Wszystkim Państwu życzę w 2010 roku zdecydowanej przewagi sukcesów nad porażkami - samych sukcesów nie życzę, bo to nie jest realne ;-).
Niedawno w prasie ukazał się „list dziesięciu” czyli sygnowany przez dziesięć znanych ekonomistów manifest (http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7367552,Robmy_cos__bo_ten_dlug_nas_pograzy.html ), w którym oceniając sytuację finansów publicznych (zadłużenie i deficyt) jako bardzo niebezpieczną dla Polski domagali się określonych reform. Szkoda tylko, że list ukazał się przed świętami, co może znacznie ograniczyć jego oddziaływania. Jak rozumiem było to zaproszenie do dyskusji, w której może uczestniczyć również analityk. Dlatego też postanowiłem się odnieść do kilku propozycji z tego listu i dodać swoje trzy grosze.
Autorzy uważają, że należy dążyć do ujednolicenie systemu emerytalnego dla wszystkich Polaków. Generalnie się z tym zgadzam, ale takie ostre postawienie sprawy prowadzi natychmiast do stwierdzenia: to jest niemożliwe. Oczywiście trzeba zreformować KRUS, ale zawsze będą (a przynajmniej powinny być) jakieś minimalne emerytury dla rolników, którzy w swoich rodzinnych gospodarstwach praktycznie nie osiągają zysku. Dyskusyjne jest też założenie, że nie będzie żadnych wcześniejszych emerytur, a jedynie „emerytury pomostowe przyznawane według niezależnej oceny ekspertów”. Nasuwa się pytanie: dla grup zawodowych, czy dla pojedynczych osób tak jak renty? Dla osób byłoby niesensowne (każda baletnica z osobna starałaby się o emeryturę), a dla grup to byłoby przecież tak samo jak w systemie wcześniejszych emerytur.
W ten postulat wpisać można też wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. To jest rzeczywiście bezdyskusyjnie konieczne, bo żyjemy coraz dłużej. Mam jednak pytanie: jak zapewnić miejsca pracy dla tych starych już ludzi? Miejsc pracy może być coraz mniej (choćby ze względu na postęp technologiczny i wzrost wydajności pracy). Co zrobimy z tymi starszymi osobami, które pracy nie będą miały? Program 50+ niczego na razie nie załatwił i wątpię, żeby załatwił. W celu wygenerowania popytu na pracę należałoby zacząć inwestować w naukę, w badania i generalnie w myśl techniczną. W końcu, czym Polska jest gorsza od na przykład Finlandii? Pora skończyć z montowniami i zabrać się za coś bardziej ambitnego. Tyle tylko, że nasi politycy tworzą wspaniałe programy, których nawet nie próbuję realizować.
Postulat poprawy funkcjonowania systemu ochrony zdrowia jest czymś, co ja stawiałbym na pierwszym miejscu. To, co w tej chwili mamy w Polsce to prawdziwa katastrofa - prawdziwy kryzys. Mówienie (jak ostatnio premier), że środki przeznaczone na ten cel rosną, że w ciągu 2 lat w system wpompowano o 10 mld złotych więcej jest nieporozumieniem. Pieniądze to poszły głownie na płace wcześniej bardzo źle wynagradzanych lekarzy. W mniejszym stopniu na płace pielęgniarek. Pacjenci nic na tym nie zyskali, a to, co zapowiada się na 2010 rok podnosi włosy na głowie.
Pani minister Ewa Kopacz powiedziała ostatnio w radiu TOK FM w rozmowie z Janiną Paradowską, że nowe pomysły (potrzeba skierowania od specjalisty w celu przeprowadzenia poważnych badań) przyśpieszą diagnozę i są korzystne dla pacjentów. To jest oczywista nieprawda. Jeśli lekarz pierwszego kontaktu zleci takie badanie i wyjdzie w nim coś groźnego (przecież jest w nim opis!) to albo szybciej dostanę się do specjalisty albo wydam pieniądze na prywatną wizytę. Przejście przez specjalistę wydłuża czas nawet o kilka miesięcy, co w przypadku wielu chorób może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. Nowa procedura jest tylko i wyłącznie oszczędzaniem pieniędzy kosztem pacjentów.
Położenie nacisku na współpłacenie oraz na dobrowolne, uzupełniające, prywatne ubezpieczenia zdrowotne systemu nie uleczy. Owszem, jeśli pojawi się możliwość odliczania sporej części kosztu ubezpieczenia od podatku to bardziej zamożna (i wąska) część społeczeństwa na tym skorzysta, a prywatna służba zdrowia będzie się rozwijała. Jednak od mieszania herbata słodka się nie zrobi. Do systemu trzeba dosypać pieniędzy. Premier 30 grudnia podwyżkę wykluczył - przecież pacjenci nie będą palili opon przed Kancelarią Premiera. Oczywiście trzeba system wpierw uszczelnić. I nie może być tak, że jeśli dyrektor dyscyplinuje lekarzy (np. wprowadza im elektroniczna kontrolę czasu) to pracownicy doprowadzają do jego usunięcia. Lekarze już naprawdę zarabiają nieźle i trzeba doprowadzić, żeby zrezygnowali z zasady: 12 godzin pracy na 3 pełnych etatach, bo to jest po prostu oszustwo.
Jednym z postulatów w „liście dziesięciu” jest prywatyzacja. Na szczęście autorzy nie wpisali do postulowanych obiektów tej prywatyzacji ochrony zdrowia, bo przypomniałbym wszystkim jak to działa w USA, gdzie wydatki są na głowę są dwa razy większe niż w kolejnym państwie na liście, a pozycja na liście Światowej Organizacji Zdrowia jest odległa (czwarta dziesiątka). Jednak i tak mam duże wątpliwości, czy należy pozbywać się na przykład ostatniego dużego polskiego banku. Generalnie uważam, że robienia fetysza z prywatyzacji nie jest rozsądne. Nie jest bowiem prawdą, co zawsze powtarzam, że prywatne jest zawsze lepsze. Gdyby tak było to nie byłoby ani „enronitis” ani obecnego kryzysu. Należy po prostu zachować rozsądek.
W całej rozciągłości popieram postulat, w którym autorzy twierdzą, że „w Polsce transfery socjalne trafiają w ponad 50 proc. do rodzin zamożnych i średniozamożnych, a powinny trafiać wyłącznie do biednych”. Od zawsze uważałem, że ulgi na dzieci i wszelkiego typu becikowe dla ludzi zarabiających po kilkanaście tysięcy miesięcznie, a tym bardziej dla tych zarabiających dużo więcej, jest kompletnym nieporozumień. Złym populizmem - złym, bo moim zdanie może być też dobra jego odmiana. Interesujący jest też pomysł nagradzania urzędników za właściwe zachowania. Problem jednak w tym, że nagradzani mieliby być za „oszczędności przy niepogarszaniu jakości świadczonych usług”, co wprowadza do systemu uznaniowość (ktoś jakość musiałby oceniać) i niezbyt mi się podoba.
Brakuje mi w tym liście jednak jednego: autorzy spojrzeli przede wszystkim na stronę wydatkowo-organizacyjną, a nie spojrzeli na przychodową (może oprócz systemu emerytalnego). Nic dziwnego - bardzo trudno byłoby się chyba im w tej sprawie porozumieć. W Polsce przecież nadal obowiązuje stara, neoliberalna triada „prywatyzować, ciąć podatki, ciąć wydatki socjalne”. Gdzie tu miejsce na to, co niedawno postulował profesor Jerzy Osiatyński (http://www.pulsbiznesu.com.pl/Default2.aspx?ArticleID=1595c84f-254f-4a56-8246-af764996ca7c&readcomment=1&page=0&orderBy=down ), a co ja popieram w całej rozciągłości (zdając sobie sprawę z burzy, która ściągam na swoją głowę)? Zwiększenie dochodów państwa wymagałoby jednak powrotu do starej składki rentowej, do podatku PIT z trzema skalami, do znacznego ograniczenia samozatrudnienia, które jakże często jest zakamuflowanym zatrudnieniem szkodzącym systemowi emerytalnemu i budżetowi państwa oraz do zwiększenia składki zdrowotnej. Poza tym nasze urzędy skarbowe musiałby mieć możliwości takie jak amerykański IRS. Tylko to może zmniejszyć szarą strefę.
Jak widać są to postulaty, które szkodzą przede wszystkim lepiej zarabiającym, a przecież to oni są wyrazicielami opinii publicznej. Politycy w całości mieszczą się w tej grupie. Nie ma więc obaw: postulaty z ostatniego akapitu nie zostaną wcielone w życie. Warto jednak o tym pamiętać wtedy, kiedy zaczniemy narzekać na „zadłużenie, które będą spłacać nasze wnuki”…
Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl/
Jeżeli chodzi o pomoc socjalną, to uważam za właściwe w zasadzie tylko te rozwiązania, które skierowane są na dzieci - dożywianie w szkołach, wyprawki, stypendia dla zdolniejszych. W odróżnieniu od wielu liberałów, choć sam jestem liberałem, uważam że dzieci nie powinny cierpieć za głupotę rodziców których większość zasiłki przepiją, wyda na papierosy (jeżeli nie zaopatrują się na lewo to po prostu oddadzą te środki do budżetu w postaci akcyzy).
Jak pan to robi panie Piotrze, że nie będąc wyrazicielem jedynej słusznej myśli neoliberalnej nie jest pan filtrowany w mediach i wszystkie pana zapraszają na komentarz?
[Sam się czasem nad tym zastanawiam... Może na zasadzie, że trochę folkloru nie zawadzi? ;-))). PK]
@ PK i stali bywalcy
Wszystkim zycze zdrowia,wywazonych emocji,spokoju ducha.Oby w przyszlym roku ludzkosc doswiadczyla wiecej madrosci ze strony wladcow tego swiata,mniej absurdu i chciwosci a wiecej madrosci i zyczliwosci.
Na gieldach wszyscy sobie poradzicie bo jestesci kumaci =D
Wzorców prywatyzacji służby zdrowia proponuję szukać w ukochanej przez lewicę Szwecji. Nie ma co oglądać się za ocean.
http://www.investorsinsight.com/blogs/global_emerging_markets_gems/archive/2009/10/01/i-ll-take-sweden-socialism-free-markets-and-the-nanny-state.aspx
On health care, Sweden’s single-payer system came under intolerable stress in the 1980s, with rising costs and growing waiting lists for medical procedures. The government devolved substantial power to county councils, and gave them freedom to introduce market-based reforms, which most have done. Hospitals have been privatized and the market share of private medical practitioners is on the rise. Many kinks still need to be worked out, but Stockholm, which has been most aggressive in introducing market-oriented reforms, has shown impressive results.
Sweden is a leader in privatizing public pensions. Though mainly state-owned corporations historically accounted for about one fourth of the market capitalization of the Stockholm Stock Exchange, the government has privatized or plans to privatize most of its crown jewels, including the stock exchange itself, the Apoteket pharmaceutical distribution monopoly, the former alcohol manufacturing and distribution monopoly Vin & Sprit, and major state-owned telecoms, real estate, and financial firms. Industry itself has always been overwhelmingly in private hands
Sweden went through its own financial and banking crisis in the early 1990s when a real estate bubble collapsed, GDP dropped by 5%, total employment fell 10%, and the central bank briefly jacked up interest rates to 500% to prevent a run on the krona. The state took over a fourth of the country’s banking assets to save the banking system, at a cost of 4% of GDP. In 1994 the budget deficit stood at 15% of GDP. The government quickly restored the banks to private ownership, cut government spending, and introduced liberal economic reforms that enabled the economy to rebound quickly and to capitalize on the emerging IT and telecoms boom
Sweden is far from being the statist, socialist nightmare that many Americans imagine. The government last week announced deep cuts in personal income taxes “to stimulate the economy,” together with planned reforms to improve the business climate and create incentives to start companies.
Opinie p.Osiatyńskiego są tak absurdalne, że wśród 144 komentarzy pod tym artykułem nie znalazłem ani jednego pozytywnego.
[To dobrze świadczy o profesorze. Martwiłbym się, gdyby wiekszość była pozytywna. Ja go w pełni popieram. PK]
Dziekuje Gospodarzowi i uczestnikom dyskusji za znakomita lekture w mijajacym roku i zycze wszystkiego najlepszego w nadchodzacym.
@ PK
Panie Piotrze, doskonały artykuł. Celne uwagi i wnioski.
Zauważył Pan to, czego nie widzą, ani rządzący, ani „zacni”, „oddani w pełni” profesorowie. (oddanych i usłużnych zawsze i wszędzie pełno było, jest i będzie).
@ Wszyscy
Szczęśliwego Nowego Roku 2010. Udanych, odważnych inwestycji, dużych zysków i małych strat.
Cytat z prof. Osiatyńskiego cytowanego przez Pana Piotra:
“W dłuższym terminie statystycznie nie ma żadnej dodatniej korelacji między niską stopą podatków osobistych a tempem wzrostu.”
Można mieć taką opinię. Są jednak prace starające się udowadniać, iż b. wysokie podatki nie przekładają się na stymulację gospodarki.
Problem to nie jak wysokie są podatki ale jak i na co się wydaje pieniądze z ich poboru. Taka Dania i Szwecja to może sobie mieć wysokie podatki. Tylko poczytajmy sobie budżety ów krajów, na co oni wydają te pieniądze i jakie jest nastawienie obywateli do płacenia wysokich podatków. Polska to pod względem społecznym, podatkowym i aparatu państwowego to inna planeta. Wszelkie propozycje nastawione na wpływy podatkowe to socjaldemokratyczne mrzonki, nie tu i nie teraz.
Zgadzam się prawie w całej rozciągłości, wreszcie ktoś zauważył, że inwestycje w postaci montowni nie mają sensu mimo, że dobrze sprzedają się medialnie. To samo dotyczy służby zdrowia czy transportu publicznego przecież głupotą kwadratową jest wymagać, aby osiągały one “rentowność”. I wreszcie sprawa która najbardziej doskwiera to siłowa prywatyzacja jak słyszę, że w tym roku uda się z PZU to aż mnie nosi, po co? Po co to robić jeśli wyraźnie widać, że to samograj, nawet bez prezesów radzi sobie na rynku. Jeśli rząd miałby sensowną strategię, to może stać się pierwszą polską globalną instytucją. A co do szarej strefy o ona będzie trwać jeszcze długo, bo każdy urząd publiczny to wróg przedsiębiorców i legalne prowadzenie interesów nie zapewnia ŻADNYCH korzyści.
Wszystkiego dobrego w 2010 dla wszystkich blogowiczów.
Postulat znanych ekonomistów - ja też znam parę osób, ale wcale oni tacy mądrzy nie są. To że jest się na świeczniku nie znaczy ze się zjadło wszystkie rozumy. Solidarność, Unia Europejska i wiele innych niosło na swoich sztandarach hasła - bedzie lepiej!!! A jest - tak jak jest. Lepiej oczywiście ale jak to ostatnio popularnie się mówi - dla kolesi. I ci ekonomiści czy jak się oni zwią najpierw niech się zastanową nad swoją wiedzą bo wynika z tego że im jej brakuje a dopiero uszczęśliwaiją szeroką rzeszę Polaków. Mnie też jak by ktoś płacił za to to pewnie bym piał jakie to dobre. Tylko że istnieje jeszcze coś takiego u ludzi jak sumienie. Szkoda tylko ze występuje u ludzi więc trudno by to wszyscy to posiadali. Oczywiście nie wolno negować chęci reform - bo one są ważne i ważne jest by finanse państwa były zdrowe, ale za nim coś postanowimy niech to będzie przemyślane. WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM ROKU
Witam wszystkich bardzo serdecznie w Nowym Roku.
Czytam sobie ten artykulik i z większością nawet się zgadzam, a tam gdzie niezbyt się zgadzam to wcale nie mam stanowiska całkowicie przeciwnego.
Dopiero pod koniec coś mi zabrzmiało całkowicie fałszywie i nielogicznie. Skoro większość socjalu trafia do niebiednych (niestety to prawda) to po jaką cholerę podnosić podatki?
Wystarczy zlikwidować socjal ludziom do których absolutnie nie powinien on trafiać i uwolni to środki na załagodzenie problemów budżetowych.
[Puszczam warunkowo, bo nie chcę zaczynać roku od awantury. Przypominam jednak, że był Pan zawieszony do końca roku, a warunkiem odwieszenia było przeproszenie za delikatnie mówiąc nieeelganckie wypowiedzi. Jeśli tego Pan nie uczyni to z bólem serca będę Pana ciął :-(. PK]
Piotr Kuczynski
“Oczywiście trzeba zreformować KRUS, ale zawsze będą (a przynajmniej powinny być) jakieś minimalne emerytury dla rolników, którzy w swoich rodzinnych gospodarstwach praktycznie nie osiągają zysku.”
Polecam Panu podroz po polskiej wsi - rzadko ktory dom nie jest odnowiony, powstalo tez wiele nowych willi. I to bynajmniej nie w poblizu duzych i srednich miast ale nawet w zapadlych dziurach!
Ktos kto ma przynajmniej 3 ha (kwalifikuje sie do dotacji UE) dostaje rocznie minimum 15 tys. za dwukrotne skoszenie trawy, a jak zechce cos uprawiac to wiecej.
Miesiecnie wychodzi ponad 1000 zl in plus (tax free).
Nie przesadzajmy z ta mityczna bieda na wsi (podobnie z “biednymi” babciami po 60tce z tysiakiem w garsci + “wlasne mieszkanie za zeta” z zerowym czynszem i zapomogami).
“Program 50+ niczego na razie nie załatwił i wątpię, żeby załatwił. W celu wygenerowania popytu na pracę należałoby zacząć inwestować w naukę, w badania i generalnie w myśl techniczną.”
Do prawdy, dal sie Pan podpuscic nagonce “technologicznej” (przypomina mi to troche lata hossy internetowej;). Czy rzeczywiscie wierzy Pan w zbawcza moc nauki?
Tylko, prawnicy, aptekarze, politycy, architekci, roznej masci urzednicy tak moga?
Okiem naukowca moge napisac po krotce jak to w rzeczywistosci wyglada:
Brak bazy sprzetowej, naklady wymagalyby nastomiliardowych inwestycji w infrastrukture rokrocznie! To nierealne, prawda?
No ale gdyby nawet, ciagnijmy watek dalej: wyszkolenie kadry ktora umialaby wykorzystywac mozliwosci aparatury badawczej: kilka lat (zwykle 3..5 minimum az nabierze sie pewnej rutyny) i to w optymistycznym wariancie, ze nauka sie nie rozwija, nie badamy nowych rzeczy, nie potrzebujemy adaptowac przyrzadow i metod do nowych warunkow i wyzwan. Czyli kadra.
Nastepnie ksztalcenie - potrzeba ludzi, chetnie inzynierow nastawionych zadaniowo (rozwiazujacych problemy na podstawie znanej juz wiedzy albo poszukajacych nowych rozwiazan - pomyslowosc!), zeby “wypuscic” takich ludzi polskie uczelnie musialyby zmienic diametralnie system ksztalcenia = naklady finansowe, wymiana kad (niestety), co zajeloby lata..
Do tego trzeba rozwijac tez badania podstawowe (czesto niezwykle kosztowne!), ktore tak naprawde determinuja postep nauki, sa zrodlem nowych technik, rozwiazan (np. laser, ktory dopiero po wielu latach od odkrycia znalazl zastosowania np. w chirurgii oka, przechowywaniu danych, pomiarach np. dalmierze itd. - lecz na poczatku nikt go nie konstruowal z mysla o zastosowaniach!). Skad na to wziac srodki?
A propos kadr: Jak Pan sobie to wyobraza, ze mysl techniczna (zwlaszcza ta zaawansowana, technologiczna) spowoduje zatrudnienie dla tych 50+ skoro Oni nie radza sobie z wynalazkiem lat osiemdziesiatych - komputerem!?
Moze przesuniecia? Mlodzi -> hi-tech, starsi -> na miejsce mlodych?
NIe bardzo to widze, o ile proste czynnosci moze wykonywac mlody i starszy, to te wymagajace scislej wiedzy, niestety, wymagaja minimum przygotowania, wyksztalcenia. A jak jest w Polsce z matematyka, fizyka… i to na poziomie podstawowyym, lepiej nie pisac.
Podsumowujac: U-T-O-P-I-A!
A jak sie pracuje w osrodkach naukowych nie bede pisal, korporacjonizm, a co…
A.. oczywiscie wynalazki - kto je w Polsce kupi? Jakies “duperele” moze male czy srednie firemki, ale powazniejsze rozwiazania sprzedaje sie za grosze na Zachod (np. Siemens chetnie lyka albo Koszykarze), a tu dalej robi swoje ta “tania sila robocza”.
Heh, ktos znajomy opowiadal mi jak to sie w Polsce robi interesy (przyklad z branzy nasiennej): wyhodowali bardzo dobre odmiany nasion, zajelo to wiele lat (-nascie czy -dziesiat, nie pamietam ale duzo pracy wlozyli i kosztow itd.), z poczatku spylili nasiona Holendrom i Niemcom (te do rozplodu, nie siewne!), przez pare lat sprzedawali tez je na Wschod, po czym jak Bialorusini dowiedzieli sie, ze mozna kupic rozplodowe, to oleli siewne i handel ze Wschodem sie urwal… Ale umysly w PL nie?
Holendrzy, Niemcy “trzymaja” najcenniejsze nasiona “przy ciele” i nikt z zewnatrz nawet nie moze na nie popatrzec, a u nas… na prawo i lewo!
Zastrzegam, ze nie jestem ekspertem w temacie i nie jestem pewien czy ten material zwie sie rozplodowy czy inaczej, sluzy on do otrzymywania nasion do siewu.
Myslicie, ze winnych branzach jest inaczej?
Albo przy wspolpracy miedzynarodowej (naukowej), dostajemy jakies grosze z funduszy UE, odwalamy najczarniejsza robote, a szans na kierowanie grantem nie mamy zadnych (np. wymagane doswiadczenie, ktorego sie nie zdobedzie jak sie nigdy grantu nie prowadzilo;). Do tego dodajmy: czy taki Fin, Hiszpan albo Holender zgodzi sie na kierownictwo polskiego srodka? W sklad konsorcjow musza wchodzic placowki badawcze z min. 3 krajow czlonkowskich, to przesadza sprawe - musimy godzic sie na wspolprace taka jaka ona jest!
Jak, funkcjonujac w takich warunakch, mozna zrobic cos dobrego dla gospodarki?
Do tego te przeklete przepisy, zezwolenia, koniecznosc ustawicznego studiowania zawilego prawa i ciaglych jego zmian, miast spokojnego prowadzenia dzialanosci takiej, do jakiej zostala ona powolana…
No i oczywiscie te wspaniale kontrole: PIP, BHP, P-POZ., nie wspominajac o Skarbowce (z ta szczesliwie nie mialem jeszcze stycznosci) i innych, super!
Az chce sie w Polsce podejmowac aktywnosc, nie ma co!
Powiadam: Jak podatek Cie nie zabije, to Kontrola dobije… [a gdyby i tego bylo malo, zawsze mozemy sie poprocesowac!
Oj, rozbolala glowa? No to moze do szpitala, wszak tam sie zawsze znajdzie ktos kto szklanke poda... i pavulon.]
Panie Piotrze
Swego czasu, jak sam Pan stwierdził, dużą radośc sprawiła Panu lektura “kawałka” z Bergsona. Jestem socjaldemokratą i w pełni zgadzam się z głoszonymi przez Pana poglądami. Czy mógłby Pan ocenic w paru słowach fragment eseju Bertrandta Russela “Pochwała lenistwa”. Pamiętam, że kilka lat temu jakiś francuski profesor socjologii, doradca ówczesnego premiera Francji Lionela Jospina, postulował wprowadzenie pięciogodzinnego dnia pracy. Czy mógłby Pan poniższy fragment ocenic w kontekście owego postulatu. Jetem bardzo ciekaw Pana opinii. Czy to ma ekonomiczny sens, czy raczej należałoby ten tekst traktowac jako pewnego rodzaju metaforę czy alegorię wyzysku i nic poza tym.
“Przypuśćmy, że w danej chwili pewna liczba robotników zajmuje się produkcją szpilek. Ludzie ci wyrabiają wszystkie szpilki, jakich świat potrzebuje, pracując - powiedzmy - osiem godzin dziennie. Pewnego dnia ktoś robi wynalazek, dzięki któremu ta sama liczba ludzi może wyprodukować dwa razy więcej szpilek niż dotychczas. Ale świat nie potrzebuje więcej szpilek; szpilki są już tak tanie, że ich sprzedaż nie powiększy się prawie wcale, jeśli obniży się ich cena. W świecie rozumnym każdy, kto trudni się produkcją szpilek, zacząłby pracować cztery godziny zamiast ośmiu, a wszystko poza tym zostałoby po staremu. Jednak w świecie rzeczywistym uznano by to za demoralizację. Wszyscy pracują nadal osiem godzin, szpilek jest za dużo, część przedsiębiorców bankrutuje i połowa ludzi zatrudnionych przy produkcji szpilek traci pracę. W rezultacie otrzymujemy tę samą ilość wolnego czasu, co w systemie racjonalnym, z tą tylko różnicą, że gdy jedna połowa ludzi nie ma nic do roboty, druga nadal się przepracowuje. W ten sposób staje się pewne, że nieunikniony przyrost wolnego czasu zamiast być źródłem powszechnego szczęścia, spowoduje pomnożenie niedoli. Czy można wyobrazić sobie większy obłęd?”
Nie za bardzo rozumiem o co chodzi z tymi urzędnikami i nagradzaniem ich za właściwe zachowania.To niby co odchodzimy od wynagradzania za samo bycie a będziemy dawać bonusy za coś tam robienie?
@ Gospodarz # 11
To tnij Waść, bo nie podporządkuję się Pańskiej tresurze.
Uważam że nie zna się Pan na ekonomii i dlatego napisałem “uważam Pana za ekonomicznego ignoranta”. Po prostu tak uważam i tyle. Nic w tym obraźliwego. Zwłaszcza że cenię Pana jako analityka. Z Bogiem.
[Myli Pan tresurę z dobrym wychowaniem, którego Panu zwyczajnie brak. Żegnam bez żalu i jako ateista bez Boga. PK]
@Szamir 12
“Ktos kto ma przynajmniej 3 ha (kwalifikuje sie do dotacji UE) dostaje rocznie minimum 15 tys. za dwukrotne skoszenie trawy, a jak zechce cos uprawiac to wiecej.
Miesiecnie wychodzi ponad 1000 zl in plus (tax free).”
Powiedz gdzie tak dają.
Po pierwsze nie 3 ha tylko 1.
Po drugie do trawy trzeba trzymać zwierzęta i je codziennie karmić.
I na deser:
Ojciec ma gospodarstwo 5ha i dostał kilka dni temu dopłaty 3.700 wychodzi pi razy cyrkiel 300zł miesiecznie.
Obsiewa to corocznie zbożem, 3 ha z czego netto/bez kosztów w tym roku było 1000 zł zysku tzn. około 100 zł miesięcznie tego “więcej”.
Pracuje bo lubi, ale menele spod sklepu śmieją się bo za 400 zł miesięcznie nie ruszysz ich spod sklepu monopolowego wszak za nic maja wiecej i bez roboty , a z rozrywką bo jak dobry napój to “sponiewiera”.
Jeśli chciałbyś posmakować tych miodów proszę bardzo,tylko nie pisz demagogii.
Przyczyna tych domów jest zupełnie inna to też na kredyt i wiekszość to już nie rolnicy IMO.
Nie mam nic przeciwko reformie KRUSU tylko za 400 zł miesiecznie co to będzie za KRUS, zmieni sie tylko droga finansowania , nazwa , ale żródło kasy to samo budżet.
Najlepszego w 2010r.
Blog najwyraz dojrzaly, super przyjemna lektura. Doskonale sobie radzicie. Brakuje czesto Hermesa, super teksty Pit65, Kosto i cala reszta, naprawde czytam.
Gratulaje dla JP3, chyba najtrafniej przewidzial dolki w 2 polowie 2009. Sztabka 0.31 kg czeka na adres wysylki. Daj adres na bastile@wp.pl.
Gratulacje dla Doroty, konsekwentnie byla dluga. Uwazam ze to ONA najwytrawniej przewidziala wzrost akcji. Kobitka a taki rodzynek.
Nawet Ogif robi postepy i dobrze inwestuje. Dzidzius rodzynek, ucz Narod skracac, powodzenia w Nowym R.
Jak zwykle PK ma racje, zwala w 2010, ja uwazalem ze to 2009. KUDOS dla PK.
Jestem potwornie zajety, 60h/tygodniowo. Wykupilem(bankructwa) juz 3 fabryki mebli z USA. Kupuje najnowszej generacji obrabiarki sterowane numerycznie. Sprzet mozna kupic 10c na $1.
Wlasnie kupuje ta maszyne za $8000, nowa $140 000. Niedawno kupilem maszyne z $4500 ktora nowa kosztuje $130 000, druga za $700 ktora nowa ponad $100 000. Poprostu nie bylo konkurentow; bank nawet probowal zatrzymac przetarg, to tak ich ofuknolem ze wszyscy Amerykanie mi klaskali. Codziennie sa setki bankructw, raj na ziemi. Sprzet idzie darem, az musialem troche popuscic srebra (ponad +100% za rok). Wiecie ze nienawidze cinkciarzy, to robaki! Kiedy wiem ze maja ponad $100 000 strat na jednej maszynie to doznaje prawie orgazmu. Wyobrazcie sobie taka sytuacje w skali calego kraju??? To taki pokojowy pogrom. No coz, cinkciarze oddadza te zle dlugi FEDu i zaplaci podatnik. Tak musi byc, matryca dziala, a sex analny nad narodem sie przedluza. Kiedys Bernanke pojdzie w slady Marii Antoniny, to tylko kwestia czasu; chcialbym byc na tym placu w ten dzien.
Wyslalem juz 10 kontenerow do Europy, climy w Holandi, Polski urzad Celny jest upierdliwy, kaze placic VAT na granicy, wlazi do kontenerow oraz traci 3 dni na clenie. Polskie porty za za drogie i za wolne. Dla Nich wszystkich jestesmy zawsze przestepcami, tak jest juz 1000 lat. Holandia pelna kultura, clenie elektroniczne, celnicy nawet nie przychodza, nikt kontenerow nie otwiera, kontener laduje w pociagu na dzien przyjscia statku.
A clo? Coz ……………………………….clo zostaje w Holandi. Wiem ze masowo Nasi cla za granica, to miliardowe straty dla budzetu, ale ………. matryca tak musi dzialac; brat najlepiej zarabia na krwi brata.
Zwrot od kapilalu za rok?????? Policzcie sami, dla mnie to tak jak zamiatac pieniadze ktore leza stortami na ulicy. Niech zyje Socjalizm! Proletariusze wszytkich krajow laczcie sie! Niech zyje cinciarstwo i system bankowosci czastkowej. Gdzie mi bedzie lepiej???? Wszystkim zadzi niewidzialny transfer aktywow. Kowalski ktory uwierzyl w Wig 20 w 1994, stracil w zlocie za 16 lat 30%, a straci 90% to tylko kwestia czasu. Deflacji nikt nie pobije, Samuraje juz udupili 95% w zlocie od 1990r (zobacz Nikkei). Nie ma znaczenia wysokosci indeksow, ceny m2 w walutach; wszystkim rzadzi deflacja. A deflacja moze byc tylko wyrazona w zlocie!!! Wydano wojne zlotu, tak jak w przyslowiu “nie podnos reki na Boga bo Ci ona uschnie”
Moja ulubiona lektura blogi:
-dwagrosze “narkotyk dla duszy”
- zezorro ostatni wpis poprostu rewelacyjny!!!
-poradzcie kto jeszcze sie wybija???
Pozdrawiam Was i jestem dumny, swiadomosc rosnie. Nie czytajcie G@wna Wybiorczego, ani nie ogladajcie TVN 24; sa w Pl bardziej seksowne kobitki niz Monika O.
Pzdr
Joker
Zyczenie na 2010- Zrobimy plebiscyt i okrzykniemy najwiekszego Soplice w historii Polski Moj zelazny kandydat to Profesor Balcerowicz. Kaplan przyslany z Wall Steet zeby zapedzic kraj w dlugi, ile jeszcze nieszczesc przyniesie ta postac dla kraju. Coz moze sie On nawroci jak ten literacki? Watpie, jest pogardliwy, gbur, i nie reformowalny. A wy na kogo stawiacie??? Moze Zorro zrobiu plebiscyt.
Witam,
Wspomnial pan o potrzebie zrobienia czegoś ambitniejszego niz montownie. Widze tu maly problem, chodzi mi o katastrofę systemu edukacyjnego. brakuje szkól zawodowych i prawdziwych nauczycieli przedmiotow zawodowych, technika coraz bardziej przypominaja ogloniaki, jeszcze gorzej wyglada szklolnictwo wyzsze. skoro niemal każdy “studiuje” to nie jest to juz wyksztalcenie wyzsze tylko powszechne.
ilu absolwentow pracuje za granica, ilu robi cos zupelnie innego niż się “uczyli”. Ile to wszystko kosztowało podatnika.
Czy zgodzi sie pan ze mna, że studia powinny byc pelnoplatne z wlasnej kieszeni lub kredytu z pomoca dla osiagajacych dobre rezultaty (nie mylic z ocenami)? Przy zachowaniu obecnego stanu rzeczy bedziemy ciagle mieli magistrów układajacych płytki, marnych wykladowcow polujacych na chaltury, mlodych ludzi gubiacych sens i cel nauki, miliony złotowek utopionych w nieefektywnej studni bez dna i kiepskie szanse na cos ambitniejszego.
osobiście jestem rozczarowany tym, że jedynie na co stać niektóre nasze tęgie ekonomiczne głowy w dobie kryzysu to podnoszenie podatków - to jest prosta księgowa logika, a gdzie pomysły na wzrost potencjału gospodarczego Polski, tworzenie miejsc pracy, zakładanie nowych innowacyjnych firm
uważam, że podnoszenie podatków uderzy przede wszystkim w wąską u nas klasę średnią, to ci ludzie ciągną w Polsce konsumpcję, która istotnie wpływa na wzrost gospodarczy, kupują mieszkania na kredyt i zakładają rodziny
pomoc socjalna jak najbardziej powinna być skierowana wyłącznie do najuboższych - można obciąć większość ulg podatkowych
w służbę zdrowia można wpompować dowolną dosłownie ilość pieniędzy i nic to nie da - bez rzetelnej deklaracji na co tak naprawdę stać statystycznego polaka, kontroli finansów szpitali i opartego na rzetelnym rachunku ekonomicznym zarządzania nigdy nie dojdziemy do ładu ze służbą zdrowia
#16 Pit65
OK, w sprawie dotacji bazuje na wiesciach z onet.pl czy forsal.pl - tak pisali (o ile mnie pamiec nie myli tytul byl “rolnicy z Marszalkowskiej” czy podobnie), a takze znajomych:
1. Ze swietokrzyskiego (maja 20 ha), nie wiem co konkretnie robia/uprawiaja ale dostaja ponad 5k.
2. Powiedz szanownemu ojcu (pochwalam, ze w ogole chce mu sie pracowac!) ze jak obsadzi pole orzechem to otrzyma ponad 8k/ha, oczywiscie to moze juz nie byc hobby.
3. Mam jakis pociotkow na wsi, ktorzy tez dostaja doplaty (15 ha) i z tego co widze to znacznie im sie poprawilo - stawiaja dwa domy dzieciom (dali grunt i wspomagaja finansowo).
4. By dostac kredyt tez trzeba miac ZDOLNOSC = jest zdecydowanie lepiej.
I by nie zostalo wrazenie, ze to zawisc czy inna forma prymitywnego odczucia, napisze tylko iz jestem WYLACZNIE przeciwnikiem utartych sloganow, powtarzanych bezmyslnie wszem i wobec: “rolnik=bieda az piszczy”, “emeryt=niedozywiony bidula” itd.
Na tym tle co ma powiedziec osoba mloda 20-..30-letnia, ktora wegetuje gdzies na obczyznie albo w Kraju mieszkajac w dwupokojowym mieszkaniu w 6 czy 8 osob, zarabiajaca tego “tysiaka na lape” i pracujaca nascie godzin dziennie przy przerzucaniu towaru (lekko nie jest, wierz mi!) albo na kasie w pampersie… Jak w takich warunkach myslec od posiadaniu wlasnego lokum, nie wspominajac o dzieciach?
Wracajac do meritum, zadziwiajace jak to socjalnie wyczuleni ubolewaja nad losem biednych Chinczykow, a ile jest patologii w tymze, “demokratycznym” a jakze, Kraju! Jaki dajemy przyklad?
Powtorze (za Mlynarskim?) “inni maja gorzej” i to znacznie.
Totez, szanowny interlokutorze, jesli chcesz sprobuj TAKICH MIODOW. [fajnie jest wchodzic w czyjes buty? kto tu posluguje sie demagogia?]
Wsrod moich znajomych sa bardzo rozni ludzie, od listonoszy o pensji zblizonej do minimalnej, przez roznej masci ochroniarzy i kelnerek/barmanow po “mlodych” nauczycieli na pol etatu (o “szmalu” pielegniarki moze pomarzyc, z dojazdem na zadupie), po zarabiajacych (jak na polskie warunki) naprawde duzo (heh, im wiecej wyciagaja, tym mniej chetnie sie przyznaja;), jakie zawody? Ano specjalisci w top branzach (wielu w swiatowych korporacjach), menadzerowie, wlasciciele roznych wlasnych biznesow (przewaznie small - na tym etapie;). Nikogo z gory nie odrzucam, chetnie pogadam, postaram sie zrozumiec “jak to jest”, mam troche ogladu w temacie (staram sie tez brac pewna zdroworozsadkowa poprawke na koloryzowanie czy przesadzanie, a swoje poglady formuluje na tej podstawie, nie zawsze majac mozliwosc weryfikacji tego co mi mowia).
Co do reformy KRUS jest konieczna, wiadomo. I bedzie.
Porownujac, jesli ktos zarabia wiecej, proporcjonalnie wiecej oddaje ZUSowi, to dlaczego nie ma byc podobnie z KRUSem? Dobrze gdyby byla podobna stawka i po krzyku. Zniknely by przy tym rozne patologie typu taksiarz-rolnik.
Tak w ogole najbardziej uczciwym systemem jaki moglby byc bylby sposob naliczania skladki zdrowotnej wedle wieku i stanu zdrowia:
* Jestes starszy=placisz wiecej (wieksze ryzyko), z drugiej strony jako doswiadczony pracownik zarabiasz z reguly wiecej, odchowales tez dzieci masz wiec nadwyzki kapitalowe,a potrzeby z wiekiem maleja.
* Dbasz o zdrowie=nizsza skladka, bo mnejsze ryzyko dla systemu.
Emerytalnej:
* Proporcjonalnie do zarobkow i DOBROWOLNIE, mozliwe przy tym ulgi podatkowe (zachety, choc jestem przeciwnikiem!). Obowiazkowa zostalaby tylko czesc skladki zapewniajaca emeryture GWARANTOWANA (minimum egzystencji dla regionu + np. 10%, albo lepiej talony na zywnosc i lokum socjalne w BARAKU).
* Wypadkowa=proporcjonalna do wieku (mlodzi stazysci (niedoswiadczeni) i starsi (im bblizej emerytury tym latwiej o nieuwage i kontuzje) pracownicy placa wiecej) i ryzyka (zawody o zwiekszonym ryzyku=wyzsza skladka, mozna powiazac z wypadkowoscia w danej profesji).
Oj, cos czuje, ze tym wpisem rozsierdze zapewne socjalne serduszka, choc mimo wszystko tyle w nim kompromisowego socjalu…
Joker #17
Gratuluje interesu! Wydaje sie byc niezly, wszak niedawno wypadli konkurenci w PL… Tylko patrzec jak meble wroca do lask. Postawili domy, kupili mieszkania - przyjdzie odwilz, a beda je urzadzac. Przeciez Narod glodny luksusu, poogladac w tv nie wystarczy…
Mam pytanie, gdzie mozna znalezc oferty “smieci” ktore wystawiaja? Nie pisz tylko, ze e-bay…
Gdzies mialem taki adres (glownie kontrahenci z Europy), maszyny przemyslowe i wlasciwie wszystko co zwiazane z przemyslem (bogata oferta). Uzywane, poleasingowe itd.
Tylko ze w EU nie ma takiej padaki, wiec i oferty pewnie nieciekawe (wieki tam nie zagladalem;).
Pozdrawiam Szefa Talii!
Joker 17
Cło idzie do kasy UE, ale wierzyć mi się nie chce z tym vatem
Jak coś kosztuje 10 razy drożej i trzeba na granicy vat zapłacić to się nie dziw urzędnikom 
Witam dopiero doczłapałem się do chałupy wszystkim wszystkiego jaj naj w 2010
Piotr wszystko fajnie podatki i tak nie będą trafiały tam gdzie trzeba a podnoszenie teraz podatku np dla firm to wybór dla firmy kogo teraz zwolnić
tym bardziej że w firmach tych co można było zwolnić są już zwolnienieni
a nie jest przyjemne podejmowanie takich decyzji ja mam tam jakieś udziały w firmie i nie podejmuje kluczowych decyzji ale wiem jaki to stres ten fachowiec tam matka z chorym dzieckiem tam kredyt ktoś ma a wszyscy fachowcy.Podnoszenie podatkow teraz to na chwilę
jeden kwartał iluzja poprawy a tak naprawdę strzelanie gola już i tak do pustej bramki.
Joker dziękuję za życzenia powiedz mi czemu mieszkasz żyjesz w socjalistycznym państwie USA już Rosja mimo kulejącej demokracji jest mniej socjalistyczna .Bracie wiej z tamtąd bo tam bieda i ubóstwo.Co do GW narazie tylko 5 małych niedżwiedzi .
PS 1 ban ogifa w 2010 długo czekać nie trzeba było
Pozdrawiam Wszystkich w Nowym Roku. Niestety, nie będzie tak dobry jak poprzedni (nie ma to jak katastrofa od czasu do czasu, potem jest przez pewien czas pięknie).
@ Joker, 17
Dziękuję za dobre słowo.
@ Ogif
Nie wygłupiaj się i przeproś. I tak będziesz tu próbował pisać
Panie Piotrze to jest kwestia efektu mnożnikowego - czy lepiej obciąć podatki ( efekt rentowy Gilowskiej ) czy powiększać wydatki.
Osiatyński nie będzie w stanie ( ostatni akapit ) zbudować budżetu zadaniowego ( zadanie , cel, parametry ilościowo-jakościowe , nakłady do efektów itp) w oparciu o możliwości dochodowe, ponieważ potrzeby są ZAWSZE większe od możliwości. U nas w dużym stopniu finansuje się struktury administracyjne - a tam nie ma szans na zbadanie efektywności. UZNANIOWOŚĆ i Teoria Grup Interesu ( każdy ciągnie w swoją stronę ) to uniemożliwi budowę budżetu zadaniowego. Budżet państwa ZAWSZE będzie budowany w oparciu o klasyfikację budżetową. To się nigdy nie zmieni gwarantuje. Prawdę mówiąc Osiatyński jest w tym przypadku utopijnym idealistą
@ Piotr Kuczyński,
Szanowny Panie Piotrze,
jakie są Pana zapatrywania co do zachowania złota w bieżącym roku?
[Dolar w górę, więc rekordu nie będzie. PK]
Witam w Nowy Roku i Życzę wszystkim przede wszystkim radości z życia i pracy.
Panie Piotrze Prawie z wszytkim co Pan napisał się zgadzam, prawie podobno robi wielką różnicę ale w tym wypadku to mała różnica a dotyczy zdania “Oczywiście trzeba zreformować KRUS, ale zawsze będą (a przynajmniej powinny być) jakieś minimalne emerytury dla rolników, którzy w swoich rodzinnych gospodarstwach praktycznie nie osiągają zysku. ”
Nie bardzo rozumiem dlaczego mają być jakieś minimalne emerytury dla rolnuków, którzy nie osiągają zysku? Ja miastowy, jeśli nie pracuję nie dostanę emerytury dlaczego rolnik ma dostać? W czym on jest lepszy ode mnie albo ja gorszy od niego? Jemu przynajmniej w polu coś urośnie jak sobie zasieje a Ja moge w mieście co najwyżej z głodu zdechnąć jeśli nie mam kasy. Myślę, że już dawno należało znieść przywileje dla rolników, a najlepszym momentem było wejście do EU. Kilka dni temu słyszłęm że ARiMR wypłaciła rolnikom 17 mld zł to prawie dokładnie tyle ile MY MIASTOWI dopłacamy do rolników ze swoich podatków do KRUSU, więć to była najlepsza droga do tego aby rolnicy nie stracili a miastowi zyskali bo nie musieli by płacić na ich nowe domy i samochody i niestety Pit65 ale Szamir ma rację może ty mieszkasz gdzieś w innej części Polski ale u mnie na Południu ciężko znaleźć jakieś brzydkie domy na wsi i mniej niż 2 samochody przy nich. A co najdziwniejsze to Ci sami “rolnicy” robią zakupy u mnie w mieście zamiast mieć swoje! Poza tym nie bardzo rozumiem dlaczego rolnicy nie opłącający przecież składki zdrowotnej (a jeśli nawet opłacaja to w takiej wysokości co kot napłąkał) zajmują kolejki w przychodniach u mnie w mieście. To głównie tzw. wieś leczy sie za nasze pieniądze!! A potem Pan się dziwi, że brakuje kasy na służbę zdrowia.
@ Szamir # 12
„Polecam Panu podroz po polskiej wsi - rzadko ktory dom nie jest odnowiony, powstalo tez wiele nowych willi.”
Bardzo lubię takie wypowiedzi, zawsze mnie wprowadzają w dobre samopoczucie.
Czemu?
Od razu, na pierwszy rzut oka widać (reszta długiego tekstu podobnie), że na temat, o którym się tak namiętnie pisze, wiedza = (słownie = równa się) - Coś słyszałem, że dzwonią ale w którym kościele? A potem okazuje się, że to nie dzwony kościelne były, tylko konna straż pożarna (z dzwonem zamiast syreny) na „sygnale” przejechała.
Samo oglądanie z okien samochodu nazywam “zwiedzaniem zorganizowanym”. Jeleni na takie wycieczki zawsze pełno. Zwiedzają (niby) świat, a potem chwalą się, że widzieli lecz nie mogą nic powiedzieć o kulturze, losie i niedoli ludzi. Proponuję oglądanie w TV lub na zdjęciach – będzie taniej, a zawsze można powiedzieć – widziałem.
By się wypowiadać o problemie (pisałem już @ Marcinowi):
Należy zdjąć buty - lakierki, założyć robocze i trochę popracować – fizycznie, by pisać jak fizyczna praca SMAKUJE.
P.S.
Ile ładnych, starych domów na wsi wali się? Trzeba patrzeć, by widzieć. Jak się nie chce to się nie widzi. Najlepiej widzieć tylko to, co się chce zobaczyć. Wówczas nie boli - sumienie.
Dom na wsi, czy w mieście może mieć każdy – nawet drobny “biznes-manek”. I właśnie, głównie tacy stawiają, te tzw. „WILLE”, nie rolnik, „wieśniak”, czy jak wolisz „wsiok” skubiący twój KRUS (z twoich podatków). Bo jeżeli ktoś dom, nowo wybudowany (co mnie osobiście cieszy, bo wg nowych ładnych projektów, co poprawia mi samopoczucie), który ma powierzchnię do 100 - 140 m2 nazywa w XXI w. WILLĄ, to tak jakby mieszkanie <50 m2 w nowym blokowisku, na obrzeżach Warszawy, nazwał apartamentem. Bo to, tak ostatnio modne, że „nowobogackie getta” sobie fundują, za 40 letnie „niewolnicze” raty w CHF (moda?, czy niewiedza? - anali). Zamiast, powoli, jak to na wsi robią, systemem gospodarczym = latami, wybudować, za dużo mniejsze pieniądze (1/2 kosztów) dom. Robią to tylko ci, którzy mają pracę w mieście. Wokół mnie, na wsi („prawie”), np. budują, te tzw. „WILLE”, tylko ludzie dobrze sytuowani („prywaciarze” i spekulanci) z miasta i ze wsi rodem (z dużego i małego miasta!). Już nie odróżnisz, bo słoma z butów nie wystaje i oni wszyscy „umiom” czytać, pisać, mówić i kasę robić. Ci „wsiowi” i owszem mają działki i te budowlane, po dziadach i rodzicach ale na razie tylko je wyprzedają lub próbują, na emigracji, dorobić na życie, a nie na mieszkanie lub za pieniądze ze sprzedarzy działek – odnowić pokomunistyczne, murowane domy z pokojami po 4-6 m2 w środku.
@ Szamir # 12
„Ktos kto ma przynajmniej 3 ha (kwalifikuje sie do dotacji UE) dostaje rocznie minimum 15 tys. za dwukrotne skoszenie trawy, a jak zechce cos uprawiac to wiecej.
Miesiecnie wychodzi ponad 1000 zl in plus (tax free).”
Bardzo lubię takie wypowiedzi, zawsze mnie wprowadzają w dobre samopoczucie.
Czemu?
To coś w rodzaju = radio Erewań nadaje, że dali w nagrodę, a potem się okazuje, że nie nagrodę tylko wypili, okradli i pobili, a potem zamknęli.
W skrócie:
1. Dopłaty bezpośrednie, do ha ziemi, należą się każdemu, kto wykaże, że prowadzi działalność rolniczą.
2. Rolnik to ten, który posiada min. 1ha ziemi rolnej (a w zależności od gniny - Polska pd. - ma 3 ha, może postawić tzw. siedlisko = budować się, bez specjalnych zachodów).
3. Dopłaty bezpośrednie = obecnie trochę powyżej ok. 500 PLN/ha.
4. Reszta, gdy nie prowadzi się specjalistycznej uprawy, hodowli zależna od regionu (powiatu, gminy, rozdrobnienia gospodarstw itd.), np. za trudne warunki max do 200 PLN/ha.
5. Pozostałe dopłaty = trzeba wejść w specjalne programy, przedstawić harmonogram, cel itd. = przekonać do zamierzeń i w końcu - wykazać się (kontrola z firm specjalistycznych w celu uzyskania i podtrzymania ważności certyfikatu raz w roku), jaką działalność się prowadzi (rachunki, nasadzenia, zwierzęta zarejestrowane, prowadzone księgi itd. itp.).
6. I tu zgoda można dostać nawet do 300 000 PLN (do tego 1 ha ziemi) ale…….. najpierw należy wyłożyć swoją kasę (300 000 PLN), a potem, pod warunkiem, że dadzą pozytywną ocenę i odbiorą komisyjnie inwestycję, można oczekiwać zwrotu – średnio ok. 50% inwestycji.
7. Propozycja - proszę wykorzystać i zrobić z domu 3 pokojowego = + 5 pokojowy za 50 000 PLN i sie z tego cieszyć: http://www.farmer.pl/finanse/dotacje-i-doplaty/dotacje_na_zalozenie_gospodarstwa_agroturystycznego,500ab02dcbc2e19e3daa.html
8. Wniosek = trzeba mieć kasę = dużo kasy, by móc „wyciągać” kasę np. z UE!
To robią tylko i głównie ci, którzy mają pow. 50 - 100 ha ziemi rolnej - ich może stać coś zrobic z dopłat, a nie z plonów przy obecnych cenach.
9. Dopłaty do łąk – brednie - już nie ma, gdy nie wykaże, że się hoduje zwierzęta, np. krowy rzeźne (na mleczne trzeba kupić na rynku tzw. „kwoty”), koni, owiec itd.
10. Resztę proszę sobie poszukać w necie!
11. lub popytać „małorolnego”, z WILLI lub lepiej z drewnianej, walącej się z chatki, krytej strzechą, (która ostatnio jest bardzo modna. Warunek - strzecha nie ze słomy żytniej lecz z trzciny! Tak nawiasem droższa od dachówki ceramicznej ale bardzo ciepła, nie trzeba ocieplać lecz kosztowna w utrzymaniu).
P.S.
Zawsze czytam na tym forum, że nieudaczników w tym kraju pełno i trzeba im powiedzieć – „w dwóch słowach brzmi to tak: „SPIEPRZAJ DZIADU”.
Bo…..nie umieją się przystosować, bo za starzy, bo…….– jednym słowem – WON!
Lecz czemu ci sami, tacy zaradni (piszący tu) są jednocześnie JELENIAMI i nie kumają, nie zakupią sobie ziemi rolnej (do czego usilnie, przy każdej okazji, namawiam – bo to dobra inwestycja - jeszcze), która na nich czeka, bo „kupa” jej leży odłogiem i niech wezmą sobie lekka ręką (jak piszesz) te DARMOWE wyłudzone (z POdatków przecież) dopłaty.
ONE CZEKAJĄ NA WAS!
@ Szamir # 12
„Nie przesadzajmy z ta mityczna bieda na wsi (podobnie z “biednymi” babciami po 60tce z tysiakiem w garsci + “wlasne mieszkanie za zeta” z zerowym czynszem i zapomogami).”
Dalej już nie chce mi się czytać ani pisać, bo to……….
Od razu widać i czuć, że nie ma się żadnego pojęcia o kosztach utrzymania mieszkania i potrzebach osób starszych :
TOTALNA IGNORANCJA !
@ Myślenie (i wiedza z zakresu, o którym się pisze) nie boli!
Proszę poszukać o zapoznać się z danymi:
Ile osób pracujących w Polsce stać na odłożenie, choć grosz, na czarną godzinę, na remont itd? Czy to nie będzie mniej niż 25 % pracujących?
A czemu popyt wewnętrzny (z czego tak się cieszą rządzący, bo to powoduje, że PKB jest +, a nie - ?) jest tak duży?
Bo 75 % pracujących (+ emeryci) w Polsce wszystko wydają na tzw. „życie” - na bieżąco! = Dlatego popyt wewnętrzny ani drgnie (co cieszy anali) = Nie spada!
P.S.
Jaka kwota potrzebna jest na opłacenie czynszu, prądu, wody, ogrzewania, lekarstwa, badania………. Czy 10 „deko” sera, mięsa - to za darmo dają? A po co „staremu”, po 60 – tce buty, płaszcz, kurtka, pościel, bielizna, środki czystośći???? Przecież nad grobem jest pochylony???? Kopa w zad i……… po problemie???? Sam wpadnie?????
Czyli (jak tu niektórzy proponują - cichcem) = EUTANAZJA!
P.S.
@ Szamir jak się tak duuuuuużo pisze to trochę wypada przedtem pomyśleć!
O tym co się pisze?
Bo - „ śpiewać każdy może, jeden trochę lepiej, drugi trochę gorzej…….” ale jak się zabiera głos w ważnej, dla ludzi, życiowej sprawie, należy być zaopatrzonym w WIEDZĘ, choćby życiową, jak nie stać na literaturową z GUS-u.
@ Joker # 17
„Gratulaje dla JP3, chyba najtrafniej przewidzial dolki w 2 polowie 2009. Sztabka 0.31 kg czeka na adres wysylki. Daj adres na bastile@wp.pl.”
Trafnie uchwyciłem (nie chwaląc się!. ) dwie daty – czerwcową i październikową. Fakt, że czekam jeszcze na 1150 na S&P500 – Czy „resztką sił zdobędą”? Sądziłem, że to stanie się szybciej. No cóż (L)epiej i (J)aśniej, 3 razy (LJ) widzi się z „bliska” niż z „daleka”.
Mam jeszcze jedną, „uzgodnioną” z tym wyżej (zapisane w górze), kolejną datę – połowa lipca 2010r. Tu spodziewam się lokalnego dna – kolejnego. Czy się sprawdzi?
@ JP3 - Trafiłeś w sedno.
To jest to pokolenie, które zostało wychowane przez pokolenie JP2. Pokolenie z „wizją” wolności i solidarności - braterstwa, a jej duch żyje pośród nas. Pokolenie, które nie znosi poddaństwa. Wszędzie wietrzy podstęp. Umie czytać „miedzy wierszami”, słuchać i wyławiać niuanse, a przy tym jeszcze myśleć – po swojemu – inaczej, niż „każe” nam jedynie słuszna doktryna, która zmienia się w zależności od potrzeb i zasług (kameleona?). Jednak chciwość i bezmyślność spowodowała, że wielu spośród nich (nas?) „zacieśnił” się umysł i szybko okazało się, że wolność jest zniewoleniem od ma-mony i uzależnieniem od reklamy i konsumpcji – tylko bezmyślność (widoczna w rozbieganych oczach) im została, a „nam”….. „nerwica duszy”?
Jest to również to pokolenie, co jest smutne, wśród którego było dużo „miękkich” duchem i ciałem, tzw. mięczaków. Bali się swego cienia, pękali (mają widoczne gołym okiem rysy?) i na wszelki wypadek podpisywali wszystko to, co im podsunięto. Panicznie się teraz tego boją, wciąż podpisują cyrografy (Dają się namierzyć, filmować? Na cmentarzach?) i chodzą, jak na smyczy, co widać i czuć. To pokłosie „spowiedzi”, nie w kościele, lecz w urzędzie SB. A - w końcu „oliwa zawsze na wierzch wypływa”. Nawet ta, rozmemłana i zemulgowana z wodą, tworząc, na wierzchu, medialną „pianę”. Bo „piana” nie jest aż tak trwała, jakby mogło się wydawać i każdy nawet mały „wiatr” historii ją zdmuchnie, nie prędzej to później. To tylko kwestia czasu.
@ Joker # 17
Mój adres lj31@tlen.pl Potwierdź to wyślę „adres na bastile@wp.pl „
http://www.dziennik.pl/magazyn-dziennika/article516459/Kryzys_niczego_nas_nie_nauczyl.html
To prawda , która Pana zaboli. Ja nie lubię Obamy i uważam , że dostał bonus za bycie murzynem. Prezydentem jest słabym, a wygrał dzięki MTV.
———————————————————————————————————
Obama to neoliberał, polityk prorynkowy, który wierzy, że najlepsze, co mogą zrobić rządzący, to pozwolić działać rynkowi, który sam najlepiej wie, co robić. Jego doradcy ekonomiczni
uważają, że interwencja państwowa powinna być jak najmniejsza, jak najkrótsza, jak najsłabsza. On sam twierdzi, że rynek powinien działać dokładnie tak jak przed kryzysem. Ci, którzy są rozczarowani, po prostu go nie znali, ignorowali sygnały, które można było wyczytać z deklaracji jeszcze podczas kampanii wyborczej. Obama nie jest zwolennikiem wprowadzenia silniejszego nadzoru - ani państwowego, ani międzynarodowego - który zmieniłby obowiązujący model gospodarczy. Banki
wracają do gry, giełda się podnosi, cóż z tego, że bezrobocie pozostaje ciągle wysokie, a ludzie stracili swoje domy. Gospodarka
jest wciąż w zapaści, choć sektor finansowy
zdrowieje, czyli realizuje się najgorszy z możliwych scenariuszy.
Dlaczego tak się dzieje?
Żyjemy w świecie, w którym obowiązuje reaganowsko-thatcherowski konsensus: problemem są rządy, rozwiązaniem jest rynek, państwo nie powinno go ograniczać. Rynek sam reguluje większość spraw, da nam dobrą opiekę zdrowotną, zadba o środowisko, zapewni rozwój gospodarczy i sprawi, że także najbiedniejsi będą się bogacić. Każda z tych przesłanek jest fałszywa. Rynek
nie zapobiegnie klimatycznej katastrofie, nie zlikwiduje bezrobocia, nie zniesie nierówności, nie zadba o sprawiedliwość społeczną… Te rzeczy może nam dać tylko zdrowe połączenie rynku i demokratycznego rządu. A w ostatnich latach mieliśmy o wiele za mało demokracji, a za dużo rynku. Zmiana byłaby możliwa, gdyby rządzący byli przekonani, że instytucje polityczne mają do odegrania kluczową rolę. Amerykanom, którzy tak myślą, brakuje politycznej reprezentacji.
[Nie wiem, kogo ma zaboleć, ale domnniemam, że mnie. Nie zabolało i co więcej nie zgadzam się z diagnozą. Już wstęp jest już (wg mnie) niewłaściwy. Jeśli zaczynamy od "ja nie lubię kogoś" to wiadomo, że dalszy ciąg będzie skrajnie nieobiektywny. Patrzę na to przez pryzmat swoich poglądów, bo ja na przykład na swoich przeciwników w dyskusji nigdy nie patrzę jak na tych, których "nie lubię". Wręcz przeciwnie. Oczywiście do czasu, kiedy w swoich atakach ad personam (bo zawsze na tym się niestety kończy) nie przesadzą.
Obama nie wygrał ani dzięki temu (raczej mimo tego, bo w USA rasizm jest nadal bardzo silny), że jest Mulatem ani dzięki MTV. Wygrał dlatego, że był kryzys, a on dawał nadzieję. Teraz wielu powie, że łudził nadzieją. Jak każdy zresztą polityk. Prezydent ma 4 lata, więc po roku, i to tak bardzo trudnym, oceny nie mają wielkiego sensu. Ja mam mu tylko za złe to, że reforma ochorny zdrowia została straszliwie rozwodniona, a program reformy system,u finansowego jest plastrem na ranę, a nie prawdziwą reformą. PK]
Jeszcze jedna bardzo istotna sprawa z punktu widzenia klimatycznego. Proszę całość przeczytać
Sobie wymyśliłem pojęcie Emisji CO2 netto.
————————————————————————–
KE chce by Polska, dołożyła się do unijnej pomocy proporcjonalnie do wielkości emisji CO2 w UE. 27 państw emituje rocznie 1 mld 634 mln ton. Polska jest na trzecim miejscu z emisją blisko 180 mln ton. Stanowi to 12 proc. unijnego trucia. Jeżeli rocznie UE przekazywałaby krajom rozwijającym się 30 mld euro, to w takim wariancie Polska musiałaby płacić co roku daninę w wysokości 3,6 mld euro. W efekcie od 2010 do 2020 roku zapłacilibyśmy 39,6 mld euro.
Przy takim rozwiązaniu, najwięcej płaciliby najwięksi truciciele w UE czyli Niemcy. Nasi zachodni sąsiedzi emitują 26 proc. CO2 w Unii. Do 2020 roku ich składka wyniosłaby ponad 85 mld euro. Polska płaciłaby niewiele mniej od Brytyjczyków, którzy przez 11 lat musieliby zapłacić ponad 46 mld euro.
W tym wariancie wysokość naszej składki mogłaby być jeszcze wyższa. Polska oprócz wysokich emisji CO2 ma bowiem wyjątkowo niedobrą strukturę tych emisji. Ponad 95 proc. energii pozyskujemy z paliw kopalnych, aż 81 proc. pochodzi ze spalania węgla. A to oznacza, że udział Polski w unijnych emisjach może się zwiększyć.
——————————————————————————————-
Emitujemy 180 mln ton CO2 rocznie , ale powoli…
Wytworzyły się dwa główne obszary lasów: północny pas o powierzchni ok. 1,8 mld ha i południowy, w strefie podzwrotnikowej. o powierzchni ok. 2 mld ha. Obszar pomiędzy nimi jest praktycznie bezleśny (300 mln ha lasów), natomiast zamieszkały jest przez 30% ludności świata.
Posuwając się od biegunów w stronę równika obserwować można kilka podstawowych formacji roślinnych. Najbardziej na północy położone jest królestwo tundry, najpierw porostowej i mszystej, dalej na południe krzewinkowej. Na granicy wiecznego śniegu pojawiają się też krzewy i karłowate drzewa, głównie brzozy, a w miarę posuwania się na południe coraz okazalsze drzewa iglaste - składniki tajgi. Lasy iglaste strefy chłodnej są fascynującym ekosystemem. Są najintensywniej asymilującą formacją roślinną, swoją sprawnością przewyższającą nawet wieczniezielone lasy tropikalne. 1 hektar tajgi wiąże w ciągu roku do 13 ton węgla zawartego w dwutlenku węgla, gdy las tropikalny ok. 8, a liściaste lasy strefy zwrotnikowej 6 - 7 ton. Jest też głównym dostarczycielem drewna użytkowego - z nich pochodzi ok. 80% masy drzewnej zużywanej przez ludzkość.
—————————————————————————————-
Polska emituje 180 mln ton dwutlenku węgla rocznie. Jednak posiadając lasy , które zajmują około 9 mln można pokusić się o pewną próbę szacunku jaka wielkość z tej emisji jest rocznie asymilowana przez roślinność. Skoro 75% lasów w Polsce to iglaki to możemy przyjąć iż poziom asymilacji CO2 przez lasy w Polsce to około 9mln x 12 ton = około 110 mln ton.
Wynika z tego , że w Polsce netto emitujemy około 70 mln ton CO2 rocznie.
“…wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn. To jest rzeczywiście bezdyskusyjnie konieczne, bo żyjemy coraz dłużej. Mam jednak pytanie: jak zapewnić miejsca pracy…”
Chociażby ta kwestia. Jak trudno jest wyobraźni podążyć we właściwym kierunku, w kierunku w którym odbędzie się postęp, świadczą chociażby filmy si-fi z przed choćby kilkudziesięciu lat. Jesteśmy bezradni w przewidywaniu postępu i wszelkie zamiary sięgające zbyt daleko są ryzykowne. Zatem drobnymi kroczkami ale i tak niestety prawie po omacku. Natomiast w kwestii zapewnienia miejsc pracy, czy może raczej w kwestii zrzucenia tego ciężaru z niewydolnego systemu państwowego sprawa jest jeszcze bardziej trudna. Dzisiaj z tego co słyszę i czytam, pańnstwo dyszy, system emerytalny na kroplówce. Ja po 60-tce, na chodzie, z doświadczeniem i kwalifikacjami, że ho,ho, jestem gótów. Ale dla mnie nie ma u nas pracy i pracodawcy co zgodziłby sie zapłacić należycie. Nie to nie. Mnie teraz wiele nie potrzeba, a co za przyjemność móc nareszcie dniami i godzinami buszować po internecie i od czasu do czasu wetknąć swoje trzy grosze. Miejsca pracy, ich już dzisiaj brak, a gdy powiększy się armię zobowiązanych do pracowania dojdzie tylko do powiększenia liczby bezrobotnych, bez zasiłków i gotowych rwać bruk z chodników. Zatem, ostrożnie mości panowie.
W sensie , że zabolało - miałem na myśli - rozczarowało. Obama nie ma woli zmian.
Ja go nie lubię tak czy inaczej. Dla mnie Obama to taki Tusk. Chodzi o to , że to nie jest żaden wielki prezydent. Hasło wyborcze Yes we can i to że będą zmiany… i co?
Po pierwsze nie zrobił absolutnie nic w sprawie rynku instrumentów pochodnych - kompletnie nic. Dalej będzie domino i ,,too big to fall”. W sprawie ,,rządów oligarchii bankowej” wszystko zwalono na Madoffa. Co zrobiono poza wpompowaniem masy kasy w sektor finansowy? NIC.
Reforma Zdrowia? Jedna ustawa która miała wprowadzić publiczną kasę chorych - nie wiem za duzo o tym - chyba lipa wyszła. Jak Obama wychodzi z kryzysu? Pobudza konsumpcję kredytem i deficytem - czyli nihil novi ( no może inwestycje w sektor publiczny ). Istotą wyjścia z kryzysu musi być ograniczenie MEGA KORPORACJI które tworzą monopole i wolny rynek to fikcja. Tesco zawsze wygra z bazarkiem. Obama nie chce reformy systemu finansowego tylko utrzymania prymatu nad nim przez USA.
Polityka zagraniczna - wzmocnił Rosję. Przegra w Afganistanie. Polskę potraktował jak piąte koło u wozu - w sprawie tarczy ( nie chodzi o rozstrzygnięcie ) po prostu nas poniżył sposobem zerwania rozmów.
“…jeśli dyrektor dyscyplinuje lekarzy (np. wprowadza im elektroniczna kontrolę czasu) to pracownicy doprowadzają do jego usunięcia. Lekarze już naprawdę zarabiają nieźle i trzeba doprowadzić, żeby zrezygnowali z zasady: 12 godzin pracy na 3 pełnych etatach, bo to jest po prostu oszustwo. ”
Jak Boga kocham, im się we łbach poprzewracało. I dodam ku przestrodze rządzących - takie państwo jaka władza. A ewidentnie jest u nas teraz nieznośny brak poszanowania prawa i poczucia sprawiedliwości. Jest tak, że naprawdę króregoś dnia znajdzie się taki, który swą twadą dłonia zaciśniętą w pięść pierdyknie w stół tak, że aż się drzazgi posypią.
@przetargi,
Wyniklo b. duze zainteresowanie jak to kupowac.
http://www.globalauctionguide.com/
W nowym roku podam pare wskazowek. Narazie zauwazylem ze jestem jedynym z Europy. Mam juz dobre rekomendacje w paru duzych domach aukcyjnych. Przetargi sa tez robione przez internet. W wiekszym przetargu lece na miejsce aukcji.
Kupuje tez przez ebay.com. Bywa bardzo tanio, poprostu trzeba polowac i miec cierpliwosc.
Google nastawione na angielski, kluczowe slowo USED i nazwa przedmiotu/urzadzenia.
Placimy od 5c do 30c na $1 w porownaniu do ceny nowego.
Pzetargi intenetowe przez bidspotter.com, wymagana karta kredytowa. Widac na zywo ceny sprzedazy.
Kupujemy maszyny oznaczone CE, w wypadku braku CE rekomenduje wyrobienie znaczka w Pl. Sa takie firmy co tym sie zajmuja.
Clenie na firme w innym kraju zwalnia od placenia VATu na granicy, placimy wtedy VAT po sprzedazy lub po przeniesieniu w ksiegowosci jako aktywa trwale. Wymagany jest VAT unijny.
Osoby prywatne cla w kraju o najmniejszym VAT. Sa kraje Unijne majace chyba 13% Vat.
Nie wymagana jest osobista vizyta do portu, tam to tylko papierologia, wszystko wysla do Pl..
