Blog Piotra Kuczyńskiego

Rynki pod mikroskopem

Cztery litery i ludzie wierzący

Wreszcie znalazłem trochę czasu, którego mi bardzo przez ostatnie tygodnie brakowało. Wiedziałem, że muszę umieścić na tym blogu kolejny wpis, bo ilość 500+ komentarzy jest stanowczo za duża, ale zdecydowanie nie znajdowałem na to luki czasowej. Poza tym (to poważny problem) nie mam czasu na spokojne zastanowienie się nad sytuacją i na przeczytanie sensownych publikacji. Od dawna (a może nawet nigdy) nie byłem w takiej sytuacji.

Z tego wynika, że znowu mogę powiedzieć, iż obserwujemy coś, co wydarza się raz na pokolenie (albo raz na stulecie). Ostatnio, na kongresie organizowanym przez Xelion, miałem okazję prowadzić dyskusję (byłem moderatorem) pięciu strategów (zagraniczni i polscy), którym zadałem pytanie: czy określanie obecnego kryzysu mianem „wydarzenia na miarę pokolenia” to mit czy właściwe oszacowanie problemu? A może jest to po prostu normalna bessa, która od czasu do czasu nawiedza rynki akcji? Byłem bardzo zaskoczony odpowiedziami. Wszyscy opowiedzieli się za tym, że określenie „raz na pokolenie” jest mitem, a to, co przeżywamy jest normalną bessą. Podsumowałem to mówiąc, że zastosuję kontrariańskie rozumowanie: jeśli olbrzymia większość na rynku finansowym wyraża jakieś przekonanie to z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że nie mają racji.

Jak Czytelnicy tego bloga zapewne wiedzą ja mam zdecydowanie inne zdanie niż uczestnicy tej dyskusji. Jeśli mam wybierać między czterema literami, czyli V, W, U i L, które opisują możliwy przebieg spowolnienia gospodarczego i następującego potem ożywienia, a co za tym idzie zachowania się indeksów to wybieram L. Wybieram i mam nadzieję, żeby nie była to litera L obrócona wzdłuż osi pionowej o 180 stopni i położona potem na długim ramieniu. Inaczej mówiąc - szybki spadek i długa recesja/stagnacja. Nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby wydarzenie, które zmieni oblicze świata (tego jestem pewien) miało być krótkotrwałe i mało bolesne dla ludzi. Żeby wszystko zmienić (a trzeba zmienić bardzo dużo) trzeba czasu i cierpień. Wiem, że brzmi to pompatycznie, ale uważam, że tak powinno brzmieć.

Uważam, że sytuacja jest podobna do tej z 1929 roku, ale deregulacja poszła dalej, stosowania dźwigni finansowej jest obecnie jeszcze bardziej powszechne. Jest oczywiście jedna podstawowa jednak różnica: teraz banki centralne i rządy pomagają rynkom. Tyle tylko, że problem jest dużo większy. Dlatego też widzę analogie na wykresach z tamtego kryzysu. Wtedy krach (28 i 29.10.1929) nie był tym najgorszym, co spotkało Amerykanów i potem cały świat. Indeksy potem szybko wzrosły, znowu spadły i spadały tak do listopada. Wtedy to osiągnięty został dołek - 50 procent poniżej szczytu. Od tego momentu, przez pół roku indeks DJIA rósł. Do kwietnia 1930 roku wzrósł o 50 procent! Od tego momentu spadał przez dwa lata i spadł do poziomu niższego o 90 procent od szczytu.

Historia najczęściej powtarza się jako farsa, ale dlaczego nie przyjąć, że okres do 2000 roku były analogiczny do tego przed 1929 rokiem? Gdyby wyciąć wykresy to trudno byłoby dopatrzyć się zasadnych różnić (tyle, że szaleństwo końca XX wieku było większe). Ostatnią hossę (2003 - 2007) traktowałbym jako równoważną wzrostowi między listopadem 1929 a kwietniem 1930. Teraz pora na recesję, czyli spadek (2-3 lata?). Oczywiście z koniecznymi odbiciami (zapewne jesteśmy przed takim). Jeśli spojrzy się na wykres S&P 500 w długim okresie to widać, że rysuje on coś, co niepokojąco przypomina kształtowany od 1997 roku podwójny szczyt. Gdyby indeks przebił się przez 780 pkt. to mógłby spaść nawet do 390 pkt. (wysokość formacji w ujęciu procentowym). To byłby prawdziwy krach. To jednak jest jedynie bardzo luźna hipoteza.

“The New York Times” przepytywał ostatnio ekonomistów, którzy nagle obudzili się i przypomnieli sobie o rynku derywatów (600.000 miliardów dolarów). Pisałem o tym i mówiłem od 1,5 roku (odsyłam do wpisu „Credo na zakończenie lata”). Myślę, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, że obligacje CDO i swapy CDS, które doprowadziły do obecnego krachu są częścią tego rynku. Co się stanie, jeśli ta góra aktywów niepokrytych pieniądzem runie? Jaki bank centralny sobie z nią poradzi (nawet w skoordynowanej akcji)? Pęknięcie tej bańki z całą pewnością doprowadziłoby do zarysowanego wyżej scenariusza.

Wini się teraz za wszystko Alana Greenspana, byłego szefa Fed. Wini się też polityków zachęcających do kupna domów po to, żeby rozpędzić gospodarkę i wyjść obronną ręką z recesji początku XXI wieku. Tyle tylko, że zapomina się, iż za wszystko odpowiadają ludzie wierzący. Wierzący w neoliberalną utopię. To dzięki tej właśnie utopii zarówno politycy jak i bankierzy oraz przedsiębiorcy uwierzyli, że nie ma ryzyka, że możliwe jest wszystko, że niewidzialna ręka rynku wszystko naprawi. Nie będę już tutaj więcej o tym pisał - w poprzednich swoich wpisach było o tym wystarczająco dużo. Apeluję tylko do wszystkich (specjalnie mocno do dziennikarzy), żeby nie poddawali się sprytnej manipulacji, którą stosują obrońcy starego porządku. Jak tylko powie się, że to, co się wydarzyło i wydarzy zapowiada koniec neoliberalizmu to natychmiast w odpowiedzi twierdzą, że to nie jest prawda - to nie jest koniec kapitalizmu, wolnego rynku i gospodarki amerykańskiej - takie tezy głoszą nierozsądni ludzie! Mają rację, bo rzeczywiście to nie jest koniec kapitalizmu, wolnego rynku i gospodarki amerykańskiej - tyle, że pójdą one inną drogą niż tą, która wskazywali wyznawcy neoliberalnej utopii. Dla jasności: ja jestem liberałem, ale klasycznym liberałem, a nie neoliberalno - konserwatywną podróbką.

Co może się teraz, w najbliższym czasie wydarzyć? Banki centralne wielu krajów zdecydowały się na wspólną akcję obniżania stóp. Co prawda uważam, że było ono niezwykle ryzykowne i dokonane w niewłaściwym czasie, ale tworzy coś, co nazwałbym masą krytyczną. Powiem jednak, dlaczego uważam, że posunięcie było ryzykowne. Uważam, że bankierzy zagrali jak hazardziści. Chcieli pokazać, że są zjednoczeni, że będą działali wspólnie, że jeśli będzie taka potrzeba to wymyślą (też wspólnie) coś nowego i uratują świat. Tyle tylko, że gdyby rynki źle odczytały ich intencje i skupiły się na zagrożeniach (nie robi się takich ruchów, jeśli nie ma olbrzymiego zagrożenia) to wynikiem takiej reakcji byłaby utrata wiary w to, że cokolwiek może pomóc. To zaś prowadziłoby do niewyobrażalnych wręcz skutków.

Realizacją takiego scenariusza groziło nam zakończenie środowych sesji zarówno w Europie jak i w USA. Uważam jednak, że rządy i banki centralne podejmując coraz więcej decyzji „pomocowych” powinny w końcu doprowadzić do powstania masy krytycznej, która diametralnie zmieni nastroje. Piszę to przed piątkowym spotkaniem ministrów finansów i szefów banków centralnych grupy G-7. Po skoordynowanej akcji banków w środę inwestorzy już wiedzą, że banki i rządy potrafią działać wspólnie. Gdyby z tego szczytu popłynęły nie tylko słowa, ale i czyny lub choćby obietnice czynów to przekroczenie masy krytycznej byłoby prawie pewne.

Inaczej wygląda sytuacja w Polsce. W środę wieczorem zebrała się u nas Rada Polityki Pieniężnej, ale myliłby się ktoś, kto myślałby, że dołączy do innych banków centralnych obetnie stopy. Nasza RPP trzyma się twardo i walczy z inflacją. Pretekst do tej walki dostarcza Radzie rząd z jego pomysłem (nierealnym) wejściem do strefy euro w 2011 roku. Członkom Rady przechodzi przez usta tylko niechętne przyznanie, że sytuacja może zmusić ich do powstrzymanie się z podwyżką. Niektórzy z nich nawet twierdzą, że jedna podwyżka jest jeszcze niezbędna. Obawiam się, że RPP i rządowi brak jest wyobraźni. Zawsze mnie uczono, że planować trzeba tak, żeby nawet realizacja najgorszego scenariusza niezbyt moim planom zaszkodziła. RPP i rząd traktują Polskę jak oazę. Oazę szczęśliwości i spokoju. Dokładnie tak zachowywali się politycy w Polsce blisko 80 lat temu. Też uważano, że kryzysy zza Oceanu do nas nie dotrze. Wiemy, jak to się skończyło. Oczywiście, wiem, że sytuacja Polski jest teraz inna, ale podejście polityków (i banku centralnego) takie samo.

Owszem sytuacja gospodarcza Polski jest bardzo dobra. Wydaje się jednak skrajnie nieprawdopodobne, żeby w 2009 roku PKB wzrósł o 4,8 procent. Jeśli recesja zagości w USA i strefie euro na dłużej (a uważam, że tak się właśnie stanie) to ucierpi nasz eksport. Jeśli banki będą bardziej ostrożne z udzielaniem kredytów (a będą) to zmniejszy się popyt wewnętrzny. Owszem, środki unijne będą nam pomagały, wiec recesji u nas nie oczekuję, ale uważam za fantastyczne zapewnienie, że po 2009 roku PKB będzie rósł po ponad 5 procent. Spowolnienie gospodarcze na świecie doprowadzi u nas do wzrostu bezrobocia (częściowo z powodu powrotu emigrantów zarobkowych) i do zamrożenia płac. To z kolei uderzy w zdolności do spłacania kredytów i drogą sprzężenia zwrotnego uderzy w gospodarkę (mniejsze wydatki).

Dlaczego w tej sytuacji przyjmuje się nierealne założenia do budżetu i nie obniża stóp, jednocześnie twardo mówiąc, że wejdziemy do strefy euro w latach 2011/12? Czyżby to miała być takie działanie terapeutyczne pokazujące, że Polsce nic nie grozi? Jeśli tak to kierunek jest słuszny, bo nie ma nic gorszego niż wystraszone społeczeństwo. Jednak przedsięwzięte środki uważam za błędne. Stopy należy obniżać, a o dążeniu do strefy euro trzeba zapomnieć do czasu wyjaśnienie sytuacji gospodarki światowej. Wiemy, że powinno się dmuchać na zimne. Dobrze by było, żeby za rok nie trzeba było przypominać innego przysłowia: „mądry Polak po szkodzie”.

 Zapraszam na współpracujący ze mną portal: http://studioopinii.pl/

Skomentuj

*
Udowodnij, że jesteś człowiekiem (nie jesteś skryptem spamerskim). Wpisz słowo-klucz, prezentowane na obrazku.
Anti-Spam Image


Komentarze: 462

  1. # 1
    stoje_i_patrze | 2008-10-09 14:02 | IP: 87.96.3.*

    Hasło do wpisania, które umożliwi publikację brzmi “procent”. Ja dodam “100″. Panie Piotrze ma Pan 100 procent racji.
    Zgadzam się całkowicie z przedstawionym przez Pana opisem sytuacji. Dodał bym jeszcze, że cała ta otoczka że nic nam nie grozi, jest spójna z dotychczasowym PR naszego rządu. Uważam jednak że za rok/dwa ludzie zobaczą jednak że rzeczywistość jest inna (w stosunku do tej z telewizora), dokładnie w momencie wyborów prezydenckich (2010). Ciekaw jestem wtedy co będą mówić rządzący.

    Poza tym Premier Waldemar Pawlak zapewniał że wszystko jest w porządku, ale już dzisiaj nawoływał RPP do oniżenia stóp procentowych.

  2. # 2
    stoje_i_patrze | 2008-10-09 14:12 | IP: 87.96.3.*

    W kontekście obecnej sytuacji, ciekawa interpretacja zabronienia shortów:
    http://yellowroad.wallstreetexaminer.com/blogs/2008/10/08/the-end-of-shorting-ban-may-mark-the-mt-bottom/
    warto mieć to na uwadze

  3. # 3
    bloxer | 2008-10-09 14:21 | IP: 90.156.109.*

    Kluczem (i sednem) w opisie sytuacji jest “masa krytyczna” (albo mówiąc inaczej “głębokie westchnienie”). Wszystkim polecam zwłaszcza przy obecnej sytuacji oderwać sie nieco od wykresów i zajrzeć do 3 pozycji:
    “The Black Swan” i “Fooled by Randomness” Nassim N. Taleb
    “Masa krytyczna” Philip Ball
    Wiele wyjaśniają, zwłaszcza dzisiaj. Pan Piotr pewnie już czytał:)

    Pozdrawiam

  4. # 4
    Yayechny | 2008-10-09 14:24 | IP: 83.4.168.*

    Witam,
    1. Sytuacja jest wyjątkowa raz na 100 lat czy na pokolenie (to 30 lat)?
    2. “(…) jestem liberałem, ale klasycznym liberałem, a nie neoliberalno - konserwatywną podróbką.” - czy naprawdę Pan uważa, że obrażając innych jest Pan bardziej przekonujący?
    3. Czy nie sądzi Pan, że przewracające się kostki domina wkrótce dojdą do Azji i Europy Środkowej? Info, że upadł bank np. w Japonii to byłaby jednak “nowa jakość w stosunkach multilateralnych”. Obecnie wystarczy zdołować ostro kurs, następuje utrata zaufania i odcięcie finansowania.
    4. Jakie obietnice czynów mogą popłynąć z piątkowego spotkania G7? Co jeszcze mogą wymyślić? Zostały już tylko kapiszony. Chyba, że FED będzie ciął stopy po 0,5% - wtedy mają jeszce trzy strzały :)
    5. Czy zgadza się Pan ze stwierdzeniem, że 100% gwarancje depozytów mogą wywrócić prawie każdy kraj? A nie można wykluczyć, że np. w Niemczech (jeżeli rzeczywiście wprowadzą ustawodawstwo), będzie run klientów na banki.
    6. Czy nie jest Pan ostatnio przemęczony? Poluje Pan na wzrosty. Pisze Pan np., że normalni inwestorzy powinni zostać poza rynkiem, a przecież ryzyko od dłuższego czasu jest niesymetryczne (większe prawdopodobieństwo spadków). Używa Pan sformułowań dot. rynku w rodzaju “Wczorajsze zakończenie sesji w USA musi doprowadzić do dużych wzrostów indeksów w Europie” - sformułowanie “musi” nie istnieje w ekonomii, a tym bardziej na rynkach finansowych - istnieje za to “większe prawdopodobieństwo”. Ja osobiście jestem wykończony od miesiąca - nie pamiętam, kiedy tak intensywnie inwestowałem; czekam z nadzieją na wzrosty - wtedy nie będę mógł grać na krótko.
    7. Moim zdaniem, istnieje ponadprzeciętne prawdopodobieństwo spełnienia się pkt. 3 odnośnie Azji, a wtedy będziemy musieli jeszcze jeden etap przetrzymać (po USA i Europie).

    Pozdrawiam Pana
    życzę wszystkim mniejszych emocji przynajmniej przez parę dni ;)))))

  5. # 5
    lesec79 | 2008-10-09 14:26 | IP: 83.21.39.*

    Zostanie Pan ,,czarnym ludem”, ale nikt się już nie będzie śmiał… ( poza wariatami ).
    Ja podpisałbym sie pod tym całkowicie ;) Czasu na przemyslenie nie ma bo puzzle sie rozsypały całkowicie po podłodze i trzeba je na nowo pozbierać…

  6. # 6
    lesec79 | 2008-10-09 14:28 | IP: 83.21.39.*

    Jedna niezgoda - sytuacja jest raz na pokolenie ale w USA , ponieważ u nas roku 89 obecna sytuacja nie przebije…

  7. # 7
    bloxer | 2008-10-09 14:30 | IP: 90.156.109.*

    zanim zaczniemy łapać z niecierpliwością dołki, to lepiej sobie powiesić nad stołem ten wykresik niewinny :)

    http://www.thelongwaveanalyst.ca/downloads/Kondratieff_Wave.doc

  8. # 8
    piotrkuczynski | 2008-10-09 14:32 | IP: 91.198.245.*

    @ Yayechny:

    1. Pokolenie to 20-30 lat.
    2. Nikogo nie obrażałem, a przynajmniej nie miałem takiego zamiaru. Jeśli obraziłem to przepraszam. A kierowane to było tylko i wyłącznie do liberałów - podróbek. Ktoś, kto taką nie jest nie może się czuć dotknięty.
    3. Tak, uważam, że dojdą.
    4. A wspólny, globalny fundusz? Jakieś 2 – 3 bln USD?
    5. Tak, ale są dawane po to, żeby nie trzeba było z nich korzystać ;-)
    6. Jestem przemęczony. Z Pana strony to taka grzeczna forma powiedzenie „czy nie jest Pan niespełna rozumu?” ;-) A pisał Pan coś o obrażaniu. Wiem, że „musi” to nie kategoria, ale chciałem być wyrazisty.
    7. I co z tego wynika? Scenariusza z recesją to nie zmienia

  9. # 9
    piotrkuczynski | 2008-10-09 14:34 | IP: 91.198.245.*

    @ Lesec 79: i tak już jestem ;-)))

  10. # 10
    Yayechny | 2008-10-09 14:45 | IP: 83.4.168.*

    Lepiej jednak interpretować wprost. Jeżeli Pan zrozumiał moje pytanie jako “czy nie jest Pan niespełna rozumu?”, to pragnę zauważyć, że to było tylko pytanie. Natomiast o sobie stwierdziłem, że jestem zmęczony, a wątpliwe jest, żebym publicznie poddawał w wątpliwość swój rozumek. Miałem na myśli argumentację, którą Pan stosuje, czy podświadomie zbyt bardzo Pan nie pragnie wrostów. Ogólnie ten punkt bez znaczenia. Szkoda gadać. Wolę już dalej czytać Pana komentarze :) Wszystko jest OK.

  11. # 11
    bucz | 2008-10-09 14:49 | IP: 193.203.192.*

    hm… co to wszystko oznacza dla posiadaczy ’sporych’ kredytow - mieszkaniowych ?

    czy ja dobrze rozumiem, ze albo ten kredyt zje inflacja -> jeżeli działania pompowania pieniędzy nie ustaną i wszystko sie nie zawali…

    albo wszystko się zawali i na rynku w ktorym pieniądz jest długiem, będzie zero, albo prawie zero pieniędzy i taki kredyt będzie nie dospłacenia ?

  12. # 12
    bloxer | 2008-10-09 14:55 | IP: 90.156.109.*

    bardzo lubię czytać ostatnio wypowiedzi naszych DROGICH zarządzających funduszami, rozwodzących się nad tym, że koniec bliski (nie ich koniec, tyko bessy) i tak tanio to już nie było nigdy. Oby mieli rację. Ale jako odtrutkę proponuję artykuł w weekendowym FT. Autor pisze o tym, że wskaźniki P/E są na najniższym poziomie od ok 20 lat.

    No właśnie, 20 lat jest tu kluczowe, bo przed 1985 rokiem i w latach 70-tych było jeszcze taniej. No,z tym że to jest ponad pokolenie do tyłu i niewielu już o tym pamięta, bądź chce wiedzieć.
    Polecam artykuł

    http://www.ft.com/cms/s/0/d910d5d0-9172-11dd-b5cd-0000779fd18c.html?nclick_check=1

  13. # 13
    Hermes | 2008-10-09 14:55 | IP: 91.192.88.*

    Który scenariusz wybieramy.

    1 Natychmiastowa regulacja miedzynarodowego systemu bankowego . Bank Swiatowy staje sie bankiem banków i ostatnia instancja kredytowa. Likwidujemy waluty narodowe i wprowadzamy walute ogolnoswiatowa. Spekulanci odpowiedzialni sa za wachania kursowe i wystawianie wielu przedsiebiorcow i konsumentow na ryzyko. Ukrucmy ich samowole. W Islandii inwestorzy przeciez niewlasciwie ocenili wyplacalnosc rządu. Tak to oni są winni. Wrzucmy wszystkie dlugi do jednego worka i wspolnymi silami splacajmy dlugi wykrewoane przez handel instrumentami na podstawie dzwigni finansowej. Włączamy w ten system Azję, Ameryke Poludniowa, Pólnocna Europe a moze pozniej nawet Afryke. Cywilizujemy caly swiat poprzez dlug i kredyt. Skonsolidujmy wszystkie rynki finansowe. Bedziemy mogli decydowac o cenach artukulow rolnych, surowcow energetycznych, Wprowadzmy kontrakty terminowe na wode a wprzyszlosci moze nawet na powietrze. Na wszystkim da sie zarobic oby tylko włączyc we wspanialy wspolnotowy system coraz szersze kregi malo swiadomych konsumentow. Odpisy na 700 mld swiatowej waluty to pikus w porownaniu do tego jaki odpis mozna zrobic okradajac okolo 7 mld ludzi na swiecie. Decydujmy kiedy konsumentowi przykrecic srube do … a kiedy troche popuscic zeby stworzyc podklady pod kolejny kredyt i kolejne odpisy, ktore przeciez nie uciekaja w powietrze.

    2 Skoordynowana akcja na skale swiatowa. Wszyscy wycofują depozyty z Banków. Upadaja instytucje finansowe. Nastepuje dekoncentracja sektora finansowego. Tworzymy Banki miejskie, osiedlowe ktore zarabiaja wyłącznie na przechowywaniu depozytow a nie pobierania procentow od kredytow. Upadaja dyskusje na temat jakichkolwiek regulacji, nie ma kryzysow na skale swiatowa. Nie potrzebujemy tak duzego aparatu do obslugi sektora finansowego. Ludzie w fabrykach, handlu, uslugach pracują po kilka godzin dziennie bo nie ma zlodziejskiego aparatu biurokratyczno - finansowego.

    Pan Piotr ma racje. To co sie dzieje to nie jest tylko Japonia lat 80 - tych ani USA lat 20 i 30. To jest USA, Islandia, Francja, nawet Szwajcaria, kraje Ameryki Poludniowej. To jest preceder na skale swiatowa. Dlug jednego panstwa mozna splacic wspolnymi silam tak jak stalo sie to w latach 30 XX wiekui. Ale dlugi polowy swiata. ??????

  14. # 14
    bucz | 2008-10-09 15:02 | IP: 193.203.192.*

    hermes… opcja pierwsza jest przerażająca, ale i bardziej prawdopodobna….

    był run na banki w U.S.A … powstał FED

    będzie run na banki na całym świecie ? będzie pkt.1

    i nikt nie będzie mógł kupić nie sprzedać … bo nię będzie banków osiedlowych :\

  15. # 15
    Wojtek | 2008-10-09 15:03 | IP: 83.30.205.*

    No nie Panie Piotrze, jeżeli jest pan liberałem to powinien pan wiedzieć, że dotychczas ” niewidzialna ręka rynku” nie istniała, ponieważ kiedy chciała się pojawić na rynkach w każdej formie była tępiona przez rycerza na białym koniu, PPT itp. organizacje. Ale mam dobrą wiadomość w obecnej sytuacji “niewidzialna ręka rynku” się pojawiła i, żadna siła nie jest jej wstanie teraz powstrzymać. Aż nie pokarze białych rycerzy PPT i wszelkich innych regulatorów, którzy twierdzą, że mają władze nad rynkiem finansowym.
    Pozdrawiam Pana!

  16. # 16
    stały_czytelnik | 2008-10-09 15:17 | IP: 87.207.219.*

    Czy ktoś z Państwa zna islandzki?
    http://www.dv.is/frettir/2008/10/9/polska-zlotid-nalgast-kronuna/

  17. # 17
    Misiek | 2008-10-09 15:29 | IP: 193.111.166.*

    Obecne interwencje banków centralnych doprowadzą do jeszcze większego kryzysu. W obecnej sytuacji nie powinno się wspierać banków, które sa bliskie bankructwa ani interweniować na rynkach pieniężnych. Sektor finansowy to nie święte krowy, jeśli banki podejmowały nierozważne decyzje to powinny upaść, a nie wspierać sektor finansowy, kradnąc pieniądze podatników. Gdyby chodziło o inne branże, które byłyby w złej kondycji to ani banki centralne ani rządy nie zainteresowałyby się tym w ogóle. A plan Paulsona to jedne wielkie złodziejstwo pieniędzy podatników po to żeby wesprzeć bankrutujące banki. Co żałosne, to że większość ekspertów “rynków finansowych” popiera ten plan. Wszyscy, którzy podejmują ryzyko inwestycyjne muszą pamiętąć, że jeśli sprawy pójdą nie po mysli to TYLKO oni są odpowiedzialni i tylko oni ponoszą tego konsekwencje. Niestety mamy ustrój który można nazwać “socjalistycznym kapitalizmem” w którym wielcy gracze rynku finansowego w obliczu niekorzystnej dla nich sytuacji mogą liczyć na pomoc rządów i poparcie dziennikarzy i tzw. ekspertów ekonomicznych. Nic dziwnego, że większość uczestników rynku finansowego popiera polityków (większość na świecie oraz w Polsce) opowiadających się za interwencjonizmem państwa na rynkach finansowych (czyli kradzieżą pieniędzy podatników). Na koniec, kryzys jest potrzebny po to aby oczyścił rynek ze słabszych jednostek.

  18. # 18
    ryszardgrabowiec | 2008-10-09 15:33 | IP: 83.238.166.*

    Za co Pana lubimy? Za profesjonalizm.
    Dogłębna analiza, którą nam Pan serwuje pozwala podejmować decyzje inwestycyjne bardziej przemyślane. Kto sie zaś czepia szczegółów typu dziennego, że miałobyć tak a jest inaczej niech idzie do wróżki. Liczy się długi horyzont czasowy , a nie dzienne tiki.
    Dwa lata temu przepowiedział Pan to co wydawało się sennym koszmarem.
    Łudzi się Pan, że nasi decydenci ( politycy, ,,wielcy ekonomiści z p.Skrzypkiem na czele ) zaczną myśleć? Oni mają to w d….., bo sie na tym nie znają. Łatwiej jest zwołać konferencję prasową i opowiadać bzdety na temat np. ,, kurwików w oczach” pewnej damy.
    Bezkarność powoduje bezmyślność. Gdzie są winni za decyzje lub ich brak w sprawach typu Stoczni, PZU-Eureko itp.Nie ma winnych i nigdy ich n ie będzie.
    Mam wielkie pretensje do mediów, które same kreują gwiazdy z naszych miernot politycznych.
    Nikt nie zwraca uwagi na rzeczy istotne, a zwołanie konferencji prasowej partii politycznej urasta do rangi megasensacji.
    Wykresy analizy technicznej potwierdzają czarny scenariusz, a tylko wrodzony optymizm powoduje u większości zaskoczenie.
    Dziekuję za już i proszę o wyrozumiałość dla niektórych naszych wypowiedzi.

