Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Teoryjka

Tytułem wstępu. Ten wpis będzie niezwykle (jak na mnie) krótki. Ma na celu przedstawienie pewnej teoryjki (powstała w środę 15.10 na co mam świadków ;-) oraz rozpoczęcie nowej ścieżki komentarzy. Jest ich już za dużo pod poprzednim wpisem – wielu nie dam rady przeczytać i jeśli na jakieś pytanie nie odpowiedziałem to proszę je powtórzyć.

Tutaj dygresja. Tytuł ściągnąłem z powieści kryminalnej „F.M” Borisa Akunina. Lubię Akunina i przeczytałem prawie wszystkie jego powieści wydane po polsku. „F.M.” to taka odmiana „Lektury nadobowiązkowej” (też Akunina). W powieści „teoryjka” dotyczy jednak całkiem innej sfery. Tutaj będzie to teoryjka analityczna dotycząca rozwoju sytuacji. Wdzięczny będę za rzeczową krytykę i przedstawianie własnych scenariuszy. Swoją przedstawię w punktach. Proszę też pamiętać, że w dowolnym momencie mogę ją zmienić ;-)

Teza:

1. Uważam, że powodem spadków o tej olbrzymiej skali była (jest) wymuszona sprzedaż aktywów przez fundusze (w dużej części hedżingowe).
2. Najpóźniej do końca pierwszej dekady listopada na rynkach zostanie osiągnięte dno. Potem indeksy będą rosły i na przełomie roku mogą odrobić nawet 30 procent strat.
3. Niewykluczone, że to dno na świecie zostało dotknięta 10. października, chociaż zwrot indeksów w USA (16.10) był zbyt oczekiwany (nawet w TV tego oczekiwano), co stawia znak zapytania. Nie można jednak wykluczyć, że tym razem większość ma rację.

Dowód:

1. Wiele funduszy hedżingowych zezwala na wycofywania kapitału raz w roku: na jego koniec. Datą graniczną złożenia zlecenia jest 90 dni przed końcem roku (1 października) lub 45 dni (15 listopada.). Przed 15 listopad większość funduszy, a po 15 wszystkie fundusze podlegające tym regulacjom, będą już wiedziały ile potrzebują pieniędzy. Potem już mają spokój do końca 2009. Jedno ze źródeł:

http://www.marketwatch.com/news/story/year-end-redemption-requests-loom-over/story.aspx?guid=%7BC1F1DF32-7B00-4C8B-BA30-82A37D243614%7D

2. CDS Lehman Brothers rozliczą się do końca października (jeśli dobrze pamiętam to do 21.10). To 365 mld USD, na które zbierana jest teraz gotówka. Mówi się o CDS-ach Fannie Mae i Freddie Mac oraz Wachovii, ale tam de iure upadłości nie było, więc i problemy będą zdecydowanie mniejsze.
3. Instytucje, które zaczną używać 2 bilionów euro i 700 mld USD pomocy zaaprobowanej przez rządy w US i Kongres USA powstaną na początku listopada, co gwałtownie zwiększy i tak już poprawiające się zaufanie (LIBOR spada).
4. Brak wyprzedaży funduszy hedżingowych i zbierania gotówki na pokrycie CDS automatycznie zahamuje olbrzymią część podaży i doprowadzi do odbicia.
5. Zacznie się upowszechniać teza o recesji typu V, która rozpoczęła się w tym roku i zakończy najpóźniej w czerwcu 2009. Fundusze będą z chęcią kupowali pod to akcji. Zawsze kupuje się przecież wcześniej.
6. Politycy uspokoją się i dojdą do wniosku, że nie ma co przeprowadzać poważnych reform. Nie pójdą w stronę gospodarki popytowej, keynesowskie, nie pomogą Main Street, a recesja przyjmie formę litery U lub nawet L.
7. To zaniedbanie zemści się i w przyszłym roku (gdzieś w pierwszych 4 miesiącach) wrócimy do spadków, które nie będą paniczne, ale za to będą trwały długo (rok?), a indeksy ustalą nowe minima.

Oczywiście jeśli mylę się co do polityków (pkt. 6) to okaże się, że teraz właśnie wypracowujemy dołek bessy.
Zapraszam na współpracujący ze mną portal: http://studioopinii.pl/

647 odpowiedzi do “Teoryjka”
    -1
  1. 1
    watson pisze:

    @ Pan Piotr, Zorro

    Co Panowie sądzicie o takim pomyśle, aby KNF nakazała naszym bankom stopniowe przewalutowywanie: np. 5% portfolio kredytów obcych miesięcznie? Ma to ręce i nogi?

  2. 0
  3. 2
    Wojtek pisze:

    Jeśli Pan pozwoli to chciałem powtórzyć swój komentarz. Panie Piotrze odbicia u nas nie było tak jak już pisałem wcześniej. Obecnie mamy rzeź i mordowanie byków przez niedźwiedzi. Na koniec coś optymistycznego obecny poziom indeksów moim zdaniem uprawnia do stawiania takie tezy, że obecne minimum osiągnięte w dniu dzisiejszym na kontraktach i indeksie nie zostanie już przekroczone.
    Pozdrawiam Pana Piotra i Wszystkich!

  4. 1
  5. 3
    piotrkuczynski pisze:

    Mnie na razie interesuje tylko „teoryjka” ;-)

  6. 2
  7. 4
    karlkir pisze:

    DNO JEST NA 1GR CHYBA ŻE ZAWIESZĄ NOTOWANIA ALE TO NIE ROSJA

  8. 3
  9. 5
    ryszardgrabowiec pisze:

    Panie Piotrze!
    Wszystko to co Pan przytacza zgadza się z moją opinią, którą przytaczałem wielokrotnie na blogu odnośnie czasu i zasięgu trwania spadków, a także przyszłości.
    Niedowiarkowie mogą sprawdzić moje wpisy pod poprzednim artykułem.
    Połowa listopada to 13 miesięcy/55 tygodni spadków – liczby Fibonacciego. Zasięg to 26-27 000 pkt. na Wig-u.
    Wielu niezgadzało się z tym, że Fibonacciego i Elliota nie można stosować na tak rozchwianych rynkach.
    Pisałem też, że zobaczymy od połowy listopada odbicie, które potrwa ok. 3 miesięcy.
    Każdy może sprawdzić.
    Pozdrawiam niedowiarków

  10. 4
  11. 6
    karlkir pisze:

    Z TEGO CO SIĘ MOGĘ CIESZYĆ TO ŻE NIE ZMIENIŁEM KONI W CZASIE BIEGU I NIE PRZESIADŁEM SIĘ Z LOTOSU NA NP PKOBP

  12. 5
  13. 7
    piotrkuczynski pisze:

    @ ryszardgrabowiec

    Skoro różnymi drogami doszliśmy do tego samego celu to może rzeczywiście coś w tym jest ;-)

  14. 6
  15. 8
    piotrkuczynski pisze:

    @ karlkir

    Duża prośba i ostrzeżenie: komentarze pisane dużymi literami będę oznaczał jako SPAM

  16. 7
  17. 9
    Yayechny pisze:

    Witam,
    1. Kiedyś funduszy hedge nie było, a załamania zdarzały się też na jesieni. A więc teza, że sprzedają w dużej części fundusze hedge nie jest prawidłowa. Po prostu sprzedają fundusze, bez określenia przedziałów czasowych. Może skończą za tydzień, a może za pół roku.
    2. Jeżeli pkt 1. jest prawdziwy, to pkt. 1 dowodów jest fałszywy.
    3. Pisał Pan o 600bln przeróżnych instrumentów, które mogą być przyczyną jeszcze większych kłopotów, a więc spełnienie pkt. 2 dowodów może tylko w niewielkim stopniu rozwiązać problem (tzn. w takim, który jest teraz znany).
    4. Brak spełnienia pkt. 2 i 4. dowodów poważnie osłabia tezę 2.
    5. Dno średnioterminowe być może będzie przed końcem roku, trudno przypuszczać, żeby taka jazda trwała jeszcze dwa miesiące.
    6. Wątpliliśmy w decoupling,a jednak dzisiaj u nas wystąpił. Nikt nie spodziewał się, że w takiej wersji.
    7. Po fakcie można powiedzieć, że spadki PKO i PEO, o których ostatnio dyskutowaliśmy były symptomatyczne.
    Pozdrawiam

  18. 8
  19. 10
    ryszardgrabowiec pisze:

    Co do polityków to też się Pan nie myli. Oni niczego nigdy dobrego światu nie przynieśli.
    Będziemy słyszeli poematy na temat nowego rynku byka – że teraz to już będzie tylko lepiej.
    Nie będzie!!!!!!!!
    Niedowiarkowie nie dajcie się zwieść. Wyprzedajcie wówczas akcje, bo później będzie tylko gorzej. Spadki będą powolne, acz uciążliwe- nie tak jak teraz. Fale muszą się od siebie różnić pod względem charakteru i potrwja conajmniej do 2011 roku.
    Dopiero po tym etapie Armagedonie nastapią wzrosty i będą bardzo pokaźne.

  20. 9
  21. 11
    _dorota pisze:

    @ piotrkuczyński

    Widziałam inne oszacowanie płatności z aukcji CDS-ów Lehmana, nawet niższe : „The auction may lead to payments of more than $270 billion, BNP Paribas SA strategist Andrea Cicione in London said.” ( http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=afx8Y_fuZW7o ).

    W ten scenariusz dobrze wplata się złagodzenie „sqeezu” płynnościowego ostatnio (spadające Libory), to by dawało dno litery V w tym hipotetycznym obrazie. Także nieuchronne odbicie inflacji zgadza sie z tym scenariuszem: to bedą spadki po odbiciu, pełne przeniesienie sie kryzysu z Wall Street na Main Street, podwyżki stóp, etc.

  22. 10
  23. 12
    KrzysztofPL pisze:

    czytajac to dzisiaj o 15.13 to teoryjka wyglada optymistycznie, choc w takim tempie jak ostatnio obserwujemy to mozemy „spokojnie” dojsc do 1000 pkt (w20) czy do 400 (S&P500) w terminie do 15 listopada (deadline) i w tedy V jak sie patrzy….

  24. 11
  25. 13
    piotrkuczynski pisze:

    @ Yayechny

    1. Fundusze maja dwa terminy. Pisałem wyraźnie! W wielu z nich jest 50% umorzeń. Czy tak kiedyś było?
    2. Pkt 1 jest prawdziwy, więc całą reszta też.
    3. Nie wiemy, czy pęka 600 bln.
    4. A dlaczegóż to miałby być niespełniony 4?
    5. Spadki były w normie – choroba węgierska była tym, czego nikt nie przewidział, ale nic dziwnego, że nie przewidział.

  26. 12
  27. 14
    suav pisze:

    @ Pan Piotr, ryszardgrabowiec

    Zgadzam sie z teoryjka, jest dobrze uzasadniona, ma poparcie fibonacciego, ale…
    nasze odbicie po 10 nie bylo tak spektakularne jak na innych rynkach
    obecne spadki znow wyprzedzaja rynek
    wiec mozliwe jest ze nasza gielda zrobi cos zupelnie innego

    poza tym teoryjka zaklada ze nie wyplynie wiecej „ciekawych” informacji
    oraz nie jest w stanie przewidziec zachowania politykow

  28. 13
  29. 15
    ryszardgrabowiec pisze:

    Kto mógł przewidziec problem węgierski?
    Pisałem , że analiza techniczna wyprzedza informacje pojawiające sie na rynku.
    Teraz można reagowac – jak? Paniką!!!
    Ktoś kto mnie posłuchał jest przynajmniej 200 pkt do przodu x 10 zł.
    Mnie newsy w telewizji i zrozpaczone twarze pseudoekspertów nie przerażają, bo tego się spodziewałem. Z każdej lekcji należy wyciągnąc wnioski.
    @Dorota
    Nie widac podwójnego szczytu? ,,…Kłopoty z Waal Street przeniosą się na Mian street…”
    Pozdrawiam

  30. 14
  31. 16
    Yayechny pisze:

    @Pan Piotr
    Przecież ja napisałem dokładnie coś odwrotnego, do tego co Pan mi przypisuje. Na tym blogu powtarza się taka fraza „obawiam się, że Pan polemizuje ze swoją własną tezą”.
    Pyta się Pan, czy tak kiedyś było. „Napisałem wyraźnie!”, że wcześniej nie było funduszy hedge i terminów umorzeń, a też były załamania na jesieni. A Pan odpowiada, ze mają dwa terminy.
    Nie zależy mi, żeby Pana przekonać do zmiany zdania. Mnie Pan nie przekonuje. I to wszystko.

  32. 15
  33. 17
    piotrkuczynski pisze:

    @ Yayechny

    Nie wiem, z czym Pan dyskutuje. Co ma piernik do wiatraka? Jakie znacznie ma to, że załamanie się zdarzały na jesieni (zdarzały się też w maju, styczniu i innych miesiącach) z tym, o czym ja mówię? Niespotykana w historii ilość umorzeń uderzyła w FH. Mają dwa terminy: 1.10 i 15.11. Potem nie będzie umorzeń. I tyle.

  34. 16
  35. 18
    a pisze:

    Może wyprzedają się banki- akcja kredytowa nar ynku międzybankowym jest bardzo ograniczona, a trzeba mieć kapitał na działanie i ewentualny ruch konsumentów po zwrot lokat. Kilka banków może nie wytrzymać.

  36. 17
  37. 19
    _dorota pisze:

    @ ryszardgrabowiec

    Podwójnego szczytu NIE MA, pozostaję przy swoim zdaniu. Czy będzie na SP500 i DAX-ie (bo o tych indeksach byla mowa)? Chyba jednak nie, szczególnie na tym drugim. Spadki będą wyczerpujące przez swoją długość, nie zasięg.
    A tak poza tym, jesteś sobie w stanie wyobrazić jak formacja podwójnego szczytu miałaby wyglądać na SP500? To musiałby być koniec świata chyba, przewidujesz to? ;)

  38. 18
  39. 20
    herodot pisze:

    Panie Piotrze!
    teoryjka ciekawa, ba wrecz calkiem prawdopodobna. widze, a raczej czytam ze wielu, znaczna wiekszosc obstawia opcje recesji typu L – dlatego ja sklaniam sie ku innemu rozwiazaniu – w mysl zasady mowiacej ze wiekszosc nie zawsze racje posiadac musi:)

    teraz moja teoryjka:
    pamieta Pan, jak jakies poł roku temu, moze nawet wiecej, pisalem o tym, iz częstość Panskich wpisów spada znaczaco w momencie kiedy nic ciekawego na rynkach sie nie dzieje – jak to wtedy było – „po prostu spada” – spełniają sie Pana słowa, nic do dodania, nic do ujecia…
    teraz obserwujemy wzmozony ruch na blogu – przez ostatnie kilka tygodni – chocby ostatnio, kiedy to musiał Pan wrecz tworzyc nowe wpisy by uciekwac od setek (blisko poł tysiaca) komentarzy, wypowiedzi. mozna to oczywiscie wytłumaczyc wzrostem popularnosci Panskiej osoby (w co nie wątpię – gratulacje z mojej strony!) – faktycznie taka była moja pierwsza mysl o tej sytuacji, ale po chwili zastanowienia pozwoliłem sobie wrocic do mojej teorii/ teoryjki sprzed tych kilku miesiecy!
    czyzby przed nami kolejny ‘milowy’ krok? pisze Pan o 30% odbiciu, a nie o zmianie trendu. czy faktycznie sadzi Pan ze zjedziemy na WIGu20 ponizej 1600pkt? (bo zakladam, ze juz praktycznie tam jestesmy…) – przeciez to dokladne odwrocenie sytuacji sprzed ponad roku kiedy to bilismy prawie 4000punktow:) od maksymalnego przewartosciowania do ekstremalnego niedowartosciowania? – nie uwaza Pan?
    pozostaje tylko pytanie: jak długo bedziemy tkwic w tym maksymalnym niedowartosciowaniu??? L vs V :)
    pozdrawiam serdecznie!

  40. 19
  41. 21
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Dorota
    A co to jest koniec świata?
    Uważasz, że taka formacja nie moze sie wypełnic bo jest zbyt spektakularna?
    Co 40 lat świat nawiedza bessa, która oducza ludzi inwestowania na giełdzie. Musi przeminąc pokolenie, które doświadcza tego co my teraz by znowu rzesza nowych rzuciła sie na akcje.
    Czas pokaże kto ma rację. Chciałbym żebyś Ty ją miała – naprawdę.
    Póki co trzymam sie trendu wg. powiedzenia – trzymaj się trendu jak poręczy, on cię wyręczy.

  42. 20
  43. 22
    etolya pisze:

    @dorota
    i na sp500 i na daxie jest podwójny szczyt
    szczyty: pierwszy – 2000 r., drugi – 2007

  44. 21
  45. 23
    piotrkuczynski pisze:

    @ podwójny szczyt ;-)

    On może być, ale go jeszcze nie ma. Musiałby zostać przełamany poziom w oklicach 780 pkt. na S&P 500, żeby formacja powstała. Teraz jest tylko zzpowiedź, że może powstać.

  46. 22
  47. 24
    Leszek pisze:

    Ponawiam swoje pytanie , dlaczego dobre firmy po prostu nie wychodzą z giełdy ,gdy można to zrobić bardzo tanio i w sumie zarobić? i dlaczego skoki cen surowców nie przenoszą się aż tak na skoki cen akcji?, np ropa 50$,150$. i znów 50$,a akcje tylko w dół?

  48. 23
  49. 25
    Joker pisze:

    Mam wrazenie ze to Politechnika a nie Bussiness School. Jakies wykresy, krzywe, wzrosty, granice, itp., itd.
    Ja tam sobie poczekam na na to okropnie brzydkie, straszne czarne kaczatko.
    Kasa zaparkowana rewelacyjnie,

    re: Large silver order
    A GoldMoney Administrator wrote on 2008-Oct-17 13:48:44 GMT:

    Dear Sirs

    Please be advised that your silver order will be locked on today’s silver fix of EUR7.1290/oz.

    We have debited the funds from your Goldmoney account but due to the size of your order the silver ounces will not be clicked over to your holding until next Friday when the silver has been received by us from our bullion supplier and transferred to our Zurich vault.

    The amount of silver ounces to be transferred over will be 95,618.355oz.

    I trust this is in order.

    Kind regards

    Catherine Jerrard
    GoldMoney Support Team

  50. 24
  51. 26
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Dorota
    Ja nie napisałem, że spadki będą wyczerpujące z powody zasięgu , lecz czasu trwania
    Podałem nawet rok.
    Chyba nikt z nas nie chce sie tu popisywac. tylko podzielic spostrzeżeniami. Każdy ma inne doświadczenia i z tychże doswiadczeń możemy czerpac wiedzę, która pomoże wszystkim w dalszym działaniu .

  52. 25
  53. 27
    zezowaty Zorro pisze:

    @ PK, suav
    Teoryjka jest w porzo. Brak jednego: na pewno zdarzy się coś, co ją pokiełbasi. Do tej pory tak było. Rynek wyprzedzał to, co zdawało się fachowcom.

    @ watson
    Nie wiem, jak od strony formalnej. Na pewno minfin może wpłynąć na rekomendację dla banków, w sprawie zakresu udzielania kredytów w obcych walutach: ograniczenia, dodatkowe wymogi itd. Z pewnością nie może nakazać przewalutowania, ale może nakazać (przejściowo) moratorium na kredyty walutowe dla inwestorów indywidualnych.
    Dużo daje do myślenia przebudzenie, że trzeba (w czasie kryzysu!) na bieżąco monitorować transfery zagraniczne polskich banków…
    Moja prywatna opinia jest druzgocąca dla ostatnich ministrów za dopuszczenie do ogromnego zadłużenia prywatnego w obcych walutach, głównie chf. Jestem nieustającym fanem tej waluty i właśnie z tego powodu. Nas na nią nie stać, a już na pewno nie stać nas na dorabianie Zurychu przy pompowaniu balona z New Yorku ;) Teraz to raczej za późno, umowy zobowiązują.

  54. 26
  55. 28
    lesec79 pisze:

    Do tego dodałbym system podatkowy w którym pażdziernik ( chyba ) w USA jest końcem roku podatkowego ( podatki kapitałowe) i w celu uniknięcia płacenia podatków sprzedaje się ze stratą i odkupuje w listopadzie. Sprzedaż w celu uniknięcia podatków powoduje , że wzrasta ilość wolnej gotówki.

    Co do terminu dołka to ja się już nie wypowiadam, ale mam nadziej że bliżej jest niż dalej. Co do tego 15 listopada to wygląda logicznie – wiadomo ile było umorzeń teraz będą wpłaty. Warunek konieczny postawić pytanie – ilu wpłacajacych ,,wyleczyło się ” z giełdy?

    Zwykły ,,rajd św. Mikołaja ” do tego dochodzi, ale wzrosty 4 pierwsze miesiące? Najpóźniej w połowie stycznia będzie z górki na pazurki – za duże lańsko było, aby był tak długi optymizm.

    Co do ptk. 6 politycy maja to głęboko w (_I_) i reform nie będzie tak czy inaczej…

  56. 27
  57. 29
    112233 pisze:

    Zaraz, zaraz, gospodarka swiatowa wchodzi w recesje, banki i przemysl samochodowy to bankruci, reszta niedlugo dolaczy, 600 bilionow wisi w „produktach finansowych” a tu wszyscy wieszcza 30% odbicie bo „ramie bez glowy sie ukazalo na wykresie”? Czyli co, nic sie nie stalo? Stany zielone? Tzn ,ze cala ta gielda to tylko kasyno, bez zwiazku z gospodarka? To ja wole totolotka, przynajmniej sa jakies zasady.

  58. 28
  59. 30
    rep pisze:

    Panie Piotrze, czy sytuacja opisana w artykule może zagrażać naszym depozytom?

    http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,94782,5821671,Banki_moga_transferowac_zyski_za_granice.html

  60. 29
  61. 31
    pit65 pisze:

    Jedna z wielu na rynku p. Piotrze -życze spełnienia, ale jedna uwaga:

    1.Dopuki wszyscy jej wypatrują/maja na to siły i rynek ich nie zniechecił / to jej nie bedzie.
    Pamiętam jak kolega przez pół bessy internetowej grał na odbicie….
    Wniosek -nie ma co zgadywać ,jak przyjdzie to działać.

    @ ryszardgrabowiec

    1. Podwójne szczyty są./SP,DAX itp..więc optymistyczny dołek na np DAX to 2550.
    Pesymistyczny 0.618 poniżej.

    2.NASDAQ bessą internetową dał imuls /piatkowa fala/ więc ostatecznie bedzie poniżej ostatniego minimum.Pamiętam jak czekałem na falę C wtedy…nie doczekałem się. Obawiam się ,że jest teraz .Zgodnie z zasadą najpierw spadają blotki potem fundamenty NASDAQ wyprzedził DOWA o 1 cykl w spadkach.

    3.DOW anulował cały wzrost XXI wieku. Pretcher wróżył jego spadek w fali V od podajże około 3000 pkt korygujac i wydłużając fale wraz z wzrostami. Jeśli to jest ta wydłuzona to spokojnie zanuluje sie sama w całości .A więc docelowy dołek optymistycznie 3000-pesymistycznie 1000.

    To jest mój scenariusz optymistyczny/docelowy/ wg teorii Elliota , ale przyznaje ,że posługując sie ta teorią czesto przekracza nasze wyobrażenia . W przypadku bessy oby tak się nie stało.

  62. 30
  63. 32
    Joker pisze:

    @ Odbicie
    Bedzie, bedzie to Wasze odbicie na ktore tak czekacie. Glowa do gory. Wig 20 -2000, 3000,…5000 punktow. Ha, ha i tak to bedzie nie wiecej niz 10gr zlota.
    Myslcie realnie a nie nominalnie.
    Dzis Wig 20 zahaczyl juz o 1716pkt, to nowy rekord-25 gr zlota.
    http://www.andrzejbaranowski.pl/ceny.htm
    Spadek realny o 8gr z 94 roku.
    Jak powiedzialem , z „Profesorkiem” nie wygracie.
    Coz moze Jimmy Rogers was przekona.
    http://www.youtube.com/watch?v=NSYctW4-GdA
    Po deflacji MUSI nastapic hiperinflacja. Tego nie bylo w 29r bo $ mial pelne pokrycie w zlocie/srebrze.
    Ludzie, wy mi sie tutaj wykrawicie. A potem ja sam mam ratowac Wig’i jak Morgan(za kase Rotschilda) kiedys Dow Jones?!?

  64. 31
  65. 33
    pit65 pisze:

    /piatkowa fala/ – mam na myśli ruch pięciofalowy

    pozdr…

  66. 32
  67. 34
    pesymista pisze:

    Panie Piotrze, z uwagą śledzę Pana komentarze dot. obecnej sytuacji zarówno tu na blogu jak i w mediach. W większości zgadzam się z tymi opiniami i uwazam że ma Pan trzeźwe spojrzenie na to co się dzieje. Przypominam sobie rok 1994, wtedy bessa rozgrywała siępodobnie jak teraz tylko że na znacznie mniejszą skalę. W giełdę wtedy także masowo zaangażowana była ulica. Owczy pęd i panika sprzedających (byłem wtedy wśród nich) sprowadził indeks wig na poziom 75% niższy od szczytu. To był potężny cios dla mnóstwa osób z ulicy marzących o bogactwie. Większośćz nich nigdy nie wróciła na giełdę, albo dopiero po kilkunastu latach. Obawiam się, ze teraz może być tak samo. Jeszcze przez wiele miesięcy nasze fundusze których w okresie prosperity namnożyło się jak grzybów po deszczu będą zmuszone do sypania akcjami na skutek zleceń umorzeń jednostek. A co z dziesiątkami tysięcy drobnych lokat po 2 lub 3 tysiące oferowanych banki rok lub 2 lata temu na okres dwóch lat. W te lokaty zainwestowały tacy drobni ciułacze, którzy wogólenie rozumieją co się dzieje. To wszystko będzie jednak sukcesywnie wypłacane. Nowego kapitału w funduszach nie ujrzymy raczej przez długie lata. Reasumując, myślę, że aż tak dużego odbicia w ciągu najbliższych miesięcy być nie może. Chyba, że ze znacznie niższych poziomów wigów. 2000 pkt. na wig 20 raczej pożegnaliśmy na przynajmniej rok. A recesja? W Polsce będzie ona bardzo silna. I to co mówią w mediach, że nas to nie dotknie to są bzdury.

  68. 33
  69. 35
    figo pisze:

    Pod poprzednim wpisem doszliśmy do zgodnego wniosku, że całkowicie się nie zgadzamy.
    Nie wiem jak to zrobiliśmy bo powyższy wpis „teoryjka” mógłbym napisać osobiście (oczywiście nie zrobiłbym tego tak fachowo jak Pan, ale sens byłby bardzo podobny).
    Chciałbym dodać, że moim zdaniem dno osiągnęliśmy już dzisiaj, na święta będziemy na 2500-2700, a kolejna fala spadkowa najsilniejszych rynków (w tym polskiego) nie zepchnie już poniżej obecnych minimów tylko łagodnie (bez szalonej zmienności) zepchnie nas do 1900-2100. Być może także inne rynki już w przyszłym roku nie pogłębią dołków bessy, ale nie potrafię tego powiedzieć.

    Takim moim koronnym argumentem na powyższe jest psychologia. Ona w takich mometach jak obecny jest najważniejsza, reszta znaczy mniej. Czyli polegałbym na historycznych zachowaniach graczy podczas poprzednich krachów, zarówno tych sprzed 80 lat jak i dużo nam bliższych. Teraz po prostu musi być spora korekta spadków. A taka silna korekta (przy dobrych choć spowolnionych fundamentach naszj gospodarki) może przerodzić się w hossę (raczej brak bessy).
    Może być podobnie jak 7 lat temu. Nasz dołek był rok wcześniej niż amerykański i dwa lata wcześniej niż niektóre europejskie.

  70. 34
  71. 36
    Paweł pisze:

    Panie Piotrze,

    W normalnych warunkach Pana teoryjka byłaby spójna i sensowna. Są jednak dwa zagrożenia:

    1. Sytuacja na rynkach nie jest normalna. Są takie okresy, że korzystając z aktualnie dostępnych informacji, historii oraz swojej inteligencji nie jesteśmy w stanie nawet prognozować co się wydarzy. Mam wrażenie że jesteśmy w takim okresie. Po prostu trudno oszacować stosunek toksycznych aktywów do środków wyasygnowanych na walkę z kryzysem.

    2. Oczekiwanie na odbicie jest powszechne, więc może się nie spełnić, lub odbicie będzie niewielkie (wynik m.in. wychodzenia z rynku na oczekiwanej korekcie)

    Ponieważ jednak cała dyskusja (o czym niektórzy Pana krytycy zapominają:-)) odbywa się w świecie prawdopodobieństw stawiam 60/40 że teoryjka ma szansę się spełnić. Tylko czy to nie wynika z faktu, że ostatnio zobaczyłem oczami wyobraźni świat pogrążony w totalnym chaosie finansowym, bez zaufania do banków, handlu, z przerwanymi łańcuchami dostaw ?
    Dlatego wolę wersję optymistyczną, choć pewnie trochę w średnim terminie uciążliwą.

    @Joker
    Ponawiam pytanie: skąd wiesz o 40% pokryciu w złocie dla CHF ?

  72. 35
  73. 37
    karlkir pisze:

    na pewno powstanie nie ma mocnych tylko czemu to nas najwięcej gniotą w ziemię

  74. 36
  75. 38
    zezowaty Zorro pisze:

    @PK Wiem, czego brakuje w teoryjce. To jest spojrzenie krótkoterminowe, nie bierze pod uwagę zakresu i charakteru tego ruchu. Do tej pory giełda NY zniosła ok. 8 bilionów kapitalizacji, w Moskwie 1,5 biliona. Inne giełdy i inne rynki zjechały synchronicznie. Pojechało wszystko. Ile tego kapitału w papierze uszło? 20 bilionów?
    Jakie akcje ratunkowe, niewyobrażalne, ogromne, bezprecedensowe prowadzą banki centralne? FED ok biliona, ECB 1,5-2 biliony. Czy to się ma w jakiejś proporcji? Na moje oko nie, więc jest jeszcze coś, co się ujawni, zapewne stopniowo, i doprowadzi do równowagi, ale będzie to zupełnie nowy porządek. Ponadto interwencja polityczna, już dziś bez precedensu, jeszcze się wzmocni, taka jest logika kryzysu.
    Giełdy jadą w dół od dłuższego czasu i są napędzane o wiele szerszym strumieniem, niż widać. Hedge fundy to zaledwie odprysk derywatów, ale akcja umorzeń mogła uruchomić inny strumień pod ziemią, o którym nikt ze specjalistów nie wie….

    Mogę z całą pewnością siebie (mimo pokory wobec sytuacji) stwierdzić, że Pańska teoria nie zostanie dokładnie zrealizowana. Żywym dowodem jest głównodowodzący capo di tutti capi Paulsen, który opisywaną przez Pana lawinę poderwał – całkiem nieświadomie. To jedno jest pewne, perwersyjna natura puszki Pandory kryje jeszcze wiele niespodzianek, dlatego taki wielki zjazd. To jest cena strachu. 20 bilionów and counting. Lawina jedzie z góry. Ratownicy mówią, że lepiej nie planować jej przebiegu zbyt dokładnie. Nigdy się nie sprawdza.

  76. 37
  77. 39
    figo pisze:

    @ryszardgrabowiec
    Jeśli naprawdę trzymasz się TEGO trendu to kłaniam się w pas i gratuluję.
    Proponuję Seszele – podobno ładnie. Osobiście niestety nie miałem okazji się o tym przekonać bo walczę z tym trendem (ze skutkiem opłakanym).
    Niemniej jednak druga runda będzie dla mnie! Zatem pilnuj się chłopie lub dołącz do byków; będzie nam łatwiej.

  78. 38
  79. 40
    stoje_i_patrze pisze:

    @Piotr Kuczyński
    Zgadzam się z teorią umorzeń oraz innymi dodatkami forumowiczów (podatki w październiku). Poza tym wszyscy, ale to wszyscy, czy w pl czy eu czy us wyczekują mega odbicia. wszystkie fora puchną od duzej ilości komentarzy. Oczywiście po części wynika to z obecnej sytuacji n rynkach (brak stabilności i większe zainteresowanie tematem).
    Mając na uwadze że wszyscy oczekują odbicia to obstawiam że będzie małe a potem jazda w dół.

    @figo
    seszele, mauritius to wszystko jest kiepskie, jakies tam wyspy i tyle. Wszystko zależy czego oczekujesz od wakacji, tam masz w bród betonu i obiektów dla „białych ludzi”. Mi się coś takiego nie podoba. Proponował bym raczej wyskok do Peru/Chile/Argentyny/Brazylii z plecakiem. To jest dopiero coś.

  80. 39
  81. 41
  82. 40
  83. 42
    34 pisze:

    „perwersyjna natura puszki Pandory „, przewidywania oparte o prawdopodobieństwo.
    Czy jest tu ktoś kto pokusi się na szacunek skutków realizacji wizji Jackowskiego o wojnie w listopadzie tego roku?

  84. 41
  85. 43
    piotrkuczynski pisze:

    @ stoje_i_patrze

    Wiem, że oczekiwanie odbicia jest zbyt duże. Dlatego też trochę wątpię w dno z 10.10. Jednak proszę zauważyć, że ja mówię o dłuższym trendzie i czas na dno wydłużam do pierwszej dekady listopada. Może więc będzie tak, że pierwsze odbicie (np. teraz) wygaśnie, zaczną się spadki, fora przestaną puchnąć od oczekiwań na odbicie i rozpocznie się trend wzrostowy, o którym piszę?

  86. 42
  87. 44
    Pełek pisze:

    Zacznę bez przeczytania pozostałych komentarzy to raz.
    Cieszę się niezmiernie, że ktoś jeszcze w tym kraju czyta, a może przede wszystkim lubi Akunina to dwa.
    W związku z Akuninem a właściwie z Fandorinem proponował bym zmienić sposób numeracji, to trzy.
    Czas zabrać się za uważną lekturę komentarzy, to cztery.

    Pozdrawiam

  88. 43
  89. 45
    Joker pisze:

    @Pawel,
    Pamietam taka dyskusje na goldseek.com……
    Szwarcaria w konstytucji ma zapisane pokrycie w 40%,
    ktos dodal na Wikipedia jest 20%
    W ostatnim czasie Szwarcaria to czolowy sprzedawiec zlota wiec doklany procent to top secret. Jednakze na 100% w konstytucji maja 40%, ale jak wiesz na konstytucje wszyscy sie odlewaja.
    Postaram sie cos znalesc , ale daj mi czas, jestem absolutnie wyczerpany(i zadowolony) kupnem srebra.
    Uwazam jak Z. Zorro ze CHF i Jen to najpewniejsze waluty.

  90. 44
  91. 46
    stoje_i_patrze pisze:

    >Może więc będzie tak, że pierwsze odbicie (np. teraz) wygaśnie, zaczną się spadki, fora >przestaną puchnąć od oczekiwań na odbicie i rozpocznie się trend wzrostowy, o którym piszę?

    Tego nie da się wykluczyć. Na razie, tak jak napisałem, wielu lepszych cwaniaków z US których czytam i mają własne biznesy skupiają się na graniu (biznes inny na bok) bo są oni głównie day-traderami i takich okazji nie chcą przepuścić. Jak to któryś z nich napisał „czeka nas okazja dekady”.

  92. 45
  93. 47
    Joker pisze:

    @stoje_i_patrze
    i laski super tam tez sa, …………………

  94. 46
  95. 48
    stoje_i_patrze pisze:

    Ciekawe przypomnienie na czasie znalazłem na blogu Wojtka Białka:
    http://wojciechbialek.blox.pl/2008/10/Akcje-tanio-kupie.html
    Słabość naszego rynku… nasuwa skojarzenia z okresem po krachu z października 1997 związanym z wybuchem kryzysu azjatyckiego – wtedy polski rynek akcji męczył się na dnie aż do 12 stycznia (potem WIG-20 zyskał do marca +46,8 proc.). Również cały czas aktualna analogia z 2001 rokiem sugeruje, że zanim rozpocznie się trwały wzrost czeka nas jeszcze pewien okres „dobijania rannych”. 7 lat temu ostatnia fala spadków (z 1499,6 na 990,2 na WIG-u trwała od 20 kwietnia 2001 do 3 października 2001 czyli ponad 5 miesięcy. Dopiero poźniej nastąpił trwający niecałe 4 miesiące wzrost WIG-u 20 o +47,9 proc. Obecna fala spadków rozpoczęta 30 lipca trwa trzeci miesiąc. Natomiast jeśli chodzi o zasięg spadków, to WIG-20 praktycznie osiągnął już cele, którzy można się było spodziewać na podstawie analogii z poprzednią bessą z lat 2000-2001. Jeśli świata ma nadal istnieć – a chyba jednak należy się z tym liczyć – to obecne poziomy akcji oferują interesującą okazję do średnioterminowych zakupów. Poprzednio z podobnymi sytuacjami na GPW mieliśmy doczynienia na przełomie 1994 i 1995 roku oraz pod koniec 2001 roku (patrz poniższy wykres).

  96. 47
  97. 49
    figo pisze:

    @stoje_i_patrze
    Już nie żałuję tych Seszeli. Dzięki.
    A z plecaczkiem dymać mi się jakoś nie chce.

    Piszesz, że wszyscy oczekują mega-odbicia.
    Ci którzy dziś sprzedawali chyba jednak kombinują inaczej.
    Może jednak będzie. Ale Ty tylko stoisz i patrzysz.
    Zagraj. Jest fajnie. Obecnie mam nieco w plecy, ale i tak wygram; tylko nie wiem kiedy.

  98. 48
  99. 50
    figo pisze:

    Dzisiaj w POKu widziałem sporo stresu. Wszystkim zestresowanym mogę polecić strategię: kup tanio i trzymaj. Jest to fajna modyfikacja znanej (i błędnej) metody „kup i trzymaj”.
    Przez „tanio” rozumiem: za połowę ceny maksymalnej (dla pewności sprawdziłbym czy wszystko ok z p/e). Oczywiście sposób ten można stosować wyłącznie w odniesieniu do całego rynku, bo w przypadku poszczególnych spółek kłopociki mogą wystąpić.
    Moja metoda ma jedną wadę (tylko!!) – rzadko są warunki do jej stosowania.
    Obecnie takie warunki zaistniały. Chyba warto.

  100. 49
  101. 51
    ms pisze:

    A ja wam teraz sprzedam swoją teorię, całkiem inną niż wasze. Pamiętacie wszyscy niedawne wybory, wieszczono że po dojściu do władzy będzie u nas zielono jak w Irlandii i równie piknie co u nich – a teraz co mamy? – JESIEŃ PASKUDNĄ. To samo dzieje się obecnie w USA tlko że tam wieszczą odwrotny skutek – jak murzym Obama dojdzie do władzy to wszystko runie jak domek z kart (stąd teraz ten kryzys nakręcony przez możnych tego świata). A skutek pewnie po wyborach będzie całkiem inny, odwrotny. Nawet kwiatki w zimę będą zakwitać tak będzie „piknie”. Smutni będą tylko ci co ich strach pożarł razem z darmo oddanymi akcjami. Jaki kryzys, co banki zamkną, bogacze na marsa wyjadą, powiedza już nie chcemy was z kasy odzierać idźcie gdzie indziej.
    To moja teoria, taka sama jak teoria trendu spadkowego lub wzrostowego dzięki którym akcje kosztuja rzeczywiście tyle (może teraz dużo taniej) ile jest warte dane przedsiębiorstwo. A niektóre biznesy (np taki Orlen ) jak przeanalizowałem sytuację to jwygląda to jon rodzynek w czekoladzie do łyknięcia tylko dziecko ma złe skojarzenia po przebytym dopiero co bólu brzucha i biegunce więc go nie rusza. Ale prędzej czy później bół ustępuje i apetyt wzraca. Zysk jak marzenie za ostatnie kwartały, wskaźniki rosną – A CENA SPADA. Przypomina to bieg ale w drugą stronę, komuś kierunki się pomyliły.
    POZDRAWIAM

  102. 50
  103. 52
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Figo
    Powtórzę to co pisałem kilka dni temu przed sesją w Stanach +11%. Po pięciu falach niższego rzędu będziemy mieli wzrost korekcyjny do mx. 2200 ( doszło do 2160 ) . Rynek był wyprzedany, dotknięte dolne ograniczenie kanału spadkowego, wyprzedane wskażniki, dolne cienie na wykresach i co ? Zapału starczyło na jedną sesję. Dramat !
    Musi się wypełnic pięc fal wyższego rzędu – do tego brakuje mi większej korekty, natomiast spadki skończą się dopiero w połowie listopada – oczywiście + – . Dokładnie co do dnia to wie tylko Wielki nieomylny Jarek K.
    Zdaję sobie sprawę jak irytujący może byc gośc, który obstawia cos czego większośc nienawidzi. Jak ma się akcje to ,,musi rosnąc”. Ale jak zacytował Pan Piotr ,, wydarzenia nie zawsze spełniają nasze wyobrażenia, ale zawsze jest dla nich logiczne wytłumaczenie.Czesto nie jest krzepiące, ale zawsze logiczne” Święte słowa!!!
    Trend is your frend.
    Zawsze kiedyś się kończy to prawda, ale łapania dołków juz dawno się oduczyłem. Fajnie jest sie pochwalic, że złapało się dołek idealnie, ale ile razy się skaleczyło?
    Na koniec coś optymistycznego dla wszystkich smutnych – dzisiaj było dno, które przez pewien czas będzie obowiązywało. Teraz powinna pojawic sie ta ,,moja” korekta wzrostowa.
    Pamietajcie jednak, że twarde dno osiągniemy w połowie listopada, a ten chwilowy wzrost należy wykorzystac, by dokupic krótkich na piątą falę wyższego rzędu
    @Figo
    Teneryfa
    Pozdrawiam

  104. 51
  105. 53
  106. 52
  107. 54
    rubb pisze:

    Panie Piotrze domyśla się pan na czym ma polegać nowy porządek na świecie zapowiadany przez przywódców G7

  108. 53
  109. 55
    ryszardgrabowiec pisze:

    Panie Piotrze!
    Znalazłem swój wpis pod Pana styczniowym artykułem,, Przedurlopowe spostrzeżenia rynkowe” z dnia 19.01
    Pozwolę sobie przytoczyc kilka zdań – można sprawdzic czy tak pisałem. Przytoczę je nie po to by pławic sie w swej rezolutności, ale po to by coś uzmysłowic tym,którzy analizę techniczną uważają za wymysł paranoików
    ,, większośc ludzi uczy się na własnych błędach, rzadko na cudzych. Niewielu z dzisiejszych ,,inwestorów funduszy” przeżyło załamania giełdowe z lat poprzednich. Myslę, że lekcja będzie bolesna.
    Jak patrzę na historyczne wykresy giełdy londyńskiej, niemieckiej i SP 500 to zastanawiam się czy aż takie spadki są możliwe? Podówjne szczyty są widoczne dla wszystkich, ale tylko nieliczni w nie wierzą. Jeśli dodamy do tego wykres giełdy chińskiej – gdzie mamy klasyczną hiperbolę – to włos sie na głowie jeży.
    Wczorajsze wystąpienie amerykańskiego prezydenta ( wraz z całym gabinetem cieni ) z uspakajającym orędziem do narodu daje mi prawie pewnośc. Wiara we wspaniałą gospodarkę i piękną przyszłośc jest tam niezachwiana, choc oczy mówią zupełnie coś innego …”

    Niedowiarkowie!!!! Analiza techniczna wyprzedza wydarzenia, które mogą nastapic. Nie możemy wszystkiego przewidziec, ale możemy założyc pesymistyczny scenariusz i sie na niego przygotowac, chocby miał sie niesprawdzic. I vice versa

  110. 54
  111. 56
    _dorota pisze:

    Coś, co wydawało się scenariuszem katastroficznym, niestety jest w trakcie realizacji, chapeaux bas : http://miniurl.pl/44039
    Mówi sie ostatnio znowu o cięciach stóp przez FED, prof. Roubini: „during the last recession the Fed cut the Fed Funds down to 1%; we are still 50bps away from that level. But at the end of this cycle – as I argued before – the Fed Funds will be closer to 0% than to 1%.”

    @ zezowaty Zorro
    „nowy porządek” – pewnie tak. Ale co wiecej prócz zniknięcia banków inwestycyjnych i może silniejszego nadzoru może się zmienić? Amerykanie zaczną mniej wydawać niż zarabiają??? :)

  112. 55
  113. 57
    hukers pisze:

    Panie Piotrze
    ja widze ze rynek gra technicznie, Zeby bylo odbicie to musi byc potencjal. Chodzi mi o to ze jezeli wig20 spadl na 2200 (jakis czas temu) a opor jest na 2400 to nikt nie bedzie ryzykowal kupowania akcji kiedy moze zyskac max 200 pkt a stracic 2x tyle. Dzis jestesmy w okolicy 1800 pkt a opor jest na poziome 2000, potem 2200. Ten pierwszy opor nie wyglada na slaby , pytanie czy ryzyko mniejsze niz kiedy bylismy na 2200 pkt. Wedlug mnie mniejsze bo przynajmniej 50/50 bo spasc na 1600 albo odbic na 2000. Tyle ze 50/50 to zadna zacheta.
    Na bliskosc dolka swiadczy fakt ze rynek staje sie wezszy, mniejsze spolki nie spadaja tak jak wielkie tuzy.
    Umarzanie jednostek funduszy jest faktem, zwrocmy uwage ze kowalskiego napedzaja media do umarzania, on nie mysli jak spekulanci ktorzy szykuja sie do kupna w miare jak rynek spada. Poki co Kowalski jest mocniejszy od spekulanta totez fundusze musialy wyprzedawac wielkie tuzy. Niby dlaczego pko ma byc notowane c/wk=3,5 podczas gdy srednia calego rynku to 1,5.
    Jesli chodzi o fundusze hedgingowe to mysle ze tfi sa wieksze i to one rzadza rynkiem.
    Jesli chodzi o libor w usa to jest to nadzieja na uratowanie bankow ale potem trzeba zadac pytanie: co z domami ktorych bezrobotny amerykanin nie moze splacic? jakie jest rozwiazanie? czy te domy maja stac puste, czy kolejna fala kredytu zaleje usa i eksmitowani znowu sie wprowadza?
    Gospodarka usa rozwija sie tyko dzieki kredytom, rozwoj przez ostatnie lata byl umiarkowany , bez rewelacji a kredyt byl ogromny.
    Pytanie ile teraz trzeba dac kredytu zeby wyjsc z recesji a potem rozbujac gospodarke do PKB=5%?
    Czy jest to wogole mozliwe? Moze rzad w usa po roku od dzis stwierdzi ze kolejna dziura w budzecie do wykopania bedzie zbyt wielka i fed powinien wcisnac hamulec powodujac mega krach choc na pewno tego nie zrobi bo to konfikt interesow. Beda walczyc do konca az rynek ich pokona, rzad bedzie bykami a rynek niedzwiedziami.
    Czytalem ostatnio Soros-a, facet ciagle przewidywal ze gospodarka oparta na kredycie zalamie sie ale nigdy do tego nie doszlo. Po latach stwierdzil ze rzad usa zawsze bedzie bronil przed apokalipsa wiec wiecej mozna zarobic nastawiajac sie na ominiecie apokalipsy niz na nia liczyc.
    Tyle ze teraz to naprawde wrzucili szybki bieg i kredyt zacznie rosnac wykladniczo. Nie chcial bym wpasc w taka pulapke.

  114. 56
  115. 58
    _SG_ pisze:

    Ciekawa teoryjka, ale nie z jej względu zmieniam S na L najlepiej na fixingu ale zobaczymy na którym (Japonia). 300 x 10 x ??? eSka dała troche zarobić.
    odnośnie teoryjki ciekawy tok myślenia ale ująbym jeszcze kilka zmiennych
    @ dowód nr 1
    czy FH umożą wszystko do 10 X?? skoro mają z tym czas do końca roku, może też będą liczyły na odbicie a tym samym lepszy wynik
    @ druga zmienna
    Cały system opiera się na umowie i zaufaniu ( zresztą szeroko mówi się o jego braku)
    Społeczeństwo oddało swoje oszczędności z zaufaniem na lokaty a potem do TFI ( w 2007 zwłaszcza w akcyjne) na początku spadków analitycy mówili…, potem mówili……,
    a jak państwo sądzą co po roku będą mówili i jak na to zareaguje Kowalski, jego zaufanie zostało zawiedzione więc dlaczego ma nadal oddawać oszczędności do systemu ( teraz nawet banki się chwieją to na zachodzie a u nas narazie tylko w poltkach i na szklanym ekranie) ” Na wzajemnym zaufaniu można wiele zbudować, ale jego brak prowadzi do ruiny”
    @ nadzieja
    Również liczę na odbicie ale 30%?? (dzisiaj to jest bardzo płynne określenie) od ilu ??? 1900p. 1700p raczej będzie ciężko ja obstawiam poziom 2000 2050 na w20 ( 30% od 1575 – liczę że ten poziom osiągniemy w tym roku) a odbicie – raczej na Mikołaja
    @ czwarta zmienna to co nas dotychczas bardzo napędzało zacznie nas hamować Odsyłam do wpisu z lipca ( raport kapitał intelektualny)2008-07-27 23:43 | IP: 77.114.163.*
    A więc nieruchomości.
    Wszyscy widzimy jak sutuacja sie przedstawia był wysoki popyt doganiła go wysoka podaż, jest wysoka podaż a popytu nie widać……
    Obostrzenia warunków udzielania kredytów, stopy procentowe w góre frank po 2.30-2.35
    a w granicach 2.05- 2.10 był opłacalny…..a co się stało z ratą kredytu hipoetcznego
    to bardzo wpłynie na wyniki finansowe spółek notowanych na giełdzie także z późniejszym powrotem do spadków się zgadzam

    Taka jest moja opinia i czekam na państwa opinię i krytykę ;)

  116. 57
  117. 59
    herodot pisze:

    Panie Piotrze!

    teoryjka ciekawa, ba wrecz calkiem prawdopodobna. widze, a raczej czytam ze wielu, znaczna wiekszosc obstawia opcje recesji typu L – dlatego ja sklaniam sie ku innemu rozwiazaniu – w mysl zasady mowiacej ze wiekszosc nie zawsze racje posiadac mus

    teraz moja teoryjka:
    pamieta Pan, jak jakies poł roku temu, moze nawet wiecej, pisalem o tym, iz częstość Panskich wpisów spada znaczaco w momencie kiedy nic ciekawego na rynkach sie nie dzieje – jak to wtedy było – “po prostu spada” – spełniają sie Pana słowa, nic do dodania, nic do ujecia…
    teraz obserwujemy wzmozony ruch na blogu – przez ostatnie kilka tygodni – chocby ostatnio, kiedy to musiał Pan wrecz tworzyc nowe wpisy by uciekwac od setek (blisko poł tysiaca) komentarzy, wypowiedzi. mozna to oczywiscie wytłumaczyc wzrostem popularnosci Panskiej osoby (w co nie wątpię – gratulacje z mojej strony!) – faktycznie taka była moja pierwsza mysl o tej sytuacji, ale po chwili zastanowienia pozwoliłem sobie wrocic do mojej teorii/ teoryjki sprzed tych kilku miesiecy!
    czyzby przed nami kolejny ‘milowy’ krok? pisze Pan o 30% odbiciu, a nie o zmianie trendu. czy faktycznie sadzi Pan ze zjedziemy na WIGu20 ponizej 1600pkt? (bo zakladam, ze juz praktycznie tam jestesmy̷ – przeciez to dokladne odwrocenie sytuacji sprzed ponad roku kiedy to bilismy prawie 4000punkto od maksymalnego przewartosciowania do ekstremalnego niedowartosciowania? – nie uwaza Pan?
    pozostaje tylko pytanie: jak długo bedziemy tkwic w tym maksymalnym niedowartosciowaniu??? L vs V
    pozdrawiam serdecznie!

  118. 58
  119. 60
    andrzej pisze:

    Ciekawi mnie czy nasz rynek , gospodarkę która radzi sobie w miarę dobrze ( jeszcze ) i wycenę spółek dostrzeże w listopadzie zagranica. Bo jeśli nie to odbicie, w które wierzę odbije się nam czkawką i z zazdrością będziemy spoglądać na inne rynki tłusto zasilane pieniędzmi z funduszy hedge i innych. Pozdrawiam i spokoju życzę na najbliższe miesiące

  120. 59
  121. 61
    _SG_ pisze:

    @figo
    walcz z trendem, nie poddawaj się wież w to co widzisz na wykresach, słuchaj „analityków” biur maklerskich, tych co głośno mówią w tv też. Jak dojdzie do zmiany trendu to też z nim walcz, z twoich komentarzy wyjawia się obraz człowieka który był w przyszłości i wie co się wydarzy więc trzymaj eLki (wiem że swoje przyszłe i niedoszłe będę miał krótko(1-2 tyg) potem powrót do eS więc trzymaj te L jak zarobisz to dobierz więcej a ja będe czekał po drugiej stronie.
    Pozdrawiam i życzę spełnienia proroctw

  122. 60
  123. 62
    Hermes pisze:

    http://uk.biz.yahoo.com/sectors/ polecam analize branz na yahoo. można np wrzucic sobie analize sektora finansowego w UK i USA i porównac zakres spadków do zakresu spadków różnych indeksów. Nie wiem czy kiedykolwiek w historii sektor bankowy notowany byl tak nisko jak dotychczas bo to jest pierwsza bessa jaka obserwuję. Ja na temat rynków finansowych mam swoje zdanie. Dla mnie najbardziej prawdopodobny jest scenariusz japonski i moim zdaniem przez bardzo długi czas a może w ogóle nie dobijemy juz do takich szczytów jakie notowalismy w ubiegłym roku na indeksach. Mam kilka bardzo ogólnych spostrzeżen zdających potwierdzac się taką tezę.

    1 Sektor realnej gospodarki wytrzymywał do tej pory zmiennosc trnedow bądź też ich negatywny przebieg bo wiązało sie to z technoligizacja pracy i postępem wydajnosci. Dlatego mozna było drukowac kredytowy pieniadz i obciazac gospodarke dlugiem bez znaczących konsekwencji.
    2 Kazdy Kryzys i niesprzyjjające okolicznosci na rynku niwelowano usprawnieniem produkcji, cieciem kosztówi obnizka plac (mam tu na mysli place w znaczeniu realnym a nie nominalnym wyliczone na podstawie realnej inflacji a nie tej mierzonej wskaznikiem CPI i PPI.
    3 Mam wrazenie, ze jezeli chodzi o postęp w produkcji, rolnictwie etc to stanelismy na jakiejs granicy, ktorej latwo i szybko przeskoczyc sie nie da.
    4 Teraz weźmy pod uwagę ile pustego wykreowanego w ciagu ostatnich lat pieniądza krąży po rynkach finansowych i porownajmy to z postępem jaki dokonuje sie w produkcji. Zasilanie gospodarki kredytem bez postępu wydajnosci zrodzi kolejna fale nadprodukcji i hiperinflację
    5 Taki kryzys wiaze sie z wieloma problemami spolecznymi i rozluźnieniem polityki fiskalnej dla ludzi pozostających bez srodkow do zycia i zaostrzeniem polityki fiskalnej dla przedsiebiorcow bo panstwo budzet zamknac musi. Wywierac bedzie to wzmozona presje podatkowa na kurczacy sie sektor produkcyjny.
    6 Fundamenty przedzej czy pozniej dadza znac o sobie w postaci spadających wskaznikow produkcji konsumpcji etc. Mimo tego, że banki dalej mogą zasilac gospodarke kredytem przy ograniczeniach jakie opisałem wyżej pojawi sie problem wiekszej presji inflacyjnej i większej nadprodukcji niz dotychczas. Przyniesc moze to krtokotrwała ulge ale wcale nie poprawi wskaźników. Wywoła natomiast jeszcze większe zagrozenie niz obserwujemy dotychczas.
    7 Skoro fundamenty beda słabe gieldy tez w góre nie wyskocza. Inwestorzy z różnych rynkow finansowych stwierdza. Nie ma szans na dlugotrwały wzrost to uciekamy w gotówke i wycofujemy sie ostatecznie z giełdy i rynku derywatów. Pęka przynajmniej częściowo te 600 bln USD.
    8 Wniosek jest taki ze nie ma szans na powrot do dlugotrwałego trendu wzrostowego na giełdach dopoki nie sypnie sie rynek instrumentow pochodnych . Jak długo moze trwac taki proces tego nikt nie wie. Moze rok, moze dwa a moze trzy lata.

  124. 61
  125. 63
    intruz pisze:

    Czytam te wszystkie nadwiślańskie czarne wizje rozwoju sytuacji, jak te USA sypią się w proch, jacy to bankruci, jak ich wielka recesja wszystkich wessa, itp. A tymczasem w mijającym tygodniu wszedł w życie budżet wojskowy w historycznej wysokości >500 mld USD (a i tak to tylko część wydatków na ‘obronę’). Skoro tacy bankruci, to chyba wariaci. Przecież lada kwartał nastanie u nich nowa megawielka megadepresja. Albo trzymają fason do końca, jak orkiestra z Titanica.
    A na rajd śniętego Mikołaja bym nie liczył. Przecież on podróżuje z północy na południe, a to dla indeksów fatalnie.

  126. 62
  127. 64
    _dorota pisze:

    Czy Warren B. może się mylić? :) http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aPDwaRpuhUVU&refer=home
    Ale J.P.Morganem to on jednak nie jest… http://www.slate.com/id/2201564/

    @ stoje_i_patrze
    dzięki za podrzucenie tego liboru

  128. 63
  129. 65
    Krzysiek pisze:

    Z Hedge Fundami to Pan nie trafił. Większość funduszy przyjmuje i oddaje pieniądze raz na miesiąc, a nie raz na rok. Niech Pan poszpera na http://www.hedgeindex.com to Pan znajdzie, że wśród kryteriów zaliczenia HF do indeksu są m.in.:
    It allows investments no less frequently than monthly.
    It allows redemptions no less frequently than monthly.

    Jest to też związane z comiesięczną publikacją danych. Tylko w przypadku niektórych strategii, gdzie płynność aktywów jest mniejsza klienci akceptują inne okresy subscription i redemption.
    Przyczyna spadków na jesieni jest zupełnie inna. W październiku studenci wracają do nauki i muszą sobie kupić książki, zeszyty i ołówki, a niektórzy jeszcze jakiś paltocik. Jak Pan uwzględni, że w Polsce jest kilka milionów studentów i każdy z nich wyjmie z giełdy parę tysięcy na niezbędne zakupy, to już będzie wiadomo gdzie wyparowało kilkanaście miliardów. No a reszta wywala bo widzi trend.

  130. 64
  131. 66
    figo pisze:

    @_SG_
    Czekaj na mnie po drugiej stronie i lekceważ mnie. Będzie mi łatwiej.
    Nie musisz przyznawać mi racji wystarczy, że dasz zarobić.

    Powyższe było żartem, bo dokupywać longów już nie będę.
    Wystarczą mi te co mam. Na razie są stratne, ale odwracać ich nie będę poniżej 2500.

  132. 65
  133. 67
    piotrkuczynski pisze:

    @ Krzysztof:

    Może zaliczenie do tego indeksu zakłada takie parametry. Czytałem jednak poważne opracowanie, w którym twierdzono, że w większości HF jest tak jak napisałem. Widziałem zresztą potem potwierdzenie tego w innym artykule, w którym twierdzono nawet, że z tego powodu wyprzedaż HF będzie trwała przez cały czwarty kwartał.

  134. 66
  135. 68
    Yayechny pisze:

    @Krzysiek
    1. „Fundusze maja dwa terminy. Pisałem wyraźnie!”
    2. „Nie wiem, z czym Pan dyskutuje.”
    3. „Co ma piernik do wiatraka?”
    i pointa
    4. „Mają dwa terminy: 1.10 i 15.11. Potem nie będzie umorzeń. I tyle.”

    Wracając do tematu, czy wobec tego też uważasz, że sprzedają generalnie fundusze (w tym m.in. hedge)? I mogą sprzedawać dzisiaj, za miesiąc, dwa miesiące itd.? Wobec czego założenie, że po ww. terminach skończy się podaż z ich strony jest błędne, czy tak?
    Odbicie nastąpi, ale z innych powodów.
    Pozdro ;)

  136. 67
  137. 69
    JurekE pisze:

    ,,Najpóźniej do końca pierwszej dekady listopada na rynkach zostanie osiągnięte dno. Potem indeksy będą rosły i na przełomie roku mogą odrobić nawet 30 procent strat.”

    Panie Piotrze czy jeżeli będą wzrosty też u nas to czy lepsze będą Pana zdaniem małe czy duże spółki i dlaczego ?

    a czy RPP gdyby niespodziewanie obniżyła stopy to by pomogła naszej giełdzie ?
    czy też nie ma to żadnego znaczenia ?

    Dziś czytałem, że rząd rosyjski zapowiada, że ich rządowy fundusz dobrobytu będzie kupował akcje rosyjskich spółek

    Bank centralny Libii kupił akcje Unicredit

    czy to oznacza, że w przyszłosci rządy i banki centralne innych krajów będą takie działania podejmowały częściej ?

  138. 68
  139. 70
    piotrkuczynski pisze:

    @ Yayechny

    Byłoby naprawdę interesujące, gdyby z Pana strony pojawiły się jakieś pomysły, idee, a nie tego typu uwagi. Niewiele wnosi Pan do tej Społeczności. A szkoda.

  140. 69
  141. 71
    etolya pisze:

    Jankesy na sp500 budują ładny trójkąt równoramienny. Miimalny zasięg wybicia to 200 pkt z hipotetycznego poziomu 950 pkt (środek trójkąta, choć możliwe że wyjdą bliżej górneg lub dolnego ograniczenia). Jeśli pójdzie dołem z poziomu 950 to sp500 leci na 750. Tyle teorii. Możliwe że obronią te 780 :) .
    Panie Piotrze pozwolę się niezgodzić z Panem w kwestii podwójnych szczytów. One się już ukształtowały a to przebicie przez 780 będzie potwierdzeniem zadziałania formacji. Ale może i się 780 obroni. Wówczas pytanie czy obrona tej linii neguję istnienie samej formacji czy tylko jej efektu.
    Drobna uwaga. Niektórzy twierdzą że na sp500 widać podwójne dno i wyciągają daleko idące wnioski. Możliwe ale to dno bardzo słabe bo dołki leżą zbyt blisko siebie. Mają one raczej wpływ na kształtowanie się wykresu w ciągu najbliższych dni ale nie tygodni.
    Ponieważ jestem optymistą, co należy rozumieć że zakładam realizację scenariusza: USA –> zgliszcza, liczę na wybicie z trójkąta dołem, przełamanie magicznych 780 i zjazd na 666.
    Może zdążą jeszcze na Helloween.
    W Pana teoryjce jest jeden słaby punkt. Skoro w USA jest recesja, osoby prywatne sprzedają akcje i umarzają jednostki, fundusze muszą sprzedawać, bo tak im komputery każą, banki i inne instytycje finansowe organizują cash tak na wszelki wypadek, gotówką zapychając CDSowe i inne dziury, to kto te akcje będzie kupował? I kto im da kredyt na lewarowanie, które tak ciągnęło kursy w górę przez kilka lat hossy?
    30% strat od maximum na sp500 to 500. Możliwe, o ile wpierw spadnie na 600.

  142. 70
  143. 72
    kosto pisze:

    witam panie Piotrze,witam uczestnikow
    moja teoria dotyczaca spadkow na gieldach jest tak straszna ,ze sam sie jej boje.Moim zdaniem spadki sa gra polityczna USA kontr reszta swiata(wierzyciele).Czym ma byc tarcza antyrakietowa w Polsce,czemu ma sluzyc?Osobiscie widze w niej czynnik destabilizujacy pokoj po zakonczeniu zimnej wojny.Czy nie zadziwia fakt,ze po wydarzeniach w Gruzji,rynek rosyjski zaczal naszybciej spadac?W kampanii prezydenckiej w USA pojawial sie watek wojny.Zastanawiam sie czy to aby nie jakies nowum w tej materii?Kandydat republikanow mowil,ze w oczach Putina widzial trzy litery:KGB.Wspominal tez o wysokich kosztach,jakie Amerykanie placa za dostawy energii(surowcow)wymienil nawet sume chyba 700 milionow dziennie.
    Zeby skrocic i nie zanudzac:najsilniejszy chlopak na podworku jest niewyplacalny.Ma dwa wyjscia
    1.stanac w kacie ,sposcic glowe i przepraszac wszystkich
    2.albo wykorzystac swoj walor silowy
    Jest tez trzecia mozliwosc,wg mnie najbardziej prawdopodobna:sklocic wszystkich pozostalych miedzy soba w np.konflikcie zbrojnym
    Kiedy walczy sie o przezycie,zapomina sie o dluznikach.A swoja droga ile krajow Eurpy zachodniej jest tak beznadziejnie zadluzona we wlasnym kraju,ze nie ma szans na splacenie dlugow?Dla rzadzacych w tych krajach byloby to rozwiazanie ratujace twarz.Mysle,ze spadki na gieldach sa efektem wielu przyczyn,ktore zbiegly sie w czasie.Bez watpienia banka spekulacyjna na rynku nieruchomosci w USA jest jedna z nich.
    Tak bardzo chcialbym sie mylic

  144. 71
  145. 73
    Krzysiek pisze:

    Podtrzymuję, że większość funduszy hedge ma rozliczenia miesięczne. Coś wiem na ten temat, bo sam takim zarządzam. HedgeIndex.com to jeden z najpoważniejszych indeksów na świecie opracowywany przez Credit Suisse/Tremont. Jak jakiegoś funduszu tam nie ma, to tak jakby nie istniał.

    Ale z pewnością są też takie, które mają inne terminy, chociaż nie znam dokładnie statystyk, musiałbym popytać. Więc na pewno na koniec roku może być nieco większy ruch, ale trzeba pamiętać, że HF operują tylko jakimiś procentami wszystkich pieniędzy na rynku, więc tu byłyby tylko procenty od procentów.

    Zabrałem tu głos, bo bardzo często fundusze hedżingowe wini się za wszystkie problemy finansowe tego świata. Tak jak przed wojną mówiono, że wszystkiemu winni są Żydzi i cykliści. A dlaczego cykliści? Ano właśnie, a dlaczego Żydzi? A w 1968 roku wszystkiemu byli studenci (stąd ten wątek studencki w moim poście). Ale Pan pewnie sam pamięta powiedzonko: „Syjoniści do Syjamu, studenci do nauki, a pasta do zębów”.

    No więc teraz winne są Hedge Funds. Brałem udział w jednej konferencji naukowej, gdzie jedna pani Profesor grzmiała: „I proszę Państwa te Hedge Fundy lewarują się 20 razy!! Powinni tego zabronić”. Zabrałem głos i przypomniałem pani Profesor, że każdy bank lewaruje kapitał własny mniej więcej 15 razy, bo jak lewaruje mniej to się uważa, że działa nieefektywnie. No i była mała konsternacja.

    Prawdopodobnie do końca świata we wszystkich podręcznikach finansów będzie się pisać o tym jakie to Hedge Funds są niebezpiecznie podając przykład LTCM. Ten sm przykład na każdej konferencji na temat rynków finansowych. A chodziło o marny 1 mld USD i o jeden fundusz!!!

    Radzę poczytać wyniki róznych strategii HF na hedgeindex.com. Tam nie ma wcale takich szalonych zysków. Bo branża się zmieniła i głównym celem jest bezpieczne zarabianie w każdych warunkach, a nie totalne szaleństwa. Tego oczekują klienci, bogaci ludzie, którzy wolą mieć 10% na rok niż raz duże zyski, a potem duże spadki.

    Last but not least fundusze hedgingowe dają sobie w obecnej chwili o wiele lepiej radę niż tradycyjne fundusze, więc aż takiej presji na wychodzenie z nich nie ma. Ale bankowcy dla ukrycia własnych, wielokrotnie większych błędów dotyczących wielokrotnie większych kwot zawsze będą krzyczeć: „O Hedge Fund się sypie! To oni wszystko zawalili. Regulujcie ich, nie nas!”

  146. 72
  147. 74
    Leon pisze:

    Ten dzisiejszy zjazd na wig20 był mocno podejrzany, niby sprzedawała zagranica a waluty nie reagowały, to sypanie było bardzo tendencyjne, niedopuszczali do jakiejkolwiek korekty, tak jakby komuś zależało na tym aby spadło, to wszystko tymbardziej dziwne przy wzrostowym zachodzie.
    Oczywiście wszystko ładnie się zgrało z obniżeniem ratingu dla Węgier, w zasadzie gdyby ujawniła się informacja że dzisiaj sypały OFE i TFI to wszystko byłoby jasne.
    Inna sprawa to pompowanie tych miliardów wirtualnej kasy w system bankowy, i zapowiedzi rządów w kwestii interwencyjnych zakupów akcji banków, ten ogrom pieniędzy chyba będzie musiał w części znaleźć ujście na giełdach. Odnoszę wrażenie że cały ten problem kryzysu zostanie załatwiony dużą inflacją i stracą na tym wszyscy.

  148. 73
  149. 75
    anpe pisze:

    Czy AT byly testowane w tak ekstremalnych warunkach?

    Czy mamy normalna sytuacje?

    Kredyty do firm zastopowane, Baltic Dry slabiutki, sygnaly z gospodarek zle, zwolnienia postepuja, firmy samochodowe juz na krawedzi, madia trabia o powaznej recesji istotnie oslabiajac checi wydatkow konsumenta…i spodziwamy sie 30% odbicia…. wyglada mi to na wishful thinking

    Zgadzam sie z 112233, Zezowaty Zorro jeszcze nie teraz

  150. 74
  151. 76
    mucha pisze:

    „@ stoje_i_patrze

    Wiem, że oczekiwanie odbicia jest zbyt duże. Dlatego też trochę wątpię w dno z 10.10. Jednak proszę zauważyć, że ja mówię o dłuższym trendzie i czas na dno wydłużam do pierwszej dekady listopada. Może więc będzie tak, że pierwsze odbicie (np. teraz) wygaśnie, zaczną się spadki, fora przestaną puchnąć od oczekiwań na odbicie i rozpocznie się trend wzrostowy, o którym piszę? ”

    większość tu na pewno się nie wypowiada być może czyta ale „ta większość” która się wypowiada tutaj może mieć rację ;)

    sytuacje tumu ładnie obrazuje ostatnie podbicie że wierzyli bo poprzedni tydzień był cały spadków w tym tygodniu wierzyli i było delikatne odbicie – dlatego że wierzyli

    gdzieś musi być koniec spadków człowiek już nie reaguje na informacje o bankructwie 1 banku jak następnego każda następna informacje ma mniejsza wagę. „rynek już jest tak tym przesycony złymi informacjami że jak usłyszy ze tylko jeden bank zbankrutował może to odebrać pozywanie”

    wiadomo że akcje PKOBP nie mogą być warte złotówkę
    każda z tych firm na giełdzie ma jakieś (aktywa chyba tak to sie pisze nie jestem finansistą)
    takie jak nieruchomości , maszyny, pojazdy itd. wiec nawet gdyby wartościowego spadła o 50% aktywów to i tak ileś to jest warte , wiec ktoś już od dłuższego czasu liczy ile można za to zapłacić , przy recesji też firmy się rozwijają wiec gdzieś jest ta granica ryzyka jak dla mnie zbliżamy się do końcowego przeszacowania rynku , każdy mówi że giełda wyprzedza gospodarkę wiec wszystko co może się wydarzyć 3 miesiące do przodu jest już wkalkulowane w cenę , „tłum” zaczyna już wycofywać kasę z giełdy a przenosi do banku. Gdzieś te pieniądze które są wycofywane z wszystkich giełd muszą się pojawić. w czasie hossy jest za duży optymizm w czasie bessy za duży pesymizm wiec będzie lepiej niż się spodziewamy:)

    ktoś kto kupi dziś/jutro za tydzień – czy ma to jakąś różnice kiedy dokładnie za 2 lata zarobi są tacy co mogą tyle czekać wiec zapewne już kupują:)

    ps. tekst poniżej można wykasować jeśli przeszkadza w czymkolwiek (zezwalam)

    odniosłem wrażenie w poprzednim tygodni że się Pan wypowiadał w ten sposób jakby kupował Pan już akcje (lub polecał komuś dużemu kupno) – KGHM ?:) (to tylko moje osobiste insynuacje mam nadzieje że nie obrażam tą wypowiedzią Pana)

  152. 75
  153. 77
    gdybacz pisze:

    Witam Szanowne Grono!

    Co do „teoryjki” – jesli punkt 5 („zacznie sie upowszechniac teza o recesji”) jest prawdziwy, to zastanawiam sie nad tym jak do tego beda przygotowywac sie firmy przy publikacji raportow. Jakie podejma dzialania zeby zabezpieczyc sie przed zmiana koniunktury? Jak drozejace kredyty wplyna na prognozy?

    Jak beda wygladac wiec dane makro, ktore moim zdaniem beda graly coraz wieksza role w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych…? Ktore sektory beda bardziej narazone, a ktore beda potrafily sie oprzec recesji? Obstawiam, ze bedzie dominowac nastawienie „zle ale nie tragicznie”. :-)

    Mysle, ze to dosc wazne, bo wydaje mi sie, ze politycy i system finansowy wypsztykali sie juz prawie z amunicji i teraz pora na inne uzasadnienia ruchow na rynkach.

    Pozdrawiam!

  154. 76
  155. 78
    figo pisze:

    Dziś rano zresetowałem wszystkie swoje dotychczasowe poglądy i przekonania.
    Zastanowiłem się nad tym wszystkim od nowa. Na świeżo.
    Wyszło mi że przed nami scenariusz zerojedynkowy i prawda nie będzie leżała po środku.
    Albo plan Paulsona i inne rządowe plany ratunkowe wystarczą i wtedy przed nami w gospodarce kilka lat kiepskich, ale nie beznadziejnych. Po ewentualnym przełamaniu obecnych kłopotów (za dwa lata?) ruszy inflacja przygotowywana tą interwencją i też będzie nie najlepiej.
    Jednak dla giełd ten pierwszy scenariusz będzie dosyć korzystny. Rynki są obecnie tak przestraszone, że wystarczy im lekka, ale stabilna recesja żeby całkiem sporo urosły.
    Na nowe maksima poczekamy wiele lat, ale obecne poziomy są bliskie ostatecznym dołkom.
    Albo CDSy i inne cudaki przechylą szalę na swoją stronę i żaden plan ratunkowy ratunku nie przyniesie. Na taką okoliczność recesja będzie ogromna (nawet dwucyfrowa), upadłość instytucji finansowych powszechna. Efekt domina zadziała w pełnej skali, nie ominie nawet Azji, a Polskę wręcz łyknie bo nasze banki – córki zbankrutowanych matek też fikną wraz ze sporą częścią niefinansowego biznesu. Przy takich okolicznościach przyrody giełda po prawdopodobnym silnym odbiciu poszuka dna poniżej 1000pkt. Brzmi to niezbyt prawdopodobnie, ale obawiam się że jest realne.
    Jestem optymistą i pierwszemu wariantowi przypisuję prawdopodobieństwo 0.85.

  156. 77
  157. 79
    zezowaty Zorro pisze:

    Czerwony Październik, zielony listopad?
    Jackowski i dlaczego to nie żarty.