Oszczednosci olbrzymie, jezeli cos kupujecie po 10c/$1 to na samym Vacie zaoszczedzacie 90%. Cla nizsze bo wartosc nizsza. Podatki od aktywow nizsze. Itd, itp.
Platnosc wymagana w 24-48h. Niektore banki np. Nordea maja taka usluge za ekstra oplate, platnosc wtedy w ten sam dzien.
Aukcje to ominiecie posrednikow ktorzy czesto to wystawiaja to na ebay.com.
Powodzenia, zadawajcie pytania. Padniety
J
@Joker =17
Złoci panowie poglądowo zbliżeni do Pana piszą na:
http://web.me.com/dwaplusdwa/DPD/Home.html
Nagranie ma chyba z 18 lat..a w sumie - jakby Dziś…No i pośmiać się można - aż do łez.
Polecam - zdecydowanie.
Choć wygląda - że zwyczajnie kręcimy się w Miejscu…Przez tyle lat.
http://www.youtube.com/watch?v=VEF8yVIVaEI
http://www.youtube.com/watch?v=33JMMBjb5Jw&feature=related
LJ3 #30
Wiedzialem, bedzie burza jakn nic! Ile jadu zostalo wylane…
Z chamstwem sie nie dyskutuje, ogranicze sie wiec w swej odpowiedzi do minimum.
“Samo oglądanie z okien samochodu nazywam “zwiedzaniem zorganizowanym”. Jeleni na takie wycieczki zawsze pełno. Zwiedzają (niby) świat, a potem chwalą się, że widzieli lecz nie mogą nic powiedzieć o kulturze, losie i niedoli ludzi. Proponuję oglądanie w TV lub na zdjęciach – będzie taniej, a zawsze można powiedzieć – widziałem.”
Widac, jak uwaznie czytano ma wypowiedz. To tylko potwierdza IGNORANCJE krytyka albo zla wole. Niechaj sie zatem zacytuje:
“Wsrod moich znajomych sa bardzo rozni ludzie, od listonoszy o pensji zblizonej do minimalnej, przez roznej masci ochroniarzy i kelnerek/barmanow po “mlodych” nauczycieli na pol etatu (o “szmalu” pielegniarki moze pomarzyc, z dojazdem na zadupie), po zarabiajacych (jak na polskie warunki) naprawde duzo (heh, im wiecej wyciagaja, tym mniej chetnie sie przyznaja;), jakie zawody? Ano specjalisci w top branzach (wielu w swiatowych korporacjach), menadzerowie, wlasciciele roznych wlasnych biznesow (przewaznie small - na tym etapie;). Nikogo z gory nie odrzucam, chetnie pogadam, postaram sie zrozumiec “jak to jest”, mam troche ogladu w temacie (staram sie tez brac pewna zdroworozsadkowa poprawke na koloryzowanie czy przesadzanie, a swoje poglady formuluje na tej podstawie, nie zawsze majac mozliwosc weryfikacji tego co mi mowia).”
Ale czytajmy dalej:
“By się wypowiadać o problemie (pisałem już @ Marcinowi):
Należy zdjąć buty - lakierki, założyć robocze i trochę popracować – fizycznie, by pisać jak fizyczna praca SMAKUJE.”
O.. widze znaja mnie tu na wylot, wiedza czy, co i kiedy robilem w zyciu - z ABW jestes LJ3?
“Ile ładnych, starych domów na wsi wali się? Trzeba patrzeć, by widzieć. Jak się nie chce to się nie widzi. Najlepiej widzieć tylko to, co się chce zobaczyć. Wówczas nie boli - sumienie.
Dom na wsi, czy w mieście może mieć każdy – nawet drobny “biznes-manek”.”
Moze a ma to dwie rozne sprawy!
Dla przykladu: te biedne stare walace sie domy maja m.in. moi znajomi. Umarla matka, potem ojciec - zostalo. Sluzy za domek rekreacyjny. Przyjezdzaja tam kilka razy w miesiacu, ziemie ojczulek dawno sprzedal, bo przeszedl na emeryture (a moze rente, juz nie pamietam, odszedl 2..3 lata temu). Fakt, kasy nie dostawal duzo, ale na wsi utrzymac sie spokojnie mogl, do tego dorobil sobie na hodowli kur. Po smierci rodzicow cale siedlisko poszlo w dzierzawe (za jakies grosze + jajka), procz chalupy. do ktorej przyjezdzaja na grilla i rzecz jasna nie inwestuja w nia - nie ma to sensu, nikt tu juz nie bedzie mieszkal, zreszta kto by tam chcial (2 czy 3 izby, drewniak).
Jak LJ3 wszechstronnie znajacy wies wie, generalnie DZIECI wyjezdzaja do miast w poszukiwaniu wyksztalcenia i roboty. Czesc zostaje i osiedla sie w rodzimej wsi albo migruje do innej lezacej nieopodal (tam gdzie sie jezdzi na dyskoteki, dziewczyny itd.).
Jedni mieszkaja na kupie w rodzinach wielopokoleniowych (najczesciej ci, ktorzy stawiali kilkupietrowe chalupy) albo (jak wspomniany ktos z mojej rodziny) olewa mieszkanie w kolektywie i stawia sobie sam, systemem gospodarczym. I tu nalezy sie pochwala, bardzo czesto miastowi uchylaja sie od ciezkiej pracy (jak na wlasnej budowie np.) czego nie mozna powiedziec o, jak to bylo LJ3? ,”wsiokach”.
Jak to jest (bylo) z tymi wyjazdami: jeden wyjechal, popracowal po roku w Irlandii, wrocil, wzial brata,a po pol roku wrocili, przy czym bratu sie nie spodobalo, a on tam dalej jezdzil. Zarobil wiecej niz w PL (ta sama praca), a ziemia tutaj odlogiem lezala… OK, rachunek zyskow&strat. Brat nie chcial bawic sie ziemia, upodobal sobie hodowle swin i ok, stawial ploty, ogolnie imal sie roznych prac W koncu ozenil sie i wyprowadzil - typwe, no moze nie dla LJ3.
Cora podobnie, wyksztalcila sie, wyjechala (do sredniego) miasteczka i pracuje gdzies w urzedzie.
“Dom na wsi, czy w mieście może mieć każdy – nawet drobny “biznes-manek”. I właśnie, głównie tacy stawiają, te tzw. „WILLE”, nie rolnik, „wieśniak”, czy jak wolisz „wsiok” skubiący twój KRUS (z twoich podatków).”
POpis pieknej polszczyzny, rodem z rynsztoka, nie ma co… Ale do rzeczy.
“Bo jeżeli ktoś dom, nowo wybudowany (co mnie osobiście cieszy, bo wg nowych ładnych projektów, co poprawia mi samopoczucie), który ma powierzchnię do 100 - 140 m2 nazywa w XXI w. WILLĄ, to tak jakby mieszkanie <50 m2 w nowym blokowisku, na obrzeżach Warszawy, nazwał apartamentem.”
Nigdzie nie pisalem, ze to palace, a jesli kogos razi slowo WILLA niech sobie tam wstawi DOM JEDNORODZINNY i po sprawie.
willa (słownik języka polskiego PWN t.III z 1989 r.) - “niewysoki dom mieszkalny, wolno stojacy, zwykle jednorodzinny, otoczony ogrodem lub parkiem; dawniej: dom letni za miastem, letnia rezydencja”
I mozna sie klocic, czy sa tam ogrody, kawalki sadu, kilka drzew, ogrodek, czy nic tam nie ma procz o drobiny trawy - zwykle nic. Ale, na litosc…, wille nie sa to zadne ogromne rezydencje!
Nb. te nowe projekty sa dla mnie OHYDNE, dobrze ze jest ktokolwiek kogo taka “tworczosc” raduje, ale o gustach sie nie dyskutuje…
“Bo to, tak ostatnio modne, że „nowobogackie getta” sobie fundują, za 40 letnie „niewolnicze” raty w CHF (moda?, czy niewiedza? - anali). Zamiast, powoli, jak to na wsi robią, systemem gospodarczym = latami, wybudować, za dużo mniejsze pieniądze (1/2 kosztów) dom. Robią to tylko ci, którzy mają pracę w mieście. Wokół mnie, na wsi („prawie”), np. budują, te tzw. „WILLE”, tylko ludzie dobrze sytuowani („prywaciarze” i spekulanci) z miasta i ze wsi rodem (z dużego i małego miasta!). Już nie odróżnisz, bo słoma z butów nie wystaje i oni wszyscy „umiom” czytać, pisać, mówić i kasę robić.”
Zgoda. Zastrzegam tylko, ze nie potrzebuje odrozniac - bo i po co? Jesli tylko umie harmonijnie wspolzyc ze swym otoczeniem, nie ma sprawy!
Prosze zwazyc, ze skoro liczba tych “walacych sie chalup” zmniejsza sie, a nowych “slicznych” przybywa - znaczy, ze sie POPRAWIA i tylko tyle - kazdy to zauwazy.
A srednia wartosc doplaty latwo mozna sobie policzyc dzielac sume doplat przez areal upraw.
Wiec zauwazasz problem biznesmen w KRUS? Skladka dla 50ha=5ha.
To, ze w 2009 ktos dostanie mniej i za skoszenie laki nie dostanie juz 5k, nie znaczy ze nie bylo tak przez ostatnie lata! A bylo tak jeszcze niedawno, bo ci z swietokrzyskiego dostawali tyle za koszenie 20ha (2x w roku) jeszcze w 2008 i finito.
Ci „wsiowi” i owszem mają działki i te budowlane, po dziadach i rodzicach ale na razie tylko je wyprzedają lub próbują, na emigracji, dorobić na życie, a nie na mieszkanie lub za pieniądze ze sprzedarzy działek – odnowić pokomunistyczne, murowane domy z pokojami po 4-6 m2 w środku.
Nie teraz wyprzedaja tylko (zapewne) duzo wczesniej to zrobili, vide przyklad ktory wyzej podalem (ojciec-emeryt/rencista, ktorego corki dawno wyjechaly w swiat - PL).
Nie uzurpuje sobie prawa do szerokiego znawstwa probelmow wiejskich, bazuje na pewnym wycinku, ktory jest mi znany - ale ZNANY, a nie wyczytany gdzies, wiec mnie NIE OBRAZAJ! Zwlaszcza wypisujac bzdury, ktorych NIGDY i NIGDZIE nie pisalem!
Nie doszukuj sie tez zlych intencji, tak w sprawie KRUSu jak doplat itp.
Zrownanie warunkow predzej widze poprzez obnizenie skladki WSZYSTKIM niz podwyzszanie KOMUS.
LJ3 #29
“@ Szamir # 12
„Ktos kto ma przynajmniej 3 ha (kwalifikuje sie do dotacji UE) dostaje rocznie minimum 15 tys. za dwukrotne skoszenie trawy, a jak zechce cos uprawiac to wiecej.
Miesiecnie wychodzi ponad 1000 zl in plus (tax free).”
Bardzo lubię takie wypowiedzi, zawsze mnie wprowadzają w dobre samopoczucie.
Czemu?
To coś w rodzaju = radio Erewań nadaje, że dali w nagrodę, a potem się okazuje, że nie nagrodę tylko wypili, okradli i pobili, a potem zamknęli.”
Skad te 3ha? Poniewaz gdybys chcial osiedlic sie na wsi (wybudowac sobie siedlisko) to majac taki areal stawiasz sobie bez zbednej papierkologii. Ale fakt, wystarczy 1ha (faktycznie obsiany! dzialki geologicznej, bez rowow, drog dojazdowych itd. - wylacznie obszar zagospodarowany) jesli juz gdzies tam mieszkasz i jestes malorolny.
Nie zmienia to faktu, ze wyliczenia (mimo ze orientacyjne) sa prawidlowe (z tego co mi kolega mowil, tyle jego matka dostawala w 2008 - wspomniane swietkorzyskie, tylko koszenie 20 ha 2x w roku).
“W skrócie:
1. Dopłaty bezpośrednie, do ha ziemi, należą się każdemu, kto wykaże, że prowadzi działalność rolniczą.
2. Rolnik to ten, który posiada min. 1ha ziemi rolnej (a w zależności od gniny - Polska pd. - ma 3 ha, może postawić tzw. siedlisko = budować się, bez specjalnych zachodów).”
OK.
“3. Dopłaty bezpośrednie = obecnie trochę powyżej ok. 500 PLN/ha.”
Rocznie czy miesiecznie - to b. wazne i od kiedy takie stawki.
“4. Reszta, gdy nie prowadzi się specjalistycznej uprawy, hodowli zależna od regionu (powiatu, gminy, rozdrobnienia gospodarstw itd.), np. za trudne warunki max do 200 PLN/ha.
5. Pozostałe dopłaty = trzeba wejść w specjalne programy, przedstawić harmonogram, cel itd. = przekonać do zamierzeń i w końcu - wykazać się (kontrola z firm specjalistycznych w celu uzyskania i podtrzymania ważności certyfikatu raz w roku), jaką działalność się prowadzi (rachunki, nasadzenia, zwierzęta zarejestrowane, prowadzone księgi itd. itp.).
6. I tu zgoda można dostać nawet do 300 000 PLN (do tego 1 ha ziemi) ale…….. najpierw należy wyłożyć swoją kasę (300 000 PLN), a potem, pod warunkiem, że dadzą pozytywną ocenę i odbiorą komisyjnie inwestycję, można oczekiwać zwrotu – średnio ok. 50% inwestycji.”
Mozna i dostac dotacje na szkolenie, na budowe wiatraka, na to i owo tylko trzeba miec wklad wlasny… wszyscy znamy te spiewke, rolnicy nie sa tu wyjatkiem.
“7. Propozycja - proszę wykorzystać i zrobić z domu 3 pokojowego = + 5 pokojowy za 50 000 PLN i sie z tego cieszyć: http://www.farmer.pl/finanse/dotacje-i-doplaty/dotacje_na_zalozenie_gospodarstwa_agroturystycznego,500ab02dcbc2e19e3daa.html
8. Wniosek = trzeba mieć kasę = dużo kasy, by móc „wyciągać” kasę np. z UE!
To robią tylko i głównie ci, którzy mają pow. 50 - 100 ha ziemi rolnej - ich może stać coś zrobic z dopłat, a nie z plonów przy obecnych cenach.”
Nie prawda, moi kuzyni maja niecale 15ha ornej i wyciagaja kase z UE (jak sie chce i ma pomysl - mozna).
“9. Dopłaty do łąk – brednie - już nie ma, gdy nie wykaże, że się hoduje zwierzęta, np. krowy rzeźne (na mleczne trzeba kupić na rynku tzw. „kwoty”), koni, owiec itd.”
To ze juz cos jest, nie znaczy ze przez lata nie bylo.
A co z orzechem wloskim? Nadal jest to hodowla priorytetowa dla naszego Kraju?
“10. Resztę proszę sobie poszukać w necie!”
Moge odpisac to samo. A moze lepiej przejechac sie na wies, pogadac z kims komu sie udalo cos wiecej wyszarpnac z UE, np. na jakas “modernizacje gospodrastwa”.
“11. lub popytać „małorolnego”, z WILLI lub lepiej z drewnianej, walącej się z chatki, krytej strzechą, (która ostatnio jest bardzo modna. Warunek - strzecha nie ze słomy żytniej lecz z trzciny! Tak nawiasem droższa od dachówki ceramicznej ale bardzo ciepła, nie trzeba ocieplać lecz kosztowna w utrzymaniu).”
Ci ktorzy (jeszcze) w takich chatkach mieszkaja powoli przenosza sie na tamten swiat (z racji wieku), nie maja juz ani mlodych lat ani sil parac sie gospodarzeniem.
Ironizowanie nic tutaj nie wnosi, fakt jest faktem.
“P.S.
Zawsze czytam na tym forum, że nieudaczników w tym kraju pełno i trzeba im powiedzieć – „w dwóch słowach brzmi to tak: „SPIEPRZAJ DZIADU”.
Bo…..nie umieją się przystosować, bo za starzy, bo…….– jednym słowem – WON!
Lecz czemu ci sami, tacy zaradni (piszący tu) są jednocześnie JELENIAMI i nie kumają, nie zakupią sobie ziemi rolnej (do czego usilnie, przy każdej okazji, namawiam – bo to dobra inwestycja - jeszcze), która na nich czeka, bo „kupa” jej leży odłogiem i niech wezmą sobie lekka ręką (jak piszesz) te DARMOWE wyłudzone (z POdatków przecież) dopłaty.
ONE CZEKAJĄ NA WAS!”
Nieudacznicy sa wszedzie i na wsi i w miescie.
A skoro taka bieda, to wytlumacz mi dlaczego kolega prowadzacy firme zaopatrujaca rolnikow w czesci mechaniczne powiedzial mi doslownie: “rolnicy to najlepsi klienci, sluchaj ^&%#@^%#@ (wstawic Szamir;), oni nie pytaja o cene tylko czy jest, biora i placa” bez mrugniecia okiem (dopisek wlasny, nie cytuje, bo czy tego dokladnie zwrotu uzyl - nie pamietam).
TAKIE SA FAKTY. Ktos napisze, ze to moze byc jedna strona, owszem moze, nie przecze. Ale czy ZNAKOMITA WIEKSZOSC ludzi zyjacych na wsi przymiera glodem?
Regula jest zawsze taka: na wsi GLOD, w miescie SMIERC. Nie odwrotnie!
Narzekanie to u nas dobro narodowe!
Przypominam sobie jak nieraz pojechalem do kuzynow na wies, zawsze na powitanie byla stara spiewka: chorobyb, bieda panie az trzeszczy. Pytam sie: jesc macie? Mamy. Jezdzicie samochodami? Jezdza (po mnie przyjezdzali - nie mialem wlasnego). Kazdy dzieciak mial komputer, w domu kilka telewizorow, satelita, przed domem w ogrodku jeziorko z rybkami, mala fontanna (fakt, ze jedyne we wsi - nie w tym rzecz), maly sad za domem, wisienka przy domu, nawet pszczoly hodowali (robili miod pitny sobie, nie na handel) i wciaz zle.
Od pewnego moemntu rytualem stalo sie grzeczne wysluchanie tego lamentu, po czym serwowalem wlasny (tez potrafie, a co!;) jak kilka razy okazalo sie, ze sa jednak tacy ktorzy maja gorzej, a w miescie to wcale tak super sie nie zyje i po paru razach przestali sie po prostu wyglupiac.
A przy okazji: Moderatorze, widzisz takie tresci i nie napominasz, nie grzmisz?
Wycieczki personalne, “spieprzaj dziadu”, “won”, wyzywanie od niekumatych JELENI ktorym sie nie wiedzie i co? Ano nic.
Ogifowi nie wolno, LJ3 juz tak?
A wiec dualizm w podejsciu do forumowiczow.
Moze cenzura, promujemy pewne tresci: liberalizm ekonomiczny be, socjalizm miodzio……
Przypomina mi to podejscie w stosunku do Katolikow:
* genitalia na krzyzu = “wysoka sztuka” (a jakze, wojujacy ateisci sa najbardziej tolerancyjni!;), ktora szlaja sie po galeriach w Polsce ponad rok wprawiajac w zachwyt liczne “ałtorytety”; a wszelkie proby napietnowania = nietolerancja
* krytyka nt. podejscia do zycia poczetego, in vitro, glos przeciwko zrownytwaniu zwiazkow homo-, obojnaczych i miedzygatunkowych = wtracanie sie do spraw panstwa; zaiste przyklady tolerancji nie ma co.
Moje podejscie jest takie, by starc sie zrozumiec oponentow, a krytyka pomaga ew. przeformulowac swoje poglady lub argumenty ktorymi ich bronie.
Licze, ze merytoryczna wniesie cos do dyskucji, pozwoli tez poszerzyc horyzonty.
A co wnosi taki potok obelg i zlosliwosci?
LJ3 #30
Ales sie uparl, ale niechaj bedzie - podyskutujmy.
“@ Szamir # 12
„Nie przesadzajmy z ta mityczna bieda na wsi (podobnie z “biednymi” babciami po 60tce z tysiakiem w garsci + “wlasne mieszkanie za zeta” z zerowym czynszem i zapomogami).”
Dalej już nie chce mi się czytać ani pisać, bo to……….”
Nie chce sie, a jednak… pomecze sie i puszcze troche zlosliwosci, niech ma.
“Od razu widać i czuć, że nie ma się żadnego pojęcia o kosztach utrzymania mieszkania i potrzebach osób starszych :”
Doprawdy zadnego. Jajko bylo pierwsze!
Kazdy ma swoje babcie i dziadkow. Jesli tylko utrzymuje sie z nimi kontakt wie sie jak zyja i umie sie wybrac z narzekania to co istotne.
“TOTALNA IGNORANCJA !
@ Myślenie (i wiedza z zakresu, o którym się pisze) nie boli!”
No wlasnie!
Prosze nie teoretyzyowac, padnijmy na kolana przed wiedza objawiona, prosze oto co dalej:
“Proszę poszukać o zapoznać się z danymi:
Ile osób pracujących w Polsce stać na odłożenie, choć grosz, na czarną godzinę, na remont itd? Czy to nie będzie mniej niż 25 % pracujących?”
Skad te dane?
Prosze o zrodla.
Na jakiej podstawie wnioskuje Pan ze to sa wlasnie emeryci?
Jesli to z ankiet - jest wielu takich, ktorzy powiedza ze nic nie maja, a trzymaja na lokacie lub w skarpecie niejedno.
Wiem, bo operuje takim kapitalem placac wrecz lichwiarski procent (ale rodzinie mozna).
I napisze Panu, ze te biedne “babcie” i “dziadki” od tysiaka maja po kilkadziesiat tysiecy oszczednosci (czy to duzo czy malo, inna rzecz, mam znajomych, ktorzy po 15 latach pracy maja 10..20k oszczednosci, i sa bez mieszkan).
Najsmieszniejsze jest w tym to, ze niektorzy korzystaja przy tym z pomocy spolecznej.
No dobrze, zbilansujmy dla przykladu moja Babcie: 90% emerytury dziadka (nigdy nie pracowala) + dodatek pielegnacyjny wychodzi chyba 1100. Mieszkanie: 260zl/mies. (niespelna 40m mieszkanie), prad i woda to grosze (dajmy 50), gaz do kuchenki niech tam 50 (b. duzo, gdy ktos nie gotuje), ile wyda na jedzenie? Chodzi na stolowki, niech je nawet pelny obiad (zwykle tylko zupe, nie jada duzo, ale nie kazdy tak ma) 9 zl, sniadanie i kolacja niech bedzie po 10 zl dziennie. Pomnozmy te dzienne wydatki 30 razy ile wychodzi? 360 + 30*20 = 930. To wydatki podstawowe.
Dochodza leki, indywidualnie w/g stanu zdrowia (zwykle 100..150 roznie, szczesliwie na wiele medykamentow sa duze znizki). Bilans wychodzi spokojnie na 0.
A.. mozna dozucic abonanment za telefon stacjonarny (chyba 40).
Nie przesadzajmy, tragedii nie ma.
“A czemu popyt wewnętrzny (z czego tak się cieszą rządzący, bo to powoduje, że PKB jest +, a nie - ?) jest tak duży?
Bo 75 % pracujących (+ emeryci) w Polsce wszystko wydają na tzw. „życie” - na bieżąco! = Dlatego popyt wewnętrzny ani drgnie (co cieszy anali) = Nie spada!”
Ja o gruszce, Wasc o pietruszce.
Moze zaczniemy rozmawiac o statystykach sprzedanych obrazow przekladajac to na ucisnionych emerytow i udowadniajac teze, ze umieraja oni po smietnikach?
Milo ze jest ten + przy 75%, iscie zadziwiajaca statystyka! Udowodni wszystko.
Co upowaznia do stawiania tego plusa?
Od kiedy to pracujacy jest kwalifikowany jako emeryt, albo w ogole porownywalny?!
Moze emerytura Jaruzelskiego? Bidak wykosztuje sie na te dojazdy do sadow (dla wtajemniczonych: refundowane), ech…
“P.S.
Jaka kwota potrzebna jest na opłacenie czynszu, prądu, wody, ogrzewania, lekarstwa, badania………. Czy 10 „deko” sera, mięsa - to za darmo dają? A po co „staremu”, po 60 – tce buty, płaszcz, kurtka, pościel, bielizna, środki czystośći???? Przecież nad grobem jest pochylony???? Kopa w zad i……… po problemie???? Sam wpadnie?????
Czyli (jak tu niektórzy proponują - cichcem) = EUTANAZJA!”
Znowu wciskanie ciemnoty, obelgi, wrzucanie do jednego wora, przepraszam, sagana z siarka… Czegoz sie wiecej spodziewac po LJ3?
Wyliczenia, czesciowo szacunkowe podalem wczesniej. A babcia to nie mlodka, nie musi sie ubierac trendy (tfu, paskudztwo!), w markowym sklepie, badac brudu pod paznkciami i chodzic do lekarzy na pogaduchy generujac tylko kolejki.
Tak, tak, taka jest moda wsrod pewnrych starszych pan, ktore czuja sie samotne, chca by je ktos wysluchal, posiedza w poczekalni, wyzala sie u lekarza, na koncu nie wiadomo co dolega, seria badan, znowu znajda nadcisnienie albo osteoporoze, a zabula wszyscy…
Zwaz tez, ze seniorzy maja wiele ulg, przejazdy po miastach za darmo (nie wszedzie), a mimo to czesto slysze narzekania: “ale wraz trzeba sie przeciskac do kasownika, musi piknac, a po co to, a na co?”, odpowiadam: tylko sie cieszyc ze za darmo, a nie narzekac ze to czy tamto.
“P.S.
@ Szamir jak się tak duuuuuużo pisze to trochę wypada przedtem pomyśleć!
O tym co się pisze?
Bo - „ śpiewać każdy może, jeden trochę lepiej, drugi trochę gorzej…….” ale jak się zabiera głos w ważnej, dla ludzi, życiowej sprawie, należy być zaopatrzonym w WIEDZĘ, choćby życiową, jak nie stać na literaturową z GUS-u.”
No wlasnie, wciaz te statystyki, a moze warto wyjsc na ulica, zapytac samych ludzi - zainteresowanych???
Statystyka mozna udowodnic wszystko, przeczytaj co napisales kilka zdan wczesniej (spada ale nie tak bardzo, wiec jest dobrze;).
Powolujac sie na wydawnictwa GUSu mozna spekulowac o rzeczywistosci, obserwujac zas co sie dzieje na ulicy mozna dostrzec jak JEST. I zadna publikacja GUSu czy naukowa, nawet samego mistrza Kolodki, tego nie zafalszuje!
Skoro uwazasz, ze najbardziej poszkodowani sa “wsioki” (cytat z Twej wypowiedzi) albo emeryci, to prosze zbilansuj (czy chocby stac jest na buty raz na 10 lat!) zywot ochroniarza czy kasjera za 1k miesiecznie, zyjacago na wyjezdzie w mieszkaniu wieloosobowym w Wawie. Dla ulatwienia obliczen przyjmij ze w mieszkaniu jest 10 osob, sa dwa pokoje i jest to np. Tarchomin (40 m2 najtaniej jak sie da). Niech ktos taki bedzie zdrowy (w co watpie - przy takiej diecie), nie pije i nie pali (moze sobie tylko chciec). Co wychodzi?
Jesli pisze, ze komus jest zle to w stosunku do kogos innego, a nie w wartosciach bezwglednych.
Mozemy sobie marzyc o minimum socjalnym: by kazdy mial dwa samochody, 3 pokoje na dusze (20 m2 kazdy), jezdzil co kwartal na wycieczki, pracowal nie wiecej niz 4h dziennie i takie tam inne absurdy.
Piszac, ze ktos nie ma tak zle mialem na mysli, ze nie ma dylematow by przezyc. Moze nie stac go na nowa plazme, ale jesc ma co, spac ma gdzie, na tylek naciagnie portki (spodnice dawno wyszly z mody;) i przezyje, RESZTA W ZYCIU JEST EKSTRA!
Jednostki nastawione roszczeniowo chca wiecej i wiecej….
Joker #37
Dziekuje za odpowiedz!
Interesuje mnie sprzet wysokospecjalistyczny, nic precyzyjnie.
Na zasadzie pojawia sie okazja moge wziac.
Warunek: cos na czym sie znam, co ew. moge wykorzystac lub wiem jaki ma potencjal/realna wartosc.
Z racji, ze jest kilka takich dziedzin - nie chce sie specjalnie rozpisywac.
Generalnie wszystko co zwiazane z przemyslem, technologiami szczegolnie energetycznymi (np. wytwarzanie, przetwarzanie, gormadzenie), automatyka przem., laboratoryjna, najlepiej hi-tech, moze jakas gotowa linia produkcyjna?
Dlatego pytalem o adresy, jak cos wpadnie w oko, moze zrodzi sie pomysl na zagospodarowanie…
Zreszta, od pewnego czasu mam pewien pomysl na biznes, mozliwe ze calkiem niezly. Niestety trzeba jeszcze kilka badan przeprowadzic i sprawdzic czy zadziala oraz czy ktos juz nie opatentowal takich rozwiazan.
Poki co nie mam za bardzo na to czasu, najblizszych kilka miesiecy zapowiada sie na wiecej niz Twoje 60h/tygodniowo.
Szczesliwie niedziele beda wolne, wiec wtedy sobie troche poszperam, a noz widelec…
Jeszcze raz dziekuje za cenne informacje!
P.S.: Najnizszy dopuszczalny VAT w UE (stawka podstawowa) zawsze byla 15% ale niech mnie ktos poprawi jesli cos sie zmienilo.
Joker #37
A.. moglbys podac namiar na jakas firme legalizujaca (CE, jesli znasz), kiedys ominelismy ten problem wwozac “sprzet” w walizce, a druga czesc zwykla paczka na osobe prywatna…
Swoja droga 30c/1$ to juz sporo, po transporcie (jesli nawet fracht!), cle i innych oplatach wyjdzie pewnie z 50%, a przeciez to sprzet uzywany, bywa ze z lat ‘90 (zrobilem szybki przeglad).
A na ebay oferty sa raczej przecietne. W drobnice nie chce wchodzic (dla koneserow), a oferty dot. konkretnego sprzetu nie sa zbyt atrakcyjnie wycenione IMO.
‘Od zawsze uważałem, że ulgi na dzieci i wszelkiego typu becikowe dla ludzi zarabiających po kilkanaście tysięcy miesięcznie, a tym bardziej dla tych zarabiających dużo więcej, jest kompletnym nieporozumień.’
Jest to bzdurne myslenie. Akurat tak sie sklada, ze ci zarabiajacy po kilkanascie tysiecy i wiecej placa najwiecej na tych darmozjadow, tak wiec dlaczego nie moga miec nic w zamian?
Najlepszym rozwiazaniem, jest zlikwidowanie podatkow i zlikwidowania wszelkiego rodzaju socjalu - nic nie place, nic nie wymagam. A tak jak jest teraz to wszyscy sa niezadowoleni i beda niezadowoleni cokolwiek by nie zostalo ‘poprawione’.
proponuję realnie spojrzeć na niektóre argumenty
1. podniesienie wieku emeryalnego do 70 lat - fakt wydłużania się życia nie jest taki oczywisty, to że nasi dziadkowie żyją po 80 lat nie oznacza automatycznie że dzisiejsze pokolenie 30-latków również tyle będzie żyć. Współczesne choroby cywilizacyjne raczej doprowadzą do ustabilizowania się średniej wieku niż wydużania.
Więc jeżeli mamy podnosić wiek emerytalny to oddajmy ludziom ich składki - emerytura w wieku 70 lat to jest to samo jakbyśmy powiedzieli, że emerytur nie ma. Kto będzie zatrudniał ludzi po 50. Pracowałem już w kilku firmach i tam ludzi po 50 można policzyć na palcach jednej ręki.
2. podniesienie podatków - to uderzy i tak w wąską w naszym kraju klasę średnią (bogaci przecież nie płacą podatków). Klasa średnia kupuje mieszkania, zakłada rodziny, wydaje na wakacje,kupuje auta i ogólnie podtrzymuje konsumpcję, która napędza między innymi wzrost gospodarczy.
Nie mogę już słuchać profesorów, których światłe myśli sprowadzają się do podnoszenia ciągłego podatków. To jest księgowa logika, do której na prawdę nie trzeba mieć doktoratu z ekonomii - z tym, że to jest patrzenie krótkowzroczne. Jeżeli mnie rozum nie zawodzi to wzrost gospodarczy bierze się z tego, że ludzie mają więcej pieniędzy a nie mniej.
Chętenie bym posłuchał argumentów za tworzeniem nowych miejsc pracy, inwestycji w innowację i poodnoszenie konkurencyjności naszej gospodarki.
Jeżeli ten kraj ma się rozwijać to prozaiczna rzecz - muszą rodzić się dzieci - wsparcie rozwoju rodziny plus miejsca pracy to również wsparcie systemu emerytalnego i rozwój gospodarki.
3. służba zdrowia - bez zracjonalizowania zarządzania szpitalami tam można wpomować 50% pkb i nie będzie efektu. Szpitalami powinni zarządzać menadżerowie a nie lekarze, bo to rodzi na wielu płaszczyznach konflikt interesów. Gdzie w szpitalach są systemy informatyczne do rejestracji pacjentów, śledzenie toku leczenia, ewidencji leków i prowadzenia sensownego rachunku kosztów. Lekarze tego nie chcą - bo to wymusza racjonalność.
Panie Kuczyński, tym splacaniem długów przez moje wnuki straszono juz od czasów Gierka. 30 lat później nic sie nie zmieniło…. a wnuki maja sie o niebo lepeij niż ja w ich wieku. Moim zdaniem trzeba sie zadłuzac, zadłuzac i zadłużac jak nie będzie z czego spłacac, no to nie spłacimy a co nam zrobią ? Amerykanie tak robia od kilku dekad i jest dobrze…… a że kryzys ….. jutro będzie lepiej kryzys minie ……. a potem przyjdzie nowy.
OGIF dawaj gościa na listę armagedonu
http://www.pb.pl/2/a/2010/01/03/Wojna_trzeci_kandydat_i_prawdziwy_kryzys
A to dostałem na gg od przyjaciela zwolennika teorii spiskowych NWO WHO ILUMINACI CYKLIŚCI I UFO czyli najnowszy film Alka Jonesa tłumaczony dla niektórych to będzie rodzynek
tymbardziej o ekonomii duzo.
Miłego oglądania
http://www.youtube.com/watch?v=4FDX6je0zWk&feature=player_embedded#
Pozdrawiam noworocznie Gospodarza i wszystkich piszacych na blogu.
Dodatkowo slowa uznania w strone min. Ewy Kopacz za niezlomne odpieranie atakow w temacie swinskiej grypy.Obojetnie jakie byly powody takiego stanowiska,decyzja byla wlasciwa.
http://nachrichten.aol.de/nachrichten-panorama/der-enorme-schaden-der-pandemie-die/artikel/20100103153622189839177
W skrocie:
miliardowe straty (700 w Niemczech).
o grypie ,ktorej nie ma.
Tak mozna w skrocie ujac ten artykol.
P. Piotrze, ruch na obligacjach amerykańskich wygląda niepokojąco, jak Pan sądzi?
[Tak uważam. Od pewnego czasu ostrzegam o tym na Stooq.pl. Dzisiaj rano mówiłem też o tym w TVN CNBC. Kluczowe jest 4 % na 10. latkach. PK]
Zauważam pewną prawidłowość: jak USA , UK mają problemy budżetowe to jest to ,,cykl koniunkturalny itp. Jak kłopoty ma np Hiszpania to jest to socjalizm - mimo tego ze przyczyna jest w zasadzie ta sama… Ktoś coś rozumie?
[Niechęć do rządzących socjalistów zawsze była w Polsce widoczna. PK]
Wynika to z tego , że u nas za nowoczesnych socjaldemokratów takich jak m.in Rosati, Borowski, Cimoszewicz, Belka czy nawet itd - chcą się kreować: Miller, Jaskiernia, Oleksy , Czarzasty… krótko mówiąc stare komuchy. W SLD rządzi beton którzy co tutaj dużo mówić są złodziejami i mówią , że PRL była cool - a nie była.
@implant #47
Bardzo słusznie.
Islandia też się wypięła i nie ma zamiaru płacić
http://www.tvn24.pl/0,1636328,0,1,islandczycy-nie-chca-placic-dlugow-banku,wiadomosc.html
Niech martwią się ci, którzy sprowokowali kryzys.
Generalnie nie płacić!
najlepiej wszystkich bezrobotnych zatrudnić w kontroli skarbowej niech ściągają z przedsiębiorców coraz większe haracze:)
a za kilka lat w tym kraju pozostaną sami urzędnicy, emeryci… i analitycy
[I co Pan tym "komentarzem" chciał powiedzieć? Że kontrola skarbowa jest niepotrzebna, bo wszyscy Polacy to uczciwi obywatele? Czy może to, że się jej Pan boi? PK]
większy socjal wymaga większych haraczy,
większe haracze to większa szara strefa,
aby zmniejszyć szarą strefę trzeba więcej kontrolerów, a to dodatkowe wydatki,
większe haracze i biurokracja to mniejsza chęć obywateli do “oficjalnej” aktywności,
(doświadczenie uczy, że wolą wziąć socjal i robić na czarno, gdzie ryzyko kontroli jest mniejsze niż gdy się prowadzi działalność albo wyjechać za granicę),
Tylko naiwni socjaliści mogą twierdzić, że wyższy socjal i haracze (ściągany przez armie urzędników) nie zmniejszy rozwoju gospodarczego i nie zwiększy szarej i czarnej strefy.
Zobaczymy jak Hiszpanie podziękują socjalistom za rządy:)))
[Nie uznaję równanie "podatek=haracz". Unzaję zaś "podatek=obowiązek obywatelski". Tak uważa zresztą wielu bardzo bogatych ludzi (Buffet, Soros, Gates). Ale u nas niestety "obywatel" nie brzmi dumnie. Ale chciałoby się chodzić po bezpiecznych ulicach, mieć dobre szkolnictwo i ochronę zdrowia, autostrady, pierwszorzędną obsługę w urzedach itp.itd. Tylko zapewne środki na to mają dostarczyc krasnoludki ;-). PK]
LJ3
Prosze bardzo, forsal idzie mi w sukurs:
http://forsal.pl/artykuly/382726,bieda_powoli_opuszcza_polske_b.html
Skoro tak blisko Ci do belkotu gusowskiego, to prosze bardzo - dla Podlasia 12% mieszkancow (wies, niewies) zyje w ubostwie, 88% NIE.
Czy w imie tego, ze 12% jest biedakami 88% “bogaczy” ma miec ulgi i przywileje?
Kiedys (20 lat temu) jadac przez wies czlowiek widzial W KAZDYM GOSPODARSTWIE kure, a dzis? Za drogo? Nie oplaci sie? A MOZE SIE NIE CHCE?!?
Zwaz, ze kura zje byle proso, koza jest jeszcze mniej wymagajaca - zje trawe i PATYKI!
Dziwi mnie wiec to straszne ubostwo i mityczny glod na wsi.
Jak ktos ma byle kawalek ziemi to ma co do gara wlozyc, chyba ze len i patrzy gdzie by tu cos ukrasc i przepic…
I niewazne czy jest to pijak z bloku czy pijak z “walacej sie willi”.
Jesli 90% sie poprawilo, a 10% ma jak mialo to jest gorzej, zle czy tak samo? Bez obludy!
[TEMAT AGRO- UWAZAM ZA ZAKONCZONY, czcze dyskusje nie maja sensu]
****************************************************************************************
Szanowni Państwo,
Podam mój czarny scenariusz na tę dekadę.
Ludzie zaczną oszczędzać!!!, a to pogrąży nas wszystkich.
Nie pomogą żadne obniżki podatków, ani inne genialne scenariusze.
Bułgaria ma niskie podatki i co z tego?
Pozdrawiam
“Żegnam bez żalu i jako ateista bez Boga.”
“Głupi rzekł w sercu swoim: nie ma Boga…”-Psalm 14.
dlatego jest Pan taki pyszny.
[Panie Grzegorzu: nie sądźcie abyście nie byli sądzeni ;-). A do "pyszności" mi daleko, o czym wiedzą wszyscy, którzy mnie choć trochę znają. PK]
Wyraża Pan pogląd, że lepiej zostawić PKO BP pod kontrolą Skarbu Państwa. Sądzę, że swój pogląd opiera Pan na wynikach PKO BP, które są na tle branży całkiem imponujące. Według mojej opinii taki za taki stan rzeczy jest zasługą sentymentu (a może nawet strachu), który ma źródła w mienionej epoce (podobnie jest w przypadku PZU) a obecnie został wspomożony przez kryzys w USA, a nie właściwego zarządzania bankiem. Nieudolność działań PKO BP widać chcociażby na Ukrainie, gdzie sentymentu do PKO BP nie ma. Pana opinia może wydawać się właściwa w obecniej sytuacji, która może bardzo szybko się zmienić. Nie wiem, czy nie zauważył Pan rozmiary i ilość placówek PKO BP - często nie mające żadnego rynkowego uzasadnienia. Sentyment do PKO BP psuje też według mnie sytuację sektora - ludzie mają według nich samych iluzję bezpieczeństwa, które jest do równowartośći 50 000 euro takie same w PKPO BP jak w jakimkolwiek banku w Polsce.
@Wszyscy
Krugman ostrzega:
http://www.nytimes.com/2010/01/04/opinion/04krugman.html
Ale jeśli się go posłuchają, to co będzie z inflacją?
czyli Pana zdaniem, aby chodzić po bezpiecznych ulicach, mieć dobre szkolnictwo i ochronę zdrowia, autostrady, pierwszorzędną obsługę w urzedach itp.itd.
wystarczy podnieść podatki?
zgadzam się co do jednego, podatki są potrzebne i trzeba je płacić, bo państwo ma do spełnienia swoją rolę (bezpieczeństwo, zdrowie, edukacji, infrastruktura),
ale to nie chodzi o to czy podatki są potrzebne,
pytanie co zrobić żeby podatki były wystarczające aby państwo optymalnie spełniało swoją funkcję,
obecnie państwo potrafi wchłonąć każdą ilość “obowiązku obywatelskiego” a dać w zamian niewiele i to bardzo słabej jakości
podnoszenie podatków to nie jest dobry sposób na zwiększenie wpływów, bo chcemy tego czy nie, większe podatki zmniejszają bazę podatkową, która ucieka do szarej strefy albo za granicę i nie powstrzyma ich żadna ilość kontrolerów,
wpływy podatkowe powinno się zwiększać poprzez zwiększanie ilości podmiotów, które będą płacić podatek, a żeby powstały taki podmioty muszą mieć sprzyjające warunki, w tym m.in. podatkowe
Dlaczego socjaliści uważają, że biurokracja lepiej wykorzysta pieniądze obywateli niż oni sami??
Ładowanie kasy w nieefektywne tryby biurokratyczne, służby zdrowia, edukacji idt, itp. nie ma sensu, dopóki nie poprawi się ich funkcjonowania.
Najpierw naprawmy poszczególne organizacje, aby były możliwe najefektywniejsza dla obywatela a dopiero później ładujmy w nie kasę.
w innym przypadku każda kasa zginie w tej biurokratycznej otchłani a efektu nie będzie.
ps.
Buffet, Soros, Gates:))) jakbym miał tyle kasy to też płaciłbym podatki, ich wielkość nie ma przecież najmniejszego wpływu na ich poziom życia,
a co Pan powie młodym przedsiębiorcom, którzy nie ważne ile zarobią i tak muszą płacić np.ZUS?
czy taki człowiek, który zobaczy, że po opłaceniu składek i podatków zostaje niewiele więcej niż miałby zasiłku, nie zarejestruje się jako bezrobotny (ma wtedy opłacany ZUS) i nie zacznie robić na szaro czy czarno?
[1. Nie, nie „wystarczy podnieść podatki”, żeby było cudownie, ale nie mogą być one zbyt niskie, a określanie ich mianem „haraczu” powoduje, że ludzie starają się ich nie płacić.
2. Pisze Pan, że „podatki zmniejszają bazę podatkową, która ucieka do szarej strefy albo za granicę i nie powstrzyma ich żadna ilość kontrolerów”. To w sposób oczywisty nie jest prawda, co widać w państwach skandynawskich. Ucieka za granicę grupka bogaczy, których trzeba utemperować, ale to wiele w ogólnej wartości podatków nie zmienia. Olbrzymia większość Polaków nie ma możliwości uciec nie tylko od PIT, ale przede wszystkim od CIT, akcyzy itp. podatków pośrednich.
3. A US powinien mieć kompetencje IRS i wtedy bezczelność ludzi z szarej strefy znacznie by się zmniejszyła. Miałem do czynienia z ludźmi, którzy wymieniają zamki w drzwiach. Oczywiście wszystko bez faktury, a biorą jak za zboże. Na takich nic nie pomoże oprócz bata.
4. Pisze Pan, że „Ładowanie kasy w nieefektywne tryby biurokratyczne, służby zdrowia, edukacji idt, itp. nie ma sensu, dopóki nie poprawi się ich funkcjonowania.” – to jest taka ogólnie znana demagogia. Pewnie, lepiej ładować w firmy typu Enron, Lehman Brothers itp. Demagogia za demagogię
5. Pisze Pan: „co Pan powie młodym przedsiębiorcom, którzy nie ważne ile zarobią i tak muszą płacić np. ZUS?”. Powiem, że płacą za mało i dlatego między innymi ZUS ma problemy. Pewnie, że najlepiej byłoby, żeby ZUS płacili tak jak etatowy, czyli proporcjonalnie do zarobków, ale przecież wie Pan dobrze, że krzyk podniósłby się okrutny, gdyby to spróbować przeprowadzić. Dlaczego? Dlatego, że płaci się teraz grosze.
6. Pisze Pan: „czy taki człowiek, który zobaczy, że po opłaceniu składek i podatków zostaje niewiele więcej niż miałby zasiłku, nie zarejestruje się jako bezrobotny (ma wtedy opłacany ZUS) i nie zacznie robić na szaro czy czarno?”. Jako bezrobotny długo by tego zasiłku nie dostawał, a jeśli przejdzie do szarej strefy to trzeba go za to ścigać. I proszę z tych przedsiębiorców nie robić biedaków – nie dlatego uciekają w szarą strefę. PK]
@ Gospodarz, 61
Takimi artykułami dostarcza tylko władzom “podbudowy” ideologicznej do dalszego luzowania, które jest oczywiste. No bo skoro noblista mówi, że trzeba dalsze pieniądze w system pompować, to cóż innego nam zostaje… A inflacja załatwia przy okazji kilka innych spraw, nieprawdaż?
Tak mi się zdaje, że obawy Krugmana są na wyrost, o czym pewnie doskonale wie
Dyspozycyjność Krugmana idzie zresztą dalej - na łamach NYT znowu atakuje Chiny:
http://www.nytimes.com/2010/01/01/opinion/01krugman.html?th&emc=th
Co zostało tak skomentowane:
“All in all, it is striking that one of the most respected and influential economists in the U.S. is starting the new year by essentially calling for a trade war with China.”
http://blogs.wsj.com/chinarealtime/2010/01/04/krugman-steps-up-rhetoric-on-china-trade/
[Problem w tym, że z Chinami to Krugman ma (według mnie) rację… Mniej więcej to samo niedawno pisał Martin Wolf, główny ekonomista Financial Times. I nie bardzo wiem w stosunku do kogo oni obaj mieliby być „dyspozycyjni” ;-). PK]
Idźmy zatem dalej. Progresywny podatek od zysków kapitałowych oraz przymusowy ZUS dodatkowo.
[Doprowadzanie dyskusji ad absurdum raczej (to oczywiście eufemizm) nie świadczy o posiadaniu racji ... ;-). PK]
@ PK, 63
Co do relacji Chiny - Ameryka, to (jak sądzę na granicy pewności) nie istnieje nic takiego jak “racja”, są tylko przeciwstawne interesy partnerów handlowych/przeciwników. Administracji amerykańskiej bardzo, ale to bardzo ułatwiłoby wyjście z kryzysu, gdyby Chiny ugięły się co do rewaluacji juana. To z kolei bardzo opóźniłoby realizację dalekosiężnych planów rozwojowych Chin. I tyle, żadnych tu “racji” nie ma.
Niech Pan nie żartuje, że Krugman jest niezależny
Zawsze był “obok” władzy, mocno krytykował Busha, wspiera politykę FED swoim autorytetem noblisty. Ostatecznie Nobla nie dostaje się już za zasługi, tylko jest on przydzielany “właściwym” ludziom, nie zauważył Pan tego?
[Co do Nobla to pije Pani do Obamy, ale ja nie zauważyłem tego, że generalnie "jest on przydzielany "właściwym" ludziom". Może dlatego, że są to ludzie, których popieram? ;-))) To całkiem możliwe. A Krugman był rzeczywiście "obok władzy" tylko w innym znaczeniu niż Pani tego zwrotu używa. W końcu przez 8 lat był przeciwko władzy. Nie miał pewności, że Obama wygra, a gdyby przegrał byłby nadal daleki od władzy. Poza tym zawsze był Demokratą, więc trudno go winić za to, że jest nim teraz, kiedy jego partia wygrała... PK]
Krugman opisuje jeden z możliwych scenariuszy - jest naukowcem - ekonomistą i na tym polega jego praca. Ludzie zawsze lubią predykcje na podstawie przeszłości - taka jest ludzka natura. Różnice między rokiem 1937 i 2010 są jednak na tyle istotne, że analogia wydaje mi się naciągana. Przyszłość zawsze jest niepewna, a rolą analityka jest przedstawianie poglądów korzystnych dla podmiotu, któru jemu płaci - jest to normalne i nie ma w tym nic zdrożnego. Tutaj zadziwia mnie Pan Panie Piotrze od jakiegoś czasu, w końcu Pana pracodawca jest zainteresowany napędzaniem ludzi do funduszy, etc. - Pan zaś przedstawia całkiem inne poglądy… Pozdrawiam.
[Po prostu mój pracodawca zostawił mi całkowicie wolną rękę, co pewnie takie nagminne nie jest ;-), a przez to jest cenne. Gdybym musiał pisać "po linii i na bazie" to odszedłbym z pracy. PK]
PK i FIDEL # 62
Jest jedna nieprawdopodobnie skuteczna metoda na to, aby zmniejszyć szarą strefę. Ktoś zapyta jaka? To proste - wprowadzić obowiązek fakturowy dla każdej firmy trudniącej się handlem hurtowym
Po prostu na potęgę stosuje się u nas system - paragonowy co w zasadzie uniemożliwia śledzenie tego przez US. Hmmm , że uciążliwe? Nie sądzę - podstawą szarej strefy jest zaniżanie obrotów.
PROSTE A GENIALNE
[Doskonały pomysł. Dlaczego nie jest stosowany? PK]
Bo nie mam większości w sejmie
Ponadto firmy argumentowałyby zapewne , że utracą detal…
@ Szamir # 57
„[TEMAT AGRO-Uwazam ZA zakończony, czcze dyskusje nie maja sensu]”
No cóż.
LJ3 # 30: “Bo - “śpiewać każdy Może, jeden trochę lepiej, drugi trochę gorzej … ….”
Byle tylko MNIE było słychać! - JA @ Szamir ŚPIEWAM NAJGŁOŚNIEJ – NAJDŁUŻEJ??
Ale jak się powiedziało “A”…..trzeba powiedzieć i – “B”!
Ale PO kolei…..
@ Szamir # 40:
„O.. widze tu znają mnie na wylot, czy wiedza, co i kiedy w zyciu robilem - z ABW jestes LJ3?”
Młody, mało doświadczony jesteś – i tyle!
“Słyszałem”……..itd. to mało, by się „tą wiedzą” dzielić. Czyż nie?
Powinno być: Słyszałem, sprawdziłem, potwierdziłem – napisałem, podałem linka!
Twoje źródło bardzo „pewne” jest?………..że jest niepewne!
– Bo: „kolega mówił,” ????? A może w tramwaju słyszałeś?
Pomyślałeś, że ja także miałem (i ciągle mam) fantazje i także potrafię je „jakoś” opisać. Możesz to znaleźć na tym forum pod innymi, licznymi wpisami (kiedyś).
Ale…….tu różnica - są oparte na WIEDZY pewnej, sprawdzonej!
Studiowałem i…… studiuję ciągle - to i owo! Poza tym - o takich jak ja - pisałem…….
LJ3 # 31: „Wszędzie wietrzy podstęp. Umie czytać “miedzy wierszami”, słuchać i wyławiać niuanse, przy tym myśleć jeszcze”
Co jest lepsze. Pracujący w szarej strefie, czy niepracujący i pobierający zasiłek?
Co stałoby się z ludźmi, którzy zmuszeni byliby wyjść z szarej strefy i wskutek tego ich działalność byłaby nierentowa - przyniosłaby straty wskutek opodatkowania i ozusowania.
@67
bo firma hurtowa ma w swoim zakresie sprzedaż detaliczną
@ Szamir i Ci co zazdroszczą rolnikom
Dlaczego nioe zostaniecie rolnikami jeśli im tak dobrze ?
Panie Piotrze
pana prognoza to wzrost indeksow do polowy roku a potem spadek
na ile maksymalnie pan szacuje wartosc wigu20 w polowie roku lub na najwyzszej gorce w tym roku?
[Niekoniecznie do połowy roku. Być może np. tylko do kwietnia. Na razie ciągle okolice 2.650-2.700 pkt.). PK]
Nic dodać nic ująć panie Piotrze.Zgadzam się w każdym zdaniu.Najgorsze jest to że ręka rękę myje w tym państwie.Nieodpowiedzialni ludzie w rządzie i oszukiwanie społeczeństwa,że jest dobrze a dług-co tam dług możemy sobie pozwolić, przyjdą inni niech się martwią.Pozdrawiam.
@ Spekulancik 64
progresywny podatek od zyskow kapitalowych de facto istnieje np. w USA. przy czym urzad skarbowy rozroznia dochody ze spekulacji krotkoterminowej (wliczanej do dochodu do opodatkowania) i dlugoterminowej inwestycji. te ostatnie sa nizej opodatkowane. uwazam, ze slusznie. dlaczego osoba, ktora utrzymuje sie ze spekulacji ma placic nizsze podatki niz ja z pracy? dodam, ze ja rowniez place ow progresywny podatek od zyskow kapitalowych.
Krugman jest dziennikarzem noblistą i byłym profesorem ekonomii Princeton, Wolf jest dziennikarzem od zawsze oraz doktorem honoris causa LSE. Obaj panowie publicyści żądają zwiększenia pompowania keynesowskiego, bo pierwsze jest za mało skuteczne. Więcej długu, bo świat zginie! Ok, są niezależni i mają takie poglądy, przypadkiem zbieżne z receptą Benka z niedzieli - więcej pompki, bo zginiemy. Będziemy pompowac trupy Fannie, Fredie, do skutku, dopóki nie ożyją. Czekam na ten cud.
DeLong ma odmienne zdanie http://delong.typepad.com/sdj/2010/01/a-plea-to-the-council-on-foreign-relations-for-the-love-of-the-holy-one-of-israel-please-stop-the-insanity.html
Dziś mnie nie było ale wypalili mi kapcie co rok tak mam jadą byki o wmorde nic tylko jutro S wale
.
Obama jest takim demokratą jak blondynka Obamą ten kraj zasłużył na takiego prezydenta
przypomina mi Korybuta Wiśniowieckiego też pięknie mówił i to w 6 językach ale nic z tego nie było.
Będąc liberałem uważam, że dawna zasada wedle której zadaniem państwa jest troszczyć się o bezpieczeństwo pozostaje w mocy. Pozostaje również wtedy, gdy pojęcie bezpieczeństwa rozszerza się tak, iż obejmuje ono nie tylko prawną ochronę osób i własności ale także różne zabezpieczenia społeczne; że ludzie nie muszą głodować z powodu braku pracy albo umierać na łatwo uleczalne choroby, że mają bezpłatne podstawowe szkoły dla dzieci –wszystko to objęte jest pojęciem bezpieczeństwo. Nie jest bynajmniej zadaniem państwa czynić ludzi szczęśliwymi. W takim razie możliwą jest rzeczą być konserwatywno-liberalnym socjalistą albo też co na jedno wychodzi –te trzy słowa nie stanowią już dziś zdolnych do życia i wykluczających się opcji.
@ Gospodarz # 62
Czytając Pana odpowiedź na argumenty Fidela o mało nie spadłem z krzesła.To co Pan proponuje można skwitować słowami -czapeczka,pałeczka i powszechna szczęśliwość zapewniona.Toż to manifest.
Czy byłby Pan łaskawy (jako analityk) przedstawić korelację wielkości podatków do szarej strefy?
Bardzo łatwo wówczas okaże się co jest jak Pan pisze oczywistą nieprawdą.
[Porszę oszczędzać mój czas. Ja jestem jeden - Forumowiczów jest wielu. Wdzięczny będę za odwrócenie procedury. Pan zrezygnuje z obśmiewania i zapreezentuje solidną, krytyczną jak widać, opinię , a ja Panu odpowiem. PK]
czy uwazacie , ze sa podstawy fundamentalne do dalszych wzrostow indeksow i surowcow? wiem ze wierzac w fundamenty jestem naiwny, no ale moze jednak te fundamenty jednak dla rynkow cos znacza ?
pomysly dalszej “pompki” mnie po prostu przerazaja ! czyli swiat dalej sie zadluza , tylko pytanie na miare Nobla: u kogo sie zadluza ? no bo przeciez jak jest dluznik to chyba musi byc wierzyciel?
#72
przekwalikowanie sie w rolnika, czy spikera radiowego nie jest takie hopsiup!
mysle ze nie zostaja rolnikami z tego samego powodu, z jakiego ja np. nie pracuje w Goldman S i nie tworze bozego dziela, a ty np. nie jestes spikerem radiowym
Podatek progresywny.
Historiozoficzny pesymizm, z którego na mocy osobliwego rozumowania wynika, iż progresywny podatek jest skandalem i hańbą, jest również podejrzany jak historiozoficzny optymizm, na którym zbudowany został archipelag Gułag.
Wszystko Tutaj krąży wokół tych “moich” ‘Silników Gospodarczych’ (albo ja mam już obsesję
:
- wieku podeszłego - to mógłby zadziałać taki mechanizm: Państwo (budżet - z podatków) - daje pieniądze Emerytom - Ci wydają je na jakieś rzadkie, unikatowe lekarstwo (polskie) - rozwija sie jakaś konkretna gałąź Przemysłu Farmaceutycznego (…i mamy !Silnik !) -. A więc TO - O CO CHODZI. (Nb. - Emeryci wypełniają tę rolę (!) - tyle, że kupują leki zagranicznych koncernów farm.,a więc stymulują OBCE Silniki.)
do “Lepszego Jutra” /na Lewo - patrz…;-) są…Silniki właśnie. Gospodarcze.
Ten artykuł p. Osiatyńskiego - to w sumie “oczywista oczywistość”…Jednak NIE wyleczy się CHOREGO - APAPEM. Sorry.
Chociaż…(będzie ukłon w stronę Gospodarza
Gdybyśmy , załóżmy mieli jakąś specyficzną POLSKĄ chorobę (nie narzekanie
Budżet faktycznie NIE musi byc zły…Ale żeby podatki nie były złe - muszą stymulować SILNIKI. Państwa skandynawski są tego przykładem, ale tam jest zupełnie inna “Świadomość Budżetowa”. Nic nie dadzą “pieniądze na naukę”. O ile ich wydatkowanie nie będzie “projektowane” pod kątem stymulacji / tworzenia konkretnych Silników.
Zdaje się , że tak też powstał fiński “slinik komórkowy”. Wyjściowo - żeby umożliwić komunikację bardzo rozproszonej ludności na wielkim obszarze. Albo Duński/ niemiecki “silnik wiatrowy”. Parafrazując reklame jednego z Banków - to jest jednalk “wyższa kultura Budżetowania”
Możliwa, jak najbardziej - ale w naszym Kraju - to póki co BUSZ. I na TYM Etapie rozwoju - lepiej “małpie” - brzytwy NIE dawać…;-)
Wracając do art. p. Osiatyńskiego. Cóż - można wzruszyć ramionami - bo oczywiście pieniądze w budżetówce, policji itd są potrzebne. Wiadomo. Ale bez stymulacji i TWORZENIA - Silników. To niestety. Padnie wszystko. Dokładnie - jak Koledzy w większości piszą…
Kluczem (silnikiem
Casus Mostostal W-wa.
Jest oczywistą oczywistością dla każdego profesjonalisty, że Mostostal W-wa musi wykonać
najpierw roboty zabezpieczające na budowie stadionu a dopiero potem opuścić plac budowy. To niesamowite, że dopiero orzeczenie sądu musi o tym przypomnieć Zamawiającemu.
Natomiast zerwanie kontraktu przez Zamawiającego z winy Wykonawcy jest słuszne i prawidłowe, jeżeli kontrakt był zawarty w oparciu o Yellow Book w procedurach FIDIC.
LJ3 #69
”
LJ3 # 30: “Bo - “śpiewać każdy Może, jeden trochę lepiej, drugi trochę gorzej … ….”
Byle tylko MNIE było słychać! - JA @ Szamir ŚPIEWAM NAJGŁOŚNIEJ – NAJDŁUŻEJ??
”
OK, niechaj forumowicze sami stwierdza co widza na codzien.
A kto “mija sie z prawda”, atakuje w chamski sposob, wklada w czyjes usta teksty ktorych sie nie napisalo, oczerniajac w ten sposob interlokutora, co powoduje u wielu czytelnikow automatyczne odrzucenie tresci bez chwili refleksji… he?
Tez potrafie pisac w tak prowokacyjnym tonie, tylko po co? Dla manipulacji?
Pewnie tak, gdy wlaczaja sie emocje, wylacza sie logika - poczytaj o technikach propagandy. Chociaz nie, Ty juz sie poslugujesz takimi technikami, Tobie nic po tym, to szersza publika powinna zapoznac sie ze sposobami manipulacji ludzi przez ludzi.
“Ale jak się powiedziało “A”…..trzeba powiedzieć i – “B”!”
Co mialem napisac juz przedstawilem. Moge tylko podac wiecej przykladow. Przynajmniej polowa moich znajomych (albo ich bliska rodzina) pochodzi z/mieszka na wsi. Wiec kitu nie dam sobie wcisnac. Za Tuwimem, “bujac to nie nas…”
“Ale PO kolei…..
@ Szamir # 40:
„O.. widze tu znają mnie na wylot, czy wiedza, co i kiedy w zyciu robilem - z ABW jestes LJ3?”
Młody, mało doświadczony jesteś – i tyle!”
Nie wiem czy to pogardliwie czy z politowaniem a moze masz inne intencje?
Zarzucasz mi, ze sie nigdy ciezka praca nie pralaem, w Twym domniemaniu mieszkam w palacach, na wysokich wiezach, ogladam swiat zza okna limuzyny, ba nawet w krowi placek nigdy nie wdepnalem… Skad ta wiedza? Nic o mnie nie wiesz - akurat zycie dosyc wszechstronnie mnie doswiadczylo, co na ogol nie jest wcale zaleta.
Nawet smiem watpic, czy Twoj wielce doswiadczony zyciorys moze rownac sie z moim! [czysta spekulacja oparta na instykcie]
Iluz to bylo “towarzyszyszy szmaciakow” co to dzielnie wypinali piers do orderow wtedy i teraz, a dzisiaj uzurpuja sobie prawo do pouczania innych, posiadania wiedzy objawionej…
” “Słyszałem”……..itd. to mało, by się „tą wiedzą” dzielić. Czyż nie?
Powinno być: Słyszałem, sprawdziłem, potwierdziłem – napisałem, podałem linka!
Twoje źródło bardzo „pewne” jest?………..że jest niepewne!
– Bo: „kolega mówił,” ????? A może w tramwaju słyszałeś? ”
Nie, gdyz znacznie wiecej wartosciowych rzeczy dowiesz sie w kuluarach niz w Wybiorczej czy pb.pl tym bardziej gdy sie ma wiesc z drugiej reki od ministra albo z pierwszej od szefa firmy.
Wbrew pozorom rozmowy w (tak pogardzanym) tramwaju tez sa w stanie oddac nastroje tlumu, uwazasz ze gdy dwoch kolegow spotakolo sie po kilku latach i zaczynaja opowiadac jakie przekrety sie u nich dzieja, to czysta fantazja?
OK, mozna mi zarzucac, ze byc moze latwo przyjmuje to co mi mowia znajomi ale pomysl tylko, rozmowa oparta li tylko na klamstwie ma jakis sens? Czy Tobie wydaje sie, ze kazdy lga, pewnie jeszcze zanim otworzy usta?
Wytlumacz mi, jaki interes moze miec ktos, kto bedeac jednym z dystrybutor czesci zamiennych na Polske (w tym czesci do maszyn rolniczych), gdy opowiadami jak przebiega kupno czesci na swiecie (polityka cenowa, jak budowali przez lata swoja pozycje), sprzedaz/dystrybucja po Kraju, w jaki sposob kupuja kolesie np. z roznych warsztatow (sprawdzaja cene kazdej czesci i biora tylko to co jest najtaniej, a reszte u konkurencji) a jak taki rolnik ze Slaska - wchodzi, pyta czy jest, placi i juz, nawet nie waha sie przy platnosci - to cos mowi.
I nie mysl sobie, ze to jakas mala niszowa firemka.
Tak swoja droga, to iloma linkami sie wsparles? Ilez to bylo cytowan?
JEDNO, doslownie! I tylko do jednego z calej serii argumentow. Wiec nie zarzucaj komus, ze nie podaje zrodel jak sam tego nie robisz…
Zreszta, jak sobie wyobrazasz, ze co, bede sypal nazwiskami? Jeszcze mi nie odbilo!
Staram sie w taki sposob pisac, by nie mozna bylo odgadnac o kogo moze chodzic (brak autoryzacji), ani kto pisze (choc to akurat nie jest tak wazne).
Jesli ktos nie daje wiary temu co gryzmole, ok jego sprawa ale jesli to przeczytal i bedac w sklepie dla przykladu zobaczy kogos ze wsi jak robi zakupy (czy to cukierki, czy olej do silnika) moze teraz zwrocic uwage czy delikwent dopytuje sie o ceny, zastanawia sie nad wyborem (liczy sie z forsa), czy ma to gdzies (a wiec kapusty jak lodu).
I tylko tyle.
Autopsja potwierdzi lub nie kto ma racje - jestem przeciwnikiem przyjmowania na wiare tak Twoich jak i moich argumentow.
A Twoje wynurzenia tez sie przydadza, pozwola potraktowac moj tekst z dystansem, bo to co napisalem wcale NIE MUSI dotyczyc KAZDEJ RODZINY w KAZDYM ZAKATKU KRAJU.
”
Pomyślałeś, że ja także miałem (i ciągle mam) fantazje i także potrafię je „jakoś” opisać. Możesz to znaleźć na tym forum pod innymi, licznymi wpisami (kiedyś).
Ale…….tu różnica - są oparte na WIEDZY pewnej, sprawdzonej!
Studiowałem i…… studiuję ciągle - to i owo! Poza tym - o takich jak ja - pisałem…….
LJ3 # 31: „Wszędzie wietrzy podstęp. Umie czytać “miedzy wierszami”, słuchać i wyławiać niuanse, przy tym myśleć jeszcze”
”
Gratuluje fantazji, dodaje zyciu koloru. Jednak we wszystkim nalezy miec umiar.
Dobrze, ze sie do tego przyznajesz, bede bral duza poprawke na te Twoje wymysly…
Mam nadzieje, ze to zaspokoi Twoj glod jalowej dyskusji.
Nagrywac filmow w sklepach nie mam zamiaru, ani robic fotek z podrozy po wybranych regionach Kraju. Kazdy widzi jak jest, moze sobie poglad wyrobic…
Dodam, że podobnie Zamawiający postąpił z Alpine Bau przy budowie autostrady A1. Tutaj już
Sąd orzekł o konieczności wykonania robót zabezpieczających do końca stycznia br. Ten rok nie będzie dobry dla branży budowlanej. Wygrać kontrakt to nie wszystko, bo sukces jest wtedy, gdy Wykonawca zakończy kontrakt z zyskiem. A takie lukratywne kontrakty jak np. budowa Oczyszczalni Ścieków na Białołęce to już historia.
PS1 #71
“@67
bo firma hurtowa ma w swoim zakresie sprzedaż detaliczną :-)”
Jasne! Siedzi dwoch “frontmenow” na detalu i sprzeda Ci chocby srubke, a jak chcesz milion srubek tez nie ma sprawy… gadasz z szefem, jak nie ma na magazynie to sprowadza w try miga. Jest jakis mechanik, by w razie czego pomoc klientowi, sa nawet cale maszyny - nie pelny asortyment, tylko wybrane modele, reszta w katalogu.
Osobiscie wszystko zwiedzalem, lacznie z magazynami - z ciekawosci, po godzinach.
Postawmy sprawe tak: czy zamowienie na sprzedaz 50 lozysk do zetora to juz hurt czy detal?
Gdy argumentow brak czepiamy sie polslowek???
PS1 #72
”
@ Szamir i Ci co zazdroszczą rolnikom
Dlaczego nioe zostaniecie rolnikami jeśli im tak dobrze ? ”
Odpowiem pytaniem:
SKORO JEST TAK ZLE, TO DLACZEGO NIE OLEJA GOSPODARSTWA I NIE SPROWDADZA SIE DO MIASTA - CZEKA ICH IDYLLA?!
W IMIENIU MIESZCZUCHOW ZAPRASZAM!
Koniec reakcji na blazenskie posty.
Zapach…korekty.
W drugim półroczu tematem nr.1 była zbliżająca się korekta na rynkach akcyjnych. Ostatnio coraz mniej się o niej wspomina, tak jakby o niej zapomniano. A to oznacza, że misie dorwą się wkrótce do …miodu i będzie uczta.
Mam pytanie do Szanownego Grona, a może Gospodarz zechciałby podrzucić jakiś trop?
Jaki jest mechanizm i efekt wpływu wzrostu rentowności np. 10 letnich obligacji amerykańskich na rynek akcji?