  19. # 19
    wojtek | 2008-10-09 15:34 | IP: 83.16.145.*

    Mam dwa pytania jako zupełny laik:
    1) czy sie rozni LIBERAŁ od NEOLIBERAŁA?
    2) jaki to klopot dla firmy ze jej akcje na gieldzie spadaja? No bo co sie dzieje z firma ktora produkuje i sprzedaje bez zadnych problemow a tu nagle jej kurs z dnia na dzien spada o np. 90%
    Rozszerzcie moje horyzonty panowie eksperci,
    Pozdrawiam
    Wojtek

  20. # 20
    optymist | 2008-10-09 15:45 | IP: 77.252.18.*

    Był moment przełomowy. Można było dopuścić do upadku zadłużonych banków i nie mieszać polityki z finansami. Kto miał upaść upadłby, reszta otrzymała by ostrzeżenie, że chciwość prowadzi do kryzysu. Rynek sam by się uregulował, choć byłoby to bolesne - może nawet zamieszki i upadki rządów.

    Jednak politycy i ich znajomi finansiści czując zagrożenie (przede wszystkim własnych stołków) popdjęli próbę łatania dziurawej siatki. Już prasa wykryła, że zarząd AIG, niedawno wspomożony pieniędzmi podatników, przenaczył setki tysięcy $ na jakąś bzdurną konferencję i spa w super ośrodku w Kaliforni (pewnie aby świętować dokapitalizowanie). Środowisko bankowców jest niereformowalnr! Jak pisze jeden z dyskutantów: mogłyby powstać banki osiedlowe - i dobrze nikt ich prezesom nie płaciłby milionów za to, ze przepuszczają pieniądze między palcami i nie umieją zarządzać ryzykiem. Czy taki prezes nie mógłby się zadowolić kilkudziesięcioma tysiącami?

    Niedawno PKO BP nie miało prezesa przez pół roku i dobrze sobie radziło. Pewnie inni prezesi też są od spotkań, rautów i wystąpień w TV. Tylko za dużo im się za to płaci.

    Banki nawet teraz, będąc pod obstrzałem, delikatnie mijają się z przepisami. Niedawno założyłem lokatę. Okres trwania miał się liczyć od dnia wpłynięcia gotówki, a bank założył lokatę 2 dni później. To niby niewiele, ale razy kilkadziesiąt tysięcy klientów to czyni już niebagatelną sumę…

  21. # 21
    llukiz | 2008-10-09 15:52 | IP: 90.156.115.*

    A mi się zawsze wydawało, że głównym celem RPP jest pilnowanie by w Polsce nie było inflacji. I zawsze myślałem że RPP nie obniża stóp właśnie dlatego, bo nadal w naszym kraju inflacja. Ale byłem w błędzie… Po czasie okazało się jednak, że Leper i jemu podobni mieli rację jak besztali Balcerowicza za nieobniżanie stóp procentowych. Jak widać człowiek uczy się całe zycie…

  22. # 22
    JurekE | 2008-10-09 16:08 | IP: 213.156.113.*

    Moim zdaniem to jest przede wszytskich krach nie tyle neoliberalizmu ile ideologii kosmopolitycznej i ponadnarodowej. I to jest sprawa kluczowa !!!!!!!!

    Zachęcam do uważnego wsłuchania się w oświadczenie posłanki Gabrieli Masłowskiej

    Wczoraj w sejmie mówiła ona tak

    ,,Ostatnie wydarzenia na światowych rynkach finansowych i w sektorze bankowym różnych krajów pokazały siłę państwa narodowego. To bowiem krajowe rządy i krajowe banki centralne podjęły szereg szybkich działań. Rządy Belgii, Holandii, Luksemburga udzieliły pomocy bankowi Fortis. Irlandia, Finlandia czy Grecja, a także szereg innych krajów podwyższyły kwoty gwarancji dla bankowych depozytów.

    25 września 2008 r. bank Tajwanu obniżył stopy procentowe, podobnie uczynił ostatnio bank Australii, redukcję stóp przeprowadziły też w ostatnich miesiącach banki centralne w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii. Te przykłady pokazują, jak ogromne znaczenie ma suwerenność państwa narodowego. Jest ona nie tylko ogromną wartością samą w sobie, lecz ma też wiele praktycznych zalet. Dzięki wykorzystaniu swobody w zakresie stanowienia prawa i prowadzenia własnej polityki można reagować szybko i skutecznie, ewentualne błędy można szybko korygować, a osoby podejmujące decyzje podlegają odpowiedzialności prawnej, gdyż można je odwołać bądź nie powołać na kolejną kadencję.

    W dzisiejszym numerze ˝Parkietu˝ czytamy, że Brytyjska Izba Handlu zaapelowała do Banku Anglii o obniżenie stóp procentowych o 50 punktów bazowych. To pokazuje, że własny bank centralny może pomóc rodzimej gospodarce. Jeden z ekonomistów, komentując decyzję banku Tajwanu o obniżce stóp, powiedział, że ma ona na celu zapobiec recesji. Wynika z tego, że bank centralny ma wpływ na zmienne realne. W tej sytuacji trzeba pamiętać, że przekazanie kompetencji Narodowego Banku Polskiego w obce ręce oznacza, że pozbywamy się ważnego instrumentu wspierania rodzimej gospodarki.

    Pani minister Zajdel-Kurowska zasugerowała, że wolałaby tempo wzrostu PKB na poziomie 2% i poziom życia taki jak w strefie euro niż tempo wzrostu 5% i poziom życia taki jak obecnie w Polsce. To rozumowanie jest pozornie tylko poprawne. Kryje się w nim jednak pewne niebezpieczeństwo. Załóżmy, że grupa ekonomistów udałaby się do pani minister z pewnym raportem i w tym raporcie sugerowano by, że jeśli Polacy zlikwidują własne państwo i staną się kolejnym landem Republiki Federalnej Niemiec, to nasze tempo wzrostu będzie średniorocznie wyższe na przykład o 0,3 punktu procentowego niż w przypadku braku likwidacji państwa polskiego. Ten przykład jest nieco drastyczny, ale on pokazuje, że suwerenność, chęć rządzenia się samemu we własnym państwie jest wartością ogromną i nie wolno jej traktować jak towaru. Jeśli bowiem czynilibyśmy tak konsekwentnie, to uznalibyśmy państwo polskie za spółkę prawa handlowego, której akcjami należałoby handlować na giełdzie Nasdaq i umożliwić jej przejęcie przez inne państwa.

    W kontekście dzisiejszej debaty mówi się wiele o ryzyku kursowym. Warto pamiętać, że umiarkowane ryzyko kursowe stwarza także pewne szanse, ogranicza poziom importu konsumpcyjnego, a poza tym sprzyja inwestowaniu przez fundusze inwestycyjne oraz OFE właśnie w Polsce. Zamiast likwidować złotego należy raczej pomyśleć o szerszym wykorzystaniu interwencji walutowych, a nie zachęcać korzyściami z powodu zmniejszenia ryzyka kursowego. Instrumenty te wykorzystywał Bank Czech wielokrotnie. Czynił to także Bank Japonii. Przykład czeski jest szczególnie ciekawy, dlatego że poziom stóp banku centralnego jest tam niższy niż w strefie euro. Dlatego zwracam się z apelem: nie bójmy się złotego. Nie bójmy się suwerenności monetarnej. Ona ma nam pomóc - ma nam pomóc, a nie zaszkodzić. Dziękuję. (Oklaski)”

    jeżeli ktoś powie, że jestem nudny bo znowuy euro, Masłowska itd…to zacytuję skrajnego kosmopolitę Janusza Jankowiaka

    ,,Ten trwający już ponad rok kryzys, odsłaniając ogrom dezynwoltury i nieodpowiedzialności, która doprowadziła globalną gospodarkę na kraj zapaści, cofnął zarazem o całe lata proces liberalizacji w sektorze finansowym. Mamy tu teraz znów dużo państwa i mnóstwo dyskusji o dominacji narodowych interesów. Są to straty niepowetowane. Jest to zarazem wymarzony czas dla polityków pielęgnujących „ekonomiczny patriotyzm” w najgorszym, najbardziej zacofanym wydaniu. Szybko się z tego nie otrząśniemy.”

    Uważam Jankowiaka za wroga ale to jest wróg bardzo szczwany

    ——————-

    czyli następuje renesans PAŃSTWA NARODOWEGO i powiem Panu Panie Piotrze tylko jedno.. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy !

  23. # 23
    bloxer | 2008-10-09 16:11 | IP: 90.156.109.*

    @ wojtek
    LIBERAŁ to ktoś kto wierzy w równy dostęp wszystkich podmiotów do rynku na zasadach wolnej konkurencji.
    NEOLIBERAŁ to ktoś, kto polubił uprzywilejowaną pozycję wielkich korporacji i broni ICH wolnego dostępu do rynku . To taka odmiana współczesnego komunizmu.
    Czyli różnica jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym.

  24. # 24
    lesec79 | 2008-10-09 16:21 | IP: 83.21.39.*

    Heh na temu rządu to bym powiedział parę słów - ale blog miał być bez polityki i niestety nic nie powiem :) Powiem tylko, że mamy w tej chwili pewien rodzaj populizmu - rząd jesr super - winny będzie zachód… To co , że budżet jest mitomański - liczy się ostatni sondaż… ( wytłumaczenie juz jest ).

  25. # 25
    krzysno | 2008-10-09 16:27 | IP: 194.33.17.*

    Też chciałem przypomnieć o tym, że gdy Lepper mówił o za wysokich stopach procentowych to było be (bo to było za Balcerowicza), a gdy wspomina o tym Pawlak to jest cacy (bo jest Skrzypek z PiSu). Pzdr Krzysztof

  26. # 26
    lesec79 | 2008-10-09 16:34 | IP: 83.21.35.*

    Liberalizm to w skrócie wolność myśli i zachowań jednostki do momentu kiedy nie narusza się wolności innych. Neoliberalizm oznacza prawie nieograniczoną wolność sił rynkowych - ważniejszy jest stosunek do prawa i praktycznie wycofania państwa z gry rynkowe niż to, że przyniesie to często więcej szkody niz pożytku.
    Nie chce wchodzić za głęboko. Przykładem może być Robert Gwiazdowski - twierdzi, że jest liberałem, a zwykły politolog po doktrynach politycznych nazwie go konserwą ( np thacheryzm )

  27. # 27
    Kodiak | 2008-10-09 16:34 | IP: 83.24.130.*

    Witam,

    Strasznie komplikuje Pan wywód mowiąc o masie krytycznej. Nie wiem o co Panu chodzi?

    Skoordynowana obniżka stóp przez banki centralne oficjalnie potwierdza zarejstrowanie problemu, że mamy kryzys. Rynki odpowiedziały na nią wczoraj: “zbyt mało i zbyt póżno”. Stopy muszą być obniżone dalej i to znacząco, bo jako ekonomista wie Pan zapewne, że w czasie recesji realne stopy procentowe powinny być mniej więcej zbliżone do realnego wzrostu PKB. Inflacja bazowa w UE to póki co 2%, może być niższa w miarę jak będzie postępowała recesja, a więc jasne jak słońce wydaje się, że stopy ECB muszą spaść jeszcze jakieś 175- 200 bps, aby zrównać się z oczekiwaną stopą inflacji.

    Druga rzecz, to struktura zadłużenia w poszczególnych krajach na bazie stóp stałych i zmiennych. W krajach takich jak UK, Irlandia, czy Hiszpania, gdzie przeważają stopy zmienne, pożyczkobiorcy mogą poczuć lekką ulgę, ale w Niemczech, czy Francji, gdzie przeważają kredyty w opraciu o stałą stopę obniżka nic nie zmieni. Paradoksalnie może dodatkowo wzmocnić niechęć do konsumpcji, jako że tradycyjnie w krajach tych aktywa krótkie z reguły są większe niż zobowiązania krótkie, a więc paradoksalnie może to dać skutek odwrotny od zamierzonego, bo mniej ludzie skorzystają z oszczędzania).

    Ale ja tu o różach jak płoną lasy….. To co musi się stać moim skromnym zdaniem to niespotykana dotychczas zmasowana akcja dokapitalizowania banków w USA i Europie (mamy dopiero początek), aby miały z czego pokrywać straty, które niebawem pojawią się, jak zaczną wypadać trupy z szaf (rzeczone przez Pana CDOs, MBS i inne cuda stoworzone przez inżynierię finansową). To się będzie wiązać z nacjonalizacją części z nich (już zaczęlo się to dziać, np. Fortis). Potem dojdą pewnie blankietowe gwarancje na depozyty bankowe (gwaranacje na 100% zgromadzonych środków bez względu na wysokość zgromadzonej kwoty, aby banki miały z czego finansować swoje operacje, dopóki nie odżyją rynki kredytowe). Oczywiście nie wszystkie banki będą mogły skorzystać z tych “dobroci”, co wymusi konsolidację (”wyleczone” banki będą reanimować te pozostające w stanie śmierci krytycznej, aby w nagrodę za ich uzdrowienie stać się ich właścicielem…). Dopóki to się nie wydarzy, nie ma szans, aby wróciła normalność na rynki kredytowe, które są krwią płynącą w żyłach gospodarki.

    Jeśli rynki kredytowe pozostaną zamrożone na dłużej, konia rzędem temu kto zgadnie jak zrefinansować ponad 2 BILIONY USD! (słownie dwa biliony, czyli dwa tysiące miliardów) długu do 2010 (USA i Europa razem wzięta). A są wśród nich spółki z realnej gospodarki, które tak jak Lehman Brothers do dzisiaj nie mogły się przewrócić, bo zawsze jakiś bank poratował ich kredytem. Tak na marginesie tylko w nadchodzącym tygodniu w USA potrzeba zrefinasować 400 mln USD papierów komercyjnych, póki co rynek jest w zamrażarce……

    Ja bym myślał o tym wszystkim co napisałem powyżej, a nie o analogiach do 1929 roku. Nie ma sensu porównywanie tamtych czasów do dzisiejszych, ze względu na skomplikowanie materii i stopień otwartości gospodarki światowej (nie jestem historykiem, ale 70 lat temu kryzys w USA na Polskę nie miał żadnego przełożenia). Teraz może mieć i jak słusznie Pan pisze należałoby poczekać z wejściem do Euro i zobaczyć, czy nie trzeba będzie nagle przedefiniować kryteriów wejścia do ERM II po finansowym tsunami jakie przejdzie przez EU w najbliższym czasie. Zgadzam się z Panem, że przyjęcie Euro w Polsce w 2012 jest nierealne z wielu powodów (np. nie ma większości w parlamencie, aby zmienić konstytucję,……wcześniejsze wybory???). Poza tym walka z inflacją jest słuszna, ale dbanie o wrost PKB też by się przydało. Zakładając, że rząd przeskoczy problem prawny (zmiana konstytucji), spełnienie kryterium inflacyjnego z Maastricht impliuje podwyżkę stóp procentowych…. Niech RPP wytłumaczy teraz Polakom dlaczego jak wszyscy obniżają stopy procentowe (i będą obniżać dalej), my musimy dbać o inflację i będziemy stopy podnosić. Brzmi kosmicznie, prawda?

    Powodzenia, niech Pan ogląda amerykańską wersję CNBC, bo zapraszają tam mądrych panelistów, którzy niejedną recesję przeżyli i mają w jednym palcu powiązania pomiędzy rynkami długu, akcji, surowców, nieruchomości i innych. Chłopcy w polskim CNBC dopiero się uczą i czasami jak się słucha tych rozmów, to lepiej wziąć do ręki książkę o makroekonomii (np. Samuelsona, Begga czy McKenziego) i samemu poczytać, bo można mieć wrażenie, że rozmowy są o wszystkim, ale tak naprawdę o niczym.

  28. # 28
    AlaA | 2008-10-09 16:40 | IP: 83.24.46.*

    Witam Panie Piotrze i prosze o rade . Mam troche oszczednosci w zl . boje sie ze zlotowka straci na wartosci i mysle o zamianie na euro, czy to ma sens. Dzieki i pozdrawiam

  29. # 29
    Arturo | 2008-10-09 16:46 | IP: 83.7.97.*

    Panie Piotrze, ja mam nieco odmienne spojrzenie na obecny kryzys, a raczej na jego skutki. Obecnie wszędzie mówi się (TV, prasa itd.), że system finansowy jest w zapaści, banki bankrutują i przez najbliższe miesiące będą bankrutować…). Mało tego, ludzie na ulicach, w tym emeryci, zastanawiają się co zrobić, żeby tych paru groszy trzymanych na lokacie nie stracić, bo “niedługo banki upadną”. Czy zatem większość nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji? Owszem, analitycy twierdzą, że to tylko chwilowe, ale przecież za to im płacą:) Podejrzewam, że w głębi duszy mają niezwłego “pietra”:) Moim skromnym zdaniem znaczna większość społeczeńśtwa już obawia się konsekwencji kryzysu.
    Sprawa druga: co w tej chwili może jeszcze tak wystraszyć rynki, żeby np. WIG20 spadł do 1500 pkt? Kolejne bankructwo? - to już było, wzrost bezrobocia w USA? - już się mówi o 8-10%, załamanie na rynku nieruchomości? - jest od kilku lat… Skoro to wszystko już w dużej części jest w cenach, rzeczywiście może mieć Pan rację, że czeka nas scenariusz podobny z 1929/30, czyli kilkumiesięczny wzrost. A później, to już tylko Bóg raczy wiedzieć, co się stanie z giełdą!
    Pozdrawiam

  30. # 30
    konradw | 2008-10-09 17:40 | IP: 199.67.203.*

    Cos dla Jokera

    http://d.yimg.com/us.yimg.com/p/ap/20081007/capt.e633bf32116a419b9a6cc4801b67a54f.wall_street_zero_dollar_nyma103.jpg?x=291&y=345&q=85&sig=AGCHxfa5fD4sa_fb2JexAg–

  31. # 31
    tadek | 2008-10-09 19:47 | IP: 78.8.3.*

    Zawsze musi być druga strona rynku. Dlatego nawet teraz gdy jest cudownie tanio pełno jest długoterminowych niedźwiedzi.
    Mam świadomość że w krótkim terminie rynek zrobi co będzie chciał, ale w długim okresie zrobi to co będzie musiał czyli cholernie ostro wzrośnie. Podobieństwa z Wielkim Kryzysem są nietrafione. Nie będzie u nas głębokiej recesji (prawdopodobnie w ogóle nie będzie recesji), zyski spółek cały czas rosną , a wskaźnik c/z dla rynku niżej niż 7 nie spadnie bo to nierealny poziom przy jednocyfrowej inflacji.

  32. # 32
    piotrkuczynski | 2008-10-09 19:53 | IP: 212.76.37.*

    @ Tadek:

    Komentuje Pan przez siebie postawioną tezę. Pewnie, to najłatwiejsze ;-). Gdzie i kto tutaj napisał, że dojdzie u nas do „głębokiej recesji”? Chyba nikt, więc skąd ten komentarz? Będzie u nas spowolnienie – znaczne. Ale nie recesja. A w USA i strefie euro recesja będzie na 100%. Wskaźnik C/Z nie spadnie poniżej 7? Hm… wiem, że to nieuczciwe z mojej strony (ale nie wiem, czy Pan wie dlaczego nieuczciwe?), ale niech Pan spojrzy na KGHM: C/Z = 2,0.

  33. # 33
    F | 2008-10-09 20:08 | IP: 195.136.61.*

    a ja się założę chętnie z każdym tu piszącym, Panie Piotrze, że recesja do nas również zagości - inaczej byc po prostu nie może

  34. # 34
    karlkir | 2008-10-09 20:11 | IP: 81.190.196.*

    ja tam trzymam lotos mam wskaźnik coś koło 2.4 cena do wk 0.4 i dalej spada zazwyczaj z zaskoczenia przy małym obrocie wszyscy czekają i zaczynają sprzedawać jak odbija i ugniatają kurs który dalej spadaj jak tylko dojdzie do jakiś technicznych oporów i to tam różnych a fixingi to poezja decydują o całej sesji i zmieniają sytuację o 180% teraz jak dolar poszedł do góry a ropa w dół to przynajmniej wiem że jakiś powód jest dla spadku ale przecież te półrocze dla firmy było rekordowe a kapitalizacja spółki spadła o połowę wszyscy za to hołubią tpsa i pkobp bo kgh to prawdziwa katastrofa tak się tylko zastanawiam do ilu jeszcze spadnie kurs lotosu podobno najbliższy cel to 19 zł tam czekam póki co i liczę straty bo nie mam innego pomysłu chyba żeby lokatę założyć bo tpsa nie kupię

  35. # 35
    stoje_i_patrze | 2008-10-09 20:13 | IP: 62.121.80.*

    @konradw
    Twój link nie działa. Poza tym przy tak długich linkach używaj proszę serwisów które skracają linki (tnij.org tinyurl.pl)

    Obecny pogląd na giełdy światowe na jednym wykresie:
    http://www.tinyurl.pl/?dCPnMcJp

  36. # 36
    karlkir | 2008-10-09 20:23 | IP: 81.190.196.*

    usa pięknie spada chyba chcą jakieś statystki poprawić i to dość odległe bo ten tydzień to będzie poezja chyba ze jutro jakimś wzrostem to zepsują . Ja tam powiem że nareszcie spadli bo zasłużyli na to może na koniec jakiś big slam

  37. # 37
    Wojtek | 2008-10-09 20:23 | IP: 83.30.249.*

    Panie Piotrze ręce opadają jak się patrzy na dzisiejsze notowania w USA coraz bardziej realny staje się scenariusz głębokiej przeceny od obecnych poziomów. Oczywiście do zamknięcia wszystko się może zmienić, ale jak tu mówić o korekcie skoro na Dow Jones Industrial Average został dzisiaj wyznaczony nowy rekord bessy. I naprawdę nie widać chęci do kupna akcji poza dobrym początkiem, który został brutalnie skorygowany po publikacji w sumie mało istotnych danych.
    Pozdrawiam Pana!

  38. # 38
    bodek | 2008-10-09 20:28 | IP: 83.6.32.*

    wszyscy dyskutują o konieczności wzrostu zauafania do banków, ale nikt nie mówi ( ani politycy, ani analitycy, ani media) o takich elementach rynku jak agencje ratingowe, audytorzy.
    Mnie to milczenie szczerze mówiąc dziwi aa te operacje banków ktoś badał, ktoś brał za to pieniądze i mozże niektórzy będą włóczenie za to po sądach Za sparwę Enronu pad ł AAndersen Teraz jakoś cicho Dziwnie cicho. Bez rozlicfzenia również tych członków “elity” ciężko będzie mówić o powrocie zaufania i końcu kryzysu

  39. # 39
    leszek | 2008-10-09 20:29 | IP: 83.27.241.*

    Z całym szacunkiem , ale obawiam się czy my nie jesteśmy w tej chwili w tej dwuletniej strefie spadkowej?po małym wzroście?. Te ogromne środki przeznaczone na wykup gorących aktywów to w istocie papiery na nieruchomości i akcje ,otrzymane gratis po 10-ej przecenie?. Jeżeli te gratisy zaczną wyprzedawac…. to się giełdy nie pozbierają przez parę lat i zobaczymy spadki jakich jeszcze nie było,a na dodatek żaden bank akcji nie kupi po przecież zabrania się teraz inwestowania w niepewne akcje?.

  40. # 40
    konradw | 2008-10-09 20:29 | IP: 83.143.47.*

    http://citizen-pamphleteer.blogspot.com/2008/10/nbcs-banned-snl-mortgage-bailout-skit.html

    to jest piekne!! choc moj angielski pozwala na niezbyt duzo to szczerze polecam :)

  41. # 41
    Bufon z PO | 2008-10-09 20:34 | IP: 216.93.191.*

    Czy tak trudno zrozumiec ze cywilizacje tez umieraja. Tak jak ludzie.
    W br. np. zauwazono ze wiele gatunkow ssakow wymarlo
    http://www.cnn.com/TECH/space/9803/12/asteroid/index.html

  42. # 42
    konradw | 2008-10-09 20:34 | IP: 83.143.47.*

    ten dziala, dziekuje za zwrocenie uwagi

    http://www.tinyurl.pl?hTfxmTcb

  43. # 43
    Seba | 2008-10-09 20:39 | IP: 79.184.148.*

    Polecam włączyć waluty online, jeśli ktoś przeoczył. ;) Panie Piotrze nie mam czasu również, ale ktrótkie pytanie. Jest szansa na trwalszy wypłwy spekulacji? Przeciez pochodzi ona głownie z Londynu, a on chyba tonie.,, Nie przydadzą im się zyski wypracowane w Naszym pięknym kraju cudów? Szczury uciekają z pokładu przed zatonięciem przecież;) Polska to będzie łódź podwodna z setką przecieków. Tak jakoś kwieciste porównania mi do głowy przychodzą.. Świetny wpis P. Piotrze!

  44. # 44
    Bufon z PO | 2008-10-09 20:42 | IP: 216.93.191.*

    tego tez Pan nie pusci ?
    na to tez nie ma pieniedzy ?
    Prosze wydrukowac nowe tak jak Balcerowicz w czym problem ?
    http://cosmiclog.msnbc.msn.com/archive/2008/09/30/1467917.aspx

  45. # 45
    Wojtek | 2008-10-09 20:50 | IP: 83.30.209.*

    Panie Piotrze mam pytanie gdyby mógł Pan na nie odpowiedzieć byłbym wdzięczny, pytanie dotyczy szczytu G7, co może zrobić jeszcze grupa G7 skoro dotychczasowe akcje pomocowe poszczególnych rządów a nawet skoordynowana akcja banków centralnych zakończyła się klęską. Z tego, co pamiętam to komunikaty po kolejnych posiedzeniach grupy G7 są coraz bardziej lakoniczne a decyzji ta grupa już od dłuższego czasu nie podejmuje żadnych?

  46. # 46
    piotrkuczynski | 2008-10-09 20:51 | IP: 212.76.37.*

    @ Bufon z PO

    Nie rozumiem zarzutu… Wszystko puszczam. Od miesiecy niczego nie zatrzymałem.