    Nafta, nafta i gaz. Orlen za grosze, panika w Moskwie, fuzja GM i Chryslera, wojna w Gruzji. Wszystko kawałki tej samej układanki: świat potrzebuje coraz więcej energii, a ropy wydobywa coraz mniej.
    Obecny ruch powrotny na ropie, skorelowany ze spadkami wszystkich towarów, nie jest właściwie ich uczestnikiem. Jest ich katalizatorem. Wszyscy mówią o Lehmanie, a domino CDS i hedge-fundów poszło od Ospraie Fund, zajmującego się agresywnym pompowaniem kursu ropy.
    Fala wzrostu towarów też nie przyszła z księżyca, a została pociągnięta przez rosnące ceny ropy. Co to znaczy? To znaczy, że w pewnej chwili kilku dobrze poinformowanych gości postanowiło zarobić majątki na wzroście cen, obracając setkami miliardów. Kiedy wszystko szło jak należy, coś im przerwało zabawę. Natknąłem się na komentarze insiderów, które jednoznacznie wskazują na to, że Ospraie zostało odcięte i przewrócone, żeby ropa powróciła do rozsądnych poziomów. Nie zrobił tego rynek, ani marsjanie.
    Ropa grozi stabilności Unii Europejskiej, którą podkopuje Makrela. Dogadała się z Miedwiedziem, że skończą Nord Stream, a Rosja ma wolną rękę na swoim podwórku. Wolną rękę do zaduszenia Gruzji i zablokowania aspiracji Ukrainy.
    Wojna w Gruzji skończyła się upokorzeniem US, które poza słowami bezwarunkowego wsparcia nie mogły zrobić nic. Nad głową Condoleezy demonstracyjnie przelatywały Suchoje, a huk słychać było w CNN. To upokorzenie rozniosło się falami po regionie. Wierni sojusznicy jeszcze bardziej przylgnęli do Moskwy, ale niezależni mają coraz większego stracha. W basenie Kaspijskim jest dużo węglowodorów, a wczoraj ogłoszono o odkryciu tam największego złoża gazu na świecie.
    Co zrobi Turcja, wierny sojusznik? Jest demokracja, ale właśnie z powodu Islamu siedzą w poczekalni Unii na wieczne nigdy. Dokąd zmierza Iran, którego prezydent był chyba pierwszym rozmówcą z regionu w lipcu u Miedwiedia, a ostatnio naśmiewał się w ONZ, że to koniec supremacji Stanów i koniec epoki dolara? Elektrownia w Iranie wzbogacająca uran będzie uruchomiona, Iran ma rakiety do przenoszenia głowic. Technologia nuklearna powstała dzięki współpracy z Koreą, przy wsparciu Moskwy i firm rodzaju Siemens. W tym miesiącu pojawiły się w prasie amerykanskiej poważne analizy wskazujace na zagrożenie Stanów asymetrycznym atakiem ze strony Iranu w rodzaju atomowego impulsu elektromagnetycznego (EMP). Oznacza to, że Iran może spodziewać się uprzedzającego uderzenia Stanów, bo dysponuje tajną bronią, wytwarzaną poza kontrolą IAEA i grozi jej użyciem.
    Izrael tuż przed zabawą w Gruzji wycofał wszystkich swoich doradców i firmy, bardzo aktywne w Tbilisi. Od tej pory siedzi w sprawie konfliktu kaukaskiego cicho. Nie chce antagonizować Moskwy, żeby nie zbroiła Iranu.
    Całe dwie dekady zabiegów anglo-amerykańskich o dostęp do kaspijskich pól naftowych właściwie tego lata zostały zniweczone. Dowodem jest wykupienie połowy udziałów TNK-BP przez Rosjan.
    Na koniec oczywistość. Co sprawia, że US może spokojnie zadłużyć się z dnia na dzień na 1,5 biliona dolarów? Dolar. Jeśli pojawi się inna waluta, a choćby ich koszyk, to spadnie chęć finansowania ich długu. Sam dług rządowy to ponad 10 bilionów, a do tego jest jeszcze dług korporacyjny i prywatny. Co łączy przepływy kapitałowe świata? Nafta i dolar. Arabowie dostarczają naftę Chińczykom, ci produkują z nich buty, te kupuje Joe-sixpack i płaci w dolarach, które pożycza w arabskim banku City. Tylko że era powiększania deficytu się skończyła. Dalej się tak nie da. Trzeba coś zrobić z dolarem. Aż się prosi, żeby coś zrobić też z naftą, bo to z jej powodu tyle forsy mają nasi wrogowie i coś trzeba zrobić z dolarem. Ale jak to przeprowadzić? Jeden ze scenariuszy to ostateczne rozbicie OPEC przez rozsadzenie republiki imamów.

  158. 78
  159. 80
    piotrkuczynski pisze:

    @ Krzysiek

    Nie jestem specjalistą od FH, więc muszę Panu uwierzyć, chociaż oczywiście jeszcze raz to sprawdzę. Dziwne, że w 2 artykułach były inne informacje. Załóżmy jednak, że ma Pan 100% racji. W takim razie i tak duża część FH ma takie przepisy (koniec roku i 90 lub 45 dni uprzedzenia). Z tego wynika, że normalne umarzanie jednostek w FH, o których Pan pisze potęgowane jest między 1.10 a 15.11 przez te, o których ja piszę. Wynik jest ten sam – nie ma potrzeby zmiany „teoryjki”.

    Co do FH i lewarowania to nie ma Pan racji – przeciętny bank lewaruje się 30 razy ;-) . Mam tabelkę banków europejskich. Są tam rzeczy, które podnoszą włosy na głowie. Dexia miała ponad 60, Deutsche bank około 60. Mający problemy Unicredit można pozytywnie wyróżnić: tylko 19 (wszystko na czerwiec 2008).

    LTCM to chyba było 5 mld, ale fakt, że to był drobiażdżek. Generalnie FH spełniają pozytywną rolę, jako uzupełnienie portfela. To fakt. Ale faktem jest też, że do tego przemysłu poszło wielu ludzi, którzy się to tej roboty nie nadają (prof. Jajuga z Wrocławia mawiał, że jak komuś powinęła się noga na Wall Street to odchodził i zakładał FH). Zapowiedzi SG bankructwa 1/3 FH zdecydowanie mają szansę się wypełnić. A to z pewnością wpłynie (i wpływa) na sytuację.

  160. 79
  161. 81
    _dorota pisze:

    Warren B. rzuca swój autorytet na szalę: http://miniurl.pl/44047 . Argumenty raczej banalne, tylko jeden mnie przekonuje – wobec nieuniknionej inflacji trzymanie gotówki jest niecelowe (choć to niekoniecznie musi być argument za kupnem akcji :) )
    Tutaj zwracają uwagę, że Warren kupuje na warunkach lepszych niż rynkowe: http://miniurl.pl/44048

  162. 80
  163. 82
    JAKUBINKI pisze:

    Ciekawe gdzie jest ta kasa którą fundusze trzymały w ropie i surowcach chyba czekają aż minie panika ,albo już powoli wchodzą na rynki akcji ,(już chyba lepiej było jak ropa była powyżej 100)a tak narzekaliśmy .Miejmy nadzieje że nasz kraj jako jeden z nielicznych w europie i na świecie nie bedzie w recesji wiec moze światowa kasa jednak do nas wróci??

  164. 81
  165. 83
    marek pisze:

    nie szukajcie dna bo dno rowna sie zero. Dla rynkow tzw. finansowych nie ma juz ratunku i to dobrze.Po tzw. globalizacji naturalnym procesem jest kompletna anarchia. Do zobaczenia na ulicy.

  166. 82
  167. 84
    112233 pisze:

    @dorota
    A co ma biedny mowic (WB oczywiscie). Jezeli system upadnie, to on straci najwiecej. Namawia, bo swietnie zarobi na odbiciu.
    @anpe
    Tez zauwazylem, ze nasz wczorajszy „krach” w zaden sposob nie byl skorelowany z kursem np. USD. Ba! On sie wrecz oslabil! Wiec jezeli to nie zagranica, to kto? A moze jednak zagranica, ale zostala z gotowka w PLN? Tylko po co, zeby odkupic taniej? A moze polskie oddzialy bankow zagranicznych na gwalt potrzebuja gotowki ?

  168. 83
  169. 85
    stoje_i_patrze pisze:

    Widziałem to w lutym 2008 zanim padł Bearn Stearns w marcu 2008. Wtedy nie było napisów i nie każdy mógł to zrozumieć
    Teraz są napisy i POLECAM.
    Dla mnie beczka śmiechu
    http://www.youtube.com/watch?v=sA7lURtsNnU

  170. 84
  171. 86
    Janusz pisze:

    Panie Piotrze, czytam Pańskiego bloga już od dłuższego czasu i to prawie od deski do deski.
    Bardzo Pana cenię za poglądy ( może dlatego, że mam bardzo podobne ), za konsekwencję, cięty język, pracowitość i parę innych cech…, ale przede wszystkim za żelazną logikę.

    Jednak w polemice z Krzyśkiem zabrakło jej Panu. Innemu bym odpuścił, mojemu guru nie.

    Jeśli założył Pan, że Krzysiek ma 100% racji, to pisanie o s p o t ę g o w a n i u umarzania jednostek w FH między 30.10, a 15.11 jest nieuprawnione. Krzysiek napisał jedynie, że na koniec roku m o ż e być n i e c o większy ruch. A to zdecydowanie nie to samo.
    Jeśli więc uznamy, że tego spotęgowania nie będzie, to Pańska „teoryjka”, która w dużym stopniu opiera się na tej tezie, legnie w gruzach.

    Są moim zdaniem 3 logiczne wyjścia z tej sytuacji:
    1. Obalić tezę Krzyśka
    2. Przyznać, że teoryjka jest już nieaktualna
    3. Zmodyfikować ją ze względu na nowe informacje.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie i liczę, że nie wybierze Pan czwartego wyjścia.

  172. 85
  173. 87
    rofe-el pisze:

    @ piotrkuczynski
    punkt 6 – Z wypowiedzi niemieckich komentatorów wnioskuję,że obecny kryzys jest traktowany jako wielka szansa dla Angeli Merkel na „wykazanie się”,podkreślane jest dobitnie konieczność doprowadzenia „do końca” tej sprawy.Myślę,że podobna determinacja jest oczekiwana w innych krajach zachodu(echa tej determinacji można usłyszeć w niemieckich mediach).

  174. 86
  175. 88
    Zdzisek pisze:

    Spadek piatkowy był wielce podejrzany , nie było żadnej obrony rynku Celowe zbicie cen pod kontrakty terminowe ,

  176. 87
  177. 89
    rafal pisze:

    Wiekszosc postow skupia sie na funduszach. moim zdaniem obecne zalamanie to znak zblizajacej sie totalnych zmian w istniejacym modelu rynku. nie za bardzo wiadomo ktore ze spolek sa potencjalnymi kandytatami do objecia liderostwa w nadchodzacych przemianach. reszta spolek zniknie.
    mysle ze rewoucja bedzie dotyczyc segmentu informatyki, energetyki i biotechnologii. chodzi mi ze pojawi sie pewne rozwiazanie ktore w jednym momencie zniszczy caly dotychczasowy dorobek pozostalych branz.
    np. pojawi sie inna niz krzemowa technika obliczeniowa. caly dotychczasowy zarowno sprzet jak i architektura systemow beda skazane na totalna porazke.
    pojawi sie akumulator zdolny konkurowac ze standardowym silnikiem benzynowym. cala istniejaca infrastruktura w jednym dniu bedzie zbedna.
    mozna mnozyc przyklady, skowronki takiej zmiany juz sa.
    jak zachowa sie gielda ? na razie niepewnosc i spadki bo nie wiadomo co kupowac. dalej tylko wahania na minimalnym poziomie.

  178. 88
  179. 90
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Dorota
    Dysponując ,,taką” ilością kasy też kupowałabyś na specjalnych warunkach – które notabene zdolnybył sobie wynegocjowac. Gigant bez dwóch zdań.
    On od lat każdą korektę traktuje jako okazję do zakupów. Wyprzedanie w razie większych kłopotów takiej masy papierów jakie posiada jego fundusz to nie jest prosta sprawa.
    Tylko, że to nie jest zwykła korekta!!!!!!!!!!!
    Czy ktoś jeszcze poza Panem Piotrem pamięta Abby Coen? Pamiętacie co wróżyła? ups – przepowiadała?
    Amerykanie to bardzo optymistycznie do życia nastawieni ludzie. Nie przeżyli takich kataklizmów jak my na przestrzeni ostatniego stulecia. My tymczasem zawsze musieliśmy sobie radzic sami i tylko dzięki szczególnym genom potrafimy sobie poradzic w kazdej , nawet beznadziejnej sytuacji.
    Mimo, że od paru miesięcy mam nastawienie bardzo niedźwiedzie, nie zgodzę się z tymi, którzy przepowiadaja kasandryczną przyszłośc.
    Świat przyrody – i nie tylko – to wieczne falowanie. Po dniu następuje noc, po lecie zima, a po przypływie odpływ. Taka jest natura tego świata.
    Po tej bessie przyjdzie hossa, która da bardzo pokaźne zyski tym, którzy zastosują – a jakże – analizę techniczną i kupią akcje gdy padnie sygnał. Nie wcześniej.
    Gdy następuje ostatni spadek cen poprzedzający kapitulację byka, stajemy w obliczu okazji prawdziwie zyciowej. Do tego by z niej skorzystac potrzeba dwóch rzeczy:
    1. Wolna gotówka
    2. Słaby słuch – by pozostac głuchym na opinie ,,ekspertów”, którzy kiedyś widzieli tylko wzrosty, a teraz przepowiadają bankuctwo Państwa.
    Zbierajcie gotówkę przez najbliższe 2-3 lata , to będzie okazja ostatnia dla naszego pokolenia.

  180. 89
  181. 91
    piotrkuczynski pisze:

    @ Janusz

    Przede wszystkim dziękuję. Jednak, co do meritum to nie do końca rozumiem. Jeśli duża część FH może oczekiwać umorzeń TYLKO do 1.10 i do 15.11 to przecież nie znaczy, że ruch będzie „nieco” większy. Będzie znacznie większy. Jak znacznie? Tego rzeczywiście nie wiemy, bo nie wiemy, jakie kwoty wchodzą w grę. Tu jest cienkość „teoryjki” – przyznaję. Jednak ona nie opierała się GŁÓWNIE na FH i ich działaniach. Proszę pamiętać o 2,7 bln USD (lub więcej) które wreszcie uruchomią rządy. Poza tym w październiku skończy się ruch związany z wierzytelnościami wynikającymi z CDS. Tak więc wybieram, mimo że Pan miał nadzieję, iż tak się nie stanie, jednak czwarte rozwiązanie: podtrzymuję swoją tezę.

  182. 90
  183. 92
    piotrkuczynski pisze:

    @ Keram

    Może nieco więcej szczegółów? Z przyjemnością podejmę z Panem dyskusję. Takich, jak Pana „komentarzy” widziałem już w życiu dużo i naprawdę nic z nich nie wynikało oprócz tego, że ktoś mnie nie lubi. Przywykłem.

  184. 91
  185. 93
    skrew pisze:

    „Podwójny szczyt”, jako że dręczy i straszy, o czym jest tu parę wypowiedzi. Głowię się nad odczytaniem WIG20 i WIG stosując teorię fal Elliotta. Naoglądałem się sporo interpretacji i ciągle coś mi nie pasuje. Skłaniam się ku wnioskowi, że jesteśmy w klinie rozszerzającym się i bardziej wygląda to na początkowy. No i zgodnie z tym założeniem możliwe jest by fala 2-ga odebrała wszystko co dała pierwsza a indeksy zeszły do początku kształtowania się formacji. Początek kształtowania się formacji oznaczyłem na początek roku 95. Po drodze linie trendu wyznaczają wsparcia na okolice 1500 i 1000. Patrząc na mrożący krew wygląd S&P500 i na to co jest możliwe na WIG-ach dochodzę do wniosku, że szkoda nie wejść ale i wchodzić strach . Pozdrawiam.

  186. 92
  187. 94
    piotrkuczynski pisze:

    @ Janusz i Krzysiek

    Zmotywowaliście mnie Panowie do poszukania tego, na czym się oparłem. Poniżej link

    http://www.marketwatch.com/news/story/year-end-redemption-requests-loom-over/story.aspx?guid=%7BC1F1DF32-7B00-4C8B-BA30-82A37D243614%7D

  188. 93
  189. 95
    tadek pisze:

    Moim zdaniem żadna racjonalna teoria ani teoryjka nie ma większego znaczenia.
    Na rynku obecnie są prawie same emocje. Nie sposób przewidzieć zachowania rozhisteryzowanych lemingów. Strach jest spory, bo nikt nie potrafi wiarygodnie policzyć strat związanych z kryzysem. Na chłopski rozum nie powinny być wielkie bo segment hipotek subprime to tylko 900mld, zaś spadek cen amerykańskich nieruchomości 30-40%. Zatem powinno się skończyć na jakiś 300mld strat. Niestety uruchomiła się lawina i jest jak jest czyli dużo gorzej. Straszą CDSy, inne instrumenty, a straty rosną także od tego strachu.
    Przestraszona giełda prawdopodobnie zanurkowała zbyt mocno. Miała powody, a paniczny strach i samopogłębianie się trendu zrobiły resztę. Strach strachem, ale spadać niżej, zwłaszcza gpw, będzie już ciężko. Każda przesada ma swoje granice . Przecież gdyby sugerować się giełdowymi notowaniami to myślałbym że mamy w Polsce głęboką recesję, dwie dziury Bauca, rządy Leppera, powódź stulecia oraz rosyjskie bombowce nad stolicą.
    A to przecież tylko strach. Na Zachodzie sytuacja wygląda na opanowaną, jakiejś recesji nie unikną, my jakiegoś spowolnienia także nie unikniemy, ale to niewystarczające uzasadnienie dla tej jazdy którą odbyliśmy. Chyba nawet zyski naszych spółek będą nadal rosły (wolniej, ale jednak), a w tej sytuacji trudno oczekiwać aby c/z długo zabawił na poziomie 7.
    Przypuszczam, że podczas EURO2012 zobaczymy indeks powyżej 8000pkt. Co oczywiście znowu będzie przegięciem. takim festiwalem chciwości po obecnym festiwalu strachu.

  190. 94
  191. 96
    stoje_i_patrze pisze:

    Jesteśmy oazą spokoju:
    http://www.tinyurl.pl/?dba1vgtO

    wiem, to bank państwowy i nie padnie. Ale nie o to chodzi. Po prostu kolesie w TV kłamią. Ale to w sumie norma. Paulson ciągle powtarzał że ich financial system is sound

  192. 95
  193. 97

    Po co ryzykować na giełdzie w akcjach. Gotówka jest królem, jak sam Pan napisał, szczególnie, gdy jest to gotówka w dolarach lub euro.

    Od 31 lipca 2008 r. w dwa i pół miesiąca kurs dolara względem złotego wzrósł o 30 proc.

    Gdy zbankrutuje nasze państwo wzrośnie jeszcze bardziej. Dlatego moja rada jest inna – inwestujcie bezpiecznie:

    Kupujcie dolary i euro

    Gdy pisząc tekst o zadłużeniu Skarbu Państwa zorientowałem się, że dolar w 2,5 miesiąca zdrożał o 30 proc., zerwałem złotowe lokaty i zamieniłem na obce waluty – 59 proc. na dolary, 41 proc. na euro.

    Kto chce, mogę przesłać wydruk z mBanku.

    Konta w walutach zakładane są tam od ręki. W dolarach przez telefon założyłem je o godzinie pierwszej w nocy (w euro już miałem, bo wcześniej kupowałem z niego bilety lotnicze).

    Złotówki na nie można przelać samemu w dzień i są automatycznie zamieniane na wybrane waluty. Dolary 17 października 2008 r. mBank policzył po 2,68 PLN, a euro po 3,60 PLN.

    Żałuję, że zamiany złotych na waluty nie przeprowadziłem w końcu lipca 2008 r.

    Może mylę się, że będzie źle. Część oszczędności nadal mam w innych bankach w złotych.

    Część zamierzam jednak wypłacić gotówką. Kupić sejf i trzymać w domu.

    Licho nie śpi, co pokazuje sytuacja na Ukrainie, gdzie zabroniono zrywać lokaty w bankach i ograniczono wypłaty w bankomatach.

    Nie pomyliłem się w sprawie kursów akcji. Gdy w czerwcu 2006 r. zaczęły lecieć w dół, kazałem biuru maklerskiemu, które zarządzało moim aktywami, sprzedać wszystko.

    Czułem, że spadek WIG 20 w jeden dzień o 7 proc. to zły prognostyk na przyszłość, pokazujący nerwową sytuację. Po uspokojeni wróciłem sam na giełdę. Zarobiłem trochę na KGHM.

    Na początku sierpnia 2006 r. sprzedałem jednak wszystko, bo bałem się krachu.

    Żona nie sprzedała. Mówiłem jej o nadmiernym zadłużeniu Amerykanów i zachodnich państw. Nie słuchała, że krach jest blisko. Mówiła, że jest inwestorem długoterminowym.

    Jej akcje jeszcze przez pewien czas drożały. Aż nadszedł krach i straciły znacznie na wartości. Liczy, że odbiją. “Może za 10 lat wrócą do poprzednich poziomów cen, a może nigdy”, mówię jej. Ale nie drążę tematu, bo wiem, jak wielki jest stres, gdy spadają kursy akcji, które są w osobistym portfelu.

    Może się mylę, może to “moje słoneczko” ma rację, wierząc w szybkie, duże odbicie na giełdzie.

    Na razie wychodzi, że nie myliłem się w sprawie akcji.

    Jerzy Krajewski

    Tekst o zadłużeniu Skarbu Państwa jest pod adresem http://www.gepardybiznesu.pl/content/view/1137/107/

  194. 96
  195. 98

    Panie Piotrze!

    Jak politycy mają iśc dalej w stronę gospodarki popytowej, keynesowskiej?

    Dalej drukować pieniądze?

    Skończy się to wielką inflacją.

    PO pewnie pójdzie w tym kierunku, by wygrać wybory prezydenckie i parlamentarne. Nadal będzie rozdawała pieniądze.

    Skończy się to bankructwem naszego państwa w połowie 2009 r.

    Inwestorzy, którzy kupuja nasze bony skarbowe, widzą co się dzieje.

    W poniedziałek 20 października zobaczymy, kto wykupi emisję bonów za 2 mld zł, jakie będzie ich oprocentowanie.

    Skoro w dwa i pół miesiąca dolar zyskał 30 proc. wobec złotego, jaki interes mają zagraniczni inwestorzy, by kupowac nasze bony?

    Wielu już straciło na tym.

    Gdy w przyszłym roku przyjdzie duże spowolnien wzrostu gospodarczego, spadną dochody budzetu państwa, pojawi się w budżecie wielka dziura, której nie będzie jak załatać.

  196. 97
  197. 99
    Janusz pisze:

    Panie Piotrze, cieszę się, że zgodził się Pan co do tego, że Pańska „teoryjka” ma słaby punkt, a raczej potencjalnie słaby punkt. Bo to zależy od tego, czy teza Krzyśka o tylko nieco większych umorzeniach w podanym przez Pana okresie w stosunku do wcześniejszych miesięcy jest prawdziwa.
    Mam nadzieję, że Krzysiek, tak jak obiecał „popyta” i tą nową wiedzą zechce z nami się podzielić.
    Co do dalszych argumentów trudno mi polemizować ( niestety nie ta wiedza ).
    Wspomnę tylko jeszcze o swojej wątpliwości co do sprawczej mocy kwoty 2,7 bln USD.
    Jeśli prawdą jest, że po świecie krążą setki bilionów pustego pieniądza, to czy ta „drobna” kwota jest w stanie pomóc? Oczywiście mam świadomość, że w pewnych sytuacjach i komar jest w stanie przechylić równoważnię, ale czy w tym wypadku to wystarczy ?
    Odnoszę wrażenie, że to też nie jest mocny element „teoryjki”.
    Ale cóż, jak rozumiem „teoryjka” ma pobudzać do myślenia, a nie być wyrocznią pozwalającą zbić fortunę.
    PS
    Też kiedyś lubiłem wkładać kij w mrowisko. Pozdrawiam.

  198. 98
  199. 100
    ewa pisze:

    Prognoza z teoryjki jest niejasna. Istnieje spora różnica między zdarzeniem: rynek wzrośnie o 30%, a rynek odrobi 30% strat. W pierwszym przypadku daje to 2235, a w drugim 2394.
    Który wariant miał Pan na myśli? Z teoryjki wynika, że drugi, ale z tytułu artykułu w Bankierze pierwszy wariant.

  200. 99
  201. 101
    piotrkuczynski pisze:

    @ Janusz i Ewa

    Janusz: proszę przeczytać to, co jest pod linkiem, który wyżej załączyłem. Teoryjka ma się dobrze.

    Ewa: Nie piszę tutaj o polskim rynku. W tym „około” 30% miałem na myśli USA i np. Niemcy. Poza tym nie bawię się w numerologię (poziom dna), bo w obecnej sytuacji takie prognozy obarczone są zbyt dużym błędem. Teoria mówi dla GPW o 1.600 pkt., co mówiłem już dawano temu (w to nie wierząc), ale na razie zakładam, że tak źle nie będzie. GPW znajdzie on dno w tym samym czasie, w którym znajdą je inne giełdy. Jeśli będzie niżej to po prostu odbije mocniej niż o te 30%.

  202. 100
  203. 102
    ryszardgrabowiec pisze:

    @skrew
    Gdzie Ty widzisz klin rozszerzający?
    Jesliby założyc , że na swiecie nie będzie Armagedonu to jesteśmy teraz w dużej czwartej fali korekcyjnej trendu długookresowego, który swój początek bierze w chwili powołania giełdy w Warszawie. Do 94r. trwała pierwsza fala, a po niej nastąpiła korekta nazywana krachem.
    Od 95r do 2007 trwała trzecia fala głównego trendu i teraz mamy czwartą falę korekcyjną
    Aby okazała sie tylko korektą nie może zejśc poniżej 20 000 pkt na WIG-u.
    Zasada jest jasna: 4 fala nie może zejśc pod szczyt 1 .
    Jeśli zejdzie to wg ELLiota cały trend wyższego rzędu zniesie się i dojedziemy wg. Fibonacciego do 8 000 pkt, czego nikomu nie zyczę.
    Teraz jesteśmy w kanale spadkowym, który można uwidocznic prowadząc linię przez szczyty od początku bessy i równoległą do niej przez dołki.
    Teraz jesteśmy na dolnym ograniczeniu tego kanału. Muszę się przyznac, że nie sądziłem , że tak szybko do tego dojdzie, ale wg. zasady trendu krótkich niie zamykałem.
    Na tak wyprzedanym rynku duzo łatwiej pisac o końcu spadków. Ciekawe, że to samo słyszałem od pewnego analityka, który na spotkaniu ze studentami i początkującymi inwestorami udawadniał – nie bez racji – skutecznośc anallizy technicznej. Jednakże na moje pytanie o przyszłośc – bo przeszłośc łatwo jest analizowac – odpowiedział, że z kolegami analitykami oznaczyli twardy grunt na poziomie ówczesnym 2250 pkt na Wig 20.
    Pozwoliłem sobie nie zgodzic się z jego teorią co zostało skwitowane drwiącym uśmieszkiem.
    Na pewno jesteśmy bliżej dna niż dalej ,ale to nie koniec spadków. Brakuje mi kapitulacji byków
    Pozostałe oznaczenia, o których pisałem w poprzednich wpisach bez zmian.
    Pozdrawiam

  204. 101
  205. 103
    Krzysiek pisze:

    @ Janusz & Piotr Kuczyński

    Tutaj są dane.

    http://www.eimgroup.com/jahia/webdav/site/eim/users/eimadmin/public/HF%20is%20their%20illiquidity.pdf

    Autor w badaniach znalazł 354 fundusze z rocznym okresem rozliczania i 1800 z okresem miesięcznym (stan na 2006). Co ciekawe z tabeli w tekście wynika, że jeszcze w 1997 roku funduszy z miesięcznym okresem było 2 razy więcej niż tych z rocznym, ale w 2005 i 2006 już ponad 5 razy więcej.

    W publikacjach sprzed kilku lat podaje się, że najczęstszy jest kwartalny okres umarzania. Patrz „Hedge Funds – Myth and Limits” Francois-Serge Lhabitant, Wiley Finance. Rok wydania 2002.

    Czyli widoczny jest proces skracania okresów subscription i redemption w ciągu ostatnich 10 lat, co nie jest zresztą nic dziwnego, gdyż mało jest klientów, którzy byliby zainteresowani funduszami, z których można byłoby wyjąc pieniądze raz na rok (i raz na rok włożyć).

    Wyjątkami mogą być specjalne fundusze, które inwestują w mniej płynne aktywa. Jak wynika z podanej na początku publikacji fundusze z dłuższym okresem umarzania osiągają za to nieco lepsze wyniki niż z miesięcznym okresem, co może wynikać z innych strategii, ale także spokojniejszej pracy menedżerów.

    Okres zgłoszenia chęci włożenia jak i wyjęcia pieniędzy zależy od określonych przez fundusz subscription i redemption period. Dla rocznych okresów termin zgłaszania może dochodzić do 90 dni, dla funduszy miesięcznych jest to zazwyczaj 14 dni. Są to jednak na tyle długie okresy, że zarządzający nie muszą zawczasu sprzedawać aktywów w obawie, że nie zdążą ich sprzedać przed dniem oddania pieniędzy inwestorom. To nie są terminy klasycznych funduszy akcyjnych, gdzie po trzech dniach ma być już kasa dla klienta.

    Tak więc trochę wątpię, żeby HF sprzedawały na potęgę przed końcem terminu zgłaszania umorzeń, zwłaszcza, że są mogą jeszcze liczyć na nowe subskrypcje.

    Należy podkreślić, że zainteresowanie Hedge Fundami wzrasta w okresach spadków na giełdach, więc te które do tej pory nie straciły zbyt wiele lub nawet pokazują zyski, mogą liczyć na dopływ, a nie na odpływ pieniędzy.

    Problem z wypłatami pod koniec roku może się jednak nasilić, gdyż będzie dotyczyć funduszy rocznych, kwartalnych i miesięcznych, jednak terminy zgłaszania umorzeń są zupełnie różne i rozłożone w czasie.

    W artykule podanym przez pana Piotra na początku jest słowo „Many” a nie „Most”. W tekście zresztą mówi się pary razy o wypłatach w ciągu roku.

    Podsumowując może być pewien problem z funduszami Hedge, ale bez przesady. To nie jest główny powód kryzysu. Ale przyjmijmy, że wszyscy mają w tej dyskusji jakąś rację.

    Pozdrawiam

  206. 102
  207. 104
    mkw pisze:

    @ryszardgrabowiec pisze:
    „Mimo, że od paru miesięcy mam nastawienie bardzo niedźwiedzie, nie zgodzę się z tymi, którzy przepowiadaja kasandryczną przyszłośc.
    Świat przyrody – i nie tylko – to wieczne falowanie. Po dniu następuje noc, po lecie zima, a po przypływie odpływ. Taka jest natura tego świata.
    Po tej bessie przyjdzie hossa, która da bardzo pokaźne zyski tym, którzy zastosują – a jakże – analizę techniczną i kupią akcje gdy padnie sygnał.”
    Godząc się z tezą o falowaniu, nie godzę się na proste porównanie tego co wyprawiali i dalej wyprawiają „kapitaliści” ze światem przyrody. W przyrodzie:
    1.nie ma pieniędzy – czytaj chciwości
    2. nie ma lewarowania
    3. nie ma kredytów.
    Sarenka może zjeść tyle trawy – ile ma. Mniej trawy = mniej sarenek. Więcej trawy = więcej sarenek. Dużo sarenek = więcej wilków. Dużo wilków = mało sarenek. Mało sarenek = dużo trawy. Tak to działa, ponieważ sarenka nie może się najeść na zapas przyszłorocznej trawy.
    Tymczasem ludzie mogą. Ameryka zeżarła nie tylko przyszłoroczną trawę, ale i trawę przeznaczoną dla przyszłych pokoleń. Dlatego nie może być prostego porównania i zwykłej sinusoidy, jak w świecie przyrody. Skutki będą takie jak w świecie przyrody po 40 letniej (a może dłuższej) suszy. Niektóre gatunki będą musiały zginąć. Nisze po nich zapełnią nowe – lepiej przystosowane. Prawa fizyki obowiązują, ale została zaburzona siła akcji, więc i siła reakcji będzie dużo większa. Po nocy będzie następował dzień, ale tylko do czasu kiedy ktoś nie zeżre słoneczka.

  208. 103
  209. 105
    piotrkuczynski pisze:

    @ Krzysiek

    Zgadzam sie, że słowo „większość” należy zastąpic słowem „wiele” , co zaraz zresztą zrobię. Ale sytuacji to oczywiście nie zmieni. A straty funduszy FH (wielu ;-) są olbrzymie i wcale się nie zdziwię jeśli Credit Suiss ma racę twierdząc, że 1/3 z nich upadnie w ciągu 2 lat.

  210. 104
  211. 106
    polo pisze:

    @ koniec swiata

    Prechter plasuje najostatniejszy i najglebszy dolek ( dol ) aktualnej bessy gdzies w latach 2112-2114.Nostradamus ,nie majac pojecia o teorji Eliotta(tego na pewno nie wiemy;),wyliczyl koniec swiata na 2114 r.Czy musze dodawac,ze doszli do tych wynikow roznymi drogami…? ;)

  212. 105
  213. 107
    Zbigniew pisze:

    Rzut oka na wykres logarytminczny akcji w Ameryce z okresu 70-80 lat, czy zwłaszcza na nasz WIG z niesłychanym wzrostem po 2000 roku niestety nie wróży nic dobrego…

  214. 106
  215. 108
    wapid pisze:

    Kilaka wpisów dotyczyło piątkowego zjazdu WIG20 ze wskazaniem pewnych wątpliwosci takiej wyprzedaży . Mnie także wydało sie to zaniżenie rynku podejrzane, ale zastanawia mnie bardzo duży podczas tej sesji wzrost LOP na kontrakty WIG20. Dziesięć tysięcy nowych pozycji? Brak ucieczki byków, ani realizacji zyskow z krótkich pozycji i do tego niby zamykanie pozycji nazwijmy przez „arbitraż”.

    Znalazłem m.in. taką interpretację Pawła Rejczaka – „Baza jest równa +19 pkt. Liczba otwartych pozycji wyraźnie w górę do 61.5 tys. szt. (wczoraj 51.7 tys. szt.) – taki wzrost LOP może wynikać m.in. ze spadku wartości kontraktów – jeszcze cztery dni temu wynosiła ona 21.7 tys zł, dziś 18.0 tys. zł.”

    Panie Piotrze nie potrafię sobie tego za bardzo uzmysłowić, może Pan to zinterpretować. Może ma ktoś jakieś swoje spostrzeżenie w powyższym.

  216. 107
  217. 109
    kosto pisze:

    Witam grono uczestnikow dyskusji
    Czesto w wywodach pada slowo „dno”.Jesli wyjsc z zalozenia,ze rynki rozwiaja sie wpolnym taktem(czasy gdy regionalnie gieldy graly wlasny rytm jakos sie skonczyly)to pozwole sie przykladowo odniesc do DAXa.W wyniku banki internetowej indeks spadl z prawie 8000 do do ca. 2200 punktow.W roku 2003 nie bylo wlasciwie kryzysu finansowego,byly tylko spalone pieniadze nowych graczy gieldowych(Neue Markte) z ta uwaga,ze ludzie wtedy dysponowali wiekszymi pieniedzmi niz obecnie.Przez wprowadzenie wspolnej waluty spoleczenstwo niemieckie faktycznie zubozalo.Pozwole sobie zauwazyc,ze w ostatnich pieciu latach wzrostu gospadarczego w swiecie szerokiej masie ludzi nie przybywalo pieniadza.Duze firmy zwalnialy pracownikow,zeby dac im ponownie oferte pracy za nizszym wynagrodzeniem.Zastanawiam sie co bedzie w przyszlosci,gdy grozi nam recesja.Przypuszczalnie ludzie nie beda dysponowac wolnymi srodkami,zeby lokowac w akcje.Mechanizm gieldy jest ogolnie znany:wielu przegrywa,zeby nieliczni mogli wygrac.
    Wroce jeszcze raz do DAXa.Uwazam ,ze obecnie rynki finasowe maja faktycznie problemy z plynnoscia,bankructwa bankow nie byly teatrzykiem do tworzenia nastroju grozy.To dzieje sie naprawde.Uwazam ,na zdrowy rozum,ze w obecnej sytuacji DAX poleci znacznie nizej anizeli 2200 punktow.WIG 20 minus 80 procent na ile to wychodzi?Nie wiem tylko kiedy to nastapi.Gielda nie bylaby gielda,gdyby nie bylo odbic,tylko na ile silne one beda?
    Interesuje mnie jeszcze inna kwestia.Moze mi ktos powiedziec,jak dlugo cena zlota bedzie jeszcze sztucznie manipulowana w dol,podczas gdy fizycznie zlota w Niemczech juz prawie wcale nie mozna kupic?Fizycznie jest wyprzedane,prawdopodobnie do konca roku,tak mi powiedziano w powaznym banku.Na rynek rzuca sie zloto papierowe,zeby zanizyc cene.Jak dlugo to jeszcze sie utrzyma gdy drukarnie pieniedzy (Dolar Euro) zaczynaja prace na wysokich obrotach.Bylbym wdzieczny za jakies informacje na ten temat.

  218. 108
  219. 110
    Krzysiek pisze:

    Straty niektórych HF są wielkie, ale proszę popatrzeć na średnie wyniki. Według hedgeindex.com średnia wartość YTD dla wszystkich strategii wynosi po wrześniu -9,87%, a dla niektórych strategii jak Dedicated Short Bias, Equity Market Neutral czy Managed Futures jest na kilkuprocentowym plusie. Proszę to porównać z
    MSCI AC WORLD -42.51%
    MSCI AC ASIA PAC -44.92%
    ASX -35.39%
    NIKKEI -44.74%
    KOSPI -36.02%
    FTSE100 -40.20%
    DJ STOXX50 -41.98%
    S&P500 -35.55%

    Co mają na to powiedzieć szczęśliwi posiadacze jednostek klasycznych funduszy akcji? Nie można więc na podstawie wyjątkowych przypadków mówić generalnie o całości branży.

    To co powiedział prof. Jajuga (którego wszyscy bardzo cenimy), że do HF trafiają ci, którym nie udało się na Wall Street, może nie jest więc do końca własciwe. Chyba, że zrozumiemy to jeszcze głębiej, czyli że byli to ludzie, którzy nie pasowali do szaleńców z Wall Street i woleli pracować na swoim.

    Okres po 2000 pokazał, że bardzo dużo pieniędzy, które uciekły z rynku akcji trafiło własnie do HF. Idę o zakład, że tak też się stanie i tym razem. Widzę to też u siebie, bo mamy ciągle nowe subskrypcje i praktycznie żadnych umorzeń, mimo, że też mamy niewielkie straty. Ale właśnie w takich sytuacjach profesjonaliści mogą pokazać co potrafią, a klienci to szybko zauważają.

    Powody wcześniejszego zamykania HF są czasami zupełnie inne. Ale o tym innym razem. Nie za dużo wiedzy od razu :-) .

    Pozdrawiam

  220. 109
  221. 111
    bigos pisze:

    Witam forumowiczów,

    Czy sądzicie, że bezpieczne jest teraz lokowanie pieniędzy w obligacje skarbowe. Czy Polsce grozi bankructwo jak to opisał w swoim artykule Pan Jerzy Krajewski?

  222. 110
  223. 112
    ptero pisze:

    Drogi panie Kuczyński jeśli chce pan konstruktywnej krytyki to z punktu widzenia snucia teorii pańska teoryjka jak pan ją nazywa jest poprawna jednak jeśli spojrzeć na nią z punktu widzenia inwestowania czyli prawidłowego mnozenia swoich pieniedzy to piszesz pan bzdury.Po pierwsze wiadomo,że rynki w dłuższej perspektywie zawsze dążą do równowagi i jeśli są mocno przewartościowane lub niedowartościowane przyjdzie ruch korygujący te anomalia.Jednak rynki,żywią się pewnymi ciągamy bardziej przypominają alkocholika w upojeniu,niz zdrowy rozsądek dlatego to co jest tanie moze być jeszcze tańsze.Wnioskowanie,że w pierwszej dekadzie nastąpi istotny zwrot to zwykłe wróżenie z fusów,bo dlaczego nie w przyszłym tygodniu albo w pierwszej degadzie grudnia.Powiem tak:odreagowanie nastąpi wtedy kiedy rynek uzna pewien konsensus nasycenia tanią ceną.A jaką podłoży się pod to argumentację(czy to plany ratunkowe czy inne tego typu historie to wcale nie jest takie istotne jak to się wydaje na pierwszy rzut oka)Puki co dobry inwestor widzi,że jest trend spadkowy o silnej aktywności i to jego kierunek jest żródłem dochodu dla inwestora,nie ma żadnych istotnych sygnałow jego zakończenia więc kto miskiem ten górą.Wprawny inwestor zauważa jednak ,że duża zmienność i rozchwianie rynków daje sygnał do ostrożności bo najwyrazniej nasz alkoholik mocno przedobrzyl z jednym trunkiem i kto wie czy nie wpadnie w nowy ciag by zagłuszyc ostatniego kaca.A wracając do teoryjki-dobry sposób na rozwijanie kreatywnego myslenia. radzę jednak mieć na uwadze czytelników którzy mogą brać ją jako wskazówkę do swoich inwestycji a ona ma się nijak w stosunku do poprawnej strategii inwestycyjnej.
    Pozdrawiam serdecznie

  224. 111
  225. 113
    zezowaty Zorro pisze:

    @ Joker
    Na skutek interwencji Butlera Commodities Futures Trading Commission prowadzi dochodzenie w sprawie manipulacji na rynku srebra i złota.
    The data is clear – one or two U.S. banks sold short the equivalent of 140 million ounces of silver in one month. That’s more than 20% of world annual mine production. Less than three U.S, banks sold more than 10% of world annual mine production of gold simultaneously. The price of silver and gold then collapsed by an historic amount. These same banks have used the sell-off as an opportunity to buy back as many of their short positions at a giant profit. Those are the facts.
    What makes their short covering most noteworthy is that the buybacks in the most recent report occurred on a sharp rise in price, some $3 in silver and $120 in gold for the reporting week.
    Czy to jest prawda? Jeśli tak – a na to wygląda – to ktoś w lipcu zdumpował rynek, licząc się z kosztami rzędu 1/6 wartości opcji, czyli dla złota koszt 230 ton = 8,1M oz*800$/6 = 1 mld $. W sumie nie tak drogo, za trzymanie jeleni w szachu. Sprężyna powinna na dniach się odwinąć, jeśli ta interwencja miała miejsce, to teraz jest chwilowa cisza przed burzą w listopadzie.
    Proszę o komentarz.

  226. 112
  227. 114
    czytelnik pisze:

    @Jerzy Krajewski

    popieram. Po co ryzykować. Obawiam się, że waluty obce dadzą nam zarobić do końca roku jeszcze kilkedziasiąt procent. I wcale mnie to nie cieszy. Również podjąłem podobną decyzję jak Jerzy /o przewalutowaniu lokat/, zanim przeczytałem jego wypowiedź.

    Lokaty na 10% nie są normalną sytuacją. Czeka nas wysoka inflacja. Moje złotówki straciły od lipca juz 30% swojej siły nabywczej wobec dolara, a przecież za ogromną część towarów importowanych płacimy właśnie w USD. Nie ma żadnych podstaw ku dalszemu balonowemu umacnianiu się złotówki.

    Przy okazji pytanie do uczestników: które banki prowadzą działalność kantorową w swoich oddziałach i mają korzystny spread? Kantorów nie uważam za bezpieczne, kręci się wokół nich mnóstwo złodziei, poza tym posiadają stosunkowo małą płynność. Ewentualnie, który bank prowadzący rachunki walutowe ma w miarę korzystny spread i możliwość WYPŁAT w walucie obcej? Na rynku jest wiele banków, ale większość ma nadmiernie rozdmuchany spread z powodu ich akcji kredytowej w CHF…

  228. 113
  229. 115
    Joker pisze:

    Hey, glowa do gory!!!
    W poniedzialek odbicie. Nie ma juz sprzedajacych, wygineli jak dinosaury.
    Na dobry humorek:
    1) I went to the ATM this morning and it said „insufficient funds”..

    I’m wondering is it them or me?

    2) With the current market turmoil, what’s the easiest way to make a small fortune?

    Start off with a large one.

    3) How do you define optimism?

    A banker who irons five shirts on a Sunday

    4) What’s the difference between an investment banker and a large pizza?

    A large pizza can still feed a family of four.

    5) George Bush was asked today „what did he think of the Credit Crunch?”

    He replied: „It was his favourite Candy Bar.”

    6) What’s the capital of Iceland?

    About £3.50

    7) Why have estate agents stopped looking out the window in the morning?

    Because otherwise they’d have nothing to do in the afternoon

  230. 114
  231. 116
    Stach pisze:

    Moim skromnym zdaniem ,dno to 1760pkt dalej to nie tragedia a katastrofa.
    Uważam że P.Sobolewski oraz nasza kochana ekipa RP wykazała sporą ignorancję w temacie kryzysu.Brak działania sprowadził na GPW sporą grupę inwestorów oraz fundusze grających bardzo agresywnie, co skutecznie wypłoszyło częśc indywidualnych inwestorów próbujacyvh złapac dołki lub tych co mysleli ze to juz jest te wlaściwe dno, nie mówiąc juz o tych z TFI-ci co wyskoczyli napewno długo beda sie zastanawiać kiedy znów maja wejśc do gry.Co mozna było zrobić -zakazac na pewien okres gry na „krótka sprzedaz”. Po wtóre co z exportem, Nasi od ekonomii piali z zachwytu jak to doskonale sobie radza firmy przy tak niskim kursie euro, a teraz Niemcy w recesji a euro w górę .
    Z poważaniem zdołowany inwestor.

  232. 115
  233. 117
    djia pisze:

    Proszę na słowa krytyki nie odpowiadać że Pana nie lubię . OK. Teoryjka to właściwa nazwa tego co Pan pisze . Wartość jej jest taka sama jak słów Pana że wig 20 będzie w tym roku wielokrotnie przekraczał 300pkt. Proszę to sprawdzić kiedy one padły i ile razy zaliczyliśmy 3000pkt na WIG 20 .
    Przestanie spadać nie wtedy kiedy Pan Kuczyński określi , czy inny analityk ,ale wtedy kiedy wielcy inwestorzy przestaną sprzedawać np . były właściciel BIOTONU. oraz drugi warunek niezbędny kiedy wielcy zaczną kupować . Zastanawiam się po co ten artykuł Pan napisał ?
    PS . do Etyoli .
    Zgadzam się z Tobą z tym że górne ramię tego trójkąta jest o wiele dłuższe od dolnego a tym samym stanowi większy opór. Pozdrawiam

  234. 116
  235. 118
    gekko pisze:

    Przebieg wydarzeń będzie miał kształt litery W. W listopadzie rzeczywiście zakończą się tegoroczne spadki i będzie się tworzyła druga kreska w literze W (w górę). Zacznie się rajd Św. Mikołaja (a rajd w tym roku musi być bo..w zeszłym roku go nie było). W lutym jednak znów indeksy zaczną spadać i (WIG20 spadnie do 1300 punktów – tyle mniej więcej wynika z długoletniej linii trendu spadkowego). Następnie zacznie się mozolne kilkuletnie odbijanie w górę czyli znów hossa.

  236. 117
  237. 119
    stały_czytelnik pisze:

    @ Jerzy Krajewski

    Dlaczego jeszcze bardziej nie zdywersyfikował Pan swoich pieniędzy zapominając np. o franku szwajcarskim i funcie?

  238. 118
  239. 120
    rozwado pisze:

    @P Kuczynski

    W Pana analizie nie ma zadnego odniesienia do polskich realiow: prywatne imperium Czarneckiego,
    podejrzane dywidendy PEKAO dla Unicreditu,
    barbarzynskie machinacje zadnych wladzy za wszelka cene politykow PiSu, brak woli dzialania rzadu i Rostowskiego. W piatek WIG20 spadl o przeszlo 6% (Wegry tylko o 2.5%). Jakie znaczenie ma dla nas los bankow amerykanskich, ktore maja zupelnie inne zmartwienia.

    Z powodu przesadow natury politycznej nie zniesiono nawet podatku Belki, co za glupota. Nie podniesiono gwarancji na depozyty, co za glupota. Prezydent zre sie o miejsce w samolocie,
    jestesmy na dnie i tracimy autorytet w swiecie, inwestorzy uciekaja z Polski tak jak uciekaja z Rosji, boja sie idiotow.

  240. 119
  241. 121
    anpe pisze:

    50 Rosjan zabitych w Inguszetii? Bedzie odwet
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5825605,50_zabitych_w_Inguszetii.html

    Czyzby scenariusz: przed ruchem X trzeba zrobic ruch Y (czyli zajac Rosje)?

    Oby to byl niezalezny incydent.

  242. 120
  243. 122
    maxx pisze:

    Wiatm
    Zgodze sie ze fundusze zakrojona na szeroka skale akcje sprzedazy swoich aktywow w postaci akcjisprzedaja ale obawiam sie ze nie dlatego ze sie rozliczaja tylko dlatego ze zostaly postawione w sytuacji gdzie zostalo jasno pwoiedziane ze maja zyskac jak najwiecej gotowki by ratowac wlasna plynnosc i zeby przekazac wszystkie mozliwe srodki do wpopmpowania do systemu finansowego USA i UE, czesc tych srodkow do ratowania systemu FED pozyska od instystucji finansowych dlatego akcj e beda nadal sprzedawane szczegolnie na rynkach peryferyjnych stad tez ta zwyzka na dolarze i euro w krajach Europy Srodkowo Wschodniej srodki ze sprzedanych akcji zamieniane sa na USD gdyz to ten rynek jest obecnie najwazniejszy i tam sa pompowane pieniadze i nawet jesli w Ameryce beda chwilowe wzrosty i stabilizacja nasze rynki pozostana duzo slabsze i w najlepszym razi czeka nas chwilowy wyskok i marazm
    Osobisci uwazam ze plan ratunkowy ma za zadanie zmniejszenie zbyt gwaltownego i na wielka skale impaktu tego kryzysu na gospodarki USA i UE poprzez zyskanie czasu ktory pozwoli na umorzenie nadwyzki wirtualnego pieniadza wystepujacego w systemach finansowych wielu panstw uwazam ze zawiedzie i gospodarki beda musialy odchorowac i wyzdrowiec w sposob naturalny czyli rynkowy a ostateczny koszt tego kryzysu zamknie sie kwota okolo 7bilionow USD i nie obejdzie sie bez bankructw kilku instystucji i firm tzw „too big to collapse” ktore nie zostana juz znajconalizowane ale to dopiero przed Nami.
    Gdy powodem kryzysu w ’29 r byla zbyt restrykcyjna polityka monetarna i wyskoie stopy procentowe brak pieniadza w systemie i gospodarce i niewykorzystane w 40% moce produkcyjne i wydajnosc tym razem mamy sytuacje odwrotna zbyt duzo wirtualnego juz pieniadza a moce wytworcze sa wykorzystywane w nadmiernym stopniu do realnych potrzeb konsumentow Obecna sytuacja na rynkach finansowych przybiera forme redukowania ilosci pieniadza wirtualnego na rynku czesc z tego pieniadza tkwila w wirtualnych wycenach akcji i ten najlatwiej zmniejjszyc zmniejszajac wprost ich cene choc liczba akcji pozostaje ta sama suma o jaka zostaje zredukowana wartosc akcji na swiatowych rynkach moze wyrownac niedobor realnego pieniadza ktory powstal na rynku subprime poprzez wpompowanie srodkow do bankowego systemu. Dlatego uwazam ze ostatecznie ceny akcji nie powroca do poziomow z zeszlego roku tak samo jak przez ponad dwadziescia lat od podobnego kryzysu na rynku Japonskim indeksy juz nigdy nie zblizyly sie do poziomow notowanych sprzed kryzysu , ale oczywiscie okresy korekt jak najbardziej .
    Co do recesji i jej formy to sadze ze przybierze ksztalt litery L w najlepszym razie litery U a kolejny prawdziwy boom gospodarczy wiazalbym z rewolucja technologiczna zwiazana z wprowadzania na masowa skale technologii opierajacych sie w coraz mniejszym stopniu na ropie jako glownym skaldniku paliw i surowcow energetycznych powinno to byc powiazane w czasie z zakrojona na swiatowa skale rewolucja w zakresie ochrony srodowiska w stopniu duzo intensywniejszym niz ma to miejsce obecnie na swiecie .
    To tylko osobiste przemyslenia mojej skromnej osoby
    Pozdrawiam
    P.s
    mam pyatnie jak Pan mysli co sie obecnie dzieje z ta masa pieniedzy ktora zostala wygenerowana jako zyski panstw OPEC ze sprzedazy ropy po tak wysokich cenach przy tak wielkim zuzuciu jakie bylo w ostatnich 4latach gdzie obecnie sie znajduja i czyj deficyt budzetowy finansuja w postaci papierow dluznych?

  244. 121
  245. 123
    figo pisze:

    @ryszardgrabowiec
    Naprawdę podziwiam Twój sposób rozumowania.
    Jak dotąd okazał się zaskakująco słuszny.
    Jednak w dalsze istotne spadki trudno mi uwierzyć.
    Jeśli nie nadejdzie koniec świata jaki znamy to obecne poziomy są dnem absolutnym.
    A jeśli nadejdzie ten koniec to spadnie poniżej 1000 jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało.

    Coś takiego jak absolutna kapitulacja byków jest sformułowaniem bardzo subiektywnym.
    Niektórzy mogli uznać za takową ostatni piątek, inni poprzedni piątek inni…..
    Przeważnie też trzymam się trendu, tym razem odwróciłem na 2050 i jestem niesympatycznie zaskoczony. Dałem ciała, ale chyba nie aż na taką skalę aby zeszło jeszcze niżej.
    W każdym razie obecnie uważam shorty za lekko szalone. Najlepiej zapewne stać z boku, bo trudno być zadowolonym z moich longów. Jednak nie wyobrażam sobie jak miałbym wrzucić shorty na takim poziomie, Ty potrafiłeś. Gratuluję. Ja nie potrafię aż tak bardzo abstrachować od fundamentów.

  246. 122
  247. 124
    ewa pisze:

    W telewizji straszy Pan 800 bilionową bańką derywatów. Czy aby to nie przesada?
    Chyba większość z nich jest poczciwymi kontraktami na waluty lub indeksy i niczym szczególnym nie zagraża.

  248. 123
  249. 125
    piotrkuczynski pisze:

    @ Ewa:

    Owszem straszyłem, ale wtedy, kiedy trzeba było straszyć. Teraz nie straszę tylko mówię o tym, jaka jest sytuacja. Na rynku instrumentów pochodnych jest nie 800 (nigdy tak nie powiedziałem), a 600 bln USD (dane Bank of International Settlements za 2 kwartał, w pierwszym było 692 bln). Straszył Waren Buffet mówiąc, że to jest tykająca bomba, która kiedyś wybuchnie. Straszył w 2002 roku – wtedy na tym rynku było 116 (lub 112 – nie pamiętam) bln USD.

  250. 124
  251. 126
    piotrkuczynski pisze:

    @ Ptero

    Pozostawię Pana komentarz do oceny Forumowiczów. Może któryś z nich coś Panu napisze? Ja nie widzę w Pana komentarzu ani coś wnoszącej krytyki (tutaj komentarze Krzysztofa są wzorem tego, jak to powinno wyglądać) ani prognozy.

    @ DJIA

    O, widzę, że się Pan pojawił? Witam, witam :-) . Nie ma to jak osobisty wróg. Nigdy nie mówiłem że WIG20 będzie „wielokrotnie przekraczał 3000 pkt.” (bo pewnie chodziło Panu o 3000 a nie o 300 jak Pan napisał). Pisałem kiedyś, że jeśli przekroczy 2.750 to dojdzie do 3.150 pkt. Jak Pan dobrze pamięta odbił się od 2.750 i wtedy powiedziałem, że „teoria mówi o spadku do 1.600 pkt., ale ja w to nie wierzę”. Jak widać byłem człowiekiem małej wiary. A Pana teoria: przestanie spadać jak przestaną sprzedawać i zaczną kupować z całą pewnością się sprawdzi. Prawdopodobieństwo 1.0 ;-) )))

  252. 125
  253. 127

    @ stały_czytelnik

    Myśłałem o większej dywersyfikacji, o franku szwajcarskim i funtach.

    Doszedłem jednak do wniosku, że wystarczy tej rodzinnej dywersyfikacji inwestycj (mamy z żona małżeńską wspólnotę majątkową): akcje żony (może obiją, a stresuje się żona), moje lokaty w złotch, dolarach i euro, ziemia rolna, gotówka w sejfie w złotych, dolarach i euro.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  254. 126
  255. 128
    adam rataj pisze:

    panie piotrze a co pan na to?

    http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/gpw-runela-sprzedaja-zagraniczne-fundusze/komentarze,1196495,,18441249

    to by pasowalo z pana teoria o dolku w okolicach 10 listopada

  256. 127
  257. 129
    kujwa pisze:

    Według mnie nastąpi odbicie po wyborach w USA bo będzie to fala optymizmu mas ale ruch wykonają finansiści i fundusze beznadziejnym ostatnim ruchem papierowo-elektronicznym. Może to być rzędu +30%, w Europie mniej a w Polsce najmniej. Potem my nieszczęśni synowie analizy technicznej będziemy oczekiwać dna na poziomie WIG20=1550 pkt i zamrzemy bezczynnie bo bez grosza a ludziska jak zwykle pojadą do roboty czy to w Oplu czy Almie.
    Na giełdzie w Polsce będzie to litera „L” lekko przetrącona powiedzmy „Ł”.
    Co będzie potem ?
    Nie wiem ale wiem … że w roku 2003 kurs PEKAO wynosił 90zł a teraz 130, GANT kosztował 1,5zł a teraz 9zł, GETIN był po 1zł a teraz 6zł, TUP był po 0,40 a teraz po 6zł, ropa kosztowała 25zł a teraz 70zł, mieszkania były po 2500zł/m a teraz powiedzmy po 6500zł/m.

    NIE MA PIENIĘDZY i oto wyrok – będzie powrót kursów do źródeł jak w Chinach, przebicie wsparcia jak w Holandii , zjazd jak w Irlandii.

    Napisał: nieodżałowany „kujwa”

  258. 128
  259. 130
    Krzysiek pisze:

    Panie Piotrze,

    Połechatało mnie Pańskie stwierdzenie, że moje komentarze są wzorem jak powinna wyglądać dyskusja na tym forum, więc jeszcze dodam moją opinię na temat Pańskiej teorii (lepiej to brzmi niż teoryjki).

    Tak naprawdę nikt dzisiaj nie wie jak to się rozwinie. Oczywiście wszystko zależy od Ameryki, a tam na indeksach robi się klasyczny trójkąt (i to na świeczkach jak i dziennych). Nie tylko zresztą tam – to samo jest na DAX, CAC, NIKKEI i pozostałych. Więc w zasadzie powinno pójśc dołem. Warszawa już się wyłamała, a jest to o tyle symptomatyczne, że tak jak kiedyś Warszawa naśladowała Amerykę, to ostatnio na podstawie Warszawy można przewidywać zakończenie w Stanach.

    Czy SP500 utrzyma poziom 800? Szczerze mówiąc wątpię (i to nie tylko z powodów technicznych), chociaż tam już ewidentnie działa opisywana przez Pana grupa PPT (proszę dokładnie popatrzeć co się działo w piątek tydzień temu na poziomie 840).

    Jeżeli jednak indeks dotknie 800 to tam już wszystko poleci automatycznie, bo komputery całego świata są już od jakiegoś czasu ustawione na Sell po każdej cenie. A dalej to też Pan pisał (chociaż tylko hipotetycznie), że stop na 400.

    Oczywiście grupa PPT może da jakoś radę, ale jeżeli nie to dla wielu będzie to koniec świata.

    W przypadku Warszawy ponieważ ostatnio szybko zaliczyliśmy obie wojny światowe, a w ostatni piątek też rozbiory Polski, to w negatynym wariancie Król Sobieski pod Wiedniem też nawałnicy nie zatrzyma i czeka nas być może druga bitwa pod Grunwaldem (cudowne te historyczne porównania – chwała autorom na jakimś forum).

    Obyśmy tylko nie musieli zaliczyć znowu chrztu Polski i pisać historii Polski od początku!!! W razie czego będzie Pan Gallem Anonimem naszych czasów.

    Jeżeli chodzi o nasz fundusz to szczerze mówiąc niewiele się tym wszystkim przejmujemy (tu zdradzę trochę naszych zawodowych tajemnic). Od jakiegoś miesiąca siedzimy na gotówce i przyglądamy się całej rzezi i przedśmiertelnym drgawkom kapitalizmu w znanej nam postaci.

    Hedge Fund siedzi na gotówce!? Żadnych lewarów po 20 czy 50? No właśnie tak. Pijemy sobie kawę i czytamy fajne książki o psychologii. Czasami spytam się Konrada – mojego maklera – co tam na świecie. A on: „Marazm. Wszystko 4% w dół. Nic się nie dzieje. Totalna nuda”. O.K. w takim razie weźmy się za ciekawsze rzeczy. Dopiero jak wali 7% w jedną albo drugą stronę oglądamy jak chłopcy na świecie okładają się na całego.

    Czyli jak polskie kino w filmie Rejs. Nuda. Co mamy kupić – od dawna wiadomo. Pytanie tylko czy już zaraz, czy też zaliczymy jeszcze jeden i to bardzo ostry zjazd. Z punktu widzenia wyników funduszu lepiej żeby zleciało i to solidnie. Z punktu widzenia tak w ogóle ludzkiego i społecznego to wręcz przeciwnie. No ale fundusze (zwłaszcza Hedge) nie są po to by utrzymywać kursy na jakimś poziomie.

    No i tyle tajemnic na temat naszej pracy – nic emocjonującego.

    Życzę wszystkim spokoju, bo co ma być to to i tak będzie.

    Pozdrawiam i kończę na dłużej.

  260. 129
  261. 131
    MATRIX pisze:

    WTAM SZANOWNEGO PANA!!!!
    A ja z Panem podyskutuję chętnie ale na priv’a. Mail Pan posiada. „teoyjka” jest po cześci słuszna. Dodam, że każdy element jest „akuratny”

  262. 130
  263. 132
    piotrkuczynski pisze:

    Krzysiek:

    Trzeba pokazywać pozytywne wzorce :-) . A poza tym to właśnie lubię – różnica poglądów, a nie niemądre „a wtedy to i wtedy powiedział pan to i to i się nie sprawdziło”. Nie sprawdzi się wiele razy, bo nikt tu nie jest jasnowidzem. Chodzi o to, żeby dyskutować o tym, co może nastąpić. A co do Pana scenariusza to go oczywiście nie wykluczam (wręcz zakładam), ale zakładam też, że to już przyszły rok – po odbiciu.

    @ MATRIX

    A dlaczego na priva? Takie ma Pan tajemnice? ;-) . Do mnie można pisać ze strony Stooq.pl.

  264. 131
  265. 133
    Joker pisze:

    @ Z. Zorro.
    Odczulem to na wlasnej skorze. Kupilem silver futures kiedy cena srebra byla $17 uncja(DBS, nawet o tym pisalem w poprzednim blogu). To taka moja mala investycja polaczona z kontem czekowym ktora zawsze daje wiekszy % niz oszczednosci. Wydalem $42 000 plus dodatkowo margin na $42 000. Razem $84 000. Srebro poszlo do $19 wiec juz mialem ponad $90 000. A to nagle, w piatek wieczorem, kiedy wszystkie gieldy sa zamkniete ktos wyrzuca 25% rocznego wydobycia srebra(Powtorzono ten dumping niedawno juz 2 raz). I tu wartosc moich futures spada az do $16 000, czyli papierowa strata $26 000. Broker kazdy raz dzwoni zeby pokryc margin wiec ok 20x musialem doplacac, nastepna doplata $1300 do srody. Nienawidze porazek wiec ciagle doplacam. Wydaje mi sie ze kiedys bede zmuszony wykupic caly ten margin.:(
    Tak dokladnie-banki centralne interweniuja przez swoje bullion banks (Goldman Sax, JP Morgan) zeby nie bylo paniki na rynku zlota. Cene zlota mozna zlamac b. latwo wyrzucajac srebro w duzych ilosciach.(szczegolnie jezeli sie wyrzuca papier bez pokrycia) Srebra na swiecie jest tylko 300mln uncji (dzis ok $3mld) a zlota jest na ok $2 biliardow. Miedzy srebrem a zlotem jest obecny parytet ok 80:1. Historyczny parytet to 15:1. Doszlo do paradoksalnej sytuacji-na rynku nie ma fizycznego srebra, jak jest to na ponad 50% drozej niz cena spot. Moge wyjac cale srebro ktore kupilem w czwartek po $10 i przetopic ze sztab 31kg na sztaby 3 kg i zarobic $500 000. http://tinyurl.com/paradoks.
    Sytuacja ta moze doprowadzic do bankructwa COMEX ( najwieksza gielda kruszcow) tak jak 99% transakcji to papier ktory nie ma pokrycia w kruszcu, to wg mojej osoby bedzie tzw Black Swan ktory wykonczy calkowicie swiatowa gospodarke oparta na tzw FIAT MONEY.
    Dzis srebro jest za ok $9-10, to darem, nawet jesli cena upadnie potem do $5-6. Ci co maja akcje lub gotowke powinni rozwazyc opcje zaparkowanie sie w srebrze, zlocie. Trend jest zabojczy, 25% spadek WIG 20 w zlocie za 14 lat( i to mimo rekordowo niskich cen zlota). Cala operacja kupna srebra zajela mi 3 dni. (szczegoly w poprzednich wpisach), od rejestracji konta przez internet az do kupna. Ew. zyski nie beda objete podatkiem Belki, nie bede sie trzasl ze waluty ktore posiadam zamienia sie w papier toaletowy. Ja mam swoja teoryjke, glosi ona ze niedlugo ceny wroca do wartosci historycznych. Przebadalem ceny za ostatnie 1000 lat, dopasowalem do inflacji np. zaplata pracownika, cena domu, zywnosci-wyniki sa SZOKUJACE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Prosze przeczytac ten artykul i popatrzec na 650 letnie wykresy wartosci srebra dopasowane do inflacji na 2004r
    http://www.gold-eagle.com/editorials_04/wang090104.html

    wykresy sie nie linkuja
    http://www.chartsrus.com/ (tu szczegolnie wykres na 650 letnia wartosc srebra)
    Dlaczego uwazam ze WIG 20 bedzie ponizej 10 gr zlota????? Nie wazne czy bedzie 400 czy 4000 punktow-bedzie ponizej 10gr zlota.
    Ceny nominalne musza sie dostosowac do cen realnych a te z koleji musza sie dopasowac do wartosci historycznych. A to oznacza np. cena srebra w $2000/uncja. Poniewaz srebra jest 5x mniej niz zlota (ponad 90% srebra zuzyl przemysl za ostanie 100 lat), wiec cena srebra musi byc nawet wieksza niz cena zlota.:)
    Moj model jest b. prosty, nawet dziecinnie prosty-jest to powrot do wartosci historycznych. Jak narazie mi sie udaje(coraz mniej krytyki na naszym blogu), mimo spadku cen kruszcow zauwazylem jeszcze szybszy spadek cen akcji, nieruchomosci, surowcow.
    Wot, i cala filozowia Jokera. Nie jestem zaden „Nikos” Dyzma, cudo znachor, czy nowy Jackowski. Kiedy Wig 20 bedzie ponizej 10 gr zlota a Dow Jones=1 uncja zlota (wartosc historyczna) to zaczne kupowac akcje, na razie czekam. Caly sukces cinciarzy to zmiana toku myslenia ludzi, zamiast myslenia w wartosciach realnych, programuje sie Nas na wykresy, wzrosty, krzywe, odmrozonych ekonomistow (Marks, Keynes, Friedman, Krugman).
    Na koniec slowa wnuczka Rotschilda ( z nieprawego loza)
    …………….Zloto w rekach ludu,
    …………………………….to najwiekszy wrog panstwa!
    ………..Adolf Hitler

  266. 132
  267. 134
    Joker pisze:

    Moja filozofia myslenia z blogu http://housingpanic.blogspot.com/

    When I see all the sheep going one way, I stop in my tracks and make sure I’m not with them.

    Baaaaaaaaaaaaaaaa……

    In finance, a contrarian is one who attempts to profit by investing in a manner that differs from the conventional wisdom, when the consensus opinion appears to be wrong.

    A contrarian believes that certain crowd behavior among investors can lead to exploitable mispricings in securities markets. For example, widespread pessimism about a stock can drive a price so low that it overstates the company’s risks, and understates its prospects for returning to profitability.

    Identifying and purchasing such distressed stocks, commodities, and selling them after the economy recovers, can lead to above-average gains. Conversely, widespread optimism can result in unjustifiably high valuations that will eventually lead to drops, when those high expectations don’t pan out. Avoiding investments in over-hyped investments reduces the risk of such drops. These general principles can apply whether the investment in question is an individual stock, an industry sector, or an entire market or any other asset class.

    Some contrarians have a permanent BEAR market view, while the majority of investors bet on the market going up. However, a contrarian does not necessarily have a negative view of the overall stock market, nor does he have to believe that it is always overvalued, or that the conventional wisdom is always wrong.

    Rather, a contrarian seeks opportunities to buy or sell specific investments when the majority of investors appear to be doing the opposite, to the point where that investment has become mispriced. While more „buy” candidates are likely to be identified during market declines (and vice versa), these opportunities can occur during periods when the overall market is generally rising or falling.

  268. 133
  269. 135
    ewa pisze:

    Skoro przez kwartał ubyło 92biliony derywatów to może sytuacja się rozładauje i pozostaniemy w znanym nam świecie, a to prawdopodobnie oznaczałoby bardzo silne wzrosty giełd. Nienajlepsze wyniki gospodarcze w najbliższych latach są ponoć przesądzone.
    Nie ufam takim „przesądzonym ” scenariuszom. Równie dobrze amerykańska gospodarka raz jeszcze może pokazać swoją siłę i po krótkiej recesji wrócić do szybkiego wzrostu.
    Może wystarczy sukces planu Paulsona, a może pomogą impulsy wynikające z innowacji i odkryć. Prawdopodobnie jesteśmy bardzo blisko czystej energii prawie za darmo (elektrownie termojądrowe) i to w ogromnych, dających nowe możliwości ilościach. Mogą również nastąpić inne istotne dla gospodarki odkrycia, niemożliwe dziś do przewidzenia.
    Nawet niemal pewna rezygnacja z benzyny na rzecz prądu może być silnym motorem rozwoju.
    Ludzkość dopiero zaczyna szybki rozwój i koniec świata jaki znamy wcale nie musi oznaczać katastrofy, a wręcz przeciwnie może być światem jeszcze szybszego i bardziej powszechnego rozwoju.

  270. 134
  271. 136
    djia pisze:

    Zgadzam się z Panem że trzeba pokazywac pozytywne wzorce . Oczywiście ma Pan prawo uznawać co jest mądre a co nie na swoim blogu . Z tego powodu podkreślam ku przestrodze dla innych aby oceniali argumenty rzeczowe , również historyczne , a jeśli ktoś chce poczytać wypowiedzi sprawdzonego jasnowidza to polecam :
    Za wszystkim stoją Arabowie”Zaktualizowany!

    Przewidział krach bankowy. Teraz mówi, że najgorsze dopiero nadejdzie, a światu grozi wojna. Krzysztof Jackowski, jasnowidz z Pomorza ujawnia, jak i kiedy skończy się kryzys i kto za tym wszystkim stoi.

  272. 135
  273. 137
    skrew pisze:

    @ryszardgrabowiec
    Zastrzegam, jestem amatorem. Zakładam, że
    - rachubę Cyklu należy zakończyć tą falą która trwa od 1995 przy założeniu, że spełni warunki Ending Diagonal, lub
    - rachubę Cyklu należy rozpocząć od fali która trwa a zapoczątkowana została w 1995 i spełni warunki Leading Diagonal
    - nie może to być fala trzecia, zakładam to zgodnie z „CyclePro Elliott Wave Rules and Guidelines”. W impulsie fala trzecia musi mieć charakter impulsowy, nie może być falą korekcyjną. Kliny mają charakter impulsowy, lecz na podstawie analiz i obserwacji nie zanotowano by klin wystąpił w fali trzeciej.
    Zakładając, że aktualnie jesteśmy w czwartej klina (gdybym miał pewność tego już bym składał zlecenia) to powinno dojść w okolice 1500 i zwrot do nowych maksimów.
    Zakładając, że jest to druga po zaliczeniu tego co było jako klin, który wyglądem przypomina obrazek 1.19 ze strony 30 „Teorii Fal Elliotta” autorstwa AJ Frost, RR Pretcher to jesteśmy w fali drugiej cyklu. Zatem możliwa staje się korekta znosząca całość wzrostów, a zgodnie z właściwością trójkątów do których zaliczone są kliny, korekta może sięgać początków formacji, czy jak tu się ładnie to określa, ponownego chrztu państwa Polskiego. O tym jak jest już wkrótce. Zobaczymy sami. Pozdrowienia.

  274. 136
  275. 138
    piotrkuczynski pisze:

    @ Djia

    Cieszy mnie, że dyskusja przybiera spokojniejszy ton. Naprawdę uważam to, co napisałem p. Krzysztofowi. Krytyka jest niezbędna, ale krytyka poglądów i prognoz z pokazaniem dlaczego ktoś się nie zgadza – argumenty są tu bardzo ważne. Odnoszenie się do przeszłości nie maja sensu. Nie znam analityka, który się nie myli. Tak jak wyżej napisałem: ja myliłem się nie raz i nieraz się jeszcze pomylę. Jak każdy. Dlatego też pokornie schylam głowę przed rynkiem i zawsze rozsądne, logiczne argumenty przyjmuję odpowiednio modyfikując swoje poglądy. Każda sensowna uwaga jest cenna.

  276. 137
  277. 139
    piotrkuczynski pisze:

    @ Ewa

    Ubyło w dużym stopnie dzięki spadkowi cen i wycen (nie wszystkie są płynne). To w dalszym ciągu niczego nie zmienia. 600 bln to równowartość około 10 lat PKB całego świata, lub 40 lat PKB lub ponad 100o lat PKB Polski. Takich pieniędzy po prostu nie ma i dlatego to jest i będzie groźne.

    A co do Pani optymizmu – nie podzielam go, ale bardzo bym chciał, żeby miała Pani rację.

  278. 138
  279. 140
    Joker pisze:

    @Ewa,
    Nie ubylo i nie ubedzie. To piramida ktora sie zywi na koszt zawsze nowych frajerow.
    Doskonale to wyjasnia w swoim artykule Ellen Brown.
    http://www.webofdebt.com/articles/modest_proposal.php
    Bardzo ciekawy site!

  280. 139
  281. 141
    leszcz pisze:

    czytajac ponizsze komentarze odnosze wrazenie ze to juz koniec, krach, armagedon…. ponad 80% twierdzi ze bedzie spadac dalej, rynkiem rzadzi strach – emocjonalnie jestesmy wiec przygotowani do wiekszego odbicia (moze nawet ustanowiono juz „twarde dno”).
    Nawet Pan Kuczynski (pesymista) widzi szanse na 30% odbicie moim zdaniem odbicie na zachodzie juz sie zaczelo. Spadaja stopy LIBOR, EUROR widac rowniez powrot do „carry trade” Yen slabnie do wysoko oprocentowanych walut. Zloto, platyna, srebro, 10-20% w dol. Na rynku jest mnostwo goracej gotowki i gdzie ja ulokowac???

  282. 140
  283. 142
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie machlojek w Pekao SA był dobry art we Wprost już w maju 2008. Polecam:
    http://www.wprost.pl/ar/129053/Wloska-robota/?I=1324

  284. 141
  285. 143
    herodot pisze:

    joker:
    piszesz o srebrze!
    ale nie moge tego znalezc:) – powiedz jak to kupic:)?? tak z ciekawosci :)
    rozumie juz ze o cenie 10USD za uncje zapomniec nalezy – fizyczny kruszec jest drozszy….
    powiedz, prosze gdzie w takim razie mozna go kupic za 15, czy 20USD ??
    tylko w polska !! :)
    a nie na gieldzie w londonku… :)
    pozdr.

    PANIE PIOTRZE :) – nie podejmuje Pan tematu….

    „teraz moja teoryjka:
    pamieta Pan, jak jakies poł roku temu, moze nawet wiecej, pisalem o tym, iz częstość Panskich wpisów spada znaczaco w momencie kiedy nic ciekawego na rynkach sie nie dzieje – jak to wtedy było – “po prostu spada” – spełniają sie Pana słowa, nic do dodania, nic do ujecia…
    teraz obserwujemy wzmozony ruch na blogu – przez ostatnie kilka tygodni – chocby ostatnio, kiedy to musiał Pan wrecz tworzyc nowe wpisy by uciekwac od setek (blisko poł tysiaca) komentarzy, wypowiedzi. mozna to oczywiscie wytłumaczyc wzrostem popularnosci Panskiej osoby (w co nie wątpię – gratulacje z mojej strony!) – faktycznie taka była moja pierwsza mysl o tej sytuacji, ale po chwili zastanowienia pozwoliłem sobie wrocic do mojej teorii/ teoryjki sprzed tych kilku miesiecy!
    czyzby przed nami kolejny ‘milowy’ krok?”

    brak czasu/checi? :)

  286. 142
  287. 144
    zezowaty Zorro pisze:

    @ Joker
    Wygrzebane z netu – co mówi Roubini o złocie.
    Essentially, Roubini indicated that he’s aware of the manipulation/control of an item that is an alternative to fiat, and as such, can not be allowed to rise in the environment. If it does, all the cracks in the system are exposed, and the „less aware” in the populace become aware, and then you have the death of a currency, run on banks, etc..
    Niestety się zgadza. Nastrój bliski wrzenia. Ceny na e-bayu +200$ do cen spot comex. To gruchnie paniką. Pytanie tylko kiedy? Gdy transakcje futures zaczną być rozliczane przez cash delivery? Kiedy zabraknie koksu do manipulacji?
    Co mówi nasz spec?

  288. 143
  289. 145
    piotrkuczynski pisze:

    @ Herodot

    Barak czasu, nie brak chęci. Przy tej ilości komentarzy nie dam rady na wszystkie odpowiedzieć. Bardzo często zdarza się, że akceptuję komentarze i mówię sobie: na ten powinienem odpowiedzieć. Potem zagłębiam się w pracy przychodzi znowu X komentarzy i już nie pamiętam, że to chciałem zrobić. A co do wzmożonego ruchu na blogu to myślę, że schemat jest prosty: dużo się dziej, więc ludzie chcą dyskutować, zebrało się grono ciekawych ludzi, a to przyciąga następnych. Proszę zauważyć, że po 1-2 dniach dyskusja już żywi się sama i nie ma nawiązań do wpisu. Można wiec powiedzieć, że spełniam rolę katalizatora.