Na pierwszy rzut oka wzrost rentowności świadczy o odpływie gotówki na inne rynki, w tym rynek akcji więc sygnał pozytywny dla tego rynku ale skoro jest to tu rozważane jako sygnał ostrzegawczy to pewnie taka optyka jest niepełna lub fałszywa.
Z góry dziękuję za poświęcony czas.
[Ma Pan rację, ale nie jest to pozytywny sygnał wtedy, kiedy rynek boi się wysokich stóp procentowych. Rentowność 10. latek to odnośnik (benchmark) dla ceny kredytów - przede wszystkim hipotecznych. Im wyższa ta rentowność tym wyższe są rynkowe stopy procentowe nawet jeśli Fed oficjalne trzyma w pobliżu zera. PK]
Istnieje pewna teoria, wedle której nasze nastawienie do życia wpływa na jego jakość w każdym aspekcie. Zarabianie na rynku nie jest wyjątkiem, więc chciałbym zwrócić uwagę na pewną istotną kwestię, dotyczącą podejścia do sukcesu.
Na żadnym forum nie spotkałem jeszcze tak pozytywnej postaci jak Dzidziuś. Facet dla każdego ma szacunek i każdemu szczerze życzy wygranej. Jest to nie tylko miłe, ale również w świetle powyższej teorii, bardzo skuteczne. Myśl i życzenie sukcesu wszystkim, a nie tylko sobie, ma o wwiele większą skuteczność działania, ponieważ stwarza wwielką pozytywną aurę dla podświadomości.
Dzidziuś, duże pozdrowienia dla Ciebie. Jeśli tylko klka procent zarabia na fiutach, to Tobie się to na pewno należy. Uczę się od Ciebie gry i od jutra zaczynam zabawę na kontraktach.
@Szamir 88,89
Jakich pyskówek zapytam ze zdziwieniem ? Podałem argument jak najbardziej merytoryczny , więc o co Ci chodzi ? Chyba że sam masz ochotę na pyskówki ale na mnie nie licz .
Chcesz zabronić ludziom handlu detalicznego tylko dlategoi że odbiorca jest nieuczciwy ?
Jęli przyjedzie Ukariniec do Twojej hurtowni i zechce kupić ilości hurtowe to mam mu nie sprzedac ? Przecież ja nie piszę że problemu nie ma , tylko że propozycja do której się odniosłem jest moim zdaniem bezsensowna ,
Co do Rolników to widzę że identyfikujesz mieszkańca wsi z rolnikiem , a to duży błąd .
Błazna to kolega robi z siebie podając jakie to rzekomo dopłaty rolnicy biorą do hektara , powtórzę jeszcze raz jeśli ktoś zazdrości rolnikom to proszę bardzo tu np można przebierać do woli :
http://www.anrrz.pl/wyniki.php?wojew=&powiat=&gmina=&miejsc=&miejsce=&miesiac=styczen&szukaj=Szukaj
Wcale nie trzeba długo szukać by kupić hektar za rzekomą roczną dopłatę o której pisałeś
.
Żeby nie było wątpliwosci . . Jestem też za reformą KRUS-u a nie jego likwidacją .
Tylko zastanów się dlaczego ta ziemia jest sprzedawana po tak niskiej cenie skoro taki to raj te dopłaty …Ludzie zacznijcie myśleć a nie czytać to co wam napiszą w gazetach .
Drażnią Cię domy na wsi ? To ma być argument że rolniikom jest tak dobrze ?
Kolego powtórzę jeszcze raz że na wsi nie mieszkają sami rolnicy jeśli tego nie zauważyłeś , pewnie równiez nie jesteś w stanie sobie wyobrazić że domownicy nie utrzymują się tylko z rolnictwa , pewnie nie wiesz że jeśli rolnik pracuje choćby na 1′/100 etatu to KRUSU nie płaci , pewnie nie wiesz że ludzie jeżdżą do pracy za granicą , pewnie nie umiesz sobie wyobrazić że po prostu MIESZKAŃCY WSI MAJĄ RÓWNIEŻ INNE ŹRÓDŁA DOCHODU z których rozliczają się na zasadach takich samych jak mieszkańcy miast. !
Proponuję abyś ograniczył się do pisania na teamaty o których masz większe pojecie niż temat rolnictwa i wsi .
Dodam że nie jestem rolnikiem .i w dającej się przewidzieć przyszłości nie zamierzam nim zostać .
#91
Dziękuję Panie Piotrze za wyjaśnienia
Sylwester
@Wszyscy
Szukałem wykresu rentowności obligacji, pewnie większość tu piszących zna odpowiednie miejsca ale ja się trochę naszukałem więc podaję “link” może komuś się przyda
http://finance.yahoo.com/echarts?s=^tnx#chart5:symbol=^tnx;range=1
@ Leon
oba podejrzane historiozoficzne nurty sa w kwestii podatkow bardzo zbiezne. pesymizm postuluje minimalne, natomiast klasycy optymizmu nie widza potrzeby jakichkolwiek. zaryzykujmy wiec taki sofizmacik: rozsadnym jest zatem poruszac sie tylko na skali progresywnej;)
#62
1. Zapewniam Pana, że ludzi nie obchodzi czy nazywa się to haraczem czy obowiązkiem obywatelskim.
A co to znaczy zbyt niskie?
Podatki powinny być na takim poziomie, aby wpływy z nich zapewniały optymalne funkcjonowanie państwa (takie jakiego oczekują obywatele). Nie ma uzasadnienia do tego, żeby państwo zabierało obywatelom więcej niż jest to niezbędne.
Pytanie czy lepszym sposobem na ograniczenie deficytu jest ograniczanie wydatków czy podnoszenie podatków?
2. Kraje skandynawskie:) Dobrze, że Pan nie podał jako przykładu Abu Zabi. Zapewniam Pana, że większość Polaków płaciłaby nawet b.wysokie podatki gdyby zarabiali tyle co w skandynawi.
Żeby dojść do tego poziomu, najpierw musimy wzmacniać aktywność w ludziach zamiast zniechęcać ich do podjęcia ryzyka w biznesie.
Chce Pan udowodnić, że raje podatkowe to fikcja i nikt do nich nie ucieka?
„Utemperować” co to oznacza? Jakieś metody siłowe?
3. Nie chcieli wystawić FV czy też tak się dogadali z zamawiającym? może nie byli vatowcami? Jakiego bata? Chce Pan ludzi zmuszać, żeby pracowali za cenę urzędową?
Tylko konkurencja może wpłynąć na cenę i jakość usług.
4. Jaka demagogia? czy nasze systemy i instytucje pracują już tak idealnie, że nie trzeba ich zmienić.
5. Pan oprócz tego, że myśli o Polsce jak o kraju “prawie” skandynawskim to jeszcze ma wyobrażenie, że każdy przedsiębiorca to cwaniaczek, który zarabia grubą kasę i ucieka przed US i ZUS (a to stosunkowo niewielka grupa tak wygląda). W Polsce większość przedsiębiorców to małe, najczęściej jednoosobowe firmy, które zarabiają niewielkie pieniądze wystarczające jedynie na utrzymanie rodziny. Wystarczy nawet niegroźna choroba, która uniemożliwi prowadzenie firmy przez kilka dni czy tygodni i już mają poważne problemy finansowe.
Myśli Pana, że US czy ZUS to obchodzi czy ten przedsiębiorca zarobił w danym miesiącu wystarczająco aby pokryć wszystkie swoje zobowiązania? ZUS zacznie się interesować po miesiącu, kiedy będzie musiał mu płacić chorobowe, i przyśle kontrole która będzie starała sie udowodnić że to symulant?
Oby nigdy nie miał Pan konieczność załatwienia czegoś w ZUS, bo wtedy przekonałby się Pan jak oni funkcjonują? Wtedy uznałby Pan, że składki to nawet nie haracz ale czyste złodziejstwo.
6. I co mu zrobią jak go złapią w tej szarej strefie:))) Wlepią grzywnę której nie zapłaci i wyjedzie do Londynu?
Przedsiębiorcy tak jak inwestorzy oceniają potencjalne zyski przy danym ryzyku. Jeżeli uznają, że potencjalne zyski z unikania „obowiązku obywatelskiego” są na tyle duże, że warto podjąć ryzyko, to wtedy przejdą nie ciemniejszą stronę.
Różnica między naszymi zdaniami, polega na tym, że Pan jest za tym, żeby zwiększać im te ryzyko (więcej kontroli) a ja jestem za tym żeby zmniejszać im obciążenia, a to spowoduje, że wrócą ze szarej strefy bo ocenią, że lepiej zapłacić niewielki podatek niż ponosić ryzyko.
I zapewniam Pana, że wpływy budżetowe z mojego sposobu będą większe, do tego zaoszczędzimy na wydatkach na kontrolerów i na inne “baty”.
Historia uczy, że Pana sposób szybciej sprowadziłby nas do poziomu Białorusi niż Szwecji.
[
1. Pisze Pan: „Podatki powinny być na takim poziomie, aby wpływy z nich zapewniały optymalne funkcjonowanie państwa”. Zgadzam się. Oczekujemy chyba jednak innego funkcjonowania państwa.
2. Pisze Pan: „Zapewniam Pana, że większość Polaków płaciłaby nawet b.wysokie podatki gdyby zarabiali tyle co w Skandynawii.” Raczy Pan żartować… Po pierwsze wysokość zarobków wcale nie zwiększa tolerancji na podatek – wręcz przeciwnie. Po drugie Skandynawowie zawsze mieli wysokie podatki – nawet jak byli biedniejsi.
3. Na temat rajów podatkowych napisałem już wszystko – chyba nie do końca Pan zrozumiał.
4. Pisze Pan:” „Utemperować” co to oznacza? Jakieś metody siłowe?”. Jeśli stosowanie prawa jest metodą siłową to metody siłowe.
5. Pisze Pan „Tylko konkurencja może wpłynąć na cenę i jakość usług.”. Przykro mi, ale to nie jest prawda. Konkurencja ginie. Duże firmy wypierają małe i ten proces będzie się pogłębiał. A konkurencja na czarno/szarym rynku to zwyczajny kryminał.
6. Pisze Pan, że „Pan oprócz tego, że myśli o Polsce jak o kraju “prawie” skandynawskim to jeszcze ma wyobrażenie, że każdy przedsiębiorca to cwaniaczek, który zarabia grubą kasę i ucieka przed US i ZUS” – oczywiście nieuprawnione stwierdzenia. Ustawia sobie Pan dyskutanta tworząc sam tezy, z którymi Pan potem dyskutuje.
7. Pisze Pan: „Oby nigdy nie miał Pan konieczność załatwienia czegoś w ZUS, bo wtedy przekonałby się Pan jak oni funkcjonują? Wtedy uznałby Pan, że składki to nawet nie haracz ale czyste złodziejstwo”. Jak rozumiem obniżenie pensji urzędnikom (mniejsze podatki to mniejsze pensje urzędników) bardzo by polepszyło tę obsługę ;-).
8. Pisze Pan: „I co mu zrobią jak go złapią w tej szarej strefie:)))”. I właśnie z takim podejściem trzeba walczyć. Na cwaniactwie i braku poszanowania prawa nie zbudujemy bogatego państwa. Takich cwaniaków należy wypalać rozżarzonym żelazem (nie dosłownie ;-))
W końcówce pisze Pan, że „I zapewniam Pana, że wpływy budżetowe z mojego sposobu będą większe, do tego zaoszczędzimy na wydatkach na kontrolerów i na inne “baty”. Historia uczy, że Pana sposób szybciej sprowadziłby nas do poziomu Białorusi niż Szwecji.”.
Zapewnianie to nie dowód. Ale jeśli już to ja zapewniam, ze ja mam rację ;-)). Zaś ostatnie Pana zdanie to klasyczna demagogia z zerowym pokryciem.
I na koniec: na „ogifowskie” dyskusje nie mam czasu, za co przepraszam, więc kontynuować tego wątku już nie będę. Pozostaniemy przy swoich zdaniach. PK]
Dla zwykłego człowieka uciekanie w szarą strefę jest łatwiejsze i często stanowi jedyną obronę przed nadmiernym opodatkowaniem. Bogate jednostki oraz korporacje są z kolei w porządku, bo są w stanie legalnie zorganizować sobie płacenie niższych podatków lub też nie płacenie ich wcale.
Dlaczego budżet państwa ma być ważniejszy niż budżet rodziny?
[Pyta Pan: „Dlaczego budżet państwa ma być ważniejszy niż budżet rodziny?”. Kto stawiał taka tezę??? Naprawdę trzeba dyskutować z tym, co mówi partner w dyskusji, a nie z własnymi tezami. Oczywiście, że budżet rodziny jest na pierwszym miejscu. Ale jego dochody powinny być opodatkowane i pozyskane zgodnie z prawem. Uciekania w szarą strefę problemami „zwykłego człowieka” nie da się uzasadnić. PK]
Witam!
oprocentowania papierów skarbowych
Czytam tu i tam, że ma znacznie wzrosnąć oprocentowanie dzisięciolatek w USA. Na moje oko to raczej jest tam 30-letni trend spadkowy.
Zatem pytanie mam takie: Czy możliwym jest by w USA było jak w Japonii ? - w zakresie wysokości (a raczej niskości
Z góry dzięki - chętnym na odpowiedź.
Ps. bardzo pouczający blog (komentarze również) gratulacje!
[Za gratulacje dziękujemy :-). Ma Pan dobre oko – jest tam 23 letni trend spadkowy. Dlatego też, jeśli się zakończy (wybicie ponad 4,2%) to wzrost będzie bardzo szybki i duży (nawet do 7%). Analiza techniczna dałaby bowiem bardzo silny sygnał sprzedaży obligacji. W USA jest już jak w Japonii ;-). Stopa Fed 0- 0,25%, a japońska 0,1 proc. To się jednak niedługo wg mnie skończy (w tym roku) i stopy w USA wzrosną. PK]
“Dlaczego budżet państwa ma być ważniejszy niż budżet rodziny?” - to jest moja teza oparta na obserwacji i słuchaniu tego co mówią politycy.
Jestem za tym, żeby wszyscy płacili podatki, ale w praktyce jest tak, że śrubę przykręci się drobnemu przedsiębiorcy i pracownikom najemnym. Oni mają się temu poddać bo inaczej będą przestępcami a tego nie można usprawiedliwić.
Natomiast duże podmioty, które mają wpływ na ustawodawstwo i posiadają dostęp do dobrych kancelarii podatkowych, z łatwością unikną opodatkowania.
Rozumiem, że trzeba płacić podatki, ale przykład musiałby iść z góry. W praktyce oznaczałoby to konieczność silnego państwa (silniejszego niż korporacje), które egzekwowałoby podatki zarówno od dużych podmiotów jak i małych. Dzięki temu realne opodatkowanie zwykłego obywatela by spadło. Dodatkowo oprócz tych zabiegów należałoby zmniejszyć koszty państwa zmniejszając biurokrację. Docelowo musiałby zaistnieć model, w którym państwo jest bardzo silnym organizmem, któremu nie podskoczą duże korporacje (może potrzebne byłyby jakieś ograniczenia uniemożliwiające tworzenie gigantycznych międzynarodowych monstrów).
Uważam, że istnienie silnego państwa oraz wielu konkurujących ze sobą małych i średnich podmiotów (wraz z ograniczeniem dużych struktur mogących konkurować i wpływać na państwo) jest najlepszym wg mnie modelem.
Wydaje mi się, że aż tak bardzo nie różnimy się w poglądach, tylko że ja jednak jestem skłonny usprawiedliwić w jakiś sposób ucieczkę w szarą strefę.
Również uważam, że model neoliberalny nie jest najlepszy i samoregulujący się. Przeciwnie, jest niestabilny i dąży do oligarchizacji i koncentracji kapitału. Bez zewnętrznej kontroli (państwa) niestety nie doświadczymy prawdziwego wolnego rynku.
Wychowując dzieci też nie pozwalamy na wszystko licząc na to, że życie je nauczy
Podstawowa różnica pomiędzy naszymi poglądami to taka,
że Pan oczekuje że państwo będzie zmuszać obywateli do “obywatelskiego obowiązku”,
a moim zdaniem powinno do tego zachęcać.
Zaufania do państwa nie da się wymusić “batem”. Obywatele muszą widzieć, że spełniając obywatelski obowiązek otrzymują coś w zamian. Trudno przekonać kogoś, kto widzi co się dzieje przy obecnym poziomie podatków, że będzie dla niego lepiej jak więcej mu mu się zabierze:) Bo Państwo wie lepiej jak spożytkować pieniądze obywateli od nich samych.:)
Ponadto ja walczyłbym z deficytem poprzez cięcie i racjonalizację wydatków,
Pan natomiast kazałby płacić więcej obywatelom.
Co do ZUSu i innych instytucji państwowych, chodzi o ich poprawę funkcjonowania (do tego co robi 10 urzędniczek w ZUSie w prywatnej firmie wystarczy 3 kompetentne i dobrze opłacane osoby potrafiące wykorzystać obecną technologię do poprawy wydajności).
Najpierw trzeba wiedzieć co chcemy zmienić i jak, dopiero później inwestować w te zmiany, a nie ładować kasę licząc że urzędnicy sami się “ulepszą”.
Proszę porównać wydajność firm prywatnych (gdzie pensje są wysokie) z państwowymi.
ps
a co do mojego zapewniania,
to czy może Pan wytłumaczyć “cud” jaki się wydarzył kiedy obniżono CIT a dochody z tego tytułu wzrosły?
[Napisałem wyżej, że dyskusji na ten temat już nie kontynuuję, ale zmusił mnie Pan. Pisze Pan: „…czy może Pan wytłumaczyć "cud”, jaki się wydarzył, kiedy obniżono CIT a dochody z tego tytułu wzrosły?”.
To często używany i całkowicie nietrafiony argument. CIT obniżono w 2004 roku, kiedy Polska weszła do UE. Napływ kapitałów i zagranicznych inwestycji był olbrzymi. Poza tym wtedy akurat gospodarka światowa mocniej ruszyła po recesji początku wieku. W latach 2005-2007 wzrost PKB w Polsce sięgał nawet 7 procent. Dlatego właśnie rosły wpływy z podatku CIT, a nie dlatego, że go obniżono. Faktem jest jednak, że taki podatkowy dumping przyciągnął kapitał zagraniczny. Zależność obniżenia podatków ze zwiększeniem wpływów, czyli krzywą Laffera, noblista Stiglitz nazywa nabazgraną na kawiarnianej serwetce teoryjką bez pokrycia. PK.]
To często używana i całkowicie nietrafiona próba podważenie faktów, które w 2005 roku opisywano tak (PKB w 2005 r. wyniósł 3,5 %. W 2004 r., w porównaniu z 2003 r., notowano wzrost PKB o 5,3 %)
“Są już pozytywne skutki obniżenia stawki podatku CIT dla dużych przedsiębiorstw. Do kasy państwa i samorządów wpłynęło dodatkowo ponad 1 mld zł - dowiedziała się “Rzeczpospolita”. Do końca marca wszystkie duże przedsiębiorstwa, które płacą podatek dochodowy CIT (m.in. spółki akcyjne i z ograniczoną odpowiedzialnością), musiały ostatecznie rozliczyć się z tego obowiązku.
(…) Jak wynika ze wstępnych danych Ministerstwa Finansów, w sumie firmy wpłaciły dodatkowo 1 mld zł, z czego 800 mln zł trafiło bezpośrednio do budżetu państwa. Reszta została przekazana do samorządów, głównie województw, które mają największe udziały w CIT.
Wpływy do budżetu z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) za cały ubiegły rok wyniosły w sumie 13,7 mld zł. Dodatkowo 4,2 mld zł trafiło do samorządów.
Wysokie wpływy z CIT to efekt obniżenia podatku. W 2004 r. jego stawka została zmniejszona z 27 do 19 proc.
Dodatkowe dochody z rozliczenia podatku od firm poprawiły bieżącą sytuację finansową budżetu. Jak powiedziała “Rz” Elżbieta Suchocka-Ruguska, wiceminister finansów odpowiedzialna za budżet, od początku roku do marca deficyt budżetowy wyniósł 12,6 mld zł (36 proc. planu na cały rok), podczas gdy zakładano 13,4 mld zł.(…)”
[Traktuje Pan wypowiedzi rządu jak biblię, a to jest błąd. To po pierwsze. Po drugie nawet nie wiadomo, z jakiego okresu jest ta wypowiedź. Po trzecie podtrzymuję swoje zdanie i kończę dyskusję. Po czwarte nie podaje Pan tego, co ja piszę i sam wypisuje swoje, co sprawia wrażenie, że dane potwierdzają Pan wersję. A przecież wzrost w 2004 potwierdza moją. Naprawdę jest tylko jeden Forumowicz, który potrafi się tak przypiąć do tematu. Znowu zmiana nicku? To naprawdę jest nudne… PK]
Otworzylem krotkie ratunku!!!
artykuł Rzeczpospolitej z kwietnia 2005 roku.
rząd nie nic wspólnego z Biblią, tak jak i Pan.
Ja wierzę w wersję, którą uważam za prawdziwą
Po prostu nie wierzę w Pana wyjaśnienia, bo sprowadzałoby się do tego, że gdyby zostawić podatki na tym samym poziomie to wpływy byłyby jeszcze większe.
[Oczywiście, że byłyby większe. PK]
oczywiście;) a jakby stawkę podnieść do 95% to wpływy byłyby 5 razy większe,
w końcu krzywa Laffera to fikcja
[Klasyczna ogifowska metoda. Jak brak argumentów to cepem ;-))) Radzę znowu zmienic nicka, bo ograniczenia wejdą w życie. PK]
Co sądzicie o tym?
http://www.parkiet.com/artykul/7,884433_WIG20_wzrosnie_do_2800_pkt_.html
PK dziękuję za wyjaśnienie oprocentowania 10UST, które niechybnie dąży do 7%, a poziom podałem na oko pół roku temu, co na święta znany frustrat obśmiał jako niespełnioną idiotyczną prognozę. Do pewnej klasy polemistów nawet nie trzeba celować, sami wchodzą na lufę, zupełnie jak z zaginionymi indianami, których zrobiło się na święta pół miliona.
Pozdrawiam w nowym roku, będzie ciekawy, a Panu tematów nie braknie. Polemistów “na śmierć” już Pan ma. Gdyby tak lubili, jak chcą dokuczyć, to podróżowałby Pan po Wawie w lektyce.
[Dobre! ;-)) Dziękuję. PK]
p.Piotrze mam goraca prosbe, czy moglby Pan podac link do wykresu amerykanskich obligacji 10 letnich , z gory dziekuje.
[Na przykład tutaj:
http://finance.yahoo.com/echarts?s=%5ETNX#chart1:symbol=^tnx;range=1d;indicator=volume;charttype=line;crosshair=on;ohlcvalues=0;logscale=on;source=undefined
Musi Pan cały link skopiować. Prościej tutaj: http://finance.yahoo.com/q?s=%5ETNX
Oczywiście rentowność to 1/10 indeksu. PK]
czy ktoś, np PK lub zezorro, mógłby podrzucić jakiś ciekawy link, analizę na temat10-latek w US? też już gdzieś słyszałem, że ich oprocentowanie może gwałtownie wzrosnąć. Czy dobrze rozumiem, że to doprowadziłoby do silnego umocnienia dolara? Jeśli tak to do jakiego poziomu względem euro? Czy np. 0,800 USD za 1 euro jest możliwe (przy dzisiejszym kursie 0,690)? CO sądzicie? Czy dobrze rozumiem, że taki wzrost rentowności oznaczałby tragiczną sytuację w USA - nikt nie chce kupować długu: Chiny, Europa, Arabowie? Kto w takim razie kupuje teraz te długi? FED? Czyli chcą zadrukować te długi? Czy taki wzrost ceny długu nie byłby ostatnim gwoździem do trumny dolara?
p. Pioyrze dziekuje jeszcze raz i pozdrawiam
Witam
http://www.pb.pl/2/a/2010/01/05/Goraco_na_kontraktach
Teraz przeczytałem widze że dym był między Panem Profesorem a zezowatym
znaczy się zezowaty idzie na salony skoro profesorowie się nim zajmują .
Andrzej ja nie mam pozycji bo znowu mnie nie było ale myśle że będzie dobrze
Ogif nick trochę złośliwy może zostań przy Matyldzie ładniej i grzeczniej.
Co będe grał S
http://www.youtube.com/watch?v=-bzWSJG93P8&feature=related
muszę w kwestii formalnej
nie mam nic wspólnego z Fidelem
[Nie wierzę. Chyba, że brat bliźniak. Szczególnie, że w usuniętym poscie się przynał. PK]
92 Fiodor
Powodzonka ziomek byle byś znał wsparcia opory całą mapę na wigu20 fiut zapinania się.
Niestety strategie gry każdy sam musi wypracować .
Niech hern myśliwy będzie z tobą tylko jedno pamiętaj to ty idziesz na polowanie a nie polują na ciebie taką psyche masz mieć.
http://www.youtube.com/watch?v=VXi3mCfv15k&feature=related
Wcale się nie przyznałem, że byłem ogifem, nie jestem ogifem, wcześniej miał inny nick.
Zmieniłem nicka, bo często tracił Pan cierpliwośc w dyskusjach ze mna w poprzednich wpisach na blogu
i pewnie wyciąłby mnie Pan i tym razem jak tylko zobaczyłby mój nick bez względu co byłoby napisane w komentarzu
[Nigdy tak nie robię o ile tego nie zapowiem. Nie ma jak sprawdzić czy Fidel=Ogif, ale jakościowo to ta sama marka ;-))) PK]
Dzidzius zauwazyles ciekawa zmiane na koncentracji kontraktow, przy rosnacej LOP udzial grubasow spadl , a dzisiaj dosc istotnie zmniejszyla sie baza, wyglada ze gruby long zamknal
, chyba sie nie myle , gdyby krotki uciekal to baza by sie zwiekszyla.
ciekawe jak to marka? czy każdy kto krytycznie odnosi się do Pana poglądów jest tej samej marki ?
[Każdy kto cechuje się pewnymi cechami posiadanymi przez takich ludzi jak Pan jest tej samej marki. Koniec tej niemądrej "dyskusji". PK]
How Will The Economy Recover With Lending Shrinking Like This?
Oto jest pytanie, bo banki pożyczają CORAZ MNIEJ:
http://www.businessinsider.com/chart-of-the-day-commercial-and-industrial-loans-of-weekly-reporting-large-commercial-banks-2010-1?utm_source=Triggermail&utm_medium=email&utm_campaign=Clusterstock%20Chart%20of%20the%20Day%2C%20Monday%2C%201%2F04%2F10
Andrzej tak naprawde nic nie mogę powiedzieć bo tak naprawdę od jutra wracam na rynek
miedzy św nie było mnie.
witam wczoraj goldman kupił dużo pln słyszał pan?
[Gdzie ta info (źródło)? Po kursie nie widać. PK]
Dzidziowaty masz na myśli saloon… w Sajgonie.
@ Szamir # 89
“SKORO JEST TAK ZLE, TO DLACZEGO NIE OLEJA GOSPODARSTWA I NIE SPROWDADZA SIE DO MIASTA - CZEKA ICH IDYLLA?! „
A po co ? Praca dla nich jest? Gdzie zamieszkają? Czy pozwiedzać? Zerknij i pomyśl. Wszyscy w Warszawie, Krakowie czy innym dużym mieście się nie zmieszczą. A poza tym bezrobocie idzie tam, gdzie bezrobotny.
Bezrobotni oraz stopa bezrobocia wg województw, podregionów i powiatów.
(stan w końcu listopada 2009 r.)
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_bezrobotni_stopa_wg_powiatow_11m_2009.xls
A pól odłogiem leżących mnóstwo! Czekają na ciebie. Patrz niżej!
@ Szamir
Tak mi się żal zrobiło więc wyszukałem dla ciebie 15 ha za 650 PLN w sam raz byś leżał na kanapie i brał 1000 PLN miesięcznie (jak kuzyn), a może i więcej i nie pisał farmazonów.
15 ha za 650 PLN czeka !
http://www.techagra.com/shwdet_imm.php?off=14422&newsl
A tu lepszy kawałek, z hotelem i stadniną. Ziemia dla zazdroszczących
http://www.techagra.com/shwdet_imm.php?off=14391&newsl
Dofinansowanie dla przedsiębiorczych mieszczuchów także czeka na chętnego.
http://www.techagra.com/news_shw.php?id=6140
A tu dla samotnika 180 ha do wzięcia z pięknym domem i resztą.
http://www.techagra.com/shwdet_imm.php?off=14420&newsl
A…….na wsi jest fajnie tylko…..
Rolnikom nie opłaca się produkować.
http://www.techagra.com/news_shw.php?id=6127&newsl
Lecz państwo wyłoży ponad 18 mld PLN na KRUS - ubezpieczenie społeczne – zdrowotne.
http://www.techagra.com/news_shw.php?id=6138
Tyle do wzięcia! A tu jeszcze ciekawiej się robi.
http://www.techagra.com/news_shw.php?id=6141
@ Fidel # 100
„Pan oczekuje że państwo będzie zmuszać obywateli do “obywatelskiego obowiązku”,
a moim zdaniem powinno do tego zachęcać.”
Sami mądrzy pedagodzy tu piszą.
Nie karać, a nagradzać. Ciekawe czy to zdaje egzamin w Waszym biznsie? Czy nagrodą nie są zyski? A tak trzeba je zwielokrotnić. Nie 20 – 30 % zwrot lecz od razu 100% - najlepiej w rok. Bo jak patrzę na dzieci w gimnazjach to wątpię. Wystarczy obejrzeć filmiki, które durni puszczają w necie. Myślenie, że duże dzieci po 20 – tce (i więcej lat), zrobią się lepsi (w nagrodę ?) i mniej pazerni na kasę? To widać. Przykłady ostatnio w całym świecie, gdzie nie spojrzysz. Ciągle (w nagrodę ?) spijają miód z rynków. Tak…..
@ Fidel # 100 : „Zaufania do państwa nie da się wymusić “batem”. Obywatele muszą widzieć, że spełniając obywatelski obowiązek otrzymują coś w zamian.”
To się przecież dzieje. Otrzymują ochronę. Nasze państwo (szczególnie ostatnio) zachęca do……… różnych machlojek. Nagradza sprytnych, broni ich (w komisjach), jak „Miro”, „Rycho” i innych, którzy POtem umawiają się na cmentarzu, czy na CPN by kręcić lody.
P.S.
Mamy już księgowego JVR, który taką filozofię uprawia w gospodarce kraju. Filozofię, jakby nie o finansach państwa mówił lecz rodziny. Jak brakuje w naszej polskiej „rodzinnej” kasie – oszczędza. Dostanie podwyżkę (wzrost PKB) będzie hulał z wydatkami? Ciekawe czy tak postępuje poważny biznes, jak robi to rząd, że zwija się, bo dochody maleją, czy stara się je zwiększyć – za wszelką cenę? „Nie włożysz – nie wyjmiesz”! Nie będzie już co!
Zezowaty Sajgon nie Sajgon ale wietkong cie czyta .Dumny jestem z ciebie bo mnie nie cytują
może i dobrze.Mykam po parkiet .Wkońcu dziś poobserwuje zobacze co serwują na Książęcej.
Mykam po parkiet.
http://www.youtube.com/watch?v=4A-oumOcKi0
No to szturmują 2500 napewno tam będe dziwne by mnie nie było przyatakują i wejde jak najwyżej się da na S. BO GDYBY NIE BYŁO S TO NIE BYŁO BY TEŻ L..
Mój znajomy, który startuje w przetargach na projekty architektoniczne, mówi że od paru miesięcy w przetargach startuje po 20-30 oferentów (wcześniej 2-5), a ceny spadły o 60 procent - grubo poniżej opłacalności.
Zacznę od słowa klucza”upps”
Dokładnie takie słowo przyszło mi do głowy po przeczytaniu ostatniego wpisu” UPPS”-Lenin wiecznie żywy!
Zacznę od przedostatniego akapitu…więcej PIT ,więcej składki zdrowotnej i uprawienia dla US jak dla amerykańskiego IRS(mam nadzieję,że nie są to oddziały zbrojne-włos się jeży!)
A tu taka niespodzianka…sejm uchwalił,a prezydent podpisał obniżenie podatku od wynajmu nieruchomości.Szaleńcy? NIE! Racjonaliści!
Przy stawce 20% od wynajmu,,,,płacenie podatków nie miało żadnego ekonomicznego uzasadnienia.Wynajem (drogich nieruchomości) pomniejszony o podatek musi być równy lub wyższy od odsetek kapitałowych z porównywalnej wartości
Czemu płacenie podatków MUSI mieć ekonomiczne uzasadnienie?To banalnie proste.Jak zauważył pewien znany polski ekonomista (R.G.)Ludzie płacą podatki tylko z jednego powodu:Kupują w ten sposób “święty spokój” i cena tego spokoju musi być tak skalkulowana ,aby opłacało się go kupować.Przy zbyt wysokiej cenie przechodzimy na czarną (szarą)stronę mocy.I nie pomoże tu największa nawet armia uzbrojonych po zęby najemników US.
W czasach siermiężnego socjalizmu w czasach szkoły średniej podczas wolnych zajęć(zastępstw)czytaliśmy “na głos”opowiadania Sławomira Mrożka.Nie pamiętam w tej chwili tytułu opowiadania,Minęło grubo ponad 30 lat,ale było takie,które opisywało społeczeństwo w którym więcej niż 50 %obywateli było milicjantami.
Do dziś brzmi w moich uszach cytat z tego opowiadania:
“Milicjant w każdym domu ! .Mój sąsiad też się napiął…. ale mu szelki pękły”
Mrożek wiecznie żywy!
[Klasyczny neoliberalny pomysł na dyskusję wielu wiernych tego obrządku (dopasowałem się do poetyki autora): kpiny i brak argumentów. Gratulacje
PK]
źródło zaufane info pewna a że na razie nic nie wskazuje jedna sesja vel jaskółka wiosny nie czyni będą grać i to mocno pod pln
@Filo01
e tam, jakieś plotki. Nie sposób sprawdzić czy to prawda czy też nie.
Jak by tym się sugerować to już całkiem można by stracić orientacje szukając wszystkich możliwych wiadomości i starając się ocenić ich wpływ na rynki.
Lepiej popatrzeć na ceny i wnioski wyciągnąć na podstawie AT. Cena jednoznacznie powie czy rzeczywiście ktoś gra na wzmocnienie.
@spekulancik jesli niektorym bankom skonczyly sie limity czy to są plotki?gra zacznie sie od plus danych z rynku prac
@ Gospodarz
Panie Piotrze,
musze przyznać, że Pana osoba budzi we mnie różne uczucia od szczerej sympatii i podziwu po zawstydzenie i odrobinę zakłopotania.
Pisał Pan wiele razy, że dyskusja jest akademicka i nie przewiduje Pan przekonać żadnego liberała do zostania socjalistą oraz vice versa.
Jestem pewien, że pewność Pana sądów budowana jest na ogromnej wiedzy, którą Pan posiad. Prosze dla przyjemności osób o innych poglądach o mniej zgryźliwe ich traktowanie.
Teraz moje zdanie w dyskusji o Pana ostatnim wpisie. Zdaję sobie sprawę, że argumenty mogą się powtażać.
Osobiscie bardziej wierzę w odpowiedzialnośc jednostki ponad złudne poczucie odpowiedzialności zapewniane przez Państwo. Mam na mysli poszukiwanie wewnętrznej motywacji do rozwoju zamiast liczenie na to, że ktoś sie mną zaopiekuje. Sadzę, ze to przeczucie daje mi też głębokie przekonanie, że dla dobra innych Obywateli i z wewnętrznej uczciwości nie potrafię pomimu głębokiej wyrozumiałości akceptowac argumentów o wyzszości redystrybucji finasów przez Państwo (prosze nie komentować, że wszystko jest kwestią proporcji) ponad wiarę w jednostke jako taką. Gdyby brać pod uwagę przysłowiową wedke i rybę zawsze uważam, że dawanie wedki jest jak miłosierdzie a dawanie ryby to rodzaj litość. Oczywiście dostrzegam kluczową rolę Państwa jako strażnika i opiekuna łowiska, które przez zachłanne działanie chciwych jednostek może zostać kompletnie zdewastowane. Nie umniejsza to faktowi, że Państwo i jego działalnośc powinno podlegać bardzo szczegółowej kontroli. Mysle, że niechęć społeczeństwa do placenia podatków wynika w wiekszej mierze z braku zaufania do Aparartu Państwowego niz z wewnętrznej chciwosci czy niechęci do wzięcia odpowiedzialności za innych mniej zaradnych Obywateli. Ten brak zaufania budowany jest niestety nie na wrodzonych ograniczenaich, a na obserwacji rzeczywistości.
Gdyby Pan zapytał wprost to czuje się pewnie Liberałem chociaż zależałoby mi bardziej na ocenie mojej osby jako kierującej się zdrowym rozsądkiem a nie ideologiczna przynaleznością.
Jeszcze raz prosze Pana bardzo o wiekszą sympatie dla osób, które odpowiedzialność jednostki za siebie samą staiwiaja ponad systemową opieke Państwa.
Jestem pewien, że ostatecznie wszyscy jesteśmy zgodni co do faktu iz ostatecznym celem i nadrzędnym dobrem powinno być silne Państwo szczęsliwych Obywateli.
Życzę wszystkiego dobrego w nowym Roku Panu i wszystkim Forumowiczom.
[
nie może być wzięte pod uwagę. Ja nie piszę nigdy o „wyższości” redystrybucji finansów przez Państwo – nigdzie Pan u mnie tego nie znajdzie. Piszę o właściwym użyciu środków zebranych od obywateli we właściwej wielkości i od właściwych osób. W tym kontekście rzeczywiście wszystko jest kwestią proporcji między środkami prywatnymi i tymi redystrybuowanymi przez państwo.
1. „Zgryźliwie” traktuję jedynie te osoby, które dyskusję zamieniają w bezsensowną młóckę, a używane przez nie argumenty to przede wszystkim kpina i erystyczne chwyty, a nie merytoryczne uwagi. Nie należę do osób nadstawiających drugi policzek ;-). I tak już pozostanie.
2. Pisze Pan, że „wierzy w odpowiedzialność jednostki ponad złudne poczucie odpowiedzialności zapewniane przez Państwo”. Wszystko byłoby ok., ale pachnie mi to idealizmem. Wie Pan przecież jak dzieli się społeczeństwo. Ile z tych jednostek ma to „poczucie odpowiedzialności”, o którym Pan mówi? A ile ma możliwości zrealizowania tego poczucia? Ja jestem w tej sprawie zdecydowanym pesymistą.
3. Pisze Pan, że „nie potrafi pomimo głębokiej wyrozumiałości akceptować argumentów o wyższości redystrybucji finansów przez Państwo (proszę nie komentować, że wszystko jest kwestią proporcji) ponad wiarę w jednostkę jako taką.”. Niestety, Pana zastrzeżenie (mądry chwyt, ale jednak chwyt
4. Pisze Pan, że „Państwo i jego działalność powinno podlegać bardzo szczegółowej kontroli” – 100% zgody. Dla mnie bez dyskusji, ale nic za darmo – obywatel też musi wypełniać swoje obowiązki.
5. Pisze Pan, że „… niechęć społeczeństwa do płacenia podatków wynika w większej mierze z braku zaufania do Aparatu Państwowego niż z wewnętrznej chciwości czy niechęci do wzięcia odpowiedzialności za innych mniej zaradnych Obywateli.”. Ja w to nie wierzę, że bardzo bym chciał, żeby Pan miał rację.
6. Z frazą „…ostatecznie wszyscy jesteśmy zgodni co do faktu iz ostatecznym celem i nadrzędnym dobrem powinno być silne Państwo szczęśliwych Obywateli” zgadzam się oczywiście w 100%.
Również życzę wszystkiego dobrego w nowym Roku :-). PK]
@ Gospodarz, Mazak 125
Kiedy właśnie Mazak przedstawia arument bardzo rozsądny - wielkość podatku możliwa do zaakceptowania przez podatnika jest rzeczywiście funkcją spokoju, jaki sobie kupuje płacąc. Podoba mi się w tej teorii, że nie posługuje się kategoriami “obowiązku obywatelskiego”, który jest pojęciem bardzo nieostrym.
Oczywiście to ma się nijak do obrazu “podatnika idealnego” wg lewicy, który z pieśnią na ustach zanosi 80% swojego dochodu do skarbówki, żeby “wszystkim nam żyło się lepiej”
[I wszystko byłoby pięknie, ale ta wielkość dla każdego jest inna, a budżet państwa to nie jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
PK]
@Filo01
Czy źródłem Twoich zaufanych informacji jest
http://notowany.pl/artykul/10657/goldman-sachs-graj-na-zwyzke-zlotego
Sam Goldman radzi co zrobić
@ Gospodarz, 130
“I wszystko byłoby pięknie, ale ta wielkość dla każdego jest inna” - jasne, ale dla poszczególnych podatków, a już na pewno dla całej gospodarki da się z grubsza oszacować, czy przekroczono próg bólu. Oszacować chociażby po wielkości szarej strefy.
Oczywiście alternatywą jest bardzo liczna i omnipotężna policja skarbowa. Tylko że wtedy zbliżymy się do mrożkowskiego “pęknięcia szelek”.
To jest jednak w jakiś sposób piękne, p. Piotrze - pomysły lewicy na ogół “rozbijają się” o mur rzeczywistości
I dzięki Bogu, bo okazuje się, że szara strefa tak naprawdę ciągnie gospodarkę do przodu…
[Ale gdyby jej nie było to gospodarka poszłaby do przodu jeszcze szybciej ;-). Przynajmniej taką mam nadzieję
PK]
Chcem powiedzieć że jestem przerażony moim geniuszem .Mam nadzieje że nie będzie mnie cytowała jakaś elita ekonomiczna jak zezowatego .Jeszcze by mi kazali togę założyć i jakieś tyutuły dali i czuł bym się jak w sukience na gejowskiej imprezie.Opciach by był i wstyd
bo ja tylko stoczniowy spekulant
Wszystkie misie bedzie cooooooooooooool
spoko
ps
przy okazji pozdrawiam zespół sikawa przy którym zajebiście się bawiłem
http://www.youtube.com/watch?v=xWW9d7eEIPg&feature=related
@ GEN # 129
Pamiętaj, że w cywilizowanym i demokratycznym świecie nikt nie zwolnił państwo od wypełniania podstawowych zadań, przedstawionych wyżej — # 78. Pozdrawiam.
@Dzidzia
Może jednak poczekaj z S aż na DJ wypełni się taki trójkącik …….
http://www.bankfotek.pl/view/495051
Nie grozi nam (na razie) podwyżka stóp w Stanach
Ciekawy wykres pokazujący kilka ostatnich recesji w aspekcie początku zacieśniania polityki pieniężnej - wynika z niego, że jeszcze do tego daleko:
http://www.businessinsider.com/the-chart-that-shows-it-will-be-a-long-long-time-before-theres-a-rate-hike-2010-1
A tutaj pokazanie credit crunchu ściskającego małe przedsiębiorstwa (kolejny argument za tezą jak w tytule postu):
http://www.businessinsider.com/heres-10-reasons-there-wont-be-a-rate-hike-and-the-yield-curve-will-flatten-2009-12
PS. Dzidziuś - przemyśl swoją misiowatość.
pit 65 tylko widze może sie myle że wyszliśmy górą pierdykneło na dół rurą po za tym śmierdzi mi S NIE PRZESTRASZĄ MNIE NAWET NA RAJDEM 2550 nawet nie zamkne tylko do wale a teraz pozwól że w skupieniu będe medytował nad noblem OBAMY
Nie radzić nic Dzidziusiowi. Tylko go z rytmu wybijacie.
On gra w skali 1 sesji czasami ciut dłużej i S-ki mogą być ok. A jak średnioterminowy trend się zmieni to będzie wchodził S-kami na dłużej (lub L-kami, krótkoterminowo)
Pit mamy dobre dane zakładając i co z Dolores się dezieje i z jej [cenzura. hm... sam nie wiem, czy powinienem, ale na wszelki wypadek to słowo (nieobraźliwe, ale dwuznaczne i nie wiem do kogo;-) usunąłem. Pewnie czegoś nie zrozumiałem.PK] ?
pit chodziło o dolara
Dorota ja bykom mówie i dla ciebieto piosenka bo cie L;ubie
http://www.youtube.com/watch?v=zc5T3c-oAsY
Misie KING
@dzidzia&spekulancik
Sory zapomniałem dodać formułki aby byc zgodnym z ustawą o publicznym obrocie i nie tylko
Wieszcze wszem i wobec ,że moje spostrzeżenia nie są i nie powinny byc brane pod uwagę w ewentualnych decyzjach inwestycyjnych szanownego gremium.
Ale jeśli tak sie stanie wszelkie frustracje proszę wyładowywać na własnej osobie.
Kropka.
Teraz wszystko jasne :-)Right
tak dla jasności mam 10 S NA 2495
#129
@ do komentarza Gospodarza
idealizmem(albo raczej utopią) to pachnie przekonanie, że jak z jednostek stworzymy aparat państwa, który będzie łapał inne jednostki, to stworzymy system, gdzie aktywne jednostki ze zrozumieniem i satysfakcją będą spełniać obowiązek obywatelski na rzecz mniej zaradnych czy też bardziej leniwych
poza tym, skąd przekonanie, że do aparatu państwa trafią odpowiedzialne jednostki? doświadczenie uczy, że jest wprost przeciwnie
czy później, w związku z nadużyciami jednostek z aparatu państwa, nie powstanie kolejna instytucja nadzorująca aparat, a później będzie koniczna kolejna kontrolująca tych nadzorców…
czy już nie próbowaliśmy podobnego systemu przed 89 rokiem?
ps.
zapewniam, że w tym wpisie wyłącznie piszę jako Fidel (poprzedniego nicka używałem ok miesiąc temu, przy temacie: Huston, mamy problem) i nie mam wpływu na to, że coraz więcej osób jest tej samej marki
[Na razie tylko dwie, ale tej marki jest w społeczeństwie najwięcej. Krzywa Gaussa działa
PK]
A teraz poustawiani idziemy na jednego tym bardziej jak żona pojechała z czołgiem na szkolenie wtedy dzwigamy ostro do powrotu .Pozdrawiam CAŁĄ SPEKUŁĘ pijącą na L i S.
http://www.youtube.com/watch?v=r00xoW6y55I&feature=related
Dzidzia co chcesz od Dolores. Dolores gites. Benek pilnuje, napompuje wszystkie lale szmalem. To nie jest słabość dolores, ale trzaska w kościach Trichetowi. Duży ruch będzie jak coś pęknie, a pęknie na pewno, bo ECB idzie na zwarcie z peryferiami. Słuchaj prognoz z GSu. Benek jest królem pompiarzy, tak przysięgał w niedzielę.
PPT w USA idzie juz chyba na calego
dane cieniutkie i doszukiwanie sie w tym chociazby znamion ozywienia jest bardzo trudne .
http://www.rp.pl/artykul/415737_Waszyngton_steruje_rynkiem_akcji_.html
CZY TO MOZLIWE !!!!???
patrzac na irracjonalne zachowanie sie rynkow to moze byc prawda
[Ja w to nie wierzę. PK]
ale rozrzut u analitykow wczraj czytalem prognoze 3000 na W20 a dzis 1500 na W20 zgadzam sie z p. Piotrem ze dobry analityk powinien korygowac swoje prognazy wraz ze zmianami otoczenia rynkow ale taki rozrxut to chyba przesada jeden z nich pewnie sie nie skoryguje tylko skompromituje
Oczywiscie prognozy dotycza tego samego przedzialu czasowego
http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/polska-ma-prawdziwego-asa,1420034
:-)
:-)
:-)
:-)
:-)
Dzidziuś - dasz bór. Jestem z Tobą, wziąłem 1S rano po 2485. Mam jeszcze kaskę na drugie, ale wezmę ewentualnie jak urośnie pod 2600. Bez szaleństw, ale pierwsze koty za płoty. Jak Ty to robisz, że trafiasz w samą górkę?
W każdym razie korekta mi już nie ucieknie. Pozdro.
P.K. - zamówiłem komentarze na Stooq. Uważam pana za świetnego analityka. Jeśli czyta się Pana komentarze ze zrozumieniem a nie życzeniowo, to naprawdę można się sporo dowiedzieć.
Gratuluję wspaniałego bloga.
Chyba zaczyna się szukanie winnych ostatniej hossy
Już jest tak dużo zielonego, że nawet nie wiadomo gdzie się legnie. Chyba potrzeba jakiejś dezyderacji?
http://www.rp.pl/artykul/415737_Waszyngton_steruje_rynkiem_akcji_.html
@dzidziuś
sercem jestem po Twojej stronie, ale możemy mieć jeszcze przez jakiś czas up ps
Nie uznaję równanie “podatek=haracz”. Unzaję zaś “podatek=obowiązek obywatelski”. Tak uważa zresztą wielu bardzo bogatych ludzi (Buffet, Soros, Gates). Ale u nas niestety “obywatel” nie brzmi dumnie. Ale chciałoby się chodzić po bezpiecznych ulicach, mieć dobre szkolnictwo i ochronę zdrowia, autostrady, pierwszorzędną obsługę w urzedach itp.itd. Tylko zapewne środki na to mają dostarczyc krasnoludki ;-). PK
No to niezle Pan pojechal teraz po bandzie…
[Jakiej bandzie? Chyba nie wie Pan co to znaczy... PK]
@ Gospodarz
Przepraszam, że znów Pana farsuję ale pozwole sobie na kilka słów extra:
1″Wszystko byłoby ok., ale pachnie mi to idealizmem. Wie Pan przecież jak dzieli się społeczeństwo. Ile z tych jednostek ma to „poczucie odpowiedzialności”, o którym Pan mówi? A ile ma możliwości zrealizowania tego poczucia? Ja jestem w tej sprawie zdecydowanym pesymistą.”
Nie chodzi o to kto ma poczucie i o to kto może je zrealizować. Chodzi o jasny komunikat, że każdy obywatel powinien mieć takie poczucie oraz, że powinien zrobić wszystko co w jego mocy, aby móc je zrealizować.
Pisząc o tym, że wierzę w odpowiedzialność jednostki mam na myśli to, że wierzę, że bez tej odpowiedzialności Obywatel nie może przynosic znaczących Państwu korzyści i staje się dla niego zwykłym ciężarem. Dlatego ja pokładam nadzieję w ustanawianiu regulacji, które tą odpowiedzialność rodzą oraz co bardzo ważne w stosowny sposób premiują. Pewnie dlatego nie jestem aż tak zagorzałym krytykiem podatku liniowego jak np Profesor Kołodko.
2.”Piszę o właściwym użyciu środków zebranych od obywateli we właściwej wielkości i od właściwych osób.”
Pan pozwoli, że złamiem prawa autorskie autora tych słów i i powiem, że dla mnie “Wszystko byłoby ok., ale pachnie mi to idealizmem.”
Być może oboje jesteśmy idealistami? Osobiści bardziej obawiałbym sie doktrynerstwa
Jest dla mnie dużym komplementem, że poświęcił Pan tak dużo uwagi mojemu poprzedniemu wpisowi i zrewanżował swją odpowiedzią.
Pozdrawiam.
Zapach…korekty c.d.
Jutro prawdopodobna jeszcze sesja wzrostowa ( “górka”) przed krótkoterminową korektą.
Jeżeli nastąpi w korekcie przebicie dołem szczytu 2448 to ta korekta potrwa kilka sesji. Potem
prawdopodobnie jeszcze fala wzrostowa po której nastąpią dłuższe i większe spadki. Tak czy
siak misie rozpoczynają grę wstępną.
Witam po wakacjach,
Panie Piotrze ja troche nie na temat ale mam pytanie co do SNB. Myśli Pan że juz zarzucili kompletnie obronę na eur/chf i interwencji już nie będzie? Bo narazie kolejny raz okazuje się że rynek ma zawsze rację i nie lubi ingerencji:)
“Tak uważa zresztą wielu bardzo bogatych ludzi (Buffet, Soros, Gates)”
Ciekawe, że trzeba było szukać takich osób w USA.
Czyżby socjalizm europejski pozbawił społeczeństwa instynktu dobroczynności ?
Dodam, że na ostatniej sesji trzech poprzednich lokalnych ” górek” w listopadzie i grudniu 2009
wzrosty były spore –uderzenie w stopy. Czy jutro będzie podobnie to dopiero zobaczymy. Uderzenie na lokalnej górce w stopy świadczyłoby o trochę większej korekcie ( kilka sesji).
Takie sesje jak jutro i w piątek będą na pewno ciekawe.
Dzidzius , te dzisiejsze rekordy w USA nie wroza za dobrze naszym krotkim na jutromysle ze jeszcze byki u nas poszaleja, rynki sa w euforii, lekcewaza nienajlepsze dane, trudno bedzie znalesc powody do spadkow.
@ 152
Barry Ritholtz ma rację, że FED oczywiście wspomaga hossę, ale robi to tradycyjnymi kanałami.
Zresztą już się kłócą na temat przedłużenia programu wykupu obligacji hipotecznych:
http://finance.yahoo.com/news/Some-Fed-officials-conflicted-apf-720104335.html?x=0&sec=topStories&pos=main&asset=&ccode=
Witam,
wpadłem jedynie na chwilę, przerwa mała między jedną pieluszką a drugą;) ale do meritum.
Meritum jest takie że w tym tygodniu jest pompka na 30 mld dolców, ma miejsce w ten czwartek (wyplata kasy). Za to przyszły tydzien wygląda ciekawie - podaż obligacji na długim ogonie i takie smaczki jak 30 latki wtedy powinno się dziać tj oprocentowanie w górę. ssanie na 50mld.
Obecnie spadło oprocentowanie, czemu? Ano z odczytów, cykli należało się małe cofnięcie to raz, dwa to wśród drobnych spekulantów mamy najwieksza pozycję short od dawien dawna (ostatnie raport o pozycjach klinetów jp morgan oraz Morgan Stanley) wiec trzeba ich ciut ukarac. dodatkowo wszyscy nakrecili sie na shortowanie ich a to takie latwe wg mnie nie bedzie. Ben czuwa. W przyszlym tygodniu powinno rosnac oprocentowanie.
Co do rynków to prawidzwej korekty spodziewam sie w lutym (zmiana ze stycznia). Trzymam sie wizji iz 2007=1969 a 2009 to 1970-1971 gdzie wzrosty trwały 11 miesiecy.
P.S. w yahoo jest decimal error bo wyswietlało 38.7… a powinno byc 3,87.
hej
acha, na wallstreet stalo sie jakos tak przewidywalnie:
w poniedzialek pompa, we wtorek kontynuacja, w srode chop chop, w czwartek spadek, w piatek bounce
Jedna tabelka a tyle danych….
http://www.tinyurl.pl/?MxDjMlBv
Celente o 2010
http://www.lewrockwell.com/celente/celente21.1.html
wiecej prognoz tutaj
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,104450957,104450957,rok_2010_prognozy.html
O ludzie małej wiary .Chcieliście mnie wystraszyć ?
http://www.youtube.com/watch?v=fJ0gdmKSXX4&feature=related
Fiodor łatwo przyszło łatwo może uciec
STOP LOSS pamiętaj
bzdury, drodzy “analitycy”, totalne bzdury!!
brak zrozumienia tematu aż w oczy wali z tego tekstu (poniżej)
http://euro.bankier.pl/news/article.html?article_id=2073205&type_id=1&display=1%202%204&priority=1-20&order=priority
[Też trochę sie zdziwiłem, kiedy to czytałem
PK]
Całą noc nie spałem wszystko zabezpieczone ide lulu miłej sesji.
Dostał byk na 2500 między oczy i płacze .
Pozdrowienia dla byka
http://www.youtube.com/watch?v=bFOEz5LPcGM
dobranoc
kolejne “świetne” dane z Niemiec sprzedaż detaliczna -1,1 zamiast +0,2
od pół roku każdy rekord na surowcach i indeksach jest tłumaczony właśnie nadchodzącym ożywieniem gospodarczym
ja długo spekuła da radę ignorować makroekonomię ?
#143
a można wiedzieć na podstawie jakiego czynnika (charakteryzujacego markę) wyrysował Pan krzywą Gaussa?
[Proszę już nie nudzić. Za dużo ma Pan czasu
PK]
@ Kudłaty, 167
W Parkiecie jest trochę więcej:
http://www.parkiet.com/artykul/885016.html
Szanowny Panie Piotrze !
15 czerwca 2005 roku członek Rady Polityki Pieniężnej prof. Stanisław Owsiak powiedział (cytuję) ,,Obecna Rada od samego początku charakteryzuje się tym, że jej istotna część bardzo dużą uwagę poświęca sferze realnej. Cel inflacyjny jest obowiązujący, ale wzrost gospodarczy, bezrobocie, eksport, inwestycje są bardzo mocno eksponowane we wszelkich dyskusjach i analizach (koniec cytatu).
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci/artykul/owsiak;z;rpp;sa;przeslanki;do;podjecia;adekwatnych;decyzji;w;sprawie;stop,66,0,42818.html
W okresie 2004-2009 czyli w okresie działania Rady drugiej kadencji średnie tempo wzrostu PKB było wyższe niż średnie tempo wzrostu PKB w okresie działania Rady pierwszej kadencji, czyli w latach 1998-2003. W trakcie działania Rady drugiej kadencji zdecydowanie wyższe było także tempo wzrostu nakładów inwestycyjnych, niższy był z kolei poziom bezrobocia.
W związku z tym mam pytanie czy Pana zdaniem lepsze wyniki makroekonomiczne uzyskane w trakcie kadencji Rady II kadencji wynikały TAKŻE z tego, że Rada ta dużą wagę przywiązywała do uwzględniania w swych decyzjach troski o realną sferę gospodarki ?
czy można powiedzieć, że polityka Rady Polityki Pieniężnej II kadencji przeniknięta była DUCHEM troski o polski wzrost gospodarczy ?
[Trudno porównywać te okresy, bo przecież w 2008-2009 była ostra faza kryzysu. Jednak dla mnie nie ulega wątpliwości, że ta Rada była o niebo lepsza od poprzedzniej i lepiej służyła gospodarce. Niestety, z kolejną (jest parę nazwisk, które mi bardzo nie odpowiadają ze względu na skrajny monetaryzm) będziemy mieli kłopot....PK]
@dorota
No i co sądzisz o tych pierdołach? (mój link i #171)
Akcje sprzedała już czy czeka na wytrysk?
Na forum Polityka i Gospodarka (GW) użytkownik Pawel-l podał link do obszernego zestawienia prognoz czołowych instytucji finansowych i analityków dotyczących 2010 roku. (Prze)bogaty materiał do przemyśleń:
http://pragcap.com/the-ultimate-guide-to-2010-investment-predictions-and-outlooks
@ Kudłaty, 173
Nie odpowiem ci w tej samej poetyce ze względów oczywistych. Wyjaśnienie dla wzrostu otwartych pozycji (szczególnie wyjaśnienie Tyszki) jest przekonujące według mnie.
Prosiłabym, żebyś powstrzymał się od takich uwag. Dostaniesz (wirtualnie) w pysk, to będziesz miał pretensje.
Witam rano jeszcze zawiany byłem dopiero wstałem no ładnie to wygląda
nic tylko przygotować 5 misiów podpalaczy absów lub wiać i spowrotem się czaić raczej to pierwsze.
http://www.youtube.com/watch?v=9ZPnMyUl728&feature=PlayList&p=64E449961140C32A&playnext=1&playnext_from=PL&index=24
@dorota
Nie przesadzaj.
Jesteś zbyt inteligentna żeby czepiać się takich stwierdzeń, tym bardziej, że jak doskonale wiesz, chodziło mi o euforię na akcjach.
Nie wyglądasz mi na taką, co to “je bułkę przez bibułkę”.
Jeśli było by inaczej, to nie “wkręcała byś się” w raczej typowo męskie towarzystwo.
Jak patrzę na te giełdzinki, to mi to wygląda raczej, że jesteśmy przed uwiądem starczym niż przed wytryskiem.
Co by nie powiedzieć, to i tak czeka nas opad i to raczej nie powolny.
[Nie widziałem powodu do interwencji i właściwie nadal go nie widzę. Jedna uwaga: p. Dorota nigdzie się "nie wkręcała" - rynki finansowe to nie boks i kobiet jest na nich całkiem sporo. Do boksu się (niestety) wkręcają, ale to nie dziedzina p. Doroty mam nadzieję ;-). PK]
Dzidzius, ja moje krotkie zamknalem rano polowe po 2465 a polowe po 2457, poniewaz robie to zawsze za wczesnie to mysle ze bedziemy jeszcze nizej.
Andrzej to już każdego sprawa jest tyle kombinacji można spoko sie ustawić, ja tam dziś minim dziś 2 koła biore ale licze na więcej .Nigdy nie wątp niech moc i kasa będzie z tobą bo zemną już jest
http://www.youtube.com/watch?v=-bzWSJG93P8
@ Piotr Kuczyński
,,nie ulega wątpliwości, że ta Rada była o niebo lepsza od poprzedzniej i lepiej służyła gospodarce. Niestety, z kolejną (jest parę nazwisk, które mi bardzo nie odpowiadają ze względu na skrajny monetaryzm) będziemy mieli kłopot….”
zgadzam się ale może będzie kilka ciekawych osób
może prezydent desygnuje prof. Każmierczaka
który powiedział
,,Wejście do strefy euro nie powinno być celem samym w sobie, ale elementem polityki gospodarczej mającej na celu przyspieszenie tempa wzrostu PKB. Na razie nie wypełniamy kryteriów przystąpienia do strefy euro, a ich spełnienie, m.in. poprzez obniżenie wydatków socjalnych, będzie kosztowne dla społeczeństwa. Zbyt szybkie obniżanie deficytu budżetowego doprowadzi do zapaści gospodarczej.
Jeśli utrzymamy obecne tempo wzrostu PKB, to nie będziemy doganiać Zachodu. Musimy mieć narzędzia, które ułatwią nam to doganianie. Zadaniem nowej Rady może być podjęcie badań nad nowym celem, który obejmowałby stabilność cen i wzrost gospodarczy. Wzrost inflacji spowodowany wzrostem cen paliw to tzw. inflacja kosztowa, na którą Rada nie ma wpływu, ona i tak będzie, niezależnie od tego, jaka polityka pieniężna będzie prowadzona.”
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7427496,Poslowie_przesluchuja_chetnych_do_dbania_o_kondycje.html
a jak powiedziała posłanka Gabriela Masłowska
,,W tym miejscu chcę złożyć szczególne podziękowania panu profesorowi Andrzejowi Kaźmierczakowi z Katedry Bankowości Szkoły Głównej Handlowej, który, gdzie tylko może, prezentuje rzetelne analizy kosztów i korzyści związanych z ewentualnym członkostwem naszego kraju w strefie euro.
Dopóki będziemy mieli wśród nas takich ofiarnych i kompetentnych ludzi jak pan profesor Kaźmierczak, dopóty Polska nie zginie.
A jak powiedział wielki polityk polski Wincenty Witos: Polska winna trwać wiecznie.”
http://orka2.sejm.gov.pl/Debata5.nsf/851e81387c160e4fc125745f00379393/ac0d560f6083efe0c125746600404dfd?OpenDocument
5 dodatkowych siedzi przy okazji pozdro DLA Vincenta za LGHM
kocham nasze słońce Andów
http://www.youtube.com/watch?v=wZAW6rmOAA4
Chcem podziękować wszystkim misiom za wspólną walkę(na ostatniej piątce straciłem 1 pt ) Była dobra sesja 5 S zostawiam
papaty
http://www.youtube.com/watch?v=t0mlPqKwhEE&feature=related
O ile idziemy sladem 1969-1971 (przewidywana korekta po 11 miesiacach od dna) o tyle warto pamietac iz historia zna przypadek kiedy wzrost trwal nieprzerwanie w usa przez 14 miesiecy…
@ To WIELKIE szczęście, że PL jeszcze nie w strefie EURO
Niektórzy już żałują.
O Grecji nie wspomnę ale …..
@ „Francja wielokrotnie wyrażała opinię, iż euro kosztujące 1,50 dolara to dla Europy prawdziwa katastrofa, domagając się jednocześnie szerszej debaty międzynarodowej na temat nierównowagi pomiędzy walutami. “Europejskie przedsiębiorstwa nie będą konkurencyjne, kiedy dolar traci 50 procent wartości,” powiedział Sarkozy.
waluty.onet.pl/sarkozy-globalny-chaos-walutowy-nie-do-zaakceptowa,18892,3106260,1,news-detal
@ Większość słowackich rolników jest na skraju bankructwa
“znaczny spadek zapotrzebowania na produkty rolnicze na Słowacji.
wielu polityków i działaczy jest przekonanych, że winne tej sytuacji jest przystąpienie Słowacji do Unii. Rolnicy bowiem nie wytrzymują konkurencji z tymi z krajów starej Unii, które otrzymują pełne płatności bezpośrednie.”
wyborcza.biz/biznes/1,100896,7425187,Wiekszosc_slowackich_rolnikow_jest_na_skraju_bankructwa.html
@ To WIELKIE szczęście, że peryferyjna PL jeszcze nie w strefie EURO
Martin Wolf :
„Co by się stało w czasie kryzysu finansowego, jeśli euro by nie istniało?
Odpowiedź jest krótka, że nie byłoby kryzysów walutowych wśród członków EU.
Euro jest sukcesem. Ale jeśli kurs nie może się zmienić, to coś innego musi zamiast. To “coś” to są gospodarki peryferyjnych państw członkowskich strefy euro. Są zamknięci w konkurencyjnej dezinflacji z Niemcami, największym na świecie eksporterem przede wszystkim bardzo wysokiej jakości wyrobów.”
„Kryzys w strefie euro na peryferiach to nie przypadek: jest to związane z systemem.”
http://www.ft.com/cms/s/0/19da1d26-fa2f-11de-beed-00144feab49a.html?nclick_check=1
@ Silne centrum – Niemcy i słabe peryferia to pułapka dla słabych, w tym dla PL.
„Hegemon, to jest kraj najlepszych kredytów. W strefie euro, to są Niemcy. Niemcy są kredytodawcy, a nie kredytobiorcy i z pewnością pozostaną. Skoro tak, słabsi kredytobiorcy muszą spełniać rolę, tragicznych wyników dla swoich gospodarek.”
„obawy w kwestii bezpieczeństwa greckich finansów, doprowadziły do spadku euro w handlu.”
http://www.businessinsider.com/euro-bankers-fly-in-to-fight-for-flailing-greece-2010-1
@ Czy Polacy sami wcisną się w tę pułapkę?
W strefę EURO ?
Myślę, że niektórzy, w wyniku kryzysu i skutków, jakie niesie obecność w strefie EU dla słabych gospodarek, a taką jest gospodarka Polska, już niedługo zmienią zdanie.
Strefa EU jest dobra tylko dla Niemiec i krajów Benialuksu! Reszta to kolonie, z wasalnymi rządami Imperium Pruskiego.
Z czego się mamy cieszyć panie Wzrostowski?
@ Dlaczego na autach zarobiły budżety innych państwach UE, nie PL?
„W Polsce do ceny nowego auta z silnikiem do 2 litrów kierowca musi dołożyć 25,6 proc. podatku (VAT plus akcyza). A np. w Niemczech tylko 19 proc. VAT.
Na tym wielkim reeksporcie nowych aut z Polski zarobiły więc budżety innych państwach UE. Cieszyli się z tego głównie dilerzy samochodowi.
Niepokojący dla dilerów może być gwałtowny spadek zakupów nowych aut przez prywatne osoby. - Do końca listopada zeszłego roku prywatni użytkownicy kupili 125,5 tys. nowych samochodów, prawie 18 proc. mniej niż rok wcześniej. Przy czym to zjawisko nasiliło się pod koniec roku. W listopadzie zakupy nowych aut przez prywatne osoby były o 35 proc. mniejsze niż rok wcześniej”
wyborcza.biz/biznes/1,100896,7427491,Polacy_w_2009_r__kupili_o_47_tys__nowych_aut_mniej.html
@ Rynek aut w PL wali się!
„W 2009 r. koncerny motoryzacyjne sprzedały w Polsce tyle samo aut, co przed rokiem. Ale sprzedawców ratowały zakupy aut przez cudzoziemców, bo Polacy kupili o 47 tys. samochodów mniej niż w 2008 r. Koncerny motoryzacyjne sprzedały w Polsce 320 010 aut, czyli o trzy sztuki więcej niż rok wcześniej. W zeszłym roku w Polsce zarejestrowano ok. 273 tys. nowych samochodów, czyli o 13,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Sprzedaż aut była większa, bo około 47 tys. nowych aut kupili i wywieźli cudzoziemcy, głównie Niemcy i Słowacy
wyborcza.biz/biznes/1,100896,7427491,Polacy_w_2009_r__kupili_o_47_tys__nowych_aut_mniej.html
PK
Pamieta Pan o naszym zakładzie Panie Piotrze?
[Oczywiście nie
Skleroza, ale wiem, że był zakład i Pan mi przypomni. PK]
“a ich spełnienie, m.in. poprzez obniżenie wydatków socjalnych, będzie kosztowne dla społeczeństwa”
Nie wiem śmiać się czy płakać. Zawsze społeczeństwo płaci. Pytanie tylko o termin płatności. Na razie pożyczamy na te wydatki socjalne więc wszyscy zadowoleni…
@ FED vs AIG vel GS SG
E-maile od Federal Reserve Bank of New York do American International Group aby nie ujawniać szczegółów pełnych wypłat dla kontrahentów jak Goldman Sachs i Societe Generale.
http://www.scribd.com/doc/24899682/E-mails-from-N-Y-Fed-to-A-I-G-to-Not-Disclose-Counterparty-Payments
@ Skazani na eutanazję
http://www.tvn24.pl/fakty.html
PS1 #93
Rozjazdy, stad ta zwloka w odpowiedzi.
“Jakich pyskówek zapytam ze zdziwieniem ?”