  47. # 47
    piotrkuczynski | 2008-10-09 20:53 | IP: 212.76.37.*

    @ Wojtek:

    No właśnie. Ma Pan rację i na to (trochę) liczę. Nikt ich poważnie nie traktuje, ale pokazali (interwencja banków), że mogą działać razem. Nie wiem, co mogą wymyślić (słowa nic nie dadzą), ale gdyby tak na przykład jakiś globalny fundusz do ratowanie sytuacji?

  48. # 48
    konradw | 2008-10-09 20:57 | IP: 83.143.47.*

    http://www.youtube.com/watch?v=fh7b3G4cl1U

    tak aby zlapac oddech, ja juz na USA nie chce patrzec…

    Pana Piotra pozdrawiam raz jeszcze i wszystkim uczestnikom bloga zycze duzo zdrowia.

  49. # 49
    Mateusz Stępień | 2008-10-09 21:04 | IP: 89.230.75.*

    Panie Piotrze zastanawiam się skąd ta pewność co do tego ze u nas nie bedzie recesji? Taka gleboka wiara w nasza gospodarke? Jak sie zacznie dym na swiecie rozprzestrzeniac mocniej to u nas wszystko stanie w mgnieniu oka. Nie zna Pan rodaków? Przepraszam za niecenzuralne słowo ale to będzie przysłowiowe gówno w wentylatorze - łańcuszek taki sam jak na zachodzie tyle że z zupełnie innych powodów. Cykl jest cyklem i po prosperity przychodzi recesja - sztuką wielką jest zeby kazda nastepna recesja zabierała coraz mniejsze fragmenty poprzedniego prosperity :)

  50. # 50
    Hawana | 2008-10-09 21:05 | IP: 87.96.103.*

    Jakie to proste:-) znależć sobie winnego i walić w niego “neoliberałowie” - pomijam już fakt, że zdefiniowanie tego terminu nastręczałoby sporo kłopotu, pewnie dla większości największym “neoliberałem” jest GW Bush i jego ekipa który po wsze czasy będzie robił za kozła ofiarnego obecnego kryzysu:-)). W jakimś stopniu się do niego przyłożył ale tak naprawdę winne są (tak jak zawsze ) CHCIWOŚĆ i CHĘĆ ZYSKU czyli nieodłączne elementy natury ludzkiej - niezależnie czy natury neoliberała, liberała, socjalisty czy Kołodki (dziś robił za guru w radiu 3:-) haha “ja to wszzystko przewidziałem, ja wiedziałem” itp. Podobnie jak Pan nawoływał do “rewolucji” i zmiany - jakiej zmiany? bliżej nieokreślonej - wazne, że trzeba zmieniać:-) normalnie jakbym Obamę słyszał:-)).

    A tak naprawdę to nie ma co się podniecać - czy podczas kryzysów naftowych w latach 70 nie mówiono podobnie jak dziś? czy w 87 po spadko DJ o ponad 20% w jeden dzień nie mówiono podobnie?? itd - można mnożyć…

    pozdrawiam

  51. # 51
    Wojtek | 2008-10-09 21:09 | IP: 83.30.209.*

    Panie Piotrze mówi Pan o globalnym funduszu, Amerykanie wyłożyli już 700 mld USD, Brytyjczycy 350 mld USD na pozostałych członków grupy G 7 wypada po jakieś 400 mld USD co dałoby łącznie ok 3050 mld USD ale to nadal nie byłby fundusz globalny ponieważ każdy ratowałby swój system finansowy. Ciekawe jakby to przyjęły rynki finansowe w krajach G7?

  52. # 52
    Joker | 2008-10-09 21:14 | IP: 80.55.50.*

    http://money.cnn.com/data/markets/dow/?
    Jestem, jestem. Caly padniety 30 godzin w samolotach. Dzisiaj odebralem coreczke z przeczkola, powiedzieli ze przyszedl dziadek???!!!!????.:(
    Chyba mnie spala na stosie
    http://www.youtube.com/watch?v=umgty3qGCcY&feature=related

  53. # 53
    stoje_i_patrze | 2008-10-09 21:15 | IP: 62.121.80.*

    ostatnia fala paniki

  54. # 54
    Joker | 2008-10-09 21:16 | IP: 80.55.50.*

    Dzisiaj Rekord :)
    http://www.andrzejbaranowski.pl/ceny.htm

  55. # 55
    Piotr Grzeszczuk | 2008-10-09 21:17 | IP: 83.24.152.*

    Popieram w 100 % ale dokładam swoje 3 grosze ten kryzys który się zaczął bedzie znacznie
    doktliwszy i bolesny z uwagi na lewary inwestycyjne i prawo bankowe w latach 20 na kazde 100 USD (było zabezpieczenie w banku) w wysokości 75 USD dziś UWAGA tylko 3,5 USD
    wyobrażcie sobie co się stanie jak 15 czy 20 % ludzi wypłaci swoje oszczędnosci z banków według mojej oceny kryzys bedzie 3 krotnie gorszy i bedzie trwał około 2 3 lat potem państwa wswzystko przejmą tak jak w 1929

  56. # 56
    Piotr Grzeszczuk | 2008-10-09 21:19 | IP: 83.24.152.*

    a jeszcze jedno zabierajcie kase z banków i kupujcie złoto to przynajmniej może was uchronic od strat

  57. # 57
    Joker | 2008-10-09 21:24 | IP: 80.55.50.*

    szykuje pare wpisow
    Wig 20 = 400 punktow-dlaczego?
    Krzywa Jokera pokaze dno!!!
    pzdr wszystkim
    Joker

    ps. Czy juz jutro Wig 20 ponizej 2000????

  58. # 58
    stoje_i_patrze | 2008-10-09 21:26 | IP: 62.121.80.*

    ViX 58
    WOW

  59. # 59
    Joker | 2008-10-09 21:31 | IP: 80.55.50.*

    Panie Piotrze,
    Da Pan dole 10% ze sprzedazy bloga?
    ;)

  60. # 60
    Wojtek | 2008-10-09 21:38 | IP: 83.30.209.*

    Panie Piotrze jeszcze jeden “dobry ” dzień i na indeksie Dow Jones Industrial Average będzie te 8000 punktów, o których wielokrotnie pisałem na Pana blogu. A wracając do globalnego funduszu szefowie grupy G 7 mogą się słusznie obawiać, że jeśli rynki źle przyjmą ten projekt to już naprawdę nic nie pomoże i wtedy nastąpi panika bardzo bolesna, po której inwestorzy stracą nadzieje na korektę i wtedy ona rzeczywiście wystąpi. A może należało podczas tej skoordynowanej akcji nie obniżać stóp procentowych tylko je podnieść i w komunikatach po tych decyzjach napisać, że banki centralne dostarczyły odpowiednią ilość pieniądza na rynek w celu zapewnienia płynności. Dotychczasowe obniżki stóp procentowych zaczynają pozytywnie wpływać na gospodarkę natomiast obecna podwyżka ma przeciąć spekulacje rynku domagającego się coraz tańszego pieniądza.

  61. # 61
    Mateusz Stępień | 2008-10-09 21:46 | IP: 89.230.75.*

    Panie Piotrze bomba atomowa ostatni raz była używana w 1945 roku wiec po takim czasie jak się ją odpala ma prawo nie zadziałać - a ta wczorajsza chyba nie zadziałała

  62. # 62
    stoje_i_patrze | 2008-10-09 21:48 | IP: 62.121.80.*

    komentarz:

    http://www.capitalstool.com/forums/uploads/post-1762-1223581269.jpg

  63. # 63
    stoje_i_patrze | 2008-10-09 21:54 | IP: 62.121.80.*

    Panie Piotrze,
    w sprawie CDS i GM
    “CDS reaction on GM failure will be detonation of financial WMD”

  64. # 64
    bloxer | 2008-10-09 21:55 | IP: 90.156.109.*

    no to mamy -7% na DJ.
    Jest dzis ciekway artykuł w NYTimes :Taking Hard New Look at a Grenspan Legacy. Polecam
    http://www.nytimes.com/2008/10/09/business/economy/09greenspan.html?pagewanted=1&_r=1&hp

  65. # 65
    Joker | 2008-10-09 21:57 | IP: 80.55.50.*

    Przeklecie Jokera,
    “GM”
    http://tinyurl.com/4lu86x

  66. # 66
    andy | 2008-10-09 22:04 | IP: 83.30.68.*

    Co do G7 to będą mieli równo w porach po dzisiejszych spadkach i nieudanej psychologicznie grze z obniżką. Jak człowiek tonie to chwyta się brzytwy.

  67. # 67
    Hermes | 2008-10-09 22:59 | IP: 91.192.88.*

    Naprawde zastanawia mnie niefrasobliwosc w rozumowaniu wielu forumowiczów i wielu ekspertów (pseudoekspertów) z dziedziny makroekonomii. Traktowanie rynku kapitałowego, rynku derywatów jako czegos odrebnego od realnej sfery gospodarczej jest glebokim nieporozumieniem. Mam wrazenie, że Pan Piotr jako jedna z nielicznych osob dostrzega i dostrzegal zagrozenia zwiazane z nadmierna kreacja pustego pieniadza tylko z oczywistych powodow wprost nie moze wytlumaczyc zaleznosci miedzy sfera gospodarki realnej a sfera “gospodarki wirtualnej”. A zaleznosc jest prosta i na jej podstawie rozsadny inwestor potrafi ocenic zgrozenie i ryzyko gieldowe. Zależnosc jest taka, ze

    I Istnieje sobie gospodarka realna w sklad której wchodzi

    1 Sektor produkcyjny - on jako jedyny wypracowuje PKB
    2 Sektor handlowy i sektor usług - ja bym nazwal to sektorem posrednictwa, ktory w sumie niczego nie produkuje ale bardzi usprawnia obrot gospodarczy i zapewnia swego rodzaju rozrywkę.
    3 Sektor rolniczy ktory produkuje z jednej strony a z drugiej dostaje ogromne dotacje

    II Istnieje sobie sektor budzetowy w skład ktorego wchodzi :sluzba zdrowia, wojsko i szpitale, policja i szkolnictwo administracja centralna i lokalna. Sektor, który nic nie produkuje ale niezbedny jest w mniejszym lub wiekszym wymiarze dla funkcjonowania panstwa jako spojnej calosci. Moim zdaniem im mniej tego sektora tym lepiej dla gospodarki i jej rozwoju. Im mniej tym lepij bo ten sektor nic nie produe, zyje z wplywow z sektora produkcyjnego ale zapewnia potrzebe bezpieczenstwa, edukacji itd…Tu zapewne Pan Piotr sie nei zgodzi :)

    III Istnieje sektor finansowy w skład którego wchodzą Banki (banki zwykłe i banki inwestycyjne handlujace róznego rodzaju aktywami, kreujące pieniądz z rezerw czastkowych (dzwignia kredytowa to 1:10). i tzw instrumentow pochodnych Nic nie produkuja ale biora sobie w posiadanie pieniadz wyprodukowany w sektorze nr I.

    W tej chwili sytuacja jest taka. Sektor finansowy nr IIII nie produkujac absolutnie nic na podstawie tzw inzynierii finansowej z czastkowych wplywow sektora produkcyjnego nr I wykreował w ciagu dwóch tygodni 40% wiecej pieniadza niz było dotychczas w gospodarce USA i UE. Nie warto pisac do kogo i gdzie trafiła duza czesc tych środków gdzie i w jakich aktywach te srodki zostaja wstrzymane w formie tzw tezauryzacji i ile z tych srodkow trafi na rynek powodujac tzw efekt inflacyjny. Na pewno nic z tych srodkow nie trafi do konsumenta, ktory jest motorem realnej gospodarki i sektora produkcyjnego nr 1. Fakt faktem, że konsument, przedsiebiorca nie dostając absolutnie nic z tych srodków splacic będzie musiał 700 mld ( a moze i wiecej amerykanskiegoi dlugu ) i duzo wiecej dlugu w Europie. Przypominam, że 700 mld to 1/4 PKB w USA. W Europie zapewne jest podobnie albo jeszcze gorzej.

    Ile lat splacac bedziemy niefrasobliwosc sektora bankowego. To jest przeciez 1/4 PKB USA lub UE. Mam kolege ktory wzial kredyt we frankach szwajcarskich pod mieszkanie chociaz szczerze odradzałem mu taka inwestycje. On niestety nie kupi samochodu, nie pojedzie na wczasybo nie bedzie go na to stac.
    Teraz wiecie skad wzięły sie 50% straty na indeksach upadki firm turystycznych i lotniczh, zwolnienia w Toyocie, zastój w fabrykach Opla??? Wiecie dlaczego spadki na giełdach jednego dnia 5% nastepnego 5% itd. Inwestorzy naprawde znaja realia i wlasciwie wyceniaj ryzyko inwestycyjne. Nie jest powiedziane, że da sie uratowac plynnosc, że kolejnym kredytem mozna bedzi zlagodzic skutki recesji. Niezmienny pozostaje fakt taki, że to bedzia krotka i krwawa recesja albo dlugie i bolesne cierpienie wielu ludzi. I tu z Pan Piotr ma 100% racji.

  68. # 68
    Joker | 2008-10-09 23:02 | IP: 89.206.12.*

    http://tinyurl.com/Misiaczek

  69. # 69
    henryk | 2008-10-09 23:04 | IP: 87.207.195.*

    Rozwiązanie aktualnego kryzysu jest jedno, dodruk pieniędzy i inflacja. Jeśli będzie to zrobione szybko i z wyczuciem /co jest bardzo trudne/ może przynieść efekty, bez dopuszczenia do hiperinflacji.. Pieniądz musi zacząć parzyć ludzi i instytucje.Muszą od niego uciekać kupując różne dobra, na zapas , nawet Fordy. Zwłoka Paulsena w uruchomieniu programu ratunkowego już skutkuje paniką, a im będzie większa tym więcej $ trzeba bedzie dodrukować. Na razie ściągany jest $ z całego świata, co ma prawdopobnie duży udział w osłabieniu złotówki, ale to nie wystarczy. Widząc aktualne poczynania w najbliższych miesiącach w Stanach wydaje mi się prawdopodobny scenariusz z Polski 1989.
    Ktoś krzyknie” król jest nagi” i rezerwy dewizowe Stanów nie wystarczą na pół dnia.

  70. # 70
    Joker | 2008-10-09 23:07 | IP: 89.206.12.*

    http://tinyurl.com/cinkciarz

  71. # 71
    zezowaty Zorro | 2008-10-09 23:15 | IP: 83.5.162.*

    @ bodek
    Kto skontroluje kontrolerów? Kontrolerzy. Poszukaj na blogu audytorów.
    Wielka piątka sprawdza bilanse wielkich graczy tej zabawy i podpowiada im księgowe sztuki. Wiedza jest cenna, także nasi politycy pracują dla nich :)))
    Arthur Andersen nie splajtował na Enronie, tylko zmienił nazwę na Accenture. Ci sami ludzie, ci sami klienci. Nawet ogłoszeń nie musieli zmieniać, jedynie logo. Gładkie przejście. Taka jest przykra prawda. Zblatowani jak wódka z zakąską.

  72. # 72
    Tomasz Kurnal | 2008-10-09 23:24 | IP: 83.5.231.*

    Napisałem całą epistołę,a po kliknięciu “dodaj” pokazuje sie komuniklat chyba o wprowadzeniu słowa-klucza, co przecież zrobiłem. Jednak po powrocie na stronę tekst juz zniknął !
    Więc napiszę tylko konkluzję:
    Czy spodziewa się Pan niewypłacalności banków ? Powstania jakiegoś alternatywnego, centralnie sterowanego systemu kredytowo-depozytowego, czy może obrotu pieniądzem zamterializowanym, jako wsparcia niesprawnego systemu bankowego ? Jeżeli tak, to dlaczego w obliczu miedyznarodowego strachu tak słabo drożeje złoto ?
    Jednym słowem: jak właściwie Pana zdaniem ma wyglądać to załamanie gospodarki neoliberalnej ?

  73. # 73
    Krystiano | 2008-10-09 23:25 | IP: 79.189.20.*

    Witam,
    A co Pan powie na to:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Components_of_Asset_Side_of_the_Federal_Reserve_System_Balance_Sheet.gif
    other assets, other loans ?
    pompujemy, pompujemy?
    inflacja ? jaka inflacja…

    Pozdrawiam
    Krystiano

  74. # 74
    llukiz | 2008-10-09 23:45 | IP: 90.156.115.*

    jak długo nikt u nas stóp procentowych nie obniża, to nie ma się czego bać. Kredytobiorcy dostarczają wysokich spłat kredytów do banków i jest OK…

  75. # 75
    Slyv | 2008-10-10 0:17 | IP: 83.10.222.*

    Nie wiem czemu wszyscy tacy spokojni o nasz kraj. Tusk zakłada w budżecie PKB +4.8%, pozostali poiltycy mówią że Polska zniesie cały kryzys najlepiej ze wszystkich państw.
    Moim zdaniem to by było zbyt piękne. Obawiam się że niedługo kolejne kraje mogą znaleźć się w podobnej sytuacji jak Islandia i to pociągnie waluty krajów rozwijających się w dół. Czarny scenariusz jest taki że PLN osłabi się drastycznie, ludzie oczywiście nie będą w stanie spłacić kredytów we frankach, i domek z kart się zacznie sypać pomimo że gospodarka jest w tej chwili w dobrej kondycji. Oby tak się nie stało, ale wszystko jest w rękach globalnych walutowych spekulantów.
    I podst. pytanie do p. Piotra, które już ktoś wyżej zadał - czy przewalutować całe lub część oszczędności na Euro?

  76. # 76
    Slyv | 2008-10-10 0:21 | IP: 83.10.222.*

    I jeszcze jedno info sprzed paru godzin: “W czwartek po południu gwałtownie załamał się kurs forinta. Kurs OTP, największego węgierskiego banku, stracił 14 proc. Rząd zapowiedział zmiany w budżecie.”. Niestety Polak, Węgier dwa bratanki, zawsze nasza giełda/waluta i węgierska zachowywały się bardzo podobnie.

  77. # 77
    Mike | 2008-10-10 0:22 | IP: 78.88.56.*

    Zobaczyłem kilka miesięcy temu tą wielką (jeszcze potencjalną) formację podwójnego szczytu na SP500 i uwierzyłem że moze stać sie coś historycznego. Szkoda ze przykrego ale kiedyś opowiemy o tym wnukom, amoze uda sie nam na tym cos zarobic :)

  78. # 78
    anpe | 2008-10-10 0:23 | IP: 212.69.60.*

    Jesli prawda to przynajmnij wiadomo do kombinuja Chinczycy

    http://news.money.pl/artykul/pekin;nie;pomoze;pieniedzy;dla;usa;nie;bedzie,65,0,375617.html

  79. # 79
    kosiarz4 | 2008-10-10 1:58 | IP: 81.168.239.*

    Potwierdza się stara prawda o tym, że każda bańka kiedyś pęka.
    Rok temu nie wierzyłem w Pana przepowiednie i niestety byłem w błędzie.
    Trudno, nauka zawsze kosztuje……
    Mam nadzieję, że nie myli się Pan również co do prognoz dotyczących naszej gospodarki.
    Jeżeli cała ta zawierucha skończy się jedynie spowolnieniem, a nie recesją u nas, to będzie to najniższy wymiar kary za nieudolność naszych polityków i ekonomistów.
    Co do spadków na giełdzie w USA, to byłem pewien, że decyzja o cięciu stóp procentowych niewiele da z prostego powodu. Przecież rok temu mieliśmy bardzo podobną sytuację. Wtedy spore obniżkistóp nastąpiły w USA . Efekt był taki, że faktycznie giełdy mocno odbiły ale potem było niestety coraz gorzej. Po prostu drugi raz ludzie nie dali się na to nabrać.:)
    Odbicie i to bardzo silne na pewno nastąpi i to już niedługo ale z pewnością na jakąś trwałą poprawę będziemy musieli poczekać conajmniej do “drugiego dna”.
    Pozdrawiam.

  80. # 80
    lesec79 | 2008-10-10 5:35 | IP: 83.21.21.*

    Krakacz ze mnie wszystko co najgorsze to sie sprawdziło ze skutkiem jeszcze gorszym :(
    - załamanie w terminie 5-10 października ( tyle że to miał być dołek a wygląda , że chyba jeszcze nie - głupi jestem i siedze poza rynkiem prawie od roku co jest wręcz genialne na taką zwałe mimo tego straciłem 40% z tego co mialem w akcjach - więc i tak boli )
    - załamanie giełdy w Rosji - raz Gruzja, a dwa jednak ucieczka kapitału w związku z sytuacją światową
    - CDSy się chyba posypią - po tym fordzie dzisiejszym…

    Chyba dopada mnie zmęczenie i zniechęcenie do giełdy - od kilku dni wogóle nie sprawdzam rachunku bo juz i tak nic nie zrobie. Znajomi gracze pukali się w czoło , że od kilku miesięcy ,,trzymam kase na ROR-ze”, a teraz…

    Najgorsze jest to , że nie widac zupełnie odbicia - każda stabilizacja spadku to nawet nie jest zdechły kot…

    Wśród totalnej głupoty wypowiedzi polityków, dziennikarzy i speców wszelkiej maści znalazłem coś dobrego: http://januszjankowiak.bblog.pl/wpis,na;horyzoncie;5-6;chudych;lat,15148.html.

    Chyba pierwsza realna próba modelowania przyszłej sytuacji…

  81. # 81
    Joker | 2008-10-10 7:22 | IP: 89.206.12.*

    @Henryk
    Tak, tak, tak!!! Goraco popieram. P. Henryka na szefa FED.
    :)

  82. # 82
    Yayechny | 2008-10-10 8:08 | IP: 83.10.72.*

    lesec79 też pisze o braku już sił do obecnej sytuacji. Pozostaje jedynie nadzieja, że będzie nas coraz więcej i niedługo będziemy zaszczepieni na złe informacje. Jednak najgorsze jest to, że do tej pory wywróciła się tylko branża finansowa. Jak widać, do drugiego miejsca aspiruje branża samochodowa. Są jeszcze pozostałe branże. Podobne domino poleci lada chwila w Azji. Coś zaczyna się dziać u nas (OTP) - może zdażyć się spadek PEO, PKO o np. 20%; KGHM od dzisiaj produkuje ze stratą. Ale to nadal są tylko kolejne szczegóły. W drugim etapie nastąpi analogiczna utrata zaufania do USA - wszyscy z aktywami dolarowymi staną się jeszcze biedniejsi, a na rynkach może wtedy nastąpić jeszcze większe załamanie niż teraz. W dodatku, że względu na bardzo szybki obieg informacji, pieniądza, itp. w obecnych czasach, cała akcja może zająć bardzo krótki okres czasu (np. dwa tygodnie).
    Pocieszeniem jest to, że im więcej takich katastroficznych komentarzy o końcu świata, tym więcej nadziei na ich nie spełnienie.
    Pozdrawiam wszystkich

  83. # 83
    Joker | 2008-10-10 8:14 | IP: 89.206.12.*

    Wegry
    http://www.youtube.com/watch?v=kyFyAqLtHq8&feature=related

  84. # 84
    zezowaty Zorro | 2008-10-10 8:36 | IP: 83.5.158.*

    @ Hermes
    A ja sobie myślę, że właśnie to klasyczne rozróżnienie na trzy sfery, podział ról z bankiem centralnym itp. zostaje na naszych oczach zanegowany. FED już od miesięcy bierze aktywną rolę bankiera dla firm (III sfera) i twardo zapowiada, że będzie szedł dalej w tym kierunku, jeśli potrzeba. Kasy nie zabraknie, wydrukują sobie w bilansie (budżecie) kolejne biliony.
    Zanegowana zostanie w ogóle makroekonomiczna równowaga światowa, bo to, co sobie Hanky-Panky drukuje w blansie, to żadna sfera I nie udźwignie. Według stanu paniki to właśnie teraz nastepuje lawinowe delewarowanie aktywów i trochę potrwa. W tym czasie Hanky-Panky ratując system będzie wchodził do banków (nacjonalizacja), niedługo wejdzie pewnie w detal :) Ile to będzie kosztowało? Nikt nie wie, ale rynek uważa 700 mild za żarty. Chodzi więc o biliony w szafach z CDS itp. Te biliony w śmieciach w ten czy inny sposób zostaną wykupione, ale sfera I tego nie pociągnie.
    Jaki będzie scenariusz, nikt nie wie, bo jest pożar, ale dodawanie kolejnych bilionów nic nie da, bo one - jak tylko zacznie się normalny obieg pieniadza - wywołają hiperinflację, albo taki wzrost podatków, którego też nikt nie udźwignie. Więc co? Redukcja długów, albo nowy pieniądz, albo coś nowego. Innymi słowy nie da się klasycznie anihilować tych bilionów pochodnych, bez anihilacji sfery I, tyle to znaczy dla świata.
    Bardzo mądry jest komunikat Chin. “Chin nie stać na uczestnictwo w awanturach finansowych”. To nie znaczy, że mają w nosie swoje 2 biliony w amerykańskich papierach, znaczy że przygotowują się do poważnej rozmowy z dłużnikiem. Nie będą dalej finansować długu, więc kto to sfinansuje? Podwyżki podatków?

  85. # 85
    112233 | 2008-10-10 9:14 | IP: 90.156.118.*

    Panie Piotrze.To nie byla TA fala paniki, na razie jeszcze nie padl bank z depozytami milionow zwyklych ludzi, nie licze Islandii, wtedy dopiero bedzie TA. Chyba :)

  86. # 86
    ryszardgrabowiec | 2008-10-10 9:19 | IP: 83.238.166.*

    Lessec 79
    Masz klasyczny syndrom zniechęcenia, który wystepuje przy pomyłce w inwestowaniu na giełdzie. Przeżyłem to.
    Nie wierzyłeś mi kiedy pisałem o spadkach do połowy listopada , cóż nie musiałeś.
    Liczby Fibonacciego są fenomenalne, ale nia każdy je stosuje. Musi minąć 11 miesięcy by rynek się odwrócił - oczywiście wówczas w telewizji będzie głośno o nowym rynku byka. Kto posłucha tych podpowiedzi utonie. Noe budował swoją Arkę i wszyscy pukali sie w czoło…ale w końcu zaczęło padać. Będzie rajd Św. Mikołaja na przełomie roku - ostatnia okazja dla spóźnialskich. Nie słuchajcie popowiedzi w postaci jajeczek i koszyczku
    Przy Wig 31 500 chwilowe zatrzymanie spadku - odreagowanie i ostatania fala wydłużonej piątki do max. 26 500. Niemożliwe? A jak pisałem pół roku temu o historycznych wykresach Daxa, SP 500, Dow Jonsa to ktoś wierzył. Nawet moja żona nie wierzyła.
    Coż! Dziękuję nadzorcom giełdy za wprowadzenie kontraktów - nigdy nie zarabia sie tak szybko jak na spadkach.
    Proszę tylko nie obwiniać mnie i nam podobnych za te spadki.
    Zabronienie krótkiej sprzedaży w USA to gwóźdź do trumny . Kto ma teraz kupować?
    Gdyby nie ten pomysł krótcy zamykaliby swoje pozycje z zyskiem ( trzeba kupić długiego )wywołując popyt.
    Obserwujcie LOP - jesli będzie kapitulacja długich możemy zobaczyć korektę
    Panie Piotrze! To nie był ten dzień

  87. # 87
    Joker | 2008-10-10 9:21 | IP: 80.55.50.*

    dochodzi Rumunia
    http://www.youtube.com/watch?v=gKQS8lud7yc&feature=related

    ps
    Got gold?
    Got money in the bank?

