W piątek 4 grudnia w USA zostały opublikowane dane, które zszokowały rynki finansowe. Miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy okazał się być dużo lepszy od prognoz, które mówiły o zmniejszeniu zatrudnienia o 130 tysięcy przy stopie bezrobocia 10,2 proc. Opublikowane dane mówiły o spadku zatrudnienia jedynie o 11 tysięcy przy stopie bezrobocia 10 proc. Ten ostatni wskaźnik można sobie darować, bo sposób wyliczania i zbierania danych czyni go niewiarogodnym. To tak jak z sondażami politycznymi w Polsce - liczy się tylko kierunek zmian na przestrzeni kliku miesięcy, a nie pojedynczy odczyt.
Dane o zatrudnienie też jednak wydawały się być kompletnie niewiarogodne, mimo tego, że te z poprzednich miesięcy skorygowano w kierunku pożądanym przez optymistów. Warto przypomnieć sobie, że dzień wcześniej szokiem była publikacja indeksu ISM dla sektora usług. Oczekiwano wzrostu, a tymczasem spadł on z 50,6 do 48,7 pkt., z czego wynikało, że ponad 80 procent gospodarki USA się cofa. Gospodarka ma się niezbyt dobrze, ale miejsc pracy nie ubywa? Niezwykle mało prawdopodobne szczególnie, że w środę raport ADP informował o ubytku sektorze prywatnym 169 tysięcy miejsc pracy. Prawdą jest, że zwiększenie zatrudnienia tymczasowego w usługach (szczególnie w sklepach) w sezonie sprzedaży świątecznej poprawiło statystyki, ale już dane za styczeń będą znacznie gorsze. Poza tym wcale się nie zdziwię, jeśli za miesiąc dane zostaną zweryfikowane na dużo gorsze.
Jak więc widać przyczyna była (według mnie) wątpliwej natury, ale skutki bardzo istotne dla wszystkich inwestorów. Gwałtowne umocnienie dolara doprowadziło do wyłamania kursu EUR/USD dołem z dziewięciomiesięcznego kanału trendu wzrostowego, co zgodnie z analizą techniczną jest sygnałem do rozpoczęcia większej korekty. Można założyć, że obowiązuje filtr, ale przełamanie 1,48 USD taki sygnał kupna dolara by potwierdzało. W swoich komentarzach dla Xelion i Stooq.pl uprzedzałem od wielu tygodni, że na razie obowiązuje (nieksiążkowa) korelacja dobre dane - słaby dolar, ale jeśli wzrosną oczekiwania na podwyżkę stóp to wszystko się zmieni.
W końcu przecież klasyczna, książkowa korelacja danych z walutą jest oczywista: dobre dane to większe prawdopodobieństwo podwyżki stóp, a to zazwyczaj wspomaga walutę. Korelacja mocne dane - słabszy dolar jest zależnością „kryzysową”. Wtedy to słabe dane i inne wydarzenia, których bali się inwestorzy doprowadzały do ucieczki kapitałów do bezpiecznej przystani, którą jednak ciągle był dolar. Słusznie, bo przecież USA nie oddadzą swojej mocarstwowej pozycji i roli dolara jako rezerwowej waluty jeszcze przez długie lata. Poprawa nastrojów w tej sytuacji musiała dolara osłabiać. Dolara powinno też osłabiać zadłużenie USA, ale to inny temat. Nie ulega wątpliwości, że na przestrzeni wielu lat dolar będzie tracił, ale mówimy o chwili obecnej - może o kilku miesiącach, a w tym okresie sytuacja może się znacznie różnić od długoterminowego trendu.
Wyciąganie wniosków z jednej reakcji jest niesensowne, bo już kilka razy wydawało się, że korelacja się zmienia i nic z tego nie wynikało. Załóżmy jednak, że teraz rzeczywiście trend na rynku EUR/USD się odwraca, bo to właśnie jest ten problem, o którym wspominam w tytule. Jeśli tak to mamy scenariusz rozgałęziający się na dwie odnogi. W pierwszej kolejne dane będą bardzo dobre, w drugiej słabe. W obu sytuacjach mamy też sytuację, w której likwidowane by były pozycje wynikające z procesu carry trade. Inwestorzy pożyczali w dolarze (licząc na jego słabość) inwestowali na rynkach surowcowych i giełdach akcji krajów rozwijających się. Zarabiali, sprzedawali z zyskiem o oddawali dolary, które już mniej ich kosztowały., Zarabiali dwukrotnie - na aktywach i na walucie.
Poza tym powstawało sprzężenie zwrotne: słaby dolar - wzrost wartości aktywów - jeszcze słabszy dolar i tak w kółko. Jeśli dolar się zacznie umacniać, to kierunek sprzężenia się zmieni. Wtedy będzie to działało tak: silny dolar - spadek cen aktywów - jeszcze mocniejszy dolar (bo likwidujący pozycję muszą go kupić, żeby zwrócić kredyt). Inaczej mówiąc powstaje sytuacja, w której pojawia się zalążek poważnej korekty. Tyle tylko, że to nie jest takie proste, bo mamy właśnie dwie odnogi, o których wspominałem w poprzednim akapicie.
Jeśli dane będą słabe, a kurs EUR/USD będzie spadał (co jest możliwe, jeśli trend zmieni się na spadkowy), a dane nie będą tylko i wyłącznie słabe to wtedy mamy prawie stuprocentową pewność przeceny na rynku surowców i akcji. Jeśli jednak kolejne dane makro (nie tylko z rynku pracy) będą bardzo dobre to pojawia się nielogiczność: dlaczego mamy sprzedawać surowce i akcje, skoro sytuacja gospodarcza będzie się szybko poprawiała? Wtedy rozpoczęłaby się walka między carry trade a fundamentami. Zakładam, że jednak wygrałyby ją fundamenty. Tak było np. w 2005 roku, kiedy dolar się umacniał, a surowce i akcje drożały. Wniosek numer jeden: zmiana kierunku EUR/USD na spadkowy nie musi być przyczyną przeceny akcji i surowców.
Taką przyczyną mogłoby być jednak realne zagrożenie szybką i zdecydowaną akcją Fed, czyli serią podwyżek stóp. Drugim zagrożeniem byłby duży wzrost rynkowych stóp procentowych, czyli rentowności obligacji dziesięcioletnich, które są dla takich stóp odnośnikiem (benchmark). Do podwyżki stópi zostało przynajmniej pół roku i bardzo wątpię, żeby miała to być seria podwyżek. Wzrost rentowności na razie jest niegroźny, ale jeśli wybije się ona z dużego trójkąta (przekroczy 3,64 proc.) to powstanie sygnał sprzedaży obligacji (wzrostu rentowności), który doprowadzi rentowność do poziomu 4,30 proc. Gdyby i ten poziom padł to nastąpi wybicie a 22. letniego kanału trendu spadkowego, a to zapowiadałoby wzrost rentowności do około 7 procent (kredyt hipoteczny 9-10 procent). Wniosek numer dwa: obserwujmy obligacje.
W piątek 4 grudnia kurs EUR/USD spadł, to fakt, ale jeszcze paniki zamykanie carry trade nie wywołał. Surowce zareagował niewielkimi spadkami cen (oprócz złota, gdzie pojawiła się gwiazda wieczorna, czyli sygnał sprzedaży). Wszyscy wiedzą, że kolejne dane nie muszą wcale być takie dobre. Wszyscy też czekają na reakcję na kolejne raporty ze sfery makro. Nie wiedzą, czy dobre dane rzeczywiście będą umacniały dolara. Nie wiedzą też, czy jeśli będą dobre i dolar będzie się umacniał to bardziej istotne będzie zamykanie carry trade, czy gra na wyższe zyski spółek. Zbyt dużo wątpliwości, żeby podejmować poważne decyzje. Stąd wniosek numer trzy: zachować spokój i obserwować reakcje na kolejne publikacje makro.
Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl/
Cieszę sie że Piotr wróciłeś zdalekiej podruży z polityki .Można powiedzieć że gdyby nie ja to
dalej byśmy mieli politylalblog.Czasem trzeba tupnąc nogą dla dobra wszystkich i samego gospodarza
[Sytuacja makro to nie polityka. O Twoim nacisku nie pamiętałem, ale nie przeszkadza mi, że uważasz moje "nawrócenie" za swój sukces ;-)). PK]
Witam.
Panie Piotrze a co jeśli żadne z podawanych danych nie są prawdziwe? Jak sam Pan zauważył, jedne dane nie zgadzają się z drugimi. A poza tym większość z nich jest obliczana co najmniej w dziwny sposób, więc tak naprawdę jaka mamy pewność, że to co oni podają to prawda a nie jest tak jak w przypadku Enronu jedne dane dla firmy a drugie dla mas.
Pozdrawiam
[Tym bardziej trzeba poczekać z decyzjami. PK]
“Do podwyżki stóp i zostało przynajmniej pół roku”
[Dzięki. Poprawiłem. Czytam dwa, a czasem trzy razy, ale zawsze coś się uchowa ;-). PK]
Potwierdza się to co napisał Soros w swojej książce, że to ceny w pływają na fundamenty a nie odwrotnie.
Najpierw interwencja banków centralnych - pompują gotówkę w rynek. Banki inwestycyjne zaczynają spekulację. Wszystko idzie w górę. Po jakimś czasie wykazują dobre wyniki co jeszcze bardziej napędza rynki. Duże spółki wykazują (kreują wg nowej księgowości) zyski lub je obiecują. Panuje propaganda sukcesu. Na tej podstawie niektórzy podejmują decyzje biznesowe w realnej gospodarce… No i mamy. Najpierw ceny a później dopiero wpływ na fundamenty.
#4
czasami może to też wpłynąć negatywnie na fundamenty np. wzrost cen surowców hamuje gospodarkę ( ogranicza konsumpcję ), kasa idzie na spekulacje a nie na inwestycje i tworzenie miejsc pracy itd. ale tez chłopcy od Goldiego jak dostaną teraz premie to pobudzą konsumpcję
Wydawało się że spadki będą i znowu chyba będzie niespodzianka .Chyba lepiej teraz pozostać z boku .Jak sądzicie?
Jeżeli w czasie kryzysu kapitał ucieka w bezpieczną przystań (złoto, srebro) oraz dodatkowo z obawy o inflację ucieka w surowce oraz akcje i nieruchomości, to musi nastąpić wymuszone delewarowanie banków, bo ich depozyty topnieją (mówię o kapitałach własnych - a nie pożyczonych). Czy dobrze to rozumiem?
Baras normalnie bym napisał i podał pozycję ale potem ktoś napisze że mnie naśladuje zrobi
odworotnie niż ja i do tego doda że to ja jestem IMO to za dużo jak dla mnie .Więc nic nie napiszę poza tym obiecałem nie podawać z tych względów pozycji .
Świetny analityczny wpis i bardzo na czasie. Coś takiego własnie chciałam przeczytać
[Dziękuję :-). PK]
Mnie też podziękuj Dorota należy mi się mam nie mały wkład w ten wpis.Piotr o mało nie obraził się na mnie gdy bardzo delikatnie mu zwróciłem uwagę by wrócił do rynkow.Prawie bloga nie zamknoł.
Czekam na podziękowania
[Przesada Dzidziuś, przesada... :-)))). PK]
Stanie z boku to rzeczywiście najbezpieczniejsza strategia
Pojawia się pytanie o zalecenia dla chętnych do aktywności.
W tej chwili po obecnych cenach akcji bym nie kupił, a gdybym musiał to brałbym coś z naszych małych i średnich. Póki nikt nie zmusza nie biorę żadnych.
Zatem gra na spadki?
Jeśli już to ostrożnie bo trend jest jaki jest.
Jak sobie popatrzę na 5-miesięczny wykres SP500 z dziennymi świeczkami to “widzę” spadki jeszcze w bieżącym tygodniu. Tak jakoś się ten trend układa że właśnie przyszedł czas na krótkoterminowy trendzik spadkowy. A jeśli już taki się pojawi to może przekształci się w średnioterminowy trend spadkowy.
@ Dzidziuś, 10
Podziękowania i całósy
Jak na wybicie eurodolara z trendu to dalsza reakcja jest zresztą bardzo łagodna (tak mi się zdaje). Myślę raczej, że to próba sprowokowania wiekszej korekty wzrostowej na dolarze, na razie z nieśmiałym dalszym ciągiem.
Panie Piotrze w USA nie ma już chyba żadnych ważniejszych danych do świąt? W sumie najważniejsze to PKB, bezrobocie i inflacja. ISM to taki trochę sygnał alarmowy, ale według mnie do recesji powrócimy już w 1 kwartale ( w USA ). Teraz nic Pan nie mówi o deficycie budżetowym w USA, a to jest czarna dziura. Jak w tym kontekście podejść do umocnienia się DOLARA do EURO? http://stooq.pl/q/?s=eurusd&c=1y&t=l&a=ln&b=1 według mnie to kanał trendu wzrostowego EURO/USD jeszcze nie został przebity i to tylko technika mówiłaby o odwróceniu trendu. Kolejna sprawa jak FED podniesie stopy to pro-wzrostowo na PKB to się raczej nie przełoży.
Z tymi obligacjami przy takim deficycie to ja sie dziwie, że rentownośc nie rośnie. Gdybym był właścicielem takich obligacji to bym je puścił w siną dal. To robiłoby osłabienie dolara i wzrost cen surówki.
Z kolei słaby dolar - wzrost wartości aktywów to też pokręcone jest. To taka logika im gorzej tym lepiej. Im większe ryzyko bankructwa USA tym wyżej indeksy? Oj dziwadło.
[Jest sprzedaż detaliczna w piątek. To bardzo ważne dane. PK]
Dorota zdobycze będą dowiezione większa korekta nam nie grozi minimu na fiut 2300 -50
ale mogę się mylić to giełda takie przynajmiej moje zdanie za całósy dziękuje. DLATEGO NA ŚMIECIUCHU też chyba nic wielkiego nie będzie ale tu oddaje pola forexiakom bo to nie moje małpy nie mój kram .
Mikolaj Ben pewnie też byczkom coś da pod podchę
Carry trade zrobi z USA - druga Japonię. Niskie stopy, mega deficyt i dług publiczny, a wzrost gospodarczy malutki. Dolar się nie umocni ( no chyba że się myle
) i surówka bedzie drożeć oczywiście nie do nieskończoności, a wygrają ci którzy pierwsi odpuszczą ścianę strachu i sprzedadzą surkę i zakupione dolary
Tak sobie myśle, że to będzie łaziło liniowo zmiana kursu EURO/USD i cen surówki. Bardziej obiektywne byłoby podawanie cen surowców w EURO.
@ Dorota i Dzidziuś
Czy naprawdę mielibyście coś przeciwko temu żeby Gospodarz popełnił małą cenzurkę minister Kopacz? Ufam że byłaby zabawna, a śmiech to zdrowie.
[To byłoby straszne... Dla pani minister oczywiście ;-). Nie dam się namówić. PK]
@kris
107 tys na 10 dni to otwieranie spreadu kalendarzowego na różnicy w zamknięciu Z-tek z następną seria.
Można otworzyć więcej bo ryzyko małe, a wchodząca płynność na nową serię to umożliwia.
@Gospodarz
Pewna tendencja została w piątek zachwiana.
Nadchodzą chwile /być może miesiące/ prawdy.
Stare przysłowie mówi sprzedawaj fakty .
Ciekawe , czy da się to zastosować teraz.
Biorąc pod uwagę podteksty forumowiczów z akcentem na kontynuację wzrostów wywołanej jak sądzę zniecierpliwieniem brakiem korekty może być ciekawie.
ogif Ja jestem za pomysł super !!!!!!
Pit 65 niedoszukuj się w tym co napisałem nowych szczytów bo porawianie dla mnie o 3-8 pt szczytów to nie przebity szczyt tylko przesunięty a to co innego poprostu narazie boczniaka obstawiam przynajmiej do wygaśnięciu kontraktu i pod to gram najwyżej gdzieś mi absy spalą.
,
powodzonka
#spekulancik
w 100% zgadzam sie z tą tezą Sorosa
Świetny tekst Panie Piotrze ale powiedzmy sobie szczerze. Wszystko to może wyrócić do góry nogami Bernanke który dzisiaj powie “rekordowo niskie stopy przez dłuższy czas”. Wtedy całą teorie niestety szlag trafi. Jeżeli tylko Ben nie namiesza dzisiaj w wystąpieniu, to powinno byc 1.46 w tym tygodniu testowane.
No i jak to ja - zdaje się że wykrakałem:D
@ PK
Mocny dolar ? – Tzn. jesteśmy w jednej drużynie – „myślących inaczej” niż reszta ?
Tak na poważnie :
Bardzo odważna, celna, kompleksowa analiza.
Automaty grają w najlepsze - Ben Shalom Bernanke otworzył dzisiaj usta i momentalnie dolar zatankował, indeksy w góre. On nawet nie zdążył nic powiedzieć!!
@ spekulancik # 7
„obawy o inflację ucieka w surowce oraz akcje i nieruchomości, to musi nastąpić wymuszone delewarowanie banków, bo ich depozyty topnieją”
1. Depozyty nie topnieją, bo…..ich przecież „te” bańki już nie mają – od dawna. A to, że ich nie mają od dawna wyszło w praniu w zeszłym roku – bankructwo LB – gdy przyszedł czas rozliczeń między bańkami.
2. Lecz rosną aktywa, AAA także oraz kapitalizacja - jak baloniki !
Reasumując :
Rosną do nieba lewarowane aktywa i papierowe ich wyceny. W książkach sama radość i dużo zer można dopisywać, co przekłada się na zyski i wycenę akcji – i tak w koło Macieju…..co podgrzewa giełdy i wszyscy spodziewają się ożywienia gospodarek. Bo…..giełdy wyprzedzają real ? Tak było. Czy tak jest nadal ? Wątpię.
@ lesec79 # 13
„nic Pan nie mówi o deficycie budżetowym w USA, a to jest czarna dziura. Jak w tym kontekście podejść do umocnienia się DOLARA do EURO?”
Dziwne jest dlaczego się „nie mówi o deficycie budżetowym w” Japonii w tym samym kontekście ? A przecież tak drogi jest Yen. Czy to wyjątek ? Czy reguła ? Czyżby tylko $ był na straconej pozycji ?
@ „Eter” znieczula ?
Myślę, że „propaganda negatywna” dla $ została świadomie „tworzona”, wyemitowana w „eter” i ochoczo kupiona przez spekułę światową, jakGS itd……. by się nie tylko podnieść – wręcz zmartwychwstać ! A przy okazji co ? Zarobić można nawet na nieświadomości tzw. inwestorów. Nie zapominajcie, że spekulacjami rządzą – chciwość, euforia i strach. Euforia = hossanna do nieba na aktywach i surowcach, a strach bessanna do „mniej niż zero” dla $ ?
Poza tym, jak sobie wyobrażacie, że bańki „za duże by….” wykaraskają się z zapaści ?
Jedyna droga prosta, nawet prostacka, jak na postęp w naukach ekonomicznych :
Pompka Bena ==> pompka cen aktywów ==> pompka wyceny, przy jednoczesnym ==> pstryk - wyłączają negatywne – MTM ==> ? ==> strata dla $ ?
To działa, jak już kiedyś (luty?) pisałem : Transfuzja krwi by ożywić trupa, a potem wymiana przeżartej narkotykami i bimbrem wątroby, nerek…….
Problem jednak :
Kto będzie dawcą ?
*DJ Bernanke:Audit Fed Bill Bad For Inflation, Bad For US Dollar
Dzień dobry panie Piotrze,
Witam wszystkich,
Całkowicie się zgadzam z pańską konstatacją, iż należy obecnie zachowac spokój i uważnie obserwować wydarzenia rynkowe. Rynki znajdują się w punkcie, w którym łatwo może mieć miejsce większa korekta. Rzeka tanich pieniędzy, którymi rządy zalewają je od dłuższego czasu wydaje się bardzo je destabilizować i prowadzić do powstawania metastabilnych poziomów zdecydowanie powyżej punktu, w którym powinny się znajdować z uwagi na fundamenty. Ale to nie może trwać bez końca. Na dłuższą metę pożyczone pieniądze i sztuczki psychologiczne (podkręcane raporty o zatrudnieniu, Buffett na białym koniu kupujący Burlington Northern w momencie, gdy wisiała na włosku większa zwałka etc.) to za mało.
Dla mnie szczególnie interesujące jest w ostatnim okresie zachowanie złota. W momencie wybuchu sprawy dubajskiej zachowało się odwrotnie niż powinien się zachować środek tezauryzacji. Wygląda na to, iż jest to obecnie nie tyle złoto “fizyczne”, co “papierowe”. Ostatni spadek (potwierdzany zresztą nie tylko gwiazdą, ale i spadkiem filadelfijskiego indeksu producentów XAU) może sugerować, co będzie się działo dalej. Kalsyczna analiza międzyrynkowa sugerowałaby kolejność złoto-surowce-obligacje-akcje. Ewentualny wzrost rentowności obligacji, o którym pan pisze, byłby wtedy zapowiedzią “zwałki” na akcjach. Zobaczymy.
Pozdrawiam.
Dzidzius , ciekawie na LOP fut jak sadzisz ten drugi grubas to dlugi czy krotki , mi mocno pachnie szortami. pozdrawiam
Zawsze mówiłem czasem warto kogoś opitolić.
@spekulancik : #4 :
negowanie “teorii” Sorosa nie jest celem odzewu ale prosze popatrzec na krzywa CLI (wskazniki wyprzedzajace) dla usa z nalozonym np. SP500. Zatem nie jest tak jak Pan napisal ze to gielda napedzila gospodarke. oczywiscie pewien wplyw jest ale nie byla to glowna przyczyna.
Nie chodzi o wymadrzanie ale wierze ze moze to zwrocic Pana uwage na wlasciwy mechanizm ktory jest paradoksalnie bardzo prosty i calkowicie niemagiczny -gospodarka swiatowa jako ogromna bezwladna masa najpierw spowalniala az osiagnela minimum a nastepnie zaczela przyspieszac - klasyczna zaleznosc sinusoidalna -cykl jeszcze wiele razy sie powtorzy. Obecnie troche potrwa az gospodarka osiagnie maksimum.
http://stats.oecd.org/Index.aspx?datasetcode=MEI_CLI
W lutym juz byly pierwsze zwiastuny ze poszczegolne gospodarki beda osiagac minima (w lutym wiadomo bylo ze minima beda w lecie).
Dane o kredycie konsumenckim o 21 powinny byc zle. Wiem to stąd:
http://app.icontact.com/icp/sub/forward?m=22567&s=3758057&c=NXSI&cid=606051
A z innej beczki - Ben powiedział iz nie podniesie stop a eurusd w dol?! niedzwiedzio!
@ Ben
Ciekawe czy do 1150 na S&P500 „dokuśtykają” się, jak się spodziewałem (co pisałem), czy raczej Ben nie jest niestety dobry, jako św. Mikołaj dla rynków ? Przyniósł rózgę ?
Może będzie dobry jako dziadek Mróz ?
Z pewnością na szydełkowaniu „koronek” na indeksach się zna. Pewnie chodził do tej samej szkoły lecz bywał z dziewczynami na „robótkach ręcznych”, a nie w stolarni, czy w kuźni.
Grunt to reklama !
Nawet pogoda zgłupiała od kreatywności !
Ile można reklamą napompować rzeczywistość ?
Andrzej na S gdyby był na L pod 2600-2700 Ale może być jeszcze 1 scenariusz mało prawdopodobny że gruby siedzi tu i tu i zrobi wielki przekręt ale raczej za gruba przewała by była i szumu musiało by pierdyknąć z 300-400 pt
sorki gdyby 2 było zawodników na L mieli byśmy 2600-2700 teraz
@ Wszyscy
Ciekawa rozmowa naszego gospodarza w magazynie “Franchising” - http://wlasnybiznes.com/
Dla tych, którzy czytają bloga oczywiście cześć treści nie bedzie niczym nowym.
@ Piotr Kuczyński
Gdybym wtedy wiedział, że wypłacił Pan 3k gotówki, żeby mieć na chleb to chyba bym naprawde spanikował - lepiej, że nie wiedziałem
Pozdrawiam,
M.
[NIe chwaliłem się tym wtedy zbyt mocno ;-). PK]
Świat znowu żyje iluzjami: dane, trendy, klimat, elektryczne technologie, “postbankowość”. Albo im się poddamy (wzrosty), albo za chwilkę ktoś wybudzi nas z tego letergu. Ja wręcz przeciwnie do PK uważam, że w chwili obecnej można aktywnie obstawić dwutorowo z niedużymi stopami, przynajmniej na WS. Boczniak trwa zbyt długo i za chwilę nastąpi wybicie podparte odpowiednią teorią dla którejś ze stron.
@Zezo
jak bys szukal cash n carry:
http://dealbreaker.com/2009/12/pimco-hires-neel-kashkari.php
Stoje i Patrze Lepiej ustawmy się w dwie strony po co mamy grać chybił trafił jak możemy zagrać jakie dane by nie były na trafił .Przecież nie gramy dla danych dla AT tylko dla kasy.
Mogą podpicować dane co pewnie już robili potem zrobi się za miesiąc korektę i będzie git Marycha
U usiakow muszą batony latać jak gołębie na starówce
http://stooq.pl/q/?s=s%26p500&c=1d&t=l&a=lg&b=1
@ artur # 30
„gospodarka swiatowa jako ogromna bezwladna masa najpierw spowalniala az osiagnela minimum a nastepnie zaczela przyspieszac - klasyczna zaleznosc sinusoidalna -cykl jeszcze wiele razy sie powtorzy. Obecnie troche potrwa az gospodarka osiagnie maksimum.”
Niepoprawny realista. Nawet nie zauważa, że w świecie virtusanalnym żyjący.
Wskaźników jest mnóstwo i nawzajem sobie przeczą, a to oznacza, że któreś z nich są „retuszowane”, co zresztą i tak wychodzi/ wyjdzie na jaw.
stats.oecd.org/Index.aspx?datasetcode=MEI_CLI
Jak jest w realu - patrz niżej - @ Rózga Bena, jak …..zimny prysznic.
@ Sinusoida
Jak wiadomo składa się z innych sinusoid – harmonicznych - „drobnych składowych” o różnych okresach. A poszczególne harmoniczne, mogą przecież być nałożone na sinusoidę wyższego rzędu, a ta, mimo „drobnych składowych”, może przecież właśnie zaczynać ruch na pd.
To tak jak z globalnym ociepleniem – także się zmienia ciepłota ziemi, jak sinusoida.
Jedni widzą, że jest cieplej, a inni, widząc w tym dobry interes, np. na handlu CO2, im wmawiają, że ciepło nie pochodzi od słońca, tylko samo z siebie się generuje (kolejne perpetum mobile wymyślili?). Jak wszyscy przecież wiedzą efekt CO2 wpływa mniej niż 0.2% na ciepłotę ziemi.
Wszyscy zainteresowani jakby zapomnieli?, czy woleli zapomnieć, że sinusoida ciepłoty ziemi ma okres kilkuset, a może nawet kilku tysięcy lat.
@ Rózga Bena, jak …..zimny prysznic.
1) „Pięć, czy sześć lat na rynku pracy, aby wrócił do normalności.”
2) „Zmiany kursu stóp już w przyszłym roku.”
3) „Bernanke: zbyt wcześnie na stwierdzenie trwałej odbudowy”
4) “dip podwójna recesja, Bernanke powiedział, że nie może zagwarantować, że się nie stanie.”
5) Stimulusy wyparowują.
6) „Bernanke powiedział, że spodziewa się “skromnego” wzrostu gospodarczego w przyszłym roku. To powinno pomóc w dalszym spadku stopy bezrobocia narodu - teraz na 10 procent - ale w tempie wolniejszym niż byśmy tego chcieli, “przyznał……. Fed ostrzega, że może to potrwać pięć, czy sześć lat na rynku pracy, aby wrócił do normalności……
Bernanke powiedział, że ma narzędzia i wolę polityczną do zmiany kursu i rozpoczęcie zwiększania stóp procentowych i zaostrzenie polityki pieniężnej, gdy będzie to właściwy moment. …..Wielu ekonomistów uważa, że będzie w przyszłym roku.
finance.yahoo.com/news/Bernanke-too-early-to-declare-apf-4197291812.html?x=0
Panie Piotrze - Bernanke według mnie stwierdził - będzie gorzej - mam rację?
[Ze Stooq.pl: "Bernanke nie powiedział nic nowego, ale powiedział to „nic” tak, że każdy mógł tam znaleźć coś dla siebie. Ożywienie gospodarcze będzie widoczne w przyszłym roku, ale za wcześnie na deklarowanie końca kryzysu. Poza tym będzie ono „umiarkowane”, a problemów będzie bardzo dużo. Powiedział też, że nie może wykluczyć pojawienia się drugiego uderzenia recesji (podwójne dno – formacja W). To był ukłon w stronę niedźwiedzi. Powiedział też jednak, że inflacja jeszcze długo nie będzie problemem, a stopy procentowe pozostaną na niskim poziomie przez czas dłuższy. To ukłon w stronę byków." PK]
@ Gospodarz # 41
A czy naprawdę powiedział że rynek pracy wróci do normalności za 5-6 lat?
[Z pewnościąpowiedział, że powrót do normalności będzie bardzo wolny, ale czy 5-6 lat? Nie wiem. PK]
No Panie Piotrze wielki szacunek dla tego wpisu!!!! naprawdę trafne diagnozy tematu jakże na czasie, który pewnie długo nie będzie (przynajmniej nie powinien) schodzić z pierwszych stron gazet> Raz jeszcze gratulacje.
PS. Co zatem z korelacją złotego z EUR?USD w każdym z możliwych wariantów???
@5 już pobudzają. Nie słyszałeś, że kupują broń!
Podoba mi się idea dyskutantów o wycofywaniu pieniędzy na spekułę. Jeśli jest dobrze, od lutego wszystko rośnie to pieniędzy powinno ubywać. A odpisy są takie same lub większe! A zatem oprocentowanie lokat powinno rosnąć a nie rośnie! (po za małymi bankami) Oznacza to, że pieniądze nie pochodzą od ludzi, a z tarpu. Przy tak długim trędzie musiało by to być widoczne. Skoro nie jest to rządy zalepiają plastrem ogromne rany banków. Banki się rozspasają (nie ma ryzyka), a wszystkie waluty sie osłabią. To samo dotyczy obligacji. I o tym mówiłem od miesięcy. Choć poziom alarmowy 30 i 10 latek u mnie jest 132 I strzelą na długim końcu a nie na krótkim (mam nadzieję
ze nigdy)
Jeszcze jedna sprawa. Zloto i inne surowce. Znow dorzucam bardzo wazna miedz. Prosze zauwazyc pewien dysonans we wzroscie cen. zloto zachowuje sie zupelnie inaczej niz inne metale i ropa. Z drugiej strony dynamika miedzi i ropy jest jakos tak dziwnie ogromna. Jak to jest, ze przy tak ogromnym rynku ceny tak skacza? A moze złoto jest sztucznie tamowane bo złoto i srebro też powinno tak skakac? Nie mówię, że rosnąć, ale właśnie skakać. Jest go mniej. Jak kolwiek proszę o wpis odnośnie złota i innych metali. Wiem, że nie lubi Pan tematu, ale myślę sobie, że to świetny barometr nastrojów. Lepszy niz ISM itp. I tak go należy postrzegać.
Ostatnio mam strasznie dużo pytań. np. co dzieje się ze stymulującymi pieniędzmi. Skoro banki powoli oddaja forsę to M3 powinno spadać. Albo z hukiem ogłosić, że forsa jest niszczona, a tu nic. Dlaczego?
Prosze mi powiedzieć dlaczego USA lub Polska nie kupuje Islandii. Pytanie było na forum, ale też mnie zastanawia. Mając tyle zbędnych funduszy można kupic co się chce. A baza w Islandii jest fajna. Nowy stan, etc. Co więcej, klimatyczne brewerie powodowac będą kolonializm. Jeśli USA dostanie ileś tam forsy do zapłacenia na biedne kraje to lepiej je podbić lub umówić się, że występują razem i mieć bilans na zero. Proste!
Jeszcze jedno. BDI spada i to na łeb. Dziś mamy jasną sytuację. Będzie nie W, ale piła jak w Japonii , każdy kolejny ząb poniżej poprzedniego. I to mnie nie martwi. Martwią mnie politycy. Bo piła w Japonii była w czasie spokoju. A teraz tego się nie da zrobić. Oznacza to, że politycy juz nam coś szykują. Może zmianę banków, może wojnę, nie wiem. Ważne, że coś po kryzysie się musi zmienić a na razie nic się nie zmieniło po za nawisem inflacyjnym
[Z tym „spadaniem na łeb” BDI to lekka przesada. Ma chwile przestoju, ale od stycznia wzrósł z poniżej 1000 do ponad 4000. Spadał od czerwca do października, ale od końca września do połowy listopada rósł (pokonując wyraźnie poprzedni szczyt) o 2000 pkt. (do ponad 4.000 pkt.) teraz rzeczywiście się osuwa, ale po pierwsze na wykresie to niewielki spadek, a po drugie w końcówce roku to może być zachowanie normalne. PK]
Na razie DX utrzymuje sie powyzej SMA 50 i SMA 34 okazal sie wsparciem:
stockcharts.com/h-sc/ui?s=$USD&p=D&b=5&g=0&id=p82170195731
innymi slowy niedzwiedzio dla eurusd i gield, pod warunkiem że DX przebije jeszcze SMA72, jak i eurusd (najlepiej jeszcze ema72 na dziennych) czyli tak z 1.4740.
@bałagan,45
“Ostatnio mam strasznie dużo pytań. np. co dzieje się ze stymulującymi pieniędzmi. Skoro banki powoli oddaja forsę to M3 powinno spadać. Albo z hukiem ogłosić, że forsa jest niszczona, a tu nic. Dlaczego?”
zapominasz o jednej zmiennej w równaniu - skad banki mają kasę na spłatę TARP. Zobacz co zrobil BAC, planuje C i WFC -> Emituja papiery (dlug, akcje) aby pokryc splate. innymi slowy kasy nie przybywa w systemie tylko jest. TARP nie zostal splacony zyskami (chyba tylko Gold finger tak zrobil) a nowym dlugiem. kasy nie przybylo. Inna sprawa ze to kropla w oceanie. splata TARP nie ma wplywu na system jako calosc.
A Benowi powinny wyrwac język za klamstwa. Codziennie klamstwa, nic wiecej. Ostatnio gadał bzdury iz obywatele zarobią na TARP. Jeden wielki BS.
__________________________________
Current List of Bailout Expenditures:
Last updated: November 10, 2009
TARP Fund Expenditures:
* Capital Purchase Program (banks): $133.8
* Systemically Significant Failing Institutions (AIG): $134
* Term Asset-Backed Securities Loan Facility: Data Unavailable
* Targeted Investment Program (additional funds for Citigroup and Bank of America): $40
* Automotive Industry Financing Program (Chrysler/GM): $73.35
* Homeowner Affordability and Stability (mortgage lenders): 27.3
* Auto Supplier Support Program (auto parts suppliers)v: $3.5
* Public-Private Investment Program (toxic asset purchases, March 2009): $10.75
Non-TARP Expenditures:
* Freddie Mac: $50.7
* Fannie Mae: $59.9
Total: $533.3 BILLION
Zastanawia mnie mnie takie troszkę neutrealno nawet lekko niedzwiedzio wystąpienie Bena spodziewałem się trąbka bompka i prezęcik.Czy to jest spowodowane jakimś geszeftem na rynkach czy ostatnimi herezjami nagle ktoś chce Fed KONTROLOWAĆ tam znowu audyt ktoś chce zrobić. Dla tych panów to coś niepojętego zamach na wszelkie świętości.Czy to wystąpienie nie miało też na celu powiedzenie nie jest dobrze jeszcze ale Fed ma wszelkie instrumenty do kontrolowania sytłacji i naprawy nie przeszkadzajcie .Czytam sobie miedzy wierszami i staram się wszystjko rozkładać na czynniki pierwsze.Czy może specjalne chłodzenie rynku by potem mniej bolało ?
Na giełdzie wieje nudą
Ps pozdrawiam całą spekułę od wiadomego bankruta tak sie trzepie kase.
polecam miłośnikom pge
About 2.7 trillion yen of the package will be paid for with funds frozen from the previous administration’s extra budget. The government wants to avoid selling new bonds “as much as possible,” the statement said.
Japan has the world’s largest public debt, with liabilities that are approaching twice the size of the economy.
[b]Finance Minister Hirohisa Fujii said bond sales for the current fiscal year will exceed tax revenue for the first time in 63 years. The government will sell 53.5 trillion yen in bonds, more than the 44 trillion yen budgeted in April, he said. Tax revenue will slump to 36.9 trillion yen, less than the 46 trillion yen projected. [b]
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601101&sid=aKEgYWoMAWIc
FED
Tak naprawdę to FED nie pożycza, to marnie zakamuflowana nacjonalizacja za miliardy dolarów.
Rządy nabywają prawo do ingerencji, do mieszania się w sprawy, których prywatny kapitał dotąd
pilnie strzegł.
Jeszcze raz to napisze aby pokreślić wagę faktu - Japonia plasuje więcej długu niż ma wpływów podatkowych. To jest już jakaś już ostatnia faza przed krachem. Dalej to tylko hiperinflacja bądź po prostu stagnacja.
Panie Piotrze - między wierszami to powiedział , że będzie źle
Raczej mało prawdopodobne, aby nie był ,,dyżurnym optymistą ” i sztukę dyplomacji przekazywania kiepskich prognoz już opanował.
Z tym bezrobociem to lipa , bo popyt to podstawa rozwoju gospodarczego. Sprzeczność między ISM w dół a mniejszym bezrobociem jest oczywista. Zresztą to bezrobocie to skorygują w górę.
EURO/USD się zatrzymało , a wypowiedź o niskich stopach na ,,długi okres” to raczej osłabi dolara. Nie będzie zmiany trendu na EURO/USD.
Apropos wpisu
@stoje_i_patrze #52
Nie zastanawiał Was fakt, że taki kraj o rozwiniętym przemyśle, bardzo dużej wydajności pracy o ogromnych mocach produkcyjnych może być na krawędzi bankructwa? Jak to świadczy o globalnym systemie ekonomicznym, w którym żyjemy. Jak to możliwe, że wytwarzając tak dużo i tak wydajnie, długi rosną jeszcze szybciej. Na prawdę, coś tu jest nie tak.
STOJE I PATRZE bo cię ogif na czarną listę armagedonowców wpisze
Rynek w usa zna precedens kiedy to rósł nieprzerwanie przez 14 miesięcy (obecnie mamy 10). Cykle 18-24 miesieczne, oraz 3-4 letnie nadal są pozytywne w odczytach, podobnie jak 10-12 miesieczne. Projekcja cyklu 18-24 miesiecznego wskazuje na 1225 na sp500. Dodatkowo na obecnych poziomach mamy spore opory, gdzie powinno, ale nie musi nastapic cofniecie. Rynek musi przebic 1020-1025 w dół na sp500 aby cos to znaczyło dla niedzwiedzi. Gdyby przebili 1020 to 2 letnie cykly przekręca się na 900 na sp500 w drugiej polowie 2010 roku.
Główny opór na DJIA jest na 10.500, gdyby dali radę to kolejny jest na 12.000.
Dzisiejszy rynek przypomina rynek z roku 1970, tj po 10 miesiacu od dna, które z kolej oznaczało 32 miesieczny rynek byka, ktory doprowadzil do szczytu w styczniu 1973 roku. Kreski i rysunki (pomijam fundamenty, i działania FED itd) wskazuja iz i teraz jest to mozliwe.
Powyzsze wywody kazdy misiek musi miec na uwadze.
z tym bezrobociem to wszystko na to wskazuje, ze wskazniki beda jeszcze w miare ok. za okres do konca roku (grudzien mimo wszystko jest dobry dla sprzedazy) a juz za styczen moga byc bardzo zle
bo nic nie wskazuje na to zeby gospodarka swiatowa od nowego roku “pokazala moc” …
a troszke lepsze niektore wskazniki/informacje jakie sie ostatnio pojawily przypisalbym sezonowosci tj. grudniowi i przygotowaniom do niego
Dodatek do JAponii:
“bądź po prostu stagnacja. ” dodam podparta małym (umiarkowanym) dodrukiem
pieniądza ktory utrzyma system. Utrzyma do czasu az pozostałe kraje jak UK, osiagna podobny stan, a sa na najlepszej drodze.
Nie ma wyjscia z tego systemu, jedynie umiarkowany, kontrolowany dodruk kasy go utrzyma przy zyciu. Systemu finansowego Japonii juz nic nie wyleczy. jedyna opcja to hiperinflacja badz bardzo wysoka inflacja, ktora moze doprowadzic do hossy na swiecie (ucieczka z jena) - końcowy wniosek zgodny z wnioskiem WB.
@spekulancik #54
Bardzo dobre pytanie.Dodam jeszcze,ze Japonii pracownicy maja tylko ca. 7 dni urlopu w roku
i panuje tam duza dyscyplina i motywacja w pracy.Innymi slowy bardziej produktywnie juz chyba nie mozna.
Figo dopisz Benka na czarną listę. Powiedział że nie może wykluczyć W. Zestawienie jego poprzednich przemówień i analiza fedspeak daje wynik jednoznaczny: Benek potwierdza że W jest “na bank”, druga nóżka trochę niżej. Pasuje do zapowiedzi Goldfingera z listopada.
@Unterpuppenführer Stiglitz
Jeżeli powiedział, że będzie W to na pewno tak się stanie. Podobnie było gdy mówił o konieczności wzmocnienia dolara przed lipcem 2008. Rzeczywiście dolar się gwałtownie wzmocnił.
Całkiem możliwe, że nastąpi gwałtowna bessa i ustanowimy nowy dołek, który będzie trwał bardzo króciutko a potem wrócimy do hossy na fali inflacji.
ogif jeszcze nie zapomnij o fataliście Nourielu Rubini
# 55, 60
Z przykrością muszę odrzucic kandydatury zarówno naszego zacnego kolegi SiP jak i helikopterowego Bena. Nie tak łatwo dostac się do klubu “Armagedon 2011″.
Wyżej wymienieni kandydaci okazują stanowczo zbyt mało pesymizmu.
Natomiast kolega ZeZorro miałby pewne szanse, ale musiałby się jaśniej określic że SP500 zjedzie nam poniżej szatańskiego dołka. W dodatku ostanio mało go na tym Forum, bo występów pod niemieckobrzmiącym nickiem nie bierzemy pod uwagę.
@ Dzidziuś # 62
Nouriel już jest nawrócony, już nie mówi o “suckers rally”
@ stoję i patrzę # 58
Japonia i świat.
Bardzo mnie cieszy, że doceniasz cykle na rynkach, choć na pierwszym miejscu był, jest i będzie zawsze TREND. Moja prognoza długoterminowa uwzględnia po zakończeniu drugiej fali spadkowej ( ok. 2012 r.), związanej z prawdopodobną wtórną recesją wystąpienie w latach
2012–2013 wielkiej hossy inflacyjnej m.innymi spowodowanej ucieczką kapitałów z Japonii zagrożonych spadkiem (utratą) wartości. W Japonii musi dojść do monetyzacji olbrzymiego
zadłużenia finansów publicznych. POTEM tj. w drugiej połowie dekady, gdzieś po 2015 widzę ARMADEDON tj. katastrofę deflacyjną , która porównywana będzie do tej z lat 1929–1932.
Powodzenia.
To co to za lista Piotr i nikt więcej????
Nawiązujać jeszcze do wpisu 56
“korekta moze nie nadejsc az do marca-kwietnia 2010 (14 miesiecy) - historia zna taki precedens. Potem korekta moze byc jak i wtedy ale docelowo i tak wyzszy poziom.
To jest analiza na podstawie cykli Hursta i historycznych precedensów.
To jest ewentualność i trzeba mieć to na uwadze - to nie straszenie a jedynie fakt z historii i obecnych odczytów cykli zgodnie z metodą Hursta. Warto miec to na uwadze.”
I jeszcze wykres od “arnigo” z blogu WB
http://www.bankfotek.pl/view/468962
@S_i_P
Korekta, nie korekta, dalsze wzrosty, może boczniak, a czy ktoś bierze pod uwagę nagłe, “niespodziewane” załamanie lub krach teraz?
Nikt, albo prawie nikt, a co jeśli zostaniemy tym właśnie zaskoczeni?
Nie kandyduję do klubu figowców, ale w związku z tym że nieładnie (w sensie dyskusji) potraktowano oczekiwania armagedonu przez PK, potwierdzam że oczekuję WW, następny dołek niżej ok 500-600 i to od prawie roku. Łatwo to sprawdzić. Jak masz pytania wal śmiało, wiesz gdzie. Stiglitz nie mój rewir. Zgadzam się z celnym spostrzeżeniem co do Benny on Capitol Hill. On naprawdę powiedział, że będzie W. Strzała.
@ Dzidziuś # 66
Lista jest dwuosobowa. Na drugim miejscu mamy LJ3.
Przy okazji wyjaśniam że Prechtera i F nie zapiszę bo na tak elitarnej liście nie mogą byc zawodnicy prognozujący DJIA=1000. Dla nich trzebaby osobnej listy “Trzy Armagedony i czwarty na dokładkę”. Mnie interesują wyłącznie prognozujący kolejny dołek SP500 na poziomie 400-600 punktów czyli oryginalni ale normalni.
kajtek bez majtek wszystko trzeba brać pod uwagę ja gram w boczniaka to wiadomo na czym jestem ale potem pewnie się zalonguje i najwyżej mi absy spalą nic wielkiego STOP LOSS
to najmadrzejszy przycisk jaki wymyślono .Ale nie długo będzie w modzie przycisk PKC (KAPEĆ) zwłaszcza u inwestorów.
Panie Piotrze,
Czy jest jakaś darmowa strona ( może być również w j. angielskim) na której publikowane są na bieżąco raporty społek amerykańskich?
[Są strony z kalendarium (np. http://biz.yahoo.com/research/earncal/today.html, http://biz.yahoo.com/cc/), ale o strony z wynikami nie znam, co nie znaczy, że jej nie ma. PK]
Ustaliliśmy, co powiedział Benek, ale nie wiadomo dokładnie, co miał na myśli. Może być, że chciał trochę schłodzić rynki, a może zainterweniował słownie, żeby uciąć w zarodku ewentualne umocnienie sie dolara.
Dla Rezerwy Federalnej opcja VV nie wchodzi w grę. Wyobrażacie sobie rynek w pracy w Stanach w takiej sytuacji? Goldman sachs musiałby sobie prywatną armię zorganizować, bo nastroje byłyby w punkcie wrzenia. A co z nastepnymi wyborami prezydenckimi?
Dorota Ani Goldman ani wszyscy nobliści i inne gady nie są wstanie powstrzymać rynku na dłuższą metę.Ja sobie wyobrażam stan wyjątkowy w usa gwardie narodową na ulicach i biorę
to pod uwagę może nie musi tak być Już rok temu były gdzieś w maju czerwcu duże ćwiczenia gwardii narodowej policji scenariusz rozruby w mieście
@kajtek bez majtek
biorę biorę . Nie tylko moj ulubiony technik o tym napisal (decision point) ale rowniez wskazuje na to wyliczanka z 1987 i 1929 o czym pisalem we wpisie 638 w poprzednim wpisie gospodarza. Dla przypomnienia:
stoje_i_patrze | 2009-12-06 21:16 | IP: 85.222.87.*
Wróciłem z rozjazdów i wklejam dwa rysunki.
Wg Bradleya (wielokrotnie przeze mnie wklejanego) 2009 wygląda dalej dobrze:
bankfotek.pl/view/468087
bankfotek.pl/image/468087.jpeg
2010:
bankfotek.pl/view/468085
bankfotek.pl/image/468085.jpeg
wskazuje iz pierwsze ruchy dopiero na poczatku marca 2010
a z innej beczki to aktualizacja krachu wg analogii:
thespiritoftruth.blogspot.com/2009/12/1929-1987-2009-analogy-update.html
@Dorota
“Dla Rezerwy Federalnej opcja VV nie wchodzi w grę.”
Bedzie co ma byc, nie takie rzeczy “nie wchodza w gre” a potem…
http://wyborcza.biz/gieldy/1,101260,7342005,Tworca_TARP_wspomina_chaos_najgorszych_dni_kryzysu.html
Długie od 2407 czyli zabawy z bronia hahaha
@ Wujek DR, 77
Zasadniczo błędny punkt widzenia. Nie było żadnej katastrofy, była z zimną krwią sprowokowana sytuacja ostrego kryzysu. Morderstwo na Braciach Lehman plus skok na kase federalną.
W rocznice tej największej w dziejach ludzkości bandytki można było poczytać, jak (nie) ratowano Lehmana.
Teraz już GS ma zbyt wiele do stracenia, co mnie utwierdza w przekonaniu, że nic złego się nie stanie
Ja nie podaje z wiadomych przyczyn trzymam S mam wysoko pod oporem
Grecja tonie
http://stooq.pl/q/?s=atgi&c=1m&t=c&a=lg&b=0
[Obniżenia przez agencję Fitch ratingu - bardzo poważna sprawa. PK]
Gdyby tak DX (dollar index fut) przebil SMA 72 (76.16) to sie może zacząć
http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=USD&p=D&b=5&g=0&id=t93568960167&r=2661&cmd=print
@ ZeZorro # 70
Chociesz, nie chociesz, i tak zostajesz trzecim klubowiczem. Gratuluję.
BTW rok temu dworowałeś z doktora W. zapewniającego publiczność że w Polszcze nie będzie recesji. Wystawiłeś swój zezowaty autorytet na szwank bo obiecałeś nam że od III kw wejdziemy w recesję nad Wisłą. Ponieważ domagałeś się wtedy weryfikacji za rok to właśnie ośmielam się to przypomnieć.
Nieniejszym zamykam wpisy do klubu “Armagedon 2011″ bo nie widzę więcej kandydatów, a nowych tzn. początkujących Forumowiczów i tak nie mógłbym przyjąć gdyż ich prognozy nie poparte wieloma wcześniejszymi współbrzmiącymi z Armagedonem postami nie byłyby dość wiarygodne.
Ist
@ http://wyborcza.biz/gieldy/1,101260,7342005,Tworca_TARP_wspomina_chaos_najgorszych_dni_kryzysu.html
haha typowy przykład interwencji urzędniczej na rynku. Nic nie wiemy, ale “coś” zrobimy…
I dlatego państwa powinno być jak najmniej w gospodarce, bo taki TARP to tylko “drobny” przykład. “Austriacy” dawno opisali jak wyglądają działania urzędników państwowych i dlaczego nigdy nie będzie inaczej.
Mówicie że Grecja nie trendi ,niech poproszą Zeusa i Atenę by longi pobrali ponoć to bogowie
olimpu
http://www.youtube.com/watch?v=0UZjZP11WDw
Przypominam, dla zabawy, iz wg wyliczanki krach powinien nastapic w okolicach 9-11 grudnia. Biorac pod uwage iz ostatnio mielismy przesuniecia o jeden dzien to wypada na 11 grudnia.
Sesja już zamieciona i w tych miłych klimatach greckich kończymy sesję plonsając w rytm muzyki kierujemy się w stronę barku lub lodówki po dobry trunek
http://www.youtube.com/watch?v=0UZjZP11WDw
Figo dziękuję za zashity, możesz mnie wyłączyć. Nie startuję w żadnej konkurencji. Zawsze mogę się mylić. Co do meritum nie myliłem się, iż Polsce groziła recesja w III kw. NIe było i bardzo dobrze. Nie stawiałem kategorycznego twierdzenia, tym bardziej, że balansowanie wokół zera to często księgowa sztuczka. +- 2% w firmie nie da się odróżnić, a co dopiero prognozować. Dworowanie z naganiaczy mam we krwi, bo to jest największy kryzys twojego życia i jeszcze niejedno zobaczysz. Twój idol twierdził, że nie ma żadnego kryzysu. To go profesjonalnie dyskwalifikuje. Nie znajduję zatem chwały w rankingu i zachowaj to jako wskazówkę.
Ogif też pewnie miał S i stary sygnał się pojawił z at .OGIF jutro jak spadki to zamykam i będę
jak by doszło brał longi w okolicach 2330-40 czy wtopie nie wiem ale jak zrobisz odwrotnie
i stracisz to nie pisz że to ja jestem IMO. oczywiście jak by były spadki tak to absy 2405-7.
A teraz wal po gąsiora wiosennego do piwnicy
http://www.youtube.com/watch?v=GM8TexqTl-k
No i się ten dolar umocnił jednak. Pierwsza zasada giełdy nigdy nie mów nigdy - tak byłem przekonany że to niemożliwe więc musiało się tak stać
chodzilo mi o ten wykres
http://stockcharts.com/h-sc/ui?s=USD&p=D&b=5&g=0&id=t93568960167&r=2661&cmd=print
a nie proshares. 76.16 kluczowy poziom dla DX.f
acha, wszystko jasne, znacze dolara $ ginie w linku przez bloga. nalezy go dodac przed slowem USD i wtedy jest poprawny link
niedzwiedzie niusy z regionu
1
stooq.pl/q/?s=atgi&c=1m&t=c&a=lg&b=0
[b]Greek Stocks, Bonds Slide for Second Day on Downgrade Concern [/b]
bloomberg.com/apps/news?pid=20601085&sid=am8BsMe_5OFY
2
Hungary’s Elections Risk Spooking Investors as Favorites See Wider Deficit Hungary’s general elections next year risk triggering investor flight as the opposition party that polls show will win has forecast a wider budget deficit, which would threaten the country’s credit rating and drive funding costs higher, Fitch Ratings and investors said.
bloomberg.com/apps/news?pid=20601095&sid=adwprR36kU7Q
3
Romanian Opposition Challenges Election Result in Court as Markets Tumble Romania’s opposition Social Democratic Party contested President Traian Basescu’s re- election victory, deepening a political crisis and damaging ties with lenders.
bloomberg.com/apps/news?pid=20601095&sid=apNqUQDop72U
4
Fitch Says Baltic Ratings Remain Under ‘Downward Pressure’
bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=aGy51pGOtCQ8
4 week bills na aukcji poszedł za ZERO PROCENT. Powtarzam ZERO PROCENT!!!!
http://www.treasurydirect.gov/instit/annceresult/press/preanre/2009/R_20091208_1.pdf
@dorota #79
“Zasadniczo błędny punkt widzenia. Nie było żadnej katastrofy, była z zimną krwią sprowokowana sytuacja ostrego kryzysu. ”
Sugerujesz, ze zadluzenie calego zachodniego swiata, ktore doszlo juz do monstrualnych rozmiarow, rozdecie socjalu i systemow emerytalnych, oraz wszystkie “subprimy” to tez czesc tego planu? Zaprawde wielka ma wladze GS (nie mylic z GS)!
@ Wszyscy
Dla kochających instrumenty pochodne
:
http://www.pb.pl/a/2009/12/08/CDS_i_CDO_zblizyly_swiat_do_katastrofy
Indeksy w usa spadają pomimo ogłoszeniu nowego planu pomocowego przez Obamę??!!
Government ‘Out of Bullets’; Consumers in Trouble: Whitney
http://www.cnbc.com/id/34325134/site/14081545
marcin #64
Zwroc uwage, ze swiat uratowal Blackberry. Tylko dzieki temu cudownemu urzadzeniu nasz zbawca szybko policzyl ile wynosi 5% z 14bln.
Piotr kacham instrumenty pochodne, teraz dotego doszłi niech się dydają na drzewo kontraktów nie zlikwidyją
http://www.youtube.com/watch?v=bcNKOlAZeLw
@ ZeZorro # 88
Waszmość dla siebie zbyt łaskawy. “Zagrożenie recesją” to właściwie zawsze jest (mniejsze lub większe), a Waszmość pisał “najdalej w III kw. wejdziemy w recesję i zobaczymy kto się zna na rzeczy”. Ale wcale nie uważam żeby ta pomyłka była dla Waszmości dyskredytującą.
Osobiście większe głupstwa nie raz pisałem.
Dr Wyżnikiewicz moim idolem? Waszmość raczy żartować. Moim jedynym idolem jest Robert Kubica. A w tematach ekonomiczno-giełdowych nie uznaję żadnego autorytetu.
PK # 95
Panie Piotrze - opcje same w sobie nie są złe tylko problemem są Ci którzy ich używają. W mojej ocenie największym problemem jest to , że jest to rynek nigdzie nie uregulowany. Powinna być jakaś giełda-rejestr poprzez którą takie transakcje powinny być zawierane ( pod groźbą nieważności ). Znana byłaby wówczas skala problemu i wiadomo byłoby gdzie może leżeć odbezpieczony granat.
W Polsce jest kilku chłopaków co sie tym zajmują i trochę mnie podszkolili z podstaw. Tylko jak ja z nimi sobie czasem gadam to nie widzą oni tego jako problemu-zagrożenia , a skupieni są na ,,wyobraźni” która tworzy strategie ( różne motyle i stelaze ).
Hedge to byłaby zaleta, a Trade to byłaby wada. Gra się na tym tak samo jak na innych instrumentach i trzeba grać z trendem. Ja jedynie co widziałem to opcje na WIG20 , ale przy tej płynności to sobie odpuściłem.
@ Gospodarz, 95
Tak, CDO i CDS już nie są trędi, ale to prehistoria. Na horyzoncie wyłania sie nam (i rośnie w siłę) rynek handlu emisjami na CO2. I emisje są całkowicie politically correct (w duchu ekumenii ekologicznej) i kosher
Volcker chciał po prostu powiedzieć, że w/w instrumenty już się zgrały. Czy przeszkadzały mu kilka lat temu?
Jeszcze jedna uwaga. Wielokrotnie mówił Pan o tym , że fundusze Hedge mają mechaniczny system zleceń i że te fundy psują ,, wycenę fundamentalną “. Nie do końca jest to chyba prawda , dlatego że to całe porfolio takie funduszu się liczy , a nie jego poszczególne pozycje. Wychodzi potem wycena np jakiegoś surowca kosmicznie nieadekwatna do wyceny rynkowej podaż - popyt , lecz z punktu widzenia fundu hedge jest to racjonalne bo przykładowa strata na tym jest rekompensowana zyskiem na jakimś tam instrumencie bazowym.
@ Gospodarz # 95
1.Można jedne derywaty kochać, a inne nie (wręcz narzuca się analogia z dziewczynami).
2.CDS+CDO zagroziły światu - myślę że to prawda, ale jest też równie ważna druga część tej prawdy: państwowy interwencjonizm zagroził światu.
Gdyby nie zaniżano stóp FED, gdyby nie uprawiano socjalu w temacie kredytów hipotecznych to nie byłoby tego całego bałaganu pomimo że bankowcy to prawdziwe potwory.
3.Bon mot z bankomatem jest równie zabawny co głupi.
[Wcale nie jest głupi, ale dla Pana jak widzę każdy żart kogoś, kto się z Panem nie zgadza jest głupi. Nawet Paula Volckera, chyba najbardziej poważanego szefa Fed w historii ;-))). A co do pomocy, to na razie wybawiła świat, a czy go zrujnuje to się dopiero zobaczy. PK]
@ Leon # 51
„Tak naprawdę to FED nie pożycza, to marnie zakamuflowana nacjonalizacja za miliardy dolarów.”
O nacjonalizacji mogą mówić Angole, czy Chiny.
FED to prywatny bank z możliwościami, jak żaden państwowy – emituje walutę rezerw. Prywatny i bez nadzoru państwa – tak by chcieli. To oni, jak widać, rozdają karty, a krupier nigdy nie przegrywa, bo kasyno zawsze musi mieć zysk. Czy jest to tylko WIELKIE WROGIE PRZEJĘCIE ?
Podobnie z nadzorem baniek. FED nie jest od tego ? Tak sądzi Ben i jego ferajna.
Skoro tak, to kto i jaki ma interes w bąbelkach na świecie ? GS i inni ?
Czy scenariusz teorii spiskowej napisałem ? Nie ! Takie są zdarzenia i….. fakty !
Tak na marginesie:
Skoro o kasynie pisałem……
Tak jakoś splotło się z aferą hazardową. Kto zyskał na nowej ustawie ? Drobni kombinatorzy, czy rekiny ? Bo o to właśnie chodzi. Zyski muszą się kumulować. Łatwiej do nich, w razie czego, sięgnąć. A jak zmienia się konstytucję, to może i przy okazji wszystkie tzw. darowizny (łapówkami zwane), również na partie zalegalizować. Oczywiście tylko na te Partie ukochane przez tzw. biznes.
Zawsze „pierwszy milion trzeba ukraść”, zalegalizować, a potem…..byle do przodu.
Czy znów scenariusz teorii spiskowej napisałem………….??……..
Tu macie od goldiego cygańskie wróżby
http://www.pb.pl/2/a/2009/12/08/SP500_wzrosnie_o_13_proc__do_konca_2010_r
Chylmy czoła przed cywilizają Grecką kulturą Achajską Mykeńską Ateńską
w miłych nastrojach kończymy dzień Grecki na giełdzie.Może nie długo będziemy mieli dzień kultury Łotewskiej na giełdzie.Zmuliło mnie dobranoc wszystkim.
@ stoje_i_patrze # 52
„Jeszcze raz to napisze aby pokreślić wagę faktu - Japonia plasuje więcej długu niż ma wpływów podatkowych.”
Może to są za „poważne” i słabo „trawione” problemy, by ………….je poruszać.
Także tego próbowałem. Brak odzewu.
@ lesec79 # 53
„EURO/USD się zatrzymało, a wypowiedź o niskich stopach na ,,długi okres” to raczej osłabi dolara. Nie będzie zmiany trendu na EURO/USD.”
Właśnie takie myślenie (rozpowszechniane w mediach, blogach itd.) powoduje oczekiwanie na osłabianie się dolara. Na to liczy Ben i ferajna z FED i z białego domku.
Na to gra globalna spekuła, na czele z GS i innymi z ferajny, bo to pomaga im wyjść z zapaści. Oczywiście podczepić się jest dobrze, bardzo dobrze! A ludzie myślą i widzą co się dzieje. Spekulanci także znają się na rzeczy, a tu liczy się: kto – kogo. Bo kto pierwszy się załapie - ten lepszy będzie.
@ PK # 45
„Z tym „spadaniem na łeb” BDI to lekka przesada.”
Panie Piotrze chciałbym tylko zwrócić uwagę, na taką prawdę że: „każdy widzi co chce”.
I dobrze, bo nie byłoby dyskusji i wymiany zdań. Wiadomo, że nie da się zauważyć wszystkiego, a nastawienie do rynku (przodem, czy tyłem) także robi swoje. Tzw. sentyment, czy jak kto woli propaganda sukcesu, które narzucają przyjęcie odpowiedniej pozycji (przodem, czy tyłem).
Ja np. widzę „powtórkę z rozrywki”, która się szykuje na (3Y) BALTIC DRY INDEKS :
http://www.bloomberg.com/apps/cbuilder?ticker1=BDIY%3AIND
Te wyższe „górki” - z lewej są, dziwnie ale „prawdziwnie” podobne do tych „górek” - z prawej – tylko dużo niższych. Czy nie przypominają czegoś takiego, jak podwójny szczyt ?
Takie „koronki” dziwne się szydełkowały.
Jeżeli Pan pozwoli ewentualną odpowiedź zadedykuję @ artur-owi. Dobry jest, a będzie jeszcze lepszy.
@ stoje_i_patrze # 56
„Dzisiejszy rynek przypomina rynek z roku 1970,”
Ben i ferajna by chcieli by tak było (ja zresztą także), tzn. by rynek nigdy nie zachował się tak, jak było w GD w 1929-1930r, a może być i gorzej. Chca by to wyglądało, jak „niepoważny” przystanek z lat 1970-1974.
Czy im się to uda ? To już inna sprawa.
Dla podpowiedzi zapytam: Czy długi banków, czy rządów z 1970r i z 2008-9r są podobne czy raczej ma się to, jak ziarnko piasku do głazu tworzącego górkę Gerlach ?
Kurde trzeci wpis ( najdłuższy !!!!!!!!!!! ) sie skasował bo klucza nie wpisałem!
[Naprawdę pech - współczuję :-(. PK]
O Auuuuuuuuuuu!
Mysle,ze korekta ceny zlota zatrzyma sie na 1120$.Koniec stycznia 1280.
@ spekulancik # 54
„Jak to możliwe, że wytwarzając tak dużo i tak wydajnie, długi rosną jeszcze szybciej. Na prawdę, coś tu jest nie tak.”
A uwzględniłeś deflację ?
Deflacja kasuje obawy wysokiej inflacji. Ceny spadają i spadają, a zobowiązania nie chcą jakoś dziwnie spadać, tylko rosną i rosną – tak jak i długi państwa za nimi.
@ kosto # 59
„Bardzo dobre pytanie.”
Podobna sytuacja zaczyna rysować się w USA. Co Ben wie przecież dokładnie, gdyż badał i opisywał te sprawy w swoich pracach. Zresztą do tego, co zaszło w Japonii zmierzają. Oczywiście próbują korygować błędy. Stad ciągłe deklaracje o utrzymywaniu stóp nad ziemią. W Japonii BOJ wycofał, środki pomocowe, wg expertów FED - zbyt szybko. I tu upatrują przykrego losu, jaki spotyka od 20 lat gospodarkę Japonii. Kto będzie miał rację w strategii – BOJ Japonia, czy FED USA ? Jaki wynik meczu ?
Na to pytanie odpowiedź da rzeczywistość. Tego przecież nikt tak na prawdę nie wie. Nawet Ben.
P.S.
Dlatego moje poglądy są takie (jak wyżej i wcześniej prezentowane), a nie inne.
„Myślący inaczej” nie oznacza, że „ułomnie”, tylko normalnie i logicznie, z uwzględnieniem historycznych zdarzeń (także Japonii z ostatnich 20 lat i GD z 1929-30 lat). A to nie jest modne i zgodne z propagandą sukcesu, co nieraz widać po reakcjach na moje wpisy na forum.
Rzadko już i często nie merytorycznie - bo mam rację?
CDO zrobiły subprime i zabrakło kasy , aby zasada kupi i trzymaj ( gdzie szła napdpodaż pieniądza ) działała.
@ _dorota # 74
„Dla Rezerwy Federalnej opcja VV nie wchodzi w grę.”
To są tylko przypuszczenia. Tak jak ich działania i skutki, jakie mogą, tak naprawdę, spowodować. Oni także „kombinują”, że im wyjdzie ale pewności nie mają. Pełna ostrożność o asekuracja. Trudno powiedzieć, czy Ben puścił „bonka” (bo niewątpliwie powiało smrodkiem i grozą), gdyż został zaskoczony, czy zrobił to celowo, bo czekał na „to” pytanie?
@ Ben i WW
„Bernanke dostał pytanie od dziennikarza / analityka: Czy “dip podwójna recesja jest możliwa” ?
odp: # 40 Bernanke powiedział, że „nie może zagwarantować, że się nie stanie.”
finance.yahoo.com/news/Bernanke-too-early-to-declare-apf-4197291812.html?x=0
Przecież nie ma ludzi:
1) nieomylnych i ….
2) niezastapionych.
O która opcję chodzi ????
Warzenie się losów prezia FED w senacie …….
A przedstawiciele Fed ciężko pracują…..na chleb z masłem tylko ?
„New York Federal Reserve Bank prezydent Bil Dudley: „szybki wzrost dźwigni finansowej powodem wyniszczających pęcherzyków.”
http://www.newyorkfed.org/newsevents/speeches/2009/dud091207.html
@ _dorota # 79
„Teraz już GS ma zbyt wiele do stracenia, co mnie utwierdza w przekonaniu, że nic złego się nie stanie ”
To ile mieli do stracenia w 2008r nikt, jak na razie nie ujawnia i pewnie nigdy się nie dowiemy, gdyż na tym polega polityka FED, a głównie Bena (patrz jego eseje o GD).
Robiłam na ten temat wpisy (wcześniej). To oczywiste.
Ale co do w/w tezy – Nie zgadzam się. „Zbyt duże żeby…” – tak można było mydlić oczy ludziom w USA w 2008r. ale czy dwa razy im się uda – wątpię.
Zresztą co myślą/piszą forowicze w USA. W razie czego - zlinczują ich. A „pogłoski” o kupowaniu broni przez byłych i obecnych pracowników GS to niestety taki straszak na plebs. Boja się bo im grożą? Czy tylko spodziewają się groźby? Czy straszak pomoże? Desperaci nie liczą się z władzą i prawem. Niestety.
P.S.
GS może mieć wszystko do stracenia. „KOZIOŁ OFIARNY” to tylko takie pojęcie, czy reguła ? Bo LB, myślę, tylko “wypadek” przy pracy - w trakcie testów GD a’la 2008r ? Czy chęć zgarnięcia konkurencji – chciwością dyktowane?
Z bloga WB:
bowojt:
“Ciekawostka. Po raz kolejny pojawiła się ciekawa analogia z rokiem 1975. Wtedy oczekiwana duża korekta rozpoczęła się po opublikowaniu pierwszego raportu o spadku stopy bezrobocia-jak w zeszły piątek. Wzrosty trwały 41 tygodni- jesteśmy teraz w 41 tydoniu na SP.”
[Kolejny raz proszę: bez reklamy polskich blogów. A co do meritum to też kolejny raz twierdzę, że cykle sie nie sprawdzają, bo charakter rynków kompletnie sie zmienił. PK]
@ Bańki centralne i tajemnica bańkowa.
Czyli co było pod dywan zamiecione i się wysypało.
Co na to komisarz UE w temacie pomocy państwa tzw. sektorom?
Pierwotnie sądzono, że:
„Bank of England wpompował potajemnie 61.6 mld GBP dla Royal Bank of Scotland i HBOS, aby zapobiec ich implozji.”
„To jest równowartość niemal 3000 GBP na każde gospodarstwo domowe w Wielkiej Brytanii – w pełnej tajemnicy przez ponad rok.
http://www.telegraph.co.uk/finance/newsbysector/banksandfinance/6646923/Bank-of-England-tells-of-secret-62bn-loan-to-save-RBS-and-HBOS.html
Dziś już wiadomo, że:
„Rząd GB wpompował 117 miliardów £ na zakup akcji w bankach i udzielenie pożyczek bezpośrednio do instytucji finansowych, oblicza National Audit Office. To odpowiednio £ 5530 dla każdej z 21,1 milionów rodzin w Wielkiej Brytanii. Urząd kontroli również sugeruje, że ustawa może prowadzić dalej, gdyż suma inwestycji, gwarancji, pożyczek i ubezpieczeń ustanowionych w celu wspierania banków oznacza, że podatnik jest zobowiązany do zapłaty ok. £ 850 miliardów – co daje 40.000 £ dla każdej rodziny.”
http://www.telegraph.co.uk/finance/newsbysector/banksandfinance/6722123/Bailing-out-the-banks-cost-5500-per-family.html
Co mają w zanadrzu panowie z FED i Ben ?
A co ukrywa taki bańk, jak GS ?
@ Gospodarz # 105
Uważa Pan że państwowa pomoc wybawiła świat. To iluzja.
W rzeczywistości państwowa pomoc (za niskie stopy, socjal w postaci Fannie i innych elementów amerykańskiej pomocy dla kupujących domy, państwowe wydatki na niepotrzebną wojnę w Iraku) spowodowała gigantyczne problemy, a potem niektóre z nich rozwiązała.
Co do żartu Volkera to jako przenośnia itp to jest OK bo na pewno wiele innowacji finansowych okazało się antypożytecznymi. Oczywiście nie zmienia to faktu że wiele finansowych innowacji z ostatniego ćwierćwiecza wspierało gospodarkę. Odsyłam do K.Rybińskiego “Globalizacja w trzech odsłonach”. Ładnie to opisuje, a zna się na tym lepiej niż my wszyscy razem wzięci.
zielone pedy
- “Najgorsze jest już chyba za nami. Ale odbicie ekonomiczne jest wciąż niewielkie. Na razie opiera się w dużej mierze na zużyciu zmagazynowanych zapasów. Nie widzimy jeszcze prawdziwego wzrostu zapotrzebowania na stal. Spodziewamy się, że w 2010 r. wzrost zapotrzebowania wzrośnie o blisko 10 proc. w porównaniu z 2009 r. Ale musimy pamiętać, że w 2008 r. produkcja spadła o połowę! Nasz plan jest więc taki, że moce produkcyjne w przyszłym roku będziemy wykorzystywać w 55 proc.”