Chodzilo o LJ3.
” Podałem argument jak najbardziej merytoryczny , więc o co Ci chodzi ?”
Nie wiem o co pretensje. “skoro tak zle…”? Jesli o to, to chyba jakas KPINA.
Wiesz dobrze, albo powienienes wiedziec, ze wymagane jest wyksztalcenie rolnicze by uprawiac ziemie. Owszem, swego czasu mozna bylo przejsc kurs przy Min. Rolnictwa (rozwiazanie przejsciowe, jest jeszcze?), lecz generalnie wymagane jest ukonczenie min. szkoly rolniczej (technikum).
Wiec NIEKAZDY ma cierpliwosc i determinacje by kuc kilka lat, by wreszcie moc postawic sobie siedlisko i zaczac orac…
Ziemie moge nabyc, ale kto zaorze? Zupelnie jak z kupnem apteki, lekow tylko co z tego, jak nie znajde kierownika po farmacji? (jedno i drugie akurat sluszne)
“Chyba że sam masz ochotę na pyskówki ale na mnie nie licz .”
Nie, i tego sie trzymajmy…
“Chcesz zabronić ludziom handlu detalicznego tylko dlategoi że odbiorca jest nieuczciwy ?”
Skad taki pomysl?
“Jęli przyjedzie Ukariniec do Twojej hurtowni i zechce kupić ilości hurtowe to mam mu nie sprzedac ? Przecież ja nie piszę że problemu nie ma , tylko że propozycja do której się odniosłem jest moim zdaniem bezsensowna ,”
Nie wiem do czego sie odnosisz. Prosze, umieszczaj cytaty (chocby fragment) albo precyzyjniej okreslaj co krytykujesz. Nie bylo mnie kilka dni i zupelnie nie kojarze o co chodzi.
A hurtowni zadnej nie mam tylko kumpel.
Zas zabranianie komukolwiek kupowania, zwlaszcza ze wzgledu na miejsce zamieszkania czy narodowosc, srubek kloci sie zdecydowanie z idea wolnego rynku, ktora jest mi bardzo bliska! Gdzie pisalem, ze chce limitowac np. dostep do akumulatorow?
Toc kazdy moze sie podladowac, gdy ma tylko kase…
“Co do Rolników to widzę że identyfikujesz mieszkańca wsi z rolnikiem , a to duży błąd .”
Fakt, to nie to samo - chociaz czasami trudno odroznic.
Ale zapytam, kim jest dla Ciebie rolnik?
Czy to ktos kto tylko uprawia ziemie?
OK, mozna roznicowac: rolnik i hodowca ale np. gdy ktos ma tysiac kur (ferma - podst. dzialanosc) i ma na kilku arach ziemniaki (dla siebie) to jest rolnikiem czy juz nie?
Dzialanosc zarobkowa?
OK, a co gdy ktos (jak ojciec Pit65) uprawia 3 ha (dobrze pamietam?) ziemi dla siebie?
‘Rolnik ili niet?’
Troche to semantyka, dobra dla purystow jezykowych.
“Błazna to kolega robi z siebie podając jakie to rzekomo dopłaty rolnicy biorą do hektara , powtórzę jeszcze raz jeśli ktoś zazdrości rolnikom to proszę bardzo tu np można przebierać do woli :”
Przebierac mozna, uprawiac… coz. Wynajac ludzi do roboty tez nie tak latwo (cwani sa i za grosze nie chca).
“Wcale nie trzeba długo szukać by kupić hektar za rzekomą roczną dopłatę o której pisałeś
.”
Znowu demagogia!
OK, pokaz mi choc JEDNO ogloszenie z ANR gdzie wystawiaja chocby SKRAWEK ziemi I klasy? No dobra, ulatwie zadanie, moze byc IIb.
I co? Czekam.
“Tylko zastanów się dlaczego ta ziemia jest sprzedawana po tak niskiej cenie skoro taki to raj te dopłaty …Ludzie zacznijcie myśleć a nie czytać to co wam napiszą w gazetach .”
Oto kilka powodow:
- niskiej klasy/pozaklasowa (piach!)
- na wzniesieniu (0 wod gruntowych)
- jalowa (np. zakwaszona, zdegradowana)
- np. po ruska (Bial. Ukr.) granica (kiepski dojazd? kompletne zadupie? moze byc 1000 powodow (w przenosni - tylko nie lap za slowka!))
Zobacz cene ha ziemi w III klasie (jesli sie trafi!) np. w Wielkopolsce… (dlugi okres wegetacji, 200+ dni/rok)
Polecam wyjsc z domu, zadzwonic do gminy zapytac sie jaka to ziemia. Od 2006 r. przez 2 lata szukalem DOBREJ ziemi (najlepiej I kl. ostatecznie II) i NIC nie znalazlem!
Strone ANR znam na pamiec, nie jest to dla mnie zadne novum.
Byles kiedys na przetargu? Opisz swoje dosw.
“Drażnią Cię domy na wsi ? To ma być argument że rolniikom jest tak dobrze ?”
Nie, czemu ma mnie to draznic? Mnie to ani grzeje ani ziebi.
Drazni mnie natomiast to CIAGLE UTYSKIWANIE, jak to im zle. Bez przesady. Obluda!
Popatrz tylko na reakcje LJ3, Pit65 - blyskawiczna. Nic ale to zupelnie NIC nie mozna napisac o wsi, co by moglo chocby delikatnie zasugerowac ze zyje sie lepiej.
Gdybym byl prowokatorem, napisal bym np. ze ‘na wsi wszyscy maja zlote klamki’ (od wewnatrz oczywiscie;), ale by sie podniosl jazgot…
Wiesz kiedy rzeczywiscie (wiekszosci) na wsi zle sie dzialo? Gdy gnojowica plynela po Wiejskiej i tylko wtedy. Pamietasz jeszcze tamte czasy?
Teraz na wsi jest dobrze i z czasem bedzie coraz lepiej.
Prawde napisal kiedys ktos na swoim blogu, ze rolnicy beda jezdzic najlepszymi samochodami. Tak bedzie, a w niektorych wypadkach juz jest (czas rozstrzygnie ten spor).
Na koniec: ktos stawia sobie nowy dom = biedak. Rozumowanie chyba na bakier z logika?
“Kolego powtórzę jeszcze raz że na wsi nie mieszkają sami rolnicy … nie umiesz sobie wyobrazić że po prostu MIESZKAŃCY WSI MAJĄ RÓWNIEŻ INNE ŹRÓDŁA DOCHODU z których rozliczają się na zasadach takich samych jak mieszkańcy miast. !”
Dowodzenie na zasadzie: zapewne twierdzisz ze Slonce krazy wokol Ziemi, a koro tak, to Slonce nie jest gwiazda, Ziemia jest plaska i podparta na 130 lalkach Barbi i 83 transformarsach… czlowieku to bujda!
Rozpedzasz sie. Pisalem o kuzynach, z ktorych jeden jest za granica (od lat) reuglarnie, a drugi byl tylko krotki czas, a jeszcze niedawno (w Kraju) pracowal gdzie sie da tylko nie na roli. Nie osoadzaj, nie domyslaj sie, nie uprzedzaj, czytaj ze zrozumieniem i dopiero pisz komentarze.
Gdybym byl taki jak myslisz, nigdy by mnie nie zaproszono na wspolne grillowanie na wsi, nie mowiac juz o wiejskich weselach…
“Proponuję abyś ograniczył się do pisania na teamaty o których masz większe pojecie niż temat rolnictwa i wsi .”
Jestem za!
“Dodam że nie jestem rolnikiem .i w dającej się przewidzieć przyszłości nie zamierzam nim zostać .
Żeby nie było wątpliwosci . . Jestem też za reformą KRUS-u a nie jego likwidacją .”
OK, napisz jak sobie wyobrazasz taka reforme. Latwo jest krytykowac, a zaproponowac cos sensownego o dwie gwiazdki trudniej, ‘Poruczniku’.
Na przyszlosc, skonczyly mi sie ‘ferie swiateczne’ i do wakacji bede pod silna presja czasu, stad moje ew. odpowiedzi (jesli juz) beda li tylko zdawkowe (coz, pisanie byle jak uwazam za brak szacunku dla forumowiczow, a na rozwlekle ‘rozprawy’ czasu mi nie staje).
PK
Zakład szedł o powrót do dołków z lutego 2009 w ciągu 12 miesięcy od zakładu (zostało 9 albo 10 miesięcy - tu moja skleroza - abym wygrał w20 musi chyba do końca września 2010 spaść <1300)
[ok, spróbuję zapamiętać
PK]
LJ3 #120
W pyskowki sie nie wdaje, konkrety - do rzeczy:
“15 ha za 650 PLN czeka !
http://www.techagra.com/shwdet_imm.php?off=14422&newsl”
Znowu blazenstwo…
650 TYSIECY zlotych! Poszukaj na necie mieszkan po 500 zlotych w Wawie - sa, kupi mi choc jedno w tej cenie…
Dam Ci 1300 zlotych polskich, nawet 13 TYSIECY zlotych polskich za ten dom + 15 ha ziemi uprawnej jak pisza w tej ofercie, pod warunkiem ze bez zadluzenia (zadnych obciazen, sluzebnosci, hipotek itd.). Naleznosc ureguluje w ciagu 7 dni od powiadomienia mnie (poprzez to forum, prosze wtedy podac swoj kontakt). Jest to oferta w rozumieniu Kodeksu Cywilnego, mozna mnie pozwac za jej niedotrzymanie! Gdybym chcial sie wycofac - PK ma moj IP, operator internetowy ma moj adres (abonament), forum moze byc dowodem w sprawie. MOJA OFERTA JEST CALKOWICIE POWAZNA. Do LATWEGO zarobienia ponad 10 tys. PLN na czysto, pomysl! Jedno Twoje klikniecie - dasz rade? [to zaklad - wyzwanie, masz jaja?]
“A tu lepszy kawałek, z hotelem i stadniną. Ziemia dla zazdroszczących
http://www.techagra.com/shwdet_imm.php?off=14391&newsl”
Za ile???
Wlasciwy tytul: ziemia dla demagogow!
NIKT nie sprzedaje taniej niz w przeliczeniu na rentownosc ponad 5%!
“Dofinansowanie dla przedsiębiorczych mieszczuchów także czeka na chętnego.
http://www.techagra.com/news_shw.php?id=6140”
Co to ma niby udowadniac?
“A tu dla samotnika 180 ha do wzięcia z pięknym domem i resztą.
http://www.techagra.com/shwdet_imm.php?off=14420&newsl”
Moze wziete? Mi sie nie wyswietlilo…
Jest za to caly spis ofert, srednio po 20k zlociszy, super wyprzedaz nie ma co.
Takich portali jest na peczki (pewnie z dotacji UE dla mikrofirm przebrzydlych mieszczuchow;).
“A…….na wsi jest fajnie tylko…..
Rolnikom nie opłaca się produkować.
http://www.techagra.com/news_shw.php?id=6127&newsl”
Jednym sie oplaca innym nie. Jakos nie widac masowego wyzbywania sie ziemi. Popatrz tylko na cany: 20 tys. nawet za lichej jakosci grunt.
Skoro oplaca sie trzymac (ech te drakonskie podatki;), nie oplaca sie zbyc (kupione za grosze albo darowane za prl, teraz za 10000 od ha bylby wraz niezly zysk i szybka sprzedaz) znaczy ze ktos chyba na tym cos tam zarabia…
Nie boj sie, jakby mieli doplacac to za darmo by Ci oddali albo Skarbowi Panstwa!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
“Lecz państwo wyłoży ponad 18 mld PLN na KRUS - ubezpieczenie społeczne – zdrowotne.
http://www.techagra.com/news_shw.php?id=6138”
Tyle do wzięcia! A tu jeszcze ciekawiej się robi.
http://www.techagra.com/news_shw.php?id=6141”
Co w tym ciekawego?
Ceny domow bardziej spadly niz mieszkan i co?
Jak to sie ma do watku ktory drazysz?
Zaiste nie rozumiem toku Twego rozumowania.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No coz, wall street wyrwal sie ze schematu tygodniowego (pompa w pon, kontynuacja we wtorek, chop chop sroda, czwartek drop, piatek bounce) ale w wpadli w inny - dzieki pompie (40mld czy 30mld bodajze) dostali kase do wpompowania w akcje.
DObrze że nie jestem analitykiem bo bym musial tlumaczyc iz “byki zdecydowaly uderzyc w koncowce”….blablabla
LJ3 #188
Kapitalne! I to w jednym poscie:
“@ Dlaczego na autach zarobiły budżety innych państwach UE, nie PL?
„W Polsce do ceny nowego auta z silnikiem do 2 litrów kierowca musi dołożyć 25,6 proc. podatku (VAT plus akcyza). A np. w Niemczech tylko 19 proc. VAT.
Na tym wielkim reeksporcie nowych aut z Polski zarobiły więc budżety innych państwach UE. ”
A zaraz:
“@ Rynek aut w PL wali się!
„W 2009 r. koncerny motoryzacyjne sprzedały w Polsce tyle samo aut, co przed rokiem. Ale sprzedawców ratowały zakupy aut przez cudzoziemców, bo Polacy kupili o 47 tys. samochodów mniej niż w 2008 r. (…) Sprzedaż aut była większa, bo około 47 tys. nowych aut kupili i wywieźli cudzoziemcy, głównie Niemcy i Słowacy”
No to jak w ko\ncu jest?
Budzet stracil bo Polacy kupowali samochody w Niemczech, czy NIemcy ratowali sprzedaz aut w PL, a tym samym nasz budzet???
Zdumiewajace… ;-D
Co o tym sadzicie: http://www.zerohedge.com/article/here-we-go - “US warns banks to guard against risk of rising interest rates”. Czy to informacja, że będzie źle już niebawem?
Jak to mówiły kroniki niemieckie wycofujemy się na z góry upatrzone pozycję.
Bo trędowaty napisał że nie można grać przeciw trędowi gościachyba wywaliło z kontraktów
i książki zaczoł pisać
TerAz pod dane w dwie strony się ustawiamy dużo ludzi robi z kontraktów budowę bomby atomowej nie wiem tylko po co ?
w zaistniałej sytłacji 5 s 2501 naq dane przewrotka wrazie co
Mam cos do wykresu dnia, pozycje spekulacyjne na usd (pdf)
http://jsmineset.com/wp-content/uploads/2010/01/US-Dollar-Chart-COT-as-of12-29-2009.pdf
jak widac commercials maja najwikesza pozycje w historii short. Proponuje nałożyć na to jeszcze wykres dolara, wtedy sie sporo wyjasni.
——
Dzisiaj mamy wazne dane o rynku pracy. wszyscy oczekuja poprawy, jednak majac na uwadze pozycje commercials, oraz co najwazniejsze, podaz obligacji w przyszlym tygodniu, przydało by sie aby nius byl zly, zatem dane powinny byc zle, inaczej UST robi sobie duza krzywde.
Ta sesja jest moja jakie by dane nie było ustawiło się tak jak chciałem 5 pozostałych zamknołem tylko 2482 troche za póżno .Znudziło mi się oklepywanie byka ide spać do danych
wlasciwie to nie znam zadnego duzego podmiotu ktory by rekomendowal sprzedaz zlotowki, wszyscy chca grac na umocnienie (szczególnie GS). tym razem pimco:
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601095&sid=aIHRo5OS7CrM
Pozwole sobie na zlinkowanie czegoś na pograniczu ekonomii - Nouriel the Prophet Roubini jawnie dołączył o establishmentu:
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=F3C5A730-2D48-4955-9FD1-3456C87EDE35
Ciekawe, że proces kooptowania do “elit” zwsze się tak samo odbywa. BTW, p. Piotrze, gdzie Pan spędził Sylwestra, jeżeli to nie tajemnica?
[;))) prywatka 8 osobowa - ludzie spoza branży, spoza mediów i spoza władzy ;-). PK]
Mish zajął się bezrobociem w usa. polecam.
http://globaleconomicanalysis.blogspot.com/2010/01/massive-jump-in-emergency-unemployment.html
Czy w końcu znajdzie się choć JEDEN osobnik na naszym rynku finansowym i w telewizji biznesowej czy innej powie jak jest naprawde, czy nadal kazdy udaje glupiego i podnieca sie głównymi cyframi podawanymi przez urząd?
odnosnie wczorajszych danych:
http://www.zerohedge.com/article/total-nsa-unemploment-claims-hit-another-record
Jest przerażające iż praktycznie nikt o tym nie mowi w tv, jak tvn cnbc czy innym kanale. To wskazuje na żenująco niski poziom naszych analityków niestety:(
@Piotr Kuczynski
Dlaczego Pan o tym nie powie. Nie raz pisalem do Pana na tym blogu w tej sprawie ale milcząco wpisy były zbywane. Rozumiem że w natłoku różnych wpisów mógł Pan ich nie widziec ale moze w koncu sie uda. Niestety Pan tez w duzej czescie swego czasu (bo moze teraz cos sie zmienilo) wyznawał miłość do cyfr podawanych w nagłówkach gazet (dotyczących bezrobocia czy NFP). Chociaż, z miesiac temu, przed swietami, ogladalem 90 minut na tvn cnbc gdzie wszyscy trzej Panowie, (łącznie z Panem), byli bardzo podekscytowani danymi NFP i innymi o bezrobociu. Napisałem do studia TVN CNBC, nie raz, i nigyd nie dostalem odpowiedzi w tej sprawie. Mam nadzieje że kiedys Pan o tym wiecej powie, jak i o nsa initial claims itd. Tego samego dnia wszyscy juz mowili o umacniajacym sie dolarze. Zadziwia mnie fakt iz wszyscy w studio uwazaja iz rynki sa efektywne i madre, bo z rynkiem nie nalezy sie klocic. RYNKI SA GLUPIE. Tak, rynki sa glupie, bo wystarczy aby paru wiekszych obstawilo bledne pozycje i wszyscy mysla iz tak bedzie. Jak znajde wiecej czasu to chetnie opisze wiecej przykladow gdzie niby te smart money funduszy Gs i innych dostalo w tylek, jak chociazby PD ktorzy od pewnego czasu sa mocno long na obligacjach ust.
@Trędowaty sprawdź co robiła wcześniej http://www.nomiprins.com/
SiP 205
Ludzie chcą wierzyć w to co chcą wierzyć i robią to konsekwentnie do samego końca.
Prawda burzy ten spokój.
Jeśli bedziesz głosił prawdę wyjdziesz wśród nich na głupca , a przynajmniej persona non grata.
206 Dla mnie co do kontraktów jedynym autorytem jest Pan Prezydent Lech Kaczyński
jak pierdutnoł w gong na otwarcie u usiaków S&P500 odrazu walnoł ponad -2% wielka moc jest z nim
[Dzidziuś, nie wygłupiaj się, proszę ;-). PK]
Następnym razem proszę pukać na 2500 a nie z butami mi tu wchodzić jak do obory
Misie pozdrawiam serdecznie ale to nie koniec walki dalej bracia
http://www.youtube.com/watch?v=49DK50F_Xzw
@ SiP, 205
Ale w czym problem, nie rozumiem? Jesteś wybitnie dobrze poinformowanym facetem - nad przeciętnym uczestnikiem rynku masz wyraźną przewagę. To chyba dobrze, nie? Korzystaj z tej przewagi, nie “uświadamiaj” na siłę reszty, bo po co. Pit ma rację.
Pozdrawiam
No to teraz możemy powiedzieć szczęśliwego nowego roku pozdrawiam obrońców 2500
i pozdrawiam z szacunkiem Byków dzięki za wczorajsze i dzisiejsze depo narazie żegnamy z 2500 ale napisane jest,, pukajcie a będzie wam dane”
papa
http://www.youtube.com/watch?v=ePoFz0S6Csc
Dorota najlepiej poinformowanym człowiekiem na GW będe ja bo się zaszczepiłem na grypę i chyba mam chip
Będe miał bezpośrednie połączenie z Benem z Fedu tylko angielskiego się naucze.
przepraszam za moje poczucie humoru ale czemu mam się smucić?.
czysto bez pozycji idziemy szaleć bo jutro mamusia wraca z delegacji to zielona noc.
@ stoje_i_patrze # 203
„grac na umocnienie (szczególnie GS). tym razem pimco:”
W mowie myśliwych to nazywa się – nagonka.
Kupuj pogłoski - sprzedawaj wiadomości?
Kiedy zaczną dzwonić do klientów i namawiać na opcje? Może nie będą?
@ SiP # 205
„wszyscy w studio uwazaja iz rynki sa efektywne i madre, bo z rynkiem nie nalezy sie klocic. RYNKI SA GLUPIE.”
Moim zdaniem taki jest cały ten system – perpetum n(e)o-mobile. Nie raz dawałem temu wyraz. Sztuczny popyt drukowanego pieniądza, cudownie rozmnażany poprzez “produkty” – kredyty. Wszystko można wycenić po swojemu (MTM?). „Niewidzialni” i ich „ręce”, (którzy już są zidentyfikowani) ciągle udają niewidzialnych. Media udają, że wierzą w „niewidzialnych”. Wszystko jest tylko kreowane: zyski, pieniądze…..
Reklama dźwignią handlu! Podparte jest teoriami i prawdami typu: Rynek nigdy się nie myli. Rynek zawsze ma rację. Prywatne lepsze od państwowego. Państwowe pieniądze (pompki) nie “śmierdzą”. ITD….. A wychodzi zawsze tak samo: Koszty, podatki za duże. Kamuflowanie firm w rajach podatkowych. Lecz w razie czego tę „niewidzialną rękę” wyciąga się po…..państwowe, z …..podatków.
Czyli: Zyski nasze – prywatne – do wzięcia od zaraz. Straty wasze – państwowe – do spłacania „na zawsze”.
P.S.
Moim zdaniem „formujący” RYNKI – udający „niewidzialnych”, są mądrzy i chytrzy. Kupują media, jednocześnie spijając śmietankę. Umieją wykorzystać każdą sytuację, nawet kryzysową, do przejęcia konkurencji i zysków. A ludzie – zwykli zjadacze, wszystko „kupią”. Są przecież nastawieni reklamami (przez te rynki) na konsumpcję – nie na myślenie.
@ pit65 # 207
Masz niestety rację. Smutna prawda. Zauważam, że zawsze tak samo się zaczyna. Najgorsze, że działa w tzw. demokracji i przeniosło się, jak virus, na POlitykę i łatwo kupowane jest przez POspólstwo. Co widać dookoła – patrz komisja śledcza i reakcje mediów – „To opozycja zmierza do jej likwidacji” - PO niewinne – stoi na straży prawa? Naciąganego? A zaczyna się tak samo, od „osłupienia”, strachu, podpinania się do trendu (POlitycznego także) i korzystania do woli. Cicho siedzieć, nie wychylać się, bo…..kariera zagrożona, zarobki. Skąd ja to znam? Z….PRL-u? A potem ukrywanie – „Mira”…….i nawet starych spraw - „teczek”, by nie wyszły na światło dzienne? PR = reklama = propaganda = Radio Ereań?
Próbka?
@ Zamieszany w kradzież radia.
Kabarety w TVP - Koń Polski - Zgłoszenie oficjalne
http://www.tvp.pl/rozrywka/programy-satyryczne/kabarety-w-tvp/wideo/kon-polski/kon-polski-zgloszenie-oficjalne
@ _dorota # 210
Myślisz, że Polski to nie dotyczy? Dlatego ostatnio tak nie jest lubiana prof. Jadwiga Staniszkis?
@ Widzenie, słuchanie i myślenie – nie konsumpcja!
Na wizji i fonii – odważnie przeciw POspólstwu? A może wreszcie przemyła oczy i przypomniała sobie ciemne lata PRL-lu?
Jadwiga Staniszkis demaskuje Tuska. Czyli „jak zachować autorytet nie działając.”
„Małomiasteczkowi ludzie rządzą Polską.” „Polityka kursowa i szara strefa ciągnie PKB na +.” I dalej…..„Przegrali nie walcząc o stocznie. Mierna partia władzy. Bierność, dopasowywanie się do UE, Brak programów – Tusk nie jest dobrym prem..” - Jadwiga Staniszkis – Fakty po faktach. I…… Marionetkowi dziennikarze! Bo…..nie lubią się „wychylać”?
http://www.tvn24.pl/2296709,0,0,1,1,fakty-po-faktach,wideo.html
Czy tylko dziennikarze są marionetkami?
@ Szamir # 196
„No to jak w ko\ncu jest?
Budzet stracil bo Polacy kupowali samochody w Niemczech, czy NIemcy ratowali sprzedaż aut w PL, a tym samym nasz budzet???
Zdumiewajace… ;-D”
Tak - Zdumiewajace… ;-D” - A przecież - Myślenie nie boli.
@ Lekcja nr xxx:
Źródło: pl.wikipedia.org/wiki/Reeksport
„Reeksport - powrotny eksport, wywóz towaru pochodzenia zagranicznego za granicę. W transakcjach tych bierze udział najmniej trzech partnerów z różnych krajów: sprzedawca, pośrednik i nabywca. Rozróżnia się reeksport pośredni i bezpośredni.
Reeksport bezpośredni występuje, gdy reeksporter kieruje towar wprost od sprzedającego do nabywcy z pominięciem swego kraju, a dokonuje tylko rozliczenia za zakupiony i sprzedany towar.”
@ Tłumaczę -
ostatni raz. Jak chłop krowie na granicy:
Polski handlarz samochodami – Diler – REEKSPORTER rozliczający się w PLN to pośrednik między hurtownikiem w Niemczech i kupującym w Niemczech. Zamawiał u sprzedającego w Niemczech hurtownika/producenta i dostarcza kupującemu w Niemczech, gdzie rozlicza VAT, z pominięciem Polski. Czyli rozliczenia za zakupiony i sprzedany towar dokonuje się w Niemczech. Podatek płaci kupujący w cenie (sprzedający dolicza do ceny netto) w Niemczech - tylko 19 proc. VAT, a nie w Polsce, gdzie by to było 25,6 proc. podatku (VAT plus akcyza).
@ Czyli w wyniku tego handlu:
Diler (pl.wikipedia.org/wiki/Dealer) - polski handlarz samochodami ma swą prowizję, niemieckie państwo 19 % podatku (czyli zwrot stimulusa?). Polski fiskus – FIGĘ! :-))
No może zysk z produkcji, jeżeli to były „ople” produkowane w PL. A jeżeli to były VW, BMW czy Mercedes?
Dalej ucz się sam. Wskazówki, jak to się robi, już podawałem. Myślenie naprawdę nie boli!
P.S.
Udzieliłem kolejnej już, darmowej lekcji (za frico).
UWAGA:
To co cytuję - za prasową info, zawsze, staram się, zamieszczać w cudzysłowie (może niedowidzisz?) i zawsze podaję adres internetowy ARTYKUŁU (link pod tekstem J).
Chociaż dla przyzwoitości należało więc wpierw otworzyć podawaną stronę, zapoznać się z artykułem, poszukać znaczenie niezrozumiałych słów, np. w : pl.wikipedia.org , by potem, by po raz kolejny, nie robić z siebie ….?????????
Ponawiam: Zastanów się - co i po co piszesz? Tak złośliwie pisząc - by tylko z siebie się nabijać? No cóż, może tak lubisz? Myślenie naprawdę nie boli!
@ Piotr Kuczyński
Szanowny Panie Piotrze,
czy nie uważa Pan, iż przewidywana na 20 mld prywatyzacja spółek GPW, która właściwie już się rozpoczęła, skutecznie zablokuje nam wzrosty w 2010 r. bądź też znacznie ograniczy ich pułap, np. w porównaniu z innymi giełdami?
[Z pewnością będzie miała negatywny wpływ na już notowane spółki. PK]
@ witamy rok 2010.
Historia jest nieubłagana i lubi się powtarzać.
„Popyt ze strony instytucji finansowych na gotówkę zwykłego inwestora rośnie. Fala podaży taniego pieniądza z monetarnych drukarni zwłaszcza FED, EBC oraz Banku Chin urasta do rangi tsunami. Pieniądz ten jest tani w kontekście sztucznie niskich stóp procentowych, ale w dłuższej perspektywie to zgubna ułuda. Pęcznieją kolejne bańki spekulacyjne na rynkach akcji (zwłaszcza emerging markets), absurdalne ceny osiągają niektóre surowce przemysłowe i rolne. W takim klimacie, analogicznym do tego panującego u progu 2007 r. witamy rok 2010.”
gielda.onet.pl/koncert-zyczen-na-2010-r-i-jego-kruche-podstawy,18731,1592643,1,analizy-detal
@ W Chinach jak kiedyś w Hiszpanii? Dmuchają baloniki.
„Chińczycy traktują mieszkania jako “wartościowe aktywa, podobnie jak złoto”.
„Chińczycy głośno utyskują, iż zamieniają się w “niewolników kredytu hipotecznego”.
„zeszłoroczny boom kredytowy w Chinach nadmuchuje bańkę na rynku nieruchomości, która w końcu pęknie i pogrąży całą gospodarkę.”
„Według Knight Frank, średnie ceny nowych domów w Szanghaju wzrosły do listopada w ujęciu rocznym o 68 procent, w Pekinie o 66 procent, a w Shenzen o 51 procent. Dziennik “China Daily” pod względem relacji cen nieruchomości do dochodów, Chiny są dziś najdroższym miejscem na świecie.”
„W ostatnich latach dochody gospodarstw domowych rosły przeważnie szybciej od cen domów, a zadłużenie ich właścicieli wciąż pozostaje niskie.”
„Jest jednak jeden drobiazg, który nawet spekulantów zmusza do zastanowienia: całe połacie niezamieszkanych metrów kwadratowych, które straszą na wytwornych osiedlach mieszkaniowych w wielu chińskich miastach.”
biznes.onet.pl/opera-mydlana-o-chinskim-boomie-mieszkaniowym,18496,3106062,1,prasa-detal
@ “To masakra” w Dolinie Krzemowej. Balon pęka?
Powierzchnie biurowe w Dolinie Krzemowej straszą pustkami. “Ta bańka pęka tak samo jak pękła na rynku nieruchomości mieszkalnych”. “Wiele z tych aktywów straciło połowę swojej wartości. Około 21 procent powierzchni biurowych klasy A w Dolinie Krzemowej stoi pustych, podobnie jak 20 procent tak zwanych przestrzeni elastycznych.”
„Liczba zajętych przez banki nieruchomości komercyjnych wzrośnie w 2010 roku przynajmniej dwukrotnie, a liczba miejsc pracy nie zacznie rosnąć wcześniej niż za dwa lata, bo amerykańscy konsumenci oszczędzają więcej i “wracają do bardziej odpowiedzialnych zwyczajów, jeżeli chodzi o wydatki”, powiedział Haveman.”
biznes.onet.pl/powierzchnie-biurowe-w-dolinie-krzemowej-strasza-p,18568,3106073,1,news-detal
Ron Paul ostatni mohikanin
The Austrian free-market economists use common sense principles. You cannot spend your way out of a recession. You cannot regulate the economy into oblivion and expect it to function. You cannot tax people and businesses to the point of near slavery and expect them to keep producing. You cannot create an abundance of money out of thin air without making all that paper worthless. The government cannot make up for rising unemployment by just hiring all the out of work people to be bureaucrats or send them unemployment checks forever. You cannot live beyond your means indefinitely. The economy must actually produce something others are willing to buy. Government growth is the opposite of all these things.
@218
co to za ekonomisci, ktorzy lecza chora gospodarke tworzeniem babli spekulacyjnych ? Oni faktycznie skoncza jak |Maria Antonina ; a swoja droga ktos wie ile dzis ludzi umarlo z glodu bo ceny plodow rolnych staly sie na tyle drogie, ze ich na nie bylo stac ? A moze wszystko wiedzacy FED lub tworzacy “Dzielo Boze” GS wie ? Jak sadzicie, czy ludzie z ta mentalnoscia zastanawiaja sie nad konsekwencjami swoich dzialan ? maja jakies refleksje ?
dziekujemy Ci FED, Bernanke, Poulson, Geithner itd.
Szamir |#192
Ciężko mi zrozumieć o co Ci tak naprawdę chodzi , może dlatego że Twoje wypowiedzi delikatnie mówiąc są chaotyczne .
Twoje wpisy 88 i 89 odnosiły się wyraxnie do moich wypowiedzi a nie LJ3 .
Aż boję się rozwijać swoją wypowiedź bo nie za bardzo wiem czy ją zrozumiesz , postaram się w wielkim skrócie jednak odpowiedzieć .
1) “Wiesz dobrze, albo powienienes wiedziec, ze wymagane jest wyksztalcenie rolnicze by uprawiac ziemie.”
Znowu pewnie jakaś Informacja gazetowa , jest inaczej niż twierdzisz .
2) “Wiec NIEKAZDY ma cierpliwosc i determinacje by kuc kilka lat, by wreszcie moc postawic sobie siedlisko i zaczac orac…
Ziemie moge nabyc, ale kto zaorze? ”
Widzisz zaczynasz już stawiać przeszkody .To co nie chcesz się już dorobić willi na wsi ?
Przeciez wystarczy ludziom zapłacić a CI zaorzą , w czym problem ?
Że po takiej operacji zamiast zysku pojawi się strata i nie będzie wilii ?
3) “Chcesz zabronić ludziom handlu detalicznego tylko dlategoi że odbiorca jest nieuczciwy ?”
Skad taki pomysl?
To pomysł lesec79 wypowiedź 67, Pan Piotr zadał pytanie na do które odpowiedziałem pod nr 71 a którą to wypowiedź Ty skrytykowałeś w poście 88 .
4) ““Co do Rolników to widzę że identyfikujesz mieszkańca wsi z rolnikiem , a to duży błąd .”
Fakt, to nie to samo - chociaz czasami trudno odroznic.
Ale zapytam, kim jest dla Ciebie rolnik? ”
Jeśli nie wiesz kto to jest rolnik , nie możesz odróżnić mieszkańca wsi od rolnika to o czym mamy dyskutować .? Ja nie mam własnej definicji rolnika , poszukaj w internecie pewnie kilka definicji znajdziesz . To że źle rozumiesz to słowo zdążyłem zauważyć , zastanawiam się tylko jak można dyskutować o czymś o czym nie ma się pojęcia .
5) “Błazna to kolega robi z siebie podając jakie to rzekomo dopłaty rolnicy biorą do hektara , powtórzę jeszcze raz jeśli ktoś zazdrości rolnikom to proszę bardzo tu np można przebierać do woli :”
Przebierac mozna, uprawiac… coz. Wynajac ludzi do roboty tez nie tak latwo (cwani sa i za grosze nie chca).
A to już nie wystarczy skosić dwa razy do roku skosić trawę tak jak pisałeś w poście nr 12 ? A nie masz własnej rodziny którą możesz zagnać do roboty za darmo ? /też są tacy cwani ? / . Czyli coś z tą dochodowoscią o której pisałeś we wcześniejszycjh postach jest nie tak
6) “Wcale nie trzeba długo szukać by kupić hektar za rzekomą roczną dopłatę o której pisałeś .”
Znowu demagogia!
OK, pokaz mi choc JEDNO ogloszenie z ANR gdzie wystawiaja chocby SKRAWEK ziemi I klasy? No dobra, ulatwie zadanie, moze byc IIb.
I co? Czekam.
I nic , nie zamierzam nawet szukać bo to nieistotne . Sprawdź ile jest w Polsce gruntów tej klasy , idotychczasowe Twoje wypowiedzi odnosiły się do ogółu rolników , więc dlaczego akurat teraz wyskoczyłeś z klasą ziemi ? Za niższe klasy też dobrej ziemi weźniesz taką samą dopłatę jak za klasę I . Pewnie nie wiesz że są dopłaty ONW przy obszarach gdzie klasy ziemi są najnizsze , więc jeśli zazdrościsz dopłat to moja propozycja którą określiłeś demagogiczną jest najbardziej wydajna dla Twojego widzenia rolnictwa .
/
Im gorsza klasa ziemi to i koszenie dwa razy do roku będzie tańsze , a dopłaty wyższe .
Gdzie tu miejsce na demagogIę ? To czysta ekonomia kapitalistyczna /maksymalizacja dopłat przy minimalizacji poniesionych nakładów
7) “Drazni mnie natomiast to CIAGLE UTYSKIWANIE, jak to im zle. Bez przesady. Obluda!
Popatrz tylko na reakcje LJ3, Pit65 - blyskawiczna. Nic ale to zupelnie NIC nie mozna napisac o wsi, co by moglo chocby delikatnie zasugerowac ze zyje sie lepiej.”
Dalej piszesz o wsi a nie o rolnikach . Jeśli nie widzisz różnicy to dyskusja jest bezsensowna .
Poza tym to TY zacząłeś pisać głupoty więc reakcjakolegów jak najnbardziej uzasadniona .
Na pewno nie było to delikatne … moim zdaniem wyjątkowo demagogiczne.
To że żyje się lepiej to fakt ale z wnioskami jakie a tego można wyciągać trzeba uważać .
Teraz na wsi jest dobrze i z czasem bedzie coraz lepiej. ”
I znowu ta sama nuta … sprawdź statystyki jaka część mieszkańców wsi utrzymuje się wyłacznie z rolnictwa . Gdybym był złośliwy to zapytałbym czy masz na myśli tylko wsie z I i II klasą ziemi .
A teraz spójrz na mapkę z klasami ziemi i zastanów się czy Twoje widzenie wsi jest reprezentatywne .
9) “Na koniec: ktos stawia sobie nowy dom = biedak. Rozumowanie chyba na bakier z logika?”
Ważne za co stawia . Może np tak jak ja z gry na giełdzie ?
10) “Kolego powtórzę jeszcze raz że na wsi nie mieszkają sami rolnicy … nie umiesz sobie wyobrazić że po prostu MIESZKAŃCY WSI MAJĄ RÓWNIEŻ INNE ŹRÓDŁA DOCHODU z których rozliczają się na zasadach takich samych jak mieszkańcy miast. !”
Dowodzenie na zasadzie: zapewne twierdzisz ze Slonce krazy wokol Ziemi, a koro tak, to Slonce nie jest gwiazda, Ziemia jest plaska i podparta na 130 lalkach Barbi i 83 transformarsach… czlowieku to bujda!
Rozpedzasz sie. Pisalem o kuzynach, z ktorych jeden jest za granica (od lat) reuglarnie, a drugi byl tylko krotki czas, a jeszcze niedawno (w Kraju) pracowal gdzie sie da tylko nie na roli. Nie osoadzaj, nie domyslaj sie, nie uprzedzaj, czytaj ze zrozumieniem i dopiero pisz komentarze.
Gdybym byl taki jak myslisz, nigdy by mnie nie zaproszono na wspolne grillowanie na wsi, nie mowiac juz o wiejskich weselach…”
WIdzę że to TY masz problem ze zrozumieniem tego co czytasz . A Twoja pierwotna wypowiedź o kuzynach brzmiała tak :
.”Mam jakis pociotkow na wsi, ktorzy tez dostaja doplaty (15 ha) i z tego co widze to znacznie im sie poprawilo - stawiaja dwa domy dzieciom (dali grunt i wspomagaja finansowo).”
Teraz piszesz co innego . Spójrz na kontekst wypowiedzi nr 20 ….
11) Dodam że nie jestem rolnikiem .i w dającej się przewidzieć przyszłości nie zamierzam nim zostać . Żeby nie było wątpliwosci . . Jestem też za reformą KRUS-u a nie jego likwidacją .”
OK, napisz jak sobie wyobrazasz taka reforme. Latwo jest krytykowac, a zaproponowac cos sensownego o dwie gwiazdki trudniej, ‘Poruczniku’
A co sesnownego Ty napisałeś na temat reformy ? Gdybym nawet napisał jaki mam na ten temat zdanie niewiele byłbyś w stanie zrozumieć więc czytelnikom bloga oszczedzę moich przemyslen skoro i tak wiem że nie mam na nią najmniejszego wpływu .
Mam nadzieję że Pan Piotr puści ten nieco przydługawy post … który i tak jest tylko skrótem .:-)
16 out of the 19 Monday’s are up.
Since March 80% of all the gains were on Monday.
w USA to juz zaczyna moim zdaniem zakrawac na parodie; przeciez w kazdej hossie sa korekty tylko w tej hossie recznie sterowanej tej korekty nie ma , zaprzecza to jakimolwieg teoriom czy standartom rynkow , ktore dotychczas zna historia . Ja tam wierze, ze Waszyngton sztucznie wywoluje hosse bo inaczej sie tego nie da wytlumaczyc (PPT). A moze boja sie korekty, bo jak zacznie spadac to sie juz dluuuugo nie zatrzyma ?
@ szamir
Daj spokoj LJ3, on jest nietykalnym krolem tego forum. Tracisz czas, nie wkrecaj sie. On nic nie rozumie, ale uwaza, ze zjadl wszystkie rozumy. Klasyczna psychoza.
Uwaga LJ3 -lekcja za friko:
“Psychoza (gr. psyche – umysł i osis – szaleństwo) – zaburzenie psychiczne definiowane w psychiatrii jako stan umysłu, w którym doznaje się silnych zakłóceń w percepcji rzeczywistości. Osoby, które doznają stanu psychozy doświadczają, zaburzeń świadomości, spostrzegania, a ich sposób myślenia ulega zwykle całkowitej dezorganizacji. Osoba znajdująca się w stanie psychozy ma przekonanie o realności swoich przeżyć i wydaje się jej, że funkcjonuje normalnie. Istotą psychozy jest brak krytycyzmu wobec własnych, nieprawidłowych spostrzeżeń i osądów.”
[NIe wiem, czy dobrze robię, że to puszczam... Chyba nie powinienem, bo zarzucania Forumowiczowi choroby psychicznej nie jest czymś, czego bym tutaj oczekiwał. Jednorazowo jednak pójdzie, żeby pokazać, że następnym razem takie wypowiedzi (bez względu na adresata) nie będą tolerowane. Były czasy w niedalekiej przeszłości, kiedy z inaczej myslących, nieprawomyślnych robiło sie szaleńców...Nie był to dobry okres. PK]
@Piotr ‘223
W mojej skromnej opinii to raczej wersja ostatnie zdanie.
To rynki finansowe stworzyly “odrodzenie” i “zyski” lub rentownosc spolek z branzy bankowej.Banki kupowaly akcje i pompujac indeksy,realny trup sie rumieni,potem dostanie goraczki a na samym koncu go rozerwie.Beztlenowe bakterie gnilne beda zaraza ze skutkiem podobnym do brudnej bomby.Taki bedzie koniec tej ostatniej banki.Potem nastapi strukturalna zmiana systemu(sila rzeczy).
@piotr #223
Dokładnie. Nie można doprowadzić do korekty bo byłby duży problem. Pojawiłyby się sygnały sprzedaży i później ciężko byłoby podnosić. Teraz łatwiej jest podciągać po troszeczkę. Przy braku większej korekty, średnioterminowi gracze wciąż utrzymują pozycje. Jakby pojawiła się większa średnioterminowa korekta, to zaczęliby wychodzić przy ponownym odbiciu na nowe szczyty. Wtedy trend byłby zagrożony.
W tej chwili nie ma żadnych sygnałów zmiany trendu. Dopiero silna korekta będzie zwiastować zmianę a każde silniejsze odbicia posłużą do upłynnienia akcji.
Tylko, że … jakby zasady się zmieniają. Trend się rodzi i …. trwa, bez korekty. Nie dając szans średnioterminowym. Przy takim charakterze rynku trudno jest zarobić. Można tylko założyć, że po przekroczeniu pewnego poziomu trend uznajemy za zmieniony.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/-2071379.html
nic dodac nic ujac; te wszystkie stymulusy to pic na wode fotomontaz. Pytanie nie czy, tylko kiedy przyjdzie za to zaplacic rachunek i czy podatnik amerykanski sie zbuntuje ?
Wykres dnia:
http://3.bp.blogspot.com/_H2DePAZe2gA/S0UpGv4hOsI/AAAAAAAAK_0/Hn0y9YYeiYY/s1600/10-01-03_goods_government.png
źródło:
http://jessescrossroadscafe.blogspot.com/2010/01/more-government-employees-than-goods.html
@ Piotr 223
Zobacz ten wykres i nie mów, że historia nie zna takich przykładów.
Z lewej lata 30, z prawej 00
http://www.elliottwave.com/images/charts/dow-close-pair.gif
#224
ich znamiona diagnozy sie wyczerpuja
z tego co przytaczasz na teamt psychoz ( min. zaburzanie postrzegania rzeczywistosci) wynika, ze FED i wiekszosc uczestnikow rynku cierpi na psychoze
a co do LJ-3 to fakt, ze ma specyficzny spsob komunikowania sie, ale przedstawia fakty a s-f, i tego mu odebrac nie mozna ( mozna sie nie zgadzac z jego pogladami)
#229
znam ten wykres; jesli to analogia to tym gorzej
#226
ale tez bez korekty ciezko bedzie wciagnac do gry nowy kapital; jesli ktos wyszedl z akcji, albo ich w ogole nie mial, to jakos ciezko mi sobie wyobrazic, zeby wyciaganie indeksow sprowokowalo go do kupienia/odkupienia akcji , natomiast korekta by “odswiezyla” rynek
#230
mialo byc “przedstawia fakty a nie s-f” przepraszam za niechlujstwo
#224
Przyznaje, ze moj post nie byl mily. Zwracal uwage na powazny problem tego czlowieka. Moze ktos kto zna LJ3 osobiscie, zasugeruje mu wizyte u lekarza?
Swoja droga czemu Pan nie widzi stylu w jakim LJ3 odpowiadal Szamirowi?
np.
“Tłumaczę -
ostatni raz. Jak chłop krowie na granicy:” “(może niedowidzisz?) ”
“Myślenie naprawdę nie boli!”
Generalnie po krotkiej analizie tekstow LJ3 (ich dlugosc, specyficzne “zaciecie” i styl, wiara w swoja nieomylnosc, konkretnie wyznaczony przeciwnik…) latwo mozna dojsc do moich wnioskow.
#230
“a co do LJ-3 to fakt, ze ma specyficzny spsob komunikowania sie, ale przedstawia fakty ”
Jezeli napisze, ze wzrost PKB polski wyniosl 1% to dla rzadu bedzie to okazja do swietowania, natomiast opozycja oglosi zalobe narodowa.
Tak to jest z tymi “faktami”.
Stiglitza pełno jest w mediach więc przypomnijmy jego wcześniejsze dokonania:
“Dzięki Pierre’owi Lemieux dowiedzieliśmy się o tekście Stiglitza, pisanym w 2002 na zamówienie giganta Fannie Mae, który pokazywał zleconą Stiglitzowi analizę ryzyka związanego z działaniem Fannie Mae. A z tego właśnie tekstu szczególnie przypadły nam do gustu następujące cytaty:
Te rezultaty odnośnie standardu risk-based capital standard są uderzające: Sugerują, że na bazie historycznych danych ryzyko dla rządu z ewentualnego braku spłaty zobowiązań przez GSE [Government Sponsored Entreprise] jest praktycznie zerowe. Przy tych uderzających wnioskach warto zauważyć trzy potencjalne braki w tym standardzie. Żaden z tych potencjalnych braków nie wygląda na wystarczająco znaczący, aby podważyć podstawową konkluzję, że risk-based capital standard dostarcza znaczącą ochronę przed niewypłacalnością.”
http://kryzys.mises.pl/2009/11/21/joseph-stiglitz-w-2002-fannie-i-freddie-mialyby-upasc-nie/
@ Wujek DR # 224 i … nie tylko.
“Kto sieje wiatr ten zbiera burze” –to stare przysłowie a może i stara prawda.
Tam gdzie nie ma kultury wymiany myśli w formie możliwej do zaakceptowania dla wszystkich oraz tam gdzie nie ma absolutnie żadnych skłonności do zaakceptowania racji swojego adwersarza nie ma i nie będzie żadnej efektywnej wymiany informacji a co za tym idzie żadnej konkluzji a tylko bełkot nawiedzonych.
H. Greenberg ( byly prezes AIG w casach jego swietnosci) uwaza, ze to Goldman S jest odpowiedzialny za upadek AIG. No ale GS to bank prywatny, dla ktorego FED zrobi wszystko a Bialy Dom przyklepei, natomiast AIG to instytucja z ktora sa zwiazani mliony zwyklych amerykanow. Ot demokracja w jankeskim wydaniu
Co do pompki i braku korekty.
Panowie nie nikt nie odkryje Amyryki jak Jan z Kolna bo wiadomo że rynki są manipulowane
tak jak dane zwłaszcza z rynku pracy do tego kreatywna księgowość( nawet ideolodzy marksizmu ekonomicznego by tego nie wymyślili).Giełda nie raz szła w górę mimo złych danych nic nowego.Tyle że bańki mają to do siebie że pękają cytat z Piotra Kuczyńskiego.
Jest jak jest i tyle jak już pierdutnie będzie wesoło.
Co do L-3 jest demokracja może uważa się za proroka ma prawo a ja mam prawo uważać
się za członka zespołu ABBA .
http://www.youtube.com/watch?v=2qI8Tafel6c
Joker szwagier co tam u ciebie pewnie zarobiony jesteś? S&P500 -1150-65 To ostatnia zapora niedzwiedzi zmmobilizujcie się pokonanie tych oporów to będzie tragedia dla świata
od ropy po żywność tylko świat o tym nie wie.U nas wbrew większości analityków niedżwiedz ma się dobrze potrzebny tylko impuls za oceanu.Wystarczy że się okopiecie i przez tydzień przetrzymacie tam antychrysta z rogami.
http://www.youtube.com/watch?v=cb6qb0PyD6Y
@ wujek DR # 224
Krytyczne patrzenie i nie uleganie propagandzie kojarzone z psychozą? Lekarz frustrat? Czy brak argumentów – przyczyną frustracji? Wydaje się, że nie panujesz nad swymi emocjami.
Tekst, który zamieściłeś w # 224( w jakim celu?) dedykuję również tobie - do przemyślenia. Świadczy tylko o twojej frustracji. Taka reakcja jest objawem braku argumentów – i nic więcej. Droga, którą obrałeś, jak zauważył @ gospodarz PK: ” Były czasy w niedalekiej przeszłości, kiedy z inaczej myślących, nieprawomyślnych robiło się szaleńców…Nie był to dobry okres. PK]”, była już wielokrotnie stosowana przez reżimy PRL, Chin, CCCP, również Niemiec lat 30-40 -tych itd. Potwierdziłeś tylko moja tezę, że obecnie mamy reżim wspierany ochoczo (nie darmo?) przez media „jedynie słusznego myślenia”, a stosowany ciągle do znudzenia tani chwyt, to ośmieszanie przez „napiętnowanie”. Przeganianie tematu w mediach (kiedyś delikwenta ulicami) z przypiętą łatką działalności szkodliwej dla rządu (kiedyś z zawieszoną tabliczką na piersiach z napisem – kontrrewolucjonista lub naszywką w formie żółtej gwiazdy Dawida). Czy o to chodzi? Lub, co gorsze oskarżanie opozycji o torpedowanie tej lub innej komisji, oczywiście „rękoma PO” (lata 80-te? To było przeganianie przez tzw. „ścieżkę zdrowia” z okładaniem pałami przez ZOMO). Metody podobnie nie działające na wyobraźnię? Jak dożyjesz moich lat, to pogadamy, o doznaniach, spostrzeżeniach, sposobie myślenia, o realności swoich przeżyć. Wiedza praktyczna (której ci brak?), którą pewnie zdobędziesz, będzie wiedzą doświadczoną, a nie przeczytaną w GW, czy obejrzaną w TVN, czy na propagandowym filmie. Będziesz miał wówczas możliwość odniesienia się do teraźniejszości - przyszłości, porównując ją do przeszłości – np. lat z początku XXI wieku.
Bo wydaje mi się, że obecnie „cierpisz”, jak wielu młodych, którzy ulegają „reklamie politycznej” (dając sobą manipulować przez media) na (tu cytat za wujek DR # 224): „brak krytycyzmu wobec własnych, nieprawidłowych spostrzeżeń i osądów.”
Frustracja pojawia się, gdy zaczynacie się orientować, że ja „myślący inaczej” powiedziałem wam prawdę (wielokrotnie), że robieni jesteście w tzw. „Bola” i dajecie sobą manipulować. Poprzez łatwe uleganie propagandzie sukcesu, gdyż nie dostrzegacie realnych osiągnięć waszych idoli POlitycznych. A miłość, którą oni deklarowali w kampanii wyborczej, okazała się nieustanną wojną z opozycją, w celu odwracania uwagi od nieudolności rządów (ostatni przykład – komisja hazardowa – zajmująca się wszystkim tylko nie tym czym powinna). Podparta została niemocą przeprowadzania reform, na które ciągle cierpliwie czekamy (już ponad 2 lata!). W końcu zobaczycie także, że namiętnie deklarowana „miłość” okazała się - „pocałunkiem śmierci” dla waszej wolności. Na przykład przez proponowanie zmian w konstytucji, namawianie do niepłacenia abonamentu na publiczne RTV i nie przeprowadzenie, uzgodnionych z opozycją ustaw dotyczących RTV, szpitali, reformy finansów (co grozi upadkiem tych instytucji, a jak już to zrobili ze stoczniami!).
Że mam rację - przytaczam poniżej opinie innych.
Takich opinii już przybywa i będzie coraz więcej! Wszyscy są chorzy? Mają psychozę? Tylko @ wujek DR jest zdrowy? Nie psychiczny?
Popatrz, pomyśl! Chorych również z tytułami przybywa! Polecałem już w # 215 – polecam ponownie: socjolog prof. Jadwiga Staniszkis – Fakty po faktach.
http://www.tvn24.pl/2296709,0,0,1,1,fakty-po-faktach,wideo.html
A jak to się robi, te manipulacje: obywatel – władza, na wesoło - Polecałem już w # 214 Lekcja X: http://www.tvp.pl/rozrywka/programy-satyryczne/kabarety-w-tvp/wideo/kon-polski/kon-polski-zgloszenie-oficjalne
Myślenie naprawdę nie boli! Warunek – trzeba mysleć.
P.S. 1.
Cieszy, że duch w narodzie nie ginie i zaczynacie się wspierać – „myślący jedynie słusznie i poprawnie”. Lecz zerknij na chaotyczne, nie podparte solidną wiedzą tylko plotkami z tabloidów lub z luźnych pogwarek, typu „jedna baba drugiej babie”, przeczące sobie w każdym kolejnym wpisie, teksty pisane przez @ Szamira, a potem zarumieniony (jeżeli masz jakąś wrażliwość?) uderz się w piersi - czekam.
Polecam również DŁUGI tekst @ PS1 # 221 ^wyżej^, byś mógł sobie pomóc w poukładaniu w głowie, po kolei zdarzenia, z teraźniejszości, dotyczących tekstów pisanych przez Szamira i udzielanych przeze mnie, w dobrej wierze, by pomóc zagubionemu we wszechświecie Szamirowi, bezpłatnych lekcji.
P.S. 2.
O przeszłości i realnym na nią spojrzeniu, ”pogadamy” przy piwie, za 20 – 30 lat. Oczywiście jak dożyjemy i nie ulegniesz Psychozie (opisanej - patrz - wujek DR # 224) w wyniku ciekawych przeżyć, a tych na pewno będziesz miał duuuużo. To na scenie „teatru POlitycznego” widać i już czuć – „trupów” mają w swoich szeregach pełno. Polecam Lekcję XX z historii ostatnich lat, partii o nazwie SLD, wówczas rządzącej, popularnej, z dużym „prawie” 50 % poparciem rzekomo niezniszczalnej i wówczas butnej.
wykres sp500 z kreskami (nie mojego autorstwa)
http://www.bankfotek.pl/image/499200.jpeg
http://www.bankfotek.pl/view/499200
@ wujek DR # 234
„Jezeli napisze, ze wzrost PKB polski wyniosl 1% to dla rzadu bedzie to okazja do swietowania, natomiast opozycja oglosi zalobe narodowa.”
Cieszy mnie, że zaczynacie myśleć (że macie taki zamiar), a to już duże osiągniecie.
@ POwtórka z rozrywki?
Wszystko co piszę poniżej, już pisałem na tym forum.
Rząd świętuje za dużo, przy każdej nadarzającej się okazji i to jest niepokojące, bo mamy kryzys. Opozycja w tym układzie - rządów “jedynie słusznej” opcji - nie liczy się. Jest, z pomocą mediów, wyśmiewana, ku uciesze, coraz mniej zadowolonej z tego “gawiedzi” - na co wskazują sondaże. Dziwi mnie tylko, że dziennikarze, tak dają sobą manipulować. Takie mają przekonania? Dopiero, gdy zagroziło im bezrobocie, związane z brakiem finansowania publicznego RTV, kultury, trochę otrzeźwieli. Ale tylko trochę i na krótko. Długie trzeźwienie zapowiada jednak dużego, długo trzymającego „kaca” moralnego.
@ Co mówią fakty gospodarcze?
Ja pytam: Dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze (jak twierdzisz ty i rząd)? Rząd i ty pytasz: Dlaczego jest tak dobrze - zielono, skoro jest tak źle dookoła - czerwono? Dlaczego państwo, mimo świętowania sukcesów przez premiera Donalda T. i JVR zadłuża się? Czy sprzedaż przez JVR długu na 160 mld PLN w 2009r to mało, czy dużo? A szykowany na 2010r dług na 203 mld PLN i deficyt ponad 50 mld PLN, to dużo czy mało? Skoro dużo, to gdzie zapowiadane reformy? Pełne ustaw szuflady? Cudów nie ma?
Przeżyłem już kilka okresów „jedynie słusznych”, jedynie możliwych i pełnych osiągnięć, które zawsze kończyły się tak samo – krachem gospodarczym i długotrwałym, bolesnym kryzysem i bezrobociem milionów ludzi.
@ PKB wyciągane za „uszy” przez polskie ubóstwo i sąsiadów.
PKB to jest, w świetle realiów gospodarczo – społecznych, problematyczny wskaźnik „dobrobytu”. Pisał już o tym @PK. A być może, że PKB jest trochę naciągany - kreowany. Może się cieszyć tylko ten, któremu zależy na fetowaniu sukcesów – cel propagandowy osiągnięty. Ja patrzę na gospodarkę realnie, a nie propagandowo. Dlaczego PKB wynosi ponad 1 %?
- Bo mamy PLN, a nie EURO i jesteśmy konkurencyjni (o tym szerzej pisałem # 185, 186, 187).
- Bo kosztem sąsiadów – tani PLN, a więc tanie zakupy i stimulusy - te wkrótce się skończą i drożeje PLN.
- Bo nie spadł popyt wewnętrzny. Popyt wewnętrzny nie spadł, bo…..
- Bo jesteśmy biednym krajem. Jesteśmy biednym krajem, bo…..
- Bo ponad 75 % pracujących nie stać na oszczędzanie – wszystko wydają na bieżąco – żyją od 1-go do 1-go. Jeżeli……
- Dodać do tego emerytów i rencistów (także wszystko wydają na bieżąco).
Wyjdzie, że to pokaźna liczba Polaków po prostu ciągnie nasze PKB za „uszy”.
@ Co na temat bezrobocia?
Zauważ, że gdy PKB jest poniżej 4%, co oznacza, że ciągle będzie rosło bezrobocie – ubywa miejsc pracy. Dopiero po przekroczeniu wartości PKB = +4%, zaczyna przybywać miejsc pracy. Wniosek – bezrobocie rośnie i będzie rosło. Czy rosnące bezrobocie to jest powód do świętowania sukcesów? Poza tym PKB spadł z 6% do 1%, o 5 %, a rząd oszczędza. Oszczędności powodują dalsze spowolnienie. Bezrobocie grubo ponad 20 % w regionach to mało? Podawałem już # 120: „Bezrobotni oraz stopa bezrobocia wg województw, podregionów i powiatów. (stan listopad 2009 r.)”
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_bezrobotni_stopa_wg_powiatow_11m_2009.xls
A utrzymujące się śr. bezrobocie w kraju ponad 11 %. Rośnie w regionach. Będzie rosło w metropoliach. Patrz - EU i USA.
@ Bankructw przybywa?
Bankructwa firm - trend rosnący. Pułapka zadłużenia ludzi - trend rosnący. Poziom życia spada, bo rośnie inflacja – ponad 3,5%, a pensje ogółu pracujących stoją w miejscu lub spadają. Śr. płaca stoi już w miejscu. Kondycja banków - rezerwy na złe kredyty i złe inwestycje rosną. Itd. Czas pokaże kto ma rację. Wszystko przed nami. Zawsze można mówić: „Szklanka jest do połowy pełna” – bo wypełniona dodatnim PKB, niskimi płacami, zakupami sąsiadów i ……..ponad 11% bezrobociem”? Ważne są wszystkie fakty gospodarcze, pozostałe wskaźniki, a nie wybrany do celów propagandowych, bo pozytywny, pojedynczy wskaźnik.
Gdzie zmierza S & P 500?
Historia lubi się powtarzać. Deflacja groźna.
@ Japonia, USA, Bubbles i deflacja
Tu jest szereg realnych (skorygowanych o inflację) z miesięcznymi zamknięciami Nikkei 225 i S & P 500.
Deflacja może być większym zagrożeniem niż się powszechnie myśli.
http://www.businessinsider.com/phew-were-doing-way-better-than-japan-2010-1
S & P 500 od 1871r. skorygowany o inflację.
dshort.com/charts/SP-Composite-secular-bull-bear-markets.html?SP-Composite-secular-trends
@Widziałeś M3 ostatnio?
Poniższy wykres M3, w kolorze zielonym, który jest szerokim środekiem podaży pieniądza.
Czarne i niebieskie linie pokazują tempo jego spadku w %. Zasadniczo podaż pieniądza maleje, co jest normalne w deflacji, a tym samym wzmocnienie dolara.
http://www.ritholtz.com/blog/2009/12/have-you-seen-m3-lately/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+TheBigPicture+%28The+Big+Picture%29&utm_content=Google+Reader
@ Schizophreniczne Rynki
Sprawdź, jak szybko Schizofreniczne Rynki straciły wiarę w System Euro. To widać na podstawie Credit Default Swap (CDS).
http://www.businessinsider.com/heres-how-europe-would-collapse-into-financial-crisis-2010-1
Pompowanie gieldy stalo sie w miedzyczasie zjawiskiem jakby naturalnym.Coraz trudniej wyobrazic sobie zmiane trendu na indeksach,bo nad wszystkim czuwa wielka trojca,wiec spadkow nie bedzie.
To stadium ululania nosi w sobie niebezpieczenstwo naglej zmiany trendu.Na goracym powietrzu daleko sie nie zajedzie.Realnego odbicia w ekonomii nie widac, za to coraz wiecej ekonomicznego PR i wszelkiej kreatywnosci liczb.
Rownanie rynku to 2+2=5-1
Jestem przekonany,ze to “minus 1″ kiedys nastapi.Bedzie to zaskoczeniem dla wielu.
Wyczuwalne zwatpienie w wypowiedziach Blogerow a takze w moich prywatnych zrodlach,moze wskazywac na to,ze rynek psychologicznie znajduje sie w podobnym stadium co dojrzale jablko,dojrzale na tyle,zeby spasc…
ZMIANY KLIMATYCZNE
Prosba do politykow
Zwracam sie z zapytaniem o istnienie awaryjnego planu na chwilowe ocieplenie klimatu.
Prosbe swoja motywuje tym,ze urlop mi sie skonczyl a telewizja zaleca nie udawac sie w podroz samochodem.Rowniez na lotniskach panuje trudna sytuacja.Chwilowo czuje sie jak ET ,chce wrocic do domu a nie wiem jak.
Za przychylne rozpatrzenie mojej prosby z gory dziekuje.
@ Poszedł w ślady gierka i….. prof. Balcerowicza?
„Prezydent Wenezueli Hugo Chavez ogłasza dewaluację waluty Wenezueli – bolivara.”
„Pierwszy wynosić będzie 2,60 bolivara za 1 dolara i stosowany będzie w przypadkach “transakcji uważanych za priorytetowe przez rząd”. Drugi ma wynosić 4,60 bolivara za 1 dolara i stosowany będzie w pozostałych transakcjach.”
waluty.onet.pl/wenezuela-nerwowe-reakcje-na-dewaluacje-waluty,18892,3106985,1,news-detal
Tak również zaczynała komuna – późny Gierek - liberalizować gospodarkę. Wzmagało to „sztuczny” popyt na różne „dobra”. I zaczęło się nakręcanie inflacji.
P.S.
W PRL w końcówce lat 70-tych ceny „publiczne” w sklepach PPS i innych, w których i tak nic nie można było kupić i „komercyjne” = 2 razy wyższe, w sklepach „komercyjnych”, w których można było, tylko początkowo, niemal wszystko kupić, bo potem …….tylko za $ (bony $) w tzw. sklepach PeKaO. Jednak wówczas „partia” bała się „ludu pracującego”. Natomiast po 89r popierane przez społeczeństwo liberalne rządy zbyt nadgorliwie wypełniały zalecenia MFW (oczekiwania finansjery światowej?) nie troszcząc się o skutki społeczne. Bo kto z „nich” przewidział szybko rosnące bezrobocie? A jeżeli przewidywali? To świadczy tylko o ich bezwzględności i nieliczeniem się z szarym obywatelem (którego potem z powodzeniem wciągnęli na swoja platformę?).
@ Dlatego zmiana konstytucji RP jest „niezbędna”?
Miała być „społeczna gospodarka rynkowa”, a ciągle łamie się Konstytucję RP.
„Konstytucja RP, która nie tylko deklaruje oparcie naszego ustroju na zasadach społecznej gospodarki rynkowej, lecz precyzuje długą listę jej cech.”
http://www.ekologiasztuka.pl/txt/tkowalik_blaski_cienie.rtf
P.S.
Wyjasniem :
@ Poszedł w ślady Gierka, czy….. prof. Balcerowicza?
Myślę, że zanim przeciwnicy komuny i poplecznicy neo-liberalizmu zaczną komentować (wyśmiewać) to co zdarzyło się w komunistycznej Wenezueli, powinni pójść PO rozum do głowy – przypomnieć sobie historię z początku lat 90-tych – i zastanowić się, że tak naprawdę H. Chavez ogłasza i realizuje to, co realizowali komuniści w latach 70-tych…….. ale także realizowali neo-liberałowie, na początku swej „działalnosci” politycznej, z tak gloryfikowanym, za „osiągnięcia”, prof. Balcerowiczem, odpowiadając na zapotrzebowanie i działając na zlecenie neo-liberałów z MFW, chociaż niektórzy z nich ostrzegali, że to zbyt drastyczna droga, prowadząca do załamania społecznego – co widać po efektach ostatnich 20 lat w Polsce.
To już było – LJ3 | 2009-12-19 21:21 # 672: „Cytat:
„….neoliberalny neofityzm w kręgach władzy tak silny, że żadne naciski wierzycieli nie były potrzebne. Szef ekspertów MFW, M. Bruno ujawnił, że ku ich zdziwieniu, gabinet T. Mazowieckiego jednogłośnie wybrał najostrzejszy z trzech wariantów szokowej operacji (1).”
(1) Bruno M., Stabilization and reform in Eastern Europe, IMF working paper nr 92/30, Waszyngton 1992”
„Zignorowano wiele ostrzeżeń przed „skokiem do basenu z płytką wodę”. Nawet finansowy rekin George Soros, sprowadził wprawdzie apostoła skoku w wolny rynek, Jeffreya Sachsa, ale sam przestrzegał przed zmienianiem wszystkiego na raz.
W Polsce przejście od „realnego socjalizmu’ do kapitalizmu dokonało się w sposób skokowy, za pomocą ‘szokowej terapii’, zwanej niekiedy Big Bang, czyli Wielkie Uderzenie…….
Równocześnie, stało się jasne, że odrzucono wszelkie próby trzeciej drogi, typu społeczna gospodarka rynkowa (do której deklaratywnie odwoływał się Tadeusz Mazowiecki), czy wspomniane wyżej doświadczenie szwedzkie. Nie zmieniła tej sytuacji Konstytucja RP, która nie tylko deklaruje oparcie naszego ustroju na zasadach społecznej gospodarki rynkowej, lecz precyzuje długą listę jej cech.”
http://www.ekologiasztuka.pl/txt/tkowalik_blaski_cienie.rtf
#244
teraz juz czytam , ze przyszly rok bedzie ok. ( poza Gospodarzem), WIG wzrosnie a to 10 a to 20 % ; nawet juz o korekcie przycichlo. A brak korekty do dla bykow przeklenstwo
dodam tylko, ze w wg naszych krajowych analitykow, zarzadzajacych korekta miala przyjsc w sierpniu, potem we wrzesniu, potem w pazdzierniku, potem w listopadzie
P.S. nie wiecie kto kupil KGHM od SP ? bo jak nasze krajowe instytucje to moze byc marnie
http://biznes.onet.pl/zapozyczeni-na-styk–na-krawedzi,18543,3106641,1,prasa-detal
polecam !
@LJ3 #243
Deflacja a wzmocnienie $
Malejaca ilosc pieniadza i recesja w realnej gospodarce prowadza nieuchronnie do spadku dochodow fiskalnych i wzrostu zadluzenia publicznego.Deflacja prowadzi do niewyplacalnosci .Jesli w czasach inflacji nagromadzono tak potezne zadluzenie,to w deflacji spirala dlugu znacznie szybciej sie kreci.
Sprawujacy wladze odruchem desperackim beda na sile generowac inflacje a wyjdzie hiper.
W benkowy helikopter nie wierze,poniewaz jak dotad nigdy w historii do bezplatengo transferu bagactwa z gory w dol nie doszlo (jesli istnieje jakis antyprzyklad to prosze o zrodlo).
najlepszy przyklad mamy z czasow nowozytnych:zyski bankow pozostaja w bankach,straty podlegaja dystrybucji dla podatnikow.
Nie jestem ekonomista i nie wiem w jaki sposob mozna wygenerowac inflacje gdy podaz przewyzsza popyt.
Dlatego osobiscie nie widze mozliwosci dla trwalego wzrostu kursu ani dolara,ani euro tym bardziej jena.