  290. 144
  291. 146
    ireneusz pisze:

    Być może tak bedzie, a może nie.Pamietam jak Pan w 2003 wieszczył totalny kataklizm,a była hossa.W tym roku mówił Pan :drugie półrocze powinno być zdecydowanie lepsze dla rynku akcji, :w Krynicy:że indeksy na koniec 2008 roku będą wyżej niż dziś to się obaj z tym zgadzamy/ z bykiem/,wig 20 powinien dojść do 1600 pkt., ale myślę, że raczej tam nie dojdzie
    Zastanawiam się czy nie wziąść Pana za antywskażnik.bessa skończy się,kiedy kapitał spekulacyjny odbierze od małych wiekszośc akcji.kiedy to bedzie.????

  292. 145
  293. 147
    Joker pisze:

    @Herodot,
    Jedyne tanie transakcje na zloto i srebro po cenie spot ($10 srebro i zloto po $785) daja firmy
    http://www.goldmoney.com
    http://www.bullionvault.com (tylko zloto, mowia po polsku)
    Firmy te maja super reputacje, towar jest przechowywany w Zurychu, sztaby numerowane, imienne i ubezpieczone wLloyds of London. Mozna tez kupic na firme.
    Gdzie w Polsce, nie wiem. Ale mozesz zaufac tym firmom, nawet amerykanie u nich kupuja.
    @Z. Zorro
    Gotowka to teoretycznie najsilniejsza opcja, ja poprostu boje sie hiperinflacji. U mnie w rodzinie sprzedano kawalek ziemi w okresie miedzywojennym, wujek dostal wylewu do mozgu kiedy dowiedzial sie ze jego kasa jest juz nic nie warta. Wole tracic na srebrze niz miec piekne banknoty.
    Hiperinflacja zniszczy pieniadz w 24h. Nie ma zlotej waluty. Moze zl to najsilniejszy pieniadz, moze nie.

  294. 146
  295. 148

    Panie Piotrze!

    Nie odpowiedział Pan na żadne z moich pytań makroeknomicznych.

    Jak politycy mają iść dalej w stronę gospodarki popytowej, keynesowskiej?

    Dalej drukować pieniądze?

    Czy skończy się to wielką inflacją?

    PO pewnie pójdzie w tym kierunku, by wygrać wybory prezydenckie i parlamentarne. Nadal będzie rozdawała pieniądze.

    Skończy się to bankructwem naszego państwa w połowie 2009 r. lub kilka miesięcy później.

    Inwestorzy, którzy kupuja nasze bony skarbowe, widzą co się dzieje.

    W poniedziałek 20 października zobaczymy, kto wykupi emisję bonów za 2 mld zł, jakie będzie ich oprocentowanie.

    Skoro w dwa i pół miesiąca dolar zyskał 30 proc. wobec złotego, jaki interes mają zagraniczni inwestorzy, by kupować nasze bony?

    Wielu już straciło na tym.

    Gdy w przyszłym roku przyjdzie duże spowolnien wzrostu gospodarczego, spadną dochody budzetu państwa, pojawi się w budżecie wielka dziura, której nie będzie jak załatać.

    Kiedy, Pan zdaniem, zbankrutuje nasz kraj?

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  296. 147
  297. 149
    piotrkuczynski pisze:

    @ Ireneusz

    To właśnie jest to! Klasyczny przykład tego, o czym pisałem w odpowiedzi dla Djia. „Pamiętam jak”, „mówił Pan” itp. A co do Pana pamięci to musze ją Panu odświeżyć. Mój artykuł o bessie był z 2005 roku, a nie z 2003. Często za wcześnie widzę problemy, niestety. Wtedy już widziałem, do czego prowadzi to, co dzieje się w USA.

    W 2003 roku, drogi Panie, byłem chyba jedynym analitykiem przewidującym wielką hossę! Która zresztą przerosła moje oczekiwania. Co do tego roku. Jeśli Pan sobie przypomina moją prezentację z Krynicy to była ona bardzo pesymistyczna. Tyle tylko, że oczekiwałem odsunięcia problemu w czasie. Myślałem, że uda się jeszcze w tym roku kryzys zaleczyć (plaster na ranę) a prawdziwy wybuchnie za rok – dwa. Tak, pomyliłem się – nie dało się zaleczyć.

    Co do tego, że ja Pan twierdzi mówiłem, iż „wig 20 powinien dojść do 1600 pkt., ale myślę, że raczej tam nie dojdzie” to oczywiście mówiłem coś innego. Mówiłem (na początku sierpnia!), że zgodnie z analizą techniczną WIG20 powinien dojść do 1.600 pkt., ale ja w to nie wierzę (bo rzeczywiście trudno było mi uwierzyć, że AT się nie myli). Wtedy oczywiście tacy jak Pan (jak widzę to, co Pan pisze to myślę, że Pan również) naśmiewali się z tych 1.600 pkt.

    Oczywiście może Pan brać mnie jako antywskaźnik, chociaż raczej radziłbym Panu używać rozumu, a nie szukać św. Graala inwestycji. Ja za to z całą pewnością biorę Pana za wzorzec pseudo-krytyki, która nic nie wnosi. Bo, co Pan miał do powiedzenia na temat meritum, na temat prognozy?

  298. 148
  299. 150
    34 pisze:

    Pozwolę sobie zamieścić cytat z wypowiedzi Jackowskiego. Najbliższe dni zweryfikują jego wypowiedź.
    W/g Jackowskiego najważniejsze dni kryzysu to okresy:
    - od 18.10 do 22.10.08r.
    - od 26.10 do 08.11.08r.
    Należy jednocześnie wziąć poprawkę na sposób „proroczego” rozpoznania przyszłości. Jackowski sam twierdził że jego wizja przyszłości to czucie a cała reszta to jego, narzucona przez świadomość, interpretacja.
    Tak więc interpretacja „wizji” może być błędna, to problem większości tzw. proroków.

    „13 października 2008 – 11:32
    Jasnowidz: Strzeżmy się listopada
    Rozmowa „Pomorskiej” z Krzysztofem Jackowskim jasnowidzem z Człuchowa.

    - Mogę powiedzieć, kiedy będzie źle. Listopad to punkt kulminacyjny i bardzo niebezpieczny dla świata, jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną.

    - Przepowiedział pan, że jesienią będziemy mieli kryzys i jest kryzys. To niech pan teraz powie, kiedy się skończy.

    - On się jeszcze na dobre nie zaczął. A skoro go przepowiedziałem, to chcę sobie pozwolić na małą dygresję. To, że teraz mamy wstrząs bankowy, to teraz wszyscy już wiemy. Kiedy o tym mówiłem w 2007 roku, banki były stabilne, a martwili się tylko ci, którzy nie mogli kredytów brać. Bo kryzys giełdowy się zdarza, ale ten wstrząs bankowy jest porównywalny do krachu giełdowego z lat 30. Tylko że wtedy, o ile wiem, banki stały dobrze, tylko giełda poszła. A skoro rządy USA i krajów Unii Europejskiej zdecydowały przeznaczyć finanse na prywatne banki, to chyba musi być źle, prawda?

    - No tak, ale kiedy to się skończy?

    - Mogę powiedzieć, kiedy będzie źle. Listopad to punkt kulminacyjny i bardzo niebezpieczny dla świata, jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną. Obserwujmy uważnie sytuację między 18 a 22 października, a potem od 26 października do 8 listopada. To będzie najgorszy czas tego kryzysu. I módlmy się, żeby nikt nie zareagował zbyt nerwowo. Bo tego się boję – że któryś z mocarzy może uznać, że wojna będzie antidotum na te problemy. I to jest najgorsze, co może spotkać świat.

    Czuję, że to może być wojna lokalna, która wymknie się spod kontroli – napaść na Irak to była wojna kontrolowana. Najpierw będzie prowokacja ze strony dwóch państw – małego i dużego. Ten, który będzie oskarżany o atak, nie zrobi tego, o co będzie oskarżany. I jeżeli, daj Boże, do tej wojny nie dojdzie, to proszę Czytelników, żeby nie mieli mnie za hochsztaplera, bo kryzys bankowy przewidziałem. Po prostu czuję, że taka możliwość jest. Jeśli się zacznie, to dowiemy się o tym nocą. Wszyscy musimy jednak wierzyć w zdrowy rozsądek i na to należy liczyć.

    - Panie Krzysztofie, tyle jest teorii o tym, skąd wziął się ten kryzys. A co myśli o tym jasnowidz?

    - To, co stało się ze światową ekonomią, to w moim odczuciu jest akt terrorystyczny ze strony świata arabskiego. Według mojej oceny wielu właścicieli pól ropy naftowej wycofało swoje pieniądze z amerykańskich banków. One tam wpływały od wielu lat i było to naprawdę dużo pieniędzy. W którymś momencie Amerykanie dopisywali tylko zera do kont. To były wirtualne pieniądze. Uznano, że tego od nich nigdy nikt nie zdoła wypłacić – takie to były wielkie sumy. A na te pieniądze za ropę udzielano pożyczek. I w którymś momencie te pieniądze z amerykańskich kont wypłacono. Stąd luka finansowa. Uzasadnienie moje jest takie – jeśli moja teoria jest bliska prawdy, to Amerykanie wiedzą, że to jest akt terrorystyczny, który kładzie ich gospodarkę. Czytelnicy sami widzą, że są państwa, które upadają, ale jest jedno państwo, które może im pomóc. I dlatego ten konflikt może przestać być kontrolowany.

    - Panie Krzysztofie, boi się pan?

    - Pewnie, że się boję.

    - Co pan może poradzić Czytelnikom? Co mają robić?

    - Jeśli w świecie jest taka dziura kredytowa, to możemy tylko kawę wypić i dobry film obejrzeć. Czas niebezpieczny będzie do wiosny. Strzeżmy się końcówki października i listopada”.

  300. 149
  301. 151
    malkx pisze:

    Z punktu widzenia ostatnich działań głów państw Unii Europejskiej bardzo ciekawy ostatni artykuł p. Roberta Gwiazdowskiego…mam nadzieje, że jego scenariusz się nie sprawdzi…

    http://gwiazdowski.blogbank.pl/

    a tak zupełnie z innej beczki p. Piotrze…na pewno Pan nie pamięta bo dokonałem kiedyś tylko jednego wpisu i to nie związanego z rynkiem finansowym na którym się nie znam bo jestem chemikiem (choć wiem, że nie jest to argument :) ale zdecydowałem się wyjechać po doktoracie na staż do Niemiec…utwierdziłem się w przekonaniu, że polscy naukowcy na prawdę nie odstępują jakoś drastycznie poziomem intelektualnym od swoich zachodnich kolegów (i nie mówię tu tylko o informatykach), a bardzo częstoch ich przewyższają…marny rozwój technologiczny Polski jest kwestią niedofinansowania (o czym była również i wtedy dyskusja)…u nas na niektórych dobrych uczelniach instytuty nie mogą przeznaczyć ani grosza z pieniędzy statutowych na nowe etaty (efekt – emigracja) czy rozwijanie projektów badawczych (jedynie środki z europejskich projektów ramowych stwarzają taką możliwość)…ale słyszałem od znajomych, że sytuacja zaczyna się poprawiać….może czas wracać…

    pozdrowienia dla Pana i wszystkich piszących na forum…

  302. 150
  303. 152
    SOLO pisze:

    Co myślicie o dzisiejszych notowaniach w Izraelu.I co myślicie o PKOBP

  304. 151
  305. 153
    anpe pisze:

    @ Joker

    A czy patrzyles to odnosnie zlota
    http://www.taxfreegold.co.uk/oursellingterms.html

  306. 152
  307. 154
    Krys3000 pisze:

    Sądze, że wszytsko co było do tej pory to dopiero przygrywaka do mających nadejść wydarzeń. Na świecie jest za dużo pustego pieniądza i większość racjonalnych ekonomistów a ostatnio i polityków o tym wie. Politycy przez prawie 100 lat sankcjonowali istnienie banków centralnych, które doprowadziły do obecnej sytuacji. Prawda powoli wychodzi na jaw i grozi przewrotem. Tyle, że ci ostatni tak łatwo nie oddazą swoich stołków. A jak najprościej zdobyć zaufanie społeczeństwa? No cóż zazwyczaj robi się to poprzez znalezienie wroga. Wystarczy niewielki atak terrorystyczny Irańskich ekstermistów w Londynie by giełdy runeły na dół i wszyscy zapomnieli a prawdziwych przyczynach kryzysu. Potem wojna NATO Iran postawi gospodarkę na nogi a my znów będziemy błogosławić naszych przywóców, że kolejny raz „uratowali: nas przed „zagładą”. Oby się to moje bajanie nie spełniło!

  308. 153
  309. 155
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Figo
    Nie chodzi o to by cały czas byc na shortach, ale by wykorzystac trend dążący do całkowitego niedowartościowania. Ja osobiście nie mógłbym teraz zasnąc mając longi.
    Nie będę też miał shortów cały czas. Teraz mam bo moja strategia oparta jest przeswiadczeniu o którym pisałem wielokrotnie i z którym koreluje teoryjka Pana Piotra.
    Na marginesie proszę o więcej szacunku dla człowieka, któremu możemy ,,buty wiązac”.
    Pseudo eksperci pokażcie swoje rachunki inwestycyjne!!! Ja osobiście odkąd pamiętam wiedzę czerpałem z komentarzy Pana Piotra i jak się okazuje dobrze na tym wyszedłem. Proponuję innym to samo. Swoich porażek nigdy nie zrzucałem na innych, ale jak to na giełdzie – to nie moja wina , że przegrałem , to ktos mi taką transakcję podpowiedział. Używajcie głowy i reagujcie na wskazania z rynku, a nie szukajcie winnych.
    Co do długookresowej strategii podtrzymuję to co wcześniej pisałem. Ktos widzi klina?
    Ja nie choc je uwielbiam – zawsze mi sie sprawdziły
    Pozdrawiam
    @Piotr Kuczyński
    Myśli Pan , że sprawa Węgier i całego regionu została już zdyskontowana w piątek?

  310. 154
  311. 156
    Bernard pisze:

    Witam,
    Panie Piotrze, czy sądzi Pan ,że to już jest Ten Kryzys?
    Czy mamy szanse na jeszcze jedną rundę? ;)
    Pozdrawiam.

  312. 155
  313. 157
    fred pisze:

    Witam. Nieczytałem wszystkich postów, ale chyba zapomniliścio bardzo ważnej sprawie a mianowice euro/$. Własnie kończy sie korekta i jeżeli poziom 1.3350 zostanie dzis w nocy połamany w azji to zapomnijcie o jakimkolwiek wzroscie u nas, ponieważ teraz jak $ rośnie to wszystko wraz z nim spada. A gdzie jest kres? Nasz rynek ma juz tylko jedno do spełnienia – UJEMNA BAZA . pozdrawiam

  314. 156
  315. 158
    Czesław z Olkusza pisze:

    Jak na poważnego analityka , to teoryjka zabrzmiała mi w uszach jak chciejstwo straceńca.
    Tak naprawdę , to nikt rozsądny nie wyprzedaje dobrych aktywów , jeśli wie , że dalej będą
    dobre.Trudno posądzać rynek , że się myli.Rozsądniej przyjąć , że spadki to fakt , który jest
    trudny do łyknięcia,zwłaszcza dla biedniejszego inwestora.Zachód zawsze dyktuje warunki,
    ale tym razem sytuacja jakby wymknęła się spod kontroli…
    jakby , ale niestety świadomie!!!
    Mam inną teoryjkę , która chyba będzie bliższa prawdy , bo jest oparta na wnioskach
    płynących z wnikliwego przeanalizowania dziełka Prechtera , że jest to perełka analityczna
    już dawno przestałem mieć wątpliwości. Ma natomiast znakomity wpływ na działania
    tych , którzy narzucają rynkom kierunek rejsu.
    Proszę się nie obrazić na tę moją krytyczną opinię , ale w końcu jestem wolnym strzelcem!
    pozdrawiam z szachowego Olkusza

    PS Jest taki dział w matematyce : teoria chaosu – niedoceniany , ale od ładnych paru lat
    stosowany.Gorąco polecam wgryźć się w niego , pomoże prawidłowo interpretować Prechtera.

  316. 157
  317. 159
    long pisze:

    Panie Piotrze, ale dlaczego nie uzależnia Pan rajdu od wyborów prezydenckich w USA. Według mnie jak wygra Obama wyprzedaż akcji będzie kontynuowana. Wiadomo bowiem że jego doradcy (notabene czołówka światowych ekonomistów i Buffett) będą dążyli do reformy systemu i wyrównania bilansu handlowego i budżetowego. To się nie może odbyć bez podwyżki podatków. Już zapowiedziano podwyżkę tych od zysków kapitałowych oraz najbogatszych amerykanów oraz wielkich korporacji. Owszem działania te niosą ze sobą piękne przesłania i są uzasadnione ekonomicznie ale niestety hossy ani nawet odbicia one przynieść npo prostu nie mogą. Mc Cain wygrywając przełdużyłby hegemonię USA na świecie wciąż stawiając na wolny rynek i zero regulacji. Być może doprowadzi to w przyszłości do jeszcze wielkiego krachu ale moi zdaniem tylko Mc Cain gwarantuje rychłe odbicie i to bardzo silne bo nieoczekiwane:) pozdrawiam

  318. 158
  319. 160
    ewa pisze:

    Skoro uważa Pan że sytuacja jest tak groźna (właściwie co może się wydarzyć?) to skąd u Pana prognoza istotnego wzrostu giełd? Jak można rozwiązać problem z toksycznymi derywatami? Czy nacjonalizacja banków załatwiłaby sprawę? A może wystarczyłoby szerzej wpuścić azjatycki kapitał lub rząd mógłby wykupić dużą część zagrożonych nieruchomości?
    Jeśli „papierowo” stworzono potwora o wielkości wielu światowych PKB to stworzono jakąś fikcję, którą chyba podobnymi metodami można unicestwić.

  320. 159
  321. 161
    _dorota pisze:

    @ Joker, zezowaty Zorro

    zaciekawiła mnie wasza dyskusja o srebrze/złocie. Flight to quality to niezły pomysł w takich czasach ( dla zainteresowanych całością artykułu cytowanego przez Zorro: http://www.hardassetsinvestor.com/features-and-interviews/1226-silver-could-explode-says-analyst.html ).

    Tylko jakoś tego nie widać po wykresach na razie, ani terminowych, ani spotowych. Może to jest wyjaśnienie: http://miniurl.pl/44079 . Dopóki trwa squeeze płynnościowy ,cash is the king i fundusze sie wyprzedają, to ceny metali nie mają szans na wybicie, mylę się?

    Po drugie : może przeceniacie możliwości srebra – jest w duuużo mniejszym stopniu niz złoto środkiem tezauryzacji, a zastosowania przemysłowe są zastępowalne (lub mogą byc) – dlatego może mimo zużycia 90% zasobów nie drożeje?

  322. 160
  323. 162
    zezowaty Zorro pisze:

    @ Joker
    Nie odpowiadasz na pytanie. Jakie masz prognozy na listop – grudzień. Ja jestem zupełnie świeży w temacie, ze względu na marginalny charakter rynku złota, nie interesowałem się nim. Ostatnio rzuca się w oczy stan tzw.gotowania żaby. Złoto powinno iść do góry, spada. Jak się żabę zagoruje powoli, to nawet nie zauważy. Poszperałem trochę i z analizy zachowania na rynku i komentarzy wynika, że dochodzimy do krawędzi. Złoty król jest nagi i ta wiedza właśnie staje się powszechna, a to oznacza uruchomienie lawiny. Takie jest moje świeże zdanie, nieskażone żadną ideologią. Jaka jest Twoja prognoza?
    Ostatnie: jak wpadłeś na trop bezpiecznej kryjówki. Czy to jest efekt osobistych przemysleń, czy ktoś Ci to podpowiedział, np. ojciec, artykuł w gazecie…

  324. 161
  325. 163
    autor pisze:

    jedno mnie ciekawi? bo nie wazne jest czy ma sie racje, ale to czy sie zarabia!

    ile wam sie udalo zarobic na tym krachu. ja z 25K wklady doszedlem do 400K zysku :) . ponad przecietne zyski przy ponadprzecietnej zmiennosci.

    ale przyznaje ze piatek mnie wykonczyl mnie, na szczescie tylko 17K doplaty do depozytu

    ps. aby teraz bylo do gory :) ,

  326. 162
  327. 164
    Marcin pisze:

    Trochę na wesoło, ale w gruncie rzeczy bardzo konkretnie i na temat.
    http://www.joemonster.org/filmy/11619/John_Bird_i_John_Fortune_rozmowa_o_kryzysie__

  328. 163
  329. 165
    piotrkuczynski pisze:

    @ Ewa

    1. Taka jest mechanika rynków – stąd odbicie. Wyjaśniłem to wg mnie w „teoryjce”.
    2. Nie wiem, jak można rozwiązać problem z derywatami – wizjonerem nie jestem
    3. Nacjonalizacja banków nie załatwi sprawy, bo budżety państw pęknięcia tego bąbla by nie wytrzymały.
    4. Niestety, ta fikcja przekłada się bardzo realnie na gospodarkę. Musi upłynąć sporo czasu, żeby to wszystko się wyklarowało. Zapłacą za to wszyscy.

    @ Long

    Nie wiem, czy Pan wie, ale spora cześć kapitału popiera jednak Obamę wierząc, że na dłuższą metę jego wybór jest korzystny dla gospodarki. Sam Pan pisze, że czołówka światowych ekonomistów go popiera. Wątpię, żeby jego wybór doprowadził do przeceny. Poza tym on chce znieść ulgi podatkowe Busha, ale przenieść te pieniądze na klasę średnią i najuboższych. A oni te pieniądza natychmiast wydadzą pomagając gospodarce. I ostatnie, ale najważniejsze: wątpię (mimo że bardzo tego chcę), żeby Obama wygrał. Amerykanie (i nie tylko oni) w dużej części są nadal rasowo uprzedzeni. Gdyby był biały to miałby 30 % przewagi a nie 4.

    @ Czesław z Olkusza

    Przykro mi, ale obawiam się, że nie rozumie Pan pojęcia „wymuszona sprzedaż aktywów, kiedy to sprzedaje się, bo (jak sama nazwa mówi) musi się sprzedawać. Może Pan przeczytać o przykładach pod np. poniższymi linkami:

    http://www.marketwatch.com/news/story/forced-hedge-fund-selling-knocks/story.aspx?guid=%7BD7CFD359-B72F-42B6-B3EA-0D3FDBEFDC67%7D&siteid=yhoof

    http://www.cnbc.com/id/26964063/

    A Prechter pisze bardzo przekonująco, ale przewidywał krach od kilkunastu lat…

    @ Bernard

    Celne pytanie. Od dłuższego czasu sam je sobie stawiam. Z pozoru wydaje się, że rzeczywiście to Ten Kryzys, ale pewny nie jestem. Można sobie bowiem wyobrazić, że ten będzie na chwilę opanowany, a za ro dwa pojawi się TEN. W każdym razie jesteśmy blisko.

  330. 164
  331. 166
    piotrkuczynski pisze:

    @ SOLO

    W Izraelu w niedzielę indeksy wzrosły po około 5 procent – reagowano na czwartkowe odwrócenie sytuacji w USA (po dużych spadkach, duże wzrosty) – w piątek (w Izraelu piątek i sobota to weekend) giełdy nie mogły na to zareagować, więc zareagowały w niedzielę lekceważąc piątkową korektę w USA.

  332. 165
  333. 167
    EX pisze:

    Panie Piotrze według mnie trafna prognoza ale myślę, że do tego można by dodać bardzo ważną rzecz a mianowicie kurs zł/$ oraz euro/$, jeśli dolar który wybił się górą z trędu spadkowego może się umacniać do euro a co za tym idzie także do zł, a to nie wrózy nic dobrego dla naszych akcji. Chya, że szykuje się korekta na walutach i w ramach inwestycji przez USA spadnie popyt $ co spowoduje umocnienie zł i euro.

  334. 166
  335. 168
    stoje_i_patrze pisze:

    Mój jeden z ulubionych forumowiczów na capitalstool.com (DrStool) nie ma nic wspólnego z Janckowskim ale w piątek napisał że jeśli s&p zamknie się poniżej 950 w piątek to czeka nas w tym tygodniu bloodbath. Zamknął się poniżej.
    Do tej pory, wiele jego prognoz się sprawdziło. Zobaczymy czy i tym razem.

  336. 167
  337. 169
    Czesław z Olkusza pisze:

    Witam ponownie !
    Powróciłem , patrzę i co widzę ?
    Wiem , że to reakcja na niezrozumienie .
    Nie dam się sprowokować tak, jak P.Krzysztof.
    To nie ma sensu.
    Chcę tylko wszystkim uzmysłowić , że to co jeszcze nie tak dawno temu byłoby niemożliwe do zrealizowania, dziś jest dziecinną igraszką i to niemal w mgnieniu oka. Np zjazd na DJ do poziomu powiedzmy 820 pkt! A wszystko dzięki nowym , nie tylko technologiom .

  338. 168
  339. 170
    LeM pisze:

    Joker,

    Odwrotnie do owiec. Fajna filozofia.
    Tylko, kto tu jest owcą?
    Kto kupuje złoto w cenach najwyższych od 30 lat?

    pozdro
    LeM

  340. 169
  341. 171
    lesec79 pisze:

    http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,5828012,Jak_dlugo_potrwa_bessa_.html?as=3&ias=3&startsz=x

    Będzie sprostowanie? Giełda spadła 2100 ptk od górki. Jeśli Piotr Kuczyński twierdzi , że spadło dopiero 70% to cały zakres wyniesie 3000 pkt? Cos nie chce mi sie wierzć w poziom 900 pkt na WIG20 – więc zapytam u Źrodła – kaczka dziennikarska czy przemycony między wierszami poglad na zakres spadku?

  342. 170
  343. 172
    ewa pisze:

    Dziękuję za cierpliwe doprecyzowywanie tez teoryjki. Chyba wreszcie zrozumiałam Pańskie poglądy i teoretyczne podstawy tych poglądów. Jako uczestniczka funduszu akcyjnego, mam nadzieję że jest Pan w błędzie i rynki „tylko” przesadziły z emocjami. Jeśli jest inaczej to wyszłam na kompletną idiotkę bo dwa lata zupełnie niepotrzebnie oszczędzałam, aby zainwestować po jakiejś znaczącej przecenie (ponoć saudyjski książe Fayssal tak robi).
    Kupiłam jednostki pod koniec stycznia. Miało być dobrze, a wyszło jak wyszło. Do niedawna przynajmniej miałam przekonanie, że nic na tym nie stracę (tzn indeksy szybko wrócą przynajmniej do poziomów z czasu moich nieszczęsnych zakupów), teraz to już sama nie wiem. Bo jeśli mają wrócić za 10 lat to prawdopodobnie lepiej wyjść na tym przyszłym odbiciu ze sporą stratą, a następnie wszystko szybciutko wydać. Choć niech tyle skorzystam nim świat się zawali. Pozdrawiam wszystkich.

  344. 171
  345. 173
    Yager pisze:

    Witam,

    Nie na temat teoryjki, ale właśnie na youtube wygrzebałem ciekawą dyskusję z 2006 roku (serpień) dot. przewidywań odnośnie gospodarki w USA – sami zobaczcie: http://pl.youtube.com/watch?v=DpHZ-c3kw98

  346. 172
  347. 174
    Joker pisze:

    @Z. ZoRRO, @ Dorota, @ Reszta,
    Temat jest tak gleboki ze musze Was przekierowac na 2 najwiekszych specjalistow w kruszcach. Sa to Jason Hommel i Teodore Buttler, napisali setki artykulow, maja ogromny autorytet (moj takze) oraz wiedze.
    http://silverstockreport.com/ssrarchive.htm -Hommel
    http://news.silverseek.com/TedButler/ -Buttler

    Tamze „temat chaosu na rynku kruszcow” poruszony przez najnowszy artykul Hommela:
    „The World is Filled with Silver Fraud”

    @LeM
    Bardziej specyficznie? Nie rozumiem pytania?

    pzdr
    Joker

  348. 173
  349. 175
    zezowaty Zorro pisze:

    @Dorota
    Nie pytam, czy złoto spada i czy jest deflacja. Zastanawiam się jaka jest skala interwencji, jeśli ona ma miejsce. Jak policzyłem, jednorazowy kop na kontraktach na złoto musi kosztować ok. 1 mld. Ile tych interwencji było i jak daleko mogą się posunąć? Zakładam, że Butler i Roubini to nie są nawiedzeni idioci. Jeśli rozkrok między opcjami a fizycznym rynkiem na dole będzie się dalej pogarszał w obecnym tempie, to musi dojść do brutalnego otrzeźwienia. Takie jest prawo rynku :)
    I w tej właśnie chwili złoto oderwie się od deflacyjnego peletonu, jadąc na Gdańsk (deflacja rodzaj III + hiperinflacja). Kiedy nastąpi ten moment to jest zagadka gnębiąca filozofów.

  350. 174
  351. 176
    Joker pisze:

    @Z. ZoRRO, @ Dorota, @ Reszta
    Jak juz napisalem, moja teoryjka zaklada ze wartosci realne wroca do cen historycznych. Przypadkiem znalazlem wlasnie te dwa artykuly:
    http://www.silverinscripture.com/articles.php?id=1
    http://www.gold-eagle.com/editorials_05/zurbuchen120405.html
    Poniewaz system finansowy G7 przestal istniec, zakladam ze musi byc wynaleziona nowa forma pieniadza. Nasza 6000 letnia cywilizacja powstala dzieki wymianie towaru na zloto, wiec musi byc powrot do zlota.
    Ja nie inwestuje zeby zarobic, ja inwestuje zeby nie stracic!!!!!!!!
    pzdr

  352. 175
  353. 177
    tulku pisze:

    Witam,
    @ Krzysiek i Szanowny Gospodarz.
    To miło słyszeć, że nasz „polski” HF ma się dobrze (bo chyba jesteś z…no, tego Fundu, gdzie pracowników obowiązuje Belcanto zamiast typowego analitycznego rapu ;-) ?)

    Chyba wszyscy zgadzamy się, że to co widzieliśmy niedawno, to była sprzedaż wymuszona. A czy wskutek spodziewanych i oczekiwanych wypłat, odkręcania się carry trade (vide AUD/JPY, czy EUR/JPY) czy innych przyczyn jest w sumie mało ważne. Fakt pozostaje faktem, chociaż ja akurat skłaniam się ku temu, że tym, co wymusiło tę globalną paniczną wyprzedaż była sytuacja na rynkach międzybankowych Świata, połączona ze zbieraniem funduszy na „pogrzeb po Lehmanie” (CDSy). Skądś trzeba było wytrzasnąć te pieniądze, których nie można było dostać na interbanku i to szybko, stąd wyprzedaż wszelkich aktywów.
    Czy wiodącą siłą były tu HF czy banki to kwestia raczej wtórna dla obrazu sytuacji.

    HF zupełnie bez winy przy wyprzedaży? Niemożliwe…Proponuję wrócić na chwilę do 15.07.08.
    Mr Cox z SEC ogłasza zakaz „naked short” na walorach bankowych. Po godzinie od ogłoszenia akcje zagrożonych banków strzelają w górę (zamykanie krótkich) a jednocześnie :ropa, złoto, EURUSD itd robią lokalne lub historyczne szczyty (ropa) i zaczynają jazdę w dół, trwającą zresztą do dziś.
    Co to jest, jak nie ślad, pozostawiony przez long/short HFy? Bo chyba typowi inwestorzy na rynku ropy nie przejmują się zakazem naked short na bankach aż tak?

    Wracając do Teoryjki – gdzieś czytałem szacunki (niestety pomimo krótkich poszukiwań nie znalazłem tego linka, podaję więc niestety na pamięć. Kurcze, czy nie był to Dennis Gartmann? Spróbuję poszukać dalej, jak znajdę to wrzucę ), że w ostatnim czasie HFy i klasyczne fundusze nazbierały w portfelach extra gotówkę rzędu 600 mld USD – a więc zachowaly się podobnie jak Krzysiek :-) , zupełnie zresztą słusznie.
    Za chwilę ta gotówka zacznie parzyć w dłonie, (gdy tylko minie pierwszy strach, a LIBORy wrócą do rozsądniejszych wartości) zwłaszcza, ze wg najprostszego modelu TNY/equities, który często fundusze biorą pod uwagę, akcje dawno nie były tak atrakcyjne.
    O, choćby ten Pan już to zauważył, pisząc coś takiego:
    „Stocks are now at the same valuations that existed at the 1990 bear market low. Relative to 30-year Treasury yields, the S&P 500 is priced to deliver the highest excess return since the early 1980′s”.
    http://www.hussmanfunds.com/wmc/wmc081013.htm
    Nie sądzę, by był jedynym.
    To zdecydowany plus dla Teoryjki .

    Minus? WSZYSCY są tego samego zdania – to powinno wkrótce zacząć mocno rosnąć :-(
    Co więc może z tego wyjść, gdy jedni się już wyprzedali i chcą kupić, ale najlepiej niedrogo, drudzy czekają na okazję do tego by się wyprzedać, bo koniec świata już za rogiem, część publiki widzi oszałamiające wzrosty, druga część kupuje konserwy i rusza w góry, by stamtąd oglądać Armageddon, przy czym mocno wyprzedany rynek jest tuż nad bardzo silnym wsparciem (SP500 – 780), które na pewno bedzie silnie bronione i nawet jeśli ma paść, to nie z marszu, za pierwszym razem?

    Kilkutygodniowy trend boczny o dużej zmienności między 780 a np. 1050 czy 1100 na SP500 byłby takim salomonowym rozwiązaniem, na które nikt nie liczy :-) . Większość znowu by się pomyliła – i panikarze i hurraoptymiści :-)
    Taki rynek zniechęci każdego z obu stron :-) , lekko zmniejszy poziomy totalnie rozchwianego VIX i będzie idealnym przygotowaniem do prawdziwego większego odbicia, które w tym roku moim zdaniem ma szansę się spóźnić.
    Takie rozwiązanie pozwoliloby też tym najodważniejszym z wielkich na akumulację, której śladów za bardzo jeszcze nie widać.

  354. 176
  355. 178
    stoje_i_patrze pisze:

    New York Fed przestaje publikować cotygodniowy stan:
    ====
    New York Fed to Discontinue Publication of its Weekly Statement of Condition
    October 16, 2008

    The Federal Reserve Bank of New York will cease publication of its weekly Statement of Condition with the October 30, 2008 release. The information will continue to be available on the Board of Governors’ Statistical Release H.4.1 Factors Affecting Reserve Balances, Table 5 Statement of Condition of Each Federal Reserve Bank.

    Wiadomość z forum:
    http://www.tinyurl.pl/?0Hvy0neB

  356. 177
  357. 179
    vader pisze:

    szanowny panie kuczynski

    interesuje mnie panskie zdanie na temat przepowiedni pana jackowskiego ktora w sobote przytoczyl kolega adam

    http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/gpw-runela-sprzedaja-zagraniczne-fundusze/komentarze,1196495,,18441249

    widze duze podobienstwo pomiedzi pana teoria a wizja znanego wizjonera ,ktory od lat wspolpracuje z polska policja i odnosi duze sukcesy w odnajdywaniu zaginionych osob

    pozdrawiam vader

  358. 178
  359. 180
    ted pisze:

    tzn chce pan dowiesc ze nic takiego sie nie stalo i dalej jedziemy w gore ? wig 100 tys 200 tys pnkt,i do nieba ?dlaczego nie napisze pan wprost byla hossa jest bessa bez zadnych podtekstow a to ze przyczyny obecnej sytucji sa tak powazne to inna sprawa ,wybaczy pan ale zawsze z lekka ironia czytam pana kometarze i traktuje ich powaznie ale chyba mi wolno wolny kraj panie kuczynski

  360. 179
  361. 181
    piotrkuczynski pisze:

    @ Vader

    Nie będę komentował przepowiedni jasnowidzów. Przepraszam, ale to nie ten adres.

    @ Ted

    Widzę, że ma Pan trudności z przedmiotu: czytanie ze zrozumieniem (z pewnością jeśli chodzi o „teoryjkę”). Życzę powodzenia i mniej „lekkiej ironii”. Ale w jednym ma Pan rzeczywiście rację: to wolny kraj – każdy może się popisać tym, czym chce. Pan właśnie to zrobił ;-) .

  362. 180
  363. 182
    vader pisze:

    szanowny panie piotrze

    w lipcu ogladalem to nagranie

    http://pl.youtube.com/watch?v=6lhrK9iliPs&feature=related

    i nie bralem tego powaznie , gdyz w lipcu bylismy po bardzo duzych spadkach i nie wyobrazalem sobie wiekszych spadkow na jasien

    ale z glupot dodalem to nagranie do ulubionych na moim komputerze
    i teraz powazniej na nie patrze

    w internecie bez trudu mozna znalezc kolejne nagrania wizji na ktorych jest bardzo podobny scenariusz wydazen ktore pan zapowiada

    z powago proponuje panu wysluchanie nowszych wersji przepowiedni i zapisanie ich w pamieci pana komputera

    popzdrawiam vader

  364. 181
  365. 183
    piotrkuczynski pisze:

    @ Vader

    Nie mówię, że nie wierzę w paranormalne umiejętności niektórych ludzi. Wręcz odwrotnie – uważam, że to nie jest wykluczone. Tyle tylko, że nie ma czego komentować – można uwierzyć lub nie.

  366. 182
  367. 184
    vader pisze:

    panie piotrze

    chcialbym zeby pan spojrzal na to [oczywiscie w wolnym czasie]

    http://pl.youtube.com/watch?v=b1gaLgCBlus

    http://biznes.interia.pl/raport/kryzys_w_usa/news/gpw-runela-sprzedaja-zagraniczne-fundusze/komentarze,1196495,,18441249

    wiecej nie bede pana meczyl

    vader

  368. 183
  369. 185
    tadek pisze:

    Z tym „bąblem derywatów” to sporo prawdy, ale jeszcze więcej przesady.
    Po prostu nawet podczas recesji znakomita większość kredytów będzie spłacana i tym samym ilość trefnych CDSów będzie ograniczona. Dlatego argument o bańce 600bilionów jest czystym panikarstwem. Amerykańskie banki po prostu się przelewarowały i dlatego nawet stosunkowo nieduży procent niespłacanych kredytów okazał się dla nich groźny. Jednak w obliczu daleko idącej pomocy rządu i dokapitalizowania wytrzymają obecny poziom niespłacanych kredytów, a nawet sporo wyższy (bo rządy nie odpuszczą).
    Natomiast nie istnieje ryzyko że rządom nie starczy pieniędzy bo tak naprawdę nie o 600bilionów tu chodzi tylko o wielokrotnie niższą sumę. Bowiem znakomita większość kredytów była i będzie spłacana. Segment subprime sięgał zaledwie 1bln.

    Zatem teoryjka jest trochę do bani. Wprawdzie na koniec roku będziemy wyżej (ten element jest OK), ale w przyszłym roku nie pogłębimy już tegorocznych minimów. Dowód:
    1.Armagedon nie nastąpi (uzasadnienie powyżej).
    A gdy stanie się to dla większości jasne to „poczują taniość” akcji.
    2.Obecnie banki centralne produkują sporo pieniędzy. Kiedyś odczujemy to jako presję inflacyjną, ale tymczasem część tej kasiorki zaparkuje na rynkach akcji.
    3.Sporo inwestorów w obawie przed Armagedonem, którego nie będzie (nawet końca neoliberalizmu nie będzie, bo Obama wygra wszystkie sondaże i …przegra wybory) uzna że obligacje straciły sporo ze swego uroku bezpieczeństwa i przerzuci się na akcje.
    4.Powyższe dotyczyło globalnej wioski, a w temacie naszego podwórka sytuacja wydaje się być lepsza.
    a)jeśli chodzi o wzrost PKB to mamy z czego spadać, zatem lekka recesja Zachodu to dla nas +3%, a głęboka recesja to+1%
    b)nadchodzi cykl obniżania stopy procentowej
    c) gospodarcza lewica wycięta w pień długo nie wróci do władzy
    d)za kilkanaście lat przegonimy Niemców tak jak Irlandczycy przegonili Angoli, to dziejowa koniecznośc bo po prostu jesteśmy od nich lepsi w przedsiębiorczości i pracy.
    Niestety musimy jeszcze na to trochę poczekać, ale sam proces doganiania będzie skutkował szybką poprawą gospodarczą
    ERGO w 2009r a także w latach następnych gpw będzie jedną z silniejszych giełd.
    Na razie sobie popanikowaliśmy żeby się dowartościować jacy to jesteśmy wyczuleni na Wall Street, ale to już powoli się kończy. Giełda zawsze wraca do gospodarczych fundamentów, chociaż nie zawsze robi to szybko.

  370. 184
  371. 186
    _dorota pisze:

    @ stoje_i_patrze

    „The information will continue to be available on the Board of Governors’ Statistical Release H.4.1 Factors Affecting Reserve Balances” – to jest tez cotygodniowo ogłaszane, więc to tylko zmiana miejsca publikacji: http://www.federalreserve.gov/releases/h41/

    Cokolwiek Rezerwa zrobi, wszyscy od razu wietrzą spisek federalny przeciw obywatelom ;)

    Rozbawił mnie komentarz Tulku: „część publiki widzi oszałamiające wzrosty, druga część kupuje konserwy i rusza w góry, by stamtąd oglądać Armageddon” :) Nic dodać…

  372. 185
  373. 187
    mkw pisze:

    Jerzy Krajewski napisał:
    „Inwestorzy, którzy kupuja nasze bony skarbowe, widzą co się dzieje.
    W poniedziałek 20 października zobaczymy, kto wykupi emisję bonów za 2 mld zł, jakie będzie ich oprocentowanie.
    Skoro w dwa i pół miesiąca dolar zyskał 30 proc. wobec złotego, jaki interes mają zagraniczni inwestorzy, by kupowac nasze bony?”
    Właśnie był komunikat, że:
    „MF nie sprzedało całej oferty bonów
    PAP – Biznes
    20 Paź 2008, 12:16″
    Co Pan na to ?

  374. 186
  375. 188
    piotrkuczynski pisze:

    @ Tadek

    1. CDS to „tylko” 55 bln (PKB globu) w tych 600 bln. Radziłbym poczytać o rynku derywatów.
    2. „Amerykańskie banki po prostu się przelewarowały” – europejskie przelewarowały się jeszcze bardziej – mam twarde dane (Dexia 60, Deutsche Bank coś koło tego itd.)
    3. Może Pan zada sobie pytanie: skąd rządy wezmą te miliardy i co będzie potem?
    4. Pisze Pan „teoryjka jest trochę do bani”, ale nie odnosi się Pan do żadnego z jej punktów. Przecież tam o końcu świata i 600 bln chyba nie pisałem?

  376. 187
  377. 189
    malkx pisze:

    Wziete zywcem z http://www.bankier.pl:

    W piątek Andrew Lahde, szef funduszu który w ciągu ostatnich 12 miesięcy zarobił dla swoich klientów 870%, z klasą ogłosił swoją rezygnację. Lahde podziękował za swoje wyniki „głupim traderom”.
    Andrew Lahde potwierdził, że na rynku finansowym zawsze da się zarobić. Nawet wtedy gdy gazety piszą o krachu, zaś analitycy z bezradności wyrywają sobie włosy z głowy i mówią o Apokalipsie. W tym czasie 37- letni Lahde założył fundusz Lahde Capital Management LLC i przy pomocy pochodnych instrumentów kredytowych zarobił na spadku wiarygodności największych instytucji finansowych. Wartość zgromadzonych w funduszu Lahde’a środków wynosiła 80 mln dolarów.
    „Byłem w tej grze dla pieniędzy. W tej grze do wzięcia były nisko wiszące jabłka – czyli idioci, których rodzice płacili za studia MBA na Yale lub Harvardzie. Ci ludzie, którzy (często) nie byli warci tej edukacji, awansowali na szefów dużych banków oraz znaleźli się na najwyższych szczeblach naszego rządu. Całe to zachowanie wspierające Arystokrację tylko ułatwiło mi znalezienie ludzi wystarczająco głupich, by zając przeciwne do moich pozycje. Boże błogosław Amerykę.” – napisał Lahde w liście do swoich inwestorów.
    Lahde zdecydował się zamknąć swój fundusz, ponieważ nie jest zainteresowany mnożeniem miliardów dolarów bogatych ludzi. Woli skupić się na własnych pieniądzach, które wystarczą mu do czerpania radości z życia.
    Źródło: Bloomberg

  378. 188
  379. 190
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Figo
    No i jak tu nie trzymac sie trendu?
    Dla szukających docelowych poziomów:
    Wig 20 – mnożąc zasięg trzeciejj fali spadkowej przez 0,618 otrzymujemy poziom 1873 pkt.Zeszliśmy niżej.
    Zakładałem, że ruchem korekcyjnym przebijemy ten poziom w najbliższym czasie i dojdziemy do 2200 pkt. Jeszcze nic straconego, ale słabośc jest ,,porażająca”
    Dzisiaj doszliśmy do 1842 oczywiście od dołu i zapał wyparował
    Ostatnimi czasy bardzo dobrze spisywały się w trendzie zniesienia 50 %-owe.
    Gdyby tak było i tym razem to otrzymujemy poziom ….. 1380 pkt.
    Ciężko w to uwierzyc więc nie podaję zniesienia x 1,618

  380. 189
  381. 191
    lesec79 pisze:

    @malks
    To niech koles to powtórzy ;) I slepej kurze trafi się ziarno :)

  382. 190
  383. 192
    ryszardgrabowiec pisze:

    @lessec 7
    A nie lepiej pogratulowac?
    Jedna udana transakcja i jesteś ustawiony

  384. 191
  385. 193
    Tomasz Kurnal pisze:

    Jeśli, Jak Pan pisze, poszukiwane są słabości „teoryjki”, to są one, wydaje mi się dość oczywiste: nie znam żadnej opinii/analizy mówiącej, że przed nami jeszcze znaczne spadki. Wszyscy piszą podobnie, jak Pan: dno już teraz, albo blisko. Więc czemu nie kupują ?
    Może nie chęci potrzeba lecz gotówki.
    Inna sprawa, że muszę przyznać nie bardzo rozumiem, gdzie sa pieniądze. Przecież jeżeli bank udzielił kredytu, a klient go nie spłacił, to pieniądze nie zdematerializowały się, ale poszły w obieg. A tu banki centralne jeszcze je dodatkowo produkują.

  386. 192
  387. 194
    piotrkuczynski pisze:

    NIe zna Pan? Służę pierwszym z brzegu przykładem, a zaręczam, że jest ich więcej:

    http://www.rgemonitor.com/blog/roubini/254084/a_review_of_this_week_of_macro_and_financial_developments_and_my_latest_project_syndicate_column

  388. 193
  389. 195
    ted pisze:

    panie Piotrze nie mam mproblemow ze zrozumieniem i z czytaniem raz sie dalem nabrac byl to rok 1994 moze pan pamieta?/ tu niektorzy zachlystuja sie ze juz tle lat temu zajmiowal sie pan tym tematem/ wyciagnolem z tej bolesnej lekcji nauczke i dzis niemam z tematem gielda wiekszych problemow ,smiac mi sie chcialo jak podczas ostniej hossy na samej gorze malo kto przestrzegak ze musi zakonczyc sie to tragedia a wrecz nawolywali do kupna pan zawsze mowi dosc ostroznie ale bez wyraznego przekonania tak ja to odbieram ,w USA ktos madry powiedzial —-kto sie zna na rynku ten sam gra ,kto nie zna sie pisze ksiazki na temat gieldy—-pozdrawiam pana i ciesze sie ze mamy wolny kraj i i kazdy popisuje sie tym czym umie nawet wtedy kiedy tylko jemu sie wydaje ze umnie i dobrze by bylo gdyby choc raz w sposob dobitny napisal pan ze oprocz hossy na rynku wystepuje takie zjawisko jak bessa tak poprostu bez wielikich analiz slupkow i wyliczen

  390. 194
  391. 196
    piotrkuczynski pisze:

    @ Ted

    Nadal podtrzymuję to, co wcześniej Panu odpisałem. W tym wylewie nieprzerwanego ciągu myśli coś się chyba jednak pomieszało. W 1994 roku niczego i nigdzie nie pisałem. Wtedy też zarobiłem sporo pieniędzy (tak, na bessie). Co do reszty tego, co Pan napisał odpowiem tylko tyle: bez komentarza.

  392. 195
  393. 197
    zach pisze:

    „6. Politycy uspokoją się i dojdą do wniosku, że nie ma co przeprowadzać poważnych reform. Nie pójdą w stronę gospodarki popytowej, keynesowskie, nie pomogą Main Street, a recesja przyjmie formę litery U lub nawet L.”

    nie pojda w strone modelu keynesowskiego? przeciez juz w nim od poczatku lat 90. są. przeciez ten cały kryzys wziął sie właśnie z tego, ze na szczycie cyklu koninkturalnego zaczeto stosowac doktryne keynesistowską i przepłynniono częsc rynkow funduszami oraz wykreowano wirtualny popyt na dobra (konsumpcyjne i inwestycyjne). to oczywiste, ze w momencie korekty (ktora predzej czy pozniej nastąpi) lewar kredytowy zacznie dzialac w przeciwnym kierunku i doprowadzi do prawdziwej depresji, a nie tylko krotkiej stagnacji/recesji.
    tak własnie działa doktryna keynesistowska stosowana obecnie na całym swiecie.
    byc moze chodziło panu o wprowadzenie doktryny klasyczno-monetarystyczno-wolnorynkowej?:P

    prosze o odpowiedz i pozdrawiam:)

  394. 196
  395. 198
    piotrkuczynski pisze:

    @ Zach

    Cóż można odpowiedzieć, na takie dictum. Chyba tylko tyle, że to stara metoda zwolenników neoliberalizmu. W czasie tego kryzysu stosowana szczególnie intensywnie. Nie jest winna deregulacja, szary sektor bankowy, bańka na rynku derywatywów, leseferyzm. Nie, winni są politycy, którzy pobudzali popyt. Tyle, że to nie do końca jest prawda. Zniesienie regulacji i zasada: chciwość jest dobra odpowiadają za obecny kryzys.

  396. 197
  397. 199
    zezowaty Zorro pisze:

    Funny Money cd. Jak łatwo zapomnieć podczas tsunami, obecne wydarzenia zainicjował upadek fatalnie zarządzanego nomen omen Bear Sterns.
    Po pół roku przewróciły się giganty hipoteczne FNMAE i FDMAC z powodu utraty płynności. Nie mogły sfinansować kolejnych obligacji, bo nikt im nie wierzył przy spadających cenach nieruchomości i powszechnej już wiedzy o gangrenie kreatywnej księgowości.
    Kto jest właścicielem obligacji dwóch leninowsko upaństwowionych dinozaurów?
    Fundusze powiernicze Chin, Rosji, Arabii Saudyjskiej, Mitsubishi UFJ oraz Swiss Re mają obligacji na kwotę 1 biliona, przy obrocie gigantów (kwota hipotek) ok 6 bilionów. Około połowy przypada na bank centralny w Pekinie, reszta w kolejności.
    Tego lata Hanky panky bardzo dużo latał odrzutowcami po świecie, tak się składa w kierunkach jw. Obecny etap kryzysu został wzniecony przez zbiorową odmowę zakupu nowych obligacji, w związku z czym firmy stały się niewypłacalne.
    Jackowski wspomniał o broni finansowej, wywołującej kryzys. Mogłoby to znaczyć, że albo Saudowie przestali już być tacy pewni (Ben Laden jest z książęcego rodu), albo Rosja zaczęła sprzedawać aktywa centralne dużo wcześniej. Wariant Z Chinami odrzucam, bo plan Paulsena dla FNMAE został osobiście uzgodniony między JW Buszem, a sekretariatem KPCh.
    Czy któraś z dwu możliwości wchodzi w grę?

  398. 198
  399. 200
    Krzysiek pisze:

    @tulku i Gospodarzu
    Miałem już nie pisać, bo trochę roboty niezwiązanej z giełdą (spokojnie czekamy i robimy dalej inne ciekawe rzeczy), ale tylko kilka uwag:
    1. Nie jestem z polskiego funduszu. Mieszkam w Polsce, ale inni są gdzie indziej.
    2. Według mojego partnera ze Szwajcarii: „Teza kryjąca się za calą tą teoryjką moim zdaniem nie ma sensu. Sprowadzanie całego kryzysu i spadków giełdowych to wyprzedaży HF ignoruje wiele innych i znacznie bardziej istotnych elementów. HF to stara wymówka, która niewiele wyjaśnia. Sorry”. Ja też sorry.
    3. Ale też od niego dostałem dane, że według CitiBank HF zaparakowały 300 mld USD w cashu, z łącznej kwoty posiadanej przez nie 2 triliony USD (Oczywiście po naszemu to będą miliardy i biliony). Ogólnie się mówi, że to pod umorzenia, ale nie wykluczone też, że sporo z nich zrobiło tak z uwagi na sytuację rynkową, czyli wzięły na przeczekanie (tak jak my). Część funduszy zamyka pozycje, bo nasze kochane banki przystąpiły już do swojej gry i żądają więcej zabezpieczeń. Highland Capital Management LP zamyka w związku z tym dwa z pięciu funduszy.
    4. Według partnera najwięcej HF na świecie ma rozliczenie kwartalne, ale danych nie ma. Czyli tak jak podają w cytowanej przeze mnie książce, i czyli „prawda zawsze leży gdzieś pośrodku”.
    5. Według Hedge Fund Research Inc. HF zanotowały we wrześniu spadki średnio o 4.7% i był to najgorszy miesiąc od sierpnia 1998 roku (no ale to i tak mniej niż rynek).
    6. Niektóre Fundy zanotowały rzeczywiście potworne spadki. Na przykład Tontine Partners LP spadł 59 procent we wrześniu (ciekawe jak im się to udalo). Atticus European Fund trzyma więcej niż 50 procent w cashu, ale zdążył już stracić 43.5 procent w tym roku (czyli tyle co rynek). To są właśnie takie fundusze, które się będą zamykać, bo ze względu na tak zwaną zasadę High Watermark, fundusz nie może brać premii dopóki nie odrobi całości strat. Więc jak by nie ma sensu kontynuowanie działalności z punktu widzenia zarządzających (to właśnie obiecałem wyjaśnić, dlaczego HF się zamykają). Może to nie za bardzo O.K., ale trzeba pamiętać, że zwykłe fundusze zawsze biorą i to większą kasę za zarządzanie bez względu na to czy jest zysk czy strata i nie mają z tym żadnych problemów etycznych.
    7. Co będzie w paździeniku – nikt nie wiem. Niektórzy siedzą na gotówce, inni poszli mocno w krótką, żeby nadrobić straty.
    Tyle.

  400. 199
  401. 201
    stoje_i_patrze pisze:

    @Dorota
    Dzięki za info. Pytanie czy je tylko przeniosą i czy zachowają format, bo nie raz widziałęm że pojawiają się nowe pozycje inaczej nazwane w stylu „other temporary account” gdzie schowano wszelką pomoc aby oficjalnie nie powiększać deficytu

    @wszyscy
    Szukają PTT czyli siebie samego:)
    http://www.tinyurl.pl/?3ivDziQL
    Stock Manipulation Probe Launched as Price Spikes Suggest Ploys

  402. 200
  403. 202
    ted pisze:

    prosze czytac uwaznie napisalem ze niektorzy tu zachlystuja sie tym ze juz 1994 zajmowal sie pan gielda/nie wspminalem nic o pisaniu/ fakt nie przypominam sobie a pamiec mam dobra dzis to procentuje ze ktos o takim nazwisku pisal komentarze dotyczace rynku dzis widze ze nadrabia pan to z szybkoscia satelity widze tez ze nie rozumiemy sie no coz i tak bywa mam prawo nie zgadzac sie z panem i moze tez dzieki temu dzis mam dobry humor pozdrawiam i zycze wielu trafionych przemyslen

  404. 201
  405. 203
    stoje_i_patrze pisze:

    Gwoli ścisłości, odnośnie
    Pytanie czy je tylko przeniosą i czy zachowają format, bo nie raz widziałęm że pojawiają się nowe pozycje inaczej nazwane w stylu “other temporary account” gdzie schowano wszelką pomoc aby oficjalnie nie powiększać deficytu

    Widziałem raporty gdzie były takie pozycje ale teraz nie mogę ich znaleźć (na pewno są gdiześ tylko nie pamiętam adresu). Jak tylko znajdę coś takiego to dam linka na potiwerdzenie. Gwarantuję jednak że widziałem coś takiego jak other temporary account gdzies schowano pomoc Paulsona

  406. 202
  407. 204
  408. 203
  409. 205
    ryszardgrabowiec pisze:

    @ted
    ,,..To wolny kraj i każdy popisuje sie tym czym umie, nawet wtedy gdy wydaje mu sie , że umie…” Chłopie zaloguj sie na Pudelka – tam jest miejsce dla ciebie – nie zasługujesz nawet na dużą literę
    Zanim zaczniesz się wypowiadac na temat giełdy naucz sie ortografii

  410. 204
  411. 206
    watson pisze:

    @ Ted ( „dobrze by bylo gdyby choc raz w sposob dobitny napisal pan ze oprocz hossy na rynku wystepuje takie zjawisko jak bessa” )

    Jesteś żałosny, mogę nawet przytoczyć z pamięci nie tak dawne wyrażenie z artykułu Pana Piotra, że „tak jak konsekwencją narodzin jest śmierć, tak konsekwencją hossy jest bessa”. Już bardziej dobitnie chyba nie było można??!!

  412. 205
  413. 207
    SkaVege pisze:

    Panie Piotrze,
    czy nie uważa Pan, że jednak pogląd że to znów wina polityków – dziś to tłumaczył w Tok Fm Grzegorz Cydejko, że to przez chęć utrzymania miejsc pracy w USA – zdobywa coraz większe poparcie w mediach i wśród samych polityków? Zewsząd słyszę, że czas dać uprawnienia i kasę specjalistom: bankierom, ekonomistom, szefom banków centralnych. Broń Boże politykom!
    Pojawia się pytanie, dlaczego ci wszyscy nader światli ludzi nic, ale to NIC dobrego nie zrobił (złego niemało)i, aby rozlewaniu się i pogłębianiu kryzysu zapobiec?
    Dlaczego niemal nic nie słyszy się o skasowaniu rajów podatkowych, gdzie wędrują zyski od transakcji, których drugą stronę, czyli stratę, ponoszą podatnicy?
    No i co z podatkiem Tobina? w końcu to liberalny, prosty pomysł. A na świecie jest dość koniecznych wydatków, których nikt nie chce ponieść – jeżeli np. komukolwiek wydaje się, że wokół Afryki i biednych obszarów świata można postawić – zapewne cyfrowy – wielki mur i samemu pławić się w luksusie, to się myli. i to grubo.
    Jak mawia Monika ‘Stokrotka’ Olejnik – co Pan na to?

  414. 206
  415. 208
    Zbigniew Wierzbicki pisze:

    Witam,
    pasjami lubie zgadzac sie z koncepcjami, które odpowiadaja moim poglądom ;>). Jednakże uzupełniłbym „Teoryjkę” o wpływ szaleństwa czyli spekulacji związanej z cenami instrumentów bazujących na na cenach ropy naftowej, miedzi etc. pod kątem głównie tego co się działo z cenami ropy testującej poziom 150$/baryłka (vide NYMEX) etc. Zbyt wiele inwestorów instytucjonalnych w trwającym od początku tego roku „hazardzie finansowym” w sytuacji przewidywanych strat na instrumentach hipotecznych podbiło stawki na rynkach surowcowych tam szukając szans na zarobienie i zmniejszenie strat na rynku instrumentów wywodzących sie rynku nieruchomości. Hazard ma to do siebie, że w którymś momencie nastepuje sprawdzenie walorów. No i karty zostały wyłożone na rynek. I tak się stało. Stąd też mamy nadmierne odreagowanie zarówno na rynkach finansowych jak równiez na rynkach
    towarowych. Sygnałem stabilizującym jest enuncjacja OPEC, że jeżeli cena baryłki będzie oscylować około 70-80 $/baryłka to nie będą te kraje ograniczac podaży.
    Pozdrawiam. Piszę do Pana pierwszy raz i nie chcę przesadzić.
    Zbigniew Wierzbicki

  416. 207
  417. 209
    zach pisze:

    Ha! ja doskonale rozumiem, ze nie jest to DO KOŃCA prawda. ale prowadzac dyskusje o podłożu ekonomicznym musimy tworzyc modele. w naszym modelu powinnysmy ustalic hierarchię i wagę odczynników z których powstał nasz wybuchowy eksperyment. jeśli juz przytacza Pan swoje pragnienia odnośnie (głębszego, jak rozumiem) implementowania keynesizmu, to ja mam prawo przeciwstawic temu doktryne z goła odmienna.

    Przede wszystkim na kryzys składa się kilka czynników o charakterze wylacznie instytucjonalno-poństwowym. jest to wiedza powszechna i nie mozna z nia dyskutowac (co innego interpretowac na rozne strony). Przeciez wie Pan, ze tej inzynierii finansowej (jesli chodzi o hipoteki) kibicował zarówno kongres (ustawa o reinwestycji w spolecznosc lokalna; 30% portfolio instytucji finansujacych hipoteki mialo skladac sie z subprime – nie byl to wolnorynkowy wymysl) oraz FED. uwaza Pan, ze scisła współpraca baku centralnego z rzadem USA dziala krzepiaco na gospodarke kraju? jeszcze jakis czas temu tak wychwalano kooperacje pomiedzy Clintonem a Greenspanem. dzis te głosy jakby przycichły. a przeciez FED działa obecnie (i przez ostatnich 20 lat działał) wbrew swoim celom statutowym. zamiast pokrywac pieniądzem dodatkowa wartosc realna gospodarki pompowal niekonczace sie srodki zniekształcajac inwestycyjna perspektywe inwestorow i kredytobiorcow. stad nietrafione dlugookresowe wymysly finansowe. juz
    nawet keynes twierdzil, ze wzrost podazy pieniadza w momencie wykorzystywania pełnych mocy produkcyjnych gospodarki (na szczycie cyklu) doprowadzi jedynie do wzrostu inflacji i wypaczenia obrazu przyszłosci – co zapoczatkuje nietrafione inwestycje.

    jesli mowa o derywatach, to prosze zwrocic uwage na fakt, iz ogromna czesc z nich miala swoje zbezpieczenie w aktywach Fannie Mae i Freddie Mac. gwarantem dzialalnosci obu instytucji byl od zawsze skarb panstwa USA. niedawna nacjonalizacja tych spolek byla tylko formalnym zabiegiem umozliwiajacym otworzenie dodatkowego kanalu przerzutu kapitalu od panstwa do gospodarki. czy moze raczej od obywateli do innych obywateli, w niezwykle malo efektywny i nierynkowy sposob.
    bańka na rynku derywatywów wyrosła stad, że rynek hipoteczny wydawał sie nieskonczenie długą i opłacalną inwestycją (m.in. gwarantowana przez państwo). stąd wpływ władz na wielokrotne przewartościowanie rynku mieszkaniowego, i ostateczny krach na nim. ceny były najzwyczajniej stymulowane centralnie z nadzieja, ze w nieskonczonosc wydłuży to prosperitę na rynkach i przekształci sie w te 2-3% wzrostu gospodarczego rocznie.
    nie rozumiem skad zdziwienie wszystkich pochodnymi instrumentami finansowymi. to chyba oczywiste, ze gdy sa one rozpostarte nad patologicznie prowadzonym rynkiem, to w koncu odbije sie to czkawka.

    rozumiem za to, ze odbiera Pan tę dyskusję jako starcie dwoch szkół ekonomicznych. osobiscie staram sie tego nie uskuteczniac, ale sa w tym kryzysie elementy tak dyskwalifikujace interwencjonizm legislacyjny i monetarny USA, że nie sposob nie obrac strony Misesa.
    Nie jestem całościowym przeciwnikiem Keynesa, ale w formie obecnie prowadzonej na swiecie – tak. Mysl Maynarda sprawdza sie tylko w pewnej czesci cyklu koniunkturalnego i to w bardzo ograniczonym zakresie. nie mozna jej rozciagac na inne fazy,co od kilkunastu lat działo sie w stanach. gdy teraz slysze, ze na nadmiar keynesizmu lekarstwem jest jeszcze wiecej keynesizmu, krew mnie zalewa. nie moze Pan wymagac zeby wolnorynkowe instytucje dzialaly efektywnie na sciółce państwowej, która zniekształca strukturę naturalnego popytu rynkowego i prowadzi do inwestycyjnego przeszacowywania.

    problemu regulacji nie czepiam sie z oczywystych powodow. regulacja musi byc. ale regulacja w charakterze „nocnego stróża”. te role mial spelniac FED. jak widac, nie wywiazał sie.

    to chyba tyle. aha, twierdzac, ze w swiatowej gospodarce (z naciskiem na stany) nie dominuje od dwoch dekad keynesizm popełnia Pan błąd rzeczowy. ogromne wydatki budzetowe, bony konsupcyjne, luzna polityka monetarna – to sa znamiona ekonomii popytowej. pomijajac juz fakt, ze władze USA nazywaja sprawe po imieniu – „wprowadzamy Keynesizm”. sluszalem to nieraz w cnbc, cnn, bloombergu…

    pozdrawiam

  418. 208
  419. 210
    piotrkuczynski pisze:

    @ Krzysiek

    Panie Krzysztofie, albo Pan źle partnerowi w Szwajcarii przetłumaczył „teoryjkę” jeśli to nie jest Polak, albo on czegoś nie zrozumiał. Gdzie na Boga ja napisałem, że „cały kryzys i spadki giełdowe to wyprzedaży HF”??? Przecież takie twierdzenie to oczywista bzdura i NIGDY bym tego nie napisał. W teoryjce JEDNYM z elementów jest zatrzymanie wyprzedaży FH. Jednym, nie głównym! Nie rozumiem takiej interpretacji i oceny na podstawie ułożonej przez siebie nieprawdziwej tezy.

  420. 209
  421. 211
    Joker pisze:

    @Krzysiek
    Hey Krzysztof,
    Szacunek, bardzo dobre wpisy!
    Powiedz, kto Wam teraz umozliwia leverage kiedy w USA nawet auta na kredyt Ci nie sprzedadza?
    Bez leverage jestescie tacy sami jak my, czyli juz nie hedge fund a zwykly inwestor.

  422. 210
  423. 212
    tadek pisze:

    Najczarniejsza prognoza strat spowodowanych przez kryzys jaką czytałem to 5bln.
    Proszę tylko nie pisać, że zamierza Pan przebić tą liczbę, byłoby to raczej niepoważne.
    A takie pieniądze rządy wytrzasną bez problemu (już wytrzasnęli 3.2bln). Może i podatnicy mają przechlapane, może i będzie wysoka inflacja, ale Armagedonu nie będzie.
    A skoro nie będzie Armagedonu to nie zobaczymy nowych minimów w 2009r – tu bezpośrednio odnoszę się do teoryjki bo w pkt. 7 pisze Pan o nowych minimach bessy.
    Właśnie dlatego ośmieliłem się użyć określenia „trochę do bani”.
    Jesteśmy bardzo, bardzo niziutko. Ja napiszę: ludzie c/z=7 dla WIG; niżej nie będzie, a ktoś napisze np. że c/z jest mało istotny bo zagrożenia itd. Otóż c/z jest cholernie istotny i trudno mu będzie urosnąć dzięki spadkom zysków polskich spółek bo takowe jakoś nastąpić nie chcą i wątpliwe czy nastąpią. Zawsze ktoś pisze, że c/z jest nieistotny. Np w 2000r na Nasdaq dochodził do 100 i pisano, że to niewiele znaczy bo rodzi się nowa ekonomia, ale po czasie zawsze okazuje się że c/z jednak jest istotny.
    Żadna w miarę normalna recesja nie popchnie indeksów tak nisko jak popchnął strach przed Armagedonem. Uruchomili go czołowi amerykańscy politycy lobbując za planem Paulsona.
    Przekonywali dobrze i wszystkich nastraszyli zbyt mocno. Ale już jest po ptokach i najgorsze co może się nam przydarzyć to „męki na dnie”, „dobijanie rannych” i inne sugestywne określenia, ale żadnej mowej fali bessy nie będzie.

  424. 211
  425. 213
    piotrkuczynski pisze:

    @ Tadek

    Nie wiem, jaka jest wielkość strat. Rok temu Ben Bernanke, szef Fed Bernanke mówił o… 100 mld USD ;-) . Nikt tego nie wie. Problem jednak nie w tym, ile straci się na CDO, są jeszcze kredyty konsumpcyjne, karty kredytowe, kredyty samochodowe… Armagedonu zapewne nie będzie, ale recesja będzie i nie będzie krótka. A jeśli nie będzie krótka to indeksy będą spadały. A C/Z ma to do siebie, że jest historyczny. Za 2-3 kwartały może się okazać, że z 7 zrobiło się 12.

  426. 212
  427. 214
    karlkir pisze:

    ale agresywna podaż na tych bankach nie wiem czy ktoś poruszał taki temat bo wiele wątków na forum czy np spółki matki polskich banków mogą sprzedawać na rynku pakiety akcji np unicredit pkosa żeby uzbierać gotówkę Teraz to zaczyna wyglądać, że bezpieczniejsze są małe spółki bo nasze fundusze się już chyba wyprzedały

  428. 213
  429. 215
    F pisze:

    Tadzik, ależ z Ciebie bajkopisarz…

  430. 214
  431. 216
    Krzysiek pisze:

    Panie Piotrze,

    może nie miał czasu zrozumieć, bo ja tu odpoczywam i mam czas na pisanie na Pańskim forum, a tam jak na wojnie – muszą teraz ciągle rozmawiać z klientami, uspokajać, wyjaśniać.itd. To nie tak jak w TFI, że kontakt z klientem jest do momentu wpłaty.

    Partner napisał, że się nie zgadza, a później w zasadzie potwierdził, że presja na sprzedaż aktywów w HF jest bardzo silna – od strony klientów, od strony menedżerów i od strony banków i dało to w sumie 300 mld USD w gotówce. Przyjmijmy teraz, że jedna trzecia wróci do klientów, jedna trzecia wróci do banków, to zostaje jedna trzecia na powrót na rynki. Zostawiam Panu do rozważenia czy 100 mld dolarów w gotówce to dużo w skali całego świata czy mało. Jeden Templeton ma aktywa chyba 50 mld aktywów.

    Ale myślę, że tego już nie roztrzygniemy – czas przyjrzeć się wreszcie rynkom, bo wygląda na to, że zbliża się czas ostatecznych decyzji.

    Z dużym szacunkiem i over.

  432. 215
  433. 217
    Krzysiek pisze:

    @Joker,
    Właśnie napisałem, że banki przystąpiły do szturmu o lepsze zabezpieczenia, co de facto oznacza oddawajcie kasę ino w mig. Więc ci co się mocno lewarują mają mocno w plecy. Ale są różne strategie Hedge Fundów. Na przykład duża część stosuje Long-Short 130/30, czyli w zasadzie lecą bez lewaru. Jest wiele mitów na temat HF i mocny lewar to jeden z nich. W HF pracują naprawdę mili i spokojni chłopcy (i dziewczęta) i wcale się nie sprężają tak jak wszyscy myślą. Ale jak mnie się pytają jaki stosuję lewar to muszę powiedzieć, że co najmniej kilkadziesiąt, bo mit to mit! A ja naprawdę uważam, że pochodne to dzieło szatana.

    Definitywne over, bye, bye!!!

  434. 216
  435. 218
    grzegor pisze:

    wydarzenie, które zmieni oblicze świata!
    Jesli teraz został wypracowany dołek bessy, to mysle, ze spadki byly nie na tyle duze, aby zmienic oblicze tego świata.

  436. 217
  437. 219
    tadek pisze:

    Bernanke wtedy raczej uspokajał niż mówił. Nikt nie wie jakie będą straty, ale każdy powinien wiedzieć że 5bln nie przekroczą. Recesja będzie (nawet już jest). Czy długa to tego nie potrafię powiedzieć (może np. ostra a krótka). Prawdopodobnie w Polsce objawi się jedynie spowolnieniem wzrostu. Przez najbliższe kwartały u nas będzie wzrost i to nie aż tak malutki żeby zyski przeciętnej spółki istotnie zmalały. Zatem c/z=12 (przy obecnym poziomie indeksu) to czarnowidztwo totalne bez twardych podstaw. Inna sprawa że 12 to też dosyć nisko zwłaszcza w kontekście naszej faktycznej pogoni za starą Europą.
    Moja altermatywna teoryjka jest taka że mamy w tej chwili na gpw okazję stulecia dla inwestorów z horyzontem 3-6 lat. Oczywiście pełno jest gospodarczych kłopocików, ale bez nich taka okazja w ogóle by nie wystąpiła.

  438. 218
  439. 220
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Tadek
    Zapamiętaj dobrze tę cyfrę 1380 pkt. i odezwij sie kiedyś.

  440. 219
  441. 221
    tadek pisze:

    @F

    Nie potrafię ustosunkować się do tak wyczerpującej i pełnej argumentów wypowiedzi.
    Ale mogę spróbować.
    Zapewne słyszałeś że rynki lubią przesadzać. Zapewne po raz kolejny jesteśmy tego świadkami. Spadki się należały, ale mam wątpliwości czy aż w takich rozmiarach, zwłasza w Polsce która tym razem jest oazą stabilności i rozwoju.

  442. 220
  443. 222
    gekko pisze:

    Panie Piotrze!
    Drażni mnie Pański pogląd jakoby neoliberalizm się nie sprawdził, bo doprowadził do obecnego kryzysu. Do obecnego kryzysu doprowadził właśnie brak liberalizmu!!!!!
    Główną przyczyną kryzysu jest rozluźnienie polityki kredytowej amerykańskich banków hipotecznych. Nie stało się to jednak samoistnie ale w wyniku przepchniętej za kadencji Clintona ustawy o niedyskryminowaniu mniejszości w dostępie do kredytu. Oznaczało to, że jak jakiś murzyn czy latynos nie spłacił kredytu to rząd za niego spłacał. Jaki to ma związek z neoliberalizmem??? Przecież to właśnie regulacje rządowe i rasowy socjalizm doprowadził do kryzysu. Gdyby istniał wolny rynek i równość szans w dostępie do kredytu, żylibyśmy teraz długi i szczęśliwie zamiast martwić się o nasze inwestycje.

  444. 221
  445. 223
    piotrkuczynski pisze:

    @ Gekko

    Wiem, że wyznawców neoliberalizmu to drażni. Jeszcze jak drażni ;-) . Oczywiście kontra jest zawsze taka sama – taka jaką Pan przytoczył. Tyle, że to nie jest prawda, ale (jak obiecałem) przyjdzie czas (musi być spokojniej) i napiszę też coś obszernego na ten temat. Wtedy dopiero się zacznie ;-) ))

  446. 222
  447. 224
    Mateusz Stępień pisze:

    czy moze ktos wytłumaczyć skad sie bierze siła dolara? przeciez libory spadają juz dzien w dzien fundusze chyba umorzen juz wielkich nei mają a dolar jak gdyby nigdy nic coraz wyzej. Jest na to jakies wytłumaczenie?

  448. 223
  449. 225
    Hermes pisze:

    @lesec79

    Dyskusja w prezentowanym filmiku to klasyczne starcie sie dwóch szkół ekonomicznych. Popytowej Keynesa i szkoły austriackiej. Tak naprawdę to obaj dyskutanci maja rację i obaj racji nie mają. Obecny system będzie trwał dopóki reszta świata akceptowac będzie status quo i pozwoli amerykanom prowadzic dalej konsumpcyjna politkę. Skonczy sie to predzej czy poxniej ogólnoświatowa hiperinflacja i spadkiem realnych dochodów ludnosci. Scenariusz Pettera D. Schiffa jest nieunikniony. Pytanie tylko kiedy reszta swiata przestanie grac z amerykanami pod ich dyktando. Pozostaje tylko czekac na rozstrzygnięcia w ogolnoswiatowym układzie sił i na tej podstawie zajac jakies dlugoterminowe pozycje na rynkach.
    W przeciwienstwie do Pana Piotra zwolennikiem regulacji rynków nie jestem. Obawiam sie, że zapoznanie sie polityków i innych instytucji z tajnikami współczesnej bankowosci i nowoczesnej inzynierii bankowej stworzy tylko pokuse do kreacji coraz większej ilosci pustego pieniądza. Jestem zwolennikiem całkowitej likwidacji tego typu instrumentów chociaż wiem, że jest to raczej niemożliwe. Tak czy inaczej ceny nieruchomosci akcji i innych instrumentów mozna teoretycznie wywindowac do blizej nieokreslonych poziomów tylko nie da sie utrzymac w nieskonczonosc stanu gdzie zdecydowana mniejszosc produkuje i wypracowuje PKB a zdecydowana większosc utrudnia im zycie poprzez nakrecanie inflacji.

  450. 224
  451. 226
    _SG_ pisze:

    @ tadek
    Kiedy stany weszły w recesje, Kiedy inflacja stała się wyższa niż wzrost PKB, od kiedy spada siła nabywcza amerykanów, i jakie są w tym momencie twoje inwestycje
    @ wszyscy Stany na zielono jak sądzicie czy jutro zakończy się prawidłowość stany na zielono CEE na czerwono, ( eLki po 1820 czekają)
    @ Joker czy zastanawiałeś się jak będzie wyglądała sytuacja twoich „oszczędności” jeśli zagłaskają kryzys (niektórzy w historycznych 800$ kilka dekad temu widzieli okazje życia, oczywiście skala cen jest trochę inna bo inflacja, wartość realna itd.)

  452. 225
  453. 227
    tadek pisze:

    @ryszardgrabowiec

    Jest coś fascynującego w tym że wierzysz w tak dokładne numerki.
    Ale tym samym przestajesz być niedźwiedziem, a zaczynasz być wróżbitą.
    Czy 1380 jest możliwe? Moim zdaniem NIE.
    Myślę że jesteś bardzo pewny siebie, bo jako „technik” dostałeś od rynku bardzo stabilny i wydajny trend. Pewnie na nim nieźle zarobiłeś, pewnie myślisz że jesteś świetny.
    Może jesteś, a może po prostu wywrócił się Lehman gdy akuratnie byłeś na shortach.

  454. 226
  455. 228
    tadek pisze:

    Oj, nie lubi Pan tych neoliberałów. Co panu zrobili?
    Rozumiem że neoliberalizm jawi się Panu jako główny winowajca obecnych kłopocików.
    A może po prostu Bush był trochę za głupi, a Greenspan trochę za stary.
    A może lepszy jest kryzys raz na wiele lat szybkiego rozwoju niż euroskleroza ze „wzrostem”.

    Skoro neoliberalizm jest be, to mam pytanie za 10 punktów: czemu USA rozwijają się szybciej niż UE? Czyżby było tam mniej neoliberalizmu?

  456. 227
  457. 229
    anpe pisze:

    @ zezowaty Zorro

    Ciekawe powiedziales.
    „Fundusze powiernicze Chin, Rosji, Arabii Saudyjskiej, Mitsubishi UFJ oraz Swiss Re mają obligacji na kwotę 1 biliona, przy obrocie gigantów (kwota hipotek) ok 6 bilionów. Około połowy przypada na bank centralny w Pekinie, reszta w kolejności.
    Tego lata Hanky panky bardzo dużo latał odrzutowcami po świecie, tak się składa w kierunkach jw. Obecny etap kryzysu został wzniecony przez zbiorową odmowę zakupu nowych obligacji, w związku z czym firmy stały się niewypłacalne.”

    Chcialbym przypomniec ze w konflikcie z Gruzja Rosja starala sie o poparcie z Chin ale bezskutecznie.

  458. 228
  459. 230
    Marcin pisze:

    Bardzo mnie dziwi upór Pana Piotra w nazywaniu działań socjalistycznych ‘neoliberalizmem’. Interwencjonizm państwa i pomoc socjalna naprawdę nie ma z liberalizmem nic wspólnego (więc nie można tych działań nazywać neo-)!!
    To tak, jakby twierdzenia, że wszystkie rasy są równe nazywać neorasizmem. Raczej anty-… I z tym się zgodzę: antyliberalizm. Nie neo-.

    Pozdrawiam.

    ps gekko, zach – dobrze napisane!

  460. 229
  461. 231
    RobertD pisze:

    Okiem laika: EUR/USD – może po prostu silny trend, który ma jakąś bezwładność? Po prostu tak od razu się nie odwróci. Szczerze mówiąc to wykres EUR/USD przypomina mi wykresy akcji – czyli tak jakby to była bessa na EUR po irracjonalnych wzrostach – przebicie bańki spekulacyjnej i „ściana” spadków.

  462. 230
  463. 232
    Wokulski pisze:

    @piotrkuczynski
    (…”CDS to „tylko” 55 bln (PKB globu) w tych 600 bln. Radziłbym poczytać o rynku derywatów.”…)
    Ile naprawdę CDS zaciąży na bilansach…to się okaże po fakcie.
    Należy chyba jeszcze odróżnić wartość brutto CDSów od wartości netto wypłat, która w przypadku Lehmana szacowana jest na „tylko” 6 bln na 360bln brutto (na skutek transakcji obustronnej kontrahentów niwelującej wypłaty).
    „The The Depository Trust and Clearing Corporation (DTCC) argues that the gross amount ignores bilateral trades among counterparties that cancel out. The net payout will only be in the range of $6bn instead of the average $300bn reported in the press (i.e. divided by a factor of 50)”
    Więcej w temacie: http://www.rgemonitor.com/economonitor-monitor/254052/lehman_cds_payout_on_october_21_360bn_or_6bn

    @Krzysiek
    „Definitywne over, bye, bye!!! ”
    Mam nadzieję, że nie definitywne..i czasem jeszcze tu zawitasz bo dzięki Twoim wpisom dyskusja wzbija się na wyższy poziom!

  464. 231
  465. 233
    petrus pisze:

    Zgadzam się z Panem co do czasu przesilenia, ale uwazam, ze korekta bedzie miala wiekszy zasieg, tj. ok 50% i osiągniemy przedzial 2450-2580 na wigu-20

  466. 232
  467. 234

    @Mateusz Stępień

    Dolar jest coraz mocniejszy, bo inwestorzy uciekają do najbardziej bezpiecznej waluty.

    Z analizy Pana Piotra kuczyńskiego (twarde dane) wynika, że europejskie banki są bardziej lewarowane niż amerykańskie, ich sytuacja je więc trudniejsza.

    Amerykańska gospodarka jest bardziej zdywersyfiokowana i żywotna niż europejska, dlatego inwestorzy stawiają na dolara a nie euro.

    Obie waluty zyskują do złotego, bo Polska zagrożona jest bankructwem.

    Ciekawą informcję wyczytałem dziś w miesieczniku „Nowczesnym Banku Spółdzielczym” nr 9/2008, mocnej konkurencji dla mojego półrocznika „Europejski Bank Spółdzielczy”.

    Według Cezarego Mecha, doradcy prezesa NBP, nadciaga katastroda finansowa. W 2030 r. czeka nas 120 mld zł deficytu budżetowego: 80 mld zł więcej będziemy musieli przeznaczyć z państwowej kasy na emerytury i 40 mld zł na służbę zdrowia. Za dwadzieścia lat Polska stanie w obliczu ok. 10-procentowego deficytu budżetowego albo rozpadu systemów zabezpieczenia społecznego i zdrowotnego. W 2030 r. ponad 30 proc. Polaków będzie w wieku poprodukcyjnym, ponieważ na emeryturę przejdą roczniki powojennego wyżu demograficznego.

    Jeżeli nastąpi gwałtowne spowolnienie gospodarcze i znacznie wzrosną kursy euro i dolarów do złotego deficyt budżetowy w granicach 10 proc. będzie Polsce groził znacznie szybciej niż w 2030 r.

    Z roku na rok będą rosły spłaty starych zagranicznych długów. Kilka tygodni temu budżet zapłacił 1,5 mld dolarów takich długów. A tych rat w najbliższych latach będzie coraz więcej.

    Rząd nie chce ciąć wydatków, bo zaszkodziłoby to szansom Donalda Tuska na wygraną w wyborach prezydenckich, która jest kluczem do dalszego sprawowania władzy w Polsce przez PO.

    Czeka więc nas nieuchronny krach budżetu. Zagraniczni inwestorzy widzę logikę tych wydarzeń, dlatego powoli wycofują się z Polski, nie chcą już naszych bonów skarbowych.

    Dlatego złoty traci, a najbardziej zyskuje dolar.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  468. 233
  469. 235

    Pood adresem http://www.mf.gov.pl/dokument.php?const=5&dzial=207&id=144609&typ=news są wyniki przetargu na bony skarbowe 20 pażdziernika 2008 r

    Z 1000 mln zł bonów 13-tygodniowych Ministerstwo Finansów sprzedało 288,4 mln zł, a z 1000 mln zł bonów 52-tygodniowych Ministerstwo Finansów sprzedało 495mln zł.

    Na planowane wydatki zabrakło mu 1,2 mld zł.

    I skąd je weźmie, gdy na kolejnych przetargach inwestrzy również nie dopiszą?

    A kto teraz ma pieniądze?

    Banki potrzebuja wsparcia.

    A zagraniczni inwestorzy mają wiele innych, mniej ryzykownych niż polskie bony skarbowe możliwości zainwestowania swoich pieniedzy.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  470. 234
  471. 236
    Joker pisze:

    @Mateusz Stępień
    Moze to wyjasni:
    http://tinyurl.com/6p82nl

  472. 235
  473. 237
    piotrkuczynski pisze:

    @ Wokulski

    Niezwykle ciekawa info. Czyżby wszyscy się mylili mówiąc o tych 360 mld USD? Gdzieś musi być haczyk – 6 mld to z kolei mało prawdopodobne, bo wszyscy czekali na wynik rozliczenia jak na coś bardzo ważnego. Może ktoś ma coś wiecej na ten temat?

  474. 236
  475. 238
    Miro pisze:

    Latwym sposobem inwestycji w srebro jest ETF .Fundusz ma 100% pokrycie w fizycznym metalu zdeponowanym w skarbcach bankowych .Na szwajcarskiej gieldzie ma symbol ZSIL i mozna go kupic poprzez dzialy zgraniczne biur maklerskich.Ja mam juz od roku ,niestety na dzien dziesiejszy do tylu,ale moze bedzie lepiej.

  476. 237
  477. 239
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Tadek
    Ja wróżbitą? Jeśli rozumiałbyś – a pewnie nie bardzo – podejmowanie decyzji na podstawie wskazań analizy technicznej, nie podejmowałbyś tematu o cyfrach. Jeśli zadasz sobie trochę trudu i przeczytasz moje poprzednie wpisy to zobaczysz konsekwencję, a nie rzucanie monetą.
    Miałem szczęście, że będąc na shortach wywrócił się Lehman? Zobacz co pisałem 19.01 na blogu.
    Pewnośc siebie w dobrym tego słowa znaczeniu nie jest niczym złym. A świetnych ludzi szukaj w telewizji w programach typu Big Brother.
    Po fakcie każdy jest wybitny, a tych którzy w pewnym zarysie przewidzeli przyszłość traktuje sie jak szczęściarzy.
    Pisałem, że w piątek mieliśmy chwilowe dno i czekam na korektę wzrostową z zasięgiem do 2200 – 2400 pkt. Po tej korekcie nastąpi piąta fala z wyznaczeniem nowego dna . Końca spadków oczekuję ok. połowy listopada. Trudno uwierzyć w takie duże spadki? Jasne , mnie też.
    Jak tak będzie to też będę wróżbitą? O p.Jackowskim to nie ja pisałem.
    Pisałem też , że Obama będzie prezydentem – ale to sie dopiero okaże.

  478. 238
  479. 240
    zezowaty Zorro pisze:

    | 2008-10-17 14:37 |

    @ Joker
    Lehman Brothels. Miliard w środę, miliard w sobotę (i w inne dni tygodnia). Oszacowanie 356 mld. wydaje się poprawne, ale licytacja umów (chyba w sądzie) jest nie 28, ale 21 paźdź (wtorek). Kto dostanie w plecy, nie wiadomo. Absolutną zagadką jest, ile mogą na CDS Lehmana stracić poszczególni inwestorzy. Krążą nawet dowcipy, że Lehman ubezpieczał siebie w trójkątach – podpisywał CDS z jednym umowę na ubezpieczenie transakcji i brał prowizję, a u drugiego (mniejszego) wykupywał CDS w drugą stronę (za mniejszą prowizję). Zarabiał tylko różnicę prowizji, ale był całkowicie kryty – umowy wzajemnie się znoszą (u Lehmana, nie u małego). TU jest objasnienie. Jakby nie było, jest nerwowo do wtorku, a to i tak dopiero początek. Lehman to nie koniec, lepszy jest GS, który chyba z tego powodu jest u steru :) ))))))))

    Optymistyczna wiadomość: ministrowie finansów zbiorą się na konklawe u ojca chrzestnego w ten week-end. Co uradzą, zobaczymy. Będzie na pewno o walutach.

  480. 239
  481. 241
    pluszowy pisze:

    @ tadek

    z tym wzrostem w USA to podobnie jak z liczeniem inflacji. zawsze wyjdzie tak zeby bylo ladnie. zajrzyj sobie do Luttwaka „Turbokapitalizm” i zobaczysz, ze wiele tego wzrostu to ksiegowosc enronowska.

  482. 240
  483. 242
    pluszowy pisze:

    @ Tadek

    przepraszam, ze imie bylo z malej.

  484. 241
  485. 243
    Catnip pisze:

    Problem jest w tym jak banki oraz instytucje finansowe mają przekonać potencjalnych klientów

    Fundusze nadal się wyprzedają ponieważ duża część klientów nie stosuje się do zasady „jak spada to dokupować” klienci tłumnie rzucili się do funduszy aby odzyskać swój wkład nawet jeżeli wyjmują 80% 60 % czy ile dany fundusz uratował…
    Dla przykładu podam prawdziwą historię z przed bodajże 2 tygodni gdy ojciec mojego znajomego nasłuchał się tego co krzyczą w radiu czy TV….krach panika armagedon..
    pobiegł do banku i wycofał wszystkie swoje oszczędności…włożył do skarpety i tak je trzyma…
    a takich sytuacji jest wiele…wszyscy się pytają gdzie wyparowały te pieniądze…odpowiedź jest prosta – w skarpetach w prywatnych skrytkach i wszędzie gdzie ludzie mają pomysł żeby schować swoje oszczędności…
    Wracając do problemów funduszy i banków. Klienci którzy wycofali swoje oszczędności ze stratą z funduszy szybko do nich nie wrócą jeżeli wrócą…
    Banki będą świecić pustkami bo klienci nie mają po co przychodzić (kredytów i tak nie dostaną na lokaty ciężko będzie klienta przekonać itd…)

    siłą rzeczy choroba jaka dopadła rynek finansowa jeszcze długo będzie go męczyć i rehabilitacja będzie długa i trudna…

    Pozdrowienia dla Pana Piotra

  486. 242
  487. 244
    tadek pisze:

    @_SG_
    Jestem bykiem – to chyba jasne.
    Formalnie w Stanach recesji jeszcze nie ma, ale ….
    @ Pluszowy
    sporo w tym enronowskich zmyłek (książkę niedawno czytałem, ale nie do końca się nią zachwycam)
    @ryszardgrabowiec
    Przypuszczam, że wiem cholernie dużo o analizie technicznej. Także to, że jest narzędziem ułomnym i nieprecyzyjnym. Nawet zaryzykowałbym tezę że skoro w ostatnich miesiącach wskazania analizy technicznej okazywały się bardzo trafne to prawdopodobnie w najbliższej przyszłości okażą się nietrafne.
    W żadnym wypadku nie twierdzę że at jest bezużyteczna, jednak uważam że ma więcej zalet w inwestowaniu krótkoterminowym.

  488. 243
  489. 245
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Tadek
    Analiza techniczna bardziej przydaje się w inwestowaniu krótkoterminowym?
    Jesteś day traderem? Rzuć okiem na średnie kroczące na wykresie tygodniowym lub współczynniki Fibonacciego na przestrzeni ostatniej zwałki. Widziałeś klin zwyżkujący, podwójny szczyt na Wig 20? To były formacje kształtujące się trochę dłużej
    Jeśli mówisz o prawdopodobieństwie to zgoda. Im dalej w trend tym zwiększa się prawdopodobieństwo kontrakcji.
    Tylko, że trend o takiej sile nie kończy się literą V.
    Życzę sukcesów

  490. 244
  491. 246
    leszek pisze:

    Z tych kilku ostatnich postów wynika ,że za dalsze spadki cen akcji odpowiadają spekulanci grający na spadkach ,celowo wywołujący panikę i dalsze spadki , do tego banki wyprzedające aktywa ze stratą swoich klientów byleby odzyskac kredyt zabezpieczony akcjami lub inwestujące w idiotyczne pakieciki śmieci i i fundusze sprzedające akcje spanikowanych inwestorów wycofujących jednostki. Bo przecież totalny krach nikomu nie jest na rękę bo jak produkcja i usługi nie maja sensu to i złota nikt nie kupi bo po co złoto bezrobotnemu szukającemu pracy dla kawałka chleba.? i waluta musi dostosowac swoją wartośc do PKB.
    Po drugiej stronie skup akcji własnych , brak emisji nowych akcji i nowych firm na giełddzie ,fundusze emerytalne ,które powinny inwestowac w akcje tymbardziej teraz ,gdy są dużo tańsze niż rok temu ,gdy je kupowały kilka razy drożej.Ewentualnie wychodzenie firm z giełdy ,gdy można to zrobic bardzo tanio i przejęcia słabszych przez mocniejszych . Kto to zbilansuje będzie wiedział kiedy koniec bezssy.Przecież nie ma lepszego interesu jak kupienie akcji firmy w cenie np. dwurocznego zysku o mocnych fundamentach i perspektywach ,a przejmując ją w całości i wychodząc z giełdy zapewniasz sobie zyski tylko dla siebie i sprzedaż firmy w następnej hossie kilka lub kilkanaście razy drożej.
    Gdyby zabronic sprzedaży akcji częściej jak raz na tydzień ,a może raz na miesiąc okazałoby się ,że kryzysu nie ma i może nigdy nie było..A w każdym razie wypadliby tylko ci co popełnili ewidentne błędy co powinny z nawiązką wyrównac dobrze prosperujące firmy i nic nie ugraliby spekulanci grający na spadki.

  492. 245
  493. 247
    lesec79 pisze:

    @Hermes
    Mnie się wydaje, że reszta świata juz przestaje grać pod dyktando USA. Chiny – wiadomo.
    Rosja prowadzi ,,wojnę gospodarczą” z Zachodem opartą na surowcowym merkantyliźmie ( usiłuje mieć maksymalnie duży udział w zysku ) .
    Iran i Bliski Wschód próbują tworzyć własne giełdy surowcowe niezależne od Nowego Yorku i Londynu i chcą odejść od dolara.
    Przepraszam , ale dyplomacja kanonierek również kosztuje i trochę mnie śmieszy ględzenie o planie Paulsona i jemu podobnych jeśli jest to roczna kwota na operacje w Iraku i Afganistanie.
    USA bezczelnie żyją na koszt świata uważając się za TRUTNIA. Proponuje sprawdzić co pszczółki zrobią z nim jesienią ;)

    Jeszcze rok temu jak dawałem tutaj jakiś wpis i odnosiłem sie do ,,teorii polityki” to chyba nikt mnie nie rozumiał ;) ale dzis spróbuje:

    Fizjokratyzm – doktryna ekonomiczna oparta na istnieniu trzech klas społecznych: PANÓW, RZEMIEŚLNIKÓW i ROLNIKÓW. Mnie sie obecnie to przenosi na teorię miedzynarodowych stosunków gospodarczych i też wyodrebniają mi się trzy rodzaje państw: KONSUMENTÓW ( zachód ), PRODUCENTÓW ( Chiny, Tajwan itp. ), SUROWCOWE ( Rosja, Bliski Wschód ).

    W historii ekonomii jak wiadomo pojawił sie Karol Marks stworzył sojusz Robotniczo-Chłopski i obalił klase Panów. USA chciałyby utrzymać podział: Chiny – fabryki, Zatoka – ropa, u nas Markety i McDonald – to się im się kiedyś musi skończyć, bo kapitał nie może być czerpany z ,,EMISJI PIENIĄDZA”.

  494. 246
  495. 248
    zezowaty Zorro pisze:

    Dlaczego ssanie dolara na emerging markets, Brat Zecer.
    NBP uruchomił w zeszłym tyg. linie swap.

  496. 247
  497. 249
    zezowaty Zorro pisze:

    Link do Zecera (trzeba wkleić z palca): tnij.org/bzv3

  498. 248
  499. 250
    vader pisze:

    panowie my tu gadu gadu a podwojne dno coraz wyrazniejsze [przynajmiej w europie zach]

  500. 249
  501. 251
    Joker pisze:

    @Miro.
    Polecam artykul co o ETF (SLV

  502. 250
  503. 252
    tadek pisze:

    @ryszardgrabowiec

    Całkowicie się zgadzam że at TYM RAZEM okazała się absolutnie świetna w długim terminie.
    W moim byczym nastawieniu rzeczywiście bardzo przeszkadza mi fakt iż trend o tej sile Vką raczej się nie skończy. Jednak jeśli Wall Street wyrysuje podwójne dno i wybije do 1200 to pójdziemy wysoko i póżniejsze spadki nie muszą być tak głębokie jak przypuszczasz.
    Gram „po swojemu” czyli autorskim systemem (zatem siłą rzeczy też jestem technikiem, choć specyficznym bo wobec tradycyjnej at pozostaję lekko sceptyczny).
    Jednak gdy zobaczyłem indeks poniżej rozsądnych (moim zdaniem) poziomów postanowiłem
    przejściowo zostać częściowym fundamentalistą. Według mojej oceny zyski naszych spółek za III i IV kwartał istotnie wzrosną, w przyszłym roku nieznacznie spadną lub pozostaną niezmienione, a w kolejnych latach powrócą do stabilnych i wyraźnych wzrostów. Jeśli to moje przekonanie potwierzi się to obecne wyceny są niesłychanie niskie.

  504. 251
  505. 253
    Joker pisze:

    @Miro.
    Co o ETF (SLV

  506. 252
  507. 254
    czytelnik pisze:

    ad teoryjka- so far so good, vide: ” The Wildest Ride” w WashPost, Tuesday, October 21, 2008; D01

  508. 253
  509. 255
    bigos pisze:

    @Jerzy Krajewski

    Jak długo będzie umacniał się jeszcze dolar i słabła złotówka według Pana?

  510. 254
  511. 256
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Tadek
    Zobaczysz zyski banków za czwarty kwartał i perspektywy developerów.
    Analiza techniczna pozwala wyprzedzić zaskakujące informacje z rynku – to powinieneś wiedzieć.
    ,,Mój” scenariusz wzrostowej korekty z piątku jak widzisz się realizuje. Nie zapomnij tylko, że to chwilowe max. do 2200 na Wig 20.
    Ja ten wzrost wykorzystam do zapakowania się w dodatkowe krótkie.
    Jeśli ten scenariusz sie niezrealizuje będę bardzo zaskoczony, ale jak mam rację to nie mów później, że to kwestia szczęścia.
    Chwilo trwaj !!!!!

  512. 255
  513. 257
    stoje_i_patrze pisze:

    @tadek:
    >>Formalnie w Stanach recesji jeszcze nie ma, ale ….

    Formalnie nie (dwa kwartały z rzędu ujemne pkpb) ale jeśli twierdzisz że usa teraz nie jest w recesji to jesteś w dużym błędzie. Spójrz na dane o sprzedaży, indeksy zaufania itd. Poza tym nawet Bernake powiedział że usa jest w recesji z max tydzień temu. Nikt temu już nie przeczy.

  514. 256
  515. 258
    zezowaty Zorro pisze:

    PeKaO, złotówka i Islandia. Co mówi ministrowa sp.zagr.
    Wystarczyłaby do forinta jeszcze korona i byłoby adios. Pan Krajewski siedzi w banku, to wie…

  516. 257
  517. 259
    zezowaty Zorro pisze:

    Recesja w Jankach
    Faktyczna recesja w Jankach jest od stycznia, mierzona na kilka sposobów: shadowstats, wielowskaźnikowa (bezrobocie, optymizm, inwestycje, stan zapasów, popyt), bilans handlowy w naturze (bez walut). To, że Benny to przyznał przed tygodniem, to jest mistrzostwo świata w kreatywnej statystyce, bo właśnie wówczas wyszły dane o załamaniu popytu na trwałe dobra użytkowe: samochody, elektronika itp, -20-40%. Ludzie przestali kupować, nie ograniczyli wydatków, ale po prostu przestali. Recesja nie tylko jest, ale będzie uporczywa, bo nikt nie wierzy w przejściowość kłopotów. I to jest prawdziwy problem z Benem. Brodacz zamordował optymizm, na którym siedzi. Optymizmu nie da się wzbudzić stopami, to jest nie w stopach, ale w głowach, przekonanie, że mimo, że mi brakuje, to mogę pożyczyć bo jutro będę miał. Guzik z tego. Jutro nie będę miał, rośnie bezrobocie, spada koniunktura.
    Rażący rozziew między powszechnym odczuciem, a statystyką jest jak Alicja w krainie czarów. Podobnie ze złotem, wszyscy (mali) kupują, puste magazyny, cena spada.

  518. 258
  519. 260
    _dorota pisze:

    Ciekawe, czy Ania z Radkiem rozmawiają przy śniadaniu o czym napisze tego dnia Ania do WP ? :) Nie mieliśmy nigdy jeszcze takich wpływów…

  520. 259
  521. 261
    friend pisze:

    @zezowatyZorro, Dorota

    Cały ten artykuł w WPost został napisany dla o s t a t n i e g o akapitu!
    Niestety, tak przygotowuje się grunt pod polityczne i militarne prowokacje…
    A.Appelabaum nie jest całkowicie neutralnym obserwatorem zdarzeń (i nie zdobywa informacji od męża za smaczne śniadanko – jest raczej odwrotnie)

  522. 260
  523. 262
    friend pisze:

    korekta: A.Applebaum

  524. 261
  525. 263
    ryszardgrabowiec pisze:

    Zapału wystarczyło tylko do poziomu najszybszej średniej kroczącej.
    Bardzo dużo do myślenia dają bardzo duże pakiety sprzedaży na TPS-ie i PKO BP.
    Wiem, wiem, aby ktoś mógł sprzedać ktoś inny musi kupić. Ale czy nie jest zastanawiające, że po ząbku w górę nastepuje takie wyjście. Brak wiary w dalsze wzrosty?
    Gdzie ta siła ?

  526. 262
  527. 264
    leszek pisze:

    Catnip w bankach już jest grobowa cisza nie ma ludzi!!!?, nie maja po co przychodzic?

  528. 263
  529. 265
    Hermes pisze:

    Nie mam absolutnie żadnego zaufania do metody jaka jest analiza techniczna w jakiejkolwiek postaci. Jeżeli wezmiemy pod uwage to, że na kursy walut, akcji itd składa sie mnóstwo różnych czynników a traderzy podejmujacy decyzje na podstawie tych informacji stosuja różne ramy czasowe i niemal każdy z nich ma swoja metodę analizy rynku to gra na podstawie historycznych zachowań obarczone jest ryzykiem 50/50 – prowizja brokera. Ja proponuje sobie narysowac na papierze milimetrowym dwie osie, wziąśc do ręki monetę, zacząc rzucac i rysowac. Orzeł 0,5 w górę, reszka 0,5 w dół. Założe sie że w niektórych przypadkach tak samo jak w przypadku zachowań inwestorów wyrysują sie podwójne szczyty formacje głowa ramiona, jakieś tam fale abc i jeszcze różne inne steki bzdur mające świadczyc o przyszlym kierunku zachowania rynku. W krótkim okresie można zarobic na rynku bazując na analizie technicznej ale tylko wówczas gdy pod te dziwne statystyczne formacje ułoży się szczęśliwy zbieg fundametalnych okoliczności. Na dluższa mete każdy technik skazany jest na ryzyko 50/50 – prowizje maklerskie i brokerskie.

  530. 264
  531. 266
    etolya pisze:

    @ryszardgrabowiec

    cała sesja ustawiona pod kontrakty
    pompowanie co 10 pkt w górę i po d oporem zjazd w dół
    wzięli L za napoleona na osobnych kontach i oddali za bismarcka
    cały czas mafia siedzi na S stąd zjazd z powrotem na 1820
    zobacz futy na sp500 – przez większość dnia rozpiętość wahań to 10 pkt, a u nas w tym czasie prawie 100
    kolejna typowa wyjebka a sobolewski udaje że nie widzi

  532. 265
  533. 267
    tadek pisze:

    @ryszardgrabowiec

    W żadnym wypadku nie wykluczam Twojej teoryjki. Jest dosyć zbieżna z teoryjką Gospodarza.
    Tylko ten poziom 1380 (bo o ile zrozumiałem to po chwilowym 2200 tam będziemy zdążać) jakiś taki paskudnie niski. Ale powrocik (po odbiciu) do 1700 to już bardzo możliwy.

    Patrzysz na nasz rynek i zauważasz że jakaś straszna słabizna. Tu już pełna zgoda z mojej strony. Być może zrobimy U, teraz czołgamy się w okolicach dna, a pod koniec roku już na zawsze pożegnamy wartości poniżej 2000? Ale widząc słabość naszego rynku względem Ameryki to uczciwie przyznaję że mam coraz więcej wątpliwości. Albo nasi „funduszowcy” przypanikowali bardziej niż ich zachodni koledzy (całkiem możliwe, potwierdzają to beznadziejne wyniki mWIG40) albo dyskontujemy realistyczną upadłość Ukrainy lub wątpliwą Węgier. Albo jestem w błędzie. Na razie cierpliwie pooglądam, trochę pobronię swojej teoryjki, ale jeśli okaże się lipna to ją po prostu zmienię.

  534. 266
  535. 268
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Hermes
    Zawsze jest 50/50 , albo góra albo dół . Takie to proste, kto odkrył tę prawdę jest wielki i pewnie bogaty
    Życzę Ci jeszcze by znieśli prowizję.

  536. 267
  537. 269
    stoje_i_patrze pisze:

    @zezowaty zorro
    masz dobre źródło danych i wpisy ale niestety wiele osób tutaj komentujących nie wszystko z tego zrozumie. Tylko Ty, ja i pare osób pewnie czyta capitalstool.com i wallstreetexaminer i wie co to joe sixpack i Alice in the wonderland. Nie mniej jednak gorąco zachęcam do kontynuowania wpisów. Jak znajdę chwilę wieczorem to nawiąże do baaaardzo dobre wpisu johna mauldin (ostatni newsletter), już teraz polecam.

    Poza tym mamy kolejny badziew FED – MMIFF. Czy ktoś się w tym jeszcze łapie oprócz garstki osób? FEDowi właśnie na tym pewnie zależy
    oficjalne info:
    http://federalreserve.gov/newsevents/press/monetary/monetary20081021a1.pdf

  538. 268
  539. 270
    Leon pisze:

    Komentujący popadają w skrajne emocje, normą było pisanie o 6000pkt przy 3900, obecnie komentujący prześcigają się prognozach rzędu 1000-1400, a prognozy oparte na podstawie AT w interwałach kilkuletnich czy też dziesięcioletnich mogłyby się sprawdzać gdyby właściwie nałożyć na wykresy skalę inflacji, bo jak oceniać kurs PKN, Lotosu w odniesieniu do roku 2002 kiedy ceny ropy, wielkość marży nominalnie i tym samym zyski były dużo niższe, kiedyś spółki musiały więcej sprzedać aby uzyskać nominalnie taki sam zysk jak obecnie, dlatego też w tak obszernej skali czasu bardziej liczy się wskażnik C/Z i jego pespektywy.
    Sensowność stosowania AT w takim terminie i powyższym przypadku byłaby właściwa przy utrzymującej się cenie ropy na poziomie 20USD, co oczywiście jest niemożliwe biorąc pod uwagę obecną sytuację i oczekiwną hiperinflacje.
    WIG20 w jakiejś perspektywie może być znowu na poziomie 4000pkt. ale te 4000pkt będzie miało realną wartość 1000pkt w roku 2002. I tego nikt nie bierze pod uwagę patrząc tylko na wykresy, jedynie Joker zwrócił uwagę na wartość 4000pkt i odpowiadającej wartości kilkunastu gramów złota.
    I tu prosiłbym Pan Piotra o odniesienie się do tego jaka skala wartości pieniądza byłaby właściwa do analizy np. WIGu20.

  540. 269
  541. 271
    lesec79 pisze:

    Jak wam coś powiem to nie wiem czy mi uwierzycie ,ale od 20-go któregoś września nie zaglądałem na rachunek maklerski – mniej więcej wiem ile jestem do tyłu, a ,,gapienie się na straty” w moim przypadku zawsze prowadzi do niepotrzebnych ruchów i jeszcze większych strat. Od ponad roku nie ruszam kontraktów ( bo tylko na długie gram – takie nastawienie moze bardziej psychologiczne niz logiczne) i całe szczęście.
    Jednak anemia naszej złotówki i GPW jest dla mnie mimo wszystko zaskakujaca. Co to jest +2,5% na WIG20 jak w skali roku spadki siegaja ponad 50%? To nie jest żadne odreagowanie, a co najwyzej TIK. To co mnie osobiście zaczyna niepokoić to straszna słabość złotego. OK ktoś powie Węgry i Ukraina tak strasznie nas nie dotkną, ale kapitał ucieka!!! Obligacje są wyprzedawane – gdzie ci spece co tydzień – dwa tygodnie temu mówili o niemożliwosci ataku na złotego? Niech zapomną o euro-walucie w Polsce przy tym zadłuzeniu co w walutach wzrasta.
    Panie Piotrze Teoryjka może się sprawdzi w USA, bo u nas to strasznie kichowato wyglada. U nas dochodzi:
    - wyprzedaż aktywów przez zagranicę – i akcje i obligacje opylają bez wzgledu na cenę
    - umorzenia mogą dopiero wzrosnąć i zdołować giełdę jeszcze bardziej
    - Unicredit, ING i pewnie jeszcze inni będa pewnie chcieli ( a raczej musieli ) wychodzić z ,,polskich akcji” to dodatkowo pogłebi presję na spadki
    - to co mnie ,,męczy” od kilku dni to obawa, że finansowe SPÓŁKI-MATKI mogą zacząć ,,doić” nasze banki z gotówki ( aby uratować u siebie płynność ) – jest to dodatkowy odpływ kapitału ( się zastanawiałem nawet nad bezpieczeństwem depozytów w bankach ) i to sie odbije – na WIBORze i na obligacjach i na giełdzie również…

  542. 270
  543. 272
    zezowaty Zorro pisze:

    @friend
    Ankę lubię poczytać, bo wiem jaka jest nasza polityka z., od czasu Waszczykowskiego można się pogubić :) )
    Mam nadzieję, że Talibowie nie namieszają znowu. Chociaż wybór Obamy jest im bardzo nie na rękę. Cain jest idealnym wrogiem i jego out oznacza dla mudżahedinów kłopoty. Neokonie i mudże żyją w takiej dziwnej symbiozie :) )) Mogą zechcieć mu pomóc, do spóły z pentaralami. Oficjalne analizy są uspokajające (economist, stratfor): do czasu ustabilizowania gabinetu Obamy (marzec) kryzysy muszą poczekać, kryzys walutowy, Iran, Rosja, Pakistan. Tylko czy tak długo zechcą wytrzymać?

    Teraz mi lepiej powiedz, jak widzisz opcję Putina wywalającego bondy FNMAE w czerwcu? Wczoraj powiedział, że Rosja była przygotowana na kryzys, a jego minfin oskarżył IMF o świadome spowodowanie kryzysu walutowego 98 (tego samego dnia). Putin chce być widziany wewnątrz jako mściciel, wyrównujący rachunki. Na zewnątrz ta wypowiedź niepokoi, a mnie bardzo. Nie mówi tak zagranicznym reporterom szef państwa, którego giełda zjechała z 2000 na 700, ceny eksportu spadły o połowę przy słabnącej koniunkturze, bez przyczyny. Mógł powiedzieć, że Rosja nie takie kryzysy i kataklizmy przeszła, Napoleona i Hitlera, że ma dostatecznie mocną pozycję finansową itp. Powiedział, że Rosja była przygotowana na kryzys. On wie, co mówi, może to redaktorom podyktować w trzech językach ;)

  544. 271
  545. 273
    zezowaty Zorro pisze:

    Ssanie na dolarze dziś +2%. To nie złotówka jest słaba, to dolar wzmocnił się o 20% do euro. Tyle samo w stosunku do zł. Chyba trup Lehmana nie jest tani. Kto zna wyniki licytacji CDS?

  546. 272
  547. 274
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Tadek
    Jak rozumiem Ty będziesz czekał na news-a, że coś tragicznego sie stało ( Ukraina, Węgry, ING, atak terorystyczny, czy inne licho ) i wówczas bedziesz reagował.
    To próbuję wyjaśnic, że analiza techniczna daje wskazówki z wyprzedzeniem. Jeśli wg. niej ma się coś wydarzyc to na pewno się wydarzy, tylko nie wiemy co. Zajmujemy pozycje wg. jej wskazań i czekamy. Poza tym bywa samosprawdzającą się przepowiednią, ponieważ na świecie miliony ( tysiące ) inwestrów podejmuje decyzje na jej podstawie.
    Nie lubię byc nieprzyjemnie zaskakiwany , więc zajmuję pozycje zawczasu i czekam na to coś.
    Jeśli miałbym podejmowac decyzje na podstawie news-ów to z góry skazywałbym sie na porażkę w walce z dużym kapitałem i spółdzielniami działającymi na kontraktach jak to ma często u nas miejsce.
    Jeśli dzięki analizie technicznej moje prawdopodobieństwo wygranej zbliża się do 70% to ja to biorę . Oczywiście same liczby i wykresy nie zwalniają nas z myślenia.
    Życzę wszystkim by Twój optymizm co do przyszłego roku i poziomów indeksów się sprwdził, ale ja pozostaje przy swoim zdaniu.

  548. 273
  549. 275
    On pisze:

    @ Hermes

    Twoja filozofia 50/50 przypomniała dobry żart:

    Dziennikarz pyta kobietę wychodzącą z kolektury LOTTO jak mysli, jakie jest prawdopodobienstwo tego, ze wygra, ze trafi 6 w TOTKA. Kobieta odpowiada, że bardzo duze. Na to zdziwiony dziennikarz pyta dalej: A jak Pani mysli jakie jest prawdopodobieństwo, że dziś spotka pani dinozaura na ulicy? Kobieta odpowioada: no jakto jakie, oczywiscie 50/50 – spotkam albo nie spotkam.

    Pozdro,

    On

  550. 274
  551. 276
    JP pisze:

    Jeszcze kilka miesięcy temu mówiło się, że będą wzrosty jak wróci kapitał z zagranicy. Teraz znaczne jego ilości się wycofały, ale jak wiemy z innych postów nadal jest dużo wolnej gotówki, która czeka na sygnał powrotu. Nikt dziś nie wejdzie, gdy wie że może stracić, dlatego moim zdaniem na wzrosty trzeba poczekać.

    Teorie spadku do 13xx na WIG20, czy 700 na S&P są tak samo dobre, jak wzrosty do 3500 na WIG20. Pesymizm każe sugerować że będzie gorzej, ale dysydenci nie pakowali by takiej kasy, by potem rozwalić derywatywy za 600 bln, czy wprowadzić amero zamiast USD. To się nie trzyma kupy Panowie i Panie!

  552. 275
  553. 277
    Emeryt Giełdowy pisze:

    Teoria, teorią a praktyczny wynik zobaczymy za 5-6 miesięcy. To bardzo krótki okres.
    Już widzę i czytam oczami wyobraźni teksty w stylu ……….. , wtedy gdy teoria sprawdzi się lub co gorsza nie sprawdzi się.
    Teoria jest więc trzeba włożyć kij i zamieszać, bo bez tego nie byłoby wymiany pogladów.
    Parę uwag co do tezy.
    Opieranie tezy na dwóch czynnikach ZEWNĘTRZNYCH, po pierwsze „wymuszona sprzedaż aktywów przez fundusze” i po drugie „Najpóźniej do końca pierwszej dekady listopada na rynkach zostanie osiągnięte dno.” – jest co najmniej ryzykowne. Chyba, że przyjmuje się dodatkowe założenie, że w ciągu 3 tygodni giełdy wykonają jeszcze jeden gwałtowny ruch w dół i zrealizują ostatnie fale spadkowe. W co nie wierzę.
    Dlatego, że po takim spadku zarządzający długo będą się zastanawiali co z tym fantem zrobić. Osobiście nie ryzykowałby gry na wzrosty w sytuacji, gdy wszystkie wskaźniki makroekonomiczne i przyszłe wyniki finansowe Spółek są zagrożone. Może faktycznie w UE i US takie podejście będzie miało miejsce (kumulacja kapitału), ale nie u NAS. Same OFE nie pociągną.
    Dowód 6 – zostanie na pewno zrealizowany, bo politycy wystarzelali całą amunicję i zostaje im czekać na efekty. Pozostaje pytanie, czy zagranie pod psychologię i zmęczenie spadkami inwestorów indywidualnych to wystarczający argument, aby liczyć na wzrosty w I kw 2009r.
    Ostatecznie juz wtedy wskaźniki ekonomiczne i wyniki finansowe będą jasno wskazywać jaki kierunek obierze gospodarka światowa i gospodarki krajowe.
    Dlatego osobiście przyjmuję założenie, że ewentualny wzrost może nastąpi dopiero za 5-6 miesięcy. Ale ja nie gram na krótko i na kontraktach, więc może się pomylę.

  554. 276
  555. 278
    tadek pisze:

    @ryszardgrabowiec

    Piszesz jakby istniała jedna jedynie słuszna at.
    Po pierwsze tradycyjna at jest stosowana dosyć powszechnie co znacznie obniżyło jej skuteczność (jeszcze raz przyznaję że ostatnio akurat jej skuteczność była bardzo wysoka).
    Po drugie przesadzasz bo żadna at nie przewidzi ataku terrorystycznego.
    Po trzecie….. uważam że masz rację (tylko nie do końca).
    @wszyscy
    Przy okazji chciałbym zauważyć że właśnie trwa szósty kolejny spadkowy kwartał na naszej poczciwej gpw. Zjawisko rzadko spotykane (u nas dotychczas nigdy nie wystąpiły nawet 4 kolejne kwartały).
    A już absolutnym ewenementem jest szósty kwartalny DWUCYFROWY spadek mWIG40.
    Według moich poszukiwań takiego numeru nie było dotychczas nigdy i nigdzie!!!
    Co stałą się z mechaniką tego rynku? Spadł 70% bez żadnej korekty. Dziwactwo!

  556. 277
  557. 279
    Wokulski pisze:

    Lehman…
    http://www.marketwatch.com/news/story/lehman-credit-default-swaps-settle/story.aspx?guid={5DD31540-DAD8-46D2-ADA0-5E062F7007B5}&dist=TQP_Mod_mktwN

    http://www.marketwatch.com/news/story/us-stocks-trim-declines-lehman/story.aspx?guid={E1294CD7-C69E-4FD3-9D78-B07FB8AE2E41}&dist=morenews

  558. 278
  559. 280

    @bigos

    Dziś na rynku walutowym mieliśmy wzrosty

    USD 2.7983 +4.66%
    EUR 3.6730 +2.99%
    CHF 2.4228 +4.28%
    źródło: http://www.bankier.pl

    Na razie sprawdzają się moje prognozy.

    Co będzie jutro, nie wiem.

    Każdego dnia po obu stronach rynkowego stołu zasiadają najlepsi, najbardziej doświadczenie pokerzyści, za którymi stoją miliony, a czas setki milionów dolarów.

    Jedni uważają, że będzie rosło i kupują, drudzy, ze będzie spadało i sprzedają.

    Co ja mały żuczek bez doświadczenia mogę radzić.

    Analiza techniczna jest mi obca. To dla mnie czarna magia.

    Obecnie może być nieprzydatna, bo wkraczamy na nowe tereny, gdzie światowa gospodarka nigdy nie była.

    W swoich analizach opieram się bardziej na analizie fundamentalnej bliskiej monetarystom.

    Obecnie są dwa fundamentalne pytania:
    1. Skąd państwa wezmą kilkanaście, a może kilkadziesiąt bilionów dolarów na zapchanie dziur, które każdego dnia będą pojawiały się w bilansach banków? Gdy ceny nieruchomości będą nadal spadały i będzie rosła liczby niewypłacalnych kredytobiorców, start banków będą systematycznie powiększały się z kwartału na kwartał. Do sanacji bardzo, bardo daleko.

    2. Skąd inwestorzy mają brać pieniądze na obronę cen wątpliwych aktywów, gdy wszyscy wpadają w kłopoty?

    Jeżeli chodzi o złotego. Niektórzy wierzą, że pomoże mu plan wprowadzenia euro w Polsce.
    Planów rząd i NBP mogą sobie robić wiele, ale pytanie, czy są realne.

    Najwcześniej do strefy euro możemy wejść w 2012 r. lub 2013 r.

    Przy obecnych szybkich zmianach na rynku kapitałowym (wielkie banki inwestycyjne zostały z niego zdmuchnięte w 8 dni) to bardzo odległa przyszłość.

    Nikt nie wie, jaka bomba wybuchnie na globalnym rynku kapitałowym jutro, a co mówić, jak potoczą się wydarzenia w perspektywie kilku miesięcy czy trzech lat.

    Nie śledzę rynku walutowego. Przegapiłem moment zwrotny w lipcu 2008 r. Teraz tylko przyłączyłem się do trendu, a jest on bardzo niekorzystny dla złotego.

    Jak długo potrwa? Fundamentalnie wygląda, że długo. Choć mogą być techniczne odbicia.

    W felietonie Michała Zielińskiego czytałem, że na koniec 2008 . długi szpitali wyniosą nie 8 mld zł, lecz 16 mld zł. Nikt nad tym nie panuje.

    Warto obserwować wyniki przetargów na bony skarbowe, co pokazuje nastroje wśród ich zagranicznych nabywców, oraz bilans handlowy i zagranicznych przepływów pieniężnych.

    Trzeba tu liczyć się ze zmniejszeniem przekazów walut przez Polaków pracujących za garbnicą, a są to miliardy dolarów w skali roku.

    Istotne będą prace nad budżetem państwa na 2009 r.
    Czy rząd obniży prognozy dochodów i obetnie wydatki. Moim zdaniem ze względu na walkę premiera o stanowisko prezydenta jest to mało prawdopodobne.

    Na koniec 2009 r. deficyt budżetowy może wynieść 5-7 proc. PKB (liczby są z sufitu bez szczegółowej analizy, bo obecnie takiej długoterminowej analizy nikt nie jest w stanie przeprowadzić).

    Na jakich warunkach ktokolwiek zgodzi się polskiemu państwo pożyczyć kolejne kilkadziesiąt miliardów złotych?

    Myślę, że analitycy w Ministerstwie Finansów są już mocno wystraszeni. A co będzie za rok?

    Bez pomocy MFW i EBC nie obędzie się, a to jeszcze mocniej wystraszy zagraniczny kapitał.

    Co się stanie, gdy wpadnie w panikę?

    Co bystrzejsi inwestorzy już się wycofują z Polski. Mogą nawet uspokajać sytuację i robić swoje.

    Nie widzę siły, która może uchronić złotego przed dalszym osłabianiem.

    Ale dzięki temu poprawi się sytuacja eksporterów i Polaków pracujący za granicą. W którymś momencie osiągniemy stan równowagi i trend może odwrócić się.

    Kiedy to nastąpi? Nie wiem.

    Chyba zacznę wgłębiać się w tajniki analizy technicznej. Może to wróżenie z fusów kiedyś mi pomoże.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  560. 279
  561. 281
    Wokulski pisze:

    Niestety powyższe linki zrywają się na „{” więc trzeba sobie wkleić ręcznie do przeglądarki :(

  562. 280
  563. 282
    kosto pisze:

    @Leon
    Odnosisz sie do PKN i Lotos biorac pod uwage cene ropy i wartosc zlotego.Ciekawa uwaga.A co myslisz o Lukoil,aktualny c/z cos ponad dwa.Gdy ropa kosztowala 70 $ akcja Lukoil 70 Euro teraz cena ropy 70 $ Lukoil 26 Euro.Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

  564. 281
  565. 283
    Leon pisze:

    No ciekawe, czy ten zjazd na GPW w piątek był ruchem wyprzedzającym przed dzisiejszą wyprzedażą obligacji i złotówki ?, a może dzisiejsza wyprzedaż złotówki to konsekwencją tego zjazdu ?

    Co Szanowne Grono sądzi o możliwości spekulacyjnego ataku na złotówkę ?, NBP się wygadał że nie ma CHF, jeżeli to miałby być taki atak to jak oceniacie jego możliwą skalę i zasięgi ?

  566. 282
  567. 284
    Joker pisze:

    @Miro.
    Wiedza o ETF (SLV

  568. 283
  569. 285
    Leon pisze:

    W 2007 naganiali na kupno jednostek uczestnictwa akcji, a w lipcu 2008 w samym dołku pracownicy instytucji finansowych nagabywali klientów na przewalutowywanie kredytów hipotecznych na CHF, również w okolicy czerwca-lipca leciały reklamy „funduszy surowców” kiedy ropa była na górce po 140$ a „analitycy” przewidywali 200$, jedno wielkie zorganizowane oszustwo-naciągactwo !!!

    http://jacekmaliszewski.blox.pl/2008/07/Szalenstwo-kredytow-hipotecznych-we-Franku.html

  570. 284
  571. 286
    Leon pisze:

    @kosto
    Albo Lukoil jest bardzo tani, albo odzwierciedla przyszły spadek ceny ropy, albo co najbardziej prawdopodobne jest zagrożony brakiem płynności jak reszta rosyjskich zadłużonych firm surowcowych, ale to ogólne formułki, nie znam bliżej tej firmy jak i tylko ogólnie tamten rynek.
    Jednak przy takim ssaniu kapitału i spieniężaniu wszystkiego co się rusza trudno doszukiwać się w obecnych wycenach rynkowych racjonalności. Atrakcyjność tych walorów będzie widoczna po uspokojeniu się sytuacji, według mnie tacy monopoliści z c/z =2 to atrakcyjna inwestycja.

  572. 285
  573. 287

    @zezowaty Zorro

    Nie siedzę w banku, tylko w swoim biurze na obrzeżach Warszawy.

    Praca w banku by mnie nudziła.

    Chyba, że w banku inwestycyjnym. Może wtedy choć jeden by ocalał. :)

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  574. 286
  575. 288
    Tomasz pisze:

    Czy ktoś może wyjaśnić wyprzedaż polskich obligacji skarbowych i co to znaczy dla tych, którzy je jeszcze posiadają?

  576. 287
  577. 289
    Henryk pisze:

    Gwałtowne umocnienie dolara – efekt ściągania z całego świata kapitałów dla ratowania systemu finansowego Stanów, czy faktyczna jego siła ??. Jeśli to pierwsze, to po okrzyku „król jest nagi” dmuchana aktualnie bańka może pęknąć z wielkim hukiem.

  578. 288
  579. 290
    cerutin pisze:

    @ Jerzy Krajewski

    Tabela z bankiera.pl wyglada nieco inaczej:
    Tab. nr 206/A/NBP/2008
    z dn. 2008-10-21

    USD 2.7199 3.21%
    EUR 3.5962 1.26%
    GBP 4.6340 0.74%
    CHF 2.3559 1.63%
    JPY 2.6853 4.08%

    Skąd pan wyczarował tamte dane?

  580. 289
  581. 291
  582. 290
  583. 292
    stały_czytelnik pisze:

    @ Leon
    Banki nadal intensywnie reklamują zamianę hipotecznych PLN na CHF.

    „Dalsze osłabienie złotego jest jeszcze możliwe. W przypadku USD/PLN pierwszy cel to poziom 2,8000, natomiast na parze EUR/PLN spodziewamy się przetestowania poziomu 3,6700″.
    http://www.waluty.com.pl/a40885-dm_tms_brokers__dynamiczny_spadek_eurodolara.html

    „Różnica jest znacząca, tak samo jak różne są fundamenty polskiej i węgierskiej gospodarki. Problem w tym, że tej różnicy nie dostrzegają inwestorzy zagraniczni, którzy traktują Polskę „koszykowo”. Dlatego do czasu aż nie poprawi się sentyment do całego regionu, złoty będzie pozostawał słaby”.
    http://www.waluty.com.pl/a40881-silna_przecena_zlotego.html

    „Tak czy inaczej, analiza techniczna ponownie dobitnie pokazała, że gra wbrew średnioterminowemu trendowi na EUR/USD się nie opłaca. W najbliższych dniach docelowym poziomem dla spadków mogą stać się okolice 1,3050 wyznaczane przez 38,2 proc. zniesienia Fibonacciego ruchu wzrostowego z lat 2000-2008″.
    http://www.waluty.com.pl/a40864-fitdm__dolar_juz_po_2_72_zl.html

  584. 291
  585. 293
    vvaz pisze:

    @zorro

    Teoria, że kryzys rosyjski ’98 został świadomie wywołany przez Zachód by dobić jelcynowską Rosję jest dość popularna w Rosji. Jeśli przez ten pryzmat popatrzysz na politykę gospodarczą Putina to wiele wyjaśnia: zgromadzenie ogromnego funduszu stabilizacyjnego (600mld $, w czasach Jelcyna rezerwy walutowe bywały nawet poniżej 7mld $!); najważniejsze spółki surowcowe oraz zasoby pod kontrolą państwa; oligarchowie mający personalne i biznesowe kontakty z Zachodem mogą zarabiać, ale wara im od władzy. Dlatego teraz Putin może spokojnie mówić, że Rosja była przygotowana do kryzysu finansowego – bo była.

    Co do giełdy: nie przesadzajmy. Po krachu w ’98 szarzy obywatele nie bawili się w akcje, tam pieniądze topili oligarchowie i zagraniczni inwestorzy (rosyjskie fundusze emerytalne miały wręcz zakaz grania na moskiewskim parkiecie).

  586. 292
  587. 294
    Hermes pisze:

    Dzisiaj byłem u znajomego w hurtowni. Jako uczen szkoły sredniej a potem student miałem okazje pracowac tam od czasu do czasu, Firma była dobrze zarządzana i miała perspektywy rozwoju. Dzisiaj zrobiłem tam zakupy i jak zobaczyłem o ile skurczyła sie powierzchnia handlowa to oniemiałem z wrażenia. Co najmniej 30 – 40% mniej towaru. Pracownicy siedza na stołkach bo pracy jest duzo mniej. Szykuje sie redukcja zatrudnienia o 50%. Ciekawe jak taka sytuacja przełozy sie na PKB. Takich numerów nie bylo ani w 1999 ani w 2000 roku jak miałem okazje pracowac tam tymczasowo. Pytałem sie znajomej w Urzedzie Pracy. Kolejki podobno takie jak na poczatku lat 90 – tych. Fakt faktem że mieszkam w 70 tysięcznym miasteczku. Nie trzeba byc analitykiem technicznym aby stwierdzic, że indeksy przez długi czas a moze w ogóle nie odbija sie do poprzednich poziomów. Wystarczy wyjsc do klubu pubu na dyskotekę do centrum handlowego popytac sie znajomych ktorzy prowadza jakas działalnosc gospodarczą aby ocenic sytuację. Czy indeksy osiagna dołki na duzo nizszym poziomie tego nie wiem i myślę, że analiza techniczna formacje podwójnego lub zaokrąglonego dna, wyspy odwrotu, odwróconego RGR dopełnienie sie 5 fali spadkowej nie pomoże mi w ocenie sytuacji. Ja czekam na pozytywne sygnały ze sfery makro zanim wejde na akcje. Wyjde na ulice do centrum odwiedze sobie Londyn i jak stwierdze, że ludzie zaczynaja życ to bedzie ten sygnal, że czas inwestowac. Na razie wszędzie panuje marazm a to nie wróży dobrze dla gospodarki firm i producentów na najblizsze kilka kwartałów. Naprawdę dziwi mnie maksymalna ignorancja sfery makro przez różnych analityków. Bo niby co taki Sfinks bedzie miał dobre wyniki jak ludzi nie bedzie stac na dobry obiad w restauracji? Albo taki Cersanit sprzeda nie wiadomo ile plytek i armatury lazienkowej jak ludzie przestana kupowac mieszkania? Albo taki bank raptem wyjdzie z długów jak tak naprawde nie wiadomo ile jeszcze amerykanie nie spłacą kredytów i ile trefnych papierów jest w paczkach którymi handlowano z dzwignia finansowa na Wall Street. A nie spłaci tych kredytów wielu bo bezrobocie w USA nadal rosnie a nie maleje. Zdaje mi sie, że to co poznaliśmy w ostatnich tyg to jest nadal tylko może nie wierzchołek ale szczyt góry lodowej. Na dowód kolejna odsłona rezerw FED http://www.federalreserve.gov/releases/h41/Current/
    To juz kolejne 180 mld wydane tylko w ostatnim tygodniu poza planem Poulsona absolutnie bez zadnej zgody i wiedzy podatnika.
    Ciekawe ile jeszcze dodrukują. Ja zakładam, że dużo bo bezrobocie w USA rośnie a nie maleje, bo inflacja utrzymuje sie nadal na wysokim poziomie a realne dochody amerykanina maleją. I to nie jest zadna pessymistyczna wizja ale realna ocena sytuacji.

  588. 293
  589. 295
    rw pisze:

    Wokulski
    Bardzo proszę o wyjaśnienie mnie niekumatemu w sprawach tych „pochodnych”: czy owo udane uplasowanie cds-ów Lehmana dotyczy objęcia wyemitowanych przez Lehmana CDS-ów, w których Lehman był wierzycielem własnych dłużników ?

  590. 294
  591. 296
  592. 295
  593. 297
    Catnip pisze:

    @leszek
    Zgadzam się…to jeszcze jedna mała anegdotka z życia wzięta:
    „przychodzi miły klient do banku prosi o kasetkę depozytową pytając:
    -czy może mi Pani powiedzieć ile do tej kasetki włożę pieniędzy… ;P”

    piękny obraz tego jak medialna nagonka na krach doprowadza do takiego stanu rzeczy
    my tu możemy sobie pogadać powymieniać się poglądami i rozmyśleniami…ale 50% albo i więcej naszej społeczności nie wie o co tak naprawdę chodzi w tym całym krachu w tej całej recesji…

  594. 296
  595. 298
    Kfiatek pisze:

    @cerutin kurs NBP jest _srednim_ kursem z rynku od 12:00 dnia poprzedniego do 12:00 dnia publikacji. Jerzy podał dane z rynku kasowego z chwili biezacej. Przy silnym trendzie wzrostowym z zasady srednia jest na nizszym poziomie niz aktualne notowanie. Obecnie $ po 2.86 choc przejsciowo w nocy doszło do 2.9. Biezace dane mozesz sledzic np. na stooq.pl, znajdz sobie walor USDPLN. Niestety dane tam podaja tylko z naszej sesji od 8:00 do 19:00 a co sie dzieje w nocy nie widac. pozdrawiam

  596. 297
  597. 299
    Adam Duda pisze:

    Czy naprawde Pan wierzy, że należy pomóc main street i że jest to recepta?
    Czy jest Pan Keynesistą?
    Nie czytam Pana od dawna i nie potrafię sobie narazie wyrobić zdania.
    Ale jeżeli uważa Pan że należy pomóc stronie popytowej, to moim zdaniem to tylko odwlecze i przedłuży kryzys. I sprawi ze upadnie dolar. przecież to wszystko jest finansowane z długu. Jak długo jeszcze będzie istniał rynek dla obligacji USA?

    Oczywiście nie należy pomagać ani wall street anie main street, a przywrócić standard złota :) :)

  598. 298
  599. 300
    piotrkuczynski pisze:

    @ Adam Duda

    Przymusu czytania tego, co piszę nie ma ;-) . Ale zapraszam, każde poglądy się zmieszczą. No, prawie każde, ale o skrajnościach nie mówimy. Nie można powiedzieć, że jestem keynesistą, bo to jest teoria z bardzo dawnych lat. W obecnym czasach musiałaby zostać zmodyfikowana. Za to z całą pewnością można opowiedzieć, że nie jestem wierzącym w neoliberalizm człowiekiem. Tak, w tej sprawie jestem zdecydowanym, wojującym ateistą. Wierzę za to, że właściwa mieszanka wolnego rynku i państwa (niech wizjonerzy wymyślą jak mogłaby wyglądać) jest dobrym rozwiązaniem. Można więc powiedzieć (jeśli koniecznie potrzebna jest etykietka), że jestem neo-keynesistą ;-)

  600. 299
  601. 301
    tadek pisze:

    „Właściwa mieszanka wolnego rynku i państwa.” Niesłychanie pojemna formuła.
    Jakiś przykład? Jakiś kraj prowadzący politykę w sposób najbliższy Pańskim poglądom.

  602. 300
  603. 302
    lesec79 pisze:

    Panie Piotrze – pytanie banalnie proste w treści – czy to atak na złotego czy tylko ratuj sie kto może?
    Ja cos czułem w kościach taką ucieczkę. Czy ma Pan jakieś informacje dotyczące skali wyprzedyża naszych aktywów ( obligacje ).
    Jak rząd zroluje dług zagraniczny?
    Czy ma Pan jakieś info dotyczące wyprowadzania pieniędzy z naszych banków przez spółki-matki?
    Jak się zachowa WIBOR – dużo wzrośnie?
    ———————————————————————————————————-
    MF wyklucza emisję długu zagranicą
    PAP – Biznes
    22 Paź 2008, 10:44

    22.10.Warszawa (PAP) – Wiceminister finansów Katarzyna Zajdel- Kurowska potwierdziła, że na dziś emisja długu zagranicą jest wykluczona.

    „Na dziś nie widzę możliwości emisji. Sytuacja nie jest sprzyjająca, chociaż jesteśmy gotowi w każdym momencie” – powiedziała dziennikarzom w Sejmie.

    Wcześniej przedstawiciel MF Piotr Marczak powiedział, że prawdopodobnie MF nie zdecyduje się na przeprowadzenie emisji na rynkach zagranicznych jeszcze w tym roku.

    W 2008 roku Polska sprzedała za granicą euroobligacje za 2 mld euro, papiery denominowane we frankach szwajcarskich za 0,5 mld franków oraz emisję w jenach za 25 mld jenów. (PAP)

  604. 301
  605. 303
    kosto pisze:

    @Leon
    Dziekuje za opinie.Co do ataku na zlotowke,to nie wiem czy mozna to nazwac atakiem.Kiedy zl sie umacnial w tempie nieproporcjonalnym do fundamentow to nikogo nie dziwilo.Co decyduje o sile waluty?PKB ,stopy i ruchy spekulacyjne.
    Wracam do ogolnej ,jakby nie bylo, kryzysowej sytuacji w swiecie.USA sciagaja pieniadze do siebie a reszta swiata posiada ich obligacje.Ile realnej wartosci jest w tych obligacjach to inna sprawa.Aerykanie maja dwie mozliwosci pozbycia sie dlugu:dewaluacja dolara,reforma walutowa lub pare innych sposobow.Mysle,ze dolar jest symbolem bardzo dlugo istniejacym.zlotowka przezyla kilka reform,Grabski,Balcerowicz,zmieniala szate graficzna i td.Kraje europy zachodniej calkowicie pozbyly sie wlasnej waluty na rzecz Euro.
    Niemcy tak bardzo utozsamiali sie ze swoja DM,ze dzis cierpia z powodu jej braku.
    Mysle,ze dla Amerykanow $ jest symbolem,bez ktorego nie byliby ta sama nacja.
    Ogolnie jest zle i w Europie i w USA.Europa (Francja i Niemcy) sa zbyt skostniali(rowniez pod wzgledem demograficznym) i nie sa tak elastyczni w dopasowywaniu sie do nowych okolicznosci jak USA.
    Stad wiecej zaufania do $ niz do Euro,przynajmniej na ten moment,chociaz mysle,ze tendencja dopiero sie rozwija.

  606. 302
  607. 304
    henryk pisze:

    Kiedyś gdy dolar zbliżał się do 2 zł krytykował Pan brak interwencji NBP w celu osłabienia złotówki. Gdyby wtedy solidnie zainterweniowali kupując dolary, teraz mogliby je sprzedać ponad 40% drożej , zarabiająć i umacniając dziś zbyt chyba osłabioną złotówkę. Wydaje mi się, że ustalenie przez NBP we współpracy z rządem optymalnego kursu złotówki i interwencje przy odchyleniach + – 15% przyniosłoby już teraz duże korzyści i byłoby ćwiczeniem przed wejściem w procedury wdrażania EURO.

  608. 303
  609. 305
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Tadek
    Ja nie jestem Jarosław Kaczynski, który wie wszystko i nie dopuszcza żadnych innych poglądów. Analiza techniczna nie przewidzi ataku terrorystycznego – fakt, nie jest też tą jedyną słuszną – to prawda. Nie zrozumiałeś mnie. Mówię o tym, że pokazała możliwość zaistnienia dużych spadków zanim te się zaczęły i dała okazję do zajęcia pozycji zanim dowiedzieliśmy się o kryzysie.
    Zwróćcie uwagę na pakiety wyrzucane na najbardziej płynnych spółkach. Jak myślicie kto to ?
    Osłabienie złotówki dopełnia obrazu.
    Bez zagranicy żadnych większych wzrostów nie będzie. Poczekamy minimum 3 lata na ich powrót – 2011?

  610. 304
  611. 306
    Anna pisze:

    Panie Piotrze,

    czy banki z przewagą kapitału polskiego (PKO BP, BOŚ, Bank Pocztowy, BGK, banki spółdzielcze) są w dobie obecnego kryzysu bankami bezpiecznymi także z uwagi na swą strukturę własnościową ?

    Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

  612. 305
  613. 307
    piotrkuczynski pisze:

    @ Anna

    Uważam, że wszystkie banki w Polsce są bezpieczne jeśli patrzy sie na to bezpieczeństwo przez pryzmat lokat i depozytów

  614. 306
  615. 308
    stoje_i_patrze pisze:

    Coś o stratach na CDO
    http://www.tinyurl.pl/?r6MaKwj5

  616. 307
  617. 309
    _dorota pisze:

    @ ryzyko wyprowadzania pieniędzy z polskich banków
    Właśnie czytam wywiad z dr Kluzą w dzisiejszym Parkiecie. „Ryzyko transferu gotówki z Polski za granicę jest bardzo niskie” – ale konkrety nie nastrajają optymistycznie. Kluza wymienia cztery czynniki zapobiegajace transferom:
    1. zbyt małe zasoby w polskich bankach, żeby ratowac spółki-matki
    2. „wpływ na reputację takiego banku” – :)
    3. „element dotyczący rękojmi zarządu polskiego banku” – chodzi o to, ze w ocenie KNF zarząd decydujący sie na transfer plynnosci nie dawałby na przyszłość rękojmi nalezytego zarządzania bankiem i byłby odciety od pełnienia takich funkcji na przyszłość. Plus sankcje prawne – działanie na szkodę banku z konsekwencjami karnymi.
    4. dostęp do środków NBP – KNF zawiadomilaby NBP a ten ograniczyłby operacje z danym bankiem na przyszłość.
    Uderzające jest to, że BRAK w tej chwili „twardych” narzędzi zapobiegających transferom. Kluza może tylko nastraszyć banki takimi wywiadami. „Rozpoczęliśmy prace nad zmianami legislacyjnymi dotyczacymi limitów koncentracji” – czyli zorientowali się zbyt późno w sytuacji.

  618. 308
  619. 310
    suav pisze:

    a walutowego szaleństwa ciąg dalszy…

    Panie Piotrze tempo umacniania złotówki było szybkie, ale co powiedzieć teraz o jej osłabianiu?

  620. 309
  621. 311
    pit65 pisze:

    P.Piotrze

    Kapitalizacja firm na Wall Sreet zmalała o wiecej niż straty LB.Gdzieś wyczytałem 400bln.NIeważne.
    To są aktywa w bilansach nie tylko funduszy ale i firm , by je pokryć zdaje się trzeba coś zbilansować.
    Zdaje się ,że następny rok będzie też ciekawy.

  622. 310
  623. 312

    @cerutin

    To były kursy na koniec dnia skopiowane z http://www.bankier.pl.

    Dziś są znacznie wyżej

    USD 2.9407 +4.66%
    EUR 3.7814 +2.90%
    CHF 2.5257 +3.68%

    źródło: http://www.bankier.pl 22.10.2008 r. g. 13.30

    Pozdrawiam

    Jerz Krajewski

  624. 311
  625. 313
    piotrkuczynski pisze:

    @ Suav

    Otóż to. Samo osłabienie byłoby ok., ale tempo jest wysoce niepokojące. A podniesienie przez Węgry stóp z 8,5 do 11,5 procent to klasyczny syndrom argentyński. Nic dobrego nam to nie wróży.

  626. 312
  627. 314

    @piotrkuczynski

    Wszystkie banki w Polsce są bezpieczne jeśli patrzy sie na to bezpieczeństwo przez pryzmat lokat i depozytów ?

    Na razie ustawa o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym nie została znowelizowana.

    Obecnie gwarantuje on tylko 1 tys. euro w 100 procentach.

    Od 1 tys. do 22,5 tys. euro w 90 poc., a więc w przypadku upadku banku 10 proc. środków idzie na strat.

    Kwoty powyżej w ogóle nie są gwarantowane.

    Odsteki nie są naliczane od dnia ogłoszenia upadłołości, a syndyk może wyplacić zgromadzone środki w banku po kilku latach.

    I to ma być bezpieczeństwo.?

    Polskie banki może nie będą padały ze względu na toksyczne papiery, ale na bankructwa ich klientów biznesowych. To pewnie będzi trwało i ustawa o BFG do tego czasu zostanie znowelizowana.

    A jeżeli nie zostanie?

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  628. 313
  629. 315
    piotrkuczynski pisze:

    Proszę nie siać paniki. Ustawa jest w sejmie i chyba nie ma Pan wątpliwości, że zostanie przyjęta? 50 tys. euro olbrzymiej większości Polaków wystarczy. Dla część, jeśli są przestraszeni, rozwiązaniem jest umieszczenie pieniędzy w klku bankach. Milionerzy jakoś o siebie zadbają.

  630. 314
  631. 316
    Hermes pisze:

    Jak można zarobic na własnym długu.Sprzedac go za dolara innym państwom i przy tak gwałtownie umacniającej sie własnej walucie odkupic go po 50 centów. Zgadnijcie, które z państw jest największym terrorysta ekonomicznym? Ciekawe czy jeszcze raz uda sie im oszukac prawa ekonomii i zmusic reszte do niewolniczej produkcji i pracy na nieswoje długi. Czy przywódcom politycznym tak naprawde zależy na rozwoju własnych gospodarek. Wiecie już teraz gdzie odpłyną nasze ciężko zarobione zlotóweczk, yuany forinty, dirhamy, riale saudyjskie itd.? Wiecie kto niosąc „swiatłą cywilizację” kreuje swiatową inflacje, blokuje postęp technoligiczny i ogranicza przedsiębiorczosc na swiecie?

  632. 315
  633. 317
    Catnip pisze:

    USDPLN
    To co się dzieje ze złotówką jest straszne
    Firma w której pracuję traci dziennie setki tysięcy na tak szybko osłabiającej się złotówce
    od poniedziałku nakłaniałem menadżera działu księgowego do zapłacenia faktur rozliczanych w USD ale oczywiście jak ktoś na szczeblu niżej może mówić co ma robić
    i w ciągu tych 2 dni straciliśmy niecałe 200 000 PLN (spokojnie starczyło by na wypłaty dla pracowników+opłaty stałe)
    do tego dochodzi zmniejszenie exportu który notujemy od połowy sierpnia…już nie chcę liczyć jakie to straty…

  634. 316
  635. 318
    stoje_i_patrze pisze:

    @Hermes

    ooooo i jest moje U.S. Treasury, supplementary financing account :) dla FED

    w ramach:
    http://www.federalreserve.gov/releases/h41/Current/

    @wszyscy
    Ja cały czas twierdzę że dolar musi się umacniać bo mocny dolar musi zachęcić do kupienia potwornie wielkiej ilości obligacji. Uważam że ich ceny (obligacji) są kluczowe i tu szukam odpowiedzi „co dalej”.
    Póki one nie pękną to nie będzie TEGO kryzysu (pomijam derywaty które też są zagadką).
    Jak pęknie rynek obligacji to proponuję lecieć do sklepu po konserwy :)

  636. 317
  637. 319
    stoje_i_patrze pisze:

    @Adam Duda, Piotr Kuczyńskie
    W sprawie Keynesistów polecam wpis Misha:
    http://www.tinyurl.pl/?S1tjSDMX

    wycinek:
    „Is there a Keynesian on the planet who can think more than one second ahead?

    Paulson and the Keynesian fools want banks to lend. For what? What is it we need more of? Houses? Condos? Pizza Huts? Home Depots? Lowes? Nail salons? Strip Malls? Walmarts? And if by some miracle banks did lend that money and new stores were built, who is there to buy? What would happen then? Is the amount of money that can be thrown at problem unlimited? What about the problems that will create? Can problems be postponed forever? Is there a Keynesian on the planet who can think more than one second ahead?”

  638. 318
  639. 320
    Hermes pisze:

    O proszę i co ma zrobic przedsiebiorczy czlowiek jak ciezko zarobiony kapitał ucieka mu z firmy a za rzadzących ma…i tutaj mi brak okreslen.

  640. 319
  641. 321
    stoje_i_patrze pisze:

    @Jerzy Krajewski
    >Odsteki nie są naliczane od dnia ogłoszenia upadłołości, a syndyk może wyplacić zgromadzone środki w banku po kilku latach.

    Jakieś dane, linki na poparcie tezy? Nie daję sobie ręki uciąć ale BFG ma ileś tam dni na wypłatę pieniędzy gwarantowanych. Chyba że miałeś na myśli kwoty powyżej gwarantowanych, to się zgodzę. Nie jestem jednak pewien braku odsetek – z której ustawy to wynika bądź przepisu (nie jestem specjalistą od masy upadłościowej). Z góry dziękuję za odpowiedź.

    W sprawie ustawy która jest w sejmie (podwyższenie do 50tys euro i 100% wypłaty) – mamy trzy druki w sejmie: 1126, 1127 i 1149 i po drugim czytaniu zostały skierowane do Komisji Finansów Publicznych. Myślę że szybko sprawa zostanie załatwiona a w życie wejdą już w połowie/koniec listopada.
    Miejmy nadzieję że do tego czasu nic się nie stanie

  642. 320
  643. 322
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie tych gwarancji to jest na nie duże parci i ciśnienie i szybko się powinni uwinąć. Dzisiaj Komisja Finansów Publicznych (FPB) miała spotkanie w tej sprawie. W PAP dzisiaj o NBP w tej sprawie:
    http://stooq.pl/n/?f=202034&c=1&p=18

  644. 321
  645. 323
    tadek pisze:

    @niedźwiadki

    Co wyrabiacie?
    Odpuśćcie, już wystarczy.
    Patrze na notowania i oczka przecieram.

  646. 322
  647. 324
    SkaVege pisze:

    Panie Piotrze,
    jak w świetle nieustającej formacji wodospadu ma się Pana teoryjka? Za każdym razem jak Pan mówi, że to chyba dna, a przynajmniej blisko dna, w kolejnych dniach słyszymy pukanie od spodu. Chyba dnem jest 0, jak mi się zdaje (a wysokość WIG może być ujemna) ;)

  648. 323
  649. 325
    lesec79 pisze:

    Panie Piotrze – mogliby szybciej z tą ustawą ;)
    Na to co się dzieje to ja się dziwię że taki spokojny jestem – ale i tak cholera mnie bierze. Wygląda na to , że Teoryjka jest mocno zagrożona?

  650. 324
  651. 326
    _dorota pisze:

    Ropa poniżej 68, próg bólu dla Rosji to podobno 70 :)
    Artykuł sprzed kilku dni: próby oszacowania „fundamentalnej” wartości ropy http://blogs.wsj.com/environmentalcapital/2008/10/14/crude-counting-how-much-should-crude-oil-really-cost/
    A że „chłopaki zrobią wszystko, żeby cena ropy nie odzwierciedlała fundamentów” – zgoda. Przynajmniej spróbują…

  652. 325
  653. 327
    gregUPR pisze:

    Jeszcze jak WIG20 spadnie do 1000 pkt to może potem wzrośnie do 1300 i „teoryjka” się sprawdzi

  654. 326
  655. 328
    herodot pisze:

    Panie Piotrze!
    czapki z głów :)
    pamietam jak kilka miesiecy temu pisal Pan ze na jesień dolar zacznie ie umacniac :)
    z drugiej jednak strony sądzę, że nawet Pan nie myslał o aż tak gwałtownym umacnianiu sie USD…
    dziś juz po 2.90 za PLNa…
    jak Pan sądzi – dokąd to może nas zaprowadzić ??
    i, wiem to gdybanie… – ile dolar jeszcze może zyskać wzgledem euro i złotego??
    pozdr.

  656. 327
  657. 329
    Paweł pisze:

    @stoje_i_patrze
    Do tej pory miałem dokładnie takie samo zdanie co do kursu USD, obligacji i TEGO kryzysu.
    Po przeczytaniu Twojego wpisu zacząłem się nad tym jeszcze raz zastanawiać.

    Trudno się nie zgodzić z teorią, że mocny dolar jest potrzebny do zapakowania wszystkim obligacji US. Myślę, że duże i szybkie umocnienie dolara właśnie wygląda na taki ruch.

    Tyle tylko, że rynek walutowy jest ogromny. W jaki sposób US miałyby zmanipulować taki rynek. Jeżeli teoria byłaby prawdziwa, oznaczałoby, że mamy wirtualną rzeczywistość, lub zmowę na ogromną skalę (np G7).

  658. 328
  659. 330
    karlkir pisze:

    sytuacja się nie poprawia chyba jedynym sposobem na powstrzymanie spadków było by zamknięcie gpw na miesiąc a może i kwartał albo i dłużej bo poziomy wycen spółek są już tak niskie że chyba dyskontują powoli trzecią wojnę światową albo bankructwo kraju pozostaje okopać się i białą chorągiew wywiesić za kwartał s&p500 byłby około 500 pkt a jakby nas odwiesili to byśmy spadli może o 20% a tak to zrobimy jeszcze 50% w dół od obecnych poziomów być może spółki muszą tak nisko spaść żeby niewielki kapitał mógł odebrać akcje już nie wiem od kogo

  660. 329
  661. 331

    @piotrkuczynski

    Z brakiem nowelizacji o BFG trochę przesadziłem, ale znowu wróciła ona do drugiego czytania.

    Kwoty powyżej 50 tys. euro nie mają być gwarantowane w całym systemie bankowym.

    Dlatego Jan Krzysztof Bielecki dziś w Radio PiN chce, by BFG gwarantował wszystkie środki w bankach w 100 proc.

    Zarobił w Pekao SA kilkanaście milionów złotych i martwi się o swoje pieniądze. Chce, by inni gwarantowali ich wypłatę.

    Ciekawe czy trzyma pieniądze w Pekao SA, z którego za jego zgodą Włosi wyciagneli nie tylko cały zysk za 2007 r., ale i kapitał rezerwowy – 125 proc. zysku w postaci dywidendy :)

    Obecnie wszystkie środki finansowe zgromadzone w jednym banku na dowolnej liczbie kont do 1 tys. euro są gwarantowane w całości, a w przedziale od 1 tys. euro do 22,5 tys. euro w 90 proc. Gwarantowane są środki osób fizycznych i prawnych, w tym firm. Jeżeli podmiot ma pieniądze na rachunkach w kilku bankach, w każdym z nich gwarantowane są one w podanych limitach. Ochronę można więc zwiększyć kilkukrotnie, prowadząc rachunki w kilku bankach”, takie informacje serwis http://www.ibs.edu.pl uzyskał 16 października 2008 r. w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.

    Okazuje się jednak, że są wątpliwości interpretacyjne dotyczące zwielokrotnienia gwarancji. Ministerstwo Finansów chce, by przepisy zostały doprecyzowane tak, by jasne było, że gwarancja na 50 tys. euro dotyczy całego systemu bankowego, a nie pojedynczego banku.

    Nowe zapisy będą korzystniejsze niż te, które obowiązują obecnie, bo gwarantują w 100 procentach znacznie wyższe kwoty. Aby obecnie zapewnić sobie taki gwarancje trzeba byłoby wpłacić po 1 tys. euro do 50 różnych banków.

    Z jednej strony zwiększenie gwarancji do 50 tys. euro jest dla banków korzystne, bo daje klientom poczucie bezpieczeństwa i będzie zniechęcało ich do wypłaty gotówki. Z drugiej jednak zwiększa ryzyko wzrostu składek do BFG, gdyby w kłopoty wpadło w ciągu kilku lat kilka dużych banków.

    Forsowany przez Ministerstwo Finansów przepis, że gwarancja na 50 tys. euro ma dotyczyć całego systemu bankowego, pokazuje, że walczy ono w interesie banków, by mniej gwarantowały i mniej płaciły na BFG.

    Może to też oznaczać, że obawia się ono upadku wielu banków jednocześnie.

    Więcej naten temat http://www.ibs.edu.pl/content/view/1604/37/

  662. 330
  663. 332

    @stoje_i_patrze

    Na wypłatę kwot gwarantowanyh BFG ma chyba 60 dni.

    Na kwoty niegwarantowane trzeba czekać dłużej.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  664. 331
  665. 333
    piotrkuczynski pisze:

    @ gregUPR

    Brawo! Jeden, który zauważył „smaczek” teoryjki ;-. Ona rzeczywiście mówi o czasie i skali odbicia, a nie mówi o docelowym zakresie spadku i tutaj SkaVege nie ma racji – jeszcze nie ogłosiłem, że „to już dno”. Nie znajdzie Pan takiego stwierdzenia.

  666. 332
  667. 334

    @stoje_i_patrze

    Wsród swoich kontrahentów moja firma ma jednego banrkuta – Warszawską Wytwórnie Wódek „KONESER”

    Zgłosiłem już wierzytelności w postępowaniu upadłościowym

    Z dokumentów wynika, że odsetki są naliczane tylko do daty ogłoszenia upadłości.

    W moim przypadku sprawa dotyczyła neleżności handlowych. Myślę, że podobnie jest z odsetkami od lokat.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  668. 333
  669. 335
    karlkir pisze:

    rzeczywiście na pewno to co się broni z teoryjki to wyprzedaż. bo odbicie z 1000 pkt na 1300 to sobie można przemilczeć normalnie zamknąć nie wiem umożliwić transakcje pakietowe jak chcą wychodzić to niech wychodzą ale bez wywoływania paniki i tyle

  670. 334
  671. 336
    pit65 pisze:

    @karlkir

    Czy jak samochody spadną do powiedzmy do 30 % wartosci to też giełdy ale samochodowe nalezy zamknąć.

    Bzdura na kołach……………..

  672. 335
  673. 337
    karlkir pisze:

    wtedy to się zamyka ale fabryki samochodów albo raczej same upadają jeżeli nastąpiło by to w tak krótkim czasie mi chodzi o ograniczenie paniki

  674. 336
  675. 338
    SkaVege pisze:

    Panie Piotrze,
    ja w kwestii formalnej, bo się pogubiłem, a różnica fundamentalna.
    Czy ten wzrost do 30 proc. to
    a) od totalnego dna 30 proc. w górę
    b) odrobienie 30 proc. strat (licząc od dna do szczytu)
    c) jakieś inne 30 proc?
    Niestety, ja jestem przyzwyczajony do stawki 40 proc. :)
    Inna rzecz, że równie dobrze można umieścić w teoryjce do 100 proc, – czy wzrośnie 10, 20 czy 50 to i tak będzie do 100 proc. A skoro bawi się Pan we wróża ;) to może pokusi się Pan o jakieś widełki wzrostu, choćby 10 proc. (np. 20-30)??

  676. 337
  677. 339
    stoje_i_patrze pisze:

    @Jerzy Krajewski
    >>Dlatego Jan Krzysztof Bielecki dziś w Radio PiN chce, by BFG gwarantował wszystkie środki w bankach w 100 proc

    Dla mnie to totalna bzdura. Proszę spojrzeć na to (po angielsku) co dzieje się w Austrii, mówiąc krótko wycofują się z gwarancji na 100% bo gotówka znika z non-bank i to zabija inny rynek. Innymi słowy interwencja wprowadziła zamieszanie, odpowiedź na pytanie czy bez interwencji było by jeszcze wiekszę zamieszanie pozostawiam otwarte

    „MONEY FOR NOTHING AND YOUR GUARANTEEE FOR FREE
    The Australian Government has just realized that providing bank deposits with a AAA guarantee basically destroys the non bank sector as the banks feast on the flow of deposit funds that are deserting the non bank sector.
    So now they have reduced the guarantee.
    The Australian Government has created a two tear financial system and allowed the banks to prey vampire like on the funds in the non-bank sector.
    Its also very bad for government bonds as the rates on government bonds must equalise with deposit rates – and deposit rates are much higher.
    - high deposit rates are being driven by the Banks need to replace funding from wholesale markets with deposits.
    The guarantee has provided Banks with a gift but for non banks and government bonds it is a curse.” (źródło: capitalstool.com)

    @Paweł
    Zgadzam się z twierdzeniem że rynek pieniężny jest ogromny. Powstaje jednak pytanie czy US ma siłę (polityczną, monetarną itd) aby zmienić kurs. Dochodzimy trochę do teorii spiskowej, bo NIE MAM twardych dowodów na to że rząd US spowodował takie ruchy na dollarze. Logiczne jednak wydaje się że tak powinno być.
    Z internecie można przeczytać o tym że cały kryzys był zamierzony, i obecne spadki mają właśnie zmusić do wejścia w obligacje. To są jednak teorie BEZ dowodów, ale logiczne.

    Abstrahując od teorii spiskowych obecnie spotykam się z taki oto wyjaśnieniami umacnienia się dolara:
    - upadek lehmana i wymóg spłaty zobowiązań powstałych w skutek jego upadku
    - awersja do ryzyka
    - pękniecie bańki na surowcach
    - kłopoty w europie i stwierdzenie że kłopoty w europie są większa jak w US (chociażby z powodu większej dźwigni finansowej banków)
    - ogólnoświatowy margin call i żądanie zwiększonego zabezpieczenia
    - brak wystarczającej ilości dolarów na świecie na pokrycie kolejnych strat
    - brak dostępu banków centralnych z krajów EM do linii kredytowych w EBC, FED, BOJ,BoE (przypadek np NBP z frankami)
    Elementy wymienione powyżej bardzo do mnie przemawiają za umocnieniem dolara. Zakładając jednak że FED, EBc i inni mają nieograniczony dostęp do dolarów i wpompowują jego ogromne ilości w rynek (co widać na np. LIBOR) przełoży się niebawem na spadek jego wartości. Zatem po krótkiej deflacji (półrocznej rocznej, oczekuję niebawem wskaxników na minusie) powinna nastąpić inflacja.
    Kończąc dodam, że już robiło się spokojniej, nawet VIX spadał, aż tu nagle nius że Argentyna może zbankrutować i problemy Węgier, Ukrainy i właśnie te dwa niusy zabijają teraz naszą walutę oraz giełdę. Dodatkowo jest w tv straszna nagonka na lokaty (jak rok temu,dwa na fundusze) i zwykli ludzie masowo je zakładają. Przy okazji lokat to proszę zwrócić uwagę na detale bo jak zwykle reklamy kłamią. (np. Lucas bank daje 8% ale tylko w tzw. okresie promocyjnym do 13 stycznia, potem oprocentowanie r/r spada chyba do 6%; trochę inaczej jest w Polbanku 6mgdzie pierwszy miesiąc jest 9r/r potem 4m są 7r/r i ostatni 9%).

  678. 338
  679. 340
    wyluzujcie pisze:

    Widzę że większość razem z Panem Piotrem już gada od rzeczy, trzeba sobie na jakiś czas odpuścić czytanie komentarzy bloga ….

  680. 339
  681. 341
    Hermes pisze:

    Wzmożony popyt na amerykanskie obligacje obserwujemy od połowy 2008. Tłumaczyloby to gwałtowne umocnienie sie dolara od sierpnia tego roku. Do tego dochodzi wstrzymanie podaży amerykanskiej waluty przez wspomniany kryzys kredytowy na amerykańskim rynku bankowym. Ogromna emisja obligacji oznacza tylko tyle, ze powiększa sie amerykański dług rządowy.Nie chce mi sie wierzyc aby rozsądny inwestor kupił bony skarbowe (przy różnicy w oprocentowaniu od 0,5% do 2%) w skali 3 miesięcy mając na uwadze utrzymującą się inflacje i stały aprecjacyjny kurs dolara. Po prostu ktos kupuje bony i finansuje za darmo amerykanom dług kosztem swoich podatników. A projekcja budzetu USA na kolejny rok zaklada zwiekszenie wydatkow na zbrojenia i dalsze powiekszanie deficytu. Nie dosyc, że pieniedzy potrzebuje rząd to pieniedzy potrzebuje amerykanski system finansowy. Znaczy sie ani rząd nie moze sfinansowac dlugów sektora finansowego, ani sektor finansowy nie jest w stanie porzyczyc (czytaj dodrukowac) srodków na sfinansowanie deficytu bo sam potrzebuje pomocy. Amerykanski dlug bankowy i rządowy finansowany jest zatem z zewnątrz. Rynek derywatów oparty na kredytach hipotecznych kontraktach na rope kruszce i inne towary i ogromne wahania na takich rynkach + finansowanie amerykańskiego długu ( a ile jego jest nikt nie wie). Najbliższy szczyt przywódców niemal wszystkich najważniejszych państw świata 15 listopada nic nie wskóra. Wirtualna kasa musi wyparowac a długi muszą byc spłacone i tyle

  682. 340
  683. 342
    Joker pisze:

    Wig 20=24gr AU-nowy rekord
    pzdr

  684. 341
  685. 343
    Joker pisze:

    „The final phase is a self-feeding panic, where the bubble bursts. People of wealth and credit scramble to unload whatever they have bought at greater and greater losses, and gold becomes king”

  686. 342
  687. 344
    szczupak pisze:

    Witam wszystkich. Czytam od jakiegoś czasu tego bloga i mam jedno pytanie w związku z zaistniałą sytuacją. Jeśli mamy aż taki kryzys światowych finansów, którego beneficjentem, jak sugerują niektórzy, ponownie zostanie USA, z racji statusu dolara, to co u licha sprawia, że reszta świata nie pożegna się w końcu bez żalu z dolarem jako walutą światową? Jest przecież chyba świetna okazja?
    Czy to siła psychologicznego bezwładu? Brak rozsądnej alternatywy np. w postaci euro? Siła militarnego, politycznego czy ekonomicznego szantażu? Rozliczenia za ropę? Francuska prezydencja w UE. Czy coś jeszcze innego?
    Co sprawia, że świat nie chce/nie może pozbyć się śmieciowego i toksycznego dolara?

  688. 343
  689. 345
    kosto pisze:

    Zastanawiam sie nad znaczeniem slowa dno.Bardzo modne ostatnio,cieszy sie duzym zainteresowaniem.Jest wielu oczekujacych,wzdychajacych,przyznam,ze i ja do nich sie zaliczam.Tak na pocieche dodam,ze dno jest zazwyczaj plaskie,patrz basen,morze itp.Nasze dno pojawi sie wtedy ,gdy przestaniemy czekac,ba,nawet nie zauwazymy,ze w koncu jest bo bedzie plaskie a my bedziemy sie znow dziwic,zastanawiac i analizowac.

    Pomyslalem sobie,ze na fali smutku odrobina humoru nie zaszkodzi.Pozdrawiam wszystkich bykow.

  690. 344
  691. 346
    stoje_i_patrze pisze:

    Argentyna spada 17%, najmocniej od 1988. Poza tym Dług Argentyny chodzi już gorzej jak w czasie jej bankructwa w tej dekadzie.

  692. 345
  693. 347
    piotrkuczynski pisze:

    @ SkaVege

    E tam, pogubił się Pan ;-) . Akurat. Wyraźnie napisałem (i na razie podtrzymuję): dno do pierwszej dekady listopada, a potem 30% do góry. Od dna, bo od czegóż innego?

    @ wyluzujcie

    Gadamy od rzeczy? Nie bardzo wiem, gdzie… Ale w obecnje sytuacji nie byłoby w tym nic dziwnego.

    @ stoje_i_patrze

    W jutrzejszym komentarzu na Stooq.pl:

    „A propos Argentyny, która też przecież jest w koszyku krajów rozwijających się – duże wrażenie (negatywne) zrobiła propozycja Cristiny Fernandez de Kirchner, prezydenta tego kraju, która zaproponowała, że rząd przejmie kontrolę nad prywatnymi rachunkami emerytalnymi (29 mld USD). Taka propozycja została odebrana jako zapowiedź kolejnego ogłoszenia niewypłacalności przez Argentynę.”

  694. 346
  695. 348
    marbyczek pisze:

    Witam Serdecznie!! Bardzo podoba mi sie poziom prezentowanych tu opinii. Nie ukrywam,ze jestem fanem Pana Kuczynskiego(a takze Pana Gwiazdowskiego i Pana Bialka). Czy zauwazyliscie jak pieknie chodzi frank po zniesieniach fibonacciego? Pierwszy poziom oporu(0.382 zniesienia spadku z 3,14 do 1,957- 2,40) zadzialal spadkiem na okolo 2,2,drugi-50proc.czyli 2.547, przetestowalismy dzisiaj i znowu zaczynamy sie cofac. Czy moze ktos wie ile pieniedzy zapakowalismy w struktury opakowane w polisy ubezpieczeniowe i czy tam nie moga wydarzyc sie jakies nieprzyjemnosci? Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny daje gwarancje tylko 50 proc. do 30 tys.euro.

  696. 347
  697. 349
    Jarek pisze:

    Panie Piotrze .
    Co jest przyczyną faktu że giełda w Budapeszcie który jest obwiniany za obecne nasze kłopoty spada dziś o 3,5% a nasza prawie o 8%?.
    Dlaczego jesteśmy tak przeraźliwie słabi?.
    W bankach paniki nie widać ale jest stały ruch przy likwidacji lokat i zamiennym kupnie walut.
    Do czego nas to doprowadzi?.

  698. 348
  699. 350
    vvaz pisze:

    Czy rzeczywiście USA będą aż takim beneficjentem?

    1. umacniający się dolar za chwilę zabije im eksport z wszelkimi tego konsekwencjami
    2. kiedyś te obligacje trzeba będzie spłacić

    Ad. 1 Mimo biadoleń, że 1.3$ za 1 euro to dla Europy strefa bólu niektóre gospodarki europejskie mocno oparte na eksporcie do niedawna się cieszyły z niezłego kursu. Do czasu. Zejście euro na niższy poziom powinno trochę pomóc – oczywiście bez przesady, przebicie 1.15 będzie raczej złym sygnałem dla strefy euro
    Ad. 2 Te obligacje trzeba będzie spłacić. Przy obecnym stanie gospodarki światowej ich właściciel może zrobić niezły interes.

  700. 349
  701. 351
    pit65 pisze:

    @szczupak

    1.Brawo za definicję dna -takie być powinno i potem P.Piotra odbicie może być nawet 100 %:-))))))

    2. Od czasu wynalezienia pieniadza nic się niezmieniło.Tylko moneta bita przez króla ma wartość /uznawana przez wiekszość poddanych/. A król jest nagi. Ciekawe czasy.

  702. 350
  703. 352
    MaSZ pisze:

    @szczupak

    Amerykanie przez dziesięciolecia budowali potęgę dolara w taki sposób, aby od dolara i USA było uzależnionych wiele krajów. Upadek dolara oznaczałby upadek potęgi USA, a w związku z tym:
    1. Chiny tracą głownego konsumenta ich produkcji, Ich popyt wewnętrzny nie byłby (jeszcze – może za 15-20 lat będzie inaczej) zrekompensować tej luki. Kryzys gospodarczy w Azji.
    2. WIele krajów arabskich ma rodziny panujące, których bezpieczeństwo jest związane z obecnościa wojsk amerykańskich. Paradoksalnie takim krajem jest Arabia Saudyjska.
    3. Gigantyczne rezerwy walutowe w dużym stopniu oparte są na dolarach. Może przez 20 lat można powoli się ich pozbywać w kontrolowany sposów, ale nagły kataklizm dolara oznaczałby katastrofę lub przynajmniej kłopoty dla wielu gospodarek.
    4. UE ma słabą armię. Upadek USA wymusiłby wieloletni proces jej tworzenia, a na to trzeba gigantycznych pieniędzy. A co z NATO? Założmy, że armia amerykańska wycofuje się ze świata, NATO rozpada się, a UE nie ma silnej armii. A równocześnie następuje katastrofa gospodarcza w Rosji, a jej rezultacie wojda domowa a potem jakiś ustrój kwazi faszystowski w Rosji. Polska znalazłaby się z powrotem w roku 1939 ….
    5. MFW i BŚ są zdominowane przez USA, to dodatkowe narzędzie geopolityki w rękach USA.

    Możemy wściekać sie na dolara i USA, ale oba te byty są dziś, na początku XXI wieku jednak pożyteczne, przynajmniej dla Polski

    Pozdrawiam

  704. 351
  705. 353
    marbyczek pisze:

    Panie Piotrze! Co Pan mysli na temat nieprawdopodobnych spadkow na indeksie wyprzedzajacym koniunkture Baltic Dry Freight?( z 12000 do 1292). Czy mozna zryzykowac stukture 3,5-letnia oparta na tym indeksie(Nordea gwarant fracht)? Gramy na zwyzke z ewentualna 100 proc. gwarancja kapitalu?

  706. 352
  707. 354
    piotrkuczynski pisze:

    @ Jarek

    Mniejsza giełda – łatwiej opanować spadki. Ale BUX od szczytu stracił już 60%, czyli podobnie jak WIG20.

  708. 353
  709. 355
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie Argentyny: W tym niusie troszkę historii i szczegółów odnośnie planu
    http://bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a8feHCIdRSew&refer=home

    wycinki:
    „President Cristina Fernandez de Kirchner plans to use the funds’ $29 billion to meet financing needs that have swelled as prices on the country’s commodity exports tumbled. Argentina hasn’t had access to international debt markets since its 2001 default and demand for its local bonds has dried up on concern the government is underreporting inflation.”

    „Fernandez, 55, announced her plan to take over 10 private pension funds [...]. She said the proposal would protect retirees from the global financial crisis and denied trying to „grab the cash” to pay off debt or to finance new programs or projects. The last time Argentina sought to tap workers’ savings was in 2001, just before it halted payments on $95 billion of bonds.”

    International Lawsuits
    The government’s proposal to take control of the funds, including units of London-based HSBC Holdings Plc and Bilbao, Spain-based Banco Bilbao Vizcaya Argentaria SA, still needs congressional approval. BBVA fell 9.1 percent today.
    Fernandez made a bid to regain access to international markets last month, instructing her economic aides to pursue a renegotiation with creditors who rejected the country’s 2005 payout of 30 cents for every dollar of defaulted debt.

    Holders of about $20 billion of bonds turned down that 30- cent offer, which was the harshest sovereign restructuring since World War II, and many have filed lawsuits against Argentina.

    The cost of protecting Argentina’s bonds against default soared today. Five-year credit-default swaps based on Argentina’s debt jumped 3.92 percentage points to 36.08 percent, according to Bloomberg data. „

  710. 354
  711. 356
    ryszardgrabowiec pisze:

    Niedźwiadki wyluzujcie? Panowie nie ten adres!!!
    Tego mi brakowało jeżeli ktos pamięta – kapitulacja byków!!!!!!! To byki były dzisiaj powodem takiej jazdy w dół. LOP spadł dzisiaj z 58 do 55 tys. Pytacie o dno ?
    Może wreszcie niektórzy przekonają sie do analizy technicznej – wiem, wiem to juz jest nudne.
    Czyżby dzisiaj 1380 pkt. wyglądało bardziej prawdopodobnie ? Przecież nie może spadac w niskończonośc.
    Dla byków z krótką pamięcią przypomnę – czas trwania zgodny z teoryjką połowa listopada
    13 miesięcy/55 tygodni – liczby Fibonacciego.
    Zasięg – 50 % zniesienie ( sprawdza się na naszym parkiecie ) to 1380 pkt na WIG 20
    i ok 22 500 na WIg
    Odbicie na które wszyscy czekają to przełom roku.
    Trzymaj się trendu jak poręczy on Cię wyręczy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  712. 355
  713. 357
    piotrkuczynski pisze:

    @ marbyczek

    Wygląda na pewny zysk – ryzyko mikro, a nie mini. Pod jednym wszakże warunkiem: wiary w to, że wystawca przetrwa…

  714. 356
  715. 358
    ryszardgrabowiec pisze:

    A jakby tego było mało to za chwilę Amerykanie wyrysują potężną flagę na SP 500 a nie potrójne dno i wtedy to będzie dramat.
    .

  716. 357
  717. 359
    marbyczek pisze:

    ryszardgrabowiec

    Z flagi lub trojkata to juz wyszli,teraz spadek oszerokosc formacji,czyli na 640 lub na linie 80-letniego trendu wzrostowego okolo 500pkt.Co sadzisz o przebitej linii 10-letniego trendu na ropie?Czyzby PKN dzisiejszym spadkiem -10proc. to przewidzial?

  718. 358
  719. 360
    karlkir pisze:

    martwi mnie tempo osłabiania złotówki szczególnie że mam lotos a oni zdaje się jakiś krótkie na dolarze mają ciekawe jakich zniszczeń dokonają zabezpieczenia przed umocnieniem złotówki w innych firmach

  720. 359
  721. 361
    Hermes pisze:

    @waz

    ad 1 Amerykanie duzo więcej importuja i mniej eksportuja takze silny dolar dla nich przynajmniej w tej chwili nie jest az tak uciązliwy
    ad2 Większosc papierów skarbowych ktore, rozeszły sie po emisjii to tzw treasury bills (krotkoterminowe bony skarbowe 4 tygodniowe, 3 i 6 miesięczne i 1 roczne). Poczawszy od marca tego roku „ktos” intensywnie kupuje te bony a to znaczy ze przy rosnącym kursie dolara i utrzymujacej sie podwyzszonej inflacji jest duzo „w plecy” na takich operacjach. Znaczy sie finansuje amerykanom dlug przynajmniej na razie.http://www.federalreserve.gov/releases/h41/
    Jeżeli amerykanie nie zaczną produkowac i nie zaprzestana konsumpcji to dolar bedzie sie osłabiał. Ja mam takie dziwne wrazenie ze ten osrodek konsumpcji przesunie sie na wschód jak pozegnamy się z kryzysem. Obstawiłbym scenariusz z ponownym oslabieniem sie dolara na przelomie roku (co zapewne zbiegnie sie z korekta na rynkach akcji) ale dlugoterminowo amerykanie nie pociagna takiej polityki jaka prowadzili za czasow Busha. Moim zdaniem po podejzewam pokaznej korekcie na dolcu nastąpi dlugoterminowy trend aprecjacji dolara.

  722. 360
  723. 362
    szczupak pisze:

    Wychodzi na to, że dolar jako waluta światowa nie ma w tej chwili alternatywy. A najbardziej prawdopodobna alternatywa to chiński yuan za 10-15 lat. Przyznam, że obie te opcje są niespecjalnie pociągające. Tym bardziej, że zakładają upadek obecnego emitenta oraz podobne, brzydkie cechy przyszłego. Może w tym tkwi problem? W bezwładności psychologicznej? Zakładamy, że emitent światowej waluty musi być silnie uzbrojonym bandytą. Zyski emitenta są może i niezwykle kuszące ale tak jak nadmiar używek, mają opłakane skutki uboczne. I to w stosunkowo krótkim czasie.
    Moim zdaniem, albo waluta światowa tak naprawdę nie jest potrzebna i po dolarowych wstrząsach nastąpi okres szczęśliwego bezkrólewia,albo jest niezbędna i z braku realnych alternatyw wykrystalizuje się coś co pozwoli światu rozwijać się na w miarę pewnym fundamencie. Bez zbędnego a kosztownego i niebezpiecznego hamulcowego i coraz to nowych królików wyciąganych z kapelusza.
    Mam nadzieję, że TEN kryzys będzie katalizatorem i jeśli waluta światowa jest niezbędna wykrystalizuje coś sensownego wcześniej niż Chińczycy dojrzeją.

  724. 361
  725. 363
  726. 362
  727. 364
    zezowaty Zorro pisze:

    @stoje_ipatrze
    MIFF (nomen omen) to 0,54 biliona. Kupuje wszystkie papiery dłużne z terminem zapadalności

  728. 363
  729. 365
    Paweł pisze:

    @stoje_i_patrze

    Właśnie!
    deflacja, a później inflacja to jest właściwa kolejność.

    Od dłuższego czasu się nad tym zastanawiam, ważąc różne argumenty.

    Ciekawe jak to będzie w Polsce, bo nie koniecznie musi być tak samo jak na zachodzie.
    Przynajmniej czas trwania kazdej z tych faz ma szanse być inny.

    Oczywiście w Polsce: dziura w budżecie, służba zdowia, retoryka rzadu, obsługa długu w walutach i generalnie potrzeby, które w końcu można zaspokoić dodrukiem pieniędzy.
    Z drugiej strony jednak myślę, że jak firmy nie będą mogły sprzedać swoich towarów, to na pewno zrezygnują ze swoich wysokich marż, zwolnią część pracowników, obniżą koszty. Wtedy ceny towarów przynajmniej chwilowo spadną.

    @Pan Piotr
    Bardzo jestem ciekawy Pana opinii w tej sprawie. Tutaj, czy też na Stooq przy okazji.
    Wprawdzie dyskusja miała być o teoryjce, ale wydaje mi się, że warto poruszyć szerzej temat inflacja/deflacja czas oraz zasięg, Może jakaś nowa teoryjka :-) .
    Z wyrazami szacunku.

  730. 364
  731. 366
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Marbyczek
    Dopiero została naruszona, więc z wnioskami nalezy poczekac, ale po ,,klasycznej ” piątce należy sie trójka korekcyjna

  732. 365
  733. 367
    MB pisze:

    @stoje_i_patrze

    Czegoś nie rozumiem – rząd USA(masoni? cykliści?) pompuje dolara, żeby zaparkować obligacje? Nie prościej po prostu samemu te obligacje kupić za wydrukowany kesz? Nie wspominając o fakcie, że mocniejszy dolar oznacza że te obligacje są dla zagranicznych inwestorów droższe(ew. może zachęciłaby ich wizja dalszej aprecjacji $, ale to już ruletka).
    Na zdrowy rozsądek, to jeżeli chcemy sprzedać więcej obligacji, to oferujemy lepszą cenę(wyższy %) – correct where im wrong, ale nie rozumiem twoje toku rozumowania.
    (Wogóle jakie jest oprocentowanie amerykańskich papierów skarbowych i jaką ma tendencje – rośnie, maleje?)

  734. 366
  735. 368
    kosto pisze:

    Nie bylo mnie kilka godzin w domu.Po 22 spojrzalem na indeksy,wykresy piecioletnie i wyglada to tak,jakby wykresom puscily zwieracze.Leci z gory na dol.Jesli jutro nie nastapi odbicie,to fala wyprzedazy bedzie jeszcze bardzo dluga.To juz nie jest problem samej gieldy.
    15 listopad,spotkanie G20 ,jako poczatek serii spotkan dla rozwiazania problemu rynkow finansowych.Zaczynam sie martwic…
    I ciagle spadajaca cena zlota,nie rozumiem.

  736. 367
  737. 369
    henryk pisze:

    Czy aktualnie są jakieś racjonalne argumenty, aby dolar był walutą rezerwową ?
    Oprócz tego jednego, że pełni tą funkcję

  738. 368
  739. 370
    tadek pisze:

    @ryszardgrabowiec

    A jak technicznie patrzysz na mWIG40? Na mój rozum to pomimo siły trendu powinien odpuścić w strefie 1740-1620. A ponieważ dawno wlazł w tą strefę to zakładam że prawie doszedł do dna.
    Z WIG20 to miałeś rację. Szacuneczek. Musiałem dzisiaj spierniczać z niemiłą stratą.

  740. 369
  741. 371
    Slyv pisze:

    Mysle ze zbyt wilu krajom zalezy na stabilnosci USA i NATO, najwazniejsze: Arabia, Izrael, Chiny (tu mam watpliosci, ale jak USA padnie to Chinska gospodarka oaprta na eksporcie pewnie tez). Dlatego USA nie ma problemu z obligacjami, i dolar tak odpalił.

    Gorzej u nas. Z tym przypominam ze PLN wcale nie jest aż taki słaby do euro, jesteśmy raptem na poziomie sprzed roku, jeszcze jest dużo miejsca na osłabianie. Dzisiaj i wczoraj odwiedziłem kilka kantorów i banków, paniki nie ma, ludzie spokojnie zakładają te lokaty 8.5%. Bardziej niepokojące rzeczy dzieją się w kantorach. W połowie kantorów dzisiaj przed południem nie mieli już Euro, czyżby początek paniki na PLN?

  742. 370
  743. 372

    Radziłem 12 października: sprzedawać akcje jak najszybciej, a 17 października – kupować dolary i euro.

    I wyszło na moje.

    Rady na przyszłość?

    Szukajcie na http://www.gepardybiznesu.pl

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  744. 371
  745. 373
    stoje_i_patrze pisze:

    W temacie franka, oraz swapów NBP. Jak wiemy w swapach walutowych zaoferowanych przez NBP nie było franka. NBP mocno pracuje nad tym aby zaoferować franki w swapach. Jakież było moje zdziwienie (nie śledzę ostro niusów forexowych) jak ECB dopiero 20 października zrobił z SNB pierwszy swap euro-franek. Więcej o tym tutaj:
    http://www.tinyurl.pl/?KEm7HHv5

    I teraz pytanie. Skąd NBP weźmie franki skoro ECB podał że brakuje ich w euroregionie. Od ECB czy SNB? Jakoś kiepsko to widzę że wezmą nasze złotówki. Całkiem możliwe że za euro lub dolary.

  746. 372
  747. 374

    PiotrKuczyński

    A propos OFE w Argentynie.

    W planie antykryzysowym dla Polski dałem polskiemu parlamentowi następującą radę:

    1. Trzeba uchwalić ustawę, która od 1 stycznia 2009 r. przeniesie aktywa obowiązkowo ubezpieczonych z Powszechnych Towarzystw Emerytalnych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zapisami na indywidualnych kontach emerytalnych i zakazać ZUS-owi inwestowania pieniędzy w akcje i inne ryzykowane papiery. Obowiązkowe składki powinny być inwestowane tylko w skarbowe papiery wartościowe. Warto wprowadzić pięcioletnie moratorium na sprzedaż akcji, które byłyby przejęte przez ZUS z otwartymi funduszami emerytalnymi. Fundusze emerytalne tworzą bowiem sztuczny popyt na akcje. Ponadto PTE zdzierają za wysokie opłaty z przyszłych emerytów.

    Co Pan o tym myśli?

    Jako keynsiscie powinno się to Panu spodobać.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  748. 373
  749. 375
    stały_czytelnik pisze:

    W tym momencie, gdy to piszę (22 października, 22:46) USD jest po 2,9950.
    Czy jutro rano obudzimy się z kursem 3,10?

  750. 374
  751. 376
  752. 375
  753. 377
    atomm pisze:

    hmmm…
    Panie Piotrze nie wiem czy czyta pan blog pana Wojciecha Białka – tam wraz z autorem przewidujemy podobne zachowanie sie rynku – osiagniecie srednioterminowego dolka w koncowce pazdziernika i 30% odbicie, po ktorym dalszy zjazd – mam nadzieje ze nie bedzie to popularna teoryjka, bowiem wtedy na pewno tak sie nie stanie ;)
    pozdrawiam

  754. 376
  755. 378
    stoje_i_patrze pisze:

    Znalazłem ciekawy wpis w kontekście mojego ostatniego wpisu o frankach (też ten sam link o ECB i SNB nagnieżdzony). Pytanie o kondycję sektora bankowego w Szwajcarii
    http://www.kathylien.com/site/swiss-franc/swiss-banks-in-trouble

    I ciekawostka której nie wiedziałem:
    One cancerous problem the Swiss banking system has is Phil Gramm. Senator Gramm, as you remember, had the Glass-Steagall Act repealed while his wife sat on the board of ENRON, He opened the doors of US banks so that they were able to engage in risky derivative products, like “enhanced yield” money market SIVs and CDOs. Seventy-percent of those CDOs were exported abroad, where Gramm, now the Vice Chairman of UBS, could use them to destroy his own Swiss bank.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Phil_Gramm

  756. 377
  757. 379
    Hermes pisze:

    @Szczupak

    Wiesz co oznacza wprowadzenie światowej waluty???? Koniec rynków finansowych jako takich!!! Spłaszczenie sie i minimalizacja cykli koniunkturalnych. Dobre by to było gdyby odpowiedzialni za światowe finanse wykazali dużo rozsądku i egalitaryzmu. Wprowadzenie światowej waluty niesie ze soba duzo udogodnien w postaci szybszego przeplywu kapitalu, technologii ludzi. Wyrowna poziom zycia w wielu zakątkach globu. Może nawet niepotrzebne bedą wojny i prowokacje ze strony panstw bo panstw juz nie będzie. Tylko, że ja akurat w taki scenariusz do konca nie wierze..W przypadku takiego wypadku wydarzeń nie będzie już żadnej oazy aby chronic swoje oszczędnosci. Pozostaną wielkie korporacje, wielki kredyt i wielkie rody finansowe.Dla pozostałych praca za dach nad głowa i kromkę chleba.

  758. 378
  759. 380
    anpe pisze:

    Panie Piotrze
    W EU rzady wsparly banki na ponad 2 bln, w USA na 1/3 z tej kwoty. Dziwne wnioski mozna wyciagac z tego faktu. Prosilbym o krotki komentarz czy w EU jest az tak zle.

  760. 379
  761. 381
    pluszowy pisze:

    @Pawel – w sprawie scenariusza deflacyjnego
    @cala gromadka – w temacie neoliberalizm v/s Keynes
    http://72.36.139.202/politicsandletters/showDiary.do?diaryId=161

  762. 380
  763. 382
    lesec79 pisze:

    Jeszcze trochę spadnie – sprzedam butelki i wykupie pół indeksu ;) a ja głupi dołek na 2200 obstawiałem…

  764. 381
  765. 383
    lesec79 pisze:

    Nie wiem co o tych usiakach myśleć – teoria spiskowa o celowym zwaleniu w dół dolara i obecnym wywindowaniu jest juz powszechna. Z taka dziura w budżecie prawde mówiąc i tak muszą emitować te obligacje , a świat musi je kupić. Zróbmy sondażyk – na ile uważacie obecne umocnienie $$$ za zorganizowana wcześniej akcje? Ja jestem głupi i nie mam pojecia…

  766. 382
  767. 384
    figo pisze:

    @Gospodarz

    Jestem rozczarowany Pańską działalnością w ostatnim miesiącu.
    Mrożące krew w żyłach opowiesci o 600bln derywatów i braku jakichkolwiek pieniędzy na ich pokrycie są panikarstwem. W dodatku działo się to we wrażliwym czasie gdy Kowalski podejrzliwe patrzy nawet na lokaty w banku, a jednostki TFI umarza bez względu na poziomy wycen i zaliczone straty.
    Oczywiście jest aż tyle derywatów, ale tylko niewielka ich część ma jakiekolwiek szanse okazać się toksycznymi (słynne CDSy to tylko kilka procent rynku derywatów). Ergo nikt poważny nie twierdzi że straty przekroczą 3-4bbln, a ta suma już nie wygląda tak imponująco wobec światowych PKB jak budzące strach 600bln.
    Nasza giełda jest istotną częścią gospodarki. Głębokie załamania na rynku finansowym szkodzą strefie realnej. Zatem sianie paniki wtedy kiedy jest jej pod dostatkiem mógłby Pan sobie darować. Duże spadki były nieuniknione, ale jakaś ich część wynika z naszej lokalnej paniki. Widziałem to na własne oczy gdy mój szwagier, który od kilku lat składa sobie systematycznie na funduszu akcyjnym po obejrzeniu pańskiej rozmowy z M.Zuberem na jakiejś stacji poleciał natychmiast wszystko umorzyć powtarzając mantrę: „wszystko się zawali, trzeba choć trochę uratować”. Wcześniej miał zamiar dalej co miesiąc dopłacać do przyszłej emerytury, a jednostki umarzać za kilkadziesiąt lat. Był Pan na tyle sugestywny z tą wielokrotnością światowego PKB że nie udało mi się szwagra powstrzymać, choć próbowałem. Nikt nie karze słuchać analityków, ale w idealnym świecie analityk powinien rzetelniej przedstawiać sprawę.

  768. 383
  769. 385
    Arturo pisze:

    Panie Piorze, zbyt wiel osób obstawia dołek, korektę i dalszy spadek. Muszę się jednak zgodzić z Pana tezą sprzed ładnych paru miesięcy: jesteśmy w czasie, kiedy analiza techniczna przestaje funkcjonować. Także nie patrzmy na fale, liczby, formacje, itd. tylko na ogólny klimat inwestycyjny. A ten jest beznadziejny! Co można tłumaczyć bliskością dołka. Moim skronym zdaniem dołek będzie dzisiaj, może w przyszłym tygodniu. I nie będzie kolejnej długotrwałej fali spadków. Wiem, że jest to opcja mało popularna na forach giełdowych. Ale rynek jest tak wyprzedany, że w maju możemy być na 2500 pkt. A później nie zejdziemy już poniżej 1800-1900 pkt.

  770. 384
  771. 386
    SkaVege pisze:

    @ Pan Piotr,
    „2. Najpóźniej do końca pierwszej dekady listopada na rynkach zostanie osiągnięte dno. Potem indeksy będą rosły i na przełomie roku mogą odrobić nawet 30 procent strat.”
    mam nadzieję, że nie jestem jedynym dla którego to zdanie nie było jasne. Jakby Pan napisał nie „odrobić”, ale „skoczyć”, „wzrosnąć”, sprawa byłaby oczywista. Taka mała uwaga metodologiczna, skoro jesteśmy przy teoryjce.
    Z innej beczki: jeszcze latem Pan pisał, że to dno w najgorszy razie do 1600 dotrze, od tego czasu już się Pan nie upiera przy tym?

  772. 385
  773. 387
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Tadek
    Nie obserwuję tego indeksu, ponieważ rynek małych spółek jest mało płynny i analiza może być lekko nieprecyzyjna. Jednakże skoro jesteś zainteresowany to myślę, że ok. 1550 pkt można oczekiwać zatrzymania na dłużej, ale nie wcześniej.
    @Lessec79
    Nie martw się, nawet analitycy z domów maklerskich, którzy powinni doradzać swoim klientom mylili się.

    @Jerzy Krajewski
    Mam nadzieję, że nie mówisz poważnie. Zusowi to ja bym nawet biletu do kina nie powierzył.
    Kto ma zarabiać na emerytury ludzi wypranych przez system, w którym przyszło nam żyć – urzędnicy, którzy przez całe życie przystawiali pieczątki? A może idioci?
    System emerytalny tak jak i inne systemy w tym kraju są niewydolne – ale OFE to jedyna droga do pomnażania zebranych składek. Nie wińmy zarządzających za krach systemu finansowego świata. Wbrew obiegowym opiniom jest tam paru gości z głową na karku. Masz dla nich i dla ,,takich” zgromadzonych kapitałów alternatywę.
    Dzisiaj każdy jest mądry i próbuję doradzać.
    Proponuję przemyśleć bardziej nastepne wpisy i nie obwiniać tych, którzy nie są winni.
    A może kapitały zainwestować w…….. kaczki

  774. 386
  775. 388
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Ska Vege
    A może potrzbujesz potwierdzenia notarialnego poziomów indeksów?
    @Figo
    Jeśli chcesz słuchać p. Zubera i składać jajeczka do koszyczka to Twoja i Twojego szwagra sprawa, ale gdybyś wówczas posłuchał Pana Piotra to sprzedałbyś akcje i kupił shorty. Policz ile byłbyś do przodu.
    Ludzie nie obwiniajcie innych za własne błędy. Jeśli możesz to odtwórz sobie cały wywiad i posłuchaj jeszcze raz co mówił dokładnie Pan Piotr.
    Tego typu wpisy przypominają mi stare dobre czasy z naszym wielkim Papieżem. Zamiast słuchać co miał nam do powiedzenia w sprawach naprawdę istotnych to my słyszeliśmy tylko zdanie o kremówkach.

  776. 387
  777. 389
    piotrkuczynski pisze:

    @ Figo

    Nie mam w ogóle czasu i dlatego też nie odpowiadam (naprawdę z bólem serca) na pytania, ale tego przepuścić nie mogę. Mało tego, po raz pierwszy na tym blogu nie zachowam spokoju i będę niegrzeczny. Trudno – gdzieś jest granica, a Figo ją przekroczył.

    Powiem więc wyraźnie: bredzi Pan drogi Panie. Bredzi Pan powtarzam i obraża mnie Pan. Tyle inwektyw – trudno zasłużył Pan w 100%. Teraz do rzeczy:

    1. O derywatach piszę od ponad roku. Nawet dłużej niż od roku. Wszyscy, którzy bywali na spotkaniach ze mną są świadkami. To, co piszę też o tym świadczy.
    2. W ostatnim miesiącu pisałem o 600 bln bombie (przypominam, ze to określenie Warrena Buffeta nie moje) TYLKO w odpowiedzi na pytania.
    3. Nie wie Pan ile jest szkodliwych derywatów, a to, że 600 bln USD to 10 lat PKB świata jak widać Pana nie przekonuje, że to są PUSTE pieniądze? Proszę poczytać o efekcie domina.
    4. Nie wiem, o jakiej rozmowie z Zuberem Pan mówi, ale ja w ostatnich miesiącach wręcz cedzę słowa. Jeśli wystraszyłem to nie ja. Proszę zaglądnąć na mój blog w gazeta.pl – zarzucają mi tam, że wiem więcej niż piszę, a nie piszę wszystkiego, żeby nie straszyć.
    5. W KAŻDEJ rozmowie i komentarzu przestrzegam przed paniką i zachęcam do zachowania spokoju.
    6. To ja wystąpiłem publicznie przeciwko dziennikarzom, którzy sieją panikę i opowiadają nieprawdziwe rzeczy. Nikt inny tego nie zrobił.
    7. Nie znajdzie Pan żadnego mojego publicznego wystąpienia, w którym straszyłbym Polaków.

    Uważam, że Pana uwagi to typowe szukanie kozła ofiarnego. Zapewne stracił Pan jakieś pieniądze i zamiast winić siebie szuka Pan ofiary. W stosunku do mnie jest to wyjątkowo niesprawiedliwe – wręcz zniesławiające. Można kogoś nawet nienawidzić, ale trzeba zachować umiar i postarać się o obiektywizm.

    Odwołuję się do Uczestników Forum z prośbą o opinię. Mnie się przelało.

    PS

    Owszem, ostrzegałem (nie straszyłem), ale PRZED rozpoczęciem spadków - od dwóch lat.

     

  778. 388
  779. 390
    Linquist pisze:

    W potoku narzekania i zadowolenia na gwałtowne zmiany kurs walut trafiłem na opinię o prawdopodobnym cięciu stóp procentowych CHF w przyszłym roku do 2% (spowolnienie w Szwajcarii) ??
    Wciąż mówi się u nas o wejściu do strefy euro w 2012 (abstrahując od realnych możliwości) Czy wobec dużego prawdopodobieństwa pozostawienie u nas stóp procentowych na niezmienionym poziomie właściwą strategią wobec kredytu hipotecznego w frankach może być pozostawienie posiadanego zapasu gotówki na trywialnej 9% lokacie w SKOK. Myślałem o wykorzystaniu dołka na franku do częściowej spłaty kredytu, a z dniem dzisiejszym okazuje się, że na rynku walutowym silniejsze od tzw. fundamentów mogą być bieżące potrzeby gotówkowe rynków finansowych.

  780. 389
  781. 391
    ryszardgrabowiec pisze:

    Mnie znajomi często pytają co powinni zrobić w danej chwili cylku giełdowego lub konkretnej akcji. Dawno wyzbyłem się pokusy radzenia. Wiecie dlaczego ?
    Jak ja się pomylę w swojej inwestycji to najwyżej żona nie zrobi mi kolacji , ale jak mój znajomy mnie posłucha i będzie inaczej to mam prze……….
    Tak jest z człowiekiem – obwiniamy każdego tylko nie siebie.
    Powtorzę to po raz enty… nie znam lepszego komentatora giełdowego od Pana Piotra!!!!!!!!
    Mam tylko nadzieję, że przez takich jak Figo nie będziemy zdani jedynie na własne ,,przemyślenia”, bo jak się okazuje nie jest z tym najlepiej.
    Każdy ma swój próg bólu.

  782. 390
  783. 392
    ryszardgrabowiec pisze:

    Zasłyszane:
    ,,….Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mężczyzna
    obwiescił, że będzie kupował małpy płacac po 10 dolarów za sztukę.
    Wiesniacy, widzac, że małp dookoła jest pod dostatkiem, wyruszyli do
    lasu, aby je łapac. Mężczyzna kupił tysiace małp po 10 dolarów, ale
    kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszac, wiesniacy zaprzestali
    starań. Mężczyzna zatem oglosił, że zapłaci za małpę po 20
    dolarow. To sprawiło, że wiesniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapac
    małpy.
    Wkrótce populacja małp jednak spadła jeszcze bardziej i ludzie
    zaczęli wracac do swoich gospodarstw. Stawka została podniesiona do
    25 dolarów, a małp zrobiło się tak mało, że problemem było w ogóle
    zobczyc jakas małpę, a co dopiero ja złapac.
    Mężczyzna zatem ogłosił, że kupi małpy po 50 dolarów za sztukę!
    Ponieważ jednak musiał udac się do miasta w ważnych interesach, jego
    asystent pozostał w wiosce, aby prowadzic skup w jego imieniu.
    Pod jego nieobecnosc asystent zaproponował wiesniakom: ‘Popatrzcie
    na te ogromna klatkę i te wszystkie małpy, które zebrał. Sprzedam je
    wam po 35 dolarów, a gdy mężczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu
    je po 50 dolarów.’
    Wiesniacy wydobyli wszystkie swoje oszczędnosci i wykupili wszystkie
    małpy.
    I nigdy więcej nie zobaczyli ani owego mężczyzny ani jego asystenta,
    tylko wszędzie małpy…”
    Witajcie na WALL STREET.

  784. 391
  785. 393
    Mackie pisze:

    Panie Piotrze jak to jest ? Poranny Pana komentarz z Xelionu jest przeklejany do bloga na gazecie (Rynki bez stereotypow) w wersji nie pelnej ? A dzis w ogole nie ma komenetarza na Xelionie, ale jest na gazecie. Straszne zamieszanie. Pozdrawiam i gratuluje blogow. Wszystkich :)

  786. 392
  787. 394
    pit65 pisze:

    apropo czarnej dziury wysysającej rynek dolara.Jak mówi przysłowie bilans musi wyjść na zero. Wykreowano wirtualny pieniądz , ale straty są już realne. Każdy kto posmakował kontraktów na WIG20 to wie. Przy lewarze 60:1 to czyste szaleństwo.
    Osobiście przy lewarze 3:1 na kryzysie Rosyjskim omal nie zbankrutowałem.
    ..ale wracam do tematu bilansu musi wyjść na zero …..a to oznacza że aby nie zbankrutować trzeba wyrównać aktywa ,czym najbardziej płynnymym instrumentem
    …gotówka.
    Gdyby to była sprawa marginalna pozwolono by zbankrutować, ale chodzi o upadający system.
    Poulson ma rację dodrukowując pieniądz w tym sensie ,że po drugiej stronie jest tylko chaos. Wolnego rynku tam nie będzie ,raczej wolna amerykanka.
    Jeśli ten zabieg sie uda wszyscy zapłacą za czasy prosperity. Rachunek wystawi inflacja.
    A z infalacją klasyczna ekonomia umie sobie radzić z chaosem niestety nie.
    Biały Rycerz Poulson wystawił czek in blanco na wszystkie straty w systemie.
    Ich miara będzie ilość wpuszczonego pieniądza /pustego/ do systemu.
    Marzenie kazdego bankruta sie spełnia na jawie.
    Na marginesie -ile to debat odbyło sie na forum ONZ celem oddłużenia tzw. 3-go świata. Głodujace dzieci itp.Fiasko.
    A teraz okazuje się ,że można , ale jak to mówią nie dla psa kiełbasa.

  788. 393
  789. 395
    piotrkuczynski pisze:

    @ Mackie

    W gazeta.pl są tylko fragmenty. Na stronie Xelion są bardziej rozbudowane fragmenty (za umieszczenia tam ja nie odpowiadam). Jedynie dla doradców Xelion i na stronie Stooq.pl jest wersja pełna.

  790. 394
  791. 396
    figo pisze:

    @zdenerwowany Gospodarz

    1.W temacie obrażania to raczej Pan jest specjalistą. Proszę łaskawie zwrócić uwagę, iż w odróżnieniu od Pana nie używam sformułowań „bredzi”.
    2.Pomimo tego nie uważam się za urażonego. Pan najwyraźniej jest delikatniejszy.
    3.Nigdy nie podejmowałem decyzji inwestycyjnych w oparciu o cudze analizy.
    Nie należę też do tych najdotkliwiej poszkodowanych przez bessę.

    4.Zdecydowana większość odbiorców Pańskich komentarzy jest całkowitymi ignorantami w tematach rynków finansowych. Opowiadanie im o „bańce spekulacyjnej kilkudziesięciokrotnie przekraczającej światowe PKB” i „stratach których żadna pomoc nie zrównoważy, bo nie ma na świecie takich pieniędzy” trudno określić jako uspokajanie.
    5.Oczywiście ma Pan dobre prawo do choćby najczarniejszych przewidywań, jednak prosta rzetelność wymagałaby wzmiankowania że ilość toksycznych derywatów wprawdzie dokładnie nieustalona z pewnością nie przekracza kilku bln i bynajmniej końcem świata nie grozi (choć dużymi kłopotami -owszem). A 600bln bez żadnych wyjaśnień rozpala głowy i tak wystraszonej publiczności.
    6.Nie wiem też skąd u neokeynesisty niewiara że rządy wytrzasną kilka bilionów ekstra.
    Wszak zwolennicy tej teorii raczej nie mają problemów z „pakietami stymulacyjnymi” tu i teraz.
    Zadłużanie się na koszt przyszłych pokoleń to ich znak firmowy. No, ale tym przejmować się nie muszą bo jak mawiał ich guru: w długim okresie będą martwi.

  792. 395
  793. 397
    piotrkuczynski pisze:

    @ Figo

    Mało Panu, że mnie Pan obraził to obraża Pan też forumowiczów pisząc: zdecydowana większość odbiorców Pańskich komentarzy jest całkowitymi ignorantami w tematach rynków finansowych”. Bardzo oryginalna forma popełnienia seppuku. Oczywiście do meritum Pan się nie odniósł, bo jak widać potrafi Pan tylko obrażać i zniesławiać.

    Jak rozumiem Pan uważa się za profesjonalistę, więc mam nadzieję, że już Pan mnie nigdy czytać nie będzie.

  794. 396
  795. 398
    figo pisze:

    @ryszardgrabowiec

    Proszę bądź powściągliwy z określeniami „tacy jak figo” itd.
    Chyba nie byłoby najlepiej gdyby wypowiadali się wyłącznie klakierzy Pana Piotra.
    Nie podejmuję się wyrokować czy jest najlepszym analitykiem czy nie. Jednak w tym konkretnym przypadku sprawę (i tak sporą) wyolbrzynił, a nawet przedstawił nieprawdziwie.
    Zwróc uwagę, że szanowny Gospodarz zareagował na mój wpis z dosyć dużymi emocjami.
    Zatem teoria psychologii podpowiada, że „coś jest na rzeczy”.

  796. 397
  797. 399
    piotrkuczynski pisze:

    @ Figo

    Trudno na słowa kłamcy nie reagować emocjonalnie. A stwierdzenie „sprawę (i tak sporną) wyolbrzymił, a nawet przedstawił nieprawdziwie” jest zniesławiające. Ja wiem, kim Pan jest, mam też Pana IP, proszę, niech Pan się hamuje, bo posuwa się Pan zdecydowanie za daleko. Na tym blogu będzie Pan musiał zmienić nick. Nie mam czasu na dyskusje z potwarcami.

  798. 398
  799. 400
    rofe-el pisze:

    Jak Pan Piotr ma mówić,czy pisać wbrew swoim przekonaniom?
    Kto,przy zdrowych zmysłach bierze tylko jedną opinię pod uwagę?
    Jeśli ktoś nie rozumie co się do niego mówi…
    Zauważyłem,że Pan Piotr płynie właśnie zawsze pod prąd,a panikę wywołują polskie media i wielu komentatorów.Gdy była panika na giełdach większość „analityków” podgrzewało atmosferę,jedynie Pan Piotr ją studził.
    Nic nie poradzimy,sam mam kilku znajomych,którzy kupowali fundy przy WIG20 prawie 4000,a sprzedali przy 2000,inwestuje się głową a nie emocjami.

  800. 399
  801. 401
    ryszardgrabowiec pisze:

    Klakierzy Pana Piotra?
    Do wszystkich, którzy z jakiegoś powodu czytają wpisy forumowiczów.
    Zadajcie sobie trochę trudu i przeczytajcie wpisy tego, który ma nas za ignorantów,, w temacie rynków finansowych”. To właśnie tacy ludzie uczą ignorantów-że będą spadki/ wzrosty/ przewalutowania kredytów itp. po fakcie.
    Nie odwracasz longów od 2500 ? Niżej niż 2050 nie będzie? Gratuluję błysktliwości. Ktoś chce podejmować decyzje w oparciu o ponadprzeciętną wiedzę tego Pana ?
    Pełen profesjonalizm bez dwóch zdań

  802. 400
  803. 402
    Catnip pisze:

    mam wrażenie ze figo dał upust swoim emocją gdyż chciał by mieć takie poszanowanie u swojego szwagra jakie ma Pan Piotr

    I dodam że czytając pierwszy wpis Pana figo ogarnęło mnie równie duże wzburzenie co Pana Piotra
    wypisywanie iż to Pan Piotr jest winny nagonki medialnej na krach jest jakąś bzdurą..
    od kilku dni piszę jaką wodę z mózgu ludziom robią media jakie to ruchy oni w tym natłoku negatywnych informacji robią…to że Pański szwagier nie zrozumiał treści jaką przekazywał Pan Piotr w wywiadzie jestem w stanie zrozumieć ale nie potrafię pojąć jak taki profesjonalny analityk jak Pan Panie figo może popiera swojego szwagra w tych oskarżeniach…świadczy to chyba o pierwszym zdaniu jakie wyraziłem na Pański temat..

    Pozdrawiam równie oburzony…

  804. 401
  805. 403
    Joker pisze:

    @Figo,:(
    Mowilem kupuj srebro!!!
    zobacz, US $ jest 50% do gory,
    a fizyczne srebro dochodzi do $17/uncja, przy cenie spot $9,5 (czyli ponad 70%)
    50%+70%=120% i to w 3 tygodnie. To tak jak ponad 1500% rocznie. A co bedzie wkrotce????:)
    A wig 20 juz 23gr zlota, nowy rekord miernosci.
    Figo 0:1 Kuczynski
    ps. „4.Zdecydowana większość odbiorców Pańskich komentarzy jest całkowitymi ignorantami w tematach rynków finansowych.”

  806. 402
  807. 404
    suav pisze:

    @Pan Piotr, figo
    Każdy ma prawo do swojego zdania, ale skoro jest to blog Pana Piotra nie wolno go obrażać jako gospodarza. Jeśli nie jest dla kogoś autorytetem to proszę nie wchodzić na tę stronę i oszczędzić wszystkim zbędnych komentarzy.
    Panie Piotrze dobrze Pan wie jaka jest prawda i my forumowicze doceniamy Pańskie komentarze i z którymi nie zawsze i nie wszyscy się zgadzamy. Ale jak rozumiem rola forum to wymiana opinii, dyskusja i źródło ogromnej wiedzy dla tych, którzy nie mają czasu na przeglądanie setek innych stron.

    @wszyscy forumowicze
    Dziękuje wszystkim za komentarze i prosze o jeszcze. To my tworzymy to forum dzięki uprzejmości i chęci Pana Piotra. Od nas zależy jaki będzie miało poziom. Dlatego dyskusja powinna dotyczyć argumentów, a nie osobistych wycieczek…

  808. 403
  809. 405
    suav pisze:

    @wig20
    a tu znów pukanie od spodu…
    1380? możemy tak szybko przelecieć, że nawet nie zauważymy ;)

  810. 404
  811. 406
    greg pisze:

    Panie i Panowie, jestesmy ponizej 1600… co dalej?

  812. 405
  813. 407
    stoje_i_patrze pisze:

    Wpadł mi w ręcę wpaniały raport gdzie jest podsumowanie EM (w tm PL). Są tam takie wskaźniki jak zadłużenie zagraniczne, wielkośc sektora bankowego w stosunku dop PBK, ilość depozytów, itd.
    Z porównania, które postaram się publicznie opublikować w części wynika że najbezpieczniejszym krajem w okolicy PL są papiczki :) (Czechy). Wynika z niego również że w pupie są Litwa, Łotwa i Estonia, Rumunia i Bułgaria. Dziwię się że jeszcze o nich nic nie słyszymy. Np. Loans to deposits (Jun 2008) w PL to 93, a już na Litwie 170, Estonii 187, Węgry 122, Ukraina 161, Czesi tylko 76.

    Jak się ogarnę „w fabryce” to postaram się podesłać podsumowanie raportu i szczegóły. Jest bardzo ciekawy.

  814. 406
  815. 408
    marbyczek pisze:

    Czy uwazacie,ze przyczyna tak mocnego oslabiania sie euro moze byc tykajaca bomba w europejskiej bankowosci?Podobno skala zobowiazan,jakie wziely na siebie banki w Europie za sprawa inwestycji w instrumenty pochodne jest duzo wieksza niz w USA.Przecietna wielkosc calkowitego wspolczynnika kredytowego czyl irelacja kapitalu pozyczkowego do kapitalow wlasnych dla 12 najwiekszych bankow eropejskich wynosi 35(w USA TO BYLO 20).Oficjalnie podawany wspolczynnik lewarowania nie przekracza 10(czesc aktywow lokowana jest poza bilansami).Wspolczynnik kredytowy Deutsche Banku wynosi 50(zobowiazania okolo 2bln euro i tak jest w wielu bankach.

  816. 407
  817. 409
    karlkir pisze:

    a mówiłem zamknąć na miesiąc dwa jutro dzień wolny od spadków jedyne dwa w tygodniu

  818. 408
  819. 410
    karlkir pisze:

    jakiś wściekły szał programów komputerowych

  820. 409
  821. 411
    34 pisze:

    @ figo

    A mi teoria psychologii podpowiada iż jesteś pan jak ten znerwicowany ratlerek który musi obszczekać a jak się da to i obsikać. :(

  822. 410
  823. 412
    Anna pisze:

    Panie Piotrze,

    Sejm zniósł dziś obowiązek prowadzenia transakcji na obszarze Polski tylko w złotych
    Zmiany pozwalają wierzycielowi domagać się od dłużnika kwoty w złotych według jej wartości, w oparciu o średni kursu NBP z dnia, w którym zapłata jest dokonywana. Mają to pomóc przedsiębiorcom ograniczyć ryzyko kursowe w eksporcie i zwiększyć polską konkurencyjność.

    Do tej pory indywidualnego zezwolenia dewizowego na takie transakcje udzielał za każdym razem przez prezes NBP.

    Czy ta wiadomość może mieć wpływ na kurs złotego

  824. 411
  825. 413
    _dorota pisze:

    W sytuacji krachowej części uczestników nerwy puszczają…
    Miałam ostatnio okazję przeglądnięcia sterty Parkietów i Forbesów od lutego tego roku (nieoczekiwany walor edukacyjny bycia bałaganiarą :) ) i mam silne poczucie dysonansu. NIKT lub prawie nikt z komentatorów nie rozumiał i nie przewidział biegu wydarzeń na rynkach. Zdumiewające rozważania z marca o „taniości” akcji, rekomendacje BRE z maja „kupuj KGHM” z ceną docelową 138, to tylko wybrane przykłady. Muszę przyznać, że tylko p. Piotr wskazywał scenariusz obecnie spełniający sie jako potencjalnie możliwy (konkretne wpisy w Parkiecie mogłabym przytoczyć). Nie mam tym wpisem na celu pochlebianie Gospodarzowi, ale reakcję na ewidentnie niesprawiedliwe oceny.
    Figo, to jest ostatnie miejsce na takie uwagi jak Twoje…

  826. 412
  827. 414
    stały_czytelnik pisze:

    @ Figo

    Panie Figo, obraził Pan Autora blogu, jak i forumowiczów regularnie tu piszących i czytających ten blog (tych drugich jest naprawdę sporo).
    Zawiodłeś na wszystkich.

  828. 413
  829. 415
    lesec79 pisze:

    O rynku derywatów CDO i CDS to Piotr Kuczński pisał chyba od czasu jak zaczeły się kłopoty z subprime. Cała sprawa z derywatami ma chyba źródło w artykule bankiera gdzie jest rozpiska tych 600 bln derywatów. CDS-y to około 60 bln derywatów 400 bln to derywaty na stope procentową 60 bln na kurs walut i 70 bln na inne w tym zapewne CDO ( i pewnie jest to większość w dziale ,,inne” ). Z tego co pamiętam Piotr Kuczyński pisał , że ,,wysypywanie się” derywatów będzie przyczyną bankructw i w sumie BYŁO I JEST PANIE FIGO :) , bo i np. Fundusze Freddie i Fannie czy AIG się na tym przekręciło.
    Figo przeczytał to pewnie i wyskoczył , że toksyczne w rozumieniu CDO i CDS jest tak do 120-130 bln ( może trochę mniej) a nie 600 bln. Wniosek jest taki , że jak to się posypie to tak czy inaczej bedzie kicha . Figo gdzieś wyczytał , że wysypie sie góra do 4 bln i nic się nie stanie ( wpadł w euforie i postanowił przywalić Kuczyńskiemu, że sie nie zna ). Ja się na derywtach znam jak świnia na gwiazdach , ale jeśli nawet w tych derywatach na stopę procentową ,,padnie” jedna ze stron kontraktu to co będzie – kto to pokryje?
    Zarzut straszenia przez Piotra Kuczyńskiego ,,wysypką” 600 bln derywatów jest nieprawadą , bo pamiętam o pisaniu ( w jakimś starym wpisie ) o wielkości RYNKU derywatów na kwotę 600 bln i że wystarczy 2% tej kwoty , aby wywołać krach ( a dokładniej chyba było, że administracja USA tego nie będzie w stanie pokryć – taka masa krytyczna wysypki).
    W sumie szukanie związku przyczynowo-skutkowego pomiedzy tym wpisem, a spadkami na giełdzie u nas jest niepoważne. Twierdzenie , że to jest przyczyna spadków to głupota. Co do straszenia przez PK to też nieprawda – mnie ostatnio prywatnie w mailu uspokoił co do wycofywania kasy z banku – bo nie wierzyłem w BFG. Teraz wydaje się, że BFG gwarantuje depozyty w 100% ( dostała tabelkę wypłacalności budżetu w razie ,,W” )
    Piotr Kuczyński wkurzył się za stwierdzenie , że ,,straszył wysypką 600 bln” ( i to Go poniosło ;) – zarzut nierzetelności). Nawet jeśli rynek derywatów to 600 bln a potencjalny toxic to ,,zaledwie” 100-120 bln to jak będzie ,,efekt domina” którego ani FED ani administracja nie będą w stanie pokryć to i tak na jedno wyjdzie – ,,dupa zimna”. Tutaj z tego co ja rozumiem nie chodzi o 4, 10 czy nawet 20 bln$ ale o przekroczenie tej przekroczenie ,,masy krytycznej” systemu i na wskazanie podstawowego zagrożenia jakim są derywaty. Z tego co ja się orientuje to właśnie Piotr Kuczyński chyba jako pierwszy w Polsce przedstawił ten problem.

  830. 414
  831. 416
    Wojtek pisze:

    Panie Piotrze 17 października kontrakty na Wig20 zamknęły się na poziomie 1798 punktów. Jeżeli Pana teoryjka ma się sprawdzić to w dniu rozliczenia serii grudniowej powinny mieć one zdecydowanie wyższą wartość. Powiedzmy o 500 punktów wyższą. Mając w pamięci obecną wartość około 1600 punktów i w cale nie jest pewne, że dzisiaj będzie dno. To wzrost od wartości obecnych powinien wynosić około 900 punktów. Na przeszkodzie mogą stanąć dwa wydarzenia jedno jest poważne a drugie humorystyczne. Po pierwsze Dow Jones Industrial Average wyłamał się dołem z formacji chorągiewki zasięg spadków do 6000 punktów a po drugie Mikołaja jest w sobotę i prezenty owszem będą, ale może nie dla inwestorów, ponieważ jeśli się nie mylę w sobotę nie ma u nas sesji.
    Pozdrawiam Pana!

  832. 415
  833. 417

    @ryszardgrabowiec

    Jeżeli zapiszemy w ustawie, że ZUS nadal prowadzi indywidualne konta emerytalne, a pieniądze na nie wpływające inwestuje bez pobierania żadnych dodatkowych opłat w polskie skarbowe papiery dłużne, stworzymy znacznie lepszą sytuację niż obecnie.

    System informatyczny ZUS jest tak rozbudowany, że wprowadzenie kilku dodatkowych funkcji wiele by nie kosztowało.

    W ZUS inwestycjami w polskie skarbowe papiery dłużne może zajmować się 2-3 doradców inwestycyjnych. Ich koszt to 400-500 tys. rocznie, czyli 6-7 mln zł przez 10 lat.

    PTE w ciągu 10 najbliższych lat zgarną kilka, a może nawet kilkanaście miliardów złotych opłat od przyszłych emerytów

    Po co nam ta zabawa, na której jeszcze tracimy.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  834. 416
  835. 418
    Joker pisze:

    @Z.Zorro.
    Co robic z milionami ludzi ktorzy wzieli kredyt w CHF????????????????????? W panice zacznie sie przewalutowanie, to bedzie katastrofa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    A to nam rozwala cala Wschodnia Europe. Kon Trojanski, Prof. B, rzucil Nas na przeklecie losu, na szczescie teraz juz bedzie niszczyl Europe, nie swoja ojczyzne.

  836. 417
  837. 419
    Ksiądz pisze:

    @ryszardgrabowiec

    Drogi Panie Ryszardzie, co robić, co robić ?
    czekać ? do kiedy ? wiosna ? (do jakich poziomów na WIG i WIG 20)
    może kupować już teraz ? (czy będzie to dobicie ok 30%)
    jeśli kupować (teraz lub później) to jakie akcje ? pytam o dłuższy horyzont.

  838. 418
  839. 420
    Hermes pisze:

    Generalnie układ jest taki. Państwa takie jak Szwajcaria i USA zyja z emisji pieniadza (znaczy sie rozdaja kredyty na prawo i lewo u siebie i za granica – czysty keynsizm). Maja do tego rozbudowany system bankowosci inwestycyjnej co oznacza, że na wyemitowanym pieniadzu potrafia jeszcze zarabiac (czysty neoliberalizm). Mało produkują za to dużo konsumują. Dalej sa azjatyckie tygrysy. Tam skupiona jest światowa produkcja. One maja korzystny układ z USA bo produkują na ich rynek. Układ polega na tym, ze amerykanie i szwajcarzy drukują, Chiny produkują i to jest taka nierozerwalna symbioza. Jak ona runie to runie cały światowy system finansów. Teraz Chiny nie pozwolą zapewne na gwałtowny spadek konsumpcji w USA dlatego wykupują ich długi rządowe Nie ważne czy zarobią czy stracą na tej operacji, ważne ze podtrzymają wzrost gospodarczy u siebie. I teraz przechodzimy do naszej biednej UE a szczególnie takich krajów jak Polska. Nie emitujemy pieniądza i , mało produkujemy (w ogóle wiekszosc produkcji nasza nie jest) tylko nabraliśmy kredytów we frankach i dolarach i teraz Chiny wykupują amerykanskie dlugi w ramach obopólnych korzyści. A 0,5 milona Polaków, zapewne Węgrów, Czechow i obywateli wielu innych panstw spłaca kredyt w walucie obcej po dużo większym kursie niż kilka miesięcy temu. Jesteśmy oazą spokoju i bezpiecznym panstwem – dobry zart. Teraz wiadomo skad takie spadk na GPW Dopóki nie przestaniemy sie uczyc w szkole o pszczółkach i nie przestaniemy czytac Kochanowskiego. Dopóki nie przestaniemy kierowac sie stadnym instynktem (bo wujek Stasiek zarobił na kredycie, na akcjach) dopoki nie zaczniemy myslec to naprawdę pozostaniemy tymi mieszkancami wioski z banda nikomu nie potrzebnych małp. Bardzo dobra historyjka obrazująca specyfikę rynków finansowych.

  840. 419
  841. 421
    leszek pisze:

    Joker dlaczego nie kupisz sobie KGHM u jak chcesz miec dużo srebra i jestes pewien ,że zdrożeje? jakieś 1500t rocznie?,przy okazji trochę złota i miedź gratis? i jeszcze tylko 20zł za akcję ,gdy płacił zdaje się 16zł dywidendy na akcję ?

  842. 420
  843. 422
    Wojtek pisze:

    Panie Piotrze co by nie mówić i jakich argumentów by nie użyć, pamiętajmy, że po pierwsze rynek ma zawsze rację, a nie FED, PPT Sekretarz Skarbu USA itp., osobistości, a po drugie jeśli nie ma racji – patrz punkt pierwszy. Nie ma sensu polemizować. Kiedyś przyjdzie opamiętanie, ale jeszcze nie teraz. Dla poprawienia nastrojów zacytuje pewien dowcip, który wprost odnosi się do obecnej sytuacji giełdowej rzecz się dzieje na tonącym statku, gdzie cała załoga jest zaprzęgnięta do wylewania wody z pokładu za burtę…wtem kapitan zauważa, że jedna z osób zamiast wylewać wodę za burtę, to czerpie z oceanu i wlewa do środka…Kapitan podbiega do tej osoby i pyta – co ty robisz??? – i tu pada odpowiedź – bo tato całe życie mi powtarzał, że zawsze należy być po stronie silniejszego…
    Pozdrawiam Pana!

  844. 421
  845. 423
    marbyczek pisze:

    Panie Piotrze!
    Gratulacje za nagrode od TVN-u na oczach milionow oraz za bardzo wywazony ton prognoz!!! Chyba obserwowali Pana na rynku walutowym bo zaczeli sprzedawac walute.

  846. 422
  847. 424
    Zbigniew pisze:

    Witam Panie Piotrze,

    Muszę przyznać, że ” teoryjka” przedstawiona przez Pana jest zbieżna z wizją znanego (nie tylko z TV) jasnowidza p. Krzysztofa Jackowskiego. Artykuł ukazał się w „Gazecie Pomorskiej” w dniu 13.10.2008r. i przynajmniej w zakresie zakończenia bessy jesteście Panowie prawie zgodni. U p. Jackowskiego termin jest wyznaczony na dzień 08.11.2008r. A oto cytuję cały artykuł:
    „13 października 2008

    Jasnowidz: Strzeżmy się listopada
    Rozmowa „Pomorskiej” z Krzysztofem Jackowskim jasnowidzem z Człuchowa.

    - Mogę powiedzieć, kiedy będzie źle. Listopad to punkt kulminacyjny i bardzo niebezpieczny dla świata, jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną.

    - Przepowiedział pan, że jesienią będziemy mieli kryzys i jest kryzys. To niech pan teraz powie, kiedy się skończy.

    - On się jeszcze na dobre nie zaczął. A skoro go przepowiedziałem, to chcę sobie pozwolić na małą dygresję. To, że teraz mamy wstrząs bankowy, to teraz wszyscy już wiemy. Kiedy o tym mówiłem w 2007 roku, banki były stabilne, a martwili się tylko ci, którzy nie mogli kredytów brać. Bo kryzys giełdowy się zdarza, ale ten wstrząs bankowy jest porównywalny do krachu giełdowego z lat 30. Tylko że wtedy, o ile wiem, banki stały dobrze, tylko giełda poszła. A skoro rządy USA i krajów Unii Europejskiej zdecydowały przeznaczyć finanse na prywatne banki, to chyba musi być źle, prawda?

    - No tak, ale kiedy to się skończy?

    - Mogę powiedzieć, kiedy będzie źle. Listopad to punkt kulminacyjny i bardzo niebezpieczny dla świata, jeśli chodzi o sytuację ekonomiczną. Obserwujmy uważnie sytuację między 18 a 22 października, a potem od 26 października do 8 listopada. To będzie najgorszy czas tego kryzysu. I módlmy się, żeby nikt nie zareagował zbyt nerwowo. Bo tego się boję – że któryś z mocarzy może uznać, że wojna będzie antidotum na te problemy. I to jest najgorsze, co może spotkać świat.

    Czuję, że to może być wojna lokalna, która wymknie się spod kontroli – napaść na Irak to była wojna kontrolowana. Najpierw będzie prowokacja ze strony dwóch państw – małego i dużego. Ten, który będzie oskarżany o atak, nie zrobi tego, o co będzie oskarżany. I jeżeli, daj Boże, do tej wojny nie dojdzie, to proszę Czytelników, żeby nie mieli mnie za hochsztaplera, bo kryzys bankowy przewidziałem. Po prostu czuję, że taka możliwość jest. Jeśli się zacznie, to dowiemy się o tym nocą. Wszyscy musimy jednak wierzyć w zdrowy rozsądek i na to należy liczyć.

    - Panie Krzysztofie, tyle jest teorii o tym, skąd wziął się ten kryzys. A co myśli o tym jasnowidz?

    - To, co stało się ze światową ekonomią, to w moim odczuciu jest akt terrorystyczny ze strony świata arabskiego. Według mojej oceny wielu właścicieli pól ropy naftowej wycofało swoje pieniądze z amerykańskich banków. One tam wpływały od wielu lat i było to naprawdę dużo pieniędzy. W którymś momencie Amerykanie dopisywali tylko zera do kont. To były wirtualne pieniądze. Uznano, że tego od nich nigdy nikt nie zdoła wypłacić – takie to były wielkie sumy. A na te pieniądze za ropę udzielano pożyczek. I w którymś momencie te pieniądze z amerykańskich kont wypłacono. Stąd luka finansowa. Uzasadnienie moje jest takie – jeśli moja teoria jest bliska prawdy, to Amerykanie wiedzą, że to jest akt terrorystyczny, który kładzie ich gospodarkę. Czytelnicy sami widzą, że są państwa, które upadają, ale jest jedno państwo, które może im pomóc. I dlatego ten konflikt może przestać być kontrolowany.

    - Panie Krzysztofie, boi się pan?

    - Pewnie, że się boję.

    - Co pan może poradzić Czytelnikom? Co mają robić?

    - Jeśli w świecie jest taka dziura kredytowa, to możemy tylko kawę wypić i dobry film obejrzeć. Czas niebezpieczny będzie do wiosny. Strzeżmy się końcówki października i listopada.
    Rozmawiała BARBARA ZYBAJŁO”

    Pozdrawiam i życzę sukcesów,

    Zbigniew

  848. 423
  849. 425
    piotrkuczynski pisze:

    @ Figo

    Dopóki nie zmieni Pan nicku i nie przeprosi wszystkich nie wróci Pan już na to Forum. Mówienie o dżentelmenach nic Panu nie da.

  850. 424
  851. 426
    Wokulski pisze:

    @All
    Jakby ktoś potrzebował wiedzieć ile jest WSZYSTKICH dyrewatów na świecie i jaki jest ich obrót z podziałem na rynki to tu jest link do „twardych” danych:
    http://www.bis.org/publ/qtrpdf/r_qa0809.pdf#page=108

  852. 425
  853. 427
    stoje_i_patrze pisze:

    @Figo
    Totalnie się z Tobą nie zgadzam i staję w obronie Pana Piotra.

    1. Wielu osobom możesz zarzucić sianie paniki ale na pewno nie Panu Piotrowi. Wielokrotnie Pan Piotr uspokajał chociażby w sprawie depozytów za co został z dwa razy wyśmiany (co nota bene uważam nie za nie takt).

    2. Nikt nie powinien sugerować się opinią jednego analityka, komentatora, choćby jak Pan Piotr był bardzo dobry. Wielokrotnie Pan Piotr powtarzał że jego komentarze nie mogą być traktowane jako rada inwestycyjna.

    3. Zgadzam się w 100% z 6 punktami jakie Pan Piotr opublikował w odpowiedzi na Twoje „zarzuty”. Szczególnie z upominaniem dziennikarzy. Zaglądam na blog PAna Piotra od ponad roku i wszystko wymienił jest prawdą.

    3.

  854. 426
  855. 428
    stoje_i_patrze pisze:

    @wszyscy
    dzisiaj sejm przyjął uchwałę o zwiększeniu gwarantowanych depozytów do 50tys euro (100% od pierwszej złotówki). Niestety nie ma jeszcze uchwały na stronach sejm.gov.pl a tylko druki. Jak tylko pojawi się pdf to go podlinkuję. Nie wiem kiedy ustawa wejdzie w życie
    link do niusa na bankier:
    http://www.tinyurl.pl/?1YEq6DuS

  856. 427
  857. 429
    Ostr pisze:

    Szanowny Panie Piotrze,
    ja chciałem zadać pytanie z trochę innej beczki.
    Otóż czy smakował Panu tort, który dostał Pan od Kasi Karpy-Świderek na antenie TVN CNBC?
    Pamiętam, że chyba akurat oglądałem ten program kiedy przepowiadał Pan 1600 na WIG 20 i jakie wielkie zdziwienie i strach wywołał Pan na twarzy prowadzącego ;)

    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za Pana wszelkie analizy i komentarze!
    Bartek

  858. 428
  859. 430
    stoje_i_patrze pisze:

    @Jerzy Krajewski
    BRAVO za podjęcie tematu OFE. W zeszłym tygdoniu był nawet art o OFE i ich wielomilriardowych zarobkach (prowizje) za kupowanie obligacji:
    http://www.wprost.pl/ar/141167/OFEnsywa-lepkich-rak/
    pełna treść płatna, chyba że zajrzy się do niego za trzy tygodnie

    Fragment:
    OFEnsywa lepkich rąk
    Numer: 42/2008 (1347)
    ===========cut========
    Rząd chce dokonać największej grabieży w najnowszej historii Polski
    Ta sprawa zasługuje na miano największej grabieży mienia Polaków po 1989 r. Ma się ona dokonać w ramach legislacyjnej „ofensywy październikowej” rządu Donalda Tuska. Według projektu ustawy rozstrzygającej o przyszłości systemu emerytalnego, który trafił do Sejmu, Polacy, którzy od początku życia zawodowego wpłacali składki do otwartych funduszy emerytalnych (OFE), ostatecznie utracą kontrolę nad tymi pieniędzmi. Decyzje przesądzające o zabraniu obywatelom i przymusowym oddaniu instytucjom finansowym prawie 140 mld zł (docelowo ponad pół biliona złotych) powinny być przedmiotem szerokiej debaty publicznej, a nawet referendum. Tymczasem proces legislacyjny jest prowadzony w wąskim gronie ekspertów sejmowych,
    na których ostro naciskają lobbyści z OFE.
    ===========cut========

    W 100% się z Panem zgadzam w sprawie:

    Jeżeli zapiszemy w ustawie, że ZUS nadal prowadzi indywidualne konta emerytalne, a pieniądze na nie wpływające inwestuje bez pobierania żadnych dodatkowych opłat w polskie skarbowe papiery dłużne, stworzymy znacznie lepszą sytuację niż obecnie.

    Dla mnie to co robią OFE to złodziejstwo i czysty lobbing. W samym artykule jest jeszcze więcej ciekawych smaczków
    POLECAM
    Niestety, co możemy zrobić oprócz zamieszczenia komentarza?Jestem za małym żuczkiem aby to nagłośnić.

  860. 429
  861. 431
    piotrkuczynski pisze:

    @ Ostr
    :-) )) poczęstowałem współpracowników i jeszcze nie próbowałem. Ale zaskoczony byłem nie mniej niż wtedy ten prowadzący ;-)

  862. 430
  863. 432
    Joker pisze:

    @Wokulski
    Tak, czytalem juz ta Tabelke.
    Ale nie ma danych na 2008 z OTC (Over The Counter), tam musi byc grubo ponad 1000 bld.
    To rosnie jak funcja wykladnicza, mysle ze BIS do konca 2008 bedzie to ukrywac.
    @ wszyscy-nie ma nic zlego w derywatywach do momentu kiedy jakas strona nie wysypie. Pozwolili upasc Lehman’owi (tylko $13 bld derywatyw)i sie zaczelo. Taki JP Morgan ma 80 bln derywatyw i tez padnie, i Bank Of America (nie duzo mniej) tez padnie i inni.
    Nie sieje paniki, to poprostu piramida i musi sie rozwalic.
    Winni jestesmy sobie sami, pozwolilismy zeby zadzili nami debile i sa tego skutki!!!
    @ Figo-padnie te 600 bld derywatyw i nic sie nie da zrobic. Pan Piotr mial racje, ja tez o tym pisalem dawno temu, poprostu derywatywy nazwalem pochodnymi i nikt nie zwrocil uwagi.
    A to byl czas sie wycofac.
    Jedyne co mozna jeszcze zrobic to zlikwidowac RPP, i wrocic do standartu zlota. Nie, to bedzie agonia na 15 lat. Za duze juz jest spustoszenie a bedzie 10x gorzej.

  864. 431
  865. 433
    Hermes pisze:

    W tej chwili cały kapitał spekulacyjny przeżucił sie na rynek walutowy. takie wachania kursów jakie obserwujemy w ciągu kilku godzin jeszcze pól roku temu zajmowaly od 1 do 3 miesięcy Ciekawe jak rozliczają sie banki miedzy sobą w transakcjach międzynarodowych przy takich wachaniach kursowych i kto na tym najwięcej traci. Znowu nie wróży to dobrze dla naszych firm. To jest po prostu jakas spekulacyjna paranoja. Niech sie w koncu sypnie ten rynek derywatów bo spekulacja na rynkach wykonczy predzej czy pozniej polowe firm notowanych na swiatowych indeksach Z punktu widzenia inwestora długoterminowego śmiało można zacząc zakupy na GPW wchodząc partiami w ciągu najblizszych dwóch lat i wybierając spółlki mające w bilansie mało zobowiązan długoterminowych. Jak wybrałes dobra spólke to kup i zapomnij a przyjdzie czas ze nowoczesna inżynieria finansowa sama wywinduje jej kurs. Moze to bardzo dlugo potrwac ale zawsze warto poczekac:)

  866. 432
  867. 434
    Joker pisze:

    @leszek
    masz leb!
    A ile maja akcji???

  868. 433
  869. 435
    llukiz pisze:

    OFE

    Przecież w gazecie „Najwyższy Czas” pisali o tym złodziejstwie jak tylko tę ustawę wprowadzali. A wszystkie inne „oświecone” media piały z zachwytu jaka to super reforma jest wprowadzana. Po czym cały głupi naród poszedł na wybory i wybrał tych samych polityków do sejmu po raz kolejny, tyle że z ramienia partii o innej nazwie. Ja po prostu aż nie wierzę że Polacy to tacy kretyni…

  870. 434
  871. 436
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Ksiądz
    Czuję sarkazm w Twoim pytaniu
    1600 pkt. się nie wybroni – mamy dopiero październik, aczkolwiek chwila wytchnienia się przyda. Dotkneliśmy na dzisiejszej sesji dolnego ograniczenia wstęgi Bollingera – po takim zdarzeniu indeksy do tej pory odreagowywały w górę.
    1380 pkt. brzmi teraz bardziej wiarygodnie?
    Cały świat na minusach, a Amerykanie znowu wysterują cały świat i zakończą na plusach.
    Przestańcie cytowac wróżbitów ( Jackowski ) to nie to miejsce.

  872. 435
  873. 437
    F pisze:

    No i mamy Panie Piotrze 1600 na w20 – zakładu Pan nie przyjął, szkoda ;-)
    Przyznać tylko muszę, że spodziewałem się te poziomy zobaczyć dopiero w przyszłym roku.
    Szybkość tej przeceny mnie zaskoczyła.
    Byki jak na razie nie kapitulują i otwierają coraz to nowe pozycje – dzień kapitulacji jednak jest chyba już bliski.

    No to dalej już będzie (niestety) wg scenariusza, który dawno temu nakreśliłem nie tylko na tym blogu.

    pozdrawiam wszystkich

  874. 436
  875. 438
    Stefan M. pisze:

    Dziękuję. Tego mi trzeba było na poparcie własnych horoskopów. Idę kupować akcje z WIG 20. Myślę że w połowie listopada można transferować Fundusze Ochrony Kapitału na akcyjne? Darz Bór! /mieszkam w Puszczy Piskiej/
    Pozdrowienia załaczam.
    Stefan

  876. 437
  877. 439
    figo pisze:

    Rozczarował mnie Pan. Wytłuszczonym drukiem „uczy” mnie Pan jak powinien wyglądać „dopuszczalny” wpis, a potem blokuje Pan odpowiedź. Żenada.
    Cóż, skoro nie wstydzi się Pan tak postępować to nic na to nie poradzę.
    Albo się jest gentelmanem, albo nie. A to czy miałem rację, czy byłem w totalnym błędzie to już inna sprawa ( i nie nam o tym decydować).
    Skala Pańskiego zaangażowania emocjonalnego zaskoczyła mnie. Nie było moją intencją wyprowadzenie Pana z równowagi. Życzę miłego wieczoru i bardziej spolegliwych dyskutantów. Pa pa.

  878. 438
  879. 440
    ottawas pisze:

    Panie Piotrze,za pośrednictwem pańskiego bloga chcialem ostrzec wszystkich przed pseudo doradcami inwestycyjnymi którzy niemalże doprowadziliby mnie do utraty całego dorobku życia,a jak się to stalo to w skrócie opowiem.W zeszłym roku na początku boomu budowlanego sprzedałem swój duży dom za dobre pieniądze (800000) zł ,ze względu na to iż jestem człowiekiem przed 50 tką a dzieci nas z żoną juz opuscily i poszły na swoje ten dom był dla nas za duży i postanowiliśmy za te pieniądze wybudowac cos znacznie mniejszego i energooszczędnego , dzialkę budowlana kupilismy wcześniej jako lokata kapitalu.Pieniądze wpłaciłem na oprocentowane konto w CITI BANK z którego mialem sukcesywnie wycofywać wraz z postępami na budowie nowego domu, jakie było moje zdziwienie kiedy juz na trzeci dzień zadzwonił do mnie na komórke(skąd wziął numer???)doradca inwestycyjny który zaoferował swoje usługi,poźniej bylem bez przerwy bombardowany telefonami od innych ludzi którym nigdy nie dawalem swojego numeru telefonu a okazywali sie rownież doradcami reprezentującymi różne instytucje,zacząłem dostawać zaproszenia na wystawne seminaria i sympozja poswiecone inwestowaniu a było to po 20% spadku od szczytów hossy giełdowej i tak mnie osaczyli że zdecydowałem sie za namową takiego doradcy zainwestować 200000 zł .Po kilku dniach zadzwoniła do mnie tym razem pani doradca inwestycyjny z Citi Banku i zaprosiła na spotkanie i jej propozycja poszła jeszcze dalej ponieważ poradziła mi że lepiej dla mnie byłoby gdybym swoje pieniądze które mam na koncie przeznaczył na inwestycje na gieldzie które przyniosa mi w perspektywie większe dochody aniżeli oprocentowanie kredytu za który będę budował swój dom i w tym celu skontaktowała mnie z panem który w tej instytucji zajmował sie kredytami i gdyby nie to że dla banku bylem za mało wiarygodny aby uzyskać kredyt nie jestem dziś pod mostem. Te 200000 stracilem w miesiąc ponieważ mój doradca inwestycyjny tak sprawnie zarzadzał portfelem że kupowałem z dźwignia finansową ponieważ zainwestowałem nie tyle ile sie spodziewał a fachowiec był z niego taki że kupował akurat papiery ktore najwięcej dołowały( POLAQUA, PETROLINVEST,14 ZACHODNI,MCI. To co teraz sie dzieje na giełdzie obserwuję już siedząc sobie wygodnie w fotelu w swoim nowym wspaniałym domku i tak myśle sobie że wartosc maja tylko dobra realne i namacalne jak nieruchomosci bo choc nie zawsze sie na nich będzie tak wiele zarabiac jak byc może na gieldzie ale jednak zawsze będą mieły mniejszą lub większą wartosc natomiast na innych istrumentach finansowych i na zaufaniu do ludzi którzy podobno maja wiedzę można stracić dosłownie wszystko .

  880. 439
  881. 441
    figo pisze:

    Skoro zakończyliśmy dąsy to:
    1.Szczerze gratuluję i zwracam honor.
    2.Spieszę wyjaśnić iż moje sformułowanie „osoby nie mające pojęcia o rynkach finansowych” nigdy nie dotyczyło forumowiczów, a wyłącznie większości telewidzów.
    Wydawało mi się to oczywiste i Pan Piotr nieco mnie zaskoczył sugerując iż odnosi się ono do forumowiczów. Widocznie wyraziłem się nie dość jasno, a moje niezwłoczne sprostowanie cenzura wycięła w pień.
    Zatem jeszcze raz czołem kłaniam Waszmościom. Daleko mi do wiedzy i doświadczenia wielu z Was (z Gospodarzem na czele).
    3.Co do meritum: skoro nikt już nie czuje się urażony to pogadajmy o „bańce derywatów”.
    To w sumie najciekawszy temat i rozwój sytuacji na tym odcinku powinien zadecydować o obrazie rynku w najbliższym (i dalszym) czasie.
    Według mojej wiedzy (być może ułomnej) znakomita większość derywatów nie stanowi problemu. Nie widzę nic niepokojącego w kontraktach na stopy procentowe, kursy walutowe lub indeksy. Natomiast świństewkiem wydają się być CDSy. Zwłaszcza, że wiele z nich dotyczy trefnych hipotek potaniałych nieruchomości. Jednak nie wpadałbym w czarnowidztwo gdyż sporo CDSów dotyczy także wypłacalności rozmaitych instytucji, a nawet państw.
    A te pomimo kilku przykładów przeciwnych są wypłacalne. Oczywiście radykalna większość hipotek jest i będzie spłacana bez problemu. Zatem ile w rzeczywistości wynosi „bańka derywatów”? Podobno nikt nie wie. OK. Ale wiemy że CDSy są popakowanymi grupami kredytów (nie zawsze hipotecznych). Wiemy że słynny rynek subprime był mniejszy od 1bln.
    Zatem ile z tych CDSów jest naprawdę toksycznych? W pewnym sensie wszystkie, bo mają fatalną prasę i są nietransparentne. Ale tak naprawdę ta bańka prawdopodobnie wynosi „tylko ‘ 2-3bln! Wszystkich CDSów jest nieco ponad 50bln, ale tylko niewielka ich część okaże się paskudna. Miałem sobie poczytać o efekcie domina. Otóż poczytałem sobie już w zeszłym roku i spieszę zakomunikować że właśnie hojne interwencje rządowe zabezpieczą
    nas przed efektem domina (dowód: jak upadał Lehman to prawie wszystkich by za sobą pociągnął, a tak się nie stało bo zawsze jest jakiś Paulson). Rządom nie starczy pieniędzy?
    Wolne żarty. Musiałyby im się zepsuć wszystkie prasy drukarskie. Narobią deficytów lub inflacji ale dadzą sobie radę z 2-3bln, a nawet z kwotą trzykrotnie większą. Konsekwencje będą ale i tak to zrobią.
    Reasumując istnieje istotna różnica pomiędzy „600bln bańką derywatów”, a możliwością wystąpienia kilkubilionowych strat na tym potężnym kryzysie. Pierwsza opcja jest doprawdy przerażająca (zwłaszcza dla telewidza), a druga znośna. Moim skromnym zdaniem ta pierwsza opcja jest nieprecyzyjna i wprowdzająca w błąd. Przykro mi że stało się to powodem jakichś nerwów. Być może wyraziłem się niefortunnie.

  882. 440
  883. 442
    Jarek pisze:

    Do wszystkich nas inwestorów , graczy czy jakby tam ich nazywać. Przypomina mi się taki cytat z „Psów” Pasikowskiego. Wydaje mi się że doskonale pasuje do dzisiejszej sytuacji.
    Brzmi on tak „Leżysz pan i robisz pod siebie”. Doskonale oddaje mój nastrój.

  884. 441
  885. 443
    piotrkuczynski pisze:

    @ Figo

    Szczerze mówiąc przez przypadek zaakceptowałem Pana poprzedni post, ale nie chciało mi się już wracać i go usuwać ;-) . Zapamiętam słowo „dąsy”, ale nie wyciągnę konsekwencji. Przyjmuję przeprosiny i kończę ten temat.

  886. 442
  887. 444
    Wojtek pisze:

    Panie Piotrze dzisiaj sesja w USA musi zakończyć się na plusie, jeśli inwestorzy chcą uniknąć ostatecznego wyłamania z formacji chorągiewki. Gdyby nawet dzisiaj był plus to i tak jest to za mało żeby zażegnać wiszącą nad rynkiem groźbę. Dow Jones Industrial Average „musi” koniecznie wrócić ponad średnią 15 sesyjną to jest warunek podstawowy, bez spełnienia tego warunku już wkrótce indeks będzie testował poziom 6000 punktów.
    Pozdrawiam wszystkich!
    PS ciekawe, co w takiej sytuacji zrobi FED, już spieszę z podpowiedzią, ponieważ przyzwyczailiśmy się do działań niekonwencjonalnych proponuje pół żartem pół serio niech FED wprowadzi stopy ujemne dopiero by się działo.

  888. 443
  889. 445
    stoje_i_patrze pisze:

    @F
    Z tego co pamiętam to Twoje główne załozenia są takie:
    - mamy wielką bessę – rozpoczęta w 2000 roku
    - będziemy mieć hiperinflację
    - banki i BFG nic nie znaczą (nie wierzysz w gwarancje)
    - ostrzegałeś o OFE, fragment z sierpnia 2008:
    „założenia tej reformy były inne, a teraz wychodzi na to, że II filar to będzie ZUS-bis.
    OFE to przechowalnia pieniędzy, tyle i tylko tyle – to było wiadome od dawna, teraz się okazuje, że to nawet nie przechowalnia, bo pieniędzy tam zgromadzonych nie dostaniesz.
    Tyle w temacie.
    Od zawsze uważałem, że ten system jest zły. Nie dość, że muszę przymusowo (to juz mam w ZUSie) oddawać spekulantom (OFE) ciężko utyrane pieniądze, to jeszcze na końcu mnie okradną.
    Tego się można było jednak spodziewać. Okradaja nas od samego początku wprowadzenia tej reformy – patrz opłaty/prowizje od składek (tzw. “zarządzania”).
    Kto na tym zarabia krocie?……chyba nie trzeba nawet pisać.
    Przyszły emeryt ma i miał będzie z tego wielkie g…
    Jak czytam co piszesz na ten temat, to mam wrażenie, że pracujesz w jednej z tych cudownych instytucji”

    coś po krótce jeszcze?

  890. 444
  891. 446
    MaSZ pisze:

    W najnowszym The Economist ciekawy artykuł o zbliżających się kłopotach w Europie Wschodniej.
    http://www.economist.com/world/europe/displaystory.cfm?story_id=12465279

    CIekawe, że pesymistyczna prognoza w tym tekście właściwie tylko o Polsce wspomina w miare pozytywnie:

    „Most of the EU’s new members are in a stronger position, and should scarcely be put in the same category as the problematic countries. Poland, for example, has public debt of around 40% of GDP, while growth is nearly 6% and inflation at 4.5%. A strong economy has meant healthy tax revenues and kept budget deficits down. The zloty, like the Hungarian forint, has been wobbly, and a sharp slowdown in western Europe, the biggest export market for all ex-communist countries, will affect Poland too. But life should be at worst a bit tougher, rather than downright nasty.”

  892. 445
  893. 447
    stoje_i_patrze pisze:

    1. Inwestorzy uciekają od HF
    Investors Flee as Hedge Fund Woes Deepen
    http://www.tinyurl.pl/?KKTpbCwy

    2. Cena za CDS WaMu ustalona – 57pct
    WaMu CDS will recover 57 pct after auction
    http://www.tradingmarkets.com/.site/news/Stock%20News/1966640/

  894. 446
  895. 448
    stoje_i_patrze pisze:

    Jaki jest ulubiony film „bottom pickerów” – Dom latająych sztyletów hahahaha
    http://www.imdb.com/title/tt0385004/

  896. 447
  897. 449
    MaSZ pisze:

    Pozwolę wrócić do mojego „konika” – Rosji.
    Chłopcy w Moskwie mają teraz jeszcze jakieś 500 miliardów USD rezerw walutowych ale: 230 milardów wpompują w rosyjskie firmy, 90 miliardów w przejęcie najgorszych długów. Pewnie parę dodatkowych milardów w obrone rubla. Tak więc za parę miesięcy rezerwy moga spaść poniżej 200 miliardów. Ale to nie koniec „wyprzedaży”. Chyba wczoraj „wyrwało się” ministrowi finansów Rosji Kudrinowi, że cena baryłki ropy która umożliwia ustabilizowanie wydatków budżetowych Rosji to co najmniej $90. Łatwo policzyć, iż jeśli w 2009 roku ropa będzie wyraźnie tańsza, rosyjskie rezerwy walutowe znikną w przyszłym roku ….

    Jeśli taki scenariusz sprawdzi się i Rosja znowu zbankrutuje, to wcale nie musi byc dobra wiadomością dla Polski. Może powstać niezły „bigoś” geopolityczny.

    Pozdrawiam

  898. 448
  899. 450
    stoje_i_patrze pisze:

    Nawiązując do ilości HF: jest ich coraz mniej:
    „As are some hedge funds. For the first time, the industry is shrinking. Worldwide, the number of these funds dropped by 217 during the last three months, to 10,016, according to Hedge Fund Research.”

  900. 449
  901. 451
  902. 450
  903. 452
    stoje_i_patrze pisze:

    @F
    całkiem dobry link ale i tak nie tłumaczy co dalej. I tu jest wada wszystkich teorii spiskowych (czyli ze wszystko to było zaplanowane w tym krach na giełdzie aby wpompować m.in kasę w obligacje) – brak końca teorii. Żadna z tych osób które wspominają o spisku nie napisała co bedzie dalej.

  904. 451
  905. 453
    Marcin pisze:

    Podręcznikowy przykład tego jak związki zawodowe niszczą przedsiębiorstwa:
    stooq.pl/n/?f=202348
    gielda.onet.pl/0,1849863,wiadomosci.html
    stooq.pl/n/?f=200316
    stooq.pl/n/?f=201505
    „Według kancelarii prawnej, która na wniosek zarządu KGHM sporządziła opinie na temat referendum strajkowego, jest ono niezgodne z prawem – przepisy naruszone są zarówno w przypadku trybu referendum, jak i jego tematów”
    I tu pytanie za 100 punktów: dlaczego w państwie prawa, organizacja (związki zawodowe) łamiąca prawo i działająca na szkodę firmy nie może być zdelegalizowana, a jej przywódcy zwyczajnie zamknięci?

  906. 452
  907. 454
    stoje_i_patrze pisze:

    w sprawie CDS na WaMu to zapraszam do samego źrodła (trzeba kliknąć I agree)
    http://www.creditfixings.com/information/affiliations/fixings/auctions/current/washmu-res.shtml

  908. 453
  909. 455
    stoje_i_patrze pisze:

    Upcoming auctions:
    * Landsbanki – November 4th (TBC)
    * Glitnir – November 5th (TBC)
    * Kaupthing Bank – November 6th (TBC)

  910. 454
  911. 456
    marsmann pisze:

    Proponuję przeczytać to :
    http://www.waluty.com.pl/article.php?id=41059

    a zwłaszcza następujący fragment :

    Dzisiejsza gwałtowna wyprzedaż złotego, a następnie jego silne wzmocnienie, pomimo że na wykresach obu polskich par przynosi formacje spadającej gwiazdy, mogące zwiastować koniec dynamicznych wzrostów, to wcale o tym nie przesądza. Przede wszystkim dlatego, że nie wiadomo kto był stroną podażową.
    Jeżeli waluty naszego regionu stały się obiektem ataku ze strony funduszy hedgingowych, to dzisiejszy zwrot może okazać się złudny. Przyjmując jednak, że tak nie jest, a wyprzedaż jest tylko i wyłącznie efektem skrajnych emocji na płytkim rynku, to umocnienie w dniu jutrzejszym również stoi pod znakiem zapytania. Przede wszystkim dlatego, że inwestorzy mogą nie chcieć ryzykować pozostawania na weekend ze złotym w portfelu.

  912. 455
  913. 457
    gmak pisze:

    może trochę nie na temat, ale nigdzie nie znalazłem komentarzy na temat Słowacji, giełda tam jakaś malutka, ale ich indeks SAX jeszcze niedawno był wyżej niż przed rokiem a i teraz spadł niewiele

    mają chyba też jakiś spłoszonych inwestorów zagranicznych, zagraniczne banki-matki, hipoteczne kredyty dewizowe etc.etc. i jeszcze muszą bronić kursu SKK – i nic?

  914. 456
  915. 458
    _dorota pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł Forbesa, wnioski nieoptymistyczne:
    http://www.forbes.com/forbes/2008/1110/050.html?partner=links

  916. 457
  917. 459
    Wojtek pisze:

    Panie Piotrze dzisiejszy wzrost na Dow Jones Industrial Average niczego nie zmienia. Konieczny jest powrót na 15 sesyjną średnią będzie to pierwszy sygnał oddalający wiszącą nad rynkiem groźbę, o której pisałem już w swoich komentarzach.
    Pozdrawiam Pana!

  918. 458
  919. 460
    stoje_i_patrze pisze:

    Ameryka niszczy swój kredyt. Ubezpieczyciele w Tajwanie mają przestać skupować MBS od US bo rząd kompletnie nie wierzy ich wycenom. polecam

    wycine;”
    The Insurance Bureau at the Financial Supervisory Commission in Taipei announced revised rules on how insurance companies can treat investments in mortgage-backed securities (MBS). The FSC says it cannot see how the United States will develop a valid mechanism to assess the credit quality of MBS issued by US federal housing loan agencies, namely Fannie Mae, Freddie Mac and Ginnie Mae.

    Taiwanese insurers are now ordered to back off from investing in mortgage-backed securities arranged by the three institutions, or from holding their debt. The rules set maximum allowed exposures; beyond that, they don’t explicitly order insurers to sell their holdings, although the impression in reading the regulations is certainly one of disapproval.

    Such a ruling will be a blow to US Treasury authorities, who are currently pointing out that in the case of the two mortgage bodies that have been bailed out with government cash and explicitly nationalised (Fannie and Freddie), bondholders have been protected. The US financial system needs to maintain the willingness of Asian investors to buy its assets.”
    http://www.asianinvestor.net/article.aspx?CIaNID=87297

  920. 459
  921. 461
    stały_czytelnik pisze:

    @ marsmann

    „W kantorach w największych polskich miastach zaczyna brakować dolarów – ustalił „Wprost”. Po gwałtownym osłabieniu złotówki, w ostatnich dniach ludzie dosłownie rzucili się na amerykańską walutę”.
    http://www.wprost.pl/ar/142357/W-kantorach-brakuje-dolarow/

    Skoro brakuje w kantorach żywej gotówki, to po ile będzie jutro w nich kurs przyjmując wariant najbardziej pesymistyczny (synergia!), że „waluty naszego regionu stały się obiektem ataku ze strony funduszy hedgingowych” A JEDNOCZEŚNIE ma miejsce „efekt skrajnych emocji na płytkim rynku”?

  922. 460
  923. 462
    stały_czytelnik pisze:

    P.S. Fąfel, ty jakoś lepiej pilnuj tych złotówek sąsiada, bo w dolary uciekają…

  924. 461
  925. 463
    szczupak pisze:

    @Hermes
    Oczywiście chodziło o walutę spełniającą rolę dzisiejszego dolara. W żadnym razie nie jestem zwolennikiem zastępowania walut państwowych jakimś jednym światowym pieniądzem. Wręcz przeciwnie. Przykład euro pokazuje, że do niczego dobrego to nie doprowadzi. Myślałem raczej o jakimś konsensusie w obliczu kryzysu, który pozwoliłby zastąpić dolara walutą emitowaną przez emitenta niezdolnego do robienia sobie jaj pod osłoną ciężkozbrojnej armii. Taki np. frank szwajcarski byłby prawie idealny chyba gdyby spełniał jeszcze parę warunków.
    Jeśli nic takiego nie zostanie osiągnięte czeka na w bliskiej przyszłości powtórka z rozrywki np. z yuanem, bo chyba nikt rozsądny nie twierdzi, że dolar będzie wieczny. Nawet w perspektywie 10-20 lat. A taki yuan z racji liczby ludności Chin może załatwić resztę świata na perłowo. Poza tym Chińczycy mają jeszcze parę dużych rachunków do wyrównania i myślę, że wcale nie należy się szczególnie cieszyć, że nas to nie dotyczy.

  926. 462
  927. 464
    zezowaty Zorro pisze:

    @ Joker
    To nie prof.B. jest winien paniki, znaleźliśmy winnych: P.Kuczyński i szwagier :)
    WIerzę w mądrość Polaków. Co prawda teraz dostają w … ale franek w dłuższej perspektywie jest zdrowszy niż euro, zwłaszcza w kryzysie. Problemem jest zachęcanie do zadlużania w obcej walucie, zwłaszcza odrębnej od euro, z którym jesteśmy powiązani. To grzech polityki finansowej państwa. Nie jest zdrowa sytuacja, gdy zadłużasz się na życie w f, zarabiasz w z, a twoja firma zarabia w e.
    Jutro zieleń. Pięknie poszło INDU w godzinie cudów, równo o 15.00 kop jak ta lala. Podobają mi się chłopaki. Trzymają rękę na plusie.

  928. 463
  929. 465
    Jan pisze:

    Eh! Lubię Pana , ale to jest pitolenie , takie tam akademickie albo konferencyjne „wykazanie” się znajomością rzeczy. Jak dla studenta w indeksie 5, jak dla rozumiejącego makroekonomię 2+, ten + to za psychologiczna stronę zachowań rynku, Jak dla mnie zaliczenie za umiejetność dobrania argumentów dla stworzonej teorii.

    Pozdrawiam Jan

  930. 464
  931. 466
    pluszowy pisze:

    @Marcin

    Dlaczego tak trudno dobrac sie do skory pracodawcom lamiacym prawo pracy vide nieplatne nadgodziny, urlopy, dyskryminacja kobiet i mniejszosci przy zatrudnianiu i w kwestii wynagrodzen? Sa to powszechne praktyki nie tylko w Polsce ale takze zagranica. Zajmowalem sie przez pewen czas rekrutacja i tylko mnie to utwierdzilo w przekonaniu, ze ZZ spelniala bardzo wazna role. Jezeli tak Cie boli sytuacja w KGHM to moze trzeba sie bylo przygladac wydatkom tej firmy w okresie hossy surowcowej. Moze byla mozliwosc zaradzenia obecnej sytuacji? Nie wiem w jakich podrecznikach pisza, ze ZZ niszcza przedsiebiorstwa ale skoro tak, to zaryzykuje stwierdzenie, ze rady nadzorcze, prezesi i wyzsza kadra zarzadzajaca jest rakiem zerujacym na ciele zdrowych przedsiebiorstw i wysysajaca profity nic nie dajac w zamian.

  932. 465
  933. 467
    Eustachy pisze:

    Dzisiejszego wieczoru prof. Grzegorz Kołodko był gościem w radiu Tok FM. Opowiadał o kryzysie, gospodarce, neo-liberalizmie itp.
    Tutaj jest link do prawie godzinnej audycji:

    http://rapidshare.com/files/156928080/Kolodko_2008-10-23.zip

    Plik waży 35MB

  934. 466
  935. 468
    Giorgio pisze:

    Witam,
    obserwując nieco z boku temperaturę ostatniego sporu, jestem przekonany, że poruszamy się w okolicach lokalnego dołka bessy :) Emocje są mocno rozedrgane.
    Tytułem krótkiego komentarza @ Figo – Gospodarzowi każdego miejsca należy się szacunek, a jeśli się z nim nie zgadzamy, to warto o tym powiedzieć, jednak w odpowiedni sposób.
    Było by naprawdę miło aby osoby wypowiadające się na temat rynków finansowych stosowały odpowiednie kanony.
    Wracając do wątku głównego – teoryjka jest ciekawa, tym bardziej, że znajduje potwierdzenie w praktyce. Otóż – i proszę traktować te słowa poważnie – od lat obserwuję wahania koniunktury w oparciu o intensywność ruchu kołowego. Nie są to żadne profesjonalnie prowadzone pomiary, jedynie z racji bardzo intensywngo podróżowania po kraju, widzę jak wiele „dużych mobili” jedzi i korkuje nasze wspaniałe drogi. Widać było wyraźnie, że szcególnie na początku roku, transport wręcz zamierał a korek w Strykowie nie istniał. Teraz sytuacja odmieniła się wyraźnie, ale jeśli dodamy do tego ciekawą skąd inąd informację, o rosnących problemach z płatnościami firm spedycyjnych i transoprtowych w zakresie rat leasingowych, wskazuje to wyraźnie na niebezpieczeństwo przeniesienia się kryzysu tego sektora na kolejny rok. Tyle o zupełnie nieprofesjonalnym ale obserwowalnym „wskaźniku transportowym”. Myślę, że można by go nawet uznać za swoisty wskaźnik wyprzedzający koniunktury ;)
    Dodać do tego należy aktywność klientów w centarch handlowych, ostatnio podano statystyki dynamiki sprzedaży detalicznej. I tutaj znów słowo ze strony praktyka, który ma możliwość rozmów z kierownikami sklepów czy właścicielami różnych sieci. Od jakiś dwu miesięcy sprzedaż niektórych dóbr konsumpcyjnych (m.in.elektronika, odzież, media) gwałtownie spadła. Gwałtownie, to znaczy kilkanaście nawet procet rok do roku. To znowu nie jest do końca precyzyjny pomiar. Niemniej daje informację o tym, co się będzie działo. Myślę, że znajdzie to niebawem potwierdzenie w statystykach GUSu.
    Myślę, że czeka nas ciekawy rajd św. Mikołaja w tym roku mimo wszystko.
    Proszę wybaczyć takie wolne dumania, ale chciałem się z Wami podzielić tym, z czym na bieżąco się stykam.
    Teoryjka się już zatem zaczyna potwierdzać.
    Pozdrawiam

  936. 467
  937. 469
    figo pisze:

    Chciałem podyskutować o teoryjce. Moim zdaniem kluczowym dla jej powodzenia elementem jest rozwój sytuacji na rynku derywatów. Zwłaszcza jeśli mówimy o pogłębianiu w 2009r tegorocznego dołka, który chyba już niedaleko.
    Według mojej opinii istnieje 600bln derywatów, ale nie istnieje „600bln bańka derywatów”.
    Stąd ośmieliłem się skrytykować teoryjkę i wyszło z tego nieoczekiwane doświadczenie socjologiczne. Wszyscy mieli okazję prawie całe prześledzić (niestety nie w całości gdyż jedna z moich wypowiedzi, absolutnie nie zawierająca niczego gorszącego, jakoś tutaj nie dotarła). Na szczęście, nie jesteśmy w Chinach i w większości wypadków swoboda wypowiedzi zadziałała.
    Proponuję dwie refleksje pozarynkowe:
    1.Nie ma większego sensu piasanie postów przypominających listy miłosne do Pana Piotra.
    Zapewne miło mu czytać jak bardzo się z nim zgadzacie, jednak pożytku z tego nie ma żadnego. Przecież po to wystawia swoje opinie pod publiczny osąd aby je w ogniu krytyki weryfikować. Zatem cytując klasyka jeśli ktoś akurat tak ma że bardzo zgadza się z opiniami Gospodarza to prawdopodobnie stracił okazję by siedzieć cicho.
    2.Doprawdy nie przeszkadza mi przyrównywanie mnie do znerwicowanego ratlerka itd.
    To tylko internet – nie ma sprawy. Jeśli jednak napisano o niemerytoryczności moich postów, to co powiedzieć o wpisach z ratlerkami?

  938. 468
  939. 470
    karlkir pisze:

    no to ile dzisiaj lecimy w dół wczoraj się pomyliłem bo myślałem że to piątek ale niestety to był czwartek jutro dzień wolny od spadków

  940. 469
  941. 471
    Joker pisze:

    Wig 20 juz 22gram w zlocie. NOWY REKORD!
    Przypominam 1994r Wig 20=33gr AU
    Obecnie 22gr AU
    Spadek o 11gram czyli 33% za ostatnie 14 lat.
    Hmmmmmm, czyja teoryjka zwyciezy????

  942. 470
  943. 472
    Zenek pisze:

    Wy tu siedzicie, obmyślacie strategie, a wystarczyło posłuchać Jackowskiego, który w lipcu był pewien, że na jesieni będzie fala spadków znacznie silniejsza niż styczniowa:) Polacy wpadną w panikę, bo nie będą w stanie spłacać kredytów (osłabienie złotego). No i jeszcze jednak kwestia: w listopadzie będzie wojna! Oby nie była to prawda.

  944. 471
  945. 473
    stoje_i_patrze pisze:

    @Giorgio
    Dzięki za niusy insidera :)

  946. 472
  947. 474
    MaTT_pn pisze:

    Jest tylko zwykłym zjadaczem chleba, ale zawsze z wielka przyjemnością czytam pańskie wpisy.

    Muszę powiedzieć, że jest dobra strona tego kryzysu:)

    Ludzie zaczną znowu słuchać muzyki rockowej ;) jak jest źle na świecie to dobra muza powstaje. Zero komercji i hajsu tylko muza i teksty prosto z serca.

    Pozdrawiam rodaków :)

  948. 473
  949. 475
    stoje_i_patrze pisze:

    Kolejna rada powyższa stopy, tym razem Dania:
    http://stooq.pl/n/?f=202422&c=1&p=18

    Typowy przyszkład samolubstwa, tak jak z gwarantowaniem każdej kwoty przez rząd Irlandii. Dopóki cała Europa nie zrozumie że trzeba się zjednoczyć i sobie pomóc to może być tylko coraz gorzej. Czekam na kolejne decyzje rad, tym razem z Litwy, Łotwy, Estonii.

    WYŚCIG rozpoczęty. Przykład głupoty, i gry więźnia. Chłopaki kombinują że tylko oni podwyższa stopy, ale w tym czasie inni też to zrobią i wszyscy stracą nic na tym nie zyskując a wprost nawet tracąc.

  950. 474
  951. 476
    mkw pisze:

    Witam.
    Popatrzyłem sobie dziś na różne wykresy i mam taką teoryjkę. Wszystko spada. Kapitał jest wyciągany skąd się da. Ale przecież nie cały jest potrzebny na łatanie dziur. Sporo go zostaje i trzeba go gdzieś sensownie zainwestować. Póki co nie ma gdzie. Ale zastanowił mnie ogromny wzrost jena. Przyjrzałem się wykresowi Nikkei i wygląda, jakby mieli szansę na 3-cią falę w nowej hossie. Zygzak od stycznia 1990 do kwietnia 2003, 1 w górę do czerwca 2007, 2 do dzisiaj. Nie przebiła dna z kwietnia 2003. Czy jest prawdopodobne, że NIKKEI, a z nim i kilka innych mocniejszych gospodarek oderwie się od kurczowego naśladowania USA ? Gdzie pójdzie wycofywany kapitał, który nie jest potrzebny na łatanie dziur ? Czy razem z nimi „załapie się” Polska ?

  952. 475
  953. 477
    _dorota pisze:

    @ stoje_i_patrze , Zorro
    dalej nie wierzycie, że w długim terminie ceny aktywów do wartości fundamentalnych się zbliżają? Gdzie wasze chłopaki od Al Naimiego? ;)
    stoje_i_patrze – tak, to klasyczny dylemat więźnia

  954. 476
  955. 478
    gregUPR pisze:

    A gdzie się podziewa Plunge Protection Team? Jakoś ostatnio przestał działać.

  956. 477
  957. 479
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Figo
    Jeśli ktoś zgadza się z przemyśleniami gospodarza blogu to nie znaczy, że jest klakierem i lizidu…… Ale jak ktoś nie potrafi zrozumieć debaty dwóch ludzi to już jest problem ( tego kogoś ). Dramatem zaś jest fakt, że ten ktoś mieni się guru , którego rad z zapartym tchem oczekuje rzesza ignorantów rynków finansowych.
    Myślę, że damy sobie radę bez Twoich uwag bardzo merytorycznych.
    1380 pkt. wydaje się dzisiaj bardziej realne?

  958. 478
  959. 480
    mkw pisze:

    Dodam jeszcze do mojej teoryjki to na co zwróciła uwagę _Dorota. Japonia to fundamenty, a nie nadmuchane balony. Raz sobie nadmuchali i pamiętają do dziś. U nas fundamenty nie takie jak w Japonii, ale lepsze od wielu, wielu krajów. Czy franek zrywa korelację z euro ?

  960. 479
  961. 481
    Wojtek pisze:

    Panie Piotrze kontrakty na Dow Jones Future (DJ.F) zawieszone, czuje w kościach gigantyczną panikę.
    Pozdrawiam Pana!

  962. 480
  963. 482
    figo pisze:

    @ryszardgrabowiec
    Zlituj się chłopie. Kiedy pisałem, że jestem guru?
    Cytuję siebie: „wielu forumowiczów przewyższa mnie wiedzą i doświadczeniem”.
    Jeśli doszedłeś do wniosku, że napisał to nieomylny guru to ……

  964. 481
  965. 483
    Arturo pisze:

    Najlepiej u bratanków:) Całą zwieruchę przeczekają (nieczynna giełda).

  966. 482
  967. 484
    Rafa pisze:

    Witam,
    Patrząc na to co sie dzieje ze złotym tak sie zastanawiam…
    Czy ktoś wie gdzie mogę znaleźć info co do losów waluty w Argentynie w momencie ogłoszenia niewypłacalność (skala dewaluacji do USD) i stanu na dzisiaj?

  968. 483
  969. 485
    stoje_i_patrze pisze:

    masowe zawieszanie funduszy:
    A panic on at the moment which probably contributed to the weakness in today’s market:

    More fund managers are expected to suspend redemptions on their mortgage funds, after a rush of payouts saw more than 30 mortgage funds put a freeze on the withdrawal of capital by investors.

    Customers have been flocking to institutions guaranteed by the Federal Government, causing some Australian funds management companies to freeze payments to investors.

    Yesterday investment companies Babcock and Brown, AXA Asia Pacific and Perpetual announced they would be suspending withdrawals from their commercial and property funds. AXA Asia Pacific says policy holders will have to wait six months before they can access their money.

    Richard Gilbert from the Investment and Financial Services Association says the Government needs to resolve the problem in the investment industry as soon as possible.

    „The industry is … between $15 and $18 billion depending on how you assess it,” he said.

    „Thirteen of the top 20 funds are now closed, and so we’re probably talking, two thirds of 15, about $10 billion, $12 billion frozen, as we speak.

    http://au.biz.yahoo.com/081024/31/20h3a.html

  970. 484
  971. 486
    Wojtek pisze:

    @gregUPR
    Przecież Plunge Protection Team pojawił się wczoraj w ostatnich minutach podczas godziny czarów. Będę powtarzał to do znudzenia, że w dłuższym terminie wszystkie działania mające na celu podtrzymanie wycen aktywów są skazane na niepowodzenie. W 2008 r., niewidzialna ręka rynku pojawiła się na rynkach finansowych z taką siła, że nic nie jest jej wstanie powstrzymać, żadne PPT, FED, EBC itp., organizacje. Im szybciej te organizacje przestaną bronić rynku tym lepiej dla sprawy. Rynek obroni się sam i sam musi złapać równowagę.
    I jeszcze jedno do póki FED nie podniesie choćby symbolicznie stóp procentowych i nie przestanie ulegać szantażowi finansjery to nie wygrzebiemy się z tego bagna.
    Pozdrawiam Pana!
    PS darmowa rekomendacja kup akcje, kiedy FED podniesie stopy procentowe.

  972. 485
  973. 487
    dyletant pisze:

    Jeżeli złoty był latem przewartościowany przy kursie 2,02 do dolara to teraz jest znacznie niedowartościowany (3,10). NBP powinien jednak interweniować chocby w celu zarobienia na panice i uspokojenia nastrojów. Złoty wróci niedługo do trendu wzrostowego do walut zachodnich. Po interwencji w kasie NBP pozostałby zysk a u prezesów NBP poczucie dobrze spełnionego obowiązku.

  974. 486
  975. 488
    zezowaty Zorro pisze:

    Tylko jeleń wierzy w zieleń. Chłopaki na wall mają rękę głęboko w nocniku. Funt wywalany na tony, nic dziwnego, zadłużeni na subrimie jak młodsi bracia, ale tu niespodzianka. Najszybciej nurkuje dziś DAX, w porywach -10. To oznacza posezonową wyprzedaż wszystkiego w Europie, WIG jest relatywnie silny :) Makrela nie bez powodu nie chciała wspólnego funduszu stabilizacyjego euro. Lokomotywa euro, oaza stabilności, ojczyzna zdrowego tradycjonalizmu, jest eksporterem kapitału. Załadowali się w dolarowane inwestycje w jankach i w Europie, pożyczali pod hipoteki w Miami i w Warszawie. DB ma kłopoty, euro ma kłopoty.
    Czy leci z nami pilot?

  976. 487
  977. 489
    MaSZ pisze:

    Nie ma nic lepszego dla dobrej firmy: bez długów i z dużą gotówką – jak kryzys. Gdy takowy wystąpi, konkurencja znacznie bardziej dostaje wówczas po nosie. Ciekawe czy podobna reguła dotyczy krajów? Polska gospodarka jest relatywnie dość mocna. Gdy zawierucha minie, być może zagraniczny kapitał w wiekszej liczbie wróci do Polski niz do innych krajów regionu. A to oznaczałoby wyższe wzrosty na GPW.

    Hmm … bądźmy optymistami!

  978. 488
  979. 490
    andrzej pisze:

    @ do wszystkich
    Ciekawe czy zgodzicie się ze mną.
    Ludzie ustawili się w kantorach i kupują dolara. W mediach słychać, że będzie jeszcze gorzej na giełdzie. Pamiętam szał zakupu złota ok 1000 trąbiono że będzie po 2000 za uncję W momencie gdy się to pojawiło spółki powiązane ze złotem rozpoczeły jazdę w dół. Kierując się odwrotnością do zachowania tłumu. Teraz jest dobry moment na sprzedaż dolara i lokowanie kasy w giełdy.Ciekawi mnie co będą mówić jak indeksy będą robić po 5 % w górę, dzień w dzień. Pozdrawiam

  980. 489
  981. 491
  982. 490
  983. 492
    Hermes pisze:

    @Marcin

    Naprawdę myślisz, że związki zawodowe niszczą przedsiebiorstwa i sa zupełnie niepotrzebne? Przeciez taki KGHM lada moment zacznie przynosic straty i to nie z powodu roszczeń zwiazków zawodowych. Firmy tracą miliony bo podłączone są do systemu tzw bankowości inwestycyjnej muszą obracac się w swiecie kontraktow na miedz, ropę, cukier kukurydze kakao, musza obracac sie w swiecie kontraktów na waluty których fundamentalna wartosc jest mocno wątpliwa.To tam firmy ponoszą największe straty. Naprawdę dziwi mnie antagonizm miedzy środowiskiem pracodawców i pracowników podsycany dodatkowo prze polityków opowiadających sie po jednej bądź po drugiej stronie. Chciałbym, żeby kiedykolwiek aby oba srodowiska uswiadomily sobie powagę sytuacji i ukrócili samowole bankowosci inwestycyjnej. Wiesz, że jeszcze rok, dwa lata wstecz myślalem podobnie jak TY. Zmieniło mi sie jak zacząłem interesowac sie rynkami finansowymi.

    @Szczupak

    W czasie zimnej wojny świat był „bipolarny” USA kontra ZSRR. Hegemonem gospodarczym od upadku ZSRR jest USA. Okres największej dominacji to czasy R. Regana. W tej chwili świat zmierza w kierunku wielobiegunowego modelu w którym nie będzie zdecydowanego przywództwa politycznego i gospodarczego. Czy wyłoni sie z tego „chaosu” jakiś nowy światowy dominator i nowa światowa waluta zobaczymy. Chiny rzeczywiście maja do tego potencjał i predyspozycje. Tylko zapewne jeszcze nie teraz i zapewne nie w ciągu najbliższych 10 lat bo wszystkie pionki finansowe w reku trzymają amerykanie.
    Amerykańskie bony skarbowe rozchodzą sie po Azji jak swieże bułeczki – Azja zatem sponsoruje amerykanom kryzys i zapewne cierpią także na tym ich rezerwy dolarowe. Skupowanie takiej ilości papierów dłużnych podbija mimowolnie cenę dolara. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że Polacy wkładają swoja cegiełkę do systemu spłaty długu .Z jednej strony spłacają kredyt we frankach i dolarach po zawyżonej cenie i w najgorszym momencie przewalutują ten kredyt na zlotówki (to jest pewne przy takim trendzie aprecjacyjnym dolara i innych walut). Z drugiej stoją pod kantorami w największych miastach i kupują dolara po fundamentalnie zawyżonej cenie i za pól roku krzyczec bedą ,że znowu ktoś ich oszukuje. Jak świat spłaci amerykańskie długi a spłaca w błyskawicznym tempie to na przełomie roku może okazac się, że wracamy do trendu deprecjacji dolara. I giełdy tez zapewne ruszą. Nie ma co amerykanie wiedzą jak zarabiac na emisji pieniądza a reszta czesto nieświadomie im pomaga.

  984. 491
  985. 493
    figo pisze:

    Od czasu powstania teoryjki upłynęło niewiele czasu, ale wiele się wydarzyło.
    Wygląda na to że rynki dyskontują coś w rodzaju kataklizmu. Zatem albo rzeczywiście cofniemy się gospodarczo o wiele lat (dawałbym temu wariantowi 0.15 szans) albo rynki grubo przesadziły (odpowiednio 0.85).
    W pierwszym wariancie teoryjka ma ogromne szanse stuprocentowej trafności.
    W drugim wariancie „dołek najdalej w pierwszej dekadzie listopada” też wystąpi z dużym prawdopodobieństwem. Jednak potem może się wydarzyć jakiś drugi „czarny łabądź”.
    Na przykład dno typu V po superbessie i błyskawiczny powrót powyżej 2500 albo i wyżej.
    Za pierwszego „czarnego łabędzia” spokojnie można uznać szósty kolejny spadkowy kwartał.
    Bez korekt, prawie bez mechaniki rynku. Czarne łabędzie zdarzają się rzadko, ale jak już się zdarzą to lubią być w parze.

  986. 492
  987. 494
  988. 493
  989. 495
    MaSZ pisze:

    @Andrzej

    Zgadzam się w 100%, pora sprzedawać dolara i kupować akcje. Dziś robię większą „wrzutkę” na GPW. To naprawdę bez znaczenia czy dołek będzie za parę dni czy za parę tygodni i o ile procent spadną jeszcze nasze WIGi. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć że za 12-24 miesiące indeksy będą ZNACZNIE wyżej niż dziś.

    Pozdrawiam

  990. 494
  991. 496
    ryszardgrabowiec pisze:

    Zawsze jest tak, że ,,tłum” reaguje zbyt późno, czyli po fakcie.
    Zaskakujące w tym wszystkim jest to, że słuchamy podpowiedzi typu :
    rekomendacja dla KGHM od np. Citi do kupuj cena docelowa 140 zł !!!
    Mijają dwa tygodnie, cena leci a Panowie z Citi zmieniają rekomendację na sprzedaj z ceną docelową 80 zł i tak dalej – przykładów można by mnożyć.
    Wystawiają sobie świadectwo , a My co? Dalej ich słuchamy.
    Eksperci są ekspertami dlatego, że potrafią wytłumaczyć ludziom dlaczego coś się stało. Nie grają na giełdach, a jak grają to……. inwestują w ,,długim horyzoncie czasowym”
    Nas biednych na to nie stać. My musimy wydrapać pazurami zysk jak najszybciej.
    I to jest właśnie problem. Mentalność biednego gracza giełdowego jest zupełnie inna niż bogatego. Strasznie śmieszyły mnie opinnie tychże ekspertów w czasie spadków po ataku na World Trade Center, kiedy podliczali straty Kowalskiego i Billa Gatesa. Mówili ,, co tam straty Kowalskiego – nędzne 4/5 tys. zł. Bill to stracił 3 miliardy. Tyle tylko, że Kowalski stracił wszystko co miał, bo spanikował, a Bill tylko papierowo, bo stać go by zaczekać na wzrosty .
    Dlaczego o tym piszę?
    Każdego roku pojawiają się 2 -3 okazje na rynku . Trzeba uzbroić się w cierpliwość, żeby na nie poczekać, a nie walczyć z rynkiem codziennie. Te zyski zrekompensują czas poświęcony na czekanie. Czekajcie na te momenty i nie słuchajcie ekspertów po fakcie.
    Kiedy oni dywagują trend się odwraca i znowu zostajemy z tyłu.
    Powodzenia

  992. 495
  993. 497
    Mądryposzkodzie pisze:

    Może ktoś mnie posądzi o „wygadywanie głupot” ale z kazdym kolejnym dniem bessy utwierdzam się w przekonaniu, że inwestorzy na GPW zachowują się chyba najbardziej racjonalnie ze wszystkich innych rynków. Kiedy w styczniu spadaliśmy z hukiem, wielu pukało się w czoło: co to za wielka skala padków, przecież naszej gospodarce nic nie grozi?! Mamy październik, potężne spadki, podczas których „wielcy” ekonomiści mówią, że Polska będzie oazą spokoju podczas kryzysu na świecie. Teraz wszyscy na forum szukają, muszę przyznać, że ja również to robiłem, dna i odbicia, które owszem nastąpi ale w najmniej spodziewanym momencie. Wyznaczamy zasięg spadku, moment utworzenia dna itd. a rynek robi swoje. Może i trafimy na odbicie w pierwszej dekadzie listopada, ale jak WIG20 spadnie do 1200 pkt, to co po 40-procentowym odbicu, jak wylądujemy w najlepszym przypadku na 1700 pkt, a w pesymistycznym wariancie na 1550?. Osobiście, po ostatnich tygodniach oduczyłem się kreślenia scenariuszy. Teraz wiem, że najlepszym momentem wejścia na rynek jest przebicie istotnego oporu, a nie łapanie noża poprzez szukanie dna. A najbliżsy opór to okolice 1850 pkt.

  994. 496
  995. 498
    Joker pisze:

    Three phrases – Black Thursday, Black Monday, and Black Tuesday – are used to describe this collapse of stock values. All three are appropriate, for the crash was not a one-day affair.

    The initial crash occurred on Black Thursday (October 24, 1929), but it was the catastrophic downturn of Black Monday and Tuesday (October 28 and 29, 1929) that precipitated widespread panic and the onset of unprecedented and long-lasting consequences for the United States.

    The collapse continued for a month.
    http://www.youtube.com/watch?v=H47x9q5-C2k&feature=related

  996. 497
  997. 499
    ANTYTEORYJKA pisze:

    Panie Piotrze,
    Nie bardzo wierzę w to żeby fundusze hedzingowe wogóle w większej części siedziały na akcjach na długich pozycjach. Po ruchach walut (USD szlenie się wzmacnia) widać, że zmienia się w tej chwili struktura portfela dużych lub bardzo dużych instytucji finansowych. Przechodzą z akcji, resztek akcji na USD. Podłączając się pod ruch FEDu. Moim zdaniem to skutek wysoko oprocentowanych pożyczek które udziela FED instytucjom (bankrutującym). FED wpuszcza na rynek (to niepotwierdzone) GBP , EUR i inne waluty, organizując pieniądze (USD) dla potrzebujących banków z USA. A rynek jak rynek podąża za zyskiem kosztem akcji

  998. 498
  999. 500
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie przepowiedni Jackowskiego z dużym ;)
    http://www.usatoday.com/news/nation/2008-10-23-fbi-letters_N.htm?csp=34

  1000. 499
  1001. 501
    zezowaty Zorro pisze:

    Teraz będzie moja teoryjka, krótka. Mam smiałość ją przedstawić, bo byłem tu pierwszy (czasem slepa kura), który zauważył etap Lehmana. Dziś proszę państwa zaczyna się prawdziwy kryzys. Panika. To jest właśnie ten potężny strumień przesiąkający pod spodem, którego nie było widać, i który dewaluuje wszystkie teoryjki rynkowe. Lawina nie ma nic wspólnego z rynkiem. Dlaczego tak twierdzę?
    1. Rynki zawiesily swoją dynamikę, zjazd bez odbić, bez normalności.
    2. Masowe podpieranie nic nie daje. Ja np. dałem się wczoraj zwieść dobrym pompowaniem INDU w godzinie cudów. Kolejny raz nic to nie dało, powtarzam kolejna porażka, chyba trzecia w kluczowej chwili przełamania jakiegoś ważnego wsparcia. Pozornie na ekranie wygląda ok, rynek jest rozczarowany.
    3. Fatalne wyniki licytacji CDS WaMu, wyzwoliły dzisiejszą panikę, janki musiały przeliczyć zabezpieczenia, muszą dziś wyprzedawać wszystko, żeby powiększyć marginal call. Rachunek prosty: Brakuje 43% od kilkudziesięciu bln. Benek nie nadąży drukować, nie ma tyle papieru. Aukcja CDS Lehmana to była zmyłka. Nieboszczyk handlował w trójkątach i czworokątach, a wiele operacji było przedmiotem CDS wielokrotnie w obydwie strony, stąd znikomy wynik netto (prawie wszystko się zawzajem wyzerowało). Stą uczucie ulgi, nawet na tym forum. Trzeba trochę pomyśleć, jak to działa. W WaMu sytuacja jest odmienna, jak zresztą na szerokim rynku. Tam większość operacji jest w jedną stronę, banki i ubezpieczyciele wystawiający te papiery od wczoraj muszą się liczyć ze stratami rzędu 50%.
    4.Oderwanie franka od peletonu. Zaczyna się różnicowanie walut, a to znaczy koniec pierwszego etapu delewarowania.
    5. Kluczowy dzień – niedziela. Po dzisiejszej jatce czeka janków panika w przyszłym tygodniu. Jeśli w week-end nie wymyślą wojny, albo innego cudu, będziemy cali. Kolejność walut na lato? Franek, zł, euro, dolar.

  1002. 500
  1003. 502
    stoje_i_patrze pisze:

    Zobaczyć Greenspana jak się przyznaje do błędu – bezcenne (priceless)
    http://www.youtube.com/watch?v=fRu1nIAi9uc

    I w sumie, pomimo jego błędów darzę go szacunkiem z prostej przyczyny – publicznie przyznał się do błędu co Bushowi i innym fircykom nigdy by nie przeszło przez usta

  1004. 501
  1005. 503
    F pisze:

    Patrzcie co sie dzieje – wszyscy zakładają obronę w USA…
    U nas LOP wystrzelił w górę-zastanawiające?

  1006. 502
  1007. 504
    stoje_i_patrze pisze:

    VIX dzisiaj szaleje (+26% obecnie)

  1008. 503
  1009. 505

    @zezowaty Zorro

    Mógłby Pan swoję teorię napisac prostszym językiem, tak by laik mógł zrozumieć.

    Co to jest WaMu? Wstyd się przyznać, ale nie wiem.

    Chodzi o 43 proc. od kilkudziesieciu naszych bilionów dolarów?

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  1010. 504
  1011. 506
    stoje_i_patrze pisze:

    Azja rośnie w siłę:
    China, EU pledge to fight financial crisis

    „the ASEAN group of Southeast Asian states agreed with Japan, China and South Korea to upgrade a long-established $80 billion web of currency swap lines among central banks across Asia.
    The purpose is to allow a country facing a foreign exchange crisis to rapidly call up financial firepower by swapping its currency for those of its neighbors, or for dollars.”
    http://www.reuters.com/article/topNews/idUSTRE49N19320081024

  1012. 505
  1013. 507
    Giorgio pisze:

    @ stoje_i_patrze
    Nie ma sprawy – będę się dzielił, jak coś ciekawego się zdarzy :)

    Polecam artykuł Jacka Żakowskiego w dzisiejszej Polityce „Krugman-anty-Friedman”. Mr. Krugman właśnie dostał ekonomicznego Nobla a jest zwolennikiem m.in., cytując za autorem: „aktywnej polityki wtłaczania pieniędzy w system bankowy i ratowania gospodarki przed recesją i walki z bezrobciem za pieniądze podatników”… Signum tempora…
    Zmieniają się nam gwałtownie doktryny, kiedyś trzeba było na to dziesiątek lat, teraz miesięcy. Ale w końcu wszystko wokół przyspiesza.
    Pozdrawiam

  1014. 506
  1015. 508
    Joker pisze:

    Tak! Karty rozdane. Z. Zorro wchodzi ostatni.
    Ta Panika! W Poniedzialek????
    Sprawdzanie w niedziele, zobacze czy bede mogl zasnac?
    Na pocieszenie naszego Cappo Di Tutti Cappi- bedzie odbicie, bedzie odbiciie. Napewno. Joker gwarantuje, dzwonilem do Keynesa, on tez.
    Moja karte wszyscy znaja Wig 20=10 gr AU. Jestesmy tam blisko, b. blisko, jeszcze 12gr.
    I pan Rysiu Grabowski sie zbliza do Swojego Target.

    ps. Z. Zorro? Jakby Szwagier kupil teraz AG to odbije sobie straty? A moze kupi CHF?. A moze dobrze zrobil ze sprzedal akcje i kupi to samo spowrotem za 25 groszy na zlotowce? A moze akcje Haliburton, jezeli bedzie WA$R. A moze byz zrobil short’a na US Treasuries? Tam to bedzie PANIKA, oj PANIKA.

  1016. 507
  1017. 509
    pit65 pisze:

    @Joker

    Predzej czy później będziesz miał to swoje eldorado.Złoto poszybowało 300%
    na 1 fali hossy. Na 1 fali się nigdy nie kończy.Będzie 2. Moje ostrożne /zawsze/ szacunki mówią 3-5 tys. $. Problem w tym ,że żłotówka gra w tym samym teamie co złoto przeciw $ i obcina to zyski.
    Jak skończy się gaszenie pożaru papierem to albo się papier spali albo będzie go tak dużo ,że gdzie myslisz zainwestują. W obu przypadkach to co piszesz może się ziścić.

  1018. 508
  1019. 510
    stoje_i_patrze pisze:

    10mldUS dla Polski (potencjalnie)
    Brawa dla IMF
    http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aUp5S7WpH1MI&refer=home

    The International Monetary Fund is considering an emergency program offering a group of member nations credit of as much as five times their quota contributions
    [...]
    Countries would be able to borrow as much as 500 percent of their quota — the capital they agree to contribute to the IMF, the officials said.

  1020. 509
  1021. 511
    kosto pisze:

    @z. Zorro
    Zgadzam sie w zupelnosci z Twoim wywodem.Kiedys w dobrych czasach,wystarczylo kilka regol zeby wejsc w gielde:niskie stopy,czyli obfitosc pieniadza to po pierwsze.Po drugie :
    dobrym momentem bylo odczekanie wyprzedazy.Zdarzal sie pod koniec bessy taki dzien,w ktorym mialo sie to mrowienie w palcach.W 1987 DJ stracil w jeden dzien 20 pro i bylo po krachu.W 2003 DAX odpuscil cos ca. 8 pro i nastepnego dnia byla kilkuletnia zmiana trendu.

    Czyzbysmy w dobie obecnej mieli inna psychologie rynku?Przeciez „wyprzedaz” jest co kilka dni.Pytam,jak silny musialby byc jednoniowy spadek na DJ zeby sie cos zmienilo?

    To,ze jest najazd na gotowke wszyscy wiedza,wiec sumujac negatywnie dwa wymienione czynniki…

    Jesli chodzi o dolara,to uwazam,ze oprocz czynnika spekulacyjnego,ktory napewno ma znaczenia w tej grze,jest jeszcze inny:Kryzys mamy we wszystkich czesciach swiata,ucieczka w dolara,jest niczym innym,jakwyrazem wiary w lepsze wyjscie z kryzysu(obojetnie co przez to rozumiec) na kontynencie amerykanskim(zwlaszcza w czesci polnocnej)

    @Joker
    Ze zlotem wyjdzie na Twoje.Chwilowo nikt go „nie chce”,ale to sie odwroci.Zreszta juz Au wolnie spada niz inne szlachetne.Cena Au zbliza sie do ceny Pt(albo odrotnie).I jeszcze cos:roczna produkcja Au to 2500 ton.Jak to przeliczyc na $ to daje okolo 70 miliardow.W dobie kiedy szasta sie bilionami to wg mnie malo.Wiec pewnego dnia,kiedy tlum dojdzie do pewnego wniosku…reszty wole nie mowic,ma to cos wspolnego z bankami centralnymi,pewnie bardzo by sie ucieszyly.

  1022. 510
  1023. 512
    stoje_i_patrze pisze:

    @Jerzy Krajewski
    Nie było tdo mnie ale odpowiem za ZZ:
    WaMu – Washington Mutual

    A jak już napisałem ZZ to dodam że dobrze że to jest ZZ a nie tylko Z. Tylko Z kojarzy mi się z pul fiction
    Who’s Zed?
    Zed is dead baby :)

  1024. 511
  1025. 513

    @MaSZ
    „UE ma słabą armię. ”

    A z kto planuje atakować UE?
    Po co ma UE marnować wiecej pieniedzy na wojsko?

  1026. 512
  1027. 514
    stoje_i_patrze pisze:

    Millenium sięga po pomoc w postaci gwarancji rządowych dla jego długu
    http://www.tinyurl.pl/?9anen5Ud
    Millennium considers drawing on state guarantee
    LISBON, Oct 24 (Reuters) – Portugal’s largest private bank, Millennium bcp (BCP.LS: Quote, Profile, Research, Stock Buzz), said on Friday it planned to issue debt, for which it will consider requesting the use of a credit guarantee announced by the government to help banks.

    Millennium said in a statement it would issue the debt but did not detail the amount it was planning to raise. It said it would „consider requesting the state guarantee” to back the debt.

    Portugal’s government announced last week a credit guarantee of 20 billion euros for its banks, which they could draw on to ride out the global financial crisis. (Reporting by Axel Bugge)

  1028. 513
  1029. 515
    rw pisze:

    zezowaty Zorro
    Błagam, wyjaśnij Pan o licytację jakich CDS-ó WaMu chodzi. O CDS-y wystawione przez WaMu, czy o kupione przez WaMu ?

  1030. 514
  1031. 516
    Me pisze:

    @ Piotr Leszczyński

    Taaaaa, Stany nas zawsze będą bronić. Najlepiej wogóle zlikwidujmy armie w państwach unii i wogóle cały sektor zbrojeniowy a kasę pakujmy w konsumpcję :]

  1032. 515
  1033. 517
    JAKUBINKI pisze:

    Panowie skończyła mi się kasa na akcje może ma ktoś pożyczyć może z jednej strony na wieczne oddanie a może tylko na jakiś np. rok muszę odszukać tego gostka z Włoch który wygrał na loterii 100 mln euro na pewno na raziei tak nie wie co z tym zrobić może ktoś ma do niego telefon ??
    Myśle że to co teraz się dzieje to jest to że w końcu wszystko wraca do normy z tych cen ktore mieliśmy do niedawna od ropy do teraz np. zbóż itp.,winne są za to w obu przypadkach fundusze jak było drogo i teraz jak jest tanio lub nawet za tanio w wielu przypadkach , czyli nowa polityka finansowa jaka ma powstać na bazie tego kryzysu pewnie dokopie funduszą w jakimś stopniu ..Panowie szlachta a co jest motorem rozwoju właśnie tanie surowce tania energia itp itd.także do dzieła .pozdrawiam

  1034. 516
  1035. 518

    @Me
    Z kim dyskutujesz?
    Ze mną?

    Gdzie ja napisałem, że należy zlikwidowac armie w UE?
    Zadałem konretne pytanie: „kto ma zaatakować UE?”

  1036. 517
  1037. 519

    @zezowaty Zorro

    Pan teoryjke opublikuje również na http://www.gepardybiznesu.pl, bo ja głoszę podobną od miesiąca.

    Zjazd w dół będzie długi i bolesny, a odbicia słabe.

    Ach, te toksyczne papiery pochodne.

    Ach, te rezerwy, które trzeba będzie robić, bo spadają ceny nieruchomości.

    Ach, te rezerwy, które trzeba będzie robić, bo ludzie traca pracę i nie spłacają kredytów na kartach kredytowych.

    Ach, te rezerwy, które trzeba będzie robić, bo ludzie traca pracę i nie spłacają kredytów gotówkowych.

    Banki centralne dodrukuja banknoty, a państwa znacjonalizuje większość ponadnarodowych banków.

    A potem wzorem Francji będą nacjonalizowały co większe firmy produkcyjne.

    Nie ma nadziei.

    Mityczne odbicie, które w oddali widzi Piotr Kuczyński, ledwo będzie małym wzdęciem.

    To taka ziemia obiecan dla tych, którzy jeszcze nie wyszli z akcji.

    Taka obiecanka cacanka.

    Może ktoś poprosił Piotra Kuczyńskiego, by nie siał paniki.

    Raz mi zrócił uwagę, bym nie siał paniki. W sumie miał rację, bo dziś prezydent Lech Kaczyński podpisał nowelizacje ustawy o BFG.

    Podobno nawet Jan Krzysztof Bielecki jest zadowolony, bo jak ulokuje te 15 milinów złotych, które zarobił jako prezes Pekao SA, w 300 bankach komercyjnych i spółdzielczych, to będzie miał gwarancje, że nie przepadną w krachu.

    Ma facet dojścia. W końcu sobie załatwił gwarancje :) .

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  1038. 518
  1039. 520

    Przepraszam!

    Źle policzyłem liczbę banków, w których ulokuje pieniądza JKB.

    Powinien był podzielić 15 mln zł przez 190 tys. zł (50 tys, euro). Wystarczy mu 79 banków.

    Powinno być:

    Podobno nawet Jan Krzysztof Bielecki jest zadowolony, bo jak ulokuje te 15 milinów złotych, które zarobił jako prezes Pekao SA, w 79 bankach komercyjnych i spółdzielczych, to będzie miał gwarancje, że nie przepadną w krachu.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  1040. 519
  1041. 521
    figo pisze:

    @ryszardgrabowiec

    Pouczyłeś wszystkich „biednych graczy” jak należy inwestować.
    I to już w następnym poście po tym gdy byłeś łaskaw zarzucić mi stylizowanie się na guru.
    Popatrz jaka psychika jest przewrotna! Zarzucasz mi swoje własne słabości.
    Polecam książkę L.Jampolskiego „Leczenie uzależnionego umysłu”.
    Tymczasem Twoje prognozy rzeczywiście są coraz bliższe spełnienia. Oczywiście sporo jeszcze brakuje do sukcesu bo równie dobrze dołek może być na poziomie Bitwy pod Grunwaldem i wtedy jeśli pozostaniesz wierny swoim zdumiewająco szczegółowym prognozom zostaniesz na krótkich „pod prąd”. A może zaliczymy Armagedon i dołek będzie o wiele niżej (skutek byłby równie niekorzystny). Zatem aby ujść cało konieczne będą dobrze ustawione stop lossy. Trudna sztuka! W ogóle trudno oprzeć się wrażeniu, że udana gra jest nieporównywalnie trudniejsza niż najbardziej udane komentarze.
    Mam powody aby nie darzyć Cię szczególną sympatią, ale nie jestem małostkowy i wychodzę z założenia że „wszystkie Ryśki to fajne chłopy”.
    A moja opinia na temat dokładnego przewidywania poziomów zmiany trendu jest następująca:
    Jest to komletnie niemożliwe. Prawdopodobieństwo trafienia w punkt jest zero. Prawdopodobieństwo trafienia blisko punktu jest bliskie zera. Nieszczęsny ten kto mimo wszystko trafi (a przecież jak mawiał Elder: każda hossa (i bessa) ma swojego guru) bo w ten sposób zbuduje sobie solidny psychologiczny fundament pod przyszłą katastrofę.

  1042. 520
  1043. 522
    Jarek pisze:

    Słówko na wekend.
    Od łapania noża w tym tygodniu mam całe ręce pokaleczone.
    Wszystko mnie zawiodło, intuicja, doświadczenie, przeczucie.
    Nie nie zbankrutowałem oczywiście ale wszystkie zyski z tego roku, mozolny wysiłek wynikły z slęczenia przed monitorem, łapanie dołków i odsprzedaż przepadła.
    Obserwowałem dziś ten mozolny tępy upór zarządzajacych w wywalaniu aktywów po coraz niższych cenach . Bez końca, za wszelka cenę.
    To już nie jest giełda to niszczarka do pieniędzy.
    Panie Piotrze kiedyś obiecywał Pan że podsumuje krytycznie rok rządów PO.
    Już czas bo jak patrzę na te zadowolone gęby ignorantów wymondrząjących się w TV, skręca mnie w dołku.

  1044. 521
  1045. 523
    stoje_i_patrze pisze:

    1. W sprawie dna
    Where is the bottom by Roubini
    [...]
    „And while panic and destabilizing market dynamics is the driver of financial
    markets even economic fundamentals are awful as investors are finally
    realizing that a severe US and Eurozone and G7 and emerging markets and global
    recession is coming and will be deep and protracted. As I have argued for a
    while equity prices may have to fall another 30% based on fundamentals alone
    before they bottom out. Why so? In a severe two year US and global recession
    S&P 500 firms earnings per share (EPS) could realistically fall to $50 or $60.
    If P/E ratios fall to 12 this implies the S&P 500 index falling to a 600 to
    720 range. If P/E ratios fall – as likely in a recession – to 10 then the S&P
    500 index could fall as low as 500 to 600. So even based on fundamental
    factors alone there is another 30% or more downside risk to US equities; and
    now, on top of such fundamentals, thee is also an ugly and nasty panic-driven
    market dynamics at work. ”
    More at
    http://www.tinyurl.pl/?nWmqdG6h

    2. Przedstawiłem ją na forum Polityka i Gospodarka na gaziecie i oto co odpisał przecinek.usa:
    Na koncu bessy, za kilka lat. Teraz jest na to za wczesnie.
    Dodatkowo to jest forum po polsku i proponuje pisac po polsku.
    Wszystkim bedzie latwiej. Ja moge tylko wyrazic poglad, ze spadek bedzie
    skomplikowany. To sa skomplikowane fale. Obecna fala, jest fala spadkowa
    wyzszego rzedu i wlasnie sie konczy.

    Nie ma absolutnie zadnej watpliwosci. Jest to pierwsza fala spadku w bessie,
    ktora bedzie albo struktura 3 falowa, albo 5tka. Stawiam na 5tke. 3ka bylaby
    bardziej destruktywna i oznaczalaby swiatowa katastrofe.

    Obecnie wykonalismy pierwsze ramie spadku. Poczatek tej fali rozpoczal sie w
    2007 roku i zakonczy sie w przyszlym tygodniu.
    To co obserwujemy jest absolutnie klasycznym przyspieszeniem spadku, w ktorym
    dokona sie pierwsza rewaluacja aktywow i rozpocznie sie pierwsza fala upadlosci
    i wzrost bezrobocia. Odbicie z tego poziomu bedzie najsilniejsze, poniewaz rynek
    jest najsilniejszy.

    Wskutek uplywu czasu rynek bedzie wtornie slabl. Po zakonczeniu fali odbicia
    wystapi 3 ramie tej fali i bedzie najbardziej destrukcyjne.
    W obszar korekty fali 3ciej wejdziemy prawdopodobnie na koncu przyszlego roku.
    Wtedy korekta bedzie miala zupelnie marginalna wielkosc i rozpocznie ona dluga
    faze akumulacji, ktora potrwa kilka lat. To oczywiscie moze wygladac zupelnie
    inaczej, poniewaz mamy rozszalale banki centralne i politykow. Moga sie tez
    pojawic konflikty, ktore wplyna na notowania.

    Na to zaprezentowałem wykres Misha z globalanalysisblogspot.com – możliwy scenariusz na S&P
    http://img221.imageshack.us/my.php?image=24spxtargetet8.png

    3. Na to przecinek.usa odpowiedział
    Rysunek przedstawia skomplikowana strukture 5 falowa, ktora odpowiada mojej
    koncepcji fali typu 3.

    Szczyt notowan z 2007 roku i nastepujacy po nim spadek az do dzisiaj tworzy
    wedlug mnie fale pierwsza. Na wykresie zaznaczona jest ona jako struktura 1-2-3
    i konczy sie na 800 punktach, czyli 10% nizej od teraz. To ma sens. Powtarzam,
    ze ja uwazam te fale za 1 ramie.
    Nie 1-2-3 tylko jeden spadek rozpoczety w 2007 az do teraz.

    Wedlug tego rysunku nastapujace po nim odbicie i spadek (3-4 + 4-5) tworza fale
    2 i 3 w mojej koncepcji 3ki.

    I to jest wariant, ktory wedlug mnie nie powinien wystapic, poniewaz zapowiada
    calkowita katastrofe na rynku, poniewaz z trojki spadkowej dojdzie do spadku cen
    o 90% od szczytu.

    Trojka spadkowa = WIELKA KOSZMARNA BESSA I ABSOLUTNY ARMAGEDDON.
    I ten rysunek wlasnie ja przedstawia.

    Dlatego w mojej opinii nie bedzie az takiej katastrofy, rynek dzwignie sie 2
    razy i utworzy 5tke.

    Porownujac to do tego rysunku – fala oznaczona na rysuku jako 3-4 bedzie dluga i
    jej zakres wyniesie nas wysoko do gory. TEORETYCZNY ZASIEG WZROSTU NAWET 14,000
    DJI!!! Przyjmuje target 11,000 jako prawdopodobny. Ja gram na 11.000. Tam ta
    fala sie skonczy.
    Kolejna fala oznaczona na rysunku jako 4-5 bedzie dluga i plaska i sprowadzi nas
    na dno notowan na poziomie okolo 5 tysiecy punktow na DJI. Ta faza potrwa bardzo
    dlugo. Kolejny rok. Potem nastapi kosmetyczne odbicie ktorego na rysunku nie
    widac, a wyniesie moze 10-15% skad zaczniemy kolejny spadek, ktory bedzie
    zupelnie plaski i kosmetycznie pobije dno na 5000. To jest moja koncepcja i
    uwazam, ze prawdopodobienstwo jej wykonania jest wysokie tylko w czesci
    zwiazanej z obecnym spodziewanym odbiciem na rynku.
    Dalej nie wiadomo. Od momentu zawrocenia rynku po odbiciu wszystko staje sie
    mozliwe a nawet kompletne zawalenie sie wszystkiego.

    Obecnie czeka nas wzrost notowan do okolo 11.000 na DJI.
    ====
    Co o tym sądzicie?

    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86376245&a=86376245
    Na koncu bessy, za kilka lat. Teraz jest na to za wczesnie.
    Dodatkowo to jest forum po polsku i proponuje pisac po polsku.
    Wszystkim bedzie latwiej. Ja moge tylko wyrazic poglad, ze spadek bedzie
    skomplikowany. To sa skomplikowane fale. Obecna fala, jest fala spadkowa
    wyzszego rzedu i wlasnie sie konczy.

    Nie ma absolutnie zadnej watpliwosci. Jest to pierwsza fala spadku w bessie,
    ktora bedzie albo struktura 3 falowa, albo 5tka. Stawiam na 5tke. 3ka bylaby
    bardziej destruktywna i oznaczalaby swiatowa katastrofe.

    Obecnie wykonalismy pierwsze ramie spadku. Poczatek tej fali rozpoczal sie w
    2007 roku i zakonczy sie w przyszlym tygodniu.
    To co obserwujemy jest absolutnie klasycznym przyspieszeniem spadku, w ktorym
    dokona sie pierwsza rewaluacja aktywow i rozpocznie sie pierwsza fala upadlosci
    i wzrost bezrobocia. Odbicie z tego poziomu bedzie najsilniejsze, poniewaz rynek
    jest najsilniejszy.

    Wskutek uplywu czasu rynek bedzie wtornie slabl. Po zakonczeniu fali odbicia
    wystapi 3 ramie tej fali i bedzie najbardziej destrukcyjne.
    W obszar korekty fali 3ciej wejdziemy prawdopodobnie na koncu przyszlego roku.
    Wtedy korekta bedzie miala zupelnie marginalna wielkosc i rozpocznie ona dluga
    faze akumulacji, ktora potrwa kilka lat. To oczywiscie moze wygladac zupelnie
    inaczej, poniewaz mamy rozszalale banki centralne i politykow. Moga sie tez
    pojawic konflikty, ktore wplyna na notowania.

  1046. 522
  1047. 524
    lesec79 pisze:

    Panie Piotrze – pomijając spór polityczny na rolę Rosji w stosunkach międzynarodowych – co do RTS-u miałem chyba racje ;) od czasu sierpnia stracił 70% indeksu ( a dna nie widać). Chociaż my straciliśmy ,tylko „40%…

  1048. 523
  1049. 525

    To długie, ale warto przeczytać. Tabele z danymi wkrótce opublikuję na http://www.gepardybiznesu.pl, bo tu nie dam rady.

    Składki wpłacone do PTE realnie straciły na wartości?

    Na reformie emerytalnej prawdziwy majątek zarobili właściciele Powszechny Towarzystw Emerytalnych, które pobrały od przyszłych emerytów już ponad 10 mld zł opłat. Przyszli emeryci więcej mieliby dziś, gdyby 113,8 mld składek, które ZUS wpłacił za nich do PTE, włożyli na lokaty długoterminowe w dowolnym banku.

    23 października 2008 r. „Gazeta Wyborcza” napisała, że przez 10 lat OFE nic nie zarobiły dla przyszłych emerytów. Następnego dnia prostowała to.
    „Rzeczpospolita” podała zaś, że „wypracowany zysk z lat ubiegłych wynosi więc nadal 24,8 mld zł”.

    Jak jest w rzeczywistości? Od 1999 r. do 20 października 2008 r. ZUS wpłacił do PTE 113,8 mld zł, a 20 października 2008 r. aktywa netto OFE wynosiły 130,4 mld zł. Jeżeli od aktywów odejmiemy wysokość zainwestowanego przez przyszłych emerytów kapitału wyjdzie, że PTE zarobiły dla przyszłych emerytów w ciągu 9 lat tylko 16,6 mld zł. W stosunku do zainwestowanego kapitału jest to tyko 15 procent. To prawdopodobnie oznacza, po uwzględnieniu inflacji, utratę realnej wartości wpłaconych składek.

    Gdyby ZUS systematycznie lokował te 113,8 mld zł w bankach na depozytach długoterminowych miałby pewnie 25-30 mld zł odsetek. Instytut Bankowości Spółdzielczej policzy to wkrótce dokładnie i przedstawi wyniki.

    10 mld zł opłat

    Tak złe wyniki OFE biorą się z ostatniej bessy na giełdzie, ale również z powodu olbrzymich opłat pobieranych przez PTE. Z danych opublikowanych na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego (www.knf.gov.pl) wynika, że w okresie od początku 2000 r. do połowy 2008 r. PTE pobrały od przyszłych emerytów aż 10 mld zł różnych opłat. Najpoważniejszą pozycję stanowiły w nich opłaty dystrybucyjne, pobierane zaraz po wpływie pieniędzy z ZUS, które wyniosły 7 mld zł. Druga co do wielkości są opłaty za zarządzanie – 2,5 mld zł. Ich wysokość rośnie, bo szybko przybywa aktywów, od których są liczone. Pozostałe opłaty to dodatkowe kilkaset milionów złotych.

    PTE tak naprawdę nie zarobiły dla swoich klientów ani grosza, bo gdyby sami odkładali pieniądze w banku mieliby dziś więcej. O zysku z inwestycji możemy mówić, gdy zarobek jest wyższy niż z lokat bankowej.

    Natomiast właściciele PTE bez ryzyka zarobili kilka miliardów złotych zysku netto, a dużą część w formie dywidendy przekazali za granicę do swoich spółek matek.

    I to ma być reforma emerytalna dla ludzi?

    Trzeba z tego wyciągnąć wnioski i jak najszybciej wprowadzić radykalne zmiany. Zwiększenie konkurencji na rynku PTE nic nie da. Tylko nieznacznie może to zmniejszyć opłaty. Ryzyko inwestowania w akcje jest duże.

    Trzeba więc uchwalić ustawę, która jak najszybciej , np. od 1 stycznia 2009 r. lub 1 marca 2009 r., przeniesie aktywa obowiązkowo ubezpieczonych z powszechnych towarzystw emerytalnych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zapisami na indywidualnych kontach emerytalnych i zakazać ZUS-owi inwestowania pieniędzy ubezpieczonych w akcje i inne ryzykowane papiery. Obowiązkowe składki powinny być lokowane w bankach lub inwestowane w skarbowe papiery wartościowe.

    Warto wprowadzić pięcioletnie moratorium na sprzedaż akcji, które byłyby przejęte przez ZUS z otwartymi funduszami emerytalnymi, co będzie mniej szkodliwe dla giełdy niż ich szybka wyprzedaż.

    Właściciele PTE nie będą z tego zadowoleni. Część będzie domagała się odszkodowań. Wystarczająco dużo już zdarli z przyszłych emerytów – 10 mld zł. To kilka razy więcej niż wyłożyli na utworzenie PTE i ich kampanie reklamowe.

    Trzeba im powiedzieć: Paniom i panom już dziękujemy. Pokazaliście, co potraficie. Nie obniżacie opłat, więc żegnajcie. Nie chcemy już z Wami prowadzić żadnych interesów.

    Jeżeli zapiszemy w ustawie, że ZUS nadal prowadzi indywidualne konta emerytalne, a pieniądze na nie wpływające inwestuje bez pobierania żadnych dodatkowych opłat w polskie skarbowe papiery dłużne lub lokujemy w bankach, stworzymy znacznie lepszą sytuację niż obecnie.

    System informatyczny ZUS jest tak rozbudowany, że wprowadzenie kilku dodatkowych funkcji wiele by nie kosztowało.

    W ZUS bezpiecznymi inwestycjami może zajmować się 2-3 doradców inwestycyjnych. Ich koszt to 400-500 tys. rocznie, czyli 6-7 mln zł przez 10 lat.

    PTE w ciągu 10 najbliższych lat zgarną kolejne kilkanaście miliardów złotych opłat od przyszłych emerytów. To tysiąc razy więcej, a efekty ich pracy są niepewne.

    Nie trzeba też będzie tworzyć prywatnych zakładów emerytalnych. Emerytury będzie wypłacał w całości ZUS. To zaoszczędzi przyszłym emerytom kolejnych start z powodu opłat.

    A kto chce ryzykować na giełdzie, może robić to indywidualnie, inwestując tam dodatkowe pieniądze na emeryturę.

    Jerzy Krajewski , dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej

  1050. 524
  1051. 526
    _dorota pisze:

    To jest to słowo, które sprawia, że ciarki nam chodzą po plecach…. deleveraging ;) Krótka diagnoza obecnej sytuacji: http://www.forbes.com/finance/2008/10/24/rubenstein-selloff-regulation-pf-cz_rl_1024croesus.html
    Link do tego artykułu – przeciekawa symulacja wpływu pierwotnego i poprawionego bailoutu na bilanse banków: http://miniurl.pl/44214

  1052. 525
  1053. 527
    TKD pisze:

    Witam.

    Mam pytanko. Ile moze wyniesc poslizg w zwiazaku z deadlinem umorzen jednostek uczestnictwa. Jak dlugo po 15 listopada fundusze moga realizowac umorzenia? I jeszcze kilka pyt. ;] – czy w trakcie innych bess widoczne bylo widmo recesji- nie koniecznie na skale globalna, ale przynajmniej tam, gdzie ta bessa panowala? Czy to, ze wskazniki koniktury nie beda najlepsze, nie wyklucza wzrostow na gieldach? Jak to było w historii i co z takimi spokami, jak midas, ktorych w trakcie bessy cena/wartosc ksiegowa na akcje wynosi ponad 5. Czy w ostatecznym rozrachunku nie „wygraja” akcje spolek przecenionych ponizej WK? BTW – Jestem jeszcze swiezym graczem i nawiasem mowiac szanuje Panskie(PK) subiektywne oceny, ktore podkreslam przedstawia Pan na swoim blogu i nie boi sie Pan tego, bo w koncu jest to jakias werfikacja zdolnosci oceny i nie zapomina Pan tez przy tym przedstawiac rzetelnych analiz. Dobre sa tez analizy, ktore czytam na inwestycje.pl, bo kiedy trzeba sa wyczerpujace. Pozdrawiam i zycze duzo zdrowka :]

  1054. 526
  1055. 528
    figo pisze:

    @Jarek
    Wyrazy wspólczucia i słowo pocieszenia. Weźmy takiego Ryśka Krauze.
    Jeszcze niedawno „największy płatnik” a dziś został milionerem (co na ogół jest zjawiskiem pozytywnym, jednak nie w przypadku byłych miliarderów).
    @stoje-i-patrze
    Interesujące to co piszesz, także cytaty z Rubiniego są fajne bo facet ma szanse zostać guru tej bessy. pierwszy mówił o 5bln strat (wtedy jeszcze wyglądało to na folklor).
    A propos zysków i p/e dla rynku amerykańskiego; Czego spodziewasz się w firmach z poczciwej gpw? Na mój rozum to nasze PKB wzrośnie w przyszłym roku o 3%, a w kolejnych latach wzrost będzie wyższy (4-5?). Taka prognoza jest obarczona sporym ryzykiem błędu, jednak trudno uznać ją za hurraoptymizm. W końcu przy całych obecnych kłopotach mamy jedne z solidniejszych fundamentów pod przyszły wzrost. Rozumując w ten sposób spodziewam się że ostatnie dwa kwartały poprawią o 15%r/r zyski naszych spółek. W przyszłym roku te zyski lekko spadną, a w latach kolejnych znowu zaczną rosnąć (być może znacząco). Zaobserwowałem taką empiryczną prawidłowość, że wzrost PKB w okolicach 3.5% jest dosyć neutralny dla zysków przeciętnej spółki (przy całym branżowym zróżnicowaniu). Wzrost niższy to na ogół spadek zysków, a wyższy to wzrost (z zastrzeżeniem że wzrost przy PKB 5% i wyższym jest to wzrost bardzo solidny).
    Idąc dalej tym tropem spodziewałbym się zysków naszych spółek w roku 2010 na poziomie nieco wyższym lub równym niż obecny. P/E za dwa lata raczej wyraźnie przewyższy obecne poziomy (przecież historyczna średnia jest w okolicach 16). Wszak już wtedy będziemy po dnie recesji z nadziejami na przyszły wzrost. Trudno tą moją analizę pogodzić z sygnałami technicznymi, jednak w dłuższym terminie zyski spółek powinny mieć decydujące znaczenie. Co Ty na to? A może także Gospodarz zechce zrównać z ziemią moje przypuszczenia o WIGu anno Domini 2010 na poziomie zbliżonym do 70tys?

  1056. 527
  1057. 529
    rolex pisze:

    @dorota
    jeżeli mnie pamięć nie myli to na wiosnę zwróciłem uwagę na przeniesienie zainteresowania „moich” klientów na rynek niepubliczny co poprzednio ‘skutkowało” bessą
    więc niejako też „przwidziałem” spadki :)
    pzdr

  1058. 528
  1059. 530
    kamilo pisze:

    „. Powtórzę jednak, że jesteśmy w USA w trójkącie, a sygnałem będzie przełamanie (w cenach zamknięcia) poziomu 900 pkt. (sprzedaż) lub 1.004 pkt. (kupno). Czeka nas znowu sesja pełna emocji i o nieprzewidywalnym zakończeniu.’
    Jest to cytat wypowiedzi pana Piotra ze strony Xelion
    I gdzie to wszystko pana zdaniem nas teraz zaprowadzi??

  1060. 529
  1061. 531
    rofe-el pisze:

    @Jerzy Krajewski
    1.Częściowo się z Panem zgadzam,ale dlaczego JA nie mogę decydować o MOICH pieniądzach?
    Jeśli chcę mieć zainwestowane pieniądze w giełdę to moja sprawa,bo ja te pieniądze wypracowałem,ZUS może przecież inwestować w miejscach które ja wskażę.
    2.Czy nie łatwiej byłoby założyć widełki opłat dla PTE?

    Pozdrawiam

  1062. 530
  1063. 532
    zezowaty Zorro pisze:

    @ stoje_i_patrze, reszta na piątek coś od ZZ, ZZ TOP

    @Joker rozumiem, że się jakoś tam możesz zgodzić. Nie jestem insiderem, jak Ty, ale tę jazdę trzeba analizować szerzej, dlatego trafnie przewidziałem poprzedni (obecny) etap paniki. Zwróć uwagę, że kisił się pół roku, od marca. Nie był ostatni, według mojej oceny. Przytoczyłem argumenty, możemy o nich pogadać.

    @J.Krajewski Dzięki za zaproszenie, tymczasem ne mogę skorzystać, ale daję copyright na kopiowanie :) )
    CDS upadłego Washington Mutual to było bardzo gorące wydarzenie wczoraj i bardzo ważne z wielu powodów. Po pierwsze daje możliwość wyceny, ile te kontrakty są warte i co z resztą rynku finansowego, w jakiej jest kondycji. Po drugie WaMu jest obiektem walki psów o padlinę między Citi a Wells Fargo. Przypomnę, że Wells zdecydował się połknąć WaMu ze wszystkim, jak leci, patrząc łakomym okiem na ich sieć placówek detalicznych i bodaj dwieście mld depozytów. Citi miało wziąć tylko część detaliczną i to okrojoną do ew. 42 mld strat. W tej sytuacji Wells słabo wygląda, a jest to bardzo duży bank.

    Wycena 57 centów za dolara oznacza, że tyle można odzyskać z upadłego WaMu, resztę muszą pokryć ubepieczyciele, wystawcy CDS, czyli pewnie AIG. WaMu, w odróżnieniu od Lehmana nie bawił się w wielokrotne zabezpieczanie transakcji w tę i wewtę w kawałkach i paczkach. Po prostu dawał kredyt, a ktoś wystawiał polisę CDS.
    Aukcja daje ponury obraz sytuacji, bo oznacza, że w sytuacji ekstremalnej połowa kapitału pożyczonego w dobrej wierze pod CDS jest z powietrza. Połowa z 60 bln. Obecnie wariant ekstremalny jest możliwy, bo delewarowanie objęło cały glob.

    W moim szkicu są dwa punkty kluczowe: franek i Deutsche Bank. Obydwa dziś uderzyły. Europa zaczyna przyspieszone odchudzanie, bo akcja na rynkach wschodzących nie wystarcza. To jest sytuacja nadzwyczajna, spirala raz puszczona będzie kręcić coraz mocniej. Pokusa jakiejś drogi na skróty jest bardzo wielka. Mam nadzieję, że nie wypali, bo poprzednia – Gruzja – skończyła się fatalnie dla wszystkich zainteresowanych. Dodam, iż jestem zdania, że to był podwójny axel, gra z obu stron była kombinowana i obydwie strony się nacięły.

  1064. 531
  1065. 533
    zolw pisze:

    @Jerzy Krajewski
    Jestem w ciężkim szoku po przeczytaniu tego tekstu.

    >Trzeba więc uchwalić ustawę, która jak najszybciej , np. od 1 stycznia 2009 r. lub 1 marca 2009 r., przeniesie aktywa obowiązkowo ubezpieczonych z powszechnych towarzystw emerytalnych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zapisami na indywidualnych kontach emerytalnych i zakazać ZUS-owi inwestowania pieniędzy ubezpieczonych w akcje i inne ryzykowane papiery.

    Populizm i komuna, nic więcej.
    Zamiast wymyslać takie bzdury, lepiej się zainteresować, jak to działa w innych krajach.
    W Irlandii jest mnóstwo funduszy emrytalnych, każdy oferuje od kilku, do kilkudziesięciu produktów np.: agresywne (100% w akcje), umiarkowane (x% w akcje, y% w obligacje, itp.), bezpieczne (100% w obligacje, itp.). Niektóre fundusze dają klientom możliwość decydowania, gdzie pieniądze będą inwestowane. Mogę sobie np. zażyczyć, żeby 20% inwestowali w akcje w USA, 15% w Australii, 15% w UK, 20% w Europie, a resztę w obligacje.
    Przy tym opłaty za składki są od 0-5%, a za zażądzanie 0.75-1%.

    >przez 10 lat OFE nic nie zarobiły dla przyszłych emerytów.

    No i co z tego? Jest po ostrej bessie. Za np. 5 lat, przed następną bessą wypracowane zyski, będą ogromne, znacznie większe niż z lokat i obligacji.

    Jeśli ktoś wybrał opcję agresywną (akcje) i osiąga wiek emerytalny po bessie, to sorry, ale może sobie popracować jeszcze kilka lat i przejść na emeryturę po hossie.
    Ktoś, kto wybrał opcję bezpieczną (obligacje), nie ma tego problemu.
    Grunt, to dać ludziom wybór.

    >Trzeba więc uchwalić ustawę

    Owszem, zmiany są potrzebne, ale na Boga, idźmy do przodu, a nie do tyłu.

    Pozdroowki.

  1066. 532
  1067. 534
    Artur Koczkowski pisze:

    A nie lepiej dac ludziom wybor?zamiast zabierac to co sami zarobili na sile i uszczesliwac zus-em?Ludzie byli by szczesliwsi bo by sobie wlozyli na lokaty do bankow i wyszli by na tym lepiej niz z zus-e,ofe,ike, trzeciem filarem..a panstwo nie musialoby co roku z budzetu ladowac ciezkich miliardow w dotacje do swiadczen emerytalnych…

    Zastanawia mnie ze niby uzasadnieniem dla ostatnich spadkow jest ‘ucieczka’ zagranicy. Czyzby zagraniczni, glownie instytucjonalni inwestorzy, z potwornym zapleczem techniczno-analityczno-wszelakim dopiero teraz zdecydowali sie wyjsc? przy poziomach 1700-1500?i jeszcze przy wzmacniajacym sie $ i Euro? Przeciez oni ponosili i jak to sie ladnie mowi „realizowali” bardzo duze realne straty, chyba ze to tylko jedno z wielu mydleń oczy jakie maja miejsce.
    Takie znaki zapytania stawiam gdyz podobno GPW byla podzielona w proporcji po 1/3 pomiedzy inwestorow zagranicznych, instytucjonalnych i zagranice.
    Podobno zagranica zaczela sie wycofywać juz w II pol 2006 roku i sprzedajc akcje napalonym polskim” inwestorom” ktorzy gromadnie rzucili sie do ‘inwestowania’

    Dla mnie to stoi w sprzecznosci?

    Zastanawia mnie tez czemu oslabienie zlotowki jest przyjmowane jako cos hm „zlego”/takie odnosze wrazenie/nawoluje sie do interwencji – gdy zlotowka sie wzmacniala/z wiadomymi konsekwencjami dla eksportu/ nie bylo takiego larum.
    Nagle zewszad kto moze pochyla sie nad losem biednych kredytobiorcow w chf ktorym rosna raty, nie zastanawiajac sie ze chorym jest sytuacja w ktorej kredyty/raty w pln są 30-40% wyzsze niz w chf.

    Na koniec jeszcze mam takie pytanie: widze ze wlasciwie żaden ‘analityk’ nie przewidzial takiej skali spadkow jaka miala miejsce. Wlasciwie nikt nie wie co bedzie dalej. Fajne sa wykresy z at, zniesienia, fale..tez chcialbym umiec je sobie rysowac, ale odnosze wrazenie ze to bardziej dopasowywanie sie do tego co sie dzieje niz faktyczne przewidywanie przyszlosci

    meritum, jak panstwo sadzicie, czy rok temu/no ponad rok/ tak 15-17 miesiecy temy byl ktoś kto wiedzial ze hossa sie skonczyla, ze zaczyna sie bessa, ze bedzie miala spadki takiej wielkosci? Czy tez ktos chcial wywowlac korekte, by zarobic a to wszystko sie wymknelo spod kontroli?

    Artur Koczkowsk

  1068. 533
  1069. 535
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie Franka to uważam że Szwajcaria nie zbandkrutuje i Franek będzie miał się dobrze z jednej przyczyny – tam jest chyab 1/3 depozytów światowych, pewnie jeszcze w tajnych kontach. Nikt tych depozytów nie przeleje do siebie (np. do swojego kraju) bo by nagle musiał wykazać masę kapitału. W związku z tym stamtąd nikt nie będzie nic wycofywał.
    Z drugiej strony to najtańsza waluta w regionie więc sporo było carry tradów i stąd teraz na tym jazda

  1070. 534
  1071. 536
    lesec79 pisze:

    Panie Piotrze w ciągu 8 dni znowu wyskoczyło ponad 500 wpisów co daje średnią około 70 dziennie. To przekracza już chyba ,,zdolności trawienne” przecietnego odbiorcy. Ja prawdę mówiąc musialbym chyba non stop śledzić komentarze , a i tak nie dałbym rady tego przerobić.
    COŚ Z TYM TRZEBA ZROBIĆ. Dzieje się tyle teraz w gospodarce, że moje zdolności ,,wchłaniania” są chyba przekroczone już…

  1072. 535
  1073. 537
    _dorota pisze:

    @ Rolex
    Czy na rynku niepublicznym jest teraz spokojniej niż na giełdzie (biorąc pod uwagę jego ograniczoną płynność)? Jakoś nie wierzę… Również pozdrawiam :)

    @ gorący temat : deleveraging
    ad. umorzenia w fuduszach hedgingowych : http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a8.xpaCUzHSI&refer=home
    „Combined with investment losses, industry assets may shrink to $1.3 trillion, a 32 percent drop from the peak in June.” „Investors withdrew a record $43 billion from hedge funds last month, according to TrimTabs Investment Research in Sausalito, California.”

    Jak myślicie, Panowie, czy jest szansa na powstrzymanie tej fali wycofywania cashu w okolicach 15 listopada? I czy bardzo przedtem „skulminuje” ?

    @ złotówka
    Czy w czwartek i piatek były ataki spekulacyjne na złotówkę? A może to tylko wprawki przed właściwą akcją? Bardzo jestem ciekawa opinii Panów.

  1074. 536
  1075. 538
    llukiz pisze:

    „A nie lepiej dac ludziom wybor?”

    Jak tak można? Dziś pozwolisz ludziom robić co chcą ze swoimi zarobionymi pieniędzmi, a jutro przyjdą i powiedzą, że nie chcą płacić na publiczną służbę zdrowia. Idąc tym tropem ludzie zaczną się domagać możliwości kupowania i produkcji żywności poza państwowym systemem!!! A my przecież dobrze wiemy, że oddanie tak ważnej (ba, najważniejsze) sprawy jak produkcja żywności w prywatne ręce doprowadzić musi do masowego głodu. Cyny chleba pójdą w górę i biedni będą umierać z głodu na ulicach. Biedacy będą chodzić po śmietnikach i puszki zbierać…
    W obliczu takiej katastrofy jak ktokolwiek może postulować zniesienie konieczności wpłacania do OFE które zabezpieczają naszą przyszłość za mniej niż 1% polskiego PKB?

  1076. 537
  1077. 539
    roman pisze:

    @ Piotr Kuczynski

    Witam,
    Chodzi m o Pana wywiad video na portalu bankier. Mowi Pan tam o tym, ze interwencja NBP na rynku walutowym jest pozadana, bo to spekulanci (krotkoterminowi) graja na oslabienie zlotowki, a dzialanie banku centralnego mogloby ich przestraszyc i ograniczyliby te gierki. Jednak w tym samym wywiadzie twierdz Pan, ze za oslabieniem zlotego i spadkami na gieldzie stoja umozenia zagranicznych funduszy ktore wszytsko zamieniaja na gotowke denominowana w usd. W takim wiec wypadku interwencja NBP nic by nie zmienila. Najprawdopodobniej krotki kapital jest o wiele mniejszy ( zwazywszy, ze teraz ma wiele okazji zeby zarobic duzo $$$$) niz ten zaangazowany w polskie papiery skarobowe i polskie akcje. Dlatego wiec mysle, ze taka interwencja by nic nie pomogla. Jednoczesnie dziwie sie ze Pan sam sobie zaprzeczyl w tym samym wywiadzie.

  1078. 538
  1079. 540
    stoje_i_patrze pisze:

    Dobry wpis na forum gospodarki przez Marcina. polecam przeczytać w sprawie kredytów we frankach:
    Dlaczego na rynku nie ma szwajcarskiej waluty?

    jakby ktoś z was naprawdę chciał się czegoś dowiedzieć o kredytach to szybko by
    znalazł. normalnie nie można czytać tych pierdół. odpowiedź z innego forum:
    Odpowiedź jest dość prosta tylko trzeba znac jedna ze złotych zasad bankowosci -
    czyli „pozycja walutowa banku musi być zamknieta”.

    Jak bank udziela kredytu denominowanego w CHF to nie bawi się w spekulanta
    walutowego jak kredyciarz (tylko po przeciwnej stronie) tylko niemal
    natychmiast po wypłacie środków jego dealing room sprzedaje taką kwotę CHF jaka
    udzielił kredytu na rynku międzybankowym.Bank zarabia na marży i w przypadku
    kredytu w walutach na spreadzie a nie bawi się w spekulacje walutowe. Owszem
    dealing room czasami sie bawi ale to są zabawy dniowe/kilkudniowe a nie
    wieloletnie i nie ma to raczej nic wspólnego z kredytami hipotecznymi.
    Nie musiałby tego robić (sprzedawać CHF) jakby pozyskał depozyty w CHF – ale
    kto w Polsce parę miesięcy temu kupował CHF i trzymał w tym oszczedności -:). A
    szkoda ładne zyski mozna było zainkasować.

    Ponieważ w Polsce wszyscy udzielali kredytów w CHF to sprzedawanie CHF odbywało
    się na rynku międzyanrodowym. Jak na rynku międzynarodowym było spokojnie to
    złotówka sie umacniała i wszyscy byli zadowoleni. A banki szybko CHF
    sprzedawały. Jednakże co miesiąc banki kasują od kredyciarzy ratę – powiedzmy,
    ze w Polsce jest pół miliona kredytów denominowanych w CHF i średnia rata to
    1000 CHF (nie wiem czy tyle jest, bo nie analizowałem tego, ale na potrzeby
    skróconej i uproszczonej analizy to powinno wystarczyć) to co miesiąc
    banki ‘odzyskują” w ratach około 500 milionów CHF (oczywiście w złotówkach). I
    co miesiąc muszą taką kwotę CHF odkupić. Jak udzielały kredytów to jeden bank
    odkupował od drugiego, trochę na FOREXie i jakoś się to kręciło. Teraz
    nastąpiło zatrzymanie akcji kredytowej, w kraju CHF-a nie ma i trzeba kupić go
    za granicą. Złotówek nikt poważny w czasie kryzysu nie akceptuje no i spirala
    zaczyna sie nakręcać coraz szybciej.

    Natomiast dopuszczenie do tego, że Polacy nabrali kredytów w CHF na kwotę ponoć
    około 40 mld CHF to może być potężny problem dla Polski. Gdyby nagle jakieś 10
    % kredyciarzy spanikowało i chciało zlikwidować ryzyko walutowe i
    przewalutowało kredyt to banki musiałyby pozyskać z dnia na dzień 4 mld CHF. I
    wtedy rzeczywiście byłoby gorąco na złotówce.

    oryginalny wpis tutaj:
    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=86345303&a=86378689

  1080. 539
  1081. 541

    @zolw

    OK. Piszesz, jak człowiek z doświadczeniem na rynku finansowym

    To fajnie, że w innych krajach są różne fundusze emerytalne. Mogą też byc w Polsce.
    Ja też uważam, że ktoś, kto zdecydował się włożyć 100 proc. w fundusz emerytalny akcji, nie powinien mieć pretensji, że po bessie, bedzie miał niższą emeryturę.

    W przypadku PTE mamy jednak do czynienia z obowiązkowym systemem emerytalnym, z którego nie można wyjść i milionami ludzi, którzy nie mają pojecia o rynku kapitałowym.

    Dość grabienia przyszłych biednych emerytów.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  1082. 540
  1083. 542

    @figo

    Czy zostanę guru tej bessy, gdy okaże się, że starty w bilansach banków wynoszą kilkanaścia, a może kilkadziesiąt bilionów dolarów?

    Pierwszy o tym napisał i piszę.

    Nikt innych takich strat jeszcze nie prognozuje.

    A ja się upieram przy swoim.

    Krach będzie potężny.

    W 2-3 lata kursy akcjii zjadą jeszcze o 30-50 proc.

    Najbardziej ucierpią banki. Wiele z nich przejmą państwa.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  1084. 541
  1085. 543

    @Artur Koczkowski

    Nikt nie wywołał korekty, która przerodziła się w bessę.

    Mamy do czynienia z naturalym w gospodarce procesem ekonomicznym.

    Pojawiła się olbrzymia nadprodukcja na rynku mieszkaniowym stworzona za pomoca wirtualnych pieniędzy.

    Ta największa pirmida finansowa w historii właśnie wali się.

    Prawo popytu i podaży przyomniało o sobie i działa jak tsunami.

    Słowa „tsunami” uzyłem w swoim komentarzu w koncu września 2008 r. Niktmi nie chciał wierzyć.

    A dziś stosuje je Alan Greenspan.

    Czy już jestem guru tej bessy? :) ))))

    A może „duru”, jak przez pomyłkę przed chwilą napisałem?

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  1086. 542
  1087. 544
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie teoryjki Pana Piotra:
    HF doświadczają największej wyprzedaży w ciągu ostatnich 50 lat aby sprostać umorzeniom ich klientów:
    więcej w bloomberg:
    Hedge Fund Withdrawals Stress Market; Citadel Reassures Clients
    http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a8.xpaCUzHSI&refer=home

  1088. 543
  1089. 545

    @zolw

    Po zastanowieniu nad Pana uwagami, uważam, że obywatelom świadomym niebezpieczeństw na rynku kapitałowym można dać prawo wyboru.

    Lubię możliwość wyboru – duży zakres swobody.

    Choć uważam, że najtańsze i najbardziej efektywne dla naszego społeczeństwa byłoby przeniesienie wszystkich aktywów z indywidualnych kont emerytalnych w PTE na indywidualne konta emerytalne w ZUS, dopuszczam wprowadzenie wyjątków od tej zasady.

    Nasze społeczeństwo przy koncepcją z samym ZUS nie musiałoby ponosić kosztów utrzymania PTE. A przecież szkoda każdego miliarda w ciągu następnych 20-30 lat na ich funkcjonowanie.

    Ale skoro PTE już są i mają spore zasługi w rozreklamowaniu reformy emerytalnej oraz pobierają mniejsze niż TFI opłaty za zarządzanie, to mogłyby dalej funkcjonować. Ich klientami zostaliby świadomi ryzyka ubezpieczeni, którzy decydowaliby się na zostanie w PTE.

    Trzeba wprowadzić zasadę, że aktywa z indywidualnych kont emerytalnych w PTE są przenoszone na indywidualne konta emerytalne w ZUS, z wyjątkiem aktywów osób, które zdecydują się pozostać w PTE. Osoby takie powinny wysłać w tej sprawie pisemne oświadczenie listem poleconym do ZUS. Miałyby na to np. 3 miesiące. Gdyby takie oświadczenie do ZUS nie płynęło, środki z PTE zabierane byłyby na konta w ZUS.

    Ile osób zostałoby w PTE? To kluczowe dla nich pytanie.

    Nowi ubezpieczeni z zasady otrzymywaliby indywidualne konta emerytalne w ZUS, chyba że wysłaliby pisemne oświadczenie listem poleconym do ZUS, że chcą, by ich składki były przelewne do wybranego PTE.

    Skończyłoby się losowanie do PTE dla osób, które żadnego nie wybrały.

    Ocalałyby prywatne zakłady emerytalne.

    Takie działanie zwiększyłoby konkurencję na rynku PTE. ZUS zacząłby pełnić rolę jednego z PTE i zakładów emerytalnych.

    ZUS nie pobierałby żadnych opłat. Inne PTE i zakłady emerytalne musiałyby na to odpowiedzieć, bo inaczej traciłyby klientów.

    Takie rozwiązanie jest dla naszego społeczeństwa droższe niż koncepcja z samym ZUS, ale dzięki temu można zachować więcej zasad rynkowych.

    Dla tych zasad być może warto poświęcić trochę pieniędzy na opłaty dla PTE i prywatne zakłady emerytalne.

    PTE stałyby się konkurencją dla TFI.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

  1090. 544
  1091. 546
    ryszardgrabowiec pisze:

    @ Artur Koczkowski
    Nikt nie przewidział?
    Jak pisałem o 1380 pkt. to większośc miała mnie za niespełna rozumu.
    cyt.,, jak można wierzyc w kreski/cyferki na tak emocjonalnym rynku? Analiza techniczna to bzdury..” Nawet jednemu proponowałem zapisac tę cyfrę i wydrukowac.
    @Figo
    ,,..Udana gra jest nieporównywalnie trudniejsza, niz udane komentarze…”
    Wreszcie sie zgadzamy!
    Myślisz, że jestem przyspawany do krótkich? Ty pisałeś o longach na 2050 , a ja o krótkich od 2980 do 1380. Jeszcze trochę brakuje, ale sie wypełni. Jak myślisz, jak wygląda rachunek inwestycyjny tego, który miał racje i tego, który jej nie miał? Jak myślisz, co zrobię, gdy ten poziom osiągniemy? Oczywiście wówczas wszyscy będą mówili o szczęściu, a nie o mysleniu.
    Masz prawo by mnie nie lubic? Oczywiście.
    Pamietaj tylko dlaczego zareagowałem tak , a nie inaczej. Ty nam zarzuciłeś ignorancję – ok ! Ale Panu Piotrowi? Za co? Za to , że przestrzegał ? Za to , że nas edukuje? Każdy ma prawo do własnego zdania i koncepcji – oczywisty truizm.
    Ale pamiętaj, że nie wolno obrażac manipulując wypowiedziami.
    Kończmy paplaninę, z której nic nie osiągniemy.
    Życzę sukcesów!!!

  1092. 545
  1093. 547
    Joker pisze:

    A ty?
    W jakiej fazie teraz jestes?
    -podniecenie
    -samozaprzeczenie
    -obawa
    -desperacja
    -panika
    -poddanie sie
    -przygnebienie
    -depresja
    Nie przejmuj sie, zostala jeszcze,
    -nadzieja
    -ulga
    -optymizm
    -podniecenie
    -wzlot
    -euforia
    No chyba ze jestes moja tesciowa i cykle cie nie dotycza!!!!

  1094. 546
  1095. 548
    Joker pisze:

    The fine fix we find ourselves in is mainly the work of idiots. Idiots with Ph.Ds. Idiots of a rather specialized genus, whom I call savants idiots, of whom the former Fed chairman is perhaps the most visible and emblematic example.
    A myslalem, ze tylko ja uzywam wylgarnych slow w odniesieniu do akademikow, profesorkow, doktorkow czy tez laureatow nagrody Nobla. Prosto z FORBES!!!!!!
    http://tinyurl.com/kazdy-akademik-to-kretyn

  1096. 547
  1097. 549
    kamilo pisze:

    ponawiam swoje pytanie:)

  1098. 548
  1099. 550
    piotrkuczynski pisze:

    @ Kamilo: Przecież napisalem (na stronach stooq.pl ;-)

    @ Lesec79: ale co z tym zrobić? NIe dam rady co 2 dni (a w obecnych czasach nawet co tydzień) pisać nowego tekstu. Proszę o radę.

  1100. 549
  1101. 551
    adam rataj pisze:

    panie piotrze

    wiem ze to nie na temat teoryjki ale moze mi pan odpowie]

    czy warto juz skopowac firmy deweloperskie np jwc , lcc , gant i inne
    poniewaz sa one przecenione o ponad 90%

    mysle ze so one duzo bardziej przecenione niz moga spasc zyski spolek dwewloperskich

    co pan na to?

  1102. 550
  1103. 552
    Joker pisze:

    @Poniedzialek, Wtorek???
    obstawiamy DOW Jones????
    minus 10-15%
    minus 15-20%
    Ja daje minus 2000pkt
    Za duza kolejka do sprzedazy:
    -hedge funds
    -mutual funds
    -even pension funds
    To juz nie PANIKA to nastepna faza KAPITULACJA

  1104. 551
  1105. 553
    stoje_i_patrze pisze:

    art wsj.com
    online.wsj.com/article/SB122489333798168777.html

    Chiny mogą zagrać taką role w tym wszystkim jak US w czasie bretton woods w 1944. teraz chiny to us a us to uk (wtedy z 1994 w sensie pozycji).

    poza tym jak chinczycy dalej by pozwolil na umocnienie sie yuana to beda tracic swoje rezerwy dolarowe (slabszy dolar). rowniez jesli przestana kupowac obligacje rzadu us to zaczna obligacje us tracic na wartosci (oprocentowanie tez skoczy).
    sytuacja jest taka ze kazdy sie trzyma za gardlo. cholera wie co z tego wyjdzie.
    mysle ze najblizsze dwa miesiace spor owyjasnia w tym spotkanie busha 15 listopada z grupa g-20.
    swiat sie zmienia. miejmy nadzieje ze na lepsze

    do tego polecam dwa inne polecone przez przecinek.usa aby wiecej z tego zrozumiec

    http://www.tinyurl.pl/?GwoaZS4n
    http://www.tinyurl.pl/?8eI1r2oU
    http://www.tinyurl.pl/?jKzy3gfk
    http://www.tinyurl.pl/?FusQdjJT

  1106. 552
  1107. 554
    ryszardgrabowiec pisze:

    Zdumiewający jest ludzki umysł. Dwa miesiące temu niejaki Prezes Noble Bank-u na antenie TVN CNBC przekonywał o nieuzasadnionych emocjach inwestorów i twardym dnie na poziomie ok. 2300, a wczoraj, że czarno widzi najbliższą przyszłośc i zyski spółek.
    Dodatkowo media obwinił za nagłaśnianie problemów – niewile brakowało by wyartykuował, że to media wywołały krach.
    Wielu ( ale zmiana nastawienia:- ) ) prognozują upadki państw, wojnę i inne koszmary.
    W dalszym ciągu nie rozumieją specyfiki rynków giełdowych. Tylko dlatego , że ludzi cechuje instynkt stadny można tak dobrze zarabiac na giełdzie.
    Teraz nie dopuszczają już możliwości wzrostów, więc jak przyjdzie odbicie bedą znowu zaskoczeni. A my?
    My bedziemy na długich

  1108. 553
  1109. 555
    Joker pisze:

    @stoje_i_patrze @CHF
    Dostajesz najwyzsze wyroznienie Jokera. Trabilem o tym ponad rok temu na money.pl. Wyzywali mnie od idiotow, mimo wszystko trabilem. CHF to drugi Kon Trojanski dla Polski (Pierwszy prof. B.)
    Jedyna rekomendacja-jak najszybciej przewalutowac CHF nie patrzac na straty, kto nie zdazy niech wysyla kluczyki banku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CHF musi dojsc do 5zl. Miliony kredytobiorcow rzuci sie na przewalutowanie. Cinkciarze badzcie przekleci!!!!!!!!!!!

  1110. 554
  1111. 556

    @ piotrkuczynski
    „Ale co z tym zrobić? NIe dam rady co 2 dni (a w obecnych czasach nawet co tydzień) pisać nowego tekstu. Proszę o radę.”

    Można zrobić tak, założyć bloga (np na wordpresie) i dyżurny będzie co kilka dni nowy wpis tworzył w oparciu o czyjąś wypowiedź lub o jakiś nius.
    O ile się orientuje na wordpres.com jest opcja by kilka osób(z różych kont) mogło wpisy robić na jednym blogu, wiec nie będzie to ciężar dla jednej osoby….

  1112. 555
  1113. 557
    stoje_i_patrze pisze:

    @lesec79, Piotr Kuczyński

    Proponuję założenie forum ale nie przez Pana tylko przez techników z bankier.pl. Myślę że najlepiej ich podpytać o to jak to wszystko załatwić. Można np stworzyć zwykłe forum gdzie zakłada się watki a w ramach wątków. Wątki mogą dotyczyć pojedynczych dni, tygodni jak i być wątki z niusami czy opiniami. Mogą być też wątki tematyczne (np złoto) ale również i prognozowanie. Trzeba by było się nad tym zastanowić jak to wszystko „ogarnąć” aby było przejrzyście dla każdego.
    Oczywiście przydał by się jakiś admin oprócz Pana który moderuje dyskusje. Nie chodzi tutaj o akceptowanie tj komentarz forumowicza pojawia się natychmiast a o to ale o monitorowanie poprawności wypowiedzi (wulgaryzmy etc). Należy stworzyć regulamin forum. Jak ktoś nie wie co to jest i jak działa to zapraszam na forum parkietu. Zastrzegam jednak że nie jest najlepsze.
    Aby różnić się czymś od parkietu jak i nie dawać rekomendacji (bardzo ważne) to nie wolno podawać nazw spółek itp (a więc inaczej jak na parkiecie). Bardziej proponuję skupić się na sytuacji ogólnoświatowej (gospodarczopolitycznej z zastrzeżeniem że politycznie tylko z perspektywy gospodarczej jak udział chin w handlu światowym)

    Mi osobiście brakuje w Polsce dwóch for takich o to tematycznie:
    a) wymiana myśli jak panuje tutaj (ale w formie forum). W tym prognozy długoterminowe, teorie, rekomendacje książek przemyślenia. Tutaj tematyka Pana Bloga idealnie się wpasowuje
    b) nauka ekonomii dla zwykłego „laika i człowieka z ulicy” – tutaj świetnie działa forum moderowane przez przecinek.usa i robisc na gazeta.pl. Oni może zmienią server.

    W sumie napiszę do chłopaków z gazety.pl (PRYWATNE FORUM) a więc nie gazety czy by nie chcieli podjąć takiej inicjatywy. To było by super. Nie znam Pana maila aby im podać ale pewnie znajdą w internecie tego ze stooq (wiele razy Pan o nim wspominał)

    Z mojej strony mogę tylko pogratulować Panu sukcesu jakim jest ten blog. Poważnie. Mało jest miejsc w polskim internecie,mediach gdzie można o pewnych rzeczach podyskutować, wymienić myśli, spostrzeżenia.

  1114. 556
  1115. 558
    vvaz pisze:

    @PK

    Przy takiej ilości komentarzy format bloga nie wyrabia z różnych powodów. Pewnym rozwiązaniem mogłoby być przekształcenie w foum internetowe z osobnymi tematami, wątkowaniem itd. Spam załatwiłoby się przez logowanie. Wtedy nie musiałby Pan osobiście akceptować wszystkich postów a nieprzyjemne wiadomości byłyby raportowane przez innych czytelników poprzez mechanizmy forum. Nie wiem tylko czy takie coś jest możliwe w ramach platformy blogbank – uruchomienie czegoś takiego osobno wymaga trochę czasu i wysiłku.

  1116. 557
  1117. 559
    stoje_i_patrze pisze:

    niesamowicie ciekawe. Japonia dogaduje się z Chinami aby podtrzymać dolara jako walutę światową:
    http://www.istockanalyst.com/article/viewiStockNews+articleid_2737398.html
    „japan cooperate with China to sten dollar plunge:
    Leaders of Japan and China agreed Friday that the two countries will cooperate to stem the dollar’s further plunge and overcome the U.S.-originated global financial crisis.

    Japanese Prime Minister Taro Aso, in separate meetings with Chinese President Hu Jintao and Chinese Premier Wen Jiabao, confirmed that the two nations will strive to maintain the current monetary system with the U.S. dollar playing the role of the world’s key currency.”

    zobaczymy ile w tym prawdy będzie 15 listopada na spotkaniu w us i co zamierzają zrobić z obecnym kryzysem.

  1118. 558
  1119. 560
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Piotr Kuczyński
    Czy słyszał Pan o pomysłach, by wprowadzic dodatkowe regulacje na Wall Street?
    Jeśl ispadki indeksów przekroczyłyby ,, próg bólu ” następowałoby automatyczne zamknięcie giełd. Amerykanie biorą przykład z Rosji?

  1120. 559
  1121. 561
    stoje_i_patrze pisze:

    @Piotr Kuczyński
    To oczywiście była rada długookresowa. Jasne jest że chłopaki z bankier.pl mogą tego wszystkie nie ogarnąć w tydzień.
    Dlatego tymczasowo proponował bym dwa rozwiązania:
    1. Zacząć numerować wpisy (to powinno być łatwe do zaimplementowania). Numerowanie odbywało by się automatycznie i nie musiałby Pan nic robić. Takie rozwiązanie ma sporą zaletę. Raz łatwiej komuś odpisać (po numerze wpisu) jak i przede wszystkim przy dużej ilości wpisów człowiek wie gdzie skończył czytać komentarze i odkąd są nowe :)

    2. Można pomyśleć o stworzeniu wpisów przez Pana bez żadnego opisu tylko po to aby nie przekraczać 1000 komentarzy pod jednym Pana wpisem. W ostatnim wpisie pod 1000 komentarzem wpisuje Pan link do nowego Pan wpisu (ale pustego z adnotacją że to tylko po to aby nie było więcej jak 1000 wpisów)

    Ja zachęcam docelowo do forum. Proszę rzucić okiem jakfajnie można wklejać rysunki w treść swojego posta:

    http://www.capitalstool.com/forums/index.php?showtopic=9222&st=0

  1122. 560
  1123. 562
    Joker pisze:

    Widzieliscie cos takiego???????????
    http://benbittrolff.blogspot.com/2008/10/really-scary-fed-charts-oct-now-crazy.html

    still, did not bought gold????

  1124. 561
  1125. 563
    112233 pisze:

    Panie Piotrze. Proponuje wpis co dwa dni, z jakims malym, jednozdaniowym komentarzem. Wtedy my „rzucimy” sie na to, kazdy napisze co mysli i moze jakos ulatwi to czytanie bloga.

  1126. 562
  1127. 564
    stoje_i_patrze pisze:

    Panie Piotrze,
    oto wpis z kwietnia 2008 z bloga roku 2007 (fale elliota)
    http://lemansa.blogbank.pl/2008/04/13/fusy-na-tydzien-1608/

    „W nowej lokalizacji i już nie awaryjnie. Lamerstwo Blogbanku przechyliło czarę goryczy. Od pół roku nie chcą podać mi statystyk bloga. Funkcjonalność nie pojawiła się również w enginie choć to obiecywano. Żegnamy sie więc.

    Fusy będą kontynuowane tu: http://lemansa.wordpress.com/

    Pozdrawiam

    LeM”

  1128. 563
  1129. 565
    figo pisze:

    @Jerzy Krajewski
    Niestety nie mam przywileju nadawania tytułów „króla bessy”. Jednak jeśli spełni się Twoja koncepcja to spokojnie będziesz mógł się za takowego króla uważać.
    @kilka osób
    Nigdy o żadnym z Was nie pisałem jako o rynkowym ignorancie. Używając tego stwierdzenia miałem na myśli przeciętnego telewidza (a z tym chyba się zgadzacie?).
    Musiałbym kompletnie stracić rozum aby ignorancję zarzucać jednemu z bardziej szanowanych analityków P.Kuczyńskiemu. Ale przecież tego nie zrobiłem!
    Po prostu nie spodobało mi się że opowiada ignorantom (czyli telewidzom!!!!) o „600 bilionowej bańce derywatów, której żadne rządowe pieniądze nie pokryją”. Według mojej (być może błędnej!) opinii podawanie faktów w ten sposób było niefortunne i u niektórych niezorientowanych osób mogło wzbudzać przesadny niepokój.
    Swoje zdanie podtrzymuję, żałuję tylko że nie udało mi się przedstawić tej opinii w sposób bardziej strawny dla Pana Piotra i forumowiczów.
    Ale tłuste czcionki Gospodarza plus złośliwości „obrońców” też były niepotrzebne.
    Zatem nie tylko ja powiniennem doskonalić formę dyskusji. Nobody is perfect.

  1130. 564
  1131. 566
    F pisze:

    figo, nie gniewaj się, ale jesteś lepszy od…….braci Grimm
    (nowa bajka o 70tys na WIGu w 2010)

  1132. 565
  1133. 567
    figo pisze:

    @ryszardgrabowiec
    Zajęcie longów na 2050 wcale nie było głupkowate. Po prostu się nie sprawdziło.
    Normalka! Nie ma na świecie tradera, który nie zaliczałby wtopek na sporej części swoich ruchów. A ja nawet nie jestem profesjonalistą tzn. mam inny zawód, a gram tylko trochę hobbystycznie. Czemu podtrzymujesz swoją przesadnie dokładną prognozę? Gdybyś podawał przedział byłbyś bardziej wiarygodny. A tak już niedługo wszyscy się przekonamy że wcale nie chodziło o 1380pkt.

  1134. 566
  1135. 568
    figo pisze:

    @ryszardgrabowiec
    Sorry za gadulstwo, ale chciałem dodać, że jeśli rzeczywiście siedzisz na shortach od 2980 (a przecież niekoniecznie tak jest; ktoś inny mógłby napisać że wczoraj zamknął shorty otworzone na 3970 lub coś innego równie imponującego) to być może jesteś absolutnie świetnym graczem. A bycie regularnie wygrywającym graczem jest czymś znacznie większym niż bycie cenionym analitykiem. Mamy tu do czynienia z paradoksem paragrafu 22.
    Jeśli ktoś umie efektywnie analizować rynki (niektórzy profesorowie finansów twierdzą że to niemożliwe) to z pewnością zajmie się grą na własny rachunek, a nie pracą analityka.
    A żaden gracz nie wyjawi publiczności swoich sekretów, czyli np tego że wyliczył dołek na 1380. Przecież w ten sposób sam utrudnia realizację swojej prognozy! Znajdzie naśladowców wyprzedzających ruch i obejdzie się smakiem.

  1136. 567
  1137. 569
    stoje_i_patrze pisze:

    Jak „lecimy ” po OFE to lecimy i po szpitalach. Z zasady nie lubię się powtarzać więc:
    http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/2,ID347311295,DA2008-10-24,index.html

    Wycie zdrowego pacjenta!
    Elektryzuje nas ostatnio dyskusja na temat reformy ochrony zdrowia. Rządząca Platforma Obywatelska ma ponoć panaceum na ten problem w postaci słowa cudu – komercjalizacja.

    Czy się to komuś podoba czy nie, jest to etap przejściowy do prywatyzacji i nie ma żadnych gwarancji (ani constans interpretacji konstytucyjnych, jak w wielu wypadkach), żeby do tego nie doszło. Jak słyszę głosy prostych ludzi, albo nieprzypadkowych, że wolą prywatne szpitale, bo o własność prywatną się dba, a o państwowe nie to ogarnia mnie uczucie politowania. Pewnie, że będzie się dbało, ale o „własny” kapitał i o stołki, a nie o cudze zdrowie. Powiem więcej, będą się modlić przyszli „prywaciarze”, żeby „chorego mięsa” było jak najwięcej, bo o ich dochodach decydować będzie – kto da więcej. Komercjalizacja, jak sama nazwa wskazuje, jest oparta na komercji. Tak jak niegdyś sklepy komercyjne – Pewex, Baltona – dostępne były tylko dla zamożnych, tak dziś proponuje się wzrost bezrobocia i furtkę dla cinkciarzy.

    Platforma Obywatelska bierze odpowiedzialność za tą reformę – obiecuje jeden z ich, sory – kłamczuchów. Niestety, trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Jaką odpowiedzialność się pytam? Wyborczą? Zmienicie szyld i wejdą do koryta te same świnie. Taką weźmiecie odpowiedzialność, jaką wzięli ci libertyńscy lichwiarze za obecny światowy kryzys gospodarczo-finansowy. Ilu spekulantów, ilu ekonomistów, ilu Balcerowiczo-Sorosów poszło do więzienia? Żaden! Przywódcy G7 dofinansują upadające banki z pieniędzy tych, których wciąż okradają, biednych ciułaczy. Stale wspiera się bogatych kosztem biednych podatników. Pobudujcie sobie prywatne kliniki za swoje pieniądze i róbcie tam interesy.

    I tak będzie z tą Waszą odpowiedzialnością. Jak mi premier Donald Tusk obieca, że rzuci się z Pałacu Kultury w razie niepowodzenia reformy ochrony zdrowia, to zaryzykuję i dam mu kredyt zaufania. Ale jak znam tego dowcipnisia to pewnie skoczy z Pałacu Kultury za parę lat, ale na lotni lub na bungee. Szpitale, tak jak i urzędy zresztą, nie są fabryką. Pamiętacie powszechne świadectwa udziałowe? Podajcie mi choć jeden przykład kto odpowiedział od czasów II wojny światowej za niezrealizowanie obietnic lepszego życia i za wirtualne pierestrojki? Co stoi na przeszkodzie, żeby już teraz dyrektorzy szpitali odpowiadali za źle funkcjonujące placówki, na przykład dożywotnim zakazem pełnienia funkcji managerskich?

    Co stoi na przeszkodzie, żeby zwolnił zbyteczną nadadministrację i liczył skrupulatnie każdą złotówkę? Taki kit, że szpitale lepiej będą zarządzane przez samorządy to możecie wciskać tym, którzy wierzą jeszcze w demokrację. Samorządy to nic innego jak przypadkowe bandy łasych na synekurki hien lokalnych, często nie mających pojęcia o tym, co uchwalają. I proszę mi tu nie mówić, że to ludzie ich wybierają, bo ja wiem na czym polega metoda d’Hondta i kreowanie sondaży partyjnych. Przypadkiem byłem radnym-bezradnym socjologiem. A poza tym, szpitale należą do samorządów, samorządów wojewódzkich. A kto dzierży władzę w większości samorządów jak nie kliki partyjne… tfu, Platformy Obywatelskiej?

    Dlaczego nie sprywatyzujecie ZGL-i? Bo i tak na nich łapę trzymacie i mikrokomunę uprawiacie. Wam ta „reforma” potrzebna jest do kolejnych koryt, do skoku na kasę chorych. Czy w radach nadzorczych przyszłych spółek będą zasiadać ludzie niezależni? NIE! Tak jak nie zasiadają już dziś w wielu spółkach komunalnych. Ja mam uprawnienia członka rad nadzorczych spółek skarbu państwa i rejestr dyplomu leży u ministra, ale mnie nikt nigdzie nie powoła, bo nie należę do żadnego układu. I dobrze, bo by taki szpital „zbankrutował”. Tylko nie dlatego, że się na tym nie znam czy nie jestem lekarzem, ale właśnie dlatego, że nie interesowałby mnie w pierwszej kolejności zysk szpitala tylko ilość wyleczonych ludzi.

    Skutki prywatyzacji służby zdrowia już dziś odczuwamy. Akurat zacząłem chodzić do dentysty… albo stomatologa – to lepiej brzmi. Oczywiście chodzę do takiego, który ma umowę z NFZ (ups… była Kasa Chorych – kto odpowiedział?). Jednego zęba musiałem wyrwać, bo leczenie kanałowe byłoby kosztowne, zresztą nawet prześwietlić go nie można już za darmo. Drugiego zaplombowałem srebrną plombą, biała niestety też jest płatna. Dobrze, że się nie uśmiecham, bo to jest przedni ząb. Nie uśmiecham się nie dlatego, że jestem smutas, tylko nie bardzo ostatnio mam powody do śmiechu w tym kraju. I tak będzie z restrukturyzacją szpitali, pomału, pomału daj kurze grzędę, ona powie: wyżej siędę.

    Nieprzypadkiem zatytułowałem ten monolog wyciem, a nie głosem zdrowego pacjenta. Bo to jest wycie zdrowego na ciele i umyśle (jeszcze) neutralnego pacjenta, które mam nadzieję dotrze do jak największej liczby uszu, by przestrzec Polaków przed kolejną grabieżą majątku narodowego i przed żerowaniem hochsztaplerów na krzywdzie ludzkiej. Na czuja widać, że to jest manewr na napasienie swoich. Spaliła Was Sawicka. A w ogóle eksperymenty takie typu PZPN, wyrwą się Wam spod kontroli. Jakbyście robili to w interesie pacjentów i chcieli udowodnić, że nie prowadzicie polityki gangsterskiej, to zgodzilibyście się na ogólnonarodowe referendum. Sondaże nie dają Wam legitymacji do tego zabiegu. I jeszcze jedno. Zanim dokonacie tego skoku stulecia godnego Arabskich terrorystów, to najpierw uporajcie się z prostym problemem zorganizowania dwóch pilotów i dwóch samolotów rządowych.
    ============
    Od siebie dodam że prywatna służba zdrowia w US jest do kitu więc proszę mi nie wyjeżdać że jest lepsza BEZ ARGUMENTÓW. Wiem, bo tam byłem jak i mam tam rodzinę, w tym brata którego żona pracuje w szpitalu.

  1138. 568
  1139. 570
    konradw pisze:

    Zyjemy w ciekawych czasach :)
    Ja mam pomysl. Niech kolejne wpisy redaguja blogowicze. Na przyklad Joker niech napisze jak wyglada rynek srebra/zlota na swiecie, albo Krzysiek o funduszach hedge’owych. To moga byc krotkie wpisy raz w tygodniu. Bedzie o czym pogadac i co poczytac a ilosc komentarzy nie bedzie dazyc z kazdym brakiem nowego wpisu do 1000. Oczywiscie Pan jako moderator bedzie zmuszony do przeczytania i akceptacji lub odrzucenia naszych wypocin!

    Panie Piotrze, prosze pamietac, ze wybory prezydenckie juz niedlugo ;) trzeba zbierac elektorat!

  1140. 569
  1141. 571
    piotrkuczynski pisze:

    Dziękuję za rady. W poniedziałek zadzwonię do Bankiera i zapytam, co z tym można zrobić, Tak jak jest zostać nie może,

  1142. 570
  1143. 572
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawe HF:
    LTCM stracił 4,6 miliarda w 4 miesiące (1998). Teraz spekuluje się o Citadel HF (zarządza 18miliardamiUS)
    http://www.reuters.com/article/businessNews/idUSTRE49O27H20081025

    Wg mnie to tamten kryzys (1998) to pikuś w porównaniu co teraz mamy.
    http://www.reuters.com/article/businessNews/idUSTRE49O27H20081025
    bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a8.xpaCUzHSI&refer=home

  1144. 571
  1145. 573
    figo pisze:

    @F
    Dzięki za szczerość. Rozumiem, że prognozujesz poziom radykalnie niższy.
    Może masz rację, a może jesteś pod zbyt silnym wrażeniem ostatniej rzezi.
    W takich dniach jak ostatnie prawie nikt nie wierzy we wzrosty.
    @stoje i patrze
    Myślałem, że dyskutujemy na poważnie. Dopatrujesz sie przewag państwowego przedsiębiorstwa nad prywatnym? Albo jesteś ordynatorem na państwowym oddziale (gdzie karaluchy i ogromny odsetek zakażeń szpitalnych są normą) albo masz chwilę słabości.
    Otóż prywatny szpital ma tą zaletę, że dążąc do zysku stara się zapewnić jak najlepsze usługi.
    A gdy nie znajdzie uznania u klientów to po prostu bankrutuje i pozostawia większe pole do popisu dla tych którym lepiej wychodzi. Korupcja, marnotrawstwo i wieloosobowe sale z kapralami zamiast pielęgniarek też nie są cechą charakterystyczną dla prywatnych szpitali.

  1146. 572
  1147. 574
    Joker pisze:

    @Figo
    Postaram sie przekonac Ciebie o tych $600bld.($600bld to na koniec 2007, teraz to juz 2,3 razy wiecej)
    A-pelny kretyn, kupuje dom w Miami za $1mln. B-Bank wydajacy te pozyczki zamienia ta i inne pozyczki na obligacje CDO-1 obligacja=1000 domow, i sprzedaje te obligacje C (Deutche Bank), w miedzyczasie ubezpieczajac CDO CDS’em w D-np. ING na 100% wartosci. C sprzedaje CDO E, a E sprzedaje F, a F sprzedaje G, a G …………….. Oczywiscie kazdy sie ubezpiecza(CDS), najlepiej w firmie Kazek i Wacek z kap. ustawowym w $10 000. W miedzyczasie juz nikt nawet nie wie kto ma na ten dom hipoteke. Przychodzi szeryf, zabiera dom A i licytuje, J (np Joker) placi za dom 30 centow na dolarze. Ile warte jest to CDO???? Joker je wycenil na minus 70%. Rynek wycenil Lemana na minus 90%. Zrozumiales??????????????
    Ale to jeszcze nie wszystko. Tych pieniedzy nigdy nie bylo i pojawia sie gdy ktos padnie na lini.
    Bank wykreowal $1mln, obligacja CDO to powtorzyla, ING to gwarantowal a E,F,G przemielili. Wyszlo wiec szydlo z worka ze Deuche Bank pracuje z ponad 50% leverage(Idiots). No a Joker loves idiots, right?
    Zrozum tej kasy nigdy nie bylo i pojawi sie w momencie monetyzacji (kiedy Joker kupi juz za 8c na $1 nastepna chalupe np w W-wie.
    Na nikim tak nie zarobisz jak na Cinkciarzach, lepsza kasa niz na narkotykach-I tell ya!!

  1148. 573
  1149. 575
    adamlee pisze:

    CURBS ON – kiedyś taki napis pojawiał się po sporym spadku indeksu w usa i powodował spowolnienie realizacji zleceń co miało nie doprowadzać do szybkiego spadku. Dzisiaj już tego nie ma a myślę, że przydałoby się na każdej giełdzie coś takiego bo już lepsze to niż zamykanie giełd jak w Rosji.

  1150. 574
  1151. 576
    stoje_i_patrze pisze:

    @w sprawie teoryjki, kolejni jej uczestnicy:
    Słyszeliście coś o CALPERS? To największy fundusz emerytalny (około 400 mld $). Stracili 50mld$ i są zmuszeni do sprzedawania akcji
    http://realestateandhousing2.blogspot.com/2008/10/game-over-we-win.html
    „This week King Henry and Prince Kashkari have announced their intent to bail out insurance companies and hedge funds. But now we are hearing that colleges, universities, pension funds and municipal governments are lining up for BOD (bail out dollars), as they have lost trillions of combined dollars in scam investments structured by Paulson, Kashkari and their colleagues at Goldman Sachs, Morgan Stanley, JP Morgan, et al.

    CALPERS has consistently said they “never” sell stocks. That changed this week, as the world’s largest pension fund announced they are undergoing forced selling of stock to cover pension fund disbursements. The exit door is barely open at this point, and now we have hedge funds kicking pension funds in the groin to get to the door before the mutual fund investors realize what happened. The poor slobs with 401Ks will be stuck holding the slimy stink left behind from the big boys.
    We call this . . . Game Over.”
    źródło: Nius z forum przecinka.usa

    @Joker
    Dzięki za nagrodę ale to nie ja to wszystko ładnie opisałem a gośc z forum, pseudonim Marcin. Co do Franka to cóż, mi się wydaje że jesli Polska nie zbankrutuje (a wierze że nie) to franek nigdy nie osiągnie 5pln za 1chf. Wydaje mi się że obecne kursy są normalne (bo dolar po 2 pln, franek poniżej 2, euro prawie 3 to nie były dla mnie normalne kursy), aki powrót do fundamentów trochę.
    Obecny okres będie bardzo gorący – następny tydzień/miesiąc powinien wszystko wyjaśnic w mojej ocenie.

    @dorota
    Wydaje mi się że koledzy z Londynu ładnie nam dokopali. Banki Polskie i polski dealing room nie miał interesu aby dokopać pln.

  1152. 575
  1153. 577
    lesec79 pisze:

    Stoje i Patrze

    Wycie zdrowego pacjenta!
    Elektryzuje nas ostatnio dyskusja na temat reformy ochrony zdrowia. Rządząca Platforma Obywatelska ma ponoć panaceum na ten problem w postaci słowa cudu – komercjalizacja.

    No i to jest tylko takie pitolenie – chcą przejąc szpitale dla siebie bo tam jest stały dopływ kasy – ot i wszystko na ten temat.

  1154. 576
  1155. 578
    malkx pisze:

    @joker

    chcialbym tylko zwrocic uwage, ze na swiecie istnieja rowniez inni profesorowie niz ci od ekonomii, finansow, etc. Czy tych od fizyki, chemii, medycyny, biologii tez nazwalbys idiotami? Zauwazylem, ze wiele duzych koncernow nie osiagneloby swojego rozwoju technologicznego bez wspolpracy z osrodkami akademickimi…np. BASF czy Bayer, a wiec firmy produkujace dobra zycia codziennego od ktory i Ty jestes tam jakos uzalezniony pozakladaly wlasnie centra na uczelniach niemieckich aby stac sie jeszcze bardziej konkurencyjnymi…okazuje sie, ze ich wlasne Research Departments nie sa wystarczajace/wystarczajaco wykwalifikowane…szkoda, ze tak malo osob zdaje sobie z tego sprawe, a w spoleczenstwie naukowcy uchodza za darmozjadow i nieudacznikow, ktorym cos tam nie wyszlo na ktoryms szczeblu kariery

    pozdrawiam serdecznie i tak ogolnie to bardzo lubie czytac Twoje wpisy… :)

  1156. 577
  1157. 579
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie HF to polecam hf-implode.com gdzie jest wiele ciekawych niusów na ten temat. Np:

    1 US hedge fund admits 35% plunge in value since downturn
    http://www.guardian.co.uk/business/2008/oct/25/hedge-fund-market-turmoil-citadel
    „One of the world’s biggest hedge fund managers, Citadel, told clients last night that two of its main funds have lost 35% of their value this year after rumours swept the market about its financial position.
    The Chicago-based firm, which has $20bn (£12.5bn) of funds under management, blamed „panic” and „dislocation” on global exchanges for its predicament.”

    2. GLG chief Emmanuel Roman warns thousands of hedge funds on brink of failure
    Emmanuel Roman, the co-chief executive of Europe’s biggest hedge fund GLG, has warned that thousands of hedge funds are on the brink of failure as the global economy contracts with unexpected severity.

  1158. 578
  1159. 580
    stoje_i_patrze pisze:

    Link do tego ostatniego:
    http://www.tinyurl.pl/?oPggnGSK

  1160. 579
  1161. 581
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Figo
    Nigdzie nie napisałem, że zajęcie długiej pozycji na 2050 było głupkowate.
    Nie zgodziłem sie z tym, ponieważ jak pamiętasz, mam inną strategię i próbuję ją uzasadnic od dłuższego czasu. Gdybym miał się chełpic to mógłbym napisac tak jak sugerujesz. Nie o to chodzi by Forumowiczom pokazywac stan konta i zyski z konkretnej inwestycji.
    Bardziej zależy mi na edukacji, której swego czasu mi brakowało. Forum powyższe umożliwia wymianę poglądów ludzi, którzy interesują się wieloma aspektami ekonomii.
    Zauważ, że ja piszę tylko o inwestowaniu bo na innych rzeczach sie nie znam.
    Wiesz dlaczego podałem konkretną cyfrę poziomu indeksu? By pokazac niedowiarkom, że analiza techniczna jest najlepszym instrumentem czytania rynku. Moje dotychczasowe inwestycje opierały się na niej i w zakresie poziomów docelowych myliłem się najwyżej o 2/3 pkt. Nie musisz wierzyc. A czy poziom 2980 pkt nie koreluje z moim komentarzem z 19 stycznia?
    Nie boję się, że inni znając ten poziom wyprzedzą mnie zajmując pozycję wcześniej? Jasne, że nie , bo nikt mi nie wierzy – to bardzo proste. W ten poziom wierzę tylko ja.
    Przypomnij sobie komentarze , kiedy o tym pierwszy raz wspomniałem.
    Teraz , gdy dochodzimy do tego poziomu to nawet Ty ( wieczny optymista?) rezygnujesz?
    Już nie chcesz longów? Przecież korekta po tych spadkach będzie jak wystrzał z armaty !
    Bracie szykuj się.
    Tylko proszę nie mówcie, że to kwestia szczęścia

  1162. 580
  1163. 582
    stały_czytelnik pisze:

    @ Piotr Kuczyński
    Proponuję codzienne wpisy typu „cytat dnia”. Skoncentruje to dyskusję na jednym ważnym temacie, których w czasie kryzysu nie brakuje i spowoduje mniejszą ilość komentarzy pod każdym z postów blogu, a także znacząco oszczędza Pana czas.
    Czy myślał Pan nad stworzeniem swojej prywatnej strony www, na której znalazłyby się Pańskie komentarze i forum? Domyślam się, że brak czasu jest tu główną przeszkodą.

    @ stoje_i_patrze
    Tak, numerowanie komentarzy to dobry pomysł, ale już teraz można to ominąć korzystając z najnowszej wersji przeglądarki Firefox, która przy zamykaniu programu zapamiętuje ostatnie ustawienia, czyli po ponownym uruchomieniu programu wiadomo, które komentarze są nowe.

  1164. 581
  1165. 583
    Hermes pisze:

    http://www.federalreserve.gov/releases/g19/Current/ zobaczcie jak spada oprocentowanie na kredyty konsumpcyjne w USA. Z jednej strony pompuje sie kasę do systemu bankowego na pokrycie strat. Ten kapitał, który uciekł z banków dawno już poszedł w rynek i uwzgłędniony został w inflacji minionych kilku a może kilkunastu lat. W tej chwili pomaga sie konsumentowi spłaci kredyt bo tak naprawde to on jest źrodlem dochodu bankowego. Zastanawiało mnie do tej pory dlaczego przy niskich stopach procentowych FED nie wyciaga konsekwencji i nie obniza rat dla kredytobiorców. Teraz jak widac stara sie pomóc konsumentowi spłacic kredyt nawet kosztem druku ogromnej ilosci czysto bilansowego pieniadza. Ciekawe jak długo bedzie musiał to robic? Apropo nieruchomosci w USA nie wiem skąd oni biorą statystyki do TV a nawet poważnej prasy (przegladalem swego czasu brytyjskie Financial Times ) ale spadki cen nieruchomosci takie jak przedstwaiają media to totalna bzdura. wystarczy spojrzec na stronki internetowe z ogłoszeniami. Chyba, że chodzi im o domy niskobudzetowe budowane z kartonowych płyt:)

  1166. 582
  1167. 584
    Seba pisze:

    @Pan Piotr

    Moja wydawało się chora przepowiednia o upadku PLN się sprawdziła w stopniu, o którym nie marzyłem. Myślę, że nadchodzący tydzień zakończy sie powyżej 4 złotych za Euro. Dlaczego?
    - zagranica upakowana w obligacje wyspy spokoju potrzebuje pieniędzy na wypłaty, więc sprzedaje,
    - umocnienie dolara wynikające z podpunktu wyżej i taniejących surowców przekłada się na osłabienie PLN. (Bardzo mocno wierzę, że dolar nie przestanie się umacniać, nawet jeśli nastąpi to nieoczekiwane odbicie na giełdzie na które wszyscy czekają… dlugo czekają). Liczę na dolara 1: 1 do Euro!!!
    - szanowni posiadacze kredytów we franakch zaczną panikować w pewnym stopniu i przewalutowywać franki na złote,
    - bardzo szybko spada ilośc kredytów we frankach – ja bym nie mógł spać w nocy nie zarabiając we franku i mając w nim kredyt,
    - w piątek dolar umocnił się o 2, 7 % na świecie do Euro a € w Polsce spadło o 5 gr. (pewnie realizacja zysków) czyli na start w poniedziałek może 10 groszy w góre wystrzelić.
    - PiS nie zgodzi się na Euro bo to groźne i z zachodu, więc złotego to nie uratuje.
    - spekulanci też chcą zarobić skoro można
    - Polacy moga się przyłączyć do zakupów walut, a w kantorach już ich brakuje. W poniedziałek coś im podrzuce € może starczy na pare minut ;)

    Poza tym doradzał Pan interwencje NBP. Według mnie interwencja nie świadczy dobrze o banku i może przynieść odwrotne skutki. Niektóre firmy to gwałtowne osłabienie złotego uratowało. Tylko dzięki tej trudnej sytuacji na świecie w ogóle nastąpiło i nie mamy teraz 2, 80 za €. Wypada mi dziękować za kryzys. Okrutne ale w tym kraju nikt się nie przejmuje przedsiębiorcami rodzimymi, więc nie jest mi wstyd. 3, 80 – 3, 90 jest optymalnym kursem nie tworzącym patologii. Oczywiście rozumiem, że to złe dla gospodarki bo wydarzyło sie nagle, ale kogo obchodził eksport jak złoty śie osłabiał? Chyba tylko Pana.
    Euro może sięgnąć 4, 50 na krótko moim zdaniem. Nie chce już więcej pisać, ale jest kilka powodów by tak się stało.
    Uważa Pan, że to przesadzona prognoza? Mam nadzieję, że znajdzie Pan chwile na małe tak lub nie ;)
    Pozdrawiam.

  1168. 583
  1169. 585

    Ciekawy komentarz walutowy:

    http://ft.onet.pl/126465,16299,geneza_zalamania_kursow_walutowych,komentarz.html

    Wszyscy zdali sobie sprawę z faktu, że kryzys ma charakter globalny i wcześniejszy optymizm co do niektórych emerging markets był nieuzasadniony. Kłopoty Islandii, następnie Ukrainy i Węgier uświadomiły jednoznacznie, że problemy z lokalną walutą mogą wystąpić wszędzie, niezależnie od jakości systemu finansowego. W podobnym stopniu likwidowane są pozycje w walutach państw wysoko rozwiniętych. Panicznie wyprzedawane są również waluty państw wysoko rozwiniętych, takie jak funt brytyjski, korona norweska czy waluta australijska. Wcześniejsze umocnienie się tych walut w stosunku do dolara było za głębokie i teraz w sytuacji bezprecedensowego kryzysu finansowego jest gwałtownie korygowane, niezależnie od fundamentów danego kraju.

  1170. 584
  1171. 586
    Arek pisze:

    Jest jeszcze jeden ważny punkt, który określiłbym jako 6a – wybory prezydenckie w USA. Bez względu na to kto wygra będzie to niespodzianka, która odwróci uwagę od rynków. Może być to punkt przełomowy bessy. Faktycznie należałoby się spodziewać mocnego odbicia po tak ostrych spadkach ale boję się, że tak dużo ludzi i instytucji straciło tak dużo pieniędzy, że będą bali się inwestować większe środki na giełdzie. Myślę, że trzeba będzie trochę poczekać aby na rynku pojawiły się „nowe pieniądze” i „nowi odważni” :)

  1172. 585
  1173. 587
    stały_czytelnik pisze:

    @ Jerzy Krajewski
    Bardzo dobry artykuł.
    „Wyprzedaż aktywów trwa, w cenie jest gotówka i to najlepiej w postaci amerykańskich czy japońskich bonów skarbowych”.
    To tłumaczy umocnienie jena.

  1174. 586
  1175. 588
    Hermes pisze:

    @ryszardgrabowiec

    Pisałem wcześniej gdzieś o analizie technicznej jako bezskutecznym narzędziu analizy rynku. Kilka argumentów za tym przemawiajacych

    1 Rynek to miliony uczestników. Każdy z nich dysponuje różnym kapitałem i używa różnych narzędzi analitycznych w różnych ramach czasowych. W ramach samej analizy wskaźnikowej różnej długości średnie ruchome proste i ważone itd różnej długosci oscylatory (RSI, Stochastic Williams itd). Do tego dochodzą magicy poslugujący sie fraktalami sieciami neuronowymi. Inni jeszcze cenia sobie geometrie rynku fale eliota albo nawet teorie chaosu. i Kazdy dysponujac odpowiednia gotówka i takimi narzedziami podejmuje decyzje. które z tych narzędzi jest bardziej skuteczne tak naprawdę nie wiadomo.
    2 Rynek to szum informacyjny i nigdy nie wiadomo kiedy wyjdzie ktos i powie Lehman Brothers to bankrut. Albo Kryzys mamy już za soba i teraz będzie tylko lepiej. Tak naprawde tylko nieliczni maja dostęp do informacji, ktore przydaja sie im w diagnozowaniu korekt i zwrotów na rynku.
    3 To ze jakas metoda analizy rynku byla skuteczna przez krótszy bądź dłuższy czas nie znaczy, że skuteczna będzie później. Pomyłka o 2 lub 3 punkty na indeksie nawet kilka razy z rzędu wcale nie przesądza o skutecznosci analitycznej metody tylko świadczy naprawde o pozytywnych okolicznościach zewnętrznych jakie towarzyszyły podejmowaniu decyzji.
    4 Zdaje mi sie że najskuteczniejsza metoda podejmowania decyzji inwestycyjnych jest myślenie o tzw ‘pryncypiach”. Dzisiaj sytuacja jest taka. Na rynku brakuje gotówki i wszyscy uciekaja z jakichkolwiek aktywów bo nie chca tracic kapitału, bo musza latac bilanse. Fed pompuje kase w plynnosc a teraz okazuje sie ze bedzie drukowal wiecej bo chce pomoc konsumentowi. I bedzie pompował dopoki sytuacj sie nie ustabiizuje. A to moze potrwac długo. Armagedonu zatem raczej nie będzie i rynek wybierze zapewn jakis wariant pośredni w dłuższej perspektywie
    5 Na naszej GPW zacząłem przeglądac spólki i stwierdzam, że niemal wszystkie fundusze wypsztykały sie z klientów i kasy. Zejście ponizej 1000 pkt na wig20 oznaczałoby tylko tyle, że ze spólek ucieka włascicielski kapitał zagraniczny albo rozpoczyna sie fala bankructw. Raczej mało prawdopodobny wariant nawet przy dużym spowolnieniu gospodarczym lub recesji.
    6 Nie posługiwałbym sie analizą techniczna przy wchodzeniu na rynek bo z powyższych przyczyn nie wiadomo czy dołek bessy bedzie na 1400 1300 czy 1200. Wariantu wycofania sie kapitału z Polski, wojny a nawet duzej ilości spółek nie zakładam. Banki i panstwa beda w najgorszym wypadku drukowac i kredytowac, żeby nie doprowadzic do najgorszego scenariusza. A papieru zapewne dla wszystkich wystarczy. Dłuzsze niz dotychczas może może byc tylko wychodzenie z dołka bessy i akumulacja kapitału. Ciężko bedzie zapewne osiągnąc poprzednie szczyty a moze w ogóle giełdy w ciagu najbliższych kilkunastu lat poruszac będą się w szerokim trendzie bocznym.

  1176. 587
  1177. 589
    figo pisze:

    @joker
    Przedstawiasz mechanizm znany. Właśnie dlatego jest ogromny kryzys.
    Jednak przeginasz ze skalą zjawiska. Kredyty NINJA były tylko niewielką częścią wszystkich kredytów. Domy w Stanach potaniały średnio o 22% (w Miami rzeczywiście więcej).
    W dodatku mało Ci tych 600bln i chcesz je jeszcze przemnażać. Czy widzisz jakieś straszne problemy w temacie kontraktów na stopy procentowe, waluty, indeksy? Chyba nie, a stanowią one lwią część z tej „600bilionowej bańki”. Problemem są CDSy i CDO. OK! Ale tego jest „tylko” 55bln. W tym większość całkiem niewinna. Niestety nikt do końca się nie orientuje w bilansach których instytucji są poukrywane toksyny. Stąd też problem zaufania. Jednak większość banków wyjdzie z tego (niektóre nawet nie weszły) i gospodarki znowu zaczną się kręcić.
    @ryszardgrabowiec
    Longi mnie zapiekły. Tak bywa. Ale jutro ponowię próbę.
    Nie wiem jak długo się tym zajmujesz. Z tego co piszesz to chyba niezbyt długo, bo taka mocna wiara w at jest dosyć charakterystyczna dla w miarę świeżych ludzi. Przy dłuższej grze dzięki at można oprócz zysków dorobić się także niemałych strat. To na ogół zmniejsza entuzjazm dla at, choć często nadal się ją stosuje (oczywiście z bardzo ograniczonym zaufaniem) bo jednak pewne zalety ma.
    Może jesteś starym wygą i się wygłupię, ale weź ten swój ogromny zysk i trochę odpocznij czytając krytyków at – Malkiela i innych.

  1178. 588
  1179. 590
    Thomi pisze:

    A co powiecie na opisaną w tym ” krótkim ” wypracowanku teorię spiskową ?

    http://www.theinternationalforecaster.com/International_Forecaster_Weekly/Current_Volatility_Hints_At_Next_Crash

  1180. 589
  1181. 591
    stoje_i_patrze pisze:

    @Figo,
    Kanada ma publiczną służbę zdrowia. Usa ma prywatną (klasyczny przykład). Zgadnij która ma lepszą jakość i dostepność dla szarego człowieka

    @wszyscy
    W sprawie bankructwa OFE jestem jeleń. Proszę o pomoc.

    Tak się zastanawiam czy to możliwe. OFE są we władaniu PTE. PTE jest podmiotem
    zarejestrowanym w Polsce w którym ileś procent akcji ma matka (np. Aviva,
    Allianz SE, Axa group) a ileś spółka w zarejestrowana w Polsce, bądź czasami Np
    AEGON wszystko ma jeden podmiot (BRE).

    Rozważmy dwa przypadki:
    a) pada matka (np. grupa AVIVA, akcje na FTSE startowały po 1000 teraz sa po 240)
    b) pada główny podmiot w Polsce (np BRE bank)

    Co się dzieje ze składkami jakie tam były odłożone przez pojedynczą osobę po
    bankructwie? Czy jesteśmy (wpłacający składki) na końcu łańcuszka w masie
    upadłościowej czy może mamy gwarantowaną wypłatę od Państwa?

  1182. 590
  1183. 592
    lesec79 pisze:

    Faktycznie jakiś rodzaj forum powinien być. Tematycznie to trzeba rozpykać, bo jest ,,lekki bajzel”.
    Mnie się podoba takie forum jak w goldenline – jest podział na grupy tematyczne , a te podzielone na kategorie.
    Przykładowo:
    -Polityka
    -Makro
    -Polityka Społeczna
    -Media
    -Giełda ( przykładowo to na jakieś kategorie )
    a) GPW
    b) Azja
    c) Techniczna
    d) wskaźniki
    -Waluty

    Do tego wyznaczyć moderatora i jest gucio.

  1184. 591
  1185. 593
    stoje_i_patrze pisze:

    Dla tych do wierzą premierowi Tuskowi iż trzeba być w strefie euro aby uchronić się przed kryzysem:

    Czechy
    http://stooq.pl/q/?s=eurczk
    http://stooq.pl/q/?s=usdczk
    Najniższy w regionie wskaźnik loan to deposit (76%), niskie zadłużenie zagraniczne (w stosunku do innych EM) jak i mało krótkoterminowego długo. To sprawia że są obecnie safe heaven.

  1186. 592
  1187. 594
  1188. 593
  1189. 595
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie euro to dodam że jego wprowadzenie wpędziło by nas w boom kredytowy. Państwa południowe jak Hiszpania i inne nie przeprowadziły reform tylko garściami korzystały z taniego kredytu. Jakie są teraz skutki to wiemy. Grunt że nawet i w uk się uczą bo dziś rząd uk powiedział że kredyty na 100-125% to była pomyłka
    „”We won’t go back to the days when people could borrow 100 percent or 125
    percent mortgages. There was irresponsible lending and people took advantage of
    that.””"

    Jeśli już koniecznie euro to żądam reform finansów publicznych, ukrócenia korupcji i w sumie wielu innych rzeczy a dopiero potem euro. Jestem przekonany że po prostu wprowadzenie tej waluty spowodował by mega przyrost kredytu a co za tym idzie i ceny.

  1190. 594
  1191. 596
    Hermes pisze:

    To co sie dzieje jeżeli chodzi o relacje dolar kontra inne waluty nie jest efektem nadzwyczajnej siły amerykańskiej gospodarki. Liczyłem z ciekawości kilka miesięcy wcześniej (blisko granicy 2zl ) ile dolar jest niedowartosciowany lub przewartosciowany w stosunku do funta i zlotówki Brałem pod uwagę przeciętne wynagrodzenie Amerykanina Brytyjczyka i Polaka i to ile każdy z nich wydaje na jedzenie ubranie utrzymanie samochodu i wynajem mieszkania. Wyszło mi, że wycena siły nabywczej dolara nie odbiega jakos drastycznie od wyceny na rynku forex. Jeżeli chodzi o złotówkę to wlasciwy wg mojej oceny był kurs około 2 zl. Za dolara można było przeżyc w USA 2 dłużej niż w Polsce za 1 zł I od tamtego czasu nic sie nie zmieniło. Dolar po 3 zł to wynik chwilowej utraty plynności amerykanskiego systemu finansowego i braku gotówki w realnym obiegu Do tego jeszcze dochodzi skup amerykanskich obligacji, który uruchomił lawinę. Jak mina turbulencje na amerykanskich rynku finansowym i zakończy sie skup amerykańskich krótkoterminowych papierów skarbowych (bo w większosci tylko takie idą) zakończy sie zapewne aprecjacyjny kurs dolara http://www.federalreserve.gov/releases/h41/Current/ ( w ubiegłym tygpdniu nie poszły zadne krótkotermonowe papiery).
    I jeszcze projekcja budżetowa na rok 2009 zakładająca zwiększenie wydatków na obronę i w ogóle powiększenie deficytu budzetowego. Na pewno będzie co najmniej mocna korekta na dolarze albo powrót do deprecjacji amerykańskiej waluty. Długoterminowo to zależy od polityki FED i nowej ekipy rządzącej, wysokosci stóp procentowych itd.

  1192. 595
  1193. 597
    MC pisze:

    @wszyscy

    Wielu to roztacza wizje ze to juz koniec giełdy i ze długo nie zobaczymy wzrostów bo wielu sie przestraszało. Panowie ja jestem swiezutkim inwestorem dostałem baty podczas tej bessy, ale z drugiej stronny wiele sie nauczyłem. Nie przestraszyłem sie wrecz przeciwnie mam co odrabiac i poki nie odrobie nie spoczne:) Na swiecie jest wilele kapitału i wielu wygrannych hossy i przeciez nie beda trzymac kasy w skarpetach. Gdziez ta cala mafia spekulacyjna musi sie dorabiac, wiec pytam gdzie jesli nie na giełdzie? Ok teraz jest moda na dolary i jeny, ale jak długo? Idac tym tropem niedlugo nie bedzie w co inwestowac: akcje tanieja, surowce tanieją. U minie kolega w pracy mimio ze nigdy nie grał juz zakłada konto maklerskie bo wie ze to okazja zycia. Za kilka miesiecy opadnie pył i przyjdzie pora na fundamenty a te dla niektórych społek sa rewelacyjne (owszem moze tam pare pseuo-społek padnie).

    Ale panowie i panie kluczowe pytanie jakie prognozy na jutro???

    @Joker

    Popapatrzałem na wykres złota sprzed kilku lat :
    http://www.bankier.pl/inwestowanie/profile/zloto.html?waluta=USD&chart=B5Y

    i jak dla mnie wyglada to na mega zjazd (silny trend spadkowy). Moze sie nie znam ale wczym ty widzisz okazje do zrobienia?

    ——————————————————————————-
    Pozdrawiam.
    Do zobaczenia na parkiecie.

  1194. 596
  1195. 598
    Jarek pisze:

    Już naprawdę czas aby doktrynę neoliberalną wdeptać w ziemię.
    Na świecie gdyby nie obawy przed wymiarem sprawiedliwości wieszano by bankierów na latarniach. Zdechł pogląd o „niewidzialnej ręce rynku” itp podobne bzdety. Wszystko to okazało się warte mniej niż papier na którym to spisano. Słuchałem fragmentów przesłuchania w amerykańskim senacie Alan Greenspana . Wynikło z niego tyle że facet powierzył pilnowanie owiec wilkowi. I teraz dziwi się że ten wszystkie zeżarł..
    Wśród polityków PO jeszcze ta doktryna ma zwolenników uważam to za kuriozum nie możliwe do dalszego tolerowania..
    Tu na tym forum dużo pisze się o mechanizmach rządzących rynkiem, podejmuje się też próby przewidzenia kierunku w jakim ten podąży.
    To moim zdaniem jednak jest nie trafiony cel bo świat już nie będzie taki sam po tym kryzyzsie i wiele książek o ekonomi jakie napisano do września 2008 może okazać użyteczna jedynie w wygódce.. Świat jakby przejrzał na oczy i ma dosyć tego że całe lata mówiono że wzrost wydajności pracy spowoduje wzrost wynagrodzeń . Tyle tylko że owoce tego wzrostu w głównej mierze zaslilały konta banków, i różnych instytucji finansowych tylko nie tych którzy ten wzrost tworzyli lub ich w najmniejszym stopniu. Na pracy to bogacili się nasi dziadkowie.
    A kto teraz się bogaci?, I nie mówcie mi tylko że mieszkanie i samochód to synonim bogactwa bo, chałupę i parę koni to miał mój dziadek już 80 lat temu
    Teraz jeszcze w polsce OFE straciły połowę zysków za cały okres swojej działaności.
    Nie można przejść nad tym do porządku dziennego. Ten sytem okazuje się do bani.
    Piszcie o tym co powinno się zrobić a nie o tym co może się stać .

  1196. 597
  1197. 599

    Dlaczego nie wierzę ślepo w dolara?

    Dlaczego tylko 59 proc. inwestycji walutowych włożyłem w dolara, a 41 proc.w euro?

    Japonia jest za daleko. Nigdy nie widziałe jenów w banknotach.

    Szwajcaria to male państweko, które może bardzo ucierpieć na krachu. Już ratuje swoje banki.

    USA mają zdywersyfikową, prężną gospodarkę i światową walute. Ale tam PKB oparty jest na wirtualnch usługach. Miejsca pracy uciekły za granice, część zniszczyły wielkie sieci handlowe, które dobiły małe i średnie firmy handlowe i produkcyjne. Jak zawalą się usługi, będzie katastrofa na rynku pracy – bezrobocie 15-25 proc.

    W Eurolandzie kluczowe gospodarki – niemiecka i francuska nie mają tak dużej wirtualnej cześci PKB. Przemysł ma nadal duży udział. Niemcy są potęga eksportową, a USA potęgą importową.

    Kryzys w Eurolandzie wcale nie musi być głębszy niż w USA. Euro ma szansę stać się walutą nr 1 na świecie, gdy USA się zawalą pod ciężareme piramidy finansowej z derywatów i rosnącego bezrobocia.

    Ciekawe informacje na temat derywatów opublikowała „Gazeta Bankowa”:

    W Stanach Zjednoczonych przemysł wytwarzał w 1980 r. 28,32 proc. amerykańskiego PKB. W roku 2000 udział przemysłu spadł do 19,42 proc. a w roku 2005 do 17,61 proc. Udział bankowości, ubezpieczeń i handlu nieruchomościami wynosił w 1980 r. 19,67 proc. W roku 2000 stanowił 31,64 proc. amerykańskiego PKB a w 2005 r. 32,38 proc. Jednocześnie wkład budownictwa wzrósł w latach 2000-2005 z 4,73 proc. do 5,23 proc. PKB. W Stanach doszło do bardzo istotnych zmian w strukturze tworzenia produktu krajowego. „Nowa” gospodarka zaczęła wypierać gospodarkę tradycyjną. Amerykanie przestali produkować towary, deficyt handlowy rósł w ogromnym tempie, a ujemne saldo rachunku bieżącego wzrosło z 400 mld w 2000 r. do 800 w 2006 r. Dług publiczny wzrósł z 5,5 biliona dolarów w 2000 r. do 8,6 biliona w roku 2007, w tym roku przekroczy 10 bilionów i sięgnie 70 proc. amerykańskiego PKB. Obecny kryzys finansowy na pewno dotknie gospodarkę realną.

    Siła uderzenia

    Trudno dziś jednoznacznie ocenić, jak głębokie będzie to uderzenie, ale można określić siłę oddziaływania tego kryzysu na poszczególne gospodarki ze względu na ich strukturę. Najbardziej ucierpią gospodarki USA, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii i Grecji. Udział sektorów zagrożonych (bankowość, ubezpieczenia, budownictwo) w tworzeniu produktu krajowego jest w tych krajach najwyższy. Dodatkowo gospodarki te wykazują najwyższe „okredytowanie” sektora prywatnego w stosunku do PKB. Wartość udzielonych kredytów stanowi blisko 200 proc. amerykańskiego PKB, w Wielkiej Brytanii 165 proc., w Irlandii 160 proc., w Kanadzie 180 proc., a w Hiszpanii i Portugalii ponad 145 proc. (Polska poniżej 30 proc.).

    Cały artykuł: http://biznes.interia.pl/news/soros-znalazl-winnych-kryzysu,1198449

  1198. 598
  1199. 600
    rose pisze:

    Kuczyński: Obecna obniżka podatków nie pomoże gospodarce
    http://www.youtube.com/watch?v=osooiONyOS4

  1200. 599
  1201. 601
    pit65 pisze:

    @ryszardgrabowiec
    apropo progu bólu.
    Stalin już dawno to wymyślił i zamknął giełdy na amen pozbywając sie „bólu”.
    To jest metoda strusia.Wiadomo co robi -chowa głowę w piasek.I problem nie istnieje.
    Proste.
    Świetne.Więcej takich pomysłów.

  1202. 600
  1203. 602
    piotrkuczynski pisze:

    @ rose

    I co w związku z tym? Bo nie wiem, czy Pan jest mojego zdania czy wręcz przeciwnie i dlaczego. Oczywiście, że nie pomoże. Zaszkodzi – tak samo jak obniżka składki rentowej. Za chwilę trzeba będzie weryfikować założenia budżetu i ciąć wydatki. Jakie? Zgadnijcie. Komercjalizujemy szpitale zakładając, że od mieszania herbata robi się słodsza. Nie, bez cukru (pieniędzy) słodsza nie będzie.

  1204. 601
  1205. 603
    llukiz pisze:

    @obniżka podatków

    Przecież wiadomo że podatki powinny być wyższe. Rola państwa nie powinna się ograniczać do zabierania 50% (stan obecny) zarobionych pieniędzy i dawania darmowej edukacji służby zdrowia i emerytury. Podatki powinny wynosić 80% i powinno się za nie dawać darmowe mieszkania, jedzenie i wczasy plus powiedzmy niezbędny sprzęt AGD. Przecież widać że obecny system z płatnym jedzeniem i mieszkaniami się nie sprawdza, a darmowa opieka medyczna ma się świetnie a emeryci żyją jak pączki w maśle. Dlatego postuluję: Wyższe podatki to konieczność!!!

  1206. 602
  1207. 604
    34 pisze:

    Planetarny wirtualny Bioferm.
    Cytat z przycinka.usa

    „Wielka Depresja 2 i powrót do łona natury
    Autor: przycinek.usa
    Codziennie jesteśmy bombardowani tysiącami informacji. Prasa radio i TV podaje
    nam nieustannie papkę wydarzeń, komentarzy, danych, opinii i prognoz.
    Towarzyszy temu zalew słowotoku i wzajemnie sprzecznych tez. Wszyscy
    kloca się ze sobą opierając się o teorie, z których większość po prostu nie ma
    sensu. Możemy oczywiście zrobić to samo, zagadać wzajemnie podpierając się
    nazwiskami, noblistów, zdarzeniami historycznymi, datami, ale czy przybliży nas, ·do choć trochę do sedna prawdy?

    Myślę, ze nadszedł taki czas, w którym lepiej jest po prostu wyłączyć TV,
    zapalić w kominku używając do tego aktualna prasę, usiąść wygodnie w fotelu i
    pomyśleć o tym wszystkim spokojnie.
    Dlatego popijając ciepłą herbatę owocową zbiorę tutaj powolutku całą
    współczesną inżynierię finansową tak jak na to zasługuje. Bez nazwisk. Bez
    statystyk. Bez tysięcy szczegółów. Za to z odrobiną logiki i rozsądku.

    Zacznę oczywiście od kreacji pieniądza. Jest sprawa zdumiewająca jak wiele
    emocji budzi to proste zjawisko. W dawnych czasach, kiedy jeszcze na świecie
    nie znano majtek ani kolei, zwykła wymianę handlowa umożliwiały monety. Te
    proste środki płatnicze były deponowane w prostych bankach.
    W banku gromadzono złoto i było ono wypożyczane. W końcu złoto służyło w
    codziennych transakcjach. Osoba deponująca złoto w banku otrzymywała kwit
    depozytowy a bank mógł to złoto pożyczyć na procent. Można powiedzieć, ze
    powstawały depozyty – tak jak powstają one dzisiaj.
    Oczywiście pożyczone złoto wracało do obiegu i zaraz ktoś inny z tym samym
    zlotem wracał do banku po kolejny kwit depozytowy. Jeżeli wyobrazimy sobie
    dawny system monetarny oparty o złoto i kwity depozytowe, to szybko
    zrozumiemy, ze wkrótce w wyniku obrotu gospodarczego powstało więcej kwitów od
    złota w obiegu. To naturalny proces. Przecież pierwotny depozyt może być
    wypożyczony i kiedy wraca do banku, bo ktoś właśnie sprzedał swój towar czy
    usługę – to złoto może być wypożyczone ponownie. Ten proces może zachodzić
    wielokrotnie i jedynie rezerwa bankowa pozwala na utrzymanie stabilności tego
    systemu. Dawno temu zaobserwowano, ze takim bezpiecznym poziomem rezerwy jest
    10% depozytów w banku. Każdy mniejszy poziom rezerwy historycznie powodował
    niebezpieczeństwo niewypłacalności i upadku banku. To było sprawdzone w wyniku
    doświadczeń, prób i błędów bankierów. Chciwość pchała ich do podwyższania
    ryzyka i pożyczali więcej. Wtedy upadali, a kolejni bankowcy nauczeni błędami
    poprzedników dbali o interes i swoich klientów trzymając te rezerwy.

    Wprowadzenie papieru do obrotu bankowego nie zmieniło istotnie charakteru
    działania banków.
    Banki tak jak dawniej przyjmują depozyty i wypożyczają pieniądze. Tak jak
    dawniej są rezerwy, z ta różnica, ze ich poziom jest narzucony centralnie.
    Koszt utrzymywania banku narzuca pewien poziom kosztu naliczanego klientom i
    jest po prostu kosztem pieniądza w kredycie bankowym.

    W wyniku rozwoju bankowości przyjęto określać ilość pieniądza w obrocie jako
    sumy depozytów.
    Państwa które emitują pieniądze chcą wiedzieć jak ten pieniądz krąży w
    gospodarce, dlatego stworzono miary pieniądza, których nazwy M0, M1, M2, M3 a
    nawet M4 są stosowane w statystyce.

    Jednak od strony obiektywnego obserwatora są to te same pieniądze, o ile nie
    pojawi się w systemie dodatkowe zjawisko – obligacje. W ciągu ostatnich 200
    lat pojawiło się wiele nowych wynalazków, kwitów, akcji, obligacji, weksli. Te
    wszystkie formy pożyczki wyniknęły z jednej podstawowej kwestii – dążenia ludzi
    do ograniczenia kosztów. Popatrzmy – kredyt z banku jest drogi, ponieważ bank
    ma swój koszt prowadzenia interesu. Procent, który bank płaci depozytariuszom
    jest jedynie składnikiem tego kosztu. Stopa procentu kredytowego jest wysoka a
    bank zarabia na różnicy pomiędzy tymi stopami. Nazwijmy te różnice spreadem.
    Im większy spread tym drożej. Dodatkowo bank może w każdej chwili zażądać
    zabezpieczeń a czasem nawet może postawić kredyt w stan wymagalności.
    W obliczu takich ryzyk cześć firm postanowiła obejść bank i samemu poszukać
    kredytodawców. Firmy sprzedają akcje i obligacje. To są wszystko formy
    pożyczki! Osoby, które kupują obligacje są w takim przypadku depozytariuszami
    a firma płaci im procent, który jest wyższy jak oprocentowanie depozytów lecz
    niższy od oprocentowania kredytu w banku. Obligacje są tez pewna zapora przed
    wierzycielami, ponieważ pojedynczy inwestorzy nie mogą zażądać ich
    przedwczesnego wykupu. Jest to podstawa istnienia obecnych gospodarek. Rynki
    akcji i obligacji rozrosły się niesamowicie. Pomimo tego jednak statystyka
    banków centralnych nie obejmuje tej formy oszczędności w sensie depozytowym.
    Takie formy długu nie sa wliczane do agregatów pieniężnych, co powoduje, ze
    kreacja bogactwa wynikającego z ekspansji rynków długu nie jest traktowana
    przez ekonomistów jak pieniądz. Trzeba na to jednak popatrzeć tak, jak
    patrzymy na kreacje pieniądza w systemie bankowym. Dajemy firmie pieniądze,
    dostajemy kwit depozytowy, który ma nazwę np. “obligacja” a następnie
    pieniądze te SA wydawane na rynku po czym trafiają do innych firm, które wtedy
    kupują obligacje, dostają “kwity” i tak dalej. Jak długo pieniądz krąży w
    gospodarce, tak długo powstaje dług. Problem polega na tym, ze ten dług
    powstaje poza uregulowanym systemem bankowym i nie ma żadnego podmiotu, który
    gromadziłby rezerwy od tego długu!

    W tym sensie otwarta gospodarka globalna jest zbiorem podmiotów, których
    działanie przypomina banki, ponieważ w wyniku emisji papierów wartościowych
    powstały długi oraz “zaświadczenia depozytowe”, np. obligacje. Nie można tego
    traktować inaczej jak jednego wielkiego banku, z zastrzeżeniem, ze jego części
    maja sprzeczne interesy a rozrzucone po całym świecie centra produkcji czyli
    “oddziały” nawzajem sobie pożyczały pieniądze.

    Gdyby popatrzeć na całość światowej ekonomii poprzez pryzmat całości długu to
    obraz który nam się wyłoni jest bardzo niepokojący. Stabilność tego systemu
    jest uwarunkowana takimi samymi czynnikami jak stabilność banku. Musi panować
    zaufanie do banku. Nie może dojść do paniki, ponieważ równoczesne spieniężenie
    wszystkich krążących po świecie “kwitów” jest niemożliwe.
    Nie może tez dojść do strat depozytariuszy czy ‘posiadaczy kwitów’, ponieważ
    stabilność systemu opiera się na kreacji długu a jej wstrzymanie powoduje
    trudności popytowe i panikę.

    Równocześnie cały światowy rynek jest zarówno bankiem, dłużnikiem i
    wierzycielem. Wszystkie firmy na świecie są miejscem przeprowadzania
    transakcji bankowych a wymagalność depozytowa odbywa się pomiędzy wszystkimi
    uczestnikami równocześnie. Dlatego pojawia się podstawa do niepokoju ponieważ
    rezerwa depozytowa czyli ilość pieniądza, który w takim systemie jest gotów
    natychmiast zamienić się na “kwity” jest zdecydowanie zbyt mała. Rezerwa jest
    pieniądzem rozproszonym, na naszych kontach w bankach i kontach firm a całość
    pieniędzy w obrocie bankowym jest ułamkiem wszelkich “kwitów” krążących po
    świecie!

    W USA na przykład ilość długu przynajmniej 3 krotnie przekracza stan
    “pieniędzy” depozytowych. Łączna kwota długów natomiast przekracza formalne
    rezerwy bankowe ponad 700-krotnie! Oprócz tego są pozapapierowe zobowiązania,
    ale nie są one istotne dla naszych rozważań, ponieważ nie znajdują się one w
    obrocie w formie obligacji, ‘kwitów’ czy ‘zaświadczeń depozytowych’. To samo
    dotyczy Europy i Azji.

    To czego jesteśmy obecnie świadkami, to jest katastrofa, która rozpoczęła się
    rok temu od utraty olbrzymiej ilości pieniędzy przez banki, w wyniku czego
    rozpoczął się proces wymagalności i skurcz kredytowy zasysający pieniądze z
    rynku jak odkurzacz. Piramida długów została poruszona a kolejni uczestnicy
    rynku upominają się o pieniądze. Cala gospodarka światowa, oparta na kredycie
    stanęła w obliczu wezwania do zapłaty a wraz ze wzrostem prędkości tych wezwań spada ilość “pieniędzy” w
    obrocie! Przecież jeśli uznać wartość naszych “kwitów” w tym akcji i obligacji
    za wartość pieniężna, to ich dewaluacja oznacza w praktyce spadek ilości
    pieniędzy. Jest to zjawisko lawinowe, przypominające run na bank z ta różnica,
    ze skala jest ogromna, prędkość zmian powolna a siła absolutnie nie do
    powstrzymania. W każdym kraju są osoby, firmy i miliony pracowników, które
    potrzebują pieniędzy i chcą je odzyskać i upłynnić posiadane inwestycje w wyniku
    czego wszyscy ponoszą straty. Nie ma na świecie takich kapitałów, ani
    technicznej możliwości, aby wypłacić pieniądze wszystkim posiadaczom “kwitów”.
    Mało tego – wielka cześć rezerw pieniężnych ulokowana jest w… Kredycie!

    Panuje obecnie moda na dyskusje, czy będzie inflacja, czy tez deflacja. Jeżeli
    założymy, ze właściwym modelem jest obecny proces ekonomicznego runu wszystkich
    na siebie nawzajem to oznacza to, ze nie ma żadnych szans na wystąpienie
    inflacji w sensie globalnym aż do momentu, kiedy znacząca cześć światowych
    zasobów produkcyjnych zbankrutuje. Tylko eliminacja długów w drodze bankructwa
    powstrzyma postępująca lawinę skurczu kredytowego!

    Przykład działania FED polegającym na monetyzacji wszystkiego, co się rusza daje
    nam prawidłowa perspektywę empiryczna i pozwala sądzić, ze te działania nie są i
    nie będą skuteczne. Wynika to z prostego faktu – celów monetarnych, których FED
    przekraczać nie chce. Chodzi o tzw. bazę monetarna, czyli M0, które jest dla FED
    wykładnikiem stabilności ekonomicznej USA. FED nie chce destabilizować systemu
    monetarnego w sensie pompowania M0 i przez to jest z góry skazany na porażkę z
    kryzysem. Rozproszone ogniska zapaści kredytodawców powodują niemożliwość
    zapanowania nad całością systemu światowych finansów. Nawet pełna monetyzacja
    długów poprzez największe banki centralne nie da pieniędzy wszystkim bankrutom
    we wszystkich krajach na świecie. Dlatego nastąpi zjawisko wyprzedaży obligacji
    i wzrost światowych stop procentowych wbrew woli bankierów i polityków. To zaś
    oznacza deflacje i bezrobocie o skali nie notowanej w nowożytnej historii.
    Dopiero desperacja rządów dążących do absolutnego domknięcia deficytów
    budżetowych spowoduje masowy fizyczny dodruk pieniędzy i dopiero wtedy dojdzie
    do niekontrolowanego wybuchu inflacji na świecie”.

  1208. 603
  1209. 605
    Thomi pisze:

    Trzymajmy kciuki za bratanków :)

    cytat z Rubiniego : ( wczorajszy )
    However, at this point the crucial issue – beyond dissecting the macro, policy and financial vulnerabilities that have led to the recent financial pressures – is to figure out what are the possible policy actions that may restore confidence and prevent and currency and financial crisis. Such a crisis would be devastating not only for Hungary but also for the Emerging Europe region: if Hungary goes bust the risk of a domino effect – like the one that in 1997 led the East Asian crisis to spread from Thailand to Malaysia, Indonesia and Korea – would be significant as many of the Emerging Europe region economies share the same vulnerabilities as Hungary (and indeed significant financial pressures are already underway in Estonia, Latvia, Poland, Romania, Bulgaria and Turkey). A crisis in Hungary would lead to a crisis in a large part of Emerging Europe; so preventing such a crisis in Hungary is essential to prevent a broader regional financial crisis.

  1210. 604
  1211. 606
    stoje_i_patrze pisze:

    @gmak
    W sprawie Słowacji to ciekawy nius:
    http://www.rp.pl/artykul/2,210570_Slowacja_pojdzie_droga_Argentyny_.html
    Premier Robert Fico chce znacjonalizować fundusze emerytalne. Opozycja jest w szoku. – Pieniądze są ulokowane bezpiecznie – twierdzi szef stowarzyszenia funduszy
    „Rząd premiera Roberta Fico uczynił już pierwszy krok do przekonania obywateli, aby porzucili fundusze emerytalne. Słowaccy deputowani zatwierdzili w piątek otwarcie drugiego filara od 15 listopada br. do 30 czerwca 2009 r. Słowacy będą mogli wystąpić z funduszu i zgłosić się ponownie do Społecznej Ubezpieczalni”

  1212. 605
  1213. 607
    figo pisze:

    @stoje i patrze
    Nie wiem gdzie jest fajniej. Ty raczej też nie wiesz. Przecież nie wystarczy mieć znajomych żeby uzyskać całościowy obraz. Jednak jeśli pojawi się kolejna fantastyczna terapia to prawdopodobnie będzie to w USA.
    Niemcy na lecznictwo wydają 13.5% PKB i mają absolutnie cudowny dostęp dla „szarego człowieka”. Dzięki temu 85latek jest leczony trochę tak jakby był prezydentem USA. Może to i piękne, chociaż przedłużanie niepotrzebnych cierpień też pewnie się zdarza, ale kosztuje podatników zbyt wiele i potem Niemcy rozwijają się w zerowym tempie.
    @obrażeni na neoliberalizm
    Też jestem obrażony bo przesadzili z brakiem nadzoru i regulacji. Jednak nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Wolnorynkowy kapitalizm jest najdonioślejszym wynalazkiem ludzkości.
    Dzięki niemu nie jesteśmy głodni (a 250 lat temu prawie wszyscy byli). Keynesowskie „ulepszenia” czasem dobrze się sprawdzają, ale przeważnie tylko nadymają rządowe marnotrawstwo i dług publiczny.

  1214. 606
  1215. 608
    stoje_i_patrze pisze:

    Uważam że ten tydzień będzie HISTORYCZNY. Albo w tym tygodniu albo nigdy.
    Nikkei przełamał opór z 2003 i (ostrzegam), nic go już teraz nie powstrzymuje.

  1216. 607
  1217. 609
    lesec79 pisze:

    Ech ale bym wyglądał jakbym wchodził w rynek po 2200 na WIG20. Czasem dobrze zmięknąć, ale sytuacja nie zostawiała dużego wyboru – cmentarze pełne są ludzi odważnych… Poddaje się dzisiaj pewnie 14 z przodu…

  1218. 608
  1219. 610
    stoje_i_patrze pisze:

    @Figo,
    nie znajomi tylko BLISKA rodzina (brat, jego żona itd). Poza tym byłem w stanach 4 razy w różnych miejsach (2xzachód, 1x wschód-pólnoc, 1xpołudnieschodnie) i uwierz mi że wszędzie ludzie zwykli (!!!) narzekali na opiekę. Jak pracowałem w kasynie w Nevadzie to masa ludzi jeździła do meksyku aby sobie zęby leczyć bo tu ich nie było stać. Zobacz sobie też film Moora (tego od 9/11 ), wypuścił z dwa lata temu o tym dokument. Wiem, wiem, znam moora i wiem że nie wszystko to prawda ale jednak. Wiesz jaka jest najdroższa taksówka w stanch? Karetka pogotowia.

    A odnośnie Twojego podtrzymywania życia w Niemczech to całkowicie się z Tobą nie zgadzam. Każde życie jest na wagę złota i tylko im takiego systemu pozazdrościć. Całkowicie nie zgadzam się z wizją „cywilizacji śmierci” w której możesz sobie zaserwować śmierć na dzień dobry.

  1220. 609
  1221. 611
    ryszardgrabowiec pisze:

    @Figo
    ,,..taka mocna wiara w at jest charakterystyczna dla w miarę świeżych ludzi…” Skąd masz takie precyzyjne dane? Prawdopodbnie sam to wymyśliłeś. Proszę Cię – nie doradzaj.
    Giełdą zajmuję się od 94 r. kiedy nastąpił pierwszy krach, na który się załapałem. Piękna lekcja.
    Przeżyłeś ją?
    Widzisz różnica jest taka, że ja mam jakąś metodę, a Ty zgadujesz i masz pretensje , że nie wychodzi.
    @Hermes
    Widocznie nie czytałeś moich poprzednich wpisów. Szkoda mi czasu by Cię przekonywać.
    Rzucajcie monetą !
    To takie proste

  1222. 610
  1223. 612
    lesec79 pisze:

    Jak ktoś będzie miał jakieś dane dotyczące zmiany aktywnych rachunków inwestycyjnych to niech da info. Zastanawiam mnie jaki procent się ,,wyleczy” . Spodziewam sie może nie dokładnie takich samych, ale zbliżonych danych dotyczących odstetka wycofujących się ,,na zawsze” z funduszy. Na kapitał z ,,zachodu” też raczej nie możemy liczyć chyba tylko OFE są ostatnią linia obrony…

    No i 14 z przodu jest… :(

  1224. 611
  1225. 613
    stoje_i_patrze pisze:

    @lesec79
    OFE nam pomogą chyba że tak jak na Słowacji je może znacjonalizują ;)

  1226. 612
  1227. 614
    lesec79 pisze:

    @MC
    Zapamiętaj to co mówie – inwestor który dostał po tyłku i mówi , że ,,wiele go to nauczyło” jest skończony – zajmij się czymś innym. Słyszałem setki !!!!!!!!!!! takich wypowiedzi – nie znam przypadku, aby dobrze to komuś zrobiło.

  1228. 613
  1229. 615
    leszek pisze:

    Mam taką małą tmini eoryjkę, że za wszystko odpowiadają banki . Powinno się zabronic udzielania kredytów pod zastaw akcji szczególnie w czasie hossy (chyba ,że w dnie? bessy? system ratunkowy?) . Bo to banki sprzedaja i będą sprzedawac akcje do końca aż wszystkie kredyty na akcjach i zabezpieczone akcjami zejdą do zera. Kto ma czysty własny kapitał przeżyje ,a kto pożyczał od banków może zginąc. Za szybko i za łatwo mogą pozbywac się akcji . Zresztą to samo jest na hipotekach , gdyby musieli licytowac i sprzedawac na przetaargach w między czasie wielu kredytobiorców by się obroniło ale tworząc z tego pakieci sprzedawane za kliknięciom myszki lawina rusza i nikt jej nie zatrzyma.Gdyby najlepszym wyjściem na kryzys było kupowanie srebra lub złota jak sugeruje Joker to cały przemysł poinien stanąc i kupic kruszce a to przecież bez sensu , produkcja musi byc i może byc opłacalna.

  1230. 614
  1231. 616
    stoje_i_patrze pisze:

    Trochę humoru na dziś:
    Brytyjczycy już tęsknią za Polakami
    Wiadomość, że 400 tysięcy Polaków może wrócić do domu, wywołała popłoch na Wyspach
    – Jeśli wyjadą imigranci, będę musiał zatrudniać leniwych Brytyjczyków – denerwował się brytyjski pracodawca w programie BBC Question Time nadawanym z miasteczka Peterborough
    Więcej tutaj:
    http://www.rp.pl/artykul/2,210621_Brytyjczycy_juz_tesknia_za_Polakami.html

  1232. 615
  1233. 617
    lesec79 pisze:

    @Stoje i Patrze
    Tydzień temu byłem na weselu i nie wiem czy wytrzeźwiałem czy mam jeszcze urojenia co do tych wykresów. Po prostu głupi jestem. Nikt nie jest w stanie przewidzieć tego co będzie. Teoryjka mnie w tej chwili wygląda na scenariusz optymistyczny, a co jak zaryjemy w muł i będzie tylko ,,wycięcie” krótkich w 1-2 dni o 200-300 pkt do góry a potem znowu jazda w dół do 1000 lub niżej? Sorki , ale perspektywa zysku 20-30% ma ,,odbicie” przy tym stopniu ryzyka to wariactwo. Ja naprawdę czekam na zmianę trendu długoterminowego – nie widze na to obecnie żadnej szansy. W mojej ocenie jedyną skuteczną metodą na zarobienie jest inwestycja 2-3 letnia i zysk 50-200%. Nie wierzę w tickowe systemy – bo sobie nie dam z tym rady ( tyle wiem ).

    Jedyne co mi się sprawdza to , że nic nie robie a miałem się ,,zapakować” w akcje na początku października i kilka sztuk długich ( a trzymać mogłem nawet do grudnia na kilku sztukach – nie macham)… Już bym był pod ziemią…

  1234. 616
  1235. 618
    stoje_i_patrze pisze:

    nadszedł czas interwencji, czas pokaże po raz kolejny czy są one skuteczne i czy można wygrać z rynkiem na dłuższą metę. Najpierw postraszyli Japończycy z G7 w sprawie JPY a teraz drugi dzień interwencji mamy na AUD
    http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601081&sid=ajs6Mhyi_Liw&refer=australia
    Oct. 27 (Bloomberg) — Australia’s central bank bought the country’s currency for a second day to arrest a 35 percent drop in the past three months as prices slumped for commodities that generate 70 percent of the nation’s export earnings.
    Australia’s dollar pared declines after the Reserve Bank of Australia intervened as the currency neared its weakest level in five years against the U.S. dollar and a record low versus the yen. The Group of Seven industrialized nations are concerned about excessive moves in the yen, according to a joint statement read by Japan’s Finance Minister Shoichi Nakagawa today.

  1236. 617
  1237. 619
    figo pisze:

    @Panie Piotrze NIE BREDZIŁEM!
    Dowód: Dzisiejszy Puls Biznesu strona 18-19 artykuł „Kto tu dolewa oliwy do recesji”.
    Zbadano wydźwięk wypowiedzi najbardziej aktywnych komentatorów kryzysu.
    Ani jednej Pańskiej wypowiedzi nie zakwalifikowano jako uspokajającej, nieliczne jako neutralne, większość jako alarmistyczne. Wg gazety należy Pan do ścisłej czołówki dolewaczy oliwy. Zatem moje spostrzeżenia nie były ani odosobnione ani nieuprawnione.

  1238. 618
  1239. 620
    figo pisze:

    @stoje i patrze
    Nie ma takiego kraju na świecie gdzie ludzie byliby zadowoleni z oferowanych im przez rząd usług medycznych. W Niemczech też są niezadowoleni, a już więcej środków wydawać się nie da.
    Wykłady o „cywilizacji śmierci” pasują raczej na katechezę. Rzeczywistość jest o wiele bardziej pogmatwana i np. życie staruszka w śpiączce niekoniecznie jest więcej warte niż dobrobyt dzieci których rodzice zamiast finansować rozwój swoich pociech łożą środki na geriatrię.

  1240. 619
  1241. 621
    lesec79 pisze:

    PEKAO poniżej 100 zł i nie ma chętnych… Nikt nie da rady przeprowadzić poprawnie fundamentalnej wyceny banku – bo nikt nie wie jak będzie wyglądało otoczenie rynkowe ze pół roku.
    ————————————————————————————-
    27.10.Warszawa (PAP) – Analitycy Domu Maklerskiego IDM SA w raportach z 19 października obniżyli cenę docelową Pekao SA do 167 zł, PKO BP do 45,2 zł, BRE Banku do 335 zł oraz BZ WBK do 161 zł, a także obniżyli rekomendację tej ostatniej spółki do „trzymaj” z „kupuj”.

    W poniedziałek o 9.21 jeden papier Pekao SA warty jest 100,9 zł, PKO BP 23,47 zł, BRE Banku 143,6 zł, a BZ WBK 93,8 zł.
    ———————————————————————————————
    Kości zostały rzucone , a Rubikon przekroczony…

    Sie zastanawiam nad browarem z rana….

  1242. 620
  1243. 622
    stoje_i_patrze pisze:

    Wow wow wow Japończyki zaczynają mieszań na swoim parkiecie i zaczną skupować akcje banków oraz pomyślą o shortsellersach:
    „Japanese Prime Minister Taro Aso ordered officials to draft measures to help stabilize financial markets as early as today. Measures will include the purchase of shareholdings held by banks and stronger oversight of short-selling of stocks. The Topix has fallen 45 percent in the year through Oct. 24, wiping out $1.6 trillion in market value.”

    Poza tym
    „Oct. 27 (Bloomberg) — Kaupthing Bank hf today became the first European borrower to default in Japan’s samurai bond market after the state-controlled bank missed its last chance to make a 450 million yen ($4.8 million) coupon payment.”
    The default indicates Kaupthing, seized by Iceland’s government on Oct.9 as the nation’s financial system failed, may not honor all of its $26.6 billion in outstanding bonds.
    http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601101&sid=aChQ_RUkxNnw&refer=japan

    Prognozują ostre spadki cen nieruchomości w Tokyo:
    Oct. 27 (Bloomberg) — Tokyo residential property prices may be poised for a major decline because of excess supply and flagging demand, said Minoru Mori, chairman of Japan’s biggest privately held developer.
    „We foresee full-blown drops in residential property prices,” Mori Building Co.’s chairman said in an Oct. 25 interview in Shanghai.
    http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601101&sid=abjrSZsW2v4M&refer=japan

  1244. 621
  1245. 623
    ryszardgrabowiec pisze:

    Mój wpis z 15.10 pod poprzednim tekstem Pana Piotra ,,…dlaczego będzie spadać? Bo widzimy na tym forum byków. Dopóki ich nie zgniecie nie będzie końca bessy…”
    Dochodzimy do 1380 pkt. i nie widzę byków!!!!!!!!!!!
    Odbicie z tego poziomu będzie spektakularne.

  1246. 622
  1247. 624
    atomm pisze:

    @ lesec79
    Nie ma lepszej szkoły gry na giełdzie jak przeżycie pełnego cyklu…

    @ 34
    „Nawet pełna monetyzacja długów poprzez największe banki centralne nie da pieniędzy wszystkim bankrutom we wszystkich krajach na świecie. Dlatego nastąpi zjawisko wyprzedaży obligacji i wzrost światowych stop procentowych wbrew woli bankierów i polityków. To zaś oznacza deflacje i bezrobocie o skali nie notowanej w nowożytnej historii.”

    Zgadzam się, że mamy przed sobą okres deflacji.
    Stopy tez maja chwile szalenstwa (Byl taki czas ze O/N w USA były na poziomie 10%).
    Nastepuje odwrot od ryzyka i lokowanie pieniedzy w najmniej ryzykowne i plynne aktywa.
    Dlatego mysle ze nie nastapi wysprzedaz obligacji, a wrecz przeciwnie (rentownosc obligacji USA juz spadla do nieco powyzej 0).
    No bo gdzie lokować pieniądze w takim okresie?

  1248. 623
  1249. 625
    piotrkuczynski pisze:

    @ Figo

    Chce Pan znowu rozpocząć awanturę? Ja na niemądre dyskusje nie mam czasu. Dałem Panu parę dni temu szansę dalszego uczestniczenie w dyskusji – już tego żałuję. A co do meritum to mieszczę się dokładnie w połowie stawki, co Pan doskonale wie. Jak zwykle w ocenie mojej osoby posuwa się Pan do kłamstwa. Jeśli Pan jej nie chce, a chce Pan nadal szukać dziury w całym to proszę kontynuować. Po prostu zrobię to, co powinienem był wcześniej zrobić .

  1250. 624
  1251. 626
    figo pisze:

    Wymieniono 20 komentatorów. Trzech (Gronicki, Kahn, Kaczyński) ma bardziej alarmistyczne komentarze. Zbyt pobieżnie zerknął Pan na wykres. W środku stawki jest Pan tylko ze względu na częstotliwość komentarzy, a nie ze względu na ich wydźwięk. Nie skłamałem.

  1252. 625
  1253. 627
    MC pisze:

    @lesec79

    To widocznie mało znasz…A ty nigindy nie byles w plecy?
    Ja poki co nadal jestem na parkiecie i i uwierz mi radze sobie coraz lepiej mimo bessy.

  1254. 626
  1255. 628
    figo pisze:

    Proszę się nie gniewać. Nie mam złych intencji, tylko swoje zdanie.

  1256. 627
  1257. 629
  1258. 628
  1259. 630
    greg pisze:

    @ figo

    Drogi Panie, mam taki apel, przesledzilem Pana wypowiedzi i uwazam ze dziala Pan na szkode tej spolecznosci – najpierw zarzuty ad personam, potem tlumaczenie sie z nich, potem nic nie wnoszace dyskusje z pogladami innych czlonkow, bez konkretyzowania swojego stanowiska (bazowanie na „swojej opinii” a nie na faktach) i co najgorsze – sprowadzenie tematyki na dyskurs absolutnie tutaj moim zdaniem niepotrzebny (Pana poglady na temat eutanacji). Jak sie nie ma nic do powiedzienia, to sie siedzi cicho, osobiscie prosze aby nie zasmiecac tej przestrzeni, nie wiem skad w Panu taka potrzeba „wygadywania sie” i akcptacji Pana osoby przez spolecznosc. Moze po prostu lepiej siedziec cicho i czytac co inni maja ciekawego do powiedzenia.
    Pozdrawiam
    Greg

  1260. 629
  1261. 631
    Hermes pisze:

    @34

    Proponuję umieścic analizę pod nowym wpisem Pana Piotr. To byłby dobry początek nowej dyskusji dyskusji.

  1262. 630
  1263. 632
    stoje_i_patrze pisze:

    @figo
    schodzimy na podłoże systemu filozoficznego i światopoglądu. Grzecznie wypisuję się z dalszej dyskusji w tej materii.

  1264. 631
  1265. 633
    figo pisze:

    @ryszardgrabowiec
    W takim razie poproś Pana Piotra żeby usunął mnie z forum. Powinno się udać bo najwyraźniej stracił już do mnie cierpliwość. Chyba jestem ostatnim bykiem na tym forum zatem po usunięciu moich wpisów, zgodnie z Twoją teorią, wystąpi hossa. Oby! Bo znowu rano spróbowałem longów.

    Na wszelki wypadek (gdyby Pan Piotr odmówił) sam się wycinam z tego forum. Zatem padł ostatni byk. Niech żyje hossa!

  1266. 632
  1267. 634
    gregUPR pisze:

    Poruszono temat PKB przeznaczonego w Niemczech na ochronę zdrowia. Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć jak to możliwe, że w USA przeznacza się na to 24% PKB jeśli służba zdrowia jest prywatna? Chyba że to błędne dane, opieram się na tym: http://nfl.com.pl/raport.html

  1268. 633
  1269. 635
    wojtek0s0 pisze:

    @GregUPR
    to są wydatki budżetowe a nie PKB
    jak widać więc USA aż tak mało na tą służbę zdrowia nie przeznacza.
    dosyć wysokie(jak na moje wyobrażenia) są wydatki na opiekę społeczną

  1270. 634
  1271. 636
    MaSZ pisze:

    Dziwne notowania na GPW
    Patrzę na WIG20 i widzę dziś jakieś cuda! Nagle WIG20 odrobił całą 5% stratę w wielkim tempie, zaś spółki z WIG 20 albo batrdzo mocno rosną, albo bardzo mocno spadają. Prawie wszystkie głełdy na świecie spadają bardzo mocno, a tu nagle na dużych spółkach GPW w okolicach 0%. Na dodatek kilka pojedynczych giełd na EM także przyzwoicie: Turecka i Grecka.

    Wygląda na to, że albo ktoś wybiórczo wchodzi na GPW i być może na pare innych giełd, albo już sam niem wiem …

  1272. 635
  1273. 637
    stoje_i_patrze pisze:

    1 Mająć na uwadze:
    „Oct. 27 (Bloomberg) — The credit crunch is compounding a profit squeeze for farmers that may curb global harvests and worsen a food crisis for developing countries.

    Global production of wheat, the most-consumed food crop, may drop 4.4 percent next year, said Dan Basse, president of AgResource Co. in Chicago, who has advised farmers, food companies and investors for 29 years. Harvests of corn and soybeans also are likely to fall, Basse said.

    In Brazil, the world’s third-biggest exporter of corn after the U.S. and Argentina, production may fall more than 20 percent because farmers can’t get loans to buy fertilizer”
    http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a.YrOnFi9aJM&refer=home

    Proponuję dobry biznes. Trzeba nauczyć się hodować kawę, piteruszkę, banany i inne rzeczy. Zacząć je hodować i podlewać. Wtedy też będziemy płacić KRUS. I pewnie na tym zarobimy
    Nowe hasło: Bądź farmerem, bądź milionerem ;)

    2. Czy wiecie może jak rynki kapitałowe postrzegają kandydatów na prezydenta? Którego preferują? Wygrana jednego z nich może mieć wpływ na giełdę. Poza tym zastanawia mnie jeszcze inna rzecz dotycząca prezydentury – jeśli wygra osoba mniej doświadczona czy gorzej postrzegana przez rynki to wszystko może się stać za pół roku. Pewnie każdy się ze mną zgodzi że najbliższe pół/rok roku pokaże jak będzie wyglądać system finansowy na świecie.
    15 listopada mamy spotkanie u Prezydenta Busha ale to już będize po wyborach więc głos będzie miał i nowy kandydat. Jeśli wygra np. Obama to może to bardziej skomplikować sytuację gdyż może mieć inne stanowisko niż republikanie. Mając to na uwadze choćby przez to może być niezłe zamieszanie w ciągu najbliższego półrocza.

  1274. 636
  1275. 638
    MC pisze:

    @wszyscy

    Dajcie spokoj Figo. Ma odmienne zdanie, wyraził je i kropka. Nie na temat gadaja przede wszystkim ci co poruszaja temat OFE i słuzby zdrowia. Sa to wazne tematy ale nijak maja sie do teroyjki

  1276. 637
  1277. 639
    stoje_i_patrze pisze:

    W sprawie złota. Dokonałem takiego wpisu na forum:
    Panowie,
    czy czytaliście „moralną i niemoralną historię pieniądza”

    http://www.empik.com/moralna-i-niemoralna-historia-pieniadza-ksiazka,1787,p
    Gość twierdzi np. że nawet jak w przyszłości padnie system to znowu skonfiskują
    złoto jak po wielkiej depresji.
    Co o tym sądzicie, myślicie że to jest możliwe?
    ==========
    odpowiedział mi ciekawie polarbeer.
    Oczywiscie ze jest to mozliwe, aczkoliwk malo prawdopodobne. Podejrzewam ze
    dlatego pozwolono na istnienie roznego rodzaju ETF-ow, GoldMoney, itd., zeby
    istnialo prywatne monetarne zloto ktore mozna przejac bez potrzeby rozwalania
    szaf. Rewizje po domach, przeszukiwanie skrzynek bankowych, to bardzo kosztowne
    zajecia — Nie mowiac o tym ze potencjalnie niebezpieczne dla zlodziei
    panstwowych. Wszyscy wiedza o konfiskacie lat 30tych — niewielu zdaje sobie
    sprawe z tego jak malo efektowna ona byla. Patrioci oddali, reszta zakopala w
    doniczce.

    O ile latwiej dzisiaj po prostu przejac sejfy GLD i wyplacic udzialowcom w
    papierze nowej generacji. Na swoj sposob to jest nawet cos z czego zdaja sobie
    sprawe ci ktorzy trzymaja pieniadze w tej formie. Powiedzilbym wiecej: czesc z
    nich po to tam trzyma.
    Podejrzewam ze przejecie ETF-ow dostarczy wiecej zlota niz konfiskata lat
    30-tych — a owczesna ludnosc hordujaca zloto byla duzo bardziej naiwna niz
    dzisiejsi GoldBugs na ktorych tak narzeka przycinek… („jak jakis kult”)

    Konfiskata tradycyjna, ze zandarmi rozwalaja drzwi, po czym z wykrywaczami
    metali chodza po domu proszac o cisze i rozpruwaja materace, wydaje mi sie malo
    prawdopodobna. Nie wystarczy na to czasu. Panstwo otwarcie gangsterskie zawsze
    funkcjonuje na pozyczonym zegarku, brakuje mu marchewki — bardzo szybko sie
    rozpada bez ludzkiej iniciatywy koniecznej dla funkcjonujacej ekonomi. (Nie
    mowiac ze latwo moze sie skonczyc gilotyna dla liderow).

    Ja sie spodziewam ze gdy goraczka zlota opanuje system bankowy, (Wczesniej czy
    pozniej musi, taka jest jego natura i banki centralne wcale nie sa uodpornione
    na to – Wrecz przeciwnie), zloto zostanie przekupione do wyjsca z podziemia…

    Roznica miedzy latami 30-tymi a obecnymi jest taka, ze jeden okres jest
    odwrotnoscia drugiego. Wtedy byl poczatek, teraz jest koniec — Wowczas Keynes i
    jemu podobni marzyli o papierowym raju. Gdy dojdziemy do momentu gdzie bedzie
    sie rozwazac konfiskate — „papierowy raj” bedzie historycznym przeklenstwem i
    obelga… Powrot do uczciwosci nie zacznie sie od nieuczciwosci tak oczywistej
    – To po prostu nie ma sensu: Taki wykret nie dalby nowemu systemowi koniecznego
    moralnego podparcia.
    oryginał tutaj:
    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=86328141&a=86462282

    Co o tym sądzicie (JOKER?) tj o DGC – nadal uważacie że bezpieczne?

    Co to DGC?
    http://en.wikipedia.org/wiki/Digital_gold_currency

  1278. 638
  1279. 640
    stoje_i_patrze pisze:

    Ciekawa opinia JPmorgan na temat Polski i naszej sytuacji:
    Wg JP Morgan to złoty ucierpi najbardziej a nie forint
    JP Morgan ostrzegł że w Polsce może zabraknąć rezerw walutowych a agencja Standard & Poor’s obniżyła rating długu Polski.
    JPM powiedział:
    „Zakładając, że tylko połowa krótkoterminowego długu zewnętrznego zostałaby zastąpiona kolejnymi pożyczkami w 2009 r., rezerwy walutowe Polski nawet po dodaniu potencjalnej pożyczki MFW skurczyłyby się do 4,5 mld USD (dla Węgier wyniosłyby 14 mld, 23,7 mld dla Czech) – szacuje JP Morgan.”
    więcej tutaj:
    http://www.rp.pl/artykul/2,210829_JP_Morgan__To_zloty__a_nie_forint_ucierpi_najbardziej.html

  1280. 639
  1281. 641
    stoje_i_patrze pisze:

    Mała teoryjka:
    Skoro USD się umacnia na potęgę ze względu na zamykanie pozycji to wyciągam wniosek że giełdy nie zaczną rosnąć dopóki dolar się nie przestanie umacniać.
    Co Wy na to?

  1282. 640
  1283. 642
    czytelnik pisze:

    @Stoje

    jest nowy wpis p. Piotra, tam przeniosły się komenty! pozdrawiam

  1284. 641
  1285. 643

    Polecam wykres ludziom twierdzącym, że długofalowo się ZAWSZE zyskuje:
    http://stooq.pl/q/?s=nikkei&c=30y&t=l&a=ln&b=0

    Swoja drogą. Słowacja ma problemy? Przecież mieli niedawno chwaloną „reformę” finansów?

  1286. 642
  1287. 644
    stoje_i_patrze pisze:

    Na bloombergu mowią juz o cięciu stóp w grudniu 2008 o kolejne 50pkt. Zatem PD będą pożyczać na zasadzie 0%.
    http://bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=adtjOhAF5mEk&refer=home

    poza tym jak wyglada balance sheet FED
    https://customers.reuters.com/d/graphics/US_FEDCND1008.gif

  1288. 643
  1289. 645
    Focus pisze:

    DO SOCJALISTYCZNYCH MITOMANÓW
    Wytłumaczcie mi proszę, czemu utrzymujecie, że można zjeść ciastko i mieć ciastko i nie ma związku między redystrybucją PKB przez polityków (wysokością podatków i wydatków państwa) a wzrostem gospodarczym. Otóż oświadczam wszem i wobec że taki związek istnieje! I z historycznych danych statystycznych można wyczytać, że kraje o wyższym poziomie redystrybucji PKB rozwijały się wolniej a kiedy obniżano podatki i wydatki szeroko rozumianego „państwa” to gospodarka przyśpieszała!!(np. Irlandia, Wielka Brytania, USA) I wcale nie prowadzi to do pauperyzacji społeczeństwa tylko wręcz odwrotnie do wzrostu zamożności obywateli!! Tylko nie wyjeżdżajcie mi tu z krajami skandynawskimi, bo tych krajów nie da się porównać z Polską. Po pierwsze nasi sąsiedzi nigdy nie byli nigdy tak zniszczeni przez wojnę, okupacje i komunizm. Są to bogate kraje, które tak jak Norwegia mają ogromne złoża ropy naftowej i gazu albo takie jak Szwecja, która od lat (kiedy u nas był PRL) przeznaczała ogromne środki na badania naukowe (4% PKB), co dawało jej pierwsze miejsce świecie, lub była pod tym względem w światowej czołówce. Ponad to kraje te należą według wielu rankingów do najbardziej bezpiecznych i najmniej dotkniętych korupcją. Społeczeństwo, zatem może bardziej „ufać”, że machina państwowa nie „przetrawi” ich pieniędzy w sposób, w jaki „trawi” u nas. Po drugie w Rankingu Wolności Gospodarczej (Index of Economic Freedom, IEF) z 2007r. Polska na tle krajów skandynawskich wypada bardzo marnie! Dania ma 13 miejsce, Finlandia 16, Szwecja 21, Norwegia 30 a Polska 87!! Chodzi tu głównie o prawną wolność działalności gospodarczej. Zbyt duża biurokracja, sztywne regulacje prawne, pozwolenia, koncesje, zbyt duża władza w rękach urzędników, wymogi itp. Swoją drogą taka sytuacja sprzyja korupcji, bo badania czarno na białym wykazują, że im dłuższy czas poświęcany biurokratom przez przedsiębiorców tym większa częstotliwość występowania łapówkarstwa. A w ramach ‘’walki z korupcją’’ w ostatnich dwóch latach spadliśmy o 46 pozycji w dół… (z 41 miejsca w 2005 za takie kraje jak Mongolia (78), Kazachstan (75), Albania (66) czy Uganda (59)…- wszyscy razem podziękujmy panu premierowi:) Trzecia kluczowa różnica to jednak to, że Kraje skandynawskie mają rozwinięte gospodarki, podczas gdy polska gospodarka jest gospodarką rozwijającą się. W okresie, kiedy w tych krajach poziom życia był zbliżony do obecnego poziomu w Polsce, gospodarki tych krajów były bardzo liberalne, jeśli chodzi o fiskalizm, co dawało szanse dla szybkiego rozwoju. Oto dowody: Polska 2007r PKB per capita około 12 000 USD przy redystrybucji PKB na poziomie około 43% – Norwegia 1963r: PKB per capita 11 442 USD redystrybucja PKB 32% (!) – Szwecja 1961r: PKB per capita 11 673 USD redystrybucja PKB 33,4% (!) – Finlandia 1969r PKB per capita 11 741 USD redystrybucja PKB 32,5% (!). Zatem kraje te nie dławiły gospodarki nadmiernym fiskalizmem w okresie, kiedy trzeba było szybko się rozwijać, tylko z biegiem czasu, wraz ze wzrostem zamożności rozbudowywały państwo opiekuńcze. Historia jest podobno nauczycielką życia. Niestety, uczy nas ona jedynie, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła – zwłaszcza polityków, którzy chcieliby w Polsce robić dokładnie odwrotnie, budować państwo dobrobytu, (choć nie ma, z czego tak naprawdę) i jednocześnie rozwijać gospodarczo kraj. Można mieć ciasto albo zjeść ciastko, dlatego nie wierzcie tym, którzy utrzymują, że można i mieć i zjeść. Chciałbym teraz odnieść do krytyków ‘’Planu Balcerowicza’’ i problemu bezrobocia i rozwarstwienia społecznego w Polsce. Można to porównać z sytuacją w innych krajach poskomunistycznym. Otóż polskie reformy gospodarcze z początku 1990 r. poprzedził wybuch cen – w drugiej połowie 1989 r. rosły one w tempie 20-40 proc. miesięcznie. Zostało to wywołane gwałtownym wzrostem popytu, związanym z eksplozją wydatków budżetowych bez pokrycia (dodruk pieniądza). Mieliśmy, więc bardzo trudny i bolesny punkt startu do reform, o wiele trudniejszy niż Czesi czy Węgrzy (widać tam komuniści byli trochę mądrzejsi), gdzie inflacja nie szalała a pkb per capita był wyższy. W 2004 r. realny wzrost pkb polski w stosunku do 89r (1989 = 100) wyniósł jednak 142 i był najwyższy w krajach postkomunistycznych. Za nami była Słowenia 126 potem Słowacja 121 Węgry 120 i Czechy 114. Co do zróżnicowania dochodu to wskaźnik Giniego ( 0% doskonała równość dochodów 100% doskonała nierówność dochodów) w latach 2001-02 wyniósł dla Polski 35%. Tyle samo, co w Estonii. Mniej miały natomiast Łotwa 33% Słowenia 31% i Czechy 27%. Większe rozwarstwienie od Polski natomiast było w Litwie 36% Bułgarii 37% i Rumuni 39%. Średnia to, 34% czyli tu jesteśmy przeciętniakami zgadzam się, ale wcale nie jest najgorzej. A rynek pracy w Polsce był i jest nadmiernie przeregulowany. Indeks regulacji rynku pracy w 2005 r. w Polsce wyniósł 37 (niższa wartość indeksu oznacza bardziej elastyczne prawo pracy) a w Czechach 24(!). Uniemożliwia to tworzenie elastycznych form zatrudnienia (zastępowane zatrudnieniem na ‘czarno’) i razem z wysokimi pozapłacowymi kosztami pracy (odsetek zarobków, jaki w Polsce stanowią podatki dochodowe i wszelkiego rodzaju składki to 31,3% (!) W Czechach 23,1% a na Słowacji tylko 19,9%) utrzymywało wysokie bezrobocie (często fikcyjne, bo 600pln zasiłku drogą nie chodzi). Wysokie podatki to też dla producentów oczywisty powód do zaniżania – tam jest to było możliwe – faktycznych rozmiarów produkcji.
    Utrzymywanie też, że na zachodzie są wyższe podatki to czysta bzdura! Odsetek zarobków, jaki u nas stanowią podatki dochodowe i wszelkiego rodzaju składki to 31,3% W USA to 24,6% a w Irlandii 16,9%!! Poza tym każdy Polski podatnik oprócz podatku od dochodów osobistych jest obciążony szeregiem innych danin publicznoprawnych, w tym VATem, 10 rodzajami podatków szczegółowych, 3 rodzajami opłat na rzecz ochrony środowiska i 40 opłatami o różnym charakterze (koncesje, zezwolenia, certyfikaty). Oznacza to, że Polak musi pracować przez pół roku za darmo, aby sprostać zachłanności fiskusa! W Polsce klasa średnia (II próg podatkowy) od lat ucieka w szarą strefę, dzisiaj do nich należy zaledwie 4,82 proc. społeczeństwa. Dwa razy mniej niż 10 lat temu! I ja się pytam jak tu budować Narodowy Kapitalizm?? Poza tym największe podatki ( 30% i 40%) płacą ludzie na etatach a nie właściciele. Młodzi informatycy czy finansiści. Najbogatsi Polacy płaca podatki w Monaco, Liechtensteinie lub innych krajach o niskich podatkach. Podatek liniowy może ich skłonić do zarejestrowania się tutaj i płacenia na Polski budżet. Ważna jest nie tylko stawka podatku, ale i wysokość dochodu, od którego podatek się płaci, czyli tak zwane progi podatkowe. Te zaś są w Polsce kilka razy niższe niż w państwach rozwiniętych, na które powołują się zwolennicy progresji i utrzymywania wysokich stawek podatkowych. W Polsce w II progu trzeba zapłacić 17 600 pln podatku a w III progu 47 200pln ! W USA to by było 6 100 i 19 900 pln! W Wielkiej Brytanii 8 600 i 24 00pln! Nawet w socjalistycznej Francji ( 8 000 i 37 600 pln) i w Niemczech (16 800 i 30 000) jest taniej!! Już nie wspominając, że np. w Niemczech w naszym I progu by się w ogóle nie płaciło podatku!! Kiedy do was dotrze, że jesteśmy za biedni na wysokie podatki?? I jeszcze na koniec przypomnę, że każde radykalne obniżenie stawek podatkowych w USA i w Wielkiej Brytanii prowadziło nie tylko do ożywienia gospodarczego, ale też do zwiększenia wpływów podatkowych od najbogatszych i do zmniejszenia proporcjonalnego udziału podatków płaconych przez najuboższych w budżecie państwa. W Rosji, np, która w 2000 r. wprowadziła podatek liniowy, w pierwszym roku jego obowiązywania na skutek ograniczenia szarej strefy wpływy do budżetu wzrosły o 23 proc. W Polsce za rządów Milllera była podobna sytuacja, kiedy, zmniejszono CIT z 27% do 19% a wpływy się zwiększyły!! Pojawiłyby się dodatkowe pieniądze dzięki temu, że niektórzy unikający płacenia nie widzieli już powodu, by ponosić ryzyko pozostawania w niezgodzie z prawem. To jest efekt, który można zobrazować za pomocą Krzywej Laffera. Socjaliści, którzy rządzili Polską są także współodpowiedzialni za niskie tempo wzrostu polskiej gospodarki w 2001 i dziurę budżetową. Za rządów SLD w latach 93-97 odsuwano restrukturyzację wszystkich trudnych sektorów takich jak górnictwo, przemysł zbrojeniowy, cukrownie, Polmosy, hutnictwo. W rezultacie problemy w tych branżach spiętrzyły się. Ponad to w okresie 95-97 podatki od osób fizycznych i prawnych były najwyższe (podatek od osób prawnych CIT – 40 proc., podatek od osób fizycznych PIT – 21 proc., 33 proc., 45 proc.). Jak wiecie skutki polityki fiskalnej zawsze widać z opóźnieniem i tak bezrobocie zaczęło rosnąć systematycznie od 97 r. Dodatkowo dzisiejsza gospodarka jest przecież gospodarką globalną i ogólnie sytuacja rynku wewnętrznego jest uzależniona w dużej mierze od zagranicy. Od drugiej połowy 1998 r. spadło tempo wzrostu gospodarki światowej, a szczególnie tempo wzrostu krajów, od których najbardziej zależał nasz eksport: państw Europy Zachodniej, a w tym zwłaszcza Niemiec. Na dodatek kryzys gospodarczy w Rosji w drugiej połowie 1998 r. doprowadził do gwałtownego spadku rosyjskich zamówień na nasze produkty. To wszystko dało wyraźny impuls do osłabienia koniunktury w Polsce, która i tak wchodziła w okres dekoniunktury w ramach cyklu koniunkturalnego. Żeby temu przeciwdziałać w 1999r. Ministerstwo Finansów Balcerowicza przedstawiło koncepcję tzw. podatku płaskiego (flat tax). Obniżka podatków miała międzyjnymi dać dużym, średnim i małym firmom większe środki na inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy (polityka podażowa) i wzmocnić bodźce do zwiększania legalnego, deklarowanego dochodu. Niestety zmobilizowały się wtedy grupy broniące dotychczasowych przywilejów podatkowych (warunkiem obniżenia i przede wszystkim uproszczenia stawek CIT i PIT była eliminacja kilku dużych ulg, a przy wysokich górnych stawkach PIT i rozgałęzionych ulgach osoby o wyższych dochodach znajdowały zwykle sposób, aby płacić niskie podatki) i wraz z opozycją starały się zdyskredytować reformę podatków, którą i tak ostatecznie zablokował Prezydent Kwaśniewski, po czym Balcerowicz w 2000r. opuścił rząd. Tak, więc siły zewnętrzne i zablokowanie reform (deregulacji rynku pracy, obniżki podatków) były główną przyczyną niższego tempa wzrostu polskiej gospodarki w 2001r. Za nieodpowiedzialnymi pomysłami niszczącymi finanse państwa, powodującymi późniejszą dziurę w budżecie głosowała ramię w ramię koalicja: SLD, PSL, grupa dysydentów z AWS oraz kilku posłów niezrzeszonych, w tym Jarosław Kaczyński. Łatwo sprawdzić głosowania z okresu rządów AWS-UW i policzyć, ile kosztowały podatników głosowania Jarosława Kaczyńskiego…
    Baczność, przemyśl, tak spocznij! PEACE

  1290. 644
  1291. 646
    bernard pisze:

    Sytuacja na gieldzie sie zmieni sie dopuki na tym forum bedzie max 50 wpisow a programy poswiecone gieldzie bedą co najwyzej raz w tygodniu. Obecnie wiele cen i tak jest wyzej niz wieloletnie minima.np TVN, PKN, i pewnie inne akcje sa jeszcze drozszy niz wtedy jak wchodziły na gielde… po co inwestować w akcje jak wyniki firm bedą leciały w dół.

  1292. 645
  1293. 647
    Brat Buffeta pisze:

    @ Piotr Leszczyńki

    Nie jestem zwolennikiem marketingowej teorii, że „…długofalowo zawsze się zyskuje…” szczególnie mocno sprzedawanej przez „specjalistów” z funduszy inwestycyjnych ale z nieco innych powodów niż Pan Piotr Leszczyński.

    Przedstawienie indeksu Nikkei 225 niewiele mówi na temat możliwości inwestycyjnych (na rynku akcji) w Japonii w analizowanym okresie (ostatnich 20 lat) i jest dużym, jak dla mnie, uogólnieniem.
    Tak się składa, że miałem możliwość śledzenia rynku japońskiego w poprzednich latach i śmiem twierdzić, że rynek stwarzał wystarczające szanse na co najmniej kilkukrotne pomnożenie kapitału.
    Owszem trzymanie przez 20 lat portfela akcji opartego o indeks nie było dobrym rozwiązaniem, ale kto kupuje słabe firmy (będace składową indeksu) i trzyma je 20 lat?
    Przyjrzenie się kursom szeregu znanych i dużych firm japońskich pozwoli zauważyć, że ich ceny od szczytu indeksu w połowie lat 80-tych wzrosły od kilkudziesięciu od kilkuset procent. (pomijam ostatnie spadki).
    Krótko mówiąc inwestor, który dokonywał racjonalnych posunięć mógł wielokrotnie pomnożyć kapitał mimo tego, że główny indeks osuwał się przez ten okres. Oczywiście wymagało to pewnej pracy ale nie było rzeczą niemożliwą do wykonania.

    Pozdrawiam