Sanjay Samaddar, prezes polskiego oddziału hutniczego koncernu ArcelorMittal.
Dobrze by było dla ludzi by najgorsze było za nami rosły miejsca pracy dobrobyt.Ale z punktu widzenia GRY trapera spekulanta tak naprawdę to są kolejne poziomy i mu to rypka z punktu widzenia gry na forex futures taka brutalna prawda.
Widze z rana że nie jest trędi chyba trzeba będzie wiać,
@stoje_i_patrze #97
Przecież ten “plan” to kolejny ukłon w stronę keynesowskiej utopii. Obama takimi działaniami do końca rozłoży ich gospodarkę. Z czego tu się cieszyć? Tak jak od roku jestem w niedźwiedzim nastroju, tak teraz jestem w tym jeszcze bardziej utwierdzony.
Dzidzia wieje drugą 5 zamykam na otwarciu a co ja będe się męczył i zdrowy
jeszcze by zwalili z 25 -30pt wale longi
http://www.youtube.com/watch?v=-mRz1JlF87c&feature=related
skoro Japonia jest w pierwszym kandydatem na dno to dlaczego JEN tak bardzo sie umacnia - USD też sie umacnia więc nie widze korelacji pomiędzy tymi dwoma walutami ostatnio
Nadal ktoś uważa, że ubieranie w opcje to jest ok i cała wina leży po stronie przedsiębiorstwa?
http://www.rp.pl/artykul/19420,402388_Chiny_traca_na_opcjach.html
Jeżeli banki “inwestycyjne” rozpoczynają wdrażanie swoich planów ataku na przedsiębiorstwo, to działa to mniej więcej jak dobra kampania reklamowa. Sukces musi nastąpić, bo nad jego osiągnięcie pracuje mnóstwo specjalistów.
Sytuacja jest podobna jak w przypadku tworzenia baniek na rynku nieruchomości gdzie wielu kupiło za drogo bo stworzono psychozę ciągle rosnących cen, jak również w przypadku grypy, gdzie ludzie niby sami podejmują decyzje o kupnie i zaaplikowaniu sobie szczepionki ale ich decyzję wspierała cała kampania medialna i nakręcanie psychozy strachu.
@Eden | 2009-12-09 9:53 | IP: 87.99.17.*
“skoro Japonia jest w pierwszym kandydatem na dno to dlaczego JEN tak bardzo sie umacnia - USD też sie umacnia więc nie widze korelacji pomiędzy tymi dwoma walutami ostatnio”
Ano dlatego że ostatnią kasę (jena) sciagaja z rynku dla podazy obligacji…..paradoksalnie -> im mocniejszy jen tym wieksza panike i ssanie z rynku kasy z rynku oznacza. Innymi slowy rynke bondów zasysa wszysztko co ma, nomura i inni wyprzedaja zagraniczne aktywa by ratowac kraj kwitnacej wisni.
@ Wujek DR, 95
Ale króciutko - subprimy nie były oczywiście częścią planu, ale wykorzystanie załamania rynku - jak najbardziej. Lehman był do uratowania (dwa dni później ratowano inne banki). Dużo o tym pisano w rocznicę.
Przypadkiem zgadła.
Ten temat to już prehistoria
BTW, nigdy bym nie pomyślała, że “kupię” tezę lewicowej aktywistki o tym, że wywołuje się kryzysy, żeby sięgnąć po władzę
@ Spekulancik, 124
Przedsiębiorstwa nie są bez winy (nie podpisywały umów opcyjnych z pistoletem przy skroni, prawda?). Ale tutaj inna rzecz jest ciekawsza - zauważ, jak ostro (i dodajmy - skutecznie) chińskie władze bronią swoich eksporterów. Mają te argumenty przetargowe, których my nie mamy…
Au vs. rynek akcji
Moj informator przywital mnie dzis rano ciekawa prognoza na 2010:
prawdopodobienstwo crashu ocenia na 80%.Ma to byc faza zalamania zarowno na rynku akcji jak i ceny zlota.Od pewnego momentu korelacja (spadek) Au /akcje ma sie skonczyc,po czym przewiduje wzrost kruszczow.
Aktualnie twierdzi,ze cena Au powinna zostac skorygowana.
Nie zgadzam sie z tym do konca gdyz:
jest kilka szpilek,ktore moga uswiadomic powage sytuacji,przykladem wiadomosci z Dubaju czy pozdrowiania z Grecji.Nie uwazam,ze bankructwo Grecji wisi w powietrzu.Jest to kraj z eurozony,wiec reszcie rodziny bedzie zalezalo na pomocy dla kuzyna.Inna sprawa,takich wypadkow nie moze byc zbyt wiele,zeby nie przekroczxyc masy krytycznej.Np. Niemcy pozyczyli Hiszpanii 240 miliardow.Mialaby sie przekrecic oprocz Grecji Hiszpania lub Irlandia,wtedy moze byc goraco.Oczywiscie zawsze moze pomoc klub paryski,EBC lub MFW,ale jak mowie do czasu.Np.Argentynie MFW odmowil pomocy….
Tak czy inaczej mysle,ze w obliczu takich cichych zjawisk,ceny kruszcow nie powinny skorygowac wedle prostej zasady:lepiej za wczesnie niz za pozno.Spekulowac z zakupem metali do samego konca moze sie okazac zbyt ryzykowne i ta swiadomosc powinna skutecznie hamowac spadek ceny Au.
@Piotr Kuczyński i reklamowanei blogów
Panie Piotrze, w wolnej chwili, proszę o komentarz i wskazówki: jak w takim razie być zgodnym z etyką prawa autorskieg przy cytowaniu. Jesli bowiem jakis internauta na jakims polskim blogu cos napisze to ja podałem info iz to z bloga X (np WB), podajac login internauty, tak aby podac skad i kto. Ja tego nie traktuje za reklamowanie blogów.
Kolejna sprawa iz jesli to jest jakiesgos fora jak prywatnego fora zapaleńców i hobbistów czyli polityka i gospodarka to jest ok? Nic nie rozumiem. Czy to moze jakas polityka bankiera do której nalezy sie nagiąć?
Panie Piotrze, zgadzam się, że umocnienie dolara niekoniecznie doprowadzi do przeceny akcji.
Natomiast dodałbym jeszcze, że będzie to kluczowy test dla złota .
Wyjdzie na jaw jak duże jest zainteresowanie ze strony “prawdziwych” nabywców kruszcu, czyli wszelakich instytucji finansowych zainteresowanych jego fizyczną odmianą.
Test ten ma właśnie miejsce i zakończy się do końca obecnego tygodnia najprawdopodobniej.
Uważam tak dlatego, iż wczoraj nastąpiło wyrazne wzmocnienie jena, widoczne najbardziej względem dolara australijskiego gdzie zamykanie pozycji “carry trade” przybrało niespotykane w ostatnich miesiącach rozmiary. następstwem tego zachowania będzie dalsze umocnienie się jena względem australijskiego dolara przynajmniej do końca trwającego tygodnia.
Złoto i srebro znajduja się obecnie na kluczowych technicznych wsparciach.
Sensowna obrona tych poziomów podczas dalszego umocnienia jena wzgledem australijskiego dolara bedzie oznaczała, że popyt na fizyczne złoto jest naprawdę duży ( zamykane spekulacyjne pozycje trafiłyby w “silniejsze ręce” w takim przypadku )
Test przed nami. Proszę obserwować dalsze osłabienie pary AUD/JPY
Absolutnie nie namawiam do zajęcia krótkich pozycji na AUD/JPY tylko zachęcam do obserwacji jak bedzie się zachowywac złoto
Jak tam korekciarze wielkiej korekty się czują nunu boczniak
AuD/JPY 100 w górę
Same uroki braku płynności na rynku
No ale nie po to spadała para w sposób niekontrolowany wczoraj, żeby dziś rosnąć .
Prawda ?
@_dorota #126
Z pistoletem nie, to prawda. Ale co można powiedzieć o sytuacji, w której kogoś celowo zmanipulowano i przedstawiono umowę do podpisu? Też jest wszystko w porządku?
Zezowaty widze że klimaty ze mnie ściągnołeś 87 i wcześniej a co damy na łotwę ?
Pierwsze obserwacje :
AUD/JPY + 0.3 %
gold + 1.3 %
Czy gdy AUD/JPY obniży się o 2 %, to złoto stanieje 1 %, relatywnie drożejąc w australii, gdzie wydobywa się go w duzych ilościach jednocześnie przy zamykaniu pozycji carry trade ?
hmmmm …..test przed nami
@ LJ3 # 106
Banki centralne w tym prywatny FED nie mają 100% niezależności. To, że rządy państw poprzez pożyczki nabyły prawo do ingerencji i i mieszania się w sprawy dotąd pilnie strzeżone przez prywatny kapitał jest oczywiste i potwierdzone faktami. Pozdrawiam.
Ad. do ostatniego wpisu

Oczywiście 1 %, 2 % to uogólnienie
Nie będę się rozwodził, bo każdy pewnie wie o co chodzi
@ Norbert, 129
Ciekawe te uwagi o złocie.
@ Spekulancik, 132
tylko z dyrektorem finansowym. Którego decyzje zresztą są “przyklepane” przez zarząd firmy. Chyba ci ludzie biorą za coś swoje pensje, co? Może sie powtarzam - połączenie głupoty z chciwością jest wyjątkowo parszywe. Brakuje mi w tej historii opcyjnej jednego - zawiadomień do prokuratury w sprawie działania na szkodę spółki.
Co to znaczy “celowo zmanipulowano”? Nie masz tu do czynienia z głupawą dupeńką, której można obiecać małżeństwo
@ Wielka (już niedługo) Brytania
Nie tylko Grecja ma problemy z budżetem:
“Moody’s Investor Services said the United States and Britain must get a grip on their public finances to avoid threats to their top triple-A credit ratings and Fitch downgraded its rating on Greece.”
“Later Wednesday, the British finance minister Alistair Darling delivers his latest projections about the country’s debt — Darling has all but admitted that his most recent forecasts were way too optimistic as the recession proved to be longer and deeper than anticipated.
Analysts say he will predict that Britain will end up borrowing a staggering 190 billion pounds ($310 billion) in the fiscal year 2009-10, which is equivalent to over 13 percent of the country’s gross domestic product, and announce a strategy to bring the public finances into shape over the medium-term.”
http://finance.yahoo.com/news/Sovereign-debt-fears-weighing-apf-3744460091.html?x=0&sec=topStories&pos=main&asset=&ccode=
Obniżenie ratingu Wielkiej Brytanii, to byłoby prawdziwe trzęsienie ziemi… Może to lepiej, że ze względów politcznych to (raczej) nie nastąpi.
Didzius http://tnij.org/uotwa
Demis i Afric to ja wyczesałem, nie muszę być oryginalny jest nas 7E09 łbów.
No dobra, którym danym wierzycie? Oficjalnym, zmanipulowanym (chociażby dlatego że metodologia zakłada iż brak pogarszania sie warunków traktuje się jako pozytywny odczyt ktory zwieksza wspolczynnik “consumer sentiment”) czy jednak takim?
Bloomberg survey says Americans are more scared financially than they were last January:
news.yahoo.com/s/bloomberg/ag35prefgeic
bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=ag35PRefGeIc
Polecam również to:
Surveys Show Job Openings, Corporate Hiring Plans Anemic
globaleconomicanalysis.blogspot.com/2009/12/surveys-show-job-openings-corporate.html
„I kill you later”
Dobry artykuł na temat opcji w Parkiecie:
http://www.parkiet.com/artykul/7,877318.html
Co nie zmienia faktu, że jak się czegoś nie rozumie do końca, to nie podpisuje sie papierów. I tyle.
@ Wszyscy
Agencja Standard & Poor’s obniżyła perspektywę ratingu dla Hiszpanii do negatywnej. Nie mogli poczekać do nowego roku?
DZIDZIA Lolgi poprał 2345 spalą absy to spalą
@_dorota #140
OK. Niech cierpi ten kto słaby i głupi.
- Przedsiębiorcy stracili. I bardzo dobrze. Należało się. Po co podpisywali.
- Polska przegrała wojnę i została ograbiona. I bardzo dobrze. Trzeba było się zbroić i lepiej dobierać sojusze.
- WIG20 jest rządzony przez 2 podmioty, które koszą pozostałych graczy. Świetnie. Są lepiej zorganizowani. Ich prawo. Prawo silniejszego.
- Amerykanie zrzucili bomby atomowe w Japonii. No i bardzo dobrze. Po co rozpoczynali wojnę? Nie rozumieli, że amerykanie są silniejsi?
itd.
“Co nie zmienia faktu, że jak się czegoś nie rozumie do końca, to nie podpisuje się papierów. I tyle.”
To dlaczego Polska podpisała Traktat Lizboński? Przecież nawet go nie czytali więc trudno mówić o zrozumieniu.
_dorota, to nie jest takie proste. Ja rozumiem, że zwycięzców się nie sądzi. A przegrany zawsze jest winny.
@ Gospodarz , 141
Hiszpania mało istotna. Byle z wiekszymi państwami tego nie próbowali…. Nie spróbują, wiem
@piotrkuczynski
Hiszpania
Zastanawiam się …gdyby Polska już miała tego euro-anioła stróża, który jak mówią media rządowe od złego ochroni, taniochę sprowadzi itd. nie było by u nas negatywnie także.
To tak w ramach historii alternatywnej, od której nie uciekniemy
Piotr nie siej paniki bo właśnie pobrałem longi to nie trendi wiadomość
[To była informacja, a nie "sianie paniki". WIdać jesteś podatny na panikę, jesli informację traktujesz jako zapowiedź dramatu. Faktem, jest, że triada: Dubaj, Grecja, Hiszpania, w krtókim czasie jest bardzo niekorzystna. PK]
@ Spekulancik, 143
W tych odniesieniach historycznych za dużo czystej demagogii.
@ Pit65, 145
Dokładnie tak, euro jednak NIE jest tak korzyste, jak to media mainstreamowe przedstawiają. Niby Grecja zostanie “wybailoutowana” ale przecież nie za darmo…. Lepiej mieć płynny kurs walutowy.
„I kill you later”. - Dorota to fajne jest.
Boże Piotr żartuje gdybym był podatny bym nie brał teraz longów zjadą mi najwyżej 30pt nic strasznego nic nowego
[Ale i tak Cię dobiję ;-)): Moody’s analizuje ratingi emitentów powiązanych z rządami w ZEA pod kątem ich obniżki. PK]
Panie Piotrze a co Pan na to powie?
http://www.rp.pl/artykul/402388.html
Ich też wykręcili.
[Czytałem. Jak widać kto na tego typu instrumentach stracił ma wytłumaczenie" "oszukali". Ja tego nie kupuję. PK]
Nieszkodzi Kase na longach trzeba dowieść do końca roku o zobacz już ładniej na fiut
a potem pies ich drapał
@spekulancik
wytoczyłeś armaty na komara.
Przegrany nie jest winny , ale pozostanie przegranym i przegrywał bedzie jak bedzie wykazywał swoja indolencję w nieskończonośc.
Firmy mają statut, gdzie nic nie pisze o spekulacji.
Grubi , ciency, rządowi itd to okoliczności , a nie przyczyny porażek.
Jak wchodzisz do wody to uczysz sie pływać, jak wchodzisz do wody z rekinami to też trzeba mieć tego świadomośc i wziąść na nich poprawkę, a nie rzucać się gdzie popadnie bez zastanowienia, a właściwie z premedytacją ,że kto inny za to zapłaci.
@ PK Agencja Standard & Poor’s obniżyła perspektywę ratingu dla Hiszpanii do negatywnej. Nie mogli poczekać do nowego roku?
panie Piotrze to by tłumaczyło wczorajsze umacnianie jena …czyżby ktoś znał wiadomość przed czasem?
w takim przypadku to już jest stare info co Pan podał
a teraz poprosimy o panike na AUD/JPY i robimy test złota
No cóż, próbujemy mordować byka waląc go pałką po łbie. Jeżeli przeżyje, to początek roku widzę dobry.
PS. Mówiąc o byku mam na myśli oczywiście S&P500.
PIT 65 pit przestań ludzi ochrzaniać bo wszystkich traderów wystraszysz oprucz mnie
@lesec79 #150
).
Tak na prawdę to wszystko są interesy. Albo można prowadzić je brutalnie, z użyciem przemocy i z wykorzystaniem siły militarnej, albo łagodnie, “fair play” robiąc interesy między sobą (na zasadzie “win-win” - jak to było w przypadku opcji
_dorota ma rację, że to wina przedsiębiorców. Sami podpisali. Ale jak Chiny z tego się wymigają (bo im to się opłaci) odmawiając zapłaty, to będzie wtedy ich racja na zasadzie, że z silniejszym się nie zadziera i to wina tych, którzy nie wzięli tego pod uwagę.
@_dorota
No cóż wszak podobno Kopernik odkrył że “gorszy pieniądz wypiera lepszy”.
Patrzymy jak bracia jankesi buduja na tym swoją potęgę, chińczycy eksport , a sami no cóż szkoda słów.
po szkodzie.
Będzie jak zawsze
@pit65

Masz rację i zgadzam się z Tobą
To była lekka prowokacja, właściwie “rozpoznanie walką” by sprawdzić siłę argumentów tych, którzy bronią prawa wolnego podpisywania umów. Chciałem również rozeznać się na ile moje argumenty są silne i wytrzymałe na krytykę.
Niemniej jednak czasami odczuwam pewien niesmak, gdy widzę, że w systemie wolnorynkowym wykorzystuje się z całą brutalnością uzyskaną przewagę aż do zniszczenia przeciwnika.
Ale co tam. Prawo dżungli. To chyba się nigdy nie zmieni
Pozdrawiam
@Dzidzius
nie jestes sam - wzialem wlasnie na fixingu 7L. duze ryzyko, wiem. ryzyko krachu wiem. wiem wiem ale zaryzykuje.
Każdy niech sobie zada pytanie - czemu trupy z szafy w postaci obcięcia ratingu grecji czy hiszpanii wyleciały teraz, przed rozliczeniem? i to jeszcze w grudniu? Czy moze dlatego ze GS ma krótką pozycję na eurusd (dane potwierdzone z listopada na podstawie ostatniego zestawienia do SEC w zwiazku z tym że GS jest bankiem i musi wypelniac formatke na najwieksze pozycje. Oczywiscie to molg bys jakis hedge, tego nie wiemy)
Kolejne pytanie które niech każdy sobie - dlaczego agencje dawkują dane o ratingach? dlaczego nie zrobiły tego w jedne dzień? PRzeciez codzienne wyrzucanie trupów wzbudza panikę u inwestorów.
Zimówki w Polsce zatrzymały się na EMA 500 na dziennych. Popatrzcie na EMA 500 jak działała w 2009 roku
JA na innym blogu:
My sobie rozmawialismy o Grecji a nie świat. To zasadnicza róznica. Co wiecej, o krajach PIGS (portugal, ireland, greece, spain) wie kazdy od zeszlego kryzysu. To nie jakas nowosc. Wrecz żadna. Jednakze teraz dokonali ciecia ratingu. Czemu teraz a nie w polowie czy poczatku 2009 kieyd byl czas? Czemu teraz? na jakiej podstawie. Ja przepraszam ale zakladam folię aluminiową na głowę i twierdze iz jest to celowo dawkowane.
2.bp.blogspot.com/_g7KcbMxmLEU/R5E2Yk_YZ4I/AAAAAAAADFY/_m0pJ7oocXI/s400/TinfoilHat.jpg
W sprawie dolara to są to dane z ostatniego wypelniania formularz do SEC przez GS. Informacje publiczne. Nie wiemy czy byl to hedge czy pozycja. Tego nigdy nie wiesz. Poza tym skoro wiedza ze musza teraz podawac pozycje, a nie sa glupi, w to nie wierze, to moze specjalnie cos robia pare dni przed (tygodni) by potem grac inaczej?
Jako ciekawostke dodam iz druga czy trzecia pozycja (najwieksza) to skracanie brazylii przez GS. Ot ciekawostka.
Do tego wykresu z ema 500 na dziennych, dodajcie sma 50 i 72 i 100. Teraz niedzwiedzie mogą spiewac - now or never (down down down)
@ kosto # 127
„Niemcy pozyczyli Hiszpanii 240 miliardow.Mialaby sie przekrecic oprocz Grecji Hiszpania lub Irlandia,wtedy moze byc goraco.Oczywiscie zawsze moze pomoc klub paryski,EBC lub MFW,ale jak mowie do czasu.Np.Argentynie MFW odmowil pomocy….”
@ „Skostniała” UE, z mało „elastycznym” EBC!
Myślę, że powinniśmy zacząć się (bać?) zastanawiać nad konsekwencjami „działań” - FED, BoE i „zaniechań” - EBC !
Złe info, dziwnie ostatnio, koncentruje się wokół i w samej UE.
By nie przytaczać zdarzeń (znanych) z przełomu 2008/2009r – krachu systemu bankowego USA, który dotknął w równie dużym stopniu UE, wymieniam tylko, tzw. „dzwonki alarmowe”:
1) Dubaj – znów umoczone bańki z EU;
2) Grecja – należy do strefy Euro;
To samo (wcześniej) – Irlandja, Łotwa, Litwa (prawie). Nie zapominajmy również o Islandii.
A w długiej kolejce również Hiszpania, Ukraina, Węgry…………..i Polska także.
Mnie zastanawia jednak:
Czemu ostatnio złe info koncentruje się wokół i w UE?
Czy wszystko skupi się właśnie tutaj, w EU? (A Polska gdzie leży?)
Jestem tylko zatroskany. Wygląda na to, że „skostniała” UE, z mało „elastycznym” EBC i prowadzoną polityką, nie umie (czy nie chce) przystosować się do „nowych” realiów, jak to robi FED i Bank of England. Myślę, że jest to „skaza” (strach) spowodowana hiperinflacją Republiki Weimarskiej. Czy tylko? Która strategia wygra? Kto zapłaci za kryzys?
Ten, kto ma więcej “trupów” w szafie - to pewne.
Panie Piotrze tytuł wpisu idealnie pasuje do sytuacji z ratingami. Moim zdaniem gwoździem do trumny dla korekty trwającej od marca będzie obniżenie ratingu dla Wielkiej Brytanii - bo stamtąd do usa juz tylko rzut beretem:) I nawet nie o to chodzi że Usa obniżą bo w to narazie nie wierzę ale z drugiej strony, kto wierzył kiedyś w nacjonalizację AIG i CITI czy upadek Lehmana:) Kryzys ma się dobrze.
@ _dorota # 137
„Hulaj dusza piekła nie ma” (co ostatnio ochoczo nam POkazują! Patrz media = komisja śledcza!);
„@ Wielka (już niedługo) Brytania„
Nie chcę się powtarzać – patrz ^wyżej^ - napisałem - @ kosto
Dodam - Bank of England ma ogromną przewagę (jak FED) – posiada walutę równoważną dla EUR i $ oraz prowadzi NIEZALEŻNĄ politykę w tym zakresie. A to powoduje, że posiadają BUFOR bezpieczeństwa - patrz przypadek polski - przerabialiśmy go już.
@ _dorota # 126
„BTW, nigdy bym nie pomyślała, że “kupię” tezę lewicowej aktywistki o tym, że wywołuje się kryzysy, żeby sięgnąć po władzę Przypadkiem zgadła.”
# 147 „W tych odniesieniach historycznych za dużo czystej demagogii.”
Daleko szukać? PR opanowany przez fachowców, nie laików, zawsze daje pożądane efekty.
Na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,102943260,103976030,Natretny_marketingowy_zabieg_8211_to_uwielbiaci.html
oraz
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,102943260,103976225,Agresywna_reklama_.html
Myślę, że historia polska (nowożytna) tocząca się od 2 lat o tym świadczy:
1) Kryzys Polityczny w koalicji PiS i reszta. Wygląda na działania V kolumny? (Kaczma….k…….i inni podstawieni?);
2) Nagonka medialna = HISTERIA w mediach - tabloidach;
3) Wygrane wybory;
4) Przejęcie władzy, a ponieważ nie absolutnej……..więc
5) Kampania kręci się przez następne 2 lata…
6) To powoduje = brak czasu na reformy…….jest dużo krzyku = zły Prezio!
Czy nie działa to na korzyść? Więc……
7) Zmiana konstytucji = ograniczenie demokracji ( Prezia wybiorą - sobie powolnego!), potem….
9) Czego można się spodziewać?
10) Patrz - historia lata 20 – lata 30-te! Nie tylko niemiecka.
11) Amen!
Czy znów scenariusz teorii spiskowej napisałem………….??……..
Co na to były Prezio:
http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/rozmowa-z-a-kwasniewskim-i-sprawa-r-polanskiego-07122009
I kto na „jelenia” (raczej pokorną owieczkę) wyjdzie? Chyba, że…….jest się w strukturach. Wówczas żaden kryzys nie straszny. Kasa wówczas sama się pcha do kieszeni! (Duuuużo stołków do obsadzenia czeka. Patrz także afera „Misia” – stoczniową nazwana).
Zacytuję, bo to również tyczy się (prócz gospodarki) tego problemu:
@ _dorota # 137 „Co to znaczy “celowo zmanipulowano”? Nie masz tu do czynienia z głupawą dupeńką, której można obiecać małżeństwo tylko z……….”
I dalej………
„Brakuje mi w tej historii opcyjnej jednego - zawiadomień do prokuratury w sprawie działania na szkodę…….”
A skąd się biorą „prawdziwe” pieniądze na tak agresywną działalność?
A długi trzeba spłacać. Oj trzeba! I……spłaca się.
@ pit65 # 152
„Jak wchodzisz do wody to uczysz sie pływać, jak wchodzisz do wody z rekinami to też trzeba mieć tego świadomośc i wziąść na nich poprawkę….”
Banki przecież zapewniają BEZPIECZEŃSTWO. Bezpieczne to znaczy „nabiją w butelkę”?
A reszta to takie małe literki, że ja w podwójnych okularach nie widzę, a jak pytasz – przedstawiciele kłamią w żywe oczy, bo tak im każą, tak ich szkolą i za to im płacą.
Co oczywiście nie umniejsza odpowiedzialności za czyny popełniane „pod wpływem” i bez zastanowienia. Każdy spekulujący o tym wie.
Tylko, że to także tyczy się – WYBORCY. PO co wybiera takich, a nie innych? Nie doczytał (małych literek) między wierszami „obiecanek cacanek”? A real to tak – „mimo” nas przetacza się? A z drugiej strony: Gdzie odpowiedzialność za słowo? – Pracownika bankowego także?
„Minęło” się z prawdą? Tylko ciekawe, na której autostradzie to było, że poszło tak łatwo?
Autostrad (praktycznie) nie mamy. I tu problem. Dla prokuratora - Nie ma miejsca, nie ma sprawy!
Wypełnione po brzegi szafy.
Czekam aż wypadnie z szafy prawdziwy wojownik z samurajskim mieczem.
Ogif mam kandytata do twojej listy Armagedon 2011 pierwszy to Alex Jones
http://www.youtube.com/watch?v=XYGidPI7a7U
Drugi to chyba podania nie potrzebuje
http://www.youtube.com/watch?v=WHLrxsAA_fg
kontynuacja spostrzeżen z testu złota ( juz widze niektórych uśmieszki

AUD/JPY spda zgodnie z planem, gold powoli podąża za para co oznacza, że jesli sytuacja się utrzyma to złoto przestaje być hedgem na “złe informacje”, co powinno być sygnałem ostrzegawczym dla niedzwiedzi . Powinni oni udać się na ostatni posiłek( skorzystać z ostatnich spadów i pozamykać pozycje na indeksy)spokojnie podążać do jaskiń na dłuuuugi zimowy sen.
oczekiwana przez nich fala C na rynku akcji w perspektywie najblizszych 6 miesiecy nie nadejdzie .
Jak widac wynik testu złota ma duże znaczenie: pozwala misią spokojnie zapaść w zimowy sen…
Duże napięcie związane z oczekiwaniem na krach mija, więc można zacząć pisać w zrelaksowany, frywolny sposób
Poczekajmy jednak na koniec testu..
# 150
Długopisem też sobie można krzywdę zrobić. Podobnie jest z derywatami.
kosmici?
http://www.dailymail.co.uk/news/worldnews/article-1234430/Mystery-spiral-blue-light-display-hovers-Norway.html?ITO=1490#ixzz0ZCOomAQa
Komentarz :
to juz 4ta “armata” (ukraina, dubaj, grecja, hiszpania) a indeksy ani drgna - caly czas jestesmy na szczycie (+/-3%). Duza ilosc pieniedzy zakumulowana (od poprzedniego znaczacego ruchu w gore). Zdaje sie zatem ze pojedziemy ponownie na polnoc.
Tym bardziej ze surowce w lokalnym dolku. Potrzeba zatem jeszcze “malego” stracha aby niezdecydowani wyskoczyli z akcji tak -5% w dol i mozemy miec znaczacy ruch w gore.
http://stooq.pl/q/?s=cr.f&c=3y&t=l&a=ln&b=0
http://stooq.pl/q/?s=cl.f
stoje_i_patrze | 2009-12-09 18:59 | IP: 85.222.87.*
173 Jak masz jakieś kontakty z kosmitami to powiedz im by usiaków podpompowali bo absy będziemy:)
@stoje_i_patrze
Któż to wie, może i kosmici
Może Ben zacznie mamić nas, ze to właśnie kosmici przylecieli z zaproszeniem na planetę X gdzie oferują nieskażoną naturę, owoce i przyprawy o którym nam się nie śniło, gdze człowiek zamiast się starzec to młodnieje..
Oczywiście kosmici potrzebowali pośrednika na ziemi, więc wybrali najbardziej ich zdaniem odpowiedzialną instytucję na planecie ziemia jaką jest FED by zajał się budowaniem autostrady na planetę X ….i bum gospodarczy mamy gotowy.
A tak na poważnie to …
następną bańkę spekulacyjną jaką widzę co najmniej tak duzą jak internetowa,czy związana z rynkiem nieruchomości to …kolonizacja kosmosu …ale czy za naszego zycia to juz inna sprawa.
@Dzidzius
Na jakiej Ty podstawie łapiesz pozycje? te 2345 to ni hu hu nie widzę w sensie ani sredniej ani czegos. Takie 2330-2333 czyli m.in. SMA ema 50, albo 2287-90 (SMA ema 72 na dziennych) czy inne rozumiem, jeszcze wsparcia, kreski ale skad 2345?
@stoje_i_patrze
“Ano dlatego że ostatnią kasę (jena) sciagaja z rynku dla podazy obligacji…..paradoksalnie -> im mocniejszy jen tym wieksza panike i ssanie z rynku kasy z rynku oznacza. Innymi slowy rynke bondów zasysa wszysztko co ma, nomura i inni wyprzedaja zagraniczne aktywa by ratowac kraj kwitnacej wisni.”
czyli dobrze rozumuje że sprzedaja różne zagraniczne obligacje jakie posiadaja i kupują Jena pompując go w gospodarke?
@stoje_i_patrze
“W sprawie dolara to są to dane z ostatniego wypelniania formularz do SEC przez GS. Informacje publiczne. Nie wiemy czy byl to hedge czy pozycja. Tego nigdy nie wiesz. Poza tym skoro wiedza ze musza teraz podawac pozycje, a nie sa glupi, w to nie wierze, to moze specjalnie cos robia pare dni przed (tygodni) by potem grac inaczej?”
masz może link gdzie to jest publikowane?
hmm skoro w jakiś dzień jest to opublkowywane jaką mają pozycje to myślisz że następnego dnia by odwracali pozycje?
@Norbert
czy ja wiem czy tak bardzo AUDJPY jest skorelowane ze złotem, moim zdaniem raczej średnio gdyż jak się widać że oprócz USDJPY wszystkie pary z JENEM zachowują sie tak samo
@Norbert #176
Czy kosmos moze byc nastepna banka?
Odbieram to tak jakby mozliwosc tworzenia baniek na Ziemii ulegla wyczerpaniu.Banki maja ograniczony “pozytywny” skutek gospodarczy jesli nastepuja po sobie w mysl tytulu:
“Wielka,wieksza i najwieksza”.Tylko taka kolejnosc ma sens.Pecherzyki tu i owdzie nie maja znaczenia.
@LJ3 165
Co do Europy masz racje,jest skostniala i kryjew wiele punktow zapalnych.Najwiekszym niebezpieczenstwem jest wg mnie lancuch powiazan.Nad bankructwem pojedynczego panstwa mozna przejsc szybko do porzadku dziennego.Co innego gdy caly kontynent,zlepek roznych mentalnosci,interesow,roznic w sile ekonomii zaczyna sie chwiac.Dobre zachwianie z wizja rozpadu eurozony to o wiele gorsze niz np. bankructwo Japonii.
Poza tym uwazam,ze w pewnych krajach Europy z ratingiem AAA tylko na pozoz wyglada dobrze.Sa mistrzami propagandy,chociaz obecnie nazywa sie to PR.PR mozna rowniez stosowac poza polityka,np. w gospodarce i tworzeniu maski pokerowej.
Blef ma to do siebie,ze w momencie obnazenia powoduje wielkie zdziwienie.Ktos o slabej reputacji ekonomicznej jest ciagle na patelni i stawia sie go w kat klasy jako zly przyklad.Zly przyklad sluzy tez czasem odwroceniu uwagi od rzekomo nienagannych.
W historii nowozytnej Polska nie byla bankrutem natomiast inne chlubne narody Europy
i owszem,nawet wiecej niz jeden raz.Historia lubi sie powtarzac.
O tak kiepskiej aukcji dzisiejszej o 19.00 naszego czasu juz nawet bloomber pisze:
Treasuries Fall After $21 Billion Auction of 10-Year Notes
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=al7uSb5QZR0g
jutro ostatnia duża aukcja o 19.00 naszego czasu
Długo by pisać 5 wziolem
liczyłem na kontratak i końcówkę walkę o strefe przy dodatnich fiutach jak brałem były u usiaków 2357-62 i nie tylko rachuby zawiodły ale tragedi niema.
Podziękuj marsjanom
@kosto # 179
może być bańką jeśli okaze się, że “tam” nic nie ma,że cała zabawa w kolonizację dobiegła końca, bo nowo zasiedlona planetę właśnie trafił meteoryt na przykład i dlatego cała ta kolonizacja nie była warta. Przestraszeni ludzie wracają na ziemię….
sciencefiction jak na razie …
myślę, że już nawet najwięksi optymiści i największe byku nie mają arugemntów za kupnem akcji; jak patzre na USA to chyba sprawe premii i dowiezienia poziomów do końca roku mocno sobie wzieli do serca
TARP przedłużony, wszystko pod kontrolą:
http://finance.yahoo.com/news/Geithner-bailout-program-apf-3043495812.html?x=0&sec=topStories&pos=main&asset=&ccode=
http://www.gpw.pl/zrodla/gpw/spws/spws1/LOP_stat.pdf
chyba że zwijać się będzie to leżymy na absach
jak przyatakuje jesteśmy zdrowi
@Dzidzius, LOP
zwróc uwagę że dzisiaj juz rollowali poza rynkiem na H
Następna będzie Irlandia, która na naszą rzecz przestała być zieloną wyspą
Pozdrawiam,
M.
No to teraz do konca tygodnia w góre.
@ . PK
„Moody’s analizuje ratingi emitentów powiązanych z rządami w ZEA pod kątem ich obniżki. PK]”
Gdyż…..
@ Egzekucja niedozwolona
Nabici w butelkę, czy w Dubaj? Przez szejka Mohammeda.
„Lokalny ekspert powiedział, że nawet jeśli Nakheel jest w stanie likwidacji, uprawnienia wierzycieli mogą być ograniczone, ponieważ aktywa należące do rodziny panującej, nie mogą zostać zajęte i sprzedane.”
„Dubaj firma prawna: Ale jeśli chodzi o dług publiczny, po wydaniu wyroku (… jak to jest w wielu krajach), zajęcia aktywów i ich sprzedaż w drodze publicznej licytacji w ZEA jest niedozwolone.”
http://www.telegraph.co.uk/finance/globalbusiness/6720660/Dubai-assets-could-be-untouchable-lawyers-warn-embattled-bondholders.html
A z drugiej strony zaczynają im się dobierać za bierność. Dlatego teraz…..
@ Wysyp ratingów.
The Securities and Exchange Commission’s enforcement chief says his staff is targeting Wall Street rating agencies and their role in the financial meltdown.
The three dominant agencies — Moody’s Investors Service, Standard & Poor’s and Fitch Ratings — have been widely criticized for failing to give investors adequate warning of the risks in subprime mortgage securities, whose collapse touched off the financial crisis.
finance.yahoo.com/news/SEC-targets-rating-agencies-apf-3416451382.html?x=0
@ Piotr Kuczyński
Pierwsze zdanie z wpisu na stooq.pl:
“Gracze w amerykańscy są bardzo USA-centrycznie, więc już przed sesją…”
Pozdrawiam i życze miłego dnia, M.
[Najciemniej jest pod latarnią ;-). Dzięki. PK]
Wall Street do końca tygodnia w góre to jasne. Premia jest premia. Ale pytanie co z EDkiem. Zanosi się pomału ruch powrotny do kanału:) Tylko pytanie brzmi, czy aby na pewno będzie to tylko ruch powrotny.
stoje_i_patrze
No nie jest trendi jeszcze pod 2300 sie ustawie Wrazie co czytałem gdzieś tu że owija się głowę ręcznikiem i idzie do łazienki
@193
uwierzę w to odbicie jak eurusd wyrwie sie z formujacego sie kanalu spadkowego. Dzisiaj w nocy na jego gornym ograniczeniu opadl z sil.
Przebicie przez ropę 70 dolarów może wywołać małą panikę z lotem koszącym do 200 SMA na dziennych (postój? i dalej w dół?). Ostatnia szansa byków to własnie 200 i 300 EMA na dziennych (500 już poszła)
zwiałem tyle co prowizje zaplaciłem i se poczekam
@dzisius
Również po 2441. Smuci eurusd i osłabiający się eurodolar i osuwający się DAX. Jak tylko wybiją się w górę to dokupię.
Ale mamy mocnego sojusznika:) z 4 grudnia:
http://www.parkiet.com/artykul/875072.html
“Możliwy jest więc ponowny spadek do poziomu wsparcia, który ulokować można w strefie wyznaczonej przez ostatnie najniższe dzienne zamknięcia (2328,4 oraz 2317).”
[...]
W praktyce oznaczałoby to, że znaczącego dołka cen należy oczekiwać w okolicach 11 grudnia. Później WIG20 powinien zdobyć się na kolejny szybki - tygodniowy - skok w górę o mniej więcej 10 proc.
…2341 a nie 2441….oczywista oczywistość:) ale się czaje na długie.
stoje i patrze poczekamy jak z wsparciem itp lepiej wyjść i nawtet z kapcia wyżej wziąść np z powrotem 2345 albo z miśkiem się zabrać gramy dla kay nie dla idei spadków czy wzrostów
i tak miałeś lepiej po po 2330 a mnie fixem załatwili .
ALE COŚ CZUJE ŻE KOSMICI ZAATAKUJĄ
http://www.youtube.com/watch?v=b2IxHZ9GV5A
Ja odebralem po 2332-2333 10L przy ostatnim cisnieciu. Tuz przed odstrzałem. Teraz pytanie jest dla mnie takie: czy przebija ema9 2354 na godzinowym intertrwale. Gdyby tak to i 2370 dzisiaj zobaczymy. Glownie sie teraz czy oddac te 10l i miec cos. chyba zostawie, niech mam nadzieje puchnie, zostawiam z limitem aktywacji 2340 PKC aby oplacic brokera i zarobic na fajki.
Co do tez sie zgadza, grunt to zarabiac, nie jest wazny kierunek.
Narazie wole zostać z boku może żle ale spokojnie ide na spacerek zobaczymy potem
Coś mi się wydaje że pit 65 też czeka i się czaji a ogif najlepiej wychodzi siedzi na S powyżej 2400 i siorbie gąsior wiosennego wina i się śmieje tylko niech absy założy bo wino też usypia .
papaty do południa
Byki nie potrafią przebić się przez EMA 9 a teraz nawet Ema5 na godzinowych na zimówkach. Podobnie (inne srednie) wygląda na daxie. EURUSD sie kisi na oporach (4730-4740), jedynie usiaki atakują 1100. Z takim podejściem to my wyskoku nie zrobimy przed 14.30. eh.
@ Dzidziuś # 203
Jest dobrze i niedobrze.
Dobrze bo wczoraj podjąłem 70 punktów zysku, niedobrze bo plan miałem inny.
Jakoś psychika mnie nacisnęła w następujący deseń:
zarobiłeś to zwiewaj bo w końcówce roku prawdziwych spadków nie będzie, a nawet nowy szczyt nie jest wykluczony.
Złamałem dyscyplinę bo założenia były że potrzymam S-ki. Czas na urlop od grania skoro już nawet dyscypliny nie trzymam.
Oczym ty piszesz bardzo dobrze zrobiłeś przed wsparciem będą dane ustawiamy się w dwie strony i idziemy po kase a niech koledzy z bankiera forum kłucą się kto miał rację co do oceny sytłacji i dyskutują co z tego wynika Piierdziel dyscyplinę dziś jest tak jutro tak wczoraj też nic nie zapowiadało takich spadków
[... nie każdy zrozumie, ze to był żart. PK]
SORKI MIAŁO BYĆ DZIDZIUŚ NIE PODSZYWAM SIĘ ROBIE OBIAD I TROCHĘ ZAJĘTY JESTEM
@ Gospodarz
Tak się zastanawiam nad prawdopodobieństwem wydarzeń, które Pan dla Grecji prognozował (”milion ludzi wyjdzie na ulice”). Hm, jest to kraj o pięknej tradycji lewicowej, ale ta lewicowość była silnie wspierana - żeby nie powiedzieć: finansowana - przez czynniki zewnętrzne. Od 20 lat tych czynników zewnętrznych już nie ma. Dlatego przypuszczam, że młodzieżówka anarchistyczna wyszumi się bez porywania mas pracujących miast i wsi
BTW - w referendum w sprawie przyjęcia euro w Irlandii zwolennicy euro posługiwali się nośnym medialnie hasłem “jak dobrze być w środku”
Jak patrzę na to, co się dzieje z eurozoną, to myślę, że czasem lepiej być na zewnątrz….
[Proszę poczytać o tym, co działo się w 2008 roku. Np. tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamieszki_w_Grecji_(2008-2009) i może również tutaj: http://www.polityka.pl/swiat/analizy/280796,1,europejska-mlodziez-na-skraju-rewolucji.read . To jest naprawdę inne społeczeństwo. My patrzymy przez polski pryzmat, gdzie najważniejsza nawet sprawa nie przyciąga więcej niż kilkaset osób na demonstrację. Na zachodzie te ważne przyciągają setki tysięcy, a Grecja jest tu wyjątkiem in plus. PK]
Coraz wiecej danych potwierdza kruchosc ozywienia jak chociazby dzisiejsze dane o produkcji z Francji. Ciekawe czy zdaja sobie sprawe urzednicy wielkich państw iz przesuneli sobie popyt z przyszlosci na dzisiaj, i teraz coraz mniej osob bedzie chcialo kupic/wymienic samochod co spowoduje spadek popytu na rozne produkty.
Co kolejnego? Moze jak w usa, cash for caulkers czyli dofinansowanie do zmywarek i innych rzeczy?
@208, zamieszki
w spraiwe tych zamieszek to mamy ich rocznicę i coś się ostatnio nawet tłukli ale już mniej.
@ Dorota i Gospodarz # 208
Co to za plus że ludzie setkami tysięcy demonstrują na ulicach?
Rozumiem że Naomi jest wyraźnie podjarana gdy zobaczy manifestantów krzyczących ” nie będziemy płacić za wasz kryzys” ale to podejście populistyczno-anarchistyczne. Zero konstruktywnego podejścia.
Grecja przez dekady fundowała sobie wyższy poziom życia niż wypracowywała i teraz nadchodzą lata chude. Wszystko jedno czy społeczeństwo się na to zgadza czy nie.
Wybrali sobie socjalistów do rządu, ale to niczego nie zmieni. I tak obniżą emerytury, renty, zasiłki itd. Każdy rząd tak zrobi, nawet najbardziej lewicowy bo sytuacja to wymusi.
[Plusem jest dla mnie to, że społeczeństwo potrafi się zorganizować, a nie same demonstracje . Samo. Że są więzi interpresonalne, których w Polsce brakuje. I wiele innych rzeczy, których Pan nie akceptuje, więc dajmy sobie z tym spokój. Nie ja zaczynałem tę dyskusję, ale ja ją zgaszę, bo wiele razy już się przez Forum przetaczała i nic nowego nie wnosi. PK]
@ Gospodarz, 208
Artykuł w Polityce, który Pan zlinkował, jest typowym przykładem, jak prasa lewicowa “ślizga się” po temacie. Przytacza się przykłady (rzeczywiście, niewesołe), pokazuje szerszy obraz (wręcz przygnębiający), ale totalnie brak w takich publikacjach rzeczywistej diagnozy korzeni problemu. Litania żalów bez wskazania faktycznych przyczyn.
A przyczyną kłopotów “pokolenia 700 czy 1000 euro” NIE jest uelastycznienie rynku pracy (jak to artykuł wskazuje). Rzeczywisty źródłem problemów sa zbyt duże koszty pracy i wysokie podatki (stąd wynajęcie mieszkania jest powyzej możliwości większości młodych - skąd my to zresztą znamy). A u podłoża tych wysokich kosztów pracy i podatków leży rozbudowany SOCJAL, bardzo wysokie wydatki budżetowe.
Tylko że tego Polityka nigdy nie napisze.
[Nie napisze, bo to nie jest prawda. Ale tutaj nie dojdziemy do porozumienia, więc zostawmy ten temat. PK]
ogif jeszcze raz przepraszam robie obiad gości na wekend się spodziewam.
Sytłacja jest teraz taka że jeżeli dane będą słabe wsparcie walnie w pierdut dla tego nie zostawiam pozycji zabiorę się zdanymi .Mało kto tam się przejmuje że grecja jest daleko na południe od nas a hiszpania daleko na zachodzie.
@ Gospodarz, 212
OK, to jest to pole, gdzie różnica zdań jest nieprzezwyciężalna

Ale tak sobie myślę, że to może i lepiej, że kryzys “odpali” ten konflikt społeczny. Młodzi są rzeczywiście poszkodowani, to przyznajemy wszyscy. Jakieś zmiany muszą nastąpić. Więc powodzenia życzę Grekom
@211,212, art w polityce
Takie artykuły są też typowe dla wyborczej - często wymyśla się jakies osoby by opisac zjawisko. Oczywiscie nie twierdzę że tak nie jest, bo jest, ale osoby są pewnie wymyslone. Zgadzam się z Dorotą iż jest tez typowe niepodawanie rozwiązań. Też się zgadzam iż grecy mają za duży socjal i żyją ponad stan. Zresztą jak u nich może być dobrze jeśli w trakcie boomu musieli fałszować wyniki by dostać się do strefy euro? Tam jest dramat ale kazdy polityk nie chce brac niepopularnych decyzji na siebie. Ba, zadłużą kraj byly by wygrac wybory - po nas chocby potom - to jest bardzo negatywny efekt demokracji.
Wylosowało mi S na 2343 założe absy krótkie 2456 i ide piec wołowine itp nie mam czasu niech robą co chcą
Cóż. Chciałoby się napisać - że chyba jednak W…
Ale po przeczytaniu linka w #208 - przyszło mi do głowy , że chyba….. h
…W - BEZ ostatniego ramienia…Czegos takiego - jeszcze nie było. Co prawda ZAWSZE JEST Jakaś Przyszłość, jednak obecnie ocieramy się o coś w rodzaju ‘Ekonomiczno - Społecznej Czarnej Dziury’. Co jest PO h - tego niestety nie wiadomo.
Nie…no ZDECYDOWANIE NIE chciałbym żeby TO było h
żenada. Te dane nsa są OCHYDNE!
:The advance number of actual initial claims under state programs, unadjusted, totaled 664,865 in the week ending Dec. 5, an increase of 204,703 from the previous week. There were 759,531 initial claims in the comparable week in 2008.
polecam śledzić dane nie wyrównane sezonowo
http://www.dol.gov/opa/media/press/eta/ui/eta20091498.htm
@ Dorota i Gospodarz i absolutnie wszyscy
Ani przez chwilę nie myślałem o odgrzewaniu tematu liberalizm kontra socjaldemokratyzm.
Zostawmy też przyczyny zaistniałego stanu rzeczy na boku. Tu oczywiście też są różne opinie, ale to już się stało.
Teraz jest to co jest i pytanko co dalej z takimi Grecjami? Ważne i trudne pytanko.
Mają jakieś 113% PKB długu publicznego coraz droższego w obsłudze bo rating leci, bardzo duży bieżący deficyt budżetowy którego radykalne, szybkie zmniejszenie jest z jednej strony konieczne a z drugiej strony grozi głęboką recesją. W dodatku narasta prawdziwa inwazja staruszków. Coraz liczniejszych, coraz dłużej przebywających na emeryturach, wymagających bardzo kosztownego wsparcia służby zdrowia.
Móje wnioski:
1.Dla Grecji i innych krajów w podobnej sytuacji idą duużo gorsze czasy niż ktokolwiek dzisiaj potrafi sobie wyobrazić.
2.To już nie jest kwestia socjaldemokratyzm / liberalizm. Rząd każdej opcji w takich okolicznościach ma niewielkie pole manewru i w szybkim tempie zostanie znienawidzony.
3.W Polsce jest wyraźnie lepiej ale jednak w “greckim” kierunku zmierzamy. Reformowałbym (boleśnie!) już teraz bo potem to będzie duuuuużo trudniej, a i ból większy.
4.Keynes okazał się groźniejszy nawet od derywatów. Wprawdzie gdyby jego teorie wdrażać z sensem (czyli ratowanie się deficytem gdy kiepsko, ale nadwyżki gdy dobrze) to jego teoria nie jest zła. Jednak w połączeniu z mechanizmem politycznym (gdzie poltykowi opłaca się rozdawanie pieniędzy wyborcom) Keynes jest zabójcą. Katalizatorem powstawania długów niemożliwych do spłacenia.
Po złych danych tankuje dolar, bo ludki zaczynają sobie uzmysławiać iż nie będzie jednak podwyżek. Tańszy dolar to droższe akcje, wracamy chyba do tej korelacji. Obserwacja złota kluczowa.
[Problem w tym, że dane zostały odebrane jako dobre... Wieczorem w Stooq.pl: "Raport o tygodniowej zmianie na rynku pracy był gorszy od oczekiwań rynku. Prognozowano wzrost ilości wniosków o zasiłek z 457 do 465 tys. a było ich 474 tys. Spadła jednak znowu średnia 4. tygodniowa i ogólna ilość pobieranych zasiłków, więc dane w zasadzie były neutralne. Po publikacji danych miesięcznych oczekiwania inwestorów wzrosły, więc nie mogły być odebrane bardzo pozytywnie. Publikacja bilansu handlowego USA od dawna nie wpływała na rynkowe nastroje, ale tym razem mogło być inaczej, bo gracze byli wyczulenie na wszelkie impulsy. Okazało się, że deficyt handlowy nieoczekiwanie i znacząco spadł (z 36,5 na 32,9 mld USD). Co bardziej istotne zarówno eksport jak i import wzrosły do poziomu najwyższego od roku. To sygnalizuje, że zarówno w gospodarce USA jak i globalnej trwa ożywienie." PK]
@ Ogif, 219
W dzisiejszym Telegraph jest artykuł o zobowiązaniach emerytalnych w GB - siegają 2 biliony (trillions) funtów… Alternatywa wg Telegraph jest taka: wydłużenie wieku emerytalnego dla OBU płci do 70 lat lub podwyżka podatków bezpośrednich o 15 pkt. proc.
Wyjść z tego problemu inaczej nie da się. Ale społeczeństwa moga się na to nie zgodzić (w końcu mamy demokrację 5-przymiotnikową) i wybrać jakichś cudotwórców, którzy im obiecają bezbolesnie osiągnięty raj…
Niestety, p. Piotrze, nie sposób uniknąć polityki, jak się mówi o współczesnych gospodarkach. Opcje wyjścia z kryzysu to czysta polityka.
jak byki zaraz nie przebiją na ED’ku 1.4760 to mokra plama z nich nie zostanie nawet dzisiaj. Zdaje się że proces zamykania carry trade został uruchomiony już na dobre co widać po surowcach. Jeszcze się wall street tylko trzyma nieźle ale i na nich przyjdzie czas jak tak dalej pójdzie i premie zmaleją:)
@art w polityce
W zglobalizowanej gospodarce nieuniknione jest globalne wyrównanie płacy za taką samą pracę. Kryzys na rynku pracy w Grecji i Hiszpanii to odpryski tego nieuniknionego procesu. Jedynie kraje które mają specjalne nie przynależne wszystkim prawa (jak prawo emisji globalnego pieniądza) mogą sobie pozwolić na aberrację od tej prawidłowości, przynajmniej przez pewien czas.
W dłuższej perspektywie nie tylko ‘nie ma darmowych obiadów’ ale również ‘nie ma tanich drukarek’.
@ Dorota # 221
Jeśli “społeczeństwa się nie zgodzą” to za jakiś czas nie będzie już tak komfortowych rozwiązań jak wiek emerytalny 70 lat lub radykalna podwyżka podatków.
Będzie trzeba zarówno podnieść wiek emerytalny jak i podatki oraz znacznie obniżyć emerytury.
Im później będzie przyzwolenie społeczne tym dotkliwsza będzie kuracja.
Przykro mi ktoś się roluje lub ucieka z giełdy mogę goldiemu ozenić mój comtracking
a
ale spadam na fix bo tu może być geszeft w 2 strony mam nadzieje weaciki będą
zostawiam pies ich drapał 5 szt itak tylko
Ogif zawsze mówiłem że trochę wrednowaty to jesteś ale masz wyczucie co do giełdy
@ dorota i Gospodarz #208
Na przełomie lat 70/80 ubiegłego wieku gdy kraj był sparaliżowany strajkami i nie działała też komunikacja miejska zdarzyło mi się podwozić do pracy pewnego pana.Epizod ,który dawno wyleciałby mi z pamięci,gdyby nie dyskusja(właściwie monolog) i zdanie wypowiedziane podczas tego monologu:Wie pan-powiedział nieznajomy-gdyby tak wszyscy,ale to wszyscy zastrajkowali,to w POLSCE MUSIALOBY BYC LEPIEJ.Po tylu latach mam taką cichą nadzieję,że to nie Pana podwoziłem Panie Piotrze
@ _dorota # 137
„Co to znaczy “celowo zmanipulowano”? Nie masz tu do czynienia z głupawą dupeńką, której można obiecać małżeństwo tylko z……….”
I dalej………„Brakuje mi w tej historii opcyjnej jednego - zawiadomień do prokuratury w sprawie działania na szkodę…….” Jednak…….
@ Składają pozwy
„Składając pozwy przeciwko bankom, z którymi zawarli kontrakty na opcje walutowe, przedsiębiorcy powołują się m.in na to, że zostali wprowadzeni w błąd co do charakteru transakcji, że transakcje zawarte zostały z naruszeniem warunków określonych w tzw. umowach ramowych, że mimo zaistnienia czynnika wyłączającego transakcję (osiągnięcie lub przebicie bariery) bank dalej żądał lub żąda realizacji transakcji, iż bank nie dotrzymał terminu zawiadomienia o zamiarze skorzystania z opcji albo też samowolnie ściągnął pieniądze z konta klienta. Wartość przedmiotu sporu w poszczególnych procesach może wynosić od kilkuset tysięcy do kilkuset milionów złotych.”
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091210&typ=po&id=po04.txt
@ “Temida”
jednak ślepa jest (ma przewiązane oczy więc nic nie widzi), a waga, którą trzyma w dłoni może się przechylić w stroną – kto położy/ł/ więcej na szalę (kto położy/ł/ więcej na partię rządzącą?), bo…….sądy, jak i prokuratury i komisje śledcze, są niezależne od nacisków (co zresztą widać, jak na dłoni), od propagandy medialnej, sondaży, a szczególnie od słowotoku, jedynie słusznej opcji (znów te opcje) neo-demokratycznej większości tabloidalnej. Tabloidów jest może……100. Jest to więc zdanie 2 000 ludzi (zakładam, że w każdym pracuje śr. 20 oddanych „tej” ideologii młodych prężnych – nie liczę nie zrzeszonych). O ile dobrze pamiętam, to „śpiewać każdy może, lepiej lub trochę gorzej……” Tylko nie każdy ma dostęp do tuby………
Piotr ożywienie trwa u usiaków bo dolar to padaka a co będzie jak zacznie się umacniać>?
Druga sprawa popatrz na indeksy słabszych krajów europy widać ewakułację grecja to wariactwo więc można pominąć .Ona jeszcze potrwa takie moje zdanie dane neutralne dzisiejsze dla mnie. U nas sam nie wiem co będzie
@Dzidziuś Miś Fazi 203
Nie czekam.
Gram cały czas na rynku z odwróceniami , mechanika jedynie, więc zdarzają sie wejścia pod prąd.
S od 1424 /08/ . dzisiaj K po 1330 i po paru minutach powrót do S po 1342 jutro może odwrócę może nie , nie wiem.
Ostatnio mam dobra serię po słabszej jak to zwykle bywa /kolejności nie przewidzisz/.
Grunt by było wyżej od ostatniej górki i jakoś takoś chałturka sie toczy.
@pf 223
Marzenie o globalnym wyrownaniu plac jest utopia.Gdyby tak faktycznie mialo byc,to musialaby nastapic globalna nowa wycena wlasciwie wszystkich dobr materialnych i koszt uslug.Skonczyloby sie na teoretycznym globalnym socjalizmie( ale tylko w teorii).
A przeciez szerokosc geograficzna moze stanowic czynnik atrakcyjnosci regionu(turystyka,hotelarstwo i budownictwo w tym zakresie).
Bledem globalizacji byla chec zysku polegajaca na przenoszeniu miejsc pracy w regiony taniej sily roboczej.W efekcie koncowym dochodzi do zapasci konsumpcji w krajach “uprzemyslowionych” ze wzgledu na realnie malejace wynagrodzenia, o deficycie handlowym nie wspomne.
Osobiscie uwazam,ze wszelkie roznice generuja potencjaly.Dlatego nie jestem zwolennikiem wspolnej waluty i nadmiernej regulacji unijnej.Gdy eliminuje sie prawie wszystkie roznice w np. wynagrodzeniach(rozne w roznych panstwach) i roznice w kosztach produkcji to przestaje sie oplacac np. transport miedzynarodowy itp. itd.
Im wiekszy “nieporzadek” tym wiecej energii w systemie.Stan absolutnego “porzadku” jest rownoznaczeny ze smiercia.
#211, #212, #215, #221, #225 itd.
Jesli nie socjal zabija to co? Na co ida te “wydatki sztywne”? Indeksowane najczesciej inflacja +cos_tam, przeciez to prosta droga do (finansowego) piekla!
A efektywnosc wydawanych srodkow? ŻAŁOSNA! Taki chocby ZUS czy NFZ w praktyce przezera zdecydowana wiekszosc skladki, czego potrzeba wiecej by unaocznic efektywnosc socjalizmu? Za przyklad moga tez posluzyc drogi - jedne z najdrozszych na swiecie! O tak, wydawac to socjalisci potrafia, a jakze! Cudze zawszele latwo przychodzi, tylko “zarobic” im sie jakos nie udaje!
Chyba nikt nie ma watpliwosci, ze zyjemy w panstwie socjalistycznym z elementami wolnego rynku? [nb. wypaczonymi interwencjonizmem: koncesjami, czy dotacjami]
Keynes, nie Keynes, rzeczywistosc jest taka, ze mlodym ludziom (wiekszosc moich znajomych) NIE OPLACI SIE posiadanie dzieci, malo tego, jesli ktokolwiek mysli o potomstwie to w ilosci sztuk 1, kogos kto planuje lub posiada wiecej niz DWOJE dzieci uwaza sie za SZALENCA! [jak w dyskusji na ostatnich Andrzejkach]
Polityka ostatnich 20 lat i ta ktora jest prowadzona obecnie zmierza do KATASTROFY DEMOGRAFICZNEJ. Obecnie mamy dziure pokoleniowa, po pokoleniu wyzu przlomu lat 70/80 idzie potezny niz, a ci ktorzy maja dzisiaj 25..35 lat sa poteznie zadluzeni - nie stac ich na posiadanie dzieci.
Jak teraz sobie Panstwo wyobrazaja zakladanie “normalnej” rodziny w wieku 40+ lat? Przeciez to fikcja…
Socjalizm to bodaj jedyny (jak dotad) ustroj, w ktorym ludzi trzeba zachecac do zakladania rodziny (w archaicznym tego slowa znaczeniu) i plodzenia potomstwa, choc to takie przyjemne…
ale jakze ostatnio luksusowe.
Witam Państwa, czytam te wypowiedzi i naprawde mi sie podobaja… a co myslicie o dzisiajszym komentarzy Pana Adriana na http://www.fwig20.pl/ … ja osobiscie podzielam jego zdanie i zastanawiam sie nad krotkoterminowym kupnem akcji….
FCB (zachodnie banki centralne) coraz bardziej wycofuja sie z aukcji na długim ogonie na obligacjach…ostatnia aukcja to hmmm….bardzo kiepski ich udział. JAk tak dalej pojdzie to oprocentowanie bedzie szlo w gore (ceny w dol) a to spowoduje umocnienie sie dolara.
http://www.treasurydirect.gov/instit/annceresult/press/preanre/2009/R_20091210_1.pdf
Coraz wiecej osób przestaje pobierac zasilki. Te dane są coraz gorsze
zerohedge.com/article/emergency-jobless-claims-surge-most-ever-prior-week
blogspot.com/2009/12/gdzie-zgineo-300-tysiecy-indian.html
Gdyby ktos nie wiedzial co to Emergency Unemployment Compensation (EUC):
ows.doleta.gov/unemploy/supp_act.asp
ows.doleta.gov/unemploy/pdf/euc08.pdf
Poniewaz coraz wiecej osób korzysta z EUC to proponuje pamietac:
EUC program is set to expire on December 31, 2009. Individuals establishing benefit entitlement as of this date can collect the remainder of this entitlement through May 31, 2010.
@Piotr Kuczyński, 220
“Spadła jednak znowu średnia 4. tygodniowa i ogólna ilość pobieranych zasiłków, więc dane w zasadzie były neutralne. ”
Wzrasta ilość osób korzystajacych z programu EUC. To są złe dane. Ubywa zwykłych wniosków na korzyść tych innych. To jest statystyczne szamaństwo w mojej ocenie.
Pit 65 Co ty sądzisz czy to końcówka z zamykaniem i dalej boczniak czy coś się szykuje.
Bo mi tu coś śmierdzi ropa ewakułacja trwa usiaki jakby trzymali plusy by ewakułować się z reszty giełd sam nie wiem co będzie NAPISZ COŚ
Kasjer niech se kupuje na zdrowie i trzyma najlepiej PGE i do klubu miłośników papiera
@Piotr Kuczyński
wczoraj na stooq skomentował Pan iż zwiekszenie zapasów hurtowników to pozytywny sygnał. Z drugiej strony szklanka może być i pusta - wzrastaja zapasy bo mało kto kupuje i towar zalega.
[Napisałem też, że chyba siódmy miesiąc z rzędzu wzrasta sprzedaż z hurtowni...PK]
Chyba nie będzie odkryciem dla wielu jeśli napiszę iż jutro jest kluczowy dzień. Ba, kluczowe jest zachowanie po godzinie 14.30 aż do 16.10 na gpw. Jestesmy na dolnym ograniczeniu kanału boczniaka. Gdyby dane były zaskakująco złe co wyzwoliło by dużą podaż i spowodowało wybicie z boczniaka, to może będzie miec 100pkt ruch w dół. Jutro powinno sie wyjasnic kto trzyma piłeczkę - misio czy byczek.
Dodajmy iż jutro jest ostatni dzień (główne założenie) kiedy moze nastapic minikrach (oficjalnie 10 grudnia +- 1 dzien)
To się nazywa Wasza Niedźwiedziość:
http://www.zerohedge.com/article/david-rosenbergs-2010-outlook-recession-really-depression
gdyby ktos nie wiedział kto to Rosenberg to proponuję sprawdzić….
Pocholere mi te S znowu prowizje zaplace heh
Podsumowanie bardzo złej aukcji 30 latków:
Treasury Yield Curve Steepest Since at Least 1980 After Auction
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=atmWh_C.Afkk&pos=2
Własnie prześwietliłem usa metodą cykli hursta. Wszystkie krótsze cykle (5 godzinny, 2-3 dniowy, 8 dniowy, ) wczoraj na koniec sesi przekręciły się na “kup”.
@ _dorota # 212
„Rzeczywisty źródłem problemów sa zbyt duże koszty pracy i wysokie podatki (stąd wynajęcie mieszkania jest powyzej możliwości większości młodych - skąd my to zresztą znamy).”
A) „wynajęcie mieszkania jest powyżej możliwości”:
1) Ceny mieszkań zależą od podejścia i polityki rządów*, od pazernych nad wyraz inwestorów – deweloperów (polityki rządów*), dla których 50% marża to za mało, o dużo za mało, czyli od spekulantów nieruchomosciami, a (ułatwienia w prawie?)
2) zarobki od płac, zależnych od pazernych pracodawców. Bo cena 1m2 = 1/3 ceny płaconej za pracę (śr. zarobki bruttto!) to oczywiście normalne, takie zupełnie normalne.
Bo to nie rządzących wina tylko „niewidzialnej ręki…..” czyli od popytu i podaży……, a to przecież takie niewinne i normalne jest. Brak polityki (nic nie robienie) na pewno te problemy zaostrza, a nie niweluje.
B) Duże Podatki się same nie zrobiły lecz wprowadzali je „nawiedzeni” liberałowie teoretycy. Wynikają w dużej części z nieodpowiedzialnej POlityki zbyt neo-liberalnej niż POwinna ona być (gdzie w tym zakresie PO = KLD i neo-SLD). Temat wielokrotnie poruszałem. (Proszę o PRZYCZYNACH pisać.)
Najłatwiej ogłosić – PRYWATYZACJA to jedyne lekarstwo, a ludzie niech sobie radzą.
A jak to wyglada? Ano tak:
Jak ci coś dolega to idź na łąkę (głęboką wodą zalaną) naucz się pływać, nurkuj i nazbieraj sobie ziółek, a że nie wiesz jakich, bo na zielarstwie się nie znasz i pływać cię nie nauczyli - Kogo to obchodzi/ło/?
A skoro tak, to siedź na brzegu i czekaj na jałmużnę. A że czekających (wyborców) zbyt wielu się zrobiło (znów samo się zrobiło), bo rządzący - to analfabeci ekonomiczni i nie wiedz/ą/ieli/, jakie będą konsekwencje – bezrobocie i ucieczka przed nim, na emerytury – bo to się daje! Do tej pory udają, że to nie ONI, to samo tak…….i problem nabrzmiewa.
@ _dorota # 212 : „zbyt duże koszty pracy i wysokie podatki”
Ten problem dotyczy całego świata, więc należy się w końcu „stuknąć” w głowę i pomyśleć: Czemu tak wyszło?
Może nie tedy droga – neo-liberalizm i jego teoria z „perpetum mobile”, napędzanym jednak paliwem – drukowanym i virtualnym pieniądzem i długiem?
Systemy, jak maszyny, zużywają się! Idźmy wreszcie z „duchem” czasu a nie mantry i retoryki! A to, że stoimy na krawędzi (nad przepaścią) „tego” systemu – jasne jest, jak słońce.
Smutne, niestety, jest jednak, że „historia lubi się powtarzać”. Lata 20-te lata 30-te przed nami.
P.S.
Historia wiele uczy. Kto by sobie nią głowę jednak zawracał?
Od wieków tak było lub jak wolicie „wypracowano” przez wieki „model”: Młodzi utrzymują starych i z ich pomocą podejmują decyzje (rady starców). Jak się burzy model życia w „rodzinie pokoleniowej”, bo tego wymagała industrializacja, to w jego miejsce powstaje model „pokoleniowego społeczeństwa”:
– emerytury z kasy wspólnej lub buduje się model:
- Na wszystko jest lekarstwo? Eutanazja? Ale do tego Waszą świadomość trzeba zmienić.
A może już nawet nie trzeba?
* POlityka rządów – działanie na korzyść ogółu (większości wyborców), a nie jednostek i tak formować prawo i działania ekonomiczne, by wszyscy mogli korzystać, a nie jednostki – bo taka moda jest! Itd. Itp.
@ stoje_i_patrze # 215
„Ba, zadłużą kraj byle by wygrac wybory - po nas chocby potop - to jest bardzo negatywny efekt demokracji.”
Jakbym najnowszą historię Polski czytał!
@ ogif # 219
„Keynes jest zabójcą. Katalizatorem powstawania długów niemożliwych do spłacenia.”
To dopiero propaganda dla „ubogich”, uderzenie w świadomość, wiedzę i rozum.
@ „W przyrodzie nic nie ginie”.
Czyli jak to jest w naturze i w twardej (niestety) rzeczywistości, której nie da się oszukać, a nie w propagandzie i PR.
Na początek zdefiniujmy podstawowe pojęcia, abyśmy wiedzieli w czym rzecz się „ma-cała”:
1) Katalizator* to coś, co powoduje przyspieszenie i podnosi wydajność przemiany (procesu**), sam jednak nie zużywa się w ogóle (tak jak PO litycy z KLD – PO lecam definicję katalizatora i sposób jego działania – bo on zawsze na wierzchu PO zostaje – tak już „to” ma). W tym (naszym – polskim) przypadku – KATALIZATOERM są ludzie wyznający libertyński dogmat, który był iskrą inicjującą: tylko prywatne, „za wszelka cenę” – a proces to - prywatyzacja.
2) Ale przemianę (proces**) z „państwowego” w „prywatne” trzeba mieć „obcykaną” – by umieć i móc ją kontrolować, by jak to się odbyło i jest prowadzone, nie „wysmyknęła” się spod kontroli. Aby tak było, należy ją dokładnie poznać (zbadać skutki). A jak się nie ma o niej pojęcia, nie działać na żywioł! Bo grozi wybuchem – dziury deficytu budżetowego także – co widać. Przed przystąpieniem do zabawy w „przemiany” ustrojowe, trzeba się wpierw upewnić i zbadać proces, by wiedzieć, jakie są „produkty” tej przemiany.
3) „Produkty”*** to nie tylko, te chciane lecz również te, tzw. uboczne – niechciane – jak: bezrobocie, zmowa, łapownictwo itd. Niekontrolowana przemiana właśnie powodowała powstawanie „produktów ubocznych” w większej skali, niż tych „pożądanych” dla gospodarki – tworzenia nowych miejsc pracy. A to spowodowało produkcję emerytów i rencistów, czyli - ucieczkę na renty i wcześniejsze emerytury.
Każdą przemianę (nawet chemiczną) trzeba poznać by umieć ją kontrolować, a nie puszczać na żywioł. Bo często proste reakcje zamieniają się (gdy się ich nie zna) w reakcję łańcuchową lub jeszcze gorszą, w sprzyjających warunkach - reakcję jądrową, z którą właśnie, na świecie, mamy (jak widać) do czynienia. Dziury budżetowe państw to takie ładunki nuklearne, które właśnie sięgają masy krytycznej****.