Z niewyplacalnoscia USA, Japonii, Niemiec mozemy miec do czynienia predzej niz sie nam wydaje.Piec lat,moze wiecej moze mniej.Przed nami ciekawy czas.
@kosto
244
Oczywiscie, że dojrzało już wszystko do spadku,widać to chociażby u nas po LOPie na fw20 i rozciąganej bazie nawet do +40 “chwilami”.
Teraz czekamy na delikatny wietrzyk, który rozkołysze jabłuszko…
Rozliczenie fw20 w marcu wypadnie zapewne dużo niżej od obecnych poziomów.
Przypomnijcie sobie początek 2009 jak spadki robione były w końcówkach sesji, wręcz na siłę wyciągane (piszę o WS). Podobnie sprawy mają się w tym roku, tyle że kierunek przeciwny. Stoi za tym jakiś głębszy pomysł, który poznamy oczywiście po fakcie. Pytanie ile jeszcze, jak długo i z jaką gwałtownością nastąpi odwrót. Może jak zaczną się sypać prognozy, że droga na 1500 otwarta
@ kosto # 224
„Rownanie rynku to 2+2=5-1
Jestem przekonany,ze to “minus 1″ kiedys nastapi. Bedzie to zaskoczeniem dla wielu.”
Równanie nieprawidłowe? Zbyt optymistyczne! To wygląda nieco inaczej, bo matematyka nie lubi próżni, choć 2 + 2 nieraz = 5. Lecz gdy czegoś brak, nie ma lub ubywa, w matematyce wyraża się (– ) minusem, więc:
Lewar, hipoteki „pod wodą”, CDO, CDS…. (brak MTM) = (-) = Mniej niż zero (niewidoczne gołym okiem? Bo “pod wodą”? A woda optykę załamuje).
Mniej niż zero = 2 + 2 = 5 – (minimum) 6, 7, 8 ……
Wniosek: „Minus” już jest od dobrych kilku lat, tak jak kolorowy przykrywający całość perski dywanik propagandowy, we wzorki typu $$$$$$, tak jak waluta rezerwowa i ……. zamiast realnej gospodarki. Chciwość i wiara, że real musi iść w ślady wskaźników giełdowych, powoduje, że virtualny, komputerowy świat nas otacza. Czy to jest pokłosie virtualnych gier komputerowych? Taki nastrój można przecież łatwo wykreować poprzez PR. Przez kolorystykę (zieleń), dźwięki - sączenie medialnego „miodu” w uszy, które podkręcają wyobraźnię. Wszyscy zarabiający na spekulacji zaczynają widzieć „palmy na plaży otoczonej błękitem morza”, np. na Florydzie (czego nie widzi zapracowany Joker) lub (głównie ostatnio) „góry z ośnieżonymi szczytami na tle lazuru nieba” do którego przecież, w co święcie wierzą, dążą wskaźniki giełdowe i ceny surowcowe. Tak zawsze jest, tak przecież było z cenami aktywów i domów w USA, Hiszpanii, Dubaju……? Jest teraz realizowane w Chinach.
@ Mniej niż zero = 2 + 2 = 5 – (minimum) 6, 7, 8 ……
Co mówi teoria, w którą Wszyscy „wierzą” (są jej wyznawcami?)?
Jest popyt na wzrost giełd, giełdy rosną, a te przecież wyprzedzają gospodarkę, która w konsekwencji „musi” rosnąć? - Tak podpowiada im wiara w kanon spekulanta, a zapotrzebowanie na wiarę jest ogromne. Jest popyt na wzrost gospodarki. Czy będzie podaż? Podaż – drożejących aktywów, surowców……. Baloniki są przecież ładne, kolorowe, świąteczne – kojarzą się z „nieprzemijającym” szczęściem. Szczęście „nieprzemijające” jest niestety „pękate”, bo ma jednak paskudną wadę - nie wytrzymuje nadmiernej presji cenowej i w końcu pęka! Wiedza o tym powoduje, że teraz giełdy stoją w „miejscu”. Na wysokim pułapie. Strach, który ma wielkie oczy, powstrzymuje wzrosty. Wszyscy czekają na cud – spełnienie się w realu „zapowiedzi” wzrostu gospodarczego – odczytanego przecież ze wskaźników giełdowych, które o 6 miesięcy (tylko) miały wyprzedzić ten cud. A cudów przecież nie ma, bo wzrosty na giełdach trwają już 10 miesięcy, a gospodarka nie zaskoczyła jeszcze by ruszyć. Czy wiedzą o tym inwestorzy? Wiedzą już Polacy? Że cudów nie ma.
1) Wniosek: Zbyt wolno i za mało drukują.
– By zapewnić odpowiedni popyt na nie przemijający „dobrobyt”, którego nie przybywa - więc jego cena rośnie do lazuru nieboskłonu. Ale czy virtualny “dobrobyt” nie jest już przeszacowany? Permanentny dodruk - to kolejny warunek, by spełnił się kolejny cud? – Cud ożywienia gospodarczego w recesji. Czy wyjście z recesji możliwe tylko przez wejście w inflację? Tego trzymają się USAmerykanie, związani z $ (spawem) Chińczycy. Lekcję odrobił także Hugo Chavez? Patrz: # 245:
„Prezydent Wenezueli Hugo Chavez ogłasza dewaluację waluty Wenezueli – bolivara.”
2) Wniosek (regionalny): Czy Słaby PLN jest jak najbardziej pożądany?
Cóż nierealny:
– brak reform, co powoduje, że…..
– duże zadłużenie państwa ciągle rośnie (szczególnie ostatnio w walutach),
– kredyty hipoteczne we FrCH (wg mnie – medialna zasłona dymna),
– wiszący nad budżetem – dziurą budżetową topór - 55% i 60% próg,
– konieczność (traktatowa!) wejścia do strefy EU,
– kryzys finansów ……itd., itp….spowodowany m. in. nieodpowiedzialnymi reformami, kiedyś.
Ponieważ długi trzeba i należy spłacać - płacić trzeba ciągle. Najgorsze, że coraz więcej!
Wszytko co chcielibyście wiedzieć o Keynesie…
http://nczas.com/wazne/keynes-%E2%80%93-ekonomiczny-guru-lewicy/
[Miałem p. Marcina nie puszczać, ale wyjątkowo puszczę, żeby pokazać jakimi drogami chadza jego myślenie - paszkwilw pisemku "Czas" , w którym drugim akapicie argumentem jest homoseksualizm uznał p. Marcin za godny uwagi. Bez dalszego komentarza. PK]
Dziś wszystkim Misiom proponuje spokojnie poczekać na rozwój sytłacji i wrazie co z kapcia atakować Ma ktoś znajomego ekologa od ocieplenia klimatycznego bo ja jestem w strachu wyjść po parkiet .Powinno im się kazać przejechać intercity na trasie Zakopana - Gdynia.
255 Ja za gościem nie przepadam ale chyba trochę przesadzili
Ha! Kolejny poniedziałek, kolejny odpał w górę na kontraktach na SP00.
Normalnie lubię jak wszystko idzie z planem:
http://www.dziennik.pl/files/archive/00158/FR_1983_the_a-team__158033l.jpg
A z drugiej beczki, put call ratio wskazuje wg mnie na przynajmniej kilkudniowe cofniecie na indexach. Dodatkowo nascrack uderzyl w moj cel 2318 a Nasdaq 100 E-Mini Future uderzyl praktycznie w 1900.
Majac na uwadze wieksza podaz obligacji na dlugim ogonie, do czwartku od dzisiejszego popoludnia preferuje niedzwiedzi.
Jedynym jokerem (ktore moze wszystko zmienic) jest UST (min.skarbu US) która ma prawie 200mld usd gotowki na koncie w FED. Moze sobie jednomiesiecznie (bo podaz new moey naobligacjach miesieczna to okolo 140mld) zmiejszyc podaz obligacji, jednak wydaje mi sie ze glupiei cele polityczne obamy i demokratów wygraja i odłożona kasa z TARP itd trafi do kolejnych przygłupich programów, jak wymien lodówkę.
No nic mnie nie cieszy jak takie otwarcie JUŻ IDE NA AMBONĘ.
Dasz bór
http://www.youtube.com/watch?v=WxrUov-UHis
Jak ktoś sam podchodzi pod lufe to trzeba go odpalić
@255
Proszę się nie koncentrować na sprawach pobocznych (zgadzam się, że orientacja seksualna nie ma znaczenia w dyskusjach o ekonomii), a na sednie sprawy. Można się wielu faktów na temat tego Pana i jego teorii dowiedzieć.
[Podtrzymuję to co napisałem. Nadal takie podejście powoduje, że mogę się tylko skrzywić i powiedzieć "bez komentarza". PK]
A fe! Panowie. Chyba nie chwytacie Zeitgeista. http://www.time.com/time/magazine/article/0,9171,1952221,00.html
Gay is trendy. Keynes był geniem ponieważ był gejem i miał ekstra baletnicę.
[No własnie... do tego p. Marcin doprowadził, bo doprowadzić musiał. Na temat hetero- homo- bardzo proszę się z dyskusja przenieść na inne fora. Jest ich naprawdę dużo. Więcej postów na ten temat już nie przejdzie. PK]
@261
Nie chcę kontynuować tej pobocznej dyskusji, ale zauważę tylko, że wstępne ustawianie oponenta zależy od tego, po której jest się stronie (prawej-lewej). Prawa może zacząć od wspomnienia o czyimś homoseksualiźmie, ale lewa np. o antysemityźmie, faszyźmie czy neoliberaliźmie.
Trzeba z tym żyć - pominąć to i skoncentrować się na sednie.
[Otóz to, ale to Pan podsyła wstrętne artykuły nijak nie mające się do zasług Keynesa. Koniec tej dyskusji. PK]
coś cienki nasz rynek; czyżby cała kasa poszła na kupno KGHM od SP ? na plusach jesteśmy tylko z “musu i przyzwoitości” bo świat rośnie
8 stycznia prezydent podpisał ustawę wprowadzająca 8,5% podatek ryczałtowy o najmu prywatnego
czy Pana zdaniem zmniejszy to wpływy budżetowe z tego tytułu?
[Prawdopodobnie zwiększy. Prawdopodbnie, bo nie tylko trzeba zgłaszać się do US, ale trzeba mieć również podpisane odpowiednie umowy (notarialnie) z najemcami, a to wielu wynajmujących zniechęci. Jeśli w ten sposób chce Pan udowodnić, że każda obniżka podatków doprowadza do zwiększenia wpływów to nie ma Pan racji. Nie każda, ale dyskusja z Panem na ten temat nie ma sensu, co już raz stwierdziliśmy. PK]
Piotr rynek nie cienki niedżwiedź mocny i pięknie gra technicznie
Panie Piotrze, czegoś tu nie rozumiem. Dzisiejszy “Parkiet” prognozuje że zyski spółek SP500 wzrosną rok do roku o 60% w IV kwartale i 25% w I kwartale. Załóżmy że nawet zaniżają prognozy i będzie wzrost o 80% r/r przez wszystkie 4 kolejne kwartały.
Wobec bieżącego p/e=75 wskaźnik spadnie na 42 przy wartości indeksu bez zmian.
Przecież to i tak bardzo drogo. O co w tym wszystkim chodzi? Coś źle liczę?
[Od dawan wszystko jest już w cenach, ale na razie rynowi to nie przeszkadza ;-). Z tą wysokościa C/Z trochę Pan przesadził
Skąd te dane? PK]
Mi się ta ustawa podoba sam od lutego bede wynajmował kawalerkę .Pokrywam koszta notariusza około 130zł mam spokój.Wcześniej ile było programów gość wynajął się wprowadził czynszu nie płacił zamki powymienieł i miał w D bo zanim rozprawa sądowa itp.
A teraz jet możliwość można ale nie trzeba iść do notariusza czyli na starych zasadach.
Jedna z nielicznych mądrych decyzji tej ekipy.
ps Łapy cztery łapy a na łapach pies kudłaty pozdrawiam spekółe z ZNTK
[To jest bezdyskusyjne - mnie się też ta ustawa podoba. PK]
dane z rynku pracy byly i widzi pan co sie stalo?czy teraz pan to widzi?
[Nie bardzo wiem, co mam widzieć, czego nie widziałem? PK]
Mamy nowy rekord pale absy na 2525 Stoje na 2503 5 komado naS
Miłej sesji do wieczorka
http://www.youtube.com/watch?v=fJ0gdmKSXX4&feature=related
@265
“Prawdopodbnie, bo nie tylko trzeba zgłaszać się do US, ale trzeba mieć również podpisane odpowiednie umowy (notarialnie) z najemcami, a to wielu wynajmujących zniechęci. ”
Panie Piotrze skąd ta informacja że umowa najmu ma być sporzadzona notarialnie ?
Z tego co wiem nic się nie zmieniło i wystarczy zwykła umowa pisemna .
[Sprawdziłem, bo przecież specjalista nie jestem, ale słyszałem, że musi być notarialnie. Chyba Pan ma jednak rację: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/384861,8_5_proc_stawka_ryczaltu_za_umowe_najmu_i_dzierzawy_mieszkan.html
Obowiązku wg tego dziennikarza nie ma. Jest jedynie: „Na żądanie wynajmującego musi dołączyć do umowy oświadczenie z notarialnie poświadczonym podpisem. Ma to zapobiec podawaniu fikcyjnych adresów.”. Gdybym wynajmował to chciałbym mieć takie oświadczenie. PK]
goldman i pln
[Ma Pan rację - zaczyna się potwierdzać. Ale i PIMCO mówi to samo...Zamordują tych naszych eksporterów. PK]
Co mi się naprawdę podoba w tej znowelizowanej ustawie o najmie, to skończenie wreszcie z zasadą “nie można eksmitować na bruk”. Jak sie okazuje, można tą sprawę ładnie rozwiązać - najemca SAM wskazuje swój adres do wyprowadzki i poswiadcza go notarialnie.
Okazuje sie , że jak jest wola polityczna, to da się rozwiązać i takie problemy. Koniec terroru najemców, którzy płacić nie chcą, ale wyprowadzić się też nie chcą….
[Sto procent zgody. Ale NIE jest to eksmisja na bruk... PK]
Ciekawe czy ktos juz sie zastanawia nad wlywem ataku zimy na realna gospodarke, mysle ze jak sprawdza sie zapowiedzi siarczystych mrozow to jest nad czym myslec
@ PK, 273
Notarialnie poświadczony jest tylko podpis najemcy pod oświadczeniem, że ma gdzie mieszkać. Jak rozumiem, nikt nie bada, czy rzeczywiście ma - i słusznie. Tak więc w praktyce to może być i eksmisja na bruk. Istotą jest zakończenie poważnej nierównowagi w relacjach wynajmujący-najemca.
Jeszcze jedna refleksja - takie rozwiązanie można było już dawno wprowadzić, ale ustawodawca sie z tym nie kwapił. Zrobił to dopiero, żeby zachęcić do płacenia podatku. Cynizm? Jak najbardziej - najpierw ustawowo usankcjonowano bardzo niesprawiedliwe rozłożenie ryzyka w stosunkach najmu (wynajmujący nie mógł w praktyce pozbyć się niepłacącego i dewastującego lokal najemcy). A potem zaproponowano rozwiązanie sprawiedliwsze - ale wzamian za podatek…
[Oczywiście, że nikt nie bada, czy ma gdzie mieszkać i oczywiście słusznie. W końcu odpowiada za to, co podpisuje i w razie kłamstwa może nawet podlegać karze. Ważne jest to, że wynajmuje (płacąc za to, więc jest go na to stać) ze świadomością, że zostanie wymeldowany pod podany adres. Nie ma między nami sporu. PK]
@ Andrzej, 274
Jest nad czym myśleć szczególnie w kontekście dostaw gazu… Nie pierwszy i nie ostatni raz w historii mrozy działają na korzyść Rosjan.
[Sprawdziłem, bo przecież specjalista nie jestem, ale słyszałem, że musi być notarialnie. Chyba Pan ma jednak rację: http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/384861,8_5_proc_stawka_ryczaltu_za_umowe_najmu_i_dzierzawy_mieszkan.html
Oowiązku wg tego dziennikarza nie ma. Jest jedynie: „Na żądanie wynajmującego musi dołączyć do umowy oświadczenie z notarialnie poświadczonym podpisem. Ma to zapobiec podawaniu fikcyjnych adresów.”. Gdybym wynajmował to chciałbym mieć takie oświadczenie. PK]
Dziękuję za uzupełnienie . W międzyczasie zadzwoniłem do Krajowej Informacji Podatkowej gdzie potwierdzili że w przepisach podatkowych w tej dziedzinie nie zaszły żadne zmiany . Oczyiście jeśli chodzi o bezpieczeństwo prawne wynajmującego to oczywiście ma Pan rację że lepiej z notariuszem .
http://www.mofnet.gov.pl/index.php?const=4&dzial=2562&wysw=2&sub=sub3
PK
- chłop by się “ulitował” nad wywalanymi na bruk, ale nie ta “słaba” niewiasta
sam Pan widzi, że Dorota należy do “wagi ciężkiej”
mieć taką za sąsiadkę, to chyba skaranie boskie
, a za żonę - jeszcze gorzej
[Ma Pan jakiś problem z płcią odmienną ;-). Nie powienienem tego puszczać, ale puszczę stwierdzając, że w przypadku sąsiadki, a tym bardziej żony poglądy to nie wszystko ;-). I nie chodzi mi o fizyczność! PK]
Osobiście nie mam problemów z płcią przeciwną, sądzę jednak, że Dorota może mieć [z bólem serca ocenzurowałem - zbyt ad personam. PK], ale to jej sprawa.
Proszę nie przesadzać p. Piotrze
źle się dla kogoś kończy noszenie kuperka wyżej niż “ustawa przewiduje”, tyle chciałem dodać, ale nie wszyscy(kie) to widocznie rozumieją
#267
Strona The Wall Street Journal podaje 75.60. Barrons aż 91.31.
Nie wiem czemu te wartości są różne. W dodatku Pan Piotr daje do zrozumienia że nawet 75 jest nieprawdziwe. To jaka jest prawdziwa wartość p/e dla SP500?
[Dla DJIA jest np. tutaj: http://bigcharts.marketwatch.com/advchart/frames/frames.asp?symb=VIX&time=&freq= - trzeba wpisać DJI, dla NASDAQ: IXIC, dla S&P 500: SPX. Ale dla SPX nie ma C/Z - pewnie jest dzielone przez minus
PK]
#265
ale rozumiem, że w tym przypadku zgadza się Pan, że zmniejszenie podatków spowoduje, że duża część najemców wyjdzie z szarej strefy, ujawni swoje przychody z najmu i zacznie płacić podatki
[W tym konkretnym przypadku tak, ale przede wszystkim nie ze względu na zmniejszenie podatku, a dlatego, że wzrośnie bezpeiczeństwo wynajmu. PK]
Dzidzius , i jak upolowales grubego zwierza? ja upolowalem troche po 2497 i 2500
pisałem wcześniej 2503
http://www.youtube.com/watch?v=9ZPnMyUl728
obiecałem to Dorocie kiedyś że napewno mnie tam nie zabraknie
ale walka trwa
dasz bór
Carmen Reinhart i Ken Rogoff napisali na temat ograniczeń w rozwoju państw zadłużonych> Rzecz niby oczywista, ale niektóre wnioski jednak zaskakujące (brak przełożenia długu na inflacje w krajach rozwiniętych):
http://www.aeaweb.org/aea/conference/program/retrieve.php?pdfid=460
Tutaj omówienie w Telegrafie:
http://blogs.telegraph.co.uk/finance/edmundconway/100002895/government-debt-mountain-will-consign-britain-to-stagnation/
@ Kudłaty
Powiem to najdelikatniej jak można - nie ośmieszaj się już dalej, OK?
#281
a to jeżeli nie ujawni się przychodów z takiej bezpiecznej umowy w US to będzie ona nieważna?
sądzę, że będzie ważna i dzięki niej ludzie szybciej pozbędą się problemu z lokatorem,
tylko, że gdy US się dowie to ryzykują karę (75%),
to tak jak do tej pory było, umowy były zawierane na wszelki wypadek, ale znane były tylko wynajmującemu i najemcy, którzy dogadywali się i dzielili się “oszczędnością” wynikłą z nie opłacenia podatku
obniżenie podatków powoduje, że ludzie zaczynają się zastanawiać czy ryzyko jest warte “oszczędności”
Nie ukrywam iż temat manipulacji rynkiem mnie interesuje w usa.
Zacznijmy od faktów:
1. FED ma spotkania z PD co tydzień w poniedziałki, wątpię aby gadali tylko o sobotniej bibie w clubie.
2. Heller z FED kiedyś powiedział w wsj i nie tylko
“An appropriate institution should be charged with the job of preventing chaos in the market: the Federal Reserve….The Fed already buys and sells foreign exchange to prevent disorderly conditions in foreign exchange markets. The Fed has assumed a similar responsibility in the market for government securities. The stock market is the only major market without a marketmaker of unchallenged liquidity or a buyer of last resort.” … “The Fed could support the stock market directly by buying market averages in the futures market, thus stabilizing the market as a whole.”
– Former Federal Reserve governor, Robert Heller in the Wall Street Journal on October 27, 1989
A zatem futures???
I tak własnie obstawiam, tj obstawiam iż PD ciągną (poprez zakup MBS przez FED i nie tylko) rynki poprzez rynki futures, zwróccie chociaz uwage że w poniedziałki jest wiekszosc ruchów to raz, dwa że pompa zaczyna się juz czesto w niedziele w nocy (naszego czasu). Wg mnie rynek kasowy (poprzez arbitraż) przelewa na “papier” myśli FED i PD.
Gdyby polityka FEd nie uległa zmianie to korekta na rynkach nastąpi najpóźniej na przełomie czerwca/lipca 2010. Czemu? bo w marcu kończy się program skupu MBS, ale outstanding position MBS bedzie jeszcze z 200mld na koniec marca 2010. Maja one wygasnac z koncem czerwca. W sumie, taka korekta letnia nie była by zła, wtedy niedzwiedzie były by maksymalnie sfrustrowane a wszyscy uwierzyli by juz dawno w niekonczącą się hosse.
Oczywiscie to nie zaklada QE 2.0, o którym od dawna krąża plotki, które zostały potwierdzone w minutkach ze spotkania FOMC (dodatkowy zakup MBS). Sprawa jest prosta - giełdy w górę bo konta PD (zasielenie konta) w góre. Jak padnie zasilenie, albo zacznie być wyciągana od nich gotówka (jak w 2007r) to zacznie sie wszystko sypac. Jako ciekawostkę dodam iż PD, pomimo swojej nagonki na HY corpo debt prawie go nie maja. w Miarę nie dawnio trochę kupili, ale mało, i juz zaczynaja powoli sprzedawac.
Acha, jak dzisiaj padnie 2290 na nascrack to wieszczę ostrą zmianę.
acha
pamiętajmy jeszcze o specjalnym księgowaniu futures w książkach podmiotów w usa - księguje się tylko ZMIANĘ a nie całe kontrakty, przynajmniej z tego co mi wiadomo.
Chcesz pracować to dowalą Ci ZUS i dochodowy.
Chcesz kupić mieszkanie to Ci dowalą VAT.
A jak chcesz wynająć potrzebującemu pokój to zapłacisz “tylko” 8.5% podatku.
Nikt już nie zauważa, że to jest całkowicie niesprawiedliwe.
Co państwu do tego , że komuś pomagam ? Dlaczego jestem za to karany ?
Nikomu to nie przeszkadza ?
Joker szwagier trzymać tam ich nie puszczać Obić ich niech moc będzie z wami byle by nie przebili sępa na 1150
ttp://www.youtube.com/watch?v=1I5wpANxIZw
~Dorota już miałem lecieć z maczugami, ale wiedziałem, że sobie poradzisz. Gay is trendy, ale chopy, tu jest tylko jedna Dorota, dajcie jej spokój. Pozdraw
[Skończyliśmy ten temat - naprawdę nie ma sensu tego ciagnąć - skasowałem. Przepraszam. PK]
@ Stiglitz
Dzięki za gotowość
http://biznes.onet.pl/rzad-argentyny-uderza-w-bank-centralny,18593,3107107,1,prasa-detal
ciekawy artykulik polecam
( DJ ) 01/11 01:30PM DJ NY Fed Revises Primary Dealer Guidelines; Requires More Capital
NEW YORK (Dow Jones)–The Federal Reserve Bank of New York raised the
capital requirements Monday for banks and broker-dealers aspiring to join the
group of primary dealers.
The higher capital requirements “reflect the proportional increases in gross
U.S. Treasury debt issuance and the size of the U.S. Treasury market, as well
as the evolution of open market operations since the policy was last updated
in 1992,” the bank said in a document accompanying the release.
There are currently 18 primary dealers.
The U.S. government, for its part, needs primary dealers to participate in
its record sales of Treasury debt–likely to top $2 trillion again this year–
as it has to fund widening budget deficits.
p.Piotrze mam pytanie zwiazane z rozpoczeciem publikacji wynikow spolek w USA.Jak Pan mysli czy scenariusz pod tytulem Bardzo zanizone prognozy, a potem wielka radosc z byle czego da sie jeszcze raz przecwiczyc czy juz wrocimy do normalnosci jezeli chodzi o reakcje. pozdrawiam.
[Zakładam, że w środku (mnniej więcej) sezonu ta zabawa się skończy. PK]
Kiedyś pisalem że tam dobrze nie będzie na czele z tym panem
http://biznes.onet.pl/system-walutowy-chaveza-moze-wywolac-inflacje,18491,3107382,1,news-detal
Po pierwsze gratuluję blogu - jest ciekawy (i wpisy i dyskusja).
Po drugie gratuluję (a może zazdroszczę byłoby lepszym słowem…) dobrych predykcji GPW. W tym temacie Pana cenię i lubię najbardziej. I korzystam!
Po trzecie, hmm, śmieszy mnie Pan w roli moderatora. Ego mieści się w pokoju?
Na przykład ogif jest merytorycznym i ciekawym przeciwnikiem, a Pan jak dziecko - wiecznie obrażony (może należałoby się cieszyć, że ogifowi/figo/inne nickanemy nadal chcę się życzliwe na Pana blogu pisać?)
Po czwarte (widać z powyższych, że blog czytam dłużej) nie dziwią mnie już Pana socjalistyczne ciągotki (taaak, Klein, to “fantastyczny” analityk rzeczywistości…). Ale tak na przykład zdanie: “Oczywiście trzeba zreformować KRUS, ale zawsze będą (a przynajmniej powinny być) jakieś minimalne emerytury dla rolników, którzy w swoich rodzinnych gospodarstwach praktycznie nie osiągają zysku. ” To może taka “opcja” dla nieudanych przedsiębiorców w miastach? Okej, ja też nie wierzę w szybką reformę KRUS, ale dlaczego do końca świata ludzie, którzy urodzili sie na wsi i nie bardzo im się chce coś w życiu robić, mają być sponsorowani przez pobratymców z miasta - tego nie rozumiem.
[Nie wiem, czy Magda to Magda, czy Magda to nowy Ogif, co niestety jest możliwe. Spróbuje podejść do tego z dobrą wolą, więc będę udawał, że wierzę w wirtualny byt kobiecy i podziękuję za pochwały.
Ego mam mniejsze od pokoju – ale wystarczająco duże. Śmieszyć nie lubię – moderatorem też być nie lubię. Ogif nie jest merytoryczny. Jest męczący i nieustępliwy, co niektórzy traktują jako „merytoryczność”.
Łaski Pan Ogifa nie potrzebuję – chodzi o pisanie komentarzy – w dużej części wcale nie życzliwych – ataki ad personam z inwektywami nie są życzliwością. I dalej - ja piszę dla swojej satysfakcji i jak rozumiem to samo robią Forumowicze. Żyjemy w wolnym kraju i NIKT nikomu tutaj niczego nie zawdzięcza.
Stawianie rolników, którzy najczęściej nie mają wyboru, bo urodzili się na wsi i muszą ojcowiznę jakoś zagospodarować, na równi z miejskim rzemieślnikiem, który jest nim z wyboru, jest potężnym nadużyciem. Mam nadzieję, że to tylko taki nieprzemyślany pomysł. PK]
@ LJ3
1.
“Cieszy mnie, że zaczynacie myśleć (że macie taki zamiar), a to już duże osiągniecie.”
W zasadzie po takim wstepie powinienen dac sobie spokoj, ale…
Moze nie zauwazylem, ale podpisuje sie chyba w liczbie pojedynczej. Jestem jeden,JA, Wujek…
Wiem, ze komus w Pana stanie trudno to zrozumiec, ale nie otaczaja Pana setki agentow. Pisze tylko i wylacznie w swoim imieniu.
2.
“Taka reakcja jest objawem braku argumentów – i nic więcej.”
Ta reakcja jest wynikiem troski o powody Pana reakcji.
3.
“Wiedza praktyczna (której ci brak?), którą pewnie zdobędziesz, będzie wiedzą doświadczoną, a nie przeczytaną w GW, czy obejrzaną w TVN, czy na propagandowym filmie.”
Ja rozumiem, ze w Pana stanie swiat jwydaje sie prosty - ktos kto sie ze mna nie zgadza, na pewno jest lemingiem bezmyslnie powtarzajacym po GW albo TVN.
Moze Pana rozczaruje, ale uwazam, ze w Polsce nie ma dziennikarstwa. Kazda z redakcji realizuje po prostu linie swego wlasciciela. W PRL byl przynajmniej drugi obieg, teraz mamy tego parodie w postaci forumowych medrcow (prosze zgadnac o kim pisze?).
4.
“nie dostrzegacie realnych osiągnięć waszych idoli POlitycznych.”
“Ja pytam: Dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze (jak twierdzisz ty i rząd)?”
Prosze pokazac miejsce, w ktorym tak napisalem.
). Nie mam teraz czasu, zeby dokladnie przedstawic swoj punkt widzenia. Mysle zreszta, ze nie ma powodu zeby zanudzac tym forumowiczow.
Moimi idolami nie sa politycy zadnej partii.
Uwazam, ze w Polsce bardzo zle sie dzieje. Przez minionych 20 lat popelniono mnostwo bledow, a kraj zmierza do bankructwa (choc minusy nie przeslaniaja mi plusow
Pozdrawiam!
[Interesujące. Może Pan kiedyś pogłębić uwagi z pkt. 3 i 4? Mogłasby z tego zrodzić się ciekawa dyskusja. PK]
Ciekawa strona, dla milosnikow trasportu morskiego i BDI.
http://www.marinetraffic.com/ais/pl/default.aspx?zoom=13&mmsi=366818000¢erx=103.834%20¢ery=1.263895&language=_PL
Cos dla milosnikow historii, ale i nowoczesnej “mysli” fiskalnej np. podatku od CO2, albo sprawiedliwego lupienia bogaczy.
Pana Ziemkiewicza srednio lubie, ale ten dosc stary tekst, akurat mu sie udal.
[Przykro mi, ale ja tego Pana nie trawię. Nie widzę więc powodu, żeby mu udostępniac miejsce u siebie. Jesli Pan bardzo chce to może Pan podać link. Treść wyciąłem. PK]
Ogif bardzo ładny nick tylko uważaj bo mogą cie podrywać jak Dorote
oczymś czego się chyba niedoczekam mimo odprowadzania składek ALCAPONE był utrzciwszy
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Fedak-o-zalozeniach-nowelizacji-przepisow-emerytalnych-2075086.html
#299
1.Dziekuje. W takim razie postaram sie niebawem cos napisac.
2.Maly komentarz do strony marinetraffic.com
Na mapie zaznaczo sa pozycje wszelkich obiektow morskich na Ziemi, aktualizowane co pare minut. Mozna tez zobaczyc ich trase. Te “kwadraciki” w okolicach Singapuru to jednostki zakotwiczone. Daje do myslenia…
@ Gospodarz # 298
Naprawdę ktokolwiek sądzi że jestem takim paździerzem żeby o sobie samym wypisywać jakim to byłem fantastycznym dyskutantem?
Zostałem wywalony za chamstwo. Spodziewam się zatem że Wywalający jest osobą lepiej wychowaną i nie będzie przy co drugim nowym nicku wzywał ogifa z blogowej banicji.
Jeśli jakiś wpis uznaje Pan za będący mojego autorstwa proszę go wywalić i nie wstawiać na bloga. Tak będzie grzeczniej. W KOŃCU NIE PO TO MNIE PAN WYWALIŁ ŻEBY TERAZ OBSMAROWYWAĆ.
Nic nie poradzę na to że niektórzy mają zbliżone do mnie poglądy.
[Sam Pan sobie jest winien. Jeśli zmienia się x-razy nicki to trudno oczekiwać, żebym ja (i jak Pan się rozejrzy to nie tylko ja) za każdym razem, kiedy pojawi się mail w Pana stylu nie podejrzewał, że to znowu Pan w przebraniu. PK]
Interesujace wyliacznki dla rynkow us tutaj:
http://slopeofhope.com/2010/01/so-look-out-for-those-beauties-oh-yeah.html
No cóż, nascrack sie wybronil niestety. Z innej beczki to zly nius dla niedziedzi - zmniejszono rollowanie billsow i zamiast planowanej wyplaty 10 mld bedzie 29. zatem new money nie bedzie z 60mld a okolo 40mld. juz nie taka miazdzaca podaz. kolejne uderzenie (o tym tygodniu) dopiero w ostatnim tygodniu stycznia.
i jeszcze cos takiego
slopeofhope.typepad.com/.a/6a00e00989822288330120a7be92dc970b-popup
@ dr Wujek myśl ludzka chadza koncentrycznie. Ostatnio Rafi Ziemi wspominał o pewnej grupie naganiaczy, nazywając ich “pajacami”. Coś mi to przypomina…
na PKO przyczajka do wyskoku smoka do 45pln?
http://stooq.pl/q/a/?s=pko&i=d&u=136411
Moze byc perelka chwilowa jak PKN wczesniej
(wazne dla graczy na rynku terminowym)
#301
Mnie tez skreca na jego widok. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, ze tekst dotyczyl historii.
Rozumiem.
@Nidzwiedz wychabilitowany #302
Dobry artykuł o emeryturach i reformie.
“…Fedak…Przyznała natomiast, że jeśli do polskich OFE trafiałoby mniej pieniędzy ubezpieczonych, to mogłyby one inwestować je na giełdzie, bardziej agresywnie….”
Proponuję lokować je w kontraktach terminowych lub zainwestować w opcje ;). W końcu jak nie ma kapitału, którym można obracać to przecież można na szerszą skalę skorzystać z dźwigni.
Tylko obawiam się, że wtedy będąc na emeryturze zapukał by do drzwi komornik i poprosił o uzupełnienie depozytów z okresu 30 lat inwestowania w OFE + karne odsetki.
A tak na poważnie to OFE powinno funkcjonować jak III filar.
310
Ano według mnie tu jest pies pogrzebany 3 filar który praktycznie nie działa .Nie ma dobrych produktów .No przyjdzie jakiś pan i co polise nam na dożycie zaproponuje lub z funduszem inwestycyjnym .A my zaraz jak to spekuła zaraz policzymy prowizje poczytamy WO
i powiemy wypad .Bo każdy z nas wykupi se zwykłe ubezpieczenie na wypadek śmierci kalectwa bez jakiś inwestycji sumy ubezpieczenia i funduszu sam zainwestuje i jest cool.
Mnie całe szfadrony agentów i bardziej przyuczonych do zawodu prubowało nie jedą kite wcisnąć ostatnio Scandie
Alcoa dostała rekomendację ( jakiś miesiąc temu) na 22$ ( chyba od JPMorgana ) ; te rekomendacje to chyba naganianie na wyjście z akcji ?
jednak nasi inwestorzy sa jakby mniej sklonni do bicia kolejnych rekordów i jest to efekt roztropności i braku ignorancji
#308
Orlen jesdnak wyglądał korzystniej
nie sądzę żeby poszło na 45; zobacz C/Z i P/BV; po rozwodnieniu kapitalu to jest bank z chyba najwyższymi wskażnikami na świecie
Nie wiem czy skłonni czy nie wiem że będe walił za każdym razem fiut 2500 -S aż mi absy nie spalą bo to dobra inwestycja w ramach 3 filaru
Może akademie niedżwiedzia założe .Ogifa zatrutnie będzie wykładał ustawianie pozycji na kontraktach terminowych na wig20
http://www.youtube.com/watch?v=dafme0luLiY&feature=related
CO2 i inne ciepłe duperele
Chyba ktoś tu kiedyś już to polecał - artykuły Wojciecha Kwinty (Businessman.pl), można go też poczytać (warto) tu:
http://www.tauron-pe.pl/_img/editor/magazyn/pe12_2009_small.pdf
http://www.tauron-pe.pl/_img/editor/magazyn/polskaenergia11_2009.pdf.pdf
głównie te z ostatnich stron
@SiP
Nie przesadzaj, korekta na akcjach będzie wcześniej niż ci się wydaje.
To już końcówka podciągania, ostatnie podrygi.
@ Gospodarz # 304
Winien i niewinien. Nic na to nie poradzę że ubzdurał Pan sobie że jestem niemerytorycznym chamem. Tak na mój rozum to znalazłbym tu znacznie mniej merytorycznych ode mnie uczestników. A i chamów działających z Pańskim błogosławieństwem tu nie brakuje.
Żenujące posty Kudłatego są tu najlepszym przykładem.
[Zakaz nadal obowiązuje dopóki Ogif się nie zmityguje, ale puszczam ten post po to, żeby wątpiący zobaczyli z kim mają do czynienia. PK]
Nie ma się o co kłucić narazie ładnie to wygląda na gw a to że było tu małe przegięcie pisałem ale post wyczyszczony292. Ale proponuje skupić się na indeksach .Ja idę na spacerek
@ Gospodarz
WOŚP bije kolejny rekordy. Wiara we wrażliwość społeczną Polaków rośnie.
Słyszałem o planach, które będa dawały możliwość wycofania środków z OFE do swobodnego dysponowania, ale pod warunkiem zapłacenia 19% podatku. Co Pan mysli o takim rozwiązaniu?
[NIe mam nic przeciwko temu, jeśli będą zachowane zasady, o których pisałem p. Dorocie. PK]
Kompletnie nie rozumiem celu tych propozycji zmian w OFE, z jakimi ostatnio wystąpiła złotousta min. Fedak. Ewentualna wypłata całości (i podatek) może nastąpić przecież dopiero za wiele lat (zgromadzona suma musi być spora). Teraz więc budżet nic na tym nie ugrywa - w takim razie PO CO robią zamieszanie i wprowadzają nerwową niepewność, to im napewno w słupkach sondażowych nie pomaga.
Oświećcie mnie, Panowie, jaki jest zamysł, bo sie pogubiłam.
[Po to, żeby elity szybciej zgodziły się na zmniejszenie składki do OFE. Możliwość wycofania kasy z OFE dotyczy tylko osób po 65 roku życia i z wypracowaną w ZUS emeryturą 2x wyższą od (nie pamiętam, chyba od średniej... ale tu może być nieco inaczej - jednak z pewnością nie będzie to dotyczyło przeciętnego Polaka). Taki cukierek
Dopisane później: już wiem bo sprawdziłem - chodzi o 2x minimalną emeryturę i płaciłoby się 19% podatku. PK]
Najbardziej przewartościowane są kacje chińskich banków, nie polskich. Poza tym dla dużych nie ma az takiego znaczenia co prezentuje soba spolka. Wazne że tworzy wig5 i mozna tym kontrakty popchac. Innymi slowy, jesli usa nie padnie (bo sledze nascrack i widze ku temu powody), to daje duza szanse pko.
@315, kudłaty
Sam chciałbym wcześniej korekty, najlepiej w styczniu (earning season), badz wczesnym lutym. NAtomiast nie będę płakał jak będzie w marcu czy później. Jest wiele wiele analogii i wszystkie one mi mówią że musi byc to H1 2010. Na H2 2010, nie znam ani jednej. Historia zna takie precedensy. JA nie zamierzam być tym razem osobnikiem, który całą kasą chce “zamarkować TOP”.
do tej pracy zapraszam innych, o chocby tych:
http://www.tinyurl.pl/?SKZdmyy5
dzisius atakuj, ja tam pojedynczo na razie. Bez szalenstw.
P.S. Przyszły tydzien jest delikatny pod wzgledem ssania gotowki (ten ma ssanie ale juz nie takie mega), dopiero ostatni tydzien stycznia jest mocny - prawie 100mld.
Jeszcze dodatek do ostatniej wypowiedzi. W obecnej fazie to przydało by się nam sporo samobójców, więcej takich
http://www.tinyurl.pl/?Pz4yLGYM
@SiP
- ja ci to mówię 
321
Spadki jeszcze w styczniu.
Te 106780 kontraktów nie wytrzyma do marca na tych poziomach
Kto będzie pamiętał że dzidziuś 3 razy swoimi małymi rączkami i batonami wzioł na cyce byka
wbrew dziwacznym progozom szarlatanow przechodze do historii .CHWAŁA każdemu batonowi S który padł w obronie 2500
http://www.youtube.com/watch?v=VBzL575cMjI&feature=related
@ Qvo Vadis strefo EURO?
Jaki przyszłość gotuje “los” dla peryferiów UE?
Do EURO TRANSFEROWEGO ! ?
Czy do wykluczenia grecji? Tak czy siak, w konsekwencji, do wielkiego BUUUM strefy?
„Niejeden raz widziałem porażkę systemu rzekomo nieodwołalnie sztywnego kursu walutowego. Zaobserwowałem też dość łatwe do zdefiniowania i przewidywalne etapy, przez jakie kraje przechodzą w miarę jak ich reżimy walutowe legną w gruzach. To doświadczenie prowadzi mnie do wniosku, iż Grecja zmierza ku schyłkowi swego systemu walutowego. Jest wielce prawdopodobne, że w ciągu dwóch lub trzech lat - po tym jak zostanie wydana rzeka pieniędzy - członkostwo Grecji w strefie euro zakończy się z wielkim hukiem.”
waluty.onet.pl/dlaczego-grecja-bedzie-musiala-opuscic-strefe-euro,18893,3107473,1,prasa-detal
W odniesieniu do tego, co napisałem wyżej i mojego poprzedniego wpisu # 243: „@ Schizophreniczne Rynki. Sprawdź, jak szybko Schizofreniczne Rynki straciły wiarę w System Euro. To widać na podstawie Credit Default Swap (CDS).”
http://www.businessinsider.com/heres-how-europe-would-collapse-into-financial-crisis-2010-1
Zadaję pytanie: @ Qvo Vadis strefo EURO?
To bardzo ważne pytanie dla „członków” i….”kandydatów na członka”* (w tym Polski) strefy EU – Panie Donku i JVR **.
Od pewnego czasu nurtuje mnie pytanie (historyczne?): Czy w wyniku ostatnich, niekorzystnych dla strefy Euro, zdarzeń dotyczących finansów Greckich, a niedługo pewnie i innych krajów EU, Unia (EU) „pójdzie” w ślady CCCP, który wyprowadził, tzw. “rubla transferowego” i wprowadzi stabilne “EURO TRANSFEROWE”. “Euro Tr.” będzie oczywiście równoważne Euro Niemieckiemu i stosowane do rozliczeń między EU. Czy także międzynarodowych? Czy też będzie liczone na takiej podstawie, jak SDR-y? „Ciągnione prawo”, aż do upadku strefy? Jak upadła w 1989r. strefa „rubla transferowego”?
P.S.
Przecież nikt nie będzie prowadził interesów w rozliczeniu „barterowym” – towar za „fizyczną” kasę, np. Euro Niemieckie czy Greckie, Hiszpańskie….. Musieli by przecież uruchomić transport kontenerowo - walutowy. Co zresztą by miało także pozytywne skutki - może trochę ożywiłoby transport i realną gospodarkę?
Obecnie EURO Niemieckie zapisane w virtualnych rozliczeniach, czy zapisie bańkowym nie jest do odróżnienia od EURO Greckiego, Portugalskiego, Hiszpańskiegp…… Jak więc będzie? Jak będzie przebiegać wymiana EuroT na Euro krajów UE? Na wolnym rynku? Czy po socjalistycznemu = solidarność Unijna? Moją wątpliwość utwierdza działalność Niemiecko – Rosyjska dotycząca gazu, która niewiele ma wspólnego z bezpieczeństwem energetycznym krajów EU. Czy bezpieczeństwo waluty będzie postrzegane odmiennie? Wątpię!
@ Jaka przyszłość gotuje los dla „peryferiów” UE?
Dla przestrodze zwolenników strefy EU:
„Pierwszy przystanek na drodze do kryzysu walutowego następuje wtedy, gdy pragnący zaimportować obce regulacje dyscyplinujące kraj przyjmuje stały kurs walutowy, podczas gdy jego gospodarka w sposób oczywisty z nim nie harmonizuje. Notorycznie niewypłacalna Argentyna tak właśnie zrobiła w 1991 roku - sztywno związał peso z dolarem”
ft.onet.pl/11,39555,dlaczego_grecja_bedzie_musiala_opuscic_strefe_euro,artykul.html
Uwagi:
* ”kandydat na członka” – nie członek, a tak samo się zachowujący – trzyma sztywno - kurs. Także przymus spełnienia wielu innych warunków – „do przestrzegania kryteriów z Maastricht - utrzymywania deficytu budżetowego poniżej 3 procent produktu krajowego brutto oraz długu publicznego poniżej 60 procent.”
** Panie Donku i JVR – „Pęczniejący deficyt budżetowy, któremu towarzyszą nieadekwatnie niskie stopy procentowe narzucone zza granicy (dop. przez EBC), wyznacza stadium finałowej rozgrywki. Nie oznacza to wyłącznie braku stabilności w krajowych finansów publicznych, ale i utraty międzynarodowej konkurencyjności, co prowadzi do narastania potężnej nierównowagi w sytuacji zewnętrznej takiego państwa. Grecja zdołała pobić na głowę Argentynę, tracąc ponad 30 procent swej konkurencyjności (dop. Mój - którą zapewnia PLN!) na skutek uporczywie wyższych płac i stopy inflacji niż u jej europejskich partnerów.
”
***Jeśli by władze polskie mogły nauczyć się czegoś od Argentyny i niebawem Grecji…….. To dzieje się na naszych oczach!
Była nauczka z czasów mocarstwa CCCP. Była i Argentyńska. Jest Grecka, będzie i inna.
Co to da/ło?
A „historia lubi się powtarzać” – niestety, tylko nikt tego nie bierze pod uwagę!
@ PK, 319
Rzeczywiście to może chodzić ciągle o ten sam pomysł zmniejszenia składki do OFE i przerzucenia jej do ZUS -> zmniejszenia zadłużenia sektora publicznego -> zmieszczenia się poniżej progu 55% -> wejścia za wszelka cene do strefy euro.
W tych wszystkich machlojach emerytalnych euro jest pewnie głównym celem.
A tam nieustające Eldorado - możliwość łatwiejszego i tańszego zadłużania się.
Z końcówką być może jak w linkowanym już artykule o Grecji:
http://waluty.onet.pl/dlaczego-grecja-bedzie-musiala-opuscic-strefe-euro,18893,3107473,1,prasa-detal
[Myślę, że autor ma rację. Źle się to skończy. PK]
@ SiP
Korekta pewnie tak, ale popatrz na wykres 4 w tym linku:
http://www.northerntrust.com/pws/jsp/display2.jsp?XML=pages/nt/0601/1138283678319_6.xml&TYPE=interior&er=dgcDetail&c=primary/resource/1001/1262638140088_919.xml
Ładny wzrościk GDP w Ameryce sie szykuje
I popatrz, w jakim mejscu cyklu jesteśmy.
@ Wujek DR # 299
1. „Jestem jeden,JA, Wujek…”
Odp.
Jest was przynajmniej dwóch? – Czy tylko dwa nicki ?: @ Wujek DR i @ Szamir
2. „Ta reakcja (dop. mój – @ wujek DR # 224: “Psychoza (gr. psyche ………) jest wynikiem troski o powody Pana reakcji. ”
Odp.
Zachowałeś się jak {pewnie Twój idol ? – Pali - K(n)ot}*, bo powody mojej reakcji: Cytat: LJ# # 240: „Lecz zerknij na chaotyczne, nie podparte solidną wiedzą tylko plotkami z tabloidów lub z luźnych pogwarek, typu „jedna baba drugiej babie”, przeczące sobie w każdym kolejnym wpisie, teksty pisane przez @ Szamira, a potem zarumieniony (jeżeli masz jakąś wrażliwość?) uderz się w piersi - czekam.”
Czy to co i jak pisał @ Szamir nie może irytować? Ja ciągle czekam!
* „Zabiegi” Twego Idola? są „rynsztokowe”. Zadawanie pytań o podejrzenia GŁOWY państwa o to, czy owo, w świetle fleszy, z dobrze bawiącymi się dziennikarzami? Z pewnością takie zachowanie odpowiednio „służy” Polsce na arenie międzynarodowej! Komu wiec “służy”? Wyobrażam sobie Anglika wyśmiewającego królową, lub USAmwrykanina, jak drwi w „taki” sposób z Obamy, a reakcja partii rzadzącej – „Ciagle dobrze się bawimy! No nie!” To Was „jedynie słusznie myślacych” dyskredytuje, co do Waszych intencji. POdobnie jak „tę uwielbianą przez Was” partię „nic nierobienia” - od 2-ch lat!:
Jest taki wierszyk: “O przepraszam, ja nic nie robię? A kto się PO głowie drapał……..” Warto o tym pamietać.
3. „Moze Pana rozczaruje, ale uwazam, ze w Polsce nie ma dziennikarstwa. Kazda z redakcji realizuje po prostu linie swego wlasciciela.”
„W PRL byl przynajmniej drugi obieg, teraz mamy tego parodie w postaci forumowych medrcow (prosze zgadnac o kim pisze?).”
Odp.
Tak był 2 obieg, ale myślisz, że go teraz brak „z braku laku”. Teraz drugi obieg - to niezależne media. Także jest/są. Ale skąd to masz wiedzieć, skoro uważasz, że „Każda z redakcji realizuje po prostu linie swego wlaściciela.” Tragiczne jest właśnie to, że stwierdzasz ten fakt, ot tak – normalka. Wszystko przecież ma swoją cenę i wszystko można kupić? Tak wygląda Wasza/Twoja filozofia. Ja nazywam ją „filozofią unicestwienia – niebytu - nirwany społecznej”. Wyznaje ją większość młodych ludzi w tym kraju. Starszi robia to za KASĘ? Nie liczy się nic – tylko KASA. Skoro tylko KASA, to skąd się bierze? Zadaj sobie pytanie: Skąd płynie kapitał? Bo może ci „domniemani właściciele mediów” to tylko tzw. „słupy”? Ale skoro im płacą, tak jak dziennikarzom, to „prawdziwi właściciele mediów” mogą od nich wymagać wszystkiego. Czy przypadkiem już tak nie było po 1945r - w PRL? Wówczas było ok! I teraz jest ok! Nie ma co! Wszystko na sprzedaż. Wszystko do kupienia. Liberalne prawo popyt – podaż działa, że hej! Cóż więc strasznego się dzieje??????
Kontynuując ten tok rozumowania: Czy właścicielem TVP jest PO? A może ciągle PiS lub SLD?
P.S.
Swoją drogą - Cieszę się, że teraz już jestem dla ciebie „forumowym mędrcem”, bo uprzednio byłem „mądralą” - “Psychoza (gr. psyche ………)”.
4. „{„Ja pytam: Dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze (jak twierdzisz ty i rząd)?” }
“Prosze pokazac miejsce, w ktorym tak napisalem.” :
Odpowiadam:
@ Wujek DR # 234: „Jezeli (dop. mój: - LJ3) napisze, ze wzrost PKB polski wyniosl 1% to dla rzadu bedzie to okazja do swietowania, natomiast opozycja oglosi zalobe narodowa.”
Sympatii do rządu PO i dobrobytu polskiego, który generują i antypati do opozycji? ……nie da się ukryć!
5. “Tak to jest z tymi “faktami”. ! !
P.S.
Poza tym coraz bardziej, rządząca koalicja (głównie PO), utwierdza mnie w przekonaniu, że opozycja lepiej dałaby sobie radę z wieloma problemami Polski. Przede wszystkim prowadziłaby dialog ze społeczeństwem lub przynajmniej z opozycją, czego PO nie robiło i nie robi. Wszystkie rozwiązania chce narzucić siłowo. Także te niekorzystne dla kraju, nie tylko dla społeczeństwa. Czy wykonują zamówienie - zlecenie? Bo to kojarzy się z dyktatem – co bliskie już jest dyktatury. Prawne cyrki w komisjach śledczych, zmiana konstytucji - bo im one i demokracja - opozycja, prezydent, przeszkadzają w rzadzeniu? Czy nie tak było w historii przedwojennej? I PRL-owskiej za Gierka? Tez zmieniał konstytucję! Podporzadkował naród CCCP! Ten rząd zajęty jest tylko promowaniem swoich idoli i samego siebie – to jest kółko wzajemnej adoracji, wespół z niektórymi znanymi i uwielbianymi dziennikarzami. Postępuje podobnie jak @ Szamir i co dziwne, jak @ Szamir znalazł tu obrońcę, PO zawsze znajduje obrońców w mediach – taka jest Sp-ka bez o.o. - bo odpowie za te działania całe społeczeństwo
Pozdrawiam! !
Dorota Ładny wzrościk GDP w Ameryce sie szykuje I popatrz, w jakim mejscu cyklu jesteśmy.
Zgłaszam gotowość grania na S pod ten wzrościk.
Może piosenki dzieci w przedszkolu będą o mnie śpiewać jak o Gagaririnie
http://www.youtube.com/watch?v=-iT0Hmu5bXY&feature=related
@ ogif # 304
„Wywalający jest osobą lepiej wychowaną i nie będzie przy co drugim nowym nicku wzywał ogifa z blogowej banicji.”
Ogif masz całą szafę zawaloną przebraniami - nickami, że naprawdę to „biadolenie” nad swym nieszczęsnym losem - nie na miejscu. Paza tym, nikt Ci nie zabronił powrotu. (Guru, i @ PK, także) Postawiono tylko „malutki waruneczek”. Czy to wymaga odwagi?
Zostawiasz byłych „swoich” na „pastwę losu”? Na powolne “pożarcie” przez “fakty”?
@ zezowaty Zorro # 307
Nie „wcinaj” się, gdy sam stosujesz chwyty poniżej pasa - „selekcję”. Masz już przecież godnego przeciwnika – Trystero.
P.S.
Może byś napisał cokolwiek na temat „kwitnącej” gospodarki polskiej? Bo wydaje się, że obecne mrozy ten „kwiat” wymrożą i owocu nie będzie, tak jak niektórzy się spodziewają. Lub będzie wątpliwy – jak dzika „olęgałka” lub „jabłuszko rajskie”. Które kwitnące i wiszące na drzewie dają ciekawy efekt PR –owski – ładnie i obficie wyglądają lecz nie dają się konsumować. A to, jak Wiesz, dla tak konsumpcyjnie nastawionego społeczeństwa – będzie tragedia.
Co wy tacy nerwowi w nowym roku lepiej energie na zarabianie kasy poświęcić a nie się kłucić
http://www.youtube.com/watch?v=mLXQltR7vUQ&feature=related
@ _dorota | # 319
„Ewentualna wypłata całości (i podatek) może nastąpić przecież dopiero za wiele lat (zgromadzona suma musi być spora). Teraz więc budżet nic na tym nie ugrywa”
Przecież to proste: PR poszedł w eter! Tylko o to chodziło - jest świetnie, a będzie jeszcze lepiej! “Wolność Tomku w swoim domku” – OFE jest twoje i do dyspozycji! – Można dysponować środkami do woli – są WASZE! Tak chcecie to macie.
@ Wszyscy
Dziwię się, że ciągle tego nie widzicie. Że to tylko kolejny „majstersztyk” rządu - czysta manipulacja medialna – czysty PR!
Do dyspozycji? A warunki ?
”….po skończeniu 65 lat (trzeba dożyć), jeżeli środki zgromadzone w ZUS wystarczą na minimalną emeryturę płaconą przez ZUS – teraz 1100 PLN”.
Kiedy skończycie 65 lat? Jaka wówczas będzie część płacona z ZUS? Czy większa niż minimalna określona przez rząd?
Oczywiście……masz rację! Taki jest cel i taki, być może, efekt.
@ _dorota # 327
„…może chodzić ciągle o ten sam pomysł zmniejszenia składki do OFE i przerzucenia jej do ZUS -> zmniejszenia zadłużenia sektora publicznego -> zmieszczenia się poniżej progu 55% -> wejścia za wszelka cene do strefy euro.
W tych wszystkich machlojach emerytalnych euro jest pewnie głównym celem.”
@ _dorota | # 319
„Ewentualna wypłata całości (i podatek) może nastąpić przecież dopiero za wiele lat (zgromadzona suma musi być spora). Teraz więc budżet nic na tym nie ugrywa”
Generale Niedżwiedziu, po co ta wojenna retoryka? Zrelaksuj się and enjoy the trend:
http://www.youtube.com/watch?v=X_oXJnG5E4U&feature=related
A trend jest wzrostowy dopuki sie nie odwruci.
Tręd jest nie trędi gramy w czerwone
Do wszystkich przestańcie się kłucić bo przeszkadzacie tylko w dalszych spadkach
pozytywna energia i walniemy 2400 jutro
http://www.youtube.com/watch?v=ipYIMg9leEI
ps trendy nie obowiązują niedźwiedzich oficerów
papa
@ kosto # 250
„nie wiem w jaki sposob mozna wygenerowac inflacje gdy podaz przewyzsza popyt.”
“Dlatego osobiscie nie widze mozliwosci dla trwalego wzrostu kursu ani dolara,ani euro tym bardziej jena.Z niewyplacalnoscia USA, Japonii, Niemiec mozemy miec do czynienia predzej niz sie nam wydaje.Piec lat,moze wiecej moze mniej.Przed nami ciekawy czas.”
Zwracam uwagę, że napisałeś - „w jaki sposób można wygenerować inflację, gdy podaż przewyższa popyt.”, czyli odwracając - na realnym rynku jest dużo towarów, a mało pieniędzy. Powoduje to, że jest duży popyt realnej gospodarki na pieniądz, by sprzedawać produkty, czyli – realny brak kasy w obiegu. Na to wskazuje zamieszczony (@LJ3 #243) wykres. Brak pieniądza, na który jest duży popyt, winduje jego cenę – patrz przykład Japonii i Yena - poprzez spadek cen produktów, a to nazywa się deflacja.
Inflacja ? Chyba, że „drukarki” ustawią na ulicach – jak w Grecji. Czy zrobi to Ben?
P.S.
Bańki maja kasę, czy dług? Kiedyś (ok. 10 miesięcy temu) opisałem, jak będzie działać „czarna dziura bańkowa”** - Będzie wsysać kasę do odchłani lewarowanego długu, który jest skoncentrowany (ukryty) w sejfach bańkowych, a ma ogromną, niewyobrażalną masę. Olbrzymia, niewyobrażalna masa długów jest tak duża, że wsysa kasę (na razie wsysa, tylko informacje - na temat tych długów, a kasa hula na spekulacyjnych rynkach). Po czym, w konsekwencji przekroczenia „masy krytycznej”, ulegnie „implozji”, czyli wszystkie banki rozsypią się. Wszystko, jak na razie sprawdza się. Co chwilę słyszymy o kolejnym bankructwie banków w USA. Bo każdy bank, w zależności od wielkości, ma inną „masę krytyczną”. Ten schemat trochę zaburzany jest przez brak wyceny MTM – złych długów oraz programy rządu USA i FED. Jak długo tak można? Kula się toczy i jest coraz większa. dosięgnie i banki centralne - a to będzie “niewyplacalnością USA, Japonii, Niemiec”.
**Czarne Dziury
http://www.youtube.com/watch?v=Gnp23bsopzk&feature=related
@ Inflacja nie jest zagrożeniem?
„Jest na rynku pracy taka fala bezrobotnych, że pożar inflacji się nie rozpocznie.
Dwie bardzo poważne liczby w USA: 10% - stopa bezrobocia, a 17,3% stopa niepełnego zatrudnienia, co oznacza, że FED będzie utrzymywał stawki 0,0% do 0,25% co najmniej w pierwszej połowie 2010 roku.”
Co ciekawe na wykresach bezrobocia z ostatnich recesji jest symetria krzywych. Prawa strona krzywej naśladuje lewą połowę z niewiarygodną dokładnością. Szybka obserwacja danych sugeruje, że jeśli dno bezrobocia będzie w przyszłym miesiącu na obecnym poziomie, to będzie jeszcze co najmniej przez dwa lata na rynku pracy wyrównywać poziomy wcześniejsze z 2007r. Oczywiście, ze względu na problemy strukturalne, w wyniku deflacji kredytowej, kwestii podatkowych i demograficznych, nie ma gwarancji, że uda się zobaczyć dół bezrobocia w najbliższym czasie. Należy pamiętać, że musi przybywać około 120.000 do 130.000 nowych miejsc pracy każdego miesiąca by nadążyć z przyrostem wielkości siły roboczej. Oznacza to, że dane demograficzne w USA wymagają stałego tworzenia nowych miejsc pracy, których musi przybywać powyżej tego poziomu, zanim kraj ten będzie mógł zacząć odbudowywać prawie 8 milionów miejsc pracy, które zostały łącznie utracone.
wykres bezrobocia
http://www.ritholtz.com/blog/wp-content/uploads/2010/01/EmploymentRecessionsDec.jpg
4.bp.blogspot.com/_pMscxxELHEg/S0c1SpJEkNI/AAAAAAAAHMs/lPW1FP1zchE/s1600-h/EmploymentRecessionsDec.jpg
Druzgocący obraz siły roboczej w Stanach Zjednoczonych - na najniższym poziomie od blisko 3 lat. - ZATRUDNIENIE wynosi 58,2% populacji zdolnej do pracy - najniżej od sierpnia 1983r.
http://www.ritholtz.com/blog/wp-content/uploads/2010/01/EMPLOYMENT-RATE-58.2.png
40% -towy odsetek bezrobotnych jest obecnie ponad 27 tygodni bez pracy – ponad ½ roku.
http://www.ritholtz.com/blog/wp-content/uploads/2010/01/PERCENT-OF-UNEMPLOYED-27-WEEKS-+-40.png
Od 1950 do 2010r.
http://img.skitch.com/20100108-dki8b6s2c31shpcrj6chd4kbkt.render.png
Miesięczne zmiany Non Farm Płace, 2004-09.
Prosty schemat, ukazując zyski lub straty każdego miesiąca w ciągu ostatnich 5 lat.
http://www.ritholtz.com/blog/wp-content/uploads/2010/01/NFP-Change.png
A przeczież…..
„oczekiwania inflacyjne wzrosły 28 punktów bazowych w ciągu ostatnich 20 dni handlowych.”
http://www.northerntrust.com/pws/jsp/display2.jsp?XML=pages/nt/0601/1138283678319_6.xml&TYPE=interior&er=dgcDetail&c=primary/resource/1001/1263242157227_368.xml
@ ZUS czy OFE – to „wsio rawno”.
Fikcyjny (młodzi wkładają - starzy wyjmują) system emerytalny działa już od lat. Działał także przez ostatnie 20 lat. OFE także jest witrualnym systemem - pomimo stwożenia pozorów prywatności kont. Bo jeżeli nie będziecie mieć dzieci, to może nie mieć kto wykupić obligacji, w które lokują OFE. Koło „fortuny emerytalnej” toczy się dalej - młodzi muszą/będą musieli kiedyś/ wkładać w system - by starzy mogli z niego (wy kiedyś także) wyjąć!
Polecam zamieszczony tam schemacik.
http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/warto-rozmawiac/wideo/zus-czyli-kto-cie-utrzyma-na-starosc-07012010
Errata
@ ZUS czy OFE – to „wsio rawno”.
Fikcyjny (młodzi wkładają - starzy wyjmują) system emerytalny działa już od lat. Działał także przez ostatnie 20 lat. OFE także jest witrualnym systemem - pomimo stworzenia pozorów prywatności kont. Bo jeżeli nie będziecie mieć dzieci, to może nie mieć kto wykupić obligacji, w które lokują OFE. Koło „fortuny emerytalnej” toczy się dalej - młodzi muszą/będą musieli kiedyś/ wkładać w system - by starzy mogli z niego (wy kiedyś także) wyjąć!
Polecam zamieszczony tam schemacik.
http://www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/warto-rozmawiac/wideo/zus-czyli-kto-cie-utrzyma-na-starosc-07012010
LJ3 wyjaśnij mi proszę rzeczowo i krótko o co w #330 chodzi.
1. Nie „wcinaj” się, gdy sam stosujesz chwyty poniżej pasa - „selekcję”. Przepraszam bardzo, CTKJ?
2. Masz już przecież godnego przeciwnika. Wg mojej wiedzy nie mam przeciwnika, godnego czy niegodnego, bowiem z rzeczonym panem nie dyskutuję i nigdy nie dyskutowałem wcześniej, nie pisałem o nim, do niego, o nic nie prosiłem ani nie pytałem, on natomiast - z sobie wiadomych powodów - bardzo kocha mnie cytować, montować, manipulować i przekręcać, a teraz nie odpowiada na wezwania do usunięcia naruszeń prawa autorskiego. To nie spełnia wymogów współzawodnictwa, nawet minimalnej cywilizacji. Nic od niego nie chcę, ja od niego żądam tego, co jest moje. Mamy stosunki własności, a nie rywalizację, albo - nie daj panie - polemikę.
Co do Twojej osoby zamierzam pilnie stosować tę samą taktykę, tylko przedtem wyjaśnij mi proszę - krótko - o co chodzi, bo nie zrozumiałem tej lekcji. Nie zwracałem się do Ciebie wcześniej i zamierzam w tym stanie ignorancji ogólnej pozostać, jakkolwiek tam sobie godność i niegodność definiujesz, z tym jednym wyjątkiem, kiedy do mnie z adhortacją wprost wystąpiłeś, a ja - ani dudu. Ciemna masa.
Za sugestie dziękuję, mam inną robotę edytorską, ale za to czyste sumienie, bo było o tym wcześniej. Teraz mnie zajmuje, co będzie w drugiej fazie, to jest dość trudne pojęciowo, zwłaszcza że się scenka rozłazi dość dynamicznie.
Uśmiechu trochę, piękny śnieg. Czapka na bakier.
@dorota
Odwruci się odwruci Misiz.
Kilka kresek na DJ i pewnie na to postawię.
http://www.bankfotek.pl/view/502110
Karta JOKER:
pamiętajcie że benek nie zostal tak naprawdę jeszcze zatwierdzony jako szef FED. Czas mija 31 stycznia. ja do tego czasu go nie przegłosują to traci pozycje jako szef fed i vice chairman staje sie szefem. dodatkowo rosnie sprzeciw wobec bena, tymona i calej grupy:
ostatni przyklad tego typu tutaj:
http://www.tinyurl.pl/?HzynGnCC
Ciekaw jestem jak zareaguja rynki gdyby tak Tymona i Bena spuścić do rzeki…
Jokera batony robią rozpierduche u usiaków tak trzymaj szwagier
Nie ma jak współpraca międzynarodowa- MISIE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ
http://www.youtube.com/watch?v=YAa5tkGhyFE
L 3 Zezowaty
To było pewnie nie porozumienie nie ma co się boczyć uściskajmy się wszyscy to u usiakow
może jeszcze pierdyknie parę punktów na dół i zaśpiewajmy tą wspaniałą piosenkę na zgodę
http://www.youtube.com/watch?v=0rTk6vurQWc
@ Pit, 341
No że kiedyś w końcu się odwróci, to mnie przekonywać nie musisz. Ale nawet z cytowanego wykresu wynika, że jeszcze troche przestrzeni jest. A jeżeli naprawdę jesteśmy w początku nowego cyklu koniunktury to…
Za dużo tych rozważań - teraz, w marcu, latem, w drugiej połowie roku…
@ SiP, 342
“Ciekaw jestem jak zareaguja rynki gdyby tak Tymona i Bena spuścić do rzeki” - Ben potrzebny jest Obamie jako kozioł ofiarny na wypadek, gdyby coś nie poszło. A Tymon to swój, z gieesu.
Dorota pewnie negatywnie gdy czarodziej pompiarz by wyleciał.Ale spokojnie popiszą pokrzyczą a Ben z Tymkiem i tak będą rulez czyli zostaną
@ zezowaty Zorro # 340
Faktycznie tak mi się palnęło. Ni w ucho ni w oko. Nieporozumienie.
Przepraszam.
P,S.
Dzieki za wyjasnienie sprawy z Trystero, bo nie jestem na bieżąco. A szum „wokół” dało się zauważyć.
Z Trystero - prawda. Wyjmuje z kontekstu i przeinacza po swojemu. Także doświadczyłem. Taki charakter?
@ rynki zaczynają się przegrzewać
Pojawiają się sygnały, że rynki zaczynają się przegrzewać. Możemy być blisko terminu korekty.
“Oznaki wykupienia otoczenia rynkowego, rozczarowanie analizami ekonomicznymi i zarobki początku sezonu mogą być tylko katalizatorem zmian obecnego trendu … przynajmniej tymczasowo.”
http://www.thedisciplinedinvestor.com/blog/2010/01/11/indicatiors-we-are-watching-overheating-preparing-hedges/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+thedisciplinedinvestor%2FEBHR+%28The+Disciplined+Investor%29
Dzieło Boże GS?
„Podziękowania dla podatników,
takich jak ty, których hojnie dofinansowywanie systemu bankowego uchronił go od katastrofy finansowej. Bóg go stworzył dla siebie i dla nas, by do końca 2009 roku w branży odszkodowanie wyniosło prawie 200 miliardów dolarów. I pomimo nadzwyczajnych zysków, banki mają prawie $ 80 miliardów ulg podatkowych. I prawie 20 miliardów USD z tych odliczeń trafi tylko do trzech instytucji - Morgan Stanley, JP Morgan Chase i Goldman Sachs.
