Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Znowu wszystkie ręce na pokład?

Sytuacja na rynkach finansowych coraz bardziej przypomina tę, którą obserwowaliśmy w lutym/marcu 2009 roku. Oczywiście przy zachowaniu wszelkich proporcji, bo przecież wtedy gospodarka światowa tkwiła jeszcze w ostrej fazie kryzysu. Podobieństwo jest w innym miejscu. Przestraszone banki centralne i rządy robiły wtedy wszystko, co tylko było możliwe, żeby ratować gospodarkę przed depresją. Wiadomo było, że recesji nie da się uniknąć, ale chodziło o to, żeby gospodarka światowa kompletnie się nie załamała. Banki centralne dramatycznie obniżały stopy procentowe, a rządy (szczególnie USA i Chin) zasilały gospodarki setkami miliardów dolarów. 

Akcja zakończyła się względnym sukcesem. Rzeczywiście, po stosunkowo krótkim załamaniu, gospodarki zaczęły rosnąć a ceny aktywów weszły w hossę. Ekonomiści i politycy, którym nie podobają się keynesowskie metody walki z kryzysem, kręcą nosem twierdząc, że wpompowanie pieniędzy w gospodarkę nic nie dało, że trzeba było pozwolić działać wolnemu rynkowi. Nawiasem mówiąc w USA pieniądze przeznaczone w ramach programu TARP na ratowanie banków zostały już w dużej części (z zyskiem) odzyskane, o czym zacięcie zwolennicy neoliberalizmu starają się nie pamiętać. 

W realnej gospodarce rzeczywiście, wynik tych działań jest mizerny i jak myślę przyjedzie nam jeszcze niedługo znowu zmierzyć się z kryzysem (który trwa w utajonej postaci). Jednak warto zadać sobie pytanie: co stałoby się wtedy, gdyby państwo nie wkroczyło? Gdyby na przykład rzeczywiście pozwolono (tak niektórzy zalecają) na totalne załamanie na rynku nieruchomości i upadek potężnych banków. Przecież jest bardziej niż oczywiste, że wynikiem byłaby globalna depresja, której świat nie doświadczył od lat 30. zeszłego wieku. 

Po 1,5 roku stało się jednak to, co musiało się stać. Brak prawdziwych reform spowodował, że na rynkach finansowych praktycznie nic się nie zmieniło. Nie dajmy sobie zamydlić oczu – reformy w UE, czy w USA być może będę miały wpływ na działanie rynków, ale po pierwsze za kilka lat (przedtem przeżyjemy kolejną fazę kryzysu), a po drugie nie usuwają podstawowej wady systemu: finansjeryzacji gospodarki. Jeśli pamięta się, że 40 procent zysków spółek w USA pochodzi z systemu finansowego, czyli ze spekulacji, zwanej często inwestowaniem to trudno twierdzić, że żyjemy w zdrowym systemie. Przyjdzie nam leczyć się z tego zapatrzenia w rynki wtedy, kiedy kryzys naprawdę stanie się groźny. Wtedy to reformy będą musiały naprawdę zmienić świat. 

Ponieważ jednak obecnie nie został zmieniony to siłą rzeczy (co zapowiadałem) po wyczerpaniu pomocy rządowej gospodarka zaczęła zwalniać. To, czy zobaczymy drugą recesję nie ma specjalnie znaczenia (w zależności od ekonomisty określa się prawdopodobieństwo od 20-60 proc.). Ważne jest to, że gospodarka USA i UE wejdzie co najmniej w stagnację, a to z pewnością uderzy w obywateli. Tu mała dygresja. Polska być może jeszcze w 2011 roku nie ucierpi. Środki unijne i przygotowanie do Euro 2012 będą napędzać inwestycje, ale lata 2012 – 2013 to już zupełne inna historia. Środki unijne z budżetu 2007 – 2013 będą już przyznane, a inwestycje przed mistrzostwami Europy zakończone. 

Skoro prawie nic się nie zmieniło, co zresztą gołym okiem widać na rynkach finansowych, gdzie nadal króluje nieracjonalna spekulacja (wystarczy spojrzeć na rynek miedzi albo na indeks turecki indeks ISE) to nic dziwnego, że w USA już myśli się o kolejnych pakietach pomocowych. Tyle, że nazywa się je inaczej, bo opozycja gwałtownie zwalcza zadłużanie się państwa i podwyższanie podatków. Szczególnie aktywna jest cześć społeczeństwa amerykańskiego skupiona w Tea Party. Nasi zwolennicy neoliberalizmu posuwają się nawet do tego żeby nazywać tę część Amerykanów „prawdziwie obywatelskim społeczeństwem”, które zdaje sobie sprawę z tego, że zadłużanie państwa skończy się dramatem (tak, na własne uszy słyszałem taką wypowiedź profesora Leszka Balcerowicza). Nie miejsce tu na polemikę, ale wystarczy trochę poczytać, żeby poznać prawdziwe powody, które kierują protestującymi. Założenia protestu są zresztą błędne, bo nie jest on skierowany tam, gdzie powinien (na prawdziwe reformy), a w założeniu ma nieomylność wolnego rynku. 

Protesty nic tu jednak nie pomogą, bo Ben Bernanke, szef Fed w sierpniu nie zgodził się z ekonomistami, którzy twierdzą, że Fed już nie ma czym walczyć. Powiedział, że ryzyko pojawienia się deflacji nie jest duże, ale gdyby się mylił to Fed da sobie z tym radę. Z wystąpienia wynikało, że szef Fed myśli przede wszystkim o poluzowaniu ilościowym, czyli skupie rządowych obligacji (pospolicie zwanym drukowaniem pieniędzy). Pojawił się też Barack Obama, prezydent USA. Przed wyborami do Kongresu (2. listopada) robił wszystko, żeby przekonać elektorat do Demokratów. Między innymi ogłosił sześcioletni plan inwestycji w infrastrukturę oraz programu ulg podatkowych na sumę 100 mld USD w ciągu 10 lat dla firm, które będą poniosą koszty na badania naukowe i innowacyjność. Pieniądze te administracja ma znaleźć w likwidacji ulg podatkowych dla firmy wydobywających ropę i gaz oraz większym opodatkowania bardzo dobrze zarabiających Amerykanów. 

Na koniec wracamy do idei podobieństwa końcówki pierwszego kwartału 2009 z trzecim kwartałem 2010. Teraz też, podobnie jak wtedy, powstał koktajl zbliżony psychologicznie do tego, co działo się zimą 2009 roku. Jeśli wszyscy będą gospodarce pomagali to gracze giełdowi będą czekali na skutki tej pomocy i na poprawienie się danych makro, a to w końcu roku powinno napędzać wzrosty indeksów (nie musi to dotyczyć drugiej połowy września). I wszystko byłoby jasne, gdyby nie to, że płyniemy po wodach, na które nie ma map i gdyby nie coś, co określa się mianem „czarnego łabędzia”. Nigdy nie wiemy, co nowego może w ostatnich miesiącach roku wyskoczyć. Pamiętać jednak trzeba o tym, że brak prawdziwych reform podlany kolejnym drukiem pieniędzy może doprowadzić do wzrostu cen aktywów, ale potem przebudzenie z tego snu o stałym rozwoju będzie brutalne.

794 odpowiedzi do “Znowu wszystkie ręce na pokład?”
    -1
  1. 1
    krzys pisze:

    Jednak bardziej agresywny scenariusz wzrostów. Niemcy od 31 sierpnia 450pkt a my ponad 200pkt. Chcą wybić się z boczniaka a mają wsparcie: jutro FED, piątek zyskowne dla longów wygasanie, potem koniec 3kw. 2tygodnie wzrostów?

  2. 0
  3. 2
    mario72k pisze:

    @ Dzidziuś # 394 poprzedni wpis

    Nie rozumiem ,a chciałbym.

    Ok 8:52 był szczyt 2579
    Ok 9:04 drugi 2576
    między nimi nie przepaść tylko 2571 punktów zaledwie.
    To chyba nie to miałeś na myśli… ale w poprzednich dniach też tak wysoko nie podeszli, więc gdzie szukać tych wideł?
    Może dopiero później gdy ok 11:20 podeszli na 2571, ale tego też nie czuję (nie wiem kiedy byś wchodził – pomijając inne giełdy i inne „zakłócenia”)?

  4. 1
  5. 3
    Wujek DR pisze:

    Troche dziwny ten wpis.
    Gloryfikacja zadluzania i pochwala pompowania.
    A juz zupelne kuriozum;
    „tę część Amerykanów „prawdziwie obywatelskim społeczeństwem”, które zdaje sobie sprawę z tego, że zadłużanie państwa skończy się dramatem (tak, na własne uszy słyszałem taką wypowiedź profesora Leszka Balcerowicza).”
    Przeciez tu prof. Balcerowicz ma 100% racji. Jestem zwolennikiem calkowitego zakazu zadluzania sie skarbu Panstwa.
    Oczywiscie system trzeba bylo ratowac. Grozil nam ( i wciaz grozi) totalny chaos. Jednak dalsze brniecie w „programy” a nie w ciecia wydatkow i rozwoj produkcji, doprowadzi do takiego punktu z ktorego odwrotu juz nie bedzie- tego staraja sie socjalisci nie zauwazac.
    Chwalenie FEDu za TARP i podobne programy „pomocowe” to tak jak chwalenie pijaka za to, ze przepil rodzinny majatek a potem dal rade, bo na biezace zycie wyciagal kase z karty kredytowej. Zaprawde wielki to sukces.


    [Chyba kompletnie mnie Pan nie zrozumiał. A wypadałoby, bo napisane jest bardzo wyraźnie:

    1. Nie ma we wpisie „gloryfikacjo zadłużania i pochwały pompowania”. Oczywiste jest, że stosowane przesadnie w końcu doprowadzi do kolejnego kryzysu. Jest za to wyraźne stwierdzenie: gdyby nie pomoc państwa (TARP był bezkosztowy) to nie byłoby delikatnej recesji, a duża Depresja. Jeśli nadal nie będzie się Pan z tym zgadzał, to znaczy, że nie dojdziemy w tej (dla mnie oczywistej) sprawie do porozumienia.
    2. Jeśli chodzi o wypowiedź LB to też nie zrozumiał Pan chyba kontekstu. Pan Balcerowicz chwalił społeczeństwo amerykańskie mówiąc, że jest „prawdziwie obywatelskim społeczeństwem”, a przecież (co wyraźnie napisałem) ten sprzeciw nie ma nic wspólnego ze „społeczeństwem obywatelski”. Trzeba tylko poczytać o tym społeczeństwie, a nie liczyć na nieświadomość słuchaczy…
    3. Co do ostatnich zdań to Pana kompletnie nie rozumiem. Pisze Pan, że „Oczywiscie system trzeba bylo ratowac. Grozil nam ( i wciaz grozi) totalny chaos”. 100% zgody. Z drugiej strony pisze Pan, że „chwalenie FEDu za TARP i podobne programy “pomocowe” to tak jak chwalenie pijaka za to, ze przepil rodzinny majatek”. Nie widzi Pan sprzeczności?
    PK]

  6. 2
  7. 4
    frank pisze:

    mógłby Pan podać podstawowe założenie tej „prawdziwej” reformy, która zmieniłaby świat?

    [Nie. PK]

  8. 3
  9. 5
    LJ3 pisze:

    @ PK
    „Polska być może jeszcze w 2011 roku nie ucierpi. Środki unijne i przygotowanie do Euro 2012 będą napędzać inwestycje, ale lata 2012 – 2013 to już zupełne inna historia. Środki unijne z budżetu 2007 – 2013 będą już przyznane, a inwestycje przed mistrzostwami Europy zakończone.”

    Zgadzam się z Panem w 100%. Ale to Pan wie. To widać po moich i Pana wpisach.
    Jednak, zdaje się, Pan nie chce przyjąć za pewnik – CYLKICZNOŚĆI.
    Cykkliczność to historyczna MATRYCA,
    która sztampowo odbija się na teraźniejszości i przyszłości.
    Tam, ^na górze^, już dawno wszystko jest zapisane, a my tylko możemy pokornie czekać na spełnienie się tych zapisów.
    One są także zakodowane w naszych genach. Mówi się, że :
    Wypił z mlekiem matki.
    Temu Pan przecież nie może zaprzeczyć.

  10. 4
  11. 6
    LJ3 pisze:

    @ @ PK
    „…..w USA już myśli się o kolejnych pakietach pomocowych. Tyle, że nazywa się je inaczej, bo opozycja gwałtownie zwalcza zadłużanie się państwa i podwyższanie podatków. Szczególnie aktywna jest cześć społeczeństwa amerykańskiego skupiona w Tea Party.”
    „….ale wystarczy trochę poczytać, żeby poznać prawdziwe powody, które kierują protestującymi. Założenia protestu są zresztą błędne, bo nie jest on skierowany tam, gdzie powinien (na prawdziwe reformy), a w założeniu ma nieomylność wolnego rynku. ”

    Tak…… juz „witali sie z gąską”…….. ??? Czy w POlsce jest inaczej ?
    Ponieważ mnie bardziej interesuje „swoje podwórko” myślę, że nalezy, to co „tam” w USA się dzieje, odnosić do Polski.
    Jak to może wpłynąc na naszą gospodarkę ? No cóż….. szuflady ciagle pełne są reform…….. A reformy to „gacie”. To pewne, że po „wybiórach” zafundujemy sobie wcześniejsze wybory. Pytanie tylko : Czy demokratycznie ?
    I tu widać, że opozycja, nazwę ja „walcząca o godność i prawdziwą wolność człowieka” (w tym wolność przekonań, wiary itd.), ma/będzie miała przewagę nad koalocją i pseudo – opozycją „ateistyczną” socjal-demo-kratyczną. Przy czym nie bez „Kozery” uwypukliłem słowo – DEMO-, które spekulantowi „dobrze” się kojaży z…. programami -demo-nstarcyjnymi. Tak – wyjście do ludu i -demo-nstracyjne „rozdawanie jabłek” o godz. 6.00 rano o tym świadczy. Po czym podnosi się „cichaczem” ręce w sejmie „za, a nawet przeciw” tym „ludkom”. Pisałem tu już : koalicja prawico – centro – lewicowa w sejmie już jest faktem, czyli „kumanie się” PO z Ordynacom – forpoczta zmian….. bez zmian.
    Gospodarka – Kalka historyczna sprzed, równo, 20 lat w Polsce, a sprzed 90 lat w USA i na świecie. – Globalizacja to nam gwarantuje.
    Tylko, że …..my, rzekomo?, oszczędzamy ?
    http://www.zegardlugu.pl/
    Oni, w USA, jednak idą drogą lat 30-tych ubiegłego wieku :

    @ PK :
    ” …sześcioletni plan inwestycji w infrastrukturę oraz programu ulg podatkowych na sumę 100 mld USD w ciągu 10 lat dla firm, które będą poniosą koszty na badania naukowe i innowacyjność. Pieniądze te administracja ma znaleźć w likwidacji ulg podatkowych dla firmy wydobywających ropę i gaz oraz większym opodatkowania bardzo dobrze zarabiających Amerykanów.”

    Tak historia pokazuje nam kierunek – inwestycje w przemysł i infrastrukturę, jak to robił min. Grabowski przed II w.ś.
    Ale kto by sie tym przejmował co uczy histaoria?
    Może zresztą to jest POwód wycofywania (kasowanie godzin nauki) historii w szkołach.
    PO co „ludkowie” mają mieć POrównanie, jak można i trzeba rządzić ????
    Stąd to dziwne ? ale „prawdziwne” zachowanie Polaków ? PO – 53% poparcia ? Choć wszyscy piszą : Formacja do „BANI” ! Ale….. właśnie :
    Dlatego na nia głosuję !
    Ha, ha, ha!
    Myslący inaczej LJ3

  12. 5
  13. 7
    LJ3 pisze:

    @ Wujek DR
    „Jestem zwolennikiem calkowitego zakazu zadluzania sie skarbu Panstwa.”

    Brawo! To jest Prawdziwie Obywatelska POstawa. Za to cię tak lubię ?
    To już napisałem wcześniej do @ PK. Cytat :
    „Stąd to dziwne ? ale “prawdziwne” zachowanie Polaków ? PO – 53% poparcia ? Choć wszyscy piszą : Formacja do “BANI” ! Ale….. właśnie :
    Dlatego na nia głosuję ! Ha, ha, ha! Myslący inaczej LJ3″

    Zapytam więc :
    1. Czy mozna MIEĆ CIASTKO, gdy się je PRZEDTEM ZJADŁO ??? – PRYWATYZACJA – mniam, mniam, mniam. Smacznego !
    2. Kto tu jest, tak na prawdę,
    „Myslący inaczej LJ3″ ????

    @ Lekturka
    Poniewaz tak lubisz słuchać Ojca Dyrektora i czytać ND.
    „Wszelkie grupy społeczne i całe państwa winny dążyć do obiektywnego dobra oraz wychowywać ludzi do najwyższych wartości – materialnych i duchowych. Jednak w historii społecznej zdarza się, że jest odwrotnie i niektóre czynniki społeczne dążą do ewidentnego zła – atakują lub niszczą ugrupowania dobre. W człowieku istnieje skłonność do grzechu, którą należy przezwyciężać przez moralność i religię, czego jednak, niestety, nie rozumieją ateiści i liberałowie. A jak jest u nas?” Ks. prof. Czesław S. Bartnik
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100911&typ=my&id=my21.txt
    Tylko czy także ateista cokolwiek z tego zrozumie ?

    To może tak – z drugiej „Mańki” :
    „We wszystkich rankingach określających rolę nauki Polska zajmuje jedno z ostatnich miejsc wśród państw europejskich.
    Nakłady na badania i rozwój (tzw. B+R – to coś więcej niż nauka) na poziomie 0,7 proc. PKB. Ten poziom nakładów jest kompromitujący, bo europejska norma to ok. 1,9 procent.
    W gronie państw Unii Europejskiej na dalekim czwartym miejscu od końca – za nami Łotwa, Słowacja, Cypr, tuż przed nami Grecją.
    Publiczne nakłady na szkolnictwo wyższe – ma ono przecież silny, bezpośredni związek z nauką i B+R – w przeliczeniu na 1 studenta wynoszą nieco ponad 2,5 tys. dolarów rocznie – mniej niż w Indiach.
    W Polsce zaledwie 0,2 proc. młodych ludzi w wieku 20-29 lat kształci się na studiach doktoranckich – a doktoraty są przecież kuźnią kadr o najwyższych kwalifikacjach. To jeden z najgorszych wyników w Europie.”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100913&typ=my&id=my11.txt

  14. 6
  15. 8
    kwl pisze:

    Dzień dobry panie Piotrze,
    Witam wszystkich,

    Całkowicie zgadzam się z Pańską tezą, że brak prawdziwych reform doprowadzi w końcu do poważnych negatywnych konsekwencji. Na razie jednak Bernanke kontynuuje przygotowania helikoptera do kolejnego lotu z gotówką. Nie ma zresztą chyba specjalnego pola manewru. Amerykański establishment zrobi bardzo wiele, aby zachować status quo, a oderwanie emisji pieniądza od tradycyjnej bazy monetarnej umożliwia mu kontynuowanie tego jeszcze przez jakiś czas. Na końcu będzie załamanie dolara, kończące jego obecną kilkunastoletnią korektę wzrostową, i wtedy Amerykanie będą musieli spojrzeć prawdzie w oczy. A prawda jest taka, jak odkryły to już kiedyś inne imperia (Hiszpania w XVI w. czy Wielka Brytania w XX w.), że nawet pozornie nieograniczone rezerwy kiedyś się kończą. Hiszpanie podobno do dziś mówią o „umieszczeniu pikiniera we Flandrii” jako o czymś, czego niestety zrobić już się nie da.

    Warto przy tym, jak myślę, uświadomić sobie, o co naprawdę toczy się ta gra. Amerykanom udało się zażegnać systemowy kryzys lat 30-tych poprzez upowszechnienie w swoim społeczeństwie własności. Przybrało to postać masowego inwestowania w akcje, poprzednio uznawane za zbyt spekulacyjne dla przeciętnego inwestora, oraz upowszechnienia własności domów, poprzednio zwykle wynajmowanych. Dwa pokolenia wzrostów na rynkach (z niezbyt groźnymi recesjami) ugruntowało tę legitymizację. Obecny, trwający od 2000 roku, kryzys tę legitymizację kwestionuje. Ze społeczeństwa właścicieli, instynktownie identyfikujących się z posiadającą odmienne przecież od nich interesy superbogatą oligarchią, robi się tracące poczucie materialnej stabilności społeczeństwo dłużników. A wraz z tym pojawiąją się pytania z pozornie dawno już minionej przeszłości. Dlaczego, na przykład, prezes firmy, będący w istocie pracownikiem najemnym, a nie właścicielem, zarabiać ma tysiące razy więcej niż szeregowy pracownik? Dlaczego, gdy ma słabe wyniki, nie jest wyrzucany jak jego podwładni na zbity pysk tylko odchodzi z sowitą odprawą? Takie pytania można mnożyć i nic dziwnego, że amerykański establishment woli tę dyskusję odłożyć na później przy pomocy drukowanego bez opamiętania i ograniczeń papieru. A potem się zobaczy. W razie potrzeby można zawsze władować się w kolejną wojnę i dyskutantów ubrać w kamasze.

    Pozdrawiam.

  16. 7
  17. 9
    Taurus pisze:

    „…podobieństwa końcówki pierwszego kwartału 2009 z trzecim kwartałem 2010.”
    A ja mam pytanie, czy jest jakiś kwartał, którego końcówki nie można by
    porównać z jakimś innym kwartałem w określonym kontekście,
    który ma coś udowodnić albo zwiększyć prawdopodobieństwo
    ???

    [Nie rozumiem pytania. PK]

  18. 8
  19. 10
    MarekA pisze:

    Jeszcze niedawno krytykował Pan drukowanie pieniędzy. Teraz widać lekką zmianę poglądów. Szczerze mówiąc to ja nie do końca rozumiem co by się stało jak by tych pakietów np.: Obamy nie było. Twierdzenie że byłby Chaos i krach jak z lat 20 też nie jest przekonujące. Jakieś konkrety?

    Uważam że powinno się zlikwidować ZUS w takiej formie jak teraz, pozostałe filary też nie spełniają swojej roli. Pracujący powinni utrzymywać emerytów a brakujące do tego celu pieniądze powinny być brane z obligacji. Obligacje skarbowe powinny być przeznaczone na wyżej wymieniony cel oraz na rozwój infrastruktury ze szczególnym naciskiem na drogi, internet i szkolnictwo. Zadaniem Państwa powinno być dążenie do minimalizacji zadłużenia. Co do opieki medycznej to tego problemu NIGDY nikt nie rozwiąże, bo zawsze będzie ktoś poszkodowany.

    PS kryzys w Polsce zawita jak wejdziemy do Euro. Pan Tusk bardzo do tego dąży, a ja nie wiem po co na niego głosowałem… a tak żałosna Rydzykowa alternatywa.

    [W najmniejszym stopnie nie zmieniłem zdania. Uważałem i uważam, że pomoc dla gospodarki była konieczna, ale wraz z nią powinny zostać wprowadzone poważne reformy zmniejszające rolę sektora finansowego. Zamiast tego (bo reformy są nie poważne) mamy kolejną pomoc, co uważam za błąd.

    Jeśli załamanie sektora bankowego na całym świecie nie byłoby dla Pana doprowadzeniem świata do totalnego krachu to nie porozumiemy się. Jeśli ktoś coś wie o gospodarce to wie również to, że załamanie się systemu finansowego doprowadziłoby do Depresji. I proszę nie kazać mi tłumaczyć, dlaczego doszłoby do takiego krachu. Robiłem to wiele razy.

    Jeśli chodzi o Pana propozycje to uważam je za nierealne. I dodatkowo: premier Tusk już od dłuższego czasu nie naciska na szybkie wprowadzenie euro. PK]

  20. 9
  21. 11
    frank pisze:

    # 8 kwl

    skoro PK nie chce (#4) to może Pan wyjaśni na czym ma polegać ta „prawdziwa reforma”?

    obawiam się, że poprzestając na marudzeniu i krytykowaniu, świata się nie zmieni:)

  22. 10
  23. 12
    ogif pisze:

    @ Gospodarz

    Porusza Pan wiele spraw. Może zbyt wiele jak na jeden wpis bo przy braku rozwinięcia łatwo o nieporozumienia. Przykładowo uwagi Wujka DR były całkiem sensowne. Z kolei Pańskie wyjaśnienie też jak najbardziej (ale jednak dopiero po wyjaśnieniu wiemy że nie propaguje Pan krugmanizmu pod tytułem „nie przejmujmy się długiem i deficytem”).

    „utajona postać kryzysu”, „prawdziwe reformy”
    To jakieś zaklęcia.
    W normalnym języku utajona postać kryzysu właściwie jest brakiem kryzysu czyli rozwojem gospodarczym. Rzeczywiście z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia. 70% światowej gospodarki wyraźnie rośnie, pozostałe 30% jest w stagnacji. To całkiem dobrze.
    Z kolei prawdziwe reformy to już mieliśmy w 1945r. i raczej nie chcemy powtórki. Był Pan wielokrotnie dopytywany o szczegóły i PRAWIE NIC PAN NIE PODAWAŁ zasłaniając się sformułowaniem „nie jestem wizjonerem”.
    Więc Boże chroń nas przed „prawdziwymi reformami”.

    W gospodarce USA jest nadmiar sfery finansowej na zasadzie międzynarodowego podziału pracy. Jest to równie niepokojące jak nadmierna produkcja samochodów na Słowacji lub nadmierna produkcja ropy w Azerbejdżanie.
    Amerykańskie banki mieszają na całym świecie i tą „finansjeryzację” musimy mierzyć inaczej.
    Raczej zyski światowego sektora finansowego do światowej gospodarki niż zyski amerykańskiego sektora finansowego do amerykańskiej gospodarki.

  24. 11
  25. 13
    TOMASZ54 pisze:

    1. WSZYSTKI E dzialania takich panstw jak USA,NIEMCY etc mialy na celu tylko i wylacznie jedno! A mianowicie – podtrzymanie /utrzymanie / produkcji w tych krajach.
    2. TYLKO w Polsce doszla do glosu i jest lansowana pseudoteza-że im mniej panstwa w gospodarce tym lepiej sie ona rozwija.
    Efekt???- totalne zniszczenie rodzimych zdolnosci produkcyjnych.- w nastepstwie
    lawinowo narastajacy brak pieniedzy w finansach publicznych./ patrz sluzba zdrowia,oswiata,armia, policja,etc,etc,etc……/

    3. W wyniku interwencji panstw- zostaly utrzymane moce produkcyjne czyli po kryzysie
    bedzie mozna przystapic do dzialania.
    W Polsce zostala pustynia….

    4. Dzialania podjete w panstwach zachodnich potwierdzily ewidentnie teze, ktora glosze
    od lat, że PANSTWO bylo , jest i pozostanie kreatorem dzialan gospodarczo-ekonomicznych
    o ile jest PANSTWEM a nie „panstwem” .

  26. 12
  27. 14
    MarekA pisze:

    ok, to jestem już nie na czasie. Pozdrawiam

  28. 13
  29. 15
    Dzidziuś pisze:

    MARIO WIDŁY WIDAĆ JA K NA DŁONI .Byłem z kolegą oglądać ziemie kupił pod armagedon na ziemianki między czasie chce świńskie żarło otworzyć kebab champurgery itp .Ja mówie daj se na luz podatki rosną lokalizacja taka sobie zusy srusy sanepity po co ci to niech Spatero z SLD i Donek z PO kręcą kebab siedzisz na franku to siedz belkowe zapłać i niech nas w dupe pocałują tak mu powiedziałem bo takie są realia filantrop się znalazł nudzi mu się.
    Piotr potem przeczytam musze dośc do siebie za nim żona wróci
    dobranoc

  30. 14
  31. 16
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 12
    „Raczej zyski światowego sektora finansowego do światowej gospodarki niż zyski amerykańskiego sektora finansowego do amerykańskiej gospodarki.”

    Ty ciagle swoje i udajesz ?, że nie rozumiesz?, że jest tylko jedna potęga globalna – gospodarcza i militarna – USA, z jej walutą rezerwową, na każdym koncie i bondy w każdym sejfie lokalnego bańku państwowego, jako lokalnej satelity FED i rzadu USA.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Satelita
    Gospodarka USA oparta na usługach, w tym finansach, a światowa na finansach i osiągnięciach naukowych i militarnych USA.

    Ciekawi mnie, co by się stało, gdyby ta nic nie warta finansjera, fundusze, nauka, militaryzm i konsumenci USA raptem zaczęli wycofywać się z Chin, ze świata, z mórz i oceanów ?
    Zrób sobie symulację.
    Wszyscy musieliby zacząć oszczędzać, jak to robi nasz rząd, by nadążyć z płaceniem odzetek od odsetek, na utrzymanie armii, kontroli na morzach i lądach itp., itd. ? ?
    Bo kto by to wówczas za nich robił ?
    Na pewno zwiekszyłaby się lokalna prodykcja papieru – toaletowego – by nadążyć za „biegunką” rosnacych potrzeb.

  32. 15
  33. 17
    Wujek DR pisze:

    @pk
    „Pisze Pan, że „Oczywiscie system trzeba bylo ratowac. Grozil nam ( i wciaz grozi) totalny chaos”. 100% zgody. Z drugiej strony pisze Pan, że „chwalenie FEDu za TARP i podobne programy “pomocowe” to tak jak chwalenie pijaka za to, ze przepil rodzinny majatek”. Nie widzi Pan sprzeczności?”
    Nie widze. Chodzilo mi o, ze FED naprawial cos co SAM zepsul. Oczywiscie nie tylko on, ale rola byla „przewodnia”.

  34. 16
  35. 18
    LJ3 pisze:

    Wyjaśnienie

    @ Jedna szkoła
    Dwia sposoby realizacji ???
    @ Komuna :
    wspólnota (chołota) – pracuje – jednostki – zarządzają (i posiadają)
    internacjinalizm (globalizm)
    anty klerykalizm
    ateizm ……
    @ Neo – liberalizm :
    (wspólnota) chołota – pracuje – jednostki – (zarzadzają i) posiadają
    (internacjinalizm) globalizm
    anty klerykalizm
    ateizm …..

  36. 17
  37. 19
    Wujek DR pisze:

    TOMASZ
    :1. WSZYSTKI E dzialania takich panstw jak USA,NIEMCY etc mialy na celu tylko i wylacznie jedno! A mianowicie – podtrzymanie /utrzymanie / produkcji w tych krajach.”
    Odkryl Pan wiedze tajemna. Brawo! :)

    „3. W wyniku interwencji panstw- zostaly utrzymane moce produkcyjne czyli po kryzysie
    bedzie mozna przystapic do dzialania.
    W Polsce zostala pustynia….”
    Jak na pustynie to calkiem niezle nam idzie, Codziennie mijam nowe hale fabryczne najwiekszych swiatowych koncernow. Oczywiscie mozna mowic, ze pracuja tam niewolnicy za grosze, ale trudno to nazwac pustynia. ;)

  38. 18
  39. 20
    kwl pisze:

    # frank 11

    Gdybym miał pełną odpowiedź na Pańskie pytanie, to dowiedziałby się Pan o tym przy okazji ogłaszania nagród Nobla, a nie na blogu. Tym bardziej, że obecny okres to czas rozkładu starego porządku, nowy dopiero zacznie się wyłaniać za jakiś czas. Jeśli jednak założymy, że nie jest to przejście fazowe (w rodzaju feudalizm -> kapitalizm), a raczej ulepszona wersja kapitalizmu, to niektóre elementy są chyba jasne.

    Po pierwsze, trzeba zmniejszyć rozpiętości dochodów. Nie dlatego, że tęskni się za śp. socjalizmem, ale dlatego, że inaczej nie sposób będzie sprzedać wzrastającej produkcji i system się udusi. Po drugie, trzeba wzmocnić kontrolę właścicielską nad firmami. Ten system najlepiej działa przy niewielkiej liczbie konkretnych właścicieli w firmie. Realizowanie tego przy pomocy agentów, w rodzaju funduszy inwestycyjnych, nie sprawdza się w praktyce. Po trzecie, uniezależnienie banków centralnych od polityków okazało się chyba zbyt słabym hamulcem dla niekontrolowanej emisji pieniądza. Powrót do parytetu złota jest już chyba nierealny, ale jakieś zakotwiczenie np. w fizycznych aktywach mogłoby pomóc. Po czwarte, trzeba zacząć w końcu tworzyć prawdziwe instytucje światowe. Te, które obecnie mamy to tragifarsa. W razie pojawienia się skrajnie egoistycznych zachowań jakiegoś państwa, czy wręcz jego dezintegracji, jedyne co pozostaje to amerykańska piechota morska, jeśli oczywiście USA widzą w tym swój interes. Instytucje te będą przy tym bardzo przydatne na następnym etapie rozwoju (kolonizacja układu słonecznego czy relokacja ludności przy gwałtownych zmianach klimatycznych). Po piąte, nie obejdzie się bez zmian w systemie politycznym. Podejrzewam, że może to przybrać formę ograniczenia wyborów na szczeblu ogólnokrajowym przy jednoczesnej bardziej plebiscytarnej demokracji na szczeblu lokalnym.

    To tylko kilka przemyśleń na ten temat. Pełny program to praca dla calego zespołu ludzi. W latach 80-tych tacy ludzie w Polsce byli. Obecnie rozmieniamy sie chyba na drobne.

    Pozdrawiam.

  40. 19
  41. 21
    LJ3 pisze:

    @ Jedna szkoła # 18
    Dwia sposoby realizacji ???
    i ……
    Nawiązując do # 16

    @ Prywatyzacja i co dalej ?
    Każdy satelita, jak np księzyc ma także swoje satelity, których sporo ostatnimi czasami wystrzelono – lokalne samorządy.
    Przyjrzyjcie się działaniom rzadzących nami niby – liberałów. Co robią od 20 lat ?
    Jedyna lokalna potęga – rzad – ma bańk NBP, wypuszcza bondy, czyli drukuje, lewaryje, zadłuża…..ukrywa, np. w poczet dochodów państwa wpisuje (ostatnio) dochody Lasów Państwowych, a nie wpisuje strat Dróg Publicznych. Podpiera się opcjami walutowymi itd. itp….
    Powolne jemu lokalne włądze (satelity księżyca) – muszą wszystko utrzymać :
    drogi, mosty, wały, bezrobocie, szkoły, szpitale………
    Jak to powiedział Bronek Error : Woda ma to do siebie, że płynie……
    Tylko, że ta woda płynie w korytach, które leżą w gestii „księżyca”.
    I to księżyc zbiera podatki, oszczędza, wypuszcza bondy i je roluje (ostatnio robi głównie tylko to drugie) i zatrudnia nowych „członków” w administracji – o czym posał prof. Rybiński.
    Ciekawe skąd samorządy wezma kasę na podwyżki dla nauczycieli, które obiecał Bronek, a przyklepał Donek ?
    @ He, he, he !
    Bedzie jak zawsze, jak z pielegniarkami. Dajemy POdwyżki bo przecież i tak to nie my, to zapłacą samorządy.
    Samorzady sa właścicielami szkół, szpitali …….???
    KOMERCJALIZACJA
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Komercjalizacja
    Właściciel musi odpowiadać m.in. za wypłaty dla pracowników.
    A może mi sie tylko tak wydaje ?? Kiełbasa wybiórcza ?

    Myslący inaczej LJ3

  42. 20
  43. 22
    ogif pisze:

    # 16

    Nie udaję!!! Naprawdę jestem taki głupi!!
    Uważam że amerykański sektor finansowy wcale nie jest diabłem, a derywaty nie mają potencjału zniszczenia świata. W dodatku uważam za zabawne twierdzenia że ktoś gra z lewarem 1:100 bo oczywiście nikt tego nie robi.
    Powiem więcej – radykalne podniesienie wymogu core Tier I oraz ograniczenie handlu derywatami OTC jest ogromną zmianą. Podziwiam twierdzących że „nic się nie zmieniło”.

  44. 21
  45. 23
    LJ3 pisze:

    @ Wujek DR # 19
    „Codziennie mijam nowe hale fabryczne najwiekszych swiatowych koncernow.”

    Tak tu masz rację. Ja jeżdżę także po Polsce.
    Z tym, że jest ich tyle ile mamy autostrad i dróg szybkiego ruchu. To zależność wprost proporcjonalna :
    – 1 droga ok 10 nowych hal
    - 2 drogi – 20 hal
    - 3 drogi 30 hal
    - 4 ????
    To jakieś 200, czy 300 km ???? Dobrze nie pamietam. Ale coś koło tego. Kazda hala to jakieś 10 – 20 nowych miesc pracy – wliczając transport. To jest osiagniecie.
    Hale rosną jak grzyby PO deszczu, a ……
    Ostatnio pada, pada, pada……..

    Ciekawe tylko czemu znowu rząd wycofuje kolejne inwestycje w drogi szybkiego ruchu i w autostrady ?
    Przecież pada, pada, pada…..

  46. 22
  47. 24
    LJ3 pisze:

    @ „Być albo nie być”
    Oto jest pytanie.
    @ „Ma” czy „winien”.
    Ciekawe. Czy są jakieś wskaźniki GUS, które pokażą wreszcie te rosnące hale we wskazaniu :
    - bezrobocie spada, a nie – rośnie – ?? %,
    - emigracja 12 % wraca do pracy w tych halach, a nie stoi w kolejkach po zasiłki…
    itd… itp….

  48. 23
  49. 25
    Wujek DR pisze:

    lj3

    „Kazda hala to jakieś 10 – 20 nowych miesc pracy – wliczając transport.”
    Oj LJ3 jak juz sie wyglupiac to widze na calego?
    Takie np. LG w Biskupicach zatrudnia pare tysiecy ludzi. Wiem, ze to n9e pasuje do ukladanki, ale nic na to nie poradze.

    „Ciekawe tylko czemu znowu rząd wycofuje kolejne inwestycje w drogi szybkiego ruchu i w autostrady ?”
    Obrzydliwy ten rzad. Poprzednie wybudowaly tysiace km a ten nic tylko wstrzymuje. Zapraszam za rok na obwodnice Wroclawia. ;)

  50. 24
  51. 26
    Dzidziuś pisze:

    Mario tam miałeś dzienne widły reakcje odrazu na nie .Na dziennych co piałem patrzysz tylko
    na ataki drugi atak nieudany ci co mieli pozycje na L i zarobione zamykali inni włazili na S.
    Ja wolałem poczekać czy dobrze nie wiem jesteśmy i tak wysokoWidły dzienne to dzienne .

  52. 25
  53. 27
    ogif pisze:

    Przeczytałem sobie wpis drugi raz i było warto.
    Zwraca uwagę czwarty akapit. Mamy tam rzekomą przyczynę większości przyszłych nieszczęść czyli nadmiar spekulacji.
    Od dwóch lat czytam Gospodarza i jakoś nie mogłem go zrozumieć. Może wreszcie trochę załapałem. Jestem ociężały umysłowo więc potrzebowałem nieco czasu.
    Ulżyło mi.
    Bo jeśli ten Armagedon i kolejny wieloletni kryzys mają być z tego powodu że amerykańskie banki są za duże i zbyt aktywne to …jest pięknie i nie będzie żadnego kryzysu.
    uzasadnienie:
    -obecnie giganciory z Wall Street są w znakomitej formie i niełatwo będzie tą formę znacząco pogorszyć. Nieruchomości już nie tanieją i nie będą tanieć, a południowoeuropejskich obligacji to amerykańskie banki zbyt wiele nie mają
    -duże rozmiary giganciorów są uzasadnione ich globalną ekspansją; sektor finansowy to atut USA a nie obciążenie
    -wielgaśny handel derywatami wcale nie jest taki groźny jak Gospodarz maluje; te wypasione liczby są wynikiem dwóch zjawisk -HFT i skomplikowaności strategii. Realnie instytucje wcale nie grają na ogromnych lewarach. Zajmują pozycje wzajemnie skorelowane, wielopoziomowo hedgowane. Skomplikowane sprawy, ale nic strasznego .
    -nie ma sensu narzekanie na wzrosty miedzi bo Chiny pędzą galopem więc RACJONALNI gracze obstawiają wzrost cen. Pewnikiem nieco przesadzają bo taka jest uroda rynków i psychologii ale co w tym złego?
    Podobnie jest z Turcją. Gospodarka pędzi 9% w skali roku to i nie dziwota że gracze podnoszą ceny. Normalka.

    W poglądy Gospodarza zakradł się też lapsus.
    „40% zysków spółek USA pochodzi z sektora finansowego czyli ze spekulacji”
    Nie nazywałbym spekulacją ani tradycyjnej działalności bankowej ani znakomitej większości bankowości inwestycyjnej. Nie zapominajmy że większość bankowości inwestycyjnej to zwykłe usługi dla ludności i dla firm – fundusze inwestycyjne, fundusze emerytalne, venture capital, doradztwo inwestycyjne, analiza wykonalności projektów inwestycyjnych, organizowanie fuzji i przejęć, brokerka i dealerka na rynku wtórnym, emisje papierów na rynku pierwotnym, gwarantowanie emisji.
    Powyższe to znakomita większość z tych „40%” a nazywanie powyższego spekulacją byłoby dziwne.

  54. 26
  55. 28
    Neon Dzidzia pisze:

    Jestem przeciw zadłiużaniu się .
    Cytat
    Nasi zwolennicy neoliberalizmu posuwają się nawet do tego żeby nazywać tę część Amerykanów „prawdziwie obywatelskim społeczeństwem
    -Czy jestem neolibrałem kwestia nazewnictwa jak go zwał tak go zwał .
    Mieliśmy klasyczną ucieczkę do przodu jak poprzedni kryzys .Zrobiono z rynku ćpuna narkomana jedzie tylko na programach pomocowych stymulusach i niskich stopach
    Co dzieje się z narkomanem jak jest na głodzie ? STAJE SIĘ NIEODPOWIEDZIALNY agrasja
    głód ćpania sam nad sobą nie panuje pamiętajmy o tym!!!!!!
    Co jest najgorsze że tak naprawdę nikt no oprucz Bernarda Madoffa (ale to pikuś można mu pakę wysłać w porównaniu z tym co robią nasze kadry biznesu światowego) nikt nie poniósł
    odpowiedzialności .W kapitaliźmie każdy kto prowadzi działaność gospodarczą ponosi
    konsekwencje ekonomiczne za swoje poczynania.W socjaliźmie nikt za nic nie ponosi
    odpowiedzialności jest odpowiedzialność zbiorowa i też drukowanie nawet kartek na podstawowe artykuły spożywcze.
    Więc mamy wspaniałych bankowych inwestorów możemy bankrutować pompować
    wrazie co podatnik zapłaci nowy programik pomocowy .No i premia bo czy się stoi czy się leży
    premia dla światowego bankowca się należy.To jest proglem brak odpowiedzialności.
    Ponieważ 2+2+4 z jednej strony długi(hamulcowy gospodarek) z drugiej społeczeństwo politycy Kryzys trwa i nie znikł jego następna odsłona będzie gorsza .Nie uniknie się nie uniknionego nie będzie przyjmowania bólu na raty bo 2+2+4 .
    Czy to są skrajne poglądy chyba nie ale mogę być neonówką

  56. 27
  57. 29
    loko pisze:

    NIedługo skończy się czas dobrobytu na kredyt, który niestety trwa klikadziesiąt lat. W obecnym systemie finansowym banki na całym świecie są bankrutami a banki centralne i nadzorcy rynków dbają o to, zeby ten system na glinianych nogach się nie przewrócił ale on ten system niestety upadnie.

    Przyjdzie czas na reformy ale nie takie, że to państwo będzie coś regulować tylko trzeba wrócić do tego co było kiedyś, że każdy pracował na siebie. Obecnie jest tak, część ludzi którzy uczciwie pracują jest ograbiana aby mogła żyć kasta pasożytów (urzędnicy, rządy) a główne media wspiierają to wszystko. W polskiej służbie zdrowia są sytuacje kiedy pogotowie nie chce przyjechać do chorego ponieważ skończył 60 lat mimo że ów chory płacił składki na ten system

  58. 28
  59. 30
    Neon Dzidzia pisze:

    Ogif lawina zmiecie czołg Oby Pan Bóg nie dopuścił do tego Że będziesz miał jeden kierunek do wyboru zdrowo rozsądkowy S.Będziesz więdział że zarobisz ale indeks będzie cię straszył
    i niepewność jutra.
    Bo tylko idiota albo człowiek któremu nie wychodzi w życiu i szuka winnych głownie w systemie chce armagedonu i zagłady wszystkich czytając a zielonych jaszczurach z fedu.
    Nawet ci co przyjmują teorie spikowe zdrowo rozsądkowo niechcą armagedonu

  60. 29
  61. 31
    krzys pisze:

    @dzidziuś
    Szykuje się powtórka z 19marca. Longoś ma 40-45% serii wrześniowej. LOP=94800.
    Na grudniowej są już zrolowane 2 średnie byczki LOP=28600. Longoś postara się utrzymać wysoko do zamknięcia w środę a potem czwartkowo-piątkowy numer ze schodzeniem powiedzmy w rejon 2515-25 i 14:40 powolny ruch do góry po 15:10 wystrzał rozpoczynający (40-60pkt) końcowe odliczanie i miłe dla longosia poziomy (znowu zlecenia z Londynu? Może średniaki jeszcze coś (5tys-15tys) pozostawiły na wrzesniowej i dołączą do wygibusa grubasa?)

  62. 30
  63. 32
    MK.KREDYT pisze:

    Myślę, Panie Piotrze, że ma Pan rację. Tylko, że ludzie zareagowali na kryzys i ostrożniej podchodzą do wydawania i brania pieniędzy. Czyli niekoniecznie bedzie wielkie bum, a długie wychodzenie z kryzysu.

  64. 31
  65. 33
    _dorota pisze:

    No, warto było wrócić, żeby zobaczyć Gospodarza w dobrej formie :) Socjaldemokratycznej.

    1. „Nawiasem mówiąc w USA pieniądze przeznaczone w ramach programu TARP na ratowanie banków zostały już w dużej części (z zyskiem) odzyskane, o czym zacięcie zwolennicy neoliberalizmu starają się nie pamiętać. ”
    Zapomina Pan o pewnym drobiazgu – środki „pomocowe” w znacznej mierze skierowane zostały do spekulacji na różnych rynkach i wywołany w ten sposób wzrost cen aktywów spowodował „opłacalność” takiej operacji. Tak naprawdę skutki TARP będzie można ocenić w dłuższej perspektywie, jak już pęknie ta bańka.

    [Nie zapomniałem, ale to nie był temat wpisu. Ma Pani rację. PK]

    2. „Jednak warto zadać sobie pytanie: co stałoby się wtedy, gdyby państwo nie wkroczyło? Gdyby na przykład rzeczywiście pozwolono (tak niektórzy zalecają) na totalne załamanie na rynku nieruchomości i upadek potężnych banków.”
    Krótki, dramatyczny, oczyszczający kryzys urealniający ceny wszystkich aktywów, w tym nieruchomości. Inaczej mówiąc – wycięcie raka. Jak na razie go tylko przypudrowano i aplikuje się dalej środki przeciwbólowe. Kryzys odłożony w ten sposób na później będzie dotkliwy, prawdopodobnie będzie długą, powolną agonią. Czekają nas stracone 2-3 dekady.
    BTW – co złego byłoby w urealnieniu nadmuchanych do absurdu cen nieruchomości? Per saldo skutek byłby pozytywny.

    [Brak zgody. Gdyby rządy i banki nie interweniowały to kryzys byłby długi i z całą pewnością nie rozmawialibyśmy tak spkojnie na tym blogu, bo ludzie z rynków finansowych (i wielu, wielu innych) po prostu nie mieliby pracy. PK]

    3. „Nasi zwolennicy neoliberalizmu posuwają się nawet do tego żeby nazywać tę część Amerykanów „prawdziwie obywatelskim społeczeństwem”, które zdaje sobie sprawę z tego, że zadłużanie państwa skończy się dramatem (tak, na własne uszy słyszałem taką wypowiedź (…)”
    No, to jest kwiatek :) Pan pisze to tak, jakby na własne uszy usłyszał kogoś kwestionującego teorię heliocentryczną. No więc, żeby podkreślić absurd takiego podejścia przyznam Panu rację: zadłużanie państwa to rzecz dobra, pozytywna i pomocna w dalszym rozwoju…

    [Czy Pani naprawdę nic nie zrozumiała, czy udaje Pani brak zrozumienia? Może wyraźniej, bo nie w głównym tekście. Tea Party i tym podobne ruchy to w większości bardzo prymitywne odłamy społeczeństwa amerykańskiego. Takiego zakochanego a Sarze Palin. To tę część profesor LB nazywa „prawdziwie obywatelskim społeczeństwem”. Co to ma wspólnego z zadłużaniem się? Myślę, że gorące uczucie do LB ;-) zaszkodziło Pani w zrozumieniu tekstu. PK]

    4. „Między innymi ogłosił sześcioletni plan inwestycji w infrastrukturę (…)”
    Plany sześcioletnie (i każde inne pomysły socjalistycznych planistów) nie sprawdzają się raczej. Nie muszę tłumaczyć, dlaczego.

    [Obama jako socjalistyczny planista. Bardzo dobry żart ;-) ))) Jak rozumiem jest Pani zwolenniczką tezy, że z chaosu powstanie cudPK]

    5. „Pieniądze te administracja ma znaleźć w (…) większym opodatkowania bardzo dobrze zarabiających Amerykanów.”
    Nie wróżę tym poszukiwaniom sukcesu. Przed wyjazdem gdzieś czytałam (nie dysponuję w tej chwili linkiem), że niewielka grupa najbogatszych Amerykanów generuje coś z 25% popytu konsumpcyjnego. Populistyczne pomysły rzadko kiedy działają, ale część społeczeństwa przynajmniej ma radochę :)

    [Też to czytałem. I dalej będą generowali - mniej będą oszczędzali. PK]

  66. 32
  67. 34
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 28

    Też to zauważyłem. Gospodarz używa słowa „neoliberalizm” do określania nim wszystkiego co mu się nie podoba.
    Tymczasem Konsensus Waszyngtoński to zbiór słusznych zasad ekonomicznych plus zbytnia swoboda rynków finansowych.
    Ten plus walnie przyczynił się do kryzysu. Nawet ja się z tym zgadzam.
    Przez nadmierną swobodę rozumiem : zbyt małe kapitały własne banków, handel derywatami OTC. Po usunięciu tych błędów (a właśnie są usuwane) KW jest superowy. Każdy może sobie wyguglac te zasady i bez problemu zostanie neolibem bo są to zasady całkowicie oczywiste.

    Nie boję się Armagedonu ze wzgledu na siebie. Dałbym sobie radę. Znacznie łatwiej się zarabia na gwałtownych ruchach niż np. teraz. Jednak po prostu w coś takiego zupełnie nie wierzę. Może szybko zdarzy się kolejna recesja (daję na to 25% szans) ale od recesji do Armagedonu baaardzo długa droga.

  68. 33
  69. 35
    np. pisze:

    Do znawców tematu LOP. Koncentracja 40-45%, liczba portfeli 1. Zakładając, że jest to po stronie L, jakie w takim przypadku jest prawdopodobieństwo poszczególnych scenariuszy: 1.dotrzymania znaczącej części z tego do rozliczenia serii (potencjalne wzrosty, gdy chudzi zaczną zamykać), czy raczej 2. zamykanie i realizacja zysków (potencjalne spadki), czy też może 3. rolowanie (nie wiem jak to się przeprowadza bez znacznego ruszenia kursu – transakcje pakietowe? tylko z kim, przy takiej skali?)?

  70. 34
  71. 36
    Neon Dzidzia pisze:

    Krzys też tak myśle i że się nie zarobi nie straci będą towar walić i rolować pod 2600
    To jest technicznie bardzo mocny opór kończymy w okolicach 2550-80 ale to giełda
    możesz odpowiedzieć koledze np jutro będe na laptopie i nie będe gadał by nie było że ip zmieniam a dziś kłade się spać rano wstaje i w drogę
    Dobranoc wszystkim miłej nocki

  72. 35
  73. 37
    piotr pisze:

    Komentatorzy i obserwatorzy rynków mają utrudnione zadanie ( w tym i Gospodarz), bo „rynku” jako takiego już nie ma. Przecież na Wall Street jest pena kontrola i dowolne ustalanie poziomów, jako ze decydują o tym 3-4 podmioty. Inwestorów w takim „konserwatywnym” znaczeniu już nie ma . Coś takiego jak walka popytu z podażą nie istnieje . Zresztą „kontrola” jest na wszystkich rynkach, bo jak się popatrzy na indeksy w ciągu dnia to albo wszystkie ( z na prawdę nie licznymi wyjątkami) rosną albo spadają, bez względu czy to indeks Polski czy bankrutującej Grecji – wszystkie rynki są traktowane jak w komuniźmie, po równo:-) stan gospodarczy kraju reprezentowanego przez dany indeks nie ma kompletnie znaczenia. Jak forint dostawał popalić to PLN w ramach „urwaniłowki” też ; jak Grecja bańczyła to „wzrost awersji do ryzyka” powodował spadki w Polsce itd. itd. ; Wygląda to tak, jakby zlecenia szły z jednej klawiatury :-)
    Ani AT nie ma znaczenia ani AF ; tylko kto ma więcej kasy i w ktorą stronę ona płynie

  74. 36
  75. 38
    krzys pisze:

    @np. #34
    Już przeprowadzają rolowanie. Jeszcze nie zdażyło się aby grubasa na wygasaniu udupiono.
    Może być jeszcze innaczej: grubas zacznie rzucać kasą i pójdziemy jeszcze wyżej a chudziaki na szortach sami się pozamykają windując kurs grubasowi ale to raczej na najbliższe 2dni. A zamknięcie grubasowi 40tys kontraktów po cenie 2580 daje wg moich szacunków obecnie 80-100pkt zysku i raczej poczeka na piątek z interwencją (może mieć pomagierów z lądka) a czwartkową korektę (spodziewam się, że sam ją zainicjuje zamykając longi i sprzedając aktywa, bo pieniążki przydadzą się do interwencji w piątek=kupno longów po niskiej cenie od rana do 14 a po 15:10 na wystrzał czyli kupno akcji, wytrzymać na wysokim poziomie 15 do 30 minut potem rynek dopełni reszty=niewielkie opadanie może zejdą 10pkt) wykorzysta do zwiększenia zaangażowania (wtedy zobaczysz: LOP niewiele się zmieni)

  76. 37
  77. 39
    LJ3 pisze:

    @ Wujek DR # 25
    „Zapraszam za rok na obwodnice Wroclawia.”

    Zdaje się, że nie wychylasz „nosa” poza Wrocek – kolejna metro-polia bez METRA. Wrocek zresztą będzie miał obwodnicę – płatną!?? – tylko dlatego bo Euro 2012 tuż, tuż.
    Tak i Autostrada Wrocek – Zgorzelec – większość poniemiecka betonowa – juz dawno była.
    Proponuję przejedź na którakolwiek trasę z pn. na pd. „3-ką” lub „7-ką”, czy z zachodu na wschód „2-ki i wówczas napisz coś sensownego. Może okazać się, że będą tylko fragmenty.
    Realizacja opóźniona juz o 2-3 lata. Poza tym wycięte najbardziej „zapchane” obwodnice miast. Np. obwodnica Radomia na 7-ce odłożone po raz kolejny przetargi o następny roczek. Może tylko dlatego, że to „gniazdo” PiSiorów ?? Kto to wie ?

    @ A teraz fakty : – Woj. Mazowieckie
    - zrealizowano – zielony,
    - w budowie – żółty,
    - odłożono na później (na św. nigdy?) czerwony.
    http://www.drogi.waw.pl/
    Przypominam, że to jest połączenie STOLICY ze światem = zaścianek.
    A jak to wygląda w POlsce ?
    http://wrut.pl/ssc/
    Uwaga:
    Na „3-ce” droga Gorzów Wlkp. – Szczecin
    - Jak do tej pory oddana i otwarta obwodnica Gorzowa Wlkp. – jednojezdniowa.
    - Północny fragment zaznaczono na zielono i wszędzie piszą, że oddano. Czemu więc ciagle w budowie ? – i dlaczego jęździ się „opłotkami” ??
    - Szczecin – Świnoujście i Szczecin – Btdgoszcz poniemieckie betonówki.

    @ Wszystko jest tylko na „papierze” i „lipa”.
    Wystarczy postudiować poniższe mapki i „papierki”.
    http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=345003

    @ Rzałosne
    20 lat od przejęcia władzy neo – liberałowie mogą pochwalić się ok 500 km autistrad i niecałe 100 km dróg ekspresowych.
    Dla przykładu w czasie kryzysu lat 30-tych, w ciągu 20 lat po I w.św. zbudowano potężny COP i port w Gdyni.
    Tylko, że wówczas „rozwijano” gospodarkę od podstaw, a teraz się ją „zwija” do podstaw.

    Co mają do powiedzenia nawiedzeni twórcy sukcesu po 89 roku ?
    Jan Krzysztof Bielecki, były premier, a obecnie przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze.
    http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/polityka-przy-kawie/wideo/13092010/2632608

  78. 38
  79. 40
    ogif pisze:

    @ Dorota # 33

    Zasadniczo często masz rację, ale tym razem punkty 1 i 2 uważam za chybione.
    TARP zadziałał świetnie i taniutko.
    Czekanie na to aż rynek sam sobie poradzi trwa zbyt długo i po drodze jest deprecha.
    Suma summarum podejście liberalne bywa w takich sytuacjach całkowicie nieopłacalne.
    Keynesizm jest głupi i nieodpowiedzialny w znakomitej większości przypadków.
    Jednak w rzadkich przypadkach gdy wybucha duży kryzys keynesowskie narzędzia są super.

    Szkoda że nie ratowali LB. Recesja mogła byc płytsza.

  80. 39
  81. 41
    piotr pisze:

    #34
    cała Polska wie , ze „gruby” ma L ; czy to nie jest zbyt jasne? Wszyscy zarobią na L ? a kto sponsoruje ? kto ma S? bo chyba nie jest tak, że „ulica” ma całe S ?

  82. 40
  83. 42
    np. pisze:

    krzys # 38
    Dzięki krzys za dotychczasowe wyjaśnienia i prośba o jeszcze:) Napisałeś „Już przeprowadzają rolowanie”. Jak to technicznie robią? Gdzie (u kogo) znajdują podaż na taką ilość pozycji? Czy jest wielce prawdopodobne, że chudzi się w to angażują nie chcąc ciąć strat, czy też jest inne wyjaśnienie? Jak się ma do tego baza, ewentualnie różnica w cenie poszczególnych serii? Z góry dzięki za odpowiedź i pomoc.

  84. 41
  85. 43
    damian pisze:

    Dorota ma racje absurdalne ceny nieruchomosci to rak który wykańcza młodych ludzi, a ci co wzięli kredyt na 30 lat na swoje m przegrali zycie, wystarczy spojrzeć na demografie ile sie mieszkań zwolni w ciagu najbliższych 10 lat, ilu ludzi wyjechalo do uk. Ale rozumie ze niektórzy nie mogli czekac Dobrze ze nie mam tego problemu

  86. 42
  87. 44
    Hermes pisze:

    @LJ3

    20 lat od przejęcia władzy neo – liberałowie mogą pochwalić się ok 500 km autistrad i niecałe 100 km dróg ekspresowych.

    Kraj o dogodnym ukształtowaniu powierzchni w samym, centru, europy i tylko tyle autostrad mimo ogromnych wydatków. Dziwne. Prawda

    http://www.wprost.pl/ar/207129/Drogowcy-kradli-autostrade/

    To samo z budową stadionów. W Hoffenheim stadion z infrastrukturą taki jak teraz buduje sie w Krakowie kosztował połowę tego co wydano u nas dotychczas. Efekt. Dwa razy większe koszty
    Stadion w rozsypce bez miejsc parkingowych itd

    Przyczyna:

    W Hoffenheim stadion budował prywatny inwestor. W Krakowie władze miasta. Tam gdzie buduje państwo hulaj dusza piekła nie ma. To samo z autostradami.

    @PK

    Zgadzam się z większością tez postawionych w artykule. Gdyby nie programy pomocowe byłaby tragedia nawet większa niz w latach 30 – tych. Wszystko zostało odwleczone w czasie. Zwolennicy Tea Party nie zdają sobie sprawy jakie konsekwencje przynieść mogłaby polityka prowadząca do zrównoważonego budzetu i bilansu płatniczego.
    Jednocześnie twierdzę, że dodruk pieniądza i powiększanie lub inflacjowanie deficytów przyniesie dokładnie taki sam efekt jak propozycje deflacyjnej destrukcji długu, spadek siły nabywczej pieniądza, spadek velocity, rekordowe bezrobocie. Interwencjonizm tym razem nie będzie działał bo pieniądz stracił zbyt dużo siły nabywczej aby można było gospodarke stymulować keynesowską metodą

  88. 43
  89. 45
    hazardzista pisze:

    # krzys
    czy wydaje Ci sie ze jak skonczymy tydzien ponizej/powyzej 2600 zalezy od polskich „grubasow”, a nie tych z usa, no i może z londynu?

    jak przebija mocno i trwale 1030 S&P to nas czeka chyba podobny los z 2600?

    na ten polski ruch to nie będą potrzebować specjalnych pieniążków… wystarczy, że nie dadzą napiwku za lunch:)

  90. 44
  91. 46
    Wujek DR pisze:

    LJ3

    Ciezko skomentowac wszystkie bzdury, ale napisze o paru:
    1.”Zdaje się, że nie wychylasz “nosa” poza Wrocek – kolejna metro-polia bez METRA.”
    Wychylam i to czesto, fakt, ze glownie za granice. Kompletnie leczy mnie to z kompleksow.
    Wroclaw do 70 roku byl praktycznie pozbawiony inwestycji drogowych. Potem troche sie ruszylo, ale przyszedl kryzys lat 80tych. Te przebudowy, ktore wykonano, nadawaly sie pozniej tylko do remontu. W ciagu ostatnich 20 lat wyremontowano gruntownie ( wlacznie z infrastruktura podziemna) praktycznie wszystkie glowne ciagi komunikacyjne.
    Aha, we Wroclawiu metro nie powstalo tylko przez liberalow, to wszyscy wiemy. ;)

    2.”Wrocek zresztą będzie miał obwodnicę – płatną!?? – tylko dlatego bo Euro 2012 tuż, tuż.”

    Wroclaw mial miec obwodnice od lat, budowa ruszyla dopiero teraz a EURO nie mialo na to zasadniczego wplywu. Bedzie bezplatna.

    3.”Tak i Autostrada Wrocek – Zgorzelec – większość poniemiecka betonowa – juz dawno była.”
    Byly „Najdluzsze Schody Europy” Mozna sobie bylo zeby powybijac, zreszta resztka tych atrakcji pozostala na odcinku od Olszyny do Krzyzowej.
    Calosc nawierzcchni autostrady zbudowano od nowa, wyremontowano wszystkie wiadukty i mosty, po 2012 maja byc dodane pasy awaryjne. Odcinek od Krzyzowej do Zgorzelca zbudowano od zera.

    Pozdrawiam myslacego? (bardzo) inaczej. ;)

  92. 45
  93. 47
    Wujek DR pisze:

    @PK, Dorota

    „3. “Nasi zwolennicy neoliberalizmu posuwają się nawet do tego żeby nazywać tę część Amerykanów „prawdziwie obywatelskim społeczeństwem”, które zdaje sobie sprawę z tego, że zadłużanie państwa skończy się dramatem (tak, na własne uszy słyszałem taką wypowiedź (…)”
    No, to jest kwiatek :) Pan pisze to tak, jakby na własne uszy usłyszał kogoś kwestionującego teorię heliocentryczną.…”

    Jezeli pare osob mi mowi, ze jestem pijany, to choc czuje sie swietnie, ide spac. ;)

    [Chyba, że te osoby są pijane - wtedy to one idą spać ;-) . A w mojej odpowiedzi pani Dorocie wyraźnie napisałem, o co chodzi. PK]

  94. 46
  95. 48
    Lulu pisze:

    @Autor Proszę podac jakiś link lub informacje gdzie jest napisane, ze pomoc rządowa TARP została zlikwidowana. W sensie pieniądze dodrukowane zostały skasowane. Wg. mojej wiedzy nic takiego nie miało miejsca. Po prostu te pieniadze, które zostały spłacone (zazwyczaj zamienione na obligacje komercyjne) zostały przeznaczone na ‘ratowanie’ innych podmiotów. To bardzo powazny zazut twierdzic, ze dodruk juz zostal cofniety. Ze zwiekszono w 2009 roku baze monetarna a teraz ja zmniejszono.

    Po prostu nie wierze w to co Pan pisze.

    [Może warto zamiast napisać „Po prostu nie wierze w to co Pan pisze” (czytaj „Jest pan kłamcą”) warto wykonać minimalny wysiłek i zmusić Googla do znalezienia informacji, które zresztą są ogólnie znane? Straciłby Pan około 2 minut … Wykonałem tę pracę za Pana, ale z niesmakiem. Poniżej ma Pan kilka dowolnie wybranych linków. Teza zgodnie z którą spłacone pieniądze poszły na inne programy jest nieweryfikowalna. To tak jakby Pan twierdził, że wszystkie Pana podatki posłużyły do finansowania jakiegoś jednego celu. Pieniądze wracają do budżetu i tyle.

    http://en.wikipedia.org/wiki/Troubled_Asset_Relief_Program

    http://www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2010/03/31/AR2010033103710.html

    http://dealbook.blogs.nytimes.com/2009/06/17/jpmorgan-repays-treasury-as-tarp-exits-continue/

    PK]

  96. 47
  97. 49
    pit65 pisze:

    @Dzidzius 28

    1.”W kapitaliźmie każdy kto prowadzi działaność gospodarczą ponosi
    konsekwencje ekonomiczne za swoje poczynania.”- dodam upadłość ponad wszystko ;-)
    2.”W socjaliźmie nikt za nic nie ponosi
    odpowiedzialności jest odpowiedzialność zbiorowa”

    Dzidziuś. Brawo.
    To jest prawdziwy papierek lakmusowy jak odróznić sedno od fikcyjnego nazywnictwa dla potrzeb ogłupiania mas.
    Ale nie świadomego proletariatu jak My :-)
    Mówia neo…., a my przyłożymy to do pkt. 1 lub 2 i cała mistyfikacja wychodzi na jaw.
    Trzeba tylko jeszcze rozeznać w przypadku punktu 2 czy mamy do czynienia z czerwoną czy brunatna odmianą .
    W naszym przypadku będzie to brunatna czyli od licznych biednych do nielicznych bogatych.
    To jest wczesne ostrzeganie jak giełdowe „widły” ;-)
    bo momencie takim jak np. Rewolucja Fracuska, dojście Adolfa do władzy po epizodzie Waimarskim większość już będzie wiedzieć, ale wtedy już za późno.
    Zauważ jak propaganda zrobiła swoje . Jak zaczniesz głosic pkt. 1 to Cię zaszufladkują jako ultraprawicową bojówkę.

  98. 48
  99. 50
    ogif pisze:

    @ Tea Party

    Podstawowe wartości statutowe ruchu:
    -odpowiedzialna polityka fiskalna (czyli zero deficytu budżetowego)
    -rząd ograniczony konstytucyjnie (czyli bez interwencjonizmu państwowego w gospodarkę, prawdopodobnie również bez helikopterowych szefów FED)
    -wolny rynek
    -wolności obywatelskie (rozumiane także jako niskie podatki)

    Powyższe kierunkowo jest słuszną słusznością. Ale oczywiście można przesadzić i z pewnością wielu przesadza. Prawdopodobnie właśnie jacyś ekstremiści z tego ruchu tak bardzo zniechęcają Gospodarza. Dziwię się tylko cierpkim słowom pod adresem Sary Palin.
    Jest w Polsce taki zwyczaj że pięknym kobietom wspaniałomyślnie wybaczamy niedostatki intelektualne.

    [Tea Party to wg mnie libertariańscy szaleńcy. Jeśli chodzi o Sarę Palin to po pierwsze ideał piękna dla Pana może być inny niż dla mnie (i zdecydowanie jest). Po drugie uroda nie broni osoby przed głupotą. PK]

  100. 49
  101. 51
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 50

    Dlatego napisałem „kierunkowo słuszne” bo jeśli przeginają to się z Panem zgadzam.
    Korwinizm jest po prostu głupi.
    Natomiast w sprawie urody Sary to nie miałem na myśli ideału piękna. Nawet już nie jest w optymalnym wieku. Jednak znam polityków równie głupich jak ona i jednocześnie znacznie brzydszych.

    [I tu w 100% zgoda ;-) ))) PK]

  102. 50
  103. 52
    Dzidzia 9 na otwarcie pisze:

    Przepraszam za inne ip ale nie wiem jak wsadzić z kompa do kompa ip nigdy nie byłem mocny z infomatyki .
    Pit65 No tak jest zawsze wszystko rozbija się o dobro wspólne które zazwyczaj jest dobrem kasty jakieś czy to działacze komunistyczni czy bankowi (ponad prawem).Odwieczna walka
    wolność jednostki jej prawa a dobro ,, Społeczne” ograniczenie praw jednostki i jej rozwoju indywidualnego na rzecz społeczeństwa .Ja sam dobrowolnie ograniczyłem se rozwój indywidalny ale to moja sprawa.

    Ogif ja jak najdalej od Korwinów jestem , pochlebców Pinocheta i teorii jesteś biedny to zdychaj
    o dzieciach ułomnych nie piszę bo tu gość przegioł.
    Ale widze u ciebie pochwałę dla pełzającego socjalizmu korporacyjnego .I od pewnego
    czasu skręt na lewo .Widocznie Gospodarz cie przekabaca świadomie czy nie świadomie.
    Oczywiście jak za rok staniesz się socjaldemokratą dalej będe cię szanował .Szanuje inne poglądy Tylko jak byś jeszcze mocniej skręcił na lewo i założył czapkę czekisty i koszulkę
    Ernesta Guevary naforex przestanę cie szanować.
    Krzys scenariusz narazie jaki przewidzieliśmy
    papa

  104. 51
  105. 53
    kaszub pisze:

    1.Ogif #22
    Mam wrazenie ,że nie miał Pan nigdy do czynienia z realną gospodarką. Jako jej uczestnik wiem ,że spekulacja( m.in.:lewar,derywaty sa jego narzędziami) wplywa destrukcyjnie na rynek.
    Proszę zwrócic uwagę ,że w branży stoczniowej kryzys w dalszym ciągu sie pogłębia a ceny stali okrętowej-dzięki spekulacji -osiągnęły swoje maksima. Jak według Pan branża ta ma wyjść z kryzysu , gdy ceny statków zgodnie regułą rynkową spadają ,a ceny stali rosną?
    2.PK.
    Panie Piotrze rynki finansowe powoli działają w oderwaniu od realnej gospodarki.Jeśli bieżące zyski osiągane przez instytucje finansowe pochodzą w dalszym ciągu m.in.z oprecji spekulacyjnych to jaka pewność ,że za chwilę nię będzie powtórki z historii. Z jednym wyjątkiem ,że przedmiotem spekulacji mogą być również obligację państwowe.
    Czy wierzy Pan w realnośc globalnych regulacji ograniczających spekulację.

    [To plaster na ranę. Wystarczy spojrzeć na przyjęte w niedzielę regulacje Bazylea III. Po pierwsze są niewystarczające, a po drugie będą wdrażane w latach 2013 (wsp. wypłacalności) oraz 2015 i 2019 (Tier 1). „Reformy” w USA zaczną naprawdę działać w 2016 roku. Jeśli w ogóle zdążą zadziałać przed kolejnym kryzysem (w co wątpię). Przyczyny kryzysu nie zostały usunięte. PK]

  106. 52
  107. 54
    ogif pisze:

    # 52

    Czy Gospodarz „przekabacił” mnie na lewicowca???

    To jest z definicji niemożliwe bo nie jestem lewicowcem.
    Chociaż w ogóle nie warto posługiwać się pojęciami lewica i prawica bo to zaciemnia sprawę.
    Przykładowo w sprawach obyczajowych jestem raczej daleko od biskupów więc niby lewicowy. Z kolei w sprawach gospodarczych jestem zwolennikiem tego co lepiej działa (czyli raczej rynek i indywidualna odpowiedzialność ludzi za siebie niż państwowe regulacje i socjal) więc niby prawicowy.
    PRZEDE WSZYSTKIM JESTEM ZWOLENNIKIEM UMIARU a u Gospodarza zupełnie tego nie widzę („dziewięćdziesięcioprocentowa zgodność z Naomi Klein” jest tu kluczowym dowodem, ale także zaklęcia typu „prawdziwe reformy” zdradzają lekki ekstremizm).

    W każdym razie w ramach mojej prawicowości jest miejsce zarówno na niektóre państwowe ingerencje w wolny rynek jak i na pomoc społeczną. Rozumiem że dla niektórych takie podejście jest już lewicowym. Więc za lewicowca też się nie obrażam.

  108. 53
  109. 55
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 33

    1. „Tea Party i tym podobne ruchy to w większości bardzo prymitywne odłamy społeczeństwa amerykańskiego.”
    Nie wiem, na jakiej podstawie mówi Pan o „prymitywizmie”. Widzę w ich programie dużo treści po prostu zdroworozsądkowej, takiego konserwatyzmu w dobrym, starym wydaniu. Widzę, że Ogif wyręczył mnie w opisie ich programu (post 50).
    I co ma do tego wszystkiego Sara Palin? Pan używa chwytu poniżej pasa – eksponując przykład jednej zwolenniczki ruchu (łagodnie mówiąc – pani nie grzeszącej inteligencją) próbuje zdeprecjonować cały ruch. Erystykę w takim wydaniu podarujmy sobie, p. Piotrze :)

    [Właśnie - podarujmy sobie. Wybitny przedstawiciel ruchu o nim świadczy. To odnośnie do SP. Jeśli zaś chodzi o TP to wiemy jedno: dla mnie to prymitywy, a dla Pani „zdroworozsądkowi głosiciele takiego konserwatyzmu w dobrym, starym wydaniu”. Cóż – miejsca na porozumienie nie znajdziemy. PK]

    2. Obama jako socjalistyczny planista?
    A jak najbardziej. Dziwię się Pańskiemu zdziwieniu. Bardzo zgrabną a jednocześnie prostą definicję socjalizmu podał własnie Dzidziuś (post 28). Uświadomienie sobie tego faktu jest trudne mentalnie dla niektórych, ale pozostaje faktem, że Stany całkowicie już skręciły w stronę socjalizmu. Z kapitalizmu została fasada w rodzaju nazewnictwa i części form prawnych (działalność gospodarcza w formie spółki handlowej). Treść jest socjalistyczna – głównym graczem w gospodarce jest państwo rozdające „swoim” i łupiące pozostałych. Bardzo słaba kondycja małych przedsiębiorstw w USA jest tego dobitnym dowodem.

    Tak, jestem zwolenniczką tezy, że „z chaosu powstanie cud” :) Tak jak to rozumiał Adam Smith: miliony indywidualnych decyzji tworzą rynek. Ingerencja państwa tylko w sferach koniecznych.

    [To jest dopiero erystyka & demagogia ;-) . Stawianie znaku równości między amerykańską wersją kapitalizmu i socjalizmem jest tak zabawne, że trudno nawet z tym dyskutować. Szczególnie jeśli za podstawę bierze się na przykład sześcioletni plan …obniżenia podatków ;-) . Tutaj też się nie dogadamy. A Adam Smith wcale nie tak rozumował. Myli się Pani i to bardzo. PK]

    @ Ogif
    Wiele razy już dyskutowaliśmy, czy lepiej byłoby pozwolić na ciężki kryzys, czy „ratować” sytuację, tak jak to uczyniono. I myślę, że na rozstrzygnięcie tego dylematu jeszcze za wcześnie: teraz mamy fazę „uspokojenia”, środki przeciwbólowe zadziałały, a rak nie osiągnął jeszcze stadium terminalnego. Dopiero kiedy ujawnią się wszystkie skutki stymulacji, będzie widać, co naprawdę byłoby lepsze. Pogadamy za jakieś 2 lata najwcześniej, a całość będzie można osądzić po 20 latach rozpaczliwego pełzania w stagflacji.

  110. 54
  111. 56
    ogif pisze:

    @ Kaszub # 53

    Nie wiem jaki „kontakt z realną gospodarką” ma Pan na myśli.
    Pracowałem BARDZO ciężko jako czarny robotnik w kilku krajach (Anglia, Belgia, Niemcy), w Polsce obijałem się jako nauczyciel.

    Nie siędzę w szczegółach rynku stoczniowego, ale domyślam się że wobec tańszej konkurencji z Azji ta branża w Europie albo będzie dotowana albo upadnie.
    Niech upada. Rozumiem że dla związanych z branżą przyjemne to nie jest, ale nie widzę sensu żeby reszta społeczeństwa zrzucała się na jakiś nieopłacalny przemysł.
    Gdybyśmy „bronili miejsc pracy” to nadal 90% ludzi pracowałoby w rolnictwie tak jak kiedyś.

