Krótka recenzja na drugą rocznicę
Minęła druga rocznica objęcia rządów przez obecną koalicję, a ja zdecydowanie nie miałem weny, która pozwoliłaby mi coś na ten temat napisać. Jednak, jak zobaczyłem panel poświecony gospodarce i posłuchałem tego, co się tam mówi to wena przyszła. Nawiasem mówiąc uważam zapraszanie na dyskusję jednej tylko opcji gospodarczo-ekonomicznej (co nie znaczy, że bałwochwalczo wpatrzonej w rząd) jest dosyć dyskusyjne. Brakowało mi tam takich nazwisk (w alfabetycznym porządku) jak Bratkowski, Gomułka, Gronicki, Jankowiak, Hausner już nie mówiąc nawet o Kołodce. Wtedy byłaby to bardzo ciekawa dyskusja, a nie akademia ku czci. Widać jednak tak miało być jak było.
Przejdźmy ad rem. Uważam, że olbrzymim i niedocenianym osiągnięciem rządu jest rozwiązanie sporu z Eureko. Koszty poniesione przez PZU (częściowo również przez budżet, który dostanie mniej pieniędzy) są niczym wobec tego, co czekałoby Polskę za parę lat, kiedy Eureko zakończyłoby już cały cykl procesowy. Istotne jest również to, że rząd dał sobie radę z emeryturami pomostowymi. To nie jest olbrzymi sukces, ale wiele poprzednich rządów bało się go rozwiązać.
Popatrzmy teraz jak rząd dał sobie radę z kryzysem. Stare powiedzenie mówi, że zwycięzców się nie sądzi, więc trzeba powiedzieć, że udało się przeprowadzić Polskę przez pierwszą fazę kryzysu prawie suchą nogą. Pierwszą fazę, bo nadal twierdzę, że zobaczymy drugą – pewnie gdzieś w drugiej połowie 2010 będą już widziane jej początki. Możemy gratulować rządowi, że gospodarce udało się wejść jedynie w stagnację, a nie w recesję. Pamiętać jednak trzeba o dwóch sprawach. Po pierwsze zejście z prawie siedmiu procent wzrostu PKB do jednego procenta to nie jest doskonałe osiągnięcie. Po drugie pozytywny wpływ działań rządu nie był duży. Nie można wykluczyć, a właściwie prawdopodobieństwo tego scenariusza graniczy z pewnością, że bardziej agresywne działania doprowadziłyby do mniejszego spadku zatrudnienia. Trudno za sukces uznać zagwarantowanie bezpieczeństwa depozytów, bo był to po prostu obowiązek rządu. Programy pomocowe były niewielkie (realnej gotówki było chyba tylko 2 mld PLN – dokapitalizowanie BGK) i wdrażane w ślamazarnym tempie.
Dziwi mnie często przez wielu komentatorów wyrażane w mediach zdumienie siłą naszej gospodarki. Wielu z nich mówi, że chciałoby to zrozumieć. Muszę się kolejny raz powtórzyć i przypomnieć, że to naprawdę jest bardzo proste. Mocny system bankowy, duży popyt wewnętrzny (duży kraj), mała zależność PKB od eksportu, słaby złoty pomagający utrzymywać konkurencyjność gospodarki, „jazda na gapę”, czyli pomoc płynąca z budżetów innych państw (Niemcy kupujący samochody w Polsce), napływ środków unijnych (tu oklaski dla rządu za wykorzystanie) – to wszystkie czynniki, które gospodarce pomogły. Jak widać niewielki był w tym udział rządu (nie tylko tego, również poprzednich).
Oprócz środków unijnych jest jeszcze jeden czynnik, który pomógł gospodarce. Tu rzeczywiście była spora zasługa rządu. Mówił on dużo ustami ministra finansów, o konieczności cięć w wydatkach, ale robił coś innego, czego wynikiem była nowelizacja budżetu i poważne zwiększenie deficytu budżetowego jak również zaprojektowanie dużego deficytu w roku przyszłym. To było sensowne posunięcie, bo nie ma nic gorszego niż cięcie wydatków w kryzysie. Nawiasem mówiąc do takiego działania, czyli do utrzymania wydatków i pozwolenie na automatyczny wzrost deficytu do 25-27 mld PLN zachęcało rząd od początku roku wielu ekonomistów. Szkoda tylko, że na początku roku, w styczniu na ślepo te wydatki ograniczano. Gdyby nie takie działanie, to z pewnością wyniki byłyby lepsze.
Nie ma jednak nic za darmo. Zwiększone deficyty prowadzą do zwiększenia zadłużenia Polski. Rząd w tej sprawie kompletnie nic nie robi, a powinien. Nie jest żadnym usprawiedliwieniem mówienie, że niczego nie można zrobić (zreformować finansów publicznych), bo prezydent zawetuje. W Irlandii reformy przeprowadzono na drodze konsensu osiągniętego wspólnie przez rząd, opozycję i związki zawodowe. U nas nawet nie spróbowano tego zrobić. Można mówić o niemożności, jeśli się spróbuje coś zrobić, a to się jednak nie uda. Poza tym jest jeszcze możliwość porozumienia się z częścią opozycji lub z prezydentem. Nic nie zrobiono, bo nadciągają lata wyborcze, więc przecież lepiej niczego nie robić, bo można zniechęcić elektorat. Okazało się, że od gospodarki ważniejsze są zmiany w Konstytucji, których oczywiście nie da się wprowadzić w życie, a z cała pewnością nie przed wyborami prezydenckimi.
Nawiasem mówiąc chwila prawdy przyjedzie po wyborach prezydenckich. Nie chcę być złym prorokiem, ale przejęcie pełni władzy przez obecną koalicję (a to, że wybory prezydenckie wygra jej przedstawiciel jest prawie pewne) może się stać okazją do wzniesienia dziecięcego okrzyku „król jest nagi!”. Nic dziwnego, że jest już projekt przeprowadzenia wyborów parlamentarnych na wiosnę 2011 roku, a nie jesienią. To zresztą bardzo dobry pomysł, bo po pierwsze wreszcie mielibyśmy sytuację, w której nowa ekipa układa budżet, a poza tym od czerwca 2011 roku Polska będzie sprawowała prezydencję UE, a ciężko jej to będzie robić, jeśli będzie w trakcie wyborów. Tyle tylko, że jakoś tak jestem prawie pewien, że opozycja nie pozwoli na skrócenie kadencji po to, żeby dać obecnej koalicji rok na pokazanie, jakie reformy będzie przeprowadzała. Jeśli ich nie przeprowadzi to będzie potwornie krytykowana, a jeśli przeprowadzi sama, bez osiągnięcie konsensu, o którym wyżej to też będzie krytykowana i może przegrać wybory. Ciekawy dylemat polityczny, ale jedno jest pewne: gospodarka za to wszystko zapłaci, a zadłużenie będzie rosło. Obawiam się, że te wszystkie banki i RPP, które mówią o umocnieniu złotego w latach 2010/2011 mogą się bardzo mylić.
Nic dziwnego, że minister finansów usiłuje zmienić kierunek strumienia pieniędzy płynących z naszych składek emerytalnych z OFE do ZUS, o czym pisałem w poprzednim felietonie, ale to jest oczywiście tylko i wyłącznie plaster na ranę. Sytuacja i tak będzie się pogarszała. Naprawdę zupełnie nie rozumiem, dlaczego zamiast powywoływania komisji konstytucyjnej nie powołać komisji ds. reformy finansów publicznych. Nie jest tak, że musi ona zakończyć się niepowodzeniem. W końcu przecież nie musiałoby podczas jej obrad dochodzić do siłowego przepychania swoich, partyjnych pomysłów.
Udział wszystkich aktorów sceny publicznej wraz z ekspertami reprezentującymi różne nurty myśli ekonomicznej powinien doprowadzić do wypracowania na przykład dwóch wersji reformy (spełniających cel, którym byłoby zmniejszanie zadłużenia), które można by poddać referendum. Polacy sami wybraliby sobie odpowiadający im system. To wcale nie musiałoby politykom zaszkodzić. Wręcz odwrotnie – pokazanie, że potrafią się porozumieć zwiększyłoby dla nich poparcie. Dlaczego nie spróbować?
Zapraszam na zaprzyjaźniony ze mną portal: http://studioopinii.pl/



Panie Piotrze jak się z Panem często zgadzam tak z jednym zgodzić się nie mogę. Wcale nie jest powiedziane, a moim zdaniem jest pewne że wyborów prezydenckich nei wygra nikt z PO. Ludzie w tym kraju co prawda są ogłupiani przez media dzień w dzień ale nie uda się tego zrobić do tego stopnia, żeby Tusk za nic został prezydentem. Solidny lewicowy kandydat (np. Jerzy Szmajdziński) przy dobrze przeprowadzonej kampanii z udziałem Kwaśniewskiego może tych prawicowych osiołków zostawic w pierwszej turze:)
[Nie wierzę. Widać potrzebę kogoś nowego, ale musiałby to być ktoś z dużą charyzmą. Takiego nie widzę. PK]
Nie dziwię sie, że obserwacja rzeczonego panelu sprowokowała Pana do napisania kilku zdań. Tak żenującej „akademii” już dawno nie widziałam… Dobre samopoczucie rządu mierzi mnie coraz bardziej, przyznam, że przechodzę do opozycji
Najbardziej denerwujące dla mnie są nieudolne, głupawe próby tłumaczenia pomysłu faktycznej nacjonalizacji OFE. To, że rząd po masowej jego krytyce i pierwotnym wycofaniu się wraca do sprawy jest niepokojące – to znaczy, że finanse są w naprawdę złym stanie. A najgorsze jest to, że nie próbuje sie nawet – i słusznie Pan zwraca na to uwagę – zaproponować jaichś rozwiązań alternatywnych. Po prostu – przyszłych emerytów okraść najłatwiej (inne grupy nie wyrzekną sie swoich przywilejów, reforma KRUS czy emerytur mundurowych napotka silny opór).
A wszystko to po to, żeby Donek został prezydentem i żeby PO rządziła drugą kadencję. Może sie powtarzam, ale niech ich szlag trafi
Byki wściekłe dalej. Podnoszę dla nich poziom na 2425.
Witam.
Jeszce raz zwracam uwage wszytkich na opcje na GPW to jest świetny wskaźnik. Była wymianka jest ruch do góry.
Panie Piotrze miało nie być polityki na blogu
, nie wytrzymał Pan jak większość społeczeństwa, już nie wytrzymuje, tylko te sondaże wciąż jakieś takie dziwne (naiwni w nie wierzą). Polska niby taka cud miód a bezrobocie rośnie, płace niedługo będą spadać, niedawno czytałem, że kopalnie są deficytowe !!!! a węgiel 100 % droższy niż 2 lata temu !!! KGHM zyski mniejsze niż w zeszłym roku a cena miedzi na szczytach, jak to jest możliwe kto tymi firmami zarządza. A co do OFE i szcepionek to akurat jestem po stronie rządu, którego ogólnie nie trawię. A ostatnie zmiany ws. konstytucji to właśnie pod Donka robione przecież, on ma swoje EGO i chce być Prezydentem a co prezydent będzie miał do powiedzenia to nie ma znaczenia, mało tego czym Prezydent będzie większym figurantem tym dla Donka lepiej, bo jemu nie zależy na rządzeniu bo sie na tym nie zna tylko zależy mu na tym aby go chwalono, mówiono mu do końca życia Panie Prezydencie i był miał emeryturkę do swej śmierci i tyle, za nasza kasę pojeździ se po świecie, czego chcieć wiecej?
Najbardziej znienawidzony (przez media) zwany socjalistycznym rząd PiSu obniżał podatki, a najbardziej liberalny rząd PO je na każdym kroku zwiększa, to jest parodia a tłum to łyka !!! Ciekawe co musi sie stać w Polsce aby ludzie przejrzeli na oczy i co musi sie stać na świecie aby w końcu giełdy zanurowały do poziomu adekwatnego do gospodarki.
Pozdrawiam.
[Fakt, nie wytrzymałem, ale proszę zauważyć, że ograniczyłem się do gospodarki
. PK]
Liczę, że na fixingu byki upoluję na 2425, ten poziom zostawiam do końca sesji.
Witam Dzidzia was pomści ale jeszcze nie te poziomy jako spider miś Moc jest ze mną a grubas jest za cienki a ja za szybki .
Gruby dzidzia cie odpali jak zwykle w dół skopie ci zadek za moich kolegów z forum rogi ci zawinę wokoło szyi dziś ci mówie zobacze spojrze na poziomy i powiem do logmenów ja dzidzia niedzwiedż -Veni Vidi Vici
http://www.youtube.com/watch?v=eerrsjCXvn4&feature=related
Stadko byków 15 szt. wybite na linii rażenia 2425 jedną serią. Teraz przez najbliższe dni będę starał się rolować misie na serię marcową tak aby „Z” zamienić na „M” i na zamianie zarobić od 10 do 15p na każdym z 15 szt miśków. Zamknięcie 2430 minus moje zamknięcie 2425 daje na dzisiaj
15×5= -75p. Liczę, że w grudniu oddam serię do miśków. Co może zrobić zalew taniego dolca na rynki akcyjne widać to choćby dzisiaj.
Polecam wywiad z Płażyńskim:
http://www.rp.pl/artykul/395876.html
Jutro pewnie otworzy się pod oporem wiec nigdzie ładować się nie trzeba S bo może pierdyknąć i jechać 2500 Spokojnie poczekać czy opór się utrzyma. Gruby łap zajączka futures dzidziusia
http://www.youtube.com/watch?v=DXYfAJOS3PY
Panie Piotrze,
z jednej strony twierdzi Pan, że brak ograniczenia wydatków pomógł gospodarce. Z drugiej strony doradza Pan ograniczenie deficytu. Pomijając polityczne manewry, jak miałoby to wyglądać?
Skoro sztywność wydatków budżetowych nas uratowała mimo naszej woli, czy zmniejszenie ich teraz będzie dobrym posunięciem?
Czy też chciałby Pan zwiększenia wpływów w jakkiś sposób?
właśnie jest info, że w sprawie KRUS nic robione
P.S. Czy FED na prawdę wierzy, że nie pompowania carry tradem balonów czy tylko „pali głupa ” ?
1. PO mając prezydenta może sejm rozwiązać sama. Tak mnie się przynajmniej wydaje. Być może trzeba by jedynie odwołać własny rząd.
2. DT strzelił sobie gola z tą konstytucją, bo teraz każdy może mu powiedzieć, że nie chce być prezydentem i będzie takim kandydatem jak Cimoszewicz – nie chcę ale muszę. Ostatecznie DT wygra, ale nie tak wielką różnicą głosów. W drugiej turze z Olechowskim albo Szmajdzińskim nie będzie łatwo.
3. Pomysł z 2 projektami jest zły – zawsze będą niezadowoleni. Trzeba zrobić 1 scenariusz kompromisowy, który uderzy po kieszeni wszystkich – i tylko wtedy się uda. Podnieść CIT, PIT, VAT, obciąć emerytury.
4. PIS jest przeciw wszystkiemu i schodzi ze sceny, więc rozmowy mogą objąć PO-SLD. Jak PiS zniknie za kilka lat może będzie łatwiej coś zrobić.
Do Krisa
Obniżenie podatków bez obniżenia wydatków to nie liberalizm.
@Zezowaty
Mam coś dla Ciebie, poczytaj:
Report Rebuts Goldman’s Claim on AIG
For more than a year, Goldman Sachs Group Inc. has maintained that it wouldn’t have suffered material losses had the government allowed one of its major trading partners, American International Group Inc., to collapse.
A government report throws cold water on that claim.
Goldman was among the largest beneficiaries of a decision by the Federal Reserve Bank of New York to bail out insurer AIG in September 2008 at the height of the financial crisis. The Fed agreed to pay Goldman and 15 other banks, in full, for $62 billion of insurance contracts they had with AIG to protect against price drops of mortgage securities they held.
Deal Journal
The report, issued this week by the special inspector general for the Troubled Asset Relief Program, comes amid controversy over whether the government unfairly helped out big banks in its bailout of AIG. The government auditor’s report broadly found that the New York Fed left itself little room in negotiating with the banks for a better deal for taxpayers.
online.wsj.com/article/SB10001424052748704538404574542192562568738.html
(przez news.google.com pelna wersja)
Revisiting a Fed Waltz With A.I.G.
A RAY of sunlight broke through the Washington fog last week when Neil M. Barofsky, special inspector general for the Troubled Asset Relief Program, published his office’s report on the government bailout last year of the American International Group
nytimes.com/2009/11/22/business/22gret.html?_r=1
Very Abbreviated Takedown on SIGTARP Report on AIG CDS Payouts
Dear sports fans, your humble blogger, along with a ton of others, got the not-very-embargoed copy of the SIGTARP report on the New York Fed’s conduct with respect to its full payout on AIG’s credit default swaps to its counterparties.
nakedcapitalism.com/2009/11/very-abbreviated-takedown-on-sigtarp-report-on-aig-cds-payouts.html
i jeszcze to:
http://www.cjr.org/the_audit/the_backdoorbailout_report_cov.php
Nie przekonują mnie argumenty p.Piotra o sile polskiej gospodarki:
Mocny system bankowy, (bo ludzie spłacają frankowe kredyty))
duży popyt wewnętrzny (skąd ?)
mała zależność PKB od eksportu, (Litwa, Łotwa, Estonia)
słaby złoty pomagający utrzymywać konkurencyjność gospodarki, (Węgry, Ukraina, Rosja)
„jazda na gapę”, (Czechy, Słowacja)
napływ środków unijnych (Węgry, Litwa, Łotwa, Estonia)
W nawiasach podałem kraje, które też spełniają te wymagania.
Przecież największe kłopoty mają kraje gdzie boom kredytowy był największy. Tylko tyle i aż tyle. Reszta jest rzeczą wtórną.
Ja już 5 lat temu pisałem, że „chłodzenie” gospodarki przez Balcerowicza spowoduje, że będziemy mieli większe zapasy na później. Mniej zdążyliśmy się zadłużyć (jako konsumenci) więc teraz mamy większe możliwości.
Niech pan się np. zastanowi nad gospodarką Rosji. Praktycznie żadnego powodu załamania gospodarki, a jednak jest -10%PKB. (poza mniejszymi rezerwami dewizowymi)
Boom kredytowy zawsze prowadzi do załamania. Czym większy tym gorzej dla gospodarki.
Niestety następnym razem w Polsce nie będzie już tak różowo…
{Proszę przeczytać mój wpis na ten temat (z poprzednich miesięcy) i wypowiedzi pod nim. Wszystko jest ok i na wszystko znajdzie Pan tam odpowiedź. PK]
Zabacz sie własnie zaczela:
DJIA ma MEGA OPÓR na tygodniowym – ema 200 na 10.447 obecnie. Dopiero silne zamkniecie nad nim cos sugeruje.
SP500 ma EMA 200 dopiero na 1145, a ema 100 1070 i EMA72 na 1035.
wszystko na tygodniowych
@dzisius
dla mnie to silny opor powinien byc m.in. na EMA-200 na tygodniowym a oni widac go przebili. pytanie czy na na prawde….
@dzisius,
pisalem o fw20 gru i wig20. walka wlasnie nabrała mega koloru.
Jak i pierdykną z 1100 poniżej byle się udało to będą jutro kopcie gubić ale to się nie uda raczej
taki wpis zauważyłem
grzegors12 | 2009-11-23 9:18 | IP: 95.160.229.*
Stoje_i_patrze
Gdzie te spadki. W piątek na koniec sesji już robili ruch pod dzisiejsze odbicie
Po sesji każdy jest mądry i każdy wszytko wiedział i zajoł super pozycje i naczesał mnustwo pt czyli oj dana oj dana pozycja w czasie sesji nie podana.
Dlatego bardziej szanuje tego co poda lub gdzie będzie brał pozycje i co bo tak to wielka kicha dymana po sesji
Teraz widzę, że za szybko wybiłem byki, chyba dlatego że je nie lubię. Powinienem uderzyć
jutro lub w środę –teraz widzę to na wykresie. Tak, będzie w tych dniach nowy szczyt. Nic to. Dlatego jutro i pojutrze zroluję moje miśki na serię marcową „M”. Co się odwlecze to nie uciecze. Z drugiej strony jak mawiają górale: ” Łatwiej kijek obcinkować niż go później pogrubasić” –to aluzja do mojego portfela za zbyt szybkie pozbycie się dziś byków. A niech tam. Liczy się finał polowania czyli …zabicie miśków. Proszę forumowiczów aby temat polityki wywołany przez Pana Piotra nie zdominował forum. Każdy codziennie widzi w TV i innych mediach występy polityków:– oszołomów, impotentów prawnych i finansowych i nie tylko, pospolitych aferzystów, kameleonów i blagierów. To chyba wystarczy.
@ Krzysztof Mazur, 12
„Podnieść CIT, PIT, VAT, obciąć emerytury.”
To ostatnie skrajnie mało pradwopodobne z oczywistych względów. Raczej nastapi powszechne skubanie podatkami.
„Jak PiS zniknie za kilka lat” – wątpię. Pewien typ elektoratu (w dodatku dosyć liczny) musi mieć swoją reprezentację.
Stoje i patrze słuchaj zobaczymy ja nie widziałem sesji tylko co jakiś czas walka napewno będzie eurośmieciuch powinien utrzymać wsparcie ale z tego co widze możliwe podejście U NAS pod 2500
Jak masz S zamykaj jak walną 2454 -60 Ja ci obiecuje że skocze do gardła i rozniose depo longa który na mnie trafi
Panie Piotrze,
Z większością pełna zgoda, natomiast przeraża mnie ten ostatni Pana pomysł!!!!!!!!!!!!! Pozwalać ludziom w referendum decydować o zadłużeniu itp to chyba jakaś kompletna porażka. Mam dojrzałą nadzieję, że nie chciał by Pan jeszcze umieścic pytania o strukturę walutową zadłużenia, czy też pytac obywateli jaki ich zdaniem POWINIEN BYĆ TERMIN ZAPADALNOŚCI DŁUGU. nie po to wybieramy polityków, ażeby wracać do ludu z zapytaniami na każdy temat. Referendum też KOSZTUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
[Chyba się nie zrozumieliśmy. Wyraźnie napisałem, że miałyby powstać dwa projekty (najlepiej konkurencyjne), których wynikiem miałoby być zredukowanie zadłużenia. Co w tym złego, że społeczeństwo wybierze jeden z nich skoro oba będą miały na celu to samo? PK]
@Dorota,
Kochanie, nie wierze ze jestes taka naiwna. dEMOKRACJA to jak kasyno, przy tym wlasciciel dodatkowo gra znaczonymi kartami. Jak roznica kto bedzie Prezes, vel Donek czy vel Blizniak? A moze juz jest nowy, jaka u niego bedzie kliczka? Wazne zeby byl z ………UG, a o tym zadecydyja juz Dziadki z Kartuz
Zobacz to Utube 5 minuta 30 secunda! Moze Ciebie „Oswieci”
http://www.youtube.com/watch?v=cItg_y1lJhQ&feature=related
„So what about Donek?”
:He won’t talk strong as a good kid. Stand up guy just like his own man.”
„I agree he’s solid, he’s a fucking marine.”
„He’s okay he always was. ********, what do you think?”
„Look why take a chance. least that’s the way I feel about.”
Kurcze pisałem długo – około godziny post i… komp mi sie zawiesił, a wszystko poszło w siną dal…
[Najlepiej pisać dłuższe posty w Wordzie i co pewien czas z ostrożności robić CTRL+S
. Współczuję. PK]
Dla tych co maja s nie jest żle ropa pierdyneła byki na sępie słabną a Dzidziusie i inne gady tylko czekają jak się obroni 2454 lub na dobitke odpalić w dól wałacha
„PRZYGOTUJCIE SIĘ NA WIELKIE GRZMOTY!!!” –to opatentowane zawołanie słynnego Buttera
przed gongiem rozpoczynającym zawodowe walki walki bokserskie. Za każdy taki okrzyk
dostaje on & 20 000. Najpóźniej od środy. Dlatego pisałem wyżej, że pośpieszyłem się bo nie
przeanalizowałem cykli i wykresów innych giełd. Byki należało zabić zgodnie z moją zasadą o jedną sesję wcześniej czyli jutro choć środa też ważna. Jeżeli w środę będzie wyżej niż jutro to poszerzę stado moich miśków. Powodzenia.
Napisze ponownie – krócej.
Po pierwsze to rząd Tuska zachowuje sie typowo chwali się sam i pozoruje ,, panele niezależnych ekspertów” – mnie to wogóle nie dziwi.
To co bardzo pomogło przedsiębiorcom to tania ropa – spadek cen pozwolił zredukować koszty o kilka procent, a konsumenci mieli więcej pieniędzy na inne ( rodzime? ) towary i usługi. To zmniejsza jednak wpływy budżetowe.
Druga sprawa – kryzys spowodował pewnie mniejsze wpływy z CIT-ów bo firmy mniej zarobiły. Nie wiem jakiego rzędu spadku nalezy się spodziewać.
Po trzecie. Ja w sukces ,, wojny obronnej” złotówki przez rząd traktuję jak poszczucie słonia przez mysz. Nie wierzę w żadne zależnosci deficyt-kurs złotego , bo morgany i tak zobią co chcą.
Piotr wybacz że nie skomentuje bloga ale moje zdanie o andyjskiej ekipie znasz a je nie będe się denerwował przynajmiej na słońce Peru
Stoje i patrze ten post 19
jest w twojej obronie bo leczą mnie takie w wpisy ico o widzisz
dobranoc
Zamiana w ekipie?
Jamie Dimon seen as good fit for Treasury
http://www.nypost.com/p/news/business/polishing_dimon_IKfyRK8PArjjlMYflWAvDK#ixzz0XilnhG08
Poniedzialkowe dane z rynku RE przetlumaczone dla laika:
The Existing Home Sales Index from the National Association of Reamers (NAR) is out today. No
one should be surprised that it jumped by a record amount (seasonally adjusted and otherwise) as first time suckers rushed to close their first debt on a wasting asset. This uptick tells us nothing about the underlying health of the market. It does tell us that the propping worked, to the extent that it helped transfer some inventory. Gone unmentionable anywhere in the media was the fact that it was accompanied by a rather substantial drop in price.
Panie Piotrze, nawiązując do moim zdaniem absurdalnego pomysłu referendum w sprawie wyboru przez SPOŁECZEŃSTWO JEDNEGO Z konkurencyjnych projektów politycznych ws redukcji zadłużenia: PO PIERWSZE szkoda naszej (podatników) kaski (ZGADZAM SIE ZE DEMOKRACJA KOSZTUJE, ALE PO CO TAK SZAJSTAĆ niepotrzebnie – z TEGO co pamiętam był Pan gorącym orędownikiem nie redukowania wydatków państwa w kryzysie, ale chyba nie chodziło Panu o wydatki na tej płaszczyźnie????), PO DRUGIE – Z całym szacunkiem dla świadomości ekonomicznej naszego narodu – ALE CHYBA NIE SADZI PAN, że przysłowiowy Kowalski jest w stanie racjonalnie i ekonomciznie ocenić sensowność i ZASADNOŚĆ danego pomysłu?????????(dla przykładu proszę zobaczyć jak OBRZYDLIWIE MAŁA WIEDZĘ mają nasi posłowie – focus on PARTIĘ PIS pls!!!!!!). No chyba celem Pana referendum byłoby demagogiczne dowarośćiowanie rodaków, że mają bezpośredni wpływ na ……..(HIPOKRYCI I ANALFABECI EKOENOMICZNI I NIE TYLKO ….Z PIS, SAMOOBRONA I LPR JUŻ chyba nie rządzą???). Także wybaczy pan, przy całej SYMPATII DO PANA OSOBY I WIEDZY, ALE POMYSŁ PORONIONY, RODEM UZASADNIENIA koncepcji WŁOSZCZOWEJ GOSIEWSKIEGO!!!!!!!!!:)
[Nie czyta Pan moich odpowiedzi na Pana zarzuty i pisze Pan ciągle praktycznie to samo. Poatarzam: wyraźnie napisałem, że miałyby powstać dwa projekty (najlepiej konkurencyjne), których wynikiem miałoby być zredukowanie zadłużenia. Co w tym złego, że społeczeństwo wybierze jeden z nich skoro oba będą miały na celu to samo? To po pierwsze. Po drugie przecietny Kowalski potrafi ocenić, które posunięcia mu będą bardziej, a które mniej szkodziły. PK]
historia lubi się powtarzać. kiedy potrzebujemy porozumienia i działania, to mamy kłótnie i przepychanki. Najgorsze jest to że za brak tego porozumienia zapłacą prawie wszsycy obywatele (najmniej Ci którzy do tego dopuszczą – czy można porównywać nie załapanie sie na nastepną kadencje, do utraty pracy przez jednego żywiciela rodziny? Ci pierwsi i tak zawsze lądują na cztery łapy).
Zgadzam sie Panem Piotrem że rządowi należą się gratulacje za pomostówki i PZU ale to jest trochę mało. W czasach kryzysu kraj potrzebuje wiekszych i energicznych działań.
Minus z kolei należy się rządowi za zmianę progów podatkowych. Chodź zapoczątkował to rząd PiS-u to w życie w prowadziła Platforma. O ile obniżanie podatków jest dobrym rozwiązanie to dokonanie tego w przed dzień kryzysu jest strzeleniem sobie samobójczego gola. Pieniądze te trzeba będzie teraz z powrotem do budrzetu skądś ściągnąć, a przykład tego będziemy mieli od nowego roku (np. podwyżka akcyzy na paliwo).
Szkoda tylko że za tę reformę najwiecej zapłacą Ci ,którzy najmniej na niej skorzystali. To taki polski paradoks…..
@Gospodarz i Wszyscy
Odchodzimy Pańskim wpisem od meritum tego bloga, ale skoro zdecydował się Pan na podsumowanie 2 lat rządów koalicji PO-PSL – to postanowiłem też zabrać udział w tej kwestii…
Jest jasne że „impreza” urządzona przez PO w ostatni weekend była zorganizowana dla „swoich”. Chodziło oto, żeby aparat mógł poklepać się po plecach i wzmocnić jedność partii – to jest normalne. Wszystkie partie dotychczas robiły tak samo, nie widzę w tym nic nowego – taka jest po prostu socjotechnika partii politycznych…
Rozumiem że w swoim podsumowaniu odniósł się Pan do spraw gospodarczych z minionych 2 lat, ale dziwi mnie, że nie odniósł się Pan do najważniejszej rzeczy płynącej z tej imprezy. A mianowicie do propozycji zmian konstytucyjnych którą zaproponował Tusk…
Nie wnikając w realność zaproponowanych zmian w obecnym czasie – uważam że jakaś forma zmiany Konstytucji jest wprost konieczna w naszym kraju ! O tym że obecny kształt wymuszający kohabitację pomiędzy Rządem a Prezydentem jest do bani przekonał mnie już 10 lat temu okres rządów Buzka z Kwaśniewskim – kiedy to „jaśnie nam wtedy panujący Prezydent” zawetował według mnie kilka kluczowych ustaw dla naszego kraju…
Taki kształt konstytucji z jaką mamy odczynienia od jej początku, jest z góry skazany na porażkę w moim mniemaniu. Zastanawiam się jak przyjmie te propozycje „lud”, i czy już dojrzał do tego żeby zrozumieć, że obecne rozwiązania wypaczają demokrację jak i sam proces głosowania podczas wyborów ! Jest jasne, że partie polityczne mamią wyborców różnymi obietnicami podczas kampanii wyborczych, których później nie mogą spełnić – ponieważ po wyborach muszą wchodzić w koalicje z innymi partiami i układać interesy swoich wyborców z interesami koalicjantów… Przykładów nie ma co podawać, bo są powszechnie znane…
Nie wiem jakie jest Pana zdanie, ale ja jestem za takimi zmianami które oddawały by faktyczną pełną władzę w kraju dla partii która wygrała wybory – tylko wówczas obywatel będzie mógł po skończeniu kadencji ocenić, czy to co obiecywała partia polityczna podczas wyborów zostało zrealizowane czy nie. Osobiście nie boję się ryzyka z tym związanego, co więcej myślę że demokracja w naszym kraju mogła by na tym tylko skorzystać…
pzdr
Rufio
[Jedna uwaga: nie odchodzimy od tematyki bloga. Podsumowałem działanie w gospodarce i finansach. Mam prawo do tego. Faktem jest jednak, że to nieco rozluźni gorset wypowiedzi i ten jedyny raz to dopuszczę. PK]
@stoje i patrze
Przeczytałem wywiad z Płażyńskim i ręce mi opadły. Co to za czasy nastały, że ja – zatwardziały lewicowiec i komuch muszę się zgodzic z Płażyńskim, którego (i paru jego kompanów) za czasy awsu najchętniej oglądałbym za kratkami.
Bracia samuraje pokazali nam gdzie mają usiakowskie dane Nikkei 9399.7 -1.03% i wiedzą dlaczego takie dobre były.
Pozdrawiam wszystkie misie kawaleria czeka z odsieczą dziś albo jutro przybędzie
http://www.youtube.com/watch?v=YMynKmzS71M
@Dzisius, Mateusz Stępień
Panowie, metody którzy używam wskazują iż wczorajszy bolesny wyskok był szumem.Wiem, bolesny, ale wyskok. Metody których uzywam pokazują iż spadamy…
Obecne pozycje:
FX: EURUSD S od ~1,4995 (wczesniej S 1,4875 oddane ze strata na 1,49)
gpw:w20 zimówki – 2406,2398 15S
USA: FAZ i TYP (obecnie lekka strata (np FAZ brany od 19.50 do 19.66))
Do do nikkei to przebili wszystkie wazne dla mnie ema, zostalo juz tylko sma200 i ciao.witaj besso. moze najpierw jednak bounce?
Niech tylko tłamszą EURUSD poniżej 1.4912-1.4929 gdzie jest sporo SMA 72, 100, 200 na godzinowym i EMA 72,100,200 na godzinowym i jest dobrze. Miśki do boju.
wazny poziom fw20 to 2395
jak by to przebili (EMA 5 na dziennych) to witaj w domu
lecimy na 2350
Zapomnialem dodac jeszcze o ema9 na fw20 (2387?), dopiero wtedy nizej…(jak by machneli 2395)
@Mateusz Stępień
Popatrz sobie na loonie (USDCAD) wg mnie piekne ustawienie i lada moment powinien wystrzelic. Powinien dac zarobic.mam go na oku.
Problemy z przechowywaniem złota w HSBC:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,87765964,103425712,Problemy_z_przechowywaniem_zlota_w_HSBC.html
Sentyment na złocie:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,87765964,103407766,DSI_na_zlocie_ekstremalnie_bycze.html
Witam. Przed chwilą wróciłem ze sklepu i zobaczyłem moje misie jakieś niespokojne. Schowałem UZI i obiecałem im że w tym tygodniu mogą być spokojne. Byki już wczoraj trafiły do utylizacji. Dlaczego wczoraj obawiałem się, że przestrzeliłem o 1-2 sesje. Dlatego, że jestem „cyklistą” a między ostatnimi szczytami mijało ostatnio 21 lub 22 sesje. Więc od szczytu z 23 października dzisiaj wypada 21 sesja a jutro 23 sesja więc niewykluczone, że jutro odbije. Jednak ja mam zasadę wyprzedzania górek i dołków o jedną sesję w trendach krótkoterminowych. Cyklami kieruję się od lat i poziomy mnie nie interesują bardzo, chyba że istotne wsparcia lub opory. Tym razem to nie będą WIELKIE GRZMOTY dlatego w następnym tygodniu będę celował do miśków bez względu na poziom. Zwała powinna rozpocząć się w styczniu 2010. Odłożyłem też na później próby rolowania miśków aby nie stresować je przed ich zabiciem prawdopodobnie za 1-2 tygodnie. Już wczoraj indeksy amerykańskie słabły a dzisiaj ich fiuty a zwłaszcza Nikkei pokazał stan chorobowy. Zwłaszcza Nikkei wygląda jakby miał stan przed zawałowy. A to jest poważne dla giełd bo nie można wykluczyć, że gospodarka w Stanach przejdzie chorobę „japońską” sprzed 20 lat. W tym tygodniu nie planuję wykonać żadnego ruchu więc po rannym spacerku do sklepu wracam do gimnastyki a więc browar, kapsel, browar, kapsel. Kilka browarków dla misiów a jak, niech znają moje dobre serce. Pozdrawiam.
@Dzisius
cała moja plątanina krótkich (20S) na 2398, 2406 i 2410. Przyczaj się na byka:)
U.S. Mortgage Delinquencies Reach a Record High
http://www.nytimes.com/2009/11/20/business/20mortgage.html?_r=1
Unless foreclosure modification efforts begin succeeding on a permanent basis — which many analysts say they think is unlikely — millions more foreclosed homes will come to market.
@ Joker, 24
To nie naiwne zdziwienie odkryciem anatomii ustroju
Przemówiła we mnie wściekłość, że Donek zapomniał, dzięki komu wygrał ostatnie wybory.
Mówiąc wprost – liczyłam na to, że PO stawia na młodsze grupy społeczne i modernizację kraju, a nie na konserwowanie tego, co jest. Przekona się przy nastepnych wyborach, że miłość (wyborcy) nie jest dana raz na zawsze…
@stoje i patrze
Eur/usd nei wybije się z tego boczniaka w dół jeżeli nie pęknie bańka na złocie, poza tym ten klin nie wygląda dla miśków zbyt obiecująco. Jeżeli dzisiaj wall street zaneguje strukture z ostatnich miesięcy i ruszy up to może wreszcie wyrok na miśkach zostanie wykonany. Ja tylko na to czekam ,bo bez wykonania tego wyroku będzie nadal wiało nudą.
@dorota #47
Nie dość, że się z Płażyńskim muszę zgodzic to jeszcze z Dorotą – świat zwariował:)
@Dorota # 47
[Przykro mi, ale musiałem całość Pana wypowiedzi usunąć. To była czysta polityka z elementami niesprawdzalnych podejrzeń dotyczących polityków. Nie mogę tego puścić. Pisze Pan: ‘No dobrze już nie będę wchodził w ten "paskudny" temat, szkoda, że wywołany na tym forum.”. Nie zgadzam się z Panem. Na tym forum jest wywołany przeze mnie tylko jeden temat: rząd a gospodarka i finanse. I bardzo prosiłbym, żeby do tego się ograniczyć, chociaż wiem, że to jest bardzo trudne. PK]
@Dorota,
Nie bym był tego taki pewien na chwilę obecną gdyż sondaże dają PO dużą wygraną. Podobnie jak Donaldowi Tuskowi w wyborach prezydenckich.
Osobiscie jestem za zmianami w konstytucji na korzysc premierostwa bo impas jest zły. Z drugiej jednak strony obecny prezydent nie był testowany na poważnie – wlasciwie nie bylo rzadnych porządnych merytorycznych dyskusji czy paneli wiec klin z prezydentem to dla mnie w duzym odczuciu PR.
Przy okazji obecna sytuacja strasznie smieszy gdyz wybiórcza i inne media, jak i tamtejsza opozycja, a szczególnie PO, głośno krzyczały iż bedziemy mieć totalitaryzm gdy będą zmiany. Teraz jak widać zmienily im sie poglądy w mysl zasady – punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
Tak czy siak zmiany w konstytucji wspieram,ale zachowuje dystans to kazdej partii bo nie lubie byc traktowany jak idiota.
[Czysta polityka... Czy naprawdę tak trudno jest nawiązać do gospodarki? Wtedy łatwiej byłoby mi akceptować. Puszczam, ale tylko dlatego, że nie ma ataków na ludzi. Dodam jeszcze: ja jestem za układem "checks and balances" i dlatego zmian bym nie poparł. Władzę mogą zdobyć w pryszłości różne partie - warto mieć element kontrolny, żeby nie obudzić się w gospodarczym (i nie tylko ) bagnie.PK]
@Piotr Kuczyński # 50
Pozwolę się z Panem nie zgodzić ale doskonale Pana rozumiem. Mam nadzieję, że to zdanie Pan
puści.
[Oczywiście, że puszczę! Ludzie się poglądami różnią i to jest normalne i zdrowe. PK]
Witam
ja znów dzisiaj zwracam uwagę na opcje tym razem OW20O0190, poszła wymianka 400 szt. po 37 zł choć warte są 30 zł. Na dzień dobry wystawca jest 30.000 zł do przodu !!!
Szykuje się niezłą jazda up. w ostatnim tygodniu wystawiono już opcje za pół mioliona zł. Jedziemy na 2600 a potem będzie spadek ale i tak 1900 nie pokonamy do marca. Albo będzie jeszcze lepsze dla wystawców czyli nuuuda jak teraz. Ciekawe kiedy doczekamy sie w końcu korekty czyli spadku co najmniej 400 pkt, trudno nazwać korektą spadek o niecałe 200 pkt.
Pozdrawiam
@ Piotr Kuczyński
Dziękuję, że choć to zdanie mi Pan puścił bo uczestnicy tego forum to inteligentni ludzie i domyślą się. Jeszcze raz dziękuję, za okazaną wspaniałomyślność.
@kris
„Szykuje się niezłą jazda up. w ostatnim tygodniu wystawiono już opcje za pół mioliona zł. ”
pół miliona pln? przeciez to nie pieniadz….
Reading WSJ Online for free.
Run Firefox with the „spoof” addon set to „static referrer”.
Then pretend to be either digg.com or google.com and you can read anything.
@Kris
90% investorów indywidualnych którzy krają na opcjach tracą pieniądze. To tak mi sie przypomniało… wpisz sobie nawet w google haslo 90% option investor lose money
Przeraża mnie to, że ciągle powtarza się, iż PO jest partią prawicową. Ja rozumiem, że można robić (lub mieć samemu zrobioną) ludziom wodę z mózgu, ale nawet to powinno mieć jakieś granice. Wciąż żyjemy w socjaliźmie, a PO przecież tego nie zmienia, ani nie zmieni – właśnie dlatego, że nie jest prawicowa. Oczywiście, plus dla niej za to, że nie pogarsza naszej sytuacji (tylko o tym głośno myśli…), ale w takim rozkroku długo się nie ustoi.
http://www.dlapolski.pl/nocna-zmiana.html
http://www.google.pl/search?q=Czar+Magdalenki
@wpis
„Po drugie pozytywny wpływ działań rządu nie był duży. Nie można wykluczyć, a właściwie prawdopodobieństwo tego scenariusza graniczy z pewnością, że bardziej agresywne działania doprowadziłyby do mniejszego spadku zatrudnienia.”
I tu właśnie wychodzi na wierzch lewicowo-keynsistowski tok rozumowania. Wpływ rządu praktycznie nigdy nie jest pozytywny (chyba, że polega on na cięciu podatków i likwidacji biurokracji). Powodzenie Polski jest możliwe dzięki temu, że nasz rząd nie tłamsi do reszty niezbędnych samoregulacji rynkowych, jak to ma miejsce na „zachodzie” – i co przyniesie drugą falę (tym razem już realnego) kryzysu.
„udało się przeprowadzić Polskę przez pierwszą fazę kryzysu prawie suchą nogą” właśnie dlatego, że interwencja rządowa była ograniczona do minimum. A zapowiadana przez Pana druga faza kryzysu (w Polsce zapewne znowu mniejsza) nastąpi właśnie dlatego, że rządy kierują się keynsistowskimi pomysłami na rozwiązywanie kryzysu, który został wywołany przez biurokrację i socjalizm.
„Nie można wykluczyć, a właściwie prawdopodobieństwo tego scenariusza graniczy z pewnością, że bardziej agresywne działania doprowadziłyby do mniejszego spadku zatrudnienia.”
Bajki. Każda interwencja rządu powoduje sztuczne utrzymywanie danego, niekorzystnego stanu w gospodarce (gdyby był korzystny, to niepotrzebna by była interwencja…). Utrzymanie niepotrzebnego stanowiska pracy jest możliwe jedynie za pieniądze, które ktoś inny przeznaczyłby na cele bardziej racjonalne. Po odcięciu strumienia „pomocowego” miejsce pracy i tak byłoby zlikwidowane, ale ogólnie koszty tego działania są dużo wyższe niż pozwolenie na zadziałanie praw rynkowych.
„Mocny system bankowy” – czy swego czasu nie mówiło się, że jest konserwatywny? Czy nie jest taki po części dlatego, że nasi bankowcy wiedzą, że w razie czego nie mogą liczyć na takie kroplówki jak ci „to big to fail”?
„duży popyt wewnętrzny” – powiększony dzięki obniżkom podatków…
„mała zależność PKB od eksportu” – hmmm, do niedawna trąbiono, że jest odwrotnie i nasza gospodarka jest silnie uzależniona od eksportu, szczególnie do Niemiec…
„słaby złoty pomagający utrzymywać konkurencyjność gospodarki” – płynny kurs walutowy… co za piękna rzecz, prawda? Więc pozbądźmy się jej przyjmując Euro…!
„jazda na gapę” – nie przeceniajmy tegoż zjawiska…
„środki unijne” – dużo o tym słyszę od znajomych, którzy je otrzymują. To iście socjalistyczny instrument: finansowane są rzeczy w większości realnie niepotrzebne, za kwoty kilkukrotnie przekraczające realne ceny rynkowe. Jak dają to oczywiście trzeba brać, ale pamiętać, że ten typ zarządzania finansami już w Polsce przerabialiśmy…
„To było sensowne posunięcie, bo nie ma nic gorszego niż cięcie wydatków w kryzysie” – prawo.uni.wroc.pl/~kwasnicki/EkonLit4/Mises%20kontra%20Lerner.htm
Zgadzam się z Pana krytyką rządu w sprawie „reformowania finansów publicznych”, jednak jestem ciekaw Pana pomysłów na to. Oczywiście innych niż podwyżka podatków i kradzież naszych-nie-naszych pieniędzy z OFE. W końcu postulatów cięcia wydatków na szeroko pojęty socjal czy biurokrację rządową jakoś nie mogę sobie z Pana strony wyobrazić.
Witaj
SiP @55
Dla ciebie może to nie pieniądz, ale to jest powoli powiekszana pozycja, wiadomym jest że to nie fundusze tak pogrywają tylko zarządzający nimi na boku sobie dorabiają, dla mnie pół miliona w kwartał to jest kupę kasy, gratluje Ci jeśli dla ciebie to żadne pieniądze.
Pozdrawiam.
Niestety Pan Kuczyński to tuba PO i piewca socjalizmu, ciekawe czy Pan w swoim gospodarstwie domowym, dopuściłby do zwiększenia zadłużenia nie przeprowadzając istotnej reorganizacji wydatków ??? to najszybsza droga do bankructwa !!! niestety ten rząd a szczególnie minister finansów to dyletanci, którzy nie maja pojęcia o gospodarce, stara zasada mówi im mniej państwa w gospodarce tym lepiej. Kryzys to świetny okres na radykalne kroki i reformy które są odkładanie od blisko 20 lat. Państwo musi być chude i sprawne a podatki niskie !!! Gospodarkę pobudza się poprzez obniżanie obciążeń fiskalnych a nie poprzez zaciąganie kolejnego kredytu, Panie Kuczyński ufam że posiada Pan taką widzę tylko dlaczego Pan o tym nie mówi ??? to co wyprawia rząd w kwestii gospodarki to nic innego jak pogłębianie fatalnej sytuacji polskiej gospodarki, moglibyśmy być tygrysem Europy, gdyby uproszczono prawo podatkowe i wprowadzono wreszcie wolność gospodarczą !!! tyle że za tym muszą iść potężne reformy ale niestety ten rząd tego nie zrobi, bo przez 2 lata nic nie zrobił i nie ma co się czarować że sytuacja ulegnie zmianie.
[W tej wypowiedzi szczególnie, wręcz niezwykle, podoba mi się to, że jestem "tubą PO i piewcą socjalizmu".
))). Resztę pominę milczeniem. PK]
witam
Stoje i patrze masz trochę zagęszczone te pozycje życzę ci aby wszystko dobrze się skończyło bo ja narazie mam remoncik pokój zawalony zwłaszcza kosmetykami szamponami odrzywkami balsamami moja jest tylko szczoteczka do żębów woda po goleniu i jakiś perfum szok ile tego jest całą dzielnice można by chyba wytruć .Pozatym poziomy dla mnie ni w gruche ni w pietruche zobacze do usiaków może 5 walne .Dopiero jutro lub w czwartek bede miał koniec bałaganu
Forumowicze się rozpolitykowali !
Dorota już nie kocha Donaldinho. Gospodarz chce konserwacji „checks and balances” (IMHO dotychczas działa raczej w wersji kurde-balans; z resztą w żadnym kraju UE nie ma takiej dwuwładzy jak w naszej konstytucji i tym razem jednak wypadało się z Donkiem zgodzić zupełnie niezależnie od sympatii politycznych).
Niby nie warto politykować, ale jednak wpływ polityki na realia gospodarcze jest znaczący.
Sęk w tym że jako wyborcy jesteśmy bezradni bo wszystkie partie kochają emerytów i rencistów, a nikt nie kocha młodych. Z gospodarczego punktu widzenia wygląda to tak że wracamy do ustroju niewolniczego, gdzie młody jest niewolnikiem starego, który oczywiście od 57 roku życia musi mieć emeryturę („godną”) i nieważne że nakłada to na młodych nadmierne ciężary skutkujące bezrobociem.
WRESZCIE Ktoś „Ważny”
zwrócił uwagę na Ogromną Kasę wywalczoną przez ten Rząd (spór z Eureko). Ta wiadomość rozmyła się totalnie przy aferze hazardowej. „Drobne” kilkadziesiąt miliardów !!! Ale co tam – mało medialne…;-)
Dzięki , Panie Piotrze.
@ Dorota 47
/ i za coś płaci Politykom…/ ale żeby jednak tłumaczyc Ludziom podstawowe relacje, zależności EDUKOWAĆ Ich – żeby nie wybierali Oszołomstwa, żeby Kowalski lepiej rozróżniał Pieniactwo od sensownych Reform..Łatwiej będzie wtedy te reformy przeprowadzić.!
..nie jest to wszystko takie proste..A piszę ten fragment komentarza, bo mam podobne wątpliwości, jak Ty.
Trzeba sobie jednak zdać sprawę – CO dostał Donek do rządzenia..
Niesterowalny, rozsypujący sie Kraj /finanse/ – zaatakowany przez Swiatowy kryzys i zblokowany przez Prezydenta. Robiąc porównanie medyczne – wziął „pacjenta” na OION – i trzyma – w „śpiączce farmakologicznej”. Nie ruszy poważniejszych reform – bez przejęcia kontroli nad ośrodkiem prezydenckim. To już wiemy wszyscy.
Mógłby jednak, a nawet powinien – rozpocząć jakąś debatę społeczną, jak sugeruje Pan Piotr może nie tyle nawet po to , żeby społeczeństwo dosłownie zadecydowało w jakimś referendum o kształcie reform, bo przecież społeczeństwa ma „swoje problemy”
Czy Tusk gra na Osobistą Prezydenturę ? Mam nadzieję, że nie..Że jednak chodzi Mu o Polskę. Na podstawie Faktów – pewności jednak nie mam…I też mam wątpliwości. Czas to wszystko dośc szybko zweryfikuje. Oby Donald dał radę.:-)
@ Ogif 62
ale faktycznie przez ostatnie kilkanaście lat „zapędziliśmy się” w faworyzowaniu „nierozwojowych” grup społecznych i lekceważeniu , OSŁABIANIU – prorozwojowych. Zburzona zostałą równowaga.! Dlatego właśnie Istniejący Stan – jest dla Pollski ŚMIERTELNIE niebezpieczny…
…to może nie chodziaż aż o „Kocha”
@Marcin
Gwoli ścisłości – prawicowość to nie tylko poglądy na gospodarkę ale również wiele innych spraw. W kwestiach światopoglądowych są tak samo prawicowi jak pis.
Szczerze podziwiam grających na naszych futach po raz kolejny:) Jak sie wam podobał ten mały kolaps o 14:30?
[I do tego kompletnie bezsensowny skoro oczekiwano wzrostu PKB o 2,9 a było 2,8 %. PK]
@dzisius,
rewizja PKB załatwiła sprawe, tak jak sie spodziewałem (tylko myslalem o rewizji 2,5% a nie 2,8%). Wczesniej wzialem ostatnie 5S na 2417. Łącznei mam 25S na wskazanych wczesniej poziomach. Zamierzma sie klocic z rynkiem do 2463 w razie czego.
Dzidzia nie ma pozycji ale misie dalej wała gonic
@Mateusz Stępień #65
Dzięki za sprecyzowanie, bo pisząc myślałem bardziej o gospodarce.
[Panie Marcinie, wszystko wytrzymałem, ale z tą aborcją już nie dałem rady
i usunąłem, bo to by się dopiero zaczęło.... Proszę wrócic na pole gospodarczo/ekonomiczne. PK]
@Piotr Kuczyński # 66
Czy bezsensowność kolapsu można również rozciągnąć na płaszczyzną AT? Jeżeli tak, to za Panem Mateusz powtórzę: szczerze podziwiam grających na naszych futach.
[Można
PK]
@pik w dol na futach
stopp lossy puscily na dlugich komu i stad taki ruch. przecielismy ema 5 i ema9 na dzienych w pare sekund. zaluje ze nie sprzedalem czesci (ale komu bo nei bylo drugiej strony…) wiec ciagle mam caly fakiet S i zamierzam trzymac. Teraz pewnei dobre dane case shillar, z wrzesnia wiec historia. i beda dobre bo to byl czas first time suckers. Pytanie czy dobre stare dane rusza rynkiem? mam nadzieje ze nie. zostaje nam zatem sentyment o 16.00. Widze jednak że szmacą dolara co nie dobrze wróży krótkim niestety a u nas 2387-2393 bronia jak twierdzy tera (ema dzienna..). Cóż, krótkie trzymam, eurusd tez ale oddam powyzej 1.505…
Panie Piotrze w końcu jesteśmy finansowym centrum europy środkowo wschodniej:) Jaka europa – takie centrum:)
stoje i patrze zakładaj tylko absy bo naprawde groziło ci zdrowe puknięcie w depo nie koncentruj tak pozycji nie moja sprawa ala naprawde tak nie warto
@stoje_i_patrze pik w dol na futach
Stopp lossy stop lossami, przecięcia ema 5 i ema9 też dobrze, ale gdzie tu płynność rynku, gdzie jego animatorzy. w 30 min powracamy do poziomu sprzed piku i wszystko OK. Spust był ustawiony równiutko na 14:30:00. To nie trader, to automat.
@69 PK
Oj tam, jedno zdanie ze słowem „aborcja” i już cięcie? Nie zbyt stanowczo…? W końcu sednem postu było co innego: PO i PiS nie są prawicą mimo, że są trochę na prawo od skrajnej lewicy.