Część 1 http://www.pbs.org/moyers/journal/01082010/watch.html
Część 2 http://www.pbs.org/moyers/journal/01082010/watch2.html
Oraz
http://www.pbs.org/moyers/journal/01082010/transcript3.html
347 No to teraz mamy otwartą drogę do dalszych spadków Jutro obiecuje się mało udzielać albo wogle .Zmuliło mnie dobranoc
Wszystkim sukcesów i miłej jutrzejszej sesji
@ „Bezrobocie gwałtownie rośnie.”
Polska - Bezrobocie w styczniu wyskoczy, jak Filip z konopii?
„Tłok w urzędach. W dużych miastach zgłasza się do nich ponad 100 osób dziennie.”
http://www.tvn24.pl/-1,1637774,0,1,bezrobocie-gwaltownie-nam-podskoczy,wiadomosc.html
Wygląda na to, że w końcówce roku tracący pracę nie rejestrowali się w oczekiwaniu na wyższa zasiłki, a cieszyliśmy się, że bezrobocie rośnie niewiele.
„Stopa bezrobocia w grudniu 2009 roku wyniosła 11,9 proc. i w porównaniu do listopada wzrosła o pół punktu procentowego”
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,77367,7429280,MPiPS__stopa_bezrobocia_w_grudniu_wyniosla_11_9_proc_.html
GUS
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_pw_bezrobotni_stopa_wg_powiatow_11m_2009.xls
„W 2010 r. województwo mazowieckie otrzyma ok. 447 mln zł na łagodzenie skutków bezrobocia i aktywizację zawodową osób poszukujących pracy”
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,77367,7444636,W_2010_r__Mazowsze_otrzyma_447_mln_zl_na_walke_z_bezrobociem.html
Czy Deutsche Bahn pomoże niektórym Polakom w braku pracy?
„Weź Radom i Łódź, dwa polskie miasta, które mogą wydawać się podobne na pierwszy rzut oka. Oba były mocno dotknięte przez transformację gospodarczą początku lat 1990. Biorąc stopę bezrobocia jako wskaźnik, Radom jest porażką, a Łódź można uznać za sukces 20 lat transformacji.
Najnowsze dane pokazują, stopa bezrobocia w Radomiu jest 20,9%, prawie dwukrotnie przekracza średnią krajową, w porównaniu z 9,2% w Łodzi. W ciągu ostatnich siedmiu lat, stawka zmniejszyła się o połowę w Łodzi, a spadła tylko nieznacznie w Radomiu.
Powody. Oba miasta są mniej więcej 100 km od Warszawy - jak na standardy europejskie, nie jest zbyt daleko do dojeżdżania do pracy. Polskim Kolejom potrzeba co najmniej dwóch godzin, aby dowieźć pasażerów na odległości 100 km od Radomia do Warszawy. Dla porównania na podróż 120 km od Łodzi do Warszawy, trwa półtorej godziny, a czas podróży wkrótce będzie skrócony do godziny. Pociągi do Łodzi uruchomiją coraz częściej i są coraz czystsze i wygodne.
Szanse na dojazdy dla mieszkańców Łodzi i Radomia są porównywalne i na warszawskim rynku pracy będą bardziej równe, gdy rynek przejmie Deutsche Bahn.”
http://blogs.wsj.com/new-europe/2010/01/08/can-deutsche-bahn-help-some-jobless-poles/
„Polskie ofiary III Rzeszy chcę odszkodowań od niemieckich kolei, które zarabiały w czasie wojny na deportacjach - informuje “Rzeczpospolita”.
biznes.onet.pl/czy-niemiecka-kolej-zaplaci-za-iii-rzesze,18490,3107448,1,prasa-detal
„Według najnowszego sondażu dla Faktów, obie partie dzieli mniej niż 10 punktów. Po poważnych politycznych wpadkach Platforma przyznaje: sami sobie daliśmy w zęby. Jak mocny jest ten cios?” Wideo - 11.01.2010 – „37 procent dla Platformy Obywatelskiej, 28 - dla PiS.”
http://www.tvn24.pl/2298993,28377,0,0,1,wideo.html
Komentarze: Dziennikarze pocieszają się, że decyzje raz podjęte przez wyborców, nie mogą być odwracane.
http://www.tvn24.pl/2299065,28378,0,0,1,wideo.html
„Sondaż “Gazety” był przeprowadzony w ostatni weekend, już po przegranym przez Platformę głosowaniu w sprawie powrotu dwójki posłów PiS do komisji hazardowej.”
Ale nim Polacy zdążyli to wszystko przemyśleć.
wyborcza.pl/1,95735,7446615,po_nie_traci_poparcia.html
@_dorota
Od czasu są cykliści więc nie wypowiadam się.
Ale IMO jesteśmy w ostatnim ruchu “UP” po tej formacji.
Przestrzeń sie zacieśnia więc nie rozwijałbym skrzydeł.
Co do następnej fali cyklu
Uwierzyłbym autorytetom i Benkowi w zielone pędy, ale tylko wtedy, gdyby rynek to potwierdzał, ale jego prognozy są raczej w opozycji.
Takie moje spojrzenie na WIG20:
http://www.bankfotek.pl/view/502389
Fraktal się wypełnia.
@LJ3 #336
W poscie 250 wyrazilem sie malo precyzyjnie:
“Dlatego osobiscie nie widze mozliwosci dla trwalego wzrostu kursu ani dolara,ani euro tym bardziej jena.”
W deflacji cena pieniadza( czego nie nalezy mylic z wartoscia) rosnie.Juz kilka miesiecy wstecz wyrazilem poglad,ze inflacja w obecnych okolicznosciach nie jest zagrozeniem.Mowiac inflacja, mam zawsze na mysli zjawisko wzrostu cen, oraz popytu nad podaza. Tym bardziej jesli towarzyszy temu wzrost plac.
Gdy mamy do czynienia ze wzrostem cen ropy lub innych towarow na gieldzie to moze byc efektem spekulacji lub w skrajnym przypadku banki.
Aktualnie w USA i wielu krajach starej Europy odnotowuje sie spadek wynagrodzen( dla znajacych j. niemiecki podaje tylko pojecie “Leiharbeit”).
Jest nadpodaz towaru i lewar.Szanse na prawdziwa inflacje sa nikle.Srednioterminowo zasysanie pieniadza jest bardzo prawdopodobne.
To co ja mialem na mysli o niklych szansach na wzrost § euro jen odnosilo sie do stadium finalnego.
Aktualnie papiery dluzne USA uchodza za bezpieczna przystan.Ja sie zastanawiam kiedy peknie banka na obligacjach.Czy wtedy tez bedzie ssanie dolara?Jak dlugo moze trwac absurd polegajacy na sztucznym nadawaniu wartosci instrumentowi jakim jest dolar,ktory jest pochodna us amerykanskiej gospodarki?
Ad. inflacja w sensie niszczenia wartosci pieniadza
Owszem,mozna ja wygenerowac:
jest taki sposob,nazywa sie Währunsschnitt.Umyslnie nie uzylem slowa reforma walutowa,bo ta ma kilka postaci a Währungsschnitt jest jedna z nich.
Zeby pozbyc sie zadluzenia mozna zrobic ciecie np. 1:10
W tym ukladzie nastepuje transfer bogactwa z “dolu” do “gory” a to tygrysy lubia najbardziej.
Oczywiscie mozna to okrasic dekretem odpowiednio traktujacym prywatne zadluzenie obywateli w bankach:)
Bardzo dlugi temat i nie sposob przewidziec wszystkich mozliwach scenariuszy a tym bardziej momentu ich zaistnienia.
Witam,
jak ma człowiek małego szkraba to potrafi zaspać, jak nie ma budzika, a tu kasyno działa od 40 minut. ale nie o tym a o tym:
SP 500 wrócił na miejsce zbrodni:
bankfotek.pl/image/502495.jpeg
bankfotek.pl/view/502495
Muszę przyznać iż jest jeden gość, którego śledzę od pewnego czasu i który był byczy chyba od kwietnia do pierwszych dni stycznia 2010. Teraz stwierdzil że SP500 wróci na miejsce zbrodni z wybicia. Są płatne jego analizy, ale co tygodniowe są darmowe. Jeden z moich ulubionych techników:
decisionpoint.com/ChartSpotliteFiles/ChartSpotMenu.html
W ostatnim napisał (nawiązując do wykresu wklejonego przeze mnie na bankfotek):
You can see on the chart that the price index has kind of oozed above the top of the wedge, but only by a tiny amount, and certainly not decisively. In my opinion, the ascending wedge has not yet been resolved, and the most likely resolution will be to the down side.
@Dorota, 345
Zadziwiasz mnie pisząc iż jesteśmy w początkowej fazie nowego cyklu, czyli zakładam (tu już moje wnioski z tego Twojego zdania) że to jednak ma trwały charakter i hossa. Oj, mocno się z Tobą nie zgodzę. To nie żadna hossa a rynek byka w wiekszym rynku niedzwiedzia, takie rzeczy się zdarzały wcześniej, w przeszłości.
Co do korekt to tak jak mówię, historia NIE ZNA precedensu, aby odbicie, czy nowa faza, trwała dłużej jak 14miesięcy w US (NIE BYŁO TAKIEGO ODBICIA w całej historii US). Zatem to odbicie złamało by niesamowity schemat. Wiele innych zależności wskazuje na maks czerwiec jako koniec zabaway, ale zdecydowanie wiecej zaleznosci (jak sledzenie 1971 roku) wskazuje na koniec zabawy w drugiej polowie stycznia/lutym.
@Piotr Kuczyński
No dobra, ostatnio po raz kolejny, nie odpisał Pan w sprawie bezrobocia, pal licho. Jednak teraz nie będzie Pan już znanym analitykiem który pierwszy powie o prawdziwym bezrobociu w US.
Otóż Pan Wojciech Białek, po przeczytaniu moich uwag, zamierza je dokładnie przestudiować i zmienić model. Mam nadzieję że i napisze o tym w parkiecie.
Może wtedy otworzy się wór z analizami, opiniami że to jednak nie jest tak różowo
[Jak to??? Zawsze odpisuję na maile, a nie dostałem od Pana niczego... Być może napisał Pan coś na Forum, ale przyznam się bez bicia, że jak nie mam czasu to Pana posty akceptuję bez czytania. Podkreślam: nie z powodu lekceważenia, a jedynie dlatego, żeby szybko docierały na Forum. Potem najczęściej juz nie przeglądam.
Jeśli ktoś chce coś ode mnie na Forum to powinien zacząć tak jak Pan ten post - wtedy widzę i traktuję jak mail. Cieszę się, że Wojtek się tym zajmie - ja za niedługo idę na 3 tygodniowy urlop, więc i tak nie mam zbyt dużo czasu. Proszę dać znać, co wymyślił. PK]
@Dorota,
spytasz czemu (zresztą pisałaś wcześniej) - odpowiem krótko - chodzi o prawdę. Nienawidzę jak jest jestem okłamywany w gazetach, tv (dlatego nie oglądam praktycznie telewizji), ogólnie mediach. Jeśli jest możliwośc to czasami staram się prostować pewne rzeczy - pisząc do RP, dziennika i paru innych gazet. Muszę jednak przyznać że najczęściej jestem “zlewany” bo artykuł był, był, napisany, napisany, no, to spadaj, wierszówka zapłacona. Wielkie bzdury piszą prawie zawsze korespondenci z US. Mam brata w tym kraju i on nie raz sie strasznie wkurza na te bzdury jakie wypisuja w RP czy innych gazetach z okazji swiat czy czegos innego. Zauwazylem że prawdziwe dziennikarstwo zeszło do podziemia i teraz blogerzy, jak Zorro, i wielu innych, mogą coś prawdziwego napisać, ciekawego - np. o śmierci w kancelarii premiera (również na forum PiG), a dopiero później ewentualnie pojawi się to w prasie (ostatni wprost, artykuł o tajemniczej smierci w kancelarii premiera). Liczy się kasa i wierszówka, a kwintesencja tego to Fakt, albo Super express - byl sprzedać i trafić w ludzkie gusta.
Mnie takie coś odpycha i niestety czasami podnosi mi cisnienie.
Prośba. Czy ktoś wie gdzie można zdobyć/zakupić profesjonalny program do AT. Z góry dziękuje za pomoc. Ile takie coś może kosztować?
[ http://www.euro-info-service.com/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=18&Itemid=353 . PK]
Dziękuję. Szczerze mówiąc myślałem, że jest to trochę tańsze.Ze studenckim budżetem będzie ciężko. Pozdrawiam.
A ja polece to:
http://www.amibroker.com/index.html
Atuty
1.Płaci się raz.
2.Tańszy.
3.Berdziej “flexible”
4.Znacząco szybszy od Metasa.
Wady
1. Mniej “juzer friendli” co koniec końców okazuje sie zaletą
[Jedna uwaga: za Metasa też można zapłacić raz (499 USD, za EOD). PK]
# 355 Drogi kochany studencie poco ci program AT trzeba się nauczyć wszystko znajdziesz w internecie .Po sesji masz tyle stron z obecną sytłacją AT że bez sensu płacić, nawet pewnie DM w którym masz rachunek też po sesji w czasie ma komentarze .Jak już to zainwestować w knige AT albo wykład.Ja bym postudiował AT nauczył się a oszczędności na flaszkę bym przeznaczył.
mysle ze nasi inwestorzy sa dosc wstrzemiezliwi ; prawdziwe naganianie na akcje to jest w USA. permanetne dokladanie rekomednacji up , cos jak w hossie internetowej
Dzięki wszystkim za rady. Na razie będę musiał się wstrzymać. Pozostaje AT na stooqu oraz “Teoria fal elliota” na początek. Zaoszczędzone pieniądze zainwestuje , bo alkoholu bardzo mało pije:)
@ Pit65 (350), Stoje_i_Patrze
Mnie też “gniecie” ta myśl, że możemy mieć początek nowego cyklu koniunktury (mam niejaki dysonans poznawczy), ale dane o produkcji na to wskazują. Jeżeli na rynku pracy choć trochę sie poprawi, to przedsiębiorstwa mogą zacząć pożyczać, a wtedy cykl ruszy pełną parą. Na razie strumień pieniądza z ominięciem Main Street płynie na rynki.
Zagrożenia widziałabym dopiero, jak inflacja się obudzi, a do tego jeszcze daleko, tak mi się zdaje.
Choć oczekiwania inflacyjne już są:
http://www.northerntrust.com/pws/jsp/display2.jsp?XML=pages/nt/0601/1138283678319_6.xml&TYPE=interior&er=dgcDetail&c=primary/resource/1001/1263242157227_368.xml
Rację ma SiP, że obecne wzrosty trwają wystarczająco długo, żeby na korektę się zebrało. Ale w moim przekonaniu to nowy rynek byka (na sterydach fedowskich), a nie rynek byka w dużym rynku niedźwiedzia. Pamiętajcie, że załamanie jesienią 2008 było sprowokowane celowo. Właśnie wracamy do tamtych poziomów.
Pit - ja bym ten wykres inaczej oznaczyła falami, mnie ta piątka zbyt długa się wydaje (ale się nie znam
).
@ SiP 354
Nie ukrywam, że to jest sympatyczne, ale nie podzielam takiego zapatrywania. Muszę przyznać, że kompletnie nie interesuje mnie stan świadomości powszechnej i poziom wiedzy społeczeństwa jako całości. Interesuje mnie MÓJ poziom wiedzy (stąd moja obecność choćby tutaj). Świata nie zbawisz, SiP, możesz zbawić siebie co najwyżej.
Masz troszkę idealistyczny stosunek do rzeczywistości
PS. Pozdrowienia dla szkraba
@wszyscy.
Jak czesc z Was wie, Socjalista Hugo Chavez zdewaluowal swoja walute o 50%. Wiecie ze to oznacza ze kazdy kto uwierzyl w Socjalizm i oszczedzal na przyszlosc swojego kraju zostal okradziony na polowe swojej kasy. Gdyby narod Wenezueli kupil zloto to by sie teraz smial z Chaveza. A wystarczylo sie sluchac Jokera. Czy cos takiego sie stanie w Polsce? Alez jak najbardziej. kraj zadluzony po uszy. Od 1000 lat mamy wrogie narodu rzady. Od ostatnich 300 lat instrukcje plyna z Londynu. Londynski Wizyr podsyla Nam kaplanow inflacji. W mysl formuly Jokera Neo=Socjalizm. Wspolnym mianownikiem jest bank centralny ktory niemilosiernie opodatkowuje Was inflacja. Co jakis czas podrzucaja nam z Londynu kundla, kaplana inflacji, wyznawce dlugu, picia krwi narodu.
To samo juz robia w :
-Wietnamie,
-Armenii
-Kazachstanie
-Islandii
malo czasu, zegar tyka, i tyka, i tyka,………….i tyka.
got gold?????
Do Amatora, pamietaj o tym ze AT jest vtylko jednym z narzedzi inwestycyjnych, automatyczne stosowanie sygnalow plynacych z AT moze byc katastrofalne w skutkach np . po wyjsciu kontraktow na poziom 2510 wiekszosc programow sygnalizowalo silny sygnal kupna a dzisiejsze przebicie poziomow 2447-2450 dawalo silny synal sprzedazy kto otworzyl dlugie po 2510 a dzis odwrocil na krotkie przy 2449 wykonujac z automatu sygnaly AT juz pewnie finansowo umarl. jezeli wystarczylo by kupic program za 500zl i stac sie bogaczem to pewnie nie bylo by biednych sami milionerzy. oprucz AT jeszcze trzeba troche doswiadczenia , nosa i szczescia . POWODZENIA
@dorota
Zbyt długa?? …i to mówi kobieta
czego nie można już powiedzieć o wielu analitykach ja stosujących.
ale do rzeczy…w jakim sensie?
IMO wszystkie założenia teorii zostały spełnione.
Nadawało by sie jako przykład do książki.
Oczywiście mozna i trzeba oznaczać alternatywnie.
Ile stosujących tyle oznaczeń.
Teoria nie daje jednoznacznych odpowiedzi na szczęście
i dlatego IMO przetrwa próbę czasu
Student -Zaczniesz grać zaczniesz pić chyba że jak nie którzy politycy wolisz skuna
ale na stres to wódeczka lub jak Ogif z 3 butelki wina tylko tego lepszego nie jakieś KOŃSKIE BRONINO 4,20 +vat
@ Pit, 364
Widzę trójke zaczynającą się tam, gdzie Ty zaczynasz piątkę, ale pewnie znasz się na tym lepiej. To i tak będzie napewno wiadomo dopiero “po”
No to i tak widzisz wzrosty nawet powyżej 3000.
Ja już gram i wiem , że AT to nie wszytko, że ważna jest intuicja, analityczne myślenie no i szczęście również, także spoko, stres nie jest mi obcy, ale mimo to nie palę i nie pije. Taniego wina nigdy w życiu nie piłem, serio, zresztą drogiego też nie pije, bo dla mnie alkohol to tylko wódka, whisky ew. piwo.
@_dorota
I jeszcze taka dygresja
wydłużenia w 5 pojawiają się w reakcji na nieoczekiwane zjawiska .
Tym nieoczekiwanym był rok 2008.
Zauważ ,że w “normalnym” czasie skończyło by się u nas bessa na poziomie 3000-2800 tam była konsolidacja, ale rozczarowanie przechodzące w panikę doprowadziło do wydłużenia , a fala 4 podręcznikowo znalazła sie w granicach złotego podziału.
Nie zmienia to faktu ,że wahadło wychylone tak bardzo in minus musi zostac skorygowane i teoretycznie cała fala wydłużenia może /przeważnie tak się dzieje/ być skorekcona co obserwujemy w chwili obecnej.
..ale zapis pierwszej piątki spadkowej został zatwierdzony pozostaje czekac na powtórkę, która moim zdaniem nadejdzie.
To czy będzie to spowodowane deflacją , czy nadmierna inflacją /stopy w górę/nie ma znaczenia,
Tak na marginesie Pretcher poległ też na wydłużeniu 5 wzrostowej.
Nie czekając na potwierdzenie /korekta/ ogłaszał najbardziej prawdopodobne warianty zakończena , a rynek wybrał ten najmniej /rozrzut doszedł do absurdalnej jak na analityka granicy 10tys pkt/ .
Nie chcąc popełnić tego samego błędu poczekałem na korektę “zatwierdzającą” piatkę /fraktal/ i moge teraz ogłosić , że z bardzo duzym prawdopodobieństwem przetestujemy dołek.
@_dorota
“…widzę trójkę….”
No i na tym cała ta zabawa polega.
Na chwię dojrzeć cos jednym okiem przy całej naszej /mojej też/ ślepocie odnośnie prognozowania.
Rynek zaś zweryfikuje nas słowami Bogusia Lindy
“A co ty k..wa wiesz o…….przyszłości”
Proponuje poznać jeszczer mapę wigu 20 wszystkie wsparcia opory średnie kroczące itp itd
i na nie patrzeć oraz dane z gosp ale ja robie przy betoniarce tak se napisałem
http://www.youtube.com/watch?v=0rTk6vurQWc
Trzymaj się student sukcesów obyś jak najmiejsze wpisowe zapłacił a każdy płaci.
Dużo sukcesów szmalu i fajnych zdrowych lasek .
@Joker #362
W grudniu 2009 N. Korea zdewaluowala walute: 1000 stare Won =10 nowych.
N. Korea
Wietnam
Kazachstan
Islandia
Wenezuela
Mozna mowic,ze to nic nie znaczace peryferia.Ich sladem pojda i duze gospodarki,kwestia czasu…
@_dorota
Ale Pani snobistyczna, jeśli elita intelektualna i finansowa nie będzie narzucała trendów społecznych, nie będzie interesowała się poziomem informacji i rozwoju społecznego, to czeka nas system jak w Brazylii lub RPA. Co Pani z pieniędzy czy wiedzy jeśli będzie trzeba podziwiać ulice z okien samochodu, czy chronionych budynków. Do d… z takim miejscem do życia.
Co do rynków to pałeczka na razie w rękach dużych graczy w zielonych koszulkach, na horyzoncie rysuje się co prawda sylwetka kolejnego biegacza, a kibice skandują up up up up up, ale jeszcze jeden wiraż, ostatnia prosta i ………… i dopiero zaczniemy spadki
373 @nierozgarnięty
Dorocie nie przetłumaczysz, ona widzi tylko czubek własnego nosa.
Przykre, ale tak niestety robi coraz więcej ludzi…daleko tak nie zajedziemy.
Jak jeszcze (z trudem) mogę takie podejście usprawiedliwić u mężczyzn, tak nijak nie mogę tego znieść u kobiet, a właśnie u nich takie podejście NARASTA TERAZ lawinowo.
Dostrzegam to wśród najbliższego otoczenia - to jest przerażające!
Staczamy się jako ludzie, staczamy jako społeczeństwa, problem w tym, że światełka nie widać. Człowiek może być najlepiej wykształcony, a i tak pozostanie głupi. Prawdziwie mądrych ludzi szukać ze świecą, za to tych wykształconych mamy pod dostatkiem-dlatego mamy to co mamy
@ Rozgarniety Inaczej, F
Marudzicie, chłopaki. Trza się swoim obejściem zająć, a nie świat zbawiać. Wszystkim będzie wtedy lepiej. A naród woli oglądać “taniec z gwiazdami” i ma w d… ważkie kwestie
@ Wszyscy
Ponieważ recovery jest jobless, jak zauważył FED, nie będzie na razie podwyżek stóp. I to chciały bysie usłyszeć. Dzidziuś, jak tam?
Kilka uwag :
1. Jeszcze 2 miesiace temu byly przeslanki na spowolnienie wzrostu gospodarczego z poczatkiem marca 2010 przez kilka miesiecy. To mogloby byc argumentem za czesciowym opuszczeniem rynku (wyczekiwana korekta).
W tej chwili sytuacja szczegolnie w usa na tyle sie poprawia ze to przyszle spowolnienie wg. mnie juz wyglada raczej na zerowy lub bardzo maly wzrost. Opuszczanie rynku (na kilka tygodni - miesiecy) chocby nawet czesciowe wydaje sie przynajmniej dla mnie watpliwe w tej chwili.
2. Dziwna gra o chiny : wszyscy “analitycy” twierdza ze jest tam ogromna banka.
Tymczasem indeksy w porownaniu np. z ameryka lacinska sa bardzo nisko mierzac relatywnie sila gospodarki (np. Shanghai Composite Index) :
http://stooq.pl/q/?s=shanghai&c=3y&t=l&a=ln&b=0
jest praktycznie 50% ponizej szczytow.
Za to brazylia powyzej szczytow. Jesli zatem gdzies jest banka to w ameryce lacinskiej.
3. warto zastanowic sie nad tym co sie stalo we wtorek 12.01.2010 na wig20.
Bardzo duze obroty, 1.25G na samym szczycie indeksu (w tej fazie rynku uwazam ze bardzo duze). Spadki indeksu tylko 1%.
Po analizie występu z notą Picmana zgadzam się z Dorotą, że oczywistą rzeczą jest pilnowanie swojej obory, ale niestety - zgodnie z diagnozą F - nic z tego pilnowania nie wyjdzie, jeśli prawa będą pilnować złodzieje. Minimalny społeczny kapitał, potrzebny do skutecznego pilnowania własnego nosa, polega na szanowaniu prawa, obyczaju, wspólnoty, lokalnego patrotyzmu, przyzwoitości. Bez tego wszystko i tak się zeszmaci, a zarobione zostanie zniszczone. Obawiam się, że kapitał społeczny został skutecznie i bezpowrotnie skorodowany, a rządzący durnie promują zniszczenie resztek.
Znam jednego misia psychopatę ma zlecenie już 2507 SSS
http://www.youtube.com/watch?v=Faut0rSheTk
No nie jest dobrze widze że nie tylko ja nie uwierzyłem w pierdolamento Bena
no nic czaimy się
@Dzidzius
“I co teraz bedzie….”
1150 na S&P betonowy sufit czy trampolina do dalszych pompowanych wzrostow?
Moim zdaniem się nie przebiją a u nas niedzwiadek ma się dobrze 1155 -62 na S&P
Choć u nas może być jakie 2600 góra bo wbrew wszystkim twierdze tym razem że kotś ma duż tłustych S
Granie na L na ropie żywności to śmierć kolejnych dzieci z głodu i większe ubóstwo 3 świata
Więc niedźwiedzie bronią tych bezbronnych oczywiście jest to zabijanie w białych rękawiczkach enterem opcja kupno .
@ Piotr Kuczyński,
Panie Piotrze prosze opowiedzieć stary kawał o kozie - nie znam.
Pozdrawiam serdecznie,
M.
[Zna Pan z całą pewnością. Jest naprawdę bardzo wiekowy. Ale mam chwilę czasu, więc mogę (specjalnie dla Pana ;-)) zacytować: „Żyd przyszedł do rabiego i poprosił o radę: co ma zrobić, żeby czuć się lepiej. Żyje w maleńkim domu, z dużą rodziną – tłok niesamowity – żyć się nie da. Rabi poradził: kup sobie kozę i przyjdź za miesiąc. Żyd bardzo się zdziwił, ale posłuchał. Wraca za miesiąc. Rabi pyta: i jak jest teraz? Żyd na to: dramat, koza śmierdzi miejsca już w ogóle nie ma. Zła to rada była… Rabi mówi: sprzedaj kozę i przyjdź za miesiąc. Żyd posłuchał. Wraca po miesiąc. Rabi pyta: i jak teraz? Żyd na to: cudownie, mnóstwo miejsca, naprawdę chce się żyć ;-)))”. PK]
@ Wszyscy
Dla zwolenników obecnego porządku:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Rostowski-w-Financial-Times-kryzys-doktryny-Keynsa-2076829.html
Czytałem to jak wynurzenia człowieka z innej planety. Pan minister niczego nie zrozumiał, co może bardzo niepokoić. Wiem, że jego poglądy większości Forumowiczów i naszym elitom się spodobają. Uważam jednak, że jeśli światowe elity pójdą podobnym tropem to nie czeka nas drugie uderzenie kryzysu, a totalna katastrofa.
Znalazłem
Jest taki stary dowcip o Żydzie, mądrym rabinie i kozie. Z grubsza jest to mniej więcej tak:
Przychodzi biedny Żyd do rabina i prosi o radę:
Oj, mądry Rebe, pomóż mi. To moje życie takie ciężkie: mieszkam w niewielkiej chatce z żoną, czwórką dzieci, babcią, dziadkiem i jeszcze teściową. Już się zupełnie nie mieścimy w tej małej izdebce. Oj pomóż, mądry Rebe…
Na to Rabin powiada:
Słyszałem, że masz w obórce kozę?…
- Tak Rebe, mam jedną kozę, co daje mleko, którym karmię dzieci.
- To ją teraz sprowadź do domu - mówi rabin.
Rebe, Rebe, co ty mówisz?… Ja, żona, czwórka dzieci, żona, teściowa i jeszcze koza?… To jak ja teraz będę mieszkał?…
Ale rabin był nieubłagany - musisz wprowadzić sobie kozę do domu!!
Za parę tygodni rabin spotyka tego Żyda i pyta się:
- A co tam Icek u ciebie?
Oj Rebe. Teraz to już zupełnie nie da się żyć w domu. Ja, żona, czwórka dzieci, żona, teściowa, dziadek i jeszcze teraz ta koza. To już nie jest życie.
Na to rabin powiada:
- To zabierz kozę z powrotem do obórki.
Za niedługo rabin jeszcze raz spotyka Żyda i pyta się go:
Jak tam Icek, w twoim domu?…
- Oj, Rebe. Jakiś ty mądry! Jak my teraz mamy w domu dużo miejsca. Świetnie mieścimy się w tej izdebce - ja, żona, czwórka dzieci, żona, teściowa i dziadek. Oj jakiś ty mądry, Rebe…
M.
[No i po co ja się męczyłem, żeby to streścić ...
PK]
PK
383
Oczywiście Panie Piotrze, że bedzie katastrofa, to pewne.
Politycy niczego się nie nauczyli, ekonomiści również, a co najważniejsze zwykli ludzie jak ślepi byli tak są nadal.
Przerazające.
Bardzo dobry ten tekst Rostowskiego w FT, trudno tu się z czymś nie zgodzić. Daję oryginał:
http://www.ft.com/cms/s/0/602fd6ee-0079-11df-b50b-00144feabdc0.html?ftcamp=rss&nclick_check=1
[Jak powiedziałem: ja nie zgadzam się prawie z niczym. Jesli ktoś widzi jedynie okres po 2000 roku to znaczy, że (wg mnie oczywiście - Pani powie, że odwrotnie) niewiele rozumie. Ale tak jest w Polsce, co Pani post potwierdza, niestety. PK]
@ Zorro, 377
Nie użyłam słowa “obory” tylko “obejścia”, prawda? Czyni różnicę.
A co do kapitału społecznego - nie mam pojęcia, jak moge się przyczynić do jego wzrostu i Wy (również Rozgarnięty i F) też nie macie pojęcia, więc nie ma co dywagować.
#383
czytając Pana komentarz do wywiadu Rostkowskiego przypomina mi się Pana komentarz:
“Klasyczna ogifowska metoda. Jak brak argumentów to cepem….”
Jest Pan tej samej marki co my:) Krzywa Gaussa działa:)))
[Klasyczna ogifowska metoda to byłaby, gdybym napisał, że głosiciel jakichś poglądów jest szaleńcem lub idiotą. Daleko mi do Waszej marki ;-). PK]
@383
Więcej:
http://ft.onet.pl/9,39737,obojetnosc_wobec_malych_kryzysow_prowadzi_do_duzych,artykul.html
“Dla zwolenników obecnego porządku” ?!???
Żart czy manipulacja? Przeciwnicy keynesizmu (i szerzej: socjalizmu) wzywają do obalenia tych (panujących) wynalazków, a nie do ich utrwalania.
A drugie uderzenie kryzysu prawdopodobnie nastąpi właśnie dlatego, że FED zasypał “kryzys” gotówką, a nie rozwiązał problemy. Bo i rozwiązać ich bezpośrednio nie może - może to zrobić jedynie “niewidzialna ręka” mechanizmów rynkowych. Doktryna Keynesa nieustannie zaburza te mechanizmy i stąd się biorą problemy.
[Panie Marcinie, Dobrze Pan wie, że mam miękkie serce (więc muszę mieć twardą …., prawda? ;-). Przeszło mi, więc będę puszczał dopóki znowu mnie Pan nie obrazi. Nie mam teraz za dużo czasu, a przed urlopem w ogóle go mało, więc nie podejmę dyskusji. Wiemy obaj, jak myślę, że patrzy Pan na sytuację po 2000 roku. Baza, powód leży w deregulacji, shadow banking, i leseferyzmie trwającym do lat 80’ tych XX wieku. Tutaj się z pewnością nie porozumiemy. PK]
Baza kryzysu leży w zdejmowaniu ryzyka z podmiotów przez państwo. “Moral hazard” było tego naturalną konsekwencją.
[Owszem, przyszłego kryzysu tak. Obecnego, który trwa od dawna, a nie od 2007 roku - nie. W odpowiedzi p. Marcinowi uważam jak to wg mnie wygląda, a w opracowaniu "Kryzys" dla "Krytyki Politycznej" opisałem to dokładnie. Ale i my nie mamy żadnej szansy na prozumienie w tej sprawie :-(. PK]
Dorota miło mieć właściwego rozmówcę. Wystąpiłem z obroną, której nie potrzebujesz, dając akcenty, które Cię wkurzą. Tak jest. Obora to miejsce gdzie stoi bydło. Jego ułamek niestety kombinuje.
[Nie śledzę wątku, ale czy Wy się lub kogos innego przypadkiem nie obrażacie? PK]
Polska w niewielkim stopniu zerwała z centralnie regulowaną gospodarką po 1989 r. Paradoksalnie, najwięcej swobody gospodarczej było na samym początku, gdy uchwalono “Ustawy Wilczka”. Potem biurokracja na powrót przejmowała i “regulowała” coraz więcej dziedzin życia.
A USA są niszczone keynesizmem od 80 lat. Z przerwami oczywiście, ale kluczowy był okres New Deal. Uważam, że Obama doprowadzi USA do faktycznego bankructwa, a co będzie dalej to zobaczymy
Z kolei Europa Zachodnia nie wie do czego w praktyce prowadzi rozbudowana biurokracja i centralne regulowanie i planowanie w gospodarce. Ale się dowie co oczywiście zaowocuje rozpadem UE, tak jak rozpadł się ZSRR.
A wszystko to nie z powodu braku keynesimu, ale właśnie jego panowania. Do zmiany czego nawołuje min Rostowski. Naiwnie mam nadzieję, że nie będzie o tym jedynie pisał, ale i realizował w praktyce. Aczkolwiek mając w rządzie takie “orlice” jak np min Fedak to będzie trudno. Bardzo trudno.
Do samodzielnych przemyśleń podsuwam tekst “Moralność kapitalizmu”
http://partiawip.pl/publicystyka/2010/01/2/moralnosc-kapitalizmu/
[A ja współczuję ludziom młodym, którym przyjedzie żyć w społeczeństwie kierujących się poglądami takimi jakie są prezentowane w tym artykule. Na szczęście mnie osobiście to już mało obchodzi - niech sie mój syn martwi. A USA oczywiście były niszczone friedmanizmem, a nie keynesizmem. Keynesizm zaatakował teraz, kiedy elity wpadły w przerażenie. Jednak taka dyskusja przypomina "strzyżono/golono", więc sugerowałbym jej zaprzestanie. Nikt zdania nie zmieni, a powtarzanie po raz setny tej samej mantry może jedynie nudzić. PK]
“czy Wy się lub kogos innego przypadkiem nie obrażacie?”
Nie, to taka szorstka przyjaźń
Tak czytając was przypomina mi się jak w lato byłem za miedzą na wakacjach. Spodkałem tam
ludzi o wyższej cywilizacji niż nasza .Walutą tam były muszelki i nie do końca bo wzasadzie też był handel wymienny i o dziwo wszystko miało swój przelicznik np świnia tyle ryb lub tyle owoców itp .Ani euro ani dolar nie zrobiły by tam wrażenia może wodzowi na rogi by się przydały.Ministerstwo sprawiedliwości działa tam sprawnie za kradzież np tyle i tyle batów
nago przed całą wioską , dalej kradniesz wypalają ci piętno znak na rękach na żywca i wywalają z wiochy. Masz przechlapane w całej okolicy lepiej wtedy emigrować bo jesteś napiętnowany .Troszkę służba zdrowia kuleje szaman z pomocnikiem ,no i dziwne obrzędy z chorym ale i tak bezpieczniej niż w S Z u nas.Nikt tam nie głoduje każdyma opiekę starszych ludzi się bardzo szanuje.
Ta cywilizacja bije nas na głowę
http://www.youtube.com/watch?v=dXcgJMHeIq0
#390
Do “Krytyki Politycznej”…? Tego tworu otwarcie chwalącego marksizm i komunizm?
http://www.rp.pl/artykul/403769.html
Tego tworu, który swoją nową siedzibę prowokacyjnie nazwał “Nowy Wspaniały Świat”?
(Dla nieoczytanych: http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_wspania%C5%82y_%C5%9Bwiat )
Odkąd dowiedziałem się o tym potworku to zastanawiam się co robi prokuratura… Wszak propagowanie totalitarnego ustroju, jakim jest komunizm, jest karalne.
[Panie Marcinie, proszę się uspokić. Szklanka zimej wody pomoże. Wiem, że dla Pana, kto nie mysli tak jak Pan jest wrogiem, którego trzeba opluć, ale ciągle mam nadzieję, że zmieni Pan poglądy. Zapewne wtedy, kiedy po Panu zaczną się ludzie tak przejeżdżać jak Pan po innych. Oczywiście wtedy, jeśli już wyrobi Pan sobie znane nazwisko. Trochę tolerancji dla inaczej myślącyh naprawdę nikomu nie zaszkodziło. Aletrantywą jest totalitaryzm. A ludzi z "KP" proszę nie obrażać. Daleko im do komunizmu. Są lewicowi, bardzo inteligentni - i bardzo dobrze. Za mało jest takich młodych ludzi. PK]
@ Piotr Kuczyński
Z całym szacunkiem, ale wolę gdy zajmuje się pan analizowaniem rynków. Makroekonomia to nie pańskie poletko i warto zostawić je fachowcom. Urzekli pana niektórzy, będący w mniejszości ekonomiści i myśli pan że posiadł pan wiedzę w temacie.
Neoliberalizm pojawił się dlatego, że poprzednie pomysły źle działały. Padła krzywa Philipsa, gospodarka na stymulację reagowała inflacją zamiast wzrostem. Bilans ostatnich 30 lat wypada pozytywnie. Dzięki liberalizacji miliardy ludzi w Azji wydobyły się z nędzy, rozkwitło wiele państw postsocjalistycznych, państwa rozwinięte poza Japonią doświadczyły całkiem solidnego wzrostu, Brazylia, Meksyk, północna Afryka mocno do przodu.
Szło tak dobrze że pojawił się deficyt strachu, zakrólowała chciwość i to musiało się skończyć sporym załamaniem. Rostkowski znakomicie to ujął.
[Dziekuję za opinię. To co Pan myśli o moich umiejętnościach jest nie do dyskusji. Co prawda przydałaby się dyskusja ad meritum a nie ad personam, ale zgadzm się, że to drugie jest prostsze. Poza tym Pana zdanie - Pana sprawa. Ale w meritum nie ma Pan racji. Tyle tylko, że ta dyskusja na tym Forum trwa już parę lat i nie chce mi sie jej kontynuować. Acha i jeszcze jedno: nie Rostkowski, a Rostowski. I wg mnie myli się całkowicie. PK]
DEREGULACJA systemu bankowego.
PONAD 20 lat temu starsi bracia w wierze “Krzewiący Boże Dzieło” jak niedawno powiedział o sobie prezes Goldman Sachs:” I’m doing God’s work” wymyślili i dokonali deregulacji systemu bankowego co sprowadziło nieszczęście. Równolegle wprowadzono karty kredytowe pod hasłem:” Take the waiting out of wanting” . Efekty tej deregulacji świat doświadcza obecnie.
@ Gospodarz, 395
Hehe, widać Pańską fascynację redaktorem Sierakowskim (”Są lewicowi, bardzo inteligentni - i bardzo dobrze.”)
Cytowane przez Marcina wystąpienie red. Sierakowskiego w Rzepie nie pozostawia jednak złudzeń. Tekścik naładowany najprostszymi chwytami erystycznymi, żenada. Główna teza całkowicie fałszywa, powiedziałabym - ordynarnie fałszywa.
Chciałoby się rzec za klasykiem: “Panie Piotrze, niech Pan nie idzie tą drogą”. A mówiąc poważnie - szkoda się kompromitować takim towarzystwem… Publikowanie w KP umiejscawia Pana na marginesie dyskursu, szkoda nazwiska na to.
[Tego się po Pani nie spodziewałem. Duuuży zawód. Nie chodzi mi o Pani poglądy, bo te znam, zdecydowanie nie podzielam, co już nie raz ustaliliśmy. Przytoczonego linkiem artykułu p. Sierakowskiego nie czytałem i nawet nie mam na to ochoty, bo musiałbym z Wami (Pani podobnymi) toczyć boje, a przed urlopem mi się po prostu nie chce.
O co mam pretensję to o fragment:
„A mówiąc poważnie - szkoda się kompromitować takim towarzystwem... Publikowanie w KP umiejscawia Pana na marginesie dyskursu, szkoda nazwiska na to.”.
To było naprawdę bardzo brzydkie. Nie Pani będzie oceniała co jest kompromitujące, a co nie. Nie Pani jest wzorcem z Sevres w sprawie „towarzystwa”. Nie Pani poglądy są jedynymi właściwymi. Brak tolerancji dla innych poglądów jest często przejawem bezradności. A obrażanie innych (ludzi z „KP” i mnie) jest tym z pewnością. Powtarzam: duży zawód. :-(. PK]
Miro ma racje. Ostatnio dyskutowalismy o tym z Rychem pod drzewkiem. Globalizacja jest dobra. Podatki sa zle, a dodatkowe podatki na kasyna sa super-zle, na przyklad Tobina. Dlatego popieramy Rostka, bo idzie na deregulacje i nie podnoszenie podatkow na kasyna. On z ta wolnoscia to nawet troche przesadzil, bo nie czyta notatek od swoich zastepcow. Ale ma racje, rynek dobrze to wyreguluje sam, przy pomocy jednego czy drugiego wiceministra, który dobrze pobiera clo i dobrze kapuje o co chodzi. A chodzi o to, zeby zylo sie lepiej, zeby wzrost byl porzadny. No to podaki musza byc niskie i przyjazne. Rycho tez tak mowi.
@ Gospodarz, 398
Oczywiście moja ocena jest subiektywna, ale chyba niedaleko odejdę od rzeczywistości twierdząc, że Krytyka Polityczna to środowisko marginalne. Oczywiście młodzi hunwejbini z KP z wielką ochota podeprą się znanym nazwiskiem - problem w tym, czy dla Pana jest to równie korzystne jak dla nich… Tutaj pewnie różnimy się w ocenie, przyjmuję to do wiadomości.
Proszę potraktowac mój post jako wyraz sympatii.
A artykuł z Rzepy warto jednak przejrzeć - to nie jest omówienie, to Pana młody idol sam, własnymi słowami przemawia. Żenująco przemawia.
[Po co ci "hunwejbini"? Jesli ja bym o Was, neolibach, tak napisał to podniósłby się starszliwy krzyk. A artykulik jednak przejrzałem. Sierakowski ma oczywiście rację i dziwię sie, że uprzedzenia blokują u Pani próbę obiektywnej oceny. Oczywiste jest przecież, że ten kto stawia znak równości "marksizm = nazim" albo nie wie o czym mówi albo po prostu bardzo się myli. Albo jedno i drugie, co najbardziej jest prawdopodbne. Marksim nie równa się komunizm - to zdecydowanie nie to samo. Marks w grobie by się przewrócił, gdyby zobaczył co zrobiono z jego ideami. PK]
Podatki niskie owszem ale dla swoich nie walmy pereł między świnie .Pół roku 500 baniek przetrzymaliśmy by ktoś nie zapłacił za dużo jak co z emeryta się ściągmie.
OK, nie będę już Pana męczyć przed ulopem, choć teza, że “Marks przewróciłby się w grobie” (czytaj: marksizm to piękna idea, wykonanie zaszwankowało) jest bardzo, ale to bardzo kontrowersyjna, najłagodniej mówiąc.
Pozwolę sobie jednak czasem pisywać na tym blogu (póki Pan będzie tolerować inne spojrzenie) dokładając swoją małą cegiełkę właśnie po to, żeby środowisko Krytyki Politycznej pozostało marginalne
[Pani Doroto, w punktach, bo to dobitniejsze:
1. To, że dla mnie marksista to nie nazista nie oznacza, że uważam, iż „marksizm to piękna idea”. Pisząc, że „Marks przewróciłby się w grobie" miałem na myśli, że nie było w jego ideach Kołymy, gułagów i Katynia… To jego interpretatorzy do tego doprowadzili. Nie mam nic do Marksa – nic mnie on nie obchodzi. Za to obchodzi mnie to, żeby ludzi oceniać sprawiedliwie.
2. Pisze Pani, że „pozwolę sobie jednak czasem pisywać na tym blogu (póki Pan będzie tolerować inne spojrzenie)” sugerując w ten sposób, że zabraniam Pani pisać - jest wręcz odwrotnie.
3. Z tego zdania wynika też, że nie toleruję spojrzenia na różne sprawy, które jest różne od mojego. Też jest wręcz odwrotnie, o czym wiele razy pisałem. Teza + antyteza = synteza.
4. Nie trawię jedynie argumentów ad personam i chamstwa (to nie do Pani uwaga). A i to jak często widać potrafię wybaczyć, czego zresztą chyba się nie docenia. PK]
Docenia się
Jeżeli poczuł się Pan urażony, to przepraszam.
Pozostajemy przy skrajnie odmiennych opiniach.
[Nie poczułem się urażony - różnica zdań mnie nie uraża
PK]
Na rozgrzane czerepy –ku rozwadze.
Proszę przeczytać wyżej # 236 moją uwagę i zastanowić się.
[Nic dodać nic ująć. Bez względu na to, do kogo można by tę uwagę z #236 zasosować. PK]
@ Piotr Kuczyński
Przepraszam jeśli w czymś panu uchybiłem. Wydaje mi się że trzy czwarte mojej wypowiedzi było merytoryczne. Zaś krytykowanie pańskich wywodów makroekonomicznych to tęsknota za dobrymi analizami rynkowymi. Po prostu jak wchodzę na blog znanego analityka to spodziewam się raczej spojrzenia na rynki, a nie wątpliwych merytorycznie uwag o makroekonomii. Gdybym szukał myśli ekonomicznej to blogi znanych ekonomistów są do wglądu. Dobrze jest gdy każdy robi swoje.
Przy okazji - skoro komunizm “bez Kołymy” jest możliwy to czemu nigdzie się nie przydarzył?
Prawdopodobnie społeczne posiadanie prawie wszystkich środków produkcji wymusza wielką opresję ze strony państwa. Z kolei faszyzm w Portugalii przebiegał łagodniej niż jakakolwiek dyktatura powołująca się na Marksa.
Podobno “brak tolerancji dla innych poglądów jest przejawem bezradności”. Nie użyłbym takiego argumentu wobec osób ostro krytykujących idee “Manifestu komunistycznego” lub “Meni Kampf”. Nie każdy pogląd zasługuje na tolerancję.
[
1. Po prostu nie lubię argumentów ad personam, ale oczywiście się nie obrażam, bo nie było w Pana wypowiedzi chamstwa, którego nie trawię.
2. Gdyby Pan na przykład miał ochotę pisać o operze chińskiej to nie napisałbym, że Pan się nie zna i nie ma prawa pisać. Gospodarka i rynek idei są naprawdę bliżej rynków finansowych niż Pana obecne zajęcie i opera chińska (tak przynajmniej zakładam ;-).
3. Dyskutuje Pan sam ze sobą pisząc: „skoro komunizm “bez Kołymy” jest możliwy to czemu nigdzie się nie przydarzył?”. Ja tego nigdzie nie napisałem. Wręcz odwrotnie napisałem, że marksizm to nie jest realny komunizm i, że to właśnie ten „komunizm” stworzył Kołymę.
4. Stawianie znaku równości między „Mein Kampf” i “Manifestem komunistycznym” jest stawianiem znaku równości między obozem koncentracyjnym i na przykład spółdzielnią pracy.
PK]
# 388
Cytowany Pana komentarz były pod moim wpisem:#104
“oczywiście;) a jakby stawkę podnieść do 95% to wpływy byłyby 5 razy większe,
w końcu krzywa Laffera to fikcja”
w którym miejscu atakowałem Pana ad personam z inwektywami? proszę wskazać taki wpis?
Jak bardzo czcze było wczorajsze gadanie prezesików z wall street dobre obrazuje dziesiejsza reakcja na dane o sprzedaży:) w ogóle nie ma żadnych baniek i żadnej skłonności do ryzyka a akcje kupują kosmici i to przez nich:d
PAPA 2500
http://www.youtube.com/watch?v=jsfkri8s0kQ
amerykański optymizm zaczyna moim zdaniem graniczyć z lekkim szaleństwem; no chyba że tam grają komputery
Wszyscy obrońcy Fiut 2500 zasługują na odznaczenie ja czysto
dziękuje wszystkim S
Leon jak tam piesek? Martwi mnie trochę imiennik.
@Gospodarz
“Pisząc, że „Marks przewróciłby się w grobie” miałem na myśli, że nie było w jego ideach Kołymy, gułagów i Katynia… To jego interpretatorzy do tego doprowadzili. Nie mam nic do Marksa – nic mnie on nie obchodzi. Za to obchodzi mnie to, żeby ludzi oceniać sprawiedliwie.”
Koncepcja holokaustu - by “wyhodować ” nowego człowieka nie skażonego starym pochodzi o Marksa.Nikt wcześniej tego nie nadał temu takiej koncepcji ideologicznej w teorii.
Dał podwaliny teoretyczne zarówno pod gułagi , jak i ich nazistowskie następstwo jakim były obozy koncentracyjne.
Zresztą Niemcy hitlerowskie dobrze sie douczyły od swoich starszych braci w wierze jakim byli bolszewicy.
Pewnie ma Pan rację ,że przewróciłby się w grobie, ale po tym jakie efekty przyniosły jego teoretyczne wizje stosowane przez wyznawców. Pewnie drugi raz zastanowiłby sie czy o tym pisać.
[Gołosłowne i nieprwadziwe twierdzenie. Proszę o dowody. PK]
@ Piotr Kuczyński 405
ad.2. Cenię sobie specjalizację. Nie interesują mnie opinie ekonomisty o SP500 ani opinie analityka o ekonomii. Zwłaszcza jeśli są dalekie od uznanego przez naukę standardu.
Myślę że aby podwarzać standardy trzeba być nie tylko ekonomistą, lecz wręcz wybitnym ekonomistą. Naturalnie może pan pisać o operze chińskiej lub o rozmnażaniu motyli, ale nie wiem w jakim celu. Wybitny analityk jest ciekawy gdy analizuje rynki.
ad.3 i 4. Sam pan tak robi. Nie napisałem że dzieła Hitlera i Marksa są równe. Napisałem że idee w nich zawarte nie zasługują na tolerancję. Naturalnie ideę prześladowania innych ras ludzi potępiam bardziej niż ideę zaboru własności prywatnej.
[Pozostaniemy przy swoich zdaniach. PK]
Mam nadzieje że parę małych misiaczków ocaliłem po to są S oficerowie
http://www.youtube.com/watch?v=jLEwNLu0uEE
@400
Pan naprawdę nie rozumie o co chodzi?
Legitymizowanie komunizmu poprzez przedstawianie go jako lepszego niż nazizm jest tak prymitywnym działaniem, że obrazą dla inteligentnych ludzi jest dyskusja na ten temat. Ale cóż, czasami trzeba podjąć się i takich rzeczy.
“”Manifest komunistyczny” to dzieło uważane za jedno z najpiękniejszych w światowej literaturze”
Zawsze zastanawiało mnie, gdzie na lewicy leży granica groteski… Coż, po raz kolejny została ona przesunięta.
“Żaden inny współczesny ruch czy prąd polityczny nie może poszczycić się czymś porównywalnym, jeśli chodzi o siłę i wyrazistość.”
Oh, przemówienia Fuhrera były jeszcze bardziej “silne i wyraziste”. Tylko co z tego?
“Czy propagowanie marksizmu albo komunizmu, to propagowanie totalitaryzmu?”
Tak, ponieważ całkowite “uspołecznienie środków produkcji” może się odbyć jedynie pod przymusem i za pomocą terroru. Dla porównania, w wolnym i liberalnym ustroju, absolutnie nic nie stoi na przeszkodzie, aby powoływać do życia różne formy działalności gospodarczej, w tym również przeróżne spółdzielnie. Nie trzeba w tym celu wprowadzać komunizmu.
“Nie sposób myśleć o nazizmie bez Holocaustu, ale można wyobrazić sobie komunizm bez gułagu.”
Jest to oczywiście bzdura, która wynika wprost z krótkowzroczności red Sierakowskiego. Nie można sobie wyobrazić komunizmu bez gułagu, ponieważ zawsze znajdą się ludzie, którzy nie będą sobie życzyli, aby odbierać im ich (a innym innych) własność. Wbrew pozorom nie dlatego, że sami posiadają najwięcej, ale z powodu poszanowania dla fundamentalnej uczciwości. A takich ludzi trzeba będzie się pozbyć. Choćby dlatego, że walczyli by z taką “władzą”.
Z drugiej strony (”logika” abstrakcyjna, godna red Sierakowskiego), można sobie wyobrazić nazizm bez holokaustu. Wystarczą odpowiedzialni przywódcy, którzy “niepożądany element” będą faktycznie wysyłać na Madagaskar, a nie do obozów.
Poza tym, dlaczego Sierakowski sprytnie przemilcza fakt, że “nazizm” to w gruncie rzeczy “narodowy socjalizm”?
Może dlatego, że faktyczna różnica między “nazizmem”, a “komunizmem” to różnica między “narodowym socjalizmem”, a “międzynarodowym socjalizmem”….
“Idea komunistyczna wyrasta z jednoznacznie pozytywnych intencji…”
Tak jak każda wielka idea, ma prowadzić do powszechnej szczęśliwości. Tylko, że ma się to odbyć kosztem tych, którzy coś posiadają lub mogliby posiadać, gdyby pozostawiono elementarne swobody i prawa rynku w spokoju. I dlatego nigdy nie będzie “jednoznacznie pozytywna” - zawsze będą ci cierpiący w obozach (paradoksalnie) “pracy”.
“…i w przeciwieństwie do nazizmu trafiła na stałe do kanonu kultury i wciąż inspiruje filozofów, funkcjonuje w sylabusach i podręcznikach.”
Tylko dlatego, że to ZSRR był w gronie zwycięzców i przez dziesiątki lat to właśnie ta zbrodnicza ideologia była promowana w świecie. Siłą oraz za pomocą “pożytecznych idiotów”, którzy uwierzyli, że jakiś centralny komitet może zaplanować gospodarkę.
“Nazizm i komunizm to dwa różne źródła myśli, których symbole powinny być traktowane odmiennie.”
Bynajmniej. Jeden zakładał panowanie “aryjczyków”, a drugi “proletariuszy”. Jedni i drudzy mogli osiągnąć pełnię władzy tylko poprzez pozbycie się wszystkich innych (czy to poprzez eksterminację, odosobnienie lub wykorzystanie do niewolniczej pracy). Ci drudzy dodatkowo cechowali się kompletnym brakiem wyobraźni, bo tłumem robotników zawsze będzie musiał ktoś kierować i będzie on siłą rzeczy nową “burżuazją”. Co więcej, ci co będą “dzielić” zawsze podzielą tak, żeby mieć więcej.
Gwoli uzupełnienia. Czytałem “Kapitał” więc wiem o czym mówię. Kompletnie bzdurnych obserwacji oraz wyciąganych z nich wniosków w tym “dziele” nie brakuje. I jest to bardziej “dzieło” z uwagi na swoją objętość, a nie merytoryczność.
ps @405
“4. Stawianie znaku równości między „Mein Kampf” i “Manifestem komunistycznym” jest stawianiem znaku równości między obozem koncentracyjnym i na przykład spółdzielnią pracy. ”
Bardzo sprytna manipulacja. Równie dobrze można powiedzieć, że jest stawianiem znaku równości między szeroko rozbudowanym systemem pomocy socjalnej (Winterhilfe) oraz gułagiem.
[Panie Marcinie, nie mam czasu na pisanie tak długich tekstów w odpowiedzi. Ma Pan tutaj nade mną przewagę. Dlatego też będę Pana cytował i dodawał krótkie komentarze.
1 Pisze Pan: „Legitymizowanie komunizmu poprzez przedstawianie go jako lepszego niż nazizm jest tak prymitywnym działaniem, że obrazą dla inteligentnych ludzi jest dyskusja na ten temat.” Uparcie swoje, znowu erystyka i znowu wkładanie w usta przeciwnika czegoś czego on nigdy nie twierdził.
2.Cytuje Pan: “”Manifest komunistyczny” to dzieło uważane za jedno z najpiękniejszych w światowej literaturze”
Sierakowski cytował kogoś innego. Przytaczał opinie. Wolno mu.
3. Pisze Pan: „“Żaden inny współczesny ruch czy prąd polityczny nie może poszczycić się czymś porównywalnym, jeśli chodzi o siłę i wyrazistość.”
Oh, przemówienia Fuhrera były jeszcze bardziej “silne i wyraziste”. Tylko co z tego?”
Czysta demagogia, co każdy rozsądny człowiek widzi. Można jeszcze do Pol Pota porównać.
4. Odnosi się Pan do: “Nie sposób myśleć o nazizmie bez Holocaustu, ale można wyobrazić sobie komunizm bez gułagu.” pisząc, że „Jest to oczywiście bzdura, która wynika wprost z krótkowzroczności red Sierakowskiego.”
„Bzdura” i „krótkowzroczność” zastępują dyskusję. Nie zmienia to postaci rzeczy, że ja też wątpię, żeby komunizm obył się bez przemocy. Punkt dla Pana.
5. Pisze Pan „Z drugiej strony (”logika” abstrakcyjna, godna red Sierakowskiego), można sobie wyobrazić nazizm bez holokaustu.”
Nienawiść do Sierakowskiego powoduje, że nie umie Pan dyskutować bez argumentów ad meritum. Nie ma Pan racji. Wysiedlenie zresztą nie obyłoby się bez krzywdy ludzi i bez dramatów. I zawsze w końcu prowadziłyby do eksterminacji.
6. Pisze Pan: „Może dlatego, że faktyczna różnica między “nazizmem”, a “komunizmem” to różnica między “narodowym socjalizmem”, a “międzynarodowym socjalizmem”….”
To prawda, ale nazizm zakładał supremację jednego narodu, a komunizm nie. To olbrzymia różnica.
7. Pisze Pa, że „Tak jak każda wielka idea, ma prowadzić do powszechnej szczęśliwości”
To prawda. Już Sartre mówił, że idee są wolnością, kiedy się rodzą i uciskiem kiedy są realizowane.
8. Pisze Pan: „Jeden zakładał panowanie “aryjczyków”, a drugi “proletariuszy”. Jedni i drudzy mogli osiągnąć pełnię władzy tylko poprzez pozbycie się wszystkich innych (czy to poprzez eksterminację, odosobnienie lub wykorzystanie do niewolniczej pracy).”
Komunizm zakładał równość wszystkich, a nie pozbycie się innych. To co było w ZSRR to była zbrodnia na społeczeństwie. Oczywiście komunizm był utopią i to jest niezaprzeczalny fakt.
9. Na temat mojego: „Stawianie znaku równości między „Mein Kampf” i “Manifestem komunistycznym” jest stawianiem znaku równości między obozem koncentracyjnym i na przykład spółdzielnią pracy. ” Pisze Pan, że „bardzo sprytna manipulacja. Równie dobrze można powiedzieć, że jest stawianiem znaku równości między szeroko rozbudowanym systemem pomocy socjalnej (Winterhilfe) oraz gułagiem.”
Pana manipulacja nie była tak sprytna ja moja ;-).
PK]
@zezowaty Zorro # 411
Po “Szlomo” zgłosił się właściciel więc mu oddałem bez żalu, bo warczał na mnie na zawołanie
“Szlomo”. Naprawdę wabił się “Kapsel”. A propos giełdy. W środę następnego tygodnia wychodzi
mi jakiś lokalny dość ważny dzień tj. albo “górka” albo dołek, więc pod ten dzień zagram.
Pozdrawiam.
“Trend is your friend”
Czas dołączyć do byków. Lepiej późno niż wcale.
@_dorota, Zezoro i wszyscy neoliberalni
Fajnie jest dyskutować i spierać się o poglądy siedząc przed komputerem, inwestować pieniądze na giełdzie w oparciu o wiadomości serwisów i analizy giełdy. Ale dużo trudniej jest prowadzić interesy w tym globalnym świecie, gdzie jedynym miernikiem jest zysk i władza.
Spróbujcie pańswto zaistnieć w sektorze budowlanym na południu Włoch. W sektorze usług w Szwecji. W przemyśle wydobywczy w Rosji. Produkcyjnym w Japonii. To mrzonki, że możliwe jest istnienie wolnego rynku. Jeżeli brakuje regulatora oraz aktywnego i świadomego społeczeństwa to dochodzi do patologii. (Uwaga drastyczne)
http://www.youtube.com/watch?v=lCQlSCPSYgw
co z tego, że tworzy się oazy biznesu, jeśli wokół nic. Dlatego potrzebny jest @SiP, który nęka gazety jak piszą głupoty, dlatego potrzebni są antyglobaliści, żeby trzebić głupoty neoliberalnego globalizmu i środowisko Krytyki Politycznej, żeby wytykać patologię kapitalizmu. To zawsze lepsze niż bierność i jednomyślność.
Cytuje się tutaj na blogu jakiegoś Sierakowskiego z jakiejś “Krytyki Politycznej” a gospodarz cenzuruje i wycina mi cytat z “Pana Cogito” Zbigniewa Herberta. Cytat 1-zdaniowy bez żadnego
mojego komentarza przytoczony 12 Grudnia ub. roku przed rocznicą wprowadzenia stanu
wojennego.
[Panie Leonie, czy Ryszardzie (jak w mailu) - wytłumaczyłem wtedy, że polityki nie będziemy uprawiali. Czcić to, co Pan chce czcić może Pan gdzie indziej. I jeszcze: pisanie o kimś "jakiś" jest obraźliwe. Jak by się Pan czuł, gdyby ktoś napisał o Panu "jakiś XY" (nie podaję imienia i nazwiska - XY to zastępuje). PK]
@gospodarz
To ja proszę o dowody ,że tak nie jest.
Nie słowa dowodzą /można cytować fragmenty tego wybitnego dzieła/, a owoce tych słów które historia napisała krwawą zgłoską.
[Dowody przedstawia zawsze ten, który jakąś tezę głosi. Pan ją głosi - proszę o dowody. Ja nie będę udowadniał, że nie mam garbu. PK]
# 417 Spekulancik niech hern będzie z tobą obyś na moje śmiercionośne batony nie trafił
Krzyżacy też na longach jechali i jak to się skończyło niedługo rocznica BITWY POD GRUNWALDEM!!!!!
Jestem gotowy lać krzyżaka
http://www.youtube.com/watch?v=Qf1JPnLzV9s
Ps o ile pamiętam wojska Polsko-Litewskie skróciły wojska krzyżackie i rycersto zaciężne (tamtejsze morgany i gs) Sam Wielki Byk poległ Ulryk von Jungingen,
@Dzidziuś Generał
Jeden z psów na Twoim filmie “Obława” Jacka Kaczmarskiego przypomina mojego ( i nie mojego) psa Szlomo a drugi pies ten warczący z dużymi siekaczami też …coś mi przypomina. Dzięki.
Widać wyraźną słabość giełdy i nie sadzę, aby ją było stać w ostatnim ruchu na większe odbicie. Jeżeli wyniki spółek w Stanach będą słabe a zwłaszcza prognozy to giełdy mogą obsuwać się. Natomiast dobre dane mogą być już w cenach akcji. Myślę, że nadchodząca korekta nie będzie zmianą trendu a na taką należy poczekać do ostatniego kwartału tego roku. Dziś wyniki Intela. Oj ciężko teraz coś poważniejszego na giełdzie zarobić. Powodzenia.
@ Marcin # 415
Zgadzam się z Twoimi dojrzałymi stwierdzeniami zawartymi w # 414. Pozdrawiam.
@ Gospodarz
Teza Sierakowskiego “można wyobrazić sobie komunizm bez gułagu” jest elementarnie fałszywa. Chyba już dyskutowaliśmy tutaj Manifest Komunistyczny i chyba to nawet ja go cytowałam (o zgrozo
), więc zacytujmy jeszcze raz. Program, jaki przedstawiaja Marks i Engels na str. 14 NIEMOŻLIWY jest do zrealizowania bez użycia przemocy. I - co więcej - użycie przemocy autorzy jawnie zapowiadają:
http://skfm.dyktatura.info/download/marks-engels01.pdf
Czyżby Sierakowski nie czytał “dzieła”, które tak wychwala? Czy nie zrozumiał? Czy udaje, że nie zrozumiał?
[Nie bardzo rozumiem, dlaczego do mnie Pani to kieruje? Przecież odpowiadając p. Marcinowi w zasadzie sie z tym zgodziłem...PK]
@Leon, Przesłanie Pana Cogito
Jeśli myślisz, że Herbert napisał jakąś narodowo - wyzwoleńczą tyradę, nic nie zrozumiałeś. Polecam wersety 17 - 18.
@ Rozgarnięty Inaczej, 418
“Fajnie jest dyskutować i spierać się o poglądy siedząc przed komputerem, inwestować pieniądze na giełdzie w oparciu o wiadomości serwisów i analizy giełdy. Ale dużo trudniej jest prowadzić interesy w tym globalnym świecie”
Powiem Ci więcej - nie ma łatwiejszej rzeczy na tym świecie niż inwestować pieniądze na giełdzie. Kupuję sobie jakieś akcje i forsa mi sama leci, żyć nie umierać. Futuresy są jeszcze łatwiejsze, spytaj Dzidziusia i Pita
@ Spekulancik, 417
Nie za późno na kupowanie?
@gospodarz
Nie ma Pan garbu
może oprócz doświadczeń jesli miałbym być szczery.
Aby moje tezy były kontrowersyjne posłużyłem się mała prowokacją ze słowem “holocaust” w ustach Marksa , który nie użył tego słowa wprost zdaje sie w żadnym ze swoich “wypracowań”.
Przypisuje sie tylko jeden artykuł Engelsowi , który miał użyc sformułowania “revolutionery holocaust”. Nieważne.
Głównym moim zamysłem było skierowanie uwagi , że jeśli teoretyk pokroju Marksa wskazuje na słabości rodzącego się kapitalizmu / na marginesie oparte na tezach jednego z prekursorów ekonomii austriackiej / i propaguje rozwiązanie rewolucyjne w postaci walki klas to logiczna konsekwencją jest ,że znaleźli się następcy /Lenin,Stalin/ , którzy wprowadzili ten system w życie .
Skoro walka klas o nowego człowieka wyrosłego z “proletariatu” to niedaleko stąd do “holocaustu” bo stare musi zostać wytrzebione w ogniu rewolucji.
Jakim bowiem mianem określić masową eksterminacje własnego narodu w latach 20 -stych /ukraina/ czystkę lat 30-ch itp.
To wszystko na podstawie nadbudowy ideologicznej , której dostarczył nasz szanowny prekursor.
Oczywiście ,że można go bronić, że za nim stały szlachetne pobudki i sam nie był potworem.
Ale jeśli ktoś głosi ,że w odpowiedzi na gwałt trzeba użyć argumentu siły wszystkie te szlachetności w ustach staną się alibi dla następców , którzy będą mieć usprawiedliwienie dla każdej niegodziwości którą popełnią w imię “lepszego jutra”
Niestety to nie jest człowiek pokroju Mahatmy Ghandiego , który głosił idee niestosowania przemocy.
Tutaj przemoc jest środkiem naprawy, jest “ostatecznym rozwiązaniem” posługując się frazeologią innego socjalisty Adolfa H.
Tyle moich dywagacji na temat.
Sory za prowokację;-)
[Prowokacji nie widzę, spokojny ton dyskusji doceniam. Garb doświadczeń? Nie wiem, co Pan ma na myśli. Moje doświadczenie z poprzednim ustrojem nie były dobre – zwalczałem go w czasach „Solidarności”, chociaż bohaterem zdecydowanie nie byłem. Może jedynie to, że żyłem w bardziej wyrównanym społeczeństwie, co sprzyjało więziom interpersonalnym, było tym „garbem”.
Co do meritum to w zasadzie się zgadzam. Jeśli jest walka klas to logiczną konsekwencją jest rewolucja. A jeśli jest rewolucja to najczęściej jest krew „Solidarność” była tu wyjątkiem, ale gdyby dać trochę czasu… Nie zmienia to postaci rzeczy, że nie Kołyma i gułag miały być celem Marksa. Po prostu przecenił naturę ludzką, która z natury dobra nie jest.
Przypominam jednak, że ta dyskusja ma za temat stawianie znaku równości między nazizmem, a marksizmem, a nie to, czy Marks był utopistą. Był, mimo że w swoim „Kapitale” umieścił wiele słusznych przemyśleń. PK]
@dorota i wszyscy
“można wyobrazić sobie komunizm bez gułagu”
No nie można ponieważ komunizm propaguje jeden cel najważniejszy ponad inne cele jednostkowe.
Środkiem jego realizacji jest państwo ze swoim aparatem przymusu.
Z czasem coraz wiecej celów jednostkowych musi być podporządkowanych celowi głównemu .
To musi rodzić opór z czasem……………i tak rodzi się gułag proszę państwa.