    W sprawie roli spekulacji w gospodarce to dominują opinie populistów. Więc mój cichy głos się tu nie przebije. Ale widzę to tak:
    1.Spekulanci są niezbędnymi dla istnienia rynków finansowych.
    2.Rynki finansowe są dobrodziejstwem dla realnej gospodarki. Każda działalność w sferze realnej wymaga finansowania i bardzo wielu usług finansowych. Bez rynku finansowego wszyscy bylibyśmy ZNACZNIE biedniejsi. Biznesu byłoby dużo mniej, rozwijałby się zbyt wolno.
    3.Oczywiście jak w każdej sferze działalności człowieka także w spekulacji są liczne nieprawidłowości. Nie zmienia to powyższych korzyści chociaż czasem je ogranicza.

  112. 55
  113. 57
    ogif pisze:

    @ Dorota # 55

    Takie wątpliwości nigdy nie zostaną rozstrzygnięte bo wiele rzeczy dzieje się jednocześnie.
    W realu każde zjawisko ma wiele przyczyn, a szalikowcy z różnych opcji wybierają sobie takie przyczyny jakie pasują do ich teorii.
    Mamy świeży przykład -przyczyny „subprime crisis”. Było ich kilka i to na zasadzie że usunięcie tylko jednej (dowolnej) z nich radykalnie zmieniłoby sytuację. Dzięki temu szalikowcy liberałów są zachwyceni bo zawiódł państwowy interwencjonizm w rynek nieruchomości, a szalikowcy socjałów też są zachwyceni bo zawiodły niektóre mechanizmy rynkowe.
    Wszyscy szczęśliwi i umocnieni na swoich pozycjach a obiektywna prawda mało kogo interesuje.

  114. 56
  115. 58
    _dorota pisze:

    „Stawianie znaku równości między amerykańską wersją kapitalizmu i socjalizmem jest tak zabawne, że trudno nawet z tym dyskutować.”

    Ciekawa jestem opinii Czytelników Pańskiego bloga. Jaki ustrój gospodarczy mamy w Ameryce, Panie i Panowie – czy to jest jeszcze kapitalizm czy już socjalizm?

    [Kolejny popis erystyczno-demagogiczny. Pani Doroto, powinna Pani zostać politykiem! ;-) . Przecież oczywiste jest, że pojawią się tylko skrajne opinie, a skrajne muszą stawiać ten (nieracjonalny) znak rowności. PK]

  116. 57
  117. 59
    Wujek DR pisze:

    Tea party to moze i zbieranina prymitywow, ale gdyby gospodarka byla urzadzona wedlug ich prymitywnych zasad nie mielibysmy obecnego kryzysu.
    W przeciwienstwie do rzadow oswieconych, lewicowych, postepowych, nowoczesnych Noblistow i absolwentow czolowych uniwersytetow.
    Dla kazdego matematyka jest taka sama i nie da sie wydawac wiecej niz sie zarabia 2*2=4 .

    Jest w Stanach takich pare „prymitywnie” zarzadzanych rodzinnych biznesow, ktore nawet nie zauwazyly kryzysu. Rozwijaly sie prze lata powoli i bez kredytow. Nie ulegaly chwilowym modom i drapieznym menadzerom.
    Prosze poszukac. Np. producent batonikow MARS.

    [Ma Pan rację. Nie mielibyśmy tego kryzysu. Mielibyśmy albo kolejną Wielką Depresję albo rewolucję albo wpierw jedno, a potem drugie. PK]

  118. 58
  119. 60
    krzys pisze:

    @ogif #56
    Rozumiem, że popierasz poglądy Keynes’a. pkt.2 wspieranie rynków finansowych dodrukiem także przyspiesza wzrost gosp. i bez niego bylibyśmy znacznie biedniejsi.

  120. 59
  121. 61
    Wujek DR pisze:

    Przykro to pisac, ale Pan nie zrozumial tego co napisalem. To oczywiste, ze teraz po latach prowadzenia”nowoczesnej i kreatywnej” polityki gospodaczej, nie ma innego wyjscia jak brnac w to dalej i ratowac co sie da, az do …szczesliwego? konca.

    Gdyby Ameryka nie weszla ponad 100 lat temu na obecna sciezke, nie byloby kryzysu.

    Czy „prymitywni” Amisze maja gielde, bańki kredytowe i kryzysy?

    [Chyba rzeczywiście nie rozumiem, bo z tym, co Pan teraz napisał się zgadzam. Koniec nie będzie szczęśliwy, ale przecież politycy i "reformatorzy" tego nie rozumieją. PK]

  122. 60
  123. 62
    pit65 pisze:

    @_dorota 58

    Niewątpliwie kierunek rozwoju jest w strone socjalizmu to powolny proces wiec trudno określić jakie stadium mamy.
    Pożyjem uwidim.
    Jak juz państwo w obecnej demokratyczno-korporacyjnej wersji przestanie byc wydolne w każdej nawet najmniejszej dziedzinie kontroli ludzkiego działania pojawia się niepokoje więc pewnie przyjdzie czas na jakąś formę dyktatury dla dobra ludzkości, aby motłoch utrzymać w ryzach.
    Analogia jak dzisiejsze drukowanie – złe , ale dla dobra ludzkości :-)
    Zauważ, że Ben dąży wszelkimi środkami do inflacji jeśli wywoła jej wersje hiper….
    to mamy sytuacje podobną do Polski lat 80-ych , Waimar,zburzenie Bastylii .
    Wszystkie te wydarzenia przyspieszały na skutek inflacji w systemie i niezadowolenia
    tłumów.
    Poczytaj postulaty stoczniowe ile tam polityki, wolności , a ile chleba.
    Waimar jest dobrze znany, a mało kto pisze o inflacji przed i w czasie rewolucji Francuskiej.
    W przytaczanym tu często Chile za Allende mieliśmy tez dużą inflację.
    Bogactwo papierowe jest ulotne bo polega na ludzkiej obietnicy miast pracy ,a przestrogą niech będą słowa Johna Low po jego nieudanym eksperymencie z papierowym bogactwem we Francji za Ludwika XV:
    „Last year I was the richest individual who ever lived, today I have nothing, not even enough to keep alive.”

  124. 61
  125. 63
    ogif pisze:

    @ Krzys # 60

    Stymulowanie podczas głębokiej recesji przynosi oczywiste korzyści.
    Stymulowanie podczas płytkiej recesji jest problematyczne.
    Stymulowanie podczas stagnacji lub lekkiego wzrostu przynosi więcej długu niż pożytku.

    Kaczu stymulował nawet podczas silnego wzrostu, ale to już bardziej jaja niż keynesizm.

  126. 62
  127. 64
    ogif pisze:

    @ Wujek DR # 59

    Rozwój bez tych wszystkich kredytów, lewarów, giełd i rynków finansowych rzeczywiście byłby bezpieczniejszy, lecz duuuużo wolniejszy.

    Zlikwiduj giełdy, nie będziesz miał ryzyka kryzysów giełdowych.
    Nie wychodź z domu, nie będziesz miał ryzyka śmierci w wypadku drogowym.

  128. 63
  129. 65
    PIOTR pisze:

    http://www.pb.pl/2/a/2010/09/14/Deloitte_na_zmianie_skali_podatkowej_zyskali_najlepiej
    tak samo jak podwyżka VAT nie uderzy w biedniejszych :-( przerzucanie coraz wiekszego cieżaru na coraz słabszego konsumenta chyba nie jest najlepszym rozwiązaniem

  130. 64
  131. 66
    ogif pisze:

    @ Dorota # 58

    Służę odpowiedzią (mam nadzieję że nie będzie to „skrajna” opinia).
    Skrajne rozwarstwienie społeczne sugeruje kapitalizm.
    Elastyczność gospodarki sugeruje kapitalizm.
    Ochrona celna licznych branż i dotacje do rolnictwa sugerują socjalizm.
    Swoboda prowadzenia biznesu sugeruje kapitalizm.
    Skala ingerencji w makro sugeruje socjalizm.
    Jest też dużo zwykłego cwaniactwa wynikającego z pozycji hegemona.

  132. 65
  133. 67
    Magnavox pisze:

    http://pb.pl/2/a/2010/09/14/Deloitte_na_zmianie_skali_podatkowej_zyskali_najlepiej

    Bardzo odkrywcze i trzeba spotkać się z expertem z Wielkiej Czwórki żeby to napisać.
    Jeszcze przed wprowadzeniem w życie nowych stawek efekt był oczywisty…

    Jako non-Big 4 dodałbym, że sytuacja odwrotna tzn taka w której najwiecej zyskuja najmniej zarabiający zdecydowanie lepiej wpłynełaby na wzrost PKB napędzony krajową konsumpcją.

    Pozdr,

    M.

  134. 66
  135. 68
    Wujek DR pisze:

    „Zlikwiduj giełdy, nie będziesz miał ryzyka kryzysów giełdowych.
    Nie wychodź z domu, nie będziesz miał ryzyka śmierci w wypadku drogowym.”

    Co do wychodzenia z domu, to jednak mam 99% szansy, ze nic mi sie nie stanie. Aktualna „ekonomia” tez mi daje 99% pewnosci, tyle tylko, ze katastrofy. ;)

  136. 67
  137. 69
    kaszub pisze:

    Ogif #56
    Trochę rozumiem PK , że cięzko dyskuje się z Panem. Ma Pan dar czytania wpisów „po swojemu”:
    - mój wpis dotyczy sytuacji w branży okrętowej w układzie globalnym a nie w Polsce
    - z mojego wpisu nie wynika ,że jestem za dotowaniem tej branży.
    -prosze mi podać pozytyw spekulacji na rynku stali dla rozwoju światowego przemysłu okrętowego
    - czy według Pana monopol na rynku to też pozytywne zjawisko? Znając z wpisów Pana poglądy chyba nie. W skutkach i monopol i spekulacja wywołują zniekształcenie rynku.W rachunku końcowym skutki jednego i drugiego ponoszą podatnicy.

  138. 68
  139. 70
    Wujek DR pisze:

    @magna
    “sytuacja odwrotna tzn taka w której najwiecej zyskuja najmniej zarabiający zdecydowanie lepiej wpłynełaby na wzrost PKB napędzony krajową konsumpcją.”
    Tak, tak. Dostana po 30zl/m wiecej (o taka kase tak naprawde tu chodzi) Pobiegna i napedza wzrost…chyba w przemysle kartoflano-destylacyjnym.
    Mam sporo znajomych, ktorzy zarabiaja dobre jak na nasze warunki pieniadze i jakos nie widze ich pedu do oszczedzania. ;) To wlasnie oni napedzaja koniunkture.

  140. 69
  141. 71
    PIOTR pisze:

    #55 i #58
    Nie określe, czy w USA jest kapitalizm czy socjalizm, choć moim zdaniem rację większą ma Dorota. Uważam, że w USA zamordowano kapitalizm, a Państwo faktycznie łupi jednych żeby dać „swoim”. Ktoś przytoczył kondycje małych przedsiębiorstw ( słaba), a ja dodam od siebie, ze warto z perspektywy ostatnich dwóch lat podsumować: kto z kryzysu wyszedł bogatszy a kto biedniejszy ? Kto ledwie zipie w kto wziął milionowe bonusy?
    kto sobie odpowie na te pytania , niech sam wyciągnie wnioski, czy w USA jeszcze jest kapitalizm czy już jest socjalizm

  142. 70
  143. 72
    krzys pisze:

    Złoto dziwnie się zachowuje rośnie do 1255 zamiast spaść do 1220. Jeszcze trochę (1%) i ustanowi rekord.

  144. 71
  145. 73
    Funduszowe.pl pisze:

    Obecnie znajdujemy się w miejscu, w którym cykliczna zwyżka powinna być jeszcze kontynuowana. Hossa najwcześniej zakończy się późną jesienią (ale ten czas może równie dobrze wypaść później). Póki trend trwa – warto korzystać. Jakie czynniki fundamentalne napędzają te wzrosty – to już mniej ważne. Na to nie mamy wpływu.

    Inne pytanie, czy wzrost będzie wreszczcie dynamiczny, czy pomęczymy się w trendzie bocznym. Uzależniam to od utrzymania wczorajszej luki hossy.

    pozdrawiam

  146. 72
  147. 74
    ogif pisze:

    @ Kaszub # 69

    Przykro mi że jest Pan nieusatysfakcjonowany moją odpowiedzią.
    Spróbuję się poprawic.

    1.Globalnie statki tanieją bo jest ich za dużo. Kilka lat temu zbyt wielu uwierzyło że świat będzie się nadal świetnie rozwijał i zamówili zbyt wiele statków. Teraz rzadko kto potrzebuje jakiś nowy statek i parę lat tak będzie.
    2.Stal drożeje bo w Azji jest boom budowlany.
    3.W sprawie monopolu oraz dotowania przemysłu nawet nic nie napiszę bo sprawa oczywista.
    4.Nie znam specyfiki spekulacji na rynku stali. Więc skupię się na spekulacji na rynku X.
    a)rynek X bez spekulacji
    Mało transakcji, ceny kupna i sprzedaży odległe od siebie. Czyli wysokie koszty transakcyjne.
    b)rynek X ze spekulacją
    Same plusy dla nabywców i sprzedawców bo duża łatwośc obrotu i minimalne koszty transakcji
    c)rynek X ze spekulacją i „spółdzielnią” (gdy jakaś grupa podmiotów działa w zmowie i kontroluje ruchy rynku)
    wtedy już lepszy wariant a) chociaż z drugiej strony na rynku bez spekulacji też łatwo o spółdzielnię

    Na tym blogu Gospodarz i parę innych osób mocno lansuje tezę o wypaczającym i szkodliwym wpływie spekulacji na rynki. IMHO są w całkowitym błędzie.
    Krąży mnóstwo opowieści o „spółdzielczości” głównych graczy na Wall Street ale to są dyrdymały. Były ploty o ustawce pod parytet edka itp. Ludzie lubią sensacje i opowieści kapitana misia o bańkach. Chętnie je powtarzają.
    Posłużę się tu ostatnimi przykładami „wariactwa spekulantów” przytaczanymi przez PK.
    Miedź jest bardzo droga. Rynek spodziewa się dalszego szybkiego rozwoju Chin oraz nowych masowych zastosowań tego surowca (podobno samochody elektryczne mają mnóstwo miedzi). Z drugiej strony złoża się wyczerpują. Więc całkiem możliwe że cena miedzi jest fair.
    Bańka na tureckim rynku akcji jest zaś związana z wyjątkowo dobrym rozwojem ich gospodarki. Jeśli rozwój będzie kontynuowany to obecne ceny są fair.

    Po czasie wszyscy są mądrzy i już wiedzą jakie ceny były za wysokie, a jakie za niskie.
    Ale teraz nikt tego nie wie więc nie mówmy o bańkach.

  148. 73
  149. 75
    _dorota pisze:

    @ Ogif, 66

    Co do „skrajnego rozwarstwienia społecznego” (BTW – nie jest takie skrajne wcale), to pamiętaj, że Bolesław Bierut miał kilkadziesiąt osób służby :)
    Co przyjdzie komuś ze „swobody prowadzenia biznesu”, skoro musi płacić podatki na utrzymanie tłustych kocurów z Wall Street? Co mu z tego przyjdzie, że np. założy firmę w jeden dzień?

    Moim zdaniem decyduje skala makro, przyjęcie zasady „too big to fail” i jej wszelkie konsekwencje. Gołym okiem widać, w czyim imieniu sprawowana jest władza: doskonała kondycja Goldmana, dramatycznie wysokie bezrobocie, zapaść małego biznesu. Jeżeli do tego dodamy redystrybucję środków od podatników do wybranej grupy przedsiębiorstw, to mamy – specyficzny – ale jednak socjalizm.

  150. 74
  151. 76
    ogif pisze:

    @ Wujek DR # 68

    Twoje szacunki poziomu prawdopodobieństwa są szalone.
    Polecam refleksji casus Irlandii.
    Akurat tam mamy prawdziwą katastrofę. Jednak suma summarum świetnie na tym wyszli.
    Gospodarka urosła o kilkaset procent i potem katastrofalnie spadła o kilkanaście.
    Efekt sumaryczny – świetny.

    Owszem mogli nie wspierac rozwoju gospodarczego ryzykowną inżynierią finansową i trzymac się z daleka od okropnej spekuły. Kryzysu by teraz nie mieli ale wcześniejszego fantastycznego rozwoju też by nie było i dzisiaj byliby znacząco niej bogaci.

    Gdyby Microsoft, Apple, Google działały w świecie bez rynków finansowych (czyli bez spekulantów) to nadal byłyby firemkami w garażu finansowanymi przez oszczędności najbliższej rodziny właścicieli.

  152. 75
  153. 77
    PIOTR pisze:

    #74 Ogif
    „Na tym blogu Gospodarz i parę innych osób mocno lansuje tezę o wypaczającym i szkodliwym wpływie spekulacji na rynki. IMHO są w całkowitym błędzie.”
    Podobają mi się stwierdzenia w stylu: „jesteście w błedzie i już ” :-) Jak na razie, to fakty, szczególnie z ostatnich mniej wiecej dwóch lat wskazuja na to, ze jednak nie jestesmy w błędzie.
    P.S. Gdyby rynki były takie „mądre” to nie byloby kryzysu ( to taka dygresja na marginesie ).

  154. 76
  155. 78
    ogif pisze:

    @ Dorota # 75

    Twój wpis zawiera elementy z którymi gruntownie się nie zgadzam.
    1.W USA liczba bezdomnych jest wyjątkowo duża. Kolejne miliony mieszkają w przyczepach samochodowych. Złe dzielnice w miastach są naprawdę złe, a nie tak jak w Europie.
    Po drugiej stronie absurdalne wynagrodzenia zarządów, lekarzy itd.
    2.Podatki to się płaci na emerytury, zbrojenia i rządowe programy socjalne.
    TARP wydarzył się tylko raz i była to pożyczka. Już oddana z procentami.

  156. 77
  157. 79
    ogif pisze:

    @ Piotr # 77

    Wielokrotnie podawałem argumentację więc nie narzekaj że „jesteście w błędzie i już”.

    Zabawnie interpretujesz fakty.
    Po pierwsze ostatnie dwa lata to nie są jedyne fakty. Wcześniejsze kilkadziesiąt lat dynamicznego rozwoju prawie całego świata też jest faktem. Odbywało się to przy ogromnym współudziale rynków finansowych.
    Po drugie oskarżanie rynku o kryzys jest podejściem szalikowca. Równie dobrze ktoś z innym szalikiem powie że rządowa polityka „dom dla prawie każdego Amerykanina” jest jedynym winowajcą kryzysu.
    Osobiście jestem daleki od ekonomicznych kiboli. IMHO kryzys wywołała mieszanka socjalistycznych i liberalnych grzeszków.

  158. 78
  159. 80
    Dzidzia zaraz do domu pisze:

    Tak trochę odbiegnę od tematu moja skormna psychicznie upośledzona osoba Została poproszona na wykład w pewnej firmie rynek kapitałowy z tego powodu że mój przyjaciel
    który nie jest uczestnikiem tego rynku ale w dziedzinie ubezpieczeń jest fachowcem miał
    problemy z klasą inteligencką inaczej czyli wyuczona inteligencja..Więc do naj odważniejszego mówie pokaż mi swój portwel a powiem jak inwestujesz.Gość mi mówi parę spólek dobra wybieram lentex jakie prosze pana tam są średnie obroty i struktura akcjonariatu
    morda w kubeł cisza .Komórki pracują strasznie wolno i nie muszę wiedzieć inwestuje długo falowo ( oczywiście znalałem 20 razy szybciej na stronie w neciie wszystko niż gość myśli)
    To gratuluje panu będzie pan długo falowo tracił Potem jakaś panienka z okienka coś o kontraktach szybko poszła z czołgiem głupoty co ta pani mowiła to herezja.No zgasiłem całe towarzycho inwestujące inaczej bo i oto chodziło i w tej chwili jem kawałek gumowej panierki z kurczaka na obiad z frytkami i jadę do domu
    Myśle że Gospodarz MA Z NAS UBAW ma poczucie humoru jest prowokatorem i wiedział
    jakie jego wpis reakcje wywoła nowy wpis na blogu ma świetną zabawę z nami.

  160. 79
  161. 81
    pit65 pisze:

    @Dorota

    „”mamy – specyficzny – ale jednak socjalizm.”

    Pozwól ,że wtracę nie specyficzny tylko jedna z wielu jego odsłon.
    Zawsze jest w imię maluczkich,lepszego jutra,obrony przed krwawym kapitalizmem , czy armagedonem ,do wyboru do koloru zależy na co propaganda wcześniej uwarunkuje owieczki.

  162. 80
  163. 82
    krzys pisze:

    Dzidzius to złoto zastanawia. Mam już 15s i czekam na zejście czwartkowe. Środę odpuszczę niech się dzieje co chce.

  164. 81
  165. 83
    _dorota pisze:

    @ Ogif, 78

    Skala pomocy socjalnej w USA jest gigantyczna, przykładem jest program SNAP:
    „The number of Americans receiving food stamps reached 39.68 million in February 2010, the highest number since the program began in 1962.[4] As of June 2009, the average monthly benefit was $133.12 per person.[5] As of late November 2009, one in eight Americans and one in four children[6] are using food stamps and the program rate is growing at 20,000 people a day.[7] ”
    http://en.wikipedia.org/wiki/Supplemental_Nutrition_Assistance_Program

    Ten socjalizm amerykański jest w istocie rzeczy dosyć typowy :) Łupi się klase średnią, która od kilkudziesięciu lat systematycznie ubożeje, kupuje się spokój (i poparcie wyborcze) ze strony biedoty dając jej regularnie ochłapy (są już od nich uzależnieni), a tak naprawdę profity idą do wybranej grupy, która jest u władzy. Klasyka socjalizmu.

    [Miałem zamiar wytrzymać Pani wynurzenia nt. „amerykańskiego socjalizmu”, ale to naprawdę trudne zadanie. Klasa średnia jest łupiona, owszem. Przez klasę najwyższą, która rzuca ochłapy biednym (stąd food stamps), a grabi średniaków. Tylko Pani nie raczy tego zauważyć. Rzadki przypadek zaślepienia ideologicznego. PK]

  166. 82
  167. 84
    _dorota pisze:

    @ Pit, 81

    „Pozwól ,że wtracę nie specyficzny tylko jedna z wielu jego odsłon”
    Tak, to na jedno wychodzi. Różnica między nim a tym, co pamiętamy z dzieciństwa/młodości/wieku dojrzałego (niepotrzebne skreślić) jest taka, że u nas system utrzymywany był siłą fizyczną, a społeczeństwa amerykańskiego nie trzeba niewolić. Sheeple jak już kupią coś do jedzenia za food stamps, to włączaja telewizor. I spokój :)

  168. 83
  169. 85
    pit65 pisze:

    @krzys 72

    No właśnie
    Podobnie zdziwiony był Ben ,że całe jego „dzieło boże” kontestuje taki relikt i sobie rośnie ;-)

  170. 84
  171. 86
    PIOTR pisze:

    #79
    z tymi szalikowcami to nie za bardzo kumam, a poza tym nie wiem co mam Ci odpisać hmmm….
    No fakt…juz nie siedzimy przy swiecach tylko przy świetle elektrycznym, nie jeżdzimy konno tylko samochodami, mamy samoloty, szczególnie mocno poszła do przodu technika mordowania ludzi ( coraz doskonalsza broń) etc. etc. …..
    Wyżej zastosowałem Twój sposób argumentacji. Nikt nie neguje postępu cywilizacyjnego, tylko, że to nie zmienia faktu dewiacji rynków finansowych.

  172. 85
  173. 87
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 83

    „Klasa średnia jest łupiona, owszem. Przez klasę najwyższą, która rzuca ochłapy biednym (stąd food stamps), a grabi średniaków.”
    Ależ ja TO własnie mówię. Socjalizm ma swoją klasę najwyższą, aparatczyków w naszym systemie słusznie minionym, inne grupy w Ameryce.

    [I to jest socjalizm? Klasa wyższa w postaci biznesmenów, członków zarządów, rad nadzorczych itp.? Interesujące... PK]

  174. 86
  175. 88
    krzys pisze:

    Baza między seriami 15pkt korzystna dla rolowania szortów. Dzisiaj widać szybki kapitał na longach: zamykając pozycje zerują bazę do indeksu i podnoszą notowania FW20Z10.
    Jutro powinna ustać szarża rolujących longowców i warunki dla szorciarzy się pogorszą.

  176. 87
  177. 89
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 80

    Chyba masz rację że niektóre teksty Gospodarza są wyłącznie dla „ubawu”.
    Mój ulubiony jest o rewolucji która ponoc wybuchnie gdy masy zubożeją.

    Po pierwsze strasznie trudno znaleźc gdziekolwiek na świecie te biedniejące masy.
    Po drugie policja na ogół nieźle sobie radzi z nieuzbrojonym tłumem.
    Po trzecie rozróby wywołuje się głównie z powodu oczekiwanych korzyści a nie na skutek biedy. Kontrolerzy na lotniskach chętnie strajkują a kasjerki z marketów jakoś mniej wyrywne.
    Aż boję się pomyślec ile razy więcej zarabia kontroler.

  178. 88
  179. 90
    Hermes pisze:

    @Krzyś 82

    „Dzidzius to złoto zastanawia. Mam już 15s i czekam na zejście czwartkowe. Środę odpuszczę niech się dzieje co chce.”

    finanse.wp.pl/kat,104762,title,Zwiazkowcy-i-pracodawcy-porozumieli-sie-ws-placy-minimalnej,wid,12664485,wiadomosc.html

    nic najzwyczajnego ze złotem jeżeli zobaczysz, ze to co dzieje się teraz u nas z płacami to tendencja globalna.

    7% oficjalnie to bardzo dużo. Myślę, że lepsze są tylko Chiny i Meksyk. Jeżeli chodzi o Meksyk to tam jest dopiero mega socjal pod każdym względem i to widać po kursie peso.

    stooq.pl/q/?s=usdmxn&c=30y&t=l&a=lg&b=0

    Jak popatrzysz na wykres peso w złocie to jest dopiero tragedia.

    U nas nie jest dużo lepiej. Systemowo między PRL a III RP nie ma żadnej różnicy poza tym, że ludzi z KC (de facto pozostaja oni stale przy władzy niezależnie od orientacji politycznej) zachodnia propaganda nauczyła o wiele lepiej kłamać.

    W PRL kryzys nazywano kryzysem teraz permanentny kryzys nazywa się rozwojem. Trzeba było tylko niecałe 20 lat edukacyjnej propagandowej edukacji.

    Co do korelacji. jest szansa, że lada moment wszystko się zmieni na sytuację Lehman Brothers.
    Kruszce w górę, giełdy w dól, dewaluacja walut z duzym naciskiem na waluty peryferyjne.
    Na giełdach nie oczekiwałbym dołków. Globalnie postawiono na druk. Giełdy nie zdążą za inflacją.

  180. 89
  181. 91
    ogif pisze:

    @ Piotr # 86

    1.Wyjaśnię to na przykładzie dwóch najsłynniejszych polskich szalikowców.
    L.Balcerowicz głosi że kryzys przez państwowe interwencje a G.Kołodko głosi że przez neolibów.
    2.Jestem bardzo daleki od poglądu że rynki finansowe zawsze świetnie działają.
    Jednak gospodarka rozwija się szybciej dzięki rynkom finansowym.
    3.Jakoś tysiącami lat „rozwój cywilizacyjny” był strasznie powolny.
    4.To fajny paradoks że podczas gdy świat rozwija się znakomicie (nawet w tym roku, a co dopiero w ostatniej dekadzie lub dwudziestolatce) jest tylu narzekaczy.

  182. 90
  183. 92
    ogif pisze:

    w pkt 4. napisałem „znakomicie”, ale do dwudziestolecia lepiej pasowałoby „najszybciej w historii”

  184. 91
  185. 93
    LJ3 pisze:

    @ _dorota # 33
    „Krótki, dramatyczny, oczyszczający kryzys urealniający ceny wszystkich aktywów, w tym nieruchomości. Inaczej mówiąc – wycięcie raka. Jak na razie go tylko przypudrowano i aplikuje się dalej środki przeciwbólowe. Kryzys odłożony w ten sposób na później będzie dotkliwy, prawdopodobnie będzie długą, powolną agonią. Czekają nas stracone 2-3 dekady.”

    Fajnie się to czyta (i pisze) jeżeli to dotyczy ICH (USA) a nie NAS (POland).
    Chciałbym wreszcie zobaczyć jak to się robi na własnym podwórku. Czy nie tak miało być, gdy do władzy dochodziło PO ! ??
    Nie było „Krótkiego, dramatycznego, oczyszczającego kryzysu urealniającego” dochody i wydatki państwa ??! Były igrzyska z PiS i prezydentem i kiełbaska płynąca z g.wybiórcza i WSI24. Była i jest kreatywna księgowość, ukrywanie długów i permanentny dodruk kasy (rolowanie i wypuszczanie nowych bondów przez JVR i DT !).
    Było także hasło : „Zgoda (na taki stan rzeczy) buduje”. Byli wyborcy dający się nabrać na to hasło. Co się poza tym stało. Czy to pomogło Polsce, czy zaszkodziło – patrząc spokojnie i długofalowo ?

    Co nas czeka – to już pewne, bo poparcie dla PO w sondażach rośnie już = 52 % :
    „W latach 2008 – 2013 dług publiczny w Polsce wzrośnie o 100 mld dolarów, czyli dwukrotnie więcej niż podczas dekady Edwarda Gierka w latach 1970 – 1980.
    Długi trzeba odnieść do dochodu narodowego, bo ten wyznacza naszą zdolność do spłacania zobowiązań. Jednak Gierek nie dostał z Unii Europejskiej 67 mld euro bezzwrotnej pomocy. Nie sprzedał też majątku o wartości ponad 60 mld złotych. Gdyby wydatki rządu Tuska w całości były finansowane pożyczkami jak za Gierka, to mielibyśmy w 2013 roku 200 mld dolarów nowego zadłużenia. W dodatku lata 2009 – 2013 to tylko pięć pełnych lat rządów Tuska, jeżeli obecna polityka będzie kontynuowana przez całą dekadę, a tak się może zdarzyć, i jeśli zdarzy się kolejne globalne spowolnienie wzrostu, nasz dług może powiększyć się o 400 mld dolarów. Rządząca przez dekadę Platforma może zadłużyć Polskę ośmiokrotnie bardziej niż Gierek. Obecne zobowiązania byłyby większe, także biorąc pod uwagę PKB. Oczywiście w takim scenariuszu będziemy drugą Szwecją, jeśli chodzi o wysokość podatków. W innych kategoriach, jak na przykład sprawność administracji, będziemy jednak już drugą Albanią.”
    http://forsal.pl/artykuly/450988,rybinski_zostawimy_naszym_dzieciom_dlugi.html

  186. 92
  187. 94
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 34
    „Jednak po prostu w coś takiego zupełnie nie wierzę.”

    Mylisz i mieszasz realia ze sprawami duchowymi ?
    Tu wiara nie pomoże. Tu istotne są fakty, szczególne te zamiecione pod dywan (zawieszona MTM !).
    Zauważ, że również rządy (włączając rząd Polski) zastosowały i nadal stosują tę zasadę.
    Dlatego płyniemy jako „zielona wyspa”. Co jakieś nienormalne jest,. bo dochody nie rosną lecz deficyt waz ze wzrostem PKB.

  188. 93
  189. 95
    LJ3 pisze:

    @ Wujek DR # 46
    „Całość nawierzchni autostrady zbudowano od nowa, wyremontowano wszystkie wiadukty i mosty, po 2012 maja być dodane pasy awaryjne. Odcinek od Krzyżowej do Zgorzelca zbudowano od zera.”

    He, he, he ! Uśmiałem się serdecznie. Właśnie za takie podejście do życia tak cię lubię. Samozadowolenie z życia (nie mylić z optymizmem) bez względu na okoliczności. Osiągnęliśmy już prawie wszystko. Z Wrocka do Germanii (ok. 100 km ??) można przejechać autostradą, chociaż nie – „resztka tych atrakcji pozostała na odcinku od Olszyny do Krzyżowej.” Taaak. Mamy następne 20 lat na dokończenie tylko tego odcinka ! ??
    Wydaje się, że dla ciebie czas to nie pieniądz. Czas płynie jak woda ?, która przypływa i odpływa (cytat z Bronka Error’a) ??
    Samozadowolenie jakie „emitujesz” przypomina zadowolone dziecko, z tego, że dosypano piasku do piaskownicy, ale jeszcze nie cały dosypano, jeszcze się dosypie i będzie „git”.
    Samozadowolenie zastanie cię na emeryturze, czyli za jakieś 30 lat, jeżeli dożyjesz, czego ci życzę, gdyż nic nie działa na człowieka tak „budująco”, jak oglądanie się „za siebie”, gdy masz już na to czas i stwierdzanie, że nic się nie zmieniło, że jest ciągle PO staremu, chociaż włożyłeś w to tyle energii – nic nie „zepsuto”, ale także nic nie naprawiono.
    P.S.
    Nie dziwię się, że jeździsz autostradami – przez Niemcy – na wczasy z Wrocka do Świnoujścia – to najlepsze rozwiązanie, jak na razie nie ma lepszej drogi.
    Pozwala skrócić czas podróży o połowę.

  190. 94
  191. 96
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 54
    „PRZEDE WSZYSTKIM JESTEM ZWOLENNIKIEM UMIARU …. Więc za lewicowca też się nie obrażam”

    Dobre to co napisałeś.
    Zaczynam powoli przychylać się do teorii tu onegdaj prezentowanej, że to biologia decyduje o poglądach – Adrenalina, komórki itp.
    Z tym, że u ciebie idzie to trochę za szybko, co zresztą zauważył @ Dzidziuś.
    Czekamy teraz na @ Dzidziusia ? Ale ……
    Możemy się nie doczekać bo on używa więcej „konserwantów” niż ty.

  192. 95
  193. 97
    LJ3 pisze:

    @ _dorota # 55
    „Tak, jestem zwolenniczką tezy, że “z chaosu powstanie cud” Tak jak to rozumiał Adam Smith: miliony indywidualnych decyzji tworzą rynek. Ingerencja państwa tylko w sferach koniecznych.”

    To się nazywa naturalizm bezwzględny.

    @ Energia = const

    Pisałem już kiedyś, że cały świat – natura – jest poruszany ta samą energią, która zmienia tylko swoją postać. Za wszystkim stoi Entropia – S i Entalpia – E.
    A) dS dE , gdzie S ==> max, E ==> min.
    Entropia S – dS jej zmiany- to wzrost energii dynamicznej (ruch) i wzrost chaosu.
    Entalpia E – dE jej zmiany – to wzrost energii potencjalnej (magazynowanie) i wzrost uporządkowania.
    Właśnie jesteśmy blisko końca fazy wzrostu Entropii do max. W takim razie jesteśmy w końcówce wyczerpywania się Entalpii (magazyny energii potencjalnej pustoszeją).
    Wiemy już, że ekonomia jest ściśle powiązana z prawami natury, a więc poddaje się tym samym mechanizmom.
    Naturalny jest więc okresowy @ Reset systemu.
    Natura nie lubi próżni.

  194. 96
  195. 98
    LJ3 pisze:

    @ _dorota # 55
    Gwałtowne zmiany w ekonomii można prześledzić w naturze np. gwałtownie obniżając temperaturę. Woda płynna, płynąca – chaos – zamienia się w kryształ lodu – porządek.
    Tylko potem należy dosypać sporo do ognia by lód roztopić i by płynna woda dała się wykorzystać.

  196. 97
  197. 99
    LJ3 pisze:

    Zasada przekory
    „Każde zdarzenie wywołuje skutki, które działają przeciw zdarzeniu, które je wywołało.”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_przekory

  198. 98
  199. 100
    Lohicon pisze:

    Mały OT.

    Tak „przysłuchuje” się różnym dyskusją o „socjalizmie” vs „kapitalizmie” i gdzie niby te systemy funkcjonują/ nie funkcjonują, dodatkowo nakłada się na to problem demokracji, wyborów/wyborców i reprezentacji społecznej. I mam małe pytanie.

    Czy gdzieś istniał/istnieje jakiś system „demokratyczny” który ważył siłę głosu w wyborach od np. kwoty zapłaconego podatku dochodowego?

    Zasada płacę więcej podatku mam większą siłę głosu – unikam płacenia podatków nie mam głosu.

    (wtedy nawet kwota podatku zapłacona od renty/emerytury/zasiłku ma większy sens)

  200. 99
  201. 101
    Dzidzia pisze:

    Ogif Po pierwsze strasznie trudno znaleźc gdziekolwiek na świecie te biedniejące masy
    Widziałem straszną biedę nie chcę o tym pisać chyba że mnie zmusisz do tego.

    Njbliżej mi poglądowo do Doroty oczywiście z pewnymi różnicami .U usiaków mamy jakąś
    hybrydę ustrojową napewno nie kapitalizm albo kapitalizm z syfilisem na sępie za to kiszona
    między 1120-1130 u nas do wygaśnięcia kontraktów też rolada .
    Dla wszystkich dyktatór zwłaszcza komunistycznych klasa średnia to wróg pisali o tym ideolodzy .Dlatego Polpot wygnał wszystkich z miast na wieś i część pomordował.Nad wszystkim czuwała intelektualna klasa czerwonych kmerów co 5 umiał pisać.Ten kryzys
    wali najbardziej i niszczy klasę średnią u usiaków co zapewne osłabi strasznie ten kraj.
    Jeżeli chodzi o Obamę szkoda że nie mają takiej pieśni jak my Boże coś Polskę mogli by śmiało
    zaśpiewać.To wszystko odbije się czkawką tak jak mi się odbija kurczak w panierce chyba chcieli mnie uhonorować i dali mi kurczaka championa 10 letniego na stymulusach.

    Co mie cieszy ilość wpisów idzie jak prędkość światła .Nie znalazłem jakiś złośliwych wycieczek docinków.Czyli można kulturalnie podyskutować i się nie zgadzać i miło prawda.
    Za to wszystkim dziękuje zakopmy topory otwórzmy nasze serca i brońmy 2600 Skami.
    Ja raczej już na ten temat nie będe pisał bo Gospodarz może poczuć się zaatakowany
    przez bandę neo liberałow .Choć po takim wpisie na blogu napewno był przygotowany na to :)
    pozdrawiam ide się kompać

  202. 100
  203. 102
    Dzidzia pisze:

    Krzys nie wiem co się działo ale widze że nic takiego po kompieli obadam wszystko

  204. 101
  205. 103
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 87
    [I to jest socjalizm? Klasa wyższa w postaci biznesmenów, członków zarządów, rad nadzorczych itp.? Interesujące... PK]
    To nieistotne, kto. Liczy się – jak (sprawuje władzę). W USA nastąpiła bezpośrednia, daleko idąca ingerencja państwa w gospodarkę w celu ochrony interesów konkretnej grupy. Państwo „przejęło” całe obszary gospodarki – no, można to inaczej wyrazić: sprawuje nad nimi pieczę. Chociażby rynek nieruchomości. Płaci za to pieniędzmi podatników, klasy średniej.
    Myślę, że jednak Dzidziuś był najbliżej prawdy wskazując podstawowy mechanizm: brak odpowiedzialności niektórych podmiotów za swoje decyzje gospodarcze.

    @ Dzidziuś
    No to wykładaj tutaj. Tu Cię panierką nie strujemy. A powoli wyrastasz na gwiazdę tego bloga :)

  206. 102
  207. 104
    Dzidzia pisze:

    L-3 Trzeba się szanować i tyle naprawdę można się niezgadzać i szanować .
    Kiedyś taka kiszona 2 tyg była no boczniak 30-50 w jedną drugą stronę.Taka nuda
    akurat dżwonek Świadkowie JHW pomyślałem dobra kiszona jest posłucham o co im biega
    Naprawdę kulturalnie sobie pogadaliśmy .Chodziło im też o armagedon z tym że jak przystąpie
    do nich będe składki płacił to ocaleje.Oni mi podziękowali za bardzo interesującą rozmowę.
    A mój kolega powiedział że mnie już wali do końca .Kwestia podejścia do człowieka a potem do tematu .No dobra teraz zobaczymy co się działo

  208. 103
  209. 105
    Dzidzia pisze:

    Dorota ja tam na gwiazdorstwo lache kładę po sąsiedzku na forum usłyszałem miej wiecej
    Ty leszczu pier… masz wyj…. i przestań sr…. .Bardzo mnie to rozbawiło no dobra papa
    musze poczytać obadać co się działo miłego wieczoru

  210. 104
  211. 106
    ogif pisze:

    @ LJ3

    # 94
    W „sprawach duchowych” Buffett jest tego samego wyznania.
    # 96
    Mowy przodków używasz bez zrozumienia.
    Onegdaj to znaczy przed dwoma dniami.

  212. 105
  213. 107
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 101

    Pisałem że trudno o BIEDNIEJĄCE masy. Wiem że wciąż jest sporo biednych ale na szczęście niewielu BIEDNIEJĄCYCH.
    Nawet „tragedia amerykańskiej klasy średniej” nie polega na tym że im się pogarsza, lecz na tym że im się nie poprawia lub poprawia bardzo powoli.

    Ludzie pitolą straszne głupoty o biedzie zupełnie lekceważąc kontekst historyczny. Przecież jeszcze niedawno w Afryce miliony umierały z głodu, a w Azji mało kto jadł do syta.

    Jak czasem czytam Gospodarza lub innych katastrofistów to odnoszę wrażenie że był kiedyś piękny dostatni świat, ale przyszli paskudni neoliberałowie ze spekulantami i go rozpieprzyli.
    Tymczasem rzeczywistość jest wręcz całkowicie odwrotna.
    Od czasów Reagana i KW gospodarka światowa wspomagana rynkami finansowymi wyciągnęły z biedy miliardy ludzi.
    Naprawdę trzeba być jakimś strasznym pesymistą żeby dostrzegać przede wszystkim miliony którym się poprawiło i mieć zamknięte oczy na miliardy którym się poprawiło.

  214. 106
  215. 108
    Tomek pisze:

    Skoro Gospodarz dopatruje się istnienia neoliberałów to zakładam że w opozycji stoją neosocjaliści czy też może nawet sami neokomuniści.
    W powyższym artykule Gospodarz zdaje się krytykować neoliberałów za to, że nie dostrzegli dobrodziejstw z antykryzysowych działań neosocjalistów, bez których pewnie nastąpiłby swoisty armagedon (pewnie ludzie przestaliby konsumować, pracować i wogóle nastąpiłaby epoka kamienia łupanego, a może nawet powrót ludzi na drzewa i nie byłoby niczego), by po chwili stwiedzić….., że mimo tych działań nic się właściwie nie zmieniło.
    Cóż, wynika z tego, że neoliberałowie wiedzieli 2 lata temu to czego Gospodarz dowiedział się teraz, że działania neosocjalistów niczego nie zmienią na lepsze i problem wróci więc nie było się czym zachwycać.
    Fakt że dostrzega główny problem – finansjeryzację gospodarki, ale szkoda że nie idzie dalej i nie wskazuje winnych tej finansjeryzacji tylko wspomina o potrzebie reform które naprawią chory system. Pozostaje pytanie kto ma ich dokonać? – neosocjaliści czy neoliberałowie? – bo chyba nie Ci którzy doprowdzili do tej finansjeryzacji.
    Tak na marginasie to działania antykryzysowe neosocjalistów są finansjeryzacją gospodarki czy nie, a jeśli są, to skoro finasjeryzacja gosopodarki jest podstawowym złem systemu to czy finansjeryzacja w wykonaniu neoscjalistów nim nie jest?

  216. 107
  217. 109
    ogif pisze:

    w ostatnim zdaniu jest chochlik
    oczywiście milionom się pogarsza a miliardom poprawia

  218. 108
  219. 110
    LJ3 pisze:

    @ Czy złoto uderzy w 1.350 dolarów/oz w ciągu najbliższych dni ?

    http://finviz.com/futures_charts.ashx?t=GC&p=h1
    Jeżeli do tego dojdzie, będzie to tylko potwierdzenie, że jest przyspieszenie w kierunku dwukrotnego dip w niekontrolowanym tempie i że będzie bez interwencji Fed w gospodarkę.

  220. 109
  221. 111
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 106
    „Mowy przodków używasz bez zrozumienia.
    Onegdaj to znaczy przed dwoma dniami.”

    Dobrze kombinujesz ale przyjąłeś zbyt krótki horyzont czasowy.
    http://wikipedia.pl//s?q=onegdaj&p=2&lang=pl

  222. 110
  223. 112
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 106
    Może pomieszałeś z
    One day ?

  224. 111
  225. 113
    Dzidzia pisze:

    Ogif ja cie nie mam zamiaru przekonywać że bieda jest i nie wcale mniejsza .Bo uciebie jest
    to długa droga Jak z obecną ekipą długo trwało byś zrozumiał że oni jadą na kicie i oszustwie
    ( pielęgniarka której nie było sprawa stoczni afera jednorękiego) brak reform.To samo tu
    niechce mi się co z tego że ci napisze miejsa osiedla fotki wkleje .Skoro sam do tego dojdziesz
    jak z obecną ekipą.Każdy musi odnaleść własną drogę .dobranoc

  226. 112
  227. 114
    Wujek DR pisze:

    lj3
    „He, he, he ! Uśmiałem się serdecznie. Właśnie za takie podejście do życia tak cię lubię. Samozadowolenie z życia (nie mylić z optymizmem) bez względu na okoliczności. ”

    Ciesze sie, ze wywolalem u kogos usmiech. Radosc jest tym wieksza, ze wiem na jak zatroskanego o losy swiata trafilo to czowieka. Ciezko niesc to brzemie (nie mowiac o kaganku-wiadomo czego)
    Samozadowolenie? Jest cala masa rzeczy do zalatwienia i cala masa takich, ktorych juz nie zalatwie.

    „Z Wrocka do Germanii (ok. 100 km ??)”
    No, jezeli z taka dokladnoscia grasz na gieldzie…

    „Samozadowolenie jakie “emitujesz” przypomina zadowolone dziecko, z tego, że dosypano piasku do piaskownicy, ale jeszcze nie cały dosypano, jeszcze się dosypie i będzie “git”.”
    Mysle, ze podobnie mysla Niemcy o swoich autostradach. Jezdze tam od 20 lat i NIGDY nie udalo mi sie przejechac przez ten kraj calkowicie gotowa autostrada.
    Miesiac temu pokonywalem trase do Luksemburga i na 700km trasy 100km to byly remonty.
    Kiedys, kiedy przekraczalem granice w nasza strone zawsze wpadalem w depresje. Z powodu drog i brudu. Czulem, ze tam konczy sie Europa. Teraz kiedy mijam Jedrzychowice jadac do Niemiec, mam takie samo wrazenie, tyle, ze… w druga strone. W marcu tego roku np. niemiecka autostrada, zaraz za granica pelna byla (sic!) dziur.
    Mam sie wiec zamartwiac dla zasady, pomimo tego, ze widze tyle zmian na lepsze?
    A problemy? Gdzie ich nie ma? Pogadaj z Niemcami.

    „Nie dziwię się, że jeździsz autostradami – przez Niemcy – na wczasy z Wrocka do Świnoujścia – to najlepsze rozwiązanie,”

    Zawsze jw lidtopadzie jezdze na pare dni nad Baltyk do Kühlungsborn, Fakt – glownie z powodu dobrego dojazdu-poza tym jest tam pusto, sennie i depresyjnie-uwielbiam takie jesienne klimaty ;) Dodatkowa zacheta sa kilometrowe trasy wzdluz brzegu morza. Po drodze wpadam do Berlina, lubie to miasto. Mam sie z tego powodu zamartwiac?
    Smiech to zdrowie!

  228. 113
  229. 115
    Wujek DR pisze:

    lj3
    „W latach 2008 – 2013 dług publiczny w Polsce wzrośnie o 100 mld dolarów, czyli dwukrotnie więcej niż podczas dekady Edwarda Gierka w latach 1970 – 1980.”

    Jesli jestes choc w 10% tak inteligentny jak sam o sobie myslisz ;) to na pewno rozumiesz, ze ten przyrost zadluzenia wynika ze sztywnych zobowiazan budzetu i koniecznosci rolowania starych dlugow. Kazdy kto skonczyl 3 klasy podstawowki wie, ze takie zobowiazania rosna wykladniczo.
    Rzad nie ma zadnych narzedzi mogacych zmienic ten stan rzeczy, nie wywolujac przy okazji rewolucji.
    KAZDY RZAD.

  230. 114
  231. 116
    Joker pisze:

    @LJ3 @AU
    Przetlumaczysz narodowi:
    http://www.youtube.com/watch?v=VjR2E8kGqt4&feature=related
    U Nas na podworku leja w ryja!

    The best post on zerohedge.com. I think I nailed it.

    I quess, I am might be one of them
    my last post on inflation,vs deflation debate::

    „First of all, I will start with simplified definitions:
    -Deflation, the monetary phenomenon where prices deflate in gold terms. Deflation is mostly the derivative, of below the market, value of gold.
    -Inflation, the monetary phenomenon where prices inflate in Fiat terms. In old times, there was no definition of inflation; we have had the term of currency depreciation.
    Derivative, price function in relation to gold as money. Fiat, bonds are gold derivatives.
    Deflation vs. Inflation debate simply does not make any sense to me. Actually, we can have both deflation and inflation. The term biflation fits here perfectly. Looking at Nikkei from 1990, in gold, shows us true face of deflation. On the other hand, looking at wages of some professions in USA shows true face of Fiat inflation. Here, my favorite blogger Mish has bunch of articles on this subject.
    Asset deflation is the derivative of gold price suppression. Deflation CANNOT be avoided. Mish is right.
    Inflation is the derivative of Fiat destruction, so Gonzalo is right here.
    We will have deflation as long as we cannot achieve gold price discovery. For example, deflation might end when Dow to Gold ration will be close to 1:1, or even lower. Dow might be 50 000 points and gold $50 000, or Dow 3 000 and gold $3 000. It does not matter; all this will be VERY painful.
    Summing up:
    -Deflation can be measured in gold terms
    -inflation (or hyperinflation) can be measured in Fiat terms.
    -We have 2 non compatible, concurrent and parallel, outcompeting measurements of value.
    Best regards to all readers,. Mish, Tyler Durden , Kudos to Globaledge radio.
    pzdr
    Joker
    New York, NY

  232. 115
  233. 117
    Mateusz Stępień pisze:

    A więc spekulanci osiągnęli swoje:)))))))) Bank of Japan zainterweniował na forexie. Właściwa gra na umocnienie jena dopiero się zaczyna:))))))

  234. 116
  235. 118
    piotr pisze:

    #Ogif
    W wielu kwestiach wbrew pozorom się z Tobą zgadzam. Postęp technologiczny i cywilizacyjny w ciągu ostatnich lat był przeogromny. Z tym masz zgodę z mojej strony ( trudno, żeby jej nie było , skoro to są fakty z którymi się nie dyskutuje). Jednak po to, aby tych osiągnięć nie stracić należy obecny system krytykować i dążyć do jego reformy.Skoro coś , co było dobre nagle zaczyna szwankować, to nie przyglądasz się temu wspominając jak to dobrze wcześniej działało, tylko starasz się to poprawić. A właśnie coś na tych rynkach zaczyna szwankować a ci co powinny to naprawiać czy wręcz zapobiegać dewiacji, robią coś dokładnie odwrotnego – przyczyniają się do psucia .
    Lepiej zapobiegać niż leczyć :-)

  236. 117
  237. 119
    piotr pisze:

    i jeszcze do Ogifa
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/-2209325.html
    co Ty na to ? Wg mnie dalej szwankuje, bo największym beneficjentom kryzysu wciąż mało i mało…ot cała tajemnica panicznego osłabienia $ i wzrostu AU

  238. 118
  239. 120
    Tomek pisze:

    Panie Piotrze,
    czy Pana zdaniem obecne działania i zapowiedzi kolejnych działań aktualnych decydentów polityki gospodarczej w USA przyczyniają się do pogłebienia finansjeryzacji gospodarki, są dla niej neutralne czy może przeciwnie?

    [Neutralne. Nic się nie zmieni. PK]

  240. 119
  241. 121
    Tomek pisze:

    Panie Piotrze,
    a z czego Pana zdaniem wynika obecna, nadmierna finansjeryzacja gospodarki?

    [Nie da się tego opisać w krókim tekście. PK]

  242. 120
  243. 122
    Tomek pisze:

    To może w kolejnym artykule Pan spróbuje skoro to podstawowy problem obecnego systemu.

  244. 121
  245. 123
    pit65 pisze:

    @Ogif

    Dane FAO zroku 2002 ,a więc w szczycie postępu cywilizacyjnego

    Co 3,6 sekundy ktoś umiera z głodu.
    Ok. 815 milionów ludzi w świecie cierpi głód i niedożywienie.
    Tylko w 32 z 99 badanych przez FAO krajów rozwijających się zanotowano w minionych 10 latach spadek ilości niedożywionych. W Chinach ich ilość spadała o 76 milionów, ale w Kongo proporcja wzrosła z 35% w latach 1990-92 do 64% w latach 1997-99.
    W ośmiu krajach zachodnioafrykańskich, w tym w Burkina Faso, jednym z najbiedniejszych krajów na świecie, liczba chronicznie głodujących zmniejszyła się znacząco w latach 1980-1996. Ale w Afryce centralnej, wschodniej i południowej liczba głodujących rosła.
    1/12 ludzi na świecie choruje z niedożywienia, w tym 160 milionów dzieci poniżej piątego roku życia (FAO).
    Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) 1/3 ludności świata jest dobrze odżywiona, 1/3 jest niedożywiona, a 1/3 głoduje.
    Na subkontynencie indyjskim żyje blisko połowa głodujących ludzi na świecie. W Afryce i pozostałej części Azji łącznie – ok. 40%. Reszta głodujących żyje w Ameryce Łacińskiej i innych częściach świata (Hunger in a Global Economy).
    3 miliardy ludzie na świecie usiłuje przeżyć za 2 dolary dziennie. Blisko 1/4 ludzi – 1,3 miliarda – żyje za mniej niż 1 dolar dziennie. Tymczasem aktywa 358 miliarderów przewyższają łączne dochody roczne krajów, które zamieszkuje 45% ludności świata. Suma aktywów trzech najbogatszych ludzi świata jest większa, niż łączny PKB wszystkich krajów najmniej rozwiniętych.

    ……………..

    Niektóre zmiany na koniec 2008

    963 miliony ludzi głoduje na świecie – ogłosiła w najnowszym raporcie Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO), mająca siedzibę w Rzymie.

    Według tych danych od 2007 roku liczba głodujących wzrosła o 40 milionów, a od lat 2003-2005 – o 115 milionów. FAO ostrzega, że sytuacja może jeszcze bardziej się pogorszyć w związku z obecnym międzynarodowym kryzysem finansowym i gospodarczym.

    I na koniec taka dygresja wg. mnie postęp cywilizacyjny polega nie na tym jaką hiperbolę przyjmie dowolnie wylosowany wskażnik ekonomiczny lub technologiczny , ale w jakich warunkach pozwala sie zdychać ludziom fundowanym miedzy innymi dzięki temuz postępowi, a także porównaj środki wpompowane na ratunek tego postepu z tymi co potrzebują głodni , aby przezyć.

  246. 122
  247. 124
    ogif pisze:

    @ Piotr # 118 i 119

    „Ogromny postęp technologiczny i cywilizacyjny” nie przyszedł sam z siebie. Zorganizował go wolnorynkowy kapitalizm a „finansjeryzacja gospodarki” była jednym z jego podstawowych narzędzi.
    Kapitalizm od dwustu lat (czyli od początku swego istnienia) ewoluuje, czasem błądzi. Zawsze jest sporo do poprawy, ale nie zawsze wiadomo co poprawiać. ;-)
    Myślę że po „subprime crisis” właściwą odpowiedzią jest zwiększenie kapitałów własnych banków oraz zakaz handlu derywatami OTC. To się obecnie wprowadza.
    Niestety mamy jeszcze większy problem niż zadyszka banków. Nowe zjawisko MASOWEGO EMERYTA. Przy tym gigantycznym i rosnącym jak lawina problemie rozmaite (prawdziwe lub tylko urojone) zmyłki GS nie mają znaczenia. Chociaż warto przypomnieć że rynki działają dobrze gdy nie są opanowane przez „spółdzielnie”. Więc zjawiska rynkowych ustawek powinny byc zwalczane.

  248. 123
  249. 125
    Dzidzia pisze:

    Pit65 ja bym mógł wkleić napisać co dzieje się w niektórych regionach oraz prywatne fotki dać jaka bieda jest lub umieralnie czyli szpitale .Ale to forum ekonomiczne.
    Ale nudy o wmorde nie mam co robić przez tą rolodę

  250. 124
  251. 126
    ogif pisze:

    @ Pit65 i Dzidzuś

    Nie zostałem zrozumiany. Wiem że na tym łez padole wciąż jest mnóstwo biedy.
    Jednak zauważam że miliardy ludzi są coraz bogatsze a tylko miliony coraz biedniejsze.

    Mam problem z tymi żyjącymi za 1$ lub za 2$ bo w różnych częściach globu zupełnie co innego to znaczy. Starsi z nas pamiętają czasy gdy w PRL za 1$ mozna było utrzymać rodzinę, mieszkanie i samochód.
    Jednak jeśli już przyjmiemy jakieś ostre kryterium biedy to okaże się że dzisiaj jest dwa razy mniej biednych niż ćwierć wieku temu i dziesięć razy mniej niż dwa wieki temu.
    Czyli marudy marudzą a kapitalizm z globalizacją i finansjeryzacją jest dla ludzi dobrodziejstwem.

  252. 125
  253. 127
    _dorota pisze:

    Pit, strasznie mnie wkurzają te idiotyczne dane o głodzie. Pamiętaj, że w większości regionów świata to głód właśnie reguluje wielkość populacji (kiedyś tak było na całym świecie, także u nas!), i jest zjawiskiem naturalnym.

    Wszystkim, którzy współczują głodującym małym Murzynkom proponuję pewien eksperyment myślowy (o ile myślicie jeszcze mózgiem, a nie serduszkiem). Wyobraźcie sobie, ze wszystkie te głodujące dzieci ratujemy, dokarmiamy aż do uzyskania dojrzałości seksualnej i pozwalamy się rozmnażać. I każde z tych dzieci ma kolejne kilkanaścioro dzieci (co roku). Co wtedy? Kto je wszystkie wyżywi? Odpowiedzcie mi na to pytanie, zamiast chrzanić głodne gadki :)

    Dany ekosystem jest zdolny wyżywić taką a nie inną populację. Koniec, kropka.

    [Różne Pani poglądy już widziałem, ale to jest już naprawdę horrendum. Niech oni zdychają, a my musimy mieć naszą szynkę? To już nie kapitalizm. Boję się naweto określić na Forum co to za poglądy. Smutne. PK]

  254. 126
  255. 128
    spekulancik pisze:

    Spójrzcie na jena
    http://stooq.pl/q/?s=jpy_i
    LJ3 jak to zinterpretujesz? Wygląda to na zapowiedź zmiany trendu w dłuższym terminie. Pewnie odpowiedź poznamy w ciągu miesiąca jak trend osłabiający się utrzyma.
    Co to może oznaczać dla Japonii? Inflacja waluty za to silny wzrost ich giełdy? Ponadto góra jenów będzie napędzała ceny aktywów na całym świecie?

  256. 127
  257. 129
    Dzidzia pisze:

    I tak będziemy ręką w nocniku .Lub będzie teatr jak wodzu rozwiązuje kryzys gazowy dla narodu reżyseria Quentin Tarantino
    http://www.pb.pl/2/a/2010/09/15/Kryzys_gazowy_podkopie_gospodarke

  258. 128
  259. 130
    Dzidzia pisze:

    Ogif za dużo widziałem nie chcem na ten temat rozmawiać musisz zrozumieć .Że czasem
    ktoś kto widział na własne oczy biede nędze pisząc o tym ma obrazy przed oczyma.
    Wiec jak bym nie pisał nie będe miał chłodnego oka na te tematy .Niepotrafie o tym na chłodno rozmawiać nie będe kontynłował

  260. 129
  261. 131
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 127

    Liczyłam na odpowiedź z udziałem intelektu, a nie emocji :)
    Proszę odrzucić poprawność polityczną i odpowiedzieć na proste pytanie: czy możliwy jest wykładniczy wzrost populacji ludzkiej na jakimkolwiek terenie? Jak długo?
    150, a napewno 200 lat temu w Europie sytuacja była bardzo podobna.

    [Kieruję się rozumem. Są inne sposoby na zapobieganiu przeludnieniu lub zwiększeniu możliwości globu. Myślałem, że nie będzie Pani kontynuowała. Skoro jednak tego Pani tak bardzo chce to napiszę, że skazywanie ludzi na śmierć głodową jest dla mnie czymś na pograniczu eugeniki i faszyzmu. Zgadzam się z Dzidzią – proszę, nie kontynuujmy tego wątku. PK]

  262. 130
  263. 132
    Dzidzia pisze:

    Ja ci Dorota gratuluje naprawdę za każdą statystyką kryje się cierpienie tragedia Kobieto ty nawet nie wiesz o czym piszesz nie ogarniasz tego
    Nie kontynłuje kończe temat

  264. 131
  265. 133
    _dorota pisze:

    Dobrze, jak chcecie, Panowie, kończymy temat.

    Ale koniecznie, koniecznie przeczytajcie to:
    http://www.rp.pl/artykul/138304.html

    [Przeczytałem i nie zmieniam zdania. Czym innym jest sprzeciwianiu się sypaniu pieniędzmi, które są rozkradane, a czym innym pochwała śmierci głodowej. Obawiam się, że Pani nie widzi róznicy. Oczywiście, że uspokajanie sumienia przez płacenie rządom jest bez sensu. Trzeba stosować inne środki. To olbrzymi temat. Pani jednak uważa, że mają umierać, bo ludzi jest za dużo. Nie mam słów. PK]

  266. 132
  267. 134
    loola pisze:

    Czytajac Pan analizę z jednym trudno się zgodzić. Bernanke jesli coś zrobi to będzie skupował z rynku obligacje – co jest nawet wiecej niż pewne biorac pod uwagę potrzeby USA i oczekiwany niewystarczajacy napływ kapitałów zewnętrznych. Ale to oznacza wzrost cen obligacji i dalsze zmniejszanie ich rentowności co zresztą było widoczne juz wczoraj, gdzie ostatnie nieśmiałe tendencje ograniczania spadków na rentownosci po rewelacjach GS natychmiast zostały zniwelowane. To oznacza pogorszenie koniunktury na rynku akcji.
    Ani program ulg w podatkach Obamy ani skup obligacji FED nie uratuje rynku akcji przed mega zwałą – i to juz rynki wiedza. Mamy teraz ostatnia próbę wciagania ulicy – z miernym zreszta skutkiem, bo ulica nie jest głupia – a ta jej mało rozgarnieta część jest juz bez kasy.

    [Obligacje drożeją i drożeją, a ceny akcji się dobrze trzymają. Jeśli zacznie sie ruch na akcjach to z obligacji zaczną wychodzić. PK]

  268. 133
  269. 135
    pit65 pisze:

    @_dorota

    To dobrze ,że wkurza,gorzej by było gdyby nie robiło już wrażenia IMO.
    Ekosystem ekosystemem, ale po to wynaleziono rynek , aby ludzie dzielili sie nadwyżkami swojej nierówności dla dobra ogółu.
    Nawiasem są gdzieś opracowania, mówiące że glob jest w stanie wyżywić grubo więcej populacji.
    Oglądam czasami programy o indianach z amazonii i zastanowiło mnie jedno zdanie pomimo ograniczonych zasobów żywnościowych ekosystemu, braku cywilizacji i zaawansowanych sztuczek ekonomicznych :

    Oczywiście ekosystem powoduje ,że śmiertelność jest duża
    ale
    1. brak głodu
    Prawie nikt nie umiera z głodu!!!!!!!!

    Każda , rzecz ma swoją cenę jak mawiał mędrzec.
    No więc jak to jest z tym postępem, może generuje tak samo dobre jak i negatywne aspekty , a my nie możemy lub nie chcemy tego zauważyć oślepiani blichtrem nowoczesności.

    @ogif

    Myślę ,że podałem najbardziej ostre kryterium biedy /głód,śmierć/.
    Cóź może być ostrzejszego, no chyba ,że w warunkach polskich kryterium biedy to takie ,że sąsiad nie pracuje i ma 2 plazmy , a ja haruje i mam 20 letniego trupa z kineskopem więc głośno lamentuje jaka to straszna bieda.

  270. 134
  271. 136
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 130

    Tylko oglądałeś. Jako dziecko byłem głodny, pamiętam jak to jest.

    Może właśnie dlatego globalny kapitalizm uważam za rewelację. Jakoś mało mnie wzrusza pseudo-dramat klasy średniej w krajach rozwniętych. Doprawdy straszne. Realne zarobki im przestały rosnąć. Nie kupią lepszego samochodu, spędzą mniej luksusowe wakacje itd.

    A jednocześnie mamy fantastyczny rozwój dla miliardów ludzi którzy jeszcze niedawno byli głodni. Nadal wielu jest. Ale z dnia na dzień się tego nie zmieni. Wystarczy że tempo poprawy jest imponujące.

    Obawy Doroty uważam za bezzasadne. Empiria dowodzi że im zamożniejsze społeczeństwo tym mniejsza dzietność.

  272. 135
  273. 137
    _dorota pisze:

    Litości! Jaka „pochwała śmierci głodowej”? Naprawde nie chcę rozwijać tego tematu, ale na taki zarzut nie mogę nie odpowiedzieć.
    Myślę, że jak Czytelnicy spojrzą na zlinkowany przeze mnie artykuł z Rzepy, to będzie jasne, o co mi chodzi. Zawsze, jak czytam o klęsce głodu, to mi sie ten własnie tekst kojarzy.
    Nic więcej na ten temat nie powiem, ale prosze nie używać argumentów poniżej pasa („pochwała śmierci”).

    [To dobrze, że zaczyna się Pani wycofywać, ale jednak cytat z Pani jest absolutnie jednoznaczny: "Wyobraźcie sobie, ze wszystkie te głodujące dzieci ratujemy, dokarmiamy aż do uzyskania dojrzałości seksualnej i pozwalamy się rozmnażać. I każde z tych dzieci ma kolejne kilkanaścioro dzieci (co roku). Co wtedy? Kto je wszystkie wyżywi?". To JEST pochwała śmiercio głodowej. PK]

  274. 136
  275. 138
    Dzidzia pisze:

    Dorota ja cie przepraszam że tak zareagowałem .Ale już kończmy ten temat
    nie gniewaj się

  276. 137
  277. 139
    _dorota pisze:

    @ Pit, 135

    „Oczywiście ekosystem powoduje ,że śmiertelność jest duża
    ale
    1. brak głodu”
    No, dokładnie to właśnie twierdzę. Na tym polega równowaga w ekosystemie.

  278. 138
  279. 140
    ogif pisze:

    @ Pit65 # 135

    OK. Ale chyba się zgadzamy że prawdziwej biedy na świecie szybko ubywa.
    Chciałoby się szybciej, ale i tak nigdy w historii nie było takiego tempa jak obecne.

    BTW żenujące są komediowe kryteria biedy w państwach rozwiniętych.
    Mój ulubiony szwajcarski Caritas podaje że w tym alpejskim kraju milion ludzi „żyje w biedzie”.
    Wręcz niesmaczne.

  280. 139
  281. 141
    lalka pisze:

    Jak zawsze bardzo ciekawa analiza – tyle że Bernanki jeśli coś obiecuje – i jest to niemal nieuchronne – to skup obligacji. Zreszta już wczoraj po info GS znów zaczęła spadać rentownośc obligacji. A to bardzo zły znak dla rynku akcji. I jeśli rzeczywiscie dojdzie do rozszerzenia interwencji FED to biada posiadaczom akcji.
    Tak jak Pan napisał rynki już wiedzą co je czeka. Ostatnie wzrosty to kolejna i nieudana próba wciagnięcia ulicy. A ulica albo nie jest taka głupia albo nie ma kasy.

  282. 140
  283. 142
  284. 141
  285. 143
    _dorota pisze:

    Dobra, definitywnie kończe dyskusję. Wystarczy mi, że ktoś przeczyta zlinkowany artykuł z Rzepy i w ten sposób „przemycę” racjonalne spojrzenie na problem.

    @ Dzidziuś
    Nie gniewam sie.

    [Tu nie trzeba niczego „przemycać”. Tego typu cenzury nie ma. Artykuł jest o czym innym niż to o czym Pani pisała. Jak rozumiem w trakcie dyskusji zmieniła Pani zdanie. To dobrze. PK]

  286. 142
  287. 144
    PIOTR pisze:

    To smutne, ale wypowiedzi niektórych mozna utożsamiać z hasłem „rynek uber alles” :-(
    Pytanie do Doroty: masz dzieci ? Myślę , ze nie masz, bo gdybyś miała to tak byś nie pisała.

  288. 143
  289. 145
    pit65 pisze:

    @_dorota 139

    Sedno jest zupełnie gdzie indziej.

    Może powiem tak:
    skoro ludzie z epoki kamienia łupanego radzą sobie z biedą pojmowaną jako /śmierć przez niedożywienie/ to jaki jest sens gloryfikacji dzisiejszego postępu gdzie 1/3 populacji codziennie ociera sie o śmierć głodową.
    Wniosek logiczny jest taki ,że to nie ekosystem jest za to odpowiedzialny tylko świetlana przyszłość jaką ,żeśmy sobie sami stworzyli wszak jestesmy o 4000 lat do przodu w stosunku do tych z Amazonii.
    Pytam sie w czym???
    Odpowiedź: W efektywnym ukatrupianiu siebie nawzajem.

  290. 144
  291. 146
    Dzidzia pisze:

    Ale kiszona kwartalna niestety fiuty rządzą na świecie ide nawet dziś się nie lognołem na konto
    miłej sesji do usiaków szkoda siedzieć przed kompem

  292. 145
  293. 147
    pit65 pisze:

    @_dorota

    I puenta kończąca dyskusję:

    Skoro stworzyliśmy swój własny „ekosystem” pod nazwą „cywilizacja i postęp” w którym możliwe jest życie większej populacji niz w naturalnym ekosystemie to nie można odwrócić się od tej części której cywilizacja zapewnia jedynie wegetację i śmierć.
    Twoja wypowiedź dotycząca powrotu do naturalnego ekosystemu jest o tyle logiczna jeżeli zakładasz /a logicznie powinnaś/ ,że wracamy 4000 lat wstecz i wyrzekasz się zdobyczy cywilizacyjnych.

  294. 146
  295. 148
    _dorota pisze:

    @ Pit
    Tylko co to znaczy „nie można odwrócić się”? Przejąć ich na swoje utrzymanie? Bo zawsze będą rozmnażać się wykładniczo, tak są kulturowo uwarunkowani. A ich środowisko naturalne nie potrafi wyzywić takiej liczby ludzi…

    Kilku Panów udowodniło mi właśnie,jak poprawność polityczna podlana emocjami zaburza racjonalne myślenie. Dziękuje za tę lekcje :)

    [Widzę, że nie chce się Pani wycofać. Usiłuje Pani za to wepchnąć np. mnie w „polityczną poprawność”. Proszę tego nie czynić, bo akurat ja często nie jestem w głównym nurcie. Nie jest też politycznie poprawne twierdzenie, że dopłaty charytatywne dla Afryki/Bangladeszu itp. są szkodliwe, a ja tak twierdzę.

    Pani twierdzi zaś to, co (na Pani własne życzenie) jeszcze raz przypomnę: „Wyobraźcie sobie, ze wszystkie te głodujące dzieci ratujemy, dokarmiamy aż do uzyskania dojrzałości seksualnej i pozwalamy się rozmnażać. I każde z tych dzieci ma kolejne kilkanaścioro dzieci (co roku). Co wtedy? Kto je wszystkie wyżywi?”.

    Pani wybór jest prosty – nic nie robimy, bo nam się Ziemia przeludni, a my szynki nie będziemy mieli. Niech mrą. To rzeczywiście nie jest poprawne politycznie, ale na Forum weszło. Rozpętała się dyskusja. Gorąca. Pani chce zamknąć usta przeciwnikom okopując się na pozycji skrzywdzonej przez politycznie poprawnych, którzy to Pani zamykają usta. Nikt tego nie robi. Moja prośba nie była zakazem. Proszę brnąć dalej. Kto jeszcze nie zasługuje na życie?

    Może jednak lepiej byłoby po prostu napisać: „pomyliłam się. Inkryminowany fragment rzeczywiście można było tak odczytać, ale nie o to mi chodziło”. Zachęcam do tego.

    PK]

  296. 147
  297. 149
    ogif pisze:

    Artykuł w Rzepie kwestionuje sens pomocy ubogim krajom. Kompletnie się z tym nie zgadzam.
    Po prostu pomocą powinna być wędka a nie ryba. To generalna zasada pomocy, bo zazwyczaj dawanie ryby jest szkodnictwem.
    Zasada wędki przydałaby się zarówno w krajach rozwiniętych (np. ani grosza bezrobotnym za nic nierobienie; niech wykonują proste prace porządkowe na rzecz gminy w której pobierają zasiłek) jak i w Afryce.

    Skuteczny program dla Afryki to zapewnienie bezpieczeństwa (wszak najbiedniej tam gdzie wojny domowe), pomoc w budowie infrastruktury i systemu edukacji oraz wolny handel.

    Prawdą jest że niektórzy uwielbiają pomagać żeby rozpieszczać swoje własne ego.
    Tymczasem wystarczyłoby abyśmy znieśli dotowanie rolnictwa w krajach rozwiniętych i byłoby to ogromną ulgą dla najbiedniejszych państw świata, które na sprzedaż mają głównie towary rolne.
    Dotowanie rolnictwa jest największą zbrodnią we współczesnym świecie. Pomysł czysto socjalistyczny żeby paru milionom rolników żyło się lepiej utrwala nędzę wśród tych co za 1$, że o przepłacających za żywność nierolnikach z państw bogatych nie wspomnę.

    [Artykuł nie potępia pomocy w ogóle. Potępia szczególny rodzaj pomocy, który i ja uważam za szkodliwy. Zgadzam się z Panem, że "Skuteczny program dla Afryki to zapewnienie bezpieczeństwa (wszak najbiedniej tam gdzie wojny domowe), pomoc w budowie infrastruktury i systemu edukacji oraz wolny handel." - ten ostatni jednak nie teraz bo by ich do końća zniszczył. PK]

  298. 148
  299. 150
    _dorota pisze:

    To już naprawdę ostatni mój post na ten temat.
    Nie, nie pomyliłam się. Nie widzę dobrych powodów, żeby wtrącać się w sprawy ludzi na drugim końcu świata. Chyba, że tym powodem będą ukryte cele neokolonialne, a tego, oczywiście, nie popieram.

    Wydaje mi się czystym absurdem kłopotanie sie o los dzieci w Afryce, kiedy tuż obok nas, w Polsce, kilkaset tysięcy dzieci na jedyny ciepły posiłek może liczyć w szkole… Naprawiajmy swiat bezpośrednio wokół nas. I mądrzej, bo „dobrymi chęciami piekło brukowane”.

    Proszę już ze mnie nie robić morderczyni niewiniątek, bo nie odpowiem :)

    [Bez komentarza :-( PK]

  300. 149
  301. 151
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 149

    Wolny handel od zaraz, ale początkowo niesymetryczny.
    Stiglitz tą kwestię dobrze opisał w jednej z książek.

  302. 150
  303. 152
    ogif pisze:

    Kluczową pomocą jest nie dotowanie rolnictwa w USA, UE i Japonii.

  304. 151
  305. 153
    Wujek DR pisze:

    Dorota masz racje. Nie przejmuj sie tymi atakami. Afrykanie po uzyskaniu niepodleglosci wyrzynaja sie na calego i nie ma sposobu na powstrzymanie tego dramatu. Pomoc jest rozkradana i marnotrawiona. Oczywiscie mozna pisac, ze to wina panstw kolonizatorow itd.., ale to inny temat.
    O tym jakie moze miec skutki nadmierna pomoc dla rodzin pokazuja muzulmanie w europie zachodniej. Niechcacy stworzono system, ktory idealnie pasuje do ich zwyczajow i stylu zycia. Efekt-srednio 7 dzieci.
    Wiem, ze to kontrwowersyjne porownianie, ale to troche jak z bezdomnymi kotami. Ich dokarmianie jest odruchem serca, ale efekt w postaci wzrostu populacji, konczy sie dla nich samych tragicznie. Pogadajcie z mlodymi francuskimi potomkami arabskich emigrantow, czy sa szczesliwi.

  306. 152
  307. 154
    spekulancik pisze:

    @Kris, @Krzyś
    Czy Kris = Krzyś? Czy to dwie różne osoby :) ?

    Kris jest od opcji, to na pewno, ale Krzyś szaleje sobie na kontraktach :)

  308. 153
  309. 155
    Wujek DR pisze:

    Ogif
    Doplaty do rolnictwa sa konieczne. Jak polski, czy niemiecki farmer ma konkurowac z niewolnikami z azji ? Pozbylismy sie juz przemyslu, chcesz tez likwidacji rolnictwa?
    Cieszysz sie z butow Nike za 100 $ w sytuacji kiedy ich produkcja w Wietnamie kosztuje 5 $ a caly zysk idzie do korporacji? Ja wolalbym zaplacic nawet 150$, gdybym wiedzial, ze prace ma moja sasiadka.
    Chcesz likwidacji doplat, to co zrobisz z milionami polakow mieszajacymi na wsi?