[I to Pan uważa za wypowiedź na polu ekon-gosp? Na temat meritum nie będę zabierał głosu, bo z absurdami nie ma sensu dyskutować, ale bardzo proszę o powrót na dopuszczalne tu pole. Od polityki są inne blogi/fora. Jest ich jak słyszałem mnóóóóstwo
PK]
@dzisiu, 73
dzieki za uwagi. spoko. Tylko ja wierze w spadki jak na koniec października (co sie klóciłem z rynkiem od 2380 i dodajac coraz wyzej az byl szczyt na 2454 i spadlo do 2200?) wiec nie uzywam wtedy za dużo absów na gpw, usa. Uzywam zawsze jedynie na FX. depo mam sporo i zamierzam sie klocic ale „nie robice tego w domu”.
Moje stadko miśków zadowolone dziś bardzo zwłaszcza z danej obietnicy, że przynajmniej w tym tygodniu nie wyciągnę Uzi i że pozwalam im bawić się bez założonego kagańca czyt. stop lossa. Minie sporo sesji aż przybiorą na wadze i wtedy będę musiał wycelować. Na samą myśl uroniłem łezkę. Zapracowały na nagrodę więc jutro urządzę im prawdziwą ucztę.
jak jutro spadki wchodze na longa ale nie wyżej niż 2350
niezakładanie absów prędziej czy póżniej kończy się zdrowym zjaraniem depo lepiej prędzej
Ja tylko sprostowałem #65
@Dzidzia # 78
Ja dbam o swoje miśki i nie chcę, żeby przez absy jakiś sadysta walił je po stopach kalecząc je.
Tylko wolne od absów potrafią przybrać na wadze. A do osiągnięcia wystarczającej wagi
dużo im jeszcze brakuje. Co innego byki, nie mogłem na nie patrzeć i zabiłem wczoraj kilkanaście
godzin po zakupie całe stado.
Jakby nie patrzeć, właśnie TAK wygląda Ściana Strachu.:-)


KGHM, PKO, Lotos – ewidentnie sie po Niej wspinają. Z tym, że za każdym razem trzeba by powiedzieć… -ły
Taki już Jej urok. Warto się dokładnie przyglądać. Jest okazja
Ciekawe zjawisko, nie ? Choc Rośnie – to wydaje się, że ciągle Spada…
Strach się bać
Dziwnie ten EDek wygląda. I misiek i niedźwiedź jak pies ogrodnika – sam nie zje, drugiemu nie da:)
Dobra panowie jest kasa na depo jest power ok
Podliczenie portfela po dwóch sesjach:
—BYKI : wypasione na koszernej karmie od lutego: zakup 2382 i sprzedaż 2425= 15×43=+645p
—MISIE: głodzone przez starszego brata od lutego: ” 2382 – cena dziś 2370= 15×12=+180p
Razem na 24.11.2009: +825p (8250zl)
Końcowe rozliczenie nastąpi po zastrzeleniu misiów o czym powiadomię z wyprzedzeniem jak
to robiłem do tej pory od chwili wejścia na to forum 10bm. Polowanie trwa.
szukam, szukam i szukam i znależć nie mogę: gdzie to ożywienie? może Wy mi pomożecie ?
P.S. jaką wartość prognostyczną mają dane ( w USA) skoro sa pózniej rewidowane o 30-50% ?
może chłopcy od Goldiego zamykają pozycję , bo FED sie coś odgraża w temacie stresstestów i grozi tym, co za bardzo inwestują w ryzykowne instrumenty
ja o tym wiem od dawna a FED dopiero teraz załapał
DJ teraz trochę odbił, ale ropa baniaczy a i u nas jakby ktoś rozpoczął ewakuację ( zamykanie carry trade ? )
@Dzidzius, ekologia,
masz tu po polsku:
rp.pl/artykul/395886_Ekolodzy_nas_oszukuja__.html
rp.pl/artykul/25,396246_Ekolodzy_w_defensywie.html
rp.pl/artykul/312087,396168_Falszywy_dogmat_o_globalnym_ociepleniu.html
@dzisius,
zamknałem połowę S po 2375-2376. Zostawiłem sobie połowę, tą łapaną wyżej (2408 i 2416-17). 13S.
West LB sie sypie:
Nov. 24 (Bloomberg) — WestLB AG, Germany’s third-biggest state-owned lender, is in rescue talks with the federal government as the bank’s shareholders quarrel over the structure of a bailout.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=axgbc27cJ3Yk
Chińskie banki wymagaja kapitalizacji:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,103455150,103455510,banki_banki_banki.html
Światowe banki nie do konca dobrze przygotowane do nowych wymagan:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,103455150,103455577,Re_banki_banki_banki_2.html
jak pan reflektuje na taki problem np? miedz jest droga z prostego powodu: skoro np: KGHM nie może zarobić na masie to zarobi na wysokiej cenie miedzi i to sie ma do wszystkich firm surowcowych. to taki system na przetrwanie ?
bardzo dobrze zrobiłeś gruby to wariat a PRAWDA jest taka że przy tej koncentracji jeżeli nie będzie korekty na świecie 2454 i 2500 padną nawet przy boczniaku na światowych rynkach
kwestia tylko że można zarobić na kolejnych szturmach 2320 dało mi swego czasu dobry zarobek.Nie trzeba być analitykiem potrzeba korekty na świecie by gruby zwinoł longi .
Trzeba być roztropnym niedzwiedziem
Niechciał bym potem sam walczyć z chorobą wściekłego byka
http://www.youtube.com/watch?v=-bzWSJG93P8&feature=related
Co do ekologi to nie moja działka kiedyś nas ze szkoły zabrali do sprzątania lasu obok rosły ziemniaki skończyło się to wielką bitwą ziemniaczaną sam miałem parę siników taki mam wklad w ekologie.Poza tym wszystkie te organizacje ekologiczne są zazwyczaj lewackie i czeszą kasę na naiwnych działaczach i wolntariuszach.
Czy ja dobrze widze? Fed opublikował protokół z posiedzenia poza terminem? Pamięta ktos kieydś taką sytuację?
http://www.youtube.com/watch?v=ptx8_tXDTRI&feature=PlayList&p=F5BF0890E0DFA39E&index=0
to powyżej związane z #87 s_i_p
Interesujący głos w sprawie liczenia wzrostu gospodarczego.
RPA: jak narkotyki i prostytucja stymulują wzrost gospodarczy
http://biznes.onet.pl/rpa-jak-narkotyki-i-prostytucja-stymuluja-wzrost-,18491,3061341,1,news-detal
Co jeszcze można wymyślić, żeby były zielone wskaźniki? Wygląda że niektórzy politycy z południa Afryki maja bardzo głębokie zasoby wyobraźni. Mam nadzieję że naszym rodzimym nie przyjdzie do głowy uczyć się od nich;)
@Dorota, @ Mateusz S.
„@dorota #47
Nie dość, że się z Płażyńskim muszę zgodzic to jeszcze z Dorotą – świat zwariował:) ”
Vel Lysy (mowia tez Plazol), to dla dziadkow z Kartuz dobra alternatywa.
„Jezeli cos sie wydarzylo, znaczy bylo tak zaplanowane”
Franklin Delano Roosevelt
Plazol jest dla Dziadkow ok!
Utube 5 minuta 30 secunda!
http://www.youtube.com/watch?v=cItg_y1lJhQ&feature=related
“So what about Plazol?”
:He won’t talk strong as a good kid. Stand up guy just like his own man.”
“I agree he’s solid, he’s a fucking marine.”
“He’s okay he always was. ********, what do you think?”
“Look why take a chance. least that’s the way I feel about.”
http://www.pb.pl/2/a/2009/11/24/Bielecki_opuszcza_Pekao_SA
Donek zmienia dwór
http://www.youtube.com/watch?v=7O5LQ3_XQls
Sesja u usiaków sukces byków jutro seria danych ciekawie bedzie dobranoc
http://www.youtube.com/watch?v=CWZxcAeSoVI
@ „Naprawdę zupełnie nie rozumiem, dlaczego”
POdejmuje Pan taki niewygodny temat.
Chociaż, z drugiej strony – najwyższy czas zacząć ujawniać prawdę i demaskować pozoranctwo.
Tylko PO co ? Przecież „oni” sami z siebie, na poważnie, robią kolejne odcinki kabaretu i zamieniają go już w Long – kabareton.
@ PK
„pozwolenie na automatyczny wzrost deficytu do 25-27 mld PLN zachęcało rząd od początku roku wielu ekonomistów. Szkoda tylko, że na początku roku, w styczniu na ślepo te wydatki ograniczano. Gdyby nie takie działanie, to z pewnością wyniki byłyby lepsze. ”
Ależ to tylko i wyłącznie z powodu, że właśnie do takiego deficytu – 27 mld PLN, nawoływała głównie opozycja. Jak PO mogło się przyznać do porażki już w styczniu 2009r. ? Przecież lepiej dla propagandy sukcesu było krzyknąć : nie będziemy nowelizować budżetu ! A potem : To my neo-mylni zrobiliśmy, nie „oni” taki mały deficycik (nie 18 lecz 27 mld). Czy to na pewno tylko 27 mld PLN będzie ? To już inna sprawa. Wychodzi na to, że jednak opozycja ma lepsze wyczucie. A teraz, a szczególnie w przyszłym roku, zobaczymy efekty tych „pozorowanych” ruchów – „pozorowanych oszczędności”. „Pozorowanych” bo wydatki – „Hulaj dusza piekła nie ma” ! A efekty jak widać opłakane, że aż „przedstawienia” z premierem i ministrami na arenie trzeba urządzać. Ale igrzyska są dobre tylko wówczas, gdy krew się leje, a nie miód na uszy. Jak to było przez ostatnie 2 lata, gdy „jeździli” po opozycji jak na „byku”.
Chciało by się rzec premierowi :
„Tnij pan (PO-datki) – wstydu oszczędź” !
W tym tygodniu mają miejsce aukcje papierów skarbowych usa dla 2, 5 i 7 latków. Dwie pierwsze (2 i 5) mamy już za sobą. Spodziewałem się iż duża podaż obligacji spowoduje zasysanie płynności z rynków -> wyprzedaż innych aktywów jak akcji celem zapłaty za obligacje, szczególnie iz nie ma już obecnie pomocy FED.
Stało się jednak coś innego – wczoraj i dzisiaj (szczególnei dzisiaj) miała miejsce dziwna sytuacja – popyt na papiery, czy to ogolnię, czy to obcnych podmiotów (obce banki centralne) czy nawet sam wynik (oprocentowanie) są ZASKAKUJĄCO BARDZO DOBRE. Wręcz nadzwyczajne (od 2003 roku?).
Powstaje zatem pytanie dlaczego. Są trzy odpowiedzi:
a) na rynku jest za dużo kasy (nadpłynność), grozi nam prędzej deflacja niż inflacja i kasa zaczęła płynąć wszedzie a już na pewno do papierów rządowych – jest to bycze wg mnie również dla rynków akcji, chociażby dlatego iżniskie stopy pozostaną z nami na dłużej (tak się obecnei wydaje)
b) ktoś coś już wie i pakuje się w papiery rządowe usa – wersja pesymistyczna
c) mamy koniec roku (czy to listopad czy to grudzien) i właściwie same zwykły banki (bo inwestycyjnych juz praktycznie nie ma) i każdy na koniec roku chce mieć porządne rzeczy w bilansie. Zatem pakują kasę w obligacje ze stemplem AAA.
Ryzyko wyższych cen na akcjach niestety jest przez to wyższe. Dzień zapłaty za papiery to 30 listopada. Jeśli nie będzie dużych spadków to wg mnie sprawa śmierdzi i nie ma co liczyć na spadki z punktu widzenia kalendarza płynności dostarczanej przez FED. Mozna poczekać na wyniki „czarnego piątku” – jednak ostatni sentyment konsumenta nie wskazuje na BARDZO kiepskie wyniki…
@ _dorota # 2
„….finanse są w naprawdę złym stanie. A najgorsze jest to, że nie próbuje sie nawet – i słusznie Pan zwraca na to uwagę – zaproponować jaichś rozwiązań alternatywnych. Po prostu – przyszłych emerytów okraść najłatwiej (inne grupy nie wyrzekną sie swoich przywilejów, reforma KRUS czy emerytur mundurowych napotka silny opór).”
I inni @ Neo-mylni
Tak to bywa, że „róż” (czytaj „bajerancki bajer” poprawiający humor), nie zawsze długo przykrywa nieudolność i zadufanie w sobie rządzących. Zbyt uwierzyli rządzący (i ich wyborcy w te „brednie”), że innej alternatywy już nie ma i nigdy nie będzie. I co klops całkowity ? Przyszło neo-nowe i robiło PO staremu ?
Jak wiadomo „łaska pańska na pstrym koniu jeździ” i kapryśna jest. A jak na odcisk się nadepnie – „zagrabienie” kasy z OFE – to boli ? Prawda.
Teraz już wiecie na „swojej skórze”, jak się czują obecni emeryci, którym najpierw komuna, a potem „nowa władza”, zagarniała składki i budowane za nie zakłady wyprzedawała, jak swoje i przeznaczała na cele bieżące – bo taka konieczność była. I co ? Jak to smakuje (kinsumenci) „wydziedziczanie” ze swojego dorobku ? Jak smakować będzie, jak Wasze dzieci i Wasze wnuki będą Wam mówić : Nie będziemy płacić na „staruchów” mogli sobie odkładać na starość, a nie sięgać teraz do naszej kieszeni ! (W domyśle – eutanazja jedyne lekarstwo.)
Kto wówczas będzie pamiętał, że tak zrobili rządzący by swą „nieudolność” i brak przewidywania skutków przykryć, przez kurczowe trzymanie się władzy. Tak było za komuny. Także byli „jedyni wszechwiedzący” i kurczowo władzy się trzymali ! Nic się od tamtej pory nie zmieniło ? Prawie nic. Bo jak wówczas tak i teraz :
(@ _dorota # 2) „….finanse są w naprawdę złym stanie. A najgorsze jest to, że nie próbuje sie nawet – i słusznie Pan zwraca na to uwagę – zaproponować jakichś rozwiązań alternatywnych.”
Bo PO co ? I tak (niby z braku alternatywy) ich wybierzecie – patrz sondaże.
Smacznego !
Stoje i patrze jeszcze nic nie przesądzone reszte S może ci dać zarobek tylko ustaw absy
Jest jeszcze jedno wytłumaczenie:
The other explanation could be an acceleration of the run on the money market funds, with investors buying Treasuries directly instead of through intermediaries. If this is the case, the system will destabilize, probably sooner rather than later, given the extent to which the money fund collapse has already progressed. We may be approaching the point where the funds will be forced to dump paper and break the buck or to freeze withdrawals.
Chociaż ten sentyment o 16.00 dzisiaj był oszukany (!). Polecam:
“In general, consumer expectations of things getting better have fallen in November. Instead
of people believing conditions will get worse, consumers responded that conditions will
remain the same. The confidence index takes conditions holding the same as a positive
reading. So even though conditions today are outright bad, staying at this level is looked at as
a good end result.”
polecam tez wykreS:
http://briefing.com/Investor/Public/Calendars/EconomicReleases/conf.htm
Zatem black friday jednak ma szanse byc kiepski i rozczarowac…
do: stoje_i_patrze i inni fuciarze
Panowie !
Zaciemniacie swoimi postami nt. futów tego bloga. Nie możecie się powstrzymać od nich ? Blog jest o czym innym. 10-20% tego wątku to wasz spam o futach.
Pozdro
[Też o to apeluję. Nie, że w ogóle, ale mniej, proszę. PK]
Dobry wieczór panie Piotrze,
Witam wszystkich,
Z pewnym rozbawieniem przysłuchuję się duskusji o zmianach w Konstytucji, w którą to dyskusję najwyraźniej dał się po części wciągnąć Gospodarz tego bloga. Konstytucję należałoby oczywiście w pewnych fragmentach zmienić (np. to zaklinanie rzeczywistości w zakresie służby zdrowia, edukacji czy potrzeb mieszkaniowych), ale podejrzewam, że premier rzucił ten pomysł po prostu „na zająca” – i cała gromada chartów za tym ruszyła. Technika jest znana – poprzednio mieliśmy choćby euro w wykonaniu Tuska czy podatek liniowy w wykonaniu Millera. Taka dyskusja jest dla rządzących lepsza niż dyskusja o emeryturach, długu czy deficycie.
Gospodarcze osiągnięcia rządu to znacznie ciekawszy temat. Do listy powodów, dla których Polska nieźle sobie poradziła z pierwszą falą kryzysu, dodałbym jeszcze doświadczenia naszych obywateli i firm z okresu transformacji, a szczególnie z okresu rządów SLD po 2000 r. Nie mamy chyba po prostu złudzeń, że rząd czy jego instytucje nam pomogą. A warunki są nadal trudne i żadnego przełomu na razie nie widać. Rząd wyraźnie się przy tym nie chwalił czymś, co głośno zapowiadał na początku, a mianowicie zwiększeniem sterowności aparatu administracyjnego. Chyba po prostu wie, że z tym państwem w państwie rady sobie nie daje (tak zresztą jak poprzednicy). Bez sprawnego narzędzia do realizacji polityki (dobrej czy złej) pozostaje tylko PR i gadanina.
Na rynku natomiast sytuacja zrobiła się intrygująca. Poprzednio sądziłem, że mamy obecnie do czynienia z czwartą falą Elliotta i cykl powinna zakończyć fala piąta. Jednak przedłużanie się tego niby-trendu zwiększa prawdopodobieństwo innego scenariusza. Tegoroczne wzrosty mogą być trójką będącą wstępem do drugiej impulsowej struktury Wielkiego Rynku Niedźwiedzia, a może to być ogromny spadkowy zygzag. Nadal jest to chyba mniej prawdopodobna ewentualność, ale przedłużający się brak korekty i ewentualny silny ruch w górę wariant ten by potwierdziły. Rok 2010 byłby wtedy powtórką roku 2008 na większą skalę. Tym razem już chyba bez TARP-u. Na razie jednak ten niby-trend bardzo elegancko wciąga na rynek stojące na boku pieniądze (niewielki spadek – „okazja do kupna” – niewielki wzrost i powtórka).
Pozdrawiam.
Wbrew temu co tu piszecie, pozbawienie wielu ludzi emerytury zwiększy przecież bezrobocie a nie zmniejszy. Ci ludzie wrócą na rynek pracy, zwiększając bezrobocie, i pogarszając perspektywy dostania tej pracy przez młodych. Gdyby w Polsce brakowało rąk do pracy to wtedy reaktywacja zawodowa dzisiejszych emerytów byłaby czymś pożądanym. Ale tak nie jest.
Nie twierdzę, że problemu nie ma („plusik” – jedyny na jaki zasłużył – dla rządu za pomostówki jest zrozumiały) ale jest on demonizowany.
Myślę, że ten trend tworzenia konfliktu młodzi-starzy („zabrać babci dowód”) jest fragmentem szerszego rodzącego sie zjawiska pogardy dla ludzi słabych i biednych. Pamiętacie sprawę jak biednej rodzinie zabrano dziecko? Tylko dlatego, że byli biedni! Wcale nie głodowali! Pisała o tym duzo prasa, nawet w Wysokich obcasach był reportaż. Dzisiaj z kolei obiegła internet informacja o podobnej sprawie. SĄD odebrał rodzinie dziecko bo rodzice są przewlekle chorzy!
http://tnij.org/ezax
Dla mnie to jest jakiś horror. Liczą się tylko młodzi piękni zdrowi. Dla nich wszystko. Reszta na śmietnik? Czy tak rodzi się nowoczesny faszyzm?
@konstytucja
Podzielam pogląd gospodarza, że władze w państwie powinny się równoważyć. Dodatkowo uważam, że powinien zostać przeprowadzony rozdział władzy wykonawczej od ustawodawczej i rząd powinien zależeć od prezydenta – nie od Sejmu. Coś takiego jak we Francji tylko „bardziej”. Dobre by było wydłużenie kadencji prezydenta i uniemożliwienie kandydowania na drugą kadencję. Być może wtedy rząd nie patrzyłby na piary tylko zająłby sie rządzeniem. Obecna konstytucja jest do kitu (gdzie są ci jasnogrodzianie którzy wtedy za nią gardłowali?) a to co proponuje tusk jest jeszcze gorsze. Czy my musimy we wszystkim naśladować niemców? Cała władza w ręce Sejmu/rządu jest niebezpiecznym pomysłem. Może gdzie indziej sie sprawdza ale u nas … nie radziłbym.
Czy chcielibyście aby całą władzę trzymali w kraju ludzie tacy jak ci z poniższego reportażu?
http://www.youtube.com/watch?v=fUjV6DLXrdQ
KKornolio | 2009-11-24 22:51 | IP: 217.76.113.*
do: stoje_i_patrze i inni fuciarze
Panowie !
Zaciemniacie swoimi postami nt. futów tego bloga. Nie możecie się powstrzymać od nich ? Blog jest o czym innym. 10-20% tego wątku to wasz spam o futach.
Pozdro
[Też o to apeluję. Nie, że w ogóle, ale mniej, proszę. PK]
Trochę racji oki ja sie ograniczę Pozdrawiam całą fiut Mafie na tym forum i wasze batony
Stoje i patrze- ABSY TO NIC NIE KOSZTUJE!.
W ramach przeprosin opracuje pakiet stymulacyjny dla gospodarki -antykryzysowy pakiet dzidziusia.
http://www.kitcometals.com/
a zapasy surowca coraz większe i większe; niedługo już nie będzie miejsca do składowania
co do meritum: w Polsce renty sa potrzebne , ale ludziom chorym i niedołężnym, a nie zdrowym bykom w okolicach 40-stki, którzy renty sobie załatwili i traktują to, jako dodatkowy dochód. Zlikwidowac renty dla zdrowych, to i ci co na prawdę potrzebują beda mieli renty wyższe, a nie głodowe. To samo z emeryturami: wojskowe czy wszelkie emerytury dla 40-latków, co to służbę wojskową odbywali w sztabie w dużym mieście, raz czy dwa byli na poligonie , i „służyli” od godz.7 do 15. Wojskowy z misji czy jednostek pierwszoliniowych gdzieś w głębokich lasach to co innego; 15 20 lat takiej służby i niech idzie na emeryturę bo inaczej dostanie w głowę ( a ma dostęp do broni). Czy kadrowa na kopalni jest górnikiem?czy facet wożący generała może iść na emeryturę tak samo jak ten co lata na odrzutowcach albo słyży w Afganistanie ? Tu trzeba dokonać weryfikacji i wcale nie potrzeba na to wielkich pieniędzy
Krótkie zamknięte na otwarciu. Parę L po 2393, czysta spekuła. Oddam pewnie przed 14.30.
@ sprawie spamowania – dobrze, będę się ograniczał do max dwóch wpisów dziennie co do grania. Nie bedzie intensywnego daytradingu.
[Bardzo dziękuję. PK]
@granie na surowcach
W sprawie grania to mysle aby wejsc na dlugo w jakies jedzenie – np cukier?
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601080&sid=a5vStWO0YUJQ
Z jednej strony smuci, ze nagonka ale to mnie pociesza:
Hedge funds and other large speculators have cut net long positions, or bets on price gains, in New York raw-sugar futures to the lowest level in more than six months, according to U.S. Commodity Futures Trading Commission figures on Nov. 20.
wg mnie ma fundamenty – na pewno lepsze niz miedź czy ropa. jakies pomysly?
@ Daras # 109
To działa inaczej niż Ci się wydaje. Paradoksalnie im szybciej ludzie odchodzą na bezrobocie tym więcej jest bezrobotnych. Gospodarka nie posiada określonej ilości miejsc pracy (gdyby tak było miałbyś rację). Nowy emeryt zwiększa pozapłacowe koszty pracy i tym samym zmniejsza popyt na pracę powodując bezrobocie. A nowe miejsce pracy i tak powstanie, ale za granicą.
@ Piotr # 112
A ja myślę że 65 lat dla wszystkich i żadnego wyjątku. Jest oczywistością że nie każdy zawód można do tego wieku wykonywać. Konieczna bywa zmiana zawodu. Trudna sprawa, ale nie róbmy z tego tragedii. Da się to zrobić. Z resztą nie bardzo jest sensowna alternatywa bo czterdziestoletni „emeryci” rozpierniczą finanse każdego kraju. Nie od razu, ale za to na pewno rozpierniczą.
Zgodnie z logiką że za służbę na misjach należy się młodociana emerytura to po wojnie 1939-1945 właściwie prawie wszyscy powinni iść na emeryturę.
Dobrze że nie poszli bo nadal odgruzowywalibyśmy miasta.
errata
wkradł mi się błąd, miało być „im szybciej ludzie odchodzą na emeryturę”, a jest „na bezrobocie”.
Witam! Dzisiaj wypada z cyku „górka” tj. od ostatniego szczytu 23 października dzisiejsza sesja
jest 22 sesją. Poprzednio między „górkami” też było 22 sesji. Korekta może dotyczyć jednej
sesji z uwagi na jej brak w dniu 11listopada. Do końca tygodnia byczę się z miśkami ale
od następnego tygodnia wyciągam giwerę i ustawiam celownik. Powodzenia.
@wszyscy
Załózmy teoretycznie iż USDJPY przebija roczne minima i spada do 70. Jak reagują rynki finansowe? Nikkei – wiadomo, ale reszta? czy to coś wywoła? Jakieś pomysły?
Popieram Donalda i platwormę dumny jestem z ministra finansów wkońcu najlepszy w europie
podziękujmy opatrzności za tą ekipę w kryzysie.
ps stoje i patrze ps dobrze też mam czekamy na dane wrazie co przekręcamy się na S
referendum:)))))))))))))))) przecież w takim referendum wygrałby ekspert „lepper”, który obiecałby ludziom po 100 milinów!
[Najgorzej jak czyta się jedno słowo i próbuje się „komentować”. Z czytania ze zrozumieniem pała
. PK]
@stoję i patrzę #118
Japonia to druga gospodarka świata , choć ostatnio wyprzedzana przez Chiny. Nie można jej lekceważyć i trzeba obserwować choćby dlatego, że nie można wykluczyć, że Stany zachorują na chorobę „japońską”. Kurs USD/JPY jest skorelowany z indeksem Nikkei i wyprzedza ten indeks. Wystarczy spojrzeć na oba wykresy tj. USD/JPY i Nikkei i zobaczyć ich słabość. Trzeba pamiętać, że „japońska” choroba jest trudniejsza do wyleczenia niż „francuska”. Żeby uniknąć jednej proponuje pilne obserwowanie drugiej.
A może mamy flagę, z której wybicie sięgnie 2500?
http://www.bankfotek.pl/view/459582
natomiast Panu należy wystawić pałę za naiwność i wiarę w to, że ludzie wybiorą rozsądniejszy program. Wybiorą taki który z ich pkt widzenia da im więcej.
Pojawia się dwa programy:
1. lewy – poprzez wzrost konsumpcji społeczeństwa, spowodowanej wzrostem wydatków rządowych, zwiększymy wzrost gospodarczy co pozwoli nam na spłatę starego i nowego zadłużenia
2. prawy – oszczędzamy a wzrst powinien być napędzany wzrostem wydajności a nie pustym pieniądzem rządowym
wynik referendum: 80% na opcje nr 1, bo nikt nie będzie się zastanawiał nad tym, że za parę lat doprowadzi to zapaści, liczy się „dziś”
[Osiągnięcie! Udało się Panu napisać więcej niż jedno złośliwe i nic nieniosące zdanie. Brawo! Ale rozumowanie… No cóż, takie jak widać… Uważa Pan, że grono, które proponuję wyłoni takie dwa projekty? Takie prymitywne projekty? To miałaby być reforma finansów publicznych zmierzająca do zmniejszenia zadłużenia? Naprawdę, powtórne gorąco zachęcam: więcej myśleć, potem pisać. PK]
@Leon, 121,
Super, to ja wiem.
Ja się pytam jednak o skutki usdjpy w wysokosci np 70-75 dla rynków finansowych. Carrego juz tu nie ma bo teraz modny jest usd wiec jakos nie widze szansy na mega awarię, ale to takei moje prywatne przypuszczenia.
@ogif
Zgadzam się, że w emeryturach ‘mundurowych’ doszło do pewnej przesady (przysłowiowy szofer generała). Ale – można to rozwiązać:
- Na stanowiskach ‘niebojowych’ zatrudniać cywili (zresztą jest to już robione od lat i takich pracowników w armii jest coraz więcej – ułatwia ten proces uzawodowienie armii, bo juz nie będzie ‘darmowej’ siły roboczej w postaci rekrutów)
- Uważam, że likwidacja wcześniejszych emerytur dla żołnierzy nie jest realna. Podajesz przykład sztabowca permanentnego… Otóż żeby zostać sztabowcem, trzeba mieć sporo doświadczenia liniowego (albo mega plecy, ale to sporadyczne przypadki) – czyli de facto plątasz się po poligonach, a po iluś tam latach masz szansę na pozycję w sztabie w dużym mieście. Jeszcze jedno – mówisz o zmianie zawodu po osiągnięciu pewnego wieku w wojsku… A jaki zawód wchodzi w grę dla gościa, który ma 50 lat, jest np. majorem wojsk lądowych i idzie na emeryturę? Gość ma wykształcenie i doświadczenia dowódcze z armii (i swoje lata na karku, w dodatku często z chorobami zawodowymi), co oznacza, że może zostać sprzątaczem lub ochroniarzem na parkingu. Na żadnej innej pozycji nikt go nie zatrudni. Myślisz, że będzie dużo chętnych, by zostać oficerem, mając taką perspektywę? Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że żołnierze nie zarrabiają kokosów, więc do 50 roku życia też raczej nie odłożą, by bezproblemowo przeżyć te 15 lat do 65-go roku życia (kiedy dostaną zwykłą emeryturę, zreszta niską).
@stoję i patrzę #124
Sądzę, że na mega -awarię jak piszesz jeszcze nie czas. To, że teraz Stany ćwiczą na globalnych rynkach akcyjnych carry -trade to nic dziwnego. To przywilej silnego. Zerowe stopy i słaby dolar uderza w gospodarkę UE. Z pewnością kurs USD/JPY i słabość indeksu Nikkei będzie będzie mieć negatywny wpływ na inne gospodarki. Jak duży nie wiem. W długim terminie ( za klika lat) przewiduję ucieczkę kapitałów z Japonii zagrożonych spadkiem w wyniku monetyzacj japońskiego długu publicznego co spowoduje wielką inflacyjną hossę.
Póki co priorytetem dla mnie jest osiąganie zysku, zarabianie i dlatego interesuje mnie trend
średnioterminowy a dla gry na kontraktach trend krótkoterminowy. Dlatego trzymam teraz miśki
kierując się cyklem. Z cyklu który wyżej od kilku dni opisywałem wychodzi mi lokalna górka.
Dlatego gdy wyznaczę lokalny cykliczny dołek to z wyprzedzeniem jednej sesji ukatrupię
miśki bez względu czy to będzie poziom 2200 czy 2300. Dzisiejsza cykliczna górka to nie znaczy że pokonamy ostatnie szczyty, znaczy odbicie. Następny tydzień wychodzi mi
niedźwiedzi. Liczę jeszcze, że w drugiej dekadzie grudnia dojdzie do wzrostów a potem
w styczniu należy obawiać się brzytwy starszego brata. On goli jak mistrz w swym fachu.
Pozdrawiam.
i kto tu jest złośliwy:))
a czego Pan oczekuje, że społeczeństwo w referendum otrzyma kilka kilkustronicowych programów wyjścia z zadłużenia, przeczyta je a następnie wybierze ten który da największą szansę na długookresowy rozwój kraju??
poza tym, jaki jest cel pytania kogoś kto się nie zna na ekonomi (a duża część społeczenstwa wcale się tym nie interesuje)? może zapytajmy także czy komórki powinny nadawać tylko na częstotliwości 1800 MHz? weźmy grono speców i niech gadają o wadach i zaletach systemu GSM, ciekawe kto ich będzie słuchał?
efekt = frekwencja 10 % (wygra program ojca rydzyka)!
ciekawe jaki sposób Pan zaproponowałby społeczeństwu?
ps.
walka z zadłużeniem to jak walka z nadwagą, jest tylko jedna skuteczna dieta MNIEJ ŻREĆ,
ale ludziom wciska się milony sposobó na schudnięcie, w tym takie które nie wymagają od nich ograniczenia jedzenia, kończy się jak zwykle… chudszym portfelem,
efekty mają tylko Ci co wciskają ludziom kit
[Czy ja gdzieś napisałem, że nie jestem złośliwy?
. Potrafię się odwdzięczyć jak trzeba, a i tak mam ograniczenia osoby pół-publicznej, które mnie czasem bardzo uwierają.
Oczekuję, że społeczeństwo dostanie dwa bryki: istotne dla niego punkty, z których wybierze jeden. Nie jestem przesadnie dobrego zdania o społeczeństwie jako całości, bo krzywa Gaussa jest bezlitosna, ale uważam, że w takiej sprawie warto spróbować. Choćby po to, żeby powiedzieć: „sami tego chcieliście”.
Przykład z komórkami jest nietrafiony. Nie każdy zna się na technice, ale każdy ma jakieś wyobrażenie np. o czasie pracy do emerytury. Czy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, czy nie? Czy i o ile wydłużyć czas przechodzenia na emeryturę, wiedząc, że wcześniejsze przejście to dużo mniejsza emerytura? Czy reforma KRUS powinna polegać na wciągnięciu do powszechnego systemu wszystkich rolników, części, jakiej części jak definiowanej. Itp. To naprawdę nie jest wiedza tajemna – jest praktyczna.
Zawsze są dwa podejścia do zadłużenia. Jedno to rzeczywiście zacisnąć pasa, a drugie to rozsądnie wydawać inwestując w rozum, a nie w montownie. PK]
@niknejm 125
Oczywiście, że likwidacja wcześniejszych emerytur wojskowych jest realna i konieczna. Jaki zawód wchodzi w grę dla gościa, który ma 50 lat i np. majorem wojsk lądowych? Przykład z najbliższego otoczenia: może zostać handlowcem w dużej hurtowni importującej towary z Chin i zarabiać więcej niż na emeryturze (może również otworzyć strzelnicę, agencję ochrony czy detektywistyczną, być konsultantem ds bezpieczeństwa itd itp). Większość ludzi trzeba po prostu zmotywować do pracy – a nic tak nie motywuje jak bardzo mocno ograniczony socjal i przywileje branżowe (do dziś pamiętam szokującą wypowiedź pani bileterki z kasy PKP puszczoną w Wiadomościach (cytat niedosłowny): „oczywiście, że powinny być wcześniejsze emerytury dla pracowników PKP… bo to ciężka praca! Trzeba wiedzieć jaki bilet sprzedać i w ogóle…”.
Najlepiej powiedzieć, że każda praca jest ciężka i emeryturka powinna być dla wszystkich przekraczających 40 rok życia – żeby w końcu człowiek mógł zacząć żyć!
A co do zarobków w wojsku – to oczywiście wydatki państwa na co jak na co, ale na armię powinny być spore. W końcu jednym z głównych zadań państwa powinna być ochrona obywateli przed wrogiem zewnętrznym. I wtedy armia „bezrobotnych” mogłaby dobrze służyć Ojczyźnie i godziwie zarabiać. Oczywiście najpierw musiałaby podnieść 4 litery sprzed telewizora czy kolejki po jakiś zasiłek i wziąć się do roboty.
jak na skalę umocnienia sie złotówki i osłabienia euro do $ to cos słabe i męczone te wzrosty. Czyżby fundamenty zaczęły dochodzic do głosu ?
oczywiście chodzi o osłabienie $ do euro; sorry
Odwlekał sie ten wyrok na miśkach ale nareszcie nastapił:) Mozna chyba juz zacząć kupować dolara pomału:)
@PK 127
„Choćby po to, żeby powiedzieć: „sami tego chcieliście”. ”
Dlaczego nie kierować się tą zasadą również tam, gdzie to dla lewicy niewygodne? Np pozostawić obywatelom swobodę w kwestii własnej emerytury, kształcenia własnych dzieci czy własnej opieki zdrowotnej?
[Dlatego, że co innego jest dać wybór ograniczony przez specjalistów, a co innego dać wolny wybór ludziom, którzy w olbrzymiej większości nie potrafią nawet zrozumieć, a tym bardziej przeczytać i zrozumieć tego, co się do nich mówi/pisze. Wie Pan to równie dobrze jak ja (mam przynajmniej taka nadzieję). PK]
A co do interwencji to zanim będzie BoJ to znowu zapowiada sie na SNB. Eur/chf zbliża się do 1.5050. I samo to umocni dolara.
Słowo poparcia dla wątku fw 20 xx na tym blogu,pod warunkiem,że pozycje zajęte podawane są w czasie w miarę rzeczywistym.
Do kosza nadają się natomiast wpisy w rodzaju wczoraj otworzyłem 15 S i 15 L ,dzisiaj wykorzystując zmienność zamknąłem obie z zyskiem .Zaraz policzę tylko potrzebny duży kalkulator zaraz ,zaraz…….łał…zabrakło zer!
@PK 132
Skąd założenie, że będą potrafili przeczytać to co im zaproponują specjaliści i zrozumieć jakie to będzie miało konsekwencje dla nich i ogółu społeczeństwa, skoro nie rozumieją tego co się do nich mówi i pisze?
[To już problem specjalistów. Zdecydowanie można tak sformułować pytania, żeby 90% zrozumiało. A i tak pójdzie głosować maks. 50% tych bardziej świadomych. PK]
@PK 135
Szkoda tylko, że realnie wpływający na nasze życie (sprzeczność pozorna).
Pan to jednak wyznaje socjalizm utopijny
Jakiś przykład…
Wiekiem uprawniającym do przejścia na emeryturę powinien być wiek*:
1. 50 lat
2. 55 lat
3. 60 lat
4. 65 lat
5. 70 lat
*Przy założeniu, że późniejszy wiek przejścia na emeryturę będzie uprawniał do otrzymywania jej w wyższej wysokości
Jak Pan przypuszcza, co wybierze większość? Ja obstawiam 50 lat. Dlaczego? Bo ludzie i tak nie uwierzą, że jak będą pracować do 65 roku to otrzymają znacząco więcej. A na emeryturce już jakiś tam grosz będzie, a i dorobi się tu i tam… Dzieci pomogą… I jakoś to będzie.
Oczywiście CZYM INNYM będzie później podjęcie osobistej decyzji o faktycznym przejściu na emeryturę.
Prostszego pytania (zgodnie z omówionymi założeniami) trudno sobie wyobrazić (chociaż wspominał Pan o jedynie dwóch możliwościach wyboru, a tu zawarłem 5).
[A Pan jak zwykle walczy epitetami zamiast prowadzić dyskusję. Przykład jest oczywiście tendencyjny i niemądry. Naprawdę powinien się Pan bardziej starać. Nie jest moim zadaniem układać pytania, ale (mam nadzieje, że Pan to wie tylko usiłuje namącić w głowie Forumowiczom) należałoby zapytać po pierwsze czy zrównać wiek kobiet i mężczyzn, a po drugie czy PRZEDŁUŻYĆ (a nie tak jak w Pan „pytaniu”) i o ile (z przykładami wieku i emerytury). PK]
Aja wam mogę wszystko podać z godziną numerwm zllecenia a chodzi by nie było spaMU Ffuturs
mazak | 2009-11-25 13:08 | IP: 83.31.104.*
Słowo poparcia dla wątku fw 20 xx na tym blogu,pod warunkiem,że pozycje zajęte podawane są w czasie w miarę rzeczywistym.
Do kosza nadają się natomiast wpisy w rodzaju wczoraj otworzyłem 15 S i 15 L ,dzisiaj wykorzystując zmienność zamknąłem obie z zyskiem .Zaraz policzę tylko potrzebny duży kalkulator zaraz ,zaraz…….łał…zabrakło zer!
dzidzia -kolego masz racje tymbardziej ja jestem otwarty jak by ktoś powiedział dzidzia zwolnniku PO chcem cie wyczesać jestem gotowy
teraz odpowiedz z innego forum gdzie dostałem bana Moim najlepszym analitykiem jest Piotr Kuczyński dlatego tu jestem .Panie Pawle to co wy tam piszecie jest o kant dupy szkoda że pan wykosował naprawdę merytoryczny wpis mój ostatni na pana forum
z wyrazami szacunku Dzidzius
@ Gospodarzu to utopia # 127
Niestety ogół obywateli jest durny jak sanki. Wybiorą sobie wariant nieistniejący czyli emerytury za młodu i wysokie. Zawsze znajdą się politycy dający do zrozumienia że to możliwe, a nawet sprawiedliwe i potrzebne. Co gorsze wariant ten jest realizowany dzięki nieustającemu zwiększaniu zadłużenia państwa.
Z pewnością nie jeden się oburzył gdy przeczytał że emerytury w Polsce są wysokie.
Przecież jesteśmy medialnie karmieni łzawymi story o „biednych emerytach”.
Oczywiście wielu emerytów dostaje niskie świadczenia i byłoby miło gdyby dostawali większe.
Niestety bogactwa nie da się przegłosowac.
Natomiast relacja średniej emerytury do średniej pensji należy w Polsce do najwyższych na świecie (może nawet jest najwyższa). W tym sensie emerytury w Polsce są bardzo wysokie.
[I Pan czytać nie potrafi ze zrozumieniem? Zdumiony jestem…NIE BĘDZIE TAKIEGO WARIANTU do głosowania. Czy dużymi literami jest już zrozumiałe? PK]
@ Gospodarz # 138
No widzi Pan nawet ja jestem za głupi, a chce Pan pytać o zdanie znacznie głupszych
Oczywiście że będzie taki wariant bo to politycy zadecydowaliby o kształcie pytań.
Politycy zawsze robią to co ciemny lud oczekuje żeby słupki w sondażach ładnie wyglądały.
A lud chce wysokich emerytur wypłacanych tuż po 50ce.
Przy okazji obalmy powszechny mit że niby mamy głupich polityków. Siedzi taki Kowalski przed telewizorem i się denerwuje jacy to rządzą nami idioci. I zupełnie nie ma racji.
Idiotą jest właśnie Kowalski nie mający zielonego pojęcia o państwie, budżecie i ekonomii.
Natomiast politycy robią swoje czyli nieustający „konkurs piękności” żeby zostać zapamiętanym i wybranym.
Cytując Pana Piotra :
powtórzę, co już wcześniej pisałem : Owszem, rząd, kolejne rządy powinny EDUKOWAC Społeczeństwo. Mozna w TV emitować krótkie, kilkuminutowe proste programiki, które „oswoją” ludzi z tymi wszystkimi zaleznościami, żeby nie mówili głupot w rodzaju „rząd ma”, „rząd kradnie” – itp. Lepiej rozumiejąc, lepiej będą WYBIERAĆ.
„…Nie każdy zna się na technice, ale każdy ma jakieś wyobrażenie np. o czasie pracy do emerytury. Czy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, czy nie? Czy i o ile wydłużyć czas przechodzenia na emeryturę, wiedząc, że wcześniejsze przejście to dużo mniejsza emerytura? Czy reforma KRUS powinna polegać na wciągnięciu do powszechnego systemu wszystkich rolników, części, jakiej części jak definiowanej. Itp. To naprawdę nie jest wiedza tajemna – jest praktyczna. ”
Nie, no naprawdę..rozumiem, że Demokracja itp. Ale NIE od tego jest Pilot, żeby pytał Pasażerów o PARAMETRY LOTU !
Wystarczy. Tak zresztą „zaprojektowane są” wszystkie demokratyczne systemy. Ludzie – wypowiadają się „merytorycznie, ale na pewnym poziomie abstrakcji” – w WYBORACH. Szczegóły – rozpracowuje konkretny Rząd. To chyba optymalny system.
@PK 136
Co do kwestii zrównania wieku kobiet i mężczyzn – to w pytaniu jest to z góry założone – pytamy o wiek uprawniający do przechodzenia na emeryturę dla wszystkich, bez sztucznych podziałów (jak już kierować się jakimiś realnymi przesłankami, to na emeryturę wcześniej powinni przechodzić mężczyźni, gdyż statystycznie żyją krócej, ale to tylko dygresja).
Co do „przedłużania”… to po co sprawę zaciemniać? Po co pytać czy przedłużać czas pracy o 3/5/7/9/11 lat (i jaki jest sens tego pytania w świetle pierwszego pytania? Wskazana tu ilość lat będzie się odnosić do zrównanego i wydłużonego, skróconego czy uśrednionego wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn)? Czy naprawdę nie lepiej pytać wprost?
Nie wiem też jak Pan sobie wyobraża podawanie przykładowych emerytur. Przykładowych dla kogo? Sprzątaczki czy dyrektora banku? I jak pokazana w pytaniu suma będzie się miała do realnej emerytury za kilkadziesiąt lat i jej realnej wartości? Jak Pan uwzględni kilkudziesięcioletnią inflację (szklana kula?) czy obrotność zarządzających OFE? Czy w domyśle proponuje Pan powrót do ZUSowskiego wspólnego kotła?
Jak zawsze pytam zupełnie poważnie chociaż zdaję sobie sprawę, że odpowiedzi muszą być niewygodne, a i sama uczciwa refleksja nad nimi może „namieszać” w głowie.
@ Marcin & Ogif
Poddaję się
))). Nie da się z Wami dyskutować, bo nigdy nie przyznacie, że się mylicie, a ja nie mam tyle czasu, żeby dyskutować z kolejnymi, często zupełnie absurdalnymi, pomysłami czy zarzutami. Pozostańmy przy swoich zdaniach. Ja uważam, że taki, sensowny i zrozumiały dla prawie wszystkich zestaw dałoby się poddać pod referendum, co dawałoby placet na wprowadzenie go w życie. KROPKA.
PK
@PK 138
„NIE BĘDZIE TAKIEGO WARIANTU do głosowania”
Przyjmuje Pan zbyt optymistyczne założenia. Jeżeli nawet dziś przedstawimy dwa warianty 65 i 70 lat i jeden z nich siłą rzeczy przejdzie, to za np 5 lat nowa ekipa rządząca rozpisze kolejne referendum obniżające ten poziom lub zacznie dawać ulgi poszczególnym grupom zawodowym.
Ten system po prostu jest nierealny do utrzymania na dłuższą metę (a to właśnie powinno być jego celem).
[I tu Pan się myli, bo są rozważane inne warianty, ale nie będę o tym pisał, bo juz wyżej zamknąłem z Panami na ten temat dyskusję, czego Pan zapewne jeszcze nie przeczytał. PK]
[Usunąłem. Czysta polityka - prosiłem i nadal proszę o jej unikanie. PK]
@PK 143
Pan po prostu wypowiada piękne życzenia, a ja i Ogif konfrontujemy je z rzeczywistością.
Tego się spodziewałem kończąc 141
I dziękuję, że jako uświadomiony obywatel będę mógł dokonać racjonalnego wyboru jednego z TYCH wariantów
Piotr to jest walka z zwolennikami opozycji protestuje jestem oddany sprawie
Dane jak zwykle lepsze od oczekiwań dlaczego nie mogę se kupić owych dzieł na ścianę
przykro mi że wykasowałeś mój post jednak walczysz z opozycją
[Dane o zamówieniach są fatalne. PK]
dobre dane !!! dolar up ?
Piotr wiem śmieje się
Ja sobie zaszalałem w dolarze. Wszedłem w zielonego do euro i franka. A dane z rynku pracy przeciez dlatego lepsze że są w środe a nie w czwartek i nie obejmują jednego dnia. Dane o zamówieniach faktycznie fatalne – zwłaszcza bez środków transportu.
@ Gospodarz # 142
A Pan często przyznaje że się myli?
OK. Można sobie wyobrazić dobre, zrozumiałe i merytoryczne pytania. Ale śmiem wątpić czy doszłoby do tego w realu.
A poza tym po co pytać o oczywistości.
1.Jesteśmy ostatnim krajem w Europie gdzie jest wcześniejszy wiek emerytalny dla kobiet.
2.KRUS kosztuje 16mld rocznie. Za takie pieniądze możnaby zrobić dla Polski dużo pięknych rzeczy.
3.Ludzie naprawdę żyją coraz dłużej i emerytury po 15 latach służby itp są czystym szaleństwem. 15 lat pracy i 50 emerytury? O co tu pytać?
4.Kasjerka na dworcu bardziej się zużywa od murarza?
5.Czy ktoś zmusza do pracy w górnictwie?
IMHO 65 lat dla WSZYSTKICH i NATYCHMIAST. Dosyć niewolnictwa nieuprzywilejowanych na rzecz uprzywilejowanych. Ludzie w wieku produkcyjnym powinni na siebie pracować.
[Zawsze, jesli dochodzę do wniosku, że sie pomyliłem. Tylko człowiek silny potrafi się przyznać do pomyłki. PK]
@mazak #134
Dlaczego kłamiesz? Jak nie rozumiesz to nie zawracaj głowy. To szkoła zamknięta z powodu
grypy i wyżywasz się na forum? Napisałeś o mnie: „wczoraj otworzyłem 15 S i 15 L i dzisiaj zamknąłem z zyskiem”. Dzień wcześniej podzieliłem się ze swą strategią. Masz jasno napisane, że przed otwarciem sesji terminowej w poniedziałek złożyłem zlecenie PKC na 15 S na jednym portfelu i 15 L na drugim portfelu na poziomie 2382. Pod koniec sesji podałem, że chcę zamknąć 15 L po 2425 i tak się stało. 15 S trzymam do dziś. Dopiero poziom powyżej 2425 mógły mi przynieść straty. Jeżeli myślenie sprawia Ci ból to Twój problem ale proszę nie afiszuj się swoją cechą czyli kłamstwem.
@Leon #152
Mam pytanko. W jakim celu otwierasz równocześnie L i S na różnych portfelach?
Tracisz przecież na prowizjach.
Wszyscy już widzą nowe szczyty na wall street? Wszyscy już eurodolara na 1.53 i złoto na 1200? No to teraz możemy zawracać:)
@Dorota
carry trade
http://ftalphaville.ft.com/blog/2009/11/25/85211/debunking-carry-trade-denial/
@ ogif # 150
Ogif, jako wybitny specjalista od emerytur proszę przypomnij mi w jakim wieku we Francji przechodzi się na emeryturę? Dziękuję.
@ Gospodarz # 151
[Usunąłęm Znowu zaczyna Pan nudzić wchodząc w niesensowne dyskusje i podając przykłady, gdzie się różnimy, a nie te, gdzie uważam, że popełniłem błędy. Nie mam zamiaru, i wiele razy Panu to mówiłem, dopuścić jeszcze raz do bezsensownych przepychanek, które zresztą Forumowiczom się nie podobają. Chyba brak Panu pomysłów. PK]
@stoje_i_patrze #118
mógłbyś podać jakieś przyczyny fundamentalne (lub nie) umacniania się jena. Teoretycznie przy osłabiającej się gopodarce waluta też powinna się osłabiać :> skoro już nie mamy carry trade
@Leon 152
Przepraszam,jeżeli poczułeś się dotknięty moim wpisem.Nie miałem złych zamiarów.Przejrzałem Twoje posty i rzeczywiście starasz się podawać wszystko z wyprzedzeniem.
Mam tylko jedną drobną uwagę.Piszesz w #7 ,że rolujesz kontrakty na serię marcową.To próbuj raczej na H,a nie na M,no chyba,że zbyt duża kolejka ,to wtedy jesteś usprawiedliwiony:-)
Mateusz Stępień
Nie mogę ci odpowiedzieć bo by był spam natomiast mogę ci napisać ż popieram Donalda i Vincenta oraz Baracka Obame i Bena którzy robią wszystko by wzmocnić dolara tak słyszałem w telewizji.
http://www.youtube.com/watch?v=aPn8Npy_2Sw
@ spekulancik # 153
Z dwóch powodów. Po pierwsze dla zysku by mieć kasę na świąteczne prezenty dla bliskich. Ew. zarobek w II poł. listopada by mieć w grudniu czas na zakupy. Po drugie chciałem pierwszy raz ten wariant przećwiczyć, gdyż w tym czasie wydawał się mi niezbyt ryzykowny a cykl podpowiadał mi krótkoterminowe przesilenie. Nie zalecałbym go nikomu na przyszłość. Prowizja jest niewielka w stosunku do zysku ( otwarcie i zamknięcie jednego kontraktu to 17 zł.). To była moja druga transakcja opisana na tym forum po moim debiucie na forum w dniu 10bm. Pierwsza była łatwiejsza, gdyż wynikała z konieczności wystąpienia korekty krótkiej fali która ukształtowała się w formie elliottowskiej „piątki”–też wyprzedzająco podałem na forum tą okazję. Ten pierwszy zysk pokrywa wszystkie prowizje na kilka miesięcy z naddatkiem. Każdy ruch podawałem na tym forum przed a nie po zawarciu transakcji. W
nadchodzący weekend muszę opracować system i czas zamknięcia 15 S, gdyż spodziewam
się grudniowych wzrostów. Zysk trzeba kasować bo na rynku naprawdę trudno zarobić.
Dla psychicznego komfortu nie ćwiczę day-tradingu oraz gry na foreksie. Wyszukuję okazji
w bessie wyłącznie na kontraktach terminowych. Staram się unikać dużego ryzyka. Powodzenia.
Uwaga, zwracam uwage na odczyt ISEE. Dla equities mamy wczoraj 247 – najwyzszy odczyt od uwaga uwaga pazdziernika 2007. Dla all securities to samo, jedynie z dwoma wyskokami 9 marca 2009 i koniec grudnia 2008.
Innymi słowy the top is in i zaczynami spadki od przyszłego tygodnia a teraz każde wybicie to okazja do krótkich? Spolki finansowe przodują w stanach dzisiaj, zatem wraca stara zabawa: financials leading the way?
Panie Piotrze zgadzam się , że deficyt budżetowy ( u nas ) może być większy do zakładanego tylko co z tym osłabieniem dolara? Jeśli deficyt bedzie za duży dla rynków to złotówka się osłabi, ale to co się dzieje na dolar/euro i cenie złota może wywrócić wszystko do góry nogami. Jeśli Eurodolar pójdzie ( a pójdzie
) na 1,60 to sugeruje umocnienie złotego. Tak mi się wydaje , że duży deficyt finansów publicznych będzie miał znaczenie drugorzędne. Póki co złotówka się umocni bo jest koniec roku. Jeśli w 2010 dolar oberwie to złoty pozostanie silny.
Info z „samiutkiego pitu”
here in brokerworld -
even the most bearish advisors have given up
no correction till next year is the mantra
may as well play it for year end
(except this borker)
having to fight clients to keep cash (same as 1999)
black friday will be a huge success of course (look out below)
@ ogif # 62
„Z gospodarczego punktu widzenia wygląda to tak że wracamy do ustroju niewolniczego, gdzie młody jest niewolnikiem starego,”
To dobre. Bardzo dobre. Ogif „przejrzał” na „zaróżowione” oczy i co dojrzał ? „Młody jest niewolnikiem starego.” A przecież……
Zawsze było odwrotnie, jak uczy „Wasza jedynie słuszna historia” ? Pewnie powinno być odwrotnie to „jajko” kurę za dziób na sznurku powinno prowadzać. To przecież takie neo-naturalistyczne jest ! Kiedyś mówiono : „jeszcze im mleko pod nosem nie wyschło, a już chcą rządzić.” Ale czasy się zmieniają. Wychowanie w absurdzie daje plony właśnie….??