  88. # 88
    zezowaty Zorro | 2008-10-10 9:27 | IP: 83.5.158.*

    Gdzie jest prof. Balcerowicz i jaki on ma plan, dla Polski, Europy, Henry Paulsona?

  89. # 89
    Joker | 2008-10-10 9:36 | IP: 80.55.50.*

    @stoje_i_patrze
    http://tinyurl.com/Skacz-Cinkciarz
    JUMP MONEYCHANGER, JUMP!!!!!!!!!!

  90. # 90
    Anonim | 2008-10-10 9:38 | IP: 79.162.45.*

    PRZYPOMINAM że w poniedziałek giełdy w us nieczynne (”święto kolumba”)

  91. # 91
    Joker | 2008-10-10 9:40 | IP: 80.55.50.*

    @ Z. Zorro
    Jest, jest.
    U mnie w piwnicy.
    Zalapie sie na Drzewko Sprawiedliwych

  92. # 92
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 9:41 | IP: 79.162.45.*

    Ten anonim to byłem ja :) zapomniałem dopisać danych.
    W kontekście UE/EUR do PLN to korporacjom się budżety rozlecą. W tym w Pl. Wiem bo sam robiłem taki z całkowicie innym przelicznikiem :)

  93. # 93
    piotrkuczynski | 2008-10-10 9:41 | IP: 91.198.245.*

    @ Anonim

    W poniedziałek w USA giełdy działają. Najbliższe święto kiedy nie działają to listopadowy Dzień Dziękczynienia

    http://www.nyse.com/about/newsevents/1176373643795.html?sa_campaign=/internal_ads/homepage/08262008holidays

  94. # 94
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 9:42 | IP: 79.162.45.*

    Faktycznie, mea culpa

  95. # 95
    ryszardgrabowiec | 2008-10-10 9:45 | IP: 83.238.166.*

    Nie chcę straszyć, ale jak sie okaże , że nasze OFE mają w portfelach zgniłe jaja?
    Panie Piotrze czy to możliwe?
    Jak ktoś chce zobaczyć zasięg spadków niech poprowadzi linię przez szczyty i równoległą do niej przez dołki na WIG 20.Ładny kanał
    Niemożliwe?
    UPPS!!!!!

  96. # 96
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 9:47 | IP: 79.162.45.*

    @zezowaty zorro
    Nie mogę się z Tobą zgodzić w sprawie Artura Andersena i Accenture. Ta druga faktycznie powstała z CZĘŚCI artura (consulting). Obecnie Accenture skupia się na IT/outsourcing. Wiem bo znimi współpracuję a poza tym byłem w innej firmie z wielkiej czwórki więc ta branża jest mi w miarę znana.
    W Polsce Andersen Consulting połączył się nie dawno z Delloite, część osób tam przeszła a część do E&Y.

  97. # 97
    piotrkuczynski | 2008-10-10 9:47 | IP: 91.198.245.*

    Uważam, że mało prawdopodne. Obligacje SP, do 40% w kacjach, w zagranicznych do 5%. Te 5% to jedyny problem

  98. # 98
    lesec79 | 2008-10-10 9:48 | IP: 83.21.45.*

    To nie wiem czy to syndrom zniechęcenia - po prostu zakładałem , że bede kupował teraz akcje a dotychczasowe straty odrobie. W tej chcwili zastanawiam sie co zrobić z gotówką bo to co się dzieje na kursie do dolara to już zakrwara na parodię. Nie mam ochoty kupować akcji , a tych co mam nie bede sprzedawał bo to bez sensu. Po prostu doszło do mnie , że dotychczasowych strat nie odrobie i nie mam pomysłu co dalej - dotychczasowe założenia są obecnie samobójstwem.

    P.S
    Wkurzają mnie analitycy co mówili o okazjach ze 2-3 dni temu…

  99. # 99
    Wojtek | 2008-10-10 9:56 | IP: 83.30.217.*

    Panie Piotrze dzisiejsza sesja ma szansę spełnić warunki sesji odwrotu, ale warunek jest jeden, pod żadnym pozorem banki centralne nie mogą dzisiaj interweniować rynek musi się sam podnieś z upadku. Podobne warunki były w środę rynki miały szansę same doprowadzić do odbicia. Niestety zostało to zaprzepaszczone przez nieodpowiedzialną decyzje banków centralnych o obniżkach stóp procentowych.

  100. # 100
    Joker | 2008-10-10 9:59 | IP: 80.55.50.*

    @lesec79
    odrobisz, odrobisz.
    Tylko kupuj zloto lub srebro szybko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    http://www.bullionvault.com/
    http://www.goldmoney.com
    Bank Ci padnie i nie odrobisz.
    To juz koniec!
    Finito!
    The End!
    Pamietaj moje slowa Wig 20=400pkt=10gr zlota
    Dzis Wig 20=50gr Zlota
    Nie mysl w wartosciach nominalnych a wartosciach realnych. To podstawowy blad kazdego investora. Juz o tym pisalem

  101. # 101
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 10:03 | IP: 79.162.45.*

    @zezowaty zorro.
    Hanky Panky ma mało czasu na przejęcie banków bo moment wybory a zdanie prezydentury chyba w styczniu 2009.
    Pytanie za sto punktów czy jak wygra Obama albo Mccain to czy zostawią Paulsona na miejscu? Wg mnie nie.
    Paulson ma mało czasu, musi działać szybko co zresztą forsuje.

  102. # 102
    _SG_ | 2008-10-10 10:06 | IP: 77.115.146.*

    Panic, panic and once more panic!!!!
    Wig 20 już 2 000; S&P na 900 a polscy politycy mówią że nic się nie dzieje. czym to jest spowodowane?? Wczoraj przeszukując biblioteke uniwersytetu ekonomicznego zastanawiałem się jak bardzo jest ta wiedza zdezaktualizowana, a duża część ekspertów polityków jeszcze na niej bazuje. Nie napiasano o tym książki, nie mówi się o tym na wykładach bo…. musi minąć jeszcze z pięć lat(optymistycznie) aby to weszło do “programu nauczenia”
    wtedy powiedzą nam że był kryzys.
    Odnośnie euro jakoś też nie widzą tego o czym mówił pan Piotr że ten rok będzie egzaminem dla Euro. I deklarują wspólną walutę w 2012 jeżeli chcą tym uspokoić obywateli to dobrze. Pytanie jakie są ich prawdziwe intencje i jak się mają do rzeczywistości, jak w 2012 będzie wyglądała strefa euro i …( dopiero wtedy będziemy odczuwać jej korzyści i minusu)
    Chciałbym zapytać o państwa opinie na temat polskiego rynku nieruchomości ( jakoś dużo się o tym dziś mówi, a jak już w radiu można o tych problemach usłyszeć….)
    Gorąco pozdrawiam nie mogę doczekać się Państwa opini :-))

  103. # 103
    ryszardgrabowiec | 2008-10-10 10:11 | IP: 83.238.166.*

    Do Lessec 79
    Po co ich słuchasz?
    Czytaj Pana Piotra!!!!!!!!
    Zbieraj kasę przez najbliższe 3 lata, bo po okresie Armagedonu przyjdzie okazja jedyna na pokolenie kupna akcji po cenach jeszcze dzisiej niewyobrażalnch
    To będzie moment zarobienia na prywatny fundusz emerytalny.
    Nie wiem gdzie to słyszałem …,, to nie jest tak,że eksperci mylą się czasami , oni mylą się notorycznie”…
    Oczywiście nie dotyczy to Pana Piotra
    Panie Piotrze właśnie o tym myślałem

  104. # 104
    lesec79 | 2008-10-10 10:22 | IP: 83.21.45.*

    Własnie że nie odrobie WIG20 leci poniżej 2000 ptk - co z tego , że może będzie teraz nawet większe odbicie jak do poziomów sprzed roku nie wrócimy baaaaaaaaardzo długo? Nawet odbice 20% nie przekonuje mnie do wchodzenia na rynek jak zaraz potem znowu bedzie zwała. Łapanie dołka i górki zresztą w praktyce raczej sie mi nie uda ( na rynku bessy ) i z tego sobie trzeba zdawać sprawę. Irytujace jest gadanie , że można to zrobić bo jest analiza techniczna.

  105. # 105
    _dorota | 2008-10-10 10:33 | IP: 83.22.240.*

    @ lesec79
    Opinia, że “niebawem odbicie, a potem długa i mocna zwała” jest już tak powszechna, że można spokojnie o niej zapomnieć. Jeżeli nie wyprzedasz sie w dołku na fali zniechęcenia, to strata jest czysto wirtualna.

  106. # 106
    Jerzy Krajewski | 2008-10-10 10:51 | IP: 83.6.215.*

    Globalny krach keynesizmu

    Prawo podaży i popytu przypomniało o sobie i nic nie jest w stanie przeszkodzić mu w zaprowadzeniu stanu równowagi w globalnej gospodarce. Trudno oszacować, ile warta jest nadprodukcja domów i mieszkań w USA i Europie Zachodniej, ale być może chodzi o 100-200 bilionów dolarów. Nikt na świecie nie ma takich pieniędzy, by ratować banki, w których bilansach ukryta jest ta kwota.

    Prawdziwy kapitalizm oparty na realnym, kruszcowym pieniądzu od kilkudziesięciu lat jest pogrzebany i nie zmartwychwstanie. Zapomnijmy o nim.

    Na powrót do starych, dobrych zasad nie pozwolą zaciągnięte przez rządy długi ani zasady demokratycznego wyłaniania rządów. Po prostu, obywatele nie pozwolą na zmartwychwstanie kapitalizmu.

    Trzeba zastanowić się, co zrobić z tym bałaganem teraz.

    Uważam, że w skali globalnej mamy do czynienia z nadprodukcją. Jej potencjał skupiony jest głównie w Chinach. Gdy Amerykanie przestaną kupować, Chiny i cały Daleki Wschód będą kolejnymi ofiarami krachu keynesizmu.

    Nadprodukcją są też miliony domów i mieszkań zbudowanych w USA i Europie Zachodniej za wirtualne pieniądze z papierów wartościowych, które okazały się bezwartościowe. To nawet nie były papierowe banknoty, tylko nierealne twory specjalistów od instrumentów pochodnych.

    Piotr Kuczyński, analityk firmy Xelion, twierdzi, że te derywaty są warte kilkaset bilionów dolarów.

    Trudno oszacować, ile warta jest nadprodukcja domów i mieszakań w USA i Europie Zachodniej , ale być może chodzi o 100-200 bilionów dolarów. Nikt na świecie nie ma takich pieniędzy, by ratować banki, w których bilansach ukryta jest ta kwota.

    Krach będzie więc potężny. Głębszy niż ten w latach 30. XX wieku.

    Firmy na całym świecie będą padały jak much. Znacznie wzrośnie bezrobocie.

    W USA niedługo padnie przemysł motoryzacyjny, budowlany i materiałów budowlanych. Następnie w kłopoty wpadną ich dostawcy - przemysł chemiczny, elektromaszynowy, drzewny. Gdy bezrobocie dojdzie do 15 procent, zawalą się usługi. Ludzie nie będą mieli pieniędzy, by chodzić do drogich restauracji, salonów fryzjerskich i centrów rozrywkowych. Pracę straci wielu prawników, pośredników kredytowych, doradców finansowych, dziennikarzy, grafików, artystów…

    Te naturalne trendy ekonomiczne są tak potężne, że nikt nie jest w stanie się im przeciwstawić. To jest wielki żywioł, jak tsunami. Prawo podaży i popytu przypomniało o sobie i nikt na świecie nie jest w stanie przeszkodzić mu w zaprowadzeniu stanu równowagi w globalnej gospodarce.

    Rządy wielkich mocarstw mogą się trudzić i kombinować, ale są za słabe, by przeciwstawić się siłom natury gospodarki.

    Pewnie będą dalej nacjonalizowały na koszt przyszłych pokoleń. Na tym etapie rozwoju światowej gospodarki po prostu nie ma innego wyjścia.

    Prywatne podmioty gospodarcze nie są w stanie same wiele zrobić. Zamarcie rynku międzybankowego w USA i Zachodniej Europie pokazuje, że prywatne banki są sparaliżowane strachem. W wielu przypadkach ich aktywa są większe niż PKB państw, na których terenie mają swoje siedziby.

    Należy spodziewać się więc dalszej nacjonalizacji banków i dużych przedsiębiorstw produkcyjnych oraz wzrostu protekcjonizmu poszczególnych państw.

    Stan równowagi światowa gospodarka osiągnie na znacznie niższym poziomie produktu. W kilka lat może on spaść o 10, może 20 procent, a może więcej.

    Trudno teraz określić, na jakim poziomie prawo podaży i popytu znajdzie globalny stan równowagi.

    W USA grozi kryzys podobny do argentyńskiego, gdy ludzie rozbijali banki, by mieć choć trochę pieniędzy na przeżycie. Mogą dziać się tam dantejskie sceny w miastach.

    Nasze państwo też jest zadłużone po uszy. Sporo ludzi nadal mieszka jednak na wsi, gdzie łatwiej przeżyć.

    Polska jest częścią w miarę stabilnego organizmu gospodarczego, jakim jest Unia Europejska. Nie prowadzi wojny gospodarczej z Niemcami. Nie ma granic celnych między naszym państwem a ważnymi rynkami, na które eksportujemy produkowane w naszym kraju towary.

    UE w najbliższych latach najprawdopodobniej zwiększy protekcjonizm, który będzie chronił nasz biznes przed konkurencją z Azji.

    Mamy tanią siłę roboczą, więc kapitał, który będzie chciał ominąć unijne bariery celne i administracyjne, będzie wędrował do nas.

    Ciągle mamy też instrument, który pozwala interweniować na rynku pieniężnym - własną walutę, którą można w razie potrzeby administracyjnie zdewaluować, czy manewrować stopami procentowymi.

    Zagraniczny kapitał nie obawia się, tak jak w latach 30. XX wieku, że jesteśmy państwem tymczasowym , które może być zniszczone podczas kolejnej wojny.

    Wydaje się więc, że wielki kryzys początku XXI wieku, który jest nieuchronny, nasz kraj przeżyje łagodniej niż inne państwa Zachodu i Wschodu.

    Moje rady dla polskiego rządu: zachować złotego i oszczędzać - ciąć wydatki, np. wycofać się z organizowania Euro 2012 i wielkiego planu budowy autostrad, co jest sztandarowym pomysłem keynesizmu, który ideologicznie właśnie zbankrutował. Nadal będziemy jednak funkcjonowali zgodnie z jego regułami.

    Jerzy Krajewski

  107. # 107
    ryszardgrabowiec | 2008-10-10 10:55 | IP: 83.238.166.*

    Do lessec 79
    Gdzie napisałem, że proponuję Ci wchodzenie na rynek?

  108. # 108
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 10:57 | IP: 79.162.45.*

    Gdzieś czytałem (w natłoku niusów) że ludzie więcej potracili po 1929 bo “łapali dołek” niż w czasie samego spadku.
    Jak to gdzieś znadję to podeślę.

    @_SG_
    Od mniej więcej roku piszę że korekta do 5000-5700 w wawie jest dla mnie pewna (dwa warunki wymienione chyba w poprzednim wpisie Pana Piotra).

    Tu masz coś na czasie;)
    http://www.tinyurl.pl/?alBw6d7R

    i trochę humoru lokalnego:
    http://www.tinyurl.pl/?2HIdetzg

    Ogólnie to ta sama wybiórcza trąbiła o ciągle rosnących cenach mieszkań, materiałów, orobociny itd. Niestety większość mediów w Polsce (te znam najlepiej) są szmatławe. Masa artów sponsorowanych. To samo dzieje się z Forbes. Tam w dziale nieruchomości (głównie dodatki) zawsze piszą że to dobra inwestycja. Nigdy nie napisali aby “shortować mieszkania”. Nigdy. To tylko pokazuje jacy są u nas najczęściej analitycy (ale i tacy są na zachodzie) - ponieważ żyją z danej branży to zawsze powiedzą że są dobre perspektywy dla ich branży (doradcy nieruchomości itd). Dla mnie dobry analityk to taki który powie że np. nie kupuj teraz, czekaj rok dwa, tylko że agent na tym straci bo przecież nie ma prowizji. Takich ludzi jak na lekarstwo, stąd mój wielki szacunek do prowadzącego ten blog.

    UWaga na koniec do każdego piszącego przez przeglądarkę. Wielokrotnie człowiek napisze coś dłuższego a niestety przeglądarka/internet się wyłoży. Znam to zdenerwowanie jak to się stanie. Polecam zawsze więc najpierw zaznaczyć cały tekst w oknie (ctrl+a) a następnie skopiować go do pamięci podręcznej (ctrl+c). W razie problemów jest zawsze ctrl+v który wkleja ostatni tekst. Żeby było śmieszniej to właśnie tak mi się stało hahaha

  109. # 109
    Joker | 2008-10-10 10:57 | IP: 80.55.50.*

    @ryszardgrabowiec
    Zgadzam sie.
    Logicznie- trzymanie gotowki to najlesze rozwiazanie. No, ktos kto nie zalozy w Swoim modelu hiperinflacji to SZALENIEC
    pzdr

  110. # 110
    Joker | 2008-10-10 11:11 | IP: 80.55.50.*

    PKO BP daje 10,5%
    To sie zacznie paniczne wyplacanie z bankow komercyjnych.
    Ciekawa decyzja?
    Co za tym stoi?

  111. # 111
    stały_czytelnik | 2008-10-10 11:14 | IP: 80.53.215.*

    @ _SG_

    W biurach nieruchomości stagnacja.
    Za chwilę zacznie się sprzedaż gruntów kupionych na górce przez deweloperów np. hiszpańskich.
    Może mieszkanko w Reykjawiku? :)))
    http://habil.is/lix/jalta?MatGroupTemp=106034&Devo&english&

  112. # 112
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 11:53 | IP: 91.94.82.*

    Dowcip jaki dostałem od kumpla. Mnie bardzo rozśmieszył:

    “Back to basics !

    Just think that if you had purchased $1,000.00 of AIG stock one year ago,
    it would now be worth $56.91. With Washington Mutual, you would have
    $120.36 left of the original $1,000.00 With ‘Fannie Mae’ (FNM), you would
    have $11.34 left. If you had purchased $1,000.00 of Lehman Bros one year
    ago it would now be almost worthless: less than $0.86. If you had
    purchased RH Donelley, you would have $45.69 left.

    But, if you had purchased $1,000.00 worth of beer one year ago, drank all
    the beer, then turned in the cans for the aluminum recycling refund you
    would have $214.00.

    Based on the above, the best current investment advice is to drink heavily
    and recycle.”

  113. # 113
    Wojtek | 2008-10-10 12:02 | IP: 83.30.217.*

    Panie Piotrze na to już się nie da patrzeć proponuje zawieść notowania na godzinę.

  114. # 114
    _SG_ | 2008-10-10 12:21 | IP: 77.115.146.*

    @ stały czytelnik, stoje_i_patrze
    dziękuje za ciekawe informacje i linki
    @ Joker
    PKO BP daje 10.5% na 18 miesięcy rocznie 7% żenada , natomiast noredea daje realnie 10% “tylko ” musisz kupić kilka Produktów a 10% dotyczy astronomicznej kwoty do 10tys zł następna żenada Najlepiej chyba wygląda lokata w ING rzeczywiste 8%

  115. # 115
    Hermes | 2008-10-10 12:27 | IP: 91.192.88.*

    A moze RPP ma racje zwlekajac jeszcze z obnizka stóp procentowych? Moze za rok przyjdzie taki czas, że trzeba bedzie podniesc popyt wewnętrzbny. A jak kryzys przeciagnie sie kilka lat to musza miec zapas zeby moc z czego obnizac? A moze wlasnie dzieki temu kryzysowi dzieki temu ze mamy jednak zdrowy sektor bankowy dzwigniemy przynajmniej kilka polskich firm kiedy wszedzie dookoloa pojawi sie pustka inwestycyjna? Co do Chin oni zalezni byli i sa zalezni jeszcze od konsumpcji z USA ale maja potencjal na ogromny popyt wewnetrzny. Maja teraz niepowtarzalna szanse na odwrocenie swiatowego status quo.

  116. # 116
    _dorota | 2008-10-10 12:28 | IP: 83.22.240.*

    Czy nie zaczyna Panów nudzić obecna sytacja na giełdach? Ile może trwać panika z kilkuprocentowymi spadkami indeksów dzień w dzień??? Niech ktoś wreszcie skróci te męki i dobije. 50% jednodniowych spadków i bedzie można zacząć sprzątać :)

  117. # 117
    _SG_ | 2008-10-10 12:40 | IP: 77.115.146.*

    @ dorota
    Spadki, spadki, spadki, na mikołaja + 10% a potem dalej spadki
    ps sama Pani chciała :-))

  118. # 118
    Arturo | 2008-10-10 12:41 | IP: 83.7.66.*

    Obecna panika na giełdach nie miała nigdy miejsca w historii!!! Nawet podczas krachu 1929 DJ szybko odrobił większość strat i dopiero później zaczął jechać w dół do 43 pkt. W 1987 roku w przeciągu dwóch tygodni S&P spadł chyba o 22% - obecnie już o 25%. Co zatem robić? Peniw każdy posiadacz akcji zadaje sobie to pytanie. Jescze w środę widziałem koniec bessy, dzisiaj już widzę 1700 pkt na WIG20 (długoterminowa linia trendu). Ktoś tu pisał o liczbach Fibonacciego - maksymalny spadek na WIG20 to 1885 pkt!!!! Miejmy nadzieję, że tym razem technika również zadziała!

  119. # 119
    Arturo | 2008-10-10 12:44 | IP: 83.7.66.*

    A i jeszce jedno. Byłoby idealnie, gdyby Fibonacci :zgrał się” z linią trendu , tzn. teraz silne odbicie i za kilka miesięcy, jak linia podejdzie wyżej, zjazd do wspomnianych 1885 pkt.

  120. # 120
    stały_czytelnik | 2008-10-10 12:46 | IP: 80.53.215.*

    @ Hermes pisze:
    “Co do Chin (…) Maja teraz niepowtarzalna szanse na odwrocenie swiatowego status quo”.

    Ile Chiny mają głowic jądrowych, a ile ma USA?

  121. # 121
    _SG_ | 2008-10-10 12:55 | IP: 77.115.146.*

    Jak szanowni państwo uważacie będzie -10% na otwarciu w USA??a może trochę więcej??

  122. # 122
    Wojtek | 2008-10-10 13:19 | IP: 83.30.217.*

    Gdyby na otwarciu w USA było -10% to w ciemno otwieram 1 longa na WIG20

  123. # 123
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 14:19 | IP: 91.94.82.*

    _SG_
    Nie wiem skąd wziąłeś 8% w ING
    http://www3.ingbank.pl/u235/navi/31245

    Poza tym najlepsze oprocentowanie lokat ma fortis, potem AIG bank polski ale do tych dwóhc nie włoże nawet złotówki (zgadnij czemu). Trzeci w kolejce jest Getin bank. Na rok daje 7,50% ale jak wypłacisz kasę to tracisz odsetki. Na dwa lata daje 8,5%.
    Ja założyłem lokatę na rok, wczoraj , oczywiście poniżej limitu 22.500 EUR. Taka dywersyfikacja kasy.

  124. # 124
    _SG_ | 2008-10-10 14:24 | IP: 77.115.146.*

    Pozdrawiam panie Wojtku
    grał wziąbym S po

    “_SG_ | 2008-10-08 11:27 | IP: 77.113.96.*
    …………..
    Go short!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ”

    I niezależnie od tego co się wydarzy w stanach osobiście jeszcz bym ją potrzymał
    Gorąco Pozdrawiam

    P.S.Gościu ma niesamowity talent i do tego ta muzyka. polecam

    http://pl.youtube.com/watch?v=http://pl.youtube.com/watch?v=0n8Nv1P72O0

  125. # 125
    _SG_ | 2008-10-10 14:26 | IP: 77.115.146.*

    W20 był około 2100

  126. # 126
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 15:04 | IP: 79.162.10.*

    generalnie onetu nie czytam ale to polecam:
    http://wiadomosci.onet.pl/1841436,441,item.html

    odwieczne pytanie, ale kto będzie kontrolował kontrolujących :)

  127. # 127
    Piotr Leszczyński | 2008-10-10 15:09 | IP: 83.143.40.*

    @Piotr Kuczynski
    Z tego co Pan mówił to raczej wynikało V+L.
    Że będzie powstrzymanie tego co jest teraz i dopiero po jakimś czasie naprawde gigantyczny spadek.

    Czyli teraz Pan sądzi, że już mamy ten gigantyczny kryzys?

  128. # 128
    SkaVege | 2008-10-10 15:14 | IP: 83.27.52.*

    Po takiej masakrze w piątek, co może nas czekać w poniedziałek?! to w przyszłym roku te 1600 pkt. ma być, tak? a potem lepiej? a może lepiej już było i jesteśmy jak Japończycy przed laty: świadkami spadku, po którym już nigdy nie dojdziemy do wcześniejszego poziomu?
    Diadja, kak żit? ;)

  129. # 129
    zezowaty Zorro | 2008-10-10 15:19 | IP: 83.5.159.*

    @stały_czytelnik
    A czy trzeba rakiet do wojny ekonomicznej? Nie trzeba, będzie taniej nic nie robić. CN jest największym wierzycielem US i tego nie zmieni żadna armia. Jeden dzień i z giełdy znika 1 bilion dolarów. Wiesz ile za to można kupić? 10 superlotniskowców atomowych z wyposażeniem. Tylko że ich utrzymanie kosztuje….

  130. # 130
    _SG_ | 2008-10-10 15:22 | IP: 77.115.146.*

    @ stoje_i_patrzę
    Lokata ING 8% Była reklamowana w telewizji
    http://media.ingbank.pl/PressOffice/PressRelease.105500.po?changeLocale=PL
    Ale została wycofana 24 wrzesień
    Najmocniej przepraszam za nieaktualne dane (nie sprawdziłem ;(
    dziękuje za czyjność a na 8.5% w AIG czy też 8.1% w Fortisie też bym się nie skusił więc napisałem o tym (nieaktualnym ) 8% w ING
    Gorąco Pozdrawiam

  131. # 131
    _SG_ | 2008-10-10 15:27 | IP: 77.115.146.*

    @ Wojtek chyba nie będziesz miał okazji na zakupy ani L ani S bo właśnie zawiesili kontrakty na w20

  132. # 132
    Samobójca | 2008-10-10 15:27 | IP: 212.182.49.*

    Co sie dzieje???? WIG20 1870?????