  310. 154
  311. 156
    krzys pisze:

    @ogif
    Ale byka strzeliłeś:
    „Dotowanie rolnictwa jest największą zbrodnią we współczesnym świecie” a zaraz dalej
    „o przepłacających za żywność nierolnikach z państw bogatych nie wspomnę”
    Widać komunista z ciebie wylazł. Typowa propaganda lat 70-80tych.
    To co na zachodzie uchodziło za załatwienie stabilności rynku żywnościowego komuna negowała, bo jej nie było stać na dotacje i obniżenie cen żywności.

    To właśnie wolny handel niszczy gospodarkę i doprowadza do głodu. To konsensus Waszyngtoński i Departament Skarbu + MFW + interwencjonizm na rynku rolnym + protekcjonizm Europejski i Amerykański doprowadza do biedy i głodu.
    Subwencje rolnicze w USA i UE pozwalają tobie taniej kupić jedzonko. Gdyby nie subwencje żarełko poszybowałoby do góry.
    Tania żywność jest źródłem problemów:
    1.wymaga subwencji w państwach bogatych
    2.doprowadza do nieopłacalności produkcji rolnej w państwach 3-ciego świata
    3.Nieopłacalność doprowadza do niższej kultury rolnej: niższek wydajności, mniejszej powierzchni użytków, braku mechanizacji, chemizacji czyli niższej produkcji i w konsekwencji braku samowystarczalności żywnościowej.
    4. Brak samowystarczalności żywnościowej ratuje się importem. To powoduje zadłużanie się, biedę. Interwencja MFW ustala takie warunki aby finansjera bogaciła się a biedota zadłużała się a żywność nadal taniała (trzeba utrzymać status quo).
    Pamiętaj tych „parę milionów” (raczej więcej niż 20mln) rolników UE i USA produkuje tyle co kilka miliardów w krajach 3-ego świata. Współczynnik wydajności pracy wyższy kilkadziesiąt razy.

  312. 155
  313. 157
    Hermes pisze:

    @Ogif 149

    Dotowanie eksportu żywności to jedna strona medalu.

    Żeby pomóc Afryce w pierwszej kolejności należałoby zlikwodowac wszystkie organizacje humanitarne działające przy ONZ i Bank Światowy udzielajacy dolarowych pozyczej dla krajów rozwijajacych się.

    Generalnie wszystko działa w ten sposób

    Na zachodzie w każdym markecie wyrzuca się tonami żywność pochodzącą z Afryki podczas gdy wielu ludzi z kraju gdzie eksportowana jest żywność przymiera głodem.
    Dlaczego wyrzuca się żywność. Bo jest ona relatywnie tania w walucie kraju importera np UK. Widziałem takie akcje na własne oczy.
    W fabrykach produkujących zywność lub produkty do marketów tonami wyrzuca sie połprodukty i produkty niezbedne do wytworzenia różnego rodzaju asortymentu bo nie spełniają norm wagowych norm proporcji itd. trzeba popracowac troche w dziale kontroli żeby na własne oczy zobaczyc takie akcje.
    Dlaczego tak sie dzieje. bo pólprodukty sa tanie w walucie importera.
    Dlaczego połprodukty i produkty nie spełniaja norm wagowych i ilosciowych?
    Bo w fabrykach np tutaj w UK ustalane są normy wydajności i pracownik pracujacy w tempie produkcyjnym nie jest w stanie zrobic kazdego produktu dokładnie. Jednym słowem warto wyrzucić 1/3 towaru do kosza i narzucic pracownikom linni produkcyjnych kosmiczne normy bo to się opłaca. A opłaca sie bo półprodukty ściągane np z Afryk są bardzo tanie. W imię zysku wyzyskuje się tego „murzyna” co robi pólprodukt w Afryce i tego pracownika co pracuje na linii produkcyjnej w UK lub USA a żywność w dużej częśći trafia na śmietnik.
    Dlaczego produkty i pólprodukty z Afryki sa tanie? Bo poprzez system outsourcingu kapitałowego kraje np Afryki utrzymuje sie w stanie permanentnego bankructwa.
    Co dziwniejsze duża część firm działająca na zasadzie norm wydajności ma problem z płynnością. Dlaczego bo ma krótkoterminowe i długoterminowe zobowiązania. Kredycik obrotuwy + faktura w sytuacji kryzysowej to gwóźdź do trumny każdego przedsiębiorstwa.To sie rozleci nawet w UK i w USA jak chlebek będzie kilkakrotnie drozszy niz obecnie

    @pit65

    To co się dzieje to cywilizacyjny regres a nie postęp mimo upowszechniania sie technologi.

    Tutaj potrzeba woli promowania wolnego handlu na światowa skalę poprzez likwidacje monopolu walutowego a nie promowania niewolnictwa w zamian za linie produkcyjna i technologię.

  314. 156
  315. 158
    krzys pisze:

    @ogif
    Oglądnij sobie „Świat wg Stiglitza”

  316. 157
  317. 159
    Mariusz pisze:

    A ja zgadzam się z Dorotą . Przede wszystkim zacznijmy poprawiać od swojego podwórka. Wyeliminujmy biedę i niedozywienie w Polsce i dopiero wtedy patrzmy na świat. To co proponuje Dorota może być drastyczne, ale bądźmy realistami. NIE DA SIĘ WYŻYWIĆ WSZYSTKICH GŁODUJĄCYCH . Może teoretycznie i da, ale kto ma ponosić tego koszty ? Poza tym tak jak napisała Dorota : przy stałym regularnym przesyłaniu żywności uznane to zostanie za stały punkt i uwzględnione ( świadomie lub nie ) w prokreacji . Nie chodzi o to aby pozwolić tamtej ludności umierać . Należy pomóc w taki sposób aby oni poradzili sobie sami z tymi problemami. Póki co jest to nierealne z uwagi chociażby na niestabilną sytuację polityczną w wielu krajach Afryki. Dopóki oni sami nie zaprowadzą tam stabilności jakakolwiek pomoc jest w sumie bezcelowa bo zostanie rozkradziona lub zniszczona. Tak na marginesie to czemu wojska NATO stacjonują w Iraku i Afganistanie zamiast np. w Somalii ? Odpowiedź jest prosta : Somalia , Sudan i inne biedne afrykańskie kraje nie mają ROPY . Dlatego Panie Piotrze niech Pan nie oskarża Doroty o cynizm, bo naprawdę cyniczni i bezwzględni są nasi politycy.

    [Nigdzie nie napisałem, że oskarżam p. Dorotę o cynizm. Uważam Jej teorie na nieludzkie i to wszystko. Główną przesłanką Jej rozumowania jest bowiem (czego nie chce zdementować) to, że jeśli będziemy pomagali to INNI się będą rodzili tak szybko i umierali tak wolno, że dla nas nie wystarczy. A mnie chodzi o to, żeby im pomagać tak, żeby rodzili się wolniej i żyli w lepszych warunkach. Nie za pomocą akcji charytatywnych i w tym się z Panem zgadzam. PK]

  318. 158
  319. 160
    krzys pisze:

    @ogif
    Brak dotacji szybko podniesie ceny w UE, USA, Japonii.
    Chcesz rozpętać inflację? Podniesienie cen produktów rolnych o kilkadziesiąt procent na pewno uniesie ze sobą ceny paliw, środków transportu. Potem ruszą płace a jesli nie to ludzie wyjdą na ulice.
    Rozumiem, że reprezentujesz lobby rolnicze i chcesz wyższych cen?
    Przecież jesteś przeciw dotacjom!!!

  320. 159
  321. 161
    Tomek pisze:

    @krzys
    Skoro dzięki dotacjom może być coś tańsze niż bez nich to może wprowadzić na wszystko dotacje i wówczas wszystko będzie tanie jak zboże? A jakby odpowiednio jeszcze zwiększyć dotacje to wówczas pewnie byłoby za darmo. Czemu tak nie zrobić?

  322. 160
  323. 162
    Hermes pisze:

    @Mariusz

    „NIE DA SIĘ WYŻYWIĆ WSZYSTKICH GŁODUJĄCYCH”

    To jest absolutna nieprawda. Da sie nawet przy mniejszym areale ziem uprawnych. Po to jest postęp w dzidzienie genetyki i biotechnologii. Inna sprawa jest z surowcami. Myslę, że z tym problemem mozna byłoby sobie poradzic w jakis sposób. Jest mnóstwo alternatywnych metod pozyskiwania energii, wystarczy pozwolic działac wolnemu rynkowi na płaszczyźnie edukacji nauki wynalazczości a problem sam sie rozwiąże. Działalność monopolu energetycznego nie wpływa dobrze na zasoby surowcowe naszej planety a pogoń za bezwartościowym papierem i obecny system edukacji skutecznie likwidować może „żyłke” wynalazcy u niejednego młodego człowieka.

  324. 161
  325. 163
    dziatko pisze:

    Dzień Dobry
    @ mariusz #159
    Coś tam jednak mają:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_Somalia

  326. 162
  327. 164
    Marcin pisze:

    Witam wszystkich po urlopie i podróży poślubnej. Miałem zacząć od podzielenia się wrażeniami i przemyśleniami z wizyty w Turcji, ale zostawię to na później. Przeczytałem już praktycznie całą zaległą dyskusję w komentarzach (miesiąc to jednak dużo ;) ), ale to też zostawię sobie na później, a odniosę się do najgorętszego tematu i oczywiście zsolidaryzuję się z _dorotą i częściowo z Ogifem (tu na marginesie powiem, że od pewnego czasu odnoszę to samo wrażenie co Dzidziuś, że coraz częściej zbaczasz na lewo – „pragmatyzm” to bardzo ciekawy listek figowy, którym można zasłonić i usprawiedliwić wszystko… ;) ).
    _dorota (jestem o tym przekonany) użyła skrótu myślowego, który został przez Pana Piotra albo źle zrozumiany, albo celowo przekręcony: „Jej rozumowania jest bowiem (czego nie chce zdementować) to, że jeśli będziemy pomagali to INNI się będą rodzili tak szybko i umierali tak wolno, że dla nas nie wystarczy. A mnie chodzi o to, żeby im pomagać tak, żeby rodzili się wolniej i żyli w lepszych warunkach.” To nie o to chodzi, że „dla nas nie wystarczy” tylko o to co już _dorota wyjaśniła: Afryka w większości jest na takim etapie rozwoju, że bardzo duża liczba dzieci jest niezbędna do przetrwania danej rodziny, PONIEWAŻ jest duża śmiertelność związana z trudnymi warunkami życia ORAZ wojnami. Jeżeli nagle „pomożemy” wszystkim i zlikwidujemy tam wojny oraz głód, to… ich sposób bycia się nie zmieni i nadal będą mieli bardzo dużą dzietność, a to spowoduje, że pomocy będzie potrzeba coraz więcej i więcej, aż osiągniemy pewien poziom, którego „rozwinięte” kraje nie będą w stanie udźwignąć i znowu dojdzie tam do walk i głodu…
    Szukać trzeba innych rozwiązań. Tfu, to ONI muszą ich szukać. Jeżeli będą dostawać coraz większą pomoc humanitarną (która będzie służyć głównie tym, którzy ją dzielą…) to nic się tam nie zmieni. I (zapewne, popraw mnie jeżeli się mylę) tylko o to chodzi _dorocie. Po prostu _dorota patrzy dalej i szerzej na problem (w końcu jest konserwatywną-liberałką :) ). Nie można też oskarżać _doroty o „pochwałę śmierci głodowej”. Winni tego są Ci, którzy prowadzą tam wojny (czyli głównie sami Afrykańczycy) oraz, tu nawiążę do Ogifa #149, politycy z „krajów rozwiniętych”, którzy budując europejski i amerykański socjalizm prowadzą politykę dopłat do rolnictwa oraz ceł (http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,5842393.html http://www.portalspozywczy.pl/zboza-oleiste/wiadomosci/komisja-europejska-ustalila-wysokosc-cla-na-import-zboza,7970.html ). Brakuje wolnego handlu, który umożliwiałby rozwój biednych krajów, które mają niewielkie możliwości rozwoju na polu technologii. Ich jedyną szansą jest właśnie sprzedaż płodów rolniczych i ew surowców. Wolny handel by im nie szkodził, ale właśnie pomógł. Oraz doprowadził by do spadku cen u nas. Zaraz ktoś zakrzyknie, że nagle nasi rolnicy zbankrutują itd itp. Spokojnie, poradzą sobie. Z czasem spadną koszta pośrednie produkcji oraz np. koszta najęcia pracowników – jeżeli zlikwidujemy zasiłki dla bezrobotnych.

    ps z dedykacją do _doroty, dzidziusia i ogifa
    http://www.youtube.com/watch?v=QIA-yl_7h0A

  328. 163
  329. 165
    krzys pisze:

    @tomek
    Zapytaj polityków. Zapytaj czy zwiększą wydatki?
    Przecież dotacje to są wydatki państwowe. Jesli państwo coś dotuje to musi z budżetu wydać. Wiadomo: bogate państwa mają duże przychody z tytułu podatków, ceł, akcyz.
    Mogą także duzo wydawać. A wydatki to: pensje budżetówki, wojsko, policja, szkolnictwo itd, renty i emerytury, obsługa długu, dotacje celowe (w tym rolnictwo, energetyka).
    Oczywiście można wszystko dotować, tylko czy to jest celowe? Chcesz dotować import?
    No to dotujmy produkty chińskie; będą już za darmo. Jaki będzie tego cel? Wspomaganie chińskiej gospodarki? A może chcemy ją przegrzać i wywołać zwałę?
    Tomek. Najwazniejszy jest cel dotacji. Chronimy rodzimą produkcję przed konkurencją z zewnątrz. Przykład dały nam USA w latach 70-tych.
    A dotacja wszystkiego jest bezcelowa, bo podaj co mieliby politycy chronic?

  330. 164
  331. 166
    ogif pisze:

    Widzę że odezwało się lobby pro-rolnicze ;-)
    Proszę nie opowiadajcie głupot że bez dotacji do rolnictwa ceny wzrosną. Będzie dokładnie odwrotnie bo mamy ceny znacznie powyżej światowych.
    Nie płaczcie też nad upadkiem całego rolnictwa w Europie. Oczywiście że większośc upadłaby bez dotacji (czyli jest niepotrzebna), ale właśnie dzięki temu rozwinęłyby się najbiedniejsze kraje świata – zdolne do konkurowania wyłącznie w rolnictwie.
    Kilka milionów ludzi zmieni pracę, ale dzięki temu kilkaset milionów zyska szansę na wyjście z nędzy.

  332. 165
  333. 167
    Dzidzia Geniusz i Gwiazda pisze:

    Ja tylko tak napisze Ogif nazwał mnie geniuszem kiedyś Dorota gwiazdą
    Co mamy rozprawianie nad biedą ubustwem tego świata .Przy kawce może koniaczku
    czy browarku no tak inteligencko ekonomicznie podyskutujmy pokażmy naszą może wiedze
    może rozwiązania znajdzmy jeszcze merytoryczne dyskusje itp fo pa.
    DZIECKO mużyńskie tak samo płacze po śmierci mamy lub jak umiera na AIDS ZE WZGLĘDU NA NIEGOJĄCE SIĘ WŻODY co dziecko biiałe takie same ma uczucia tak samo jest głodne tak samo cierpi Takie gadki to nie zamną w dupie je mam
    Z wyrazami najwiekszego szacumku
    z wyrazami szacunku

  334. 166
  335. 168
    _dorota pisze:

    @ Marcin, 164

    Sama nie wyraziłabym tego lepiej. To jasne, że nie chodzi mi o to, że “dla nas nie wystarczy”, ale już nie chcę brnąć w tłumaczenie.
    Widzę, że wracasz z dużą energią i zapałem ;) Serdecznie pozdrawiam i życzę, żeby jak najdłużej było „miodowo” :)

    PS. Prawicowość przedstawiona przez JKM jako pełna odpowiedzialność dorosłego człowieka za swoje czyny nie przyjmie sie u nas, niestety. Musiałby nastąpić jakiś silny wstrząs, żeby ludzie zaczęli zachowywać sie odpowiedzialnie, to musiałoby być „wymuszone” drastycznymi warunkami zewnętrznymi.

  336. 167
  337. 169
    dino54 pisze:

    @marcin 164
    Ciekawsze bylyby obserwacje z Turcji bo hossa w Turcji szaleje przebite szczyty hossy z 2007r, moze bys cos napisal.

  338. 168
  339. 170
    Tomek pisze:

    @krzys
    To w końcu dzięki dotacjom mamy taniej czy drożej – bo o tym zdaje się dyskutowałeś w poprzednim wpisie i prosże żebyś się do tej kwestii ustosunkował.
    Bo jeśli doatacje do rolnictwa są takie wspaniełe i ludzie mają tańsze jedzenie i się to opłaci to może powinny być dotacje do innych pozostałych działów gospodarki krajowej- pomińmy dotacje do importu żeby nie komplikować. Wówczas wszstko co w kraju powstaje będzie tanie a może nawet za darmo. Sam piszesz w końcu że dzięki dotacjom jest taniej.
    Ale z drugiej strony piszesz że dotacje są z budżetu a budżet bierze pieniądze z podatków, a podatki Ci podpowiem płacą (uwaga!!!) konsumenci m.in produktów rolnych, które rzekomo mają taniej dzięki dotacjom.
    Także powtórzę pytanie dot. sedna problemu dotacji – dzięki dotacjom jest taniej czy nie jest, a jeśli jest to czy nie powinno się je opłacać na wszystko wprowadzić co jest wytwarzane? Czemu tylko produkty rolne mają być tanie a inne nie i czemu np. ubrania drogie kupować albo dawać zarabiać azjatom i wykańczać nasz przemysł odzieżowy itd?. Jakby były dotacje to przecież byśmy np spodnie mieli taniej wyprodukowane w Polsce niż np. w Chinach – czyż nie tak?
    Nie chodzi mi teraz o polityków i ich dezyzję tylko o Twoją ekonomię dot. dotacji – dzięki dotacjom wg Ciebie wyprodukowanie czegoś jest tańsze niż bez nich dlatego pytam się Ciebie czy jeśli wprowadziłoby się dotacje na wszystko co wytwarzamy to czy wszystko mielibyśmy taniej?

  340. 169
  341. 171
    mario72k pisze:

    @ Marcin # 164

    No to gratulacje.
    Witaj w klubie.
    Życiowej mądrości, zdolności do kompromisów i KONSEKWENCJI w działaniu ( a już szczególnie przy obchodzeniu się z dzieciaczkami).
    W sumie fajnie … niby czemu miałbyś mieć lepiej niż my ;-)

  342. 170
  343. 172
    _dorota pisze:

    @ Ogif, 166
    Jeden drobiazg, który wywraca Twój pomysł całkowicie. Te kilka milionów to są nasi współobywatele, którym trzeba będzie wsparcie socjalne zapewnić (no i wyborcy dla naszych polityków). A te kilkaset milionów nie.

    @ Dzidziuś, 167
    Masz rację. Ale czy musimy zbawiać cały świat? I przede wszystkim – czy jesteśmy w stanie?

  344. 171
  345. 173
    krzys pisze:

    @marcin
    Co to za mechanizm. Usuwasz dotacje cena spada?
    Pomyliłeś się. Jak cło usuniesz to cena spadnie.
    Tobie też radzę oglądnij sobie „świat wg Stiglitza”. Ceny na świecie są zaniżone dzięki dotacjom.
    Co do kosztów to koszt najęcia jest niewielki, właściwie marginalny i nic nie zmieni.
    Główne (90%) koszty rolnictwa europejskiego to: paliwa, materiały (nasiona, nawozy, środki ochrony roslin), maszyny do produkcji rolnej. Tych kosztów 3-ci świat nie ponosi i ma niską wydajność. Za to (tj niedawno Polska) mają nadmiar rąk do pracy w rolnictwie, duży areał.
    Podobnie jest z żeglugą: główne koszty to paliwo, naprawa i konserwacja maszyn a koszty osobowe, opłaty portowe to druga liga.

  346. 172
  347. 174
    Hermes pisze:

    @Tomek

    Tu nie chodzi o to aby było taniej. Rolnictwo w USA i UE ma nadwyżkę produkcji żywności. Tego trzeba się pozbyć więc dopłaca się do eksportu żywności tak żeby wykonczyc konkurenta (UE chce wykonczyc USA dopłatami i odwrotnie). Wszystko po to aby rolnik miał co robić i mogł kupic nowy traktor na kredyt.

  348. 173
  349. 175
    kris pisze:

    @154

    kris to nie krzyś, to 2 różne osoby :)

    Na początku znów się pochwalę:) Jak wspominałęm 3 miesiące temu, że zamkniemy sie w przedziale 2400 -2600 tak też się zamkniemy w piątek :) Na grubasów nie ma rady spekuła pełną gębą :)

    Co do dotacji to oczywiście powinna być całkowicie zniesiona na całym świecie do 2004 roku nie było u nas dotacji i jakoś żywność była tania a dzieki temu,że nie byłoby dotacji nasi rolnicy mogliby wiecej zarobić bo żywność na zachodzie by podrożała my też pewnie troszkę wiecej zapłacimy ale nikt nie bierze pod uwagę ile zaoszczędzimy!!! Ponad połowa budżetu UE idzie na dopłąty do rolnictwa a te pieniądze nie biorą sieod kosmitów tylko od nas z naszych podatków, dzieki likwidacji dopłat możnaby w takim samym stopniu obniżyć podatki przez co rónoważymy ewentualny wzrost cen żywnośći, choć wątpie by on nastąpił mimo zniesienia dopłat. Nasze dopłąty przecież w głównej mierze poszły na nowe samochody i domy „rolników” a nie na rolnictwo!!!

    pozdrawiam

  350. 174
  351. 176
    krzys pisze:

    @tomek
    Ja opisuję amerykański protekcjonizm i interwencjonizm. Uważasz, że usiaki przez 40-ci lat mylą się i im nic nie wychodzi? Zobacz efekty amerykańskiej polityki rolnej. Nieźle regulują ceny pod siebie. Jesli zaprzestaliby dotacji to na wolnym rynku wiele gałęzi amerykańskiego rolnictwa zniknęłoby.
    Sprawa dotacji jest prosta. To ochrona rynku przed obcym tańszym produktem (protekcjonizm).
    Czy nie widzisz tego? Polityk za ciebie myśli i cię uszczęśliwia za twoje podatki. Dzięki temu twój krajan może spokojnie produkować na własny krajowy rynek i nie musi ewakuować się do pracy poza granice a twoje pieniążki zostaja w kraju. Drugi plus dotacji to lepszy wynik wymiany handlowej. Chyba nie chcesz płacić odsetek od długu zaciągnietego w obcym państwie na poczet tej tańszej żywności (to efekt ciągniony). A dług też trzeba spłacić.
    Jeszcze zostaje efekt samowystarczalności państwa (możliwość obrony) i prowadzenie wojen handlowych. Usiaki w tym wiodą prym.

  352. 175
  353. 177
    krzys pisze:

    @kris
    Składka do UE to 1%. Czyli na wspólna politykę rolną 0,5%.Watpię aby ceny wzrosły tylko o 0,5%. Przykład dotacja uproszczona w Polszy do 1ha dajacego 3,5tony pszenicy wynosi 600zł, przychód wyniesie rocznie cena 750*3,5=2625+600=3225 czyli 3225/2625=1,228.
    Dotacja powoduje przychód wyższy o 22,8%.

  354. 176
  355. 178
    spekulancik pisze:

    @kris
    Tak też myślałem, że to różne osoby :)

  356. 177
  357. 179
    krzys pisze:

    @tomek
    Zadajesz podstawowe pytania. Dziwi mnie twój upór. Zastanawiasz się nad rzeczą oczywistą
    Nie krępuj sie. Wykaż sie większa elastycznością.
    >Dotacje do wszystkiego i ………nagroda za odebranie fanta. ha ha ha ha.<

    Pomyśl idziesz do sklepu, bierzesz darmowy produkt a sprzedawca cie zatrzymuje
    ……………wpadasz w konsternację (o co mu chodzi?)……….
    A on mówi: Konsumencie!! Zgodnie z krajowym prawem dotacyjnym!!!…….(o co chodzi?)
    …………..wręczam panu ……..zgrzewkę nagrody za udany wybór. ha ha ha

  358. 178
  359. 180
    pit65 pisze:

    @_dorota

    Tylko co to znaczy “nie można odwrócić się”?

    Ano na poziomie wypowiedzi nie twierdzić ,ze ja jestem wart zdobyczy cywilizacji , a ci głodujący są poza jej nawiasem skoro tak sie mnozą więc pozamykajmy ich w getcie selekcji naturalnej we własnym środowisku abyśmy poprawili sobie samopoczucie.
    Ja bynajmniej czuje się nieswojo z tym faszyzującym zapachem dekadencji.

    Każdy z tych krajów został dotknięty ręką wysokiej cywilizacją białego człowieka poprzez kolonializm,który pozrywał wszelkie lokalne wspólnoty, wiezi i nadał dynamike temu co dzisiaj obserwujemy .

    Wrócę do moich Indian ,gdy przeniosą sie do cywilizacji bedą sie mnożyć i zdychac z głodu gdzieś w slamsach zwabieni iluzją dobrobytu serwowanego przez postep i cywilizację popadając w uzależnienie od wizji tego dobrobytu tak jak w innych głodujących krajach co możemy obserwować czy nam sie to podoba czy nie.

    A w kwestii rozrodczości to może jest to odpowiedź natury w kwestii zwycięstwa życia w otoczeniu gdzie panoszy sie wszechobecny zapach śmierci.
    Przypominaja mi sie słowa autora wspomnień z Rewolucji Francuskiej jak pełne więzienia szlachcianek w obliczu śmierci oddawały sie masowo swoim oprawcom w pustym akcie chęci przedłużenia życia.
    Pustym bo i tak na końcu czekała gilotyna.
    Warto czasem pomyśleć w tych kategoriach , a nie tylko tzw kontroli urodzeń , która jak wielu twierdzi jest propagandowo-systemową próba przedłużenia hegemoni starzejącego się imperium zachodu /USA/ i opóżnieniu nieuniknionej „zmiany warty” na świecie.

    I dlatego może jest prostsze rozwiązanie choć niekoniecznie łatwe tak jak wszelkie akcje charytatywne mające jedynie charakter jednorazowy i zagłuszający sumienie.

    Budowac dobrobyt i jak Ogif zauważył dzietność sama spadnie.

  360. 179
  361. 181
    Tomek pisze:

    @krzys
    Moje pytanie czy będzie taniej czy nie było podchwytliwe – jak sam zauważyłeś taniej nie będzie bo koszty się nie zmienią! A skoro taniej z dotacjami nie będzie to nie rozumiem dlaczego ludzie mieliby strajkować po ich zniesieniu skoro drożej też nie będzie!!! (Chyba że ludzie tego nie rozumieją).
    Można tylko wybrać tańszy lub droższy sposób finansowania produkcji i kupowania tych produktów rolnych.
    Mamy do wyboru 2: z dotacjami lub bez nich . Z dotacjami mamy pośredników – armię urzędników która pobiera podatki na dotacje i drugą armię która te dotacje przyznaje – obie za tą ciężką pracę pośrednictwa pobierają wynagrodzenie powodując w efekcie że ten system jest droższy niż bez nich (pomijam kwestie związane z tym że dotacje są przyznawane często np. na coś czego akurat ludzie nie chcą kupić -nadwyżki powstają, więc jest marnotrawstwo i w efekciewychodzi drożej).
    Dlatego m.in ja jestem przeciwko dotacjom, a ty zdaje się ich bronisz

    Rozumiem także że wg Ciebie dotacjami powinno zgodnie z twoją argumentacją zostać objęte wszystko co się produkuje w danym kraju- same korzyści, ale pójdźmy dalej i dotujmy zamiast np. w 20, 30 , 50 % – w 100 % !!! – skoro dotacje dają korzyści to jak je zwiększymy czy nie powinno być tych korzyści więcej i nie powinno się to ostatecznie bardziej opłacić ?

    Argument z niedawaniem zarabiania komuś innemu za wszelką cenę jest bez sensu.
    Jeśli ktoś może wytworzyć coś taniej niż ja a ja mogę dzięki temu wytworzyć coś czego tamten nie może to dlaczego nie mielibyśmy się w ten sposób podzielić robotą? Przecież w przeciwnym wypadku to jest nieefektywne wykorzystywanie zasobów i w ogólnym rozrachunku wszyscy stracą. Podam przykład uproszczony:
    Społeczeństwo bardziej rozwinięte dysponuje zsobami umożliwiającymi produkcję np.nowoczesnych maszyn dla rolnictwa ale ma ograniczone zsoby (kapitał , ludzie itd) i aby to robić musiałoby ograniczyć np. produkcję rolną. Biedny, zacofany kraj nie ma możliwości wyboru i może tylko zajmować się małowydajnym rolnictwem, a nie nowoczesnym przemysłem, dlatego lepiej byłoby żeby kraj rozwinięty zamiast paprać się na siłę w rolnictwo żeby biedny nie zarobił powinien dać biednemu zrobić na rolnictwie, a sam powinien się skupić na dostarczaniu nowoczesnych maszyn dla niego – wówczas wszyscy zyskają i biedny i bogaty. Biedny kraj nie będzie głodował i zarabiał na eksporcie płodów rolnych których nadwyżki będzie miał dzięki zastosowaniu nowoczesnych maszyn, które będzie mógł kupować od bogatego kraju za płody rolne. A bogaty będzie miał pracę w iinnowacyjnej gospodarce. To podstawy ekonomi, a skoro usiaki są wg Ciebie tacy nieomylni to dlaczego mają tak źle – chyba że wg Ciebie u nich jest nadal wszystko w najlepszym porządku.

    Zgodnie z twoją logiką korzyści z niedawania zarabiania komuś innemu by samemu nie stracić roboty rozumiem że wszystko co ci potrzebne do życia wytwarzasz sam i nic nie kupujesz u nikogo!!! Dzięki temu ty możesz spokojnie produkować na własny użytek i nie musisz ewakuować się do pracy u kogoś a twoje pieniążki zostaja u Ciebie. Drugi plus dotacji – jak dalej sam piszesz, to lepszy wynik wymiany handlowej. Chyba nie chcesz płacić odsetek od długu zaciągnietego u kogoś na poczet tej tańszej żywności (to efekt ciągniony). A dług też trzeba spłacić. :)
    Dalego rozumiem że sam pieczesz sobie chleb, szyjesz buty, spodnie itd. …
    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia, ale ja się na takie rozwiazania nie godzę.

  362. 180
  363. 182
    LJ3 pisze:

    @ Wujek DR # 114
    „Miesiac temu pokonywalem trase do Luksemburga i na 700km trasy 100km to byly remonty. „

    To coś w rodzaju : A u nich murzynów biją !
    Widać że nie jeździsz po polskich autostradach. Na nowym 100km odcinku 2-ki Stryków – Konin ( przez 3-4 lata po oddaniu do użytku ciągle nie spełnia kryteriów autostrady ! ) ciągle coś majstrują. Nie wspomnę o ciągle zapadającym się odcinku Kraków – Katowice.
    Nie rozumiesz, że by remontować służące już kilkadziesiąt lat betonowe autostrady – trzeba je wpierw mieć.
    Nie są one budowane na piachu i żwirze, jak w Polsce, który i tak kradną, lecz na betonie.
    Ach !

    @ Wujek DR # 115
    Napisał : „Rząd nie ma żadnych narzędzi mogących zmienić ten stan rzeczy….”

    Ha, ha, ha !!!!!!
    A poprzednio pisałeś, że :
    @ Wujek DR
    “Jestem zwolennikiem calkowitego zakazu zadluzania sie skarbu Panstwa.”

    Czy nie zaczyna ci się już mieszać ?
    Myślenie nie boli ?? A ja myślałem, że to rząd (nie prezydent, np. LK) rządzi – wydaje rozporządzenia, przygotowuje w tym celu i uchwala ustawy (mając większość w sejmie) itd. itp.
    Myślałem, że jego rola to dbałość także o stan finansów i kondycję gospodarki, zamożność P. Obywatelii itp. itd.
    Myliłem się widocznie.
    Wszystko jest (TERAZ, TYLKO TERAZ) na odwrót !

    To nie my – lecz rząd polski – jedzie pod prąd całej światowej autostrady gospodarczej.

    Myślący LJ3 – inaczej niż wybiórcy.

  364. 181
  365. 183
  366. 182
  367. 184
    LJ3 pisze:

    @ Joker # 116
    „@LJ3 @AU Przetlumaczysz narodowi:…”

    Można to tłumaczyć na dwa sposoby :
    I) Tak :
    1) http://www.youtube.com/watch?v=DWwOqwJpsfM&feature=related
    2) http://www.youtube.com/watch?v=rjhXENctDbk

    II) Lub też tak :
    1)
    „W przypadku braku standardu złota, nie ma możliwości ochrony oszczędności przed konfiskatą przez inflację. Nie ma bezpiecznego przechowywania wartości. Gdyby każdy postanowił, na przykład do konwersji wszystkich swoich depozytów bankowych na srebro, czy miedź lub inne dobra, a następnie odmówić przyjęcia kontroli jako zapłatę za towary, depozyty bankowe straciłyby siłę nabywczą i utworzył rząd kredytów bankowych byłyby bezwartościowe jak należności od towarów. Polityka finansowa państwa opiekuńczego wymaga, aby nie być w żaden sposób właścicielem majątku, aby móc chronić się.
    To jest brudny sekret opiekuńczego etatystów tyrady przeciwko złotu. Deficyt wydatkowy jest po prostu metodą konfiskaty majątku. Złoto stoi na drodze tego podstępnego procesu. Stoi na straży prawa własności. Jeśli rozumieć to, nikt nie ma trudności ze zrozumieniem etatystów „antagonizmu wobec standardu złota.”
    - Alan Greenspan, „Złoto i wolność gospodarcza” w 1966 roku.-
    2)
    „Wzrost gospodarczy” powinny być wykreślony z leksykonu ekonomii.
    To, co naprawdę jest ważne to dochód na mieszkańca (wydajność).
    Wszystko inne to jest Ponzi.

  368. 183
  369. 185
    ogif pisze:

    @ Dorota # 172

    Jeszcze mi tyle prawicowości zostało że jestem przeciwny dopłatom do jakiegokolwiek biznesu. Celem biznesu (także biznesu rolnego) jest zarabianie pieniędzy. Jeśli biznes wymaga dopłacania przez podatnika to nie potrzebujemy takiego biznesu.

    „Ochrona” rolnictwa w krajach rozwiniętych jest idiotyzmem i podłością.
    Cierpią na tym trzy grupy ludzi:
    -całe społeczeństwa najuboższych krajów świata; wielu z powodu tej „ochrony” umrze z głodu
    -konsumenci w krajach rozwiniętych płacą za żywność kilkadziesiąt procent drożej niż płaciliby na wolnym światowym rynku żywności, ponadto są opodatkowani na pokrycie kosztów „ochrony”
    -większość rolników w krajach rozwiniętych też na tym traci bo dostając pomoc od państwa zostają uwięzieni w zawodzie bez przyszłości; gdyby pomocy nie było to siłą rzeczy wylądowaliby w jakimś innym zawodzie;
    XXI wiek w środku Europy, a jakiś facio „gospodaruje” na kilku hektarach; doprawdy pracując w usługach bez pomocy państwa miałby się znacznie lepiej niż na „gospodarce” z pomocą.
    Ale pomoc uzależnia, zniewala i zniechęca do korzystnych zmian

    Korzystają tylko najbogatsi rolnicy. To stanowczo zbyt mała grupa żeby cały świat przez nich cierpiał.

  370. 184
  371. 186
    piotr pisze:

    #185
    i tu się z Tobą Ogif w pełni zgadzam !!!
    Czy to co robi FED to nie jest własnie taka forma „dopłaty” dla GS, JPMorgan &Co. ? :-)

  372. 185
  373. 187
    Joker pisze:

    @LJ3
    ” Nie wspomnę o ciągle zapadającym się odcinku Kraków – Katowice.”

    Wiesz powiem Ci na ucho, tanio tam dolomit kupilem. Od niejakiego DR. (vel Wujek)
    Swiadecto pochodzenie niestety nie poprosilem, myslalem ze jest czysty!
    POprostu byla zrzuta na wybory. Kazdy cos musial „kapnac.”; wiesz to takie Kaszubskie slowo od Kapo Di Tutti Kapi
    pzdr
    J.

  374. 186
  375. 188
    ogif pisze:

    @ Piotr # 186

    Faktem jest że mega-łagodna polityka pieniężna jest niezwykle korzystna dla giganciorów z Wall Street.
    Problem w tym że jeśli FED szybko wycofa się ze skupu i podniesie stopy procentowe do jakichś normalnych poziomów to będzie deflacja (czyli padaka).

  376. 187
  377. 189
    Wujek DR pisze:

    @Joker
    „Wiesz powiem Ci na ucho, tanio tam dolomit kupilem. Od niejakiego DR. (vel Wujek)”

    Jak tam ciemny handelek? Widze, ze forum dorobilo sie eksperta od szemranego towaru. Moze dlatego kolega Joker ciagle zmienia kraje? Interes z naganianiem na srebro wypalil, czy moze tez bylo kradzione?
    A Kaszubami i Wujkiem geby sobie moj uroczy przyjacielu nie wycieraj, bo zaboli.
    Nie pozdrawiam.

  378. 188
  379. 190
    krzys pisze:

    @Tomek
    Oj tomuś tragedia. Nic nie rozumiesz a ponadto nie znasz ani historii (twierdzisz, że przez ostatnie 40 lat amerykanie dostawali baty w handlu, bo dotowali własne produkty) ani podstaw ekonomii (co murzynek może na tym „wolnym rynku”? Oczywiście dostosować się lub obrazić się i nie uczestniczyć w handlu, bo popyt/podaż jest zaburzony przez dotacje).

    Twoja zgoda nikomu nie jest potrzebna. Żaden Polak swoim głosem niczego nie zmieni.
    Możesz kibicować G8, WTO, MFW, BŚ, departamentowi Skarbu. To oni ustalają reguły gry. Minimum zaangażowania a znajdziesz tam same zaprzeczenia teorii wolnego handlu.
    To jest real więc dostosuj się.
    Ustal sobie raz na zawsze jesteś w uprzywilejowanej pozycji w UE. Murzynek ma gorzej: ma szlaban na dotacje, zysk i rozwój.

  380. 189
  381. 191
    Wujek DR pisze:

    lj3-4
    To jest moj ostatni wpis skierowany do ciebie. Dyskusja z szalencem przestala mnie bawic.

    „@ Wujek DR # 115
    Napisał : „Rząd nie ma żadnych narzędzi mogących zmienić ten stan rzeczy….”

    Ha, ha, ha !!!!!!
    A poprzednio pisałeś, że :
    @ Wujek DR
    “Jestem zwolennikiem calkowitego zakazu zadluzania sie skarbu Panstwa.”

    Czy nie zaczyna ci się już mieszać ?”

    Pomieszalo sie i to mocno, ale w twojej nieszczesnej glowie.

    A teraz przeczytaj jeszcze raz to co napisalem, ale w calosci:
    „Rzad nie ma zadnych narzedzi mogacych zmienic ten stan rzeczy, nie wywolujac przy okazji rewolucji.
    KAZDY RZAD.”

    Moze zdanie bylo za dlugie i nie dales rady ogarnac go w calosci? Popros sasiada, zeby przeczytal ci je pare razy i zdradzil sens.
    Nie do widzenia.

  382. 190
  383. 192
    LJ3 pisze:

    @ Wujek DR # 115
    Napisał : „Rząd nie ma żadnych narzędzi mogących zmienić ten stan rzeczy, nie wywołując przy okazji rewolucji KAŻDY RZĄD.” ….”
    Za to cię właśnie lubię. Dajesz sobą manipulować. Jak każde dziecko (dlatego poprzednio napisałem o piasku i piaskownicy).
    Zacytuję tylko Wujek DR # 115 : „Jesli jestes choc w 10% tak inteligentny jak sam o sobie myslisz  to na pewno rozumiesz, ze ten przyrost zadluzenia wynika ze sztywnych zobowiazan budzetu i koniecznosci rolowania starych dlugow. Kazdy kto skonczyl 3 klasy podstawowki wie, ze takie zobowiazania rosna wykladniczo.
    Rzad nie ma zadnych narzedzi mogacych zmienic ten stan rzeczy, nie wywolujac przy okazji rewolucji KAŻDY RZĄD.”
    Ha, ha, ha. A ja naiwny myślałem, że myślenie nie boli.
    @ „Rząd nie ma żadnych narzędzi mogących zmienić ten stan rzeczy….” @

    To się nadaje do zeszytów humoru !
    Ciekawe jest to co piszesz (i jest takie odkrywcze ?) Tylko to, że ten rząd jest tylko od pilnowania interesów swojej partii, to ja wiem już od dawna, już od 20 -lat ci sami robią to samo. Dobre. Zrobili co się dało – czyli : NIC !!! NIC !!! Z tego co zapowiadali.
    Myliłem się ? Każdy wie co PO obiecywało dochodząc do władzy 3-lata temu i w jaki sposób, i jaką robiło nagonkę na PiS – Tusk mówił :
    „Trzymajcie się za kieszenie, bo was okradają !
    Teraz ja powiem Tobie : „Trzymaj się za kieszenie, bo okradają ! Właśnie POdnoszą POdatki!
    Przykro mi to pisać, bo cie lubię, ale …..
    Jeżeli PO oglądasz te, dostępne w necie, filmiki http://www.youtube.com/watch?v=i2kPz1HTMyw&NR=1 to się zorientujesz, że to oni „kogoś” zrobili w BOLA, a nie odwrotnie.
    http://www.youtube.com/watch?v=-hSI9zKqudo
    To co wówczas mówili i czym straszyli, jak „ulał” pasuje do tego co się dzieje dookoła od 3-ch lat. Oni – PO – właśnie to, czym tak Was straszyli wdrażają w życie.
    http://www.youtube.com/watch?v=XA95kHT8HNg

    @ Propaganda
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda
    Propaganda to jest coś takiego, ze słowa powtarzane PO wielokroć, zaczyna się przyjmować jako – PEWNIK, PRAWO, NIEZŁOMNĄ ZASADĘ.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda_sukcesu
    ^To^ teraz fachowo nazywają – PR – pijar.
    Public relations (skrót PR, czytany z angielska piː ɑː(r) albo mniej dokładnie pi:ar lub potocznie w Polsce „pijar”) – pojęcie z dziedziny psychologii społecznej i marketingu.

    Baczcie na to co Wam sprzedają i gdzie pchają swoje ręce. Baczcie pilnie na to co Wy beztrosko kupujecie – PR.
    Tu nic nie ma za darmochę. Za wszystko się płaci. Bilans musi się, jak nie wcześniej, to później, zbilansować. http://www.youtube.com/watch?v=PspnSmKwfu4
    „Wolna rączka, ale….w trybach….”
    Macie przecież wolną rękę w swych działaniach.

  384. 191
  385. 193
    LJ3 pisze:

    @ Co widzą „gały” ?
    Jak silny trend ?
    Obroty maleją ze wzrostem S&P500.
    http://stockcharts.com/charts/gallery.html?$SPX
    30-Yar T-Bond
    http://stockcharts.com/charts/gallery.html?$TYX

  386. 192
  387. 194
    LJ3 pisze:

    @ Co widzą „gały” ?
    Indx Metali Szlachetnych
    http://stockcharts.com/charts/gallery.html?$GPX
    @ Srebro jest gotowe do jazdy
    Takie wnioski można wyciągnąć jeżeli porównać wykresy złota do srebra.
    Srebro da zrobić jeszcze lepiej niż złoto, ponieważ jego model akumulacji utworzył się przez dłuższy okres czasu i jest głębszy, czyli odległość od najniższych wartości głowy wzoru RGR do szyi jest znacznie większa w kolorze srebrnym. W związku z tym należy oczekiwać, że srebro wybije do góry, break-out tego wzorca i będzie większe niż to, które miało miejsce na złoto.
    Podsumowując, szczególnie złoto i srebro gotowe do spektakularnych zysków w ciągu najbliższych kilku miesięcy.
    http://goldmoney.com/gold-research/silver-is-ready-to-move-to-centre-stage.html

  388. 193
  389. 195
    krzys pisze:

    @ogif #185
    Tak, to prawda przez te amerykańskie dotacje cały komunistyczny świat cierpiał. Przez zaniżenie cen nie opłacał się eksport żywności (a tak potrzebna była twarda waluta)
    Pozostał eksport surowców, bo artykuły przemysłowe dobijała reaganowska dotacja eksportowa (nie mówiąc o jakości wyrobów). Ale 80-te lata przyniosły spadek cen surowców dzięki nowym kopalniom w Australii i Brazylii. Jedyną nadzieją ZSRR została ropa to było za mało i w końcu rozlecieli się.
    Wiwat Reagan, jego dotacje. Ktoś powie: udzielał kredytów ZSRR to powinno uchronić przed zapaścią. Kredyty mają też drugą stronę=trzeba je spłacać a ZSRR nie miał czym płacić.
    O embargu na elektronikę…. to może pan Piotr cię oświeci. Brak jej hamował rozwój gospodarczy.Tak maszyny sterowane numerycznie = marzenie niejednego zakładu w PRL.

  390. 194
  391. 196
    krzys pisze:

    @ogif #185
    Zgłaszam błąd. Dotowana produkcja jest tańsza. Dlaczego piszesz droższa.
    To tak jak z dotacją do kredytu. Płacisz niższe odsetki bankowi a różnicę pokrywa budżet.
    Dotowane Banki w ten sposób dostają swoje wyśrubowane odsetki. Twoim zdaniem dotacja do zachodnich banków jest OK?

  392. 195
  393. 197
    LJ3 pisze:

    @ ogif  # 124
    EMERYT
    To tylko szczyt góry lodowej
    Wyobraź sobie 70-latka przy taśmie w Zakładach BMW.
    Ba, zobacz to :
    http://carscoop.blogspot.com/2010/09/bmw-copes-with-aging-workforce-by.html

    @ Problem emerytur to nie koniec zmartwień ?
    Zaczęły się problemy, które będą dręczyć wielu producentów – starzenie się siły roboczej.
    Ludność na całym świecie starzeje się. Do 2020 r., liczba osób powyżej 65-lat ma wzrosnąć do 16% w Ameryce, 21,6% w Niemczech i ponad 27 % w Japonii.

  394. 196
  395. 198
  396. 197
  397. 199
    LJ3 pisze:

    @ spekulancik # 128
    „Spójrzcie na jena ….
    Co to może oznaczać dla Japonii? Inflacja waluty za to silny wzrost ich giełdy?  „

    Spójrzcie na jena w większym wymiarze czasowym
    http://stooq.pl/q/?s=jpy_i&c=mx&t=l&a=lg&b=0
    Kiedyś na temat jena tu pisałem.

    Wg mnie, to co od wielu już lat widać na wykresie $/Jen, określiłem jako coś (o ile pamiętam) w formie klina kończącego trend wzrostowy tej waluty.
    Wyżej jest widoczny prostokąt lecz na wykresie $/Jen w większej perspektywie czasowej (powyżej 30 lat) wyraźnie widoczny jest trójkąt (tworzący się klin) kończący trend wzrostowy Jena.
    http://stooq.pl/q/?s=jpyusd
    To potwierdza moje przypuszczenia, że $ jak na razie pozostanie jedyną walutą, która gwarantuje „bezpieczeństwo”, polegające na aprecjacji $ względem innych walut.

  398. 198
  399. 200
    LJ3 pisze:

    Cytat : ” LJ3 2009-10-15 21:33
    @ DŁUGOTERMINOWE ODWRACANIE TRENDU !
    Pisałem, że na NIKKEI formuje się podwójne dno. Nikt nie zauważył ? Nikt nie podjął tematu.
    LJ3 # 43 „@ RESET systemu = Armageddon ? “ CZ. 3. :
    „…..oraz trzeciej części, czyli również złożonej fali C zig zaka, jak miało to miejsce na
    wykresie NIKKEI, z formującym się podwójnym dnem.
    Wykres G) NIKKEI – ostatnie 30 lat.
    http://stooq.pl/q/?s=nikkei&c=30y&t=l&a=ln&b=0 ……„
    Zaczynają to potwierdzać dane gospodarcze. Poza tym nikt już nie wieży w ożywienie w Japonii – więc indeks nie chce rosnąć ! Tak właśnie to wygląda w końcówce ! Nikt już nie wierzy, że gospodarka Japonii się podniesie, a ona zaczyna „puszczać ZIELONE PĘDY”. Właśnie index NIKKEI zrobił „V” falę spadkową ZAŁAMANĄ ! Ta fala w przyszłości będzie odczytywana jako „I” fala wzrostowa nowego rodzącego się trendu. I fala, które „przeważnie” jest „zjadana” przez korektę – „II” falę!
    Teraz w Japonii z „bólem” rodzi się nowy trend wzrostowy. Zwróćcie uwagę na OBROTY ! One potwierdzają uformowanie się już IV fali spadkowej – wzrost obrotów, która dotarła aż prawie do końca fali „II” spadkowej. „IV” fala stałą się „I” falą wzrostową – wzrost obrotów. Czy nie tak wygląda ODWRACANIE TRENDU !
    Pisałem kilkukrotnie, że na EUR/USD formuje się odwracanie trendu.
    stooq.pl/q/?s=eurusd&d=20091023 – rosnący KLIN.
    USD/JPY formuje się odwracanie trendu.
    stooq.pl/q/?s=usdjpy&d=20091023&c=mx&t=l&a=lg&b=0
    Nikt nie podjął tematu. (……….)”

  400. 199
  401. 201
    LJ3 pisze:

    Cytat : ” LJ3 | 2009-10-24 19:41
    @ RESET systemu = Armageddon ? CZ. 4.
    @ DŁUGOTERMINOWE ODWRACANIE TRENDU C.D.
    Jak wszystkim wiadomo BoJ od lat 90 drukuje Jena – tylko furkot słychać. Stopy = 0 %.
    Jen, jakby nigdy nic, najmocniejszy od lat. To daje do myślenia ? Powie ktoś : To tylko efekt „carry trade” tak działa. A czy nie zadziała na USD ? Niby z jakiego powodu ? Oczekujecie inflacji – hiperinflacji. Ona będzie lecz może w Japonii. Drukowany od 20 lat Jen już jest na rynku i jest go bardzo dużo ale nikt tego nie widzi. Uciekają od drukowanego $ w …..drukowanego od 90r Jena ?? – to śmieszne ale tak jest. Czy nie na głowie postawione? W czym drukowany od 1990r Jen jest lepszy od drukowanego, na taką skalę głównie od 2008r, dolara $ ? Zadłużenie Japonii bodajże 200 % PKB ! Zadłużenie USA do PKB ile wynosi ? To „pestka” w porównaniu do Japonii, a Jen mocny ? Jena jest po prostu fizycznie mniej na rynku niż $$$. Usiaki mogą jeszcze sporo drukować, bo $ znika jak „kamfora” w czarnej dziurze bańkowej, a recesja już jest pewna, już jest. $ po obecnym szoku i tak w końcu będzie się umacniał.
    Ale, ale nie tak szybko. To wymaga czasu. Paniczna ucieczka od $ i wchodzenie po balonowych cenach w Jena, Eur czy surowce : oil, metale – copper, czy gold, silver, platinum, palladiun i inne, czy też w sugar potwierdza tylko kryzys gospodarki USA, nic więcej. Pozostałe produkty i surowce żywnościowe : corn, soya jakoś nie potwierdzają słabości $$$$. To daje do myślenia.
    Recesja w świecie „zachodnim” już jest i będzie trwać długie lata, podobnie jak to było w Japonii. Historia pokazała, że z tego się nie wychodzi z dnia na dzień. Podawałem różne, różniste wykresy, także opisujące rynek pracy. A rynek pracy – nie kłamie.
    Brak pracy = brak spłacania długów = brak popytu = korekta cen (CPI) = brak inflacji = recesja = brak pracy …….
    To się samo napędza – taka spirala. Trwa do wyczerpania trendu, do wyrównania przeszacowanych „wartości” – z tym co jest w realnej gospodarce, do przejścia od przewartościowania do niedowartościowania.
    Recesja jak się zacznie – trwa długo. Bilans zawsze musi się wyrównać – zbilansować na zero.
    Dług musi być spłacony poprzez recesję. Nie ma innej możliwości uzdrowienia – co widać na przykładzie Japonii. Rynek japoński przećwiczył to dokładnie przez 20 lat. Benek o tym wie i z tego powodu tak bezkarnie szaleje z $$$$$ ! Robią to także chinole, angole i chwajcarzy – bo także wiedzą. Ryzykują wszyscy ! Oczywiście, że mogą się przeliczyć. Jeżeli przeszarżują i w praktyce będzie inaczej niż w Japonii, to wszyscy polecą na twarz, ze swymi walutami. „

  402. 200
  403. 202
    LJ3 pisze:

    @ _dorota # 127
    „Wyobraźcie sobie, ze wszystkie te głodujące dzieci ratujemy, dokarmiamy aż do uzyskania dojrzałości seksualnej i pozwalamy się rozmnażać. I każde z tych dzieci ma kolejne kilkanaścioro dzieci (co roku). Co wtedy? Kto je wszystkie wyżywi? Odpowiedzcie mi na to pytanie, zamiast chrzanić głodne gadki”

    To wcale nie jest tak.
    W wielkim skrócie :
    To wzrost poziomu życia powoduje zupełnie inne podejście. W dobrobycie spada drastycznie liczba urodzin. To przecież widać w krajach rozwiniętych i stąd takie problemy demograficzne.
    Wielodzietność w krajach ubogich to jest gwarancja, że na starość będzie miał kto zadbać o rodzinę, rodziców. W krajach gdzie panuje bieda takie podejście jest normą.
    Duża rodzina – gwarancja „bogactwa”, lub inaczej liczna rodzina – świadczy o zasobności – wszyscy pracują na jej rzecz.
    Biedne chiny musiały ograniczać liczbę dzieci (polityka demograficzna Mao). W miarę bogacenia się społeczeństwa, ten problem zaczyna się sam redukować, wszystko zaczyna się odwracać, szczególnie w bogatych przemysłowych rejonach.
    Duży przyrost demograficzny jest więc powodowany głównie biedą, co pociąga za sobą dużą umieralność i spirala sama się nakręca, powodując wzmożenie przyrostu naturalnego.

  404. 201
  405. 203
    LJ3 pisze:

    @ _dorota # 127
    Zajrzyj do # 97
    @ Energia = const ……

    Natura nie lubi próżni.

  406. 202
  407. 204
    LJ3 pisze:

    @ loola # 134
    100% racji !

  408. 203
  409. 205
    LJ3 pisze:

    @ Reset systemu – Argameddon

    @ 10 lat bessy ! !
    Wszyscy nadal nie doceniają zagrożeń na giełdzie

    @ Ryzyko :
    Jest o 5 x gorzej niż myślisz !

    Rynki mają tendencję spadkową -i trwały spadek, który był o wiele większy niż obecny wzrost. Mamy bardzo dobry przykład w 2008r. – roku bessy, gdzie S & P 500 oddał wszystkie zyski, które przez prawie 5 lat gromadzono (marzec 2003 r. do października 2007).
    http://www.tradersnarrative.com/wp-content/uploads/2010/09/tail%20risk%20SP500%20index%20Sep%202010.gif

    Amerykańscy inwestorzy odchodzą od akcji i uciekają do ocenianych za bezpieczne obligacji. Łatwo jest to pokazać na przepływach funduszy, które wskazują, że tydzień po tygodniu kolejne wydatki kapitałowe funduszy inwestycyjnych USA i olbrzymi ich napływ do obligacji. Poniższy wykres pokazuje dychotomię (dwie części, wzajemnie się wykluczające) między skumulowanymi przepływami kapitałów (zarówno amerykańskich, jak i zagranicznych) i stałymi dochodami funduszy:
    http://www.tradersnarrative.com/wp-content/uploads/2010/09/cumulative%20fund%20flows%20ICI%20Sep%202010.gif
    Widać, że od stycznia 2007 r., inwestorzy detaliczni w USA wypłacili już 262 mld $ z krajowych funduszy inwestycyjnych oraz kapitałowych i umieścili prawie 730 mld-ów $ w funduszach komunalnych i obligacji.
    Jeśli jednak spojrzeć na angażowanie się gospodarstw domowych w akcjach USA, widzimy, że średnia zaangażowania amerykańskiego inwestora w różne aktywa jest jeszcze duża, co pokazuje poniższy wykres :
    http://www.tradersnarrative.com/wp-content/uploads/2010/09/stocks%20relative%20to%20household%20financial%20assets%20Ned%20Davis%20Sep%202010.gif
    Gospodarstwa jeszcze utrzymują powyżej średniej w akcjach (czekają na odrobienie strat ?). Szczyt inwestycji w akcje był w pierwszym kwartale 2000 r., przed pęknięciem bańki internetowej. I nie było innego oprócz (dużo mniejszego) szczytu pod koniec 2007 roku, tuż przed ostatnią bessą. 
    Dla porównania od 1970 roku do początku 1980 roku udziały kapitałowe spadły z najwyższego poziomu 34% w 1972 r. do 13,4% w lecie 1982 roku. Oznacza to, że leczenie uszkodzonej psychiki przeciętnego amerykańskiego inwestora trwało aż 10 lat.
    Należy więc zachować szczególną ostrożność w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych.
    Historia lubi się powtarzać.

  410. 204
  411. 206
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 140
    Zgadzam się.
    Wszystko jest subiektywne i dlatego każdy problem biedy widzi inaczej.
    Sobiesiak nie da – ale bieda, jak mówił min. Sikorski.
    http://www.youtube.com/watch?v=9yAkFAR6ADo

  412. 205
  413. 207
    rufio pisze:

    Witam Wszystkich po wakacyjnej przerwie…

    @ Ogif
    Przeczytałem cały wątek i chciałem odnieść się do tego co napisałeś w dyskusji o niby zbawiennej stronie spekulantów na rynek kapitałowy. Przyznam że zdziwiłeś mnie tą wypowiedzią, bo częściej Twoje opinie mi są bliskie, niż sposób w jaki widzi świat Gospodarz. Ale w tej kwestii trudno mi się z Tobą zgodzić…

    Czy Ty naprawdę nie zauważasz że powstanie i siła banków inwestycyjnych z USA w ostatnich 20-30 latach wypaczyła ideę rynków kapitałowych?

    Przypomnij sobie jak wyglądały rynki kapitałowe jeszcze w latach 80 ub. stulecia. O ile system FIAT i rezerw cząstkowych uważam za zwykłą lichę, o tyle podobnie jak i Ty twierdzę, że przyczynił się on do rozwoju dobrobytu na całym świecie. Nie wchodzę tu w polemikę z innymi, że był to rozwój na kredyt itp, ale fakty mówią same za siebie – nigdy wcześniej świat nie rozwijał się w takim tempie jak w ciągu ostatnich 100 lat…

    Ale w tym całym systemie bankowym który nam zafundowano w latach 20 ubiegłego stulecia, trudno nie zauważyć, że wykształciła się pewna część sektora bankowego (zwana inwestycyjną) która nie prowadzi do dobrobytu całości systemu, a stała się rodzajem pasożyta który drenuje rynek z kapitału – i ze względu na swoją siłę i wpływy odgrywa raczej negatywny wpływ na globalną gospodarkę.

    Jeszcze w latach 80-90 kiedy siła banków inwestycyjnych nie była tak duża, światowa gospodarka rozwijała się w „miarę normalnie”. Zwykłe banki pożyczały kapitały firmom na inwestycje w realną gospodarkę. Te zwiększały produkcję, z drugiej strony kredyt konsumpcyjny wpuszczany w gospodarkę stymulował popyt na towary i usługi – i wszystko się w miarę „zdrowo” kręciło. Celowo piszę w nawiasach to z czym można było by polemizować…

    Jednak coraz większa siła banków inwestycyjnych, powstanie i nie kontrolowany rozwój derywatów oraz wszelkiego rodzaju HF zaczęła w coraz większy sposób ingerować sztucznie w to co działo się w realnej światowej gospodarce – przecież to jest oczywiste dla każdego kto nie jest „od wczoraj” na rynku kapitałowym – nigdy nie zauważyłeś że „ktoś” perfidnie skubie Cię z kapitału ??? Trudno mi sobie wyobrazić, że nie wiesz o czym w tym momencie piszę…

    Dodatkowo trudno mi zrozumieć że kto jak kto, ale Ty nie zauważyłeś że Gospodarz w tym wpisie zmienił nieco swoje poglądy na globalny wpływ finansjery? Jeszcze 1,5 roku temu pan Piotr nie widział nic zdrożnego że „ktoś” łupie nas na opcjach winiąc tylko i wyłącznie za to nieświadomość naszych lokalnych menedżerów – przypomnij sobie moje poprzednie dyskusje z Gospodarzem… Dziś jednak pisze:
    „Skoro prawie nic się nie zmieniło, co zresztą gołym okiem widać na rynkach finansowych, gdzie nadal króluje nieracjonalna spekulacja (wystarczy spojrzeć na rynek miedzi albo na indeks turecki indeks ISE) …. ”

    Dla mnie to pozytywny progres w poglądach Gospodarza…

    pzdr
    Rufio

  414. 206
  415. 208
    ogif pisze:

    @ Krzys # 196

    Akurat od błędów ekonomicznych to Ty jesteś specjalistą.
    System dotowania jest wielopostaciowy.
    Po pierwsze stwarzamy bariery celne dla krajów taniej (znacznie!!) produkujących żywność.
    I właściwie na tym mogę już zakończyć wywód.

    Ale oprócz tego w ramach UE ograniczamy produkcję rolniczą. Prawie wszystko podlega kwotom produkcyjnym. Do tego jest zrzuta podatników na dopłaty bezpośrednie, ulgi w podatkach, KRUS.

    Paskudnie kosztowne to nasze rolnictwo. Przepłacamy za żywność, płacimy wyższe podatki, kilkanaście procent siły roboczej kompletnie się marnuje bo nie wytwarza żadnej wartości.
    W dodatku po drugiej stronie jest tragedia Nigru i innych państw. Nie mogą nic sprzedać za granicę bo tylko żywność potrafią wytwarzać. Więc ci Nigeryjczycy którzy posiadają ziemię wyprodukują trochę na własne potrzeby, a ci którzy nie posiadają umrą z głodu.
    Gdyby był wolny handel to nigeryjscy rolnicy produkowaliby ile sie da, sprzedawali na eksport, zarabiali dewizy i gospodarka Nigru wyszłaby z zapaści. Pojawiliby się obywatele z kasiorką gotowi płacić za rozmaite usługi i nigeryjscy nie-rolnicy też zyskaliby szanse zarobienia na chleb.
    A my przy okazji płacilibyśmy kilkadziesiąt procent taniej w sklepie spożywczym oraz nieco niższe podatki.

  416. 207
  417. 209
    krzys pisze:

    @ogif
    Bzdury piszesz. Dotacja jest po to aby zaniżyć cenę na rynku. aby murzynek, hindus, chińczyk nie był konkurencyjny na każdym rynku. A pieniądze płyną z budzetu (krajowego, unijnego).
    Pomieszało ci się z cłem. Cło jest po to aby ceny murzynka na naszym rynku wzrosły.

  418. 208
  419. 210
    ogif pisze:

    @ LJ3 # 197

    Przede wszystkim wyobrażam sobie że wszyscy pracują do 65 roku życia. To wystarczy.

    Ponoć to niemożliwe po ci 50+ nie znajdują zatrudnienia. Jednak ci 30- wcale nie mają lepiej!!!
    W wielu krajach (wszędzie?) bezrobocie młodych jest największe.
    Jeszcze kilka myśli:
    -jak się ma 50+ lat to wypadałoby coś umieć i nawet dawać innym pracę (lub chociaż samemu sobie)
    -ewentualne płacenie zasiłku dla bezrobotnego jest dużo tańsze niż wypłata emerytury
    -nadmierna ilość emerytów zwiększa opodatkowanie pracy więc zwiększa bezrobocie;
    niektórzy niemądrze myślą że jak przerzucimy 50-latka na emeryturę to będzie więcej pracy dla młodych – nic bardziej błędnego bo pracy będzie mniej

    [W wieku 50+ pracuje co trzeci. To jest tak normalne, że parę miesięcy temu lekarka zapytała mnie czy jeszcze pracuję ;-) . Pewnie miała rację w Polsce pracujący 60. latek do istne kuriozum. Program Boniego (50+) praktycznie nie działa. Nie wiem, co trzeba zrobić, żeby działał. A co do zasiłków to faktycznie są niższe niż emerytury, ale przecież o nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby ludzie 50+ pracowali, bo wtedy więcej pieniędzy wpływa do ZUS. Niskie zatrudnienie jest przecież jednym z powodów kłopotów tej instytucji i budżetu. Zatrudnienie młodych to kolejny problem (bezrobocie chyba około 25%), ale jak rozumiem nie o tym mówimy. PK]

  420. 209
  421. 211
    krzys pisze:

    @ogif
    Twierdzisz, że po usunięciu kredytów preferencyjnych (czyli usunieciu dotacji =>też na koszt państwa) student dostałby niżej oprocentowany kredyt? A może dotacje do bańków są OK?

  422. 210
  423. 212
    ogif pisze:

    @ Krzys # 209

    Widzę że poziom agresji u kolegi się nieco podniósł. Nic dziwnego bo już wiesz że kompletnie nie masz racji i to Cię wnerwiło.
    Dla mnie wszelkie sponsorowanie biznesu (także barierą celną) jest dotacją, nie ma też czegoś takiego jak budżet bo to zawsze są pieniądza podatnika.
    Tutaj nie chodzi o precyzję sformułowań lecz o efekt państwowej ingerencji.
    Jest oczywisty, dokładnie taki jak pisałem – dla nas droższa żywność, dla murzynka głód.

  424. 211
  425. 213
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 210

    Jednak coś musimy zrobić bo emerytów będzie przybywało lawinowo. Będziemy mieli ogromne trudności z utrzymaniem tych prawdziwych czyli po 65 roku życia. Nie stać nas na emerytalnych gapowiczów tuż po pięćdziesiątce.

    Programy rządowe już tak mają że nie działają ;-) Nawet programy ministra Boniego, który i tak jest stworzeniem rzadkim bo to całkiem rozsądny facet.
    Tutaj potrzebny jest program liberalny:
    1.Całkowicie uniemożliwiamy ludziom przechodzenie na emeryturę w wieku poniżej 65 lat.
    Człowiek który musi znaleźć pracę jest radykalnie skuteczniejszy od tych którzy szukają tak żeby nie znaleźć bo luzackie życie za nieco mniejsze pieniądze jest atrakcyjną alternatywą.
    2.Obniżamy opodatkowanie pracy zwiększając opodatkowanie konsumpcji.
    Bardzo wysoka zusowszczyzna jest główną przyczyną bezrobocia.
    3.Likwidujemy bezrobocie tzn. jak ktoś nie potrafi znaleźć miejsca pracy na rynku to ma PRAWO do nisko płatnej pracy w gminie (chodniki na błysk, ani jednego papierka w parku, staruszkowie wyprowadzeni na spacer i tym podobne proste, potrzebne prace).
    To z jednej strony gwarancja dla każdego obywatela że na chleb zarobi, a z drugiej strony gigantyczne oszczędności bo większość bezrobonych odrzuci tą propozycję (pracują na czarno lub wcale nie chcą pracować).

    [Nawet nie podejmę dyskusji. Dla mnie są to szalone pomysły. Takie mniej więcej jak w PRL, kiedy to był okrees, że trzeba było być zatrudnionym. PK]

  426. 212
  427. 214
    krzys pisze:

    @ogif
    Efekt jest inny. Dotacja powoduje spadek ceny. A na usługi bankowe masz barierę celną?
    Popatrz na sytuację w ameryce. Co byłoby, gdyby nie dodruk=dotacja=na koszt przyszłych pokoleń. Jesteś przeciw dotacjom? Może totalne załamanie gospodarcze by cię uszczęśliwiło?

    Zapamietaj „gdzie sie dwóch bije (UE-USA) tam trzeci traci (ZSRR, 3-ci świat)”.
    To dotacje zniszczyły twój system wartości. Cło tego efektu by nie przyniosło.

  428. 213
  429. 215
  430. 214
  431. 216
    ogif pisze:

    @ Rufio # 207

    Spekulacja na pewno jest pozytywna. To spekulacja w warunkach „spółdzielni” jest negatywem.

    Wcale mi się nie podobają giganciory z Wall Street. Owszem, zauważam że często są krytykowani demagogicznie lub wręcz bezrozumnie. Jednak niewątpliwie faulują wykorzystując swoją przesadnie mocną pozycję. To potrafi wypaczyć rynek (rzadziej niż piszą niektórzy, ale jednak!!). Gdyby to ode mnie zależało to całą wielką szóstkę przymusowo bym podzielił i na zasadzie ustawy anty-trustowej nikomu nie pozwoliłbym urosnąć do rozmiaru TBTF.

    Czepianie się bankowości inwestycyjnej jako takiej sensu nie ma żadnego. Jest bardzo wszystkim potrzebna.
    Gdy „standard Oil” zanadto urósł to go przymusowo podzielono. Jednak nikt nie czepiał się produkcji ropy naftowej ;-)

  432. 215
  433. 217
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 213

    Łatwo się krytykuje, ale przedstawienie lepszej alternatywy jest już trudniejsze ;-)
    Być może „szalone” rozwiązania są jednak najlepszymi z możliwych.

    Rozdawanie pieniędzy za darmo skompromiowało się całkowicie. Jest słuszną słusznością aby bezrobotni w zamian za zasiłek wykonywali jakieś prace na rzecz społeczności która ich utrzymuje. Gierkowskiego przymusu pracy by nie było. Życie na koszt rodziców lub współmałżonka nadal byłoby dozwolone. Po prostu nie dostawaliby zasiłku nie dając nic z siebie.

    [Nie zmieniam zdania. PK]

  434. 216
  435. 218
    ogif pisze:

    @ Krzys # 214

    Dosyć swobodnie zmieniasz temat.
    Ale tak, jestem przeciwny zarówno polityce rządu USA jak i działaniom FED.
    Jednak nie wiem jak z tego bagna wyjść. Wiem że lepiej było nie wchodzić ;-)

    Podobno jesteśmy w bagnie bo zarządy banków były zbyt chciwe.
    Podobno jesteśmy w bagnie państwo działało nieodpowiedzialnie sztucznie obniżajac cenę kredytu hipotecznego.
    Podobno…..
    Wszyscy mają rację……..rację cząstkową.
    Na tak duże katastrofy gospodarcze „pracuje” wiele czynników. Dlatego śmieszą mnie proste, jednowątkowe diagnozy.

  436. 217
  437. 219
    ogif pisze:

    # 217

    Socjalizm rozkwita skoro już domaganie się pracy w zamian za zasiłek jest „szalone” ;-)

    [Pisał Pan o przymusie pracy. To dopiero jest socjalo-faszyzm. PK]

  438. 218
  439. 220
    Czarna dzidzia mużyn pisze:

    U mnie jest taka ekipa nazywamy ich” Brygada Kryzys” Jak w zegarku o 5,55 stoją przed samem 2 kobiety 5 supermenów ja ich widze już pare lat ale wcześniej nie mieszkałem w tej okolicy sąsiedzi mówią że jakieś z 15-20 Brygada Kryzys działa tylko skład się zmienia tak przez te lata z 100 zł po złotówce 50gr chyba wyudzili odemnie.Jeden z nich ma rente bo alkoholizm to horoba a swoje tam przepracował ta renta to podobno głowny dochód Brygady Kryzys .Reszta też jakieś grosze dostają z MOPS .Wszystko zostawiają w samie .Czy nie lepiej
    pieniądze im dawać jak podejmą leczenie??? .Proszę chcesz kase to na odtrucie i do ośrodka AA.
    Tak kasa wywalona w ich gardło nawet mydła nie kupią chyba bo troszkę woni od nich.
    http://www.youtube.com/watch?v=DntCuy8CBb4

  440. 219
  441. 221
    _dorota pisze:

    Spuentujmy jakoś naszą dyskusję o pomocy dla Afryki. Całkowite kuriozum :)
    http://www.cnsnews.com/news/article/75198

    [Po pierwsze: przyjemność puentowania zostawiam jednak sobie. Po drugie: to żadna puenta, bo mało kto tutaj (a może nawet nikt) nie popierał akcji bezsensownego wspierania państw afrykańskich. Po trzecie: może lepiej, żeby Pani już tego wątku nie ciągnęła? Zmusi mnie Pani do ostrych reakcji, a ja zdecydowanie tego nie pragnę. PK]

    @ Ogif
    Znam rolników biorących dopłaty, a wcale niebogatych. Takich jest większość.
    Zgadzam się z Tobą, że dopłaty są nieprawidłowością – wypaczają rynkową grę popytu i podaży. Ale alternatywą jest utrzymywanie milionów niepotrzebnych ludzi na naszej wsi. Zanim sami poprzenosza się do miast (obserwuję ten proces) trochę czasu jeszcze upłynie.

  442. 220
  443. 222
    Czarna dzidzia mużyn pisze:

    Mój pradziad był eskimosem po stronie mamy a od strony taty zulusem z afryki południowej
    Dziadek był Tajem .Jestem czarny zastanawiam się czy mam prawo być równym uczestnikiem
    rynku kapitałowego mam prawo do oddychania i do rozmnażania ????

  444. 221
  445. 223
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 219

    Grubo Pan przesadził.
    Napisałem „prawo” a nie „przymus”. Nawet to „prawo” było dużymi literami (# 213).

    [Napisał Pan dokładnie tak: „Całkowicie uniemożliwiamy ludziom przechodzenie na emeryturę w wieku poniżej 65 lat. Człowiek który musi znaleźć pracę […]. Chce Pan wprowadzić przymus, ale nie mam zamiaru na ten temat dłużej dyskutować. To na szczęście pomysły nie z tej Ziemi. PK]

  446. 222
  447. 224
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 221
    Oczywiście, ostatnie słowo należy do Pana. Myślałam jednak, że rozbawię Czytelników tym linkiem. Jest ekstremalnym przykładem, jak można pomoc zmienić w idiotyczną farsę. Równie absurdalnych przykładów pewnie jest masa, choć może nie tak pikantnych.
    Przy okazji pozdrowienia dla amerykańskich podatników. Nie ma jak świadomość, że ciężko zarobione – i odebrane z podatkami – pieniądze idą na zbożny cel :) Nie wiem, czy polski podatnik chciałby tez na to łożyć.

  448. 223
  449. 225
    ogif pisze:

    @ Dorota # 221

    Wspólna polityka rolna zabiła więcej ludzi niż Hitler ze Stalinem razem wzięci.
    To nie jest „nieprawidłowość”. Ten socjalizm zabija miliony.

  450. 224
  451. 226
    krzys pisze:

    @ogif
    Swobodnie nie zmieniam tematu. Trzymam się tematu dotacji.
    Uważam, że amerykanie uczynili z dolara i dotacji broń ekonomiczną. Niezwykle skuteczną broń widząc po efektach. A ze skutecznej broni nie rezygnuje się w imię tzw „wolnego rynku”.

    „Nieodpowiedzialne sztuczne obniżenie ceny kredytu hipotecznego” jest źródłem obecnej zapaści finansowej (ja uważam, że zbyt wysokie ceny nieruchomości 3 razy za wysoko).
    Podniesienie ceny kredytu spowoduje nawrót do spadków czyli nie wolno podnosić stóp i pozostaje podpompowywanie. Jak długo?.
    Rozwiązaniem jest restrukturyzacja ogólnoswiatowa wszelkich długów: obligacji, hipotek (inwestorzy=spekulanci stracą). To uzdrowi sytuację i będzie można wrócić do wyższych stóp.

  452. 225
  453. 227
    _dorota pisze:

    @ Dzidziuś, 222

    Masz prawo robić, co zechcesz. Ale samo to, że istniejesz nie daje Ci prawa do moich (jako podatnika) pieniędzy.
    I to jest istota naszego sporu.

    [Ależ daje. Jak najbardziej daje i bunt tu nic nie pomoże. Mnie się na przykład nie podoba to, że moje podatki finansują kościół katolicki, a Pani się nie podoba, że finansują coś innego. Ale nie mamy na to wpływu. Wszyscy mają prawo do tych naszych pieniędzy, a my „decydujemy” wrzucając kartkę do urny wyborczej. PK]

  454. 226
  455. 228
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 223

    To Pańska nadinterpretacja jest „nie z tej Ziemi”.
    Konsekwentne stosowanie 65 lat jako wieku emerytalnego miałoby być „faszyzmen”?
    Jest zasadnicza różnica pomiędzy ekonomicznym przymusem pracy któremu wszyscy podlegamy (jeśli nie mamy sponsora), a przymusem w stylu „Arbeit macht frei”.