Napisałem ^to^ wczoraj i miałem tego nie puszczać, by nie zaczynać kolejnego, nic nie dającego tasiemca. Na tasiemca choruje „ta” władza. Tasiemiec, w przyrodzie, to jednak okropne robactwo, rozmnaża się przy braku higieny i głównie wśród biedy – prawdziwy szkodnik – pasożyt.
Wniosek – brakuje higieny osobistej ?
Jest jednak alternatywa.
@ Albo, albo.
Albo młodzi utrzymują starych na garnku albo płacą na ich utrzymanie. Nie ma innego wyjścia. To w końcu należy zrozumieć. Ciągłe mydlcie oczu i napuszczanie społeczeństwa na siebie. Dłuższa praca da efekty – to pewnik. Tylko ta dłuższa praca ma być. Jest popyt na pracę. Gdzie jest podaż ? Ma być ? A nie ma ! Ja powtarzam się ale nie tylko ja…… Typowe dla „tej” władzy – to tylko PR i robienie ludzi w bola – przypominam, bo Wasza pamięć krótka jest – w kraju z bezrobociem 11%. Gdzie JUŻ nie ma pracy dla kilku milionów ludzi, w tym głównie młodych i starych. Dlatego właśnie te dwie nacje – młodych i starych – napuszcza się na siebie – ziarno pada na podatny grunt ? Młodzi i starzy zagrożeni! Wydłużanie czasu pracy, ma sens, jak jest na nią popyt pracodawców ! Już sobie wyobrażam przedsiębiorcę, który płaci za nic nie robienie i wydłuża czas pracy, bo taka jego wola, a nie potrzeba gospodarcza. Ha, ha, ha !
Jeszcze raz apeluję ! PRZYCZYNY leczyć, a nie SKUTKI !
To co tu ciągle czytam, to tak jakby lekarz „neurolog” leczył „raka” za pomocą „aspiryny” – dobrej na gorączkę – bo pacjent z rakiem właśnie ma temperaturę !
Co proponujecie tym, którzy by uzyskać pracę, a są po 50-tce i mają z tym problem, a po 60-tce – to już dla nich tragedia ? Wydłużenie czasu pracy ! A może Wam i „tej władzy” cos wydłużyć byście zaczęli wreszcie myśleć ? Władzy – wiadomo – kadencję do nie kończącej się historii. A Wam ?
To jest wyrzucanie tych ludzi poza nawias społeczeństwa. Spychanie do roli pasożytów. Tak zresztą o nich tu piszecie.
Bardzo proste – wydłużenie czasu pracy, której nie ma. A to dobre ! Czyli…..
Koniec filmu w kinie, a widzowi każe się siedzieć, bo może jednak będą coś wyświetlać. A cały sprzęt to…… lusterko w kieszeni. Może będą, jak im się zachce ale bajeczki dla „grzecznych i posłusznych” dzieci.
Bo inaczej……. tylko system sprawdzony przez nazistów i stalinowców Wam zostaje – eutanazja. Co właśnie – POŚREDNIO – za każdym wpisem w tym temacie proponujecie. Nie uwierzę, że tak nieświadomie bo to nie ta liga ! Lecz, jak wam to wytknąć, wielka obraza ! A niby o co ? Po takich jak wyżej wpisach ?
W końcu należy się zdecydować. Albo, albo. Albo poważnie chcecie być traktowani albo nie…..
czy już cały świat gra na spdaki dolara ? zamówieniadziś fatalne ,zapasy rosną i szczyt na miedzi ; rynki już zaczynająprzypominać Monty Pythona
no chyba, że na rynakch grają tylko komputery i systemy
@ daras # 109
„….rząd powinien zależeć od prezydenta – nie od Sejmu. Coś takiego jak we Francji tylko “bardziej”. Dobre by było wydłużenie kadencji prezydenta i uniemożliwienie kandydowania na drugą kadencję. Być może wtedy rząd nie patrzyłby na piary tylko zająłby się rządzeniem.”
I to jest trzeźwa i godna uwagi propozycja. Rząd nie PR powinien się zajmować lecz rządzeniem i w tym celu należy go odsunąć maksymalnie od : POlityki i PiSlityli i SLDlityki i innej –lityki. Nam potrzeba fachowców od gospodarki, a nie od PR.
Prezydent byłby tego gwarantem, a rząd i tak musiałby odpowiadać przed przedstawicielami społeczeństwa – sejmem i senatem.
Protestuje przeciw pozbawianiu mnie możliwości głosowania na prezydenta wg „widzimisię” pana premiera i jego POpleczników.
@ „Albo, albo”
I proszę. Nie bieżcie przykładu z premiera. Choć rozumiem, że ulegacie jego urokowi i jesteście pod urokiem jego propagandy. Nie każdy potrafi się temu oprzeć. To pewne – patrz sondaże. On już wpadł we własne sidła. Już jak śliwka w kompocie pływa we własnym cwaniactwie. Po raz pierwszy taki numer wykręcił rok temu z EURO. Nie liczenie się z opozycją, z wolą społeczeństwa i ufnie zamawianym sondażom. Głoszenie, że właśnie chce się zmiany konstytucji, na taką, która pasuje tylko jemu, bo inaczej nie umie rządzić. To po co się pcha na wyżyny, gdy nie ma większości w sejmie – jest nieporadny? Jednocześnie nadużywa w tym celu PR. To może prowadzić jedynie do klęski. Wychodzi na to, że premier zapomniał już, że w demokracji (ale czy ją jeszcze mamy??) rządzi zasada – jak społeczeństwo nie zgadza się z władzą to zmienia się władzę, nie społeczeństwo. Czyżby hołdował komunistycznej zasadzie, że jak „władzy” pasuje to się zmienia społeczeństwo, a nie władzę (wielu tej zasadzie przyklaskuje!). Ale to już przerabialiśmy – w latach minionych. To sie nie udaje !
Zmiana konstytucji to nie jest pstryknięcie na palcach (w trzy miesiące!) lecz sprawa poważna – sprawa ustrojowa. Mnie interesuje jedno – Czy aby nie zakażą nam w konsekwencji głosować na posłów ? Bo ….. Senatorów nie będzie, prezydenta wybiorą sobie sami, a z braku frekwencji wyborczej skasują wybory całkowicie ? To nie ten numer. Tu nie ma do czynienia z ustawą hazardową, czy „przemytem” za plecami społeczeństwa traktatu lizbońskiego. Myślę jednak, że alternatywa : „Albo, albo” wszędzie się sprawdza. Albo „oni” nas, wyborców mają w d……..albo my „ich” ?
Robert Prechter straszy jakąś mega -zwałą nawet do 666p. na S&P500. Dla zachowania świętego
spokoju jutro rano przed otwarciem rynku terminowego zakładam absy na moje misie.
# 157
Wpis był całkowicie kulturalny i nie zawierał żadnych złośliwości.
Przypuszczam że byłby dla Forumowiczów bardziej interesujący niż niejeden z wpisów na tym forum.
@ Gospodarz
Kiedyś byliśmy w punkcie gdy pozwalałem sobie na zbyt wiele obdarzając Pana przesadnymi złośliwościami. Odnoszę wrażenie że teraz doszliśmy do punktu gdy to Pan pozwala sobie na zbyt wiele bezceremonialnie dusząc dyskusję nieuzasadnionym cenzorstwem.
Jeśli Pańskim celem jest sprowadzenie Forum do publikowania strumieni świadomości szalonych głów oraz zamieszczania informacji o ilości wypitego alkoholu to myślę że jest Pan na dobrej drodze.
Oczywiście że różnimy się w opiniach i nie to miałem na myśli. Niestety różnimy się też (na Pańską niekorzyść) w niektórych faktach. Dlatego proszę nas nie raczyć cokolwiek nieskromnymi opowieściami o tym jak to Pan ochoczo przyznaje się do pomyłek.
ehhh igranie z rynkiem rzadko kiedy popłaca:)
@ Leon # 156
Brawo! Znalazłeś prawdziwych outsiderów. 60 lat dla obu płci. Niestety nawet żabojady pracują od nas dłużej bo realnie przechodzą średnio w wieku 59 lat, a my 57 lat.
Na przykładzie Francji widać jak „łatwo” to reformować.
Pomimo oczywistej konieczności podniesienia wieku emerytalnego we Francji (wobec coraz dłuższego żywota Francuzów) każda próba kończy się kilkusettysięczną demonstracją w Paryżu i fiaskiem koniecznych reform.
Być może Francja ma zamiar zbankrutować, ale czy z tego powodu my powinniśmy ich naśladować. W coraz większej liczbie państw rozwiniętych 67 lat dla obu płci jest standardem.
Zarówno w socjalnej Skandynawii jak i w liberalnych USA. Bo tu nie chodzi o opcję gospodarczą tylko o ratowanie państwa przed bankructem.
Poszły zwieracze na dolarze stało się teraz dalsza padaka lolara chyba przyśpieszy
Witam.
Co do rynków zakładane wzrosty zaczynają być może raczkować przy sporej huśtawce i konsolidacji na rynku. Przy tym pojawił się sygnał potwierdzający UP na tygodniowym WIG 20 a także na S&P 500.
Troszkę małych spekluacji starych i nowych.
Pozdrawiam EX.
EUR/USD
http://www.bankfotek.pl/view/458659
Gold
http://www.bankfotek.pl/view/447750
S&P
http://www.bankfotek.pl/view/458814
Analogicznie dla WIG 20
http://www.bankfotek.pl/view/459881
Może ktoś coś napisze gdzie następny przystanek na dolarze oswieci nas członków Samoobrony .
POWAŻNIE forexiaki co dalej gdzie lolal pojedzie ?
http://urbas.blog.onet.pl/Zielone-pedy,2,ID395043973,n
@ Marcin # 136
„Jak Pan przypuszcza, co wybierze większość? Ja obstawiam 50 lat. Dlaczego?”
@ ogif # 138
„Niestety ogół obywateli jest durny jak sanki. Wybiorą sobie wariant nieistniejący czyli emerytury za młodu i wysokie.”
Bo…..nie jest tak jak myślicie, jest z goła inaczej !
A „frjerów” (pisałem już) proszę szukać wśród „swoich”, tych którzy dają się „bajerować”.
@ Najgorzej sytuowani umrą, zanim doczekają emerytury !
Teraz rozumiem rozterki różnych dobrze sytuowanych „mądrali” – oni będą żyli długo i szczęśliwie. Za długo by się załapać na godziwą emeryturę ? I dlatego tak martwią się – z czego ja dostaną ? Więc ciągle apelują i sieją vici : Nie przechodzić na wcześniejszą emeryturę ? Kasować emerytury. Czy w Polsce jest inaczej ?
„Ponad 70 proc. pracowników w Wielkiej Brytanii w wieku 55 lat i starszych nie stać na to, by przejść na emeryturę i musi nadal pracować. Przed dwoma laty, a więc przed obecnym kryzysem finansowym, w takim położeniu było 40 proc. tej kategorii pracowników.”
„CIPD zauważa, iż najbardziej poszkodowani przez recesję są pracownicy sektora prywatnego stanowiący 80 proc. ogółu zatrudnionych. Tylko 36 proc. spośród nich ma zakładowe emerytury w porównaniu z 90 proc. pracowników sektora publicznego.”
„wielu ludzi nie uświadamia sobie, w jak trudnym położeniu finansowym się znajduje, dopóki nie przekroczy 50. roku życia. Wówczas jedyną opcją dla nich jest pracować tak długo, dopóki się da. Obecny wiek emerytalny wynosi na Wyspach 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, ale plany rządu zakładają, iż będzie stopniowo wydłużany.
Jest to politycznie newralgiczna kwestia, ponieważ średnia życia wydłuża się wprawdzie, ale nie w grupach społecznych na dole społecznej drabiny (tzw. D i E), co oznacza, iż
najgorzej sytuowani umrą, zanim doczekają emerytury.”
biznes.onet.pl/pracownikow-nie-stac-na-przejscie-na-emeryture,18491,3061528,1,news-detal
@ To proste ??
Tam mają dylemat – muszą pracować.
A u nas nie mogą ! Nie ma dla nich pracy (55 +) i wybierają „głodowe” emerytury i renty (ok. 1000 – 1400 PLN). Jaki ten świat skomplikowany jest. Tam wyrzucają na siłę na emerytury (@ zakładowe emerytury), a tu na siłę na bezrobocie lub na marną egzystencję.
Wniosek : Będą warunki nikt nie pomyśli o wcześniejszej emeryturze.
Czekam na propozycje :
Jak stworzyć warunki ? Czyli jak walczyć z PRZYCZYNAMI ? Nie ze SKUTKAMI opłakanymi – przez was wielokrotnie.
Proszę nie pisać, że prywatyzować za wszelka cenę. To już było i się nie sprawdziło. Co widać na rynku pracy. Od 20 lat. Aż od 20 ! – To 1/3 życia (1/2 czasu pracy) bezrobocie – średnia dużo powyżej 10 % ! To jest życie w ciągłym kryzysie – stresie. Może pracodawcom to odpowiada ale pracobiorcom (większości wyborców) nie ! Rząd powinien stać PO stronie większości – bo wyborcy. Dlatego tak „niektórych” już „uwiera” demokracja i związana z nią konieczność szukania kompromisów – koabitacji – dlatego domagają się zmiany konstytucji ?
Precz z wiekszością ? Czy precz z mniejszością ?
@ Wolność i gospodarka dla Wszystkich
Także dla emerytów !
Moja (luźna) propozycja :
1. Na emeryturę przechodzimy kiedy chcemy – po przepracowaniu tzw. czasu minimalnego.
Pracujesz np. min. 25 lat (załóżmy ustawowy czas po którym można przechodzić na emeryturę) wypracowałeś 100 000 zł emerytury – dzielimy na średni wiek życia = kwota emerytury, np. 500 PLN.
2. Do wieku emerytalnego – ustawowego np. 60 – 65 lat – nie możesz dorabiać bez utraty emerytury.
3. Oczywiście warunek – państwo – fachowcy odpowiada (tworzy takie warunki) że mamy dostępność do miejsca pracy bez ograniczeń ! A do kosza wyrzuca nawiedzone „jedynie słuszne” projekty, które pogłębiają , a nie likwidują PRZYCZYNY.
Gram pod ISEE i dokupilem FAZ w usa. W Polsce dokupię S na wig20.
@ ogif #171
Dziękuję Ci Ogif za odpowiedź chociaż od tak wybitnego specjalisty z dziedziny systemów emerytalnych oczekiwałem doprecyzowania i podania ile godzin tygodniowo pracuje Francuz oraz jak długo odpoczywa na urlopie. Po Twojej obawie o ew. bankructwo Francji odczuwam
potrzebę zamiany wieczornego browarku na coś mocniejszego by spokojnie zasnąć. j
@ LJ3 # 176
Jestem bardzo mile zaskoczony. Wreszcie postarałeś się napisać coś konstruktywnego.
Przynajmniej w końcowej części, bo początek jest tradycyjny – narzekanki na wszystko.
Całkowicie się z Tobą zgadzam że naprawdę jest na co narzekać.
Jednak chyba nie o to chodzi. Ciekawsze są propozycje konstruktywne.
Zarys Twojego pomysłu jest moim zdaniem bardzo sensowny. Każdy pracuje jak długo uważa za słuszne (w pewnych rozsądnych granicach; mogą być takie jak podajesz), a następnie ma wypłacaną emeryturę ściśle związaną z oczekiwanym okresem jej pobierania (średnia długość życia minus wiek przejścia).
To bardzo liberalna koncepcja! Długo się chłopie maskowałeś, a tymczasem jesteś prawdziwym liberałem (nie wiem czy neo bo nie do końca rozumiem to określenie).
Właściwie jest to spójne z moimi naciskami na podnoszenie wieku emerytalnego, bo wątpię żeby w takim UCZCIWYM systemie jakikolwiek górnik lub uczycielka chcieli emerytur w dosyć młodym wieku. Zważywszy oczekiwany okres życia byłyby naprawdę głodowe.
Ty po prostu idziesz dalej w liberaliźmie. I masz rację. Jak ktoś chce głodowej emerytury niech sobie nawet w wieku 45 lat przechodzi. Nie ma sprawy.
@cos dla wielbicieli spadkow i tzw. „teorii” Elliota:
http://tnij.com/BEdFo
Najwazniejsze oczywiscie wnioski.
Tak przeglądam te dane o o zamówieniach na dobra trwałego użytku i z tego co widzę to dupa zbita ta amerykańska gospodarka. -0,6% a miało być +0,5% do przodu to jest w zasadzie powrót do recesji. Zamówienia na dobra beż środków transportu -1,3% , a miało być 0,6% to 2% w dół od prognoz. Najlepsze w tym wszystkim jest to że wydatki amerykanów wzrosły o 0,7% czyli więcej od prognoz bo miało być 0,5%. No to kurde 1 kwartał bedzie dla usiaków powrotem do recesji :/
@LJ3
Twoje ostatnie 2 wpisy wydają mi się być bardzo celne – chodziarz jak zwykle nikt się do nich nie odnosi merytorycznie bo są za długie…
Dziwisz się jak można mówić o przesuwaniu wieku emerytalnego w społeczeństwie w którym generalnie brakuje pracy – również dla młodych ludzi. Słusznie zauważasz że to jest globalny problem – pracy nie ma, bo praca została wyeksportowana do takich krajów jak Chiny w ujęciu globalnym. Kiedyś pisałem na tym forum, dlaczego tak zachwycany się Ameryką skoro ona nic oprócz tandetnych samochodów tak naprawdę nie produkuje. Ogif mnie wówczas zbeształ, ale czy miał rację – wątpię. Współczesne „zachodnie gospodarki” oparte są głównie na usługach, w dużej mierze na usługach finansowych, które są pochodną druku pustego pieniądza, systemem FIAT itp. sprawami…
W swoich postach szukasz jakiegoś rozwiązania. Myślę że nie prędko je znajdziesz, bo to wymagało by zmian systemowych, na które nie widzę obecnie żadnych szans. Jedyne rozwiązanie które przychodzi mi obecnie do głowy to ogólno-światowe rozwiązania podatkowe które zmieniły by preferencje poszczególnych krajów względem drobnych i globalnych przedsiębiorstw – tak aby promować małe firmy kosztem dużych potentatów – a to oznaczało by koniec ery „korporacji”. Wiem że to brzmi absurdalnie, ale to może być jedyna droga do tego aby produkcja dóbr konsumpcyjnych była produkowana w danym kraju gdzie jest konsumowana – a nie tam gdzie jest tańsza..
Myślę, że za 10-20 lat wszytko będzie produkowane w Chnach, a w krajach zachodnich, oprócz reklam prywatnych lekarzy, prawników i firm zmieniających opony, będziemy mieli na każdym kroku placówkę banku lub tego typu przedstawicielstwa…
pzdr
Rufio
lesec79
Dane słabe ale nikt się nie przejmuje naraziie moze azja trochę
zabijająexport japonii na naszych oczach…
@zezowaty
rzuc na to okiem…
The Oil C asino: SEC Heading for Monte Carlo, Part I
This is a long article on the subject of oil and gas reserves and due diligence.
My purpose is to alert you to the revision of SEC Regulation S-K and Regulation S-X effective January 1, 2010. Concealed in a handful of benign new regs is a financial truck bomb that’s going to blow away „proved reserves” as a meaningful metric of oil company assets.
http://www.tinyurl.pl/?afSJbvoS
Wspaniały misio już do Was jedzie:
http://www.tinyurl.pl/?nCEaMyS6
miłej sesji, do wieczora.
Aneks do drugiej rocznicy pracy ukochanego naszego Premiera RP i jego wybitnych ministrów
oraz koalicjantów z PSL (ZSL). Wg. najnowszego i opublikowanego dziś raportu „Wysokość
długu publicznego Polski” dług publiczny Polski wynosi nie 650 mld a ok. 3 bln. Wynika stąd, że
każda 4-osobowa rodzina zadłużona jest na ok.300 tyś. zł. No comments.
@ Leon # 171
Mam nadzieję że tym razem nie będzie to „koktajl Hiroshima”
Domyślam się że temat „bankructwo Francji” budzi z Twojej strony uśmieszek politowania nad tym co wypisuję. Może niesłusznie.
Przeciętne państwo rozwinięte ma obecnie około 70% PKB długu publicznego + 200% PKB długu w postaci składek emerytalnych własnych obywateli, które zostały wydane na system „solidarności międzypokoleniowej”.
Bardzo liczne roczniki starszaków, a nawet mega-starszaków (dawniej naprawdę mało kto żył dłużej niż 85 lat, a teraz owszem) tworzą nieustającą dodatkową presję na system.
Dzięki temu dług państwowy tylko rośnie i rośnie. To musi się źle skończyc (za 20-40 lat) bo w wielu krajach to już jest początek równi pochyłej.
IMHO Polska jest w nieco lepszej sytuacji bo:
-ma więcej ludzi młodych niż Zachód (niestety to się powoli zmienia)
-ma przed sobą silniejszy wzrost gospodarczy niż Zachód (prawdopodobnie)
Dlatego jeszcze nie jesteśmy na straconej pozycji. Ale każdy nowy młody emeryt przybliża nas do katastrofy.
@LJ3 176 & Ogif 179
Prawie, bo jednak nie postulujesz rezygnacji z przymusu uczestnictwa w quasi-państwowym systemie emrytalnym. Prawie, bo jednak jesteś wewnętrznie rozdarty i wciąż krążą Ci po głowie jakieś utopijne myśli z okresu realnego socjalizmu: „Oczywiście warunek – państwo – fachowcy odpowiada (tworzy takie warunki) że mamy dostępność do miejsca pracy bez ograniczeń!”. Coś takiego nie istnieje. Państwo nie tworzy miejsc pracy bez ograniczeń. No chyba, że traktujesz poważnie moją propozycję o zatrudnieniu połowy bezrobotnych z rynku przy kopaniu dołów, a drugiej połowy przy ich zasypywaniu.
LJ3 – cytując jedno zdanie z mojej wypowiedzi dowodzisz, że nie czytasz całości i nie wyciągasz wniosków. W tym samym poście, który cytujesz, napisałem „Oczywiście CZYM INNYM będzie później podjęcie osobistej decyzji o faktycznym przejściu na emeryturę.” Część osób, które bezmyślnie zagłosują w referendum proponowanym przez Pana Piotra kierując się pobożnymi życzeniami (wczesna, a jednocześnie wysoka emerytura), gdy same ten wiek osiągną, prawdopodobnie nie przejdą na emeryturę właśnie dlatego, że będzie ona niska. Nie widzisz jednak sedna problemu: większość jednak będzie chciała na tą emeryturę przejść („bo się należy”) i zaczną się na naciski na rząd, żeby „zapewnił” wyższe emerytury, bo te są głodowe. Zgłaszając jakieś propozycje, trzeba je przemyśleć pod każdym względem…
A Ogif bardzo słusznie zauważył, że to co napisałeś w 176 to prawie myśl szkoły austriackiej
Przy czym zgodzę się z Tobą, jeżeli „tworzenie warunków” rozumiemy jako uwolnienie rynku pracy z kleszczy chorego prawa pracy, władzy Związków czy horendalnych kosztów pracy, które generują bezrobocie.
Pan Piotr lubi powtarzać, że twierdzenia o „obciążaniu naszych dzieci i wnuków długiem” to demagogia…
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,7296604,_DP___Mamy_3_biliony_zl_dlugu__nasze_wnuki_beda_bankrutami.html
A tu jeszcze cichy głos w sprawie medialnej histerii grypowej
http://wiadomosci.onet.pl/2084721,12,media_nowa_grypa_to_farsa_sensacyjne_wyniki_sledztwa,item.html
@ogif #188
Każdy odpowiedzialny rząd nie powinien przez dwa lata ukrywać prawdy o naszym zadłużeniu i zamiast uprawiania propagandy sukcesu powinien zabrać się do modernizacji kraju i przeprowadzenia reform finansów publicznych. Odpowiedzialny rząd powinien kierować się zasadami, które poprawiają byt obywateli tj:
–przestrzegania prawa
- stabilnej waluty
–niskich podatków
–ułatwienia dla przedsiębiorców.
Ogif, czyżbyś prosił o przepis na koktajl „Hiroszima”? Nie krępuj się.
Po tej informacji obniżyłem założone absy na moje misie.
@ Leon # 190
Jeśli odniosłeś wrażenie że darzę obecny rząd jakąś szczególną sympatią to TAK NIE JEST.
Owszem, chyba nie są najgorszą opcją z możliwych i jednak mają pewne osiągnięcia (rozminowanie konfliktu z Eureko, krok do przodu (zbyt mały) w likwidowaniu „pomostówek”, last but not least – recesji nie było; wprawdzie jest to zbieg trzech czynników: mały udział eksportu, spadek kursu waluty, wcześniejsza obniżka podatków i składki rentowej, raczej niezależnych od działań rządu to jednak wypada docenic że nie spieprzyli czegoś ekstra i jakoś to wyszło).
Jednak ten rząd to nie jest moja bajka. Może gdyby mieli więcej siły politycznej…..
Donek formułuje słuszne postulaty w sprawie emerytur mundurowych, w sprawie konstytucji (to ważne bo w tym temacie jesteśmy popierdółkami Europy, w każdym kraju jest przywództwo, na ogół premier (a prezydent lub król figurą czysto symboliczną), wyjątkowo we Francji inaczej, ale też dobrze bo tam z kolei władzę ma prezydent; natomiast u nas dwuwładza czyli chaos)
Może jeszcze coś dobrego w przyszłości z POlityków będzie, ale to chyba nieuprawniony optymizm. Raczej nie mam złudzeń.
a ja sie sfrajerowałem miałm po danych S 2391 zamknołem na 2360
Witam grających na fiutach! Dzisiejsze spadki sprowokowały mnie do zmiany strategii gry na misiach. Jak wczoraj zapowiedziałem dziś rano założyłem absy na misiach. Ponieważ misie
są takie sympatyczne to postanowiłem nie celować do nich z giwery. Od dziś bedę po mału
obniżał absy aż misie same na nie wpadną. Już dziś nie ma takiej opcji abym nie miał ponad 1000p zysku na wykonanym eksperymencie jednoczesnego otwarcia w dniu 23 listopada 15 S i 15 L. Tej strategii nie zalecam nikomu i być może to był jednorazowy ruch. Intencją moją było pokazanie, że należy mieć dwa portfele do gry na fiutach. I na koniec NIGDY nie otwierać fiutów nie mając odpowiednio dużego depo. Gra na fiutach jest zbyt ryzykowana i należy grać
małą częścią swego kapitału. W najbliższym czasie nie muszę interesować się indeksami. Będę oczekiwał na następne okazje jak te dwie które od 10 bm. opisałem. Plan już wykonany więc idę do sklepu po browar martwiąc się o ile wzrośnie w tym czasie moje zadłużenie wobec państwa. Powodzenia.
@Marcin #189
Długi są spłacalne dopóki dłużnik chce spłacać i pozwala się windykować.
USA spłacają ale nigdy długów nie spłacą. Albo się wyinflacjonują z długów albo pokażą wierzycielom gest kozakiewicza przy jakichś tektonicznych zmianach w systemie politycznym.
Tylko biedni i słabi mają problem, bo można ich przymusić i nastraszyć.
A głupi to wysuwają się przed szereg i płacą przed czasem zaciskając pasa.
http://tiny.pl/hx55j
tak sobie jako leszcz myślę, że umacniające sie euro zaczyna uwierać gospodarke i indeksy europejskie; nawet jak dolar sie bedzie dalej oslabiał, to juz to nie wpłynie na wzrosty
Shock and ave . Dubaj niewypłacalny to niesamowite!! Z tego powodu giełda w Londynie zawieszona –podano że to „awaria” aby nie dopuścić do zachowań stadnych.
[To była awaria. Proszę nie siać niepotrzebnie paniki. PK]
@gospodarz # 196
Proponuję przeczytać tytuły na portalu „Rzeczpospolitej” –rp. pl. wiadomości. Cyt:” Dubaj–
nowa Argentyna, czy nowy Lehman” i podtytuł „Panika na rynkach finansowych”. Wystarczy?
Na szczęście tam nie sięgnie Pana interwencja.
[Uważa Pan moją uwagę za interwencję? Chyba Pan zdecydowanie przesadził. To był KOMENTARZ do tego, co Pan napisał. A co do "Rzepy": nie jest to dla mnie żadna wyrocznia. Bzdurne tytuły też nią nie są. PK]
@ gospodarz # 197
Napisał Pan, że „Rzepa” nie jest dla Pana wyrocznią i to rozumiem ale czy rozumie Pan, że Pan
również nie jest żadną wyrocznią dla nikogo?
[Rozumiem to doskonale, bo sam nie uznaję żadnych "wyroczni" - na żadnym polu. Byłbym wdzięczny (wręcz o to proszę), gdyby przejawiał Pan nieco mniej widocznej w Pana odpowiedziach, skierownej ku mnie i kompletnie nieuzasadnionej agresji. Myślę, że gospodarz bloga ma prawo do komentarzy
. PK]
@ Gospodarz
Spróbuję odciągnąć Pana nieco od Leona.
Zgadzamy się że SP500=1100 to nieco przydrogo. Jaki poziom uważa Pan za neutralny?
Moim zdaniem jest to około 900, co oczywiście wcale nie znaczy że niebawem tyle będzie.
Może nawet nigdy nie będzie.
[Ma Pan rację, więc po co o tym mysśeć skoro może będzie tak, a może tak? Ja już o urlopie myślę
PK]
@ gospodarz # 198
Zakończmy tą krótką wymianę zdań i pozostawmy do oceny Forumowiczom –to inteligentni
ludzie. Kropka.
Szanowny Panie itp tu sobiie Piotr wstaw wszelkie fo pa .
Piotr po jakiego wafla idziesz w politykę twoje blogi idą wyrażnie w tą stronę .Tam cie czekają
znajomi profesorowie i tylko rozczarowanie i błoto czemu rozmieniasz się na drobne .Jesteś dla wielu ludzi świetnym analitykiem powiedz po co na co i po jaką cholerę. Czytając twoje kolejne blogi grupa czekistów przy GW JEST CORAZ BARDZIEJ ROZCZAROWANA.
[Dzidziuś, nie opowiadaj głodnych kawałków. NIe wiem, co Cię ugryzło. Politykę gospodarczą rządu mam prawo oceniać i zawsze to robiłem. W politykę sensu stricte nie wchodzę i nie wejdę. Moje blogi nie idą w tę stronę.
A co kto o mnie myśli to jego sprawa. Jeśli grupa, o której mówisz jest rozczarowana to musi z tego rozczarowania wyciągnąć ostateczne wnioski. Chciałoby się zakończyć frazą "et tu Brute contra me?". Zresztą może już czas po tych kilku latach zakończyć pisanie bloga... Niedługo roczniac. PK]
Coraz mniej rynku zastanowienia się nad obecną sytłacją na rynkach coraz więcej polityki
dla mnie to marnowanie talentu równie dobrze zaproś mnie do filcharomoni narodowej.
Ja uważam że następny blok powinien być poświęcony rynkom giełda złoto surowce i refleksją i apelyje oto!!!!!!
[Widzę, że kompletnie mnie nie zrozumiałeś albo zlekceważyłeś to, co napisałem. Trudno. A co do meritum: piszę o tym, co mnie interesuje. Tylko i wyłącznie o tym i żadne nagany, apele itp. tego nie zmienią. A interesuje mnie zdecydowanie coś więcej niż giełda. Pisanie w kółko tego samego zostawiam komentatorom politycznym.
Pisanie w tej chwili o rynkach byłoby nudne. Uważam, że temat Dubaju wygaśnie za parę dni. Jeśli się mylę to może o tym pomyślę. Zostawiam Tobie i Twoim kolegom przestrzeń – możecie się przecież wymieniać komentarzami. To powinno wystarczyć. PK]
Kto by pomyślał że taki Dubaj narobi tyle smrodu
Ciekawe co na to jutro amerykanie bo im bez gry zabrali już 20 punktów na s&p.
5 longów 2335 fix
http://www.youtube.com/watch?v=6ZHeKIDXcYY&NR=1
Bloomberg o Dubaju:
http://www.bloomberg.pl/apps/news?pid=20601087&sid=aoFe12bwzZ2M&pos=2
Co niepokojące – CDS-y innych państw arabskich (postrzeganych do tej pory jako bezpieczne) wskazują na silny wzrost ryzyka:
„Credit-default swaps linked to Abu Dhabi rose 34.5 basis points to 134.5, according to CMA prices in London. The cost of the contracts increased throughout the Middle East, with Saudi Arabia climbing 11.5 to 86.5 basis points and Qatar rising 5.5 basis points to 99, according to CMA.
Na koniec ciekawostka – szariat a obligacje. Bankowość islamska to temat sam w sobie:
http://www.parkiet.com/artykul/31,626599_Szariat_niszczy_finanse.html
[b]Greece ATGI has fallen almost 7% today[/b]. They;ve closed [b]BELOW [/b]200 SMA on daily.
they closed below72,100,200sma and 72,100,200,300ema
bankfotek.pl/image/460650.jpeg
German DAX. Broke 34,50 sma and is sitting on 72SMA. waiting to break this and 100,200 sma are next targets
72,100,200
bankfotek.pl/image/460652.jpeg
[b]UK FTSE250 [/b]broke 72 SMA,EMA on daily. now 100,200 sma,ema waiting to be tested
bankfotek.pl/image/460654.jpeg
[b]D mDAX[/b]
broke 72sma on daily, the rest 100,200 sma ema are waiting
bankfotek.pl/image/460656.jpeg
Jak będzie choć parę zdań w kierunku rynków za następnym wpisem to uznam to za sukces. Szekspira kiedyś zamkneli i nie wypuścili dopuki nie zaczoł nowego dzieła .
To była słuszna metoda
[Dużo więcej niż "parę zdań" piszę codziennie na Stooq.pl. PK]
@ Piotr Kuczyński
Oby miał Pan rację mówiąć, że temat Dubaju wygaśnie. Mam też nadzieję, że pomysł zakończenia prowadzenia bloga wygaśnie jeszcze wcześniej (może wyparuje w czasie urlopu) – prosze pamietać o mniej aktywnych ale wiernych czytelnikach. Konkurs chyba pokazał, że sporo osób zna tego bloga.
Pozdrawiam,
M.
[Przede wszystkim dziekuję, a poza tym też mam nadzieję, że w tej sprawie się nie mylę... PK]
Co do moich sympatycznych kolegów to co ja się od nich dowiem w koło Macieju to samo- polej będzie korekta nie bie będzie korekty dalej Dolores będą zwalali no to chluśmem bo uśniem
a ja wam mówie że będzie no to na drugą nogę – i cała gatka czasem do świtu.
„Everyone who is wringing their hands about the US reeeelax. The rest of the world is gonna blow up financially first. Lets see- UK, Japan – major problemos. Eurozone – holding up so far – but mucho problemos just beneath the surface. China? – hahahaha- fuggetaboutit. All the amateur jonny come latelies have been going on about China – very large problems. Automobile sales up 40% , gasoline sales flat- Huh? May wind up running a trade DEFICIT in short order. Yuan likely to DEVALUE not appreciate as most would believe.
Ah – then we get to the rest of the Emerging markets – Ya’ll must have seen by now that CDS spreads across the middle east are up sharply – with particular emphasis on Dubai- that land of endless prosperity – where only dreams are the limit. Hey – lets landfill the ocean and carve out islands in the shape of the map of the world – and sell it to Hollywood celebrities and the freaking Davos crowd – hahahah – BANKRUPT.
Brazil – imposed capital controls, Mexico credit ratings downgraded. Asia overall is experiencing a huge property bubble based on ridiculously low mortgage rates ( even by US standards) – that should end well!!!
Asia will soon realize that putting up swanky skyscrapers and shopping malls that maybe 1% of their populations can afford to patronize – may swell the egos of the leaders – but is not „progress”.
The US Dollar will appreciate sharply – not because of anything Benny B does – but because much of the rest of the world is in far worse shape than the US. Watching Shanghai Composite – that old canary starting to tweet.”
@ Palant to taka gra
Według Wiśniewskiego dane są jednak optymistyczne ! (Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska SA.)
„Liczba bezrobotnych w październiku wzrosła o ok. 25 tys. Bez pracy pozostaje ok. 1,7 mln Polaków. W ujęciu rocznym stopa bezrobocia wzrosła o 29%, a w ujęciu miesięcznym o 1,7%.
GUS poinformował też, że nowe zamówienia w przemyśle spadły w październiku 2009 roku w ujęciu rok do roku o 20,3 proc. W ujęciu miesięcznym zamówienia spadły o 5,7 proc. w porównaniu ze wzrostem o 25,2 proc. we wrześniu 2009 roku. Ten wskaźnik służy do oceny przyszłej produkcji, prognozując rozwój popytu na wyroby i usługi.”
„To typowy jesienny wzrost bezrobocia – ocenia w rozmowie z OnetBiznes Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska SA. – Skończyły się prace sezonowe i absolwenci zarejestrowali się w urzędach pracy – wyjaśnia ekonomista.
”Według Wiśniewskiego dane są jednak optymistyczne: – Mimo kryzysu wzrost bezrobocia w Polsce jest niższy niż na świecie – podkreśla.”
biznes.onet.pl/rosati-bezrobocie-moze-rosnac-do-iii-kwartalu-przy,18490,3061559,1,news-detal
Tak myślałem, że to co mówią i piszą polscy ekonomiści, w polskiej prasie oznacza, że wszystko w porządku i jeszcze jest lepiej bo rośnie ……bezrobocie !
Bo w zagranicznej to co innego, same PALANTY, w tym szefowie FED, BŚ, EBOR itd. Itp. Ciągle płaczą, że ….. kryzys i oznacza, że jeżeli bezrobocie przekracza 10% i rośnie to jakaś tragedia dla gospodarki jest.
A tu masz……. Jest tak dobrze, że może być tylko gorzej ?
@ Śledzenie pulsu gospodarki
O USA Today / IHS Global Insight Economic Outlook Indeks – wskaźnik by pomóc czytelnikom śledzić skutki ożywienia gospodarczego.
„USA Today / IHS Global Insight Economic Outlook Indeks pokazuje lekki wzrost firm ale na początku 2010 roku po silnym ożywieniu w drugiej połowie 2009 roku. Prognoza przewiduje spowolnienie odbicia w pierwszej połowie 2010 roku jako efekt pieniężnego i fiskalnego wsparcia rządu, przez bodziec programów dobiegających końca i tymczasowy wskaźnik będzie zwiększał się powoli.”
„Indeks przepowiada przyszłość i realny wzrost PKB (produkt krajowy brutto, z uwzględnieniem inflacji) w oparciu o 11 wiodących wskaźników ekonomicznych i finansowych. Spadek tempa wzrostu realnego PKB, roczna stopa wzrostu spadła do -5,9% w marcu do -0,2% w sierpniu.”
Realny wzrost PKB jest jeszcze w pozytywnym terytorium czyli notujemy (przewidywania) wzrost o 2,8% w listopadzie, o 3,1% w grudniu, o 3,0% w styczniu. PKB wzrośnie stopniowo do końca roku, a następnie już umiarkowanie na początku 2010 roku lecz będzie się zmniejszać.
„Pięć z jedenastu głównych wskaźników w Economic Outlook Indeks były pozytywne w listopadzie, w porównaniu do sześciu pozytywnych w październiku, siedmiu od marca do września.”
„Pozytywne wskaźniki obejmują stabilizację godzin pracy, wzrost pozwoleń na budowę, wzrost cen akcji, poprawę krzywej dochodowości i zwiększenia sprzedaży pojazdów lekkich.”
„Negatywne wskaźniki obejmują spadek niż towary obrony zamówień kapitału, niższy wzrost podaży pieniądza, wzrost rozpiętości oprocentowania obligacji AAA przedsiębiorstw, wyższe ceny ropy naftowej i wzrost realnej stopy funduszy federalnych do lutego 2009 r. (trzy miesięczne średnie kroczące). Zamówienia eksportowe zostały niezmienione, neutralne dla wskaźnika. ”
Ten interaktywny graficzny został zaktualizowany 24 listopada 2009. Będzie on aktualizowany każdego miesiąca.
http://www.usatoday.com/money/economy/economic-outlook.htm
201
Wreszcie jakis dobry pomysl. Krzyzyk na droge. Kolega Kolodko czeka – moze pozna Pana ze swoim przyjacielem Sarko?
[Krzyżyk na drogę to raczej Panu. Po kiego diabła Pan tu zagląda skoro mnie Pan tak nienawidzi? Masochosta? PK]
@PIT65
Co tam widzisz z Monte Carlo? Jakie poziomy, jaki zasięg, jakie pozycje?
jeszcze raz zapytam czy ktos ma jakieś pomysły przyczyn fundamentalnych (bądz innych) za umacnianiem sie jena ?
@ rufio # 182
„Myślę, że za 10-20 lat wszytko będzie produkowane w Chnach, a w krajach zachodnich, oprócz reklam prywatnych lekarzy, prawników i firm zmieniających opony, będziemy mieli na każdym kroku placówkę banku lub tego typu przedstawicielstwa…”
Masz rację, że produkcja przenosi się z krajów „rozwiniętych” (G9) do „rozwijających”. To widać „gołym okiem”. Pytam więc : Czemu inwestycje (prawdziwe) omijają „rozwijającą” się Polskę ? Czyżbyśmy, jako kraj, byli za nadto „rozwinięci” ? Nie ! To powodują poważne, podstawowe błędy popełniane od lat przez zadowolone (z siebie) ekipy rządzące ! Dlatego jestem wrogiem optymizmu władz ! Władze są od tego by się troskać, a nie cieszyć ! To MY – społeczeństwo powinniśmy mieć dobre humory. Władza powinna być bez końca ganiona, bez wytchnienia powinna czuć nasze oddechy na „karku”. A zadanie to należy do tzw. „opinii publicznej” – mediów. Tzw. – bo widzę pomylenie tzw. „opinii publicznej”, z „publicznym lizaniem tyłków” ekipom rządzącym. Bo to co się teraz dzieje to już przypomina orgię seksualną!
P.S.
Tak na marginesie.
Jak może się rozwijać nasz rodzimy mały (jednoosobowy) interesik, gdy tzw. „jedno okienko” nowo rozpoczynającemu (choć i staremu wydze w interesach także), gdy już znajdzie się na rynku, kojarzy się z „jednym okienkiem” ale z modną kratą (nie szkocką bynajmniej) za szybą. Jak zaczną szybko, tak szybko się zwijają.
Mam dla takich radę. Rejestracja firmy w Berlinie trwa rzeczywiście 1 dzień (w dodatku w polskim języku), ba kilkadziesiąt minut. A i mieszkanie tam niedaleko tanio można dostać.
Ale to może, z mojej strony, sabotaż gospodarczy jest ?
@ Marcin # 189
„Państwo nie tworzy miejsc pracy bez ograniczeń. No chyba, że traktujesz poważnie moją propozycję o zatrudnieniu połowy bezrobotnych z rynku przy kopaniu dołów, a drugiej połowy przy ich zasypywaniu.”
„Drogi” Marcinie proszę obudź się z letargu. Masz swoje lata i już najwyższy czas byś odważył się i zszedł na ziemię gołymi stopami, a nie bucikami lakierowanymi za 1000 baksów. Gdy dotkniesz zimnej orzeźwiającej ziemi poczujesz, że żyjesz i zobaczysz gdzie jesteś.
Wróć do żywych. Czekamy.
1. Miejsca pracy = bezrobocie nie wyższe niż 2% = NO PROBLEM Z EMERYTAMI ! Oni (dopóki mają siłę) i tak muszą pracować by żyć (tak jest i już), a nie wegetować. Aż tak dobrze ma większość……. ???
2. Zresztą podobnie jest z zarobkami = GŁODOWE ! szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę tylko PODSTAWOWE koszty utrzymania. To wszystko hula jeszcze tylko dlatego, że tzw. rolnicy dają się ”robić w bola” z cenami, przez markety i hurtownie. Ktoś wegetuje i ktoś musi na tym stracić, by wegetacja się udawała. Bilans zawsze musi się zgadzać ! Nie wszyscy żyją w Warszawie, Krakowie, Gdańsku Wr………………itd.
3. W „Polszcze” jest trochę inaczej niż z „górnego” pietra „pałacu kultury” bądź nowego „drapacza chmur” widać.
4. A o problemie „głodnych” dzieci już wspominałem. Od tego dobre samopoczucie może się skutecznie popsuć. Dużo dzieci jest głodne, to w szkołach wiejskich (i nie tylko) widać, tylko trzeba się ruszyć z za biurka. I pomagać dzieciom i starszym, a nie tylko robić „kwaśną” minę i teoretyzować.
A jak jest, także, po części, powie statystyka :
„Chociaż przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosiło wtedy 3232,07 zł, to najczęściej Polacy zarabiali 2091,35 zł (taka była dominanta). Połowa pracowników zatrudnionych w gospodarce narodowej otrzymała płacę brutto nieprzekraczającą 2639,51 zł.
Dziesięć procent najniżej uposażonych miało wynagrodzenie do 1307 zł, a dziesięć procent wynagradzanych najlepiej otrzymywało ponad 5,37 tys. zł pensji. Rok temu ponad 50 tys. zł zarabiało niewiele ponad 0,02 proc. zatrudnionych, a od 20 tys. zł do 50 tys. zł – 0,35 proc. pracujących – podaje „Parkiet”.”
biznes.onet.pl/ponad-polowa-polakow-dostawala-mniej-niz-srednia,18563,3061785,1,prasa-detal
@ Marcin # 189
„uwolnienie rynku pracy z kleszczy chorego prawa pracy, władzy Związków czy horendalnych kosztów pracy, które generują bezrobocie.”
A) Rządzą korporacje więc muszą być Związki – korporacje. Dla równowagi i dla tzw. „higieny” osobistej prezesów (pisałem już).
Jak sobie wyobrażasz w tych czasach demokrację i rządy quasi monarchistyczne, np. kliki rządu bez nadzoru prezydenta (sejm i senat ich jest – korporacyjny) ? To odzwierciedlenie zarządów bańków z malowanymi radami nadzorczymi w USA i nie tylko ? Bo bez nich to dopiero byłaby wolna amerykanka, bo „to” państwo stoi po stronie „wyzysku” i „chciwości”, a nie obywatela. To widać ! To czuć !
P.S.
Dlatego dziwne jest dla mnie jedno :
Dlaczego „ta” partia ma w nazwie „obywatelska” ? Przecież jeżeli to jest prawda, że ma, to oznacza, że PR opanowali do perfekcji już w czasie tworzenia nazwy !
Właśnie dlatego w takich partyjkach POtrzebne są Biura Polityczne – patrz czas miniony – PZPR-u. To tam koncentruje się władza. I takim nie potrzeba mocnego prezydenta – tylko skorumpowany politycznie sejm ! (patrz przykład PSL-u).
B) Budować WRESZCIE ! Nie gadać, gadać i chwalić się.
A co złego by było gdyby to tzw. „państwo”** (za UE pieniądze, które leżą nietknięte – prawie) zaczęło budować WRESZCIE, a nie tylko „gadać”, że buduje, drogi szybkiego ruchu, a może budować, tak potrzebne dla podtrzymania populacji (na „gwałt” jest potrzeba !) żłobki i przedszkola (zamiast tzw. „Orliki”, które są przykładem PR i widzimisię sportowca prezia) lub by zaczęło inwestować w zakłady pracy High Tech np. przy renomowanych uczelniach itp itd. Chociaż może już za późno. Wszyscy naukowcy i młodzi zdolni wyjechali………na zmywaki.
C) Polecam jeszcze raz przejrzyj # 176 szczególnie cytat prasowy :
@ Najgorzej sytuowani umrą, zanim doczekają emerytury !
** to tzw. „państwo” – „państwo” zawsze kojarzyło mi się z czymś „dostojnym” ale po tych obrazkach, które widzę (korupcja, korupcja, cwaniactwo i propaganda sukcesu) kojarzy mi się z rynkiem, który pamiętam z czasów młodości – taka targowica z wozami wypchanymi słomą na słomie „państwo” z kręconymi ogonkami i ciągłe – hruuu, hruuu…..
@ PK # 201, 202
„Zresztą może już czas po tych kilku latach zakończyć pisanie bloga… Niedługo roczniac. PK]”
@ My „sieroty”
?! Co zrobimy ?
)? Zaniedbane będzie ?
Szanowny Panie Piotrze taki porządny blog giełdowo – gospodarczo – społecznościowy ?
Przecież nie da się tak na „sucho” tylko w AT, tylko w dane GUS, tylko w cyferki i z ich ułożenia (wykresy) wpatrywać ! Nic z nich przewidzieć się tak naprawdę nie da, jeżeli nic się nie wie o „otoczeniu” szeroko rozumianym. A sentyment blogowiczów, a dzielenie się info ? Celna wskazówka. Nawet rynku badać nie trzeba. Bo po co ? Tu prawie wszystko widać. Wszystko prawie napisane. Tylko wnioski wyciągać. A wymiana poglądów zawsze dodaje uroku i pozwala rozwijać się. (Nawet @ ogif już nie ten sam.:-) )
Co prawda „bogactwo szczęścia nie daje”, choć bez niego okropnie źle na świecie. Chyba, że myślimy o bogactwie życia „intelektualnego” (teoretyczna walka systemów ?). A ono dzięki temu blogowi – kwitnie. To nie są jakieś tam „zielone pędy” tylko.
A poza tym – w tym wieku umierać z nudów ? A co z „powołaniem”
@dubai
dlaczego nikt nie zauważa że news o Dubai jest ze środy kiedy rynki usa był otwarte? Otoż tym gamoniom zajęło 12h aby przetrawić co jest napisane w WSJ
Lessons of dubai:
http://yellowroad.wallstreetexaminer.com/blogs/?p=273
[A ile zabrało Azjatom?
. Wczoraj małe spadki, a dopiero dzisiaj przecena. PK]
Nikkei pobil sma200 – wraca do bessy
nikkei pobil moje wszystkie wazne sma na dziennych i tygodniowych (w tym 200,300,500). oraz wszystkie wazne ema (w tym 200,300)
(rutty to russel i futy ^RUT na finance.yahoo.com)
Rutty getting hammered and still following the 87 rise and crash fractal extremely closely with a 7+ month run up, leading to a 55 day crash pattern.
After making the equivalent of the August 25, 87 high on October 15th, we now have the equivalent of the October 6, 87 rollover at 42 days later. If we continue the 55 day calendar day crash pattern, it should be hard down into Dec 9-10 or so.
I still think the chart looks more like 75, but as long it continues to follow the 87 fractal nearly to the day, will give it some weight as a possibility.
My best guess is the „crash” will only make it to the 200 day if it comes in that time frame. But if we get to the 200 before Dec 9th, who knows..
przypominam o zmianach na forex w tą niedzielę!!!
Margins being doubled in forex….from 200:1 down to 100:1
http://www.gftforex.com/announcement/FAQ-NFA-leverage-changes.asp
#208
mże i sprawa Dubaju wygaśnie ; tez uważam, że aż tak dużego znaczenia to dla swiatowej gospodarki nie ma, ot pada kolejny, megalomański i nikomu niepotrzebny ( poza snobami i nowobogackimi) projekt. Ale myśle, że może to być przyczynkiem do większej korekt, bo rynki są za mocno „nadmuchane”. Gdyby były na niższych poziomach, to pewnie takiej reakcji by nie było. Uważam, że „nasza chata z kraja” i sprawa Grecji czy Irlandii jest nam bliższa, i tak na prawde z gospodarczego punktu widzenia, ważniejsza.
P.S. chyba Pan Piotr się z tym Dubajem niestety pomylił, bo reakcja jest spora ( azja, kontakty, „edek:”
Kospi broke sma,ema 34,50,72,100 on daily and falling to ema,sma 200
http://www.bankfotek.pl/image/460991.jpeg
Myślicie , że te spadki to Dubaj? Jest źle jak na koniec roku ( dane z USA i ten Dubaj ) i trzeba redukcje chyba zacząć robić. Indeksy są już wysoko jak na możliwy w jakimś tam stopniu Dubaj w USA.
Ja jestem mocno zdrowy fakt spanikowałem 5 zamkonołem ale potem fest wypas
żegnamy misie z 2300
http://www.youtube.com/watch?v=ePoFz0S6Csc
myślałem że mam bana nie mogłem sie na forum dostać
PK#213
Nienawisc? Bez przesady. Po prostu bardzo sie zawiodlem.
A zagladam, bo czasem zdarzaja sie ciekawe posty. Na szczescie nie tylko Pan sie tu udziela.
[Z postów (również tych, kóre nie przechodzą przebija nienawiść. Obawiam się, że bardzo osobista, a nie zawodowa. I jeszcze: żeby się zawieść trzeba wpierw ufać, wierzyć, uznawać za coś ważnego i potem się rozczarować. Ja się nie zmieniłem, więc problem jest w Panu. A co do zaglądania: zniechęcam Pana do tego serdecznie. PK]
@stoję i patrzę.
Choroba „japońska” rozwija się. Trzeba teraz stale oglądać wykresy Nikkei i USD/JPY
oj tam się będzie działo. Uwielbiam takie wykresy.
@ Dzidziuś
Moje misie padły dziś na apsie na 2282. Natychmiast po tym kilkakrotnie przed południem
puściłem chyba Twój film wideo Saragossa Band Ginger Red aż huczało w chałupie.
@ stoje_i_patrze # 220
@ Wszyscy pompują bańkę opartą o tzw. „słabego $$” !
Czy “carry trade” niesie światu RESET w prezencie na nowy rok ?
Dubaj to tylko pretekst !
Cała prawda o tym szaleństwie na giełdach jest zawarta w tym kawałku :
„Jedynie Stany Zjednoczone mają możliwość drukowania walutę rezerwową świata, nikt inny nie może. Kiedy Dubaj nie może po prostu kupić papier, drukować dolary i dać wierzycielom. Muszą się znaleźć pieniądze rzeczywiste. Jesteśmy właśnie w oku cyklonu, w USA już wydrukowane dolary na własny użytek, a reszta świata nadal cieszy się falą podejmowania ryzyka, które wynikały z Dolar carry trade. It’s not over yet.”
yellowroad.wallstreetexaminer.com/blogs/?p=273
@ Wszyscy czekają na RESET ?
Wniosek : RESET jest nieunikniony, wszyscy czekają na sygnał. Czy to Dubaj ?
Obligacje, carry trade, pompowanie bańki i …..rychły koniec iluzorycznego ożywienia ?
Wyjaśnienie :
„Na rynkach rozwijających się pojawia się niecodzienny trend. Kraje, które nie muszą pożyczać żadnych środków, dokładnie tak właśnie czynią. Pomimo stosów gotówki zarzucają swoimi obligacjami międzynarodowe rynki, jakby gromadziły ogromne zapasy na wypadek jakichś przyszłych, nieprzewidzianych okoliczności.”
„Zaciągając duże zobowiązania w dolarach, państwa de facto otwierają krótkie pozycje dolarowe – mówi Stephen rothwell, dyrektor wykonawczy w Argo Capital Management. – Jeśli dolar osłabi się, spłata długu będzie tańsza.”
„Nigel Rendell, starszy strateg ds. rynków wschodzących w RBC Capital Markets, uważa, że „kraje te działają rozważnie, pożyczając teraz. Jeśli dane zaczną wskazywać na odbicie gospodarcze w kształcie liter W a nie V, to o pieniądze będzie znacznie trudniej”.
ft.onet.pl/11,36562,bogate_kraje_wschodzace_zalewaja_rynki_obligacjami,artykul.html
@ Czy papiery rządowe nie są „wolne od ryzyka”??
„niektóre kraje doczekają się spadku wartości swoich obligacji, deprecjacji walut w najbliższych latach, dodrukowywania pieniędzy i narastającej inflacji.
Jeszcze łatwiej przewidzieć gwałtowny skok rentowności obligacji – i korespondujący z nim spadek cen – szczególnie jeżeli banki centralne zerwą ze swoją polityką łagodzenia ilościowego. Niektóre, co bystrzejsze, fundusze hedgingowe już na to stawiają.
„W krajach, w których może się pojawić nadwyżka obligacji rządowych na sprzedaż, dyskusja publiczna prawie się nie toczy. Prawdopodobnie dlatego, że banki nie chcą niepotrzebnie destabilizować sytuacji, a być może ponieważ banki centralne nie chcą skupiać uwagi na rosnącej ilości obligacji rządowych, które same posiadają.”
( dop. To nieodparcie kojarzy się z Sytuacją Polską ? )
„Ministrowie finansów raczej nie będą narzekać na te inwestycje banków. Najważniejsze kraje uprzemysłowione będą musiały w tym i następnym roku sprzedać obligacje rządowe za ponad 12.000 miliardów dolarów, by sfinansować dziurę fiskalną. To wzrost o przynajmniej jedną trzecią, czyli 3.000 miliardów dolarów, w ciągu zaledwie trzech lat.”
ft.onet.pl/11,36739,czy_obligacje_panstwowe_moga_stac_sie_nowa_banka_spekulacyjna,artykul.html
Bo…….
@ Dolar niezastąpioną walutą rezerwową.
Bo Chiny są za, a nawet przeciw…..
„NEW DELHI, listopad (PAP / Reuters) – indyjski premier Manmohan Singh powiedział w niedzielę – nie będzie można zastąpić dolara amerykańskiego jako globalnej waluty rezerwowej.” „Chińczycy są niechętni przez fakt, że są właścicielami 2,5 bilionów dolarów aktywów rezerwowych. Oni nie wyrzucą nawet część z nich,” Singh dodał.
„Indie mówiły w lipcu, że chcą dyskusji o zastąpieniu dolara, wraz z Chinami, Francją i Rosją, którzy chcą debaty na ten temat.”
http://www.reuters.com/article/ousivMolt/idUSTRE5AL0YJ20091122
The Dollar Bubble
http://www.youtube.com/watch?v=eZA0qNsf4m0&feature=channel
Ciekawe co się stanie na rynkach, gdy “nieoczekiwanie” (czy naprawdę będzie to nieoczekiwane?) dolar się (jednak) umocni ?
Świat naszykował następną bańkę – bańkę opartą o tzw. „słabego $” o “$ carry trade $”.
Czy “carry trade” będzie kiedyś powodować marszczenie się skóry na plecach każdego tradera ?
@ Eden # 215
To akurat wiem. Dolar się osłabia (wiadomo czemu) to jen rośnie. Genialne.
@ Gospodarz # 201
Nie ma takiej opcji żeby kończyć bloga. Już piłuję pazury na przyszły rok.
A na poważnie to rzeczywiście nie wszystko jest super. To znaczy było superowo, ale jakoś się popierniczyło. Ale chłopaki nie płaczą.
stoje i patrze piękna sesja NA POCZĄTEK (5 na 2335 L OTWARTYCH) 3 koła na dzień dobry
w plecy zanim zamknołem 2272 potem wjazd 2265 -5 szt L i 10 2270 L jak już w góre szło
7 fix zamknięte i zdrowy ale stres był nerwy też jedyna nadzieja gruby trzyma za morde rynek
i sam sie musi zrolować by mocna padaka była ale potem europa odbiła czuje się jak bym tonę ziemniaków przeładował klapnięty I SZCZĘŚLIWY
Na forum dostać się nie mogłem
ps to nie była sesja że lulu czy luz blus nerwówka i styki grały i byłem zły te longi wczorajsze na fix co brałem # 204 .Ale jeszcze jakiś trup wyskoczy z szafy będzie padaka tak jak Piotr w Bankierze mówił
http://www.bankier.pl/
[b]Liberia Government ‘Unable’ to Repay Debt Owed to Vulture Funds [/b]
Nov. 27 (Bloomberg) — Liberia’s government said it can’t repay the $20 million awarded by a British court to two so- called vulture funds for a debt that dates back to the 1970s.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=abex_7CuVGrg
Leon w L grałem za wcześno wcześniej S zamknołem za szybko ale na jedno by wyszło a leciało to
http://www.youtube.com/watch?v=-hJA0qgXlWw
@ Lesec79, 227
Właśnie też sie zastanawiam, czy ten Dubaj nie był pierwszym z brzegu pretekstem – choćby do tego, żeby próbować dolarem troche pohuśtać. Ale trzęsienia ziemi nie widzę.
@ SiP, 235
Liberia, 20 mln??? Nie myśl takimi drobnymi kwotami
China issues its first 50-year sovereign bond
HONG KONG (MarketWatch) — China sold a 50-year government bond Friday, the first time it has issued such long-duration debt, as part of efforts to develop its domestic bond market and help meet demand among China’s institutional investors for longer-dated maturities.
http://www.marketwatch.com/story/china-issues-its-first-50-year-sovereign-bond-2009-11-27?link=kiosk
China Sells 50-Year Debt at Lower-Than-Expected Yiel
Nov. 27 (Bloomberg) — China’s finance ministry completed its first sale of 50-year debt at a lower-than-expected yield as brokerages said life insurers purchased the securities.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aR3b3bZNhT44&pos=6
Jednodniowa historyjka rodem z Dubaju byla ,sadzac po sile naglosnienia w mediach,zjawiskiem kontrolowanym.Jakiemu celowi miala sluzyc ,wiedza najlepiej mocodawcy .
Tak czy inaczej,wydarzenie to ukazuje jak slaby moze byc zloty,(akcje i surowce)gdy wydarzy sie wiekszy black swan.W przypadku Dubaju chodzilo o 60 miliardow $.Jesli jest prawda,ze niemieckie banki maja jeszcze 2 biliony smrodu w aktywach,wtedy moze byc goraco.
To co mialo miejsce w przypadku WestLB,czyli koniecznosc dofinansowania „zdrowej ” czesci banku 4 miliardami(a nie jest to pierwszy przypadek zasilenia plynnosciowego).Natomiast niezdrowa czesc zostala zwyczajnie odseparowana,takie wishful thinking,wymazana z pamieci i przechowywana gdzies w innym wymiarze ad infinitum.
Na kontrolowanym crashu mozna dobrze zarobic.Niestety nikt z nas nie bedzie wiedzial z wyprzedzeniem,kiedy to nastapi.
W mojej skromnej opinii istenieje jeszcze inna mozliwosc,mianowicie crash nie kontrolowany,gdy pewne sprawy wymkna sie spod kontroli.Wtedy black swan bedzie z gatunku zmutowanych.
carry-trade , warto przeczytać:
http://waluty.wp.pl/kat,,title,Czy-Polska-utracila-kontrole-nad-zlotym,wid,11728309,wiadomosc.html
#229
„Z postów (również tych, kóre nie przechodzą przebija nienawiść.”
Tych wszystkich dwoch? Niech Pan sobie nie pochlebia. Raczej pogarda i smutek.
„żeby się zawieść trzeba wpierw ufać, wierzyć, uznawać za coś ważnego”
Przyznaje, przezylem male rozczarowanie… smutne, ze takich mamy „Guru”. Niech tylko bedzie Pan konsekwentny i nie „idzie” w polityke. „Zbawicieli” juz nam wystarczy.
„A co do zaglądania: zniechęcam Pana do tego serdecznie.”
Najbardziej zniechecajaco dzialaja Pana „teorie”, ale powtorze „zdarzaja sie ciekawe posty. Na szczescie nie tylko Pan sie tu udziela.”
#229
” Ja się nie zmieniłem, więc problem jest w Panu.”
Ma Pan racje. Generalnie, jestem dosyc ufny i naiwny.
Niestety dalem sie nabrac na Pana emploi. Tzn. starszego, madrego, milego Pana. Spokojnie moglby Pan reklamowac loterie smsowe albo paste do zebow.
W rzeczywistosci nie jest Pan ani tak madry i ani tak mily na jakiego wyglada. Choc bardzo sprytny.
Mysle, ze Pana pracodawcy dobrze o tym wiedza. Jest Pan dla nich, ze wzgledu na swoja popularnosc, niezla reklama (Pana analizy od razu wyrzucaja do smietnika, nie za to Panu placa-zreszta tak samo jak w WGI). Wazne, ze w prasie i telewizji czesto pojawia sie Pan i nazwa Xelion.
Jest Pan dla nich tanszy niz tradycjna reklama.
Prosze wiec trzymac fason, bo stanie sie Pan bezuzyteczny.
[I to uważa Pan za obiektywną ocenę? Czyli jednak jakieś osobiste doświadczenie... Może kobieta?
))). Zostawiam to wszystko do oceny Forumowiczów i bez dalszego komentarza. Jedna tylko uwaga, żeby Pana dodatkowo zdenerować: nie interesuje mnie to, czy będę użyteczny, czy bezużyteczny. Bez stałej pracy dam sobie radę. To kończy naszą "dyskusję" - proszę się już nie silić na kolejną odpowiedź. PK]
@ Wszyscy
Nie przesadzajcie z tematem Dubaju i nie ulegajcie sugestiom mediów ! PKB Dubaju to ok 180 mld $ rocznie, więc ten kraj sobie spokojnie poradzi z „tymi niby problemami” o których rozpisuje się ostatnio prasa – Dubaj to nie Polsza…
Mi to wygląda na celową próbę restrukturyzacji zadłużenia jaką próbują zrobić szejkowie w związku z trwającym kryzysem i ugraniem na tym na swoją korzyść paku mld $ – widać uczą się w tej kwestii od mistrzów czyli USA…
[100% zgody. PK]
Dubaj to tylko pretekst, aby przecenić nieco rynek…
pzdr
Rufio
@ Dzidzia #236
Dubaj potwierdza tylko to że ” The Market in turmoil”. Poważna sprawa dla nas to rzeczywista wielkość naszego długu publicznego mogąca w dalszej przyszłości grozić utratą ratingów
co spowodowałoby ucieczkę kapitału zagranicznego z Polski a także przykład ” japońskiej” choroby. Ale to przyszłość a mnie interesuje okres (trendy) w średnim terminie. Zostałem bez
fiutów gdyż nie chcę ryzykować i czekać na cykliczny dołek który wypada mi w następnym
tygodniu tym bardziej, że spodziewam się odbicia w grudniu. Pisałeś, że miałeś L-ki i zamknąłeś
je ze stratą. Szkoda, bo w terminie średnioterminowym taka pozycja da zysk. Ale warunek
konieczny to trzeba grać na dwóch czy trzech portfelach. Za darmo można utworzyć konto
01,02 czy 03. Nie trafiłeś ze swoimi L-kami to CZEKASZ bez absów i grasz na drugim portfelu.
Dlaczego? Dlatego, że rynki spodziewają się wzrostów w grudniu i twoja pozycja była zyskowna. Kilka kont pozwala w razie nie trafionego zlecenia szybko zareagować przeciwstawną pozycją na innym koncie. W TEJ FAZIE rynku ryzyko straty gry na fiutach
jest małe, bo będą jeszcze w tym roku wzrosty a prawdopodobnie jak będą wzrosty w grudniu to od stycznia rozpoczną się dłuższe spadki. Ja od lat gram na dwóch kontach (porfelach) przede wszystkim dla komfortu psychicznego aby nie reagować nerwowo tak jak Ty wczoraj. Dużym ryzykiem dla takiej gry byłyby tylko nieprzewidziane zdarzenia, których
wykluczyć nigdy nie można (wojna, wielkie trupy jak Lehman Brothers) ale na szczęście takie zdarzenia są rzadkie. Dlaczego ryzykowne jest łapanie cyklicznego krótkoterminowego
dołka w nadchodzącym tygodniu? Dlatego, że ostatnia fala wzrostowa od poz. 2194 jest
„piątką” a trwająca korekta na wczoraj jest „trójką”. W takiej sytuacji gdyby pojawił się sygnał
pozytywny a przeciwny do casus Dubaj to brat starszy brat uderzyłby w górę globalnymi
rynkami. Prawdopodobnie odpuszczę grę do końca roku i poczekam na styczniową górkę,
chyba, że pojawi się cykliczny dołek w następnym tygodniu to otworzę już tylko ok. 5 L.
To, że większa korekta wzrostowej od lutego fali musi przyjść to pewne tylko NIKT nie
zna terminu jej rozpoczęcia. Moim skromnym zdaniem będzie to styczeń 2010 ale jak wyskoczy
jakiś wielki trup z szafy wcześniej to i korekta rozpocznie się wcześniej. Póki co szafy europejskich banków są pełne trupów tego nie można wykluczyć a także nagłej niewypłacalności np. Ukrainy czy państw bałtyckich. Ponieważ rynek jest tak nieprzewidywalny to nie należy go lekceważyć a nawet trzeba polubić go i zaprzyjaźnić się
z trendami. Powodzenia.
Dodam, że duże znaczenie dla rynków będzie mieć ujawnienie kondycji konsumentów w Stanach. Rynki na tą informację zareagują.
@serif#240
Bardzo dobry artykol.”Sila” zlotowki w ogole nie plynie z danych fundamentalnych gospodarki kraju.Carry trade i unijne pieniadze”wymienili euro na zlotowke i wzmocnili zlotego”.
Taki przykladowy scenariusz,w ktorym dochodzi do rozpadu eurokolchozu i np. Niemcy jako najwiekszy(?) platnik brutto do unijnej kasy powie STOP!Niemcy juz z lekka zaczynaja pokazywac niezadowolenie z powodu tych platnosci.Dla przykladu skladka unijna Francji jest pieciokrotnie nizsza.
Polska jeszcze chwilowo jest beneficjentem srodkow unijnych i ma zlotowke.Gdy przejdziemy na statut platnika do kasy UE waluta kraju bedzie euro.A jaka bylaby sila zlotowki gdyby w takim ukladzie (co jest niewykonalne ale pogdybac mozna)polska waluta bylby nadal zloty?
______
Nie podoba mi sie rowniez droga ktora idzie spoleczenstwo.Przejmujemy swiadomie czy tez nie amerykanski model kredytowy.
„Potrzebujesz pieniedzy na swieta?Wez kredyt”
Takie slogany reklamowe sa manipulacja maluczkich.Ale i sadzac po stylu bycia,ubrania i mowy ciala, „lepiej sytuowani” pokazuja podobne tendencje.Zdarzalo mi si juz widziec w kolejce do do kasy w supermarkecie jak zakupy spozywcze sa oplacane z karty kredytowej.
Karta kredytowa nabiera wartosci atrybutu podkreslajacego statut spoleczny.
Skad bierze sie sila polskiej gospodarki w tym tzw. kryzysie?Moim zdaniem czynnikiem decydujacym jest zachowanie konsumentow,mentalnosc.Zachlysniecie dobrobytem,fascynacja tym,co mozna nabyc za pieniadze(kredyt).To nie ilosc obywateli,bo przeciez sa w UE liczebniejsze kraje a chec wydawania pieniedzy,co z kolei jest przeciwstawne tworzeniu rezerw w budzetach domowych.Uzalezniamy sie sie coraz bardziej od kredytu.
oczywiście, że Dubaj to wbrew pzorom ic ważnego, ale…… no własnie, ile jeszcze takich „trupów” ma światowa gospodarka? Niektórzy przebąkują o przeinwestowaniu w Chinach ( „Empty City”) , a to już nie jest Dubaj:-) w przyszłym tygodniu przekonamy się,. czy to tylko kontrolowany spadek; jakoś USA nie było wyrywne do wzrostów, DAX odbił 1%, ale DAX-fut już prawie wyzerował; myślę, że zaczęła się TA własciwa korekta . Poza tym, jesli sprawa Dubaju została celowo nagłośniona, żeby troche wzmocnić dolara tzn., że mocny $ i carry trade zaczyna już doskwierać na tyle dużo państwom i gospodarkom, że nawet FED z całym światem nie wygra ( Brazylia czy Tajwan ze swoimi obostrzeniami)
@ 243, @237, @….
czyzbyscie uwierzyli w hosse a moze zlapano Was na dlugich?
A mowilem ze zacznie sie od Arabow; niestety nikt znowu nie slucha:
http://www.youtube.com/watch?v=GPYLJoq_40Y&feature=related
pzdr
J
Ps. Au to choc zdazyliscie kupic????
Ps 2 A co przyniesie poniedzialek, ciekawe co przyniesie poniedzialek??????
@PK
Tematy na nowe wpisy:
-Nadzieje rozpadly sie w zdazeniu z realiami
-Zaczyna sie drugi etap kryzysu
-Proba radykalnej kuracji spelzla na niczym
-Robienie jajecznicy z rozbitych jaj
-….
-….
i na sam koniec:
-Amerykanskie Obligacje nie warte spluniecia
Najnowszy raport Goldman Sachs zachęca w grudniu do kupowania akcji. Niedawno prezes GS
zdradził w mediach misję jego banku: „Krzewimy Boże dzieło”. Wzruszyłem się bardzo i odczuwam nieodpartą potrzebę przejścia na judaizm.
@rufio
The point is ……..
Skoro Dubaj porusza świat to oznacza jedynie,że sytuacja dojrzewa , tak jak spadajaće samoloty itp. wydarzenia w przeszłości.
Same w sobie śmiesznie małe , ale w kontekście są zapalnikiem, kropką nad i, a piękne jest to ,że nikt nie może zgadnąć jakie podobne skutkiem wydarzenia zobaczymy w przyszłości.
@_dorota
Trzęsienia ziemi nie widać…
Ale Dawid poruszył Goliatem.
Wszyscy dociekają co to za siłacz???
Może żaden, ale w tym kontekście jaką kondycję ma ten wielki???
@kosto
W kontekście „carry trade” .
Zastanawiam się , czy świat wytrzyma ..a mianowicie:
Przedłużająca się depracjacja dolara to relatywnie drogie /w stosunku do$/ inne waluty.
A skoro tak to kryzys przenosi sie globalnie , zarzynając niejako kraje ościenne.
Nie sposób konkurować mając silną walutę rasowaną słabością $.
Można postudiować historię i odnależć przykłady krajów , które poszły pod nóż dzięki takiej polityce USA i do dzisiaj nie mogą sie podnieść /Argentyna, Meksyk/.
Myślę ,że Dubaj jest forpoczta tego co może się zdarzyć, zanim kryzys się skończy.
A jeśli się zdarzy to ucieczka do papierowego boga $ murowana i koniec „carry trade”.
A jeden koniec to początek nowego…..tfu starego dobrego kryzysu.
Jankesi to urodzeni handlarze wszystkim sprzedają swój „s……hit” sezonu, ale co to ma wspólnego z walką z kryzysem.
To raczej jego eskalacja.
CASUS DUBAJ.
Dzisiaj mogliśmy zapoznać się w mediach z wypowiedzią statecznej komisarz UE Neelie Kroes: ” To może być bomba zegarowa. Rosnące zadłużenie państwa stanowi bombę zegarową, która może wysadzić banki, jeśli rządy ogłoszą niewyłlacalność”.
Ja podtrzymuję swoją opinię, że The Market in turmoil –”ongoing” a to znaczy, że kryzys nie zakończył się. W najbliższych latach musimy być przygotowani na cytowane przeze mnie
kilka dni temu na tym forum bokserskie zawołanie słynnego Butlera ” PRZYGOTUJCIE SIĘ NA
WIELKIE GRZMOTY”.
Mam taką refleksję:
Na jakiej zasadzie to działa że wiele moich postów wyleciało?
Z jednej strony przechodzi huraganowa krytyka Gospodarza w wykonaniu innych Forumowiczów, a gdy ja napiszę że w okresach trzydziestoletnich akcje zawsze były lepsze od obligacji to włącza się cenzura.
Ale chłopaki nie płaczą. Więc za chwilkę zamieszczę dwa (chyba) fajne posty.
[Puszczając posty atakujące mnie ad personam, a nie merytorycznie coś testuję. A co, to pewnie Pan zgadnie. PK]
@ największy kryzys od lat trzydziestych
Czyżby?
W latach 1973-75 było gorzej !
Recesja wtedy sięgnęła w USA 6%, a teraz tylko 4%.
Bezrobocie teraz jest wprawdzie nieco większe, ale wtedy mnóstwo potencjalnych bezrobotnych zwiedzało dżunglę w Wietnamie (znacznie więcej chłopa niż na obecnych wojenkach). Giełda wbrew pozorom wcale nie wyglądała lepiej. Na wykresie historycznym bessa jest pozornie mniej dotkliwa, ale po uwzględnieniu inflacji to wrażenie znika.
W dodatku ZSRR w tym czasie był znacznie mniej przyjaznym konkurentem niż Chiny obecnie.
Pod koniec kryzysu było Watergate z praktycznym impeachmentem Nixona. Padł też Sajgon.
@ dla miłośników przedsiębiorstw państwowych
Firmy są różne, ale każda potrzebuje:
-dobrego zarządzania
-know how, nowych technologii
-szmalu na rozwój
Państwo jako właściciel jest fatalną opcją bo zamiast dobrego zarządu jest folwark dla polityków plus raj dla związkowców.
Państwo i know how to nawet brzmi głupio umieszczone w jednym zdaniu.
Państwo może dostarczyć kapitału łupiąc podatników (raczej niemiłe, na pewno szkodliwe) lub prywatyzując (przynajmniej częściowo jak np.PGE).
[Nie znudzi się to Panu? Atakowanie państwa jako właściciela to jest klasyczne pójście na łatwiznę. Więcej się po Panu spodziewałem
. PK]
#252 i wszyscy
nie można uogólniać, że jankesi tonąc i dołując dolara rozlewają kryzys, to robią ludzie i instytucje z nazy, imienia i nazwiska. Wszyscy, jak tu jesteśmy obecni je znamy. GS, JPMorgan. T.Geithner. Bernanke i FED. To śa ludzie z tych samych kręgów towarzyskich jeszcze od czasów studiów . Jankesi, to mają na prawdę problemy z pracą , zadłużeniem, ubezpieczeniem itd. itd. te 0,021 jankesów , którzy krzewią „dzieło boże” dostaną wielomilionowe bonusy i nic dziwniego, że z ich punktu widzenia kryzys się skończył, a ich sytuacja sie poprawiła i oni zawsze będą mówić że tylko akcje i długie na wszystko co na drzewo nie ucieknie. Chyba jednak opór społeczny narasta, skoro GS przeprasza, że ukradł miliardy i jako zadość uczynienie da te marne 500mln na małe i średnie firmy ( przez 5 lat ), żeby pospólstwo sie za bardzo nie burzyło.
P.S. Obama miał najdroższą kampanie wyborczą w historii, czy aby tylko dzięki datkom przeciętnych obywateli ?
Po drugie przecietny Kowalski potrafi ocenić, które posunięcia mu będą bardziej, a które mniej szkodziły. PK”
Twierdzi Pan, że przeciętny Polak, nie mający za dużego pojęcia o ekonomii jest w stanie wybrać optymalny program dla swojego kraju?!
[Tłumaczyłem to juz bardzo dokładnie. Jeśli eksperci wybiorą dwa programy DOBRE dla kraju to Kowalski wybierze ten, który bardziej JEMU będzie odpowiadał ze względu na jego inteeresy. PK]
Uwagi o „silnej walucie rasowanej słabym dolarem” wyraźnie piją do euro tylko, że przykładowe kraje (Meksyk, Argentyna) bardzo zależały od eksportu.
I tu jest zagwozdka – jak naprawdę strefa euro zależy od eksportu? Przyznam, że się nie zagłębiałem w temat, ale jakiś czas temu widziałem próby szacunków. Otóż podobno zależy w bardzo niewielkim stopniu. To co w większości wypadków się liczy jako eksport kraju jest eksportem do innego kraju strefy euro lub przynajmniej kraju UE. Tak licząc obrót „wewnętrzny” krajów eurozony to może być nawet 75 do 80% wszystkich obrotów a więc kurs EURUSD nie jest sprawą krytyczną.
Za takim scenariuszem może przemawiać fakt, że jeszcze parę lat temu za absolutny próg kiedy UE zacznie padać gospodarczo uważano 1.3 USD za EUR. Tę barierę kraje strefy euro minęły bez większej zadyszki, teraz kurs oscyluje wokół 1.5 ale kłopoty wynikają raczej z sytuacji światowej a także *wewnętrznej* kredytowej niż relacji między tymi dwoma walutami.
W sprawie Dubaju
Szanowny Panie Szejku Muhammadzie ibn Raszid al-Maktumie niech Allah doprowadzi do korzystnej restrukturyzacji długu przez banki .
Niech Allah błogosławi tobie twojej rodzinie twoim wielbłądom twoim kobietom.
Ja osobiście ci dziękuję dla mnie jesteś spoko ziom.
z wyrazami szacunku dzidziuś.
http://www.youtube.com/watch?v=1UnSh9N-qQY&feature=related
@ Paralelny świat : swojski Dubaj i…. Polska
Ja twierdzę, że „historia lubi się powtarzać” ale żeby przebiegała równolegle w dwóch różnych krajach ? Paralelne Dubaj i Polska ? Dwa lata temu były obiecane cuda na kiju ale ”Ta fantazja nigdy nie oderwała się od ziemi.”
Historyjka o „dubajskim cudzie.” Czy tylko dubajskim ?
Cytuję bo to jest takie znajome i swojskie – jak lustrzane odbicie ?
„Nieco ponad rok temu, kiedy upadł Lehman Brothers i światowe rynki pogrążyły się w chaosie, w Dubaju twierdzono, że emirat jest zbyt silny, by mogły go dotknąć turbulencje.”
„W jednym z wielu surrealistycznych momentów, jakie nastąpiły po katastrofie Lehmana, Nakheel, zadłużony po uszy deweloper Dubai World, który znalazł się w centrum burzy, przedstawił plany zbudowania najwyższego budynku w Dubaju. ( *** W Polsce – ogłoszono wejście do strefy EURO.) „To jest model Dubaju. To jest dubajski cud. ….. Dubaj ostatecznie się przełamał – kiedy policzył swoje długi, które sięgnęły potężnej kwoty 80 miliardów dolarów, nie można już było inaczej.” (Min JVR, nieco wcześniej, ogłosił – majstersztyk medialny – dziura budżetowa jednak jest!) „W lutym pomogło mu Abu Dhabi, poprzez emisję pięcioletnich obligacji Dubaju o wartości 10 miliardów dolarów, które zagwarantował bank centralny federacji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich.” (Dostaliśmy linię kredytową 20 mld $, a wcześniej odrzuciliśmy program Węgier dot. Kredytów UE dla E. Wsch., a w Dubai jak było?) „Wcześniej dumny Szejk Mohammed, nie chciał być ratowany przez swojego bogatszego sąsiada, bojąc się zapewne, że zaszkodzi to wizerunkowi Dubaju i ograniczy jego niezależność.” (I tu wspólne dotąd losy – Dubai i PL – trochę się rozjeżdżają.) „Nie chciał też wysprzedawać dubajskich klejnotów koronnych po zaniżonej cenie.” (Nasi rządzący chcą, oj jak bardzo chcą i to za wszelką cenę. Tylko chętnych brak!) „Niektórzy ludzie podejrzewają, że to ten sam uparty sprzeciw spowodował problemy Dubaju w tym tygodniu.”
” Nawet po lutowej emisji obligacji przedstawiciele emiratu na wszystkie sposoby tłumaczyli, dlaczego nie należy tego traktować jako „akcji ratunkowej”. (Lutowa interwencja ratunkowa PLN przy EUR/PLN = 5zł za unijne środki.) „Choć rynki uspokoiły się po tej operacji, niedługo później pojawiły się kolejne wątpliwości.” (JVR : Dziura w budżecie w 2010r, niechcący ale jednak będzie większa – ponad 50mld PLN.) „W maju jeden z najważniejszych ludzi, którym powierzono zadanie wyprowadzenia emiratu z kryzysu – i jeden z nielicznych, który zdawał sobie sprawę z pełnej skali tego wyzwania – został zdegradowany.” (W Polsce mamy kilku miesięczne opóźnienie ale dymisje także były.) „Nasser al-Sheikh, dyrektor generalny departamentu finansów, wydawał się być ofiarą walki o władzę, która przybrała w tym roku na sile. Szef dworu władcy starał się umocnić własną pozycję kosztem doradców, którzy byli faworyzowani w latach boomu. Niektórym obserwatorom nie umknęło, że o ile inni kompetentni ludzie byli usuwani, Sultan bin Sulayem, szef Dubai World, choć pozbawiony wielu kompetencji, wciąż stoi na czele spółki.” (Czy to jest odpowiednik szefa klubu PO ?) ” Oczywiście plan Dubaju, by zrestrukturyzować swoje spółki i efektywniej wykorzystać środki, może być rozsądny. Jednak biorąc pod uwagę, że szczegóły jakiejkolwiek strategii są traktowane jak tajemnica państwowa, a proces decyzji wykluwa się w ramach pałacowych intryg, miasto, a obecnie reszta świata, musi polegać na plotkach i spekulacjach, a nie na faktach.” (Będą zabierać kasę do ZUS z II filaru czy nie? Dalej nic dodać nic ująć – druga Irlandia była w zasięgu ręki – niewidzialnej ?)
”Być może nie powinno nas to wszystko dziwić. Dubaj to miejsce, gdzie kilka lat temu inwestorzy mogli natknąć się na intrygującą reklamę, według której emirat zbuduje „balonowe miasto”; restauracje i muzea miały być zawieszone nad ziemią dzięki balonom z helem i otoczone przejrzystym ogrodzeniem.”
”Ta fantazja nigdy nie oderwała się od ziemi. A może potajemnie tak? I być może w takim świecie żyją niektórzy decydenci.”
ft.onet.pl/10,37074,rzeczywistosc_dopadla_model_globalnego_miasta_w_zatoce,artykul.html
*** w nawiasach wstawki wyjaśniające.
Joker Leon ja w żadną hosse nie wierze to co się dzieje to dymanie akcji wszelkiego papiera maluczkim ale nikt nie wie ile to potrwa a Dubaj to tylko ostrzeżenie.
Jak jest okaqzja czemu nie zarabić na longach wkońcu do giełda a misiem trzeba być roztropnym
Jestem niedzwiedziem i przyjemnie mi się wali S ale nie będę walił S ideowo tylko wtedy jak
będe przekonany że mogą dać zarobić
leon- zle czytasz 5 L zamknołem z wcześniejszego PO OTWARCIU LUKĄ otwierałemwrotem
wszystko masz napisane mam 8 otwartych i zdrowy – to znaczy ładne czesanie
PRZECZYTAJ Dokładnie gdybym miał wtopę też bym napisał bez krępacji
Leon Twoja metoda jest starsza od górali i też na niej można pierdyknąć nic nowego nie wymyśliłeś niektórzy jak grają w jedną strone zabezpieczają się też w drugą .Ale mie ona kompletnie nieodpowiada zkoksić się na niej też można dużo by pisać dlaczego .Pozatym albo jest się zawodnikiem na fiutach albo po góra 6 miesiącach wypad z baru więcej gozdek nie wytrzyma.
Metod gry jest sporo a czy on gra tak czy dłubiąc w nosie obojętne liczy się to co jest na koncie
i rozliczenie crr .
@ Gospodarz # 256
Spokojnie. Dopiero rozwijam skrzydła
Ale już z poprzedniego posta wynika że najlepsze co przedsiębiorstwo państwowe może zrobić to się sprywatyzować. W przeciwnym wypadku będzie tracić na wartości i potem trzeba je będzie prywatyzować taniej.
Mógłbym pójść na łatwiznę i napisać coś o Poczcie Polskiej, LOT lub Portach Lotniczych ale ambitnie wezmę się za perełki: KGHM, GPW, PKO BP czyli coś w rodzaju the best of przedsiębiorstw państwowych.
Rzeczywiście nie są aż takie beznadziejne jakby mogły być, ale opiszę parę zjawisk które w firmach posiadających prawdziwego właściciela zdarzyć by się nie mogły.
KGHM – chłopaki ledwie potrafiące się podpisać zarabiają tam takie kokosy że pensje warszawskie przegrywają z lubińskimi, czołowi związkowcy dostają głupie 22k na miesiąc,
dookoła jest wianuszek firemek pasożytów zarabiających na „współpracy” z molochem już zupełnie prywatnie (dlatego politycy, kolesie, rodziny i znajomi zarządu kochają takie firmy).
Dzięki tym zabiegom wydobycie jest cudownie drogie i ta bardzo rentowna firma mogłaby być znacznie rentowniejsza.
GPW – dzięki państwowemu właścicielowi przegrali wszystkie starania o przejęcia w regionie.
Nikt nie chciał się sprzedać państwowej firmie ( z mało seksownym „know how” WARSETem) i region się skonsolidował w Wiedniu zamiast w Warszawie. Mleko się rozlało, bo do przejęcia już nic nie zostało. W spółce zależnej (wianuszek seksualny?) prezesowała W.Marczuk-Pazura. Opłaty są droższe niż w innych krajach, grubasa nikt nie goni czyli teoretycznie zakazana manipulacja jest na codzień.
PKO BP – Niewiele brakowało aby atrakcyjny Kazimierz został prezesem. Dobrostan banku opiera się na milionach starszych ludzi przyzwyczajonych do firmy i mało mobilnych nawet wobec mało atrakcyjnej oferty banku. Czas będzie pracował mocno na niekorzyść.
W pozostałych przypadkach podobnie jeśli nie dojdzie do prywatyzacji.
Oczywiście nawet prywatyzacja pomyślności nie gwaranuje (zwłaszcza spóźniona), ale przynajmniej stwarza szanse bo przy państwowej własności nie ma dobrej przyszłości.
Londyn…..
The weakest link in the chain is London.
The reason is, the primary dealers who have to finance the most aggressive and leveraged clients cannot do it in US. The rules ins US are maybe not yet draconian, but still pretty restrictive for the real Willy O Coyotes.
What they do is they arrange the finance in London branches, competing with local London bankers.
Remember which division of AIG lost all the money?
Remember who hired all Lehman geniuses?
Remember who is quite exposed to Dubai?
#264
tym razem Ogif zgadzam się w 100% z tym co napisałeś. Pewnie, że w prywatnych firmach tez często nie chodzi o biznes a o wyprowadzenie kasy i majątku ( np. Tora?), ale nikt nam nie kaze w te prywatne przekręty wchodzić, jak ktos chce niech sobie kupuje akcje bankrutów czy potencjalnych bankrutów ( bioton? ) i niech sobie na nich spekuluje ( mozna całkiem ładnie przyciąć, ale i popłynąć
); wolna wola. Natomiast do spółek typu KGHM czy PKOBP ( o LOT czy Poczcie Polskiej nie wspomnę ) do tych pensji 22k o których wspomniałeś, dokładamy się wszyscy; czy nam się to podoba czy nie; i tu jest cały pies pogrzebany !!! każdy z nas, łącznie Gospodarzem, składamy sie na cwaniaczków dojących np. KGHM
z reguły zgadam sie z Panem Piotrem , choc całkiem bezkrytyczy nie jestem
@Dzidzia #263
Nie zrozumiałeś mnie. Przecież opisane moje transakcje zwłaszcza między 23 a 27 bm. były jak wielokrotnie pisałem pewnym eksperymentem. Ja nie stosuję żadnej metody, żadnego
systemu, nie słucham pieprzenia tzw. analityków. Słucham wypowiedzi starszych braci i je odpowiednio interpretuję, łatwo się domyśleć jak. Śledzę uważnie wydarzenia i AT i kiedy MOIM zdaniem należy wchodzić we fiuty ( nieważne czy L czy S) to mocno UDERZAM. Każdy powinien podejmować swe decyzje samodzielnie bo ma inne potrzeby, możliwości czy inne
postrzeganie ryzyka, inny charakter itp. Moim zdanie jesteśmy od 2007 roku w bessie podobnie
jak Japonia od 20 lat, czy Stany od 9 lat. Jak pisałem już przyszła hossa będzie wywołana
silną inflacją ale na to przyjdzie czas za kilka lat. Opis moich transakcji był jednorazowy i teraz
oceniam to krytycznie i już nigdy nie ujawnię na forum swych transakcji. Jestem fanem boksu a gra na giełdzie sprawia mi radość . Wczoraj przygarnąłem bezdomnego kundla i nazwałem go Szlomo. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
2-gie tsunami (english)
http://www.silverbearcafe.com/private/11.09/secondwave.html
Sektor finansowy wykazuje słabość:
^BKX:
dzienny
przebil SMA 10,20,34,50,72,100. 200 następny?
przebil EMA 10,20,30,50,72,100
^KRX:
to samo
Polecam je zobaczyc tez na tygodniowych z ema i sma 34,50,72,100
dodam ze BKX to index banków duzych a KRX to index bankow regionalnych. Przebili wazne opory. Jak nie wroca w ciagu dwoch dni wyzej to widze kaput. FAZ bedzie generowal zyski..
Index BRK oraz KRx mozna ogladac na yahoo czy stockcharts.com
Armstrong o rynku mieszkaniowym. dobre:
http://www.scribd.com/doc/22733555/A-Forecast-For-Real-Estate
Zapomniałem dodać co to jest moje mocne UDERZENIE we fiuty. To znaczy NAJWYŻEJ do
10% kapitału. To sztywna zasada. Dlaczego nie interesuje mnie forex i day-trading? Bo tam
rządzą emocje a one są złym doradcą a ja jestem skromnym i spokojnym graczem i wybrałem
komfort psychiczny.
„Czy Polska utraciła kontrolę nad złotym?” Pytanie retoryczne:
http://waluty.onet.pl/czy-polska-utracila-kontrole-nad-zlotym,18893,3062459,0,prasa-detal
PS. Przypuszczam, że komentarz Gospodarza pod postem #242:
))).]
[I to uważa Pan za obiektywną ocenę? Czyli jednak jakieś osobiste doświadczenie... Może kobieta?
to żart.
[Myśli Pani, że nie mogło tak być? Fakt, jestem już podstarzały, ale nie zawsze tak było... Jesli żart to nie do końca
. PK]
Dorota ciekawy artykuł i nasz złoty i nasza gw jest opanowana przez spekułę taka jest prawda.
Wszystkim jutro miłej sesji
Leon ja tobie i wszystkim sukcesu i zarobku marzy mi się chwila choć to nie realne ze wzglądu
na kapitał Polska spekuła pierdykneła by na futures lub na złotym Morganów i Goldmanów .Był by to piękny dzień
Pogłaskaj pieska o demnie .
@ ogif # 264
„czołowi związkowcy dostają głupie 22k na miesiąc,
dookoła jest wianuszek firemek pasożytów zarabiających na “współpracy” z molochem już zupełnie prywatnie (dlatego politycy, kolesie, rodziny i znajomi zarządu kochają takie firmy).”
Ogólnie masz rację ale co do szczegółów, to już niestety……
@ „Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.”
Czy te – „22k na miesiąc” dla „czołowych związkowców” tak cię podniecają ? Nieładnie dawać sobą manipulować. Ale w końcu o co „biega” ? Spytajmy : „Ilu Was „czołowych związkowców” jest = raz”, może „dwa”, a może aż „trzy” i czym się tak ekscytować ? Ile tę firmę kosztuje „czołowy związkowiec” w porównaniu do kasy dla niby zasiadającego w radzie nadzorczej, czy drużyny sportowej grającej w „miedzi” ? Ale to sport jest – darmowa reklama ? Czego i gdzie ? O co więc taki szum w mediach ? Tak to taki PR negatywny. A ilu „darmozjadów” w zarządach i radach nadzorczych ? (Także w spółkach prywatnych?) Jakoś nie widzę i nie słyszę by ktokolwiek o to pytał i tym się podniecał. Ciekawe jak te ochłapy – „22k” w częściowo państwowej firmie ma się do miliardowych (na zachodzie GS i inni), a w Polsce, od kilkaset tysięcznych, do kilku milionów pensji na miesiąc i różnych bonusów w prywatnych firmach, które nieźle płacą luźno z nimi związanym zarządom i radom nadzorczym (Za znajomości i intratne „wejścia” tu i ówdzie ?). Skąd się biorą „te” czy „tamte” pieniądze ? Od konsumentów. A jednak wszyscy oni wiszą na naszych portfelach – niezależnie, czy państwowe, czy też prywatne firmy.
Dobrze jednak, że zwracasz uwagę na fakt, że spora gromadka „pasożytów zarabiających na “współpracy” z firmami” – nie jest jednak na państwowym (podatnika) garnuszku – czyli na bezrobociu.
@ oses # 258
„Po drugie przecietny Kowalski potrafi ocenić, które posunięcia mu będą bardziej, a które mniej szkodziły.” @ PK
Temat wraca jak bumerang. Myślę, że niepotrzebnie się @ Wszyscy ekscytują. Czas działa zawsze na korzyść „przeciętnego Kowalskiego”. Takie propozycje nie przejdą, bo…… nie mogą przejść. Ta władza nawet takich propozycji nie bierze pod uwagę, bo to dla nich kula u nogi. Pytać się społeczeństwa o zdanie ? A PO co ? „Motłoch” jest głupi i nic nie „kuma” ?
To pokazała kampania na rzecz wejścia do strefy Euro. Dyskusja przelała się przez media, przez zaledwie kilka miesięcy i umarła śmiercią naturalną. Euforia i dmuchanie „balona Strefy Euro” nastąpiła na początku 2009r, gdy prawie wszyscy tzw. „znawcy tematu” (wg mnie „lizytyłki” tej ekipy) zaczęli powoływać się na przykład słowacki, a PLN zbliżał się do 5 zł za Eur. Ciekawe czemu teraz milczą. Czy tylko dlatego, że milczenie jest złotem, a złoto, wiadomo, bije rekordy ?? Jak widać takie propozycje nie przechodzą, bo są tylko luźno rzucanymi hasłami, a nie przemyślanymi decyzjami więc…… nie mogą przejść. Jest natomiast poważny problem z ludźmi u władzy. Kowalski jest przecież normalny ale, jak widać, nie pasuje do „władzy”, tej władzy. Dlatego „władza” zaproponowała ostatnio zmianę konstytucji. (Bo…..„Motłoch” jest głupi i nic nie „kuma” ? ) Zmiana zmierza do odebrania (małymi, wydaje się, kroczkami ale za to jedynie dla naszego dobra) częściowego wpływu przeciętnego Kowalskiego na rządzących. Media oczywiście już zaczęły trele, że….. to będzie tylko takie niegroźne (wydawałoby się) zdjęcie kagańca groźnemu dog’owi i wypuszczenie go, by sobie pohasał do woli, po naszych prywatnych kieszeniach.
„Przeciętny Kowalski potrafi” ale się na razie biernie przygląda. Jest jeszcze w amoku i zauroczony (sondaże). Szoku dozna dopiero, jak będzie miał rękę (po łokieć) zanurzoną w bagnie – niemocy politycznej i gospodarczej (W nocniku nie mleko i miód tylko mocz). Nie potrafi ta „władza”, niestety zrozumieć, że demokracja nie może być utożsamiana z despotyzmem i jednomyślnością. To nie ta definicja. Tylko, że definicje można zawsze „podrasować” odpowiednim PR. Można przecież wmówić, że uzależnienie, to nie jest groźna choroba (np. od bańków poprzez krótko- i długoterminowe kredyty, czy „jedynie słusznej” propozycji prywatyzacji za wszelką cenę), jest dobre, pożądane i takie normalne.
Przebudzeniu, gdy „sen” zmierza w nieprzyjemnym kierunku, zawsze towarzyszy zimny pot.
Mnie już oblewa, a jeszcze nie śnię !
@ piotr # 266
Nie dawaj się tak łatwo „propagandzie”. A prywatne firmy to niby skąd maja kasę ? No tak teraz sobie drukują, ale poprzednio z rynku ściągali. Czyli słusznie im się należy za sterowanie cenami (zmowa) ? Ty i inni, płacimy – my @ Wszyscy za inflację i nadmierną, niepotrzebną konsumpcję na kredyt. Perpetum mobile się jednak kręci ! „Chłepce” paliwo – inflację. Co za różnica umoczyć kasę w korporacji, czy w państwie ? Dla mnie wyraźna. Z korporacji nasz figę, a państwo może na naukę, szkoły, emeryturę, czy leczenie kiedyś wyłoży. No chyba, że będziesz czekał na jałmużnę, jak to GS zaproponował dla maluczkich. Sobie na premie miliardy, a tzw. „końcówkę” – 500 mln $, w ramach odkupienia grzechów i do nieba drogę otwartą mają.
Jak kto woli, jak kto lubi. A „miłość”, także do ideologii, niestety ślepa jest. Mimo, że zawodzi na całej linii, jak ją kochamy, wybaczamy jej.
@ Polski złoty – słomiany tygrys
„My jak dzieci cieszymy się z umocnienia złotego – naszych ministrów rozpiera wręcz duma z tego tytułu. Zobaczymy, jak zachowa się kurs złotego po wymianie przez Eureko olbrzymiego prezentu, jaki spółka otrzymała od polskiego rządu, a więc około 7,6 mld zł, gdy zacznie je wymieniać na złote. Może to się zdarzyć już pod koniec tego tygodnia.”
http://www.gf24.pl/index.php/wydarzenia/analizy/2996-czy-polska-utracia-kontrol-nad-zotym-.html
# 272
Rozumowanie jakieś lekko szalone.
Żeby krytykować Kuczyńskiego trzeba mieć uprzednio problemy z kobietami?
[Szalony to jest Pana komentarz
Chodziło mi o pokazanie, że atak jest ad personam, że coś za nim musi stać, jakieś przykre doświadczenie. Z tą kobietą to pewnie był żart, ale z tym "krytykować" to Pan się popisał... Niedawno pisałem Panu, że puszczanie tej "krytyki" to był pewien test. Test się zakończył. Ciekaw byłem ile osób stanie w mojej obronie przy tak oczywiście nieuzasadnionym ataku. Odpowiedź otrzymałem: zero, a jedyną rzeczą godną zainteresowania był ten żart. Jest o czym myśleć. PK]
@ Cieszy mnie, że…..
eksperci zaczęli wreszcie dostrzegać beznadziejne poczynania w realizacji nie udanej „prywatyzacji za wszelka cenę” rozpoczętej przed 20 latami przez …..tych samych ludzi, którzy mają się tak dobrze i kurczowo trzymają się władzy. Ba – chcą sobie ją zapewnić na długie lata. Majstrowanie przy konstytucji już rozpoczęte.
@ „Kumulacja błędów w polityce gospodarczej.”
„…..okres ostatnich dwóch lat, spinających całe dwudziestolecie, trzeba uwzględnić wyzwania, które stały przed polską gospodarką, a które ściśle były związane z zapaścią demograficzną i koniecznością kreowania miejsc pracy w gospodarce w celu przeciwdziałania powstawaniu strukturalnego bezrobocia oraz masowej emigracji. Kluczowe jest postawienie pytania, w jaki sposób Polska sprostała tym wyzwaniom? Czy uregulowania instytucjonalne sprawdziły się, czy okazały się odporne i przygotowane na niekorzystną zmianę warunków zewnętrznych?”
http://www.gazetafinansowa.pl/index.php/component/content/article/32/3007-niespenione-obietnice-koalicji-po-psl-.html
„Papież Benedykt XVI encyklika „Caritas in veritate” : „Systemowe zwiększanie nierówności między grupami społecznymi w tym samym kraju i pośród ludności różnych krajów, czyli masowy wzrost ubóstwa w sensie relatywnym, nie tylko zmierza do niweczenia więzi społecznych i dlatego wystawia na ryzyko demokrację, ale ma także negatywny wpływ na sferę ekonomiczną przez postępującą erozję «kapitału społecznego», czyli całego zespołu relacji zaufania, wiarygodności i poszanowania reguł, nieodzownych w każdym współżyciu obywatelskim”.
@ Sprzeniewierzyli się „jedynie słusznej idei” i sieją zgorszenie.
Nie chcą już za darmo oddawać, bo im na ręce patrzą ? Nie. To ten deficycik budżeciku, jak na drożdżach rośnie…..
„…..prezes zarządu niemieckiej spółki Reto Francioni miał być „zgorszony wyobrażeniami Polaków na temat ceny” za GPW.”
gielda.onet.pl/niemiecka-prasa-warszawska-gielda-za-droga-dla-deu,18726,3062605,1,news-detal
Dziś na tvn24 puścili rewelacyjny dokument „Hugo Chavez Show”, w którym przedstawili historię prezydentury Chaveza i wprowadzania socjalizmu (socjaldemokracji!) w Wenezueli. Piszę socjaldemokracji, gdyż w końcu wszystko się tam działo demokratycznie, łącznie z referendum na temat wprowadzenia w kraju praktycznie modelowego komunizmu (ludzie propozycję odrzucili).
Gorąco polecam zarówno Panu Piotrowi jak i osobom typu LJ3, którzy wierzą, że państwo i państwowe przedsiębiorstwa mogą zapewnić ludziom dobrobyt. W Wenezueli też w to wierzono. Ale ludzie powoli zaczynają rozumieć, że to w ten sposób nie działa. Nawet, gdy ma się do dyspozycji ropę – czyli „mannę z nieba”, która teoretycznie może służyć do finansowania całkowicie nieefektywnego ustroju, jakim jest socjalizm. W Polsce, w ZSRR, w Niemczech Wschodnich i w kilku innych krajach już to przerabialiśmy i (teoretycznie) powinniśmy być mądrzejsi. W Ameryce Południowej dopiero zaczynają poznawać czym jest realny socjalizm (Chavez rządzi raptem 10 lat). Po raz kolejny apeluję, aby zwolennicy tegoż ustroju pojechali właśnie tam i zobaczyli czym w praktyce owocują ich teorie. Socjalizm może uczynić wszystkich równie biednymi… nie bogatymi.
Polecam szczególnie część 4 „Pushing his socjalist vision” oraz 8 „Ten Years On, Serious Social Ills Remain”
http://www.pbs.org/wgbh/pages/frontline/hugochavez/view/1.html
Szewczak ubolewa nad umocnieniem PLN (wspomniany wyżej artykuł #272) ale jak spojrzeć na kursy, np.
http://stooq.pl/q/?s=brlpln&d=20091127
to widać, że waluty chwalonych przez niego krajów umocniły się w stosunku do naszej w ostatnim okresie więc coś jest nie tak z jego wywodami. Może jest raczej tak, jak w tym artykule
http://www.pb.pl/2/a/2009/11/28/Globalni_spekulanci_moga_trafic_do_Polski
i załapiemy się na bańkę spekulacyjną na końcu, przed korektą lub po korekcie.
Jednak to „na końcu” brzmi źle, czy jesteśmy tak słabo postrzegani?
Szwajcaria podoba mi sie coraz bardziej.Wynik referendum negatywny.Nie bezie zezwolen na budowe minaretow.
W Polsce tez bym sie nie zachwycal smakiem kebabu i fascynacje egzotyka radze pokryc szronem.W Niemczech zaczelo sie od Gastarbeiterow a skonczylo na …ech szkoda mowic.Krotkowzrocznosc politykow.
Panie Piotrze,pan wybaczy ten ekskurs politycznoreligijny,wbrew pozorom jego znaczenia nie nalezy bagatelizowac.Uzylem lagodnego jezyka w nadzieji,ze
wlasciwy przekaz zostanie slusznie odebrany,przez tych ,ktorzy zagladaja na ten blog.
Ps.Jak mowi znany polski aktor,pieniadze to nie wszystko.Nie sprzedawajmy wszystkiego co polskie.
Amen
Swoją drogą szykuje się więc tendencja do krzywej W. Dubaj był początkiem, końcem będzie Londyn. Amerykanie u siebie wszystko poukrywali, chyba że Ben nie zostanie wybrany. Ale może właśnie taki jest scenariusz, by potem na niego wszystko zrzucić ?
Swoją drogą szukam prezentu pod choinkę i sprawdzam recenzje. Polecam fajny http://www.peryskop.pl/ gdzie mi doradzili mp3 dla żony. W tym kryzysie każda oszczędność jest ważna, tak samo jak doradzanie nie tylko o giełdzie ale o produktach które chce się kupić.
Nikkei nie pokonał 200sma na dziennych. Kiepski to odbicie, nie mnie jednak coś jest. Ciekawe czy u nas sforsują 2350 i dalej 2376..
Piotr ja już się ciebie nabroniłem nie raz i parę banów też mam a wieczne spory między np ogifem traktuje jako tradycję tego forum i raczej nie wcinam się na tym forum w spory
A teraz lece po parkiet,
Miło wygląda to z rana mam nadzieję że zostanie mi absy dać wyżej jeszcze raz pozdrawiam
Szejka Dubaju Raszida al-Maktuma
http://www.youtube.com/watch?v=a8yYh8fZ_tM
http://www.pb.pl/a/2009/11/30/Japonia_slabszy_od_prognoz_wzrost_produkcji_przemyslow?CommentID=6daba9f6-0210-49d8-b824-2eaaee6dc386&readcomment=1#comment
„zielone pedy” ?
twarda ekonomia ewidentnie mówi o braku ozywienia gospodarczego. Zastanawia mnie, czy ludzie pokroju Bernanke czy Geithner ( decydenci ) mają świadomosć bańki na rynkach? Jesli są świadomi, to są ….hmmm…no właśnie nie wiem jak ich nazwać . Jesli nie są , tzn. że nie znają się na ekonomii i powinni znależć sobie inne zajęcie
u nas tradycyjny wzrost robiony luką
wtedy nie trzeba wyłozyc kapitału
No i ładne otwarcie absy ustawiene miłej sesji w klimatach dubajskich
http://www.youtube.com/watch?v=Eeko516Reas
@SiP #114
Co do cukru to bym sie jeszcze wstrzymal dopoki nie wyjdzie z trojkata (na razie były 2 pułapki – jedna u góry druga na dole). Być moze ten trojkat to konsolidacja przed ostatnia fala do góry, chociaz z drugiej strony i tak jest juz bardzo drogo a hiperbole juz mamy za soba.
@ Gospodarz # 277
W okolicznościach OBUSTRONNEGO ad personam pomiędzy 112233 i PK nie wiadomo kogo bronić. Obu? Żadnego?
Chyba po prostu najlepiej zająć się gospodarką i giełdą. Co jakiś czas pojawiają się dyskusje niemerytoryczne. Widocznie trudno tego uniknąć, ale nie powinny zdominować forum.
Ostatniu pogorszył się dostęp (tylko na moim komputerku?), nie mogę się dostać tu inaczej niż przez Mapę serwisu.
[Proszę nie mylić nicków. 112233 mnie atakuje i to ostro, ale nie ad personam. Co innego 123, któremu musiałem kiedyś nieźle zaleźć za skórę. To nawet jest interesujące, bo w swoim długim życiu chyba tylko 2 osobom wyrządziłem krzywdę i to wcale niekoniecznie, jeśli się spojrzy na ich dalsze losy, była to krzywda...PK]
@stoję i patrzę #283
Ponieważ index Nikkei jak i choroba „japońska” jest uważnie przeze mnie obserwowana to
nie wykluczam, że rozpoczęło się tam kształtowanie drugiego, prawego ramienia formacji RGR ale mogę się mylić bo mam ostatnio problem z kobietą czyli moją teściową. Dziś podczas spacerku
z kundlem Szlomo do mojego sklepu jakiś ochroniarz kazał mi natychmiast założyć mu kaganiec.
Antysemita jakiś?
@ Gospodarz, 277
Negatywny wynik tego swoistego „testu” może wynikać po prostu z niechęci uczestników bloga do angażowania się w konflikty personalne. Może to i lepiej, szybciej wygasają. Poza tym, p. Piotrze ma Pan w ręku wszelkie środki administracyjne, żeby poradzić sobie (nawet prewencyjnie) z jakimkolwiek atakiem, więc na bezbronnego nie trafiło
@ Kosto, 281
Pełna racja. Dodajmy, że Polska obserwując doswiadczenia innych krajów może uniknąć pewnych zagrożeń, ale nasi politycy są na to zbyt debilni/zdemoralizowani. Political correctness rules, psia jej mać.
W sumie to niezły mamy ten wzrost PKB. Akurat tym razem odsezonowany wygląda gorzej niż ten który podaje GUS (poprzednio było odwrotnie), ale to jednak cały czas wyraźnie powyżej zera pomimo wciąż bardzo wymagającej bazy.
W następnych kwartałach baza będzie już znacznie niższa i prawdopodobnie wszystkie odczyty będą już powyżej 2%.
W całym 2009 roku wciąż mamy szanse na „rządowe” +1.7% z początku roku.
Wykpione i wyśmiane okazało się znacznie lepszym przybliżeniem niż prognozy Gronickiego itp. Teraz smutni panowie zapowiadają „nie więcej niż 2% wzrostu” na przyszły rok.
Śmiem wątpić. Przypuszczam że lekkie ożywienie na świecie plus nasza niziutka baza sprawią że lekutko będziemy w okolicach +3% w 2010r.
LEON buhaaa też masz klimatyczną teściową
http://www.youtube.com/watch?v=RUg9EnzMQ5I
@ogif # 292
Nadal oczekuję od wybitnego specjalisty systemów emerytalnych pełnej odpowiedzi na zadane mu wyżej pytanie o długość pracy Francuza. Uprawnienia emerytalne nabywa od w wieku 60 lat, to wiemy. Ogif, uzupełnij odpowiedź o długość jego urlopu i oraz podaj ile godzin pracuje w tygodniu. Gdyby teraz wydłużono jego wiek emerytalny do np. 70 lat doświadczylibyśmy we Francji powtórki z roku 1789r. a pomysłodawca zostałby zgilotynowany. U nas w 2010 roku będzie wzrastać bezrobocie bo bezrobocie przestaje rosnąć przy min. 4%PKB. Bezrobocie wpłynie z pewnością negatywnie na konsumpcję.
Drugim naszym problemem jest brak reform finansów publicznych co niebezpiecznie przyśpiesza wzrost deficytu finansów publicznych. Dlatego na giełdzie będzie w 2010
kontynuacja bessy zapoczątkowanej w 2010. Sądzę też, że świat zaliczy „Double –dip
recession”.
czy to prawda Panie Piotrze, że gdyby nie dopłaty unijne to nasze PKB nie byłoby dodatnie ?
@ogif
Sorry, miało być: ” bessy zapoczątkowanej u nas w 2007r a nie w 2010″ to oczywiste.
Figo & PK gwizdek.
Poprzednio to figo był poszkodowany, teraz PK jest bity. Obydwaj są wystarczająco krewcy i złośliwi, żeby sobie poradzić, figo jest absolwentem dolnośląskiego bidula i wf-manem, Kuczyński nie uznaje autorytetów, więc walka będzie palce lizać. Kłopot z tym taki, że to wszystkich już nudzi, a ja ich polemiki omijam wzrokiem jak reklamy.
Panowie, jeśli chcecie prawdziwe widowsko i naparzankę, to ja wam napiszę scenariusz, cały format wam zrobię do tv, z obsadą, licencją itd. bo materiał jest dobry, ale nie za darmo. Może być format internetowy, proszę bardzo. Jak znajdziecie producenta, to szczegóły z nim ustalę. Tymczasem powściągnijcie harce, bo przecież nie chcecie mi płacić, prawda? Tyle o ekonomii społecznej.
[NIe chcemy
. Proszę tylko mi poradzić, co mam robić z zaczepkami: nie puszczać (robi się awantura), czy nie odpowiadać (nie mogę przecież nie reagować na zarzuty), inne rozwiązanie? Nie ma dobrego wyjścia. A z diagnozą się zgadzam tylko co z tego? PK]
Kolejna konferencja na tle mapy. Another day, another lies:
1. Deficyt budżetowy wcale nie bedzie rekordowy.
2. To rosnące wpływy do II filara są przyczyną (sic) rosnącego deficytu finansów publicznych.
3. Obywatele powinni mieć wpływ na to, jak alokowane sa ich składki (i to dlatego proponuje sie część środków wyjąć z II filara).
Rence opadajom.
Unterpuppenführer Stiglitz
.
Ma racje też opuszczam te ciągłe harce to już smieszne Piotr do ogifa żegnam pana nie ma pan wstępu na te forum.Ogif do Piotra – to forum spada na psy nie ma sensu bym tu się udzielał lub jednak zrobie sobie urlop na tym forum (zwłaszcza po postach L-3) No i ogif wraca
a Piotr go ze 3 razy banuje na jednym temacie na forum
Narazie Allah jest z dzidziusiem i bykami
http://www.youtube.com/watch?v=rVM9Arjn450
[Pytam ponownie: to co radzicie? PK]
PK Ja myślę, że rasowy spekulant spbie poradzi z psychologią rynków. Mam tylko małą wskazówkę z dziedziny zapodanej przez Leona. Nauczył mnie kiedyś pies bardzo prostej zasady. Był bardzo spokojny, układny, pięknie się prowadził, sprawiało mu przyjemność bywanie z pańciem. Nie zwracał uwagi na żadne poboczne zaczepki i głupoty, do czasu, kiedy intruz nie groził pańciowi. W takim momencie zamieniał się w stracha, jeden szczek ostrzegawczy i oczekiwanie na reakcję. Jeśli sytuacja była niewyjasniona atakował, miał gdzieś interwencje pańcia, do rozstrzygnięcia sprawy. To coś jak sprawa honorowa, musiał mieć to załatwione. I to jest społecznie prawidłowa reakcja dobrze ułożonego psa, wartego swojego imienia. Kiedy sprawy muszą być załatwione, to załatwione zostają.
Wystarczy napisać zostawiam bez odpowiedzi , bez komentarza
Zresztą tu jest stoje i patrze leon rufio Marcin Dorota i inni i pit 65 można iinni pogadać normalnie
@_dorota
Masz nieszczęscie byc w mniejszości rozumiejacej sens słów
Większośc /potwierdzone naukowo/ rozumie tylko pismo obrazkowe – wrócili do jaskiń skąd wyszli.
Dlatego ta piękna mapa jest ponad słowa /rozgrzesza/, dziś można kłamać w żywe oczy i tak nie rozumieć tego co do mnie gadac
Natomiast jestem niechętny by ogifa banować (nie ma sensu) naszczęście wraca jak bumerang.
Ma często bardzo merytoryczne wypowiedzi i goni troszkę socjalistów co mi nie przeszkadza
P.Piotrze, wdawanie się w przepychanki słowne ma taki skutek, że nie sposób z nich wyjść tak, żeby się nie ubłocić. Więc może lepiej mniejsze zło wybrać: wycinka prewencyjna.
[Też dochodzę do takiego wniosku. Dziekuję za radę. PK]
@ Pit65
Mnie się zdaje (po pytaniach dziennikarzy chociażby), że na samym piarze rząd już długo nie zajedzie. Rzeczywistość budżetowa mówi: sprawdzam. Dla handlujących złotym ciekawe czasy nadchodzą.
Dorota #298 ma nieszczęście rozumienia co się dzieje. Atrakcyjny Kazimierz też ma swoje miejsce, wypracowuje sobie właśnie ministerstwo, nie rozumie zdaje się o co chodzi. I dobrze. Walka na obrazki i gombrowiczowska walka na miny. Kto durniowi namaluje lepszy obrazek od drugiego durnia, kto tak dobrze go zrozumi? Tymi ręcamy zapracowalim.
Do jesieni będzie tylko gorzej, taka uroda. Ale niektórzy naprawdę będą zdziwieni, kiedy się ludowe tańce skończą. Popatrz sobie na Bieleckiego, Piskorskiego…
@Dzidziuś # 303
Jak miałem 15 lat to mój dziadek mówił mi, że na stresy, kłopoty to najlepsza jest dupa, bimber
i harmonia. Podobno genów się nie wybiera ale się je dziedziczy.
@ Leon # 294
Byłem pytany o wiek emerytalny Francuzów to odpowiedziałem.
Pytań o inne wzmiankowane parametry nie było więc co tu uzupełniać?
Jak jesteś ciekaw to sobie znajdź. Też musiałbym poszukać, bo nie znam tego na pamięć.
leon dokładnie DZIADEK WIEDZIAŁ CO DOBRE zrobiłem wypad z longów 2356 CZYSTO
# 304
To co będzie?
Na wniosek Doroty będę wycinany?
Bo jakiemuś faszyście coś się nie spodobało?
# 297
Gospodarz zgadza się z diagnozą że jest krewki i złośliwy? (Ja się nie zgadzam, nie widzę też powodu aby używać „argumentu” z bidulem – to już nie tylko złośliwość to zwykły brak klasy)
Kiedy ostatni raz ogif był niemerytoryczny?
@ ogif # 307
Oj kłamczuszek Ogif, kłamczuszek. Spójrz na #178 i co tam jest? Jak będziesz dalej tak mijał się
z prawdą, jak będziesz tak mało precyzyjny i unikający trudnych pytań to zdradzasz już teraz predyspozycje by zrobić karierę w …polityce. Kariera przed Tobą.
@ogif & gospodarz
Samiście Panowie ciężko pracowali na tę patową sytuację , sami powinniście ją też rozwiązać.
Do wyboru : szable, pistolety , udeptana gleba ????
Ogif nie mieszaj tego co cesarskie z tym co boskie
Gospodarz – zdecyduj: albo autokracja , albo demokracja
309 Piotr właśnie twoja reakcja na prowokacje jest właściwa czyli zero reakcji.
Tym miłym akcentem kończymy sesję i idziemy z przyjaciułmi na browarka w szantowych futuresowych.Fajne zespoły będą. papasie
http://www.youtube.com/watch?v=nso6Vhg0p9k
@ Dzidziuś # 303
Niestety „gonienie socjalistów” bywa nieskuteczne. Już Demokraci obmyślają podatek transakcyjny od giełd. Dowalą Ci 0.25% do każdej transakcji i leżysz.
Ich zdaniem jesteś winny kryzysowi i teraz musisz odbudować gospodarkę.
Mam nadzieję że przytomni Demokraci zatrzymają tą ustawę, bo jeśli nie to …. będzie się działo na rynkach że hej.
@ Ogif, 309
Spokojnie
Usciślę: proponowałam wycinanie prewencyjne postów skierowanych wyłącznie personalnie. Ostatnio widać, że się bez tego nie obędzie, niestety. Po drugie – nie na mój wniosek, tylko uprzednio, na etapie akceptowania. A po trzecie – p. Piotr najwyraźniej skłaniał się i tak ku takiemu rozwiązaniu
Zresztą słusznie.
Zostawić Ogifa i bujać się z nim tak jak do tej pory
Prawdę mówiąc to nie wierzę , że PK się specjalnie Ogifem przejmuje :p – myśle że nawet czasem to działa na niego lepiej niż poranna kawa
i to się w życiu przydaje – taki trening na sucho. Polemika z Ogifem jest nieco przejaskrawioną formą walki z wiatrakami i tyle.
@_dorota 304
CDS-y polskie też zaczynają delikatnie sprawdzać kierunek północny…
http://www.bankfotek.pl/view/463397
Co do rynków – jesteśmy bardzo blisko końca hossy rozpoczętej w lutym ( czy korekty jak kto woli ). W tym tygodniu jest raport Challengera, beżowa księga i stopa bezrobocia w USA. Co myślę – wyniki będą stosunkowo kiepskie będzie wzrost bezrobocia , ale rynki to oleją i i tak pójdą na północ – bo jest koniec roku. Dubaj i spadek zamówień na dobra trwałe to był pierwszy zwiastun nawrotu recesji w USA. Kasa z ,,pompki” budżetowej i tych programów pomocowych się kończy stóp nie można już obniżać.
Uważam , że beżowa księga będzie kiepska i pierwsze półrocze 2010 będzie dla rynków czasem bessy.
A ja się pytam czy nasza giełda to już skansen, że nikt jej nie chce kupić? Pytanie zupełnie poważne do graczy i pozbawione złosliwości.
Panie Piotrze litości. Niech Pan wie, że czytam Pańskiego bloga regularnie, jednak rzadko zabieram głos w dyskusji. Jestem przekonany, że tak postępuje większość czytaczy. Od pewnego czasu dyskusja przerodziła się w coś co co do końca dyskusją nazwać się nie da. Większość osób pewnie stanęła by w Pana obronie niekoniecznie przy tak oczywiście nieuzasadnionych atakach. Jednak nie zabierają głosu z zasady, a ponadto tak ja, mogą w ogóle nie wczytywać się w treść niemerytorycznych, nie tyczących się rzeczy postów. Proszę ciąć po uważaniu, bo ma pan do tego niepodważalne prawo.
Witam wszystkich,
Nie lubicie kebabow? Hm…..
Moje podsumowanie dwolecia:
Rzadzi klika, szachrajstwa w Polsce nie tylko na najwyzszym ale nawet na szczeblach GMINNYCH! Najbardziej bawi mnie to, ze o ile „inwestycje” i „prywatyzacja” zamarly za rzadow PiS o tyle za rzadow PO-PS(u)L jest istne szalenstwo w tym temacie. Czy ktos pamieta ile razy wzrosly koszta budowy obektow sportowych, drog i autostrad? Ta sama technologia, te same firmy i robotnicy, pensje znaczaco nie wzrosly, surowce spadly, koszt budowy kilometra wzrosl np. z 30 mln do 80 ale bajka… nic tylko byc taka Skanska czy Budimexem!
Czy ktos pamieta budowe stadionu (nie, nie tego Narodowego w Wawie) za 500 „baniek” dla Wejcherta? Rzecz jasna na koszt Ratusza…
Malo to patologii z ustawami, przetargami? Az mi sie przypomina wolna amerykanka z prywat(yzacj)a konca lat 80-tych… po prostu miodzio!
Ba, nawet wraca ta sama ekipa: Balcerek ekspertem, Jan Bielecki glownym doradca, Michal Boni nawet vice(de facto)premierem…
Czekam kiedy wyloni sie gdzies nagle nasza Zelazna (Nierdzewna?;) Dama – Suchocka!
I najlepsze jest to, ze pospolstwu tlumaczy sie, ze to nie lada eksperci, wszystko dzieki nim, to ze Polska w Unii i NATO. Za rok czy dwa podziekujemy im za ERM-2, super!
A jakie larum sie podnioslo jak Bielecki wylecial z PEKAO, ho ho! Zaraz: szef NBP, premier, a moze nawet prezydent! Ale nie, no skad, trzeba przeciez jeszcze przeprowadzic prywatyzacje, a la tej zlodziejskiej, wiec i wracaja „spece z tamtych lat”…
Czy to nie skandal?
A przyszlosc? Prosze bardzo: 91 mld dlugu w raporcie do Komisji Europejskiej, a w przyszlym roku peknie 50% tak czy siak, a wiec 2011 zapowiada sie ciekawie…
Heh, jak sobie pomysle: rzad polski obejmuje przewodnictwo w UE, wchodzi zarzad komisaryczny, ale wlasciwie dalej rzadza ci sami, ha ha ha! Istny cyrk, nieprawdaz?
/* Mam nadzieje, ze nie razi Panstwa brak wężyków – polskich liter – w tej czarze goryczy… */
Figo żebyś za długo nie musial cierpieć to wyjaśnie o co chodziło Leonowi. Od kilku ładnych lat ojczyzna Woltera skraca tydzień pracy, od 2002 jest 35 godzin, tu masz kodeks http://www.triplet.com/50-10_employment/50-20_workingtime.asp
Oprócz super chudego tygodnia dochodzą super długie, miesięczne urlopy. W sumie dałoby to ok. 20% różnicę w produktywności na starcie, czyli 10 lat pracy.
Jeśli masz jakieś sugestie co do faszyzmu to się odwal, bo to dla mnie obraźliwe. Zaraz potem postudiuj słowniki z językiem Goethego, którym mówili budowniczowie twojego pięknego grodu.
@Dzidziuś # 308
Moim zdaniem dobrze zrobiłeś, że skasowałeś już dzisiaj zysk zamykając L. To kolejny mocno
wzrostowy u nas poniedziałek. Dzisiejsze obroty są wymowne i pokazują kierunek do końca
tygodnia. Ja widzę ważny w tym tygodniu dzień t.j. czwartek lub piątek ( czwartek ważniejszy). Gdyby tak było to kolejny poniedziałek może być też wzrostowy. Ja obecnie tylko obserwuję i opracowuję swoją strategię gry w terminie średnioterminowym tj. Póki nie zostanie przełamany trwale trend wzrostowy trwający od lutego, póty indeks będzie wykonywał drgawki. Jednak Dubaj przetrącił mu kręgosłup i odbicia do góry nie będą mieć
mocy. W kontekście prognoz zachowań indeksów na I kwartał 2010 to S są w tym miesiącu
cenniejsze od L choć nadal liczę na grudniowe odbicie ale już słabe. Jutro otwarcie u nas zależeć będzie wyłącznie od amerykańskich porannych fiutów i indeksów azjatyckich. Możliwe, że teraz ukształtuje się „piątka” spadkowa a od następnego tygodnia rozpocznie się korekcyjne „trójkowe” odbicie i następna trzecia fala impulsu pod koniec grudnia lub w styczniu przebije trend wzrostowy od lutego. To tylko taki szkic. Walka ze starszymi braćmi jest trudna i trzeba zachować czujność. Naczelne zadanie to nie wkładać kasy do wora starszego brata a pomału z zyskiem do przodu. Powodzenia.
@ _dorota # 298
Konferencja jak zwykle nieco żałosna. Ale stał się cud, cud, który obiecywał nam Tusk jeszcze przed wyborami – obiecywał nam przecież, że bedziemy drugą a może nawet pierwszą Irlandią i stało się! Dziś kolejny raz podkreślił, że teraz to my jesteśmy Zieloną Wyspą!
Pozdrawiam,
M.
@ Leon # 310
Kłamczuszek? Bo nie znam na pamięć Twoich postów?
Ty już jesteś politykiem
Jestem codziennym czytelnikiem tego bloga od 2007 roku i mam takie marzenia o powrocie do poziomu merytorycznych dyskusji z tamtego okresu ale chyba sa to marzenia scietej glowy p. Piotrze prosze wrocmy do korzeni , warto .
[Nie do mnie ten apel, panie Andrzeju. NIe ja nadaje ton dyskusji. PK]
# 321
I co z tego że Francuzi się lenią? Czy dzięki temu błyskawicznie się rozwijają?
Czy mamy ich naśladować i w recesji mieć -5%, a podczas rozwoju +1.5%?
„odwal się” – chciałeś poszumieć, ale wyszło prostacko
Co do przyszlosci to obstawiam wzrosty zwlaszcza w US, moze nie specjalnie „strzeliste” ale generalnie UP, najprawdopodobniej do poznej wiosny lub poczatku lata (maj/czerwiec), a co dalej… no coz, wiele sie jeszcze moze zmienic.
Poki nie zmieni sie polityka CBs, poty nie ma co liczyc na inny obrot sytuacji, tj. anemiczne wzrosty poprzecinane niezbyt dolegliwymi korektami.
Oczywiscie wszystko sie moze zmienic w kazdej chwili, gdyby np. pare kolosow w EU sie potknelo…
Ciekawi mnie, czy beda znowu problemy z nabywcami na obligacje rzadow EU na przelomie roku? Ale raczej nie, zwazywszy na latwo dostepna plynnosc w USA…
Co na to wrozenie z fusow Szanowne Grono?
@ Gospodarz
Panie Piotrze najwyraźniej kilku zawodników próbuje nam „pomóc” w naszych konfliktach.
Mamy jakieś? IMHO między nami jest zero konfliktu. W jednych sprawach się zgadzamy, w innych nie – normalka.
Proszę zniechęcić „pomocników” w ramach zwiększania merytoryczności forum.
[Przeniesiona została „dyskusja” z 123 na Pana i na mnie. Niesłusznie. Nasze przepychanki mogą rzeczywiście nużyć, ale jak myślę obaj traktujemy je nieco „mrożkowo”, jeśli Pan rozumie, co mam na myśli
. PK]
„Niech Grecja nie liczy na prezenty od Europy” – artykuł w FT.
The weakest chain in Europe wydaje się być Grecja:
ft.onet.pl/11,37151,niech_grecja_nie_liczy_na_prezenty_od_europy,artykul.html
Najlepszym scenariuszem wg Muenchaua jest odpalenie kryzysu politycznego w Grecji tak, żeby możliwe były reformy typu łotewskiego. Co więc jest najgorszym?
@ Pit65
Jak na nasze problemy budżetowe to te CDS-y są i tak niezłe.
Kryzys ,jaki kryzys
Poczekać trzeba ,aby zobaczyć czym jest upadek lichwy w wydaniu Światowym!!!
@ Unterpuppenfuehrer Stiglitz.
Ogif teraz uzupełni swą wiedzę. Zdenerwował się jak wskazałem na duży, cywilizowany kraj w UE, który ceni sobie ponad wszystko swoje przyzwyczajenia i nie chce zaakceptować
amerykańskiego modelu pracy tj. wyścigu szczurów i trzeba to uszanować. Dodam, że nawet
za 20 lat nie zbliżymy się poziomem i kulturą życia do Francuzów choćby mierząc wielkością PKB, PKB per capita oczywiście. Myślę, że Ogifowi brak tzw. „fingerspitzengefuehlt” i dobrze, że nie wypowiada się o giełdzie. Dzięki.
Max Kaiser znalaz sposob jak splacic dlugi ameryki:
you tube 3 minuta(english)
http://www.youtube.com/watch?v=Eb6z2wg0ffI&feature=player_embedded
@ Andrzej # 325
Pofatygowałem się i zerknąłem na listopad 2007.
Ewidentnie gloryfikujesz ten okres. Owszem interesujące posty też były, ale cieniutkich lub takich sobie też nie brakowało. Normalka.
Tu raczej chodzi o zjawisko zmęczenia blogiem lub coś w tym rodzaju. Gospodarz ostatnio zdradzał takie objawy wspominając o możliwości zakończenia.
Za pewne niektórzy Forumowicze też są nieco zniechęceni. Niektórzy nawet odeszli.
Normalka.
Ale jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie. Potrzebujemy bessy! Kuczyński jest z natury niedźwiedziem i to bessa go napędza, a na hossie trochę marnieje.
Podobno za rok z haczykiem będzie Armagedon. Wtedy 1000 świetnych, merytorycznych wpisów będzie standardem.
Tymczasem róbmy co się da.
@ Leon # 331
1.Chyba denerwuję się znacznie mniej niż myślisz
2.Uważam że Francuzi żyją lepiej niż Amerykanie. Wolny czas jest wielką wartością.
Amerykanie zasuwają jak małe motorki i właściwie żyją po to żeby pracować. Koszmar.
3.Niestety sporo nam do Francuzów brakuje. Obawiam się że aby ich dogonić, lub chociaż podgonić to pracować musimy więcej niż oni.
4.Francuzi zmienią swoje przyzwyczajenia. Nie dlatego że będą chcieli, lecz dlatego że będą musieli. W KAŻDYM KRAJU GDZIE OBYWATELE ŻYJĄ CORAZ DŁUŻEJ MUSZĄ TEŻ PÓŹNIEJ PRZECHODZIĆ NA EMERYTURY. Znasz inne wyjście?
Leon co do giełdy akurat OGIF wcale nie jest głupi i ma talent przynajmiej dla mnie .
Ogif- 333 jednak chory byś był bez zaczepki a poza tym kochajmy się i dajmy se na luz
z morskim pozdrowieniem dzidziuś- ahoj ide spać
http://www.youtube.com/watch?v=_EMjLSeDexs
Ogif prosze przesledz caly 2007 nie tylko listopad . P. Piotrze w mojej krotkiej wypowiedzi chcialem powiedziec , ze wole Pana na ringu w bialej koszuli i muszce niz w rekawicach. pozdrawiam.
@Unterpuppenführer Stiglitz #321
Ogif jest z Warszawy. Sugerujesz, ze zbudowali ja zli Prusacy?
Pewnie chodzi ci o Wroclaw? 85% miasta zniknelo pod gruzami podczas WWII ( nie mylic z xboxem), z czego kolejne 80% zniszczyli sami gospodarze.
Miasto jest wiec zbudowane naszymi rekami i za nasze pieniadze.
@ Marcin # 279
„Gorąco polecam zarówno Panu Piotrowi jak i osobom typu LJ3, którzy wierzą, że państwo i państwowe przedsiębiorstwa mogą zapewnić ludziom dobrobyt. W Wenezueli też w to wierzono. Ale ludzie powoli zaczynają rozumieć, że to w ten sposób nie działa.”
Proponuję więc – jedź do Chin i zobacz, jak się dynamicznie rozwija państwo komunistyczne.
Jak widzisz, jednak jest inaczej niż myślisz ! (Tylko nie pisz, że jest jeszcze Korea Pn., Kuba i inne)
Ależ ja przeżyłem w tym ustroju grubo ponad połowę życia. Wiem dobrze czym to „pachnie”.
Wolność polityczna, którą teraz mamy, była tylko w naszych głowach i….. rodzinach.
Natomiast jeżeli chodzi o gospodarkę i miejsce w niej „szarego” człowieka, to jednak nie widzę szczególnej różnicy w tamtej i obecnej tzw. „wolności” gospodarczej. Zakazana tylko była czysta spekulacja – kupowanie tanio i sprzedawanie drogo. Wówczas także mogłeś prowadzić, z powodzeniem, działalność gospodarczą, choć były bardzo duże obciążenia fiskalne i utrudnienia tzw. urzędowe, czy systemowe. Tylko co się w tym zakresie zmieniło ? Prawie – niewiele. Zważ, że wówczas praktycznie nie było konkurencji. Co pozwalało robić niesamowite „kokosy” prawie bez wysiłku. Natomiast zaczynam doceniać „tamto” bezpieczeństwo dostępu do rynku pracy. Tamten system (socjalizm) nie spadł z księżyca. On „urodził” się w głowach po traumatycznych przejściach ludzi żyjących w kapitalizmie. Dlatego właśnie obecny tzw. kapitalizm, jest przez Was nazywany socjalizmem. Mamy po prostu ciągłą dążność do przemian kapitalizmu w stronę, nazwijmy to, „kapitalizmu z ludzką twarzą”, zapewniającego socjalne bezpieczeństwo. Jak widzisz z ostatnich wydarzeń, nawet kapitaliści i korporacje (na wskroś neo-liberalne) tego socjalizmu już chcą. Gdyby nie dostali „socjalnej” pomocy, cały ten „kapitalizm” z jego neo-liberalnymi założeniami, rozpadł by sie w pył. Bo jeżeli nie, to czemu państwa interweniują w gospodarkę tzw. stimulusami i pompką Bena ? Właśnie dla socjalizmu korporacyjnego i ze względu na to, żeby była stała praca, stały dochód i bezpieczeństwo. By wystarczyło rano wstać i pójść do pracy. Tak jak było za komuny.
Problemy czasów PZPR zaczęły się, gdy się okazało, że przemysł ciężki był przeinwestowany, nietrafiony i nie przynosił dochodu. Brak było inwestycji w przemysł spożywczy, rolnictwo i przemysł lekki, ogólnie w przemysł nastawiony na podnoszenie standardu życia. Ludzie chcą żyć lepiej i coraz lepiej. Czy teraz nie o to chodzi ?
Myślę, że się jednak poważnie mylisz, bo nie systemy są winne lecz ludzie, którzy je wypaczają dla swojej korzyści i prywaty.
To co zdarzyło się w latach 70/80-tych z gospodarkami (nie tylko socjalistycznymi lecz także kapitalistycznymi) ma coraz większą szansę zdarzyć się teraz w Chinach. Nie ma sensu sprzedawać samochodów, gdy nie ma dróg (lub popytu) po których te samochody mogłyby jeździć. A tak jest w Chinach, które są komunistyczne, a jest to jednak jeden z niewielu rozwijających się ciągle dynamicznie krajów.
Drogi przyjacielu Ogif posze przeczytaj wpisy takich uczestnikow blogu jak np vladimir , trudno w tej chwili znalezc takich dyskutantow a to tylko jeden przyklad , bylo ich wiecej , nie zgadzam sie tez z przypisywaniem gospodarzowi trafnych analiz tylko w bessie , p Piotr nalezal do nielicznego grona analitykow ktorzy wiosna trafnie okreslili czas i zasieg obecnego ruchu wzrostowego ,
@ Ogif # 334
Nareszcie Twoja wypowiedź jest umiarkowana i co do jej treści też zgadzam się z nią. Tak trzymaj. Pozdrawiam.
Statement Regarding Reverse Repurchase Agreements
http://www.ny.frb.org/markets/opolicy/operating_policy_091130.html
GOLDMAN SACHS i jego „misja”
Abraham Lincoln widząc działania FED czy GOLDMAN SACHS przewraca się chyba w grobie.
Cyt: „Możesz oszukiwać niektórych ludzi przez cały czas i wszystkich ludzi przez pewien czas , lecz nie możesz oszukiwać wszystkich ciągle” —Abraham Lincoln.
@ LJ3 # 338
Moja odpowiedź na Twoje PRL-owskie resentymenty:
Aby godnie i sensownie żyć muszą być spełnione dwie absolutnie podstawowe wartości: wolność i bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo bez wolności jest niewolą, a wolność bez bezpieczeństwa to tyle co ciągła wędrówka w nieznane i towarzyszący jej nieustający niepokój i strach. Jedna wartość bez drugiej jest koszmarem i dopiero razem tworzą godziwe życie. Dlatego ten wybór, słuszny wybór.
Andrzej 339
Wiesz co masz rację. Vladymir był fachowcem drugim takim był Tulku. W sumie celna jest ta uwaga, że pyskówki psują blog.
Poziom merytoryczny faktycznie chyba się obniżył. Jest za dużo ,,wklejanek”, a za mało właśnych przemyśleń. To co ja uważam za wadę to wyraźne oddzielenie tematu bloga od bieżącej analizy rynków .
Ok mimo to spróbuje napisać co myślę o obecnej sytuacji. Czeka nas odbicie gospodarcze , które będzie stagnacją. Długi publiczne państw są wysokie i nie ma możliwości ich powiększania. Koszty obsługi długu zarzynać będą inwestycje w infrastrukturę. Stopy procentowe są sztucznie utrzymywane na niskim poziomie co i tak się nie przekłada na wzrost konsumpcji – bo społeczeństwa zachodu są w spirali długów. Dolar się zawali dlatego, że zwyczajnie jest śmieciem w tej chwili. USA są niewypłacalne strukturalnie i nie zmienią tego tylko będą trwać w maraźmie gospodarczym. Musi powstać kilka centrów finansowych świata: Chiny, Zatoka Perska, Ameryka Południowa i Rosja.
Obecne oczekiwanie na ,,odbicie gospodarcze” jest oczekiwaniem na wyrost, a skończy się mizernym wzrostem PKB ( o ile wzrostem ) na zachodniej półkuli.
Taki wzrost Chicago PMI to ,,podpucha”. Tak samo jak wzrost cen banków w USA bo Dubaj World jednak jest wypłacalny ( niby ) i robi jakieś restrukturyzację. Jutro się okaże , że restrukturyzacją nie wyjdzie i tak się to będzie kręcić.
Podsumowując czeka nas w 2010 roku pełzanie gospodarek ,,lekko powyżej zera” jeśli chodzi o wzrost PKB. Zadłużenie sektora publicznego i zwykłego obywatela jest na zachodzie już tak duże, że będziemy mieli strach przed podniesieniem stóp procentowych – będzie coś takiego jak w Japonii przez ostatnie kilkanaście lat.
@SiP #114
@ ironicman01# 288
„Co do cukru”
Wykres z „pięknym rombem” (H4). Poza tym od końca października – trójkąt spadkowy.
Zwiastuje niedługie odwrócenie trendu. Zabawa wydaje się dochodowa. Ryzyko wybicia coraz większe. Uwaga na obroty. Spadek w okolice 13, bo na tygodniowym szeroki kanał rosnący.
@ Unterpuppenführer Stiglitz # 300
„kiedy intruz nie groził pańciowi. W takim momencie zamieniał się w stracha,”
Jeżeli chodzi o psy.
Mam takiego i mieszka już (prawie) w saloniku, a najlepiej czuje się na korytarzu – wszystko ma w zasięgu wzroku i słuchu. Tylko reaguje trochę inaczej. Widząc, że ktoś groźny się zbliża wykonuje jeden „szczek” ostrzegawczy. Po czym czeka na atak. Dopiero zaatakowany jakoś tak sprytnie to robi, że zawsze znajduje się na górze – nad zagrożeniem. Jeżeli przywitam się z przybyszem wyraźnie łagodnieje. Zresztą wszystkich, których ja witam i on wita. Natomiast z domu już nie wypuści bez mojej interwencji. Charakter ma po mnie ?
Mówią, że pies, jak jego pan się staje. Może to i prawda jest.
@ Czarny Piątek (Black Friday) ?
USA – „Sprzedaż detaliczna wzrosła w piątek – według opublikowanych w sobotę danych – jedynie o 0,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.”
„W 2008 r. sprzedaż w Czarny Piątek wzrosła o 3 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, co było najgorszym wynikiem od prawie 40 lat.”
„”Sytuacja jest zła. Każdy myśli o oszczędzaniu na wszystkim. Ja wybieram się do sklepów tylko na wyprzedaże” – powiedział 45-letni Claude Smith, bezrobotny hydraulik z Wirginii.”
biznes.onet.pl/slaby-poczatek-sezonu-przedswiatecznych-zakupow-w-,18572,3062582,1,news-detal
@ Virtus zaczyna mutować.
Szczepionki banków centralnych nie działają ?
„Ryzyko poważnego zarażenia się globalnego systemu finansowego…..
indeks giełdy w Dubaju spadł w poniedziałek o 7,2 proc., najmocniej od roku, a wskaźnik Abu Zabi zniżkował aż o 8,1 proc. To pierwsza sesja na rynkach giełdowych w ZEA od czasu ogłoszenia komunikatu Dubai World o odłożeniu spłaty zadłużenia.
Emaar Properties PJSC, największy deweloper w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, zniżkował podczas tej sesji o 9,9 proc., podobnie jak spółka Aldar Properties PJSC.”
gielda.onet.pl/w-azji-silne-wzrosty-na-gieldach-w-dubaju-silne-sp,18726,3062713,1,news-detal
„Czy aktualne rozpiętości w oprocentowaniu greckich obligacji odzwierciedlają rzeczywiste
zagrożenia ?”
”Zadłużenie zewnętrzne brutto – długi sektora prywatnego i publicznego wobec zagranicznych wierzycieli – wyniosło z końcem ubiegłego roku 149,2 procent.”
„W odróżnieniu od Argentyny, Grecja nie może dokonać dewaluacji…..Czyli oszczędności w stylu łotewskim musiałyby nadejść tak czy inaczej, przy niewypłacalności lub bez niej.”
„Gdyby Grecja nie była w strefie euro, zmierzałaby prostą drogą do niewypłacalności.”
ft.onet.pl/11,37151,niech_grecja_nie_liczy_na_prezenty_od_europy,artykul.html
„Zadłużenia kart kredytowych na co najmniej sześć miesięcy wzrosły o 126,5% w pierwszych trzech kwartałach 2009 r. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, agencja informacyjna Xinhua, powołując się na Ludowy Bank Chin danych.
Zadłużenia karty kredytowej na co najmniej sześć miesięcy wzrosły 131,3% w drugim kwartale tego roku w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.”
http://www.marketwatch.com/story/chinas-overdue-credit-card-debt-up-sharply-2009-11-30?siteid=rss&rss=1
A …..
@ Tarp może się skończyć
„NEW YORK (CNNMoney.com) – Mimo ostatnich wezwań do jego dymisji pochodzących zarówno z prawej i lewej strony, Sekretarz Skarbu Tim Geithner nie może stracić pracy.”
Raport Neil Barofsky specjalnego generalnego inspektora nadzoru Tarp, poinformował, że Fed zrobił nadpłaty firm Wall Street umów, którzy mieli kłopoty z ubezpieczycielem. I nie było wstydu, że Raport na tworzenie miejsc pracy stworzonych przez ustawę jako bodziec wykazał, że niektóre z nich w rzeczywistości nie istnieją.”
money.cnn.com/2009/11/30/news/economy/geithner_under_fire/index.htm
Jak banki dostały pełno dolarów
money.cnn.com/2009/11/16/news/companies/aig_counterparties_sigtarp/index.htm?postversion=2009111619
A teraz akcje AIG już są – w bessie.
„NEW YORK (CNNMoney.com) – Akcje AIG spadły o blisko 15% poniedziałek do 28,40 dolarów.
Akcje tanieją o prawie 50% od najwyższego 52 tygodniowego poziomu 55,90 dolarów.
Bernstein Research Analyst Todd Bault powiedział – Potem osiągną cel, a AIG cenę 12 dolarów przez rezerwy na straty. Są znaczne braki ponownie, dużo większe, niż mielibyśmy prognozę dwa lata temu. Bault przewiduje, że strata AIG – 11 mld USD i przyrównuje do około 10 dolarów za akcję, Po otrzymaniu $ 82 mld finansowanych ze środków ratowania przez podatków, firma ubezpieczeniowa jest w istocie własnością rządu.”
money.cnn.com/2009/11/30/news/companies/AIG_loss_reserves/index.htm?section=money_markets&utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+rss%2Fmoney_markets+%28Markets%29
@ Zapłaci UE, nie tylko USA.
Globalizm jest receptą na niższe standardy życia krajów rozwinietych. WTO, MFW i ONZ to są mechanizmy ubezpieczenia, że globalizacja jest w końcu sukcesem. Wszyscy żyjący na zachodzie, którzy chcą zobaczyć „succede” globalizmu muszą się przygotować na życie w niższym standardzie.
„LONDON (MarketWatch) – Prezes Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet i góry urzędników Unii Europejskiej pojawiły się w Chinach, aby wrócić z Chin z pustymi rękami, po całym weekendzie wezwań chińskich przywódców, aby docenić juana.”
http://www.marketwatch.com/story/ecbs-trichet-fails-to-win-concessions-on-yuan-2009-11-30
ogif #292
„W całym 2009 roku wciąż mamy szanse na “rządowe” +1.7% z początku roku.
Wykpione i wyśmiane okazało się znacznie lepszym przybliżeniem niż prognozy Gronickiego itp. Teraz smutni panowie zapowiadają “nie więcej niż 2% wzrostu” na przyszły rok.
Śmiem wątpić. Przypuszczam że lekkie ożywienie na świecie plus nasza niziutka baza sprawią że lekutko będziemy w okolicach +3% w 2010r.”
Tak, też od pewnego czasu obstawiam podobny scenariusz, ale te Twoje 3% PKB w Polsce w 2010 są baardzo optymistyczne – z 2-2.3% już bym tak nie polemizował… Coraz bardziej jednak niepokoi mnie 2011 i 2012 rok, bo jeżeli faktycznie coś pójdzie nie tak – to drugą odsłonę kryzysu widziałbym w pierwszej połowie 2011, a nie jak większość myśli w 2010 – analitycy moim zdaniem „nie dostrzegają protegi FEDu” wierząc, że… tak szybko się da złamać… Poza tym efekt bazy którą dostrzegłeś, będzie działać na niekorzyść tego scenariusza…
pzdr
Rufio
Dziś o godz 00 wszedł w życie Koń trojański (Lizboński) 95% unitów (obywateli nowego państwa) nie zna i nie rozumie tego traktatu.
Po co ja longi zamknołem ech Bardzo ciekawy artykuł- Kultura bez lichwy
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Kultura-bez-lichwy-2053998.html
Stary dobry Amboży…
Morgan Stanley fears UK sovereign debt crisis in 2010
Britain risks becoming the first country in the G10 bloc of major economies to risk capital flight and a full-blown debt crisis over coming months, according to a client note by Morgan Stanley.
http://www.telegraph.co.uk/finance/economics/6693162/Morgan-Stanley-fears-UK-sovereign-debt-crisis-in-2010.html
Narazie to ani mi się sni by jakieś S ładować 2400 poczekam jak sęp
Panie Piotrze !
Dziś w życie wszedł Traktat z Lizbony
Jak Pan wie albo się domyśla poglądy w środowisku finansowym na temat tego Traktatu są podzielone, mamy do czynienia także i z głosami bardzo krytycznymi !
1) Jerzy Krajewski, dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej pisze ,, Ratyfikacja Traktatu z Lizbony to wielkie zwycięstwo Niemiec, które forsowały ten dokument.
Z drugiej strony to klęska obrońców suwerenności Polski. Jest ich jednak tylko garstka. Przyłączyłem się do niej dość późno i dziś czuję gorycz porażki.”
2) Sławomir Kłusek, były komentator ,,Parkietu” pisał ,, Należę do tej grupę Polaków, którzy oceniają ten Traktat negatywnie. Uważam bowiem, że Traktat ten likwiduje niepodległość Państwa Polskiego.”
3) Wojciech Białek (zapytany przeze mnie ,,Panie Wojciechu, co Pan sądzi o Traktacie z Lizbony ?”
odpowiedział ,, To jest pytanie z cyklu czy kapitan Raginis powinien pójść z Guderianem na Sowietów, czy też z Guderianem walczyć i zginąć. Nie ma Pan jakichś łatwiejszych ?”
4) Z kolei Jacek Tyszko analityk z jednego z biur maklerskich zapytany o jego reakcje na podpisanie przez prezydenta Kaczyńskiego Traktatu z Lizbony pisze ,,Ja sie bardzo ciesze, bo glosowalem ze wejsicem do Unii, podobnie jak wiekszosc Polakow, prezydent powienien byc wyrazicielem tej decyzji spoleczenstwa… Jak sie powiedzialo w referendum – A, to teraz trzeba powiedziec – B, lepiej pozno niz wcale”
4) analityk Bartosz Stawiarski pisze (18 maja 2009)
,,Na zgliszczach odrzuconej przez Francję i Holandię szumnie promowanej Konstytucji Unii Europejskiej stworzono opasły dokument zwany skrótowo traktatem reformującym. Dokument ten ujrzał światło dzienne w grudniu 2007 r. i kojarzony lepiej jest pod nazwą traktatu lizbońskiego. Pomimo pozornie nowej formy tej umowy międzynarodowej, liczne istniejące zapisy okraszono poprawkami, a pewne kompetencje instytucji unijnych poszerzono kosztem części suwerenności poszczególnych krajów.”
——————————-
A co Pan Panie Piotrze sądzi o Traktacie z Lizbony ???
[99,999% ludzi go nie przeczytało. Ja też jestem w tej liczbie. Jestem jednak zwolennikiem Zjednoczonych Stanów Europy, a ten traktat troszeczkę (poprzez zmianę sposobu podejomwania deczyji - ale za kilka lat) to przybliża, więc nie jestem jego przeciwnikiem. PK]
Breslauer pozdrów ode mnie sąsiadów euroregionu dolnosląskiego, Helmuta i Pepika. Teraz wszystko jest wspólne, mamy nawet wspólnego prezydenta, więc nie siej resentymentu historycznego tylko odważnie patrz w przyszłość. Noch ist Polen nicht verloren.
@Dzisius,
nie jestes jedyny ktory oddal za wczesnie pozycje….przez co musialem dzisiaj na otwarcu brac po 2376 długie.
A z innej beczki to jestem pod wrażeniem ostatnich trzech sesji – z 2250 na 2400 w niecale trzy sesje. Fakt, obrót kulawy ostatnio ale i tak 150pkt, wow.
@dzisius
acha, ostatnio sobie kupilem PS3 wiec mnie troche „mniej” na blogach, poza tym nie piszę intraday z uwagi na uwagi..
@Dzidziuś Unita #348
Podoba mi się filozofia bankowości islamskiej. Wydaje mi się, że taka bankowość jest bardziej korzystna dla społeczeństwa.
@ Rufio # 347
Zagrożenia są poważne. Nie wiemy jak USA zareaguje na odstawienie kroplówki, nie wiemy ile jeszcze strat poniosą banki, nie wiemy jak strefa euro poradzi sobie z coraz mocniejszą walutą. Od siebie dodam że moim zdaniem Chiny to kolos na glinianych nogach i w niedalekiej przyszłości będzie tam niezły dym.
Ale na razie idzie to wszystko nadspodziewanie dobrze. Trudno wykluczac scenariusz V skoro właśnie nieśmiało się realizuje.
stoje i patrze to przez tych usiaków głupich ale jest zarobek lisopad zdrowy nie trzeba być
pazerny a ja patriiotycznym misiem nie jestem bo to kosztuje moge se narazie posiedzieć
bez pozycji znaczy z pozycją sępa do ataku
@ Andrzej # 339
Yes, yes, yes.
Polecam Vladimira # 8 z maja 2007 „Gorący czas na rynku pracy”.
Ale z takimi poglądami to chyba został wybanowany
lub przynajmniej zniechęcony do publikacji.
[Niepotrzebna i nietrafiona uwaga. Akurat tego autora bardzo poważałem i sam go rekomendowałem "Pulsowi Biznesu". PK]
errare humanum est
nie czas tylko wiosna i nie #8 a #9
Jurek 351
W sensie prawnym UE to teraz podmiot prawa międzynarodowego, a Polska formalnie jest mu podporządkowana. JKM spalił flage UE własnie z tego powodu i prawdę mówiąc to formalnie ma rację.
Tak giną patriotyczne misie żal mi ich pomszcze kamratów ale nie na tych poziomach
dziwna ta „hossa”; na 5 spółkach i kontraktach; reszta lezy i kwiczy
chyba niewiele ma to wspólnego z optymizmem
@JurekE #351
Czyżby Rok 1984?
Powstaną docelowo 3 bloki: USA + pozostałe ameryki, UE oraz BRIC
A Wy jak typujecie podział?
@dzisius,
i bardzo dobrze że uważasz na SP500 bo 6 miesieczne i 10-12 miesieczne cykle wskazuja na 1149 i 1196 odpowiednio. Co wiecej, wczoraj cykl 4 tygodniowy zaczal wskazywac na wzrosty… zatem dlugie, poki nie zatrzymają solidnie ruchów
# 358
Rozumiem że teraz wszyscy przeczytają Vladimira.
Proszę znajdźcie jakieś istotne różnice w POGLĄDACH tego forumowicza ze mną.
Owszem w formie był delikatniejszy (i pewnie dlatego się nie utrzymał
)
Świetny facet. Szkoda go do „Pudelka Biznesu”.
[I tego właśnie Forumowiczowe nie lubią…Czepialstwa. Poglądy Vladimira były bardzo ciekawe i nie były czepialstwem, a ja jego (i co istotne i on mnie) bardzo szanowałem. PK]
po cholere walili S bez sensu nie rozumiem jak już bym miał walić poczekał bym do 16 co będzie na dane
Stoje i patrze nie jestem cyklistą jeżeli chodzi o analize techniczną
Piotr teraz liczą się kontrakty teerminowe można nimi wszystko kontrolować regulować przez
wielkich tego świata i tam jest kasa .
ide się przespać w nowej uni europejskiej mam nadzieje że koszmarów nie będe miał
dobranoc
Państwom brakuje kasiorki.
Niebawem zaglądną do kieszeni podatników.
Niemiecka SPD proponuje podatek obrotowy od transakcji finansowych w wysokości 0.1-0.5%.
Kilku amerykańskich Demokratów przedłożyło projekt ze stawką 0.25%.
Vladimir narzekał na debilizm gospodarczy polskich polityków. Tutaj się nie zgadzam.
Wcale nie uważam że są rozgarnięci. Po prostu debilizm polityków nie jest zjawiskiem polskim lecz światowym.
A tak naprawdę to nie są debile, lecz cwaniaki. Debilami są przeciętni wyborcy.
@ Dzidzia
Jak widzisz grę na FW20 jeśli będzie 6 punktów podatku od każdej transakcji?
He he he.
Ale na razie SSSpróbowałem. Poprzednio oczywiście dostałem po łapach.
@ Gospodarz # 365
Między Panem a Vladimirem to była łatwa miłośc.
Ogif szanuje Kuczyńskiego pomimo razów które zbierał, a to już nie takie proste.
Lesec79 napisał: „Poziom merytoryczny faktycznie chyba się obniżył. Jest za dużo ,,wklejanek”, a za mało właśnych przemyśleń.”
Hm, mnie sie wydaje, że taka jest właśnie funkcja tego miejsca – dostarczanie sobie wzajem materiału do przemyśleń, „układanie puzzli”
A każdy musi tą główną prace zrobić we własnym zakresie (no, tak jak mu sprawność własnej główki na to pozwala). Nikt nikogo nie wyręczy. Tymczasem część publiki chciałaby poprowadzenia za rączkę – pojawiają sie np. postulaty, żeby grający na futach publikowali swoje pozycje w „czasie rzeczywistym”
Czysty idiotyzm.
Ogif błagam cię dziś nie znedaj się na demną mam lekkiego kacora zle się czuje wcielili mnie do
socjalistycznej uni z socjalistyczną walutą uciekło mi ponad narazie 40 pt
Jeszcze ty z tym podatkiem załamka niech się pałują reszta nie cenzuralna.
Zarabiasz jesteś przedsiębiorczy to ci dowalą dopiepszą płać płać albo przepisami z drugiej mańki cie pukną .
jutro se pisz co chcesz że wtapiam że pracuje w kanalizacji czy kopie rowy itp
Dziś kupiłem akcje bardzo dobrej firmy firama z ogłoszoną upadłością akcje poszły na mordę
dziwne by mnie tam nie było ryzykuje ponad 1500zł ja mam od tego jeszcze płacić podatek jak będzie zysk to tak a tak to jest sk….o !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
@ Dzidziuś # 370
Nie jest dobrze. Walnij klina.
Indeks w Dubaju stracil wczoraj ponad 7%.
Moim zdaniem dzisiejsza fala wzrostowa na prawie wyszystkich gieldach jest zabiegiem czysto kosmetycznym,majacym na celu odwrocenie uwagi od problemow niewyplacalnosci .
Nadal uwazam,ze swiat jeszcze dobrze nie stoi na nogach,po ogloszeniu konca recesji tu i owdzie.Wczoraj oficjalnie Kanada pozegnala recesje.
Jedynymi zielonymi pedami sa rynki finansowe,indeksy napedzane zielonymi podobiznami martwych prezydentow.
Dlatego jeszcze dlugo mozna bedzie czekac na korekte,czy tez jak niektorzy uwazaja powrot do rozpoczetej w 2007 roku bessy.
Jesli nastapiloby ponowne glebokie zalamanie na indeksach,mialoby to brzemienne skutki dla gospodarki i calego systemu.
Arming Goldman With Pistols Against Public: Alice Schroeder
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=ahD2WoDAL9h0
@dzidziuś
Spodoba Ci się: http://www.youtube.com/watch?v=etP3f-mNkD4
@LJ3
Poddaję się – dyskusja z Tobą nie ma sensu. Drzewa zasłaniają Ci las… Czy ktoś komentujący tutaj broni(ł) idei interwencji państwowej i pomocy dla „systemu finansowego”??? Czy…, a… to naprawdę nie ma sensu. Bądź zdrów
Grecja-ATGI………
Marcin Nigel Farage oglądałem jeden z nielicznych przy zdrowych zmysłach jestem jego fanem
http://www.youtube.com/watch?v=etP3f-mNkD4
pierwszy raz w życiu widze „hossę ” bez kupowania akcji
@ Leon # 343
„wolność i bezpieczeństwo.”
Piszesz rozsądnie ale tak jakbyś był tylko „rasowym” spekulantem.
@ „Jak nie kijem go to pałą !”
To przecież oczywistwe. To „ta” filozofia życia przekłada się na wszystko, co nas otacza. Poczynając od przyrody, która jak wiesz, da sobie radę, nawet wbrew „nawiedzonym” obrońcom przed zjawiskami nie zależnymi od człowieka, np. tzw. „efektu cieplarnianego”, a kończąc na rodzinie, jako najmniejszej, tzw. komórce społecznej. Kiedyś przecież z rodziny, roztrastającej się w plemię, powstawały całe narody, które by zapewnic sobie „przetrwanie” walczyły między sobą ale także z przyrodą.
Ważne dla nas by te dwie wartości – „wolność i bezpieczeństwo” – były dokładnie zrównoważone. Ale jak wiesz Temida (Temis – grecka bogini sprawiedliwości), która tą wagę trzyma, jest niestety ślepa, bo ludźmi rządzą namietności, np. są chciwi. Ślepa jak ślepi są wszyscy „wyznawcy” wszystkich religii, komunizmu, a nawet neo-liberalizmu, czyli takiego ULTRA – kapitalizmu dla „swoich”.
Nam natomiast wystarczył by jedynie QUASI – kapitalizm, czy QUASI – socjalizm. Jeden daje wolność gospodarczą a drugi właśnie bezpieczeństwo.
„wolność i bezpieczeństwo.” = „przetrwanie”
Czy tego nie widać, w świetle ostatniego krachu ?
Dobrze przecież wiesz, że jadno zmierza do drugiego i na odwrót !
To i tylko to jest takim – PERPETUM MOBILE napędzającym życie i panowanie ludzi na ziemii.
Filozofia Europy i Ameryk – chrześcijańska jest. A „wolna wola” i „10 przykazań boskich” narzucanych maluczkim to jak :
„wolność i bezpieczeństwo.” By zapewnić – „przetrwanie” także tego rozumnego gatunku – człowieka.
Celnie to ujął :
@ lesec79# 344
„Musi powstać kilka centrów finansowych świata: Chiny, Zatoka Perska, Ameryka Południowa i Rosja.”
Czas więc na zmiany – SYSTEMOWE i powrót do „korzeni”.
@ „Kij” zawsze ma dwa końce.
Choć watpię czy akurat będzie to tam gdzie proponuje. To zależy tylko od tego – jaka filozofia (czyli nowa religja ekonomiczna) opanuje @ Wasze umysły. Filozofia „chronienia przyrody” – nawet wbrew i na szkodę ludziom i na ich szkodę (Pazerność wygra ?) czy jednak filozofia samoograniczania się ludzi – takie nowe „10 przykazań boskich” i jednak „wolna wola” – dla wszystkich nie tylko dla rządzących poprzez polityków korporacji, których dobrze opłacają.
Bo przecież …..
@ lesec79# 344 : „Jutro się okaże , że restrukturyzacją nie wyjdzie i tak się to będzie kręcić…….. strach przed podniesieniem stóp procentowych – będzie coś takiego jak w Japonii przez ostatnie kilkanaście lat.”
Polecam :
LJ3 # 346 : „NEW YORK (CNNMoney.com) – Akcje AIG spadły o blisko 15% poniedziałek………., a tanieją o prawie 50% od najwyższego poziomu 55,90 dolarów.”
To już dziś widać ! Poza tym historia ostatnich 20 lat gospodarki Japonii nie kłamie !
Nawet wbrew optymistom (słąbo poinformowanym ?) pokazuje jedyną drogę, która musimy dalej iść. „Kij” zawsze ma dwa końce, więc należy nim umiejętnie wymachiwać w „sklepie z Porcelaną” (Chiny ?) także. A tu co widać ?
@ Marcin # 375
„Czy ktoś komentujący tutaj broni(ł) idei interwencji państwowej i pomocy dla “systemu finansowego”??? Czy…, a… to naprawdę nie ma sensu. Bądź zdrów ”
Ale to się dzieje za sprawą tzw. „Wolnorynkowców” = neo-liberałów, a nie socjalistów, czy komunistów ! Taka jest niestety prawda. Oni tylko „prywatyzują zyski i nacjonalizują staraty” i nic więcej ? Patrz co robi Nasz rząd. To ta sama droga ! Czy to jest wg ciebie „pestka” ?
Ten system NIE działa, niestety, bo jak co do czego = „klops” ! lub POMPKA !
” Bądź zdrów ”
Piotr jeszcze raz spekuła tu żądzi batony się przewalają (kontrakty) po cholerę komuś akcje
z wyjątkiem wigu 20 może wigu 5 ogif i stoje i patrze już zajeli pozycje bo to wredni spekulanci
a ja może o 16 zobacze
Witam.
Od 4 miesięcy na giełdzie właściwie stoimy w miejscu (+-200 pkt to żadne ruchy). Jak myślicie ile tak jeszcze można? Ten trend boczny już mi bokiem wychodzi.
@PIOTR #378
Rządzą pochodne. Akcje się nie liczą. To smar dla innych bardziej złożonych instrumentów.
Hossę można zrobić pchając jedną akcję w górę i zarobić na kontraktach/opcjach.
#383
wiem Spekulancik; małe i średnie spółki teoretycznie powinny rosnąć pod nasze dobre PKB a nie rosną, dlatego uważam, że to PKB to tylko jakis zabieg ksiegowy; a hossa „kontraktowo-derywatowa” to prosta droga do krachu. Ciekawe czy Bernanke z Geithnerem mają tego świadomość ?
OGIF jedziemy na tym sam wóżku fix bede brał choć grozi jutro luka
http://www.youtube.com/watch?v=t0mlPqKwhEE
Witam po krótkim urlopie:) To co – dzisiaj chyba będziemy dobijać miśki na EDku? Jeżeli kompletnie nic nie są w stanie wykorzystać tzn. że trzeba z tym gatunkiem skończyć:)
@PIOTR
Co do Grecji i ich giełdy to jest mniej więcej taka sama sytuacja gdybym ja dzisiaj urządził huczne przyjęcie na 100 tysięcy osób z tej okazji, że nie zabił mnie spadający z nieba słoń:D
ciekawe dokąd można jechac na carry trede ? gdzieś będzie punkt przegięcia
OK. Vladimir był debeściak.
Szczególnie polecam jego tezę:
żaden kraj nie dorobił się stosując wysokie świadczenia socjalne
Święte słowa, najpierw trzeba dogonić Zachód, a dopiero potem dyskutować nad fikuśnymi socjalami.
Piekielny wynalazek „SUBMORTGAGE” a strach młodego pokolenia –ku przestrodze.
Ponad 20 lat temu starsi bracia w wierze „krzewiący Boże dzieło” dokonali przełomowej „deregulacji” systemu bankowego. Kiedyś banki musiały odkładać do sejfu sumę, która musiała
wystarczyć na pokrycie pożyczek które udzielały. I nastąpiło nieszczęście czyli braciszkowie
wymyślili deregulację. Równolegle wprowadzono karty kredytowe pod hasłem ” Take the
waiting out of wanting”. Tego nie da się przetłumaczyć ale sens jest taki ” nie zwlekaj z zaspokojeniem swych zachcianek”. Można dawać pożyczki na zakup domu, mieszkania
także tzw. ninja badając tylko im puls. Kredyty wciskano ludziom ubogim, bez kwalifikacji.
Banki liczyły , że skoro nowe zastępy poszukiwaczy domów ruszą na rynek to popyt na domy, mieszkania będzie rósł więc i ceny nieruchomości będą rosły. Procenty od pożyczek,
których klienci „submotrgage” nie potrafią spłacić, pokryje wzrost wartości nieruchomości.
Nie możesz spłacić długów hipotecznych? Powiększymy pożyczkę hipoteczną. Twój dom
jest już przecież więcej wart niż był wtedy gdy gdyś się zadłużał. Że dług trzeba będzie jeszcze trudniej spłacić? No problem. Jak będzie trzeba damy ci nową pożyczkę. Proste
jak u naszego Lecha Grobelnego. Gdy zasoby wyczerpano balon pękł z hukiem. Wraz z hukiem pojawił się STRACH. Najmocniej dotknęło to młode pokolenie. Pojawiły się legiony bezrobotnych z wyższym wykształceniem. Ci ludzie są w sytuacji rozchwiania psychicznego.
Dodam jeszcze, że już 36 mln. Amerykanów otrzymuje bony żywnościowe tzw. „Food stamps” –takie karty plastikowe.
Au $1201, Ag $19.25
http://www.youtube.com/watch?v=zlfKdbWwruY&feature=channel
Kapitalizm zdycha na naszych oczach!
pzdr
J.
ps. Kupiliscie juz Au czy caly czas chodzicie bokiem?
@ Pesymista
– to dobrze poinformowany optynista ?
„Indeks ISM spadł w listopadzie do poziomu 53,6 pkt – poinformował dziś Instytut Zarządzania Podażą (dawniej NAPM).
Opublikowane dane były gorsze od oczekiwań analityków, którzy prognozowali, że wskaźnik ISM wyniesie 54,7 pkt. Miesiąc wcześniej indeks ten osiągnął wartość 55,7 pkt.”
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Indeks-ISM-spadl-w-listopadzie-do-poziomu-53-6-pkt-2057033.html
@ A co tzw. Anal-i-tycy ?
Czytac trzba umieć ? A może wcale nie ?
„Atmosfera do tego sprzyja, bo oprócz nadziei na rajd św. Mikołaja i na efekt stycznia, posiadacze akcji mają argumenty, by trzymać je nadal. Chodzi o dzisiejszy odczyt indeksu PMI dla sektora produkcji w Polsce, który
wzrósł do 52,4 pkt,
co oznacza, że sektor wyszedł z recesji od razu do fazy silnego wzrostu. – wyliczył Szweda.”
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Jutro-na-GPW-mozliwy-atak-na-tegoroczne-szczyty-2057135.html
I jeszcze……..
@ BALTIC DRY INDEKS
- Jak się ma ?
http://www.bloomberg.com/apps/cbuilder?ticker1=BDIY%3AIND
No cóż, takie są i skutki…….
„Branża portów kontenerowych stoi w obliczu ostrego odwrócenia trendu, bowiem pierwszy w dziejach sektora roczny spadek obrotu wymusza nagłe przejście od szybkiej ekspansji do ograniczenia działalności……. spadek liczby przeładowanych kontenerów o 10,3% w stosunku rocznym, w porównaniu z najgorszym dotąd, 4,6-procentowym wzrostem, w 1982 r.”
ft.onet.pl/11,37017,porty_w_obliczu_kryzysu_wskutek_spadku_przeladunkow,artykul.html
@ Konsumpcjonizm …..
to jest chore …..samo w sobie.
Jak to działa ?
Stawiają ci „cel”, a…….
„czyjesz się jak pies, któremu przed nosem zawieszono na sznurku kiełbasę, bez większych szans na konsumpcję, ale z nieustającym jej zapachem. ”
Nie zawsze warto brnąć w stronę nałogu.
Czy „transformacja” powiodła się ? Czy „wyścigiem szczurów” można żyć ? Skad się biora „single” ?
„Radziliśmy sobie w komunie, radzimy sobie w kapitalizmie. Bywa, że radzimy sobie kosztem wielu wyrzeczeń, popadaniem w choroby, uzależnienia, niszczeniem życia rodzinnego. W jednej dziedzinie osiągamy sukcesy, w innej notujemy straty, nawet wówczas, gdy ich nie dostrzegamy albo bagatelizujemy skutki…….”
@ „jesteś pracoholikiem” – „jedna z chorób cywilizacyjnych”.
„Wyższa kadra menedżerska trwa w uporze twierdząc, że jest to jeden z najprostszych i najlepiej opłacanych zawodów świata (swoją drogą, skoro tak jest, czemu nie podejmują tak prostych i oczywistych wyzwań?). ……..pracoholikami najczęściej stają się osoby prowadzące działalność gospodarczą, przedstawiciele wolnych zawodów oraz kadra menedżerska. Również osoby z pewnymi defektami osobowości – z niskim poczuciem własnej wartości, mającej swoje źródło w układach rodzinnych, społecznych, w dzieciństwie, przejawiających głód sukcesu
Pracoholizm pojawia się u osób, które pracę zawodową traktują jako sposób na podniesienie statusu społecznego. Mają piękne domy, mieszkania w ekskluzywnych lokalizacjach, drogie fury, markowe ciuchy, kosmetyki, wycieczki zagraniczne, pieniądze na zachcianki. W końcu nie wypadliśmy psu spod ogona, jesteśmy zdolni, pracowici, też damy radę. I tak to się zaczyna.”
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-jestem-pracoholikiem-2056732.html
@ „często rezygnujemy z własnego życia.”
„Jest pieniądz, jest konsumpcja. …..Aby je mieć, często rezygnujemy z własnego życia. Sprzyjają temu również systemy motywacyjne, głównie w wielkich korporacjach.
Pracoholik na ogół, na skutek całkowitego oddania się pracy, prowadzi do samowyniszczenia się fizycznego, psychicznego i społecznego. Całkowite oddanie się pracy, dążenie do zarobienia jak największych pieniędzy i zapewnienie dzięki temu poczucia dużej wartości pozwala na pozbycie się niepokoju, pustki i kiepskiej samooceny – zapewnia prestiż, władzę i pieniądze. Uzależniony produkuje dobra, zapewnia usługi, zarabia, osiąga sukces, a jego uzależnienie jest akceptowane, promowane, jako społecznie użyteczne. ”
M. Nowicki, J. Posuniak, „Uzależnienie od pracy”, Vita Nowus
Dla uzupełnienia ….. wszechwaładnego konsumpcjonizmu.
Pytanie retoryczne :
Neo-nowe w republikach bananowych ? Czy cały świat taki zakłamany „
@ „Handel głosami”
No cóż, jak na razie jednak filozofia „ortodoksyjnych braci” wygrywa, w tym neo – zakłamanym świecie. Wolność rynku do bólu i za wszelką cenę. Czyli „hulaj dusza piekła nie ma”. Ale cóż to przecież tylko taka „niewinna” I „jedynie słuszna” teoria o popycie i podaży i….. nadzorującej „niewidzialnej ręce rynku”, która tylko „rządzi” światem ? Jak jest popyt, to i podaż się znajdze i na odwrót ? Takie niewinne, że…… nie ma już „głupich” wyborców w republikach bananowych ?
„Na Ukrainie pojawiła się strona internetowa, gdzie można zaoferować sprzedaż swojego głosu w wyborach prezydenckich. Głosowanie odbędzie się 17 stycznia.”
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Na-Ukrainie-mozna-zaoferowac-sprzedaz-swojego-glosu-w-wyborach-prezydenckich-2056798.html
Giełda.
Od dołka na poz. 2193 do szczytu na poz. 2429 ukształtowała się elliottowska klasyczna fala impulsu „piątka”. Następnie od szczytu na poz.2429 do ostatniego dołka na poz. 2317
ukształtowała się korekcyjna „trójka”. Dopóki nie zostanie przebity ostatni dołek z ostatniego
piątku, dopóty taki układ jest wzrostowy. Natomiast ważnym dniem jest nadchodzący czwartek lub piątek oczywiście w terminie krótkoterminowym. Po to wymyślono rajd św. Mikołaja aby pod niego rozegrać grę.
To juz jest paranoja i parodia, majac na uwadze nis poranny a bloombergu o broni. Swoja droga, czy wy wiecie kim jest blackwater? i jakie rzeczy robili?
New York NY: Shares of Goldman Sachs fell this morning on the announcement that its earnings will fall significantly due to expenses related to providing security for it’s partners and facilities. A $20 billion dollar contract with Homeland Security and to be administered by Xe, formerly Blackwater, will provide security for the firm. CEO Lloyd Blankfein noted the expenses will not effect the expected $35 billion in bonuses to be paid out this year for doing Gods work
USA podąża drogą japonii:
http://www.tinyurl.pl/?NW2XZrO2
P.S. tamten nius o black water to kawałk..
mam pytanie do Gospodarza: co oni tam na tym Wall Street biorą? ja też to chcę !
[Wrócili do poziomów sprzed Dubaju. Szybko zapominając o niskiej sprzedaży śwątecznej. CO biorą? Kasę biorą
) PK]
czytam i słucham uzasadnienia ostatnich wzrostów głoszonych przez analityków i komentatorów
czasami jest to śmieszne a czasami żenujące; niewielu ma odwage powiedzieć że chodzi tylko i wylącznie o łapczywą spekulację i osiągnięcie zysków szybko i choćby po trupach, bo najwazniejsze są premie na koniec roku. A tak na marginesie ciekawe, kiedy w nas uderzy silna złotówka i euro ? no ale wtedy cwaniaczki z Wall Street za premie będa już kupowac nowe jachty i zmieniac domy. bardzo mi sie nie podoba to szaleństwo rozkręcane przez FED i duże banki inwestycyjne
Tak, trend boczny to zaraza, nikt na nim nie zyskuje.
Ale pomyślcie – jeżeli to nie jest dystrybucja? Jeżeli mieliśmy właśnie płaską korektę i mniejsze nasze indeksy wybiją się górą z kilkumiesięcznych boczniaków? Otwieraj wino, Dzidziuś.
Chyba jutro odskok pod opory olbo zostawie i drugą 5 S trzepne koło 2450 zobaczymy co będzie sie działo narazie to kiepsko wygląda i śmierdzi luką jutro
Pozyczki hipoteczne sprzedaja sie 7 centow na dolarze
http://money.cnn.com/2009/11/30/real_estate/mortgage_lessons.fortune/index.htm
Dorata ja na fix 5 S walnołem 2399 ale se poradze a czom piszesz możliwe nikt za bardzo spadkami nie jest przed końcem roku zainteresowany
@ Dorota # 400
Nasze małe indeksy to mogą różne rzeczy zrobić. Nawet nieco dziwi ich słabizna.
Natomiast WIG20 to już musi zrobić to co zagrają na Wall Street.
A tam faktycznie grają jak najarani twardym ziołem. Chyba już kończą i będzie down.
Niestety trudno prognozować. Możliwe że pohasają jeszcze trochę. Ale przecież 1200 to nawet za rok nie będzie. Raczej nierealne. Fundamenty na to nie pozwolą nawet jeśli z ożywieniem będzie zaskakująco dobrze.
@ milionowe premie
Trudno być ich zwolennikiem. Nawet niezbyt rozumiem po jaką cholerę komukolwiek pieniądze typu kilkadziesiąt milionów $ rocznie.
W pierwszym odruchu tak sobie myślę że są wynikiem braku nadzoru właścicielskiego.
Jaki właściciel firmy zgodziłby się na takie pensyjki? Ale gdy akcjonariat rozproszony to zarząd potrafi traktować firmę jak własny folwark.
Przyszła mi jednak taka myśl: W.Buffett posiada znaczne pakiety Goldman Sachs i Wells Fargo.
Głupi nie jest więc raczej potrafi przypilnować swoje firmy. Zatem toleruje lub nawet popiera taki szokujący system wynagrodzeń! Why? Czy sądzi że dzięki takim „wynagrodzeniom” skorzysta na tym jako akcjonariusz? Czy nasze utyskiwania nad mega-premiami są populizmem? Nie wiem.
Czy „ortodoksyjni braca” strzelają do swoich ?
„Zapytałem rzecznika Goldman Sachs Lucas van Praag, czy to prawda, że partnerzy Goldman czują potrzebę posiadania ręcznej broni palnej do ochrony przed złym proletariatem ? …… inne starsze osoby w Goldman Sachs wyszli i kupili broń, bo wiedzą coś. Ale co?”
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601039&sid=ahD2WoDAL9h0
„1 grudnia (Bloomberg) — AmTrust Financial Corp, Właściciel Cleveland oparte AmTrust Bank szybko wzrastał na Florydzie iw Arizonie, złożył wniosek o ogłoszenie upadłości, powód – inwestycje w kredyty mieszkaniowe, które utraciły wartość w recesji.
120-letni bank, niegdyś nazywano Ohio Savings Bank ma 169,5 milionów dolarów długu, a ponad 100 milionów dolarów w aktywach, to 11 petycja złożona wczoraj w US Bankruptcy Court w Cleveland.
Bank kontrolowany przez rodzinę Goldberg od początku lat 1960”
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a3vPOaTMacTo&pos=7
W FED jest i „odmieniec” ?
„WASHINGTON (MarketWatch) – Charles Plosser, prezes Philadelphia Federal Reserve Bank, jako pierwszy amerykański bank centralny-insider wyraźnie zaprasza do wyższych stóp procentowych w tym cyklu.”
http://www.marketwatch.com/story/first-call-for-higher-rates-from-fed-official-2009-12-01?siteid=rss&rss=1
Fed – CH. Plosser w przemówieniu wygłoszonym dziś wierzy, że istnieją dowody „, że zastój gospodarczy i niskie wykorzystanie zasobów nie jest bardzo wiarygodne w przewidywaniu inflacji” i „w ostatecznym rozrachunku inflacja jest zjawiskiem pieniężnym i nie ma wątpliwości, że obecna polityka pieniężna jest niezwykle akomodacyjna. Rzekł z „konkurencyjnych poglądów ekonomicznych leżących u podstaw prognozy struktury jazdy gospodarki, że prognoza” będzie wyzwaniem by „cofnąć lub ograniczyć ogromną kwotę wsparcia płynności, którą ma do dyspozycji gospodarka.” Plosser powiedział, że w gospodarce prawdziwy wzrost stóp procentowych to stopy rynkowe, „stopie funduszy federalnych należy zezwolić na wzrastanie z nimi.” Innymi słowy, on uważa, że rynek obligacji powinien dyktować kiedy Fed ma działać. To inne spojrzenie niż wielu innych członków Fed, którzy prawdopodobnie będą chcieli czekać, aż dopiero po rosnących cenach rynkowych zmienią się stopy FED w odpowiedzi na poprawę gospodarki i / lub wzrost inflacji.
„Hey Jude” Flow Chart
dataviz.tumblr.com/post/248534925
Czy na indeksach USA rysuje się formacja szczytowa ?
Uzupełnienie
US Markets
http://www.reuters.com/finance/markets/us
PRawdziwe dane wskazuja na ciągle krwawiąca gospodarke usa. Inne dane to ściema:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,102942604,103788380,ktorym_danym_ufacie_.html
nastepne ofiary?
http://www.tinyurl.pl/?tvYfxAsR
Dorota 369
Prawda jest taka , że nikt nie przerobi w 5 minut tego co LJ3 napisze , a przeczytać wszystko to pół nocy. Ja jak wchodzę na rachunek to odpalam notowania i przeczytam sobie:
- kalendarium
- jakieś newsy
- i troszkę po forach polatam
- inne opuszczam , a polityki już nie tykam bo mnie cholera bierze.
Co dziś ciekawszego było? Indeks ISM w USA był 53.6 a oczekiwania były na 54,7 więc jest gorzej od prognoz. Co robią indeksy? Szukają Mikołaja bo jest korba noworoczna i poprawianie wyników. Indeksy rosną sztucznie , bo wyniki spółek wcale w 2010 nie będą takie fajne jak powróci recesja. Jaki widzę 2010 rok – STAGNACJA gospodarcza z tendencją do spadku.
Taka dygresyjka teraz. Eksporterzy pokupowali PUTy na waluty i już je pozamykali nie doceniając siły umacniającego się złotego – to było kilkadziesiąt groszy temu. Ciekawi mnie jak to wpłynie na: eksport i handel przygraniczny ( w tym m.in na nowe samochody w czasach słabej złotówki to był boom ). PO się chwali , że jest super bo PKB +1,7% do góry – tylko ja nie wierzę we wzrost tej tendencji.
Spotkałem dziś w banku kolegę, który wziął kilka lat temu kredyt hipoteczny na zakup dużego
mieszkania oraz nieduży kredyt pieniężny na uzupełnienie umeblowania mieszkania. Spytał mnie dlaczego mimo, iż regularnie spłaca kredyty to odczuwa, że traktowany jest tam jak intruz? Powiedziałem mu, że właśnie dlatego, że spłaca regularnie raty kredytu to jest dla banku bezużyteczny. Banki chcą, żeby spłata procentów przez ludzi wiecznie zadłużonych była stałym źródłem ich zwiększających się dochodów.
Dzisiaj zamknięcie giełd w Stanach było słabiutkie, bez błysku. Należy więc spodziewać się jutro osłabienia. Dziś pełnia i w takim dniu ryby nie biorą o czym wie każdy wędkarz. Pytanie
tylko czy „grubas” też odpuści.
Dodatek statystyczny do wpisu
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/trzeci;kwartal;mial;byc;najgorszy;moze;byc;najlepszy,104,0,561512.html
P.S
Ten link i ta niewielka krytyka były zupełnie przypadkowe i zbieżność z realnymi osobami jest zupełnie przypadkowa
Taka kolejna ( obiecuje ostatnia ) dygresyjka- pytanie. Ile w wyniesie deficyt budżetowy w USA czy będzie 10% pkb czy nie? Jakie są ostatnie dane – ktoś coś wie?
Leon gruby to psychol nieodpuści zobaczymy co będzie pewnie będe się ewakówał wyżej
liczyłem że usiaki odbiją się mocniej od oporów a teraz mykam po parkiet
świat stanął do góry nogami – pseudosocjalistyczna partia PIS obniżyła podatki, pseudoliberalna PO ma plan je zwiększyć czy też składkę rentowną. Z każdym dniem rośnie we mnie podziw dla Ministerstwa Prawdy naszego rządu iż z coraz większego g**na potrafi zrobić coś i to wcisnąć masom. A może masy są totalnie głupie?
@ Gospodarz
Czytając Vladimira natknąłem się na grubą nieścisłość w Pańskich zeznaniach.
Pisał Pan „nie tęsknię za życiem a la Americana”, a zaraz potem „pracuję 12 godzin dziennie”.
Zatem jest Pan bardziej amerykański od Amerykanów.
Kiepsko to wygląda. Gromadka dzieci na utrzymaniu? Hipoteka dusi? Nie sądzę.
Zatem czemu nie rzucić części roboty, więcej pospać, jakiś umiarkowany regularny wysiłek żeby serducho chodziło jak należy?????
Nawet bloga warto by zawiesić na parę lat (piszę to niezgodnie ze swoim interesem bo przywykłem do istnienia tego forum) bo to jednak musi zajmować znacznie więcej czasu niż te pół godziny dziennie do których się Pan przyznaje.
Oczywiście ofuknie się Pan że nie moja sprawa, ale problem w tym że mam rację.
[Puszczę to tylko dlatego, żeby pokazać Forumowiczom i Panu, że wiem, co ich irytuje. Irytują ich takie właśnie, niemerytoryczne, osobiste wycieczki, które prowokują mnie od odpowiedzi (to też Forumowiczów denerwuje, co rozumiem). Ma rację pani Dorota – będę ciął takie posty. Jeśli ktoś chce ze mną osobistej dyskusji to niech poda mail w odpowiednim miejscu formularza. Tylko ja go będę widział (chyba
A na ten temat, który Pan porusza już odpowiadałem. Klasyczne „odgrzewane kotlety”. Ale jeszcze raz, ostatni, odpowiem. Mam uszkodzony kręgosłup, więc niestety sport nie wchodzi w grę (a szkoda, bo tenisa wręcz kochałem), pracować przy rynku lubię, a na odpoczynek zawsze znajduję czas. Dwa dni (weekend) całkowicie wolne od pracy + 3 tygodnie zimowych i dwa letnich wakacji (to niekonieczne, bo co tydzień jestem i tak na Warmii, ale muszę jakoś urlop wykorzystać) całkowicie mi wystarczą. Nie czuję się zmęczony. Mam nadzieję, że to jasne i temat zamykamy. PK]
Heh głupi ma zawsze szczęście już mi może w futro pocałować
Pozdrowienia dla pana posła z brygady Mira Adamo Zbynia już ładnie wywiadów udziala chodzi po sejmie krzywdy mu nie zrobią andyjski kondor czówa
http://www.youtube.com/watch?v=7O5LQ3_XQls
Dzis jest pełnia, Twoje marzenie miśku się spełnia;)
tuwim:
http://tinyurl.pl/
Masę można dowolnie modelować w pewnym zakresie. Problem polega na tym, że technika idzie do przodu (modelowanie staje się łatwiejsze) a masa wciąż ta sama.
Kolejny ciekawy pomysł
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zla-wiadomosc-dla-bogatych-Polakow,wid,11739239,wiadomosc.html?ticaid=19350
ACHTUNG ACHTUNG MISIE!!! psychol wkroczył do akcji !!!
# 418
Nie miałem złych intencji. Jeśli Forumowicze są oburzeni to przepraszam.
Po prostu uważam że są znacznie lepsze opcje niż 12-godzinny pracoholizm.
Żyjemy w Europie, cieszmy się życiem. Niech harują Jankesi, Japońce i Chinole.
Nam 8-9 godzin zupełnie wystarczy.
STOJE I PATRZE ja się bałem luki np 2430 i teraz rób kombinacje a tak absy dałem i mnie ukuje 1200 zł si kalafą
Długie oddane, pierwsza zasadzka na byki 2409 poszła…
wiecej intraday nie bedzie..wieczorem Panie Janie kochany, wieczorem…
I ZNOWU „HOSSA” BEZ KUPNA AKCJI
4 Godziny na giełdzie styknie np od 13-17 wtedy są ważne dane i usiaki a tak z rana wstawać
bezsensu jeszcze nam 30 min Pan Ludwik obcioł
Jeden ze smutnych rysunków dla niedźwiedzi
http://www.bankfotek.pl/image/464503.jpeg
Nie wiem czemu GUS podaje wzrost PKB w innym standarcie niż ktokolwiek. Uważam że powinniśmy naśladować standard Eurostatu. Ale to pół biedy bo raz nam ta nasza nieodsezonowana wartość wychodzi lepiej a raz gorzej.
Natomiast w sprawie bezrobocia to już uprawiamy czarny PR. Zawsze podajemy wartości znacznie wyższe niż te wynikające z europejskich standardów.
GUS podaje że mamy 11.1% bezrobocia, a to znacznie gorzej niż eurostatowskie 8.4% wg którego podają wszystkie inne kraje UE.
Skoro nastroje konsumentów są istotna to ta sprawa ma niepomijalne znaczenie.
Czemu GUS nam to robi? W dodatku za nasze pieniądze.
@ Dzidziuś # 428
Z tymi 8-9 godzinami to miałem na myśli zwykłych ludzi.
Jeśli chodzi o traderów to wielu ślęczy przed monitorkami po kilkanaście godzin, a skrajni debile nawet w nocy wstają przyjrzeć się Japońcom.
IMHO bez szkody dla zarobku (osobistego a nie dla biura maklerskiego) wystarczy nawet trochę mniej niż napisałeś. Na przykład godzinka rano i dwie po południu (plus absy).
Zdrowo, przyjemnie, kregosłup nieobciążony, oczy nie bolą. Jedyny kłopot to że niełatwo jest zarobić, ale da się. Bez fajerwerków, ale całkiem OK.
[Ostrożnie ze sformułowaniami… W czasie kryzysu azjatyckiego, kiedy byłem ostrym traderem z zaangażowaniem sięgającym 250% kapitału, sam byłem (wg Pana określenia) takim „skrajnym debilem”… Kto tak nie grał tego nie zrozumie jak widać po Pana określeniach, więc za złe tego Panu nie mam, ale ostrzegam – nie warto oceniać ludzi swoją miarą. PK]
Ogif – odpuśc sobie
@ Lesec79, 411
Czytanie LJ3 postrzegam jako łagodną odmianę masochizmu; byle z tym nie przesadzić
Ograniczam się do wyłowienia wzrokiem, co linkuje.
Kiedyś mnie tu napadnięto że napisałem że ide nad morze na rypkę i piwko była nuda godzina
10-11 że jak ojej no a poco jak on może a co miałem siedzieć żadnych danych i czekać absy nastawiłem ciał do usiaków i wkleiłem pozycje i wszystko. Po cholere mam się gapić na 10-15 pt w tą lub drugą stronę
niby PLN się umacnia, ale naszych akcji to nie chcą
zmieniłem absy przed danymi 1411
@ Gospodarz # 431
Klnę się na Odyna, że uważam Pana za absolutne przeciwieństwo „skrajnego debila”.
Ale właściwie to co Pan tam w nocy sprawdzał? Myślałem że tradował Pan akcjami na GPW.
Wystarczyło wstać o 9 zerknąć co się tam w nocy wyrabiało i zadzwonić ze zleceniami (lub już na komputerku, zależy w którym roku).
12 godzin to faktycznie luzy w porównaniu z tradowaniem na okrągło dzień i noc.
@ Lesec79 # 432
Dawno już nic sensownego nie napisałeś i chcesz się bawić w porządkowego?
Ja przyznaję że też troszkę nie rozumiem wstawania wnocy i patrzenia na indeksy
wiadomo jak ktoś gra na wchodnich giełdach czy na foreksie to tak .
Przyznam się że początki giełdy też się troszkę dziwnie zachowywałem wstawałem w nocy
indeksy książki czytałem byłem zafascynowany jak sobie przypomne to mi wstyd jaki byłem nakręcony
[Nie dziwię się, bo pewnie nie pamiętasz starych czasów.
1. Kryzys azjatycki to rok 1997.
)
2. Nie było jeszcze kontraktów.
3. Notowania ciągłe to parę godzin i niewiele spółek. Dopiero w ’99 wydłużono o godzinę i wtedy już trwały strasznie długo: 12.00 – 16.00.
4. Na tym tle wyobraź sobie siebie i portfel 250% własnego kapitału oraz to, że z tego żyjesz.
Być może masz stalowe nerwy, ja nie miałem i wielu moich kolegów też nie. Na przykład jeden z nich (zawodowiec) spędził kiedyś noc w łazience z mokrym ręcznikiem na głowie. Do tego stanu nigdy nie doszedłem
)). PK]
to fakt jeszcze wtedy mnie na giełdzie nie było
@ Gospodarz # 438
Czyli ta noc to tylko nerwy? W takim razie dobrze że Pan odpuścił.
Osobiście świetnie śpię z otwartymi pozycjami, 250% to sporo, ale można ostrzej, a kryzys azjatycki w porównaniu do ostatniej bessy to głaskanie kota.
Właściwie to mamy konkluzję – do gry są potrzebne świetne nerwy (z dycypliną w pakiecie), a niekoniecznie tęgi łep.
[Takie filozofowanie jest dobre wtedy, kiedy te 250% to 50 tys. zł., a nie na przykład kilkaset tysięcy. Ale zgadzam sie, że potrzebne są mocne nerwy. PK]
@ Dzidziuś
Nie wystarczy uczyć zawodników na symulatorze, trzeba żeby gościu otworzył dużą (jak na niego) prawdziwą pozycję i zobaczymy co się z nim będzie działo. Czy słodka drzemka czy stan przedzawałowy. To jest prawdziwy symulator, bo techniki można się nauczyć a spokoju wewnętrznego niby też można, ale z pewnością trudniej. Może nawet nie każdy może.
normalnie nie wstaje. przyznam jednak iz w czasach kryzysowych (dubai i inne) potrafie to zrobic majac wlasnie sporo kapitalu na rynku, plus spore zlewarowanie
Piękna sesja dzisiaj, dynamiczne zmiany cen, obroty godne lidera środkowo-wschodniej europy.
Ogif jak to mom rozumieć jak zaczepka to ci zarz pojade? .Ile miałem wtopy a miałem kiedyś
i piękne zyski wybacz to moja sprawa i G do tego
z wyrazami szacunku
jesli żle zrozumiałem przepraszam
J spływam na fix poczekam sobie jutro papa
Ogif – bo ja bardzo mało pisze – nie mam o czym.
Co do wstawania w nocy Panie Piotrze to zupełna zgoda:) Czasy wtedy takie że można się było obudzić bez niczego więc lepiej obserwować:D Niby zrobić z tym nic nie można ale pańskie oko konia tuczy. A co do rynków to mikołaj mikołajem ale dzisiaj może się to skończyć dla byków tragicznie na wall street. EDek szykuje sie już do piątkowego kolapsu, ropa brent po raz setny odbiła się od 80 a samym złotem się hossy nie zrobi.
@ Gospodarz # 440
Tu nie chodzi o filizofowanie. Od dawna mam zagwozdkę czemu taki dobry analityk się marnuje i nie gra. Niby Pan wyjaśniał, ale mnie to nie przekonało.
Natomiast teraz jestem całkowicie przekonany i rozumiem. Stres to groźny rywal. Nie tylko na giełdzie.
Czy rozmiar portfela ma wpływ na rozmiar stresu? Pewnie tak, ale wcale niekoniecznie w ten sposób który miał Pan na myśli. Przy małym portfelu żeby się utrzymać trzeba więcej ryzykować. Poza tym 100% zawsze jest 100%. Strach i chciwość podobne.
Przy okazji wycenił mi Pan portfel na 20k. Niech będzie nawet 5k, ale gdzie tu net-etykieta żeby wymachiwać portfelami?
[A jednak Pan filozofuje. Co innego grać „na sucho” bez kasy, tu nie ma problemu, a stres jest niewielki (tylko rywalizacja) – strategia gry jest ZUPEŁNIE inna niż z gotówką. Co innego grać za kilkanaście procent swojego majątku – tu ryzyko jest, ale niewielkie, strata kilkudziesięciu procent boli, ale nie przewraca. Co innego grać sporymi pieniędzmi, całą posiadaną gotówką (nie mylić z aktywami) powiększoną o np. 150% linii kredytowej. Jeśli Pan nie myślę tych różnic, a jakoś tak myślę, że Pan ich nie czuje to radzę spróbować (jeśli ma Pan możliwości), bo za pomocą wymiany zdań Pan tego nie zrozumie. I na tym ja kończę temat.
Jeśli chodzi o „wymachiwanie portfelem” to oczywiście jest znowu ogifowe czepialstwo. Prawdę mówiąc dopiero teraz to zdanie przeczytałem. Gdybym je przeczytał wcześniej to bym tej bzdury nie puścił, a teraz szkoda mi tego, co już napisałem. Dawałem PRZYKŁADY – rozumie Pan, co to jest PRZYKŁAD panie Ogif? Pisałem o np. 50 tys. i np. kilkaset tysięcy ani pierwsze nie odnosiło się do Pana, ani drugie do mnie. Faktem jest jednak, że Pana rozumowanie sygnalizuje portfel inwestycyjny o niewielkim dla Pana znaczeniu. To może być nawet kilkaset tysięcy, jeśli jest Pan milionerem. PK]
jak na rynkach nie ma dystrybucji i naganiania , to ja jestem Święty Turecki
Od dużych już nikt nie chce brać akcji i dlatego za długo up nie pociągną
Ogif, tobie sie naprawde nudzi. Znajdz sobie jakies dodatkowe zajecie, moze kochanka?
Kiedy Pana zdaniem rząd zdecyduje się na zreformowanie finansów publicznych ?
Bo to, że reforma jest nieunikniona jest bezdyskusyjne.
Co do ryzyka jak ktoś lubi to nich zastawi mnieszkanie i jazda na giełdzie dużo osób pewnie
nie pozbierało się tak robiąc lub na kredytach jadąc po tej bessie .Obracając odpowiednio pewną kwotą która nie stanowi jakiegoś wielkiego kapitału całości można śmiało zarabiać i stres tu ogif ma racje mniejszy to co ja mam wypuścić 60-70 batonów jak zasile konto to dużo więcej i wtedy będe bohater jeszcze na głowę nie upadłem ku chwale ojczyzny powodzenia.
a ja ski zamknołem xd
@ Gospodarz # 447
Zgoda całkowita że na sucho to w ogóle inna dyscyplina. Nawet sam o tym wspominałem.
Natomiast Pańskie intuicje odnośnie mojej osoby nie są trafione.
Primo: nie jestem milionerem
Secundo: znam prawdziwą grę, taką za więcej niż mam (aktywów wszelakich łącznie ze skarpetkami, budzikiem i radyjkiem), oczywiście ze stopami, oczywiście z różnymi rezultatami.
Niby nerwy jakieś są, ale żeby tak z ręcznikiem w łazience lub laptopem w nocy to nie.
Chyba jestem silnej konstrukcji psychicznej. To nieco ułatwia życie.
Znowu chciał mnie Pan wyciąc? Ogif i tak zawsze wraca?
PS kiedyś myślałem że na giełdzie zawsze rośnie załadowana na ful w akcje jeszcze (pracowałem wtedy) przyszła bessa internetowa szok około 50% strat może ręcznika na głowie nie miałem a z 2 miesiące byłem jak w delirium.
Dlatego ja nikogo nie potępiam jego kasa niech bierze kredyty i wali na GW fiuty forex
Ale ja wolę spać spokojnie .
@ Dzidziuś # 443
Nic nie było. Odniosłem się do Ciebie bo ty wspominałeś o nauce na symulatorze (która moim zdaniem niewiele uczy).
Już prawie nic nie mogę napisac bez ostrej reakcji Forumowiczów. Może jestem do bani, a może zrobiono mi trochę czarnego PR.
Wielki żal.
Dziś nadeszła dla mnie bardzo smutna wiadomość. W Sydney legenda zawodowego boksu Roy Jones Jr. przegrał przez techniczny nokaut już w pierwszej rundzie. Lata robią swoje
i chyba czas na zakończenie kariery. Nie dojdzie prawdopodobnie już do jego walki z Bernardem Hopkinsem.
Giełda.
Czyżby S&P 500 zakończył dziś jak Roy?
ogif to przepraszam ty masz S bo ja zamknolem znowu mnie usiaki wystraszyły
oczywiście że symulator nic nie uczy ja żartowałem wtedy że nic nie uczy bierze się jednego batona i trenuje na żywca
@ wujek DR # 449
Może to jego gra wstępna?
Panie Piotrze czytał pan Beige Book’a? Nie wiem czy to tylko moje wrażenie ale wydaje mi się że tak pesymistycznego tonu to już dawno tam nie było.
[Czytałem. Nic nowego oprócz tego problemu nieruchomości komercyjnych. PK]
Może ktoś napisać co w beżowego plecaka wyjeli
Stoi_i_patrzy #417
„… A może masy są totalnie głupie?”
——==============——
Taka prawda, dzisiaj w radiozadzwonila jakas babka (mloda) i mowila, ze w zasadzie wszyscy jej znajomi nie byli w stanie powiedziec (merytorycznie!) dlaczego nie lubia pisu (rzucali hasla w rodzaju: bo sa brzydcy, mali, koslawi itd.), to dlaczego glosuja na PO? Bo sa antypisem, a co robia? kogo to obchodzi, wazne ze pis nie rzadzi, ha ha.. niezle. Jak glupek wybiera, to mozna zrobic co sie chce, i tak nie bedzie wiedzial, co sie dzieje, bo ma wszystko w d***.
Ludzie, pomyslcie tylko: ile osob interesuje sie (tak naprawde) polityka, czyta czy slucha powaznych debat, czyta programy woborcze? Przeciez powstaja po kongresach partii programy lub przynajmniej jakies ich zarysy i co? Kto to czyta? Kto sie tym interesuje?
Inny przyklad: ukazal sie obszerny wywiad z tuzami naszej ekonomii i specami od polityki gospodarczej w rzadzidle (m.in. Wzrostowski, Balcerowicz, Boni i chyba Bielecki choc glowy nie dam), ciekawe czy ktos zgadnie ile bylo odslon drugiej i dalszych stron z lacznie pieciu?
W ogole jest pytanie, czy mamy wsrod siebie jakiekolwiek autorytety? Poniewaz rozumiem, ze niekazdy musi czytac czy znac te tresci, ale na Boga, chyba powinny byc w naszym otoczeniu osoby, ktore cenimy za wiedze lub przynajmniej trzezwy osad.
A z tego co widze to media, a za nimi ludzie wokol siebie, niszcza kazdego kto moglby sie stac dla jakiejs grupy osoba ktorej warto przynajmniej wysluchac. Szarga sie dobre imie czlowieka, atakuje personalnie, wcale nie sluchajac co ma do powiedzenia.
OK, niewazne, cos tam poruszylem i wystarczy na dzisiaj…
Jak by tu zakonczyc pozytywnie? Moze tak:
„Słowo-klucz: (wymagane)*
Udowodnij, że jesteś człowiekiem (nie jesteś skryptem spamerskim). Wpisz słowo-klucz, prezentowane na obrazku.”
MLEKO
FW20 – ema 200 na tygodniowym – 2410. Zamkniecie dzisiejsze piekne toretycznie do krótkich. Pytanie za 100pkt – czy zamkną tydzień (dwie sesje) powyzej 2410, a najlepiej 2450 aby to cos znaczylo……Nie wierzę.
Jak tak patrze dzisiaj znowu na siłę byków to sobie myśle że gdyby usa ogłosiły bankructwo to giełdy by zaczęły rosnąć aby zdyskontować to co powstanie na gruzach:)
Stoje i patrze ja teraz naprawde nie wiem na dwoje babka wrózyła niby obroty na GW niskie niby usiaki słabną
wszystko przemawia na S ALE ZDRUGIEJ STRONY RYNEK SILNY JEST .
Ja niewiem naprawdę w którą stronę to pójdzie zobacz usiaków też tańcują ni w tą ni w tą
„Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka – Roguska zamierza dziś podać się do dymisji – dowiedział się nieoficjalnie portal tvp.info. Powodem jest to, iż nie może się ona pogodzić z przekazywaniem opinii publicznej zmanipulowanych i fałszywych informacji dotyczących budżetu, przez jej szefa – Jacka Rostowskiego.”
Jeśli to się potwierdzi to … niezły cyrk.
http://tnij.org/e1wz
[Byłby, ale nie jest: 02.12. Warszawa (PAP) - Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała PAP, iż nie zamierza podawać się do dymisji.
"Nie podałam się i nie zamierzam podać się do dymisji" - powiedziała Suchocka-Roguska PAP. PK]
Melted Russian Bombs Needed to Ease Uranium Pinch: Chart of Day
Dec. 2 (Bloomberg) — The world’s atomic-power plants risk running short of fuel within a decade because uranium suppliers can’t build enrichment facilities or recycle Soviet-era warheads fast enough, according to the World Nuclear Association.
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601109&sid=abnK_ZBfsEMo&pos=15
@dzisius, 459
a czytaj Pan, czytaj:
http://www.federalreserve.gov/FOMC/Beigebook/2009/
Odnośnie wstawania w nocy – kiedyś roztrzaskałem budzik o podłoge bo jego awaria kosztowała mnie niecałe 2%.
Pozdrawiam,
M.
@ Dzidziuś # 456
Jestem S i nawet stopa odsuwam bo takie rekordy gdy najwyższa wartość od roku powoduje spadki skłaniają mnie do bycia SS.
Tymczasem robie sobie jakąś przerwę od Forum. Wuj mi dobrze poradził, a sąsiadka jest całkiem całkiem. Sie ma. Kiedyś pewnie zaglądnę.
Dwa proste rysunki:
http://wallstreetexaminer.com/uploads/iamge48.png
http://radiofreewallstreet.fm/wp-content/uploads/2009/12/all-fdic-inst.jpg
Panie Piotrze co to jest za heca z tym senatorem Sandersem z Vermont który wstrzymał nominacje Bernanke na drugą kadencje? Jaka jest procedura po czyms takim orientuje się Pan? Czy muszą zebrać więcej głosówczy coś w tym stylu?
[Czytałem o tym, ale procedury nie znam. Nie ma to wg mnie specjalnie znaczenia - i tak zostanie na stanowisku. PK]
OGIF ja się ewakułowałem jak to niemcy mówili na zgóry upatrzone pozycje ,Co do przerwy na forum to tu się uśmiechnę ucałuj sąsiadkę o demnie
http://www.youtube.com/watch?v=JARax3VTPdQ
Chce się zaśpiewać Now or Never dla byków. Mamy najlpeszy okres z mozliwych do zrobienia nowych rekordów:
a ) panika z krajów arabskich minęła
b ) jen uratowany – nikkei rosnie 4% i wrocil ponad 200sma
c ) usa non stop nowe rekordy
d ) zloto, miedz podobnie
e ) eurusd sie trzyma
f ) daxowie braki 1,7% od wczorajszego zamkniecia do nowych rekordów
g ) sytuacja na fw20 jest podobna do kpt f). dodatkowo jestesmy na ema 200- 2410 i zamkniecie tygodniowe mocne ponad tym poziomem wskazuje na wzrosty
h ) plynnosc dostarczana przez FED – piekna – najblizsza podaz 40mld (zassanie) dopiero 16 grudnia, a kolejna 100mld dopiero 30 grudnia. Dodatkowo mamy grudzień i UST powinno dostac kwartalne wplywy podatkowe co powinno obniżyć zapotrzebowanie
i ) dobry zestaw danych w czwartek i piątek – przy okazji dodam iz ładnie zmanipulowane (a takich niestety uzywamy w mass mediach) wskazuja iz nowych bezrobotnych jest coraz mniej (zmanipulowane ale tak wskazuja) itd. Ostatnio zakakuja in plus, zatem czwartek piatek powinien ruszyc rynkiem
Byki maja prawie wszystko w ręku – to wg mnie ich największą szansę w tej chwili
Ale są dwa czarne konie – BEN (FED) i Tymon (UTS). Ten pierwszy zaczyna przesluchanie o 10am czasu wschodniego w sprawie FEd, roli FED w kryzysie, nadzoru, audytu itd. Dodatkowo, UWAGA UWAGA, wczoraj jak z nikad pojawil sie senator Bernard Sanders, ktory chce zblokowac Bena!!! a wiecie co w tym najlpesze? że trzeba miec pelna zgodne, niczym liberum veto! dokladnie, stad gadka iz jak chcesz cos przeglosowac w senacie to musisz miec 60 glosow. Zatem jakiekolwiek złe wyniki rozmów, zabranie niezaleznosci FED i inne bla bla bla moga byc czarnym koniem. Rynek mógł by pokazac ze wszelkie ataki na FED powoduja spadki (A co!)
o Benie tutaj
bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aROqfIQk1zBQ&pos=7
Dodatkowo Tymon ma problemy, juz od ponad miesiaca. Gdzie jego ostatni problem zostal opisany tutaj:
bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=aubHS9fSGk7o
to sławne AIG i żadanie wyjaśnień moze byc kolejnym czarnym koniem i przeszkodzić bykom (zwolnienie Tymona)
Mamy tez dodatkowego czarnego konia – krach z 87. Jesli idziemy tą drogą to cyfry wskazuja na okolice 10 grudnia jako wazne dni – ale to dopiero przyszly tydzien…
A zatem, Panie i Panowie, „place your bets”, machina ruszyła:
tinyurl.pl/?yrVBwuek
[Zmusił mnie Pan do poszukania
. W Senacie to niedokładnie tak. Rzeczywiście potrzeba 60 głosów na 100, żeby przyjąć jakąś regulację przy głosach (głosie?) sprzeciwu, ale to nie znaczy, że jak jest 59 to się ją odrzuca. Po prostu wtedy opozycja może zażądać znacznego przedłużenia czasu konsultacji (proces filibuster, co czasem (często?) doprowadza do zaniechania prób wprowadzenia projektu. Tak jest też w tej sprawie. Jednomyślność nie jest wymagana. Tutaj szczegóły: http://www.nytimes.com/2009/12/03/business/03fed.html . PK]
@470
procedura jest taka iz jest liberum veto!!! hahaha dokladnie, pelen konsensus. To nie bedzie takei latwe, ciekawe czym go przekupia. Przez przynajmniej jeden dzien poczuje sie jak prezydent nasz senator – beda go wszyscy blagac.
o sandersie tutaj:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,93319305,103845887,sanders.html
Oświadczenie Sandersa:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,17007,93319305,103846806,oswiadczenie_Sandersa.html
Ha, będzie się czuć dzisiaj i jutro jak prezydent, jak babcie kocham
[Dobra, medialna pozycja. Proszę przeczytac mój poprzedni dopisek. Nie będzie żadnego przedłużenia: Republikanie nie odważą się zablokować BB, bo odpowiedzialność za wakat spadnie na nich. PK]
A z innej beczki – FED rozpoczyna kampanię wizerunkową, podobnie jak Goldman. W kinach mają latać minutowe spoty mające pomóc konsumentom korzystać z kart kredytowych. Kolejne spoty są w kolejce gdzie Ben przemawia do ludzi mówiąc jaki mamy bezpieczny system. Kabaret.
stoje_i_patrze
Ja bym nie skazywał misi na przegraną może być szczyt i potem padaka często w eufori przychodzi smok i je dziewice i akcje oto pierwsze to teraz trudno.
http://www.youtube.com/watch?v=eSMeUPFjQHc&feature=related
Sanders postanowił oznajmić światu swoje nazwisko po prostu:) Mnie jeszcze jedno intryguje – dziesiejsza konferencja Tricheta. Aż się prosi pogrozić palcem ale nie wiem czy sie odważy. Przecież góra kanału to jest teraz 1.54 a po wyjściu nad 1.5150 z miśków nie zostanie nawet mokra plama, dlatego uważałbym z wchodzeniem w euro narazie. Poza tym widać już pewne rozluźnienie korelacji zz giełdami podczas godzin amerykańskich. A jak Morgany i Goldmany robią coś na przekór reszcie świata to z reguły mają poważne zamiary z tym związane.
Mówiłem że najlepiej bankruty kupować z upadłością i długami gdzie niema głupich ofe i fundów a tak kupią firme która coś robi ma jakieś wskażniki kiszą się z pól roku i jeszcze czaaem zarobią 20% dla mnie to nie trendi
hmmm…. kombinuja grubasy, ajk tu zrobić hossę bez wykładania kasy i kupowania akcji
jak tak ma wygladać rynek byka, to bój się Boga !!!
Alokacja kasy w usa:
http://www.safehaven.com/showarticle.cfm?id=15162&pv=1
@PIT65
Co ci mówi Twoje „szkiełko i oko”?
Zastanawiam się które z poważnych (globalnych) funduszy „inwestuje” długoterminowo (czyli kilka lat siedzenia w spółkach). Bo mnie się wydaje, że fundusze, które na prawdę zarabiają to fundusze aktywnie spekulujące z wykorzystaniem dźwigni finansowej i zarządzające wielkim kapitałem stosunkowo niewielkiej grupy osób. Pozostałe fundusze „długoterminowe” nijak nie mogą poradzić sobie z dzisiejszą zmiennością i nieobliczalnością rynków i stawiają na długi termin obiecując gruszki na wierzbie po kilku latach inwestycji (w ogóle nie przejmując się uwzględnieniem inflacji). Zdaje się, że duzi gracze grają przez cały czas realizując zyski, gdy tymczasem inne fundusze idą w długi termin licząc, że w odpowiednim momencie po kilku latach zrealizują zysk z inwestycji ogromnego kapitału, którym zarządzają. Gdy zaczynają to robić to sami zbijają sobie nawzajem ceny.
Wniosek jest taki, że lepsze jest aktywne zarządzanie z ciągłym ubezpieczaniem pozycji (poprzez opcje, kontrakty) i stale realizowanie zysków, a nie czekanie kilka lat na odpowiedni moment.
Spekulańcik – TFI Dzidziuś czasem inewestuje na parę godzin
Europa wychodzi z recesji.
http://de.finance.yahoo.com/nachrichten/europa-verlaesst-rezession-dpa-95dc2baa08ac.html?x=0
Optymisci zyja dluzej
Strasznie mnie zaskoczył dzisiejszy pik na wykresie 5-minutowym na FWIG20. O co chodzi?
Ale szybko tajemnica się wyjaśniła
Proszę spojrzeć na dzisiejsze wykresy 5-minutowe FWIG20 różnych dostawców danych:
XTB
http://www.bankfotek.pl/view/465266
oraz
BZWBK
http://www.bankfotek.pl/view/465267
Grając na rynkach forex ma się dwóch przeciwników: rynek i brokera który podaje dane.
Trzeba być piekielnie dobrym żeby wyjść na zero.
@SiP
„Chce się zaśpiewać Now or Never dla byków.”
No biorąc pod uwagę powyższe przesiadłem sie na S przed południem po 2430 zaliczając wpierw 130 punktowego byka i śpiewam
)))))
Ja czekam na dane I USIAKÓW nie pakuje się narazie pocholere
@spekulancik #486
U mnie nie ma tego piku na W20PLN.
@ironicman01 #490
To ciekawe, bo u mnie jest. Może każdy dostaje inny zestaw danych.
polecam czytac u zrodel bez medialnej papki
http://www.dol.gov/opa/media/press/eta/ui/eta20091476.htm
@spekulancik #491
Rozumiem ze to na rachunku rzeczywistym (żeby nie było nieporozumień).
U mnie tak to wygląda.
http://img259.imageshack.us/img259/5836/w20pln.png
Do tej pory nie zauważyłem żeby w20pln znacząco odstawał od fw20.
Naprawdę zadziwiająca sytuacja.
Chyba pora się powoli przenosić na bosse.
Łatwy zarobek ostatnio na krosach jpy….cos za latwo. dziekuje juz, postoje.
Jezu z tego co publikują sieci handlowe o poziomie sprzedaży to nie jest nawet dramat – to katastrofa. Czy rynki naprawde są juz tak slepe? Będąc bankiem inwestycyjnym zagrałbym spadki mocne na jedną, dwie sesje tylko po to żeby wytrzepać stopy. A na wall street cisza, wszyscy mówią o tym że BoA odda pożyczkę która go uratowała od bankructwa, w związku z czym kurs rośnie 3% on heavy volume:D
@ironicman01 #493
http://www.bankfotek.pl/view/465333
Tak, to jest rachunek rzeczywisty.
Ciekaw jestem ile osób straciło pieniądze na takich przekrętach, bo nie wierzę, że każdy weryfikuje poprawność danych przesyłanych przez brokera.
Wspaniałe dane o sprzedaży!!!
wspaniale dane o sprzedazy!!!
DOW JONES NEWSWIRES
The vast majority of retailers reporting November same-store sales have missed analysts’ muted expectations after last year’s plunge, and the industry as a whole may even post results below prior-year levels.
The performance comes after what many viewed as a mixed kickoff to the holiday shopping season, with shoppers on average spending 7.9% less than the Black Friday weekend of 2008, according to the National Retail Federation. In general, lower-priced items were favored.”
http://online.wsj.com/article/BT-CO-20091203-706557.html
@ daras # 464
„Nie podałam się i nie zamierzam podać się do dymisji” – powiedziała Suchocka-Roguska PAP. PK]”
Ja bym tego nie bagatelizował !
Należy pilnie śledzić wiadomości. To już się sypie od tzw. „afery hazardowej”. Tu zamiatanie pod dywan, tylko nowe „tumany” kurzu wznieca, który osiada tu i ówdzie, na kwiatki także.
A, że „rasują” i pijar, ba „propaganda sukcesu”, jak za czasów….. lata 30/40-te….
To już przecież było….nawet lata 70-te mniej były zakłamane.
„Młodzieży” przecież nie można się dziwić (patrz sondaże!) ale…… starym wygom już tak. Enron się jednak nisko kłania. No cóż pamięć taka ułomna jest.
A przecież…..historia nie kłamie. Oczywiście ta prawdziwa – przeżyta osobiście, nie ta z tabloidów ! Ha, ha, ha! „Frajerów” zawsze i wszędzie pełno było, to i teraz ich nie zabrakło i/lub zabraknie.
@ ogif # 454
„zrobiono mi trochę czarnego PR.”
Ha, ha, ha ! To dobre, naprawdę dobre. Ty masz humor.
To co ja mam o sobie powiedzieć/napisać ?
Wspaniały misio już do Was jedzie:
http://www.tinyurl.pl/?nCEaMyS6
Usługi się kurczą, a indeksy co? Zmniejszyły plusy o 0,3%:D
@ Szamir # 460
„A z tego co widze to media, a za nimi ludzie wokol siebie, niszcza kazdego kto moglby sie stac dla jakiejs grupy osoba ktorej warto przynajmniej wysluchac.”
Dzisiaj jeszcze wolne mam. Tak siedzę i czytam…..”atakuje personalnie, wcale nie sluchajac co ma do powiedzenia.”
Takie to wszystko proste, a……. wydaje się, że wyjścia nie ma.
Komu zależy na tym, by wszystkim się wydawało, że nasze życie jest takie skomplikowane?
„…..wszystkim się zdawało, że to Wojski gra jeszcze, a to echo grało…”
@ Wielki przekręt szejka Mohammed’a bin Rashid’a al-Maktoum’a.
„Nosił wilk razy kilka…….Ponieśli i wilka”
„Po tym jak 8 września szejk Mohammed bin Rashid al-Maktoum ogłosił, że “nie jest zaniepokojony” zadłużeniem Dubaju, międzynarodowi inwestorzy rzucili się na obligacje Nakheel.”
Co potem ….?
„Całkowite zadłużenie Dubai World wynosi 40 mld dol. Najbardziej narażonym jest Royal Bank of Scotland, a za nim plasują się HSBC, Standard Chartered i Lloyds, największym wierzycielem – 3 mld dol – jest Emirates National Bank z Dubaju. W gronie znalazły się takie międzynarodowe banki jak BNP Paribas, Societe Generale i Calyon.”
A jednak „ta” bańka rośnie w siłę.
„Ważnym nabywcą obligacji Nakheel był w tym roku fundusz rynków wschodzących Ashmore, zwiększył on swój udział w długu tej spółki deweloperskiej aż do 25%. Inni to Blackrock, Julius Baer oraz Bank of America Merrill Lynch.”
ft.onet.pl/10,37393,dubai_world_winien_brytyjskim_bankom_5_mld_dol,artykul.html
@ Wszyscy manipulują kursem walut.
Uczmy się z historii ! Polityka na umocnienie złotego prowadzi nas do prawdziwego “Wielkiego” kryzysu.
„zaraz po wybuchu Wielkiego Kryzysu w 1929 r. wiele krajów porzuciło parytet złota i zaczęło prowadzić grę dewaluacyjną na szkodę swoich sąsiadów. Kraje te odnotowały następnie szybką poprawę swoich bilansów handlowych i mniej zostały spustoszone w okresie globalnego załamania lat 30.”
„Najłatwiej było to osiągnąć poprzez dewaluację. A to oznacza, że zarówno USA, jak państwa strefy euro cierpią z powodu interwencji walutowych i dewaluacji dokonywanych zupełnie gdzie indziej i mają ograniczone możliwości dostosowawcze.”.
”Jest się czego obawiać. Bez poważnej koordynacji na skalę globalną, w ramach której USA wraz z Europą wyrzekną się protekcjonizmu w zamian za znaczną aprecjację niedoszacowanych walut, podnoszenie taryf celnych wydaje się nieuniknione.”
ft.onet.pl/11,37304,konkurencyjne_dewaluacje_groza_wybuchem_wojny_handlowej,artykul.html
Wstępując do strefy EU staniemy się „pokutnikami” i będziemy nosić na swych barkach „grzechy” całej strefy.
White House Press secretary just said unemployment rate „might tick upward” tomorrow
Ja se dalej postoje zboku jakoś mi się niechce ładować pozycji zobaczymy jutro
@ Emeryci i renciści to skarb.
Taką oto niewinną wiadomość przeczytałem i zaśmiałem się! Czy dlatego tylko, że mam dzisiaj dobry humor? Bo problem jest. Problem budżetowy. Ale gdzie jest kasa najpewniejsza?
„Operatorzy komórkowi, banki, biura podróży a nawet sklepy internetowe zaczęły wielką ofensywę, by pozyskać blisko sześciomilionową rzeszę seniorów. A raczej ich portfeli. Z badań bowiem wynika, że emeryci odkładają rocznie ponad 4 mld zł”
emerytury.onet.pl/2089025,wiadomosci.html
Bo przecież „Myślenie nie boli”. Tylko myśleć należy „przed szkodą, bo po szkodzie (to każdy) głupi” umie już i może tak się chcieć podłączyć do źródełka z kasą.
@ „Można podwyższyć emeryturę.”
„Emeryci i renciści, którzy nie mogli udowodnić wysokości zarobków, mogą otrzymać wyższe świadczenia nawet od początku tego roku.”
praca.gazetaprawna.pl/artykuly/375670,mozna_podwyzszyc_emeryture.html
A przecież….„Już w marcu prawie 10 mln osób otrzymujących świadczenia emerytalno-rentowe otrzyma podwyżkę. Wyniesie ona około 4 proc.”
praca.gazetaprawna.pl/artykuly/374292,srednia_emerytura_z_zus_wzrosnie_w_marcu_o_66_zl.html
Oraz….„Emerytury będą wyższe; od lipca 2010 r.”
praca.gazetaprawna.pl/artykuly/367651,emerytury_beda_wyzsze_od_lipca_2010_r_mozliwe_zmiany_w_systemie_emerytalnym.html
„Kiedy można wystąpić do ZUS o podwyższenie emerytury – eksiążka w formacie PDF”
http://www.gazetaprawna.pl/e-poradnik/podwyzszanie-emerytury
Nie martwcie się jednak – młodzi zaradni oraz Wasze dzieci i wnuki. Dla was już szykują „rewolucję emerytalną” i to taką jakiej chcecie. Przecież należy się wam, jak psu kość! (Dosłownie? A przecież „prawo nie może działać wstecz”.) A bilansować się musi. „Pero, pero, bilans musi wyjść na zero”. A bilansować nie jest tak łatwo, jakby się wydawało.
P.S.
Zawsze przecież możecie się zgłosić (po „ochłap”) i posiurpać z tego źródełka.
„Zasiłek dla bezrobotnych mogą otrzymać te osoby, które straciły pracę i zarejestrowały się w urzędzie pracy jako bezrobotne. Od 1 czerwca 2009 r. zasiłek dla bezrobotnych wynosi 575 zł (dotychczas 551,80 zł).”
praca.gazetaprawna.pl/porady/330934,jak_otrzymac_i_ile_wynosi_zasilek_dla_bezrobotnych.html
E L-3 Zostaw szejka Mohammeda to jest spoko gość ponoć potrafi zbluzgać ekonomistów
@ „Myślenie nie boli”.
Założył telefonię „w rodzinie”.
I jeszcze w temacie tu (kiedyś także) już poruszanym………”atakuje personalnie, wcale nie sluchajac co ma do powiedzenia.”
@ Ojciec Dyrektor
„wydudkał” wszystkich cwaniaków? (Patrz ^WYŻEJ^^ – o zapóźnionych w rozwoju.^)
http://www.wrodzinie.com.pl/SparkSklepProdukty/Default.aspx ,
nim tzw. znawcom od PR, reklamy i „niewidzialnej ręki rynków” do głowy przyszło, że mamy już kryzys (co najmniej od 1,5 roku na świecie ale nam „zielono” w głowach), a tu o każdy „grosz” trzeba się bić. Tak kończą ci, którym „propaganda sukcesu” przysłoniła rzeczywistość. Oni „kupują” tylko „świetlaną przyszłość” choć nawet nie mają pojęcia co tam ich czeka. A tam tylko kolosalne, lewarowane wielokrotnie, zadłużenie jest. Mamy „prawie” tylko expertów „papierowych” i „virtusanalnych” ? Cóż się dziwić, wychowani są w „duchu neo-nowego”, a tu przeszkoda – teoria się nie sprawdza. Myśleli, że realna gospodarka działa tylko na północ i nawet nie przewidują, że czasami, na dłużej, może przybrać kierunek południowy. W takich czasach, w dobie zatorów płatniczych, nagminnych plajt i permanentnej windykacji, najpewniejsza jest kasa państwowa. No cóż, przecież: „myślenie nie boli”. Oczywiście jeżeli się umie myśleć! A kampania trwa i coraz bardziej się rozkręca….
„Spotkajmy się wRodzinie”
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=100664
A tak na marginesie……Jakoś sukcesu nikt w mediach nie dostrzegł. Ciekawe z jakiego powodu? No tak, noga się nie podwinęła…..i nikt nie upadł.
@ Geotermia
To tylko pytanie retoryczne: Kto zapłaci za POlityczne decyzje ?
„Zakończyły się prace wiertnicze na głębokości 2350 metrów, czyli takiej, z której będzie pobierana woda geotermalna z pierwszego otworu. Kolejnym etapem będzie połączenie obu odwiertów, aby zamknąć obieg wody.”
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=101564
@ Adwokat pyta Fundusz o pretekst.
„Adwokaci pozwanych dopytywali świadka, dlaczego podpisał aneks, skoro wiedział, że zostanie odwołany. – Stałem na stanowisku, że wszyscy beneficjenci są równi wobec prawa, a odwołanie mnie nie miało dla tej sprawy znaczenia – odpowiedział Kazimierz Kujda.
Jego zdaniem, zdarzało się wypowiadanie umów przez Fundusz, np. gdy beneficjent nie miał szans na realizację inwestycji. Ale w Toruniu prace przy odwiercie ruszyły zgodnie z planem.„
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=101838
@ „Myślenie nie boli.”
Uzupełnienie wątku @ Geotermia.
„Nie” dla toruńskiej geotermii.
„Wstrzymanie dotacji dla geotermii toruńskiej, zapowiedź kontroli w WSKSiM pod pretekstem rzekomych nadużyć prawnych.”
”Donald Tusk, jak przystało na poprawnego unijnego Europejczyka, chce walczyć z globalnym ociepleniem, czemu ma sprzyjać ograniczenie emisji CO2. Dlatego mamy produkować więcej energii ze źródeł odnawialnych. Jeden z nowoczesnych projektów wykorzystania tego rodzaju energii powstał w Toruniu i szybko zyskał akceptację ekspertów, którzy podkreślali, że geotermia to przyszłość naszej energetyki. Projekt, który realizuje Fundacja „Lux Veritatis”, ma jak najbardziej racjonalne podłoże ekonomiczne i ekologiczne. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie miał wątpliwości, że geotermię toruńską należy wesprzeć i przyznał 27 mln. zł na odwiert badawczy i technologiczny. Jednak gdy w 2007 roku zmienił się rząd, zdanie w kwestii geotermii zmienili także nowi szefowie Funduszu. Pod pretekstem m.in. rzekomych nieprawidłowości we wniosku dotację cofnięto, choć była ona już przyznana. Mimo to inwestycja jest prowadzona”
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=101758
od pół roku słyszę o „zielonych pedach” i ich znależć nie mogę; może Wy je widzieliście
A tak na powaznie: co sie musi stać, że USA spadło ? czy oni na prawdę są tacy bezkrytyczni? A może Goldmany boją sie dopuścic do spadku bo by sięmogło dłuuuugo nie zatrzymać ? Jak dla mnie, to uparczywe trzymanie rynków i niedopuszczanie choćby do 10% korekty jest mocno podejrzane, i wręcz zaszkodzi kiedyś bykom
To jest jakas parodia – najpierw Bialy Dom wspomina o wzroscie bezrobocia, po czym gieldy tankuja, po czym rzecznik bialego domu wycofuje sie z zeznań twierdzac ze nie widzial jutrzejszych danych. To jakis kabaret a my jestesmy w szulerni.
Dekoracja choinki.
Czas do 20 grudnia to czas przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia. Nie skuszę się na grę pod prawdopodobne wzrosty w II i III dekadzie grudnia, bo ryzyko jest duże a wzrosty mogą być mizerne. Tuż przed świętami zacznę dekorację mojej choinki zawieszając stopniowo do końca roku a może i trochę dłużej obok kolorowych bombek także S-batony H10 po to by rozbieranie choinki sprawiało radość i było wydłużone w czasie.
Mój znajomy właśnie poszedł na urlop tacierzyński. Żona też nie pracuje, nie szkodzi. ZUS zapłaci. I to sporo bo kolega zarabiał ok 20 000 zł miesięcznie.
Czy lewicowe głupoty kiedykolwiek się skończą ? Bankructwem ?
@spekulancik
u mnie też nie ma tego tiku na w20pln – jest tak samo jak w bzwbk
Rzeczywiście, w aplikacji w domu nie mam tego ticku. A w pracy jest. To pewnie ostrzeżenie od adminów
Kolejny raz S&P500 otarł się o rekord i cofnął. Robi się ciekawie.
Przestańcie Panowie narzekać na Amerykę – jakbyście mieli możliwość pożyczać pieniądze po zerowej stopie, jak oni, to też byście kupowali i kupowali i kupowali….
Ale trendu bocznego na naszych mniejszych spółkach to już nie wytrzymuję. Z nudów chyba zacznę grac jednym futkiem, jak kiedyś. Lepsze tracenie forsy niż ta frustracja, że nic się nie dzieje
Stoje i Patrze no nie mów mi że ty wierzysz w wolny rynek giełdowy utrzciwe dane i i nstrumentów pochodnych rynki które znaliśmy dawno się skończyło jak zwykle było rozminowanie złych danych i manipulatorstwo
Goldmany Morgany są na długich koniec roku premie padaka nie jest teraz na ręke przynajmiej dowieść terażniejsze poziomy .Ale rynek też nie jest głupi kiedyś powie ok Panowie wszystko fajnie ale jest wysoko nara czy żółwik wam i strzałka na dół:)
pit 65 gratulacje najlepiej to rozegrałeś bo ja jestem bez pozycji
@ piotr # 508
„……boją sie dopuścic do spadku bo by sięmogło dłuuuugo nie zatrzymać ?”
Próbują odroczyć Totalny De lewar. Tak łatwo nie odpuszczą. Komuś trzeba „badziewie” o rankingu AAA odsprzedać by się z tego wykręcić.
Pompka Bena była wymyślona, by napompować „sztuczne płuco” banków i funduszy, nie gospodarki, bo ta może tylko nieco przy okazji….zyska. Może!
Pompowanie cen aktywów i surowców, by banki inwestycyjne i fundusze (emerytalne także) poprawiły bilanse. By jeszcze nie bankrutowały. By kapitalizacja aktywów (wycena) „rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej”. Tylko czy to jeszcze możliwe?
By – winien – zrównało się, choć trochę, z – ma.
W tym celu zawieszono także wycenę toksycznych aktywów (mtm).
I tak wszystko, co się dzieje, jest za pieniądze podatników. Kto tak naprawdę o to dba? Byle do przodu.
@ FED
nie widzi zagrożenia „balonowego” na rynkach, czy nie chce widzieć?
„To jest z natury bardzo trudno dowiedzieć się, czy wzrost cen aktywów są odpowiednie lub prawidłowo wycenione, powiedział dziś Bernanke. „Były skargi dotyczące polityki monetarnej Stanów Zjednoczonych, że przyczynia się do baniek za granicą”. „Należy zrozumieć, że w Stanach Zjednoczonych, polityka pieniężna jest skierowana do finansowych i gospodarczych kręgów Stanów Zjednoczonych.
„Inne narody mają swoje własne sposoby radzenia sobie z bąbelkami, w tym kursów walutowych i polityki fiskalnej i pieniężnej, powiedział.”
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a_XDxpSgB9Bw&pos=2
Wniosek:
Pompka Bena była wymyślona, by napompować „sztuczne płuco” banków, funduszy i gospodarki Stanów Zjednoczonych. Reszta świata musi martwić się sama o siebie!
Polecam wnioski jakie wyciągnęli autorzy:
Cytowałem w # 501 @ Wszyscy manipulują kursem walut.
„Wydaje się, że znów zamierzamy popełnić ten sam błąd. Kraje zdolne do powiększenia swojego udziału w zaspokajaniu globalnego popytu poprzez dewaluację, starają się to uczynić. Inne kraje z pewnością będą rozważać bardziej bezpośrednie formy interwencji. Jest się czego obawiać. Bez poważnej koordynacji na skalę globalną….”
ft.onet.pl/11,37304,konkurencyjne_dewaluacje_groza_wybuchem_wojny_handlowej,artykul.html
@ Chiny to taka olbrzymia kula u nogi dla @ FED
Ben martwi się:
Czy „spaw” puści czy nie ?
„oto jest pytanie” za 1 bln $.
Pamiętać należy o ważnym szczególe – Chiny komunistyczne „przyspawały” się Yuanem do dolara i dryfują z Benem. Bem wie, że ciągnie dwie potęgi w tym samym kierunku, tylko, że Chiny to taka olbrzymia kula u nogi i ciągnie na dno, bo ta łajba dziurawa jest !
A może wiekowy , stary dobry DOW coś podpowie:
http://www.bankfotek.pl/view/465876
Jako , że jestem nieco leniwy to ograniczam się tylko do tego obecnie stooq.pl/kalendarium/
ISM na poziomie 48.7 pokazuje znowu , że USA wracają pod wodę – czyli nie będzie odbicia tylko znowu recesja. Słabe są dane za sprzedaż detaliczną i słabe były w tamtym tygodniu dotyczące zamówień na dobra trwałego użytku. Deficyt USA jest ogromny, a programy Obamy się kończą. Poziom bezrobocia bardzo wysoki. Dolar jest słabiuteńki chociaż dzisiaj się jeszcze obronił było ponad 1,51 EURO/Dolar.
Jeśli się pojawi w najbliższym czasie jakiś nowy Dubaj – np Grecja to może być BARDZO DUŻY zjazd na indeksach.
Póki co jest hulaj dusza piekła nie ma, bo recesja niby za nami. Ja jestem zdania, że stan obecny to OKO CYKLONU recesji i w najlepszym razie czeka nas stagnacja gospodarcza.
Cytat miesiąca:
*DJ Fed Governor Bullard: Jobless Recoveries Could Be New Normal For Economy
czy ktos wie czemu ten spadek wczoraj? czy to przez to?
„Japan is gonna dump treasuries to strengthen the dollar.”
@PIT65
szczere gratulacje!! ja wysiadałem najpierw z dwa razy za wczesnie z dlugich by brac z powrotem i oddac dlugie na 2408 i wziasc krotkie 2409. Posiadam obecnie 17S brane na róznych poziomach, najwiecej na 2409 i 2421 (pierwsze przed wczoraj a drugie wczoraj)
Credit Suisse
cos im sie zepsulo w biurze hahaha
http://www.businessinsider.com/space-heater-accident-destroys-entire-floor-of-credit-suisse-offices-2009-12
ok, juz zaprzeczaja z japonii
http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=aNkpz_H52KfI
Zastanawiam sie swoją drogą jak nius o BAC mogł byc byczy i jaka siłe ma ministerstwo prawdy w usa? Przeciez ta emisja emisja papierów spowodowała 30 %rozwodnienie. paranoja…
Barzo radko sie dziele z szeroką publicznością, raportami jakie kupuje. Tutaj raport o cyklach i tyle zajawka, ale wszystko wyjasnia co moze byc dalej…
If ever there was a technical setup for the bulls to stage a breakout this was it, and they couldn’t do it. The launch pad was all set, but the main engines never fired and there was no lift off. I was looking back for historical analogues in terms of cycle configurations similar to this one and I found one, specifically April 28, 2004 at the beginning of a month long correction ending the first upleg in that departed bull market of blessed memory (not).
L-3 Bardzo dobre wnioski o akcji serduszko czyli podaruj akcje i inne maluczkim nie raz pisałem
To że Ben rżnie głupa to normalne on myśli że ludzie to debile niekumate masy.Prezes Goldmana też powiedział że mu przykro że się przyczynili do kryzysu szkoda że się nie rozpłakał ładniej by było i tak z serialu by zawiało np M jak miłość biedni nie wiedzieli co robią.
Dlatego ja im odpowiadam jak ruski dyplomata w pięknej piosence Kazika
http://www.youtube.com/watch?v=Iw2w9bfjF6U&feature=related
[Ostrożnie ze sformułowaniami… W czasie kryzysu azjatyckiego, kiedy byłem ostrym traderem z zaangażowaniem sięgającym 250% kapitału, sam byłem (wg Pana określenia) takim „skrajnym debilem”… Kto tak nie grał tego nie zrozumie jak widać po Pana określeniach, więc za złe tego Panu nie mam, ale ostrzegam – nie warto oceniać ludzi swoją miarą. PK]
witam. panie Piotrze stosuje z powodzeniem strategie inwestycyjną na kontraktach fw20 od lutego tego roku;
Przeanalizowałem ją dogłebnie na danych historycznych biorąc pod uwagê okres ostatnich 3 lat i uznalem, że warto stosowac ja w rzeczywistosci.
I mam w związku z tym zapytanie w nawiazaniu do posta, w ktorym wspominal pan czasy gdy zmagania z rynkiem miały dosc agresywny wymiar.
Czy używana strategia w tamtych czasach nadal jest profitowa, czy w dalszym ciągu można uznać że jest zyskowna? Zastanawiam się
czy moje kroczenie po śladach rynku bêdzie sie sprawdzać w przyszłości. Z poważaniem DK.
[Nie ma "wiecznych" strategii. Są wieczne zasady (np. uśrednianie do góry, stop lossy itp.). Charakter rynku z czasem się zmienia (z pewnościa jest inny niż te 12 late temu) i do tej zmiany trzeba dostosowywać strategie. PK]
^ spekulancik ^
^ ironicman01 ^
A co myślicie na temat oferty GFT i zmagań z instrumentem POLAND 20?
Broker znacznie stabilniejszy a do tego depozyt 250zł za równowartość 1fw20.
ps. u mnie także nie było przekłamania na interwale 5M
@rewers #529
GFT zdaje się nie wystawia rocznych PIT-ów. I samemu trzeba będzie tłumaczyć się w Urzędzie Skarbowym czemu tak a nie inaczej wyliczyłem zysk/stratę.
No i trzymają za pysk ideksy dane będą złe no to se spadniemy góra 1% lub wogle bo zostały psychologicznie rozminowane
dalsze picowanie „hossy ”
strasznie się „grubas” stara, żeby tylko chociaz nie spadło
fyi
moj brat jest truckerem w usa i powiedzial mi że takiej padaki po thanksgivin to nie widzial odkąd jest w usa (z 10 lat) a jego koledzy w calej historii (niektorzy po 40 lat w zawodzie). totalna padaka, prawie że nic nie wożą. święta będą w usa tragiczne.
#527
ciekawe, czy sam wierzy w to co mówi? może to jakiś ideowiec ?
masz rację Dzidziuś; Beny obraża inteligencje inwestorów
Wiesz to kwestia edukacji w USA u nas większą wiedze ekonomiczną ma stoczniowiec od jakiegoś pracownika biurowego w USA zapytasz się przecietnego amerykanina kto to był np Hektor to powie albo że to pies sąsiada lub zawodnik wrestlingu o Dostojewskiego Kopernika
itp lepiej ich nie pytać.Dlatego Ben myśli że reszta świata to jak jego rodacy ciemnota i tu się myli
@ Gospodarz # 528
Wypłoszył mnie Pan na chwilę z mojej niedźwiedziej gawry, bo jest jeszcze jedna „wieczna” zasada: nigdy nie ryzykuj zbyt wiele w pojedynczej transakcji.
Jeśli się jej przestrzega to ani biegunka ani migrena ani bezproduktywne nocne nerwy przed monitorem.
Mateusz Stępień napisał coś bardzo głupiego, że siedzi przed monitorem nawet gdy nic nie może zrobić bo „pańskie oko konia tuczy”. Otóż nie tylko nie tuczy, ale wręcz szkodzi.
Prawa psychologii są mniej znane niż prawa Newtona, ale równie bezwzględnie obowiązują.
Gracz musi oszczędzać nerwy, sporo odpoczywać, piwko , spacer, gimnastyka, relaks, seks, sen w nocy, mała drzemka w trakcie dnia.
Potem nerwy jak stal i nie trzeba iść do roboty na 12 godzin.
Dzidziuś „Dlatego Ben myśli że reszta świata to jak jego rodacy ciemnota” Dwa błędy. Nie mogę wyjasniać gdzie.
@SIP 533
brak ruchu w ladunkach moze byc tez spowodowany tym, ze zwiekszyla sie liczba kierowcow. bezrobotni coraz czesciej sie przekwalifikuja na zawod, ktory – jak uslyszalem – jest jedynym, ktory jeszcze jakos placi. ponadto kolej psuje troche rynek i uwazam, ze nadal psuc bedzie (m.in. patrz Warren Buffet). ciekawie nie jest.
szerokosci;)
@ SiP, 533
Potwierdzasz obserwacje Przycinka dotyczące koniunktury w realnej gospodarce w Stanach. Problem polega na tym, że to się nie musi (przynajmniej od razu, a może wogóle) przełożyć na rynki. Nienormalne? Jak najbardziej.
Zasadnicze pytanie brzmi – kiedy/ jakie warunki muszą być spełnione, żeby to sie przełożyło na rynek.
Czy druga faza kryzysu zakończy się ustanowienie nowe dna na giełdach, czy też ma Pan na myśli większą korektę?
[Nowe minimum. PK]
@SiP #
Byle lepsze od oczekiwan…
Ben powiedział że ma wszystkich w nosie:
„Bernanke said countries that are concerned about speculation „have their own tools to address bubbles in their economy” and shouldn’t look to U.S. monetary authorities to do the job for them.”
@ Gospodarz # 540
Niżej 1237 na FW20(30) nie będziemy nigdy – to przecież oczywiste.
Skoro nie dla wszystkich to może przyjmie Pan zakład?
Jeśli w ciągu najbliższych trzech lat zobaczymy 1236 to napiszę na Forum że jestem stuprocentowym dyletantem. Liczę na Pański rewanż w przeciwnym przypadku.
Dodatkowo obiecuję w razie mego niepowodzenia przegrać ileś tam pieniędzy, bo z pewnością znacznie powyżej 1237 zamienię się w bardzo agresywnego byka.
Unterpuppenführer Stiglitz | 2
To i tak mało jestem ortografistą
Ogif zgadzam się w 100% ale jest jena kwestia część ludzi jak na GW jak się uspokoi ogląda filmy czy pornole gra w gry lub czyta pijąc piwo czy jarają zioło mając na pasku notowania i co jakiś czas zerkają .Czy to jest dlej praca i śledzenie notowań czy wypoczynek??? Ja tam wole spacer z obiadkiem lubie spacerować usiąść gdzieś na piwko w fajnej knajpce.
WŁAŚNIE IDĘ
@pluszowy,538
To nie jest prawda co piszesz. Kierowców UBYWA, szczególnie kontraktorów, jak mój brat. Mam tu na myśli podwykonawców którzy przewożą ładunek za inną firmę, taniej niż pracownik etatowy jak UPS, YRCW, PACB (symbole) i wiele innych. Co do kolei to też nie do końca prawda – w Chicago jest jeden z trzech największych ośrodków przeładunkowych. Powstała tam nie dawno automatyczna stacja gdzie pracuje sporo maszyn (automaty) i sporo automatycznych tras i torów dla pociągów (automatyczne przełączanie wagonów itd). Brat tam czasami jeździ i generalnie w całym Chicago jest padaka (jakie różne 10 stacji przeładunkowych). Brat widział ruch lepszy od licpa do mniej więcej końca października. Od listopada ruch zaczął spadać a teraz wraca padaka z okresu styczeń -maj 2009. Przypominam że mamy okres świąteczny i ludzie powinni zamawiać prezenty. Poza tym brat nie wozi często paczek dla indywidualnych klientów a towary jak np 100 telewizorów, parę samochodów itd Zależy co się trafi. Zatem często coś wozi dla firm i WSZĘDZI jest znowu padaka. A nie ma lekko bo ma własną firmę. Miał trzy osoby plus on. Zwolnił dwóch i został on sam i jeden pracownik. Już myślał o nowym pracowniku ale stwierdził że jak taka będzie padaka to sam tylko będzie znowu jeździł. Padaka.
Poza tym cała polonia ma mega problem bo polonia żyła z prostych prac jak meksykanie – stolarka, wykańczanie domów, sprzątanie itd. i wszyscy są za przeproszeniem w czarnej – teścia wylali – firma miałą 80 osób i nie ma praktycznie już nikogo – robili marmury do łazienek. Brat teścia, wykańczał domy – pracy nie ma kompletnie a jak się coś trafi to uwaga uwaga jest TYLU CHĘTNYCH że robią po cenach dumpinogwych aby tylko przeżyć co powoduje że firmy opadają i zwalniają.
Jest padaka, poważnie.
@Dorota
Wiem zę tak może być bo wreszcie jakiś gamoń z FED przyznał, co jest dla mnie cytatem dnia:
stoje_i_patrze | 2009-12-04 6:36 | IP: 85.222.87.*
Cytat miesiąca:
*DJ Fed Governor Bullard: Jobless Recoveries Could Be New Normal For Economy”
I dodatkowo jeszcze wypowiedź Bena:
“Bernanke said countries that are concerned about speculation “have their own tools to address bubbles in their economy” and shouldn’t look to U.S. monetary authorities to do the job for them.”
Wg mnie jednak to padnie. Ja oczekuje korekty już w grudniu. Wiem że Pan Piotr uważa inaczej (boczniak a może i up up up) i pare innych osób (Wojciech Białek). Mnie jednak fundamenty zaczynają znowu przekonywać (wreszcie wygrają). To totalna utopia, to całe ożywienie. Najpóźniej w styczniu się to skończy, jak firmy zaczną raportować wyniki po świętach – to będzie dramat.
Poza tym wczoraj rozśmieszył mnie Obama. W DJ newsire było coś takie: Obama will make any effort to create any job. powiem tak hahahahahahahaha
@puszlowy 538
dodatek – ja mam swoją teorię z buffetem – wg mnie nie mogł dać sygnału dla inwestorów i nie mógł kupić złota. On należy do klanu pigmenów i kupił środek trwały, który w razie mocnej inflacji w usa trzymał by relatywnie wartość. Chłopaki by mu tego nie wybaczyli. I to jest moja opinia na zakup Buffeta.
@wszyscy
może mi ktoś wytłumaczy dlaczego wszystkie osoby w bankach centralnych oraz przedstawiciele państw są tak hmmm głupi (wiem mocne słowa). Już tłumaczę. Problemem jest słaby dolar tak? to co robią państwa jak Rosja i banki centralne? Skupują dolary i pakują CIĄGLE w obligacje. Fakt coraz mniej ale pakują. Przecież to NONSENS. O wiele lepiej przestać kupować papiery usa. W ten sposób popyt spadnie, oprocentowanie na obligacjach wzrośnie co spowoduje UMOCNIENIE SIĘ dolara. Problem jest jeden – musieli by się dogadać że tak robią (Brazylia, Japonia, Niemcy). Nie chodzi o wywalanie obligacji ale o zaprzestanei ich kupna w takich ilościach jakie kupują obecnie. To wraz z brakiem pomocy FED oraz banków centralnych GWARANTUJE umocnienie się dolara i padake w usa (wzrost stóp). As simple as that.
Do tego osiołki z Chin mnie z każdym dniem coraz bardziej zaskakują – startuje własnie IPO w chinach na stocznie. CO? JESZCZE IM MAŁO nadprodukcji? Jeszcze więcej statków gdzie polowa statkow stoi na morzu? Szkoda że nowych fabrych nie stawiają. Totalni wariaci. Ja wiem że ludzie mogą nie mieć pracy ale niech zaczną inwestować w swoich obywateli, wyzwalać ich przedsiębiorczość, innowacyjność a nie burzyć drogą i budować ją od nowa (już tak zrobili dwa razy w tym roku). To jakaś parodia. To tylko pokazuje że chiny nie będą motorem światowej gospodarki. Oni nie mają pomysłu. Jedynie śrubka i młotek, to jedynei potrafią.
Przypomnę jeszcze że aby stopa procentowa spadła do poziomu 5% w usa to, nawet gdyby miejsca pracy przybywały jak w czasie ostatniej hossy, to zajęło by 11 lat (2020) by bezrobocie spadło do tych poziomów. Jaki sektor to wygeneruje? W świecie gdzie jest coraz większe zautomatyzowanie itd? Który? Nie ma takiego obecnie.
Dodatkowym NIE zmanipulowanym wskaźnikiem mówiącym o gospodarce są przepływy gotówkowe z usa do meksyku (imigranci). Spada od nich ilośc wysłanej gotówki, NON STOP.
P.S. ale mi się niedźwiedź włączył.
@ SiP, 546
„O wiele lepiej przestać kupować papiery usa. W ten sposób popyt spadnie, oprocentowanie na obligacjach wzrośnie co spowoduje UMOCNIENIE SIĘ dolara.”
Oprocentowanie na obligacjach wzrośnie, a więc ich ceny spadną. A tej makulatury banki centralne (i nie tylko) świata mają sporo. Jest to jakieś tam aktywo w ich bilansach, którego silniejsza przecena poważyłaby wiarygodność danego kraju, prawda?
Dlatego próbują na razie mniej kupować i krótsze terminy zapadalności. Gwałtownych ruchów robić nie mogą.
Miśki potrzebują małej pomocy:
http://www.bankfotek.pl/image/466169.jpeg
od danych o stopie bezrobocia…come on, give a hand:)
OGIF JESTEM NA LONGAH ale nie peniaj bola nie pęknie opór przewale sie na S
Miśki mają teraz najlepszą okazję by uderzyć z zaskoczenia.
Jeśli dzisiaj nie ściągną indeksów w USA w dół to marnie je widzę w następnym tygodniu.
@ Dzidziuś # 549
Podawanie pozycji na Forum przynosi pecha (przynajmniej mi). ABSy spłonęły.
Przynajmniej strata nieduża bo zacisnąłem stopa przed danymi. Gdyby nie pieprzony poślizg to w ogóle nic bym nie stracił bo połowę S-ek miałem z wczorajszego otwarcia.
Ale więcej pozycji tu już nie podam. Szkoda kasy. Raz było branie a trzy razy absy.
Branie większe więc wyszło na zero. Ale przecież nie o zero mi chodziło.
ps Gwoli wyjaśnienia byłem ustawiony w dwie strony pod dane to komputer wybrał mi longa
Z tymi danymi w USA to jak z pijakiem. Jak mniej popije to jest radość, że wszystko zaczyna się układać.
Dzidziuś
no cóż długo sie nie nacieszyłem S, ale jest plus.
2417 L
Dollar up, bonds down, stocks up, gold down, oil up
So many models, so many f*ck-ups. Should be interesting to see how the autobots react to the new correlations going on.
290,000 people left the labor force in November, but they’re not considered unemployed.
Not seasonally adjusted U6 rose by 0.1% to 16.5%
polecam
polecam
http://www.bls.gov/news.release/empsit.nr0.htm
@dzisius
nie ciebie jednego przekręciło z automatu
Widzi Pan, Panie Piotrze:) A wczoraj w cnbc nie chciał Pan wierzyc umocnienie zielonego po dobrych danych:)
[[Wie Pan, najgorzej jest, jeśli słyszy się to, co chce się usłyszeć
. Mówiłem od dawien dawna i to samo mówiłem w CNBC – na razie obowiązuje (nieksiążkowa) korelacja dobre dane – słaby dolar, ale to musi się zmienić, jeśli wzrosną oczekiwania na podwyżkę stóp. Przez długi czas jeszcze ich nie będzie. Dlatego też wyciąganie wniosków z jednej reakcji jest niesensowne. Potrzebne jest potwierdzenie. PK]
Tego mi właśnie jeszcze brakuje – upowszechnienia sie przekonania, że ożywienie dociera do realnej gospodarki (i w konsekwencji – jeszcze jednej fali w górę):
http://miniurl.pl/53023
Facet tłumaczy fatalne dane o sprzedazy listopadowej „zmiennością” tych danych (3:35), no cóż, można i tak…
@ogif
Rezygnujesz – nie podobno?????
Wyjście na zero to sukces.
Powiedz to wiekszości która traci.
Nie było sprawy, nienaruszony kapitał, a doświadczenie zaprocentuje .
Za rok dwa dziesięć….kto wie.
Ja mam 120% z portfela futowego z ostatnich 15 miesiecy.
Ależ Panie Piotrze co do tego pełna zgoda. Z tym, że jak słuchałem Pana Roglaskiego, który był wraz z Panem w studio to jemu zdaje się chodziło o to samo (reakcje tuz po danych)- w końcu długie lata był dealerem walutowym:) A wie Pan 130 pipsów to jakby nie patrzeć 100% zysku w kwadrans:) Jest na czym oko zawiesić. To, że korelacja silne giełdy – słaby dolar powróci w przyszłym tygodniu jest prawie pewne.
[Marek twierdził dokładnie to: bez względu na to, czy dane będą słabe czy złe to dolar się umocni. Trafił, ale gdyby były dobre, czyli np. 110 tys. a nie 130 ubytku to nie miałby racji.
. PK]
Dolar się osłabia a złoty rośnie i przebił opory… Brawo Panie Ministrze! Mniejszy dług będzie na koniec roku… co tam konkurencyjność Polski w momencie kiedy wszyscy o nią walczą
Udało się cel osiągnięty bankom inwestycyjnym prognozy się sprawdziły… dług spada mimo, że rośnie… wszyscy szczęśliwi! Brawo!! Oby tak dalej!
Au
Ktos podniosl dzisiaj reke na gold.Igra z ogniem.To nie lata osiemdziesiate,zeby takie numery uchodzily bezkarnie.Zbyt silne sa fundamenty przemawiajace za dalszym i to zmasowanym popytem na zloto.Niepublikowana M3 rosnie z predkoscia podwajajaca ilosc pieniadza co trzy lata.M2 rosnie nieco wolniej,niemniej przez dwa dziesieciolecia roslo(1980-2000) tj. w czasie gdy cena zlota malala.Przez te dwie dakady mielismy rowniez inflacje,tek ze szczyt z konca lat siedemdziesiatych oczyszczony z inflacji,wynosi ponad 2300$.
Powoli ale wyraznie ludom zajmujacym sie przez lata zbieractwem papierow skarbowych USA
powraca swiadomosc gdzie szukac wewnetrznej wartosci.Jak szlusznie zauwazono,nie moga dzialac zbyt dynamicznie.Dlatego cichaczem skupuja zloto pozbywajac sie zielonych martwych pedow.
Aktualnie Chiny posiadaja tylko 2% Au w stosunku do rezerw walutowych.Przez nastepne dziesiec lat zamierzaja powiekszyc ilosc Au o faktor 10.
Dlaczego Indie czekaly z zakupem 200 ton az beda je mogly kupic od MFW?
Na comex juz nie sprzedaja?Na LBMA tez cos slyszalem o klopotach z dostawa fizycznego za kwote 60 milionow $
A co z audytem w Fort Knox?Zamek sie zacial,nie wpuszczaja.A jaka czystosc ma Au bedace w posiadaniu USA?Czy aby duza czesc nie jest z gatunku 916?Czyli z czasow ,kiedy rekwirowano?Sa jeszcze inne plotki,o ktorych nie bede pisal.Jesli by sie tylko jedna z nich potwierdzila,to w jeden dzien papier moze zaczac sie palic.
Z rynkiem akcji jest podobnie.Coraz wieksza rozbieznosc pomiedzy fundamentami w realnej ekonomii a tym co jest publicznie opowiadane.Jestem wyznawca zasady,ze zarowno jak z natura,tak i z fundamentami mozna walczyc tylko do czasu.Potem przychodzi przegrana.
Kiedys widzialem DAX na koniec tego roku na poziomie 900 punktow.Nadal uwazam,ze fundamentalnie,wiecej nie jest wart.Jesli kosmetyka polega na usuwaniu trupow bankrutow z indeksu(HRE Karstadt)i zastepuje sie je innymi spolkami,to mozna indeksy szminkowac
Jesli dojdzie dugi raz do padaki na indeksach,to banki drugiej szansy nie dostana.W ekstremalnym przypadku,cos takiego jak AG(spolka akcyjna)bedzie zjawiskiem rzadkim.Moga przetrwac tylko te,ktore moga egzystowac bez koniecznosci dofinasowywania sie kredytem.
Ile takich spolek jest?Wskaznik c/z 10 uchodzi za zdrowy.Ja uwazam,ze nie zawsze tak bedzie.
Oglnie odnosze wrazenie,ze napiecie rosnie.Sytuacja jest coraz bardziej wynaturzona.Wielu wyczekuje spadkow a ich nie ma.Jedna „dobra” wiadomosc i indeksy startuja pionowo.
Mysle,ze czeka nas cos rzadko spotykanego,rozgrywka duzego kalibru.Nie wiem w ktora strone to wszystko pojdzie,czuje duza dynamike w powietrzu.
Oczywiście miało być, że dolar się umacnia a złoty rośnie. Wyraźnie akcja wiadomo kogo. Zupełnie wszystko się rozjechało i korelacje nie działają o czym wspomniał stoję i patrzę wyżej w 555 wpisie. Takie emocje, że czasem się człowiek pomyli… edycja by się przydała…
S&P500 przez prawie miesiąc rąbał główką w sufit (a za nim W20),czyżby trwale ten sufit pokonał? Sky is the limit?
Kosto, ten duzy ruch który Ci podpowiada intuicja może byc w kierunku zgoła przeciwnym do tego, który obstawiasz…
chłopaki zdróko pozdrawiam czy to coś zmienia nie dzidziuś kofa wszystkich
EPITAFIUM – na fix spadam potem czaje się z S na około 2500 w y przebrzydłe byki
byłem z wami z rozsądku i dla kasa paszli won stado kopytne spotkamy się w okolicach 2500
http://www.youtube.com/watch?v=-bzWSJG93P8&feature=related
Stara prawda mówi – equities guys are the last to know…..zamykam L
Jeszcze jedno czy warto było ślęczeć przy kompie nie lepiej spacerek i na 14,30 ze być
Ogif nic sie nie stało .Naprawdę nie warto napinać się za bardzo nad indeksami
http://www.youtube.com/watch?v=-bzWSJG93P8&feature=related
#540
nowe minimum:)))
chyba za dużo naczytał się katastroficznych prognoz (typu Dr Zagłada),
ciekawe jak się Pan wytłumaczy za rok ze swojej prognozy
ps.
czuje że będzie podobnie jak w dyskusji z p.Mariuszem Stępniem:))) niby proste pytanie,
czy dolar się osłabi czy wzmocni po danych, Pan spudłował a mimo to nie chce się Pan przyznać do błędu,
myśli Pan że aż tak „ciemny lud” czyta tego bloga żeby łyknąć takie infantylne tłumaczenie sie?
[Zapomniałem, z kim rozmawiam… Zgodnie z sugestią pani Doroty powinienem Pana po prostu wyciąć, ale pokornie odpowiem:
1. Nigdzie nie powiedziałem, że taka będzie sytuacja za rok. Powiedziałem, że po następny kryzysie będziemy mieli nowe dołki. Nadal widzę POCZĄTEK tego kryzysu za 1-2 lat.
2. Pytanie oczywiście był proste tyle, że NIE padło. Pan Stępień pisał po fakcie i o wczorajszym programie CNBC, w którym nie padło pytanie jak zagreguje dolar po tych danych. Na ten temat mówił przede wszystkim Marek Rogalski.
Może Pan sobie oszczędzić dalszej „dyskusji”, bo „ciemny lud rzeczywiście tego bloga nie czyta, a Ci, którzy czytają nie życzą sobie tego typu niemerytorycznych docinków. Swoją drogą chociaż raz chciałbym zobaczyć Pana merytoryczną, dłuższą wypowiedź. To mogłoby być niezwykle interesujące
. PK]
Ogif dla mnie to jesteś gość podałeś wcześniej pozycję i cie cenie a i tak dziś jesteś zarobiony
bo stawiasz absy przypomnij sobie wcześniej co pisałeś i wypije twoje zdrowie .Kiedyś pisałem tylko idiota skończony kretyn i palant
cieszy się z czyjejś wtopy .Grunt że wyszedłeś na 0
@ Pit65 # 561
Ryzygnuję z podawania pozycji i Dzidziusia oraz innych też do tego namawiam.
Właściwie niczego to nie wnosi. W sumie kogo obchodzi że jakiś facet z internetu zarobił lub stracił parę złotych? Dla doświadczonych graczy to całkowicie bezużyteczne, a dla początkujących wręcz niebezpieczne bo w przypadku naśladowania z pewnością wyjdą na tym dużo gorzej niż naśladowany. Nieprawdaż?
Z bloga nie rezygnuję, ale wydaje mi się że jesteśmy przed Armagedonem.
Na szczęście nie tym giełdowym, ale IMHO kolaps bloga jest bliski.
@spekulancik
Napisalem maila do xtb w sprawie tego co sie wczoraj wydarzylo na w20pln.
oto odpowiedz:
„Witam,
W dniu wczorajszym na wykresie WIG20PLN wystąpił tzw. bad tick, czyli błędna cena. Ze względu na to,
iż cena którą widzi Pan na wykresie była ceną nierynkową kurs został skorygowany i przywrócony do poziomu rynkowego.
Fakt, że na dwóch różnych rachunkach wygląda to inaczej wynika z tego, że pierwszy wykres został odświeżony po
korekcie kursu lub też zalogował się Pan po korekcie. Drugi wykres musiał nie być odświeżony, stąd jest jeszcze na nim bad tick.
Pozdrawiam,”
jezu Ci ludzie chyba nie mają nic do roboty? Co Cie obchodzi kolego że o czyms rozmawiamy z Panem Piotrem skoro nie masz nic merytorycznego do dodania? Poczytaj sobie tego bloga, tutaj (z paroma wyjątkami) raczej odpowiada się na temat:) A co do dolara to cos mi sie wydaję, że 1.4630 zbliża się większymi krokami i korekta na akcjach jdnak może zaczać się już w grudniu. Przecież to regularna dystrybucja. Po takich danych i rewizjach tłumaczenie strachem przed podwyżką stóp to jakieś kuriozum. Po prostu Goldman i Morgan wyprzedają gorący towar po maksymalnych cenach:)
@_dorota
Nie obstawiam i nie gram.Jestem biernym obserwatorem rynkow.Ta postawa jest rowniez obciazona porcja emocji.Jestemy czescia systemu.Etykiety typu:bankwosc centralna i prywatna,stopy procentowe,kreacja pieniadza,wysokosc podatkow i zadluzone budzety.To wszystko ma wplyw na nasz poziom zycia w perspektywie.Wlasciwie terazniejszosc jest tak ulotna,ze liczy sie tylko przeszlosc i przyszlosc.Dynamika zmian,jakolwiek by ona nie byla,bedzie miala wplyw na nas wszystkich.
Ogif to ja przepraszam nie będe podawał to ostanie 568 co będe robił mam w głębokim poważaniu te dane dla tego czysto. a teraz ide na wódeczkę
Retoryka nigdy nie ma końca. Kłapania dziobem pustych frazesów przez podwórkowych gawędziarzy nikt nie zatrzyma. Całe szczęście by podążać za rynkiem trzeba wykazać się innymi umiejętnościami. Dlatego proponuję kompletnie ingnorować wszelkiej maści prowokacje z strony ludzi, z nastoletnim podejściem do życia – duch buntu, pyskowanie to domena nastolatków. Ktoś mądry rzekł kiedyś: „gdybym miał kopać wszystkie psy które na mnie szczekają to nie zrobił bym kroku do przodu”. To tak w gwoli Pańskiego ukłonu w stronę ulicznych krzykaczy i polemiki z nimi.
Może jeszcze dodam – 5S po 2357. Przyznam że wziąłem bez myslenia, patrzac na eurusd. zobaczymy czy sie uda.
Panie Piotrze,
proponuję cenzurę prewencyjną. Nie trzeba się też nikomu tłumaczyć dlaczego. Wystarczy wola gospodarza, którego celem jest zachowanie odpowiedniego poziomu blog-a. Zresztą nikt (poza samym zainteresowanym) nie będzie o tym wiedział. Dodatkowo pouczać o zbaczaniu z temu a w razie potrzeby wycinać. Zauważyłem, że im większy luz tym łatwiej sobie pozwolić na nieprzemyślany komentarz. To powoduje, że inni też niechlujnie zaczynają pisać.
To jest tak jak domem, gdzie w oknie wybito szybę. W krótkim czasie taki dom traci wszystkie szyby jeśli nikt nie podejmie działań.
Mała errata, pozjadałem litery.
„…pouczać o zbaczaniu z tematu…”
„…To jest tak jak z domem, gdzie…”
Nie ma to jak zmanipulowane dane o bezrobociu….
[b]1[/b]
290,000 people left the labor force in November, but they’re not considered unemployed.
Not seasonally adjusted U6 rose by 0.1% to 16.5%
http://4.bp.blogspot.com/_H2DePAZe2gA/SxkdMxX5PrI/AAAAAAAAKqw/7mFP8QTu3wE/s1600/laborparticipation.jpg
[b]2.[/b]
[quote]About 2.3 million persons were marginally attached to the labor force in
November, an increase of 376,000 from a year earlier. (The data are not sea-
sonally adjusted.) These individuals were not in the labor force, wanted and
were available for work, and had looked for a job sometime in the prior 12
months. They were not counted as unemployed because they had not searched
for work in the 4 weeks preceding the survey. (See table A-13.)
Among the marginally attached, there were 861,000 discouraged workers in
November, up from 608,000 a year earlier. (The data are not seasonally ad-
justed.) Discouraged workers are persons not currently looking for work be-
cause they believe no jobs are available for them. The remaining 1.5 mil-
lion persons marginally attached to the labor force had not searched for
work in the 4 weeks preceding the survey for reasons such as school attend-
ance or family responsibilities.[/quote]
http://www.bls.gov/news.release/empsit.nr0.htm
Druga stara prawda mówi – wtedy jest TOP na giełdach, kiedy nikt nie ma nawet czasu wziąć krótkich pozycji. W moim mniemaniu mamy dzisiaj w usa.
@ogif,572
„Z bloga nie rezygnuję, ale wydaje mi się że jesteśmy przed Armagedonem.
Na szczęście nie tym giełdowym, ale IMHO kolaps bloga jest bliski.”
nie sledze ostatnio dysput, mozesz wyjasnic cos wiecej?
#580 Spekulancik
Na mocy napisanych wczesniej slow i autokorekty (zacytowanej w #581) wnioskuje by usunac za niechlujstwo!
@ zxcv # 571
Pisałem wyżej na tym forum, że jesteśmy od 2007 w bessie a to znaczy, że fala wzrostowa od lutego br. jest falą korekcyjną. Jaki ona przyjmie kształt i kiedy się skończy tego nikt nie wie.
Czy następna fala spadkowa przebije dno z lutego? Prawdopodobnie tak, choć może tylko testować dno z lutego w wariancie bardziej optymistycznym. To prognoza wynikająca z AT.
Ta fala wystąpi prawdopodobnie w latach w latach 2010-2012 jako fala wtórna będąca drugą falą kryzysu.
ŚWIAT:
Rozpocznie się z chwilą zaprzestania drukowania i zasilania gospodarek przez banki centralne
oraz rozpoczeciem zwiększania przez te banki stóp procentowych. Świat chodzi na prochach
POLSKA:
Brak reform finansów publicznych dramatycznie zwiększa nasz dług finansów publicznych
co prowadzi wprost do kryzysu finansów publicznych. To spowoduje spadek wiarygodności
co doprowadzi do obniżki naszych wysokich ratingów a to spowoduje anaczne zwiększenie kosztów obsługi polskiego zadłużenia. Oby nie skończyło to chorobą „węgierską” bo znamy
gorszy przykład z Ameryki Łacińskiej.
Kreatywna księgowość i zamiatanie pod dywan nie rozwiązuje problemu ale tylko go skrywa
i odkłada na później. Jak można krytykować kogoś nie przedstawiając żadnych argumentów?
@SiP #545
To samo mówił już w lipcu mój kumpel mieszkajacy w Chicago od 16 lat – wpadł na parę dni do Polski.
, jest też wkładka „PRACA”, ta wkładka kiedyś (2 lata temu jeszcze) zawierała tyle kartek co nasza cała Wyborcza, teraz zostało tego 3 kartki…..ludzie błagają o jakąkolwiek robotę….
Maja tam taką popularną GRUBĄ gazetkę
Jak w usa zakończy pod kreską to bana dać .
@Szamir #585
Mea culpa
Obiecuję, że to się już więcej nie powtórzy.
eurusd przebil 50 SMA na dziennych. Koniec carry trade, mega korekta na rynkach akcji?
@SiP
„Poza tym cała polonia ma mega problem bo polonia żyła z prostych prac jak meksykanie – stolarka, wykańczanie domów, sprzątanie itd. i wszyscy są za przeproszeniem w czarnej – teścia wylali – firma miałą 80 osób i nie ma praktycznie już nikogo – robili marmury do łazienek. Brat teścia, wykańczał domy – pracy nie ma kompletnie a jak się coś trafi to uwaga uwaga jest TYLU CHĘTNYCH że robią po cenach dumpinogwych aby tylko przeżyć co powoduje że firmy opadają i zwalniają.”
Masz racje, jest bardzo ciezko. Nasi traca domy, praktycznie kazdy jeczy w Kalifornii, Newadzxie, Florydzie. Chicago to raj w porownaniu.. Wyjezdzali za chlebem a dostali obuchem. Mnie uratowalo ze 92r zwialem do Rosji, a tak tez bym pewnie teraz dom tracil. Nie chcialem nawet o tym pisac, u wszystkich negatywna hipoteka, malo pracy. nawet do polski nie moga wracac.
Okrutna ta Ameryka, ludzie sa sami sobie winni; wyglosowali glupcow tak jak w Pl to musza cierpiec. Moze 1% jest swiadoma tego co sie dzieje. Jak im pomoc? Nie mam pojecia, zatrute jedzenie, zdewaluowane wartosci, zwierzece podatki, oszust na kazdym rogu, pedofile w rzadzie, itd. Zwala miala nastapic juz dawno i wszystko rosnie. To nie ma sensu, a dalej sie ciagnie. Ja staiam ze padnie Japonia (black swan).
@pit65 #561
120% z fut w 15 miesięcy?
co tak cieniutko?
@ogif 573
podawanie pozycji jest niegroźne w tym sensie ,że jest to tylko cząstka całości odpowiadającej za sukces.I to cząstka nie najważniejsza IMO.
Daje jej 10% w odniesieniu do danej strategii traktowanej jako całość..
W tym sensie jest bezużyteczne do wykorzystania przez forumowiczów bo nie czują z czego wypływa, kiedy wyjść, jakie ryzyko podjąć w kontekście zajmowanej pozycji, jaki horyzont etc.Ot folklor rynkowy.
Wyszedłeś na zero , ale czego sie nauczyłeś?
Jeśli niczego to mnie zasmucasz
Warunkiem progresji jest porażka i zdolność refleksji nad swoim działaniem.
Osobiście miałem niedawno 150 pkt in minus /drawdown/ , a teraz jest 250 „up” i w tym kontekście strategia wcale nie rewelacyjna IMO daje mi troszeczkę procentów w ciagu roku obok których nie przejdę już obojętnie.
No cóż ,jako amator do profesjonalistów strzelających dołki i górki jeszcze mi wiele brakuję, więc ciągle się uczę……
A jeśli chodzi o blog , każdy ma w nim swoją cząstkę tę miej chwalebną także siebie nie wyłączając
@ stoję i patrzę # 590
Zmienność rynków, którą widzimy jest charakterystyczna dla okresu przełomu. Ja wolę w takim okresie obserwować rynki. Stosuję zasadę nie łapania górek i dołków. Myślę, że rajd św. Mikołaja może być przez starszych braci wykorzystany do dystrybucji akcji. Być może bracia mają przewagę w L-kach bo wystarczy im każda nawet drobna informacja do podciągania indeksów do góry. Bracia mają dwa olbrzymie atuty: setki miliardów dolarów do strzyżenia i wyprzedzające informacje. Przecież w administracji Obamy są ludzie z FED-u.
Nadchodząca fala spadkowa będzie znaczna i nawet opóźnione wejście z S-kami da godziwy zysk. Może rozpocząć się w każdej chwili ale musi być iskra. Tak czy inaczej
PRZYGOTUJMY SIĘ NA WIELKIE GRZMOTY. Powodzenia.
„Koniec carry trade, mega korekta na rynkach akcji?”
A może wyczekiwana i oczywista korekta na dolarze, niekoniecznie odwrócenie trendu.
Gdyby inwestorzy myśleli, że to koniec carry trade i gdyby rzeczywiście carry napędzało rynek akcji to mielibyśmy teraz powtórkę z 1987. Natomiast w tej chwili widać, jakie „fundamenty” rynkiem złota powodują.
@F 592
Tak wyszło
Dla mnie OK.
Analogicznie w realu ktoś prowadzi luksusowy salon inny smaży frytki na dworcu.
A wszyscy zarabiają jedno – kase.
I jakoś nikt sie nie porównuje byle biznes szedł i tu i tu.
Jeśli masz salon – chylę czola, ja posmażę troszke jeśli pozwolisz.
@ SiP # 584
1.Gospodarz wspominał że zbliża się rocznica i że to może być dobry czas na zakończenie bloga.
2.Gospodarz jest chyba lekko zniechęcony. Coraz rzadziej zamieszcza teksty.
3.Przeglądałem 2007r. i wtedy faktycznie było nieco lepiej na Forum. Takiego zawodnika jak Vladimir trudno zastąpić. Potem zupełnie niepotrzebnie zgubiliśmy ZeZorro, Ryszarda 1380, 112233 i paru innych rozumnych gości.
4.Gospodarz coraz łatwiej się irytuje, opiernicza Forumowiczów. Te dwa lata temu zdarzali się nawet mniej wybredni krytycy niż obecnie i reagował grzeczniej, spokojniej.
5.Podczas pogadanki z Miętusem widać było po oczach że ma dosyć bloga
[Podczas pogadanki z Radkiem byłem zły, bo nie miałem czasu, a nagranie opóźniało się. Nie ma to nic wspólnego z blogiem. Wpisy są i zapewne będą mniej więcej 1 na 2 tygodnie. Noszę się z ideą przeniesienia bloga na Stooq.pl (oczywiście na stronę darmową), ale to nic pewnego. Co do reszty to na zaczepki nie odpowiadam. PK]
@ Dzidziuś i Pit65
Jak chcecie to podawajcie. Niczego nie narzucam. Być może że niektórzy lubią to czytać.
Swoich już podawać nie będę, a na najbliższy czas mam następującą koncepcję:
Korekta jest blisko i mam zamiar na niej zarobić. Może mnie jeszcze nie raz zrzuci, ale niewiele na tym stracę a na korekcie się odkuję (chyba). Wejdę w nią albo zgodnie ze sztuką (gdy już się zacznie), albo niezgodnie (łapiąc górkę), ale wejdę na pewno.
Potem się zobaczy, zależy jak mi pójdzie z korektą. I na tym kończę wątek mojej gry osobistej.
@ dzidziuś # 527
„To że Ben rżnie głupa to normalne on myśli że ludzie to debile niekumate masy.Prezes Goldmana też powiedział że mu przykro…..”
Kto się czymkolwiek teraz przejmuje. Byle do przodu. Jak najwięcej naciągnąć podatnika. Całą obecną sytuację na rynkach światowych dobrze opisuję ten cytat:
„Pamiętaj lekcję z sagi Enronu:
Kiedy coś wygląda zbyt dobrze, nie może to być prawdziwe.”
@ News Flash: Duże banki są niewypłacalne.
Były dyrektor zarządzający Goldman Sachs: Rachunkowość i oszustwa zbyt duże, gdy zabraknie, może być gorzej od Enronu
Nomi Prins – były dyrektor Goldman Sachs oraz szef międzynarodowej grupy analitycznej w Bear Stearns w Londynie – mówi to samo, co finansowi blogerzy: gigantyczne banki używają manipulacji swoich książek, aby wykazać zysk.
http://www.thedailybeast.com/blogs-and-stories/2009-12-01/worse-than-enron/full
Daleko szukać ? A co robi min „Zielono Nam”? Skrzętnie zamiata pod dywan.
„Nie może się pogodzić z przekazywaniem opinii publicznej zmanipulowanych i fałszywych informacji dotyczących budżetu.”
http://www.tvp.info/informacje/polska/wiceminister-suchocka-roguska-odchodzi
Zdementowała bo…….musiała ?
Enron mamy pod nosem !
@ PIOTR # 534
„Beny obraża inteligencje inwestorów ciekawe, czy sam wierzy w to co mówi? może to jakiś ideowiec ?”
Ben jak dobry wojak Szfejk – tylko postępuje zgodnie z „instrukcją”, którą zresztą sam kiedyś napisał:
„Większość, ale nie wszystkie, poważne kryzysy bankowe były związane z ostrymi spadkami w stosunku do depozytów walutowych; Najważniejszy wyjątek był we Włoszech w 1931, gdzie rząd był w stanie utrzymać w tajemnicy wiele problemów systemu bankowego, do czasu jego przejęcia przez rząd”.
Benjamin Bernanke „Eseje Od Wielkiego Kryzysu”. Str. 89
I tak już….
@ Bez pozwolenia w pełnej tajemnicy przez ponad rok.
„Priorytetem banków centralnych w jakikolwiek kraju jest kupić czas dla odsunięcia kryzysu poprzez dostępne metody. To co dzieje się do tej pory pokazuje całkiem jasno, że szefowie banków centralnych przywłaszczają sobie niekonstytucyjnie władzę w dążeniu do zakupu tego czasu.”
„FED działa zgodnie z zasadą, że łatwiej jest uzyskać przebaczenie niż pozwolenie.”
http://www.hussmanfunds.com/wmc/wmc091116.htm
„Nie jest godna zaufania obywatela Rezerwa Federalna na jedną sekundę.” – Marc Faber, redaktor Gloom Boom & Doom Szwajcaria.
http://www.bi-me.com/main.php?id=42214&t=1&c=35&cg=4&mset=1011
Ja wiem, że….
Banki są całkowicie niewypłacalne z punktu widzenia bilansu. To pewne !
Ale co z przepływem środków pieniężnych?
Czy pompka Bena załatwia wszystko?
A Dubaj to wyjątek?
Czy już reguła?
@ stoje_i_patrze # 533
„totalna padaka, prawie że nic nie wożą. święta będą w usa tragiczne.”
Tak jest wszędzie.
@ Ceny mamy „balonowe”, a towaru nie ma gdzie upchnąć.
„Floty tankowców – prawie 40 – we wszystkich, jak w opakowaniu setki tysięcy baryłek ropy i produktów ropopochodnych – które zakotwiczone kilka mil od wybrzeża południowo-wschodniej Anglii w ostatnich miesiącach.
Wzmożony ruch wynika z bliskich rekordu dostaw nadmiaru oleju, produktu ubocznego recesji, to skłania producentów do robienia magazynów zapasu ropy na morzu, dopóki nie znajdą klientów. Nadmierna podaż nie powstrzymała rosnących cen ropy naftowej prawie 80% w tym roku……”
„Fed musi być świadomy kompletnych konsekwencji ich nastawienia w polityce. Ale baniek tworzonych za granicą nie powinien powstrzymywać…….”
economistsview.typepad.com/economistsview/2009/12/fed-watch-bubbles-and-policy.html
Balony mają to do siebie, że pękają.
Huk będzie większy niż rok temu z LB, a „flak” balonowy zaleje ulice, świata.
@ stoje_i_patrze # 546
„może mi ktoś wytłumaczy dlaczego wszystkie osoby w bankach centralnych oraz przedstawiciele państw są tak hmmm głupi (wiem mocne słowa). Już tłumaczę.”
Jedziesz w dobrym kierunku ale pod prąd tej autostrady.
Kiedyś (luty/marzec) na ten temat puszczałem linka (z wyrysowanymi przepływami) i twierdziłem, że dolar długo będzie walutą niezastąpioną i w końcu….. będzie się umacniał.
Zdania nie zmieniłem !
Zapominasz o jednym:
1. DOLAR WALUTA ŚWIATOWA, TRANZAKCYJNA I REZERWOWA banków centralnych, spekulantów i inwestorów. A teraz jeszcze na dodatek, już wszyscy wiedzą – carry trade.
Gdy nastąpi…..
@ RESET systemu = Armageddon ?
Bo balony kiedyś pękają, a rozliczać się z transakcji należy. Co z tego wynika ?
W razie czego WSZYSCY spekulanci uciekają z aktywów ryzykownych w bezpieczne. Poza tym rozliczenia z lewarów potrzebują dużej ilości $. Ucieczka w obligacje z surowców i akcji przez $ się odbywa. Chyba, że barterem zaczną się rozliczać.
Uciekają w LOLARA ! ? Dlaczego?
Bo za $ aktywa kupują. W $ zakupy lewarują. Kredytami carry trade spekulacje uprawiają nie tylko teraz, a już od lat. Kłopot jest jeden – Teraz robią już to wszyscy. Cwaniaków wszędzie pełno (i Jeleni – bo nimi naiwne cwaniaki zostają). Jak pokazują ostatnie wydarzenia (czas LB), nawet są nimi tzw. fachowcy w bankach. Tylko dlatego on – $ taki słaby, słabowity od lat. To od czasu, gdy zaczął finansować baloniki. A baloniki muszą pękać.
1. Dolar „w razie pagaki” i tak się umacnia – jest schronieniem. Tak było rok temu.
2. Zamykanie carry trade – znowu up dla $.
3. Gdy przyjdzie ożywienie w gospodarce, umocni się, bo stopy up.
I jeszcze jedno.
@ Rośnie potęga korporacji banków
· Piętnaście europejskich banków teraz mają aktywa większe niż gospodarki krajów, w których są ich centra, w porównaniu z 10-cioma kredytodawcami trzy lata temu.
· Paryzki BNP Paribas, największy na świecie bank aktywów, zwiększył swój bilans o 59 procent do 2,29 bilionów euro (3,5 bilionów dolarów) od początku 2007 r., kwota równa 117 procent brutto Francuskiego produktu krajowego.
· Aktywa w Londynie Barclays skoczyły 55 procent do 1,55 bilionów funtów (2,6 bilionów dolarów), lub 108 procent PKB U. K..
· Santander wzrosła o 30 procent do 1,08 bilionów euro, na temat wielkości PKB w Hiszpanii.
· W U.K., pięć największych banków – HSBC Holdings Plc, Barclays, RBS, Lloyds oraz Standard Chartered Plc – ma 6,1 bilionów funtów aktywa, to około cztery razy PKB. Dziesięć lat temu, w pierwszej piątce banków 1,2 bilionów funtów aktywów.
http://www.fundmymutualfund.com/2009/12/15-european-banks-now-have-assets.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+FundMyMutualFund+%28Fund+my+Mutual+Fund%29
A to oznacza, że potrzeba dużej ilości $ by interes się kręcił. Bo….
Banki są całkowicie niewypłacalne z punktu widzenia bilansu. Napisał Benjamin Bernanke w „Eseje Od Wielkiego Kryzysu”.
Chyba, że aktywami zaczną się wymieniać i barter lewarowany uprawiać. Tego jeszcze nie było? Było, było. Przejęcie to się nazywa. Przejęcie bankruta. Bo „za duży żeby upaść.” Tylko kto będzie ich mógł uratować z takimi bilansami? Który kraj to teraz udźwignie?
To dopiero będzie BUUUM! RESET systemu = Armageddon!
@SIP
nie mam czasu na dluzsza polemike. czytaj tu
http://www.wacotrib.com/news/content/news/stories/2009/08/31/08312009wacTrucking.html?imw=Y
natomiast obraz Poloniii, ktory rysujesz chyba juz odszedl do lamusa.
To ja jeszcze raz przepraszam całe forum okazjuje skruchę wobec partii i narodu i wyrażam
samokrytykę. Dla moich oponentów mam dobrą wiadomość bardzo żle się czuje.
Pit65 – 593 bardzo dobrze to ujołeś nic dodać ując każdy ma własną kiepełe i te same wykresy.
jak by sie ludzie zmowili. NA jednym z for wypowiedzial sie trader z NY:
Spoke to my buddy who drives a „big rig” for UPS….and has 25 years with UPS
Most of the stuff he moves is inventory for large big box stores, retailers, etc.
He said they are friggin dead, like he has never seen before in his tenure with the company
His buddies that roll FredEx ® trucks are sayin’ the same thing
Temp hiring which usually soars for Xmas season to keep things „a movin’”….not so much this year….almost non-existant, just don’t need the bodies
Front line, boots on the ground type of stuff
Just sayin’
Ogif chciałem ci napisać jak się ustawiać pod ważne info w dwie strony gdy byś tylko poprosił
napisałbym ci co może pomóc lepiej się ustawiać .Ja już tyle wtapiam na fiutach zbierając puszki złom i makulaturę na nowe batony że nic nowego nie wymyśliłem kazde moje kombinacje
żle się kończyły.Ale nie chciałeś nic na siłę Gdybyś mnie naśladował to byś był czysty do danych 14,30 miałem wcześniej S na 2399 ale skoro niedżwiedzie nie zwaliły ideksu przynajmiej 2350-60 przed danymi piątkowymi zwiałem bo tak byśmy mieli obronę w piątek po danych 14,30 godz 2400 i był by sens mieć S przecież ja nie będe pisał cały czas dlaczego co i jak robie bo posty były by dwa razy większe niz L-3 I MI SIĘ NIE CHCE.
Jeszcze raz cię przepraszam obiecuje się już nie udzielać.
Dzidziuś Wtopowski
papa
@ Dzidziuś # 606
Zasadniczo nie jestem zainteresowany Twoimi sposobami gry bo mam swoje sposoby.
Ale w sprawie tej 14.30 to masz absolutna rację. Regularnie dałem ciała. Trzeba było zamknąć S-ki z zyskiem o 14.20 i ustawić się pod wybicie w obie strony lub w ogóle się nie ustawiać tylko poczekać do fixu.
Ja głupek spodziewałem się neutralnych lub złych danych tak jakby ode mnie to zależało.
Głupota z mojej strony i dobrze mi tak że oberwałem.
Przynajmniej nie mam kaca bo nie było czego opijać.
#546
i zresztą słusznie ) , no to następny browarek i przyspieszamy do 150 itd. itd. Policja przekupiona to go nie będzie ścigać, i dlatego musi się to skończyć kraksą. Pół biedy jak tylko kierowca zgionie ( na własne zyczenie) , gorzej, że może krzywdę zrpobić niewinnym
bo banki centralne to ten facet, co sie napił na imprezie, wszyscy mówią że ma dość a on że jest fine i ok. Wsiada do samochodu, muza na full, browary obok i jedzie na autostradę. Jedzie 120 i nic się nie dzieje i to go utweirdza w przekonaniu ,że jest fine i ok ( patrz ostatnie przesłuchanie Bena , o które tak zbulwersowało Gospodarza
Chciałbym zapytać, Drodzy Forumowicze, czy ktoś z was gra tylko na akcjach. Dużo się tu dyskutuje o kontraktach, ale ja osobiście wolę akcje (zdrowie psychiczne jest dla mnie ważniejsze).
@ Gospodarz, Wszyscy
No dobra, zadam to pytanie wyraźnie: jak wytłumaczyc brak spadku na S&P500? Wszystko w piątek szło logicznie – wzrost dolara i rentowności obligacji, spadek złota i ropy. Tylko rynki akcji dziwnie się wybroniły. Czemu?
[Odwrócę pytanie: a dlaczego miałyby się nie wybronić? Wzrost rentowności – na razie niegroźny, a do podwyżki stóp i tak jeszcze przynajmniej pól roku. Kurs EUR/USD spadł, to fakt, ale jeszcze paniki zamykanie carry trade nie wywołał. Surowce zareagował niewielkimi spadkami cen (oprócz złota, gdzie pojawiła się gwiazda wieczorna, czyli sygnał sprzedaży). Wszyscy wiedzą, że kolejne dane nie muszą wcale być takie dobre (zatrudnienie sezonowe w okresie przedświątecznym poprawiało te dane). Wszyscy też czekają na reakcję na kolejne raporty ze sfery makro. Nie wiedzą, czy dobre dane rzeczywiście będą umacniały dolara. Nie wiedzą też, czy jeśli będą dobre i dolar będzie się umacniał to bardziej istotne będzie zamykanie carry trade, czy gra na wyższe zyski spółek. Zbyt dużo wątpliwości, a przed końcem roku doskonałe (dziwnie doskonałe) dane były pretekstem do kupowania akcji. A i tak S&P 500 pozostaje od połowy listopada w kanale trendu bocznego. PK]
@ Dzidziuś i inne misie – czas spać:
http://www.youtube.com/watch?v=A5c0X4MW_zE
Akumulator mi sie rozładował właśnie przed zakupami świątecznymi, wy też tak macie?
Witam.
Czy ktoś orientuje się, ile procentowo transakcji na rynku akcji, kontraktów i metali dokonywanych jest za pomocą komputerów (zleceń automatycznych) a ile bezpośrednio przez ludzi. I czy programy te mają jakieś limity transakcyjne lub innego rodzaju zabezpieczenia. I czy jest możliwość uruchomienia np. jakiejś lawiny gdzie na jednym rynku ruszają stop lossy a ten rynek ciągnie następny i następny, jak domino, nie kontrolowane przez człowieka. Czy takie zagrożenie istnieje, np. spadek jakiegoś rynku o 30% w jeden dzień?
Pozdrawiam
Przed bani korekta czy druga fala spadkowa?
Druga fala spadkowa w naszej bessie trwającej od 2007r rozpocznie się wraz wycofywaniem się kapitału zagranicznego naszej giełdy i realizacją przez starszych braci ponad 100
Nadchodzi korekta wzrostów czy rozpocznie się druga fala spadkowa w naszej bessie?
Warunkiem koniecznym do rozpoczęcia się drugiej fali spadkowej jest wycofywanie się
kapitału zagranicznego z naszej giełdy i realizacja przez starszych braci ponad 100% zysków
osiągniętych na naszej giełdzie. Jeżeli kapitał ten nie zacznie odwrotu doświadczymy zaledwie korekty tym razem mocniejszej ok.20-25%. Drugiej fali spadkowej należy spodziewać się w latach 2010-2012 i albo przebijemy dołek z lutego albo będziemy go testować. Poważne pieniądze będą do zrobienia na fali spadkowej choć i większą korektą
należy wykorzystać do powiększenia giełdowych zysków. Na takie zdarzenia jak np. przyszłe wzrosty stóp procentowych czy wycofywanie się pakietów stymulacyjnych
giełdy oczywiście zareagują z odpowiednim wyprzedzeniem. O inflację w 2010 roku nie
obawiałbym się.
@ Dorota # 610
DŁUŻSZA aprecjacja dolara spowoduje wycofywanie się inwestorów z „dolar carry trade”,
zniżki surowców i powolne wycofywanie kapitału z rynków wschodzących. To będzie początek
opisanych wyżej przeze mnie zdarzeń na giełdzie w 2010r. Powodzenia.
http://www.pb.pl/a/2009/12/05/W_USA_upadlo_kolejnych_szesc_bankow
kolejne 6 banków padło ( w sobotę, a jakże by inaczej) , ale co tam ! Beny walnie sobie kolejnego browara, przyspieszy to 160 km/h; fine god i nic się nie stało
P.S. a moze ten kryzys został celowo wywołany, żeby wyciąć konkurencję ?
@ Palant to gra (nad palantami).
Jak się robi „majstersztyki” w mediach z danymi, czyli nauka i lekcje, jakie dają DT i JVR – „zielono nam” – nie idzie w las.
Czyli „krótka” analiza „anala” i grzanie atmosfery przez tzw. dziennikarzy lub inaczej…….
Jak czytać złe dane (to robią exPerĆi), by opisać je optymistycznie (to robią PR-owcy dzieŃnikarŻe) ? Czyli….. duch w narodzie anali i mediali nie ginie.
Ciekawe, bardzo ciekawe wnioski wyciągają panowie „exPerĆi”. Rzekomo od lat 90 jest duże tempo wzrostu gospodarczego (takie dane i nic nie poradzisz), co przecież niesamowite, bo powoduje, że od lat (90-tych) rośnie zatrudnienie. Nie spada?
„W Polsce mimo spowolnienia gospodarczego pracuje obecnie najwięcej osób od początku lat 90. Jak podaje GUS, liczba pracujących przekroczyła w III kwartale 16 mln osób.”
Jakby to czarno czytać to…..od lat 90 mamy spowolnienie gospodarcze.
To nie koniec dobrych informacji.
„Z ankiety…… wynika, że prawie 60 proc. przedsiębiorstw nie zamierza w ciągu pół roku zwalniać pracowników. Co więcej, kolejne 20 proc. chce ich zatrudnić. Głównie małe i średnie firmy.
Tylko co piąta może redukować kadrę.”
gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,7325495,Firmy_juz_chca_zatrudniac.html
Prześledźmy:
Co piąta „może redukować kadrę” – to jakieś…..20% jest!
Jak bym nie liczył:
1. 60% przedsiębiorstw daje stałą pracę i tylko spodziewa się, że nie będą „w ciągu pół roku” zwalniani (tylko w ciągu ½ roku!).
2. 40% jej nie daje, bo są to ci, co będą zwalniali – 20% i ci, co może, jak dobrze pójdzie, będą zatrudniali – 20%.
Co na to exPert:
„Adam Ambrozik z KPP uważa, iż dane te dowodzą, że kryzys był i jest w Polsce demonizowany. Dodaje, iż przedsiębiorcy nie poddali się tej psychozie i nie zaczęli radykalnie zwalniać. Eksperci podkreślają jednak, że nie ma co liczyć, aby w najbliższym czasie firmy zaczęły masowo zatrudniać.”
A więc…..”na dwoje babka wróżyła”:
1. nie zaczęli radykalnie zwalniać;
2. nie zaczęli masowo zatrudniać.
Co na to PR-owiec:
Daje tytuł –„ Firmy już chcą zatrudniać”. Nasz rząd też chce i co z tego wynika: Wzrost dziury budżetowej?
Wniosek:
Jest tak dobrze, że może być tylko……gorzej.
P.S.
Swoją drogą siła mediów i propagandy jest niezaprzeczalna. Żyje nam się, może nie lepiej ale dużo weselej. Czy już można wyciągnąć wniosek:
Znowu stajemy się najweselszym „BARAKIEM”. Tym razem – Unii Europejskiej.
A na potwierdzenie…..
„Czarny dzień demokracji” – krzyczy opozycja.
„To była konieczność i racjonalne działanie – odpowiada Platforma Obywatelska.”
http://www.tvp.info/informacje/polska/bialoruskie-obyczaje-zamach-i-czarny-dzien
Teraz już jestem zupełnie przekonany, że ….do komisji hazardowej, już tylko posła Ch. – „Zbycha” i min. D. – „Mira” można dokooptować. Już nie można inaczej! Tak trzymać! Niech żyje PRL-BIS = PRB! Czyli Polska Republika Bananowa.
kris 611
http://zezorro.blogspot.com/2009/07/czarne-oceany.html
http://zezorro.blogspot.com/2009/05/ppt-w-dziaaniu-czyli-principal-program.html
Senator Bunning jedzie po Benie
http://www.youtube.com/watch?v=kQs0NVrWTt0
Leon to wszyscy wiedzą że wtedy będą longi zamykać i wiać gdy dolar by szedł w górę,
Ale narazie wydaje mi się że żadnej korekty głępszej nie będzie albo lekko w góre albo boczniak z tych samych powodów co Piotr Kuczyński mówił i pisał .Ten analityk co często występuje w telewizji .
Ogif- nie jesteś głupi tylko teraz z danymi to jest robienie ze świata głupa dlatego jak już jesteś
po ciemnej stronie mocy czyli spekulantem bierz pod uwagę dwie strony medalu a jak by chcieli
mnie tu przekręcić to zrobie tak a tak
HAHA Dorota Ja jestem Misiem polarnym grudzień mi nie przeszkadza więc na 2500 mnie nie zabraknie zresztą wydaje mi się że od 2500-2600 jeden wielki opór ale i longiem nie pogardze czasem mimo że niedzwiedz- TECHNO DANCE Z BYKAMI LUBIE
Ps piękny misiaczek
# 602
W klubie prognozujących „Armagedon 2011″ mamy już dwóch swoich: PK i LJ3.
Niestety w klubie osób utrzymujących że spowolnienie gospodarcze w Polsce trwa przez ostatnie 20 lat wciąż samotny LJ3.
Może ktoś dołączy? Proszę się ujawniać. Im pogląd oryginalniejszy tym większa szansa na zapamiętanie.
Koniecznie czytajcie LJ3. Naprawdę warto. Facet ma rzadko spotykaną architekturę mózgu.
http://www.pb.pl/a/2009/12/04/Chinczycy_oskarzaja_zagraniczne_banki?CommentID=f2395a2c-039c-4d8d-96c0-912519bcaa68&readcomment=1#comment
no ale to mówią komuniści to pewnie kłamią. Przecież każdy obywatel świata zachodniego wie, że w/w instytucje, obecne skądinąd równiez na naszym rynku, to ostoje uczciwości i rzetelnego biznesu; a opcje to taki wypadek przy pracy….
P.S. Beny właśnie walnął kolejnego browca, podkręcił muże i przyspieszył do 180 km/h
@_dorota #610
Czym wytlumaczyc brak spadku?
1Powolna dystrybucja,jeszcze nie pozbyli sie odpowiedniej ilosci aktywow
2Moment na zalamanie jeszcze nie nadszedl
3Banki,czyli serce systemu sa faktycznie bankrutami.Poprzez pomoc panstwa i napompowanie rynkow poprawili bilanse cieplym powietrzem.Spuszczenie cieplego powietrza z balona oznacza twarde ladowanie
4Banki prawdopodobnie nie dostana kolejnej szansy jak w przypadku wtopy z konca 2008
5Rzady sa rowniez zainteresowane dobrym klimatem bo maja puste kasy i zalegle dlugi splacaja nowozaciagnietymi.Koszmarnie moze byc gdy nie znajda sie kolejni wierzyciele na zakup nowych dlugow.W takim ukladzie system emerytalny i inne swiadczenia socjalne padaja w kilka tygodni.
6Panika z rynkow akcji moze sie szybko przeniesc na rynek obligacji
Na koniec mam pytanie:dlaczego ciesza Cie spadki ceny zlota,chociaz na tym etapie trudno mowic o spadkach?Od 2002 roku jego cena ciagle rosnie….
Co do „fundamentow”,dodam,ze dlug oficjalny w Niemczech rosnie z predkoscia 4000 euro na sekunde.Coraz wiecej obywateli martwi sie tym FAKTEM,poniewaz wiedza w jaki sposob sie takie problemy rozwiazuje.
Dlug 1,7 biliona a w przyszlym roku wiecej,bedzie na poziome 80% PKB.Nieoficjalny dlug jest trzykrotnie wyzszy,wiec zblizamy sie do wymiarow kilkaset % PKB.
Petycja:
Mr. Bernanke should not be appointed to another term as Chair.
http://sanders.senate.gov/petition/?uid=5d1836fe-d883-42bc-af09-4e593a6cab76
No nie mogę Marek Rogalski napisał swoje zdanie co dalej i banda debili zaraz udziela idiotyczne wpisy. Wielcy inwestorzy a na koncie pewnie ,, zesrała się bida i płacze”
http://www.pb.pl/a/2009/12/05/WIG20_ponizej_2000_pkt__a_euro_za_44_zl?readcomment=1#comment
Panie Potrze, co Pan powie o tym, co mówił pan Rogalski podczas ostatniej z Panem wizyty w CNBC? Na drugi dzień po notowaniach w USA pokazana jego – trafioną co do joty – prognozę, którą wydaje mi się Pan całkowicie zlekceważył, a że zanegował to już na pewno, bo było to słychać
Pozdrawiam serdecznie!.
[Marek ma zwyczaj mówić bardzo zdecydowanie, co bardzo się wszystkim podoba, ale ja jego poglądów często nie podzielam. Można powiedzieć, że nie ma między nami chemii
. Już to raz tutaj tłumaczyłem: Marek powiedział, że bez względu na to, czy dane będą dobre czy słabe to dolar się umocni. Miął rację. Tyle, że z całą pewnością nie myślał o ubytku miejsc pracy -11 tys. Gdyby zamiast – 130 tys. było – 110 tys. to jestem więcej niż pewny, że racji by nie miał. Po prostu w takich, krótkich rozmowach nie ma czasu na dopytanie. W tym przypadku trzeba było postawić proste pytanie: jakie dane są dobre? Marek mówił jeszcze jedno i kazał zapamiętać: w marcu EUR/USD ma być = 1,42 USD. Nie w styczniu, nie w kwietni, ale w marcu. Uwielbiam takie prognozy
, ale jeśli się ziści to będę gratulował. PK]
http://www.youtube.com/watch?v=etP3f-mNkD4
To w sumie tez o gospodarce, choc pozornie tylko o pewnej Baronessie…
Prosze rowniez zwrocic uwage na „fluent english” pewnego naszego znajomego…
ogif | 2009-12-05 18:06 | IP: 62.87.248
W klubie prognozujących “Armagedon 2011″ mamy już dwóch swoich: PK i LJ3.
Niestety w klubie osób utrzymujących że spowolnienie gospodarcze w Polsce trwa przez ostatnie 20 lat wciąż samotny LJ3.
Może ktoś dołączy? Proszę się ujawniać. Im pogląd oryginalniejszy tym większa szansa na zapamiętanie.
Koniecznie czytajcie LJ3. Naprawdę warto. Facet ma rzadko spotykaną architekturę mózgu.
Ja nie wiem czy to będzie armagedon ale będzie W.Możesz mnie dopisać do klubu nigdy strachliwy nie byłem i też mam ciekawą architekturę mózgu. Moc jest zemną nie będzie mi przeszkadzać zabawa nawet do 3000 wig20 .Ta hossa to wielkie dymasnie . To że biore longi oniczym nie świadczy. Oto co mówi niedzwiedż -Dzidziuś idż i powiedz ludowi szykujcie panpersy i persen będzie bolało biada posiadaczom akcji pazernym na łatwy zarobek kara jest nieunikniona idz dzidziuś powiedz to ludowi i nie peniaj bola.
http://www.youtube.com/watch?v=MFGJTog3c-Y&feature=related
PS Jeszcze jedno walenie głupa przez Bena WALENIE W BAMBUKO Z DANYMI świadczy tylko o nerwowości tych panów od wielkiej ekonomii .Pozdrawiam wszystkie Misie nie miejcie najmiejszego zalu jak będzie waliło aż miło.
http://www.youtube.com/watch?v=3fI-yG3zhho&feature=related
@ Kosto # 622
Ty właściwie też nadajesz się do klubu „Armagedon 2011″. Spróbuję Cię z niego wyciągnąć, bo jak klub będzie masowy to przestanie być elitarny.
1.Rozumiem że trudno Ci to przyjąć do wiadomości ale amerykańskie banki wcale nie są bankrutami. Wśród pięciu gigantów (a tylko one się tak naprawdę liczą) tylko Citibank ma się marnie. BoA po gigantycznej i udanej emisji potwierdził swoją zdolność do życia jednocześnie znacząco poprawiając współczynniki kapitałowe. Natomiast pozostała trójka (JPM, GS, WF)kwitnie i ma się bardzo dobrze. Pierwsze dwa nawet trochę naszym kosztem bo manipulują na GPW.
2.Kreatywna księgowość stosowana obecnie w bankach wcale nie jest aż tak kreatywna jak chcieliby tego złośliwi krytycy i kontestatorzy. Zawieszona zasada „mark to market” podczas kryzysu też wypaczała rzeczywistość. Nawet bardziej wobec znikomej płynności wielu aktywów.
3.Zadłużenie rządów w wielu państwach rozwiniętych jest NIESŁYCHANIE poważnym problemem, ale jeszcze bardzo daleko nam do możliwego Armagedonu z tego powodu. Przynajmniej przez kilkanaście (a raczej przez kilkadziesiąt) lat nie będzie z tego powodu żadnej tragedii. Osłabienie wzrostu gospodarek będzie, ale to jeszcze nie tragedia.
W dodatku nie mylmy dwóch spraw – zadłużenia publicznego i narastajacych zobowiązań państwa. Tak naprawdę to jednak tylko ta pierwsza wartość jest długiem prawdziwym.
Natomiast te sięgające kilkuset procent PKB zobowiązania państwa wobec przyszłych emerytów i wobec przyszłych chorych wcale nie są twardymi zobowiązaniami (np. można zmienić ich wartość głosowaniem w parlamencie) i tym samym wcale nie zagrażają bankructwem kraju. Conajwyżej obniżeniem standardów życia na państwowej emeryturze w przyszłości co i tak nastąpi bo wszyscy zaprojektowali swoje systemy tak jakby rodziło się mnóstwo dzieci, ludzkie życie się nie wydłużało, a wzrost gospodarczy był silny.
@ poprawa stanu # 618
Ja nie pisałem, że już rozpocznie się korekta. Napisałem jakie czynniki spowodują korektę a jakie drugą destrukcyjną falę spadkową. Napisałem, że druga fala spadkowa w naszej bessie rozegra się w latach 2010–2012. Prowokujesz mnie do prognozowania wystąpienia większej korekty fali wzrostowej trwającej u nas od lutego. Tak jak pisałem, nadchodząca korekta nie będzie spowodowana wycofywaniem się kapitału z naszego rynku. Wcześniej pisałem o dekorowaniu przeze mnie choinki pod koniec grudnia w batony SH10. Stąd by już wynikało,
że spodziewam się rozpoczęcia korekty w styczniu 2010, gdyż starsi bracia nie pogardzą
olbrzymimi premiami za „krzewienie Bożego dzieła”. Ponieważ giełdy są nieprzewidywalne
to nie można wykluczyć szybszej reakcji braci. Jednak jak pisałem wyżej do rozpoczęcia większej korekty potrzebna jest iskra.
@ Dzidziuś # 627
Odrzucam Twoje zgłoszenie do klubu. Ty jesteś tylko zwolennikiem double deep, a to już całkiem normalny pogląd. Nawet sam go wyznaję z zastrzeżeniem że to drugie dno będzie zaledwie stagnacją a nie recesją. Ale na giełdzie spokojnie może (nie musi) owocować zjazdem do SP500=850.
Jak zgłosisz prognozę SP500=500 to Cię zapiszę, a na razie jesteś odrzucony.
Natomiast w temacie architektury mózgu to obaj mamy nieco uproszczoną. Alkohol zrobił swoje.
http://stooq.pl/q/?s=xauusd&d=20091204&c=10y&t=l&a=lg&r=s%26p500
http://www.youtube.com/watch?v=kt7L4X4li_k
@ Ogif # 620
Ogif proszę Cię, podaj gdzie gospodarz tego forum użył słowa Armagedon? Jeżeli tego nie
wskażesz potwierdzisz słuszność mojego wcześniej nazwania Ciebie „Ogił –kłamczuszek”.
@ Kosto, 622
Mnie nie cieszą spadki złota, naprawdę. Po prostu układam sobie puzzle – CO faktycznie odpowiada za wzrosty poszczególnych aktywów, czy carry trade (i na ile) czy fundamenty (i na ile). Co do złota – przyznasz, że piątkowe jego zachowanie podważa teorię, że mamy do czynienia z powszechnym odwrotem od fiat money, że złoto zostało docenione fundamentalnie. Piątek pokazał idealną ujemną korelację złota z dolarem. Czyli powrót do „normalności” na złocie. Oczywiście zobaczymy, co dalej będzie.
P. Piotrze – dziekuję za wyjaśnienie.
Gwoli wyjaśnienienia jestem za wtórną recesją spowodowaną konsumpsją i długiem publicznym mniejszych krajów ale nie spodziewam się jakiejś zagłady no ale nie mogę wykluczyć
np jak Bracia starsi zbombardują Iran jakiejś rozpierduchy globalnej wolał bym mieć wtedy S
jak ktoś woli mieć wtedy longi w czasie bombardowania to jego sprawa.
@dorota i kosto
Złoto kilka mysli o nagłym spadku
1. Myślę , że jest to spowodowane oczekiwaniem normalności.
2. po dynamicznym wzroście.
Jednorazowy spadek na jednorazową wiadomość to klasyczny obraz krótkoterminowego przegrzania IMO.
Wyciąganie z tego długoterminowych wniosków może zaprowadzić na manowce udowadniania skądinąd logicznego swojego własnego subiektywnego obrazu sytuacji.Że jest czy będzie lepiej.
Wszyscy lub zdecydowana większość komentatorów złota popełnia
błąd wciskając horyzont cenowy złota inaczej mówiąc wyceniając, wg krótkoterminowych nietrwałych aktywów ludzkiej działalności.
Złoto jest wyceniane chwilową ulotną wartością , podczas gdy samo stanowi pewien monolit. Więc czy nie nalęzałoby sytuacji odwrócić.
Ten metal nie bankrutuje i nie można zmanipulować jego ilością/oczywiście pozostaje jeszcze blef / więc logicznie stanowi ekonomiczną wagę i zarazem przeciwwagę dla papieru w czasach niepewnych.
Dla mnie jasne jest , że z powodu swej długowieczności procesy wyceny automatycznie się wydłużają, więc z rozbawieniem niekiedy czytam próby swoistego mieszania horyzontów czasowych złota, z krótkoterminowym „życiem” innych aktywów ludzkiej działalności.
A każdy inwestujący na giełdzie powinien wiedzieć jakie są skutki mieszania horyzontów inwestycyjnych.
Pytanie jest takie jakie to fundamenty zatrząsnęły metalem w kilka godzin i jak to się ma do wieczności /przynajmniej w ludzkich kategoriach ekonomicznego przemijania/.
Ano nijak IMO.
Mój wniosek :
to jeszcze jeden element ,że hossa ma się w najlepsze co jak wiadomo zmiękcza u ludzi awersje do ryzyka i jest forpoczta spadków.
Jakie i kiedy ..ano zobaczymy
Bez powszechnego przeświadczenia ,że będzie lepiej nie ma „black swana” jakim niewątpliwie są kryzysy.
Patrząc długoterminowo na wykres złota w dolarach przez pryzmat AT wzrost ceny z 35@ do ponad 800 w latach 1971-80 tj ponad 20 razy.
Potem 20 lat spadków.
I następnie wzrost raptem tylko 3-4 krotnie od dołka. przy czym ostatnia korekta w 2008 praktycznie utrzymała się ponad miesięczną ceną zamknięcia na szczytach z przełomu lat 70/80 , a utrzymanie się ponad wybiciem coś znaczy dla technika.
A spójrzmy na to jeszcze w kategorii współczynników fibo…..
Wiec czy można mówic o przegrzaniu w tak długim horyzoncie gdzie zdązyły zabłysnąc i zmarniec takie aktywa jak np dotcomy hossy internetowej, dolar, ba całe imperium jankeskie przygasło nie mówiąc o rublach z czasów ZSRR.
A tu zapis korelacji w czasie ostatnich lat i w co znaczy jednodniowa zmiana w tej perspektywie niedługiej perspektywie.
http://www.financialsense.com/Market/cpuplava/2009/images/1125_clip_image013.jpg
Bankierzy juz sie obawiaja o swoje zycie i kupuja masowo bron.Niezle -)
http://www.rp.pl/artykul/402066_Rewolwer_dla_bankiera.html
Wróciłem z rozjazdów i wklejam dwa rysunki.
Wg Bradleya (wielokrotnie przeze mnie wklejanego) 2009 wygląda dalej dobrze:
bankfotek.pl/view/468087
bankfotek.pl/image/468087.jpeg
2010:
bankfotek.pl/view/468085
bankfotek.pl/image/468085.jpeg
wskazuje iz pierwsze ruchy dopiero na poczatku marca 2010
a z innej beczki to aktualizacja krachu wg analogii:
thespiritoftruth.blogspot.com/2009/12/1929-1987-2009-analogy-update.html
@ogif #629
Dziekuje za wyrazona chec pomocy.
Ad.1
Juz nie sa bankrutami,bo dzieki pomocy podatnikow(a wlasciwie pustego pieniadza) i odbiciu indeksow od lutego do teraz(za czyje pieniadze?) podreperowaly bilanse.Najpierw gielda spalila 10 bilionow $ od wrzesnia do lutego a w odbiciu duza czesc „zwrocila”.
Zauwaz,ze bez pomocy panstwa te banki skonczylyby podobnie jak LB.Jaki to kapitalizm,gdy instytucje finasowe nie potrafia z wlasnej sily utrzymac plynnosci?
Ad.2
Kreatywna ksiegowosc.Jest wiele metod bilansowania i tu wiecej sie nie wypowiem.
Ad.3
Tu jestesmy zgodni co do istniejacego problemu wysokiego zadluzenia,widzimy tylko roznice w horyzoncie czasowym,kiedy to zagrozenie zacznie sie urzeczywistniac.
Co do kreatywnosci moze nie samych bilansow spolek,ale rowniez innych waznych danych jak np. ilosc bezrobotnych(Niemcy,USA)to moge Ci dac gwarancje,ze tzw. oficjalne dane sa conajmniej „dziwnie” liczone.
Bezrobocie——-malejaca liczba skladek emerytalnych——skladek na sluzbe zdrowia—–
a w odwrocie rosnace wydatki na socjal——malejace dochody fiskalne do budzetu.
Tu sa bezsprzeczne zaleznosci i one nabieraja negatywnej dynamiki.Dlatego obawiam sie(ale moge nie miec racji)ze zapasc systemowa moze sie ziscic za najpozniej 10 lat.
Kiedys pytales co mam na mysli uzywajac okreslenia pusty pieniadz.
Zwykle pieniadz kreowany jest w oparciu o tworzenie kredytu na blizej zdefiniowany cel,np. nieruchomosci,samochody itp.Mozny by mowic w takim ukladzie,ze pieniadz przynajmniej w malym stopniu ma pokrycie w towarze.Natomiast wielobilionowa akcja pomocowa nie ma z taka kreacja pieniadza nic wspolnego.Gorace powietrze.
W kwestii Rogalskiego to PB powinien zainwestować w moderatora komentarzy.
[Coś mnie podkusiło i rzuciłem okiem - ohyda, ale tak chyba jest wszędzie, gdzie nie ma moderowania i różne osobniki z buszu wrzucają swoje "uwagi". PK]
@_dorota #634
Piatek pokazal tez nietypowa reakcje na parze euro/$.Dolar sie umacnial w obilczu rosnacej gieldy w USA.Co do zlota,owszem dostalo kopa,bo moze sie zwyczajnie korekta nalezy po listopadowych stromych wzrostach.Co do odwrotu od fiat money….Jest tyle roznych aspektow,czy bedzie mialo miejsce a jesli tak,to jaka bedzie dynamika tego procesu.Tudno stawiac prognozy szczegolowe.Kazdy uklada sobie jakis obrazek.Ocena sytuacji i prognozy zaleza od charakteru i dynch jakimi sie dysponuje.Ostroznie powiem,ze zloto obiektywnie jest drogie a z drugiej strony nie wykluczam poziomow np.5000 $/oz.Cykle na zlocie sa wieloletnie,mysle,ze jeszcze jest kilka lat wzrostow przed nami,bez korekt w miedzyczasie sie nie obejdzie.
W latach 70siatych po ostapieniu od standartu Au cena przez 10 lat ulegla zwielokrotnieniu faktor ponad 20.
Ja mysle,ze czynniki fundamentalne w latach 70 byly o wiele lepsze niz obecnie.Zadluzenie w krajach Europy Zachodniej bylo znikome,bezrobocie w latach 70 w Niemczech prawie nie istnialo,daleko bylo do wysycenia rynkow towarem.
W koncowce lat 80 byl upadek muru,otwarcie rynkow na wschod,to znow dalo impulsu dla gospodarki,chociaz sama odbudowa bylego DDR byla okupinoa duzym kredytem.To byl wstep do lawinowego zadluzania sie.
Lata 90 i 2000 globalizacja z efektem rykoszetu w dobie obecnej,tzn.likwidowane wczesniej miejsca pracy w starej europie zaowocowaly spadkiem sily konsumenckiej.VW np. przez ostatnie 10 lat wyeksportowal z Niemiec cos okolo 20k miejsc pracy.To tylko jeden przyklad.W tym samym czasie konieczne byly ban(i)ki technologiczna,internetowa,do tej ostatniej na nieruchomosciach.
Teraz probuje sie cos ugrac na CO2 albo pozal sie B na swinskiej grypie.Ogolnie koncza sie mozliwosci.A wszystko to trzeba laczyc z faktorem jakim jest czas.Prawie 40 lat od zakonczenia standartu Au.W tym czasie M1 M2 M3 ciagle rosna.To taki krotki opis historii nowozytnej z mojego punktu widzenia.
Na koniec dodam,ze istniej watek silnych rak z mozliwosciami manipulacji wlasciwie kazdego rynku.Stad nie mam absolutnie zadnej pewnosci co moze sie tak naprawde wydarzyc.
@ Leon # 633
Na kolana ohydny oszczerco!
Wpis z 6 sierpnia zatytułowany „Podatki bez zmian, ale co w zamian?” # 305.
# 640 To są flustraci już pisałem na temat dlatego trzeba ich odpalić .Ogif dziś otwiera jednorękiego bandytę na książęcej. Ja mykam po parkiet.
http://www.youtube.com/watch?v=MFGJTog3c-Y&feature=fvw
nawet z 1.49 sobie byczki nie moga poradzic całą noc. WYkonamy dzisiaj wyrok na nich:) Jak Trichet o 9:00 rano nie przeszkodzi to powinniśmy wziąć dzisiaj duzo byczych skalpów:)
Witam mam pytanie zoczołem grać na futures .To jak dziś longi bierzemy czy shorty a ??????
http://www.youtube.com/watch?v=3fI-yG3zhho
Komentarz do zachowania dolara:
http://lolfed.com/wp-content/uploads/borat-very-nice.jpg
I kolejne 100 pipsów wpadło do plecaka:) Coś się chyba wiekszego kroi…
@ Kosto # 639
Widzę zagrożenia jako nieco mniejsze lub nieco późniejsze, ale ZGODA.
BTW gdyby nie wcześniejsza „pomoc państwowa” w postaci zbyt niskich stóp FED i rozbuchanego socjalu dla kupujących domy to banki nie wpadłyby w aż takie tarapaty.
http://economicedge.blogspot.com/2009/12/state-of-union-in-charts.html
@ ogif–forumowy trol # 642
Na prostackie określenia forumowego trola–flustrata nie odpowiadam. Miał rację gospodarz, że
przyczyną takich zachowań Ogifa mogą być problemy z.. kobietą. A może niekoniecznie z kobietą? Pozostaje mi tylko wyrazić do Ciebie szczere współczucie.
http://www.pb.pl/2/a/2009/12/07/Rosjanie_gazociag_a_po_drodze_Polka
POD MEDYTACJE
idę w kimono jak ktoś będzie zagłuszał ciszę nocną na gw zgłoszę do KNF
Mam pytanie do forexiaków. Co to jest u licha spread betting.
Niby o tym czytałem ale nijak nie mogę wyczaić różnicy między tym a zwykłymi CFD na pary walutowe. Może ktoś tym się zajmował i wie cóż takiego? lub może poda link do dobrego opracowania? Na czym polegają korzyści podatkowe podnoszone przy zachwalaniu tego czegoś? Nie da się przecież uniknąć opodatkowania od zysków kapitałowych.
Drugie pytanie dot. platformy DealBook. Czy ktoś z niej korzysta? Wg mnie jest ciekawsza niż XTB, ale minusem jest brak PIT-ów rocznych. Jak się rozliczanie z zysków/strat? Sami liczycie każdą transakcję?
pozdrawiam
# 650
Jasne! Z pewnością mam kłopoty z kobietami, jestem gejem, pedofilem i złodziejem.
Tajemnicą Gospodarza pozostanie jaką widzi różnicę pomiędzy żenującym występem bezradnego merytorycznie Leona a wpisami pod adresem M.Rogalskiego.
[Po porstu przegapiłem, bo Leonowi się to nie zdarzało i nie czytałem. Przepraszam. PK]
leon
Troche klasy kolego.
Zarzucasz Ogifowi klamstwo. Kiedy okazuje sie , ze to jednak ty mijasz sie z prawda, wyzywasz od trolli i analizujesz zycie seksualne (sugerujac homoseksualizm).
I PK to puszcza? Przeciez troche wyzej pisal cos o PB?
[Wyżej wyjaśniłem i przeprosiłem. Ile razy mam to robić? Temat zamykam - mogę puścić jedynie przeprosiny Leona, o ile nastąpią. PK]
Post napisalem ZANIM pojawilo sie Pana wyjasnienie. Prosze sie nie denerwowac. Odpowiedz dla Ogifa wyjasnia sprawe.
[Niedokładnie tak było (widzę godziny, poza tym jest kolejność), ale zapewne Pan pisał wtedy, kiedy ja wysyłałem. Nie ma sprawy. PK]
Gospodarz.
Nobody is perfect.
kolejne „zielone pędy” w Niemczech
LOP już 107.000 a do wygaśnięcia 10 sesji, ciekawie się robi. Połowa z tego to arbitraż który trzeba zamknąć albo zrolować, więc albo czeka nas jazda w dół tak ze 200 pkt przy dobrych wiatrach albo baza między grudniowymi a marcowymi kontraktami dojdzie do +30. Jedno i drugie bardzo prawdopodobne a nawet obydwa naraz. Możemy teraz znów zjechać do dolnego ograniczenia kanału z którego nie możemy sie już wydostać od 3 miesiecy.
Skupcie się na indeksach bo was okradą albo posłuchajcie co Ben dziś mówić będzie ma podobno przebrać się za mikołaja i bajki wigilijne opowiadać .Można nagrać i dzieciom puszczać na święta a nie wzajemne wycieczki .Ogif przestań prowokować świeta idą .
http://www.youtube.com/watch?v=CWZxcAeSoVI
@Wszyscy
Jest już nowy wpis. Proszę tam kierować komentarze. PK
Długie od 2407 czyli zabawy z bronia hahaha
Jest jeszcze jeden czynnik, natury psychologicznej, który wspomógł naszą gospodarkę. Olbrzymia rzesza rencistów i emerytów zwłaszcza tych młodych posiadających gwarancje państwowe na wypłatę świadczeń. Potencjalni bezrobotni takiego komfortu nie odczuwają. Inaczej mówiąc emeryt o marnych nawet dochodach będzie je wydawał regularnie nawet w wększym kryzysie w przeciwieństwie do dobrze zarabiającego pracownika, nad którym wisi widmo utraty pracy. Warto zwrócić też uwagę na gwałtownie poszerzającą się na rynku pracy grupę osób zamozatrudniających się, którzy odczuwają może pozorną, ale jednak poprawę swoich dochodów z powodu omijania składek do ZUS.
Moja obserwacja zachowań walut, w tym głównie relacji euro/złoty/dolar/funt brytyjski, prowadzi do konkluzji, że struktury europejskie są bardziej zatomizowane, niż się przypuszcza, a „wspólnota” gospodarcza całego regionu jest rzeczywistą iluzją. Z jednej strony mamy Grecję, z drugiej Polskę. Niemcy i Francja mają poważny dylemat, bo właśnie zorientowały się, że odcinanie się przez największe kraje Europy od np. polskich problemów gospodarczych w relacjach np. z Rosją — to broń obosieczna. Dziś mamy wielką szansę, żeby na tym skorzystać. „Pracowity” charakter przeciętnego Polaka będącego motorem naszej gospodarki umożliwia nam dużo większą niezależność, przede wszystkim — paradoksalnie — dzięki temu, że mamy niższe płace, a wyższe ceny zmuszają nas do oszczędności…
Uważam, że kryzys nas ominie, Panie Piotrze. Warto tylko trochę pomóc, na przykład wznawiając działania w ramach promocji polskich produktów, na przykład przypominając o tym, że szczególnie w czasie kryzysu, POLSKIE firmy potrzebują większego wsparcia PAŃSTWA w ściąganiu należności od zagranicznych kontrahentów (piję tu szczególnie do polskich korporacji z dużym zagranicznym kapitałem inwestycyjnym — np. EMPIK praktycznie zabija polskich wydawców, od których zależne są całe „łańcuchy pokarmowe” podwykonawców i autorów oraz ich rodzin).