  133. # 133
    _SG_ | 2008-10-10 15:35 | IP: 77.115.146.*

    Ale się dzieje na parkiecie
    I jeszcz odnnośnie lokat GETIN daje 9% Czyżby miał problemy z płynnością ma dzisiejszy kurs -17% i zlecenia PKC czyżby pierwsza ofiara w polsce

  134. # 134
    Wojtek | 2008-10-10 15:35 | IP: 83.30.217.*

    Panie Piotrze jak Pan uważa czy Przewodniczący sesji odwiesi dzisiaj widełki. Jak tak dalej pójdzie to skończymy poniżej 1900 punktów.

  135. # 135
    lesec79 | 2008-10-10 16:07 | IP: 83.21.45.*

    Jasna cholera - powinienem dostać tytuł WRONYroku - czułem że tak będzie od samego rana dziś…

    Mała osobista retrospekcja:
    Ja nie narzekam - czekałem z gotówką na ten okres , ale byłbym szalony jakbym teraz kupował. Mimo tego wiem , że nawet te stosunkowo niewielke zaangażowanie w akcje to jest moja największa kwotowa wtopa w życiu - jednak było gorzej…

    W 2001 na lewarze po hossie internetowej jako student straciłem ,,tylko” 2 tys z 5 tys w jeden dzień, a miałem 21 lat( lewar 300% 20 tys w jedną spółkę i -10% na otwarciu - jak cała giełda ). Dla porównania 14 letni Polonez kosztował okolo 2 tys. Wiem też, że wielu wyleczy się z giełdy na bardzooo długo bo teraz świeci im żarówka - MOGE STRACIĆ WSZYSTKO - to jest najgorszy doradca.
    Pamiętam , że miałem takiego doła , że nie mogłem wyjść z niego przez 1-2 miesiące. Potem oczywiście chciałem się odkuć, ale całe szczęście że wyszedłem na zero. Nigdy potem nie włóżyłem całej kasy w akcje i dziś uważam to za najświetszą ( nigdy nie złamaną ) zasadę jakiej sie wtedy nauczyłem.

    Zobaczymy może dziś jest przesilenie, ale mało w to wierze…

  136. # 136
    ryszardgrabowiec | 2008-10-10 16:15 | IP: 83.238.166.*

    Dzień odwrotu?
    Indeks dotknął dolnego ograniczenia kanału spadkowego, o którym pisałem rano.
    Olbrzymi obrót, dolne cienie na każdej spółce, wyprzedane wskaźniki.
    Mamy chwilę wytchnienia.
    Amerykanie jak zwykle wysterowali cały świat i zakończą na plusach.

  137. # 137
    zezowaty Zorro | 2008-10-10 16:16 | IP: 83.5.159.*

    Na prawą stronę (propozycja niepewna) Nowy porządek świata

  138. # 138
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 16:44 | IP: 79.162.20.*

    dobre:
    *Berlusconi says idea to suspend all markets discussed

    hahaha

  139. # 139
    drobny_inwestor | 2008-10-10 17:28 | IP: 89.76.163.*

    Witam
    Mam pytanie: mam pieniądze w banku (mbank), czy w razie upadku banku odzyskam wszystkie pieniadze? 70% udziałów BRE Banku ma Commerzbank. Ja już sie nawet boję trzymać gotowkę w banku, nie mowiąc o funduszach akcji, gdzie jestem 40% w plecy.
    Zdaje się, że jedyne bezpieczne pieniądze to wydane pieniądze, bo tych już nikt mi nie odbierze.

  140. # 140
    Wojtek | 2008-10-10 17:41 | IP: 83.30.217.*

    Panie Piotrze jestem przepraszam za wyrażenie wściekły na KDPW za że podniósł depozyt zabezpieczający oraz nie zgodził się na rozszerzenie widełek na kontraktach. Zwlokłem się dzisiaj z parkietu, robię się za stary na takie emocje
    Pozdrawiam Pana!

  141. # 141
    100% TORO | 2008-10-10 17:47 | IP: 130.138.227.*

    The best heard statement post Lehman, Merrill and AIG……

    ” There are two sides to a Balance Sheet.- Left & the Right ( Liabilities
    and Assets respectively)
    on the Left side there is nothing right.. and on the right side there is
    nothing left ”

    Przy wpisie pojawiło się słowo-klucz … ‘banki” Buahahahahahaha

  142. # 142
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 17:54 | IP: 79.163.58.*

    islandia na sprzedaż na ebayu:
    http://cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=320308801162

  143. # 143
    Staworek | 2008-10-10 18:52 | IP: 77.253.92.*

    Co do lokat, to zdaje się,że DNBNord daje 10,6% (dawny BISE)

  144. # 144
    Wojtek | 2008-10-10 19:01 | IP: 83.30.217.*

    @_SG_
    Jednak kupiłem jednego longa, ale wściekłem się okropnie bo TKO chodził w okolicach 1940 a ja kupiłem dopiero po 1995 sprzedałem po 2016. Ale nadal jestem wściekły na KDPW.

  145. # 145
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 19:42 | IP: 62.121.80.*

    @_SG_
    >Ale się dzieje na parkiecie
    >I jeszcz odnnośnie lokat GETIN daje 9% Czyżby miał problemy z płynnością ma dzisiejszy kurs >-17% i zlecenia PKC czyżby pierwsza ofiara w polsce

    1. 9% to oprocentowanie w skali roku. Zatem w 4 miesiące (bo na taką lokatę dają 9% rocznie) otrzymasz odpowiednio mniej.

    2. Była plotka na mieście że nie można wypłacić z Getin Banku więcej kasy jak 7000 z bankomatu. Niesamowita jest siła takich plotek. Nie ma żadnych ograniczeń w wypłacie.

    3. Zwróć uwagę, że na giełdzie notowany jest Getin Holding SA w skład którego wchodzi wiele marek. Lista tutaj:
    http://www.getin.pl/index.php?level=sp&id=3&menu=2
    Widać tu takie modne marki jak Noble Bank, Dom Bank i wielu innych

    4. Plotka dotyczyła chyba Getin banku bo oto a stronie jest komunikat:
    http://www.getin.pl/index.php?&level=pnews&&id=162

    5. W gazie prawnej z przed paru dni była tabelka kto ile ma depozytów i kredytów. Stan na czerwiec 2008:
    http://www.tinyurl.pl/?lTG2jxiD
    (po lewej stronie w obrazku)

    Swoją drogą to czy któryś z banków przypadkiem nie podał wcześniej wyników niż musiał (chyba BRE)???

  146. # 146
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 19:51 | IP: 62.121.80.*

    Odnośnie Getin Bank - ta promocja na 9% w skali roku na 4 miesiące jest od dzisiaj

  147. # 147
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 19:55 | IP: 62.121.80.*

    @Staworek

    i stąd się właśnie robią plotki - nikt ich nie sprawdzi tylko puszcza dalej.
    Nie ma takiej lokaty na DNBnord:
    http://www.bise.pl/pl/oprocentowanie-/oprocentowanie-depozytow/

    Wpisałem również w google podaną przez Ciebie kwotę i ani jednego trafienia.

    Proszę wszystkich o podawanie prawdziwych, sprawdzonych informacji.

  148. # 148
    _SG_ | 2008-10-10 20:01 | IP: 77.112.190.*

    Kto orientuje się co dzieje się z Getin Bank w nowych wiadomościach zobaczyłem że podnosi oprocentowanie do 9% popatrzyłem na kurs - 17% i zlecenia PKC Kto ma jakieś informacje dotyczące tej spółki?? czy to chwilowa panika?? Osobiście zastanawiam się czy Getin nie finansuje LCkorp ?? czy wiadomo może o jakichś fundamentalnych problemach tego banku - są jakieś przecieki??
    Gorąco pozdrawiam

  149. # 149
    _SG_ | 2008-10-10 20:06 | IP: 77.112.190.*

    @ szeyf
    Jeżeli będzie nadal taka zawierucha (chcialo by sie powiedzieć ) na dzikim zachodzie to patrząc po ilości wpisów chyba szybko dobijemy 1k wpisów więc
    Gratuluje bo blog i blogowicze są fantastyczni :-))

  150. # 150
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 20:21 | IP: 62.121.80.*

    _SG_
    sprawdź indeks branżowy dla banków:
    http://stooq.pl/q/i/?s=f_ban&o=4

    BRE - -10.56%
    MILLENNIUM -10.99%
    NOBLEBANK -11.32%
    BZWBK -11.43%
    GETIN -12.05%
    BANKBPH - -17.46%
    FORTISPL - -21.43%

  151. # 151
    Wojtek | 2008-10-10 20:29 | IP: 83.30.217.*

    Panie Piotrze inwestorzy grający na zwyżkę akcji w USA tym razem nie mogą czekać do ostatniej godziny jeśli chcą dzisiejszą sesje zakończyć pozytywnie muszą znacznie zredukować obecne spadki jeśli tak się nie stanie to może sesja zakończyć się katastrofą.

  152. # 152
    piotrkuczynski | 2008-10-10 20:35 | IP: 212.76.37.*

    Wydaje mi się, że jest wręcz nieprawdopodobne, żeby rząd USA (tak rząd, a nie sam rynek) dopuścił do dużej przeceny. Wystarczy przecież doprowadzić na giełdach amerykańskich do poważnego zwrotu, żeby cały świat ruszył za indeksami amerykańskimi, co na pewien czas mogłoby rynki uspokoić. Cóż, zobaczymy…

  153. # 153
    piotrkuczynski | 2008-10-10 20:38 | IP: 212.76.37.*

    @ drobny_inwestor

    Jeśli ma Pan mniej niż 50.000 euro to nic Panu nie grozi. Naprawdę nie ma co się bać o lokaty czy depozyty.

  154. # 154
    _SG_ | 2008-10-10 20:41 | IP: 77.112.190.*

    @staworek
    * - 10,46% - oprocentowanie w skali roku lokaty 3-miesięcznej, obowiązuje do dnia 30.09.2008 r.
    a poza tym to jest lokata+fundusz(e) (50-50)
    niestety nie znalazłem aktualnego oprocentowania części lokacyjnej jeżeli będzie takie jak zwykła lokata w DBNord to trochę rozczarowuje
    Kto zna jeszcze jakieś fajne lokaty??

  155. # 155
    Wojtek | 2008-10-10 20:48 | IP: 83.30.217.*

    Panie Piotrze idealnie by było, gdyby w nadchodzącym tygodniu na wykresie WIG20 powstała wyspa odwrotu.
    Pozdrawiam Pana!

  156. # 156
    piotrkuczynski | 2008-10-10 20:55 | IP: 212.76.37.*

    Na razie na WIG jest młot, a na WIG20 prawie młot. Też nieźle.

  157. # 157
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 21:09 | IP: 62.121.80.*

    @_SG_
    W sprawie
    ——–
    Kto orientuje się co dzieje się z Getin Bank w nowych wiadomościach zobaczyłem że podnosi oprocentowanie do 9% popatrzyłem na kurs - 17% i zlecenia PKC Kto ma jakieś informacje dotyczące tej spółki?? czy to chwilowa panika?? Osobiście zastanawiam się czy Getin nie finansuje LCkorp ?? czy wiadomo może o jakichś fundamentalnych problemach tego banku - są jakieś przecieki??
    —-
    Przecież od tego masz komunikaty system Emitent. LC Corp jest przecież na giełdzie więc wszystko możesz sprawdzić, zaczynając od bilansu po udziałowców. Masz przykład tutaj :
    http://www.tinyurl.pl/?YY1hJrr0

    Getin dał mu ostatnio pożyczkę na kwotę 80mln w ramach inwestycji we Wrocku Sky Tower. Ta pożyczka to i tak nie dużo ile LC Corp dostał od innych firm.
    Żadnych plotek nie ma oprócz tej o 7.000 usłyszanej od jakiegoś “rumuna”. WIEM, bo mam znajomych kilku “dealerów”.
    Możesz spać spokojnie jeśli masz tam kredyt/depozyt.

  158. # 158
    F | 2008-10-10 21:15 | IP: 195.136.61.*

    Panie Piotrze, na litość, co Pan opowiada za dyrdymały?
    Nie ma się czego bac jak sie ma mniej jak 50.000Euro w banku lub na lokacie?
    A kto Panu gwarantuje wypłatę tej kwoty w przypadku mega kryzysu jaki mamy?
    Państwo :-) zadłużone po uszy w (po części) prywatnych bankach!
    Zaczną drukować pieniądze? żeby wypłacić ludziom kasę?
    Przecież to gorsze niż jakbym stracił połowę swoich oszczędności.

    Powiedzmy szczerze, Panie Piotrze, w przypadku takiego kryzysu z jakim mamy do czynienia, NIKT nie jest w stanie zagwarantować ani jednej Pańskiej złotówki.
    Tyle w temacie.

    pozdrawiam, świetny blog…………a my i tak jesteśmy płatnikami netto (jakby ktoś zapomniał) ;-)

  159. # 159
    konradw | 2008-10-10 21:16 | IP: 83.143.47.*

    Oczywiscie Panie Piotrze!!
    Niech FED kupuje akcje aby nie spadly bardziej a wszystko sie odwroci i znow zaswieci slonce..
    I kto w to ma uwierzyc?

  160. # 160
    Wojtek | 2008-10-10 21:22 | IP: 83.30.217.*

    Panie Piotrze obym nie zapeszył, ale w USA coś się wreszcie ruszyło. Zaczęła się godzina czarów.
    Pozdrawiam Pana!
    PS oby wzrosło, chociaż osobiście uważam, że najlepiej zarabia się na spadkach to już serdecznie dość ma tego czerwonego koloru. I jeszcze jeden mam postulat Panie Piotrze Pan, jako znany analityk mógłby zgłosić następujący wniosek. W celu zapewnienia jak najwięcej koloru zielonego na giełdzie, maklerzy giełdowi powinni zamiast czerwonych nosić zielone szelki.

  161. # 161
    piotrkuczynski | 2008-10-10 21:28 | IP: 212.76.37.*

    Nie mam czasu więc krótko:

    @ F:

    nikt nie zaryzykuje utraty zaufania do banków na długie lata. Jeśli będzie trzeba to zaryzykują inflacją, dodrukują pieniędzy i banki oraz depozyty uratują. Pewne na 100%.

    @ konradw

    Nie musi być Fed. Może być Bank Chin, może być BoJ, może być BoE, a może wszystkie. Wszystkim się opłaca uratować dwie (NYSE i NASDAQ) giełdy, żeby zahamować panikę na świecie.

  162. # 162
    _dorota | 2008-10-10 21:30 | IP: 83.22.241.*

    Pod informacją o aukcji CDS-ów na obligacje Lehmana : http://miniurl.pl/43899 ciekawy komentarz znalazłam, zacytuję cały:

    “Credit Default Swaps are basically bets on how likely it is that a company will default on its debt. As ohappyday said, they are like an insurance policy, except that you don’t have to be a bond owner to trade them.

    Hedge funds are heavily into CDS trading. So hedge funds which sold these to protect against Lehman defaults will now have to pay $.9137 on the dollar to those who bought these from them. Hedge funds can’t go to the Fed for money, so they will have to sell off assets to pay for the Lehman CDS they sold. No one really knows exactly how much was bought or sold, but the estimate is that about $270 billion will have to be paid. No one knows how much of this will come from banks, hedge funds, insurance companies, etc. But the theory is that some of the selling in the stock market is triggered by hedge funds liquidating assets to pay off the Lehman CDS.”
    Ostatnie zdanie warte uwagi. Jeżeli tak jest, to dno może być daleko.

  163. # 163
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 21:30 | IP: 62.121.80.*

    @Piotrkuczynski, drobny_inwestor
    >Jeśli ma Pan mniej niż 50.000 euro to nic Panu nie grozi. Naprawdę nie ma co się bać o lokaty czy depozyty.

    Bądźmy precyzyjni. W razie niewypłacalności banku dla kwoty do 1000EUR otrzymamy 100%, powyżej tej kwoty do 22500eur (obecnie ale już za parę dni do 50.000 eur) otrzymamy 90%.

    OK? Czy może mają też zmienić docelowo na 100% do 50.000EUR?? To było by najlepsze, bo nikt by się nie bał nawet o 10% straty dla tej kwoty powyżej 1000EUR.

    Poza tym mogliby wprowadzić 100% unlimited. Tak jak ujął to Pan Piotr, po prostu nikt by nie poszedł do banku aby wypłacić pieniądze skoro gwarantuje mu BFG 100% w każdym banku bez górnego pułapu. Taka psychologiczna sztuczka. Psychologiczna bo powstaje pytanie o koszt zagwarantowania 100% wypłacalności depozytów lokat bez górnego pułapu.

  164. # 164
    F | 2008-10-10 21:47 | IP: 195.136.61.*

    A widzi Pan, a jak wspominałem początkiem roku, że B.B. wybierze hiperinflacę, bo to “jedyne lekarstwo” na taki kryzys (i tak go uczono), to nie chciał Pan wierzyć - teraz dopiero Pan dostrzega w którym kierunku to idzie?

    ukłony do pasa

  165. # 165
    Wojtek | 2008-10-10 21:47 | IP: 83.30.217.*

    Prawdę napisałem, że zaczęła się godzina czarów. To już lepsze jest kasyno tam są chociaż jasne zasady. Nie wiem czy patrzycie na Dow Jones Industrial Average ale przed chwilą był już ponad 3% na plusie, żeby w kilka sekund spadł na 0.08% na plusie. Czegoś takiego to nawet nasza giełda nie potrafi zrobić.
    Pozdrawiam Wszystkich!

  166. # 166
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 21:51 | IP: 62.121.80.*

    dowcip:
    “This is worse than a divorce, I’ve lost half my net worth and I still have a wife.”

  167. # 167
    Leon | 2008-10-10 21:53 | IP: 85.222.86.*

    Gdybyście mogli odpowiedzieć mi na pytanie ;
    Gdzie w perspektywie kilku miesięcy znajdą swoje miejsce te setki miliardów (biliony ?) z banków centralnych, transferowane z giełd, rynków pieniężnych i towarowych ??
    Domyślam się że w długiej perpektywie będą zasilały rynek kredytów powiększając inflacje, ale co doraźnie się z nimi będzie działo, pomijając oczywiście obecne poprawianie płynności.
    Dziękuje i pozdrawiam.

  168. # 168
    Joker | 2008-10-10 22:04 | IP: 80.55.50.*

    zagladam,
    a ku, ku,
    co u Was tak wieje smutkiem?
    Nie, nie bede nic negatywnego.
    Zycze odbicia w nastepnym tygodniu i wytrwalosci.
    Mysle ze i WIG’i beda na plusie.

  169. # 169
    Ekonomofizyk | 2008-10-10 22:18 | IP: 84.142.136.*

    Panie Piotrze mysle ze mozna panu pozazdroscic wyboru, specjalista od rynkow finansowych to najbardziej poszukiwana od kilku tygodni profesja (odwrotnie do sytuacji na rynkach). A teraz troche z innej beczki, poszperalem troche w necie i znalazlem moj post z grudnia 2007 odnosnie AT, pisalem wowczas :”Metoda ta nie uwzglednia zroznicowania zachowan indywiualnych graczy postuluje natomiast racjonalnego dazacego do maksymalizacji zysku Homo economikus. Taki fikcyjny gracz uwzglednia przy podejmowaniu swoich decyziji inwestycyjnych zawsze wszystkie dostepne na rynku informacje. To czysta fikcja. Wiekszosc graczy nie posiada takiej wiedzy .Nasladownictwo to stara jak swiat cecha ludzka na gieldzie przybiera ona forme irracjonalnych zachowan stadnych pojawiajacych sie falami. Realny kurs okreslony zostaje w wyniku scierania sie zachowan stadnych z zachowaniami indywidow jakimi sa gracze gieldowi. Rynak to zywa materia i kto ignoruje ten fakt postulujac racjonalna maksymalizacje zysku ponosi surowa kare.”. Polemizujac ze mna napisal Pan wowczas :”analiza techniczna bazuje przede wszystkim na graczach, którzy „nie rozumieją” “.Obserwujac dzisiejszy rynek zastanawiam sie tylko ….KTO tutaj czegos nie rozumie ;) Pozdrawiam

  170. # 170
    SkaVege | 2008-10-10 22:30 | IP: 83.27.52.*

    Na dziś zdjęcie roku: http://www.flickr.com/photos/stoller/2907411559/
    chyba u nas nie docenia się tego, co się dzieje w USA - niektórym emerytury mogą się skurczyć i to o wiele… na marginesie, co z tymi zastępami “fachowców”, co chcieli, by w naszym systemie emerytalnym zlikwidować bezpieczniki i puścić go na giełdowy (światowy i rodzimy) żywioł?

  171. # 171
    112233 | 2008-10-10 22:38 | IP: 90.156.118.*

    Ciekawe co tam G7 wymyslilo, poza tym, ze dzisiaj stany mialy byc na plus i prawie sie udalo.
    Mysle, ze ten kryzys jest zupelnie inny od tych, ktore byly do tej pory i te wszystkie mloty, analizy i fale nie maja teraz sensu. No i niewidzialna reka FEDu! Ta bessa powinna byc 7 lat temu, moze teraz nie trzeba by bylo gwarantowac depozytow. Rzad gwarantuje!, kabaret po prostu, powinni jeszcze zagwarantowac, ladna pogode i staly wzrost gospodarczy na poziomie 10%. Jak szalec, to szalec “:)

  172. # 172
    gregUPR | 2008-10-10 23:05 | IP: 84.234.42.*

    jak patrzę na te wszystkie spadki na różnych giełdach, większe niż w epicentrum kryzysu, to nie dziwie się, że potem pojawiają się takie opinie nt. giełdy jak tu http://pl.youtube.com/watch?v=rEaPduvWRqU

    ;)

  173. # 173
    112233 | 2008-10-10 23:10 | IP: 90.156.118.*

    Co sie dzieje ze zlotem? Czy szanowne grono ma jakas teorie? Moze Joker sprzedalal czesc zapasow?:)

  174. # 174
    Wojtek | 2008-10-10 23:13 | IP: 83.30.217.*

    @Joker
    A gdzie tam jaki smutek. Licz się tylko optymizm Panie Joker.
    Życzę wszystkiego najlepszego oby każde transakcje przynosiły Panu zysk skoro nie ma lepszej waluty to mam nadzieje, że na razie wystarczy Panu taka $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$.
    Pozdrawiam!

  175. # 175
    stoje_i_patrze | 2008-10-10 23:25 | IP: 62.121.80.*

    @leon
    Też bym chciał to wiedzieć.

    _SG_
    http://www.tinyurl.pl/?xBBeLssv
    pomyśl co będzie z cenami mieszkań mając na uwadze ten nius

  176. # 176
    smiga | 2008-10-11 1:12 | IP: 87.250.164.*

    Powiem szczerze, że osobiście oczekiwałem podobnej sytuacji, czyli WIG’u20 na poziomie 2000 punktów co najmniej kilka miesięcy wcześniej … co się odwlecze to nie uciecze, więc mamy. Zgadzam się więc z Panem Piotrem w 100% … i jeszcze będzie się działo…

  177. # 177
    anpe | 2008-10-11 1:36 | IP: 212.69.60.*

    @ ryszardgrabowiec
    Gratuluje trafnej przepowiedni dzisiejszych ruchow w USA.

  178. # 178
    Jarek | 2008-10-11 2:25 | IP: 83.1.60.*

    A ja dziś kupowałem akcje. Wprawdzie odwagi starczyło mi na klika tys. zł, ale kupowałem. Nie mogłem się powstrzymać
    Czytając i słuchając Pan Piotra na różnych „ platformach” medialnych dochodzę do wniosku że jest przygnębiony.. Mimo to i chciałbym by wytłumaczył Pan jak Pana zdaniem będzie wyglądał świat po tym kryzysie. Co się może zmienić?. I dlaczego tak się może stać? I czy nam to wyjdzie na dobre czy nie daj Boże na złe?.
    Minister finansów naszego kraju jest podejrzanym optymistą, w TVN 24 mówią dalej nie sprzedawaj jednostek TFI to się odkujesz. Pan już w to nie wierzy Panie Piotrze?.

  179. # 179
    Joker | 2008-10-11 6:48 | IP: 80.55.50.*

    Pora na refleksje:
    Wright Patman, Chairman of the House Committee on Banking and Currency for over 16 years, said, “I have never yet had anyone who could, through the use of logic and reason, justify the Federal Government borrowing [from private bankers] the use of its own money….I believe the time will come when people will demand that this be changed. I believe the time will come in this country when they will actually blame you and me and everyone else connected with the Congress for sitting idly by and permitting such an idiotic system to continue.”

    “All of the perplexities, confusion, and distress in America arises, not from the defects of the Constitution or Confederation, not from want of honor or virtue, so much as from downright ignorance of the nature of coin, credit, and circulation.” — John Adams, Founding Father

    “History records that the money changers have used every form of abuse, intrigue, deceit, and violent means possible to maintain their control over governments by controlling money and its issuance.” - President James Madison

    “You [central bankers] are a den of vipers and thieves and I intend to rout you out, and by the eternal God, I will rout you out. If Congress has the right to issue paper money, it was given them to be used by themselves, and not to be delegated to individuals or corporations..” — Andrew Jackson’s address to Congress 1829

    “Whomsoever controls the volume of money in any country is absolute master of all industry and commerce…and when you realize that the entire system is very easily controlled, one way or another, by a few powerful men at the top, you will not have to be told how periods of inflation and depression originate.” - US President James Garfield

    “The study of money, above all other fields in economics, is one in which complexity is used to disguise truth or to evade truth, not to reveal it. (p15). The process by which banks create money is so simple that the mind is repelled.” - John Kenneth Galbraith, Money: Whence it came, where it went - 1975, p29.

    “If the American people ever allow the banks to control the issuance of their currency, first by inflation and then by deflation, the banks and the corporations that will grow up around them will deprive the people of al property until their children will wake up homeless on the continent their fathers occupied. The issuing of money should be taken from the banks and restored to Congress and to the people to whom it belongs. I sincerely believe that banking institutions having the issuing power of money are more dangerous to liberty than standing armies.” - President Thomas Jefferson 1743-1826

    “I place economy among the first and most important republican virtues, and public debt as the greatest of the dangers to be feared. To preserve our independence, we must not let our rulers load us with perpetual debt.” –President Thomas Jefferson 1743-1826

    “I see in the near future a crisis approaching. It unnerves me and causes me to tremble for the safety of my country. The money power preys upon the nation in times of peace and conspires against it in times of adversity. It is more despotic than a monarchy, more insolent than autocracy, more selfish than bureaucracy. It denounces, as public enemies, all who question its methods or throw light upon its crimes. I have two great enemies, the Southern Army in front of me & the financial institutions at the rear; the latter is my greatest foe. Corporations have been enthroned and an era of corruption in high places will follow, and the money power of the country will endeavor to prolong its reign by working upon the prejudices of the people until the wealth is aggregated in the hands of a few, and the Republic is destroyed.” - President Abraham Lincoln, Nov. 21, 1864 in letter to Colonel William Elkins

    Experience demands that man is the only animal that devours his own kind, for I can apply no milder term to the general prey of the rich on the poor. – Thomas Jefferson

  180. # 180
    JurekE | 2008-10-11 8:17 | IP: 213.156.113.*

    Panie Piotrze,

    W dzisiejszym wydaniu ,,Rzeczpospolitej” znajduje się wywiad z Vaclawem Klausem.