Czyli (jak „krowie na granicy”):
Katalizatorem byli ludzie, którzy pospieszne, nie przewidując skutków, nieodpowiedzialnie prowadząc przemiany ustrojowe, za wszelką cenę, spowodowali, że państwo, by zabezpieczyć drastycznie rosnącą liczbę ludzi bez pracy, odsyłało na zasiłki przedemerytalne i wcześniejsze emerytury.
* Katalizator - to substancja chemiczna, która dodana do układu obniża energię aktywacji reakcji chemicznej, czego efektem jest wzrost szybkości reakcji chemicznej.
pl.wikipedia.org/wiki/Katalizator
** Proces - reakcja chemiczna - każdy proces, w wyniku którego następuje zrywanie lub powstawanie nowych wiązań chemicznych – powstaje „produkt” reakcji - cząsteczka związku chemicznego.
pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_chemiczna
*** „produkt” reakcji - cząsteczka związku chemicznego.
pl.wikipedia.org/wiki/Produkt_reakcji
**** Masa krytyczna - materiału rozszczepialnego, to minimalna masa, w której reakcja rozszczepienia przebiega w sposób łańcuchowy, czyli każde jedno rozszczepienie jądra atomowego inicjuje dokładnie jedno następne rozszczepienie. W masie mniejszej od masy krytycznej reakcja zainicjowana rozszczepieniem spontanicznym zaniknie.
pl.wikipedia.org/wiki/Masa_krytyczna
Trochę mi to u usiaków przypomina potrzymywanie przy życiu zdechłego kota
Stoje i Patrze ma racje jak dane będą nie trędi to premie mogą być miejsze ,
@ kosto # 233
„Im wiekszy “nieporzadek” tym wiecej energii w systemie. Stan absolutnego “porzadku” jest równoznaczeny ze smiercia.”
Tak myślą tylko przyrodnicy, fizycy, inżynierowie……., a nie ekonomiści z wydumanymi teoriami ekonomicznymi science fiction.
@ Perpetum mobile
Zgoda - ilość energii zawsze jest stała. Przyroda działa jak prawdziwe perpetum mobile. Polega to na przechodzeniu energii (tej samej ilości) z „jednego” stanu w „drugi”. To się dzieje w gospodarce teraz, to jak w filmie „Teoria chaosu”. pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_Chaosu)
W przyrodzie dynamika przemian powoduje wzrost chaosu - wzrost entropii*, a ta z kolei jest siłą napędową przemian samorzutnych, wydawałoby się, niemożliwych do przeprowadzenia. Przemiany te z kolei porządkują struktury, powodują wzrost energii potencjalnej, która jest magazynowana w strukturze, np. w krysztale, w jądrze (tzw. jądrowej). A jak jądro ulegnie rozpadowi (szczególnie niekontrolowanemu) wówczas znów rośnie chaos i entropia.
I tak to się w przyrodzie odbywa. Tak działa prawdziwe perpetum mobile przyrody. Polega na przechodzeniu energii z jednego stanu w drugi.
A w ekonomi i rozwoju opartym na długu, to tylko „przelewanie z pustego w próżne”. A przy tym po drodze ogromne straty energii – oprocentowanie długu, koszty reklamy itp. A więc duuuuża część energii idzie w „gwizdek” – jest tracona bezpowrotnie na chaos wokół. By „(nie perpetum) mobile rozwoju ekonomicznego” mogło toczyć się dalej - potrzeba ogrom paliwa. Nie „słomianego”, czy papierowego lecz realnie wypracowanego w gospodarce. Dlatego wszystkie „objawienia” ekonomiczne w postaci różnych teorii, nigdy się nie sprawdzają w każdych warunkach, a jedynie w z góry „zadanych” i przewidywalnych.
Jest wzrost – działa, przy recesji – nie działa – potrzeba pomocy, z wykorzystaniem socjalistycznych metod, dla ratowania liberalnego “zniewolonego” już rynku, a wmawia się, że „wolnego” rynku. Tylko ręka wyciągnięta po państwowe środki, jakoś ciągle niewidzialną udaje.
* Entropia S – termodynamiczna funkcja stanu, określająca kierunek przebiegu procesów spontanicznych (samorzutnych) w odosobnionym układzie termodynamicznym. …..Jeżeli układ termodynamiczny przechodzi od jednego stanu równowagi do drugiego, bez udziału czynników zewnętrznych (a więc spontanicznie), to jego entropia zawsze rośnie. pl.wikipedia.org/wiki/Entropia_reakcji
** Entalpia H (zawartość ciepła) — w termodynamice i chemii wielkość fizyczna będąca funkcją stanu mająca wymiar energii, będąca też potencjałem termodynamicznym.
pl.wikipedia.org/wiki/Entalpia_reakcji
@ Szamir # 234
„NIE OPLACI SIE posiadanie dzieci,……… ci ktorzy maja dzisiaj 25..35 lat sa poteznie zadluzeni - nie stac ich na posiadanie dzieci.”
Za wszystkie przyjemności trzeba płacić – niestety.
To ^wyżej^ to żartem tylko.
Konsumpcj(a)o - nizm zaprowadzi Was do unicestwienia. Przyroda się obroni.
„Pero, pero bilans musi wyjść na zero.”
Zamieniacie się w „kryształy”, zimne, ułożone w strukturze społecznej, jedynie poprawnej! Magazynujecie energię (kasę) dla kogo?
Jaet mi znana taka bajka – „Królowa śniwgu”, a w niej niejaki Kaim – chłopiec z lodem w środku - zamiast serca.
Czytajcie bajki. Nie tylko Hansa Christiana Andersena, również J. R. R. Tolkiena.
Tam jest zawarte dużo treści - do przemyślenia.
L-3 Bajki Tolkiena trylogie Silmarylion hobbit czytałam.
Ale nie oceniaj że wszyscy są bez serca nie mają uczuć bo to nie ladnie każdy ma jakieś kłopoty czy może zmaga się ktoś z chorobą .Akurat forum te nie jest do udowadniania swojej wrażliwości.
Ps Homera też czytałem
@kosto 233
Błędem globalizacji jest sama globalizacja. Bo świat nie był gotowy do likwidacji granic, swobodnego przepływu kapitału, towarów i ludności. Tak samo jak Europa nie była do tego gotowa.
Robotnikom w Niemczech nikt nie mówił, że będą zarabiać tyle co robotnicy w Chinach czy chociażby w Polsce a to przecież nieunikniona konsekwencja ’swobodnego przepływu’.
Wyrównywanie płac w skali świata przynosi olbrzymie napięcia lokalne. Granice państw i systemów prawnych hamują ten proces. Tymczasem obecnie oficjalne granice przestają istnieć. Natura nie znosi próżni więc na ich miejsce powstają inne granice, biurokratyczne, granice kast zawodowych, przywilejów socjalnych które jest o wiele trudniej przekraczać. Granice pełnią tą samą rolę co dylatacje w konstrukcji, jeśli likwiduje się dylatacje konstrukcja zaczyna pękać w przypadkowych miejscach. To samo dzieje się ze zglobalizowanym światem.
Suwerenność państw spełnia tą samą funkcję co asertywność pomiędzy ludźmi. Sprawia, że jest płaszczyzna do wyrażania różnicy zdań i do rozwiązywania potencjalnych konfliktów. Polityka globalnej zgody sprawia, że wszystkie konflikty pozostają niejawne i następuje ciągła eskalacja napięcia.
@Dzidziuś 241
Sytuacja psychologicznie jak w 2004 , za Alana G. wyszło z tego górą.
Dzisiaj niby to samo , ale okoliczności już nie.
Myślę , że Jankesi mogą jeszcze zrobić UP do plus minus 11000, ale im bliżej nowego roku tym IMO im się to oddala, wraz z rocznym window dressingiem.
Nie wiem czy pamietasz , ale był kiedyś analogiczny rok, rosło do świąt i przed świetami Mikołaj skierował się na południe.
Za bardzo od tego nie uciekniemy .
Mały widoczek tygodniowy W20 z naszego podwórka:
http://www.bankfotek.pl/view/470876
Boczniak 3 formacje znoszące całkowicie wybicia.

wszystko możliwe.
Marniejący trend.
Dobre na granie oscylatorem i dlatego lubiłeś byc misiem
Gdybym obrócił wykres stawiałbym na wzrost
Ale puki nie pękł niebieski prostkącik
Może, rzeczywiście już teraz bo na intra :
http://www.bankfotek.pl/view/470877
widzę formującą się 5 , a dobre zamknięcie u Jankesów jutro sprzyja zamarkowanej przeze mnie strzałką korekcie celem wypełnienia formacji sugerującej test wsparcia poniżej przez następny impuls .
Czy udany ??? Ano zobaczymy.
Tyle kreski.
Panie Piotrze, dlaczego nie zatwierdził Pan mojego posta, pytającego się o to, co Państwo myślicie o dzisiejszym komentarzu do sesji na …. [cenzura. Bo nie zatwierdzam kryptoreklamy. PK]
Wasza Niedźwiedziość 2:
Stocks Bear Market to Last Until 2018 in U.S., Alan Shaw Says
Dec. 10 (Bloomberg) — U.S. stocks are in a bear market that may last until 2018 and benchmark indexes may set new lows, said Alan R. Shaw, the technical analyst who retired from Citigroup Inc. after 45 years with the bank and its predecessors.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=apymPUamAG7o&pos=5
brak pesymizmu:
Rebounds of at least 60 percent by the Dow average and the Standard & Poor’s 500 Index have driven pessimism on U.S. stocks to the lowest level in six years, as measured by the weekly Investors Intelligence survey. In the poll of about 140 newsletter writers, 16.5 percent were bearish last week, the fewest since June 2003.
@S_i_P
Zobacz na wykres długoterminowy WIG-banki, poziągnij kreski - moim zdaniem TO JUŻ KONIEC…
No i pewnie dziś S zamykam i sie przewróce PIT 65 dziękuje
kluczowy walor:
http://www.bankfotek.pl/image/471216.jpeg
poza tym dodatek do wczorajszego:
Although Investor’s Intelligence reported today that newsletter/advisor sentiment reached a 6.5 year low in Bearish sentiment at 16.7%, the report also highlighted the fact that a new 12 year high was reached for advisors looking for a correction at 35.10% With the “short-term” bearish sentiment being so high, it’s pretty difficult to imagine a dramatic sell-off from current levels.
@dzidziuś
Żebyśmy się zrozumieli prawidłowo , przynajmniej na kilka sesji
http://www.bankfotek.pl/view/471226
pit 65 no ja raczej boczniaka do świąt obstawiam narazie to to ni wgruche ni w pietruch od 2 dni płace prowizje ani wtą ani w drugą Znowu niech komputer po danych wybierze pozycje.
Tak się zastanawiałam, co mi przypomina obecna sytuacja na giełdach….no jasne: bitwę o Pearl Harbour
http://www.youtube.com/watch?v=vMqSmiC_xHg
@ Pit65, 258
Kilka formacji szczytowych na moim ulubionym tygodniowym, a wszystkie kolejne coraz wyżej. Dobrze to nie wygląda.
Ciekawe czy dzisiaj też zagra ten, za przeproszeniem debil automat, który otwiera krótkie od razu o wskazanej godzinie. Najlepiej to było widać wczoraj czy w zeszły piątek - zagranica do góry a u nas strzał punktualnie o wskazanej godzinie, potem odreagowanie.
Innymi słowy, gdyby dane były dobre, a automat debil zagrał krótko (tak z 20 punktów moze zbije) i reakcje DAX, kontr. term. usa i eurusd pozytywna to mozna brac PKC L bo ataku tzw debilnego bota.
Dorota masz racje Pearl Harbour może być. Atakowanie nowych szczytów w tym roku może skończyć się Hiroszymą. Ale narazie byki dają hasło tora tora tora. Szukają chętnych na kamikadze znajdą ich pewnie na ulicy może tych zamych z fanklubu PGE.
Taka ciekawostka.
http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3065669
Jak zachowa się WIG20 gdy rosyjskie wojsko wejdzie do Polski?
@ Wszyscy
Nieśmiertelny podatek Tobina wraca jako propozycja UE:
BRUSSELS, Dec 11 (Reuters) - The European Union increased pressure on the International Monetary Fund on Friday to consider a global tax on financial transactions to limit the risk of another economic crisis.
I dalej w tej samej inofrmacji:
British Prime Minister Gordon Brown called for consideration of a tax on financial transactions at a summit of the Group of 20 developed and emerging nations last month but faced opposition from U.S. Treasury Secretary Timothy Geithner.
Then, Brown said the proceeds could be used to fund future financial bailouts but Geithner said Washington opposed such a tax as a way to dampen risky bank behaviour
A so-called Tobin tax would discourage short-term speculation with the aim of limiting the risk of instability on financial markets.
Without worldwide support, experts say it would surely be doomed to failure.
French Economy Minister Christine Lagarde said the need for close cooperation was highlighted by difficulties in the group of 16 countries that use the euro.
“We’re at a decisive turning point for Europe and the euro zone,” Lagarde told reporters in Paris, responding to a question about debt problems in Greece.
“That is the point of the discussions we are having today on the necessity or otherwise, the depth or otherwise, of even better coordinated economic policies,” she said.
@Dzisius
A od dwóch trzech dni mamy czapkę - zagranica rośnie, eurusd rosnie a my np teraz nakrywani jestesmy czapką przy 2350-2354.
Ktoś zamyka długie pozycje?
To chyba jakaś maszyna na gw zamyka longi taki Goldman lov system .
http://www.youtube.com/watch?v=9dmTbLI5mA4&feature=related
Nicolas i Gordon poprą Tobina http://online.wsj.com/article/SB10001424052748704240504574585894254931438.html
@LJ3
Wielka szkoda, ze tak madry, szlachetny, pozbawiony jakichkolwiek wad, medrzec marnuje nam sie na blogu. A przeciez gdyby tylko dac mu, choc na chwile, wladze - wnet przeprowadzilby nas przez ciemne dni.
I uratowal nasze dusze! Calkiem gratis!
@ Gospodarz, 271
Czy Pan chciał przez to powiedzieć, p. Piotrze, że idee Tobina wiecznie żywe?
Wydaje mi się, że podnoszenie tego tematu przez EU jest niecelowe - jedyny sens podatku Tobina jest w tym, żeby go wszyscy wprowadzili, prawda? A skoro Timothy absolutnie nie chce…
[Dobrze Pani zrozumiała ten skrót myślowy ;-). PK]
STOJE I PATRZE TAŃCZMY JAK NAM ZAGRAJĄ niema co kombinować ja już ustawiony
najgorsze jak dane neutrealne znów kicha ( zamyka ktoś longi ) reguralnie
http://www.youtube.com/watch?v=Xfhpp-4I60E
@dzisius
powrównaj index hispzański i nasz. tockza w toczke. ten sam automat.
http://stooq.pl/q/?s=ibex&d=20091211&c=10d&t=c&a=lg&r=wig20
Czytam właśnie nową Dyrektywę Maszynową
Od bzdur i niejasności aż się roi.
Jak podobnie jest napisany Traktat, to współczuję nam wszystkim.
Płacimy garstce nawiedzonych matołów potworne pieniądze za……utrudnianie reszcie życia.
@ Nobliści Pana Piotra
Do Krugmana to już nie mam słów, ale ostatnio nawet Stiglitz się wysypał (zerknijcie do PB).
Panie Piotrze litości! Czemu Pan promuje te szalone głowy?
Jeśli ktoś dzisiaj uważa że rząd USA powinien zwiększyć wydatki i jednocześnie obniżyć podatki to nadaje się do Tworek.
Kiedyś napisał Pan że 90% ekonomistów to neoliby i że się Pan z nimi gruntownie nie zgadza.
OK. Ale wygląda na to że te pozostałe 10% to żadna elita, lecz jakieś dziwadła lub sabotażyści.
[Nobel dla Ogifa! PK]
widze ile przwala się batonów na 2349-54
A my bąćmy gotowi i doprzodu go go
http://www.youtube.com/watch?v=iQM8mdpG6qc
ps na jednym rachunku a mam S na drugim longi
@F, 262
“Zobacz na wykres długoterminowy WIG-banki, poziągnij kreski - moim zdaniem TO JUŻ KONIEC…”
Na razie mała czerwona lampka. Póki nie przebiją w dół 5600 to nie ma jeszcze tragedii.
@dzidziuś
Dzidziuś, wytłumacz mi w jakim celu trzymać na rachunku pozycje w obie strony?
Jaki to ma praktyczny sens?
BUHAAA ogif
Kiedyś napisał Pan że 90% ekonomistów to neoliby i że się Pan z nimi gruntownie nie zgadza.
OK. Ale wygląda na to że te pozostałe 10% to żadna elita, lecz jakieś dziwadła lub sabotażyści.
rozbawiłeś mnie na całego
Ma duży sens pod dane jedne pozycje zostaną wyłączone robi się tak w ważnych chwilach
ale sposobów jest dużo np ustawienie zamknięcie pozycji z jednoczesnym otwarciem ( przewrotka)
itp jak dane zostają neutrealnie przyjęte to kicha ale nie wtopa więcej nie mam czasu pisać
@figo
rzadko sie odzywam w tych dyskusjach bo nikt nikogo do niczego nie przekona (PK -> Dorotę czy na odwrót) nie mniej jednak bardzo często się z Tobą zgadzam. Dla mnie to co piszę Krugman to nie porozumienie. Zapominają iż Keynes kazał oszczędzać w czasach prosperity. Oczywiscie nikt tego nie robi. Wszystkie partie i politycy, potrafią dbać tylko o kalendarz polityczny i pompować dług. Szybciej bądź wolniej ale go pompować. Nic więcej. Tylko że powoli dochodzimy do momentu kiedy się go więcej nie uda napompować. Wszyscy zatem (państwa) są na konkursie piękności a wygra ta która jest najmniej brzydka. Każda z nich (panien na konkursie) liczy że innej podwinie się noga, nic więcej. Jednak wszystkie zmierzają w tym samym kierunku.
dał po bancie przed nanymi zamknoł mi robie wypad z baru narazie dane bez reakcji prawie
ps CHECH WSZYSTKO POZAMYKANE
ile dolar musi “wzmocnieć” żeby carry trade sie wycofał ? jak pan mysli?
[Odpowiedź znajdzie Pan we wpisie. Nie ma znaczenia wartość dolara - ważne jest to, co będzie silniejsze: zamykanie carry trade, czy fundamenty. Wg mnie fundamenty. Poza tym carry trade przeniesie się na USD/JPY. PK]
@ Wszyscy
Po publikacji danych o sprzedaży dolar zaczął się umacniać. Jeśli ta tendencja utrzyma się do końca sesji to mamy zmianę nastawienia w stosunku do dolara. Dobre dane go (książkowo) umacniają, a złe … też go umacniają, bo rośnie awersja do ryzyka.
jeszcze raz na 16
Co do tych sporów to dla mnie pieprzenie o Leninie w Poroninie Stoje i Patrze ma racje
Taktyka PKC L po danych i strzale głupiego bota działa: szybkie 20 pkt.
Mozna zastosowac jeszcze inną w przyszlosci - 10 sekund przed danymi PKC S, potem zamknac po wariacie, i przewrotka na L. szybkie 40pkt
@PK, 289
“carry trade przeniesie się na USD/JPY. PK]” ???
jak to? Przeciez wyzszy kurs USDJPY oznacza mocniejszego dolara. Zatem po co pozyczac w jenach? Poza tym czy wierzy Pan iz padnie 84.00 na tym crosie? I spadnie do 60? Ciężko w to uwierzyć. Zatem USDJPY powinien się umacniać.
Czegoś nie rozumiem?czy to może brak obiadu źle na mnie działa…hmm…
[Może brak obiadu ;-). Przecież przed kryzysem w latach 2005 – 2007 to właśnie USD/JPY napędzał carry trade. Pożyczano w słabo oprocentowanej walucie (JPY) i inwestowano na całym świecie, a jen tracił – kurs USD/JPY rósł. Teraz zapewne będzie podobnie. PK]
@290, PK
Ceny rosną w imporcie, exporcie co pewnie skłania niektórych do obstawiania wyższych stóp w usa…..
[0,7% w eksporcie bez żywności i 0,7 w imporcie (to jest ważne dla inflacji) bez ropy to niewiele, a ropa tanieje. PK]
# 286
Niekoniecznie kogokolwiek chcę do czegokolwiek przekonać. SiP napisał święte słowa o keynesizmie. Nieodpowiedzialni ludzie (np.Stiglitz lub Krugman) wysługują się politykom dostarczając “fachowej” podkładki pod populistyczne działania.
KAŻDY POLITYK KOCHA ZWIĘKSZANIE WYDATKÓW I OBNIŻANIE PODATKÓW. Dzięki temu zyskuje sympatię wyborców i dobry wynik w wyborach. A potem tym całem syfem w finansach państwa niech martwią się następcy. Sęk w tym że my już teraz jesteśmy w okresie tych następców. Dalsze stosowanie WYPACZONEGO keynesizmu doprowadzi do tragedii.
@ Gospodarz # 280
Proponowałbym bardziej merytorycznie i bez obrażania.
Stawianie mnie w jednym szeregu z Krugmanem i Stiglitzem jest dla mnie zniewagą
Pomyślmy…..
-walimy następne gigantyczne stimullusy a la Stiglitz
-dług USA idzie w kosmos
-spada rating obligacji USA; nawet jeśli agencje się “nie odważą” to ten rating de facto i tak spadnie tzn. bardzo wzrośnie koszt obsługi zadłużenia
-coraz więcej coraz droższego długu i USA wpadają w spiralę zadłużenia
-w następnej kolejności rolowanie obligacji USA przestaje być możliwe
-mamy Armagedon
-Kuczyński dostaje laur analityka dekady
@296, figo
zapomniałeś jeszcze dodać: obniżają podatki i dają ulgi dla małego biznesu (small business). Im wiecej ulg tym ludzie szczęsliwsi i uwielbiają Obamę. Im wiecej długu tym więcej pracy. taaaaaa że ludzie to kupują. A co z podatkami? Maleją przy zwiekszonych wydatkach. PRzecież to jest elementarz podstawówki, coś nie sie sumuje po lewej i prawej stronie…..jak widac dopiero globalne załamanie tej pseudomysli ekonomicznej cos zmieni. mam przynajmniej taką nadzieję.
dzidzia pozdrawia braci ukrainców po co wam 2 mld dolores>?
http://www.youtube.com/watch?v=A9ZtwRJ4USM&feature=related
@ SiP # 297
Jak widzę tych głupoli (Bernanke, Obama, krugmanopodobni ekonomiści) to zaczynam traktować Armagedon jako całkiem realistyczną opcję.
Ale jestem optymistą i wierzę że nie zdążą. USA to jednak potęga i nie tak łatwo rozpieprzyć ich gospodarkę. Może potem będzie rządził ktoś przytomny. Oby.
Śmieszna historia się z tego robi, bo w obiegowej opinii banki wszystkiemu winne.
Moim zdaniem to nieprawda. Winni to Greenspan, Bush, Bernanke, Obama. Kolejność wg stopnia winy. Uogólniając sprawcą jest wypaczony keynesizm gdzie stymuluje (pompuje) się cały czas zamiast tylko w najgorszej fazie cyklu.
Z bankami było mnóstwo hałasu, ale wielkich strat z tego tytułu podatnik nie poniesie.
TARP został po większości zdefraudowany tzn. wykorzystany na ratowanie instytucji niebankowych GM, Chrysler, AIG itd. Na banki poszło raptem 300mld i w dodatku większość z tego banki zwrócą.
Na samą wojnę w Iraku wydali prawie 3000mld. To nie banki straszne. Straszni są debile u władzy.
Witam Panie Piotrze,
Tak może z innej bajki, ale jak najbardziej w duchu “giełdowym”
Pamięta Pan czasy jednego z pierwszych czatów giełdowych? gielda.chat.com.pl ?:)
I zakłady o dolara?;)
[Zakłady o dolara pamiętam
PK]
http://kuczynski.blogbank.pl/2009/03/26/trwaj-chwilo-jestes-piekna/
“..
Mamy jednak do tego momentu od 3 do 6 miesięcy czasu, więc trzeba korzystać z tego, że indeksy giełdowe i ceny surowców rosną, a wyceny jednostek uczestnictwa drożeją. Czyli właśnie „trwaj chwilo, jesteś piękna”. Tyle tylko, że jak widać ze znakiem zapytania. ”
Panie Piotrze - czy to już koniec ?
Pozdrawiam
[Uważam, że nie koniec. PK]
OGIF cieszę się że otwierają ci się oczy wszystko to prawda co piszesz tylko bankowcy
też są winni cała ta klasa bankowo polityczna ale do tego dojdziesz za moze 6 miechów .Najbardziej szkodliwa teza teraz że można się zadłużać popyt najważniejszy to herezja .
Te wszystkie reformy Benowo podobne to balala li la.lala.
Witam na pokładzie mniejszego Armagedonu Już cię wpisuje.
http://www.youtube.com/watch?v=iVC6nlhU4-E
chłopcy od Goldmana i Morgana strasznie mocno pracuja na swoje premie
#300 PK
Pojęcia nie mam w czym i o co, ale gdzieś mi tam po głowie chodzi, że jednego z Panem wygrałem;)
Miało kiedyś dojśc do przekazania na Mazurach..ale czas jakoś to wszystko rozmył;)
Zresztą ówczesne dysputy wspominam dziś z usmiechem;) Jak i pewnie niemała częśc biorących w nich wtedy udział;) Miło, że po latach można dostrzec te same twarze, nie tylko tu ale i w serwisach bliźniaczo - konkurencyjnych;)
Pozdrawiam serdecznie
limaka,krótkiego, sarenkę i johnnego i wielu innych również;)
[Też pozdrawiam! Stare, dobre czasy... PK]
o kurczę! Thomas Lee z JP Morgan uważa, że S&P idzie na 1300 a czekanie na korektę jest błędem !!! nawet w największych w historii “idiotenhossach” były korekty ; TO TO JUŻ NIGDY NIE SPADNIE ?! CHŁOPCY NIE DOPUSZCZAJĄ JUŻ ŻADNEJ KOREKCINY?!
@ogif
Przyjmuje Cie jak syna marnotrawnego i Jacka Soplice w jednej osobie.Czytajac Twoje wpisy sprzed kilku miesiecy ,nigdy bym sie nie spodziewal takiej zmiany.Nie zybym Cie od razu na futrzanego misia chcial przerobic,ale cos w Tobie zaiskrzylo,myslisz i patrzysz inaczej.
Szanuje kazdy poglad,nie przeszkadzal mi Twoj nadmierny optymizm tym bardziej nie przeszkadza mi nowy obiektywizm.
Tak sie z lekka zastanawiam,co sie dzieje ,gdy zagorzali otymisci zmieniaja oboz?Czyzby przed nami byla wieczna hossa?
Znany fenomen ,gdy ostatni optymista zamienia sie w pesymiste,niechybnie zwiastuje koniec bessy.Podstaw do poprawy fundamentow jakos nie widze,wiec moze i gielda i psychologia w zaleznosci od miejsca w czasie roznie sie zachowuja.
# 302
Aż strach to napisać bo silny jest zbiorowy stereotyp i raczej nie zostanę poparty przez Forumowiczów.
Ale napiszę:
Na banki to prawie nic nie poszło! Utonęło trochę kasy w Citibanku i GMAC plus groszówki w CIT i drobnicy. Reszta oddała lub za chwilę odda. Nawet 100mld strat z tego nie będzie dla podatnika.
Prawdziwa kasa poszła na te quasi-państwowe banki hipoteczne (Fannie i Fredie lub jakoś tak)czyli na opiekę społeczną. Oprócz tego na zdurniałe AIG (ale to nie bank) oraz rozpasane ruchem związkowym samochodowe Detroit.
A jeszcze prawdziwsza na pseudo-keynesowskie chwyty Obamy.
A najprawdziwsza na Bushowską wojenkę z Irakiem.
Banki są znienawidzone bo kłują w oczy bankowe premie. Rzeczywiście absurdalne.
Na pewno nigdy nie kupię akcji żadnego amerykańskiego banku, ale W.Buffett kupuje i sobie chwali. Jego sprawa że akceptuje takie pensyjki. Nie moja rzecz.
Ale banki to nie jest TEN NAJWIĘKSZY PROBLEM. Absolutną palmę pierwszeństwa ma rozrzutne państwo. Politykom cholernie łatwo wydaje się nie swoje pieniądze.
Podatków podnosić nie mogą bo są już dosyć wysokie i wyborcy reagowaliby nerwowo to emitują obligacje i rozpieprzają kasę.
Szanowny Panie ogif z przykrością stwierdzam że był Pan najbardziej co do moich poglądów
bliską mi osobą na tym forum.Widze po dzisiejszym wpisie że to forum źle na Pana działa
Dla Pańskiego zdrowia psychicznego radzę zrobić sobie przerwę od tego forum może czarnowidztwo przejdzie.Inaczej skończy Pan z takim osobnikiem jak L-3 w bunkrze przeciw atomowym czekając na Armagen jedząc konserwy i rozmawiając o zagladzie, świńskiej grypie,
masonerii.
pozdrawiam
# 306
Nie wierzę w Armagedon 2011. IMHO za szybko.
Nie wierzę w promowane przez Gospodarza propozycje gospodarcze (podniesienie podatków dla bogatych, podatek Tobina, spory socjal). Nawet uważam że doprowadziły do pogorszenia.
Prawdziwy kryzys długów państwowych wybuchnie w Europie za 10 lat. Teraz to jeszcze głaskanie kota, 60-100% PKB długu to nie jest jeszcze masa krytyczna, starych ludzi jeszcze zbyt mało. Prawdziwy Armagedon potrzebuje czasu. Nawet nie wiadomo czy do niego dojdzie bo nie wykluczone są reformy pod presją przykładu Grecji itd.
USA łatwiej się wybronią bo nie są aż tak socjalne.
Japonia jest w nieco lepszym stanie niż się powszechnie uważa bo oprócz długów mają gigantyczne rezerwy walutowe. Są też mniej rozpieszczeni niż Europejczycy i łatwiej łykają pogorszenie bytu.
a co pan myśli o korelacjach dolara z ropą tj: jak dolar sie umacnia to ropa drożeje czy tanieje?
bo jak dolar ma większa siłe nabywczą to ropa w USD powinna drożeć. powód - USA zużywają najwięcej
[Wszystko opisałem we wpisie, w odpowiedziach Forumowiczom i na Stooq.pl. PK]
Panie Piotrze!
Moze następny blog o kolejnym skoku na kasę, pod przykrywka walki z ociepleniem ?
nie chodził mi o korelacje z carry trade tylko o ekonomie skoro ktoś ma więcej pieniędzy na coś
( USA ma więcej USD) to można podnieś cenę? czy to jest logiczne czy juz nie aktualne? bo USAi Chiny są największym konsumentem świata.
[Chyba nie do końca rozumiem pytanie. Można jeszcze raz? PK]
@ Fazer # 308
Chyba masz rację. Pesymizm bywa zaraźliwy. Zwiewajmy stąd !
To się nazywa podtrzymanie wzrostu wszystkimi siłami w Chinach:
http://deser.pl/deser/1,83453,7355256,Chiny_wybudowaly_miasto_przyszlosci_i____stoi_puste.html
Ogif
Alez ty naiwny jestes Ogif. Jakie reformy? Jaki przyklad Grecji? Ci mili, wrazliwi spolecznie ludzie, wlasnie popelniaja seppuku.
“Tymczasem związkowcy już pokazują pazury. GSEE, najbardziej wpływowe związki w kraju, ostrzegają, że nie zgodzą się na “bolesne reformy”. - Nie ma takiej opcji, by to pracownicy płacili za kryzys. Nie chcemy żadnych zmian w płacach czy podatkach - mówi rzecznik GSEE Stathis Anestis. Rząd nie ma też co liczyć na poparcie głównej lewicowej partii Syriza - należący do partii dziennik “Avgi” w piątek skomentował, że rozmowy premiera zaplanowane na przyszły tydzień będą “pseudodialogiem, za którym i tak pójdą bolesne i antyspołeczne środki”. “Rząd chce wprowadzić w błąd pracowników, bo to ich płace i prawa zamierza poświęcić” - wtóruje dziennik “Rizospastis” prezentujący linię partii komunistycznej.”
Zadnych zmian, nalezy nam sie. Do samego konca…
“Nie ma takiej opcji, by to pracownicy płacili za kryzys.” - nie ma sprawy, za rok zaplaca 10x wiecej.
Trochę byczości:
http://evilspeculator.com/wp-content/uploads/2009/12/2009-12-11_spx2.png
Sprzedaż detaliczna - dane z usa - nie ma się czym kompletnie ekscytować. Tutaj wywód:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,102942604,104262239,Nie_ma_czym_sie_ekscytowac.html
@Wujek Dobra Rada,315
Proszę o podawanie linków do cytatów. Szanujmy prawo autorskie. Dziękuję.
http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7355595,Grecja__Misja_ratunkowa_gospodarki.html
GRECJA
Byłem dwa lata temu na jednym z dużych placów budowy w Grecji. Zaskoczyła mnie dysproporcja między wysokimi zarobkami pracowników a ich małą wydajnością oczywiście
porównując do naszych budowlańców. Wtedy przy winie z kolegą strasznie byliśmy zdziwieni
i zastanawialiśmy się nad tym. To nie mogło trwać długo.
Polecam cały artykuł zaczynając od:
[b]Thoughts on the Statistical Recovery[/b]
http://www.frontlinethoughts.com/printarticle.asp?id=mwo121109
wiele ciekawych rzeczy, które wczesniej widzialem gdzie indziej ale nie zostałe poruszone przez mass media. Szczegolnie polecam informacje o Small business.
Panie Piotrze, może Pan wie dlaczego wybieramy takich idiotów na rządzących? Dlaczego podpisujemy zgadzanie sie na zmniejszenie CO2 jeśli cała nasza energetyka stoi na węglu? Jeśli europa chce abyśmy byli bardziej ekologiczni to powinni nam za to jeszcze bardzo słono zapłacić, czyli np. zapłacić w całości za co najmniej 5 elektrowni atomowych, bo przecież elektrownie atomowe to tak jak i gaz z rosji uzależnienie się energetyczne. Z tego co mi wiadomo w elektrowniach wykorzystuje sie uran którego my nie mamy, więc jeśli będziemy mieć atomówki to będziemy uzależnieni od producentów tego surowca. Kilka dni temu słyszałem natomiast, że prąd z elektrowni węglowych nawet po opłaceniu kar związanych z CO2 jest tańszy niż z atomówek więc nie bardzo widze sens zmiany naszych elektrowni. Polska stoi na węglu, którego nie braknie nam przez najbliższe 100 lat i od nikogo nie jesteśmy zależni dlatego też powinniśmy budować nowe eletrownie węglowe aby być niezależni od nikogo a poza tym mieć tańszy prąd. Pomijam już dziwny przypadek, że kopalnie sprzedają węgiel po niecałe 300 zł za tonę a ten sam węgiel dla odbiorców indywidualnych na składach jest po 700 zł !!!! Ale oczywiście nie ma żadnej zmowy i mafii węglowej. Powinniśmy jednocześnie oczywiście pracować nad zmniejszeniem emisji spalin z tych elektrowni. Powinniśmy też iść śladami ojca Rydzyka i wykorzystywać wody geotermalne, słowacy jakoś potrafią a my też na nich leżymy a jakoś nie potafimy ich wykorzystać. No ale wiadomo to nie na rękę zachodnim i wschodnim koncernom bo im konkurencja rośnie.
Czy kiedyś doczekamy sie naprawdę polskiego rządu z prawdziwego zdarzenia, który będzie dbał o interesy Polaków? Sprzydałby sie nam człowiek pokroju Putina, on potrafi dbać o interesy Rosji, a nie takie ciepłe kluchy stojące na czele naszego rządu, którego wystarczy poklepać i odda Polskę za bezcen.
Pozdrawiam
Raport o small business w usa (PDF)
http://www.nfib.com/Portals/0/PDF/sbet/SBET200912.pdf
Bardzo ciekawy artykul o rynku nieruchomosci
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7355508,_Polska_norma___czyli_mieszkaniowy_dobrobyt_na_wstecznym.html
Moj ulubiony fragment
“Kowalski” (…)Zazwyczaj rozumuje on w ten sposób, że mieszkanie jest tym bardziej dostępne im bardziej dostępny jest kredyt w banku. Natomiast gdy bank grymasi przy jego przyznawaniu, to cenowa dostępność mieszkanie jest kiepska. Z kolei jakiekolwiek współczynniki dostępności pozostają w sferze abstrakcji.”
Nie jestem w stanie konkurowac z “inteligencja Kowalskiego”, dlatego nie kupuje mieszkania pomimo tego, ze mnie na nie stac. Wyremontuje stare, mniejsze i nie dam sie wpedzic w te paranoje.
@sip #318
Bez przesady. Zaznaczylem, ze to cytat.
To nie jest to praca doktorska, tylko dyskusja na blogu.
Moje “dziela” tez czesto pojawiaja sie bez podania zrodla i nie korzystam z tego powodu z pomocy prawnika.
Weekendowy off topic - polecam dwa polskie filmy - Rewers oraz Dom Zły. Bardzo dobre. Wspieraj polską kinematografię - zobacz je w kinie.
@ Wuju # 315
I ja mam rację i Ty się nie mylisz.
Wreszcie ktoś zapłaci za kryzys razy 10, a potem już wszyscy grzecznie się zgodzą płacić normalną stawkę.
Właśnie to miałem na myśli pisząc że przykład Grecji (lub jakiś następny) zadziała.
Spekulancik #270
Jak to jak sie zachowa W20?
To czywiste, najpierw biala swieca na 194 pkty (czyszczaca szorty), a potem DOWN DOWN DOWN…
Gdy już jakiś poważny kraj zaliczy kompletną padakę (Grecja może nie wystarczyć, moim “faworytem” są Włochy) to będzie taki szok że w pozostałych krajach zrobi się dobra atmosfera dla reform. Naomi napisze drugą część “Doktryny szoku” a Gospodarz się wraz z nią zbulwersuje że “zwykli ludzie płacą za kryzys i że tak nie może być”.
Ogif #299
Wsrod tych debili zabraklo CLINTONA z ta jego poroniona ustawa (”domy dla czarnych”, poreczy duecik Wesoly-Ferdek, a w istocie panstwo). To od tego zaczelo sie szalenstwo hipoteczne w US.
Nie mozna sie tez zgodzic z teza zbawiennego oddzialywania INTERWENCJI (stymulansow), takze w kryzysie - rodem z keynesizmu.
KAZDA INTERWENCJA prowadzi do blednej alokacji zasobow:
- zlych decyzji przedsiebiorcow (perspektyw odnosnie rynku, dalszej sprzedazy - klasyczne przeinwestowanie, rozwijaja stare linie produkcyjne, mniej efektywne albo nie spelniajace oczekiwan rynku, nie szukaja nowych potrzeb konsumenta)
- blednych decyzji konsumentow: o.. ten kryzys nie taki straszny, to moze wezme sobie wiekszy kredyt i kupie sobie cos, czego w istocie nie potrzebuje, a zwlaszcza NA CO MNIE NIE STAC! Skoro w recesji zarabiam X, to gdy nadejdzie odbicie z latwoscia splace ten i nowe kredyty! A w razie czego panstwo mnie (czy moje miejsce pracy) uratuje, nie ma sie co przejmowac… [tak to rzady choduja sobie stada bezmyslnych, nieodpowiedzialnych baranow! Ale to chyba im na reke, bo jak trwoga to i zaglosuja na kogo trzeba...:]
Interwencjonizm wypacza wolny rynek, jest jego ANTYTEZA! Nawet w dobrej wierze…
Zycie nie znosi prozni, na miejsce jednych firm powstana nowe, inne, lepsze, bardziej wydajne, spelniajace nasze nowe oczekiwania (nowe produkty).
Hodowanie zombi nie ma sensu. Zwlaszcza za MOJA KASE. (ciezko “wyspekulowana”;)
@ kris # 321
Stanowcze NIE dla dalszego rozwoju rabunkowej gospodarki węglem. Dalsze wydobywanie węgla z coraz głębszych pokładów jest coraz bardziej kosztowne ale przede wszystkim przynosi wielkie zagrożenie dla zdrowia i życia górników. Oprócz szkód ekologicznych występują olbrzymie awarie w infrastrukturze ( sieci wszystkich mediów) czy zawalanie się
istniejących budynków na terenach górniczych. Jest tylko nisza na nowe technologie związane z przetwarzaniem węgla. Kopalnie węgla są też żerowiskiem dla różnych mafii węglowych. Kopalnie węgla kamiennego należy stopniowo likwidować. Dlatego kierunek na budowę elektrowni atomowych jest słuszny i konieczny. Glueck auf !
@Leon
A czy wiesz, że 1 kg plutonu jest tak toksyczny, że gdyby był równomiernie rozsypany nad ziemią to pozostałby tylko bakterie.
Może elektrownie termojądrowe, ale to być może za kilkanaście lat.
313 Akurat w to nie wierze gdy Piotr napisał że może zamknąć bloga do mnie .Byłeś bardziej
przerażony niż w czasie upadku Lehman Brothers i zaraz przybyłeś mi w sukurs.
OGIF ma rację przyjdzie zapłacić za zadłużanie się. Też mam nadzieję że kraje zrozumieją
że nie da się na takiej stopie żyć z rozbujałym socjalem i zacznie się czas reform.
My np mamy kryzys w genach jak nie rozbiory to okupacja wojna socjalizm i my go przejdziemy łagodnie gorzej z krajami europy zachodniej .
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pluton_(pierwiastek)
Ze względu na silną radioaktywność jest on zabójczy dla człowieka nawet w minimalnych ilościach (kumuluje się w tkance kostnej).
@ Leon
Nie puściłem Pana postów na temat 13.12 i stanu wojennego. Po pierwsze dlatego, że ja wtedy ucierpiałem z tego powodu, ale byłem w środku NSZZ „S” i wiem nieco więcej niż inni. Dlatego też, mimo, że ucierpiałem, mam skrajnie odmienne od Pana poglądy na ten temat. Poza tym z polityką proszę przejść na inne Fora. Tu manifestów politycznych nie będzie.
@ Piotr Kuczyński # 334
Nie puścił Pan cytatu z “Pana Cogito” Zbigniewa Herberta to może tylko zastanawiać. Obawia się
Pan poddania pod ocenę Forumowiczów? Cytat czy przypomnienie o rocznicy 13 Grudnia nazywa Pan manifestem? Hm. Skąd ja to znam.
[Proszę sie dalej głęboko zastanawiać. Ja też tę postawę skądś znam. PK]
Leon #330
Trudno sie jest zgodzic z tymi haslami:
1. “…ale przede wszystkim przynosi wielkie zagrożenie dla zdrowia i życia górników.” - a kogo to obchodzi? Jesli decyduja sie pracowac w takich warunkach, za takie przywileje emerytalne i pieniadze, no to w czym problem? Malo tego, sami niszcza urzadzenia, ktore maja ostrzegac ich przed zagrozeniem, a pozniej kazdy sie dziwuje, jak to znowu kilku zasypalo…
2. “Oprócz szkód ekologicznych występują olbrzymie awarie w infrastrukturze ( sieci wszystkich mediów) czy zawalanie się istniejących budynków na terenach górniczych.” - i znowu, w czym rzecz? Budynki i “media” mozna ubezpieczyc (kopalnie bulą) i wrazie czego odszkodowania. Faktem jest, ze szkod ekologicznych nie da sie w prosty sposob naprawic (w tym glownie dramatyczny spadek poziomu wod gruntowych).
3. “Jest tylko nisza na nowe technologie związane z przetwarzaniem węgla.” O.. widze, ze ktos zlapal Leona na wedke…
Dla mnie ta technologia to mrzonka, dwie zasadnicze wady uniemozliwiaja jej uzycie: duze naklady, a co gorsza straty energii oraz pewne produktu (otrzymany gaz ucieka przez wszelkie kanaly w sztolniach i szczeliny w materiale skalnym, ktorych to strat nie idzie sie do konca pozbyc!). W teorii ladnie, “czysto” to wyglada, ale praktyka jest taka, ze wydajnosc energetyczna procesu jest kiepska (przyznam sie, ze nie znam liczb (skleroza, wybaczcie) ale chyba odpowiada to 1/3 czy 1/4 tego co uzyskalo by sie z wydobytego wegla, a ktory zostal przetworzony na gaz - przelicznik kaloryczny). Jak dla mnie nedza. O moze lepiej: to tak jakby ktos spalal 3 czy 4 tony wegla by uzyskac z tego ilosc gazu, ktora po pozniejszym spaleniu w piecyku Leona dala by cieplo rowne cieplu spalenia 1 tony wegla - czy ma to sens? Pewnym konkurencyjnym rozwiazaniem mogloby byc zautomatyzowanie procesu wydobycia wegla.
4. “Kopalnie węgla są też żerowiskiem dla różnych mafii węglowych.” - to fakt niezaprzeczalny! Dlatego nalezy je sprywatyzowac (wlasciwie to lepiej wydzierzawic na dlugi okres np. 30 czy 50 lat i po sprawie. Najwyzej beda oszukiwac na sprzedaz (F-V) tak jak wszyscy… Ale przynajmniej nie trzeba byloby dokladac do tego interesu!
5. “Kopalnie węgla kamiennego należy stopniowo likwidować.” - a dla brunatniaka jest jakas nadzieja?
Wlasnie protestuja ekoszolomy w Zaglebiu Miedziowym przeciwko odkrywce, wiec nie bedzie latwo! Z tego co pamietam to brunatny ma tez wyraznie nizsza wartosc opalowa od kamiennego (roznice rzedu 20%, jak ktos sobie zyczy to moge dokladniej sprawdzic) ale na tak twarde dictum Leona (pkt. 5) to chyba nie ma wyjscia…
6. “Dlatego kierunek na budowę elektrowni atomowych jest słuszny i konieczny.” - no i dochodzimy do sedna. Portal ten odwiedzaja ludzie, ktorzy interesuja sie (zapewne choc troche) ekonomia, a juz napewno HANDLEM. Mam pytanie do Leona: co sie dzieje z cena, gdy popyt na rzadki surowiec rosnie o kilkadziesiat procent? Przypominam, Iran deklaruje 15 elektrowni, Polska poki co 1 ale docelowo nawet 4 wchodza w gre, Litwa (w kooperacji z RP) itd. To tylko wiesci z ostatnich paru dni. Jak wejda certyfikaty CO2 to zaczna sie goraczkowe poszukiwania alter-zrodel energii i przez inne kraje. Nawet Niemcy wycofaly sie z programu wygaszania swoich elektrowni jadrowych. Dla watpiacych w argument ceny proponuje zobaczyc ilukrotnie wzrosla cena tony uranu, smialo!
Glowne wady energii jadrowej to: drogie paliwo, podobnie utylizacja odpadow, tylko wybrane lokalizacje moga wchodzic w gre (jak np. uskok tektoniczny w Zarnowcu;) wysokie koszty inwestycyjne, zagrozenie dla ekosystemu w okolicy (rybki w zbiorniku wodnym zostana ugotowane!), problem pracownikow (rak, nie moga posiadac potomstwa, moga pracowac tylko okreslony czas potem wczesniejsza emerytura). Zeby nie bylo, jestem zwolennikiem energetyki atomowej, choc z niecierpliwoscia czekam na uruchomienie Tokamaka - jesli kiedys sie uda i bedzie rentowny, to stanie sie on wrecz niewyczerpalnym zrodlem energii dla czlowieka… Inne tam “energie slonca czy wiatru” to UTOPIE!!! Juz nie chce wchodzic w szczegoly. Jeszcze “energia wody” ma ekonomiczne uzasadnienie lecz wyrzadza szkody w ekosystemie (np. lososiom).
Heh, chyba najwieksza wada wegla kopalnego (NIE WYMIENIONA PRZEZ LEONA) to zanieczyszczenie, nawet nie tyle gleby co powietrza! I to nie byle czym: drodzy Panstwo podczas spalania wegla w piecu z dymem do atmosfery uchodzi, procz siarki rzecz jasna, URAN (nawet 300 ppm! zaleznie od pochodzenia wegla) ktory nastepnie wszyscy wdychamy… Moze obecnie nie jest to juz tak wielkim problemem w odniesieniu do elektrowni i cieplowni (maja elektrofiltry, ktore ograniczaja emisje) jednak wciaz wiele gospodarstw domowych pali weglem w piecach. Co gorsza, widac powrot do tej formy ogrzewania domow!
I #331 i #333
Rzeczywiscie pluton jest silnie toksyczny i zabija szybko, tylko co ma piernik do wiatraka?
Paliwem jest zazwyczaj uran naturalny lub lekko wzbogacony. Pluton jest pierwiastkiem sztucznym, nie wystepuje w przyrodzie (spontanicznie). Nadaje sie bardziej jako material na atomowki niz do elektrowni-”atomowek” jak to okreslil niefortunnie Forumowicz.
Zwaz, ze obsluga nie styka sie bezposrednio ze zuzytym paliwem NIGDY, od tego sa manipulatory schowane za grubymi ekranami ochronnymi. I nie potrzeba zajadac sie plutonem, bez oslon (mimo skafandrow) kolesie popadali by jak muchy w try miga…
Z tym Pu argument chybiony!
Czy Obama przygotowuje się do wojny domowej?
http://grypa666.wordpress.com/2009/12/12/cyz-obama-pryzgotowuje-si-do-wojnz-domowej_/#comments
@raport o small business.
Warto zaznaczyć że mały biznes zatrudnia aż 85% amerykanów. Mało kto o tym wie i przede wszystkim zdaje sobie sprawę. Ciekaw w sumie jestem ile osób z tego bloga zdawało sobie z tego sprawę. A czemu tak jest? Bo mass media finansowe najczęściej lansują jedynie ostateczne cyfry nie wnikając w szczegóły. Przykładów nie kompetencji i nie prawdy są dziesiątki. Np. takie sentyment konsumenta, metodologia zakłada iż jesli warunki nie zmieniły się to zaliczane jest to tako odczyt pozytywny. I tym sposobem urósł odczyt “sentyment konsumencki”. Oczywiście analityk z Noble Bank, spojrzy na główną cyfrę i napisze przy tym raport iż jest świetnie, ale to nie prawda.
Jest wiele czynników które są manipulowane, bądź przepuszczane przez czarną skrzynkę jak dane o bezrobociu. Najlepiej bazować na danych nie wyrównanych sezonowo, bądź ewentualnie, samemu sobie je starać się w miarę wyrównać. Wtedy jest inaczej.
Taki mały biznes przeżywa dramat, bo jak inaczej odczytać te wykresy?
Earnings:
bankfotek.pl/image/472627.jpeg
Sales:
bankfotek.pl/image/472629.jpeg
prices:
bankfotek.pl/image/472633.jpeg
employment:
bankfotek.pl/image/472635.jpeg
credit condition:
bankfotek.pl/image/472639.jpeg
inventories:
bankfotek.pl/image/472642.jpeg
capital expenditure:
bankfotek.pl/image/472644.jpeg
Dodatkowo, mało kto pamięta iż potrzeba 150tys nowych miejsc pracy w usa aby jedynie bezrobocie nie spadało (z powodu zwiekszającego się zaludnienia ameryki). Nawet gdyby zatrudnienie rosło jak za każdego porządnego ożywienia (a pewnie nie będzie) to zajmie im 10 lat zanim bezrobocie spadnie do 5%. Zakładając przy tym iż po drodze nie będzie żadnej recesji. Pisał kiedys o tym Mish.
fyi
W księgarniach (jak empik) jest juz do kupienia The world in 2010, wersja angielska.
to miałem na mysli
http://www.economist.com/theworldin/
@ Piotr Kuczyński # 334
Odpowiedź moją # 335 też Pan ocenzuruje? W takim razie otwieranie bloga prowadzonego przez chyba już ostatniego politycznego cenzora w Wolnej Polsce to dla mnie już historia.
Kropka. Mimo wszystko współczuję Panu.
[Ja Panu też bardzo i szczerze współczuję i proszę, żeby Pan na tym Forum zajmował się tym, do czego zostało stworzone. PK]
#Szamir I #331 i #333
Mam nadzieje ze Gospodarz mimo ze temat odbiega od głównego nurtu pozwoli.
Pluton mimo ze jest bardzo radiotoksyczny to emituje właściwie tylko prom cząsteczkowe alfa /posiadające duża zdolność jonizacji ośrodka (casus Litwinienki)/, które jest bardzo mało przenikliwe. W związku z czym można go przetrzymywać w opakowaniach np z pleksi. Litwinienko został otruty Pu-210 który bez problemu można przewieść w dowolne miejsce na ziemi. Nie wiem skąd motyw skafandrów.Panowie myślicie może o wypalonym paliwie uranowym?
[Pozwoli, ale temat dla małych chemików
zamyka. PK]
Zortan #343 i Gospodarz
Skoro zostalem juz wywolany to odpowiem tylko i zakoncze powstale “kolko fizykochemikow jadrowych”.
Zalezy ktory izotop plutonu (promieniowanie alfa, a gdzie gamma? co je pochlonie?), ponadto istotnie mikrogram plutonu moze wywolac raka kosci, gdy sie dostanie do ustroju - chyba oczywiste ze wzgledu na niewielki zasieg tego bardzo szkodliwego promieniowania, jego dzialanie w tkance jest wybitnie miejscowe (LOKALNE).
A dlaczego skafandry, pomimo slabej przenikliwosci? Wlasnie chronia przed tym promieniowaniem, np. w razie wycieku i uniemozliwiaja przypadkowe przedostanie sie sladow plutonu i innych skladnikow paliwa do organizmu.
Piotr Kuczynski
Wiem, ze watek ten nieco odbiega od tematyki bloga ale, korzystajac z tego iz Leon tak bezkrytycznie, moze nawet niemal dogmatycznie potraktowal problematyke energetyki jadrowej - musialem interweniowac. Pewnie moj glos utonalby w morzu wypowiedzi raczej niezawuazony ale… no wlasnie liczylem na to, ze choc kilka osob przeczyta moj elaborat. Chcialem w nim naswietlic nieco problem, gdyz nasze spoleczenstwo jest kompletnie nie zaznajomione z tematem tak atomu jak i wegla. Cos tam sie slyszy, jakies szczatkowe info dociera przez media, a tak naprawde ciezko sie doszukac rzetelnego opracowania - gdy sie czyta od razu widac tendencyjnosc piszacych. Dla mnie do z gory dyskwalifikujace!
Jesli komus zechce sie przeczytac uwaznie to co napisalem o weglu i uranie to moze przestaniemy patrzec na elektrownie jadrowa z perspektywy Zarnowca i Czernobyla. To byly stare technologie, wyjatkowo glupio zaprojektowane. To tak, jakby ktos miske olejowa w silniku samochodowym zalatal doraznie korkiem z parafiny. Przyznam, ze juz nie pamietam w czym byl problem z reaktorami grafitowymi (niestety czas robi swoje) ale wspolczesne technologie praktycznie uniemozliwiaja zajescie reakcji jadrowej, ktorej efektem bylby wybuch jadrowy. Pracuje sie na ilosciach podkrytycznych, co z zalozenia uniemozliwia jej zajscie.
Przegrzanie sie reaktora jest praktycznie niemozliwe - zabezpieczenie konstrukcyjne (substancja zatrzymujaca w ulamku sekundy reakcje jardowa utrzymywana jest na latwotopliwym wloknie).
Oczywiscie zawesze mozliwy jest wyciek chlodziwa do obiegu wtornego (pieprznie rurka w wymienniku ciepla czy jakas uszczelka) i skazenie jakiegos pomieszczenia w elektrowni ale to nic w porownaniu ze szkodami jakie wystapily w Czernobylu.
Zreszta, na siwecie pracuja tysiace reaktorow: w elektrowniach, laboratoriach naukowych i wojskowych, okretach (np. lodolamacze) i lodziach podwodnych, czy byla gdzies powazna awaria? (od 86 roku - Czernobyl)
Bedac kiedys na specjalistycznym kursie, prowadzacy zadal pytanie (przed swym wystapieniem) kto jest zwolennikiem energetyki jadrowej. Wiecie Panstwo ile osob podnioslo reke? Na jakies 40 osob doslownie jedna - ja.
Jesli z grona 40 osob (naukowcow i inzynierow) prawie wszyscy kieruja sie uprzedzeniami, nie przyjmuja zadnych argumentow, majac w glowie tylko katastrofy, wylaczajac swoja wiedze, a co gorsza logike - to jak musi byc z tym w spoleczenstwie? Przeciez te osoby sa lokalnymi autorytetami dla tysiecy osob, ktore ufaja ich wiedzy, a ktora nie musi wcale odpowiadac za poglady takiego specjalisty.
Staram sie nie byc doktrynerem czy fanatykiem, to co przedstawilem (glownie wady i uranu i wegla) mialo za zadanie (uwazam ze obiektywnie) otrzezwic kilka osob.
Stan na dzis jest taki, ze eneria oparta o uran wcale nie jest tansza niz ta z wegla, a co gorsza nie jest NIEWYCZERPALNA.
To nie jest panaceum na energetyczne bolaczki swiata…
Zreszta, po podpisaniu Kopenhagi inwestorzy handlujacy na rynku uranu beda mogli wejsc LONG w porownaniu z ropa czy weglem. Podobnie spolki gazowe UP kosztem wydobywajacych wegiel i rope. Rynki rozwiniete tez powinny wzrosnac (dawcy nowych technologii “niskoweglowych”) kosztem rozwijajacych sie (biorcy). Oczywsicie to branze kosztem branzy, rynki kosztem rynkow, a nie wartosci bezwzgledne, ktore mocno zaleza od swiatowej koniunktury - czytaj ekspansji kredytu…
*** Watek energetyki jadrowej itd uwazam (za namowa Gospodina) za zamkniety ***
Milej niedzieli.
[Ok. Szanuję tak długą wypowiedź i zamylamy temat. PK]
Ja też łyknołem nieco chemi pamiętam w szkole z kolegami brało się cukier i saletrę mieszczało
się to i podpalało potem z karbitu się strzelało był fajny huk aż nas nauczyciel wych fizycznego
nie złapał nas ksywa( kozioł).Rodzice niestety a raczej stety nie znali wychowania bezstresowego prounijnego .Wiec po staropolsku mama mie przywitała szmatą z nerwów a ojciec tradycyjnie ręką parę razy w cztery litery .Teraz jest wychowanie unijne bezstresowe dziecko zbije szybę to trzeba iść do psychologa z nim .
Coś z euro
http://www.pb.pl/2/a/2009/12/11/Grecja_i_Irlandia_moga_porzucic_euro
Jeszcze tylko ja
o fizyce jądrowej
Tutaj chodzi głównie o chłodzenie prętów uranowych. Pręty uranowe mają małą zawartość uranu w pręcie i dlatego nie ma możliwości reakcji łańcuchowej. Rozpad jednego atomu nie powoduje więc reakcji łańcuchowej. Ruskie w Czarnobulu natomiast chcieli sobie podgrzać i zobaczyć co będzie - jak się zagrzało to chcieli gwałtownie schłodzić i było wielkie bum. Teraz jak się zagotuje takiego pręta do poziomu X to zawsze będzie bum - kwestia temperatury i ciśnienia w reaktorze
[Dajcie spokój z tą chemiao -fizyką. Proszęęęę.
PK]
“How Deep will the Gold Correction Be?”
“Four waves are the clue to the answer.”
http://tnij.org/e5ms
Jeszcze Ogifofi pod poduchę by podczymać jego entuzjam , nadziję , optymizm
http://www.pb.pl/2/a/2009/12/13/10_wydarzen_ktore_moga_zaszkodzic_globalnej_gospodarce
Czemu mnie wyjęcie prętów grafitowych i wyłączenie pomp wody w Czarnobylu kojarzy się z wystawieniem Calli na walutę. Przecież wiadomo - jest bezpiecznie nic się nie stanie
Natomiat poważnie mówiąc zawsze istnieje ryzyko braku chłodzenia reaktora mimo najróżniejszych pochłaniaczy neutronów. Teraz takie gadanie - jak będziemy mieli elektrownie jądrową to mniej wyemitujemy CO2 to bajki. Spadek ( wzrostu ) PKB ( węgiel itp) i koszty związane z przestawieniem się na uran będą ogromne. Zobaczcie takie PGE ma się do budowy reaktora przymierzać a jeden będzie kosztował ze 20 mld złotych. To muszą jeszcze ze 2 emisje akcji zrobić ( bo nie zarobią ). Kolejna sprawa stawiamy reaktor to URE musi się zgodzić na podwyżki cen prądu - kto za to zapłaci ( wiem ale nie powiem :/ ). Jak się znowu nałożą problemy z uzyskaniem kredytu ( 2recesja W ) to leżymy. Jesteśmy w najgorszej sytuacji w europie mamy 60% energii z węgla.
Panie Piotrze mam dla Pana zagwozdkę - ile kosztuje 1kg uranu i ile to przeliczeniowo baryłek ropy jest
Jeszcze parę rzeczy co do Uranu i PGE. Mrzonkami są deklaracje że za 2-3 lata zaczniemy budować elektrownie jądrową. Koszt reaktora to około 20 mld zł - ile pewnie nikt wie, a takich reaktorów ma być 6. Skąd PGE na to weźmie do 2020? Znikąd. Tylko uran-235 nadaje do elektrowni - to takie kamyki - podobne do siarki. Te kamyki się przerabia w wirówkach i wyodrębnia się uran 235. Uran jest tani - trzeba znaleźć tylko rudy tego metalu. W Polsce chyba nie ma. Drogie jest to wirowanie i z tego się bierze Uran-235. To jest pod kontrolą MAEA i można tak odwirować materiał na bombę - problem Iranu tego dotyczy. Reaktory mają nam sprzedać Francuzi ( a tak naprawdę to nikt nic nie wie ). Nie ma nic - unormowań prawnych, lokalizacji, technologię mamy dopiero zakupić, nie ma kadr ( kotlarz z Bełchatowa sie przekwalifikuje na atomistyka? ).
Problem CO2 - pamiętacie Kioto i że USA to olały? Co wolno wojewodzie… Teraz KE chce abyśmy jeszcze płacili 3,6 mld euro rocznie na biednych za CO2. No po prostu nie wiem śmiać się czy płakać? Pewnie jak te głupie szaraki damy się wyrolować. To już lepiej wyjść z UE bo ja nie nie chce płacić 100 euro rocznie za CO2. No skąd mamy wziąść taka kasę?
[Puściłem po starej znajomości, ale nie jestem zadowolony z tego, że nie szanuje Pan mojej prośby o zejście z tego tematu.
Od teraz wszystko na ten temat będę ciął bez względu na to jakie będzie długie. PK]
No…to na 2460 proszę na zimówkach. Wreszscie chodzimy jak zagranica.
jak robić hossę kryzysami? otóż wystarczy poinformować, że Dubaj dostanie 10 mld i rynki juz suię cieszą ; teraz brakuje informacji, że MFW pożyczy kasę Grecji, i jeszcze ich indeks pójdzie na nowe szczyty
Bardzo przepraszam. Tylko ja nie uważam tego za problem fizyczny, a bardzo poważny gospodarczy. Nam się szykuje gilotyna klimatyczna i to będzie obciążenie dla budżetu na poziomie ponad 10 mld złotych rocznie za CO2. Jeszcze raz przepraszam.
@pit65, 258
Co dalej? Miało zlecieć (wykres intra) a nie spadło.. No chyba że teraz zacznie bo zagranica koryguje poranno nocne wzrosty.
Przeczytałem właśnie artykuł gdzie stwierdził Pan, że dzięki słabemu dolarowi:
“…długi amerykańskie zaciągnięte w Chinach czy innych krajach będą się zmniejszały..”
rozumiem, że Chiny denerwują się, że USA oddadzą im kiedyś im dług w dolarach, które są coraz mniej warte (z punktu wiedzenia Chin i ich waluty, dług się zmniejsza się)
ale w jaki sposób dług się zmniejsza się z punktu widzenia USA?
w jakiej walucie on jest mniejszy?
[Tym razem pamiętam, kto i w jakim celu zadaje mi pytanie. Wiem też, że cokolwiek odpowiem to mnie Pan zaatakuje, bo to schemat w Pana przypadku zawsze powtarzany. Dlatego też odpowiem tak: wystarczy pomyśleć, żeby zrozumieć, dlaczego dług będzie mniejszy, mimo że w dolarach będzie taki sam. Zalecam ćwiczenie umysłu ;-). PK]
Zaczeło się?
[b]Yen Favored for Carry Trades as Japan Faces Deflation[/b]
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=aIf0OWDzVKMM
[b]Fastest Food Inflation Since ‘08 Riots Means Milk Costs 39% More Next Year [/b]
Falling production in commodities from rice to milk is bad news for just about everyone except investors.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601089&sid=anmWH3QNomt0
Chemiczny Ali zamyka longi xd Otwarcie z ubieraniem klasyka jak 4 pory roku VIVALDIEGO
Piotr czytam se teraz historię giełdy rynków kapitałowych wytłumacz mi jak mogła powstać tak głupia bańka tulipanowa 1637 to chore
[A internetowa nie była chora? Była równie chora tyle, że poszło szybciej z oczywistych względów). PK]
Witam.
Coś dla czarnowidzów, czyli co nas czeka za parę lat
Polska młodzież potrafi tylko wziąć babci dowód, niestety matury z banalnej matematyki już zdać nie potrafi
http://fakty.interia.pl/raport/matura-2010/aktualnosci/news/wyniki-probnej-matury-z-matematyki,1409427,6486
a jak się nie zna matematyki to o ekonomi raczej nie ma co marzyć !!!!
I potem mamy takich rządzących jak i wyborców i w rocznice stanu wojennego wracamy powoli do tamtych klimatów
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Koniec-z-anonimowoscia-w-sieci-2062937.html
Historia zatacza koło
Pozdrawiam, cieszmy sie życiem póki mamy jeszcze z czego.
# 355
wartość nominalna i realna?
#355
Zapewniam, że gdyby nie artykuł na Bankierze nie wszedłbym na bloga. I nie wchodziłem po to bo miałem ochotę zaatakować Pana. To nie ma sensu, bo Pan zawsze broni się tak samo, czyli zamiast argumentów stara się zrobić z krytykującego głupka, który źle Pana zrozumiał.
Przeczytałem artykuł i zastanowiło mnie to stwierdzenie, dlatego postanowiłem zadać to pytanie.
Pewnie, jak Pan sugeruje, jestem zbyt mało rozgarnięty, żeby samemu to rozgryźć, więc byłbym wdzięczny jakby Pan (skoro ma Pan tak wielkie mniemanie o swoim poziomie inteligencji) albo ktoś z czytających wyjaśnił mi jak emitent poprzez osłabienie swojej waluty zmniejsza swój dług?
Szamir i Wujek DR - dzięki za ciekawe rzeczy do poczytania w niedzielę.
@ Gospodarz
Panie Piotrze - dlaczego uważa Pan temat energetyki jądrowej za niezgodny z gospodarczą tematyką bloga? To przecież “elementarnie” ekonomiczne. Może lepiej umożliwić wypowiedzenie się ludziom, którzy mają tak ciekawą wiedzę jak Szamir niż ograniczyć bloga do strumieni świadomości LJ3 i rozterek Ogifa, czy nas opuścić czy nie
[Przekonała mnie Pani, ale bardzo proszę: w powiązaniu z gospodarką! PK]
@stoje_i_patrze
Cierpliwości.


To nie 5 minutowa reklama!!!!
Nigdzie nie napisałem ,że coś ma
To nie ja definiuje rynek ,jest wręcz odwrotnie
Miało zlecieć przynajmniej do dolnej linii wsparcia i może zleci /ale formy w jakiej to sie stanie nie powie Ci nikt/ , a jeżeli nie to scenariusz będzie inny, nie pogniewam się
Na razie nie stało sie NIC abym zmienił analizę.
Nie jestem analitykiem z 70% skutecznością /pracowałbym na etacie/ a tak jestem marnym spekulantem do skubania , a do zarabiania wystarczy mi 30% skuteczności
@dzisius,pit65
patrząc na złotówkę wig5 itd to wygląda to tak jak by zagranica od nas uciekała (szczególnie KGHM) i dodatkowo nikt nie chciał brać nowych pozycji na wzrosty. O dziwo seria H ma LOP 10k, a przecież powinno byc juz z 20k? Cos znika ekspozycja z naszego regionu, jaskółka?
W sprawie zmian klimatycznych, z aspektami gospodarczymi i energią jądrową tutaj ->
http://www.fronda.pl/news/czytaj/niewiadomski_tak_naprawde_nie_wiemy_skad_biora_sie_zmiany_klimat
Bardzo ciekawy art zlinkowany na forum PiG w weekend.
Stoje i patrze ja narazie zostaje poza rynkiem no prawie bo mam sS ale na spólce z wig20
Piotr ale prawidłowość mechanizm jest prawie ten sam
Drodzy spekulanci,
czy to rzeczywiście jest potrzebne żeby dobrze zarabiać?
http://www.parkiet.com/artykul/29,878132.html
Nieustanny wyścig szczurów…
#361
nominalnie dług w $ się nie zmniejszy,
realnie ulegnie on zmniejszeniu w przeliczeniu na inne waluty, co jest przykre dla tych co kupili obligacje USA - ich wierzytelność uległy zmniejszeniu w przeliczeniu do ich krajowej waluty,
ale czy to oznacza, że stany zjednoczone zmniejszyły swój dług?
przecież w stanach rozliczenia są w dolarach, stany nie emitują juanów czy euro, w których ten dług jest mniejszy
to tak jakby stwierdzić, że osłabienie złotego zmniejszyło dług Polski
[Podpowiem kierunek: proszę spojrzeć na ceny ;-). PK]
STOJE I PATRZE to wszystko wygląda na dystrybucję ale trzeba mieć się na baczności jak brać S to na H ja mam natawione 2400 ale czy wejdzie nie wiem
a teraz przerabiam banieczkę z 1720 r
#363
Dziewuchy to jednak mają łatwiej w zyciu :/
spekulancik 368
Jak najbardziej potrzebne Ja skończyłem zawodówkę potem technikum wieczorowe
i cały czas zbieram butelki i puszki po śmietnikach na nowe batony i kawiarenkę internetową by mieć połączenie z netem.
Gość którego znam mag dyplomowany itp był tak świetnym inwestorem tyle zarobił w 2008 że mu banany i cytrusy za oknem rosły i dał se spokój z giełdą
@spekulancik 368
Potem taki “007″ dostaje “license to kill” zarabiając 2 razy wiecej kupuje opcje i prowadzi firmę do bankructwa.
Ale “license” nie wygasa i przy znajomościach następuje miekkie ladowanie w innej firmie.
Bez stresu, odpowiedzialności i kary.
I tak sie to kręci.
Żeby zarabiać spekulacja jest ostatnim kawałkiem chleba i trzeba mieć nieźle pod sufitem
Ale jest też satysfakcja bo przez ten okres widzi się jak “renomowani MBA” spekulowali i ich “license” można było wykorzystać skutecznie jedynie w WC .
A najpiekniejsze jest to zdziwienie na twarzy , a niekiedy w rozmowie - dlaczego to nie działa?
ceny:) stara sztuczka, udajemy, że wiemy ale nie powiemy, rzucamy hasło “ceny” i niech główkują o co mogło chodzić…
proszę nie podpowiadać tylko wyjaśnić jak słaby dolar i ceny powodują, że dług stanów maleje pomimo tego, że codziennie rośnie o ponad 3 mld dolarów?
[Już się zaczyna ;-)) Nerwy ponoszą? Spokojnie, spokojnie... Proszę dalej myśleć. Myślenie ma ponoć kolosalną porzyszłość. Kolejna podpowiedź: słowo "realny". ;-). Już piana leci?
