Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Ktoś tu nie mówi całej prawdy?

Na świecie kryzys, szczyt UE, dziwna reakcja rynków (o tym więcej na stronach Xelion i Stooq.pl), a ja chcę pisać o wieku emerytalnym… Tak, trzeba wrócić do expose premiera i do zawartego w nim postulatu wydłużenia wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn do 67 roku życia. Czas goni, bo 1. grudnia premier bardzo wyraźnie zapowiedział przyjęcie propozycji rządowych bez uwzględniania zastrzeżeń płynących z różnych źródeł (również od koalicjanta). Potwierdził to Władysław Kosiniak-Kamysz, nowy minister pracy i polityki społecznej. Podobno Sejm ma odpowiednie ustawy przyjąć w styczniu. 

Z tego wynika, że społeczeństwo będzie zaskoczone, a dyskusji praktycznie nie będzie. Nie może jej być, bo decyzje będą podejmowane szybko i do tego na przełomie roku, czyli wtedy, kiedy wielu Polaków myśli o czymś zupełnie innym. Uważam, że tak być nie powinno. To, czy przyjmie się ustawy w styczniu, czy w listopadzie nie ma najmniejszego znaczenia skoro mają zacząć działać dopiero od 2013 roku. 

Nic też nie pomoże w postrzeganiu Polski przez rynki finansowe. Po miesiącu (może nawet wcześniej) nie będzie to już miało żadnego znaczenia. Poza tym okaże się zapewne, że wersji rządowej nie da się przyjąć, zaczną się przetargi łagodzenie, a to wręcz pogorszy sytuację. Zdecydowanie lepiej byłoby przyjąć jakieś rozwiązanie wtedy, kiedy rynki finansowe zwrócą na nas wzrok. Do tego czasu należałoby podtrzymywać wersję rządową i prowadzić konsultacje. 

Bez względu na powody uważam, że tak istotne dla społeczeństwa zmiany powinny być poprzedzone poważną dyskusją. Nie specjalizuję się w systemach emerytalnych, ale jestem myślącym logicznie Polakiem i to takim, który ma szansę się wypowiedzieć. Zakładam też, że mój tekst będzie rzucaniem grochem o ścianę. Uważam jednak, że dla czystości sumienia wypowiedzieć się trzeba, szczególnie, że analityczny umysł w prezentowanych (na razie nie jest tego dużo) poglądach znajduje wiele nieścisłości. Postaram się je tutaj przedstawić. 

Czy wydłużać wiek emerytalny? 

Na początek dwie uwagi. Po pierwsze – tytuł wpisu wyjaśni się na końcu tekstu. Po drugie ja też uważam, że wiek emerytalny trzeba wydłużać. Z prostego powodu i niekoniecznie dlatego, że nie wydłużenie zrujnuje finanse państwa. Przede wszystkim dlatego, że żyjemy dłużej, a skoro tak to stosunek ilości lat spędzonych na emeryturze do całkowitej długości życia nie powinny się drastycznie zmniejszać. 

Nie należy słuchać demagogów, którzy podają średni wiek życia w Polsce i twierdzą, że na przykład dla mężczyzny, czas życia na emeryturze to tylko 4 lata (po zmianach). Tak, średnia życia mężczyzny to nieco ponad 71 lat, ale takiego, który już dożył do obecnego wieku emerytalnego (65 lat) jest o około 9 lat dłuższa. Po prostu część ludzi umiera przed emeryturą. Podobno co 6 lat średnia życia w okresie emerytalnym wydłuża się o jeden rok. To bardzo dużo, ale to też jest demagogia – nie da się życia wydłużać w nieskończoność. Z pewnością jednak żyjemy dłużej. Problem więc nie jest w tym, czy wydłużać wiek emerytalny, ale jak to zrobić. 

Najprościej oczywiście zrobić to tak jak to przedstawiono w expose premiera. Wydłużyć stopniowo wszystkim i nie zawracać sobie głowy bardziej skomplikowanymi rozwiązaniami. Można przecież wykorzystać opinie ekonomistów i dziennikarzy zgadzających się na takie banalne rozwiązanie. Są nawet tacy, którzy żądają, żeby wydłużanie wieku emerytalnego zdecydowanie (dwukrotnie) przyśpieszyć. Sposób z expose spodoba się rynkom, ale zdecydowanie nie spodoba się społeczeństwu (80 procent jest przeciw). Uważam, że byłaby to błędna decyzja świadcząca o lekceważeniu społeczeństwa i o niechęci władzy do włożenia pracy w bardziej skomplikowane, ale zdecydowanie również bardziej „strawne” dla Polaków rozwiązania. 

Czy wydłużenie wieku emerytalnego zwiększy bezrobocie? 

Zdania są różne. Nie tylko związkowcy twierdzą, że bezrobocie wzrośnie. Tak mówią też niektórzy ekonomiści specjalizujący się w rynku pracy (na przykład prof. Elżbieta Kryńska). Jeśli pamięta się o tym, że w Polsce około 70 procent ludzi w wieku 50 + nie ma pracy, to wydaje się oczywistym, że wydłużenie wieku emerytalnego musi zwiększyć bezrobocie albo wśród młodych albo wśród starszych.

Są jednak i inne poglądy. Agnieszka Chłoń-Domińczak, była wiceminister pracy i polityki społecznej, twierdzi, że doświadczenia państw, w których wydłużono wiek emerytalny daje prawo do twierdzenia, że im więcej starszych ludzi pracuje tym więcej młodych znajduje pracę. Obawiam się, że wiem skąd taki wniosek. Badanie musiały być przeprowadzane w okresach ożywienia gospodarczego, kiedy popyt na pracę rośnie w obu grupach. Była to więc zapewne prosta koincydencja, a nie zasada. 

Podobny błąd popełnia Władysław Kosiniak-Kamysz, nowy minister pracy i polityki społecznej. Twierdzi on, że ma dowód na to, że dłuższa aktywność starszych osób nie zwiększy bezrobocia. Dowodem tym mam być wzrost zatrudnienia osób starszych po tym jak rząd w 2009 roku wygasił część przywilejów emerytalnych  (pomostówki). Powód znowu był prosty – w 2009 roku rozpoczęło się ożywienie gospodarcze, które trwa do tej pory. 

Ciekawe są poglądy profesora Marka Góry, twórcy reformy emerytalnej. Twierdzi on, że „nie pracy brakuje, ale pieniędzy na zapłacenia za pracę” jak również, że „pracy będzie zawsze tyle ile trzeba”. Trudno się z tym zgodzić. Wydaje się bowiem oczywiste, że jeśli (sztucznie, bo przez przedłużenie wieku emerytalnego) rośnie podaż pracy, a popyt z tego powodu się nie zmieni to stopa bezrobocia musi rosnąć. Może też spadać koszt pracy.

Twierdzi się też, że w przyszłości ludzi młodych będzie mniej niż obecnie, więc pracodawcy będą zmuszeni do zatrudniania osób starszych. Na pozór jest to doskonałe wytłumaczenie tego, dlaczego stopa bezrobocia nie będzie rosła. Tylko na pozór. Po pierwsze nie wiemy jak będzie wyglądał przyrost naturalny (zakładamy przecież, że państwo stworzy warunki do zwiększenia dzietności). Po drugie trudno sobie wyobrazić w wielu zawodach 67. letnich pracowników fizycznych. Po trzecie można w ciemno założyć, że pod presją przedsiębiorców nastąpi zwiększenie imigracji, a pracownicy ze Wschodu będą dużo tańsi niż starsi wiekiem Polacy. Poza tym przecież pracy może ubywać choćby z powodu postępu technicznego i przenoszenia miejsc pracy do miejsc, gdzie jest ona bardzo tania. 

Czy są warunki do wydłużenia wieku do 67. roku życia?  

W przypadku mężczyzn w zasadzie są. Nie przekonuje mnie jednak powoływanie się na inne kraje Europy Zachodniej, które wydłużają wiek emerytalny. U nas system ochrony zdrowia, profilaktyki jest w dużo gorszym stanie niż we Francji czy w Niemczech. Mężczyzna 67. letni może być oczywiście bardzo zdrowy, ale z całą pewnością więcej jest tych z problemami zdrowotnymi. Przedsiębiorcy zdecydowanie będą woleli przyjąć młodego i już doświadczonego 30. latka niż 67. latka. 

Nieporozumieniem jest według mnie wydłużanie wieku emerytalnego kobiet aż do 67. roku życia. W Polsce kobiety pracują na więcej niż jednym etacie – bo daleko nam jeszcze do super-partnerskich układów Zachodu. Poza tym nasza infrastruktura (żłobki, przedszkola, a raczej ich brak) obciąża przede wszystkim kobiety. Dodatkowym czynnikiem jest to, że młode kobiety często korzystają z instytucji babci. Szczególnie w Polsce, (patrz wyżej) ta funkcja jest bardzo istotna. Wydłużenie o 7 lat wieku emerytalnego kobiet tę instytucję praktycznie niszczy, bo wtedy, kiedy młoda kobieta potrzebuje pomocy może jej nie otrzymać. Potrzebuje jej często nie na stałe, a od czasu do czasu, czego babciom jest trudno odmówić. 

 Argumentem mającym obalić te tezy jest to, że można teraz zarejestrować babcię, jako nianię i państwo będzie za nią odprowadzało składki (oczywiście od płacy minimalnej). To wbrew pozorom wcale nie jest takie proste. Po pierwsze chodzi o dzieci do lat trzech. Kobieta w wieku 60. lat (babcia) musiałaby więc odejść z pracy, zająć się dzieckiem i po trzech latach (w wieku 63 lat) znowu szukać pracy. Życzę powodzenia. Poza tym musiałaby płacić podatek dochodowy (nawet gdyby rodzice dziecka nic jej nie płacili). 

Uważam, że wiek emerytalny kobiet powinien być u nas niższy niż mężczyzn. Z powodów czysto finansowych (o tym poniżej) nie twierdzę, że powinien wynosić 60. lat. Powinien być wyższy o parę lat (nie o szczegóły tu chodzi, a o zasadę). Propozycja PSL mówiącego o obniżeniu wieku emerytalnego w zależności od ilości dzieci wydaje mi się warta rozważenia. Nie musiałoby to być 3 lata – to zapewne za dużo, ale 1-2 lat za dziecko od drugiego w górę (z opłacaniem składki przez państwo do ustawowego wieku emerytalnego). 

Czy pokolenie powojenne też musi pracować dłużej? 

W expose zaproponowano, żeby wydłużanie wieku było stopniowe (od 2013 roku, co 4 miesiące dodawałby się jeden miesiąc dłuższej pracy). Podobnie było w Niemczech, ale tam odpowiednią ustawę przyjęto w 2007 roku, a wiek przedłużać się będzie od 2012 roku. Poza tym Niemcy nie objęli tymi regulacjami ludzi, którzy w 2007 roku mieli już 60 lat. Uważam, że w Polsce również należy ustanowić wiek, powyżej którego wydłużenie wielu emerytalnego nie będzie dokonywane. Wbrew pozorom nie piszę tego we własnym interesie. Jeśli zdrowie pozwoli to będę pracował tak długo jak długo będę mógł, nie zwracając uwagi na ustawowy wiek emerytalny.  

Piszę w interesie mojego pokolenia. Wśród niego już teraz tylko 30 procent ma zatrudnienie. Narzucanie im dłuższej (nie)pracy jest wręcz nieprzyzwoite. Poza tym mężczyzna, który ma do emerytury na przykład trzy lata będzie miał wydłużony okres pracy o około jedną czwartą (w zależności od daty urodzenia). Czterdziestolatek będzie miał wydłużony czas pracy o osiem procent. Ten pierwszy mógł już nawet sobie zaplanować, co będzie robił na emeryturze i teraz będzie musiał szybko zmieniać plany. 

W końcu pamiętać też trzeba, że moje pokolenie większość swojego życia spędziło w PRL-u. Ludzie z tego pokolenie nie znają języków (w większości i z pewnością nie po dwa jak to jest obecnie normą), a ich wykształcenie dalekie jest od obowiązującego obecnie ideału. Przez kilkadziesiąt lat realnego socjalizmu nie nabrali oni elastyczności, która obecnie jest też normą. Ciągła zmiana nie jest w nich „wbudowana” tak jak jest wbudowana w młodszych Polaków. Dzięki temu pokoleniu udało się przejść z socjalizmu do kapitalizmu. Czy musi ono za to teraz (do tego tak późno) znowu zapłacić? 

Jak to jest z tym bankructwem systemu? 

Już wyżej widać było, że nie do końca mówi się nam prawdę. Przyszedł jednak czas na wyraźniejsze postawienie tytułowego pytania. Politycy i ekonomiści mówią nam, że trzeba wydłużyć wiek emerytalny, bo w przyszłości system się załamie. Przypominam, że nowy system emerytalny został wprowadzony w 1999 roku. Wtedy to naukowcy i politycy mówili jednym głosem – to jest konieczne, bo inaczej system się załamie. 

Z systemu o zdefiniowanej emeryturze przeszliśmy wtedy na system zdefiniowanej składki. Zgodziliśmy się (zdaje się, że większość w pełni nieświadomie), że zamiast stopy zastąpienia około 60 procent (procent emerytury w stosunku do wynagrodzenia) będziemy otrzymywali około 30 procent. Być może było to konieczne, chociaż (tu pewności nie mam, bo specjalistą nie jestem) w wielu krajach UE nadal obowiązuje system zdefiniowanej emerytury, gdzie świadczenie emerytalne zależne jest od ilości lat pracy i średniego wynagrodzenia z pewnego okresu pracy.

To, że państwa ze zdefiniowanym świadczeniem przesuwają w górę wiek emerytalny to rozumiem. Dlaczego jednak my to robimy skoro już raz zrezygnowaliśmy z połowy emerytury? Przecież twierdzono (i nadal się tak twierdzi), że „system dwu filarowy charakteryzuje odporność na starzenie się społeczeństwa” (http://www.pzu.pl/produkty/otwarty-fundusz-emerytalny-pzu). I nie jest to jedyna strona, na której się tak twierdzi. Poza tym twórca nowego systemu emerytalnego, profesor Marek Góra, na stronie http://www.igte.com.pl/sysemeryt/syseme.htm#bm  (pkt. 15) twierdzi, że „Nowy system oparty jest w całości na indywidualnych kontach emerytalnych. Dzięki temu system automatycznie dostosowuje wielkość strumienia wydatków do wielkości strumienia swoich dochodów. Taki system – w przeciwieństwie do starego systemu – nie grozi bankructwem.”. 

Wydaje się, że są dwie możliwości. Albo wtedy świadomie wprowadzono nas w błąd (w co nie wierzę) albo naukowcy i politycy pomylili się. Jeśli się pomylili to może właściwe byłoby wyjście przed szereg, pokłonienie się po japońsku i przeproszenie społeczeństwa? Ale jest jeszcze jeden problem. Skoro wtedy się pomylili to skąd pewność, że i teraz się nie mylą? Dlaczego jeśli już raz zdecydowaliśmy się na bolesne zmiany musimy to robić jeszcze raz? 

Skąd ten pomysł? 

Załóżmy przez chwilę, że naukowcy i politycy mieli 12 laty temu rację i tak naprawdę bankructwo systemowi nie grozi. Alternatywnie: grozi, ale nie jest to nic pewnego. Jeśli tak to dlaczego już teraz politycy ryzykują gniew elektoratu (zaręczam, że nie zapomni on o tym co mu zrobiono do czasu następnych wyborów)? 

Zapewne po pierwsze dlatego, żeby usatysfakcjonować rynki finansowe. Po to, żeby nie wystawać nadmiernie negatywnie w gronie tych państw, które wiek emerytalny podwyższają. To jednak jest zbyt skromny powód, chociaż z pewnością istotny. Znacznie zwiększa determinację polityków to, że emerytury będą bardziej niż skromne. Odchodzące w wieku 60 lat  kobiety będą cierpiały biedę. To jest już wynik działania systemu zdefiniowanej składki. Jeśli zarabiałaś niewiele lub płaciłaś jedynie minimalne składki to uzbierałaś niewiele, a przewidywany okres życia po przejściu emeryturę to ponad 20 lat. Uzbierany kapitał podzielony przez ilość lat da po prostu grosze. Nie da się za to przeżyć. 

Nieznacznie jedynie poprawiać tę sytuację będzie waloryzacja. Mówi się, że jej wielkość zależy od inflacji i tego ile zarabia się w gospodarce. To też nie do końca prawda. Wielkość inflacji rzeczywiście będzie podnosiła nam świadczenia. Jednak jak pisze w swoim opracowaniu FOR (http://www.igte.com.pl/warto/Jak_dziala_nowy_system_emerytalny_i_co_warto_w_nim_zmienic.pdf): „Składki gromadzone w I filarze są waloryzowane corocznie o inflację oraz o realne tempo wzrostu przypisu składek ubezpieczeniowych. Przypis składek to kwota, jaka corocznie trafia do ZUS z tytułu ubezpieczeń społecznych.” i dalej: „Niezależnie od przyszłej dynamiki wynagrodzeń, niski wzrost zatrudnienia przyczyni się do obniżenia tempa waloryzacji składek gromadzonych na indywidualnych kontach emerytalnych w ZUS.”. 

Emerytury będą głodowe. To w zasadzie politycy nam mówią, ale obawiają się, że nie to działa na wyobraźnię. Politycy boją się, że wtedy, kiedy na emeryturę zacznie przechodzić więcej osób to zacznie się poważny problem. Przypominam, że nowy system obejmuje osoby urodzone po 1 stycznia 1949 roku. Kobiety już teraz otrzymują świadczenia emerytalne w nowym systemie, bo część z nich ukończyła 60 lat. Mężczyźni zaczną je otrzymywać w tym systemie od 2014 roku. Stąd to wydłużanie wieku od 2013 roku. Im większa będzie ilość emerytów z nowego systemu tym większy będzie nacisk polityczny na zmianę zasad. Ponieważ żyjemy w demokracji to w końcu będzie tak duży, że trzeba będzie emerytom dopłacać z budżetu. Stąd według mnie ten pomysł z wydłużeniem wieku. 

Czy nie ma innych metod na zwiększenie wpływów ZUS? 

Załóżmy, że rozumiemy polityków i ekonomistów i wpływy do ZUS muszą być większe. Zarówno te indywidualne jak i te zbiorcze. Potrafię to zaakceptować. Uważam jednak, że jeśli chodzi o indywidualne oszczędności to bardziej sensowne byłoby dawanie zachęt dla dłuższej pracy tym, którzy tę pracę mają. Ideałem byłoby dążenie do sytuacji szwedzkiej, gdzie ludzi całkiem dobrowolnie pracują mając dobrze ponad siedemdziesiąt lat. 

Załóżmy jednak, że z jakichś powodów nie potrafimy tego zrobić. Odważne założenie, bo tak naprawdę nawet nie próbujemy. Gdzie jest kampania pokazująca, jak bardzo głodowe będą emerytury, jeśli zrezygnuje się z pracy w ustawowym, obecnie obowiązującym wieku emerytalnym? Można przecież zaproponować system (podobno obowiązuje w Niemczech), w którym na kilka lat przed ustawowym wiekiem emerytalnym można odejść na emeryturę, ale świadczenie jest zmniejszane o 0,3 proc. za każdy miesiąc poniżej tego wieku. Ludzi bardziej bolą straty niż cieszą zyski (to udowodnione), więc taki system z pewnością bardzo zwiększyłby chęć do pracy. 

Można też (według tej samej filozofii) zaproponować poważne ograniczenia w dorabianiu do emerytury. W tej akurat sprawie zgadzam się z osobami twierdzącymi, że emerytura nie powinna być dodatkiem do pensji. Powinna być świadczeniem zamiast pensji, jeśli już nie chcemy albo nie możemy pracować. Można by wtedy jeszcze dorabiać, ale w bardzo ograniczonym zakresie. 

Jeśli zaś chodzi o całkowite wpływy do ZUS to możliwości jest mnóstwo. Powinno się jeszcze bardziej ograniczyć przywileje emerytalne. Powinno się też wprowadzić nakaz odprowadzania składek od „umów śmieciowych”. Konieczne jest zrezygnowanie z systemu, w którym przedsiębiorca (często zresztą niebędący żadnym przedsiębiorcą tylko osobą zmuszoną do samozatrudnienia) odprowadza minimalną składkę. Powinno się płacić tak jak płaci się na etacie. Zdecydowanie zmniejszyłoby to przy okazji problem, którym jest zatrudnianie na umowy śmieciowe. 

Oczywiście podniósłby się pewnych gronach płacz, bo to znaczyłoby, że więcej trzeba odprowadzać do kasy ZUS. Jednak, jeśli mamy w Polsce problemy, to chyba powinniśmy solidarnie uczestniczyć w ich rozwiązywaniu? Przeciwnicy tego pomysłu mówiliby o wzroście szarej strefy. O tym zresztą mówi się przy każdej okazji nic nie robiąc w celu zmniejszenia tej strefy. Sposobów na jej zmniejszenie jest mnóstwo. Ja zalecałbym to, co robią Szwedzi zwalczając prostytucję – karzą klienta. 

Potrzebna jest dyskusja 

Powtarzam, że jeśli chodzi o rynek pracy i system emerytalny, ja specjalistą nie jestem. Będę jednak zapewne emerytem, a jako analityk widzę liczne niespójności i nieprawdy w tym co mówią politycy i ekonomiści. Dlatego też zachęcam po pierwsze do wymiany poglądów, a po drugie do powstrzymania się od błyskawicznego uchwalenie nowego prawa. Tak poważna zmiana powinna być zrobiona niekoniecznie wtedy, kiedy poprze ją większość, ale z pewnością wtedy, kiedy większość zrozumie, o co w niej chodzi. 

 

Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl/

746 odpowiedzi do “Ktoś tu nie mówi całej prawdy?”
    -1
  1. 1
    A17 pisze:

    Ktoś narobił nam tych długów, ktoś przejadł kapitały z Zus-u. Czy jakąkolwiek odpowiedzialność (także finansową) ponieśli działacze PZPR, którzy zostawili w 1989 zbankrutowany kraj? Ile wynoszą dziś emerytury Jaruzelskiego, Kiszczaka, a ile przeciętnych ludzi? Czy ktoś rozliczy prywatyzację? Za PZU, za transakcje z Kulczykiem (TP. S.A, Browary Wielkopolskie), za STOEN?
    Sprzedano np EC Kraków za 80 mln USD, wartość ziemi pod nią jest większa nie mówiąc o fundamentach…( dla porównania stadion Wisły kosztował 200 mln USD ).
    Dla nas podatników zostają coraz większe podatki, coraz więcej długu publicznego, opłaty za niemal wszystko (drogi, dworce), perspektywa wzrostu cen prądu o 80 % po wprowadzeniu pakietu klimatycznego (czy Tusk kiedyś za to odpowie?)

  2. 0
  3. 2
    spekulancik pisze:

    No cóź, ta analiza obecnej sytuacji tylko utwierdza mnie w konieczności szybkiej emigracji do kraju, w którym nie wypadnę na margines w wieku 50 lat z wizją głodowej emerytury. To też jest forma inwestycji w siebie. I zdaje się najbardziej opłacalna. Bo wystarczy poświęcić trochę czasu na wyszlifowanie języka, podciągnięcie swoich umiejętności, trochę odwagi i można na prawdę z nadzieją popatrzeć w przyszłość. Lepsze to niż zaciskanie pasa aż na kręgosłupie i permanentne, nieskuteczne wychodzenie z kryzysu.

  4. 1
  5. 3
    _dorota pisze:

    Kilka jest w Pańskim wpisie kwestii bardzo dyskusyjnych, ale ograniczę się do tej najbardziej kontrowersyjnej moim zdaniem:
    „Konieczne jest zrezygnowanie z systemu, w którym przedsiębiorca (często zresztą niebędący żadnym przedsiębiorcą tylko osobą zmuszoną do samozatrudnienia) odprowadza minimalną składkę. Powinno się płacić tak jak płaci się na etacie.”

    Przecież jest oczywiste, że to oznaczałoby upadłość znacznej części małych firm (w tym jednoosobowych), lub przejście ich w szarą strefę (co Pan zresztą przewiduje). A walka z szarą strefą:
    „Sposobów na jej zmniejszenie jest mnóstwo. Ja zalecałbym to, co robią Szwedzi zwalczając prostytucję – karzą klienta.” :D I co, czy to przynosi jakieś skutki? Przecież to absurd, p. Piotrze. Trzeba sobie jasno powiedzieć: zwiększanie obciążeń przedsiębiorców w Polsce (szczególnie tych najmniejszych!) nie uda się (tzn. nie uda się bez wywoływania drastycznych skutków negatywnych dla gospodarki).

    Jeżeli po
    mysłem socjaldemokraty na naprawę systemu emerytur ma być przykręcenie śruby małym firmom (które już i tak ledwo dyszą), to…. niedobrze.

    [Nie zawiodla mnie Pani ;-) . Obrona wymuszonego ufirmowienia musiala sie pojawic. Biednych firm, ktore nie moga ponosic takich ciezarow jak etatowcy tez. A gdzie sumienie wolnorynkowca p. Doroto? Ciezary nie powinny byc rowne? Symptomatyczne jest tez to, ze pominela Pani w tekscie wszystko to co najwazniejsze. A jesli chodzi o Szwecje to zapewne bardzo to Pania bawi bo zna Pani ,nostwo szwedzkich badan? PK]

  6. 2
  7. 4
    krzys pisze:

    @Hermes #836
    Już go prostowałem ale jest bardzo opornym wyznawcą Balcerowicza i nie rozumie, że obecnie panuje neoliberalizm, ubzdurał sobie, że jeszcze socjalizm.
    @Wadol
    Czym rózni się socjalizm od neoliberalizmu?(przykład ze studentem)
    w socjalizmie student otrzymuje od państwa stypendium
    w neoliberaliźmie student otrzymuje kredyt studencki (pewnie po to aby banki wzięły sobie prowizję=podreperowały sobie bilanse i uzależniły młodych od kredytu)

  8. 3
  9. 5
    Daniel pisze:

    Zgadzam się, potrzebna jest dyskusja i wspólna decyzja. Pokazanie, że my Polacy mamy wpływ na nasze „ja”
    Bardzo ciekawy artykuł, pompuje Pan swoją bańkę zainteresowania.

    Zapraszam Cię na chwile relaksu na:
    przepisydrinki.pl

  10. 4
  11. 6
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 3
    „Biednych firm, ktore nie moga ponosic takich ciezarow jak etatowcy tez.”

    Chciałam zauważyć, że osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę (= potocznie „etatowcy”) nie odprowadzają składek zusowskich samodzielnie, robi to pracodawca. I ten dodatkowy koszt pracy (pozapłacowy) jest bez wątpienia jednym z głównych powodów wysokiego bezrobocia.

    [Jakie znaczenie ma to, kto odprowadza??? Jak dostaje Pani pasek. RMUS, czy co tam to widzi Pani ile w imieniu PANI zapłacone zostało z PANI pensji potrącone. Nie rozumiem tej uwagi. PK]

    i”Wymuszone ufirmowienie” jest w istocie próbą zachowania miejsca pracy w sytuacji ogromnych pozapłacowych narzutów na pracę. Pan chciałby tym ludziom taką możliwość odebrać.

    [Lewicowe serduszko??? No, no... co za metamorfoza.. A serio to "wymuszone ufirmowienie" jest tylko i wyłącznie wynikeim zwiększenia zysku dla akcjonariuszy i niczego więcej. PK]

  12. 5
  13. 7
    fv pisze:

    odnoszę wrażenie, że ten wpis to ma wiecej wspólnego z polityką niż ekonomią

    ostatnio oglądałem dyskusję pomiędzy Burym (PSL) a Szejnfeldem (PO),
    ten pierwszy łagodził pomysł swojej partii PSL (3 lata z każde dziecko) i proponował 2 lata, max. 5 lat,
    gośc z PO nie był przeciw tylko poprosił o to żeby do tego pomysłu przedstawić stosowne wyliczenia, które udowadaniłałyby, że ZUS to wytrzyma i przede wszystkim powiedział takim kobietom na jakim poziomie dostaną emeryturę

    postulaty Pana Piotra z pewnością zyskają poklask, problem w tym, że bez symualcji i wyliczeń są tyle samo warto, co obecne pomysłu PSLu i mają podobny cel

    bez obliczeń to równie dobrze można byłoby postulować żeby każdy mógł przejść na emeryturę w wieku 50 lat i miał ją na poziomie 100% ostatniej pensji

  14. 6
  15. 8
    Wadol pisze:

    Panie Piotrze może wykres ze strony 159. pana przekona?

    http://zds.kprm.gov.pl/sites/default/files/dsrk_2_tom_17_listopada_2011_.pdf

    [Do czego ma mnie przekonać? Mam wrażenie, że wielu z Państwa nie komemtuje tego, co ja napisałem... Wiem, że tekst jest długi, ale może jednak warto go przeczytać? Przecież ja w pierwszych zdaniach piszę,że NIE neguję potrzeby wydłużenia wieku. Konstestuję SPOSÓB. Twierdzę też, że ktoś wprowadzał albo w wprowadza nas w bład. To taki bryk dla tych, którym czytać się nie chce a komentowac jak najbardziej (to nie do Pana tylko przy okazji. PK]

  16. 7
  17. 9
    Belko pisze:

    Jak zwykle socjalisci maja tylko jedno do powiedzenia.
    Wam zabierzemy a pozniej zobaczymy co zrobic z tego co zostanie.
    Ja mam robic do 67, ewentualnie za jakis czas sie podniesie do 70… a sedzia, gornik, prokurator,rolnik, hutni, dzienikarz, artysta, sportowiec…. i cala reszta innych darmozjadow to co?
    Przeciez tej pseudo dyskusji nie da sie czytac/sluchac, a pozniej tacy mowia o … SPRAWIEDLIWOSCI spolecznej.

    [Nie przeczytał Pan i komentuje...Przeciez stoi jak byk o większym ukróceniu przywilejów niż o tym było w expose...PK]

    Niech Pan dalej propaguje przykrecenie sruby firma, etatowca, tyle ze juz dzis czego by Pan nie chcial zrobic to cena jest cena, ale jak Pan zechce rachunek, to Pan uslyszy… a to prosze do ceny doliczyc jeszcze vat ;-) ) tak jest ze wszystkim od malarz, kafelkarze, mechanika samochodowego przez programiste…

    I powiem Panu cos jeszcze. Chyba najwazniejze, czego Pan nie bierze pod uwage.
    Czesc ludzi, mniej bystra dawala sie bajerowac do niedawna ze trzeba placic na zus i dawac sie okradac panstwu bo inaczej sie nie dostanie emerytury/bedzie niska, tyle ze nawet taki prosty Janek Kowalski moze niedlugo dojsc do wniosku ze jesli ta obiecana emerytura a byc dopiero jak dozyje 70tki do tego bedzie strsznie niska… to on juz dzis ma ten system w glebokim powazaniu i swiadomie bdzie robil wszystko co tylko sie da aby ograniczyc mozliwosc jego okradania przez panstwo.

    Bardziej zaradne Janki Kowalskie tak postepuja od dawna.

    Jak chce Pan ich przekonac ze umowy smieciowe/praca na czarno sa dla nich niekorzystne? oferujac w zamian grosze po placeniu przez 45lat skladek? Zycze powodzenia.

  18. 8
  19. 10
    R.Borowski pisze:

    Panie Piotrze z góry pan zakłada że każda kobieta chce urodzić dzieci i założyć rodzinę a niestety nastały takie czasy że coraz mniej kobiet chce mieć dzieci.
    Oczywiście tłumaczy się to ubóstwem a ja twierdze że wygodnictwem i to kobiet i mężczyzn.
    Tylko że to kobiety chce pan promować za gotowość do urodzenia dziecka a nie za urodzenie.
    Oczywiście pomijam tu warunki zdrowotne.
    Kobiety powinny mieć specjalną premię do emerytury za urodzenie dziecka i odpowiednie skrócenie czasu do emerytury.
    A objaw tzw. „singla” się nasila i nie widzę powodu promowania samotnych i bezdzietnych kobiet.
    Nowe czasy panie Piotrze ?

  20. 9
  21. 11
    Wadol pisze:

    @PK

    Albo jeszcze inaczej. Spróbuje pan spojrzeć na sprawę w tym świetle. PKB Polski to 1415 mld PLN.

    http://www.stat.gov.pl/gus/5840_11589_PLK_HTML.htm

    W 2011 będzie to około 1 500 mld.

    Polska ma udział państwa na poziomie 45,4% PKB:

    epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tec00023&plugin=1

    Obecnie na transfery społeczne wydaje się 15,9% PKB

    zds.kprm.gov.pl/sites/default/files/dsrk_2_tom_17_listopada_2011_.pdf
    str. 30

    z czego na emerytury idzie około 10% PKB:
    zds.kprm.gov.pl/sites/default/files/dsrk_2_tom_17_listopada_2011_.pdf
    str. 34

    10% PKB to bardzo łatwy rachunek to jest 150 mld PLN.
    (Na renty idzie 2% PKB, czyli 30 mld.)

    W obliczu przemian demograficznych o których jest mowa. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wskaźnik zabezpieczania społecznego ma pozostać na poziomie ok. 16,5% PKB (w tym emerytury 10%) wiek emerytalny 60 lat, i wtedy kobiety będą otrzymywały takie świadczenia jak na wykresie ze strony 159.

    zds.kprm.gov.pl/sites/default/files/dsrk_2_tom_17_listopada_2011_.pdf

    Czy też wiek będzie podniesiony, wskaźnik pozostanie stały, kobiety będą otrzymywały wyższe emerytury.

    Czy też opcja 3. podniesienie wskaźnika z 45,5% (na ile???) / 10% emerytur i zachowanie status quo względem wieku.

    Panie Piotrze niejako opowiedział się pan za opcją 3. Także proszę powiedzieć o ile chciałby pan podnieść wskaźnik emerytur w PKB z 10% na ile. Każdy „malutki” procencik to 15mld złotych.
    Wtedy udział państwa w gospodarce, PKB także by się zwiększył z 45,5%, co za tym idzie opodatkowanie także musi się zwiększyć. (np:. podniesienie składki rentowej o 2% ma dać 7 mld PLN, co stanowi 0,5% PKB – to tak dla zobrazowania o jakich wielkościach mówimy.)

    Proszę się zadeklarować, z 10% na ile? Niestety rachunki muszą się zgadzać i ktoś musi za to płacić.

  22. 10
  23. 12
    adam pisze:

    Nie ma czasu na zmiany. Jedyny realistyczny okres to tuż po wyborach.

    80% ludzi przeciwnych podnoszeniu wieku emerytalnego? Coż z tego? Jeszcze więcej ludzi chce obniżenia podatków, ale to już Pana nie martwi ;-) Odróżnijmy demokrację od populizmu.

    Skąd przekonanie że w 2040r. związki nie będą równie partnerskie jak na Zachodzie? Przypuszczam że będą aż tak „partnerskie” że dzieci z tego nie będzie zbyt wiele.
    Podobno jedna trzecia młodych Niemek w ogóle nie chce mieć dzieci. System zdefiniowanej składki jest odporniejszy od systemu zdefiniowanej emerytury. Ale taki całkiem odporny to nie jest.

    Walka z fikcyjnym samozatrudnieniem – jak najbardziej TAK.
    Jednak prześladowanie zusowszczyzną prawdziwie samozatrudnionych to kiepski pomysł i przyniósłby więcej szkody niż pożytku.

    Postulowanie lepszego traktowania Pańskiego pokolenia jest niepoważne. Pod względem emerytalnym jest to pokolenie i tak za bardzo uprzywilejowane. To żadna solidarność międzypokoleniowa. Raczej wyzysk pokolenia przez inne pokolenie. Jeśli ktoś z młodych Forumowiczów jest zbajerowany PRem o głodowych obecnych emeryturach to może się nieco zdziwić temu co napisałem. Zrozumie dopiero gdy sam dosatnie dużo niższą niż się obecnie otrzmuje.

  24. 11
  25. 13
    kosto pisze:

    @ Hermes 836 poprzedni

    Dobry przyklad z miedzia. Od kilkunastu lat gram na rynkach, z czasem pewne zjawiska otwieraja mi oczy. Mam wrazenie, ze po 2008 LBros. transakcje kupna i sprzedazy akcji dominowane sa przez grupy bankowe. Procent tzw. indywidualnych inwestorow jest coraz mniejszy.
    Od kilku kiesiecy jednak coraz wieksze znaczenie ma rynek obligacji a rynek akcji jest wlasciwie juz tylko pochodna tego co dzieje sie na rynku dlugu.
    Co do ceny Au moja prognoza na koniec lutego 2012 to 7000-7300 PLN. Pod koniec 2012 okolice 10 000PLN.
    To jest prognoza umiarkowana bez uwzglenienia inflacji. Jestem zdania, ze ta beda utrzymywac na sztucznie niskim poziomie a ratunkowe pieniadze , beda jeszcze scislej krazyc po kontrolowanych sciezkach.
    System bedzie sie staral urzymac tzw. rynek w jak najnizszym rozchwianiu. Inflacja na tym etapie nikomu nie pomoze. Doprowadzilaby tylko do pekniecia banki obligow, bo jak inwestowac np. na 2% DE lub 6 % PL gdy surowce i kruszcze przynosza srednio 20 % pa. AU na ten przyklad.

    Po szczycie unii trend raczej oszczednosciowy. Moze jak wpadna wyraznie w zagrozenie deflacja, zdecyduja sie na odwazny dodruk. Zapowiada sie dlugi boczniak( 5-7 miersiecy ) i koncowka roku bez emocji.
    W takim scenariuszu powolny depracjacja PLN ( marzec 5 PLN/ € ? ), kontrolowana aprecjacja $.
    Nieruchomosci tez lekki spadek ( moze poraz kolejny 10 % pa ).
    A moze ta cala zagrywka oszczednosciowa, ma na celu swiadome wprowadzenie recesji i w koncowym efekcie rozpad strefy € i powrot do walut regionalnych?

  26. 12
  27. 14
    Warszawiak pisze:

    „Szanowny Panie Piotrze!

    Pisze Pan:

    ” Zgodziliśmy się (zdaje się, że większość w pełni nieświadomie), że zamiast stopy zastąpienia około 60 procent (procent emerytury w stosunku do wynagrodzenia) będziemy otrzymywali około 30 procent.”

    Pana wpis czy felieton jest logiczny….. ale z powyzszego cytatu jak kazdemu z nas, Forowiczow na tym blogu jest od dawna wiadome, ze w przyszlosci wszystkie emerytury stosunkowo beda dziadowskie a szczegolnie emerytury kobiet, ktorych stopa zastapienia bedzie jeszcze mniejsza…
    Propozycja nowej reformy zmierza do tego, zeby ta wade poprzedniej reformy usunac lub zmniejszyc….
    Pozwoli Pan, Panie Piotrze, ze wkleje moj wpis z poprzedniego felietonu….. na ktory zapewne z braku czasu Szanowny Pan mi nie odpowiedzial:…. :

    ” Oto dowod, ze przedluzenie wieku emerytalnego kobiet jest konieczne i uzasadnione:

    “Dla kobiety, która ma dzisiaj 39 lat będzie to oznaczało w przyszłości pracę dłużej o 7 lat i emeryturę wyższą o ok. 80 proc. ”

    To sa slowa Szanownego Pana Premiera Donalda Tuska!

    Panie Piotrze, tak to Pana blog i Pan moze pisac i zachowywac sie jak chce ale czy z tych wyzej wymienionych liczb nie wynika jednoznacznie, ze kobiety chcac godnie zyc i nie byc na garnuszku byle dupka lub nawet dobrych i porzadnych dzieci…. One musza dluzej pracowac…..
    Kropka.”

    Krotko. Wszystkie Pana uwagi i propozycje nie rozwiazuja problemu dziadowskich emerytur…. z wypowiedzi Pana Tuska wynika jednoznacznie, ze podwyzszenie wieku emerytalnego wplywa znacznie na wysokosc emerytury. Kropka.

    Czy Pan sie zgadza z moim i Pana rozumowaniem?
    Czy ma Pan inne propozycje, ktore moge wplynac na wysokosc emerytury?

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  28. 13
  29. 15
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 3
    „Obrona wymuszonego ufirmowienia musiala sie pojawic. Biednych firm, ktore nie moga ponosic takich ciezarow jak etatowcy tez.”

    Dodajmy dla jasności, że ci, których nazywa Pan „etatowcami” (= zatrudnieni na podstawie umowy o pracę) nie odprowadzają samodzielnie składek do ZUS. Robi to pracodawca – i ten dodatkowy, pozapłacowy koszt pracy jest jedną z głównych przyczyn wysokiego bezrobocia.

    „Wymuszone ufirmowienie” – wymuszone wysokimi kosztami zatrudniania i jest po prostu próbą zachowania swojego miejsca pracy. Pan chciałby tych ludzi miejsca pracy pozbawić – bo tym kończyloby się podniesienie składek ZUS dla małych firm.

    [Kolejny szok. Tak jak napisałem w komentarzu p. Wądołowskiego. Kompletny brak zrozumienie. Tak jakby ludzie czytali nie to, co ja napisałem. Tutaj, u Pani., kolejny przykład. Pisze Pani, że „robi to pracodawca”. Owszem, pracodawca płaci, ale naszą część z naszej pensji. Widać to na paskach, EMUA-ch i gdzie tylko Pani chce. Wiem, że to MY płacimy – tak jak zaliczkę na podatek. Zadziwiająca obrona nie wiem czego…

    "Wymuszone ufirmowienie" jest robione tylko i wyłącznie po to, żeby zwiększyć zysk dla akcjonariuszy i jest dla pracowników szkodliwe. Ja chcę równego traktowania sektorów, a Pani jakoś KRUS przeszkadza, ale nierówność na tym polu wcale nie. PK]

  30. 14
  31. 16
    Wadol pisze:

    @PK #6

    (Oczywiście, cały wpis przeczytałem i nie komentuje dla komentowania, ale raczej żeby poszerzyć wiedzę to czytającym.)

    No ma oczywiście przekonać, że wydłużenie wieku emerytalnego dla kobiet do 67. roku w 2040 jest sensowne. Ja twierdzę, że raczej zrealizuje się scenariusz prof. Góry i nastąpi to dużo szybciej i zapewne nie będzie to 67, a 70. I myślę tak dla nie tego, że jestem dziecożercą, neoliberałem bez serca, wyznawcą czegokolwiek jakiejkolwiek doktryny, ideologii, ale raczej dla tego, że tak wskazuje arytmetyka na poziomie 6. klasy szkoły średniej.

    I tu jeszcze raz zachęcam do sięgnięcia po wykres ze strony. 159.

    http://zds.kprm.gov.pl/sites/default/files/dsrk_2_tom_17_listopada_2011_.pdf

    Tak jak pisał i pisze Adam, stopa zastąpienia dla kobiet wyniesie 17%, co potwierdzają wyliczenia maćka bukowskiego. A można je podnieść tą ustawą o ponad 60%.

    Niech teraz kobieta sobie wyliczy zarabiam 1 500, dostanę 17% z tego, czyli 255 peelenów, trochę słabo. ;)

    No i jeszcze raz pytanie z wpisu #11 jeżeli nie 10% w PKB to ile?

    [Zadziwiające jest to, że mówi Pan o scenariuszu profesora Góry nie reagując kompletnie (tak jak i inni komentujący) na to, co ten sam profesor oficjalnie pisze o systemie z 1999 roku - że zbankrutowac nie może. Że na róznych oficjalnych stronach nadal widać, że w założeniach była odporność na starzenie się społeczeństwa. Czytam te kolejne komentarze i ze zdziwieniem kręcę głową. Nikomu to nie przeszkadza. Nikt nie chce spytać twórców reformy, gdzie jest prawda. Nikt nie chce zapytać dlaczego oddaliśmy 50% emerytury w 1999 roku, a teraz musimy dlużej pracować mimo że w innych państwach ratuje się dłuższą pracą inne systemy. Niewiarogodne...Jakaś ślepota, czy co? PK]

  32. 15
  33. 17
    spekulancik pisze:

    A może nie wyjeżdżać, tylko założyć firmę w Polsce?
    Może nie jest tak źle, porównajmy…
    http://polskiportal.net/videos/116/4/zakladanie-firmy-w-hong-kongu-i

  34. 16
  35. 18
    canis_lupus pisze:

    co do zamiarów polityków w 99-roku to jednak mi się wydaje, że całkiem świadomie politycy i powstające fundusze emerytalne wprowadzały nas w błąd;-) A ja po prostu chciałbym móc samodzielnie decydować czy chcę i ile chcę odkładać na emeryturę – ale nasz kochany kraj zmusza mnie do płacenia haraczu – podobnie jak mafia – tylko, że mafia chociaż zapewnia ochron ę;-)

  36. 17
  37. 19
    evergreen pisze:

    PK ten wpis trochę nie trafiony w czasie

    [A może warto choćby przeczytać pierwsze dwa zdania z wpisu. Nie mówie juz o reszcie... PK]

    dzisiejszy to: dokąd zabrnie UE absurdalny przepisów ?
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Europa-brnie-w-sowieckie-absurdy-2451762.html

  38. 18
  39. 20
    adam pisze:

    @ Fundamentalnie o emeryturach.

    Emerytura jest zjawiskiem stosunkowo nowym. 100 lat temu mało kto otrzymywał. 150 lat temu nikt nie dostawał. W krajach biednych do dziś takiego świadczenia nie ma.

    Czyli emerytura to przejaw pewnego dobrobytu. Biedniejszych społeczności nie stać na takie luksusy jak płacenie bez pracy.
    Nas stać, ale przecież nie na dowolnie dużo. Nie mamy żadnych szans żeby długoterminowo uniknąć bankructwa jeśli będziemy pracowali niewiele dłużej niż przebywali na emeryturze. Zdrowa proporcja to 3:1 czyli emerytura wyłącznie na ostatni okres życia. Czyli zgodnie z definicją świadczenia.

    Pokolenie dzisiejszych emerytów i osób bliskich emerytury (nie tylko w Polsce) jest pokoleniem ZDECYDOWANIE NAJWYŻSZYCH EMERYTUR W DZIEJACH. Nigdy wyższych nie było i nigdy wyższych nie będzie. Oni skorzystali z narastania długu publicznego, korzystnej proporcji między pokoleniami oraz solidnego wzrostu gospodarczego.

    My 40-latkowie i młodsi będziemy mieli pod każdym względem znacznie gorzej. Zamiast zaciągać nowy dług publiczny będziemy stary spłacać, następne pokolenia są znacznie mniej liczne. Jedynie wzrost gospodarczy pozostaje niewiadomą, ale i tutaj lepiej nie będzie. Oby nie było dużo gorzej.

    Ergo nie użalajcie się nad bidulkami co im ciężko pracować po 60-ce, bo sami będziecie pracowali po 70-ce lub dostaniecie takie „świadczenie” że ubaw po pachy. Nie będzie problemu z odchodzeniem od okienka w aptece bez wykupionych leków. Nawet nie będziecie wchodzili do apteki. Po pierwsze mało kogo będzie stać na buty żeby wyjść z domu, a po drugie trzeba by kompletnie oszaleć żeby przypuszczać że da się radę kupić jakieś lekarstwo. Więc żaden emeryt przy zdrowych zmysłach nawet nie będzie wchodził do apteki.
    Tylko czynsz i chlebuś. Nothing more.

  40. 19
  41. 21
    Piotr pisze:

    Skąd ta radość na rynkach ? Zdaje się, że żadnych konkretów nie ustalono, poza jakimiś kolejnymi ogólnikami . A może mi coś umknęło ?

  42. 20
  43. 22
    dziatko pisze:

    @parkieter
    do wpisu poprzedniego #832
    Nie wiem, co doradzą ci prawnicy. Z galernika na sternika – oto prosta rada gościa z ulicy.

  44. 21
  45. 23
    adam pisze:

    @ kryzys w Europie

    Szczyt niby niezbyt udany, ale nie wykluczone że jednak bardzo udany.
    Poprawcie mnie jeśli coś bredzę, ale chyba:
    -drukną nowe 200 via IMF
    -za pół roku drukną 500 dla EMS
    -pozostałe środki EFSF zlewarują 250*5=1250
    I już mamy te 2 biliony, a do tego jeszcze Chinole sypną ze 150.

    Jeśli dodamy do tego umowę fiskalną (tylko bez GB) to wygląda to jednak na przełom.
    Przełom nie w drodze do wielkiej szczęśliwości, ale zakończenie zagrożenia całkowitym krachem. Zresztą moim zdaniem nigdy nie był zbyt prawdopodobny. Przecież wiadomo że Merkel i Draghi co by nie gadali to nie dopuszczą do bankructwa Włoch lub jakiegoś ważnego banku.

  46. 22
  47. 24
    paco pisze:

    [PK]
    „Sposób z expose spodoba się rynkom, ale zdecydowanie nie spodoba się społeczeństwu (80 procent jest przeciw). Uważam, że byłaby to błędna decyzja świadcząca o lekceważeniu społeczeństwa i o niechęci władzy do włożenia pracy w bardziej skomplikowane, ale zdecydowanie również bardziej „strawne” dla Polaków rozwiązania. „

    Które z pańskich propozycji należą do tych bardziej „strawnych” dla społeczeństwa, bo przeczytałem pańskie opracowanie i nie dostrzegłem tam żadnych konkretnych rozwiązań?
    Z tego co pamiętam, pańskie propozycje to zwiększanie obciążeń (podatków) dla pracujących i przekazywanie tych kwot do ZUS.

    W ogóle pańskie propozycje np. „…Nieporozumieniem jest według mnie wydłużanie wieku emerytalnego kobiet aż do 67. roku życia…” mają jedną ale zasadniczą słabość – nie wskazują źródeł finansowania tego nieporozumienia. Zresztą taki sam mankament ma propozycja PSL – obniżenie progu przejścia na emeryturę dla kobiet za każde urodzone dziecko o trzy lata. Wszystko ładnie brzmi, tylko ani PSL, ani pan nie wskazuje, kto ma dopłacić tym kobietom różnicę składkową za okres wcześniejszego przejścia na emeryturę. Mogę się jedynie domyślać, że dopłacić ma „solidarność społeczna”.

    Jestem zawiedziony poziomem merytorycznym pańskiego opracowania, nic bowiem nie wnosi do dyskusji, nic nowego nie proponuje, powiela jedynie stare schematy myślenia, co najwyżej uzupełnione o nowe roszczenia, bez wskazania źródeł ich finansowania.
    Propozycja „reformy” emerytalnej zaproponowanej przez obecny rząd, również nie wnosi nic nowego, a jak wgłębić się nieco bardziej w te propozycje, to widać, że na razie proponowane rozwiązania sprowadzają się w konsekwencji do jeszcze większego obciążenia budżetu (vide propozycja reformy emerytur mundurowych).

    Według mojej oceny jedno jest raczej pewne – obecny system repartycyjny nie ma szans na prawidłowe funkcjonowanie (czyli bez gigantycznych dotacji z budżetu) przy utrzymaniu się w najbliższej przyszłości przewidywanych wskaźników demograficznych. To się nie ma prawa zbilansować i dalsze mieszanie w tym systemie nie doprowadzi do niczego pozytywnego bez stałego dopływu gigantycznych REALNYCH pieniędzy (a nie wirtualnych w postaci zapisów cyferek na kontach ubezpieczonych), identycznie jak intensywne mieszanie łyżeczką w filiżance z herbatą nie spowoduje że będzie ona słodsza.

    Zatem reasumując o czym tu można dyskutować, jak pański tekst nie podaje żadnych nowych propozycji do ewentualnej dyskusji?

  48. 23
  49. 25
    Warszawiak pisze:

    Czy wydłużać wiek emerytalny?

    Oczywiscie, ze tak…. a Pan Panie Piotrze jak jakas cnotka….. niby się zgadza ale jak już, to nie za ……

    Czy wydłużenie wieku emerytalnego zwiększy bezrobocie?

    Wstydzilby się Pan za tak postawione pytanie…. jeżeli liczba pracujacych osob pozostaje na tym samym poziomie a zbiorowosc aktywnych zawodowo się zwiekszy to wiadomo, ze liczba biernych zawodowo i bezrobotnych tez zwiekszy się…..

    Czy są warunki do wydłużenia wieku do 67. roku życia?

    Proszę nie opowiadac glodnych kawalkow o partnerskich ukladach i o etacie babci i nie popierac cwaniakow, którzy chca w dalszym ciagu zyc na krzywe rylo….

    Czy pokolenie powojenne też musi pracować dłużej?

    Panie Starszy (o dwa lata)… obaj w partyzance nie byliśmy i dodatek kombatancki nam się nie należy….

    Jak to jest z tym bankructwem systemu?
    Skąd ten pomysł?

    O co Panu tutaj chodzi… o jaka prawde?
    W pierwszym filarze nikt nie posiada prawdziwego konta tylko wirtualne, nieprawdaz… a jeżeli tak, to przeciez tych pieniedzy już nie ma…
    Emerytura jest wyplacana z bierzacych skladek a więc im mniej osob pracuje tym jest w worku mniej pieniedzy tym mniej do podzialu tzn dla kogoś może zabraknac….

    Czy nie ma innych metod na zwiększenie wpływów ZUS?

    Może i są ale są to ew groszowe wplywy, które nie rozwiazuja problemu….

    Dla wzsystkich i niestety dla Pana, Panie Piotrze tez:

    „Panie zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, ze muszę cos powiedziec na kazdy temat i przy kazdej okazji.
    Sw. Tomasz z Akwinu.

    Warszawiak.

    [Muszę powiedzieć, że tego Pan swobodnego przepływu myśli nie zrozumiałem. Wiem, że ma mi Pan coś za złe, ale nie wiem co. Argumenty typu "wstydzić się" , "cnotka", "głodne kawałki" to jest wg Pana dyskusja? Według mnie to nawet nie żart. PK]

  50. 24
  51. 26
    sławek pisze:

    Czytam z niesmakiem Pańskie opinie i głos w dyskusji np.z Panią Dorotą. Moim nieskromnym zdaniem polityka dzisiejszej socjalistycznej Europy karmiącej się pracą drobnych firm i pracowników zatrudnionych w tak zwanej sferze produkcyjnej utrzymująca zetatyzowany, kosztowny świat wszechobecnej biurokracji jest powodem kryzysu tej części świata. Co do obciążeń pracowników to proszę pamiętać, że aby pracownik /lub pracodawca za pracownika/ mógł odprowadzić składki, to pracodawca musi na nie zarobić. Pracownik sprzedaje swoją pracę, a kosztowny system socjalny większość małych firm spycha do szarej strefy. Na uczciwe działanie mogą pozwolić sobie monopoliści mogący wszystkie koszty wrzucić w cenę nie obawiając się konkurencji. No i sfera budżetowa, która po zabraniu tym, którzy tworzą jakieś dobra, ich części w postaci podatku, może odprowadząć od nich na swoje konta wysokie składki i podatki przecież nie stanowiące żadnego ekwiwalentu nowego produktu, a będące jedynie zwrotem tego, co wcześniej zabrano w postaci podatku.

    [„Niesmak” mógł Pan sobie darować. Jeśli ktoś tak dyskutować zaczyna to dyskusję kończy. W dyskusji nie ma „niesmaków” – są stanowiska. Czasem można się dogadać, czasem nie. W tym przypadku nie można, bo Pan twierdzi, że państwo może zbankrutować i nic to drobnego przedsiębiorcy obchodzić nie będzie. Na to zgody nie ma i być nie może. PK]

  52. 25
  53. 27
    adam pisze:

    Gospodarz nie rozumie czemu podnosi się wiek emerytalny w systemie z ustaloną składką.

    Odpowiem prosto: Po to żeby przyszli emeryci żyli w biedzie a nie w nędzy.
    Wielu ludzi przechodzi tak szybko na emeryturę jak państwo pozwala. Nowy wiek emerytalny uchroni ich przed nędzą.
    Oczywiście byłaby to nędza z wyboru, bo nikt nie karze szybko przechodzić na emeryturę, ale jeśli chcemy dawać ludziom wybór życia w nędzy to w ogóle ich nie zmuszajmy do uczestnictwa w systemie emerytalnym.

    [Nie jest Pan moim ulubieńcem, ale doceniałem zawsze, że czyta Pan dokładnie. Tym razem chyba tak nie było. Przecież BARDZO wyraźnie napisałem, że chodzi mi o odwrócenie sytuacji – zachęta, a nie przymus. Pokazanie straty, a nie danie zysku. To miałoby prowadzić do dłuższej pracy. Chyba ten tekst naprawdę był za długi. Mało komu chciało się naprawdę z nim zapoznać dokładnie. PK]

  54. 26
  55. 28
    Wadol pisze:

    @PK #16

    „Zadziwiające jest to, że mówi Pan o scenariuszu profesora Góry nie reagując kompletnie (tak jak i inni komentujący) na to, co ten sam profesor oficjalnie pisze o systemie z 1999 roku – że zbankrutowac nie może.”

    Hmmm… nie może z oczywistego względu, iż jak wiadomo, emerytury będą proporcjonalne do wpłacanych składek.

    „Nikomu to nie przeszkadza.”

    Panie Piotrze, to, że jak wskazuje opracowanie mimo super-gwałtownego starzenia się społeczeństwa wielkość emerytur w PKB pozostaje stała 10%, to jest jakaś wartość. Tylko, że coś za coś oczywiście. (Może ma pan rację i fakt, że mi to nie przeszkadza obecnie wynika, z tego, że emerytura daleko.)

    „Nikt nie chce zapytać dlaczego oddaliśmy 50% emerytury w 1999 roku,”

    Albo to albo 20% udziału emerytur w PKB. Trzeba wybrać – niestety.

    Z punktu widzenia „filozofii i retoryki”, absolutnie ma Pan rację i ludzie, którzy „wybierali” sobie taki system emerytalny, absolutnie nie rozumieli jak on będzie funkcjonował. (Bo nie jest to też jakieś bardzo proste, żeby to zrozumieć.) I oczywiście ma Pan rację, że poniekąd zostali oszukani.

    Ale prof. Góra jest wybitnie uczciwy i przy dosłownie każdej okazji mówi, że wiek przejścia na emeryturę dla osób urodzonych po 75′ to będzie 72-75 lat. Żadnej hipokryzji ani dwulicowości.

  56. 27
  57. 29
    Warszawiak pisze:

    Nie powiem troche mnie ponioslo, ze Szanowny Pan nie raczyl mi odpowiedziec na konkretne pytanie…
    Przepraszam.

    Do tej chwili nie moglem pojac Pana pytania zawartego w tytule ale po ponownym powolnym przeczytaniu podanej reklamowki PZU:

    „System dwu filarowy charakteryzuje odporność na starzenie się społeczeństwa.”

    doszedlem do wniosku, ze o te falszywe zdanie Panu chodzi….. tak, ma Pan 100% racji, ze trzeba rzadac wyjasnienia czy to bylo swiadome uszustwo czy……

    Natomiast po ponownym powolnym przeczytaniu :

    „System emerytalny w pytaniach i odpowiedziach (prof. Marek Góra)

    25. Co to jest stopa zastąpienia?

    Stopa zastąpienia jest miarą wysokości emerytury w porównaniu do wysokości zarobków. Jest to miara względna (na ogół wyrażona w procentach). Stopy zastąpienia nie należy mylić z wysokością emerytury, która jest wyrażona w złotówkach i decyduje o faktycznej możliwości finansowania konsumpcji emerytów (do sklepu chodzi się ze złotówkami, a nie procentami stopy zastąpienia).

    28. Od czego zależy przyszła stopa zastąpienia w systemie emerytalnym?

    Stopa zastąpienia zależy od dwóch czynników. Pierwszym jest proporcja liczby osób otrzymujących emeryturę do osób płacących składki (tzw. stopa obciążenia systemu); drugim jest wysokość składki płaconej przez pracujących (składka plus ewentualne inne podatki finansujące subsydiowanie systemu emerytalnego). Nie ma możliwości podniesienia średniej stopy zastąpienia powyżej poziomu wyznaczonego przez stopę obciążenia i stopę składki.

    mam klopoty ze zrozumieniem tych dwoch punktow jednoczesnie tzn czy Pan, Panie Piotrze moglby mi na przykladzie wytlumaczyc o coPanu Gorze w pkt 28 chodzi….?
    Czy przypadkiem tu nie jest uzasadnienie tego w/w moim zdaniem falszywego zdania….

    Pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Wyjasnienie Pana Gory w pkt 25 dot. procentow moim zdaniem jest dla idioty a to swiadczy o……

    [Wg mnie chodzi o to co opisałem w cytacie z FOR. Emerytura jest waloryzowana w zależności od wielkości strumienia składek. PK]

  58. 28
  59. 30
    MK pisze:

    @ Adam
    Gospodarz jednak!!!! rozumie czemu podnosi się wiek emerytalny w systemie z ustaloną składką i musi na swoim blogu wyrazic swoje poglady.

    Co do dyskusji na temat emerytur, nie rozumiem zacieklej wymiany pogladów jesli nie wiemy jak zaczniemy 2012 rok i tym bardziej jak skonczymy, a co mówic jak bedziemy zyc za kilkadziesiat lat.

    czy ten blog nie powstal dla ludzi którzy ze swoja wiedza i pomoca PK chca zabezpieczyc swoja emeryture?

    Szacunek prawie wszystkim za dyskusje ale jak juz raz wspominalem zabierzmy sie do pracy i nie pokazujmy przykladów gdzie latwiej otworzyc firme, bo to jest najmniejsza przeszkoda do stworzenia dochodowego biznesu.

    pozdr

  60. 29
  61. 31
    paco pisze:

    Dyskusja o systemie emerytalnym toczy się obok istoty problemu.

    Grzebanie w obecnie istniejącym systemie, przypomina lekarza, który zastanawia się, czy pacjentowi choremu na gruźlicę zaaplikować apap czy może aspirynę lub inny środek przeciwbólowy lub ogłupiający, aby pacjent w nieświadomości i dobrym nastroju mógł w niedługim czasie dokonać żywota.
    Gdyby ZUS i KRUS wypłacały w formie świadczeń tylko tyle pieniędzy ile wpływa ze składek, to średnia emerytura z ZUS powinna wynosić 650 zł (obecnie 1400 zł), a średnie świadczenie z KRUSu ok. 150 zł (obecnie – 800 zł). Zatem z powyższego zestawienia jasno wynika, że całą aktualnie wypłacaną nadwyżkę nad wpływami pokrywa budżet, który na to konto musi rocznie wyasygnować – 66 MILIARDÓW zł, co stanowi największą obecnie pozycję po stronie wydatków w budżecie (21%).

    Istota problemu, jakim jest zmieniająca się na niekorzyść sytuacja w „piramidzie” – gdzie jest coraz więcej biorących a coraz mniej wpłacających spowoduje w niedalekiej przyszłości NA PEWNO – coraz większe braki pieniędzy w systemie emerytalnym (nawet przy założeniu likwidacji OFE), co w prostej konsekwencji MUSI doprowadzić do radykalnego obniżenia świadczeń i bynajmniej bezpośrednim powodem tego nie jest ani piramida finansowa zwana ZUSem, ani wstrętne OFE – a jedynie bardzo szybkie niekorzystne zmiany demograficzne zachodzące w polskim społeczeństwie. Pewnym zabezpieczeniem na tę okoliczność miał być FRD (fundusz rezerwy demograficznej), ale właśnie jest aktualnie przejadany w imię „tu i teraz” czyli realizacji przywilejów przeróżnych grup zawodowych.
    Niestety, kolejne rządy nie wyciągnęły z tych danych żadnych wniosków, każda kolejna ekipa (również obecna) realizuje politykę budżetową z horyzontem – do następnych wyborów i obecna „reforma” systemu – jest właśnie takim apapem, który nam wciskają – jako rzekomo najlepszy lek na raka.

    Demografowie nie pozostawiają złudzeń (liczby są nieubłagane), czekają nas radykalne zmiany w strukturze ludności w latach 2015-30.
    W roku 2010 – w Polsce żyło ok. 38 mln ludzi w tym ponad 9 mln emerytów i rencistów – co stanowi niemal ¼ społeczeństwa. W obecnym modelu na jednego emeryta płaci 3 pracujących Model do którego w szybkim tempie zmierzamy – to na jednego emeryta będzie płaciło 1,5 pracujących.
    To nie koniec niekorzystnych informacji. W latach 50-tych Polak żył przeciętnie 55 lat, a Polka 60 lat, co powodowało, że wielu nie dożyło okresu pobierania świadczeń z systemu, a jeśli już, to pobierali je najwyżej kilka lat. Obecnie tak poprawił się poziom życia i opieki zdrowotnej, że Polacy żyją już średnio 72 lata a Polki 80 lat co powoduje, że system musi wypłacać świadczenie kobiecie – przez 18 lat a mężczyźnie przez 15 lat – to średnia DALSZA DŁUGOŚĆ ŻYCIA po przejściu na emeryturę. ZUS musiał wprowadzić w statystykach nową grupę świadczeniobiorców – 100-110 lat – w tej grupie aktualnie jest ok. 2 tyś emerytów i grupa ta rośnie w tempie 20% rocznie.
    Mamy zatem problem w dwóch obszarach – będzie coraz mniej płacących składki i coraz więcej pobierających świadczenia, na dodatek pobierających te świadczenia coraz dłużej.
    Nie trzeba być analitykiem finansowym, aby wyliczyć, że już za kilka – kilkanaście lat będziemy potrzebowali KILKANAŚCIE razy więcej pieniędzy (pieniędzy REALNIE ISTNIEJĄCYCH w kasie, a nie wirtualnych zapisów na kontach ZUS-owskich). Skąd je wziąć????

    To jest właśnie PRAWDZIWY PROBLEM, a nie to, czy kobiety mają przechodzić na emeryturę zależnie od ilości urodzonych dzieci lub czy walczyć z szarą strefą karając klientów prostytutek.

    Szwedzkie panaceum?
    Kraje skandynawskie a od kilku lat także Francja przewidując identyczne problemy demograficzne rozwiązują je lecząc przyczyny a nie skutki – wspierają stabilny i długofalowy rozwój demograficzny. Ich społeczeństwa również się starzeją ale politycy tych krajów zadbali o skuteczne impulsy służące wzrostowi dzietności i liczby urodzin. Nie walczy się tam systemowo z In Vitro i nie stosuje się tak śmiesznych i mało skutecznych metod jak polskie becikowe. My zmierzamy ku katastrofie, ponieważ nawet gdyby stał się jakiś cud i politycy w końcu by dostrzegli faktyczny problem a na dodatek udałoby się wprowadzić skuteczne bodźce (jak w krajach skandynawskich), to niestety mamy już za mało czasu, ponieważ ciąża trwa ok. 9 m-sięcy, a okres od urodzenia do wejścia na rynek pracy – minimum 20 lat. Poza tym, aby państwo wprowadziło skuteczne zachęty dla młodych do posiadania większej liczby dzieci, musiałoby (tak jak robią to państwa skandynawskie) wyasygnować na ten cel znaczne środki finansowe z budżetu, środki, których polski budżet nie posiada (nie dlatego, że w Polsce są za niskie podatki), ponieważ strumień pieniędzy kierowany jest na przywileje dla nauczycieli, górników, rolników czy służb mundurowych. Jeśli ktoś nadal twierdzi, że Polska powinna wdrożyć model szwedzki – to powinien od razu podać źródło finansowania tego modelu, ponieważ w przeciwnym razie jest to czysta demagogia.

    Ekonomiści obliczyli, że koszt utrzymania dziecka od urodzenia do 20-stego roku życia to kwota rzędu 160 tyś zł (nie wliczono w te koszty płatnej edukacji m.in. nauki języków), choć wielu twierdzi, że to szacunki bardzo zaniżone (dla porównania analogiczne koszty w USA wynoszą 250 tyś $/na dziecko, pod warunkiem, że nie chodziło do prywatnej szkoły). Daje to roczny koszt ok. 8000 tyś/na jedno dziecko, ale żeby poprawić naszą sytuację demograficzną, która uratowałaby nas od katastrofy, przeciętna rodzina powinna posiadać troje dzieci co daje kwotę ok. 24000 zł/rocznie – tyle muszą minimum wydać rodzice. Ile z tej kwoty jest w stanie sfinansować państwo, aby zachęcić młodych do posiadania licznego potomstwa, przy płacy wynoszącej z reguły 1500 zł/m i koszcie m2 mieszkania na poziomie 5-8 tyś??

    Proponuję porozmawiać na taki temat.

  62. 30
  63. 32
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 15
    ” pracodawca płaci [składkę ZUS, uwaga moja], ale naszą część z naszej pensji”

    Owszem, ale pracownik jest chroniony przez prawo w kwestii płacy minimalnej – mniej niż określona suma zarabiać nie może. Natomiast przedsiębiorca tak chroniony nie jest: odprowadzanie większej składki zusowskiej może spowodować (i spowoduje!), że będzie musiał zamknąć firmę lub przejść do szarej strefy.

    Łatanie ZUS kosztem małych przedsiębiorców to absolutnie fatalny pomysł.

  64. 31
  65. 33
    makler42 pisze:

    Przedsiębiorca odprowadza składkę na zus nawet jaśli nie zarabia, albo nawet ponosi straty. Nie ma urlopu, trzynastej, czternastej pensji i całej masy przywilejów pracowniczych. Jeszcze mu dowalić?

    [Ja też nie mam trzynastej, czternastej pensji i całej masy przywilejów pracowniczych. I większość tego nie ma. Jeśli to taki cymes to można rzucić biznes i się zatrudnić. W moim systemie przedsiębiorca, który by nie zarabiał nie płaciłby składki. Płaciłoby się od tego, co się zarobiło. To chyba lepiej niż obecnie, prawda? PK]

  66. 32
  67. 34
    Mateusz pisze:

    Panie Piotrze, nie przeczytałem wszystkich Pana odpowiedzi do komentarzy, więc może powtórzę kogoś pytanie.

    Skoro uważa Pan, że „powinniśmy solidarnie uczestniczyć” w problemach – ma Pan na myśli ZUS prawda? Mam 24 lata i powiem szczerze co o tym sądzę – to nie jest mój problem. Oboje wiemy, że ten system jest niewydolny z powodów demograficznych. Jeśli brakuje pieniędzy dla aktualnych emerytów to znaczy, że na siebie nie zarobili. A jeśli oni uważają, że zarobili, to dlaczego ich emerytury są głodowe? (lub będą). Za pewne z wielu powodów, których nie rozumiem i nie znam, bo może mnie jeszcze na świecie nie było.

    Porównałbym to do kredytu, który wziął ojciec na dom. Kredyt okazał się drogi, zły, ciągle narasta. Wygląda na to, że ojciec go nigdy nie spłaci, nie spłacą go również dzieci, które solidarnie go płacą i przez to żyją „na pół gwizdka”. Dlaczego nie pozwolić ojcu zbankrutować?

    Mówi Pan „Solidarnie” – to inaczej powiedziane: płacenie przez dzieci sąsiada składek na dzisiejszego emeryta, który dzieci nie spłodził. Strat, które ten system spowodował już nie da się nadrobić. To jest kula śniegowa, która kiedyś się przełamie i (mam nadzieje) koszty poniosą Ci, którzy się na ten system godzili i na niego płacili składki. To byłaby prawdziwa sprawiedliwość.

    Nie chcę życzyć źle przyszłym emerytom, którzy w wyniku tego holokaustu nie dostaną ani grosza. Za błędy trzeba zapłacić. Dziwi mnie, że Pan nie proponuje usunięcia tego śmierdzącego problemu, tylko chce go kulać dalej.

    Ja odkładam na swoją emeryturę indywidualnie, jestem tego bardziej niż pewien, że ZUS za 40lat mi niczego nie zapłaci, a jeśli zapłaci to nie będzie mnie stać nawet na czynsz. Gdybym tylko mógł miesięcznie odkładać te 900zł to moja przyszłość będzie różowa. Jest Pan osobą, która publicznie uważa, że tu ktoś popełnił błąd. Brakuje tylko, żeby wypić to piwo i dać żyć młodym. Pozdrawiam Panie Piotrze! M.

  68. 33
  69. 35
    ted pisze:

    Na początek trochę edukacji czyli piramida Ponziego , obrazowo przedstawiona kiedyś przez P.Gadomskiego :

    Wyobraźmy sobie odwróconą piramidę lub stożek, do którego wlewamy wodę. W jego wierzchołku (odwróconym do góry nogami) jest dziurka, więc woda wypływa. Przed piramidą stoi kolejka ludzi i każdy ma dwa wiaderka – jedno z wodą, a drugie puste. Każdy po kolei wlewa wodę do piramidy i ustawia się w drugiej kolejce do otworu, z którego woda wycieka. Tu napełnia dwa wiaderka i odchodzi do domu z zyskiem 100-procentowym.

    Schemat działa, dopóki są chętni do wlewania. Ale wcześniej czy później kolejka tych, którzy chcą wybrać podwójny zysk, przewyższy tych, którzy są skłonni wlać nową wodę (pieniądze) do piramidy.

    Co wam to przypomina ?
    Bo mnie współczesne systemy emerytalne np. nasz w Polsce
    dodatkowo niestety giełdy zwłaszcza w czasach hossy i banki też obracające wirtualnymi pieniędzmi
    Każda piramida finansowa prędzej czy później się kończy , wyobraźnia podpowie czym , to tyle tytułem wstępu cdn.

  70. 34
  71. 36
    Inferno1987 pisze:

    Bardzo dobry wpis. Niestety tak naprawde nie powiedziano polakom prawdy 13 lat temu. Chodziło w przyszłości wydłużenie wieku w ktorym przechodzili by na emeryturę ( to naależy zrobić) jak i zmniejszenia ich świadczeń ( to jest wynik słabej stopy zatrudnienia zarowno mlodych jak i 50 + i wielu przywilejów emerytalnych) , czyli niższej stopy zastąpienia. W 1999 nie było żadnej umowy społecznej (związki, przedsiebiorcy rzad) a bardzo silnie reprezentowane byly interesy sektora finansowego.
    Teraz należy zadać pytanie. Czy ludzie zaczną przechodzić pozniej na emeryturę tylko dlatego że w przyszłości bedą mieli wyższe świadczenie? Odpowiedz brzmi NIE. Ponieważ jest wiele innych czynników ktore wpływają na decyzję emerytalne np subiektywne postrzeganie stanu zdrowia lub długości życia jak i przekładanie czasu wolnego (nie mam na myśli obijania się) ponad czas pracy.

    Bardzo dużą rolę będą odgrywać tutaj pracodawcy, aby stworzyć warunki, atmosferę odpowiednio wykorzystac doswiadczenie i wydajność ekonomiczną starszych pracownikow zgonie z ich możliwościami oraz rząd ktory bedzie gwarantował bodźce (program 50+ ale prawdziwy) dla zatrudniania tych osób.

    Mam pytanie do Pana Piotra. Co pan sądzi o wprowadzeniu w przyszłości emerytury powszechnej nazwijmy ja solidarnościowa dla każdego kto osiągnął by powiedzmy70 lat i o stałej wysokości. Obejmowała by ona zarowno Zus jak i KRUS

  72. 35
  73. 37
    daras pisze:

    @Accepted #825(poprz. wpis)
    „Jedyną przyczyną uniknięcia recesji były cięcia Rostowskiego na przełomie luty/marzec 2009 ”

    Jest nowy wpis więc stawiam grubą kreskę ale dałem powyższe do przeczytania paru osobom:
    http://www.youtube.com/watch?v=BCUcql__dVI&feature=player_detailpage#t=128s

  74. 36
  75. 38
    evergreen pisze:

    tu jest kto nie mówi prawdy o znikanju pieniędzy

    http://www.youtube.com/watch?v=VeAgnMYfBbo

  76. 37
  77. 39
    propp pisze:

    @ Gospodarz, 33
    [...W moim systemie przedsiębiorca, który by nie zarabiał nie płaciłby składki. Płaciłoby się od tego, co się zarobiło. To chyba lepiej niż obecnie, prawda? PK]

    Jeśli zmodyfikowałoby się system zusowki w taki sposób, że osoby działające na własny rachunek, płaciłyby składki od tego, co zarobiłyby rozwiązałoby to wiele problemów. Uwolniłoby to zdławioną obecnie przedsiębiorczość, zwiększyło wpływy podatkowe i zusowskie. Można w takim przypadku ozusować umowy o dzieło i waloryzować świadczenia o kwoty równe dla wszystkich.
    Moim zdaniem wyzwolona przedsiębiorczość i spłaszczone świadczenia emerytalne z czasem pozwoliłyby zastąpić system zusowski emeryturą socjalną płatną przez budżet (składki zusowskie zastąpione byłyby podatkiem). Musiałoby wtedy istnieć wiele możliwości indywidualnego oszczędzania na emerytury wspieranych przez państwo (ulgi podatkowe).
    Byłoby więcej osób pracujących n

  78. 38
  79. 40
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 27

    OK. Zachęty brzmią milej niż przymus. Ale w praktyce jest jak jest. Braliby emeryturę w pierwszym możliwym momencie i dorabiali na czarno lub szaro. Tu nie jest Skandynawia, tu państwa nikt nie lubi i każdy kombinuje. Potem gdy już naprawdę nie mogliby pracować dostawaliby strasznie mało. Czasem nawet nie chcieliby iść wcześniej, ale osiągnięcie uprawnień emerytalnych byłoby znakomitą przesłanką żeby podczas redukcji zatrudnienia wypadało się ich pozbyć w pierwszej kolejności itd. itp.

    Ergo teoretycznie ma Pan rację, a praktycznie to już niekoniecznie.

    Proszę nie pisać w co drugim poście jak to mnie Pan nie lubi i jak to Pan nie ma przyjemności ze mną rozmawiać. To niezbyt na temat. Zresztą zemścił się Pan okrutnie za moje stare grzechy pisząc „kłamca” i kasując dowód że nim nie jestem. Więc tak jakby jesteśmy kwita ;-)

    Zasadniczo podtrzymywanie wrogości lub niechęci jest słabe. Dystans i luz jest super. Piszę to bez jakiejś intencji prztyczka. Po prostu dobrze jest sobie takie podejście czasem przypominać. Więc SOBIE przypominam. Może inni przy okazji też sobie przypomną.

  80. 39
  81. 41
    mareczek pisze:

    na ratowanie strefy EURO

    z tych 50 mld na polske przypada ok 16-17mld euro

    to jest okolo 4-5% naszego PKB!!!!!!!!!

    tyle pojdzie pieieidzy na ratowane euro socjalistycznej republiki z kasy podatnika,to jak maja byc emerytury i jak ten kraj moze funkcjonowac!!? pytam sie jeszcze sie da po 300zl na glowe kazdemu kto w polciji i wojsku!!!!

    naszczescie miszkam juz w szwajcarii i przykro patrzec jak Polacy bankrutujecie,donald zniszczyl polske,ale jak tu sie nie dziwic,robotnik premierem po historii,zerowe pojecie o biznesie,zarzadzaniu i finansach z reszta socjalistow ,

    ZUS TO bankrut o czym juz sie dowiedzieiscie z raportow osatatnich,poczytajcie na ich stronie raport! w 2014-15 maks 2016 juz bedzie na dnie bez pienaidzy!!!!!

    Podziwiam Was,ze jeszcze mozecie na to patrzec co ta b……a zrobila z tym krajem!!! Wmawiajac Wam ,ze musicie placic,podatki i ze tak jest w Unii i musi byc! heh BZDURA!! naprawde to przechodzi ludzkie pojecie,wydluzenie wieku hehe,wystarczy obnizyc podatki,pozabierac przywileje,i wprowadzic przejrzyste proste prawo!

    ale coz dopoki Poslka nie upadnie nie ma o tym mowy. To bedzie sroga lekcja dla polakow bankructwo,zmieni sie syatem rzadow w poslce,finansowy takze,no i wkocnu mldozi przjema kontorle nad panstwem ,a nie lesne dzaidki,ktorych ksiazkowa ekonomia dzis nie ma zadnego uzasadnienia!!!

    wtedy wroce,teraz to zmierza do agonii,powolnego upadku,ktory w 2012 nabierze tempa!.

    pozdrawaim wszystkich

    mareczek

  82. 40
  83. 42
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 33

    W Estonii tak zrobili. Połączyli składkę ZUS z podatkiem osobistym. Wszyscy płacą liniowy PIT. Dosyć wysoki, ale tylko PIT bo ZUSowego nie ma w ogóle.

    Proste nieskomplikowane sensowne.

    -nie ma problemu płacenia ZUS gdy się nawet nie zarabia (zmora wielu drobnych przedsiębiorców i zapora przed inicjowaniem działalności gospodarczej)
    -nie ma problemu fikcyjnych samozatrudnień lub uciekania w umowy o dzieło
    -gospodarce się to podoba i odwdzięcza się przyzwoitym wzrostem
    -ciężary są rozłożone równomiernie

  84. 41
  85. 43
    mareczek pisze:

    # 34

    masz racje mateusz,tylko ze jak my za 20lat bedziemy miec 44-45 to jzu nie bedzie ta polska,my bedziemy zradzic,zmienis ie caly ten durny ustroj,i wladza,i nie bedzie zadncyyh duzych czynsow!!!!

    zapomnij o tym! tearz sa bo Mr donlad wam zabiera gdzie sie da,kosi oszczednosci podatkami belki,w szwajcarii nie ma mowy zeby ktos ci zabieral oszczenosci zyski z nich,gospodarka ma sie znakomicie,nie ma ‘debili” ktorzy zradza krajem nie majac poejcia o fiansach,i gospodarce,i zawsze szwajcaria bedzie potega!!! dlatego tu jestem ,ale to nie powod do dumy bo przynam sie ze gram na tym lichym parkcie GPW i NC,ale one tez juz spadja na pysk,takie plynnosci to kpina jak na 20letni rynek,ale coz,z hobby nie zrezygnuje :)

    a co do ZUS oczywscie ze tej kasy nie bedziesz mial,ofe tez,to wszystko bylo po to,zeby koledzy balcerowicza mieli prace i sobie zyli,upadnie tez,za 20lat juz masa z nich nie bedzie tam gdzie sa w ofe,podjzei na dno,caly ten sytem,ale on juz upadnie maks w 2015-16!!!(ZUSY,NFZTY)!! i reszta socjalistycznych tworow!

  86. 42
  87. 44
    mareczek pisze:

    i jeszcze jedno emeryci w 2012 dostana mega podwyzke 68zl,a do UE polynie wlasnie te 16mdld euro z poslki,tylko dziekujcie tuskowi i kolegom,ten clzowiek dawno powinnien byc {……} kazdy wie i jego koledzy tez

  88. 43
  89. 45
    winter pisze:

    Analiza systemu emerytalnego przeprowadzona przez Pana jest czymś, czego generalnie nie dyskutuje się nigdzie w mediach, pomimo tego, że problem tak naprawdę dotyczy całego społeczeństwa
    Prawda jest tak, że ludzie młodzi, powiedzmy w wieku do 35 lat w ogóle, o tym problemie nie myślą. Wydaje się im, że zawsze będą bardzo pożądaną przez pracodawców „siłą roboczą” i że ewentualny problem ze znalezieniem pracy nie będzie ich dotyczył.
    Brutalna rzeczywistość jest taka, że w wielu zawodach (i nie koniecznie chodzi o prace fizyczne) ludzie starsi stają się mniej atrakcyjni dla pracodawców Są po prostu wypierani przez młodszych, którzy pomimo mniejszego doświadczenia, mają więcej „siły” do pracy.
    Zgadzając się w większości z Pana tekstem chciałbym zwrócić uwagę na dużą nieszczelność polskiego systemu, jeśli chodzi o płacenie składek na ZUS.
    Tak, jak Pan wspomniał w swoim tekście niepłacenie składek ZUS od umów zleceń i o dzieło powoduje, że ogromna grupa ludzi unika płacenia składek ZUS, aby mieć większy przychód ” na rękę”. Tak naprawdę są oni „zmuszani” przez swoich pracodawców do różnych tego typu rozwiązań, bo tylko wtedy „opłaca” się zatrudniać.
    Problem de facto dotyczy nie tylko umów zleceń, o czym nie mówi się zbyt często, ale są to również wynagrodzenia członków zarządu, otrzymujących wynagrodzenia za pełnienie funkcji, co powoduje zwolnienie ze wszelkich obciążeń ZUSowskich, członków Rad Nadzorczych, expatów zatrudnionych w Polsce, którzy unikają nie tylko ZUSu, ale również bardzo często płacą zryczałtowany podatek dochodowy.
    Kolejną sprawą są umowy o dzieło dotyczących artystów, twórców itp, które generalnie nie tylko nie podlegają ZUSowi, ale również nie płaci się od nich składki na ubezpieczenie zdrowotne, a przysługujące koszty uzyskania przychodu powodują, że podatki od tego typu „wynagrodzeń” są niższe niż w przypadku wynagrodzenia za pracę na etacie.

    Niestety dużo łatwiej jest jakiemuś ministrowi podnieść wiek emerytalny niż „obciąć” te wszystkie przywilej, które mamy od dawna w Polsce, a wszelkie zmiany mające na celu ujednolicenie opodatkowania szeroko rozumianych wynagrodzeń spotyka się z ostrą krytyką różnych środowisk, które z tego korzystają.
    Mam również wrażenie, że większość osób w Polsce nie zdaje sobie sprawy, jak wiele grup korzysta z tych możliwości niepłacenia ZUSu , bądź po prostu uważają, że tak powinno być, ponieważ sami korzystają na tych regulacjach.
    Dlatego bardzo sceptycznie odnoszę się do propozycji wydłużenia wieku emerytalnego, bo jest to propozycja opracowana w oparciu tylko i wyłącznie, statystykę i skrzywdzi dużą część społeczeństwa.
    Przy obecnym poziomie bezrobocia wśród ludzi powyżej 50 roku życia, zwiększenie wieku emerytalnego, ma na celu tylko i wyłącznie zmniejszenie ogólnej sumy emerytur. Zamiast płacić kobietom od 60 roku, Państwo będzie miało jeszcze 7 lat spokoju. Na marginesie, uważam, że dokładnie o ten sam cel chodzi w przypadku wysyłania 6 latków do szkoły. Wcześniej idą do pracy, dłużej pracują i o jeden rok Państwo krócej finansuje obywatela.
    Pozdrawiam

  90. 44
  91. 46
    Valdi z Canady pisze:

    Mieszkam w Canadzie i pomimo ze jest kryzys na calym swiecie system emerytalny w Canadzie ma sie calkiem dobrze ..Czemu nie skorzystacie z tego systemu? Jest on prosty,kazdy odklada 2%swoich dochodow na tzw. CPP (canadian pension plan)drugie 2% doplaca pracodawca ,kazdy ma rowniez mozliwosci oszczedzac prywatnie ..Przejsc na emeryture moze juz w wieku 60 lat ale wtedy dostanie tylko 30% wypracowanej emerytury…normalnie emeryture otrzymuje sie w wieku 65 lat. Jesli ktos nie ma wypracowanej emerytury dostanie dostanie tzw. suplement czyli dodat emerytalny ktory wyrowna mu emeryture do kwoty ok 1250$ na miesiac ,proste przejrzyste i w miare uczcile ,ALE CO JA POROWNUJE TAKI UBOGI KRAJ JAK CANADA DO EUROPEJSKIEJ POLSKI w ktorej zawsze wszyscy wiedza lepiej , WSZYSTKO ,pozdrawiam..

  92. 45
  93. 47
    Hermes pisze:

    @Dorota @Sławek

    Gdyby nie państwo, socjal i system emerytalny to nie byłoby małych i średnich firm. W systemie fiat mały i średni przedsiębiorca nigdy sobie nie poradzi bez pomocy państwa bo nie ma zielonego pojęcia w oparciu o jakie zasady ten system funkcjonuje o czym świadczą wypowiedzi między innymi Sławka.

    Załóżmy taką sytuację. Przedsiębiorca odprowadza niskie składki i w dowolny sposób dysponuje powstałą w ten sposób nadwyżką.
    Gotówkę lokuje zapewne w mieszkania na szczycie bomby albo np akcje dajmy na to
    http://stooq.pl/q/?s=oil
    Koniec jest taki, że nabyte nieruchomości pozostają puste i generują koszty bo prawie żaden emeryt w tym systemie bez pomocy państwa i przymusu nie zgromadzi środków na wynajęcie pokoju.
    Natomiast pan R. K. właściciel spółki za zgromadzone i wypracowane a potem przecenione przez „rynek giełdę” środki kupuje 10 jacht i owe nieruchomości a potem odpływa z żoną „mądrego” przedsiębiorcy w siną dal.

    Przedsiębiorca i emeryt bez środków stoją razem pod kościołem z wyciągniętą ręką.

    Jeżeli ktoś nie rozumie, że dochód emeryta jest jednocześnie zyskiem przedsiębiorcy i poprzez różnego rodzaju cięcia odcina własne źródło przychodu to nie powinien w ogóle prowadzić biznesu.

    W Polsce system redystrybucji państwa funkcjonuje kiepsko z dwóch powodów

    1 Bo większość ma mentalność taką jak Sławek bo nie potrafi spojrzeć na system z szerokiej calościowej perspektywy pod kątem kreacji pieniądza i velocity. Za to najchętniej zagląda do kieszeni sąsiada i jak sąsiad ma trochę więcej to z donosem do skarbówki.I zamiast kreować velocity to sąsiad tłumaczy sie przed urzędnikiem lub sędzią. W tym sensie my jako naród nie potrafimy usprawnić relacji między sobą z korzyścią dla stron transakcji i efektywności całego systemu. Na zachodzie takie rzeczy przedsiębiorcy czują intuicyjnie

    2 Ważniejszy powód. W skali makro nie potrafimy tworzyc popytu na własna walutę. tutaj największa wina leży po stronie władzy, która pozwala finansować sie konsumentom i sama finansuje sie obcą walutą

    Dobrowolność składek lub całkowity brak systemu emerytalnego mógłby funkcjonować skutecznie jedynie w standardzie złota.

    Są dwie skuteczne drogi prowadzenia polityki i gospodarki

    1 W oparciu o popyt na własna waluę – w tym systemie dobrze funkcjonuje państwo i jego system redystrybucji dochodu
    2 W oparciu o system twardej waluty np złota – rola państwa jest minimalna

  94. 46
  95. 48
    daras pisze:

    @Dorota #samozatrudnienie

    Nazwę rzecz po imieniu: t.zw. samozotrudnienie to zwykłe oszustwo. Jest to unikanie płacenia podatków (ZUS to de facto też podatek) w sposób całkiem nieuczciwy. Po pierwsze oszukuje sie państwo (póki co własne, nie okupanta) . Po drugie oszukuje się pracownika (bo samozatrudnienie jest najczęściej wymuszane na pracownikach przez pracodawcę) który w przyszłości będzie miał jeszcze mniejszą emeryturę. Po trzecie jest to nieuczciwe bo konkurent na rynku, który uczciwie płaci podatki, ma wyższe koszty.
    Propozycja P.Piotra polepsza sytuację prawdziwych drobnych przedsiębiorców bo likwiduje minimalną kwotę składki. Niedawno ktoś tu się żalił, ze jest w stanie zarobić 1200 miesięcznie i stałe opłaty ok 800zł go przytłaczają. Uważam to za niedopuszczalne. Powinien płacić odpowiednio mniejsze składki. A za kilka lat jak już „wyciągnie” na własnej działalności 10000pln/miesiąc, odpowiednio większe. Taka sytuacja jest o wiele lepsza.
    Dodam jeszcze, że „samozatrudnianie” jest objawem bardzo przeze mnie nie lubianego „cwaniactwa”. „Jak tu oszukać”, „jak tu się wykręcić od płacenia”, „niech frajerzy płacą”. Każdy „cwaniak” widzi tylko czubek swojego nosa – i to tylko „tu i teraz”. Wypisz wymaluj mentalność chłopa pańszczyźnianego. Żadnego poczucia wspólnoty. Bardzo tego nie lubię.
    A teraz pojadę ostrym cytatem ;-) :
    „Okręt gdy tonie, do obrony wszyscy, zapomniawszy swoich tłomoków, rzucić się mają.

    Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłomoczki i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie, i mniema, że się sam miłuje, a on się sam gubi. Bo gdy okręt obrony nie ma, i on ze wszytkim, co zebrał, utonąć musi.”

  96. 47
  97. 49
    pomocnik kamerdynera pisze:

    Wydatki na administrację publiczną,( na koszty pracy) są praktycznie równe transferom socjalnym. W 2010 roku koszty administracji wynosiły 229,7 miliardów zł (16,3% PKB), gdy wydatki socjalne 241,2 mld zł (17,1% PKB). Jeśli zaś porównać wydatki socjalne, to przez wszystkie ostatnie lata były one niższe (jako % PKB)- o 2,5% do 6,5% PKB niż w budżetach strefy euro.W czasie kryzysu 2009 roku – różnica to się zwiększyła do 6,5%. Unia Europejska zwiększała transfery socjalne, my zmniejszaliśmy.
    Administracja ma przywileje i zapewne ich godne emerytury dają nieżle popalić na bilansie ZUS. (podejrzewam że administracja publiczna to najbardziej długowieczna grupa zawodowa- szczególnie nauczycielki biją rekordy dlugości życia i pobierania emerytury) Szkoda tylko, że tak niewielu musi na to wszystko zapracować. Mała gospodarka spowodowala że dobrobyt nie może być dostępny dla wszystkich, Po poprzednim systemie zostaly jego uklady które wykształciły coś na podobieństwo spoleczeństwa kastowego, z jego podziałami, gdzie pracownicy małych i średnich firm musieli podjąć rolę indyjskich pariasów.

    http://www.mf.gov.pl/_files_/pf/cp2011.pdf

  98. 48
  99. 50
    Warszawiak pisze:

    Ostrzezenie!

    Pozwoli Pan, Panie Piotrze,ze ostrzege wszystkich starszych panow przed pochopnym „wyrazeniem zgody” na wczesniejsze przejscie na emeryture swojej malzonki….. a dlaczego ano dlatego, ze kazdego ranka moze go spotkac to co spotykalo pewnego delikwenta opisanego w ksiazce pt. „Zbyt duza roznica plci” ŚP Pana Adama Hanuszkiewicza:

    „Oto historyjka obrazkowa
    Rysunek pierwszy. Starsze malzenstwo w lazience – ona troche jedzowata, rozczochrana, czesze sie, on, lysawy pan z brzuszkiem, goli sie. Ona mowi:

    - Jak patrze na te twoja swiecaca lysine, to mi sie robi niedobrze!
    On milczy, goli sie.

    Rysunek drugi. Ona:

    - Jak patrze na ten twoj tlusty brzuch, to chce mi sie rzygac!
    On milczy, goli sie.

    Rysunek trzeci. Ona:

    - A to twoje sflaczale cialo budzi we mnie takie obrzydzenie.
    On przerywa z westchnieniem:

    -No coz moja droga, wszyscy sie troche starzejemy….
    Ona wrzeszczy:

    - Tobie nie mozna nic powiedziec, zebys od razu nie zaczal na mnie napadac i sie mnie czepiac…..”
    :-) ;-)

    Bez komentarza.

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  100. 49
  101. 51
    adam pisze:

    @ Inferno # 36

    Słusznie prawisz. Pozwolę sobie jednak na dodatkową uwagę. Obniżanie stopy zastąpienia jest związane przede wszystkim z tym że obecnie jest ona za wysoka.
    Oczywiście chciałoby się żeby emerytury były niewiele niższe od pensji, ale przy obecnej długości ludzkiego życia nawet 0.5 to stanowczo za dużo. Nie da się! W wielu państwach jeszcze tak jest ale nigdzie się to nie utrzyma. Dotychczas tak było bo finansowano to zwiększaniem długu. Także ilość starców utrzymywała się na relatywnie małym poziomie.

    W czasach gdy dług nie będzie rósł, a wzrośnie znacząco odsetek starców emerytury bedą niskie. Znacząco niższe niż obecnie pomimo konieczności dłuższej pracy.

    Chyba każdy rozumie że gdy 60-latka po 30 latach pracy pobiera przez 20 lat 0.6 to jest to na czyjś (podatnika) koszt bo sama na to nie zapracowała. To się zmieni. Albo w wyniku niepopularnego podnoszenia wieku emerytalnego i jednoczesnego obniżania wysokości świadczeń. Albo w wyniku bankructwa systemu. Polska wprowadziwszy system zdefiniowanej składki oraz podnosząc wiek emerytalny czyni starania żeby zmiana nastąpiła bez bankructwa.

  102. 50
  103. 52
    adam pisze:

    @ Daras # 48

    Samozatrudnienie jest oszustwem wtedy gdy …… jest oszustwem.
    Istnieje też coś takiego jak prawdziwe samozatrudnienie. Bywają też przypadki wątpliwe gdy np. ktoś ma jednego klienta (pracodawcę?) ale pracuje w domu, a nie w siedzibie pracodawcy.
    W takich przypadkach chyba każdy ma prawo do skorzystania z korzystniejszych dla niego przepisów.

  104. 51
  105. 53
    Joker pisze:

    Tak czytam i czytam.
    Pojawili sie koledzy ze Szwajcarii, nawet Kanada pachnaca zywica. Kazdy przekonany ze zwial w jedynie sluszne miejsce.
    Jak by to w Kanadzie i Szwajcarii nie bylo banki na nieruchomosciach i najbardziej zlewarowanych bankow na swiecie.
    Coz, orkiestra gra do konca.
    Coz, niedlugo, pewnie przeczytamy artykul pt:
    ” Jak Platworma ukradla polakom 2/3 oszczednosci”

    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/11/17/jak-komunistyczna-wladza-ukradla-polakom-23-oszczednosci/

  106. 52
  107. 54
    karroryfer pisze:

    „Powinna być świadczeniem zamiast pensji, jeśli już nie chcemy albo nie możemy pracować. ”

    i ani słowa o mundurówkach !
    Pan też się ich boi ?
    System przyjęty 12 lat temu od początku był zły (mi ze względu za wysokie i nie rynkowe koszty które nie zmieniły się przez 10 lat) był następnie psuty ( wyłączenie górników i mundurówke itp) ale też dlatego że miał grzech pierworodny w postaci obciążenia budżetu
    przywilejami 2-3 mln dla czerwonej burżuazji i obrońców ustroju.

    Trzeba jasno sobie powiedzieć – problemem systemu emerytalnego nie jest to czy 60ciolatek(a) dostanie 1000 – lub 800 ( KRUS !) – czy 400 zł zasiłku dla bezrobotnych. ( nie tego powinna dotyczyć istota dyskusji).
    Problemem jest to dlaczego liczne grupy społeczne nie odprowadzając żadnych składek dostają
    NAJWyższe emerytury ( średnio) – i dlaczego wszyscy udają że tego nie widzą.

  108. 53
  109. 55
    karroryfer pisze:

    @daras
    Masz rację że samozatrudnienia jest formą cwaniactwa – ale jest w obecnych warunkach jak najbardziej uzasadnione ( sam bym przeszedł gdybym mógł ) i jest jedyną obroną przed opresją władzy.
    Władzy która jak zwykle goli nie tych których powinna ( np. tych którzy mają najwięcej)
    ale tych których ogolić najłatwiej.
    Rożnica jest taka że gdyby nie to unikanie to jeszcze przez 5-10 lat było by „prawie” dobrze
    nikt nie obniżył by do tej pory pomostówek, a obecnie taki kunktator jak obecny premier na pewno nie mówił by o konieczności zmian …
    I za 10 lat obudzilibyśmy się w jeszcze większej kupie niż teraz …

  110. 54
  111. 56
    karroryfer pisze:

    Dodam jeszcze tylko to co ktoś ostatnio zaproponował podczas dyskusji w PR3.
    Aby z podwyższania wieku emerytalnego wyłączyć administrację – dla nas to czysty zysk jak odejdą wcześniej i będą dostawać 70% ( cirka) zamiast grzać stołki i dostawać za to 100% plus jeszcze jakieś dodatki i kawę ;)
    Oczywiście pod warunkiem że nie będziemy na ich miejszce przyjmować nowych

    PS2. Nie mogę się powstrzymać a temat jest jednym z najważniejszych dla przyszłości kraju ( jak już sobie powiemy wyraźnie że w obecnym systemie krach, kolaps i padaczka za kilka lata to jest szansa na wiele innych reform – w tym prorodzinnych, edukacji służby zdrowia itd)
    Chodzi mi mianowicie o to że o ile nie ma większego sensu sprzeczka czy 65 lat jest wystarczające dla wielu zawodów fizycznych to już ta granica w przypadku nauczycieli ( też lekarzy itp) jest ewidentnym marnowaniem kadr. 60 (55) letnie nauczycielki są zapewne najlepszą częścią całego grona pedagogicznego – bo pochodzą z czasów kiedy ten zawód nie upadł jeszcze całkowicie.

  112. 55
  113. 57
    paco pisze:

    @adam #51

    Prawda – jakie to proste. Dziwię się bardzo, że autor bloga sugeruje swoim tekstem (a już na pewno tytułem) że ktoś nie mówi całej prawdy o systemie emerytalnym w Polsce. Według mojej oceny, co najwyżej ktoś może przypuszczać, że nie zna całej prawdy, co wcale nie oznacza, że do tej prawdy nie ma żadnego dostępu.
    Przecież cała reforma z wprowadzeniem OFE była właśnie spowodowana tym, że jej twórcy już dziesięć lat temu jasno i głośno twierdzili, że system repartycyjny jest niewydolny i dalsze jego trwanie w niezmienionej postaci doprowadzi do jego bankructwa – co wcale nie oznacza likwidacji ZUSu a jedynie drastycznego obniżenie wysokości świadczeń, których wysokość będzie uzależniona jedynie od możliwości finansowych ZUSu w danym czasie, a nie od wysokości składek wpłacanych przez ubezpieczonych w latach składkowych.
    Podobnie „oszukani” czują się pewnie ci, którzy uwierzyli w reklamy telewizyjne OFE obiecujące wesołe życie emeryta na wczasach pod palmami na wyspach Hula Gula.

    Tak samo miało być pięknie po obniżeniu transferów do OFE i skierowanie ich do ZUS – pod pozorem wyższych emerytur – i w tym przypadku tytuł – że ktoś nie mówi nam prawdy, byłby chyba najbardziej uzasadniony, choć dość jasno tłumaczył efekt tych zmian prof. Góra i Balcerowicz. Niestety z przyczyn politycznych ich racje były zniekształcane i negowane, również przez pana PK na tym blogu, o ile sobie dobrze przypominam.
    Oczywiście brakuje wyczerpującej temat dyskusji (ostatnia z udziałem Balcerowicza odbyła się przy okazji skoku na OFE) z jasnym pokazaniem możliwości systemu i schematu działania, co powoduje że ludzie nie mają pojęcia jak to działa, a jedynie wieżą w system emerytalny według swoich (bardzo często błędnych) wyobrażeń i manipulowanych wypowiedzi polityków, którzy powiedzą wszystko „ludowi” aby dotrwać do końca kadencji lub wygrać kolejną. Później ci sami ludzie twierdzą, że ktoś ich oszukiwał, bo po przejściu na emeryturę ich dochód obniżył się ponad połowę.

  114. 56
  115. 58
    Krokodyl pisze:

    Panie Piotrze,
    Caly ten system nalezaloby „zaczac od nowa” – obecnie nie jest to nic innego jak podatek.

    Proponowalbym system australijski (jak wszystkie tego rodzaju reformy zajeloby to duzo czasu).
    Otoz po osiagnieciu odpowiedniego wieku panstwo zapewnia WSZYSTKIM TAKA SAMA KWOTE podstawowej emeryturki na poziomie przezycia.

    Nie ma dziesiatkow tysiecy rachmistrzow, budynkow z marmurami, komputerow, systemow itd.
    Juz na tym oszczedza sie miliardy!
    Ta panstwowa emerytura jest niska ale.
    Kazdy moze sam inwestowac w ciagu okresu swojej pracy albo w specjalne fundusze „Superannuation” albo w znaczki pocztowe, nieruchomosci albo w dobre wychowanie i wyksztalcenie dzieci albo moze sam swiadomie podjac decyzje, ze zycia szkoda i moze nietknac palcem – spiac pod mostem i lowic ryby itd.
    Ludzie sami podejmuja decyzje bo w przeciwienstwie do lewackiej „dyktatury elit” – panstwo wychodzi z zalozenia, ze ludzie maja prawo sami decydowac o sobie i swojej przyszlosci.

    Wplaty na Superannuation sa wydatkami odejmowanymi od dochodow (zmniejszaja podatek dochodowy) dzieki temu potezne pomimo wielkosci Australii fundusze staly sie istotnym graczem inwestycyjnym.
    Inwestuja np. w infrastrukture z dlugim okresem zwrotu – jest to korzystne dla panstwa.

  116. 57
  117. 59
    Krokodyl pisze:

    Jeszcze jedno Panie Piotrze za „reforma emerytalna Tuska” nie plyna okreslone dzialania majace stymulowac zwrost zatrudnienia – odmiennie od dopiero co przyjetej strategii lizbonskiej.
    Wrecz przeciwnie tnie sie rowno z ziemia wydatki Urzedow Pracy i wycofuje z aktywnej roli panstwa i polityki gospodarczej
    Zwieksza sie rownoczesnie obciazenia pracodawcow (fundusz emerytalny) co moze jedynie zniechecac od zatrudnienia.

    Wiadomo, ze chodzi o oszczednosc – ogolny „panstwowy” wydatek ma byc mniejszy – inaczej mowiac jest to oszczednosc kosztem tych najstarszych ludzi.

    Czy akurat biorac pod uwage marnotrawstwo i niefektywnosc aparatu administracyjnego i generalna niefektywnosc obecnego systemu – akurat TUTAJ trzeba oszczedzic?

    Zgodzilbym sie i podpisal pod tym obiema rekami gdyby to byla reforma calosciowa dotyczace systemow i struktur, ktore daja Polsce na liscie Banku Swiatowego miejsce za Mongolia jezeli chodzi o sprawnosc administracji i generalnie panstwa wraz z jego regulacjami prawnymi.

    To co robi Tusk nijak sie ma nawet do wlasnych zalozen PO wykonanych przez zespol Boniego – to wyrywkowe „ciecie tu ciecie tam a policjantom 300zl”…
    To jest amatorszczyzna a nie spojne i konsekwentne dzialanie reformowania panstwa.

    Prosze zobaczyc jak Niemcy calosciowo reformowali swoje chore panstwo przez kilkanascie lat i jakie sa tego efekty z chorego czlowieka Europy stali sie znowu gospodarcza potega

  118. 58
  119. 60
    adam pisze:

    @ Paco # 57

    Na tą prawdę nie ma popytu.

    Kto chce słuchać że obecne emerytury są znacząco zbyt wysokie i pobierane przez zbyt długi czas? Oraz tego że w związku z tym w przyszłości będzie ZNACZNIE gorzej?

    Pan Piotr tytułem wpisu prowokuje do myślenia, ale przecież też nie liczy na to że politycy będą ochoczo opowiadali trudną prawdę.
    Na przykład taką że jak ktoś chce dostawać przyzwoitą emeryturę przez 20 lat to powinien wcześniej 60 lat pracować. Ekonomia jest tu nieubłagana. Dotychczas ją udawało się oszukiwać (zadłużaniem i małą licznością staruszków), ale ten czas się kończy.

    Te 60 lat to żart. Ale wcale nie większy żart niż 20 lat emerytury. Ponieważ przedstawia ekonomicznie finansowalną proporcję 3:1.
    W praktyce musi to być 39/13 lub 45/15 w zależności od tego ile ludzie będą żyli.

  120. 59
  121. 61
    Warszawiak pisze:

    Szanowni Forowicze!

    Jak Drogim Forowiczom jest wiadome, owocna dyskusja nie polega tylko na biadoleniu, narzekaniu i czepianiu sie….. tylko podczas owocnej dyskusji przedstawiane sa propozycje alternatywne czy uzupelniajace, ktore wzbogacaja omawiany temat i sprawiaja czy umozliwiaja na koniec dyskusji w miare mozliwosci wyciagniecie wspolnych wnioskow…..
    Takich propozycji czy uzupelnien nie zauwazylem zbyt wiele….

    Dlatego pozwole sobie ponownie na przykladzie niemieckim poinformowac jakie sa w Niemczech mozliwosci np 3 lata pozostania w domu przed emerytura, taka mozliwoscia jest:

    Altersteilzeit

    Jak sama nazwa wskazuje jest to praca starych osob w niepelnym wymiarze czasu pracy….

    Tak sie zlozylo, ze przed kilkoma miesiacami taka umowe podpisalem i majac 59 lat przez najblizsze 6lat bede otrzymywal 82% ostatnich zarobkow netto a w zamian za to przez najblizsze 3 lata bede pracowal w normalnym wymiarze czasu pracy natomiast kolejne 3 lata bede „siedzial w domu” czekajac na pelna emeryture, ktora otrzymam po ukonczeniu 65 lat…..

    Podkreslam to byla moja decyzja a moja firma wyrazila na to zgode. Liczba pracownikow, ktorzy moga taka umowe podpisac jest ograniczona do 2,5% ogolnej liczby pracownikow danej firmy….

    Proponuje, zeby w Polsce stworzyc takie mozliwosci pracownikom, zeby szczegolnie Panie gdy zajdzie taka potrzeba mogly podjac etat Babci lub nareszcie zajac sie soba….

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.Ponawiam pytanie…. kto jest za uregulowaniem prawnym, tego, zeby emerytury malzonka i malzonki byly wrzcane do jednego worka i zeby pod wzgledem prawnym zawartosc tego worka byla dzielona prawie po polowie….. ?

  122. 60
  123. 62
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak, 61
    „PS.Ponawiam pytanie…. kto jest za uregulowaniem prawnym, tego, zeby emerytury malzonka i malzonki byly wrzcane do jednego worka i zeby pod wzgledem prawnym zawartosc tego worka byla dzielona prawie po polowie….. ?”

    A co w przypadku rozwodu? I po co komplikować rozliczenia?

  124. 61
  125. 63
    adam pisze:

    @ Warszawiak # 61

    Problem w tym że to jak JEST w Niemczech to jedno, a to jak BĘDZIE to drugie.
    Niemcy również zagalopowali się w oferowaniu zbyt wysokich emerytur i to się stopniowo zmieni.
    Przypuszczam że ostatecznie wszędzie zakończy się na tym systemie z antypodów.
    Przykładowo każdemu powyżej 68-lat 1000zł, a jak ktoś chce więcej lub szybciej to niech sam na to oszczędza. Najlepiej ze stopniowym dochodzeniem do tego.

  126. 62
  127. 64
    paco pisze:

    @adam #59

    „W praktyce musi to być 39/13 lub 45/15 w zależności od tego ile ludzie będą żyli.”

    Ale czy na pewno „musi”?

    O to mam pewne pretensje do PK, które wyraziłem w poście #24, że swoim felietonem wpisuje się on w utarte schematy kręcenia się w kółko między tym, czy wiek 70 lat sprzyja jeszcze karierze zawodowej czy nie i na jakich stanowiskach, komu przywileje się należą a komu nie oraz czy kwota świadczenia 1200 zł za 30 lat będzie kwotą za którą będzie można przeżyć przez miesiąc, czy nie.

    Jak na blog o charakterze finansowo – ekonomicznym, prowadzony przez osobę znaną (jak sam o sobie pisze), która dzień w dzień przebywa na tournee po studiach telewizyjnych i radiowych – można by oczekiwać czegoś więcej, jakichś przemyślanych a najlepiej policzonych alternatywnych propozycji, jakiejś wizji przyszłości w kontekście liczb i danych (dla analityka nie powinno to stanowić większych trudności). Według mnie, pan Piotr swoim felietonem nie prowokuje do myślenia, co najwyżej prowokuje do sporów o przywileje (komu odebrać a komu zostawić i dlaczego) – czyli jak ciągnąć za przykrótkie sukno aby dla tych czy innych starczyło – bo już wiadomo, że dla wszystkich nie wystarczy, czyli trzeba ciągnąć umiejętnie.

    W dużym skrócie można podsumować propozycje autora – wiek przejścia na emeryturę należy podnosić (ale nie dla wszystkich jak to chce rząd) lecz z wyjątkami określanymi przez „sprawiedliwość społeczną” (??), oraz należy zwiększać płacone składki. Jest tam również sporo nieścisłości i sprzeczności, co jak na analityczny umysł nie powinno mieć miejsca. No i oczywiście jest również prywata, czyli pisanie o sprawie przez pryzmat przyszłych potrzeb emerytalnych, choć z zastrzeżeniem, że nie chodzi o potrzeby autora a jedynie o solidarność ze swoim pokoleniem, do którego również i on się zalicza ;) . Nie wiem tylko, czy autor ma jakikolwiek mandat od tego pokolenia (50+) do jego reprezentacji w kwestiach emerytalnych.

    Natomiast chyba jako manipulację należałoby potraktować fragment felietonu zatytułowany „Jak to jest z tym bankructwem systemu? „ i postawienie tezy – że nie do końca mówi nam się prawdę (czyli że oszukuje się nas) ponieważ twórcy systemu dwu filarowego zapewniali – „ Przecież twierdzono (i nadal się tak twierdzi), że „system dwu filarowy charakteryzuje odporność na starzenie się społeczeństwa”.

    W tym miejscu należałoby wszystkim przypomnieć, że i owszem, system dwu filarowy (a tak naprawdę trój filarowy) słusznie zakładał odporność na starzenie się społeczeństwa ale tylko pod warunkiem, że będzie funkcjonował w formie w jakim go zaprojektowano pierwotnie – czyli podział składki na ZUS i OFE w założonych proporcjach w okresie przejściowym (ze stopniowym ograniczaniem transferów do ZUS na rzecz II i III filaru), + III filar oraz utworzenie i UTRZYMANIE – FRD.
    O ile sobie dobrze przypominam, sam PK popierał demontaż tego systemu (czyli znaczne zmniejszenie składki na drugi filar i przesunięcie tych transferów do ZUS – czyli dokładnie odwrotnie niż założyli to twórcy reformy), koronnym argumentem miały być wyższe świadczenia emerytalne. Jeszcze nie minął rok od „reformy” a już dotarło, że wyższych świadczeń nie będzie, natomiast jest zarzut w formie pytania – że ktoś nie mówi nam prawdy. No tak, najpierw popiera się rozmontowanie Syrenki i poskładanie na nowo z różnych przypadkowych części (które akurat mamy pod ręką), a później jest zdziwienie, że Syrenka nie chce jechać, a przecież konstruktor pojazdu zapewniał, że będzie on jechał bez problemu a przy sprzyjających okolicznościach nawet 100km/h. :) )

  128. 63
  129. 65
    paco pisze:

    @ Warszawiak #61

    „Jak Drogim Forowiczom jest wiadome, owocna dyskusja nie polega tylko na biadoleniu, narzekaniu i czepianiu sie….. tylko podczas owocnej dyskusji przedstawiane sa propozycje alternatywne czy uzupelniajace, ktore wzbogacaja omawiany temat i sprawiaja czy umozliwiaja na koniec dyskusji w miare mozliwosci wyciagniecie wspolnych wnioskow…..”

    Całkiem słuszna uwaga.
    Traktując ją poważnie, w obecnej rzeczywistości można zaproponować jedynie stopniowe (w okresie 15-20 lat) odchodzenie od systemu repartycyjnego, na rzecz indywidualnych oszczędności emerytalnych połączonych z jakąś formą ubezpieczenia (od przedwczesnej losowej utraty zdolności generowania przychodu).
    Obecnie działający system, będzie coraz bardziej przypominał loterię lub ubezpieczenie na wypadek ryzyka dożycia do kolejnych, przesuwanych w górę progów emerytalnych. Czyli jeśli komuś się poszczęści i dożyje do progu 67, następnie 70 i dalej (bo tak stopniowo progi będą podnoszone), to otrzyma świadczenie, które głównie będzie składało się ze składek pechowców, którzy tyle szczęścia nie mieli i zmarli wcześniej. Ja osobiście nie mam nic przeciw takiej konstrukcji, pod warunkiem że będę znał zasady – tzn. państwo poinformuje mnie odpowiednio wcześniej (w momencie przystąpienia do loterii), w jakich interwałach czasowych będzie przesuwało próg emerytalny i według jakiego algorytmu będzie obniżać stopę zastąpienia oraz system będzie dobrowolny.
    Jeśli jednak, system emerytalny ma być prosty, przejrzysty i powszechnie zrozumiały, to bez wątpienia pozostaje jedynie system indywidualnych składek na swoją własną emeryturę przez samych zainteresowanych. Pozostawia to człowiekowi swobodę w doborze wpłat (w zależności od potrzeb w przyszłości, lub teraźniejszych możliwości), daje możliwość indywidualnego określenia przez samego zainteresowanego kiedy chce przejść na odłożone przez siebie świadczenie, oraz w jakiej wysokości chce sobie to świadczenie wypłacać. Zaczynając oszczędzać na swoją własną emeryturę, w momencie przystąpienia do tego dzieła, może w dużym przybliżeniu obliczyć, po ilu latach oszczędzania określonych kwot, odłoży sumę, która zapewni mu odpowiedni do jego potrzeb poziom życia po przejściu na emeryturę. Taki indywidualny system może być uzupełniony o państwowe socjalne (minimalne) ubezpieczenie losowe, które zapewniałoby jedynie fizyczną egzystencję i należałoby się ubezpieczonemu po nieprzerwanym pobycie w kraju przez np. 20 lat. (ubezpieczenie rezydenckie).
    Jak ręką odjął, skończyłyby się problemy z tym, kto i kiedy może przejść na emeryturę, dlaczego emeryt dostaje tylko 30% ostatniej pensji i gdzie podziała się cała reszta jego składek. Skończył by się problem „niesprawiedliwości społecznej”, ponieważ każdy wiedziałby, skąd wzięła się jego emerytura i dlaczego jest tak niska, lub tak wysoka. Stałoby się zadość sprawiedliwości społecznej w przypadku wcześniejszej śmierci – dziedziczenie rodzinne. Skończyłoby się również bezpowrotnie, mieszanie się polityków do kasy emerytalnej i rozdawanie kiełbasy wyborczej pewnym grupom zawodowym w postaci przywilejów emerytalnych, kosztem innych płacących składki, których obecnie nikt nie pyta, czy ze swoich składek emerytalnych chcą finansować przywileje innych grup zawodowych.

  130. 64
  131. 66
    Jerzy pisze:

    Emerytury mundurowe to fundament Sowieckiego Systemu Władzy.
    Kasty nietykalnych uzbrojonych w niebotyczne przywileje to istota Sowieckiego Systemu Władzy. To jest sowiecka Nomenklatura.

    Emerytura jest realizacja ubezpieczenia na wypadek dozycia wieku emerytalnego.
    Srednia długosć życia jest mniejsza niż srednia długosć życia na emeryturze bowiem wieku emerytalnego dożywają tylko co niektórzy.
    Nadumieralność męższczyzn.
    Składki ubezpieczeniowe tych którzy nie dożyli powiększaja wypłacane emerytury tym którzy dożyli.
    Poniewaz dlugosc życia na emeryturze jest wieksza niz srednia to „autorytety” pouczaja ze do kalkulacji czasu wyplacania emerytury nalezy uzywac dluzszego wieku mimo iz dotyczy on tych ktorzy dozyli.
    W Polsce słowo aurorytet staje sie synonimem głupoty, sprzedajności i kretactwa.
    Powstaje wiec pytanie jakiego wieku nalezy uzywać mówiąc o ubezpieczeniach społecznych do kalkulacji czasu wypłacania emerytur. Czy mniejsza srednia wieku przeciętnego zgonu czy wieksza tych którzy dożyli wieku emerytalnego. Nie było by problemu gdyby wszyscy dozywali wieku emerytalnego.
    Jesli w Polsce średnia wieku przedwczesnie zmarłego meższczyzny wynosiłaby 53 lata to nalezy uzywać do kalkulacji sredniego czasu przeżycia męższczyzny powiększonego zaledwie o jeden miesiąc !!!!

    Ale z kobietami jest zupełnie inna Story i nalezy uzywac sredniej zycia na emeryturze bowiem przedemerytalna umieralnośc jest bardzo mała.
    Obecny system krzywdzi mezszczyzn na wiele sposobów.

    Sprawa jest istotna bowiem z mojej klasy maturalnej (mam 52 lata) nie żyje juz dwóch kolegów !
    Byłi oni bardzo aktywni i zarabiali krocie.
    Z grona bliskich znajomych odeszło kolejnych 3. Wszystkie kobiety żyją i maja sie dobrze.

  132. 65
  133. 67
    dziatko pisze:

    Warszawiaku! #61
    Narażasz się! Pan Jeremi M. czuwa.

  134. 66
  135. 68
    greco pisze:

    Panie Piotrze,
    dołączam sie do rozpoczetej przez Pana dyskusji o wieku emerytalnym.
    rzeczywiście nie można rządowi polskiemu zarzucić pomysłowości w rozwiązywaniu problemu podniesienia wieku emerytalnego.
    w Polsce potrzeba zbudować od nowa „ideologię” emerytalną, ustalić logike jaką będzie sie posługiwać przy bydowie planu. nie musimy być tu indywidualistyczni. myślę że najlepszą drogą do ustalania rozwiązań jest skorzystanie z pomysłów tych państw u których to co u nas przyszłe jest teraźniejsze.
    oczywiście należy uwzględnić naszą polską specyfikę (instytucja babci).
    tak w ogóle to uważam że pomysł rządowy jest mało realny co do efektów jakie ma odnieść. uważam, że ludzie którzy nie będa mogli tak dlugo pracować przejdą na renty i na nich dociągną do emerytury. zjawisko to nie jest nowe, ale po zmianach systemu urośnie znacznie w siłę. juz dziś jesteśmy krajem rencistów (uciekinierów od pracy/bezrobocia z lat 90-tych). podwyższenie wieku emerytalnego zadziała dla budżetu tylko wtedy kiedy zaostrzy sie jednoczesnie warunki przyznawania rent.
    myslę, że bardzo ważne jest przebudowanie również systemu rentowego. w Polsce liczba ludzi, którzy wykorzystują rentę do ucieczki z trudnego rynku pracy jest bardzo duża. myślę, że chęć posiadania renty za niezdolność do pracy w powodu wieku będzie ogromna. i w zasadzie jej przyznanie będzie prawnie uzasadnione, bo starość (i towarzyszące jej ograniczenia) będzie w tym przypadku traktowana tak samo jak inna przeszkoda (np. choroba) w wykonywaniu zawodu.

  136. 67
  137. 69
    adam pisze:

    Właściwie na pytanie jaki powinien być wiek emerytalny odpowiedź jest stosunkowo prosta – taki żeby uprawnienia emerytalne miało nie więcej niż 15% społeczeństwa.

    Systemu kapitałowego właściwie nigdzie nie ma. Powszechny jest system reparacyjny. Ewentualne przejście na system kapitałowy trwałoby strasznie długo i byłoby to kontrowersyjne. Tworzenie funduszy zapasowych przy jednoczesnym utrzymywaniu zadłużenia nie brzmi najlepiej.
    Czyli wiek emerytalny musi się tak zmieniać na bieżąco żeby nie więcej niż 15% obywateli miało uprawnienia emerytalne. Więcej nie utrzymamy, przecież jeszcze mamy na karku chorych, niedorajdów, dzieciaki, młodzież, młode matki oraz spłatę długów za socjalne ekstrawagancje naszych poprzedników.

    Nie da się zrobić dobrej gospodarki gdzie mało ludzi pracuje, a wielu jest na utrzymaniu tych nielicznych. Bogactwo bierze się z pracy, a nie z rozdawania socjalnych przywilejów w postaci wczesnych emerytur.

  138. 68
  139. 70
    Kujawiak pisze:

    Pana lewicowość aż bije po oczach. Wydaje mi się, że kiedyś Pan nie był aż taki. Nawet pod koniec lat 90. myślałem, że jest pan liberałem :)
    Ale chciałbym zrozumieć dlaczego. Zna Pan zapewne teorię, że socjaliści dzielą się tylko na 2 grupy…. Dlaczego Pan ma przekonania lewicowe? Nie daje mi to spokoju. Przecież jest Pan rozsądnym człowiekiem. Czy to jest bardziej troska o swój święty spokój, by nie być ofiara napadu, rabunku itd., czy jest to kwestia tego, że Panu żal jest biednych ludzi, ma Pan miękkie serce?
    Interesuje się takimi zagadnieniami jak motywacje ludzi itp. Nie będę wracał do mojej teorii o testosteronie, ale wydaję mi się, że jest to jakaś część wytłumaczenia…

    [Odpowiem w Pana stylu i TYLKO do Pana: po prostu jestem człowiekiem myślącym. PK]

  140. 69
  141. 71
    jacek pisze:

    @paco #65

    „[...] system emerytalny ma być prosty, przejrzysty i powszechnie zrozumiały, to bez wątpienia pozostaje jedynie system indywidualnych składek na swoją własną emeryturę przez samych zainteresowanych. [...] Zaczynając oszczędzać na swoją własną emeryturę, w momencie przystąpienia do tego dzieła, może w dużym przybliżeniu obliczyć, po ilu latach oszczędzania określonych kwot, odłoży sumę, która zapewni mu odpowiedni do jego potrzeb poziom życia po przejściu na emeryturę.”

    Gratuluję Panu bezgranicznej wiary we własne „oszczędności”. Moim zdaniem, pańskie przekonanie, że możliwe jest indywidualne oszczędzanie przez 20, 30 lat i zgromadzenie w ten sposób środków na tak odległą w czasie przyszłość, i wiara że to ma szansę się udać, graniczy z naiwnością. Nikt nie wie jak będzie wyglądał świat za 10 albo 20 lat i w jakim systemie będzie pan spędzał swoją starość. Moim zdaniem realną szansą dla Pana jest raczej zachowanie instytucji państwa, demokracji, ciągłości fynkcjonowania systemu, który Pan tak krytykuje i w ostateczności wiara, że za kilkadziesiąt lat ktoś młody mimo wszystko uzna Pana prawo do dożycia na koszt społeczeństwa. Oby na starość nie musiał Pan testować swojej wiary …

  142. 70
  143. 72
    Roberto pisze:

    Panie Piotrze nie wiem po co prowokowac do dyskusji ..mnie to zdenerwowalo..te cale fundusze emerytalne inwestujace i zarabiajace na nasze przyszle emerytury..to wszystko sciema.kiedy to odczuje gospodarka,rozumiem ze to teraz w modzie w calej europie-walczymy z kryzysem podnosimy wiek emerytalny…ludzie wyjezdzaja za granice ,nieliczni wracaja bo mysla ze juz jest troche lepiej,a tu klops jest jeszcze gorzej,bo wczesniej nie dostrzegali ze sa okrutnie strzyzeni tym sie zajac a nie pozorami.Panstwo powinno byc opiekuncze i nie chodzi o darmowe objadki,powinno pokazac wszystkim ze dba o obywatela dajac mu przejrzyste prawo,jasne zasady,uczciwa konkurencje. Dyskusje sa toczone i co z tego wynika..nie ma woli ani wizji

  144. 71
  145. 73
    LidJaT pisze:

    Przeczytałem i doszedłem do smutnego (niestety!) wniosku:
    Gospodarzowi (wreszcie!) zaświeciło w głowie ….. „słońce Peruuuuu”!
    P.S.
    Jak to mówią:
    Lepiej późno niż wcale :)

  146. 72
  147. 74
    Warszawiak pisze:

    _dorota #62

    „A co w przypadku rozwodu? I po co komplikować rozliczenia?”

    Prawdopodobnie zostalem przez Ciebie niezrozumiany…..
    Pomimo to, j estes za czy przeciw…. ? :-)

    adam #63

    „Problem w tym że to jak JEST w Niemczech to jedno, a to jak BĘDZIE to drugie”

    No i co z tego….?
    A tak wlasciwie o co Ci w tym wpisie chodzi… ?

    paco #65

    W kazdej reformie emerytalnej chodzi o pieniadze…. a tak naprawde o ich brak….
    Pan, Panie Paco ze swoja propozycja plynie pod prad…. poniewaz wydatki budzetowe w najblizszych 15- 20 latach roslyby….
    Pomimo, ze to co Pan napisal ladnie i logicznie brzmi, to jednak uwazam, ze to jest propozycja idealistyczna, malo realistyczna, krotko mowiac calkowicie teoretyczna….

    dziatko #67

    Mozna troche jasniej…. ?

    Warszawiak.

  148. 73
  149. 75
    dziatko pisze:

    Warszawiak #74

    Znajomy zapragnął tworzyć strony internetowe. Czym? Wskazał CMS. Długo przekonywać musiałem go, że ja się na programowaniu nie znam, ale warto byłoby gdyby on wiedział co to jest html, head, DOCTYPE, meta, body, div, br, php, etc.

  150. 74
  151. 76
    Super-senior pisze:

    Pan Piotr jest człowiekiem myślącym, co sam deklaruje, czyli samo z siebie wynika, że jest człowiekiem lewicy, czyli serce ma po lewej stronie. To wielki zaszczyt, szczególnie w dzisiejszych czasach. Gratuluję.

  152. 75
  153. 77
    Piotr pisze:

    http://www.rp.pl/artykul/317607,768106-Zolnierze-odchodza-z-wojska.html
    Oto konsekwencje tzw. „mundurówek”. I stawiam dolary ( nie euro:-) ) przeciwko orzechom, że zdecydowana większość tych ludzi będzie i pobierać emerytury i będąc w sile wieku pójdzie do pracy. Jak to nie jest uprzywilejowana kasta, to ja jestem pingwin z Afryki .

  154. 76
  155. 78
    Piotr pisze:

    „Pod te szacunki zarezerwowano środki na świadczenia dla odchodzących – m.in. 12-miesięczne uposażenia i odprawy mieszkaniowe. Jak poinformował resort obrony, żołnierze, którzy odeszli ze służby tylko w ciągu pierwszych 11 miesięcy 2011 r., kosztowali MON ok. 773 mln zł. Przekroczenie szacunków dot. odejść ze służby, spowodowało, że trzeba było znaleźć dodatkowo ok. 440 mln zł.”
    To jest bulwersujące !!!!

  156. 77
  157. 79
    Joker pisze:

    Moj wielki brat stawia. 1/3 budzetu Polski na ratowanie zachodnich cinkciarzy:
    http://biznes.onet.pl/100-mld-zl-z-polski-dla-europejskich-bankrutow,18493,4962948,3219970,199,1,news-detal

    A my? A my dziewki na Mykonos, a staruchy Wam zostawiamy:
    http://www.youtube.com/watch?v=OhmV6-9N5cY&feature=related

  158. 78
  159. 80
    adam pisze:

    @ Warszawiak # 74

    We wszystkich krajach rozwiniętych (w tym w Niemczech) wiek emerytalny będzie podnoszony, a emerytury obniżane. O to chodzi.

  160. 79
  161. 81
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 70

    Oczywiście żartuje Pan sugerując jakoby człowiek myślący w naturalny sposób zostawał lewicowcem.

    [No nie... wydawało mi się, że odpwiedź "człowiekowi od testosteronu" i wybicie słowa TYLKO robi post ukierunkowanym na jednego człowieka i do tego ze znaczkiem ;-) na końcu. Jak widać poczucie humoru jest właściwością bardzo osobniczą... PK]

    Zauważyłem że większość „lewicowców” lub „prawicowców” myśli w sposób całkiem….bezmyślny. To znaczy – każde wydarzenie lub zjawisko traktują jako potwierdzenie swoich przekonań ;-) W ten sposób coraz bardziej „mają rację”, a poglądy adwersarzy służą im do wykpiwania zamiast do ponownej refleksji. To powszechna postawa. Niestety mało twórcza i kiepska.

    Niezwykle wyraźnie widzimy to w ostatnich czasach gdy każdy prawicowiec pisze jaki to nam lewicowe rozwiązania przyniosły kryzys. A lewicowiec pisze dokładnie to samo, lecz odwrotnie.
    Prawdziwego myślenia w tym niewiele, bo prawdziwe myślenie jest otwarte na przekonania odmienne niż własne i własnej grupy „wyznaniowej”. Ale prawdziwe myślenie nigdy nie będzie popularne bo jest niewygodne psychologicznie. Lubimy mieć rację, dobrze się z tym czujemy.
    Więc po co zastanawiać się NAPRAWDĘ? Lepiej obmyslać argumenty wspierające dawno ukształtowany własny pogląd ;-)

    Nothing personal. Tylko takie ogólne spostrzeżenia. Chyba słuszne.

  162. 80
  163. 82
    lesec79 pisze:

    Miesiąc temu byłem w okolicach londyńskiego City i trzeba było rzucić tam koktail mołotowa, aby się ładnie jarało…

  164. 81
  165. 83
    paco pisze:

    @jacek #71
    „Gratuluję Panu bezgranicznej wiary we własne “oszczędności”.”

    Niestety myli się pan zupełnie, ponieważ moje „oszczędności” – to nie jest kwestia wiary, to twardy namacalny i co najważniejsze – wymierny FAKT.

    „Moim zdaniem, pańskie przekonanie, że możliwe jest indywidualne oszczędzanie przez 20, 30 lat i zgromadzenie w ten sposób środków na tak odległą w czasie przyszłość, i wiara że to ma szansę się udać, graniczy z naiwnością.”

    Muszę pana rozczarować, ale to co pan nazywa naiwnością, ja zrealizowałem już w RZECZYWISTOŚCI i zajęło mi to jedyne 15 lat życia, efektywnej pracy i rozsądnej gospodarki własnym budżetem. Mówiąc po prostu – jeśli wyłączymy mogące wystąpić w przyszłości zdarzenia losowe takie jak : koniec świata w 21012r, wojnę w Europie, upadek meteorytu wielkości Alp, czy inny globalny kataklizm (przy którym żadne państwo nie zapewni swoim obywatelom ich praw, w tym również emerytalnych), to już teraz mogę przejść na swoje własne świadczenie emerytalne nie czekając na łaskę państwa w tym zakresie. Kolejnym plusem jest to, że to ja ustalam sobie wielkość miesięcznego świadczenia w zależności od tego jakie mam potrzeby i jaki kapitał zgromadziłem, oraz jak długo przewiduję z niego korzystać. Dodam w tym miejscu, że do progu emerytalnego brakuje mi jeszcze sporo lat. I jeszcze jedno – ten właśnie komfort mojej prywatnej emerytury pozwala mi olewać to, czy za kilkadziesiąt lat następne młode pokolenie uzna lub nie uzna moje prawo do ZUSowskiej emerytury (czyli jak pan to nazwał eufemistycznie – „… uzna Pana prawo do dożycia na koszt społeczeństwa”). Dziękuję za ten argument, bo potwierdza on tylko jeszcze bardziej, że propozycja indywidualnych prywatnych emerytur chroni również w przyszłości przed uzależnieniem i jego negatywnymi konsekwencjami – od widzimisię następnych pokoleń, następnych rządów, czy katastrofalnego stanu budżetu – do uznania bądź nie, czy osoby już starsze mają prawo dostawać świadczenie emerytalne, czy takiego prawa będą pozbawione.

    W pańskim wpisie, oprócz krytyki mojego punktu widzenia na kwestie emerytalne, nie zawarł pan żadnych błyskotliwych rozwiązań alternatywnych, które mogłyby być pańską kontrpropozycją w dyskusji, więc na tym tę wymianę zdań jestem zmuszony zakończyć, bowiem trudno polemizować z argumentami których nie ma.

    @ Warszawiak

    W kazdej reformie emerytalnej chodzi o pieniadze…. a tak naprawde o ich brak….
    Pan, Panie Paco ze swoja propozycja plynie pod prad…. poniewaz wydatki budzetowe w najblizszych 15- 20 latach roslyby….

    Proszę zatem panie Warszawiak, pokazać te wzrosty wydatków budżetowych na liczbach, ponieważ proza nie jest najlepszym narzędziem do opisywania zdarzeń finansowych. Poza tym, chciałbym nieśmiało zauważyć, że jeśli pozostaniemy w niezmienionym systemie emerytalnym, to w najbliższych 15-20 latach wydatki budżetowe będą musiały rosnąć GIGANTYCZNIE (jak już podawałem – obecnie, kiedy na jednego emeryta łoży trzech pracowników, dopłaty państwa do FUS wynoszą pk. 66 miliardów rocznie). Proszę sobie obliczyć (to prosta matematyka) ile państwo będzie musiało dołożyć do FUS, jeśli na jednego emeryta będzie łożyć 1,5 pracownika. I najważniejsza kwestia – skąd państwo weźmie te środki? Jak na razie jest to pytanie zaporowe, bo nikt nie udzielił na nie odpowiedzi. Proszę zatem spróbować, może panu się uda.

  166. 82
  167. 84
    paco pisze:

    @Piotr #77

    Panie Piotrze, proszę się tak nie bulwersować, jestem prawie pewien, ze zaraz ktoś tu panu udowodni, ze bycie pingwinem z afryki nie jest niemożliwe, a nawet wręcz wskazane w imię solidarności społecznej :) ).
    Podobno wśród służb mundurowych, karierę robi powiedzenie – „lepiej ze służby odejść kilkanaście lat za wcześnie, niż jeden dzień za późno”.

  168. 83
  169. 85
    _dorota pisze:

    @ Joker, 79
    Zastanawiam się, jak bardzo trzeba lekceważyć rozmówców, żeby dać tutaj taki link, jak ten drugi z postu nr. 79. Chyba traktujesz to miejsce jak portal plotkarski, gdzie można spokojnie kręcenie dupką zamieścić…

    Joker, Twoje wypowiedzi bardzo często przypominają wymiotowanie złymi emocjami. Może mógłbyś wymiotować gdzie indziej?

    @ Warszawiak, 74
    W moim przekonaniu nie ma potrzeby jakichś dodatkowych regulacji dotyczących kont emerytalnych małżonków. W prawie polskim istnieje obowiązek przyczyniania się do zaspokojania potrzeb rodziny stosownie do możliwości – i to można zastosować do sytuacji: duża emerytura męża, niska emerytura żony.

    Dodatkowo: co w przypadku rozwodu? Zauważ, że to już teraz nie jest problem abstrakcyjny, tylko doświadczenie sporej ilości par. Takie zapisy, o jakich mówisz, niepotrzebnie komplikowałyby stan prawny, a istniejące prawo wystarczy do rozwiązywania tego typu problemów.

  170. 84
  171. 86
    _dorota pisze:

    @ Paco
    Twoja propozycja dotycząca zabezpieczania się obywateli na starość jest absolutnie zdrowa, logiczna i słuszna, tylko przyklasnąć.

    Niestety, jest niemożliwa do wprowadzenia, z powodów, które już tutaj kiedyś omawialiśmy. Odpowiedzialność ludzi za swój los niemal całkowicie zanika. Mamy do czynienia ze zdemoralizowanymi (w dużej części), roszczeniowo nastawionymi społeczeństwami, którym wszystko się należy… Niestety, niewielu odkładałoby (zawsze są pilne wydatki). a w obliczu nędzy zgłosiliby się po pomoc społeczną….lub zagłosowali na cudotwórcę, który by im tą pomoc obiecał.

    Odpowiedzialność umarła, w dużej mierze dzięki ludziom „z sercem po lewej stronie”. Trzeba sobie zdać z tego sprawę.

    {Inaczej mówiąc p. Doroto postulaty Paco (jak wszystko co pisze ;-) – szkoda jednak, ze sporo w tym co pisze jadu i (gołym okiem widać) zawiści ;-) ) są „absolutnie zdrowe, logiczne i słuszne”. Pozostał tylko jeden drobiazg – wymienić ludzkość na inną ;-) )))))). Pisze Pani coś takiego i nie widzi logicznego wniosku, do którego to prowadzi? PK]

  172. 85
  173. 87
    Joker pisze:

    @Dorota
    „Joker, Twoje wypowiedzi bardzo często przypominają wymiotowanie złymi emocjami. Może mógłbyś wymiotować gdzie indziej?”

    Dorota, nawet Mish przyznaje, ze to co robi polski rzad to czyste szalenstwo:
    http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2011/12/poland-needs-to-spend-30-of-total.html
    Przeciez to dobrowadzi do wojny! Madry Cameron, ze wieje gdzie popadnie!
    Wszystkie te cytaty to przenosnie, niepotrzebnie bierzez to doslownie.
    Trzy lata temu MOWILEM-trzeba cinkciarstwo NACJONALIZOWAC! Gubia Europe!
    Tak piekny kontynent sie stacza na bruk. Ty to doskonale rozumiesz!

  174. 86
  175. 88
    Piotr pisze:

    Coś dla Adama i Paco.
    http://www.rp.pl/artykul/55645,768147-Wznowienie-rozmow-o-reformie-emerytur-mundurowych.html
    A to już miodzio : „W toku prac strona rządowa zaproponowała, aby nowo wstępujący do służby nabywali uprawnienia emerytalne po przepracowaniu 25 lat i po ukończeniu 55. roku życia. Związkowcy nie zgadzają się jednak z tą propozycją. Są w stanie zaakceptować wariant – 25 lat służby i po ukończeniu 50. roku życia.”
    Przez Was i ten blog zacząłem się bardziej interesować emeryturami i im bardziej się wgłębiam w zagadnienie tym bardziej mnie szlag trafia. Jak coś się stanie memu sercu to będziecie współodpowiedzialni :-)
    Zakład, że przez kolejne 4 lata nic się nie zmieni w kwestii „mundurówek” i KRUS ? A jak już, to będzie to nic nie znacząca kosmetyka. Tu bez bolesnych reform się nie obejdzie, a do tych bolesnych reform nie dojdzie, oczywiście uzasadnieniem będzie „sprawiedliwość społeczna „

  176. 87
  177. 89
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 86
    Nie, nie „wymienić ludzkość”, tylko powrócić do kultywowanych przez tysiące lat podstawowych wartości. a wśród nich do odpowiedzialności za los swój i najbliższych. Proszę zauważyć, że ‘socjal”, który demoralizuje ludzi, jest wynalazkiem znanym tylko w niewielkiej części świata i bardzo nowym.

    Niewykluczone zresztą, że kiedyś nadejdzie taki kryzys, który po prostu wymusi powrót do wartości.

    BTW – reaguje Pan na frazę „serce po lewej stronie’, a nie reaguje Pan, kiedy ktoś zamieszcza na Pańskim blogu takie filmiki (@ Joker, 79):
    http://www.youtube.com/watch?v=OhmV6-9N5cY&feature=related

    Pozwolenie na śmietnik?

    [nie ogladam i mysle ze malo kto oglada. PK]

  178. 88
  179. 90
    Warszawiak pisze:

    _dorota #85

    „W prawie polskim istnieje obowiązek przyczyniania się do zaspokojania potrzeb rodziny stosownie do możliwości……”

    Dorota, tyle co pamietam, to Ty masz cos do czynienia z sadownictwem…. dlatego prawdopodobnie masz duzo wiedzy i informacji w tym temacie z praktyki…. a jezeli tak, to napisz prosze jak prawo polskie rozwiazuje takie przypadki:

    Jest malzenstwo, ktore trwalo „szczesliwie” 40 lat, w ktorym tylko malzonek przykladowo pracowal 40lat i otrzymal emeryture w wys. 3000zl lub tylko 1500zl, oboje maja po 65 lat i postanowili rozwiesc sie….. czy a jak tak, to na ile malzonka w kazdym z tych przypadkow moze liczyc, ze byly malzonek je odpali ze swojej emerytury tzn jaka sume zasadzi sad, zmuszajac go i slusznie, do podzielenia sie emerytura….

    W prawie niemieckim jest tak, ze te 3000zl podzielone byloby przykldowo w ten sposob:

    malzonek dostaje ok. 1600zl a byla malzonka ok. 1400zl a w drugim przypadku analogicznie, malzonek 800zl a malzonka 700zl…….
    To jest tylko rzad wielkosci a nie dokladne wyliczenia….

    Twierdze, ze to co ja proponuje to nie sa utrudnienia tylko ulatwienia. Kropka.

    Warszawiak.

  180. 89
  181. 91
    budowacepa pisze:

    @Szwecja

    Ciekawy szwedzki przyklad jak zwiekszyc ilosc miejsc pracy, zlikwidowac czesc szarej strefy i zwiekszyc wplywy do budzetu obnizajac jednoczesnie podatek od przychodow to tzw ROT – odpis podatkowy od pracy wykonanej na cele remontowe.

    W skrocie polega to na to, ze w ciagu roku ma sie prawo do odpisu od podstawy opodatkowania do 50000 kr na osobe, o ile te pieniadze zostaly wydane na _prace_ (mozna odliczyc tylko faktury za prace, nie za materialy). Ten odpis podatkowy spowodowal to, ze nie oplaca sie zatrudniac na czarno, firma remontowa zglasza wszystko do US, ktory kontroluje faktury i porownuje z deklaracja podatnika, rosnie ilosc remontow i ilosc kupowanych materialow, wiec i gospodarka sie lepiej rozwija i generuje przychody podatkowe…

    A ja pamietam jeszcze jak w Polsce odliczalem faktury od zakupionych materialow remontowych…

    http://www.skatteverket.se/privat/skatter/fastigheterbostad/husarbete.4.2e56d4ba1202f95012080002966.html

    ++++++++++++
    TLUMACZENIE via Google (w miare sensowne)
    Prace domowe

    Prace domowe to zbiorowa nazwa dla domowych (RUT) i pracy RMI. Ulga podatkowa jest przyznawana tylko na pracy. Materiały i koszty związane z pracą domu nie mają prawa do ulg podatkowych. Podstawowa zasada prac domowych jest to, że będzie mieszkać w lokalu z pracy lub jako dom wakacyjny.

    Aby uzyskać ulgę podatkową na prace remontowe wymagane jest również, że jesteś właścicielem domu (dom, apartament, lub ägarlägenhet), gdzie prace remontowe wykonywane.

    Ulga podatkowa na przynęty domowe w połowie kosztów pracy do prac domowych, ale nie więcej niż 50 000 SEK za osobę, za rok.
    +++++++++++++

    @AUD

    A co do gieldowych zabaw to ciekawie wygladaja relacje USDAUD i EURAUD – zakupilem w zeszlym tygodniu EURAUD i chyba zakupie tez USDAUD… Zobaczymy… Jesli forexowe pary maja jakies znaczenie to mamy szanse pograc na spadki cen surowcow i wzrost USD…

  182. 90
  183. 92
    Warszawiak pisze:

    Panie Paco!

    Sa trzy filary. Do tej pory trzeci filar jest dobrowolny i to jest kazdego szczegolnie odpowiedzialnego przyszlego emeryta sprawa jaka kwote przeznacza na ten cel….. zakladam ze obecnie 0zl…. rozpatrujemy przypadek, ze z tej samej ilosci pieniedzy przeznaczonych przykladowo na filar pierwszy wynoszacej x…. chialby Pan systematycznie zwiekszac filar trzeci np o sume y….. tzn, ze do filara pierwszego wplwaloby mniej o y…. a tzn ze w budzecie wlasnie ten y brakowalby…… a jezeli tak, to wie Pan……….

    Warszawiak.

  184. 91
  185. 93
    Warszawiak pisze:

    Adam!

    „We wszystkich krajach rozwiniętych (w tym w Niemczech) wiek emerytalny będzie podnoszony, a emerytury obniżane. O to chodzi.”

    Adam, takie banialuki czy oczywistosci, to se mozesz opowiadac na kolku gospodyn wiejskich……

    Warszawiak.

  186. 92
  187. 94
    krzys pisze:

    @Piotr #77
    Średnio 110 tyś odprawy na żołnierza. Czy to mało? W skład odprawy emerytalnej wchodzi: 12 miesięczne uposażenie czyli 35-40tyś dla podoficerów (przyjmuję ją jako najbardziej reprezentatywną ze względu na udział) i dużo większy dodatek mieszkaniowy średnio 70 tyś.

    Każdy rok służby powiększa dodatek mieszkaniowy o 3200 dla samotnych, 4700 (+50% na żonę) dla żonatych i dodatkowo 2380 na każde dziecko. Czyli rodzina 2+2 dostanie 10 tyś więcej za każdy rok służby. Oczywiście dotyczy tych pracujących co najmniej 15lat.
    https://www.wam.net.pl/odprawa_mieszkaniowa/2,sposob_obliczenia_odprawy_mieszkaniowej_dla_zolnierzy_zwolnionych_ze_sluzby_po_30_06_2010.html

  188. 93
  189. 95
    dziatko pisze:

    paco #83

    „(…)zajęło mi to jedyne 15 lat życia, efektywnej pracy i rozsądnej gospodarki własnym budżetem.)”

    Pogratulować sukcesu.

    Teraz trochę demagogii

    Wyobraź sobie morze. W morzu pływają tylko rekiny… Nowy wspaniały świat.

  190. 94
  191. 96
    Kujawiak pisze:

    Też uważam Pana za człowieka myślącego, dlatego tym bardziej nie rozumiem postawy. Przecież działa Pan wbrew własnym interesom. Jak? Ano tak, że teraz za wysoki socjal jakiś młody byczek, naładowany testosteronem, mając dostęp do Internetu, który m.in. Pan mu funduje, może uwodzić przez GG żony ciężko pracujących ludzi i rozwalać im rodziny. Znam to z autopsji. Gdzie tu logika?

  192. 95
  193. 97
    paco pisze:

    @Dorota #86

    Pani Doroto „nie ma rzeczy niemożliwych – są tylko takie, które oczekują od ciebie trochę wysiłku” lub – „……… są tylko bariery stworzone w naszej głowie!”

    Zwalenie swojej przyszłości na państwo daje zawsze tę właściwość, że jak będzie źle, to zawsze można postawić zakamuflowany zarzut – „ Ktoś tu nie mówił całej prawdy” czytaj oszukał, lub mniej zakamuflowany „ złodzieje oddajcie nasze pieniądze”. Jestem gotów założyć się o dolara, że za 20 lat, jak system oparty na ZUSie się rozsypie, to emeryci manifestujący na ulicach będą skandować – „Balcerowicz złodzieju – oddaj nasze pieniądze”. Kozioł ofiarny musi się znaleźć, a na razie chyba nie ma lepszego :) )

    Gdyby system repartycyjny był takim świetnym pomysłem, to po pierwsze już dawno ten system funkcjonowałby w społeczeństwach (a nie dopiero od 100 lat), a po drugie, jeśli nawet założymy, ze nikt wcześniej na to nie wpadł – to przynajmniej obecnie system powinien święcić tryumfy, a nie pozostawać przymusem, którego większość stara się unikać jak może.
    Jeśli ktoś w tym miejscu powie – że płacenie składek wynika z „umowy społecznej” – to ja pytam kto z kim i kiedy się umawiał? Jaka jest to „umowa społeczna” – bardzo trafnie określił Murray Newton Rothbard pisząc – „zlikwidujmy przymus płacenia podatków i zaraz się przekonamy, czy jest jakaś „umowa społeczna”, czy nie”.
    Nikt, jak dotąd, nie zaryzykował przeprowadzenia tego jakże prostego eksperymentu.

    Tymczasem cała Europa „obdarzona” identycznym systemem właśnie bankrutuje na naszych oczach, a głównym powodem problemu Europy są rozdęte wydatki socjalne, w skład których wchodzi również system emerytalny made in Bismarck.
    Osobiście uważam, że od Bismarcka sprawdziły się jedynie śledzie w zalewie octowej ale w żadnym razie sukcesem nie jest system emerytalny. Co to za świetny system, który wali się z hukiem po 100 latach i jest w stanie zabezpieczyć tylko nielicznych, wyjątkowo długo żyjących?
    Jeśli uznajemy (a każdy choć odrobinę myślący musi to potwierdzić), że system emerytalny obecnie funkcjonujący nie daje żadnego zabezpieczenia pokoleniom na przyszłość, ponieważ przy braku środków w budżecie oraz braku możliwości dalszego zadłużania, oraz nadchodzącym kryzysie demograficznym „system emerytalny” musi zdążać do modelu, w którym będą wpływały jakieś składki, ale nie będą mogły wypływać. A taki model można osiągnąć poprzez dalsze podnoszenie progu przejścia na świadczenie i obniżanie stopy zastąpienia. Nie ma innej możliwości – po prostu.

    Jeśli ktoś twierdzi że inne możliwości prawidłowego funkcjonowania systemu są (jeśli np. twierdzi tak PK) to niech poda źródła finansowania systemu za 20 lat. Niech wskaże, kto ma pokryć wcześniejsze emerytury dla kobiet rodzących (czyli wpłacających mniej składek, przechodzących szybciej na świadczenie i pobierających to świadczenie najdłużej). Tego należałoby oczekiwać od poważnej dyskusji z poważnym człowiekiem, na poważny temat.

    @PK #86

    ” Pozostał tylko jeden drobiazg – wymienić ludzkość na inną ;-) )))))). ”

    No cóż, szkoda że nie był pan tak spostrzegawczy i nie doszedł do podobnej refleksji, przy swoich propozycjach zastosowania rozwiązań szwedzkiego systemu emerytalnego w Polsce. Konkluzja identyczna – trzeba wymienić społeczeństwo polskie na szwedzkie. Szkoda że pan również nie dostrzega prostych wniosków, do których prowadzi pańska „szwedzka” propozycja. I absolutnie daleki jestem od jakiejkolwiek zawiści, czy jadu – czego miałbym panu zazdrościć?. Jak zwykle wyolbrzymia pan nieistotne szczegóły, a nie zwraca uwagi na „danie główne”.

    A teraz proponuję zagadkę dla wszystkich – kto jest autorem tych słów:

    „Byłby to doprawdy stan groteskowy,
    gdybyśmy najpierw płacili wszystkie podatki,
    a potem ustawiali się w kolejce po to,
    żeby na zabezpieczenie egzystencji otrzymać
    z powrotem od Państwa własne środki”.

    Nie powinno być problemu.

  194. 96
  195. 98
    Keleris pisze:

    Bardzo mądrze pan pisze nikomu nie potrzebne głupoty. Czy nie można by po prostu zrobić tak, że to każdy sam wybiera kiedy idzie na emeryturę? Dlaczego tacy jak pan uzurpują sobie władzę do decydowania o lasach innych? Nie rozumiem. Ja też chciałbym tak decydować.

  196. 97
  197. 99
    krzys pisze:

    @adam #80
    To obniżanie emerytur zacznijmy już teraz. Nie odwlekajmy tego w czasie, problem tylko naraaaasta. Optymistyczne założenia, że ludzie bedą dłużej pracować wrzuć w sferę fikcji.

    Niesprawiedliwie mnie potraktowałeś wmawiając mi, że nie wiem ile obecnie dopłaca się do emerytur. Podawałem kilka miesięcy temu: 720zł do każdej emerytury KRUS i 780 do każdej emerytury z ZUS. A tutaj masz fragment za 2009 rok. „Do jednego ubezpieczonego emeryta i rencisty w KRUS (1,570,3 tys. osób), budżet dopłacał (w okresie I-IX 2009 r.) po 6 352,97 zł. Przeciętna wartość miesięcznego świadczenia (renty i emerytury rolnicze brutto) wynosiła 780,37 zł, a dopłata 700 zł. W ZUS do jednego ubezpieczonego (łącznie 7 457,1 tys. osób) budżet dopłacał 5 779,73 zł. Przeciętne świadczenie to 1 483,71 zł, w tym dopłata z budżetu – 705 zł.”
    http://rolniknet.pl/pieniadze/krus-dotacje-unijne-podatki-skladki-renty-i-emerytury-rolnicze/511/
    Czyli dotacja co roku rośnie. W przypadku KRUS minimalnie 20 zł ale ZUS to już 75zł (wpływ powojennego wyżu demograficznego, którego w przypadku mieszkańców wsi wg GUS nie obserwuje się).