    Mówi on tak ,,Największym problemem Unii jest bezustanne przenoszenie kompetencji z poszczególnych państw do Brukseli. I to zagadnienie dotyczy w takiej samej mierze starych i nowych członków Unii. To jest dla mnie największa tragedia.

    Ponadto mamy do czynienia z działaniami w celu wzmocnienia europejskiego światopoglądu, europejskiej perspektywy na niekorzyść perspektywy poszczególnych państw członkowskich.

    Nie mogę pogodzić się z faktem, że celem Unii jest Europa regionów, to dla mnie koniec świata. Ja chcę Europy państw, Europy Polski, Czech, Portugalii, Irlandii, a nie Europę Dolnego Śląska, Północnych Moraw czy Górnej Austrii. Chcę, żeby podstawowymi częściami składowymi Unii były państwa narodowe.”

    Co Pan o tym sądzi ?

  181. # 181
    Joker | 2008-10-11 8:59 | IP: 80.55.50.*

    @112233
    Ci co sie mnie posluchali w poprzednim blogu i kupili zloto sa min do przodu 30%. Dlaczego???
    $ jest juz prawie 2.7zl.
    Wystarczy teraz sprzedac i w 1 miesiac ponad 30% zysk, to jak w rok prawie 400%.
    Coz Wig 20 za 14 lat nie moze zrobic ………………………………………………100%.
    Czy maja sprzedawac? Alez oczywiscie nie!!! Halleluja(manna z nieba) dopiero przed nami.
    W srode bede kupowac najwieksza partie srebra w moim zyciu, przypuszczam ze chwilowo to zawacha cenami. Podam godzine kupna i popatrzymy na wykresy. Korzystam z tego ze srebro jest po $10/uncja-to darem!!!. Cale srebro swiata (ok 300mln uncji) jest warte tylko $3mld
    Otwieralem wlasnie konto w http://www.bullionvault.com w Londynie. Maja polski personel, rozmawialem z Jaroslawem Pietrzakiem. Wiec mozna wszystko po Polsku. +44 208 6000 141
    Dzis Wig 20 to ok 30gr zlota (http://www.andrzejbaranowski.pl/ceny.htm), nigdy nie patrzcie ile Wig 20 ma punktow a ile warty jest w zlocie. To jest moj jedyny system wartosci. Jedyny wspolny mianownik moich investycji. Nie, ile mam akcji, nieruchomosci, gotowki ale ile to jest warte w zlocie. Moze nie mam racji, moze moja koncepcja jest gorsza, no na razie nie znajduje alternatywy.

  182. # 182
    zezowaty Zorro | 2008-10-11 9:31 | IP: 83.5.171.*

    @Wojtek
    Ten ruch na INDU to samo dobro. W ciągu 25 minut po g.15 szybkobieżna winda podniosła oszołomionych pasażerów o 700 punktów. To jest jazda! W tym czasie G-7 przygotowywało swój tekst. Jeśliby się tylko udało, to byłby key reversal, wzmocniony jednoznacznym stanowiskiem ministrów finansów. A poszło, jak zwykle w tej administracji: plama. Nici ze sterowanej euforii, dow w poniedziałek południe. O wspólnym stanowisku G-7 można powiedzieć cyt. bla bla bla, ale bla bla bla.
    Powtórzenie sytuacji z uchwalaniem planu Palusona. Mogli to zrobić jak należy, z partyzanta, pod strachem. Nie, kowboj McCain pojechał ratować i zabronił swojemu klubowi popierać, żeby ugrać na populizmie. Obama wyszedłby na obrońcę bankierów, a McCain na obrońcę niewolników. Nie udało się, zabrakło kilku głosów. Tydzień niepewności wystarczył, żeby giełdę załamać. Jeśli takie pętaki mają rządzić swiatem, to zasługujemy na dalsze lanie w przyszlym tygodniu, co imho nastąpi.

  183. # 183
    Linquist | 2008-10-11 9:58 | IP: 78.154.95.*

    Panie Piotrze, Forumowicze. Obecny kryzys w sferze finansowej (banki itp) dotkną kraje rozwiniete - USA i strefa euro. Nie rozumiem dlaczeko w komentarzach waluty tych państw traktowane są jako twarde i stabilne, a nasz złoty ma być skazany na spadek kursu. Dlaczego zagranicznym funduszom może zależeć na zbijaniu kursu walut naszego regionu ?

  184. # 184
    Mateusz Stępień | 2008-10-11 10:37 | IP: 89.230.75.*

    no faktycznie - wykres złota wygląda tak, jakby joker rozpoczął opróżnianie sakiewki :D

  185. # 185
    elzbieta | 2008-10-11 11:41 | IP: 85.89.162.*

    Coż więc robić? Zamiast 31 tys. w 5 funduszach inwestycyjnych w ramach ubezpieczenia na życie w AEGON mam 24 tys. i to jest stan na 08.10.!!!! czyli przed piątkiem 10.10.?
    GDZIE????????????? przerzucić te pieniądze? w obligacje???????????
    Proszę napisać, jak chronić pieniądze?
    POzdrawiam, Elżbieta

  186. # 186
    SkaVege | 2008-10-11 12:23 | IP: 83.27.52.*

    Cóż, wiem po sobie, że jak się jest na minusie 30-40 (a może i więcej) to chyba się nie sprzedaje, bo niby czemu? Czekam na rajd św. Mikołaja i się miksuję z większości TFI (co zresztą Pan Piotr polecał niedawno).
    z innej beczki: w tyg. raporcie Xelion czytam, że będzie ok, jak wróci zaufanie do systemu bankowego. Zgadzam się. Mam jednak małe pytanie.
    PANIE PIOTRZE,
    o czyje zaufanie idzie? bankowców do siebie? rządów do bankowców? bankowców do biznesu? biznesu do bankowców?
    bo chyba nie zwykłych szaraczków, w tym mnie, do bankowców i finansistów? Jak ktoś pisze w reklamie, że lokata na 10,5 proc. (jest na 7), że kredyt na 7,99 (jest na 25) to o żadnym zaufaniu mowy być nie może. Małe literki, gwiazdki to zwykłe oszustwo, bo nie każdy musi się w tym wyznawać, mieć lupę itp.
    Adam Smith by pogonił takich ludzi kijem, bo niszczą oni wolny rynek, który opiera się na UCZCIWEJ INFORMACJI, a nie kruczkach i kłamstwach. w końcu to był spec od filozofii moralnej, jakby ktoś nie wiedział (w CAS chyba nie wiedzą;)).
    a może ktoś inny zna odpowiedź?

  187. # 187
    cezary | 2008-10-11 12:24 | IP: 82.139.146.*

    JAK PAN PANIE PIOTRZE MYŚLI JESTESMY W 3 FALI CZY W KOŃCU 2 BO JA OBSTAWIAM KOŃCU 2 OCZYWIŚCIE WYZSZEGO RZĘNDU I SPADKOWEJ.
    PROSZE O OPINIE WSZYSTKICH.

  188. # 188
    Leon | 2008-10-11 13:16 | IP: 85.222.86.*

    Jeszcze raz zapytam, może Pan Piotr mi odpowie, poproszę :)
    Gdzie w perspektywie kilku miesięcy znajdą swoje miejsce te setki miliardów (biliony ?) z banków centralnych, transferowane z giełd, rynków pieniężnych i towarowych ??
    Domyślam się że w długiej perpektywie będą zasilały rynek kredytów powiększając inflacje, ale co doraźnie się z nimi będzie działo, pomijając oczywiście obecne poprawianie płynności.

  189. # 189
    rofe-el | 2008-10-11 14:02 | IP: 78.94.12.*

    Wartość giełdowa spółek jest całkowicie oderwana od ich wartości realnej,nie wierzę,żeby taka sytuacja trwała długo…

  190. # 190
    ryszardgrabowiec | 2008-10-11 14:19 | IP: 84.201.210.*

    Wg. mnie jesteśmy w wydłuzonej fali piątej na wykresie Wig.
    Możemy dojechac do 26-27 tys.punktów, po której nastąpi podwójne zniesienie w górę na przełomie roku. Ostatni czas ewakuacji, a następnie powolne opadanie przez 2-3 lata.
    Bessa nie kończy się literą V.Dno Musi się utwardzic. Czy tak będzie? Zobaczymy.
    Dla tracących proponuję zabezpieczenie krótkimi kontraktami.Tracicie na akcjach - zarabiacie na kontrktach tzw. hedging.

  191. # 191
    stały_czytelnik | 2008-10-11 14:37 | IP: 87.207.219.*

    @ Wszyscy
    Wyobrażacie sobie taki tekst kilka tygodni temu w tak poważnej gazecie?
    http://www.rp.pl/artykul/2,203423.html

    @ Joker
    Kupowałeś srebro w KGHM?
    http://www.kghm.pl/_files/File/Produkty-rynek/Srebro-2008-pl.pdf

  192. # 192
    Joker | 2008-10-11 14:45 | IP: 80.55.50.*

    @112233, @Mateusz Stępień
    Poszedlem jeszcze dalej:
    Wig 20-kwiecien 1994=1000pkt=33 gramy zlota
    kurs $-2.25zl
    kurs zlota kwiecien 1994 ok $400/uncja lub 900zl/uncja lub ok 30zl/gram
    Dzisiaj Wig wg NBP w zlocie to WIG20 -1991 / 70zl/gr to 28 gram.
    Po 14 latach panowie @112233, @Mateusz Stępień wtopili 5 gram zlota.
    Zarobil natomiast dla Swoich cinkciarzy Prof B.

    Chcecie znalesc na mnie haka? Pol Rosji probowalo, IRS tez i nawet US.
    Nie uda sie. Przynajmniej narazie.:)

  193. # 193
    Leon | 2008-10-11 14:49 | IP: 85.222.86.*

    Trzeba przyznać że autor poniższej wiadomości ma duże pojęcie o rynku
    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=85459177&v=2&s=0

    Zrobilo sie krachowo
    przycinek.usa 02.10.08, 23:24 Odpowiedz
    Dawno nie pisalem pesymistycznych komentarzy, poniewaz pesymizm nie jest
    konstruktywny. Zreszta szkoda czasu na takie zawracanie glowy, skoro nic sie
    nie dzieje, prawda?

    Sytuacja sie zmienila.
    Co sie stalo? Otoz wieczne i nieustajace interwencje na rynku doprowadzily
    duza czesc uczestnikow do strat. Ogromnych strat.
    Zaczelo sie likwidowanie pozycji i splacanie kredytow. Ta likwidacja trwala
    juz jakis czas i obecnie sytuacja nabrala rozpedu pociagu a fundusze zaczely w
    panice sprzedawac takie chocby aktywa jak bondy corporacyjne. Doszlo do 2
    duzych spadkow w ciagu ostatnich kilku dni.
    Problem w tym, ze fundusze inwestujace w bondy korporacyjne stracily ogromne
    pieniadze.

    Przygladnijmy sie temu blizej. Podaje symbole kilku przykladowych funduszy.
    Takich przykladow jest setki, ale podaje te ktore akurat pamietam: PMX NXC HYG
    FMN VKQ CSP EDF MSD CXE HSF CIF BKN HYV BCK COY MAV NCA PTY APX To sa fundusze
    obligacji. W niektorych przypadkach spadki osiagnely ponad 15% !!!

    To znaczy, ze zblizylismy sie niebezpiecznie do wydarzenia, ktore w potocznym
    jezyku okresla sie blackswan. Fundusze typu hedge likwidujac masowo pozycje
    wychodza z krotkich pozycji w firmach uznawanych za smieciowe i te firmy ida w
    gore - a zamykanie dlugich pozycji uznawanych za fundamentalnie silne
    doprowadza do ich spadku.

    Dotad rynek byl zaopatrywany w nieprzerwany strumien kapitalu z FED i trzymal
    sie dzielnie. Niestety nie wystarczylo kapitalu, poniewaz jak juz kiedys
    pisalem tyle kapitalu NIE MA.

    Szczerze mowiac elektronika i komputery doprowadzily do sytuacji, w ktorych
    zmiany na rynku zachodza duzo szybciej jak dawniej.
    Trudno jest wobec tego przewidywac co sie dalej stanie na rynku.
    Osobiscie wydaje mi sie, ze brak kapitalu i olbrzymie nadwyzki obligacji
    doprowadza do trwalej zwyzki stop procentowych na rynku.
    Banki centralne beda wywierac naciski i starac sie te stopy obnizac, ale nie
    uda sie im. W efekcie dojdzie do dalszej przeceny akcji az do momentu, kiedy
    ludzie zdenerwowani stratami zaczna panicznie sprzedawac akcje. Rownoczesnie
    spadki na rynku beda tak glebokie, ze rozpocznie sie wyprzedaz obligacji
    Treasury i stopy na rynku wzrosna wbrew FED. Nastapi dodatnie sprzezenie
    zwrotne i rynek dalej zacznie sie kurczyc.

    Uwazam, ze spadki beda nadal kontynuowane, z tym, ze beda przyspieszac.
    Osobiscie czekam z pieniedzmi na moment, kiedy wystapi panika. I dzisiaj po
    obserwacji takich spolek jak X czy FCX doszedlem do wniosku, ze jest bardzo
    zle. Mysle, ze ludzie majacy portfele pelne akcji w oczekiwaniu cudu, ktory
    byl od dawna zapowiadany w telewizji, nie wytrzymaja tego nerwowo. Mysle tez,
    ze przeglosowanie bailoutu wyzwoli fale paniki, ktora nastapi w przyszlym
    tygodniu. Jezeli ten bailout nie przejdzie - tez bedzie panika. Mysle, ze
    dojdzie do powaznego zalamania rynku na Wall Street a poczatek szybkiego
    wybicia bedzie okolo piatku w przyszlym tygodniu. Mozliwe jednak, ze wybije
    sie wczesniej. Trudno powiedziec. A na koncu dodaje, ze kazdy o swoich
    inwestycjach decyduje samodzielnie, powyzsza wypowiedz nie jest w zadnym
    wypadku porada inwestycyjna, ja sie moge mylic i wszelkie pretensje prosze
    kierowac do siebie.

  194. # 194
    Joker | 2008-10-11 15:22 | IP: 80.55.50.*

    I. 28 Pazdziernika-nowa super czarna data. Zamykanie derivatives Wachovia
    II. Smierdzi mi nacjonalizacja bankow. Pare tygodni takiej gieldy i nie bedzie cinkciarzy, a smrod przejmie panstwo.

  195. # 195
    Jerzy Krajewski | 2008-10-11 15:23 | IP: 83.6.230.*

    Sz. P. Piotr Kuczyński

    Szanowny Panie Piotrze!

    Czy mógłby Pan spojrzeć na moją analizę i napisać kilka zdań, co Pan o tym myśli.

    Jeżeli nie chce Pan straszyć sam inwestorów, proszę przesłać te kilka zdan na mój adres jerzy.krajewski@ibs.edu.pl.

    Pozdrawiam

    Jerzy Krajewski

    Plan antykryzysowy dla Polski
    Na naszych oczach załamuje się światowy ład gospodarczy oparty na kapitalistycznych zasadach i papierowym pieniądzu. Mam po kilka rad dla parlamentu, rządu i Komisji Nadzoru Finansowego, jak złagodzić skutki kryzysu. Większość jest dość radykalna. Idą jednak bardzo ciężkie czasy, które wymagają nadzwyczajnych działań.

    Mamy do czynienia ze wstępną fazą krachu. Będzie on potężniejszy niż Wielki Kryzys w latach 30 XX wieku, gdy dochód narodowy wielu państw w kilka lat obniżył się o 30-40 proc. a bezrobocie wzrosło w USA do 25 proc., a w wielu krajach było większe.

    Przyczyną obecnego krachu jest klasyczna nadprodukcja, trwające przez wiele lat naruszenia równowagi między popytem i podażą. Popyt był w dużej części sztuczny, nakręcany przez kredyty, a zadłużali się obywatele i państwa. Kreowany był nie tylko przez dodruk papierowego pieniądza, głównie przez amerykańskie banki (to już prowadziło do stanu głębokiej nierównowagi między podażą i popytem). Największym zagrożeniem okazały się jednak wirtualne papiery wartościowe tworzone przez specjalistów od instrumentów pochodnych głównie w amerykańskich bankach inwestycyjnych.

    Piotr Kuczyński, analityk firmy Xelion, podał, że według amerykańskich szacunków wartość instrumentów pochodnych na rynku finansowym to 600 bilionów dolarów.

    Te biliony dolarów są zapisane w aktywach wielu banków amerykańskich, europejskich, azjatyckich i arabskich oraz w rezerwach dewizowych wielu państw, np. Chin. Większość z nich to bezwartościowe śmieci.

    Banki to tej pory ujawniły tylko część tych śmieci. Trudno oszacować, czy kilka, czy więcej procent.

    Szefowie banków już wiedzą, że to śmieci, dlatego wielu z nich błaga państwa, czyli podatników o pomoc. Państwa są już jednak zadłużone po uszy, by ratować banki muszą drukować pieniądze, wypuszczać na rynek kolejne śmieci, choć mniej bezwartościowe niż derywaty, które mają banki.

    W wyniku tworzenia wirtualnych papierów napędzony został sztuczny popyt na domy, mieszkania, samochody i inne dobra na całym świecie.

    Banki udzielając kredytów na mieszkania, nie miały po drugiej stronie depozytów klientów, czyli papierowego pieniądza, tylko wykreowane papiery, których wartość była znacznie zawyżona.

    Zawyżenie wartości wzięło się ze sztucznie napędzonego wzrostu cen nieruchomości. Proces ten znacznie przyspieszył po obniżeniu stóp procentowych w USA na początku XXI wieku i rozluźnienia polityki kredytowej przez banki.

    Kredyty hipoteczne to miała być maszynka do zarabiania pieniędzy przez banki.

    Przekonany o tym był np. prof. dr hab. Leszek Pawłowicz, Dyrektor Gdańskiej Akademii Bankowej, który 24 kwietnia 2007 r. na Forum Nowoczesnych Technologii dla Bankowości Spółdzielczej zachęcał banki spółdzielcze do większego zaangażowania się w nie. Powiedział ich prezesom, że przez najbliższe kilka lat rynek kredytów hipotecznych będzie się dynamicznie rozwijał. Sprzyjać mu będzie polepszanie się sytuacji gospodarstw domowych, niskie stopy procentowe oraz wzrost cen nieruchomości. Jego zdaniem, działa tu samonapędzający się mechanizm – niska cena kredytów hipotecznych wyzwala wzrost popytu na nie, co przekłada się na wzrost popytu na mieszkania. To z kolej prowadzi do wzrostu cen mieszkań, a ten wywołuje jeszcze większy popyt na kredyty, gdyż ludzie boją się, że wkrótce ceny mieszkań tak pójdą do góry, że nie będzie ich stać na ich kupno. Wzmożony popyt na kredyty wywołała również liberalizacja ich przyznawania przez banki. Obniżyły one wymogi dotyczące zdolności kredytowej, dają je już nawet na 110 proc. wartości mieszkania bez żadnego wkładu własnego.
    Banki czują się bezpiecznie, bo rosną ceny mieszkań, które stanowią zabezpieczenie kredytów hipotecznych. Walczą za pomocą kredytów hipotecznych o nowych klientów. Są to zobowiązania długoterminowe, nawet na kilkadziesiąt lat i na taki okres przywiązuje się klienta do siebie, co pozwala sprzedawać mu również inne produkty bankowe.
    To głównie boom na rynku kredytów hipotecznych sprawił, że banki zdecydowały się na rozwój sieci placówek. Kredyty te są, bowiem zbyt skomplikowanym produktem, by łatwo sprzedawać je przez internet. „Tylko 5 proc. kredytów hipotecznych sprzedaje się na świecie przez internet”, powiedział prof. Pawłowicz.

    Wiosną 2007 r. pojawiły się informacje o spadku cen nieruchomości w Hiszpanii. Zdaniem prof. Pawłowicz to była tylko korekta w stałym trendzie wzrostowym.

    Trudno dziś powiedzieć, czy banki komercyjne, działające w Polsce w latach 2005-2007 skoordynowały swoje działania na rynku kredytów hipotecznych, by wywołać wzrost cen nieruchomości i uruchomić ten samonapędzający się mechanizm boomu, czy też jeden zaczął obniżać marże i luzować politykę kredytową, a inne poszły za nim. Można to sprawdzić, ale dziś nie ma większego znaczenia, kto bardziej zawinił.

    Na szczęście dla Polski krach na rynku kredytów hipotecznych w USA, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii wraz z obniżeniem wartości nieruchomości skłonił również banki komercyjne w naszym kraju do rozsądku.

    Ten samonapędzający się mechanizm działał w USA i Europie Zachodniej przez wiele lat. Ludzie brali kredyty na 100 proc. nieruchomości, licząc że ceny domów i mieszkań będą rosły dalej. Wielu Brytyjczyków, Hiszpanów, Niemców zainwestowało również w mieszkania w Polsce, planując je sprzedać po kilku lat za dużą wyższą cenę z zyskiem.

    Z tego nadmuchanego balonu spekulacyjnego powietrze zaczęło uchodzić w 2007 r. W 2008 r. ruszyło z większym impetem, ale jest w nim jeszcze mnóstwo bezwartościowych aktywów.

    Jak wielka jest ich wartość? Kilkanaście, a może kilkadziesiąt bilionów dolarów. Pewnie fachowcy z banków inwestycyjnych potrafią oszacować to dokładniej.

    Taką wartość ma nadprodukcja wypracowana przez ostatnie lata na globalnym rynku nieruchomości.

    To jest nadwyżka podaży nad popytem, który został wykreowany przez sztuczne papiery wartościowe. Ich wartość źle szacowały banki i agencje ratingowe.

    Oprócz kredytów hipotecznych banki wciskały też klientom karty kredytowe, nawet tym najbiedniejszym. Wpędziły w ten sposób kilkanaście milionów, a może więcej Amerykanów w pułapki zadłużeniowe. Wykreowały tak kolejny sztuczny popyt.

    Programy emerytalne nastawione na inwestowanie w akcje na giełdach wykreowały zaś sporo sztucznego popytu na akcje, szczególnie wtedy, gdy są to programy obowiązkowe.

    Sporo sztucznego globalnego popytu stworzyły też wydatki zbrojeniowe (wojna w Iraku i Afganistanie oraz rywalizacja mocarstw) i olimpiada w Pekinie (te wspaniałe stadiony w biednym kraju).

    Nadwyżka podaży nad realnym popytem jest tak olbrzymia, że potężny będzie również globalny krach, który właśnie się zaczął.

    Obrazowo można opisać to, jak walenie się tamy, która został zbudowana przez banki inwestycyjne. Od kilku lat było widać na niej rysy, w 2006 r. zaczęła przeciekać w niektórych miejsca, w 2007 r. tych miejsc było coraz więcej, w 2008 r. widać już dziury.
    Prywatne instytucje finansowe przestały sobie radzić z łataniem dziur. Wezwały na pomoc rządy, ale te również są za słabe.

    Nikt nie ma kilkudziesięciu bilionów dolarów gotówką, by uratować wszystkie banki

    Prawo podaży i popytu przypomniało o sobie i nikt na świecie nie jest w stanie przeszkodzić mu w zaprowadzeniu stanu równowagi w globalnej gospodarce. Rządy wielkich mocarstw mogą się trudzić i kombinować, ale są za słabe, by przeciwstawić się siłom natury gospodarki. To jest wielki żywioł.

    Banki i firmy na całym świecie będą padały jak much. Znacznie wzrośnie bezrobocie. Należy spodziewać się więc dalszej nacjonalizacji banków i dużych przedsiębiorstw produkcyjnych oraz wzrostu protekcjonizmu poszczególnych państw.

    W USA niedługo padnie przemysł motoryzacyjny, budowlany i materiałów budowlanych. Następnie w kłopoty wpadną ich dostawcy - przemysł chemiczny, elektromaszynowy, drzewny. Gdy bezrobocie dojdzie do 15 procent, zawalą się usługi. Ludzie nie będą mieli pieniędzy, by chodzić do drogich restauracji, salonów fryzjerskich i centrów rozrywkowych. Pracę straci wielu prawników, pośredników kredytowych, doradców finansowych, dziennikarzy, grafików, artystów…

    Prywatne podmioty gospodarcze nie są w stanie same wiele zrobić. Zamarcie rynku międzybankowego w USA i Zachodniej Europie pokazuje, że prywatne banki są sparaliżowane strachem. W wielu przypadkach ich aktywa są większe niż PKB państw, na których terenie mają swoje siedziby.

    Należy spodziewać się więc dalszej nacjonalizacji banków i dużych przedsiębiorstw produkcyjnych oraz wzrostu protekcjonizmu poszczególnych państw.
    Obecnie nie ma innego ratunku. Zgadzam się Benjaminem Barberem, który w rozmowie z Igorem Janke w “Rzeczpospolitej” na pytanie „A może byłoby lepiej, gdyby bańka pękła?” odpowiedział: „To tak, jak powiedzieć, że dobrze, iż „Titanic” zatonął, bo mogliśmy udowodnić, że inżynier popełnił błędy, projektując go. Udowodniliśmy to, ale przy okazji prawie wszyscy zginęli. W świecie, w którym wszystko jest ze sobą powiązane, współzależne, gdzie wszystkie rynki są ze sobą powiązane, nie możemy sobie pozwolić na upadek jednego rynku. Bo po nim padną wszystkie inne.”.

    Rodzi się jednak pytanie, czy znajdzie się tyle szalup ratunkowych, by uratować wszystkich. Wydaje się, że nie.

    Stan równowagi światowa gospodarka osiągnie na znacznie niższym poziomie produktu. W kilka lat może on spaść o 10, może 20 procent, a może więcej.

    Trudno teraz określić, na jakim poziomie prawo podaży i popytu znajdzie globalny stan równowagi.

    W USA grozi kryzys podobny do argentyńskiego, gdy ludzie rozbijali banki, by mieć choć trochę pieniędzy na przeżycie. Mogą dziać się tam dantejskie sceny w miastach.

    Nasze państwo też jest zadłużone po uszy. Sporo ludzi nadal mieszka jednak na wsi, gdzie łatwiej przeżyć.

    Polska jest częścią w miarę stabilnego organizmu gospodarczego, jakim jest Unia Europejska. Nie prowadzi wojny gospodarczej z Niemcami. Nie ma granic celnych między naszym państwem a ważnymi rynkami, na które eksportujemy produkowane w naszym kraju towary.
    UE w najbliższych latach najprawdopodobniej zwiększy protekcjonizm, który będzie chronił nasz biznes przed konkurencją z Azji.

    Mamy tanią siłę roboczą, więc kapitał, który będzie chciał ominąć unijne bariery celne i administracyjne, będzie wędrował do nas.

    Ciągle mamy też instrument, który pozwala interweniować na rynku pieniężnym - własną walutę, którą można w razie potrzeby administracyjnie zdewaluować, czy manewrować stopami procentowymi.

    Zagraniczny kapitał nie obawia się, tak jak w latach 30. XX wieku, że jesteśmy państwem tymczasowym , które może być zniszczone podczas kolejnej wojny.

    Wydaje się więc, że wielki kryzys początku XXI wieku, który jest nieuchronny, nasz kraj przeżyje łagodniej niż inne państwa Zachodu i Wschodu.

    Mam jednak kilka pomysłów, co zrobić, by złagodzić skutki kryzysu.

    Rady dla parlamentu:

    1. Trzeba uchwalić ustawę, która od 1 stycznia 2009 r. przeniesie aktywa obowiązkowo ubezpieczonych z Powszechnych Towarzystw Emerytalnych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zapisami na indywidualnych kontach emerytalnych i zakazać ZUS-owi inwestowania pieniędzy w akcje i inne ryzykowane papiery. Obowiązkowe składki powinny być inwestowane tylko w skarbowe papiery wartościowe. Warto wprowadzić pięcioletnie moratorium na sprzedaż akcji, które byłyby przejęte przez ZUS z otwartymi funduszami emerytalnymi. Fundusze emerytalne tworzą bowiem sztuczny popyt na akcje. Ponadto PTE zdzierają za wysokie opłaty z przyszłych emerytów - 7 proc. prowizji za inwestowani w obligacje to stanowczo za dużo.
    2. Trzeba jak najszybciej wprowadzić ustawowo 5-letnie moratorium na wydawanie zezwoleń na budowę sklepów o powierzchni większej niż 600 metrów kwadratowych. Jedno miejsce pracy w supermarkecie oznacza bowiem utratę kilku miejsc pracy w małych i średnich firmach handlowych i produkcyjnych.
    3. Trzeba jak najszybciej rozszerzyć ustawowy zakaz handlu w 12 świąt na wszystkie niedziele i święta, gdyż szkodzić to będzie najbardziej supermarketów, które niszczą miejsca pracy w małych i średnich firmach handlowych i produkcyjnych.
    4. Trzeba mocno przemyśleć projekt prywatyzacji służby zdrowia. Prywatna służba zdrowia w USA jest najdroższa na świecie, a wcale nie bardziej efektywna niż państwowa np. w Wielkiej Brytanii.

    Rady dla rządu:

    1. Trzeba jak najszybciej wycofać się z organizacji Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2012, bo dołożymy do ich organizacji miliardy złotych. Jak są chętni Włosi, niech oni je zrobią.
    2. Trzeba jak najszybciej na 5 lat wstrzymać budowę sieci autostrad, bo to bardzo drogie rozwiązanie. Nie wypada byśmy je budowali na kredyt na koszt naszych wnuków, nie pytając ich o zgodę na zaciąganie długów w ich imieniu.
    3. Trzeba natychmiast zerwać negocjacje z Eureko w sprawie PZU. Niech Eureko, zgodnie z umową, idzie do polskiego sądu.
    4. Trzeba natychmiast wstrzymać prywatyzację BGŻ i BOŚ. Ceny ich akcji będą teraz niskie. Gdy wyceny banków spadną, warto pomyśleć o odkupieniu akcji BGŻ od zagranicznych akcjonariuszy
    5. Trzeba odwlec o przynajmniej 10 lat wprowadzenie euro w Polsce. Złoty pomoże manewrować, gdy przyjdzie wielki kryzys.

    Rady dla Komisji Nadzoru Finansowego:

    1. Trzeba wprowadzić zakaz udzielania przez banki kredytów hipotecznych, jeżeli potencjalny klient ma mniej niż 50 proc. wkładu własnego na koncie w banku.
    2. Trzeba wprowadzić zakaz wydawania kart kredowych przez banki i inne instytucje osobom, które mają dochody niższe niż 3 tys. zł netto na osobę w rodzinie.
    3. Trzeba zawiesić na 5 lat handel wszelkimi derywatami na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

    Większość moich rad jest dość radykalna. Idą jednak bardzo ciężkie czasy, które wymagają nadzwyczajnych działań.

    Polski system bankowy wydaje mi się zdrowy. Mam nadzieję, że 2 miliardy złotych, które zgromadził Bankowy Fundusz Gwarancyjny wystarczą na ratowanie banków, które wpadną w kłopoty w wyniku niewypłacalności swoich klientów. A że wpadną, to pewne. Kłopoty już ma cala branża transportowa, deweloperzy i część eksporterów.

    Gdy PKB USA i Eurolandu spadnie o 20 proc., problemy będą miały wszystkie branże w Polsce. Wystarczy zobaczyć jak spadła na giełdzie wycena potężnego KGHM - ze 140 zł rok temu do 28 zł 10 października 2008 r.

    Polski rząd jeszcze nie dostrzega nadciągającej katastrofy. Szkoda. Bo trzeba działać szybko.

    Rady dla inwestorów:

    Jak najszybciej sprzedać akcje i nieruchomości, bo ich ceny będą spadały przez kilka lat. Kupić sejf i włożyć do niego większość oszczędności, cześć w złotych, cześć w euro, część w dolarach.

    Jerzy Krajewski, redaktor naczelny kwartalnika „Europejski Bank Spółdzielczy”

  196. # 196
    _dorota | 2008-10-11 15:57 | IP: 83.22.205.*

    Z artykułu: http://miniurl.pl/43911 ostatnie zdanie:
    “Następnym krokiem będzie przyjęcie jednej z dwóch elementarnych możliwości: albo poręczenie wszystkich bankowych obciążeń przez skuteczne znacjonalizowanie systemu finansowego, albo rządy będą szukały okrężnych dróg, by z pominięciem instytucji finansowych pożyczać bezpośrednio firmom i osobom prywatnym.”
    Rzeczywiście taka jest teraz alternatywa, częściowo zresztą obie te opcje doraźnie są próbowane. Pierwsza wydaje się niewiarygodnie kosztowna i przez to nie do udźwignięcia. Druga - “wyautowanie” instytucji finansowych - niewykonalna. Co Panowie o tym myślicie?

  197. # 197
    Piotr S | 2008-10-11 15:58 | IP: 83.28.169.*

    @ Linquist

    Jeśli osłabią złotówkę to za tą samą 1 jednostkę swojej waluty taniej kupią Polskie aktywa /np. akcje/ . Zauważ że spekulacyjne /moim zdaniem / osłabienie złotówki przy spadających cenach akcji prawdopodobnie zainteresuje kapitał spekulacyjny naszym rynkiem to ten kapitał może wkrótce zaincjować długo oczekiwane odbicie . Zarobią podwójnie , na wzroście ceny akcji i umocnieniu złotówki które w międzyczasie nastąpi .
    Tak ja to widzę .

  198. # 198
    _dorota | 2008-10-11 15:59 | IP: 83.22.205.*

    @ Joker
    chłodzimy juz piwo w lodówce na tą okazję

  199. # 199
    Anonim | 2008-10-11 19:42 | IP: 80.48.165.*

    Tylko proszę - żadnych interwencji NBP na rynku walutowym! Jeśli spekulanci są zdeterminowani do wycofywania kapitału z Polski - proszę bardzo, ale po coraz mniej korzystnym dla nich kursie USD/PLN, czy EUR/PLN. Kurs ten jest przecież efektem ich działania. Nie trwońmy naszych rezerw walutowych na wspieranie wycofywania kapitału z kraju!

    Brzmi to może jak odezwa do Narodu :-)
    Jestem ciekawy Państwa opinii w tym temacie.

  200. # 200
    Adam Polo | 2008-10-11 20:56 | IP: 91.94.21.*

    A propos liberałów i neoliberałów mam kilka pytań na które w gruncie rzeczy mam własne odpowiedzi. Ale może uzyskam lepsze?
    Jeśli uważam, że każdy powinien mieć prawo do otwarcia własnego banku, jako pomysł na biznes, to jestem neo, czy liberałem?
    A może tylko wariatem, który uważa się za liberała wierzącego w nieugięte prawa wolnorynkowe?
    Każdy miałby również prawo do bankructwa, podobnie jak dzisiaj ma to prawo każdy przedsiębiorca. Dlaczego święta bankowa krowa (taka rymowanka) ma być pozbawiona świętego prawa do upadku?
    Czy pieniądze niewypłacone przez upadający bank są lepszymi pieniędzmi od niewypłaconych kontrahentom przez upadające przedsiębiorstwo?
    Czy ktoś, kto zepsuł samochód jest najlepiej predysponowany do jego naprawy?

    Na ostatnie pytanie nie znam odpowiedzi:
    Dlaczego w czarny czwartek była sytuacja, gdzie wszystkie giełdy traciły po kilkanaście procent, a giełda w Izraelu zyskiwała w pewnych momentach ponad 4?

    Pytania zadawałem ja,
    Adam Polo

  201. # 201
    ururu | 2008-10-11 21:51 | IP: 91.94.175.*

    Porównanie Polski 2008 do polski 1929 to nieporozumienie do sześcianu tak samo jak
    porównanie świata z lat 30 do dzisiajszego świata. NIC po prostu nic nie jest nawet podobne.

  202. # 202
    MaSZ | 2008-10-11 22:44 | IP: 212.76.37.*

    Okazuje się, że rosyjskie firmy i banki mają blisko 500 miliardów “złych długów” w bankach zachodnich. Jesli dodamy do tego wydatki rządu Rosji na ratowanie rubla i zwiększenie płynności finansowej, wygląda na to, że Rosja jest jednym z najbardziej “uderzonych” krajów przez obecny kryzys.
    Panie Piotrze, kilka tygodni temu twierdził Pan, że Rosja wybroni się dzięki swoim rezerwow walutowym. Ciekaw jestem, czy zmienił Pan zdanie?

    Pozdrawiam

  203. # 203
    zezowaty Zorro | 2008-10-11 22:49 | IP: 83.5.143.*

    @Linquist
    Waluty tzw. rynków wschodzących są różne, ale łączy je jedno: są częściami składowymi większych bloków. PLN jest osłabiony przez ucieczkę z rynków do domu - zachodnie fundusze sprzedają aktywa, bo muszą, w pierwszej kolejności, żeby zasilić swoją pustą kasę. Przy tej okazji rekiny próbują zarobić - akcja w czwartek na złotym i forincie. Zloty to olał, forint nie, bo jest systemowo słaby. To jest argument za szybkim wejściem do euro, bowiem waluty narodowe mają zbyt mały potencjał, żeby odeprzeć duży atak.
    Złoty, który jest fundamentalnie bardzo mocny, oddaje pole śmieciowemu dolarowi, bo fundusze w panice ewakuują się do domu. Ale wszystko do czasu…

  204. # 204
    F | 2008-10-11 23:05 | IP: 195.136.61.*

    napisałem się strasznie i………tekst wsiąkł gdzieś

  205. # 205
    F | 2008-10-11 23:07 | IP: 195.136.61.*

    @cezary
    zapewne jesteśmy w III gigantycznej i niezmiernie niebezpiecznej - WIELKA BESSA dawno rozpoczęta, teraz leci jej najstraszniejsza z fal

  206. # 206
    stoje_i_patrze | 2008-10-11 23:23 | IP: 62.121.80.*

    Wiele osób psioczy na republikanów i Busha. Jednak wiele osób zapomina że jednym z US Secretary of the Treasury (obecnie Paulson) był Robert Edward Rubin za Clintona

    http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Rubin

    “Director and Senior Counselor of Citigroup. From November to December 2007, he served temporarily as Chairman of Citigroup.”
    Gość oprócz Greenspana był wielkim przeciwnikiem jakiejkolwiek regulacji hedgefundów, derywatów (credit default swap - CDS) - więcej w wikipedii i necie. Zreszta to za jego kadencji uchwalono wiele aktów prawnych które właśnie teraz odbijają się czkawką (np. subprime).
    Innymi słowy Clinton (demokrata), Bush (republikanin) = nie ma różnicy.

  207. # 207
    zezowaty Zorro | 2008-10-11 23:37 | IP: 83.5.143.*

    Akcja obrony europejskich banków ma - według Makreli Engel - być prowadzona indywidualnie. Każdy kraj prowadzi swoją akcję. O ile Gordon Brown ma tu czyste sumienie, bo funt jest odrębną walutą, to narodowe animozje w przypadku wspólnej waluty bardzo źle jej wróżą. Samodzielne łatanie dziur na wspólnej łódce - co już raz zaznaczyłem - jest nonsensem. Przykro patrzeć, jak euro jest dobre do zarabiania, ale nie jest dobre do skoordynowanej obrony. Skoro tak, tak Makrela niebawem odkryje, że piękny lewicowy projekt wspólnej Europy się rozjedzie.
    Co powie za kilka lat starzejącemu się społeczeństwu, kto będzie obsługiwał staruszków w szpitalach? Jeśli tak chce, to proszę bardzo: PL wstąpi do euro w 2042 roku.
    Na marginesie zdradzę, że DB, ich flagowy okęt jest tak umoczony w subprimie u janków, że nie można bardziej. Gute Fahrt dumme Sau, lebe wohl.
    Niestety, posiadacze aktywów w euro muszą się zastanowić, bo euro to waluta wirtualna, schyłkowa, to jest koncept księgowy, a nie pieniądz. Podziękujcie Makreli Engel. Może zrobi unię wlautową z rublem? Ceny za gaz w eurublach. Jak wam się podoba?

  208. # 208
    leszek | 2008-10-12 0:24 | IP: 83.27.237.*

    Joker ,poodobała mi się twoja propozycja z metalami szlachetnymi,ale 10.10.2008r srebro straciło 18% ,a co jak straci dalsze 18%?,a złoto jest na górce, choc może jeszcze wzrośnie,jak uważasz niecałe dziesięc dolarów za uncję srebra to dno? Słyszałem kiedyś o takim inwestorze co chciał skupic całe srebro ale niestety otworzyli nowe kopalnie i zalali rynek srebrem…

  209. # 209
    Artur Koczkowski | 2008-10-12 2:29 | IP: 78.30.101.*

    1.Jak ma dzialać niewidzialna reka rynku, jezeli nie pozwala sie jej dzialać?Ratuje sie trupy, maluje i rewitalizuje jak lenina w mauzoleum zamiast pochować.

    2.”gwarantowane’ depozyty mniejsza czy 1000 czy 22.000 czy 50.000 euro to fikcja i de facto oszustwo. Jezeli banki zaczna padac, pod ciezarem nieistniejacego wykreowanego przez nie same pieniadza, to wyplacone “gwarantowane” depozyty beda makulatura, jaka bedzie ich wartość?Czy tez ma to polegac na tym że powie sie ‘przeciez jest ok, wyplacamy ‘gwarantowane’ 1000/22.000/50.000 i jestesmy w porzadku, a ze za te pieniadze bedzie mozna kupic butelke octu ;) /o ile choc one beda w sklapach/ to juz bez znaczenia?

    3.I tak na koniec lopatologicznie, bo pan Kuczyński duzo pisze tylko konkretow brakuje:

    to co sie dzieje obecnie porównuje do kryzysu lat 30-stych. Czeka nas kilka lat bessy/kryzysu potem kilka kolejnych na wyjscie z niego. Można sie pokusic o stwierdzenie ze wyjscie na zero, do poziomu 4000 pkt na Wig 20 moze zajac okolo 10 lat - myle sie?

    ale jednoczesnie nie nalezy teraz sprzedawac ze strata, bo to tylko wirtualne straty a w dluzszym horyzoncie to straty zostana odrobione i jeszcze sie zarobi…

    Przeciez to jest wzajemnie sprzeczne. Jaki jest sens siedzenia przez lata bessy/kryzysu w
    akcjach/tfi ktory nas czeka, zamiast juz teraz moze nawet nie odrabiac straty ale po prostu przestac je ponosic - kupic obligacje czy wlozyc na lokate z ‘gwarancja’ ;))))))

    meritum, jaki ma sens trzymanie nadal akcji skoro w perspektywie jest kilka lat bessy/kryzysu i recesji?

    Artur Koczkowski

  210. # 210
    Miro | 2008-10-12 6:59 | IP: 83.7.77.*

    Jakie jest zdanie uczestnikow forum na temat sytuacji na rynkach gdyby wybuchla wojna miedzy Iranem a USA .
    1)Czy dolar sie umocni ?
    2)Czy gieldy w Polsce i innych krajach europejskich beda pracowac normalnie?
    3)Zloto i ropa w gore?
    4)Akcje w dol ?

  211. # 211
    lesec79 | 2008-10-12 8:23 | IP: 83.21.3.*

    Pytania za dwa punkty:
    Czy obecna wycena papierów na GPW zdyskontowała juz recesje. Kiedy skończy się panika znowu będą ważne fundamenty spółek i ich wartość - chociażby dochodowa. To za jeden punkt.

    Jak Pan ocenia wypowiedź R. Gwiazdowskiego - który nigdy nie grał na giełdzie , ale stwierdził: ,,kto kupuje na górce, a sprzedaje na dołku - ten głupi” - prawda jakie to proste :) To za dwa punkty.

  212. # 212
    darek | 2008-10-12 8:41 | IP: 83.28.51.*

    Panie Piotrze czy potencjalne odbicie na rynkach akcji odwróci średnioterminowo [4-6 m-cy] trend na EURUSD ,ropie i surowcach .Czy raczej będzie to tylko “techniczna” korekta na skrajnie wyprzedanym rynku akcji? Pozdrawiam. Darek

  213. # 213
    leszek | 2008-10-12 11:20 | IP: 83.27.237.*

    Joker : nawet srebrne świeczniki zaczęli wynosic do skupu i ilosc srebra w obrocie wzrosła chyba dwukrotnie? ,po czym ceny zleciały ponad 70%.Co do złota mam obawy bo bardzo długo było nie do sprzedania ,banki miały zawalone piwnice tym metalem do niczego praktycznie nie potrzebnym trochę jubilerstwo i elektronika ,a nadmiar ciągle rósł ?. Czasami się zastanawiam ,czy nie chodzi o to ,żeby wypchnąc te pokłady ludziom ,a przejąc akcje i zyski z firm?

  214. # 214
    piotrkuczynski | 2008-10-12 11:20 | IP: 77.113.178.*

    @ Wszyscy

    1. Nic nie „wsiąka” ;-). Jestem na działce pod Olsztynem, gdzie
    niechętnie siadam do komputera. Stąd to opóźnienie w akceptowaniu
    komentarzy – nic nie ginie.
    2. Kilka komentarzy wyróżnia się wielkością i wymaga odpowiedzi. Nie
    gwarantuję, że ich udzielę – chroniczny brak czasu. Jeśli nie udzielę
    to proszę o wybaczenie.
    3. Z wieloma punktami p. Jerzego Krajewskiego się zgadzam. Jeśli
    chodzi o wyprzedaż aktywów to przypominam, ze nawet w 1929 roku
    rozpoczęła się korekta, która przez pół roku podniosła ceny akcji o
    50% (potem obniżyła o 80%). Rynki są skrajnie wyprzedane….
    4. Jestem pod wrażeniem zawartości merytorycznej wielu komentarzy.

  215. # 215
    lesec79 | 2008-10-12 12:25 | IP: 83.21.36.*

    http://wojciechbialek.blox.pl/2008/10/Tez-mam-plan.html

    Dlaczego tym razem miałoby być podobnie i skąd ten dziwny wzorzec jesiennych panik i kończących rok odreagowań cen akcji w górę? Moja wiedza na ten temat jest nieco zwietrzała, ale ostatni raz, gdy się tą kwestią zajmowałem, za tą dziwaczną sezonowość odpowiedzialny był amerykański system podatkowy, który pozwala na na kompensowanie strat i zysków osiągniętych z transakcji na rynku akcji przy rozliczaniu podatku od zysków kapitałowych, które następuje na koniec października. W takim ujęciu amerykańskim podatnikom po prostu opłaca się sprzedać trochę akcji ze stratą przed końcem roku fiskalnego, by zmniejszyć wymiar należnego podatku. Oczywiście po 31 października, sprzedane w celach podatkowych akcje są od razu odkupywane. Jeśli ktoś ma na ten temat bardziej aktalna wiedzę, będę wdzięczny za informacje.

    Jeśli powyższa interpretacja jest poprawna, to Gang Paulsona (”Mam plan!”) ma czas do końca października, by - wykorzystując obecną panikę wywołaną spadkami na giełdach - przepchnąć przez Izbę Reprezentantów projekt wyposażenia rządu USA w dodatkowe 700 mld USD środków przeznaczonych na skup od instytucji finansowych aktywów, na które nie ma obecnie chętnych (gdy akcje zaczną rosnąć - same z siebie - w listopadzie i grudniu kongresmeni niechętni finansowaniu bankierów przez resztę podatników mogą się zupełnie zbiesić). 700 miliardów dolarów piechotą nie chodzi, więc jakkolwiek akceptacja planu Paulsona niekoniecznie musi wywołać wzrosty na rynku od razu - a wręcz mam przeczucia, że nie wywoła - to jednak z pewnością dawałaby jakieś fundamentalne uzasadnienie dla listopadowo-grudniowej zwyżki na rynkach akcji. (Plan Paulsona został przegłosowany w piątek 3 października - przyp. red. Gazeta.pl)

  216. # 216
    Joker | 2008-10-12 13:50 | IP: 80.55.50.*

    @stały_czytelnik
    Kghm ma swoich dealerow, mozna kupowac u nich, no doliczaja VAT i marze.
    Taniej przez Londyn
    http://www.goldmoney.com
    http://www.bulliondirect.com (mowia po Polsku).
    No i nie trzeba sie uzerac z Urzedem Skarbowym- unika sie dochodowego. Firmy te sa zarejestrowane w strefach bezpodatkowych.
    Na koniec historyczne ceny srebra dopasowane do inflacji do 98r. Dzis to juz 2 lub 3 x gorzej.
    http://www.sharelynx.com/chartsfixed/600yearsilver.gif
    Poprostu nikt nie zauwazyl jak Rotschild demonetyzowal kruszce.
    Polecam inne, niezwykle interesujace wykresy
    http://www.chartsrus.com/
    NA KONIEC 33GR ZLOTA ZAINWESTOWANE W WIG 20 (zaczynali od 1000pkt) W 1994 PRZYNIOSLY BY DZISIAJ 28GR. Tak, tak po 14 latach investowania jestescie na minusie ponad 15%. A po co bylo haslo 3mln mieszkan, po to zeby mlodych wpuscic w niewole 30-40 lat dlugu! Nic innego, i to w CHF ktore niedlugo beda po 5zl.:(
    Nie pokonacie prof. B. to bardzo zly czlowiek; mistrz obludy i opodatkowania niewidzialnym podatkiem zwanym INFLACJA.
    Ale zniszczyc cinciarzy mozna jednym- kupno fizycznych kruszcow. Historia pokaze czy mam racje. Trzymajcie za mnie kciuki w srode moze Rotschild zwali srebro do $5/uncja.:)

  217. # 217
    Joker | 2008-10-12 13:53 | IP: 80.55.50.*

    Czy ja panikuje????
    Prosze linki:
    http://tinyurl.com/Niemcy-zloto
    http://tinyurl.com/goldmoney

  218. # 218
    Joker | 2008-10-12 13:54 | IP: 80.55.50.*

    @leszek
    Rynkiem kruszcow rzadzi Goldman Sax i JP Morgan. Sa to tzw Bullion Banks, maja darmowe srebro, zloto od US Treasury i potrafia zlamac ceny o 50% wyrzucajac w piatek wieczorem 25% rocznej produkcji kiedy gieldy sa zamkniete. Dzieki temu nie ma paniki kupna tak jak wszyscy tracimy. US $ zastepowal 70 lat zloto, w interesie US byl dumping zlota. Dzis juz sa bankrutami , wiec dobry czas na kupno AU lub AG.
    Cena $10/uncja to papier. Ceny rynkowe np. na Ebay:
    http://tinyurl.com/Ceny-sztabek ceny sa po $15/uncja i wyzej. Ja kupuje nie zeby zarobic a zeby nie stracic. Nawet, jezeli ceny cofna sie o 50% to wole to niz strate wszystkiego(np. pada bank, gielda). Np Islandia.
    Patrz na wykresy dlugoterminowe:
    http://tinyurl.com/wykres-zlota .Wykresy jednodniowe, np. w piatek, nie maja sensu. Na tym w/w wykresie zloto przypomina mi funkcje wykladnicza.
    Masz na mysli p. Hunt’a- on kupowal w kredyt, ja kupuje za gotowke. Wystarczylo go skrocic w Piatek popoludniu i byl skonczony; Ja bede warty mniej no kruszce to nie papier, wiec mnie nie wykoncza.
    Hunta wykonczyli interwencja rzadowa bo wtedy mieli jeszcze duzo kruszcow, dzis juz sie nie da.

  219. # 219
    stały_czytelnik | 2008-10-12 14:56 | IP: 87.207.219.*

    @ Artur Koczkowski

    Ad.2.
    Gwarancja depozytów, a obecnie zwiększanie jak w UK do 50 tys. funtów, czy w Irlandii bez ograniczeń to zabieg psychologiczny mający zwiększyć zaufanie do systemu finansowego.
    Nic więcej, tak jak napisałeś.

  220. # 220
    lesec79 | 2008-10-12 14:59 | IP: 83.21.36.*

    @ Jerzy Krajewski
    Bardzo mi sie podoba opis obecnej sytuacji i jego przyczyny , ale co dawania RAD:
    1) Nie ma szans likwidacja towarzystw emerytalnych z dniem 1 stycznia. to nawet prawnie nie jest możliwe. Co do prowizji towarzystw - zgoda- duże.
    Nie zgoda jeśli chodzi o to , że towarzystwa kupując akcje tworzą sztuczny popyt. Wycena aktywów jakim sa akcje nie zależy tylko od popytu i podaży w danym momencie, ale od np zdolności dochodowych i osiągania zysku,. Jeśli firma wypłaca np. 20% dywidende co roku to po nie trzeba jej sprzedawać bo daje lepszy zysk niz np z WIBOR czy obligacji.
    2) Co do zezwoleń na markety - niech kontroluje to samorząd z CBA nad głową i tyle.
    3)To samo do zakazu handlu- niezgoda
    4) co do prywatyzcji słuzby zdrowia - zgoda tyle że nie tyle prywatna służba zdrowia jest najdrozsza na świecie, a prywatny system ubezpieczeń ( jak ktos chce niech stawia szpital i podpisuje kontrakty z NFZ - tyle że to będzie sporadycznie się zdażało

    Co do rządu
    1) Zróbmy to EURO - dołożymy ale nie możemy byc 3cim światem ciągle
    2) Autostrady to chyba najlepsza inwestycja w infrastrukturę - tyle że i tak ich nie będzie…
    3) i 4) nie mam zdania
    5) jestem raczej przeciwnikiem euro chociaż to mi sie zmienia - wcześniej byłem za…

    Co do Komisji Nadzoru - mi lekarz kiedys odpowiedział na pytanie czy mogę pić alkohol- ,,tylko dobry i zdrowych ilościach” - tam jest tak samo.

    Dla inwestorów - lepiej trzymać sie ,,realnej wartości” w czasch kryzysu - takich jak nieruchomości , a nie tylko papier w sejfie.

  221. # 221
    Robert34 | 2008-10-12 16:10 | IP: 88.156.96.*

    Przeczytałem panie Piotrze pański tekst, przeczytałem większość komentarzy.
    To zasmucające że taki miecz wisi nad nami na włosku.
    Trudno oszacować rozmiar dramatów które mogą nadejść. Tak kiedyś zrodził się faszyzm i II wjna, tyle że dziś świat ma broń nuklearną i setki elektrowni atomowych które mogą się stać celem ataku. Każda z nich jestm potencjalnie znacznie większym radiacyjnym zagrożeniem od Czernobyla. Jakie państwo pozwoliłoby sobie dziś na przymuszenie do pracy w warunkach wysokiej radiacji dziesiątek tysięcy ludzi? Ponad 30.000 górników, pracując w nieludzkich warunkach, kopało w Czernobylu tunel by dostać się pod reaktor!

  222. # 222
    zezowaty Zorro | 2008-10-12 16:21 | IP: 83.5.129.*

    @Miro
    Nie wypowiadaj w złą godzinę. Jakby teraz zaczęła się następna wojna, to byłoby genialne rozwiązanie jednego kryzysu przez inny, przez zassanie tlenu, jak w pożarnictwie :)))
    Masz jakieś przeczucia/przecieki? Tel Aviv idzie do góry po przemówieniu Chatamiego?
    Nie zapominaj, że janki są zapakowane w IQ i AG na twardo.

  223. # 223
    stoje_i_patrze | 2008-10-12 17:48 | IP: 62.121.80.*

    Polecam art z NYT:
    1.
    http://www.tinyurl.pl/?SJMycLKF
    a szczególnie obrazek:
    http://www.tinyurl.pl/?L2aIPK8B

    2. Polecam ostatni wpis Johna Mauldina:
    http://www.frontlinethoughts.com/article.asp?id=mwo101008

    szczególnie od nagłówka :Letters of Credit: Going, Going Gone?
    wycinek:
    “At the end of the day, if every counterparty is bad then you don’t have a market and you don’t have an economy. I spoke to another friend of mine this afternoon, whose father has been in the shipping business forever. Pristine credit rating, rock solid balance sheet. He says if he takes his BNP Paribas letter of credit to Citi today for short term funding for his vessels, they won’t give it to him. That means he can’t ship goods, which means that within the next 2 weeks, physical shortages of commodities begin to show up. THE CENTRAL BANKS CAN’T LET THAT HAPPEN OR WE HAVE NO ECONOMY, LET ALONE A CREDIT SYSTEM.”

  224. # 224
    Leon | 2008-10-12 18:06 | IP: 85.222.86.*

    Z tym złotem to lepiej uważajcie, średnie tygodniowe pierwszy raz od wielu lat wygenerowały sprzedaż i ja bym ich nie bagatelizował.

  225. # 225
    zezowaty Zorro | 2008-10-12 18:43 | IP: 83.5.138.*

    Komunikat G7 jest przekonujący (w jednym obrazku)

  226. # 226
    vvaz | 2008-10-12 19:32 | IP: 83.31.207.*

    Nie do końca się zgodzę, że brak koordynacji w eurolandzie jest taką straszną rzeczą. W tej chwili każdy swoją rzepkę skrobie - Niemcy ratują banki niemiecki, Francuzi francuskie itd. Dzięki temu akcja ratunkowa będzie w miarę równomiernie rozłożona i przeprowadzona o wiele szybciej. Gdyby był wspólny fundusz to od razu zaczęto by się kłócić czy najpierw dofinansować DB, Paribas a może Eurobank?

  227. # 227
    Marcin | 2008-10-12 19:38 | IP: 84.10.117.*

    Panie Piotrze, ostatnio coś mocno wyłaniają się z Pana wypowiedzi tony interwencjonistyczne, żeby nie powiedzieć - socjalistyczno-komunistyczne…
    “Wierzący w neoliberalną utopię. To dzięki tej właśnie utopii zarówno politycy jak i bankierzy oraz przedsiębiorcy uwierzyli, że nie ma ryzyka, że możliwe jest wszystko, że niewidzialna ręka rynku wszystko naprawi. Nie będę już tutaj więcej o tym pisał - w poprzednich swoich wpisach było o tym wystarczająco dużo.”
    Oczywiście, że niewidzialna ręka rynku wszystko naprawi! Fundusze headingowe upadną, banki de facto headingowe (dumnie zwane inwestycyjnymi) upadną, banki, które jedynie część swoich zysków generowały w sposób wirtualny (zapisując pieniądze, których tak naprawdę nigdy nie miały szans zarobić, bo menel prędzej czy później przestanie spłacać kredyt) będą miały mniejsze zyski, słabsi i bardziej chciwi (jak w pokerze) w momencie padnięcia stwierdzenia ’sprawdzam’ - odejdą w niepamięć. Inni natychmiast zajmą ich miejsce. Zadziała niewidzialna ręka rynku. I to zadziała LEPIEJ niż WIDZIALNA ręka interwencjonizmu, która oducza ‘bankierów’ rozsądku i samokontroli. “Bo ‘w razie czego’ znowu dostaniemy parędziesiąt/set miliardów’.

    Co innego ustalanie przez państwo reguł, a co innego interwencjonizm i manipulacje rynkiem (owszem, ustalanie reguł to też swego rodzaju interwencjonizm - ale chyba wszyscy czujemy różnicę?). Zamiast angażować pieniądze zabierane podatnikom, państwo mogłoby zdelegalizować instrumenty stworzone do tego, aby robić przekręty: dźwignie finansową, krótką sprzedaż itp.

    Polecam http://www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/1137/

  228. # 228
    greg | 2008-10-12 19:47 | IP: 83.6.14.*

    A jak skomentujecie Panstwo ten wykres w kontekscie pytania: co bedzie z CHF?
    graphics8.nytimes.com/images/2008/10/11/business/1011-biz-CHARTS.gif

  229. # 229
    piotrkuczynski | 2008-10-12 19:50 | IP: 212.76.37.*

    @ Marcin

    Panie Marcinie, ja Pana nie obrażam, chociaż za każdym razem jak coś takiego czytam to zastanawiam się, co Wam, neoliberałom, trzeba by pokazać, co musiałoby się stać, żebyście wreszcie przyznali, że Wasza schizma ekonomiczna doprowadza do kryzysów, a być może do czegoś więcej… Tak więc zastanawiam się, ale nie nalepiam Panu nalepek takich, jak Pan mnie (oprócz neoliberała, co Panu musi się bardzo przecież podobać). Widzi Pan u mnie „ tony interwencjonistyczne, żeby nie powiedzieć - socjalistyczno-komunistyczne…”. Nasuwają mi się słowa uznawane za niezbyt cenzuralne, którymi powinienem Panu odpowiedzieć, ale zacisnę zęby. Zacytuję taż samego siebie z tego wpisu: „Dla jasności: ja jestem liberałem, ale klasycznym liberałem, a nie neoliberalno - konserwatywną podróbką.”. A definicji niech Pan sobie sam poszuka.

  230. # 230
    Marcin | 2008-10-12 21:37 | IP: 84.10.117.*

    > Panie Marcinie, ja Pana nie obrażam, chociaż za każdym razem jak coś takiego czytam to
    Cieszę się, że uznaje Pan określenie “socjalistyczno-komunistyczne” za obelgę (są tacy, którzy by odebrali to jako komplement).

    > zastanawiam się, co Wam, neoliberałom, trzeba by pokazać, co musiałoby się stać, żebyście
    > wreszcie przyznali, że Wasza schizma ekonomiczna doprowadza do kryzysów, a być może do
    > czegoś więcej… Tak więc zastanawiam się, ale nie nalepiam Panu nalepek takich, jak Pan
    >mnie (oprócz neoliberała, co Panu musi się bardzo przecież podobać).
    Być może obaj nalepiamy sobie nieprawdziwe łatki. Moje przekonanie co do Pana poglądów bardzo skrystalizowało się po lekturze wpisu “Sumienie liberała”. Być może powinienem swój komentarz zamieścić pod tamtym wpisem, ale cóż - zamieściłem go pod tym. Na podstawie ‘Sumienia liberała”, JAK ROZUMIEM, popiera Pan np. podatek progresywny, silne związki zawodowe czy ‘darmową’ opiekę zdrowotną dla każdego - a przecież są to chyba najgorsze wynalazki współczesnego socjalizmu…?

    > Widzi Pan u mnie „ tony interwencjonistyczne, żeby nie powiedzieć - socjalistyczno-
    > komunistyczne…”. Nasuwają mi się słowa uznawane za niezbyt cenzuralne, którymi
    > powinienem Panu odpowiedzieć, ale zacisnę zęby. Zacytuję taż samego siebie z tego wpisu:
    > „Dla jasności: ja jestem liberałem, ale klasycznym liberałem, a nie neoliberalno -
    > konserwatywną podróbką.”. A definicji niech Pan sobie sam poszuka.
    Cóż, jeżeli chodzi o moje wg. Pana neoliberalne poglądy to zależy o czym mówimy i co rozumiemy pod tym pojęciem. Czy zgadzam się z tym, że Państwo powinno ratować upadające banki czy ubezpieczycieli? NIE. Czy powinno móc zakazać np. krótkiej sprzedaży - TAK. Dlaczego? Ponieważ NAJPIERW jakby nie patrzeć na nią zezwoliło… A nie powinno (czy, gdy twierdzę, że Państwo czegoś robić nie powinno też jestem neoliberałem? W końcu zaniechanie jakiejś czynności też jest formą działania…). Powiem jasno: uważam, że Państwa powinno być w gospodarce jak najmniej. Jak najmniej podatków, jak najmniej instytucji państwowych (ze ’służbą zdrowia’ i ‘ubezpieczeniami społecznymi’ włącznie - a nawet przede wszystkim. Dygresja - mówi się, że realizują one hasła sprawiedliwości społecznej. Po co dodawać ’społecznej’? Czyż sprawiedliwość nie jest jedna?) jak najmniej interwencjonizmu. Szczególnie w wykonaniu takim jak teraz widzimy w USA i Europie (swoją drogą, dlaczego np. w ZSRE “Związku Socjalistycznych Republik Europejskich” wprost mówi się o pomocy Państwa dla banków i innych pożyczkodawców, a jednocześnie chce doprowadzić do upadłości nasze stocznie - z tegoż samego powodu: pomocy publicznej?).
    Wracając do kwestii neoliberalizmu - kilka słów na temat akapitu zaczynającego się od zdania “Wini się teraz za wszystko Alana Greenspana, byłego szefa Fed (…)”: ja nie widzę bezpośredniego związku między neoliberalizmem (jednym zdaniem: “kierunek we współczesnej ekonomii przyjmujący za podstawę funkcjonowania gospodarki wolną grę sił rynkowych, lecz dopuszczający ingerencję państwa w określonym zakresie.”), a obecnym kryzysem. Bo kto powiedział, że interwencja Państwa ma mieć właśnie taką postać jaką ma/miała obecnie?! Może ingerencja Państwa powinna się ograniczać do tworzenia reguł obowiązujących wszystkich (np. wspomniane zlikwidowanie krótkiej sprzedaży i dźwigni), a nie do rozdawania pieniędzy zabranych podatnikom? Jeżeli tworzenie określonych przepisów (jak najmniej!) uznamy za ingerencję - to być może jestem neoliberałem. Jeżeli nie - to jestem liberałem klasycznym (”Liberalizm klasyczny to doktryna polityczna, podkreślająca wolność jednostek, biorąca za podstawę zasadę, iż funkcjonowanie aparatu państwa powinno być ograniczone jedynie do minimum”).

    I na koniec: dopiero teraz doczytałem, że jednoznacznie stwierdził Pan, że uważa pomoc rządową za trującą (wpis “Stany Zjednoczone Socjalistycznej Ameryki”). Przepraszam - też z braku czasu nie czytam tyle ile bym chciał (i nie tak uważnie jak bym chciał…).

    Pozdrawiam

    ps. proszę dbać o nerwy - piszę to absolutnie bez ironii czy złośliwości. Dyskusje (szczególnie za pomocą komentarzy w internecie) bywają burzliwe, ale nie zapominajmy, że serce mamy tylko jedno!

  231. # 231
    _SG_ | 2008-10-12 22:12 | IP: 77.112.171.*

    @ gospodarz
    Czy zauważył Pan że na bankierze przedstawiają pana ostro z wizją wzrostów (jeszcze ok) ale z ogólnego zarysu wynika że niemal pewnego, że co miało spaść już spadło i czekają nas wzrosty cytaty:
    Kuczyński: Odbicie musi być
    „Na pewno będzie szansa wyjścia z inwestycji na jakichś sporych wzrostach, które muszą nastąpić” - mówi Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona o sytuacji na giełdach.
    czy zgadza się Pan z takim bardzo byczym postrzeganiem bliskiej przysłości,
    Gdybym nie śledził Pana wypowiedzi i blogu pomyślałbym z tego co przedstawia bankier żę +50% jest pewne jak w banku ( przed kryzysem;)

    @leon
    wg mnie kasa z BC będzie narazie zasiała pustawe konta w bankach; potem
    deflacja spadek cen dóbr, akcji, bezrobocie kasa nadal w bankach następnie
    zaczną zachodzić przesłanki (bezrobocie, ujemna inflacja) do rozpoczęcia procesu obnniżki stóp w tym czasie
    rekiny zaczną pożyczać i investować (tanie-relatywnie towary praca akcje,itd.)ale wysoki procent
    koniunktura zacznie się nakręceć (obniżki stóp) co spowoduje
    wzrost “samopoczycia ” Kowalskiego jego popytu( rekiny zapakowane w akcje, nieruchomości, biznesy)
    wzrost popytu jeszcze napompóje koniunkture a potem to co w zeszłym roku
    “świeże” leszcze lub które się nie nauczyły, wchodzą w giełde, nieruchomości …………..
    I tak będzie wyglądał w telegraficznym skrócie ten cykl w następnych latach

    w krótkim terminie wg mnie ta kasa trafi na konta banków i do Kowalskiego(który ją kiedyś pożyczył bankowi a ona wyparowała- efekt kreacji pieniądza) który schowa pod poduszkę nadwyżkę ponad 50tys E
    @ wszyscy
    Coś Mi nie pasuje mówienie o tej inflacji ( u nas)
    Jeżeli założymy że ludzie zaufają w gwarancje rządowe dla banków, to dlaczego ma się pojawić inflacja(w okresie 1.5 do dwóch lat) zmniejszy się przeciż szybkość obiegu pieniądza w gospodarce (droższe kredyty, galopujące inwestycje zwolnią i przestaną napędzać ten obieg) później tak ale w najbilższej przyszłości ??

    A druga kwestia co sądzicie o tych telegraficznych skrótach i uproszczeniach ???

  232. # 232
    piotrkuczynski | 2008-10-12 22:20 | IP: 212.76.37.*

    @ Marcin
    1. Tak popieram „podatek progresywny, silne związki zawodowe czy ‘darmową’ opiekę zdrowotną dla każdego”. Nie, nie są to „chyba najgorsze wynalazki współczesnego socjalizmu…? „. Myli się Pan, ale najwyraźniej musi Pan jeszcze czegoś więcej doświadczyć, żeby stwierdzić, że się Pan myli.
    2. Mówi Pan, że „Powiem jasno: uważam, że Państwa powinno być w gospodarce jak najmniej. Jak najmniej podatków, jak najmniej instytucji państwowych (ze ’służbą zdrowia’ i ‘ubezpieczeniami społecznymi’ włącznie - a nawet przede wszystkim.”. Czyli jest Pan prawdziwym, zdrowym, neoliberałem. Jest Pan ucieleśnieniem ludzi, którzy wpędzili świat w tę beznadzieję i nadal trzymają się swoich poglądów. Wolno Panu, ale mnie wolno uważać takie poglądy za szkodliwe.
    3. ;-)))))))))) bardzo zabawna definicja (Pana): “kierunek we współczesnej ekonomii przyjmujący za podstawę funkcjonowania gospodarki wolną grę sił rynkowych, lecz dopuszczający ingerencję państwa w określonym zakresie.”), Szczególnie drugi człon jest przezabawny. Radziłbym dokładniej poszukać. Znaleźć np. cztery zasady neoliberalizmu. To, co Pan zacytował pasuje do poglądów każdego zwolennika kapitalizmu. Do moich również.
    4. Pisze Pan „proszę dbać o nerwy” twierdząc, że „piszę to absolutnie bez ironii czy złośliwości”. To mniej więcej tak jakby Pan stwierdzał, że ktoś (w tym przypadku ja) jest nienormalny, ale dodawał „bez urazy”. Skądś to znamy, prawda? Otóż ja dyskutuję w sieci już ponad 10 lat. Na moją głowę wylewały się naprawdę pomyje. To, co Pan pisze jest w porównaniu do tych pomyj naprawdę niczym ;-). Ja po prostu już nie trawię poglądów, w których powtarza się z pełną powagą neoliberalne bajki. Dlaczego? Bo wiem, jaka to jest trucizna. Ja wie, Pan musi się jeszcze przekonać.
    5. I na tym tę wymianę poglądów z Panem kończę. Będzie Pan miał okazję swoje credo przedstawić przy okazji następnego wpisu, Będzie to taka bajka, utopia… (o ile będzie mi się chciało ją napisać). Zaręczam, że ciekawa.

  233. # 233
    piotrkuczynski | 2008-10-12 22:29 | IP: 212.76.37.*

    @ _SG:

    Jak mnie przedstawiają to ich problem, nie mój. Moim problemem jest to, że w mediach jest mnie za dużo, a każdy dziennikarz może sobie ułożyć swoją interpretację moich wypowiedzi. Pracuję dla Xelion, a jednym z moich obowiązków jest współpracować z mediami – co ktoś sobie wymyśli to już nie moja sprawa. Oczywiście, że zdanie przytoczone przez Pana „Na pewno będzie szansa wyjścia z inwestycji na jakichś sporych wzrostach, które muszą nastąpić” wypowiedziałem i nadal je podtrzymuję. Widzi Pan jednak w nim:

    a. czas odbicia?
    b. skalę odbicia?

    Ja nie widzę. Widzę za to tę część zdania: „Na pewno będzie szansa wyjścia z inwestycji”. Czy według Pana to naprawdę sygnalizuje, że moje nastawienie jest „bycze”?

  234. # 234
    tadek | 2008-10-12 23:16 | IP: 78.8.6.*

    Dla KGHM to c/z może spaść nawet jeszcze bardziej. Wystarczy że cena miedzi jeszcze trochę spadnie, a zarobki siłowych związkowców wzrosną i będzie to już ich ostatni c/z; potem tylko straty. Obecnie rynek próbuje zdyskontować te przyszłe “zyski”.
    Jednak c/z dla szerokiego, zdywersyfikowanego branżowo indeksu, przy jednocyfrowej inflacji nie ma w zwyczaju nurkować istotnie poniżej 7 (wiem że teraz w Beneluksie jest niżej ale to przez Fortis mający tam nadmierny udział we wskaźniku czyli nie jest tam spełniony warunek zdywersyfikowania). Nie jestem zawodowym analitykiem i mogę się mylić (podobnie jak zawodowcy) ale c/z=6 dla wig raczej się nie zdarzy. Zatem dołek już mamy lub jesteśmy bliziutko. I tak zaszliśmy paskudnie nisko, w końcu te kłopoty to jednak za granicą, a nie jesteśmy gospodarką słynącą z wielkiego eksportu i teorie o naczyniach połączonych są słuszne tylko w ograniczonym stopniu.
    Lubię czytać Pańskie komentarze, ale chyba jest Pan świadom że są one lekko niedźwiedzie nawet podczas hossy. Zatem nie dziwi mnie to Pańskie 390 na SP500, choć stawiam dolary do orzechów że nawet 650 NIGDY nie zobaczymy.

  235. # 235
    anpe | 2008-10-13 1:25 | IP: 212.69.60.*

    @ Dorota
    1sza opcja moze byc zbyt kosztowna
    2ga opcja jest tworzeniem opcji 1szej

    Musi byc rozwiazanie posrednie, i tak to chyba wyglada :
    http://news.money.pl/artykul/europejskie;panstwa;beda;gwarantami;bankow,235,0,376299.html

    http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=daa4734b-7808-4ce3-99e8-a95fe1cb6222&open=sec

  236. # 236
    F | 2008-10-13 7:45 | IP: 83.238.24.*

    @ tadek
    A ja się z Tobą założę, że z s&p zejdziemy

  237. # 237
    F | 2008-10-13 7:47 | IP: 83.238.24.*

    ucina tekst?

    założę się Tadek, że z S&P zejdziemy

  238. # 238
    F | 2008-10-13 7:49 | IP: 83.238.24.*

    poniżej 650 i to grubo ponizej
    Przypomnę się we właściwym czasie.
    Nigdy nie mów nigdy…

  239. # 239
    Leon | 2008-10-13 7:53 | IP: 85.222.86.*

    >wg mnie kasa z BC będzie narazie zasiała pustawe konta w bankach; potem
    >deflacja spadek cen dóbr, akcji, bezrobocie kasa nadal w bankach następnie
    >zaczną zachodzić przesłanki (bezrobocie, ujemna inflacja) do rozpoczęcia procesu obnniżki stóp w tym czasie
    >rekiny zaczną pożyczać i investować (tanie-relatywnie towary praca akcje,itd.)ale wysoki procent
    >koniunktura zacznie się nakręceć (obniżki stóp) co spowoduje
    >wzrost “samopoczycia ” Kowalskiego jego popytu( rekiny zapakowane w akcje, nieruchomości, biznesy)
    >wzrost popytu jeszcze napompóje koniunkture a potem to co w zeszłym roku
    “świeże” leszcze lub które się nie nauczyły, wchodzą w giełde, nieruchomości …………..
    >I tak będzie wyglądał w telegraficznym skrócie ten cykl w następnych latach

    @_SG_
    Dziękuje za odpowiedź, zbliżona kolejność wydarzeń pojawia się w opiniach, dodam że po okresie deflacji prawdopodobnie będzie ucieczka kapitału w surowce i to będzie początek dużej inflacji.

  240. # 240
    zezowaty Zorro | 2008-10-13 9:19 | IP: 83.5.133.*

    @vvaz
    Brak koordynacji nie jest straszną rzeczą, jest faktem, jak np. brak wstecznego w samochodzie. Ten model może jechać tylko do przodu. Euro jest konceptem tylko na dobre czasy. Na kryzys nie ma żadnych narzędzi. Czy to straszne? Nie wiem, ale uświadomienie sobie powagi tej sytuacji może trochę przestraszyć. Euro jest niesterowalne w kryzysie. Jak dodasz do tego egoizm Makreli, to kiepska przyszłość. Dlaczego to ważne, to chyba oczywiste, wszystko do tej waluty jest podłączone.
    A tak naprawdę do przerażające jest nie to czy i jak euro jest zarządzane. To w końcu tylko kawałek papieru. Mnie ciarki chodzą po plecach po stwierdzeniu, że mądre głowy nie zaplanowały potrzeby instytucjonalnego sterowania kryzysowego. Nie ma takiej opcji w systemie. Nikt nie przewidział.

    @ greg
    Co z CHF? Obrazek robi wrażenie, już widzę kolejki przed bankami…. W obecnej sytuacji niestety prognoza 5zł jest jak najbardziej realna, bo franek jest samodzielny i niezależny od dolara i euro. Jak uspokoi się fala wyprzedaży aktywów w US, osłabnie dolar i ujawni się tendencja odchodzenia od waluty światowej. Franek w tej chwili będzie bezpiecznym portem, zawsze był.
    Szwajcarzy z tego żyją. W unii i euro nie są, ale korzystają ze wszystkich udogodnień. Ogromne przepływy finansowe w stosunku do pkb robią wrażenie, ale to jest mylne wrażenie. CHF jest walutą narodową, mają ją w 100% kontroli, kraj ma wzorcową infrastrukturę prawną, najlepszą chyba na świecie, ogromne rezerwy, zrównoważony budżet, żyje z eksportu usług. W warunkach kryzysu franek może tylko iść do góry. Zwróć uwagę, że franek jest - w odróżnieniu od euro - doskonale sterowny kryzysowo.

  241. # 241
    Realista | 2008-10-13 11:05 | IP: 87.207.81.*

    mistrzu - przestań pitolić takie rzeczy, powtarzane w kółko frazesy.
    Rzuć coś ciekawego, swoje dogłębne przemyślenia i wysiłek umysłowy.
    Bla, Bla, Bla i nic z tego nie wynika - pytania o przyszłość - nie wiem, pytania od ekspertów - nie powiem…

  242. # 242
    piotrkuczynski | 2008-10-13 11:13 | IP: 91.198.245.*

    @ Realista:

    Niezwykle głębokie ma Pan komentarze… Tyle tylko, że tutaj grono ludzi jest przyzwyczajone do czegoś innego niż pustosłowie. Może się więc Pan wysili i objawi swój geniusz pokazując, że rzeczywiście ma Pan rację w swoim „komentarzu”?

  243. # 243
    Leszeko | 2008-10-13 11:23 | IP: 196.46.71.*

    Ten kryzys jest efektem systemu ekonomicznego tzw. kapitalizmu, który zakłada że oszczędzanie nie ma sensu. Jest to dla mnie jakieś wynaturzenie. Nie jestem ekonomistą ani politologiem, ale z tego co wiem na ten temat, to dla mnie nie jest kapitalizmem. Stworzono jakiś neo-kapitalizm, oczywiście z dokładką “naukowy”. Dokładką która ma oznaczać, że nie należy z tym polemizować ani nie podważac “naukowych” zasad bo można wyjść na nieuka. Tak samo jak komunizm się spalił tak i teraz ten tzw. kapitalizm się pali. Jeżeli wprowadzi się system, który zmusza człowieka do tego żeby zamiast oszczędzać wydawał jak najwięcej, a już najlepiej nawet nie swoich bo pożyczonych pieniędzy, no to na efect nie trzeba czekać długo. