcji oderwane od fundamentów.
    Pytanie, ile muszą spaść, żeby osiągnąć TEN „właściwy poziom”.Czyli jeszcze dłuuuga bessa przed nami na giełdach, bo z tego co piszesz wynika, że historycznie

  894. 446
  895. 448
    F pisze:

    @Jack
    Czyli jeszcze dłuuuga bessa przed nami na giełdach, bo z tego co piszesz wynika, że historycznie wielkie zyski firm mamy juz za sobą.
    Kto kupi produkowane przez firmy produkty, jak coraz mniej ludzi bedzie miało przy nich pracę, czyli coraz mniej ludzi bedzie miało pieniądze, aby cokolwiek kupić.
    I nie zmienią tu niczego nawet dożywotnie zasiłki dla tych „wykluczonych”.
    Popyt na wszystko musi spadać, a jak popyt bedzie spadał, to i cena musi iść za tym spadkiem popytu.
    Wynika z tego, że obecne P/E dla firm trzeba ostro zrewidować.
    A ogrom dużych i znanych firm w najbliższych latach zniknie zapewne z rynku NA ZAWSZE.
    Podsumowując – giełdy są obecnie w kosmosie, a ceny akcji oderwane od fundamentów.
    Pytanie, ile muszą spaść, żeby osiągnąć TEN „właściwy poziom”.

  896. 447
  897. 449
    SM pisze:

    @F

    Myślę, iż bardziej to stagflację przypomina.
    Statystyk, ekonom to jedna rodzina.
    Robią tabelki, robią wykresy, ludzie nie wiedzą w czym problem tkwi, bo tabelkami i wykresami,nie można równać się z realiami, „inflacji nie ma”,”bezrobocia” też, więc czym ta stagflacja nierealna jest. :)

  898. 448
  899. 450
    Hermes pisze:

    @paco

    ‘Panie „Krzyś” – równie barwnie co pan Hermes odpowiem na pańskie pytanie – jeśli do naczynia nalewa się MAX możliwą ilość płynu poprzez otwór, który jest dwukrotnie mniejszy niż dziura w dnie naczynia, przez którą ten sam płyn się wylewa, to nie ma co liczyć na to, że w tym naczyniu cokolwiek pozostanie.

    Logicznie poprawne praktycznie sprzeczne z rzeczywistoscia

    Gdyby 4 pracujących pracowało jedynie na 1 normalnego emeryta (czyli nie na rolnika, nie na policjanta, nie na wojskowego, nie na księdza, nie na nauczyciela, nie na urzędnika, nie na sędziego i prokuratora, nie…….., nie……. nie……. nie……), to prawdopodobnie ilość wpłacanych składek bilansowałaby się z wypłatami, a może nawet byłaby nadwyżka.

    W krajach które wyeksportowaly produkcje a skuply sie na polityce monetarnej wiekszosc czlonkow spolecznosci moze kopac i zasypywac dolki i starczy jeszcze z tej pracy na emerytow i policjantow prokuratorow i sektor budzetowy. Ja wiem, ze nie miesci sie to w Twojej glowie bo Begg w swoim podreczniku makroekonomii o tym nie napisal. Ale tak jest. proces technologiczny jest pracochlonny i kosztochlonny. Dlatego lepiej oddac go w inne rece, niech inni martwia sie bezrobociem, kosztami dopieciem budzetu. Postep technologiczny ma kolosalny wplyw na bezrobocie, wielkosc PKB i wielkosc sektora finansowego dlatego lepiej go eksportowac na zewnatrz

  900. 449
  901. 451
    Warszawiak pisze:

    @ Jack, Chiny

    Zajrzałem do internetu mając nadzieję, że ta książka polecana przez Pana ukazała się też w j. polskim lub niemieckim… okazało się, że jednak nie.
    Mając do Pana pełne zaufanie, tak jak do Pana Piotra, który polecał mi już wiele wartościowych książek (jeszcze raz dziękuję), napewno ją kupię i przeczytam…ale dopiero wtedy gdy ukaże się w w/w językach…. powiedzmy, że czytając w j. angielskim nie mam już tej radości czytania co w w/w…. ;-)

    Korzystając jednak, że Pan tę książkę posiada i jest w trakcie czytania…prosiłbym o ew. potwierdzenie informacji zawartej w książce pt. „Das China Paradox” Panów Hermanna Himmelmanna i Juergena Hunderbacha, którzy na str.144 piszą, że średnia ilość godzin przepracowanych w roku przez Niemca wynosi ok 1500 a Chińczyka 2800.

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  902. 450
  903. 452
    charlie pisze:

    @F
    dziękuję za wpis
    pojawiają się rokowania o zawracaniu dopiero w okolicach 2800, uzasadnienia są logiczne
    przedstawiane przez mądrych ludzi
    a pomiędzy 2300 a 2800 jest 500 punktów :)
    wszystkim spokojnej nocy !
    pod Poznaniem na niebie klasyczny rogalik :) na rozświetlonym niebie

  904. 451
  905. 453
    F pisze:

    @charlie
    Ruch napewno bedzie mocny, bo mamy rekordowy LOP na kontraktach FW20, na samej serii marcowej jest 126 tys. pozycji.
    Rozliczenie bedzie więc albo nisko (ponizej 2000 na w20), albo wysoko (możliwe i te 2800) :-)
    Biorąc jednak pod uwagę wielki LOP i dodatnią bazę skłaniam się, że rozliczymy obecną serię kontraktów nisko.
    Jakos trudno mi sobie przypomnieć, aby przy dodatniej bazie i LOPie > 100tys rozpoczynały się wzrosty. Trochę lat już jestem na tym rynku i nie przypominam sobie takiej sytuacji, może po prostu mam sklerozę już ;-)

    Nie chce mi się tu wklejać teraz moich wykresów, ale:
    DAX – (wykupiony) na górze klina, dolna kreska na 6500 – tam moim zdaniem idziemy, potem wybicie z klina dołem
    S&P500 – (wykupiony) na oporze trzech ważnych kresek, możliwy ruch z 20-30 pkt up (nawet smyrniecie 1400) i koniec zabawy – jazda na dół kanału, teraz ok. 1100 i wywałka dołem

    Inne giełdy podobnie – na lub przy oporach.

    Mój ulubiony WIG-banki, zobaczcie tę mizerotę, wybił dołem w sierpniu poniżej ważnej długoterminowej kreski wzrostowej, od sierpnia zrobił 2 razy powrót i juz spada.

    Teraz na nowe dna pociągną nas banki i spółki surowcowe – zobaczcie na mizerotę KGHM, albo PGNiG.

    Moim zdaniem 2800 na w20 można między bajki włożyć, jeśli zaatakujemy jeszcze raz 2400, to bedzie szczyt możliwości w20 i po tym teście gwałtowny odwrót.

    Moim zdaniem cały okres wzrostów na s&p i dax nasz grajdołek wykorzystywał na dystrybucję.
    Jeśli tak było, to sami sobie odpowiedzcie gdzie idziemy….

  906. 452
  907. 454
    jjj1989-1989 pisze:

    Dzien dobry !
    Przepraszam, ze ja tak nie na temat, ale mam takie pytanie. Chodzi mi o to, ze jestem calkowitym ignorantem jesli chodzi o kwestie zwiazne z ekonomia i finansami, ale chcialbym nadrobic swoje braki. Dlatego mam pytanie czy moglby ktos polecic mi jakies ksiazki, od ktorych warto byloby zaczac?Szczegolnie jesli Pan Panie Piotrze moglby cos wartosciowego polecic byloby fajnie,bo w sumie z Pana notki wiem, ze Pan tez jest takim „samoukiem”, bez formalnego ekonomicznego wyksztalcenia.
    Z gory dziekuje za wszelkie podpowiedzi!

    Nie mam spisu pozycji, ale podawałem wielokrotnie pozycje warte przeczytania. Proszę poszukać. Zacząć można od „Giełda, woność, pieniądze. Poradnik spekulanta.” Van K. Tharpa. PK]

  908. 453
  909. 455
    _dorota pisze:

    @ Paco 425, ew. demontaż OFE
    Zastanawiałam sie, jakie korzyści – oprócz oczywistej: natychmiastowej kasy do rozdysponowania – niosłyby za sobą zmiany w OFE. Inaczej mówiąc: na co jeszcze mógłby grać Tusk decydując się na taki krok.
    Jeżeli udałoby się zmniejszyć zadłużenie budżetu, to mógłby być impuls dla gospodarki (z oczywistym przełożeniem na giełdę). No, ale to oczywiście rozważania czysto teoretyczne.

    @ Ryszard, 428
    Korekta teraz: tak, jestem już skrócona z akcji. A dlaczego wzrosty do września?

  910. 454
  911. 456
    charlie pisze:

    @F
    jeszcze raz dziękuję

    @pozostali forumowicze np. Mateusz i Ryszard
    może Panowie dacie się namówić na odpowiedź dla Pana F – zaprezentował dość precyzyjne zdanie w sprawie

    z wyrazami szacunku dla Gospodarza i Wszystkich Forumowiczów

  912. 455
  913. 457
    F pisze:

    @charlie
    Będę wdzięczny jak ktoś te moje wypociny skomentuje :-)

  914. 456
  915. 458
    zamieszanie pisze:

    Panie, Panowie,
    dajecie takie przewidywania odnośnie giełdy, jak widzicie waluty. Głównie dolara?
    Będzie cofka? Będę wdzięczny za zdanie. Pozdrawiam, wierny czytelnik.

  916. 457
  917. 459
    F pisze:

    @zamieszanie
    No właśnie ze względu na to światowe zamieszanie, raczej chyba lepiej miec dolara niż go nie mieć ;-)

  918. 458
  919. 460
    Jack pisze:

    @ Warszawiak, Chiny

    Książkę i której pisałem może Pan znaleźć i przeczytać (po angielsku) z pewnymi ograniczeniami korzystając z usług http://books.google – warto przyjrzeć się choćby wykresom i statystykom – są bardzo ciekawe.
    Pana dane nt. średniej ilości godzin przepracowanych w roku przez Niemca (ok. 1500) są zgodne z danymi OECD ;-) .

    http://stats.oecd.org/Index.aspx?DataSetCode=ANHRS

    Niestety średnia ilość godzin przepracowanych przez Chińczyka jest trudna do oszacowania ze względu na manipulowanie danymi i nierzetelne statystyki partyjne – te 2800 godzin może być prawdą w odniesieniu tylko do konkretnego regionu Chin (np. Guangdong, Szanghaj itp.). Trudno oszacować, jak ta kwestia wygląda dla całości Chin.

    Poniżej coś, co powinno Pana zainteresować – mapka pokazująca wielkość minimalnej płacy w Chinach w zależności od regionu (w RMB).

    http://www.china-briefing.com/news/2012/02/22/minimum-wage-levels-across-china.html

  920. 459
  921. 461
    Ryszard pisze:

    @ dorota 455
    Sz.P. Doroto!
    Dość dobrze sprawdzała mi się zasada równości dwóch z trzech fal wzrostowych,a zwłaszcza
    ich czas trwania.Najczęściej tendencję do równości miały 1 i 3 fala wzrostowa.
    Ponieważ 1 fala od marca 2009 trwała 13 mies. 2 wzrostowa 10 to trzeciej ,od 10-2011r.
    oczekiwałbym nie do września jak pisałem, lecz do listopada 2012r(13 miesięcy).
    @F
    Zgadzam się z pana twierdzeniem iż rynki są obecnie wykupione i również oczekiwałbym
    korekty.Jednak w przeciwieństwie do Pana wydaje mi się iż będzie to korekta płytka
    w trakcie której nastąpi schłodzenie wskażników,co stworzy bazę do wzrostów.
    Oczywiście proszę tego nie uznawać za rekomendację do inwestycji,lecz własny pogląd
    autora.

  922. 460
  923. 462
    Flanel pisze:

    Jak Waszym zdaniem zachowa sie w najblizszym czasie rynek obligacji, zarowno europejskich jak i amerykanskich? Czy jednak, mimo bardzo mozliwego przesilenia gieldowego, pieniadze z LTRO nie pojda na gieldy, i nie bedziemy mieli jedno/kilkumiesiecznych wzrostow? co stanie sie z pieniedzmi z LTRO jesli nie trafia na gieldy? I czy zgodzilibyscie sie, ze przy takim scenariuszu jednak obligacje beda sie utrzymywac na wzglednie niskim poziomie? w koncu na tym zalezy EBC… Oj za duzo tych pytan, trudny tydzien sie szykuje:)

  924. 461
  925. 463
    Ryszard pisze:

    @Hermes @paco
    Pisząc o 4 pracujących na 1 emeryta zastanawiałem się nad 40 mld deficytu w budżecie
    ZUS-u,nie nad możliwością dopłat z budżetu państwa.Rolnicy KRUS(-20mld) i mundurowi
    budżet(-15mld) nie są opłacani z ZUS-u.
    Napiszcie proszę , które z uprzywilejowanych grup emerytów są opłacane z ZUS-u?

  926. 462
  927. 464
    krzys pisze:

    Emerytury po chińsku czyli nierówność w opłacaniu składek emerytalnych..

    Składki emerytalne w bogatym Shenzen wynoszą zaledwie 18% niedługo zostaną powiększone do 21%. Na pracownika przypada 8% na pracodawcę 10%, które zostanie powiększone do 13%. W Polsce, niestety są wyższe (19,52%+6%).

    Poza specjalną strefą Shenzen pracodawcy w Chinach kontynentalnych są dyskryminowani: płacą od 18% do 21%
    http://www.china-briefing.com/news/2012/02/27/shenzhen-considers-raising-pension-contribution-rate.html

  928. 463
  929. 465
    Karramba pisze:

    @ Wpis
    „Jak potem będziemy z ogłupiałym społeczeństwem dyskutowali? (…..)”

    Szkoda, że tak późno ….. He, he ….. Ale to dobre …. POlityka już nie aż tak straszna??
    Ale do rzeczy. Wydaje się, że ….. Lepiej późno niż wcale!?
    Cóż, jak widać moje stare powiedzonko jak najbardziej ciągle jest aktualne:
    Myślenie → To nie boli!
    Pisząc to wyżej pytanie bardzo się Pan pomylił. To nie przyszłość. To jak najbardziej teraźniejszość – niestety! Ono jest jak najbardziej aktualne już tu i teraz:
    Jak można z tak ogłupiałym społeczeństwem „urobionych” medialnie wybiórców dyskutować tu i teraz?
    Dowód? Patrz Pan na wyniki wybiórów z przed (raptem!) ledwo 1 Q (kwartału = 3,5 m-ca!).
    Wystarczy poczytać tu na tym forum …. i teraz, np. na temat rozwiązań dotyczących emerytur …. He, he …. Dziwnie pokrywają się z tymi proponowanymi przez obecny rząd. Czyli wszyscy leczą ciągle skutki, a nie przyczyny…..
    To co się tu i teraz odbywa, za aprobatą mONdrych przemONdrzałych wubiórców „mniejszego zła” (ha, ha! Jakby coś takiego w ogóle istotnie dawało dobre rozwiązania!) to tylko kolejna odsłona teatrum trwającego od lat wielu pt.
    „Nie myślcie, my TO zrobimy za was!”. A przecież:
    Myślenie nie boli! Warunek: Trzeba to umieć robić!
    Przecież lepiej się żyje „Bez polityki”, gdy „Polska w budowie” …… itd., itp. ….
    Można by zapytać re’tory’cznie:
    Ktoś buduje? Odp.: „Zgoda buduje”!
    Jednym zdaniem: He, he, he, he, …….
    „Jak dobrze wstać skoro świt …..”
    http://www.youtube.com/watch?v=jgHDhFQdqRY
    Karramba czyli …. jak Filip z konopi …

  930. 464
  931. 466
    wujek DR pisze:

    „Świat według Paula Krugmana”
    http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,11239717.html

    „Europa tymczasem powinna zająć się drukowaniem pieniędzy. ”

    Facet ma rację. Jednak drukowanie kasy zdaje egzamin pod jednym warunkiem.
    Fazę drukowania kończymy… wojną. ;)

  932. 465
  933. 467
    wujek DR pisze:

    Karramba powraca. ;)

  934. 466
  935. 468
    Karramba pisze:

    @ Wpis
    „ACTA …. Nie moja działka.” I dalej ….
    „To są cytaty z polityków (nie ma znaczenia z czyich ust to padło)……”
    „Szczególnie nieuczciwy jest ten cytat, w którym wspomina się o Niemczech. …..”
    „Tak kluczowa reforma przyjęta w tak krótkim czasie? Tak szybko, żeby społeczeństwo się nie zdążyło zorientować/zbuntować? Przecież to jest szalony błąd polityczny, ….”

    Naiwność w tym wieku? O la, la, la …… Czy doprawdy „ nie ma znaczenia z czyich ust to padło”?? Wypada skomentować – będzie nieprzyjemnie!
    „Umywam ręce” powiedział Piłat i posłał na ukrzyżowanie …..
    http://pl.shvoong.com/humanities/linguistics/1921770-biblijne-frazeologizmy-umywa%C4%87-r%C4%99ce/
    Czego się Pan spodziewał? PO „polskich” bankach, „polskich” firmach, a przecież zaczęło się już dawno i tak naiwnie „niewinnie”, od nie reagowania na temat ….. „polskich obozów …….”!
    Czy w związku z tym nie jest już koniecznością wyrugowanie historii ze szkół? Ha, ha, ha…. Dlatego przechodzimy (za rządów PO!) permanentne zmiany nie tylko w strukturze własności = wyprzedaż majątku (za chwilę ziemi rolnej!, lasów! …..), edukacji, służbie zdrowia, emeryturach …… = te sławetne re’formy (*)!??
    „Zamiarem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, pomysłodawcy i twórcy „Ustawy” jest w miarę wygasania umów dzierżawy całkowita sprzedaż dzierżawionych dotychczas gruntów Skarbu Państwa, czyli docelowo około 1,8 mln hektarów. Instytucja dzierżawy gruntów Skarbu Państwa przestanie praktycznie istnieć, a Państwo uzyska według wypowiedzi niektórych polityków środki rzędu 30 – 40 miliardów złotych…..”
    http://www.federacjarolna.pl/
    „…oto mamy ponownie obowiązkową matematykę na maturze (czego byłem przeciwnikiem), za to nauka polskiego została sprowadzona właściwie wyłącznie do rozwiązywania testów, zaś nauka historii kończy się praktycznie na pierwszej klasie liceum…..
    ….czasy się zmieniają, nie ma więc już sensu systematyczny wykład historii, że musi być nowocześnie, a więc także wybiórczo, problemowo, a nie faktograficznie, dyskusyjnie, a nie pamięciowo…..”
    http://www.fakt.pl/Warzecha-Historia-jest-nam-potrzebna,artykuly,96297,1.html
    „Sześciolatki do szkoły – informacje ministerstwa edukacji”
    http://iskb.infor.pl/rachunkowosc-budzetowa/wiadomosci/87830,Szesciolatki-do-szkoly—informacje-ministerstwa-edukacji.html
    He, he, he! Neo nowocześnie i na czasie ….?? Wpisywanie się w globalny trend ogłupiania? A przecież historia jest taka ciekawa….. czyli że ….Korzenie te same?
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120227&typ=po&id=po02.txt
    http://www.wiadomosci24.pl/artykul/tusk_kaczynski_idzie_na_wojne_z_niemcami_to_juz_obsesja_213946.html
    Ale po „kiego gila” macie właściwie wiedzieć cokolwiek – kto, a właściwie dlaczego był tak konsekwentny w swoich mONdrych i z góry wyrobionych „koncepcjach” i opiniach:
    „JeZdem za a nawet przeciw”!
    Itd…Itp…
    P.S.
    „To są cytaty z polityków (nie ma znaczenia z czyich ust to padło).” ?? Naprawdę? Ha, ha, ha! ?? POtem wybieramy jak wybieramy „mniejsze zło”, kiedyś stan wojenny, a teraz PełO = Centro-lewicę + szok-lewicę = Pali Kot.
    P.S.2
    PO prostu: Fasadowo-medialna de’mokra’cja oparta na filozofii Kalego (o przepraszam na …. filozofii Donka). I tylko tyle – Nikt nic nawet nie zauważył …..
    (Media duuużo czasu poświęcały demonstracji kilkunastu osób pod ambasadą Syrii…. ale nie miały nawet zamiaru zauważyć kilkudziesięciotysięcznej demonstracji …. – bo to pikuś moherowy?)
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120220&typ=po&id=po07.txt
    (*)
    Re’formy = gacie pełne! Ustaw ?…. Ha, ha, ha! Uda się gdyż ma kto PO pierać: PSL (przyspawany do stołków) i Pali Kot (w odwodzie = druga linia).

  936. 467
  937. 469
    Joker pisze:

    @Jak sobie POscielisz ta sie wyspisz

    Tor kolarski, Stadion Narodowy, Elektrownia Atomowa (jedna juz zbudowali)?
    Plebs potrzebuje sztandartowe inwestycje. POlak potrafi.
    POtem sprzedamy za bezcen, majatek zostanie u swoich.
    My wszyscy jestesmy bezbronni, bo jest Nas mniej niz 1%. Z Nami sie nikt nie liczy. Mowilem, ze zostaje tylko kupowac AU. Jedyna obrona
    Tor kolarski dla 100 kolarzy za 100mln. Plus 130tys miesiecznie.
    Ile takich „inwestycji” jeszcze zbuduja? Przecierz trzeba stworzyc miejsca pracy dla „swoich”.
    Trzyba podwyzszyc VAT, ZUS, nowe wojny.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11247393,Tor_kolarski_sprzedany_za_bezcen__Zwiazku_nie_stac_.html?lokale=trojmiasto

    @Dorota
    90% zarzadzajacych funduszami nie moze pobic indeksow. Dlaczego Joker bylby lepszy? Moje inwestycje sa b. konserwatywne, dobre w deflacji i inflacji. Niezalezne od manipulacji.
    Daleko od gieldy, nieruchomosci, bankow, obligacji-to wszystko to tabu.

  938. 468
  939. 470
  940. 469
  941. 471
    _dorota pisze:

    @ 466, recepta Krugmana
    Szkoda, że nie pisze, jak stymulować fiskalnie w sytuacji takiego gigantycznego zadłużenia. Jego recepta wysłałaby stopy procentowe w kosmos.

    Ale co do Wall Street ma rację.

  942. 470
  943. 472
    Arti pisze:

    # 454

    Przerób, któryś z tych kursów:
    http://www.nbportal.pl/pl/np/nauka/kursy

    Ja osobiście wybrałem „Grosz do grosza” – polecam, wszystko klarownie wyjaśnione.

  944. 471
  945. 473
    mordor pisze:

    @Gospodarz
    Panie Piotrze , czy decyzja ISDA co do Grecji jest dzisiaj czy jutro? W kalendarzu na stronie macronext jest że bedzie jutro , lecz przed chwila przeczytałem komentarz Marka Rogalskiego , że ta decyzja moze zapaśc dzisiaj , czy może PAn napisac kiedy to bedzie? , pozdrawiam

    [Ja wierzę Macronext. Pytałem: Reuters i Dow Jones podają,że jutro. PK]

  946. 472
  947. 474
    Karramba pisze:

    @ Joker # 469
    „… POlak potrafi.
    POtem sprzedamy za bezcen, majatek zostanie u swoich….”

    Joker nie o to tu chodzi. Swoi dostaną i tak tylko i wyłącznie „ochłapy” = gażę w POlit biurach…. Nikt z „nich” nie ma aż takiej kasy, a przecież ONI z góry założyli, że (cyt:) „Instytucja dzierżawy gruntów Skarbu Państwa przestanie praktycznie istnieć”. Czy nie tak w PO przednich latach „rozwalili” cały polski przemysł, rolnictwo – PGR-y i inne dziedziny?
    Sądzisz, że z wpisu # 468 Karramba (vel vel LJ3, well !) wyniuka tylko to, iż obłowią się kolesie(*)? Oni już się dość „nachapali”, jak na ich możliwości(!) – („afera hazardowa”, której jak widać i tak nigdy nie było!, to także tylko pikuś!), tylko tyle na ile ich stać, a mają b. małe możliwości. ONI tu i teraz już tylko ratują swoja „dupska”. (**) Wyprzedażżżż …. w konsekwencji emigracja, brak wpływów, podnoszenie PO datków i wieku emerytalnego …. to sposób na jelenia wybiórcę!
    (*)
    Kolesie to pikuś, jak mawia/ł @ figo. Sęk w tym, że nikt w POlszy nie ma aż tyle kasy – „…rzędu 30 – 40 miliardów złotych…..”, by wykupić w tak expressowym tempie – kilku lat (a mają już mniej niż 2! – tylko do 2014r!), aż (cytat z # 468: ) „ docelowo około 1,8 mln hektarów. Instytucja dzierżawy gruntów Skarbu Państwa przestanie praktycznie istnieć, a Państwo uzyska według wypowiedzi niektórych polityków środki rzędu 30 – 40 miliardów złotych…..”
    (**)
    Nie wiem czy wiecie ale ten rząd sięga wszędzie, gdzie tylko się da:
    „opodatkują VAT-em (= 23%) również czesne, opłaty za szkoły, przedszkola i żłobki …”.
    Czyli ciąg dalszy PO lityki pro rodzinnej, dla młodych małżeństw …..

  948. 473
  949. 475
    Karramba pisze:

    @ Do Wszystkich:
    Czytajcie wpisy i news’y ze zrozumieniem = wprost ale także – między wierszami (***):
    http://www.federacjarolna.pl/
    P.S.
    Kto wie co jeszcze wymyślą dla ratowania swego „dupska”??
    Przyznać muszę, że „kolesie z boiska” mają fantazję i gest w PO datkowaniu!
    Wybierają „mniejsze zło” (- oczywiście dla siebie …. :) (wątpię czy dla _dorota/y także :) )
    Wątpię w to, czy ktokolwiek, w tym także gospodarz, tak naprawdę się orientuje o stanie finansów państwa (oprócz JVR i DT- może tylko „premier PO Olszewskim – PSL” jest wtajemniczony :) .
    Moja opinia LJ3: Finanse to są tylko długi. Te są skrzętnie ukryte, gdzie się da, nawet w pękających autostradach, których poprzez TO, właściwie do tej pory nie ma, choć budowali ….. = He, he – „Zgoda budowała”! Nadchodzi jednak czas spłaty – obiecanek cacanek medialnych ale i długów finansowych, i to będzie właśnie tu i teraz, za tej kadencji –
    POdsumowanie: Idziemy drogą Węgier, czy ktoś chce, czy nie.
    IDZIEMY nieodwołalnie. Ten MEDIALNY bąbel POlski pęknie tuż PO „igrzyskach”, a może nawet w ich trakcie…. W tym sęk, że ……. Media i „jelita” służalców nic tu już nie są w stanie zdziałać! Nawet za duuużą kasę.
    Na marginwesie: Jakie to „miałkie” jest: Kasa ma wyjaśnić cokolwiek? Wyjaśnia wszystko? Tak jak za komuny = TW „Bolek” i inni, w tym wyjeżdżający na kontrakty także …
    (***)
    Czy wszystko potrafi wyjaśnić jeden, jedyny cytat z wisu, godzący się (jak za komuny za kasę?):
    „ A rosnące słupki to przecież więcej reklam i więcej pieniędzy. Co mogli zrobić inteligentni ludzie, którymi są przecież dziennikarze? Nic. Musieli realizować „słupkowe” założenia. Media zachowywały się tak jak władza carska rozpijająca naród. Dawanie konsumentom tabloidalnych treści medialnych kształci tych konsumentów, uczy ich, czego mają w mediach szukać. Jest to działanie zgodne z zasadą „gorszy pieniądz wypiera lepszy”. Car chciał ogłupić społeczeństwo – czy władcy mediów zdają sobie sprawę, że odejście od standardów BBC czy CNN prowadzi nas też w tę stronę? Jak potem będziemy z ogłupiałym społeczeństwem dyskutowali?”
    Wg mnie, LJ3 – TO WYŻEJ to jest WOŁANIE o normalność, moralność w tym kraju!
    To jest sedno tego wpisu!
    Ale ….. kto by się tym przejmował….

    @ Przypominam
    Kiedyś puściłem taki mniej więcej tekst:
    Wg GUS sprzedaż wzrosłą 11,4%!
    Wg Eurostat tylko 1,4%
    Wniosek:
    INFLACJA = 10% !!!
    Co to Wam „mówi”? Co na to media? Niiic! Szaaaa ….. Nie: „To Pissss….”
    P.S.
    Poza tym…. Czym TO (****), co dzieje się tu i teraz, różni się od tego co działo się w latach 80-tych = stanu wojennego (@ -dorota! Tak, to także było tylko, jak to określasz: „mniejsze zło”.
    (****)
    To nie jest tylko „wypadek” przy pracy = to jest PO prostu nachalna – MANIPULACJA!
    Cytat z # 468: „Media duuużo czasu poświęcały demonstracji kilkunastu osób pod ambasadą Syrii w(w niedzielę) …. ale (w poprzednią!) nie miały nawet zamiaru zauważyć kilkudziesięciotysięcznej demonstracji (co najmniej 24 – tysięcznej!) …. – bo to pikuś moherowy?”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120220&typ=po&id=po07.txt
    Cyrk!? Cyrk jedzie? Już zajechał …. = PO st komuna dawno wróciła i rządzi!

  950. 474
  951. 476
    _dorota pisze:

    A recesja w Stanach i tak ma być. Tako rzecze ECRI:
    http://seekingalpha.com/article/392131-ecri-says-recession-is-still-coming-evidence-is-in-coincident-data

    @ Karramba
    „Wybierają „mniejsze zło” (- oczywiście dla siebie …. (wątpię czy dla _dorota/y także )”

    Proponowałabym bez wycieczek personalnych i nie tak ordynarnie politycznie.

    [Tego Pana się nie oduczy. Jest tak przesycony nienawiścią... Będę musiał znowu całe posty wycinać :-( PK]

  952. 475
  953. 477
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz
    O nienawiść nawet go nie posądzam, to raczej poczucie misji :) , takie, jak u inkwizytora. Ale lekko przyciąć tej pasji nie zaszkodzi.

  954. 476
  955. 478
    _marcin pisze:

    http://stooq.pl/n/?f=577090
    „Faworyt wiosennych wyborów prezydenckich we Francji, socjalista Francois Hollande zapowiedział, że po wygranych wyborach wprowadzi 75-procentowy podatek dla najbogatszych. Miałyby go płacić osoby, których roczne dochody wynoszą ponad milion euro.

    „Tak wysokie wynagrodzenia są niedopuszczalne” – powiedział Francois Hollande we francuskiej telewizji publicznej. Jako przykład podał pensje szefów francuskich spółek kapitałowych, które – jak powiedział Hollande – sięgają dwóch milionów euro rcznie. „To czego nie akceptuję, to nieprzyzwoite bogactwo” – powiedział kandydat socjalistów na prezydenta Francji.”

    To jeszcze socjalista czy już najprawdziwszy komunista?
    Jedno wg mnie jest pewne: jeżeli Hollande wygra we Francji to Francja bardzo szybko podzieli los Grecji.

  956. 477
  957. 479
    krzys pisze:

    @_marcin #478
    A socjalista Obama wygra w USA. Czy USA podzielą los Grecji?
    Przydzielił płatnikom social security rabat w wysokości 160mldUSD czyli rozdał wśród plebsu średnio 1000USD na rok podatkowy 2012.
    Z drugiej strony co to jest za kwota w porównaniu 15trylionami wydanymi na sektor finansowy?

    Hollande podatkując najbogatszych nie uzyska podobnych efektów gospodarczych (wzrost konsumpcji o 2%) do wpływu amerykańskiego rabatu czyli średnio $1tyś na każdego płacącego. To będzie kwota marginalna, właściwie zerowa. Efekt jak najbardziej medialny.

  958. 478
  959. 480
    wujek DR pisze:

    „Jedno wg mnie jest pewne: jeżeli Hollande wygra we Francji to Francja bardzo szybko podzieli los Grecji.”
    Niekoniecznie. Oni będą robić LTRO za LTRO w nieskończoność. W ten sposób zapewnią finansowanie długu na lata. To jest w tym właśnie najzabawniejsze.

    Powiem szczerze, że jako armagedonista tracę wiarę. ;)

  960. 479
  961. 481
    Joker pisze:

    @Afera Solna
    @Sol odpadowa
    Pusciliscie wielkie korporacje, supermarkety.
    Wykonczyliscie malych sklepikarzy, sklepy miesne, wedliniarzy.
    To teraz macie:
    -dupy jak chalupy
    -wkrotce jak Amerykanie
    -nadchodzaca epidemia raka i innych schorzen
    -wasze cialo nawet w trumnie nie bedzie gnilo
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11250564,Ludzie_dzwonia_do_prokuratorow__Domagaja_sie_listy.html?lokale=trojmiasto

    Brawo globalizacja, brawo tanie przetworzone jedzenie. Ale za to macie hipoteki w CHF, mniej wydacie na jedzenie a wiecej na cinkciarza.
    Korporacje robia w Wami co chca, a z politykami ida do lozka.
    Biedny ten Nasz 1%, dymany przez plebs, dymany przez rzad.
    A miala byc 2ga Japonia, 2ga Irlandia!
    A wiecie moze 1% co z Wami robia, ktos jeszcze pamieta Konstar? Trupa tez mozna powtornie przemielic, sol odpadowa lepiej konserwuje. Mieso nie gnije, w trumnie tez.

  962. 480
  963. 482
    Ryszard pisze:

    Pozwolę sobie jeszcze na kilka uwag w sprawie emerytur.
    Jeżeli dzisiaj ZUS ma deficyt 40 mld przy 4 pracujących na 1 emeryta i stopie zastąpienia
    54% to prosto aproksymując ,przy 2 na 1 należy oczekiwać stopy zastąpienia poniżej 25%.
    Obecnie pracujący 30-latek płacąc składkę emerytalną powinien oczekiwać emerytury
    w wysokości 47% st. zast. , a otrzyma 25%. Nasuwa się więc wniosek iż otrzyma połowę
    środków ,które wpłacił do systemu. Potwierdza to twierdzenie Pani Doroty ,że obecnie
    pracujący młodzi ludzie są wykorzystywani na rzecz emerytów.
    System emerytalny można by uczynić bardziej sprawiedliwym likwidując przywileje
    emerytalne prokuratorom ,sędziom ,górnikom itd. itd. Nie widać jednak sił politycznych

    ,które chciałyby to uczynić. Forsuje się przedłużenie pracy do 67 lat wszystkim
    pozbawionym przywilejów ,gdyż przyniesie to największą ulgę ZUS-owi. Ta największa grupa
    nie ma swojej reprezentacji w parlamencie broniącej jej przed grupami uprzywilejowanymi.
    Jeżeli rządowi uda się przedłużyć wiek do 67 lat to stopa zast. może wzrosnąć do 30%
    i to jest maximum na jakie mogą liczyć młodzi pracownicy.

  964. 481
  965. 483
    Ryszard pisze:

    Zastanawiałem się ,jak wyglądałyby emerytury z filara kapitałowego ,gdyby reformę rozpoczęto
    w latach 70-ątych kiedy pracujący zarabiali 20-30$ ,kilkadziesiąt razy mniej niż obecnie.
    Składki wpłacone w tych latach znaczyłyby tyle co nic.To by była rewelacja.

  966. 482
  967. 484
    Ryszard pisze:

    Jeszcze jedna ciekawostka.
    Przeciętny emeryt po reformie 67 lat otrzyma:
    4tys zł x 0.3 x 12mies. x 15lat = 216tys zł
    Przeciętny emeryt mundurowy
    3tys zł x 12mies. x 37 lat = 1,332mln zł
    Wniosek: emeryt mundurowy będzie nas „kosztował”
    6 x więcej
    niż emeryt cywilny!

  968. 483
  969. 485
    hazardzista pisze:

    olej pęka,
    chyba czas na krótką na eur/usd

  970. 484
  971. 486
    wujek DR pisze:

    @Joker @sól

    „Pusciliscie wielkie korporacje, supermarkety.
    Wykonczyliscie malych sklepikarzy, sklepy miesne, wedliniarzy.”

    Weź chłopie walerianę. Z tej soli korzystało 30000 firm (małych, rodzinnych też) i nie „produkowała” jej wielka korporacja, tylko miejscowe cwaniaczki, których tak bronisz.

    Gdyby solą zajmowała się wielka światowa firma spałbym spokojnie. Oni nie muszą robić takich drobnych geszeftów.

    (Problemy z wysyłaniem komentarzy sa niezwykle irytujące.)

  972. 485
  973. 487
    "Karramba" pisze:

    @ F
    „Mój ulubiony WIG-banki, zobaczcie tę mizerotę, wybił dołem w sierpniu poniżej ważnej długoterminowej kreski wzrostowej, od sierpnia zrobił 2 razy powrót i juz spada.”

    Tendencja = TREND raz zaczęty – trwa do końca, aż się wyczerpie, a niżej masz wyjaśnienie zachowania się indexu WIG-banki:
    „Idą gorsze czasy
    bankom udało się zakończyć 2011 rok symbolicznym wzrostem. Suma udzielonych kredytów była, a o 1,13% wyższa niż w roku 2010, a liczba umów wzrosła o 0,35%. Tej tendencji zapewne nie uda się utrzymać w kolejnych 12 miesiącach. Wygaszanie programu rządowych dopłat oraz zaostrzenie procedur badania zdolności kredytowej wynikające ze znowelizowanej Rekomendacji S to czynniki, które będą sprzyjać kredytowej stagnacji.”
    http://prnews.pl/analizy/ostre-hamowanie-na-rynku-hipotek-69077.html
    http://www.amron.pl/Pages/Content/Page.aspx?a=raport_amron_sarfin
    P.S.
    Co do przyszłości i nadziei …. Jak wiadomo swoją opinię już dawno przedstawiłem i nic już nie zmienię … Dlatego w temacie nie mam nic do dodania od siebie.

    @ Ryszard
    „Dość dobrze sprawdzała mi się zasada równości dwóch z trzech fal wzrostowych,a zwłaszcza
    ich czas trwania. Najczęściej tendencję do równości miały 1 i 3 fala wzrostowa. …..
    …. rynki są obecnie wykupione i również oczekiwałbym korekty. Jednak w przeciwieństwie do Pana wydaje mi się iż będzie to korekta płytka w trakcie której nastąpi schłodzenie wskaźników,co stworzy bazę do ….”

    No i tu jest sedno sprawy. Znamy kierunek –> góra – dół, czy dół – góra ale ten…. zwrot …. niepewny.
    By dać prawidłową odpowiedź należy być pewnym, że mamy do czynienia z HOSSĄ (dla wzrostów 3-y falowych → „Najczęściej tendencję do równości miały 1 i 3 fala wzrostowa.”), gdyż dla 2-falowych jednak z BESSĄ, a w najlepszym wypadku z KOREKTĄ w HOSSIE.
    Wniosek:
    @ Ryszard sugeruje iż mamy do czynienia z 1 falą (3-y fale :) wzrostową = z :) HOSSĄ :) .
    P.S.
    Ja nie gram przeciw trendom. „Wyrosłem” z tego, po wielu wtopach …. lat 90-tych.
    Obstawiam „namiętnie” inne rozwiązanie = na razie jednak 2 – fale.

    @ Podsumowując:
    To co pokazuje się w wynikach banków po czasie, wcześniej widać na wykresach indeksów, co zauważył @ F.
    @ Fakt:
    „Rynek” zawsze wie lepiej i jednak wcześniej potrafi dobrze ocenić.
    @ Sztuka wygrywania?
    Polega (nie dla sztuki) jednak na uprzedzeniu „Rynku”!
    P.S.
    Ja patrząc w różową przyszłość postawiłem w 2006r. na ziemię „rolną”, tę z „przyszłością” trafnie przewidując trendy, a właściwie trend (w najlepszym razie boczny).
    **
    Nie traktujcie moich prognoz w żadnym razie jako re’komenda’cji LJ3.

  974. 486
  975. 488
    Joker pisze:

    @Wujek Dr
    „Weź chłopie walerianę. Z tej soli korzystało 30000 firm (małych, rodzinnych też) i nie „produkowała” jej wielka korporacja, tylko miejscowe cwaniaczki, których tak bronisz.

    Problem jest nie w tym kto produkuje, problem jest w tym, ze jest wyscig w znizeniu kosztow.
    W tym wyscigu wygrywa Supermarket, wielkie korporacje. Natomiast , miejscowe cwaniaczki musza sie dostosowac, zeby nie pasc. Kontroli juz nie pilnuje maly sklepikarz, maly wedliniarz. maly rolnik.

    Tak nawiasem mowiac, wejdz do amerykanskiego publicznego kibla. Nie uwierzysz, oni tam wszyscy maja wieczna sraczke. Ja takiego nie widzialem w zyciu, poprostu jak wielka burza, poprostu niesamowite. Czy kto sie z podobnym spotykal?

  976. 487
  977. 489
    R.Borowski pisze:

    Mam pytania do gospodarza jak i innych .
    Oglądałem urywek konferencji prasowej premiera który twierdzi że zapisy w umowie z panem
    Rafałem Kaplerem nie pozwalają na wstrzymanie premii za nadzorowanie budowy stadionu narodowego.
    I zastanawiam się jak to jest że ludzie zazwyczaj są na przegranych pozycjach w sporze np. z korporacjami , państwem, a u nas odwrotnie .
    Jakiś pojedynczy człowiek o którym nikt nic nie wie , ma tak wynegocjowany kontrakt że pewnie łatwiej jest zwolnić z pracy ministra.
    Jak mi by miało państwo zapłacić pieniądze to mogło by się znaleźć dziesiątki powodów do nie wypłacenia i to na podstawie litery prawa a tu proszę silniejszy od rządu.
    Kto do cholery obsługuje prawnie rząd polski?

  978. 488
  979. 490
    paco pisze:

    @ Dorota #455

    „Zastanawiałam sie, jakie korzyści – oprócz oczywistej: natychmiastowej kasy do rozdysponowania – niosłyby za sobą zmiany w OFE. Inaczej mówiąc: na co jeszcze mógłby grać Tusk decydując się na taki krok.
    Jeżeli udałoby się zmniejszyć zadłużenie budżetu, to mógłby być impuls dla gospodarki (z oczywistym przełożeniem na giełdę). No, ale to oczywiście rozważania czysto teoretyczne”

    Na co gra Tusk? Ciągle na to samo – rozwiązywanie bieżących problemów budżetu.

    Wystarczy spojrzeć na tabelkę ze str. 11 i przeanalizować dane z kolumny „Wydatki z FUS do pokrycia ze składek w mld” i drugą kolumnę – „Wpływy ze składek i należności pochodnych”.

    http://www.zus.pl/files/Wa%C5%BCniejsze%202010.pdf

    Od 2005 do 2010 roku – wydatki wzrosły z 107 mld do 160 mld, a w analogicznym okresie wpływy wzrosły jedynie z 78 mld do 89mld i stanowiły jedynie 55% pokrycia potrzeb ZUSu. Jak nietrudno się domyślić całą resztę finansuje budżet. plus 100% świadczeń – które pochodzą z budżetu, czyli mundurówki, KRUS itd.
    Po „reformie” w 2011r wskaźnik NA DZIŚ nieco się poprawił (ok. 20 mld na plus), bo tyle właśnie budżet nie musiał już płacić w gotówce (lub obligacjach) do OFE, a całą „zaoszczędzoną” w ten sposób kwotę, rząd mógł zaksięgować na koncie ZUSu – jako przyszłe zobowiązanie państwa. Różnica jest tylko taka, że zobowiązanie teraźniejsze zamieniono na zobowiązanie przyszłe, a 20 mld rocznie, dalej jak było tak jest DŁUGIEM.

    Tusk (a raczej Rostowski – bo to on gra tu pierwsze skrzypce), będzie zmuszony do położenia łapki na całości wpłacanych składek – co w sposób oczywisty poprawia NA DZIŚ sytuację budżetu, bowiem poprawi współczynnik finansowania wydatków bieżących ZUSu czyli jednocześnie ograniczy deficyt i potrzebę jego finansowania przez budżet. Niestety są to działania krótkoterminowe, bowiem prognozy przewidują już w 2017 zejście z rynku 1,2 mln pracujących, którzy przestaną płacić składki i jednocześnie zgłoszą się po swoje emerytury gwarantowane przez państwo i znów będzie problem – ale nie będzie dotyczył już tego rządu i Tuska.
    Nie zazdroszczę tym, którzy przyjdą po Rostowskim, tam już naprawdę nie będzie żadnych rezerw, pozostaną jedynie proste (i bolesne) działania – drastyczne podniesienie podatków i maksymalne cięcie wydatków – czyli to, przed czym broni się każdy polityk włącznie z Tuskiem, a co zmuszony będzie zrobić jego następca. No chyba, że Polska stanie się potęgą w wydobyciu złota, diamentów, czy innych tego typu minerałów i z tak uzyskanej nadwyżki będzie finansować to co niedługo nadejdzie nieuchronnie.

  980. 489
  981. 491
    PIOTR pisze:

    W normalnej hossie są korekty…to jak nazwać to co jest w USA ( wzrosty bez korekt) ? :-)

  982. 490
  983. 492
    evergreen pisze:

    Osobiście nie mam nic przeciw reformom o ile zakładają one wspólną odpowiedzialność grup społecznych a nie wszędzie święte krowy. Jak usłyszałem, ze sędziom i prokuratorom nie można zmieniać wieku przejścia na emeryturę bo stanowi to złamanie umowy społecznej gdyż zatrudniając się na godzili się na takie warunki to spadłem z krzesła. Kto z nas godził się na wprowadzenie VAT, podwyższenie wieku emerytalnego czy składek ZUS?? I tak większość tyra aby reszcie żylo się wygodniej a wszystko to nie wina demokracji ale ordynacji wyborczej w Polsce faworyzującej partie i nr na listach. W sumie dlaczego ZUS jest niewypłacalny?? Patrząc na statystki do emerytury dożywa 17%-20% ludzi i to na jakieś 10 lat!!!! Przecież to czysty zysk zbierasz od ludzi kasę co miesiąc a płacisz grosze tylko małej garstce. Jakim cudem oni maja straty w takim razie??? Tak długo jak tzw poseł Kowalski nie będzie rozliczany przez wyborców za swoją pracę tylko zawsze dogada sie z kolesiami i dostanie jedynkę na liście tak długo w d….e będzie miał wyborców a cały machnizm wyborów to tylko pic na wodę. I tak dokładnie jest- zamiast reform tylko większe podatki aby pokryć coraz większą pazerność kolesi- kto wie jak posłowie postanowili waliczyć z kryzem?? Dowalili nam nowe podatki a sobie podnieśli wynagrodzenie i to podsumowanie całych reform tego cyrku!!

  984. 491
  985. 493
    paco pisze:

    @Borowski #489

    „I zastanawiam się jak to jest że ludzie zazwyczaj są na przegranych pozycjach w sporze np. z korporacjami , państwem, a u nas odwrotnie .
    Jakiś pojedynczy człowiek o którym nikt nic nie wie , ma tak wynegocjowany kontrakt że pewnie łatwiej jest zwolnić z pracy ministra. „

    Bo widzi pan, ministrem może zostać każdy, nawet największy idiota (co już wielokrotnie miało miejsce przecież), natomiast dobrym menadżerem idiota być nie może, bo natychmiast zweryfikuje go rynek – i w tym tkwi zasadnicza różnica. Moim zdaniem premia dla Kaplera za taki projekt jest relatywnie niewielka, a jak komuś się wydaje że za duża – to niech spróbuje sobie zrealizować o wiele mniejszy projekt, np. postawi garaż w okresie 6-ściu mieś., i wtedy dopiero można porównywać .

    @Ryszard #482

    „Obecnie pracujący 30-latek płacąc składkę emerytalną powinien oczekiwać emerytury
    w wysokości 47% st. zast. , a otrzyma 25%. Nasuwa się więc wniosek iż otrzyma połowę
    środków ,które wpłacił do systemu. „

    Jest pan naprawdę DUUUUŻYM optymistą. Obecnie pracujący 30-latek, ma bardzo duże szanse nie dożyć do wieku, w którym otrzyma od państwa cokolwiek, bowiem trudno płacić emerytury z długu – czyli wartości ujemnej. Państwo zaś posiada wszelkie możliwości, aby próg przejścia na świadczenie przesuwać w imię wyższej emerytury w bliżej nieokreślonej przyszłości. Nadzieja – to chyba obecnie najbardziej chodliwy ekwiwalent emerytalny :) .

  986. 492
  987. 494
    Ryszard pisze:

    @paco #490
    W 100% się zgadzam. Nie na długo wystarczyło ostatnie cięcie OFE ,ewentualna likwidacja
    wystarczy na jeszcze któtszy okres.
    @Karramba #487
    Sz.P. Karramba nigdy nie byłem i nie będę pewien na rynku. Uważam iż inwestowanie
    to gra na prawdopodobieństwie. Jeżeli mam przewagę tzn. oceniam iż prawdopodobieństwo
    wygranej jest większe niż porażki inwestuje ,jeżeli nie pakuje zabawki. Jeżeli rynek
    weryfikuje moją hipotezę negatywnie ,wychodzę ze stratą i czekam na następną okazję.
    Zakładam że trwa HOSSA od marca 2009r. i będzie trwała co najmniej do jesieni 2012r.
    Pisałem o krótkoterminowej (krótszej niż miesiąc) korekcie <10% (S&P) w długoterminowej
    HOSSie. Jeżli rynek zweryfikuje moją teoryjkę negatywnie nie będę się obrażał.
    Oczywiście nie jestem tego pewien ,ale taki scenariusz wydaje mi się prawdopodobny.
    Proszę tego nie uznawać za rekomendację do inwestycji,lecz własny pogląd
    autora.

  988. 493
  989. 495
    krzys pisze:

    @paco
    Piszesz do rzeczy. JVR roluje, przeksięgowuje, domyka dziurę budżetową. Spekula dostrzega związane z tym ryzyko inwestycyjne i nie pompuje tak jak na bux.
    Zagrożenia, które nie spotkają węgrów :
    1. wyprzedaż spółek SP (ostatnio PGE, następnie zawieszona oferta pko, cicho wokół pzu, tauronu)
    2. zawieszenie wpływów do OFE (pełni rolę głównego amortyzatora podczas spadków; bez nich zejdziemy głębiej, szortowcy zarobią więcej),
    3. podatek kopalniany (PGN, KGH (utrzymają kontrolny 30% pakiet akcji), spółki węglowe)
    4. podniesienie VAT (moim zdaniem po EURO, wakacyjna niespodzianka) obniży konsumpcję
    5. podniesienie stóp przez NBP (szalony ruch czy jest gorzej z długiem niż nam się zdaje?)

    PS:
    Ciekawe czy problem Lichwy (świadczy o tym rozrost „chwilówek” i firm windykacyjnych) jest problemem nie spotykanym nigdzie indziej? Lichwiarski procent skutecznie ogranicza konsumpcję w Polsce. Czy tak samo jest na Węgrzech?
    Dla pocieszenia Orban ma problem z KE, a „nasi” postępują wg instruktażu czyli czeka nas wyprzedaż.

  990. 494
  991. 496
    Warszawiak pisze:

    @ Hazardzista #485

    „…chyba czas na krótką na eur/usd”

    Chcąc Pana przetestować…. ;-) otworzyłem pozycję krótka na rachunku demo platformy CFD w wys 2000€ co przy dźwigni 1:50 daje 100000€…. narazie jestem do tylu 160€ tzn 8%… pozycji nie zamykam, żeby Pana przetestować w dzień też… ;-)

    Pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.A na poważnie lepsza taka informacja… za którą dziękuję niż informacje po czasie, że ktoś miał otwatą…. taką i taką… wtedy i wtedy i zarobił tyle i tyle ;-) :-) !

  992. 495
  993. 497
    kudłaty pisze:

    @PIOTR #491

    „W normalnej hossie są korekty…to jak nazwać to co jest w USA ( wzrosty bez korekt)?”

    Jak to jak? mocna KOREKTA W BESSIE :-) , przecież taką mamy od 2007 roku, a w zasadzie to chyba od 2000 – racz to wreszcie zauważyć :-)

  994. 496
  995. 498
    Ryszard pisze:

    W wyliczeniach dotyczących emerytur przyjmuje się średni czas dożycia.
    Średni czas dożycia obarczony jest dużym błędem w analizach emerytalnych ,gdyż nie
    uwzględnia osób ,które płaciły składki emerytalne lecz jej nie doczekały.
    Średni czas życia obejmuje dzieci które nie dożyły płacenia składek.
    Właściwszym byłoby stosowanie mediany czasu życia.
    Czy ktoś wie ,czy i gdzie są podawane mediana czasu życia Polaków oraz mediana czasu
    dożycia na emeryturze? Może ktoś wie jakie są ich wartości.

  996. 497
  997. 499
    _dorota pisze:

    @ Paco, 490
    Rację masz w tym, co piszesz, tabelka rzeczywiście robi wrażenie. Ja dywagowałam sobie, czy rząd nie spróbuje wykorzystać pieniędzy z OFE do wykreowania jakiegoś (krótkiego) impulsu wzrostowego w gospodarce, np. przejściowo obniżając składkę rentową. Jednak wobec takiej nierównowagi pieniądze zagrabione OFE zostaną po prostu natychmiast przejedzone. Nierównowaga narasta w takim tempie (myślę o tej tabeli ze str.11), że sytuacja chyba staje się podbramkowa.

    @ Krzys, 495
    Pkt.1 nie zgadza mi się z pkt.2: jeżeli zamierzają sprzedać pakiety przez giełdę, to nie mogą oskubać wcześniej OFE (przynajmniej jeszcze nie teraz); ktoś tą podaż musi wziąć.

    Co do pkt.3 (podatku od kopalin) – pomijając sposób jego wprowadzania – jest moim zdaniem konieczny. Chodzi o to, żeby budżet (= wszyscy obywatele) przejęli zyski z miedzi wcześniej, nim dobiorą się do nich pracownicy i związkowcy (którzy kojarzą mi się z nienasyconymi nigdy świniami, sorry). Sam pomysł opodatkowania jest doskonały, wykonanie szwankuje.

  998. 498
  999. 500
    Wadol pisze:

    @paco #490

    W ogóle na bardzo ciekawe zjawisko wskazałeś. Od 2005 do 2010 skumulowana inflacja była

    14,5%

    http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1634_PLK_HTML.htm

    a wzrost wpływów ze składek w tym czasie o

    89,4 / 78,2 = 14,3%

    Czyli jednym słowem między 2005 a 2010 wpływy ze składek do ZUS nie wzrosły w ogóle.

    O tyle jest to ciekawe, że w tym czasie PKB realnie wzrosło o

    25,7%

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_roczne_wskazniki_makroekonomiczne_cz_IV.xls

    Czyżby to umowy bezskładkowe (zlecenie kolejne, dzieło, zlecenie poniżej 26, samozatrudnienie, działalność gospodarcza) poczyniły aż taką „wyrwę”???

  1000. 499
  1001. 501
    Ryszard pisze:

    @dorota @Paco
    Jeszcze ciekawiej wygląda Wskaźnik pokrycia wydatków dochodami ze składek str.8 opracowania podanego przez Paco.

  1002. 500
  1003. 502
    _dorota pisze:

    @ Paco, Wadol , Ryszard, wydatki z FUS do pokrycia ze składek

    Ryszard: tak jest, mówimy o tej samej tabeli (w tekście strona jest numerowana jako 11)

    Najbardziej frapujacy w tej tabeli jest wzrost wydatków FUS. Zastanawiam się 1) co mogło wywołać taki przyrost w ciągu kilku lat i 2) czy ta tendencja jest przejściowa, czy może się utrzymać. Bo trend jest dramatyczny.
    Odpowiedź na powyższe pozwoliłaby oszacować, jakie jest prawdopodobieństwo, że rząd ograbi OFE do końca.

  1004. 501
  1005. 503
    _marcin pisze:

    http://zus.pox.pl/zus/rzad-planuje-podwyzszyc-skladki-zus-nawet-do-3000-zl-miesiecznie.htm
    Jak w temacie. Po raz kolejny potwierdzają się słowa, że nie ma takiej niegodziwości i/lub głupoty, której nie popełni rząd, gdy zacznie brakować mu kasy… Wg szacunków, doprowadzi to do zabrania przedsiębiorcom ok 4mld zł. Przed nami spadek inwestycji i ogólnie rzecz biorąc – rozwoju. „Ale przynajmniej nie będzie rządził Kaczyński” ;) (śmiech przez łzy).

  1006. 502
  1007. 504
    filo01 pisze:

    witam niestety zapasc lutowa trwa dalej mam krotkie putanie gdzie pan widzi krotkoterminowe dno usd /pln? 2.90 okolice??

    [NIe ma sensownego dna. Dno (chwilowe) będzie jak sie rozpcznie korekta na rynkach, a ona może się na poważznie rozpocząć nawet za 2 miesiące. PK]

  1008. 503
  1009. 505
    Warszawiak pisze:

    @ _dorota #455

    Piszesz:

    „Korekta teraz: tak, jestem już skrócona z akcji.”

    Co Ty taka płochliwa…. przecież Pan Piotr jeszcze nie odtrąbilł odwrotu….

    „Dno (chwilowe) będzie jak się rozpocznie korekta na rynkach, a ona może się na poważnie rozpocząć nawet za 2 miesiące. PK”

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  1010. 504
  1011. 506
    F pisze:

    @PK
    Sugeruje Pan, że te sztuczne wzrosty mogą potrwać jeszcze nawet 2 miesiące?
    Moim zdaniem wielkim osiągnięciem będzie podtrzymanie indeksów przez 2 tygodnie na tych poziomach.
    Sądzę jednak, że i tyle czasu nie ma dla byków.
    Kraszek na giełdach będzie wczesniej.

    [Wzrosty nigdy nie sa sztuczme ;-) . Sa realne tak jak zyski ktore przynosza. Co mialoby przed wyboramiw Grecji i Francji przebic banke? PK]

  1012. 505
  1013. 507
    F pisze:

    @PK
    Ona sama pęknie, tak to już często mają bańki.
    Zyski są realne jak się je zaksięguje, czyli opyli towar i siądzie na gotówce ;-)
    Chyba nie muszę dalej tłumaczyć…

  1014. 506
  1015. 508
    F pisze:

    @Karramba #487
    Banki…
    Ja, to widzię, Ty to widzisz, problem ze wzrokiem natomiast ma większość.
    Ze wzrokiem i jak to powiadasz, z mysleniem, które ponoć nie boli…

  1016. 507
  1017. 509
    Warszawiak pisze:

    @ Hazardzista #485

    Panie Hazardzista, uprzejmie informuję i donoszę, że o godz. 17.54 zamknąłem pozycję krótką i jestem na koncie demo platformy CFD na plusie 699,55€ tzn 35% do przodu!
    Dziękuję!

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  1018. 508
  1019. 510
    kel pisze:

    Przed nami dekada wzrostów!
    Nawet Pan Piotr nie będzie miał merytorycznych argumentów że tak nie będzie:::—)))

  1020. 509
  1021. 511
    PIOTR pisze:

    # 506 Pan Piotr
    ” Co mialoby przed wyboramiw Grecji i Francji przebic banke? PK]” – już odpowiadam: może nie być QE i umacniający się $ spowoduje resztę ( tzn. spadki na surowcach i giełdach; proszę spojrzeć dzisiaj na srebro i gold) .
    Co do QE: Beny jak by mógł, to by robił QE co miesiąc :-) ale nawet jego pozycja ( przynajmniej w temacie drukowania $) słabnie. W USA jest coraz większy opór społeczny jeśli chodzi o osłabianie siły nabywczej $. Nie jestem taki przekonany ( jak większość komentatorów i analityków) , że b ędzie kolejna runda luzowania ilościowego .

  1022. 510
  1023. 512
    hazardzista pisze:

    # 496 warszawiak

    jak Pana inwestycja?

    zaznaczam, że mój wczorajszy wpis był spontaniczny,
    zdziwił mnie spory spadek na ropie tuż przed LTRO,

    nie chciałem sugerować niczego innym, tylko wywołać dyskusję przed otwarciem własnych pozycji

    przewiduje dalsze spadki euro i wzrost usd w persepktywie wielu tygodni (przerywane koretami), ale nie oznacza to, że zamierzam przez kilka miesięcy siedzieć na jednej i tej samej pozycji,
    konsewecją moich założeń będzie tylko to, że nie wejdę (choćby na chwilę) w długie pozycje w euro

    istenieje duże ryzyko, że się mylę, więc nie należy sugerować się moimi wymysłami,
    tym bardziej, że Gospodarz przewiduje inaczej

  1024. 511
  1025. 513
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak, 505
    Płochliwa? :) Padł sygnał, zamknęłam pozycję. Po sierpniowym laniu ostatecznie oduczyłam się kombinowania.
    PS. Podobno miałeś sobie odgryźć sobie wtyczkę od komputera?

  1026. 512
  1027. 514
    Wadol pisze:

    Bardzo ciekawy wywiad z Danielem Kahnemanem:

    http://www.charlierose.com/view/interview/12185

  1028. 513
  1029. 515
    Jack pisze:

    @ Wadol, 514

    „Bardzo ciekawy wywiad z Danielem Kahnemanem”

    Kahneman to podstawa. Jeśli się nie chce stracić podczas inwestowania, to jego książka „Thinking, Fast and Slow” jest lekturą obowiązkową.

  1030. 514
  1031. 516
    _dorota pisze:

    Niby decyzji ISDA wszyscy się spodziewali, ale przecież to powinien być faktyczny koniec rynku CDS-ów.
    Po co kupować ubezpieczenie, które nigdy się nie zmaterializuje?

    [To prawda. Mnie tylko dziwi to, że jest tych CDS-ów tak mało. Pewnie powygasały? PK]

  1032. 515
  1033. 517
    Piotr Kuczyński pisze:

    Jest nowy wpis. Zapraszam!

Skomentuj