PK]
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Grube-ryby-zaczely-zamieniac-euro-na-dolary-2063165.html
Miał Pan jakiś przeciek co do odwrócenia trendu?
ale ja napisałem, że mam problemy z myśleniem, nie jestem zbyt rozgarnięty,
więc proszę o wyjaśnienie (zresztą co do realnego to już pisałem)
piana? nie wywołuje Pan u mnie żadnych emocji, tylko mały niesmak, że próbuje Pan z osób które nie uważają Pana za guru, zrobić złośliwych głupków tylko dlatego że się z Panem nie zgadzają
[Drogi Panie, Pan już pokazał tutaj, co Pan potrafi. Forumowicze Pana poznali. A ja się z Panem bawię, czego Pan nie zauważa ;-). Nie mam zamiaru poważnie traktować ludzi, którzy tutaj nie napisali jeszcze nic sensownego (do czego zachęcałem), a specjalizują się w atakach ad personam. Pozostawiam Pana z Pana niesmakiem ;-). PK]
Słabośc na ropie jest niesamowita. 9 dzien z rządu czy 10 spada. wow.
Emerging-Market Bears Say Options Trades Signal End of Rally
http://bloomberg.com/apps/news?pid=20601095&sid=alsSluOpWeYk
Bo prawda jest taka wpisowe na Gw każdy musi zapłacić prędzej czy później nauka tu jest droga i bolesna albo ktoś się uczy na własnych błędach i wyciąga wnioski albo trzyma się jakiś teorii chorych no i wypad z baru nie ma znaczenia kolor skóry wykształcenie religia
światopogląd .
proszę wskazać w którym miejscu zaatakowałem ad personam?
przecież to Pan cały czas próbuje mnie poniżyć
zadałem merytoryczne pytanie i nie otrzymałem odpowiedzi?
można odnieść wrażenie, że ta “zabawa” ma na celu wyłącznie uniknięcie odpowiedzi
jeżeli nie ma Pan ochoty odpowiadać, to może wskazać jakiś link gdzie będzie wyjaśniona recepta na obniżenie długu poprzez osłabienie własnej waluty:)
ps.
Pan musi mieć bardzo wielkie mniemanie o sobie, skąd pewność kto się kim bawi?
[Najważniejsze jest to, że ja sie dobrze bawię ;-). Wiem jednak, że to nudzi i denerwuje Forumowiczów, więc mówię Panu "do następnego razu". Proszę sie już nie fatygować - "dyskusję" zakończyliśmy. PK]
France to Tap Financial Markets for EU35 Billion Grand Loan
http://bloomberg.com/apps/news?pid=20601085&sid=aUxYNm.YZH6Y
@Dzidziuś
“nie ma znaczenia kolor skóry wykształcenie religia
światopogląd ”
Prawdziwa równość I BRATERSTWO- socjalizm w tej dobrej odsłonie
Zastanów się PIT65 czy aby wszystko z tobą w porzadku???
@wszyscy
W sprawie naszego rynku mieszkaniowego:
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7355508,_Polska_norma___czyli_mieszkaniowy_dobrobyt_na_wstecznym.html
@Piotr Kuczyński
twierdzi Pan, p. Piotrze, iż warto kupić teraz mieszkanie. Czy nie jest to trochę sprzeczne z oczekiwaniem kryzysu w ciągu2-3 lat - tego dużego? To twierdzenie Pana pochodzi z tego bloga, ale również z wywiadu dla gazety “własny biznes” (ten o tych 3k pln z bankomatu)
[Bardzo dobrze Pan z tym pytaniem trafił… Sam się nad tym niedawno zastanawiałem. Problem w tym, że jeśli chodzi o ceny mieszkań to zawsze pytanie było o 2010 rok. I tutaj nadal podtrzymuję swoje zdanie: ceny z tego roku są bardzo dobre. Jeśli będę miał rację i pojawi się druga, groźniejsza odsłona kryzysu to oczywiście ceny spadną, ale nie w 2010 tylko później. Pozostaje dylemat: czy liczyć na to, że się nie pomyliłem i czekać z kupnem, czy nie czekać. Ja bym nie czekał, bo lepszy wróbel w garści, a analityk zawsze może się ze swoich prognoz wycofać. ;-)]
@ 380
Szkoda, sam chciałbym zrozumieć tą korelację, bo tak intuicyjne tego nie łapię- tj. korelacji pomiędzy deprecjacją dolara a wartością długu dla USA
[Proszę powtórzyć to pytanie za kilka dni. Nie chcę, żeby wyszło, że odpowiadam vcxz, bo tego Pana postanowiłem ignorować. PK]
@pit65
Oto chodzi, że w socjalizmie trzeba traktować ludzi RÓŻNIE by ostatecznie osiągnęli to samo
Na giełdzie wszyscy są równi dlatego efekty są różne.
Można wprowadzić socjalizm na GPW i bez względu na to ile się nagrasz to otrzymasz 100 zł
od transakcji. Oczywiście należałoby wcześniej wprowadzić podatek giełdowy w kwocie 120 zł od każdej zawartej transakcji.
Pit 65 nie rozumiem do niczego nie pije ani nie ma podtekstów no proste jek but i PGE NAPISAŁEM CO MYŚLE.
ps przy okazji pozdrawiam fanklub PGE na forum bankiera pocieszajcie się dalej a ja se poczekam
ZXCV
USA to nie Polska, gdyż emituje dolara. Polska jak osłabi walutę to ma problem z obsługa długu. USA jak osłabi walutę to sobie dodrukuje. Teraz jak złotówka się osłabia to musimy kupić usd lub euro, aby spłacić wierzycieli. Jak osłabnie dolar to tak czy inaczej administracji USA to wisi - niech się chińczyk martwi.
Co dalej z Grecją? (i ze strefą euro, dodajmy):
Będzie ratowana w razie potrzeby:
“What happens in one member state affects all others, especially as we have a common currency,” Merkel said in Bonn on Thursday, “which means we have a common responsibility.”
Ale z możliwym pogwałceniem suwerenności:
“Acknowledging this would represent an incursion into sovereignty, Merkel said: “National parliaments do not like to be dictated to about these sorts of things.” But EU leaders nonetheless need to address the problem, she added.
Całość tutaj:
http://www.spiegel.de/international/europe/0,1518,666535,00.html
Komentarz Munchaua w FT - UE kompletnie nie jest przygotowana na takie sytuacje, brak elementarnych procedur:
http://biznes.onet.pl/europejska-farsa-przeradza-sie-w-grecka-tragedie,18543,3071878,1,prasa-detal
@ SiP, ten artykuł z GW w sprawie rynku mieszkaniowego (linkował go Wujek DR już zresztą)
Obraz rynku wyłania się z niego porażający (zresztą zgodny z obserwacjami wszystkich chyba). Pytanie - co musiałoby się stać, żeby banki i deweloperzy przestali windować ceny. Może po prostu trzeba poczekać, aż resztki “klasy średniej” kupią mieszkanie po obłednie wysokiej cenie na kilkudziesięcioletni kredyt? Poczekać na wyczerpanie popytu na kredyty hipoteczne? Nie widzę innego wyjścia.
@ PK
Ok, rozumiem ;]
@ lesec79
To jest zrozumiałe. Tylko że chodzi o to iż USA to “nie - wisi”
Pytanie czy 4G (4 generacja systemów komórkowych) zmieni świat i gospodarkę - 100mbps. Premiera była dzisiaj:
http://www.telecoms.com/16997/teliasonera-launches-commercial-lte-in-stockholm-and-oslo
Dzidziuś 386
Myślisz , że czemu o energetyce jądrowej gadam? Dla PGE to będzie kamień u nogi. Nie moga zwiększać już produkcji z węgla bo CO2 ma spadać. Póki co cena 24,50 na PGE jest dla mnie neutralną. Od 1 grudnia musimy się słuchać UE w kwesti CO2. Jak w Kopenhadze zrobią coś takiego: Chiny pościemniaja że się zgodzą, USA też pościemniają a UE się zgodzi - to mając dużą emisję CO2 będziemy płacić po 3,6 mld euro rocznie. Jak do tego dojdzie koszt budowy elektrowni przez PGE to jeszcze koszty prądu wzrosną.
Jak Wam się podobają claimsy uwzgledniające EUC?
tiny.pl/hx8bw
@DZIDZIUŚ
Wyluzuj.Proszę.
lesec79 nie wydaje Ci się, że pewne schematy są zbyt trudne, dajmy na to że Benito może sobie dowolnie kapuchy nastukać ile go Tymon poprosi? Przecież taka eureka może człowieka powalić, musisz dozować rewelacje, inaczej pojawi się syndrom wypierania, denial. Na Da Vinci patrzyli z pobłażliwym uśmiechem, jak im malował stalowe ptaki, które latają, i stalowe pływające ryby.
@spekulancik 385
Święte słowa.
Samo życie
lesec79
Dzidziuś 386
Ja nie dlatego z punktu widzenia giełdy i ubranych w pge jak była cała ta nagonka przed emisją
chlopaki już na forach liczyli kase i marudzili o redukcji a na otwarciu liczyli 32 zł na bank,, nie ma bata bank podpompują” a nie którzy to nawet 35-36 na debiucie.No ja czesem coś tam jako
technik wieczorowy prubowałem napisać ale spotkałem się z ostrą krytyką
z krótkimi to trzeba uważać bo jak się zacznie kroić korekta to chłopcy od Goldiego sypną rekomendacjami |buy| i spadków nie budiet ” a w ogóle to w USA już nigdy nie spadnie
No i dobrze że stoje se z boku jak będę wchodził na sępa albo min maxy
Po co się przed świętami stresować
A teraz przenoszę się w czasie do 24 października 1929 ide se czytać
Akcja dymania na pge chyba się zaczeła tak nachwile z wielkiego krachu do was wskoczyłem
http://www.pb.pl/2/a/2009/12/14/Zaskakujaca_rekomendacja_dla_PGE
[A internetowa hossa nie była chora?]
Ale w czasach tulipanowej hossy nie było banków centralnych.
I po niej nie było hossy goździkowej (a my mieliśmy w nieruchomościach)
Zorro 394
Jakie schematy? Z tym , że opłaty za CO2 nas dobiją?
@Dzidziuś #399
A czy ktoś traktuje poważnie rekomendacje? Ładnie bym wyglądał gdybym w 2007 r. słuchał analityków i ich rekomendacji (większość była “kupuj”). Gdyby ci wszyscy analitycy wiedzieli jakie będą ceny to sami by te akcje kupowali, a nie zarabiali na życie analizami.
Bańki internetowej już nie będe przerabiał bo nie miłe wspomnienia mam człowiek trochę dygał za granicą wplacił trochę akcji kupił zarobił podkusiło wplacił więcej a tu sru w dół .
Technicznie po przerobieniu baniek stwierdziłem że działały one podobie na zasadzie Enronu .
Po apelu to trzeba spać papa
http://www.pb.pl/2/a/2009/12/14/Obama_apeluje_do_bankow
Artii to nie moja brocha ja gram na innych akcjach jak już gdzie nie ma ani funduszy ani rekomendacji co do pge to kupie znacznie taniej niż dziś.
@PK @SIP @ mieszkania
******************************POCZEKACJCIE****************
http://simplycharts.files.wordpress.com/2007/03/dowgoldratio2006.jpg
W moich kalkulacjach ceny mieszkan musza spadnoc REALNIE min 8x!!!!!
Nawet jezeli m2 bedzie NOMINALNIE 20 000 zl/m2
Amplituda tym razem jest straszna, a kat nachylenia to klif. To tak jak rzucac sie z motyka na slonce. Dorota ma racje!!! Tylko nie akcje i nieruchomosci, please!!!!!!!
Jestem teraz w jakims zadupiu- Phoenix, Arizona i przerzucam sie do Frisco
pzdr
J.
Byc moze przeoczylem wczesniej na blogu informacje o nowej walucie w Ameryce Lacinskiej.
Na TV Biznes podano informacje jakoby 9 krajow tegoz regionu planowalo juz w stycznie 2010
wprowadzenie nowej waluty o nazwie Sucre.
W sieci znalazlem 10 kandydatow:
Wenezuela,Kuba ;Nikaragua,Ecuador,Honduras,Boliwia a z Karaibow Antiqua,Barbuda,Dominica i Saint Vincent.
Podobnie jak w przypadku Euro nowa waluta bedzie najpierw pieniadzem w rozliczeniach
wirualnych.
Jestem ciekaw czy projekt naprawde wejdzie w zycie i jak zareaguja USA.Ten krok wymierzony jest przeciwko dolarowi.
@ stoje_i_patrze + Gospodarz # 383
“W sprawie naszego rynku mieszkaniowego:
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7355508,_Polska_norma___czyli_mieszkaniowy_dobrobyt_na_wstecznym.html ”
Doskonały jest ten artykuł który zlinkowałeś z Wyborczej, szczególnie w ujęciu statystycznym realnej siły nabywczej polaków m2 względem reszty europy i świata ! Myślę, że każdy z tego forum powinien obowiązkowo go przeczytać ! Jak dla mnie, jest trochę za mało analizy dlaczego tak się dzieje w aspekcie czegoś co prywatnie nazywam “mafią deweloperską” i jej wpływu na realne ceny nieruchomości - również w ujęciu tego co znajduje się po stronie banków w ich bilansach - ale myślę, że świadomy czytelnik i tak wyciągnie z tej publikacji odpowiednie wnioski…
“@Piotr Kuczyński
twierdzi Pan, p. Piotrze, iż warto kupić teraz mieszkanie. Czy nie jest to trochę sprzeczne z oczekiwaniem kryzysu w ciągu2-3 lat - tego dużego? To twierdzenie Pana pochodzi z tego bloga, ale również z wywiadu dla gazety “własny biznes” (ten o tych 3k pln z bankomatu)
[Bardzo dobrze Pan z tym pytaniem trafił… Sam się nad tym niedawno zastanawiałem. Problem w tym, że jeśli chodzi o ceny mieszkań to zawsze pytanie było o 2010 rok. I tutaj nadal podtrzymuję swoje zdanie: ceny z tego roku są bardzo dobre. Jeśli będę miał rację i pojawi się druga, groźniejsza odsłona kryzysu to oczywiście ceny spadną, ale nie w 2010 tylko później. Pozostaje dylemat: czy liczyć na to, że się nie pomyliłem i czekać z kupnem, czy nie czekać. Ja bym nie czekał, bo lepszy wróbel w garści, a analityk zawsze może się ze swoich prognoz wycofać. ;-)] ”
Przyznam, że też się osobiście zdziwiłem kiedy przeczytałem na forum Pana zdanie na temat cen nieruchomości… Pamiętam jak kiedyś pisał Pan na forum że nosi się z zamiarem zmiany mieszkania na większe - pamiętam jak Pan opisywał swoje wizyty u jakiegoś developera…
Zdaje się, że Pana obecna opinia jest pod silnym wpływem Pana aktualnych osobistych potrzeb ! Jest to wręcz klasyczny przykład “dylematu analityka” - co w skrócie nawał bym tym, że na decyzje inwestycyjne/analityczne nakładają się czynniki osobiste …
Proszę się nie obrażać. Nie podejrzewam przecież Pana o granie w drużynie developerów bo wiem, że Pan ich zbytnio nie darzy sympatią…. Być może jest Pan faktycznie w jakimś “krytycznym momencie swojego życia” które skłaniają Pana do takich decyzji że warto już dziś kupować, ale proszę mi wybaczyć, ja postąpił bym na Pana miejscu inaczej…
Odrzucił bym wszelkie sugestie “mafii” że ceny są już super atrakcyjne i niżej nie będą. Jeżeli nie miałbym jakiegoś “noża na gardle” że muszę już coś kupić, to zaczekał bym z decyzją zakupu do 2 kw przyszłego roku… Jeżeli FED “zasypie” do tego czasu ryzyko wtórnego kryzysu - to faktycznie zacząłbym się rozglądać, bo pompowanie kolejnej bańki będzie w trakcie… Ale jeżeli jednak będzie inaczej, to z zakupem nieruchomości wstrzymałbym się do lat 2013-2014, bo wtedy powinno być co najmniej 30% taniej… Do 2012 roku niczego strasznego u nas na rynku nieruchomości się nie spodziewam, bo Unijna kroplówka i Euro2012 będzie raczej skutecznym remedium dla całej branży budowlanej…
Proszę jeszcze raz mi wybaczyć, ale na Pana przykładzie postanowiłem przemycić dla czytelników tego forum moje zdanie w tym temacie
pzdr
Rufio
[Teoria o wpływie moich potrzeb mieszkaniowych na moje poglądy byłaby być może prawdziwa, gdyby nie to, że wtedy to był tygodniowy kaprys ;-), który mi szybko z głowy wyparował. Nie zmieniam mieszkania i zapewne do smierci go nie zmeinię. Syn już z domu wyszedł a na 2 osoby to mam miekszanie dużo za duże. PK]
@ Szamir # 344
„Rynki rozwiniete tez powinny wzrosnac (dawcy nowych technologii “niskoweglowych”) kosztem rozwijajacych sie (biorcy). Oczywsicie to branze kosztem branzy, rynki kosztem rynkow, a nie wartosci bezwzgledne, ktore mocno zaleza od swiatowej koniunktury - czytaj ekspansji kredytu… ”
To prawda: „Pero, pero bilans musi wyjść na zero.”
I doszliśmy do sedna sprawy - sprawy szwindlów z eko – gwarancją duuużych zysków z eko (– anty –) węglowych, czyli? Anty - CO2 technologii. Zawsze dobrze działa schemat:
- Chcesz zarobić – handluj. To doskonale wiedzą spekulanci.
- Chcesz zarobić nie ryzykując i jeszcze kontrolować zarobki – stwórz sobie rynek handlu!
I rzuć na ten rynek „jedynie słuszne” technologie, które oczywiście tylko ty posiadasz.
Czy nie wygląda to na totalną zmowę?
@ Globalna KASA - Ocieplenie.
Mamy nową bańkę. Jest nią histeria wokół ocieplenia klimatu i CO2. Tylko tego neo-wego “bożka” można sobie kupić lub……sprzedać. A kto na tym zarobi?
Oczywiście kapłani tego obrządku, eko – koledzy potentatów z interesu, złotego, jak na te czasy. Już nie złoto, nie ropa, nie……..
Oto przykład. Jak można to zrobić i na co jeszcze możemy liczyć? Wyobraźnia ludzka nie zna granic. Tak właśnie zasięga się informacji i zbiera uwagi, by potem wyjść z „czymś takim” już na pewniaka do mediów. „Ciemnota” wszystko kupi? Rzuca się hasło – ty decydujesz na co podatki (oczywiście na cel zbożny – na eko) – reszta to betka – my zadecydujemy ile na tym zarobimy.
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,104292588,104292588,Ekodemokracja_klimatyczny_Plan_Marszala.html
@ Czy to Globalny Szwindel ?
A jaka jest prawda? Lepiej nie wiedzieć!
http://www.youtube.com/watch?v=BbWCdP2MNhQ&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=ZFyoqZgFlus
Potrzebny nawiedzony (o.m.c. Prezydent).
http://www.youtube.com/watch?v=YvRUobXo2QU
To słońce zmienia klimat ! CO2 nie ma żadnego znaczenia. Super nowa i chmury – to jest to.
http://www.youtube.com/watch?v=uX3MOCPho6k
Skutki – CO2, niby tworzą przyczyny ?
http://www.youtube.com/watch?v=JT52rcfe6YU&NR=1
Właśnie propaganda i tylko propaganda jest ważna. Nie prawda i wyniki badań. Taki mamy zakłamany świat. Politycy chętnie z tych „osiągnięć” korzystają. A…….
Dramat to rasowanie wyników. Muszą być „jedynie słuszne”, nie inne? I kto to kupuje? Kto płaci za wszystko? Konsumenci haseł.
http://www.youtube.com/watch?v=1DJcwMtbdWw&NR=1
http://www.youtube.com/watch?v=PUMwDgMoCMs&NR=1
Przypominam, że właśnie w Kopenhadze decydują się przyszłe losy naszej gospodarki, naszej kasy i naszej przyszłości eko-technologicznej. Obserwujcie pilnie, jak to się robi:
- Chcesz zarobić nie ryzykując i jeszcze kontrolować zarobki – stwórz sobie rynek handlu! I rzuć na ten rynek „jedynie słuszne”……….
Co do mieszkania to kupiłem kawalerkę pod wynajem a wy mówicie że źle zrobiłem przeplaciłem nie ładnie mi zrana humor psuć .
L-3 masz racje te oszołomy od eko są groźne dla otoczenia
mykam po parkiet
ale kicha u nas usiaki może dziś pod 1120 będą grzali skazani na porażkę film sobie zobacze
Z cyklu “true lies” czyli dlaczego oficjalne statystyki kłamią. Odcinek 12: którym danym wierzycie?
Poll Reveals Depth and Trauma of Joblessness in U.S
http://www.nytimes.com/2009/12/15/us/15poll.html?_r=1&partner=rss&emc=rss
Nie lekceważyłbym, jak chodzi o energetykę - Wiatraków…
;-) te 6 tys. - z niczego nie wynikają. Ciekawe.
Na 1 km2 - można postawić około 100 - o mocy 2 MW. = daje 200MW mocy zainstalowanej.
Efektywnie dmuchają - na zaledwie 15% w skali roku, co daje średnią moc efektywną ok 30 MW / km2.
Gdybyśmy TYSIĄC km2 obstawili wiatrakami (1/300 powierzchni kraju - dałoby się to chyba jakoś “upchnąć” po łąkach..) - to ….pokrylibyśmy PRAWIE CAŁE zapotrzebowanie Energetyczne Polski… - ( ok. 30 GW). Ciekawe, jak ten temat się rozwinie. W odóżnieniu od energetyki wodnej - łatwo tu chyba uzyskać warunki zabudowy, bo już teraz - tych wiatraków są tysiące. Decelowo mówimy o ok. 100 tys. Problemem jest zmienność dostarczanej mocy. Już BARDZO SZYBKO - możemy się zderzyć z chwilowym nadmiarem mocy w Systemie Energetycznym, gdy zacznie porządnie dmuchać…Ale to już inna bajka.
Tak czy siak - może się okazać, że Energetyka NAPRAWDĘ wybrała zupełnie Inną Drogę.
W temacie cen mieszkań, to powiedziałbym, że tanie są ….materiały budowlane. Na tym rynku rzeczywiście przeceniło się wszystko o 30 - 50 %
Więc jak już - to raczej budować. Cena m2 mieszkania - to dalej ok. 6 tys. W większych miastach. Domu - koło 2,5 + działka. Też potaniały mocno.
NIe wiem, czy to zmowa deweloperów, ale przeglądając szczegółowe kosztorysy - można się mocno zdziwić , jak potrafią być “twórcze”. Na “chłopski rozum”
@ SiP, Rufio, Amino - ceny nieruchomości
No właśnie zastanawiam się, co może “urealnić” ceny, a raczej - sprowadzić marże deweloperów do cywilizowanego poziomu. Wydaje mi się, ze tylko spadek popytu, dokładniej - spadek popytu na kredyty hipoteczne. Póki są chętni na kredyt, mieszkania nie stanieją.
Wszyscy wiedzą w dziedzinie mieszkań wszystko.Ja tam chromole kupiłem wyremontowałem
i od nowego roku pod wynajem
Ceny mieszkan w Polsce
Mialem okazje przyjrzec sie duzemu projektowi deweloperskiemu.Obejmuje dobrze ponad 100 mieszkan.Pierwszy etap ,zakonczony jakies 2 lata temu i tu sprzedano 80% mieszkan.Drugi etap ukonczono w 2008 sprzedaz 30%.
Etap trzeci skonczyl sie na przygotowaniu gruntow pod funamenty.Moim zdaniem przez conajmniej najblizsze 6 lat nie powstanie tu kolejny kompleks.
Jesli spojrzec wieczorem na to osiedle,widac ze tylko w bardzo nielicznych oknach pali sie swiatlo.
Duza czesc tych mieszkan ( z tych sprzedanych) zostala zakupiona pod tzw. wynajem,lub te nie sprzedane deweloper proboje wynajac.Z marnym skutkiem.Budynek swieci pustka.
Moje wnioski:
Rynek mieszkaniowy nie kieruje sie zaspokojeniem potrzeb mieszkaniowych ludnosci.Niw wymagam tu od deweloperow dzialalnosci harytatywnej.Wiem jakie sa marze i jaka jest sila nabywcza 1m kw w przeliczeniu do sredniej krajowej.
Bum mieszkaniowy oparty na slepym kredycie i szybkie pieniadze dla deweloperow rozpalily apetyt na ciag dalszy procedury.Ta jednak ulegla realnemu zalamaniu.
Najsmiesznejsze dla mnie jest w tym ukladzie mentalnosc posrednkiow:przynajmniej ja osobiscie odnioslem takie wrazenie.I psychika jest tak bardzo przesiaknieta marketingiem,ze on jeszcze sami wierza w popyt.W rozmowach probuja przyjmowac pozyscje silniejszego,tego,ktory moze stawiac warunki.
Moja prognoza:
Nowe projekty mieszkaniowe po dotychczasowych cenach nie beda znajdowaly nabywcow.Deweloperom z kazdym miesiacem beda doskwieraly bilanse ,chyba ze uda sie tym notowanym na gieldzie,zdobyc dodatkowy kapital w oparciu o sily:polityka/propaganda/media.
I tu mysle,ze jest to mozliwe tylko do czasu.Pomysl ukierunkowania sie na budowe hoteli…
nie wiem,trudno postawic prognoze na przyszlosc.Jezeli mialo by przyjsc ozywienie gospodarcze to sa szanse.
Z mojego punktu widzenia fundamenty nadal sa slabe i do tego sztucznie zasilane kroplowka.
Przylanczam sie do pogladu,ze w nastepnych latach 2012-2014 dojdzie do prawdziwego zalamania cen nieruchomosci w Polsce.Ceny ulegly zalamaniu w USA,UK,Hiszpanii, Na Lotwie,Litwie ,Ukrainie itd.Dlaczego w Polsce mialoby byc na dlalsza mete inaczej?
W Niemczech ceny spadly w minionych 2 latach nieznacznie,ale tez przez ostatnie dziesiec lat nie rosly.Euforia ominela rynek niemiecki,stad i spadki mniejsze.
developerzy nie chcą obniżać oficjalnych cen za metr - najlepszym przykładem jest dawanie samochodu do mieszkania ale nie obnizanie ceny za jego metr …
podejrzewam jednak ze wiekszosc kupujacych wolalaby upust w wysokosci 50 tys niz nastepny samochod (z reguly juz jakis maja
)
ale nadejda dni, że część developerów będzie musiała sprzedać mieszkania + dojdzie nowa grupa mieszkań na rynku - przejęta przez banki od nie spłacających kredyty i nagle pojawi się spora nadpodaż
kupujący ponadto oczekując spadku cen jak będą mogli wstrzymają się z zakupem i to doprowadzi do sporych spadków cen
chyba że gospodarka ruszy zkopyta juz w 2010 i na to chyba liczą dewelporze aby przetrzymać jeszcze z pół roku - rok,
tylko mogą wpaść w pułapke i za pół roku będziemy mieli wysyp mieszkań z licytacji komorniczych oraz następną fale mieszkań z upadłości deweloperów
Załoga z fiut mafi wsparcie blisko można longi postawić tak mi się zdaje i zobacze chyba tak zrobie ,
Co do dewlo ewlo mieszkań
http://www.youtube.com/watch?v=-05cwKAXULg&feature=related
@Kosto i Inni
Kosztorys zawiera już tarasy i ogrodzenie..
Ale tej niestety nie posiadają. :-/
Jak się Komuś chce - niech spojrzy na konkretny (sensowny) Kosztorys :
http://www.budujemydom.pl/component/option,com_content/task,specialblogcategory/act,view/id,7328/Itemid,306/
Wychodzi 350 tys. za 150m2 domu. (bez działki) I TAKIE SĄ W TEJ CHWILI CENY REALNE.
Czy się Komuś to podoba - czy nie. W sumie nawet - trochę zawyżone bo np. pozycja stolarka zewn (tylko drzwi ! za 17 tys ? ? Chyba ze złota
Deweloperzy kupowali ziemię “na górce”. Materiały też drogo. OK. Ale Nikt Im już teraz za to tyle nie da. Chyba jakieś “łosie”
Trudno. Niech sprzedadzą choćby ze stratą - i kupią TANIE ! teraz bardzo materiały. Zarobią na nowej Inwestycji..Ale NIE .! Wolą czekać..
Banki jednak “łosiami” nie są…Dobrze wiedzą - co jest grane, i NIE będą kredytować “sufitowych cen” . Pat. Szkoda, bo niepotrzebnie przedłuży to recesję w tym sektorze.
@ Dorota
Ceny sprowadziłaby Deweloperom…Sztuka handlowania
Sprzedać choćby ze stratą (bardziej - z małym zyskiem), a zarobić na “następnym obrocie” Kapitałem.
Chyba koło Piotra kupie działkę na warmi .Imprezy w plenerze są zawsze lepsze niż w knajpie
powietrze jeziorko łono natury to jest to.Njwyżej tu bana dostane
http://nieruchomosci.pb.pl/2012237,89022,grunt-nie-zawsze-daje-plon?ref=col2
Gospodarz # 383 i _Dorota #388
Dla mnie odpowiedz jest prosta:
Kupno mieszkania to konsumpcja, zamrozenie ogromnego kapitalu lub drastyczne ograniczenie zdolnosci kredytowej na przedsiewziecia biznesowe (jesli ktos ma jakies pomysly na zarabianie wylacznie dla siebie (i fiskusa;), lub moze miec w przyszlosci - jest jednostka aktywna).
W takiej sytuacji trzeba zadac sobie pytanie: co chce w zyciu robic? Odpowiedzi:
*) gdzies pracuje, rynki to dla mnie czarna magia, do biznesu nie mam glowy i pomyslow, wole etat, te 8..10 godzin dziennie w jednym miescie (ba, dzielnicy!) przez cale zycie => ok moze byc i kredyt i kupno. ALE NAJPIERW trzeba przeprowadzic rachunek ekonomiczny: jak sie ma cena metra w relacji do sredniej placy w regionie i moich zarobkow? Warto przy tym sporzadzic sobie historie tej relacji i porownac, jak daleko jestesmy od dlugoterminowego trendy (czy jest drogo, czy tanio - chyba wiadmo, ze kupuje sie TYLKO tanio, albo z przyczyn losowych w okolicach sredniej, NIGDY ZAS GDY JEST DROGO!). Nie majac danych rynkowych z dluzszego okresu w historii kraju (np. Polska z przyczyn wiadomych do ‘89 i troche potem) mozna porownac sobie relacje cenowe dla innych panstw podobnych do naszego. Warto przy tym zbadac relacje cenowe do demografii, chociaz intuicyjnie powinno byc wiadome jak sie one ksztaltuja..
Mrzonki, ze “jakos to bedzie”, “dostane podwyzke” czy “da troche tatus, babcia, a moze ciocia?” nie powinny byc brane w tych kalkulacjach pod uwage. Zasada jest taka, ze max. 25% dochodu RODZINY moze isc na rate (w razie “czego zlego” bedzie z czego ograniczyc biezaca konsumpcje), liczone w chwili brania kredytu.
*) Jednostki aktywne, a no wlasnie. Czy dla np. spekulanta (z tego bloga;) zamrozenie znaczniejszej czesci swoich srodkow w NIEruchomosci to dobre wyjscie? Czy wygeneruja one jakikolwiek dochod? [Kupione obiektywnie tanio, z pewnoscia - stad umiejetnosc wyceny rynku wielce pozadana!] Czy nie lepiej jest te srodki zaangazowac w aktywnosc, ktora przyniesie zysk? Oczywiscie, na pewnym juz poziomie posiadanego kapitalu takie rozwazanie nie ma wielkiego sensu - mieszkac gdzies trzeba, a jesli lokum traktowane jako czesc posiadanego majatku stanowi jedynie jego ulamek - nie widze problemu, spokojnie mozna kupowac. A lokalny gorka czy dolek jest juz moze nieco mniej wazny (zalezy od indywidualnej percepcji).
W skrocie: masz malo kapitalu, ktory jednak generuje spory zysk - zajmij sie jego koncentracja, kiedy twoje inwestycje beda w stanie zapewnic ci stabilne finansowanie, mozesz myslec o zakupie czterech katow, nowego auta i innych zabawek.
Moj poglad na sprawy lokalowe jest taki, ze posiadanie wlasnego miejsca na ziemi ma tylko wtedy sens gdy jestesmy zwiazani z danym miejscem (np. emocjonalnie), realia sa jednak takie, ze czasami “nowa ziemia” niesie lepsze perspektywy do zycia i rozwoju niz miejsca z ktorych pochodze, badz tu gdzie jestem teraz.
A mieszkanie, to jednak rodzaj wedzidla…
Na starosc pomysle o zapuszczeniu gdzies korzeni, poki co jednak zdobywam swiat (probuje, poki co bezskutecznie;) i akumuluje kapital.
Zycze madrej decyzji.
# 412 Amino
Nie waze lekce tematyki wiatru, wody i slonca, nie chce tylko rozwijac tego watku, by znowu nie naraziec sie na uwagi typu: kolko ekologiczne.
Robilem rozeznanie i wierz mi, ten biznes (wiatraki) wcale nie jest taki super i “niemal darmowy” jak sie wydaje (pomimo nawet ulatwien ustawowych).
Jesli beda zainteresowane osoby, temat moge nieco rozwinac…
Kosto #415
Zgadzam sie z diagnoza. Tez obserwuje takie “straszace” osiedla - okopne!
Pisalem gdzies juz kiedys, ze przejezdzajac obok (do pracy) “apartamentowcow na Panskiej” obserwuje jak co 2..3 miesiace obnizaja ceny tak mniej wiecej o stowke i wrzeszcza z reklam, ze to juz ostatnia szansa!
Malo tego, mialy ruszyc aukcje i ruszyly, ale jak sie okazalo zainteresowanie marne (poza dziennikarzami) cos tam sprzedali, ale niewiele i ceny wcale nie atrakcyjne… jeszcze.
Heh, jeszcze do tej “Panskiej” to tak mi sie przypomnialo… w reklamach twierdza, ze budynek z cegly, a ja tam widze zasadniczo pustaki. Nic sie nie nauczyli…
“Na rynku niemieckim nie bylo banki”, bo byla wczesniej, od lat przezywaja “delewarowanie”…
Juz myslalem, ze ze swym postem sie nieco spoznilem/zdublowalem, ale jak sie okazuje poruszylem tam sprawy, o ktorych nikt jeszcze nie wspominal w tym watku. Wiec moze mialo to jednak sens, chyba?
#416 i #418
Konczac juz ten watek mieszkaniowy.
Ceny juz spadaja, przynajmniej na wtornym. Popatrzmy no: cena z metra cieta - chcesz mieszkac w Wawie, ok Centrum 8..8,5k/m^2 a sasiednie dzielnice? 5,5..6k a nawet i 5k sie pojawia a jakie dzielnice? Ano Praga Pd, Mokotow, Zoliborz. Czy to bedzie wywieralo presje na ceny mieszkan nowych? Kto jest traderem zna odpowiedz.
Z ciekawosci jakies pol roku temu rzucilem okiem na ten rynek ale nie w Stolicy, a w bezposredniej okolicy i coz… zaczely pojawiac sie oferty po 3..4k od Konstancina az po Grodzisk Maz., z wylaczeniem tylko Piaseczna i bodaj Pruszkowa. [caly czas rynek wtorny] Na tej podstawie twierdze, ze chyba juz tylko inflacja (wzrost plac) moze zahamowac ten ruch cen. Presja jest odczuwalna i czas dziala na niekorzysc deweloperow.
Bedac przecietnym neo-Warszawiakiem, po kiego czorta mam bulic 100 czy 200k wiecej, jak moge kupic bilet miesieczny i dojechac do pracy “za grosze” (zmotoryzowani wiedza jaki jest tu koszmar komunikacyjny!) w ciagu max. 30 min.?
A dla tych z przedmiesc to juz zupelne promocje!
Hipotetycznie hipoteczne SHORT na long… ;-D [takze ze wzgl. demogr., IMO]
@_dorota + reszta #413
“No właśnie zastanawiam się, co może “urealnić” ceny, a raczej - sprowadzić marże deweloperów do cywilizowanego poziomu. Wydaje mi się, ze tylko spadek popytu, dokładniej - spadek popytu na kredyty hipoteczne. Póki są chętni na kredyt, mieszkania nie stanieją.”
Tylko jedna bardzo prosta rzecz. ODROLNIENIE GRUNTÓW ROLNYCH w obrębie gmin, oraz zmiany w zagospodarowaniu przestrzennym. Hasła niby powszechnie znale, ale jak widać lobby ostro tu działa, bo w tych tematach cisza !!!
Mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę, ale rynek develperski jest u nas oligopolem. Na lokalnych rynkach mało jest faktycznej konkurencji. Karty rozdaje zazwyczaj kilka dużych graczy, którzy mają w swoim posiadaniu ogromne banki ziemi pod przyszłe inwestycje. Grunty kupione drogo i dlatego wolą obecnie mniej budować aby utrzymać ceny… Kwestia utrzymania ceny jest też w interesie banków, bo spadki cen powodowały by konieczność przeszacowania zabezpieczeń, konieczność dopłat ze strony klijentów i problemy bilansowe z tym związane itp…
Tylko i wyłącznie pojawienie się na rynku bardzo dużej ilości nowych gruntów pod zabudowę jednorodzinną może spowodować, że część klientów którzy obecnie decydują się na mieszkania za kilkaset tyś zł nie mając alternatywy - będzie wybierało budowę domu, a developerom pozostanie budowanie tanich mieszkań dla innej półki klientów. Takie jest moje zdanie…
Od lat zastanawiam się dlaczego u nas w Polsce tak mało się buduje.. Odpowiedź jest jedna, bo komuś zależy aby mieszkań na rynku było mało. Kto ma w tym interes, jest oczywiste…
Tak ad rem tego artykułu z Wyborczej od SiP i kosmicznym odrealnieniem cen w Polsce. Poniżej macie linki do stron aukcyjnych sprzedaży nieruchomości w Niemczech na rynku wtórnym(może Kosto je zna). Wprawdzie ceny są wyjściowe, ale możecie sobie sprawdzić jak wyglądają ceny wywoławcze i końcowe. Popatrzcie jakie są tam ceny w dużych aglomeracjach… JOKER jak to czytasz to coś dla Ciebie
http://www.immobilien-auktionen.de
http://www.sga-ag.de
pzdr
Rufio
IDziemy w kierunku marcowego dna?
http://stooq.pl/q/?s=adline&c=1y&t=c&a=ln&b=0
A z innje beczki to piekny cudofixing mielismy az sie wig20 zamknął POWYZEJ futów.
usiaki podeli decyzje o nie rollowaniu CMB, zatem w czwartek czeka nas bardzo duzy paydown - prawie 40mld dolarów. To powinno spowodowac duzy wyskok. Gdyby nie spowodowalo to bedzie to bardzo duza czerwona ostrzegajaca flaga dla bykow.
The 10 year Treasury yield is pushing toward a 13 week cycle projection of 3.70. A breakout from
the 5 month base pattern would have a conventional measuring implication of 4.0.
Dollar carry traders are getting more heat. The 13 week cycle projection has moved up to 77.50. The trading pattern of the past 3 months is looking more and more like an 18 month cycle low. If they break through 77.50, the next resistance level would be around 79. With yields rising, the perfect storm could be brewing. The stock market would be in an increasingly precarious position
Miałem longi wziąść ale przez deko śmiecia nie wziołem wystraszył mnie a spadki u usiaków jak kot napłakał
ps śmiecia- dolara
Wszyscy są przekonani o dużym spadku cen nieruchomości. Moim zdaniem jest to wrażenie mylne. Od 2007 developerzy wiedzieli że na wielu projektach mają ceny na wyrost, ale dlaczego mieli nie spróbować powędkować. Cały czas dobre projekty trzymają ceny. Co więcej, ostatnio w wielu miejscach ceny wzrosły.
Na rynku wtórnym obecnie głównym problemem jest sentyment kupujących. Przecież”ma być taniej”. Ale niech ktoś spróbuję znaleźć coś sensownego w okazyjnej cenie.
Aby uniknąć niedomówień to informuję że jestem pośrednikiem.
@ Dorota # 363
Być czy nie być to rozterka zawsze aktualna. Przynajmniej od czasów Szekspira.
Czemu Waćpanna taka kąśliwa? To nie przystoi białogłowie. W dodatku gryziesz Waćpanna swojaka-liberała. Aż żałuję że nie przejechałem się po # 9. Mam nadzieję że to bezgraniczny zachwyt, ale mam odczucie że z nutką lizusowską.
Z kolei naśmiewanki z LJ3 są absolutnie niedopuszczalne. Facet jest genialny. Po prostu my głuptaki nie potrafimy tego dostrzec.
kryzys=strach=panika powstał przez liczby=matematykę, wystarczy więc kilku łebskich matematyków, aby uspokoić liczby, a tym samym uspokoić ludzi
gorzej jak ludzie wpadną w panikę przez jakiś globalny kataklizm, epidemię, wojnę, atak terrorystyczny na duża skalę itp., wtedy paniki nikt nie powstrzyma
ale do tego momentu możemy spać spokojnie, a z każdego kryzysu będziemy wychodzić “mądrzejsi”,
co i tak nie uchroni nas od nowych błędów, na których znów będziemy się uczyć…
moze i dobrze że nic nie pobrałem
OGIF JAK TY PIĘKNIE PISZESZ .Waszmości mowa dziadów nie jest obca .
Ogif ta rozterka to z hamleta jak to było krótka czy długa oto jest pytanie jakoś tak
Panie Piotrze kiedyś pisał Pan na blogu, że nie ma takiej możliwości, aby zbankrutowało państwo i oto mamy pierwszego kandydata, czyli Grecje. Kilka danych, dług publiczny 300 mld euro, deficyt budżetowy 12.7 % PKB, spadek produkcji przemysłowej w październiku o 9, 2% rok do roku, wzrost bezrobocia w miesiącu wrześniu do poziomu 9.1%. Dług publiczny kraju w przyszłym roku ma według prognoz wzrosnąć do 121 procent PKB, ze 113 procent szacowanych na bieżący rok. Wyjście z obecnej sytuacji według nowej ekonomi Lansowanej, przez co niektórych jest dalsze zwiększenie deficytu budżetowego w celu pobudzenia gospodarki. Efektem tych danych jest obniżenie ratingu z A- do BBB+ czyli najniższego poziomu strefy Euro. Co na pewno odbiło się na rentowności greckich papierów dłużnych? Inwestorzy obecnie dwa razy się zastanowią czy kupować Greckie obligacje. Ratunkiem dla Grecji jest gwałtowne cięcie wydatków we wszystkich działach budżetu z wyjątkiem jednej pozycji obsługa długu publicznego. W Pana wpisie pt. Krótka recenzja na drugą rocznice oraz wcześniejszych, krytykował Pan cięcia wydatków wykonane przez rząd Polski na początku bieżącego roku. Mam nadzieje, że w kolejnym wpisie w innym świetle oceni Pan działalność naszych władz i przestanie Pan “wyśmiewać” ich neoliberalną politykę. Obecna sytuacja Grecji jest jednym z pierwszych dowodów na bankructwo nowej ekonomi polegającej na pobudzaniu wzrostu gospodarczego za każdą cenę.
Pozdrawiam Pana!
Wojtek
Panie Piotrze zamykają Carry Trade na dolarze? Fundamentalnie osłabienie Euro/USD jest dziwne. Ja mam już tylko dwie spółki w portfolio i myślę , żeby się z tego wyrzucić ( póki co obie rosną na tak słabym jak na grudzień rynku ). Czeka nas bessa?
@Szamir #422
“Heh, jeszcze do tej “Panskiej” to tak mi sie przypomnialo… w reklamach twierdza, ze budynek z cegly, a ja tam widze zasadniczo pustaki. Nic sie nie nauczyli”
Chwilowo wynajmuje mieszkanie w tzw. nowym budownictwie.Nie uwierzysz,sciany dzialowe,te do sasiadujacego z “moim” mieszkania,sa z rigipsu….Jak sasiedzi odpalili calonocna impreze,to mialem wrazenie,ze bawie sie razem z nimi.
Sojrzalem na wykres i odnosze wrazenie,ze okres listopad/grudzien,to prawie jak “chodzenie po suficie”
http://stooq.pl/q/?s=es.f&c=5m&t=l&a=lg&b=0
@ Stagflacja?
Regionalny wskaźnik aktywności w rejonie Nowego Jorku znalazł się na poziomie 2,55 pkt. – najniżej od lipca.
Dane ekonomiczne w USA słabe we wszystkich dziedzinach.
“The Dec NY manufacturing survey was well below forecasts at 2.6 vs expectations of 24 and is down from 23.5 in Nov. The components were weak across the board. New Orders fell to 2.2 from 16.7, Backlogs dropped to -21.1 from -2.6 to the weakest since March, Shipments (follows orders) fell to 6.3 from 13, Employment fell to -5.3 from 1.3, and Inventories fell to -18.4 from -17.1. Also, the Average Workweek fell to -5.3 from +5.3, the weakest since Aug and the 6 month outlook fell to 43 from 57, the lowest since July. Confirming the PPI, Prices Paid rose to 19.7 from 10.5 but Prices Received fell to -9.2 from -2.6 which may be an influence on tomorrow’s CPI. Either way, today’s economic data has a whiff of stagflation. With that said, it’s only one day of data and we have a lot more Nov/Dec info ahead of us.”
http://www.ritholtz.com/blog/2009/12/economic-data-14/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+TheBigPicture+%28The+Big+Picture%29
Poprawy produkcji jest kluczowym czynnikiem poprawy PKB co widzieliśmy w Q3 i prawdopodobnie będzie można zobaczyć w Q4.
„NEW YORK (AP) - giełdy spadły po raz pierwszy w ciągu pięciu dni i Treasurys spadł po skoku inflacji co podsyca obawy, że Rezerwa Federalna będzie zmuszona do podniesienia stóp procentowych.”
apnews.myway.com/article/20091215/D9CK1EI80.html
ja bym jeszcze euro na straty w grudniu nie spisywał. Polecam obejrzeć wykresy z grudnia zeszłego roku. Był trend umacniający dolara cały rok i w grudniu wyskok up ale na koniec kontra. Teraz trend jest cały rok up to w grudniu wyskok w dół. I kontry się należy spodziewać lada dzień i to chyba pokaźnej. Jak wszyscy widzą zmianę trendu na jakimś instrumencie to mnie to od razu kłuje w oczy:)
Do danych będą gryżli wsparcie takie moje mądrości egipskie
a teraz faraon bedzie zamykał egipskie pozycje
@441
Podobnej kontry w najbliższych dniach można się spodziewać na papierach Citigroup. Ogromne spadki prawdopodobie związane są z podażą sięgającą 5mld $ pochodzącą od instytucji rządowej mającej na celu zakończenie wzajemnych rozliczeń do końca 2009 roku. Sprawa toksycznych aktywów skupionych w Citi Holdings jest ogólnie znana i raczej nie ma teraz wpływu na wycenę. Uważać trzeba jedynie na ewentualną zwałkę na szerokim rynku, ale chyba wtedy również nie ma co liczyć na osłabienie dolara.
Pozdrawiam
Ach ta okropna prywatna opieka medyczna…
http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,82011,7367470,E_przychodnie___uklon_w_strone_pacjenta.html
[Ach, ach, ach… cuda na kiju! Taka technika ;-))))))))) A prawda jest taka (z doświadczeń mojej rodziny): wizyta u ortopedy – czas oczekiwania 3 tygodnie, wizyta u urologa: 4 tygodnie, wejście w przepisane przez ortopedę rehabilitacje – 3 tygodnie, USG – miesiąc). Oczywiście w prywatnej służbie zdrowia zapewnianej przez firmy. To wszystko przy ciągle jednak niewielkiej, uprzywilejowanej ilości pacjentów w systemie prywatnym. A co będzie, jeśli sprywatyzujemy całą służbę zdrowia? PK]
hmmm a jaki czas oczekiwania byłby dla Pana satysfakcjonujący?
Skoro w prywatnej jest Panu źle, to może Pan zmienić firmę albo korzystać z państwowej. Nikt nie twierdzi, że na wolnym rynku wszyscy lekarze będą doskonali, uczciwi i dostępni od ręki. Można natomiast być pewnym, że nie usłyszy Pan w listopadzie, że w tym roku już skończyły się miejsca.
A co do prawdy, to lepiej się cieszyć, że nie trzeba się już ustawiać w kolejce po numerek o 6 rano i nawet można się zapisać się na wizytę za 3 tygodnie
acha, w socjaliźmie było lepiej?
[Panie Marcinie, jak zwykle, kiedy traci Pan rezon ucieka się Pan do chwytów erystycznych, tyle, że naprawdę zbyt prostych. Proszę się trochę wytężyć ;-). Ale odpowiem, bo warto:
1. „Zmienić firmę”. Ach ta wiara w konkurencję… We dwóch największych firmach prywatnych jest taka sama sytuacja. Wszędzie jest tak samo.
2. Nie wypowiadałem się na temat jakości lekarzy, Skąd ten niedorzeczny argument?
3. Nie usłyszę, że się skończyły (miejsca), ale o czym niby ma to świadczyć??? Wyraźnie napisałem, że jeśli wszyscy wejdą do systemu prywatnego to będzie dramat porównywalny z obecnym. Co prawda napisałem skrótowo, ale miałem nadzieję, że wszyscy zrozumieją….
4. Argument „acha, w socjalizmie było lepiej?” jest tak widocznym świadectwem bezradności, że zostawiam go bez komentarza.
Generalnie: bez znacznie zwiększonych kosztów na ochronę zdrowia katastrofa czeka nas w każdym systemie. PK]
..skoro PRTYWATNE ubezpiecznie sprawdza się bardzo dobrze na rynku komunikacyjnm - dlaczego NIE miałoby na zdrowotnym ? Jeżeli jestwielu Ubezpieczycieli - to wiadomo, że dadzą Klientowi Maksimum - za daną składkę. Pewnie, że może być gorzej z poważniejszymi schorzeniami , bo teraz może jakoś tam bardziej można liczyć na (złe słowo !) - “litość” służby zdrowia.A wtedy już pewnie - ścisle jak w Umowie.
Poprostu NIKT by Ich już więcej pewnie nie zatrudnił.
Zaczną pracować w nowym systemie - i tyle. Z napewno NIE mniejszą efektywnością. Więc dostępność usług - co najmniej się nie pogorszy.
Ale efektywność powinna wzrosnąć O NIEBO. I NAPEWNO nie uchowaliby się w takim systemie lekarze tacy, jak Ci dwaj Ortopedzi - którzy doprowadzili do śmierci Człowieka..ze skręconą kostką
Itd. itp. Dziwne, że Człowiek ubezpiecza tak starannie własny Pojazd - a dla Siebie wybiera starą, zbiurokratyzowaną Strukturę
do Pana Piotra :
“..co będzie jak sprywatyzują cała Służbę Zdrowia.”
A co ma być ? Przecież Ci lekarze którzy SĄ - nie wyparują
Wielkim problemem obecnego systemu - jest zmuszanie Lekarzy do ogromnej ! ilości pracy papierkowej: Już gdyby to tylko wyeliminować (każdy lekarz powinien mieć Asystenta “od papierów”) - efektywny czas pracy wzrośnie x2. Każdy lekarz to powie.
Itd. itp.
[Proszę sprawdzić ile kosztuje prywatne ubezpieczenie. Wątpię, żeby Pan skorzystał. PK]
Świecką tradycją stał się wystrzał po ogłoszeniu komunikatu FOMC - niczym u nas jakiś automat otwiera/zamyka pozycje. Na prawdziwą decyzję rynków należy poczekać do czwartku, już po tym medialnym szumie.
Z moich doświadczeń z Państwową S Z skończyło się to skargą na państwowy szpital i lekarzy za podejście do pacjętów wcześniej wizytą u dyrektora szpitala podobno po naszej interwencji coś się poprawiło na jak długo? Mentalność lekarzy była straszna na granicy chamstwa.a nie powiadomienie rodziny o zgonie (który był o godz 4 o ile pamiętam osaba z rodziny dowiedziała się bo rano o godz 8-9 przyszła jak codzień odwiedzić pomóc choremu)
było już łamaniem wszelkich norm .Sami byli ździwieni czemu rodzina nie wie.
Chodzi o gościa jednego znas który był od początku giełdy miał już swoje lata był miły i sympatyczny inie zasłużył na taki koniec nie byłem rodziną bo ja bym nie popuścił im.
Moje wizyty i znajomych u niego w szpitalu było to wieczne użeranie się z personelem.
Rodzina i tak prosiła byśmy nie dymili bo może być jeszcze gorzej dla chorego.
STOJE I PATRZE po co to wybicie jest?
Witam, Panie Piotrze ma pan 100% rację (@446 odpowiedź) poza jednym, moim zdaniem
“Generalnie: bez znacznie zwiększonych kosztów na ochronę zdrowia katastrofa czeka nas w każdym systemie. PK]”
Ja myślę, że pieniędzy jest wystarczająco tylko się one rozchodzą nie tam gdzie trzeba. Należałoby wprowadzić karty elektroniczne dla pacjentów, każdy kto przychodzi do lekarza wkłada kartę do terminala , lekarz nabija swoją usługę , na terminalu wyświetla sie nazwa usługi + cena i Pan kodem pin akceptuje tą usługę , a lekarz dostaję przelew za tę usługę z NFZ. Wówczas płacilibyśmy faktycznie za to za co się należy i wyeliminowalibyśmy przypadki jak teraz, że idzie pan do lekarza np. dentysty na NFZ a potem sie okazuje że byłban tam jeszcze 10 razy mimo , że fizycznie tam Pana nie było tylko dentysta sobie Pana powpisywał, że Pan chodził !!!! I tak jest ze wszystkimi prawie lekarzami, żę zawsze coś sobie dopiszą i potem kasy brakuje.
Pozdrawiam
[Myślę, że jest ich jednak za mało, ale z pewnością tzw. „uszczelnienie systemu” jest konieczne. Zapowiadane, ale niewprowadzane. I nie może być tak, że jeśli dyrektor dyscyplinuje lekarzy (np. wprowadza im elektroniczna kontrolę czasu) to pracownicy doprowadzają do jego usunięcia, a tak jest teraz. Lekarze już naprawdę zarabiają nieźle i trzeba doprowadzić, żeby zrezygnowali z zasady: 12 godzin pracy na 3 pełnych etatach, bo to jest po prostu oszustwo. PK]
To nie byli kosmici a test rakiety przenoszącej ładunek nuklearny:
newscientist.com/article/dn18262-strange-norway-spiral-was-an-outofcontrol-missile.html
reuters.com/article/idUSTRE5B92FI20091210
…oj - Panie Piotrze . To NIE JEST argument./ #447/ Dziś prywatne ubezpieczenie NIE JEST powszechne. A więc musi byc drogie. Prawdziwe ceny pojawią się - gdy będzie ono powszechne.
- przeżyjemy i to. Za cenę strachu - osiągniemy BARDZIEJ racjonalną organizację. Nie da się chyba inaczej.
Zresztą juz dziś - weźmy POZ (Podstawową opiekę zdrowotną ) - czyli lekarzy pierwszego kontaktu / Oni już są całkiem chyba prywatni/. Za jakieś 6 PLN miesięcznie - bo tyle chyba mają w tej chwili płacone miesięcznie ryczałtem - zapewniaja całodobową podstawową opiekę medyczną. W sumie - na bieżąco. No - czasem może trzeba poczekać godzinę. To drogo ???
Problemem mogą być drogie, długotrwałe procedury medyczne. Pzrewlekłe choroby.
Każdy się TEGO tak naprawdę boi..Bo przecież każdy może tak zachorować.
Ale Efektywność i racjonalność - może zapewnić tylko system prywatny. Wyobraża Pan sobie rynek samochodowy z Jedynym Ubezpieczycielem - jakimś “PZU” ?
Czy można przypuszczać , że mielibyśmy wtedy wyższy standard Usług i lepsze ceny ???
Więc dlaczego się TAK upierać przy państwowej Służbie Zdrowia ???
System prywatny ma jeszcze jednego “plusa”.: Będzie WALCZYŁ z nieracjonalnymi przepisami, Prawem. Teraz NFZ przyjmuje Prawo - “jak leci”. Ale wtedy będzie WALKA - o Pieniądze.
Nikt Nam nie da nieśmiertelności. Niestety. A zmiana systemu - zwłaszcza TEGO - budzi ogromne obawy.
Cóz . Przeżyliśmy Balcerowicza
[To nie jest sprawdzalna teza. Koszty w prywatnym systemie ROSNĄ. Wystarczy spojrzeć na USA, gdzie są na głowę 2x większe niż w kolejnym państwie. A pozyzja na liście WHO - 37 ;-). PK]
Chyba miał Pan na myśli zwiększenie nakładów, a nie kosztów… “Freudowska pomyłka” widać odnosi się również do ekonomii
Co do wiary w konkurencję… To istotnie, jest ona silna, a opiera się na empirycznym doświadczeniu. Proszę się rozejrzeć i porównać jakość usług w dziedzinach, gdzie zlikwidowano socjalizm lub gdzie go nigdy nie było. Prywatna opieka zdrowotna w naszym kraju dopiero raczkuje i trudno oczekiwać, aby od razu działała w sposób perfekcyjny. Wolny rynek jednak umożliwi jej rozwój i systematyczne zwiększanie się ilości podmiotów świadczących te usługi. Co się mówiło w czasach, gdy telefonię komórkową w Polsce dzieliło między sobą 3 wielkich operatorów? Że nie ma miejsca na kolejnych i że taniej nie będzie. A ile marek mamy teraz? I w jakich cenach? Do czasów państwowej telekomunikacji i oczekiwaniu 10 lat na telefon nawet nie cofajmy się w dyskusji.
Może warto zainteresować się ofertą trochę mniejszych firm?
Na marginesie: szybki telefon do lekarki w rodzinie potwierdza to, że raczej powinien się Pan cieszyć z tych 3 tygodni. W państwowej służbie zdrowia termin to 3 - 4… ale miesiące. Wygląda na to, że prywatne jednak wygrywa.
W kwestii jakości lekarzy się Pan nie wypowiadał, co nie znaczy, że nie mogę takowego argumentu zawrzeć przy charakterystyce idealnego wolnego rynku, prawda?
Jeżeli “wszyscy” przejdą do prywatnych ubezpieczeń to po prostu… powstanie więcej przychodni i szpitali. Zdaję sobie sprawę z tego, że socjalistom się to w głowie nie mieści, ale skoro prawo popytu i podaży działa w każdej innej dziedzinie życia, to będzie działać również w opiece zdrowotnej. Włączając w to przychodnie i szpitale prowadzone lub współfinansowane przez instytucje charytatywne.
A w kwestii ceny prywatnego ubezpieczenia już kiedyś podawałem link do on-line’owego cennika np Medicoveru.
https://www.medicover.com/plpl/78,Oblicz-skladke.htm
Pełna opieka włączając w to szpitalną, dla rodziny 2+2 to 1022 miesięcznie. Opłacając rocznie jeszcze 10% zniżki. Proszę spojrzeć ile każdy z nas płaci składki zdrowotnej co miesiąc i wyciągnąć wnioski samodzielnie… Po upowszechnieniu się systemu (i braku jakichkolwiek elementów przymusu) - ceny SPADNĄ. Jeżeli ktoś uważa, że nie to pozostaje jedynie inwestycja w otworzenie własnej przychodni - złoty interes
[
1. Nakłady w tym przypadku = koszty.
2. Konkurencja w USA działa, a koszty pęcznieją 2 x szybciej niż w Kanadzie.
3. Nie twierdziłem, że w państwowej jest szybciej. Pan jest niezwykle uparty… Jeśli będzie tyle samo pieniędzy i wszyscy przejdą do prywatnej to czas wydłuży się do tych samych paru miesięcy. Nie podejrzewałem, że trzeba to tak tutaj dokładnie tłumaczyć. Nic nie zmieni zwiększenie ilości przychodni.
4. No właśnie. 1022 zł/miesięcznie. A większość Polaków zarabiała w 2008 roku 2090 zł. Mediana była nieco ponad 2.600. Brutto. Niezły z Pana fantasta.
PK]
@dzisius
no mial byc dolek 10 grudnia i chyba był. Zwróc uwage na dobre PMI z F,D, eurolandu. Dodatkowo DAX walczy z rekordem na 5888 (obecnie 5878). Cisną rozliczenie kontraktów.
“Lekarze już naprawdę zarabiają nieźle i trzeba doprowadzić, żeby zrezygnowali z zasady: 12 godzin pracy na 3 pełnych etatach, bo to jest po prostu oszustwo. PK] ”
To już jest niestety patologia, poza tym lekarz który pracuje za dużo jest nieefektywny i popełnia więcej błędów, ja uważam, że lekarz powinień dobrze zarabiać (i w większości przypadków tak już jest) ale też powinien pracować max 10 godz i nie dorabiać potem prywatnie albo co gorsza prywatnie w szpitalu przyjmować pacjentów w godzinach swojej pracy “publicznej” i wykorzystując do tego sprzęt szpitala.
Należałoby chyba cały nowy wpis poświęcić służbie zdrowia aby opisać wszystkie jego bolączki, bo jest tego niestety całą masa, ale sprywatyzowanie jej napewno problemu nie rozwiąże a wręcz przeciwnie, zarobią wybrani a reszta na tym ostro straci.
Ja nie wiem czy wszyscy lekarze są tak zachłanni ale gdybym ja zarabiał tyle co większość lekarzy to zapewne nie pracowałbym dłużej niż 8 godzin dziennie, naprawdę jest wiele ciekawych rzeczy do robienia poza pracą
@ Dzidziuś # 449
W państwowym szpitalu:
-obsługa lekarska i pielęgniarska jest chamska (z wyjątkami, bo zawsze trafią się sympatyczne wyjątki)
-czają się zakażenia szpitalne bo personel ma trudności z należytym myciem rąk
-trwa nieustająca walka z karaluchami, a bywa że i ze szczurami
-personel strajkuje sobie wtedy kiedy chce narażając pacjentów
-administracja jest kilkukrotnie większa niż potrzeba
-szerzy się korupcja, zarówna kopertówy jak i poważniejsze sprawy przy nabywaniu sprzętu i medykamentów
-drogi sprzęt specjalistyczny jest nieefektywnie wykorzystywany, często także dla zupełnie “prywatnych” celów ordynatora
-lekarze nagminnie zmykają z pracy przed jej formalnym zakończeniem i dlatego wpadają w święte oburzenie gdy próbuje się wprowadzić systemy pomiaru czasu pracy
Żadne z powyższych nie jest możliwe w prywatnym szpitalu. Ale my forumowicze musimy kochać państwowe szpitale bo Gospodarz zwala nas z nóg przykładem amerykańskiej drożyzny. A ja jestem jakoś dziwnie spokojny że prywatne byłyby również tańsze, a nie tylko lepsze. Rządny zysku właściciel zadbałby o wysoki poziom usług i konkurencyjne ceny.
Zróżnicowanie w dostępie (przy zachowaniu powszechnego dostepu do świadczeń fundamentalnych) byłoby oczywiste, ale i tak mamy taki stan obecnie. To nawet słuszne bo niby z jakiej racji profesor ma być leczony równie dobrze jak bezrobotny?
@Dzisius
zwróć też uwagę na średnie SMA EMA na dziennych i tygodniowych. Niedzwiedziom zostala ostatnia szansa 2382-2383 (godzinowe SMA) - dalej droga wolna.
@Lok #431
Na rynku wtórnym obecnie głównym problemem jest sentyment kupujących. Przecież”ma być taniej”. Ale niech ktoś spróbuję znaleźć coś sensownego w okazyjnej cenie.
Aby uniknąć niedomówień to informuję że jestem pośrednikiem.
Czy klient jest twoim wrogiem?
Patologie w państwowej S Z są znane .Dla mnie to lekarze nie chcą żadnych zmian z jakiś 1 miech temu był program Gość wyprowadził szpital z długów kazał lekarzom i personelowi punktualnie do pracy przychodził dokładnie rozliczał co ile czego idzie na dany odział zabronił kożystanie ze szpitalnego sprzętu w celach prywatnych ( czyli na boku dla ziomali).
No i przestał być trendi BO KOGO TO ŻE SZPITAL NIE MA DŁUGÓW I PRYWATA UKRÓCONA.
Jak się to skończyło STRAJK przeciw dyrektorowi flagi gwizdki i–
Solidarność Solidarność Solidarność pytam się tylko z kim??????
ide lulu do danych miłej sesji
Ogif pełna zgoda
Stoje i patrze niech se jadą pod szczyty nawet trochę mi szkoda bo był moment wczoraj bym miał longi tylko dolar mnie przestraszył
Wygląda na to, że w USA będzie wybicie. Pewnie takie jak w na początku stycznia zeszłego roku.
Koszty w USA rosną. To fakt. Pytanie jednak - DLACZEGO ?
Dlatego , bo stosują coraz droższe procedury medyczne, bo są coraz wyższe wymagania Pacjentów. Budżet wielu chorób - tak naprawdę nie ma dna..
NIE drożeją jednak z powodu niegospodarności, biurokracji, absurdalnych przepisów.
Prywatyzując - po pierwsze TE PATOLOGIE - chcemy wyeliminować MY! Inaczej - nie umiemy. Takie są fakty.
Z tym drożeniem w takim kraju jak USA - to nie jest taka prosta sprawa. Drożeje - bo ciągle wprowadzane są INNOWACJE, nowe leki, technologie..Pomijając, że podnosi to skuteczność leczenia - stymuluje dodatkowo CAŁĄ GOSPODARKĘ, a więc poniekąd “wraca do Pacjenta” - inną drogą..
Jest problem “śrubowania” cen nowych technologii a zwłaszcza leków. Jaką jednak mamy alternatywę ?
[Drożeją, bo pacjentom jest wszystko jedno (ubezpieczonym), a jeśli można to prywatny zakład zwiększa zysk. Procedury to inny temat, mniej istotny. Lekarz zleca wszystkie możliwe badania bez względu na to, czy są potrzebne, czy nie. On zarabia, firma zarabia, pacjent nie traci, bo płacą ubezpieczenie. Ten łańcuch doprowadza do horrendalnego wzrostu kosztów, czyli marnotrawstaw, którego wg Pana nie ma. Cudownie? Nie, bo firma ubezpieczniowa ciągle podnosi ceny polis i stara się jak tylko może nie wypłacać za co się tylko da. W sumie cierpi pacjent. PK]
1. “Nakłady w tym przypadku = koszty.” ?? Absolutnie nie. Choćby dlatego, że koszty należy zmniejszać
Poza tym, w systemie finansowanym przez państwo, praktycznie nikt się nie martwi redukcją i optymalizacją kosztów. A tacy, którzy próbują się tym zająć, jak Pan słusznie zauważył, są napiętnowani i usuwani. Tak było, jest i będzie. Żadne pobożne życzenia tego nie zmienią. Można jedynie zrezygnować z państwowego finansowania systemu. Innej drogi nie ma.
Wracając jednak do przykładu telekomunikacji… Dzisiejsza państwowa służba zdrowia jako żywo przypomina państwowe przedsiębiorstwo telekomunikacyjne… Wszystko się wszystkim należy, ale w praktyce telefonu można było niedożyć. Lub przez większość miesiąca nie działał. Lub jakiś urzędnik podsłuchiwał rozmowy. Ale każdemu się należał….
2. USA już dawno przestały być krajem wolnego rynku. A ustawy Obamy, w szczególności ta o “powszechnej służbie zdrowia”, zniszczą ich do reszty i sprowadzą do stanu przypominającego nasz realny socjalizm. Na marginesie… przekleństwem Europy Zachodniej i USA jest to, że nie wiedzą na własnej skórze jak się sprawdzały socjalistyczne hasła w praktyce. Polska i kraje ościenne to wiedzą i będzie nam łatwiej. Raz, że chyba będziemy się bronić przed powrotem na tą drogę, a dwa, że umiemy “kombinować”…
3. A ja powtarzam, że czas się nie wydłuży do paru miesięcy. Ile dziś czeka Pan na montaż kablówki, nowy numer z telefonem, nowe mieszkanie, samochód, cokolwiek innego… Wystarczy, aby państwowi urzędnicy nie uniemożliwiali prowdzenia danej działalności, broniąc interesów już działających, zazwyczaj niewielu, podmiotów…
4. Proszę dodać, że te 2090 to zarabiali zazwyczaj niewykwalifikowani pracownicy bez lub z zawodowym wykształceniem… I to “oficjalnie”… Też już kiedyś wspominałem, że realnie w małych firmach ok połowy pensji wypłaca się pracownikowi “pod stołem”… Dodatkowo, tak niskie wynagrodzenia otrzymują raczej ludzie mieszkający w małych miastach, gdzie koszty życia są niższe niż w większych miastach…
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,98557,7026338,Wynagrodzenia_w_miastach_roznej_wielkosci_w_2008_roku.html
Oczywiście, podane 1022 zł to suma za całą rodzinę, nie za osobę. I rozkłada się na 2 pensje.
Można się oczywiście zastanawiać nad jakąś formą niewielkich (50% ceny?) dopłat dla najbiedniejszych do standardowego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego… Jednak punktem wyjścia powinno być odejście o państwowego systemu finansowania, a nie dorzucanie do niego pieniędzy. Równie dobrze można je wrzucać do ogniska.
A co do łączenia przez lekarzy pracy w państwowych i prywatnych “firmach”…? Rozwiązanie jest znowu proste. Zlikwidować państwowe … W prywatnej przychodni, jeżeli lekarz będzie pracował na pół gwizdka albo w ogóle się nie będzie pojawiał, to wyleci na zbity pyszczek. Natomiast na państwowym zawsze będzie mógł być np w 2 miejscach jednocześnie, bo w gruncie rzeczy nikogo to nie obchodzi. Takie są fakty. Zakazy nic nie dadzą, bo zazwyczaj tego rodzaju zakazy są po to, aby je łamać…
[Krótko, bo najwyraźniej nie mam tyle czasu co Pan ;-):
1. Pozostaniemy przy swoich zdaniach. Koszty zawsze będą w publicznej ochronie zdrowia równe nakładom. W prywatnej nie, ale zmniejszanie kosztów odbije się na pacjencie.
2. Widzę, że nie wie Pan nic o systemie ochrony zdrowia w USA, a o propozycjach tej administracji (niestety bardzo okrojonych, jeszcze mniej. Jeśli mamy dyskutować to proszę się wpierw poduczyć. Inaczej szkoda czasu.
3. A ja powtarzam, że się wydłuży, a porównywanie ochrony zdrowia do procesu założenie kablówki uważam za niepoważne.
4. Zarabiała większość Polaków i to jest najważniejsze. Nie chce mi się sprawdzać abonamentów, ale wątpię, żeby 1000 zł było na cała rodzinę z opieką szpitalną. Gdyby nawet było to i tak byłoby dla większości rodzin w Polsce nie do zniesienia. Proszę zejść w chmur.
5. Jeśli chodzi o to, że w państwowym będzie się obijał i nie da się skontrolować czasu to opowiada Pan już kompletne bzdury. Pracowałem w zakładzie państwowym przez 7 lat. Zaręczam Panu, że dyscyplina pracy była większa niż w wielu prywatnych, w których potem pracowałem. Widać, że mam do czynienie ze studentem ;-)))
PK]
PS
Sprawdziłem. Dla mojej rodziny (2+1) w Medicover to byłoby 1400 zł./mies. Mogłoby ulec zmianie, po badaniach i z całą pewnością wzrosłoby. PK
Trochę prywaty
Zauważyliście , że po anemii PGE zachowuje się bardzo dobrze w tym tygodniu? Całkiem możliwe , że zamiana PDA na akcje pozwoliła fundom z zachodu dokupić akcji.
@ Wszyscy
Zamiast odgrzewać dyskusje nt. służby zdrowia (powtarzamy tym samym tylko odwieczne starcie: wolnorynkowcy - socjalista) proponuję inny temat.