  456. 227
  457. 229
    krzys pisze:

    @ _dorota
    Polski podatnik czy chce czy nie to łoży na zbożny cel.
    Jesteśmy zadłużeni i poprzez obsługę długu dokładamy się (ponad 30mld rocznie).
    Jest druga kwota w wydatkach państwa zaraz po dotacjach do ZUS.

  458. 228
  459. 230
    Lulu pisze:

    @48 Prosze sie nie obrażać, jak bym chciał napisać, że Pan „łże” to bym napisał ;) bez krempacji. Natomiast wiem, ze stara sie Pan byż rzetelnym komentatorem ekonomicznym i dlatego napisałem że nie wierzę. Nie wierzę , że myśli Pan o skasowaniu pieniędzy. O tym pisałem, że skoro mamy ‘dodruk’ musimy mieć ‘oddruk’ a czegos takiego nie ma. Zacytował Pan trzy strony, ale w nich po pierwsze nie ma nic o spłaceniu większości (łącznie to około 20%) po drugie te pieniądze nie są ‘oddrukowywane’ kasowane czy spisane na straty (odpis), ale wracaja do budżetu. Czyli de facto są wydawane przez rząd. To jest MONETARYZACJA.

    Skoro rząd sie nie zadluża, ale jednak FED drukuje pieniadze i potem te pieniadze są wydawane przez rząd to nie ma żadnego oddania czy likwidacji pieniędzy, ale własnie MONETARYZACJA.

    Ale tu pokornie przyznaję, że nie znam się na tyle na języku Szekspira, że może faktycznie coś przeoczyłem. Nadal więc twierdze , że nie wierzę by pieniadze z TARP zostały ‘oddane’ skasowane. Nie wierzę by sytuacja wróciła do stanu przed TARPEM. A to właśnie Pan sugerował mówiąc: „Nawiasem mówiąc w USA pieniądze przeznaczone w ramach programu TARP na ratowanie banków zostały już w dużej części (z zyskiem) odzyskane, o czym zacięcie zwolennicy neoliberalizmu starają się nie pamiętać.”

    To raczej konflikt ontologiczny czy pojęciowo-językowy ,a nie jakieś osobiste wycieczki. Jak były by osobiste wycieczki to trza kasować posty i już!

  460. 229
  461. 231
    pit65 pisze:

    @ogif 225

    Pamiętaj, że żywność to towar strategiczny na równi z ropą lub nawet bardziej i nie będzie rezygnacji ze wspólnej polityki rolnej tak czy owak.
    Ze względów politycznych nadprodukcja zapewnia chleb i każdy tyran czy demokratyczny polityk śpi spokojnie,bo jesli chleba zabraknie trzeba myśleć o zapewnieniu igrzysk i sen sie skończy z chwilą oddania władzy generałom.
    Ale puki co zabija miliony zgodnie z doktryną ” byle nie u nas” powodując nieopłacalność rozwalającą rolnictwo w rejonach głodu na naszym globie.

    Nawiasem świetny przykład działania i skutków centralnego planisty.

  462. 230
  463. 232
    Lulu pisze:

    Chciałbym się upewnić. To nie jest jakaś krytyka, po prostu chciałbym poznac Pana opinię. Wiele banków centralnych kupuje złoto. Ostatnio Bangladesz i Tajlandia, wcześniej Rosja, Chiny itp.

    Czy jest Pan za tym by Polska dywersyfikowała swoje rezerwy w metalach? Chodzi mi o miedź, srebro, złoto, platynę. Myślę o jakims konkretnym parytecie. np. X% PKB lub Y% rezerw w roku poprzednim plus Z.

    [Nie mam zdania na ten temat. PK]

  464. 231
  465. 233
    Czarna dzidzia mużyn pisze:

    Dorota Ale ja nie chcem twoich podatkow moje mogą mi oddać .Cieszę się że jako mużyn dałaś mi prawo do uczestniczenia w rynku kapitałowym napewno po wygaśnięciu serii skożystam.Najważniejsze że dałaś mi prawo do oddychania zaraz ide se pooddychać a wekend będe się rozmażał bez roznożenia.Jestem ci wdzięczny naprawdę
    Gospodarz czy na Pana forum mogą pisać mużyni papułasi pigmeje eskimosi na tematy gospodarcze? Odpowiedż napewno będzie tak ale przydało by się nie którym uzasadnienie
    papa
    http://www.youtube.com/watch?v=V_hS_DKab8I

  466. 232
  467. 234
    Czarna dzidzia mużyn pisze:

    ps Jak kiedyś będę musiał skorzystać ze służby zdrowia państwowej mam nadzie że będę
    miał takie same prawa jak inni płacąc podatki i nie wyślą mnie do AFRYKI

  468. 233
  469. 235
    krzys pisze:

    @ogif
    Swobodnie przeszedłeś do wczesnych emerytur.
    Ja uważam, że powinno ustalić się wiek emerytalny na 65 lat. Nie widze powodów aby wspierać wypasionymi emeryturami młodzików-emerytów. Po co się oszukiwać. Bezrobotni do 65 lat powinni być na socjalu jak skończy im się bezrobocie. Mundurowi także powinni mieć obcięte świadczenia i dostawać 50% obecnych aż do osiągnięcia wieku emerytalnego.
    Nie byłoby zatrudniana ze względu na niepłacenie ZUS (to także niewłaściwa forma wsparcia)
    W budżecie zniknęłaby pozycja dotacje do ZUS a pojawiłoby się więcej na zasiłkach socjalnych. Wydatki by spadły (socjal jest kilka razy mniejszy od wczesnej emerytury).
    Socjal można podnieść aby nie uwłaczał ludzkiej godności do najniższej emerytury.

    @_dorota
    Co do rozrzutności państwa polskiego. Czy 5000 akcji PGE dla pracownika energetyki z 30-letnim stażem to nie za dużo? 120 tys zł dotacji tylko z tytułu zatrudnienia na państwowym?
    Tutaj sa twoje podatki. Nie widzę żadnego uzasadnienia do rozdawania akcji pracowniczych.
    Inni też pracowali na państwowym, więc dlaczego nic nie dostają?
    Więcej Dorota. Twoje rachunki za prąd wzrosną aby pokryć tą rozrzutność.

  470. 234
  471. 236
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 227
    W tym pełna zgoda, że podatnik powinien używać kartki wyborczej. Dlatego zawsze chodzę na wybory; mam nadzieję, że dzięki temu jakieś lewactwo nie wrobiło nas jeszcze w „African Genital-Washing Program” :)

    [Nie zrozumiała mnie Pani. Akt wyborczy obecnie coraz mniej znaczy. Poza tym... No coż. Wyborców o Pani orientacji jest zbyt mało, żeby mieli istotne znaczenie. ;-) PK]

    @ Dzidziuś
    Nie rozumiesz mnie lub nie chcesz zrozumieć. PS. po co czekasz do weekendu?

  472. 235
  473. 237
    kamil pisze:

    @pit65

    „Ja bynajmniej czuje się nieswojo z tym faszyzującym zapachem dekadencji”

    oznacza: „w zasadzie dobrze czuję się z tym faszyzującym zapachem dekadencji” – i wszystko ok. ale takie rozumienie tej wypowiedzi stoi w sprzeczności z wcześniejszym zdaniem.

  474. 236
  475. 238
    krzys pisze:

    @dzidziuś
    GOLD=1272 szykuje się do wyskoku na 1295.
    EURUSD=1,308 i chce do góry.
    Czy to przygotowanie na FEDfestyn 21 wrzesnia?
    Na serii wrz zaledwie LOP=56 800 i nie ma zjazdu. To zaprzecza marcowemu scenariuszowi.
    Czyli jutro będzie najspokojniejsze zamykanie od grudnia 2009?
    Wtorek wszystko roztrzygnie?

  476. 237
  477. 239
    Czarna dzidzia mużyn pisze:

    Dorota doskonale rozumiem.Jest to wstęp do tego co robi biały człowiek politycy koncerny w Afryce jaka tam jest polityka dlaczego fundusz walutowy bank światowy daje takim wataszką jak zmarły Mobutu Sese Seko z gory wiadomo że ukradnie Dlaczego Francuzi uzbrajali hutu którzy wybili 1 miln Tutsi w sąsiedniej Rwandzie.Dlaczego biały człowiek europejski unita nie zostawi wpokoju mieszkańców afryki
    Dlatego bo tam są bogactwa naturalne i trzeba mieć nad nimi kotrolę( patrz irak ropa usiaki)i jeszcze niechce by z jego podatków szła kasa na edukacje i służbę zdrowia czarnego NAWET W WŁASNYM PAŃSTWIE.Napisze o tym potem może jutro
    http://www.youtube.com/watch?v=ZhiJ0eZWiOA

  478. 238
  479. 240
    mario72k pisze:

    @ Dzidzius # 234

    „Jak kiedyś będę musiał skorzystać ze służby zdrowia państwowej mam nadzie że będę
    miał takie same prawa jak inni płacąc podatki i nie wyślą mnie do AFRYKI”

    To zależy.
    Pamiętaj, że czasami żeby człowieka ozdrowić to lekarz zaleca wyjazd do sanatorium w celu zmiany klimatu :-) )))).
    Więc dbaj o zdrowie:-). Nacieraj się regularnie (od wewnątrz) pewnymi płynami o działaniu odkażającym:-)

  480. 239
  481. 241
    mario72k pisze:

    @ Dzidzia # 222

    „zastanawiam się czy mam prawo być równym uczestnikiem rynku kapitałowego mam prawo do oddychania i do rozmnażania ????” :-)
    Przede wszystkim masz prawo do rozmnażania na rynku kapitałowym tego co posiadasz. W tym celu regularnie oddychaj (tylko zapłać podatek klimatyczny).

    Faktycznie już czekasz na nową serię, żeby się ustawić? Nie wierzysz już w ostatnie podejście na parę minut przed rozliczeniem w piątek. Czy obawiasz się, że przed tym ostatnim odejściem będzie nieustalone opadnięcie w celu nabrania oddechu przez Grubego (mniej więcej taki scenariusz proponuje Krzyś) ?
    Czy po prostu nie masz przeczucia, więc poczekasz na rozwój sytuacji?

  482. 240
  483. 242
    mario72k pisze:

    @ Dzidziuś # 239

    I to jest chyba sedno. nic dodać nic ująć.
    Bezsilność małego białego człowieka jak Ty czy ja. Patrzymy na to w TV i nic nie możemy zrobić. Może poza napisaniem do fundacji helsińskiej. Ale to tylko papier i koejne drzewo z dżungi amazońskiej lub środkowoafrykańskiej.
    Rozpacz.

  484. 241
  485. 243
    mario72k pisze:

    Dzidziuś…
    „małego białego człowieka jak Ty czy ja”
    Sorry, zapomniałem, że od paru postów nie jesteś białasem:-P

  486. 242
  487. 244
    Joker pisze:

    @LJ3

    @ Srebro jest gotowe do jazdy
    Takie wnioski można wyciągnąć jeżeli porównać wykresy złota do srebra.
    Srebro da zrobić jeszcze lepiej niż złoto, ponieważ jego model akumulacji utworzył się przez dłuższy okres czasu i jest głębszy, czyli odległość od najniższych wartości głowy wzoru RGR do szyi jest znacznie większa w kolorze srebrnym. W związku z tym należy oczekiwać, że srebro wybije do góry, break-out tego wzorca i będzie większe niż to, które miało miejsce na złoto.
    Podsumowując, szczególnie złoto i srebro gotowe do spektakularnych zysków w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

    *********************QURWA -KUPUJCIE ZLOTO***********************

    Tak to JA, Joker naganiam Was juz 3 lata. Wybraliscie takich politykow ktorzy udupia kraj. Ratujcie chociesz wlasna dupe!!!

    Mowilem tak od 3 lat!!!!!

    To Ja:
    http://www.youtube.com/watch?v=zlfKdbWwruY

    pzdr wszystkim
    Joker
    Wlasnie wykupuje fabryke Zyda z Brooklinie.
    Zyczcie mi powodzenia
    http://bidspotter.com/forms/imagegallery.php?gallery=11647
    niektore z tych maszyn pojda po 5 centow na $

  488. 243
  489. 245
    Czarna dzidzia mużyn pisze:

    Mario72 nie mogę się nacierać bo ponoć natarłem (wyczerpałem limit) już się za cały rok.Kobieta nie wie że rok ma 12 miesiecy nie 9 chyba dlatego że jest biała.

  490. 244
  491. 246
    Czarna dzidzia mużyn pisze:

    Mario zapakował bym się gdyby zeszło na 2520 w L ale nie zejdzie bez plagi egipskiej
    A na tej serii nie będzie atakował 2600 ryzykował kontry a nawet zejście poniżej 2500
    Ataki na tak silne opory są niebezpieczne seria wygasa i wygaśnie 2550-80.
    Ale to pisze czarny człowiek z afrykiwiec nie wiem czy warto czytać

  492. 245
  493. 247
    pit65 pisze:

    @kamil

    Dzięki .
    Wybacz. Miodkiem nie jestem.
    Wyrzuć bynajmniej i ciesz się brakiem sprzecznosci logicznej :-)
    Soyonara …tymczasem.

  494. 246
  495. 248
    _dorota pisze:

    Jokerowi puszczają nerwy, a na Stooqu piszą takie rzeczy: „Nie należy oczekiwać na razie, że cena złota skoczy powyżej 7 tys. dolarów”. NA RAZIE nie należy oczekiwać :)

    [Kto takie cuda ;-) na Stooq.pl wypisuje? PK]

  496. 247
  497. 249
    _dorota pisze:

    Investors TFI:
    http://stooq.pl/n/?f=360625

    Pojawiły się dzisiaj takie porównania – 10lat S&P500 i złota, pewnie to ich zainspirowało:
    http://miniurl.pl/58490
    Jak się nie pamięta, co było na giełdzie równo 10 lat temu, to można takie porównanie kupić w ciemno…

    [Problem w tym, że autor tego kawałka to pamięta. Wiem, bo to mój znajomy. Właśnie zapytałem go skąd takie karkołomne porównania mu do głowy pryszły ;-) . PK]

  498. 248
  499. 250
    pit65 pisze:

    @_dorota 248

    Rozumiem ,że jako kontrarianka rozumujesz odwrotnie – że należy :-)

    Ja zaś oczekując tych 7 tysiaków korzystając z chwili wyskoczyłem do lasu na grzyby i oto efekt:

    http://www.bankfotek.pl/view/753777

    Trzeba korzystać puki Ojcowie Komisarze z Brukseli nie zabronią w imie mojego najlepszego dobra z iście ojcowska troską tego niecnego procederu narażającego moje cenne życie na szwank ;-)

  500. 249
  501. 251
    _dorota pisze:

    Pit, mnie takim przerośniętym koźlarzem (o ile dobrze widzę) nie zaimponujesz. Ja już w zeszłym tygodniu 9 sznureczków ślicznych małych podgrzybków do suszenia nawlokłam.

  502. 250
  503. 252
    Hermes pisze:

    @Dorota

    7 000 to jest wersja przy umiarkowanej inflacji lata 70 – 80. 40 000 zł za uncję w Polsce. To juz jest na granicy ostatecznego kolapsu. będzie gorzej niz w latach 70 – 80 tych. W cenie sprzed dewalucaji uncja złota to ponad 38 000 000. to sie kreciło tylko dzieki technologii i postępowi w wydajności. Żadna technologia nie zdąży za takim drukiem i żadna gospodarka nie wytrzyma takiej skali druku.
    Za srednia pensje w Polsce kupisz za 10 lat tylko 200 – 300 bochenków chleba – będzie gorzej niz 1989 – 1992. Jak masz rodzine na wsi to przeżyjesz Ty i twoje dzieci. Jak nie masz to kupuj towar.

  504. 251
  505. 253
    Hermes pisze:

    @poprawka

    W cenie sprzed denominacji 1995 miało byc.

  506. 252
  507. 254
    ogif pisze:

    @ Krzys # 235

    Zatem witaj w klubie „socjalo-faszystów”. Już nas dwóch „nie z tej Ziemi”.

  508. 253
  509. 255
    ogif pisze:

    @ Tea Party

    To są agenci Demokratów, rozwalają Republikanów od środka.
    W ważnym stanie (tzn. niepewny wynik wyborów) Delaware wewnętrzną walkę o kandydowanie z ramienia prawicy do Senatu wygrała idiotka doskonała Christine O’Donnell.
    W ramach prezentacji swojego programu wyborczego wystąpiła przeciwko masturbacji.
    Początkowo myślałem że chodzi jej o masturbację w Senacie i właściwie się z nią zgodziłem bo uważam że senatorom nie przystoi publiczny onanizm, jednak potem okazało się że ma na myśli wszelką masturbację. Tu się trochę zdziwiłem.

    Widocznie wyszła z założenia że więcej wyborców zna się na masturbacji niż na ekonomii ;-)

    Nasz ojciec-redaktor i „obrońcy krzyża” to małe piwo w porównaniu z tym co się w Ameryce wyprawia.

  510. 254
  511. 256
    pit65 pisze:

    @_dorota 251

    I kto tu mówi o imponowaniu :-)
    To najprawdziwszy prawdziwek nie koźlarz- chyba,że w różnych częściach kraju odmiennie sie nazywa.

  512. 255
  513. 257
    Tomek pisze:

    @krzys
    #179
    Sam najpierw stwierdzasz że dotacje powodują że mamy niższe ceny produktów dotowanych niż niedotowanych- czyli logicznie rzecz biorąc im większe dotacje tym niższa cena ( czyli jeśłi dotacja dąży do 100% to cena do 0), a następnie sam się ze swojego twierdzenia dotyczącego tego mechanizmu wyśmiewasz:
    „…>Dotacje do wszystkiego i ………nagroda za odebranie fanta. ha ha ha ha.<…..”
    Pozostawię to bez komentarza.

    #190
    Ja Ci punkt po punkcie udowadniam że twoje argumenty prowadzą do absurdów, a ty w odpowiedzi używasz tak potężnego argumentu jak stwierdzenie… że nic nie rozumiem – takiego argumentu może użyć każdy i się cieszyć że kogoś zagiął, ale wg mnie to tylko źle świadczy o takiej osobie i niczego wartościowego do dyskusji nie wnosi.
    Świadczy to tylko o tym że albo nic nie zrozumiałeś z tego co Ci napisałem, albo coś rozumiesz ale nie masz kontrargumentów i wstydzisz się do tego przyznać.

    Twierdzisz że nie znam historii i podstaw eknomii i że nic nie rozumiem czyli zakładam, że się ze mną nie zgadzasz, a skoro tak to chcę Ci oznajmić iż nie zgadzając się z moimi argumentami nie zgadzasz się z prawem asocjacji Ricarda, bardziej znanym pod nazwą prawa kosztów komparatywnych oraz z korzyściami wynikającymi ze społecznego podzialu pracy.
    Skoro jesteś takim biegłym w ekonomi w przeciwieństwie do mnie to proszę przedstaw dowody obalające korzyści wynikające z prawa asocjacij i społecznego podziału pracy – myślę że inni uczestnicybloga też chętnie skorzystają, a ty za to będziesz miał szansę na Nobla z ekonomii.
    Historię możesz znać, ale bez rozumienia ekonomii wiele z tej historii też nie zrozumiesz.

    Mówiąc, że nikt swoim głosem niczego nie zmieni podważasz sens istnienia demokracji.

    P.s.
    Rozumiem, że sam wszystko wytwarzasz na własne potrzeby – nic nie kupujesz u nikogo żeby nikt nie zarabiał twoich pieniędzy i abyś sam miał pracę, a nie kto inny i w ten sposób potwierdzasz w praktyce wyższość twojej teorii nad moją. :)

  514. 256
  515. 258
    Mateusz Stępień pisze:

    Koniec wzrostów na Eurodolarze. Polecam S:)

  516. 257
  517. 259
    Mateusz Stępień pisze:

    I jeszcze jedno. Ta odwrócona głowa na ED’ku jest zdecydowanie zbyt banalna żeby się mogła wypełnić. Żadnej decyzji moim zdaniem o skupie obligacji FED nie podejmie.

  518. 258
  519. 260
    Czarna dzidzia mużyn pisze:

    Ogif bubuuu ALE MNIE ROZWALIŁEŚ to prawda oni walczą z onanizmem haha.
    Do czego może dobrowadzić biały człowiek ale poweleni o w morde
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8378895,Religijna_prawica_wygrywa_u_Republikanow__Ekipa_Obamy.html

  520. 259
  521. 261
    krzys pisze:

    @ogif
    Dotacje w Chinach są większe niż w UE i USA.
    Niedowartościowanie Yuana dochodzi do 90% obecnej wartości.
    Czyli kurs wymiany powinien być taki jak złotego. Zaskoczony?
    Geitner jest niezadowolony. Chiny walczą tą samą bronią co USA przez ostatnie 40 lat.
    Będzie starcie potęg ekonomicznych? Czy pogaduchy?

  522. 260
  523. 262
    ogif pisze:

    @ Krzys # 261

    Przesadzasz z tym „90%”, nawet zdrowo przesadzasz.
    Ale oczywiście yuan jest za słaby. Było to jedną z głównych przyczyn kryzysu.
    Pojawił się wielki kraj z malutką konsumpcją i wielkimi oszczędnościami.
    Napaleni na konsumpcję Amerykanie zagospodarowali te chińskie oszczędności zadłużając się na maksa. Powstały gigantyczne nierównowagi…….a potem to już do wyboru: „wszystko przez neolibów” lub „wszystko przez interwencjonizm państwa” lub „wszystko przez Żydów”
    w zależności od koloru szalika.

  524. 261
  525. 263
    Zamorano pisze:

    Trudno aż uwierzyć w jakie rejony odleciał profesor Balcerowicz głosząc apologię Tea Party (pewnie nie ma zresztą pojęcia o pełnym profilu ideowym tego ruchu). Ale jest to jakaś ładna ilustracja tez z „Co z tym Kansas?” Franka. Strzał w stopę w stylu wywiadu dla Gazety, w którym profesor twierdził, że taniej by było nie rozwijać Polski B, bo ta mogła by się przenieść do Polski A. Jak to jednak kult szkodzi na potencjał intelektualny. Fun Fact :
    „Wolność i rozwój”. W części „Dobre i złe wzorce” jest podrozdział „Szwecja: raj zbankrutowany”. Strasznie zabawna sprawa wyszła przez te lata ;-)

  526. 262
  527. 264
    Dzidziuś pisze:

    Tea Party Po tym jak Ogif mnie rozwalił brechtałem się z15 min.Zadałem sobie trudu poczytałem troszkę na temat partii herbacianej.Troszkę mają słusznych postulatów.Ale to jakaś
    skrajna religijna prawica oszołomy i debile.Dobrze USA za kryzys za bankowców za wojne wietnamie w Iraku mają Obame i Tea Party Popieram Tea Party ale tylko w USA i zakaz onanizmu w tym kraju jako karę

  528. 263
  529. 265
    Zamorano pisze:

    Oczywiście „Wolność i rozwój” to oczywiście książka profesora Leszka Balcerowicza z 90s.

  530. 264
  531. 266
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 260

    Gospodarz pierwszy się na nich poznał i był stanowczo przeciwny ;-)

    Moim zdaniem walczą z masturbacją w sposób mało praktyczny. Wystawiają takie kociaki jak Sara Palin i Christine O’Donnell. Więc siłą rzeczy liczba przypadków dogadzania sobie rośnie, a nie maleje.
    Ale OK, rączki NA kołderkę!!

  532. 265
  533. 267
    ogif pisze:

    @ Zamorano # 263

    Kryzys sprzyja odlotom. Nie tylko Balcerowicz poleciał dalekoooo. Poczytaj Kowalika, też jest w kosmosie ale po drugiej stronie.
    Nawet Gospodarz śni o „prawdziwych reformach” – brzmi groźnie ;-)

  534. 266
  535. 268
    Dzidziuś pisze:

    Ogif ja myślałem że nic się niedzieje na GW i cie winem pod koniec sesji zmuliło A TO PRAWDA .Ale z drugiej strony siemiech śmiechem żart żartem .
    To straszne że tacy ludzie wogle do głosu dochodzą a jak kryzys potrwa???
    Z jednej strony śmiech ale z drugiej to strach że coś podobnego do głosu i włady może dość.

  536. 267
  537. 269
    krzys pisze:

    @tomek
    Myślę że jesteś wojskowy. Albo masz umysł wojskowego. Kiedyś jechałem z takim samochodem. Kierowałem go do wyjazdu. Mówiłem „jedź w lewo” pojechał; „w prawo” skręcił.
    Ale w pewnym momencie włączył się komplikator. Mówię „w prawo” on pyta „w lewo?” odpowiadam „w prawo” a on tak jak ty ” no to w lewo czy w prawo?”
    Czy ty tak do każdego mówisz? Przecież to zwykłe wmawianie.

  538. 268
  539. 270
    _dorota pisze:

    Każda partia ma swoją Nelly Rokitę. Pamiętajcie o tym Ogif i Dzidziuś.
    Jeżeli partia jest anty-mainstreamowa, to można się spodziewać, że będzie ośmieszana.

    [Tam są same NR-y ;-) . Czołowe przykłady to Glenn Beck (patrz ostatnie "Wprost") I Sarah Palin. I jeszcze Rick Santelli krzykacz z CNBC - uważany jest za człowieka, który uruchomił powstanie tego ruchu. PK]

  540. 269
  541. 271
    krzys pisze:

    @ogif
    Kurs rekordowo niski USDCNY=6.7260 a powinien być w oklicach 3,5 czyli jest wyżej o 1,9raza. stąd 90% niedowartościowania Yuana

  542. 270
  543. 272
    Hermes pisze:

    @Tomek 258

    Brawo za przeczytanie Ricarda i znajomość praw ekonomii. Problem w tym, że to Krzyś jest bliżej reala i jego opis zjawisk w skali makro jest absolutnie sensowny.
    Prawa o których piszesz w skali makro nie działają. One funkcjonowały w standardzie złota 200 lat temu.
    Teoria korzyści komparatywnych…w wyminie handlowej nie ma uzasadnienia bo dzisiaj panstwa nie funkcjonują na zasadzie konkurencji kosztów pracy. Rewelacyjnym przykładem są Chiny kontra USA. .
    Przenoszenie praw z sfery mikro na sfere makro jest absolutnie błędne. Na dole mikro masz „wolny rynek” między małymi podmiotami i na górze socjalizm zbudowany w oparciu o panstwo korporacje i druk walut z których kilka ma niebagatelne znaczenie jako waluty rezerwowe. osia centralna nadal pozostaje dolar. tego nie było 200-300 lat temu.

    Polecam „gorąco” podręczniki akademickie po czym radze wrzucic je do kosza jako absolutnie bezuzyteczne(przynajmniej na razie) i siegnąć np do takiej pozycji

    http://www.soilandhealth.org/03sov/0303critic/030317hudson/superimperialism.pdf

  544. 271
  545. 273
    krzys pisze:

    @ogif
    Powstały gigantyczne nierównowagi. I co na to G8, WTO, MFW, Spekulabanki?
    Oczywiście pospieszyły z pomocą…………aby utrzymać ten stan rzeczy dołożyły nawet własne środki, uruchomiły nowe linie kredytowe.
    Czyli nierównowaga handlowa była im na rekę. Może to tak ma działać?
    G8, WTO ustawia aby MFW, BŚ, spekulabanki mogły pomagać=zarabiać więcej.

  546. 272
  547. 274
    Dzidziuś pisze:

    Bardziej daje wiarę UOKiK niż Gradowi
    http://www.pb.pl/2/a/2010/09/16/Grad_analiza_UOKiK_ws__PGE-Energa_ma_wady_prawne
    Podobno żona P ministra gra w 2 części serialu -Polskie Drogi
    http://www.youtube.com/watch?v=xsGWHhynh60&feature=related

  548. 273
  549. 275
    Dzidziuś pisze:

    Dorota oni sami się ośmieszają nie osłabiaj mnie poczytaj najpierw debile i tyle

  550. 274
  551. 276
    LJ3 pisze:

    @ ogi # 210
    Wreszcie zaczynasz „dochodzić” !
    Dochodzisz do sedna sprawy – by pracowali i nie uciekali na emerytury, nie brali zasiłków, płacili ZUS, KRUS i na OFE oraz by dawali datki na utrzymanie państwa w PIT, CIT i VAT – muszą pracować. W tym celu niezbędne jest by mieli pracę. By mieli pracę muszą być miejsca pracy. ……..itd. itp.
    Już kiedyś na ten temat pisałem.
    Wniosek :
    To rządzący tym krajem neo – liberałowie w pośpiechu zwijali przemysł i wysyłali na zasiłki przedemerytalne, wcześniejsze emerytury i młodzież wysyłali do szkół wyższych, nic nie dających oprócz papierka, bo niedoinwestowanych, tylko PO to by zdjąć ich z rynku pracy. By mogli przeprowadzić zaplanowane w MFW reformy, które okazały się tylko zwykłymi starymi „gaciami”.
    PO co TO wszystko ?????
    Do czego tak się spieszyli ????
    Komu robili na RĘKĘ, a komu wbrew ???
    Teraz już widać, że nie tylko NA, a również sobie.
    Naważyli piwa, a ważyli 20 lat – teraz będą to piwo pić.

  552. 275
  553. 277
    LJ3 pisze:

    @ Reset systemu – Argameddon

    Jest już koniecznością, jest teraz niezbędny by świat wyszedł z kolein złego modelu zarządzania „dobrobytem” dla wybranych jednostek nurzających się w papierowej wartości – bańkierów. Zostali panami i zaczęli zastępować RYNEK.
    To oni zaczęli tworzyć „dzieło Boże”, a nie Bóg, czy natura.

    @ RYNEK jest dobrym sługą lecz kiepskim panem.

    @ Populizm kapitału
    Teraz jest już tylko neo – kolonializm.
    Rynek jest panem, a ludzie jego sługami.
    Polityka ma na celu ochronę aktywów kapitałowych oligarchów ??
    Kasa ważniejsza od ludzi, a zysk od pracy ?

    @ Ważniejsi nie oznacza najważniejsi.
    Należy odwrócić zależności. By świat powrócił do równowagi, ludzie muszą stać się ważniejsi od kasy, a praca ważniejsza od zysku.
    Nie zysk ponad wszystko. Życie ludzkie ponadto musi wypłynąć – godne życie.

  554. 276
  555. 278
    LJ3 pisze:

    By się zorientować – o co chodzi – w tym wszystkim trzeba mieć oczy dookoła głowy i umieć strzyc uszami jak koń. Takie pogadanki też niejednemu – może ??……dadzą do myślenia. O co chodzi, o co chodzi ??
    http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/polityka-przy-kawie/wideo/16092010/2632611

  556. 277
  557. 279
    krzys pisze:

    @dzidziuś
    LOP=50tys na FW20U10. Nasz longoś ma ponad 50%, 1gość 25-30%,2średniaków po 20-25%.
    Longoś zwiększył ilość pozycji na FW20U10 z 20tys do ponad 25tys. Będzie grał na zwyżkę lub utrzymanie.
    Małoprawdopodobne: Jeśli średniaki popieraja longosia to posiadają razem ponad 45tys na 50tys =masakra krótkich.
    Bardziej taki rozkład: longoś 25tys kontra (15+10+10)1gość+2 średniaki i może przeważą=zjazd

  558. 278
  559. 280
    ogif pisze:

    @ Dorota # 270

    Ależ oni ośmieszają się sami.
    Polityk występujący przeciwko masturbacji jest kompletnym komediantem. Właściwie komediantem i idiotą w jednej osobie.
    Po pierwsze masturbacja nie jest tematem dla władzy publicznej.
    Po drugie wszyscy to robią lub robili. Łącznie z księdzem dobrodziejem i politykami występującymi przeciw temu niecnemu występkowi. Jakoś nie oślepli.

    Niedługo doczekamy się polityków przeciwnych sraniu. To jeszcze bardziej obrzydliwe niż masturbacja.
    To absolutnie fascynujące jacy nieprawdopodobni idioci są w polityce.

  560. 279
  561. 281
    LJ3 pisze:

    @ Reset systemu – Argameddon

    @ RYNEK jest dobrym sługą lecz kiepskim panem

    Rynek, jak zauważa @ ogif jest bardzo przydatny w alokacji kapitału. Pozwala nawet drobnemu inwestorowi uczestniczyć w zyskach dużej firmy. Pozwala małym firmom na sięganie po „tani” kapitał, niezbędny w ich rozwoju.
    Jednym zdaniem :

    @ RYNEK jest dobrym sługą.
    Ale…….
    To co napisałem wyżej to już tylko historia. Ponieważ rynkiem rządzi duży kapitał, i to on jest panem. Mały kapitał drobnego inwestora i tak wpada w „łapy” oligarchów, którzy zarządzają funduszami inwestycyjnymi – tworzą dzieło Boże.

    @ RYNEK jest kiepskim panem
    Rynek nie sprawdził się jako pan. Co widać po ostatnim kryzysie, którego końca nie widać.
    By rynek jako pan mógł istnieć zmieniono zasady „gry” – wycofano się z MTM, a jak wiadomo nie można zmieniać zasad w trakcie trwania „gry” – to nie jest ok. w stosunku do wszystkich uczestników.
    Ale to neo – coś tam, coś tam – już tak ma. To jego wada genetyczna.

    Na szczęście historia lubi się powtarzać.

  562. 280
  563. 282
    Joker pisze:

    „[Tam są same NR-y ;-) . Czołowe przykłady to Glenn Beck (patrz ostatnie "Wprost") I Sarah Palin. I jeszcze Rick Santelli krzykacz z CNBC - uważany jest za człowieka, który uruchomił powstanie tego ruchu. PK]”

    Macie racje, ta Tea Party to sama Bar Mitzvah. Prawdziwego ruchu jeszcze nie ma. Chca to samo co PO, wmowic ze beda reformy, a potem beda sie smiali do rozpuku. To biedny narod, oglupiony propaganda. Zre zatrute jedzenie, to im dupy rosna. Glen Beck byl kiedys oskarzony o morderstwo; nie udowodnili. Jenta Paulin jest w zapasie na prezydenta. Santelli to idiota. Tam wszystko to koszer.

  564. 281
  565. 283
    Zamorano pisze:

    Świetny, merytoryczny esej o Tea Party autorstwa Marka Lilli (przekład) jest tutaj:

    http://wyborcza.pl/1,76842,7919189,USA__O_co_chodzi_nowym_populistom.html

  566. 282
  567. 284
    Hermes pisze:

    @Krzyś

    Jak wyliczyłeś niedowartościowanie yuana ????? Ja zakładam, że Chiny nie wygeneruja popytu na yuana w skali makro a inwestycje krajowe z druku własnej waluty skonczy sie gierkowskim happy endem w postaci hiperinflacji i zwalenia się yuana do podziemia.Przeciez oni maja najszybciej rosnace agregaty na swiecie. gdzie oni uochna taka masę yuanów??????

  568. 283
  569. 285
    Tomek pisze:

    @krzys
    widzę że nadal brak Ci argumentów.
    @hermes
    Krzys i ty przedstawiacie pewne fakty – tak i tak robią coś usiaki a tak i tak chińczyki itd. itp., ale to nie oznacza że w wyniku tego że tak czy inaczej akurat dzisiaj ci czy tamci tak albo inaczej coś robią to obalają prawa ekonomii oparte na logicznym rozumowaniu. Jeśli uważasz że tak jest to podważasz sens logicznego rozumowania. Udowodnij proszę że prawo asocjacji dot. właśnie skali makro samo w sobie jest sprzeczne i pozbawione sensu, a wówczas przyznam rację że nie będzie działać.
    200 lat temu prawo to miało przeciwników i zwolenników tak samo jak dzisiaj i zasada działania się nie zmieniła – zapewniam Cię że dotacji, ceł itp- ochrony własnego rynku nie wynaleziono dzisiaj.
    To że ktoś robi coś niezgodnie z pewnym prawem ekonomii nie jest tożsame z tym że to prawo nie może działać i nie wyklucza tego że działając zgodnie z tym prawem osiągnąłby większe korzyści niż działając wbrew niemu.
    To że nie ma standardu złota, dolar jest w centrum itd nie oznacza że jest to recepta na sukces gospodarki światowej i nie oznacza że prawo kosztów komparatywnych jest nagle pozbawione sensu i nie ma co sobie nim głowy zaprzątać jako dobrym rozwiązaniem. Myślałem że dyskutujemy tu o tym jakie rozwiązania byłyby najlepsze, a nie o tym że skoro jest jak jest to nic nie można zmienić na lepsze – w takim razie nie ma sensu dyskutować.

    Piszesz że państwa dziś nie konkurują kosztami pracy? Ciekawa teoria, a najlepsze że podajesz za przykład Chiny i USA – porównaj sobie jakie są koszty pracy w Chinach, a jakie w USA – takie same czy inne? Skoro nie konkurują kosztami pracy to dlaczego firmy z usa (całego świata nawet)przenoszą produkcję do Chin , a później towar z chin z powrotem do usa ciągną? Chętnie się dowiem tego od Ciebie.
    Skoro państwa nie konkurują kosztami pracy to poco właściwie dotacje wprowadzają? Przecież skoro koszty pracy nie są wg Ciebie istotne więc jedno państwo pracy drugiemu nie powinno zabrać – ceny z importu byłyby wyższe ze względu na transport (koszty pracy są nie istotne) więc obyłoby sie bez dotacji. Krzys który wg Ciebie trafnie opisuje realia pisze z kolei że dotacje służą ochronie miejsc pracy, ale skoro koszty pracy nie są ważne i nie ma się czego obawiać że chińczyk taniej wyprodukuje to w czym problem?
    Twierdzisz że podręczniki akademickie są do kosza, ale używasz sztucznego, akademickiego podziału na mikro i makroekonomię – ekonomia jest generalnie jedna jako całość i wszystkie jej sfery się wzajemnie przenikają – wyobraź sobie istnienie makroekonomii bez mikroekonomii skoro nie można sfer jednej przenosić do drugiej i podziel się wrażeniami tu na forum. Czyli to czy poszczególne np. firmy na całym świecie się rozwijają czy upadają nie ma znaczenia dla makroekonomii?

  570. 284
  571. 286
    LJ3 pisze:

    @ ogi # 213
    Zaczynam podejrzewać, że chcesz kogoś na siłę wybronić z BŁĘDNYCH decyzji.
    Nie da się. To już było. To już historia.
    Ale można i tak : „Co było, a nie jest nie pisze się w rejestr.”
    Zaczynamy rządzić „od nowa” ale PO staremu. Czvyli :
    My narozrabialiśmy, Wy zapłaćcie.

    @ „Cukrzyca” medialna.

    Choroby przewlekłej, która uszkodziła trwale „organy” (czytaj zlikwidowano częściowo gospodarkę i rynek pracy) nie da się wyleczyć bez wcześniejszego przeszczepu tychże utraconych (uszkodzonych) „organów” od zdrowego dawcy (kapitału) !
    Chyba, że zaczynamy leczyć te zniszczone „organy” i próbować je odzyskać i to bez leczenia przyczyn.
    Ta choroba to „cukrzyca” medialna. Ona słodzi nam życie ale PO cichu niszczy organizm – państwo.

    Oczywiście można powiedzieć : Sam sobie stwórz rynek (miejsce) pracy ! To proste. Prawda ? Twórz to dzieło Boże.

    @ Eksperyment
    Odpowiem takim eksperymentem :
    Uczony, rze komo róski, przeprowadzał badanie słuchu michy obrywając jej po jednej nodze mówił :
    Mucha idź. Mucha szła.
    Mucha chodziła do momentu oberwania ostatniej nogi. Uczony niewiele myśląc wyciągnął taki wniosek (i zapisał) :
    „Mucha po oderwaniu jej ostatniej nogi straciła słuch.” – Ogłuchła.
    Czy tego nie widać, że eksperyment był tak prowadzony, był udowodnić, że winę za bezrobocie ponosi sam bezradny bezrobotny, a nie pracodawca ?

    @ Bezrobocie
    Bezrobocie to jest skutek potrzeby utrzymania taniej siły roboczej (za pysk).
    Wynika z procesu likwidacji monopolu pracowniczego (związków zawodowych) przez monopol pracodawcy.
    Jeżeli w tym procesie pomaga mu państwo, na którego czele, ów pracodawca, postawił swoje „marionetki”, to oznacza, że demokracja to tylko martwe hasło.
    Dlatego tak ważny jest teraz PR, nawet ważniejszy niż rzeczywistość, bo on zapewnia „marionetkom” utrzymanie POsad.
    Dyskusja tocząca się w mediach, na forach, ma jedynie utwierdzić szarego człowieczka, że decyzje, które już są podjęte, są jedynie możliwe – cięcia dochodów.

    @ My oszczędzamy.
    My zielona wyspa – To oni chcą zadłużać. Oni – opozycja i PiS.
    Nie powiedzą Wam jednak, ze zadłużają Was, nie siebie i wcale nie oszczędzają na sobie, tylko na WAS.

  572. 285
  573. 287
    Dzidziuś pisze:

    krzys SĄDZE że jak pisałem jak i pukną to około 30 pt nic wielkiego nie będzie a wzrost 30 pt to nie masakra dobranoc w N Zelandi – 0,14 skończyłem moją prace twórczą ide spać tym bardziej
    że jutro luzik mogę kimać
    Pozdrawiam wszystkich przeciwników onanizmu w usa i unas
    dobranoc

  574. 286
  575. 288
    rufio pisze:

    @ Hermes #252

    Hermes od jakiegoś czasu widzę że przeszedłeś do obozu wyznawców „standardu złota”. Im szybciej urealnisz swoje poglądy, tym mniej bolesne będą dla Ciebie konsekwencje tej fascynacji…

    Moim zdaniem złoto już nigdy nie będzie realnym pieniądzem tak jak było to w przeszłości. Jest go po prostu za mało aby powróciło do roli gwaranta światowych walut. Traktuj złoto jak zwykłe aktywo defensywne w momentach spowolnienia światowej gospodarki – i tyle..

    System FIAT się kiedyś zawali, to prawda – ale nie przewiduję odwrotu od niego w najbliższej dającej się przewidzieć przyszłości. Jest jeszcze na świecie tyle regionów i państw gdzie ten rak może spokojnie rozwijać. Popatrz na Chiny, Indie i w dalekiej przyszłości kraje Afrykańskie. To są wszystko miejsca, gdzie ten model już pomału rozwija się doskonale..

    A wszystkie te przeliczenia, parytety itp które przytacza tu Joker, traktuj z odpowiednią rezerwą człowieka, który widział już na rynku nie jeden pompowany balon…

    Tak więc nie „żeń” się ze złotem na wieczność – masz je zarabiaj, ale „trzymaj rękę na klawiaturze” aby w odpowiednim momencie się z nim pożegnać…

    pzdr
    rufio

  576. 287
  577. 289
    rufio pisze:

    @Ogif #216

    „Gdy “standard Oil” zanadto urósł to go przymusowo podzielono. Jednak nikt nie czepiał się produkcji ropy naftowej”

    No tak, ale sam zauważyłeś, że przemysł paliwowy udało się podzielić, a jakoś wielkiej inwestycyjnej 6 już nie. No cóż, kiedy takie giganty zatrudniają na lokalnych rynkach takich ekonomicznych geniuszów jak nasz Marcinkiewicz – to nie może się udać… Dla mnie i tak dopuszczenie do upadku LB było jakimś ” dziwnym cudem”

    pzdr
    rufio

  578. 288
  579. 290

    @ogif #64

    „Zlikwiduj giełdy, nie będziesz miał ryzyka kryzysów giełdowych.
    Nie wychodź z domu, nie będziesz miał ryzyka śmierci w wypadku drogowym.”

    A może Ogifie wystarczy zmniejszyć ryzyko 100 (strzelam) razy jeżdżąc autobusem i metrem w mieście a miedzy miastami pociągiem.
    Pociągami jeździ duża liczba osób a ryzyko śmierci jest minimalne w porównaniu do wypadków samochodowych, w których tysiące osób ginie rocznie w Polsce.

    Po co likwidować lepiej zmniejszyć (do poziomu niskiego lub nawet kosmicznie niskiego) ryzyko.

    Myślę, że chyba o takie zmniejszenie ryzyka Panu Piotrowi chodzi a nie przecie całkowite zlikwidowanie gry.

  580. 289
  581. 291
    ogif pisze:

    @ LJ3 # 286

    No to zostawmy wszystkie przywileje emerytalne i zbankrutujmy. Nie będzie żadnych emerytur i problem sam zniknie. Ale przyjemne to nie będzie.
    Już dzisiaj mamy 16 milionów pracowników i 10 milionów emerytów+rencistów.
    Bez podniesienia wieku emerytalnego ta proporcja szybko się pogorszy.
    Sam zauważyłeś że 70-latek słabo prezentuje się przy taśmie w fabryce. Więc skoro trudno od ludzi oczekiwac żeby pracowali do późnej starości to wyrównanie dla wszystkich wieku emerytalnego na 65 lat wydaje się słusznym rozwiązaniem.

    Nie wiem czemu PK określił je jako „nie z tej Ziemii”, nie wiem też o co Ci chodzi.

  582. 290
  583. 292
    Dzidziuś pisze:

    Joker sam mam konserwatywne poglądy.Ale jak czytałem to naprawdę wybitne jednostki
    o dziwnych poglądech że Kryzys to kara Boża że trzeba wrócić do wartości religijno rodzinnych walczyć z pornografią antykoncepcją onanizmemem .Nie sądze żeby to pomogło
    gospodarce .Ten ruch ma oczywiście wiele odcieni odłamu.Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać
    to mu rozum odbiera w USA tak się dzieje są karani jako naród.

  584. 291
  585. 293
    krzys pisze:

    @hermes
    Podałem kurs 3,5 za USD. Jest wartość wyliczona na podstawie parytetu siły nabywczej.
    Wg tego parytetu Chiny były już 2 potegą gosp w 2005 roku.
    @tomek
    Jak zwykle jestes bez argumentów. „Twoja teoria” = teoria tomusia. To wynika z twojego postu

    Realna wojna handlowa wymaga pokonać konkurenta. A wojna powinna być jak najmniej kosztowna. Czyli minimalizować dopłaty do zera. A walczyć należy w strategicznych miejscach zagrożonych. Rolnictwo jest strategiczne i tym się rózni od odzieżówki.
    Przykład: Amerykanie dotują produkcję bawełny w 40% a odzieżówkę wcale.

    Wykazujesz się żołnierską bezmyślnością,kolejny przykład:.
    „Mówiąc, że nikt swoim głosem niczego nie zmieni podważasz sens istnienia demokracji”
    Powiedz czy ty masz obywatelstwo USA? Jak możesz swoim głosem wpłynąć na wybory polityczne w USA? A poza tym usiakom jest dobrze z ich dopłatami, nie protestują. Wiekszości tam nie znajdziesz.

  586. 292
  587. 294
    ogif pisze:

    @ Rufio # 289

    Kiedyś było liberalniej więc rozwalano zbyt dużych na kawałki żeby nie psuli rynku.
    Domyślam się że Rockefeller też miał duże wpływy, a jednak firmę mu rozdrobnili.
    Szkoda że dzisiaj jest inaczej.

    Dopuszczenie do upadku LB nie było niczym pozytywnym ANI TYM BARDZIEJ RYNKOWYM.
    AIG oraz Citibank były w gorszym stanie a pomoc otrzymały. Upadek Lehmana był emanacją wpływów Goldman Sachs w elicie władzy politycznej. Goście naprawdę nie lubieli Lehmana.

    Banki trzeba było ratowac (łącznie z LB) ale potem przymusowo zmniejszyc tych największych. Stało się inaczej.

  588. 293
  589. 295
    ogif pisze:

    @ Piotr Leszczyński # 290

    ZGODA. Zmniejszenie ryzyka jest bardzo ważne.
    Jednak zauważ że właśnie jest to robione:
    -ponad dwukrotne podniesienie wymogów kapitałowych dla banków
    -handel derywatami transparentny i wyłącznie przez izby rozrachunkowe
    -uzależnienie opcji managerskich w bankach od długotrwałego efektu zarządzania

    Do wielkiego kryzysu bankowego potrzebne były wszystkie powyższe czynniki a rebours.
    Czyli niskie kapitały własne banków, derywaty OTC i bez jawności nawet dla regulatorów, zarządy myślące wyłącznie o bieżącym zysku. Oprócz tego niezbędny był zapalnik w postaci dużych spadków rynku nieruchomości.

    W najbliższych latach będzie łatwo o zapalnik. Mogą nim byc obligacje państw rozwiniętych.
    Jednak wraz z upływem czasu (bo zwiększenie wymogów kapitałowych jest rozłożone w czasie; zwalczanie OTC prawdopodobnie też) będzie się robiło coraz bezpieczniej gdyż bomba będzie coraz słabsza. Większe kapitały własne, likidacja derywatów OTC i zmiany zasad wynagrodzeń zarządów to jednak duże i ważne zmiany.
    Niektórym się wydaje że ponieważ bankowcy nadal zarabiają krocie to „nic się nie zmieniło”.
    Nie mają racji.

  590. 294
  591. 296
    krzys pisze:

    @dzidziuś
    Słabo zdołowali SP500 u nas podobnie. Obroty były to oznacza większą siłe byków. Scenariusz zachowany tylko na mniejszą skalę.
    Siła byków może wynikać z zapowiedzi utrzymywania niskich stóp przez następne 12 mies
    a w razie potrzeby interwencje tj na jenie. Jeszcze wtorkowa zapowiedź FED (niedzielny numer też mozliwy) zapowiada dalszy up. Poczekam na 2603

  592. 295
  593. 297
    Dzidziuś pisze:

    Krzys ja tam zaraz oddychać ide skoro walka z onanizmem ma według niektórych wpływ na gospodarkę ale ja niewiem jakie .Mam na Z 2602 ustawione stałe zlecenie bardzo możliwe że będzie atak w następnym tygodniu może i padnie ale dziwne by mnie tam nie było tak samo jak
    pod 2380 Pogoda się robi kawe spijam i ide
    Tak wogle to coraz głupiej na tym świecie.
    Krzys tam lukaj na wszytko jak możesz

  594. 296
  595. 298
    krzys pisze:

    Senat zafundował pomoc małym firmom.(40mld). Dlatego wczoraj es.f skoczył o 10pkt. Dzisiaj kontynuuje natępne 10pkt. LOP 45tys. może spadnie do 35tys.
    To może być najniższy LOP w dniu wygasania od kilku lat

  596. 297
  597. 299
    Joker pisze:

    @Rufio,
    „A wszystkie te przeliczenia, parytety itp które przytacza tu Joker, traktuj z odpowiednią rezerwą człowieka, który widział już na rynku nie jeden pompowany balon…”

    Rufio, nawet jezeli na swiecie bylaby 1 tona zlota to nie ma znaczenia. Wystarczy podzielic ja na wystarczajaca ilosc jednostek.
    Natomiast standart zlota wyczysci swiat od politykow ktorzy robia za cweli na cinciarzy w Londynie.

    Jak wiesz :
    ” nie ma wiekszej goraczki niz goraczka zlota”

    Kto zarobil najwiecej na tym???? Ci co sprzedawali lopaty, prawda?
    Przegrasz kiedy kupisz lopate.
    Standart zlota wroci. Zmiany beda straszne. 10x bardziej straszne niz reformy postkomunistyczne.
    Ty stawiasz swoje Ego, ja dobro narodu.
    Biedni ludzie zatruci Czarnymi, Czerwonymi, amerykanskimi koncernami, popychani Tvn 24, etc. Maja juz swoje numery jak w Oswiecimiu. Potem wszczepia im chipa. Zaszczepia zeby nie mogli sie odszczepic. Ich ostatnia doza wolnosci bedzie Au, wiec zaglosuja na Au.
    Narod bez fabryk, bankow, ziemi, surowcow, pracy, zlota. Tego chcesz?
    Papier splonie tak jak na tym filmie:
    http://www.youtube.com/watch?v=HqcbgSpHMFs
    poczytaj o Rownowadze Nasha:
    http://www.safehaven.com/article/5205/why-the-global-financial-system-is-about-to-collapse

  598. 298
  599. 300
    Zamorano pisze:

    @Myślę, że chyba o takie zmniejszenie ryzyka Panu Piotrowi chodzi a nie przecie całkowite zlikwidowanie gry.

    Jeśli ktoś jest zainteresowany jaka może być ewentualna alternatywa dla funduszy ryzyka to mu poleca książkę Manuela Castellsa i Pekki Himanena „Społeczeństwo informacyjne i państwo dobrobytu”. Warto przeczytać, żeby wiedzieć jest możliwe w jaki sposób kraj silnych usług publicznych i wysokiego socjalu ma jedną z najbardziej innowacyjnych gospodarek świata, jest jednym z liderów w rozwoju zaawansowanych technologii, ma najlepszy na świecie system edukacyjny, etc. Tam jest ładnie pokazane jak państwo może brać na siebie takie „deficyty” jak brak funduszy ryzyka. Oczywiście jest pytanie czy tego typu rozwiązania da się gdzieś poza Finlandią i Szwecją w ogóle zastosować (kwestia np. etosów dominujących w tych społeczeństwach).

  600. 299
  601. 301
    Dzidziuś pisze:

    Teraz rozumiem jak brak mi wykształcenia ekonomicznego jakie mam braki.
    Nierozumiem dużo procesów ekonomiczno społeczno religijnych .Nie mogę jak ktoś myśli dla mnie dziwnie skrajnie nazwać debilem skoro często są to ludzie z wyższym wykształceniem
    Dlatego przepraszam że sympatykow parti herbacianej tu i u nas w kraju juak i zagranicą
    Moja reakcja wynikała z braku wykształcenia i że mój umysł nie pojmuje pewnych spraw
    dobranoc

  602. 300
  603. 302
    _dorota pisze:

    @ Rufio 288, Joker 299
    Ciekawy dwugłos. Z jednej strony trzeźwa analiza, a z drugiej wyznanie wiary :)

    @ Dzidziuś, Ogif, Tea Party
    No to mamy poręczną etykietkę: oszołomy. I wyrzucamy do kosza wszystkie ich postulaty, łącznie z zakazem zadłużania się przez państwo, prawda? No i o to własnie chodziło. Gombrowicz miał na to ładne słowo: upupienie.

    [To ludzie z TP wrzucili zadłużenie i masturbację (nie tylko to jest prześmieszne) do jednego kosza. Jeśli to jest upupianie to upupili się sami. Pani Doroto, można być zaciętym prawicowcem, ale niekoniecznie trzeba popierać prawicowo-populistyczną, niebezpieczną partię. PK]

  604. 301
  605. 303
    Marcin pisze:

    Jeszcze jeden głos w sprawie Tea Party.
    Czytam tu głosy krytyczne, zwracające uwagę na jakieś głupoty typu zakaz i karanie masturbacji – jakoby miało to być przesądzające o kompromitacji tej organizacji. A przecież w koło ciągle słyszymy większe bzdury z lewej strony (choćby małżeństwa homosiów i adopcja przez nich dzieci), a jednak nie są oni z tego powodu skreśleni przez „opinię publiczną” (a szkoda ;) ). Zamiast pozwalać zepchnąć dyskusję na boczny tor, skupmy się na głównych założeniach Tea Party:
    http://www.teaparty.org/about.php
    „Illegal Aliens Are Here illegally.
    Pro-Domestic Employment Is Indispensable.
    Stronger Military Is Essential.
    Special Interests Eliminated.
    Gun Ownership Is Sacred.
    Government Must Be Downsized.
    National Budget Must Be Balanced.
    Deficit Spending Will End.
    Bail-out And Stimulus Plans Are Illegal.
    Reduce Personal Income Taxes A Must.
    Reduce Business Income Taxes Is Mandatory.
    Political Offices Available To Average Citizens.
    Intrusive Government Stopped.
    English As Core Language Is Required.
    Traditional Family Values Are Encouraged.

    Common Sense Constitutional
    Conservative Self-Governance”

    Rozsądnemu człowiekowi trudno się nie zgodzić z którymkolwiek z punktów programu. Tak jak zwolennicy PO patrzą przez palce na Niesiołowskiego i Palikota, zwolennicy SLD na Senyszyn, tak amerykańscy konserwatywni-liberałowie powinni patrzeć przez palce na nawoływaczy do karania za masturbację. Są oni potrzebni, aby zdobyć kilka % głosów chamów, skrajnych lewaków czy ultrareligijnych wyborców.
    GDYBYM był Amerykaninem i Tea Party zrealizowała swoje powyższe założenia, to z radością bym przymknął oko na to, że w wolnym czasie ganiają onanistów ;)

    Warto zwrócić uwagę, że powstaje Tea Party Polska: http://teaparty.eu
    Tu można poczytać trochę tekstów programowych: http://teaparty.e-wojcik.pl/index.php?option=com_content&view=category&id=38&Itemid=89

    [Tego mogłem się po Panu spodziewać. Czekałem tylko na ten głos ;-) )) Prawdę mówiąc bardzo bym chciał zobaczyć jak TP przejmuje władzę w USA. Byłaby to prawdziwa, przepiękna katastrofa. Również dla Pana, bo musiałby Pan zmienić duzo w swojej ideologii ;-) . Na szczęście dla świata tego nie sprawdzimy i tylko dlatego może Pan głosić swoje skrajne poglądy. PK]

    @Tomek 285
    Pełna zgoda. Kiedyś już mieliśmy tu dyskusję o różnicach między mikro/makroekonomią i też były osoby, które twierdziły, że pewne prawa obowiązują w skali mikro, ale nie makro. Np. że państwo nie może zbankrutować ;)

    @Hermes 272
    Prawa ekonomii działają. Na razie tylko rządy i banki centralne starają się temu PRZECIWDZIAŁAĆ. Robią to wszystko właśnie dlatego, że te prawa DZIAŁAJĄ. I w końcu zaczyna brakować tych, którzy chcą pożyczać pieniądza bankrutującemu państwu. A rozdawanie (zasiłki, dotacje, bardzo nisko oprocentowane pożyczki dla każdego itp.) pieniędzy nie powoduje powstawania realnych miejsc pracy mało tego, w efekcie tylko zwiększy bezrobocie.

    @ogif
    Dla odmiany zgadzam się z Tobą, że należy zrobić porządek z emeryturami (np 65 lat dla wszystkich). Jako krok przejściowy do planu Gwiazdowskiego-Pawlaka (emerytura socjalna dla każdego, składki równie minimalne) lub likwidacji obowiązkowych emerytur w ogóle.

    Do poczytania dla wszystkich: ms-net.info/pliki/pdf/prawo_parkinsona.pdf
    Mechanizmy powstawania, działania i upadku biurokracji i instytucji rządowych. Pozycja obowiązkowa :)

  606. 302
  607. 304
    Zamorano pisze:

    @ogif
    4.To fajny paradoks że podczas gdy świat rozwija się znakomicie (nawet w tym roku, a co dopiero w ostatniej dekadzie lub dwudziestolatce) jest tylu narzekaczy.

    Jasne. A jaka jest redystrybucja zysków z tego rozwoju ogifie?:D Poza tym przed South Sea Bubble było wielu entuzjastów rozwoju podobnie argumentujących do Ciebie :D W ogóle mam wrażenie, że warto się dziś bliżej zainteresować historią Kompanii Mórz Południowych. Ale oczywiście zasadniczo ja sam w życiu staram się nie być marudą i pesymistą. Dlatego za pozytywne uważam, że pojawiają się pierwsze jaskółki tego, że polski dyskurs ekonomiczny powoli, powoli skończy z totalną dominacją paradygmatu neoliberalnego (w znacznej mierze zasługa Leppera ;-) ). Chyba ostatnim takim skansenem jesteśmy na bardzo szeroko rozumianym Zachodzie. Ogif prof. Kowalika znam tylko książkę o transformacji (uważam, że jest niezła i nie dziwi mnie, że mainstream dzienników opinii „taktycznie” jej nie zauważył). Nowej publicystyki Kowalika nie znam.

    [Ogif prof. Kowalika "z zasady" nie lubi, a założyłbym sie, że tej książki nie czytał ;-) . Jest (książka nie Ogif ;-) rzeczywiście przekonująca jesli chodzi o informacje, ale napisana nie tak jak pisują np. Amerykenie - nie czyta się jej łatwo. PK]

  608. 303
  609. 305
    Marcin pisze:

    @Zamorano 300
    Witamy nowego czytelnika ;)
    „The Sweden Myth”
    http://mises.org/daily/2259

    @PK 303
    Katastrofa? Taka jak w Polsce, gdy Balcerowicz wystawił rachunek za ponad 40 lat socjalizmu? A tak, zapomniałem, że na lewicy winien jest ten kto sprząta i naprawia, a nie ten co zapaskudza i psuje :)

    ps jako wstęp do postu o Turcji… Wie Pan jakie nazwisko widniało na liście wylotowej mojego biura podróży, wywieszonej na ścianie w hotelu? Tak, Piotr Kuczyński. Poważnie :) )) Leciał do Szczecina. Ale przez moment poważnie się zastanawiałem czy aby nie dojdzie do żywiołowej dyskusji na pokładzie samolotu ;) )))

    [W Szczecinie mam teściów, ale nie leciałem, a w Turcji nie byłem. Mój syn był (to samo imię i nazwisko), ale po pierwsze nie w tym okresie, a po drugie do dziadków w Szczecinie nie leciał ;-) . Jesli chodzi o LB to mam chyba do niego taki stosunek jak Ogif do TK ;-) . PK]

  610. 304
  611. 306
    Joker pisze:

    @Marcin
    „skupmy się na głównych założeniach Tea Party”

    Boje sie ze TP jak i Ron Paul to shill’e w rekach cinkciarzy
    http://en.wikipedia.org/wiki/Shill

    Zmieni sie wladza a nie zmienia sie fundamenty. Burzyc to musisz fundamenty.
    http://www.youtube.com/watch?v=X2zTHyp_CiE

    Jak?
    Boje sie ze bez Tego sie nie obejdzie, wiec zostaw to tlumom nie Nam. Ty musisz miec AU:
    http://www.youtube.com/watch?v=lo5BBHtn4tM

  612. 305
  613. 307
    Zamorano pisze:

    @Witamy nowego czytelnika ;)

    Witam. Lurkam już od dawna. Teraz się odezwałem:)

    @The Sweden Myth”
    http://mises.org/daily/2259

    Urocze ;-) Znam wielu zwolenników austriackiej szkoły ekonomii, są miłymi ludźmi. Przychodzą do mnie jak do kumpla. Bardzo mi ich szkoda i próbuję skierować ich na dobrą drogę. Liczę na ich ocalenie. Rozmawiamy, mówią, że mają problemy z ekonometrią i statystyką, są nieśmiali, chcieliby estymować, kalibrować, symulować i aproksymować. Przecież człowiek potrzebuje ekonomii matematycznej. W niektórych przypadkach mi się udało. :D

    Instytut von Misesa;-) Interesujące, trochę jak Lenin tylko w drugą stronę ;-) Legenda miejska o bankructwie modelu szwedzkiego w Polsce funkcjonuje od 20 lat. Po 15 się uodporniłem ;-) To pewnie wina ich innowacyjności i ekspansji ich marek. poza tym tego, że teraz więcej o tym wszystkim wiem, a nie bazuje na stereotypach:D. Nawet w światowej popkulturze ostatnio się rozpychają ze swoimi kryminałami zaangażowanymi ;-) Dla mnie mitologia to raczej Von Mises, Rothbard, Ayn Rand i reszta tego towarzystwa (ciekawa oczywiście, ale jednak mitologia i bardziej historia myśli ekonomicznej, a nawet bardziej filozofii i socjologii niż ekonomia „pozytywna” dziś) i reszta mieszkańców Korwinlandii, gdzie każda rzeczywistość poza tą z felietonów Korwina Mikkego jest opresyjnym socjalizmem, ale oczywiście bardzo serdecznie pozdrawiam libertarian i leseferystów:D A co do Szwecji moim zdaniem dla Polaków znacznie ciekawsza do rozważenia jest jednak modernizacja w Finlandii. I to o tym jest książka Manuela Castellsa i Pekki Himanena.

  614. 306
  615. 308
    Linquist pisze:

    Panie Piotrze , mam pytanie odbiegające od wątku, a dotyczy okresu kiedy utrzymywał się Pan z gry na giełdzie. Lata 1996-2000 nie były okresem permanentnej hossy. Czy grał Pan jakimś system, Np. raczej ufał AT niż analizie fundamentalnej , przyjął Pan zasadę, ze 10% strat i tnę. , czy w trakcie bessy definitywnie należy pożegnać się z giełdą (co nas pewnie w 2011 czeka)
    Dorastam do przekonania , że na giełdzie można zarobić gdy jest się metodycznym, systematycznym i wcale nie trzeba 10 razy dziennie sprawdzać kursu , ale tego jeszcze nie zwalczyłem : )

    [Jako bazę miałem dwie zasady: 1. zarządzanie ryzykiem portfela (3-6 spółek) - jeśli traciłem więcej niż zakładałem to zamykałem czasem cały portfel, czasem jego część. 2. Analiza techniczna. Niestety, nie udawało mi się być bez przerwy metodycznym, systematycznym ;-) PK]

  616. 307
  617. 309
    ogif pisze:

    @ Zamorano # 304

    Jeśli w Polsce dostrzegasz głównie liberalizm to chyba jesteś jakimś lewicującym (może nawet lewitującym) lewicowcem.
    W naszym kraju już nawet liberałowie (Tusk, Bielecki, Lewandowski) nie są liberałami, a Ty o jakiejś „dominacji paradygmatu neoliberalnego”……

    Odnośnie narzekania to kto jak kto ale Polacy naprawdę nie mają na co. Właśnie przeżyliśmy najlepsze dwudziestolecie w naszej historii, a przed nami dalsze perspektywy rozwoju.
    Inna sprawa że nawet gdyby było trzy razy lepiej też by narzekali…..

  618. 308
  619. 310
    krzys pisze:

    @ marcin
    Bzdury piszesz. Jeśli wykończysz polskie nie dotowane byty ekonomiczne to dotowane chińskie i zachodnie przejmą ich rynek zbytu. Ponowne odzyskanie rynku jest dużo kosztowniejsze. A nowy byt ma zawsze trudniej w konkurowaniu z istniejącym już na rynku.
    Zapamiętaj to tak jak na wojnie: wykończ go jeśli nie ty jego, to on ciebie.
    Zapamiętaj martwego bytu żadne teorie nie przebudzą.
    Śmierć jest realna a teorie to tylko opis zauważonych zjawisk mniej lub bardziej odbiegajacych od realu.
    O dotacji też sobie poczytaj. Proponuję lekki w odbiorze film „świat wg Stiglitza”.
    Ciekawym przykładem jest pomoc MFW i warunki jej dla Irlandii vs Rumunii (podobne kwoty ale diametralnie różne wymogi).
    Chiny=problem z urealnieniem Yuana, siła nabywcza 2x wyższa niz wynikałoby to z oficjalnego kursu wymiany. Geitner grozi że coś zrobi. Powiedz co on może?
    Komunistyczne Chiny mają go w poważaniu i to one rozdają teraz karty. Pozostał mu dodruk.
    Może podpowiesz inne rozwiązanie?

  620. 309
  621. 311
    Zamorano pisze:

    Na podobnej zasadzie jak bankructwo Szwecji i jej modelu kapitalizmu w Polsce mówi się od 20 lat o bankructwie Apple i komercyjnej klęsce jej produktów jak ostatnio ktoś zauważył ;-)

  622. 310
  623. 312
    krzys pisze:

    @dzidziuś
    Dax opada. To nie pasuje do ruchu na 2600.
    Ale jeśli my do góry (bo tak grubas chce) a dax w dół to na z-ce przewrotka i skończy niżej niż U.

  624. 311
  625. 313
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 305

    A propos Turcji. We wpisie zaryzykował Pan pogląd że „króluje nieracjonalna spekulacja” na ISE. Tymczasem dzisiejszy „Parkiet” bazując na średniej prognoz analityków estymuje tam P/E=10.5.
    Panie Piotrze, trochę więcej wiary w umiejętności spekulantów.

    S.Buczek z Quercusem wchodzi w Turcję po obecnych cenach. Osobiście bym tego nie zrobił, ale facet od wielu lat jest pozytywnie weryfikowany przez rynek więc chyba ostatnim głupkiem nie jest.

    Mógł Pan jakiś sensowniejszy przykład „nieracjonalności” wybrac.

    [Gratuluję wiary w analityków i ich dane oraz opinie ;-) ). Nie czytałem tego raportu, więc nie powiem, że nie mają racji, ale dużo rzeczy trzeba by wiedzieć, żeby wypowiadać sie tak jak Pan. Na przykład czy to jest trailing C/Z czy forward? Zapewne ten drugi, czyli z mojego punktu widzenia bezwartościowy. Po drugie ile w tej średniej jest spółek surowcowych (mają zawsze bardzo niskie C/Z)? Za szybki jest Pan w ocenach. Ale proszę bardzo -niech Pan sprawdzi jeszcze Filipiny i Indonezję. Tam też jest pięknie (indeksy). PK]

  626. 312
  627. 314
    Magnavox pisze:

    Bankier.TV, 2010-09-17 14:00:00
    Kuczyński: Każda bańka kiedyś pęka
    Rząd chiński próbuje ograniczyć wzrost gospodarczy, ale niespecjalnie się to sprawdza – mówi Piotr Kuczyński, główny analityk firmy Xelion.

    http://bankier.tv/kuczynski-kazda-banka-kiedys-peka-7553.html

  628. 313
  629. 315
    Zamorano pisze:

    @Jeśli w Polsce dostrzegasz głównie liberalizm to chyba jesteś jakimś lewicującym (może nawet lewitującym) lewicowcem.

    Jakiś strasznie lewicowo lewicowy to nie jestem. Natomiast jeśli jakikolwiek „retoryczny zamach” na dogmaty neoliberalne odbierasz jako lewactwo to tylko świadczy jak ponadprzeciętnie prawoskrętny jest dyskurs w Polsce. Poza tym ja nie piszę o liberalizmie (w sensie tradycji liberanej) tylko neoliberalizmie jako takim. W mojej subiektywnej ocenie neoliberalizm jest straszliwą wulgaryzacją i infantylizacją tradycji liberalnej: Berlina, Rawlsa, Rorty’ego, Milla, dziedzictwa Rewolucji Amerykańskiej.etc. Pozwolę sobie tutaj na smaczny cytacik: „Wystąpienia liderów KLD – Bieleckiego, Tuska, Zawiślaka – tak się tymczasem miały do bogactwa myśli liberalnej jak obrazy Nikifora do bogactwa tradycji malarskiej. Zdaje się, że do dzisiaj rozumienie liberalizmu u Tuska nie wychodzi poza „obniżyć podatki! precz-sko-mu-nom! pił-ka-noż-na!”.” (osobiście lubię piłkę nożną, żeby nie było ;-) )
    Pisałem o mediach, o Gadomskim, Wielgo i tym podobnych ludziach kształtujących myślenie w Polsce przez ostatnie 20 lat. Właśnie dlatego umiarkowana próba odwortu (Boniego „Więcej FInlandii w Irlandii) od takiej dogmatyki spotkała się z takim oporem materii dziennikarskiej w Polsce. Właśnie dlatego jak Balcerowicz pisał o zbankrutowanym raju w Szwecji to nikomu nawet nie przyszło do głowy zrobić research i powiedzieć sprawdzam. Ja wiem, że np. dla korwinistów obowiązkowe ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne to już jest socjalizm, ale bądźmy poważni. Przez 20 lat w dyskursie w Polsce była całkowita dominacja dyskursu neoliberalnego (np. wzrost pkb jako jedyne istotne kryterium oceny sytuacji gospodarczej). Dlatego ostatni zwrot Bieleckiego odbierasz tak gwałtownie:-) Bielecki odkrył „kapitał ma narodowość”. Że „wolny przpeływ kapitałów” może też służyć do transferu wypracowanych w Polsce zysków. Rychło w czas ;-) Cały problem z neoliberałami(i Balcerowiczem) w Polsce od lat polegał na tym, że oni reprezentowali tylko jedną z wielu szkół ekonomii, ale jej stanowisko było odbierane jako Jedynie Naukowo Obiektywnie Prawdziwie Słuszne Racjonalne. I gdy teraz następuje leciutenki tylko przesunięcie akcentów, pojawiają się w mainstreamie inne poglądy to reakcja jest właśnie dlatego histeryczna i przerysowana (no bo gdzie był ten trueliberalizm? UK i USA XIX wiek? Przecież w USA była wtedy protekcjonistyczna taryfa celna…). I pełna argumentów typu No true Scotsman.

    @W naszym kraju już nawet liberałowie (Tusk, Bielecki, Lewandowski) nie są liberałami, a Ty o jakiejś “dominacji paradygmatu neoliberalnego”……

    No a od kiedy przestali być stereotypowymi neoliberałami? W 2010 roku czy 2009, a może 2008? Ja pisałem o trwałej tendencji w ciągu tych ostatnich 20 lat, a Ty piszesz de facto o ostatnim roku. A zawsze znajdzie się jakiś Schetyna z wypowiedzią o „naszym jestestwie i podatkach” i pełno publicystów mainstreamowych, że deregulować etc. Troszkę więcej innych punktów widzenia to dopiero ostatnie 2 lata w mediach.
    Zresztą np. Tusk w 2007 roku był zwolennikiem takiego modelu lustracji poprzez całkowite otwarcie wszystkich archiwów. To też było sprzeczne z tradycją liberalną, w której prawo do ochrony prywatności jest samoistną wartością. Z różnych powodów prywatność słabiej chroniona jest w tradycji marksistowskiej, chadeckiej czy konserwatywnej. Jakoś wtedy nikt nie kwestionował (neo)liberalizmu Tuska i kolegów z Gdańska (do tradycji liberalnej bardziej pasowało by rozwiązanie w stylu niemieckiego Instytutu Gaucka). Trochę wpadasz w taką pułapkę jak za PRLu promowany pogląd – realny socjalizm super tylko żeby do końca zadziałał trzeba go wreszcie wprowadzać wystarczająco radykalnie, więc to co było to nie był prawdziwy socjalizm tylko jego wypaczenie. W Polsce retorycznie krytykowano za zdradę (neo)liberalnej doktryny nawet Balcerowicza np. za „socjalistycznie sztywny” nadzór nad polskimi bankami. Nie pozwalał im działać tak „tanio i efektywnie”, jak działały wtedy banki amerykańskie. A chyba nie zrobimy z niego socjalisty? W takiej narracji kapitalizm zawsze jest za mało kapitalistyczny i zawsze jest „psuty przez państwo”, a liberał za mało (neo)liberalny, żeby ideologia ostatecznie zadziałała do końca. Chyba sensowniej jest zajmować się realnie istniejącym kapitalizmem i istniejącym kiedyś tu tzw. realnym scojalizmem a nie myśleniem utopijnym.

    @Odnośnie narzekania to kto jak kto ale Polacy naprawdę nie mają na co. Właśnie przeżyliśmy najlepsze dwudziestolecie w naszej historii, a przed nami dalsze perspektywy rozwoju.
    Inna sprawa że nawet gdyby było trzy razy lepiej też by narzekali…..

    Może by narzekali. Przy tym czy to najlepsze 20 lecie w naszej historii to bardzo subiektywne jednak. Trzeba przyjąć jakieś warunki brzegowe IMVHO. Bo jednak np. rządy Kazimierza Wielkiego nie były raczej mniejszym sukcesem niż ostatnie 20 lecie, podobnie np. rządy wczesny RON. Choć oczywiście nie było wtedy netu, antybiotyków, wodociągów i telefonii komórkowej więc trudno to ocenić sensownie ;-)

  630. 314
  631. 316
    Dzidziuś pisze:

    Dorota pogadamy wieczorem ale jak myślisz jaki czynnik mnie uświadomił że rozliczamy kotrakty 2550-80 .Czy światowy onanizm czy inne czynniki.Jak byłem młody i ja to robiłem ty to samo tylko się nie przyznasz .Słuchaj rozumiem dziura budrzetowa ale podatki rosnąc będą
    PO popiera republikanów i dajmy nato wprowadzimy kary za onanizm, prąd gaz wszystko do góry i jeszcze karać rodziców za to że nastolatek nastolatka się onanizuje co rodzice winni
    Jestem w opozycji do was bo to nie rozwiąże naszych problemów budrzetowych nawet biąrąc pod uwagę że 75% dziewcząt i 90 chłopców się onanizuje.Wybacz zostanę w opozycji do was. Chyba że Gospodarz wyjaśmi np wpływ walki z poronografią oraz onanizmu na eu/usd ropę kontrakty jena miedż bo niewiem przyznaje się.

  632. 315
  633. 317
    Marcin pisze:

    @Zamorano
    Dyskusja o krajach skandynawskich była już długa i zażarta. Choćby pod tym wpisem:
    http://kuczynski.blogbank.pl/2010/07/16/oszczednosci-pomoga-czy-zaszkodza-gospodarce

    „Instytut von Misesa Interesujące, trochę jak Lenin tylko w drugą stronę”
    Jeżeli uznajemy Lenina za skrajnego idiotę (a to przecież łagodne jak dla niego określenie…) to pozostaje mi się… tylko zgodzić ;)

    @krzys 310
    Chiny to dość specyficzny przypadek. Ogromny, liczny kraj, z wciąż istniejącą kolektywną świadomością, a na dodatek kierowany przez totalitarny rząd. Dysponując narzędziami terroru, a jednocześnie pozwalając własnym obywatelom na bogacenie się (zamiast tępienia ich za to – jak to w np. ZSRR) – możesz wiele osiągnąć (vide III Rzesza – do czasu). Problemem jest los „obcych” oraz rodaków, którzy nie zgadzają się na istnienie terroru.

    A co do ceł i dotacji. Nie widzę powodu, aby nie importować dużo tańszego np. zboża. Nasi rolnicy będą musieli optymalizować koszty, podobnie jak producenci np. nawozów. Być może zniknie standardowa już zależność: 1 dziecko rolnika = 1 dom, ale jednocześnie spadną ceny pieczywa. A i będzie szansa na obniżkę podatków bo będzie potrzeba mniej pieniędzy na dotacje.

    Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że obecny rząd nigdy nie zdecyduje się na rozsądne działania – choćby dlatego, że najpierw musiałby wyprowadzić Polskę z eurokołchozu. Trzeba jednak o tym mówić, tak jak w czasie II wojny światowej czy następnych 45 lat kwitnięcia socjalizmu mówiono i nauczano potajemnie o wolnej Polsce. Mimo, że tak jak dziś, momentami sytuacja była beznadziejna i trudno było sobie wyobrazić, że coś może się zmienić.

    A co do Stiglitza… to generalnie szarlatan. Nie ma czym się zachwycać.
    (to jest miejsce dla Pan Piotra na pochwałę „noblisty” połączoną z uszczypliwym komentarzem) ;)

    [Nie omieszkam. Kiedy zdobył Pan nagrodę Nobla? A może był Pan głownym ekomistą BŚ? Może jakaś profesura? Nie? To skąd podstawy do takich ocen? PK]

    Też polecam filmik: Money as debt
    http://video.google.pl/videoplay?docid=-1887591866262119830#

    @Joker
    Może pozostaje już tylko wiara? ;)

  634. 316
  635. 318
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 313

    Odwraca Pan kota ogonem.
    Wypowiadam się w tej sprawie bardzo ostrożnie. Nawet zaznaczyłem że nie wszedłbym w temat.
    TO PAN POPEŁNIŁ RADYKALNĄ WYPOWIEDŹ, a nie ja.
    Przecież wcale nie jest takie pewne że „królują tam nieracjonalni spekulanci”.
    Może królują, a może po prostu turecka gospodarka kwitnie wraz z ich giełdą.

    [Kwitnie (gospodarka), ale giełda rosnie zbyt szybko. PK]

  636. 317
  637. 319
    ogif pisze:

    WIG zrobił dziś nowy szczyt intra. U nas też będzie pięknie. Szczyt wszechczasów na WIG już za niecałe dwa lata.
    Na WIG20 łapczywy rząd będzie sporo wyjmował w postaci dywidend więc 4k za dwa lata raczej się nie zdarzy.

    Oczywiście wszyscy pamiętają że od WIGu nie są odejmowane dywidendy, a od WIG20 się odejmuje.

  638. 318
  639. 320
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 318

    OK. Ale jest różnica pomiędzy charakterystyczną dla rynków przesadną reakcją a „królestwem nieracjonalnej spekulacji”.

  640. 319
  641. 321
    Joker pisze:

    @Marcin,
    „@Joker
    Może pozostaje już tylko wiara? ”

    Tak, tylko wiara, i tylko w siebie. Bo w innych „wiarach’ tez nas wykiwali

  642. 320
  643. 322
    W.A.STEGIERSKI pisze:

    Reformy,reformy.Lecz kto naprawde ma zamiar reformowac?
    Kolejne interwencje finansowe beda tylko opoznialy w czasie TO CO MUSI NADEJSC.
    Dzieki interwencjom majacym na celu ,,ratowanie,,systemu finansowego tworzy sie coraz wieksza przepasc miedzy tym systemem i systemem produkcyjno-uslugowym.
    Wtej chwili mamy praktycznie dwa systemy.I obydwa we wszystkich rozliczeniach posluguja sie danymi,ktore sa czysta fikcja.Wystarczy analizowac tylko stock mieszkaniowy aby zdac sobie z tego sprawe.
    JAK DOTYCHCZAS WSZYSTKIE DZIALANIA RZADOW USA I WIELU KRAJOW EUROPEJSKICH PRZYPOMINAJA POCZATEK KRYZYSU W USA W ROKU 2006, KIEDY TO ZAPOCZATKOWANO ,,REFORMY,, W STYLU ,,RATUJEMY NASZYCH PRZYJACIOL ZA PIENIADZE PODATNIKA,,
    JAK SIE TO ROBI?
    CZYTAJ: HENRY M.PAULSON,JR.,,ON THE BRINK,,(Inside the Race to Stop the Collapse of the Global Financial System).
    I …ZASADY LIBERALIZMU W OBECNEJ SYTUACJI MOGA FUNKCJONOWAC TAK SAMO, JAK….WOLNY RYNEK W SYSTEMIE SOCJALIZMU REALNEGO.

  644. 321
  645. 323
    ogif pisze:

    Agent Tomek przeszedł na emeryturę!!!
    Skończył 34 lata więc już czas najwyższy ;-)
    Tylko tacy „socjalo-faszyści” jak ogif mają jakieś wątpliwości czy aby na pewno to ma sens.

    Wydaje mi się że mógłby dalej służyc. Jestem o 7 lat od niego starszy i nadal radzę sobie z kobitkami. Wprawdzie nie jestem pewny czy dałbym radę z posłanką Sawicką (ale to nie kwestia mojego podeszłego wieku; po prostu nie jest w moim typie) ale już z panią Marczuk-Pazurą to pewnikiem dałbym radę.
    Ale może on więcej pił i dlatego już nie wyrabia jako nocny kowboj więc rzeczywiście nie dałby dalej rady w tej odpowiedzialnej pracy. Skoro tak, to jest jeszcze parę innych pięknych zawodów i mógłby sobie dalsze 30 lat popracowac. Niekoniecznie biodrami.

    Wiem, wiem, mam „pomysły nie z tej Ziemi”. Wszak nawet „liberalny” premier obiecał mundurowym że do 2027 roku bedą sobie mogli w wieku 34 lat przechodzic na zasłużoną, 50 lat pobieraną emeryturę. W bogatym kraju żyjemy, w bardzo bogatym. W biednej Holandii i w biednych Niemczech wszyscy zapieprzają do 67 lat.

  646. 322
  647. 324
    Dzidziuś pisze:

    Krzys no pisze po sesji gdy zamiecione ale na 2600 by nie ryzykował głupi nie jest a żebyśmy spadli pod 2500 to plaga egipska by musiała być

  648. 323
  649. 325
    Zamorano pisze:

    @Marcin
    Jeżeli uznajemy Lenina za skrajnego idiotę (a to przecież łagodne jak dla niego określenie…) to pozostaje mi się… tylko zgodzić

    Chodziło mi o to, że von Mises to przede wszystkim jednak ideolog traktujący empirię dość swobodnie delikatnie pisząc. I to radykalny. Oczywiście nie uważam go broń Boże za idiotę;-)

  650. 324
  651. 326
    ogif pisze:

    Puścili Zakajewa, gazu nie będzie. ;-)
    Kosztowne są te nasze znajomości z Zakajewem i Dalajlamą.
    Wygrywa koncepcja pod tytułem „Polska Chrystusem narodów”.
    Wszystko pięknie, Mickiewicz wiecznie żywy, też mi się to podoba (bom Polak).
    Ale chyba lepiej byłoby byc chytrusem i raczej obstawiac dobre kontakty z Rosją i Chinami niż z Czeczenią i Tybetem.
    Zwłaszcza że są to nieodwołalnie przegrane sprawy i nic się nie da zrobic.
    Im nie pomożemy, sobie szkodzimy.
    Ale niech tak będzie. Popieram!!

  652. 325
  653. 327
    Hermes pisze:

    @Tomek

    Za dużo pytań. Przeczytaj proszę książkę która Ci podesłałem w linku.

    @Dorota

    Ciekawy dwygugłos.

    Dokładnie jak

    http://www.youtube.com/watch?v=2I0QN-FYkpw

    Przez przypadek lub celowo Leffer sie wygadał. Co do amerykańskiej ekonomii przyznaję mu na chwile obecna 100% racji. Siła nabywcza dolara w stosunku do innych walut nie spada(oczywiście nie do złota). Galon benzyny około 35 centów na początku lat 70- tych. Teraz nie wiem. W 2008 było więcej niz 3 chyba około 4 może. Płace średnie rosły takze 7-10 krotnie. Sprawdzałem pobierznie informacje przyjdzie czas ze sie bardziej wgłębie. USA jeszcze nie bankrutowało nie restrukturyzowało długu w takim znaczeniu jak Polska. Oni wiedza jak bezinflacyjnie powiększac mase pieniądza. W moemncie gdy do nich dolar spływa i jest go więcej mozna kupić za niego więcej na zewnątrz w porównaniu do innych walut.
    Po to sa swapy walutowe.
    Tak Tomek Swapy walutowe przeczą całkowicie teoriom Ricardo i korzysciom komparatywnym wynikajacym z wymainy handlowej. ktos produkuje kapitał i podpisuje umowy kredytowo swapowe a ktos płaci za to tansza produkcja i niewolnicza pracą
    Tak samo działaja Szwajcarzy. Oni maja dużą ekspozycje franka na europe środkowo wschodnią
    Oni tez jednak potrzebuja dolarów do realnej gospodarki i inwestycji kapitałowych więć będzie zapotrzebowanie na dolca z ich strony. koniec trendu aprecjacji Frank – dolar.

    @rufio

    Ostatecznie wygra jednak głos Schifa bo tego modelu nie da rozprzestrzenic sie na kraje w Afryce ani Azji. Gdzies blisko sa granice. Tam papier dewaluuje sie w stosunku do dolara w kosmicznym tempie a cała sytuacja wyglądać może mniej więcejj tak. Aż do utraty wiary w jakikiolwiek papier. Nawet w dolara

    http://www.youtube.com/watch?v=CF0gDMxMMRs&feature=related

    @Joker

    „Natomiast standart zlota wyczysci swiat od politykow ktorzy robia za cweli na cinciarzy w Londynie.”

    „Narod bez fabryk, bankow, ziemi, surowcow, pracy, zlota. Tego chcesz?”

    Ten stan juz jest faktem.

    http://www.rynek-kolejowy.pl/18320/Koleje_Mazowieckie_wyemituja_obligacje_w_Londynie.htm

    Za obligacje wyemitowane w obcej walucie kupujemy tramwaje produkowane zapewne w Niemczech i to zapewne z naszych surowców.
    To jest taki malutki wycinek rzeczywistości i rzeczywistego długu. Teraz sprzedaja juz nasza pracę.

    Zatem rzetelna analizę pozostawiam analitykom a sam pozostaje ze swoja wiarą w Towar- złoto :)

  654. 326
  655. 328
    krzys pisze:

    @ogif
    Agent Tomek został przeze mnie zdekonspirowany.
    Stało się to wczoraj na tym blogu. Dokonałem tego odkrywając jego wojskową osobowość.
    wpis #269 2010-09-16 21:12

  656. 327
  657. 329
    Dzidziuś pisze:

    Hamlet S czy L oto jest pytanie MY.BĘDZIEMY WIEDZIEĆ za kilka dni inni nie będą wiedzieć
    bo po co mają wiedzieć jak im to się nie przyda
    http://www.gpw.pl/zrodla/gpw/spws/spws1/LOP_stat.pdf

  658. 328
  659. 330
    pit65 pisze:

    @Hermes 252

    zakładając koniec wzrostów na 0.382 zniesieniu procentowym hossy z lat 70-ych licząc od szczytu 870 to będzie gdzieś w granicach 8500.
    Prognoza dobra jak każda inna biorąc pod uwage rozmach i skalę czasową, a przecież jak sie Benek postara to może być 0.682 i wiecej.

  660. 329
  661. 331
    Q pisze:

    @ Zamorano , gratuluję inteligentnych postów . Szczeg. nr. 315 . Twój dystans jest ożywczy , Szkoda tylko , że w ocenie postępu pominąłeś PRL . Skoro bowiem ok.70 % ludzi w Polsce ocenia życie w nim jako lepsze ( na Węgrzech gdzie był „gulaszowy socjalizm ” aż 85 % ! ) to coś w tym jest . Każda porządna ocena powinna być jednak wolna od polit-poprawności itp. A najwazniejsza – pamiętacie dyskusje o PKB i „szczęsciomierzu ” to …rozmnażanie sie populacji . Co by nie gadać , mimo szalejącej aborcji dzietność w PRL była ze 2 x WYŻSZA niż obecnie ! Jest więc cudnie , ale ….coraz nas mniej i coraz starsi !

    Twój dystans do Misesa rozjuszył młodego czekistę – neoliba – Marcina . Jego oceny bywają tyleż miażdzące co absurdalne . Np. Lenin . Wiele można mu zarzucać , ale nie zidiocenie ! W końcu to jego antyteza Churchill , powiedział , że przeniósł Rosję od sochy do bomby atomowej w ciągu jednego pokolenia . Koszty to inna sprawa , neoliby jednak tez koszty społeczne pomijają !
    LB jednak tego nie dokonał . Wręcz przeciwnie . Wraz z kolegami rozsprzedawał majątek po nieboszczce … pomstując na nią ! PKB jest dziś większy , pieniądz wymienialny , ale …
    Myślałem , że Marcin złagodnieje po ożenku ( regularny seks , posiłki ) – ale gdzie tam . Twardy jak neoliberalny żelbet i skrajny jak brzeg pobocza . Musisz więc uważać Zamorano w dyskusji z Marcinem , bo jest wyznawcą ! Wyznawców nie przekonasz . Muszą sami doznac iluminacji !
    Ma pewien skręt w kierunku Kk , bowiem na czyjąś uwagę krytyczną , że radni Szczecina opchnęli Kk szpital w centrum miasta wraz z ziemią za… 20 tys. zł , zwolennik prawa własności i wartości Marcin , warknął ” no i dobrze ” ! Jest więc niekonsekwentny jak widać .

    @ Lj 3 – chłopie , z Twych nieco szalonych postów przebija czysty komunizm !
    Jednocześnie krytykujesz w/w jak plagę egipską ! Gdzie logika ?

  662. 330
  663. 332
    ogif pisze:

    @ Zamorano # 315

    OK. Pogadajmy, bo widzę że masz elementarne przygotowanie i jednocześnie dosyć odległe od moich poglądy.

    1.Czytałem wielu polskich profesorów ekonomii. Nie mam wątpliwości że prof.Kowalik jest zdecydowanie najbardziej lewicowym z nich. Więc spokojnie można go nazwać skrajną lewicą. Znasz jakiegoś bardziej na lewo? Czy to w ogóle możliwe?
    2.Zacytuję prof.Belkę: neoliberalizm w Polsce jest bardzo popularny bo dosyć dobrze się sprawdził.
    Rzeczywiście empiria to potwierdza. Polska przez ostatnie 20 lat rozwijała się najszybciej spośród krajów nowej Europy. Polecam tu pełną stosownych danych książkę prof.Orłowskiego
    „W pogoni za straconym czasem”.
    O krajach starej Europy nawet nie wspominam, bo oczywiście wszystkie były znacznie wolniejsze. Wyjątkiem tylko Irlandia, ale po uwględnieniu jej obecnej zapaści też jej wzrost był słabszy niż nasz.
    3.Oczywiście łatwo jest zakwestionować parametr jakim jest wzrost PKB jeśli nie podaje się lepszego. Coż, na razie niczego lepszego nie mamy. Nawet komisja Stiglitza okazała się nieco bezradna w wymyślaniu. Więc chyba będzie właściwym podejściem bazowanie na PKB per capita wg siły nabywczej UZUPEŁNIONE o np. wskaźnik Giniego.
    Otóż będąc najlepszymi (ZDECYDOWANIE) pod względem wzrostu PKB wcale nie mamy wyzszego Giniego niż inni z nowej Europy. Wyjątkiem Czechy. Zaś w starej Europie oczywiście Skandynawia.
    4.Śledzę z zaciekawieniem model skandynawski. Niewątpliwie ma wiele zalet jednak obawiam się że jest znacząca różnica pomiędzy mentalnością Skandynawów a naszą więc przypuszczam iż ten model zaaplikowany w Polsce przyniósłby znacząco gorsze rezultaty niż dał na północy.
    Ponadto nie pasuje do naszego etapu rozwoju. Zwróć uwagę że gdy Szwecja miała taki PKB jak my obecnie to ich podatki były wyraźnie niższe niż my teraz mamy.
    Last but not least model skandynawski jest znacznie bardziej liberalny niż się powszechnie sądzi. Owszem zawiera wysokie podatki i dużą opiekę społeczną, ale również rygoryzm budżetowy (bardzo daleko od Kowalika!!), wysoki wiek emerytalny oraz niezbyt wysoką relację emerytura/pensja, nie dotują przedsiębiorstw, pełno jest wolnej konkurencji, nawet szkoły z sobą konkurują.
    5.Na tym blogu modne jest używanie słowa „neoliberał” jako inwektywy. Proszę wymień te punkty Konsensusu Waszyngtońskiego z którymi się nie zgadzasz.
    Może się okaże że sam jesteś neolibem tylko o tym nie wiesz ;-) bo jak czytam KW to właściwie tylko jeden postulat uważam za błędny – pełną liberalizację rynków finansowych.
    Wprawdzie jestem za wolnymi rynkami finasowumi, jednak dawka czyni truciznę. Według neoliberalnych recept regulacji było zbyt mało. Ale to raczej problem neoliberalizmu światowego, a nie polskiego bo nasze organy nadzoru w ramach tego co do nich należało okazały się całkiem w porzo.

  664. 331
  665. 333
    rufio pisze:

    @Hermes #327

    „Ostatecznie wygra jednak głos Schifa bo tego modelu nie da rozprzestrzenic sie na kraje w Afryce ani Azji. Gdzies blisko sa granice. Tam papier dewaluuje sie w stosunku do dolara w kosmicznym tempie a cała sytuacja wyglądać może mniej więcejj tak. Aż do utraty wiary w jakikiolwiek papier. Nawet w dolara ”

    Hermes, nie odpowiadaj mi proszę na takim pozoimie ! Przecież to jest zwykła demagofia co zlinkowałeś…

    pzdr
    rufio

  666. 332
  667. 334
    rufio pisze:

    @Ogif # 294 i Wszyscy do dyskusji

    „Dopuszczenie do upadku LB nie było niczym pozytywnym ANI TYM BARDZIEJ RYNKOWYM.
    AIG oraz Citibank były w gorszym stanie a pomoc otrzymały. Upadek Lehmana był emanacją wpływów Goldman Sachs w elicie władzy politycznej. Goście naprawdę nie lubieli Lehmana”

    No tak, ale wiesz że „dziadek Lehmana” był jednym z najbardziej wpływowych bankierów w USA w latach 30 ub stulecia. LB razem z JP Morgan byli inciatorami „tajnego” spotakania w gmachu JPM na Wall St. w piątek po czarnym czwartu, a w przedeniu krachowego poniedziałku 1929 roku.

    Mało kto wię ,że tego dnia kluczowe amerykańskie banki zrzeszone w FED wyłozyły kilkaset mln ówczesnych USD na ratowanie amerykanskich firrm, kupujac ich akcje na giełdzie – niestety lawina ruszła i nie dało się tego powstrzymać. GS był wtedy małym „robaczkiem” nie majacym nic do powiedzenia we władzach FED – no może przesadziłem ale napewno nie miał decujduądzego głosu…

    Dlodatkowo napisałem że upadek Lehmana był czymś bardzo dziwbym – bo myślę, że oprócz uwarunkonań rynkowych, w grę wchodziły jakieś lokalne rozgywki – ale myślę że nikt się nie spodziewał że jego upadek wywoła taką lawinę. Trzeba również pamietać że w tamtym czasie również ML był na skraju upaduku. Oba te banki negocjowały równlegle przejecie przez BOA – dlaczego wygrał ML a nie LB nikt tak naprawdę nie wie…

    pzdr
    rufio

  668. 333
  669. 335
    Dzidziuś pisze:

    Do herbaciarzy mam jeszcze lepsze kwiatki i wypowiedzi :) Teajowców
    Hitler kaput

    64-letni Paladino, który zapowiada, że „zabierze na salony kij bejsbolowy”, znany jest też z tego, że wysyła kumplom mejle z rasistowskimi żartami i pornografią. Taki kandydat mógł wygrać

    http://wyborcza.pl/1,75248,8381833,Herbaciany_bunt_w_USA.html

  670. 334
  671. 336
    Dzidziuś pisze:

    http://www.pb.pl/2/a/2010/09/17/Sobolewski_wydluzenie_sesji_na_GPW_przyciagnie_inwesto?readcomment=1#comment

    Znowu idziemy w złą stronę sesja powinna zaczynać się o 12,30 bo od 13 godz zazwyczaj
    są ważne dane .Potem i tak jest fixing który napewno przyciągnie inwestorów.
    Nie jesteśmy murzynami by charować tak długo składam protest.

  672. 335
  673. 337
    ogif pisze:

    @ Zamorano # 315

    Jeszcze dwie sprawy.
    1.Nie czuję się specjalistą w sprawach przemian ideowych Tusku-Tusku. Z resztą jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. W realpolitik inne są idee przed wyborami a inne po wyborach. Więc pażywiom, uwidim co z niego za liberał.
    Z resztą nie wiem czy kiedykolwiek będzie dysponował autentyczną władzą. Koalicjant w postaci Pawlaka lub Napieralskiego może całkiem skutecznie uniemożliwiać mu liberalne ruchy.
    Nie tylko L.Kaczyński jako prezydent krempował wszystkie potencjalne znaczące posunięcia.

    Jednak obecnie Tusk prezentuje się całkiem lewicowo. Stanął przed problemem dużego deficytu budżetowego i stosuje lewicowe podejście czyli zasypuje dziurę w zbyt małym stopniu, a to co zasypuje robi głównie przez podnoszenie podatków zamiast cięć w wydatkach.

    2.Upieram się że lata 1990-2010 były dla nas najlepszymi w historii. Nawet sięganie do tak odległych lat jak 1333-1370 nie daje lepszego wyniku. Wprawdzie Kazimierz Wielki zastał drewnianą, zostawił murowaną. Ale przy okazji oddał na setki lat Gdańsk z Pomorzem oraz utracił jakiekolwiek wpływy na Śląsku. Zdobycie kiepskich cywilizacyjnie ziem na wschodzie nie było nawet częściową rekompensatą. Czyli facio kupił pokój ustępstwami więc nieco podniósł poziom życia ludności. Ale utrata ważnych ziem bez walki była tragedią.
    W dodatku płacił haracz królowi Czech Janowi Luksemburskiemu aby ten nie ubiegał się zbrojnie o polską koronę. Płacenie haraczu Pepikom jakimś szczytem sukcesu nie jest ;-)
    Last but not least Kazimierz Wielki zlikwidował dynastię Piastów czyli stworzył dla kraju gigantyczny problem. Właściwie po 1370 pierwszym polskim władcą był …Piłsudski.
    Po drodze Węgrzy, Litwini, Szwedzi, Sasi i jeszcze parę innych nacji. Wprawdzie trafił się jakiś tam nasz Michał Korybut Wiśniowiecki, ale na krótko i raczej jako marionetka.
    W XIVw. będąc królem należało znacznie bardziej profesjonalnie używać ptaszka.
    Król Kazimierz miał aż trzech synów, ale wszystkich „na lewo”, a z prawego łoża czterech kolejnych żon tylko trzy córki. Sporo się nabzykał, a dynastię Piastów i tak wykończył.
    Już wolę Tuska ;-)

  674. 336
  675. 338
    pit65 pisze:

    @Hermes

    „Zatem rzetelna analizę pozostawiam analitykom a sam pozostaje ze swoja wiarą w Towar- złoto”

    Wiara rzecz dobra , ale pragmatyka lepsza.
    Złoto nie uznaje żadnego Pana, poddaje sie jedynie sile,ale ma te przewagę ,że jest ponadczasowe, a „siły” odchodzą i przychodzą.

    Nie zapominaj o wywłaszczeniu Rooswelta 1933-75.
    Trzeba było czekać prawie 40 lat by zabłyszczało.
    Onegdaj
    Cena była ułamkiem gdzie względnie stała i niezależna pochodna /pieniądz towarowy-mianownik/ określała wartość wszystkich dóbr na rynku /licznik/.
    Nawiasem jedna z funkcji pieniądza – miernik wartości.
    Poprzez akt wywłaszczenia pochodnej odebrano ludziom swoisty akt własności do tego co wypracowali , odziedziczyli w czasie przeszłym jak i przyszłym .
    W zamian za to Państwo przejęło te rolę.
    ponieważ:
    „Nikt nie może odmówić przyjęcia biletów banku centralnego w postaci zapłaty z tytułu jakiejkolwiek należności – bilon ma taką samą moc prawną i nie można odmówić przyjęcia zapłaty w bilonie. W przypadku odmowy przyjęcia tych biletów jako zapłaty, żaden sąd nie będzie prowadził dalszej egzekucji należności.”

    Zwracam uwagę na ostatnie zdanie .
    Nie ma żadnych, ale to żadnych przeszkód by np. w momentach kryzysowych typu hiperinflacja Państwo przejęło prawnie Twój dom za swoje nic nie warte papierki i nie masz żadnej prawnej drogi ucieczki.
    Złoto mogłes przynajmniej schować lub uciec i zaczynać od nowa a tak
    Dostałeś matematyczny ekwiwalent wartości jakim manipuluje Państwo i Twoja wiara cie zgubiła. Zostałeś z tym w co wierzyłeś.
    Patrząc na historię jestem pewien ,że kiedyś czas dojrzeje i zostanie to wprowadzone w czyn.
    Nawiasem piękna furtka prawna dla wszelkiej maści dyktatur postdemokratycznych.

    Joker miał rację srebro w tym względzie jest bezpieczniejsze.

    Zastanawiam sie skoro ludzie tak „pokojowo”oddają jedyny obiektywny miernik wartości ich pracy jakim było złoto w ręce Państwa to może niech zrobia tak z innymi miernikami /pochodnymi/ fizycznymi.
    Niech Państwo ustala kilogram, metr „rynkowo” wtedy będzie sprawiedliwiej np. państwowy kilogram szynki dla rolnika będzie odpowiadał 0.5 kg , a dla górnika 1.5 kg.

    Ach zagalopowałam sie jak jakiś śmieszny clown austriak.
    Powtórzmy za wiekszością :
    Niech żyje Państwo.

    Sory. Sobota tak sobie rozmyślam,a wyobrażnia robi swoje.

  676. 337
  677. 339
    pit65 pisze:

    pit65

    @Hermes

    A jednak „Twoja wiara może cię zbawić” bo odkąd Nixon pod równanie ze złotem podstawił swoje obligacje odtąd zegar ceny zaczął tykać i stały kiedyś mianownik zaczął rosnąć wykładniczo i jest nie możliwe by licznik produkcji nadążał z ta samą szybkością.
    A to juz jest wspólny element z historii
    A więc czeka nas przyszłość historyczna: patrz Florencja, Medici,Sewilla,Francja-John Law,Bank Anglii -18 wiek, koniec końców także Bank Amsterdamski, XV wieczne CHiny i wszystkie krachy spowodowane wykładnicza ekspansją pieniądza.

  678. 338
  679. 340
    Dzidziuś pisze:

    O wmordę Ogif kocz waść najpierw opisz sytłację jaką zastał Kazimierz wielki po Łokietku
    jaka sytłacja geopolityczna co odziedziczył co zostawił co mógł osiągnąć Zrezygnowanie z odzyskania ziem zach śląska odbyło się defakto
    za Jagielonów przeniesienie centrum polityki na wschód .
    Ogif na BOGA NIE BĄDŻ JAK CI OD KOSMITÓW że Małachowski i Potocki to żydzi .Komu jak komu ale Waszmości to nie przystoi i więcej się wymaga.
    Dzidziuś Poland Murzyn z szlacheckim rodowodem

  680. 339
  681. 341
    LJ3 pisze:

    ogif # 291
    „Sam zauważyłeś że 70-latek słabo prezentuje się przy taśmie w fabryce. Więc skoro trudno od ludzi oczekiwać żeby pracowali do późnej starości to wyrównanie dla wszystkich wieku emerytalnego na 65 lat wydaje się słusznym rozwiązaniem.”

    Mam coraz mniejszą nadzieję, że zrozumiesz (a może to ja ciebie nie rozumiem), gdyż patrzysz tylko jednokierunkowo. Życie szarego człowieka to nie autostrada. To droga pełna zakrętów i bocznych dróg wyboistych.

    @ Nie ryba a wędka.
    Ciągle piszesz – dać biednym wędkę, a nie rybę, czy marchewkę. Bo tylko tak można im pomóc.
    Wydaje się, że dać wędkę to jest ok. Ale gdzie wędkować, jak akwenów nie ma, bo wypuszczono z nich wodę.
    Próbując więc iść za twoim tokiem rozumowania (ciężko z tobą dyskutować), napisałem, że skoro państwo polskie zamiast dawać rybę, czy dawać wędkę, powinno zarybiać i udostępniać nowe miejsca do wędkowania – tworzyć miejsca pracy i sprzyjać ich tworzeniu, a dopiero potem wymagać od wędkarzy wędkowania od 65 lat.
    W przeciwnym razie ciągle będziemy widzieli ludzi siedzących na brzegu każdego bajora bez ryb, trzymających zanurzony w błocie kij.
    Czy o taki obrazek ci chodzi ?
    Dlaczego powinno to robić pastwo ?
    Dlatego, że za popełnione z premedytacją błędy wysuszania stawów rybnych, a więc znikania z nich ryb trzeba odpowiadać.
    Nie można skutków swoich nieudolnych rządów ciągle przerzucać na społeczeństwo.

    Jeżeli rząd wie, że ma problem ze stale rosnącymi kosztami powinno podjąć działania, które wydatnie i realnie podniosą te dochody i okroją koszty ich obsługi. A co robi ? Znowu zaczyna popełniać z premedytacją te same błędy. Zamiast zarybiać, w pośpiechu zaczyna odławiać i odstępować pozostałe w jego rękach bogate łowiska.

    @ Być rybakiem
    By zostać rybakiem nie wystarczy wędka i nakaz łowienia do 65 roku. Potrzeba przygotować i udostępnić łowiska.

    @ Twoja filozofia działania jest taka :
    Musicie łowić do 65 roku życia. Tu jest wędka, a stawiki sami sobie wykopcie, zalejcie wodą i zarybcie. Pamiętajcie, że co miesiąc musicie 7 tłustych ryb przynieść i to niezależnie od tego czy zdołacie dać sobie radę czy nie.
    @ Eksperyment
    Czy nie należałoby wpierw popróbować samemu poćwiczyć na własnym akwarium z małymi rybkami ?

  682. 340
  683. 342
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 309
    „Właśnie przeżyliśmy najlepsze dwudziestolecie w naszej historii, a przed nami dalsze perspektywy rozwoju. Inna sprawa że nawet gdyby było trzy razy lepiej też by narzekali….. „

    Spotykałem tak mówiących w katach 60 i 70-tych XX w.
    To także były dla nich najlepsze lata dla Polski. Mówili – Teraz jeździ się autobusami, a przed wojną furmanką lub na piechotę. –

    # 332
    Nie wystarczy stanąć wyżej i mówić – o jak urosłem.

    @ Zielona wyspa
    Roślina, która przebija się pośród chwastów także rośnie szybko. Ale jest wątła. Wytniesz chwasty legnie na ziemi i wówczas widać jaka jest karłowata i słaba – szybko usycha bez wody. Liście opadają, a owoc zwiędły, bez nasion.
    @ Irlandia
    Roślina hodowana pod folią i ….. nagle zrobiło się zimno. Wiatr potargał folię i zabrakło wody – susza.

  684. 341
  685. 343
    LJ3 pisze:

    @ Dzidziuś # 316
    To ty jeszcze nie zauważyłeś, że od czasu, gdy wszyscy zaczęli masturbacje za pomocą $$ wszystko odbiło do góry ??

    @ ogif # 337
    „W realpolitik inne są idee przed wyborami a inne po wyborach.  „

    Takie widzenie POlityki jest właśnie przyczyną śmierci demokracji.
    Od razu widać, że nigdy nie doświadczyłeś PRL-u. Musisz to przeżyć – nie ma rady.
    Stara pedagogiczna zasada nigdy nie umrze :
    Tylko doświadczenie na własnej skórze nauczy, a nie teoria z książek.
    # 337
    „Wprawdzie Kazimierz Wielki zastał drewnianą, zostawił murowaną. Ale przy okazji oddał na setki lat Gdańsk z Pomorzem oraz utracił jakiekolwiek wpływy na Śląsku. Zdobycie kiepskich cywilizacyjnie ziem na wschodzie nie było nawet częściową rekompensatą. Czyli facio kupił pokój ustępstwami więc nieco podniósł poziom życia ludności. Ale utrata ważnych ziem bez walki była tragedią. …… Sporo się nabzykał, a dynastię Piastów i tak wykończył.
    Już wolę Tuska.„

    Historyczna diagnoza byłaby poprawna, ale te realia….., a ta współczesna ??
    - Tusk też „bzyka”. I pomimo, że wszystkich – Co z tego wynika ?
    Współczesne wydarzenia, niektórzy co bardziej przebiegli, nazywają „wybór mniejszego zła” ???
    Jakby zło miało miarę, to na pewno by ona była umieszczona pod Paryżem.

    Polecam bardzo ciekawy i niezmiernie pouczający wywód –
    pit65 # 338

  686. 342
  687. 344
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 340

    Łokietek pod Płowcami dał radę.
    Ale synalka rozpieszczał. Gdy zrobiło się niebezpiecznie to go z pola bitwy ewakułował.
    Rozpieszczony Kazimierz do tego stopnia utracił ducha bojowego że dwa lata po Płowcach zaczął rządy od lizania tyłka królowi Czech, potem poszedł na rękę Krzyżakom.
    Metodą oddawania wszystkim wszystkiego co sporne zapewnił sobie pokój. Dzięki temu rozwijały się miasta a ludzie żyli dostatniej. Niestety już bez paru ważnych dzielnic.
    Jednak najgorsze było wygaśnięcie dynastii Piastów. Miał wielu synów, ale nie płacił składek na NFZ i mu powymierali za młodu. Zaś ci co przeżyli byli z nieprawego łoża i jakoś tego nie odkęcił co było porażką szpiega. Więc jego rządy to średnioterminowa hossa, ale długoterminowa bessa. Jagiellonowie to już Litwini. Nie dziwota że Śląsk i Pomorze olewali, bardziej ich marniejsze tereny na wschodzie kręciły.
    Czujesz się Litwinem? Bo ja nie.
    Jak dla mnie Kazimierz Wielki to porażka bo nieumiejętnym ruchaniem i brakiem talentu do zmyłek doprowadził do zagłady dynastii.

  688. 343
  689. 345
    LJ3 pisze:

    @ Q # 331
    „@ Lj 3 – chłopie , z Twych nieco szalonych postów przebija czysty komunizm !
    Jednocześnie krytykujesz w/w jak plagę egipską ! Gdzie logika ? „

    Tylko tak się (czy tylko tobie ?) wydaje. A wydawać się może, że musisz być komunistą, czy socjalistą (czytaj socjal – demo – kratą), czy też neo-, czy też -libem, by wszystko rozumieć i mieć przyzwolenie krytykować.
    A może wszystkie te Wasze ideały są do BANI ??
    By stawiać poprawnie diagnozę i skutecznie leczyć, nie niszcząc innych organów, nie wystarczy podawać „jedynie słuszne”, czy „książkowe”, wyuczone diagnozy i sposoby leczenia. Zapominasz, że serwują papkę medialną, która wytwarzana jest z mutantów genetycznych (wytworów czystych ideałów) wspieranych chemią medialną.
    Białe wcale nie jest takie białe, a czarne wcale nie takie czarne, jak się dokładnie temu przyjrzysz. Patrząc z daleka, nie wnikniesz w szczegół. W każdy szczegół bez wyjątku. A przecież „diabeł” tam tkwi. Podziwiasz „dzieło Boże”, a zapominasz, że to zrobiła tylko ręka niedouczonego rzemieślnika – partacza, a nie „artysty” ekonomicznego. Co za problem „upchnąć” BUBEL ?? Wystarczy zaserwować odpowiednio reklamę – papkę medialną.
    Jeżeli mutacje nie są groźne to skąd tyle zachorowań gospodarek na nieuleczalnego „raka”, w tym w umysłach ?
    Niektórym wystarczy szare pokazać na biało brudnym tle, a wykrzyknieą – czysta czerń.
    Tu -demo- nie wystarczy. Tu być (techno-) -kratą nie wystarczy. Tu wystarczy widzieć i odczuwać real i wyciągać wnioski, a nie patrzeć zamglonymi populizmem i propagandą oczyma. Trzeba PO prostu zejść z półki teorii na ziemię.
    Tak, tak. Wiem wybierasz mniejsze zło !
    Tylko tak dziwnie się (realnie) robi, że zapomniałeś podać kryteria. Zapomniałeś wskazać wzorzec. Gdzie on jest ? PKB ??? Zapomniałeś czy celowo pominąłeś podać miary ? To dla ludzi jest ważniejsze. Może zaczniemy analizować szczegóły istotne np. wartości PKB, zadłużenie itp. itd. na głowę mieszkańca ?? Może przy podawaniu średnich należałoby je rozbić na grupy społeczne, na regiony ????
    Obiektywnie – teraz znaczy subiektywnie podparte reklamą.
    Ocena to nie to, co ci wmawiają. Ocenę dają efekty, fakty. Efekty i fakty są namacalne, dotykalne i odczuwalne, a nie vitrus – analne.
    Jeżeli czołowy POlityk mówi o gospodarce „WIERZĘ, że…..” i kończy – „WIERZĘ że będzie dobrze”. To tylko oznacza, że :
    1) Jest wierzący ?? Lub wmawia, że jest wierzący ?? Czy też, że ….
    2) Jest ateistą ??? I bezczelnie nabija się z zadowolonej „gawiedzi” ?
    Po palcu to możesz w intymności dawać sobie radę, „na widoku” trzeba zabłysnąć nie efektownie, a efektywnie. A to nie jest takie łatwe, lekkie i przyjemne.
    Bowiem „uniesienie” analne mija szybko, ale niestety bez owoców !
    Doświadczył tego już pewien polityk z 60 % poparciem – przed, a z 8 % PO, który mówił, że : „Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna.”
    I teraz mam takie „małe” pytanka :
    Jak skończył, a jak zaczął ? I następne : Kto to zauważył ?? Tylko Tusk ??
    Ale PO co w gruncie rzeczy dociekać. I to teraz ?
    Czyli nic się nie zmieniło w mentalności mimo, niby, drastycznych zmian.
    Czy tego chcesz czy nie, mentalnie i realnie tkwisz cały czas w komunie. Świadomie, czy nie, już nie wnikam.
    Taki mały RACHUNECZEK SUMIENIA ??
    Nie ? PO co ?? Czyli wszystko PO s(ld)taremu :
    „Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr” ??
    @ Replay.
    Przewijajmy film sukcesu dalej. Kogo obchodzi co się tak naprawdę dzieje poza medialnym ekranem ??

  690. 344
  691. 346
    pit65 pisze:

    @Hermes

    Pomimo ,że efekt taki sam to jednak jest subtelna różnica miedzy ceną wyrażoną wzorem dobra/złoto , a dobra/kredyt.
    I ta subtelna róznica wnosi odmienność w przebiegu kryzysu w stosunku do historycznych choc koniec końców będzie taki sam.
    Ben może nadrukować „złota” monetyzując natychmiastowe zobowiązania bankrutów na przyszłe roszczenia co do podziału materialnych dóbr za powstałe w ten sposób papierowe bogactwo.
    Jest to więc awaryjne rolowanie długu krótkoterminowego na roszczenie w przyszłych aktywach.
    Coś jak przepakowanie kredytów subprime na CDO.
    /Przy okazji ponieważ nie może tego robic każdemu toczy się zażarta dyskusja ideologiczna co nie zmienia faktu ,że źródłem tego jest działaność Bena/

    Na tym polega dzisiejsza walka z deflacją, co nie zmienia faktu, że piramida rośnie i ma się dobrze , a co sie odwlecze to nie uciecze bo główna przyczyną jest nadal nie likwidowana ekspansja pieniądza „zamrażonego” czasowo we wszelkich instytucjach typu „fundusz” lub w imperialnym systemie parkowania rezerw dewizowych u swoich wasali.

    Dlatego scenariusz deflacyjny o tyle nam nie grozi o ile Ben szybko reaguje jako sikawkowy problem w tym ,że nie dla większości ponieważ nie może z obawy o scenariusz hiper, co w konsekwencji daje to samo co deflacja- anihilacje systemu poprzez „pękniecie zamrażarek”.

    Tak więc złoto dzięki temu bedzie się miało dobrze , a to że nie jest brane pod uwagę jako pieniądz ,tym lepiej dla zwykłych ludzi bo odsuwa sie powtórzenie scenariusza Roosweltowskiego do momentu ostatecznego kolapsu jeśli do niego dojdzie.

    Na tym w skrócie polega dzisiejsza makroekonomia wspierana przez nowoczesne metody statystyczno-matematyczne.

    Chiny juz działają i zaczęły upłynniać papierowe roszczenia do aktywów bo mają świadomość , żę jak puszka pandory sie rozwiąże nie wystarczy aktywów denominowanych w sztucznie wytworzonym papierowym złocie .

    Tako rzecze historia
    Howgh wodzu
    oraz wszyscy apologeci matematyczno-statystyczno-naukowej ekonomii
    w skrócie „nowcześni alchemicy złota”

  692. 345
  693. 347
    Hermes pisze:

    @krzyś
    Podałem kurs 3,5 za USD. Jest wartość wyliczona na podstawie parytetu siły nabywczej.
    Wg tego parytetu Chiny były już 2 potegą gosp w 2005 roku.

    PPP liczona jest w oparciu o dolara jako miernika wartości innych walut. A Chiny nie mają żadnego wpływu bezpośredniego na decyzje zapadające w FED. Sam ten fakt + fakt dolar = papierowego miernik wartości dyskredutuje PPP jako obiektywny wskaźnik jakiejkolwiek siły nabywczej.
    Te chińskie PPP może zmienić się na niekorzyśc w ciągu kilki miecięcy lub lat w zależności od tego jaka politryke monetarna prowadzi przede wszystkim FED a później Bank of China.

    Ciekawe, że nikt nie domyslił sie aby Power Parity mierzyc w złocie. myślę, że wyniki byłyby bardziiej miarodajjne.

    @Rufio

    „Moim zdaniem złoto już nigdy nie będzie realnym pieniądzem tak jak było to w przeszłości. Jest go po prostu za mało aby powróciło do roli gwaranta światowych walut. Traktuj złoto jak zwykłe aktywo defensywne w momentach spowolnienia światowej gospodarki – i tyle..”

    Ależ złoto pozostaje nadal pieniądzem. Papier to substytut.

    „A wszystkie te przeliczenia, parytety itp które przytacza tu Joker, traktuj z odpowiednią rezerwą człowieka, który widział już na rynku nie jeden pompowany balon…”

    Nie pamiętam pod którym wpisem wyliczałem cenę uncji złota mierzona w projekcji przyszłej płacy przecietnej w USA. Wyszło mi jak w morde strzelił 8000 uncja przy założeniu stabilnej inflacji i powtórki z sytuacji lata 70 – 80. Będzie więcej bo fiat wymaga coraz większej dawki pieniądza. Popatrz w jaki sposób firmy prowadza biznes. Obstawiam 16 000 masa pieniądza musi rosnąc w wykładniczym tempie bo nie wykreujesz przychodu i nie spłacisz zobowiązań. Problem w tym, że dochodzimy do punktu granicznego. Stimulus keynesa nie działa i ta masa niczego nie wykreuje. Więc wszystko pójdzie w towar. To kwestia czasu. Albo inaczej Towarem będziesz płacił za usługę jak system załamie sie deflacyjnie.

    Nie trzymam niczego w papierze więc nie obawiam się bańki. Bańki kreowane sa przez rozrost papierowaego bogactwa. Wartość innych dóbr względem złota lub innych towarów pozostaje względnie stała.

  694. 346
  695. 348
    Tomek pisze:

    @Krzys

    „Realna wojna handlowa wymaga pokonać konkurenta. A wojna powinna być jak najmniej kosztowna.” #293

    „Zapamiętaj to tak jak na wojnie: wykończ go jeśli nie ty jego, to on ciebie.” #310

    Krzyś wychodzi na to, że Ty jesteś prawdziwy wojskowy!!!!! Powyższe twoje słowa dobitnie świadczą o twej osobowości wojskowego.

    P.S.
    Jak znajdujesz czas na blogu pisać jak pora wykopków ziemniaków jest?

  696. 347
  697. 349
    Tomek pisze:

    @Hermes
    Swapy walutowe nie przeczą istocie teorii Ricarda – przeczytaj proszę czego ona dokładnie dotyczy. Powiedziłbym nawet że dzięki niej to one istnieją bo poco komu wymieniać waluty jakby nic nie potrzebował w obcym kraju kupować lub sprzedawać ze względu na brak korzyści – wyobraź sobie że chińczyki wołają za swą pracę tyle co amerykanie, albo wiecej i co się stanie wówczas z twoimi swapami.
    Pozatym pieniądze to nie to samo co kapitał. Pieniądze są tylko środkiem wymiany i jeśli się uwzględni prawadziwy parytet siły nabywczej to wszystko powinno być ok. Zawsze np.chińczyki za swą niewolniczą-tanią pracę (czyli koszty pracy mają znaczenie) otrzymujący świerze puste dolary, które nazywasz kapitałem mogą powiedzieć sprawdzam i przeprowadzić transakcję odwrotną – kupić coś w stanach. Amerykanie przecholowali i teraz boją się powtstałej tej tzw. przez nich nierównowagi – Chińczyki mają masę ich „kapitału” – dolców, za które to dopiero mogą sobie kupić prawdziwy kapitał w dowolnym miejscu na Ziemi m.in w stanach, a mają to dzięki własnej, tańszej pracy, ale póki co nakupili amerykańskich zobowiązań chociaż to się pewnie już zmienia.

  698. 348
  699. 350
    Dzidziuś pisze:

    Głupoty piszesz straszne naprawdę niechcem kontrować. Tak jak z Gdańskiem po wojnie 13 letniej Korona Królestwa Polskiego odzyskała Pomorze Gdańskie.
    z sympatii nie komentuje

  700. 349
  701. 351
    krzys pisze:

    @tomek
    Ważne jest mieć własne zdanie. Ty jego nie masz, nie jesteś elastyczny, nie masz zdolności analitycznych, działasz wg wskazówek zawartych w jednej książeczce, (uparciuszek?).
    Domyślam się, że „Sprawę z Sawicką” także przeprowadziłeś wg wypunktowanego scenariusza=zlecenia. Jej zdaniem była to perfidna manipulacja na zamówienie polityczne.
    Ps
    2 dni temu Media podały, że przechodzisz na wypasioną emeryturę. Będziesz miał dużo wolnego czasu więc proponuję ci Stiglitza. Po zapoznaniu się z jego przemyśleniami zetrzyj go na proch tu na tym blogu. Chętnie poczytam jak teoria kosztów komparatywnych odnosi sukces w świecie protekcjonizmu i interwencjonizmu.

  702. 350
  703. 352
    ogif pisze:

    @ LJ3

    Nie wrabiaj mnie w sympatię do POlityki bo to nieprawda.
    Jednak zgódźmy się że wszystkie partie na całym świecie zupełnie inaczej zachowują się przed wyborami i po wyborach. To wręcz immanentna cecha demokracji, a Ty pleciesz coś o upadku jakby kiedykolwiek, gdziekolwiek było inaczej.
    Na naszym podwórku mistrzm świata pod tym względem jest Kaczu. Jeszcze kwartał temu taki miły wujcio……….

    Łowisk jest full. Niesłusznie widzisz świat w czarnych barwach, a państwo nie jest od tego żeby dorosłych ludzi prowadziło za rączkę prosto nad staw i jeszcze ryby na haczyk wkładało.
    Nawet zejdę do poziomu konkretu – jest zawodnik 50+ z wykształceniem lekko-pół-śmiesznym i z powodu swoich „wybitnych” kwalifikacji ma trudności ze znalezieniem pracy.
    Niech sobie pojedzie na kwartał w roku do Niemiec pomóc przy szparagach i innych pracach polowych. Robotę z zakwaterowaniem znajdzie od ręki bo bauerzy w sezonie zbiorów wręcz modlą się o ręcę do pracy. Na polskiej prowincji pozostałe 3 kwartały roku spokojnie przeżyje za to co zaoszczędzi w ten jeden kwartał.
    Oczywiście jest mnóstwo sensowniejszych sposobów na zarabianie na życie, ale specjalnie wziąłem na warsztat przykład ekstremalny jesli chodzi o wiek i kwalifikacje (a właściwie ich totalny brak). W czym problem? Wystarczy dobra wola i na chleb się zarobi.

  704. 351
  705. 353
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 350

    Nie chrzań. Przez jego głupotę upadła dynastia. Dzieciaków miał całe mnóstwo, wystarczyło podmienianie prawowitych córeczek na lewych chłoptasiów i po kłopocie.
    Żaden problem. Dwie nadworne kochanki prawie nonstop były w ciąży.
    A ten głupek już w 1338r. zapisał polską koronę Andewagenom. Moim zdaniem zdrada stanu!!!
    Dopiero pod koniec życia się zreflektował i usynowił jednego z licznych wnuków, ale takie kiepskie numery to nie z Andegawenami i dynastia kaput.

  706. 352
  707. 354
    krytyk polityczny pisze:

    Tak Instytut Misesa to dosadny przyklad prymitywizmu zwolennikow tych ‘niemainstreamowych’ teorii.

    Niektore kwiatki sa wrecz zabawne, takie jak ze ‘jak wmusi sie ludziom polowe wolnosci to sami przyjda po reszte’.

    Nie za bardzo nawet da sie z nimi dyskutowac, bo na brednie jakie wypisuja rece opadaja. Ci ludzie nie rozumieja podstaw logiki – dla nich kontrprzyklad potwierdza regule! Nie ma to jak zyc w swiecie swoich urojen.

    Takich ludzi charakteryzuje pomieszanie poczucia wyzszosci i chyba jakichs problemow z napieciem organicznym ze tak powiem. Ale to widac w dyskusji jaka juz tu kiedys mialem okazje toczyc rowniez z udzialem ‘psychologa’.

  708. 353
  709. 355
    Dzidziuś pisze:

    Szanowny Tomeczku a co w tym złego jak krzys by był wojskowy można mu podziękować
    tylko Ja pracuje w przedsiębiorstwie oczyszczania miasta przy wywożeniu śmieci do tego jestem murzynem .Inwestuje na giełdzie gram na kontraktach i grzebie w śmietniku .
    Czy masz coś do mnie .Żadna praca nie chańbi i każdego trzeba szanować

  710. 354
  711. 356
    LJ3 pisze:

    ogif # 352
    „Kaczu. Jeszcze kwartał temu taki miły wujcio………. „

    Do tej pory tylko tak „kombinowałem”,a teraz już jestem pewien, że jesteś PO tej stronie mimo, ze temu zaprzeczasz. Bo po tym co tu wypisujesz nie podejrzewał bym cię, że uległeś reklamie POlitycznej. Jesteś PO prostu za stary na takie numery.
    @ Może się mylę ??
    Twój, Wasz problem polega właśnie na łatwowierności i uleganiu medialnym sugestiom.
    Przypominam, że w każdym kraju za rządzenie odpowiada partia rządząca, tylko w POlsce jest na odwrót. Tu ważniejsze jest „kichnięcie” szefa partii, która nie rządzi i jak na razie nie ma szans by rządzić, niż urzędującego premiera. Dlaczego tak jest ? Na to sam/i sobie odpowiedz/cie.

    @ ogif # 352
    „Niech sobie pojedzie na kwartał w roku do Niemiec pomóc przy szparagach i innych pracach polowych.  „

    To powinieneś zaproponować panu premierowi. Może wreszcie cokolwiek pozytywnego zrobi dla tego kraju.
    @ Żeby nie być gołosłownym.
    Przejmując władzę premier myślał tylko o tym by Was i Waszych wnuków nie zadłużać (przypomnę rozhisteryzowane słowa JVR z mównicy – To oni, nie my chcą zadłużać!-). Nawet nie przypomnę waszego oburzenia na tym forum (w tym Ogifa !) i gorącej dyskusji na ten temat w początku 2009r. Wszystko można zresztą znaleźć – jest nadal dostępne !
    Teraz Donek serwuje Wam nową papkę medialną :
    - Nie możemy myśleć o przyszłości. My stawiamy na młodych, a oni chcą żyć TU i TERAZ. -
    @ Ha, ha, ha ! Co ty na to ??? Ty na to :

    @ ogif # 352 : „zgódźmy się że wszystkie partie na całym świecie zupełnie inaczej zachowują się przed wyborami i po wyborach. To wręcz immanentna cecha demokracji ….”
    A zaraz potem :
    @ ogif # 352 : „Kaczu. Jeszcze kwartał temu taki miły wujcio………. „

    Widać, że często jesteś gościem onet.pl. Cóż ja mogę ? Mogę spytać dla kogo pracujesz ?? Jeżeli natomiast tak, sam z siebie piszesz, mogę tyko rozłożyć ręce i podpowiedzieć :
    Myślenie nie boli !
    Popatrz na poniższy program, zastanów się nad tym, jak koniunkturalnie miesza w Waszych głowach premier i wyciągnij wnioski.
    Myślenie naprawdę nie boli !
    @ Pytanie :
    Czy naprawdę wybierasz/cie „mniejsze zło” ???????
    Taki mały RACHUNECZEK SUMIENIA ??
    @ Replay.
    Przewijajmy film sukcesu dalej. Kogo obchodzi co się tak naprawdę dzieje poza medialnym ekranem ??
    Myślę, że fragment zaczynający się od 10 min poniższego programu warto zobaczyć i trochę się zastanowić na poważnie. – Co nas i nasze wnuki czeka ? Może prawda nawet leży pośrodku, ale środek i tak jest dla Polski niedostępny.
    Czy Polska przeżyje do pierwszego? 15.09.2010
    http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/warto-rozmawiac/wideo/czy-polska-przezyje-do-pierwszego-15092010/2642992

    P.S. 1.
    Tak na marginesie. Czy naprawdę napisałeś to jako poważną propozycję rozwiązywania polskich problemów ?
    @ ogif # 352 : „Niech sobie pojedzie na kwartał w roku do Niemiec pomóc przy szparagach i innych pracach polowych.  „
    Jeżeli tak, to mogę tylko napisać :
    Boże uchowaj ten kraj od takich ekonomistów !
    Zmywak był i jest dobry tylko do dorobienia, dorywczego podreperowania budżetu, a nie na stałe. Proponujesz by ludzie jechali na obczyznę i nawet nie zastanawia cię jakie koszty tego stanu rzeczy poniesie kraj za kilka lat. Tak to jest właśnie polityka – TU i TERAZ. Ci którzy wyjechali (jak proponujesz), są już do końca życia tylko emigrantami. Nawet gdy wrócą nigdy nie będą już u siebie – będą ciągle emigrantami.
    P.S. 2.
    Teraz może wreszcie zrozumiesz, że gospodarka polska, którą tak się zachwycasz i wychwalasz, rozleciałaby się w ciągu kilku ostatnich lat, gdyby nie nasze wejście do strefy UE i pomoc UE – w tym głównie zdjęcie z rynku pracy ok. 13 – 20 % bezrobocia, w zależności od okresu, głównie wśród młodych absolwentów.

  712. 355
  713. 357
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 334
    „Metodą oddawania wszystkim wszystkiego co sporne zapewnił sobie pokój. Dzięki temu rozwijały się miasta a ludzie żyli dostatniej. Niestety już bez paru ważnych dzielnic. (….)”

    Teraz rozumiem twoje zachwyty rządami KLD-liberałów w Polsce, w tym Donka z jego strategią metropolizacji kraju. Kraj zamienia się w ruinę, ale metropolie, a właściwie głównie – W-wa kwitnie.
    Jeżeli jednak będziesz także wyciągał wnioski z tych historycznych zdarzeń i przenosił je także na „tu i teraz” to może cokolwiek zrozumiesz …..
    @ ogif # 334 : „Więc jego rządy to średnioterminowa hossa, ale długoterminowa bessa. Jagiellonowie to już Litwini. Nie dziwota że Śląsk i Pomorze olewali „

  714. 356
  715. 358
    Marcin pisze:

    Ok, zajmijmy się Panem Stiglitzem.
    http://nobelprize.org/nobel_prizes/economics/laureates/2001/stiglitz-lecture.pdf

    Strona 2 (za dużo, aby cytować)
    Stiglitz podważa racjonalność rynku m.in. na podstawie swoich wrażeń z pobytu w Kenii w 1969 roku! Co ciekawe, Kenia uzyskała niepodległość w 1963 roku (po powstaniu przeciwko Anglii). Dobrze, że nie wysnuwa swoich genialnych wniosków na podstawie obserwacji rynku w Somalii ;) Tego to już nawet komitet noblowski by chyba nie przełknął.
    Nawiasem mówiąc, nikt nigdy nie twierdził (ok, poza skrajnymi libertarianami czy anarchistami – ale nie wiem w kto i po co miałby wspominać o ich „teoriach”?), że nie znajdą się ludzie, którzy za pomocą przemocy zechcą „wpłynąć” na rynek. Dlatego właśnie każdy konserwatywny-liberał powtarza, że to właśnie na wojsko i policję powinno iść gro podatków. Nie na socjal.
    Warto jednak zwrócić uwagę na to zdanie:
    „But if workers owned their own land, then they would not face what amounted to a 50% tax.”
    Stiglitz pośrednio twierdzi, że wg niego, opodatkowanie na poziomie 50% to bandytyzm. Gdyby ktoś tą jego pracę czytał ;) to narobił by sobie wrogów u polityków.

    Strona 3
    „How could a theory that began with the assumption that all markets clear ever provide an explanation? If individuals could easily smooth their consumption by borrowing at safe rates of interest, then the relatively slight loss of lifetime income caused by an interruption of work of six months or a year would hardly be a problem; but the unemployed do not have access to capital markets, at least not at reasonable terms, and thus unemployment is a cause of enormous stress. If markets were perfect, individuals could buy private insurance against these risks; yet it is obvious that they cannot.”
    Nasz noblista twierdzi, że A. Smith się myli mówiąc, że rynek działa „jakby kierowany niewidzialną ręką” („as if by an invisible hand”) ponieważ… człowiek nie może wykupić ubezpieczenia od bezrobocia, ani wziąć nisko oprocentowanej pożyczki. Nic tylko wybuchnąć śmiechem. I ktoś za takie coś rozdaje nobla?

    Strona 5
    O tym, że klasyczna ekonomia „It seemed to say that unemployment didn’t exist”.
    Jest to ustawienie sobie przeciwnika w narożniku, gdyż klasyczna teoria ekonomii mówi, iż nie istnieje „niedobrowolne” bezrobocie. To znaczy, że zachodzi sytuacja, w której nie znajdzie pracy ten, kto naprawdę BARDZO chce pracować. (Uwaga, lewicowcy już się prężą…) I tak faktycznie jest. Oczywiście naturalny mechanizm rynkowy zaburza rząd, ustanawiając z mocy prawa pensję minimalną (klasyczna ekonomia taki instrument wyklucza, podobnie jak nadmierną, prawnie umocowaną, rolę związków zawodowych). To faktycznie tworzy bezrobocie „niedobrowolne”. Jest mowa również o, zazwyczaj krókim okresie, na poszukiwanie pracy. Jest to przecież oczywiste, gdyż tracąc dziś pracę i szukając nowej, muszę dowiedzieć się o szukającym pracy pracodawcy, nawet jeżeli mieszka on za rogiem. Wreszcie, ktoś mógłby powiedzieć, że praca, która jest w sąsiedniej wiosce czy mieście (a której pracownik nie chce podjąć, gdyż wg niego jest „za daleko”) to również czynnik obiektywny który sprawia, że taki bezrobotny jest bezrobotnym „niedobrowolnym”. Zmartwię tak myślących, gdyż konieczność dojeżdżania do pracy czy przeprowadzki nie czyni bezrobocia „niedobrowolnego”. Warto też zwrócić uwagę, jak ważne jest niskie opodatkowanie i akumulacja kapitału (popularnie zwana „oszczędzaniem” – tak krytykowana przez Keynesa i jemu podobnych) – pozwala przetrwać okres między utratą pracy, a znalezieniem kolejnej.

    „The problems that we saw with the models that we were taught was not only that they seemed wrong, but that they left a host phenomena and institutions, unexplained – why were IPO’s typically sold at a discount?”
    Odpowiadam ;)
    Ponieważ jest to dodatkowa zachęta dla inwestorów, którzy ryzykują swoje pieniądze. Ryzykują, nie dlatego, że lubią (tacy skaczą na bungee), ale datego, że chcą zarobić: na dywidendach i/albo odsprzedaży akcji drożej.

    „Why did equities, which provided far better risk diversification than debt, play such a limited role in financing new investment?”
    Ponieważ są bardziej ryzykowne. Pożyczający będzie prawnie pociągany do spłaty długu. Natomiast nowe przedsięwzięcia z New Connect ;) takowej gwarancji nie dają.
    Rozumiem, że takie pytania może zadawać student I roku. Ale prof.?!

    Strona 8. Znowu nasz noblista się naraża:
    „Here was a simple, general equilibrium model of unemployment, but again there was one missing piece: how could you explain the high wages, which were well in excess of the minimum wage. It did not seem as if either government or unions were forcing these high wages.”
    A więc jednak na rynku mogą istnieć pracodawcy, którzy są skłonni płacić pracownikom więcej, niż inni pracodawcy. I to bez przymusu ze strony rządu czy związków zawodowych! To jednak może być niepojęte jedynie dla lewicowego ekonomisty… Ba, musi on dopiero SZUKAĆ TEORII wyjaśniającej to zjawisko. Na litość boską! Praca, z wnioskami typu „wyższa pensja dla pracownika pozwala przyciągnąć najlepszych (wg tego pracodawcy)” czy „wyższa pensja motywuje do lepszej/cięższej pracy” nadaje się na I rok studiów, a nie na nagrodę nobla!

    Ciekawe jest również zdanie: „We showed that in equilibrium there had to be unemployment: unemployment was the discipline device that forced workers to work”
    Wow. Porażające dla socjalistów ;) I chyba ostatecznie obala teorię Keynesa o potrzebie „pełnego zatrudnienia”?

    Dalej nie chce mi się tego czytać, bo albo bzdury, albo oczywistości.
    Tak czy inaczej, o ekonomicznym noblu można powiedzieć, że merytorycznie sięgnął dna.

    ps nierównowaga w byciu poinformowanym oczywiście istnieje na rynku. Ale jest to tak oczywiste, że szkoda się na ten temat rozpisywać.

    @Q 331
    Widzę przyzwolenie na obrzucanie się błotem… Jednak nie skorzystam (za mocno) i zapytam tylko: Q – pamiętasz 3 słowa do ojca prowadzącego?

  716. 357
  717. 359
    Hermes pisze:

    @pit65

    „Tak więc złoto dzięki temu bedzie się miało dobrze , a to że nie jest brane pod uwagę jako pieniądz ,tym lepiej dla zwykłych ludzi bo odsuwa sie powtórzenie scenariusza Roosweltowskiego do momentu ostatecznego kolapsu jeśli do niego dojdzie”

    Założenia fundamentalne według mnie są takie

    1 Dolar usprawnia międzynarodową wymianę handlową. bez jednej swiatowej waluty nie byłoby globalizacji na taka skale jaka widzimy obecnie
    1 Nie ma nie było i nie będzie lepszej waluty rezerwowej niż dolar.
    2 W przypadku systemowego kolapsu dolar padnie ostatni
    3 Alternatywa w takim przypadku nie jest inna waluta rezerwowa tylko standard złota

    Kiedy może nastąpić powrót

    1 Masowy brak akceptacji dolara jako waluty rezerwowej po kryzysie przez wielkich graczy. tak jak Argentyna 2001
    2 Wewnętrzny rozpad inflacyjny w USA. Wszystko rozbija sie w tym przypadku o to czy postępująca inflacja w USA związana z spływaniem dolara do centrum nie wyprzedzi deprecjacje innych walut do dolara lub odwrotnie. Czy aprecjacja dolara nadąży za ich postepującą inflacją.
    Właśnie to nazywa Leffer mianem spektakularnej polityki monetarnej i trudno sie z tym nie zgodzić biorąć pod uwagę to że amerykanie w zasadzie niczego nie produkują powiększają zasoby kapitałowe i utrzymują stała siłę nabywcza swojej waluty.

  718. 358
  719. 360
    Tomek pisze:

    @krzys

    Ty Krzyś nie masz rozdwojenia jaźni? Chyba że jesteś agentem – raz agentem Tomkiem, a raz Krzysiem to wszystko tłumaczy.
    Najpierw piszesz:
    “Twoja teoria” = teoria tomusia by teraz napisać że nie mam własnego zdania. Wcześniej zapodałeś tezę z której sam się później wyśmiałeś.
    Zapominsz także o czym była dsykusja – o dopłatach, a nie o mnie, a ty ciągle jaki to ja nie jestem.
    Krzysiu odpuść proszę i jak nie masz nic więcej ciekawego do powiedzeniach o dopłatach to nie pisz o mnie bo te wypociny pewnie na tym blogu nikogo poza Tobą nie interesują.

    P.s.
    Ruszaj na wojnę w pole żołnierzu bo murzyni, amerykanie, chińczyki i inni zaatakują nasz kraj swoimi ziemniakami !!!
    Nie trać czasu na blogi bo wojna trwa i wróg nie śpi.

  720. 359
  721. 361
    ogif pisze:

    @ LJ3 # 356

    1.Powtarzam że nie cierpię ani PO ani Tuska, ale Ty widocznie wiesz lepiej kogo lubię ;-)
    A już najbardziej nie cierpię ich za to że muszę na nich głosowac żeby chronic Polskę przed wariatem. Wszak plastik, cynik i hipokryta to znacznie bezpieczniejsza opcja.
    Jak Kaczu ze swoim zakonem straci władzę w partii to natychmiast poprę PiS Poncyliusza i innych normalsów. Zrobię to z czystej niechęci dla Donkowszczyzny, bo wcale nie jestem bliski pobożnym socjalistom.
    2.Stosujesz demagogię. Niemieckie szparagi to rozwiązanie ratunkowe dla tych co niczego nie potrafią i do niczego się nie nadają, a nie propozycja dla normalnych ludzi.
    Pomimo Twoich czarnych wizji Polacy w większości sobie radzą i nie potrzebują takich ratunkowych rozwiązań. Jednak ten przykład znakomicie pokazuje że praktycznie każdy może zarobic na chleb. W takich pięknych czasach żyjemy. A pisze to gastarbeiter z niemałym stażem. Dawniej nie było tak łatwo. W Belgii kolegę aresztowano za nielegalną pracę, a ja uciekałem po dachach. Jest pięknie, szkoda że nie potrafisz tego zauważyc. Widocznie masz jakieś inne poważne problemy i dlatego jesteś taki rozgoryczony. Bywa i tak.

  722. 360
  723. 362
    Dzidziuś pisze:

    ogif Mierz siły na zamiary za encyklopedią Dodam że przez innych Piastów był traktowany jako rywal zwałaszcza dwulicowość książąt mazowieckich którzy własną politykę prowadzili
    Jeżeli będziwsz chciał odniosę się do reszty propagandy Krzyżackiej KTÓREJ STOSUJESZ
    poczytaj troszkę o rozbiciu dzielnicowym byś zrozumiał politykę książąt piastowskich
    która nie zawsze szła z polityką sprzyjającej POLSCE.Bez tego nie zrozumiesz dokładnie sytłacji wewnętrznej .Chcesz podam ci odpowiednią literaturę
    Cytat

    Sytuacja w chwili objęcia tronu [edytuj]
    Gdy w 1333 dwudziestotrzyletni Kazimierz objął panowanie, państwo polskie znajdowało się w bardzo niebezpiecznym położeniu. Zajmowało ono obszar nieco ponad 100 tys. km²[35] i składało się z dwóch prowincji – Małopolski i Wielkopolski przedzielonych lennymi księstwami: sieradzkim i łęczyckim. Ziemią sieradzką władał Przemysł sieradzki, a łęczycką Władysław Garbaty[36]. Kujawy, ziemia dobrzyńska i Pomorze Gdańskie były okupowane przez Krzyżaków, z którymi obowiązywał rozejm do Zielonych Świąt[37]. Stosunki z Brandenburgią mimo traktatu landsberskiego nie były zbyt dobre. Królestwo Polskie formalnie znajdowało się w stanie wojny z Czechami. Księstwa śląskie – z wyjątkiem świdnickiego[38], jaworskiego i ziębickiego[39] – uznawały zwierzchnictwo czeskie podobnie jak księstwo płockie. Pozostałe księstwa mazowieckie zachowały samodzielność, ale ich władcy byli niechętni nowemu królowi. Kniaź halicko-włodzimierski Bolesław Jerzy Trojdenowic sam raczej potrzebował wsparcia, niż mógł go udzielić. Stosunki z Litwą były dobre, ale przymierze z nią mogłoby prowadzić do alienacji Królestwa Polskiego, jak to miało miejsce pod koniec panowania Łokietka. Jedynie sojusz z Węgrami dawał oparcie polskiemu monarsze. Do tego wszystkiego dochodziła kwestia tytułu królewskiego – w oczach świata Kazimierz był królem Krakowa, a prawowitym królem Polski był Jan Luksemburski.

  724. 361
  725. 363
    Tomek pisze:

    @Dzidziuś
    Szanowny Dzidziusiu – widzę że nie czytasz od pocżatku naszej „dyskusji” z Krzysiem i nie zauważyłeś że to on ma coś do wojskowych a nie ja- jak cię to interesuje to zacznij czytać od #269.
    Krzyś jest też przeciwko murzynom, a nie ja – pisze o wojnie w której trzeba innych wykończyć bo inaczej nas wykończą, a ja pisałem że należy im dać zarabiać.
    Także chyba Ci się adresaci pomylili i to co piszesz powinno dotyczyć Krzysia dlatego prosiłbym o sprostowanie jak już głos zabrałeś w tej sprawie.

  726. 362
  727. 364
    Dzidziuś pisze:

    ps Gdyby nie Kazimierz 3 WIELKI byś jeżdził na paliwie może z czskiego płocka albo niemieckiego lotosu

  728. 363
  729. 365
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 362

    Zlituj się!!! Nie analizuj czternastowiecznych relacji księcia X z księciem Y.
    Wracamy na Ziemię.
    Gościu mówi że za Kazimierza Wielkiego były lepsze lata dla Polski niż ostatnie dwudziestolecie. Nie zgadzam się z tym i tyle. Zwłaszcza likwidację dynastii Piastów uważam za fatalną sprawę.

  730. 364
  731. 366
    Dzidziuś pisze:

    Dodam że zaczynamy być w podobnej sytłacji jak w rodrobnieniu dzielnicowym.Z tym że nie krajają nas terytorialnie ale ekonomicznie.Nasi KSIĄŻĘTA z SLD PO PIS.Sprzedają co się da nie reformują państwa gadają głupoty i obietnice .Ograbienie społeczeństwa nazywają Wielką refomą Balcerowicza za prezydenta Lecha Niewielkiego z rodu ROBOTNICZEGO.Który miał aferzystów w skarpetkach puszczać a nas puścili największe afery były za tego Pana
    jakoś ta kasa miliardy zł nie została odzyskana.
    Wielkie instutucje dają rekomendacje na zł pompują prawie na 5 zł .W międzyczasie udupiają
    nasze firmy opcjami .A potem sru jeb w zł nagle zł jest Be. Czy któryś z Książąt się tym zajoł
    nie skoro część dworu pracowała dla tych instytucji gdzie były nasze służby.Jesteśmy bezbronni jak czarni afrykanie z buszu .
    Drogi wyborco czy jesteś za PO PIS SLD PSL pamiętaj wrzucając kartę wyborczą że oni cie
    mają w dupie.

  732. 365
  733. 367
    _dorota pisze:

    @ Ogif
    Twój wykład polskiej historii średniowiecznej jest mocno zabawny. Mam nadzieję, że nie prowadzisz zastępczych lekcji historii :) Młodziankowie byliby zachwyceni słysząc, że „Kazimierz Wielki bzykał bez sensu”, ale matury zdać to by im raczej nie pomogło…

  734. 366
  735. 368
    Dzidziuś pisze:

    przeraszam błąd z szybkiego jedzenia obiadu pompują koło 3 zł za euro a potem sru prawie do 5zł papasie do środy

  736. 367
  737. 369
    Jednym okiem pisze:

    Witam wszystkich.
    Kilka wykresów malowanych jednym okiem, ale z braku czasu bez komentarza:)

    http://pokazywarka.pl/xfbhg0/

    Jeśli oczywiście jeszcze kogoś to interesuje:)

    pozdrawiam :) )

  738. 368
  739. 370
    krzys pisze:

    @tomek
    Właściwie koszty komparatywne ze względu na swoją prostotę i duże uproszczenia w założeniach nadają się wyłącznie do ćwiczeń dla licealistów.
    A dotacje nadal prowadzą do zaburzeń podaż/popyt = ustawiają cenę. Podobnie działa spekula na rynkach. Obecnie windują ceny ale po X 2008 ewidentnie grali na zniżkę. Przykład: niczym nie uzasadniona, niepotrzebna zwała styczeń-luty 2009 = wynik spekulacji GS i JPM. Potem odkup po niższych cenach i winda w górę. Efekt to ograbienie z akcji przestraszonych indywidualnych inwestorów a bańki wykazały zyski z inwestycji (spekulacji).
    Gorący temat to interwencja FED juz 21wrz. Spróbuj przewidzieć ruch. Może trafisz.
    ps
    Zabłysnąłeś na tym blogu. Ale poćwicz; fatalna ortografia. Za moich czasów matury byś nie zdał. (no tak: nie matura lecz chęć szczera…………..)

  740. 369
  741. 371
    pit65 pisze:

    @Hermes

    3 wiadomości odnośnie reliktu:

    1.AngloGold to Raise Capital

    immobilienblasen.blogspot.com/2010/09/better-late-than-never-anglogold.html

    Niebywałe podnoszą kapitał żeby wykupić zahedgowane złoto , które zmusza ich do sprzedaży po……nie więcej niz 450$/uncję.
    Zamykanie shortów ?
    Chyba nie zadłużają sie po to by spadło, w końcu to produkują.

    2. Soros drugi raz mówi o bańce na złocie- ostatni raz jak tak gadał w 2009 dokupił sobie dowcipniś.

    uk.reuters.com/article/idUKTRE68E3PX20100915

    3.Greenspan też coś mamrocze :-)

    http://www.nysun.com/editorials/greenspans-warning-on-gold/87080/

  742. 370
  743. 372
    piotr pisze:

    http://www.pb.pl/a/2010/09/17/Fed_amerykanskie_spolki_wciaz_gromadza_gotowke?readcomment=1#comment
    chętnie wysłucham uwag na ten temat innych forumowiczów. Kiedyś chyba Stoję _i_Patrzę wklejał jakiś link do strony, gdzie było wyłożone czarne na białym, iż to jest mit ( odkładanie coraz więcej gotówki przez amerykańskie przedsiębiorstwa) gdyż zadłużenie jednocześnie rosnie jeszcze mocniej

  744. 371
  745. 373
    ogif pisze:

    @ Dorota # 367

    Po co komu matura? Już nie biorą w kamasze za nieuctwo.
    Natomiast orientacja w sprawach bzykania zawsze się może przydać.

    Gdybym uczył historii to w pierwszych słowach powiedziałbym że właściwie nie było Polski przed XX wiekiem. Przynajmniej w dzisiejszym rozumieniu słowa „Polska”.
    Dawne czasy to dawne czasy. Wtedy narodowość była trzeciorzędna, a liczyło się pochodzenie społeczne.

    Zostawmy więc w spokoju czasy śrebniowieczne i radujmy się z najlepszego dwudziestolecia w historii Polski. Piękny kraj, wolni ludzie, brak agresywnych sąsiadów, dobrobyt na niespotykanym w przeszłości poziomie, niezłe perspektywy na przyszłość.
    Żyć, nie umierać.

  746. 372
  747. 374
  748. 373
  749. 375
    rufio pisze:

    @Hermes #347, #359
    @Pit65 bo widzę że też jesteś w „klubie wyznawców standardu złota”

    Panowie, pozwólcie że wpuszczę mały wirus do Waszego sposobu myślenia. Dlaczego zakładacie, że aktualna wycena złota w świecie pustego pieniądza jest pozbawiona tego co spotyka się na każdym innym aktywie – a więc spekulacji, chwilowych fascynacji, mody, stachu i itp.

    Zastanawialiście się kiedyś, ile z realnych inwestycji w złoto jest finansowane tymże pustym pieniądzem? Dlaczego zakładacie że gdyby nastąpił ten końcowy Armagedon to złoto będzie jedynym aktywem które zachowa się inaczej niż całość rynku?

    Powiem tak, według mnie gdyby faktycznie nastąpił ten końcowy krach demolujący obecny system, to złoto bardzo szybko dołączy do reszty aktywów które będą tracić ze względu na to, że wolumen brakującej płynności w światowej gospodarce + globalna utrata wartości wszystkich pozostałych aktywów uruchomi przymusową sprzedaż aktywów które będą miały jeszcze jakąkolwiek wartość – wszystko aby ratować bilanse i płynność państw oraz poszczególnych firm. Jak to mówi Joker to jest matryca, ale ona działa również w stronę której nie przewidujecie, a którą już widzieliśmy parokrotnie – również na naszym lokalnym rynku. W momentach kryzysowych wysprzedaje się jakiekolwiek aktywa na jakichkolwiek rynkach które są jeszcze płynne… PŁYNNOŚĆ jest zatem decydującym czynnikiem w momentach kryzysowych !

    Zatem, nie będzie z czego ani komu kupować dalszej ilości złota – po co komu złoto jak światowa gospodarka się załamie, nie będzie płynności i globalny handel stanienie?. Prędzej ropa, gaz, pszenica i inne rolne aktywa pójdą z cenami „do nieba” niż kawałek metalu którego nie włożysz do garnka aby zaspokoić głód i ogrzać domostwo w zimie…

    Tak to widzę. Tak więc ten końcowy armagedon tak bardzo pożądany np. przez Jokera jest tak naprawdę nie w Jego interesie, jak nie jest w interesie wszystkich, którzy wierzą dalej w archaiczny i nie możliwy do powtórnego wprowadzenia „standard złota”.

    pzdr
    rufo

  750. 374
  751. 376
    Koala pisze:

    Chciałbym zapytać co myślicie o kryptograficznej walucie bitcoin.org ?
    Skoro rządy mogą coś tam drukować to dlaczego nie ludzie? Z tego co zrozumiałem pieniadze są oparte na ludziach. Im wiecej jest uzytkowników tym wiecej pieniędzy, ale nie liniowo ale asymptotycznie.

    To rodzi pewna stabilizacje waluty. Do tego jest przepływ tej waluty w obie strony. Mozna ją wymieniać na euro lub dolary i inne waluty. Co o tym myslicie?

  752. 375
  753. 377
    pit65 pisze:

    @rufio

    Tak sie składa ,że nie rozmawialiśmy w kontekście Twoich watpliwości w których ukryty jest może strach przed stratą tak pieknej rzeczywistości w której żyjemy.
    Jej synonimem jest ten relikt IMO .

    ale odpowiem jak to widzę bez chęci przekonywania Ciebie do czegokolwiek.

    Jestem dzieckiem fiat ,a dzięki temu w pewnym sensie i dzieckiem spekulacji i na rynku zawsze startam się ustawiać stopy ,aby uniknąć krachów czyli zjawisk rzadkich czyli krótko mówiąc wymazania mojego kapitału.
    Traktuję więc złoto jak stopa, biorąc pod uwagę historię fiat.
    Rzadna obietnica rządu /socjalistycznego,kapitalistycznego,demokratycznego,tyrana itp/ mi tego nie gwarantuje.
    Znacjonalizowany Fiat jest elementem władzy , a jeśli władza bedzie sie walić posłuży do tego by bronić władzę, a nie ludzi co widzimy teraz pieknie jako forpocztę w przypadku ratowania GS.

    Nigdzie nie zakładam, że cena złota nie jest przedmiotem spekulacji wręcz przeciwnie.
    Biorąc pod uwagę naturę złota zakładam wielkie zaangażowanie czynników oficjalnych w ten proceder, wszak żaden rząd nie chciałby, aby jego alchemizowane złoto stało sie tombakiem dla mas.
    To nie dopuszczalne z punktu widzenia władzy.

    Ja nie wiem kiedy nastapi krach , ale skoro nie było żadnego pozytywnego zakończenia eksperymentów z fiat to należy oczekiwać ,że ten też jest jak matematyczny ciąg zbiezny do godziny W .
    Jedyną zmyłka dla ogółu może byc fakt , że procesy są na tyle długie ,że można się urodzić i umrzeć w fazie fiat np erozja Banku Amsterdamskiego trwała 70 lat i to bez zaawansowanych metod ekonometrycznych.
    Jeśli teraz będzie inaczej to naprawde miła odmiana, ale puki co po objawach tego nie widać.

    „Dlaczego zakładacie że gdyby nastąpił ten końcowy Armagedon to złoto będzie jedynym aktywem które zachowa się inaczej niż całość rynku?”

    Z historii np naszej XX wiecznej z praktyki XXI wiecznej w Zimbabwe np. wynika że będzie aktywem pożądanym, a jak sie zachowa tego nie wiem i nie zakładam.
    Jeżeli jakies założenia były to zachowanie w najbliższych latach z wycena na papierowym rynku.
    Może masz jakieś obligacje rządowe sprzed wojnia więc spróbuj je opylić za procent tam zapisany przez legalny rząd któremu np. zaufał twój pradziad.
    A może był na tyle niemądry i zaufał złotu w postaci carskiej rublówki.

    „po co komu złoto jak światowa gospodarka się załamie, nie będzie płynności i globalny handel stanienie?”

    No to kup złoto jedź do przysłowiowego Zimbabwe i sie zapytaj, a może nie znają bo są zacofani kulturowo i wydrwią amigo , który przywiózł błyskotki do Afryki:-)

    I na koniec myślę ,że armagedon nie jest pożądany przez Jokera, ani przez nikogo innego tylko tak sie składa ,że następuje zawsze po świetlanej przeszłości fiat i wtedy jakoś dziwnie relikt wraca do łask.
    Przykre ,że ludzie wyprani z rozsądku znów beda musieli zaufać nowym władcom, którzy jakimś dziwnym trafem nie wyzbywają sie reliktu, pewnie z nostalgii dekadenckiej :-)
    Jakies empiryczno-historyczne podstawy by było inaczej ????
    Wiedział o tym doskonale Roosvelt w 1933r .

  754. 376
  755. 378
    KILLER futures pisze:

    Zielone ćpuny czekają na posiedzenie fedu .Czy diller zaspokoi głód narkomana ?Może narkoman potrzebuje jeszcze większej dawki hery rynkowej niż mu diler może zaoferować.
    Marek Kotański odszedł a przydał by się .Złoto bije kolejne rekordy to tak naprawdę wysypka na skórze zielonego narkomana.
    papa

  756. 377
  757. 379
    ogif pisze:

    @ efektowne poglądy

    „armagedon”, „wszystko się zawali”, „tylko złoto”

    Żadnego sensu nie mają. Oparcie waluty na złocie jest kompletnym anachronizmem. Teraz już fiat forever i nic w tym złego.
    Niektórzy tak mają że lubują się w poglądzie oryginalnym i katastroficznym zarazem.
    Zaspokaja im to jakieś potrzeby psychiczne, ale nie stanowi wartości prognostycznej.

  758. 378
  759. 380
    ogif pisze:

    @ szeroka ankieta polskiego small biznesu (by TVN CNCB)

    Chyba wszystkie opcje ekonomiczne ciepło myślą o small biznesie. Więc warto się wsłuchać co małym przedsiębiorcom przeszkadza w funkcjonowaniu i rozwoju.
    Otóż przeszkadza im socjalizm, biurokracja oraz niedostateczny rozwój usług finansowych.
    Są duszeni przez pozapłacowe koszty pracy, przez niejasne przepisy, przez trudności z pozyskaniem finansowania, przez zatory płatnicze.
    Właśnie na przykładzie small bussinesu najlepiej widać jak potrzebny jest liberalizm w gospodarce. Mniejsza zusowszczyzna przyniosłaby rozwój i wzrost zatrudnienia, uproszczenie przepisów byłoby wartością samą w sobie (ale zbyt liczna biurokracja stopuje działania w tym kierunku).
    Widać też czemu służy finansjeryzacja gospodarki. Rozwinięty rynek kapitałowy dostarczy kapitału na rozwój dowolnie ryzykownego przedsięwzięcia.
    Przydałoby się też szybkie sądowe ściąganie należności, ale nasi sędziowie są tak niezawiśli, że aż pracować nie muszą.

  760. 379
  761. 381
    pit65 pisze:

    @ogif

    Ogifie kochany

    Jesteś jak Soros, który jedno mówi , a drugie robi.
    Nie zdziwił bym sie byś jak Skruge po cichu nie akumulował metalu oczywiście jako kolekcjoner nie naruszając przez to miłości własnej do papieru, a tym samym do swoich przekonań :-)
    Ponieważ inteligencja Twoja przeczy bys był podobny leszczom , którzy na szczycie każdej hossy mówią „teraz to nowe czasy i nic się wydarzyc nie może”,

    Sympatyk

  762. 380
  763. 382
    Fachowiec pisze:

    Ale nie wszystkim jest źle, warto poczytać
    „Islamska odpowiedź na problemy finansowe świata
    Aktywa banków islamskich rosną ostatnio o 25-30 proc. rocznie i wkrótce przekroczą 1 bilion dolarów – wynika z danych przedstawionych podczas XX Forum Ekonomicznego w Krynicy. Warto zatem przyjrzeć się bankom działającym na prawie koranicznym, napędzanym pieniędzmi z ropy i gazu i rosnącym wpływem islamu w świecie – pisze Witold Gadomski.”tu link do artykułu
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/09/15/islamska-odpowiedz-na-problemy-finansowe-swiata/

  764. 381
  765. 383
    _dorota pisze:

    @ Pit Prawdziwek

    Ogif może mieć racje z tymi czynnikami psychologicznymi. Jest wiele w psychice człowieka tendencji, które przemawiają za skłonnością do złota (nie piszę tego z punktu widzenia miłośniczki bizuterii :) ). Poczucie bezpieczeństwa. Poczucie „sprawiedliwości” – oto banksterzy nabroili i my, prości ludzie damy im nauczkę wywracając ich złodziejski system wniwecz…
    Poza tym, kiedy piszesz o hossie, to nie możesz nie pomyśleć o hossie na złocie. Nastroje są euforyczne – typowe, prawda? widzieliśmy to nie raz…

    Jest bardzo wiele psychologii w skłonności do złota. Moim zdaniem głównie psychologii.

  766. 382
  767. 384
    _dorota pisze:

    @ Fachowiec, 382

    Ciekawy ten artykuł o IB. Syntetyczny, ale daje do myślenia. Sadzę jednak, że kiedy mówimy o IB , to musimy pamiętać, że jej „sukces” nie wynika z jej przewag nad naszą bankowością. Islamski stosunek do ryzyka nie sprzyja rozwojowi gospodarki, to model zastoju. Kapitały banków islamskich biorą się ze źródła ewidentnego: dochodów regionu z ropy naftowej.

    Gdyby nie ropa, to nie mówilibyśmy wogóle o IB. Tak jak 100 lat temu jeden Beduin użyczałby bezodsetkowo drugiemu kilka dirhamów siedząc w namiocie na pustyni :) Miały szczęście, śmierdzące pastuchy, że im trysnęła ropa…

    [Puściłem po chwili zastanowienia, ale musi być z komentarzem: ostatnie zdanie jest nie tylko niepoprawne politycznie, jest rasitowskie i wstrętne. Pani poglądy są już dość dobrze znane, ale muszę prosić, żeby te rasistowskie nie były upowszechniane. PK]

  768. 383
  769. 385
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 384
    OK, co do poprawności politycznej. Proszę poczytać, jak w krajach islamskich traktowane sa kobiety (szczególnie w tych ortodoksyjnych), to zrozumie Pan, dlaczego odnoszę się do nich z taką ciężką pogardą.

    Ale co do meritum: po pominięciu frazy „śmierdzące pastuchy” przyzna mi Pan rację :) IB zaistniała wyłącznie dzięki wpływom z ropy.
    Temat zreszta jest wielce smakowity: ile ryzyka powinno być w systemie. Licze na dyskusję ze strony Czytelników.

    [Wiem dużo o krajach islamskich. Stosunek muzuałamnów do kobiet wcale nie jest taki jednoznaczny jak to się Pani wydaje. Oczywiście jednak szariat stawia kobiety w pozycji przegranych w konflaikcie z mężczyznami. To fakt. Może Pani kimś pogardzać do woli, ale nazywanie całego narodu (Beduinów) "śmierdzącymi pastuchami" jest po prostu wstrętne. PK]

  770. 384
  771. 386
    pit65 pisze:

    @_dorota

    Sory nie jestem rewolucjonistą.
    Wystarczy tylko dobra diagnoza.

    Dorota on sie sam wywróci, imploduje do środka pod wpływem swej wielkości opartej między innymi na złodziejstwie.
    Opisywałem to Hermesowi poniewaz w miarę wzrostu bogactwa papierowego coraz oczywistszym staje się fakt ,że to są roszczenia do nieistniejących dóbr denominowanych w dzisiejszej cenie, która określa ban centralny na takiej samej zasadzie jak byśmy mieli standard złota za pomocą agregatów ekonomicznych.
    Dzisiejsza ekonomia to tania imitacja tegoż standardu to takie proste.
    Wszelkie fundusze w tym emerytalne to kolejna bańka może ta ostateczna nie wiem.
    Koniec końców Państwo przejmując rolę złota przejęło zobowiązania wynikające ze zwiększania tego złota w środowisku, które przestają być realne, a ludzie pomimo ogłupiania w końcu dostrzegą to w swej masie lub w wyniku jakiegoś zjawiska „rzadkiego”.
    Dlatego przysłuchując sie np konwersacji o funduszach emerytalnych w kontekście jakiegoś kapitału mam wrażenie ,że nikt nie zauważa ,że może nie być żadnego kapitału , a tylko jego iluzja zwłaszcza w świecie gdzie każde aktywo może byc wykorzystane do rentowniejszej działalności czyli udzielenie kredytu razy mnożnik aby ratowac system.Wtedy cel uswięca środki.

    Osobiście rzeczywistość akceptuje bo przyszło mi w niej żyć i jest to pewien czynnik deterministyczny natomiast lubie wiedzieć jak ta rzeczywistość może odziaływać w chwilach krytycznych.

    Mysle o hossie na złocie jako bessie na fiat i dopuki nikt nie może dodrukować Au doputy ta opcja bedzie decydująca -nie psychologia, sentyment , czy wyznawanie wiary w powrót etc aczkolwiekkażdy wgswego miemania ideologi i wiedzy może przypinac różnorakie łatki.
    To po prostu dobra stała ekonomiczna- reszta narzędzi jest względna w tym zakresie
    Nawet w fizyce i matematyce są pewne stałe nadające sens temu co liczymy , abyśmy w abstrakcji i wzajemnej względności nie wylecieli w kosmos pewnego dnia bez skafandrów.

  772. 385
  773. 387

    Jest pięknie. Dokladnie tak, jak miało być. Ostre wrześniowe słońce prosto w oczy, tuż przed zachodem. Jasne że nie będzie armagedonu. Pod słońce na lewym nie widać prującej na ciebie ciężarówy (z zaprutym gonzo za fajerką). Jest pieknie.
    Przy okazji, król jest nagi. Jak bardzo będzie testowane na usdeur .75 i tam poznamy dalszy plan. Najzabawniejsze jest zdziwienie, że euro odbija, przecież mialo się już rozpaść. Nastała oczekiwana era lolara, ale swiat przez to się nie przestanie kręcić, przecież musi, inaczej opadną lody ;)
    Muovare necesse est, vivere non est necesse ;)
    pozdrowionka

  774. 386
  775. 388
    pit65 pisze:

    @_Dorota@ Fachowiec, 382

    A to ciekawe jak wojujacy islam jest w symbiozie z ich wyobrażeniem Szatana=USA.
    Okazuje się ,że można bopodobno nienawiśc zbliża podobnie jak afekt :-)

  776. 387
  777. 389
    _dorota pisze:

    @ Pit, 386
    „Dlatego przysłuchując sie np konwersacji o funduszach emerytalnych w kontekście jakiegoś kapitału mam wrażenie ,że nikt nie zauważa ,że może nie być żadnego kapitału , a tylko jego iluzja (…)”
    Kapitał bedzie, bo państwo go zagwarantuje (unikając ciężkich zamieszek).

    Pit, weź pod uwagę, że za systemem fiat money stoi siła państwa, zdolnego wymusić (tak, wymusić) używanie danej waluty na danym terytorium. Za złotem – póki co – takiej siły nie ma. Dlatego złoto będzie mogło stać sie walutą tylko w wariancie „rooseveltowskim” – jeżeli władza taką role mu przypisze. Ale wtedy zacznie sie od konfiskat, etc.

    To jest wg mnie argument decydujący. Jak na razie mamy tylko psychologicznie motywowaną hossę na złocie, napędzaną obawami podkręcanymi przez media (już przez media). Typowy objaw szczytowej fazy hossy – no, powiedzmy wprost: bańki spekulacyjnej.

    @ Gospodarz
    Szkoda, że nie odniósł się Pan do meritum.

    [Bo, według mnie, nie było do czego się odnosić. Oczywiste jest, że dynamiczny wzrost aktywów banków islamskich wynika przede wszystkim z tego, że działają w państwach surowcowych. Nie jest jednak prawdą to, że bez tego by ich nie było. Byłyby, bo wypracowały zgodne z islamem metody wypracowywania zysku. Tyle tylko, że nie byłyby tak widoczne. PK]

  778. 388
  779. 390
    pit65 pisze:

    @dorota

    „Kapitał bedzie, bo państwo go zagwarantuje (unikając ciężkich zamieszek).”

    Wiara iście socjalistyczna w ustach tak ortodoksyjnej zdawało by się kapitalistki ;-)
    Lenin miał rację byt określa świadomość , a poglądy są na pokaz.

    Ale meritum
    Tak. Kapitał zawsze jest ,chodzi jedynie aby jego ścieżki były powiązane z dobrami realnymi.
    Bo jeśli nie to zmiana rewolucyjna lub nie zrównuje te dysproporcje.

    Oczywiście,że państwo okresli srodek :złoto, czy też inny wariant, natomiast ludzie bez państwa wybiorą złoto.Sure.
    Siła bez zdrowej ekonomi to Rzym,ZSRR itp
    Myslę ,że USA mają peak imperium za sobą między innym dlatego ,że ich blask oparty na stabilności dzięki złotu przestał lśnić, pozostaja jedynie legiony w prowincjach, ale przykład Rzymu nie jest tu nadaremny choć to jeszcze potrwa.

    No nie wiem psychologia psychologią ale popatrz na konwulsje na rynkach denominowanych w papierach, wielkie fundusze , które moga wykupić 100 letnią produkcję w jakimś segmencie gdyby chciały .
    To nie są oznaki zdrowia IMO.

  780. 389
  781. 391
    _dorota pisze:

    @ Pit, 390

    Zarzut „poglądów na pokaz” jest kompletnie nietrafiony. Ja tylko prosto i chłodno stwierdzam fakt: „Kapitał bedzie, bo państwo go zagwarantuje”. Nie rozstrzygam, czy to dobrze, czy źle.

    Po to są legiony na użytek wewnętrzny, żeby: 1. ściągać podatki i 2. emitować pieniądz. Decyzja, co będzie walutą, pozostaje w gestii państwa. Tak długo, jak to państwo istnieje, ale Armageddon to już inna dyskusja ;)

  782. 390
  783. 392
    pit65 pisze:

    @_dorota

    Zależy o jakim kapitale mówimy , dzisiaj mamy kapitał jako zobowiązanie/dług/ które rośnie szybciej od popytu na nie.
    Dzieki temu mamy to co mamy ale czy to czasami nie kapitał ze znakiem minus.
    To jest ten kapitał czy nie.
    Skoro pochodna tak sie oddaliła od realu to ewentualny koniec tej ksiezycowej ekonomii przybliża nam jedynie historia.
    Czasu i formy nie znamy.

    Tak na marginesie bardzo mnie bawią obawy przeciwko standardowi złota.
    Dla ludzi jako ogół standard złota /nawet bez złota/ musi byc w przybliżeniu stosowany, aby w ogóle zdrowa ekonomia mogła byc zdrową ekonomią a państwo przez długi okres spełniało swe obowiązki
    Innej drogi nie ma.
    Obywatel musi byc trzymany na krótkiej smyczy ekonomicznej zawsze.
    Wybrani niekoniecznie.
    Erozja zaczyna się w momencie odejścia dla lobbingu,socjalu itp. a szybkość tego odejścia decyduje o przetrwaniu systemu.

  784. 391
  785. 393
    Hermes pisze:

    @Dorota

    „Jest wiele w psychice człowieka tendencji, które przemawiają za skłonnością do złota (nie piszę tego z punktu widzenia miłośniczki bizuterii :) ). Poczucie bezpieczeństwa.”

    pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_okresowy_pierwiastk%C3%B3w

    To nie sentyment i spychologia decyduje o postrzeganiu aktywów ale pewne właściwości fizyczne.
    Złoto i srebro ze względu na takie właściwości nie sposób podrobić. Pierwiastki o podobnej liczbie atomowej i gęstości maja zupełnie inne właściwości. Natomiast te którymi mozna byłoby podrobić te metale wystepuja rzadziej i wyceniane sa przez rynek wyżej.
    To nie psychologia decyduje o ich przeznaczeniu ani panstwo tylko taka jest ich natura.

    A państwo nie gwarantuje żadnego kapitału a jedynie aparat przymusu

    Rzym upadł jak zawartośc kruszcu w monetach spadła ze 100% do 2%
    W ostatecznym rozrachunku aparat przymusu obróci sie przeciwko państwu. Nastapi to wówczas gdy

    ancienthistory.about.com/gi/o.htm?zi=1/XJ&zTi=1&sdn=ancienthistory&cdn=education&tm=126&f=11&su=p897.9.336.ip_&tt=2&bt=0&bts=0&zu=http%3A//ma

  786. 392
  787. 394
    ogif pisze:

    @ Pit65 # 381

    Stanowczo mnie przeceniasz. Jedyne złoto jakie mam to ślubna obrączka.
    Kompletnie nie wierzę w złoto jako pieniądz. Dla mnie jest tylko jednym z towarów (a na towarach nie gram). Obecnie towary są wysoko, więc i złoto na tym korzysta.
    Paru gościom wydaje się że to bezpieczny port……….oj będzie bolało gdy okaże się że już nie ma bezpiecznych portów.

  788. 393
  789. 395

    Hedgefund z wielkiej piątki poszukuje szefa propdesk. Wymagania: MBA, znajomość technik matematycznych quant. Idealny kandydat jest biegły w komputerowych technikach hft. Dodatkowym atutem byłoby MD z historii starożytnej ;)

  790. 394
  791. 396
    ogif pisze:

    @ Dorota # 385

    Potrzebujemy ryzyka. Jeśli chcemy szybkiego rozwoju gospodarczego to z ryzykiem jest nam po drodze. Bez ryzyka jest tylko dreptanie w miejscu.
    Oczywiście częśc ryzyka jest zupełnie niepotrzebna. Dwa lata temu nikt nie wiedział który bank jest potencjalnym bankrutem. Nietransparentne bilanse, derywaty OTC. Więc na zasadzie „strach ma wielkie oczy” założono że wszystkie banki są upadłe. Stąd panika rodząca jeszcze większą panikę itd.

  792. 395
  793. 397
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 389

    Banki nie wypracowały działania zgodnego z islamem. Po prostu uprawiają hipokryzję.

    [Kwestia definicji hipokryzji. PK]

  794. 396
  795. 398
    _dorota pisze:

    @ Hermes, 393
    Akurat w tej kwestii nasze poglądy się nie wykluczają: to trudność/nieopłacalność podrobienia i względna łatwość rozpoznania decyduje, że złoto cieszy sie opinią bezpiecznej lokaty. Psychologia idzie tutaj za właściwościami fizycznymi.

    Drugi link nie otwiera się, i nie wiem, kiedy aparat przymusu obróci się przeciw państwu :) Spróbuję zgadnąć: jak nie będzie wystarczająco dobrze opłacony?

  796. 397
  797. 399
    Dzidzia za domem pisze:

    _dorota | 2010-09-20 11:34 | IP: 83.29.46.*

    @ Fachowiec, 382

    Ciekawy ten artykuł o IB. Syntetyczny, ale daje do myślenia. Sadzę jednak, że kiedy mówimy o IB , to musimy pamiętać, że jej “sukces” nie wynika z jej przewag nad naszą bankowością. Islamski stosunek do ryzyka nie sprzyja rozwojowi gospodarki, to model zastoju. Kapitały banków islamskich biorą się ze źródła ewidentnego: dochodów regionu z ropy naftowej.

    Gdyby nie ropa, to nie mówilibyśmy wogóle o IB. Tak jak 100 lat temu jeden Beduin użyczałby bezodsetkowo drugiemu kilka dirhamów siedząc w namiocie na pustyni Miały szczęście, śmierdzące pastuchy, że im trysnęła ropa…

    [Puściłem po chwili zastanowienia, ale musi być z komentarzem: ostatnie zdanie jest nie tylko niepoprawne politycznie, jest rasitowskie i wstrętne. Pani poglądy są już dość dobrze znane, ale muszę prosić, żeby te rasistowskie nie były upowszechniane. PK]

    Dorota Aco ty myślisz że od kobiet nie wali .Wejdz do damskiej szatni np po treningu
    piłki ręcznej .Albo jak ci rolki po 2 godz jeździe zdejmie masakra .A od nie których z braku higieny wali jak z mongolskiej jurty.To kwestia higieny nie rasy.

    Krzys wygląda na dystrybucje trzeba by się przyjrzeć spólką z 20 ale 6 zobaczyć tam poszczególne obroty jeżeli na pojedyńczych zleceniach będą te same obroty wysokie
    i towar miejwiecej tak samo leci to dystrybucja ja tego nie zrobie za domem jestem będe w środa czwartek

  798. 398
  799. 400
    LJ3 pisze:

    @ rufio # 375
    „Powiem tak, według mnie gdyby faktycznie nastąpił ten końcowy krach demolujący obecny system, to złoto bardzo szybko dołączy do reszty aktywów które będą tracić ze względu na to, że wolumen brakującej płynności w światowej gospodarce + globalna utrata wartości wszystkich pozostałych aktywów uruchomi przymusową sprzedaż aktywów które będą miały jeszcze jakąkolwiek wartość – wszystko aby ratować bilanse i płynność państw oraz poszczególnych firm. Jak to mówi Joker to jest matryca, ale ona działa również w stronę której nie przewidujecie, a którą już widzieliśmy parokrotnie – również na naszym lokalnym rynku. W momentach kryzysowych wysprzedaje się jakiekolwiek aktywa na jakichkolwiek rynkach które są jeszcze płynne… PŁYNNOŚĆ jest zatem decydującym czynnikiem w momentach kryzysowych !”

    @ Wszyscy
    Panie i Panowie wreszcie dochodzicie do sedna sprawy.
    Zawsze w ciężkich czasach (pokazały to wydarzenia z 2001r. i 2008/9r.) obowiązuje ta sama zasada : „Ratuj się kto może.”
    A gwałtowny instynkt samozachowawczy, podkręcany odruchem stadnym robi już swoje.

    Kiedyś zapodałem taką zagadkę :
    Co leży tak nisko, że niżej już spaść nie może ?
    Polska Naturą 2000 będzie, czy tego chcecie czy nie.
    To wszystko podpowiada mi tylko instynkt samozachowawczy – nazywam go krótko – NOS.
    W domu jest najlepiej, lub inaczej : nie ma jak u mamy.
    I dalej dochodzimy do „sedna sprawy”….

  800. 399
  801. 401
    LJ3 pisze:

    @ rufio # 375 : „Zatem, nie będzie z czego ani komu kupować dalszej ilości złota – po co komu złoto, jak światowa gospodarka się załamie, nie będzie płynności i globalny handel stanienie? Prędzej ropa, gaz, pszenica i inne rolne aktywa pójdą z cenami “do nieba” niż kawałek metalu którego nie włożysz do garnka aby zaspokoić głód i ogrzać domostwo w zimie… „

    Wniosek
    Nadwyżki, tylko nadwyżki należy lokować w A(u), A(g)ktywa, których nie zjedzą „myszy” i różne virtusy komputerowe, jak kiedyś króla POpiela.
    Papierowe dobra może nadają się jeszcze na podpałkę, jeżeli będzie dostęp do drzewa, ale…..
    Czy prąd będzie w gniazdkach, w razie czego ?
    P.S.
    Warto nieraz wrócić do historii Polski. W ciężkich czasach i po nich zawsze liczył się tylko mająteczek „namacalny”, położony z dala od pazernych i głodnych ludków.
    Ryby, grzyby i miejsce na ogródek warzywny i kartoflisko zawsze dobrze mieć obok.

  802. 400
  803. 402
    krzys pisze:

    Jim Rogers twierdzi, że koniec trendu wzrostowego na surowcach w nastąpi w 2015 roku

  804. 401
  805. 403
    LJ3 pisze:

    @ zezowaty Zorro # 387
    „Przy okazji, król jest nagi. Jak bardzo będzie testowane na usdeur .75 i tam poznamy dalszy plan. Najzabawniejsze jest zdziwienie, że euro odbija, przecież mialo się już rozpaść. Nastała oczekiwana era lolara …”

    Ona nie jest oczekiwana. Ona nastała już w latach 30-tych XX w. i trwa niezłomnie. Euro to tylko polityczna namiastka waluty.

    Na poparcir zacytuję :
    @ _dorota # 389 : „Pit, weź pod uwagę, że za systemem fiat money stoi siła państwa, zdolnego wymusić (tak, wymusić) używanie danej waluty na danym terytorium.„

    Euro to tylko polityczna namiastka waluty służącej ekspansji najmocniejszego(ych) gospodarczo kraju UE, na całą sferę landu Euro. Niemcy (i Francuzi – ci nie mieli innego wyjścia) poszli tylko droga zarysowaną przez CCCP. Euro to tylko taki „lepszy” rubel transferowy, który doczekał się druku.
    No cóż :
    „W związku z pojawiającymi się na rynku plotkami o kłopotach natury dłużnej państw strefy euro, piątkowa sesja na parkietach w Londynie i Nowym Jorku odznaczała się znacznie zredukowanym apetytem na ryzyko.
    Zadłużenie państw peryferyjnych mocno straciło na wartości, kiedy irlandzkie CDS’y zwyżkowały do rekordowego poziomu, a rentowność 10-letnich obligacji portugalskich wzrosła o 13 punktów bazowych. „
    http://forsal.pl/artykuly/452604,robinson_spadek_euro_w_obliczu_poglosek_o_zadluzeniu_eurolandu.html

    @ Konkurs @ Jokera.
    Dlaczego postawiłem, że „TO” zacznie się pod koniec września lub na początku października 2010r. ?

    Jutrzejsze aukcje greckich, hiszpańskich i portugalskich obligacji mogą pomóc nam lepiej zrozumieć powagę sytuacji.

  806. 402
  807. 404
    ogif pisze:

    @ ZeZorro # 387

    Piszesz jak sierota po kryzysie. Jakoś nie możesz się pogodzic że już po kłopotach.
    Oczywiście tylko po kłopotach przez duże k, bo kłopociki są i będą zawsze.
    Przewrażliwieni będą je nazywali „kolejnymi odsłonami kryzysu”. Tak to jest. Zdarzają się nawet tak wrażliwe jednostki jak LJ3 według których kryzys jest non stop od zawsze.

    Jest pięknie. Nia ma ciężarówy ;-)

  808. 403
  809. 405
    kosto pisze:

    @ Dla uwielbiajacych dyskutowac o faktach

    http://stooq.pl/q/?s=gcpln.f&d=20100920&c=3y&t=l&a=lg&r=wig20

    A co w szczegole przyniesie przyszlosc, tego nie wiemy. Wazne , aby nasze strategie ” mniej lub wiecej” pokrywaly sie ze scenariuszem realizujacym sie kazdego kolejnego dnia.

    Ps. Wybralem taki chart, poniewaz od polowy 2008 roku czytam komentarze na blogu PK.
    Pozdrawiam Wszystkich i zycze udanych inwestycji.
    kosto

  810. 404
  811. 406
    ogif pisze:

    # 397

    Nie pobieram odsetek od pożyczki więc trzymam się koranu.
    Nie pobieram odsetek od pożyczki pod warunkiem że dłużnik kupi ode mnie wielbłąda za cenę trzech wielbłądów więc trzymam się litery koranu łamiąc jego ducha. Hipokryzja.

  812. 405
  813. 407
    pit65 pisze:

    @ogif 394

    To nie kwestia wiary,a pragmatyki.
    Czy naprawdę myslisz ,że banki trzymają swoje rezerwy złota , aby w natłoku obowiązku ze swoim „origami” znaleźć chwile by nacieszyc oczy żółtym blaskiem.

    To ,że na każdym kroku jest wypierane ze świadomości ludzkiej ma swój cel – nie pozwolic ci uciec mentalnie w alternatywę gdzie Wielki Brat może Cie jedynie straszyc wiezieniem i grzywną
    Pytam sie za jakie przestepstwo?
    Bo dla Niego jest to alternatywa braku sterowalności swoimi kukiełkami co dla każdej władzy jest niewygodne.

    Osobiście zauważam jak cieżko jest sie przedrzeć przez propagandę tak bardzo zakorzenioną w umysłach.
    Jak sie dyskutuje padają te same powierzchowne slogany jakie można znaleźć w upowszechnianej literaturze edukacyjnej.
    Jak sklonowani wszyscy odpowiadaJĄ TAK SAMO.
    Może z obawy przed ośmieszeniem za konszachty z reliktem wszak każdy chce byc nowoczesny.

  814. 406
  815. 408
    ogif pisze:

    @ Pit65 # 407

    Nie wiem o co Ci chodzi. Ty też WIERZYSZ w powrót pieniądza opartego na złocie.
    Moja wiara w brak powrotu nie jest ani gorsza, ani lepsza od Twojej.
    Czas rozsądzi sprawę.

  816. 407
  817. 409
    ogif pisze:

    @ Kosto # 405

    Jest pewien problem. Rentownośc inwestycji nie zależy od Twojego stażu na forum.

    Dobór okresu godny propagandysty z TFI. Jakikolwiek by nie był okres zawsze do WIG20 trzeba dodac dywidendy, a złoto skorygowac o kurs waluty.

  818. 408
  819. 410
    pawel-l pisze:

    Za dużo kredytów wpływa negatywnie wzrost gospodarczy.
    Albo odwrotnie: słaby wzrost gospodarczy powoduje konieczność zadłużania się
    http://www.contraryinvestor.com/imagesCImain/credtmktdebtgdp082710.jpg

  820. 409
  821. 411
    pawel-l pisze:

    Większość komentujących nie rozumie, że w ostatnich dziesięcioleciach USA i inne kraje zachodnie przejadały zakumulowany kapital i żyły na koszt przyszłych pokoleń.
    http://www.contraryinvestor.com/imagesCImain/creditmarketdebtgdp0814101.png
    Dopiero jak ta góra długów zostanie zlikwidowana to będzie można powiedzieć, czy żyliśmy w najlepszym ze światów czy to było totalne nieporozumienie.

  822. 410
  823. 412
    pawel-l pisze:

    Tak czy inaczej, o ekonomicznym noblu można powiedzieć, że merytorycznie sięgnął dna.
    ————————————-

    Obok Stiglitza Krugman jest kolejnym przykładem. Zapomniał tylko biedak powiedzieć, że po wojnie rząd zredukował wydatki o 12%.

    „From an economic point of view,” he writes, „World War II was, above all, a burst of deficit-financed government spending, on a scale that would never have been approved otherwise. Deficit spending created an economic boom – and the boom laid the foundation for long-run prosperity….”

    In the 1938 US elections, voters showed what they thought of the New Deal; Democrats lost 70 seats in the House. Then as now, the public had lost faith in public spending, says Krugman. Nearly two out of three of those polled said they were opposed to stimulus efforts. Roosevelt buckled under the pressure; he drew back from further spending to fight the slump.

    Thank God for WWII! No one opposes military spending in time of war. Krugman made his position clear in 2008 in his New York Times blog.

    „The fact is that war is, in general, expansionary for the economy, at least in the short run. World War II, remember, ended the Great Depression.”

    Ja nie mam wątpliwości, że politycy wywołają III wojnę św. aby ukryć cały ten bałagan, który spowodowali.
    A tu Krugmana nawet nazwano imbecylem:
    http://www.zerohedge.com/article/guest-post-why-paul-krugman-imbecile—or-fraud

  824. 411
  825. 413
    pawel-l pisze:

    Może ten link będzie lepszy:
    http://www.zerohedge.com/print/201978

  826. 412
  827. 414
    kk pisze:

    Witam Panie Piotrze.
    Napisał Pan że na SP 500 pojawia się formacja RGR ale niepokojące jest to że wszyscy ją widzą. Ma pan rację , wszyscy ją widzą ale wnioski jakie z tego wyciągają są takie ;
    po odbicu od poziomu 1131 (sp500) lub lekkim wybiciu czeka nas powrót do trendu bocznego lub też że po kolejnym odbiciu od poziomu 1131 czeka nas większa korekta…
    Prawie nikt nie wierzy we wzrosty…
    Nawet Pan zaczyna wątpic w swoje wcześniejsze prognozy że po przebiciu 1131 pójdziemy na pólnoc…
    Pamiętam jak kiedyś w TVN CNBC powiedział Pan że ; „nie bardzo widzę dlaczego rynek miałby spadac” i rozpoczęła się korekta…
    Rynek może i tym razem zaskoczyc…
    Pozdrawiam.

  828. 413
  829. 415
    Andrzej pisze:

    p. Piotrze czy wedlug Pana proba regulacji na rynku pochodnych przez UE ma szanse na osiagniecie zamierzonych celow czy to tylko kolejna burza w szklance wody. pozdrawiam

    [Nie wierzę w sensowne regulacje. Lobby finansowe jest zbyt silne. PK]

  830. 414
  831. 416
    piotr pisze:

    #414
    gdzieś czytałem, że wskażnik byków w USA jest wyjątkowo duży ( chyba gdzieś nawet o tym pisał Gospodarz), także z tym „większość nie wierzy we wzrosty” jest trochę inaczej :-)

  832. 415
  833. 417
    _dorota pisze:

    Żegnamy poziom 1130 w drodze na nowe szczyty? Dzidziuś, jak tam Twoja misioza?

  834. 416
  835. 418
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 404
    „Zdarzają się nawet tak wrażliwe jednostki jak LJ3 według których kryzys jest non stop od zawsze.
    Jest pięknie. Nia ma ciężarówy „

    Wiem, że patrzysz na wszystko „szklanymi oczyma” i widzisz tylko to co chcą byś widział. Mylisz się i to poważnie tak pisząc. Możesz ocenić sam czytając moje wpisy, w tym stare.

    @@ Wpisy stare i nowe.
    Trudno byłoby mi zmienić punkt widzenia gospodarczego świata, który oceniam – a priori (o czym już tu szerzej pisałem), na podstawie długoterminowych wykresów indeksów i kursów walut. One nie zmieniają się w ciągu kwartałów, czy lat lecz w ciągu dziesiątek lat. To co one pokazują zostało wyrysowane w ciągu pokoleń, a nie w reakcji na stimulusy, czy chwilowe chciejstwa PO, nie znajdujące pokrycia w realu.
    Oprócz tego patrzę na to co się dzieje „tu i teraz”, na wskaźniki realne, które zawsze prezentuję we wpisach, a nie na wydmuszki typu PKB, czi chwilowe ruchy gieł i oceniam jakie niesie to skutki na przyszłość, dla waszych dzieci i moich wnuków także.
    P.S.
    # 361 ad 1)
    By mieć „zielone” pojęcie o scenie politycznej, nie wystarczy kukać w szkiełko lub lukać w gazetę.
    Im za to płacą i to nieźle, a tobie ?
    Punkt widzenia zależy tylko od punktu siedzenia, a niektórzy siedzą PO to, by tam siedzieć i kurczowo trzymać się stołka. Kto tak kurczowo trzyma się władzy i nic nie robi, by się trzymać dalej. Kto straszy „czarnym ludem” Ogifa i innych – sam oceń. Ale zadaj sobie wreszcie pytanie :
    Czemu tak boją się tego „Jak Kaczu” – JK ?? Czemu ???
    Poczytaj, pomyśl i zacznij stawiać wreszcie swoje, niezależne od mediów oceny.
    O jednym takim…  Piotr Zaremba
    http://www.petlaczasu.pl/o-jednym-takim-biografia/b05084487 lub
    http://www.gandalf.com.pl/b/o-jednym-takim-biografia-jaroslawa/
    itd…..
    Co do „tu i teraz” – Wystarczy przyjrzeć się umowie gazowej z „gaz promem” i wszystko jasne. Można mieć gacie pełne ?

  836. 417
  837. 419
    LJ3 pisze:

    Na potwierdzenie przypomnę tylko mój, stary już, wpis sprzed 1,5 roku, nr # 333 z – „Trzy scenariusze i ….” – z marca 2009r.
    http://kuczynski.blogbank.pl/2009/03/12/trzy-scenariusze-i-%E2%80%A6/
    Cytat :
    „LJ3 | 2009-03-22 23:21 # 333
    Pozwolę sobie na odniesienie się do prognozy zaprezentowanej przez PK.
    Wg mnie bardzo dobra i trafna analiza.
    Mam jednak uwagi co do czasu realizacji zaprezentowanych scenariuszy i niektórych szczegółów.
    Dokładne prześledzenie tego, co napisał Gospodarz, przekonuje mnie, że poszczególne scenariusze należy potraktować jako któko-, średnio- i długoterminowe.
    I tak.
    1) Za krótkoterminowy – realizacja kilku miesięczna, uważam – „Scenariusz (prawie) optymistyczny – prawdopodobieństwo realizacji 50 procent”.
    Już realizują się punkty od 1 do 5. Realizację p. 6 – 9 przesunął bym raczej do innego scenariusza. W tym scenariuszu mało realne.
    Scenariusz ten, wg mnie, będzie się powtarzał cyklicznie co kilka lat wraz z oczekiwaniami rynków na poprawę gospodarczą (to już właśnie się dzieje) – prawdopodobieństwo realizacji 100 procent co kilka lat.
    2) Średnioterminowy w realizacji jest – „Scenariusz pośredni – prawdopodobieństwo realizacji 30 procent”.
    W USA można oczekiwać korekcyjnego zatrzymania spadającego wzrostu gospodarczego w końcu 2009 (patrz scenariusz 1) lub na przełomie 2009 – 2010 roku, co potwierdzają notowania giełdowe.
    Należy oczekiwać, że w USA tylko pozornie i częściowo przywrócona zostanie stabilizacja w sektorze finansowym. Nie wiemy jednak ciągle ile jeszcze trupów zalega w sejfach bankowych.
    3) W nieco dłuższym terminie – kilkuletnim od 1 do 3 lat ( autor szacuje 5-7 lat), umieszczam Scenariusz katastrofalny – prawdopodobieństwo realizacji 20 procent.
    Ten scenariusz, również wg mnie, ma bardzo małą szansę realizacji ze względu na wkroczenie do działań państw, od których przecież zależy stan gospodarki światowej.
    Mimo wszystko uważam, że nacjonalizacja większości banków europejskich i amerykańskich oraz niektórych koncernów przemysłowych jest nieunikniona. W konsekwencji zostaną przejęte w tzw. „silne ręce tuzów”.
    Długoterminowo nie oczekuję znaczącej poprawy gospodarczej w USA więc nie będzie poprawy globalnej na świecie. Scenariusz katastrofalny – wg mnie prawdopodobieństwo realizacji 1 procent.

  838. 418
  839. 420
    pit65 pisze:

    @ogif 408

    OK. Każdy ma swoje przemyslenia na ten temat.

    A co do stopy zwrotu z WiG20 to właśnie wchodzi ETF + dywidendy można zainwestować i poczuć siłę swych pieniędzy .

  840. 419
  841. 421
    ogif pisze:

    @ Pawel-l # 411

    To akurat wszyscy rozumieją. Jednak dotychczasowe utracjuszostwo państw rozwiniętych wcale nie oznacza rychłej katastrofy. Zdecydowanie bardziej prawdopodobnym wariantem jest po prostu wolniejszy rozwój w przyszłości.

  842. 420
  843. 422
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 415

    Panie Piotrze, za dużo posługuje się Pan szyfrem. Jakie regulacje uznałby Pan za „sensowne”?
    Co to są „prawdziwe reformy”?
    Nigdy Pan tego nie przedstawił, a dopytywany zawsze pisał „nie jestem wizjonerem”.

    Moim zdaniem podjęto już reformy. Kierunkowo jak najbardziej słuszne.
    Zwiększenie kapitałów własnych banków, likwidacja handlu derywatami OTC, zmiany zasad wynagrodzeń zarządów banków, oszczędności budżetowe (poza USA).
    Niestety niektóre są rozłożone w czasie.
    Ale nie opowiadajmy sobie że nic się nie zmienia, bo to nieprawda.

    [Oj, chyba Pan nie doczytał... Abstrahując od wartości tych regulacji (mizerne) to mają wejść w życie w latach 2016-2019. Po następnym kryzysie. PK]

  844. 421
  845. 423
    Tomek pisze:

    @krzys
    Jakby koszty komparatywne nie miały zastosowania praktycznego to nikt by nie musiał dotacji wprowadzać bo niby dlaczego? To co opisał Ricardo działa i dochodzi do wymiany takiej by każdej stronie transakcji się opłacało – przecież nikt nikomu nie daje nic za darmo !!! Jakby nie działało to nie byłoby tej wymiany więc dotacje nie byłyby potrzebne. Zgadzam się z tobą, że „dotacje prowadzą do zaburzeń podaż/popyt = ustawiają cenę” i właśnie dlatego to nie prostota tego prawa tylko dotacje uniemożliwiają osiągnięcie korzyści z jego zastosowania. Prostota jak już to powoduje paradoksalnie problemy z jego zrozumieniem. Jak może działać coś tak prostego? Faktycznie można się zdziwić.
    Ja nigdzie nie piszę, że spekuła czy dotacje nie zaburzają możliwości właściwej kalkulacji ekonomicznej opartej na pieniądzu fiducjarnym, ale to że tak jest nie oznacza że należy bronić tego stanu rzeczy zwłaszcza jeśli jest się przekonanym, że z tego dobrobytu więcej nie będzie niż jakby tak nie było.
    Myślę ,że aby się w tym odnaleźć należy sobie zdać sprawę z tego co z czego wynika i nie mylić skutków z przyczynami.
    Padła tu na forum np. opinia że to m.in swapy przez finansowanie obcej pracy niewolniczej powodują że prawo Ricarda nie działa – a dotacje działają?- nasuwa mi sie takie pytanie i domyśłam się że jak już to chyba w celu zapewnienia równowagi bo swapy w takim przypadku same dotują nie rodzimą produkcję tylko obcą !!!, a skoro tak to jakie są korzyści z jednoczesnego dotowania produkcji obcej i własnej? Zresztą jak już ktoś wymienia walutę swoją na obcą to dlatego, że opłaca się u obcego bardziej coś kupić niż u siebie- czyli jest to raczej kolejny dowód że teoria Ricarda chyba jednak działa, a nie na odwrót.
    Zresztą skoro wg Ciebie spekuła uniemożliwia przewidzenie opłacalności prawa Ricarda ze względu na swą nieprzewidywalność to jak z tego samego powodu ktoś miałby możliwość przewidzenia opłacalności dotacji? Skoro wszystko jest takie nieprzewidywalne to co właściwie można przewidzieć że się opłaci?
    Ja tam się w przewidywanie zachowań rynków finansowych nie bawię (a wróżbiarstwo typu AT itp. mnie nie interesuje). Wg mnie dobrze istotę trafoności ich prognozowania oddaje powiedzenie:
    „Gdy bosmana swędzi broda będzie deszcz albo pogoda”.
    A tego, że bardziej opłaca się coś produkować taniej niż drożej nie trzeba prognozować bo zdaje się, że to chyba oczywiste (może nie do końca dla wszystkich).
    P.s.
    Co prawda to blog dot. ekonomii, a nie poprawnej polszczyzny, ale postaram się poprawić jeśli coś w mojej ortografii Ci przeszkadza. Ja mam za to nadzieję, że poćwiczysz ekonomię bo jakby była na maturze (niestety tego nawet nie uczą w szkołach) to byś pewnie nie zdał.
    Na koniec pozwól, że Cię zacytuję:
    „(no tak: nie matura lecz chęć szczera…………..)”

  846. 422
  847. 424
    LJ3 pisze:

    # 417
    Nie chwaliłbym słońca przed zachodem.
    Wystarczy popatrzeć na wykres tygodniowy i widać, że linia oporu na S&P500 ok. 1153 wciąż jest niepokonana, a ten wyskok, może być pułapką.
    http://stockcharts.com/charts/gallery.html?$SPX
    Poza tym wyskok o ok. 1% powyżej 1130, czyli o 12 pkt, o niczym nie świadczy, dopiero pokonanie o 22 pkt, czyli 1152 przez przynajmniej 2-3 dni byłoby jakimś potwierdzeniem.
    Pamiętaj, że istnieją dwa główne czynniki, które wpływają na ten „breakout” ponad 1130 :
    1. Przemówienie prezydenta Obamy dzisiaj o godzinie 12:00. Najprawdopodobniej nie powie niczego, co boli rynek.
    2. Rezerwy Federalnej Ogłoszenie at 2:15 EST wtorek. Zapowiada się kontynuacja ilościowego złagodzenia i nie przyniesie żadnych wstrząsających negatywnie wiadomości gospodarczych.

  848. 423
  849. 425
    Dzidzia za domem pisze:

    Dorota po co tyle złośliwości kiedy ja pisełem gram boczniaka i że mam stałe zlecenie
    2602 naz i jak będze 7 pt brakować komórka da cynk i mogę przestawićjak okiczności nie sprzyja.Przypominam że ja nie trace pt na kotraktach jak w usa rośnie i jak nie mam pozycji
    Kiedyś też wyskoczyłaś z misiozą a potem dzidzia już jest na długich pisałaś przy -4 pisałem nie niejest jest na S bo spodziewa się spadków co do 1130 nigdy nie pisałem że to dla mnie istony poziom bardziej 1150-60. wzrosty pod fed

  850. 424
  851. 426
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 422

    Wspominał Pan o zmniejszeniu lewara na derywatach i podatku Tobina.
    Akurat powyższego w ogóle nie uważam za reformy.
    Podatek byłby paskudnie szkodliwy dla gospodarki, a lewar 1:100 uważam za całkowicie teoretyczny. Przykładowo jeśli mi podniosą dwukrotnie depo od jednego kontraktu to dla mnie niczego to zmieni. Przecież nie gram z kilkunastokrotnym lewarem. Wysypałbym się na pierwszej porażce.

    Ma Pan jeszcze w zanadrzu jakieś „prawdziwe reformy”?

    Słusznie Pan jest sceptyczny co do zbyt powolnego wchodzenia Bazylei III w życie.
    Ale chodzi o bardzo duże podniesienie obowiązkowych kapitałów. O ile pamiętam, to jeszcze przed rokiem 2016 kapitały mają byc wyższe, a w latach 2016-19 to już dużo wyższe.

    [Po piewrsze źle Pan pamięta. Po drugie nie chodzi tylko o Bazyleę. Po trzecie inaczej oceniamy podatek Tobina i rynek derywatów i na to nic poradzić nie mogę. PK]

  852. 425
  853. 427
    krzys pisze:

    @tomek
    1.Koszty komparatywne niestety nie mają zastosowania, gdy zaburza się / ustawia warunki handlu. Bo ingerencja w warunki wyklucza konkurecję idealną (jeden z koniecznych fundamentów tego postulatu).
    2.Obopólne zyski przy interwencji to raczej żart.
    3.Komparatywność jest trywialna i nadaje się do prostych rozważań teoretycznych w warunkach wyidealizowanych przykładowej pary produktów (a co ze złożonymi stanami?)
    Dlaczego piszesz, że są problemy z jego zrozumieniem? Jest oczywista przy takiej ilości obwarowań. Właśnie ilość ograniczeń jest słabością.
    4.Zgubiłeś się, bo idąc twoim tokiem rozumowania to wymuszanie niekorzystnej wymiany także dawałoby korzyści komparatywne (wewnętrzna sprzeczność) np: operacje swap.

    5.”Skoro wszystko jest takie nieprzewidywalne to co właściwie można przewidzieć że się opłaci?”. Domyślam się, że chodzi Ci o działania spekuli. Na tym polega właśnie ryzyko inwestycyjne, że uprawdopodabnia, zakłada się pewne parametry i niekoniecznie po domknięciu transakcji pozostaje zysk. To nie wróżbiarstwo a raczej prognozowanie warte więcej niż przykład z bosmanem.

    Ortografia: przeczytaj swój post do hermesa.

  854. 426
  855. 428
    rufio pisze:

    @Kosto #405

    A co powiesz na taki wykres:
    http://stooq.pl/q/?s=gcpln.f&d=20100920&c=mx&t=l&a=lg&b=0&r=wig20

    Te same aktywa porównane w innym przedziale czasowym dają zupełnie inne wnioski…

    pzdr
    rufio

  856. 427
  857. 429
    kosto pisze:

    @ Ogif 408

    Wybralem wycene Au w zlotowkach bo to przeciez polskojezyczne forum i szerokosc geograficzna.
    Moge sie przeniesc za sasiednia granice i podam Ci taki argument:
    Transakcje polegajace na inwestycji w metale ( fizycznie a nie ETF certyfikaty itp. papierowe instrumenty) nie podlegaja opodatkowaniu w momencie realizacji zysku, jesli od chwili zakupu do momentu sprzedazy upynal rok i 1 dzien.
    Podatek typu Kapitalertagsteuer wynosi 25% do tego soli i ew. koscielny i wychodzi na 30 ponad %.
    Twoja argumentacja slabo wypadla pod kazdym wzgledem.

  858. 428
  859. 430
    Hermes pisze:

    @Tomek

    „Ja mam za to nadzieję, że poćwiczysz ekonomię bo jakby była na maturze (niestety tego nawet nie uczą w szkołach) to byś pewnie nie zdał.”

    Pomine kwestie merytoryczne i to czego ucza w szkołach. Wezmę pod uwagę same kryteria. Test pisemny ABCD i 30 % minimum aby zdać.
    W ławkach umieszczam stado małp z panelem guzikowym odpowiadającym poszczególnym odpowiedziom. I wiesz co prawie połowa małp zdaje. To wynika z czystego rachunku prawdopodobienstwa. Gdyby te stado nauczyć czytać i pisać procentowa skuteczność nie byłaby duzo nizsza niz u homo sapiens maturus.

    Jeżeli chodzi o swapy to one są dwustronna umową z pozoru wyglądającą na równorzędna dla obu stron.
    W praktyce służą tylko zabezpieczeniu ryzyka kredytowego i generuja przepływ kapitału tylko w jedna stronę w strone wierzyciela wówczas gdy pojawi się zagrożenie niewypłacalności dłużnika.
    Zanim zadziała swap sytuacja wygląda w skrócie tak. Podpisujemy umowę. Ty mi pożyczasz pieniądze w swojej walucie np frank a ja finansuje za to inwestycje deweloperską. Tutaj nie ma żadnego fizycznego przepływu na rynku międzynarodowym tzn fizycznie nie drukuje się franka. Pojawia się zapis po stronie wierzyciela w aktywach jako przychód natomiast po stronie dłużnika jako zobowiązanie. Inwestycje finansuje sie np złotówka bo po cholere deweloperowi frank jak on za niego materiałów budowlanych u kolaknych firm nie kupi.Spłata rat wierzycielowi tworzy dopiero popyt na jego walutę i związana jest z fizycznym przepływem srodków. w momencie braków waluty wierzyciela na rynku i niemozliwosci spłaty zobowiązań dzialac zaczyna swap.

    Tak w zasadzie sam konsument tworzy nierównowagę na rynku a nie żadna spekuła.Banki tylko zabezpieczaja przepływ. Z oczywistych przyczyn dla zwykłego klienta którego zdolność rozumowania ogranicza się w 90% przypadków do czytania pisania i tabliczki mnożenia do 100 (bo o tym swiadcza wyniki matur) standard złota byłby duzo lepszy.
    Państwo tutaj wraz z regulacjami i cała otoczką fiat tylko ingeruje i komplikuje cały proces wymiany.
    Ten system finansowy musi paść i może doczekasz się jeszcze działania teori korzyści komparatywnych w praktyce a nie tylko na papierze.

  860. 429
  861. 431
    EX pisze:

    Witam Panie Piotrze w pełni się zgadzam jeśli chodzi o wpis, widać że rynki stoją nad wyborem i są w dość ciekawym miejscu, z jednej strony technika całkiem niezłe wyniki firm z rynku YUESEY z drugiej słabe fundamenty, bezrobocie, zalążki deflacji, ceny amerykańskich kartonów ect. Myślę jednak, że FED będzie bronił rynku on już po prostu nie ma wyjścia stopy % okroiły możliwość sterowania, pozostaje skup obligacji i dążenie do utrzymania rentowności na niskim poziomie/ taniego pieniądza. Problem leży także w tym, że „nauczony” kryzysem dość dużym bezrobociem Amerykanin zaczyna się bać i oszczędzać. A teraz pytanie jak wyrwać te oszczędności ograniczając jednocześnie jego zadłużenie gdyż uwierzył on w dreem america.

    Na mojej stronce można znaleźć kilka analiz dot. obecnej sytuac. na rynku:

    http://www.pokazywarka.pl/16d231/

    Pozdrawiam EX.

  862. 430
  863. 432
    kosto pisze:

    @ rufio 428

    Naprawde jestes zainwestowany w wig od 30 lat? :)

    Dla wszystkich myslacych inaczej:
    Nie inwestujcie w metale szlachetne bo pociag juz dawno odjechal, wskakiwanie w biegu grozi smiercia lub trwalym kalectwem.
    Fakt, ze zle odczytaliscie rozklad jazdy, nie znaczy ze pociag bez Was nie pojedzie dalej :)

  864. 431
  865. 433
    Dzidzia za domem pisze:

    Co do mojej Misiozy czekam tylko co Benek powie i na reakcję rynku . Równie dobrze mogę zająć S jak się chłopaki wyszumią ponad 2600 lub poniżej .Wszystko tylko dlatego że nowa seria co bardzo utrudnia sytłację napewno będzie to S
    pozdrawiam papa
    http://www.youtube.com/watch?v=ODMzBjQNju0

  866. 432
  867. 434
    ogif pisze:

    @ Kosto

    „słabo wypada argumentacja” „myślący inaczej”
    Cóż to za sformułowania? Nerwy Ci siadają?

    Na razie to za chwilę mamy październik i o ile pamiętam to chciałeś żebym Cię wtedy pocieszał w obliczu powszechnej tragedii na rynkach. ;-) A będą nowe szczyty.

    Życzę powodzenia na złocie. Ewentualne wzrosty tego rynku zupełnie mi nie przeszkadzają.
    Jednak jesteśmy już po ogromnej fali wzrostowej towaru który z całą pewnością jest mniej wart fundamentalnie-użytkowo. Ta cała hossa złota jest oparta na NADZIEJI że runie system fiat money lub że za chwilę będzie hiperinflacja. Oba wydarzenia są mocno wątpliwe więc już obecny kurs jest zwykłą inwestycyjną bańką.

  868. 433
  869. 435
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 426

    Trochę się Pan przekomarza. Czemu nie przypomniec tej kluczowej reformy o której zapomniałem?

    Za ta przypuszczam że z poniższym się zgodzimy.
    Nie będzie nowego, gorszego kryzysu jeśli znowu nie zdechną banki. Bo ewentualna przyszła recesja to przecież nic nadzwyczajnego i żadnych strasznych reperkusji nie spowoduje.
    Z kolei dla banków najgroźniejsze są obligacje dużych państw rozwiniętych.

  870. 434
  871. 436
    Al pisze:

    Ogif #394
    „Kompletnie nie wierzę w złoto jako pieniądz. Dla mnie jest tylko jednym z towarów (a na towarach nie gram). Obecnie towary są wysoko, więc i złoto na tym korzysta.
    Paru gościom wydaje się że to bezpieczny port……….oj będzie bolało gdy okaże się że już nie ma bezpiecznych portów.”

    Moje pytanie: Czy czasami banki, państwa nie posiadają złota w swoich skarbcach jako swoje pokrycie/zabezpieczenie … (dla fiat money) ? Jeśli złoto straci wartość, to co będzie z wartością pieniądza papierowego, pokrycia w bankach, wypłacalnością krajów itp. ?

  872. 435
  873. 437
    ogif pisze:

    @ Al # 436

    Nie mają tego złota zbyt wiele jak na skalę fiat money w obiegu. Takie pozostałości ze starych czasów.
    Nie wiem skąd tu tylu miłośników złota-pieniadza. Przecież gospodarka świata nie jest skorelowana z produkcją złota. Co to za pomysł żeby walutę na czymś takim opierac?

    Myślę że paru gości widzi hosannę na złocie i jest nią zahipnotyzowanych. Na rynkach to normalka. Przecież większośc traci.

  874. 436
  875. 438
    Dzidzia za domem pisze:

    Właśnie chcem powiedzieć że mam S niezdążyłem zareagować i z gapiostwa dużo spraw
    nie diołem 2602 to był błąd bo jak padnie 2600 na wig20 zaczną wiać .Ale za błędy trzeba płacić i jak wtopie wysłuchać kingów furus .Niech niedźwieć chroni mą pozycje.
    Stoi S jak sabrina wtopa to naturalna część gracza
    http://www.youtube.com/watch?v=lrdBKmetO8U

  876. 437
  877. 439

    Z pewnym kolega nie kontynuuje, dla reszty stare info od Grynszpana, choc wiadomo ze multitrolle wiedza wszystko lepiej http://www.constitution.org/mon/greenspan_gold.htm

  878. 438
  879. 440
    ogif pisze:

    @ ZeZorro # 439

    O ile sobie przypominam to AG delikatnie mówiąc spieprzył wszystko co było do spieprzenia.
    Nie interesują mnie jego pomysły gospodarcze lub prognozy.
    A propos całkowitej nietrafności to mam nadzieję że zauważyłeś iż wszystkie Twoje przewidywania rynkowe całkowicie zawiodły.
    Jakieś wnioski względem siebie? Czy może wypierasz to z pamięci?

  880. 439
  881. 441
    pit65 pisze:

    @Dzidzia za domem 438

    Nie patrz na to dzidziuś ja otwierałem L po 2577 w piątek i zamknołem -25pkt , realizując strate x6.
    Jade na mechanicznym systemie, który jest głupi jak but w pewnych momentach , ale daje przewage i rokrocznie tłucze cosik dla mnie .
    Trzeba tylko zachowac dyscypline i nie byc mądrzejszym od buta :-)
    Okazuje się ,że nie jestem mądrzejszy bo jak włączę swoja inteligencje do usprawniania mechaniki mam wtope, a gdybym nie ruszal wcale miałbym plus dzisiaj.
    Odnowiłem dzisiaj L po 1573 , ale wtopa jest już zabookowana na zawsze.
    Takie to są dylematy tradera.

  882. 440
  883. 442
    Dzidzia za domem pisze:

    Pit 65 nie mogę tak grać o grałem nie raz z powodu wyjazdu wszyscy mi piszą że są na longach pewnie po wszystkim więcje napiszą nie jest to aluzja do ciebie tylko po co oni to piszą
    do mnie niech na depo patrzą prędzej do Sobolewskiego .
    A mi pozostanie taniec z indianami
    no papa
    http://www.youtube.com/watch?v=2wBBxBMAvPU&feature=related

  884. 441
  885. 443
  886. 442
  887. 444
    Al pisze:

    Ogif #437
    Chodziło mi konkretnie o coś innego. Jeśli np. bank ma w skarbcu złoto, to jest to jego między innymi zabezpieczenie (jakiejś tam wypłacalności – dzięki przepisom bardzo niskiej ). Gdyby teraz cena złota spadła bardzo mocno i gwałtownie to spada wartość zabezpieczenia tego banku … . Chyba że banki posiadające złoto to mit.

    Prędzej bym się spodziewał gwałtownego osłabienia siły nabywczej waluty papierowej.

    „Przecież gospodarka świata nie jest skorelowana z produkcją złota.”
    Bo jest skorelowana z produkcją kredytu. Nie wiem czy to dobrze OSTATECZNIE.

    Nie jestem za ani przeciwko złotu jako pieniądz bo nie znam wszystkich plusów i minusów.
    Można by polemizować długo, ale mam jedno konkretne pytanie do Ciebie. Jesteś ogólnie dużym optymistą, że nic złego się nie dzieje. Chodzi mi o dług Polski, rośnie teraz bardzo szybko i będzie coraz większy. Odsetki to ogromna kwota. Jak według Ciebie rozwiążemy ten problem i czy to faktycznie jest problem ?

    Mi wydaje się, że ten dług to efekt kreacji pieniądza opartego na niczym. Złoto jest nadal w obiegu przynajmniej od kilku tysięcy lat. Może ktoś powie bez ogródek dlaczego? (opinie Jokera znam i jest logiczna). Gdyby złoto nie miało wartości dawno odeszło by w niebyt.

  888. 443
  889. 445
    spekulancik pisze:

    Najlepszym zabezpieczeniem nie jest wcale złoto, ale zdolność do sprawowania kontroli.
    Sprawny aparat przymusu, silna armia – to właśnie decyduje czy ktoś jest potężny czy też nie.
    A nie złoto, czy inne aktywa. Wierzyciela można przecież posłać do krainy wiecznych łowów.
    Dług jest zagrożeniem tylko dla tych, którzy nie są dostatecznie potężni by móc go nie spłacać.

  890. 444
  891. 446
    Joker pisze:

    @Rufio,
    Jestes ciezki orzeszek do zgryzienia. Jezeli czyms sie manipuluje, to jak to pokazac na wykresie?? Wig 20 w 94 r byl wart 33gr Au. Dzisaj 20gr Au. Wkrotce bedzie ponizej 10gr Au
    Z deflacja nie wygrasz, szczegolnie jezeli jestes zadluzony.
    Zobacz Nikkei z 90r vs Ag, do dzisiaj!

    Wytlumacze Ci z innej beczki. Wlasnie wyjezdzam z NY na aukcje: http://www.bidspotter.com/forms/imagegallery.php?gallery=11565
    Kupie tam za 5c na $1 mnostwo dobra. Wydajac $20 000, nabiore sprzetu ktory nowy jest warty x20. Gbyby wlasciciel tej fabryki zaiwestowal w 2000r w Au to teraz bylby x5 bogatszy. A ten duren i frajer uwierzyl w amerykanski sen (lub Litwo Ojczyzno Moja), splajtowal i idzie pod mlotek. Cale zycie szukassz frajerow. Dzisiaj frajerzy to Ci ktorzy uzaleznieni sa od lichwy, hipoteki, wierza w socjalizm, neokonizm lub/ i demokracje
    Rok temu pisales ze chcesz skracac srebro, czym by sie to skonczylo????
    Ale, ogolnie, makroekonomicznie zgadzam sie z Toba 99%.
    trzymajcie kciuki
    Joker

    ps. Pamietajcie, najwieksza kase sie robi na deflacji. Wszytko darem. Brakuje plynnosci.

  892. 445
  893. 447
    Hermes pisze:

    @Joker vs rufio

    rędzej ropa, gaz, pszenica i inne rolne aktywa pójdą z cenami “do nieba” niż kawałek metalu którego nie włożysz do garnka aby zaspokoić głód i ogrzać domostwo w zimie… „

    Rufio i bardzo dobrze. Nikt nie skłania Cię do inwestycji w złoto. Możesz tonami miedz lub baryłkami rope kupować. To nie ma znaczenia

    Komentarz pod poprzednim wpisem

    2 Giełdy rynków peryferyjnych NIGDY NIE POKONAŁY INFLACJI I NIGDY JEJ NIE POKONAJA. Gdyby tak było każdy emeryt inwestujący w OFE byłby bogaty. Giełd nigdy nie była i nie jest źrodłem kumulacji kapitału. Przynajmniej nie Polska

    1995 – cena bochenka chleba 60 gr. Wig 20 = 1000 pkt
    2010 – cena bochenka chleba 2 zł Wig 20 = 2400

    Minus Belka

    Widzisz gdzies tutaj zysk ???? Bo ja nie

    Inaczej jest w USA tylko dlatego ze USD jest walutą rezerwową. tam pieniądz zachowuje siłę nabywcza dzieki niewolniczej pracy innych narodów ale do czasu

  894. 446
  895. 448
    Joker pisze:

    @Ogif 437
    Kolega OGIF, dawniej na $1 dolarze bylo napisane ze jest wyminny na 1 uncje srebra
    http://www.lemetropolecafe.com/img2009/Misc/Mitrosky0410_files/us_dollar_silver_certificate_large.gif
    Ale sprytni cinciarze to ukryli. A masy kupily.
    Dzisiaj papieru jest juz na 10 000 rzy wiecej niz srebra.
    Tylko kretyn uwierzy ze to sie nie rozpadnie!
    Jak juz wiemy masz ogromne predyspozycje przewidywania ruchow rynku. Czasami wydaje mi sie ze pracujesz w MF.
    Dalbys jakis wydruk z konta brokerskiego?

  896. 447
  897. 449
    Al pisze:

    Ogif
    Chciałem tylko coś dodać na temat złota. Podobno w konstytucji USA jest napisane, że pieniędzmi mogą być tylko złoto i srebro. Czy „ojcowie” konstytucji byli mało „kreatywni”? Dlaczego łamie się prawo? – odpowiedź jest chyba oczywista …

  898. 448
  899. 450
    pit65 pisze:

    @ZZorro

    Przekład na Polski:

    http://liberalis.pl/2008/10/27/alan-greenspan-zloto-i-wolnosc-gospodarcza/

    Zastanawia mnie tylko jedno.
    Skoro w 1966r dokładnie opisał to co zrobił w roku 2000-2004 / słowa zaczynające się od roku 1927/ to jak mógł w zeznaniach przed komisją twierdzic ,że nie wiedział przecierz opisał jak FED poprzez dostarczanie płynności w celu zapobierzenia recesji powiekszył bąbel, który ostatecznie pękł w 1929. .
    Ciekawe.

  900. 449
  901. 451
    pit65 pisze:

    @rufio 428

    Rufio jeśli juz coś porównujesz to spróbuj sprowadzic to do wspólnego mianownika.
    Tak jak uczono w szkole podstawowej.
    To prawda ,że procentowo w tej skali przewaga jest.
    Ale ekonomicznie już niekoniecznie
    Ponieważ na wykresie wig są spółki które już nie istnieją, a ten wirtualny wykres tworzyły.
    Co rozumie przez sprowadzenie do wspólnego mianownika.
    Ano początek.
    To porównajmy wartość ekonomiczną złota i 5 spółek tworzących pierwszy wig.
    Ano złoto istnieje i ma realna wartość, a te spółki już zbankrutowały pomimo ,że wartość wig je zawiera.
    Nie najadłbyś się z tego, a przecież to jest zastosowanie.

    I jeszcze jedno porównanie

    Wylicz sobie na podstawie Funduszu Pioneer od 1991 r i ich stopy zwrotu , która jest skorelowana z wigiem ile byś zarobił w ten sposób na wigu dzisiaj vs. kupując za tę samą kwotę złoto.

    Powodzenia

  902. 450
  903. 452

    It ain’t what you don’t know that gets you in trouble. It is what you know for sure, that it isn’t so. Spieranie się z kimś kto wie lepiej nie ma sensu. On już jest pokonany. Przez siebie samego, tylko jeszcze nie o tym nie wie. Pozdrawiam.

  904. 451
  905. 453

    Pit, odpowiedź jest prosta, jedzie na szpanie, na Gryn-szpanie. Znajdź nagranie przesłuchań, obejrzyj body language. A linka wywalaj kazdemu neokoniowi, jak tylko zacznie Cię nawracać na religię nieskończonych wzrostów. Trzy karty.

  906. 452
  907. 454
    EX pisze:

    Witam serdecznie:

    Tak sobie robiłem porządki na mojej stronce z analizami tworząc nowy wpis w ten
    pokazywarka.pl/16d231/ weekend i wpadł mi w ręce wykres, który zamieściłem ok. 09.05.2010 we wpisie „Analiza po błędzie algorytmów może ich brak albo spanikowany rynek”

    pokazywarka.pl/7a8780-3/#zdjecie429269

    Próbowałem się doszukać analogii do sytuacji po sporym spadku na S&P pamiętnego dnia. Ten wykres dał mi do myślenia dlatego przyjrzałem się mu i po odświeżeniu skonfrontowałem z obecną sytuacją co mnie pozytywnie zaskoczyło.

    http://www.bankfotek.pl/image/759071.jpeg
    http://www.bankfotek.pl/image/759072.jpeg

    Wygląda obiecująco, czy historia się powtórzy oczywiście nie chodzi mi o stopy % :-) raczej o technikę – zobaczymy już dziś. Pozdrawiam.

  908. 453
  909. 455
    krzys pisze:

    Mam 15s po 2603. absy 2631.
    Niewielka realizacja zysków przy 2600 LOP spadł o 700.
    Zobaczymy co usiaki wykombinują.

  910. 454
  911. 456
    ogif pisze:

    @ ZeZorro # 452

    Hola, hola, to Ty wiedziałeś że option Armagedon to już jedyna opcja. Joker nadal wie (# 448).
    Oczywiście ja nie jestem lepszy, bo też „wiem” że Armagedonu nie będzie, nawet „wiem” że SP500 nie spadnie już poniżej 1000 punktów (bezpieczniej byłoby napisac 900).

  912. 455
  913. 457
    Mateusz Stępień pisze:

    Uwaga forexowicze na godzine 20:15. Mój nos mi podpowiada że euro zostanie zrównane z ziemią. Technicznie to nijak nie pasuje bo otwarta droga do 1.3340 ale coś mi nie pasuje w automatach:))) 1.2990 może dzisiaj być.

  914. 456
  915. 458
    Mateusz Stępień pisze:

    Panie Piotrze jak Pan mysli będzie dzisiaj jakieś poluzowanie w komunikacie? Czy może po ostatniej serii danych sie wstrzymają?

    [Uważam, że przed wyborami nic nie zrobią, ale mogą dać znać, że zrobią później. PK]

  916. 457
  917. 459
    ogif pisze:

    @ Joker # 448

    Moje zdolności prognostyczne są zerowe. Wszyscy tak mają. Nawet zawodowi analitycy niczego nie przewidzą. Normalka.
    Udany trading to panowanie nad emocjami, a nie prognozowanie.

    Szukanie strasznych wariantów, katastrofalnych opcji itd. jest do czegoś potrzebne Twojej psychice. Wielu ludzi podkręca się przedstawianiem czarnych scenariuszy.
    Nie mówię – niemożliwe, mówię – małe szanse.

  918. 458
  919. 460

    Hola hola, tańcz rock-and rolla.
    Powiedział ślepy głuchemu: ‘posłuchaj, opowiem ci co widzę’.
    Halo-halo gacie się palą.

  920. 459
  921. 461
    ogif pisze:

    @ Al # 444

    Na tym świecie wiele rzeczy jest niedoskonałych i nie umiemy ich niczym sensownym zastąpic.
    Demokracja to kompletne szaleństwo. Ludzie pozbawieni elementarnej wiedzy decydują kto ma byc premierem. Normalne to nie jest. Ale nie znam lepszej alternatywy.
    Z kolei demokracja na ogół prowadzi do erupcji roszczeniowości.
    Roszczeniowe społeczeństwo życzy sobie bardzo wiele, ale ani myśli płacic na to podatki.
    U nas każda emerytura jest skandalicznie niska, a każdy podatek skandalicznie wysoki.
    Powszechne oburzenie budzą zarówno kolejki do horendalnie drogiej współczesnej medycyny jak i zbyt wysokia składka na NFZ.
    Nie da się zaspokoic roszczeniowców. To niemożliwe. Oczywiście żaden polityk tego nie powie bo przegrałby z kretesem wybory i przestał byc politykiem.
    Więc z konieczności obiecują niemożliwe i RATUJĄ SIĘ DŁUGIEM PUBLICZNYM żeby ich ciemny lud nie pogonił.

    TO DEMOKRACJA GENERUJE DŁUG PUBLICZNY.

    Czy to jest groźne? Przede wszystkim jest to głupie, bo obsługa długu kosztuje i za ożywianie gospodarki w momencie zwiększania długu płacimy z nawiązką tłumiąc gospodarkę spłatą odsetek. Groźne jest wtedy i tylko wtedy gdy dług jest zbyt wielki w relacji do PKB.
    W przybliżeniu granicę bezpiecznego długu możemy określic na 100% PKB dla państw rozwiniętych i 60% PKB dla pozostałych. Jest to granica orientacyjna bo zalezy też od tego czy dług jest zewnętrzny czy wewnętrzny.
    Niedawno okazało się że 230% długu Japonii jest wciąż poziomem bezpiecznym (bo jest wewnętrzny), a 115% Grecji było już poziomem bankruta.

    W Polsce dług publiczny jest na całkowicie bezpiecznym poziomie. Niestety sytuacja się pogarsza. Więc nie wiem jak to dalej będzie. Liczę na duże cięcia wydatków po wyborach parlamentarnych. Bez takiego cięcia powoli pójdziemy w kierunku katastrofy. Będę się martwił jeśli po wyborach nie bedzie reform.