Leon na samym 2500 oporze mam 132 pt na batona 4 razy obrona. Nie chcem się tam
mądrzyć czy jakoś tak bo jak uwierze że jestem mądry to absy będe palił .Ale na logikę S&P500
1155 -62 to wychodzi jedna podbitka u nas i spalenie raz absów z jakies 25 pt jak wogle sforsują 2500 oczywiście będe tam .Dziś niech se grają pod intela i morgany
Kup pieskowi konserwe o demnie tą lepszą i powiedź mu że to od nieźwiedzia
http://www.youtube.com/watch?v=-bzWSJG93P8
ps Leon niech moc będzie z tobą i twoim pieskiem
@ Rozgarnięty Inaczej, 418
Tak jest pięknie trzeba tylko założyć konto pochodnych wypełnić ankietę i zagrać …………….i po jakims czasie dołączyć do moich 99% znajomych , którzy zrezygnowali z łatwizny na rzecz etatów i tych trudnych biznesów .
I cieszą się ,że podjęli taka decyzję.
Pozdrowienia z Łatwiznolandii.
Z takimi danymi to na berdyczów a nie na taki opór Oczywiście dalej tylko 5 batonów wale ale
w pogotowiu 20 po mału szykuje się na S na akcjach i wig40 jeszcze jedna podbitka i wchodze
@ Myślę więc jestem?
Znam takie powiedzenie, które niektórzy POlitycy z uwielbieniem stosują (w tym JVR):
„Co było a nie jest nie pisze się w rejestr”.
To nie jest samokrytyka. To odcinanie się od korzeni.
JVR napisał: „Słabe regulacje i nadzór nie były fundamentalnymi problemami”.
A potem coś takiego?
„Kryzys finansowy nie był kryzysem kapitalizmu ani globalizacji. W istocie jest to kryzys „głębokiego projektu keynesowskiego”, według którego celem polityki gospodarczej powinno być maksymalne złagodzenie fluktuacji w realnej gospodarce (tak długo jak inflacja znajduje się pod racjonalną kontrolą). Kryzys jest logicznym wynikiem sukcesu tej polityki na przestrzeni prawie 20 lat.
Rynek napędza równowaga pomiędzy strachem a chciwością. Jeżeli polityka ekonomiczna eliminuje strach, pozostaje jedynie chciwość i nie ma mechanizmu, który mógłby powstrzymać „irracjonalną przesadę”. To było fundamentalną przyczyną kryzysu. Hazard moralny i zachowania stadne są tego naturalnymi konsekwencjami.”
„Naturalnym stanem rynków kapitałowych, z których usunięty został czynnik strachu, jest generowanie baniek spekulacyjnych. Jeżeli globalni decydenci tego nie zrozumieją, bańki będą się zapewne mnożyć za pośrednictwem carry trade w USA i w innych krajach, które mają minimalne stopy procentowe i słabe waluty. Słabe regulacje i nadzór nie były fundamentalnymi problemami.”
„Zamiast tego naszym głównym wyzwaniem jest ograniczenie wydatków publicznych i przywrócenie równowagi fiskalnej. Dla Zachodu wielkim problemem jest narastający dług publiczny. Należy powątpiewać, czy poziom długu przekraczający 100 procent produktu krajowego brutto jest fiskalnie do udźwignięcia, ale coraz więcej i więcej krajów zmierza w tym kierunku. Świat potrzebuje mniejszego i bardziej racjonalnego systemu zobowiązań, a nie większych wydatków dyskrecjonalnych, które mają tendencję do utrwalania się. W najbliższych latach nie powinno być nowych wydatków sztywnych.”
„Kraje które nie popadły w kryzys – Chiny, Polska i większość Ameryki Łacińskiej – miały przede wszystkim niskie zadłużenie, a nie skomplikowany system nadzoru finansowego. Bardzo luźna polityka monetarna odbudowuje kapitał instytucji finansowych, co jest korzystne, ale nie może trwać na tyle długo, by powstały nowe bańki spekulacyjne.”
„Trudniejszą zmianą instytucjonalną jest skłonienie decydentów do porzucenia „głębokiego projektu keynesowskiego”. To bardzo trudne, ponieważ decydenci zapewne nigdy nie będą chwaleni za dopuszczenie do małych kryzysów lub małych recesji. Jest to jednak jedyny sposób by uniknąć zachowania stadnego i zapobiec poważnemu kryzysowi finansowemu i „Wielkiej Recesji”.”
Za: Financial Times - Autor: Jacek Rostowski (POlityk – Specjalista od małych kryzysów lub małych recesji.)
Czy marzy mu się by być specjalistą od „Wielkiej Recesji” w Polsce?
@gospodarz
Znak równości w sensie matematycznym to nie , ale
1.oba to ….izmy.
2.To dyktatury
-jedna w imie ogółu
-druga w imię wybranych
3.System obozów /ludobójstwo/
4.Nawet defilady podobne ze starych dokumentów.
5. Obie frakcje współpracowały przed wojną.
To tak w skrócie i może po łebkach, ale polecam książke Hayek “Droga do zniewolenia” bodajże z 45 r.
Wiek nie przeszkadza, może nawet pogłębia perspektywę z tamtych czasów.
Ciekawa lektura.
Można sie nie zgadzać, ale warto poznać bo to dość dogłębne studium, choc nie długie.
[Ok. Pozostaniemy przy swoich zdaniach. Pan pisze o realnym komunizmie, a ja o marksizmie. Tak można w nieskończoność, bo mówimy o czym innym. PK]
Dzięki Leon za tip. Będę czujny, tak mnie łamie przed końcem miesiąca.
w odróżnieniu od otoczenia. Nieodmiennie mnie zadziwia, jak potomkowie ofiar pomyłki historii poważnie podchodzą do pseudonaukowego bełkotu, którego żałosne efekty stoją niezaprzeczalnym faktem przed oczami, a miliony ofiar nie mają precedensu. Trzeba mieć kiepele, żeby taką legende napisać, aby wbrew faktom wnuki ofiar jeszcze o tym rozprawiały na poważnie. Kiepele, jak sklep Wokulski.
Kapsel ma dobrze, właściciel chociaż ma poczucie humoru
To jest wykres INTC i kreski
http://www.bankfotek.pl/image/504128.jpeg
widać ze wróciliśmy do poziomów z przed kryzysu i tu ciekawostka:
r/r sprzedaż w górę o 28% ->10.6mldUSD, EPS z 0.4 do 40 centów (r/r)
Jesli cofniemy sie do IVkw 2007 -> sprzedaz 10.7mld usd, EPS 41 centusów
Dla lata i “back to normal” dosłownie.
Ciężko mu uwierzyć iż się wybiją powyżej 22-23 per akcja - mega opór. W AH doskoczyli do $ 22.20 z 21.48 (zamknięcie) ale obecnie w AH są po 21.79
P.S. Chcesz sledzic notowania AH i PM duzych spolek za darmo->
INTC:
http://www.nasdaq.com/aspxcontent/ExtendedTradingTrades.aspx?selected=INTC&mkttype=after
Errata
“Sprzed” a nie “z przed”
i nie “dla lata” a “dwa lata” - tak to bywa jak sie pisze jedna ręką z dzieckiem na drugim barku;)
@PIOTR KUCZYŃSKI
nawiązujac do 354, polecam przeczytać cały 205 komentarz pod tym Pana wpisem. wczesniej z dwa razy pisalem ale nie mam czasu szukac numerów, chyba pod poprzednim wpisem. Rozumiem że Pan nie widział. Jak teraz będe pisał do Pana to wrzucę Pana pierwszego w komentarzu.
W kazdym badz razie, co Pan na te prawdziwe dane o bezrobociu (uwzgledniajace emergency, extended benefits itd)?
Jako ciekawostkę do dzisiejszych danych polecam też i to:
http://www.zerohedge.com/article/spread-between-seasonally-and-non-seasonally-adjusted-insured-unemployment-surges-multi-deca
@ogif
wrzuć go na listę osób widzących kolejny kryzys:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,86494160,105716447,The_Coming_Sovereign_Debt_Crisis.html
Ciekawa uwaga płynąca z finansów INTC
“- Tax rate of 12%, vs. own guidance of 20% and forward spin-and roughly normal
corporate rate- of 30%. Thanks for screwin’ the nation at a time of ginormous deficits
& general economic fear n’ loathing. 30% rate, no other change, puts eps at .32.
- Gross margin @ 64.7, v 53.1 a year ago & 61(+/- 3) forward spin. Continued to suck
blood from employee & supplier turnips. More great corporate citizenship.
- Gm of 61 & tax of 30%, eps=.27.
- Living up to status as scummiest corporation in Valley & one of the same of any locale.
It’s not just banks that need to be called out & regulated.”
Dzidziuś co oznacza abs i baton w twojej nomenklaturze?
1.”Są lewicowi, bardzo inteligentni - i bardzo dobrze. Za mało jest takich młodych ludzi. PK”
Zauwazylem, ze czesto narzeka Pan na deficyt ideowosci (oczywiscie tej slusznej-lewicowej) u mlodego pokolenia.
Wrecz marzy Pan o studenckiej rewolcie na wzor grecki czy francuski - swoja droga,trzyma Pan swoje auto na ulicy czy w podziemnym garazu?
Pragne Pana uspokoic, prawdopodobnie nie zaglada Pan na fora Onetu czy Gazety. Sa tam setki osob o pogladach, ktore na pewno by Pana ucieszyly. To, ze sie tutaj nie pojawiaja (poza chlubnymi wyjatkami LJ3 czy nomen omen nierozgarnietego) wynika zapewne z tego, ze nie podejrzewaja Pana o lewicowe poglady. Moze powiniem Pan jakos rozkleklamowac bloga np. na Onecie?
Ma racje Dorota, za duzo tutaj cwaniakow zyjacych nie z pracy rak a z podejrzanej gry na tfu, gieldzie. Zebral sie tu wyjatkowo aspoleczny element…
2.Czy nie przyszedl juz czas na przeprosiny minister Kopacz?
Wieszal Pan na niej psy z powodu “szczepionki” na grype.
P.S. Jestem przerazony Pana pogladami.
[Szybko się Pan przeraża ;-). Jedna rada: nie przerażać się poglądami: dyskutować. Tylko różnica poglądów jest ciekawa. Zgoda jest nudna.
Jeśli chodzi o młodzież. Mnie martwi jej brak zaangażowania w jakiejkolwiek sprawie. Nie ma znaczenia czy lewicowej, czy prawicowej. Lżej Panu na duszy? Już się Pan nocami mnie nie boi? ;-)))
Gdzie wieszałem psy na min. Kopacz? Chyba Pan coś zmyśla. Uważałem i uważam, że to jest najgorszy minister zdrowia w historii, to prawda. Jeśli chodzi o szczepionkę to pani mnister zagrała w ruletkę. Postawiła na czerwone (czy czarne - bez różnicy) i wygrała. Jeśli Panu takie podejście do ochrony zdrowia odpowiada to gratuluję. Od początku uważałem i nadal uważąm, że należało kupić szczepionkę dla grup ryzyka - może 0,5 mln dawek? To co robiły niektóre rządy tak jak np. rząd Szwecji, który kupił dwa razy więcej szczepionek niż ludności to była czysta głupota albo nadmiar peiniędzy albo jedno i drugie. PK]
@ JVR: Jestem za, a nawet przeciw!
Taki wniosek można wyciągnąć czytając „te” mądrości.
http://www.ft.com/cms/s/0/602fd6ee-0079-11df-b50b-00144feabdc0.html?ftcamp=rss&nclick_check=1
@ Zapomniał wół, jak cielęciem był”?
Za: Financial Times – JVR: “Rynek napędza równowaga pomiędzy strachem a chciwością. Jeżeli polityka ekonomiczna eliminuje strach, pozostaje jedynie chciwość i nie ma mechanizmu, który mógłby powstrzymać „irracjonalną przesadę”. To było fundamentalną przyczyną kryzysu. Hazard moralny i zachowania stadne są tego naturalnymi konsekwencjami.”
Nie sposób się nie zgodzić. To tak jakby księgowy JVR moje (przyrodnika) „wypociny”, z przed pół roku, cytował. Szkoda tylko, że tego przesłania nie zadedykował JVR swoim kolegom POlitycznym. Nie byłoby wówczas problemów ze spadającymi sondażami. A chciwość i brak strachu przed wyborcą, za niedotrzymywanie obietnic, nie doprowadziłyby do nic nie robienia (prócz uprawiania “miłości” z opozycją i wyborcami) i afery hazardowej.
@ Kto spuścił z łancucha psa ogrodnika?
Czy pies ogrodnika może ugryźć będąc w kagańcu? Neoliberał niewinny, nie szczuł - zdjął mu tylko kaganiec?
Za: Financial Times – JVR: „Kryzys finansowy nie był kryzysem kapitalizmu ani globalizacji. W istocie jest to kryzys „głębokiego projektu keynesowskiego” oraz „Słabe regulacje i nadzór nie były fundamentalnymi problemami”. „Winne są chciwość i brak strachu…”
Kapitalizm neoliberalny, to (wg JVR) – „pies ogrodnika”, który by nie gryzł, gdyby nie jadł tłusto -karmiony “projektem keynesowskim”, bo nie miał by siły i nie umiał by zdjąć sobie „kagańca” - słabe regulacje. Pewne jest - to nie kaganiec (regulacje) jest winien. To winien zły, gryzący pies, bo jest bez kagańca. Dlatego, że to jest zwierzę i ma taką naturę, więc gryzie - kogo popadnie - ten chapiący chciwy globalny kapitalizm, bo tylko osiągnięty maksymalny zysk się liczy. Każdy chce się „nachapać” – jak pies ogrodnika – „sam nie cham i drugiemu nie dam”. (Kapitalizm, który tak beztrosko wpuszczony został i nadal jest wpuszczany do Polski - prywatyzacja do bulu?, co chętnie wykorzystał/uje, podobnie, jak ciągle wykorzystał/uje krytykowany przez JVR - „głęboki projekt keynesowski”.)
A przecież - bez wykorzystania „głębokiego projektu keynesowskiego”, nie byłoby globalizacji, ekspansji finansowej i gospodarczej, za pomocą lewarowanego długu (perpetum neo-mobile) - nie byłoby więc kryzysu. JVR dobrze o tym wie, że jednak - ktoś spuścił z łancucha tego psa. Ale o tym niżej.
@ Jestem przeciw, a nawet za - projektem keynesowskiem.
Za: Financial Times – JVR:
„Kraje które nie popadły w kryzys – Chiny, Polska i większość Ameryki Łacińskiej – miały przede wszystkim niskie zadłużenie, a nie skomplikowany system nadzoru finansowego. Bardzo luźna polityka monetarna odbudowuje kapitał instytucji finansowych, co jest korzystne, ale nie może trwać na tyle długo, by powstały nowe bańki spekulacyjne.”
Co robi Fed? Fed, z wykorzystaniem „głębokiego projektu keynesowskiego” prowadzi (dokładnie, wg napisanej wyżej, ksiegowego JVR mądrości) „Bardzo luźną politykę monetarną i odbudowuje kapitał instytucji finansowych, co jest korzystne….” Czyli realizuje, tak “ganiony” - przeciw, a może „chwalony” - za, wyżej „głęboki projekt keynesowski”.
@ Tryumf księgowego to tylko ubóstwo.
Bardzo mądry Panie księgowy JVR - Kryzys nie dotknął jeszcze tak ciężko niektóre kraje, w tym Polskę, gdyż miały one zbyt długi dystans do nadrobienia. Każdy zwykły spekulant o tym wie, że jak: mało urosło - mało spada. Tą prawdą kierują się także gospodarki, bo spadać musi do jakiegoś „rozsądnego” poziomu. Poziomu określonego przez „podstawowe” potrzeby ludzkie, bez których nie da się normalnie żyć, - jak “szary papier toaletowy”, czy też “chleb z masłem”. Czy to jest “dobrobyt”? Tak jest także z gospodarką Polską. Niektóre kraje nie odczuwają jeszcze kryzysu? Bo one, jak np. Polska, są w ciągłym kryzysie, trwającym od 30 lat życiu od 1-go do 1-go, w tym, od 20lat z dużym bezrobociem. Ich społeczeństwa były i są zbyt biedne, zbyt mało zarabiają i nie stać ich na zadłużanie się. Dlatego „miały przede wszystkim niskie zadłużenie, a nie skomplikowany system nadzoru finansowego”. Bo kogo było stać, kto tylko w Polsce mógł przecież się już zadłużył. Większość jednak nawet nie spełnia warunków, by banki mogły udzielać im dużych hipotecznych kredytów, na 30/40 lat, bo wszystko co tylko zarobią wydają na bieżąco. Tu jest sedno tryumfu księgowego.
Ubóstwo - Tu tkwi jeden z sekretów obecnego „sukcesu” rządu Polski i innych wyżej wymienionych - Chin i większości Ameryki Łacińskiej oraz Indii czy Brazylii – Ubóstwo to także stosunkowo niskie zadłużenie społeczeństwa i utrzymywanie się na stałym poziomie popytu wewnętrznego, którym tak chętnie chwali się księgowy JVR.
@ Dedykuję neo-sympatykom.
Ten wyżej napisany, już po świętach, przeze mnie, krytyczny „list jednego przyrodnika” p.t. „Jestem za, a nawet przeciw!”, adresowany jest do Gł. Księgowego kraju @ JVR.
Postąpiłem podobnie i wzorem listu dziesięciu znanych ekonomistów, którzy napisali przed świętami (by było mniej szumu?) manifest „list dziesięciu” adresowany do całego rządu i „jelity” POlitycznej. Proszę potraktować go jako mój wkład, który uczyniłem w trosce o los gospodarki Polskiej i finansów publicznych (zadłużenie i deficyt), jako bardzo niebezpieczne dla Polski i domagam się określonych, obiecanych przecież, reform. „Jak rozumiem (podobnie jak @ PK) manifest „list dziesięciu”, było to zaproszenie do dyskusji, w której może uczestniczyć również” przyrodnik – obywatel zatroskany o los tego kraju.
@ Kraj bogaczy czy ubóstwa?
Czy dla ubogich inflacja jest wyższa, niż dla bogatych? To przecież wpływa na samopoczucie.
„W ujęciu rocznym inflacja wyniosła 3,5%, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS)”
waluty.onet.pl/gus-inflacja-wyniosla-35-rr-w-grudniu,18892,3116146,1,news-detal
@ Przegląd opinii szarych, ze wspólnej platformy obywateli i poziomu życia:
„Żywność i napoje bezalkoholowe -+3,4%
Odzież i obuwie - lumpex!
Uzytkowanie mieszkania i energia + 5,8%
Wyposażenie mieszkania - tylko stare
Zdrowie + 3,2%
Transport + 7,2%
Kultura (ciężko zachować) - za co?
Edukacja + 2,8%
Usługi + 3,4%”
http://waluty.onet.pl/gus-inflacja-wyniosla-35-rr-w-grudniu,18892,3116146,1,news-detal
„Chciałbym zobaczyć dane podstawowe do wyliczenia wzrostu żywności o 3.4%
Wg mnie:
- mleko, sery twarde 15-20% (litr UHT w tym samym sklepie z 2.10 na 2.50)
- chleb 40% (ten sam z 3.20 na 4.50)
- kiełbasa jałowcowa, szynka babuni 20% (z 18 na 22, z 24 na 28)
- cukier 20%
Mam pisac dalej? Skąd wzięto dane żeby wykazać 3.4% jestem bardzo ciekawy.”
http://waluty.onet.pl/gus-inflacja-wyniosla-35-rr-w-grudniu,18892,3116146,1,news-detal
Moje pytanie: Czy to taki majstersztyk? By do badań GUS brać pod uwagę ceny producenta, a nie detaliczne brutto. Bo ceny producenta, np. żywności niewiele się zmieniają od 1 do 3 % – nieznacznie tylko rosną?
Piotr Kuczyński #383
@ Wszyscy Dla zwolenników obecnego porządku
Panie Piotrze, nie jest Pan w swojej opinii osamotniony. Oryginału tekstu nie czytałem, ale po tym linku który Pan przytoczył też uważam ze ten człowiek nic nie rozumie !!! Szczególnie rozbawiły mnie słowa o tym, że najlepiej przez kryzys przebrnęły kraje które nie angażowały się w interwencjonizm państwowy - podaje tu przykład np. Chin - zgłupiał czy co ??? Chiny przykładem, kraj w którym decyzjami rządowymi burzy się całe wioski i przesiedla się mieszkańców do nowo wybudowanych miast, kraj w którym państwo stosuje preferencyjne ceny paliw i nośników energii dopłacając defakto ludności do cen ich faktycznych wytworzenia, kraj w którym utrzymuje się sztuczny/sztywny kurs Yuana i w końcu kraj, który przyjmuje z zasad “wolnego rynku” to co jest dla niego korzystne, a reszcie pokazuje środkowy palec - JR uznaje za wzór
???
Boże, dlaczego w naszym kraju od lat ministrami finansów są barany z poprzedniej epoki nie wiedzący nic o współczesnej globalnej gospodarce. Mamy już paru młodych ekonomistów którzy dorobili się tytułów profesorskich i którzy mają przetarcie w zachodnich instytucjach finansowych - może doczekamy kiedyś zmiany warty, bo kiedy czytam takie teksty Pana profesora JR to mimo sympatii do PO jestem załamany…
pzdr
rufio
[Chociaż jedne Forumowicz widzi to, co mnie się wydawało oczywiste... Dziękuję. Lżej mi się na duszy zrobiło ;-)) PK]
Wujek DR #443
to, ze osoby o pogladach lewicowych nie sa zbyt aktywne na tym forum wcale nie oznacza, ze nie czytaja i nie interesuja sie rynkami. moze sa bardziej zajete wytwarzaniem niz “podejrzana” dystrybucja.
Dzidziuś co oznacza abs i baton w twojej nomenklaturze?
Każdy fach grupa ma swoje określenie i gware tak samo gracze na GW i na kontraktach terminowych
Mały słowniczek— absy,stopery, -ustawione pozycje do zamknięcia tak zwany STOP LOSS
gubią lub palą kapcie— ideks idzie w góre lub w dół gwałtownie poprzez uruchomienie się zleceń stop loos. Kapeć — też zlecenie PKC
Batony pozycje na kontraktach 1 baton =1 pozycja Bombonierka -100-200 batonów
Leszcz– nieświadomy gracz nie doświadczony
czesanie - ugranie zarobienie punktów na kontraktach zależy od kontraktów na wig20 wig40 1 pt=10 zł
Grubas gracz o znaczącej pozycji dominującej na kontraktach.
Byki ludki grający na wzrosty niedżwiedzie na spadki
L -LONG pozycja na wsrost, S short na spadek
Przewrotka zamykanie starych pozycji z otwarciem nowych np 5 było otwartych 10 szt zamyka 5 starych otwiera 5 nowych.
Browary– narzędzie służące do gry na GW inaczej piwo
Żona — kobieta psująca wpólne narady i posiedzenia graczy z GW i FOREX
To tylko nie które i popularne określenia na futures
@gospodarz
OK kończymy, ale jak mawiał mój były nauczyciel marksista - “marksizm jest tylko drogą pośrednią w drodze do komunizmu”.
[Zgoda, ale zmieniłbym czas teraźniejszy na przeszły. Po fakcie każdy jest mądry. Marks też niejedno by zmienił w swoich pisamach. PK]
Piotr możesz napisać co dzieje lub ktoś na H KONTRAKTY coś mam z kontem ani z laptopa
ani z kompa ide dzwonić
bardzo prsze poziom!!!!!!
[73/74. PK]
Dziękuje mam hasło maskowane i co roku system wymusza zmianę hasła już ok
@_dorota, Pit65
Jestem na kapitałowych już długooooo. A jeśli uznajecie, że to tak trudne zajęcie osiągnąć zysk z inwestycji to zmieńcie profesję, jak wasi znajomi. Nie warto być upartym, zwłaszcza na giełdzie
Już wiecie dzidzia będzie 2500 strasznie sie boje
http://www.youtube.com/watch?v=CWZxcAeSoVI
@nierozgarnięty
Odpowiem cytatem z kabaretu:
“To czego piskasz Tomuś.”
IMO jeśli ktoś twierdzi ,że to łatwe są dwie możliwości:
Primo:Jest geniuszem
Secundo: Jest Kłamcą
Zakładam ,że mam do czynienia z pierwszym przypadkiem.Zatem samych sukcesów w Łatwiznolandi.
@ComedyDrama #426
Przepraszam, ale nie podejmuję dyskusji bo nie znasz cytatu jaki chciałem zamieścić. Ty masz
swoich ulubionych autorów (przytaczanych często na tym forum ?) a ja swoich. I niech tak pozostanie.
[Uwaga: nick ComedyDrama nie jest często spotykany na tym Forum. Nie wiem nawet, czy nie pojawił się pierwszy raz, więc z tymi autorami to chyba nie do końca tak... PK]
Reported Date Bullish Neutral Bearish
January 14: 47.44% 25.64% 26.92%
Tajemniczy direct bidder na ostatnich aukcjach obligacji UST
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,105535796,105730585,direct_bidder.html
@ Dzidziuś z Pomorza #430,431
Psa oddałem właścicielowi, więc więcej browarka porannego dla mnie. Giełda jest teraz trudna do zarabiania. Brak trendu nawet krótkoterminowego. Myślę, że po wynikach spółek w Stanach nastąpi jakieś przesilenie i przyjdzie korekta ale taka, która nie zmieni trendu ale zobaczymy. Bycie niedźwiedziem jest trendy, bo jesteśmy nadal od 2007 roku w bessie a giełda w Stanach jest w bessie od 2000. Jak trend się zmieni to znów przyjdzie bal. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Leon masz inny system gry dlatego dla ciebie kiszona nie jest trendi zarabiać można ja kocham jeść małe i duże boczniaki to akurat mi pasi
Nauka manipulowania rynkami w usa
1
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,105535796,105535796,Sterowanie_manipulacja_rynkami_w_US.html
2
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,105535796,105707189,wczorajsze_futy.html
3
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,105535796,105731336,kupujac_y_i_sprzedawca_to_te_same_podmioty.html
zresztą, najlepiej cały wątek
Załóżcie tin foil hat bo inaczej ktoś powie że zwariowałem
@ Zezowaty Zorro # 436
Dobrze to ująłeś cyt:” pseudonaukowy bełkot”. Dyskusja o realnym komunizmie czy marksiźmie
nie interesuje mnie i nie dam się na nią nabrać. Pozostawiam ją ideologicznym “fachowcom”
i sympatykom. A wrogom giełdy którzy na tym forum się pojawili nawet nie warto odpowiadać.
Pozdrawiam.
[Wrogom giełdy? A któż to nim jest? Pytam serio. PK]
Chcem tylko powiedzieć że wszystko w cenie na tych poziomach po (jak będą dobre ) dobrych danych ten ruch w górę będzie fałszywy i zgaszony jaki by nie był więc śmiało walił będe S
http://www.youtube.com/watch?v=dafme0luLiY&feature=related
SP500
jeśli przebija 1150 to droga do 1200-1210 stoi otworem. To zarazem max cyklu 10-12 miesiecznego wiec NIE WIERZĘ w wyższe poziomy
Wsparcie na 1140, 1130, i jak pekna to wzrost załamany ale masa wsparci az do 1085. Dopiero przełamanie tego poziomu zapowiada ostrą zabawę dla miśków
@ Dzidziuś #460
Ja nie stosuję żadnego systemu. Kieruję się AT i cyklami i pod to gram. To dobrze i zrozumiałe,
że każdy stosuje inną grę. Gra na jednej sesji ( intraday) nie interesuje mnie. Czekam i wybieram okazje bo wtedy ryzyko porażki jest mniejsze. Przy grze na krótki termin z reguły dwa razy w tygodniu takie sygnały występują. Podam Ci ciekawostkę zastosowanej AT przed ostatnimi wyborami prezydenckimi. Otóż w oparciu o wykresy sondaży dwóch kandydatów wytypowałem zwycięzcę. To niesamowite jak cenna, w miarę wiarygodna i wszechstronna jest AT. Jak ważne są trendy. Dlatego kocham giełdę.
INTC
Wczorajsze wybicie w AH zostało CAŁKOWICIE ZNIWELOWANE.
leon dlatego dla ciebie AT jest ważniejsza a dla mnie, tylko ważna ze względu na strategie .
U mnie liczy się obecne wsparcia opory itp jakie dane dziś i jutro i co dzieje się dziś na świecie
Lada moment sie wyjasni:
wig20usd
http://stooq.pl/q/a/?s=wig20usd&i=d&u=136411
PKO
http://stooq.pl/q/a/?s=pko&i=d&u=136411
PS AT dawno przestała być wyznacznikiem moich decyzcji ze względu na strategie gry jaką
sobie wypracowałem ale jest ważna nic pozatym
Bardziej iflacja bazowa jest ważniejsza niż morgany14 ,30
Ten wykres dolarowego Wig20 fajny. Lubię złudzenie porządku w świecie chaosu
Takie niusy tylko w okolicach OpEx Friday
“Wspólna waluta traciła też na wartości w reakcji na pogłoski o możliwej rezygnacji kanclerz Niemiec Angeli Merkel.
“Euro spadało wobec jena podczas handlu w Azji z powodu pogłosek o możliwej rezygnacji Merkel” - mówi Shinichi Hayashi, dealer Shinkin Central Bank w Tokio.
Informacja ta została zdementowana przez niemiecki rząd - rzecznik rządu Christoph Steegmans powiedział, że Angela Merkel nie ma planów, aby zrezygnować ze stanowiska.”
Na planete 23,55 wczoraj był ciekawy program Upadek gigantów jak padały banki liman broders zwłaszcza o kryzysie jak to się stało rozmowy zakulisowe wywiady itp .Polecam bardzo tam często są powtórki
@473 dzisius
ten program to ma prawie rok - po angielsku zwie sie inside the meltdown i to chyba ten tj do zoabczenia w sieci z PBS:
http://www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/meltdown/view/
i info z planete
http://www.stopklatka.pl/telewizja/seans.asp?seans=3504925421
Widzisz ja go nie ogladałem jakoś umknoł to przez te skakanie jak bokser po indeksie albo zajączek futures
http://www.youtube.com/watch?v=DXYfAJOS3PY&feature=related
gdzie można uzyskać natychmiastowy dostęp do publikowanych informacji makro?? na stooqu trzeba poczekać 1-2 min , na mojej platformie transakcyjnej w Aliorze również?? a na dzisiaj na futach o 14:30:01 już spore transkacje poszły. skąd oni mają tak szybko info?
Słuchaj ja widze po ruchu lub pozycji jaką mam ustawiam się pod dane dziś troszkę inaczej bo łapalem po danych o 13 ,00 byka też czytam ze stoogu w tle cnbc. A POTEM CZYTAM NA SPOKOJNIE
PS za nim przeczytasz dane podejmiesz decyzję na indeksie fiutach czy na akcjach masz pozamiatane (na akcjach zawsze są równiejsi -lepiej poinformowani)
INTC, AA, JPM, wszystkie spadają.
Z Żołnierskim nieźwiedzim pozdrowieniem wszystkim milego wekendu
http://www.youtube.com/watch?v=kf9-ZYctgKE
Witam.
Do marca będziemy sie bujać w przedziale 2600 -2200 i niestety tylko jakiś kataklizm mógłby to zmienić. Chłopcy z GSu powystawiali u nas opcji na grube miliony więc krzywdy nie zrobią sobie. Jak mówiłem przy serii grudniowej aby wystawiać poniżej 2000 wszystko co sie da a okazało się że można spokojnie było wystawiać nawet poniżej 2200. Teraz będzie tak samo, nawet przypuszczam, że chcą ten “flat line” dowieźć do marca. A potem patrząc na opcje nie wiele lepiej. Chłopcy zmienili tylko lekko taktykę bo już w dużej części nie wymieniają sie na sesji ale w pakietówkach! Co by niewtajemniczonym nie rzucać się w oczy. Tak więc znów można spokojnie wystawiać call powyżej 2600 i put poniżej 2200 jak ktoś sie boi to może poniżej 2000. Pewna kasa do marca.
OW20C0280 ma już LOP prawie 4000 szt. !!!
Pozdrawiam
@ kosto # 351
„W deflacji cena pieniadza (czego nie nalezy mylic z wartoscia) rosnie.”
Zgoda. Pieniądz w „real towarze” może być więcej wart ale jego wartość może być niska ze względu na okoliczności i działania emitenta – „zaufanie” – sentyment do waluty spada lub rośnie. Ale to wg mnie tylko:
@ Przelewanie „pustego w próżne”!
„Szmatławy” $$$ (za @ ZZ) jest jednak, jak na razie, „Szmatławy” (o tym marzy Ben) tylko i wyłącznie w opowiadaniach piszących o $$ i w odniesieniu do „wątpliwej jakości, podrasowanych aktywów. „Szmatławy” $$$ to także marzenie wszystkich z „hipotekami pod wodą” w USA, a w Polsce, to marzenie odnosi się do FrCH. Lecz nie bardzo tę jego pogłębiającą się słabość widzę na FOREX - 1,43-5 za Euro – poprzedni szczyt ok. 1,62. A przecież jawi się „zieloną, życiodajną oazą spokoju” – bo „w razie czego” – zjazd do 1,26!
To jest bardzo ważne! Jawi się „oazą spokoju”. Uzasadniałem już kiedyś czemu tak jest.
Tą „oazą spokoju” $ został, już wówczas, gdy wszyscy „kupili” bajeczką o tzw. walucie rezerwowej, która nie ma jednak pokrycia np. w Au. Wszyscy weszli w „bagno” $$$$ i chcą się z niego wydostać - chcą być wyciągnięci? Wyciągają się sami, za uszy. Czemu wszyscy gromadzą rezerwy w $? A Chiny „przyspawały” się właśnie do $? Bo taka jest i była filozofia o niezastąpionej, „bezwzględnej” wartości papierowo – virtualnego $. $ to „wzorzec” dla świata finansów. Tylko ten „wzorzec” nie leży w sejfie. Jest powielany bez ograniczeń. Pompka Bena - Carry teade, „wymyślone” i wprowadzone w życie, poprzez stopy = „mniej niż zero”. By ożywić trupy w szafach bańkowych, by w szafach nie było „mniej niż zero”. Wartość „mniej niż zero” przelewa się z $ w aktywa i na odwrót. Pęcznieje jedno - chudnie drugie. Korelacja S&P500 – Euro/USD bierze się właśnie z niezdecydowania rynków: Co słabsze i co bardziej nadmuchane - $ czy aktywa. To przypomina już przelewanie „pustego w próżne”. Carry teade przecież nie będzie trwał wiecznie. Długi (i pożyczki zaciągnięte na Carry teade ) należy przecież rozliczać – choćby rolować – patrz historia opcji walutowych, czy długu publicznego w Polsce i innych krajach z minionego roku.
@ Amator #476
Natychmiastowy dostęp będziesz miał zasiadając w zarządzie lub pracując w kontrolingu jakiejś notowanej spółki. Krótko - nie jest lekko, równiejsi są zawsze.
Przy okazji, ktoś kiedyś mi powiedział, że informacja która jest ogólnie dostępna jest warta dokładnie nic, także lepiej nie brać takiej informacji pod uwagę
Mniej istotne dane od usiaków znajdziesz na finance.yahoo.com z opóźnieniem około 1 minuty.
Popieram to co wyżej napisał Dzidziuś
Wszystkim miłego łykendu życzę ;-D
Słucham gościa w CNBC pana Mariusza CO ON GADA W GŁOWIE SIĘ NIE MIEŚCI.
Idę na szanty z żoną bo dalej nie strawie tego
http://www.youtube.com/watch?v=cwLiYMmdYUU&NR=1
@ Gospodarz (prawdopodobnie wyłącznie Gospodarz)
Zgodnie z obietnicą wyciął Pan posta. To był tylko eksperyment. Sprawdzałem czy nadal obowiązują mnie specjalne zasady. Miałem wątpliwości gdy zobaczyłem posty wybanowanego wcześniej Marcina, a nie zauważyłem żeby Pana przepraszał
Oczywiście mógłbym w każdej chwili Pana przeprosić (co już nawet kiedyś robiłem, gdy było za co) bo nie mam najmniejszych problemów z pokorą, ale tym razem byłyby to przeprosiny bez przekonania. Czyli bezwartościowe.
Nazwanie Pana “ekonomicznym ignorantem” (i jednocześnie “wybitnym analitykiem”) nie było z mojej strony żadną obrazą lecz oczywistą ocywistością. Codziennie (delikatnie) mówi to Panu Dorota i inni zacni Forumowicze, a Pan wciąż “Manifesty komunistyczne” itp.
Bardzo Pana polubiłem. Analityk finansowy z poglądami pomiędzy N.Klein a Sierakowskim - jaja jak berety. Niesłychanie ciekawa z Pana postać.
Serdeczne dzięki za poświęcony mi czas. Wydaje mi się że bardzo skorzystałem na tej dyskusji (lub “dyskusji” jak Pan woli). Dawniej myślałem że socjaliści to populistyczni politycy lub roszczeniowi głupole. Dzięki Panu dowiedziałem się że istnieje też inny gatunek socjalisty.
Myślę że w przyrodzie występuje bardzo rzadko. Możliwe że jest Pan jedynym egzemplarzem.
Taki socjalizm na siłę. Doświadczenie gospodarcze mówi co innego, dane statystyczne mówią co innego, a Pan zgrabnie wyszukuje niuanse i trzyma sztandar. Brawo!
Kłaniam się nisko i życzę udanego urlopu.
[Doceniam poczucie humoru, a treść traktuję jako "pseudo- przeprosiny" na co zresztą Pan liczył ;-). Oczywiście nie zgadzam się z określeniami, których Pan użył, bo nadal uważam, że to jest atak ad personam, a nie dyskusja z poglądami. Ok, zaczynamy zabawę od początku, ale rzeczywiście tylko przez tydzień, bo potem mnie nie będzie. Poprosze kolegę i będzie akceptował posty, więc sami ze sobą podyskutujecie. Nie będzie się Wam jakiś obcy ideologicznie elemnt wcinał ;-))). PK]
@Leon, PK # 456
Faktycznie to był mój pierwszy post na tym forum, choć czytam je (jak i kilka innych pokrewnych) regularnie gdzieś tak od upadku LB. Z wykształcenia jestem humanistą a o moich zdolnościach inwestycyjnych niech zaświadczy fakt, że parę tys. dolców, które odziedziczyłem niedawno po babce, sprzedałem wiedziony histeryczną blogową nagonką zdaje się 4 grudnia o 11:30 (tak, to był TEN dzień)
W tym świetle (moich miernych rynkowych kompetencji) wyrazy uznania dla gospodarza, które niniejszym składam, mogą zostać użyte przeciwko niemu
Herbert pewnie nie byłby szczęśliwy, gdyby jego dość pesymistyczny, egzystencjalny w gruncie rzeczy tekst był użyty jako polityczna pała. To po prostu “sprawa smaku” (google).
Ironią losu jest że gospodarz, który pewnie nie obrazi się za określenie go jako zwolennika zrównoważonego rozwoju, osaczony jest na tym forum przez samych prawie wolnorynkowych jastrzębi (więźniów paradygmatu). Którzy sami tracą na tym fakcie, bo osaczony gospodarz wyraźnie stroni od dłuższych dyskusji.
Problemem jest chyba to, że mainstreamowe media zdołały wkodować nam na twardo pojęciową siatkę, według której sukces to obniżenie kosztów i wzrost wydajności produkcji… Czy to jest cel, który nas integruje jako społeczeństwo? Czy na pewno odniesiemy sukces, jeśli każdą możliwą płaszczyznę społecznej aktywności skomercjalizujemy (bo prywatne jest wydajniejsze), przeliczymy na PLN i przepuścimy przez bankierskie kufry (minus oprocentowanie i opłata manipulacyjna - pun intended)? Jeśli państwo przestanie świadczyć usługi społeczne (które są także narzędziem integracji), rozpadniemy się jako wspólnota. No ale o to chyba chodzi, zgodnie z zasadą “dziel i rządź” aby podstawową komórką społeczną był człowiek i jego telewizor.
Spotkałem dawno nie widzianego znajomego z podstawówki, z bardzo biednej rodziny. Ojciec pracował w PGR, ale zmarł chyba na początku lat 90, matka na jakichś marnych pensjach sprzątaczki wychowała dwóch synów i córkę. To był ten młodszy, po szkołach specjalnych, sam już ojciec dwójki małych dzieci, mechanik na etacie. Podjechał zdezelowanym maluchem, brakowało mu w uśmiechu kilku zębów. Choć nasi stomatolodzy słyną w EU z wysokiej jakości usług i niskich cen (sukces prywatyzacji), NFZ za sztuczne zęby nie zwraca. No ale pracujemy coraz wydajniej.
Pouczająca jest też historia Haiti, które importuje 3/4 żywności, choć jeszcze chyba dwadzieścia lat temu było mniej więcej samowystarczalne. No ale chłopcy z Chicago mieli wobec Haitańczyków inne plany, bo ich rolnictwo było niewydajne w globalnej ekonomii. Po czym zabrali się ochoczo za spekulację na rynkach produktów spożywczych.
To tyle moich żali lewaka, pozdrawiam i wracam do lurkowania
ps. słowo klucz: “banki”
[Nie da się ukryć, że bardoz mi się ten post spodobał. PK]
@ Dzidziuś oficer niedżwiedzi # 480
„Z Żołnierskim nieźwiedzim pozdrowieniem wszystkim milego wekendu”
I do koszar?
http://www.youtube.com/watch?v=LDtjRud-urI&feature=related
@ Rynek zaczynają zalewać Wpisy Kondolencyjne.
Wartość virtualna, napęd perpetum mo-n(e)o-bile, to jest „choroba” tego systemu. Postęp ma ułatwiać życie, a nie narzucać wycenę virtualną. Popyt i podaż dawałyby godziwe wyceny, gdyby towar spełniał standardy i był wg nich księgowany. Zgniłki do kosza, „jabłuszka rajskie” na wystawę, a „super miód akacjowy” na wyższa półkę. Gdyby wyceniane na rynku aktywa były dostępne, a nie tylko ich niewielka „awangarda”, która służy do podbijania ceny. Płynność, z którą kojarzy się mniejsze ryzyko, także jest wirtualna. Virtualni traderzy - maszyny dbają o to zwiększając szybkość transakcji i handlując ze sobą. Trwa wycena awangardy rynkowej i jej przeliczanie na moc całej armii!
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,105535796,105731336,kupujac_y_i_sprzedawca_to_te_same_podmioty.html
@ „Grom” to silna armia?
To wygląda tak, jak moc naszej polskiej armii. Jest „Grom”, jest oddział w Afganistanie – wysoko wycenione i jest armia - Polskie Wojsko, w kraju. Na papierze – istnieje jego virtualnia moc – przeliczana z mocy – wyceny „Gromu”? Są planowane na papierze nakłady na jej rozwój. Ale kto widział wojsko w realu, na ulicy?
Rasują dane, rasują aktywa, rasują wartości, rasują płynność – kreują brak ryzyka – podbijają wycenę. W ten sposób wszystko wraca do stanu z przed BUUUM-2 2007r? Ale co się zmieniło? Nic. Tylko zapisy w księgach nawiedzonych Enron-księgowych są optymistyczne (przykład JVR). Księgi pęcznieją od wpisów. Im bardziej optymistyczne wpisy tym bliższy jest zgon delikwenta. Czy nikt nie widzi, że to są wpisy kondolencyjne? Jeszcze tego nie widać? Takie były również rekomendacje analityków z 2006/2007r. Teraz także ten czas zbliża się nieuchronnie. Pompka Bena, a 1150 na S&P500 będzie trudny do przebicia. Do tej pory wyceny osiągnęła „awangarda”. Wyżej czeka ogromna podaż zaksięgowanych, w tej virtualnej armii - żołnierzy.
http://www.youtube.com/watch?v=5w179KBcLFA&feature=related
P.S.
Mój pierwszy wpis kondolencyjny, w odcinkach, już kiedyś zamieściłem @ Reset – Amargeddon
@ Czy PLN zastąpi EUR lub USD?
Wydawałoby się, że PLN to mocna waluta, bo rynek zaczynają zalewać Wpisy Kondolencyjne. Oto jeden z nich:
Euro może kosztować tylko 2,7 zł - strateg walutowy banku Merrill Lynch.
http://waluty.onet.pl/zloty-bardzo-silny-nawet-270-za-euro,18892,3116637,1,news-detal
Dwa lata temu – wiosną 2008r także było pełno takich Wpisów Kondolencyjnych.
Złudzenie płynie z ust analityków, bo rynki nie są już tak zdecydowane w swej wymowie - robią płynność, obroty i mimo optymizmu stoją w miejscu. A to świadczy o dystrybucji. Czyżby analitycy byli bardziej wtajemniczeni od nas szaraków? Czy tylko trzymają się pazurami wytycznych?
PLN to dziwna waluta – drożeje, gdy - Eur się osłabia i gdy USD się osłabia. Czy to swiadczy o jej mocy? Wydaje się, że niedługo pojawią się opinie, że PLN będzie wytypowany do zastąpienia którejś “twardych” walut. A cały świat zacznie zabiegać o papiery emitowane przez JVR. Czyżby przewidywania o potędze Polski (za 100 lat) przyspieszą, bo w świetle przewidywań zaczęły się właśnie materializować? Złudzenia są przyjemne i poprawiają samopoczucie min. JVR. Nic bardziej błędnego. Sekret mocy PLN, JVR ukrywa w ministerstwie finansów. Ta moc PLN jest ściśle powiązana z deficytem budżetowym, prywatyzacją za wszelką cenę i wybranymi do jej przeprowadzenia spekulantami - bańkami oraz z magicznymi liczbami ustawowymi i konstytucyjnymi = 55 % i 60 % PKB. A to już takie przyjemne nie jest, ani dla nas, ani dla JVR.
Bo gdy zabraknie resztek, a nikt nie bedzie chciał kupić aktywów …….? Pozycje L szybko się odwrócą na S i nikogo nie będzie interesowało, czy przekraczamy 55 %, czy też 60 %.
@pit
-DT.
- podziwiam tych, którzy w ten sposób zarabiają, to muszą być profesjonaliści przez duże “P”, ale też chyba nałogowcy przez duże “N” 

455
Pewno, że nie jest łatwe (skubanie kasy na kontraktach/akcjach) jeśli gra sie codziennie i chce złapać (prawie)każdą złotówkę
Kiedyś próbowałem się tak “bawić” - mordęga
Przyznam, że nie bardzo rozumiem potrzebę zawierania kilku(nastu) transakcji dziennie.
Wolę (podobnie jak Leon), trzepnąć raz za czas, “na pewniaka” i też jakoś na tym wyjść do przodu.
Są przecież przynajmniej ze 2-3 takie okresy w roku, że wchodzi się w S lub L mając wręcz 100% pewność, że osiągnie się zysk.
Mozna wtedy wejść większym kapitałem i spokojnie wyciągnąć z rynku parę groszy.
Tak zrobiła (na akcjach) np. Dorota, wchodząc na rynek niezmiernie wyprzedany, prawie, albo wręcz w samym dołku, teraz się śmieje z tych co przy tych cenach akcji się miotają.
Jak ja uwielbiam, jak baza jest ostro dodatnia, a LOP wali głową o sufit…
Jak ja uwielbiam, jak baza jest ostro ujemna, a LOP się kurczy jakby nikt już nie chciał kontraktów…
Jakież wtedy wszystko jest proste
@ Comedydrama, 486
No masz, kolejny “humanista” bez kontaktu z rzeczywistością. Dowiedziałam się, ze jestem (+ kilka innych osób) “więźniem paradygmatu”. To ładne, bo moi przodkowie bywali “zaplutymi karłami reakcji”, “kułakami”, “elementami klasowo niepewnymi” etc.
To urocze zresztą, że jak ktos ma inne poglady, to jest “więźniem” i ma “wkodowaną na twardo pojęciowa siatkę”.
Zresztą polećmy tą siatką pojęciową. Piszesz, drogi “humanisto”, że “Jeśli państwo przestanie świadczyć usługi społeczne (które są także narzędziem integracji), rozpadniemy się jako wspólnota.” Tylko drobny szczegół Ci umyka - na te “usługi społeczne’ musi ściągnąć z kogoś podatki (które są u nas już bardzo wysokie). I o tym własnie dyskutuje się na tym blogu…
Najbardziej nawet szczytny cel potrzebuje finansowania, które ktoś musi dostarczyć. Inaczej nie zmaterializuje się, pozostanie tylko werbalnym bełkotem.
@ ComedyDrama #486
Witam! Nie będę wracał do Herberta bo bez znajomości tego cytatu nie zrozumiesz powodu dla
którego chciałem go przytoczyć. Twój post był pozytywny i przyjazny, dlatego wyjątkowo podam powód dla którego chciałem go zacytować. To wynikało z moich osobistych doznań pamiętnego Grudnia a nie z “uprawiania polityki”. Jestem liberałem o poglądach jakie przedstawiłem wyżej # 78 gdzie m.innymi pisałem na zakończenie:” W takim razie możliwą
jest rzeczą być konserwatywno-liberalnym sosjalistą albo też co na jedno wychodzi –te trzy
słowa nie stanowią już dziś zdolnych do życia i wykluczających się opcji”. Pisałem aby załagodzić różnice poglądów forumowych konserwatystów, liberałów i socjalistów.
Czy udało mi się przekonać? Chyba nie, ale próbować warto. Serdecznie pozdrowienia od liberała.
No to mnie Dorota teraz zszokowałaś - niemozliwe, że nic nie zrozumiałaś z tekstu Cd (486).
Jednak więzień Panie Piotrze?
[Hm... teraz to ja nie zrozumiałem
Może zbyt dużo muszę rozumieć? Więzień czego? PK]
Widze że jak zwykle w końcówce widziałna ręka podpompowuje indeks .
Niedźwiedzie nie ma co się bać Anielskie niedżwiedzie są znami.
dobranoc
http://www.youtube.com/watch?v=P6GTI_9NERw
@F
Dla tych 2 3 razy do roku na kilkaset punktów rezerwuje sobie opcje .
Idealne z zyskiem rosnącym nieliniowo i przebitką powyżej 10.
Kontrakty 2-3 razy jeśli ktos umie systematycznie trafiac w szczyty dołki i owszem, ale ja nie i przy moim konserwatywnym podejściu straty 1% kapitału w jednej transakcji nie jest to optymalne podejście.
Piszesz 100 % pewności - nie rozumiem tego choć wiem o czym mówisz.
Przy ruchu kilkuset punktowym może to oznaczać i 100 pkt drawdown.
Przy moim 1% to 2 kontrakty.
Dlatego wybieram coś od 50 do 100 transakcji w ciągu roku.
To pozwala mi na minimum 5 kontraktów przy takim samym ryzyku.
Sposobów jest mnóstwo , ale nie każdy lezy z charakterem , warunkami życia itp.
Co do dziennych zgadzam sie to harówa .
Ale sposobem są wyznaczone godziny pracy i dni odpoczynku wszak rytm dzienny nie określa tu czasu. Trzeba czas wziąść w karby .Stale się nie da.
Trzeba by sie spytać tych co grają na foreksie.
# 486

“znajomy z podstawówki…..po szkołach specjalnych”
kolega z klasy?
Nie dramatyzujmy. Parę zębów mu jeszcze zostało. A i na samochód dużo nie wydał.
Niektórzy mają farta. Nic dziwnego, że się uśmiechał.
Zupełnie nie wiedziałem że Haiti też przez ten liberalizm. Coraz ostrzejsza ta doktryna szoku.
Ja oczywiście też jestem zwolennikiem rozdawnictwa, ale tylko w trzech przypadkach:
1.Fundowanie sensownych szkoleń (wraz ze stypendiami na czas nauki) dla bezrobotnych, a dla wybitnych niedorajdów fundowanie im miejsc pracy przy sprzątaniu gminy.
2.Pomoc dla dzieci gdy rodzice nie chcą lub nie potrafią o nie zadbac.
3.Zasiłki i leczenie dla niezdolnych do pracy (dla naprawdę niezdolnych).
Pierwsze dwa typy socjalu są opłacalne ekonomicznie. Trzeci nie jest, ale jego potrzeba wynika z humanizmu.
Śmiem twierdzic że w wielu współczesnych państwach znakomita większośc socjalu nie mieści się w tych trzech punktach. Taki socjal szkodzi gospodarce i obywatelom (na ogół z beneficjentami włącznie).
To by było na tyle. Wbrew pozorom wcale nie ubiegałem się o powrót na Forum.
[;-)))))))) wcale, ale to wcale. Nie uważa Pan, że to nieco dziecinne zastrzeżenie? Coś w rodzaju "nie chcę, ale muszę"? Nie lepiej się przyznać po męsku, że Pan to Forum lubi? :-). Nie, żebym się czepiał, po prostu z rana mnie Pan ubawił ;-). PK]
@f
Sadze, ze Dorota jednak swietnie zrozumiala (mysle, ze to jedna z bardziej rozumnych osob z jakimi mamy do czynienia na tym forum).
@comedy, choc bardziej drama.
“Pouczająca jest też historia Haiti, które importuje 3/4 żywności, choć jeszcze chyba dwadzieścia lat temu było mniej więcej samowystarczalne. No ale chłopcy z Chicago mieli wobec Haitańczyków inne plany,”
Widze, ze srednio pouczajaca. Gratuluje erudycji, ale wizja swiata przez Pana prezentowana, wydaje sie jednak nazbyt uproszczona.
Pomyslec, ze Haiti byloby mlekiem i miodem…, tylko ci “Chlopcy z Chicago”…
Dla zainteresowanych superciekawy link:
http://www.flickr.com/photos/nygus/sets/72157620721130385/
Pozdrawiam!
Zagadka. Kim byl Faustin Wirkus?
[Nie jestem wezwany do tablicy, ale ponieważ osoby, które tu bywają, ale chcą mnie tępić
czasem nie odpowiadają na moje uwagi, a nawet jak jeden z Forumowiczów na pytanie wprost (oj, nieładnie – brak kindersztuby?) to ja też bezceremonialnie się wtrącę, bo obawiam się, że adresat przeleciał przez to Forum i nie odpowie.
1. Już w adresie daje Pan wyraz czegoś, co można określić jako chyba pogardę. „comedy, choć bardziej drama”. Jeśli to nie jest atak ad personam, to co nim jest? Apeluję, proszę, o dyskutowanie z POGLĄDAMI, a nie stosownie zabiegów mających obniżyć wartość OSOBY. Zostawmy to innym forum, gdzie nawet strach zajrzeć.
2. Dla jasności: ten post był daleki od tych fatalnych standardów z innych forów. Po postu wolałby, żeby tutaj było miejsce jedynie na merytoryczną dyskusję.
3. Pisze Pan, że „wizja świata przez Pana prezentowana, wydaje się jednak nazbyt uproszczona”. Gołosłowne stwierdzenie. Jaka jest nieuproszczona?
Pomogę podając dwa linki – pierwsze lepsze, ale jeden chyba Panu powinien odpowiadać, a drugi zdecydowanie nie.
http://www.bertelsmann-transformation-index.de/bti/laendergutachten/laendergutachten/lateinamerika-und-karibik/haiti/
http://www.hartford-hwp.com/archives/43a/index-bbab.html
PK]
Na weekend… Trochę smutno, trochę śmiesznie:
demotywatory.pl/601517/Jesli-placicie-ludziom-za-to-ze-nie-pracuja
demotywatory.pl/460131/Bezrobotni-w-kolejce-po-zasilek
demotywatory.pl/708937/Praca
demotywatory.pl/689035/MATKA
Haiti-Polska 0:9 i smutne tego konsekwencje…
http://www.polskatimes.pl/magazyn/209847,haiti-niezwykla-polska-wyspa-na-krancu-swiata,id,t.html
@ Gospodarz # 497
Oczywiście że lubię, ale są przeciwskazania:
-strasznie Pan ostatnio radykalizuje, a nie przepadam za tym
-ostatnio spędzam mniej czasu w sieci, a mam zamiar spędzać jeszcze mniej
-prawie wszystko mamy obgadane
-moderacja jest tutaj “moderacją”
[I znowu Pan "przegina", wręcz w ostatnim zdaniu obraża. Już zaczynam żałować decyzji o ponownym wpuszczeniu Pan na Forum. Jednak najlepiej być po prostu twardzielem, a ja niestety zawsze miałem miękkie serce
Nie ma Pan pojęcia, jak robiona jest moderacja na innych Forach. U nas dociera 99,9% postów. A to, że Pan od czasu do czasu wylatuje? No cóż, na to trzeba zasłużyć. Jest Pan po prostu enfant terrible tego Forum ;-). To nie jest obraźliwe, jesli chciałby się Pan boczyć. Z tego też powodu stosuję i nadal będę stosował w kontaktach z Panem specjalne procedury.
I jeszcze uwaga: nie interesuje mnie to, czy Pan za mną "przepada" czy nie, a okeśleniem "radykalizm" zdecydowanie nadmiernie Pan szafuje. PK]
# 487LJ3 | 2010-01-15 18:31 | IP: 83.28.129.*
@ Dzidziuś oficer niedżwiedzi # 480
„Z Żołnierskim nieźwiedzim pozdrowieniem wszystkim milego wekendu”
I do koszar?
5 szt koszary 5 otwartych ale dużo nie naczesałem 16 pt alestyczeń jest coooool
http://www.youtube.com/watch?v=wcYVLS0E1GE
@ Gospodarz #501
Enfant terrible? Ce n’est pas grave. Je sius contente, Vous ecrirez francais - felicitations.
Mais Votre reaction me revolte. Bonne chance et bon voyage.
Info dla niekumatych w języku Voltaire’a - byłem grzeczny.
[Owszem, potwierdzam. Ale w zdaniu jest kilka błędów
Między innymi nie wiedziałem, że Ogif zmienił płeć!
Uczyłem się francuskiego 7 lat. PK]
“…jeśli państwo przestanie świadczyć usługi społeczne (które są także narzędziem integracji), rozpadniemy się jako wspólnota”
Jeśli nakarmię sąsiada osobiście bez pomocy armii urzędników to państwo przestanie istnieć. To ciekawe spostrzeżenie.
Amerykanie zebrali 6 mld$ składek na pomoc ofiarom Katriny. Teraz zbierają na Haiti.
Rząd Polski postanowił przekazać 150 tys. $ !!!!!. Dla mnie to totalny wstyd. Lepiej już było nic nie dawać…
Fragment artykulu o polskim inzynierze Leopoldzie Płowieckim robiacym sprzet
medyczny we Francji.
wyborcza.biz/biznes/1,101716,7438552,Polak__ktory_uratowal_100_tys__osob.html
“Jakim cudem przetrwał? [...] jako jeden z niewielu nie uległ manii wielkości.
Nie przeinwestował, nie brał kredytów, nie wprowadził spółki na giełdę, nie miał
przerostów zatrudnienia. Choć powierzchnia, na jakiej urzędował Balt, urosła z
60 do 5100 m kw., liczba pracowników nigdy nie przekroczyła 80.”
@498 PK.
1.”Nie jestem wezwany do tablicy”, ale oczywiscie nie omieszkam popiescic socjalisty…
2. “Już w adresie daje Pan wyraz czegoś, co można określić jako chyba pogardę. ”
Blad, lubie takie zabawy nikami- moj sam jest zartem. Bez jaj, nikt normalny nie moze sie obrazic za przekrecanie czegos, co samo w sobie jest smieszne.
3.”Gołosłowne stwierdzenie. Jaka jest nieuproszczona? ”
Oczywiscie kazda, mozemy tak sie jeszcze bawic 2 tygodnie, tylko po co. Dobrze Pan wie, o co mi chodzilo.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Szykuje-sie-kolejne-bankrutwo-na-GPW-2078276.html
To coś dla mnie potrzebny tylko wniosek o upadłoś potem i tak odwołanie żeby nie było że Dzidzia w akcje nie inwestuje
Dzien dobry,
Zwykle nie udzielam się na forach ale w odpowiedzi na zdanie “Są lewicowi, bardzo inteligentni - i bardzo dobrze. Za mało jest takich młodych ludzi. PK”
chciałbym zamanifestować i swoją obecność - bo czasem tu wpadam aby poczytać (tylko ze akurat rynki finansowe mnie nie interesują).
Szkoda że zawsze kogoś kto zauważa pewne fakty ekonomiczne od razu sie szufladkuje do jakiejś kategorii ideologicznej - sam kiedys (niedawno) troche sie pobawiłem w komentowanie na stronie http://mises.pl/ ale argumenty wyznawców wolnego rynku są albo głupie (to nie obelga - sami sprawdźcie) albo ktoś jest do tego stopnia zaślepiony że nie rozumie czytanego zdania, wyborny przykład:
moje: “Dzisiaj w prywatnych firmach czeka się do specjalisty nie krócej niż w państwowym szpitalu ” (co z logiki oznacza tak samo długo lub dłużej)
odpowiedź
“[... to co wyżej ...]”
czyli w państwowej służbie zdrowia nie ma kolejek. napewno piszesz o polsce?
Nie mówiąc juz o zwolenikach JKM dowodzących że socjalizm wywodzi się z pobudek seksulanych.
Szkoda ze mało jest faktów a dużo ideologii i powtarzania dziecinnie erystycznych sofizmatów.
Ach i P.S.: NIe interesuję się rynakami finansowymi nie oznacza: uważam że granie na giełdzie to ochydna spekulacja
- to tak jak granie w STSa - znam ludzi którzy utrzymują się z jednego i drugiego.
@ Gospodarz #503
Błąd jest jeden (przynajmniej mam taką nadzieję). Literówki w “je suis” nie liczymy, nie mam też francuskich liter żeby dorobić “c” ogonek.
Stąd lepiej mówię niż piszę.
Prosty chłopak jestem i zamiast 7lat korepetycji miałem tylko pół roku na budowie w Brukseli kilkanaście lat temu.
Zbyt wiele tam nie pisałem
Poza tym zmiana płci jest legalna, tylko NFZ nie refunduje (co oczywiście jest kolejnym neoliberalnym skandalem).
[Mała uwaga: nie miałem korepetycji (nigdy): liceum + studia składają się na te 7 lat. Niestety jednak po framcusku już nie mówię - nie używałem :-(. A błąd (nie literówka), był u Pana rzeczywiście tylko w jednym słowie, ktore z zadowolnego zrobił zadowoloną. PK]
sp500 kreski
http://www.bankfotek.pl/image/505775.jpeg
http://www.bankfotek.pl/view/505775
@ dzidziuś # 502
Ważne, że się pływa po wierzchu, a nie „pod wodą”. A to jest nie lada sztuka. Wbrew pozorom. Umoczyć zawsze łatwo. To można na pewniaka.
@ Long Play - jak S?
http://www.youtube.com/watch?v=BgSNTgqeoE8
http://www.financialsense.com/fsu/editorials/schiff/2010/0115.html
“Zaskoczyło mnie także, że moje poglądy, które w USA są raczej wyśmiewane, znalazły dużo zrozumienia wśród polskich ekonomistów obecnych na konferencji” - pisze Schiff. Autor chwali ministra finansów Jacka Rostowskiego i jego artykuł, który w zeszłym tygodniu ukazał się na łamach “Financial Timesa”.”
Pan tez sie nasmiewal, glupio teraz?
Raport za styczeń o small business. PRzypominam iż mały biznes zatrudnia aż 85% amerykanów (!!!)
http://www.nfib.com/Portals/0/PDF/sbet/sbet201001.pdf
I jeszcze jedna ciekawa rzecz, tym razem o zatrudnieniu:
boombustblog.com/Reggie-Middleton/1278-Are-the-Effects-of-Unemployment-About-To-Shoot-Through-the-Roof.html
Swoją drogą to polecam poprzeglądać Daily Treasury Statement z Financial Management Service. Można się dowiedziec bardzo wielu rzeczy i sledzic codziennie, bo codziennie jest publikowany, wplywy podatkowe. Np ostatnie dane za grudzien wskazuja iz r/r wsplywy podatkowe sa niższe o okolo 8%. Widać też w nich (w DTS) wydatki na bezrobotnych i inne ciekawe rzeczy. Aż dziw bierze że DTS nie jest za popularny wśród analityków gdyż te dane nie powinny byc tak zmanipulowane jak z BLS.
P.S. ten blog jest w mojej pierwszej 10 blogów jakie czytam
Mam pytanie. jeśli kupię 1 kontrakt S na wig20 to kupując z opcji kupno/sprzedaż wybieram sprzedaż? a jeśli chciałbym zamknąć pozycję to znowu sprzedaż? a jeśli mam L to żeby go zamknąć to wtedy sprzedaż również? dobrze myślę?
@amator, 515
To nie opcje czyli nie ma put call i sprzedazy kupna. Kontakt albo sprzedajesz (S) i masz w portfelu -1, potem aby zamknac pozycje, odkupujesz (K) jeden kontrakt i jestes w pozycjach na 0. Grales na spadki
Jak chcesz grac na wzrosty to wystawiasz zlecenie K, i masz w portfelu +1, jak chcesz zamknac dluga pozycje to robisz na koncu S i masz znowu 0.
pograj jednym kontraktem to zobaczysz jak to dziala. wejdz na bp. bossa i poczytaj o kontraktach, depozytach i pozycjach skorelowanych (rozne terminy zapadalnosci).
Wbrew pozorom sam mechanizm nie jest taki ciezki. Cięższe, troche bardziej, są opcje.
Co ciekawe, to tak w sumie dla wszystkich, w stanach postanowili promowac obrot na opcjach, bo podobno 80 czy 90% inwestorów na nich traci (tych małych inwestorów) i wpadli na pomysl aby zmienic nazewnictwo opcji i napisac w nazwie słowo JAN, MARCH itd, nazwe spolki, rok, aby zwykly czlowiek siadl i mogl szybciej i latwiej skumac.
Off topic, chociaz nie do konca bo dotyczy branzy spozywczej w usa i gospodarki. Polecam zobaczyc film opisany tutaj:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,105812211,105812211,Film_Food_INC.html
@ Pawel-l 504
chwilunia. czy w Twojej wypowiedzi nie czai sie brak konsekwencji? Skoro ten Rzad Polski taki zly, a Ty tak chetny do ratowania bliznich, to nie powinienes sie za Rzad wstydzic, lecz sam zmontowac akcje pomocy i swiecac przykladem zebrac wiecej niz Amerykanie. pomoc miedzynarodowa jest niepisanym obowiazkiem, z ktorego Rzad sie wywiazuje nalezycie.
STUDENT
ODWROTNA pozycja zamyka kontrakt np otwartych 5 L ZAMYKAMY OPCJĄ 5 S.
Niech cie ręka noga boli mózg na ścianie byś teraz wlazł na kontrakty .Wszystko masz w necie
poczytaj Tu nie ma poprawek czy powtarzania semestru jest zjarane depo(depozyt)
http://bossa.pl/index.jsp?layout=2&page=0&news_cat_id=105
L-3 do czego ty mnie namawiasz na L NUUUUNUUUU. Wrazie co 5 zamykam tam gdzie brałem
i pod 2500 odskok .
Nie jestem Gen Własowem Armia Radziecka ze mną od dziecka.Właśnie się toczy bitwa pod Stalingradem
http://www.youtube.com/watch?v=-hJA0qgXlWw
NAwiązując do mojego poprzedniego wpisu - NIE MOŻE BYĆ mowy o sektorze zdrowia w stanach bez mowy o jedzeniu. Złe jedzenie nakręca choroby. Polecam zobaczyc film food inc który zlinkowałem w poprzednim poscie. Otwiera oczy.
ps NIE WYSTAWIAJ NARAZIE ŻADNEJ POZYCJI .Poczytaj obserwój popatrz na 1 batonie też możesz polecie 500 -1000 zł .No chyba że stać cie na to ale bez sensu .Troszkę trzeba postudiować kontrakty
Figa, garce ou garçon ou garçonne; on se fiche de ta fiche! Soyons raisonnables, il est chic d’etre pedé, enfin! Ne te gene pas, charge sans scrupules cettes bourgeoise crapules, on est libre, on est delivré. Salut mon chou.
@Pluszowy 518
Chodzi mi o kwotę. Żenująco mała jak na spore państwo. Na tyle to stać Rycha i Zbycha.
Wcześniej dyskutowaliśmy o datkach Buffeta i Gatesa liczonych w miliardach$.
W Europie wszystko zwalamy na Państwo. Jak one zbankrutują to biedni zostaną na lodzie bo instynkt dobroczynności został wykorzeniony.
U nas jednym Owsiakiem, który zbiera 1/2000 funduszy NFZ załatwiamy dobroczynność.
@SiP
520
Kiedyś już to chyba wrzucałem:
http://www.youtube.com/watch?v=sHh3Yek0AbQ&NR=1
Długo musiałem czekać na tym blogu, zanim ktoś (SiP) zauważy, jak ogromne jest powiązanie SZ z tym co codziennie spożywamy.
Tu sie wszyscy skupiali na pieniądzach na “służbę zdrowia”, jak to podzielić, komu przyznac, dlaczego, czy prywatne lepsze od państwowego itd.
Całą reformę zacząć trzeba właśnie od zmiany przepisów dot. żywności (produkcja, skład itd.)
Ogromna ilość produktów, która leży na półkach sklepowych nie powinna być NIGDY dopuszczona do sprzedaży!
Przypomnieć trzeba, że wejście Polski do UE bardzo “rozluźniło” nasze “rygorystyczne” kiedyś przepisy.
Sprawa jeszcze sie nie zakonczyla
US, ex-Goldman programmer get more time for talks
http://www.reuters.com/article/idUSN1514408020100116?type=marketsNews
@ Haiti, a pomoc?
To szerszy temat.
Temat poruszany tu nie raz nie dwa……. przy różnych okazjach.
Neo – nowy Obywatel bez świadomości i odpowiedzialności społecznej - to egocentryk zapatrzony w swoją kieszeń. Ich hasło ciągle tu powtarzane: - “Nie będziemy płacić na emerytury „starych” (co oznacza, że należy zalegalizować eutanazję), by nie zadłużać dzieci.” Czyżby nie byli świadomi i nie orientowali się jak działa system emerytalny i inwestycje w dług państwa? Czy tylko tak udają?
Ale o co chodzi? Także o sprawę haiti. To się zazębia.
Z netu:
„”Haiti, a co nas to obchodzi”; “Kto za to zapłaci?”
Wpisy internautów w tej tonacji znaleźć zresztą można w polskim necie. I nie są bynajmniej odosobnione.
“Zastanawia mnie to, że tak mało miejsca dziennikarze i media w Polsce poświęcają relacjom z Haiti. Skutki tego kataklizmu, są przerażające.”
http://wiadomosci.onet.pl/2112734,11,haiti__a_co_nas_to_obchodzi_kto_za_to_zaplaci,item.htm
@ Owoce neo – nowego kręgu zależności:
obywatel – państwo
Czy to jest to, o co chodziło autorom i wykonawcom przekształceń własnościowych w Polsce?
Ten, wyżej zamieszczony fragment z netu, to jest przykład, do czego prowadzi wychowanie w „wierze konsumpcjonizmu”. Od co najmniej 20 lat żyjemy konsumpcją „za wszelką cenę”. Teraz zbieramy jej owoce pokoleniowe oraz przeżywamy kryzys finansowy niewypłacalności konsumentów i banków z tego żyjących. Daje jednak do myślenia inna kwestia. Wiara obywatela – konsumenta w „konsumpcję za wszelką cenę” i uważanie jej za najważniejszą sprawę w życiu. Krytykowałem taką postawę niejednokrotnie. Nie tylko na tym forum.
Do tego nas prowadzą także ostatnie reklamowe kampanie polityczne, neo-nowej władzy, nieustannie trwające od ponad dwóch lat. Do tego także prowadzą ich neo - nieodpowiedzialne wypowiedzi, często pojawiające się w mediach, w których przewija się żądza władzy, za wszelką cenę. To powoduje, że przy „okazji”, z której nie omieszkają przecież skorzystać neo – nowi politycy, deprecjonują wszystkie wartości. Stawiając na piedestale jako wartość najwyższą – zysk kasowy i pokazowy – PR zamiast kultury politycznej. To ich polityczny, zysk „za wszelką cenę”. Wprowadzając neo – nowy krąg zależności „obywatel – pracodawca – państwo – obywatel” stworzono nowy łącznik tych zależności, a przy okazji - nowego bożka – kasę. Kasę, która jest jednocześnie narzędziem zniewolenia. Kasę, której wartość materialna jest wątpliwa - traci na wartości materialnej szybciej, niż się ją zarabia (patrz inflacja i ceny dóbr trwałych).
Czy neo – liberalizm polityczny, który chętnie podchwyciły i kreują media „zatruwając” swą ideologią nowe pokolenie, to liberalizm bez serca?
Najtrudniej jest przyznać się do błędów. Politycy wybiorą zawsze odpowiednią drogę – idę w zaparte – to nie my, to oni.
P.S.
Czy „Zimny drań” to „pies ogrodnika”? „Sam nie cham ale drugiemu nie dam”.
Neo – nowe medialne POkolenie rośnie, jak grzyby po deszczu - pod bokiem.
Jakie mają preferencje polityczne i kogo popierają tacy - z sercem PO „prawej” stronie?
@ kosto # 372
„Mozna mowic,ze to nic nie znaczace peryferia.Ich sladem pojda i duze gospodarki,kwestia czasu…”
„Wielki Kryzys” Przed nami?
ZNIŻKUJĄCY trend boczny o wysokiej amplitydzie.
Jeżeli „czarna dziura ma DRUGIE DNO (na wykresie S&P500 – TRZECIE DNO !) – a tak zakładam i tego spodziewam się (zgodnie z moim IV scenariuszem, opisanym przeze mnie we wpisie @ PK „Trzy scenariusze”). To będzie ZNIŻKUJĄCY trend boczny o wysokiej amplitudzie. Z pewnością inflacja „popłynie” niżej (do drugiego dna), a to spowoduje, że pogłębi się recesja. Dopiero po odbiciu realnej gospodarki od drugiego dna, pustka deflacyjna może się wypełnić i inflacja przelać - wierzchem.
Jak to będzie?
Na wykresie S&P500 to wygląda tak:
http://stooq.pl/q/?s=s%26p500&d=20100115&c=30y&t=l&a=lg&b=0
0. Zerowe dno – ostrzeżenie - 2002r – inflacja jeszcze pod kontrolą – narasta lewar – hiper dług lewarowany.
1. Pierwsze dno – bankowe – 2009r – recesja – pompka już działa w celu zalania pierwszego dna „czarnej dziury”.
2. Drugie dno - realnej gospodarki - ?/? – hiper
2.a) Z pompką Hiperinflacja.
2.b) Bez pompki - wzrost stóp - hiper recesja.
@ Uzasadnienie. Z historii:
1. „W lecie 1931 roku, seria przypadków paniki w bankach rozlała się z Europy Środkowej szerząc finansową zarazę na Wielką Brytanię, USA, Francję i wreszcie na cały świat. Miało to decydujące znaczenie dla przekształcenia poważnej recesji (z której USA już wychodziły wiosną 1931 roku) w Wielki Kryzys.”
2. „Jest jeszcze jeden powód, dla którego pokłosie Lehmana przypomina świat gospodarki z czasów Wielkiego Kryzysu. W międzynarodowej gospodarce problemy szerzą się szybko. Upadłości banków austriackich i niemieckich w latach 1931 nie wtrąciłyby świata z recesji w depresję gdyby doszło do nich w gospodarkach izolowanych lub samowystarczalnych. Jednak te gospodarki zbudowano na pieniądzach pożyczonych w drugiej połowie lat dwudziestych, a główne źródła funduszy mieściły się w Ameryce.”
3. ”Podobnie - podczas Wielkiego Kryzysu, uwaga skupia się na dużych państwach i ich reakcjach politycznych. Dotyczy to klasycznych już obecnie odpowiedzi na problem w rodzaju roku 1929.”
4. „W świecie pokryzysowym, gospodarczy środek ciężkości przesunął się do naprawdę dużych ośrodków władzy - USA”
@ Nowe centrum gospodarcze? Big Really Imperial Countries.
Wnioski:
1. „Zdarzenie w typie roku 1931 wymaga restrukturyzacji mikroekonomicznej, a nie stymulacji makroekonomicznej i zapewnienia płynności. Nie może to być narzucone z góry przez wiedzącego wszystko planistę, lecz wymaga zmiany zachowań wielu firm i pojedynczych osób. Poprawa regulacji, będąc dobrym pomysłem, lepiej nadaje się do zapobiegania przyszłym kryzysom niż do mierzenia się z katastrofą, do której już doszło.”
2. „Upadłości banków w latach 1931 i 2008 zachwiały pewnością siebie międzynarodowego kredytodawcy: wtedy USA, teraz Chin.”
3. „Uwaga skupia się na dużych państwach i ich reakcjach politycznych. Mniejszym krajom trudniej jest stosować keynesowską politykę fiskalną lub prowadzić autonomiczną politykę monetarną. Niektóre, w rodzaju Grecji czy Irlandii, osiągnęły już lub przekroczyły kres fiskalnego aktywizmu; istnieje także – podobnie jak w latach trzydziestych – groźba popadnięcia krajów w bankructwo.”
4. „Nawet upadłość grupy mniejszych krajów położyłaby kres wszelkim nadziejom na otwartą gospodarkę międzynarodową dając początek epoce finansowego nacjonalizmu.”
5. „Gospodarczy środek ciężkości przesuwa się do naprawdę dużych ośrodków władzy. Dawała się zauważyć obsesja grupą BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny). Kontynuacja kryzysu sprawi, że skrót ten oznaczać będzie Wielkie Naprawdę Imperialne Kraje
http://ft.onet.pl/11,39109,nieodrobione_lekcje_z_wielkiego_kryzysu,artykul.html
6. Zachwiały pewnością siebie waluty rezerwowej $.
7. Groźba popadnięcia krajów ze strefy EURO w bankructwo zachwieje pewnością siebie waluty EURO.
@ Wujek DR |# 512
„“Zaskoczyło mnie także, że moje poglądy, które w USA są raczej wyśmiewane, znalazły dużo zrozumienia wśród polskich ekonomistów obecnych na konferencji” - pisze Schiff. Autor chwali ministra finansów Jacka Rostowskiego i jego artykuł, który w zeszłym tygodniu ukazał się na łamach “Financial Timesa”.”
„Pan tez sie nasmiewal, glupio teraz? „
Czy – urzędnik = ekonomista ??
„polskich urzędników gospodarczych” = „polskich ekonomistów obecnych na konferencji”
Peter Schiff napisał : „moje poglądy ekonomiczne, które są rutynowo wyśmiewane w domu,
mają o wiele szersze poparcie wśród polskich urzędników gospodarczych, które zaprezentowali na konferencji.”
To oznacza tylko……..
Kółko wzajemnej adoracji – to cała tajemnica.
„glupio teraz? ”
A poza tym…….
@ Bajka o tym, jak Rostowaski i Tusk przekształcają Polskę w raj i chwalą się na międzynarodowym forum nie swoimi wolnorynkowymi osiągnięciami.
Oraz o tym, że JVR – keynesista** i Peter Schiff – z austriackiej szkoły, tak samo niedoinformowani.
” Rostowski jako minister finansów, wraz z premierem Donaldem Tuskiem w dalszym ciągu prowadzą proces przekształcania Polski w raj “laissez-faire”. Nie przypadkowo, Polska jest jedynym państwem członkowskim UE, które wykazało dodatni wzrost PKB w 2009 r. na poziomie 1,9%. Również jego dług publiczny, w okolicy 55% PKB, wypada korzystnie z sąsiadami - i ze Stanami Zjednoczonymi.”
„Priorytetem tej administracji (dop. chodzi o PO) było obniżenie podatku dochodowego. Poprzedni system, z trzema szczeblami 19%, 30% i 40%, został zmniejszony do dwóch szczebli: 18% i 32%.”
„Ponadto, w systemie jest minimalne wykorzystanie ulg i kredytów co sprawia, że zdecydowanie prostsze są dochody podatkowe niż w USA.”
„Rostowski jest częścią grupy, która wezwała do “terapii szokowej”: szybką prywatyzację przedsiębiorstw państwowych oraz likwidacji kontroli cen i waluty.”
http://www.financialsense.com/fsu/editorials/schiff/2010/0115.html
@Neo – moralność:
Przywłaszczanie sobie osiągnięć i sukcesów innych rżadzących przez ostatnie 20 lat, to już normalność u neo – liberałów. Zmniejszenie podatków? Zapomnieli dodać, że za rządów PiS uchwalonych. Ich zasługa ? – Zasługa, że nie zdążyli jeszcze podnieść. A dług publiczny, w okolicy 55% PKB, także tylko chwilowo i z pewnością do tego nic, a nic nie przysłużył się JVR. Ale to wyjdzie dopiero w 2010r i latach późniejszych.
“Terapia szokowa”: same plagi na obywateli sprowadziła – ubustwo społeczeństwa i „minimalne wykorzystanie ulg i kredytów.”
Umniejszanie roli bezrobocia i wydatków sztywnych, przemilczanie i ukrywanie rozmiarów dziury budżetowej, potrzeb pożyczkowych, o których tak grzmiała platforma jeszcze niedawno (my nie zadłużamy - to opozycja) oraz brak reform. Czemu o tym nie dowiedział się Peter Schiff?
Bo J.V. R* jest od takich „majstersztyków specem”.**
* J.V. Rostowski : „W latach 1989–1991 pełnił funkcję doradcy ekonomicznego wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza, a w latach 1997–2001 kierował Radą Polityki Makroekonomicznej w Ministerstwie Finansów. Od 2002 do 2004 był doradcą prezesa NBP. Doradzał również rządowi Federacji Rosyjskiej w sprawach polityki makroekonomicznej.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Rostowski
** „Przedmiotem zainteresowania makroekonomii*** jest przede wszystkim tworzenie i podział dochodu narodowego, a także zagadnienia związane między innymi z inflacją, bezrobociem, inwestycjami, bilansem płatniczym i handlowym, z uwzględnieniem polityki pieniężnej banku centralnego oraz polityki gospodarczej państwa.
***Fundamenty makroekonomii stworzył angielski ekonomista John M. Keynes w latach 30. XX w. Jego poglądy dały początek keynesizmowi – jednej z wiodących szkół makroekonomicznych.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Makroekonomia
@ [509]
vous ecriVez EN francais
na każdego można znaleźć haka
L-3 Co ty z tym neo liberalizmem wyskakujesz i neo moralnością .Jakąś chyba zadre masz .Frune po parkiet
http://www.youtube.com/watch?v=MjlHhdSvAoc&feature=related
JUŻ MNIE NIEMA CZYSTO 2462
teraz na sępa
Bez usiaków to kicha miłej sesji .Podobno mamy 2 byki na koncentracji to ja się pytam tak na prosty rozum Ferdka Kiepskiego to co my robimy pod 2500 ?????.
@ Pawel-l #523
przy czym Buffet i Gates maja bardzo niepopularny poglad na to jak rownowazyc budzet. a w kwestii pomocy bliznim raczej sklaniaja sie ku obowiazkowi podatkowemu niz odruchowi dobroczynnemu. stad przyklad raczej nie jest trafiony. natomiast sytuacja Haiti dowodzi skutecznosci zorganizowanej pomocy panstwowej.
Nie upieram się że znam francuski. Sporo rozumiem, poradzę sobie w sklepie lub hotelu, ale to wszystko. Angielski jest królem. Reszta mało ważna.
1.Według PK SP500 jest przewartościowane.
2.Według PK prognozy zysków spółek tego indeksu są zaniżane żeby łatwo było je przekroczyć.
3.Prognozy zysków dają P/E =14.9 za rok przy zachowaniu obecnych wycen.
4.Powyższe nie może być jednocześnie prawdą.
[Najlepiej dyskutuje się ze sobą, prawda? Pan mówi o przyszłości, a ja o obecnej sytuacji. Nawiasem mówiąc retoryka i składnie skądyś znane ;-)).
Ad. 1 Akcje w S&P 500 są przewartościowane, co łatwo sprawdzić. Średnia nic nie mówi, a poza tym różne są średnie: rolling P/E, future P/E, trailing P/E. Nigdy nie wiadomo, co jest podawane.
Ad2. Prognozy były ustawione tak, żeby je łatwo było przekroczyć.
Ad3. Wziął Pan jedną z setek prognoz to po pierwsze. Po drugie zgadywanie wyceny średniej dla S&P jest czym innym niż prognozy dla poszczególnych spółek. W tym przypadku wynik dla indeksu jest różny od sumy składników.
Ad4. Może być nawet przy pańskich założeniach.
- S&P 500 może być w tej chwili przewartościowany, a prognozy z przeszłości na ten sezon raportów mogą być zaniżane, co ja zakładam.
- W przyszłości, a o tym Pan mówi w pkt. 3, może być inaczej. Albo prognozy się zmienią albo realne wyniki albo jedno i drugie. PK]
Podam źródła.
http://online.wsj.com/mdc/public/page/2_3021-peyield.html?mod=topnav_2_3002_europe
http://blogi.bossa.pl/2010/01/12/dobre-wyniki-czy-dobre-prognozy/#more-1317
też mnie zastanawia, że mamy podobno “grubasa” na L a 2500 “no pasara” ; kolejne rekordy bite w USA a u nas nic, no chyba że cwany “guby” pod 2500 akumuluje akcje, tylko że ja tej akumulacji nie widzę i albo jestem ślepy albo “gruby” robi to tak umiejętnie
Jezeli ktos szuka pomyslu na biznes to chyba naljlepiej radza sobie ostatnio PRALNIE z chwila pojawienia sie pierwszych trudnosci zwiazanych z zacieciami w dzialaniach mechanizmow, pojawiaja sie szybko nowe PRALNIE i interes szybko zaczyna wracac do normy.Klintow nie brakuje.
1 Akcje są przewartościowane
2 Manipulacja danymi zwłaszcza z rynku pracy.
3 Sztuczny pompowanie indeksuS&P500 to zda ( na nie wiele się )
4 oczekiwania wskaźnikow wynikow są zaniżane - rynek przestaje już w to grać
5 Kreatywna księgowość to największe oszustwo
6 Ostatnia rekomendacja Goldmana dla zł światczy że korekta już puka
7 Dane z gospodarki nie są dobre
8 Imperium kotratakuje
http://www.youtube.com/watch?v=-bzWSJG93P8&feature=related
Ciekawostka
Główny technik ING twierdzi iż korekta się rozpoczęła:
http://www.rtl.nl/(/financien/rtlz/home/)/components/financien/rtlz/redactie/column/vandenakker/2009/articles/0117_2130_akker_stevige_correctie.xml
(p.s. google translate…)
motylek 531
“L-3 Co ty z tym neo liberalizmem wyskakujesz ”
LJ3 byl w dziecinstwie wykorzystywany przez jakiegos neo.
Ot, cala tajemnica…
[Puściłem, żeby nie wyszło, że nadmiernie LJ3 chronię, ale zachwycony nie byłem. Naprawdę bardzo, usilnie, proszę o wstrzymanie się nie tylko argumentów ad personam, ale i od tego typu dowcipów. To może adresata obrażać, a nie taka powinna być rola komentarzy. PK]
WUJEK TO BYŁO [cenzura. powiedzmy, że nieładne ;-). Jak widać takie "żarty" prowadzą do odpowiedzi. Akcja wymaga reakcji. Nie komentujcie już "żartu" Wujka DR proszę. A Wujka prosze o to, co powyżej napisałem. PK]
Momement gość przesadził może ja jestem prostak bez wykształcenia i ortografista ale takich tekstów bie znajdziecie u mnie
Jeżeli takie teksty będą leciały(komuś może być przykro) to z przykrością stwierdzam że się
nic tu po mnie. Lepiej na giełdzie się wykazać niż w obrażaniu innej osoby a tu służę do tańca.
papa
[Proszę się nie ekscytować. Napisałem Wujkowi DR, co o tym myślę - albo nie czytałeś albo nie chciałeś zrozumieć. Nie widzę powodu do kontynuowania tematu. PK]
@ Niedźwieź, 540
Wszystko to prawda (i to od dawna), a jednak:
9. Indeksy rosną.
Z tego można wysnuć wniosek, że:
10. Musi działać jakiś jeszcze inny czynnik/czynniki.
@ Spekulancik
Zastanawiałeś się, czy kupować akcje teraz? Ryzykowny pomysł, ale jeżeli…:
http://www.parkiet.com/artykul/888252_In_deks__ma_lu_chow___da_sy_gnal_dla_ca_le_go_ryn_ku_.html
Generalnie relacje między W20 a SWIG80 robią się ciekawe.
@ Ogif, Stiglitz
Panowie, proszę nie świntuszyć tutaj po francusku, bo nie wszyscy rozumieją i to ich frustruje
PK
Ucieszy Pana to forum. 90% to mlodzi, inteligentni, ideowi socjalisci! Jest nadzieja!
http://forum.gazeta.pl/forum/w,30,105852509,,Chavez_zapowiedzial_nacjonalizacje_francuskiej_.html?v=2
To nieprawda, ze ludzie ucza sie na bledach. Co dwa pokolenia trzeba przerabiac to samo.
["Przepraszam" nie mówi Pan (za kiepski żart z Forumowicza), ale obraża Pan tu większość ludzi nazywając ich ideowymi socjalistami. Albo Pan nie wie albo nie chce wiedzieć, że tutaj 95% to prawicowi zwolennicy wolnego rynku. Tyle tylko, że nikt się z nich nie nabija przesyłając linki do informacji o zwariowanych prawicowcach...PK]
Dzidziuś , dzisiaj jednak zagrałem. Wystawiłem 1 S po 2467 i sprzedałem po 2462. Pierwsze wrażenie jest dobre:) mam nadzieje, że to nie szczęście początkującego:)
@ Dorota #546
Takie są skutki dyskutowania ze zgrają facetów
Zaczynasz w typowo męski sposób produkować aluzje erotyczne
Ale rzeczywiście niewielu cokolwiek rozumie po francusku, za to bardzo wielu “świńtuszy po francusku”.
Quant a moi, je ne reste pas ici. Au revoir chez Trystero.
@ wszyscy
Czy moglibyście opisać scenariusz wydarzeń na GPW do końca marca, który wg Was napewno nie będzie miał miejsca? Jaki wariabt uważacie za najmniej prawdopodobny (pomijając fakt, że nnie ma rzeczy niemożliwych na GPW).
Moim zdaniem takim scenariuszem jest zamknięcie się serii marcowej powyżej 3000 pkt.
A Wy co uważacie za wręcz niemożliwe?
Pozdrawiam
Nie zrozumial Pan mojego wpisu, co odrobine mnie zdziwilo (90% dotyczylo uzytkownikow LINKOWANEGO forum). Tutaj rzeczywiscie jest troche lepiej, o tym dlaczego tak jest, pisalem pare dni temu. Swoja droga nie wiem jak mozna kogos obrazic nazywajac go socjalista???
LJ3 obraza tu ludzi od wielu miesiecy (przede wszystkim ich inteligencje),
Ja natomiast tylko niewinnie zazartowalem.
Ale ok, przepraszam wszystkich urazonych, tutaj mam cos w prezencie:
http://cia.bzzz.net/ludzie_maja_dosc_kapitalizmu
{Fakt, nie zrozumiałem, ale przeczytałem jeszcze raz … i doszedłem do wniosku, że bez wyjasnienia trudno było zrozumieć. Oczywiście wytłumaczenie przyjmuję. LJ3 jest naszym kolejnym trudnym przypadkiem, ale wielu Forumowiczów coś dla siebie w jego postach znajduje. Dlatego też ma tutaj nieco specjalne prawa ;-). PK]
Gwoli wyjaśnienia jest przynajmiej dla mnie jakaś granica. Można pogląd atakować opinię
ale takie wycieczki prywatne że ktoś jest osobiście i tym a tym są niedopuszczalne i niepowinny się na forum znaleść .Ale może czasy są inne nowa hossa nowa kultura
może że mam znajomych o różnych skrajnych poglądam w tym dwóch żydów jeden praktykujący jestem zabardzo wyczulony.
ZAMYKAM TEMAT
http://www.pb.pl/2/a/2010/01/18/Nadchodzi_kryzys_zadluzenia_panstw
@ PKO Bank Polski - Bardzo ważne!!
Gdybym miał konto w PKObp?
Jak się wyłudza informacje od klientów banków? A potem “czyści” się konta!
Dostałem takiego maila:
“”Od: “PKO Bank ” service@pkobp.pl>
Do: Undisclosed-Recipient;
Temat: PKO Bank Polski - Bardzo ważne!!
Data: 18 stycznia 2010 11:00″”
“”Szanowni Klienci,
Z naszych danych wynika, ze w Internecie sesji zostalo zablokowane z powodu
nastepujacych powodów.
1. Zaloguj sie na próbach z nieprawidlowych informacji.
2. Niekompletne lub brakujacych danych dla tego konta PKO Bank Polski online.
Apelujemy takze do przywrócenia PKO Bank Polski online koncie natychmiast
w celu unikniecia ostatecznego zamkniecia konta.
Kliknij ponizszy link, aby przywrócic PKO Bank Polski online:
PKO Bank Polski Online Account
© 2010 PKO Bank Polski.”"
Otworzyłem z ciekawości, bo nie mam konta w tym banku. I co?
Od razi rzuciło mi się w oczy – tłumaczone w GOOGlach!
Co na to PKO Bank Polski?
http://www.pkobp.pl/index.php/id=aktualo/akt_id=8579/section=ogol
Dokłądnie to tak jak w tym linku:
„Hakerzy wyłudzają dane od klientów PKO BP wysyłając fałszywe e-maile. Policja już szuka sprawców.”
http://biznes.onet.pl/pko-bp-zaatakowany,18490,3117106,1,news-detal
@ dzidziuś # 502
A nie mówiłem/pisałem:
” @ Long Play - jak S? http://www.youtube.com/watch?v=BgSNTgqeoE8 „
@ dzidziuś # 519
„L-3 do czego ty mnie namawiasz na L NUUUUNUUUU.”
Bo dziś w USA zamknięte – klamkę można pocałować - więc niedźwiedzia także. Nawet taaakiego:
http://www.youtube.com/watch?v=KxbBIyfROUk&feature=channel
@ Motylek futures # 531
„L-3 Co ty z tym neo liberalizmem wyskakujesz i neo moralnością.”
Wyskakuję
- Bo mam oczy i widzę, bo mam uszy i słyszę, bo mam rozum i myślę, a ponieważ „myślę więc jestem” tu i teraz!
To jest nie nasz ale przede wszystkim Wasz największy problem. Ja, podobnie, jak to nie raz, nie dwa pisał @ PK znudzony „jałowością” dyskusji z Wami, mogę tylko napisać:
A co mnie to obchodzi. Będzie się tym martwił syn, córka, wnuczki……. (Na pewno nie teściowa!). To Wy przecież wypijecie „to piwo”, które Waszymi rękoma i działaniami się warzy. My już „prawie” wszystko mamy za sobą. Żyliśmy w „ciekawych czasach”. I tyle. Ale…..należy pamiętać, że „ciekawe czasy” jeszcze nie minęły. To Wy kształtujecie swój, Waszych dzieci, wnuków i przyszłych pokoleń byt! Wasza zmorą jest co najmniej brak dalekosiężnych wniosków i „obiektywizmu” z obecnych zdarzeń i z historii płynących.
@ Kris #550
Mam przekonanie graniczące z pewnością, że “wycieczka” WIG20 na poziomy 2550+ jest niemożliwa.
Piąta fala wzrostowa ominęła wszystkie słabsze spółki (vide SWIG80) co jest dość precyzyjnym sygnałem wieszczącym spadki dla całego rynku. Biorąc pod uwagę naciągane dane usiaków obecne wzrosty można określić mianem strzyżenia owiec (tzn. leszczów).
Głębokości korekty nie potrafię ocenić. Ale widzę przyszłość peSSSSSSymistycznie
Panie Piotrze
Czytałem Pana felieton w Parkiecie
Mam taką sprawę. Z tego co Pan pisze wynika, że postrzega Pan niskie stopy Fed jako jedną z przyczyn obecnego kryzysu. Czy to nie jest jednak tak, że nawet gdyby kilka lat temu stopy były nieco wyższe to i tak do kryzysu ,,musiało” dojść bo po prostu puchł długo bąbel (od czasów Reagana) i po prostu w którymś momencie ,,musiało” to po prostu się załamać ?
Odnośnie działań Fed czy to nie jest tak, że jednak Fed w 2009 dobrze zrobił, że podjął te działania niestandardowe bo gdyby nastąpiło to zrealizowanie się formacji tego takiego ddduuużego ogromnego podwójnego szczytu to doszło by dalszych spadków i wtedy stopa bezrobocia wzrosłaby o wiele silniej ?
Aha – jedno DUŻE podziękowanie – cieszę się, że w felietonie użył Pan w pewnym momencie słowa ,,BĄBEL”
(piąty wiersz od końca)
Dlaczego w ogóle mówi się ,,bańka” a zapomina się o pięknym polskim słowie ,,BĄBEL” ?
A teraz jeszcze jedno – w środę o 10.00 przesłuchanie kandydatów na członków RPP na Komisji Finansów Publicznych. Może znów będzie się działo…
Pozdrawiam
[1. Ma Pan rację, gdyby stopy były wtedy nieco wyższe to do kryzysu by doszło, ale później i może miałby łagodniejszy przebieg.
2. W latach 2008/09 Fed już nie miał wyjścia - musiał ratować świat finansów przed upadkiem, ale za to przyjedzie nam jeszcze zpałacić. PK]
Jerzy Buzek został Przewodniczącym PE po podpisaniu ugody z Eureko, czy to aby nie nagroda?:) Czy aby naganiane umocnienie PLN nie bądzie dobrym momentem do wyjścia z Naszej pieknej Ojczyzny.
@ wujek DR # 551
„LJ3 obraza tu ludzi od wielu miesiecy (przede wszystkim ich inteligencje),”
Sami nie wiecie co pisujecie ob. @ wujek DR? Więc poczytajcie sobie ob. @ wujek DR swe „gryzmoły”, tam ^wyżej^. I wówczas puknijcie się ob. @ wujek DR w czoło! Bo sobie jeszcze ktoś pomyśli, że @ wujek DR pisze tylko 1) prawdę, 2) samą prawdę. A ON pisze 3) g…. prawdę. Chcesz i masz, jeszcze gorące:
@ wujek DR # 542
„LJ3 byl w dziecinstwie wykorzystywany przez jakiegos neo.”
Czyżbyś brał lekcje u Pali Knota? Czy ^to^ tam to jest właśnie „praca domowa”? Taka niewinna ćwiczeniówka?
Innych obraźliwych linków @ wujka ob(DR)ażalskiego już nie będę przytaczał, bo mi się nawet nie chce szukać. Pełno ich w stosunku do LJ3 tam ^wyżej^.
@ PK już kiedyś komuś (@ 112233?) napisał prawdę i tylko sama prawdę: „Kto mieczem (czyli m.in. obraźliwymi linkami??) wojuje od miecza ginie.”
Czy wiec warto wojować? A poza tym…..
Wykorzystywany # 542? Ha, ha! Wówczas byłbym na miejscu niejednego posła, czy senatora. Warto przyswoić sobie: - Zawsze „coś za coś” nigdy „darmo” w „takiej” neo – nowej czy „starej” Polsce było, jest i pewnie, sądząc po Waszych wpisach, będzie. Nic się nie zmieni/a/ło. Rachunki wystawiane przez polityków zapłacisz już niebawem. Ręczę. Poza tym, zdaje się, że nieuważnie czytasz co piszę i nieuważnie śledzisz wydarzenia (np. Senatora „P”, posła „N” - z miasta wojewódzkiego na dwie litery – „Óć” i innych, wówczas działaczy, teraz krzykaczy). Jestem tylko zatroskany, o przyszłość Waszą – moich dzieci i wnuków. Nie „otake Pilske” przecież „chodziło” i „sie działo”. Ja już „Swoją” Polskę z „wyplutymi karłami reakcji” i cenzurą w mowie, piśmie i na wizji, mam za sobą! Tylko teraz Ty próbujesz powrócić do „starych sprawdzonych już” metod, tzn. - robić to samo co robiła komuna – ocenzurować niewygodne dla ciebie (Was) treści. Bo nie „leżą” na łopatkach, nie klęczą przed Wami, bo nie są „jedynie słuszne? To Ty/Wy/ nie oni, jesteście wykorzystywani tylko o tym jeszcze nie wiecie, że „ktoś” Wam, na razie, „po palcu łatwo ……..wchodzi”. Pisałem – „okazywana jest Wam miłość, a to będzie Wasz „pocałunek śmierci”.” Smutne, że nic nie widzicie (jak pisał Wam wieszcz nawet przez: „szkiełko i oko”) i choćby nie czujecie tego (wieszcz: „czucie i wiara mówi do mnie”). Bez wyczucia przecież nawet na giełdzie nie może być spektakularnych sukcesów. SB - było i jest na wierzchu. Teraz doszło coś takiego, jak neo moralność (Czy “Moralność pani Dulskiej”?) z „jedynie słusznymi poglądami”, z którymi, co tu kryć, utożsamiacie się – bo inaczej - cenzura? Moralność polityków = „mniej niż zero”. Oni o tym wiedzą. Bo jak się zaprzeda „duszę” czerwonemu, czy czarnemu “diabłu” i podpisało się kiedyś „cyrograf” – odwrotu nie ma. Można, jak to robił - Pan Twardowski, tylko tę chwilę odsuwać i odsuwać, i przesuwać, i przesuwać……Aż w końcu kryzys : puk, puk – „Ta karczma Rzym się nazywa” i …..”do wora” (jak mawiają „gitowcy”). To są obecne, nie przeszłe, jak Wam wmawiają, „problemy” w Polsce. Czy tego nie widzicie?? Całe szuflady reform – mieli? Mieć powinni! A co robią? Czekają na wybory. Czekają na wybory. Czekają na wybory………. I uprawiają kłamstwa medialne – PR - co widać. Nie będę się teraz rozwodził na ten temat. Wy tego nie widzicie, bo patrzycie „krótkowzrocznie”, czyli tak jak Wam narzuca „ta” wygodna, na razie, „kasowa moralność”. Widzicie jedynie swój problem, swoją kasę, swój „czubek” (nosa?). A ponieważ macie marzenia, jak Wszyscy - dlatego marzycie: O duuuużżżych samochodach? Pomyślcie może o czołgach, te to są dużo większe?
P.S.
wujek DR - to o czym piszesz w # 551wpierw trzeba mieć. A dopiero potem „z tym się obnosić”.
L-3 przecież nic się nie dzieje oczym ty piszesz jesteśmy w tej samej konsolidacji
JAK BĘDZIE +2 PT też napiszesz a niemówiłem sorki ale mnie rozbawiłeś
Nic dziś się niewydażyło xd
@ Wszyscy
A poza tym:
neo-liberalizm to zaprzeczenie moralności. To widzi również - JVR. (Czy nie Wasze guru?) Czemu dał wyraz w artykule w Financial Times. Ale kto by to zauważył?
http://ft.onet.pl/9,39737,obojetnosc_wobec_malych_kryzysow_prowadzi_do_duzych,artykul.html
Kiedyś tu na tym forum już napisałem (jako odpowiedź nie pamiętam komu les… lub innemu), że obecny kryzys to tylko kryzys nakręcony przez powszechny:
@ UPADEK MORALNOŚCI.
Jak napisał - wujek DR: „Ot, cala tajemnica… „
Gwoli wyjaśnienienia pokonamy 2500 lub 2450 to będzie jakiś ruch dziś wszyscy wiedzieli nie ma usiaków będzie pat 20 pt to niewiadomo gdzie tu się ustawić raczej czy warto bo złapiesz 10 pt na takiej sesji jesteś górnik

dla twojej wiadomości i mi kapneło 500zł z piątkowych 5 S.
@ Ogif, 549
Alternatywy dyskutowania z facetami niestety nie widzę, kobiety nie interesują mnie ani intelektualnie ani w żaden inny sposób. Właściwie spotkałam w życiu tylko kilka (no, może kilkanaście) kobiet, z którymi dało sie porozmawiać (a z dwoma nawet popić), większość z nich to były prawniczki/studentki prawa.
@ Inverbrass, 555
W relacji WIG20 / SWIG80 zaczynają się ciekawe rzeczy dziać:
http://www.stooq.pl/q/?s=swig80&d=20100118&c=5m&t=l&a=lg&b=0&r=wig20
http://www.stooq.pl/q/?s=swig80&d=20100118&c=1m&t=l&a=lg&b=0&r=wig20
http://www.stooq.pl/q/?s=swig80&d=20100118&c=10d&t=l&a=lg&b=0&r=wig20
@kris #550
:-)
o kreskach w zasadzie nie powinienem wspominac 
Podobno na giełdzie nie ma rzeczy niemożliwych
Powiadasz, że seria marcowa fw20 nie zamknie się >3000, ja dodam, że nie zamknie się >2500, powiem więcej, nie zamknie się > 2200 - tego jestem (prawie) pewien, przy czym to moje “prawie” nie robi aż tak wielkiej różnicy jak tamto
LOP wiele mówi, a baza mu przyklaskuje
@kris, PK
Jeśli chodzi o troszkę dłuższą perspektywę niż koniec marca, to powiem tyle, że mam zakład z PK i dodam, ze go wygram - mam na to czas do końca wrzesnia - tego akurat jestem pewien
@ Piotr Kuczyński
,,W latach 2008/09 Fed już nie miał wyjścia - musiał ratować świat finansów przed upadkiem, ale za to przyjedzie nam jeszcze zpałacić. PK]”
a może po prostu ,,ratować świat” ? (za pomocą ,,ratowania świata finansów”)
——————
jeszcze jedno
odnośnie
tego, że gdyby stopy były nieco wyższe to przebieg kryzysu byłby łagodniejsze
być może ma Pan racje (może nawet 100 % racji)
ale..i tu wyciągnę z szuflady Andrzeja Wojtynę
————
w tym sporze z z Balcerowiczem (o tym czy RPP za późno nie zaczęła stóp podwyższać)
mówi on tak
,,Nie zgadzam się z argumentem, że podwyżki stóp były spóźnione. Dziwię się wygłaszaniu takich opinii przez osoby znaczące w życiu gospodarczym: ministra finansów Jacka Rostowskiego czy byłego prezesa NBP Leszka Balcerowicza, a ostatnio również przez Hannę Gronkiewicz-Waltz.
To jest złudzenie, które powstaje, gdy jesteśmy mądrzejsi o wiedzę dzisiejszą.
Uważamy wtedy, że można było zachować się lepiej, zrobić coś inaczej. A trzeba pamiętać nie tylko o inflacji, która może zostałaby stłumiona wcześniej, ale i o wzroście gospodarczym, którego moglibyśmy nie osiągnąć, i w efekcie wyższym deficycie budżetowym.
Rzeczywistą trafność tych decyzji da się określić jednak dopiero po kilku latach, najczęściej dopiero gdy cały cykl koniunkturalny się zakończy. Co istotne, przy ocenie skuteczności polityki pieniężnej trzeba brać pod uwagę, jakimi danymi dysponował bank centralny, gdy podejmował decyzję. Jest to tzw. analiza w czasie rzeczywistym, jaką stosuje się np. w badaniach nad minioną polityką Fed. ”
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,5452253.html
———————–
,,Co istotne, przy ocenie skuteczności polityki pieniężnej trzeba brać pod uwagę, jakimi danymi dysponował bank centralny, gdy podejmował decyzję.” - to zdanie jest tutaj dośc wazne
i to może się też odnosić do Fed-u
——–
P.S. Niżej podpisany nie jest córką Andrzeja Wojtyny
Panie Piotrze,
chyba mogę tak kordialnie po imieniu się zwrócić, gdyż zauważyłem, nie lubi Pan, gdy zwraca się po nazwisku. Dyskusja o Marksie wymarła co prawda, ale może uda mi się wzniecić jej ogień na nowo. Do Marksa trzeba podchodzić z dużą dawką szacunku (gdyż chłop miał kiepałę i wiedzę) ale też z odpowiednią dawką krytycyzmu (bo mylił się wielu sprawach, a nawet jeśli się nie mylił, to pamiętajmy, że pisał on w I połowie XIX w., trochę się zmieniło od tamtych czasów). Nie należy podchodzić na klęczkach. Ot chociażby podam przykład: uciemiężeni i ciemiężcy. Kogo wykorzystuje właściciel jednoosobowej firmy? I przez kogo wykorzystywany jest najęty na kontrakt menadżerski prezes firmy? Czasy się zmieniły, a wydaje mi się, że część lewicy cały czas tkwi w XIX wieku.
Co do rynku: Panie Piotrze czy według Pana jest szansa na 2700 na WIG20 do końca marca, ewentualnie kwietnia?
i tutaj pytanie na które może Pan nie zechcieć odpowiedzieć, więc proszę także Komentatorów o odpowiedź. Co Państwo sądzicie o tzw. “spółdzielni” pana Patrowicza i ostatniej sprawy wokół emisji kierowanej na ERGu? Moim skromnym zdaniem to nie jest fair, ale taki już jest rynek.
Pozdrawiam Pana oraz Czytelników i Komentatorów,
mak
P.S.
Panie Piotrze, czy mógłby Pan poprosić admina o ustawienie pola do wpisywania komentarzy na dole strony a nie u góry? Lepiej się wtedy dyskutuje.
[Na pytanie "czy jest szansa" odpowiedź jest zawsze jedna: jest. Jest szansa (znikome prawdopodobieństwo), że w sirepniu jezioro na Mazurach zamarznie ;-). A serio to prawdopodbieństwo takiego rochu do marca jest nieduże. PK]
@498
Witaj Wujku DR (Dobro Rado)
nie wiem czy już ktoś odpowiedział, ale chyba nie. Pan Wirkus był Amerykaninem polskiego pochodzenia, który został wysłany na Haiti przez US Army. Tam urządził sobie całkiem klawe życie, gdyż został przez miejscowych uznany za wcielenie Bóstwa (chyba wykorzystał atut swojego pochodzenia, co na potomkach polskich wojaków Napoleona, zrobiło niezłe wrażenie).
Wygrałem coś?
pzdr.
Ciekawa opinia o wyborach w us w mass
http://wallstreetexaminer.com/2010/01/18/what-dem-loss-in-mass-really-means/
KTO WIDZIAŁ TEN ATAK spokojnie misiek go przytrzymał na 90
Dlaczego Napoleon pod karabinami ładował polaków na statki i wysyłał San Domingo większość przeszła na stronę powstańców.
Dlaczego siedzimy w Iraku i Pakistanie.?
SRY w Awganistanie ale wszystko przed nami jak i spadki
Piękna nagonka w kluczowym momencie
BofA Merrill Lynch zaleca kupno akcji PKO BP
PAP - Biznes
19 Sty 2010, 9:09
STOJE I PATRZE Koncert życzeń trwa tak jak zbieranie longów do wora prawdopodobnie skończy się 2550-600 ale tylko tak przypuszczam ale narazie pocieszajmy się wig 20 -3000
marzec każdy powinien marzyć człowiek bez marzeń jest pusty wewnętrzenie
Przedstawienie trwa
http://www.youtube.com/watch?v=bjcsxy3Z7Mk
“ECB prepares legal ground for euro rupture as Greek crisis escalates”
Ambroży barwnym (jak zwykle) językiem omówił świeżą analizę ECB pod intrygującym tytułem: “Withdrawal and expulsion from the EU and EMU: some reflections.”
Refleksja wskazuje dwa kierunki możliwego rozwoju sytuacji
1. Wyjście Grecji nie tylko ze strefy euro, ale i z UE (analizowane są już warunki prawne)
2. Wariant wschodnioniemiecki - Grecja pozostaje na wiecznym utrzymaniu bogatych członków eurozony (głównie Niemiec).
Takie pytanie nasuwa mi się - a po co MY w tym całym bajzlu? Czy i my będziemy mieli okazję do współutrzymywania Grecji? Mamy być partnerem dogodnym do rozłożenia kosztów?
http://www.telegraph.co.uk/finance/comment/7012297/ECB-prepares-legal-ground-for-euro-rupture-as-Greek-crisis-escalates.html
@ Dorota #562
Zakładam że SWIG80 nie przebije szczytu z 25.08.2009. Jeśli nawet dojdzie do przełamania to myślę że nie będzie miało to specjalnego znaczenia.
W swoim czasie dostałem dobrą szkołę w zakresie inwestowania na piątej fali wzrostowej. To było dość drogie szkolenie.
Dziś i jutro siedzę na Skach.
@ Dzidziuś #569
Rajd na 2490 to była rzeczywiście jazda bez trzymanki. Dwie sekundy i 10+punktów up.
Próbowałem łapać S na 2495
Missssssie łączcie sssssię.
575 ja ma 85 pod dane by tak dojechało do 13 łatwo się ustawić
Pozdro ziomek trzymaj się
http://www.youtube.com/watch?v=moawfvkzu2Q
@ Inverbrass, 575
“Zakładam, że nie przebije, a nawet jak przebije, to to nie będzie miało znaczenia”
Widzę, że masz jasny obraz przyszłości, tylko czy rynek dostosuje się do niego?
@555, @563
Ja też uważam że pokonanie 2600 jest niemożliwe chociażby, ze względu na ilość opcji wystawionych na tych poziomach (to nigdy nie zawodzi
) Zastanawiam sie tylko czy ktoś nie wykręci numeru i nie pójdziemy do góry, tylko kto by to mógł zrobić jak wielcy na GPW tego nie chcą. Spadek poniżej 2200 też nie jest wg mnie możliwy z tego samego powodu co wzrost powyżej 2600 - opcje. Najbardziej prawdopodobny wariant to “krecha trupa” do wygaśnięcia. Co prawda na aktualnym poziomie wystawianie opcji zaczyna być trochę niebezpieczne ze względu na historycznie niskie parametry zabezpieczeń (grubasy jednak wystawiały przy dużo wyższych cenach), w którymś momencie ktoś to zacznie wykorzystywać i zrobi ruch na 15 % w ciągu tygodnia i większość wystawców popłynie jak Niagara, ale myślę,że nie stanie sie to na tej serii. Choć przyznam, że ruch na 2800 w ciągu tygodnia byłby dla wystawców opcji OW20O0280 zabójczy, zabezpieczenia musiałyby wzrosnąć co najmniej 10 krotnie. Myślę, że Grubi którzy wystawiają mają zabezpieczenia najwyżej na 3 krotną wartość swoich opcji. To samo byłoby w drugą stronę choć trochę w mniejszym wymiarze, bo opcje spadkowe wyceniane są trochę wyżej niż wzrostowe.
Można by powiedzieć a nie mówiłem
PO cofa nas do czasów PRLu albo i gorzej, szkoda tylko że My, którzy na nich nie głosowaliśmy musimy za to cierpieć
http://www.cdrinfo.pl/news/internet-nie-moze-byc-tak-wolny-14830/
Oto mój stosunek do nowych rekomendacji szczegulnie Goldma
–Który skrzywdziłeś człowieka prostego
Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając,
Gromadę błaznów koło siebie mając
Na pomieszanie dobrego i złego,
Choćby przed tobą wszyscy się skłonili
Cnotę i mądrość tobie przypisując,
Złote medale na twoją cześć kując,
Radzi że jeszcze jeden dzień przeżyli,
Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta
Możesz go zabić - narodzi się nowy.
Spisane będą czyny i rozmowy.
Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy
I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.
Czesław Miłosz
@_dorota 574
Ad. 2
Nie sadze aby taki scenariusz sie zmaterializowal.Woda emocjonalnego niezadowolenia siega Niemcom dosyc wysoko.Nowa koalicja CDU/CSU/FDP teoretyczniwe najlepsza z mozliwych wyraznie sie chwieje.Doskonale znaja margines mozliwosci na ile mozna obciazyc spoleczenstwo.
Tak na marginesie,czytalem wypowiedz jednego z zarzadzajacych funduszem w strefie euro.
Powiedzial ,ze jesli ratunek dla Grecji stanie sie faktem,to on sprzedaje wszystkie aktywa.
Grecja byla by tylko wstepem do mozliwych dalszych kolejnych odniw europejskiego lancuszaka slabych kuzynow.Galopujaca inflacja nie do unikniecia.
Ad.!
Wyjscie Grecji z unii walutowej i eu spowoduje zalamanie zaufania do struktur i waluty.Moga pojawic sie glosy w kierunku do powrozu walut lokalnych.Ciekawe czy utrzyma sie w takich okolicznosciach system dotacji unijnych?
Reasumujac,sprawa Grecji jeszcze dlugo ie przycichnie
Ale pojechałeś, Dzidziuś
To nie ten kaliber spraw. Na rynku każdy orze jak może, a wierzyć Goldmanowi nie musisz…
@567
Moje gratulacje!!!
Drogi maku, jako jedyny zadales sobie trud i wygrales mozliwosc poznania skrawka historii tej pozornie odleglej wyspy.
Jeszcze raz gratuluje!
[Skąd wniosek, że "jako jedyny"? Zarówno ja jak i pewnie niejeden Forumowicz zadaliśmy sobie trud tylko nie czuliśmy przymusu dzilenia się informacjami łatwo osiągalnymi z resztą Forum ;-). PK]
Dorota dla nas nie ale pewnie dziś kilku Amerykanów staje się bezdomnymi .Dzięki komu ?
Oni nas kochają zwłaszcza że miłość kosztuje to se premie trzeba przyznać.
Ja też ich kocham miłość moją będe wyrażał Skami.
Lache kłade bo itak jak się nie nawale w czasie sesji mogą mnie cmoknąć
@ stoje_i_patrze # 572
„BofA Merrill Lynch zaleca kupno akcji PKO BP”
Odp.:
# 488 @ Rynek zaczynają zalewać Wpisy Kondolencyjne.
C.D.N.
@ _dorota # 574
„Takie pytanie nasuwa mi się - a po co MY w tym całym bajzlu? Czy i my będziemy mieli okazję do współutrzymywania Grecji? Mamy być partnerem dogodnym do rozłożenia kosztów?
To dobre!
Zaczyna się „główkowanie”? Dopiero teraz! Bo następny „emeryt” socjalny – Grek -na garnek wejdzie? Tylko dlatego? Ale ważne, że się zaczyna myśleć (przy okazji tylko?) również o kraju.
LJ3 – przeciwnik wspólnej waluty, a szczególnie w takich kryzysowych czasach.
@ _dorota # 562
„Właściwie spotkałam w życiu tylko kilka (no, może kilkanaście) kobiet, z którymi dało sie porozmawiać (a z dwoma nawet popić) większość z nich to były prawniczki/studentki prawa.”
Kiedyś……
mieszkając w akademiku też tak myślałem, że tylko z prawnikami można rozmawiać. Mieszkałem ze studentami prawa. Dyskusje, nie kończące się dyskusje. Oni studiowali także - historię prawa, filozofię – i oczywiście teoretyzując - szukali sensu życia. Miło było słuchać. A co wyszło …….Wyszło „szydło z worka”. Bo, jak się potem okazało, to tylko przemądrzałe „kujony”, (pijaczyny - tylko ze stresu?), a przede wszystkim - donosiciele i karierowicze – większość trafiła do SB lub prokuratur. Tłumaczyli się potem głupio: Nie mieli „znajomości”. Ha, ha, ha ! Nie mieli „znajomości”. A teraz gdzie tacy trafiają? Ale……
Na „pohybel” takim przekupnym (nie tylko prawnikom) - kasa, kasa, tulko kasa jest ważna?
@ RESET systemu = Armageddon ?
Cz. 4.
Ponieważ zaczynają się pojawiać objawy „zmęczenia” wśród piszących i czytających tego bloga przygotowałem (dla ukojenia waszych nerwów) coś co ma związek tylko z rynkami.
Wstęp.
Z perspektywy teorii Dow i Elliotta na horyzoncie widoczne są zmiany, które nastąpią w 2010 roku. Większość będzie bardzo zaskoczona widząc powrót fazy spadków. Historia pokazuje nam, że druga faza spadków należy do najbardziej destrukcyjnych.
To dlatego, że teraz „masy” myślą, że słabość rynku została już zakończona. „Pompka Bena” działa nieprzerwanie, a przed nami tylko słaby $ (czy na prwadę?) i hiperinflacja więc - spadki. Jakie spadki? Przebijają się wymyślaniem kolejnych szczytów na indeksach. „Kombinują” w co zainwestować? Gdzie „wsadzić” resztę kasy? Zachwycają się porównywaniem wykresów, na których szukają tego, co chcą tam znaleźć.
Podkreślam - napisałem poprzednio (kilka miesięcy temu) iż: „oczekuję S&P500 dochodzi do 1150, z wielkim trudem”. Pytanie retoryczne: Czy dociągną? Szanse poważnego przebicia 1150 na S&P500 = „mniej niż zero”. Jeżeli nawet to się zdarzy - to będzie tylko pułapka!
Przypomnę:
Gdy następuje realizacja kolejnej drugiej fazy spadków (na S&P500 trzeciej) - duża Fala “”B”", nikt ale to nikt nie wierzy w powrót bessy, zaczyna się mówić: nie wpadaj w panikę. Łap okazje, już takich nie będzie. Nie należy wierzyć „gadającym głowom”, hura optymistycznym analitykom, rekomendacjom bo to tylko - # 488 ]
“@ Rynek zaczynają zalewać Wpisy Kondolencyjne. ”
Takie przecież dominowały również w 2007 i 2008r ! W telewizji analitycy nie widzą prawdziwych “problemów”, tylko w pierwszej kolejności najbliższe “optymistyczne” wydarzenia i prognozy. Nie wszyscy przecież dostrzegli spadki w 2001r., czy w 2002 r. Nie wszyscy (tylko wyjatki jak @ PK) dostrzegali rosnącego „bąbla” w budownictwie mieszkaniowym od 2005 r. lub początki spadków na giełdzie w 2007 roku.
Analitycy i politycy przepełnieni są dobrymi nastrojami, nie będą więc widzieć nadchodzących spadków, nie będzie tego widzieć także większość spekulującego społeczeństwa.
Jak by ktoś chciał miłość wyrazić do Goldmanów Merrill Lynchów
mam piękną piosenke w wersji Karaoke można pośpiewać w czasie sesji
moja miłość przed chwilą wzrosła
http://www.youtube.com/watch?v=X6uCg_73MI8&feature=related
@583
). Pytanie nie bylo zadane dlatego, ze odpowiedz na nie jest trudno osiagalna, tylko dlatego, zeby zaciekawic i zwrocic na cos uwage (taki sprytny chwyt
).
OK w takim razie mak jako jedyny byl na tyle mily i grzeczny, ze mi odpowiedzial (oprocz tego, ze liczyl na nagrode
Jezeli odczuwa Pan przymus, zeby komuc odpowiedziec na pytanie, to tym bardziej nie rozumiem dlaczego czul Pan teraz przymus, zeby wrzucic swoje zlosliwe 3 gr?
[??? "wrzucic swoje zlosliwe 3 gr?"? A gdzie Pan widzi złośliwość? Jest Pan chyba przeczulony... To nie miało być złośliwe. Po prostu miałem ochotę poinformować, że z pewnością wielu Forumowiczów (a nie jeden) poszukało tego nazwiska, którego znalezienie zabrało mi parę sekund. To po pierwsze. Po drugie na własnym blogu mam chyba prawo pisać tam gdzie mam ochotę pisać ;-)). PK]
“A gdzie Pan widzi złośliwość? ”
Np. tu:
“nie czuliśmy przymusu dzilenia się informacjami łatwo osiągalnymi”.
W zasadzie to urazony powiniem sie poczuc mak, ale skoro ja go sprowokowalem do “dzilenia się informacjami łatwo osiągalnymi”, to czesc tego “urazenia” splynela tez na mnie.
A historia Wirkusa nadaje sie na swietny film.
Cos podobnego bylo juz co prawda w ” Jadrze ciemnosci” Conrada (czyli “Czasie Apokalipsy”), choc tu jest szansa na cos zdecydowanie weselszego.
swoją drogą, to rekomendacje w “odpowiednim momencie” już skądś znamy ?
P.S. mam na myśli PKOBP po 49pln ( sic! )
@ Wszyscy
Dużo mówi się dzisiaj o wyborach w Massachusetts. Tam po śmierci senatora Edwarda Kennedyego odbywały się uzupełniające wybory. Republikanin Scott Brown ma przewagę nad Demokratką Marthą Coakley. Gdyby wygrał Republikanin to Demokraci straciliby 60 miejscową przewagę w Senacie, dzięki czemu Republikanie mogliby w nieskończoność blokować wiele ich przedsięwzięć. Na przykład zablokowaliby nawet tę ułomną próbę reformy ochrony zdrowia, którą usiłują przeprowadzić Demokraci. To uznawane byłoby za dobre dla rynku, bo zyskałyby koncerny farmaceutyczne i towarzystwa ubezpieczeniowe. Nie mogę się powstrzymać od gorzkiej uwagi: to, co dobre dla rynków finansowych szkodzi społeczeństwu, a ono jest na tyle głupie, że tego nie widzi…
@ Wujek DR
Jeśli coś jest łatwo osiągalne to nie ma co się obrażać na to, że jest takie.
PKO BP - 40.00, kto da więcej;)
@ PK, 591
Pozostawmy Amerykanom osądzenie, co jest dla nich lepsze. Pan wie przecież, że reforma służby zdrowia wzbudza kontrowersje, częściowo przez przewidywane gigantyczne koszty.
[Wzbudza kontrowersje, bo nie da się w sposób, kóry teraz przyjęto ZNNIEJSZYĆ kosztów, które dmuchaja koncerny farmaceutyczne, ubezpieczeniowe i lekarze. Proszę nie bronić amerykańskiego systemu ochorny zdrowia - jest bardziej chory niż polski i nie raz juz o tym tutaj pisałem PK]
@ Wujek DR
Wirkus był sympatyczniejszy od Kurtza? Miejmy nadzieję.
Jedno mnie zastanawia. Na jakich poziomach kupują nasze OFE.
Czy czekają na niskie zadowalając się obligacjami, czy też biorą jak leci po dowolnych poziomach.
Jak wprowadzic rynek w euforie ? recepta jest prosta: dajemy rekomendacje z sufitu na PKObp, ciagniemy wig ( dla niepoznaki i dla potrzeb KNF zwany WIG20), dokladamy cudofix na PKOsa i tym sposobem WIG2 robi nowy rekord, w TV o tym glosno, lud pracujacy miast i wsi zanosi w zebach kase do TFI….. ktos sie u nas brzydko bawi
Wprost pod rogi wściekłego byka.
Zgodnie z zapowiedzią 14 bm. w # 416 jutro otwieram trochę shortów, o ile jutro kontrakty będą
powyżej dzisiejszego zamknięcia. Poziom ustalę jutro przed otwarciem sesji w oparciu o poranne fiuty w Stanach i Nikkei.
@ PK
„Nie mogę się powstrzymać od gorzkiej uwagi: to, co dobre dla rynków finansowych szkodzi społeczeństwu, a ono jest na tyle głupie, że tego nie widzi…”
Brawo! Panie Piotrze.
Tyle się już „tu” napociłem, a wystarczy jedno Pana oczywiste zdanie……
Uwaga z # 593 -
odnosi się (niestety także) do sytuacji polskiej. Gdyby była bezwzględna większość w sejmie, tak jak w senacie (a było blisko! niestety razem z SLD), byłoby po sprawie ze szpitalami, a dla usprawiedliwienia i zatwierdzenia - by było zgodnie z prawem - zmieniłoby się już dawno konstytucję, bo….. jest akurat taka szybka potrzeba.
Dziadek Poszepczyński ujmował to tak: „Szast prast i PO wszystkim.”
P.S.
Pytanie tylko retoryczne: Zaczyna Pan myśleć „inaczej”?
Ważne: Duch w narodzie jeszcze żyw.
@ el jot cztery
„Jerzy Buzek został Przewodniczącym PE po podpisaniu ugody z Eureko, czy to aby nie nagroda?”
To wygląda jak nagroda za „całokształt” -
Za stocznie także! Były do uratowania (zresztą przykład - Francuzi zasądzili decyzje komisarz i wygrali), tak jak pewnie „sprawa” z Eureko ale „wasal” - nadzorca nigdy nie „podskakuje”, on nadzoruje. Wreszcie nie mają konkurencji. A my mamy „figuranta” – taka Sp z o.o. pod legal firmą „Krzak”– Fajne PR.
P.S.
To tylko”takie sobie” podobieństwo?
LJ3
@ PK 591
Panie Piotrze, pozwole sobie nie zgodzic sie co do wplywu reformy zdrowotnej na rynki finansowe. Wlasnie najnowsza wersja reformy (bez opcji publicznej) jest laurka dla korporacji, przede wszystkim ze wzgledu na nakaz korzystania z ich uslug, czyli kolejny transfer pieniedzy Smitha do Blue Cross Blue Shield. Sam wlasnie poszukuje odpowiedniego ubezpieczenia dla mnie i mojej malzonki (ani moj ani jej pracodawca nie oferuje takiowego) i z tej perspektywy moge tylko stwierdzic, ze juz lepiej niech zostanie tak jak jest, niz ma byc wprowadzony w zycie ten “progresywny” bubel. A skoro spoleczenstwo amerykanskie nie wie, gdzie lezy jego interes - niech zbiera tego owoce.
[Tak, ale wybórt Republikaniana jeszcze tę "laurkę" upiększy. PK]
@Wszyscy
Jak dlugo jeszcze beda mialy miejsce takie zjawiska?
http://stooq.com/q/?s=es.f&c=1d&t=l&a=lg&b=0
Odpowiedz:
Az posypia sie pierwsze oficjalne bakructwa.Z definicji panstwo jest bankrutem gdy nie jest w stanie obsluzyc czesci zadluzenia.
Jamajka juz spelnia takowe kryteria.
Czy jesli taki sam rating otrzymaja bardziej bliskie kraje jak Ukraina,Wlochy,Hiszpania ,Portugalia,Grecja indeksy nadal beda tak intensywnie pompowane?
A ja mimo że wiałem choć lekko 5 szt -3 pt 5 szt- 6 pt ukuty jestem
myśle pozytywnie na S
Niedźwiedzi muszą ewoluować jeśli chcą doprowadzić do spadków
http://bit.ly/8xr0YF
A jednak dzieje się coś czego się nie spodziewałem i co kosztuje niestety niedzwiedzi w tym tygodniu:(
Mianowicie UST kontynuuje spłatę (czytaj pompka) billsów czy to 13,26 czy szczególnie jutro 4 tygodniowych. Łączna pompa (zamiast “neutral”) to 31 mld, z wypłatą 21 stycznia (ale już dzisiaj wiadomo od rana o wypłatach). Jest to o tyle dziwne iż byłem przekonany, nawet napisali o tym w gazetach, iż UST uzyskane 200mld dolców z TARP czy od osób które ujawniły tajne dochody w Szwajcarii (ostatnia afera), przekaże na programy wymyślone przez Obamę. Tymczasem po raz kolejny wypłacają kasę tj nie przedłużają (nie rolluja a po prostu wyplacaja) billsów(!!!). Z 200 mld zostało im juz ~120mld. Stąd niedźwiedzie jednak nie są faworyzowane w tym tygodniu - dla mnie karta joker bo uważałem iż będzie inaczej.
Dopiero przyszły tydzien daje duże aukcje obligacji (a nie billsów) na prawie ssanie 100mld usd.
Wydaje mi się iż te 200mld które dostał UST i zdeponował w FED (a teraz ma okolo 120mld) to jednorazowy trick. Innymi słowy wypłaty billsów nie powinny być kontynuowane no bo i skąd? Dodatkowo TBAC zakładał iż wpływy podatkowe będą przynajmniej nie gorsze niż rok temu a tymczasem wpływy podatkowe są okolo 8% gorsze r/r. Pamietjamy że nowej kasy potrzeba w obecnym trendzie okolo 160mld miesiecznie (ssanie bez pompy FED). Innymi słowy efekt UST powinnien byc krótkotrwały, jednak moze byc na tyle długi by wykończyć niedźwiedzi trzymających krótkie pozycje.
Tak czy siak, jestem zaskoczony, boleśnie…
nie mam pojecia dokad rynki chca isc, ale wiem jak to sie skonczy ( niestety
) . mam nieodparte wrazenie, ze rynku juz sa , albo wchodza w etap totalnej glupawki polaczonej z euforia. Analitycy przescigaja sie w wydawaniu rekomendacji, inwestorzy olewaja zle dane a dorabiaja ideologie do jakis wydumanych ( chocby sprawa wyborow i koncernow farmaceutycznych o ktorych wspomina Gospodarz). Juz to przerabialismy, i to wbrew pozorom nie tak dawno, no ale rynki maja jak widac krotka pamiec.
Tez chce wziac eSki, ale wyczuc koniec tego szalenstwa na rynkach bedzie bardzo ciezko, choc jak komus sie uda to zaplata bedzie duuuza
Do Stoje i Patrze
podoba mi sie to , co piszesz i to, ze potrafisz przyznac sie do bledu 9 choc ciezko to nazwac bledem). Jak czytam forum bankiera na ktorym wypowiadaja sie Ci co graja na kontraktach, to wszyscy tam zarabiaja
pozdrawiam
Stoje i patrze czemu zaskoczony przecież zaraz po koncercie życzeń( rekomendacjach) nie będzie zwały mi brakowało tej podbitki .
Mam nadzieje że bezboleśnie się ewakułowaleś
Witam wszystkich,
bardzo dużo wpisów dotyczy sytuacji budżetu USA. Nie wiem, czy ktoś już nie podawał linku do tej strony, ale wydaje mi się, że jest tam bardzo dużo ciekawych danych i informacji nt. sytuacji amerykańskiego budżetu. Oto ten link: http://www.usgovernmentspending.com/
Kilka moich uwag, w obecnej sytuacji większość wydatków rządu USA oraz stanów i hrabstw to opieka medyczna (7,52 % całego PKB), edukacja (7,02 %) oraz emerytury (6,57 %) i obrona (5,93 %). Wydatki rosną w zasadzie nieprzerwanie od 100 lat i obecnie to ponad 40 % PKB. Nie najlepsza perspektywa, jeśli dodamy do tego narastający dług. I jeszcze podatki. Przychody z tytułu podatków oscylują wokół 33 % PKB od 1975, a przecież przez ten czas w USA nastąpiła mała rewolucja jeśli chodzi o ilość progów podatkowych i ich wysokość. Wpływy jednak, oprócz “wyskoku” w 2000-2001 oscylują cały czas wokół poziomu 33 %. To według mnie oznacza, że USA będą musiały nałożyć nowy podatek w najbliższych latach: federalny VAT lub jakiś inny, bo radykalne cięcia w budżecie są raczej niemożliwe.
Co do Wirkusa to, Panie Piotrze, dowiedziałem się o nim z świetnego krakowskiego radia RADIOSTACJA (radio akademickie, nie komercyjne, żeby nie było, że uprawiam reklamę) - polecam, gdyby był Pan w Krakowie. 100,5 MHz.
Serdecznie pozdrawiam,
mak
Ubawilem sie ostatnio przednio podsluchawszy rozmowe 2 jegomosciow jeden z nich pyta sluchaj ty analityk gieldowy kto to jest ? drugi to ktos kto ci powie ze np robisz siusiu 5 razy dziennie tyle robisz ?nooo Tylko widziesz on nigdy nie wie kiedy wypijesz browar
Leon spokojnie popatrzmy co będzie się działo z rana to dobrze wygląda ale z rana choć
stoimy na sępie 500 pod oporem dla mnie ważna jest strefa 1155=65
Tęż jestem gotowy wyrazić są milość na S.
http://www.youtube.com/watch?v=488kFFWkTmw
L-3 Oglądałeś program jak Ojciec Dyrektor czesał kase z poloni amerykańskiej w pon na tvn
to wielki człowiek.
Wszystkie misie wiem że jadą po was po forach już widzieli otwarcie na 2550
ale oni niewiedzą że są w longi ubierani
http://www.youtube.com/watch?v=7Ca-lCTrB4k&feature=rec-LGOUT-exp_fresh+div-1r-6-HM
Dolar się umacnia względem wszystkich walut, obligacje też rosną. Kto wie, może kapitał powolutku wycofuje zaangażowanie z giełd.
Dobra ja se 5 wziolem2515 ale dlatego bo muszę jechać normalnie bym poczekał co będzie się
działo dałem absy 2536 papa
Dzidziuś !
Ubierają pewnie w L, ale lepsze ubieranie jest na “koncercie życzeń ” w PKOBP. Tej rekomendacji fundamentalnie nie da sie uzasadnić
jest duze prawdopodobienstwo wyjscia ponad 2600 w najblizszych dniach
@dzisius
dostało mi się troche, ale jest ok. Dzisiaj doładowałem jeszcze pozycje.
@surowce
pamiętam jak miesiac czy dwa temu pisałem o cukrze jako spekule dobrej - frunie i frunie. pytanie gdzie sufit, bo teoretycznie porównując do zapasów (historyczne ceny do zapasów) to jeszcze ma sporo miejsca.
@611
a od kiedy liczą się jeszcze fundamenty na rynkach? Wg mnie już dawno poszły w las. Obecne wyceny spolek czy to u nas gdzie gdzie dalej jak Chiny zupelnie nie maja uzasadnienia, tak samo jak poziomy indeksów gield argentyńskich czy brazylijskich. Jedna wielka spekula, kasyno.
Ddodatko ogon (derywaty) od pewnego juz czasu macha psem (instrumenty bazowe) wiec stad takie a nie inne wyceny dzieki dzwigni w derywatach - to tu sie zarabia tak naprawde.
Myślałem ze to już jest znane, od pewnego czasu. Zapomnij o fundamentach i o rzetelności na rynkach. Skonczyla sie ponad 10 lat temu, a może i wcześniej. Spekuła rulez niestety, czego kwintesencją były ratingi przyznane przez agencje ratingowe pare lat temu. Teraz masz ciąg dalszy.
Swoją drogą to ja przestałem się zastanawiam kiedy będzie jakas rewolucja. Bo nawet gdyby była, teoretycznie, to pewnie jedynie zrestartuja system i dalej to samo (fiat money), a moze co gorsza wprowadza przy tym jakies jeszcze gorsze zmiany i kolejne kontrole.
Ostatnio czytalem o pomysle aby zunifikowac kody poszczegolnych produktow, jakie sa kupowane w sklepach. W ten sposob firmy monitorujace platnosci elektroniczne (karty plastikowe wszeliego rodzaju) mialy by wiedze co i za ile kupujesz. Stopien inwigilacji rośnie. I tu nie chodzi o jakies teorie spiskowe, tylko tak po prostu. Jeszcze mnie na goło zeskanują na lotnisku, albo jakiegos polityka, a potem go tymi zdjeciami na wysokim szczeblu beda straszyc (czytaj haki).
Dodam jeszcze, że w ten sposób ten świat mnie coraz bardziej od siebie odpycha i to nie jakiś pesymizm wrodzony bo ja jestem z natury optymistą.
I coraz bardziej mam taka ochotę jak puenta na koniec kawału o egzaminie wstępnym na kierunek nauk politycznych z tego linku:
http://www.polityka.dowcipy.rybnik.pl/4-page.html
pewnie że 2600 możliwe, to tylko “żabi skok”, wystarczy jakaś rekomendacja + cudofix i mamy
tylko czy to jest hossa cz ma wygladać jak hossa ?
Myślałem, że pojadą KGHM ale w kontekście Chin to prędzej KGH w dół
@ Wszyscy
Proszę o komentarze pod nowym wpisem.
Albo jest pan idiotą albo łotrem , najpierw życzenia sukcesu , a później zamordystyczne pomysły odbierające cień szansy na ten sukces
[Puszczam, jako przykład postów, które tutaj na szczęście nie docierają. Jak widać część sieciowego bagienka do nas zawędrowała. Trzeba trzymać kciuki, żeby odpłynęła. Poza tym niewielu to przeczyta, bo jest już nowy wpis. PK]