Artykuł z Huffington Post o kryzysie europejskich państw-dłużników i możliwych drogach wyjścia z sytuacji (łącznie z wyjściem z eurozony):
http://www.huffingtonpost.com/ellen-brown/eu-imf-revolt-greece-icel_b_389409.html
I wątek na forum PiG rozwijający ten artykuł:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,104382745,104382745,Interesujaca_opinia_w_s_planow_IMF_wobec_Litwy.html
[Proszę zaapelować do p. Marcina, który ciągle czuje niedosyt dyskusji na ten temat. Wrzucił link z opowiednim komentarzem, więc musiałem zareagować ;-). PK]
@ Ogif
Jak napiszesz coś, co dokładnie - treściowo i czasowo - odniesie sie do moich wątpliwości, to tez Cię pochwalę. Co już nieraz robiłam, niewdzięczniku
@ Szamir, 420
Dobre rozróżnienie strategii - albo wynajem, albo nieruchomość jako dywersyfikacja już posiadanych większych aktywów. Czy wobec tego kupno na kredyt (mam na myśli kredyt “niepokryty” własnymi aktywami, bo to różnica) ma sens? Chyba jednak ma - ale w dużym mieście, gdzie rynek pracy jest odpowiednio szeroki. Wtedy nie tracimy właściwie mobilności, a porównanie rat za wynajem z ratami kredytu może przemawiać za kredytem.
@PK
“No właśnie. 1022 zł/miesięcznie. A większość Polaków zarabiała w 2008 roku 2090 zł. ”
Zarabiala 2090 bo kilkaset zlotych co miesiac placila na… NFZ.
Te 1022zl to cala rodzina. Wiec dwie osoby pracujace. Wychodzi 511 na glowe. Uwaza Pan, ze do NFZ placi Pan mniej? Prosze przejrzec PITy.
Prawdziwym problemem jest to, ze pod nasza skladke do NFZ podlacza sie pare milionow rodakow, ktorzy nic do systemu nie wplacaja a duzo z niego wyjmuja. Stad 500zl w Medicoverze wystarcza na leczenie i Mercedesy dla lekarzy i odrzutowce dla wlascicieli a NFZ wciaz jest na deficycie. Jezeli zmusilibysmy prywatna firme do leczenia biedakow z ulicy, emerytow i rolnikow, tak jak zmusza sie NFZ, to skladka musialaby wynosic 3000zl.
I tu jest juz polityka.
[Oczywiście, że płacę więcej! Napisałem Panu niżej - porszę policzyć dla normalnej rodziny. PK]
Na wstępie, proszę zrezygnować z tego swojego zwyczajowego, drwiącego tonu dyskusji, bo mogę kończyć swoje wypowiedzi zdaniem w stylu “Widzę, że mam do czynienia ze starym dziadem…”
A studia już dawno skończyłem. Ekonomię. A Pan?
Do sedna.
Koszty to “raczej zawsze” będą wyższe… stąd się bierze choćby zadłużenie szpitali.
1. Rozbawił mnie Pan
2. Pożyjemy, zobaczymy w jakim stanie będzie opieka zdrowotna po paru latach rządów Obamy
3. Nie wątpię, że jest Pan święcie przekonany o tym, że się wydłuży i dlatego jest Pan socjalistą.
4. Być może on-line’owy kalkulator Medicovera kłamie, ale nadal pokazuje mi 1022 zł.
5. Chodziło mi o wirtualną, jednoczesną pracę w kilku szpitalach. Takie rzeczy to tylko na państwowym. A na prywatnym… to jeżeli pracodawcę stać… A ja jako pacjent mam możliwość zmienić lekarza.
Drążąc z ciekawości temat składki dla Pana rodziny… To w jakim wieku jest dziecko?
[Niezwykle eleganckie wypowiedzi… Szczególnie ten „stary dziad” i dopytywanie o rodzinę… Jeśli to miała być odpowiedź na podejrzenie, że jest Pan studentem to coś nowego o Panu wiemy. I nie jest to nic dobrego, a nie napisze co jest tylko dlatego, że występuję pod nazwiskiem. Stary rzeczywiście jednak jestem (59) i to jest jedyny plus dla Pana, bo tylko młodości PAnu zadroszczę. A co do reszty Pan wypowiedzi to szkoda mi czasu, bo nie widzę w Panu partnera do dyskusji. PK]
@PK#464
Ja tez policzylem skladke dla mnie i zony.
616zl/mies
To duzo mniej niz place teraz na NFZ.
[Jest Pan młody i nieźle Pan zarabia. Proszę policzyć dla przecietne rodziny, czyli 4200 brutto i 2+1. PK]
#447 Amino
No nie wiem, czy nie zlalezliby pracy - nie pamietam juz dokladnie ktory z zalogi “lowcow skor” (lekarz czy pielegniarz?) zostal zwolniony w trybie dyscyplinarnym, a mimo to zatrudnili go w jakiejs prywatnej przychodni.
Potem byla afera (dziennikarze cisneli) by odebrac mu uprawnienia do wykonywania zawodu… Tak, to chyba musial byc lekarz, w razie czego prosze sprawdzic o kogo chodzilo.
Amino #453
“… System prywatny ma jeszcze jednego “plusa”.: Będzie WALCZYŁ z nieracjonalnymi przepisami, Prawem. Teraz NFZ przyjmuje Prawo - “jak leci”. Ale wtedy będzie WALKA - o Pieniądze. …”
Apteki sa prywatne, prawda? Prawda!
Korporacja aptekarska walczy z prawem? Walczy!
Blokuje powstawanie nowych aptek i mozliwosc ich zakladania przez nie-farmaceutow? Blokuje!
Czy ceny lekow w polskiej aptece sa najwyzsze w Europie? Sa NAJWYZSZE!
Ale co się stało…? Nieelegancko się zrobiło? Więc po co przeszedł Pan jako pierwszy na ten poziom dyskusji?? Ja do Pana merytorycznie, a Pan, pewnie z braku argumentów, wyjeżdża z drwinami o dyskusji ze studentem… Po co?
Pytanie o wiek dziecka padło jedynie w celu wpisania tegoż wieku do przytoczonego cennika, gdyż od wieku niewątpliwie zależy stawka ubezpieczenia. A jeżeli dziecko ma ponad 24 lata to kwalifikuje się jako dorosły i swoją składkę powinno opłacać samo.
Nie wiem jak Pan odebrał pytanie o wiek dziecka, ale dla spokoju to wyjaśniam.
[Panie Marcinie, jest Pan (bardzo delikatnie mówiąc) bardzo źle wychowanym człowiekiem. Styl "lepperowski" - Wersalu tu nie będzie ;-). Zakładam, że jest Pan młody, więc z pewnością się Pan jeszcze czegoś w życiu nauczy. Dałem Panu szansę na powiedzenie „przepraszam”, ale jak widzę nie jest Pan w stanie. Całą sprawę zostawiam do oceny Forumowiczów. Wdzięczny byłby, żeby się Pan już tutaj nie pojawiał. PK]
@PK
Skonczylem 40lat, wiec taki mlody juz nie jestem.
Zarabiam rzeczywiscie niezle, ale zona to budzetowka i pomimo jej nikczemnych zarobkow i tak skladka na NFZ nie chce byc mniejsza niz u prywaciarza.
[Dla mnie, "starego dziada" (terminologia pana Marcina;-) jest Pan bardzo młody. Pamiętam, kiedy miałem 40 lat ... Było interesująco ;-))). PK]
Panowie #464
PK
Gdyby odliczyc z tej pensji (2 x 2000) czesc przeznaczana na skladke do NFZ, to suma sumarum praktycznie nic nie trzeba by doplacac.
Marcin
Przeciwnicy calkowitej prywatyzacji odwoluja sie do przypadku Armenii, w ktorej sprywatyzowano WSZYSTKIE szpitale. Podobno jest tragedia, bo niewielu jest stac na leczenie. Nie znam sprawy, wiec nie bede sie rozwodzil, polecam by Pan gdzies to sprawdzil i dal znac jak to wyglada. Czy rzeczywiscie powszechna dostepnosc do swiadczen zdrowotnych jest w Armenii fikcja. [najlepiej, gdy entuzjasta skonfrontuje sie z rzeczywistym przykladem. Podobno (nie wiem) Armenia to jedyny kraj na swiecie, gdzie nie ma ani jednego szpitala panstwowego - dlatego taki to ciekawy przypadek, nieprawdaz? A populacja jakies 5 czy 6 mln (jesli mnie pamiec nie myli) wiec nie tak malo, wiecej nizli Slowacja!]
Czekajac na wnioski Marcina, przedstawie swoj poglad po krotce: jestem za prywatna sluzba zdrowia na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej i nieskomplikowanych zabiegow specjalistycznych. I to bez zadnej konkurencji ze strony panstwa (nie wypaczanie rynku obecnoscia jakis szpitali) + ubezpiecznienie prywatne i DOBROWOLNE.
Co pozostaloby panstwowe: ratownictwo medyczne (choc nie bede sie przy tym upieral) i szpitale specjalistyczne (akademickie) - wysokospecjalistyczne procedury, pokrywane z ubezpieczenia i ew. doplatami z budzetu, nawet jesli beda kolejki, to przynajmniej jest jakas nadzieja dla chorych…
[Przykro mi, ale na wnioski p. Marcina się Pan nie doczeka. Wyjaśnienie wyżej. PK]
@ Gospodarz # 473
Ja teraz mam 40. Jakieś życiowe rady dla młodszego kolegi?
[Każdy inaczej przechodzi ten próg. Ja miałem wtedy bardzo barwne i ciekawe życie ;-). Rada? Korzystać z tego, że jest się w pełni sił. Za 20 lat będzie prawie na pewno gorzej - czego Panu oczywiście NIE życzę. PK]
_Dorota #466
“Czy wobec tego kupno na kredyt (mam na myśli kredyt “niepokryty” własnymi aktywami, bo to różnica) ma sens? Chyba jednak ma - ale w dużym mieście, gdzie rynek pracy jest odpowiednio szeroki. Wtedy nie tracimy właściwie mobilności, a porównanie rat za wynajem z ratami kredytu może przemawiać za kredytem.”
Sam kredyt nie jest zlym rozwiazaniem, trzeba tylko umiec wykorzystac jego zalety. Idealne rozwiazanie: tani kredyt na tanie mieszkanie i jeszcze jesli sie samo splaca (rata<najem przez wiekszosc okresu kredytowego) to calkiem super!
Oczywiscie, inaczej sytuacja wyglada na “zapyzialej” prowincji, a inaczej w duzym miescie czy dynamicznie rozwijajacym sie regionie.
Na ostateczna decyzje wplywa wiele czynnikow, nie zawsze racjonalnych.
Dlatego najlepiej gdy kazdy decyduje sam i bierze odpowiedzialnosc na siebie, wiedza i rady pomagaja ocenic “co dobre a co zle” i tyle, do niczego nie namawiam…
PK #474
A szkoda, wnioski mogly by byc pouczajace.
Ech, wszystko przez te docinki personalne…
A’ propos PK - plus zapędy cenzorskie.
[To puszczę, na co Pan oczywiście liczył. Poprzedniego nie puściłem, bo musiałbym odpowiadać tłumacząc i pookazując kto tę awanurę zaczął i w jakim stylu zakończył. A tego Forumowicze nie lubią. Wystarczy, że powiem, iż Panu nie przeszkadza nazywanie kogoś "starym dziadem" i popiera Pan w tej pseudo-dyskusji p. Marcina. I to jest koniec tego wątku. Nic więcej na ten temat nie wejdzie. PK]
Co do ubezpieczenia to pamiętam jak w latach 90 dawało się w pośredniaku ofertę pracy którą wiadomo było że człowiek nie przyjmie robiło się z 2 razy tak i wypad .Tak bezrobocie malało człowiek imał się to na zlecenia umowe to na o dzieło co popadło i nie zawsze zapłacili.
No i trafił mi się pech dwa palce złamane i musiałem za gips wizytę płacić.Więc czasam jak widze ludzi polityki którzy tak o nas dbają straszą że pod szpitalem ludzie umierać będą
to mi się robi dziwnie .Wiadomo że taki stan SZ jest na rękę wszystkim oprucz pacjętów firmom farmaceutycznym , firmom medycznym ,firmom skupiającym długi szpitali( super interes ). no i personelowi medycznemu.Dlatego dopuki będzie można ta patologia będzie utrzymywana.
[Przykor mi, powiedziałem, że juz nic na temat tej "aferki" nie wejdzie i nie wejdzie. Odfajkuję jednak, że Pan też popiera p. Marcina. Bardzo nie to dziwi, ale cóż... PK]
P.S. Co do Państwowej służby zdrowia to pamiętam jak miałem skręcone kolano. Lekarz postanowił załadować nogę w gips. Przy tym nie otrzymałem żadnych informacji zupełnie nic co z tym zrobić, kiedy zdjąć, czy jakieś ćwiczenia. Efekt, zapalenie stawu, zanik mięśnia. Dobrze, że w porę wybrałem się do prywatnej służby zdrowia, bo mogło być gorzej.
@PK, Genuid
Jak widać na tym blogu można popierać tylko gospodarza - ot, taki swoiście rozumiany pluralizm przez zwolennika cenzury PK.
@ Gospodarz # 475
Przed chwilą zrobiłem 60 przysiadów. Ale nie wiem czy to Pan miał na myśli pisząc o korzystaniu z bycia w pełni sił.
W każdym razie takim głupkom jak ja lepiej doradzać precyzyjniej.
[Kolejny problem? Nie wydaje mi się, żebym (przy wszystkich róznicach w poglądach) kiedykolwiek dał znać, że oceniam Pana jako "głupka"... Bo byłaby to nieprawda. A oprócz przysiadów można jeszcze inne próby wysiłkowe robić
PK]
Napisałem post zanim Pan napisał o cenzurze :).
Mam nadzieje, że sytuacja się wyjaśni i znowu będę mógł czytać Pańskie i Pana Marcina dyskusje na różne tematy. Taka rozbieżność poglądów jaką Panowie prezentujecie jest bardzo rozwojowa, dlatego tak często czytam to forum.
@ Wszyscy
Ponieważ widzę, że spięcie z p. Marcinem wywołało chęć stawania po jednej lub drugiej stronie to na przyszłość parę info:
1. Jeśli ktoś zaatakuje mnie ad personam to w odpowiedzi to wyraźnie zaznaczę, żeby nikt nie miał wątpliwości. Jeśli komuś będzie się chciało przeglądać posty to zobaczy, że odpowiadam jedynie pięknym za nadobne.
2. Nadal będę tak odpowiadał, bo to jest jedyne, co mogę zrobić. Nie mogę przecież określić dosadnie czyjegoś postępowania.
3. Jeśli zamykam dyskusję to tylko wtedy, kiedy cała para idzie w gwizdek, czyli w pyskówkę. I proszę wtedy to uszanować.
4. Odpowiadając na posty, których nie puszczam nie przekręcam ich wymowy. Np. p Maciej nazywa mnie kłamcą, bo nie napisał, że popiera nazwanie mnie „starym dziadem” przez p. Marcina. To fakt, nie napisał, ale nie można popierać p. M. nie popierając jego retoryki i o to tylko mi chodziło.
Teraz już naprawdę temat zamykam. PK
Nie moge, no nie moge i musze sie wpisac.Czytam ten blog od kilku lat (komentarze od kilku miesiecy) i niestety nie moge zrozumiec atakow na pana Piotra(jezeli moge tak sie zwracac).Uwazam , ze w tym szalenstwie , jeszcze pan Piotr potrafi trzezwo ocenic sytuacje i pokazac chociazby kierunek i dlatego ten blog czytam.Nie wiem czemu maja sluzyc te ataki.W koncu zostana nam analitycy ktorzy beda chrzanic ,ze jest awersja do ryzyka lub jej nie ma i tyle na ten temat.Po stracie naprawde sporych pieniedzy na gieldzie (dzieki rekomendacjom analitykow) zaczynam sama tym sie interesowac i te wpisy duzo mi wyjasniaja .Naprawde szkoda zrazac, takie osoby jak pan Piotr
[Dziekuję. Całe szczęśćie, że nie napisała Pani nic o ostatniej "aferze", bo nie mógłbym puścić
PK]
@ Szamir, 476
Dodałam tylko do (poprawnego) podziału trzecią możliwość - mieszkanie na kredyt bez utraty mobilności zawodowej.
Oczywiście nie prosiłam o radę
Przecież obalaliśmy Komunizm - jako z założenia ZŁY..
Dlaczego mamy pozostawić w ten sposób działającą jak Tamten System - Służbę Zdrowia ?
Przecież to jest zupełnie bez sensu. Nawet nie wdając się w szczegóły - tylko “intuicyjnie”. Zresztą szczegóły wyłonią sie i tak - w trakcie (przekształceń). Teraz - to “jałowa gadka”
Jak nie - to w ogóle wróćmy do Tamtego Systemu…Będziemy mieć WSZĘDZIE to “wesołe bagienko” - skoro Je tak lubimy…;-)
Bezsprzeczne są właściwie TRZY fakty:
1. świadczenie medyczne jest UBEZPIECZENIEM
/ sprzeczam się z Samym Sobą
.-) /
? ) - że “u Kapitalisty szalup będzie za mało” i “dla mnie nie wystarczy”. Istniejące - może i kiepskie, często dziurawe - ale zawsze można się “jakoś dobić”…
że “Jedyna Słuszna Droga”
;-) /…co za retoryka…:-/
2. to ubezpieczenie MUSIMY G D Z I E Ś KUPIĆ (w jakiejś ‘Firmie’)
3. NIE MA przykładów z przeszłości /w Polsce/ - że Państwo LEPIEJ zarządza Przedsiębiorstwem niż Kapitał Prywatny.
Nad czym się więc Zastanawiać ??
Otóż jak widać JEST
Nie czarujmy się. Nie mówimy przecież o “zwykłym handlu”. Problem można nazwać “syndromem szalup Tytanika”… Wszystkie obawy wynikają z podświadomego przypuszczenia (słusznego
Cóż.
Wiele to tłumaczy, jednak - wierzymy
prowadzi przez PRZEMIANY. C.B.D.O.
I tak nie ma wyjścia.
@ Ogif
Przepraszam, ale zwyczajnie nie mogę Panu uwierzyć! Serio ma Pan 40 lat???
Pozdrawiam,
M.
@dzisius
tu masz jeszcze przyczyne porannego wystrzału:
Banks Said to Get More Time to Implement Stricter Capital Rules
Dec. 16 (Bloomberg) — Banks worldwide will be given more time to adapt to stricter rules on the amount of capital they have to hold, government officials in Japan and Europe said.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601101&sid=aQXMKqIsAFFg
Też nie rozumiem takich atakow personalnych ale może to taka nasza tradycja narodowa przy okazji opluć kogoś
narazie dalej z boku bede stał można by było na 2410 jak by doszło na h WZIĄĆ Z 5 S ale lepiej poczekać
@Piotr Kuczyński
tak dal przypomnienia - jak Pan sądzi, kiedy może nadejść prawdziwa korekta na rynku akcji:
A )Q1 2010 ( a może konkretny miesiac)
B) Q2 2010
C )H1 2010
D )coś innego? (proszę odpisac w trzech żołnierskich słowach kiedy)
moj scenariusz zakladał marzec jako korektę - ale widzę że coraz więcej osób to zakłada, zatem może jednak styczeń (zamiast efektu stycznia ->spadki) jako zaskoczenie?
[Ja od dawna mówię o styczniu... PK]
..właśnie. Proszę NIE obrażać Pana Piotra.
powiem zwyczajnie - Przepraszam.
Jak by nie patrzeć - ON jest tutaj Gospodarzem - a My - Gośćmi. I lepiej, żeby się na Nas zwyczajnie NIE wkurzył
W imieniu “Nadgorliwców”
@rok 2010
Prognozy dużych podmiotów na 2010:
http://ftalphaville.ft.com/blog/series/outlook-2010/
Czy ktoś wie co teraz się dzieje w Dubaju? Szybko sprawa przycichła.
Profesor Kołotko o rządzie
http://www.pb.pl/2/a/2009/12/16/Kolodko_fatalna_polityka_rzadu_WIDEO
No fakt należy ciąć pyskówki. Ja też święty nie jestem i mam czasem tak , że komuś pojadę
Taki urok internetu. Nie widzę tutaj , żadnej winy PK
Cenzury też tutaj nie ma na kilka już lat tutaj miałem wycięte może 2-3 posty i w sumie chyba dobrze ( bo jestem mistrzem dygresji , choć niektórzy uważają ,,że gadam nie na temat ” ).
Natomiast co do oceny analitycznej PK to moge powiedzieć jedno - ,,płaszczyzna” po której się porusza jest najlepsza w Polsce. Pod pojeciem płaszczyzna rozumiem to iz jest dobrym diagnostą zagadnień gospodarczych. PK jest trochę jak taki łapiduch mówi: ,, nie wiem czy przeżyje , ale choruje na to i na to”.
Zobaczcie same opisy obecnego kryzysu są dużo głębsze u PK niż typowe u nas: ,,bo za mało wolnego rynku w wolnym rynku”. Był chyba pierwszy w Polsce , który opisał problem ,,bańki derywatowej” ( nie żadne nieruchomości czy surowce ). To tyle w temacie , bo nie chcę się rozpisywać.
@ Magnavox # 488
Za głupi jestem na czterdziechę czy tych przysiadów robię za dużo?
Czy wyglądam na kiciarza?
służba zdrowia to temat rzeka i nigdzie nie jest ona “zdrowa” do końca
chyba nigdzie nie działa system który byłby racjonalny finansowo i wywoływał zadowolenie tak np. 90% społeczeństwa …
nie wspominając o słynnym już spadku umieralności w trakcie generalnych strajków “służby zdrowia” oraz znanej powszechnie ale nie nagłaśnianej sprawie ogromnej ilości zakarzeń, powikłań i chorób wewnatrz szpitalnych (większośc jest zamieciona pod dywan, w USA można by dostać chociaż godziwe odszkodowanie)
wg. jeszcze długo nie będzie systemu który będzie się “sprawdzać” aczkolwiek należy cały czas do niego dążyć
@kosto#459
“>Na rynku wtórnym obecnie głównym problemem jest sentyment kupujących. Przecież”ma być taniej”. Ale niech ktoś spróbuję znaleźć coś sensownego w okazyjnej cenie.
Aby uniknąć niedomówień to informuję że jestem pośrednikiem.
>Czy klient jest twoim wrogiem?”
Przyznam że nie do końca rozumiem pytanie. Dużo zależy od tego jak zdefiniować klienta.
Zakładam że chodzi o to że dobrem dla klienta (kupujący) są spadające ceny nieruchomości.
Z pewnością lepiej jest kupić taniej niż drożej. Ale sytuacja w której “złudnie” forsowany jest pogląd o spadających cenach wielu potencjalnych klientów wstrzymuje decyzje kupna (będzie taniej). I w tym momencie popełniają błąd, bo w wielu przypadkach teraz jest bardzo dobry moment na transakcję. Jak za jakiś czas trend się skieruje na północ, znów na forach pojawia się posty o zmowie developerów z pośrednikami.
I co na to powiecie?
Ktoś tu wyzej sadził, że “władza” nie bedzie wisieć - ano będzie i to szybciej niż jej się wydaje.
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/kujawsko-pomorskie/torun/news/uwaga-wejda-do-twojego-domu-bez-nakazu,1412252
mignęło mi w ziewniku - sondaż prezyd.
1-Donald
2-Cimo
3-Olech
4-Kaczyn
czy ludzie w tym kraju mają jeszcze resztki rozumu?
Jak patrze na ten cyrk, to zaczynam wątpić.
Żadnej cenzury tu nie ma a że jakieś docinki są wycinane to i dobrze
Skoro L-3 jest związany jak się myle przepraszam ze środowiskiem Radia Maryja
Ogif Liberał też jakoś narzeka ale wszystkie merytoryczne wypowiedzi są puszczane
życzę każdemu by tak forum prowadził .
Nie wiecie co tam benek gada bo jakoś indeksy stoją ?
@F
PRL-bis normalnie ale jesli POczytac kawalki dzidziusia to “nie dziwi nic” jak spiewala Geppert
POzostaje miec nadzieje ze pewne … rzeczy wyzej … w zadnym wypadku nie POdskocza
Przykladowo ceny surowcow rosna od niepamietnych czasow, od zawsze.
No i teraz jasne - bo jakis wyksztlaciuch zabronil palic w piecu tym co tanie.
Tak samo z kursem EURUSD.
Zaraz sie umowie ze szwagerm na rozliczenia (rowniez w palenie w piecu a co stac mnie)
tylko i wylacznie w USD … no i zobaczymy dzidziusie.
ps do# 496
Ogif 497
I pewnie nie tylko ja.
Ja myślałem , że masz ze 25 lat
[Ostrożnie, bo może się obrazić ;-). Jeśli można obrazic się za wzięcie za studenta, to za młodzika też ktoś się może wkurzyć ;-). PK]
@ Ogif #497
60 przysiadów to chyba nie jest wyczyn - co innego gdyby to była stójka w zwisie do drabinek 60 x.
Mylne wrażenie to chyba z powodu tej młodzieńczej nuty “głosie”.
Pozdrawiam,
M.
moim zdaniem Beny swoją postawą dał dowód że gadki o zielonych pędach i ożywieniu można między bajki włożyć tyle kasy podatników w stymulusy poszło na marne ?
Ubezpieczenia medyczne są tak samo bez sensu jak kasy chorych. Zwłaszcza jak to firma opłaca. Przykład amerykański to wyraźnie pokazuje (nadmiar kredytów też swoje zrobił).
Nasze 50 mld zł dzielone na wszystkich obywateli daje 1200zł rocznie (5000 zł na rodzinę !!!). Może dajmy te pieniądze obywatelom ? Albo chociaż 50% najbogatszym dajmy prawo decydowania czy chcą państwowy czy prywatny ?
Już kiedyś proponowałem prywatne konto socjalne dla każdego (10% pensji) i pełna konkurencja usług medycznych. Nikt wtedy nie będzie nabijał kosztów.
Panie Wiktor absolutnie nie PO absolutnie jak najdalej od tej formacji a tak to myśl se co chcesz
jak chcesz śpiewaj i tańcz tylko proszę nie PO nie VINCENT nie Mirp Zbyniu i Adomo
Słabo to wygląda już chyba wzrosty dowieść chcą jeszcze jedna taka sesja i będzie czesanie tych co palą usd w piecu i wyjdzie wtopa z pieca
dobranoc
@ Globalna nierównowaga: Następny kryzys?
video
http://www.aei.org/video/101185
Obrazki: Świat lubi dolary?
http://www.businessinsider.com/global-imbalances-lachman-dollar-2009-12#the-economic-crisis-is-not-over-1
Desmond Lachman: nierównowagi globalnej - Prezentacja
http://www.aei.org/docLib/Lachman-Global%20Imbalances.pdf
Frank Warnock: globalnej nierównowagi - Prezentacja
http://www.aei.org/docLib/Warnock%20AEI%20presentation%20Dec%202009.pdf
Rośnie produkcja w Stanach Zjednoczonych.
Wykresy
http://www.businessinsider.com/manufacturing-inventories-rise-across-the-board-12-8#all-manufacturing-inventories-in-the-united-states-are-on-the-rise-1
A co się stanie jak nie dostanei głosu?
Chairman Ben S. Bernanke faces a confirmation vote for a second term by the Senate Banking Committee tomorrow
@ Gospodarz # 505
Bez obawy. Mogę być studenciną lub starym dziadem - mi to nie wadzi.
Gorzej że Dorota nazywa mnie “niewdzięcznikiem”. To mnie przybiło.
[...]
Profesor Leszek Balcerowicz nie pozostawił suchej nitki na działaniach przedkryzysowych, które doprowadziły do zaistniałej sytuacji. Nadmierne pobudzanie rynku i stymulowanie go poprzez łatwe przyznawania kredytów okazało się drogą donikąd. Zaznaczył też, że ulgi podatkowe od kredytów powinny być zlikwidowane. Trudny orzech do zgryzienia dla deweloperów stanowiła opinia, że „kredyty mieszkaniowe nie powinny rosnąć za szybko”. Nie w smak zainteresowanym okazała się propozycja tamowania akcji kredytowej, czemu wyraz dali w następujących po wypowiedzi profesora panelach. Zdaniem Balcerowicza długofalowy rozwój wymaga odmiennych działań niż te, które postuluje dziś rynek nieruchomości – rynek pierwotny.
[...]
“Cena budowy metra kwadratowego znacznie spadła, bo z 5 na 3 tysiące”
http://www.bankier.pl/wiadomosc/-2064488.html
Jak to jest z ubezpieczeniami typu medicover - czy jesli zachoruję i nie będę mógł opłacać składek to mowią mi bye bye? Podejrzewam, że tak. W takim razie do wyliczonej składki należy jeszcze doliczyć prywatne ubezpieczenie rentowe na wypadek niezdolności do pracy. No i składkę emerytalną w prywatnym funduszu bo wątpliwe żebym z państwowej emerytury mógł opłacić medicover. A - i jeszcze ubezpieczenie na zycie. Bo jak zginę w wypadku to moje dzieci będą pozbawione opieki lekarskiej.. No i jeszcze przydałoby sie ubezpieczenie na wypadek gdyby któraś z tych ubezpieczalni splajtowała. Bo wtedy cały mój system ubezpieczeń się zawali.
[Słuszna uwaga. PK]
Bardzo proszę żeby ktoś z doktrynalnych obrońców idei prywatyzowania wszystkiego za wszelką odpowiedział Szamirowi na post 471.
Przy okazji chciałbym się dowiedzieć jak to jest mozliwe żeby na wolnym rynku ktokolwiek mógł dyktować ceny i je “sztucznie utrzymywać” tak jak to robią deweloperzy. Jest to dla mnie zagadka która mnie gnębi od paru lat. Przecież jeśli osiągają tak wysoką marżę to od razu powinni pojawić sie inwestorzy, którzy zadowolą sie odrobinę mniejszą. A potem jeszce kolejni itd itp Dlaczego tak sie nie dzieje?
@ Daras 516
Bo dowodzi , że Kapitał Prywatny z wielką determinacją WALCZY “o kasę”. Inna sprawa - JAK zrobić, żeby równocześnie walczył o PACJENTA. Ale to juz zadanie - dla Regulatora. I w konkretnym przypadku swiadczy i JEGO nieudolności.
Poniewaz post Szamira 471 polemizuje z moim wpisem 453 - spróbuje coś w kilku zdaniach napisac. Po pierwsze stwierdzenie, że lobby Aptekarskie tak skutecznie walczy o ceny leków, że są bardzo wysokie - jest w sumie …”wodą na mój młyn”
Z tego co wszędzie się mówi - Aptek w Polsce jest za dużo (na tysiąc mieszkańców). Gdyby było więcej, to i leki musiały być droższe (niższa sprzedaż na Aptekę).
Dlaczego leki są tak drogie ? Nie wiem.:-) Trzeba by się przyjrzeć szczegółowo - mechanizmom refundacji w NFZ i ogólnie - przepisom. Może jest Ktoś kompetentny, kto to TUTAJ naświetli.
Ci developerzy - to jest jakieś “kuriozum”.. W tej chwili w budownictwie są jakby “dwa światy”.
Małych firm , działających LEGALNIE, które budują normalnie ! czyli w cenach 3 tys. /m2
I wielkich - które “mają ceny” 6 - 8 za to samo.
Jak to możliwe ? W sumie tak jak pisałeś, tylko trzeba dodać : “Twój” rynkowy mechanizm spadku cen ZADZIAŁAŁ - ale na rynku PŁYNNYM - czyli małych firm, których jest dużo.
Developerów jest mało i ze względu na rozmiar inwestycji - trudno wejść do tego grona.
W jakiś taki nieformalny sposób - trzymają te ceny. Podobnie działa rynek paliowy w Polsce.
Jak widać - da się.
Pytanie do Paweł @ 508 :
Ciekaw jestem coś Ty wymyślił 
Rozwiń ten pomysł “Prywatnego konta socjalnego”.. Też mi coś takiego chodziło kiedyś po głowie
Daras po pierwsze nie jestem za systemem nie masz kasy do zdychaj .Natomiast jestem za prywatyzacją służby zdrowia i państwo podpisywało by te same umowy z prywatnymi
placówkami nie można wywalać ludzi którzy czasem z nie własnej winy stali się bezrobotnymi. Sam bym protestował gdyby takie rozwiązanie było.
Natomiast prywatyzacja jak najbardziej .
Czerwono widze i bądz tu mądry z każdej strony mogą cie skasować dalej poczekam se zboku
W Grecji coraz ciekawiej..
Healthcare groups claim to be owed €7bn by hospitals
Europe’s leading healthcare companies have complained to Brussels over the non-payment of debts on drugs and other medical products they say total almost €7bn by the Greek public health system.
http://www.ft.com/cms/s/0/b0d436c0-ea90-11de-a9f5-00144feab49a.html?nclick_check=1
Wiktora przepraszam po mimo że robił prywatne wycieczki pod moim adresem ja nie powinienem mu w ten sposób odpowiadać ale byłem po 3 browarach .
Nawet jak ktoś jest PO ja jestem czy za SLD czy za PIS to nie jest powód by kogoś osobiście
atakować bo nikt nie ma prawdy objawionej jedynej i słusznej.
Czy ktoś wie co jest z tym dolarem????? Co to było w nocy na EURO/USD - atak kosmitów? Indeksy się zawalą chyba dziś z rana.
@dzisius
ja juz na marcowych. Zimówki zmienione, jak by nie było;) ostatnia linia oporu niedzwiedzi to 2387 a bykow 2340 (seria H). w srodu - zabawa.
@lok 499
Mialem stycznosc z polskim rynkiem nieruchomosci.Sprzedajacy uparcie trzymaja sie swoich cen i posrednicy o tym doskonale wiedza.Mimochodem obieraja strone sprzedajcego w nadzieji na dokonanie transakcji.Przy zawyzonych cenach chociazby w stosunku do sily nabywczej rynku,sila rzeczy ilosc zawieranych transakcji jest znikoma.
Moja propozycja.
zmniejszyc marze
dostosowac ceny m kw do wynagrodzen,tak aby nieruchomosci zakupione na kredyt z wkladem wlasnym 20% byly mozliwe do splacenia przez okres 15 lat.
cena metra kw powinna sie ksztaltowac na polskim rynku miedzy 2500 a 2900 zlotych.
Wtedy budowanoby pod realne potzreby spoleczenstwa.Zapotrzebowanie jest duze.To daloby trwale wsparcie wzrostowi gospodarczemu a posrednicy zawierali by wiecej umow.
I nie powstawaly by tak predko banki spekulacyjne.
Stoje i patrze wcale nie ostatnie linie oporu i wsparcia ja sobie poczekam to był dobry rok akcje może za szybko sprzedałem bo w sierpniu podjazd w jedną lub w drugą stronę
może być pułapką
miłej sesji
@ Gospodarz, SiP, 491
No więc mamy potencjalny scenariusz taki, że przed Nowym Rokiem “dowozimy” zyski (zarządzający chcą dostać premie etc.), a w styczniu wieksza korekta (na którą rynek czeka dobrze ponad pół roku).
Jedno tylko w tym scenariuszu mnie uwiera - jest powszechnie zakładany…
[Mnie też to bardzo martwi i prawdę mówiac nie wiem, co z tym faktem zrobić. PK]
@_dorota
Kto wie, może zmiana będzie taka, że zysków jednak nie dowiozą do końca roku a zaskoczeni będą ci, którzy uważają, że do stycznia jest bezpiecznie i że po nowym roku będzie można się wycofać.
W sumie gdy każdy “wie”, że spadki będą tyle, że w nowym roku, to zyski można zrealizować już. Później może być za późno i zdąży się sprzedawać.
@ Daras # 516
Kartele, oligopole, zmowy cenowe, przeregulowany dostęp do zawodu itp to SYF TOTALNY.
Nic nie pomoże prywatna własność jeśli nie ma walki państwa z powyższymi zjawiskami.
Potrzebujemy zarówno prywatnej własności prawie wszystkiego jak i wolnego rynku bez cwaniackich zmyłek.
Oczywiście każda grupa zawodowa lub grupa branżowa zawsze będzie próbowała lobbować za korzystnymi dla niej regulacjami prawnymi NISZCZĄCYMI WOLNY RYNEK.
Zarabianie na wolnym rynku jest trudne, ale jak załatwią sobie ograniczenie dostepu do wykonywanego zawodu lub przywileje podatkowe lub dodadają się w branży żeby nie konkurować ceną to zarabianie (raczej dymanie konsumenta) staje się prostsze.
Nie wiem jak to jest z aptekami bo się tym nie interesuję, ale jeśli nie ma żadnych ograniczeń w tworzeniu nowych aptek ani w tworzeniu aptek sieciowych (taniej kupią u hurtownika) to wszystko powinno być w porządku. Skoro ceny są wysokie to widocznie tak nie jest.
@ Dorota i Gospodarz # 525
To co w zamian?
Czy spadki na świeta?
Czy dopiero w marcu?
A może totalny brak istotnych spadków i tylko dłuuugi horyzont jako płaska korekta?
W to ostatnie trudno uwierzyć, ale ….
[Gdybym miał koncepcję to nie pisałbym, że mnie to martwi... Na razie podtrzymuję z mniejszym jednak przekonaiem przez powszechność tego sądu, koncepcję styczniowej korekty (ale nie zwały). PK]
OGIF najlepiej jak już to brać na wsparciach i oporach albo sobie poczekać parę dni i przeczekać tą kiszonę tak mi się wydaje.
ja stawiam ze zarzadzajacy nie utrzymia tych poziomow cenowych do konca roku
i korekta zacznie sie jeszcze w grudniu
zapamietajcie to
za dwa tygodnie zobaczymy czy sie mylilem
Video Kołodki na pb.pl
Ciekaw jestem opinii sympatyków Wędrującego, bo moim zdaniem to występ kompletnie żenujący.
The best of:
“fatalna polityka Tuska doprowadziła do spadku wzrostu PKB z 7% do 1%”
“gdyby nie szok bez terapii i potem szok bez sensu to przez 20 lat polskie PKB wzrosłoby o 180% a nie o faktycznie uzyskane 80%”
Nieśmiało przypominam że te 1% to jednak najlepiej w OECD.
Nieśmiało przypominam że przez ostatnie dwie dekady żaden kraj europejski nie rozwinął się bardziej niż Polska. Na drugim miejscu jest Irlandia, a na trzecim Słowacja. Przypuszczam że nie są to kraje z bajki Wędrującego.
@ Gospodarz, Ogif, 528, Wszyscy
Ostatnio Hońdo coś w Parkiecie pisał, że w tej chwili najbardziej reprezentatywnym indeksem dla całości polskiej giełdy jest SWIG80 (dał rozsądne argumenty). Popatrzmy na wykres roczny:
http://stooq.pl/q/?s=swig80&c=1y&t=l&a=lg&b=0
Aż strach powiedzieć
ale to może być płaska korekta, świadcząca o dużej sile rynku… (Mwig40 już chyba nowe szczyty zrobił w trakcie sesji wczoraj). Jeżeli to połączyć z zadziwiającą (biorąc pod uwagę eurodolara i hipotezy o carry) siłą S&P500, to… dopowiedzcie sobie Panowie sami
Tak mi się przypomina pogadanka Jima Rogersa o 50k na DJIA. Te zerowe stopy muszą zrobić swoje. Poruszamy się oczywiście w sferze wartości nominalnych.
..a ja stawiam na gwałtowny ruch w Dowolnym Kierunku (50 / 50) który jednak okaże się - Pułapką (70 / 30)
/znoszące się fale/ Dlatego - jakby - Nic Się Nie Dzieje…
Z tym ,że niewykluczone, że wariant ten właśnie TERAZ się realizuje
W obydwu wypadkach powinien później nastąpić ruch “wyższego rzędu” - względnie długofalowy i stabilny (kierunek 50 / 50)
Czyli w sumie długofalowy trend Przeciwny do wybicia. O ile ono nastąpi.
@dorota #532
[Cenzura. Proszę nie obrażać Forumowicza. PK]
kajtek bez majtek- Proszę mi tu kobiety nie obrażać chłopie święta idą chcesz to wejdż na mnie Miłej sesji ide na spacerk
Waldemar Kuczyński doradca Balcerowicza za Mazowieckiego Piotr to zbieg okoliczności
czy Krewny?
[Przypadkowa zbieżność nazwisk. PK]
@ Kajtek, 534
To jest miejsce, gdzie sie dyskutuje, a nie obraża rozmówców. Ciekawe zresztą, czy w wyciętym poście były jakiekolwiek argumenty merytoryczne, czy tylko bluzgi, Ty….
[autocenzura
Nie dopisałam, żeby post przeszedł. [a ja i tak resztę wyciąłem, bo potencjalnie jest jeszcze gorsze. Poza tym po co rozpętywać aferę? PK] ]
@525, Dorota, PK
“No więc mamy potencjalny scenariusz taki, że przed Nowym Rokiem “dowozimy” zyski (zarządzający chcą dostać premie etc.), a w styczniu wieksza korekta (na którą rynek czeka dobrze ponad pół roku).
Jedno tylko w tym scenariuszu mnie uwiera - jest powszechnie zakładany…
[Mnie też to bardzo martwi i prawdę mówiac nie wiem, co z tym faktem zrobić. PK]”
Pełne zaskoczenie - kto tak twierdzi oprócz PK i paru forumowiczów (nie tutaj)? Przejrzałem wszystkie raporty większych spółek (JPM, GS, DB i inni) i każdy z nich:
a ) korektę należy traktować jak okazję do zakupów - mamy nową hossę
b ) korekta będzie (wynika z a ) ) - jedni mówią o H1, jedni o H2, jedni hedzuja poglad w zaleznosci od podwyżką stóp (chyba DBa napisał że giełda się korekci przed podwyżka i boczniak padaka przez dwa kolejne kwartały od pierwszej podwyżki bazujac na historii)
c ) polscy analitycy - jak p. Wojciech Białek, widzą korektę (z tego co pamietam) od koniec Q1 (marzec) 2010
[Nie wiem, kto tak mówi, bo staram się innych analityków nie czytać, ale ile razy komuś mówię o korekcie w styczniu to dowiaduję się, że "wszyscy tak mówią" ;-))). PK]
Panie Piotrze
jak pan mysli
uda sie zarzadzajacym funduszami utrzymac bierzace wyceny akcji do konca roku
czy nie dadza rady?
[Co to znaczy "bieżące wyceny"? Indeksy oczywiście będą się różniły od obecnych, ale nie będą to wg mnie zmiany istotne. PK]
wiekszosc spodziewa sie ze do konca roku indeksy utrzymia sie na dotychczasowych poziomach
ja mysle ze jednak nie
tzn kilka dni przed koncem roku zacznie sie realizacja zyskow lub wieksza korekta
co Pan na to?
[Koniec roku nie ma znaczenie. Nikt poważny już wtedy nie handluje. PK]
@ SiP, 537
No tak, Białek pisał kiedyś o kulminacji trendu wzrostowego na wiosnę, a “najwcześniej w styczniu 2010″. Ale ja pisałam o tym, że na rynku dominują dwa poglądy: 1.”korekta większa musi nastąpić” i 2.”do końca roku zarządzający utrzymają indeksy wysoko, żeby nie tracić premii”. Z tego byłby logiczny wniosek o braku “podparcia” od Nowego Roku.
Może po prostu różne rzeczy czytamy/słuchamy, bo ja mam wrażenie powszechności poglądu jak wyżej.
@ Gospodarz, 536
Jako osoba wychowana w surowym drylu miałam kiedyś kłopot z agresywnymi zachowaniami innych ludzi, aż do czasu, kiedy nauczyłam się odpowiadać agresywnie. Zadziwiające, ale to działa… Miał racje Gombrowicz, że strzelić chama w pysk czasem po prostu zdrowo jest
Króciutko się wytłumaczę, bo rzeczywiście nie ma co tego wątku rozwijać. Moja ostra reakcja wynika z nabytej ciężko elementarnej asertywności
[100% zgody :-)]
@dzisius
wrzuc sobie 34,50,72,100,200 SMA EMA na dziennych - piekny wykres. Nasza lokomotywa sie wykoleja.
@errat apoprzedniego wpisu
@dzisius
wrzuc sobie 34,50,72,100,200 SMA EMA na dziennych dla KGH - piekny wykres. Nasza lokomotywa sie wykoleja.
Może dodam - KGHM zawsze odbijał się od 34 SMA EMA. Teraz przebil i nie moze przebic do góry z powrotem. Ewidentna słabość.
Dorota, ja tylko napisałem, że nie masz racji z tymi dalszymi wzrostami u nas i na DJ.
Ten trend boczny (SWIG80) to dystrybucja i wyjście będzie dołem-załamanie.
Zupełnie nie wiem dlaczego PK to wyciął
[To już gruba przesada… Tak brzydkiego ataku (nie o mnie chodzi) już dawno tutaj nie widziałem. Chce Pan, żebym zacytował? Bo zachowałem to, co usunąłem. Mogę też przesłać p. Dorocie na maila, jeśli go podaje. Ale proszę pamiętać, że jeśli Pan tego zechce to zacytuję lub prześlę to dam Panu bana. Wybór należy do Pana, ale może lepiej byłoby po prostu powiedzieć "przepraszam"? PK]
a dlaczego miedziak ma odbic skoro surowce spadly od szczytu o kilkanascie procent
glowne banki tez nie moga dojsc do swych maximow
mi to wyglada ze zagranica wychodzi z polski od kilkunastu dni
br zimno.
Dorota twoja agresywność wynika że jesteś kobietą a te są często hormonalne i to nie ich wina .
Stoje i patrze na kghm mam już od tygodnia S ano dlatego że jeżeli śmieciuch się zkorekci
to surowce prędzej dostaną w dupe i to jedyne co teraz mam na gw oczywiście masz racje.
@dzisius
PEO tez sie meczy, PKO troche lepiej, ale na godzinowych juz kiepsko (miskowo). Za to PKN ma szanse wyskoczyc przez 32.60 trwale i byc nowym zaprzęgiem byków. Pytanie czy da radę.
PK
A niby za co ma przepraszać i kogo?
Pana nie, bo moja “uwaga” nie była do Pana adresowana.
Dorotę nie, bo nie widziała co napisałem
[cenzura. PK]
[Internauta o powyższym nicku zostaje niniejszym bezterminowo wykluczony z Forum. Pani Dorota miała jednak rację, że zasługuje on na skrajne określenia. PK]
@dzisius
W sprawie PKN to musi sie niebawem wyjasnic
http://www.bankfotek.pl/image/476175.jpeg
Pytanie czy PKN zamieni KGH w zaprzęgu byków. Zakładając brak spadków banków sytuacja do opanowania przez byki. Banki to sprawa lokalna - sprawa opcji załatwiona, oficjalnie brak recesji, mniejsze odpisy, dodatkowo zaściankowość (kredyty we franku i inne) PEO PKO tym razem jest plusem
nick taz nie byl zbyt ladny
PK
co znowu?
[Cenzura. PK - Proszę się nie pogrążać. A zmiana nick nic nie da. Po pierwsze widzę IP, a po drugie takie zachowanie na tym blogu nie przejdzie. PK]
@PK
IP nie jest żadnym panaceum.
@PK
to dowód
[Wiem, szczególnie na Neostradzie, ale jesli jest takie samo to jest prawie pewność ;-). PK]
@pit65 #553
Używasz tego do zapewnienia sobie anonimowości w sieci?
http://www.torproject.org/index.html.pl
Stoje i patrze pkn tu bym nie brał S przed nie wiadomą sytłają ropa to inna bajka prędzej bym
mWIG40 zapakował jak jest padaka w czasie korekty spada szybciej niż wig 20 kasa sama leci
ale to wrazie korekty.
A 3 szt se wziołem na kghm bo czy będzie korekta czy nie myśle że zarobie wrazie co wyjde na zero
@PK
Tak odwrotna sytuacja to … prawie pewność.
Ale NEO też jest transparentna choć nie wprost, trzeba tylko mieć powód by uzyskac dane od TP-sy.
Sytuację może poratować jakaś forma autynkcji /spr tożsamości/.
Ale coś za coś im większa kontrola tym mniej powszechności co w końcu zaprzeczy
formie jakim jest blog.
@spekulancik
Nie mam takiej potrzeby.
Testowałem, dobre , ale przepustowość kiepska.
Może kiedyś gdy pod pretekstem ochrony mojej nic nie znaczącej osoby np przed terroryzmem pastuchów można będzie wylądować za kratkami za głoszenie niepopularnych poglądów na blogu.
W końcu idzie w tym kierunku : pożyczysz komuś ksiązkę, lub kasete i nie łamiesz prawa.
Udostępnisz w formie elektronicznej w tym samym celu - łamiesz.
Co się zmieniło nic - ulotna forma.
To samo może stać się z informacjami jeśli będą baaaaaardzo niezależne.
Zresztą jak donosi pewien blogger imieniem HansKlos Jego Światłość Obama miał się wyrazić następująco o zjawisku kwestionowania prawdy drukowanej przez tę blogową.
Cytuję:
“blogi internetowe są wielkim zagrożeniem dla wiarygodności prasy i zaprzeczeniem amerykańskich wartości. Jeśli blogi zdominują świat to będzie koniec dla demokracji;-)”
Wiadomość nie sprawdzona przez moją osobę.
# 540
SPOKOJNIE
“chama w pysk” itd.
Gdzie te czasy gdy bana dostawało się za Naomi? Łza się w oku kręci.
BTW dzisiaj spory wywiad Balcerowicza w Wyborczej. Sporo tez z którymi wręcz trzeba się zgodzić, ale momentami przegina. Korwin mu teksty pisze?
Jednak mimo tego facio prezentuje ZNACZNIE wyższy poziom od Wędrującego. No i nie łże jak pies o wspaniałych możliwościach, których wcale nie było. W końcu teza Kołodki że w wolnej Polsce był możliwy ponad dwukrotnie szybszy rozwój niż faktycznie miał miejsce jest stuprocentowo niepoważną. Taki rozkapryszony Grześ zamiast profesora Grzegorza.
[Uwielbiam Ogifa w roli recenzenta ;-). Przy okazji jednak powiem, że uwielbienie mediów dla LB działa mi na nerwy. Niektóre redakcje chyba specjalnie sobie klęczniki kupiły, żeby we właściwej pozycji redaktora przeprowadzić z nim wywiad. Nie denerwuje mnie nie to, że reformy były przeprowadzone tak jak były. W takich sytuacjach każdy może się pomylić i to nie raz. Denerwujące jest to, że LB w czasie tych 20 lat nie dokonał żadnego postępu. Nadal propaguje stare recepty neolibów i to posunięte do skrajności. Fakt, to jest najłatwiejsze - jeśli rynek sam wszystko załatwi to nie trzeba myśleć.
I jeszcze jedno: p Doroty "chama w pysk" nie odnosiło się do NIKOGO . Było opisem sytuacji. PK
PK]
Dorota podziwiam Twoj optymizm ;] spadki eurodolara i stabilne poziomy indeskow wcale nie musza byc oznaka sily, daleko szukac nie trzeba w sierpniu zeszlego roku dolar zyskiwal i to mocno a na gieldach byla cisza przed burza.. oczywiscie sytuacja wcale nie musi sie powtorzyc, ale moze
co do mwig to wybicie dosc slabe jesli zamkna tydzien ponizej 2340 to z wybicia ewidentne nici, pozatym obrot smieszny;]
i jeszcze pokusze sie o jedna dygresje, jak na moje oko to indeksy trzymaja sie tylko dzieki bankom, to jest jedyny indeks ktory jest jeszcze w trendzie wzrostowym, jak padnie to wesolo nie bedzie (tzn bedzie ja tam licze na spadki i to duze)
na kghm miski wyrysowaly konkret swieczke i sygnalem kupna to ona napewno nie jest, co wiecej, mysle ze kghm jest pierwszy do skracania ;D
pzdr
Dajcie spokój Dorocie. Tak przykładnej, solidnej, grzecznej dyskutantki ze świecą. Swoją drogą znamienny brak zrozumienia chama w pysk.
Ze wszystkimi młodszymi łamię się opłatkiem, ze starszymi zjem śledzika i zapalę menorę, śladem prezydentów. Popatrzcie na szmaciaka jak leci, to chyba te fajerwerki.
[Skąd ta liczba mnoga? Jednego, który był niegrzeczny już nie ma, a Ogif tak chyba dla zasady coś napisał i raczej nie należy tego jako atak traktować. Przynajmniej taką mam nadzieję. PK]
USDJPY - niech tylko przebija 500 SMA na 4 godzinnym i sie zacznie łapanka w górę.
Dane źródłowe do jobless claims
http://www.dol.gov/opa/media/press/eta/ui/current.htm
Panie Piotrze tego 1.42 Panu Rogalskiemu to juz chyba dzisiaj będzie trzeba gratulować:)
[Marek powiedział, że W MARCU będzie 1,42, a nie DO MARCA, prawda? W marcu będzie prawdopobnie inaczej, a jesli bedzie 1,42 to będzie można mu gratulować. Nie wiem tylko dlaczego akurat ja miałbym to robić... To, że korelacja musi sie wkrótce zmienić mówiłem od wielu tygodni. PK]
@ Gospodarz # 558
LB inicjały jakoś dziwnie znajome.
Tutaj klęczeć przed Balcerowiczem nie będziemy
1.Facet się zmienia. Staje się radykalniejszy.
2.Zastąpienie socjalu dobroczynnością to propozycja godna głupka, a nie profesora.
3.Niewspieranie naszej “ściany wschodniej” to też kiepściutki pomysł.
Ale co do reszty to przeważnie ma rację.
Natomiast Gospodarz się niepotrzebnie denerwuje.
1.Media są jakie są. Kiedyś pisały o LB “Mengele polskiej gospodarki”. Komplement to nie był.
2.Recepty neolibów (czyli jak rozumiem Konsensus Waszyngtoński) są stare ale jare.
Ma Pan coś przeciwko zrównoważonym budżetom państwowym? Grecy mieli i …….
3.Wolny rynek jest rzeczywiście “łatwym” pomysłem, ale już jego wdrażanie bywa skrajnie trudne. Pełno jest silnych grup lubiących swoje niesłuszne przywileje. Bądźmy uczciwi i przyznajmy że Balcerowicz na łatwiznę nie chadzał.
4.Jest dla mnie oczywistym że państwo powinno nieco interweniować w wolny rynek. Chociażby po to żeby nie wykreować w społeczeństwie zbyt wielu nędzarzy. Jednak zbyt głębokie interwencje również są bardzo niekorzystne. Szwecja stoi. Rozwój jest tam minimalny. Chcemy tego w kraju?
A Dorotę oczywiście uwielbiam.
@ Konrad, 559
To nawet nie “optymizm”, postawiłam hipotezę. Racja, że z indeksów grupujacych większe spółki tylko Wig-banki rośnie (Wigu-spozywczego nie liczę, bo to drobnica, Wig-paliwa w trendzie bocznym, budownictwo i deweloperka spada). Fakt również, że obroty małe - ale na całym rynku małe, to nawet w definicji korekty w biegu się mieści, że obroty mogą być niewielkie.
Dostosuję się po prostu do kierunku wybicia z obecnego boczniaka, więc to nie jest kwestia optymizm/pesymizm.
Próbuję jednak poskładać sobie obraz makro. Póki co mamy niskie stopy w Stanach i to (jeszcze) determinuje łatwość pozyskania pieniądza na spekulacje i determinuje również kierunek carry trade. Jeżeli jest możliwe utrzymanie napływu praktycznie darmowego pieniądza, to rozważania o cenach aktywów nie mają sensu, mogą być tylko wyższe. Spadek cen surowców byłby tylko korektą.Wiem, że działają inne czynniki, ale zerowe stopy można uznać za czynnik kluczowy.
Tak sobie głośno myślę
ale nudna sesja
@konrad #559
) linii trendu wzrostowego.
Chodzi o WIGbanki?
Zwracałem uwagę na ten indeks SiP chyba wczoraj.
Odpal ten wykres na jakiejś “dłuższej skali”, najlepiej od początku jak go zaczęli podawać.
Jest w permanentnej bessie, a wzrosty od marca to powrót do przebitej (chyba najważniejszej-jedynie słusznej
KONIEC - banki nie pociągną już - czekamy nazawał ich indeksu i zawał kilku większych banków - tego się nie uniknie.
Kreska prawdę ci powie
W sprawie Doroty tak naprawdę o zbliżonych poglądach ekonomicznych to ja jestem z Ogif
i Dorota co do przyszłości giełdy to L-3 mi jest bliski .Może z ogifem nie przepadamy za sobą
ale jak przyjdą jacyś neo eko socjaliści lub ludzie z jedynej słusznej lini bliźniaczej prawdy objawionej nie przeszkadza mi brobnić się z ogifem razem i ostrzelać ich z kałacha .
z wyrazami szacunku
ps miało być przyjdą po nie swoje przeszkadza mi brobnić się z ogifem razem i ostrzelać ich z kałacha .
z wyrazami szacunku
Balcerowicz… mało kto pamięta, iż tego pana na ministra finansów promował
ś.p prof. Cezary Jóźefiak, bo wiedział że nie potrzeba na tym stanowisku człowieka intelektu,
którym LB nie jest i nie był, lecz człowieka zdecydowanego i upartego. A jak ktoś jest uparty
i nic więcej, to dobrze jeśli ma rację… lecz bardzo źle gdy racji nie ma.
Teraz Balcerowicz to ekonomiczny oszołom, a jakie ma osiągnięcia teoretyczne? Żadne
Zresztą większość polskich prof. ekonomii to raczej 10-ta liga naukowa w tym zwłaszcza LB
A to przecież Józefiak dostał propozycję. Jóżefiaka znam bo zdawałem u niego
Ekonomię polityczną kapitalizmu oraz Matematyczne modele wzrostu, miał poczucie humoru
a taki LB to sztywny i drętwy. Trochę znam tych ludzi z m.Łódź, Belka, Bauc, Orłowski i
paru innych, Grabowski też (większość po ekonometrii) i tylko Jóźefiaka dobrze wspominam
jako człowieka.
Ostatnio pan LB dostał lekkiego kopa od środowisk artystycznych, bo występował na
kongresie kultury z propozycjami urynkowienia kultury wysokiej w tym teatrów.
Czyli LB wszędzie się wpycha
Dorota #566
nie posadzam Cie o to ze jesli wybije sie dolem to dalej bedzisz trzymac akcje, ale jestes chyba jedyna osoba ktora pisze tylko o wzorstach..;)
zerowe stopy oczywiscie pomagaja ale sp500 nie moze tez rosnac w nieskonczonosc przy braku inflacji (jesli uda sie wywolac inflacje to zgoda, znaczaco taniej nie bedzie)
zeby zarobic to trzeba tanio kupic ale potem jeszcze drozej SPRZEDAC samo podbijanie indeksow nie przynosi zyskow poza papierowymi (chyba ze jest to potrzebne duzym bankom zeby im sie bilanse zgadzaly..) a kto te akcje bedzie kupowal?? ulica ktora jest zadluzona i jak narazie splaca dlugi a inwestuje w akcje… przynjamniej tak mi sie wydaje
w japoni stopy niskie od 20 lat a indeksy gdzie sa kazdy wie (tylko ze tam jest srodowisko deflacyjne) bez ewidentnej inflacji nominalna hossa jest malo prawdopodobna a ta jak narazie sie nie zapowiada, a przy okazji FED chyba zapowiedzial wycofywanie sie z kupna MBS itp.
@ F 567
tak chodzilo o WIGBANKI, tez mi sie wydaje ze dotarlismy juz do granic wrozstu.
nie mniej jednak trend trwa dopoki nie ma wyraznych sygnalow jego zakonczenia… nie lapie sie szczytow tak jak i dolkow;] pozostaje czekac
Stoi_I_Patrzy #512
No to moze “dalekowzroczny” Rubini, weszacy wszedzie bańki? Ha ha ha…
Lok #499
W odpowiedzi na:
“>Czy klient jest twoim wrogiem?”
Przyznam że nie do końca rozumiem pytanie. Dużo zależy od tego jak zdefiniować klienta.
Zakładam że chodzi o to że dobrem dla klienta (kupujący) są spadające ceny nieruchomości.
Z pewnością lepiej jest kupić taniej niż drożej. Ale sytuacja w której “złudnie” forsowany jest pogląd o spadających cenach wielu potencjalnych klientów wstrzymuje decyzje kupna (będzie taniej). I w tym momencie popełniają błąd, bo w wielu przypadkach teraz jest bardzo dobry moment na transakcję. Jak za jakiś czas trend się skieruje na północ, znów na forach pojawia się posty o zmowie developerów z pośrednikami.”
1. Kto sie wstrzymuje? Ten kto mogl, dostal kredyt, jak byly “lapanki” na ulicach. Teraz zostala juz tylko biedota i niedobitki tych ktorzy “moga” (maja zdolnosc), bo np. sie ozenili. Z wlasnych obserwacji moge napisac, ze predko nie powroca na rynek mieszkaniowy. Dajmy na to ktos z mojej rodziny myslal (wiesz, babki to sie nakrecaja jak cos zobacza - posrednicy to chetnie wykorzystuja), ale jak zaspiewali cene, to szybko otrzezwiala. Sorry, ale to nie na nasza kieszen (mimo, ze jako rodzina wyciskaja 10+/mies. szacunkowo). Po prostu sie nie oplaci, jesli wynajmujesz sporo taniej i jestes bez balastu na 45 lat to wybor jest prosty… Ci biedniejsi gniota sie w “komunach” (wynajmowany pokoj) i nawet nie mysla o zmianach. Obecne ceny nawet nie sklaniaja do hipotetycznych rozwazan, nie w kryzysie, nie przy spadajacych realnie pensjach.
2. Z pewnoscia kiedys (moze wczesniej niz za 20 lat!) pojawi sie trend “na polnoc” tylko czy to juz aby ten moment? Pomyslmy tylko (samodzielnie!), otoz informacja z wczoraj: w “listopadzie oddano rekordowa ilosc nowcyh mieszkan” nie wspominajac, ze wiekszosc nie znalazla nabywcow! I taki stan utrzyma sie jeszcze przez rok. Ciagle podaz nowych mieszkan, a z drugiej strony jakos kupujacych brak. Co to wrozy dla cen? OK, Andrzejki minely, niech sobie kazdy odpowie sam…
3. Coz za niedorzeczny pomysl, ze posrednik moze sie kierowac czyimkolwiek dobrem poza dobrem wlasnego portfela?! W istocie to ma gdzies i sprzedajacego i kupujacego, wazna jest prwizja! A kiedy jest maksymalna? Gdy sprzeda najdrozej i tu jest pies pogrzebany…
Wnioski:
- Zaczna budowac taniej, beda chetni.
- Nadpodaz jest ogromna i potrzeba czasu na to az rynek wchlonie to co juz jest. A wiec na najblizsze lata: DOWN, DOWN, DOWN! Tylko hiperinflacja moze zmienic obraz, ale wtedy na tle innych aktywow wraz nieruchomosci wypadna tragicznie.
- Zachowanie posrednikow nie pomaga UREALNIENIU CEN, w sytuacji rynku klienta powinni oni zabiegac o sprzedaz jak najwiekszej ilosci, a nie na wyzylowaniu prowizji na maksa (czyli niedopuszczeniu do obnizki cen). Typowy Polak ma podejscie: wszyscy to frajerzy, a co tam golic ich jak sie da! Lepiej sprzedac jedno mieszkanie w miesiacu i dostac z tego 10 tysiecy niz spylic 5 mieszkan z prowizja 6 tysiakow od kazdego… A mnie to dziwi, bo to przeciez nie ich mieszkania, powinni elastycznie (blyskawicznie) przestawic sie na nowe mozliwosci rynku! Dobry handlarz wie, ze wazny jest obrot, nawet z niewielkim zyskiem jednostkowym, a dla amatorow no coz… [handlowalem na bazarach jak nie mialem jeszcze 10 lat! ale to byly inne czasy, ech... "komuno wroc, albo i lepiej nie... choc mimo tych wolan sama wraca;-)]
Oczywiscie dopuszczam odmienne poglady od moich.
Jednak czy dobry handlowiec rzuca sie w mig na towar (ku uciesze kontrahenta;) jak ten laskawie obnizy mu cene o kilka procent? “Obnizylem juz tyle i na tym koniec, to ostatnia okazja, szansa na fantastyczny biznes, jak nie skorzystasz - przegrasz zycie! No to jak bierzesz czy nie bo sa nastepni…” (pytanie gdzie?;)
A moze lepiej sie potargowac?
Albo nawet olac, gdy ten nadal tkwi w swoim uporze?
Czy to jedyny sprzedawca na swiecie?
Czy to co chce kupic jest mi NIEZBEDNE do przezycia?
Dobrze czasami podgrzac atmosfere, sprzedajacy dobrze wie, czy ma noz na gardle czy nie, ile jest realnie warty towar i na ile moze tak naprawde liczyc w obecnych warunkach rynkowych.
W takiej sytuacji wszystko zalezy od kupujacego, czy da sie oskubac… (w rynku klienta)
Ogif #527
W tym rzecz, ze trzeba byc farmaceuta by moc zalozyc apteke. Tak bylo jeszcze kilka lat temu i nie sadze by to sie zmienilo! A wprowadzono ten zapis pod naciskiem lobby aptekarskiego! (izba aptekarzy czy jakos tak sie zwa) To byly bodaj lata 2001..2003 juz nie pamietam, dosc ze kogos znajomego ojciec byl szyszka w tej izbie wiec wiem, jak to sie odbywalo: musi byc tylko 3 czy 5 aptek na 10 tys. mieszk itd. bo sie nie oplaci prowadzic, leki beda drogie itd. a potem co sie stalo chyba juz wiemy…
Czegos tu nie rozumiem w argumentacji (chyba?) Amino: duzo aptek=wysokie ceny.
Mechanizm rynkowy powinien wymusic spadki cen i to OSTRE!
Stad wniosek, ze wolny rynek nie dzial, prawda?
mleko
Ogif #531
Wez z tym wzrostem… Niech lepiej ujawnia prawdziwa dziure budzetowa, a nie podmiataja wydatki pod dywan funduszy i agencji, rolujac stare dlugi i zaciagajac nowe po drakonskiej stawce… Wiem, wiem.. nie oni zaczeli ale doszli w tym do rozmachu i perfekcji!
I jeszcze cos nt. rynku mieszkaniowego:
SKRZYPEK WSPARL DEWELOPEROW SWOIM SLOWEM!
http://forsal.pl/artykuly/380001,beda_jeszcze_wieksze_ograniczenia_w_dostepie_do_kredytow_walutowych.html
@Mateusz Stępień
I to euro tak może lecieć bez trzymaki? Tak bez odbicia? Zaczyna mnie kręcić ta zabawa, czy poziomy 416-420 mogą stanowić twarde dno? Czy poza carry trade jest jakieś jeszcze wytłumaczenie tak szybkiego i nie spodziewanego zjazdu? A no i nie widać, żeby rynki akcji jakoś dramatycznie spadały w odpowiedzi na deprecjację euro. O co jeszcze może chodzić?
O.. i jeszcze cos optymistycznego o inflacyjnym wzroscie-niewzroscie przecietnego wynagrodzenia:
http://forsal.pl/artykuly/379729,place_polakow_rosna_wolniej_od_inflacji.html
Z pewnoscia ulatwi to zaciagniecie kredytu, ozywi rynek mieszkaniowy, napedzi gospodarke!
Dobra, koncze juz z tym spamem, bo sie PK jeszcze rozsierdzi…
Konkludujac, dla rynku mieszkaniowego jednak perspektywy marne.
Ach, zapomnialbym - ceny. Dlaczego mali buduja tanio, ale jakos nie staja sie wiekszymi?
Chyba proste i “oczywiscie-oczywiste”: duzemu mozna skredytowac dziure w ziemi, maly musi konczyc bialy montarz by dostac kase. Czy juz widac, kto z kim idzie pod reke?
Panie Piotrze pamięta pan pytanie odnośnie deprecjacji dolara i budżetu USA - przypominam się, może ignorowany użytkownik dziś śpi..
[Ale ja jadę na 22.00 do TVN CNBC, a tu zaspy... ;-). PK]
Deweloperzy niech zapomną o hossie
http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7369115,Deweloperzy_niech_zapomna_o_hossie.html
Prywatne konto socjalne na które każdy miałby obowiązek wpłacać np 10% dochodów i z którego mógłby płacić za dowolne usługi medyczne i leki. Zapewniłoby to 100% konkurencję między dostawcami usług i leków i uniemożliwiłoby pasożytowanie różnych pośredników.
Osoby, które wydałyby wszystko z takiego konta, można by wspomagać formą kredytu, który byłby spłacany następnymi składkami ew. umarzany.
Ten pomysł można by rozszerzyć na zasiłki dla bezrobotnych, becikowe itp.
Ograniczylibyśmy biurokrację, zlikwidowalibyśmy masę zbędnych przepisów, dopłat i pseudobezrobotnych pracujących na czarno itp.
A ceny w aptekach rosną bo rząd robi wszystko aby ograniczyć konkurencję. Blokada powstawania nowych aptek, blokada sprzedaży internetowej, a teraz stałe ceny.
Większość osób na tym forum nie ma chyba wątpliwości, że podstawową przyczyną wzrostu cen jest inflacja pieniądza ? Nie ma co zwalać winy na deweloperów czy aptekarzy. Przy 15% podaży pieniądza w Polsce zawsze będziemy mieli do czynienia z bąblem cenowym w jakiejś dziedzinie.
@F, 567
Nie przesadzaj. Przebili 50% fibo czyli lepiej jak wig20. Pociągniecie kresek i srednie pokazuje iż są obecnie w trendzie wzrostowym.
@ Paweł 579
“Prywatne konto socjalne na które każdy miałby obowiązek wpłacać np 10% dochodów i z którego mógłby płacić za dowolne usługi medyczne i leki…”
W takiej postaci - to raczej nie przejdzie. To jakbyś SAM chciał odkładac na potencjalną szkodę samochodową. Ale rozwijając nieco Twój pomysł - dochodzimy do ciekawego rozwiązania :
Traktując taki PRYWATNY fundusz jako składkę do PRYWATNEGO Towarzystwa - ubezpieczenia ! od zakupu leków.!
Dziwne - że nie sprzedają się takie ubezpieczenia. A chyba MOGĄ - i powinny…
Płacisz np 100 PLN miesięcznie składki - i masz za złotówkę albo za 10 % albo jeszcze inaczej - leki w razie choroby. Kłopot większości chorób /dla Pacjenta/ to nie tyle procedury, uciążliwośc leczenia - ale właśnie KOSZT LEKÓW.
Prywatny ubezpieczyciel z pewnością WYMUSIŁBY na producentach niższe ceny.
Co ciekawe - taki system mógły w sposób płynny “przejąć ” część NFZu.
Skoro za dane leki płaci Prywatna Firma, to NFZ zwraca jej tą zaoszczędzoną kwotę:
Płacisz składkę 100 PLN , chorujesz - dostajesz leki za 5000 PLN, a np. 3000 PLN NFZ oddaje Ubezpieczycielowi (nie całość, bo na ogól odpłatnośc za leki jest częściowa)
Taki system byłby równocześnie PRORYNKOWY i PROSPOŁECZNY !
Prorynkowy - bo wprowadza silną konkurencję na rynku leków. Prospołeczny - bo NIE ZOSTAWIAŁBY Pacjenta - tak jak teraz - z kosztami ponad Jergo siły - w wypadku ciężkich chorób…
Więcej Aptek = Drożej.. Dlaczego ?
Bo mniejsza sprzedaż przypada wtedy na Jedną Aptekę, więc prawdopodobnie trzeba zwiększyć marżę , żeby zachować rentowność..Apteki poza tym nie są w stanie dyktować cen leków. Ceny są “tworzone” - gdzie indziej.
Piotr jak byś dojechał do cnbc czego życzę i nie zamarzł po drodze to możesz powiedzieć.
Że te programy z uwielbieniem profesora Balcerowicza czołobitnością coraz bardziej przypominają relację ze spotkanie jakiejś sekty aż nie smacznie się to ogląda.