    @paco
    Przy obecnych machlojach i rozgrywkach przełożonych (fikcyjna kontrola SG) trudno się ochronić przed bezpodstawnym zwolnieniem (za duży kaliber). Wniosek zawsze jest popierany przez dywizję i dlatego lepiej jest się ewakuować by nie stracić wysokich apanaży:
    „lepiej ze służby odejść kilkanaście lat za wcześnie, niż o jeden dzień za późno”.

  198. 98
  199. 100
    onemanshow pisze:

    Do Autora:
    Popieram pana w całej rozciągłości…TAK…równe składki dla wszystkich…tylko w wysokości 0%. Wtedy bedziemy sie zgadzac w 100%. ZUS upadnie, zbankrutuje. .Z reszta juz jest bankrutem takze tu nie ma wogole o czym mowic.System jest nie wydolny i nie moze byc wydolny z samego założenia. Nie rozumiem o co te całe rozmowy. Podnoszenie wieku emerytalnego jest za to złodziejstwem w biały dzień. Jezeli ten system byłby taki cudowny to nie byłby przymusowy. W mojej opinni każdy powinien sam odkladac na swoją emeryture sam.Ewentulnie zainwestowac te pieniadze w dzieci by to one go utrzymywaly. W tym powszechnym balaganie ubezpieczen spolecznych niech uczestnicza tylko ci wariaci , ktorzy chca. Te pieniadze sa moje i tylko moje i zaden urzedas nie bedzie mi mowil co mam z nimi robic bo sam wiem o tym najlepiej. Jak je przebujam to jest tylko to moja sprawa niczyja wiecej. Ale oczywiscie zawsze znajda sie osoby które chca uszczesliwiac innych na przymus , no i oczywiscie nie za darmo tylko za bardzo duza prowizję. JA DZIEKUJĘ.

    I na koniec słow kilka…patrząc po sytuacji LEWICOWY świat zaczyna umierać i mam nadzieje ze stanie sie to jak najszybciej by wkoncu zapanowala normalność, a nie tak ostatnio lubiana ‘sprawiedliwosc spoleczna”

  200. 99
  201. 101
    krzys pisze:

    @paco #71, 83
    Proszę zauważyć, że większość ludzi żyje z dnia na dzień i oni liczą na to, że rząd im zapewni(zagwarantowane transfery) czyli opłaci ich przyszłe koszty życia. Większość nie posiada żadnych oszczędnośći i nie zmusi ich Pan do oszczędnego trybu A pańskie oszczędności są tak długo bezpieczne póki rząd po nie sięgnie w imię wyższych celów.
    Przykład: dewaluacji białoruskiego rubla powinien być dla Pana ostrzeżeniem co może zrobić rząd. Posiada także inne sposoby; bardziej radykalne sposoby aby sięgnąć po pańskie 15 lat gromadzone środki.
    @Joker #79
    „Moj wielki brat stawia. 1/3 budzetu Polski na ratowanie zachodnich cinkciarzy”
    Włącza nas w budowę Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego.

  202. 100
  203. 102
    Jack pisze:

    @ _dorota # 86

    „Odpowiedzialność ludzi za swój los niemal całkowicie zanika.”

    Natura ludzka jest niezmienna od dziesiątków tysięcy lat i dzisiejsi ludzie podejmują dokładnie takie same racjonalne decyzje jak ich przodkowie, których perspektywa czasowa nie wykraczała poza kilka dni w przyszłość. Mechanizm długofalowego myślenia nie wyewoluował u naszego gatunku i jest obcy większości ludzi, dlatego mówienie tu jakieś odpowiedzialności za swój los jest zwykłym nieporozumieniem. Masz rację, że niewielu odkłada na starość, lecz trzeba się z tym pogodzić, bo jest to normą, a nie wyjątkiem i w oparciu o tę normę podejmować najbardziej efektywne decyzje dotyczące systemu emerytalnego. W tych warunkach składka obowiązkowa to podstawa, można ją w ostateczności podnieść w celu podwyższenia przyszłych emerytur lub nadal czekać aż większość, jak zwykle zresztą w historii, wybierze cudotwórców, którzy podniosą podatki żeby w ten sposób opłacić wyższe emerytury. Dłuższy okres składkowy niewiele zmieni, bo suma sumarum emerytury w obecnym systemie będą i tak zbyt niskie i niewystarczające. I tak to najprawdopodobniej będzie wyglądać u nas w przyszłości. Wyższe emerytury kosztem coraz wyższych podatków, anemiczny wzrost gospodarczy (o ile w ogóle jakiś będzie) i stale rosnące zadłużenie – takie są konsekwencje starzenia się społeczeństw.

    Dorota, najlepszym sposobem wzięcia odpowiedzialności za swój los jest urodzenie pięciorga lub sześciorga dzieci, ale to rozwiązanie w społeczeństwach bogatych i sytych, z ambitnymi i wyemancypowanymi kobietami jest nie do zrealizowania.

  204. 101
  205. 103
    och-merci pisze:

    Szanowny Panie Piotrze,
    uważam że spojrzenie na sposób rozwiązania problemu emerytur zależy od przyjętej filozofii, koncepcji polityków którzy występują w sprawie ze swojego punktu widzenia (partii). Inaczej urządziłby emerytury Balcerowicz, inaczej pewnie Pan, a inaczej pewnie J. Kaczyński)
    Do tych różnych punktów widzenia dochodzi jeszcze wiedza o możliwościach finansowych Państwa.Zaprosił bym też kilku filozofów. Nie mniej uważam, że rozwiązanie tej kwestii tak długo nie będzie rozwiązane póki nie popracują nad nim w sposób równouprawniony wszystkie siły polityczne jak i społeczne. A i tak koncepcje te mogą starczać na kilka lat. Obecnie żyjemy w czasach i w kraju gdzie filozofia konkurencyjności gospodarki stała się wytrychem do każdej niegodziwej akcji. W tym miejscu przypowieść. Jako student pracowałem, w czasie wakacji, w latach 60. w Londynie. Panowało tam wtedy obiegowe ostrzeżenie: – Nie pracuj tylko u Polaka ani …(już nie pamiętam)! Ja tego się słuchałem i dobrze na tym wyszedłem. Powstały umowy śmieciowe. Umowy te to cofka do XIX/XX w. Są wpuszczeniem w maliny i jeżyny leśne (kolce) własnych obywateli! Nie mają oni bowiem do końca wiedzy o tym co ich czeka, o konsekwencjach. Gdzie się podziały związki zawodowe? Jest ich kilka! Wszystkie milczą! I to od lat. Uprawiają jakąś dziwną politykę. A powinny walczyć solidarnie o prawa pracownicze do godnej emerytury!
    Jestem plastykiem zrzeszonym w ZPAP! Czy słyszał Pan coś o takiej organizacji? Nie! Ja też nie! Ja wiem że jest – bo do niej należę. Niestety ona też nie walczy o prawa do godnej emerytury plastyków i innych twórców. A powinna. Słyszał Pan o: Uprawnieniach Artystycznych Ministerstwa Kultury i… miały prowadzić do podwojenia wyliczonych do emerytur! Wiązało się to z nędznymi zarobkami tej grupy społecznej (wyjątek – kilka gwiazd i super gwiazd). Mało tego, w wielu dziedzinach w czasach transformacji zabrakło wielu barier celnych. Np. książki artystyczne wielu zachodnich wydawnictw które z wymienionym tekstem na polski wpływało na nasz rynek. Czy państwo obroniło swoich grafików? Nie! Tym samym nie obroniło ich emerytur.
    Czy czytał Pan ostatnio jakieś kalkulacje na temat zapotrzebowania poszczególnych zawodów! Może ostatnio – coś o ułatwieniach na studia na inżynierów. Informatyków! A reszta? Powinny być ogłaszane co roku progi ilościowe poszczególnych zawodów. W kraju! W UE! W Świecie! Ale czy plastyk bez nauki angielskiego (zaledwie) ma szanse w świecie? ASP ni ma ochoty ich uczyć języka! A to się składa na emerytury! Uniemożliwienie dobrej nauki… prowadzi do nędzy w życiu i na emeryturze!
    Emerytury moim zdaniem powinny być mało zróżnicowane! Zawsze rozśmieszało mnie nagradzanie pracowników za dobrą pracę! Pytam: – a jak powinni pracować? przecież po to zostali zatrudnieni by dobrze a nawet świetnie pracować. Mają wysokie pensje! Nagroda jest za coś nadspodziewanego! Chłopak skacze z mostu do wody ratując dziecko! Policjant, strażak ma ten czyn w obowiązku. Inaczej powinien siedzieć!
    Prokurator – ma wysoką pensję za styrane nerwy, długi czas pracy. Ale wystarczy że idzie za to wcześnie na emeryturę. Powinna być ciut wyższa a nie typu pensja!
    Pan Balcerowicz stoi zawsze na stanowisku ekonomicznych regulacji. A ja się pytam czy stał na barykadzie? Który z dzisiejszych super bogaczy stał na niej. Przelał krew choć z jednego palca? Więc ile pan Balcerowicz powinien zapłacić tym wszystkim ludziom za ich zryw… Nie ma życie na emeryturze bez ZUS.
    Dzisiaj nie widzę możliwości uczciwej dyskusji na ten temat. Np. Jana Pawła II wszyscy kochają ogromnie w kraju. Ale nikt nie wspomina już o Jego poglądach na tematy związane z pracą, podziałem jej owoców!
    I jeszcze jedno. Pamiętam około 30 lat temu futuryści wieszczyli że ludzie będą pracowali krócej. Od pięciu do sześciu godzin dziennie. Dane stanowisko będzie objęte przez dwu zmieniających się pracowników – oczywiście przy niższym wynagrodzeniu? A jak to wygląda dziś? Mój syn pracuje od 10 do 12 godzin dziennie. Ma laptopa z pracy by pracował jeszcze w domu! Czy to jest normalne?
    A kiedy plajtuje niedouczony przedsiębiorca i ludzie idą na bruk… tracą i zarobki i emerytury to jest ok?
    Czy przestępcy gospodarczy, złodzieje tracą wysokie emerytury? Czy po odsiadce wygodnie prowadzą żywot?
    A co się dzieje jak jest krach na giełdzie a tu właśnie OFE mają swoje pieniądze!
    Jest tysiące spraw które wywołuje słowo EMERYTURA.
    Dyskusja powinna ruszyć na potęgę. Niestety jej nie będzie. Nie uzyskamy consensusu bo ważniejsze jest dla każdego by jego było na wierzchu.
    Pozdrawiam!

  206. 102
  207. 104
    racjonalista pisze:

    @Piotr Kuczyński -> odnośnie pewnych tez niniejszego wpisu

    Chciałbym się odnieść do tego fragmentu wpisu, gdzie porusza Pan termin wprowadzenia zmian reformy emerytur (czyli za szybko):

    „[..] Uważam, że tak być nie powinno. To, czy przyjmie się ustawy w styczniu, czy w listopadzie nie ma najmniejszego znaczenia skoro mają zacząć działać dopiero od 2013 roku.”

    Wg Pana tezy nie ma znaczenia termin wprowadzenia zmian. Równocześnie sugeruje Pan, iż termin listopadowy czyli rok później byłby równie dobry…
    Dalej Pan pisze..

    „Nic też nie pomoże w postrzeganiu Polski przez rynki finansowe. Po miesiącu (może nawet wcześniej) nie będzie to już miało żadnego znaczenia. Poza tym okaże się zapewne, że wersji rządowej nie da się przyjąć, zaczną się przetargi łagodzenie, a to wręcz pogorszy sytuację. Zdecydowanie lepiej byłoby przyjąć jakieś rozwiązanie wtedy, kiedy rynki finansowe zwrócą na nas wzrok. Do tego czasu należałoby podtrzymywać wersję rządową i prowadzić konsultacje. ”

    Zgoda, zmiana ta może mieć wpływ krótkoterminowy na rynek (pozytywny), a co będzie dalej zależy wyłącznie od sytuacji w strefie Euro i realnej gospodarce (recesja). Ale to żaden argument, aby odkładać decyzje o kolejne miesiące… To może wogóle nie róbmy żadnych zmian ? Dalej czytając może odnieść wrażenie, że w sumie to jest Pan za , a nawet przeciw…

    Wg. Pan bowiem, odwlekanie decyzji do momentu cytuję „kiedy rynki finansowe zwrócą na nas wzrok” jest lepszą strategią. Hmm.. ja myślałem do tej pory, że reformy należy robić ze względu na fundamentalne interesy Państwa.

    Chyba nie trzeba geniusza, aby zrozumieć, iż odwlekanie decyzji o reformie, przybliża nam prawdopodobieństwo negatywnego scenariusza (co ma być koronnym argumentem, żeby odwlekać… i czekać na reakcję rynku ? gdzie tu logika ??). Co ważniejsze o czym Pan wydaje się zupełnie zapominać im dłużej będą trwały sugerowane „konsultacje” społeczne to:

    1) rośnie prawdopodobieństwo ich „rozwodnienia”
    2) każdy polityk wie, iż kluczowe reformy należy wprowadzać w okresie mniej więcej 6 miesięcy po objęciu władzy. Przeciąganie decyzji o rok, przy jednoczesnym niemal pewnym procesie spadku popularności partii rządzących (recesja w EU, wzrost bezrobocia etc. trudno, aby politycy nie brali tych czynników pod uwagę..) to recepta na dalsze spadki popularności..

    Sporo w tym wpisie myślenia życzeniowego. Np. tak Pan się troszczy o osoby 60+ odchodzące na emerytury z Pańskiego pokolenia. Jakoś zapomina Pan, że najbardziej poszkodowani ze względu na brak reform będzie dzisiejsze pokolenie 10-20-30 latków za 30-40 lat. Nie ma woli do reform w Polsce. Politycy większości opcji chcą „solidarnie” dzielić, a ponieważ wydatki znacznie przekraczają wpływy (to jest jeden z powodów, iż rośnie nasz dług -> dziura w ZUS i odsetki od zaciąganych kolejnych pożyczek!) to jedynym pomysłem są populistyczne i szkodliwe ruchy głównie na podatkach pośrednich. Rosnące koszty pracy przy braku bardziej radykalnych reform strony wydatkowej są wg. mnie nie do zatrzymania, a to będzie powodować spadek atrakcyjności Polski na globalnym rynku pracy, a przynajmniej tak będzie dla pracy dla „słabo wykształconych”. Dziś przenosi się jeszcze produkcję do nas, ale przy postępującym wzroście kosztów para-podatkowych to się skończy. Zapłaci za to podwójnie pokolenie dzisiaj pracujących młodych, z jednej strony będą zmuszenie pracować dłużej – z drugiej z pracą może być jeszcze trudniej – > pozostanie dalsza emigracja, a to tylko pogorszy stan finansów państwa…

  208. 103
  209. 105
    raiders z ciemnogrodu pisze:

    tak jak bankrutuje UE tak samo bankrutuje Państwo Polski /niestety/. tu chodzi o zasady po co paplać i paplać i naprawiać zatrudniając kolejne rzesze urzędników . i nakładać kolejne kagańce podatkowe na obywateli. Jak to się skończy to proste ? wystarczy przejść sie po mieście około 50 tyś i zobaczyć ile ludzi pracuje w ZUsie i tym podobnych instytucjach i jak wyglądają te budynki . a jak wygląda reszta takiego miasta . do koryta czeka w kolejce coraz więcej „świń” a pokarmu coraz mniej:( dopóki nie zmieni się o 180 stopni podejście do gospodarki i do roli Państwa to będziemy dalej zjeżdżać po równi coraz bardziej pochyłej. a niestety na horyzoncie światełka nie widać . i takie artykuły które poruszają tematy tak naprawdę zastępcze jak ten Pana odwracają uwagę od głównych problemów czym powinno się zajmować Państwo . można paplać jęzorem ale tym się problemu nie rozwiąże . na to trzeba odwagi i wizji przyszłości Polski a tej nie mają w większości nasze elitkii polityczne a media/opiniotwórcze z Pana głosem także/ niestety tym bardziej . nie wspominam nawet o mediach komercyjnych bo tu jakikolwiek komentarz jest zbędny(; one sprzedają nam towary i kulturę „zachodnią” a wszystko co Polskie jest dla nich tematem do cynicznych drwin i naśmiewań/ to zawdzięczamy Panu kwaśniewskiemy który porozdawał koncesje zgodnie ze swoją doktryną światopoglądową/.
    reasumując
    CZY KTOŚ TU NIE MÓWI CAŁEJ PRAWDY?
    albo nie mówi albo co gorsze jej nie widzi a żeby rozwiązać problem trzeba go dostrzec takim jaki on jest
    pzdr marek

  210. 104
  211. 106
    och-merci pisze:

    I jeszcze jedna uwaga…
    Władza budzi się w takich razach gdy przychodzi rewolucja! Już wtedy jest za późno.
    Czy się zbliżamy do takiego punktu. Ameryka właściwie przeczytała obecne czasy. 1 procent ludzi rządzi 99 procentami ludzi! I dosyć tego że rządzą dla siebie i pod siebie! Zawsze mówię, że gdyby wszyscy Polacy byli rodziną… jakimś wujkiem, ciotką… Inaczej by się postępowało i żyło.
    Wesołych Świąt! Dobrego Nowego Roku!

  212. 105
  213. 107
    Jack pisze:

    @ adam # 69

    „Właściwie na pytanie jaki powinien być wiek emerytalny odpowiedź jest stosunkowo prosta – taki żeby uprawnienia emerytalne miało nie więcej niż 15% społeczeństwa.”

    Na tym właśnie opierał się system emerytalny wprowadzony przez Bismarcka. Kanclerz znajdował się jednak w dużo lepszej sytuacji, ponieważ w XIX wieku dzięki pomocy głodu, chorób i wojnie średnia długość życia wynosiła ok. 40 lat. Do emerytury dożywali tylko nieliczni i system był w pełni zbilansowany. W dzisiejszych czasach przedłużenie czasu pracy tak, żeby tylko 15% społeczeństwa korzystało finalnie z uprawnień emerytalnych jest po prostu niemożliwe. Pomijając już brak zgody większości na tego typu rozwiązanie, jaki rodzaj pracy mieliby ci 70-latkowie niby wykonywać? Koszty związane z zatrudnieniem ludzi w tym wieku byłyby niebagatelne dla funkcjonowania systemu np. państwo musiałoby najpierw dotować stworzenie takich miejsc pracy, wzrosłyby koszty ubezpieczenia pracownika i koszty dla systemu opieki medycznej (bardziej skomplikowany i droższy okres leczenia, dłuższy czas przebywania na zwolnieniach lekarskich). Poza tym wydajność pracy byłaby niezmiernie niska i niekonkurencyjna w porównaniu z innymi bogatszymi państwami o podobnych problemach lub większej liczbie młodszych pracowników wykonujących tę samą pracę.

  214. 106
  215. 108
    Piotr pisze:

    #94 Krzyś
    A kto twierdzi, ze to mało ? ! Wprost przeciwnie: to jest własnie przykład „kastowości” . Przecież trzeba wydłużać wiek emerytalny właśnie ze względu na kasty.

  216. 107
  217. 109
    racjonalista pisze:

    #97 paco

    Troszkę upraszczasz pisząc, cytuję:

    „Tymczasem cała Europa „obdarzona” identycznym systemem właśnie bankrutuje na naszych oczach, a głównym powodem problemu Europy są rozdęte wydatki socjalne, w skład których wchodzi również system emerytalny made in Bismarck.”

    Należy pamiętać, iż dług eksplodował w wyniku kryzysu wywołanego bańką na rynku nieruchomości w USA w 2008 roku, gdy państwa przejęły pałeczkę od sektora prywatnego i zaczęły swoją ekspansywną polityką zasypywać wyrwę wywołaną spadkiem popytu wśród konsumentów. W przypadku Europy wiele państw zadłużało się ponad miarę, postępowała nierównowaga w wymianie handlowej oraz zbyt szybki wzrost płac w stosunku do wzrostu gospodarczego oraz produktywności. Główną zaś przyczyną był dostęp do TANIEGO pieniądza! Skutkiem bańki spekulacyjne w Hiszpanii, Islandii, Irlandii .. w przypadku Grecji ogromny rozrost sektora publicznego itd. Mechanizmy je zostały świetnie zobrazowane w książce Michaela Lewisa: Boomerang

    Link na Amazon:
    http://www.amazon.com/Boomerang-Travels-New-Third-World/dp/0393081818/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1323620054&sr=8-1

    Fakt, że trend rosnący w wielkości długu był również spowodowany wzrostem wydatków na emerytury, ale to wynika z prostego faktu, że ludzie żyją coraz dłużej, więc i dłużej pobierają świadczenia. Jednocześnie niemal w całej Europie ostatnie dekady to niestety relatywnie wolny wzrost i spadek urodzeń. Można by zatem argumentować, iż nawet gdyby nie było kryzysu finansowego lat 2008/2009 to i tak wcześniej lub później można byłoby spodziewać się kłopotów z długiem. Ta teza ma jednak jedną słabą stronę. Mianowicie wraz ze wzrostem poziomu długu – rządy poszczególnych państw miałyby czas na działania dostosowawcze. Niestety tego się nie dowiemy, bo historia potoczyła się nieco inaczej.

    Apropos emerytur. Przypadek Europy nie jest wcale taki znowu inny jak w USA. Tam wielu ekonomistów pisze o tym od dawna, że system wypłat emerytalnych polis z Social Security ma tak ogromne ukryte zobowiązania ukryte, że nie praktycznie najmniejszych szans, aby przy dzisiejszych zasadach można wypłacić „godną” emeryturę dla pokolenia wyżu demograficznego. Można się zatem spodziewać, że „bogatą” Amerykę jeszcze czeka nie jedno wyzwanie. Rzut oka na inne kraje świata zachodniego (np. Japonia, Niemcy) sugeruje, iż tam wyzywania związane z wypłatą emerytur dopiero przed nami…

  218. 108
  219. 110
    krzys pisze:

    @paco #97
    Trochę się zagalopowałeś. System emerytalny ze względu na wysoką umieralność nie był stosowany do czasu wprowadzenia go przez Niemcy w 1880.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Retirement

    Nie był on powszechny, bo pierwsze robotnicze emerytury to rok 1937 (górnicy) Francja. Polska wprowadziła robotnicze w latach powojennych (powód do dumy władz komunistycznych). Rolnicy nie byli nim objęci tak samo jak do 1972 nie byli objęci bezpłatną państwową opieką lekarską. KRUS ma zaledwie 20 letnią historię powstał w 1991 (w wyniku lobbingu neoliberałów)
    Wcześniej w 1977 objęto powszechnym systemem emerytalnym rolników:
    „ustawą z dnia 27 października 1977 roku o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników wprowadzono powszechne ubezpieczenie społeczne rolników”
    „Przeciętna wysokość emerytury i renty to : 780,3 zł w KRUS, 1483,7 zł w ZUS, 2565,7 zł w służbach mundurowych i 5 445 zł w grupie sędziów i prokuratorów.”
    http://www.pawlak.pl/ps/pl/node/65
    System emerytalny nie został podzielony w pocz lat 90-tych (istniał projekt podzielenia na 2 grupy: oskładkowaną powszechną FUS (razem z rolnikami) oraz uprzywilejowaną nieoskładkowaną (mundurówka, sędziowie i prokuratorzy). Co ciekawe nikt o nich nie wspomina jako o grupie uprzywilejowanej => poprawność polityczna dziennikarzy? Sprzeciwili się temu projektowi neoliberałowie (Geremek, Mazowiecki, Tusk, Bielecki…) bo nie mogliby dowolnie wyprzedawać majątku narodowego, gdyż stałby się zabezpieczeniem emerytalnym.

  220. 109
  221. 111
    jacek pisze:

    @paco #83

    „[...] Muszę pana rozczarować, ale to co pan nazywa naiwnością, ja zrealizowałem już w RZECZYWISTOŚCI ”

    Nic Pan jeszcze nie zrealizował, kompletnie nic. Nie zmienił Pan przecież systemu emerytalnego.

    Na razie to tylko Pan się wzbogacił, więc gratuluję i życzę dalszych sukcesów. Nie ma to jednak nic wspólnego z pana propozycją co do proponowanego kapitałowego systemu emerytalnego.

    Powiem to wprost. Pańskie poglady są naiwne w wierze co do POWSZECHNEJ możliwości gromadzenia kapitału na skalę całej populacji, w oderwaniu od ekonomicznego kontekstu w jakim ta populacji się znajduje. To, że akurat Pan się wzbogacił w stosunku do pozostałych współobywateli, to nie znaczy, że wszscy mogą się wzbogacić w stosunku do … no do kogo?

    Obecny system repartycyjny, który tak się Panu nie podoba, jest w istocie także systemem w którym oszczędza pan na swoją przyszłą emeryturę. Oddaje Pan część swojej pracy na rzecz obecnych emerytów, za co w przyszłości dostanie Pan świadczenia wypracowane przez przyszłe pokolenie.

    Pana propzycja przejścia na system kapitałowy nie zmienia istoty systemu, zmienia jedynie gwaranta, obecnie jest nim Państwo, Pan proponuje by gwarantem były rynki finansowe.

    „[...] propozycja indywidualnych prywatnych emerytur chroni również w przyszłości przed uzależnieniem i jego negatywnymi konsekwencjami – od widzimisię następnych pokoleń, następnych rządów, czy katastrofalnego stanu budżetu”

    Ma Pan jakieś argumety, że to możliwe?
    Jak wyobraża Pan sobie w REALNYM świecie, aby na kapitałowe oszczędności emerytów NIE MIAŁ WPŁYWU stan Państwa w którym żyją???

  222. 110
  223. 112
    pawel-l pisze:

    1. Skoro wszyscy mamy dłużej pracować do 67r to dlaczego nie przedłużymy obecnym mundurowym czasu pracy np. o 10 lat ? To minimum sprawiedliwości.
    2. Skoro w Europie Zach. długość życia jest o kilka lat dłuższa to dlaczego mamy mieć taki sam wiek emerytarny ?
    3. Dlaczego ze składki emerytarnej tylko część idzie na konto indywidualne ? Czy nie można tego bałaganu trochę uprościć ? Przecież nikt tego nie rozumie.

    4. Ile my do tej UE dopłacimy ? 30% budżetu ?
    http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2011/12/poland-needs-to-spend-30-of-total.html

  224. 111
  225. 113
    Warszawiak pisze:

    „Babcia Polka? Nieprawda! To tylko mit”

    http://www.wyborcza.biz/biznes/1,100896,10724787,Babcia_Polka__Nieprawda__To_tylko_mit.html

    „- Posługuje się mitami. Dotyczą one zwłaszcza kobiet. „Polka ma prawo do wczesnej emerytury, bo musi zająć się wnukami” – słyszymy. Z naszych badań wynika jednak, że tylko 9 proc. nieaktywnych zawodowo kobiet w wieku okołoemerytalnym faktycznie opiekuje się wnukami. Ten argument więc upada.”

    Dla mnie te badania nie sa potrzebne… ale moze Szanownemu Panu Piotrowi przydadza sie do wyciagniecia koncowych prawidlowych wnioskow…. ;-)

    [Ja te badania znalem piszac tekst. Pan zas zapomnial najwyrazniej co w nim na ten temat napisalem. Sugerowalbym tam spojrzec. PK]

    Panie Piotrze i pozostali Forowicze, czym sie rozni sprawiedliwosc w ogolnym tego slowa znaczeniu od sprawiedliwosci spolecznej… ? Podobno „zgodnie ze sprawiedliwoscia spoleczna” w nastepnych czterech latach waloryzacja rent i emerytur bedzie kwotowa a nie procentowa……

    Warszawiak.

  226. 112
  227. 114
    adam pisze:

    @ Jack # 107

    Na razie (przynajmniej dla Polski) ta granica 15% wypadałaby znacząco przed 70 rokiem życia.

    Jeśli kiedyś w przyszłości staniemy przed bezwzgledną koniecznością aby odsetek emerytów był dużo wyższy niż obecnie to jednocześnie staniemy przed koniecznością żeby emerytury były bardzo niskie.

    Ale to podobno „banjaluki i oczywistości dla wiejskich gospodyń domowych” (#93).
    Niemniej jednak odnoszę wrażenie że jeszcze nie wszyscy załapali te oczywistości o przyszłych emeryturach państwowych. Niektórym wciąż się wydaje że państwo ma zapewnić i schluss. Nie pytają z jakich środków. Ewentualnie powiedzą coś o dodatkowym opodatkowaniu najbogatszych tak jakby tą drogą było realistyczne sfinansowanie emerytur dla milionów.

  228. 113
  229. 115
    adam pisze:

    @ komentarze do euroszczytu

    Przeważnie są ciężko durnowate. Jakiś szalony komentator z „Bankiera” pisze że Europa brnie w sowieckie absurdy. Rybiński (kiedyś rozsądny, ostatnio tylko wściekły) pisze …….. to co pisze. Aż przykro czytać.
    W tym badziewiu znalazłem jeden komentarz przytomny i sensowny:
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/2011/12/10/europa-postepuje-powoli-ale-do-przodu/

  230. 114
  231. 116
    adam pisze:

    ciąg dalszy
    Dodałbym ze swojej strony że te dwa sposoby ratowania (przedstawione w linku) jednak można sensownie połączyć. Na przykład wedłu mojego pomysłu. ECB powiedziałby że nie puści włoskich obligacji powyżej 8% i w razie czego faktycznie by nie puścił.
    Dawałoby to praktyczną gwarancję że nie dojdzie do kompletnej katastrofy. A jednocześnie południowcy nadal byliby zmuszani do reform, bo te 8% to paskudnie drogo.

  232. 115
  233. 117
    kosto pisze:

    @ onemanshow

    ” Nie rozumiem o co te całe rozmowy.”

    Od jakiegos czasu pojawil sie trend podawania fikcyjnych recept na rozwiazywanie realnych problemow. Unika sie leczenia przyczyn choroby a zajmuje sie w nalepszym wypadku leczeniem objawow. Milczeniem pomja sie takie kwestie jak cykle konjunkturalne, czy istote samego pieniadza dluznego. Globalne zadluzenie najbardziej znaczacych gospodarek swiata wykrzywia sie coraz ostrzej na polnoc. Nie jestesmy w stanie zmienic tych trzech wymienionych czynnikow,
    stad pomysly na lepszy system emerytalny na obecnym etapie szerokopojetego cyklu, sa tym czym sa.
    Jedynie Joker krytykuje obecny system bankowy, za co np. Dorota chetnie od czasu do czasu
    oddaje mu przysluge w postaci wskazujacego donosu, a to na ogloszenie na allegro, a to ze wzgledu na styl wypowiedzi. Kto z nas bez winy, niech pierwszy rzuci kamnieniem…
    Poczynilem smutna obserwacje, z ktorej wynika, ze ludzki rodzaj ogolnie dobrze czuje sie w sferze fikcji a z niechecia podchodzi nazywania rzeczy po imieniu.

    Ten post nie ma intencji prowokacyjnej. Obojetne kto go przeczyta, prosze nie komentowac
    ( mysle,ze Dorota, ktora posluzyla mi tu zupelnie przypadkowo za przyklad, tez sobie odpusci ).

  234. 116
  235. 118
    Warszawiak pisze:

    Przed chwila obejrzalem sobie Dokunent w TVN24, nagrany dzisiaj dokumentalny film pt. „Droga do wolnosci”….. zryczalem sie jak bobr…. chyba sie starzeje…. ide spac….

    Warszawiak.

  236. 117
  237. 119
    krzys pisze:

    @_dorota #89
    „Proszę zauważyć, że ’socjal”, który demoralizuje ludzi, jest wynalazkiem znanym tylko w niewielkiej części świata i bardzo nowym.”
    Pewnie, że nowym ale niewiele młodszym od kapitalizmu a właściwie jest jego dzieckiem.
    Trochę historii:
    Pocz XIX wieku rewolucja przemysłowa i narodziny kapitalizmu (nieznanego w innych częściach świata, w niektórych jeszcze nieznany) doprowadzają do powstania podatku dochodowego i innych socjali:
    1842 Anglia podatek cedularny. W 1910 Lloyd George poprawia do super tax (szykował się do sfinansowania wojny z Niemcami)
    1880 Prusy wprowadzaja system emerytalny
    1891 Prusy wprowadzaja tzw. globalny podatek dochodowy
    1913 USA Wilson wprowadził progresywny podatek dochodowy, (obniżył taryfę celną szykując się do wojny, zabezpieczał finansowanie zbrojeń i pomocy Entencie)
    1920 VAT Siemensa; założenia (przemysłowiec, żaden socjalista);
    1952 Maurice Lauré wprowadza VAT w życie (w Polsce wówczas nieznany).
    Potem mleko się rozlało… po całym świecie.

  238. 118
  239. 120
    paco pisze:

    Po wielu wpisach, w których autorzy twierdzą, ze w ZUSie oszczędza się pieniądze na przyszłą emeryturę, proponuję zapoznać się z istotą działania tego systemu. Właściwie od tego należało zacząć całą dyskusję.

    CO to jest ZUS – w ujęciu finansowym?

    Zasadniczo system emerytalny tego typu zawsze funkcjonował jak piramida finansowa w systemie „argentyńskim” czyli wpłacający w tym systemie nie otrzymywał towaru/usługi za swoje składki tylko finansował dostęp do tych dóbr innym beneficjentom.
    Zasadniczo system „argentyński” może całkiem sprawnie funkcjonować o ile skala „dawców kapitału” przerasta ilość „biorców”, lub inaczej – bilans wpłat przewyższa bilans wypłat. W pierwszej połowie XX wieku system całkiem sprawnie funkcjonował. Wynikało to z prostego faktu że mało ludzi dożywało wieku emerytalnego a jeśli dożyli to długo nie cieszyli się swoją emeryturą.
    Niestety (dla systemu emerytalnego) w 2-giej połowie XX wieku okres życia zaczął się wydłużać (lepsze warunki życia, lepsza opieka medyczna) co spowodowało że ludzie żyli coraz dłużej a swoją aktywność zawodową nadal kończyli w tym samym okresie co ich rodzice (obecnie w Polsce średnia wieku przejścia na emeryturę wynosi 58-60 lat). Dodatkowym problemem był spadek dzietności w społeczeństwach objętych systemem emerytalnym. W czasach gdy żadnego systemu emerytalnego nie było ludzie chcieli mieć liczne potomstwo. Nie wynikało to wyłącznie z dużej śmiertelności wśród dzieci. Liczne potomstwo było gwarancją że rodzice będą mieli aktywną polisę emerytalną. Wprowadzenie systemu emerytalnego spowodowało pośrednio likwidację ryzyka braku środków do życia w starszym wieku. Ludzie doszli do wniosku że nie potrzebują mieć dzieci, które by ich utrzymały (jeśli sami nie zdołali dość odłożyć na swoją starość) bo mają przecież emeryturę, którą gwarantuje im państwo po przepracowaniu X lat. Zapomnieli że ich pieniądze które przez całe lata pracy płacili pod postacią składek emerytalnych już wyparowały (wypłacono je ich rodzicom i dziadkom) i że ich emerytura jest zależna od tego czy ich dzieci pójdą do pracy i oddadzą część swojego wynagrodzenia z której pieniądze pójdą na utrzymanie przyszłych emerytów.

    W wyniku wydłużenia okresu życia wzrosła liczba emerytów uprawnionych do pobierania emerytury. Dodatkowo wydłużył się czas, przez który mogli ją pobierać. Innym czynnikiem pogarszającym sytuacje była niefrasobliwość rządzących i bezwzględność różnego rodzaju grup związkowców egzekwujących i rozszerzających swoje wcześniej zdobyte przywileje pracownicze (w tym i emerytalne), które z przyczyn oczywistych muszą być finansowane przez ogół wszystkich płacących składki.
    Jednocześnie w wyniku spadku dzietności zmniejszyła się liczba pracujących płacących składki emerytalne. To stopniowo doprowadziło do sytuacji gdy wydatki przekroczyły wpływy. Twórcy systemu emerytalnego i jego opiekunowie postanowili zaradzić problemowi. Podnieśli składki emerytalne czyli podatki płacone przez pracujących na emerytów.

    Przez pewien czas mogło wydawać się że problem został powstrzymany ale tendencja większych wydatków nad wpływy była nie do odwrócenia. Dodatkowo pobierając coraz większe składki i egzekwując coraz brutalniej tą daninę doprowadzono do ucieczki wielu płatników w tzw. „szarą strefę” co automatycznie sprawiło że wpływy były jeszcze mniejsze. By ratować piramidę finansową zaczęto „na mieście” pożyczać pieniądze by pokryć manko w kasie i móc finansować uprawnionych do pobierania świadczeń emerytalnych. Dług rósł ale nikt się nie przejmował bo to był dług budżetu państwa a nie instytucji czy osoby prywatnej.
    Cała procedura będzie trwała nadal i nawet będzie nabierała tempa z dwóch zasadniczych powodów – 1 kryzys demograficzny, 2 zeszłoroczna „reforma” zdejmująca bieżące zadłużanie się budżetu i przesuwająca to zadłużenie w przyszłość – na konta ZUS.

    „Iskra geniuszu” w „reformie” polegała więc na tym, że wpływy z reformy księgować będzie minister Rostowski. Obniżą one bieżący deficyt, odsuną uderzenie wskaźnika dług/PKB o próg ostrzegawczy i umożliwią dalsze zadłużanie państwa. Wydatki związane z „reformą” zaksięguje za 20,30 lat jakiś ‘frajer’, któremu w 2030 wcisną tekę ministra finansów.
    Żal mi go już dziś.

  240. 119
  241. 121
    Bodek pisze:

    Szanowny Panie Piotrze! Bardzo lubię czytać Pańskie analizy, bo często znajduję w nich dużo zdrowego rozsądku, którego niestety nie widzę wkoło w nadmiarze. Całkowicie zgadzam się z Pańską oceną szybkości wprowadzanych zmian. Czy nie widzi Pan podobieństwa do tempa zmian w OFE i stosunku naszych „liberałów” do tego, co o tych propozycjach sądzi społeczeństwo? Nie zgadzałem i nie zgadzam się jedynie z Pańskimi opiniami na temat ograniczenia składki do OFE. W dalszym ciągu czuję się właścicielem tego co do tej pory wniosłem do OFE, natomiast kształt I Filara najwyraźniej zależał będzie od widzimisię polityków. Niestety pozostajemy spadkobiercami postkomunistycznego sposobu myślenia, gdzie władza zawsze wiedziała lepiej od obywatela co jest dla niego lepsze. Dlatego nie przyjmie Pańskiej – skądinąd rozsądnej – propozycji, aby o momencie odchodzenia na emeryturę decydował obywatel, sam oceniając, co w konkretnej, życiowej sytuacji, jest dla niego korzystniejsze. Taki kraj…

  242. 120
  243. 122
    budowacepa pisze:

    @Emerytury i rynki

    Skoro wiecej ma byc pieniedzy w systemie emerytalnym, to mam nadzieje, ze bedzie hossa, bo w koncu skad wziac pieniadze, jak nie z madrych inwestycji… Tak swoja droga to te fundusze emerytalne tez kiedys moga sie okazac banka spekulacyjna – najpierw kryzys zwiazany z hipotekami prywatnych konsumentow, teraz kryzys finansow panstwowych, a za rogiem kryzys wielkich funduszy emerytalnych… Ufff…

    @niedziwiadki
    Jak juz tak pesymistycznie to bardzo jestem ciekaw poniedzialku – uwazam osobiscie, ze warto obstawic spadki na S&P i EURUSD na najblizszy czas do swiat… Rajd sw Mikolaja moim zdaniem nie ma juz paliwa (nadzieja po spotkaniu na szczycie juz nie wystarczy), a agencje ratingowe maja szanse dopomoc w kolejnych spadkach…

  244. 121
  245. 123
    krzys pisze:

    @paco #117
    Niestety nie czytasz postów.
    „Niestety (dla systemu emerytalnego) w 2-giej połowie XX wieku okres życia zaczął się wydłużać (lepsze warunki życia, lepsza opieka medyczna)”.
    Ważniejszym pierwszorzędnym czynnikiem było upowszechnienie systemu emerytalnego w drugiej połowie XX wieku. Oznaczało ono większą grupę płacących niż biorących (system argentyński dopiero się rozwijał). Po objęciu 100% obywateli powszechnym systemem emerytalnym (PRL 1977) system dojrzał do odwleczonego w czasie zawału=beneficjentów zaczęło przybywać a dostarczycieli kasy nie przybywało (skąd ich brać?).

    @gospodarz
    Pochodzące z ostatniej dużej fali upowszechniania: pokolenie powojenne i na dodatek reprezentujące wyż demograficzny, pomagało przez ostatnie 30-40 lat płacić/utrzymywać stary system. Deficyt był nieunikniony przy stałej % składce, powoli rosnących zarobkach i stałej liczbie obciążonych (zatrudnionych) po stronie przychodów FUS a przyrastajacej liczbie beneficjentów i rewaloryzacji świadczeń po stronie rozchodów. Na dodatek jakby tego było mało doszły przywileje i wczesne emerytury (szczęśliwcy urodzeni do stycznia 1949) powstałe w wyniku planu Balcerowicza.
    Dlatego system nie mógł utrzymać 60% zastąpienia należało zmniejszyć emerytury do 30% zastąpienia. Dlaczego chce Pan ten problem przerzucić na następne pokolenie?

    [Przykro mi, ale Pan w tym miejscu też wykazał się nie tylko nieczytaniem wszystkich postów (wiem, to trudne, bo jest ich dużo), ale i zapominaniem tego, co było w moim oryginalnym tekście. Ja NICZEGO nie chcę przerzucić na Wasze pokolenie.

    Już w pierwszych akapitach tekstu (i wiele razy w odpowiedzi na komentarze) napisałem przecież, że jestem za wydłużeniem wieku, bo to jest konieczność. Chcę jednak, żeby (podobnie jak w Szwecji i w ogóle w Skandynawii (vide artykuł w „Polityce” z ostatniego tygodnia): 1. rząd wypracował model, który zachęca do dłuższej pracy i zniechęca do krótszej (to nie te same bodźce) 2. państwo było aktywne w zagospodarowaniu starszych ludzi.

    Każdego z Forumowiczów zachęcam do ponownego przeczytania mojego tekstu zanim zdecyduje się (Forumowicz) postawić jakieś zarzuty. PK]

    Na dodatek społeczeństwo starzeje się a za 35lat znowu trzeba będzie sobie radzić z nastepną falą (wyż zemsty Jaruzelskiego) czy czeka ich 10% zastąpienia?
    Social Security także dopuszcza wcześniejsze emerytury:
    65lat 100%
    64lat -6,65%
    63lata -13,3%
    62lata -20%

  246. 122
  247. 124
    jacek pisze:

    @paco #119

    „Po wielu wpisach, w których autorzy twierdzą, ze w ZUSie oszczędza się pieniądze na przyszłą emeryturę, proponuję zapoznać się z istotą działania tego systemu”

    Może mi Pan wskazać tych autorów i te wpisy, bo mam wrażenie, że boksuje się pan wyłącznie ze swoimi własnymi poglądami.

    Przy okazji, jezeli mogę coś podpowiedzieć, to proponuje odważniej formułować zdania, na przykład zamiast „egzekwując coraz brutalniej tą daninę” można przecież napisać „kradną nasze pieniądze” albo „grabią nas”, zamiast pisać o ZUS-ie „system argentyński” lepiej przecież napisać wprost „przekręt i złodziejstwo”, więcej odwagi panie paco…

  248. 123
  249. 125
    kiełbasa wyborcza pisze:

    @ kosto  # # 116
    „Unika sie leczenia przyczyn choroby a zajmuje sie w nalepszym wypadku leczeniem objawow. Milczeniem pomja sie takie kwestie jak cykle konjunkturalne, czy istote samego pieniadza dluznego.”

    Istota rzeczy polega na tym, że tak postępują sami „lekarze”, czytaj pseudo ekonomiści i analitycy „objawowi”, będący w istocie jedynie klakierami (wystarczy posłuchać, poczytać tu i teraz). Zalecają obojętność, zresztą zawsze z dobrym skutkiem, czyli w gruncie rzeczy jedynie słuszny wybór …… (ha! ha!) „mniejszego zła”. To jest cecha wyróżniająca ich inteligencję „ciecia”, sumiennie pilnującego fortuny ….. po lityków.
    Kiełbasa wyborcza

  250. 124
  251. 126
    kiełbasa wyborcza pisze:

    # # 116

    „Lekarstwo aplikowane Europie jest złe, bo jest nieadekwatne do stanu pacjenta. Nie leczy choroby, a działa tylko na objawy.
    Pomysły żeby pożyczać więcej, bardziej zlewarować kredyty, dosypać pieniędzy do pieca, a problem się rozwiąże są nietrafione.”
    http://dziennikarze.nowyekran.pl/post/43414,janusz-szewczak-nie-bojmy-sie-upadku-euro

    „Jak wieszczy wielu ekonomistów – zrobił to m.in. Ryszard Petru w Fakcie – że rozpad strefy euro skończyłby się chaosem, wstrząsem, armagedonem. Straszenie (a zrobił to w parlamencie UE polski min. finansów JVR) jest na rękę sektorowi bankowemu, który na takim scenariuszu straciłby najbardziej.
    Banki są na skraju bankructwa, bo mają obligacje krajów pogrążonych w kryzysie.”

    Tak działa na nich psychoza na rozpadający się jedynie słuszny sojusz …..???
    Nie to tylko dbałość o interes finansjery a nie własnych obywateli …
    P.S.
    Śmiechem mnie napawa biadolenie jedynie słusznych, że Anglia wykluczyła się z ….. właśnie z….
    Orwellowskiego obszaru walutowego
    http://www.project-syndicate.org/commentary/orourke1/English

  252. 125
  253. 127
    kiełbasa wyborcza pisze:

    Orwellowski obszar walutowy
    Euro jest bardzo dobre ale ….. dla Niemiec
    Choć w pierwszych latach po wprowadzeniu euro, które zostało wprowadzone w 1999 roku, kraje znajdujące się na skraju strefy euro skorzystały ekonomicznie nieco więcej niż Niemcy. Ale w ostatecznym rozrachunku ……
    Jak widać na wykresach w ciągu ostatnich pięciu lat sytuacja uległa odwróceniu.
    http://graphics8.nytimes.com/packages/images/newsgraphics/2011/1210-biz-charts/1210-biz-webCHARTS.png
    Wykresy dla krajów strefy euro podzielono na cztery grupy.
    Niemcy i Francja, dwa największe kraje, pokazane są indywidualnie.
    Pięć północnych gospodarek Europy, które, jak niektórzy spekulują, mogą dołączyć do Niemiec i Francji w nowej strefie „silne euro”, są pokazane jako grupa pod nazwą „Northern” oraz 10 krajów łączących się w grupę pod nazwą „krajów peryferyjnych”, które obejmują wszystkie kraje korzystające obecnie z pomocy europejskiej, w tym także Hiszpanię, Włochy, Portugalię.
    Północne kraje to: Austria, Belgia, Finlandia, Luksemburg i Holandia.
    Peryferyjnych kraje to: Cypr, Estonia, Grecja, Irlandia, Włochy, Malta, Portugalia, Słowenia, Słowacja i Hiszpania.
    (*)
    Strefa rozpoczęła się 1 stycznia 1999 r., od 13 członków. Grecja przystąpiła na początku 2001 roku, Słowenia na początku 2007 roku, Cypr i Malta na początku 2008 roku, a Słowacja na początku 2009 roku. 

    Orwellowski obszar walutowy czyli ….
    kiełbasa wyborcza

  254. 126
  255. 128
    kiełbasa wyborcza pisze:

    Mętlik – pętlik
    Czyli jak się wybiera jedynie słusznie ale ….. mniejsze zło…..
    Polski premier zdecydował arbitralnie (niby mamy demo’krację??):
    „Dołożymy się do ratowania strefy euro.”
    Polityk PO w TV:
    „To nasze ubezpieczenie się na wypadek …..”
    (Ubezpieczanie się inwestycjami w bankrutującej „ubezpieczalni” to nie jest dobry interes, może tylko ….. mniejsze zło??)
    Min. Graś:
    „Nic nie dajemy. To nic nie kosztuje. MFW dostanie od nas tylko pożyczkę” (oprocentowaną na 0,2 %).
    Taaak….
    Podsumowanie:
    Pożyczka na ok 17 mld PLN, które uprzednio min JVR pożyczy na ryku na …… 6%, jako ubezpieczenie to pewna strata …..
    Min. strata roczna to 6% z kilkunastu mld PLN ale to jest …..
    PIKUŚ czyli ….
    kiełbasa wyborcza

  256. 127
  257. 129
    Joker pisze:

    @ A jak jest u innych:
    USA, Kalifornia
    Nauczyciel
    Staz paracy 36 lat
    Roczna emerytura $174 000
    Staz pracy 36 lat
    http://www.huffingtonpost.com/2011/12/11/public-retirement-economy-life-expectancies_n_1141813.html?ref=business
    Mozna sie spodziewac, ze w/w emeryt przez min nastepne 36 lat otrzyma …….ponad $6mln emerytury. Podobnie kazdy policjant, strazak, pracownik rzadowy, itd.
    Oczywiscie, matematycznie jest to niemozliwe.

  258. 128
  259. 130
    Joker pisze:

    Podobnie jest w Europie. Ludzie wywalczyli sobie podobne benefity. Zawsze byla cicha umowa- wladza za glosy. Miejsca pracy uciekaly do Chin, narody zadaly coraz wiecej. Dzisiaj, mlode pokolenie jest bez szans. Nie wytrzyma takiego bagazu obciazen. Pamietac trzeba, ze ludize tez choruja i taki Kalifornijski emeryt moze kosztowac grubo $10mln, kiedy doliczymy jego choroby. Dzien w szpitalu to kilka tys $. Przemnozyc to przez miliony podobnych.
    Od 2008 roku mamy prawdziwa szanse na reset. Na to nie pozwalaja rzady. Z kazdym dniem sytuacja sie pograza. Zblizamy sie do zagrozen typu:
    -lokalne konflikty
    -wojna celna
    -kontrlola walutowa
    -ograniczenie ruchu
    -wzrost opodatkowania
    Ludzie majacy w/w benefity nigdy nie ustapia. To bedzie topic gospodarki.
    @juz jest za pozno.
    Reformy nic juz nie dadza.
    @ hard reset.
    Pamietam lato w Rosji, jest 92r. Dolar kosztuje stabilnie 120 rubli. Nagle panika, 240 rubli, 300 rubli. Inflacja 800% rocznie.
    Ty razem bedzie znacznie gorzej. Rosja dostala pozyczki, udalo sie powtrzymac calkowity rozpad. Tym razem rozpadnie sie caly kapitalizm. Stanie sie to w jeden dzien. Nie bedzie banku ostatniej pomocy. Bedzie- licz na samego siebie.
    @glowa do gory
    Reset to jedyna sprawiedliwosc spoleczna. Reset pozwoli zaczac od nowa. Bedzie ciezko, bardzo ciezko. Prace straci prawie polowa zatrudnionych. Prace straci 80-90% sektora rzadowego.
    @ Spadna obciazenia.
    W/w nauczyciel nie bedzie juz dusil gospodarki. Dostanie minimum socjne. Bedzie musial wrocic do pracy. Jak mu dzieci nie pomoga, moze go czekac gehenna. Jak wychowujesz swoje dzieci tak ciebie beda traktowac.

  260. 129
  261. 131
    Joker pisze:

    @wlsnie zostali wydymani
    Czy ty tez staniesz w takiej kolejce?
    http://www.youtube.com/watch?v=rXUE_otnTJ8&feature=player_embedded

  262. 130
  263. 132
    Bartosz pisze:

    Brak mi słów na te bzdury..
    “Konieczne jest zrezygnowanie z systemu, w którym przedsiębiorca (często zresztą niebędący żadnym przedsiębiorcą tylko osobą zmuszoną do samozatrudnienia) odprowadza minimalną składkę. Powinno się płacić tak jak płaci się na etacie.”
    W takiej sytuacji przenoszę się za granicę i państwo polskie więcej nie dostanie ode mnie ani grosza. Jestem pewny, że tak samo zrobi sporo innych osób, które prowadzą działalność i zarabia więcej niż średnia krajowa. Nie dam się więcej doić złodziejom! A jeżeli ZUS i NFZ są takie wspaniałomyślne, że dopłacają do każdego ubezpieczonego, to ja chętnie zrezygnuję z tego przywileju.

    Pisze pan w komentarzu „A gdzie sumienie wolnorynkowca p. Doroto? Ciezary nie powinny byc rowne?” – proponuję, więc opodatkować wszystkich równo 32% dochodowego, albo 19% dochodowego i 23% VAT. Będzie sprawiedliwie i równo.

    [Po pierwsze: radzę unikać sformułowań: „brak mi słów na te bzdury..”. Obrażanie kontr-dyskutanta jest świadectwem braku argumentów, o czym mówi tez brak słów ;-) . Jest też bardzo niegrzeczne. Poza tym można się spodziewać, że ktoś Panu odpowie tym samym. Traktujmy się w dyskusji z respektem i grzecznie. Bardzo to zalecam.

    A co do tego jak będzie opodatkowana działalność gospodarcza – ja jestem za równością sektorów. Jeśli biznesmen nic nie zarabia – nie płaci, jeśli zarabia to płaci jak etatowcy. A opowiadanie o masowej emigracji z powodu wprowadzenie takiego systemu jest totalnym nieporozumieniem. Mam nadzieję, że zdaje Pan sobie z tego sprawę. PK]

  264. 131
  265. 133
    a.pawlowski pisze:

    Kilka błędów moim:
    - przecenia Pan różnicę pomiędzy składką hipotetyczną która byłaby odprowadzana gdyby każde zatrudnienie było „etatowe”, a składką minimalną odprowadzaną przez mikrofirmy
    - proszę spróbować dokonać kalkulacji usług np. zakładu elektroinstalacyjnego, takiego z 1 szefem, dwoma monterami i panią od faktur. Tak jakby Pan chciał go otworzyć. Zobaczy Pan jaką barierą są składki ZUS. Takich małych firm w Polsce jest większość.
    - pieniądze i tak trafiają do systemu – każde 1000 zł zarobione na czarno wydane w supermarkecie to VAT i podatki zawarte w produkcie. Gdyby tego zabrakło może i zwiększą się wpływy do ZUS, ale zmniejszą wpływy VAT. Może i czarne wypłaty są powszechne w usługach, ale nie da się ich wydawać powszechnie poza obrotem ewidencjonowanym. Nawet masło na targowisku przechodzi na którymś etapie przez ewidencję. Zmniejszenie strumienia czarnych wypłat zmniejszy strumień VAT i dodatkowo unieruchomi mnóstwo ludzi.

  266. 132
  267. 134
    dziatko pisze:

    joker #130

    Dekadentyzm modny był ponad 100 lat temu.

    Dzietność wzrośnie, poluzuje się prawo gospodarcze, zmieni się podejście do imigracji, powstaną nowe technologie, wydajność pracy wzrośnie skokowo – tak że jeden pracujący utrzyma pięciu emerytów. Niemożliwe? A czy 40 lat temu wyobrażaliśmy sobie telefon w swojej kieszeni z dostępem do internetu?

    Ciężko to było tym pod Verdun albo w okopach Stalingradu. Dziś to się wielu w głowach przewraca. Amen.

  268. 133
  269. 135
    Jack pisze:

    @ adam # 114

    „Niektórym wciąż się wydaje że państwo ma zapewnić i schluss. Nie pytają z jakich środków.”

    W ostateczności emerytury lub ich podwyżki zostaną sfinansowane dzięki dodatkowemu zadłużeniu. Same podwyżki podatków i wzrost kosztów pracy i tak wszystkiego nie załatwią chociaż są nieuniknione w dłuższym okresie czasu. Zapowiedzi ograniczenia deficytów budżetowych wśród np. państw strefy euro trudno brać poważnie kiedy przecież to właśnie Niemcy i Francja jako pierwsze kilka lat temu złamały wcześniejsze obietnice i przekroczyły granicę 3% deficytu. W najbliższych latach raczej nie powinno się zbyt wiele zmienić w tej kwestii chociaż zapowiedzi poprawy będą nadal składane a działania pozorowane tylko w celu uspokojenia bieżącej sytuacji rynkowej. Wg prognoz, aby utrzymać globalny wzrost gospodarczy wielkość udzielonego kredytu i długu podwoi się do 2020.

    „Credit levels will need to double over the next 10 years, growing by US$ 103 trillion, to support consensus-projected economic growth. This doubling of credit could be achieved without increasing the risk of major crisis”

    http://www3.weforum.org/docs/WEF_NR_More_credit_fewer_crises_2011.pdf

    The OECD says, according to the FT, that the gross borrowing needs of OECD governments are expected to reach $10.4 trillion in 2011 and will increase to $10.5 trillion next year – a $1 trillion increase on 2007 and almost twice as much as in 2005.

    http://www.reuters.com/article/2011/12/12/us-oecd-idUSTRE7BB03C20111212

  270. 134
  271. 136
    George pisze:

    A może po prostu uwolnić system emrytalny spod kurateli państwa? Zdywersyfikować systemy oszczędzania na emeryturę. Niech każdy wie ile odłożył i na emeryturze niech dysponuje całymi swoimi oszczędnościami, a nie tylko tym co urzędnicza łaska mu wypłaci. Dlaczego o wieku emerytalnym ma decydować jakiś urzędnik? Jak ktoś odłoży dostatecznie dużo, to po prostu pójdzie na emeryturę wtedy, kiedy będzie chciał, nawet w wieku 30 lat. Jest zadziwiające, że różni decydenci i rozmaici komentatorzy tak kurczowo trzymają się systemu państwowego. Tematu uwolnienia systemu emerytalnego unikają niczym diabeł swięconej wody. Dlaczego? Oddanie odpowiedzialności za siebie w ręce ludzi tak boli? Czy też może decyuje tutaj możliwość niezłego życia na koszt emerytów zastępów pasożytów urzędników zasiedziałych w ZUS, na rozmaitych urzędach i instytucjach niby przychylających nieba emerytom.

  272. 135
  273. 137
    Accepted pisze:

    Panie Piotrze, Pan prof. Góra ma w tej kwestii rację, w założeniach było, a pominął Pan fakt, że reforma nigdy nie została wprowadzona do końca, tym czego do dziś nie wprowadzono to właśnie podniesienie wieku emerytalnego, o czym prof. Balcerowicz też od lat mówi. Jak widać po prostu świadomie nas oszukano, mówiąc w superlatywach o czymś czego nie ma – bo nigdy nie zostało do końca wprowadzone. Jak się paluszka w wodzie zamoczy to trudno to nazwać kąpielą…

    [Wiem, że taki będzie argument - nigdy do końca nie wprowadzona. To jednak nie jest prawda z tymj założeniem (wtedy) o podniesieniu wieku. Profesor Góra twierdził na podstawie PRZYJĘTEGO systemu, w którym ne było niczego o podniesieniu wieku, że nie grozi mu bankructwo. PK]

  274. 136
  275. 138
    abc pisze:

    no to po tym szczycie mamy konkrety polityczne

    a co do naszej linii kredytowej w IMF
    jak pozbędą się całej forsy na ratowanie bankrutów, czyli prawie wszystkich krajów euro zony bo czym jest te ok. 550 mld euro gotówy jaką będzie mieć do dyspozycji IMF w przyszłym roku w porwaniu z potrzebami pożyczkowymi państw na 2012 ocenianymi na ponad 1 bilion euro , to już dla nas linii kredytowej na 30 mld dolców mieć nie będą i co będzie??

    swoją drogą ciekawie wygląda sprawa z przyszłą perspektywą budżetową UE. Chyba kampanijnych 80 mld euro nie dostaniemy pytanie czy dostaniemy tyle samo co w obecnej?
    obstawiam że dostaniemy 50 mld euro (warunkiem jest to że inwestorzy oślepną na prawdę czyli bankructwo euro zony i w dalszym ciągu będą pożyczać bankrutom).

  276. 137
  277. 139
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 123

    Ależ napisał Pan cały akapit o tym „Czy pokolenie powojenne ma pracowac dłużej?” gdzie wyraźnie jest Pan przeciwny takiemu rozwiązaniu. Przypisuje Pan tam swojemu pokoleniu fałszywą zasługę przejścia z socjalizmu do kapitalizmu (akurat Pan był w porządku, ale większośc kolegów dawała dupy czerwonym za talony na samochód itd.) i ubolewa że ci ludzie „znowu muszą zapłacic”.

    Czyli jednak Pan proponuje przerzucanie kosztów na nasze pokolenie. Przecież pozostawienie przywilejów powojennemu pokoleniu jest właśnie przerzucaniem kosztów na nas.

    Gwoli słuszności przypominam też że polski rząd już dawno opracował mechanizm zachęcania do dłuższej pracy. System zdefiniowanej składki właśnie jest takim mechanizmem.

    [Z zasady nie dyskutuję z Panem, ale gwoli wyjaśnienia Forumowiczom: akapit dotyczy części społeczeństwa - wymierającego pokolenia. Co do zasady jestem za wydłużeniem wieku. A Wasze pokolenie jakoś by to przeżyło. Cywilizowane państwa chronią ludzi tuż przed emeryturą przed nagłymi zmianami. Zachęcają ich jedynie do pozostania w pracy. Za czym i ja jestem. PK]

  278. 138
  279. 140
    Accepted pisze:

    [Wiem, że taki będzie argument - nigdy do końca nie wprowadzona. To jednak nie jest prawda z tymj założeniem (wtedy) o podniesieniu wieku. Profesor Góra twierdził na podstawie PRZYJĘTEGO systemu, w którym ne było niczego o podniesieniu wieku, że nie grozi mu bankructwo. PK]

    Przyjęte elementy systemu trudno nazwać przyjętym systemem. Profesor Góra odnosił się do systemu którego de facto nie ma. Nie mógł też przypuszczać w 1999r że właściwie system zostanie zweryfikowany w 2010 a w 2011 podjęte zostano dalsze kroki do jego wprowadzania – podniesienie wieku emerytalnego.

    [Przykro mi, ale to nie jesty prawda. Cytat z profesora nie jest z zamierzchłych czasów. Proszę wejśc pod link, który podałem. Profesor odnosił się i odnosi się skoro nie kazał tego zmienic do przyjętego wtedy systemu. Podałem też link do PZU (na innych stronach też tak jest), który potwierdza tę tezę. Uważam, że naukowcy zakładali odporność systemu na bankructwo, ale doskonale wiedzieli, że emerytury będą głodowe i dlatego dużo potem mówili o wydłużeni u wieku. Tylko z powodu finansów emeryta. PK]

    Sam system zdefiniowanej składki tak jak profesor Góra pisał czy mówił i co mówi, nie może zbankrutować bo system obraca po stronie otwartych funduszy kapitałem. Błędem było założenie że rynek kapitałowy jest jakimś złotym środkiem, od 2007 mamy pewność że nie, przeczenie jest zaklinaniem faktów, a oparcie się na prace z 99′ co czyni Balcerowicz jest nie powiem czym, bo poco od poniedziałku się denerwować. System nie może działać sprawnie właśnie bez tej korekty w wieku emerytalnym nie zgodzę się też, że kwestia wydłużenia wieku emerytalnego w wersji rządowej ma jakikolwiek wpływ na bezrobocie, bo tak powolne zadłużanie jest jak próba upicia się butelką wódki pijąc od rana po kieliszku co 2 godziny. Przy gwałtownym wprowadzeniu, czy jak to Pan cytując innych ekspertów chcących przyśpieszyć wydłużanie wieku, to niebezpieczeństwo zajścia tego zjawiska też rośnie. Wiele tematów Pan poruszył w jednym tekście, można z tego 4 książki w odpowiedzi napisać.

  280. 139
  281. 141
    Jack pisze:

    @ Accepted # 136

    Reforma emerytalna prof. Góry zbyt optymistycznie zakładała powstanie i funkcjonowanie 3-go filaru, który miał zapewniać w przyszłości dodatkowe źródło dochodów. Jednak była to od samego początku fikcja ze względu na brak wystarczających środków, które obywatele mieliby odkładać. Prawie 70% Polaków po prostu nie ma z czego odłożyć i zaoszczędzić.

    „Rośnie odsetek gospodarstw posiadających oszczędności, z 23 proc. w 2005 r. do 32 proc. w 2009 r., ale nie zmienia się w zasadzie wysokość oszczędności w stosunku do dochodów (największy odsetek, 51 proc. dysponuje oszczędnościami do wysokości trzymiesięcznych dochodów, a ledwie 8 proc. powyżej rocznych dochodów). Po gwałtownym wzroście lokowania oszczędności w funduszach inwestycyjnych w 2007 r. nastąpił w 2009 r. równie gwałtowny spadek częstości tej formy oszczędzania (z 15 do 10 proc. wszystkich gospodarstw posiadających oszczędności)”

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/pts/PTS_diagnoza_spoleczna_2009_konferencja_150709.pdf

  282. 140
  283. 142
    adam pisze:

    @ Joker # 129

    Przypadkowo lub na skutek wieloletniej pracy nad sobą ;-) ocierasz się o geniusz.
    Stwierdzenie że OBECNE EMERYTURY SĄ MATEMATYCZNIE NIEMOŻLIWE jest myślą jasną i czystą. Naprawdę genialne i prawdziwe ujęcie tematu.

    Teraz uświadommy sobie jeszcze jedną oczywistą prawdę że SOCJAL TO EMERYTURY I LECZENIE EMERYTÓW. Wprawdzie znamy też inne odmiany socjalu jednak w porównaniu do sponsoringu emerytyów to są groszowe sprawy. Bo ponad 90% socjalu idzie na emerytów.

    Przeto nie rozumiem poglądu (pobożnego życzenia?) Gospodarza jakobyśmy zmierzali do bardziej socjalnej formuły kapitalizmu. Z całą pewnością jest wręcz przeciwnie! Ponieważ matematyka jest nauką ścisłą, a obecny socjal (emerytury) jest matematycznie (na dłuższą metę) niemożliwy.

  284. 141
  285. 143
    Accepted pisze:

    @Jack

    Nic nie jest za darmo, jesteśmy społeczeństwem gdzie konsumpcja jest na wysokim poziomie i powiem ci to jest dobrze- z punktu widzenia makroekonomii, nawet jeśli system emerytalny to lwia część budżetu. Ale coś za coś, w każdym przypadku koszty przejmuje państwo vide deficyty Angli, Hiszpanii,Portugalii, Grecji, Niemiec, USA… etcetera. Przepływy zawsze muszą się zgadzać, winien zawsze równoważy ma…

  286. 142
  287. 144
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 139

    Problem w tym że to „wymierające pokolenie” będzie jeszcze wymierało przez 25-30 lat i to naprawdę będzie młodszych niesłychanie drogo kosztowało. Tym bardziej że to „zasłużone” pokolenie zostawia po sobie głupie 750mld długu publicznego oraz bardzo fajne „prawa nabyte”. Dzięki którym mamy „nabyte prawo” utrzymywania byłych mundurowych, górników, kolejarzy i nauczycielek przez NIENORMALNIE długi czas.
    Pisze Pan że „jakoś sobie poradzimy”. Nie wątpię. Jeden wyjedzie do Londynu, drugi wyemigruje do Monachium, a trzeci oszuka na ZUSie ;-) Ale czy naprawdę o to chodzi?

    P.S. W żadnym wypadku nie jestem przeciwnikiem ludzi starych, ani przeciwnikiem ich utrzymywania via system emerytalny. Ale wasze pokolenie po prostu żąda zbyt wiele. Naszym kosztem.

  288. 143
  289. 145
    Jack pisze:

    @ adam # 142

    „Ponieważ matematyka jest nauką ścisłą, a obecny socjal (emerytury) jest matematycznie (na dłuższą metę) niemożliwy.”

    Teza to jednak bardzo wątpliwa i raczej trudna do utrzymania w świecie rzeczywistym ;)

    http://www.youtube.com/watch?v=iRh5qy09nNw

  290. 144
  291. 146
    Accepted pisze:

    [Przykro mi, ale to nie jesty prawda. Cytat z profesora nie jest z zamierzchłych czasów. Proszę wejśc pod link, który podałem. Profesor odnosił się i odnosi się skoro nie kazał tego zmienic do przyjętego wtedy systemu. Podałem też link do PZU (na innych stronach też tak jest), który potwierdza tę tezę. Uważam, że naukowcy zakładali odporność systemu na bankructwo, ale doskonale wiedzieli, że emerytury będą głodowe i dlatego dużo potem mówili o wydłużeni u wieku. Tylko z powodu finansów emeryta. PK]
    Co nie jest Panie Piotrze prawdą, że system wprowadzano w 1999 roku, nie został wprowadzony do końca, czy to że profesor Góra czy Balcerowicz czy Hausner brylują tematem tej reformy jakby trzymali w garści świętego Grala.
    Chłodne fakty są takie, że system nie został do końca wprowadzony, kwestia odporności na bankructwo systemu jest prawdziwa, system jest odporny, ludzie nie. Czemu to rząd chce wprowadzić? Może bezmyślnie może z premedytacją nie wiem, ale różnicę w tym by ludzie z emeryturami mogli przeżyć pokryje państwo. Tu rodzi się pytanie ile czasu powinny państwa te świadczenia pokrywać?

  292. 145
  293. 147
    adam pisze:

    @ Prosta alternatywa wykluczająca.

    Albo emerytura długa albo emerytura godna.
    Matematyka nie pozwala na długie, godne emerytury państwowe.

  294. 146
  295. 148
    Panie Piotrze pisze:

    „bardziej sensowne byłoby dawanie zachęt dla dłuższej pracy tym, którzy tę pracę mają. Ideałem byłoby dążenie do sytuacji szwedzkiej, gdzie ludzi całkiem dobrowolnie pracują mając dobrze ponad siedemdziesiąt lat.”

    Dlaczego w tym kontekście pominął Pan zjechanie pomysłu kwotowej waloryzacji dla obecnych emerytów? Przecież to jest typowy faul. Po tym nikt nie zaufa państwu, że dostanie większą emeryturę za dłuższą pracę, bo państwo ma właśnie zamiar je zrównywać, bez względu czy ktoś płacił składki, krótko, długo, oszukiwał, czy płacił uczciwie – wszystko jedno, waloryzacja taka sama. Przecież nikt nie lubi być frajerem, a oszukanie ludzi, którzy teraz pracowali dłużej, uniemożliwi wprowadzenie modelu, który Pan proponuje na długie lata, bo ludzie będą pamiętali, że potem się i tak wszystko wyrówna. Zresztą takie myślenie jeszcze funkcjonuje po PRL w powiedzeniu „czy się stoi, czy się leży”. Zupełnie nie rozumiem czemu Pan to pominął, bo to jest fundament. No chyba, że o tym będzie następny tekst. Pozdrawiam.

  296. 147
  297. 149
    adam pisze:

    @ Jack # 145

    Popraw swój kontakt z rzeczywistością ;-)
    Niedługo zacznie obowiązywac „złota reguła budżetowa” czyli maksymalny dozwolony deficyt 0.5%PKB.
    Sam zobaczysz jaki socjal jest możliwy w warunkach braku wzrostu długu publicznego.

  298. 148
  299. 150
    marbyczek pisze:

    Witam Panie Piotrze.
    Gratuluje przenikliwosci umyslu,szczegolnie w czesci poswieconej samofinanasowaniu sie naszego systemu emerytalnego.Ponizej ten sam poglad przedstawiony przez pana Rogale
    http://www.rp.pl/artykul/759784,765965-Najnowoczesniejszy-system-emerytalny-w-Europie.html
    Czy nie mysli Pan ,ze wniosek do jakiego Pan dochodzi opiera sie na zbyt optymistycznym zalozeniu co do dlugoterminowego myslenia klasy politycznej.Moze chodzi o czesto stosowana przez rzadzaca ekipe zagrywke negocjacyjna.Za chwile obniza proponowane podniesienie wieku pokazujac jacy to my jestesmy dobrzy?

  300. 149
  301. 151
    Wadol pisze:

    Świetny artykuł A. Wiktorow, masa ciekawych i rzetelnych danych:

    http://www.rp.pl/artykul/9157,768282.html?p=1

    Polecam

  302. 150
  303. 152
    och-merci pisze:

    I jeszcze jedno: Przewiduję że pracownicy w wieku od 60 do 67 lat nie będą mieli pracy i będą doczołgiwać się do emerytury. I to jest wkalkulowane w tą nową koncepcję rządową. Badania statystyczne na stół! Już teraz ludzie w okolicach 60 lat dogorywają. Pytanie jest proste: czy chcemy wymiatać zagłodzonych Polaków spod ławek? Solidarność = wielka ściema! na grzbietach robotników wjechał do Polski najostrzejszy w UE kapitalizm! W Rzeczpospolitej niedawno sprzedanej panu G. H. nie zagwarantowano praw pracowniczych… Dziś są niespotykane zwolnienia, bez rozmowy, bez dyskusji. Buta kapitalistycznego buta!

  304. 151
  305. 153
    adam pisze:

    A tera proszę mi wytłumaczyc skąd ESM weźmie 1 lipca te 500mld. Naprawdę nie wiem. Druk? „Pożyczy” z ECB?

  306. 152
  307. 154
    adam pisze:

    @ Gospodarz + jego pokolenie # 151

    Zauważcie że pokolenie wojenne przechodziło na emerytury PÓŹNIEJ niż wy teraz.

    A było bardziej zasłużone i doświadczone rozmaitymi okropnościami.

    Artykuł faktycznie godny polecenia. Wręcz obowiązkowy.

  308. 153
  309. 155
    Wadol pisze:

    SONDA:

    Pytanie:

    Jaką część PKB powinno wydawać państwo na emerytury w Polsce??? Obecnie jest to

    10% (zds.kprm.gov.pl/sites/default/files/dsrk_2_tom_17_listopada_2011_.pdf
    str. 34)

    PKB Polski to ok. 1 500 mld. Koszt emerytur 150 mld.

    Proszę podaj swoją „liczbę”!

    (Pytanie w szczególności do „przeciwników zmian”.)

  310. 154
  311. 156
    adam pisze:

    @ Wadol # 155

    Chyba więcej wydajemy. 10%PKB to sam ZUS. Dodaj do tego KRUS i mundurówki oraz tzw. stany spoczynku. O ile pamiętam to 14%PKB

  312. 155
  313. 157
    Piotr pisze:

    http://www.tvn24.pl/-1,1727609,0,1,klienci-udaja–ze-placa-a-firmy-udaja–ze-ochraniaja,wiadomosc.html
    Tu kolejny przykład , gdzie szukać oszczędności. Kolejna moja „ulubiona” grupa to zdrowi inwalidzi pracujący w firmach ochroniarskich ( oczywiście bez płacenia składek ZUS) . Po co wymyślać od nowa koło ? Zweryfikować KRUS, renty, „mundurówki” i będziemy drygą Szwecją . Jak mam w domu trzy samochody a idzie kryzys i paliwo drożeje, to dwa sprzedaję i jeżdzimy jednym. Przecież to jest proste i żeby to zrozumieć , to nie trzeba być ani politykiem , ani profesorem czegoś tam.

  314. 156
  315. 158
    Wadol pisze:

    @Adam #156

    Raczej nie Adam. Jak spojrzysz na ten wykres to jest to tam precyzyjnie policzone.

    16,5% na transfery społeczne:

    10% – emerytury
    2% – renty
    2% – renty rodzinne

    To daje 14%. Pozostałe 2,5% reszta drobnicy.

    Jeżeli byłoby tak jak mówisz, że na same emerytury szłoby 14% (włączając KRUS itd) To wyszłoby tego transferu 20,5% ogółem. A tego to już by polskie państwo nie wytrzymało wydając na wszystko 45,8% ;)

    Także tamto jest policzone bardzo precyzyjnie przez Maćka Bukowskiego i jego zespół z ISP.

    Na emerytury idzie w Polsce „tylko” 10% PKB, więcej ciężko by było wytrzymać ;)

  316. 157
  317. 159
    parkieter pisze:

    Ciekawe.
    Łotewska filia jednego z największych szwedzkich banków Swedbank oświadczyła w poniedziałek, że pracuje nad zapewnieniem swym klientom gotówki po tym, gdy ponad 10 tys. z nich wycofało w ciągu jednego dnia ponad 10 mln łatów (19,2 mln USD) w następstwie plotek o jej kłopotach.

    Mimo uspokajających deklaracji nadzoru finansowego i banków mieszkańcy Łotwy ustawiali się w kolejkach przed bankomatami. Ten niewielki kraj w ciągu dwóch dziesięcioleci od odzyskania niepodległości doświadczył już kilku spektakularnych krachów bankowych. Ostatni z nich, upadek banku Latvijas Krajbanka po przejęciu jego macierzystej spółki na Litwie przez tamtejsy rząd, miał miejsce przed kilku tygodniami.

    „Te wycofania nie wywrą w żaden sposób wpływu na naszą pracę” – powiedział w poniedziałek w telewizji komercyjnej LNT szef Swedbank Latvia Maris Mancinskis. Zarówno Swedbank, jak i inny duży szwedzki bank SEB podały, iż odnotowały zwiększone wycofywanie gotówki w niedzielę po tym, gdy na Twitterze pojawiły się pogłoski o ich problemach. Bezpośrednio po poniedziałkowym otwarciu sztokholmskiej giełdy notowania akcji Swedbanku obniżyły się o 2,6 proc., zaś SEB o 1,2 proc., podczas gdy ogólny indeks spadł o 0,5 proc.

    Mancinskis nazwał te pogłoski „absolutnie absurdalnymi”, dodając, iż częstotliwość wycofań zaczęła rosnąć w niedzielę po południu. Łączne wkłady Swedbanku na Łotwie wynoszą 1,6 mld łatów (3,1 mld dolarów).