  922. 460
  923. 462
    kosto pisze:

    @ Pit 65, Joker, zZorro, Hermes

    A moze by tak posluchac rady tej panii ? :)

    http://www.videosurf.com/video/assassins-movie-balcony-snipe-scene-81420464

    od 40stej sekundy do 1 min. 40
    Pozdrawiam i zycze spokoju ducha

  924. 461
  925. 463
    Dzidzia za domem pisze:

    Pit 65 JA JESZCZE RAZ NAPISZĘ to nie było do ciebie szanuje cię i pytam się o twoje zdanie
    Do kogo to było napewno przeczytał i nie będzie mi przysyłał 5 wykresów i teori marsjańskich
    oraz obgadywał poza towarzystwem. Wole już ogifa on wszystko zapisze przypomni
    człowiekowi robi to otwarcie w oczy.
    papa

  926. 462
  927. 464
    Dzidzia za domem pisze:

    Dorota bardzo cię lubie mimo troszkę rasistowskich naleciałości.
    Przecież nie we wszystkim będziemy się zgadzać Ale na rasizm reaguje jak na Sobolewskiego
    w telewizji .Buziaki
    papa

  928. 463
  929. 465
    Mateusz Stępień pisze:

    rynek chyba wie coś czego my nie wiemy. Druku nie ma – będzie jak będzie deflacja, a na deflacje sie nie zanosi i dolar spada?

  930. 464
  931. 466
    piotr pisze:

    nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale FED ostrzega przed DEFLACJĄ, a więc rynki rosną pod druk dolara? czyli deflacja, a mimo to pompka na aktywach, bo świeżutko wydrukowane dolce , nie ma się co łudzić, że pójdą w realną gospodarkę , napompują aktywa ; błędne koło , gra na czas
    ( wybory ? )

    [Wybory nie, ale reszta tak. PK]

  932. 465
  933. 467
    Tomek pisze:

    @krzys, @hermes
    Pamiętajcie, że dyskusja toczy się nt. zasadności dotacji – czy korzyści z ich wprowadzania są większe czy mniejsze czy może jest neutralnie i proszę byście się do tego odnosili w swych argumentach. Przytaczacie swoje argumenty (każdy z innej beczki) tylko przeciw zasadności zastosowania prawa Ricarda, ale nie piszecie jak one wpływają na to że większe korzyści są z dotacji bo to z waszych wpisów nie wynika i muszę się tylko domyślać tych konsekwecji co może być błędnie odbierane jako moje argumenty, dlatego wolałbym abyście sami się od początku do końca jasno wypowiadali jak to co twierdzicie wpływa na zwiększenie korzyści z dotacj by było jak najmniej miejsca na domysły.

    @krzys #427
    1.To tak jakbyś twierdził że dotacje są uzasadnione bardziej od kosztów komparatywnych bo koszty komparatywne nie działają gdy są dotacje. Przecież z tego wcale nie wynika że jest to korzystniejsze dla wszystkich. Trochę masło maślane Ci wyszło.
    Jeśli zaburza się/ustawia warunki handlu to wg Ciebie jest dobrze czy źle? To powoduje tylko, że coś się wytwarza drożej co można mieć taniej gdyby tych zaburzeń nie było i istniała bardziej idealna konkurencja.
    W sumie to z tego co twierdzisz wynika również, że jakby nie było dotacji – zaburzeń to wówczas prawo Ricarda powinno działać i byłaby idealna konkurencja więc ludzie odnosiliby korzyści – chyba że jesteś przeciwnikiem wolnej konkurencji. Czyli problemem nie jest to że prawo asocjacji jest do bani samo w sobie tylko są nim zaburzenia (np. dotacje)
    2. Nie jestem pewien o co Ci chodzi, ale jeśli o moją wypowiedź dot. swapów i dotacji to są to właśnie te moje domysły nt. tego czego hermes nie dopowiedział – możesz traktować jako żart.
    3.Tak, komparatywność jest trywialna. To, że Ricardo pokazał ją na prostym przykładzi nie znaczy, że nie działa w przypadku większej ilości produktów i złożonych stanów, a dlaczego? Włącz do rozważań kalkulację pieniężną. Właśnie ten genialny wynalazek jakim jest pieniądz powoduje że nie musisz cen sukna wyrażać w ilości wina- jak w słymmym przykładzie,a wina w ilości powiedzmy samochodów itp., itd…
    Ceny wyrażone w pieniądzu powodują, że można szybko porównać nakłady związane z różnego rodzaju czynnikami produkcji oraz wielkość produkcji różnego rodzaju produktów, a nie tak jak ty myślisz że się to robi – ile ziemniaków kosztują 2 samochody itp., itd – wówczas faktycznie teoria nie miałaby praktycznego zastosowania.
    Dlatego mogę pisać, że są problemy z jego zrozumieniem, a ty jesteś tego doskonałym dowodem !!!
    4. O którym moim stwierdzeniu tak piszesz bo szczerze nie wiem. Wcale tak nie twierdzę – chyba że faktycznie w formie żartu.
    5. Napisałem, że skoro nieprzewidywalność jest wg Ciebie problemem w zastosowniu prawa Ricarda to czy nie jest również takim samym problemem w stosowaniu dotacji i innych rozwiązań? Jeśli wszędzie stanowi ten sam problem to nie dyskredytuje to prawa asocjacji względem dotacji – o to mi chodzi. Spekuły nie można przewidzieć na tzw. rynkach finansowych tak jak ludzkiej głupoty. Poza tym inwestycji nie utożsamiałbym ze spekulacją. Myślałem, że sam piszesz, iż nie można prognozwoać skutecznie zachowań rynków finansowych na co m.in wskazywałoby twoje pytanie, ale widać Cię źle zrozumiałem – teraz twierdzisz że prognozowanie nie stanowi problemu. Ok. załużmy że masz rację i możesz prognozować (mam na myśli prognozy sprawdzalne bo czym niesprawdzalne różnią się od wróżbiarstwa w praktyce jeśli efekty są takie same?) więc pewnie niebawem zostaniesz najbogatszym człowiekiem na świecie (dziw że jeszcze nim nie jesteś), a dowód znajdę w najbliższym rankingu Forbesa dot. najbogatszych ludzi świata – tylko poproś aby dopisali że ty to ten krzys z tego bloga.

    @hermes, #430
    Pomijając szczegóły o których piszesz jak się to ma do tego, że dotacje dawają ludziom większe korzyści niż ich brak bo o to chodzi w naszej dyskusji. W sumie to odpowiedziałeś krzysiowi – on zdaje się twierdzi że spekuła i dotacje tworzą nierównowagę, a zdaje się że obaj stoicie w opozycji do mnie jeśli chodzi o problem dotacji :)

    Na marginesie – skoro konsumenci, wg Ciebie tworzą nierównowagę, a nie sektor finansowy to poco standard złota wprowadzać i czy nie o to chodzi w tym aby działalo prawo asocjacji – ktoś woli coś z portugalii niż z anglii bo jest taniej tam wyprodukowane – mamy nierównowagę, jakby była równowaga to poco cokolwiek importować? Wg mnie jest na odwrót. Zabawy sektora finansowego z podażą pieniądza powodują ten cały cyrk i dlatego potrzebna jest kotwica jaką dałby standard złota.
    W pełni się z Tobą zgadzam, że system jest niepotrzebnie przekombinowany i standard złota dałby wszystkim w sumie wiele więcej korzyści.

  934. 466
  935. 468
    piotr pisze:

    http://www.pb.pl/4/a/2010/09/21/3_najglupsze_decyzje_bankow_centralnych
    chyba jeszcze żadna interwencja Banków Centr. nie była skuteczna ( BoJ jest chyba sztandarowym przykładem). To tylko zaproszenie spekuły wymieniającej nadmiar $ na inne waluty ( nawet realowi brazylijskiemu się dostało ). FED już jedzie po bandzie ….

  936. 467
  937. 469
    piotr pisze:

    Jeszcze jedno: chyba jednak sytuacja wymknęła się z pod jakichkolwiek reguł ekonomii. W deflacji wzrost cen aktywów ?!
    Jeśli moje zdziwienie jest naiwne to proszę mnie „wyprostować ”

    [Nikt nie mówił o deflacji. Fed też nie. To komentatorzy i dziennikarze przesadzili. Mówił o zbyt niskim wzroście inflacji, a to nie to samo. Skoro Fed chce dążyć do wzrostu inflacji to co dziwnego w tym, że aktywa będą drożały? PK]

  938. 468
  939. 470
    Dzidzia za domem pisze:

    No pisałem że z rynku zrobili narkomana tylko Ben daj poćpać no daj .Ja ćpuna na odległość
    wyczuje No ale dzidziuś pisze to se pisze to nieszkodliwy debilek wariat

  940. 469
  941. 471
    piotr pisze:

    Dzidzia !
    Może działka za mała a głód coraz większy ? :-)

  942. 470
  943. 472
    ciekawy pisze:

    @ ogif

    Gościu podoba mi się Twoje spojrzenie na świat a ekonomię w szczególności.
    Ja o ekonomi mam niewielkie pojęcie ale proszę podaj jakieś książki, które warto przeczytać aby sobie wyrobić rozsądne zdanie na jej temat.

  944. 471
  945. 473
    ogif pisze:

    @ pompowanie

    Nic złego się nie dzieje póki inflacja jest pod kontrolą. Działania Bena wcale nie spowodują żadnej katastrofy. Pojawi się inflacja to pompka zapracuje w drugą stronę, ściągając nadmiar gotówki.

    Gorszy jest narastający dług USA. Jednak praktycznie cały jest długiem wewnętrznym (mimo że jedna trzecia obligacji jest w rękach zagranicy) więc jesteśmy strasznie daleko od Armagedonu. Myślę że do 150%PKB nie ma katastrofalnego problemu, a to się prędko nie zdarzy pomimo gigantycznych deficytów.

  946. 472
  947. 474
    pawel_k pisze:

    Wygląda na to, że eur/usd zmierza w kierunku 1,35-1,40. Wyścig pt.: „Kto ma wydajniejszą drukarkę” trwa. FED niekwestionowanie zasługuje na koszulkę lidera., II miejsce BoJ, III SNB (?) Pamiętacie jeszcze prognozy wielkich wyjadaczy z FX dotyczące kursu eur/usd na koniec 3 kwartału, który miał wynosić 1,18-1,20, a niektórzy nawet widzieli parytet?

    http://www.bloomberg.com/news/2010-07-05/euro-worst-to-come-for-most-accurate-analysts-as-td-securities-sees-parity.html

  948. 473
  949. 475
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 461 : „Będę się martwił jeśli po wyborach nie bedzie reform.”

    He, he. Po tym wpisie mogę ze spokojem stwierdzić :
    Nie jesteś wolnorynkowcem, czyli liberałem.

    Gdybyś choć odrobinę był, nigdy nie zapominałbyś o tym, że wszystkim rządzi POPYT i PODAŻ.
    Nawet, a może szczególnie obecnie. Także obecną POlityką.
    Jest POpyt na sprzyjające sondaże, to i podaż jest.
    Jest POpyt na oddanego wyborcę. Jest i POdaż wyborców.
    Jest POpyt na wybieranie „mniejszego zła”. Jest i POdaż.
    He, he.
    P.S.
    Przecież to jasne, że nie będzie reform. Zobacz co ten rząd robi. Prywatyzuje ciągle w starym stylu – sprzedając strategiczne przedsiębiorstwa firmom państwowym (zagranicznym). Teraz nawet (pewnie z przewidywanego braku POpytu z zagranicy) będzie sprzedawał Polskim spółkom państwowym .
    Przykład = PKObp i WBK, czy ostatnie majstersztyki w energetyce.
    Przecież to jawne budowanie firm dla dzielenia stołków między siebie.
    Pisałem o tym już – Przysłuchuj się co ostatnio „kombinuje” premier były Bielecki ?
    KLD na odwrót.

  950. 474
  951. 476
    PIOTR pisze:

    #469 do Gospodarza
    O deflacji przeczytałem na Marketwatch ( wyraznie było napisane, że FED ostrzega przed deflacją )
    . Jednak jeżeli kasa nie trafia do konsumenta, a wręcz jest on coraz słabszy + mówi się o delewarowaniu tegoż konsumenta to inflacja wywołana przez pompowanie przez banki aktywów za kasę z FED wręcz go jeszcze osłabi. Nie rozumiem „logiki” FED-u . Taka prawdziwą inflację można wywołać tylko wtedy, gdy pieniądz trafi do konsumenta , a to się chyba nie dzieje

  952. 475
  953. 477
    Lulu pisze:

    Bardzo prosze wszystkich komentatorów o odpowiedz na pytanie: Co sie stało z dodrukowanymi pieniędzmi QE1 czy TARP. (nie ma znaczenia nazwa).

    Jeśli powiedzmy fed drukuje kase i kupuje niesplacalne długi to te długi są spłacalne (bo powiększamy ilosc pieniądza w obiegu) czy niesplacalne bo nikt tego nie zrobi, i te pieniadze znikają z rynku.

    Moim zdaniem NIC nie zostało spłacone, ani nic nie zostalo oddane. Po prostu FED kupił obligacje korporacyjne i General Obama Electric zamienił jedne niesplacone obligacje na inne. Tak samo z innymi podmiotami.

    Proste zdanie. Czy jest jakiś sposób na to by te wydrukowane pieniądze znikneły z rynku dokładnie tak jak przed TARP-em? Choćby teoretyczna możliwość. Czy istnieje w ogole taki mechanizm? Może giełda? Panstwo kupuje akcje , a potem mamy obsuwę. Pieniadze znikaja.

    Czy autor lub ktokolwiek inny moze mi na to odpowiedzieć?

  954. 476
  955. 478
    PIOTR pisze:

    Ogifie!
    Twoja ufność w FED jest ujmująca :-)
    Jako konserwatysta jednak uważam, że nawet Beny nie jest w stanie zmienić praw fizyki i ekonomii

  956. 477
  957. 479
    ogif pisze:

    @ Ciekawy # 472

    Jeśli jesteś świeży to wypadałoby na początek parę zwykłych podręczników akademickich.
    Jest kilka alternatyw pod tytułem „Makroekonomia” i „Mikroekonomia”.
    Potem „Historia gospodarcza powszechna” Jana Szpaka (to chyba nawet najważniejsza pozycja, po tej lekturze nikt nie wciśnie Ci ciemnoty o świetnym działaniu niskich podatków, o świetnie działającym złocie jako pieniądzu, ale także ciemnoty o zbawczym interwencjonizmie państwowym). Potem po jednej książce Kołodki, Balcerowicza, Orłowskiego, Rybińskiego i jakoś to będzie. Oczywiście autorzy amerykańscy też są warci uwagi, ale polskich spraw to oni nie poruszają, a nasi autorzy poruszają zarówno amerykańskie jak i polskie.
    Jeśli interesuje Cię odchylenie giełdowe to V.Sprandeo „Trader Vic”, Elder „Zawód inwestor giełdowy”, ktośtam „Psychologia inwestowania”, Malkiel „Błądząc po Wall Street”.

  958. 478
  959. 480
    ogif pisze:

    @ LJ3 # 475

    Całkiem możliwe że DOBROWOLNIE nikt istotnych reform nie zrobi, ale z czasem wymusi je sytuacja. Złe wilki wyjdą z lasu i wymuszą dobre reformy.

  960. 479
  961. 481
    kosto pisze:

    @ Piotr 476

    Wyglada na to , ze w listopadzie uruchomiona zostanie pompa na bilion dolcow i oczywiscie wszystko ma plynac w rynki kapitalowe: skup bondow i innych smieci. Real economy nie dostanie nic, bezrobocie wzrosnie, polerowanie statystyk ciag dalszy czyli wszystko po staremu.

  962. 480
  963. 482
    ogif pisze:

    @ Piotr # 478

    Żartujesz na wszystkich pola.
    1.Moje zaufanie do FED jest ujemne.
    2.Ben już zmienił zasady ekonomii.

    Po prostu nie zapisuję się do obecnej tu loży szyderców „hi hi hi znowu pompowanie”.
    Bo nie bardzo wiadomo co innego mieliby robić. Przecież widać jak na dłoni że bez drukowania dolarów byłaby konkretna deflacja, a tego nikt normalny nie chce.
    Oczywiście główną wątpliwością jest to czy uda się w miarę zgrabnie wyjść z tej mega-gołębiej polityki pieniężnej. Zobaczymy jak to bęzie i dopiero wtedy będziemy mądrzy.

  964. 481
  965. 483
    Dzidzia zbiera się do domu pisze:

    No i git ćpuny narazie powstrzymane 2600 ktoś musi być normalny na tej giełdzie
    nawet jak jest nienormalny to jest normalniejszy od narkomana .
    Obroty nawet nawet z rana .Zobaczymy dalej walka trwa

    Ogif ćpun też ci powie że w ćpaniu nie ma nic złego a organizm truje.To samo z pompowaniem
    zobacz czym się kończyło w histori psucie waluty.
    Pozdrawiam wszystkich indian niech duchy nam sprzyjają a wielki niedźwiedż nam błogosławi
    http://www.youtube.com/watch?v=_wbtkhyiFNA

  966. 482
  967. 484
    _dorota pisze:

    @ Dzidziuś, 464

    Z pełną wzajemnością :) Pozdrawiam.
    PS. Rasistką jestem umiarkowaną, w granicach średniej. Lubię jednak czasem podrażnić poczucie poprawności politycznej naszego miłego Gospodarza ;) Bo poprawność jest tym, czego autentycznie nienawidze.

    [Przykro mi, że mnie Pani nienawidzi :-( . Skoro nienawidzi Pani poprawności politycznej (pp), i uważa Pani, że ja ją stosuję to musi Pani mnie nienawidzić. 2+2=4. Mimo totalnie odrzucających mnie większości Pani poglądów ja Pani nie nienawidzę. Po prostu czasem baaardzo się dziwię, ale dochodzę do wniosku (trochę późno ;-) , że ludzie są różni. Jeśli zaś chodzi o pp to według mnie jest nią głoszenie poglądów zgodnych z głównym nurtem i niezgodnych z własnym przekonaniem. Jeśli przyjmiemy tę definicję to ja pp nie uprawiam, więc nie ma Pani powodu mnie nienawidzić. 2*2=4 ;-) . PK]

  968. 483
  969. 485
    stoje_i_patrze pisze:

    @Piotr Kuczyński
    Pan mówi wig20 = 3000 (jesli pobicie szczytu nastapi), ale niech Pan uważa na towarzystwo:
    http://www.bankfotek.pl/view/759932

    pachnie to „szczytem”

    [Po pierwsze: mówiłem tylko o tym co pokazałaby AT, gdyby takie przebicie nastąpiło. Po drugie - ci Panowie są bardzo entuzjastycznie nastawieni do rynku polskiego w 2011 roku, a ja na ten temat nie mówię nawet jednego slowa. Jeśli ktoś mnie pyta to odpowiadam, że nie wiem, co będzie w 2011 roku. PK]

  970. 484
  971. 486
    krzys pisze:

    @tomek
    Duzo się napisałeś. Wszędzie widzisz korzyści komparatywne. A powinieneś jeszcze raz zapoznać się z założeniami teoretycznymi i nie wychodzić poza nie.
    Po wpisie widzę, że definitywnie opuściłeś dziedzinę teorii korzyści komparatywnych.

    Przypomnę:
    Teoria opiera się na kilku założeniach, które w większości mają za zadanie uproszczenie rozumowania.
    1.Rozpatruje się dwa kraje i dwa towary
    2.Jedynym czynnikiem produkcji jest praca
    3.Doskonała przenośność czynników produkcji z gałęzi do gałęzi
    4.Doskonała konkurencja
    5.Pełne zatrudnienie
    6.Niezmienność warunków produkcji wpływających na różnice w kosztach wytwarzania
    7.Pełna równorzędność krajów
    8.Pełna swoboda decydowania o strukturach wymiany

  972. 485
  973. 487
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz, 484

    Nie warto utożsamiać człowieka z jego poglądami (tym bardziej z częścią jego poglądów). Doszłam do tego wniosku zastanawiając się, jak człowiek o silnej skłonności do Naomi Klein może jednocześnie bardzo sensownie wypowiadać się na temat rynku ;)

    [A nie powinna Pani przypadkiem zastanowić się (również) nad tym, że Pani ocena NK nie jest właściwa? Trzeba rozważać również opcje dla nas niekorzystne. PK]

  974. 486
  975. 488
    stoje_i_patrze pisze:

    @Piotr Kuczyński, 485

    A to przepraszam w sprawie 2011.
    AT to sztuka, jeden wykres widzi tak, drugi inaczej. Trzeci widzi (na innym forum) trójkąty wszędzie z zasięgiem 2950 wig20. Rozumiem że Pan widzi 3000 na bazie wybicia z widzianej przez Pana konsolidacji w obszarze 2200-2600 (400pkt różnicy). Dziękuję za potwierdzenie.
    pzdr

  976. 487
  977. 489
    pit65 pisze:

    @ogif @ Ciekawy # 472

    A jak to wszystko przetrawisz i postawisz pieniądze na różne projekty wymyślone na podstawie tych pięknych teorii na których to koncepcjach autorzy porobili kariery to dojdziesz do wniosku /jesli dojdziesz bo możesz nie i to żaden wstyd/ , że najważniejsza zasadą w dzisiejszej ekonomii jest nie dać sie oskubać i jednym ze skutecznych sposobów na skubaczy jest złoto IMO.
    Oczywiście z cała jego niedoskonołością i jak zawsze zasada ograniczonego zaufania.
    Albowiem papier zawiera obietnice poparte zaawansowanymi algorytmami gdzie procenty rosną wykładniczo , a dochody maleją /autorzy-współczesna kasta egipskich kapłanów dysponująca wiedzą o zaćmieniach w wymyslonej przez siebie ekonomii/.

    Oczywiście należy czytać.

  978. 488
  979. 490
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 483

    Pompowanie jest złe.
    Ale czy naprawdę jest obecnie jakaś lepsza alternatywa?
    Może jest, a może nie.
    IMHO trzeba poczekać na sposób wyjścia z tej polityki i jego konsekwencje.
    Dopiero wtedy będziemy wiedzieli.

  980. 489
  981. 491
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 487

    Naomi zagrała na Pańskich emocjach i uśpiła Pański rozum.
    Kobitka wali jak w bęben we wszystko co liberalne i to się Panu podoba, bo to bardzo miłe dla ucha socjaldemokraty.

    Naomi jest całkowicie bezradna przy sformułowaniu poważnej alternatywy dla rzeczywistości którą kontestuje. Aż dziwne że po doświadczeniach ubiegłego wieku padają propozycje oddania władzy w fabrykach robotniczym samorządom.

    Flitr z „Doktryną szoku” chwały nikomu nie przynosi, bo książka zawiera liczne kłamstwa historyczne. Zwłaszcza w opisie Chile i Argentyny. Liberalizm ma liczne wady, ale zwalczanie czegokolwiek przy pomocy ordynarnych kłamstw jest niegodne.

    Tytułowa teza książki jest żenująca. Osobom nieznającym tematu wyjaśniam że Naomi twierdzi że liberałowie wykorzystują szoki ekonomiczne lub ekonomiczno-militarne do wprowadzania swojej doktryny.
    To zupełnie kapitalne odwracanie kota ogonem. Realnie zjawisko to wygląda w następujący sposób: roszczeniowe społeczeństwo i schlebiający mu politycy doprowadzają gospodarkę do stanu szoku zadłużenia publicznego, następnie z konieczności przeprowadza się liberalne reformy (czyli „gwałt na społeczeństwie”).

    [Zawsze mnie to dziwi, jeśli chodzi o Pana wypowiedzi, że czasem jest Pan bardzo rozsądny, a czasem opowiada Pan całkowite brednie. Tym razem to były właśnie brednie niezasługujące na dyskusję. Nawet w Polsce doktyrna szoku została wykorzystana, za co ostatnio JKB przepraszał. Zamykam dyskusję przed rozpoczęciem (zbyt dużo już na ten temat na tym Forum powiedziano). Proszę nie próbować odpowiadać, bo usunę i znowu będzie Pan miał pretensje. PK]

  982. 490
  983. 492

    Koniec lata, więdnąca wiśnia i kończący się haj. Dawaj haj Benek. High!
    Mamy też całkiem nowatorską koncepcję pompy ciepła, wspieraną autorytetem klasyka ilościowej teorii pieniądza Benka, który nie doczytał, a najpewniej nie zrozumiał (co wykazuje lektura prof. Keena) podręcznika Friedmana, ale co tam – najważniejsze że multitrol popiera. Dawaj działkę Ben. Wstrzykujemy. Potem się zobaczy, pompa na rewers.
    Zakładam, że widzieiliście strzał dożylny. A widzieliście żeby ktoś działkę w ten sposób usunął?
    Dawaj działę Benek, bo nas trzęsą za krawaty indianie…

  984. 491
  985. 493
    Linquist pisze:

    Jeśli można krótko na temat rasizmu ( jeśli można, wiecej na ten temat nic nie dodam) :
    1. Czy patriotyzm jako przejaw rasizmu nie powinien być zakazany, a już co najmniej nauczany w szkołach. Każdy naród czy społeczność powinien mieć prawo dysponowania uczciwie zarobionym dobrem dla swoich.
    2. Czy Ci wobec których zakazuje się nam postaw rasistowski , odwdzięczają się nam tym samym. No zobaczymy jak to będzie z Arabami i zachodnią Europą ….
    3. Poprawnie politycznie krytykuje się Sarkozy’go za deportację Cyganów. Naród ten w kulturze ma zakaz uprawy roli , bo to oznacza ranienie matki ziemi. W Polsce znane są przypadki usuwania ze społeczności cyganów którzy przeszli na uczciwą stronę mocy, pracują itp. Kto do kogo pewien się tu dostosować. Kto nie pracuje niech nie je mówi Biblia. Rajdy Cyganek w okolicy Płocka to regularny folklor , mojej kuzynce splądrowali mieszkanie i 3 tys. PLN Polecam film „Mali złodzieje”

    [Nie powinienm puścić, ale tym razem (wyjątkowo) złamię zasady. I ne dopuszczę do dyskusji. PK]

  986. 492
  987. 494
    pit65 pisze:

    @ Ciekawy # 472

    Przeczytaj „Sun Tzu” – obowiązkowe i uniwersalne.

    Know your enemy czytając wszysto, ale zwracaj uwagę o czym nie piszą, albo staraja się w swych oświeconych wywodach to dyskredytowac zupełnie nieoświeconymi określeniami typu relikt ,zło itp, którego ma sie bać „oświecana masa”.
    Podążaj tym tropem, a dostrzeżesz istotę rzeczy :-)

  988. 493
  989. 495
    ogif pisze:

    @ ZeZorro # 492

    ABSOLUTNIE nie popieram pompowania.
    Jednak jeszcze bardziej nie popieram krytykanctwa bez podawania konstruktywnej alternatywy. Napisz proszę co w zamian pompowania.
    Z góry mówię że osobiście nie wiem co w zamian. Więc dlatego jestem ostrożny z krytyką pompki Bena. Ale jestem pełen obaw o długoterminowe konsekwencje tego pompowania.
    Na razie wszyscy widzimy że w krótkim i średnim terminie działa to zadowalająco.
    Zamiast Wielkiego Kryzysu bis był taki sobie kryzys, zamiast niszczącej deflacji są stabilne ceny.

  990. 494
  991. 496
    Hermes pisze:

    @OGIf 461

    Tak wygląda schyłkowa forma demokracji :)

    http://www.youtube.com/watch?v=XpQQpIOCp_A

    Problem w tym, ze zbyt wiele ludzi ma dostęp do „kapitału” jakim jest papier stąd nierównowaga generowana w gospodarce.

    Tu już nie chodzi nawet o prawa wyborcze

  992. 495
  993. 497
    PIOTR pisze:

    #490
    „Pompowanie jest złe.
    Ale czy naprawdę jest obecnie jakaś lepsza alternatywa?”
    A jak wczesniej z kryzysami radził sobie kapitalizm i wolny rynek? W książkach, ktore przeczytałeś jest to napisane :-) Kapitalizm i wolny rynek po to został wymyslony, zeby własnie nie było tego, co teraz sie dzieje i co robi FED&Co.

  994. 496
  995. 498
    _dorota pisze:

    @ Piotr, 497
    Owszem, rynek poradziłby sobie, nastąpiłaby deflacyjna destrukcja długu. Jednak skutki polityczne mogłyby być niepożądane, osobiście wolałabym nie widzieć dojścia do władzy skrajnych populistów w rodzaju Hitlera.
    I to jest jedyny argument IMHO za „pompowaniem”.

    @ Linquist, 493

    [Ciach. Ostrzegałem, że do rozwijania tego wątku nie dopuszczę. PK]

  996. 497
  997. 499
    PIOTR pisze:

    #498
    a czy obecna polityka „pompowania” nie sprzyja populizmowi i dochodzeniu potencjalnych „Hitlerów” do władzy ? Przypominam, ze po kryzysie „masy” są biedniejsze a „duzi” już sie odkuli ( dzieki polityce FED). To powoduje zawężanie się grupy bogacącej się ( kolejne miliardy Buffetów) a konsumentów coraz słabszych przybywa. Takie dysproporcje bogactwa doprowadzały w historii swiata to różnych społecznych niepokojów.
    P.S. prosze tylko mnie nie posądzać o populizm, lewactwo etc. :-) jestem za kapitalizmem z „ludzką twarzą”;

  998. 498
  999. 500
    pit65 pisze:

    @_dorota

    Ben nie ma wyjścia pozostaje jedynie pompowanie.
    Dorabia się do tego różne ideologie w zależności od kąta patrzenia , ale szczur jest w samozaciskającej sie pętli ,która sobie sam nałozył w pogoni za wykładniczo rosnącym szczęściem ekonomicznym.
    Pozostaje coraz mniej wolnych obszarów na globie by tym szczęściem ożenić innych i tym samym rozluźnić na chwilę pętlę.

  1000. 499
  1001. 501
    LJ3 pisze:

    @ Reset systemu, Armageddon
    Cz I @ Zatory płatnicze – - powalą ten system.

    Zabiją ten system oparty na lewarze, lub jak kto woli na kredycie.
    Próbka – zjawka – co nas czeka ? To już było – 2008/2009r.
    Wnioski wyciągnięto :
    Zgodnie z wolnorynkową zasadą – Popyt na „papier” generuje jego podaż.
    Poprawia się płynność na gwałt – pompka Bena – FED, Bank Chin, BoJ, EBC, SNB, Bank Anglii………., a przede wszystkim poprzez ukrycie zobowiązań (zawieszenie MTM). Faktury już wystawione pochowano w sejfach, ale one ciągle czekają na zapłatę.

    Jeżeli chcielibyście zapoznać się z tym problemem bliżej, to wystarczy porozmawiać z pierwszą/ym lepszą/ym biznes-women, czy -menem działającym na polskim rynku.
    To nie ZUS, US, czy inna Składka powala najbardziej. Może nie daje robić „kokosów”, ale nie powala. Przecież i tak zapłaci klient, jak to kombinuje przecież rząd z VAT-em.
    Gorzej, gdy klient już nie płaci. Ot co !
    A to oznacza, że recesja już jest i dobrze się ma, mimo, że, co wykazuje rząd, PKB rośnie. Rośnie przecież na nie zapłaconych, a znajdujących się w obiegu i skrzętnie do PKB wliczanych, virtusanalnych fakturach VAT.
    Ciągle obowiązuje zasada :
    Towar dotknięty, uważa się za sprzedany i opodatkowany.

  1002. 500
  1003. 502
    pit65 pisze:

    @_dorota

    Widzę tylko jedno światło w tunelu w pompowaniu o ile można to tak nazwać.
    Pewnie taka jest logika Bena.
    Skupuje toksyczne aktywa powiększając baze monetarną co może skutkować hiper w przyszłości, ale jeśli te aktywa to w wiekszości derywaty to czas powinien działac na korzyść Bena.
    Wszak kaażda derywata ma określony czas i wygasa.
    Jak pokazywano na wykresach koniec resetu tych hipotecznych przypada na 2012 .
    Dlatego też inflacja może sie pojawić i pewnie tak będzie , ale baza skurczy sie o zresetowane aktywa nie pozwalając na przejście w wersje hiper.
    Pozostanie tylko forsa zmonetyzowana przez TARP i pochodne , która pewnikiem wyleje sie na ulicę.

    W ten sposób powoli może sie wykaraskać spod stryczka, problem w tym ,że „moral hazard” pozostanie i odłoży sie na bliżej nieokreślona przyszłość.
    To jednak tylko moja hipoteza na ograniczonej wiedzy.
    Pies jeden wie jak scenariusz sie rozwinie i co jeszcze przyniesie jutro.

  1004. 501
  1005. 503
    LJ3 pisze:

    @ Reset systemu, Armageddon
    Cz II @ Zatory płatnicze – EU

    @ Czy Grecja w końcu będzie musiała ogłosić niewypłacalność ??
    Komisja Europejska już rozpoczęła prace nad przedłużeniem systemu wsparcia dla Grecji aż do 2020 roku.
    „Odwołano stress testy greckich banków, które miały zostać przeprowadzone we wrześniu. Jak ujawnił wczoraj „Financial Times”, za zgodą Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego termin analizy przesunięto przynajmniej o miesiąc, a być może nawet do późnej jesieni.
    Powodem do niepokoju jest coraz większe uzależnienie greckich banków od nadzwyczajnych linii kredytowych uruchomionych przez Europejski Bank Centralny. Miałyby one stanowić już prawie 1/5 aktywów greckich banków (95 mld euro).
    Grecki rząd ma kłopoty ze sprzedażą obligacji na wolnym rynku. W zeszłym tygodniu, aby uzyskać 1 mld euro na 10 lat, Grecy musieli zapłacić bardzo wysokie oprocentowanie – 11,5 proc. To nawet więcej, niż za pożyczki musi płacić Ukraina, kraj spoza UE i strefy euro.  „
    Obok Grecji wysokie oprocentowanie za sprzedaż obligacji muszą też płacić Portugalia i Irlandia.
    http://forsal.pl/artykuly/453115,greckie_banki_zyskuja_na_czasie_stress_testy_przelozone.html#

    @ Deutsche Bank  – emisja nowych akcji wartych ok. 9 mld euro. Akcje będą równać się niemal jednej trzeciej obecnej wartości rynkowej banku sięgającej 30 mld euro.
    10 największych niemieckich banków będzie musiało zebrać aż o 105 mld euro– wynika z danych Niemieckiego Związku Bankowego.
    Czy się sypie…….. Mimo wszystko się sypie.

  1006. 502
  1007. 504
    Dzidzia zbiera się do domu pisze:

    Ogif jestem prostym człowiekiem co nie raz klasa inteligętna inaczej dała mi do zrozumienia ale tylko słownie bo na giełdzie to mniej inteligentni.Dlatego bardzo lubie lalkę Bolesława Prusa.
    W mojej prostocie wyglądało to że nie raz obcinano okrągłe monety złote zastępowano brązowymi coś tam dodawano efekt był ten sam bo mętalność zachowania ludzi się nie zmieniły . A teraz obiadek jeszcze 3,5 godz drogi smacznego
    Ale przedstawienie musi trwać Ogif bardzo proszę posłuchaj tej piosenki dokładnie facet kazał
    te nagranie puścić po śmierci nagrał jak umierał na AIDS
    http://www.youtube.com/watch?v=4ADh8Fs3YdU

  1008. 503
  1009. 505
    LJ3 pisze:

    @ Reset systemu, Armageddon
    Cz III @ Zatory płatnicze – USA

    A) Jest dobrze, a będzie lepiej.
    „Liczba przedsiębiorstw w USA z największym ryzykiem niewypłacalności spadła do poziomu najniższego od dwóch lat to efekt wysiłków Rezerwy Federalnej wzmocnienia gospodarki, według Moody’s Investors Service.
    Firmy oceniane na poziomie lub poniżej B3 z perspektywą negatywną spadła do 195 od dnia 1 września z 288 w czerwcu 2009 r. podała w raporcie agencja Moody’s. 
    Ocena B3 to jest sześć stopni poniżej poziomu inwestycyjnego.
    http://www.bloomberg.com/news/2010-09-22/tally-of-default-candidates-shrinks-to-fewest-since-third-quarter-of-2008.html

  1010. 504
  1011. 506
    LJ3 pisze:

    @ Reset systemu, Armageddon
    Cz III @ Zatory płatnicze – USA
    Czy może jednak ?
    B) ??
    @ Wykorzystanie destylatów ropy naftowej
    Jeżeli wykres wykorzystania destylatów ropy naftowej przez gospodarkę pokazuje spadek poniżej 0,8%, można spodziewać się stagnacji w gospodarce, a jeżeli poniżej 0,5% oznacza, że gospodarka znajduje się w recesji.
    http://3.bp.blogspot.com/_nSTO-vZpSgc/TJhOSDZAqjI/AAAAAAAAJXQ/skaxrBZhoeo/s1600/oil+distillates2.png
    Z łatwością można zauważyć, iż wciąż jest niżej niż – (minus) -12%.
    Wykres jest kolejnym dowodem, że nie było istotnego odzysku w kondycji gospodarki, a więc w finansach firm i odzysku kondycji przez sektor bankowy.
    http://1.bp.blogspot.com/_nSTO-vZpSgc/TJhBfCryN2I/AAAAAAAAJXA/hLbINzFsLg8/s1600/oil+distillates.png

    Już jednak rośnie wartość wykorzystania destylatów ropy naftowej przez gospodarkę o 0,5%.
    Co z zatorami płatniczymi w takim razie ?

  1012. 505
  1013. 507
    ogif pisze:

    @ Piotr # 497

    Wolnorynkowy kapitalizm daje dobre odpowiedzi na to jak nie doprowadzać do takiej paskudnej sytuacji jak w 2008r. Pod koniec okresu koniunktury należało mieć solidną nadwyżkę budżetową, nie należało przesadzać z poltyką socjalną pod tytułem „dom dla każdego Amerykanina”, należało mieć przytomnego szefa FED zamiast podstarzałego doktrynera.

    Jednak wolnorynkowy kapitalizm nie daje satysfakcjonującego przepisu na wychodzenie z takiego bagna. Dopuszczenie do upadłości zbyt wielu dużych instytucji finansowych z pewnością byłoby sprawiedliwe, ale niechybnie wywołałoby WK bis. Zanim doszłoby do zdrowego odrodzenia (po kilku latach) to byłby gigantyczny gospodarczy kolaps.
    Z kolei normalna polityka pieniężna (taka ze stopą procentową niemniejszą niż 2% i taka bez drukowania pieniędzy) inną drogą doprowadziłaby do identycznego kolapsu z powodu silnej deflacji.

  1014. 506
  1015. 508
    Wujek DR pisze:

    Fragment wypowiedzi Gospodarza dla GW:
    „Co należałoby zrobić? W mojej opinii trzeba wrócić do stawek składki rentowej i PIT sprzed obniżki, którą przeprowadził PiS. Ten ruch wcale nie pomógł utrzymać wzrostu gospodarczego Polski w kryzysie. Z własnych obserwacji widzę, że zaoszczędzone pieniądze nie poszły na inwestycje, ale na rachunki oszczędnościowe. Podwyżka stawek PIT dałaby 30 mld zł.”

    A z moich obserwacji wynika cos zupelnie innego. A nawet jesli ludzie te pieniadze zaoszczedzili, to wara Panu od tego.
    Wiem, ze socjaliste boli kiedy ludzie maja odwage byc niezalezni od Panstwa, ale prosze sie zlitowac.
    Gdyby nie moje wlasne oszczednosci nie mialbym pieniedzy np. na kosztowne leczenie (bylbym rencista, teraz pracuje) czy kupno mieszkania.
    Z jednej strony narzeka sie na ludzi, ktorzy wyciagaja reke do Panstwa.
    Z drugiej nie pozwala sie ludziom kumulowac kapitalu, ktory pozwala w chudych latach przetrwac, nie bedac dla nikogo ciezarem.
    Nie idzmy ta droga!!!

    Co do tych 30mld to zapewniam Pana, ze zniknelyby w czelusciach budzetu a deficyt bylby taki sam.

    [Wara to może Pan mówić do swojego psa. Jeszcze jeden taki wybryk i bardzo się pogniewamy. A to, co powiedziałem podtrzymuję w całej rozciągłości. PK]

  1016. 507
  1017. 509
    piotr pisze:

    #507
    nie dostrzegasz niebezpieczeństw?
    Chłopcy z instytucji trzęsących Wall Street wiedzą, że mogą iść na całość ; „róbta co chceta” bo FED i tak pomoże. Moim zdaniem „róbta co chceta” spowoduje wyhodowanie baniek spekulacyjnych , a więc wracamy ( po pęknięciu tych baniek) do sytuacji z przed upadku LB. Mentalność „banksterów” jest taka, że jadą po bandzie do oporu i będą dmuchać bańki choćby nie wiem co; jak z tym narkomanem od Dzidziusia. Tak jak tygrys musi polować, tak jak rekin jak wyczuje krew w wodzie musi zabijać tak banksterzy dopóki mają parasol ochronny nad sobą ze strony FED-u będą pompować, spekulować etc. i z pewnością nie będą się kierować „wyższymi celami i wartościami” bo i tak nie ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny.

  1018. 508
  1019. 510
    Dzidziuś pisze:

    Widzisz Ogif i tu jest problem na który ja nie znam odpowiedzi .Jak to zrobić normalnie by system się nie zawalił.Ale wiem jedno ludzie którzy są odpowiedzialni za kryzys i banki powinny ponieść odpowiedzialność Czy jak dziecko zbije szybę w domu dasz mu cukierka
    i pogłaskasz (premie dla banksterów)? Jak tak zrobisz zbije dwie szyby. Wydaje mi się
    że powinni zapewnić napewno bezpieczeństwo lokat i kasa iść w realną gospodarkę
    pobudzenie miejsc pracy kredyty ulgi refinansowania .Może byśmy się czołgali na sepie 500-700 ale to by było lepsze niż to co teraz robią .Bo myśle że drugim razmem ludzie już w nic nie uwierzą tylko w złoto i dobra namacalne tu będzie naprawdę problem bo już żaden noblista Nekroekonom nie pomoże i nie zaczaruje ludzi.
    A tak Benek albo przedawkuje albo pójdzie złoty strzał w żyłę narkomana (dawka śmiertelna)
    i padnie a im będzie przykro
    http://www.youtube.com/watch?v=9dFXtpKH5Rg
    Niech robią co chcą a my weźmiemy odpowiednią pozycję do ich roboty .Zobacz jaki mars czerwony może życie na marsie zostało wykończone Skami niedźwiedź tam wygrał
    Odsuńmy Bena i tą bandę. Idę się kompać

  1020. 509
  1021. 511
    _dorota pisze:

    @ Piotr, 499
    „a czy obecna polityka “pompowania” nie sprzyja populizmowi i dochodzeniu potencjalnych “Hitlerów” do władzy?”
    Wyobraź sobie, że bezrobocie jest dwukrotnie wyższe i w dodatku ludzie masowo tracą domy. Wyobraź sobie, że taka sytuacja w Stanach przekłada się na silne zaostrzenie kryzysu w Europie, a nawet w Azji (Chiny jednak na własny rynek tylko produkowac nie mogą). Nasila się wojna handlowa i polityka „beggar your neighbour”. Dostaniesz obraz doskonałego podłoża do powstania ruchów nazistowskich i kolejnej wojny światowej. Tego (na razie) uniknięto. Tylko tyle i aż tyle.

  1022. 510
  1023. 512
    pawel-l pisze:

    „…po tej lekturze nikt nie wciśnie Ci ciemnoty o świetnym działaniu niskich podatków”
    —-
    Każdy czyta to co lubi.
    Tu dobry przykład z Francji. Maleje udział sektora publicznego – rośnie wzrost gospodarczy, rośnie rząd – maleje wzrost. Czytelny wykres i to od od keynesisty J.Mauldina.
    http://www.investorsinsight.com/cfs-filesystemfile.ashx/__key/CommunityServer.Blogs.Components.WeblogFiles/thoughts_5F00_from_5F00_the_5F00_frontline/image001_5F00_1243826F.gif

  1024. 511
  1025. 513
    Wujek DR pisze:

    ja-”A nawet jesli ludzie te pieniadze zaoszczedzili, to wara Panu od tego.”
    PK-”Wara to może Pan mówić do swojego psa.”

    Nie rozumiem Pana reakcji, jakiego psa. Psa, ktorego kiedys mialem bardzo kochalem i cenilem duzo bardziej niz wielu ludzi.
    Co do pieniedzy, ktore ludzie uczciwie zarobili i opodatkowali! rowniez swoje zdanie podtrzymuje. Prosze sie zajmowac swoja kieszenia i probowac nie przenosic swoich osobistych obserwacji na cale spoleczenstwo. To, ze uwaza Pan oszczedzanie za zbrodnie na narodzie, jest co najmniej dziwne i dla mnie niezrozumiale.

    [To, że Pan nie rozumie jest Pana sprawą. Nie podzielam Pana poglądów w interesujacej Pana sprawie i radzę nieco się wychłodzić ;-) PKP]

  1026. 512
  1027. 514
    LJ3 pisze:

    @ Zielona wyspa już nie tak zielona ???
    Bo jesień gospodarcza nadchodzi ?

    @ Czy to jest ta sama partia „miłości” z serduszkiem PO prawej stronie ??
    Szejnfeld – poseł PO – do prof. Rybińskiego :
    - To jest pierwszy rząd, który podejmuje reformy finansów państwa. – a dalej -
    - Oni protestują ponieważ my pracujemy. –
    http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/goracy-temat/wideo/22092010-1830/2578557
    Robi się coraz ciekawiej. Ha, ha, ha !
    Zauważę tylko, że to mówi poseł partii rządzącej po 3 (słownie trzech ) latach rządów i NIC NIE ROBIENIA (POnieważ my pracujemy !), czyli tuż przed końcem kadencji. Zmarnowane ok. 1100 dni rządów. Zostało jeszcze tylko 390 dni. Ale jak już widać nie będą to dni spokoju dla rządu.

  1028. 513
  1029. 515
    Dzidziuś pisze:

    Chcem napisać że jak się obroni 2600 lub ściągne kase dalej gram boczniaka .Nieprzestraszą
    mnie nowo szczytowscy i armagedonowcy dopuki się nieprzebijemy taktyki nie zmienie
    dobranoc padnięty jestem

  1030. 514
  1031. 516
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 491

    Różni ludzie mają różne opinie. Też mam odczucie zdziwienia gdy czytam Pańskie teksty. Niektóre uważam za znakomite lub chociaż bardzo interesujące, a niektóre …… (sam Pan wie).
    Jednak nie wchodzę w takie emocje żeby używać takich wyrazów jak „brednie”.
    Klasyk mawiał że to świadczyłoby o bezradności. Nie do końca zgadzam się z klasykiem, ale jednak nie używam.

    [Uzywa Pan gorszych sformułowań. A ja podtrzymuje swoje zdanie. PK]

  1032. 515
  1033. 517
    ogif pisze:

    @ Piotr # 509

    Dostrzegam liczne niebezpieczeństwa. Jednak dostrzegam też że żadne z nich nie ma potencjału na Armagedon.

    Nie wiem co konkretnie rozumiesz przez „banksterstwo”.
    Dla mnie to sytuacja gdy zarząd banku ryzykuje zbyt wiele (na koszt akcjonariuszy) aby zwiększyć swoje wynagrodzenia. Dodatkowo mógłbym tu wymienić „spółdzielnie” na rynku.
    Nie mam na to żadnego dowodu, ale moim zdaniem zdarzają się przypadki zgodnego grania kilku zbyt dużych banków z Wall Street. Prawdopodobnie to pierwsze zjawisko zostało w znacznym stopniu opanowane, ale drugie raczej się wciąż powtarza, bo kilku graczy jest zbyt dużych, a przymusowego podziału się nie wprowadza.
    Natomiast w żadnym, ale to absolutnie żadnym przypadku nie uważam za banksterstwo ataków na takich utracjuszy jak Grecja. Wręcz widzę w tym głównie pozytywy.

  1034. 516
  1035. 518
    LJ3 pisze:

    @ Reset systemu, Armageddon
    Cz III @ Zatory płatnicze – USA

    C) Reset już trwa
    (Reuters) – Popyt na kredyty mieszkaniowe spada już trzeci tydzień z rzędu.
    Wnioski o pożyczki na zakup domów spadły o 3,3 proc. Ceny nieruchomości spadły o 0,5 procent po spadku o 1,2 procent w czerwcu.
    Na rynku mieszkaniowym, głównym katalizatorem jest najpoważniejsza recesja od roku 1930, kryzys znów uderzył, po miękkim lądowaniu ulgi podatkowej „homebuyer” w kwietniu, stwarzające zagrożenie dla kruchego ożywienia gospodarczego. Analitycy twierdzą uparcie, że wysokie bezrobocie również ogranicza popyt na domy. Mimo zakończenia się recesji w czerwcu ubiegłego roku, tempo wzrostu gospodarczego okazało się zbyt słabe, aby doprowadzić do obniżenia stopy bezrobocia poniżej 9,6 proc.
    http://www.reuters.com/article/idUSTRE67N3B320100922?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed:+reuters/businessNews+(News+/+US+/+Business+News)

    @ Już czekają bańksterzy na ciebie kredyciarzu !
    Cip, cip, cip……
    http://3.bp.blogspot.com/_CvJyBl03SdQ/TJhB5iFK4xI/AAAAAAAACU8/tb31IaAvwBY/s1600/freemoney.jpg

  1036. 517
  1037. 519
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 510

    Czołganie się na sepie w pobliżu 500-700 byłoby gigantycznym problemem samym w sobie.
    Amerykańscy konsumenci bardzo reagują na giełdę, od samych nastrojów byłaby deprecha gospodarcza.

  1038. 518
  1039. 520
    ciekawy pisze:

    @ogif #479
    Dziękuję chętnie poczytam.
    Ale czemu proponujesz mi „po jednej książce Kołodki, Balcerowicza, Orłowskiego, Rybińskiego” wolałbym konkretne wskazania z uzasadnieniem.
    Orłowskiego mniemam że „“W pogoni za straconym czasem” a reszty ? jakie i dlaczego
    Mnie się podoba podejście historyczno – dokumentalne czyli:
    Jan Szpak – „Historia gospodarcza powszechna”
    Orłowski – „W pogoni za straconym czasem”
    uzupełnienia:
    makro i mikroekonomia

    Czy dobrze myślę ?

    Odnośnie giełdy to później i wolałbym coś dokumentalnego niż teorie zwłaszcza niesprawdzalne ;)

  1040. 519
  1041. 521
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 508

    Moim zdaniem tu nie o psy chodzi, lecz o to że nawet 30mld sprawy nie załatwia.
    Jesteśmy na ścieżce utracjuszy z deficytem finansów publicznych 100mld rocznie.
    Popatrzmy na to bez emocji.
    W zeszłym roku wydatki państwa sięgnęły 44.5%PKB. To bardzo dużo. Nawet gdybym był socjaldemokratą to nie postulowałbym w takiej sytuacji podwyżki podatków, bo skoro aż tyle wydajemy to nie po stronie podatków leży problem.
    Tu trzeba ciąć wydatki i to nie na żarty.

    [Tak, tak znam Pana postulaty cięcia "Wszystkiego". Rewolucja murowana. PK]

  1042. 520
  1043. 522
    Anonim pisze:

    @Dorota 498
    „Owszem, rynek poradziłby sobie, nastąpiłaby deflacyjna destrukcja długu. Jednak skutki polityczne mogłyby być niepożądane, osobiście wolałabym nie widzieć dojścia do władzy skrajnych populistów w rodzaju Hitlera.”

    hmmmmm
    Najnosze badania DNA wykazuja ze [Ciach na żądanie p. Doroty. PK]

    Kupilas juz Au? A to ten stymulusik Keynesowski niezla czkawka sie obejdzie.

  1044. 521
  1045. 523
    krzys pisze:

    @piotr
    Może „Dzieło Boże” ma tak przebiegać a banksterzy je wykonywać (dlatego nie było podziału „zbyt dużych instytucji”). Teraz odtwarzamy stan przed załamaniem (majątki miliarderów odzyskują wartość wyrażoną w wycenach papierów wartościowych, stabilizuje się rynek nieruchomości=nadal zawyżona wycena, co nadal grozi spadkami i raczej nie wrócimy do zasady wyceny MtM).

    Spróbuję małej spekulacji.
    Scenariusz inflacyjny: obecnie FED swoją retoryką przygotowuje grunt pod wiosenne ruchy na stopach procentowych (po 9-10kw na 0%!!!).
    Do tego czasu rynek powinien sam wznieść się (kwiecień 2011: sp500=1450, bez dodruku dla banksterów, ignorując bezrobocie powyżej 400tys). A przedświąteczna pompa (3list FED ogłosi prezent przedświąteczny) skierowana zostanie do konsumenta aby podnieść inflację do wyznaczonego celu (dzięki temu w lutym będą podawane super wyniki sprzedaży za 4kw 2010, EURUSD=1,5 inflacja ponad 3%, którą trzeba będzie tłumić).
    Niestety RPP zamiast poczekać z powyżkami stóp na wzrost inflacji zacznie kopiować ruchy w USA zaciskając pętle kredytową na nieruchomościach. Wtedy nasz rynek mieszkaniowy będzie przygotowany do zwały (wakacje 2011?).

    Obniża się wartość $ po ostatnich zapowiedziach FED. Rynek omamiony perspektywą dodruku wyprzedaje $ i stwarza sytuację do ekspansji amerykańskiego eksportu. Kontry w postaci zapowiedzi dodruku ze strony EBC nikt się nie spodziewa i to jest dla mnie dziwne.

  1046. 522
  1047. 524
    LJ3 pisze:

    Epilog

    @ Reset systemu, Armageddon
    Ważne by opanować @ Zatory płatnicze
    Co to oznacza ? Tylko tyle, że musi zapanować raj na ziemi.
    Jeżeli to się nie uda to …….

    Cz IV Epilog
    @ Musimy zaakceptować, że stale będzie spadać poziom życia.
    Dotyczy to głównie krajów wysoko rozwiniętych, których wzrost odbywał się na kredyt.
    W związku z tym rozpiętości w poziomie życia muszą się choć częściowo zmniejszyć.
    90% osób w upadającej potędze gospodarczej – Wielkiej Brytanii ma własny samochód. W takiej potędze gospodarczej, jak Chiny wskaźnik ten wynosi 6%. Dlaczego tak się dzieje ? Bo piekarz tam zarabia 804 dolarów rocznie, górnik 1740 dolarów, pielęgniarki nieco więcej.
    Z nieco ponad 5% populacją, Amerykanie posiadają 34% światowego majątku osobistego.
    Europa, która zawiera 10% ludzi, zarządza 30% majątkiem osobistym. 
    8,5% ludzi ma nieszczęście żyć w Ameryce Środkowej i Południowej i posiada tylko 4,3% światowego majątku osobistego.
    @ Jak dobrobyt wpływa na człowieka ?
    Średnia długość życia w Suazi to 39,6 lat. W Iraku 59,5 lat. W Indiach i Rosji to około 65 lat. 
    Tam nikt nie martwi się o emerytury.
    W Wielkiej Brytanii, przeciętna osoba będzie żyć do 79,4 lat,, ale jest teraz 2.7millionów Brytyjczyków w wieku powyżej 80 lat. W Chichester, stanowią one jedną trzecią populacji.
    @ Wszystko to – na kredyt.
    Czy to oznacza, że jeden finansuje poziom życia drugiemu ?
    Nie. Wystarczy zadbać by była płynność i nie było zatorów, czyli zadbać by karuzela obiegu „papierowej wartości” nigdy się nie zatrzymała.
    @ Bilans musi się jednak zerować. A więc …..
    Musimy zaakceptować, że stale będzie spadać poziom życia.
    Chyba, że karuzela obiegu papierowej wartości zostanie zaopatrzona w śmigło helikoptera i zacznie się wznosić…….
    @ Ponad życie doczesne ?
    Czyli musi zapanować raj na ziemi.

  1048. 523
  1049. 525
    Wujek DR pisze:

    Tak wyglada rewolucja socjalistyczna w praktyce. W Polsce tez wielu marzy sie cos takiego. Ludzie nie ucza sie na bledach.
    Zapraszam na wycieczke do kraju Hugo Cháveza.

    Jedna z wypowiedzi ze strony:
    http://www.tierralatina.pl/2010/07/wenezuela-ale-dlaczego-ona/

    „Andy
    26/08/2010 – 18:00

    Dwa lata temu to był zupełnie inny kraj. Ja przepracowalem w Wenezueli w sumie prawie dwa lata jako rezydent na Margaricie. Pierwszy raz w 2006 roku, ostatni w tym, zawsze po trzy miesiące. I mogę powiedzieć, że sytuacja w tym kraju zmienia się bardzo dynamicznie. Niestety cały czas na gorsze. Zresztą po ostatnim pobycie tam powiedzialem dosyć – no more, nunca mas.
    Pomijam klopoty z zaopatrzeniem. A to w kawę, a to w mleko, a to w cukier, a to w elektryczność (agregaty prądotwórcze w ośrodku też przestały działać, bo nie ma części do nich). Dla rezydenta to koszmar, bo turystow, ktorzy zaplacili za wakacje nic nie obchodzi, ze w kraju ta pieprzona, zlodziejska rewolucja. Wiec chodza wkurzeni i wyladowuja sie na rezydencie. Wyladowywali sie tez na mnie gdy pojawily sie w tym roku klopoty z wywozem smieci i po trzech dniach to co sie uzbieralo zaczelo calkiem smierdziec. Ale to tez nie jest najgorsze.
    Najgorszy jest właśnie ten brak bezpieczeństwa, policja i Gwardia Narodowa wymuszająca haracze. Właściwie, w tych moich ostatnich 3 miesiecy na Margaricie, nie mialem turnusu w trakcie ktorego ktos nie bylby okradziony. Ale to co przelalo czare goryczy, to ze dwoch pracownikow osrodka zostalo po prostu zabitych. Jeden aby mu ukrasc telefon blackberry, drugi aby mu zabrac motocykl ktorym dojezdzal do pracy. Wladze przy tym wykazuja absolutna obojetnosc. W obu przypadkach policja sledcza nawet nie przyszla do osrodka aby sie o cokolwiek zapytac. Mimo, ze obaj zgineli wychodzac z pracy właśnie.
    Syf straszny.

    A i jeszcze ośrodek sam w sobie niestety też, jak większość (nie wszystkie) na Margaricie, podupada. Po pierwszej fali nacjonalizacji w turystyce wielu wlascicieli przestalo bowiem inwestowac, unowocześniać infrastrukturę. Ograniczają się do bieżących remoncików. W sumie ich rozumiem, tak samo bym pewnie na ich miejscu zrobil, skoro sa swiadomi ze kaprys prezydenta moze pozbawic ich wlasnosci. No ale turysty to nie obchodzi. I o syf w Wenezueli ma pretensje do rezydenta.”

  1050. 524
  1051. 526
    Joker pisze:

    @AU
    „Przeciez to wszystko bylo takie proste”
    http://www.youtube.com/watch?v=lvflmlnIpdw

  1052. 525
  1053. 527
    Joker pisze:

    „Pierwszy fragment w naszym regionie wykona firma China Overseas Engineering Group Co. Ltd. Jej oferta wzbudziła sporo kontrowersji. Zaproponowała ona cenę prawie o miliard niższą, niż zakładali urzędnicy. Chińczycy zgodzili się wybudować 30-kilometrowy odcinek za 754 mln zł. Natomiast eksperci GDDKiA wycenili koszt jego powstania na 1,7 mld zł. Drugi fragment w Łódzkiem wykona Mostostal Warszawa.”

    Teraz wiemy juz dlaczego mamy najdrozsze autostrady na swiecie.
    POwolutku zwiekszymy VAT zeby byly jeszcze drozsze.

  1054. 526
  1055. 528
    LJ3 pisze:

    Epilog – III RP (II PRL)

    @ Reset systemu, Armageddon
    Budżet III RP (II PRLu)

    @ Rośnie do 55% ryzyko otwartego kryzysu finansowego państwa.
    Zatory płatnicze rządu polskiego przed nami, a PLN najgorsze ma dopiero przed sobą.
    Peryferyjny kraj UE, z peryferyjnymi kanclerskimi ambicjami rządzących, za pomocą majstersztyków i kreowania rzeczywistości pijarem i księgowymi sztuczkami.
    Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC uważa jednak, że określony przez resort finansów poziom deficytu na 2011r. zaniża jego rzeczywistą wielkość, bo nie uwzględnia m.in. składki wpłacanej do OFE oraz deficytu funduszu drogowego. – Faktyczny deficyt nie został podany, ale można go szacować na ok. 80-90 mld zł …….. Bardzo ograniczone pokrycie w zaplanowanych przez rząd rzeczywistych działaniach na rzecz zmniejszenia ryzyka otwartego kryzysu finansowego państwa……….Projekt budżetu trzeba ogólnie określić jako dobry w sferze deklarowanych intencji, natomiast jako niezadowalający i niewystarczający w części realizacyjnej……..Ryzyko znacznego wzrostu kosztów obsługi tego długu, które już w przyszłym roku mają być wyższe o 3,7 mld zł, tj. o 11 proc. więcej od przewidywanego wykonania ustawy budżetowej na 2010 r. ……Inny niepokojący fakt – resort finansów zakłada, że dochody budżetowe mają rosnąć w przyszłym roku w tempie prawie trzykrotnie wyższym niż gospodarka. Również wzrost wpływów z PIT ma być większy niż wzrost PKB.
    Kryzys może mieć miejsce z trzech powodów :
    • przekroczenie progu oszczędnościowego do PKB w wysokości 55 proc.;
    • silny wzrost stawek rentowności od długu i wobec tego także kosztów obsługi długu publicznego;
    • konflikt z UE wobec istnienia w Polsce od wielu lat nadmiernego deficytu sektora finansów publicznych.
    http://www.rp.pl/artykul/5,539423-Deficyt-budzetowy-na-2011-rok-to-80-90-mld-zl.html
    @ Do niemyślących, a szczególnie do publicystów.
    Bo myślenie ich boli, rząd nie zadłuża lecz PiS, a JVR modelowo (podręcznikowo) oszczędza.
    Co mówią rządowe dokumenty produkowane przez JVR ??
    Rybiński : PO Tusku zostaną nam tylko długi, krótkie auto strady, drogi i orliki.
    Czyli o tym jak JVR robi wodę z mózgów sympatycznych wybiórców PO.
    http://www.polskieradio.pl/_files/20100104094138/2010092208594645.mp3
    @ Twardy liberał WK.
    Usłyszałem dobrego kolegę L. Balcerowicza, D Tuska i innych z KLD/UW/UD, eko-noma Waldemara Kuczyńskiego, który powiedział :
    - Pan Rybiński nagadał głupot. -
    - Przecież polskie długoterminowe obligacje sprzedają się jak świeże bułeczki. -
    http://www.polskieradio.pl/jedynka/publicystyka/artykul189779_polska_podzielona.html
    Pomyślałem więc od razu wolnorynkowo, jak to ma w zwyczaju umiarkowany liberał.
    Skoro te „świeże bułeczki” tak dobrze schodzą, to może by tak JVR zatrudnił jeszcze jakichś świetnych ekonomistów (np. WK) i zaczną na trzy zmiany produkować bondy i je na „pniu” sprzedawać.
    Ot tak na zapas, by zwiększyć dochody do finansowania długu na następne lata. Tak choć na następne 10 – 20 lat.
    @ Tusk : Władza, tylko władza nas interesuje, nic więcej, czyli ….. słupki sondażowe i wygranie wyborów. He, he, he.
    Co na to oczytani lub wykształceni w naukach ekonomicznych wybiórcy i publicyści ?
    Wybieracie mniejsze zło !
    Coraz bardziej Was wszystkich lubię. Przecież nie można nie lubić dzieciarni.
    Kiedyś się mówiło : bajer, gajer i publika jest moja.
    I jeszcze ważne tło : koniecznie czerwone z zieloną plamką.
    Czerwone drażni, ale jak się skupić to zielone odpręża.
    P.S.
    Mam pytanie :
    Ten KRYZYS to już wyprzedziliśmy, czy on nas, czyli za nami, czy dopiero przed ?
    Bo ZGODA, która buduje już została PO za.

  1056. 527
  1057. 529
    Dzidziuś pisze:

    Ogif przyzwyczaili się tak jak ja w wojsku do bełty piłem z braku kasy a przed bym nie tknoł. Teraz też ale wszystko przedemną . SYSTEMATYCZNE OSZCZĘDZANIE. Nienapisali tylko że każdy powinien mieć jakiś zakres a nie że banany mu wiecznie rosnąc będą zerwij banana nie czekaj aż zgnije.Mykam po parkiet

    http://biznes.onet.pl/fundusze-inwestowanie-systematyczne-nie-zawsze-pop,18524,3699778,1,analizy-detal

  1058. 528
  1059. 530
  1060. 529
  1061. 531
    ogif pisze:

    @ Ciekawy # 520

    Rybiński „Globalizacja w trzech odsłonach”
    Orłowski „W pogoni za straconym czasem”
    Kołodko „Wędrujący świat”
    Balcerowicz – coś najnowszego już po Lehmanie (sam czytałem tylko starsze pozycje)
    Malkiela – możesz spokojnie od razu; kopalnia wiedzy historycznej o rynkach.

    Polecam też obserwatorfinansowy.pl – mnóstwo, w większości przystępnych artykułów, zróżnicowane opinie wybitnych postaci.

  1062. 530
  1063. 532
    Dzidziuś pisze:

    lesec79 Ma Vincent powody do nerwów nawet już w nie ekonomicznych pismach pisze się
    o goldim na naszym budrzecie o czary mary kity marychy na budrzecie.A tu Donald mowi czaruj czaruj bo mnie ekonomy krytykują a ja taki ludżki jestem .Jak już Ogif otworzył oczy to naprawdę źle .To że się tam bije Balcerowicz z Vincentem to fajnie nie przepadam za nimi
    ciekawe czy z główki czy z nogi mu pociągnoł w okulary.Jeszcze ludziska na ulice wyjdą
    i co będzie.
    http://www.youtube.com/watch?v=8hLr8qWh1T8
    Krzys aby bym dał 2616 a potem wchodzisz wrazie cofki z kapcia nawet tracąc około 10pt
    jak zwałka z powrotem tak bezbieczniej na 30-35 to troszkę zamiecione ale mniejmy nadzieje
    że przebujamy się spokojnie

  1064. 531
  1065. 533
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 521

    Jak zwykle straszy Pan rewolucją. Bez obawy, jedyne co grozi to demonstracje związkowców. Zaś oni urządzają je całkiem niezależnie od sytuacji gospodarczej. Jak wyczują że coś mogą ugrac to próbują. Poza tym działacze muszą się wykazac aktywnością.
    Nieźle zarabiają za leciutką robotę, więc pilnują posadek drąc gardła przeciwko wszystkiemu.

    Wydatki polskich finansów publicznych to odpowiednio:
    2006 – 465mld
    2007 – 497mld
    2008 – 551mld
    2009 – 597mld
    Pamiętamy o inflacji więc te 465 z 2006r to 517 w 2009r.
    Ergo przez trzy lata REALNE wydatki wzrosły o 80mld. Prawie cała dziura!!!!
    Naprawdę musimy w ten sposób?? Bo są potrzeby?
    Co to za tragedia społeczna by była gdybyśmy przestali zwiększanie realnych wydatków?

    Pierwsze prawo ekonomii mówi że istnieje nieograniczona ilośc potrzeb i ograniczona ilośc zasobów.
    Polskie finanse publiczne są prowadzone nieodpowiedzialnie pod dyktando roszczeniowych wyborców.
    Tutaj potrzebna jest zmiana filozofii.

    [Jaka zmiana filozofii? Pobawmy się - proszę przedstawić propozycje. Realne! PK]

  1066. 532
  1067. 534
    _dorota pisze:

    @ Gospodarz
    Proszę o usunięcie postu Anonima #522

    [Inkryminowaną, pewnie nieco rasistowską, treść usunę, ale trafiały sie gorsze i nie widziałem Pani reakcji... PK]

    @ Wszyscy
    Umknął mi artykuł Relugi nt. ograniczenia kredytów walutowych:
    http://blog.parkiet.com/reluga/2010/09/04/stare-argumenty-w-nowym-swietle/
    Myślę, że rząd na razie „odpuścił” strefę euro.

  1068. 533
  1069. 535
    Dzidziuś pisze:

    Ogif jedno pytanie kto zmieni mentalność kto przeprowadzi reformy.PO – jest dobrze partia czuwa jak na złotym kiedyś i opcjach .SLD krytykuje ale nic nie zrobi zresztą gejami i lesbijkami
    są zajęci .PSL- ŚMIECHU WARTE PIS – tu najlepiej emeryci na Majorkę i do EGIPTU mają na wczasu jeździć :) .Wszyscy oczywiście krzyżem są zajęci sprawa podsycana jak wygasa przez PO. No kto???Uwaga emeryci na mająrce strasznie dużo niemców nachlanych i żygających!!!!!
    http://www.youtube.com/watch?v=kGnr0r5Ykdo

  1070. 534
  1071. 536
    PIOTR pisze:

    Kiepskie dane z Niemiec.Teraz czekamy na efekt silnego euro

  1072. 535
  1073. 537
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 533

    Nie potrzebujemy rozwiązań bardzo radykalnych. Wystarczy kilkuletnie zamrożenie wydatków publicznych (ich realnego poziomu).
    Czyli właśnie zmiana filozofii.
    Mamy do wydania te 600mld i jest polityczna debata jak je wydac, ale nie ma mowy o wydawaniu więcej niż te 600.

    [Zamrożenie wydatków na kilka lat... Genialne! Że też nikty na to jeszcze nie wpadł ;-) . Pan nie z Warszawy? Ja tak i bardzo lubię, kiedy jest przejezdna, a po takim planie nie byłaby przejaezdna do czasu wyrzucenia "reforamtora" ;-) PK]

  1074. 536
  1075. 538
    ogif pisze:

    @ Dzidziuś # 535

    Też nie liczę na polityków. Przypuszczam że polskie finanse publiczne zreformują spekulanci.
    Teoretycznie będzie jeszcze szansa polityczna za rok, ale nie jest to duża szansa.
    Gdyby Tusku dostał samodzielną większośc w parlamencie i gdyby sobie przypomniał swoje poglądy sprzed paru lat…..to może obyłoby się bez interwencji wilków.

  1076. 537
  1077. 539
    Dzidziuś pisze:

    Kurde taka fajna pogoda ja muszę jak niedźwiedz warować pod szczytami .Nie wie ktoś
    jak się pod system może goldmana podłączyć dymano trader ???Rączki w kieszeni i na piwo
    a tak warować trzeba.
    http://www.youtube.com/watch?v=XAka42qgBe4

  1078. 538
  1079. 540
    Marcin pisze:

    @Ciekawy 520
    Ja ze swojej strony polecam najwybitniejszych: von Misesa, von Hayeka, Friedmana, Rothbarta. Oprócz „grubszych” książek, napisali oni masę artykułów, które możesz spokojnie znaleźć w sieci, a które zostały również wydane w zbiorczych publikacjach.

    Szczególnie polecam von Misesa:
    „Ludzkie działanie” – tu masz rozdziały 1-3 http://mises.pl/pliki/upload/HumanAction_rozdz1-3.pdf
    „Ekonomia i Polityka” – http://www.korespondent.pl/index.php?x=czytelnia/mises_ekonomia_polityka_index

    Z von Hayeka
    „Konstytucja wolności” i „Zgubna pycha rozumu. O błędach socjalizmu”

    Z Friedmana
    „Wolny wybór” – pozycja pisana naprawdę przystępnym językiem, czyta się „jednym tchem”

    Rothbarta czytałem tylko „Egalitaryzm, jako bunt przeciw naturze” – to zbiór esejów. Prawdopodobnie lepiej sięgnąć po „Etykę wolności”.

    Warto też przeczytać „Fałsz politycznych frazesów czyli pospolite złudzenia w gospodarce i polityce”. Jak już to wszystko przeczytasz to będziesz gotowy na groteski w stylu „Kapitał” Marksa czy „Ogólna teoria zatrudnienia, procentu i pieniądza” i przedstawione tam równania w stylu DZIECKO+ZAPAŁKI=POŻAR BENZYNA+ZAPAŁKI=POŻAR czyli DZIECKO=BENZYNA – naprawdę!
    Powodzenia.

  1080. 539
  1081. 541
    Marcin pisze:

    „Microsoft zaciąga najtańszy kredyt w historii”
    http://stooq.pl/n/?f=363440
    Pytanie za 100 pkt: dlaczego spekulanci nie „atakują” i pożyczają tanio?

    Od razu odpowiem: gdyż wzrost kosztów pożyczki nie jest żadnym „atakiem”, a racjonalnym działaniem, spowodowanym coraz większą szansą na niewypłacalność pożyczkobiorcy.

    [Może Pan wytłumaczyć, o co Panu w tym, co Pan napisał chodziło? Bo ja jakoś nie mogę zrozumieć... Kto ma atakować, kogo i dlaczego? Spekulanci Microsoft? Po co? Wg Pana to spekulanci pożyczaja MSFT? Niezwykle ciekawa teza... Niby ten MSFT to jak Grecja tyle, że bez problemów finansowych i dlatego nikt go nie atakuje? To z kolei teza bezsnensowna, bo nie chodzi o to czy atakują, ale do jakich skutków te ataki doprowadzają. PK]

  1082. 540
  1083. 542
    Dzidziuś pisze:

    Gdybym pojechał do warszawy z oponą do podpalenia (taka moda u nas)Pod sejm domagał bym się reform zwłaszcza krus Pewnie dostał bym po gębie od związkowców potem
    parę pał za płonącą oponę od naszej władzy bo zielona wyspa .No i kolegium ale stać mnie
    http://www.youtube.com/watch?v=D_3riidQ7uo

    [Reformy KRUS są konieczne, ale mitem jest twierdzienie, że to jest panaceum. Dałoby kilka mld rocznie. PK]

  1084. 541
  1085. 543
    Dzidziuś pisze:

    Nie pisze że to panaceum tylko tam taka kasa ucieka marynarze przedsiębiorcy ofiicerowie żeglugi morsciej (umowy kontraktowe) foreksiaki inwestorzy spekulanci i inne cwaniaki
    zostawić tylko prawdziwych rolników i to z małymi dochodami .Trzeba ciąć wydatki
    czy się komuś podoba czy nie. Jak nie to jak OGIF pisał przypłyną indianie z dzidzią na zieloną
    wyspę i podpalą faunę i florę
    Pozdrawiam indian Wielki niedźwiedź czuwa nad nami
    http://www.youtube.com/watch?v=2wBBxBMAvPU&feature=related

  1086. 542
  1087. 544
    Tomek pisze:

    @krzys
    Przecież wyraźnie piszę Ci, że analizowanie teorii opartej na prostym przykładzie Ricarda bez brania pod uwagę kalkulacji pieniężnej w praktyce jest niepoważne – albo czytasz co 5 zdanie albo mało rozumiesz z tego co piszę, i nie wiem co chcesz teraz udowodnić. Ja sam Ci nawet podpowiadam jaki błąd jest związany z prawem asocjacji – aby sąd analityczny Ricarda (oparty na dwóch prostych założeniach, z których jedno mówi że czynniki produkcji technicznie możliwe do przemieszczenia charakteryzują się różną produktywnością w różnych miejscach; a drugie – że mobilność tych czynników jest instytucjonalnie ograniczona i posługujący się nimi ustala współczynniki substytucji pomiędzy nakładmi czynnika wspólnego a produktem odpowiada na postawione pytania) miał zastosowanie należy uwzględnić kalkulację pieniężną i tyle w temacie, a jak ty tego nie rozumiesz to nigdy nie dojdziemy do porozumienia.
    Mógłbym Ci podać nawet przykład, ale znowu powiesz że się napisałem…… Szkoda czasu.
    P.s.
    Czyli system z dotacjami jest wg Ciebie korzystniejszy dla wszystkich niż bez dotacji?

  1088. 543
  1089. 545
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 537

    Zamrożenie REALNYCH wydatków.

    W całej Europie OBNIŻA się wydatki i przeważnie jest przejezdnie.
    U nas sytuacja nieco lepsza więc wystarczy NIEPODNOSZENIE.
    Jesteśmy w relatywnie komfortowej sytuacji.

    Dziwnie Pan reaguje. Nie wiem o co Panu chodzi. Przecież już nie mamy zbyt wiele czasu.
    Nie da się długo podróżowac z dziurą 100mld rocznie.
    Niech Pan zasypie tą dziurę wzrostem podatków (jedyna alternatywa do ograniczania wydatków) to „awansujemy” do grupy krajów o najwyższych podatkach.
    Delikatnie mówiąc, niezbyt rozsądne jak dla kraju który chce kogokolwiek dogonic.


    [Na Zachodzie Europy robi się cięcia, ale tam poziom życia jest duuużo wyższy, więc nie zagraża to prowadzeniu godnego życia. Inaczej mówiąc: jest z czego ciąć. Nasze społeczeństwo jest nadal bardzo ubogie. Poza tym cięcia w wydatkach publicznych (zamrożenie na kilka lat to ekwiwalent cięcia) doprowadzą do katastrofy w sferze zdrowia i bezpieczeństwa. Powrót na 2-3 lata do starych składek rentownych i PIT i wypracowanie (ze współdziałaniem wielu sił i być może z referendum) to jest jedyna sensowna droga. PK]

  1090. 544
  1091. 546
    Dzidziuś pisze:

    Piotr gdyby poszukać oszczędności tak po agencjach zbędnych etatach w agendach samych agendach przechowalniach pociotkowych innych bzdurach.Nie mielibyśmy jakiś dużych cięć
    udeżających w ludzi .Ale to zaplecze PO więc prędziej wyVatują biednych że będą biedniejszi
    Wystarczy poczytać jakie durne premie są w administracji oczywiście na górze dla kolesi i pociotków.A ja muszę się nadygać czasem na skakać po giełdzie fiutach stresować by zarabiać to co bym dygał za granicą po 12 godz .Mam pit 38 gdzie nie mogę żadnego szacher macher zrobić no prawie. Jeszcze straszą jakimiś podatkami bankowymi czy od tranzakcji.
    Ide na spacerek narazie bezpiecznie u indian
    http://www.youtube.com/watch?v=3d6_5n6u2e4

    [Oczywiście, że są olbrzymie przerosty zatrudnienia. Trzeba by było je zmniejszyć, ale jednocześnie znacznie podnieść płacę reszcie i zatrudniać w konkursach. Tyle, że politycy do tego nie dopuszczą. PK]

  1092. 545
  1093. 547
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 545

    Ci ludzie w dużo bogatszych społeczeństwach też są przekonani że cięcia są strasznym dramatem nie pozwalającym na godne życie.
    Z kolei wiele znacznie biedniejszych od nas państw czyni oszczędności gdy musi.
    Więc nie uciekajmy w demagogię że niby w Polsce nie da się ciąc.
    Przypominam że ja NIE TNĘ, LECZ ZACHOWUJĘ NA OBECNYM POZIOMIE.

    Z kolei Pańskie rozwiązanie jest dramatycznie złe.
    Po pierwsze nie są znane przypadki dynamicznego wzrostu gospodarczego z podatkami powyżej 40%PKB, a tyle to już mamy bez podwyżki. Więc dzięki Pańskim pomysłom na zawsze pozostaniemy znacznie uboższym społeczeństwem.
    Po drugie 30mld zasypuje tylko 30% dziury. Więc z pewnością trzebaby znacznie więcej niż 2-3 lata. To byłoby stałe rozwiązanie i pomimo tego niewystraczające.

    Zaproponowałem bardzo umiarkowane rozwiązanie. Coś w rodzaju tzw. kotwicy Belki.
    A Pan najpierw je nierozsądnie obśmiewa, a potem wytacza ideologiczne działa o wielkim ubóstwie i dramacie służby zdrowia. Populizm czy romantyzm? Przeciez nigdy nie dogodzimy ludziom, a popyt na dobro darmowe równa się nieskończonośc (służba zdrowia).

    Dla ludzi będzie najlepiej jeśli będziemy się szybko rozwijali (czyli nie za wysokie podatki) i jeśli po drodze nie wyjdą wilki z lasu (czyli opamiętanie w wydatkach).

    [Znowu golono - strzyżono, z "zapomnienem" części tego, co napisałem (o reformie), więc powiem tylko, że nie zmieniam zdania. PK]

  1094. 546
  1095. 548
    Łukasz pisze:

    Całkowicie poprawna politycznie piosenka o DŁUGU PUBLICZNYM:

    http://www.youtube.com/watch?v=lNlVL3WjMlk

  1096. 547
  1097. 549
    filo0 pisze:

    p.Piotrze
    prosba o Pana opinie
    Podtrzymuje pan na koniec roku eur/usd ponizej 1.2 jak Pan wczesniej pisal?
    dzieki za odp milego dnia

    [Wysilam pamięć jak tylko mogę, ale nie przypominam sobie, żebym pisał o poniżej 1,20 NA KONIEC ROKU. Od początku lipca (po formacji odwróconej RGR) mówię o korekcie ABC. Tak czy inaczej: teraz celem jest 1,40 USD. PK]

  1098. 548
  1099. 550
    Marcin pisze:

    @PK 541
    A co mają „skutki” to praw ekonomii, jakim podlegają pożyczki? Mechanizm jest taki, że bankrutom się [tanio] nie pożycza – i to się działo/dzieje w przypadku np. Grecji i biadolenie nad tym i nazywanie tego „atakami” jest nieuprawnione. Natomiast co do „skutków” to niech się o nie martwią Ci, którzy do tego stanu doprowadzili: politycy, związkowcy itp. „Spekulantów”, którzy dbają o swoje pieniądze, zostawmy w spokoju.
    Jeżeli podrzuca się kamień do góry, to wiadomo, że on spadnie i trafi nas w czoło. Zadaniem człowieka jest nie podrzucanie kamienia, albo odsuwanie się na bezpieczną odległość – natomiast do zadań kamienia nie należy omijanie czoła człowieka. On ma po prostu spaść.

    [Jest Pan dużo zapewne młodszy ode mnie, więc gwarantuję Panu, że doświadczy Pan działania ukochanych przez Pana spekulantów. Jeśli nie jest Pan dogamtykiem to wtedy zmieni Pan zdanie. Przedtem dyskusja mija się z celem, bo zbytnio mijamy się poglądami. PK]

  1100. 549
  1101. 551
    alek pisze:

    Witam,
    Czy Pana wypowiedz przedstawiono we wlasciwym swietle?
    http://www.pb.pl/a/2010/09/23/Ameryka_wysyla_dobry_sygnal?readcomment=1#comment

    [Wdzięczny jestem za to pytanie. Przeczytałem i nieco się wkurzyłem. Nie do końca tak powiedziałem.

    W poniedziałek po sesji w USA na Stooq.pl napisałem tak: "Możemy teraz patrzeć na rynek na dwa różne sposoby. Jeśli patrzymy nań bez psychologizowania, jedynie przez pryzmat analizy technicznej to powstała ciągnąca się od maja formacja odwróconej RGR zapowiadająca wzrost przynajmniej do 1.250 pkt.

    Obawiam się jednak, że czekają nas jeszcze niedługo większe atrakcje. Tak jak pisałem w „Subiektywnej ocenie sytuacji” – za wielu graczy widziało tę formację i czekało na jej wykształcenie. Wydaje mi się, że czeka nas jeszcze powrót pod 1.130 pkt. i dopiero potem prawdziwa zwyżka w ostatnich miesiącach roku. ".

    I takie jest nadal moje zdanie. PK]

  1102. 550
  1103. 552
    pit65 pisze:

    @_dorota 534

    Rząd może tak , ale czytałem wypowiedż Belki – priorytet ……..oraz kredyty dewizowe -samo zło.
    Jak będzie taki konsekwentny jak z z wiadomym podatkiem to wprowadzi nas do strefy, że hej ku zadowoleniu gawiedzi.
    Jak bedziemy sie zielenić to i może frau Angela sie usmiechnie na tę myśl i słowa zamienia sie w czyn.

  1104. 551
  1105. 553
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 545

    Nie tylko zachodnia Europa tnie.
    http://biznes.onet.pl/czeski-rzad-przyjal-projekt-budzetu-na -2011-r,18543,3700492,1,news-detal
    Tną, nie zamrażają!! Więc nawet Pepiki są radykalniejsze od ogifa ;-) Pomimio że są mniej od nas zadłużeni. Skądinąd wiemy że Słowacy i Bałtowie tną solidniej niż Czesi.

    Panie Piotrze trochę się Pan pogubił. W Polsce nie królują neoliby. Wszędzie dookoła robi się liberalniej niż u nas. Pan nie zmienia zdania, a zmieniają się fakty i to zdanie przestaje pasowac do realu.

    [A gdzie ja pisałem, że w Polsce TERAZ królują neoliby? To, że gdzieś tną nie znaczy, że my musimy to robić. A kto się pogubil to jak zwykle pokaże przyszłość. PK]

  1106. 552
  1107. 554
    anpe pisze:

    @ 523 Krzys
    Bardzo podoba mi sie Twoje spojrzenie, gratuluje syntezy!

  1108. 553
  1109. 555
    Dzidziuś pisze:

    Widze że mużyni powstrzymali wzrosty na 2600 jeszcze celtyckie kłopoty .Futures black power .Narazie żegnamy z 2600 przyjdzcie kiedy indziej
    http://www.youtube.com/watch?v=ePoFz0S6Csc

  1110. 554
  1111. 556
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 553

    IMHO gdy wszyscy tną to my też musimy.
    Deficyt mamy raczej większy niż mniejszy od sąsiadów a wilki są w lesie.

    Jeśli będzie w miarę spokojnie to wilki jeszcze rok poczekają. Domyślają się że cięcia dopiero po wyborach. Jednak jeśli po wyborach nie będzie cięcia to szybciutko trafimy pod nadzór IMF i będą mega-cięcia na złych warunkach.

    W tej sytuacji to niech się Pan jeszcze zastanowi czy moja propozycja zamrożenia realnych wydatków jest propozycją do obśmiewania.

    [Jeśli wszyscy pompowali to my też musieliśmy? Co za dziwaczne rozumowanie. Propozycja jest do obśmiewania. PK]

  1112. 555
  1113. 557
    Dzidziuś pisze:

    Człowiek powinien się realizaować zawodowo ja się zawodowo realizuje przy -2,5% jak longi +2,5 .Ale trzeba sie dostać poniżej 2550 do byczych kapci.Samorealizacja to rozwój osobowy człowieka nie ma nic w tym złego za to ambicja gubi człowieka
    http://www.youtube.com/watch?v=Awixb19TAb4

  1114. 556
  1115. 558
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 556

    Ostatnimi czasy bardzo wesoło spędza Pan czas ;-)
    Co chwila jakiś kraj wdraża cięcia. Czyli śmichy-chichy non stop.

    A na poważnie to myślę że propozycja realnego zamrożenia wydatków jest najlepszą z MOŻLIWYCH dla kogoś kto nie lubi cięcia. IMF z wilkami nie będzie równie łagodny.

    Pompowaliśmy z innymi aż się kurzyło. Musieliśmy. Te 100mld deficytu to co to jest jak nie pompowanie??

    [Znowu stał się Pan nudny. Ciągnie Pan temat zupełnie bez sensu. Ja już przestaję. A co do 100 mld to jest prawda. Każdemu dzienikarzowi to powtarzam, ale jakoś się nie przebija. PK]

  1116. 557
  1117. 559
    alek pisze:

    Panie Piotrze,
    Dobrze ze Pan sprostowal fantazje i naginanie dziennikarza z PB. Niestety wiekszsc czytaczy, naszego spoleczenstwa, jest niestety bardziej emocjonalna niz racjonalna. Trzeba miec mocne nerwy i wyrozumialosc, a Pan to ma :)
    dziekuje za sprostowanie i
    Pozdrawiam

  1118. 558
  1119. 560
    Dzidziuś pisze:

    Alek połowa czytaczy to mędy tylko czekają by człowieka opluć.Zazwyczaj roznażają się
    w czasie długich wzrostów Jak pluskwy w Nowym Jorku .Oczywiście nie wszyscy ale czy im przybędzie kasy od atakowania człowieka nie a może to flustracja z ulatniającej się kasy z GW

  1120. 559
  1121. 561
    _dorota pisze:

    @ Pit, 552

    Czy Belka rzeczywiście tak bardzo chce nas wprowadzić do eurozony? Zastanówmy się. Te działania przeciw kredytom walutowym są wspólną inicjatywą KNF i NBP – duży plus, takie współdziałanie, tak nawiasem mówiąc.

    Jak bardzo trafnie zauważa Reluga, ukrócenie kredytów walutowych można rozpatrywać w kontekście łatwości (a w zasadzie nawet elementarnej skuteczności) prowadzenia polityki pieniężnej przez NBP. Własnej, suwerennej polityki pieniężnej. To wskazówka, że skoro przywiązują do tego taką wagę, to przewidują, że będzie ważna w nadchodzącym okresie. Bez wątpienia też chcą mieć w pełni sprawne, użyteczne narzędzie na czas kryzysu (i bez wątpienia przewidują „drugą odsłonę” kryzysu).

    No i sama kwestia powstrzymania Polaków od zadłużania sie w walutach obcych – w tym w euro. Powtarzam ten argument: gdyby była rozpatrywana opcja jak najszybszego wejścia do eurozony, to takich kredytów by sie nie bali, prawda? Drugi trop na poparcie tezy, ze to nie jest priorytet.

  1122. 560
  1123. 562
    LJ3 pisze:

    @ Łukasz # 548
    http://www.youtube.com/watch?v=lNlVL3WjMlk

    Dobre.
    Polecam szczególnie końcówkę – min. 5.38 i 6.14.
    Jak by nie liczyć to najmniej zadłużenie rosło, gdy w rządach udział brali „Kaczory”.
    I to mimo wysokiej inflacji.

    @ Do wybiórców
    @ Powtórka z rozrywki PO.
    Czego w końcu się bardziej boicie ? Długu, czy odejścia starego systemu zadłużania ?
    Apelował premier Tusk, apelowałem i ja :
    Ostrzegam Państwa. Pilnujcie swoich portfeli !
    Już najwyższy czas zacząć myśleć samodzielnie.
    http://www.youtube.com/watch?v=M1rFuT2QIL0&NR=1&feature=fvwp
    „Polska będzie miała 3 najniższy wzrost długu publicznego w relacji do PKB” ??
    Kto to jeszcze pamięta ? Jednym zdaniem :
    „Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.” ??
    http://www.youtube.com/watch?v=aVF6j90yP_M&feature=related

    @ I tak wybiorą „mniejsze zło”!

    @ ogif i tak uwierzy komu trzeba ?
    Już wiem także skąd wziął ta prawdę @ Wujek DR # 115 Napisał : „Rząd nie ma żadnych narzędzi mogących zmienić ten stan rzeczy…”
    To w słowach tego „wieszcza miłości” szukają natchnienia ?
    http://www.youtube.com/watch?v=vDu7iQaFFdY&feature=related
    „ Polska najbardziej racionalnym państwem pod względem finansów publicznych …….”
    Ble, ble, ble…..pijar uszami wyłazi i słoma z butów eko noma.

  1124. 561
  1125. 563
    LJ3 pisze:

    @ PK # 549
    „Od początku lipca (po formacji odwróconej RGR) mówię o korekcie ABC. Tak czy inaczej: teraz celem jest 1,40 USD. PK”

    To tylko drugie podejście do linii „szyi”od spodu i nic więcej.

    Długoterminowa formacja RGR jest ciągle nie zagrożona, gdyż linia szyi rośnie.
    http://stooq.pl/q/?s=eurusd&c=10y&t=l&a=lg&b=0
    Trochę inaczej to wyglądało w latach 80/90 XX w. Ale jak się już „rypło” pod koniec lat 90-tych to na amen.
    http://stooq.pl/q/?s=eurusd&c=30y&t=l&a=lg&b=0
    Główny cel EUR/PLN to 1,1.

  1126. 562
  1127. 564
    Dzidziuś pisze:

    Zostawiam do jutra mimo że 1130 w tejchwili opanowene przez zielone ufo obchodzi mnie 1150-60
    Na koniec Techno dance futures papa
    http://www.youtube.com/watch?v=yey3JWKMlcE

  1128. 563
  1129. 565
    LJ3 pisze:

    S&P500
    Przebijamy 1130 ? Znowu od spodu ?
    Coś nie tak z tymi obrotami. Rosną na spadkach ?
    Czy tylko powroty, jak wyżej w przypadku EUR/PLN ?
    http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=$SPX&p=D&b=5&g=0&id=p56241293446&a=173595175

  1130. 564
  1131. 566
    ogif pisze:

    @ LJ3 # 562

    Jesteś niepoprawnym kaczorowym agitatorem.
    Za kaczych rządów wydatki rosły jak popieprzone. Znacząca częśc wzrostu z lat 2008-10 też jest skutkiem ich radosnej twórczości – ustaw generujących wydatki w latach przyszłych.

    Mały przyrost długu podczas szczytu światowej koniunktury to temat na Trybunał Stanu, a nie powód do dumy (przy 7% wzroście wręcz musiała byc nadwyżka). Mały deficyt przy silnym wzroście gospodarczym jest znacznie bardziej karygodny niż duży deficyt tegoroczny będący amortyzatorem uderzenia kryzysu.

    Kaczu to typowy grecki polityk. Donek jest beznadziejny, ale chyba jednak mniej utracjuszowski. Niewiele mniej, ale mniej.

  1132. 565
  1133. 567
    Lulu pisze:

    @ogif 495

    Ja tez nie znosze krytykanctwa bez podania przyczyn. W poscie # 477 zadalem proste pytanie. Jak wstrzykniecie dozylne przepompowac w druga strone. Prosze odpowiedz jesli umiesz. Moim zdaniem jest to niewykonalne.

  1134. 566
  1135. 568
    Dzidziuś pisze:

    Przyznam się że nigdy nie lubiłem amerykanów bo niszczą własny kraj Ale teraz mi ich szkoda
    same plagi na ten naród spływają .Ben, wyciek w zatoce ,Obama, Tea Party , inwaszja pluskw
    http://www.wprost.pl/blogi/krzysztof_kot/?B=1314
    Ano dlaczego to pisze ważna informacja mi uciekła Obama odtrąbił koniec kryzysu
    Boże chroń ten biedny naród

  1136. 567
  1137. 569
    krzys pisze:

    @tomek
    „Czyli system z dotacjami jest wg Ciebie korzystniejszy dla wszystkich niż bez dotacji?”
    Kim są ci wszyscy?
    Zrozum dotacje są po to aby wspierać „swoich” i wypierać z rynku obcych (niestety na sp500 to alieni współtworzący „dzieło boże” wypierają nas ludzi; no nieźle iluminaci z Wall Street trzymają sztamę z alienami).
    W realu nie ma miejsca na sentymenty czy stosowanie się do ideałów.

    Co do stosowania teoretycznych opisów to polecam książeczkę pani T. Grabińskiej „Teoria, model, rzeczywistość”.
    Nie bądź uparciuszkiem w stylu „jeśli teoria nie zgadza się z rzeczywistoscią to tym gorzej dla tej drugiej”. Nawiasem mówiąc niektórzy przypisują te słowa teoretykowi komunizmu Leninowi.

  1138. 568
  1139. 570
    Lulu pisze:

    Skoro nasz dlug tak swietnie sie sprzedaje i niby na pniu go kupuja, nie mozna by tak od dzis oferowac dlugu w PLN?

  1140. 569
  1141. 571
    ogif pisze:

    @ Lulu # 567

    Z różnymi pompowaniami dzieją się różne rzeczy.
    Pompowanie fiskalne pompowaniu pieniężnemu nierówne.
    Zacznijmy od rządu (fiskalne) czyli TARP plus stimullus Obamy plus deficyt zastany po Bushu.
    -TARP czyli pomoc przeciwko panice bankowej kosztował bardzo mało, bo beneficjenci prawie całą kasę oddali z procentami. Drobna (jak na USA) suma została bezpowrotnie stracona. Obciążyła dług publiczny, ale to groszówki.
    -Stimullus Obamy (niecały bilion) prawdopodobnie był słuszny. Szok kryzysu mógł doprowadzić do znacznie większej samonapędzającej się recesji. Mówi się że niewiele przyniósł, że wręcz zawiódł, ale tego nie wiemy, bo nie wiemy jakby było bez stimullusa.
    W sensie finansowym dorzucił jakieś 6%PKB do długu Wuja Sama, w sensie ekonomicznym „pożyczył” wzrost PKB z okresów przyszłych.
    -deficyt po Bushu jest kretyńskim skandalem. Gościu rządził podczas koniunktury (przez większość czasu), a zastał finanse publiczne kwitnącymi. Zmarnował gigantyczne pieniądze na niepotrzebnej wojnie w Iraku. Sporo też pogorszył finanse publiczne kretyńskimi działaniami o charakterze dogmatycznym. Jego obniżki podatków dla najbogatszych Amerykanów PODCZAS wojny były tak głupie jak jego gęba.
    Sens finansowy i ekonomiczny jak wyżej.
    Teraz FED (pompowanie pieniężne)
    -obniżenia stóp do zera w warunkach tendencji deflacyjnej nie nazwałbym pompowaniem.
    Jednak gdy przyjdzie czas konieczności podwyższania stóp tzn. pojawi się presja inflacyjna to konsekwencje mogą być przykre. Mogą, ale nie muszą. Jeśli stopy będą podnoszone stopniowo i podczas dobrej koniunktury gospodarczej to odbędzie się to bezboleśnie.
    Ale jest duże ryzyko że zaistnieje silna presja inflacyjna, podwyżki będą szybkie, zaszkodzą wzrostowi i USA wylądują w brzydkiej stagflacji
    -klasyczne drukowanie pieniędzy czyli zakup obligacji rządowych przez FED.
    Teoretycznie coś takiego nie powinno się było zdarzyć, prawdopodobnie uchroniło USA przed deflacją. To są całkowicie wymyślone pieniądze!! Tak jakby sobie uchwalili że mają więcej pieniędzy. Co się z tym stanie?? Jakie konsekwencje? Moim zdaniem te wymyślone pieniądze stwarzają duże zagrożenie przyszłą inflacją. Nic złego nie musi się stać bo 5-6% inflacji nawet byłoby Amerykanom na rękę żeby wykiwać azjatyckich wierzycieli. Ale nie wiem czy będzie tak sympatycznie. Może będzie, a może nie. To jest terra incognita. Nie robiono wcześniej niczego podobnego na taką skalę.
    -oprócz tego FED skupował jakieś papiery oparte na nieruchomościach. Nie wiem jakiej jakości.
    Jeśli na tym stracą to strata nie zniknie, lecz obciąży budżet. Ale niekoniecznie stracą, a może stracą niewiele. Zmniejszanie bilansu FED będzie tym bardziej kłopotliwe.

  1142. 570
  1143. 572
    _dorota pisze:

    Tak a propos QE2:
    „Mamy 1 bln USD nadmiarowych rezerw (powyżej rezerw obowiązkowych, jakie wymagane są od banków – przyp. red.), więc oświadczenie, że dołożymy do tego kolejny bilion, jest dosłownie głupie – ocenił politykę QE (polega na skupowaniu przez bank centralny aktywów za dodrukowane pieniądze) Allan Meltzer (…)”
    http://www.parkiet.com/artykul/971056_Feldstein–Fed-nie-moze-pobudzic-gospodarki.html

  1144. 571
  1145. 573
    Dzidziuś pisze:

    Pozdrawiam misie z usa pięknie ustawione

  1146. 572
  1147. 574
    Lulu pisze:

    My tu BRUTALNIE!

    Skoro Brutalnie chca nas zmusić do pożyczania w bankach za złotówki (całkiem fajne), to może by tak za ciosem i zmusic rząd by pozyczał (rolował dług) też tylko w złotówkach?
    http://gospodarka.dziennik.pl/forsal/artykuly/302529,belka-bedziemy-brutalnie-walczyc-z-kredytami.html

    Dla Echelona: 3408 646863455 01 1862814829853 9234 776

  1148. 573
  1149. 575
    ogif pisze:

    @ Dorota # 572

    Biliona na pewno bym nie dokładał. Ale sporo zależy od miejsca przyłożenia.
    Duże banki w rozkwicie. Niefinansowe firmy z SP500 mają naprawdę sporo gotówki ale small bussines leży i kwiczy bez finansowania.

  1150. 574
  1151. 576
    Lulu pisze:

    @571 Ogif

    Nie odpowiedziałes na pytanie. Pytanie jest proste: Co trzeba było by zrobić by simulus, ktory stworzyl pieniadze by te pieniadze zniknely.
    Albo prosciej. Co trzeba bylo by zrobic by wrocil czas przed wydaniem stimulusa/TARP-a itp..

  1152. 575
  1153. 577
    Dzidziuś pisze:

    Lulu Ogif CIEKAWA DYSKUSJA .L-3 -Ogif nie popiera już Donka nie można popierać jak nie wiadomo co popierać .Dorota buziaki
    Dobranoc

  1154. 576
  1155. 578
    krzys pisze:

    @ogif
    Nie zapominaj, że mnóstwo drobnych inwestorów dzięki zwale straciło bezpowrotnie swoje aktywa (na dnie luty, marzec 2009). Kosztem drobnych po niskich cenach odkuli się kumple bena. To jest prawdziwy koszt programu TARP, który będzie przez wiele lat ciążył na giełdach.

    Dobrze wiesz, że drobnym nikt nie pomógł. W panice pozbyli się aktywów po niskich cenach i nie zdążyli na „pośpieszny” benego.
    Powtarzam: działania spekuli wywołały „niepotrzebną” (ale spółdzielni była na rękę) drugą zwałę styczeń-luty 2009. Spekula miała pewność co do dalszych działań. Dzięki pomocy ze strony FED mieli czym windować kursy. Struktura akcjonariatu zmieniła się na niekorzyść drobnych.

  1156. 577
  1157. 579
    krzys pisze:

    @dzidziuś
    Może usiaki jeszcze raz podejdą do góry (na koniec 3kw sp=1130), żeby nabrać większego rozpędu do październikowej zwały? jeszcze raz 1040? A potem wzrost do 1150; 3 list?
    Timing preferuje 5 tyg wzrostu (jestesmy w 4-tym) i 3 spadków.

  1158. 578
  1159. 580
    ogif pisze:

    @ Lulu # 576

    Odpowiedziałem, ale niewiele łapiesz.
    Zmniejszenie bilansu FED wystarczy. Jak opylą wszelkie obligacie co wcześniej kupili to pieniądze znikna.

  1160. 579
  1161. 581
    Hermes pisze:

    @Dorota
    „Jak bardzo trafnie zauważa Reluga, ukrócenie kredytów walutowych można rozpatrywać w kontekście łatwości (a w zasadzie nawet elementarnej skuteczności) prowadzenia polityki pieniężnej przez NBP. Własnej, suwerennej polityki pieniężnej. To wskazówka, że skoro przywiązują do tego taką wagę, to przewidują, że będzie ważna w nadchodzącym okresie. Bez wątpienia też chcą mieć w pełni sprawne, użyteczne narzędzie na czas kryzysu (i bez wątpienia przewidują “drugą odsłonę” kryzysu)”

    Dorota. Jaka skuteczna polityka pieniężna???? Ze strony rządu łapki swędza do uruchomienia drukarek.? Bo to kolejna okazja zeby sie ustawić!!! Oni by juz chcieli a nie mogą
    Masz na myśli deprecjację waluty w takim czasie??? Przecież to samobój dla narodu dla realnego PKB oszczedności itd…..
    Reformator chyba ma inne zdanie….aż mu „szklane okp pękło ze złości”. On chce to rozegrać na wyższym szczeblu, ciągnąć puki się da.
    A tu nie za bardzo można

    1 Informacje o długu wypływaja do mediów
    2 Złotówka jak sprężyna czeka na kolejna fazę
    3 Funt nie rośnie już tak szybko jak euro
    4 Giełdy na rocznych maksimach
    5 Kruszce bija szczyty
    6 Korelacja złoto – pln – dolar rozjechała się zwiastując coś „nieoczekiwanego”

    Nadal jesteś w akcjach????? Nie zdążysz za inflacją
    Czeka nas double dip niezależnie czy będzie 30% 60% czy bic bedziemy kolejne dołki

  1162. 580
  1163. 582
    Wujek DR pisze:

    Serialu o ludziach z serduszkiem po lewej stronie ciag dalszy.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8419396,Fundacja_charytatywna_Bono_biednym_daje_tylko_1_2.html

    [Złapał się Pan we własne sidła. Przecież wolnorynkowa mantra ma w sobie również to, że nie państwo a właśnie prywatny biznes i ludzie powinni pomagać potrzebującym. Jak to wygląda właśnie Pan zobrazował tym linkiem. PK]

  1164. 581
  1165. 583
    Mateusz. pisze:

    Wielka Farmacja ma zamiar zaliczyć Wielką Wygraną: zioła lecznicze niedostępne w UE
    http://www.stopcodex.pl/2010/09/wielka-farmacja-a-ziola-ue/

    Sklepom zielarskim grozi upadek! Codex alimentarius.
    http://www.youtube.com/watch?v=7-P0YexyGRY

  1166. 582
  1167. 584
    Mateusz Stępień pisze:

    @PK
    Pisał Pan pisał :) )) W trakcie naszej sprzeczki o to czy Europa przez te cięcia nie odzyje kosztem usa:) Wtedy stwierdził Pan że nowe minima eur/usd w tym roku jeszcze będa. W nowe minima oczywiście nie wierze. Ale w to że jakoś dynamicznie ruszymy do góry na 1.40 tez nie wierzę. Wybicie nad 1.3330 jak narazie spotkało się z dość zacną kontrą. Ja raczej obstawiam boczniak o lekko wzrostowym na chyleniu ale bez żadnej silniejszej tendencji.

    [Wdzięczny będę za cytat i datę. PK]

  1168. 583
  1169. 585
    ogif pisze:

    @ Krzys # 578

    Ruchów giełdowych nie określałbym jako pompowanie. Nawet jeśli była spółdzielnia (a moim zdaniem akurat wtedy nie było; panika i tyle) to jest to inne zjawisko niż stymulacja fiskalna lub pieniężna (chociaż powiązania są oczywiste).
    Mówisz że potracili…. zawsze ktoś traci. To przecież normalne.

  1170. 584
  1171. 586
    ogif pisze:

    @ Gospodarz # 582

    Piękny chwyt dyskusyjny. Jestem pod wrażeniem i gratuluję.
    Ale jest taki piękny bo opiera się na całkowicie prawdziwym zjawisku. Pomaganie prywatne to …….(same nieparlamentarne słowa). Czasem działa w rodzinie. Poza tym raczej cyrk.
    Swoją drogą jestem ciekaw jak pomagają amerykańscy miliarderzy. W końcu nie są leszczami do wykiwania przez organizatorów „pomocy”.

  1172. 585
  1173. 587
    pit65 pisze:

    @Mateusz

    To juz było tylko w innej formie.
    Kiedyś palono zielarki -czarownice dzisiaj w cywilizowany sposób pójdą siedziec.

  1174. 586
  1175. 588
    krzys pisze:

    @ogif
    Żartujesz? Nie było spółdzielni? A kto rzucał na zamknięcie po 4tys kontraktów aby przełamać 1440 (pocz lutego) i wywołać panikę. Kto 17 lutego w 5 minut podniósł kurs o 100pkt i wygasił 15 tys szortów (obrót ponad 30tys/5min).
    Kto na 2 tygodnie przed dołkiem na sp500=666 bronił u nas poziomu 1250? Potem nastąpiło wyłapywanie spadów (to była spóźniona paniczna sprzedaż) a banki rozpoczęły 2 tygodnie wzrostów mimo spadków na Wall Street.

  1176. 587
  1177. 589
    Dzidziuś pisze:

    Krzysz musiał bym pisać duzo .Jesteśmy spekulantami musimy myśleć jak spekulanci.
    1130 TAK SUPER tylko tam zaraz zaczyna się mocny opór strefa 1150 -60
    20 pt starczy na raadochę z pobicia 1130 z narysowania gołej baby na wykresie..
    1150 koniec radochy bo jak bym był u usiaków spekulantem w tych okolicach bym się czaił
    Wczoraj była piękna sesja zatoczone koło po malutku wpuściły miśki w kanał byki i osłabiali tylko indeks .Wszystko może być ale uważam że pokonanie 1150-60 da sygnał by przestać
    grać krótkimi a tak trzeba kicać troszkę po skakać .Kiedyś tu była około 1600 dokładna książkowa głowa z ramionami i też wszyscy sygnał tratata a ja na L koło 180 pt skosiłem
    Nasz taniec musi być suptelny możemy żle przewidzieć ale musimy wiedzieć jak zagrać
    jak pod 2600 wrazie co pisałem nie zagłęboko absy wszyscy będą obserwować wig20
    jak on przebije będą szybko zamykać. A teraz na parkiet
    http://www.youtube.com/watch?v=Awixb19TAb4

  1178. 588
  1179. 590
    ogif pisze:

    @ Krzys # 588

    Rozumiem pokusę sensacyjnego spojrzenia na rzeczywistość.
    Nie upieram się też przy swoim zdaniu. Nie wiem jak było.
    Jednak pamiętam tamten czas, pamiętam także totalny brak zaufania pomiędzy bankami.
    Do spółdzielni potrzeba by układu kilku prezesów z wielkiej szóstki Wall Street.

  1180. 589
  1181. 591
    zezowaty Zorro pisze:

    Nie ma żadnej spółdzielni. Nie ma żadnego kryzysu. Rynki są efektywne.
    Nie ma zmowy przy autostradach i stadionach. To sa wszystko teorie spiskowe. Bo przecież wiadomo, że Chińczycy manipulują walutą ;)

    Drogą idą dwie świnki. Jedna do drugiej mówi: „Wiesz, niektórzy twierdzą, że ludzie nas żywią po to, żeby potem zabić i zjeść”. Na to ta druga: „Ech, znowu te teorie spiskowe… „. ;-) PK]

  1182. 590
  1183. 592
    _dorota pisze:

    @ Hermes, 581

    Deprecjacja własnej waluty jako „samobój dla narodu”??? Myślę dokładnie odwrotnie (historia ostatniego kryzysu pokazuje, że osłabienie PLN pomogło nam).

    Ja sie boję czegoś innego. Że – z powodu bliskości progów zadłużenia – NIE weźmiemy udziału w wyścigu na deprecjonowanie walut, który już trwa w najlepsze.

    A co do akcji – tak, mam, ale na większości portfela inaczej gram w tej chwili. Krótki horyzont (tydzień, dwa), na bardzo płynnych spółkach.

  1184. 591
  1185. 593
    Dzidziuś misiaczek pisze:

    PS Kszys piniżej 2450 możana na krótkich absach kolejne S z absami 55 ryzoko jest ale masz już ugrane z 2600 a pokusa duża wszystko musi być obcykane w 2 strony lub na 50 POBRAĆ L BY ZABEZPIECZYĆ S ale to zależy od tego co naświecie.
    Uważam że w każdym głupim jest zawsze jakaś mądrość głupiego
    http://www.youtube.com/watch?v=qXKd7uuehlw

  1186. 592
  1187. 594
    Dzidziuś misiaczek pisze:

    sry2550

  1188. 593
  1189. 595
    krzys pisze:

    @ogif
    „Do spółdzielni potrzeba by układu kilku prezesów z wielkiej szóstki Wall Street.”
    Tak właśnie było. Także „totalny brak zaufania” pomiędzy bankami był sterowany z Wall Street. Oni już napędzali panikę aby kosztem przestraszonej drobnicy i innych niewtajemniczonych odkuć się. Zobacz jak fatalnie zagrały polskie fundusze. Przecież zwrot na akcyjnych poniżej 100% to porażka. Ofiary machinacji Wall Street to nie tylko drobnica ale fundusze(wyprzedawały mimo wzrostów bo musiały: niestety duża bezwładność, czas realizacji zleceń klienckich jest wydłuzony) i banki spoza układu spółdzielni.
    Pieniądze przeszły z rąk do rąk. Niestety z rąk, które mogły byc motorem wzrostów w gospodarce w rączki wielkiej/wilczej spekuli, która nie wnosi niczego pozytywnego.

  1190. 594
  1191. 596
    Dzidziuś misiaczek pisze:

    Jeszcze dodam cytat Piotra bo to ważne dla spekuły mniej dla inwestorów i nie zaśmiecam już
    forum moim dziwnym umysłem

    Ostrzegałem w poniedziałek, że czekają nas jeszcze atrakcje, bo poziom 1.130 pkt. został zbyt łatwo pokonany, a formacja odwróconej RGR była zbyt widoczna, żeby mogła być bez problemów zrealizowana. Pisałem też, że spodziewam się powrotu pod ten poziom, ale pozytywnej końcówki roku.

    AVE CHWAŁA OBROŃCOM 2600 nIECH MOC BĘDZIE ZNAMI
    http://www.youtube.com/watch?v=453IWN8M5xM

  1192. 595
  1193. 597
    ogif pisze:

    Szwecja i USA to kompletnie chore kraje.
    W obu państwach rozdział bogactwa jest ciężko idiotyczny.
    W USA górny kwintyl ma prawie cały majątek, a dolny kwintyl właściwie nic nie ma.
    Natomiast w Szwecji jest szokujący egalitaryzm.
    Liczbowe dane (podaję za Trystero) to 84% i 0.1% dla USA; 36% i 11% dla Szwecji.
    Jak widać wolna-amerykanka prowadzi do paranoi, a szwedzki socjalizm do zaniku motywacji.
    Amerykanie to głupki że zgadzają się na taki kretyński rozdział bogactwa w społeczeństwie (Panie Piotrze nawet przy takim rozdzielniku nie ma rewolucji). Niektórzy skrajni liberałowie uważają te skrajne różnice za sprawiedliwe. Ale to niepoważny pogląd w świetle faktu jak bardzo zróżnicowany jest status majątkowy rodziców czyli nierówny start.
    Szwedzi nie są ani odrobinę bystrzejsi. Przesadzony egalitaryzm odbiera motywację do pracy, wypycha rodzimych bogaczy na emigrację, sprzyja lenistwu i niezaradności.
    Szwecja osiągnęłaby znacznie więcej gdyby nieco poluzowała kaganiec dla najbardziej przedsiębiorczych obywateli.

    Jak zwykle przypomina się stara puenta. Złoty środek jest piękny. Skrajności głupkowate.

  1194. 596
  1195. 598
    Wujek DR pisze:

    „Złapał się Pan we własne sidła. Przecież wolnorynkowa mantra ma w sobie również to, że nie państwo a właśnie prywatny biznes i ludzie powinni pomagać potrzebującym.”

    W nic sie nie zlapalem-zawsze uwazalem tego typu”fundacje” za bezuzyteczne(poza interesem dzialaczy). Nie wiem dlaczego uwaza mnie Pan za neoliba, czy jak to sie tam nazywa?
    Moje poglady sa dosyc proste.
    Podatki placic trzeba, liniowo=sprawiedliwie=kazdy ten sam procent dochodu.
    Zero ulg, kosztow uzyskania(jako tzw. tworca, sam mam 50%), KRUSow etc.
    Panstwo jest od infrastruktury, wojska, policji i strazy pozarnej.
    Panstwowa pomoc musi byc, ale bez zadnych funduszy alimentacyjnych czy mopsow. Tylko dla sierot, kalek.
    Kazdy kto ma dwie zdrowe rece powinien SAM zapewnic sobie byt.
    Osobiscie przechodze powazne klopoty ze zdrowiem i wydalem majatek na leczenie. Dzieki temu wciaz funkcjonuje, zarabiam i place podatki. Nie mam do nikogo pretensji i nie uwazam, ze „mi sie nalezy”. Niech mi tylko Panstwo nie przeszkadza i nie lupi ponad miare a dam sobie rade.
    A jak nie dam to wyladuje na smietniku albo strzele w leb. Na pewno nie bede wkladal reki do CUDZEJ kieszeni.

    Chyba, ze z moich zabezpieczen na starosc, wyczysci mnie SYSTEM(niewazne: komunisci, liberalowie, spekulanci, politycy, bankierzy…), wtedy powywieszam zlodzieji na latarniach.

    [Nie zaszufladkowałem Pana jako neoliberała. Po prostu wykorzystałem podany przez Pana przykład, żeby pokazać jak działa jeden z neoliberalnych aksjomatów. PK]

  1196. 597
  1197. 599
    Lulu pisze:

    @ 580 ogif

    No nie rozumiem. Mowisz o opyleniu (kto komu?) Jesli wykreują dług, zwieksza dlug wyemituja obligacje to nie znikna pieniadze ale powstana!
    Pieniadze mogly by zniknac gdyby ktos splacil dlugi, obojetne jakie, obligacje czy inne.

    Napisales, ze TARP zostal oddany. Czyli zaplacony (z nowych obligacji korporacyjnych, ale niech ci bedzie) i co sie stalo? Pieniadze zniknely? nie! Pieniadze nadal nie sa splacone. kredyty nadal sa niesprzedawalne to jest wlasnie caly problem. Nie wrocilismy do poprzedniego stanu.

    Druga sprawa o ktorej nie piszesz a jest kluczowa. Te pieniadze nie wrocily do fed, ale do budżetu! One sa nadal wydawane na taka samo dzialalnosc. To nie jest tak, ze one zniknely one teraz po prostu ‘ratuja’ ;) ze sie tak wyraze inne banki.

    NIC sie nie zmienilo.
    Jesli nie mam racji to postaraj sie wytlumaczyc.

  1198. 598
  1199. 600
    LJ3 pisze:

    @ ogif # 580
    Napisał : „Zmniejszenie bilansu FED wystarczy. Jak opylą wszelkie obligacie co wcześniej kupili to pieniądze znikna”

    Diagnoza dobra, ale lekarstwa i metody leczenia brak.
    Wypalić naświetleniami promieniem gamma ?
    To oznacza zniszczyć (reset) system ?

    @ POSEZONOWA WIELKA OBNIŻKA CEN ??
    Kto to ma kupić i za jakie pieniądze ?
    „Zmniejszenie bilansu FED” poprzez wyprzedaż ?
    W takich wypadkach trzeba po prostu podciąć żyły i wytoczyć krew, wraz z przedawkowanym narkotykiem, z zatrutego organizmu.
    Fed wyssał truciznę z bańków i gospodarki – próbując zresetować objawy. To była jedyna metoda. Kryzys – krach z 2008r. zmusił do tego, a FED zrobił jedynie to co musiał – detoks i transfuzja, by zatruty system nie „zszedł” z tego świata.
    @ Rakowe przerzuty to paskudna rzecz.
    Myślisz, że rządzący USA, czy Eu Zach popełnili by zbiorowe samobójstwo ? Podcięli sobie żyły, jak to robili Rzymianie? Oni tylko rozcieńczają dawkę śmiertelną narkotyku – lewaru i czekają, aż organizm sam się z tym upora. Jeżeli organy – nery i wątroba – zdrowe to system jeszcze pożyje. Jeżeli już chore, jeżeli wdał się wcześniej „rak” , to rośnie niekontrolowany.
    Ale kto tak naprawdę to wie ?
    @ Testy –
    Te tak się preparuje, by dały pozytywne wyniki – rak zaleczony- dla celów propagandowych. Jeżeliby miałyby wypaść nie tak, jak należy (patrz przypadek Grecji), to się ich nie robi. W nieświadomości otumanionych i ich optymizmie, upatruje się jedynego ratunku.
    Przykładów można by wskazać mnóstwo na naszym PO dwórku.
    Doputy nie wiesz, żeś chory, choć słaniasz się już na nogach, dotąd jesteś szczęśliwy ?
    Tą ogólną szczęśliwość widać w indeksach giełdowych i kursach bondów – nic więcej.
    Samo to poprawia stan zatrutych kont i wprawia w euforię.
    Natura jest tak zbudowana, że umierający (system) odzyskuje siły tuż przed „zejściem” z tego świata –
    @ FAZA KOREKTY.
    Gdyż kryzys, jak już wielokrotnie ogłaszali, minął. Już mamy fazę wzrostu. Hossa nieunikniona. Więc o czym mowa ?
    Pilnie obserwuj nasze PO dwórko. Tu widać jak na dłoni – to się dopiero rozwija – przerzuty to paskudna rzecz.

    @ ogif # 580
    „Ruchów giełdowych nie określałbym jako pompowanie. Nawet jeśli była spółdzielnia (a moim zdaniem akurat wtedy nie było; panika i tyle) to jest to inne zjawisko niż stymulacja fiskalna lub pieniężna”

    Wówczas panika, a teraz euforia.
    Pompka Bena do bańków, w system – tak działa.
    Kapitał przepływa ze słabych rąk w silne. Z drobnego (upadającego) biznesu w duże międzynarodowe molochy.
    Zauważ, że faza przejęć, która zawsze charakteryzuje końcówkę hossanny, już za nami. Teraz nastał czas „oczyszczania” z konkurencji. Słabi (bez pompki) muszą odejść. Wygrywa mocny, bo wspierany przez państwo, którym steruje. Stąd się biorą chęci szaraków do rewolucyjnych zachowań.
    Historia po prostu zatoczyła kolejne koło.
    Bogacisz się zawsze tylko po to, by było co ci zabrać.

    @ ogif  # 566
    Ty jak stara panna :
    „I dała bym i boję się”, a na wszelki wypadek już leży i czeka gotowa na wszystko.
    Tylko w tym cała przyjemność ?

  1200. 599
  1201. 601
    LJ3 pisze:

    @ Mateusz. # 583
    Nie rozumiesz otwarcia na nowości, na Europę, na traktat lizboński.
    To tylko pokazuje, kto tu rządzi, kto kim kieruje. W Polsce załatwili to prosto :
    Zioła, hetero, wiara…….. to moher.
    Dopalacze, młodość, homo, „tu i teraz”…… to świetlana przyszłość.
    Pytanie : Dla kogo ? Przecież ci, teraz młodzi, za chwilę będą starzy? Za wszystko zapłacą, co do jednego grosza.
    To jak założenie sobie pętli na szyję i szybki marsz w przyszłość.

  1202. 600
  1203. 602
    Marcin pisze:

    @Lulu 574
    „Belka dodał też, że mimo niechęci Polaków do euro, NBP i rząd zrobią wszystko, by wprowadzić wspólną walutę w Polsce.”
    Po raz kolejny ciśnie się na usta pytanie: głupota czy sabotaż?
    Niestety, moje oceny wyboru prof. Belki na prezesa NBP były od samego początku słuszne.

  1204. 601
  1205. 603
    PIOTR pisze:

    #578 Krzys i Ogif
    W siwetle faktów, które my leszcze znamy, wiadomo, że byla mega manipulacja. Nie było by jej, gdyby nie FED ; to chyba też jest jasne?
    Dlatego uważam, że FED jest szkodliwą i przestępczą organizacją. Co się jeszcze musi stać drogi Ogifie, żeby to do ciebie dotarło? Można mieć na temat rynku różne zdania, ale na teamt FED-u w świetle zaistniałych faktów trudno już dyskutować . Wystarczy prześledzić życiorysy członków FED-u (obecnych i byłych) i członków władz tzw. banków inwestycyjnych; jakos się bardzo dziwnie pokrywają :-) chyba nawet niektórzy członkowie FED i GS na studiach mieszkali w jednym pokoju w campusie studenckim :-)

  1206. 602
  1207. 604
    _dorota pisze:

    @ Wujek DR, 598

    Głos zdrowego rozsądku, popieram.

  1208. 603
  1209. 605
    lola pisze:

    Pozwolicie, ze włączę się do tej ciekawej dyskusji.

    Na kryzys zastosowano znaną i stosowana już metodę zwiększenie wydolności systemu/popytu poprzez zasilenie gospodarek dodatkowym pieniądzem, nie uzasadnionym jej wzrostem. Tyle że tym razem skala tego zasilenia była ogromna i to był swego rodzaju eksperyment zastosowany bez pełnej znajomości konsekwencji.
    Ten dodatkowy strumień pieniądza nie poszedł jednak do realnej gospodarki are znalazł swoje ujscie na rynkach finansowych. Ponieważ dalej produkt generowany przez gospodarki realne nie nadąża za sztucznie wy-stymulowaną płynnością mamy nadpłynność na rynkach finansowych i nadmierną wycenę aktywów.

    Gospodarki zalane pieniądzem zachowały się jak tlące się ognisko zalane benzyną. Ale ta benzyna się już wypala. Co dalej? Ani fed ani EBC nie maja już narzędzi innych niż doprowadzenie do hiper-inflacji. Więc czeka nas albo powrót cen aktywów do ich prawdziwej wartości (dołki z 2009 ?) albo właśnie hiper-inflacja. A że rynek jest mądry – bo to mądry mechanizm dostosowawczy – to ceny złota sięgają nieba.

    Ja jednak oczekiwałabym bardzo powolnego, trwającego kilka/kilkanaście lat dochodzenia gospodarek do stanu sprzed kryzysu i bardzo powolnego osuszania z nadplynnosci. To oznacza marazm i trend boczny na rynkach. No chyba, ze udana jak na razie akcja spin doktorów zawiedzie, swiat dowie się jak w bardzo złej kondycji sa jego finanse – i wtedy stoczymy się w otchłań. I to wcale nie jest takie nieprawdo podobne.

    Pozdrowienia

  1210. 604
  1211. 606
    LJ3 pisze:

    @ _dorota # 604
    Jeżeli rządzący sami za swe błędne decyzje odpowiedzą i podejmą ryzyko za to zapłacić PODAJĄC SIĘ DO DYMISJI, to wówczas będzie ok. Każdemu to na co zasłużył.

    Oni jedynie bawią się i bawili się dobrze, oszczędzali na nas, prywatyzowali, likwidowali, a teraz sięgają do cudzych – naszych kieszeni. Czy nie ostrzegali Was o tym ? Złodziej zawsze krzyczy najgłośniej (w 2007r) : Łapaj złodzieja !
    http://www.youtube.com/watch?v=Xp1IikaX5Ag&feature=related
    Potem, spokojnie kradnie dalej, bo wy gonicie „króliczka”, a króliczek Bogu ducha winien. Ale nie chodzi o to by złapać, lecz by gonić króliczka.
    http://www.youtube.com/profile?user=kpgizbo&annotation_id=annotation_883845&feature=iv
    Czy rynkowa gospodarka to ma być tylko kara dla maluczkich, a nagroda dla waszych pupilków i ich sposób na „kręcenie lodów” ?
    Doktryny sprawdzają się bądź nie.
    O tym należy pamiętać i wpierw robić doświadczenia na rybkach w akwarium.

    Dlatego by teraz obłaskawić -
    „Rostowski rozdaje posłom cukierki” ??
    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/453789,gilowska_o_planach_finansowych_rzadu_rostowski_rozdaje_poslom_cukierki.html

  1212. 605
  1213. 607
    stoje_i_patrze pisze:

    Czy mamy perpetum mobile?

    złe dane -> dobrze bo QE2 coraz bliżej -> ceny aktywów w górę
    dobre dane -> też dobrze, bo lepiej w gospodarce, a jak lepiej to ceny aktywów wyższe!

    Podobna parodia (wszystko i zawszę w górę) jest na rynku rentowności, cen obligacji i dolara. Fed chce walczyć z deflacją i rozruszać gospodarkę. Skoro skupuje aktywa i chce wymusić inflację to przecież wyższa inflacja oznacza większą rentowność (wyższe oprocentowanie papierów), a nie mniejszą. Tak samo z dolarem i czy cenami obligacji (ceny niższe). Ktoś w końcu nie będzie miał racji. Teraz to trochę jest jak w 2007/2008.

  1214. 606
  1215. 608
    ogif pisze:

    @ Lulu # 599

    Zaciśnięcie polityki pieniężnej to nie jest problem techniczny. FED bardzo łatwo może ściągnąc gotówkę z rynku. To nie problem.
    Problemem jest to że takie działania mają konsekwencje destymulacyjne.

    Banki oddały TARP przeważnie ze środków własnych. Albo z emisji nowych akcji albo z zysków. Te pieniążki wróciły do budżetu i zmniejszyły deficyt.

    Nic się nie zmieniło?
    Wszystko się zmieniło bo system bankowy nie upada. Nawet jeśli będzie następna recesja to jest to drobny problem w porównaniu z ryzykiem całkowitego kolapsu rynku finansowego.

    Obecnie problem polega na tym że przez najbliższe lata wzrost gospodarczy będzie osłabiony.
    Osłabi go polityka destymulacyjna (po obecnej stymulacyjnej). A wiele państw jest bardzo zadłużonych i będzie im ten dług trudno zredukowac podczas gospodarczej flałty.
    Zaś jeśli nie zredukują długów to dojdzie do brzydkich „zdarzeń kredytowych” czyli strzyżenia obligatariuszy. Ważnymi obligatariuszami są banki. Jeśli strzyżenie będzie znaczące to zagrozi bankom. Moim zdaniem nie będzie to strzyżenie (o ile w ogóle dojdzie do bankructw) na tyle duże żeby wywróciło kluczowe banki. Jeśli się mylę to będzie Armagedon.

  1216. 607
  1217. 609
    ogif pisze:

    @ Piotr # 603

    Widocznie na temat FED też można miec inne zdanie. ;-)
    Działań AG raczej bym nie bronił, ale Ben póki co jest całkiem skuteczny.

    Polecam artykuł prof.Dąbrowskiego w obserwatorfinansowy.pl
    Jest na wierzchu.

  1218. 608
  1219. 610
    ogif pisze:

    @ Lola # 605

    Ogólnie fajny tekst, ale mam parę uwag.
    Primo zbyt wysoka wycena aktywów raczej dotyczy obligacji i towarów, a nie rynku akcji gdzie ceny wcale nie są wygórowane.
    Secundo ta „hiperinflacja” spokojnie może byc nie większa niż 5-6%.
    Tercio gospodarka wciąż ma szanse żeby zaskoczyc, a jeśli tak się stanie to wszystko będzie znacznie prostsze i pomyślniejsze.

  1220. 609
  1221. 611
    Lulu pisze:

    @602 Marcin
    „Obligacje rzad splaca jak akurat ma taki kaprys, bo nie jest zadna splata
    obligacji ich splata poprzez wypuszczanie nowych w wiekszym nominale, to jest
    tylko zmiana dluznika na glupszego niz poprzedni.”

    To jest dobry komentarz. Trzeba sie z tym zgodzic w calej rozciaglosci

    ====
    To u góry to cytat. Wprawdzie troszke o innej sytuacji ale jednak.
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,64281603,66804281,Re_i_jeszcze_potencjalna_wartosc_tych_bankow.html

  1222. 610
  1223. 612
    Joker PO[(*)ciach] matematycznie pisze:

    Zloto znowu na szczytach????
    …………………..Joker (ziewajac)

  1224. 611
  1225. 613
    Lulu pisze:

    607 @SiP
    http://stooq.pl/n/?f=363865
    to chyba jest odpowiedź.
    Ale efektem bedzie banka na zywnosci.

  1226. 612
  1227. 614
    Magnavox pisze:

    @ Gospodarz

    Czy nagrywał Pan dzisiaj podsumowanie tygodnia u Bankiera.pl?
    Zawsze jest publikowane o 14-ej ale dziś nic nie ma :-(

    Pozdrawiam, miłego weekendu,

    M.

    [Tak, nagrywałem. PK]

  1228. 613
  1229. 615
    piotr pisze:

    #609
    a w czym FED jest skuteczny ?!

  1230. 614
  1231. 616
    pawel-l pisze:

    Ogif, widzę że dużo czytasz to sugeruję zapoznaj się z tekstem dlaczego FED nie jest w stanie zatrzymać deflacji:
    http://www.elliottwave.com/club/protected/minisite/deflation/pdf/1009_deflation_update.pdf
    90 stron solidnej ekonomii jakiej nie znajdziesz w popularnej prasie.
    Jak nie chcecie się rejetrować (a warto) to możecie użyć gościnnego loginu (forum, gazeta)

  1232. 615
  1233. 617
    piotr pisze:

    Samo pompowanie aktywów bez realnych działań w realnej gospodarce nic nie da. Można wywalić w kosmos indeksy i surowce tylko co z tego będzie miał konsument.
    Jak FED jest skuteczny to ja jestem długonoga blondynka :-) moim zdaniem FED się mota

  1234. 616
  1235. 618
    ogif pisze:

    @ Pawel-l # 616

    Różne rzeczy można o FED powiedziec, ale na pewno nie to że nie jest w stanie powstrzymac deflacji. Właśnie niedawno zatrzymał duży impuls deflacyjny.
    Obawiam się że czytasz głupoty.

  1236. 617
  1237. 619
    ogif pisze:

    @ Piotr # 618

    W dłuższym terminie FED dał ciała. Odpowiedzialny jest głównie A.Greenspan, ale także Bernanke był wtedy tam istotną figurą.
    Jednak w ostatnim czasie polityka FED sie sprawdza.
    Kryzys jest lightowy w porównaniu do tego jaki łatwo mógł byc gdyby nie powstrzymali deflacji, gdyby nie dali płynności bankom, gdyby nie drukowali.

  1238. 618
  1239. 620
    likwidator kasyn pisze:

    Ach ach ach
    Stąpa po szulerniach krach !!! :)

  1240. 619
  1241. 621
    likwidator kasyn pisze:

    Drogi Ogifie .

    Kryzys dopiero się szykuje
    Cholerny Fed nam go drukuje
    I w pewnym momencie tak przypier….oli
    Że wszystkich nas zdrowo wygoli
    I tak to bywa z finansami
    Jak z przetartymi dżinsami :)

  1242. 620
  1243. 622
    ogif pisze:

    @ Likwidator # 621

    Jeśli kryzys dopiero będzie
    to jestem w dużym błędzie

  1244. 621
  1245. 623
    _dorota pisze:

    @ likwidator
    Z czego to Waszmość wnioskuje,
    gdy każdy indeks szczytuje?

  1246. 622
  1247. 624
    likwidator kasyn pisze:

    Ogif

    A jeśli on nie będzie
    To poczujemy się jak łąbędzie
    I w kieszeni nam przyędzie
    I na ulicy i w sklepie i wszędzie
    I nawet na Komendzie :)

    [Ciekaw jestem, jakiego to wiersza w trójkę się dopracujecie ;-) PK]

  1248. 623
  1249. 625
    Wujek DR pisze:

    Przepraszam o maly off topic, (ale nie do konca) .
    Film jest Ilustracja tego jak tworzy sie banka,
    taka jak np. ta na zlocie, o czym mowil dzisiaj tak pieknie w TVN Gospodarz. ;)

    http://sivers.org/ff

  1250. 624
  1251. 626
    Wujek DR pisze:

    Skoro mamy tu kacik poetycki to i ja cos doloze ;)
    Niby kolejny off topic, ale nie do konca
    Cos dla cyklistow i tych co chca sie ODKUC po bessie ;)

    „A farmer had only one horse. One day, his horse ran away.

    All the neighbors came by saying, “I’m so sorry. This is such bad news. You must be so upset.” The man just said, “We’ll see.”

    A few days later, his horse came back with twenty wild horses. The man and his son corraled all 21 horses.

    All the neighbors came by saying, “Congratulations! This is such good news. You must be so happy!” The man just said, “We’ll see.”

    One of the wild horses kicked the man’s only son, breaking both his legs.

    All the neighbors came by saying, “I’m so sorry. This is such bad news. You must be so upset.” The man just said, “We’ll see.”

    The country went to war, and every able-bodied young man was drafted to fight. The war was terrible and killed every young man, but the farmer’s son was spared, since his broken legs prevented him from being drafted.

    All the neighbors came by saying, “Congratulations! This is such good news. You must be so happy!” The man just said, “We’ll see.””

    Glowa do gory! ;)

  1252. 625
  1253. 627
    Hermes pisze:

    Gdy indeks WIG szczytuje
    Nasz kraj bankrutuje
    Bondów za rok nie zroluje
    Połowa młodzieży wyemigruje
    Cały naród strajkuje
    Budżetówka kolejne podwyżki płac negocjuje
    Każdy na gwałt dewiz i złota potrzebuje
    Rząd w akcie rozpaczy gospodarkę nacjonalizuje

  1254. 626
  1255. 628
    krzys pisze:

    @ogif
    Teraz musi ruszyć karuzela luzowania ilościowego.
    Japonia musi interweniować (już $28mld) bo silny JEN zniszczy gospodarkę. A wszyscy uważają interwencje walutowe za nieskuteczne, więc po co je stosują?
    Właśnie, gdy wszyscy zaleją rynek tanim dodrukiem to kursy powinny być stabilne?
    Czy raczej utrwalą obecne trendy? (do tego się skłaniam a czas leci)
    Powszechne psucie pieniądza doprowadzi nas do kolejnych rekordów na towarach, indeksach
    Rekordy na towarach podniosą ceny dla konsumentów. A konsumenci to skąd dostaną kasę aby zapłacić? Usiaki wprowadzą „powszechny program zapomóg”?(następny ruch Obamy)

    @dorota
    Indeksy szczytują bo tu jest ujście dodruku, tu nie są lokowane nadwyżki pieniądza z gospodarki. Technicy opowiadają, że po wzroście i długiej konsolidacji należy się wybicie do góry!!!!! (wysokość porównywalna z zakresem konsolidacji a czas to1-2kwartały)

  1256. 627
  1257. 629
    likwidator kasyn pisze:

    Gospodarz

    Panie Piotrze nasz przemiły
    Czy puste dolary ten kryzys rozpędziły ?
    Czy nas „elity” w kanał wpuściły ?
    Czy może ten obecny kapitalizm aż tak zgniły ?
    Co pan na to Piotrze nasz przemiły ?

    Czy może jest to taka ściema ?
    I wszystko co jest na tym świecie to tego nie ma
    Do miłego siema :)

  1258. 628
  1259. 630
    Hermes pisze:

    @Dorota

    „Deprecjacja własnej waluty jako “samobój dla narodu”??? Myślę dokładnie odwrotnie (historia ostatniego kryzysu pokazuje, że osłabienie PLN pomogło nam).

    Ja sie boję czegoś innego. Że – z powodu bliskości progów zadłużenia – NIE weźmiemy udziału w wyścigu na deprecjonowanie walut, który już trwa w najlepsze. ”

    Zależy dla kogo i kiedy deprecjacja walut. Dla nas to w tej chwili najgorsze rozwiązanie. Powiedziec Ci jak skończą Wegry po osłabieniu się forinta. Jeszcze 3 lata temu nikt z tego kraju nie przyjeżdżał do UK. Teraz Węgrów, estońców i łotyszy jest tutaj mnóstwo. mam wrażenie że połowa ich narodów wyemigrowała.
    Pracuja w najgorszych pracach za najnizsze stawki na wynajem mieszkania, jedzenie i weekendowa flaszkę.
    Powiedz mi gdzie widziśz nasz eksport w czasach takiej dekoniunktury. troche leków i spozywki. Przeciez tutaj Angole teraz z listami zakupów chodza po marketach.
    Słaba waluta = dobry eksport to stek podręcznikowych bzdur bo bazuje na teorii korzysci komparatywnych a to jak wiadomo nie działa od czasów Konsensusu Waszyngtońskiego.
    My nie mamy żadnej polityki pieniężnej tak jak Niemcy Francuzi a nawet Angole. Oni w imię tego konsensusu musza szukac kolejnych jeleni w kolejce aby dalej trwać w miare bezinflacyjnym środowisku. A my jestesmy na szarym koncu kolejki bo nasi politycy nie maja pojęcia o globalnych mechanizmach i nie maja pojęcia jak najwięcej ugrać dla narodu i przy okazji dla siebie. Tak bo globalna ekonomia to nie pole współpracy ale rywalizacji. Pamiętam jak tłumaczono nam na studiach na czym polega Polska racja stanu na tym jak to powinno zalezec nam na współpracy na wszystkich frontach. To nie prawda albo prowadzisz polityke samodzielnie albo układaz sie z silniejszym albo nie jestes szanowany jako gracz przez nikogo. Nie ma takich polityków teraz. ostatnie pokolenie leży w Katyniu
    Możliwośc bicia rekordów na Wigu i rolowania bondów to potencjała demograficzny w najmłodzszym wieku produkcyjnym.
    Za kilka lat zostaniemy bez realnej produkcji bez fabryk z 70% sektorem budzetowym, armia związków zawodowych i gigantycznym długiem bez potencjału na odbicie jak w 1989 roku.

  1260. 629
  1261. 631
    rufio pisze:

    @ Gospodarz w sprawie złota

    Panie Piotrze, z zaciekawieniem oglądałem jeden z wczorajszych niusów w TV z Pana wypowiedzą, dotyczącą tego co dzieje się na rynku złota. Widzę, że zauważył Pan „dmuchany balon” na tym rynku…

    Zastanawiałem się dotychczas, dlaczego nie zajmował Pan wcześniej jakiegoś zdania w tej kwestii – czytając na tym forum nasze dotychczasowe dyskusje?

    Celowo chwilowo odpuściłem dalszą dyskusję z adwersarzami, bo jak zauważyłem niektórym z forumowiczom, którzy mają odmienne zdanie puszczają nerwy…

    Jednak nie pamiętam, żeby zabierał Pan dotychczas na forum jakieś zdanie na interesujący nas aktualnie temat. Panie Piotrze, jak Pan myśli standard złota wybawi nas od wszystkiego złego, czy nie? Podziela Pan podglądy mojej skromnej osoby, Ogifa i Doroty, czy może bliżej Panu do Jokera, Hermesa i PIT36?

    pzdr
    rufio

  1262. 630
  1263. 632
    rufio pisze:

    @Joker #446
    „Rok temu pisales ze chcesz skracac srebro, czym by sie to skonczylo????”

    Joker, chłopie zaskakujesz mnie pamięcią ! Czy Ty zapisujesz sobie w „wordzie” wszystkie wpisy na tym forum?

    Tak pamiętam tamtą dyskusję, ponieważ użyłeś w tamtej polemice sformułowania które weszło do mojego „giełdowego słownictwa’ – pamiętasz stwierdzenie „podwójny cyc”? Nigdy, nikomu nie daję żadnych rad, bo jestem świadomy, że nie ja kieruję głównymi trendami – ale jestem technikiem i staram się podążać za trendem…

    Joker, przez ostatnie dwa lata zdołałeś zgromadzić na tym forum paru fanatyków Twojego punku widzenia – ale z drugiej strony piszesz że w 99% zgadzasz się się z moimi poglądami makroekonomicznymi, które są przeciwne do tego w co wierzysz i piszesz – to o co tak w zasadzie Ci chodzi – o hajs ?

    pzdr
    rufio

  1264. 631
  1265. 633
    Joker PO[(*)ciach] matematycznie pisze:

    Po angielsku, przerazajacy scenariusz deflacji. Ropa po $10/barylka

    http://www.youtube.com/watch?v=uzef43gdupk&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=0Wrrzsrb-wg&feature=player_embedded

  1266. 632
  1267. 634
    piotr pisze:

    Dożyliśmy takich czasów, że kreska jest najważniejsza. Najważniejsze jest to, ze jakis indeks przebił jakiś opór . To, ze jakiś indeks przebił jakiś opór świadczy o tym, że jest dobrze ! Inwestycje, bezrobocie, tworzenie miejsc pracy, produkcja to są pierdoły którymi zajmują się ci, którzy się na ekonomii nie znają. Prawdziwi „znafcy” to ci od FED&Co. Przecież skoro jakiś indeks przebił jakiś tam opór to oznacza że się poprawiło i że polityka FED przynosi efekty! Nawet niektórzy uczestnicy tego forum patrzą na ekonomię realną przez pryzmat kresek wyświetlanych na monitorze podczas notowań giełdowych :-) Lud jescze o tym nie wie, ale odpowiednia gierkowsko-obamowska propaganda uświadomi ludowi pracującemu miast i wsi, że jest dobrze !!! Bo S&P przebiło opór !
    Od realnej gospodarki są ci, co się nie znają.A przez to że się nie znają popadli w bezrobocie etc.
    Jako stary „wapniak” i konserwatysta zostane jednak przy „realu” i tym co widzę ico jest namacalne. Jak będę chciał bajek to pójdę na „Avatara” w 3D

  1268. 633
  1269. 635
    ogif pisze:

    Do szczytu WIG brakuje 50% wzrostu. Bez problemu zrobimy to w dwa lata. Może nawet w niecałe dwa.

  1270. 634
  1271. 636
    pawel-l pisze:

    „Właśnie niedawno zatrzymał duży impuls deflacyjny.”

    To jest właśnie taka naiwna wiara, że to urzędnicy decydują o gospodarce.
    Ciekawe dlaczego nie zatrzymał deflacji w nieruchomościach ? I dlaczego najwięcej inflacji jest na giełdzie ?
    I dlaczego czekał 3 lata na zatrzymanie kryzysu. Nie mógł wcześniej ?
    Decyzje FEDu są wtórne wobec sentymentu inwestorów. Jak nie będą chcieli pożyczać i inwestować to nawet 0 stopy% nie pomogą.
    http://www.elliottwave.com/images/marketwatch/fedfollows.gif
    http://www.elliottwave.com/images/marketwatch/interestratesboj.GIF

  1272. 635
  1273. 637
    Wujek DR pisze:

    Jako, ze pozostajemy w kregu sztuki wysokiej pozwalam sobie zaprezentowac cos takiego ;)

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,8424716,Kolejna_prowokacja_artysty_Maurizio_Cattelana__Wielki.html

  1274. 636
  1275. 638
    kosto pisze:

    Panie Piotrze, moze w drodze wyjatku pusci Pan moj wywod zupelnie nie na temat.
    Obserwujac, to co sie dzieje na drogach, doszedlem do przekonania, ze chyba musi istniec jaks tajny dokument o nazwie DEKALOG KIEROWCY. Co wiecej, cieszy sie on duza popularnoscia.
    ( nomen omen, slowo klucz PROCENT, )

    1. Wyprzedzam dla samej zasady
    2. Po zakonczeniu manewru wyprzedzania ostro scinam pas, zeby pozostawic po sobie mile wspomnienie.
    3. Odcinki o podwyzszonym ryzyku: teren zabudowany, sasiedztwo szkol, przejscia dla pieszych itp. mijam ze zwiekszona predkoscia aby do minimum skrocic moj czas jazdy w tych sektorach.
    4. Chetnie ulegam pokusie wyprzedzania z przecieciem podwojnej linii ciaglej.
    5. Wyprzedzanie na podwojnej ciaglej z szybko zblizajacym sie skrzyzowaniem w tle powoduje silny wyrzut adrenaliny.
    6. Prowadzac samochod w ruchu miejskim, jestem tak bardzo skoncentrowany, ze patrze waskim korytarzem na maksymalnie trzy metry przed siebie.
    7. W oczekiwaniu na zielone swiatlo oddaje sie kontemplacji i pierwszy bieg wrzucam dopiero w trzy sekundy po jego sie pojawieniu, po czym ruszam bez pospiechu.( przeciez JA zdaze)
    8. W ruchu miejskim,gdy bardzo spiesze sie rankiem do pracy, walcze o kazdy wolny metr asfaltu zmieniajac pas z lewego na prawy i odwrotnie, tak czesto, jak tylko mozliwe.
    9.Kierowcy pojazdow zabiegajacych o prawo wlaczenia sie do ruchu na trasach ze skrzyzowaniami „bezkolizyjnymi” nie powinni oczekiwac ze im to ulatwie poprzez zjazd na lewy pas .
    10. Jesli ja mam lepsza fure, daje to wyraznie do zrozumienia wyrazem twarzy, mowa ciala i werbalnie. ( Bawi mnie pytanie: Jakim samochodem Pan, Pani jezdzi)

  1276. 637
  1277. 639
    Joker PO[(*)ciach] matematycznie pisze:

    „Joker, przez ostatnie dwa lata zdołałeś zgromadzić na tym forum paru fanatyków Twojego punku widzenia – ale z drugiej strony piszesz że w 99% zgadzasz się się z moimi poglądami makroekonomicznymi, które są przeciwne do tego w co wierzysz i piszesz – to o co tak w zasadzie Ci chodzi – o hajs ?

    pzdr
    rufio”
    http://www.youtube.com/watch?v=uYMnAUGFuG0

  1278. 638
  1279. 640
    _dorota pisze:

    Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
    kryzys był i jest i będzie…
    (najłatwiej pisać na modłę pesymistyczną, ale ja tak naprawde nie myśle).

    @ Wszyscy
    Ciekawy obrazek do przemyślenia:
    http://www.businessinsider.com/chart-of-the-day-world-debt-cycle-2010-9
    Pytanie: gdzie jest Polska w tym cyklu?

    @ Hermes, 630
    Nadmierny pesymizm przebija z tego Twojego postu (z innych podobnie). Czy teoria ekonomii umarła tak całkowicie, ze deprecjacja waluty juz nie zapewnia poprawy konkurencyjności gospodarki? No, nie wiem, eksport netto dodał do naszego wzrostu PKB w 2009 ponad 2,5 pp.

  1280. 639
  1281. 641
    _dorota pisze:

    @ Wujek DR, 637
    Powiem Ci, że jestem głęboko przeciwna uznawaniu czegoś takiego za sztukę. Agresywna wulgarna demonstracja własnego chamstwa w sześciu tonach marmuru. Shit świadczący tylko o autorze.

  1282. 640
  1283. 642
    ogif pisze:

    @ Pawel-l # 636

    Urzędnicy FED z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ zadecydowali o tym że nie będzie deflacji w USA.
    Więc nie rozumiem czemu imputujesz mi „naiwną wiarę” w fakt oczywisty.

    Dodatkowo kićkasz pojęcia. Nie ma czegoś takiego jak „deflacja nieruchomości”. Rozumiem że nazywasz w ten sposób spadek cen nieruchomości, ale nazywasz mocno niepoprawnie.

    Zerowe stopy nie zawsze pomogą jako antidotum na deflację, ale QE zawsze pomoże.

    Natomiast jest poza sporem że urzędnicy nie mają władzy wyprowadzania gospodarki z kryzysu. Wprawdzie mogą się do tego przyczynić, ale to niestety działa w dwie strony.
    Gdyby urzędnicy nie polecili kontrolowanym przez siebie Fannie i Freddie udzielenie lub gwarantowanie 27 milionów kredytów hipotecznych (to chyba ze 4 biliony $) ludziom nie posiadającym stosownej zdolności kredytowej to kryzysu by nie było i nie mogliby dzisiaj wyplatać jak to „zawiódł wolny rynek”.

    Żeby była jasność to uważam że wolny rynek czasem zawodzi, ale nie aż tak często jak zawodzą urzędnicy.

    IMHO „subprime crisis” to w 80% robota urzędników, w 20% wolnego rynku.

  1284. 641
  1285. 643
    Dzidziuś misiaczek pisze:

    Ostrzegam żadne opory nie zostały przebite napiszę jeszcze raz 1150-60 to jest teraz grane unas szczyt też nieprzebity na wig 20 powaliło wszystkich

  1286. 642
  1287. 644
    pit65 pisze:

    @rufio

    Grasz na kontraktach ?

  1288. 643
  1289. 645
    pawel-l pisze:

    Ogif: Urzędnicy FED z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ zadecydowali o tym że nie będzie deflacji w USA.

    To jest typowe naiwne myślenie wielu inwestorów. Ja koniunktura się poprawia to zasługa FED. Jak się pogarsza to wina spekulantów, bankowców.
    Nikt już nie pamięta że FED był bezradny w 2008 i 2009.
    A stopy% spadły do 0 bo nikt nie chciał kredytów. To rynek zadecydował i nadal decyduje. FED podąża za rynkiem.
    W Japonii od 20 lat się nie udaje mimo QE w wersji nr 99.

    PO za tym to taki typowy wymyślony problem. A co złego jest w deflacji ? Może to korzystny proces ? Ryzykanci dostają po tyłku, zapobiegliwi są nagradzani ?
    Dlaczego nagradzanie banksterów jest korzystne ?
    Recesja to proces oczyszczenia. Od lat nie pozwalamy na eliminację błędów więc się kumulują.

  1290. 644
  1291. 646
    Magna pisze:

    Bankier.TV, 2010-09-24 16:00:00
    Kuczyński: O co chodzi Fedowi?

    http://bankier.tv/kuczynski-o-co-chodzi-fedowi-7610.html

  1292. 645
  1293. 647
    Jednym okiem pisze:

    Witam wszystkich.
    Kolejna porcja wykresów malowanych jednym okiem :) , lecz z braku czasu dziś bez komentarza.

    http://pokazywarka.pl/xd08hv-2/

    pozdrawiam :) )

  1294. 646
  1295. 648
    ogif pisze:

    @ Pawel-l # 645

    1.Po raz drugi bardzo brzydko wmawiasz mi że mam pogląd całkowicie odmienny niż mam.
    W # 642 napisałem „jest poza sporem że urzędnicy nie mają władzy wyprowadzania gospodarki z kryzysu” a Ty w odpowiedzi pociskasz duperele że niby naiwnie wierzę że „jak jest lepsza koniunktura to zasługa FED”.
    2.W sprawie deflacji rynek nie ma żadnych szans z Benem.
    Jak tylko CPI sięgnie zera lub pod zero podejdzie bliżej niż mu się spodoba to wydrukuje dolce, zmierzy CPI, jak się nie spodoba to wydrukuje następne dolce itd.
    Jak sobie w takiej sytuacji wyobrażasz deflację? Przecież jest niemożliwa.
    3.Polityka FED jest nieporównanie bardziej agresywna niż banku centralnego Japonii. Ben może więcej bo jest dysponentem waluty światowej.
    4.W dwóch poprzednich punktach nie piszę że popieram te zjawiska, lecz po prostu opisuję stan faktyczny. Jednak zauważam że znakomita większośc ekonomistów deflację uważa za zjawisko bardzo niepożądane. IMHO mają rację.

  1296. 647
  1297. 649
    stoje_i_patrze pisze:

    Witam,
    Sprawa prawdopodobnie do prokuratury – niejasne ustalenie wskaźników w Rodzina na Swoim dla m.st. Warszawa
    stojeipatrze.blogspot.com/2010/09/sprawa-prawdopodobnie-do-prokuratury.html

  1298. 648
  1299. 650
    piotrkuczynski pisze:

    @ Rufio #631

    Odpowiem jutro

  1300. 649
  1301. 651