Wole już programy samouwielbieńcze robione przez władze naszej GW przynajmiej pośmiać się można.U usiaków nuda
http://www.youtube.com/watch?v=ZN71NGrdTbs&feature=PlayList&p=EF210EE6ABF7534B&index=1
[Coą na temat LB będzie ;-). PK]
@ _dorota # 466
„Wtedy nie tracimy właściwie mobilności, a porównanie rat za wynajem z ratami kredytu może przemawiać za kredytem.”
To wszystko to tylko teoria i nic więcej. Dlatego tak „jałowo” się tu nieraz dyskutuje. Na ten temat dyskutowałem, kiedyś - rok temu na innym forum, gdy dotarło do wszystkich, że kryzys w „mieszkaniówce” jednak jest.
@ Przykład rodzinny.
Ja na przykład, „swojej” młodzieży zabroniłem - odmówiłem pomocy finansowej i gwarancji kredytowych, na zakup mieszkań po takich jak wówczas cenach (2006r - inwestowałem w ziemię). „Poparłem” natomiast budowę przez nich domów. I miałem rację! Teraz już wiedzą i cierpliwie czekają na ceny, które dadzą im szansę na zakup mieszkań lub zdecydują o budowie domów. Oczywiście wynajmują mieszkania, a ceny najmu – o dziwo nie rosną, spadają i rynek jakiś nasycony ponad miarę nowymi ofertami. Ja „stary” wiedziałem, że mam rację? Niby skąd? Oni dopiero teraz o tym wiedzą. A co było wówczas? Prawie rodzinna katastrofa. Za to nie ma katastrofy teraz – ze spłacaniem długów. Dwoje z ich znajomych taką katastrofę doświadcza na własnej skórze – zakredytowani i już nie pracują od 1 i 4 miesięcy - szukają pracy. Jeden, może będzie miał pracę ale musi zmienić miejsce zamieszkania. Jak to zrobi – sam wynajmie pokój, a rodzina zostanie 1 + 2 na starym? Współczuję. Sam za młodych lat to przeżywałem przez kilka najpiękniejszych, jak by nie było, lat.
P.S.
Należy obserwować rynek USA - tam nasza kalka!
Pawel-I #579
No nie, bez przesady, nie zwalajmy wszystkiego na obecny rzad!
[joke, bez urazy Figo! Nie mam tez zadnej wiedzy nt. rozbieznosci sondazy vs. faktyczne poparcie, to raczej intuicja.]
I tak ma juz dosyc grzechow na sumieniu.
POpieraja ich juz chyba tylko Ogif i sondaze, bo wyborcy juz raczej nie…
To SLD+PSL wprowadzili te przepisy, pewnie po to by chronic biednych i wyzyskiwanych… aptekarzy.
@ _dorota # 486
„Oczywiście nie prosiłam o radę Dodałam tylko do (poprawnego) podziału trzecią możliwość - mieszkanie na kredyt bez utraty mobilności zawodowej.”
Tylko jak to zrobić?
@ Przypadek z życia - inny:
Mieszkanie na kredyt w dużym mieście – metropolii. Konieczność zmiany miejsca zamieszkania właściciela – mobilność i gonienie za miejscem pracy.
Jak wyszło, jak zawsze – teoria ma się nijak do praktyki. Na co ciągle zwracam Waszą uwagę! Życie to koryguje:
Kredyt płacony, a najemca na mieszkanie (cena już poniżej raty) znalazł się po 1,5 roku. Przez ten czas właściciel płacił raty i utrzymywał mieszkanie, plus wynajmował w stolicy za większą stawkę dużo mniejsze. Nadmieniam, że mieszkanie w pełni wyposażone i ostatnio odnowione. Tak to niestety wygląda, a życie zawsze stwarza trochę inne scenariusze, niż to wynika z tzw. teorii. W życie nigdy nie jest tak: pomyślisz i masz. Tak tylko jest w teorii.
Co zresztą pokazują, ostatnio także, wydarzenia gospodarcze na świecie!
@ ogif # 482
Myślę, że spacer z „rodzinką” byłby rozsądniejszy i dałby wiele więcej korzyści.
Przysiady – to tak jakby wsiąść do nowego bajeranckiego auta w garażu, odpalić i pogazować. Silnik się „dotrze” ale po co? Jest dotarty, a jakie korzyści dla właściciela?
@SiP #580
WIG-banki jest w kleszczach.
Od góry wzrosty są powstrzymywane przez główną spadkową, którą teraz lekko przebiliśmy (pułapka moim zdaniem) oraz przez przebitą wcześniej wzrostową, do której zrobilismy tylko powrot.
To KONIEC wzrostu na tym indeksie - spadamy.
U nas tez banki zaczna padac niestety i zaden zaklinacz wezy (D.T.) tego nie powstrzyma.
Mozliwe ostatnie podciagniecie (koszami tylko, bo baza “mocno” + ) W20 pod doladowanie wyzej S na H10 - nic poza tym.
Powoli zaczynam nawet w ta watpic, za to tez powoli zaczynam sie utwierdzac w przekonaniu, ze jednak znowu wygram zaklad z Panem Piotrem.
Wprawdze mam czas do wrzesnia, ale chyba ta chwila nadejdzie sporo wczesniej.
@CDS
To o czym mało kto rozmawia, przynajmniej tak mi sie wydaje, w temacie CDS to ich toksyczny wplyw na spolki. Bylo wiele ciekawych spolek ktore moglyby funkcjonowac po restrukturyzacji, ale jednak tak sie nie stalo i doszlo do bankructwa. A czemu? bo GS mial np CDS, i wola zarobić na bankructwie. Parodia, ale tak jest. Z tego powodu, dla dobra pracujacych ludzi, powinni tego zakazac.
przyklad:
Hoffa Says Goldman Sachs Driving YRC Into Bankruptcy
Dec. 17 (Bloomberg) — International Brotherhood of Teamsters President James Hoffa said Goldman Sachs Group Inc. is creating derivatives trades that would profit from the bankruptcy of YRC Worldwide Inc., the trucking company trying to avert failure with a debt exchange.
The most profitable securities firm in Wall Street history “is actively soliciting bond trades for clients and underwriting credit-default swaps to benefit from a failed exchange and resulting bankruptcy,” Hoffa, the union leader, wrote in a letter dated yesterday to Goldman Sachs Chief Executive Officer Lloyd Blankfein.
YRC joins companies including Yellow Pages publisher Idearc Inc. and newsprint maker AbitibiBowater Inc. that met opposition to restructuring outside of bankruptcy court from creditors that hedged their holdings with credit-default swaps. Such creditors will typically get paid whether a borrower defaults or not, and sometimes can make more in a bankruptcy.
@ PK vs różne „aferki“.
Nie było mnie chwilę i już zabrakło „bufora”? Myślę, że jednak jestem tu trochę potrzebny J. „Oni” muszą się gdzieś „wyszaleć”? Niektórzy mają to już „we krwi”? Tylko czemu tu? J
Tak poważnie:
Niektórzy dyskutanci przypominają „niewdzięczników”, którzy tylko czyhają by ukąsić swego „dobroczyńcę”. Szkoda słów. „Jajko mądrzejsze od kury”? Tylko czemu takie niegrzeczne? To już tak ma?
@ Wszyscy
@ System opieki zdrowotnej.
Czytajcie konstytucję – pstryk - i wszystko jasne!
Konstytucja wiele spraw (niby?) GWARANTUJE. Kogo to jednak obchodzi? A już szczególnie „jedynie wiedzących” wszystko – nic! Jak jednak to się ma do rzeczywistości?
Jest takie miejsce (sza..), gdzie można będzie niedługo tą „książkę gwarancji obywatelskich” powiesić i…….
Poczytać w przypływie weny, by się dowiedzieć, jak powinno być, a jak nie jest. Bo Polska ma wielu „nawiedzonych uzdrowicieli” systemu. Tylko jakiego systemu? Już nikt nie pyta?
@ stoje_i_patrze # 514
„Profesor Leszek Balcerowicz” już raz schładzał gospodarkę w latach 90 – tych.
Dodam, że schładzanie zaczął, gdy gospodarka polska chciała się (miała taki zamiar?) dopiero rozpędzić! Następny „nawiedzony uzdrowiciel”?
Teraz także uważa: Nie rozpędzać. Schładzać? Pytam tylko Co? Lodowce czy lodówki?
@ Wielbiciele Balcerka
Co o działalności Waszego Guru piszą „liberałowie” z krwi i kości?
„Proces niszczenia pracy (dużych firm) i tworzenia miejsc pracy (od małych przedsiębiorstw) to dwie strony tego przedsiębiorczości “twórczej destrukcji”. Problemem jest dzisiaj, że mamy zniszczenie bez tworzenia.”
Polecam wykresy!
blog.atimes.net/?p=1274
@ Dlaczego obraz tworzenia nowych miejsc pracy jest tak brzydki ?
„Spółki z mniej niż 50 pracowników dominują w tworzeniu miejsc pracy w czasie wielkiej ekspansji gospodarczej, która zakończyła się w 2007 roku.
W poniższej tabeli zaczerpnięte z Ostatnie badania przez Census Bureau i University of Maryland, bary naprawdę wysoki (netto odzwierciedla tworzenie nowych miejsc pracy) pochodzą z nowych i małych firm.”
http://www.businessinsider.com/david-goldman-were-getting-creative-destruction-without-the-creation-part-2009-12
Amino #581
“Więcej Aptek = Drożej.. Dlaczego ?
Bo mniejsza sprzedaż przypada wtedy na Jedną Aptekę, więc prawdopodobnie trzeba zwiększyć marżę , żeby zachować rentowność..Apteki poza tym nie są w stanie dyktować cen leków. Ceny są “tworzone” - gdzie indziej.”
Taka sytuacja ma miejsce w dwoch przypadkach:
*) Apteki zaopatruja sie u jednego hurtownika (na lokalnym rynku), ktory dyktuje swoje ceny. Wtedy mozliwosc zejscia z narzutu niewielka i pole do konkurencji niewielkie.
W takim razie czemu nie pojawiaja sie konkurenci (hurtownicy) zdolni sprzedawac towar taniej? Czy ktos blokuje tu dostep “swiezej krwi”? Wydaje mi sie (i tylko WYDAJE) ze hurtowni lekow jest sporo, ale byc moze to hurtownie sieciowe, albo sa w zmowie cenowej? Nie pisze tu o pipidowkach, tylko o miastach wojewodzkich - centrach regionalnych, przez ktore idzie dystrybucja.
Wlasciwie, to moge sprobowac czegos sie dowiedziec i to z pierwszej reki - zdarza mi sie wspolpracowac z producentami krajowymi generykow, moze cos powiedza?
*) Rynek jest nasycony, jest aptek ile jest i nie bedzie wiecej (ograniczenia na 10k mieszkancow), a stad kazdy ma zapewniony “swoj kawalek chleba” i nie musi konkurowac (kto wie czy tez nie zmowa cenowa?).
Dyktat cenowy producenta raczej wykluczam, poniewaz sa producenci lekow generycznych wlasnie i sa oni w stanie zaproponowac zamiennik zwykle znacznie tanszy. [Heh, fajnie szukaja sposobow na ominiecie patentow, ale to juz zupelnie inna historia.]
Inna sprawa, czy lekarz generyk przepisze albo aptekarz zaproponuje…
Zwykle proponuja cos tanszego, dopiero gdy klient mowi ze za drogo, a tak sami od siebie to nic nie wyjda (rzadkosc). Taka postawa tylko utrwala patologie, IMO.
@ Piotr Kuczyński, Dzidziuś
Dyskusja na temat LB rozgorzała a nikt nie cytuje klasyka Andrzeja L.
Pozdrawiam,
M.
@ Budować, wynajmoiwać, czy kredytować?
Jaka jest prawda?
W nieruchomościach jest tak dobrze, że może być tylko gorzej ?
„Budowa nowych domów wzrosła do 584000 i skorygowanej sezonowo rocznej stopy w listopadzie 8,9 proc względem październikowej, zgodnie z opublikowanym raportem Departamentu Handlu i stanowi spadek o 12,4 procent w ciągu rok/roku.
therealdeal.com/newyork/articles/home-building-rebound-beginning-to-take-shape-government-report-commerce-department-shows
Ale…..
Mort Zuckerman, prezes i dyrektor generalny Boston Properties:
„Jest pesymistycznie dla całego przemysłu ale istnieją pewne oznaki, że zmierzamy w kierunku stabilizacji. Przemysł w ogóle jest dość osłabiony. W dużych miastach w nieruchomościach komercyjnych jest dość dobrze … w mniejszych miastach jest o wiele więcej trudności.”
W CNBC rozmawiają, między innymi, o nieruchomościach komercyjnych.
therealdeal.com/newyork/articles/mort-zuckerman-chairman-and-ceo-of-boston-properties-upbeat-about-cre-in-major-cities?utm_campaign=Feed%3A+trdnews+%28The+Real+Deal+-+New+York+Real+Estate+News%29&utm_content=Google+Reader&utm_medium=feed&utm_source=feedburner
„Trudności gospodarki „wymusiły”, w ciągu ostatnich lat, gwałtowny wzrost liczby najemców, którzy płacą późno lub wcale.
Wielu przypadkach brak płatności dokonywanych przez najemców w pięciu gminach, do października, wzrósł o 5,3 procent do 188.381 w 2009 r. z 178.752 w 2008 r., pokazuja dane z Clerk sądu cywilnego w Nowym Jorku.”
therealdeal.com/newyork/articles/small-rise-in-residential-renter-nonpayments-cases-court-filings-run-counter-to-industry-talk-analysis-by-the-real-deal-determines
„Instytutu Architektury Indeks miesięczne Billings, który mierzy działalności gospodarczej w zakresie architektury i budownictwa, oceniane na 42,8 punktów, w dół więcej niż 3 punkty od października, kiedy to indeks hit 46.1. Rysunek listopada stanowi ogólny spadek popytu na usługi projektowania, zgodnie z raportem. Kermit Baker, główny ekonomista AIA, powiedział, że obniżona aktywność odzwierciedla ogólną niepewność na rynku.”
therealdeal.com/newyork/articles/architects-billings-show-decline-in-the-american-institute-of-architects-survey
@nierozgarniety
To nie CARRY TRADE odopowiada za umocnienie dolara!!! Troche logiki. Przecież giełdy nie drgnęły nawet w dół - bo te pare punktów od szczytu na s&p nie może uzasadnić ruchu na ED’ku o 800 pipsów. Zwyczajny powrót do fundamentów i to wszystko. A co do carry trade ma sie dobrze. Tyle że pomału zaczynają brac w jenie.
@ RYNEK METALI
OBRAZ GOSPODARCZY ŚWIATA PRZEZ PRYZMAT RYNKU METALI.
To nie jest trampolina.
To wygląda tak: „zdechły koń rzucony z wieżowca się odbił”. Co dalej?
W realnej gospodarce krajów rozwiniętych odbicia nie ma i długo nie będzie.
Niektóre kraje rozwijające się, a nie związane z krajami G7, np. eksportem (w tym siły roboczej, jak Polska), trochę tylko spowolniły lub nie.
@ EUROPA - Metale
Polska Metale Sprawozdanie
Wysokie ceny energii elektrycznej i drastyczne spowolnienie popytu krajowego i zagranicznego skłoniły na stałe zamknięcie tylko huty aluminium Konin. Polska jest i będzie, zgodnie z BMI ’s Polska Metale Sprawozdaniem, prowadzić do 32% spadku w polskiej produkcji stali surowej w 2009 roku.
Niemcy Metale Sprawozdanie
Recesja gospodarcza, załamanie w przemyśle motoryzacyjnym i budownictwie oraz wzrost cen energii doprowadzi do ogromnego kryzysu w niemieckiej produkcji metali w 2009 r., Niemcy BMI Metale Sprawozdanie prognozy 40,9% spadek produkcja surowej stali na 27.09mn ton i 56% Załamanie produkcji aluminium do 220 mn ton.
Wielka Brytania Metale Sprawozdanie
Według BMI ’s UK Metals Report, British aluminium i stali zostanie zmieniony na zawsze w tym kraju recesji, głęboka i długa, z czasowego i stałego zamykania zakładów w całym łańcuchu produkcyjnym.
Francja Metale Sprawozdanie
Francuska produkcja stali i aluminium pogrąży się w 2009 r. przez spadek kluczowych sektorach - motoryzacja, budowa maszyn i roślin - doświadczenia znacznego ograniczenia produkcji.
Italia Metale Sprawozdanie
Włoski przemysł metalurgiczny nie widzi żadnego ożywienia w produkcji przez większość 2009 r., pomimo oznak stabilności i wzrostu w kluczowych sektorach zużywających stal, takich jak przemysł samochodowy i budownictwo.
Holandia Metale Sprawozdanie
Holenderski producentów stali i aluminium doświadczają gwałtownego spadku popytu wśród kryzys gospodarczy Niderlandów i jest mało prawdopodobne, aby powrócić do poziomu sprzed kryzysu w najbliższej przyszłości
Belgia Metale Sprawozdanie
Belgijska produkcja surowej stali ulegnie obniżeniu o 40% do 6.46mn ton kraju hutnictwie twarzy jej największego kryzysu jeszcze, spowodowane przez spadek sprzedaży samochodów i spadek na rynku mieszkaniowym.
Szwecja Metale Sprawozdanie
Z krajowego przemysłu motoryzacyjnego zawaleniem sektorze budownictwa maleje i na rynkach eksportowych napędzane są przez spadkiem popytu, stal szwedzka i producentów aluminium zmniejszyć produkcję o wysokości do 50% w Q109. BMI prognozy trwały spadek produkcji w roku 2009, z powolnego zwrotu w 2010 roku.
Hiszpania Metale Sprawozdanie
Najgorsze może być przeniesiona na hiszpańskim przemyśle stalowym, ale poziom aktywności w krajowym rynku mieszkaniowym i słabe i chwiejne odzysku w przemyśle motoryzacyjnym oznacza, że zwrot będzie powolny i wyjścia nie wróci do poziomu sprzed kryzysu w ciągu najbliższych pięciu - Najnowsze BMI w Hiszpanii Metale
Rosja Metale Sprawozdanie
Rosyjskiego przemysłu metali stoi spadek popytu i cen, z problemami zadłużenia może prowadzić do opóźnienia lub zaniechania inwestycji w ciągu najbliższych 18 miesięcy, w zależności od BMI ’s Rosja Metale sprawozdania. Rosyjska produkcja stali świateł gwałtownie o 36,5% r / r w Q408.
Czechy Metale Sprawozdanie
Przemysł metali w Republice Czeskiej znajduje się na gwałtowny spadek 21,2% w 2008 r. sektor ten jest dotkniętych upadkiem w europejskim rynku samochodowym, który jest głównym konsumentem Czech stali i aluminium
Rumunia Metale Sprawozdanie
Rumuński przemysł metalowy doświadczenie głęboki spadek w 2009 i 2010 jako kluczowych odbiorców - przede wszystkim budownictwo i przemysł samochodowy - doświadczenie w sytuacjach kryzysowych. W styczniu 2009 r. ceny stali i betonu cementowego skurczył się o 40-50% w porównaniu do połowy 2008 r. z powodu kryzysu w sektorze budownictwa.
store.businessmonitor.com/products/list_all/industries/iq/metals/
duzi zjedli malych, a i tak na koniec roku pojedziemy powyzej eur/usd 1,5
szamir
ależ nic podobnego.oczywiście w temacie apteka i farmaceuta.
reasumując : żona jest biznesmenem i bez wyższego , a ma trzy apteki i otwiera dwie następne……
wspomnę ,że te dwie apteki to zakłada raczej córka studentka architektury……
a marża na poziomie 400% to fakt i raczej norma przy tanich lekach .
generalnie 250 % narzut to średnia duzych miast 100-150 % małych dziur.
@Piotr Kuczyński
Dlaczego nie podaje Pan danych o bezrobotnych przedłużających zasiłki i również tych korzystajacych z awaryjnych zasiłków EUC. Te dane są gorsze i gorsze!
Polecam przeczytać:
http://www.zerohedge.com/article/initial-jobless-claims-higher-consensus-144-thousand-roll-continuing-claims
Dlaczego Pan nie bedzie PIERWSZYM analitykiem w Polsce który o tym powie?
Nawiązuję tutaj do programu 90 minut w TVN CNBC który obecnie trwa i powiedział Pan iż wszystkie dane dobre, bardzo dobre.
Panie Piotrze,
przez kilka miesiecy lezala na moim biurku kartka z zanotowanym zapowiadanym przez Pana na jesien 2009 kursem USD/PLN - 2.75. BRAWO.
Jakie przewidywania na najblizszy czas dla tej pary (do konca Q1 2010?
pozdrawiam
[Nie mam pojęcia. Nie zastanawiałem się nad tym. PK]
BKX (KBW Bank Index)najnizsze zamkniecie do 3 sierpnia
Przeklety filtr!
Oto porcja “wspanialych” wiesci:
o Jednak Rubini bedzie musial poczekac:
forsal.pl/wiadomosci/380087_komisja_senatu_zatwierdzila_bernankego_na_druga_kadencje.html
o Znowu ograniczaja wolnosc, oczywiscie w imie naszego dobra:
forsal.pl/artykuly/380078,boni_sluzby_nie_dostana_danych_o_internautach.html
o Wiec trzeba popuscic srube gdzie indziej, a gdzie najlatwiej? Najlepiej w sferze obyczajowej - zupelnie niegroznej dla panstwa: [libertynizm rulez!]
http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/380074,portugalia_zalegalizuje_malzenstwa_osob_jednej_plci.html
Nieco niespokojnie czekam na malzenstwa miedzygatunkowe,a co - postep musi byc!
Widac Unia psuje sie nie tylko od glowy, ogon jest tez niczego sobie…
Az serce rosnie!
Wydawalo mi sie, ze jestem sprawiedliwy lecz od pewnego czasu jakos zle sypiam po nocach… moze to za sprawa takich “dobrych nowin”?
Jeden rysunek a tak wiele mówi:
http://www.zerohedge.com/sites/default/files/images/user5/imageroot/volcker/Liquidity%20Facilities%20QE.jpg
Pokazuje on iz wszelkie programy pomocowe FED (TALF, TAF, i inne badziewiaki) odchodzą do lamusa - same z siebie - podmioty przestały z nich korzystać, co mozna odczytac jako dobry znak. Z drugiej strony mamy program QE (zakończony skup obligacji, trwajacy skup MBS, i papierów GSE). Widac ze rosnei i rosnie. Innymi slowy z kazdym dniem FED pogarsza STAN papierów jakie posiada jako zabezpieczenie. Coraz wieksy syf (papiery zabiezpieczone hipotekami MBS) z dnia na dzien. Bilans przy tympozostaje stabilny w okolicach powyzej 2bln dolarów.
Programy pomocowe (oprocz QE) wygasna z dniem 1 lutego 2010. Zwróćcie jednak uwagę iż one same wygasaja. Innymi slowy FED zgadza sie rynkiem. Wiec po co urzadnicy? TO smiesznosc. Tak samo jest ze stopami - jak zaczną rosnąć i dolar zacznie sie umacniac jeszcze bardziej to zaczną mówić o podwyżce i podniosą stopy.
Grecja - CDS
http://www.zerohedge.com/article/greece-default-risk-surges
Stoję_I_Nikogo_Się_Nie_Boję brawa dla tego Pana proszę!
Odkryłeś tajemnicę magów. BC zawsze podąża za rynkiem obligacji. Ja ci więcej powiem: robi to z dokładnością jednego miesiąca i 25 pb. Narysuj wykresy. Teraz odpowiedz na pytanie: dlaczego? Jest bardzo prosta, jak caly ten zas… system. Wydmuszka.
http://www.dziennik.pl/polityka/article508320/Kolodko_u_Olejnik_Niech_sie_pani_nie_ciska.html
Ktoś to widział?
[Ja. PK]
@sip #514
“Zaznaczył też [LBalcerowicz - przyp. moje] , że ulgi podatkowe od kredytów powinny być zlikwidowane.”
O ile mnie pamięć nie myli to właśnie LB wprowadził tę ulgę. W zamian za t.zw. dużą ulgę mieszkaniową. Już wtedy mnie to zdziwiło bo wychodziło na to, że LB daje po łapach ludziom oszczędnym a pomaga finansowo ludziom żyjącym na kredyt. O co tu chodzi?
Jakie przewidywania na najblizszy czas dla tej pary (do konca Q1 2010?
pozdrawiam
[Nie mam pojęcia. Nie zastanawiałem się nad tym. PK]
A szkoda!
Nie mógłby się Pan nad tym zastanowić? please please please
@Amino #517
W sumie udowodniłeś, że liberalizm nie działa. Nawet mnogość podmiotów (”aptek jest za dużo”) nie doprowadza (a powinno w/g teorii) do morderczej walki o klienta. Powinna trwać ostra wojna cenowa eliminująca z rynku apteki stosujące wysokie marże. O zmowie cenowej nie ma co raczej mówić skoro rynek jest tak rozproszony. Zmowa cenowa może mieć miejsce tylko przy znacznej koncentracji.
Podobnie z deweloperami. Teoretycznie taka sytuacja jaka jest nie powinna w ogóle się zdarzyć. Mógłby pojawić się jakiś stan nierównowagi powodujący krótkotrwałe wahnięcia. Ale utrzymywanie się takiej sytuacji przez lata świadczy o chorobie systemu.
@ adamr # 545
„a dlaczego miedziak ma odbic skoro surowce spadly od szczytu o kilkanascie procent”
SYDNEY (PAP / REUTERS)– Australia na 2010r tnie prognozy produkcji miedzi do poziomu najniższego od dziesięciu lat.
http://www.mineweb.com/mineweb/view/mineweb/en/page36?oid=94507&sn=Detail
Australijskie Biuro Rolnictwa i Resource Economics obniżyła swoje prognozy na eksport miedzi rafinowanej o 15,8%.
http://www.businessinsider.com/australia-copper-production-to-slow-next-year-global-shortage-coming-2009-12
@ Dyskusja na temat prof. LB
Taki sobie tekścik walnąłem:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,104382745,104524218,Jak_to_bywa_.html
@ Szamir # 574
Winne są rządy z czasów silnego wzrostu gospodarczego. Wtedy budżety powinnybyły być bez deficytów, a nawet z nadwyżką. Natomiast tegoroczny i przyszłoroczny deficyt to słuszna słuszność. Jak popatrzysz na inne kraje to i tak jesteśmy powściągliwi.
Ale nudy idę odśnieżyć kawałek chodnika bo przyjedzie Wojsko Królowej Jadwigi ( straż miejska) i mandacik Oni boją się przestępców żeby im w…. nie spuścili dlatego karają obywateli
co płacą podatki i nie mają kolizji z prawem bezpieczniej dla nich.
http://www.youtube.com/watch?v=Qazq_fh3sDY&feature=related
Wywiad Oleinik-Kołodko w małych ekranikach tu:
http://www.tvn24.pl/8801,1,kropka_nad_i.html
przynajmniej Kołodko nie sadzi głodnych kawałków o powszechnej szczęśliwości
@ Szamir 517


Problem cen - chyba mogłyby rozwiązać faktycznie JEDYNIE indywidualne Ubezpieczenia LEKOWE. Teoretycznie Państwo może sprawdzać i analizować (chwilę temu - Komisje Pawlaka;-)) - ale w praktyce to jakoś nie chce działać.
@ Wszyscy
Jednak Państwo w Gospodarce - to SAMO ZŁO. Wszystkie “psujące” mechanizmy po nitce do kłębka - ZAWSZE prowadzą w TO SAMO MIEJSCE. Do Zadłużenia.
A podstawową cechą odrózniającą Prywatnego Inwestora - od Państwa - jest właśnie Zadłużenie.
P.I. - może się zadłużać “chwilowo”, dług musi byc spłacony szybko - i ZAWSZE jest to sytuacja alarmowa. Państwo - NIE. Może zadłużac sie prawie - bez końca. Dlatego może forsować nieracjonalne, psujące de facto całą gospodarkę rozwiązania.
To PAŃSTWO niszczy Państwo !
Ignorowanie zadłużenia po pierwsze blokuje “naturalny” bieg gospodarczy, bo finansuje rozwiązania, które bez tego nigdy by nie zaistniały. Gospodarka traci zdolność do regulacji i samooczyszczania - co wymaga jeszcze większego finasowania.
Taki mechanizm jak widać - prowadzi do Bankructwa Systemu.
Nie są to jakieś rozważania teoretyczne. Przecież TO dzieje się na naszych oczach.
Balcerowicz - musi wrócić.
Trzeba by chyba NA NOWO spojrzeć na budżet -” jako taki”. Mam taki pomysł, żeby podobnie jak istnieją IKE, wprowadzić IKB - Indywidualne Konto Budżetowe
Budżet (zadania Budżetu) powinien stać się ! “wykupywaną przez Obywatela USŁUGĄ”. !
Nie zastanawiałem się co prawda - JAK by to miało wygladać w praktyce - ale coś mi podpowiada, że - w Tym Szaleństwie - JEST Metoda
@ Daras 609
Tylko że mamy totalny “groch z kapustą” Za DUŻO we wszystkim Państwa ! dlatego ciężko to wszystko “rozsupłać”. Poprostu nie widać - CO Z CZEGO wynika.
..działa, działa
Nie macie wrażenia takiego , że nie będzie rajdu Mikołaja? Strasznie dziwne jest to optymistyczne zachowanie w USA.
[Rajd św. Mikołaja powinien rozpocząć się po Święcie Dziękczynienia, czyli w końcu listopada. Ja go nie widziałem ;-). PK]
Nomura #596 i #597
Ups, rzeczywiscie, musze przyznac sie do bledu. W ferworze dyskusji NAPISALEM NIEPRAWDE! Cos mi sie wydawalo, a napisalem ze tak jest. Przepraszam.
Rzeczywiscie, ostatecznie tego nie przepchneli - choc pamietam jak kumpel opowiadal, jak to sobie popili na Zjezdzie Krajowym… Widac przedwczesnie.
Jak pisalem wiekszosc danych dotyczacych aptek mam z lat 2001…2003 i WTEDY byly plany, by kazda osoba nie mogla miec apteki (nowej), chyba ze zalozyla przed wejsciem w zycie ustawy. Zreszta, by nie byc goloslownym podam male co nieco:
http://www.zdrowie.com.pl/medycyna/farmacja/381-postulaty-unii-farmaceutow-wlacicieli-aptek
By zacytowac - dla leniwych:
“Unia Farmaceutów postuluje więc o wprowadzenie zasady ?jeden przedsiębiorca ? jedna apteka?, która utrudni monopolizację rynku przez sieci aptek. Zmiana ta zawęża krąg podmiotów, które mogą otrzymać zezwolenie na prowadzenie apteki do: aptekarza, spółki partnerskiej aptekarzy, spółki jawnej aptekarzy, spółki jawnej aptekarza i innej osoby fizycznej, jeżeli w umowie prowadzenie apteki powierzone jest aptekarzowi oraz spółki komandytowej, w której komplementariuszem będzie aptekarz.
Konfederacja podziela stanowisko Unii, że obowiązujące prawo, pozwalające na posiadanie aptek każdemu podmiotowi, nie daje właściwej gwarancji jakości funkcjonowania aptek i nie zabezpiecza interesu pacjenta. [oczywiscie w trosce o nasze dobro!]
Unia proponuje także powrót w aktach normatywnych do terminu ?aptekarz? zamiast ?farmaceuta?. Zmiana ta sprzyjać będzie zapewnieniu spójności przepisów prawnych. Unia Farmaceutów ? Właścicieli Aptek - decyzja o powstaniu związku zapadła w maju 2003 roku na posiedzeniu Warszawskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej.”
Czegoz chciec wiecej?
A tutaj dalsze proby “manipulacji” przy wolnym rynku, stan na 02/2007:
http://www.rynekzdrowia.pl/Rynek-Zdrowia/archiwum,Ile-ma-byc-aptek,739,2007,2.html
I z tego okresu dalsze placze, diagnozastanu (dlaczego takie roznice cenowe) i propozycje walki:
http://www.mloda.farmacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=72&Itemid=40
Pytanie, czy ktos sie liczy z ich opinia?
Od ZAWSZE srodowisko aptekarskie dazylo do okopania sie w oligopolu, niedopuszczeniu konkurencji. Zreszta, czy tylko aptekarze?
Za nieprawdziwe dane jeszcze raz przepraszam - to tylko udowadnia jak ulomna jest ludzka pamiec. Z premedytacja tego nie zrobilem.
PK 616
No ale do ciężkiego grzmota czemu w tej ameryce się tak kręcą na 1100 na S&P już chyba dwa miesiące. Zatwardzenie jakieś mają czy co - miało być po recesji i hossa , a tutaj hej hoooop i bęc i znowu hej hooop i bęc i dzisiaj znowu robią hej hooop. To przebiją to czy nie bo się frustruje powoli.
[Kiedyś przebiją
PK]
Ogif #611
Wiem. Zgodnie z duchem Keynesizmu tak powinno byc.
Jak powiadam znajomym, keynesista nie jestem, ale skoro mamy taki system i nie idzie go zmienic, to przynajmniej uzywajmy narzedzi ktore daje Z GLOWA.
A wiec: nie powinno byc ciec na poczatku 2009, malo tego rzad wygenerowal zalegle platnosci (zatory) juz w 4Q 2008, prawda?
Do tego pol roku wstrzymywal sie ze zwiekszeniem deficytu (w sumie tylko z ogloszeniem, bo de facto to chyba kazdy obserwator rynkow juz sie z tym liczyl od poczatku roku).
Choc w sumie i tak recesje mamy lagodna. Klamstwo o braku kryzysu i swietlanej przyszlosci jednak zadzialalo i nie bylo spadku konsumpcji.
Nie znosze lgarstwa, lecz w tym przypadku sklonny jestem dac rozgrzeszenie - ale z wielkim trudem.
Najgorsza bylaby panika i zalamanie konsumpcji, wtedy moze bysmy spadli na 5..6% PKB jak sasiedzi?
Z drugiej strony, kto wie czy nie lepiej by bylo pokazac spadek PKB i bulic nizsza skladke unijna? Zawsze to pare mld in plus.
No, ale sukces marketingowy nade wszystko!
Amino #614
To wstaw sobie General Motors za panstwo, albo inny wielki moloch - w Polsce tez!
Niezła nowość (ironia)
Japan Faces ‘Last Chance’ to Rebuild Finances, Mizuho Says
Dec. 18 (Bloomberg) — Japan, the world’s most indebted industrialized nation, has its “last chance” to rebuild finances under Prime Minister Yukio Hatoyama and should triple the sales tax, said Mizuho Financial Group Inc.’s research arm.
The nation has “no prospect” of balancing its budget with a latent economic growth rate of 0.5 percent and a large supply-demand gap, Atsushi Nakajima, chief economist at Mizuho Research Institute, said in an interview with Bloomberg News.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601101&sid=a_hSPv4b8KDA
“Z drugiej strony, kto wie czy nie lepiej by bylo pokazac spadek PKB i bulic nizsza skladke unijna? Zawsze to pare mld in plus.”
Nie sprawdzałam tego, ale fakt, że jesteśmy “prymusem” (hehe) jakoś tam napewno (na naszą korzyść) odbija sie na rentowności naszych obligacji. To, co “zaoszczędzilibyśmy” na składce, poszłoby na wieksze płatności z obligacji po prostu.
@ Grecja
Wygląda na to, ze Grecy nie są chętni do reform, najłagodniej mówiąc:
http://biznes.onet.pl/grecja-tonie-w-dlugach,18597,3100291,1,prasa-detal
A skoro nie cięcia w wydatkach, to w końcu będą ich musiały inne państwa strefy euro wspomóc.
Jak to brzmiało - Lebensraum?
Zakładając, że Niemcy (bo oni głównie tej pomocy musieliby udzielić) zechcą, to przecież nie zrobią tego za darmo.
Nie podbili trwale Grecji w czasie WWII, teraz zrobią to pokojowo. Tani domek na ciepłej wyspie dla każdego niemieckiego emeryta
Analiza zachowania LOP na kontraktach:
http://ifutures.pl/2009-korsarze-obna-eni-t2575.html
W kwestii Kołodko-Balcerowicz to Kołodko ma rację co do przyczyn obecnego kryzysu i towarzystwa wzajemnej adoracji szkoły neoliberalnej. Jeśli natomiast chodzi o 1989r to Polska miała ogromne szczęśćie , że był ktoś taki jak Leszek Balcerowicz - tutaj Kołodko jest zwyczajnie zazdrosny.
[Nie zgadzam się. Zaletą LB jest to, że jest uparty, bezwzględny i nie przyjmuje argumentów, co znacznie ułatwiało przeprowadzenie całego manewru. Zresztą prawie jawnym tekstem powiedział to Waldemar Kuczyński, jego gorący zwolennik. Inny człowiek na jego miejscu też realizowałby wytyczne MFW, bo przecież wtedy mało kto coś z tego rozumiał, a konsens waszyngtoński trzymał się bardzo mocno. Może jednak nie byłby tak bezwzględny, co nie wykluczyłoby dużej części społeczeństwa.
Wielu widzi, że to nie była właściwa droga. Na przykład jego ówczesny doradca Jeffrey Sachs, który mówi, że to była błędna strategia. Proszę też przeczytać we wczorajszym „Dużym Formacie” dwie części wyznań lobbysty i zobaczyć, co uważa za swój największy grzech. A co do zysków z terapii szokowej… Proszę sobie wyobrazić sytuację: stały kurs USD/PLN i odsetki w bankach po kilkadziesiąt procent miesięcznie. I pytanie: kto i ile na tym zyskał? Ale o tym się nie mówi, a to jest tylko mały odprysk tej „terapii”. PK]
P. Piotrze, krytyka tego, co zrobił Balcerowicz w 89′/90′ przypomina mi utyskiwanie pacjenta po ciężkiej, ratującej mu życie operacji serca, że blizna jest zbyt widoczna
Pewnie można było uniknąć niektórych błędów - np. zgadzam sie z tym, co wczoraj powiedział Pan w TVNCNBC o pegeerach. Ale ważne, że zyjemy i mamy sie coraz lepiej - tamten stan był tragiczny…
[Nie pani Doroto, to jest utyskiwanie pacjenta, że „po ciężkiej, ratującej mu życie operacji serca” okazało się, że przy okazji uszkodzono mu kręgosłup co upośledza mu lewą (jakżeby inaczej ;-)) część ciała. Powtarzam to, co mówię również publicznie: w mediach typu TVN Biznes, blogbank i innych tego typu specjalistycznych środkach przekazu z obu stron są w 99% ci, którzy na przemianach zyskali (również ja). Trudno, żeby nie byli zadowoleni. Ta reszta wyszła na przemianach bardzo różnie. A stan był tragiczny i trzeba było go zmienić – mówimy tylko o sposobach. PK]
Tak , a kto miałby być tym człowiekiem? Właśnie to , że był twardy w biciu gospodarki centralnej to zaleta. To był taki człowiek dobry na tamte czasy, niestety teraz go zabetonowało w ostatniej wypowiedzi , że Polska B nie ma prawa do miejsc pracy… idiotyzm.
Skoro Sachs jest taki mądry to czemu nie był taki mądry wtedy, kiedy istniało ryzyko trwania PRL-u? Pamiętam dowcipy o ,,Balcerowiczu i bananach” , a co do kursu stałego to złoty był wtedy niewymienialny i nazwać to można ,, premią za ryzyko ” jak powiedzą ,,neo” . Tylko to nie jest istotą tematu, bo nie to było przyczyną upadku PGR-ów. Brakowało w Polsce wszystkiego - kapitału, wiedzy, rodziła się dopiero wolność słowa. Produkcja gospodarcza nie była nastawiona na konsumpcję, tylko na CCCP. Nie zgadzam się , że półśrodki byłyby wtedy dobrym rozwiązaniem. Niby co innego można było wtedy zrobić?
[Widzę, że wierzy Pan w to, że historię może zrobić jeden człowiek. Ja nie wierzę i to jest stały punkt dyskusji historyków. Ekonomistów było dużo, a LB nie był wcale najlepszy… LB nie tylko o Polsce B mówi – mówi ostatnio coraz bardziej dziwaczne rzeczy, ale jeśli się z nim na klęczkach rozmawia to tego nie widać.
Sachs, dlaczego nie był wtedy mądry? Są ludzie którzy nie stoją w miejscu – rozwijają się. Taki jest np. Sachs. Tych twardogłowych i niezmiennych jest na szczęście mniej.
Można było mnóstwo rzeczy zrobić inaczej, ale nie ma sensu tej dyskusji tutaj prowadzić. Tego nie rozstrzygniemy. A stwierdzenie, że TINA (nie było innej drogi) po prostu bardzo wbiły części (tych lepiej sytuowanych i młodszych Polaków) do głowy przez 28 lat media i elita. PK]
Jakiś link do tego Dużego Formatu można prosić
?
[Do mojej teczki ;-))) PK]
Witam Szanownych Forumowiczów,
gwoli rozważań o wartości merytorycznej wskaźnika PKB, polecam rozmowę z Zygmuntem Baumanem - http://www.kosmos.pl/pl/opinie-relacje/wiek-kamstwa.
@ Gospodarz # 624
Powiada Pan “błędna strategia”. To czemu w latach 1989-2009 Polska osiągnęła najwyższy wzrost gospodarczy w Europie? Podobno trenera weryfikuje wynik.
Powiada Pan “bezwzględny”. To przypominam że miliony młodziutkich emerytów i zdrowiuteńkich rencistów to też Balcerowicz. Facet sypał takim socjalem bardzo obficie.
Wcale nie mamy większego odsetka “wykluczonych” jak inne kraje regionu (poza Czechami).
[A co to ma do rzeczy? PKB to nie wszystko, a poza tym nie wiemy jaki byłby wzrost przy innej drodze. PK]
Moment ja nic nie mówiłem o tym , że Balcerowicz jest jednoosobowym zbawcą i wcale też nie twierdze , że TINA jest taka super. Co mógł zrobić Balcerowicz w 1989 roku? Wydał pakiet ustaw w których było faktyczne odejście od gospodarki centralnie sterowanej. Upadło wiele zakładów i PGR-ów tylko, że Polska nie miała wtedy środków ( ani fachowców ) do tego aby je ratować.
Nie twierdzę tez , że LB jest najlepszy i zgoda o tym iż stoi on w miejscu. Co miał Balcerowicz to determinację i ja bym to nazwał brutalnie doktrynę ,, nie ma co żałować róż , gdy płoną lasy”. Balcerowicz powinien być pozytywnie oceniony przez historię za tamten okres inna sprawa , że teraz to jest beton.
[Rozumiem Pana postawę całkowicie. Róznica jest jednak w tym, że ja tych "róż" załuję i twierdzę, że nie musiały "spłonąć". Ale nie przekonamy się, więc po prostu pięknie się różnijmy :-). PK]
ja tam słyszę tylko , że Balcerowicz mówi teraz DWIE rzeczy :
1. zmniejszyć deficyt
2. zachowywać RACJONALIZM - czyli wydawać tylko to, co najpierw się zarobi.
Stąd Jego nacisk na konkurencyjność gospodarki - itp. Dziwne, że Reguły które przecież KAŻDY stosuje i przyjmuje we Własnym, Prywatnym budżecie - są “ciężko akceptowalne” - gdy dotyczą Państwa. Bo Państwo - to NIE My
?
…nawet nie mówi już o zmniejszaniu podatków…:-/

:-)
A pamiętacie - jak chyba tak z 10 lat temu - chciał reformować Podatki ? Już wtedy widział tak odległe niebezpieczeństwa ! /załamanie budżetu/ Patrzyli na Niego - jak na UFO
Ten Człowiek rozumuje PROSTO
Ja bym Go zrobił —- Królem
[Tak, rzeczywiście: państwo to nie my. Państwo jest jak firma - jesli zadłuża się po to, żeby produkowac zyski to nie jest złe zadłużenie. Rodzina (my) zadłuża się na konsumpcję. PK]
Jeszcze jedna sprawa , która zobrazuje mój sposób myślenia. Ja swego czasu przez prawie 3 lata byłem członkiem dawnej UW obecniej martwej Partii Demokratycznej. Poznałem wtedy część ludzi , którzy wtedy budowali nowy kraj i uważają oni , że 1989 to był wielki sukces Polski. Tylko w Polsce jest tak , że nie da się zrobić odpowiednika amerykańskiej PD bo zaraz wlezą w to ,,stare komuchy” i każą mi gloryfikować stalinizm ( jak to robi Napieralski ). Ja im też kilkakrotnie powiedziałem co o tym myślę
[A ja znam kilku, a z jednym profesorem nawet po programie w TVN rozmawiałem
- twierdzą zupełnie coś innego. Zresztą nie to jest ważne, co jakiś zbiór ludzi twierdzi, a to jakie są realia. A one dla Pana i dla mnie oraz nam podobnych są doskonałe... PK]
To ja napisze caś o refoemach pana B ale potem bo się nałoiłem i ide spać przez te mrozy
Pan Piotr @ 631
Moim zdaniem Państwo, Panie Piotrze NIE JEST i NIGDY nie będzie Firmą…Skoro założenie jest błędne to i wynikający stąd wniosek/ wnioski że Państwo “produkuje zyski” - również jest błedne.
to jednak jest to w sumie ANTY-FIRMA. Bo z definicji “wykluczona” z “naturalnego porządku gospodarczego”.
Dlaczego tak uważam ?
Odwróćmy sytuację : Powiem tak : “Proszę założyć Firmę - ma Pan NIEOGRANICZONE środki”
Nawet jak coś nie wypali - dołoży się Panu do Biznesu
No …pomijając, że Taka Firma - to chyba marzenie Każdego
To jest jak gdyby “gospodarcza komórka rakowa” - ciało “ponad prawem”.
NIE MA miejsca dla Państwa w Gospodarce. Różne cele społeczne oczywiście MUSZĄ być realizowane. Ale Państwo - może tu pełnić co najwyżej rolę Regulatora. Poprzez np. system podatkowy. Jeśli np. trzeba rozwinąc naukę, to można to robić w taki właśnie sposób, ale sam proces - musi zachodzić poprzez “śmiertelne” (upadające) podmioty gospodarcze.
Tłocząc pieniądze w nieskończoność - zawsze doprowadzimy do upadku Całego Systemu.
Dawny Komunizm / socjalizm doskonale pokazał ten mechanizm . A przecież CELE i teoretyczne koncepcje realizacji - były “na oko” BARDZO sensowne.
[Budżet rodziny NIE JEST i NIGDY nie będzie czymś zbliżonym do budżetu państwa. Ten argument jest klasyczna demagogią. Co do reszty to się nie wypowiadam, bo nie bardzo wiem, z czym miałbym dyskutować. PK]
Chodzi mi tylko o to, że “zwykła” Firma - zawsze “przyzna się do błędu”. Nawet jak nie - to zwyczajnie zbankrutuje.:-) Państwo - jako Firma - może brnąć w jakąś ślepą uliczkę (prawie) bez końca. Zanim jednak w końcu też zbankrutuje, to jeszcze dodatkowo po drodze zniszczy cały gospodarczy system, deformując Jego “bieżącą równowagę”. Bo ma worek pieniedzy(prawie) - bez dna.
Baza między seriami na kontraktach przeszła nawet moje założenia mówiłem, że spodziewam się rozciągnięcia bazy z +10 gdy to pisałem ponad tydzień temu do +30 dziś a jak się okazuje sięga momentami nawet +40 pkt. 300 zł na jednym kontrakcie bez ryzyka prawie nieźle
@ Gospodarz # 629
1.Skoro tą drogą byliśmy najlepsi spośród wszystkich państw Europy to kupujmy ten wynik w ciemno. Proszę pamiętac że nie tylko byliśmy najlepsi, ale pozostałe miejsca na podium zajęły całkiem neolibskie Irlandia i Słowacja. Przypadek? Skrajnie nieprawdopodobne!!!
Empiria dowodzi że najwyższy wzrost PKB w Europie osiągają neoliby!
2.Ponieważ to jest fakt i nie ma jak z nim dyskutowac to stawia Pan tezę że “PKB nie najważniejsze”. A niby co jest ważniejsze? Zwłaszcza w takim kraju jak nasz, gdzie w dalszym ciągu mamy spory dystans do nadrobienia.
[Był wpis o PKB i jego beznadziejności - tam jest odpowiedź, ale Pan jej do wiadomości nie przyjmuje. Był wpis o tym dlaczego w Polsce jest lepiej w gospodarce (co nie znaczy, że dobrze), ale Pan tego do wiadomości nie przyjmuje. I tak można by było kontynuować. Nie mamy punktów stycznych. Nie porozumiemy się, więc nie ma sensu wymieniać nie-stycznych informacji, które nie prowadzą do niczego. PK]
@ Gospodarz # 637
OK, ale nie było wpisu dlaczego mieliśmy najlepsze dwie dekady z całej Europy.
Pan pisał o ostatnim roku, a ja o 20 latach.
Skoro kontestuje Pan wzrost PKB jako funkcję makroekonomicznego celu to proszę zaproponowac jakąś sensowną alternatywę. Na razie ani Pan ani komisja Stiglitza tego nie zrobiły.
Wskaźniki o dziwnych akronimach gdzie przywiązuje się wielką wagę do czytania ze zrozumieniem, śmiertelności noworodków i długości życia są niepoważne.
[Niech Pan już da spokój - to jest już bardzo nudne. PK]
Panie Piotrze już jest 1,42:) Czyli wyszło na Rogalskiego chociaż o 3 miesiące szybciej:D Ciekawe co dalej bo chyba Benowi i spółce już ciśnienie skoczyło.
Jeszcze dociagne ten watek z aptekami.
Otoz przelecialem legislacje od poczatku istnienia III_RP i okazuje sie, ze od ‘91 (Dz. U. Nr 105, poz. 452) kiedy to wyszla ustawa byl spokoj w temacie. Az do roku 2001 kiedy pojawila sie nowa ustawa (Dz.U. z 2001 r. Nr 126 poz. 1381), po drodze potrzebna byla nowela zmieniajaca przepisy dot. Izb Aptekarskich i Prawa Farmaceutycznego (27 lipca 2002 r., Dz. U. Nr 141, poz. 1181), ktore to prawo reguluje funkcjonowanie aptek.
Niestety brak jest dostepu do materialow z posiedzen komisji, a najlepiej podkomisji (w ktorych to dopiero dzialali koledzy Dochnala;).
Pamietajmy tez, ze RywinGate wybuchla dopiero w 2003 (komisja sledcza), a wczesniej byla taka buta i nonszalancja ze ho ho! Zas dzialania korupcyjne mialy miejsce w 2002 i nikt nie protestowal! Podobnie moglo byc z ta ustawa. Ktos zaproponowal “… i czasopisma”, ale moze nie zaplacil albo czegos nie dogadal? [moje spekulacje]
Dosc, ze ostatecznie zapis sie nie pojawil.
Nie sa to opowiesci wyssane z palca, czlowiek byl szycha w Izbie i sie przechwalal jakaz to mieli biesiade, dziki nie dziki wodka sie lala na potege i to nie byle sikacze, najdrozszy import (a czas kryzysu!). Mieli kosic taki szmal… az ciekaw jestem czemu sie nie udalo?
Znajac owczesny styl wprowadzania prawa (nasz prezio, nasz rzad, nasz parlament = o czym PO moze chwilowo pomarzyc;), bylem PRZEKONANY ze zapis przeszedl.
Moj blad, ze tego nie sprawdzilem…
A jazgot srodowisk aptekarskich, gdy mleko sie wylalo jest chyba zrozumialy dla kazdego. Nie dziwi wiec, ze pojawil sie dopiero gdy nic nie zalatwili i bylo po fakcie…
Pisze to li tylko po to, by sie jakos z tej pomylki wytlumaczyc. Tak aby nie pozostalo wrazenie, ze wszystkie moje wypowiedzi sa rownie kompetentne…
Wniosek dla mnie na przyszlosc taki: zanim napisze dwa razy pomysle i jeszcze sprawdze.
Ale plama, sic!
Dollar index i kreski
http://www.bankfotek.pl/view/477078
http://www.bankfotek.pl/image/477078.jpeg
@Wszyscy
Trochę się zdziwiłem, że jest na tym forum tylu bezkompromisowych piewców reform Balcerowicza.
1.Dla mnie ten człowiek to jak dowódca, który swoimi ustawami, rzucił nie uzbrojone firmy pod obstrzał światowych gigantów, a równocześnie sam strzelał im w plecy(brak kredytów obrotowych).
2. Był wykonawcą decyzji MFW, bo inna droga wiązałby się z brakiem wsparcia instytucji międzynarodowych - żaden w tym geniusz.
W obecnym czasie Polska jest zapleczem krajów tzw. I kategorii i przejmuje schyłkowe dla nich dziedziny przemysłu. Przypomnijmy, że nie ma żadnej polskiej marki, która byłaby rozpoznawalna na świecie. Nie ma żadnego polskiego patentu, o który zabiegałyby firmy światowe. Polska nauka, przemysł nie funkcjonują w obszarze globalnym. Jesteśmy sporym rynkiem zbytu i bliskim magazynem “just in time”, ale w wyniku nieodległych decyzji korporacji międzynarodowych nasz wzrost gospodarczy może prysnąć jak mydlana bańka.
Nie chce mi się o Balcerowiczu pisać, ktoś lubi opium polityczne i opary oraz dziwne wizje
powinien być na akademiach ku trzci wielebnego Balcerowicza
Teraz też palą konopie indyjskie Pan Vincent ma plan by zrobić skok na waszą kasę emerytalną dostaniecie za to jakiś zapis w zusie czyli podobnie do reformy Balcerowicza- najlepiej palić Cudzesy.Donald Tusk i rząd podobno liberalny czyli albo oni palą skuna albo my ?Można się ze mną nie zgadzać mam chorą głowę.
A teraz coś dla miłośników gandzi i konopi indyjskich- hipnotyczny trans polityczny.
http://www.youtube.com/watch?v=GCC1fT6-hqI
ps zagrywka podobna do wygasania kontraktów wrześniowych.
To się nazywa zmiana sentymentu:
WSJ: Bullish Dollar ETF Halted After Running Out Of Shares
By Matt Phillips Of THE WALL STREET JOURNAL
Strong demand for instruments that take bullish positions on the dollar prompted one such exchange-traded fund to be halted Friday, after it ran out of shares.
“The fund issued all of the remaining shares to its authorized participants,” said DB Commodity Services, which offers the ETF, in a Securities and Exchange Commission filing. The PowerShares DB U.S. Dollar Index Bullish Fund is often referred to by its symbol, UUP.
@ Gospodarz # 638
Najpierw odpowiada Pan nie na temat (to “pomylenie” przerabianej perspektywy rocznej z dwudziestoletnią) a teraz udaje znudzonego.
Argumenty byłyby ciekawsze niż takie chwyciki.
Proszę sobie merytorycznie poradzić z dwoma problemami:
1.Jak pogodzić marność neolibów i LB z tym dwudziestoleciem gdzie mistrzem Europy jest Polska, a zaraz potem Irlandia i Słowacja?
2.Jaki jest sens lekceważenia PKB w porównywaniu krajów europejskich? Przecież ONZowski HDI może mieć sens przy porównaniach Gabonu z Kostaryką. Natomiast w Europie gdzie długość życia, skolaryzacja i rozumne czytelnictwo (trzy składniki HDI) są na całkiem podobnym poziomie i tak PKB (czwarty, ostatni składnik HDI) jest jedynym istotnym wyróżnikiem.
Trzeba naprawdę zmanipulować wagi i wyostrzyć wrażliwość pierwszych trzech składników żeby PKB przestał być królem.
Osobiście wolę żyć 80 lat w dobrobycie niż 82 w biedzie. Chyba prawie wszyscy tak mają.
Oczywiście wzrost PKB (nawet silny) nie wszystkich obywateli wyciągnie z biedy, ale za to wszystkim tworzy wiele możliwości wyjścia z tej biedy. Nawet byłoby czymś niewłaściwym (demoralizującym i tłumiącym rozwój) gdyby skrajne nieroby lub wieczni nieudacznicy żyli na wysokim poziomie.
[Nudzi Pan dramatycznie ;-)). Tematy były wielokrotnie na tym Forum wałkowany. Dla Pana przyjemności i wypełnianie Panu czasu, którego mi brak, nie mam zamiaru do nich wracać. Przyjemnych przygotowań do świąt życzę :-). A jesli ma Pan nadmia czasu to jeszcze małe ćwiczeine szkolne: o ile spadł PKB Polski na skutek reform na samym poczatku? Ile z tego odrobiliśmy? Jak to było u innych? Jak zmeniło się bezrobocie? Ma Pan czas - proszę szukać i napisać piękne wypracowanie. PK]
Moody’s ‘axe blow’ to rating on Spanish debts
The debt crisis sweeping southern Europe has deepened after US credit-rating agency Moody’s downgraded €112bn (£100m) of Spanish mortgage debt and slashed the ratings of Catalunia and a raft of regions with ballooning state deficits.
Spain’s media called the move an “axe blow”, fearing a domino effect through the country’s debt markets. Credit default swaps measuring the risk on Spanish sovereign bonds jumped 10 basis point to 101 yesterday.
Moody’s downgraded a third of the entire stock of Spanish mortgage bonds or “cedulas” – covered bonds deemed safer than US sub-prime securities – but also made from debt that is sliced into packages. Most were cut from AAA (Aaa) to Aa1. They are largely owned by German or French banks and pension funds.
http://www.telegraph.co.uk/finance/financetopics/financialcrisis/6835711/Moodys-axe-blow-to-rating-on-Spanish-debts.html
@ Gospodarz # 645
Takie wypracowanko to piszę od ręki. Spadek PKB w latach 1989 i 1990 był w Polsce dramatyczny. Łącznie kilkunastoprocentowa recesja. Wynik dwudziestolecia jest mistrzowski pomimo wliczenia tego startowego mega-spadku! W paru krajach postkomunistycznych było znacznie łagodniej (Czechosłowacja, Węgry, Słowenia) ale potem niemrawo. W sumie wyszli natym gorzej niż my. W krajach post-ZSRR szok i recesja były znacznie głębsze niż u nas.
Gdyby nie ponad trzydziestoprocentowa recesja w Estonii w wyniku represji gospodarczych Moskwy to oni byliby również w czołówce pomimo makabrycznego roku bieżącego.
Ale skoro taki jestem nudny to papa do nowego roku. Wszystkim wszystkiego dobrego.
[Wypracowanie na pałę! A wystarczyło poszukac np. tego: http://www.ekologiasztuka.pl/txt/tkowalik_blaski_cienie.rtf
Spokojnych świąt i sukcesów w 2010 oczywiście Panu życzę. PK]
lesec#606
Sluchalem Kolodki w zeszlym tygodniu w tok fm. Opowiadal o swojej “wedrujacej” ksiazce. Przede wszystkim o jej niebywalych walorach literackich. Osobiscie wybral tlumacza na angielski (by niczego nie uronil), czlowieka ktory przekladal Kapuscinskiego. !!!
W nieco mniej wyszukanych slowach zjechal za to rzad Tuska. Zapowiadal na 2010 spory wzrost PKB na swiecie i marazm w Polsce.
Kolodko przed rozmowa z Olejnik zderzyl sie z drzwiami, to wiele wyjasnia.
“Dziennikarz” dolnośląskiej Wyborczej ujawnil zapewne przez przypadek tajne dane.
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35757,7378086,Pokazali_galerie_na_stadionie__ktora_zarobi_na_Slask.html
Fragment artykulu
“Właścicielem galerii będzie piłkarski Śląsk należący do Zygmunta Solorza i miasta Wrocławia. Na jej budowę spółka piłkarska zaciągnie 150 mln euro kredytu w jednym z banków. Klub będzie go spłacać przez 25 lat po 20 mln zł rocznie.”
Tez chce taki kredyt. Prosze dokladnie policzyc ile euro pozyczymy, a ile zlotowek po 25 latach oddamy. Solorz ma jednak leb!!!
Ogif
Ze niby kto rzadzil Polska przez ostatnie 20 lat? Neoliby? Gdzie ty ich widziales?
nierozgarniety #642
Ma Pan 100% racji. Balcerowicz rozwalil polski przemysl. Mielismy mnostwo znanych na calym swiecie marek i patentow. Na pewno potrafi Pan je wymienic.
Wyjatkowo trafiony nick.
@ Neo-uparciuszki?
@ ogif # 638
„nie było wpisu dlaczego mieliśmy najlepsze dwie dekady z całej Europy.”
@ _dorota # 625
Pacjent w wyniku leczenia ……
Może już w zakładzie………. psych……. teraz???
Był mój wpis - o koniu # 594.
Mam motto: „Myślenie nie boli”? Może jednak neo-każdy, tak „bezboleśnie” potrafi?
Osiągnięcia neo-nowych? Ich osiągnięcia po 20 latach i ich obecne działania w Polsce jednym zdaniem:
# 594 : „To wygląda tak: „zdechły koń rzucony z wieżowca się odbił…………”.
Przecież (prawie?) każdy spekulant o tym (chyba) wie, że po takim załamaniu w 1980 -9r to tylko taka korekta była! Zresztą znów zadziałało tylko otoczenie – sentyment do ryzyka i……..szczęście niesamowite – fart tylko! V fala w gospodarce światowej – co widać na wykresach indeksów! Np. S&P500:
stockcharts.com/h-sc/ui?s=$SPX&p=D&yr=20&mn=0&dy=0&id=p36607775045&a=186036803
WIG20: stooq.pl/q/?s=wig20&d=20091218
Co będzie dalej, jeżeli kapitał już nie „przypłynie” i będzie ciągle i jeszcze, jak do tej pory tylko odpływać? Także w postaci zysków – prawie darmo sprzedanych dochodów - przez neo-nawiedzonych?
Myślenie? Jednak sprawia „neo-którym” (w tym XXI wieku?) problemy????
Rence opadaommmm!
@ _dorota # 625
„utyskiwanie pacjenta po ciężkiej, ratującej mu życie operacji serca, że blizna jest zbyt widoczna”
Co z pacjentem po operacji prowadzonej przez LB? Oto jak to było:
Ciekawe jak się pacjent ma czuć i z czego się cieszyć, gdy mu w sercu, ot tak, bezwiednie?
i tylko przy okazji?, zaszyli „wacik” – bezrobocie.
No tak ale…….. ile dobra (sobie? nielicznym?) zrobili? Bo po 15 latach „terapii szokowej” – by w końcu pacjentowi zaszyty i wrośnięty już (w mentalność?) „wacik” nie uwierał – dali możliwość wyjechać i odreagowć:
Rehabilitacja – wolny, nie kombinowany wizowo, wyjazd, z dowodem, do pracy na „saksy” – już w EU! To dopiero osiągnięcie!
Nic tylko płakać, że taka „jelita” nam została?
Mam motto: „Myślenie nie boli”. Myślę więc jestem i pytam:
Co by się stało z pacjentem bez „tej” szokowej operacji? Umarł by? Czy jednak przeżył o własnych siłach, bo to tylko bóle nerwicowe były? I …..w końcu odżył i doskonale mu by się powodziło, po (jednak!) „pompce” chciwego na zyski kapitału? Nie „ochłapów”! Czas leczy rany? Z pewnością o wiele lepiej by mu było. Nie miałby szramy, bolącej, pooperacyjnej – i wacika zaszytego, także by nie było.
„Myślenie naprawdę nie boli”. Patrz – Chiny. Może za duże? Patrz - Argentyna. Chciwość pazernego kapitału zawsze wygrywa z rozsądkiem. Czas to pieniądz? Trzeba było czekać? Nie! Działać, uczyć się, nie dać się rozparcelować……. To jest może smutne - ale prawdziwe.
P.S.
Reklamy POlityczne są może i ładne - ale „palmy” i uśmiechnięty model – to może i dobre ale tylko na zdjęciach i…..na plaży – na Karaibach? Z pewnością nie nadaje się nad zimny Bałtyk.
@ Neo-uparciuszki
@ Zostaną tylko korporacje! Państwa zbankrutują?
Wolny rynek? Już się skończył? Tak to działa:
Po co są kryzysy?
„18 grudnia (Bloomberg) - Siedem amerykańskich banków zostało zajęte przez organy regulacyjne dziś, przynosząc tym roku łącznie upadek do 140 finansowych spółek kredytodawców, które są badane przez recesję.
Federal Deposit Insurance Corp przewiduje więcej zamknięć.”
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a7lu37u8FA0E&pos=7
Po co są kryzysy?
„Usunięcie niekonkurencyjnych zdolności oznacza, że nowi gracze będą mieli mniej możliwości w przyszłości.
Jeśli jest zbyt wiele słabych graczy, wszyscy zabijają się nawzajem za pomocą konkurencji cenowej. W długim okresie jest to, czego chcemy by się stało – wykluczenie słabszych graczy w czasie recesji, w to miejsce zostają mocniejsi.”
http://www.businessinsider.com/chart-of-the-day-manufacturing-capacity-growth-2009-12?utm_source=Triggermail&utm_medium=email&utm_campaign=Clusterstock%20Chart%20of%20the%20Day%2C%20Friday%2C%2012%2F18%2F09
Znów ten sam scenariusz się pisze………..
Ale to już samo życie pisze. Obserwujcie pilnie…..
Zależy mi na opinii aktywnego tradera odnośnie instrumentów w ofecie XTB - w20-pln, lub GFT - POLAND20.
Osobiście przychylam sie do oferty GFT gdyż kwota 250zł. umożliwia poczynania równowartością 1fw20. Nawet przy założeniu, że koszt spreadu to 4pkt ich oferta wydaje sie korzystniejsza w zestawieniu z ofertą DM w Polsce- zakładam, że tym sposobem można uniknąć w znacznym stopniu 19% podatku.
(Ponadto zaanażowanie kapitału przy spekulacji na rynku terminowym uważam za istotniejszy element niż prowizja za dokonywanie transakcji. Około 1600zł. to minimum w przypadku DM aby otworzyc pozycje równą 1fw20,przy zaangażowaniu jedynie 250zł. w GFT co stwarza korzystniejsze warunki do zarządzania portfelem)
Oczywiście rozważam ich ofertę gdyż strategia jaką stosuję (interwał 15m, max 20 tradów miesięcznie) w mojej ocenie umożliwi przy portfelu jakim dysponuje uzyskanie korzystniejszego profitu.
Proszę o wypowiedź w tej materii jeśli nie konkretnie to choć zdawkowo- co myślicie o tych alternatywnych instrumentach ?
Z poważaniem xerxiu
Dobry, aczkolwiek długi tekst
The recession is over but the depression has just begun
http://www.ritholtz.com/blog/2009/12/the-recession-is-over-but-the-depression-has-just-begun/
L-3 OSTATNIA BANIECZKA była zaplanowana na bank najgorsze że z góry wiedzieli jak to się
skończy.Facio wizioł kredyt kupił se mieszkanko u usiaków ale do tego mieszkanka też trzeba
kupić mnustwo rzeczy .Wychodzi biedniejszy niż przed kredytem .Przy okazji ile przejęć się zrobi bo mały zdechnie duży będzie jeszcze większy ale duży musi być politycznie umocowany jak np Goldman.
Mykam na zakupy z długą listą strasznie tego nie lubie.Ktoś mi za to zapłaci albo miśki albo byki.
Niska ilość niedźwiedzi, rosnąca ilość osób neutralnie nastawionych do rynku, umiarkowanie wysoki odczyt byków.
Reported Date Bullish Neutral Bearish
December 17: 42.11% 29.47% 28.42%
https://www.aaii.com/sentimentsurvey/sent_results.cfm
Weźcie klęcznik i klikajcie http://www.iie.com/institute/board.cfm#280
Ktoś tu rano chodzi na spacer z pieskiem, niech go pogłaszcze, pies nie łże jak pies.
Jeszcze w sprawie AAII
AAII Sentiment Survey: Fewest Bears Since May 2008
http://www.bespokeinvest.com/bespoke/2009/12/aaii-sentiment-survey-fewest-bears-since-may-2008.html
No to mamy bańkę na złocie i ropie jak ta lala.
http://www.rp.pl/artykul/9211,408506_Chinczycy_nie_chca_dolara.html
Amerykanie stracą w najbliższym czasie największego nabywcę ich obligacji skarbowych
Wczoraj Chińczycy, którzy dotychczas zgromadzili papiery USA, za które zapłacili 799 mld dol., doszli do wniosku, że powinni się powoli wycofywać z tej inwestycji – poinformował angielskojęzyczny dziennik „China Daily“.
Odzyskane pieniądze zamierzają zainwestować przede wszystkim w złoto oraz ropę naftową.
@ Gospodarz # 647
Swoje niedostatki w argumentacji tuszuje Pan belferskim tonem.
Oczywiście mógłbym napisać naprawdę ładne wypracowanie (sporo byłoby o bezrobociu i hiperinflacji) ale wtedy długością posta przyćmiłbym LJ3, a nie bardzo mi się chce.
Nie jest Pańską winą że nie potrafi Pan sobie poradzić z ogromnym sukcesem Polski w latach 1989-2009 pomimo dominacji doktryny Balcerowicza w tym okresie. Musiałby Pan zmodyfikować swoje poglądy a to nierealne bo uparty Waszmość bardziej od LB.
Sugestie Kołodki że mogło być dużo lepiej też są niepoważne. Teoretycznie mogło być lepiej, praktycznie nie skoro wszystkim poszło gorzej. W dodatku mieliśmy (tylko my!) gigantyczną kulę u nogi w postaci ogromnych oczekiwań inflacyjnych. Nawet recesja i bezrobocie nie tłumiły hiperinflacji. Ta brutalna akcja LB z usztywnieniem kursu waluty miała w tych okolicznościach sens.
Czego można chcieć więcej? Najszybsi w Europie od 20 lat i nie wystarczy? Polskie narzekactwo!
Za 15 lat dzięki naszym UMIARKOWANYM neolibom (LB mi się ostatnio nie podoba bo radykalizuje) będziemy dwa razy bogatsi. Oczywiście większość nadal będzie marudzić że bieda, że nie wszędzie dobrze, że kolejki do lekarzy specjalistów, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
[Rozczarował mnie Pan... Nawet nie chciało się Panu materiału przeczytać. Leniuszek ;-)). A "niedostatków" nie ma, bo nie ma z czym polemizować. Szkoda czasu po prostu. Trzeba się do świąt szykować, co i Panu zalecam :-). PK]
@ Szamir # 336
Twoja odpowiedź na mój post #330 ws. rabunkowej gospodarki węglem przeraża mnie i smuci. Nie pisałem o zanieczyszczeniu środowiska przez kopalnie bo myślałem, że to oczywista oczywistość dla każdego. Nie pisałem o energii termojądrowej bo bo się na tym nie znam. Jestem budowlańcem. Pisałem, że kwk należy stopniowo LIKWIDOWAĆ bo fedrunek
z coraz głębszych pokładów stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia górników. Prywatyzacja
kopalń nie wyeliminuje tych zagrożeń. Dla Ciebie życie ludzkie nie jest najwyższą wartością?
Zastanów się co piszesz. Już przed wojną Niemcy mieli plan przeniesienia mieszkańców Bytomia w inne miejsce. Teraz co roku kilka budynków wali się. W wielu postach tego bloga
przewija się prymat ekonomii nad człowiekiem. To przerażające.
AKUMULACJA KAPITAŁU.
W dużym uproszczeniu można rozumować, że dla zrealizowania wartości dodatkowej kapitalizm
potrzebuje niekapitalistycznych gospodarek. Gdy podbój świata będzie już oczywisty i kapitalizm
stanie się powszechną regułą, akumulacja kapitału …dobiegnie kresu. Coś jak gdyby wizja węża zjadającego własny ogon. Na początku pokarm bardzo obfity, ale jedzenie go sprawia rosnącą
trudność a w końcu już nie ma czego ani komu jeść.
Mnie to najbardziej śmieszy jak krytykuje się LB za ograniczanie życia na kredyt, a to, że Tusk zadłuży polskę na 100mld zł tylko w ciagu najbliższego roku to nikomu nie przeszkadza.
Za parę lat znowu będzie potrzebny LB2 i znowu on będzie winny za niepopularne decyzje. Dziecinada.
Wy to macie fajnie ja ledwo zakupy zrobiłem teraz ide na śnieg z dywanami.W zadzie to powinni iść ci od globalnej głupoty co2 eko teroryści bo nie powinno być śniegu i mrozu
tylko jamajka i miałbym spokój.
Ogif może do ciebie Wielebny zawita albo Donek oprucz oplatka warto skręcić wigilijną gandzie
na wigilie bo władza czasem lubi tak do ludu iść .
@Wujek DR
Proponuję porównać sobie dwa kraje w 1988 roku tj. Polskę i Koree Połudiową
Polskie: Polar, Amica, FSO, Stocznie,STAR, JELCZ, Huty, Elemis, cała masa firm budowlanych, spożywczych i farmaceutycznych powiązanych z CHZ i PZH mającymi przyczółki od Azji po kraje arabskie.
Z koreańskimi: Posco, Hyundai, Lucky-Goldstar (dzisiejsze LG), Sunkyong (SKC), Lotte, KIA
Zgodzę się z Panem, że produkty te nie stanowiły realnej konkurencji dla ówczesnego zachodu. Proszę niech Pan spojrzy, jakie miejsce zajmują dzisiaj w świecie globalnym.
Proszę niech Pan również zauważy, że Korea była wówczas w pierwszej 10 najbardziej zadłużonych państw na świecie.
Życzę powodzenia w prowadzeniu realnych interesów.
Bottom Line: The short-term chart presents two opposite possible outcomes, but the medium-term (stronger) time frame points toward a correction of modest duration; therefore, an upside breakout is unlikely to be sustained. The long-term (strongest) chart tells us that, regardless of how severe a correction we experience, the bull market will ultimately prevail
http://www.decisionpoint.com/ChartSpotliteFiles/091218_cspot.html
@ PK # 647
Panie Piotrze. Bardzo ciekawy artykuł.
Myślę, że wielu neo- “niedowierkom” i „obrażalskim”, obecnym na tym forum, może (w końcu) pomóc uświadomić, że retoryka i teoria sączona z głośników RTV i szpalt gazet, to tylko natrętna demagogiczna reklama, reklama wykorzystująca ich konsumpcyjne nastawienie i zachowanie - tzw. ładne „łykanie” PR.
@647#PK
Zadalem sobie trud i przeczytalem rekomdowane przez Pana wiekopomne dzielo:
http://www.ekologiasztuka.pl/txt/tkowalik_blaski_cienie.rtf
Gdyby nie to, ze osobiscie przezylem dosc aktywnie omawiany okres, to po przeczytaniu tych wypocin uznalbym, ze nalezy wyslac Balerowicza i jego ekipe do kamieniolomow.
Na szczescie prof Balcerowiczowi nic z mojej strony nie grozi.
Uratowal nasz kraj w bardzo dramatycznym momencie. Mimo, ze bardzo mu przeszkadzano, az w koncu przepedzono.
Mysle, ze niebawem znow bedziemy go potrzebowac. Balcerowicz musi wrocic.
To przerazajace, ze polskie elity (w tym szacownym gronie jest i Pan) tak latwo daja sie nabierac na lewackie brednie. Smutne.
@ Wszyscy neo-nowi i starzy
Wszystkim neo- zauroczonym chciałbym jednak zacytować fragment, bo nie bardzo wierzę, że zechcecie te, wg Was, „herezje”, czytać – choć to tylko rzetelny, naukowy art. Jakże doskonale opisujący, do czego może doprowadzić samouwielbienie i wiara w doktryny „jedynie słuszne” – temat tu nie tak dawno dyskutowany –> „Och! Jak nam teraz dobrze się żyje! Bo za komuny to…….” A wystarczy tylko zdjąć buty, stanąć na ziemi i rozejrzeć się:
„Większość badaczy, przy stosowaniu różnych linii ubóstwa, przyznaje, że na początku XXI wieku mamy od dwu- do trzykrotnie więcej rodzin żyjących w ubóstwie niż 17 lat temu. Jest to w ogromnej mierze skutek bardzo wysokiego bezrobocia, a zwłaszcza pozbawienia 87% bezrobotnych zarejestrowanych prawa do zasiłku. Prawie dwie trzecie (ponad 60%) społeczeństwa znalazło się w strefie poniżej minimum socjalnego. Trudny do wyjaśnienia jest bardzo szybki wzrost liczby osób żyjących poniżej minimum egzystencji. W latach 1996-2004 dość systematycznie wzrastała liczba tych osób z 4,3% do 12% społeczeństwa. Oznacza to niemal trzykrotny wzrost nędzy w czasie, gdy PKB zwiększył się o ponad jedną trzecią! Prawdziwym skandalem politycznym jest fakt wzrostu liczby dzieci niedożywionych lub wręcz głodujących.”
http://www.ekologiasztuka.pl/txt/tkowalik_blaski_cienie.rtf
Teraz już widzicie - ile to znaczy mieć zaplecze mediów za sobą. Nadawanie przez 24H na dobę zakłamanych reklam tego wątpliwego sukcesu. 18 lat bajeru - rocznic i sprzedawania naiwnym marzeń, za dużą kasę do własnej kieszeni. Zamiast pokazania rzeczywistego „krachu” gospodarczego, jaki przeżywa/ła/ jeszcze spora grupa społeczeństwa – grubo ponad 50%. A teraz stoczniowcy i nie tylko – otoczenie stoczni………
Co oczywiście znaczy -> jest tylko grupa „cwaniaków”, którzy zawsze mają się dobrze.
Oczywiście, jak zawsze, przy okazji, tylko przy okazji, załapują się inni.
O tym dobrze wiedzą „drobni” spekulanci – jak My. Przecież wiadomo, że nigdy nie kreujemy trendów - tylko umiemy je, czasami, wykorzystać.
@ ogif # 662
„Za 15 lat dzięki naszym UMIARKOWANYM neolibom (LB mi się ostatnio nie podoba bo radykalizuje) będziemy dwa razy bogatsi. Oczywiście większość nadal będzie marudzić że bieda, że nie wszędzie dobrze……..”
Tak. Niektórzy już nawet potrafią przeskoczyć rzeczywistość medialną. To dopiero mam szkopuł, bo jednak „Myślenie” sprawia, aż takie trudności!
Ale to tylko dlatego (tym się pocieszam), że:
„Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”.
Proszę jednak nie zapominać, że wszystkie meble się kiedyś zużywają i w końcu, jak wyjdzie sprężyna, to będzie uwierać, a…….może nawet wyrzucić z fotela, jak trampolina.
Cierpliwość w narodzie jest ograniczona.
A kryzys i tak w końcu „obnaży” te „wybitne” sukcesy i media już nic nie poradzą.
Wybory także coraz bliżej!
Cytat:
„….neoliberalny neofityzm w kręgach władzy tak silny, że żadne naciski wierzycieli nie były potrzebne. Szef ekspertów MFW, M. Bruno ujawnił, że ku ich zdziwieniu, gabinet T. Mazowieckiego jednogłośnie wybrał najostrzejszy z trzech wariantów szokowej operacji (1) . Zignorowano wiele ostrzeżeń przed „skokiem do basenu z płytką wodą”. Nawet finansowy rekin George Soros, sprowadził wprawdzie apostoła skoku w wolny rynek, Jeffreya Sachsa, ale sam przestrzegał przed zmienianiem wszystkiego na raz.
W Polsce przejście od „realnego socjalizmu’ do kapitalizmu dokonało się w sposób skokowy, za pomocą ‘szokowej terapii’, zwanej niekiedy Big Bang, czyli Wielkie Uderzenie…….
Równocześnie, stało się jasne, że odrzucono wszelkie próby trzeciej drogi, typu społeczna gospodarka rynkowa (do której deklaratywnie odwoływał się Tadeusz Mazowiecki), czy wspomniane wyżej doświadczenie szwedzkie. Nie zmieniła tej sytuacji Konstytucja RP, która nie tylko deklaruje oparcie naszego ustroju na zasadach społecznej gospodarki rynkowej, lecz precyzuje długą listę jej cech.”
(1) Bruno M., Stabilization and reform in Eastern Europe, IMF working paper nr 92/30, Waszyngton 1992
http://www.ekologiasztuka.pl/txt/tkowalik_blaski_cienie.rtf
A nie przestrzeganie konstytucji to jest łamanie prawa?
Jest lekarstwo - zmiana prawa - konstytucji? Stąd ten pośpiech? Czyli znów droga na skróty…….by się potem nie czepiali i nie wsadzili…..
@ Gospodarz
Zachęcony przez Wuja # 670 jednak to przeczytałem.
Bieda umysłowa straszna! Skąd Pan wytrzasnął tego kłamcę i pomyleńca?
Najmocniej przepraszam za szczerość, ale uważam Pana od dzisiaj za ekonomicznego ignoranta i dziekuję Bogu że tacy jak Pan są w skrajnej mniejszości i nie mają u nas nic do gadania.
Dotychczas myślałem że jest Pan wrażliwym socjalnie ekonomoicznym realistą. Myliłem się.
Czyta Pan wariactwa Kowalika lub Klein i potem ….. nie jest dobrze.
Kłaniam się nisko i nie zawracam sobie więcej głowy Pańskimi szaleństwami.
[Sposób prowadzenia przez Pana „dyskusji” jest poniżej wszelkiej krytyki. Każdy noblista, profesor i inny znany człowiek nauki to dla Pana „kłamca i pomyleniec”, bo nie podziela pańskich poglądów. Pan wie lepiej i Pan jest jedynym, najmądrzejszym człowiekiem.
Posuwa się Pan – w przejawie skrajnej bezradności i furii - nawet do tego, żeby obrażać (do tej chwili w sumie nawet życzliwego dla Pana) człowieka, który Pana na to Forum dopuszczał mimo tego, że od dawna nie powinien tego robić. Poza tym obraża mnie Pan nawet nie za poglądy, a za zacytowanie czyjegoś opracowania (i FAKTÓW – z poglądami można dyskutować, z faktami się nie da). Nawiasem mówiąc, miłośniku PKB, powinien Pan przeczytać to, co poniżej cytuje Daras.
Radzę się uspokoić i zabrać za lepienie uszek do barszczu. Do końca roku ma Pan tutaj bana, bo ludzi źle wychowanych (to eufemizm) w tym okresie nie potrzebujemy. Wrócić będzie Pan mógł po Nowym Roku, ale tylko wtedy, jeśli użyje Pan magicznego słowa „przepraszam”. PK]
PKB per capita: Polska trzecia od końca w UE
http://tnij.org/e70p
GDP per capita in Purchasing Power Standards (PPS) (EU-27 = 100) (tabelka z eurostatu)
http://tnij.org/e70t
jak się popatrzy to prawdziwego skoku dokonali rumuni 1999-26.2 2008-47.0
my w tym czasie przeczołgaliśmy się z 48.5 do 56
rumuni są szybsi
@ Wszyscy w temacie Leszka Balcerowicza
Mnie osobiście najbardziej zainteresowało z piątkowej przemowy LB stwierdzenie, że w początkowej fazie tworzenia planu gospodarczego miał wielu profesorskich doradców ze Stanów, którzy sugerowali Mu inną drogę reform. Jak Balcerowicz stwierdził, odrzucił ich pomysły ponieważ cyt. nie dokładnie “eksperymenty niech najpierw przetestują u siebie”
To ciekawe kto i co Mu wtedy doradzali? Macie jakieś informacje czy na ten temat, są jakieś publikacje lub książki - chętnie przyjrzał bym się bliżej kto i co wtedy proponował, bo być może w tym gronie był ktoś kto miał ciekawe pomysły. Po czasie było by mam łatwiej ocenić które pomysły byłe lepsze… Może był tam jakiś geniusz z niszowymi pomysłami na transformację…?
Patrząc obecnie na ostanie 2 dekady przemian i porównując to ze swoją skromną aktualną świadomością ekonomiczno-geopolityczną, mam raczej neutralnie-negatywne konstatacje… Ale cóż, LB zaimplikował nam takie reformy na jakie było Go wtedy intelektualnie stać. Na Jego plus przemawia to że w ogóle się tego podąć, bo być może wielu z Was nie wie, że większość z ówczesnych ekonomistów “nie chciało podjąć tej rękawicy” Kołodko też poddał się bez walki rezygnując swego czasu z propozycji objęcia stanowiska MF które proponowali Mu komuniści…
Doświadczenie nauczyło mnie, że jestem bardzo sceptyczny w stosunku do jakichkolwiek autorytetów. Kiedyś ze względów naukowych przyjrzałem się bliżej dorobkowi naukowemu większości profesorów którzy są niby “autorytetami” - skłoniło mnie do tego osobiste negatywne odczucia z kontaktami z niektórymi z nich na studiach… Proszę zadać sobie trochę trudu, i prześledzić jaka była Ich droga naukowa. Z czego pisali prace magisterskie, doktoranckie, habilitacje i profesury - wówczas czar pryśnie…
99% procent aktualnej profesury, czyli “panów po 60″ i niby autorytetów naukowych w naszym kraju, nie ma tak naprawdę żadnej realnej wiedzy jak wygląda współczesna ekonomia w praktyce! O zgrozo, większość z Nich dalej wierzy że rynek kapitałowy i giełda jest najlepszym miejscem wyceny realnej wartości firmy i aktywów…
pzdr
Rufio
@ Ogif 564
czy Ty po godzinach cenzurujesz internet? kilka dni temu w wypowiedziach LB, zdaje sie na Wyborczej jak byk stalo “charytatywny” w towarzystwie z “socjalnym”. ostatnio przejrzalem Gazete i kilka innych portali, ktore regularnie odwiedzam i znalazlem juz tylko mniej “kanciaste” okreslenia. wiec jak? maczasz paluszki w tej kampanii PR?;)))
Wszystko w porządku….nie bójcie się:) Ben S. Bernake Wam wskaże drogę
Bernanke: The Dollar Carry Trade Bubble Is Only A Problem If The Economy Gets Weak Again
Bernanke responded that it’s only a problem for the U.S. if you think the economy is going down again, [b]which is not the Fed’s view.[/b]
http://www.businessinsider.com/bernanke-the-dollar-carry-trade-bubble-is-only-a-problem-if-the-economy-gets-weak-again-2009-12
Pytanie za co najmniej 100 pkt do ogółu: skoro DAX bił nowe szczyty, skoro US trzyma się wysoko i DJIA bił nowe szczyty (futy) a my niziutko (stosunkowo) to może tak nadgonimy tą różnicę, bo ostatnio byliśmy hamowani…?
@ Daras
Podajesz dane na koniec 2008. Po roku bieżącym będziemy także przed Litwą, Łotwą, Węgrami. W Rumunii potężna recesja w tym roku i po jej uwzględnieniu Polska jest najszybsza także w ostatnich 10 latach, nie tylko w ostatnich 20.
Leon #663
Nie w tym rzecz! Zle mnie zrozumiales.
To nie byla zacheta do dalszego fedrunku, tylko sprowadzenie na ziemie z ta energia atomowa. Jedno i drugie jest rozwiazaniem na krotka mete… WBREW POZOROM.
W ogole, czlowiek jest u progu wielkiego kryzysu energetycznego. Po prostu brakuje zrodel energii (procz jedzenia i slodkiej wody - przynajmniej tak sie twierdzi, od tego specem nie jestem). Mozna sobie marzyc o stawianiu milionow wiatrakow, tyle ze to nie rozwiaze zapotrzebowania na energie. Poza tym hutnictwo MUSI wykorzystywac wegiel. Nie ma innych rozwiazan.
Nawet gdyby Konsorcujm uruchomilo dzialajacy Tokamak, to nim by dopracowano technologie i zbudowano kolejnych n takich urzadzen minelo by wiele czasu (przynajmniej 10 lat - wariant wrecz nierealny!).
Jeszcze biomasa ma jakis sens, ale tez w skali globalnej to tylko niewielki procent zapotrzebowania na moc i to raczej ograniczony do terenow produkcji rolnej.
A ropa i wegiel konczy sie powoli.
Co bedzie dalej?
Dokladnie nikt nie wie ile mamy czasu ale nie sa to oszalamiajace liczby. Zaleznie od (rosnacego? jesli certyfikaty nie utemperuja!) popytu mowi sie max. o 100 latach (choc dla mnie to wrozenie z fusow). Oszczednie gospodarujac pewnie wiecej, poza tym nikt przeciez nie wie czy za niebawem znowu nie znajdziemy jakis bogatych zloz…
Przypomina mi to taka sytuacje: populacja powinna zuzywac tyle energii jaka jest w stanie odebrac od Slonca. Skapowalismy sie dopiero niedawno.
Paliwa kopalne to taki kredyt, ktory jesli zuzyjemy to nikt nam wiecej nie pozyczy.
Mozemy myslec sobie o energiach geotermalnych, tylko jak schlodzimy jadro Ziemi (nie tak latwo, ale metodycznie, przez stulecia czemu nie?), to bedziemy Marsem (duze zmiany temperatur dzien/noc, lato/zima), zadna flora tego nie przetrwa, nie mowiac o faunie.
Moze wiatr? Prosze bardzo, na nabrzezach i tam gdzie mocno i czesto wieje. Wbrew pozorom takich miejsc jest niewiele. A gdy wieje nieregularnie, to dopiero sa hipy by odebrac prad. A pamietajcie, ze duzy wiatrak to np. 2MW.
Ogniwa “sloneczne”? Heh, starzeja sie, po zwykle po 10 latach mamy 90% mocy wyjsciowej, a pozniej proces ten tylko przyspiesza (jesli ma ktos stary kalkulator z takimi bateriami widac to na dloni, jesli jest cokolwiek jeszcze widoczne to ledwo ledwo). Poza tym, trzeba pokryc jakas powierzchnie - np. nie mozna uprawiac ziemi. Nie wspominajac o tym jak duza ilosc energii (tej najcenniejszej - elektrycznej) trzeba zuzyc na wyprodukowanie ultraczystego krzemu!
Hydroelektrownie dzialaja tylko przy odpowiednim spadku poziomu wody (minimum 3 czy 4 metry), zreszta ze szkoda dla srodowiska (biedne lososie;).
Ktos ma jeszcze jakies pomysly?
Tak naprawde, to energia ktorej uzywamy pochodzi od Slona, posrednio lub bezposrednio. Jedynym sposobem na przetrwanie ludzkosci jest ograniczenie konsumpcji do takiego poziomu, jaki jestesmy w stanie “przechwycic” od Slonca. Oczywiscie, tego nie da sie zrobic od razu, ale to nieunikniony CEL.
W zasadzie jest realna szansa na uniezaleznienie sie od kaprysow Sloneczka - Tokamak (stan dzisiejszej nauki). Ale to przyslosc! Ruscy fizycy zajmowali sie tym pomyslem napewno juz w latach ‘80 (a moze i ‘70, juz nie pamietam). Jest to ciekawy pomysl, ale bardzo trudny do wykonania praktycznego, zobaczymy moze sie uda. Ostatecznie mamy postep (nie tylko obyczajowy;), moze wreszcie uda sie kontrolowac ta reakcje?
Pewnie stad te pomysly z ograniczeniem populacji. Na Zachodzie sie udalo, Azja (Chiny, Indie - w latach ‘80 placili mlodym facetom za kastracje!) tez sie przylaczyla (administracyjnie), ale co z Afryka, Ameryka Lac.?
Piszac cynicznie: samo AIDS nie zalatwi sprawy.
Pamietacie Panstwo (a jakze, PRZEKLENSTWO!): obys zyl w ciekawych czasach… A w ciekawych i zarazem okropnych przyszlo nam zyc, czyz nie?
@ Wszyscy
Na święta do przemyślenia w kontekście transformacji i akademii „ku czci”. Raport PricewaterhouseCoopers jest pod tym adresem: http://www.pwc.com/pl_PL/pl/biuro-prasowe/Raport-PwC-Saratoga-HC-Benchmarking.pdf . Warto spojrzeć jak ceni się pracowników w Polsce. Jaki jest zwrot z wydatków na ludzi i jaki przychód przypada na jednostkę wydatku. Polska to kraina po prostu cudowna dla właścicieli firm, ale fatalna dla pracowników. Autorzy cieszą się z tego, że w jednej z konkurencji wyprzedza nas tylko…. Rosja. Warto zobaczyć w której ;-).
@ Szamir # 681
Na tym forum przerażają mnie częste opinie na temat bezwzględnego, bezrefleksyjnego prymatu ekonomii, suchych cyfr nad CZŁOWIEKIEM, którego życie jest dla mnie wartością największą, marnie zakamuflowanego braku szacunku dla ludzi starych, słabych czy wykluczonych. Ty na moje jak to określasz “hasło” o fakcie coraz większego zagrożenia dla życia i zdrowia fedrujących na coraz głębszych pokładach odpowiadasz cynicznie: ” a kogo to obchodzi?”. Już ta wypowiedź wystawia ci już świadectwo i wpisuje cię do grona w/w wymienionych. Podobnie sądzę, że stoimy na progu kryzysu energetycznego ale jak pisałem
na tej dziedzinie się nie znam więc nie będę z Tobą polemizował. Gleuck auf !!
najciekawszy w raporcie wydaje mi się spadek we zwrocie z inwestycji w 2008 roku w polsce oraz przepaść pomiędzy zwrotem z inwestycji w europie i stanach.
@nierozgarniety
Polar, Amica, FSO, Stocznie,STAR, JELCZ, Huty, Elemis,
Rozczulilem sie.
Zapomnial Pan o “Radoskórze” i “Cepelii”.
W ostatnich 2 latach w styczniu na naszej giełdzie były spadki. Czy ma to związek z opodatkowaniem dochodów z giełdy ? Inwestorzy wstrzymują się ze sprzedażą do nowego roku aby nie płacić podatku. Czy to tak działa ?
Z tego raportu widać dlaczego w ostatnich latach bezrobocie spadło z 20% do 10% .
Ale nie widać dlaczego wcześniej wzrosło do 20% skoro koszt pracy był taki niski.
leon#683
Kolejny raz wzruszylem sie:
“Na tym forum przerażają mnie częste opinie na temat bezwzględnego, bezrefleksyjnego prymatu ekonomii, suchych cyfr nad CZŁOWIEKIEM, którego życie jest dla mnie wartością największą,”
To wspaniale, ze jestes tak wrazliwym czlowiekiem. Mam nadzieje, ze swej aktywnosci nie ograniczasz jedynie do wpisow na forach i na co dzien dzialasz na rzecz ludzi biednych i wykluczonych?
Mam tez propozycje, ktore z pewnoscia cie uciesza.
Powinno sie zwiekszyc podatki dla bogaczy zarabiajacych powyzej 50tys rocznie do 80%, zlikwidowac samozatrunienie i zdecydowanie podniesc skladke emerytalna i rentowa. Za pozyskane w ten przyznajmy prosty sposob pieniadze, utworzyc Urzad Pomocy Wykluczonym, w ktorym kazdy poszkodowany przez polityke neolibow powinien miec osobistego opiekuna. Powiedzmy szczerze, ze grupy wsparcia organizowane gdzies w cieplych krajach tez bylyby dobrym pomyslem (wszyscy widzimy jak smutno jest za oknem-co ma powiedziec bezrobotny i wykluczony, kiedy nawet my, ludzie sukcesu, mamy ochotke na szklaneczke grzanca.)
Generalnie jak slusznie zauwazyl PK, zwlaszcza zagraniczni pracodawcy niezle nas wykorzystuja. Powinnismy zagrozic wyrzuceniem ich z kraju i wprowadzic ustawowo place minimalna 1 tys euro . Wiem, ze to malo, ale bedzie sie ja przeciez sukcesywnie podwyzszac. A jak firmy zagroza, ze sie zwina to powiem krotko - poradzimy sobie i bez was popaprancy. Wskrzesimy Jelcza, FSO, Radoskór i Mera Blonie i jeszcze pozalujecie.
Pozdrawiam i lacze sie w bolu.
[Kpiny zamiast poważnej dyskusji niczego nie wyjaśniają. Od kpin i kwiecistych wypowiedzi są u nas „politycy”, których już zresztą nawet słuchać nie można. Fakt jest oczywisty: jesteśmy jednym z najbardziej wykorzystywanych narodów w Europie. W raporcie PwC, do którego wyżej podałem lin widać to bardzo wyraźnie. Rosjanie mają gorzej – to prawda, ale czy to jest pociecha?
A co do Pana propozycji to niektóre, mimo że miały być kpiną, są słuszne. Ja na przykład popieram w całej rozciągłości byłego ministra finansów (jego wypowiedź tutaj: http://www.pb.pl/a/2009/12/19/Podniesmy_podatki ). I nie jest to niemiły sercu wielu socjalista, czy komunista. Wręcz przeciwnie.
A tak przy okazji świąt. W Polsce 96% ludzi to podobno katolicy. Jak to się ma do głoszonego wśród elit skrajnie rynkowego modelu kapitalizmu w wersji neolib? Tak tutaj też popieranego? Przecież kościół katolicki głosi całkiem inną naukę – z politycznego punktu widzenia bardzo bliską co najmniej socjaldemokracji… PK]
Witam w tym świątecznym zamieszaniu teraz mam dopiero czas podumać .Wygląda to wszystko na podobny scenariusz z września jest tak widoczy ślad że ktoś chce powiedzieć
zobaczcie jestem na longach baza też do straszenia niedzwiedzia a co jest za bardzo widoczne
to może służyć do puknięcia ludzi.Czyli zachować ostrożność Bo mimo pierdolamento po forach to tak naprawdę nie wiadomo kto na czym jest dotego zawsze potrzeba paru dni ja zawsze podawałem jak myśle .Boje się fałszywego ruchu tym razem w jedną stronę i potem nagły zwrot akcji coś tak mi się kołacze po myśli .
673- Jak to się mówi tradycji stało się za dość Temat blogu bez bana dla ogifa by był nie pełny
od nowego roku chyba zaczne liczyć bany dla ogifa i odejścia .
Proszę się nie podpierać kościołem kat.
Chrześcijaństwo zakłada wolną i nie przymuszoną wolę każdego człowieka oraz miłosierdzie w stosunku do innych. Nie ma tam nic na temat przymusu utrzymywania PGR i cwaniaków na partyjnych posadach na koszt przyszłych pokoleń.
@ Wujek DR # 688
Twoja paskudna wypowiedź wykastrowanego intelektualnie i z uczuć “neoliba” tylko potwierdza moje stwierdzenia napisane w # 683 i nie zasługuje na moją odpowiedź. Kropka.
#689 dzidzia i pochodne
a moze tak po prostu odczepic się od czarno bialego postrzegania rzeczywistosci i przywyczaic się do grzebienia i grabienia to raz miśków to raz byczków?;)
w tej giełdowej rzeczywistości nic dwa razy się nie zdarza w taki sam sposób…nigdy
@PK
Moje propozycje byly po czesci wynikiem lektury wywiadu z bylym ministrem, ktory absolutnie socjalista JEST. Wiekszosc elit solidarnosciowych to komuchy pierwszej wody. Gdyby wprowadzic w zycie 21 sierpniowych postulatow, gospodarka wytrzymalaby moze ze dwa tygodnie.
Co do Kosciola to nie wiem dlaczego dla Pana liberal = katolik. Cos sie Panu pozajaczkowalo (choc to nie te swieta).
96% ludzi to nie realni wierni, tylko procent ochrzczonej populacji.
Gdyby wprowadzic jak w Niemczech podatek dla czlonkow Kosciola to mysle, ze odsetek spadlby do 10-20%.
Poza tym ludzie sa wolni i sami decyduja o swoim zyciu. Wiem, ze Panu nie miesci sie to w glowie. Chcialby Pan spoleczenstwa zlozonego z ubezwlasnowolnionych jednostek, rzadzonego przez “wiedzace lepiej” elity. Pana Kosciol nazywa sie Redystrybucja.
Ja sam chce decydowac o moim zyciu i o moich pieniadzach. Jezeli sie potkne to jest to moja sprawa.
Spoleczenstwo powinno sie skladac na opieke nad kalekami i wdowami. Reszta do roboty, bez grzebania w cudzej kieszeni.
“głoszonego wśród elit skrajnie rynkowego modelu kapitalizmu w wersji neolib?”
Skrajnie rynkowy, w Polsce? Jest dokladnie odwrotnie.
[Widzę, że tego na temat kościoła katolickiego Pa nie zrozumiał. Skąd pomysł że uważam iż liberał = katolik???? Wręcz przeciwnie uważam, że wiara katolicka jest bliska (oczywiście od strony społecznej) socjalizmowi. Co do reszty Pana wypowiedzi to nie podejmuję dyskusji, bo nie mamy szansy na zbliżenie poglądów. PK]
#688
Znakomita większość profesorów ekonomii jest przeciwna podnoszeniu podatków.
Kraje z niższymi podatkami rozwijają się lepiej.
Teorie prof.Kołodki lepiej testować na myszach. Polaków szkoda do takich niszczących eksperymentów.
[Nia ma ŻADNEGO dowodu na twierdzenie, że "Kraje z niższymi podatkami rozwijają się lepiej". Za to możńa znaleźć wile na to, ze ich społeczeństwa mają się gorzej. PK]
@Gospodarz
A propos dawnego mojego zapytania i nowych danych, wejście do strefy ERM2 w 2010 i 2011 raczej nierealne?
[Premier mówi o wejściu do strefy euro w 2015, więc 201o w ERM2 jest nierealny. PK]
@ pawel-l # 665
„to, że Tusk zadłuży polskę na 100mld zł tylko w ciagu najbliższego roku to nikomu nie przeszkadza.”
Przeszkadza i to bardzo. Groźne jest natomiast to, że:
Nie dostrzegasz niestety tego, że „to, że Tusk zadłuży Polskę na 100mld zł” kontynuując tylko taką właśnie, wyznaczoną przez KLD (=Tusk), czy LB (=UW = UD), politykę skrajnie neo-liberalną i, że to, że teraz musi zadłużać, to jest właśnie pokłosie takich NIEODPOWIEDZIALNYCH reform, jakie sami przeprowadzali - z LB na czele.
Bezmyślna, nieodpowiedzialna polityka zawsze prowadzi do zaburzenia równowagi. A załamanie gospodarcze jest najniebezpieczniejsze tylko wówczas, gdy ubywa miejsc pracy. To wiedzą już dawno w USA, na zach. EU, a nawet w Chinach, a w Polsce – ciemnota intelektualna ekonomistów i „jelit” POlitycznych tylko? Do tego wniosku jeszcze niestety nie doszli! Myśleć trzeba umieć?
A poza tym, ile lat i ile razy można wychodzić z kryzysu?
@kamil #680
1. Oczywiście, że dane do 2008 bo takie są na eurostacie. Chcę Ci zwrócić uwagę na jedno - pod koniec lat 80-tych “pętaliśmy się” gdzieś między rumunią a bułgarią (za to zawsze przed albanią ;)). Już na czechów patrzyliśmy z niekłamaną zazdrością. Niewiele się zmieniło, prawda? Nie awansowaliśmy do wyższej ligi.
2. Jeśli chodzi o 2009 to “zwolennicy LB” (nazwijmy ich tak umownie) dopuszczają się pewnej manipulacji. Kto w Polsce rządził przed kryzysem? 2001-2005 sld, 2006-2007 pis Przez wszystkie te lata rządy były poddawane ostrej krytyce a za wzór stawiano im irlandię i kraje bałtyckie. Nie rządzili jednak może tak źle skoro w 2009 są plusy a w irlandii i na łotwie minusy?
3. Może Ty mi odpowiesz dlaczego leki i mieszkania są w Polsce najdroższe w Europie?
@ Bezrobocie = miara kryzysu, nie rozwoju.
Na pewno taką miarą nie jest PKB = 1%, ani nawet w granicach do 4%. Tylko powyżej 4% można mówić o rozwoju (powstają nowe miejsca pracy = rośnie popyt), szczególnie przy permanentnej inflacji w okolicach 3-4%! A było i gorzej – inflacja długo utrzymywała się w okolicach 20%.
„Biadolenie” @ Ogifa, że w takich warunkach (inflacja 20%!) gospodarka rośnie!
Gratuluję samopoczucia i umiejętności wyciągania „realnych” wniosków. W tym wieku! Można by oczekiwać, że będzie się patrzeć na całość, a nie na „wycinanki” propagandowe. Taki “anemiczny” wzrost, jaki przeżywała Polska? Porównajmy np. do Chin, wychodzących z zapaści komunistycznej - to wręcz śmieszne mówić - w Polsce o rozwoju! Oznacza tylko, że w Polsce mamy utrwalanie takiego stanu rzeczy = niemocy gospodarki do ruszenia na przód, a o przyspieszaniu już nic nie można powiedzieć!
To wygląda tak:
praca silnika (słabowitego w ciężarówce – jakieś 20KM?) w gotowości do ruszenia, a ruszyć nie może bo ciężar za duży, więc na jałowym biegu = odtwarzalność i qasi-recesja. A w dodatku kierowca, z braku pracy, skoczył na zachód – na „saksy”. Będzie odpowiedni silnik, będzie i ruszenie do przodu.
Jeszcze dodam, że PKB - to ten dymek z rury wydechowej, skierowany do góry - w gwizdek - PR!
Co zresztą widać po owocach = bezrobocie.
Tak! Biznesowi duże bezrobocie odpowiada, a jakże! Jest z kogo wyciskać ponadprzeciętne zyski. Tylko, że taki pazerny kapitalizm już w Polsce był – przed WWII.
@ Permanentny kryzys to norma w Polsce
Kryzys - przecież, w oczach przeciętnego obywatela - w Polsce, trwa prawie nieustannie, od ponad 30 lat. Od drugiej połowy lat 70-tych (od 1976r dokładnie) do 1991r brakowało w sklepach podstawowych towarów, w tym głównie żywności. Od 1991r permanentny brak miejsc pracy! A więc brak kasy na zakupy podstawowych produktów dla dużej części społeczeństwa. Ile lat można trwać w takim marazmie? Ile lat można wychodzić z kryzysu?
A wszystko dzieje się w czasach pokoju i wzrostu gospodarczego na świecie, nie kryzysowych jak teraz. Teraz ten stan, jaki mamy, będzie się tylko pogłębiał i pogłębiał.
Bezrobocie od 1991r przekroczyło na trwale 10% i faluje. W 1994 osiągnęło 17%. W 1998r spadło do ok. 10%, by znów, po rządach LB i oszołomów neo-nowych skoczyć do ponad 20%. W latach 2002-2004 trwale było ponad 20%. Gdyby nie pomoc przed akcesyjna UE i wejście do UE kilka lat temu, bezrobocie nigdy by nie spadło poniżej 15-18 %. Zaczęło spadać dopiero po naszej akcesji do EU. Dopiero masowa emigracja za pracą rozładowała te skutki „terapii szokowej” wprowadzonej przez LB z POparciem KLD i UW/UD! A przecież nikt nie powie (może jakiś „nawiedzony” tylko!), że takim bezrobociem charakteryzuje się „normalność” i normalna dobrze rozwijająca się gospodarka.
Bo jeżeli tak, to oznacza, że np. w oczach rządu i jego zwolenników (PKB na +) - kryzysu w ogóle nie było i nie ma. Dlatego dziwi mnie czemu jest taka dziura w budżecie?
Nie można ciągle mówić, że się dobrze rozwijamy, a jednocześnie żebrać o pomoc!
Któreś wskaźniki są naciągane i kłamią!
Gratuluję Wam dobrego samopoczucia, a głównie…… US-iakom. Przecież, jak patrzę na to co się dzieje od 20 lat w Polsce i teraz tam - w USA, w ogóle nie ma kryzysu. Bezrobocie takie, jak u nas ostatnio najniższe było. O co więc się tak martwią? Może ktoś z bardziej neo-rozgarniętych wie?
@ Wujek DR # 670
„To przerazajace, ze polskie elity (w tym szacownym gronie jest i Pan) tak latwo daja sie nabierac na lewackie brednie. Smutne.”
A czy nie jest przypadkiem odwrotnie? To właśnie Wy, neo-nowe „elity”, łatwowiernie dajecie sobą manipulować! No tak - to dla Was wygodne. Nawet tego nie umiecie zauważyć! I to jest straszne. Że ulegacie, jak dzieci, natrętnej reklamie neo-liberalnej i wsiąkacie w konsumpcjonizm, a chciwość przysłania wam myślenie.
To, że ktoś, jeden na 1000, miał w życiu „farta” i mu się udało - statystycznie nic, ale to nic nie znaczy. To tylko 1 promil!
A jak nie zauważa się ciężkiej sytuacji innych wokół siebie, to jest po prostu ślepota.
Zresztą statystykę także trzeba umieć czytać – z inteligencją. Tak, jak można również statystyką manipulować do woli. Bankrutujący nowobogacki dorobkiewicz, czy ułożony biznesmen - jest równie żałosny, jak zbierający puszki i butelki bezdomny. O tym warto pamiętać: „Fortuna kołem się toczy”.
Można się zachłysnąć jedzeniem, bogactwem i wolnością także. Ale to mija. Bo życie to nie je bajka.
„Myślę więc jestem”, a nie - konsumuję dużo, więc jest mnie więcej! Tak może być - tylko na rynku. O tym warto pamiętać. Otyłość to - choroba - XX wieku.
P.S.
Podobno z tego powodu (jest mnie więcej) niektórzy kupują takie duże samochody. Ale czy to prawda jest?
@ Gospodarz
“A tak przy okazji świąt. W Polsce 96% ludzi to podobno katolicy. Jak to się ma do głoszonego wśród elit skrajnie rynkowego modelu kapitalizmu w wersji neolib? Tak tutaj też popieranego? Przecież kościół katolicki głosi całkiem inną naukę – z politycznego punktu widzenia bardzo bliską co najmniej socjaldemokracji…”
Panie Piotrze, problem nie leży w tym, że 96% polaków to katolicy. Problemem jest to, że te 96% naszego społeczeństwa to po prostu kretyni. Ogromna masa ludzi, mających np. problemy z czytaniem ze zrozumieniem i pamięcią polityczną sięgającą góra 2 lat wstecz - wiec czego Pan od nich wymaga? Głupki wybierają swoją reprezentację polityczną - także głupków, później są niezadowoleni z rządzących itd. - i tak się to kręci od początku przemian…
Do tego już praktycznie od pierwszych rządów SLD w latach 94-97, podział na socjaldemokrację i prawicę został tak poważnie zniekształcony w czynach, że ja nie dziwię się ludziom nie interesującym się zbytnio polityką, że mają problem z prawdziwą identyfikacją poglądów partii politycznych na które głosują… Dzieje się tak dlatego, że tak naprawdę nasze partie polityczne nie mają ideologicznych poglądów - mają za to ogromną chęć rządzenia i próbują za wszelką cenę dostosować swoje decyzje w trakcie rządzenia do sytuacji gospodarczej z którą mają aktualnie odczynienia…
Czy rzeczywiście uważa Pan że socjaldemokracja w Polsce w postaci SLD jest naprawdę partią realnie (a niech hasłowo) dbającą o ludzi najuboższych w naszym kraju. Proszę dać mi jakieś konkretne przykłady, bo ja pamiętam całą masę zupełnie przeciwnych decyzji, również tych czysto neoliberalnych
pzdr
Rufio
[Zgadzam się w całości - tylko procenty jednak bym trochę obniżył ;-). Ja aż tak źle naszego społeczeństwa nie oceniam. Poza tym amerykańskie jest jeszcze gorsze. W ogóle w społeczeństwach przeważąją ci mało myślący i na to się nic nie poradzi. PK]
t- Trochę nie kumam po to jest wykres i wszelkie poziomo wsparcia opory średnie kroczące rozkraczające kanały i studzienki by się ustawiać tak albo tak.
Piszesz to co wszyscy robią .
Napisz jaki przekaz chciałeś dać myślowo logiczny bo nie kumam a może nie muszę .
Miłej sesji ja niestety czy stety będe po południu
@ Daras # 697
ad.1.Nie zaprzeczaj że od lat 80-tych naprawdę dużo się zmieniło. Wciąż jesteśmy w trzeciej lidze, ale dystans do najlepszych mocno się zmniejszył.
ad.2.Tak zwane neoliby rządziły w wolnej Polsce prawie przez cały czas. Rządy obniżającego podatki PiS też bym tu zaliczył. Nawet większa część rządów SLD była neo.
Kołodko trochę partycypował we władzy, ale niezbyt długo i nigdy nie miał takiej silnej pozycji żeby narzucić swoje poglądy.
ad.3.Nie jestem w temacie. Widocznie zbyt mała konkurencja.
Najciekawszy dzień tego tygodnia (na rynkach) to środa, kiedy US of T ogłosi podaż obligacji na koniec tego roku. Powinno być to GRUBE 100 mld nowej kasy (całość większa bo uwzglednia rollowanie). To naprawdę spora kasa. Co ciekawe, w zeszły czwartek, tak jak pisałem, rynki dostały sporą dawkę narkotyku w wygasająychc CMB - 40mld. KAsa trafiła w większości do zwykłych banków i podmiotów (nie PD) co nie tylko nie przełożyło się na spadek oprocentowania obligacji ale nawet na jego wzrost. To zły prognostyk dla byków na rynku akcji.
Jedną niewiadomą jest spłata pomocy TARP - czy zmniejszy ona podaż obligacji czy jednak nie bo będzie ona przeznaczona na cele “wspierające gospodarkę” (co już zostało zapowiedziane)
Jednym z powodów dlaczego rynki przeżywają rajd św. mikołaja są większe wpływy podatkowe w okolicach 15 grudnia. Zazwyczaj jest więcej kasy z podatków i nie wymaga to podaży. Zobaczymy. Na razie estymata TBAC mówi o bardzo dużej podaży obligacji. Wszystko się wyjaśni w środę 23/12/2009.
Dziwię się iż analitycy ze znanych DM i innych HF, czy PD nie zwracają kompletnie uwagi na podatki. Te dane, jak i dane np o ruchu na lotnisku w LA i SF, które przyjmuje 40% ruchu do USA (inbound), są najlepszymi miernikie mjakosci gospodarki. Większosc innych to kawał badziewia którymi podniecają się komentatorzy. I co nam mówią “przychody stanowe”? na dzien 17 gru 2009 - > SPADEK o 10,5% r/r i dalszy spadek podatków związanych z zatrudnieniem co świadczy iż BEZROBOCIE ROSNIE badz przynajmniej nie maleje.
@ Gospodarz
Au, jaka demagogia. Trzeba było pojechać po bandzie i wspomnieć coś o głodujących dzieciach i zamarzajacych na śmierć bezdomnych. No bo przecież cięcie wydatków socjalnych - na najmłodszych w Europie emerytów i armię dorabiających na boku rencistów nie wchodzi w grę, prawda?
Oderwałam się na chwile w niedzielę od przygotowań świątecznych, posurfowałam po kanałach i zobaczyłam… Pana, p. Piotrze w TV Biznes, jak twierdził Pan, że po obniżeniu podatków zabraknie pieniędzy na drogi
W wymianie zdań z Rufiem pisze Pan (słusznie): “W ogóle w społeczeństwach przeważąją ci mało myślący i na to się nic nie poradzi”. Ja widzę zadziwiająca koincydencję tego faktu z powszechnym przywiązaniem do “zdobyczy socjalnych”….
[Ustaliliśmy pani Doroto już kiedyś, że nie mamy szansy na porozumienie, więc po co Pani tę dyskusję zaczyna? Prawdę mówiąc nie rozumiem... Za mało adrenaliny przed świętami? A brak podatków to brak pieniędzy na drogi i równiez na dzieci i zamarzających (po co u Pani ta demagogia? - przecież to świadczy o braku argumentów...). Mnie też dziwi, że "przeważąją ci mało myślący" tylko Pani widzi ich gdzie indziej, a ja gdzie indziej. Trudno mi to przyjąć do wiadomości, że tak wielu ludzi widzi tylko swój interes, ale wiem, ze nic na to poradzić nie mogę. Miłych świąt życzę. PK]
@ Dzidziuś 689, Wszyscy, koncentracja na kontraktach
“Bo mimo pierdolamento po forach to tak naprawdę nie wiadomo kto na czym jest” - w Parkiecie zwracają uwagę, że publikowana przez giełdę koncentracja pozycji na futuresach może odnosić się do pozycji zawartych przez jednego brokera. a nie posiadanych przez jednego inwestora.
I to nawet wynika z wyjaśnienia na stronie http://www.gpw.pl/zrodla/gpw/spws/spws1/LOP_stat.pdf.
Właściwie całą tą dyskusję o grubasach można o kant…
No i kiszona mogę jechać dalej do świąt chyba taka bryndza będzie już jepiej stówkę w jednorękiego bandytę w warzywniaku zapakować .Przynajmiej poseł Chlepowski się uśmiechnie bo taki smutny chodzi po sejmie.
A nam zostaje tylko zaśpiewać” gdzie są sesje z tamtych lat” Ale przynajmiej świętami na spokojnie możemy się do świąt przygotować
http://www.youtube.com/watch?v=RtuoUZecvnA
@ Gospodarz # 694
To prawda i nieprawda. Sprawa jest skomplikowana. Podatki pośrednie szkodzą niewiele, bezpośrednie, zwłaszcza progresywne, szkodzą już wyraźniej, a kapitałowe najwyraźniej.
Szczególnie szkodliwe są transfery społeczne fundujące czas wolny ludziom mogącym pracować i odbierające motywację do pracy.
Ideologie głośno brzmią i są łatwe. Wiedza ekonomicza jest trudniejsza.
Ostatnio przestudiowałem ciekawą pozycję dostępną za friko w necie. Rewelacyjna książka dla zainteresowanych wzrostem gospodarczym. Tym co go wspomaga i tym co mu szkodzi.
http://www.nbp.pl/publikacje/materialy_i_studia/strukturasfp.pdf
Z tym polskim katolicyzmem to nie jest tak. Katolików z przekonania jest 10-20%, reszta to tzw. obrządkowi (chodzą do kościoła, ale w codziennym życiu tych zasad nie stosują). Podam pewien przykład. Kiedyś pomagałem w obsłudze parkingu przy odpuście w jednej wsi. Tyle zawziętości w jednym miejscu jeszcze nie widziałem. Ludzie, którzy wyszli z kościoła zaczęli wsiadać do samochodów i się zaczęło: “Blachy porysuję, ale nie puszczę drugiego przede mną”.
Dorota parkiet to taka trybuna ludu z naganiactwem i nie jedno ma na sumieniu. Gdybym nie śledził batonów to bym uwierzył .Trybuna Ludu też pisała że jest dobrze a w sklepach nic nie było a na 2348-54 kosmici z marsa albo zamykali longi lub krótkie albo otwierali .
http://www.youtube.com/watch?v=b2IxHZ9GV5A
A teraz jade po karpie teściowa zamorduje bo ja mam serce za miękie
papa
@ Gospodarz, 705
OK, wiem
Zawsze mnie podkusi, żeby skontrować wynurzenia wynikające z “serduszka po lewej”…
Nie mam czasu tego odszukać, ale gdzieś widziałam wykres obrazujący malejącą efektywność wydatków rządowych dla pobudzania wzrostu gospodarczego (dane były dla USA). Malejącą poniżej jedności (!).
Przyszłe lata pokażą na całym świecie, że jakakolwiek mozliwość działania jest już tylko po stronie wydatkowej, podatki można już wyłącznie obniżać.
A na razie przygotowujmy Święta
“Wielkie serce” Feliksa Dzierżyńskiego.
Będąc kiedyś w dobrym nastroju oszczędził proszące go o kawałek chleba głodne dziecko a nie
…zastrzelił. W dzisiejszych czasach byłby z pewnością zdolnym “neolibem”.
“…Nia ma ŻADNEGO dowodu na twierdzenie, że “Kraje z niższymi podatkami rozwijają się lepiej”. Za to można znaleźć wile na to, ze ich społeczeństwa mają się gorzej. PK”

oraz drugą, mniej uchwytną - nazwałbym ją - “Sferę Źródłową”. Tworzącą “jakby VAT” ale w sensie dodania pewnej wartości ‘gospodarczej’.

- więc i sugestii może być baaaaardzo wiele.
W sumie - fakt. Chociaż Nam - ciężko przełknąć TO Zdanie
Zacznę jednak - od konca
Wydaje mi się, że w Gospodarce każdego kraju można wyróżnić dwie jakby strefy. Jedną , dość zwyczajną sferę ‘Usług Zwykłych’ tworzoną przez “fryzjerów, busiarzy, kominiarzy, urzędników, nauczycieli i Całą Resztę”
Może to być np. Krzemowa Dolina w Usa (albo sam np. Windows) albo przemysł motoryzacyjny w Niemczech (bardziej - dawniej) albo Nokia ale też np. całe gałęzie przemysłu wydobywczego w latach hossy…
Są to jakby “silniki” gospodarcze..czasem jakaś gałąź, a czasem jedna firma. Często wiążące się z Nauką i Innowacja, choć niekoniecznie. Cała reszta działa - dzięki nim tak naprawdę, jednak jest to mało dość uchwytne. Te silniki - powstają w każdej Gospodarce w sposób spontaniczny i ciągle się zmieniają (jednym z nich - jest np. moda). Jednak rzeczywiście - Państwo, jeśli jest BARDZO świadome - może je stymulować a czasem nawet (współ) tworzyć. dzięki temu np. Finlandia stała się potęgą techniczną - i ogólnie cała Skandynawia. W oparciu o ten element - w Niemczech rozwinął się silny już przemysł “wiatrowy”.
Częściej jednak Państwo, w miarę “rozrastania się” - skupia się na “zjadaniu kur znoszących złote jaja”, niszcząc takie “silniki” w początkowym okresie rozwoiju. W Polsce np. w tej chwili takim quasi-silnikiem są dotacje Unijne. Quasi - bo nie jest to żadne “zjawisko gospodarcze” tylko prosta podaż pieniądza. Która jednak oczywiscie mogłaby takie silniki stymolawać (osobiście NIE widzę, by tak się działo).
Niewątpliwie tego Nam właśnie brak. Tych “silników”. Kolejne, zmieniające się rządy - kompletnie nawet nie mają pojęcia, że “takie coś” istnieje. Co dopiero mówić o próbie “sterowania czy podkręcania” .
A wracając do początku - DZIELENIE - też jest Sztuką.
Nie pozwalamy na tym blogu “rozwinąć się ” Panu Piotrowi - w zarodku dusząc wszelkie Jego “zapędy socjalistyczne ”
Ja osobiście jestem jednak ciekaw.: Skoro , jak zacząłem od cytatu, Państwo zbierze SPORO pieniędzy /z podatków/ , to CO dalej powinno z Nimi robić ???? /załóżmy, że nie ma noża na gardle, jak teraz/
Każde robi co innego
@leon
“byłby z pewnością zdolnym “neolibem”
A kim bylby sto lat temu Leon? Czekista? Straznikiem w lagrze?
“Twoja paskudna wypowiedź wykastrowanego intelektualnie i z uczuć “neoliba””
Mocne slowa, brawo. Od razu ma sie poczucie obcowania z kims wrazliwym i niewykastrowanym.
[Przepraszam wDR, przegapiłem i puściłem tamte obraźliwe słowa. Panowie, apeluję o powściągliwość - obrażanie, atak ad personam wcale nie zwiększa szans na przekonania kogokolwiek. To jest zazwyczaj świadectwo bezradności. Bardzo proszę o ostrą, ale merytoryczną dyskusję. PK]
lj3
1.”A czy nie jest przypadkiem odwrotnie? To właśnie Wy, neo-nowe „elity”, łatwowiernie dajecie sobą manipulować! No tak - to dla Was wygodne. Nawet tego nie umiecie zauważyć! I to jest straszne. Że ulegacie, jak dzieci, natrętnej reklamie neo-liberalnej i wsiąkacie w konsumpcjonizm, a chciwość przysłania wam myślenie.”
To niby do mnie? Co ty o mnie wiesz? Swiat nie jest tak czarno-biaty jak sie wydaje prostym umyslom.
2.”To, że ktoś, jeden na 1000, miał w życiu „farta” i mu się udało - statystycznie nic, ale to nic nie znaczy. To tylko 1 promil!”
Rozumiem, ze byloby duzo lepiej (i sprawiedliwiej), gdyby nikomu nic sie nie udawalo?
3.”A jak nie zauważa się ciężkiej sytuacji innych wokół siebie, to jest po prostu ślepota.”
Powtorze, co ty o mnie wiesz, zeby mnie oceniac? Dlaczego uwazasz, ze jezeli krytykuje Twoje poglady, to od razu musze byc grubym bogaczem w wielkim samochodzie? (Zapomniales o cygarze.)
Zaloze sie, ze jestem biedniejszy od Ciebie.
4.”Bankrutujący nowobogacki dorobkiewicz, czy ułożony biznesmen - jest równie żałosny, jak zbierający puszki i butelki bezdomny.”
Dla mnie zbieracz puszek nie jest zalosny i to jest wlasnie roznica miedzy nami. Mam duzy szacunek do tych gosci. Pracuja na swoj chleb i nie wyciagaja reki po cudze, jak ty. Tak naprawde tym jednym zdaniem, zapewne przez przypadek, odsloniles cala prawde o sobie.
@dobra narodowe i takie tam
Zakładając iż Polska nie odsprzedała dóbr narodowych, w różnym stanie, inwestorom zagranicznym. Zakładając nawet że pojawił się Polak, przynajmniej z pochodzenia, który miał kapitał (np. zakopane kopalnie złota) - skąd firmy polskie miały by wiedzę, technologię, ludzi aby walczyć na europejskim rynku? Skąd? Pomijam mikroprzesiębiorców handlujących kasetami z filmami po rn o na VHS. Patrząc na stan zbydlęcenia (kultura rosyjska) dużej części społeczeństwa w czasie komunizmu, ciężko znaleźć tych którzy pchnęli by nasz kraj do przodu.
Może ktoś, opisze plan, nawet w 10 zdaniach jak można było inaczej przeprowadzić reformy lat 90. Z chęcią poczytam, naprawdę, bez uprzedzeń.
Dodatkowo, wspomniany był przykład Korei Południowej (jak i globalnych marek). Jeśli to możliwe to prosił bym o analizę czemu im się udało a nam nie. Nie chcę końcowego faktu (mają globalne marki a my nie) tylko o analizę - dlaczego i jak. Z chęcią poczytam jakieś opracowanie, jak już powstało.
PK@ 713
Alez ja sie nie obrazilem, choc dziekuje za reakcje. Leon sie zdenerwowal, ale z pewnoscia to mily i wrazliwy facet. Krzywda ludzka tak go wkurza.
Panie Piotrze przeczytałem polecone przez Pana opracowanie. Niestety wygląda mi to bardziej na wywód politycznie nacechowany lewą stroną mocy niż na opracowanie naukowe, ale nie chcę go przekreślac dlatego mam kilka pytań. Wiele rzeczy jak to w takich opracowaniach bywa, jest nie wyjaśnione stąd prośba o doprecyzowanie przez osoby, które rozumieją ten tekst.
„…Po drugie, wysoki poziom, a zwłaszcza wzrost ubóstwa, znacznie większy niż w innych krajach Europy Środkowej. Większość badaczy, przy stosowaniu różnych linii ubóstwa, przyznaje, że na początku XXI wieku mamy od dwu- do trzykrotnie więcej rodzin żyjących w ubóstwie niż 17 lat temu. Jest to w ogromnej mierze skutek bardzo wysokiego bezrobocia, a zwłaszcza pozbawienia 87% bezrobotnych zarejestrowanych prawa do zasiłku…”
1. Co to jest ubóstwo a dokładniej różne linie ubóstwa?
2. Prawo do zasiłku wpływa na poziom ubóstwa?
3. Ten dwu trzykrotny wzrost żyjących w ubóstwie to jak jest policzony? Bardzo duży rozjazd
[NIe wiem, o którym opracowaniu Pan mówi.PK]
Kolejne wątpliwości w zrozumieniu proszę wybaczyć ale prosiłbym o doprecyzowanie osób, które wiedzą o co chodzi.
„…Prawie dwie trzecie (ponad 60%) społeczeństwa znalazło się w strefie poniżej minimum socjalnego. Trudny do wyjaśnienia jest bardzo szybki wzrost liczby osób żyjących poniżej minimum egzystencji. W latach 1996-2004 dość systematycznie wzrastała liczba tych osób z 4,3% do 12% społeczeństwa. Oznacza to niemal trzykrotny wzrost nędzy w czasie, gdy PKB zwiększył się o ponad jedną trzecią!
1. Co to jest minimum socjalne?
2. ile to jest poniżej minimum egzystencji?
3. Co to jest wzrost nędzy?
4. Tutaj poproszę statystyków, Czy wzrost z 4.3% do 12% to trzykrotny wzrost nędzy czy wzrost nędzy o 8,3%?
[Pojęcia takiej jak minimum socjalne, minimum egzystencji itp. Znajdzie Pan w definicjach GUS i innych ośrodków badawczych. Przepraszam, ale tutaj ne ma miejsca na wykłady. PK]
Re 717
Chodzi o poniższy tekst, Pana odpowiedź na polemiki Ogifa.
http://www.ekologiasztuka.pl/txt/tkowalik_blaski_cienie.rtf
[Ok. Nie podejmuję sie jednak podać stosowanego tam przez profesora Kowalika zestawu pojęć - nie mam na to czasu. Znany jest ekonomistom, więc może ktoś Panu pomoże. PK]
re 718
Dziękuje za naprowadzenie już znalazłem własnie analizuję. Proszę tylko o odpowiedź na pkt 4.
Widziałbym Pana na czele SLD bo tam kadry wypłowiałe .Tylko nie wiem czy jest Pan bardziej lewicowy od kadr ekonomicznych SLD ?
[I po co te niemądre uwagi? Uważą się Pan za dowcipnego? Myli się Pan. PK]
Na S&P500 widzę opór 1591. Tam musi się zatrzymać, chociaż na jakiś czas.

Ale przy tym amerykańskim optymizmie… kto wie. Może z marszu pokonać.
Wsparcia, opory, linie trendu.
Czy w świecie, gdzie za pomocą opcji można zabezpieczyć sobie dowolny poziom, wciąż liczą się stare wsparcia oraz opory? Według mnie co raz bardziej liczy się potwierdzenie przełamania i unikanie fałszywych wybić. Co o tym sądzicie? (dotyczy gry na wykresie dziennym, nie intra-day).
Grecja - ECB nie pomoże
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,86494160,104669554,Grecja_ECB_nie_pomoze.html
Moim skromnym zdaniem wystarczy tej korekty na Au.1098 powinno trzymac i zmiana kierunku,jest zimno,wiec kierunek polnocny wskazany. Ho Ho HOOOO
“…Nia ma ŻADNEGO dowodu na twierdzenie, że “Kraje z niższymi podatkami rozwijają się lepiej”
A ja myślę, że dowodów w bród dookoła. Wszystkie kraje zachodnie rozwijały się 2 razy szybciej parę dekad temu gdy podatki były niższe i pieniądze nie były tak psute.
Czy to trudno zauważyć, że państwo marnuje znaczną część zabranych podatków ?
Ja bym postawił inną tezę:
Nie ma ŻADNEGO dowodu na twierdzenie, że “Kraje z wyższymi podatkami rozwijają się lepiej, a nierówności społeczne maleją”
["Parę dekad temu, gdy podatki były niższe"??? Jeżeli chodzi o Europę to może trochę lektury by się przydało... PK]
but basically, the literature I quoted suggests that government stimulus and deficits have no long-run positive effect on GDP. In fact, the work done by Christina Romer, Obama’s chairman of the Council of Economic Advisors, shows that tax cuts have a three-times-greater positive effect on GDP, and tax increases have the same level of negative effect.
In the equation above, if you increase government spending it will have a positive effect in the short run on GDP, but not in the long run. In essence, the increase in “G” must be made up by savings from consumers and businesses and foreigners.
http://frontlinethoughts.com/article.asp?id=mwo110609
Tax changes have very large effects: an exogenous tax increase of 1 percent of GDP lowers real GDP by roughly 2 to 3 percent.”
In The Macroeconomic Effects of Tax Changes: Estimates Based on a New Measure of Fiscal Shocks (NBER Working Paper No. 13264), authors Christina Romer and David Romer
http://www.nber.org/digest/mar08/w13264.html
[Jedna z wielu opinii. Neoliberalnych, bo amerykańskiego NBER. Nie mam czasu na szukanie, ale zaręczam Panu, że znajdę wiele przeciwstawnych, a nazwiska będą dużo poważniejsze. PK]
Geniu skoro już postudiowałeś Kowalika, mam dla Ciebie wszystkie odpowiedzi, całą bibliotekę nawet, studiuj do skutku.
http://www.tinylink.pl/wkjf
http://www.tinylink.pl/zetj
http://www.tinylink.pl/wrkd
http://www.tinylink.pl/rlqk
Nie zniechęcaj się, musisz dojść do tego http://www.tinylink.pl/qhwr
Niesamowita historia. Polecam Wszystkim ku przestrodze:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,30,104577321,104652024,ku_pamieci.html
[Jedna z wielu opinii. Neoliberalnych, bo amerykańskiego NBER. Nie mam czasu na szukanie, ale zaręczam Panu, że znajdę wiele przeciwstawnych, a nazwiska będą dużo poważniejsze. PK]
Odpowiedź nie była do mnie skierowana, ale ja też z przyjemnością poczekam na te dużo poważniejsze nazwiska. Niech ktoś wreszcie udowodni, że opodatkowywanie rozkręca gospodarkę… Może to nawet będzie Grzesiu Wędrujący
[Pani Doroto, nie ma Pani innych problemów? Drugi raz w ciągu jednego dnia mnie Pani próbuje zaczepiać i naprawdę nie wiem po co. Mówi Pani coś nazwisko Rubin? Stiglitz? Galbraith? Nawet w artykule Osiatyńskiego to Pani znajdzie. Będę niemiły, bo Pani dzisiaj jest niemila, a ja jestem z tych asertywnych ;-)) (myślę, że wie Pani do czego piję): proszę poczytać coś co nie mieści się w kanonie neoliberalnym, a z pewnością Pani znajdzie. Mnie szkoda na to czasu. PK]
@ Dorota # 730
Opodatkowanie rozkręca gospodarkę? TAK gdy kasa idzie na infrastrukturę, edukację i badania naukowe. NIE jeśli kasa idzie na socjal dla osób zdolnych do pracy.
Ogólnie sprawa nie jest zero-jedynkowa. W uproszczeniu można przyjąć że zarówno zbyt niskie jak i zbyt wysokie podatki szkodzą gospodarce. A jeszcze ważniejszym jest na co są wydawane pieniądze z podatków. Jeśli głównie na transfery socjalne to NIEDOBRZE bo korzyści z dodatkowej konsumpcji w dłuższym okresie są mniejsze niż korzyści z utraconych inwestycji.
“Opodatkowanie rozkręca gospodarkę? TAK gdy kasa idzie na infrastrukturę, edukację i badania naukowe. NIE jeśli kasa idzie na socjal dla osób zdolnych do pracy.”
Nic dodać - Nic ująć. Może nieco ogólniej - jak to ująłem we wpisie 712 - na “silniki gospodarcze”. Teraz np. w Danii pojawia się nowy, mocno forsowany projekt samochodów elektrycznych. Jeśli TO zadziała - ten kraj szalenie się rozwinie. Państwo dość mocno ten projekt bedzie zapewne stymulować i doskonale potwierdzi tezę o POZYTYWNYM wpływie na Gospodarkę.
Sprawa jednak jest ogólnie delikatna - bo Władza to pzrecież tylko Zwykli Ludzie. A pokusa prostego, POPULISTYCZNEGO rozdawania pieniędzy - jest bardzo silna. Więc takiego państwowego manipulowania w Gospodarce nie może byc wiele, choć efekt MOŻE BYĆ - bardzo pozytywny. Negatywny - oczywiście też…
@Kamil #703
ad.1.Ja wiem, że dużo się zmieniło. Też się cieszę, że nie żyję w Polsce Jaruzelskiego. Ale zastanawiam czym ten nadrabiany dystans mierzyć? Dostępnością mieszkań? Jakością służby zdrowia? Jakością dróg? Wiem, wiem - telewizory plazmowe staniały. Więc jest lepiej niż za gomułki bo wtedy taniały tylko lokomotywy.
ad.2.”Tak zwane neoliby rządziły w wolnej Polsce prawie przez cały czas. Rządy obniżającego podatki PiS też bym tu zaliczył. Nawet większa część rządów SLD była neo.”
Mogę sie z tym zgodzić ale mnie irytuje taka “propaganda neo” która wszystko co (względnie) dobre przypisuje wpływom LB (choćby ten nie rządził od lat), a wszystko co złe wpisuje do hipoteki sld lub pis (zależy komu akurat jest “trendy” dokopywać). 100% racji ma Gospodarz apelując o nie klękanie na widok LB. Raz że to głupio wygląda a dwa, że naprawdę nie ma powodu.
ad.3.”Nie jestem w temacie. Widocznie zbyt mała konkurencja.”
Podobno aptek jest wręcz za dużo i stąd … wysokie ceny. Tak więc konkurencja sprzyja drożyźnie? A jak mi ktoś wyjasni fenomen wysokich cen mieszkań u deweloperów w polsce to będę naprawdę wdzięczny.
Re: 728
Ale się elokwencją popisałeś Unterpuppenführer Stiglitz nie ma co ;).
„Nie zniechęcaj się, musisz dojść do tego http://www.tinylink.pl/qhwr
Tutaj to już pojechałeś po bandzie.
Nie zniechęcam się, nie martw się, mam też nadzieję, że nikogo nie uraziłem takimi pytaniami ty bynajmniej obraziłeś mnie celowo ale wybaczam Ci.
Zadam Ci w takim razie jeszcze jedno pytanie bo pewnie wszystko już przestudiowałeś.
Jeżeli np. w 2008 roku mieliśmy wzrost PKB o 2% a w 2009 wzrost PKB o 6% to znaczy, że w 2009 mieliśmy 3 razy większy wzrost PKB niż 2008? Proszę o odpowiedź Unterpuppenführer Stiglitz
A 6 month cycle low is due within 3 weeks according to time counts. If this measure turns materially positive, the market could be off to the races again. If it fails and turns more negative, this would be further evidence that longer term cycles are out of gas and possibly ready to roll over. The critical time window is between now and mid January.
No i co będzie z tym eurodolarem Panie Piotrze? Uda sie wreszcie jakaś korekta czy dalej w dół.
[Dziwne pytanie. Nic nie idzie tylko w jednym kierunku. PK]
China Asset Bubbles Will Burst on Inflation, Xie Says
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601080&sid=aTxrS1SDcnZM
Jak to się mówi nie znasz dnia i godziny gdy niedźwiedż cie okradnie narazie się nie pcham
zobacze dane Ale 10 miśków czeka
http://www.youtube.com/watch?v=3fI-yG3zhho&feature=related
@SiP
Powstało takie opracowanie odnośnie firm koreańskich i polskich autorstwa prof. J Krakowiaka w latach 90 powinno byc dostępne w jakiś bibliotekach uniwersyteckich.
A tak krótko dlaczego, bo publicznie kreowano bzdury o wolnym rynku i zalecano to polskim firmą, w czasie gdy zagraniczne robiły dokładnie na odwrót. I to nie jest tak, że w Polsce nie było kadr, po prostu nie było wsparcia ze strony żadnej instytucji, a wręcz przeciwnie.
Wrzucam kilka linków z info jak się robi interesy w Polsce:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2003654.html
w tym samym roku Amica nie dostała zwolnień na rozbudowę swoich zakładów - wywiad z Rutkowskim w Parkecie, ale nie mogę znaleźć linka.
http://www.rp.pl/artykul/400433.html
A co zrobiono z Optimusem i NTT chyba pamiętamy wszyscy.
Amica sprzedaje na 40 rynkach pod innymi własnymi brandami. A i poszukajcie dzisiejszych info o nowych pomysłach tej firmy.
Mógłbym napisać niezłe opracowanie o polskich firmach, które chciano wyeliminować za wszelką cenę (ogromne o bankach, które nie zmieniły się zbytnio w prowadzeniu swojego biznesu, co uchroniło nas przed kryzysem, ale pisze się o ogromnych inwestycjach w ich know-how) tylko czy “dziennikarzyny” i wszelkiej maści publicyści w ogóle potrafią jeszcze spojrzeć krytycznie na foldery reklamowe przedstawiane im przez rozmówców.
I jak sobie radzą na rynku to do poprzedniego wpisu, bo wyrzucało mnie jako spamera.
http://g.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/97000/i02_2009_166_166_004a_101_97386.jpg
Friedman, Krugman, Balcerowicz i Kołodko ociekają ideologiami.
Nie tylko Ogif jest od nich mądrzejszy, każdy bezstronny obserwator jest od nich mądrzejszy.
Ekonomia jest nauką (także) empiryczną. Niestety ci panowie każde zjawisko w realnej gospodarce interpretują tak żeby pasowało do ich ideologii. To naprawdę bardzo głupie.
Trzeba umieć zmieniać poglądy. Zwłaszcza gdy zmieniają się fakty.
Wszystkiego dobrego z okazji świąt i nowego roku. Życzy Matylda
[Ogif, proszę się przestać wygłupiać. Takie poglądy ma tylko Pan. Bez czarodziejskiego slowa i tak Pan nie wróci. Przebieranki w damskie łaszki nie pomogą ;-). PK]
http://www.rp.pl/galeria/19420,2,409611.html
Projekty na dofinansowanie z Unii polskich pomysłów na e-biznes nie zostały rozpatrzone za rok 2008. A o składaniu wniosków w tym roku pisano, że wróciły kolejki z PRL. :/
http://www.pb.pl/2/a/2009/12/21/Stiglitz_Szykujcie_sie_na_drugie_dno
Stiglitz mi umknoł przez te szykowania do świąt .Noe też mówił o potopie ale śmiali się z niego
Jade po choinkę
Mając na uwadzę:
http://www.treasurydirect.gov/instit/annceresult/press/preanre/2009/BPD_SPL_20091221_1.pdf
należy zauważyć iż ogłoszenie o podaży obligacji nastąpi w czwartek 24 gru, a nie środę 23 gru 2009
P.S. Poprawiam swój wpis o infie z 23 gru 2009
Zezo,
cos dla Ciebie:
http://www.reuters.com/article/idUSTRE5BL0RX20091222
@ Gospodarz, 730
Ależ nie zaczepiam, naprawdę. Skoro obiecuje Pan: “znajdę wiele przeciwstawnych, a nazwiska będą dużo poważniejsze”, to poprosiłam nieśmiało o te nazwiska. Rozumiem, że te, które Pan wymienił, OK.
BTW, przygotowanie Świąt to sport ekstremalny, szczególnie dla kobiet.
@ Matylda, 731
“Opodatkowanie rozkręca gospodarkę? TAK gdy kasa idzie na infrastrukturę, edukację i badania naukowe.” Też nie jestem pewna, sektor prywatny ZAWSZE wydaje bardziej efektywnie, no ale z tą infrastrukturą - zgoda.
PS. Czy to jakas nowa świecka tradycja - paradowanie w okolicy Bożego Narodzenia w damskich ciuszkach?
Dorota- a dla faceta to co nie mordęga przygotowania do świąt samo patrzenie jak teściowa mordujekarpie to szok zrobie im stype w 2 dzień świąt wódeczka już zakupiona.
Ogif- Matylda zajefajny nick wielki szacun jesteś wielki niezniszczalny jak Patiomkin
Dorota celnie to ujęłaś: nowa świecka tradycja. Ole, ole, ole, nie dam się…
Geniu, czas na choinkę. Po co uprzejmości. Odpowiedź masz pod zacytowanym linkiem. Tu są dodatkowe objaśnienia http://tinylink.pl/nlbg Nie ciągnij tego, bo szkoda wysiłku.
“..A jeszcze ważniejszym jest na co są wydawane pieniądze z podatków. Jeśli głównie na transfery socjalne to NIEDOBRZE bo korzyści z dodatkowej konsumpcji w dłuższym okresie są mniejsze niż korzyści z utraconych inwestycji..”
Uczenie np . worda i Excela - nie wnosi żadnej “wartości dodanej”.
NIe jest to chyba takie proste. Bo co to jest właściwie “pieniądz skonsumowany” ? To tyle, że zmienił się jego “strumień przepływu”. Nie zasilił inwestycji w firmie X, ale (poprzez budżet, bo mówimy o podatkach) zasili firmę Y (wydana emerytura Kowalskiego lub inwestycja budżetowa).
Trwa to DŁUŻEJ. To pierwszy minus. Drugi - ponieważ firma X dąży do maksymalizacji zysku w krótkim czasie - bardzo dobrze stymuluje ISTNIEJĄCE Silniki Gospodarcze.
Przewaga Inwestycji Budżetowych polega na tym, że mogą łatwiej TWORZYĆ nowe. Bo w mniejszym stopniu (czasem wcale) - kierują się Zyskiem.
Ale też i popełniają więcej błedów. Weźmy np. projekt państwowy (a więc realizowny przez budżet) - informatyzacji szkół..Dlaczego może on być NIEDOBRY ? Choć samo hasło jest super..Bo - nie zawsze jest - Slinikiem
W podobny (nieefektywny) sposób można “pomagać” krajom rozwijającym się. Niby spływa pomoc, duże nieraz pieniądze - a efekt - niewielki…Dlaczego ? Bo transferując Pieniądze NIE przenosi sie Silników (niektórzy mówią - technologii, ale jest to coś Szerszego). .Bo dopiero powstwanie LOKALNYCH silników - daje właściwy Efekt. Spojrzrenie w taki sposób , wydaje mi sie, pozwala dostrzec sedno wielu Problemów.
@ Matylda # 741
Panie Piotrze proszę nie dyskryminować “Matyldy”. Nobody is perfect.
[Proszę przeczytać wymianę # 673 - zrozumie Pan o co chodzi. PK]
Unterpuppenführer Stiglitz - myślałem, że na więcej Cię stać, a ty nie potrafisz nawet odpowiedzieć na proste pytanie. Szkoda pokazałeś tym samym na co Cię stać. W takiej sytuacji nie podejmuje dalszej rozmowy z tobą bo jesteś, najzwyczajniej w świecie, źle wychowany.
A jeżeli znajdzie się ktoś uprzejmy i odpowie na moje pytanie zadane Unterpuppenführer Stiglitz w #734 będę dźwięczny.
P.S. Unterpuppenführer Stiglitz podpisuje się Genuid nie Geniu czytanie ze zrozumieniem przydało by się tobie.
@ Gospodarz # 751
Naprawdę Pan nie zrozumiał? Proszę przypomnieć sobie zakończenie doskonałej komedii ” Pół żartem pół serio” to zrozumie Pan co miałem na myśli. Trochę luzu.
[Przykro mi, ale to Pan chyba nie zrozumiał. Luz mialem w stosunku do tej osoby przez zbyt długi czas - porszę spróbować wyobrazić sobie, ze to o Pana chodzi. Chamskich ataków tolerować nie będę i apele nic tu nie pomogą. PK]
@ P.K. # 753
No cóż, mogę Panu tylko szczerze współczuć.
[I nawzajem skoro nie widzi Pan o co chodzi i dopisuje się Pan do tamtych obelg. Pozostaje mi wyrazic zdumienie i nie kontynuować tej dyskusji. PK]
Widzę, że pociąg ’służby zdrowia’ już odjechał i niewiadomo kiedy wróci, ale zaryzykuję i rzucę w jego stronę kamieniem.
Było tutaj kilka prób odpowiedzenia na pytanie ‘czemu usługi medyczne świadczone przez prywatne instytucje są takie drogie?’. Pytaniem powiązanym jest istnienie kolejek (krótszych, niż u publicznych, ale jednak nieakceptowalnych) w tychże instytucjach.
Jedna z odpowiedzi jakie tu padły to brak powszechności. To nie wydaje się być prawdą. Jeżeli rynek nie jest w stanie dostosować się do małej liczby klientów i obsłużyć ich efektywnie, to tym bardziej nie da sobie rady z większą ich ilością. Czy można tu liczyć na korzyści skali? Nie - korzyści skali są wykorzystywane jako broń jednych producentów przeciwko drugim, ich pojawienie się nie warunkuje strukturalnej równowagi.
Innym wytłumaczeniem jest ‘wiek’ tego rynku w Polsce. 20 lat to przecież niewiele dla jednych. Ale całkiem sporo dla drugich. Definitywnym argumentem przeciwko tej tezie są plany prywatnych firm, o których mówią one otwarcie. Nie ma gwałtownego pędu do zwiększania mocy produkcyjnych - budowania klinik, zatrudniania lekarzy - i walki o rynek, obniżania cen. Cała branża rozwija się w tempie zwiększania się grupy najbogatszych Polaków, i nie wychodzi za daleko poza tą grupę. Zresztą słusznie - tylko ona jest w stanie pokryć koszty usług.
Co zatem jest poprawną odpowiedzią? Ograniczona podaż. Dla prostoty skupmy się na usługach, w których głównym/jedynym ‘środkiem produkcji’ są lekarze, dzięki temu nie musimy się zastanawiać nad tym, czy blokuje nas zbyt drogi sprzęt medyczny. Gdy wielu chętnych zabiega o usługi nielicznych, których czas (i chęci) są ograniczone, to są oni gotowi podbijać ceny w celu uzyskania dostepu w pierwszej kolejności. Jeżeli nie mogą już konkurować ilością pieniędzy, to będą konkurować ilością czasu poświęconego na czekanie.
Wobec powyższego wydaje mi się, że diatryby na temat wyższości prywatnego nad publicznym (i na odwrót) nie mają sensu. Polskim problemem (i amerykańskim także) jest bardzo efektywny kartel lekarzy, wspomagany regulacjami państwowymi. Ograniczenie dostępu do zawodu to ograniczona podaż i konkurencja, zawyżone ceny, długie kolejki i uprzywilejowana pozycja dla lekarzy (sytuacja w Krośnie - dyrektor odszedł, bo szpital nie mógł sobie pozwolić na utratę lekarzy; brak kontroli nad czasem pracy to część wynagrodzenia jakie pobierają za pracę - po prostu nie będą pracować za mniej).
Geniu dałem odpowiedzi na wszystkie pytania i pewne sugestie co do kierunków dalszych poszukiwań. Jeśli to jest złe wychowanie to gratuluję i życzę szczęścia na dalszej drodze edukacji. Wątpię czy ktokolwiek zechce Ci udzielić dalszych wskazówek, bo te zostały zmarnowane. Zamiast podziękować obnosisz sie ze swoją ignorancją i jeszcze jesteś z niej dumny, a kogoś kto wskazał niestosowność tego bolesnego, kłującego w oczy i przykrego stanu - przy użyciu sugestii - chcesz uczyć wychowania. Pozdrawiam świątecznie i trzymaj dalej samopoczucie, będzie potrzebne.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Zaskakujaca-rewizja-danych-z-USA-2067652.html
Nie jestem zbytnio zaskoczony :/
Zajrzałem na blog a tu jakieś przepychanki, ten tamtego, tamtego tego. Ludzie, święta idą. Podać sobię łapkę i neo przytula socjala i na odwrót.
A z innej beczki:
*DJ White House: December Is ‘A Very Real Deadline’ For Iran
12/22/2009 10:37:01
[Ja się z tym zgadzam, ale są tacy, którzy nie do końca chcą to stosować. Nawiasem mówiąc wyrzuciłem komentarz "czytelnika bloga" bo pachnie mi on Ogifem, a to jest sprawa nie do dyskusji. Naprawdę zawieszenie do końca roku i warunek przeprosoin to nie są kajdany i tortury ;-). PK]
skoro idzie takie ozywienie i w ogole bedzie superhossa to czemu spólki male i srednie tak slabo si zachowuja ? ( zreszta nie tylko na naszym rynku )
Ja myślę patrząc na wykres S&P500 u usiaków że z ban dla ogifa jest zaporą 1120 zaraz dostaną drugi raz kopa.(Panowie święta nie wypada może wojna będzie)
Będą widły z opadem na około 1115 minimum. Z banem ogifa byki mogą zapomnieć o dalszych wzrostach mie to rybka ale co na to posiadacze akcji…
O rynku nieruchomosci komercyjnych w USA.
Skoro jest tak dobrze,to czemu jest tak zle?
http://wirtschaftquerschuss.blogspot.com/2009/12/us-gewerbeimmobilien-mit-44-zum-hoch.html
@ Gospodarz # 758
Zajrzałem z przyzwyczajenia i widzę że mnie Pan tropi tam gdzie jestem (i wyraźnie daję to do zrozumienia) i tam gdzie mnie nie ma (ale Waszmość podejrzliwy).
Nie mam żadnego problemu z przepraszaniem gdy jest do tego powód. Chyba jako jedyny w historii bloga przepraszałem ta kpo prostu, a nie np. “przepraszam nie wiedziałem że podchodziisz do tego jak do religii” itp.
Ale tym razem przeprosin nie będzie bo nie ma za co. Już prędzej Pan mógłby przepraszać za bezsensowne bany w okresie świątecznym i bezpodstawne wyzywanie mnie od chamów.
Oczywiście nie gniewam się. Nie ma spawy.
@ Piotr 759
Jak to - CZEMU ? Ogólnie wszystkie WIGi zachowują się baaaaardzo bojaźliwie - jak już. KGHM jeden - który wrócił do poziomów sprzed “Walnięcia” - bo nie wiem, jak to inaczej nazwać. MISie bardzo już urosły od lutego, i mamy teraz równowagę. Ci - którzy wtedy kupili i Ci którzy nie zdążyli sprzedać przed Krachem - sprzedają. Nowi - cośtam kupują ale nikt głupi nie jest - i po tak długich wzrostach - czekają na korektę…Czy się doczekają - to inna sprawa. Tak czy siak - postoju sie nie uniknie.
Generalnie na MISiach obroty są małe. Różne “stalexporty” - można chyba kupowac. Dużo spółek - kosztuje dalej grosze. A kupuje się - jak NIKT nie chce. Wychodzi na to - że Teraz
@ _dorota # 730
Ja tylko pytam:
Czy zastanawialiście się, czemu polska gospodarka jest w 2009r – taka - „zielono nam”?
Głównie dzięki popytowi wewnętrznemu. Ten właśnie popyt tworzą dochody ludzi.
Może wśród tych dochodów, są i tworzą pewną, sporą jego część, wydatki sztywne (emerytury, płace budżetówki……) ?
Ile popytu dają te wydatki – w sumie?
Bo nie uwierzę, że to tylko zbieg okoliczności, że PKB = +1%.
@ Ceny wynajmu mieszkań mają tendencje zniżkową.
Poruszany był temat kredyt i wynajem, tzn., @ _dorota : brać kredyt na 30-40 lat i wynająć zakupione mieszkanie w razie by co i że to ma rozwiązać problemy? Odpisłem, że to błedna koncepcja, wynająć trudno, a poza tym - bo w USA ceny spadają. I miałem rację:
„Na rynku wynajmu mieszkań zastój. Transakcji jest niewiele, najczęściej dotyczą dwóch pokoi w centrum miast. Tymczasem ofert jest sporo, pojawia się coraz więcej lokali dobrze, nowocześnie wyposażonych.”
http://www.rp.pl/galeria/8,1,409124.html
@ piotr # 759
„skoro idzie takie ozywienie i w ogole bedzie superhossa to czemu spólki male i srednie tak slabo si zachowuja ? ( zreszta nie tylko na naszym rynku )”
Dużo by pisać - ale po co? Wystarczy zacytować:
@ Bankructwa na GPW.
„94 spółki cechuje niepewna sytuacja finansowa – wynika z najnowszej analizy firmy PricewaterhouseCoopers.
64 przedsiębiorstwa notowane na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych mogą być narażone na zwiększone ryzyko upadłości”
„Po trzecim kwartale 2009 r. wzrosła liczba spółek o niepewnej sytuacji finansowej. Ale tych zagrożonych bankructwem spadła z 68 do 64. Jednak równocześnie spadła też liczba przedsiębiorstw o najbardziej stabilnej sytuacji ze 136 do 127 w ciągu trzech miesięcy.”
http://www.rp.pl/artykul/409863_Wiecej_spolek_z_niepewna_sytuacja_finansowa.html
Należy zauważyć, że tendencja postępuje.
„Bankierzy z Londynu, by uniknąć płacenia podatków, przenoszą się do Szwajcarii. Wszystko przez 50-proc. podatek od bonusów wprowadzony w Wielkiej Brytanii i Francji. Lokalizacji nie zmienią największe instytucje”
http://www.rp.pl/artykul/409608_Kierunek_Genewa.html
Jak oni się szybko uczą, jeden od drugiego!
To samo zrobili w Polsce. Tu działają bańki, jako przedstawicielstwa, a siedziby wyprowadzone, a za nimi zyski i to w dodatku spore – rocznie ponad 40 mld PLN.
To należy zaliczyć do jednego z większych osiągnięć polskich neo- liberałów, z LB na czele.
Parę refleksji o podatkach.
W systemie papierowego pieniądza nie ma żadnych pewnych wartości. Jest to zależne od podaży pieniądza, inflacji, boomu giełdowego itp.
Więc każdy może podeprzeć się danymi, których nie sposób w 100% sposób obalić.
Być może wysokość stawek podatku dochodowego uległy zmniejszeniu w wielu krajach, ale po pierwsze dochody z tego tytułu często mimo to rosły, po drugie rosły inne podatki (VAT, akcyza, opłaty itp) a po trzecie rządy zwiększały swoje zadłużenie. Więc może lepiej już patrzeć na wydatki rządowe. A te rosną wszędzie znacznie szybciej niż PKB.
Parę ciekawych wykresów dot. USA.
http://mwhodges.home.att.net/tax.gif
mwhodges.home.att.net/gov-trend.gif
mwhodges.home.att.net/natdebt-vs-natincome.gif
mwhodges.home.att.net/img00003.gif
mwhodges.home.att.net/debt.gif
http://mwhodges.home.att.net
Wysłanie człowieka na Księżyc przez NASA kosztowało 100 razy więcej niżby zlecić to prywatnej firmie. Podobnie jest z większością tzw inwestycji rządowych.
Dzień dobry.Styczeń- luty SP500 mocno spada efektu stycznia nie będzie.Chiny kolos na glinianych nogach ,fałszywe dane,propaganda kryzys początek w 2010,rosja też.POLSKA PRZEZ DUŻE P ,od wrzesinia po wyborach mega Hossa kilku kilkunastoletnia bez oglądania się na stany.Prezydętem zostanie OLechowski ,niestety .Globalista śmierdzący,uczestnik bilderberg,mason 33 stopnia wtajemniczenia.Panie piotrze jest pan troche zarozumiały , ale wiedza pańska,zaangarzowanie i pasja mi imponuje.Gdzie można obserwować te obligacje,wykresy itd.
@ Co na to ptymiści?
Jak się kształtuje odbicie ? Załamało się, jak sie spodziewałem.
BALTIC DRY INDEKS
http://www.bloomberg.com/apps/cbuilder?ticker1=BDIY%3AIND
Dane gospodarcze - FRED
Wykorzystania mocy produkcyjnych: 67%! Produkcja (NAICS) (ostatnie dane z 15.12.2009r.)
/series/CUMFN?rid=13&soid=1
Produkcja przemysłowa: Business Equipment - stoi w miejscu po spadku - wskaźnik w 2002 = 100% (ostatnie dane z 15.12.2009r.)
research.stlouisfed.org/fred2/series/IPBUSEQ?rid=13&soid=1
Źródło:
Rady Gubernatorów Systemu Rezerwy Federalnej
VIX przebil wazny poziom:
http://www.bankfotek.pl/image/480766.jpeg
VXN spadł nawet poniżej poziomu z z maja 2008
http://www.bankfotek.pl/image/480767.jpeg
“Nie widać niedźwiedzia czającego się w lesie”
Twoja postawa jest godna podziwu!
Tabliczka w jednym ze szpitali w Chicago:
http://www.bankfotek.pl/image/480768.jpeg
Coraz gorzej w IL
http://cbs2chicago.com/local/chicgo.shut.down.2.1384151.html
Dollar index (DX) ma potencjał doleciec do 79.50 - a tam ograniczenie kanału i cyklu. Gdyby to przebił, to trzeba zmienić całkowicie postrzeganie dolara
Dzisiejsze aukcje papierów krótkoterminowych nadal wskazują na paniczne zakupy. Jak wiemy panika zawsze źle się kończy.
Oprocentowanie dziesieciolatek ma ograncizenie 4.0 (liczac standardową metodą) i 4.20 licząc metodą cykli (potencjał kolejnych 3-4 tygodni).
Niebawem dowiemy się o podaży, może już ktoś coś wie, a wie na pewno bo to dane nie tajne (estymaty) a przecież komitet TBAC tworzy śmietanka, która doskonale zna podaż obligacji.
Na razie to jednak nie jest problemem. Można grać na PST w usa.
Fragment artykulu z gw “Austria musi spłacić dług za populizm Jörga Haidera”
“Jörg Haider, którego rasistowskie wypowiedzi szokowały niegdyś Europę, był na swoim podwórku znany z tego, że na szeroką skalę inwestował w infrastrukturę. Wzniósł m.in. stadion piłkarski, na którym odbywały się mecze Euro 2009(moj dopisek-2008), wielki teatr nad jeziorem Woerthersee, budował drogi i alpejskie mosty. Większość wielkich inwestycji miała jeden cel - przekonać Karyntyjczyków, że ich premier dba o rozwój landu. Szybko okazało się, że ani teatr, ani stadion nie są w stanie na siebie zarobić”
Cos wam to przypomina? Dodam, ze jpochodze z “dynamicznego” Wroclawia.
@LJ3 BDI w 2005 też zniżkował w grudniu w stosunku do listopada. A w 2006 był na podobnych poziomach w tych dwóch miesiącach. Stąd nie wiem czy można zakładać że już się załamało definitywnie.
Możliwe, że dostarczenie towarów na grudzień odzwierciedla ceny BDI w listopadzie właśnie - gdy rezerwuje się frachty. Grudniowe dane byłyby wtedy uzależnione od pomysłu na sprzedaż w styczniu i generalnie Q1.
#765
wiem LJ3 że wielu Cię uważa za oszołoma , za wiecznie krytykującego itd. itd. Problem lezy w psychice i mentalności. Po prostu większość nie chce przyjmować do siebie realnej prawdy i faktów , żeby nie zaburzyć swoje małej stabilizacji.Ludziska się cieszą, ze tu zarobią na kontakcie 1k czy 10 k , tu na akcjach coś skubną, a nie widzą , ze są okradani na miliony . Te wady o których wspominam, pewnie tez dotyczą i mnie, ale staram się z nimi walczyć.
Wystarczy zadać sobie kilka pytań:
1) skąd był kryzys? co leżało u jego podstaw?
2) ilu ludzi na tym straciło i ( pracę, oszczędności, dom, ubezpieczenie) ?
3) skad tak krótka pamięć u bankowców i wszelkiej maści analityków, że po niespełna 10 miesiącach nagle nie ma problemu, hossa, wzrosty i w ogóle ?
4) i wreszcie najbardziej mnie intrygujące pytanie: kto i ile na tym kryzysie zyskał ( upadek 130 banków w USA to przeciez upadek konkurencji)?
chciałbym dopisać jeszcze 5 pytanie :
5) rządy zadłużają się na potęgę ; u kogo? no bo skoro jest dłużnik to musi być wierzyciel
łukasz | 2009-12-22 21:38 | IP: 83.23.183.*
Dzień dobry.Styczeń- luty SP500 mocno spada efektu stycznia nie będzie.Chiny kolos na glinianych nogach ,fałszywe dane,propaganda kryzys początek w 2010,rosja też.POLSKA PRZEZ DUŻE P ,od wrzesinia po wyborach mega Hossa kilku kilkunastoletnia bez oglądania się na stany.Prezydętem zostanie OLechowski ,niestety .Globalista śmierdzący,uczestnik bilderberg,mason 33 stopnia wtajemniczenia.Panie piotrze jest pan troche zarozumiały , ale wiedza pańska,zaangarzowanie i pasja mi imponuje.Gdzie można obserwować te obligacje,wykresy itd.
Dzień dobry a cesarz japoni ma dziś urodziny wszystkiego najlepszego i wszystkim kosmitom.Po odbanowaniu ogifa możliwe dalsze wzrosty
No ja z 5 misiami na 2410 życzę wszystkim by następny rok był równie dobry bo chyba wszyscy są zarobieni oraz udanych inwestycji miłych wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku .Ja po świętach zaraz jadę na sylwka w góry dzięki moim wtopą .
Dorocie by jak najmiejszym wysiłkiem uporała się z świątecznym galimatiasem.
Piotrowi udanych wpisów i mniej polityki. więcej rynków
Zezowatemu też ciekawych tematów do bloga
Stoje i patrze jak jajwięcej czesania pt i pipsów
Matyldzie by absy śniły się po nocach i nie kombinowała na fiutach oraz więcej wyrozumiałości i szacunku dla innych.
Reszcie bandzie wszystkiego naj naj lepszego i zdrowia bo to najważniejsze.
Dzidziuś .
http://www.youtube.com/watch?v=RBdexrbeddc
…Pesymistów Ci u nas dostatek…;-)

A ja Wam mówię - zberać “śmieci” (+PKO
Rośnie gęstość strumienia Protonów w Wietrze Słonecznym…W KOŃCU nam się budzi “Martwa Gwiazda” w cyklu 24. http://www.spaceweather.com
Akumulatory sie podładują…będzie Dobrze.
Tak sobie pomyślałem ten nieszczęny byczek też ma rodzinę i święta i zamknołem 2384 nie będe kroił nikogo przed świętami Nie raz będzie okazja.
papa
@Piotr Komentarz
Gdzie Pan widzi przyczyny obecnej słabości polskich rynków?
Zagranica prze do przodu, w tym NASDAQ robi nowe szczyty w cenach zamknięcia a SP500 ostatnio w intradayu. DAX podobnie. Skąd słabość?
Jakiś pomysł?
[Nikomu się już nic nie chce. Pytanie raczej powinno brzmieć dlaczego zagranica tak ciągnie do góry. Robią sobie wysoką bazę na przyszły rok, co sensowne nie jest. W tym roku i tak premie będą obłędne. PK]
Wszystkiego Naj na Święta i w Nowym Roku.
Przez ostatnie miesiące niestety marazm totalny, więc liczę że w końcu się ruszy i to porządnie.
Życzę Wszystkim jakiegoś konkretnego ruchu, nie ważne, w którą stronę byle co najmniej 20% najlepiej w ciągu jednego miesiąca
Na pocieszenie chociaż pogoda dopisuje, aktualnie już +8 stopni na termometrze, jak tak dalej pójdzie to dzisiaj ponad 10 będzie a podobno to jutro ma być najcieplej to może i 15 stopni na plusie zobaczę
Takie ocieplenie klimatu to ja lubię
Pozdrawiam
Weekendowo:
2009’s Most Ridiculous Uses Of Photoshop
http://tinyurl.com/ycqto8u
@ Unterpuppenführer Stiglitz #756
„Geniu dałem odpowiedzi na wszystkie pytania i pewne sugestie co do kierunków dalszych poszukiwań. Jeśli to jest złe wychowanie to gratuluję i życzę szczęścia na dalszej drodze edukacji.”
Jeżeli wpisanie w google hasła „ile to jest dwa plus dwa?” oraz hasła „czytanie ze zrozumieniem” i podanie do takiego wpisu linka uważasz za odpowiedź na pytanie, albo jak to mówisz sugestie dalszych poszukiwań, to gratuluje humoru.
„Wątpię czy ktokolwiek zechce Ci udzielić dalszych wskazówek, bo te zostały zmarnowane”
Mam nadzieję, że ktoś zechcę, są jeszcze ludzie życzliwi na tym świecie. Nadzieja umiera ostatnia
„Zamiast podziękować obnosisz sie ze swoją ignorancją i jeszcze jesteś z niej dumny, a kogoś kto wskazał niestosowność tego bolesnego, kłującego w oczy i przykrego stanu - przy użyciu sugestii - chcesz uczyć wychowania”
Jeżeli uraziłem kogoś swoją ignorancją i dumą to przepraszam nie miałem takiego zamiaru.
Za złe wychowanie uważam robienie sobie żartów typu podawanie linka
http://www.google.com/search?hl=pl&client=opera&rls=en&q=ile+to+jest+dwa+plus+dwa%3F&btnG=Szukaj&lr=&aq=f&oq=
oraz celowe zmienianie mojego podpisu na forum po zwróceniu na to uwagi.
„Pozdrawiam świątecznie i trzymaj dalej samopoczucie, będzie potrzebne.”
Również życzenia świąteczne dla Ciebie i wszystkich forumowiczów a szczególne dla Gospodarza- oby miał Pan chęci na prowadzenie dalej tego jakże ciekawego bloga.
Pozdrawiam
Genuid
Jeszcze jedno, rozumiem, że poniższe pytanie może wydawać się bezsensowne ale często spotykam takie wypowiedzi i zastanawiam się czy to ja nie potrafię analizować danych czy statystyka niektórym jest obca.
Bardzo często spotykam się z sytuacją w której np. polityk podaje dane:
„W 2009 roku mieliśmy wzrost PKB o 6% a w 2008 r. był to tylko wzrost o 2%” a następnie stwierdza:
Za naszych rządów w 2009 roku mieliśmy trzykrotnie większy wzrost PKB niż za rządów ABS w 2008 roku.
Pytanie czy to stwierdzenie jest poprawne ?
Mam nadzieję, że nie zaśmiecam tym pytaniem forum dla rozluźnienia przed świętami
Moje ulubiona wpadka
http://www.youtube.com/watch?v=emK8cI6sX5o
Gospodarzowi, Czytelnikom, Dyskutantom (szczególnie Dzidziusiowi) i Notorycznie Banowanym życzę spokojnych i pogodnych Świąt.
A w Nowym Roku - niech będzie tak, jak w obecnym: niekończące się dyskusje o Armageddonie i kilkudziesięcioprocentowe wzrosty indeksów
Stoje_i_patrze - pisałeś kiedyś, że w grudniu tatą zostaniesz - mam nadzieję, że jak będzie już po wszystkim i wytrzeźwiejesz z grubsza, to sie nam pochwalisz
Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki.
Dla zwolenników wysokiego opodatkowania bogaczy:
“No matter what the tax rates have been, in postwar America tax revenues have remained at about 19.5% of GDP.”
The chart nearby, updating the evidence to 2007, confirms Hauser’s Law. The federal tax “yield” (revenues divided by GDP) has remained close to 19.5%, even as the top tax bracket was brought down from 91% to the present 35%. This is what scientists call an “independence theorem,” and it cuts the Gordian Knot of tax policy debate.
The data show that the tax yield has been independent of marginal tax rates over this period, but tax revenue is directly proportional to GDP. So if we want to increase tax revenue, we need to increase GDP.
http://online.wsj.com/article/SB121124460502305693.html
http://s.wsj.net/public/resources/images/ED-AH556B_ranso_20080519194014.gif
Jeszcze pobicie fibo 38,2% na PKN i rodzi nam się nowa gwiazda…wig5
http://www.dziennik.pl/opinie/article511534/Terazniejszosc_juz_przegralismy.html
Ja się boję - wyprzedałem się w grudniu w zasadzie na szczytach i jeszcze tylko PGE mi zostało. Będzie ogromne pranie tyłków w 1 kwartale.
Witam właściwie to od jakiegoś (krótkiego czasu) czytam wpisy forumowiczów i czegoś nie rozumiem jest grupa której wyjątkową frajdę sprawia “polemika” z wielkim PK jakże można się dowartościować jak się znanemu analitykowi nawtykało eh maluczcy jak nie macie co robić to załużcie własnego bloga i tam się wyżywajcie i leczcie swoje komleksy.
Panie Piotrze sam niedawno przeżyłem atak zakomleksionych a może raczej jednego pod kilkoma nickami oszołoma choć jestem nikim dla powszechnych rynków finansowych może coś mi się udało i kogoś zabolało nie ważne ja pozostaję ze swoimi racjami czego i Panu szczerze życzę mimo iż nie zawsze z pańskimi opiniami się zgadzam to wszystkie szanuję
Na koniec proszę przyjąć najlepsze życzenia świąteczne oraz wszelkiej pomyślności w nadchodzącym 2010 roku
niejaki max1224
[Takie życzenia są dla mnie zawsze bardzo cenne :-). Dziękuję i też życzę samych sukcesów. PK]
@Pawel-l 788
a jaka wtedy byla rozpietosc plac i kto na tym zyskiwal, a kto teraz?
i niemal na zawolanie, szkoda, ze tylko ostatnie dziesiec lat. jednakze juz to daje do myslenia.
http://articles.moneycentral.msn.com/RetirementandWills/PlayingCatchUp/2009-versus-1999-are-you-better-off.aspx
Wszyscy.
Życzę Wam i Waszym rodzinom wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia.
Geniu czy ty nie masz za dużo czasu dla siebie? Napisałem Geniu z dużej litery bo tak się chyba odmienia te kosmiczna ksywa genuid, mi się skojarzyła z genial fluid oraz mental druid więc spolszczyłem na ładnie brzmiące sympatyczne chrzescijańskie imię Geniu. W porządalu. Będzie genuidzie geniuszu. Pozdrawiam i studiuj pilnie. genuidzie
@ Powtórka z rozrywki - zbliża się.
Dla złotego nadchodzi trudny okres
Nie było rajdu św. Mikołaja, nie będzie efektu stycznia.
USD się umacnia, bo wszyscy zaczynają szukać „bezpiecznej” przystani.
W ciągu 2 tygodni kurs Euro spadło z 1.5140 do 1.4220 USD. Eurodolar jest silnie wyprzedany, lokalne dno z piątku na poziomie 1.4302 USD zostało przekroczone. W mojej ocenie jest to sygnał do odbicia. W perspektywie kilku sesji możemy zobaczyć wzrosty. Czy w rejon 1.46 USD? Jeśli jednak 9-miesięczny trend wzrostowy na eurodolarze uległ zakończeniu, to dla złotego nadchodzi trudny okres. Dla naszej waluty oznaczać to będzie koniec jej umacniania. W ciągu kilku miesięcy złoty może tracić.
A poza tym…..
Gdzie może być przyczyna?
FED zapowiadał przecież: Będą reagować na rentowność obligacji.
„Czy ignorować wzrost rentowności amerykańskich obligacji?”
http://www.pb.pl/a/2009/12/22/Czy_ignorowac_wzrost_rentownosci_amerykanskich_obligacj
Oraz…..
Czy wszystko stoi na głowie? Zbyt drogie akcje, surowce? A gospodarka stoi i czeka na……. ożywienie gospodarcze.
Wykorzystanie mocy produkcyjnych w USA: 67%!
/series/CUMFN?rid=13&soid=1
Gdzie jest ożywienie gospodarcze? Czy można go oczekiwać, gdy trwa delewarowanie popytu? Nie jest więc nikomu teraz potrzebna podaż.
Wiek Deleveru - John Mauldin
http://www.minyanville.com/articles/deleverage-mortgage-homes-homebuyers-lending-recession-credit-Mauldin-/index/a/26007
Delewarowanie musi nastąpić, by pozbyto się długu, który nie ma pokrycia. A…..bezrobocie robi już swoje, a przecież jeszcze przed nami drugie uderzenie - utraty miejsc pracy – czyli zwijania gospodarki.
A co się dzieje w Europie?
Tu, na razie, mamy Grecję i Łotwę. Grecja wydana na pastwę losu i łaskę wierzycieli.
Co może zdarzyć się z Łotwą?
„Trybunał konstytucyjny na Łotwie orzekł w poniedziałek, że rząd musi zwrócić ludziom pieniądze, które zaoszczędził poprzez cięcia emerytur wprowadzone w tym roku
Oznacza to, że parlament musi do marca 2010 r. wypracować sposób zwrócenia pieniędzy emerytom, co ma nastąpić do połowy 2015 r.
Wyrok trybunału stawia pod znakiem zapytania cały program naprawczy łotewskich finansów publicznych.”
wyborcza.biz/biznes/1,100896,7389140,Lotewski_trybunal__oddajcie_ludziom_emerytury.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=7003334
Nowy rok będzie obfitował w wydarzenia. Ciekawe mamy czasy.
Pytanie do ogółu - jak rynki zareagują na QEII w USA? Skala plotek już tak się nasiliła iż można to uznać niemalże za pewnik.
Jak zachowa się rynek ? Szklanka w połowie pusta -> najwidoczniej jest gorzej niż twierdzą skoro muszą znowu dodrukować dolary, zatem rynek tankuje. Czy może szklanka w połowie pełna -> ooo jeszcze więcej zielonych do upchania po rynkach?
@Dorota, 787
Miło że pamiętasz. Termin 27 grudnia 2009 więc lada moment. A jak sam synek nie wyjdzie to go siłą 6 stycznia 2010 (wywołanie porodu).
Urodzenie dziecka spostrzeżesz pewnie sama po mojej nieaktywności na blogu, bądź pisaniu jak “potłuczony” czy “pijany”
Przyłączam się do życzeń - spędzonych wśród bliskich, z dala od codzienności i pośpiechu.
Rozpiętość dochodów w US malała dopóki dolar był powiązany ze złotem. Jak politycy zaczęli psuć pieniądz to beneficjentami zostali oczywiście najbogatsi:
http://scienceblogs.com/corpuscallosum/images/CUS659.gif
http://wonkroom.thinkprogress.org/wp-content/uploads/2008/03/chart55.gif
Total US goverment spending
yelnick.typepad.com/.a/6a00d8341c563953ef012875d6c83b970c-320wi
Podali jednak dzisiaj podaż obligacji na kolejne dni:
28 gru - 2 latki
29 gru - 5 latki
30 gru - 7 latki
Łącznie 117mld dolarów z czego “new money” 97mld. Do jutra, nie wiadomo jednak co z CMB, jesli by go nie przedłużyli i byłby paydown to wyniesie 15mld. Zatem kasa potrzebna to albo 82 albo 97 mld usd.
Do tego dochodzi jednak nie wiadoma z 45mld TARP ostatnio otrzymanymi oraz nie wiadoma ze spłatą MBS. Tak czy siak poniedzialek-sroda i zebranie kasy 31 grudnia 2009.
Więcej tutaj:
treasurydirect.gov/instit/annceresult/press/preanre/2009/A_20091223_1.pdf
treasurydirect.gov/instit/annceresult/press/preanre/2009/A_20091223_3.pdf
treasurydirect.gov/instit/annceresult/press/preanre/2009/A_20091223_2.pdf
i tutaj:
online.wsj.com/article/BT-CO-20091223-706982.html
online.wsj.com/article/BT-CO-20091223-706973.html
online.wsj.com/article/BT-CO-20091223-706975.html
Czuwaj
Kolejne duże podaże to:
Based on official calendar for supply of UST Jan 11-14 2010 should be interesting:
11-14 Sty 2010
10-year TIPS
3-year note
10-year note
30-year note
oraz
2-year note January 26, 2010
5-year note January 27, 2010
7-year note January 28, 2010
http://www.treas.gov/offices/domestic-finance/debt-management/auctions/auctions.pdf
Życzę Gospodarzowi oraz Wszystkim tu piszącym i czytającym tego bloga spokojnych Świąt B. N. oraz samych sukcesów w nadchodzącym 2010 roku.
By pieniądze i pogoń za codziennością nie przysłaniały nam tego co najwazniejsze….wtedy żaden kryzys nam nie będzie straszny.
Prawdziwych Przyjaciół wszystkim życzę…
Zdecydowane wieksze ruchy odbywaly sie w after life czyli po after hours czyli po sesji w usa. polecam przeczytac:
http://www.zerohedge.com/article/three-month-flat-market-yesif-you-exclude-constant-after-hours-manipulation
http://www.truthandpolitics.org/top-rates.php#fn-5
a ja widze tutaj odwrotna korelacje, ktora nie ma nic wspolnego z pokryciem pieniadza w zlocie
@ Pawel-l 799
moj powyzszy post oczywiscie do Ciebie
Jankesi w tej smiesznosci przechodza samych siebie
po ewidentnie zlych danych ze sprzedazy nowych domow najwiecej rosnie CAT od maszyn budowlanych
ZDROWYCH I WESOLYCH SWIAT
@ Abra kadabra
„Zrobimy wszystko co konieczne, by powstrzymać ewentualną drugą falę kryzysu – zapewnia Sekretarz skarbu USA, Timothy Geithner.”
„Do wiosny zaobserwujemy wzrost miejsc pracy i ludzi pracujących – powiedział Geithner w wywiadzie dla ABC. Tymczasem w ostatnim tygodniu 480 tys. amerykanów zwróciło się do urzędu pracy po zasiłek.”
http://www.rp.pl/artykul/9211,410349_Geithner__Nie_bedzie_drugiej_fali_kryzysu.html
Czy są jednak cuda?
@ Wszystko rośnie, a nawet spada.
Dane mocno rozczarowały. Sprzedaż nowych domów w Stanach Zjednoczonych spadła o 11,3 proc. w listopadzie w relacji miesiąc do miesiąca do 355 tys. Rynek oczekiwał bowiem wzrostu o 2,3 proc. do 440 tys. Tym samym dane te stoją w kontrze do opublikowanych wczoraj wyników sprzedaży domów na rynku wtórnym (wzrost w listopadzie o 7,4 proc. wobec prognozowanego wzrostu o 2,5 proc.).”
„Odczyt grudniowego indeksu nastroju publikowanego przez Uniwersytet Michigan. Miał on wartość 72,5 pkt. wobec 67,4 pkt. w listopadzie. Te dane również rozczarowały. Rynek oczekiwał bowiem odczytu na poziomie 73,5 pkt.”
http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=12877
Dolar zareagował osłabieniem wrócił powyżej 1,43 dolara. Trzy opublikowane dziś raporty z USA, które nie sprostały oczekiwaniom inwestorów, mogą stać się pretekstem do rozpoczęcia silniejszej korekty na EUR/USD.
@ Delewar
Amerykanie oszczędzają
A to ……..bardzo poważne konsekwencje dla całej globalnej gospodarki. Amerykanie oszczędzają już rocznie więcej, niż wydaje rząd USA na stymulowanie swojej gospodarki.
„W latach 90. ubiegłego wieku przeciętny Amerykanin odkładał mniej więcej niecałe 7 proc.
A potem nastąpił już gwałtowny rajd w dół. Pod koniec 1999 roku wskaźnik oszczędności spadł do 2 proc. Potem kolejny procent w dół i z początkiem 2008 roku wskaźnik zaczął być mierzony w promilach. Wybuchł jednak kryzys i trend się odwrócił. Amerykanie bardzo szybko zmienili swoje zachowania. Już w drugiej połowie 2008 roku wskaźnik pofrunął pod niebiosa, czyli aż pod 6 proc. i od tego czasu utrzymuje się pomiędzy 4, a 5 proc. W październiku, wg Biura Analiz Ekonomicznych, wynosił dokładnie 4,4 proc. budżetu przeciętnego Amerykanina, co pomnożone przez liczbę zarabiających obywateli USA daje imponującą kwotę ponad 490 mld dolarów. Tyle Amerykanie zaoszczędzili w październiku i tyle nie trafiło do sklepów. Warto porównać tę kwotę z wielkością pakietów stymulacyjnych realizowanych przez Busha i Obamę.”
gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,7389970,Amerykanie_oszczedzaja__gieldy_ida_do_gory.html
@ Wesołych Świąt!
Rynek Forex - 1826% zysku na rachunku rzeczywistym!
Operując się głownie na analizie technicznej popartej fundamentami.
Strategię trzeba zmieniać! Jak to działa?
· Wiedza, znajomość rynków.
· Osiąganie założonych celów.
· Dyscyplina oparta na nauce, również na błędach..
· Odpowiednie zarządzanie portfelem walorów, czy też zgromadzonymi środkami.
· Gdy osiągniemy cel - słuchajmy siebie, nie innych.
„Inwestor musi nauczyć się ”siebie” poprzez wyciąganie wniosków oraz analizowanie swoich decyzji na rynkach. Szczegółowa analiza zamkniętych zleceń stratnych czy też zyskownych powinna pomóc w stworzeniu własnej strategii. Inwestor musi wiedzieć co robi, dlaczego właśnie tak postępuje oraz czym są podyktowane jego ruchy na rynkach. Nie może ulegać otoczeniu, a w zależności od stopnia zaangażowania finansowego czy czasowego, musi umieć odpowiednio zarządzać kapitałem. Inwestowanie to nie tylko „kup” i „sprzedaj”, to też nieustanna nauka, zbieranie informacji oraz odpowiednie posługiwanie się narzędziami. W dobie informatyzacji są one szeroko stosowane, a ich coraz to bardziej rozbudowane możliwości mogą tylko pomóc w skutecznym inwestowaniu.”
http://www.xtb.pl/strona.php?info=1578
@ Wszyscy
Od jutra jestem poza Internetem, więc akceptował postów nie będę. Życzę Państwu spokojnych i rodzinnych świąt.
PK #809
Ach… to nie mam juz szans na zlozenie zyczen swiatecznych ogolowi?

No to moze chociaz noworoczne: “Dosiowego” Roku!
@ Piotr Kuczyński + wszyscy
Zbliżają się Święta, myślę zatem że warto odłożyć interesy na bok i już teraz poświecić swój czas na duchowe aspekty naszej egzystencji…
Chciałbym, zarówno Panu panie Piotrze jak i wszystkim koleżankom i kolegom z tego bloga z którymi miałem przyjemność wymieniać się podglądami życzyć Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Zdrowia, szczęścia i miłości w gronie rodziny, prawdziwych przyjaciół oraz samych trafnych decyzji inwestycyjnych w przyszłym roku !
Pozdrawiam.
Rafał (Rufio)
Nie lubię się potwarzać…
@bialek.wojciech
2009/12/24 06:51:35
“Ale ja jestem uwięziony w historycznych schamatach, które w 2010 roku wyprowadzają mi dolara na nowe minima (patrz skojarzenie z 1987 rokiem) i dopiero z nich następuje cykliczne umocnienie dolara.”
Tutaj po części zgadzam się z “Z_dystansem”. Są pewne rzeczy które nie mogą być uwzględniowe w wykresach. Dla mnie takim przykładem jest dolar. Od pewnego czasu (gdzieś z kwartał, może dwa) jestem jego fanem. Twierdzę iż nie upadnie, czego mu przy okazji wszyscy życzą. Ale do meritum, a meritum jest takie iż dolar ma prawo wzrosnąć wtedy kiedy oprocentowanie na obligacjach wzrośnie, bądź mówiać wprost - wzrośnie atrakcyjność inwestowania w papiery w usa, np papiery dłużne. Do tej pory FED skupował papiery zaniżając oprocentowanie. Dla przykładu FED skupił w Q2 2009 50% podaży a w Q3 już 30%. Program skupu dobiegł końca…….z końcem października 2009! dokładnie. Ostatni program skupu MBS (ale służy głównie dla instytucji w usa) dobiega końca z końcem marca 2010. Takie zagrania i DUUUŻA podaż obligacji spowodują dalsze jego umacnianie, przy okazji zwiększając oprocentowanie na nich. Uważam że Ben S. Bernake jest w takim samym błedzie w jakim był przed kryzysem w 2007 kiedy to twierdził iz subprime crisis is well contained i takie inne bezdury, podobnie jak Heniek Paulson. PRzypomnę przy okazji iż wiele osób traktuje Bena jak Wujka Dobra Rada, który wskaże drogę i jest niczym Ojdziec Stalin czy Putin który zna odpowiedź na każde pytanie. Normalnie, all hail Ben S Bernake, our grand master of universe etc. W mojej opinii, patrząc na m.in. wpływy podatkowe, ruch na lotniskach usa itd, czy ostatnie dane z rynku nieruchomości (51% osób które kupiły mieszkania w listopadzie to tzw First time Suckers a jak wiadomo program się kończy powoli - info dla wskaźnika sprzedaż domów z rynku wtórnego, czy ostatnie dane o sprzedaży nowych domów (10% rynku, świetny wskaznik obecnej sytuacji, wielu bowiem nie wie, nie zwraca uwagi bo oczywiscie w mass mediach o tym do konca nie informuja, iż sprzedaż z wtórnego to miała miejsce kilka miesiecy temu tj cały proces zaczal sie kilka miesiecy temu a sprzedaz nowych domów to coś z TERAZ))).
To co całą teorię może położyć to QE2 na wielką skalę…..ale to będę myślał jak tego faktycznie dokonają.
@bialek.wojciech
(kontynuacja poprzedniego wpisu)
Kończąć dodam jeszcze jedną sprawę dla 2010. Wielu komentatorów opisywało różne tematy które będą tematem #1 w 2010. Wielu, mając w pamięci całkiem nie dawne wydarzenia z Grecji, twierdzi iż będzie to ryzyko nie wypłacalności danego kraju. Ja śmiem twierdzić, a nie widziałem ani jednego komentatora, iż to obligacje mają być szansę jednym z głównych tematów. Proszę zadać sobie pytanie - kto kupuje obecnie obligacje US? Mały szybki przegląd daje nastepujące wnioski:
a ) FCB (czyli Foreign Central Bank) wycofują się stopniowo z zakupów (ogólnie)
b ) FCB przerzucają rekordowe ilości zielonych z papierów o dłuzszym terminie zapadalności na krótki (do max 2 letniego a najlepiej króciusieńki). Innymi słowy jest coraz mniej chętnych na papiery o dłużym terminie. Tutaj warto przypomnieć o kredytach hipo powiązanych w usa z tymi papierami - potencjalny problem
c ) Ben skupował papiery w Q2 Q3 2009 w znacznych ilościach. Teraz kompletnie przychamował. Obecnie papiery skupują PD i amerykanie (!) co w razie wzrostu oprocentowania może spowodować w bilansach PD efekt “grzybka nuklearnego”
Mając to na uwadze, oprocentowanie powinno znacząco rosnąć. Przynam iż spodziewałem się na początku roku 2009 wyższego oprocentowania, tak się jednak nie stało. Tak czy siak “co się odwlecze to nie uciecze” w mojej opinii.
Przypomnę że podaż papierów będzie rosnąć. Nie widać końca zapędów wojenych US, nie widać końca pomysłów administracji Obamy na temat wpompowania kolejnych dolarów w gospodarkę bo przecież zbliża się kolejny etap w jego prezydenturze oraz kolejne głosowanie. Ba, wpływy podatkowe maleją non stop, skąd pieniądze? Dwa wyjścia:
a ) Ben uruchomi QE2 na wielką skalę - przynajmniej 500mld dla skupu UST
b ) Rozkazem wielkiego Cana (niczym w Chinach) banki regionalne, trzymające obecnie ~1bln na depozytach w FED, zostaną zmuszone do skonwertowania kasy z depozytu w papiery dłuższe z długiego ogona. To chyba jednak nie Chiny i jak do tej pory, pomimo zniesienia gwarancji dla funduszy pieniężnych w usa i napływu kolejnego strumienia od nich do banków, banki nadal nie kupują papierów!!! - dane potwierdzone na podstawie bilansów z FED z przed ostatniego tygodnia. Innymi słowy zniesienie gwarancji dla funduszy rynku pieniężnego, nie spowodowało napływu pieniędzy do papierów dłużych us.
@bialek.wojciech
W sprawie zdanie, w poprzednim wywodzie, iż to amerykanie sporo kupują obligacji to proponuję to, warto miec to na uwadzę,:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,104770513,104770513,Kto_kupuje_obligacje_USA_.html
zerohedge.com/article/sprott-calls-fed-ponzi-scheme-half-trillion-treasury-purchasers-are-unaccounted
jessescrossroadscafe.blogspot.com/2009/12/who-is-buying-all-these-us-treasuries.html
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,104773674,104773674,sie_wzial_i_.html
DJ Madoff Suffers Broken Ribs, Collapsed Lung In Possible Attack-Report
12/24/2009 10:38:01
DOW JONES NEWSWIRES
Bernard Madoff sustained broken ribs, facial fractures and a collapsed lung, consistent with an assault, North Carolina television station WTVD reported Thursday on its Web site, citing people familiar with the situation. Madoff was treated for the injuries at Duke hospital Friday and discharged earlier this week. Officials at the federal prison at Butner, N.C., where Madoff is serving a 150-year sentence for his Ponzi scheme, wouldn’t confirm the account, but said Madoff is in the medical clinic at the prison.
Ten rynek coraz bardziej i bardziej przypomina rynke z 1969-1972 roku
http://www.oftwominds.com/blog-photos/DJI66a.gif
Co oni palą?
Morgan says 4th quarter growth will be 5.1%.
Radzę poczytać o obligacjach - to co wcześniej linkowałem (że niby sektor houshold zaczął kupować 15 razy więcej).
Tak czy siak proponuje rzucić i tutaj okiem:
http://www.treas.gov/tic/mfh.txt
wynika z tego jaso iż Chiny od pewnego czasu nie zwiększają zaangazowania w obligacje UST. Dodatkowo padły już takie zapewnienia w mediach ze strony chińskich urzędników i przedstawicieli ego kraju. PRzyszły rok pd tym względem naprawdę będzie ciekawy bo oprocentowanie, bez pomocy FED, powinno wystrzelic do 6-8% na 10 latkach. Co by to znaczyło? W mojej opinii mocny powrót do kryzysu.
Łotwa
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,86494160,104817969,Lotwa.html
1.
Gdyby ktoś szukał powodów dla bycia bykiem z uwagi na kreski:
http://www.traders-talk.com/mb2/index.php?showtopic=114508&st=0
2
Poza tym zaczęła się nagonka na IBM:
s.wsj.net/public/resources/images/OB-FD956_Barron_BA_20091225190412.jpg
Skrót od I Buy More stocks
Chcą go wybić z 10 letniej konsolidacji. To taki wielki behemot co rusza indexami
We found particularly noteworthy II’s 10-week average of the “bulls” divided by the “bulls and bears,” which eliminates the wishy-washy advisors looking for a correction. The latest reading shows the market is in overbought territory by 70.8%. According to Mike and John, that’s the highest level since July 27, 2007, when the ratio stood at 71.5%, and was three months before share prices hit a peak and then cratered.
To their practiced eye, 70.8% suggests “some additional market gains may occur in the near term,” but (sorry about this), stocks “may peak in the first quarter of next year and correct from there.”
http://online.barrons.com/article/SB126167188897704489.html
Wydaje mi się iż Tim gra w grę i oszukuje. Właczył sobie bowiem tryb “unlimited ammo” albo coś takiego. Wydaje mi się iż gra w grę “F… the taxpayer”. Wydaje mi się iż wygrał już poziom pierwszy i gramy obecnie na drugim poziomie.
http://www.businessinsider.com/henry-blodget-geithner-gives-housing-industry-a-huge-christmas-present-unlimited-fannie-and-freddie-bailouts-2009-12
Na końcu trzeciego poziomu jest boss - chinczyk
Prawdopodobne wytłumaczenie zachowania Tymona:
http://www.businessinsider.com/heres-the-secret-justification-for-lifting-the-bailout-caps-on-fannie-and-freddie-2009-12
Top Trends of 2010 by Geralnd Celente:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,103666126,104834942,Gerald_Celente.html
14 postów pod rząd stoje i patrze! Niesamowite.
Tuż przes świętami Trystero znokautował Zezowatego.
Tuż przed wyjazdem na sylwka .Chcem wszystkim życzyć w 2010 dużej zwały przynajmiej na wig20 -1200 wtedy wszyscy znowu pakujemy akcje i longi i git maszayna.Oraz wszystkiego najlepszego by naszym rodzinom gazu nie zabrało bo to nam to grozi zdrowia i szczęcia wesełego sylwka .
dzidzia
http://www.youtube.com/watch?v=pJ_IRZtc7QE&feature=related
Ps wszystkim kosmitom od NWO WHO FEMY H1M1 UFO .
Też wszystkiego najlepszegp w 2010 spełnienia waszych marzeń
jpozdrówcie ufo odemnie
http://www.youtube.com/watch?v=w3DDZrthgb4&feature=related
Dobra, zjadłem 100.000 kalorii w święta. Mam już dość. Otwierać kasyno, chcę GRAĆ! Gdzie kelnerka? Proszę drinka. Odpalać te maszyny. Ding ding din ding ding ding
aaaaa its good to be at home:)
@i po świętach 826
Ci Panowie nokautują sie od jakiegoś już czasu.
Przypomina to już historię małżeńską z nieudanym stażem w którym merytoryka wypychana jest przez cytaty z historii mające coś udowodnić.
Żenada.
Obaj Panowie piszą o tym samym , ale na innych płaszczyznach i to jest sednem dla czytelnika.
I oby tak zostało bo żyjemy w świecie gdzie każdy rozumy pozjadał i chce unifikować swoje otoczenie wg. własnego widzimisie.
A jak mówią w różnorodności siła.
Morgan Stanley Sees 5.5% Note as Geithner Confronts Deficit-Driven Market
http://www.bloomberg.com/?b=0&Intro=intro3
Poprzedni post prosze skasować. Błędny link:
Morgan Stanley Sees 5.5% Note as Geithner Confronts Deficit-Driven Market
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=anOX_3UrfTVk&pos=2
Nie wiem, czy S_i_P linkował już tą debate w świątecznym Parkiecie. Bardzo warta przeczytania, dużo do przemyślenia - aż szkoda, że niektórych pytań dziennikarze Parkietu nie pociągnęli dalej:
http://www.parkiet.com/artykul/882095.html
@ S_i_P
może powinieneś napić sie już PRZED?
@ Wszyscy
Upojnego Sylwestra życzę, watch your step (rozbite szkło na ulicach).
@833, Dorota
Przed piję w raczej mniejszych ilościach. Wolał bym nie przyjechać pijany na porodówkę;) W sprawie debaty w gazecie Parkiet to chyba jej nie linkowałem tutaj. Za to linkowałem wszystkei prognozy jakie widzialem na 2010 (w tym debatę) tutaj:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,104450957,104841031,Debata_8222_Parkietu_8221_1_x.html
Zapatrywanie WB znam bo czytam jego blog i komentuję. Za to wypowiedzi Tomasza Bardziłowskiego, wiceprezesa UniCredit CAIB, były dla mnie rażąco kiepskie. Po pierwsze - tyle to może wiedzieć każdy z gazet serwisów (ala bloomberg), po drugie wiele razy wysuwał błędne wnioski jak np. taki że to banki w usa nie chcą pożyczać (co nie jest prawda bo nie ma po prostu popytu na kredyt).
@Stoje_i_patrze
skoro rentowność z dnia na dzień coraz bardziej rośnie to dlaczego teraz sie dolar osłabia?
Mortgage Anxieties Mean Fannie-Freddie Limbo as Fed Pulls Back
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601109&sid=aq5LX25jdSZ4&pos=12
Hungary Imposes Lending Limits to Protect a Nation
[quote] Dec. 28 (Bloomberg) — Hungary’s government imposed limits on consumer
loans to protect debtors, especially those with foreign-currency loans whose
payments soared after the forint weakened to a record this year.
The amount of a mortgage or car-loan can be no more than 75 percent of the
collateral if the loan is denominated in forint, according to a statement from
the Cabinet in Budapest today. For loans in euros, the amount is 60 percent of
the collateral and for all other currencies it’s 45 percent, according to the
text. For car loans, the collateral is the vehicle and the duration of such
loans can be no longer than seven years. [/quote]
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601095&sid=abt9V39tiYmU
Zobaczymy czy coś u nas zrobi KNF. Z początkiem roku miała być rekomendacja T,
jednak mało się o niej ostatnio słyszy. Zobaczymy.
Tanker Glut Signals 25% Drop on 26-Mile Line of Ships
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601085&sid=a14LJ33Y.yng
O sile niemieckiej gospodarki i jej flagowych statkow z DAX
http://boersenradar.t-online.de/d/Wertpapier.html?ident=sto_DE0005937007
Verschuldungsgrad to tyle co debt to equity ratio.
Przejrzalem chyba wszystkie spolki z DAX,zadluzone ,ze az strach,ale mania wyzszosci jak zawsze.
Przychodzi mi na mysl cytat z filmu Nikos Dyzma autorstwa “bizmesmena z Lodzi”(Kilinski )
“Z przodu honor z tylu gola dupa”.Inaczej tego nazwac nie moge.Stad moja wycena DAX to 800 punktow a ile bedzie naprawde w 2010?Ano tyle ile wykreuja.
http://boersenradar.t-online.de/d/Wertpapier.html?ident=sto_DE0005810055
Po uszy w dlugach,ale polska gielde chcieli kupic….
Wczorajszą aukcję 2 latek w USa można podsumować na 3 z DUZYM minusem badz dwa z duzym plusem. Generalnie kiepsko. Nawet cos bloomberg napisal wiec nie bede sie rozpisywal:
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601009&sid=adSwnXM.bnK4
Moze tylko dodam ze podaz to 118 papiera a new money mialo byc ponad 90 mld. Jednak bedzie paydown CMB (nie oglosili rollowania) wiec new money okolo 70mld usd.
Jak ktos wierzy w dalsze spadki obligacji to zapraszam do TBT w usa. Pociąg ruszył, pierwsze przeszkody juz stoja na drodze, zobaczymy co dalej.
Dzisiaj standardowo o 19.00 naszego czasu wazniejsze wydarzenie bo 5 latki, a jutro 7 latki.
W sprawie cykli to cykle 5 i 8-10 dniowe (wg hursta) przekręcily sie okolo 18.00 naszego czasu na SELL. Osłabia sie cykl 6-7 tygodniowy. Jedynie na plusie sa cykle 13tygodniowe i 6 miesieczne. jednak na cholernie malym plusie co skladania mnie do powiedzenia że w najleszym wypadku boczniak w usa w najblizszym czasie, a moze nawet spadki.
SP500
4 tygodniowy cykl wskazuje na 1137
6-7 tyg cykl 1144,
13 tyg cykl 1148
10-12 miesieczne, ciagle na 1210
DX (ICE ice baby)
na duzym rozstaju dróg. dotknał górnego ograniczenia kanału spadkowego i jest zarazem na górnym ograniczeniu kanału wzrostowego (potencjalnego). Wypada poczekac na rozwiązanie zagadki.
@eden, 835
Tak powinno byc, ale nie wszystko codziennie chodzi jak w zegarku szwajcarskim, tutaj jest pierwiastek chaosu.
W sprawie dolara wypada poczekac do polowy stycznia z decyzja. Wstepnie cykl 18 miesieczny przekreca sie na BUY.
Nikkei225 vs nasdaq
http://carolan.org/wp-content/uploads/2009/12/122109niknas.gif
http://michalslysz.blox.pl/2009/12/Prawdziwe-zadluzenie-USA.html
O w mordę…
Pimco Says Corporates to Outperform Treasuries
Dec. 29 (Bloomberg) — Fewer sales of U.S. corporate debt will help the securities to outperform Treasuries again in 2010, according to Pacific Investment Management Co., manager of the world’s biggest bond fund.
The supply of government debt is growing at a 30 percent pace while the corporate sector’s declines, according to a report by Mark Kiesel, global head of corporate bond portfolio management at Newport Beach, California-based Pimco.
As the corporate sector delevers while the federal government re-levers, bond-market technicals should increasingly turn positive for corporate bonds and negative for Treasuries,� Kiesel wrote. This will probably be the single largest factor in credit spreads tightening this year for a lot of companies.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aEqmODnFiYMI&pos=7
Dodatek do poprzedniego:
http://www.pimco.com/LeftNav/Global+Markets/Global+Credit+Perspectives/2010/US+Credit+perspectives+Kiesel+January+2010.htm
Sposób liczenia wyników funduszy na koniec roku powoduje, że na siłę podtrzymuje się na niskim wolumenie wysoki poziom indeksów. W tej chwili jest to liczone mnie więcej w taki sposób:
Mam starego poloneza. Jego cena rynkowa osiągnęła 90 000 zł, bo sąsiad kupił go za tyle od szwagra, co było ostatnią transakcją rynkową. Cieszą się wszyscy posiadacze polonezów, bo widzą jak ich majątek urósł. Posiadacz parku polonezów wypłaca zatem pracownikom sowite bonusy za zgromadzanie tak wartościowych rzeczy.
Według mnie, premia powinna przysługiwać od zrealizowanego zysku lub też od zabezpieczonego zysku (opcjami, kontraktami, itd.)
Albo jeszcze prościej. Premiujemy zyski, które podlegają opodatkowaniu. Wtedy samo podciąganie indeksów by się nie liczyło. Trzeba byłoby sprzedać, żeby wykazać zysk bądź stratę. Sama wycena rynkowa nic nie znaczy.
Jak fundusz nakupi i nie sprzeda, to nie ma zysku
Od jakiegoś czasu wiadomo o restrukturyzacji GPW, o zmianach które mają zaistnieć w 2010 roku.
Zmiana budząca moje obawy to fakt rozszerzenia składu spółek indexu WIG20.
Czy 30 spółek nie wpłynie destabilizująco na moja strategię inwestycyjną na fw20?
Czy może z racji większej liczby spółek wpłynie na stabilność i płynność?
Jak myślisz jaki może mieć to wpływ na techniczny obraz fw20?
pozdr.
Spekulancik #847
“Według mnie, premia powinna przysługiwać od zrealizowanego zysku lub też od zabezpieczonego zysku (opcjami, kontraktami, itd.)”
A kto powiedzial, ze nie sa pozabezpieczani?!?
Bez przesady, tylko szaleniec albo ekstremalny rydzykant lubi ostra jazde bez trzymanki…
Jak długo na giełdzie może panować taki marazm jak teraz? Od dobrych 3 miesięcy stoimy w miejscu, co może ruszyć tymi giełdami, włąściwie wiemy że to się zawali bo innego wyjścia nie ma ale może być wcześniej jeszcze wyskok 100 % do góry zanim zacznie sie ostateczny krach (pytanie czy ten wyskok będzie trwał 5 lat? Bo wzrost indeksu chociażby o 50 % w tym tempie krócej nie zajmie). Pytanie tylko co może giełdy ruszyć? Narazie wygląda mi to na opychanie towary frajerom ale ile to może jeszcze potrawać, człowiek chciałby coś zrobić ale wykres wygląda jak EKG trupa.
[Ostatnie 2 tygodnie roku bardzo często są własnie takie. Nikomu juz na niczym nie zależy. To nic nadzwyczajnego. PK]
@ Kopernik był, jednak blondynką!
Świat postawiony na głowie?
Do tej pory wydawało się wszystkim, że, zgodnie z odkryciem Kopernika (mężczyzny?) ziemia jest okrągła. Jest niestety inaczej. To tak, jakbyśmy wrócili do teorii, że ziemia jest płaska, a wszystko z drugiej strony półkuli stoi na głowie.
O co chodzi?
Wygląda na to, że kalkulacje rządów i analityków – umocnienie Yuana - prysły niczym bańka mydlana. A……..$ musi się umacniać, bo jest przyspawany do Yuana !
@ Możecie ich – Chińczyków - pocałować!
@ Chiny nie umocnią swej waluty = $ skazany na umacnianie.
1. „Premier Chin Wen Jiabao oświadczył, że Pekin nie ulegnie zagranicznym apelom o umocnienie swej waluty.
Chiny od połowy ubiegłego roku utrzymują de facto sztywne powiązanie z dolarem. Oznaczało to od początku tego roku deprecjację juana w stosunku do walut swych głównych partnerów handlowych, mimo iż gospodarka Chin ożywiła się szybciej od innych dużych gospodarek.
Żądania aby Chiny podwyższyły kurs juana aby dopomóc w przywróceniu równowagi gospodarki światowej pojawiły się w ostatnich tygodniach nie tylko ze strony USA i Unii Europejskiej, lecz także krajów rozwijających się w rodzaju Brazylii i Rosji.”
2. „w przyszłych rozmowach na temat zmian klimatu Chiny będą nadal walczyć o „swoje należne prawa do dalszego rozwoju”.
„Chiny były ostro krytykowane przez niektórych uczestników rozmów w Kopenhadze zarzucających Pekinowi blokowanie szerszego porozumienia.”
ft.onet.pl/10,38761,chiny_nie_umocnia_swej_waluty,artykul.html
@ Analitycy ostrzegają,
„że jeśli Hong Kong zacznie zaostrzać swoją politykę monetarną, pieniądze które wpłynęły na rynek akcji równie szybko mogą wypłynąć.”
„W nadchodzących miesiącach rynek akcji w Hong Kongu odnotuje najprawdopodobniej poważny spadek, osłabiając entuzjazm co do nowych sprzedaży akcji, powiedział Andy Xie, niezależny ekonomista mieszkający w Szanghaju. „Zazwyczaj w Kong Kongu po roku z wieloma debiutami giełdowymi następuje rok spadkowy”.
ft.onet.pl/11,38849,hong_kong_-_slaby_rok_na_rynku_ofert_pierwotnych,artykul.html
@ większość tegorocznych wyników chińskich firm była słabej jakości.
” Z 20 największych debiutów 11 firm miało wyniki gorsze od notowań indeksu Hang Semg średnio o 15 punktów procentowych, podczas gdy dziewięć zdystansowało wskaźnik indeksu średnio o 36,7. Akcje chińskiego producenta wyrobów aluminiowych Zhongwang, którego majowa oferta pierwotna wynosiła 1,3 miliarda dolarów przy cenie akcji na giełdzie w Hong Kongu wynoszącej siedem dolarów, ostatnio były w obrocie na tej giełdzie po 5,66 dolarów, czyli jest to strata w wysokości prawie 20 procent. W tym samym okresie indeks Hang Seng wzrósł o 23,5 procent.”
ft.onet.pl/11,38849,hong_kong_-_slaby_rok_na_rynku_ofert_pierwotnych,artykul.html
@ Czy polskie mieszkania są przewartościowane?
Wydaje się, że nie !
By odpowiedzieć na to pytanie należy nasze ceny (kraj rozwijający się = republika bananowa)
docs.docstoc.com/orig/1572403/8f51ecb6-6d1e-4cec-b150-bd4af48af535.pdf
porównać do cen w innych krajach, np. w Chinach.
Możemy teraz spokojnie, bez zadyszki, bez chciwości przyciemniającej rozum, prześledzić, jak rozwija się prawdziwa bańka na nieruchomościach. A przecież to jeszcze nie koniec pompowania baloników.
One nie pękają cichcem, one muszą zawsze pęknąć z hukiem!
A swoją drogą skąd my to znamy, że nigdy ceny nieruchomości nie spadną!
Rząd Chiński czyni cuda:
„Właścicielka nowego mieszkania, Crystal Zhang, nie traci optymizmu i nie wątpi w to, że jej dom jest dobrą inwestycją. „Ta bańka nie pęknie” – mówi. „Kiedy tylko będzie zbliżał się taki moment, władze podejmą odpowiednie środki, by temu zapobiec.”
„Jak wynika z informacji Shanghai Uwin, który śledzi ceny domów w najbogatszych miastach Chin, średnie ceny nowych mieszkań w okręgu Pudong skoczyły w górę o 57 procent osiągając rekordową cenę za metr kwadratowy w wysokości 4061 dolarów amerykańskich, podczas gdy ogólnie ceny w mieście wzrosły o 26 procent do 2434 dolarów za metr.”
biznes.onet.pl/czy-peknie-banka-spekulacyjna-na-chinskim-rynku-ni,18496,3104314,1,news-detal
@ Chińskie rynki to piramida finansowa?
„Andy Xie, były główny ekonomista na Azję z banku inwestycyjnego Morgan Stanley, jest przekonany, że rynek nieruchomości oraz giełdowy w Chinach to „bańka” spekulacyjna, która pęknie z hukiem, kiedy w 2011 roku inflacja przyspieszy. „Chińskie rynki to schemat Ponziego, czyli piramida finansowa” – powiedział Xie. „Rynek nieruchomości pęknie z hukiem za około półtora roku.”
„W dużych miastach takich, jak Pekin, rynek nieruchomości rozgrzany jest już do czerwoności, a tylko w ciągu roku ceny poszły w górę o ponad 50 procent – sześciokrotnie więcej niż ogólny wzrost gospodarczy kraju. „Inni analitycy również dostrzegają „bańkę”, przynajmniej jeśli chodzi o możliwości finansowe kupujących. „Nawet statystyki chińskiego rządu wskazują na problem” – mówi Ashley Howlett z Jones Day. „Faktem jest, że przeciętna osoba nie może pozwolić sobie na kupno mieszkania w Pekinie, czy innym dużym mieście.”
@ Ale…….to jeszcze nie koniec pompki.
„Jednak nie wszyscy analitycy podzielają złowieszcze prognozy Xie. Magnaci rynku nieruchomości, a także niektórzy analitycy, uważają, że wciąż jest miejsce dla dalszych wzrostów, zakładając, że szybka urbanizacja Chin nadal będzie kontynuowana.”
„Chiny są wyjątkowe w tym sensie, że średnia klasa nie ma w co wkładać pieniędzy” – zauważa Mei. „Dlatego inwestowanie w nieruchomości nie jest takie irracjonalne.”
biznes.onet.pl/czy-peknie-banka-spekulacyjna-na-chinskim-rynku-ni,18496,3104314,1,news-detal
@ Producenci cementu nadążają
„Aby zaspokoić ten wzrost zapotrzebowania, Chiny co miesiąc zwiększają moce produkcyjne o 10 mln ton, odpowiednik całej rocznej produkcji w Wielkiej Brytanii.”
ft.onet.pl/12,38909,producenci_cementu_przed_bolesna_korekta,artykul.html
W sprawie amerykańskiego konsumenta:
http://www.tinyurl.pl/?MzHjfobb
W sprawie aukcji obligacji: wczorajsz poszła całkiem całkiem, dzisiejsza też nie taka zła. Za to zaskoczeniem była 5 mldowa podaż CMB która nie została wcale ogłoszona. Sprawdziłem historię i ciężko mi znaleźć taki przypadek wcześniej (ostatnie parę lat). Jak by nagle Min.Skarbu US zabrakło kasy. dziwne.
Szczęśliwego Nowego Roku 2010!!!
P.S. wszystko ok…..Spadam z rynków na miesiąc, wszystkie pozycje zamknięte. Do usłyszenia w lutym.
LJ3 #852
Twierdzenie Kopernika nalezaloby uaktualnic: Ziemia krazy wokol Slonca, a ludzkosc wokol dolara…
SiP #854
“P.S. wszystko ok…..Spadam z rynków na miesiąc, wszystkie pozycje zamknięte. Do usłyszenia w lutym.”
Skoro “wszystkie pozycje zamkniete” i “wszystko ok”, zgaduje ze zyczenia beda na miejscu: gratulacje oby rosl zdrowo!
@ Wszyscy
Wszystkim Państwu życzę w 2010 roku zdecydowanej przewagi sukcesów nad porażkami – samych sukcesów nie życzę, bo to nie jest realne ;-). Tym, którzy dzisiaj będę się bawić na balach/prywatkach życzę szampańskiej zabawy. Spędzającym Sylwestra w domowych pieleszach życzę interesujących rozmów lub dobrej rozrywki radiowo/telewizyjnej. A wszystkim, w tym sobie, życzę żebyśmy poświęcili chwilę na refleksję nad tym, co minęło w 2009 i co nas czeka w 2010 roku.
Witam Panie Piotrze.
w przeglądzie porannym na stooq-u z 5.05.2010 napisał Pan ;…”prawie pewne że rozpoczęła się dłuższa korekta, ale nie wiem czy to już jest korekta całej rozpoczynającej się w marcu 2009 hossy”…Czy zakłada Pan ogólnie że z jakichkolwiek powodów(pomijając gorący temat- Grecję) będzie w najbliższym czasie -rok,dwa- korekta całych wzrostów od marca 2009?
Czy znów zobaczymy ok.1300-1200 pkt. na wig20?(lub niżej).
Pozdrawiam.
[Za wcześnie na takie dywagacje. PK]