    Rzeczniczka łotewskiej policji bezpieczeństwa Kristine Apse-Krumina powiedziała LNT, iż formacja ta wszczęła dochodzenie w celu wykrycia źródła plotek. Rozpowszechnianie nieprawdziwych pogłosek, które grożą destabilizacją systemu bankowego, jest na Łotwie przestępstwem z maksymalną sankcją dwóch lat więzienia.
    źródło: Onet.pl

  318. 158
  319. 160
    _dorota pisze:

    P. Piotrze, to jest wyraz bezradności – używać emocjonalnie nacechowanych określeń w rodzaju: „wymierające pokolenie”. Jak trafnie zauważył Adam, to pokolenie będzie „wymierać” jeszcze jakieś 30 lat (daj im, Boże, zdrowie), na stosunkowo wysokich (wysoka stopa zastąpienia) emeryturach.

    [Z tym „wyrazem bezradności” to proszę nie przesadzać – to chyba niezbyt mądra uwaga, przyzna Pani? A pokolenie wymiera. Miło mi, że p. Adam życzy mi życia do 92 roku, ale ja tego nie przewiduję i nie chcę. Moje pokolenie będzie średnia żyło jeszcze góra kilkanaście – w porywach 20 lat. Przeżyło już przynajmniej ¾ życia. To jednak nie jest najważniejsze. Ważne jest to, o czym pisałem we właściwym tekście. PK]

    Wszystkim osobom przekonanym o potwornie ciężkim losie emeryta polecam weekendowy wypad do Ustronia (jeżdżę tam czasem, mam blisko). Miasto oparte na sanatoriach, pełne emerytów. Orgia :)

    @ Adam i Wadol
    Bardzo dobra dyskusja i linki. Ten artykuł Wiktorow rzeczywiscie obowiąkowy.

    @Wszyscy
    Dajmy już spokój emerytom, drogie Panie i Panowie. W Brukseli nie rozwiązano żadnego problemu, możemy mieć eskalację kryzysu na dniach.

  320. 159
  321. 161
    hub_lan pisze:

    Powiem to tylko raz odwal się pan od moich pieniędzy, Chcesz pan naprawiać system proszę bardzo ale po pieniądze wybierz się pan do tych którzy przez 60 lat je kradli. Zaręczam że tak jak przed tego typu bandyckim grabieniem również przed namawianiem do niego będę się bronił w każdy dostępny mi sposób. Wg moich zasad bandyta ma dwa prawa:
    1. uciekać i przeżyć
    2. nie uciekać i umrzeć
    Proszę o tym pamiętać przy kolejnym wpisie zachwalającym masową grabież zwykłych ludzi dokonywana przez bandytów na stołkach.

    [Puszczam, żeby pokazać, że są też i tacy dziwnie ludzie. Najgorsze, że taki ktoś nie zrouzemie za wiele, ale swoje rozgoryczenie musi na kims wyładować. PK]

  322. 160
  323. 162
    _dorota pisze:

    P. Piotrze, Pańskie pokolenie jest JEDYNYM w całej historii ludzkości, które przeżyje kilkanaście-dwadzieścia lat utrzymywane przez współobywateli, nie pracując. Dotychczas tysiące generacji pracowało niemal do śmierci, i następne popracują dłużej niż Wy.
    Pamiętajmy o tym dyskutując o „wymierającym pokoleniu”.

    [Pani Doroto, pani mnie nigdy nie zawiedzie. Rodzicom też Pani mówi to, co teraz mnie? Pani oczywiście chciałby, żeby ludzie pracowali tak, żeby zostało im kilka lat życia. I zapewne zapewniłaby Panui im tę pracę ;-) . Porównuje Pani banany z ziemniakami (obecne czasy i poprzednie) nie biorąc pod uwagę postępu technicznego, wzrostu wydajności pracy i takich tam drobiazgów. Bardzo wybiórcza jest ta Pani ocena. Co do przyszłości to nie ma Pani szklanej kuli. Chyba, że jednak? ;-) PK]

  324. 161
  325. 163
    caesar pisze:

    Panie Kuczyński! Ktoś kłamie ewidentnie, ale czemu Pan naprawdę nie wie o co chodzi ????
    System opracowany nie mógł z definicji zbankrutować ale kłamstwo polega na tym, że system ten nie został wprowadzony w życie. Pieniądze ze składek zostały wyjęte z kont i przejedzone przez państwową stonkę …Tych pieniędzy PONOWNIE nie ma, zamiast tego jest publiczny dług narastający z każdą chwilą. Program przedstawiony przez D.Tuska to czysta farsa : ZERO oszczędności po stronie państwa (podwyżka dla mundurowych…) plus wzrost podatków plus wzrost wieku emerytalnego. Katastrofa zbliża się NIEUCHRONNIE, a rządzący chcą się utrzymać jak najdłużej tj mają nadzieję dotrwać do następnych wyborów (ekipa AWS trwała na fotelach równo do północy..) i wypchać sakwy na drogę.

  326. 162
  327. 164
    kosto pisze:

    @_dorota 160

    Wlasnie, emerytury to kwestia kilka do kilkadziesiat lat z punktu widzenia uczestnikow bloga.
    A kryzys moze wypalic nagle.

    Jestesmy po kolejnym szczycie unii, ktory mial byc decydujacy dla rozwiazania problemow Europy.
    Tak wiele sie dzieje, stanowisko Camerona np. i jego wplyw na dalsze losy unii. Co zrobia USA?
    Mysle ze popra UK i w decydujacym momencie odezwie sie np. S&P. To tylko kilka aspektow, moze ktos rozwinie watek.
    Do tego dochodzi na moj nos sytuacja deflacyjna z tendencjami do kontroli dlugu, co daje bledne kolo. Czy gieldy wymkna sie z zasiegu ssania czarnej dziury jaka sa potrzeby pozyczkowe krajow Europy, USA i Japonii ?
    I na koniec, czy konc aby nie bedzie zbyt mocno skopany? PLN znow traci na wartosci…
    Mysle, ze odpowiedni ludzie dobrze czynia nie interweniujaca na rynku walut. Polska powinna trzymac rezerwy walutowe a nie bawic sie w tradera.

  328. 163
  329. 165
    Bartosz pisze:

    A co do tego jak będzie opodatkowana działalność gospodarcza – ja jestem za równością sektorów. Jeśli biznesmen nic nie zarabia – nie płaci, jeśli zarabia to płaci jak etatowcy. A opowiadanie o masowej emigracji z powodu wprowadzenie takiego systemu jest totalnym nieporozumieniem. Mam nadzieję, że zdaje Pan sobie z tego sprawę. PK]
    Nie wiem, czy Pan sobie zdaję sprawę, ale spora część ludzi ma łeb na karku i jeżeli się okaże, że przez przeniesienie działalności za granicę mogę oszczędzić kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, to to zrobię i na pewno nie będę w tym sam. Najśmieszniejsze, że ostatecznie płacić będą ci, którym się najgorzej powodzi (bo im się nie opłaca przenosić za granicę). Czy wg Pana zus powinien zwracać mi składki, jeżeli mam kilka miesięcy „na minusie”?

    [Puszczam, żeby pokazać, że są też i tacy dziwnie ludzie. Najgorsze, że taki ktoś nie zrouzemie za wiele, ale swoje rozgoryczenie musi na kims wyładować. PK]
    To, że autor komentarza użył nacechowanego emocjonalnie języka, nie znaczy, że nie ma racji. Ja tak samo jak on, nie czuję się winny zaistniałej sytuacji – nigdy nie brałem żadnych rent, ani zasiłków (tak, chorobowego też nie brałem), na emeryturę też nie liczę, na swoją działalność gospodarczą nie brałem żadnych dotacji, bo brzydzę się jałmużną, a od kilku lat płacę te wszystkie składki i nie wiem czemu mam teraz jeszcze ratować jakiś system. Chętnie bezpośrednio wesprę swoich rodziców, kiedy oni przejdą na emeryturę, nie potrzebujemy do tego ingerencji państwa.

    Rozumiem też, że jak będę miał miesiąc na minusie, to, idąc tokiem Pana rozumowania, to ZUS mi zapłaci składkę, tak, żeby była proporcjonalna do moich zysków?

    [ZUS oczywiście nie zapłaci - po co ta ironia? Rozumiem postawę self made menów takich jak Pan, ale jej nie pochwalam. Nie każdy jest tak zaradny, przedsiębiorczy i zdolny jak Pan. Więcej powiem – większość taka nie jest. Ja chciałbym (normalny solidaryzm społeczny), żeby ta większość nie wybijała mi szyb w aucie, nie atakowała mieszkania, nie żebrała na ulicach itd. itp. Pan jak widać tego nie chce. Nie porozumiemy się, bo mam znajomych z podobnych kręgów i wiem, że nie ma możliwości dogadania się. Oni sobie dadzą radę, onie nie chorują, a jak zachorują to będą na to mieli (np. 20. tys na naprawę złamanej nogi w kostce - diużo wiecej na leczenie raka), oni pomogą rodzicom, a reszta? Nieważna, zbędna… PK]

  330. 164
  331. 166
    krzys pisze:

    @Piotr #159
    Proste i zrozumieć jest łatwo ALE te „prawa nabyteeeeeeeee”
    to prawdziwa i nadużywana przeszkoda. Gdyby nie te „prawa” można by obniżać świadczenia idąc w kierunku bilansowania i nie trzeba by było wydłużać wieku emerytalnego ponad 65lat. Byłoby tak jak piszesz. Zresztą skończmy z procederem przechodzenia w stan spoczynku 40 i 50 latków. Powtórzę: zachęty do dłuższej pracy możemy zerżnąć z Niemiec bądź z USA. Social Security umożliwia przejście na wcześniejszą: pełna 100% emerytura w wieku 65lat; 64 -6,65%; 63 -13,35%; 62 -20%. A nasz system emerytalny obecnie dodaje przy wydłużaniu czasu pracy około 2% rocznie, więc promuje wcześniejsze przejście. Po co pracować rok dłużej żeby otrzymać 30 zł więcej?

  332. 165
  333. 167
    kosto pisze:

    Dzisiaj Trojka ponownie podejmuje prasce w Grecji…
    110 mrd € pomocy dla Grecji zostalo w cigu niespelna 1,5 roku spalone.
    Czy nikt nie zastanawia sie nad wielkoscia tej kwoty? To prawie polowa polskiego dlugu publicznego…
    Teraz beda sie zastanawiac nad kolejnym pakietem w wysokosci 130 mrd. Czy mozna w obliczu takich liczb zachowac obojetnosc ?…….

  334. 166
  335. 168
    Accepted pisze:

    [Wszystkim osobom przekonanym o potwornie ciężkim losie emeryta polecam weekendowy wypad do Ustronia (jeżdżę tam czasem, mam blisko). Miasto oparte na sanatoriach, pełne emerytów. Orgia ]

    Czyżby Panią podrywali jurni emeryci… Emerytura szanowna Pani ma różne oblicza, moi rodzice razem mają 1700 PLN przy opłatach rzędu 1200-1300 PLN, bez mojej pomocy nie wiem co by było… życie trwa dalej… Z radością przyjmuję przyszłe waloryzacje kwotowe… Co do sensu całej emerytury musi powstać taki mechanizm by ci co mogą maksymalnie długo pracować, tak pracowali, ci co nie mogą muszą być chronieni.
    Mój ojciec by chętnie dalej pracował (nie narzekamy), ale zakrzepica robi swoje, jak ledwie chodzisz to nie napracujesz się… Na prawdę są ludzie którzy nie mogą pracować, nie są w stanie. Trzeba jednak zachować chłodną głowę, nie śpimy na ropie, nie mamy kopalń złota, więc bez sensu jest występować z pozycji takiej jakbyśmy mieli nie wiadomo jakie możliwości. Problemami przed jakimi stoją wszelkie systemy socjalne jest szczelność, liczyć ślepo na uczciwość wszystkich jest co najmniej nie mądre.

    [@Wszyscy
    Dajmy już spokój emerytom, drogie Panie i Panowie. W Brukseli nie rozwiązano żadnego problemu, możemy mieć eskalację kryzysu na dniach.]

    Nie będzie żadnej eskalacji kryzysu, a efekty tego szczytu trudno ocenić, wiem że część ludzi się nie wiadomo czego spodziewała, ale ten kryzys obecnie ma wydźwięk emocji a nie jakichś podstaw merytorycznych. Święta mogą przynieść ożywienie, na ile i jakie też nie wiadomo. Jest masa znaków zapytania, ale nie sądzę by mogło dojść do jakiejś tragedii. Dla nas jest źle ze względu na problemy z kursami, bariery na parach walutowych dolar/złoty 3,3-35; euro/zł 4,3-4,6; chf/zł 3,4-3,7 są nie pokonane, każdy ruch górny po granicy oporu powoduje reakcje rynków, rządów, zabawne jest mówić w kategorii dynamiki, gdy raczej wahania są po ustalonych poziomach, co też i przekłada się na wszelkie inne aktywa np. surowcowe, miedź, złoto, srebro, ropa… Sytuacja jest oczywiście napięta, ale nie tragiczna, cokolwiek by mówić. Dużo zależy od samych ludzi (inwestorów, konsumentów). Każdy ruch w kierunku tendencji oszczędnościowej będzie wpływał na przepływy, nie ma nic za darmo, strumień który pójdzie w danym kierunku nie może być jednocześnie gdzie indziej.
    W aspekcie tematu artykułu Gospodarza, nie sądzi Pan, że reforma 1999 była nie mniej nie więcej tylko wykorzystaniem pewnych badań ukierunkowanych na instrumenty pochodne. Sama konstrukcja reformy zakładała nieistniejące strumienie pieniądza – jako, że ludzie na czymś abstrakcyjnym nie przetrwają, to strumienie te znalazły pokrycie w wzroście zadłużenia. W większości założenia były abstrakcyjne, jak w/w efekt 3 filaru, ponadto zakładano tak jakby rozpoczęte reformy odmieniały zmiany demograficzne, te jednak cały czas pozostają niekorzystne działając jak dźwignia po stronie wydatków rządowych (pokrycie dziury).

  336. 167
  337. 169
    Hermes pisze:

    @dorota

    „Dotychczas tysiące generacji pracowało niemal do śmierci, i następne popracują dłużej niż Wy.
    Pamiętajmy o tym dyskutując o “wymierającym pokoleniu”.

    Dorota widziałaś może kobiety i mężczyzn pracujących w korpo????? Ci ludzie nie mają szans dożyć wieku emerytalnego. Dziewczyny przed 30 „ciągną” za sobą tyłki i uskarżają się na ból kręgosłupa. Te które pracują w bankach i innych instytucjach ciągle na prochach i w stresie, że ktoś inny wygryzie ich z posady. Kredyt ich wykończy. To jest więcej niz połowa społeczenstwa
    Rozmowa o wieku emerytalnym i jakieś tam liczenie demograficznych bajek o przyszłym wzroście żywotności pokolenia to bzdura. Zywotność naszego pokolenia – obecnego wyżu 30 będzie prawdopodobnie niższa…

  338. 168
  339. 170
    Accepted pisze:

    [Czy mozna w obliczu takich liczb zachowac obojetnosc ?…….]

    110mld Euro… dla rynków to śmieszne pieniądze… oczywiście że można… można też wyliczyć straty jakby tej pomocy nie było i by doszło do niekontrolowanego bankructwa, w tym aspekcie te 110 mld wygląda jeszcze śmieszniej…

  340. 169
  341. 171
    Super-senior pisze:

    Accepted /168/, I Ty zostaniesz emerytem.
    hub_lan, /161/ Ubogi duchem, prawie nędzny.

  342. 170
  343. 172
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 162
    Wyjątkowo niechętnie używam argumentów osobistych, ale odpowiem na pytanie czy „rodzicom mówię to samo”. Otóż mój Ojciec osiągnął wiek emerytalny i pracuje nadal na pół etatu. Do dobrej emerytury dodaje połowę bardzo dobrej pensji (inżynier z ogromnym doświadczeniem w niszowej specjalności). Pozwala mu to zyć na doskonałym (jak na emeryta polskiego) poziomie, a duża aktywność życiowa i intelektualna „trzyma” go w świetnej formie.

    Oczywiście, to jest możliwe tylko w przypadku ludzi wykształconych. I bardzo dobrze – jest to rodzaj premii za kształcenie się, niezwykle pozytywny bodziec.

    [No i bardzo dobrze. O to mi przecież chodzi. Ja też będę pracował jaśli będę w stanie i nie będę na Pani pokolenia utrzymaniu ;-) . Jak widać nie o przymus chodzi, a o chęć i możliwość pracy. Ale na pytanie mi Pani nie odpowiedziała, a ja o to, co robi Pani ojciec nie pytałem. Rozumiem dlaczego Pani nie odpowiedziała i nie naciskam. PK]

  344. 171
  345. 173
    krzys pisze:

    @Wadol #151
    Bardzo dobry artykuł. Rys historyczny to nie prognoza.
    „przeciętny wiek kobiety przechodzącej na emeryturę w całym okresie powojennym do 1978 roku wynosił 61 lat, a mężczyzny – 64,5 lat.” Wróćmy do tych parametrów. Naprawdę nie trzeba wydłużać wieku, wystarczy obciąć przywileje. Wydłużanie wieku ze względu na dalsze trwanie życia (prognozowane o 2 lat w ciągu następnych 30) nie jest potrzebne.
    http://www.rp.pl/artykul/9157,768282.html?p=1

  346. 172
  347. 174
    Jack pisze:

    @ Accepted # 168

    „reforma 1999 była nie mniej nie więcej tylko wykorzystaniem pewnych badań ukierunkowanych na instrumenty pochodne… W większości założenia były abstrakcyjne, jak w/w efekt 3 filaru.”

    Ciekawe spostrzeżenie. Mnie też interesuje, co kierowało twórcami reformy (np. prof. Góra) przy tworzeniu tego nieistniejącego i niefunkcjonalnego systemu abstrakcyjnych przepływów strumieni pieniężnych. Zakładamy oczywiście, że twórcy nie byli całkowicie pozbawieni kontaktu z rzeczywistością i wykazywali przynajmniej szczątkową racjonalność przy ustalaniu tych założeń.

  348. 173
  349. 175
    _dorota pisze:

    @ Hermes, 169
    Dlatego przywileje obecnych emerytów należy ograniczyć już teraz, żeby nie objadali przyszłych pokoleń. Jak? Faktycznie, np. przez zawieszenie waloryzacji.

    Zastanawiające jest też, że nikt tak naprawdę nie protestuje przeciwko niewiarygodnemu wręcz uprzywilejowaniu niektórych grup społecznych w kwestii emerytur. Temat tabu? Dziewczynom pracującym w banku podoba się to, że agent Tomek już na emeryturze (równej ich pensji)?

  350. 174
  351. 176
    Wadol pisze:

    @dorota #172

    Pani Doroto, proszę nie wprowadzać czytających forum w błąd!!!

    Poza Warszawą osoba na liniowym stanowisku w banku nie zarabia:

    5378,67 PLN tak jak emeryt policyjny urodzony w roku 1976 r.

    http://orka.sejm.gov.pl/osw7.nsf/0/70A0FF2A25761151C125793D004885F4/%24File/OSW7P_150.pdf

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Kaczmarek_%28funkcjonariusz%29

    Proszę być precyzyjnym!!!
    ;) :) ;)

    Tą emeryturę będzie brał statystycznie rzecz ujmując jedynie:

    38,65 roku. Także nie ma się czym denerwować ;)

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/POZ_tablice_trwanie_zycia_2010.xls

  352. 175
  353. 177
    _dorota pisze:

    @ Kosto, 164
    Oprócz „twardych” oznak kryzysu dochodzi jeszcze czynnik psychologiczny – mówię o tym, co działo się ostatnio na Łotwie. To oznacza, że nastroje społeczne są już w tym miejscu, że poruszyć je może dobrze ukierunkowana plotka.

    @ Accepted
    „Sytuacja jest oczywiście napięta, ale nie tragiczna, cokolwiek by mówić. Dużo zależy od samych ludzi (inwestorów, konsumentów).”
    Hehe, no właśnie.

  354. 176
  355. 178
    krzys pisze:

    Pani Doroto tylko zawieszenie waloryzacji? A może po wzięciu pomocowych 17mld EUR na nasze barki IMF zmusi nas wzorem Łotwy i Rumunii do cięć wydatków (w tym emerytur) o 20%
    V. Klaus nie chce pomagać niemieckim bankierom i Czechy nie dołożą sie do puli, którą ze stołu zgarnie finansjera wycofująca się z nieudanej inwestycji w obligacje.
    Co Polska w zamian za poparcie Niemiec dostanie? Gwarancje czy karę w postaci wymuszenia cięć budżetowych?

  356. 177
  357. 179
    _dorota pisze:

    @ Wadol, 176
    Dziękuję za skorygowanie. To naprawdę zwala z nóg (wychodzi, że będzie nas kosztował jakieś 2,5 mln) :)

    Chciałam przypomnieć Hermesowi oczywistą oczywistość: demokracja to taki ustrój, że jak ktoś sobie wywalczy (choćby pozaprawnie, siłą, jak górnicy), to ma. A jak sobie nie wywalczy, to nie ma. Młodzi pracujący w korpo są tak zapracowani, że nie mają czasu na „politykę”. Dlatego zapłacą za wszystkich pozostałych…

  358. 178
  359. 180
    Jack pisze:

    @ PK

    Wracając jeszcze do reformy emerytalnej, to w 1999 kiedy prof. Góra i jego współpracownicy ją przygotowywali twierdzono wyraźnie, że przyszłe świadczenia emerytalne będą pochodzić zarówno z 2 jak i 3 filaru. Wiedziano przy tym doskonale (przynajmniej taką mam nadzieję), że w tamtym okresie ok. 80% pracujących zwyczajnie nie stać na oszczędzanie w 3 filarze, a więc już na wstępie zakładano, że system będzie generował zadłużenie, które i tak w przyszłości pokryją środki z budżetu na dopłaty do tych emerytur. Nie wydaje się Panu, że coś tu nieładnie pachnie i kogoś wystrychnięto na dudka?

    [Między innymi dlatego tekst nosi tytuł jaki nosi ;-) PK]

  360. 179
  361. 181
    _dorota pisze:

    @ Krzys, 178
    Zadeklarowany nasz udział dotyczy gwarancji, nie żywej gotówki.

    Bardzo bym chciała, zeby ktoś z zewnątrz zmusił nas do ostrych cięć budżetu, głównie emerytur.

    Klaus może sobie pyskować, ale Czechy pewnie i tak wezmą udział. To nie Wielka Brytania, są za mali, żeby się wyłamywać. Węgrzy początkowo powiedzieli „nie” i szybko zmienili zdanie. Z powodów, których wszyscy się domyślamy.

    Pytanie brzmi: czy lepiej udzielić gwarancji (które nie muszą się zmaterializować), czy natychmiast zostać ukaranym obniżką ratingu lub atakiem na walutę. Szczególnie przed końcem roku nie mogliśmy sobie na to pozwolić.

    Wiem, że to bandycki deal. Niestety, musimy w nim uczestniczyć. Nawet taki kraj jak Dania przystąpił do paktu.

  362. 180
  363. 182
    Wadol pisze:

    @dorota

    Ja dziękuję p. Doroto za wskazanie ogólnej sumy, a że lubię precyzyjnie policzyć to będzie dla niego wypłaty od końca statystycznego życia:

    2 490 324,21 PLN

    Tak, muszę powiedzieć, że robi wrażenie :)

  364. 181
  365. 183
    krzys pisze:

    @Wadol #176
    Jego utrzymanie będzie nas kosztowało 2mln 517tyś zł (dożycie 73lat i przy braku waloryzacji)
    Podchodząc kapitałowo aby uzyskać odsetki rentierskie odpowiadające rocznej emeryturze Tomasza Kaczmarka (agent Tomek) (12×5378,67=64544) przy stopie 4% trzeba ulokować 1,613 mln zł na indywidualnym koncie. Nieprawdaż piękna nagroda za 5 latek „szumnego” życia pod przykryciem? Czy jest jeszcze ktoś, kto uwierzy w niskie pensje mundurowych?

  366. 182
  367. 184
    paco pisze:

    @ Bartosz, PK # 165

    Panie Piotrze, źle pan zrozumiał pana Bartosza. On jak najbardziej, tak samo jak pan, chciałby, aby nikt nie włamywał się do jego mieszkania w poszukiwaniu łupu, oraz również chciałby, aby nikt nie rozbijał szyb w jego pojeździe, tyle tylko że on nie chce za ten „luksus solidarności społecznej” dodatkowo płacić. Uważa, że jako porządny obywatel płaci podatki i za te podatki państwo MA OBOWIĄZEK zapewnić mu bezpieczeństwo (to przecież podstawowa – konstytucyjna rola państwa)
    Ale mam pewną propozycję – jeśli obawia się pan, że ktoś włamie się do pańskiego apartamentu, lub wybije szyby w pańskim Lexusie, to po prostu proszę sprzedać samochód i mieszkanie, a uzyskane środki w gotówce rozdać potrzebującym. Uzyska pan dwie korzyści za jednym zamachem – pańskie poczucie sprawiedliwości społecznej będzie w pełni zaspokojone (jak sądzę), oraz będzie miał pan pełne poczucie bezpieczeństwa, panu już nikt szyby w aucie nie rozbije, a tym bardziej nie zaatakuje mieszkania – bo w imię sprawiedliwości społecznej nie będzie pan posiadaczem tych luksusów ;) .

    Dlaczego uważa pan, ze obowiązkiem WSZYSTKICH jest finansowanie „sprawiedliwości społecznej” w imię obrony pańskich interesów? Może nie wszyscy boją się o bezpieczeństwo swoich mieszkań czy samochodów – bo ich po prostu nie posiadają.

    [Muszę powiedzieć, że wypisuje Pan hektary (uznanie), ale Pana posty stają się coraz bardziej kuriozalne. I jeszcze prośba - skoro mnie Pan nie trawi, czemu dawał Pan wyraz w wielu swoich postach, to proszę do mnie "panie Piotrze" nie pisać. Może Pan pisać "gospodarz" i będzie ok. PK]

  368. 183
  369. 185
    evergreen pisze:

    to dla tych co uważają, ze trzeba dawac a nie tylko brać !

    finanse.wp.pl/kat,9231,title,Pieniadze-z-UE-wracaja-z-powrotem,wid,12700472,wiadomosc.html

  370. 184
  371. 186
    Accepted pisze:

    @Jack

    [Zakładamy oczywiście, że twórcy nie byli całkowicie pozbawieni kontaktu z rzeczywistością i wykazywali przynajmniej szczątkową racjonalność przy ustalaniu tych założeń.]

    Oczywiście że tak nie zakładamy, rozwijające się instrumenty pochodne tworzyły abstrakcje przepływów, z góry zakładając idealność modelu. W 2007 roku na modelu pojawiły się pęknięcia, a w 2008 roku się całkowicie rozsypał. Co nie znaczy że instrumenty pochodne są jakoś bardzo złe, ale za duża fluktuacja w kierunku czarnej magii, kończy się zawsze tragicznie. Powiem tak zbyt dużo zależności jest od totolotka. Magia lewarowania zysków kończy się lewarowaniem ale długów, tak oto piękna kryształowa kula okazała się bańką mydlaną. A model jaki przyjęto w 1999 z góry zakładał funkcjonowanie OFE obok starego systemu na tym samym wkładzie finansowym jakim jest składka emerytalna która nie starczała na realizację starego systemu emerytalnego (nakładka OFE tylko to zwiększyła), założenie żeby dziurę zasypywać przychodami z prywatyzacji to poroniony pomysł, nie mam pojęcia kto to liczył, ale ok 2bln zł nie da się zasypać przychodami z prywatyzacji o dużo mniejszych wartościach, ta czarna magia… Pominięto i tak aspekt starzenia się społeczeństwa, bez względu na mechanizmy finansowe, natura robi też swoje, jak wyżej zaznaczyłem rynek kapitałowy potraktowano jako „złoty środek” – jakim nie jest, ani dla samej giełdy, ani dla funduszy, ani dla nikogo, tym samym ten „złoty środek” głównie dobrał się do ogona, czyli obligacji, koło się zamyka, a że ogonem się najeść nie da to apetyt wciąż rosnął (wzrost wolumenu obligacji w portfelach OFE) – to głównie opiera się na twierdzeniu „niezniszczalności” rynku. Polska i tak łagodnie się tym zaraziła w porównaniu do lewarów Anglii, Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Portugalii, Francjii, Holandii, Belgii….

  372. 185
  373. 187
    fv pisze:

    #172 PK
    Czy też zamierza Pan przejść na emeryturę i pracować dalej?

    [Będę się zastanawiał jeśli dożyję. PK]

    Cieszy mnie to, że jest Pan zwolennikiem pomysłu, aby przedsiębiorcy płacili składki od poziomu zarobków,
    ale obawiam się, że wynika to z założenia (błednego moim zdaniem), że wpływy z tego tytułu nie byłyby niższe.

  374. 186
  375. 188
    _dorota pisze:

    @ Wadol, Krzys
    Jest możliwość częsciowego przynajmniej odzyskania sum utopionych przez podatnika na utrzymanie Tomasza Kaczmarka. Wysoki podatek od wczesnych emerytur, tym wyższy im emerytura wcześniejsza. Np. 80%. Bez naruszenia „praw nabytych”, bo co innego nabycie prawa, a co innego opodatkowanie.

  376. 187
  377. 189
    Bartosz pisze:

    [ZUS oczywiście nie zapłaci - po co ta ironia? Rozumiem postawę self made menów takich jak Pan, ale jej nie pochwalam. Nie każdy jest tak zaradny, przedsiębiorczy i zdolny jak Pan. Więcej powiem – większość taka nie jest. Ja chciałbym (normalny solidaryzm społeczny), żeby ta większość nie wybijała mi szyb w aucie, nie atakowała mieszkania, nie żebrała na ulicach itd. itp. Pan jak widać tego nie chce. Nie porozumiemy się, bo mam znajomych z podobnych kręgów i wiem, że nie ma możliwości dogadania się. Oni sobie dadzą radę, onie nie chorują, a jak zachorują to będą na to mieli (np. 20. tys na naprawę złamanej nogi w kostce - diużo wiecej na leczenie raka), oni pomogą rodzicom, a reszta? Nieważna, zbędna… PK]

    Nie pochwala Pan zaradności? Rozumiem, że najlepiej jakby każdy był na garnuszku państwa, bo taki niezależny, to jakiś dziwny jest i trudniej go przycisnąć.. Ja bym bardzo chciał, żeby więcej moich znajomych zaczęło coś robić w kierunku spełnienia swoich marzeń i nierzadko proponuję im bezwarunkową pomoc w realizacji ich pomysłów, chociaż nie jestem milionerem.

    [Tu już Pan zdecydowanie przegina. Nawet nie będę czytał dalej. Ja Pan chwalę (serio i bez zastrzeżeń) za cechy, które Pan posiada, a Pan mi "przykłada" wymyślając jakieć bzdury. Proszę się opanować. PK]

    To państwo za pomocą socjalu tworzy sobie obywateli, którzy są od niego zależni, bo często nie opłaca się pracować, skoro niewiele mniej dostanie się na zasiłku bez kiwnięcia palcem. A generalnie jak przychodzi co do czego, to najczęściej ci tzw. „self-made mani” pomagają potrzebującym (znajomym), którym noga się powinęła; nigdy nie uważałem innych za zbędnych – nie wiem skąd ta myśl – państwowa pomoc społeczna, pomijając fakt, że jest zwykłym haraczem, jest nieopłacalna – wg moich szacunków 50% pieniędzy jest marnowana 40% idzie dla oszustów wiedzących gdzie jaki papierek zanieść i 10% dla faktycznie potrzebujących. Nijak wyniki Zusu nie mogą się równać efektywności prywatnych inicjatyw charytatywnych – chociażby WOŚPa, do którego wpłacają zwykli ludzie, nie przymuszeni przez nikogo.

    Chciałbym jeszcze zauważyć, że być może pokazał Pan trochę prawdziwą naturę socjalizmu – pisze Pan, jakby Pana poparcie dla pomocy społecznej wynikało ze strachu przed zbirami, czyli było zwykłym haraczem, podobnym do tego, który właściciel knajpy płaci mafii. Oczywiście czasami warto płacić haracz dla świętego spokoju, ale trudno go nazywać „pomocą społeczną”.

  378. 188
  379. 190
    adam pisze:

    @ Wadol # 158

    Mam wątpliwości, bo wiele faktycznych emerytur inaczej się nazywa i nie przechodzi przez ZUS. Przykładowo w budżecie MON F16 i Rosomaki to wcale nie jest główna pozycja. Dominują emeryturki sięgające połowy tego budżetu.

    Poza tym to liczenie do PKB jest jakie jest. Zarówno w przypadku długu jak i w innych sprawach. Mamy dług 55%PKB i człek sobie myśli że nie jest źle. Ale przecież dług nie powinien być liczony do PKB lecz do wpływów budżetowych. Sensownie licząc nasze państwo jest zadłużone w wysokości bliskiej jego rocznym wpływom. A w USiech pod tym względem to już jaja kompletne, chociaż niby tylko 100%PKB.

  380. 189
  381. 191
    krzys pisze:

    @_dorota #188
    Dobry pomysł podatek dla wcześniaków. Zamiast obniżania kwot wczesnych emerytur wzorem Niemiec czy USA można wprowadzić podatek progresywny lub liniowy np 2% za każdy rok różnicy między wiekiem ustawowym 65 lat a rzeczywistym wiekiem przejścia. Wtedy każdy oporny mundurowy byłby tym kijem zachęcony do dłuższej pracy.
    W przypadku 35 letniego Tomka podatek wyniósłby 65-34=31×2=62%.

  382. 190
  383. 192
    adam pisze:

    Panie Piotrze osobiście jest Pan w stuprocentowym porządeczku bo mając lat 62 nie wyciąga Pan rączki po pieniązki młodszych. Niestety większość Pańskich rówieśników nie jest dla nas równie sympatyczna co Pan. Już są na emeryturze, a jak sam Pan przyznaje to jeszcze kilkanaście-dwadzieścia lat. Sporo! Z naszego punktu widzenia zbyt drogo.

    Wcześniejsze pokolenia miały gorzej i to łatwo tłumaczymy postępem techniki, wydajności itd. Ale jak Pan wytłumaczy to że my będziemy mieli gorzej? ZNACZNIE!
    Powołuje się Pan na solidaryzm społeczny. Trzymam za słowo. Solidaryzm wymaga żeby moje pokolenie miało zblizone warunki co Pańskie pokolenie. TAK NIE JEST. Więc fałszywie powołuje się Pan na solidaryzm.
    Jesteście pokoleniem emerytalnych bażantów. Jedynym w historii i przyszłości świata. W dodatku całkiem bezczelnym bo karzącym nam wierzyć w te hasełka o waszych głodowych emeryturach. Podczas gdy są dwa razy wyższe niż te co my otrzymamy. Pomimo że będziemy znacznie dłużej pracować. Po prostu brutalnie wykorzystujecie młodziaków. To nie jest solidaryzm. Tu nie ma międzypokoleniowej równowagi. Jest tylko międzypokoleniowy wyzysk. Dla was 0.6 w wieku 60 lat, dla nas 0.3 w wieku 67 lat.

    OK. Niech wam będzie, ale przynajmniej nie marudźcie że wam mało i że trzeba was jeszcze bardziej chronić.

  384. 191
  385. 193
    Bartosz pisze:

    [Rozumiem postawę self made menów takich jak Pan, ale jej nie pochwalam]
    Dla mnie tzn, że nie pochwala Pan zaradności – tak to odebrałem. Wystarczyło sprostować.

    [Źle Pan zrozumiał. PK]

  386. 192
  387. 194
    adam pisze:

    @ Dorota # 188

    Jakie 80%?
    Prawdziwym emerytalnym wcześniakom proponuję stawkę 99.99%. Przecież to są jaja gdy ktoś nie ma 60 lat i pobiera emeryturę. Równie słusznie mógłbym dostawać ulgę na czwarte dziecko pomimo że mam jedno.

  388. 193
  389. 195
    krytyk_polityczny pisze:

    „Nie wiem, czy Pan sobie zdaję sprawę, ale spora część ludzi ma łeb na karku i jeżeli się okaże, że przez przeniesienie działalności za granicę…”

    Obawiam się że za granicą podatki mogą się okazać większe :) a na Cyprze jak widać tłok że aż się do morza spychają…

  390. 194
  391. 196
    kaz pisze:

    To wszystko i tak nie ma sensu, czy nie czujecie, że to wszystko musztarda po obiedzie ja czuję zapach prochu, tylko wojna to wszystko zmieni, a ona jest już blisko zapewniam Was. To wszystko już się wypaliło, świat współczesnych Wokulskich doszedł kresu, muszą być zmiany i właśnie wojna wszystko po zmienia i zacznie się od nowa wszystko budować.

  392. 195
  393. 197
    paco pisze:

    @Adam #192

    Przegina pan niemożebnie. To Pan „gospodarz” pana chwali, komplementuje, a pan na niego napada w niewybredny sposób pisząc że jest on (gospodarz) z pokolenia „bezczelnych”. Oj nieładnie, nieładnie, przecież jest pan na tyle inteligentny, aby znaleźć jakieś bardziej „okrągłe” określenie. Już przestaje się dziwić, dlaczego pan „gospodarz” tak szczerze pana nie lubi ;)

    @ „gospodarz” #184

    Jestem po prostu zszokowany tym, co napisał pan na mój temat!

    „skoro mnie Pan nie trawi, czemu dawał Pan wyraz w wielu swoich postach,”

    - skąd taka teza, gdzie i kiedy ja tak napisałem??? Jestem zmuszony zdecydowanie i kategorycznie zdementować to twierdzenie i określić je jako zupełnie nieprawdziwe i wręcz mnie obrażające. Nigdy oczywiście nie twierdziłem, że jest pan moim idolem, nie zgadzam się z wieloma Pańskimi poglądami, jednak w niektórych kwestiach zgadzam się z panem oraz cenię pańską wiedzę z zakresu rynków kapitałowych. Nigdy jednak nawet bym nie pomyślał o tym, że pana nie trawię – jeśli już to mogę nie trawić niektórych pańskich poglądów, a to jest zasadnicza różnica.
    Oczywiście będę tu pana tytułował według pańskich życzeń – dokładnie „gospodarz”.

    Poza tym chciałbym aby powstrzymał się pan z uwagami typu „Pana posty stają się coraz bardziej kuriozalne.” – jednocześnie nie podając żadnych konkretnych argumentów to potwierdzających – to jest po prostu niegrzeczne z pańskiej strony, co z kolei stoi w jaskrawej sprzeczności z tym czego sam oczekuje pan od innych – „Obrażanie kontr-dyskutanta jest świadectwem braku argumentów, „ – chciałoby się powiedzieć „święte słowa”, szkoda że zasada nie obowiązuje w dwie strony.
    Jeśli już musi mnie pan recenzować (czego nie oczekuję z utęsknieniem, ponieważ pańskie wypowiedzi „ex cathedra” bez podawania żadnych konkretnych kontrargumentów popartych danymi – to nie jest dyskusja), to bardzo proszę zmierzyć się z „hektarami” faktów, i liczb, które zawsze staram się podać aby uzasadnić swój punkt widzenia. Niestety pan skupia się jedynie na argumentach ad personam, co nie podnosi poziomu dyskusji, na czym panu powinno zależeć – bo to przecież pański blog.

  394. 196
  395. 198
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Pan prof. Grzegorz Kolodko twierdzi, ze na swiecie i w Polsce tez, oprocz dlugow publicznych istnieja rowniez nadmierne rezerwy finansowe….

    Pan Kolodko jest zdania, ze polowa ze 100mld dolarow rezerw finansowych w Polsce powinna byc przeznaczona na splate czesci zadluzenia zagranicznego i w ten sposob mozna byloby zmiejszyc dlug publiczny z obecnego 55% do 45% w stosunku do PKB….

    Pan Kolodko uwaza, ze pozostale 50mld $ rezerw finansowych w zupelnosci wystarczy dla zachowania bezpieczenstwa finansowego Panstwa i plynnej obslugi przeplywow finansowych…. Czy uwaza Pan, Panie Piotrze, ze to jest dobry a co najwazniejsze realistyczny pomysl, a jezeli tak to jakie Pana zdaniem sa wady tego pomysu, ze nie jest on realizowany w praktyce….

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  396. 197
  397. 199
    paco pisze:

    Właśnie skończyła się arcyciekawa dyskusja w TOK FM, w której dyskutanci omawiali artykuł pana „gospodarza”. Tak jak można było przypuszczać od początku (pisałem o tym w jednym z moich postów) artykuł posłużył do zastanowienia się, komu należą się przywileje emerytalne :) :):):)
    Co znamienne, nikt nie zająknął się na temat – kto ma te przywileje sfinansować, wygląda na to, że to temat tabu, o którym absolutnie nie wolno rozmawiać.

    Pan Terlikowski biorący udział w dyskusji, załamującym się głosem stwierdził, że był u żony w szpitalu i panie pielęgniarki zbierały podpisy pod petycją, że one nie mogą pracować do 67 roku życia – co absolutnie popiera pan Terlikowski argumentując – czy ktoś może sobie wyobrazić 65- letnią pielęgniarkę, która na oddziale szpitalnym przebiera nieprzytomnego pacjenta? Oczywiście pan Terlikowski nie zapomniał dodać, że absolutnie zgadza się z twierdzeniem EKONOMISTY pana Kuczyńskiego – że kobiety które rodzą kolejne dzieci, powinny przechodzić wcześniej na emeryturę i propozycja PSLu – 3lata za każde dziecko jest tu jak najbardziej na miejscu. Pozostali zgodnie poparli pana Terlikowskiego.

    Idąc dalej tym tokiem rozumowania „ekonomistów” : „czy ktoś wyobraża sobie aby 67-letni(a) mogła jeszcze …………” bardzo szybko dojdziemy do konkluzji, że właściwie nie ma takiego zawodu, w którym 67 letni człowiek mógłby wykonywać jakąś pracę społecznie pożyteczną.
    Pomyślmy spokojnie – czy 67 letni :
    1.) pracownik fizyczny – może wykonywać swój zawód – nie, ponieważ jego ciało jest już schorowane i słabe i niesprawne fizycznie.
    2.) Pracownik umysłowy – może wykonywać swój zawód – nie, ponieważ mózg człowieka starzeje się w podobnym stopniu jak pozostałe elementy człowieka, co objawia się gorszą spostrzegawczością, słabszym słuchem i wzrokiem, gorszym kojarzeniem i postrzeganiem otaczającej rzeczywistości, poza tym pracownik umysłowy również posiada inne narządy, które w tym wieku odmawiają już posłuszeństwa po kolei – co kończy się potrzebą intensywnego leczenia takich osób, które w związku z tym nie mogą poświęcić się pracy zwodowej.

    Czy ktoś jest w stanie wymienić jakieś zawody, w których ludzie mogliby tyrać do 67 lat?

  398. 198
  399. 200
    paco pisze:

    @ Adam #192
    Jeśli myśli pan, ze Polska ma zadłużenie na poziomie 55% PKB, to tylko pan myśli. Niestety fakty i liczby mówią coś innego.

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polacy-maja-trzy-biliony-zlotych-dlugu-2174516.html

  400. 199
  401. 201
    Jerzy pisze:

    Ktoś tu nie mówi całej prawdy?
    Praca -> składki -> emerytura
    Polska jest negatywnym światowym liderem bezrobocia młodych. Wstyd i hańba.
    Global youth unemployment rate:
    http://www.bbc.co.uk/news/business-16108618

    Jak widać stało sie to za czasów premiera Tuska.

    Jest tylko jeszcze druga podoba plamka na globie jak my . Co to jest ?

  402. 200
  403. 202
    _dorota pisze:

    Czy mi się zdaje, czy złoto przebiło linię trendu wzrostowego?

    [Fala C dużej korekty. Lnia trendu w okolicach 1.570 USD. PK]

  404. 201
  405. 203
    karroryfer pisze:

    No cóż Gospodarz nie odniósł się do moich tekstów – co mnie nie dziwi – temat emerytur mundurowych jest u nas tabu. Zwłaszcza te brednie o prawach nabytych ( ja też nabyłem prawo do emerytury w wieku lat 65 i NIE zgadzam się na zabieranie mi tego prawa !)

    [Nie jest tabu tylko mnie akurat nie interesuje. Tak jak pisałem w tekście - nie jestem specjalistą - chciałem rozpocząć dyskusję. I bardzo jestem wdzieczny tym (również oczywiście Panu) którzy dyskutują. PK]

    Praw(o)a są w tym kraju tylko dla wybranych – i wcześniej czy później skończy się jak w Grecji.
    Tylko że tam jest specjalny podatek dla wszystkich młodych emerytów z emeryturą powyżej 1000 Euro a u nas będzie trzeba wprowadzić powyżej 500.

  406. 202
  407. 204
    paco pisze:

    Według projektowanych przepisów, za rolnika, którego gospodarstwo wynosi mniej niż 6 ha przeliczeniowych, składkę zdrowotną będzie – jak dotąd – opłacać budżet. W gospodarstwach rolnych o powierzchni od 6 do 15 ha składkę opłacałby rolnik w wysokości 18 zł, a pozostałą część Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Rolnik, który ma gospodarstwo 15-hektarowe i większe, będzie płacić 36 zł miesięcznie, a resztę dopłaci KRUS. Obciążenie w wysokości 36 zł jest porównywalne z faktycznym obciążeniem składką osoby prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą – napisano w uzasadnieniu.

    http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/cos-sie-na-wsi-konczy-trzeba-placic-skladki-zdrowotne,1733538

    Osobiście uważam, że za rolników wszystkie składki powinien opłacać budżet (przecież oni nie mają żadnych dochodów), a świadczenia powinni otrzymywać takie same jak wszyscy pozostali płacący, solidarność społeczna powinna obowiązywać również w tym zakresie. Co, rolnikom się nie należy wcześniejsza emerytura płatna z budżetu? Czy ktoś wyobraża sobie 67-mio letniego rolnika na koniu?

  408. 203
  409. 205
    Warszawiak pisze:

    W dzisiejszym programie „Dzien na rynkach” Pan Piotr powiedzial:

    „Demokracja jest to czasem fajna rzecz ale nie we wszystkich krajach”

    „Putina mozemy nie lubic ale jest dla nas, dla rynkow dobry, bo trzyma wszysko za buzie”

    „Wszystko wplywa na rynki i polityka tez”

    Bez komentarza.

    Warszawiak.

    [Manipuluje Pan jak doświadczony w tym zawodzie cżłowiek ;-) )). Potwierdzam, to PRAWIE prawda, ale trzeba znać kontekst, żeby osądzać. Naprawdę przesadził Pan. Nie pierwszy raz zresztą. A Forumowiczów zapraszam do przesłuchania tej audycji i sprawdzenia w jakim kontekście to mowiłem i jak określałem Putina (tak żeby nie obrazić a swoje powiedzieć). To jednak prawda - i to też powiedziałem - że dla Polski i dla Zachodu lepszy jest Putin niż sojusz nacjonalistyczno - komunistyczny. Naprawdę trzeba mieć dużo złej woli, żeby z tego robić "sprawę" przeciwko mnie. PK]

  410. 204
  411. 206
    kosto pisze:

    Realne spojrzenie Fabera na aktualna sytuacje w Europie

    http://www.gegenfrage.com/die-eu-wird-nicht-funktionieren-und-muss-aufgelost-werden/

    @_dorota 202

    Nie przejmuj sie kreskami. Moja prognoza nadal aktualna:
    koniec lutego 2012 1oz au =7000-7300 PLN i to jest scenariusz bez uwzglednienia hiperinflacyjnego dodruku, jesli takowy okaze sie ostatnia deska ratunku. Chwilowo mamy silne ssanie deflacyjne, pytanie jak dlugo mozna sobie pozwolic na taki gest?

  412. 205
  413. 207
    adam pisze:

    Na przykładzie emerytur sporo widać.

    Zasadniczo liberalny kapitalizm jest mało przyjazny. Aż się prosi o socjalne poprawki. Problem w tym że po socjalnych poprawkach w praktyce otrzymujemy system gorszy niż liberalny kapitalizm.

    Dzieje się tak dlatego że socjalne poprawki wprowadzają politycy i urzędasy, a nie jaśnie oświecony sprawiedliwy poprawiacz. Więc w praktyce otrzymujemy wraz z pomocą dla staruszków, kalek i sierotek pomoc dla tych co lepiej lobbują. Na przykład dla mundurowych, nauczycielek lub górników.

    Przeto w odwiecznych sporach Doroty z Gospodarzem więcej racji ma Dorota. Przynajmniej moim zdaniem. To znaczy TEORETYCZNIE to racje są wyrównane, ale praktycznie jednak liberalizm jest lepszy.
    Zwłaszcza w tych czasach które przed nami. Bo do tej pory świetnie działały zmyłki oparte na keynesowskich deficytach. Teraz będzie powrót matematyki. W świecie bez deficytów socjalizm jest coraz bardziej bez sensu bo najnormalniej w świecie nie ma na niego zbyt wiele pieniędzy.

  414. 206
  415. 208
    ambafatima pisze:

    @206

    Kosto dopóki Merkel nie włączy drukarek nie będzie wzrostu na złocie – sory.
    Do lutego to raczej nie nastąpi bo już musiałaby zacząć publicznie zmieniać front w tym względzie.
    Myślę, że kluczem będzie kwiecień i związane z nim ostatnie finansowe tchnienie Grecji w obecnym układzie.

  416. 207
  417. 209
    LidJaT pisze:

    eko$/u$d czyli
    uwagi dla zbytnio „rozgrzanych” graczy – spekulantów

    @ EUR/USD
    Czy po tej formacji, budowanej od maja 2011 do listopada – uwzględniając obroty, można napisać, że USA gra na umocnienie euro?
    http://finviz.com/fx_image.ashx?eurusd_d1_l.png&rev=634593024920625000
    Teoria:
    „kształtowanie się formacji bazy kurs porusza się w bardzo wąskim zakresie cen przy dość regularnym niskim wolumenie obrotów. Im dłużej kształtuje się baza, tym większy powinien być ruch cen po wybiciu. Sygnał kupna/sprzedaży zostaje wygenerowany po wybiciu przez górne/dolne ograniczenie formacji (W/M). Podczas wybicia powinien nastąpić znaczny wzrost wolumenu obrotów.”

    Dodatkowo ważność potwierdza ją powrót do linii wsparcia/oporu.
    http://www.bm.bph.pl/download/edukacja/potrojny_szczyt1.jpg
    „formacjami odwrócenia trendu są formacje potrójnego szczytu i potrójnego dna. Są to formacje zbliżone do formacji głowy i ramion z tym, że w tym przypadku głowa znajduje się na zbliżonym poziomie, co dwa sąsiadujące szczyty / dołki. Bardzo ważnym wyznacznikiem przy kształtowaniu się tych formacji jest wolumen obrotu. W przypadku formacji potrójnego szczytu, każdy kolejny szczyt jest tworzony przy coraz mniejszym obrocie na giełdzie. Najważniejszym sygnałem mówiącym o utworzeniu formacji potrójnego szczytu i odwróceniu trendu z wzrostowego na spadkowy jest przełamanie przy dużych obrotach linii oporu wyznaczonej prze dwa poprzednie dołki.”
    i dla porównania ….
    http://finviz.com/fx_image.ashx?eurusd_w1_l.png&rev=634593024338750000
    Uwagi.
    Wyraźnie widać, że wszyscy ostro uciekają w $, już od ½ roku (co najmniej).
    Czytaj: → Kapitał globalny ostro ucieka(ł) z euroobligacji!
    Oznacza to brak finansowania …… w UE.
    Wniosek:
    S&P i inni już za chwilę znowu obniżą rankingi bankom i państwowym bondom w UE.
    Pytanie:
    Jaka nas czeka przyszłość? Czyli ….
    Jak żyć przy cenie paliw na poziomie ponad 6 PLN?
    Oznacza to, że do 10 PLN jest już znacznie bliżej oraz, że to już 1 PLN wyżej ponad 5 PLN.
    Zaznaczam to, gdyż tak niedawno pewien rudy ulubieniec lemingów straszył nas …. ceną 5 PLN za 1 litr aliwa i 1.5 PLN za bochenek chleba! Jak widać Wszyscy jednak ciągle trzymają się tej „kupy” bzdur „gadanych” od ….. 2007r. Gadanych w myśl filozofii Kalego: „To PiS zadłuża!”
    To naprawdę zabawne jak się tego teraz słucha. Ha, ha! Co Wy na to?
    http://www.youtube.com/watch?v=RrkdcoeWBPs&feature=related
    Muszę (i będę!) Wam (ciągle aż 40% wybiórców to lemingi) ciągle przypominać, gdyż Wasza pamięć jest jak skleroza staruszka!
    A przecież ….. Myślenie nie boli!
    Swoją drogą gospodarz znowu wycina! Cenzura na całego. To pewnie nabyte w PRLu?? Ot prywyczka….

  418. 208
  419. 210
    paco pisze:

    @ „gospodarz” #205

    W tym miejscu absolutnie zgadzam się z pańskim punktem widzenia – mam identyczny. Jeśli chodzi o pieniądze (a lubią one spokój), to lepszy nawet satrapa ale przewidywalny niż demokrata np. Żyrynowski.
    To samo z resztą dotyczy krajów arabskich. Dla spokoju rynków finansowych, lepsi byli Saddam, Mubarak, Ben Ali, czy Kaddafi – niż obecnie – nie wiadomo kto. Pieniądze i rynki nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością społeczną czy demokracją. Pełna zgoda.

  420. 209
  421. 211
    budowacepa pisze:

    @Gospodarz
    To pewnie przypadkowa zbieznosc nazwisk, prawda? Obrazy jak dla mnie dosc poruszajace (tematycznie, bo na sztuce sie nie znam) i mozna powiedziec, ze niektore z ekonomicznym zacieciem…:-)

    http://www.stumbleupon.com/su/1zVxaa/english.mashkulture.net/2011/05/09/the-art-of-paul-kuczynski/

    [Kuczyńskich jest mnóstwo. W Peru ministrem był i na prezydenta startował prawie mój nawet imiennik (Pedro Pablo Kuczynski). Nie, nie rodzina. PK]

    @niedzwiadki
    Od wczoraj sprzedaje wzrosty na S&P i EURUSD. Mam tez mala pozycje w Au i troche mnie martwi jak to idzie ku tym 1570$ o ktorych Pan pisze na stooqu. Jesli tam dojdzie to kupie jakas ladna zlota monete bulionowa. Pocieszam sie patrzac na trend ostatnich pieciu lat… EURUSD juz zamkniete, ale za to USDAUD w miare sie udalo. Teraz long na GBPCAD – zobaczymy jak to jutro bedzie…

  422. 210
  423. 212
    Hermes pisze:

    @ Złoto i linia trendu wzrostowego

    Z tą AT jest tak, że gdzie byś kreski nie postawił na chybił trafił to tam jest linia trendu punkt wsparcia i oporu:).
    Dzisiaj rynki są zupełni inne niz kiedys i stare narzędzia w postaci AT nie są i prawdopodobnie nie bedą skuteczne.

    Rynek jest zmienny tak, że 2 minuty potrafią zrobic wzrost/spadek całego dnia a dwa – trzy dni do tygodnia wzrost spadek całego nawet roku. I gdzie tu rysować jakiekolwiek punkty oporu:)

    Ze złotem poniżej 1500 nawet długoterminowo posiadacz wytrzyma i przeżuje. Pytanie jak poradzi sobie gospodarka z tak deflacyjnym ssaniem. Ile banków padnie a ile firm ogłosi bankructwo

  424. 211
  425. 213
    paco pisze:

    @ adam #207

    Każdy socjal, prędzej czy później (zwykle prędzej) staje się patologią (vide – samotne matki, zasiłki chorobowe, renty). Człowiek od wieków związany jest z twardymi prawami kapitalizmu, choć pewnie nie wiedział, że tak to się nazywa. Jak czytam z jednej strony argumenty, że państwo musi czuwać nad przyszłością emerytalną obywateli, bo oni są tacy nieporadni, że sami nie mogliby tego zrobić i na starość byliby biedni, a z drugiej strony widzę, jak małżeństwo (dobrze sytuowane – Volvo V70 2005r, mieszkanie) rozwodzi się na papierze, aby małżonka mogła brać zasiłek dla samotnie wychowującej matki, to śmiech mnie ogarnia. Jak silne musi być lobby emerytalne i jak dobry to musi być interes, że takie brednie potrafią wmówić tak wielu ludziom, którzy na dodatek absolutnie w to wierzą.

  426. 212
  427. 214
    daras pisze:

    @Dorota @Krzys @Wadol
    chciałbym Was uspokoić :-)
    http://biznes.onet.pl/agent-tomek-rezygnuje-ze-swojej-emerytury,18515,4894299,1,onet-wiadomosci-detal
    BTW: Ciekawe ile pobiera minister Adam Rapacki – pensji i emerytury.
    Na emeryturze jest też już być może Bogdan W.:
    „W delegaturze gdańskiej UOP (obecnie Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego) od 1993 roku pracują najstarszy syn Lecha Wałęsy oraz jego synowa. Bogdana Wałęsę przyjęto do służby, choć nie spełniał formalnego warunku posiadania wyższego wykształcenia.”
    http://www.rp.pl/artykul/288205.html?print=tak&p=0

    Ogólnie pomysł opodatkowania „wcześniaków” bardzo mi sie podoba.

    Mam jednak pewne zastrzeżenie. Służby specjalne – nie wiem czym się zajmują w Polsce ale zasadniczo to jest dość specyficzny „zawód”. Rozpracowywanie mafiozów, łapówkarzy w okołoministerialnych sferach, agentów obcych państw … możemy sobie jaja robić ale każde państwo normalne potrzebuje takich skurwieli od czarnej roboty. Oni zawsze i wszędzie są zatrudniani i odchodzą na emerytury na specjalnych warunkach. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą.
    Podobnie żołnierze na misjach wojennych, „gromowcy” itp. Tu bym sie zastanowił.

  428. 213
  429. 215
    daras pisze:

    Dawniej „armaty zamiast masła” a teraz „ubooty zamiast jachtów”?
    biznes.onet.pl/thyssen-sprzedaje-swoja-stocznie-luksusowych-jacht,18564,4964813,1,news-detal

  430. 214
  431. 216
    LidJaT pisze:

    @ UE kaput
    Ujemne (!) rentowności na skarbówkach niemieckich oznacza brak dobrego zabezpieczenia na rynku i zanik płynności na europejskim rynku długu.
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GDBR1:IND
    Co to może oznaczać?
    Kolejna powtórka z „rozrywki” 2008/2009 przed nami – już tuż, tuż!

    @ Znowu Wykrakane?
    Czyli niedobre info dla jedynie słusznej władzy
    Pisałem wiosną, że na wykresie 5Y CDS MARKET PL wypełnia się formacja RGR i masz ….. wybiło jesienią.
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CPOLD1U5:IND
    AT wg fal elLJotta3:
    Za nami iii fala, a przed nami v-fala w 3-ciej fali, fali głównej w której formacja RGR to fala 2-ga fali głównej nr III. Przełom 2008/9 to I fala główna – pierwsza panika. Fala korekcyjna fali głównej – II trwała od kwietnia 2009 do maja 2010.
    Apogeum kolejnej paniki – licząc od 2009r – już drugiej dopiero przed nami. Potem już tylko panika kończąca te męki PL – trzecia.

    Dla pełni „szczęścia”, jasności i porównania co za nami a co jeszcze przed wykres 5Y CDS MARKET Spain:
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CSPA1U5:IND
    Dla większego „szczęścia jeszcze ciąg dalszy ….. 5Y CDS MARKET Portuguese:
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CPGB1U5:IND
    i ……
    Nie udawaj Pan panie premierze Greka!
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CGGB1U5:IND
    Zalecam ekonomistom, analitykom i spekulantom, w tym szczególnie tym – rządowym wstrzemięźliwość i ……
    Myślenie. To nie boli! Byleby to robić przed, a nie PO.
    P.S.
    Oczywiście jak zawsze zwali się winę na spekulantów spoza rządu. Na tych niedobrych spekulantów ukrytych (w „polskich” bankach :) Ha, ha!) Tak najłatwiej – To PiS zadłuża……

    @ Demagogia czy demo’kracja?
    Kto pytał pana prezesa NBP, czy sięgnie do sejfu i „da łatwą rączką” 17 mld PLN na zatracenie?
    O pardon – na „ubezpieczenie” od „mniejszego zła”, czyli od krachu w UE w firmie „Krach of EUropa”.
    Szczerze zalecam panu gest …… made in Kozakiewicz in Moscow!

  432. 215
  433. 217
    LidJaT pisze:

    @ PK
    [Fala C dużej korekty. Lnia trendu w okolicach 1.570 USD. PK]

    Linia trendu lada chwila straci swą moc.

    Wzrosty na złocie?
    Korekta potrwa – min. do okolic 1000 – 800 $ (przy braku recesji w skali globalnej co jest mało realne) → max. 400 $ (przy min. 5 – 10 letniej ostrej recesji).

    To na razie (niby tylko) pogłoski, że ….
    Banki UE by zachować płynność pozbywają się zapasów złota. Niemcy robią to od dawna. Pozostali są więc w niezłej panice.

    Stąd zaczynają się hece w bankach z gotówką – jej wycofywanie. (Patrz ostatnie zalecenia nadzoru w PL – nie bez kozery.)
    Ci którzy już teraz „dmuchają na zimne” będą wygrani, a łatwowierni są już teraz na spalonej pozycji.
    P.S.
    Czy aktualne wciąz jest:
    „Szewc bez butów chodzi.”

  434. 216
  435. 218
    LidJaT pisze:

    @ kosto  # 206
    „koniec lutego 2012 1oz au =7000-7300 PLN”

    To już prawie masz. Ja także oczekuję ostrego uderzenia w PLN na początki 2012r. Patrz wyżej (jeżeli gospodarz znowu nie wytnie!): „eko$/u$d czyli ….” oraz z tego wynikający ciąg dalszy „powtórki z rozrywki” na bondach:
    „@ Znowu Wykrakane? Czyli niedobre info dla jedynie słusznej władzy.
    Pisałem wiosną, że na wykresie 5Y CDS MARKET PL wypełnia się formacja RGR i masz ….. wybiło jesienią.
    http://www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=CPOLD1U5:IND
    AT wg fal elLJotta3: ……” itd.

  436. 217
  437. 219
    Bartosz pisze:

    //[Rozumiem postawę self made menów takich jak Pan, ale jej nie pochwalam]
    Dla mnie tzn, że nie pochwala Pan zaradności – tak to odebrałem. Wystarczyło sprostować.

    [Źle Pan zrozumiał. PK]//

    Szkoda, że tym sposobem wywinął się Pan od odpowiedzi na moje wątpliwości dotyczące socjalizmu, poświęciłem trochę czasu, żeby je tu napisać, ale to oczywiście prawo gospodarza. Nie zrozumiałem Pana źle ze złej woli, po prostu niejasno się Pan wyraził, a nie znam Pana poglądów na tyle, żeby wiedzieć co ma Pan tak naprawdę na myśli.

    A, swoją drogą, już od kilku lat czekam, żeby ktoś mnie przekonał, że zmuszanie groźbą więzienia do pracowania na innych jest sprawiedliwe i dobre.. Może jak nie Pan, to inny miłośnik socjalizmu przedstawi mi jakieś sensowne argumenty?

  438. 218
  439. 220
    Warszawiak pisze:

    Panie Piotrze!

    To nie byla manipulacja…. to byla czysta prawda…. a celem tego wpisu bylo zwrocenie Szanownemu Panu, ze jest Pan wciagany do Polityki i to pzez duze P……
    Kontekst tych wypowiedzi byl taki,ze powinnismy byc zadowoleni, ze Putin jest przy wladzy….., poniewaz jezeli nie on, to do wladzy dojda duzo gorsi…… oczywiscie zgadzam sie z tym ale to brzmi nie za bardzo idealistycznie i demokratycznie….

    A ostatni punkt to byl zart….bo skoro tak, to kazdy polityczny wpis powinien byc traktowany jak wpis o rynkach…. ;-) :-)

    Nie manipulowalem i zlej woli nie mialem ale jezeli czuje sie Pan, Panie Piotrze urazony, to przepraszam….

    Warszawiak.

    [Ok, wyjaśnienie mi wystarczy. A co do polityki, to TVN CNBC zrezygnowała z serwisów - teraz tam się tylko mówi i omawia. Dlatego nawet wydarzenia polityczne będą musiały byc komentowane przez analityków. PK]

  440. 219
  441. 221
    Piotr pisze:

    http://www.tvn24.pl/-1,1727755,0,1,rzad-bierze-sie-za-skladke,wiadomosc.html
    No to szykujmy się albo na mniejsze pensje albo na więcej pracy. „Ciężko chorych” rencistów trzeba wspierac, oczywiście w ramach tzw. „sprawiedliwości społecznej” :-(

  442. 220
  443. 222
    Jack pisze:

    @ kosto, złoto

    Ciekawy artykuł na temat złota pojawił się wczoraj na blogu ftalphaville. Wzrost cen nie jest jednak taki pewny.

    http://ftalphaville.ft.com/blog/2011/12/12/793691/make-your-own-collateralised-gold-standard/

  444. 221
  445. 223
    a.pawlowski pisze:

    Jeszcze raz chciałbym zwrócić uwagę na przecenianie niektórych zjawisk. Mamy np. 4,5 mln umów śmieciowych i 1,5 mln samozatrudnionych. O ile oni mogą zaniżyć ZUS ? 10 razy? Nie sądzę . Raczej maksimum o 100 % czyli zamiast 600 powinni płacić 1200, niechby nawet 1500. System i tak by się nie zbilansował, co więcej mielibyśmy poważny ubytek od strony podatku VAT i dochodowego. Tak czy siak to już jest koniec systemu.

  446. 222
  447. 224
    adam pisze:

    @ Paco # 213

    Jedna uwaga:
    Człowiek nie jest „od zawsze związany z kapitalizmen”.

    Feudalizm w rolnictwie, dyktat cechów w rzemiośle, rozdawane (lub nie) przez władców przywileje po uważaniu to naprawdę nie był kapitalizm.
    Ustrój narodził się w Anglii na początku XIX wieku i dzięki swojej efektywności rozprzestrzenił się na świat. Później wielokrotnie próbowano go „ulepszac” lub nawet kwestionowac. Obecnie kapitalizm jest niszczony przez dyktaturę emerytów. Ale za kilkadziesiąt lat sobie z tym poradzi (chyba).

  448. 223
  449. 225
    adam pisze:

    @ Gospodarz & Szwecja

    Poszperałem i parę danych przytoczę (z książki „Europejski model społeczny”).

    WIELOKROTNIE biadał Pan nad obniżkami podatków i postulował większe opodatkowanie bogatych. Jednocześnie wychwalał Pan Szwecję. I tu mamy grube nieporozumienie, bo w Szwecji udział górnego kwintyla w dochodach podatkowych należy do najnizszych w Europie.
    Jest to prosta konsekwencja dominacji podatków pośrednich w systemie podatkowym.
    Podatki od bogatych Szwedów stanowią tylko 42.5% wszystkich podatków. A na przykład u europejskich południowców aż 52.8%.
    Czyli albo naśladujmy Szwecję albo podnośmy podatki najbogatszym. To alternatywa wykluczająca!

    [Błąd w rozumowaniu. Czym innym jest udział podatków w ogólnej puli podatków, a czym innym skala opodatkowania. Powinien Pan to wiedzieć, więc zakladam, ze stara się Pan manipulować ;-) PK]

    Parę razy pisałem że Szwecja jest dużo liberalniejsza niż Polska (czyli prawdę pisałem). Jedyną (ale ważną) rysą w tym obrazie jest bardzo wysoki poziom ogólnego opodatkowania.
    JEDNAK WYSOKIE SZWEDZKIE PODATKI SĄ FIKCYJNE!!! Ponieważ króluje tam jałowy bieg fiskalny.

    Jałowy bieg fiskalny występuje gdy państwo jednocześnie opodatkowuje i subsydiuje (na podobnym poziomie) te same gospodarstwa domowe. Oczywiście zjawisko to występuje w każdym kraju. Jednak w Szwecji na zdumiewającą skalę. Dwa razy wyższą niż to w innych krajach bywa. Aż połowa wydatków publicznych w Szwecji to jałowy bieg fiskalny!!

    WNIOSKI:
    Szwecja faktycznie należy do państw gdzie ludziom żyje się najlepiej. Jednak panuje tam ustrój daleki od wyobrażeń naszych socjaldemokratów. To kraj będący wiernym wyznawcą Konsensusu Waszyngtońskiego. Neoliberalna oaza na pustyni wypalonej długiem publicznym i przywilejami emerytalnymi.

  450. 224
  451. 226
    Super-senior pisze:

    Gazety piszą, że mimo katastrofalnego kryzysu „polskie” banki maja się bardzo dobrze. Spodziewany zysk w tym roku osiągnie poziom 14 miliardów, a zarobki managerów dochodzą do kilku milionów. Coraz bardzie rozumiem dlaczego wszystkie moje oszczędności ulokowane w banku przynoszą mi straty. Te w złotówkach i te w euro. Sławny włoski Pekao SA daje mi za lokatę w euro 0,8 procent, podczas gdy zdumiony czytam, że inny bank FInroyal oferuje mi 4,4 procent, czyli prawie 6 razy więcej. I kto tu kogo robi w konia lub w durnia. Należę to tzw ciułaczy. Jestem oczytany w kulisach działania rynków, subprimów, deregulatorów, przystosowań strukturalnych i innych Super-seniorów, ale bardzo nie lubię być robiony w konia. Może gdzieś są sławni „niezależni eksperci”?

  452. 225
  453. 227
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 225

    Przecież wiem i z mojego tekstu wcale nie wynika żebym nie wiedział.
    Za to wynika że Szwecja relatywnie ulgowo traktuje swoich bogaczy.

    [Właśnie że nie wynika i dziwi mnie, że zdaje się Pan tego nie rozumieć. Po prostu pula zbieranych podatków jest tak duża, że udział tych bogatszych (kwestia definicji) jest taki, jaki jest. Jednak opodatkowanie bogatszych (skala podatkowa!) jest wysokie. To odniesienie do ogółu podatków nie ma żadnego sensu. PK]

    Dużo ostrzejsi są Włosi, Grecy i Portugalczycy. Wychodzą na tym niespecjalnie.
    Czyli przychodów podatkowych nie można opierac w głównej mierze na najbogatszych obywatelach. A przynajmniej prosperująca Szwecja tego nie robi.

    Stąd Pańskie postulaty żeby wzorowac się na Skandynawach i podnosic podatki najbogatszym są sprzeczne.

  454. 226
  455. 228
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 227

    Wysokie pośrednie czynią bezpośredne mało istotnymi.
    Wysoka stawka nominalna nie zawsze idzie w parze ze stawką realną.
    Efekt jest taki że szwedzcy bogacze nie płacą tak dużo jak by się wydawało. Tym bardziej że nienormalnie dużo otrzymują z powrotem w ramach jałowego biegu fiskalnego.

    Odniesienie wkładu bogaczy do ogółu podatków ma bardzo wiele sensu! Pokazuje na czyim utrzymaniu jest państwo.

    [Pan się nigdy do błedu nie przyzna ;-) ))) PK]

  456. 227
  457. 229
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 228

    Błędu? Tym razem żadnego nie popełniłem. Wymyślił Pan sobie ten „błąd”. Każdy kto przeczyta # 225 przyzna mi rację.
    To jakaś Pańska reakcja obronna na to że proponowane przez Pana rozwiązania nie występują w naturze. Szwecja nad Bałtykiem i Szwecja z Pańskiej wyobraźni to dwa zupełnie inne kraje.
    .
    [W jednym ma Pan racje. Kazdy kto przeczyta wymiane (ktora konczymy, bo to jest tylko przelewanie z pustego w prozne) dojdzie do wniosku ze mowiac o stosunkowo lagodnymtraktowaniem bogatszych w Szwecji popelnia Pan blad logiczny. Zreszta jak mysle kompletnie w te bledna teze nie wierzac ;-) . PK]

  458. 228
  459. 230
    _dorota pisze:

    @ Daras, 214
    Zasadniczo masz rację, że pewne zawody powinny być nieco inaczej traktowane, ale pytanie brzmi, czy z aż tak dużą różnicą w wieku emerytalnym (30 lat!). Co do Bogdana W. – hehe, faktycznie :) Różni się załapali.

  460. 229
  461. 231
    kosto pisze:

    @ LidJaT, Hermes, Jack

    Moja prognoza dotyczy glownie wyceny w PLN. Pomysly politykow na ratowanie UE poprzez
    fikcyjne zalozenia przestrzegania deficytow budzetowych, progow zadluzenia itp. chociaz w ostatnich latach tylko dwa kraje unii byly w stanie sie zdyscyplinowac, sa woda na mlyn.
    To jest rownoznaczne z niepokojami spolecznymi i deflacja.
    Co do samej wyceny Au w $, to trzymam sie historii ostatnich 10 lat. Kat wzrostu jest niezachwiany, jedynie takie ekscesy jak lipiec /sierpien tego roku sa zbyt bardzo odchylone.
    Obecnie trojkat sie wycisza i stoimy przed kolejna fala wzrostu. Zmiennosc rosnie, wiec nastepne wybicie tez bedzie wyrazne. W 2008 kiedy kryzys przybieral postac byl 1 dzien, gdzie Au zrobilo plus 10%. Potem udalo sie opanowac panike i zbito cene metalu. 2011 to nie to samo co 2008. Wpompowano duzo pochodnej pieniadza. Aktualnie gramy w pile wodna, ktos stara utrzymc sie ja pod woda, im glebiej, tym wieksze wybicie. Moj scenariusz jest konserwatywny. Co sie stanie w chwili utraty kontroli ceny Au, tego nie wiem.

  462. 230
  463. 232
    krzys pisze:

    @daras #214
    Wałęsa powinien czuć odrazę do tej służby wiedząc czym się ona zajmowała.
    Dlaczego media tego nie nagłośniły? Większość nie słyszała o fakcie pracy Bogdana Wałęsy dla UOP.
    Filozoficznie znajduję wyjaśnienie tego zjawiska na podstawie pytania (odp. jest paradoksalna)
    @Daras @gospodarz
    O czym marzy niewolnik? Czy aby być wolnym?

  464. 231
  465. 233
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 229

    A jednak mam ciekawą konkluzję rozmowy o Szwecji.
    Ich wydatki i podatki to około 53%PKB. Więc gdyby zaniechano szwedzkiego (także duńskiego) błędu horrendalnie wysokich świadczeń państwowych dla bogaczy w „potrzebie” (głównie zasiłki chorobowe i dodatki na dzieci w zamożnych rodzinach) to osiągniętoby normalny jałowy bieg fiskalny. Czyli nie szwedzko-duńskie 50% jałówki a np.25% (to realistyczne bo np. w Australii to 18%, w Kanadzie 25%, w Finlandii 27%, a w Niemczech 32%).
    Czyli szwedzkie państwo dobrobytu mogłoby istnieć w stanie niezmienionym gdyby podatki i wydatki były na poziomie 40%PKB. 53%(1-0.25)=39.75%
    A pewnikiem nawet 38%PKB, bo z całą pewnością jałowy bieg fiskalny trochę kosztuje nawet przy ich sprawnej administracji. Zaś to już jest poziom jak najbardziej akceptowalny dla liberałów.

    De facto właśnie takie jest (40%PKB) jest opodatkowanie w Szwecji. Przecież każdy chętnie wpłaci skarbówce parę groszy POD WARUNKIEM że mu skarbówka odeśle je z powrotem.

  466. 232
  467. 234
    _dorota pisze:

    Przy takich danych o inflacji o hossie możemy jedynie pomarzyć.

  468. 233
  469. 235
    jan.gor pisze:

    ,,-średnia życia mężczyzny to nieco ponad 71 lat, ale takiego, który już dożył do obecnego wieku emerytalnego (65 lat) jest o około 9 lat dłuższa,,.
    Czy to znaczy, że ZUS nie zabiera ani grosza od mężczyzny, który nie dożył wieku emerytalnego? Przekazuje to żonie ?

    [Raczy Pan sobie oczywiście żartować. Dlaczego z tego, co napisałem ma wynikac to, co Pan napisał? PK]

  470. 234
  471. 236
    Andrzej pisze:

    @Wadol #176
    Tak sobie czytam, jak zazdrość wypełnia serca rodaków i zadaję sobie pytanie podobne do gospodarza #33: skoro to taki cymes, to dlaczego nie ma tłumów walących do służb mundurowych?
    Osobiście jako emeryt o zbliżonych do inkryminowanego parametrach (jednak na niższym poziomie) jestem zadowolony z toczącej się dyskusji o emeryturach mundurowych. W istocie prawo do części wynagrodzenia (40% po 15 latach służby) stanowi zakamuflowane wynagrodzenie, którego brakuje obecnie. W istocie funkcjonariusz zamiast zarabiać około podwójną wartość obecnego uposażenia angażuje się mając na uwadze właśnie późniejsze zabezpieczenie. Tak naprawdę dyskusja o demontażu obecnego systemu spowodowała, że niemal każdy funkcjonariusz ma poczucie niepewności i już zawczasu przewiduje, że zakończy służbę wcześniej i będzie się przekwalifikowywał, tzn. liczy na minimalne uprawnienia emerytalne po 15 latach. Zanim się to rozpętało większość służyła minimum 30 lat.
    Tymczasem temat emerytur jest tematem zastępczym. Tzw. rynki finansowe wywierają presje na rządy, aby cięły wydatki, a ich własny hazard kwitnie. Od pewnego czasu słyszę, jak gospodarz napomyka w audycjach radiowych, że spekulacja przybrała monstrualne rozmiary, popyt i podaż funkcjonują niezależnie od siebie, itd. Od kilku dni wyraźnie można wskazać to ognisko: londyńską City, która bez skrupułów wydrenuje kolejne mld euro sypane w akcjach ratunkowych, które nikogo nie uratują.
    Szanowny Panie Piotrze, czy ktoś zrobi z tym porządek, czy czekamy na „oburzonych”?

  472. 235
  473. 237
    Joker pisze:

    ******************UWAGA********************
    Sa firmy ktore proponuje zloto z dostawa 60 dni roboczych. To prawie 84 dni kalendarzowe.
    Zloto sie sprzedaje do 20% ponizej cen fabrycznych.
    nastepnie taka firma plajtuje i przepada pare mln zl.
    Prosze poczytac komentarze:
    http://allegro.pl/show_user.php?search=Baca_rb

  474. 236
  475. 238
    Joker pisze:

    Wbijajac numer aukcji do
    http://xarchiwum.pl/sztabka-zlota-1oz-999-9-pamp-fvat-tylko-16-godzin-i1811122108.html

    mozna zobaczyc jak wielkie pieniadze przepadaja.

    Przekret zgodny z prawem, wiec nic nie mozna zrobic!!!!!

  476. 237
  477. 239
    ted pisze:

    dobre warunki życia w Szwecji ich nadwyżka budżetowa a także sprawne i przyjazne państwo to efekt kilku czynników , które można osiągnąć „bezinwestycyjnie” przez nasz kraj także :
    powszechność płacenia podatków,
    niskie koszty (relatywnie) administracji państwowej i samorządowej dzięki transparentnemu działaniu,
    minimalna korupcja ,
    wysokie morale społeczeństwa i nacjonalizm
    każdego roku media szwedzkie podają oficjalnie listy osób,największych prywatnych płatników podatków lokalnie i w skali kraju
    ja dzisiaj dowiedziałem się od księgowej że zapłacę w tym miesiącu ponad 50tys podatku od dochodu,cieszy mnie fakt że te pieniądze zostaną w moim mieście bo to wynika z ustaw budżetowych , chociaż powszechny byłby pogląd że tylko idiota może się z tego cieszyć
    tylko czy ludzie to rozumieją że z tych pieniędzy zbuduje się kawałek jakiejś drogi,czy wyposaży szkołę albo zakupi nowe pałki dla policjantów , itp ,
    większość Polaków nie ma pojęcia że w ich interesie leży żeby pracujący w ich mieście czy gminie zarabiali jak najwięcej
    o tym że z reguły dobrze zarabiający to przedsiębiorcy dający pracę nie wspomnę bo wyniesioną z komuny nienawiść do prywaciarzy kultywujemy wszyscy z dobrymi rezultatami od początku wolności
    możemy sobie wymyślać lepsze lub gorsze systemy ale dopóki nie będzie powszechnego obywatelskiego zrozumienia i poparcia to i tak nic z tego nie będzie
    dodam tylko że od kilku lat firma którą kieruję ma konta w banku w Szwecji i w kilku polskich , porównanie jest miażdżące dla banków działających w naszym kraju pod każdym względem ale to osobny temat

  478. 238
  479. 240
    krzys pisze:

    @Andrzej #236
    Wprowadzenie podatku dla wcześniaków byłoby powszechne, bo dotyczyłby obecnych i przyszłych wczesnych emerytów, więc ucieczka na emeryturę nie dałaby efektu.
    Służba mundurowa to jednak cymes, jeśli nie zostanie się „podpadziochą”. Utrzymywanie stanu kadry tylko przepisami świadczy o złej woli i organizacji tych służb.
    Brak odpowiedzialności przełożonych i utrzymywanie pracowników służb mundurowych w ciągłym strachu przed nimi to główny grzech, który powoduje ucieczkę na wczesne świadczenie. Należy ukrócić proceder zwalniania z byle błahego powodu.
    Paradoksalnie wydłużenie minimalnego stażu uprawniającego do świadczenia do minimum 25 lat wydłuży średni czas pracy mundurowych. Dzięki temu kontraktowcy w wojsku będą mieli częściej wydłużane kontrakty poza zaporowe 8 lat.

  480. 239
  481. 241
    LidJaT pisze:

    # 220
    „…. A co do polityki, to TVN CNBC zrezygnowała z serwisów – teraz tam się tylko mówi i omawia. Dlatego nawet wydarzenia polityczne będą musiały byc komentowane przez analityków. PK]”

    To co się dzieje w gospodarce, w ekonomii, na świecie, w kraju, w każdej i w naszej „kieszeni”, nie ma nic wspólnego z gospodarką – to tylko czysta strategia polityczna tuzów i maluczkich tego świata. Już od połowy ubiegłego wieku, w tym celu pozbyto się „gorsetu” – parytetu złota i ostro promowało filozofię Kalego (a w Polsce już od 22 lat!), która oparta jest, jak widać na nieprawdziwym założeniu, że „dodruk” może być kontrolowany, a wspomagany kredytem napędzać będzie dobrobyt na wieki. Dlatego także dziwię się, że Pan pomimo potępiania tych poczynań, promuje jak gdyby nigdy nic tą zasadę, np.: drukujmy to uratuje strefę UE, wychwalał „majstersztyki” min . JVR, a jednocześnie udaje, że stroni od polityki, co okazuje na tym blogu aż nadto.
    P.S.
    Czytam to z „przerażeniem”, gdyż stracił Pan ostatni argument wycinania niektórych wpisów, które choć polityczne jakże były powiązane z gospodarka (zamieszczane a nie ukazane).

    @ Wojny i …. polityka
    Po prostu teraz świat wszedł na „wyższy” poziom. Tam gdzie społeczeństwo da sobą manipulować (jak w Polsce) nie ma i nie będzie wojen militarnych lecz finansowo – gospodarcze (*), czyli kupno – sprzedaż (a raczej wykup i wyprzedaż – przez firmy państwowe innych bogatszych państw za grosze). Tam gdzie społeczeństwo jest za mało „świadome pieniądza” (tak jak świadome jest w Polsce – kasa, kasa kasa …. wszystko kupiłeś, nawet w PRL i kupisz teraz, jak widać!) tam niestety w grę wchodzi tylko armia (Gruzja, Tybet, Irak, Iran, ….. itd)
    (*)
    Był puszczany w TV taki film: „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy”.
    http://www.youtube.com/watch?v=v73EaKwywxY
    Mam wrażenie, że TA wojna trwa do dzisiaj na …. jawie. Z tym, że to teraz my przegrywamy.

  482. 240
  483. 242
    Jarek pisze:

    @adam 225
    Parę dni mnie nie było i okazało się że Szwecja to ” kraj będący wiernym wyznawcą Konsensusu Waszyngtońskiego” . Proszę Pana ja nie chcę nikogo obrażać ale to jest taka sama prawda jak to że jutro księżyc spadnie na ziemię . Ja w Szwecji byłem w latach 80 na saxach i pracowałem tam jako młody człowiek w agencji reklamowej roznosząc ulotki . Mieszkam tam do dziś mój kolega ze szkolnej ławy który uciekł z polski w 1980 roku . Próbuję go zainteresować tym blogiem i dyskusją na temat szwedzkiego modelu gospodarczego i socjalnego . On sporo wie na ten temat, urodziło mu się tam 5-cioro jego dzieci .
    W każdym razie on twierdzi że szwecja jest krajem socjalistycznym . Państwo aktywnie pomagało mu wychować i wykształcić dzieci . Dzieci korzystały z darmowego szkolnictwa wyższego oraz pomocy stypendialnej. Kredyt studencki jest udzielany wyłącznie przez państwo oprocentowany na 2% okres spłaty bodaj do 20 lat . To w połączeniu z doskonale funkcjonującą służbą zdrowia (groszowa odpłatność ) której jakość polaka może przyprawić o zawrót głowy i chęć wycięcia w pień naszych decydentów zajmujacych sie ochroną zdrowia nie stanowi przykładu państwa „Konsensusu Waszyngtońskiego” .
    W Waszygtonie można sobie zdechnać na kupie śmieci i nikogo to nie zaboli .
    „Konsensusu Waszyngtońskiego” właśnie umiera na naszych oczach, jeszcze gryzie wkrótce przestanie .

  484. 241
  485. 243
    budowacepa pisze:

    @Szwecja
    To co warto wiedziec o Szwecji to to, ze jest to kraj w ktorym ma sie olbrzymie poczucie bezpieczenstwa socjalnego – to oczywiscie kosztuje, ale placenie podatku jest jak kupienie ubezpieczenia od pogorszenia stanu zdrowia i spadku zarobkow… Szwecja to obok Szwajcarii i bodajze Kanady, marka sama w sobie… Jest jednak pare zasad ktore utrudniaja tu zycie – jedna z nich jest zasada wywalczona przez zwiazki zawodowe -”pierwszy zatrudniony, to ostatni zwolniony”.

    Oznacza to, ze nawet jesli ktos ma wieksze doswiadczenie to na konkretnym stanowisku pozostanie w razie redukcji ten kto doswiadczenie ma moze i mniejsze, ale zatrudniony byl o dzien, czy rok wczesniej… Duze, prywatne firmy moga to obejsc robiac reorganizacje, ale trudne to i kosztowne. Pozycja zwiazkow zawodowych w Szwecji jest niesamowicie silna – sa chyba bardziej upierdliwe niz te z KGHMu…

    @niedzwiadkom pora odpoczac?

    Zamknalem krotkie na EURUSD, i kupuje w okolicach 13030 liczac na poziom 13000, ze utrzyma. Malutka pozycyjka kupiona na GBPUSD – tak dla przetestowania… Jutro rano postaram sie zamknac czesc krotkich pozycji na ES.F i moze powalcze o odkupienie zlota, blizej tego 1570 (choc trudno mi uwierzyc, by to pojechalo az tak nisko za jednym zamachem). Mysle wiec o krotkim odbiciu, ale na testowanie gornych oporow na razie chwilowo nie licze…

  486. 242
  487. 244
    LidJaT pisze:

    @ Joker # 238
    Złoto : „Przekret zgodny z prawem, wiec nic nie mozna zrobic!!!!!”

    To stary, dobrze przećwiczony numer naszych polskich de’weloperów. Poczatkowo sprzedawali dziurę w ziemi i plajtowali. Potem mieszkanie w bloku ale …. z zastawem hipotecznym na działkę pod domem wielokrotnie przewyższającym wartość mieszkań …
    Niejeden „chciwy” teraz płacze. Nie dość, że nie ma mieszkania ….. na „pocieszenie” ma kredyt, we fr CH … do spłacenia.

    @ ted  # 239
    „…większość Polaków nie ma pojęcia że w ich interesie leży żeby pracujący w ich mieście czy gminie zarabiali jak najwięcej
    o tym że z reguły dobrze zarabiający to przedsiębiorcy dający pracę nie wspomnę bo wyniesioną z komuny nienawiść do prywaciarzy kultywujemy wszyscy z dobrymi rezultatami od początku wolności
    możemy sobie wymyślać lepsze lub gorsze systemy ale dopóki nie będzie powszechnego obywatelskiego zrozumienia i poparcia to i tak nic z tego nie będzie…”

    Myślę, że mylisz pojęcia i real gospodarczy, czyli bardzo mijasz się z prawdą. Może dlatego, że jesteś (jak się domyślam) na etacie a nie właścicielem firmy. Wystarczy poczytać niektóre zamieszczane na tym blogu komentarze tzw. „prywaciarzy” działających w gospodarce tu i teraz:
    W ich interesie – w interesie prywaciarza, leży żeby pracujący w ich zakładzie, czyli także w mieście czy gminie zarabiali jak najmniej! Mniejsze odprowadza „haracze”, w tym także do kasy gminnej – PIT – czytaj: więcej zagarną dla siebie!
    Nie licz na zrozumienie ludzi, którzy kasę (w myśl ulubionej ich filozofii Kalego) kochają ponad …. wszystko, jak widać dookoła, także na każdym szczeblu władzy, gdzie rozpanoszyła się wszechobecna korupcja, a przymykanie oka na szarą strefę to norma.
    W tym tu i teraz rządzie nie widać nic innego. A „złota rybka” (władza = kasa) już wyciągnięta z wody – wszechobecnego gospodarczo – politycznego populizmu i propagandy sukcesu („zielona wyspa”, …… itd. – cuda Panie, cuda) psuje się ….. od głowy.

    @ krzys # 240
    Szeregowy zawodowy = ok 1400 PLN, co ty na taką dobrą pensję? I w dodatku cały czas do dyspozycji 24h/doba!
    Naprawdę nic z tego nie rozumiecie?
    Jak widać zawsze tylko dobrze widać czubek ….
    Powtarzam pytanie @ Andrzeja:
    „skoro to taki cymes, to dlaczego nie ma tłumów walących do służb mundurowych?”
    Podpowiadam:
    Wolny rynek! Popyt – podaż! Cena – zapłata itd…. Czy się opaci?
    Ryzyko kosztuje drożej niż pewność i stabilność (akcje – obligacje), a co dopiero życie ….?

  488. 243
  489. 245
    LidJaT pisze:

    @ Służby mundurowe i inne KRUSY, ZUSY …. emerytury itp.
    Widać naprawdę, że mamy w Polsce samych pseudo-ekonomistów lub inaczej neo-ekonomistów (innowierców). (*)
    Ruszanie tematu służb mundurowych i innych w tym podmianki typu KRUSY na ZUSY itp. …. spowoduje dalszą gwałtowną zapaść finansów państwa. Nie tędy droga!
    Dochodów należy szukać tam gdzie one są! np.: szara strefa, korupcja itd…. Na pewno nie tam gdzie pusta kieszeń – poprzez VAT, drożyznę (inflacja za 4-lata – oficjalnie ponad 20%, – nieoficjalnie 60%!). To samo z wydatkami i ich cięciami. Cięcia tam gdzie się da – administracja, czy choćby tolerowanie esbeckich, kominowych uposażeń za „utrwalanie władzy” (netto aż 7 000 – 8 000 PLN!, czyli kosztem 12 – 15 mon. emerytur, czy rent!), które już dawno powinny sięgać dna, czyli minimum = 600 PLN! itd…, a nie tam gdzie nie można lub wręcz nie należy.
    Tu państwo nic nie zyska, wręcz starci.
    Zamiast odkładać zapłatę na potem – wczesne emerytury, będzie musiało płacić już tu i teraz!
    Podsumowanie:
    Brak wcześniejszych emerytur w służbach wymusi (a wytupią to nogami odchodzących ze służby!) wyższe wynagrodzenia.
    Ta tu i teraz władza zamiast rozwiązywać problemy – gmatwa i komplikuje je jeszcze bardziej!
    Nieudaczników ministrów awansuje się w nagrodę, a może za karę, tak, jak robiono w PRL-u (dotyczy partyjnych zaufanych!).
    Patrz lekarzy!
    Jeszcze 4 – 5 lat temu zarabiali poniżej 2000 PLN, a teraz ponad 10 000 PLN. Wystarczyło, że samoistne masowo zwalniali się ze szpitali!
    Czy to opłaciło się?? Kto zyskał, a kto stracił? Szpitale jak pogrążały się w długach tak pogrążają, szczególnie te – sprywatyzowane!
    Ale za to mamy w sejmie zachowany „parytet” kobiety/men.. – 40%/60%.
    (*) Najlepsze przykłady na blogu – figo i _dorota

  490. 244
  491. 246
    karroryfer pisze:

    Panie Piotrze
    Jan.gor dobrze wypunktował nieścisłość w Pańskim rozumowaniu – a mianowicie faktem jest że jak ktoś dożył tych 65 to pożyje dłużej niż 7 latek średnio – jednak faktem jest też że na te dłuższe świadczenia ZUS zużywa środki „zaoszczędzone” ( wielu powie ukradzione – i trochę racji będą mieli) tym którzy umarli ( lub zgineli ) wcześniej.
    W związku z tym jak uprawnione jest to uproszczenie – jeśli się mylę proszę o wyprowadzenie z błędu …

    [Jakie nieścisłości??? Ja pisałem, że nie jest prawdą, że po DOJŚCIU do wieku emerytalnego żyje sie 7 lat. Bo to prawda nie jest. Dyskustujecie Panowe sam i ze sobą. NIC nie mówiłem o tym, co dzieje sie z pieniędzmi jeśli ktoś wcześniej (PRZED wiekiem emerytalnym) umrze. To nie był temat tego wpisu. PK]

    PS. Pisał Pan że przed końcem roku nie należy się raczej spodziewać ataku na złotego ( bo wszyscy gotowi, NBP etc)
    Nie żebym się specjalnie czepiał – bo wydawało się to i mi dobrze uzasadnione- ale jednak rzeczywistość pokazuje coś innego.

    [Nie uważam tego za atak na złotego. Jest atak na euro, a to, co dzieje sie na złotym jest jedynie pochodną. Gdyby nie interwencje to kurs EUR/PLN (bo to ten jest istotny jeśli chodzio o zadłuzenie) byłby duuużo wyżej. Od paru miesiecy mówiłem za to, ze w ciagu roku 5,50 za euro pokazuje AT).

    Pan pisał że potrzebne jest to aby dać czas na reformy.
    Ja powtórzę co już pisałem – że obecny politykom potrzebny jest kop w d. aby jakiekolwiek ( poważne) reformy zaczęli. Dotyczy to całego składu Sejmu – ale przede wszystkim obecnemu wcieleniu BBWR,
    Taki kopem może być przekroczenie progu 55%
    ( zresztą już dawno de facto -przekroczonego patrz wynik wg. metodologi UE)
    Tyle że krętactwa MF ( całkiem zręczne przyznaję ) pokazują że idziemy w wariant grecki.

  492. 245
  493. 247
    Hermes pisze:

    @Ted

    Czynniki które wymieniasz nie mają najmniejszego wpływu na jakość życia w Szwecji. Mało tego nie są one przyczyną owej lepszej jakości życia ale skutkiem pewnych procesów transferu technologii zasobów i zdolności powiększania bezinflayjnego kapitału. Nie zapominajmy, że Szwedzi funkcjonują w systemie konsensusu waszyngtońskiego gdzie jasno określona jest pozycja walut. W przypadku takich wydarzeń jakie widzimy teraz i stałym umocnieniu USD ich socjalistyczny świat prysnie jak bańka mydlana

  494. 246
  495. 248
    LidJaT pisze:

    @ Objawy – plutokracja.
    Na co zachorowała Polska? Czyli ….
    „Debata” na temat emerytur?
    Objawy są odwrotne do tych jakie opisał @ budowacepa # 243:
    „Pozycja zwiazkow zawodowych w Szwecji jest niesamowicie silna – sa chyba bardziej upierdliwe niz te z KGHMu…”
    Ta tu i teraz władza wiele się natrudziła by pozbyć się jakiejkolwiek kontroli nad swymi poczynaniami. Poszła najłatwiejszą drogą propagandy sukcesu lecz wcześniej zniszczyła pozycję związków zawodowych. Niszczy opozycję i bardzo dba o to, by zadławić je ostatecznie i całkowicie.
    Objawy – Sejm (*) jak za PRL-u, maszynka do głosowania.
    Demokracja to plutokracja?
    Decyzje podejmuje premier (??), rząd (??). Na pewno przyklepuje je. A sejm? Zaklepuje tylko że ….. po czasie. Mechanizmy jak w „głębokim” PRLu. Pomijam tu zadłużenie Tuska/Gierka 100 mld $ (w trzy lata!) / 50 mld $ (min. w 6 lat), czyli wielokrotność. Wówczas także zw. zaw. były marionetką, tak jak obecna komisja „trójstronna”. Debatuje, podpisuje a i tak potem co innego się dzieje …..
    Obecna „debata” na temat emerytur to tylko, jak zwykle, temat zastępczy – „pogadajcie sobie”. O czymś trzeba debatować, a rząd i tak już dawno wie co z „tym” zrobi. Wiedział o tym już 2 – 4 m-ce temu.
    Tak działa PLUTOKRACJA:
    „pogadajcie sobie, będzie wam lżej przyjąć cios na klatę”. (*)
    (*)
    Podczas „rozpalonej” rozmowy płuca przewietrzają się szybciej – to cała tajemnica odbierania ciosu na klatę – przygotować na najgorsze – JVR w parlamencie UE: „Będzie wojna?!”
    Ufff!
    Nie! Jak dobrze! To tylko podwyżka podatków, cen ….. obniżka zarobków, rent, emerytur….. Tylko! Całe szczęście, że nie ma wojny….. Jest dobrze …., a będzie jeszcze bardziej!
    Wybrakiśmy więc bardzo dobrze – „mniejsze” zło.
    P.S.
    Ale to tylko i zawsze jest zło – niestety, a nie dobro …. ogółu, czyli – plutokracja.

  496. 247
  497. 249
    SiP pisze:

    Witam,

    gratuluję braku refleksu.

    [Rozumiem, że miało to być złośliwe, ale chyba było po prostu niemądre. PK]

    Obecny rząd albo z nikim nic nie konsultuje
    gb.pl/gospodarka/informacje/rzad-kpi-sobie-z-dialogu-spolecznego.html

    , albo konsultuje w ekspresowym tempie (patrz OFE i mase innych zmian) gdzie wynik jest ustalony przed konsultacjami.

    Ba, nawet jak wynik konsultacji czy sondaży mówi co innego:
    tvnwarszawa.pl/informacje,news,mieszkancy-sobie-radni-sobie-most-sklodowskiej-nie-polnocny,335155.html

    to Władza i tak ma zdanie co ma zrobić.

    Z kolei jak wynik jest zgodny z oczekiwaniem, to sondaż się robi:
    [ciach. Czysta polityka. PK]
    Prosze wstawić tutaj piktogram „wymiocin” :)

    [A to jest po prostu głupie.... Z przykrością patrzę na to, w co sie Pan przekształaca. PK]

    ukłony,
    stojeipatrze.blogspot.com

  498. 248
  499. 250
    msms pisze:

    http://www.ft.com/intl/cms/s/0/a6d2fd4e-228f-11e1-acdc-00144feabdc0.html#axzz1gU63knXP
    Szczegolnie ciekawe to co powiedzial Sarkozy.

    ECB poprzez banki sfinansuje obsługę długów GIIPSu?

  500. 249
  501. 251
    Mateusz Stępień pisze:

    @budowacepa
    L na ED’ku przed walnięciem w 1.2870 nie ma co dotykać. A i tam trzeba będzie poczekać na jakąś formację. Pisałem tutaj wielokrotnie i powtórze jeszcze raz. Pod koniec sierpnia ktos wystawił potężną opcje put na 1.20. Ta opcja wygasa w styczniu. Teoretycznie moga ją zrolować ale wyprzedzenie jest na tyle duże, że prawdopodobnie nie będzie kłopotu z takim zjazdem. Przez moment się zastanawiałem czy Angela tej opcji nei załatwi ale Angela ma inny plan. Zamierza zaryzykowac i powiedzieć rynkom tak – albo pomożecie uratowac strefę euro albo zapomnijcie o zarabianiu pieniędzy:) UMówmy się że na spadkach nie da się zarabiać w nieskończoność. Jak patrzę na niechęć Wall Street do spadania to się nawet zastanawiam czy w przyszłym roku taka postawa Niemiec nie przyniesie korzystnych rezultatów. Zobaczymy:)

  502. 250
  503. 252
  504. 251
  505. 253
    _dorota pisze:

    Dlaczego LJ3 tak uporczywie powraca? Offtopic, ale zabawny:

    http://minakowski.tek24.pl/302,dlaczego-heroina-telewizja-i-facebook-nas-wciagaja

  506. 252
  507. 254
    adam pisze:

    @ Andrzej # 236

    Wskaż jakikolwiek inny kraj na tej planecie gdzie po 10 latach służby przechodzi się na emeryturę.
    15 lat to mit, bo wlicza się do niego szkołę.

    Wczesna emerytura jako „odszkodowanie” za niskie wynagrodzenie to pure nonsens. Większośc Polaków ma niskie wynagrodzenie. Na tej zasadzie to kasjerki z hipermarketów powinny przechodzic na emeryturę po 5 latach.

  508. 253
  509. 255
    adam pisze:

    @ Jarek # 242

    Wskaż punkty Konsensusu Waszyngtońskiego, których Szwecja nie realizuje.

    Jak ktoś ma 5 dzieci to znajdzie socjalizm także w Niemczech lub Francji.

  510. 254
  511. 256
    adam pisze:

    @ Budowacepa # 243

    Akurat w Szwajcarii i Kanadzie podatki są ZNACZNIE niższe niż w Szwecji. To popiera moją tezę, że wspaniałe państwo dobrobytu wcale nie kosztuje więcej niż 38%PKB.

    Zresztą w Szwecji prawdziwe podatki właśnie są na takim poziomie. Reszta to głupotka nadmiernego jałowego biegu fiskalnego.

  512. 255
  513. 257
    adam pisze:

    LidJaT=LJ3

    [Bardzo odkrywcze ;-) . Na razie obserwuję. PK]

  514. 256
  515. 258
    Accepted pisze:

    @LJ3 tfu znaczy LidJaT

    Po co tu z tą swoją agitką przychodzisz, radio-maryjna wspólnota ci nie wystarczy ? Argumento odporny człecze…

  516. 257
  517. 259
    Jack pisze:

    Frankfurter Allgemeine Zeitung donosi, że zdaniem Komisji Europejskiej porozumienia zawarte na ostatnim szczycie są wątpliwe z prawnego punktu widzenia i trudne do wprowadzenia w życie (chodzi m.in rozwiązanie angażujące KE i Europejski Trybunał Sprawiedliwości).

    Za eurointelligence:

    The main problem according to the Commission is that the agreement for quasi-automatic sanctions would be part of an intergovernmental treaty and in international law that is of lesser legal value than a European treaty. As a consequence any country’s request to proceed according to the weaker deficit rules of the European treaty would mean that the stricter rules according to the intergovernmental treaty cannot be applied. Also the Commission points out that is doubtful that it and the European Court of Justice can legally be asked to perform surveillance duties on behalf of a subgroup of the EU.

    Przyszły nowy prezydent Francji, socjalista Francois Hollande głosi ciekawe poglądy (chociaż to jeszcze nie Marine Le Pen), które wywołają ostry konflikt z Niemcami.

    „“I’d see to it that we add…ECB intervention, Eurobonds and a financial bail-out fund to respond to what is today the pressure of the markets”

    http://www.english.rfi.fr/economy/20111212-socialist-challenger-francois-hollande-says-he-would-renegotiate-eu-deal

    Poza tym już niedługo Francja powinna stracić swój rating. Rynek chyba jest właśnie w trakcie dyskontowania tej wiadomości.

  518. 258
  519. 260
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 257

    Niech Pan go nie czyta! To grozi uszkodzeniem mózgu.

  520. 259
  521. 261
    Leon pisze:

    Joker #237,238

    Na Allegro Au kupuje się tylko u Sprzedawców posiadających fizyczne sklepy. Po drugie, kupując
    na Allegro korzystasz z programu, który gwarantuje Ci zwrot kasy do 10 tyś.zł za towar nie otrzymany.
    Joker

  522. 260
  523. 262
    Joker pisze:

    @Leon
    Joker #237,238

    „Na Allegro Au kupuje się tylko u Sprzedawców posiadających fizyczne sklepy. Po drugie, kupując
    na Allegro korzystasz z programu, który gwarantuje Ci zwrot kasy do 10 tyś.zł za towar nie otrzymany.”

    Zwroc uwage, dzis tylko jedna firma (2 uzytkownikow) wystawia 52 aukcje, na tym straci 52x1000zl wzgledem kosztow. Miesiecznie to strata prawie 0.5 mln zl.
    W 84 dni mozna sprzedac za 5300zl moneta x 84dni dostawy x 52 aukcje =23mln zl.
    Ktos kto ubezpiecza straci niezla kase w wypadku plajty

  524. 261
  525. 263
    Joker pisze:

    @Leon
    „Zwroc uwage, dzis tylko jedna firma (2 uzytkownikow) wystawia 52 aukcje, na tym straci 52×1000zl wzgledem kosztow. Miesiecznie to strata prawie 0.5 mln zl.”

    pomylka- firma straci 1.5 mln zl

    -prawo zakazuje dumpingu
    -kogo stac na takie straty????

  526. 262
  527. 264
    Andrzej pisze:

    @ Adam # 254

    „Wskaż jakikolwiek inny kraj na tej planecie gdzie po 10 latach służby przechodzi się na emeryturę.
    15 lat to mit, bo wlicza się do niego szkołę.”

    Nie rozumiem w jakim celu mam wskazywać jakiś kraj – czy to jest kryterium oceny?

    „Wczesna emerytura jako “odszkodowanie” za niskie wynagrodzenie to pure nonsens. Większośc Polaków ma niskie wynagrodzenie. Na tej zasadzie to kasjerki z hipermarketów powinny przechodzic na emeryturę po 5 latach.”

    Mam nadzieję, że Twoją intencją nie było zrównanie wszystkich zarobków Polaków (tym bardziej pracujących za granicą (przy okazji: co z obcokrajowcami pracującymi w Polsce?)) do jednakowego poziomu, natomiast zgadzam się, że to nonsens. Uważam, że efekty tej dyskusji doprowadzą wreszcie do podniesienia płacy w służbach mundurowych przynajmniej dwukrotnie, bo inaczej nie będzie chętnych.

  528. 263
  529. 265
    krzys pisze:

    @LidJaT #244
    Skąd wziąłeś te 1400? Czy to emerytura szeregowca po 15 latach? Wg uposażeń st szeregowy otrzyma emeryturę w wysokości 2550×40%=1020. Oficer podpadziocha otrzyma zaledwie 1400 uciekając przed szykanami przełozonych na emeryturę rezygnując z 3850 uposażenia. Dodatkowo każdy gagatek otrzymuje odprawę mieszkaniową min 48 tyś i 12 miesięczne uposażenie (12 grupa=porucznik 12×3850=46,2tyś razem 94tyś; 1 grupa=st szer 12×2550=ponad 30tyś razem 78 tyś)
    Może 10 lat temu istniało takie uposażenie? Od 1 stycznia najniższe uposażenie miesieczne wynosi 2500 (a sierżanci na takim stopniu najczęściej kończą służbę szeregowcy 4, 5 grupa to 3000, młodsi oficerowie to 3800 i wgórę kapitan 4520, major 5100, ppłk 6350,…)
    http://iskb.infor.pl/sluzby-mundurowe/prawo-pracy-i-ubezpieczenia/wiadomosci/99163,Stawki-uposazenia-zasadniczego-zolnierzy-zawodowych.html

  530. 264
  531. 266
    Leon pisze:

    Joker # 262,263

    Mnie tylko raz zdarzyło się, że Sprzedawca (mający fizyczny sklep w W-wie) wycofał się z umowy i zwrócił kasę. Zgodziłem się na to bo bardzo przepraszał i prawie płakał, że na tym traci.
    To są transakcje terminowe i wielu z nich nie ma pojęcia o rynku. Dobrze, że Allegro zabezpiecza w 100% wszystkie zakupy do 10tyś.zł
    Leon

  532. 265
  533. 267
    kosto pisze:

    @ adam 260

    Troche tolerancji i samokrytyki. Sam przechodziles przez rozne niki i inne reinkarnacje.
    Zyj i daj zyc innym. Jak Cie drazni, nie czytaj.
    Zbyt niski prog drazliwosci jest typowa cecha polskiego spoleczenstwa, to nie jest dobra cecha i wszystkim wzajemnie utrudnia zycie.
    To mialo byc zyczliwe i nie onbrazajk sie. :)

  534. 266
  535. 268
    Leon pisze:

    Joker

    Cena nabycia Au w mennicach jest tajemnicą handlową. Nie sądzę aby Sprzedawcy na Allegro tracili kwoty jakie wymieniasz. Nawet sądzę, że w skali roku osiągają zyski,inaczej rynek by ich wyeliminował.
    Leon

  536. 267
  537. 269
    _dorota pisze:

    @ Kosto, 267

    Z postu LidJaT @ 245
    „Widać naprawdę, że mamy w Polsce samych pseudo-ekonomistów lub inaczej neo-ekonomistów (innowierców). (*)
    [...]
    (*) Najlepsze przykłady na blogu – figo i _dorota”

    Powiedz mi, gdzie postawiłbyś granicę tolerancji na czyjeś ataki? Od którego momentu odpowiadać?

  538. 268
  539. 270
    Jack pisze:

    Ulubieniec LJ3 właśnie wczoraj wychwalał komunistyczny chiński reżim za jego wzorcową postawę we wdrażaniu przedsiębiorczości.

    „Gdyby nie to chore państwo, gdyby nie te sojusze różnego rodzaju interesów i interesików, nasz naród znany z przedsiębiorczości parłby do przodu jak Chiny. Bylibyśmy na czele Europy, na czele świata. Dźwigamy na plecach potężny worek kamieni. Musimy go w końcu zrzucić, musimy się obudzić. Obudź się Polsko!”

    Ciekawe czy mieszkańcy tej chińskiej wsi, gdzie w imię rozwoju przedsiębiorczości komunistyczny reżim odebrał ludziom ziemię żeby następnie sprzedać ją deweloperom, a protestujących pobić na śmierć, podzieliliby zdanie prezesa.

    http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/asia/china/8954315/Inside-Wukan-the-Chinese-village-that-fought-back.html

  540. 269
  541. 271
    adam pisze:

    @ Andrzej # 264

    Tak, to jest kryterium oceny. Tylko w Polsce mundurowi po 10 latach pracy otrzymują przez 40 lat emeryturę. To jest paranoja zarówno wg kryterium zdroworozsądkowego jak i wg kryterium porównawczego (z innymi krajami).

    Odnośnie wysokości pensji mundurowych to nie sądzę żeby odbiegały znacząco od wynagrodzeń w innych krajach. Oczywiście mam tu na myśli RELATYWNĄ wysokośc względem średniej krajowej. Żaden demokratyczny kraj nie rozpieszcza mundurowych.

    Zresztą szkoda spowodowana wysyłaniem 34-latka na emeryturę jest wielowymiarowa. Nie tylko marnujemy duże środki publiczne na utrzymywanie takich rentierów, ale również tracimy doświadczonych fachowców. Przecież tak naprawdę to przez te pierwsze 10 lat są żółtodziobami.
    Nawet katastrofa smoleńska (ukłony dla LJ3) to pośredni wynik szalonych emerytur. Lecą z prezydentem jakieś nieodporne na presję szczeniaki bo doświadczeni koledzy już dawno na emeryturze (czyli w cywilnych liniach).

  542. 270
  543. 272
    adam pisze:

    @ Kosto # 267

    Co Ty [grzeczniej, proszę. PK]? Moja tolerancja dla LJ3 jest bezgraniczna. Jak śmiesz sugerowac że jest inaczej?

  544. 271
  545. 273
    artur pisze:

    Adam = [ciach. NIe ma tego kogoś ;-) PK]

  546. 272
  547. 274
    krzys pisze:

    @andrzej #264
    „Uważam, że efekty tej dyskusji doprowadzą wreszcie do podniesienia płacy w służbach mundurowych przynajmniej dwukrotnie, bo inaczej nie będzie chętnych.”
    Czyli szeregowcy skoczą na 5tyś czy to nie jest stawka w Bundeswerze?

  548. 273
  549. 275
    Wadol pisze:

    @Adam #271

    Ciekawy wpis Adam, szczególnie o tym „smoleńsku” :) .

    Adam „przekonywanie” pana Andrzeja, który jak stwierdził sam jest wczesnym mundurowym emerytem (o parametrach agenta Tomka) to tak jakby pójść namawiać karpie do tego, aby poszły głosować za przyspieszeniem Wigilii. Tu jest mowa o systemie. O społeczeństwie, a nie o interesach partykularnej grupki.

    A już jak czyta się o tym jakie to są „niskie płace” tu i ówdzie, to słów brakuje. Żeby chociaż jeden stwierdził; „nie no, u mnie w branży zarabia się za dużo”.

    Polecam ten artykuł:

    wyborcza.biz/biznes/1,101562,9258706,Kto_zepsul_reforme_emerytalna__Wszyscy_maja__za_uszami_.html

    To naprawdę się samo nie zrobiło, to zrobili ludzie. Konkretne ustawy, które robili konkretni ludzie i za którymi głosowali.

    http://www.zer.mswia.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=53&Itemid=9
    http://www.zer.mswia.gov.pl/images/stories/statystyki/stat1.pdf

    To też dla tych, którzy myślą schematem: to oni są źli, moja sitwa na którą głosowałem jest OK. (Vide: aktualna podwyżka składki rentowej.)

    Czyli „reformy” będą polegaly na tym, że będziemy zmierzać w kierunku 45,4

    epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tec00023&plugin=1

    zamiast 37,5
    epp.eurostat.ec.europa.eu/tgm/table.do?tab=table&init=1&language=en&pcode=tec00021&plugin=1

    w celu redukcji deficytu.

  550. 274
  551. 276
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 272

    [Nie puszczę, mimo że nie ma nic obraźliwego - tylko ironia ;-) . Nie chcę kontynuowania tego tematu. PK]

  552. 275
  553. 277
  554. 276
  555. 278
    krzys pisze:

    @andrzej #264
    Zauważ, już jest 2011 rok. W 2001 roku zarobki polskich żołnierzy w PLN były mniej więcej równe niemieckim w EUR czyli 4 razy mniejsze. Obecnie są 2 razy mniejsze.
    Gorsze traktowanie kontraktowców jest wynikiem „oszczędności” to jest proceder nie przedłużania kontraktu ponad 8 lat tylko po to aby nie zostali zawodowymi z ich wypasionymi uposażeniami, prawami wcześniaków. Rzeczywiście kontraktowi (chyba nad ich losem ubolewasz?) są żle opłacani i źle traktowani w porównaniu do zawodowych.

  556. 277
  557. 279
    adam pisze:

    @ Dorota # 277

    Niestety bredzą. Powiązania pomiędzy bankami nie są istotne. Byłaby panika i run. Więc żaden polski bank nie wytrzymałby dzikiego upadku jednego z polskich banków.

  558. 278
  559. 280
    Wadol pisze:

    Świetny tekst Staniłko

    http://www.rp.pl/artykul/9157,769283-Kryzys-finansowy-calej-strefy-euro—Stanilko.html?p=1

    przykład:

    Nie oznacza to oczywiście, że w tej historii nie ma wygranych i przegranych. W czasie gdy w całej strefie euro wymiana handlowa wzrosła z 25 proc. do 30 proc. PKB, to wzrost ten rozłożył się bardzo nierówno. Generalnie zwycięzcami okazały się kraje północne – zwłaszcza te sprzęgnięte w obszar kooperacji gospodarczej z Niemcami, a przegranymi kraje południowe. Szczególnie jaskrawym przypadkiem tego jest porównanie bilansów handlowych Niemiec i Hiszpanii. Przez ostatnie dziesięć lat Niemcy zwiększyli czterokrotnie swój eksport, czterokrotnie również zwiększając dodatni bilans handlowy z krajami UE. Hiszpanie w tym samym czasie powiększyli swój ujemny bilans handlowy o ponad 250 proc.

  560. 279
  561. 281
    Joker pisze:

    @Leon # 268

    „Cena nabycia Au w mennicach jest tajemnicą handlową. Nie sądzę aby Sprzedawcy na Allegro tracili kwoty jakie wymieniasz. Nawet sądzę, że w skali roku osiągają zyski,inaczej rynek by ich wyeliminował.”

    Ale ja znam te ceny np. dla monet/sztabek 1 uncja marza wynosi +3-5%
    Marza Allegro +2%
    Wiec w niektorych transakcjach, strata to prawie 1000zl na monecie.
    Baca byl pierwszy wielki Szu, poczytaj komentarze:
    http://allegro.pl/show_user.php?search=Baca_rb
    A co bedzie kiedy Au nagle wzrosnie w cenie. Kto skompensuje tym ludziom strate?
    Allegro ubezpiecza tylko do ceny nabycia.

  562. 280
  563. 282
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Roznica miedzy poprzednia reforma emerytalna „Pana prof. Gory” a obecny „Pana ministra Rostowskiego” jest taka, ze ta pierwsza miala na celu znaczne obnizenie, wynoszace ok. 50% stopy zastapienia dla wszystkich a ta druga ma na celu miedzy innymi znaczne podwyzszenie stopy zastapienia dla kobiet i dosyc duze w przypadku mezczyzn….

    Panie Piotrze, celem Pana artykulu bylo miedzy innymi:

    1. Wywolanie dyskusji
    2. Na bazie tej dyskusji edukacja emerytalna
    3. Oczekiwanie na oficjalna odpowiedz Szanownego Profesora Pana Marka Gory na pytanie:

    „Ktoś tu nie mówi całej prawdy?”

    a dotyczace miedzy innymi zdania:

    „system dwu filarowy charakteryzuje odporność na starzenie się społeczeństwa”

    Dyskusja sie toczy a czy ona jest merytoryczna czy na odpowiednim poziomie… trudno mi ja ocenic….. ale jezeli jest ona podobna do jednej z dyskusji radiowej, w ktorej jeden z dyskutantow uzyl argumentu, ze jego zdaniem pani pielegniarka nie moze pracowac do 67 lat, poniewaz moze miec problemy z pielegnacja ciezkawego pacjenta….. to chyba nie…..

    A kto powiedzial, ze ta pani ma pracowac w swoim wyuczonym zawodzie do renty….. przeciez moze juz wczesniej o tym pomyslec i przekwalifikowac sie lub otworzyc wlasna firme….np prywatne przedszkole, zlobek lub……..

    Zadna reforma emerytalna nie miala na celu przymusu pracy do 60, 65 czy 67 lat….. tym b. w swoim zawodzie…. reformy maja jeden wspolny cel… do 60, 65 czy 67 trzeba czekac na emeryture…. a od nas zalezy czy bedziemy czekac w domu biadolac i narzekajac czy…..

    Panie Piotrze czy mozna liczyc na to, ze jezeli Pan otrzyma oficjalna odpowiedz Pana prof. Gory to ta informacja z nami sie podzieli? Oczywiscie wszystkich prosze rowniez o podanie adresu internetowego, pod ktorym Pan Gora w tym tygodniu na ten temat wypowiada sie….

    I jeszcze jedno…. sprawiedliwosc spoleczna moim zdaniem bylaby wtedy, jezeli kobiecie i mezczyznie z chwila przejscia na emeryture pozostawylaby jednakowa ilosc lat sredniego pobierania emerytury a to znaczy…. ;-) :-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  564. 281
  565. 283
    kel pisze:

    coś jest nie tak z urzędnikami naszego pańśtwa, najpierw Buzek naobiecywał , teraz Tusk, PO popłynie dzięki burdelowi z NFZ bo emerytury to jeszcze nie problem a wydatki na zdrowie eksplodująwcześniej.NFZdziała na zasdzie cywilonoprawnej – więc jakie kolejki ?,długi szpitali?.Ktośw końcu na drodze cywilnoprawnej będzie musiał wypłacaćodszkodowanie ?Szpital?Lekarz?Aptekarz? a może NFZ i budżet Państwa?
    Mam wrażenie że politycy i urzędnicy totalnie oderwali się od fundamentu co spowoduje potężny kryzys finansów Polski- Tylko kiedy?

  566. 282
  567. 284
    kosto pisze:

    @_dorota

    Wycinek z postu 245 byl oderwany od wszelkiego kontekstu moim zdaniem i nie wiem co autor chcial powiedziec. Tym bardziej bym sie tym nie przejmowal zeby zastanawiac sie nad ustawianiem granic tolerancji.
    Ten böog dlugi czas cechowal sie oddmiennoscia kultury dyskusji w kontrascie do tego , co obserwujemy na codzien. To bylo mile i fajnie by bylo, gdyby sie wrocilo. Moja dewiza: szkoda energii na przepychanki.
    Adam, Ciebie tez pozdrawiam.
    I jeszcze mam takie pobozne zyczenie: sytuacja jest aktualnie moim zdaniem napieta, zbiera sie na cos wiekszego. Moze wiecej komentarzy na tematy aktualne dotyczace gieldy , walut, surowcow, obligacji….

  568. 283
  569. 285
    ROBERTO pisze:

    Osoby które maja dziś 20 i więcej lat czy kobieta czy mężczyzna będzie musiał pracować do 67 roku życia. Przepracuje przez całe swoje życie około 44 do 47 lat czasami i dłużej. Za 30-40 lat znów nam podwyższa wiek emerytalny o kolejne kilka lat także nie będziemy pracować do 67 roku życia a na przykład do 72 lat. Jestem zdumiony to co politycy wyprawiają z naszym wiekiem emerytalnym a kobietom to ja szczerze współczuje. Ogólnie praca, pracy nie jest równa na przykład osoby umysłowe sa w stanie nieprzerwanie pracować do wieku emerytalnego myślę tutaj o policjantach, naszych urzędnikach państwowych i całej biurokracji, natomiast człowiek który pracuje fizycznie nie jest w stanie przez 45 lat pracować tak samo efektywnie jak kiedyś a jak twoja efektywność zmaleje to pracodawca nie będzie miał skrupułów zwolnic cie w wieku 55-60 lat bo jesteś za mało efektywny i tak na pewno będzie. Co będzie z osobami które zostaną zwolnione z pracy i zachorują do kogo maja sie zwrócić do ZUSU?? Kilka miesięcy temu oglądałem w telewizji program nie pamiętam nazwy. mężczyzna podczas pracy obcięło mu dłonie i wiecie co mu na komisji powiedzieli że jest zdolny do pracy :( . jest to po prostu smutne i aż serce się kroi. Nasi Politycy uczestnicząc w najróżniejszych programach telewizyjnych (nazw nie wymienię) zachęcają ludzi do odkładania na emeryturę ponieważ przechodząc na emeryturę za kilkadziesiąt lat to będzie otrzymamy emeryturę około 30-35% ostatniego dochodu. Dlaczego osoba która pół życia uczyła się zawodu a drugie pół życia przepracowała fizycznie ma dostawać jakieś nędzne ochłapy?? Politykom sie dobrze mówi aby zachęcać ludzi do zakładania kont tzw IKE a od 01.01.2012 roku IKZE aby podwyższyć sobie na tej podstawie emeryturę. Rzeczywiście zarówno IKE jak i IKZE sa dobrymi produktami do oszczędzania (ominięcie podatku belki 19% ) i niewątpliwie ludzie chcieliby zakładać takie IKE ale zeby taki produkt uruchomić trzeba do niego wpłacać pieniądze przynajmniej 100zł miesięcznie żeby to miało ręce i nogi.Na dzień dzisiejszy IKE założyło około 800 tys osób a roczne wpływy na ike oscylują na kwotę 1400zł. Proszę powiedzcie mi co maja zrobić osoby które rodzina składa sie z modelu 2+1 gdzie jedna osoba tylko pracuje dostane na reke 1500zł a druga jest bezrobotna. Co takie osoby maja zrobić trzeba kupić żywność zapłacić podatek za dom, za grunt, opłatę za wodę+ścieki, gaz, paliwo, auto, trzeba kupic opał na zimę, opłacić media, uregulować kredyt gotówkowy, kupić ubrania, lekarstwa bo jak ktos mieszka w domu to wie ze dom jest jak studnia bez dna wiecznie sie cos psuje ażeby to naprawić potrzebne sa pieniądze a to lodówkę kupić a to pralkę czy przeciekający dach trzeba naprawić, Jak taka rodzina moze odłozyć chociażby 100zł jak jest wszystko wyliczone co do grosza. Niektóre osoby nawet od ust jedzenia musza sobie odjąć azeby zapłacic rachunki. nie myslmy o bogatych bo ten co ma pieniądze to bedzie miał ich jeszcze więcej a ten kto ich nie ma bedzie miał ich jeszcze mniej bo inflacja i wzrost cen jest bezwzględny. Jestesmy w UNII i ceny tez mamy unijne cena benzyny zaraz doskoczy do 6zł a dlaczego nasze zarobki stoja w miejscu jeżeli mamy unijne ceny to powinniśmy mieć minimalne unijne pensje około 850-900Euro liczac euro po 4zł to daje kwote 3600zł a liczac euro po 4,50 to jest to kwota 4050zł.

  570. 284
  571. 286
    stefan pisze:

    co tu duzo mowic [ciach. Nie mówimy tu o spółkach. PK] nie powiem krotko z leszkiem zawsze warto inwestowac,jednak moj wroclaw zawsze w swietnej formie )

    przychody przez rostwoskiego sa poteznie zawyzone,przypominam projekt budzetu

    820mld dlug,

    koszty ytzryamnia 34mld zl

    wplywy z pit 33mld wiec nie a aksy an obsluge dlugu a co dopeiro na ajkeis podwyzki dla kogo policji i wosjak,tojzu uapdek kraju,i rzadow w 2012 wkonuc czas przepedzic soclajsite tsuak i mldozi do rzadow my przjemujemy steery w tym panstwei bo ten czloweik zosatwi nas z torbami i tzreba bedzie zmieniac konstytucje zbey drukowac!!!! kase bo pada na pysk!

    w 2012 koniec rzadow tuska,inflcja plus podatki rozsadza na drodze rwolcuji kolegow z Po tsuka i ekipe socjalistow!

    czas na zmiany zmainy rzadow zmiany strukturalne i anjlepeij powrto do krolestwa bez 560 nierobow sjemowo senackich!!

  572. 285
  573. 287
    brk pisze:

    @Leon, @Joker:

    ja również od jakiegoś czasu zauważyłem spore różnice w cenie względem spot po jakich schodzi złoto np. tutaj http://allegro.pl/show_item.php?item=1990015425 :) 5050 za uncje (-2% prowizji allegro) przy cenie giełdowej ~5750 to lekka przesada, nawet biorąc pod uwagę magię zbliżających się świąt ;]

  574. 286
  575. 288
    dziatko pisze:

    Talent poszukiwany – może SiP? A może ktoś inny?

    Niech zbierze dane, przeanalizuje je i przedstawi wnioski w postaci modelu wzorcowego systemu emerytalnego. Byłby to jakiś punkt odniesienia do rozwiązań obecnie funkcjonujących. Bez wtrętów ideologicznych.

    Ubezpieczenia społeczne, psychologia, socjologia, medycyna, prawo, statystyka i ekonomia oraz komparatystyka.
    Dotychczas to „każdy sobie rzepkę skrobie” i nic z tego nie wynika, poza krytycyzmem.

  576. 287
  577. 289
    F pisze:

    @Jack #270
    Zerknij w nowe „prawo” geologiczne i górnicze oraz na ustawy w koło tego – to dopiero szczyt bezprawia.
    U nas nie będzie lepiej niż w Chinach – władza ma cię w dupie, a ta władza w szczególności.
    Nie zauważyłeś jeszcze tego?

  578. 288
  579. 290
    adam pisze:

    @ Roberto # 285

    Politycy mają wiele win. Jednak nie wszystko jest ich winą. Gdy ludzkie życie się wydłuża to i pracować trzeba dłużej, nieprawdaż? Matematyka! Nie ma innej opcji.

    Nie roń też łez nad rodziną 2+1 gdzie jedno z dorosłych bezrobotne, a drugie zarabia tylko 1.5k. Po pierwsze każdy z nas zna przypadki ludzi w jeszcze gorszej sytuacji. Na przykład dzisiaj widziałem bezdomnego, później młodego chłopaka na wózku, a później dziewczynę z koszmarnie poparzoną twarzą. Po drugie ci 2+1 (zwłaszcza te 2) mogliby się lepiej starać. Nie żyjemy w Mołdawii ani w Nigrze. Zarobienie przez dwie osoby powyżej 1.5k (łącznie!) nie jest jakimś mistrzostwem świata. A jak im się nie chce porządnie pracować (lub przeprowadzić do rejonu gdzie jest łatwo o pracę) to niech sobie żyją w niedostatku.

  580. 289
  581. 291
    adam pisze:

    @ Roberto c.d.

    Polskie zarobki rosną najszybciej w Europie. Pomimo tego pozostają dużo niższe niż w najbogatszych państwach i to się szybko zmienić nie może. Nie ma takiej opcji, bo nasza wydajnośc pracy jeszcze kilkadziesiąt lat nie dorówna zachodniej. To nie wina (obecnych) polityków że jesteśmy biedniejsi od Zachodu. Słyszałeś o Breżniewie, kominizmie itd.?
    Kilkudzisięcioletniej przepaści nie odrobi się w jedno pokolenie.

  582. 290
  583. 292
    Joker pisze:

    @BRK brk |2011-12-14 17:41 | IP: 89.78.163.*

    @Leon, @Joker:

    „ja również od jakiegoś czasu zauważyłem spore różnice w cenie względem spot po jakich schodzi złoto np. tutaj http://allegro.pl/show_item.php?item=1990015425 5050 za uncje (-2% prowizji allegro) przy cenie giełdowej ~5750 to lekka przesada, nawet biorąc pod uwagę magię zbliżających się świąt ;]”

    No wlasnie!!!Alegro zabierze 100zl komisji
    takiej monety nie kupisz taniej niz 5750+4% =5980zl
    Wiec strata sprzedajacego 1030zl
    Strata w % to ok 18%
    Znaczy to ze sprzedawca doplaca 18% do kazdej transacji.
    Czy sprzedawca jest glupcem? Watpie.
    Moze spekuluje na Futures? Cena AU spada wiec moze spasc pod kreche i stracic wszystko.
    Coz, Allegro ubezpiecza kazda transakcje wiec macie najtansze zloto na swiecie,

  584. 291
  585. 293
    ROBERTO pisze:

    @adam 289

    Nie zgadzam się z Tobą. Na dzis dzien bardzo trudno o dobrą pracę juz nie pisze zeby była to dobra płaca bo może w Warszawie tylko dobre płace są. Według mnie porównywanie rodziny do osób bezdomnych wydaje mi sie nietrafne. Prawdą jest iż zamieszkując w takich miejscowościach jak Kraków Warszawa Poznań itp można znaleźć prace ale nie każdy w takich miejscowościach mieszka. Sam mieszkam na wsi i wiem jak jest trudno znaleźć nawet umowę zlecenie, to ze ktoś nie ma pracy to nie dlatego ze jej nie poszukuje tylko dlatego że albo firmy upadają albo jest redukcja etatów. Aby dzisiaj dostac prace jakąkolwiek trzeba miec plecy i poparcie wiem co pisze bo możesz byc lepiej wykształcony, możesz znac nawet 4 jezyki obce i miec 5 letnie doświadczenie a i tak cie nie przyjma bo na to stanowisko jest juz konkretna osoba przypisana a rekrutacja to zwykła sciema.
    A odnośnie zarobków to ja człowieku nie wiem jakiej ty planecie żyjesz?? od 2012 roku minimalna płaca to 1500zł a w UE 3 razy tyle a na dodatek niektóre produkty w UE sa o wiele tańsze niz w Polsce przykład odzież. Ludzie nie sa tutaj bez winy bo strajkują najbogatsi górnicy, policjanci, pielęgniarki a studenci i bezrobotni siedzą po cichu powinni wyjść na ulice i rozwalić cały ten sejm. Dopóki nie zaczną sie strajki i ludność nie pokarze ze chcemy zmian wówczas politycy beda robic nadal swoje. A myślisz że politycy sie przejmują zwykłymi ludźmi oni patrzą na to ażeby im pensja na czas na konto wpłynęło i ich nic nie interesuje. Mój kolega porównuje Polskę do kobiety lekkich obyczajów która daje na prawo i na lewo nie mając z tego nic. Dobrze że jeszcze mamy pieniądze z Unii bo tak byśmy wszyscy leżeli i kwiczeli. Zresztą juz nie długo słyszałem od niektórych firm ze będzie redukcja etatów od 2012 roku ze względu na składkę rentową.

  586. 292
  587. 294
    antydrukarz pisze:

    Wszystkim zwolennikom „zadrukowania” obecnego kryzysu i wszelakich form QE polecam ten to wystąpienie: http://www.youtube.com/watch?v=G45d9qzRefg
    Kto odpowiada się za drukiem pieniądza ten nawołuje do jawnego przestępstwa i okradania roztropnych ludzi (bo dlaczego drukowanie pieniedzy przez polityków nie jest przestępstwem, skoro drukowanie pieniędzy przez obywateli jest karane?). Stany powoli też dojrzewają do wniosku, że nie tędy droga. Indeksy powoli sobie spdają zupełnie jakby była bessa. Jakoś nie widać szczególnej wrażliwosci na pozytywne impulsy z koncem roku. Złoto i surowce spadają, a dolar bije rekordy. Szczególnie do naszej „silnej” waluty opartej na zdrowej gospodarce. Szczegolnie min. Rostowski „sprytnie wodzi rynki za nos” udając, że jest super, a rynki to kupują dlatego mamy 3,5 na dolarze i prawie 4,6 na eurpln.
    Rynki dyskontują koniec ery drukowania – bezproduktywnej ery drukowania, ktora do niczego dobrego nie prowadzi. Za ingerencje w Wolny Rynek trzeba będzie zapłacić karę.

    [Nie rozumie Pan piękna tego rozwiązania (jak mówi D. Rosati). Zapowiedź nieograniczonego druku przez ECB spowodowałaby, że nie trzeba byłoby wydrukować ani centa. Proszę to przemyśleć. PK]

  588. 293
  589. 295
    _dorota pisze:

    @ Adam, 279
    „Więc żaden polski bank nie wytrzymałby dzikiego upadku jednego z polskich banków.”
    E, przesadzasz. Po pierwszych oznakach runu robi się „banking holiday” i po kłopocie ;)

    @ Kosto, 284
    Najwyraźniej nie mam Twojej cierpliwości, bo uważam, że człwiek, który jest agresywny wobec innych sam nie zasługuje na ochronę.
    Co do tematów giełdowych, racja, patrz poniżej.

    @ Wszyscy
    zauważyliście Panowie pewną „niesymetrię” w sytuacji – dalej są oznaki lekkiego „skurczu” płynnościowego (łącznie z tym, że surowce tanieją), a jednocześnie doskonale idą aukcje obligacji, w tym włoskich.

    Ktoś „interwencyjnie” kupuje papiery dłużne?

  590. 294
  591. 296
    greco pisze:

    Panowie i Panie,
    wiem że temar emerytur wskazany tekstem Gospodarza ma pierszeństwo, jednak czy nie warto by porozmawiac o giełdzie, bo jakoś mało tego.
    A dziś coś ważnego sie wydarzyło na surowcach. i szczerze piszac wcale mnie nie dziwi, że atak na ich wysoką cenę następuje własnie teraz. z punktu widzenia reżysera moment jest znakomity: każdy mysli że fundusze itd. chca dobrze zakończyc rok, wiec kazdy mysli ze nie bedzie podazy. jak ktoś mysli dumnie ze wie jak inny mysli to znaczy ze źle myśli. co dzis widać.
    taki zjazd na koniec roku byłby totalnym zaskoczeniem, a to jak wiemy jest najbardziej pożądanym stanem reżysera trendu. czas pokaże czy sie mylę, ale patrząc na waluty i indeksy uważam że czas patrzec na scenę z boku: aktorzy już weszli.

  592. 295
  593. 297
    Leon pisze:

    Joker #292

    Sprzedający mógł spisać umowę z dostawcą dużo wcześniej gdy dolar dolar (euro) było słabsze
    do złotego i teraz ma dalej zysk. Na tym rynku tak jak na GPW timing jest najważniejszy. I jak na każdym rynku słabi odpadają a mocni sobie nieźle dalej radzą. Najważniejsze, że kupujący ma
    gwarancję na Allegro. Złoto, srebro doświadczają obecnie zdrowej korekty.
    Leon

  594. 296
  595. 298
    Joker pisze:

    Wlasnie pojawil sie nastepny oszust z dostawa terminowa:
    http://allegro.pl/show_user.php?uid=19614940&type=fb_all&feedback_type=fb_recvd_neg

  596. 297
  597. 299
    Warszawiak pisze:

    Kto nie czytal:

    Komunikat Rzecznik Praw Obywatelskich w sprawie wniosku do Trybunału
    Konstytucyjnego
    (RPO-571564-07/III/LN)

    to powinien koniecznie przeczytac…

    Oto probka:

    „Przyjęcie
    jednolitego wskaźnika dalszego trwania życia ustalanego wspólnie dla mężczyzn i
    kobiet (art. 26 ust. 3) przeciwdziała niskiemu poziomowi świadczeń kobiet, które z
    powodów biologicznych mają w każdym wieku średnio dłuższe dalsze oczekiwane
    trwanie życia.”

    „W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich nie jest możliwe wskazanie
    racjonalnych argumentów usprawiedliwiających utrzymanie regulacji określającej
    powszechny wiek emerytalny na zróżnicowanym według kryterium płci poziomie.”

    „Rzecznik Praw Obywatelskich reprezentuje stanowisko, że utrzymując
    tradycyjną w polskim systemie emerytalnym instytucję niższego wieku
    emerytalnego kobiet w stosunku do wieku emerytalnego mężczyzn w nowym
    systemie emerytalnym ustawodawca błędnie założył, że w nowej formule ustalania
    wysokości emerytury, opartej na indywidualizacji ekspektatyw, możliwe jest
    zapewnienie kobietom wyższego poziomu świadczenia poprzez redystrybucję części
    kapitału emerytalnego zgromadzonego przez mężczyzn.” !!!

    „Z tej przyczyny zrównanie okresu aktywności zawodowej kobiet i mężczyzn, a więc ustalenie jednolitego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, staje się w ocenie
    Rzecznika Praw Obywatelskich konieczne z punktu widzenia zasady równego
    traktowania płci w prawie do zabezpieczenia społecznego po osiągnięciu wieku
    emerytalnego.”

    Narazie bez komentarza.

    Warszawiak.

  598. 298
  599. 300
    budowacepa pisze:

    @Mateusz Stepien

    Masz jednak racje, ze EURUSD jednak latwiej teraz skracac… Longi zamkniete i znow jestem na krotko. Probowalem przed poludniem kupic ES.F i Au, ale zamknalem po otwarciu w USA. Mysle, ze CRUDE zjedzie w dol do ok 92$ (wsparcie na 95$)… Zaluje ze nie trzymalem shortow na AURUSD. :-) Poczekam jeszcze chwile z Au – a nuz dojedzie do 1550 – wyglada na to ze jest na razie tylko dawca kapitalu. Jednym slowem – nadal sprzedawanie rajdow w gore.

  600. 299
  601. 301
    adam pisze:

    @ Roberto # 293

    Gdyby było łatwiutko to byłoby całkiem do bani. Człowiek potrzebuje wyzwań, potrzebuje coraz wyżej ustawionej poprzeczki.
    Nie masz roboty na wsi to z niej zmykaj. Trzymanie się ojcowizny to był świetny pomysł w XIXw. Teraz trzeba być mobilnym i elastycznym. W Wawie i innych dużych miastach full roboty. Amerykanie kilka razy w życiu zmieniają miejsce zamieszkania szukając pracy to my też możemy. Nawet musimy. Bo takie czasy.
    Możliwości jest naprawdę dużo. Niemieccy bauerzy modlą się o siłę roboczą z Polski.

    Jeśli wierzysz w to że strajki i protesty cokolwiek mogą poprawić to polecam grecki przykład. Zawodnicy naprawdę walczą i …. mają coraz gorzej.

    Pogódź się z wolnym rynkiem. Pracuj tam gdzie Cię chcą, ucz się tego z czego można się utrzymać. Nie licz na rząd i polityków. Licz na siebie. Jest jako tako, nie ma co marudzić.
    Trzydzieści lat temu to było naprawdę przesrane. Teraz luz. Da się żyć. Więcej optymizmu!!!

  602. 300
  603. 302
    antydrukarz pisze:

    @294
    Trzeba wyjść od źródła. Wg mnie źródłem kryzysu w Europie jest niegospodarność polityków i nadmierne deficyty, które kumulowały się przez lata i skutkują obecnymi problemami. Wg Pana źródłem problemu są grube ryby, które atakują Bogu ducha winne kraje. Wg mnie zapowiedź zmasowanego może i odstraszy na chwilę spekulantów, ale nie zmieni postępowania polityków – wręcz przeciwnie – hulaj dusza, piekła nie ma. Co w niedalekiej przyszłości skutkować będzie jeszcze większym kryzysem. A może właśnie teraz jest ten kryzys, który upychano pod dywan przez tyle czasu????
    Pozdrawiam

    [Zapomina Pan o dumpingu podatkowy. Fakt jednak, ze to jest wina polityków. PK]

  604. 301
  605. 303
    sceptyk pisze:

    Problemem państwa stało się to, że ludzie dłużej żyją. Zatem do Trybunału tych, co w uzasadnieniu podnoszenia akcyzy na wódkę i papierosy, wskazywali tylko na zyski i twierdzili, że akcyza nie daje wielokrotnie większych kosztów. Za kratki głupców.

  606. 302
  607. 304
    Andrzej pisze:

    @ adam # 271
    Argumenty typu „inni tak robią” nie są dla mnie wystarczającą podstawą. W niektórych kwestiach się zgadzam, a w innych nie i niech tak zostanie.

    @ Wadol # 275
    Mnie nie trzeba przekonywać. Sam wcześniej stwierdziłem, że ten system jest bez sensu, co zostało bezwzględnie obnażone przez nieudolne, podjazdowe próby zmiany. Zamiast wyjść z konkretną propozycją, stosowano przez lata mętne zwodzenie, zapewnianie o braku planów zmian itd. W rezultacie zaufanie do polityków w tym temacie zmalało do minimalnego poziomu, a mundurowi zostali zepchnięci do obrony bezsensownego status quo
    Powszechnym zjawiskiem jest, że wojskowi nie traktują swojego zajęcia w kategoriach służby, dla której można się poświęcić, zdobywać kolejne kwalifikacje i doświadczenie oraz realizować swoje powołanie do maksymalnie późnego wieku. Natomiast osoba, która ma pomysł na swój biznes zrobi wiele, aby zrealizować swój cel i nie będzie się kierowała tylko swoim wiekiem. Jeżeli politykom zależałoby na wprowadzeniu takiego podejścia w służbach mundurowych, to powinni stworzyć odpowiedni system motywacyjny.

    @krzys # 278
    To jeden z przykładów patologii, kiedy pozornie tworzy się armię zawodową, w rzeczywistości mnożąc różnego rodzaju twory, na które niektórzy dają się nabrać.
    Wszystkim tym, którzy nadal nie mogą uleczyć się z chorobliwej zazdrości polecam spróbowanie własnych sił i wstąpienie do mundurowych.

  608. 303
  609. 305
    paco pisze:

    @Roberto # 293

    „Aby dzisiaj dostac prace jakąkolwiek trzeba miec plecy i poparcie wiem co pisze bo możesz byc lepiej wykształcony, możesz znac nawet 4 jezyki obce i miec 5 letnie doświadczenie a i tak cie nie przyjma bo na to stanowisko jest juz konkretna osoba przypisana a rekrutacja to zwykła sciema.”

    Przecież rynek pracy nie kończy się na twojej miejscowości. Jeśli znasz 4 języki, to trzeba nawiązać kontakt z urzędem pracy, który zajmuje się rekrutacją do pracy za granicą i tam szukać lepszych możliwości – a jest ich naprawdę wiele. Rekrutujący skarżą się, że nie mogą znaleźć odpowiedniej liczby pracowników w Polsce, ponieważ wielu chętnych nie zna języka – niektóre firmy zagraniczne organizują nawet bezpłatne kursy językowe w Polsce.

    „Dopóki nie zaczną sie strajki i ludność nie pokarze ze chcemy zmian wówczas politycy beda robic nadal swoje.”

    Jeszcze nie słyszałem o takim przypadku, aby strajki doprowadziły do zwiększenia miejsc pracy.

    „Zresztą juz nie długo słyszałem od niektórych firm ze będzie redukcja etatów od 2012 roku ze względu na składkę rentową.”

    To jest niemożliwe, aby ze względu na podwyżkę składki rentowej przedsiębiorcy ograniczali zatrudnienie. Tak przynajmniej twierdzi „gospodarz”, a on się chyba zna.

  610. 304
  611. 306
    paco pisze:

    @ antydrukarz #294
    [Nie rozumie Pan piękna tego rozwiązania (jak mówi D. Rosati). Zapowiedź nieograniczonego druku przez ECB spowodowałaby, że nie trzeba byłoby wydrukować ani centa. Proszę to przemyśleć. PK]

    No jasne, bo oprócz pana „gospodarza” i pana Rosatiego nikt na pewno na to by nie wpadł. To jest po prostu genialne.

    [Jest banalnie proste. Trzeba tylko troszeczkę znać się na rynkach. ;-) PK]

    # 302
    „Trzeba wyjść od źródła. Wg mnie źródłem kryzysu w Europie jest niegospodarność polityków i nadmierne deficyty, które kumulowały się przez lata i skutkują obecnymi problemami.”

    To tylko część prawdy. Jeśli chce pan wyjść od źródła – to należy zadać pytanie – dlaczego politycy (i to ze wszystkich opcji – od lewa do prawa) są niegospodarni? Przecież chyba nie dlatego, ze tacy się urodzili (i to wszyscy)? Ktoś, lub coś za tym stoi.

    @Joker #298

    To tylko potwierdza tezę, że na złocie nadal można nieźle zarobić :) :)

  612. 305
  613. 307
    Joker pisze:

    ******************************R.I.P.*********************************
    *******************************EU**********************************
    MUST WATCH!
    Kyle Bass
    http://video.cnbc.com/gallery/?video=3000061932

  614. 306
  615. 308
    paco pisze:

    @ „gospodarz” #306

    [Jest banalnie proste. Trzeba tylko troszeczkę znać się na rynkach. PK]

    No o tym właśnie napisałem – że spekulanci rynkowi na tych genialnych numerach się nie znają, bo nie znają się na rynkach. Na tym właśnie polega ta „iskra geniuszu”.

    [Pan się nie zna na rynkach, jeśli już chce Pan to mieć powiedziane wprost - spekulanci znają sie oczywiście doskonale. Pańska ironia jest dosyć marnej jakości. PK]

  616. 307
  617. 309
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 294

    No właśnie!!! Rosatiemu pasuje, Panu pasuje, czemu tak, do cholery, nie robią.
    Powinno się negocjować na jakim poziomie ECB ustawi firewall’a, a nie to czy w ogóle ustawiać.
    Jeśli boją się żeby Włochy nie olały reform w wyniku pomocy to niech ustawią na poziomie nawet 7.5%, ale niech ustawią!
    Przecież to oczywiste rozwiązanie głównego problemu. Mario Draghi wychodzi do dziennikarzy i mówi że ECB skupi nieograniczoną ilość nowych włoskich obligacji z oprocentowaniem 7.5% czyli ….. nic nie skupi bo rynek wymiecie wszystko po 7%. Świat przestanie się obawiać totalnego credit crunch’u i z automatu poprawi się koniunktura gospodarcza. A Włosi i tak by reformowali bo 7% to drogo przy ich poziomie długu.

    Czemu oni nie robią tej oczywistości???

  618. 308
  619. 310
    adam pisze:

    @ Paco # 306

    Na tym blogu miesiąc temu podawałem to rozwiązanie.
    Oczywiście nie jestem autorem (chociaż sam na to wpadłem) bo przecież jest to rozwiązanie oczywiste. Paranoją jest to że go nie wprowadzają. Zamiast tego ECB zupełnie niepotrzebnie skupuje obligacje na rynku wtórnym.

  620. 309
  621. 311
    adam pisze:

    @ Dorota # 295

    Jeszcze nikt nie testował w praktyce banking holiday na tak dużym obszarze jak cała UE. Lepiej do tego nie doprowadzać.

    W ogóle już za długo utrzymują niepewność. Będzie z tego recesja w eurostrefie. Właśnie z tego!!! Gdyby miesiąc temu zrobili co trzeba to żadnej recesji by nie było. Niepewność hamuje procesy inwestycyjne i osłabia konsumentów. Padaka na własne życzenie.

  622. 310
  623. 312
    paco pisze:

    Czy dyskusja na temat emerytalny dobiegła już końca? Bo widzę jakiś „uwiąd starczy” propozycji i błyskotliwych pomysłów.
    Jeśli musimy zostać przy piramidzie finansowej zwanej ZUSem, to może warto by się zastanowić, jak państwo powinno wspierać dwie najbardziej narażone grupy – czyli wchodzących na rynek pracy i grupy 50+?
    Ja proponowałbym dla ludzi z grupy 50+, którzy nie mogą znaleźć pracy, aby państwo gwarantowało zatrudnienie w administracji państwowej aż do osiągnięcia wieku emerytalnego, bez względu kiedy on nastąpi. Może wtedy starsze osoby chętnie pracowałyby do 67 lat, nie obciążając państwa wypłatą dla takich osób socjalu?

  624. 311
  625. 313
    Jarek pisze:

    Przed chwilą w programie czarno na białym było o polskiej służbie zdrowia. Obraz nędzy i rozpaczy, całkowita porażka programu komercjalizacji. W tle była min. służby zdrowia dostaje jakieś wyróżnienie. Kolejny plan to zrezygnowani starzy ludzie. Praca do 67 roku życia w takim systemie ?.
    Pie…. ć takie pomysły . Mam lekceważacy stosunek do wszystkich ludzi którzy mówią że musi mi się pogorszyć aby było mi lepiej . Dyskusje z ekonomicznymi liberałami którzy w zachodniej europie są niczym ostatni neoandertalczycy zepchnięci na skraj lądu to zwykła strata czasu . Ten system zbankrutował , nie sprawdził się . To że w moim kraju funkcjonuje jego szkaradna karykatura jest dla mnie uciążliwym dyskonfortem . W ameryce jego rozkład zaczą się od dramatu Nowego Orleanu .
    Wolę europę lewicową . Kłopoty strefy euro i tu zgadzam sie w zupełności z gospodarzem są podsycane niewypowiedzianą wojną ze stronu ludzi którzy będą robić wszystko aby dolar był jedyną walutą rezerwową świata . Ci ludzie mawiają ” wprawdzie to my mamy dolary ale to już jest wasz kłopot”. Ironią będzie jednak to że jeżeli przegramy jako wspólna europa to aby ratować nasze marne oszczędności będziemy zmuszeni kupić od nich dolary. Dlatego też dla wspólnej europy mogę oddać całkiem sporo własnych swobód . Bez żalu .

  626. 312
  627. 314
    daras pisze:

    @LidJaT3 #241
    Ja już tu reklamowałem ten film :-) )
    „Najdłuższa wojna …” trochę się zestarzała ale dla ludzi lubiących historię i to historię gospodarczą na polskich ziemiach jest filmem wręcz obowiązkowym. Świetnie zostało w nim pokazane co zadecydowało o przetrwaniu polskiego żywiołu w zaborze pruskim. GOSPODARKA! Przedsiębiorczość, fabryki i gospodarstwa w polskich rękach – to było siłą Polaków. Przetrwali dzięki temu kilka pokoleń. Wbrew zakusom Berlina! Jest to naprawdę fascynująca opowieść!

    Dzisiaj niestety obowiązuje inna doktryna. Błędna. Żaden kraj w Europie nie pozbawił się np. wpływu na banki tak jak Polska. Teraz coś się bredzi o repolonizacji .. . Żałość

  628. 313
  629. 315
    Hermes pisze:

    @antydrukarz

    „Kto odpowiada się za drukiem pieniądza ten nawołuje do jawnego przestępstwa i okradania roztropnych ludzi (bo dlaczego drukowanie pieniedzy przez polityków nie jest przestępstwem, skoro drukowanie pieniędzy przez obywateli jest karane?). ”

    Właśnie, że drukowanie pieniędzy przez obywateli nie jest karane. Mało tego zarówno system finansowy jak politycy stwarzają nawet na siłę warunku ku temu aby obywatele mogli drukować do woli. Mam tu na myśli model pełnego zatrudnienia i luzowanie kryteriów kredytowych. Bo czym iinym jest podpis na umowie kredytowej jak nie drukowaniem pieniądza????

    Pewnie, że można byłoby zakazać druku, QE skupu obligacji itd. Tylko jak drukarz spłaciłby hipotekę mając 5000 zł w depozycie i 300 000 zł długu. Gdyby w wyniku deflacyjnego ssania padło wszystko i nie nigdzie nie mógłby znaleźć pracy.

    Na chwilę obecną nie ma możliwości wyrwania się z pętli zadłużenia bez druku. To musi byc masowy proces, aż do przekroczenia masy krytycznej i spadku zadłużenia gospodarstw domowych i dalej państw

    @Adam

    Przenieś się do miasta. Więcej niż połowę oddasz na mieszkanie lub transport co przy średniej płacy 2500 na łapę daje takie kokosy, że tylko gwizdać w palce…

  630. 314
  631. 316
    daras pisze:

    @Accepted #258
    Większego agitatora od Ciebie tu nie ma. Nie wiem więc po co ten twój wpis. Nie masz nic do powiedzenia do siedź cicho.

  632. 315
  633. 317
    Kujawiak pisze:

    Panie Piotrze, jest pan zapewne za przyłączeniem się Polski do tego paktu ratunkowego dla bankrutów europejskich. Też uważa Pan , że to tylko pożyczka, czy też poręczenie?

    [To zapewne jest pożyczka. Nie wiem dokładnie, co to jest, a dopóki nie będę wiedział jakie są warunki to nie wiem, czy jestem za czy przeciw. PK]

  634. 316
  635. 318
    Jack pisze:

    @ _dorota # 295

    „Ktoś “interwencyjnie” kupuje papiery dłużne?”

    Raczej wygląda na to, że te papiery kupują prywatni inwestorzy z samych Włoch. Rynek wewnętrzny jest co prawda chłonny, ale i to źródło w końcu wyschnie.

    „Italienische Privatanleger kaufen um Milliarden Staatsanleihen. Die Spanier besorgen sich das Geld zu günstigen Konditionen bei Auktionen.”

    http://derstandard.at/1323222953041/Staatsanleihen-Italiener-kaufen-ihre-eigenen-Schulden-auf

  636. 317
  637. 319
    karroryfer pisze:

    Rozkład prawie „normalny”
    http://www.zus.pl/files/Struktura%20wysokości%20emerytur%20i%20rent%20wypłacanych%20przez%20ZUS%20po%20waloryzacji%20w%20marcu%202011%20r.pdf

    Panie Piotrze – napisał pan że temat przezemnie poruszony ( i Dorotę też ) pana nie interesuje. Oczywiście nie zmuszę pana do tego zainteresowania ale jednak zapytam
    Jak tłumaczy pan fakt że rozkład wysokość emerytur i rent jest normalny – z wyjątkiem nagłego i niewytłumaczalnego ( logicznie) nagłego wzrostu na końcu skali.
    Mamy więc w systemie ZUS grupę około 400tyś uprzywilejowanych którzy konsumują ( prawdopodobnie – bo ZUS nie raczył podać danych)
    około 15-20% całości środków.

  638. 318
  639. 320
    greco pisze:

    Ten brak kapitału na GPW jest symptomatyczny. Wieka zwiecha w dół na KGHM zrobiła swoje, słonie wyszły.
    Na razie patrze ale powodów do zakupów nia ma.

  640. 319
  641. 321
    Accepted pisze:

    @daras #316

    Nic i nigdzie nie agituję, nie jestem za i nie jestem przeciw, interesuje mnie ekonomia, jak chcę politykować to wchodzę na fora gdzie się politykuję. Zawsze odnoszę się do wszystkiego od strony technicznej, czyli rozważam kwestię zero-jedynkową czyli prawda, fałsz. Ale żeby nie być gołosłowny to proszę zacytuj mi mnie w miejscach gdzie to ja tak strasznie agitowałem. Bo wypowiadam się z punktu widzenia ekonomisty, czy coś ma sens czy nie. Nie idę za partiami i nie obchodzą mnie one, najważniejsza jest ekonomia, reszta się nie liczy, moje poparcie mają więc ci którzy sensownie odnoszą się do dziedziny którą uwielbiam, a jednego nie znoszę- manipulowania i próby kierowania ludźmi, wykorzystywania słabości, w drodze do osiągania celu, tym niestety kieruje się kilka partii a na czele ta której wódz wmawia że jakby on był u władzy to byśmy byli Chinami Europy… I pamiętaj daras, zawsze zostawiam furtkę na zmianę zdania, można mnie przekonać, a Ciebie… wątpię. Pozdrawiam.

  642. 320
  643. 322
    Accepted pisze:

    [...]Dzisiaj niestety obowiązuje inna doktryna. Błędna. Żaden kraj w Europie nie pozbawił się np. wpływu na banki tak jak Polska. Teraz coś się bredzi o repolonizacji .. . Żałość[...]
    Tak bo oczywiście NBP, KNF, czy MF to instytucje okupacyjne… takie wpisy to żałość, czy głupota, czy skrajny …. nie powiem co. Prawo bankowe to też pewnie abstrakcja… jak zabawnie takie zdania wynikające z wnikliwej analizy faktów się czyta, jak rozmowa z przedszkolakiem który film historyczny obejrzał… dziecinada czy żenada, ciężki wybór…

  644. 321
  645. 323
    Accepted pisze:

    daras, no bo pewnie wbrew zakusom Wiednia i Moskwy to nic się nie dało, bo z filmu błyskotliwie wydedukowałeś że był zabór tylko Niemiecki… żenada…

  646. 322
  647. 324
    karroryfer pisze:

    Zostawiając na boku naszą reformę emerytalną ( i tak sądzę że jak nie będzie pierdyknięcia to to żadnej istotnej reformy ten rząd nie zrobi – a jak będzie to niestety „nie będzie takiej niegodziwości jakiej by nie popełnił demokrsatyczny rząd …” )
    chciałem zapytać kiedy napiszę pan coś nowego nt. sytuacji rynkowej. Sytuacja nabrała dużej dynamiki i wygląda na to że może być jeszcze ciekawiej.
    Przed chwilą czytałem komentarz (prof) Rybińskiego w Forsalu – i twierdzi on że Polska nie powinna (re)finansować Włoskiego długu ( ciekawa informacja że Włosi mają 500 mld Euro w bankach na lokatach jednodionwych …) a część rezerw dewizowych zamienić na … złoto :)
    Ciekaw jestem Pańskich argumentów dlaczego jednak powinniśmy ( bo chyba tak pan napisze ?; ) kupić ten czas ( sobie i strefie Euro ).
    Moim zdaniem kupowanie czasu ma sens jedynie przy założeniu scenariusza przetrzymania ( upadku ) dolara jako waluty rezerwowej.
    W takim scenariuszu można liczyć na poparcie paru BRICów – na pewno Rosji – jednak to dość ryzykowny wariant.

  648. 323
  649. 325
    Accepted pisze:

    [...] i tak sądzę że jak nie będzie pierdyknięcia to to żadnej istotnej reformy ten rząd nie zrobi[...]
    Jakikolwiek by nie był rząd, jak jest dług na granicy progu konstytucyjnego to musi na tyle zreformować system by sytuacja się nie pogorszała, a też i zgodzę się z tymi co uważają że zmiany jakie zaszły były optymalne gdyż wszelkie działania muszą być na tyle elastyczne i zbalansowane by proporcje wsparcia gospodarki i oszczędności nie przekładały się na pogarszanie sytuacji w finansach publicznych. Zmian zbyt dużych o ile nie są konieczne w czasie kryzysu nie powinno się czynić, gdyż każda zmiana będzie boleśniejsza w kryzysie. Najzabawniejsze iż zmiany dotyczą tego co zostało popsute w latach 2005-2007, oraz poprzedniej kadencji, nie widzę sensownej szansy na poprawę w samym środku kryzysu – w latach 2008-2009, klęsk różnego gatunku roku 2010, czy kampanii wyborczej roku 2011… Ale de facto najwięcej zostało zrobione u progu 2010 roku i w 2011 roku.

  650. 324
  651. 326
    kudłaty pisze:

    @Accepted #325 :-) :-) :-) aleś Waść pojechał :-) :-) :-)
    niezły kawalarz :-)
    aż poplułem sobie monitor, a napadu smiechu chyba nie powstrzymam do wieczora :-)

  652. 325
  653. 327
    karroryfer pisze:

    #Accepted
    Sorry ale to takie brednie że aż muszę je zatytułować – lemingowskimi.
    Jaki rząd demokratyczny zrobił poważne ( bolesne dla szerokich grup społecznych ) reformy w czasach prosperity ?
    Proszę o kilka konkretnych przykładów – tylko bez naciągania – prosperity tj czas wzrostu PKB powyżej 5%.

    PS. Mamy już końcówkę 2011 – ciekawe jak długo będziesz zwalał wszystko na rządy PiS ( można ich nie lubić – tak samo jak ja nie lubię rządów Millera ale wpływy z CIT zwiększył)

  654. 326
  655. 328
    adam pisze:

    @ Hermes # 315

    A dlaczego mamy mieć kokosy? Tacy jesteśmy rewelacyjni? Czyżby?
    Żyjemy na takim poziomie na jaki nas stać. Nawet na nieco wyższym niż nas stać. I wszytsko na temat. Tak jest i tak musi być.

    Dla notorycznych marud co chrzanią bez sensu że na Zachodzie się więcej zarabia – dwa ćwiczenia umysłowe:
    1) Wskaż kraj europejski w którym podczas minionych 20 lat poziom życia wzrósł bardziej niż w Polsce.
    2) Gdy nasuwa się pytanie „Czemu zarabiamy mniej niż Niemcy?” od razu dodaj pytanie uzupełniające „Czemu zarabiamy więcej niż Ukraińcy?”.

  656. 327
  657. 329
    _dorota pisze:

    No cóż, twierdzenie, że „gdybyśmy my rządzili, to Polska byłaby Chinami Europy” jest tylko bełkotem chorego człowieka. I z takiej perspektywy należy oceniać wywody opozycji nt. tego cóż by oni nie zrobili…

    W czasie swoich rządów, w okresie silnego wzrostu gospodarczego NIC nie zrobili, żeby uzdrowić finanse państwa. To im odbiera prawo do takich twierdzeń. Ale jak widać, wyznawcy tego nie przyjmują do wiadomości.

  658. 328
  659. 330
    kudłaty pisze:

    @Dorotka
    Przecież oni wszyscy bredzą jak chorzy ludzie, tak tamci (PiS) jak i ci (PO).
    Chociaż jak tak sobie czasami porównam te brednie, to wychodzi, że Tusk z ekipą jest bardziej schorowany. Pewnie dlatego ściągnął teraz Kopaczową bezpośrednio do sejmu, ma „R” na miejscu w razie czego ;-)

  660. 329
  661. 331
    _dorota pisze:

    @ Karroryfer, 327
    „Jaki rząd demokratyczny zrobił poważne ( bolesne dla szerokich grup społecznych ) reformy w czasach prosperity ?”

    Karroryfer, cenię Twoje posty, ale powyższe zdanie jest (łagodnie to ujmując) bardzo niskiej jakości logicznej. Łatwo byłoby ten argument odwrócić – i dopiero odwrócony byłby prawdziwy :)

  662. 330
  663. 332
    adam pisze:

    Skoro historia polskiego poziomu życia wygląda tak jak wygląda to skąd to miałczenie o wielkich obecnych trudach.

    II Rzeczpospolita (dzisiaj często bardzo wybielana) to powszechna nędza. Na akceptowalnym poziomie żyło 25% społeczeństwa. Lata 40-te i 50-te na pewno nie lepiej. Lata 60-te trochę lepiej, ale przecież wciąż bieda. Dzisiejsza „głodowa” emerytura byłaby wówczas „full wypasem”. Lata 70-te wyraźnie lepiej. Nawet niektórzy dostawali mieszkania (raczej mieszkanka) co było wielkim skokiem naprzód bo wcześniej to raczej sublokatorka lub wielopokoleniowe rodziny na małym metrażu. Jadło się jako tako, nikt nie głodował. Jednak wydatki na żywność grubo przekraczały 50% wydatków całkowitych, co najlepiej świadczy o niskim poziomie życia.
    Lata 80-te to dwa kroki wstecz – koszmar. Konieczność zakupu nowych butów to był dramat, a zepsuta pralka to gorzej niż dzisiaj krach na giełdzie.
    Lata 90-te to niewątpliwa poprawa poziomu życia, jednak to bardzo niejednolity okres. Początkowo dokuczał szok transformacyjny, a i potem szału dobrobytu nie było.

    Dopiero w XXI wieku Polakom żyje się dobrze. To znaczy duuużo lepiej niż kiedykolwiek w historii i tylko dwa razy gorzej niż w bogatych państwach. W dodatku mamy realistyczną perspektywę dalszego zmniejszania dystansu do najbogatszych.

    Jak ktoś oczekuje że kiedyś WSZYSTKIM będzie lepiej to jest całkowicie szalony. Zawsze będą ludzie, a nawet całe grupy społeczne znacznie gorzej sytuowane niż średnia krajowa. Przeżywające „biedę” pomimo że są najedzeni i ubrani. Pomimo że ta „bieda” to byłaby wspaniałym dobrostanem w latach 80-tych w naprawdę biednym otoczeniu, a nie w „biednym”.

    Powyższe to truizmy. Więc spokojnie można to nawet wykasować. Jednak odnoszę wrażenie że paru zawodnikom się w główkach pomieszało więc może im nie zaszkodzi odrobina realistycznego podejścia.

  664. 331
  665. 333
    Accepted pisze:

    @karoryfer….

    [...] i zgodzę się z tymi co uważają że zmiany jakie zaszły były optymalne gdyż wszelkie działania muszą być na tyle elastyczne i zbalansowane by proporcje wsparcia gospodarki i oszczędności nie przekładały się na pogarszanie sytuacji w finansach publicznych.[...]

    twoje:

    [...] Jaki rząd demokratyczny zrobił poważne ( bolesne dla szerokich grup społecznych ) reformy w czasach prosperity ?[...]

    odpowiadam:

    Widzę że w bredniach się specjalizujesz, bo ja mówię o tym jak moim zdaniem jest właściwie, w aspekcie ekonomicznym a nie historycznym co zdawać by się mogło nie jest trudne do zrozumienia, jak widać jednak można nie zrozumieć. Rozumiem, że sens reform traktujesz jako „bolesność”.

    [...]prosperity tj czas wzrostu PKB powyżej 5%.[...]
    bzdura, czas dobrej czy złej koniunktury to kwestia koniunktury gospodarczej w większym zakresie Europejski, czy Światowym.

    [...]Mamy już końcówkę 2011 – ciekawe jak długo będziesz zwalał wszystko na rządy PiS ( można ich nie lubić – tak samo jak ja nie lubię rządów Millera ale wpływy z CIT zwiększył)[...]
    A co uległo przedawnieniu: becikowe, ulga prorodzinna, zmniejszenie składki rentowej, zmiany w PIT? Blokowanie wszystkiego co rządowe, za czasów opozycyjnych? Manipulowanie danymi (pisałem i piszę o teraźniejszości w tym aspekcie)? Itp. Mam wymazać z pamięci propozycje PiS na wyjście z kryzysu na przełomie 2008 i 2009 roku? Dziękowałem Bogu że kto inny u steru bo by dopiero kryzys karoryfery poczuły… Oceniam negatywnie lata 2005-2007, pozytywnie zaś to co zaproponował rząd, czyli spokojne rządy, w odniesieniu do wskaźników gospodarki polskiej i światowej.

  666. 332
  667. 334
    paco pisze:

    @”gospodarz” #308

    [Pan się nie zna na rynkach, jeśli już chce Pan to mieć powiedziane wprost - spekulanci znają sie oczywiście doskonale. Pańska ironia jest dosyć marnej jakości. PK]

    No jasne, nic nowego. Przecież ja nigdy nie twierdziłem, że znam się na rynkach (dam panu nagrodę pieniężną, jeśli znajdzie pan mój wpis który by potwierdził taką tezę), nie występuję w mediach twierdząc że jestem analitykiem rynkowym, ja tylko z pokorą czytam i słucham co mówią najlepsi analitycy – czyli również pan.
    Niestety nadal nie rozumiem, jak jedynie zapowiedź drukowania doprowadzić ma do efektu samego druku, jeśli wszyscy gracze znają swoje karty? Czyli nie rozumiem tego „geniuszu”, bo pewnie jestem za bardzo ograniczony umysłowo. Nie rozumiem tego mechanizmu – ponieważ obserwuję jego działanie w przypadku złotego na naszym rynku. Nasz rodzimy bank centralny wielokrotnie już robił to, co pan proponuje jako panaceum na atak rynków – czyli werbalnie oświadczał ustami prezesa M.Belki – że będzie bronił złotego przed utratą wartości, że będzie interweniował na rynku bez żadnych skrupułów, również przy pomocy funduszy zewnętrznych. Ba, nie pozostał przy samych obietnicach i zapewnieniach, NBP interweniował faktycznie i wielokrotnie – i……… bez żadnych widocznych efektów – złoty nadal się osłabia. Wygląda więc na to, że rynki mają głęboko w ……. pewnym miejscu geniusz Belki, który robi dokładnie to, co pan uważa za super rozwiązanie.

    Oczywiście absolutnie nie chcę tym przykładem wykazać, że pan się nie zna na rynkach (wiem, że jako osoba znana, jest pan bardzo uczulony na jakąkolwiek krytykę, a nawet jedynie na jej zapowiedź ;) ), czy że pańskie twierdzenia są niejednokrotnie błędne. Chciałem jedynie pokazać swoje ograniczenia poznawcze i zupełny brak polotu, aby pojąć takie oczywiste oczywistości, które pan doskonale rozumie – „chapeau bas”.

  668. 333
  669. 335
    paco pisze:

    @ _dorota #329

    Chinami europy pewnie byśmy nie byli, ale Budapesztem – na pewno.

  670. 334
  671. 336
    Kujawiak pisze:

    @ 317
    Jakoś Pan wybrnął. Już szykowałem się do odpisania Panu, by poręczył Pan mi weksel na zaledwie 200 tys. zł.
    Strasznie irytujący są ludzie, którzy tak szybko wyrywają się do pomocy eurobankrutom nie za swoje pieniądze.

  672. 335
  673. 337
    adam pisze:

    @ Paco # 334

    Wytłumaczę Ci skoro dotychczas nie załapałeś.

    Gdy ECB da nielimitowaną ofertę zakupu nowoemitowanych włoskich obligacji po 7.5% to tym samym uczyni Włochy niebankrutowalnymi. Porównania do interwencji NBP są bez sensu, bo nasz bank broni kursu wymiany rezerwami. To coś zupełnie innego niż zapowiedź gotowości druku własnej waluty.
    Niebankrutowalne Włochy bez problemu sprzedadzą na rynku swój dług taniej niż po 7.5%. Wszak stopa bez ryzyka jest dużo niższa. Tym samym ECB pomimo złożenia nieograniczonej oferty zakupu (za wydrukowane pieniądze) nie musiałby nic kupować. Czyli miałby nawet lepiej niż teraz gdy całkiem sporo skupuje każdego tygodnia z trudem sterylizując.

    Teraz już widzisz piękno tego rozwiązania? Zapowiedź nieograniczonego druku po której nic nie trzeba drukować.

    Oczywiście do tego jest potrzebna zmiana prawa bo ECB jak dotąd nie może skupować z rynku pierwotnego więc taka oferta zakupu miałaby wadę prawną.

    [Panie Adamie, dziekuję za wyręczenie. PK]

  674. 336
  675. 338
    mikey pisze:

    JEDANK BEDZIE REWOLCUJA W POLSCE W 2012 NIE MOZE BYC TAK JAK JEST NIE MA PEIANIDZY NA POKRYCIE DLUGU,ROZDAJE SIE PEIANIDZE NA POLCIJE KIEDY WOGOLE ICH NIE MAOPODATKOWUJE PERLE POSLKIEJ GIELDY KTORA JZU TONIE (HEHE BZWB MOWI KUPUJ,KIEDY PRZYWIDUJA ZE W 2012 4,6MLD ZYSKU BEDZI EMIAL KGHM,A W 2013 LEDWO 3 MLD!!

    przypomina mi sie powiedznei buffeta nt tych gamoni niestty LGHM leci nie wiadmo gdzie albo 40zl albo 25,pasntwo zabierz ejej podatkiem wszytsko co powinno byc na dywdiene to juz nie bedzie tak atrakcyjna inwestycja,a fundusze jzu wychodza cowidac po cenie,i beda tak wychodzic!

    plus te przjecie za 10mld to jzu teraz jest sam KGHm ktory am 5krotnie wyzszwe wydobycie niz ta kanadayjska spolka wart ok 21mld tak soclaista tusk niszcyz spolki niszycz rynek jakmis podatkami,od spolek bo koszty outrzymania dlugu przerosly koszty wplywow z pdoatkow (pit)!!!!

    powolna agonia polski i tuska!

  676. 337
  677. 339
    Joker pisze:

    Adam
    „Lata 70-te wyraźnie lepiej(na kredyt). Nawet niektórzy dostawali mieszkania (raczej mieszkanka) co było wielkim skokiem naprzód bo wcześniej to raczej sublokatorka lub wielopokoleniowe rodziny na małym metrażu. Jadło się jako tako, nikt nie głodował. Jednak wydatki na żywność grubo przekraczały 50% wydatków całkowitych, co najlepiej świadczy o niskim poziomie życia.”

    Gierek-dlugi na zachodzie, zycie nad stan, katastrofa finansow, nieudane investycje np Massey Ferguson. Kraj konczy prawie z $30mld dlugu.

    Lata 80-te to dwa kroki wstecz – koszmar. Konieczność zakupu nowych butów to był dramat, a zepsuta pralka to gorzej niż dzisiaj krach na giełdzie.
    Kania, Jaruzelski, Urban, Raczkowski-same ofermy bizinesu. Do tej pory bierze na wymioty. Konanie rozwalu ktory zaczal Gierek.

    Lata 90-te to niewątpliwa poprawa poziomu życia (na kredyt), jednak to bardzo niejednolity okres. Początkowo dokuczał szok transformacyjny, a i potem szału dobrobytu nie było.
    Balcerowicz-kaplan dlugu. Wiecej dobrobytu opatego na lichwie I rabunkowej prywatyzacji.

    Tusk-Dlug w $ 600mld+ (wewnetrzny i zewnetrzny). Zblizajacy sie default kraju.

    Jednym slowem -nieudolnosc, korupcja, kolesiostwo, dlugi, ………, itd, , itp

    Sluchaj od 1000+ lat nic sie nie zmienilo.

  678. 338
  679. 340
    Teodor pisze:

    @adam 332
    Lata 70 były chyba okresem najlepiej wspominanym przez obywateli urodzonych w PRL . Tak jest we wszystkich sondażach do dziś

    Lata 80 podzieliłbym na 2 okresy pierwszy 80-85 trauma stanu wojennego 86-89 wstęp do zmian początki biznesu praca za granicą i pierwsze duże pieniądze . Lata 89-95 trauma Balcerowicza chwiejna ekonomia wstęp do 20 % bezrobocia . Lata 95-2004 rozwój ale i wzrost bezrobocia do 20% dramaty ludzkie, rozwarstwianie się społeczeństwa, pauperyzacja wielu grup społecznych protesty społeczne . Od roku 2004 do dziś próby naprawienia szkód powstałych w latach 89- 2004 .

  680. 339
  681. 341
    Leon pisze:

    KGHM

    Ktoś POWAŻNY wychodzi z akcji.
    Leon

  682. 340
  683. 342
    abc pisze:

    przez to co zrobił rząd z kghm index wig20 będzie pod koniec roku poniżej poziomu 2100 pkt.

    Radzę wychodzić z giełdy bo to przestało już być miejsce godziwego zarobku

  684. 341
  685. 343
    spekulancik pisze:

    @adam #337
    Uczynienie Włoch niebankrutowalnymi jest tak samo mądre jak decyzja obrony franka przed jego wzmocnieniem. Włochy staną się wehikułem, w który można zapakować wszystko bez ryzyka, że padną. Będą pełnić rolę worka na rupiecie, jak FED, który za pieniądze magazynował niesprzedawalne aktywa.

  686. 342
  687. 344
    karroryfer pisze:

    #333
    @ Accepted – no cóż jak się spodziewałem żadnego argumentu ( może ogranicze wymagania i proszę o JEDEN przykład )
    Dla przypomnienia te reformy które teraz PO wprowadza to odkrecanie tego co sama popierała 5 lat temu ( cytuje „becikowe, ulga prorodzinna, zmniejszenie składki rentowej, zmiany w PIT” )

    PiS nie rządzi i rzadzić nie będzie ( przynajmniej póki szefem będzie Jarosław) – a na strachu przed nim PO marnuje nam wszystkim kolejne lata.

  688. 343
  689. 345
    karroryfer pisze:

    Rosja zadeklarowała 20 mld $ składki na fundzusz – nie wiedziałem pisząc o tym rano :)

  690. 344
  691. 346
    abc pisze:

    do adama

    takie gadanie. z tego co napisałeś wynika że inwestorzy to ….. którzy będą kupować obligo bez zwracania uwagi na realną sytuacje w gospodarce danego państwa.

    Sprowadza się to do tego: kucje obligacje bo bank centralny mówi że w razie czego sam je wykupi czyli dodrukuje papierków zatem nawet jak kupisz i zainwestujesz oszczędności całego życia to zawsze możesz liczy na bank centralny że obniży realną wartość pieniądza czyli tym samym twoich oszczędności.
    Tylko nie roztropny inwestor zainwestowałby w coś takiego.

    Kiedyś w starożytności takie zachowanie nazywało się psuciem pieniądza i zawsze kończyło się to jednym ….. załamaniem gospodarki.Tak robiło Imperium Rzymskie po III wieku n.e ,tak robił Ludwik XIV, Tak robili Hiszpanie ,którzy ze zdobytego złota w Ameryce Południowej bili nowe monety doprowadzając do baniek spekulacyjnych i do głodu wielu milionów ludzi. Czytajcie historie gospodarczą bo historia magistra vitae est

    Vita sine litteris mors est !!!

  692. 345
  693. 347
    Jack pisze:

    Coraz gorzej to wygląda w tej Europie. Obniżka ratingu Francji jest już chyba kwestią dni, jeśli nawet nie godzin, a następca Sarkoziego, przyszły prezydent Holland głosi poglądy, które idą raczej pod prąd obecnego nurtu i zaleceniom niektórych ekonomistów, sprzeciwiając się cięciom i redukcji deficytu. Liczba miłośników wspólnej Europy i solidaryzmu międzypaństwowego może więc w przyszłym roku jeszcze bardziej stopnieć.

    „Hollande rejects Sarkozy’s plan for a constitutional balanced budget amendment. He also intends to push back the government’s target to balance public finances by one year to 2017, to hire 60,000 public teachers during his mandate and to overhaul Sarkozy’s pension reform — all measures the rating agencies cannot help but view with raised eyebrows.

    More alarming, Hollande has claimed he would renegotiate the Franco-German deal that was the basis for last week’s accord among 26 EU members for more collective budget discipline and an early launch of the permanent bailout mechanism for Eurozone members.”

    https://mninews.deutsche-boerse.com/content/looming-loss-frances-aaa-rating-pre-election-hot-potato

  694. 346
  695. 348
    Mateusz Stępień pisze:

    Kryzys w Europie sobie niby szaleje a w USA zgodnie z planem prosperity:)
    Czy liczba nowych bezrobotnych na poziomie sprzed upadku Lehmana nie robi wrażenia??
    Czeka nas hossa przy silnym dolarze. Rynki nie będą Grecją czy Włochami zyły w nieskończoność. Jankesi w końcu zajmą się swoim podwórkiem.
    Co Pan sądzi o tych danych Panie Piotrze?

  696. 347
  697. 349
    new brunswick pisze:

    Ważne

    @ Gospodarz

    Witam Panie Piotrze: bardzo krótko, bo nie chcę marnować Pańskiego czasu. Pracuję od kilku lat w Azji płd-wsch (ale nie w Chinach) w sektorze okołofin. W ojczyźnie bywam 1-2 razy w roku, teraz znowu przyjechałem – i właśnie rozglądam się swieżym okiem po polskich stronach ekonomicznych, bo na codzień nie mam na to specjalnie czasu. Zauważyłem, że Pan traktuje problemy chińskie trochę jako „no big deal”, a w poprzednim poście nawet rozpowszechnia Pan pogląd o 20% długu do GDP!! Proszę nie postrzegać tego jako kwestionowania Pańskich kompetencji, po prostu nie chciałbym żeby Pan się znalazł w gronie analityków „zaskoczonych” twardym lądowaniem. Wrzucam Panu dosyć rzetelne oszacowanie tamtejszej skali długu – z ośrodka p. Roubiniego, proszę poświęcić 20 min., zwróci się Panu na pewno. Pozdrawiam!

    http://bit.ly/vs2dMx

    [Nie wiem, jaki jed dług Chin. 20% wziąłęm z ksiażki francuskich ekonomistów. Jaki by nie był to ja z pewnośćią nie niedoceniam zagrożenia załamaniem Chin. Z wielu powodów. Dzięki za uwagę. PK]

  698. 348
  699. 350
    kris pisze:

    Witam.

    Wierzycie w przypadki na giełdzie? Info o KGHM nie było przypadkiem, i powrót indeksu tak samo. Każdy widzi, że cena rozliczenia kontraktów na wig20 MUSI być 2200 i nie będzie inaczej. Dotknęliśmy wsparcia i jazda w górę a jak zaczęliśmy za bardzo do góry to znów pojawia sie rostowski i mówi, że nie będzie ulg dla KGHM. A co bybyło jakbyśmy dzisiaj jak każda normalna giełda poszli +2%, bylibyśmy powyżej 2230 i jutro moglibyśmy skończyć na 2300 i cały misterny plan z rozliczenie by sz… trafił a tak jest jak ma być. Znajomi królika i tak wiedzą wcześniej :)

    Nasz ukochany premier i PO nigdy mnie nie zawodzą S-ki jak zwykle dadzą ostro zarobić, w przyszłym roku jak będzie powyżej 1500 to będę bardzo zdziwiony.

    Pozdrawiam

  700. 349
  701. 351
    Jack pisze:

    @ Joker # 339

    „Raczkowski-same ofermy bizinesu.”

    To chyba przejęzyczenie? Powinno być Rakowski, którego rząd przygotował i wprowadził w 1988 jedną z najbardziej liberalnych ustaw o przedsiębiorczości w historii Polski. Dzięki tej ustawie w ciągu roku powstało w Polsce 2,5 miliona firm. To tak gwoli ścisłości żeby pamiętać kto naprawdę zapoczątkował liberalizm w Polsce.

    Opinia Roberta Gwiazdowskiego na temat tej ustawy:

    „Ustawa o działalności gospodarczej, zwana ustawą Wilczka, uchwalona jeszcze za komuny w grudniu 1988 r., stwierdzała, że „podejmowanie i prowadzenie działalności gospodarczej jest wolne i dozwolone każdemu na równych prawach”. Później było już tylko gorzej: kolejne regulacje, ograniczenia, koncesje, zezwolenia w myśl typowej raczej dla komunizmu, a nie budowanego rzekomo kapitalizmu, zasady postępowania z prywaciarzami: trzeba ich tolerować, ale należy trzymać krótko.”

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_Wilczka

  702. 350
  703. 352
    _dorota pisze:

    @ Jack, 347
    W dodatku do rynku zaczyna docierać, że plany oszczędnościowe to pobożne życzenia:
    http://www.pb.pl/2531398,80295,wlochy-juz-w-recesji

    No, to zapinamy pasy.

  704. 351
  705. 353
    Warszawiak pisze:

    Panie Piotrze!
    Pani Doroto!

    Czy Pana, Panie Piotrze i Pani, Pani Doroto zdaniem jest zasadne zwrocenie sie do Rzecznika Praw Obywatelskich o to, zeby Rzecznik Praw Obywatelskich skierowal wniosek do Trybunalu Konstytucyjnego o rozpatrzenie zgodnosci obecnej ustawy emerytalnej z Konstytucja tzn czy naliczanie emerytury na podstawie tej ustawy polegajaca na tym, ze do obliczania emerytur jest brana pod uwage srednia dalszego zycia wspolna dla kobiet i mezczyzn jest zgodna z Konstytucja…. tzn czy srednia dalszego trwania zycia dla mezczyzn nie powinna byc brana podczas naliczania emerytury mezczyzny i analogicznie srednia dalszego trwania zycia dla kobiet powinna byc brana podczas naliczania emerytury dla kobiety?

    Warszawiak

  706. 352
  707. 354
    adam pisze:

    @ Joker & Teodor # 339-340

    Ale i tak nieźle nam ta Polska się udaje. Przecież rośniemy (zarówno w dwudziestoleciu jak i w kilkuleciu) najszybciej z całej Europy.
    POMIMO rozmaitych paranoi i fatalnych rozwiązań.
    Jest pięknie.

  708. 353
  709. 355
    adam pisze:

    @ Spekulancik # 343

    Oczywiście równolegle należy Włochy reformowac. Ale same reformy bez wsparcia ECB nie pomogą. Podobnie samo wsparcie ECB bez reformowania też nie pomoże. Potrzebne są reformy i wsparcie banku centralnego.

  710. 354
  711. 356
    adam pisze:

    @ Abc # 346

    Nie czaisz bazy. Inwestorom lata i powiewa jaka jest sytuacja Włoch. Ich interesuje wyłącznie zarobek. Przy stosownym zachowaniu ECB zarobek byłby gwarantowany więc znaleźliby się i inwestorzy. Tak to działa.

  712. 355
  713. 357
    _dorota pisze:

    @ Warszawiak, 353
    Racja.

  714. 356
  715. 358
    adam pisze:

    @ Dorota # 352

    Spokojnie. Każdy głupi już dawno wie że w pierwszym półroczu 2012 w wielu krajach eurozony będzie recesja. I co z tego? Spadki pod tą okolicznosc już przecież były latem.
    Teraz należą się wzrosty z tytułu ożywienia w drugiej połowie roku.

  716. 357
  717. 359
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Czekajac na ustosunkowanie sie Pana, Panie Piotrze do mojego wpisu #353 pozwolilem sobie zajrzec do internetu i miedzy innymi na powaznej austrijackiej stronie internetowej

    [Dzisiaj najczesciej nie czytam. Brak czasu. Prosze przypomniec jutro. PK]

    diepresse.com

    znalazlewm informacje, ze w oficjalnych danych dot. zadluzenia Chin nie sa brane pod uwage zadluzenia Gmin i Prowincji dlatego powazne Agencje Rankingowe szacuja, ze Chiny sa jednak zadluzone ok. 60% w stosunku do PKB…..

    http://diepresse.com/home/wirtschaft/eastconomist/691841/Chinas-verborgener-Schuldenberg

    Oficjalne zadluzenie Chin w stosunku do PKB w 2010 roku wynosilo powyzej 30%…..

    http://de.statista.com/statistik/daten/studie/167167/umfrage/staatsverschuldung-von-china-in-relation-zum-bruttoinlandsprodukt-bip/

  718. 358
  719. 360
    budowacepa pisze:

    @neutralnie

    Cos na rynkach dzisiaj za neutralnie jak na moj gust. Sprzedawanie rajdow w gore daje efekty, ale wsparcia sie jakos wybraniaja. Zlotej monety nie kupie, ale powoli wchodze w dlugie pozycje na Au…

    @twitter
    Ciekawe kanaly nt forexu i gieldy i niesamowicie przeciwstawne poglady. Panie Piotrze – prosze dac znac jak Pan tam zalozy mikrobloga ekonomicznego – bede pierwszym fanem! :-)

  720. 359
  721. 361
    dziatko pisze:

    Warszawiak #353
    Znajdziesz, jak użyjesz: http://duckduckgo.com/

    „Każdy ma prawo wystąpienia, na
    zasadach określonych w ustawie, do
    Rzecznika Praw Obywatelskich z
    wnioskiem o pomoc w ochronie
    swoich wolności lub praw
    naruszonych przez organy władzy
    publicznej”

  722. 360
  723. 362
    Warszawiak pisze:

    Panie Joker!
    Panie Leon!

    Poruszyliscie Panowie interesujacy temat zlota…..
    Po Panow wpisach mozma wywnioskowac, ze ten temat „czujecie”….dlatego w imie starej dobrej znajomosci prosze mi i pozostalym Forowiczom powiedziec jaka jest dzisiaj realna i Panow zdaniem atrakcyjna cena zakupu sztabki zlota o wadze 1g •2g •5g •10g •20g •1OZ (31,1g) •50g •100g •250g •500g •1000g,zakladajac, ze cena uncji zlota kosztowala dzisiaj o godz. 19.42 – 1571,87€.

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  724. 361
  725. 363
    kosto pisze:

    @ Mateusz Stepien

    Rynki ponownie beda zyly sprawami Grecji w styczniu.

  726. 362
  727. 364
    pit65 pisze:

    @Warszawiak 362

    1450, a jeśli szczęście pozwoli to może 1200.
    Tak czy owak jest przedział do kupna :-)

  728. 363
  729. 365
    Piotr pisze:

    Pytanie: czy możliwe byłoby nałożenie takiego podatku , jak na KGHM, na banki? Przecież sektor bankowy w Polsce ma rewelacyjne , i stale rosnące zyski ?

  730. 364
  731. 366
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    W porzadku Panie Piotrze, napewno przypomne….

    Zeby Szanowny Pan nie musial szukac, podaje namiary na Artykul „Ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych”

    „Art. 26. 1. Emerytura stanowi równowartość kwoty będącej wynikiem podzielenia podstawy obliczenia ustalonej w sposób określony w art. 25 przez średnie dalsze trwanie życia dla osób w wieku równym wiekowi przejścia na emeryturę danego ubezpieczonego, z uwzględnieniem ust. 5 i art. 183.”

    http://www.idn.org.pl/sonnszz/emeryturyfus.htm

    [Miałem chwilę czasu, wiec rzuciłem okiem. I zupełnie nie wiem, o co Panu chodzi. Może mi Pan to przystępnie wytłumaczyć? ;-) . Nie widzę bowiem miejsca, gdzie ja twierdziłbym co innego niz to, co Pan zacytował. W czym rzecz? PK]

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS.1.Panie Piotrze, uwazam, ze to moze byc najwazniejszy lub jeden z najwazniejszych koncowych wnioskow naszej „dyskusji”.

    PS2.Dorota – dziekuje

    PS.3.Dziatko – rowniez dziekuje.

  732. 365
  733. 367
    Joker pisze:

    @Warszawiak Ceny AU
    „Panie Joker!
    Panie Leon!
    Poruszyliscie Panowie interesujacy temat zlota…..
    Po Panow wpisach mozma wywnioskowac, ze ten temat “czujecie”….dlatego w imie starej dobrej znajomosci prosze mi i pozostalym Forowiczom powiedziec jaka jest dzisiaj realna i Panow zdaniem atrakcyjna cena zakupu sztabki zlota o wadze 1g •2g •5g •10g •20g •1OZ (31,1g) •50g •100g •250g •500g •1000g,zakladajac, ze cena uncji zlota kosztowala dzisiaj o godz. 19.42 – 1571,87€.
    Pozdrawiam, Warszawiak.”

    Na szybko :
    Ceny hurtowe min 10kg
    Sztaba 400oz, ganulat min 10kg-cena LONDYN (LBMA) +0.1%-0.2%
    1kg-2kg- LBMA +0.3%-0.4%

    Na mniejsze ilosci, ceny detaliczne, sa wyszukiwarki:

    http://www.ceny-zlota.pl/Zloto/4

    http://www.zlotyranking.pl/ceny-zlota-1-10-oz

  734. 366
  735. 368
    Joker pisze:

    @Adam
    „Ale i tak nieźle nam ta Polska się udaje. Przecież rośniemy (zarówno w dwudziestoleciu jak i w kilkuleciu) najszybciej z całej Europy.
    POMIMO rozmaitych paranoi i fatalnych rozwiązań.
    Jest pięknie.”

    Problem w tym ile z tego wzrostu jest sztuczna i odbije sie niezlym kacem.
    Widzisz PO podwoila dlug. Ile z tego dlugu wplynelo na polepszenie jakosci zycia? A ile oni uprzykrzyli zycie?
    Jak zmierzyc katastrofalny wzrost cukrzycy i raka u dzieci?
    Jedzenie bylo smaczniejsze za komuny, kazdy to potwierdzi. Poprostu bylo naturalnie produkowane. Swiniaka dowozil rolnik indywidualny, kury biegaly za plotem, krowy sie pasly na pastwisku. Kup jaja na wsi i kup w sklepie. Mleko kisnialo w 2-3 dni, dzis juz nie kisnieje.
    Wykonczyliscie drobnego kupca ktory dbal o jakosc. Real i inne dbaja o cene.
    Wzrost standartu zycia kosztem zdrowia?

  736. 367
  737. 369
    Joker pisze:

    Po angielsku
    Michael Platt
    Must watch:
    http://www.bloomberg.com/video/82844550/

  738. 368
  739. 370
  740. 369
  741. 371
    paco pisze:

    @ adam #337

    Dzięki za fatygę, ale wydaje mi się, że rozpatrujecie z „gospodarzem” całą sprawę bardzo płytko i mechanicznie, analizując wirtualny rynek i wirtualny bank. Według mojej oceny (nie jestem specjalistą) sprawa jest chyba nieco bardziej skomplikowana, przynajmniej dla ECB.

    Przecież to co wy proponujecie jest sprzeczne z podstawowym celem tego banku :
    utrzymanie stabilnego poziomu cen (kontrola nad inflacją), zwłaszcza w krajach, których walutą jest euro. Jego rolę i funkcje określa Traktat, który jest parafowany przez członków wchodzących w skład Wspólnoty Europejskiej. Na zmiany traktatu muszą wyrazić zgodę wszyscy, jak sobie to wyobrażacie?

    Przyjmijmy jednak teoretycznie, że taki deal byłby możliwy do przeprowadzenia.
    Wy twierdzicie, że ustawienie poprzeczki na 7,5% z zastrzeżeniem że kupią wszystko, bo będą drukować, MUSI skłonić inwestorów do kupowania włoskich papierów. A co by się mogło wydarzyć (teoretycznie), gdyby inwestorzy powiedzieli „sprawdzam” powstrzymując się od zakupu i tym sposobem zmusili ECB do faktycznego drukowania? Przecież jak przyznał już wcześniej „gospodarz” inwestorzy świetnie orientują się w sytuacji i doskonale wiedzą co może zrobić ECB, a czego zrobić nie może i jakie wywoła to dalsze możliwe reperkusje.

    Po drugie, gdyby faktycznie doszło do zakupu przez ECB kolejnych transz obligacji przy rentowności 7,5%, to przecież byłoby wiadomo, że Włosi nigdy by tych obligacji nie wykupili (dotychczas lokowali papiery przy rentowności 3,5 % i mają problemy, a co dopiero przy rentowności wyższej o 100%).

    Po trzecie – jeśli ECB wykupiłby obligacje włoskie (wcześniej kupował już greckie), to kto zagwarantuje, że w kolejce nie ustawi się Hiszpania, Portugalia i Irlandia a może i Francja?

    Po czwarte – drukowanie waluty w dużych ilościach (gdyby musiało do tego dojść), nie jest obojętne ani dla gospodarki, ani dla tej waluty. I dla jednej i dla drugiej może przynieść opłakane skutki w niedalekiej przyszłości w postaci gigantycznej inflacji – do czego bezpośrednio przyczyniłby się ECB, który paradoksalnie odpowiedzialny jest przecież, za niedopuszczenie do inflacji.

    Czy uważacie, że w gremiach finansowych Unii zasiadają sami ignoranci? Gratuluję WAM dobrego samopoczucia :) :)

    ps. nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że porównywanie do NBP jest bez sensu, jak Belka stosuje dokładnie tą właśnie strategię „zapowiedzi” interwencji? Pewnie on również nie chciałby faktycznie interweniować, po to właśnie głośno zapowiada, tyle tylko że inwestorzy świetnie wiedzą czym może zagrać Belka (znają jego karty), dlatego efekty tej „gry” są tak mizerne dla złotego. Sądzę, że również doskonale wiedzą czym może grać ECB. Ja pytam, bo dalej nie rozumiem – jak można grać z rynkami w pokera, kiedy przeciwnik (rynki) mają większą wiedzę o tym co bank ma w kartach, niż bank o tym, co mają inwestorzy? Według mojej oceny, nikt nie poleci na rentowność 6% włoskich papierów – choćby z tego powodu, że nikt nie jest w stanie zagwarantować, że za miesiąc agencje ratingowe kolejny raz nie obniżą ratingu tego czy innego emitenta np. do poziomu „śmieciowego”. Wy rozpatrujecie zachowania rynków będących we względnej równowadze, a przecież obecny stan z równowagą – ma niewiele wspólnego – czyli wszystko się może zdarzyć.

  742. 370
  743. 372
    Hermes pisze:

    @ new brunswick

    Twój opis Chin to nie jest nowość. Było sporo postów na tym blogu już w 2008 roku.
    W jaki sposób oszacować poziom długu???? Najlepiej miernikiem PKB lub wzrostem inflacji w odniesieniu do tego czym ten dług kreujesz (własną waluta lub waluta obcą) Chiny niewątpliwie naprodukowały tony yuanów na które jest pewne więcej niż 100% nie znajdą w ogóle popytu (chyba, że uwolnisz kurs walutowy i yuan dajmy na to spadnie w proporcji 100:1). Nie ma na swiecie takiego kapitału, który zaspokoi potrzeby inwestycyjne i konsumpcyjne Chin a stimulusy tak gigantycznymi ilosciami własnej waluty musza skończyc się katastrofą taka jak upadek komunizmu w Polsce

  744. 371
  745. 373
    troszkę na temat .Plusy dodatnie , minusy ujemne pisze:

    @Adam # 354
    Nie jest to nawet apologetyka ale wręcz agitka na bardzo niskim i prostackim poziome.
    Nie pierwsza zresztą.
    Jest pięknie.?Tak?

    Dwóm trzecim (64 proc.) respondentów TNS OBOP pieniędzy wystarcza jedynie na bieżące wydatki, co piąta osoba (20 proc.) przyznaje, że czasami lub od dłuższego czasu nie jest w stanie opłacić podstawowych świadczeń – wynika z sondażu.
    15 proc. badanych oceniło, że ich rodzina może sobie pozwolić na dodatkowe wydatki poza zaspokojeniem bieżących potrzeb – to niewielki spadek (o 2 pkt. proc.) w porównaniu z wynikami z sierpnia. Z kolei w porównaniu do ubiegłego roku jest to spadek o 6 pkt. proc. – podał TNS OBOP.
    W porównaniu z ubiegłym rokiem o 4 pkt. proc. wzrósł odsetek osób, którym wystarcza jedynie na bieżące wydatki oraz tych, którym nie starcza na opłacenie podstawowych świadczeń (wzrost o 2 punkty proc.).
    Co trzecia rodzina ma gorzej
    Zdaniem jednej trzeciej respondentów (31 proc.) w ciągu ostatnich 12 miesięcy sytuacja finansowa ich gospodarstw domowych pogorszyła się, z czego 4 proc. badanych wyraziło tę opinię w sposób zdecydowany. Ponad połowa respondentów (53 proc.) uważa, że w ostatnim czasie ich sytuacja materialna nie zmieniła się, natomiast 15 proc. Polaków ocenia, że nastąpiła poprawa (14 proc. – trochę, 1 proc. – zdecydowanie).

    Narzekają bezrobotni i przedsiębiorcy

    Wśród grup społeczno-zawodowych o pogorszeniu najczęściej mówią bezrobotni (41 proc.), renciści (42 proc.), rolnicy (38 proc.) oraz prywatni przedsiębiorcy (38 proc.).
    17 proc. Polaków przewiduje, że kondycja finansowa ich gospodarstw się poprawi (16 proc. – trochę, 1 proc. – zdecydowanie). Co drugi ankietowany (52 proc.) uważa, że w tej kwestii nic się nie zmieni; natomiast co czwarty przewiduje pogorszenie sytuacji materialnej w ciągu najbliższego roku (22 proc. – trochę, 4 proc. – zdecydowanie).
    Odsetek osób uważających, że ich sytuacja materialna pogorszy się, jest większy o 5 punktów proc. niż przed rokiem.
    TNS OBOP przeprowadził badanie „Sytuacja materialna Polskich gospodarstw domowych” w dniach 4-8 listopada 2011r.na ogólnopolskiej, losowej, reprezentatywnej próbie 1001 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10788532,TNS_OBOP__2_3_Polakow_stac_tylko_biezace_wydatki.html

    Zaiste, żyć albo raczej rzyć* nie umierać. No raj poprostu.

    * rzyć to po sląsku doopa

  746. 372
  747. 374
    daras pisze:

    @Accepted
    Wypisujesz brednie dla potłuczonych. Wszystko to co „nie ulega przedawnieniu” poparło PO. Ba – takie becikowe to nawet zostało podwojone przez PO+SO+LPR wbrew PiSowi. H.G.W. na pytanie skąd ma rząd wziąć pieniądze na te wydatki powiedziała „to sprawa rządu”. Super!
    Np. był taki co pilnował dyscypliny i nie dawał wszystkim podwyżek na żądanie a jego przeciwnicy budowali białe miasteczko. Przedawnione?

    „Mam wymazać z pamięci propozycje PiS na wyjście z kryzysu na przełomie 2008 i 2009 roku?”
    Raz nawet Gospodarz nie wytrzymał i zareagował na podobne brednie. Są jakies granice. Ja nie mam takiej cierpliwości ani czasu i nie będę tłumaczył jak dziecku.

    I tak mozna z tobą krok po kroku. Ale po co? Nie jestem misjonarzem.

  748. 373
  749. 375
    daras pisze:

    @Adam
    „II Rzeczpospolita (dzisiaj często bardzo wybielana) to powszechna nędza.”
    Zależy gdzie. W zaniedbanej galicji może i nędza była ale żeby zaraz powszechna to też nie.
    Mój dziadek był robotnikiem i pracował w porcie. Rodzina wielodzietna. Babcia zajmowała się domem. Nie wiedzieli co to bieda. Bieda przyszła z wojną.
    Inna część mojej rodziny pochodzi właśnie z biednej galicji. Zasada była taka: masz ziemię to nie masz biedy. Jednak jak ziemi było mało to faktycznie nędza.
    Zasadniczo nie krytykowałbym RP2. Myślę, ze osiągnęli dużo więcej od nas.

  750. 374
  751. 376
    paco pisze:

    @ adam #356
    „Inwestorom lata i powiewa jaka jest sytuacja Włoch. Ich interesuje wyłącznie zarobek. Przy stosownym zachowaniu ECB zarobek byłby gwarantowany więc znaleźliby się i inwestorzy. Tak to działa.”

    Oj, nie byłbym tego taki pewien. Oprócz zarobku interesuje ich jeszcze ryzyko, a w obecnej sytuacji można nawet napisać – przede wszystkim ryzyko. Nie ma już czegoś takiego jak bezpieczne obligacje państwowe, nawet przy założeniu jakichś mglistych gwarancji ECB, który jak sam słusznie napisałeś ma ograniczenia prawne. To wszystko nie jest takie jednoznaczne i proste w obecnej skomplikowanej rzeczywistości. Jeśli istnieją rozważania na temat rozpadu strefy euro (czego nikt nie potrafi jednoznacznie wykluczyć), to co komu po gwarancjach banku, który niebawem może przestać istnieć?

    W każdym razie, ja nie kupiłbym papierów włoskich w obecnej sytuacji, nawet jeśli gwarantem byłby ECB wraz z Watykanem :) Włosi, co prawda mają dość spore rezerwy w złocie, oceniane na 100 mld €, ale biorąc pod uwagę fakt, że ich długi to 1,7 bln €, to ja raczej bym nie zaryzykował. Na czas sztormu wolę bezpieczną przystań.

  752. 375
  753. 377
    Warszawiak pisze:

    Panie Piotrze!

    Za chwile wyjezdzam, wroce do tematu w godzinach popoludniowych lub wieczornych……

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  754. 376
  755. 378
    ref45 pisze:

    Spostrzeżenia słuszne ale dotknął Pan tylko wycinka całego problemu. Emerytura, szkolnictwo, służba zrowia, bezrobocie, rozwój gospodarczy, UE – wszystkie zagadnienia są ze sobą ściśle powiązane. Reforma jednego bez reformy drugiego często będzie nieskuteczna. Nie jestem specjalistą ale podobnie jak Pan staram sie logicznie podejsc do tematu, kilka spostrzeżań:
    - w krajach w których bezrobocie jest około 3-4% pracy dla 60-latków raczej nie brakuje.
    - jakie szanse ma obecnie 40-50-latek na zmianę zawodu. Nie mówię tu o zmianie z dekarza na spawacza ale np. z inż. elektronika na architekta, lub finansistę.
    - jeśli jakiego produktu jest za mało dla wszystkich potrzebujących to może zmniejszyc „jednostkę” tak aby każdy dostał ale mniej. Np. dla pracodawców wprowadzic zachęty tak aby bardziej mu sie opłacało zatrudnic dwie osoby w wymiarze 30 godzin/tydzień niż jedną na 40h plus codzienne nadgodziny.
    - przyjmijmy że w Grecji jest bezrobocie 30% a w Finlandii 3% – jakie szanse ma przeciętny Grek znalezienia pracy w Finlandii? Wkrótce 28 krajów w UE i (chyba) 24 różne języki. Bez wspólnego (przynajmniej urzędowego) języka nigdy nie dogonimy USA i … Chin :-) . Obecnie UE jest wspólnotą polityczną i gospodarczą ale na pewno nie społeczną. Takie WTO tylko rozszeżone o politykę i przepisy emigracyjne.

  756. 377
  757. 379
    evergreen pisze:

    http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,Swiat-wychwala-Polske,wid,14084692,wiadomosc.html

    W kategorii najlepszy aktor komediowy oraz najlepsza parodia roku?

  758. 378
  759. 380
    _dorota pisze:

    @ Adam, 358
    Wszyscy wiedzą, że będzie recesja. ale nie sposób nie wyciągnąć z tego faktu elementarnego wniosku: wszelkie próby cięcia i zaciskania pasa uderzą w ścianę. Tylko druk jest wyjściem z sytuacji, ale chyba rzeczywiście Niemcy czekają na moment, kiedy będzie to absolutnie nieuniknione (bo zagrożenie rozpadem eurozony stanie się realne). Na razie mocno korzystają – eksport w 2011 i 2012 ma przekroczyć wartość sprzed kryzysu!:
    http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/cala;unia;trzyma;sie;na;niemczech;oto;twarde;dane,80,0,990032.html?p=md

    No to czekamy na większe turbulencje i zjazd rynku. Inaczej się nie da.

  760. 379
  761. 381
    greco pisze:

    panie Piotrze,
    poniewaz blog jest jedynym miejscem gdzie mogę wymienić i poznac Pana opinie (poza prasa i Tv czasami) jak widzi Pan przyszłośc Wig-20? obecnie najwieksze spółki wygladaja marnie: PKN systematycznie informuje o spadkach marż rafineryjnych. KGHM najpierw informuje o skupie akcji, potem o zakupie w Kanadzie bodajże, potem, że dywidenda bedzia mała, teraz jeszcze że podatek od kopalin będzie drakoński. tak przy okazji to zachowanie kursu KGHM wygląda tak jakby tylko jeden/dwa podmioty inwestycyjne decydowały o jego cenie.
    Banki: zależą od aukcji obligacji.
    Zastanawia mnie kto z duzych graczy dziś będzie chciał kupować polski wig-20? nie mamy niestety do zaoferowania nic interesującego.. chyba że sie mylę. Prosze kilka mysli w tym tamacie. czy jedynym ratunkiem dla wig-20 bedzie wyłącznie luzowanie ilościowe?
    pozdrawiam

    [Tak, jedynym ratunkiem jest przełamanie (choćby chwilowe) kryzysu w strefie euro. PK]

  762. 380
  763. 382
    detoks pisze:

    joker # 368
    aleś pojechał z tym prl – jasne że dowoził świniaka – tylko że mięso jadłeś regularnie jak miałeś rodzinę na wsi, a jak nie to módl się o to że wystoisz w kolejce, geniusz.
    Jakość pewnie byłaby lepsza – ale chyba zaopatrzenie trochę gorsze prawda?

  764. 381
  765. 383
    Jack pisze:

    @ kosto # 363

    „Rynki ponownie beda zyly sprawami Grecji w styczniu.”

    Ten temat będzie zawsze świeży zwłaszcza, że zaostrzenie sytuacji jest tylko kwestią czasu. Można już chyba zacząć obstawiać u bukmacherów w którym miesiącu 2012 Grecja opuści strefę euro.

    „Speaking at a business conference, the IMF’s mission chief to Greece, Poul Thomsen, said Greece’s steadily contracting economy–now entering a fifth year of recession–could shrink by more than 6% this year.
    That is worse than the IMF’s official forecast that was released just a day earlier, and is weaker than the Greek government’s own projection for a 5.5% contraction this year. ”
    Reforms are falling short of what was expected,” said Thomsen. „This is the main reason why the economy is still trending down and quite significantly with GDP declining by 6%, maybe more.”

    „Greece needs to move more aggressively in closing down state enterprises, and it has to accept larger scale involuntary redundancies,” Thomsen said. Up to now, the government has „been fairly timid” and unwilling to break „taboos.”

    http://online.wsj.com/article/BT-CO-20111214-709015.html

    Irlandia też ma już chyba dość. Minister finansów Michael Noonan ostrzegł, że referendum dotyczące zaostrzenia regulacji w funkcjonowaniu strefy euro będzie de facto wyrażeniem opinii czy Irlandia ma w ogóle pozostać w EZ.

    “So my personal wish is that it can be done without constitutional change. But if constitutional change is required [then] we will have a referendum and we will put the case to the people and it will come down to whether one wants to continue in the euro, or not.

    “Because in the nature of referendums, the issue itself might be complex, about new governance rules for the euro, [but] in the practical politics it will be dealt with in shorthand and the shorthand will be, ‘Do you want to maintain Ireland’s position as a euro zone country’. ”

    http://www.irishtimes.com/newspaper/frontpage/2011/1215/1224309100060.html

  766. 382
  767. 384
    fv pisze:

    PK
    http://euro.bankier.pl/news/article.html?article_id=2455445&type_id=1&display=1%202%204&priority=1-20&order=priority

    krytycznie odnosi się Pan do podwyższenia stawki VAT, notmiast jest Pan zwolennikiem podniesienia składki rentowej dla pracownika

    1. mógłby Pan wyjaśnić dlaczego VAT miałby wpłynąć na popyt wewnętrzny, natomiast obniżenie dochodu pracownikom nie??

    2. z jednej strony głosi Pan podlądy socjalne, a z drugiej proponuje Pan podwyższenie składki rentownej dla pracowników, której podwyższenie będzie najdotkliwsze dla słabo zarabiających, natomiast bogatych wcale nie dotknie

    [Wyjaśniałem to wielokrotnie. Proszę poszukać. Po ra n-ty nie będę o tym pisał. Brak czasu (i chęci). Bogaci u nas nie płacą podatków - niestety. PK]

  768. 383
  769. 385
    Jack pisze:

    Portugalczycy straszą Niemcy i Francję, że przestaną spłacać długi jeśli polityka cięć będzie nadal kontynuowana.

    „”We have an atomic bomb that we can use in the face of the Germans and the French: this atomic bomb is simply that we won’t pay,” said Pedro Nuno Santos, vice-president of the Socialist Party in the parliament.

    „Debt is our only weapon and we must use it to impose better conditions, because recession itself is what is stopping us complying with the (EU-IMF Troika) accord. We should make the legs of the German bankers tremble,” he said. ”

    http://www.telegraph.co.uk/finance/financialcrisis/8959687/Talk-of-nuclear-default-sums-up-Lefts-anger-at-EU-dictates.html

  770. 384
  771. 386
    wujek pisze:

    @evergreen #379

    Widzę, że startujesz w konkurencji – najgłupszy post roku. Może być ciężko, jest na blogu paru mocnych przeciwników, ale masz spore szanse.

  772. 385
  773. 387
    fv pisze:

    # 384 PK

    1. nie mogę znaleźć, zresztą uważam za to niemożliwe, żeby zmniejszenie pensji nie miało wpływu na konsumpcję
    choć kiedyś takie cuda się zdarzały:)

    2. nie chodzi mi tylko o b.bogatych, którzy płacą doradcom podatkowym, aby znaleźli im jakiś raj podatkowy,

    „wystarczy” niecałe 10 tys. pensji

    zresztą niech Pan zapyta księgowej ile zapłaci Pan skałdki rentowej w danym roku,
    a ile zapłaciłby gdyby w tym roku była wyższa składka rentowa

    obstawiam, że jej odpowiedź to: TYLE SAMO

    radczej trudno uznać Pana propozycję za sprawiedliwią społecznie?

  774. 386
  775. 388
    adam pisze:

    @ Joker # 368

    Cały polski wzrost był częściowo sztuczny, bo napędzany przyrostem długu publicznego.
    Ale nie jesteśmy w tej sprawie odosobnieni. W innych krajach było podobnie. Więc porównawczo wypadamy dobrze.

    PO potwornie dała ciała z długiem publicznym, ale udział PiSu w tym koszmarze był niemniejszy. Rządzili krótko, ale syfu narobili dużo. Gigantyczna obniżka podatków połączona ze …..wzrostem wydatków to naprawdę był kiepski żart. W tej sytuacji PO nie miała innej opcji niż deficyty, ale oczywiście grubo z nimi przesadzili. By rządziło się wygodniej.

    Nie kupuję argumentu o lepszym żarciu w komunie. Być może poszczególne produkty bywały smaczniejsze, ale jedzenie było bardzo mało urozmaicone.

    Cukrzyca to jest choroba dobrobytu (przynajmniej ta częściej spotykana odmiana typu B).

    Obecnie żyjemy znacznie dłużej niż za Gierka więc jesteśmy zdrowsi.

  776. 387
  777. 389
    _dorota pisze:

    @ Jack, 385
    To jest takie typowe tromtadrackie pyskowanie polityka we własnym parlamencie na użytek swoich wyborców. Dziwi mnie, że ktoś to cytuje – a może nawet nie dziwi: Telegraph podchwyci każdą sensacyjkę, która pasuje im do założonej linii (= upadek eurozony).

    Socjaliści portugalscy nie spełnią tych gróźb: jak wytłumaczyliby elektoratowi spadek poziomu życia o 50% w kilka miesięcy?

  778. 388
  779. 390
    adam pisze:

    @ Daras # 375

    Jestem dumny z II Rzeczypospolitej. Jednak to trochę gorzka duma. Przy okazji polecam książkę „Gorzka chwała. Polska i jej los 1918-1939″ Richarda Watt’a. Jednak znakomita większość obywateli żyła wtedy na marniutkim poziomie (zarówno w porównaniu do czasów dzisiejszych jak i w porównaniu do wielu ówczesnych państw.

    A jeśli za biedę uznamy zachodnioeuropejskie kryterium „pokolenie 1000 euro” to 99% obywateli II RP żyło w biedzie. Oczywiście minęło sporo czasu i takie porównania mają sens umiarkowany. Jednak może i trochę sensu w tym jest, bo zapominamy jakimi jesteśmy rozpaskudzonymi gnojkami. Dawniej jedyne co dostawałeś od Polski to możliwość śmierci w jej obronie. I ludzie byli zadowoleni (przynajmniej w tym sensie że byli patriotami). A dzisiaj jakiś jaśnie pan dostał za mało wypasioną pensję, emeryturkę lub zasiłek i się Polski czepia.

    Niech się czepi samego siebie i zastanowi nad tym co może Polsce dać, a nie co od Polski wziąć.

  780. 389
  781. 391
    kosto pisze:

    @_dorota 380

    Korzysci eksportowe DE musisz zredukowac o Target 2, a tu saldo rosnie w zastraszajacym tempie.
    Dodruk jest jedynym rozwiazaniem mogacym zapobiec recesji. Hmm……moze wlasnie dlatego nie bedzie zrealizowany. Np. Benek tez sie nie spieszy z QE3 i wrecz wmawia jakies ozywienie gospodarcze oparte na „wlasnych” statystykach.
    W trzy lata po LB widac, ze dodruk kasy tak naprawde nie rozwiazal problemow. Nie ma inflacji wynagrodzen i prawdziwego ozywienia. Otwieranie plynnosci dla bankow prywatnych jak to zrobil EBC tydzien temu, tez nie jest rozwiazaniem trwalym.
    Szerokopojety dlug rosnie i tu jest problem . Moze te 3letnie kredyty dla bankow prywatnych maja cicha klauzule, ze te pieniadze maja isc w rynek obligacji? ( chyba tez masz takie podejrzenie ).
    Rentownosci dziwnie maleja a rynek akcji sie suszy.

  782. 390
  783. 392
    adam pisze:

    @ Troszkę biedy umysłowej # 373

    Wskaż okres w dziejach kiedy przeciętny Polak żył na wyższym poziomie niż obecnie.
    Niestety nie dasz rady.
    Wskaż dwudziestolecie w polskich dziejach gdy poziom życia poprawiał się szybciej niż obecnie.
    Niestety nie dasz rady.
    Wskaż okres w polskich dziejach gdy szybciej nadrabialiśmy dystans do bogatego Zachodu.
    Znowu nie dasz rady.

    Więc chrzanisz bez sensu.

    Nie rozumiesz że gdyby nawet ludzie mieli trzy razy wyższe dochody realne niż mają to też by narzekali że im nie starcza?

  784. 391
  785. 393
    Hermes pisze:

    @Detox 382ni

    W PRL niemal połowę kraju zatrudniało rolnictwo. Każdy niemal może poza rodzinami z wielkich miast miał rodzinę na wsi. Dużo potrzeb zaspokajanych było handlem spod lady.
    Stać nas było (jeżeli chodzi o jedzenie) na niewiele mniej a jakość była dużo lepsza.
    Ja widziałem na własne oczy jak produkuje się jedzenie do marketów.
    Na liniach produkcyjnych ludzie są dosłownie gonieni batem bo półprodukt do produkcji jest tani i w razie czego można część produkcji wyrzucić do kosza. Grunt żeby wyrobić normę.
    Nie ma selekcji na gorsze lub lepsze produkty. Produkt jest ten sam tylko idzie inne opakowanie. Jeden stoi na wyższej półce i kosztuje dajmy na to 10 zł drugi niżej po 3 zł. Markety i producenci skupiaja sie na cenie zyskach i marżach

    Ostatnio byłem w miasteczku 30 000. Połowa miasta wybudowana w ciągu ostatnich 10-20 lat na kredyt. Wszystkie domy na niesamowicie prostej technologii. Płyta fundamentowa + sciany z bloczków. Takie coś stawiasz w 2 miesiące max. kosztuje 300 000 funtów. To samo w Polsce
    To powinno być tak tanie jak budownictwo w PRL a nie jest.
    Wszystko przez kredyt…

    Ostatecznie bez defaultu w klasycznym rozumieniu będziesz miał windowane ceny wszystkiego – szczególnie jedzenia, które będzie coraz gorszej jakości i coraz droższe. Skup obligacji przez BC to podtrzymanie dotychczasowej roli sektora panstwowego, uprzywilejowane emerytury dla grup interesu, wysokie pensje nauczycieli, dalsza degradacja sektora prywatnego brak wolnego rynku

  786. 392
  787. 394
    adam pisze:

    @ Paco

    W omawianym wariancie nie ma czegoś takiego jak ryzyko niewypłacalności. Gdy istnieje PRAWDZIWY bank centralny a nie tylko monetarystyczna atrapa jak ECB to ryzyka niewypłacalności nie ma. Jest tylko ryzyko inflacji.

    Nie doszłoby do żadnego drukowania waluty (nadal nie rozumiesz piękna rozwiązania?), nawet nie musieliby prowadzić tego skupu co teraz robią. Całkiem sporego!

    NBP broni kursu walutowego. Chce go wzmocnić. W takiej sytuacji to wcale nie musi się udać bo jedyną bronią są posiadane rezerwy walutowe.
    ECB/Włochy w ogóle nie mają problemu kursu walutowego, bo waluta jest jedna. Nie istnieje też opcja żeby się nie udał dodruk pustego pieniądza.

  788. 393
  789. 395
    adam pisze:

    @ Dorota # 380

    Da się bez kolejnej fali spadków.
    W ogóle zwiastowanie spadków gdy c/wk dla sWIG80 jest poniżej 1 to jest ryzykowna koncepcja. Ten wskaźnik jest bardzo wiarygodny.
    c/z latają jak chcą wraz z koniunkturą. Niewiele mówią o ewentualnej taniości. Podobnie c/wk dla pojedynczej spółki nic nie znaczy. Ale dla 80 zdywersyfikowanych sektorowo spółek łączny c/wk jest całkiem wiarygodny. Fundamentalny poziom to niecałe 2 lub nawet całe 2. A tam gdzie spółki są lepiej zarządzane (USA) to nawet spokojnie 2.5.

  790. 394
  791. 396
    adam pisze:

    Patrzcie co robią hiszpańskie obligacje. Wróciły do normalnego poziomu. Już tylko Włochy są dużym problemem?
    http://stooq.pl/q/?s=10esy.b&c=1y&t=c&a=lg&b=1

  792. 395
  793. 397
    kot pisze:

    Piotr Kuczyński
    Przeprowadził Pan ciekawe dyskusje w „Krytyce Politycznej” Sobolewskim, Osiatyńskim, Grabowskim. Z ciekawymi ludźmi, którzy maja ciekawe poglądy i diagnozy.
    Czy nie mógłby Pan zamieścić rekapitulacji z tych spotkań.
    Pański blog ma nieporównywalnie większa publiczność niż ta- na sali.

    [Wiem, że "KP" to nagrywała. Może gdzieś na ich stronach to jest? PK]

  794. 396
  795. 398
    _dorota pisze:

    @ Kosto, 391
    „Korzysci eksportowe DE musisz zredukowac o Target 2, a tu saldo rosnie w zastraszajacym tempie.”
    Z ciekawości sprawdziłam, co to za zwierz ten Target 2
    http://pl.wikipedia.org/wiki/TARGET

    no i wychodzi mi, że mówisz o saldzie przepływów kapitałowych. Jeśli tak, to z definicji równoważy ono nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących i jest to zjawisko naturalne. Chyba że mówisz o czym innym :)

    „Dodruk jest jedynym rozwiazaniem mogacym zapobiec recesji. Hmm……moze wlasnie dlatego nie bedzie zrealizowany.”
    Recesja najbardziej dotknie kraje peryferyjne, a to silnie zwiększa ryzyko rozpadu eurozony. To jest ta granica, przed ktorą Frau Merkel będzie chciała wycofać się z dalszego szmacenia euro (które jest Niemcom bardzo na rękę).

    „Rentownosci dziwnie maleja a rynek akcji sie suszy.”
    No właśnie, może to jest takie nieformalne QE za pomocą banków prywatnych. Bo inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć.

  796. 397
  797. 399
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Krotko!
    Zakladam, ze przy obecnym sposobie naliczania emerytury roczne wydatki dla mezczyzn wynosza x a analogicznie dla kobiet y.

    Gdyby emerytury byly naliczane w/g rzeczywistej sredniej dalszej dlugosci trwania zycia oddzielnie dla mezczyzn i kobiet, to wtedy w/w wydatki wynosilyby odpowiednio (x+m) i (y-k).

    Twierdze, ze m jest wieksze od k a jezeli tak, to obecne wydatki na emerytury mezczyzn i kobiet sa mniejsze o (m-k).

    I to jest pierwszy zamierzony i osiagniety cel przez tworcow ostatniej reformy emerytalnej.

    Drugim celem takiego a nie innego naliczania emerytur jest sztuczne podwyzszenie emerytur kobiet a w wielu przypadkach tak, ze sa one wieksze niz minimalna emerytura a jak tak to mniejszej ilosci kobiet, panstwo bedzie musialo dokladac do ich emerytury.

    Z powyzszego mojego rozumowania wynika rowniez, ze obecnie wiakszosc malzenstw pobierajacych emeryture w sumie otrzymuja mniej niz powinni.

    Pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Jezeli wczesniej Pan, Panie Piotrze takie rozumowanie w interneciew przeprowadzil tzn, ze moje rozumowanie jest prawidlowe.

    [Ja zaliczam siebie do osób z umysłem ścisłym, ale nadal nie rozumiem. Pytania:

    1. Jak Pan definiuje roczne wydatki?
    2. Czym jest tym wzorze „m”, a czym „k”?
    3. Jeśli w pkt. 2 odpowiedzią jest „długość życia na emeryturze” to dlaczego dodaje/odejmuje Pan wydatki od długości życia?

    Naprawdę nie rozumiem. PK]

  798. 398
  799. 400
    Jack pisze:

    @ _dorota, Kosto # 398

    Recesja niestety obejmie nie tylko kraje peryferyjne, co w konsekwencji przełoży się na wzrost napięć w sferze gospodarczej i politycznej (szczególnie po wyborach we Francji):

    „INSEE forecasts have rarely been so dark. The institute provides, in its memo on the economy in December, a decline in French GDP for the current quarter (- 0.2%) and below (- 0.1%). In other words, the recession.”

    http://www.latribune.fr/actualites/economie/france/20111215trib000671765/la-france-entre-en-recession-en-attendant-la-degradation.html

    Dodruk wydaje się być nieunikniony chociaż Merkel będzie wyjątkowo trudno wytłumaczyć taką decyzję przed wyborcami – ona dotychczas zbyt często i stanowczo odrzucała pomysły nt. QE. Jeśli jednak QE będzie miało miejsce, to można pokusić się o próbę określenia kiedy ono nastąpi (marzec?, kwiecień?).

    „The Eurozone will face „immediate refinancing problems” as soon as February, European Central Bank Governing Council member Ewald Nowotny told journalists here today. ”

    He noted that the refinancing need for Eurozone national governments, excluding deficit financing, will amount to around E1.3 trillion in 2012. In addition, there will be some E1 trillion worth of refinancing needed by the banking sector in the region, Nowotny, who is governor of the Austrian National Bank, added.

    „It is necessary to take measures both long-term and also short-term for addressing the immediate problems which will be arising already in February,” he said.

    https://mninews.deutsche-boerse.com/index.php/ecb-nowotny-immediate-emu-refinancing-problems-february?q=content/ecb-nowotny-immediate-emu-refinancing-problems-february

    @ Kosto

    QE w USA w przyszłym roku raczej nie zobaczymy. To jest rok wyborów i kolejny spekulacyjny wzrost cen żywności i paliwa uderzyłby w amerykańskich konsumentów-wyborców.

  800. 399
  801. 401
    troszkę na temat .Plusy dodatnie , minusy ujemne pisze:

    @adam – troszkę biedy umysłowej.

    /Co to nowy nick?
    Cyzby znowu ban?
    Specjalnie mnie to nie dziwi.
    Z nowym nickiem w nowy rok/

    Czy ty czytasz to co potem usiłujesz komętowac(sic) ?

  802. 400
  803. 402
    _dorota pisze:

    Mocno zadłużone ojczyzny bogatych obywateli:
    http://forsal.pl/artykuly/575927,wlosi_sa_najbogatszym_narodem_na_swiecie.html

    No właśnie, ostatnio prof. Rybiński pytał, dlaczego MY pomagamy Włochom?

  804. 401
  805. 403
    Warszawiak pisze:

    Bylo krotko… widocznie za krotko….

    x – suma wyrazona w zlotowkach i stanowiaca wszystkie emerytury jakie wszyscy mezczyzni otrzymali w danym roku tzn. jezeli wszystkich mezczyzn jest przykladowo 1000 i kazdy z nich otrzymuje emeryture w wys. 1000zl, to rocznie jeden mezczyzna pobiera 12000zl a 1000 mezczyzn 12000zl x 1000 = 12mln zl.

    y – analogicznie jak wyzej ale dla kobiet

    m – suma wyrazona w zlotowkach i stanowiaca o ile wiecej panstwo musialoby w/w mezczyznom wyplacic gdyby ich emerytury byly naliczane w prawidlowy sposob

    k – suma wyrazona w zlotowkach i stanowiaca o ile mniej panstwo musialoby w/w kobietom wyplacic gdyby ich emerytury byly naliczane w prawidlowy sposob

    Zakladam, ze srednia dalsza dlugosc zycia dla mezczyzn w danym roku wynosi 10lat a dla kobiet 16 lat, obecnie emerytury mezczyzn i kobiet obliczane sa w ten sposob, ze suma na ich koncie emerytalnym jest dzielona przez wspolna srednia dalszego trwania zycia i wynoszaca (10 + 16) : 2 = 13 lat tzn przez 246 miesiecy a powinno byc…….

    Pozdrawiam, Warszawiak.

    [Róznica (chyba) jest mniejsza - nie 10 i 16, ale rozumowanie wydaje się być prawidłowe. Jak pisałem - ja systemu dokladnie nie znam, ale rzeczywiście było kiedyś wyrównanie tej długości życia... Jeśli jest tak jak Pan pokazuje to rzeczywiście system na mężczyznach oszczędza ;-) . PK]

  806. 402
  807. 404
    adam pisze:

    @ Troszkę # 401

    Zasadniczo staram się komentować. Ty niestety komętujesz.

  808. 403
  809. 405
    adam pisze:

    @ Dorota # 402

    Chyba zauważyłeś że ostatnimi czasy prof.Rybiński objadł się szaleju.
    Zamiast analiz stosuje jakieś EMOCJONALNE filipiki. Od razu widać że przestał biegać. Zero luzu. Merytorycznie po prostu masakra.

    Jeszcze kilka lat temu był bardzo przytomny. Teraz po prostu zapragnął być celebrytą lub politykiem.

  810. 404
  811. 406
    etolya pisze:

    „No właśnie, ostatnio prof. Rybiński pytał, dlaczego MY pomagamy Włochom?”

    No cóż odpowiedź wydaje sie oczywista. Łatwiej jest przekonać kilku ekonomicznych analfabetów z polskiego rządu z Tuskiem włazidupą na czele do wpakowania publicznych pieniędzy niż zmusic Włochów do zainwestowania swoich prywatnych pieniędzy w ten skrajnie ryzykowny interes.

    [Moze warto ptzed wypowiadaniem sie sprawdzic co to takiego te rezerwy walutowe? PK]

  812. 405
  813. 407
    kosto pisze:

    @_dorota 398

    Tu nie chodzi o sam przeplyw srodkow kapitalowych. De facto jest to kredyt udzielany przez Bundesbank dla EBC . Z tych srodkow korzystaja kraje PIIGS celem wyrownania deficytu
    ( nadwyzka importu nad eksportem ). Gdyby posiadaly wlasna walute, to poprzez dewalucje nastapiloby zbilansowanie. Tylko wtedy standart zycia bylby odpowiednio nizszy.
    Teoretycznie masz racje: caly bilans , jako ze odbywa sie wewnatrz UE i UM, wychodzi na zero.
    Teoretycznie waluta € miala funkcjonowac….Wchodzimy w faze praktyczna, stan obecny znasz.
    Stad czasem warto spojrzec na znaczenie Target 2 i w takim kontekscie.

    http://www.businessweek.com/magazine/germanys-hidden-risk-12142011.html

    Swiat podlega dynamicznym zmianom. Zalozenia tworcow unii walutowej byly czysto polityczne
    i jak widac nie przewidywaly okresow brzydkiej pogody. Stad jak wiadomo konieczne zmiany traktatow, ba nawet lamanie umieszczonych w nich ustalen.
    Moze opis Target 2 podany w Wiki mial pierwotnie i teoretycznie tak funkcjonowac. Obecnie DE zastanawia sie nad pytaniem, czy aby te pieniadze wroca do Bundesbank.

    Samo studiowanie suchych liczb i zaglebianie sie w szczegoly powoduje utrate zdolnosci oceny calosciowej.

    @ Jack 400

    „Recesja niestety obejmie nie tylko kraje peryferyjne, co w konsekwencji przełoży się na wzrost napięć w sferze gospodarczej i politycznej (szczególnie po wyborach we Francji):”

    Zgadzam sie w zupelnosci. Juz od wielu miesiecy pisalem na blogu o przewartosciowaniu PLN.
    Punktem wyjsciowym bylo dla mnie okreslenia polozenia Polski w czasoprzestrzeni gospodarczej, czyli wplyw czynnika , jakim bylo przystapienie Pl du UE. Pierwsze pozytywne efekty w postaci otwarcia rynkow, dotacji itp. ulegaja wygasnieciu. Do tego dochodzi ciagle zywy kryzys gospodarczy w postaci problemu zadluzenia na swiecie. Dochodzimy do momentu wyceny fundamentow i szeroko pojetej struktury gospodaczej panstwa. ( technologie, surowce, bezpieczenstwo energetyczne, prywatyzacja, polozenie geopolityczne, miedzynarodowe lobby, doswiadczenie historyczne, mentalnosc i wiele innych).
    Na szczycie hierarchii miedzynarodowej stoja nadal USA ( aczkolwiek w stadium schylkowym ).
    Dlatego nie beda szczedzic zadnych srokow i metod aby ta pozycje utrzymac.
    Pomine Chiny i Japonie i powiem , ze na drugim miejscu sa kraje UE w szczegolnosci UM.
    Tu ta sama regula co w pierwszym przypadku: w fazie krytycznej bedzie odwrot przeplywu kapitalu
    tym razem ze wschodu na zachod.
    Juz wracam do meritum:
    dalsza deprecjacja PLN do € i $. Scisk deflacyjny daje o sobie znac i nie ma sily, zeby go powstrzymac. Chwilowy spadek ceny metali szlachetny jest spowodowany miedzy innymi brakiem plynnosci. To sie niebawem odwroci, bo ryzyko rozpadu fiat money spowodowane deflacja, bedzie roslo. Rozpocznie sie wtedy ucieczka od papieru do realnej wartosci.

    Kiedy Merkel zdecyduje sie na drukowanie? Naprawde trudno okreslic. Ogol kieruje sie tzw. logika dnia powszedniego, natomiast politycy widza inaczej. Przy tym sa lepiej doinformowani niz ogol.
    Stad dysproporcje miedzy naszymi oczekiwaniami a decyzjami politykow.
    Pewne nie pisane a cudownie funkcjonujace reguly potwierdzaja, ze realizuje sie zawsze scenariusz odwrotny do oczekiwanego.

  814. 406
  815. 408
    W temacie: plusyujemne,minusydodatnie pisze:

    @ 388 adam – biedo umysłowa

    Cukrzyca to jest choroba dobrobytu (przynajmniej ta częściej spotykana odmiana typu B).

    He,he !!!
    Hm… typu B z dobrobytu, to na „embieju” slyszales ?

    Obecnie żyjemy znacznie dłużej niż za Gierka więc jesteśmy zdrowsi.

    He,he !!!
    Zapomniales o internecie , telefoni komórkowej.
    No i Dżoana i wogle. Za Gierka tyż nie bylo.
    Jednym slowem demagogia na „maxa”

  816. 407
  817. 409
    kosto pisze:

    @_dorota

    Jeszcze w temacie korzysci eksportowych DE.
    Skoro jest tak dobrze, to dlaczego tak bardzo rosnie zadluzenie? Tylko prosze , nie mow o rosnacych kosztach socjalu, bo te akurat zostaly od czasow Schrödera , mocno obciete.

    Tu masz szereg ciekawych wykresow:
    http://www.finanzkrise-politik.de/finanzsystem.html#loehne_und_unternehmens_und_vermoegenseinkommen

    tabelka 14444 ukazuje rozwoj wynagrodzen: ten jedyny wzrostowy wykres, to wynagrodzenia w sektorze przedsiebirocow. Pozostale wynagrodzenia lacznie z emeryturami , spadaja,

    Tabelko trzykolorowa: czerwony bialy niebieski to przebieg zadluzenia.

    Mozna by przytaczac przyklady bez konca….Powiem krotko: patrz na calosc a nie tylko na wycinek jakim jest eksport.

  818. 408
  819. 410
    Magnavox pisze:

    @ Gospodarz,

    Bankier ponownie nie wrzucił piatkowego nagrania na strone :(

    Pozdrawiam,

    M.

    [Piszę im SMS-a. PK]

    [Godzina 20.05 - mam info, ze od kilku godzin jest. P. Warszawiak też podaje linka. W czym był problem? PK]

  820. 409
  821. 411
    Piotr pisze:

    O recesji już mówią dosłownie wszyscy. Rynki i edek spadł pod PIGS, raitingi etc. Może jednak już giełdy to zdyskontowały ? Jak pokazuje historia, na giełdach jak większość gra w jedną stronę to z reguły jest blisko końca danego trendu .

  822. 410
  823. 412
    etolya pisze:

    Odpowiadałem Dorocie więc nie wiem dlaczego poczuł sie Pan wywołany do tablicy.

    Rezerwy walutowe to publiczne pieniądze, tyle że znajdujące się w kieszeni z napisem NBP.

  824. 411
  825. 413
  826. 412
  827. 414
    Jerzy pisze:

    W dziale 4 ” Ludnosc . Wyznania religijne” małego Rocznika Statystycznego GUS (ogólnie dostepny jako PDF) na stronie 114 jest wykres słupkowy „KOBIETY NA 100 MEŻCZYZN W R.2008″
    Na 100 chlopcow rodzi sie 95 dziewczynek ale chlopcy a pozniej mezszczyzni szybko umieraja i wieku 43 lat liczebnosc obu płci jest taka sama.
    Ilosc kobiet na 100 mezszczyzn blyskawicznie rosnie w starszych grupach wiekowych. W grupie wiekowej 70-74 kobiet jest juz 148 a w grupie 80-84 lat juz 220 ! Ponoc w grupie 100-104 (wyobrazcie sobie ze jest taka) lat jest to 3700 a wiec na jednego ponad-stulatka przypada 37 kobiet.

    Gdyby do kalkulacji emerytur uzyc osobno dla płci czasu przezycia na emeryturze to emerytury kobiet byłyby katastrofalnie niskie. Wzroslyby ogromnie swiadczenia panow. Ze zgrubnych kalkulacji wynika ze emeryture wieksza od minimalnej otrzymałoby ledwie 1.6% kobiet.
    Stad jak widac pomysł na emerytury „obywatelskie” rowne dla wszystkich.
    ZUS badał ponoc (sprawe znam z plotek ale wiarygodnych) dozywalnosc w róznych grupach zawodowych. Najwyższa maja nauczycielki oraz funkcjonariusze MO co wynika ze znikomego obciazenia nauczycieli i wysokiego standardu zycia bandytow z MO. Najnizsza dozywalnosc maja lekarze anestezjolodzy (moze chodzic o extremalne wielki stres) choc lekarze w ogolnosci nie odstaja od sredniej.
    Dane z badan zostały utajnione ale jest tylko kwestia czasu jak zostana przeprowadzone ponownie i opublikowane.

  828. 413
  829. 415
    Warszawiak pisze:

    Wszyscy pisza, napisze i ja…. ale konkretnie i prawde…. ;-)

    Uprzejmie informuje i donosze, ze w Niemczech w 2011 roku deficyt zmaleje i bedzie wynosil ponizej 3% w stosunku do PKB a konkretnie ok. 2,5%…..

    W 2011 roku zadluzenie Niemiec zmiejszy sie z 83,2% do 82% a w 2015 planuje sie, ze bedzie wynosilo 75,5%…. w stosunku do PKB….

    Dane pochodza ze stron internetowych „Die Bundesregierungu”:

    http://www.bundesregierung.de/Content/DE/Magazine/02MagazinWirtschaftArbeit/05/t-1-haushalt-staatsdefizit-sinkt.html

    Serdecznie wszystkich pozdrawiam, Warszawiak.

  830. 414
  831. 416
  832. 415
  833. 417
    daras pisze:

    @adam #392
    Trochę przesadzasz. Myślę, że awans milionow Polaków ze wsi do miast między – powiedzmy, żeby trzymać się okresu 20-letniego – rokiem 1955 a 1975 był o wiele większy. Awans ze wsi, gdzie sławojka była luksusem, do mieszkania w bloku z wielkiej płyty z łazienką, bieżącą wodą, centralnym ogrzewaniem, kuchenka gazową i SuperSamem z drugiej strony ulicy. To był prawdziwy szok cywilizacyjny. Dzisiaj SuperSam zmienił nazwę na jakiś Real czy Biedronkę.

    Z drugiej strony też przesadzasz mówiąc o biedzie w RPII. Średni poziom życia (cokolwiek miało by to znaczyć) zaniżała Galicja i Kresy (choć nie całe). Dzielnice zachodnie i W-wa to był normalny europejski poziom. Polska „B” to był problem ale też wyzwanie i olbrzymi potencjał, który myślę, że byłby wykorzystany. Te „przenosiny” wiejskiej biedoty do miast odbyłyby się i bez komuny. Drugiej RP daleko było do ideału ale uważam, „oni” wykonali kawał dobrej roboty. Szkoda, że nie dostali od historii większej szansy. Myślę, że my im do pięt nie dorastamy.

  834. 416
  835. 418
    daras pisze:

    Moim zdaniem sprawa wydzierżawienia domen polska.pl i poland.pl Agorze zasługuje na miano afery. Ale pewnie wszystko rozejdzie się po kościach.
    http://prawo.vagla.pl/node/9602
    http://danieldryzek.pl/

  836. 417
  837. 419
    paco pisze:

    @ Adam #394

    „W omawianym wariancie nie ma czegoś takiego jak ryzyko niewypłacalności. Gdy istnieje PRAWDZIWY bank centralny a nie tylko monetarystyczna atrapa jak ECB to ryzyka niewypłacalności nie ma. Jest tylko ryzyko inflacji.”

    Wypadałoby się w końcu zdecydować, jaki wariant się omawia – czy jakiś czysto teoretyczny model (z PRAWDZIWYM bankiem centralnym) czy konkretny przykład z atrapą ECB?
    Ja omawiam konkretny przypadek Włoch z konkretnym bankiem ECB tu i teraz, zatem tak jak wcześniej napisałem, w mojej ocenie wszystkie wymienione ryzyka są możliwe. Poza tym, czy jakiś inwestor zdrowy na ciele i umyśle zaryzykuje SWOJE pieniądze lokując je w obligacje bankruta przy premii za ryzyko w wysokości 5-6% wiedząc jednocześnie, że nawet jeśli jakimś cudem bankrut przeżyje, to inflacja skasuje mu wszelkie potencjalne zyski na takiej inwestycji?

    „Nie doszłoby do żadnego drukowania waluty (nadal nie rozumiesz piękna rozwiązania?), nawet nie musieliby prowadzić tego skupu co teraz robią. Całkiem sporego!”

    Ależ oczywiście że świetnie to rozumiem, natomiast chyba dość jasno napisałem, czego nadal nie rozumiem, wystarczy przeczytać.

    „NBP broni kursu walutowego. Chce go wzmocnić. W takiej sytuacji to wcale nie musi się udać bo jedyną bronią są posiadane rezerwy walutowe.
    ECB/Włochy w ogóle nie mają problemu kursu walutowego, bo waluta jest jedna. Nie istnieje też opcja żeby się nie udał dodruk pustego pieniądza.”

    Widzę po tym co napisałeś, że nie zrozumiałeś przekazu. Powtórzę – nie chodzi mi o to, czego broni NBP a czego miałby bronić ECB, natomiast pisałem jedynie o TECHNICE (czyli metodzie, sposobie) tej obrony w postaci ZAPOWIEDZI – identycznie jak w przypadku NBP.

    Dalej nie wytłumaczyłeś, dlaczego przy zapowiedzi wykupu włoskich śmieci przez ECB na poziomie 7,5%, inwestorzy mieliby się hurmem rzucić do ich kupowania np. przy rentowności 5%? Ja po prostu uważam, że obecnie na rynku obligacji, ryzyko straty kapitału w całości lub w dużej części jest tak realne, że premia za to ryzyko w postaci 5% – to jest śmiech na sali. Nawet przy takiej śmiesznej rentowności – dla włochów (tak samo dla pozostałych bankrutów) to spirala zadłużenia, której nie będą w stanie udźwignąć bo właśnie wchodzą w kolejną recesję. Analitycy wypowiadają się raczej jednoznacznie – ” Jeśli Włochy nie będą w stanie refinansować swojego długu, może to oznaczać koniec strefy euro – stwierdza Francois Chauchat, ekonomista ze sztokholmskiej firmy doradczej GaveKal. ”

    Zatem całkiem prawdopodobnym posunięciem „rynków” byłoby poczekanie, aż ECB będzie zmuszony drukować. I wtedy już nie skończyłoby się na samej zapowiedzi, w którą tak mocno wierzycie wraz z „gospodarzem”. Aby ECB uniknęło druku (abstrahując od kwestii prawnych), musiałoby znacznie podniesie rentowność w swojej zapowiedzi skupu. Przecież jak sam napisałeś, rynki mają gdzieś problemy państw czy banków, rynki interesuje przede wszystkim ZYSK i to jak największy. A zatem, chyba inwestorzy bardziej byliby zainteresowani zyskiem w wysokości kilkunastu procent niż np. pięcioma procentami.

    To o czym piszę ma przecież odbicie w cenie papierów greckich, które rynek wycenia obecnie na kilkadziesiąt procent i raczej nie ma chętnych, choć Grecja ma podłączoną kroplówkę, a konsylium lekarskie daje gwarancje, że pacjent będzie żył. Cały problem polega jednak na tym, że nikt nie da gwarancji na to, że przeżyje konsylium :)

  838. 418
  839. 420
    abc pisze:

    tak naprawdę to my pożyczając IMF stracimy na tym bo:

    raz niższe oprocentowanie a dwa inflacja czyli jak to pan kiedyś pisał ujemne stopy procentowe

  840. 419
  841. 421
    adam pisze:

    @ Gospodarz męczy Sobola.

    Coście mu tam zrobili że on taki markotny?

    Nie opowiadajcie o „odwiecznych” dwóch bilionach włoskiego długu.
    Dług włoski rósł nieustająco. Każdego roku był deficyt. Więc siłą rzeczy kiedyś był znacząco mniejszy.
    Względnie stabilna jest jedynie relacja długu do PKB. Jednak tylko względnie, bo w latach 2003-2007 było to „tylko” 103%PKB. Moim zdaniem różnica pomiędzy 103 a 120 jest bardzo istotna.
    Z kolei 120%PKB pod koniec lat 90-tych nie straszyło aż tak jak obecne 120% ponieważ durne ludzie wierzyli w ten cały Maastricht i euro. Teraz już wiedzą jak to (nie)działa.

  842. 420
  843. 422
    abc pisze:

    kiedyś jak pisałem na tym forum pod innym nickiem stwierdziłem że następna w kolejce do ataku agencji ratingowych będzie Belgia

    e voila

    http://www.pb.pl/2531950,5466,agencja-moody-s-obnizyla-rating-belgii

  844. 421
  845. 423
    abc pisze:

    a co do naszej składki do UE

    Jeżeli wykorzystamy 80% z puli 67 mld euro jaka została nam udostępniona w obecnej perspektywie budżetowej UE to nie za wiele zyskaliśmy na przystąpieniu

    bo 80% z 67 mld euro to 53 mld
    nasza wkładka do imf 6,3
    nasza coroczna składka do budżetu eu zgodnie z tym co powiedział Dowgielewicz w RMF.FM to 6-7 mld euro rocznie
    perspektywa budżetowa to 7 lat
    zatem wnioski same płyną

    ale tak jest jak rządzą nami trójkowicze po historii

  846. 422
  847. 424
    adam pisze:

    @ Gospodarz

    Szuka Pan wyłącznie takich przyczyn kryzysu żeby poczuc ciepełko, że miał Pan rację.
    A Sobol ewidentnie był pod wpływem jakiejś chemii skoro łyknął „dumping podatkowy” jako przyczynę długów publicznych ;-)

    Niestety nie znam jednego jedynie słusznego powodu kryzysu. Ale dałbym pod rozwagę następujące aspekty. Takie fundamentalne, a nie np. technikalia typu błędy AG.
    1.Globalizacja jest bardzo korzystna dla krajów rozwijających się i biednych oraz tylko dla niektórych obywateli bogatego Zachodu. Stąd wielu zachodnich ludków jest w kryzysie.
    2.Rozwój technologiczny nie przebiega liniowo. Są okresy gdy mocno wspiera gospodarkę powodując jej silny wzrost. Jednak są też okresy słabsze. Wtedy przyzwyczajone do ekspansji społeczeństwo sięga po dług (pbliczny i prywatny) żeby podtrzymac tempo poprawy bytu.
    3.Dobrobyt coraz bardziej rozwija się w kierunku mniejszego obłożenia pracą, a niekoniecznie wyłącznie w kierunku lepszych dochodów.

    Powyższe w niczym nie umniejsza konieczności regulacji w sektorze bankowym. Podniesienie wymogów kapitałowych jest tu krokiem w dobrym kierunku. Zwłaszcza zwiększone wymogi dla TBTF brzmią miło dla mojego ucha.
    Podobnie konieczne są regulacje sektora politycznego żeby zakończyc ten chocholi taniec zwiększania długu podczas własnej kadencji na konto niepowodzeń rywala w kadencji przyszłej. Tutaj Europa stara się odrobic pracę domowę. Zobaczymy jak jej wyjdzie. USA i Japonia nawet nie próbują. To jest niepokojące.

  848. 423
  849. 425
    adam pisze:

    @ Daras # 417

    Skoro to mikroskopijne mieszkanko w blokowisku to był „duży awans” to tym samym mamy ponury obraz tego co było wcześniej (w II RP).

  850. 424
  851. 426
    adam pisze:

    @ Paco # 419

    W obecnym modelu ECB Włochy już są bankrutem (to stałoby się w pierwszym półroczu 2012). Pisałem jak należy zmienic model żeby nie były. Oczywiście zmienią model, chociaż niekoniecznie aż tak zgrabnie jak proponowałem.

    Gdy bank centralny zapowiada obronę własnej waluty to nie jest wiarygodny. Gdy zapowiada osłabienie własnej waluty to jest całkowicie wiarygodny, bo może zrobic to bez trudu.

    Gdy bank zapowiada że skupi każdą nową obligację z oprocentowaniem 7.5% tym samym UNIEMOŻLIWIA oprocentowanie wyższe od 7.5%. Więc w praktyce rynkowe oprocentowanie będzie niższe od 7.5%.

  852. 425
  853. 427
    Michał pisze:

    Już dawno udowodniono że system fiat money jest pozbawiony słabych punktów.

    Bankierzy obserwując przyrodę doszli do wniosku

    „słusznego poniekąd” iż człowiek do życia powietrza pragnie, więc panaceum na to pragnienie okazało się „banalnie oczywiste”

    Tak oto powstał system zwany fiat money.

    Bez tego systemu i banków prywatnych „nie mielibyśmy” pieniążków w istocie przecież.

    System ten jest o tyle elastyczny że można zawsze zapobiec kryzysowi lub zawałowi jak kto woli , jest ograniczony tylko wydajnością maszyn drukarskich.

    jeden słaby punk był !!!

    ale powstały komputery i zapisy elektroniczne.

  854. 426
  855. 428
    mikey pisze:

    http://korwin-mikke.pl/europa/zobacz/polski_miliarder_przyznaje_w_europie_mamy_socjalizm/49537

    DWOCH WIELKICH W POLSCE!

    Jednego ,ktotry cchialbym aby zosatl krolem boja sie lduzie bo boja sie zmian,ktore jzu sa faktem,to wszytsko legnie w gruzach,clay socjalizm w 2012 bankructwo plus rewolcuja!

    koniec demokracji ktorej tu nigdy w polsce nie bylo,jaka demokracja?? Pnastwo wchodzi w sfere zycia prwyatnego lduzi i mowi co i jak am byc,pozatym sami kolesie sa pobsatwiani wszedzie mlodzi maja wiedze a nie doouszcza sie ich doswiadcznei co to znaczy?? jakei doswidczenie nie roumiem???? musza pracowac 20-30lat zeby zarzadzac firma,a jak ma wlsasny biznes tonie doswiadcznei! to zldoziejskie panstwo rudego,ktorego czas dobiega konca!

    Korwin an krola,kroleswto RP,a leszek czarnecki na ministra finansow!!!!

    Piotr Kuczynski szfea NBP :)

    rybinski,na szefa KNF,gwwiaxdowski na ministra Skarbu Panstwa!!!

    rsezty nie potrzbea,po jakiego sejmy abnda durniow ,my zdolni i mlodzi,do spolek zarzadzac,lesne dziadki komunistyczne na emerytury koniec z tym systemem!!!!

  856. 427
  857. 429
    Michał pisze:

    Moja skromna opinia u urzędach

    W dzisiejszej „nowoczesnej” i „bogatej” naszej kochanej ojczyźnie mamy w powojennej polsce już 3 rzeszę „wykształconych” i „prawych” urzędników „dbających” o to abyśmy nie zawracali sobie głowy papierkami ,deklaracjami,pitami i co jest czynnością „wykonywaną” „niezwłocznie” przez tą właśnie „pomocną dłoń” która w materii właśnie tych urzędników została dla naszego „dobra” poczyniona.

  858. 428
  859. 430
    Piotr pisze:

    #422 abc
    Nic nowego z Belgią. Już miała zdaje się obniżony rating przez inną agencję .

  860. 429
  861. 431
    racjonalista pisze:

    #205 Warszawiak

    Trudno się nie zgodzić z gospodarzem bloga. Nie można wyrywać z kontekstu pewnych sformułowań i rzucać enigmatyczne „bez komentarza”…

    Co do tego stwierdzenia: “Putina możemy nie lubic ale jest dla nas, dla rynkow dobry, bo trzyma wszysko za buzie”

    W geopolityce oraz świecie ekonomii trzeba zawsze brać pod uwagę alternatywy, a te które dziś są w Rosji – w przypadku upadku Putina wyglądają znacznie mniej korzystnie dla pokoju i stabilności w regionie. Putin to jest jednak pragmatyk, zaś Żyrinowski i spółka to anty-zachodni najgorszy typ nacjonalisty, podobnie nieciekawie prezentuje się nostalgiczne towarzystwo komunistów. Dla przypomnienia w poprzedniej Dumie Rosyjskiej to były główne siły, które głosowały przeciwko potępieniu zbrodni Katyńskiej, cytat:

    „Przeciwnikami przyjęcia uchwały byli komuniści z frakcji Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (KPRF) negujący odpowiedzialność Józefa Stalina i NKWD za mord na polskich oficerach. W trakcie debaty przekonywali, że Polaków rozstrzelali Niemcy jesienią roku 1941, a dokumenty, na mocy których NKWD wymordowało polskich jeńców wojennych, zostały sfałszowane.”

    http://www.tvn24.pl/0,11128,,,rosyjska-duma-potepila-katyn,raport.html

    No i stwierdzenie o Putinie, bynajmniej nie znaczy, że mamy chwalić dzisiejsze władze Rosji, należy jednak być pragmatycznym – co pokazuje przykład choćby Chin. Tam niektórzy nasi politycy (szczególnie część opozycji) powinni się uczyć uprawiania polityki zagr. z korzyścią dla Polski…

  862. 430
  863. 432
    Piotr pisze:

    #424 Adam
    „Tutaj Europa stara się odrobic pracę domowę. Zobaczymy jak jej wyjdzie. USA i Japonia nawet nie próbują. To jest niepokojące.” Dokładnie! I dlatego, że UE próbuje „obalić stary porządek” jankeskie agencje tak wściekle atakują państwa europejskie bo zmiana reguł zagrozi „tłustym kotom” z USA. Jeśli reformy w UE się powiodą ( a chyba wszyscy na tym forum chcemy tego ? ) to na tle UE USA będzie wyglądało ze swoim zadłużeniem bardzo kiepsko i siłą rzeczy tez będa musieli zrobić reformy. Stąd atak na euro i codzienne obniżki raitingów przez kolegów, którzy chcą utrącic ucznia, który nagle postanowił się wziąć za naukę i przestać z nimi chodzic na wagary :-)

  864. 431
  865. 433
    Magnavox pisze:

    @ Gospodarza,
    Myślę, że wrzucili nagranie pożniej. Poprzednie były zazwyczaj publikowane o 14:00. Kiedy pisałem o 18:25 nie było wczorajszego odcinka. Link na blogu pojawił się przed 20-tą.

    Pozdrawiam,

    M.

  866. 432
  867. 434
    paco pisze:

    @adam #426

    „Gdy bank zapowiada że skupi każdą nową obligację z oprocentowaniem 7.5% tym samym UNIEMOŻLIWIA oprocentowanie wyższe od 7.5%. Więc w praktyce rynkowe oprocentowanie będzie niższe od 7.5%.”

    Pełna zgoda, tyle tylko, że ja nie o to pytałem :) :).

    Dając limit na 7.5% z zapowiedzią gwarancji skupu wszystkiego, ECB nie musiałby drukować TYLKO w przypadku wystąpienia popytu z rynku na 100% papierów. Natomiast co mogłoby zrobić ECB w takiej sytuacji (dając gwarancję skupu przy 7.5%), jeśli popyt z rynku nie nastąpi (vide ostatnia emisja obligacji niemieckich)? Czy to tak ciężko zrozumieć?

  868. 433
  869. 435
    paco pisze:

    @adam #426

    A tu masz potwierdzenie z rynku, tego o czym pisałem wcześniej, a czego ty nie możesz zrozumieć- że inwestorzy rynkowi NIE KUPIĄ obligacji obciążonych tak dużym ryzykiem o rentowności ok. 5-6%. Dlatego właśnie wasz (twój i gospodarza) deal z zapowiedzią przez ECB skupu wszystkiego nie mógłby zakończyć się sukcesem, czyli NIEDRUKOWANIEM. Po prostu, ECB po takiej zapowiedzi i jednoczesnej bierności rynków, musiałby uruchomić drukarnie na trzy zmiany i drukować na potęgę, aby wywiązać się ze swojego zobowiązania skupu, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

    „Już tylko krajowe banki i Europejski Bank Centralny kupują włoskie obligacje.

    Włochy już teraz praktycznie nie mają dostępu do międzynarodowych rynków finansowych. Jak szacuje JP Morgan na podstawie oficjalnych danych za trzeci kwartał, włoskie obligacje skarbowe kupowane są już tylko przez dwie grupy nabywców (a w październiku i listopadzie ta tendencja się nasiliła). Pierwszym jest Europejski Bank Centralny (EBC) — zwiększył udział w zadłużeniu Włoch z 0 do 4 proc.”

    http://makro.pb.pl/2521394,67709,rynek-domaga-sie-drukowania-pieniedzy

  870. 434
  871. 436
    paco pisze:

    Z dedykacją dla „gospodarza” w odpowiedzi na jego pytanie „Jak to jest z tym bankructwem systemu”, któremu przecież nie może się nic stać, bo tak zapewniali twórcy reformy emerytalnej. Informacja również dla tych, którzy chcieliby się zapytać – to gdzie się podziały te nasze pieniądze, lub kto je ukradł?

    „W 2012 r. rząd sięgnie po 2,9 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej. To znaczy, że w trzy lata skonsumuje połowę pieniędzy odkładanych przez dekadę.

    Rząd Donalda Tuska znowu planuje zasilić budżet państwa pieniędzmi gromadzonymi w Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD). Według przyjętego przez rząd projektu budżetu na 2012 r., na wypłatę bieżących emerytur zostanie przekazane z rezerwy 2,9 mld zł. To znaczy, że przez cały rok dość intensywnej prywatyzacji (to z niej finansowany jest FRD) zdołamy odłożyć na czarną godzinę zaledwie 1 mld zł.

    Jeśli rząd zrealizuje plan na przyszły rok, łącznie w latach 2010-12 wyjmie z FRD aż 14,4 mld zł (w 2010 r. przelał 7,5 mld zł, a w 2011 r. 4 mld zł). To około połowa wszystkich pieniędzy, które gromadzone były w rezerwie przez dekadę. Jak wynika z naszych szacunków na podstawie danych Ministerstwa Finansów i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, na koniec 2012 r. na koncie FRD będzie zaledwie 15,2 mld zł zamiast potencjalnych 29,6 mld zł. Wygląda na to, że rząd PO—PSL z rezerwy demograficznej uczynił stałe źródło pieniędzy do łatania dziury budżetowej. „

    http://makro.pb.pl/2528937,60113,trzeci-rok-z-rzedy-przejadamy-rezerwe

  872. 435
  873. 437
    kosto pisze:

    @ paco

    Skup obligacji przez EBC.

    W USA teoretycznie nie ma QE3 a w rzeczywistosci FED skupuje obligacje bez limitu.
    Mysle, ze w Europie mamy podobna sytuacje. Merkel czy kto inny, nie wyda takiego oficjalnego polecenia. To bylaby kapitulacja projektu €, po drugie nie uda sie utrzymac niskich rentownosci, gdy pieniadz papierowy wraca do pierwotnej wartosci wewnetrznej.

    ” Mozna przez krotki czas oklamywac wszystkich, lub ciagle pewna grupe ludzi. Nie mozna bez konca oklamywac wszystkich.”

    Wchodzimy w goraca faze. Adam zawsze bedzie mowil, ze jest dobrze. On juz tak od trzech lat, tyle , ze wczesniej pod innymi nikami.

  874. 436
  875. 438
    adam pisze:

    @ Paco

    Regularnie szalejesz.
    Nie ma takiej opcji jak brak popytu na bezpieczny papier dający 7.5% rocznie. ECB ma władzę uczynić ten papier bezpiecznym. Na razie z niej nie skorzystał więc masz „przykłady”.

    W całym świecie finansowym nie ma takiego durnia który odmówi wzięcia kredytu z ECB na 1% i zaparkowania w GWARANTOWANYM włoskim długu. Dlatego popyt znacząco przewyższyłby podaż i rentowności byłyby dalekie od 7.5%.

    Niestety nie jarzysz jak działają rynki finansowe. Poddaję się w temacie dalszego tłumaczenia.

  876. 437
  877. 439
    Warszawiak pisze:

    Magnavox #433

    Potwierdzam to co Pan napisal…. tez kilkakrotnie tam zagladalem i zagladajac tam po ukazaniu sie Pana wpisu, nagle pojawil sie „Tydzien na gieldzie” z Panem Piotrem w roli glownej….

    Dlatego pozwolilem sobie wkleic te dwa znaczki… ;-) :-)

    Pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A tak na marginesie to z duzym zainteresowaniem czytam Pana wpisy i dobrze, ze ta chyba pierwsza dosyc ostra ale bezkrwawa potyczke z innym Forowiczem ma Pan juz za soba…. ;-)

  878. 438
  879. 440
    marek pisze:

    odp do postu nr 430

    no tak tylko ja o tym pisałem w kwietniu i o ewentualnych spadkach na wig20 nawet o to się pytałem pana piotra. (co więcej jesteśmy mniej więcej w przedziale 2200-2400 na wig20 czyli właśnie w tym o który pytałem się, a dokładniej czy taki poziom zobaczymy pod koniec roku). wtedy żadna agencja nie myślała nawet o Włoszech. o chinach też jako pierwszy na tym blogu pisałem że pomogą ( zobaczymy tylko za jaką cenę).
    nawet z niejakim LJ3 czy jak mu tam było spierałem się na ten temat

    mój dawny nick to marekkxxx

  880. 439
  881. 441
    paco pisze:

    @adam #438

    „Niestety nie jarzysz jak działają rynki finansowe. Poddaję się w temacie dalszego tłumaczenia.”

    No cóż, nie jarzysz od dłuższego czasu, o co cię pytam – tak właśnie wygląda rozmowa ślepego z głuchym o kolorach :) Ja ciebie pytam – kto zagwarantuje inwestorom bezpieczeństwo ich obligacji w przypadku jak rozpadnie się strefa euro (i bank ECB przestanie istnieć) a ty mi tłumaczysz, że ECB zagwarantuje inwestorom to czy tamto. To po raz ostatni zapytam (może jak ty nie potrafisz zrozumieć mojego pytania – to może zrozumie je ktoś inny) – KTO zagwarantuje skup obligacji (i w jakiej walucie), jak rozpadnie się strefa EURO i ECB straci swój mandat, a kraje strefy euro powrócą do swych narodowych walut? Jeśli jesteś specjalistą od rynków finansowych (ja nie jestem), to nie rozumiem, dlaczego taką trudność sprawia ci odpowiedź na tak proste pytanie? Czy przedstawiony przeze mnie scenariusz przekracza możliwości twojej percepcji, czy jest jakiś inny powód?

  882. 440
  883. 442
    paco pisze:

    @Michał #427

    „System ten jest o tyle elastyczny że można zawsze zapobiec kryzysowi lub zawałowi jak kto woli , jest ograniczony tylko wydajnością maszyn drukarskich.”

    Szkoda że nie zapoznałeś się z efektami tej elastyczności w 1923, kiedy to rok wcześniej Niemcy nie mogąc spłacić długów wojennych, uruchomili prasy drukarskie.

  884. 441
  885. 443
    Piotr pisze:

    http://biznes.interia.pl/biznes.interia.pl/news/resort-finansow-szykuje-operacje-bez-precedensu,1735916
    Fiu fiu ! taka operacja w dzisiejszych czasach…
    Coś mi się wydaje, że Vincent chce u agencji podłapać punkty na podwyższenie ratingu Polsce

  886. 442
  887. 444
    ambafatima pisze:

    No to mamy wytyczony już kurs na najbliższe kilka miesięcy.

    Funkcjonariusze bankowi zainstalowani we Włoszech i Grecji na stanowiskach premierów.
    Kartel bankowy pokazał Pani Kanclerz gdzie jej miejsce wykupując zaledwie 1/3 bezpiecznych obligacji niemieckich, a zaraz potem wykupując pełną pulę włoskiego śmiecia.
    W związku z tym kapitulacja Niemiec w kwestii druku jest już pewna i bardzo bliska.

    Tusk godząc się na harmonizację podatków w ramach EU strzelił nam w stopę – w ten sposób dystans pomiędzy nami, a bogatszymi zostanie zamrożony bo przecież ciężko kogoś gonić gdy ma się narzucone te same kajdany.

    Akcja banków centralnych z 30 listopada przygotowała „płynność” dla ECB pod luty i kwiecień, kiedy będą rolowane włoskie papiery.

    Wszystko wskazuje na to, że wariant inflacyjny jest pewny.

  888. 443
  889. 445
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, Etolya, 406
    [Moze warto ptzed wypowiadaniem sie sprawdzic co to takiego te rezerwy walutowe? PK]

    Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem sens Pańskiej uwagi, p. Piotrze. Czyżby rezerwy walutowe były „pieniędzmi do wzięcia” na bieżące potrzeby? Zdaje mi się, że A.Lepper miał kiedyś pomysły co do ich zagospodarowania. Ku chwale Ojczyzny, a jakże… Teraz nagle już nie są niezbędne?

    [Widze ze Pani nie rozumie, bo gdzie ja cos takiego napisalem? Uwaga od rzeczy. PK]

    @ Kosto, 407
    Dzięki za linki, szczególnie ten o przepływach w ramach target2, coś superciekawego. Jeżeli to prawda, to eurozona jest niezatapialna, naturlich :)

  890. 444
  891. 446
    Zyta pisze:

    Miałam rację z tym atakiem na złotego przed końcem roku. Obligacje się trzymają, a waluta jest na minimach, mimo że inne waluty w regionie nie są poniżej listopadowych dołków. Chyba już czas by znawca rynku przyznał się do pomyłki :)

    Pozdrawiam

  892. 445
  893. 447
    jeronimo pisze:

    Witam.

    Od jakiegoś czasu obserwuję formowanie się ORGR na Wig20 a teraz mam wrażenie, że to raczej tworzy się RGR. Nie uważa Pan?

    [RGR w dolku? Bardzo watpliwa formacja. Ale zanegowanie ORGR tez byloby sygnalem sprzedazy. PK]

  894. 446
  895. 448
    Magnavox pisze:

    @ Warszawiak, #439
    Najprawdopodobniej wrzucili nagranie po tym jak dostali SMS’a. Trzeba ich pilnować :-)

    Jaka potyczka – nie pamiętam? Ja niewiele piszę, ostatnio brakuje mi czasu nawet na czytanie.

    Pozdrawiam,

    M.

  896. 447
  897. 449
    kosto pisze:

    @_dorota

    Dzieki. Nareszcie pocieszajace slowo na niedziele. :)

  898. 448
  899. 450
    Hermes pisze:

    @Etolya

    Rezerwy walutowe nie są pieniędzmi publicznymi tylko pieniędzmi eksporterów i inwestorów. Natomiast NBP „przywłaszczył” sobie owe rezerwy w celu ładowania ich w studnię bez dna – rynki finansowe po to aby między innymi bronić kursu złotego. Z założenia taki zabieg nie ma sensu bo w przypadku załamania się systemu kursów lub odcięcia finansowania rezerwy zostaną zdmuchnięte w kilka miesięcy. Gdy wszystko idzie dobrze lepiej byłoby wykorzystać owe rezerwy ku chwale ojczyzny powiększając masę własnego pieniądza wówczas gdy dolar się osłabia i rynki ida utartym torem bez ryzyka.
    Niestety nie wykorzystaliśmy dobrego momentu do druku wówczas gdy był na to czas (moment wejścia do UE) dlatego mamy niskie płace ciągły deficyt pieniądza i bezrobocie

    @piotr 443

    Nasza ekipa gra wariant francuski. Wariant ten to niechybna potrzeba druku równo przez wszystkie kraje UE tak aby nie rozjechał się system kursów walutowych. Gdy inni zaczną my będziemy mogli również. Stąd zaciekła obrona progu 55% i upychanie długu po samorządach + taktyczne zagrywki z krótkimi papierami, które pozwolą nam przetrwać w pierwszej dekadzie roku gdyby Niemcy obstawiali takie stanowisko jak dotychczas. Ten wariant musi zakładać zmuszenie do druku Niemców.
    A co będzie gdy Makrela powie Nein albo ograbieni z kapitału Niemcy za kilka lat wyjdą na ulice i zechcą marki????
    Czy jest jakiś wariant wyjścia??? Szczerze wątpię

  900. 449
  901. 451
    daras pisze:

    @adam #425
    Oznacza to jednak, że wzrost dobrobytu w ostatnich 20 lat nie był tak imponujący jak ten w 1955-1975. Piszę to chociaż jestem urodzonym antykomunistą i wrogiem prl. ;-)

    „mikroskopijne mieszkanko”? – nie przesadzaj.

    Jeśli chodzi o RPII to zdecydowanie powinieneś wziąć pod uwagę zróżnicowanie poszczególnych dzielnic. Z historii swojej rodziny wiem jakk to wyglądało w przeżywającej prosperity Gdyni i w biednej Galicji. Dwa różne światy!

  902. 450
  903. 452
    Michał pisze:

    Piotr Kuczyński prawy człowiek , to co myśli to i powie
    A że wiedzę wielką ma ,to człekowi też ją da
    Po zamyśle powiem więcej może On jest prawie wszędzie
    By człekowi wytłumaczyć co to wszystko właśnie znaczy

  904. 451
  905. 453
    Warszawiak pisze:

    Czy jest mozliwe zmiejszyc znacznie dlug danego kraju, ktory ma dlug stanowiacy powyzej lub okolo 100% PKB?

    Oczywiscie, ze mozna…. oto dowod:

    http://www.wiwo.de/bilder/ausland-eurokrise-wie-musterlaender-ihre-schulden-tilgen/5715938.html

    Tylko, zeby te p……… „spekulanty” nie byli takie agresywne….. ;-)

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  906. 452
  907. 454
    Piotr pisze:

    cd #443
    http://biznes.interia.pl/biznes.interia.pl/news/resort-finansow-szykuje-operacje-bez-precedensu,1735916
    Albo Vincent kombinuje na umocnienie złotówki na koniec roku….to może pomoc z deficytem; chłop ma dusze spekulanta :-) ale może na dzisiejsze czasy takiego potrzeba ?

  908. 453
  909. 455
    Warszawiak pisze:

    Magnavox #448

    To dot. Pana wpisow z przeszlosci…. a co do potyczki…. to faktycznie mialem na mysli Pana Accepted, ktorego wpisy rowniez z przyjemnoscia czytam…. obaj Panowie maja obco brzmiace nicki i dlatego widocznie mnie sie pomylilo…
    Przepraszam.

  910. 454
  911. 456
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz 445, rezerwy walutowe
    „[Widze ze Pani nie rozumie, bo gdzie ja cos takiego napisalem? Uwaga od rzeczy. PK]”

    To może niech sam Poeta wyjaśni, co miał na myśli ;) pisząc:
    [Moze warto ptzed wypowiadaniem sie sprawdzic co to takiego te rezerwy walutowe? PK]
    bo wyraźnie nie zrozumiałam sensu tej wypowiedzi.

    To nie jest kwestia czepiania się słówek. Temat „pożyczki” polskiej dla MFW jest naprawdę interesujący i wartoby go tutaj omówić. Dużo kontrowersji.

    [Zgoda. Duzo kontrowersji.

    1. 200 mld to wiele razy za malo wiec po co to uruchamiac?
    2. Moze sie myle ale o rezerwach decyduje RPP a nie rzad a naajpewniej nie sam rzad wiec jak rzad moze sie zobowiazywac?
    3. Planowany sposob uzycia tych funduszy przez MFW jest obejsciem prawa.

    Jednak:

    1. Pozyczka dla MFW jest pewniejsza niz lokowanie w jakims banku
    2. Jest oprocentowana
    3. Sytuacja budzetu nie zmieni sie ani na jote,wiec nie jest prawda ze spoleczenstwo na tym ucierpi.

    PK ]

  912. 455
  913. 457
    jeronimo pisze:

    @ Gospodarz 447

    A gdzie jest dołek? Zresztą tak czy siak, czy uformowanie RGR, czy zanegowanie ORGR da ten sam sygnał.

    [Około 2.050, a wniosek jest słuszny. PK]

  914. 456
  915. 458
    adam pisze:

    @ Paco # 441

    Strefa euro może rozpaść się wyłącznie w przypadku gdy ECB nie będzie jej ratował. Oto cała tajemnica! Zadajesz pytanie nielogiczne. Dlatego nie możemy się dogadać.

    Zakończenie strefy euro wyglądałoby tak: obligi włoskie trwale przekraczają 8%, hiszpańskie 7%, a francuskie 5%; pomimo tego Niemcy odmawiają zwiększenia uprawnień bankowi centralnemu i wtedy Francuzi wspierani przez Włochów oraz Hiszpanów mówią szkopom „walcie się, zrobimy sobie własny bank centralny”, Niemcy nie ustępują i zostają prawie sami w strefie euro. Ten scenariusz jest możliwy (chociaż tak głupi że przez to mało prawdopodobny). Jednak w tym wariancie nie ma mowy o prawdziwym wspieraniu obligacji przez ECB. O tym nie rozmawialiśmy!

    W przypadku gdy ECB zagwarantuje spłacalne poziomy oprocentowania długu Włoch to rozpad strefy euro jest niemożliwy, bo nikomu się nie opłaca. To znaczy realny jest ewentualnie wypad Grecji, ale to akurat bez znaczenia.

  916. 457
  917. 459
    adam pisze:

    @ Kosto # 437

    Od trzech lat twierdzę że będzie RELATYWNIE dobrze. Czyli, że nie dojdzie do wielkiego buuuuum, resetu, Armagedonu. Nadal to twierdzenie podtrzymuję.

    Jednak relatywnie dobrze i dobrze to nie to samo. Mam całkowitą świadmość tego że rozwój gospodarczy w rozpoczętej dekadzie będzie znacząco spowolniony poprzez proces delewarowania. Na szczęście Polski dotyczy to w małym stopniu (jedynie pośrednio) i mamy dobre szanse na piękny wzrost w tym czasie. Może bez fajerwerków, ale np. 4+ średniorocznie w dekadzie jest możliwe.

  918. 458
  919. 460
    adam pisze:

    @ Ambafatima # 444

    Błędne rozumowanie w sprawie obligacji niemieckich/włoskich. Rząd niemiecki próbował uplasować emisję z wyjątkowo niskim oprocentowaniem i nieco przestrzelił. Twoje wnioski miałyby sens gdyby oprocentowanie obligacji Niemiec i Włoch było zbliżone.

    Co my mamy do stracenia w ramach harmonizacji podatkowej? Wcale nie mamy fajnych podatków. Wiele państw UE ma podatki przyjaźniejsze gospodarce lub conajmniej nie gorsze niż my. Miałbyś rację gdyby rządził u nas rząd liberalny redukujący daniny, ale przecież jest zupełnie odwrotnie.

  920. 459
  921. 461
    k.k pisze:

    @ PK
    Witam.Czy w dalszym ciągu uważa Pan że linia trendu spadkowego na wig20 , teraz w okolicach 2350 , jest tylko taką „sztuczną” linią trendu i nie należy się nią przejmować , mimo faktu że od ponad pół roku nie została ona przebita ?
    Czy dalej liczy się tylko poziom 2450 ?

    [Jest nieco sztuczna, bo decydują o niej tylko szczyty z okresu 2 miesięcy (czerwiec - lipiec). Teraz okolo 2315 pkt. Piozm 2.450 się liczy, ale (vide dyskusja z Jeronimo) jeśli ORGR zostanie definitywnie zanegowana (ku temu idzie) to dostaniemy mocy sygnał sprzedaży, o czym zawsze uprzedzałem. PK]

  922. 460
  923. 462
    adam pisze:

    @ Daras # 451

    Ależ w Gdynii było lepiej niż gdziekolwiek.
    Po prostu miałeś szczęście posiadania tam rodziny. Reprezentatywność zerowa. Za to galicyjska nędza wcale nie była gorsza niż bieda na Wołyniu lub w kieleckiem. Nawet duże miasta ze stolicą włącznie w znacznej części były biedniutkie.

  924. 461
  925. 463
    Michał pisze:

    Procent taki jest od datków
    Że nie starczy nam podatków
    A co powiem i co myślę
    Powiem potem jak domyślę:)

  926. 462
  927. 464
    kosto pisze:

    @ Piotr 454

    A moze lepeij za te miliardy PLN kupic $ ? Najwazniejsze jest zachowanie plynnosci. Gdy jej Vincentowi zabraknie to co zrobi? Bedzie ponownie sprzedawal bony skarbowe obarczone wyzsza rentownoscia.
    Ja obstawiam aprecjacje dolara.
    W jednym masz racje:min. finansow powinien patrzec okiem spekulanta i miec takowe doswiadczenie.

  928. 463
  929. 465
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 456

    Oprócz tych 200 jest 250 z EFSF i za pół roku ma być 500 z ESM (nie wiem skąd brane; z ECB?). Ponadto 200 z EFSF już wydatkowano i drugie tyle wydał ECB na obligacje.

    200+250+500+200+200=1350
    W dodatku ECB jeszcze spokojnie dokupi ze 150 obligów. Więc wyjdzie tego 1.5bln. To może starczyć, a jeśli nawet nie starczy to z pewnością nie jest to wiele razy zbyt mało.

    Skoro zgromadzą lub drukną 1.5bln dla ratowania eurostrefy to znaczy że w razie potrzeby 2.0bln też skombinują. A nie słyszałem żeby ktokolwiek normalny opowiadał że 2bln nie wystarczą.

  930. 464
  931. 466
    Jack pisze:

    @ _dorota, PK # 456

    15.11.2011 NBP stał się uczestnikiem Nowych Porozumień Pożyczkowych w ramach zobowiązań członkowskich MFW. Zgodnie z przynależnością do NPP NBP zobowiązał się do udostępnienia MFW oprocentowaną pożyczkę w wysokości 2,53 mld SDR (3,95 mld USD). W tej chwili mówi się, że nasza pożyczka dla MFW wyniesie 6,27 mld euro. Czyli tak naprawdę do tych wcześniejszych zobowiązań z listopada (3,95 mld USD) dołoży się kilka miliardów żeby nasz całkowity wkład wyniósł 6,27 mld euro. Czy też te 6,27 mld euro to jest dodatkowe zobowiązanie oprócz tych $3,95 mld?

    http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2011/nab.html

  932. 465
  933. 467
  934. 466
  935. 468
    F pisze:

    @k.k., Gospodarz #461
    Nie zwracajcie Panowie uwagi na tę linię na w20, bo ona nie ma tu większego znaczenia.
    Zobaczcie na długoterminową linię wzrostową na w20, pociągniętą do początku kiedy powstał indeks. Skaczemy wokół niej od dłuższego czasu i po raz drugi wyszliśmy pod nią.
    Teraz ta linia jest na poziomie okolo 2240pkt.
    Kiedyś będziemy się mysieli od niej odkleić na dobre.
    Uważam, że ten moment wlaśnie nadszedł. Czeka nas w najbliższym czasie konsekwentna jazda na południe.
    Ostatni wzrost w kierunku tej linii (klasyczny ruch powrotny, który wypada wykonać) należy traktować jak okazję do zajęcia krótkiej pozycji – ona da bardzo duże zyski.
    Proszę też zwrócić uwagę na wykres (mój ulubiony) WIG-banki – tam dopiero mamy czytelne sygnały.
    Podsumowując, czeka nas zapewne ostatnia podbitka w rejon 2240-2280 na w20 („dobra” końcówka roku?) i jedziemy na nowe dna. Później nawrotki bedą już bez znaczenia.

  936. 467
  937. 469
    F pisze:

    @Wszyscy
    Zobaczcie jak się spieszono z rolowaniem serii na kontraktach.
    Wnioskować z tego można, że czasu na zbieranie kontraktów mało, a ruch szykowany jest mocny. Duzi już wiedzą co i kiedy będzie grane. Ja obstawiam (jak wyzej), ze będzie to mocny róch na południe.

  938. 468
  939. 470
    F pisze:

    @PK #447
    RGR jako formacja kontynuacji trendu (spadkowego)

  940. 469
  941. 471
    Joker pisze:

    Najpierw wykonczyliscie drobnych kupcow, teraz bedziecie dymani przez zmowy typu Biedronka-Coca-Cola:
    http://supermarket.blox.pl/2011/12/Male-sklepy-bija-sie-z-Biedronka-o-Coca-Cole.html
    Gratulacje POlski kapitalizm!

  942. 470
  943. 472
    etolya pisze:

    @Hermes

    Wiem o co ci chodzi ale lepsze słowo to wywłaszczył. W końcu wyemitował pod to złotówki oraz gwarancje i zobowiązania w złotówkach. Teraz to są pieniądze NBP. I są to pieniądze publiczne. Nie można ich oczywiście uzyć do finansowania wydatków budzetu, bo drugi raz złotówek wydrukować sie pod te waluty nie da. Mozna np. spłacić cześć długów zagranicznych albo nabyc aktywa za granicą. Zgadzam się z tobą że obrona złotówki to głupota. Niemniej, jeśli NBP wtopi na rezerwach to pomniejszy to jego zysk i Vincent nie będzie miał co rabować, znaczy NBP nie wspomoże budżetu.

  944. 471
  945. 473
    etolya pisze:

    @Pozyczka dla IMF czyli ratowanie umoczonych w obligacje zagranicznych banków

    Niektórym się wydaje że IMF pozyczy Włochom na własne ryzyko, a Polska udzieli IMF bezpiecznego kredytu. Moim zdaniem IMF zrobi tak:
    Ok chłopaki, pomożemy wam w tym szwindlu, ale nie myślcie że my Amerykanie – bo chyba nie ulega wątpliwościom kto tu rządzi – jesteśmy frajerami. Nie mamy zamiaru pozyczac Włochom na własne ryzyko podczas gdy wy bedziecie nas kroic na bezpiecznym kredycie dla IMF. Nie myslcie też że jako zabezpieczenie przyjmiemy włoskie śmieci zwane dla zmyłki obligacjami. Otóż drogie europejskie robaczki zagwarantujecie spłatę pozyczki dla Włoch do wysokości waszych pożyczek udzielonych dla IMF na ten cel. W razie czego my chcemy mieć spokój, a wy sie tam ganiajcie po Apeninach z tą włoska mafią. Że co? Że to niby też w naszym interesie bo w razie plajty Włochów to amerykańskie banki beda płacić jakies ubezpieczenia? No problem. Dodrukujemy,dokapitalizujemy, zapłacimy. Wy nie możecie.

  946. 472
  947. 474
    paco pisze:

    @adam #458

    „Strefa euro może rozpaść się wyłącznie w przypadku gdy ECB nie będzie jej ratował. Oto cała tajemnica! Zadajesz pytanie nielogiczne. Dlatego nie możemy się dogadać.”

    Może z twojego punktu widzenia są to pytania nielogiczne, niemniej znając zadania ECB określone traktatem z Maastricht, są one jak najbardziej logiczne (najprawdopodobniej nie znasz tych zapisów, bo traktujesz ECB tak samo jak FED, a to niestety nie jest to samo).

    CELEM działalności ECB nie jest ratowanie strefy euro!!
    „Podstawowym celem ECB, zapisanym w traktacie z Maastricht, jest UTRZYMANIE STABILNOŚCI CEN oraz wspieranie polityki ogólnogospodarczej krajów UGW, ale (uwaga!) – o ile nie jest to sprzeczne z pierwszym zadaniem. Traktat nie określa wprawdzie, co to jest stabilność cen, jednak zdaniem Rady Prezesów mamy z nią do czynienia, gdy roczna inflacja w strefie euro nie przekracza 2 procent. Czyli celem ECB jest niedopuszczenie do wyższej niż dwuprocentowa inflacja.” – art. 105 ust. 1 traktatu WE
    Powyższy zapis traktatowy nie daje ECB możliwości druku pieniądza w celu ratowania Włochów, czy innych państw, ponieważ taki druk w oczywisty sposób spowodowałby inflację, która przekroczyłaby założony cel, do czego właśnie ECB ma nie dopuścić.

    Z tego co już wiadomo, w przyszłym roku kraje strefy euro i główne banki Europy Zachodniej potrzebować będą ponad 2 bln euro, aby spłacić, bądź refinansować stare zobowiązania, a także sfinansować nowe potrzeby (deficyty budżetowe państw mogą się jeszcze powiększyć ze względu na zbliżającą się recesję). Nie sadzę, aby taką kwotę mógł (chciał) wyłożyć „rynek” i nie chodzi tu tylko o Włochów, bowiem w gronie potrzebujących w przyszłym roku są również Niemcy i Francja, Hiszpania i pozostali – więc oni również musieliby być objęci gwarancjami ECB.
    Jeśli zatem „rynek” nie wyłoży potrzebnej kasy (Chińczycy i Amerykanie nie są zainteresowani), to jak sądzisz kto wyłoży?
    Według twojej definicji „ratunkowej” – wyłożyć będzie musiał ECB, co raczej na pewno będzie wiązało się z drukiem pieniądza, ponieważ ECB również nie dysponuje potrzebnymi środkami (a obecna zrzutka do kapelusza to tylko pokaz solidarności, nic więcej). Jak już wyżej cytowałem, ECB drukować na potęgę nie może. Zatem tak czy owak „gwarancje” ECB nic nie dadzą, ponieważ inwestorzy doskonale znają ograniczenia ECB i póki nie dojdzie do zmian w traktacie, ECB ma związane ręce (lub inaczej zablokowane prasy).

  948. 473
  949. 475
    daras pisze:

    @Adam #462
    Tak, ale nie była to na pewno „reprezentatywność zerowa”. Poziom życia, czy też ogólnie poziom cywilizacyjny w poznaniu, Katowicach czy Warszawie nie był przecież gorszy. Gdynia miała tylko tę przewagę, że wszystko tam było nowe. Zresztą ta „cywilizacja” pączkowała: np. warszawski PZL wypączkował do Mielca a potem do Rzeszowa. Działo się!

    „Zbudowano Gdynię i Centralny Okręg Przemysłowy, którego pozostałości zlikwidowano w transformacji pokomunistycznej. Szczególnie imponujące były osiągnięcia ostatniego dziesięciolecia II RP. W 1939 r. 50 proc. produktu polskiej gospodarki było wytwarzane przez przemysł, w 1929 r. tylko 32 proc. A co zbudowaliśmy o własnych siłach przez ostatnie 20 lat? Jaką gałąź przemysłu rozwinęliśmy po 1989 r.? Dochód narodowy na głowę był w II RP wyższy niż w Hiszpanii, Portugalii i w krajach bałtyckich, choć był też mniejszy niż 50 proc. dochodu najbardziej rozwiniętych krajów Europy Zachodniej. Do dzisiaj ten dystans się nie zmniejszył.
    Jednak nie cele gospodarcze były najważniejsze.”
    http://www.wprost.pl/ar/143935/Ile-II-RP-w-III-RP/?O=143935&pg=0

  950. 474
  951. 476
    LidJaT pisze:

    @ Deficyt bilansu handlowego
    prawdę ci powie ….

    prof. Jean-Yves Naudetem, ekonomista z Uniwersytetu Aix-Marseille:
    „Francja, która nie należy przecież do państw mających największe trudności (w UE), ostatni zbilansowany budżet miała w 1974 r., a więc od 37 lat jest on deficytowy. (*)
    Żadna teoria ekonomiczna nie zaleca posiadania permanentnego budżetu deficytowego. Nawet keynesowska, bazująca na bodźcowym rozwoju gospodarki przez deficyt, zakładała tylko jego okresowe trwanie i powrót do równowagi finansowej. Co więcej, w obliczu kryzysu w latach 2008-2009 kraje europejskie powiększyły jeszcze swoje deficyty w imię źle pojętej polityki keynesowskiej. Jeżeli chodzi o przyszłość, to są tylko dwa wyjścia: zmniejszanie wydatków państwa i wzrost podatków. Problem w tym, że w wielu krajach Europy, np. we Francji, istnieją najwyższe na świecie podatki i obowiązkowe obciążenia fiskalne. Jedyną skuteczną metodą, którą stosuje się już w wielu krajach, jest ograniczanie wydatków państwa. Nie jest to oczywiście proste, redukcja wydatków publicznych stwarza trudności społeczne i polityczne.”

    Kto więc korzysta na UE strefeie?
    Czyli komu powinno zależeć na jej ratowaniu?
    Odp:
    Deficyt bilansu handlowego Francji w październiku wyniósł 6,5 mld euro (6,4 mld poprzedniego miesiąca) w stosunku do nadwyżki 12,6 mld euro jaką miały Niemcy !
    Od czerwca 2004 r., akumulacja deficytu Francji osiągnęła rekordowy poziom 317,7 miliardów euro.
    http://chevallier.biz/wp-content/uploads/2011/12/2011.12.12.2.balpaiem12mbiens.png

    A przecież Polska poszła tą sama drogą źle pojętej polityki keynesowskiej, a już za Tuska na całego w dług. Chcesz być dobrze poinformowany? Odpowiedz sobie na pytanie:
    Jaki jest @ Deficyt bilansu handlowego Polski licząc od przed i PO wstąpieniu do UE?
    Kto prawdę ci powie …. Ile naprawdę korzysta Polska na wejściu do UE?
    Co nam może dać, a co i ile jeszcze zabierze wejście do strefy wspólnej waluty?
    Nie wierzcie klakierom ekonomicznym! policzcie to sami. Co, gdzie i ile się ukrywa (jak to robi min. JVR).
    (*)
    We Francji od momentu przyjęcia euro, akumulacja deficytu BIZ osiągnęła 612,8 miliardów euro, to rekord historyczny.
    Przeniesienie nadwyżki niemieckich inwestycji w portfel zagranicznych inwestycji Francji (który to kapitał został fałszywie zwabiony przez utrzymanie rankingu AAA dla francuskiego długu publicznego) i na pewno poprzez repatriację miliardów dolarów pożyczonych przez francuskie banki w Stanach Zjednoczonych, aby uniknąć zawału płynności w przypadku zwłoki transakcji w tej walucie.
    http://chevallier.biz/wp-content/uploads/2011/12/2011.12.12.6.balpaiemdet-1024×494.png
    To przysłania (ukrywa) rzeczywiste rozmiary deficytu Francji, który wynosi ponad 1 bilion!

    Kierownictwo NBP poparło wydrenowanie polskiego banku centralnego z rezerw walutowych. - Ludwik Kotecki – jeśli Polska sama popadnie w tarapaty finansowe, będzie mogła te pieniądze „w pewnym sensie wycofać z puli”.
    Ale …..
    Jakiej wysokości odsetki na rzecz MFW będzie musiała płacić Polska za pożyczkę własnych walut oraz czy będzie musiała poddać się w zamian ostrym regułom oszczędnościowym MFW.
     dr Cezary Mech, były doradca prezesa NBP – Sytuacja, w której państwo pożycza na światowych rynkach finansowych dziesiątki miliardów złotych rocznie na wysoki procent, a jednocześnie deklaruje pomoc innym państwom w obniżeniu kosztów odsetkowych długu i pomoc ich bankom w wycofaniu się z błędnych inwestycji w obligacje, jest zgoła absurdalna. To tak, jak gdyby właściciel folwarku miał problem z zapłaceniem przedsiębiorcy za dostarczony kredyt, więc kazał go podżyrować chłopom, bo przecież mają zdolność kredytową.
    prof. Tomasz Gruszecki z Katedry Ekonomii KUL. – Obniżanie rezerw NBP tuż przed końcem roku, gdy rząd szykuje się do interwencji na rynku w celu umocnienia złotego i zbicia relacji długu do PKB poniżej 55 proc. – wystawia Polskę na atak spekulacyjny. Rynki wiedzą, że będzie interwencja przed nowym rokiem, i spekulanci mogą uderzyć. Gdyby doszło do ataku, rezerwy walutowe NBP będą bardzo potrzebne

    PL dane bilansu płatniczego od 2004­ – 2010/11
    http://www.nbp.pl/statystyka/bilans_platniczy/rew.pdf
    http://www.nbp.pl/statystyka/bilans_platniczy/bop_kw2011.pdf

  952. 475
  953. 477
    greco pisze:

    Panie Piotrze. czy podziela Pan poczucie, że gdyby nie koniec roku i niechęć do niskich cen (akcji) juz conajmniej kilka dni temu testowalibyśmy dolki?

    [Mam takie poczucie. PK]

  954. 476
  955. 478
    adam pisze:

    @ Paco

    Oczywiście że to co proponuję wykracza poza obecny mandat ECB. Pisałem o tym w # 426, więc się nie wymądrzaj.

  956. 477
  957. 479
    adam pisze:

    @ Daras # 475

    Ileż Ty masz lat, że tak bardzo nie doceniasz ostatniego dwudziestolecia? Czy aby na pewno dobrze pamiętasz lata 80-te? Przecież skok cywilizacyjny jest gigantyczny!

    Osiągnięcia dwudziestolecia międzywojennego nie były aż tak duże. Przeszkadzał Wielki Kryzys. A ten rozwój przemysłu to były zbrojenia. Dobrobytu z tego nie było. Obrony z resztą też nie, bo inni się zbroili jeszcze intensywniej.

    Dzisiaj niekoniecznie potrzebujemy budowy nowych gałęzi przemysłu. Chociaż i w tym temacie cośtam się dzieje. Dziasiaj najważniejsze są usługi, a te rozwijają się u nas bardzo dynamicznie.

  958. 478
  959. 480
    DOCIEKLWY pisze:

    @P.K.
    Taki drobny wpisik. Zgadzam się z Panem, że zmian w systemie emerytalnym nie powinno się wprowadzać „na łapu capu”, ale po analizach (zwłaszcza dotyczących czasu przeżycia w różnych grupach zawodowych) i po konsultacjach społecznych .”Miałem przyjemność” pracować w instytucji w której nigdy nikt nie przeszedł na emeryturę (nie licząc pracowników administracji).Albo umierali wcześniej, albo odchodzili do innych zawodów. Myślę, że po wprowadzeniu wieku emerytalnego na równym poziomie 67 lat, takich grup zawodowych w których nie da się dożyć będzie więcej. Oczywiście jest to „najlepszy” sposób poprawy wypłacalności ZUS, ale nieco sprawiedliwiej byłoby dać ludziom szansę w różnych zawodach. Problem jest o tyle istotny, że w wielu regionach naszego kraju możliwość zmiany zawodu na lżejszy jest niewielka i skazuje się ludzi na śmierć na raty. Na pewno więc co innego znaczy 67 lat Niemczech i w Polsce, zwłaszcza wschodniej.

  960. 479
  961. 481
    pomocnik kamerdynera pisze:

    Kim zemrzał gwałtowną śmiercią w momencie gdy w Chinach coraz mniej ciekawie, a USA powoli się rozkręca. Taki zbieg okoliczności jest bardzo podejrzany . Goldman sugerowal zjednoczenie Korei w 2009 r. Mieli by to zrobić na Chińską modłę zastosowaną do polączenia z Tajwanem. Czyli powstala by nowa potęga gospodarcza i atomową w pobliżu Japoni będąca dodatkową konkurencję dla tanich Chin w których już rośnie inflacja. Koreńczycy z atomem na Japonię i tanią siłe roboczą podobną do polskich, czy chińskich pracowników przyzwyczajonych do koszmarnych warunków pracy bez realnych praw pracowniczych, byliby mocną konkurecją dla Chin. Czyli może idzie nowe… a w USA prognozują dobre dane z gospodaki.

  962. 480
  963. 482
    Jack pisze:

    @ adam # 465

    Sposób funkcjonowania European Financial Stability Facility (EFSF) oraz ESM + wielkość finansowania z uwzględnieniem udziałów poszczególnych państw znajduje się w linku poniżej. Szczególnie zabawnie wygląda tabela (EFSF shareholder contribution – str. 11) gdzie udział Włoch wynosi prawie 140 mld euro a Hiszpanii 92,5 mld euro. ESM zastąpi EFSF w drugiej połowie 2012 i będzie dysponować jedynie 500 mld euro.

    http://www.efsf.europa.eu/attachments/fi/efsf_presentation_en.pdf

  964. 481
  965. 483
    Jack pisze:

    Państwa strefy euro i UE prawdopodobnie nie zbiorą obiecanych 200 mld euro pożyczki dla MFW w ustalonym wcześniej terminie, a dodatkowo Wielka Brytania w ogóle jest niechętna takiej pożyczce.

    BRUSSELS (MNI) – EU officials Monday downplayed the significance of a 10-day „deadline” set by EU leaders last week for confirming how much each individual member state will pay towards their goal of a E200 billion European contribution to the International Monetary Fund.

    The UK, which EU officials had hoped might contribute over E30 billion, has hinted that it may offer only about 10 billion pounds sterling.

    https://mninews.deutsche-boerse.com/content/eu-officials-downplay-deadline-lending-imf-e200-billion

  966. 482
  967. 484
    paco pisze:

    @ adam # 478
    „Oczywiście że to co proponuję wykracza poza obecny mandat ECB. Pisałem o tym w # 426, więc się nie wymądrzaj.”

    Gdzież bym śmiał się wymądrzać „mistrzu” :) :), jesteś absolutnie niedościgniony i na dodatek z wieloma twoimi tezami trudno się nie zgodzić.
    Zatem, jeśli znasz wszystkie ograniczenia dotyczące ECB, to oznacza że twoje dywagacje na temat gwarancji skupu i ratowaniu Europy przez ten bank – są pozbawione sensu, to czyste science fiction. Trzeba było proponować ratowanie Europy przez zmiany traktatu, a nie od zapowiedzi gwarancji skupu obligacji przez ECB, wtedy nie musiałbym ci tłumaczyć tych wszystkich oczywistości.
    Przypomnę, że cała dyskusja wzięła swój początek od rzekomo „genialnego” pomysłu zapowiedzi drukowania przez ECB (tu i teraz) i jednoczesnej zapowiedzi skupu „śmieci” z rynku obligacji, co w oczywisty sposób jest niemożliwe do realizacji i o czym doskonale wiedzą „rynki”.

    Jeśli zaczniemy rozpatrywać scenariusze niemożliwe do realizacji, to sądzę że można wymyślić jeszcze wiele rozwiązań równie „genialnych” co i niemożliwych.

  968. 483
  969. 485
    adam pisze:

    @ Paco # 484

    Za kilka miesięcy zobaczysz to science fiction.

    @ Jack

    Konstrukcja EFSF jest znana i dlatego nikt nie bierze na poważnie tych 750. Realne środki są znacznie mniejsze.
    ESM to nadal dla mnie częściowa tajemnica. Chyba nie zastąpi EFSF, lecz będzie oprócz EFSF.

  970. 484
  971. 486
    F pisze:

    #469
    Miało być oczywiście „RUCH na południe”, za błąd ortogr. serdecznie przepraszam.

  972. 485
  973. 487
  974. 486
  975. 488
    daras pisze:

    @Adam #479
    Mam wystarczająco dużo lat żeby naszą przeszłość widzieć nie tylko przez pryzmat Jaruzela, koksowników i pustych półek z octem. To jest fałszywa perspektywa. Wcale nie wiesz jak minione 20-lecie będzie oceniane kiedyś przez historyków. To się dopiero okaże. Mówienie, że jest to najlepsze 20 lat w całej naszej historii jest niepoważne.
    Jeśli chodzi o RPII to można sie spierać w nieskończoność. Był to kraj tak dużych kontrastów (odziedziczonych po zaborcach), ze każdy może znaleźć dowody na dowolną tezę. Zupełnie jak z tą szklanką w połowie pełną lub w połowie pustą. Jednak zaszufladkowanie ówczesnej Polski jako „biedy z nędzą” jest też zupełnie niepoważne.

  976. 487
  977. 489
    LidJaT pisze:

    # 479
    „Dziasiaj najważniejsze są usługi, a te rozwijają się u nas bardzo dynamicznie.”

    Jak widać wyżej ekonomistów nie nauczy nawet drugi, trzeci i kolejne kryzysy.
    A przecież …. Myślenie nie boli (rzekomo).

    Depozyt, kreacja długu, dodruk i kredyt, potem handel to właśnie te naj….. usługi?
    Poczytaj figo # # 476 ze zrozumieniem i wyciągnij wreszcie wnioski (sam!), a nie powtarzaj przeczytane jedynie słuszne poglądy.
    Dlaczego Niemcy to potężny kraj? Bo …… usługi??
    Tam te naj ….. usługi mają gdzieś! Dla nich liczy się głównie produkcja, rynek pracy i zbytu. Usługi to zatrudnianie i zbyt!

  978. 488
  979. 490
    LidJaT pisze:

    Co takiego siedzi w bilansach banków komercyjnych, że Rostowski w panice wycofał z nich 23 mld zł i teraz wykupuje swoje „weksle”?
    Może tu chodzić jedynie o banki, których właścicielami są bankruci z Zachodu?

    Europejski Bank Centralny (EBC) opublikował w piątek dane wskazujące, że wzrosła ilość złych długów w posiadaniu europejskich banków. Te ostatnie stanowią obecnie ponad jedną czwartą kapitału.

    Według danych na koniec czerwca, dla 4700 europejskich banków, jak określono ostrożnościowe, czyli złe długi są odpowiednikiem 27% kapitału banków.

    W 2010 r. wskaźnik ten wynosił 25%, natomiast w 2009 – 20%.

  980. 489
  981. 491
    Warszawiak pisze:

    W zwiazku z wizyta Pana Prezydenta Komorowskiego w Chinach, Pan Piotr Na Pulsie Biznesu powiedzial:

    ” Z Chinaami trzeba ostroznie…..”

    http://www.pb.pl/

    A kto nie wierzy…. niech sobie przeczyta ksiazke „Chiny swiatowym hegemonem” Antoine Brunet i Jean-Oaul Guichard….. narazie nie czytalem…. ale na mojej polce z ksiazkami stoi i czeka….

    Pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Dorota, ja wiem, ze Ty wolno czytasz…. ale zeby az tak….. a tak wlasciwie to na ktorej jestes stronie ” Wojny o pieniadz 2…..” jezeli mozna uprzejmie zapytac…. ;-)

  982. 490
  983. 492
    Jack pisze:

    @ adam # 485

    „ESM to nadal dla mnie częściowa tajemnica. Chyba nie zastąpi EFSF, lecz będzie oprócz EFSF.”

    ESM will take over all the features of the amended EFSF – str 30 tekstu do którego podałem link.

    Na ostatnim szczycie pojawiła się taka propozycja żeby EFSF i ESM działały równolegle, ale Niemcy nie wyraziły na to zgody.

    „However, an anonymous German official has said that Germany will reject allowing the EFSF and ESM to run concurrently, as well as any proposal to allow a banking license for the ESM, and also rejects eurobonds”

    http://www.cnbc.com/id/45602457/Markets_Fall_as_EU_Summit_Hopes_Fade_Updated

  984. 491
  985. 493
    Jack pisze:

    Wg porozumienia zawartego przez ministrów finansów UE dotyczącego udzielenia pożyczki do MFW w wysokości 200 mld euro, Włochy zobowiązane są do wpłacenia 23,48 mld euro, na Hiszpanię natomiast przypada 14,86 mld.

    http://www.consilium.europa.eu/uedocs/cms_Data/docs/pressdata/en/ecofin/127062.pdf

  986. 492
  987. 494
    filo01 pisze:

    Panie Piotrze Niech mi Pan wytlumaczy o co tu biega .Robimy zrzutke 6 mlg na kraje typu wlochy ,port,hiszp zeby po zrzutce mfw mial mozliwosc wykupywania zagrozonych obligacji tych Panstw ale jednoczesnie kraje takie jak Polska i inne ktore sie skladaja maja juz te obligacje .Czy ja zle mysle czy zyjemy w tak paranoicznych ekonomicznie czasach?

    [Mają banki, a zrzucają się państwa. A to o paranoi jest prawdą ;-) . PK]

  988. 493
  989. 495
    piotrkuczynski pisze:

    @ _Dorota

    Nie mogę sobie odmówić przyjemności ;-) . Widzi Pani jak wygląda „atak spekulacyjny w końcu roku” na złotego? W ostatnich dniach nawet wtedy, kiedy EUR/USD i indeksy spadały złoty się umacniał. Czyli miałem rację – po co kopać się z koniem (MF + NBP), kiedy można poczekać na nowy rok?

  990. 494
  991. 496
    adam pisze:

    @ Daras # 488

    Niepoważne????
    Przecież już dzisiaj wiadomo że lata 1991-2011 były okresem najszybszego rozwoju w polskiej historii.

    @ Jack # 492

    Niemcy się nie zgodziły, ale chyba się zgodzą. Stąd na razie ta niepewność.
    Przypuszczam że po klepnięciu tej międzynarodowej umowy fiskalnej UE-GB będzie zgoda żeby ESM działał jako bank.
    Jeśli będzie źle (dalsza presja na włoskie obligacje i recesja w pierwszym półroczu) to taka zgoda pojawi się w okolicach kwietnia.
    A jeśli włoskie obligi utrzymają się poniżej 7% (z umiarkowaną pomocą ECB) a recesja okaże się jedynie stagnacją to może i nie będzie niemieckiej zgody. Ale wtedy nie byłaby konieczna.

    Nie wykluczone że Hiszpania sama sobie poradzi, a to też zmieniałoby sytuację. Mają silny rząd (ze stabilną większością i jeszcze bardzo daleko do wyborów) o reformatorskim nastawieniu. Może im się uda. W każdym razie hiszpańskie obligacje są teraz na całkowicie przyjaznym poziomie. Tak trzymać!

  992. 495
  993. 497
    _dorota pisze:

    @ P. Piotr, 495
    To jeszcze nie jest koniec roku, pozwolę sobie zauważyć, mamy jeszcze ponad tydzień handlu i rózne rzeczy mogłyby się zdarzyć. Tyle, że sprawny manewr Minfina z wykupem bonów powoduje, że już nie ma powodów do tego, żeby się zdarzyły…

    Cokolwiek o Rostowskim powiedzieć, to nie można mu odmówić dużej sprawności w używaniu narzędzi księgowych. Nie jestem pewna, czy akurat to powinna być cecha dobrego Minfina, ale jak na razie to działa – „wyautował” spekulantów i oni po prostu odpuścili (tak to widzę). Problem ocierania się o próg zadłużenia oczywiście pozostaje. Czy w nowym roku spekuła coś zagra przeciw złotemu? A po co? W nowym roku pozostaną fundamenty, a te są dziwnie dobre.

    @ Evergreen, 487
    Nie cenię sobie specjalnie p. Urbasia, ale tutaj pozytywnie mnie zaskoczył, solidnym udokumentowaniem tematu. No i sam przyznaje sprawność Rostowskiego, który „dwie pieczenie” etc. Co do tezy, że bankom komercyjnym coś grozi, to naciągana. Minister nie uciekał.

    @ Warszawiak, 491
    Hehe, na razie to jestem w wirze przygotowań świątecznych (i zawsze mam kilka książek zaczętych jednocześnie). Ale czyta się świetnie: dużo faktów, barwnie podane i bardzo zabawnie przebija przez nie fascynacja autora Rotschildami :)

  994. 496
  995. 498
    adam pisze:

    @ Gospodarz

    A jak Pan myśli? Czy Hiszpania ma szanse na samodzielne poradzenie sobie z kryzysem?
    Wycena obligacji zdaje się mówić że rynek takie szanse dostrzega.

    Byłaby to zdecydowana zmiana okoliczności, bo samym Włochom da się pomóc. To jednak nie to samo co Włochy+Hiszpania.

    [Obligacje grają na jutrzejszy początek akcji ECB (3. lata nieograniczone dostarczanie płynności bankom). Ja zakładam, że w porzyszłym roku (niekoniecznie od początku) zabawa w przecenę obligacji rozpocznie se od nowa. PK]

  996. 497
  997. 499
    kosto pisze:

    @ PK ad post do Doroty

    A dlaczego ciagle mowa o ataku spekulacyjnym w kontekscie kursu PLN do $ i € ?
    Moze znajdujemy sie w fazie, gdy tzw. spekulacja w negatywnym slowa znaczeniu, odgrywa coraz mniejsza role a wieksze znaczenie maja fundamenty. Polska nalezy do regionu panstw Europy Wschodniej i mimo , ze to ” niesprawiedliwe” jest postrzegana podobnie jak pozostale kraje tej grupy. Na dodatek jest krajem chlonnym na inwestycje i przeplywy kapitalowe. Przeplywy maja to do siebie, ze sa mozliwe w dwie strony.
    Prosze nie zapominac o wyraznych tendencjach deflacyjnych, co niewatpliwie spowoduje zasysanie walut po zachodniej stronie granicy. Na oficjalny dodruk w jakiejkolwiek postaci sie nie zanosi. Dzis mamy dla odmiany zielony dzien na indeksach gieldowych. Zeby od razu sie cieszyc z chwilowej aprecjacji PLN…..

  998. 498
  999. 500
    dziatko pisze:

    Ciekawostka emerytalna z bloga Krugmana:

    „The ordinary judiciary has suffered a similar fate. The government lowered the retirement age for judges from 70 to 62, giving judges only a few months to adjust to their new futures. More than 200 judges will be forced to retire from the bench starting on January 1, including most of the court presidents who assign cases and manage the daily workings of courts”

  1000. 499
  1001. 501
    Jack pisze:

    @ adam, 496

    „W każdym razie hiszpańskie obligacje są teraz na całkowicie przyjaznym poziomie. Tak trzymać!”

    Sprzedaż hiszpańskich obligacji poszła dzisiaj nadzwyczajnie dobrze, a wszystko to dzięki Draghiemu i jego 3-letnim pożyczkom LTRO. Niestety to raczej nie potrwa zbyt długo.

    How banks will use the new three-year loans, called longer-term refinancing operations or LTROs, has been a matter of much debate in markets. Some governments had hoped banks would use the cheap ECB money to purchase higher-yielding government bonds, earning a return and helping to prop up debt-ridden countries.

    But bankers say the carry trade is not as attractive in the current climate, where there is increased focus on the amount of peripheral government debt sitting on banks’ balance sheets.

    Smaller Italian or Spanish banks may still attempt the trade, according to Huw van Steenis of Morgan Stanley. But “demand by larger domestic banks may be limited, and demand by non-domestic banks for bonds will be virtually zero”.

    http://www.ft.com/intl/cms/s/0/3772f26e-271d-11e1-b9ec-00144feabdc0.html#axzz1h4lu6IWA

    A tu omówienie cudownych wyników sprzedaży hiszpańskich obligacji wraz z komentarzami:

    http://ftalphaville.ft.com/blog/2011/12/20/807531/viva-espana/

  1002. 500
  1003. 502
    Jack pisze:

    @ Dorota, 497

    Chiński Dan Brown pewnie jeszcze przez wiele następnych lat zapewni sobie wierne grono czytelników. Zobaczymy, co wymyśli np. w tomie 26 „Wojny o pieniądz” – tych spisków i tajnych stowarzyszeń to u niego więcej niż w „Cmentarzu na Pradze” Umberta Eco.

    @ Wszyscy

    Rostowski ostro skrytykował Niemców domagając się poszerzenia uprawnień EBC i większej interwencji banku na rynku.

    Rostowski told the European Parliament that in his view „there is nothing to prevent the ECB from behaving that way under current treaties,” but he said that since this was unclear to others, the ECB’s mandate should be changed, so that it could „intervened as an independent central bank when the integrity of the Eurozone or a member state is threatened by spillover effects.”

    The current crisis is a „crisis of contagion, not just a crisis of mistaken public finance policies,” he argued.

    https://mninews.deutsche-boerse.com/content/poland-finmin-ecb-mandate-should-be-changed

  1004. 501
  1005. 503
    Hermes pisze:

    @PK

    Jeżeli strefa euro przetrwa i ECB skupi obligacje panstw zadłużonych to teza o umocnieniu zlotego jest jak najbardziej słuszna tylko z tego powodu, że niesamowicie powiększy się masa pieniądza którą trzeba będzie gdzieś ulokować

    @Jeżeli strefa przetrwa i ECB skupi dług kto wyjdzie mocniejszy po kryzysie?????

    To jest proste – ten kto więcej wydrukował a najbardziej skorzystają kraje mający największy deficyt…
    http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/skad-wziac-w-przyszlym-roku-2-biliony-euro,1734835
    Tutaj widać potrzeby i skalę druku na 2012 rok
    Dajmy na to Hiszpanie mają do zrolowania ponad 200 mld euro
    Polska – 160 mld zł – 40 mld euro

    Zatem Hiszpanie wydrukują sobie 5 x tyle co Polska i nawet jeśli złoty umocni się do euro i tak będziemy rozwijać się wolniej

    Niemcy maja 300 mld
    Francuzi 400 mld

    Ja bym to nazwał Europa dwóch prędkości. My jedziemy na wstecznym biegu.

  1006. 502
  1007. 504
    Jack pisze:

    @ Hermes, 503

    The bailout packages for Belgium, Italy and Spain must total more than 1 trillion euros.

    Ładny obrazek:
    http://twitter.com/#!/EconBrief/status/149115201118150657/photo/1

  1008. 503
  1009. 505
    spekulancik pisze:

    @Hermes
    Wobec tego jaki scenariusz wydarzeń byłby najkorzystniejszy dla Polski wg Ciebie?

  1010. 504
  1011. 506
    wigton pisze:

    Panie Piotrze!

    Czy zgadza się Pan z poglądami p. Krzysztofa Rybińskiego (ekonomisty) w kwestii kryzysu w strefie euro, czy też jest Pan bardziej optymistyczny w prognozach? P. Rybiński prognozuje kontynuację kryzysu w roku 2012 i 2013 roku motywując to widoczną bezradnością polityków i zadowalaniem się powierzchownymi rozwiązaniami, które nie dotykają istoty problemu ( np unia fiskalna jako efekt ostatniego szczytu).

    [Wystarcz przeczytać na Xelion lub Stooq.pl, żeby wiedzieć co myśle na ten temat. PK]

  1012. 505
  1013. 507
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 498

    Dziękuję za odpowiedź.

    A zauważył Pan że Adam Niewiński prezes niejakiego Xeliona ;-) namawia w najnowszym „Forbes” do zakupów akcji. Cytuję: „Ceny akcji są niskie i już tylko strach, nie zaś racjonalne przesłanki, powstrzymuje inwestorów od ich kupowania”.

    [Nie czytalem. W Xelion panuje calkowita wolnosc jesli chodzi o publiczne wyrazanie wlasnych opinii. To nie jest pochlebstwo - nie musze sie przypochlebiac. To jest prawda. PK]

  1014. 506
  1015. 508
    Joker pisze:

    @# 490 LidJaT |2011-12-20 3:53 | IP: 164.126.156.*
    „Co takiego siedzi w bilansach banków komercyjnych, że Rostowski w panice wycofał z nich 23 mld zł i teraz wykupuje swoje “weksle”? Może tu chodzić jedynie o banki, których właścicielami są bankruci z Zachodu? Europejski Bank Centralny (EBC) opublikował w piątek dane wskazujące, że wzrosła ilość złych długów w posiadaniu europejskich banków. Te ostatnie stanowią obecnie ponad jedną czwartą kapitału.”

    Najsmieszniejsze, ze EBC to najwiekszy spekulant posrod cinkciarzy!. Zlewarowany jest juz ponad 30x; to wiecej niz Lehman Brothers. A bilans ma na $3.2 biliona, to wiecej niz $2.9 biliona Fedu:
    http://www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user5/imageroot/2011/12/ECB%20Balance%20Sheet.jpg

    „Według danych na koniec czerwca, dla 4700 europejskich banków, jak określono ostrożnościowe, czyli złe długi są odpowiednikiem 27% kapitału banków.

    W 2010 r. wskaźnik ten wynosił 25%, natomiast w 2009 – 20%.”

    Mi to smierdzi:
    http://www.youtube.com/watch?v=LxD44HO8dNQ&feature=related

  1016. 507
  1017. 509
    _dorota pisze:

    @ Jack, 502
    Rozumiem, że z odpowiednim dystansem podchodzisz do tzw. teorii spiskowych:
    http://www.wykop.pl/ramka/155726/witamy-w-swiecie-teorii-spiskowych/#

    Ja też w ten sposób myślałam, przed jesienią 2008. To, co wtedy zobaczyłam na rynkach i to co później przeczytałam na ten temat kazało mi przedefiniować pojęcie „teoria spiskowa”.

    A co do książki Eco, trzeba ją będzie przeczytać, wszędzie widzę, że jest bestsellerem. Czy jest podobna do „Wahadła Foucaulta”?

  1018. 508
  1019. 510
    Hermes pisze:

    @spekulancik 505

    Jak to wygląda z punktu największych gospodarek. Po co finansowac włochów hiszpanów greków.
    Jeżeli skupiasz u siebie większość produkcji to bailout innych działa na twoja korzyść. Będąc producentem finalnego produktu o najwyższej technologii + regulacje wspierające monopole masz gwarancje, że wydrukowany pieniądz wraca do Ciebie…Alternatywą zawsze moze byc powrót do lakalnej waluty i na to Niemcy są także przygotowani

    W dzisiejszym swiecie obowiązuje zasada kto szybciej drukuje i potrafi kosztami inflacji obarczac innych wygrywa wyścig.
    Popatrz sobie na naszych decydentów. Poza nielicznymi wyjątkami nie widać osób które wiedzą o co w tym wszystkim biega bo to akademicy wychowani na podręcznikach z XIX wiecznymi teoriami gdzie pokutuje paradygmat statycznej ekonomii opartej na stabilnej walucie. Tymczasem świat realny i wygląda zupełnie inaczej

    Najlepszym rozwiązaniem dla nas zatem byłby standard twardej waluty bo tam wszystkie procesy ekonomiczne szczególnie na poziomie makro widać byłoby jak na dłoni

  1020. 509
  1021. 511
    evergreen pisze:

    TEN nasz premier to zawsze z gestem! „chytra bestia” Prawda Pani Doroto??
    A Włosi to nam głowy złotem pokryć.
    http://www.strefabiznesu.nowiny24.pl/artykul/zobacz-dlaczego-w-grecji-rosnie-sprzedaz-aut-w-polsce-spada-75254.html

    [Tyle, że z tą Grecją to niedokładnie tak jest. PK]

  1022. 510
  1023. 512
    Kowalski pisze:

    Panie Piotrze, w nawiązaniu do odpowiedzi której Pan udzielił jednemu z widzów przed wykładem z dr Grabowskim w NWS o tym dlaczego Japonia pomimo zadłużenia ponad 200% PKB jest bezpieczna, zastanawia mnie że w zasadzie nie ważne ile jest sie winnym, tylko komu. Jeśli się nie mylę w OFE powinno być około 120mld zł w obligacjach, czy możliwe jest że TFE w „zamście” za obniżenie składki mogłyby dokonać ataku spekulacyjnego na polskie obligacje?

    [Niezwykle malo prawdopodobne. PK]

  1024. 511
  1025. 513
    daras pisze:

    @Adam #496
    Najpierw trzeba by zdefiniować co się rozumie przez rozwój a potem udowodnić, że był rzeczywiście wyjatkowo szybki.

  1026. 512
  1027. 514
    Warszawiak pisze:

    Szanowny Panie Piotrze!

    Dzisiaj rano o 10.32 mija 5 lat od ukazania się pierwszego Pana felietonu:

    „Strachy na lachy, czyli wpływ bylego premiera na WGPW”

    Dziekuje Panu, Panie Piotrze za wszystkie chwile spedzone na Pana blogu….
    Gratuluje tak ciekawego i fachowego bloga oraz skupienia wokół siebie tak wiele interesujacych osob odwiedzajacych Pana blog…
    Zycze sobie… Panu zreszta tez… następnych 5 lat… ;-) :-)
    Tak trzymac!

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    [5 lat? Nieźle... :-) . Bardzo dziękuję. PK]

  1028. 513
  1029. 515
    Jack pisze:

    @ PK, 512

    Naprawdę twierdzi Pan, że Japonia jest bezpieczna mimo zadłużenia 200% PKB? To chyba nie jest tak do końca prawda i ten pozorny spokój szybko może zamienić się w gospodarczo-finansowe tsunami.

    http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2011/12/japan-proposes-nonsensical-deal-to.html

    @ Dorota, 509

    “Wahadła Foucaulta” jest niedościgłym wzorcem w demaskowaniu i obnażaniu myślenia spiskowego. Najnowsza powieść Eco „Cmentarz w Pradze” jest dobrą powieścią o podobnej tematyce, ale jednak ustępuje „Wahadłu”. Na jej korzyść przemawia to, że jest znakomicie przygotowana pod względem faktograficznym – wydaje się, że dużo lepiej niż „Wojna o pieniądz”.

  1030. 514
  1031. 516
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, Warszawiak
    Dodam w życzeniach jeszcze 50 lat; nie ukrywam, że jestem lekko uzależniona od Pańskiego bloga :)

    @ Evergreen, 511
    Ano, nie rozumiem, co chciałeś przekazać tym postem. Message wyszedł niezborny.

  1032. 515
  1033. 517
    spekulancik pisze:

    @Hermes
    Dziękuję za wyjaśnienie, ale chodziło mi o rozwiązania które są najbardziej prawdopodobne, czyli albo wejście do strefy euro albo upadek strefy euro i zostanie przy własnym PLN-ie. Standardu twardej waluty nie biorę pod uwagę.

  1034. 516
  1035. 518
    _dorota pisze:

    Słuchajcie Państwo w TVNCNBC, jak się prezes NBP kompromituje :)
    „Giełda to kasyno”
    Po tem stwierdził, że wspólczuje ludziom doradzającym innym, jak ich „nędzne grosiki” inwestować, a potem dodał: „a raczej ich klientom” :D

    To już lepiej o Jennifer Lopez niech gada.

  1036. 517
  1037. 519
    pit65 pisze:

    @Jack

    Po przeczytaniu Wahadła byłem znudzony charakterem pisania Eco nie tematem .
    Bez polotu.
    Wolę naszego Łysiaka. Pióro ma o niebo lżejsze od Eco , który pisze przy nim jak kowal , a faktografią nie ustępuje . „Empirowy pasjans” – Napoleon . Biografia Talleyranda- pierwowzoru dzisiejszych polityków i wspominany przeze mnie „Flet z Mandragory” jak i wiele innych.

  1038. 518
  1039. 520
    adam pisze:

    @ Daras # 513

    Już to zrobiono. Miarą wzrostu jest PKB. Niedoskonałą, ale najlepszą jaką dysponujemy. Zresztą wg miar alternatywnych jak te rozmaite wskaźniki społecznego rozwoju dominacja ubiegłego dwudziestolecia byłaby jeszcze większa.

  1040. 519
  1041. 521
    _dorota pisze:

    No to QE europejskie stało się faktem.
    Santa Claus is coming to the town.

  1042. 520
  1043. 522
    adam pisze:

    @ Dorota # 521

    Yes, yes, yes ;-)
    Jednak pięknie to zadziałało. De facto druknęli 489 (Paco, masz to swoje science fiction). Jeszcze drugie tyle „pożyczą na 3 lata” i firewall jest gotowy. Draghi i Sarko ominęli niemiecki brak zgody. Obligacje Włoch i Hiszpanii się sprzedadzą. Armagedon odwołany. Zresztą nigdy nie był poważną opcją.

    W 2012 hossa będzie KONKRETNIUTKA.

  1044. 521
  1045. 523
    gotowy do rewolucji pisze:

    @adam 522

    Hossa może napotkać pewne problemy natury „obiektywnej” hehe:

    http://stooq.pl/q/?s=^dax&d=20111221&c=1y&t=l&a=lg&b=0&r=sc.f

  1046. 522
  1047. 524
    pit65 pisze:

    @_dorota

    „Santa Claus is coming to the town.”

    A kolor jego jest czerwony……………… ;-)

  1048. 523
  1049. 525
    adam pisze:

    @ Dorota # 516

    Może spróbuj L.Jampolsky „Leczenie uzależnionego umysłu”.
    Blog całkiem sympatyczny, ale tak naprawdę to czekam na minę Gospodarza gdy zamiast Armagedonu za półtora roku zobaczymy giełdowe szczyty wszechczasów.

    [Jaką minę? Oczywiście, że indeksy będą wysoko. ECB będzie zmuszony do drukowania (ta operacja płynnościowa niewiele da) i rozpocznie się hossa. Mówię to ciągle od wielu miesięcy. Nie będzie więc żadnej „miny”. Ja za to chciałbym zobaczyć Pana minę wtedy, kiedy w mijającym roku rozpoczęłą się kolejna faza kryzsyu, której wg Pana miało nie być ;-) . PK]

  1050. 524
  1051. 526
    adam pisze:

    @ Gotowy # 523

    Nie napotka ŻADNYCH problemów. Krótkoterminowe reakcje mają znaczenie ….krótkoterminowe. W styczniu ruszą duże spółki, trochę później te mniejsze i już w połowie roku wrócimy na tegoroczne szczyty, a rok póżniej to już WIG=70k, SP500=1600.

  1052. 525
  1053. 527
    _dorota pisze:

    @ Pit, 524
    „A kolor jego jest czerwony……………… ”
    Kolor tamtego był czerwony, „bo na nim robotnicza krew”, a kolor tego jest jak na razie zielony.

    A mówiąc serio: dzisiejsze działanie ECB powinno pozwolić rynkom na złapanie oddechu, jak myślisz? Jak na działanie, kóre miałoby pozwolić jakoś dowieźć indeksy do końca roku (bo taką myśl miałam), to skala jest jednak zbyt duża. Płynność została zapewniona, a o to chodziło przecież.

    @ Adam, 525
    Dorosły człowiek musi mieć jakieś nałogi, byle nie kończyły się na komisariacie ;)

  1054. 526
  1055. 528
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 525

    Pańskim głównym scenariuszem była druga, WIĘKSZA fala kryzysu. Coś się zmieniło????

    [Nie widzi Pan jej poczatku w tym roku? Zadziwiające... Ale dajmy spokój, bo Pan i tak będzie zaprzeczał i twierdził, że nic sie nie dzieje. PK]

    Odnośnie mojej miny to jest obecnie całkiem kwaśna. To znaczy GPW zachowuje się (jak na mój gust) zaskakująco słabo. Natomiast matka wszystkich wykresów SP500 niczym mnie w 2011 roku nie zaskoczyła.

  1056. 527
  1057. 529
    Jack pisze:

    @ Dorota, 521

    „No to QE europejskie stało się faktem.”

    Zabawa przednia i wszyscy są szczęśliwi (przynajmniej na krótko). Banki biorą pożyczkę na 1%, kupują bezpieczne niemieckie bundy oprocentowane na 2-3% (śmieci z południa to weźmie tylko jakiś chory z urojenia). Ale i tak pewnie w obecnej sytuacji spora część tego i tak pójdzie na rezerwy.

    The question now is what will the European banks do with this liquidity,” said Natixis economist Sylvain Broyer. „Will they simply keep it in their balance sheets or use this liquidity to buy distressed assets?

    Martin van Vliet ING noted that while the total volume of today’s tender exceeded the previous record, the number of banks participating was notably fewer (523 versus 1,121). This „suggests that the take-up is currently less widespread – and probably more concentrated in banking systems in peripheral Eurozone countries.

    Only banks in peripheral countries with large exposures to local sovereign debt may decide to actually pursue the sovereign-debt carry trade. Most other banks, instead, may prefer to use the three-year ECB loans to finance credit to the private sector or to repay maturing bank debt,” van Vliet projected.

    Draghi had cautioned ahead of today’s operation that banks would „not necessarily” use funds they do take on for such carry-trades, though he said that is one possible use for them.

    https://mninews.deutsche-boerse.com/content/massive-e489-bln-uptake-ecb-tender-lifts-sentiment-further

  1058. 528
  1059. 530
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 528

    Oczywiście że widzę. Jednak dotychczas nie jest to fala większa niż w roku 2008. Pan zwiastował większą. Zatem albo będzie większa albo będzie hossa. Pogubił się Pan w zeznaniach ;-)

    [Interesujące. Zwiastowałem wieksza i bedzie wg mnie większa. To jest tylko początek. Hossa po drukowaniu będzie tylko przerywnikiem. Czas się dzisiaj nie kończy. PK]

  1060. 529
  1061. 531
    pit65 pisze:

    @_dorota

    A widziałaś Mikołaja zielonego ????
    Może to był zielony ludzik z Marsa :-)
    Odrzuciłem zielone zwidy postawiłem tradycyjnie na czerwonego dzisiaj coby tradycji stało sie zadość na szczycie auforii i właśnie skasowałem prezencik 20 pktowy :-)
    Idę na zakupy.
    ———-
    Teoretycznie matematycznie tak byc powinno tylko życie to nie zawsze teoria i matematyka.
    Czy ta duża skala to dobrze czy żle skoro spodziewano sie 300 mld , a jest 2 razy tyle to IMO wirtualnie lepiej , a reality gorzej.
    Na razie wszystko jest robione aby wirualem równowazyc niedobory reality problem w tym ,że z czasem wirtual zmienia sie w reality i potrzebny jest jeszcze większy wirtual :-)
    Do końca roku pewnie wystarczy , a co dalej to nowa bajka.

  1062. 530
  1063. 532
    Hermes pisze:

    @517

    W strefie Euro należałoby już być dużo wcześniej jak Hiszpanie lub Grecy. Teraz bailoutu już nie możemy się spodziewać.
    Dla przeciętnego obywatela najlepszym rozwiązaniem byłby klasyczny default z rozpadem i powrotem do walut narodowych. Państwo musiałoby wówczas przejąć zobowiązania zaciągnięte w walutach obcych i zacząć druk. Nastąpiłoby urealnienie cen nieruchomości, szybka spłata zobowiązań kredytowych, redukcja długu rozpad monopoli i start biznesu od 0.
    Niestety zanosi się na wariant bailoutu w ramach strefy euro z wyjątkiem krajów europy środkowo wschodniej. Dla nas oznacza to jak pisałem wcześniej jazdę na wstecznym
    Generalnie obstawiam Japońska wersję wydarzeń w mocno inflacyjnej odsłonie.
    Ludzie będą pracować, banki centralne drukować na łatanie bilansów, chlebek będzie coraz droższy, nieruchomości nie ruszą przez najbliższe kilka lat. Wszystko trwało będzie duzo dłużej niż w przypadku klasycznego defaultu z bankructwem

  1064. 531
  1065. 533
    pit65 pisze:

    @adam 522

    Jak sie Twoja wizja sprawdzi to przyślą Ci rachunek np. za benzynke po 10-taku będziesz miał ta błoga namacalną świadomość , że ratujesz świat przed Armagedonem w który sic! nie wierzysz :-)
    Tylko jak tu płacić za coś co w świadomości nie istnieje i jeszcze się z tego cieszyć.
    Jak takiego delikwenta byś nazwał ???

  1066. 532
  1067. 534
    _dorota pisze:

    Ciekawie o Węgrzech:
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/2011/12/19/wegry-orban-bank-centralny-zmiana-konstytucji-zmiana-nazwy-panstwa/

    Przy końcu piszą, że zmiana nazwy państwa z Republika Węgierska na Węgry pociągnie też za sobą wymianę banknotów. Hm…. może to nie jest tylko skutek uboczny, ale istota tego zabiegu? (no, teoria spiskowa, oczywiście).

  1068. 533
  1069. 535
    Lok pisze:

    @ Gospodarz
    Wczoraj przed południem nie mogłem wejść na Pana bloga (serwer?). Zrobiło mi się smutno. Jakby mi zabrali rano kawkę i papierosa. A tu dobre wieści ! 5 lat i jeszcze blog trzyma poziom.
    Gratuluję.
    @ adam
    Sądzę że racja jest po twojej stronie i trąbienie o armagedonie w najbliższym czasie jest przereklamowane.
    Z działki nieruchomości, już od 2008 roku wszyscy wieszczą dramat, a tu spadki więcej niż symboliczne. Owszem wtórny stoi w miejscu ale developerzy mają się jak pączki w maśle. Z góry odpowiadając na fakt o powiększania się stoku mieszkań do sprzedaży, przypominam o cudownej dla dużych deweloperów ustawie o ochronie kupującego….Wchodzi zdaje się w kwietniu 2012. I do tego czasu każdy kto może będzie uruchamiał inwestycje (ilość mieszkań do sprzedaży jeszcze wzrośnie). Ale wątpię aby spowodowało to duże spadki cen. Po kwietniu konkurencja się zmniejszy, podaż uspokoi. Deweloperzy już dzisiaj konfrontują swoje ceny. Później będzie łatwiej.

  1070. 534
  1071. 536
    kosto pisze:

    @_dorota 527

    O ile sie nie myle, pierwotny komunikat EBC mowil o nieograniczonych w ilosci kredytach dla bankow na okres trzech lat. Teraz pojawila sie konkretna liczba. Jak na potrzeby rynku akcji to moze byc wystarczajaco, zeby zlapaly oddech. Nie zapominaj o potrzebach rynku dlugu w eurozonie. W tym przypadku kwota ta jest przyslowiowa kropla na goracym kamieniu.
    Potrzeby rynku dlugu sa skalibrowane i sa faktem, z ktorym przyjdzie sie zmierzyc. Nie obstawiam wersji eurobondow, nieograniczonego skupu obligacji przez EBC i zadnych innach „oficjalnych” mechanizmow z kategorii ” drukowania”.
    Wiadomosc o plynnosci dla bankow 0,5 bil. jest z mojego punktu widzenia czysta kosmetyka na poprawienie nastroju przed koncem roku.

    W kwestii wojen walutowych.

    Do niedawna pod tym pojeciem rozumialo sie deprecjacje waluty w celu uzyskania konkurencyjnosci w eksporcie. Dziwnym trafem tendencje sie odwrocily i zarowno USA , Eurozona i Polska zaczynaja sie martwic slaba waluta. Oczywiscie mozna tu wymienic budzet jako czynnik lokalny. Warto jednak w szerszym kontekscie spojrzec na rynek walut i jego dalszy przebieg.
    Zabieganie o sile wlasnej waluty okresilbym zmiana trendu i definitywnie ogon zaczyna merdac psem.

    Ps.
    Zieolone sa dzisiaj rowniez wloskie obligacje dziesiecioletnie.

  1072. 535
  1073. 537
    Leon pisze:

    Windows dressing.

    Największym zagrożeniem dla oczekiwanych wzrostów na koniec roku jest powszechność tego oczekiwania. Dopóki nie będzie drukowania dopóty nie będzie zmiany trendu.
    Leon

  1074. 536
  1075. 538
    Jack pisze:

    Coraz więcej inwestorów na rynku wymyśla nowe i tańsze sposoby grania (głównie poprzez egzotyczne opcje) obstawiając i wykorzystując pogorszenie sytuacji w strefie euro.

    Investors are turning to exotic currency options to anticipate a possible risk sell-off that could result from a deepening of the euro zone’s debt crisis.

    Options markets are crowded with simple short-euro positions in the expectation that euro zone members will continue to struggle and the region could slide into recession. So bankers are busy devising ways to make bets against the euro zone, especially more speculative positions, cheaper.

    Some Deutsche Bank clients are using the trade to express the view that Asian currencies such as the South Korean won and Singapore dollar will outperform the euro in coming months.

    „When we play for a put on the best of, we’re betting that the overall correlation will increase,” said Lorenzo Ravagli, a quantitative strategist with Societe Generale in Paris. „In a really bearish scenario, the trade will perform, and it’s cheap enough to be attractive.”

    http://www.dowjones.com/products/djfxtrader/articles/FXASIAInvestorsLineUpExoticOptionsToBetOnEuroShakeup.asp

  1076. 537
  1077. 539
    paco pisze:

    @Adam #522

    „Yes, yes, yes
    Jednak pięknie to zadziałało. De facto druknęli 489(Paco, masz to swoje science fiction)”

    – czyżby EBC ogłosił interwencyjny skup „śmieci” z rynku obligacji bez ograniczeń??? A może ogłosił, że będzie drukował kasę na potęgę??? Bo jakoś umknęła mi ta sensacyjna informacja.

    Jeśli tego nie ogłosił – to nadal twoje wcześniejsze twierdzenia (które taki scenariusz podawały) pozostają w sferze „science fiction”. To że EBC obniżył oprocentowanie swoich kredytów, jak również udziela pożyczek na rynku międzybankowym – to są standardowe działania tego banku, o których wcześniej nie wspominałeś w swoich „genialnych” pomysłach- jako panaceum na ratowanie euro. Zatem co takiego sensacyjnego się stało, aby od razu było yes,yes?

    Mylisz się również co do tego że – „…de facto druknęli 489”

    - „Mario Draghi dał po raz kolejny do zrozumienia, że nie będzie drukował. Jak poinformował EBC zdecydował się na inne „niestandardowe środki” nastawione głównie na pomoc by pomóc europejskim bankom. – Środki te będą obejmować m.in. oferowanie przez EBC pożyczek dla banków z terminem spłaty na trzy lata oraz złagodzenie przez bank centralny kryteriów zabezpieczenia pożyczek dla banków – ogłosił Draghi. – Ponadto, stopa rezerw obowiązkowych ma zostać zredukowana do jednego proc. z obecnych dwóch proc. Pierwsze działania banku będą miały miejsce 21 grudnia – dodał.”

    http://www.tvn24.pl/12692,1727218,0,1,gieldy-i-euro-mocno-w-dol–bo-nie-bedzie-drukowania-kasy,wiadomosc.html

    Jesteś trochę niedoinformowany, lub masz informacje o których nie ma nawet pojęcia Draghi :)

  1078. 538
  1079. 540
    kosto pisze:

    @ paco 539

    Innymi slowy akcje kupuja banki i w dodatku na kredyt.
    Przy okazji potwierdza sie moja teza sprzed trzech lat: ” tym razem bedzie inaczej „. Konkretnie zapowiadalem, ze cykl gieldowy od bessy do hossy, w ktorej to w ostatniej fazie wchodza „drobni inwestorzy” , czyli ci ktorzy skladaja sie na zyski pojedynczych gigantow, tym razem nie zloza sie na ofiare.
    Banki mozna powiedziec nadal graja miedzy soba ( i to na kredyt ), czyli od poczatku kryzysu i jego przyczyn, nic sie n ie zmienilo. Finalu mozna sie domyslac.

  1080. 539
  1081. 541
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 530

    OK. Czyli jednak czekam na Pańską minę podczas szczytów wszechczasów za półtora roku.
    W Pańskim scenariuszu coś takiego w ogóle nie wchodzi w grę. Nasze scenariusze są zbieżne w roku 2012. Później różnią się radykalnie.

  1082. 540
  1083. 542
    adam pisze:

    @ Pit65 # 533

    Benzynka będzie tańsza niż teraz bo złoty się umocni. USiaki drukowali bez żadnych krępacji i z inflacji wciąż nici. A to już trzy lata. Więc miała być dawno temu.

    Nigdy nie było REALNEJ opcji Armagedonu ponieważ istnieje coś takiego jak ECB. Czasami są powiewy grozy gdy Merkel się zarzeka że nie ma czegoś takiego jak ECB tzn. jest tylko jako monetarystyczna atrapa. Po dzisiejszym dniu jak dla mnie wszystko jasne. Jest prawdziwy bank centralny i zaradzi każdemu kryzysowi płynności.
    Jedynym niewypłacalnym krajem jest Grecja.
    Włochy i Hiszpania są wypłacalne, a ich problemom płynnościowym zaradzi ECB. Może już nawet dziś zaradził, ale nie sądzę. Myślę że jeszcze trochę będzie musiał dosypać.

  1084. 541
  1085. 543
    adam pisze:

    @ Paco # 539

    Wszystko Ci umknęło ;-) ponieważ nie ma większej różnicy pomiędzy zdarzeniem „ECB skupuje włoskie obligacje” a zdarzeniem „ECB daje bankom pieniądze na skup włoskich obligacji”.

  1086. 542
  1087. 544
    abc pisze:

    dzisiaj przeczytałem artykuł

    http://forsal.pl/artykuly/578051,industrial_and_commercial_bank_of_china_chce_otworzyc_filie_w_polsce.html

    wiceminister mówi :

    zdaje się że państwo ma 33 % udziału

    a ja na to

    masz racje zdaje się bo w rzeczywistości ma 70 %

    a oto dowód

    http://www.icbc-ltd.com/NR/rdonlyres/7A286079-FB4F-4125-8AA4-C8590A4A87EE/0/E101.pdf

    może zdaje się ale czy rządzą nami kre…….

    zdaje się że tak

  1088. 543
  1089. 545
    abc pisze:

    odnośnie do raportu rocznego ICBC China

    str 67 struktura akcjonariatu

  1090. 544
  1091. 546
    pit65 pisze:

    @adam

    Adaś przestań . Drukuja juz 3 lata baksy i złotówka sie nie umacnia , a ja płacę 50% wiecej za benzynkę . To jest inflacja , a nie wiara w oficjalny urzędowy szejs skonstruowany tak by pokazywał zmianę za lat 10 kiedy jest już po ptokach czyli oszczędnościach..
    W ten sposób spłacam /każdy/ czy chcę czy nie chcę czyjś bałagan.
    Jak beda drukowac następne 3 to 10-tak murowany za literek.
    NIe ma sie czym emocjonować dodrukiem bo to tak jak ktoś Ci przystawia spluwę do głowy i mówi „Koniec świata lub twoja forsa”.
    To wierzysz ,że będzie koniec świata /hehe/ czy raczej chodzi o Twoja forsę.

  1092. 545
  1093. 547
    adam pisze:

    @ te 2 biliony na ratowanko PIIGS już właściwie są z górką!

    Z EFSF poszło 200, zostało jeszcze 250
    ECB skupił ze sterylizacją 200, spokojnie kolejne 200 dokupi
    ESM będzie 500
    MFW wzmocniony ostatnio tymi 200 spokojnie będzie miał siłę 500
    100 „dobrowolnego” prezentu od banków dla Grecji
    Do tego dochodzi dzisiejszy zmyłkowy dodruk 489. On w sporej części pójdzie na obligi PIIGS, a w dodatku będą jeszcze dwie aukcje podobnego zasilania banków. Więc spokojnie możemy to policzyć jako 250.

    Razem 2200. Sporo.

  1094. 546
  1095. 548
    Warszawiak pisze:

    Rocznica, rocznicą….. a pisac trzeba…. ;-) najlepiej na temat…..

    Uprzejmie informuje i donosze o dziadowskich emeryturach w Niemczech:

    36,27% emerytow otrzymuje miesiecznie ponizej 600€

    86,53% emerytow otrzymuje miesiecznie ponizej 1350€

    tylko 13,47% otrzymuje powyzej 1350€

    http://www.bild.de/geld/versicherungen/gesetzliche-rentenversicherung/jeder-dritte-kriegt-weniger-als-600-euro-21677102.bild.html

    Uwazam, ze malzenstwo bedace na emeryturze i zyjace w Niemczech powinno miec razem ok. 2000€ miesiecznie….. a jezeli tak, to moim zdaniem zyje dosyc „przyzwoicie” ale kokosow tez nie ma….. niestety….

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  1096. 547
  1097. 549
    adam pisze:

    @ Pit65 # 546

    Sam przestań! Pitolenie że cena benzyny jest prawdziwą inflacją nie przystoi poważnemu dyskutantowi.
    A z dodruku w Europie (tym bardziej takiego bez dodruku) cieszyć się należy. Tu chodzi o forsę nas wszystkich. Chyba rozumiesz że bankructwo Włoch oznaczałoby prawdziwy dramat. Nie tylko na rynkach finansowych, ale także w realu. Więc należy się przed tym mocno bronić.
    Sposób jest oczywisty: zmuszanie Włoch do reform + niestandardowa pomoc ECB.

  1098. 548
  1099. 550
    adam pisze:

    @ Gospodarz

    Gdzie upatruje Pan źródła dramatu roku 2013 po tej przejściowej uldze w 2012?
    Czy w Europie? Czy jednak znowu w USA?
    A może po prostu trochę Pan ideologizuje? Na przykład według pomysłu – ustrój się nie zmienił, rynki finansowe się nie zmieniły więc następny kryzys musi zaraz być.

  1100. 549
  1101. 551
    pit65 pisze:

    @adam

    Adaś , ale z Toba poważnie nie idzie, bo jestes tak dobrze wytresowanym apologeta systemowym , że nawet jak Ci przycisna śrubę do 50 zł/litr będziesz ECB czy FED błogosławił do końca życia bo uratowali Cię przed lansowaną propagandową wizją Armageddonu za Twoje własne pieniądze :-)
    Pomożecie Towarzysze. Pomozemy.Nie dopuścimy byśmy płacili mniej niż każe przewodnia siła parti :-) Płacić więcej to zaszczyt, a ogałacanie inflacji z energii i żywności to przejaw dalekowzrocznej mądrości :-)
    NIe ma to jak płacić za okradanie samego siebie i wychwalać złodzieja by nigdy drukować nie przestawał :-)
    Zaiste masz rację ten system jeszcze troche potrwa skoro są tacy wyznawcy ;-)

  1102. 550
  1103. 552
    adam pisze:

    @ Pit65 # 551

    Apologeta systemowy?????
    Obecny system uważam za całkiem brutalne niewolnictwo. Poddanymi są ci co pracują, a beneficjentami ci co nie pracują (czyli głównie emeryci). Sądzisz że mi się to podoba???
    Nie cierpię tego systemu!!! Skąd w ogóle pomysł że jestem jego zwolennikiem???

    Jestem jedynie zwolennikiem tezy że nie dojdzie do Armagedonu. Chyba stąd bierze się moja obecność na tym blogu, bo ponad 3 lata temu Gospodarz zaintrygował mnie swoimi opowieściami w tym temacie. Tą słynną „bańką derywatów” itd.

  1104. 551
  1105. 553
    adam pisze:

    Podobno 25% dzisiejszej bonanzy poszła do banków włoskich. Następna bonanza w lutym.
    W takich okolicznościach przyrody zapowiadacze bankructwa Włoch w przyszłym roku są proszeni o wywieszenie białej flagi.

    [Przeciez to banki dostały kasę nie Włochy... A dużą część zabezpieczeń poręczył rząd... PK]

  1106. 552
  1107. 554
    Magnavox pisze:

    @ Warszawiak & Gospodarz # 514.

    Panowie 5-cio lecie mineło 9-go grudnia i nie chce mi sie wierzyć, że nie zauważyliscie…
    Składałem gratulacje (narysowałem tort z 5-ma świeczkami :-) pod poprzednim wpisem)
    Wis o którym pisze W-wiak był drugim wpisem z grudnia’06 – trzeba wejść w grudzień i scrollować w dól do 1-go wpisu.

    Ten wpis powyżej z 9-go jest jubileuszowy, dlatego domyslałem się, że Gpspodarz czeka z publikacja do piątku.

    Wgóle to 5-cio lecie 9-go przemineło jakoś bez echa…

    Pozdrawiam,

    M.

    [Jeszcze raz dziekuję. A sam nawet nie sprawdzałem ;-) . Nie lubię upływu czasu.... PK]

  1108. 553
  1109. 555
    Magnavox pisze:

    @ WSZYSCY

    To jest 1szy akapit pierwszego wpisu – miło poczytac jaka była sielanka:
    :P iękny tydzień za nami. Rekordy indeksów i niezmiennie doskonałe nastroje (korekta nie ma wielkiego znaczenia) powodują, że nawet sceptycy nawracają się na hossę z dużą powagą twierdząc, że akcje nie są przewartościowane. To nie jest prawda, ale hossa trwa i trwać będzie tak długo … aż się skończy. Truizm? Fakt, ale naprawdę nie da się przewidzieć jak długo będzie trwała, bo nie ma analityka, który wie jak daleko zaprowadzą rynek emocje ludzkie. W XVII wieku hossa na rynku cebulek tulipanowych trwała ponad 30 lat, a w jej końcu sprzedawano cebulki, które dopiero miały być posadzone – za jedną można było kupić niezłą posiadłość. Jak się to szaleństwo skończyło to wszyscy wiemy. Wbrew pozorom rodzaj ludzki tak bardzo się przez te trzy i pół wieku nie zmienił”

    Pozdr,

    M.

  1110. 554
  1111. 556
    filo01 pisze:

    Zyjemy w paranoidalnych czasach ekonomicznych .2 przyklady z zycia wziete

    1.ubezbieczenia transakcji zagranicznych
    jesli ma pan sp zoo i dzialalnosc w skali 0-10 przy najleprszych wynikach dzialalnosc startuje nie z poziomu 10 ale 8 firma na c ktora pan pewno doskonale zna stosuje takie praktyki malo tego jesli nie ma danych finansowych to robi z bomby max 3

    2.kredyt na rachunku biezacym
    ma pan prblem w banku x nie chca panu dac limitu kredytowego
    idzie pan do spoldzielczaka do przyslowiowej pani gieni i co ma pan
    a pani gienia ma wyniki

    dno

  1112. 555
  1113. 557
    JurekE pisze:

    Prezes NBP Marek Belka podobno powiedział, że ,,giełda to jest kasyno”.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10853024,Belka__Zloty_powinien_sie_wzmocnic__A_gielda_to_kasyno.html

    Patrz Pan co się porobiło :)

    Pozdrawiam

  1114. 556
  1115. 558
    Warszawiak pisze:

    Panie Pit65, tu sa ceny Paliw w Polsce:

    http://www.autocentrum.pl/paliwa/

    a tu, co sklada sie na cene paliwa na stacji benzynowej dla przykladowej ceny w maju, ktora wynosila 5,15zl…

    http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,9527658,Co_sie_sklada_na_cene_litra_benzyny_w_Polsce.html

    Podaj Pan, na ktora pozycje miala, ma lub bedzie miala inflacja?

  1116. 557
  1117. 559
    Warszawiak pisze:

    Panie Magnavox!

    Zajrzalem pod Pana wpis #820…. swieczki sa sliczne… w tym dniu ukazal sie nowy felieton, dlatego prawdopodobnie Pana wpis zostal niezauwazony…. nie pierwszy raz, to Pan ma racje….

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  1118. 558
  1119. 560
    Olka pisze:

    @ Pit – a propos ceny paliw.

    Warto przesledzić jak kształtuje się cena benzyny w odniesieniu do cen złota. Prześledziłam tę relację w ostatnich piętnastu latach i wynika z tego, że benzyna mocno tanieje. Niestety papierowe ‘środki płatnicze’ psute są znacznie szybciej niż spadają ceny stad też odczuwany przez nas ‘wzrost cen’. A tak naprawdę to mamy do czynienia z zadrukowywaną deflacja.

  1120. 559
  1121. 561
    Joker pisze:

    @Adam
    Derywaty sie wyzeruja:
    http://revolutionarypolitics.tv/video/viewVideo.php?video_id=16942

    Problem jest inny, im pozniej znacjonalizujemy banki tym wiecej szkod. Moze nawet dojsc do calkowitego zalamania ekonomii-typu 50% bezrobocie

  1122. 560
  1123. 562
    adam pisze:

    @ Gospodarz # 553

    1.Włoskie banki kupują wciąż włoski dług. Nie bardzo mają inne wyjście. Nie uchroniłyby się przed bankructwem gdyby upadł kraj w którym działają. Więc dla nich racjonalna strategia to conajmniej rolowanie długu.
    2.Na pewno włoski rząd ma zaufane banki (takie jak u nas BGK lub PKOBP). Czyli dzięki bonanzie z ECB sam może skupić swoje obligacje. Zupełnie jak w USA! Przykładowo w lutym-kwietniu przypada kumulacja rolowania włoskiego długu. Więc zaufane włoskie banki wezmą „pożyczkę” z ECB i ten dług kupią.

    Ergo to niezbyt ważne że pieniądze dostały banki a nie rząd. Ważne że dostały.

    Inna sprawa że płynne włoskie banki będą przeciwdziałały recesji we Włoszech i to też jest pozytyw. Nie twierdzę że unikną recesji, ale będzie płytsza niż by była.

  1124. 561
  1125. 563
    adam pisze:

    # 554

    Jak to bez echa?!
    Aż szczyt unijny 9-tego zorganizowali.

  1126. 562
  1127. 564
    adam pisze:

    # 557

    Tak to już jest gdy szef banku centralnego pragnie być równocześnie celebrytą.

  1128. 563
  1129. 565
    adam pisze:

    @ Joker # 561

    Straszonko bańką derywatów to było modne 3 lata temu. Teraz lepiej uważaj na bańkę na złocie zamiast wymyslać scenariusze z 50% bezrobocia.

    Od razu wal że bezrobocie wzrośnie do 90%. Niepotrzebnie się hamujesz.

  1130. 564
  1131. 566
    adam pisze:

    @ Gospodarz & wszyscy # 550

    Moim zdaniem nie ma racjonalnych argumentów za Armagedonem 2013. Wprawdzie opowiada takie rzeczy prof.Rybiński, ale wystarczy popatrzeć na jego wnerwioną minkę gdy to mówi żeby ocenić sensowność tej „prognozy”. Czyste emocje zawiedzionego profesorka. Zachciało się być senatorem, a tu guzik.
    Pan Piotr to zupełnie inny przypadek. To nasz polski Nouriel Roubini. Czyli ZAWSZE prognoza „Armagedon za półtora roku”. Motywacji takiej postawy właściwie nie znam, chociaż z całą pewnością jest bardzo medialna (więc trochę o to chodzi). Na pewno ma tu znaczenie czynnik niechęci do obecnego ustroju (chyba ważniejszy czynnik od medialności).

    W sumie to są zapowiedzi EMOCJONALNE a nie chłodna kalkulacja. Gdybyśmy mieli racjonalne przesłanki to pojawiłaby się spójna argumentacja na rzecz scenariusza „większej niż w 2008 fali kryzysu”. W końcu Gospodarz sporo pisze nawet o rzeczach mniej istotnych.
    Natomiast to czy dojdzie do Armagedonu (i tym samym przebicia denek z lutego 2009 na wszystkich indeksach) wydaje się dosyć istotną sprawa ;-) ale wszelkie pytania lub nawet prośby o argumentację za tym sensacyjnym scenariuszem zawsze spotykały się ze zbywaniem ich w stylu „piszę o czym chcę”, „może kiedyś” lub całkowitą ciszą.

    Więc takich argumentów nie ma. To znaczy nie ma racjonalnych. A może się mylę?
    Może ktoś (na Gospodarza już nie liczę) z Forumowiczów spróbuje przedstawić poważną argumentację za scenariuszem Armagedon 2013.

  1132. 565
  1133. 567
    krzys pisze:

    @adam #563-566
    Czeka nas duża restrukturyzacja długów. Są one nie do udźwignięcia przez gospodarkę europejską. Dlatego banksterzy wycofują się z obligacyjnych śmieci. Na dodatek amerykanie systematycznie zamieniają euro na USD spodziewając się ratunkowego dodruku EURO. Wiedzą że mogą dużo stracić! Jeśli EBC pożycza 0,5bln EURO na 3 lata to można spodziewać się strzyżenia w ciągu najbliższego roku (przyp: kalendarz majów kończy sie w gru 2012, skąd oni wiedzieli (kilkaset lat temu), że to koniec ..Systemu finansowego jaki znamy).
    Rola EBC oprócz dodrukowego psucia pieniądza sprowadza się do pomocy banksterce w pozbywaniu się obligacyjnych śmieci. Który bank z takiej możliwości nie skorzystałby? Taka okazja może się nie powtórzyć. Niestety, wielkość dodruku jest zbyt mała (wielkość śmiecia szacowana jest na 5-7bln) dlatego widzimy spadki.

    Jakie cięcia długu proponujesz: 50% 60% dla IT, ESP… a może FR. Lepiej od razu 90%

  1134. 566
  1135. 568
    kosto pisze:

    @ Adam

    Mozesz blizej zdefiniowac pojecie 2Armagedon” ? Jaki scenariusz wg Ciebie wpada ewentualnie pod ten termin? Mozesz wyrazic w liczbach, np. poziomy WIG 20, DJ , S&P 500 ew. DAX
    a takze PKB, oraz procentualnie bezrobocie. Ostatecznie pomocne byloby wycenienie rynku obligacji.
    To nie zadna kpina z mojej strony, tylko chce wiedziec na wypadek, jak zaistnieje np. zalamanie WIG 20 do 1000 punktow, a Ty mozesz nadal twierdzic, ze wszystko jest w najlepszym porzadku i perspektywy sa swietlane.

  1136. 567
  1137. 569
    kosto pisze:

    @ All

    Czy nie odnosicie wrazenia, ze grudzien jest wyjatkowo mdlym miesiacem? Wlasciwie wszystko stoi w miejscu: indeksy akcji, waluty …Nie skreslam jeszcze samej koncowki, tych 6 i pol dnia handlowego, ale intuicyjnie powiem, ze juz chyba nic wyjatkowego sie nie wydarzy…..?

  1138. 568
  1139. 570
    piotrdln pisze:

    jak tak czytam założenia budżetu na 2012 rok to nie mogę wyjść z podziwu

    inflacja ma spaść pomimo całej serii podwyżek od nowego roku (prąd, gaz, paliwa – a jak paliwo to wszystko zdrożeje od żywności po skarpetki bo wszystko przewożone jest transportem) a to dopiero początek roku

    bezrobocie jakimś cudem ma być podobne – 12,5% – do obecnego 12,1 % przy recesji w UE (główny nasz partner handlowy + dużo ludzi wyjechało zagranicą też stracą prace i wróci) + zapowiadana redukcja urzędników

    średni kurs euro 4,17 gdzie wielu wieści nawet powyżej 5 pln ma się chyba tak jak prognozowane na koniec 2011 zdaje się 3,87 wobec 4,55 …

    teraz ciekaw jestem co się stanie z finansami państwa jak będzie realizowany taki „bajkowy” budżet gdy w rzeczywistości euro bedzie po 5 pln, bezrobocie 14 albo 15% a inflacja 5 albo 6% ?

  1140. 569
  1141. 571
    _dorota pisze:

    Czy mamy QE w eurozonie? Twierdzicie, że nie, ja myślę, że ewidentnie tak: LTRO dowodzi, że ECB jest gotowy na zasilanie płynnością banków tak, żeby nie naginać specjalnie swojego mandatu (inna sprawa, na co te pieniądze pójda najpierw). Nie zgadzam się też z Kosto, że prawie pól biliona euro to „kropla na gorącym kamieniu” – aż TAK mało to to nie jest :)

    Pit65 – jak myślisz, jak długo będzie możliwa taka słabość złotego w sytuacji zwiekszania płynności w eurozonie? 10 zł za litr benzyny chyba jednak nie zobaczymy… (na szczęście).

    Nie wiem też, czy zauwazyliście coś, co stało się obok wczorajszej aukcji: obniżenie przez ECB stopy rezerw obowiązkowych z 2% do 1%. Lewar na baze monetarną jak 100:1.

  1142. 570
  1143. 572
    Jack pisze:

    @ adam, 566

    Nowotny jednak uważa inaczej.

    The Eurozone will face “immediate refinancing problems” as soon as February, European Central Bank Governing Council member Ewald Nowotny told journalists here today [2011-12-16]. ”

    He noted that the refinancing need for Eurozone national governments, excluding deficit financing, will amount to around E1.3 trillion in 2012. In addition, there will be some E1 trillion worth of refinancing needed by the banking sector in the region, Nowotny, who is governor of the Austrian National Bank, added.

    Wg agencji S&P utrata przez Francję ratingu AAA obniży zdolności gwarancyjne EFSF o 30% (dostępne będzie tylko ok. 296 mld euro).

    ECB’s three-year liquidity operation has a take-up of €489bn, much larger than forecast; the news triggered a massive rally, which reversed during the trading day, as investors reminded themselves that this would have no lasting impact on the crisis; one analyst compares the policy to a „sugar rush”; the Libor-Ois spread, a measure of stress in the money markets, registered no change despite the policies; Mark Schieritz says it will only have a marginal impact, and predicts that most of the money will end up with the ECB.

    Germany continues to increase its export surplus against the rest of the eurozone (adjustment would require the very opposite to happen); economists believe that France will not reach its 2013 deficit goal; Kenneth Rogoff says eurozone crisis casts a long shadow over the global economy in 2012; Olivier Blanchard, meanwhile, says that IMF calculations show that the eurozone rush to fiscal retrenchment will fail even in its narrow goal of debt reduction.

    There is an excess of savings north of the Alps, but northern European savers do not want to finance the southern countries such as Italy, Spain and Greece. This is the reason why the risk premia on Italian and other southern European debt remain at 450 – 500 basis points and why, at the same time, the German government can times issue short term paper at essentially zero rates. This reluctance of Northern European savers to invest in the euro periphery is the root of the problem.

    http://www.eurointelligence.com/eurointelligence-news/home/singleview/article/the-eurozones-savings-mismatch.html?no_cache=1

    I na dodatek recesja w strefie euro przy hamującej gospodarce chińskiej, które to wyhamowywanie potrwa kilka lat (mówi się nawet o spadku PKB do 3-4% rocznie).

    Adam, wystarczy?

  1144. 571
  1145. 573
    _dorota pisze:

    Ciekawostka: kraj, który może drukować własną walutę (Szwecja) ma… oprocentowanie obligacji znacząco niższe od porównywalnego kraju, który nie może drukować (Finlandii):
    http://tnij.org/oqj0

    Sie porobiło…
    Powinni to przemyśleć zwolennicy naszej akcesji do eurozony, ale obawiam się, że to będzie decyzja stricte polityczna. Przeciw której będę protestować ile sił.

  1146. 572
  1147. 574
    _dorota pisze:

    P. Piotrowi, Dyskutantom i Milczącym Czytelnikom życzę spokojnych i ciepłych Świąt :)
    http://www.youtube.com/watch?v=lxZNTZhloiQ

    Szczególne pozdrowienia dla Dzidziusia, który – mam nadzieję – czyta nas, choc nie pisze.

  1148. 573
  1149. 575
    adam pisze:

    @ Kosto

    Masz rację. Najpierw zdefiniujmy Armagedon.
    Według Gospodarza miała to być fala kryzysu większa od tej z 2008r. Więc mówiąc Armagedon myślimy o WIG znacznie poniżej 20k i SP500 niżej 666.

  1150. 574
  1151. 576
    Jack pisze:

    @ adam, Hiszpania i jej zaciskanie pasa

    Okazuje się, że nowy hiszpański rząd z Rajoyem na czele wcale nie jest taki reformatorski jakby się z pozoru wydawało.

    Mr Rajoy repeated, for example, his commitment to meet Spain’s EU-agreed budget-deficit target of 4.4% of GDP for next year. That, he announced, would mean closing a gap of €16.5 billion ($21.6 billion) in the country’s accounts.

    What Mr Rajoy did not say was exactly how he planned to close the gap. A reduction in the number of quangos and other public entities will be accompanied by a freeze on civil-service hiring. But a large part of the public sector, including the armed services, the police and “basic services” (presumably health, education and social services), will be exempt from the recruitment freeze.

    The only specific pledge on spending was, in fact, an increase: allowing pensions to rise with inflation this year after a freeze imposed by the outgoing Socialists. On the evidence so far, José Luis Rodríguez Zapatero, the outgoing Socialist prime minister (who also cut civil-service pay and extended the retirement age to 67), beats Mr Rajoy as Spain’s king of austerity.

    http://www.economist.com/blogs/newsbook/2011/12/spains-new-government

  1152. 575
  1153. 577
    adam pisze:

    @ Jack # 572

    No właśnie nie wystarczy!
    1.Niewątpliwie rządy i banki muszą rolować mnóstwo długu. Liczby imponujące. Ale tak jest co roku! To nic niezwykłego.
    2.Niewątpliwie jeszcze nie jeden kraj utraci swój rating. Mała strata, krótki żal. Osłabienie EFSF niewiele szkodzi. Wypracowano już inne, lepsze kanały zasilania.
    3.Prawdopodobnie zobaczymy w wielu europejskich krajach recesję w pierwszej połowie 2012. I co? Normalna recesja wtórna. Często się zdarza. Prawie zawsze jest znacznie płytsza niż recesja pierwotna. Często jest wręcz tylko stagnacją.
    4.Obawy o Chiny grubo przesadzone. USA będzie sprzyjała.

    Atmosfera jest ciężka. Wcale nie liczę na to że będzie superowo. Ale do Armagedonu baaaardzo daleko. Zero szans.

    Europa rozsądnie (tzn. niezbyt szybko) obniża deficyty budżetowe i w dodatku prawdopodobnie wszyscy sobie wpiszą do konstytucji deficyty bliskie zera w niezbyt odległym czasie. Niemcy i Hiszpania już wpisały. Czekamy na Włochy i Francję. Reszta mało istotna.
    Więc bankructwa dużych europejskich państw nie będzie. Może MAŁY haircut Włoch, który Armagedonu nie zrobi.

    Polska w przyszłym roku wręcz pod ochroną wypasionych wydatków inwestycyjnych. Wzrościk zapisany w budżecie gwarantowany. Nawet lepiej trochę będzie.

  1154. 576
  1155. 578
    adam pisze:

    @ Dorota # 573

    To jest ciekawe pytanie – jak bardzo się europeizować?
    Naprawdę mam wątpliwości, bo z jednej strony cenię niepodległość itd. a z drugiej staram się czytać znaki czasu – być może najsensowniejszym wariantem na drugą połowę XXIw. jest państwo Europa. Być może? Nie wiem! Jednak jeśli tak ma być to trzeba być w głównym nurcie czyli mieć euro.
    Niewykluczone że za jakiś czas Brytyjczycy, a nawet Szwajcarzy przyjdą do Brukseli w pokutnych szatach.

    Nie opowiadam się tu za niczym. Nie wiem.

    Ale widzę co robi Orban i jak to „pasuje” do Europy. Węgry chcą być bardziej niezależne i nie wychodzi im to na zdrowie. Nawet paradoksalnie stają się bardziej zależne.
    BTW dla miłośników PiS: macie w Budapeszcie poligon doświadczalny co by było gdyby rządził Kaczu i jakie by z tego były plusy (ujemne).

  1156. 577
  1157. 579
    adam pisze:

    # 574

    Dzidziuś chleje za hossę w 2012. Ktoś musi!

  1158. 578
  1159. 580
    mdtrader pisze:

    Europejskie instytucje finansowe placa 3 x wiecej niz to co „mowia” banki w Londynie i ich wycena kosztu finansowania 3 miesiecznego w dolarach niezabezpieczonego z racji przedluzajacego sie kryzyslu zadluzeniowego w Europie.

    http://img140.imageshack.us/img140/2853/156318035.png

    Powyzszy wykres przedstawia cene jaka placa instytucje za 3 miesieczne finansowanie w dolarach,widac na wykresie ze jest to 3 x wiecej niz oglaszany w Londynie Libor. Na wykresie widac jak ten koszt fluktuowal na przelomie ostatnich 2 lat.

    Panie Piotrze prosze popatrzyc,bo moze nie mial Pan okazji w ostatnich dniach widziec koszt tego finansowania.

  1160. 579
  1161. 581
    adam pisze:

    @ Jack # 576

    Rajoy jest akurat taki jak ma być. Przecież gwałtowne schodzenie z deficytem to porażka szpiega. Luka deficytu mu się zamknie sama gdy będzie miał 2.5% wzrostu. Na razie nie będzie miał, ale gdy lekko odbetonuje rynek pracy to będzie miał.

    Hiszpania da radę, bo nie ma masakrycznego długu i może powoli z tym deficytem sobie radzić. Włochy to jest gorszy temacik. Oszczędności porobili, ale jest pytanie czy nie za duże. Zwłaszcza że „oszczędnościami” coraz częściej nazywa się podwyżki podatków.

  1162. 580
  1163. 582
    paco pisze:

    @adam #543

    „Wszystko Ci umknęło ponieważ nie ma większej różnicy pomiędzy zdarzeniem “ECB skupuje włoskie obligacje” a zdarzeniem “ECB daje bankom pieniądze na skup włoskich obligacji”.”

    Widzę że pamięć masz dobrą ale krótką – w swoich pomysłach nie twierdziłeś – że EBC będzie skupował obligacje – tylko że ZAPOWIE taki skup, ustalając jakąś cenę, co spowoduje że „rynki” rzucą się do wykupu obligacji oferowanych przez bankrutów. Przecież nic takiego obecnie nie ma miejsca, co ewidentnie nie chce ci przejść przez klawiaturę :)
    Poza tym, EBC NIE DAJE bankom pieniędzy na skup obligacji, a POŻYCZA – według mnie to zasadnicza różnica.
    Wygląda więc, że EBC wybrał inny wariant – fizyczny skup (poprzez banki krajowe i MFW)

    @_dorota #573

    „Ciekawostka: kraj, który może drukować własną walutę (Szwecja) ma… oprocentowanie obligacji znacząco niższe od porównywalnego kraju, który nie może drukować (Finlandii):.”

    Według mojej oceny nie ma w tym nic nadzwyczajnego, bowiem rentowność obligacji jest proporcjonalna do ryzyka. To że Szwecja może drukować nie oznacza przecież, że musi, a nie musi, bo ma jedną z lepszych sytuacji odnośnie zadłużenia publicznego. O Finlandii chyba nie da się napisać tego samego (to kolejne państwo z wysokim zadłużeniem), stąd różnice w rentowności papierów.

  1164. 581
  1165. 583
    pit65 pisze:

    @_dorota 571

    Benzyna była uzyta w innym kontekście.
    Nie mam pojecia kiedy będzie po 10 zł.
    W czasie zwały w 2008 spadła do około 3.50 mineły 3 lata dodruku mamy 5,60, jak minie następne takie 3 lata walki z wiatrakami to aproksymując bedzie około 10 :-)
    Ktoś musi płacić realnie bo przeciez BC dodrukowując nie ma żadnych pieniędzy , spłata zaczyna sie gdy wirtual ubierze sie w nowe ceny.

    W kwestii złotówki to zalezy jak patrzymy na OJRO
    1.Jeśli jako przciwwagę to powinna sie umacniac , ale Szwajcarią nie jesteśmy :-)
    2. Więc skoro sie osłabia to bardziej jest traktowana jako peryferia OJRO.
    3. Last but not least – Bratanki.

    PS: 100:1 kto przebije więcej ?
    Kto tu uprawia spekulację pozarynkową ryzykując szczęście poddanych?

  1166. 582
  1167. 584
    Joker pisze:

    @Adam
    And what is Joker’s solution — „sound money” rather than „paper money” — in other words deflationary gold standard that changes control of the money supply from the Fed directly to the Rothschild gold monopoly. Joker is the media darling who is leading the charge on the Federal Reserve. He wants to get rid of it, and that’s certainly a good idea. Right? But what would replace the Fed?

    The replacement for the Federal Reserve Bank would be the Global Reserve Bank, where all spending power must be tied to backing by the Rothschild gold monopoly, a bank coincidentally owned by the same global banking cartel. You must remember that the old standard has always been Rothschild preferred international currency. Von Mises and the other Austrians are internationalists. For them, the gold standard has to be international. Money has to be controlled by international gold. There is not a room for a national monetary policy under von Mises libertarian/Austrian/hard money proposals. Gold is Rothschild control over who gets to create money out of thin air — yes, there will still be credit, but you will need to be a bank that holds some Rothschild gold in order to have the privilege of having a loan etc.
    pzdr
    J
    ps boj sie!

  1168. 583
  1169. 585
    Super-senior pisze:

    Zapowiadana była szeroka dyskusja na ważny problem społeczny. Dyskusja nie wyszła poza ramy wahań WIG. Tylko Belgowie odezwali się zdecydowanie. U nas dyskusji na ulicach spodziewać się należy za lat kilka, gdy średnia wypłaty osiągnie maks. 500 złotych.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/belgia-sparalizowana-ludzie-wyszli-na-ulice,1,4980301,wiadomosc.html

  1170. 584
  1171. 586
    adam pisze:

    @ Paco

    Proponowałem „piękne” rozwiązanie, ale wcale nie obstawiałem że będzie zastosowane.
    Tak czy inaczej pompiarze pompują i to jest kluczowe i kluczowo niezgodne z prawem (tzn. zastosowano ominięcie prawa). Szkoda że nie wybrali rozwiązania „pięknego”, ale dobrze że wybrali jakiekolwiek rozwiązanie, bo bez wsparcia ECB faktycznie byłby Armagedon.

  1172. 585
  1173. 587
    Warszawiak pisze:

    Dorota!

    Skladajac nam tak wczesnie zyczenia, prawdopodobnie jestes juz poza zasiegiem…. ale jezeli nie, to napisz czy Ty pod zdaniem skierowanym do Ciebie przez Pita65 podpisujesz sie:

    „…W czasie zwały w 2008 spadła do około 3.50 mineły 3 lata dodruku mamy 5,60…”

    Podalbym kilka wykresow obalajacych ten wywod ale przed swietami nie wypada mi czlowieka dolowac….. a i czasu szkoda…

    Pozdrawiam, Warszawiak.

  1174. 586
  1175. 588
    ted pisze:

    w dzisiejszym biznesowym dzienniku szwedzkim Dagens Industri ( matka naszego Pulsu Biznesu ) ukazała się ciekawa informacja : szewdzki obywatel Ingvar Kamprad (założyciel IKEA ) przeznaczył dotację dla szkól w regionie z którego pochodził i dla universytetu Linneusza kwotę : uwaga 950 mln SEK tj. po dzisiejszym kursie ok 470 mln PLN
    ot taka skromna darowizna przedsiębiorcy dla swojej ojczyzny
    no comments …..

  1176. 587
  1177. 589
    Hermes pisze:

    @Warszawiak

    http://moto.money.pl/ceny-paliw/#polska,0,pb95

    Ceny paliw za ostatnie 2,5 roku. Wychodzi 45%. Wywody o cenie paliw i posiłkowanie się dziennikarskimi wypocinami z gazet o tym co wpływa na cenę paliwa bez zrozumienia monetarnych procesów jest bez sensu
    W żadnym portalu ani gazecie nie znajdziesz ani jednego dziennikarza, który wytłumaczy ci skad bierze się wzrost cen czegokolwiek. W przypadku naszego podwórka zasadnicze znaczenie ma kurs walutowy.

    Taki paradoks przy całkiem sporych własnych zasobach surowcowych (nie mówie o paliwach) nie jesteśmy w stanie prowadzić niezależnej polityki surowcowej

  1178. 588
  1179. 590
    pit65 pisze:

    @Warszawiak

    http://www.bankfotek.pl/view/1145984

    I na Święta życzę benzynki poniżej 3.50 tak jak to było w 2008 :-)

  1180. 589
  1181. 591
    pit65 pisze:

    @Hermes

    „Taki paradoks przy całkiem sporych własnych zasobach surowcowych (nie mówie o paliwach) nie jesteśmy w stanie prowadzić niezależnej polityki surowcowej”

    No właśnie jak patrzysz na kurs złotówki to jej siła jest most of the time skorelowana z siłą surowców stąd między innym trudno zarobić w złotówkach na złocie, ale przychodzi taki moment i wyparowywuje momentalnie by ustalić sie na nowym tańszym levelu.
    Zamiast opierac siłę własnej waluty na tym jak jesteśmy postrzegani poprzez wspomnianą korelację /kraj surowcowy/ wolimy bawić się w hocki klocki z MFW i zadłużać się dzieki czemu nasze surowce są tanie jak barszcz po tym jak ktos dodrukiem robi nam nie wprost kuku.

    W ten sposób wartość naszej pracy jest transferowana na „bidny zachód”.

  1182. 590
  1183. 592
  1184. 591
  1185. 593
    adam pisze:

    @ Ted # 588
    ;-) Ależ ten pan od 35 lat podatki płaci w Szwajcarii (nieduży ryczałcik wynegocjowany z kantonem).
    Świetny przykład ;-)

    Tak to już jest z nakładaniem wysokich podatków na bogaczy. Czysty populizm, bo jest to niewykonalne. W dodatku obniża wpływy budżetowe. Bogacze chcą płacić u siebie (darowizna Szweda jest tego dowodem), ale jeszcze bardziej chcą mało płacić. Więc zmykają tam gdzie fiskus przyjaźniejszy.

  1186. 592
  1187. 594
    dziatko pisze:

    Chwila wytchnienia od sprzątania, gotowania i pieczenia

    http://www.youtube.com/watch?v=HkW2SInPDI8

  1188. 593
  1189. 595
    _dorota pisze:

    @ Adam 578, Paco 582
    Nie zgadzam się z tezą Paco, że różnice rentowności bondów fińskich i szwedzkich wynikają tylko z wyceny zadłużenia obu krajów. Owszem, Finlandia jest mocniej zadłużona:
    http://epp.eurostat.ec.europa.eu/statistics_explained/index.php/Structure_of_government_debt#Further_Eurostat_information

    ale od początku roku (a tego dotyczy wykres z linka http://tnij.org/oqj0 ) róznice w poziomie zadłużenia nie zwiększyły się aż tak bardzo, żeby uzasadnić to „rozjechanie” się rentowności.

    Moim zdaniem to jest premia dla Szwedów za niezależność monetarną oznaczającą nawet możliwość dodruku. Rynek wycenił, że elastyczna polityka pieniężna generuje mniejsze ryzyko per saldo.

    Co do uwagi Adama o „europeizacji” – nie zgadzam się. Węgry są też tematem na odrębną dyskusję (zostali swoiście „ukarani” za działanie wrogie międzynarodowej banksterce).

    @ Pit65, 583
    Uwagi nt. złotego: tak, zgadzam się. Jesteśmy traktowani jednocześnie jako peryferia euro i kraj emerging market. Ale myślę, że ta akcja przeciw złotemu była celowa i nadmierna. Zarobili swoje, teraz zagrają w drugą stronę (tym razem zgodnie z fundamentami).

    Co lewarowania się systemu bankowego eurozony 100:1 – jeżeli nie nazwać tego kreacją pieniądza/drukowaniem, to jak to nazwać inaczej? Jest drukowanie w strefie euro.

    @ Warszawiak
    Myślę, że Pit tym wykresem @590 wyjaśnia sprawę.

    Pozdrawiam Wszystkich, czas do pracy ;)

  1190. 594
  1191. 596
    Arti pisze:

    #588

    Darowizna od człowieka, który nie wie co robić z pieniędzmi nie jest żadnym bohaterskim wyczynem.

  1192. 595
  1193. 597
    pit65 pisze:

    @_dorota 595

    Ja bym to nazwał „uwerturą przed…”.
    Drukowaniem to jeszcze nie jest puki co.
    Ciekawe bo wnioskować by także należało że możliwości 50:1 sie wyczerpały :-)

  1194. 596
  1195. 598
    Warszawiak pisze:

    @-dorota
    @pit65

    A niby co Pit65 mialby tym wykresem wyjasnic… ?
    Podobny lub identyczny wykres moglem wkleic zeby udowodnic…… przed swietami sprawilas mi zawod Moja Droga Doroto…. natomiast Pitowi65 dziekuje za zyczenia ale tak wlasciwie to mnie jest wszystko jedno po ile jest litr benzyny…. poniewaz mam sluzbowy samochod z mozliwoscia bezplatnego, prywatnego uzywania tego samochodu…. :-)

    Pozdrowienia, Warszawiak.

  1196. 597
  1197. 599
    greco pisze:

    Panie Piotrze, życzę dobrych, ciekawie przeżytych Świąt Bożego Narodzenia.
    pozdrawiam serdecznie
    Greco

  1198. 598
  1199. 600
    Magnavox pisze:

    @ Wszyscy,

    Wesołych Świąt! Spokojnych i rodzinnych :-)

    Pozdrawiam,

    M.

  1200. 599
  1201. 601
  1202. 600
  1203. 602
    k.k pisze:

    Dla Pana Piotra …
    Dla Wszystkich Piszących i Czytających ten blog …
    Życzę spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.

  1204. 601
  1205. 603
    adam pisze:

    Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie. Wesołych Świąt!

  1206. 602
  1207. 604
    Joker pisze:

    @Warszawiak
    „ale tak wlasciwie to mnie jest wszystko jedno po ile jest litr benzyny…. poniewaz mam sluzbowy samochod z mozliwoscia bezplatnego, prywatnego uzywania tego samochodu…. ”

    tak naprawde to nic nie jest bezplatne; w Twoim przypadku dymany jest podatnik niemiecki.
    Twoj bos oszczedza na niemieckim Zusie, placi Tobie mniej niz powinien, a Ty biedny sie dowartosciowyjesz. A tak naprawde to tez jestes dymany.
    Tak dziala matryca, plebs musi uwierzyc, ze jest czyms SZCZEGOLNYM. Bezplatna opieka lekarska, bezplatne mieszkania, bezplatne lekarstwa, ……., mozna tak bez konca.
    Wszytko zalezy na jakies jestes tabletce:
    http://www.youtube.com/watch?v=EXyyyiBQ95g

  1208. 603
  1209. 605
    Warszawiak pisze:

    Jutro bede skladal zyczenia swiateczne…. a dzisiaj pewna propozycja….

    W ostatnich dniach pozwolilem sobie przeczytac ksiazke Pana Jaroslawa Iwaszkiewicza „Opowiadania zebrane – tom I”, traktujac to jako nadrobienie zaleglosci oraz jako przerywnik do lektury obowiazkowej na tym blogu….

    Pan Iwaszkiewicz w swoim opowiadaniu „Powrot Prozerpiny” napisal takie zdanie:

    „Szczescie jest pojeciem zbyt prymitywnym dla cywilizywowanego czlowieka”

    Propozycja dot. pytania, na ktore w dobrym towarzystwie przy swiatecznym stole mozna byloby pokusic sie zastanowic i odpowiedziec….. co autor mial na mysli i czy oczywiscie ma racje……?

    Ja uwazam, ze tylko Wariat….. i to nie kazdy….. na okraglo jest szczesliwy…..

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. A co do lektury obowiazkowej na tym blogu, to jestem w trakcie czytania ksiazki „Chiny swiatowym hegemonem?”, ktora polecam… i tam wyczytalem takie zdanie:

    (Chiny)” Dysponuja najwiekszym w swiecie portfelem obligacji. Z koncem kwietnia zachowywaly 850 – 900 miliardow dolarow obligacji panstwa amerykanskiego i 630miliardow obligacji panstw strefy euro.”

    …. a jezeli tak, to zdaniem Szanownych Forowiczow a szczegolnie Pana Piotra , czy to jest prawda…. ?

  1210. 604
  1211. 606
    Warszawiak pisze:

    ….cywilizowanego

  1212. 605
  1213. 607
    piotrkuczynski pisze:

    @ Wszyscy

    Wszystkim Czytelnikom bloga i Forumowiczom oraz ich Rodzinom życzę spokojnych, rodzinnych Świąt.

  1214. 606
  1215. 608
    Warszawiak pisze:

    Ty, Joker!

    ” plebs musi uwierzyc, ze jest czyms SZCZEGOLNYM”

    Po swietach odpowiem ci na te zaczepki…

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

  1216. 607
  1217. 609
    kosto pisze:

    @ Wszyscy

    Zdrowych, spokojnych swiat zycze Gospodarzowi bloga , jego uczestknikom i czytajacym.
    Nie wiem czemu tak jest, ale koncowka roku zawsze nastraja mnie refleksyjnie.
    Pozdrawiam
    kosto

  1218. 608
  1219. 610
    Joker pisze:

    @Herr Warszawiak,
    Ganz abgesehen davon, dass Herr Warszawiak:
    http://www.youtube.com/watch?v [ciach. Na zyczenie Warszawiaka - nie ogladalem. PK]
    Pharma, das ist ein Matrix:
    -IG Farben
    -Merkel
    -Prescot Bush
    Grüße zu Weihnachten
    J.

  1220. 609
  1221. 611
    daras pisze:

    Adam #520
    W takim razie albo PKB jest złym wskaźnikiem albo nie potrafimy jego wskazań poprawnie interpretować. Nie wiem co zostało namacalnego z tego „historycznego” wzrostu. Może nowoczesna sieć dróg? Kolei? Program kosmimczny? Super armia? Raczej nie. A może rekordowe budownictwo mieszkaniowe? Deficyt mieszkaniowy (liczba rodzin bez mieszkania) większy niż pod koniec prl. Namacalnym skutkiem jest za to rekordowa emigracja. 1 100 000 osób!!!! Straty jak po przegranej wojnie.

    Pod koniec lat 30. Cegielski wybudowal w Rzeszowie fabrykę (filię). Zatrudnienie ponad 2000. Produkował nowoczesne obrabiarki, armaty, i coś tam jeszcze. Armaty przeciwlotnicze i przeciwczołgowe w całości (prawie) eksportowane do Holandii i W.Bryt.
    Po zaprezentowaniu na targach na zachodzie (nie pamiętam gdzie a nie chce mi się guglować) przez PZL samolotu bombowego Łoś posypały się z wielu krajów zamówienia na ten samolot. Zamówienia były pewne na wiele lat. Adam, wyobrażasz sobie dzisiaj, że Polska prezentuje na wystawie lotniczej nowoczesny bombowiec który zdobywa uznanie i jest zamawiany przez kilka państw?

  1222. 610
  1223. 612
    daras pisze:

    Wesołych i spokojnych Świąt!

    Dziękuję Wam wszystkim za to, ze jesteście.

  1224. 611
  1225. 613
    Warszawiak pisze:

    Panie Piotrze, prosze usunac link podany przez pana Jokera wpis #610, poniewaz razaco narusza „regulamin” i zasady panujace na tym blogu…

    Warszawiak.

  1226. 612
  1227. 614
    Warszawiak pisze:

    Panie Piotrze oraz pozostali wszyscy Forowicze:

    Frohe Weinachten

    Warszawiak.

  1228. 613
  1229. 615
    adam pisze: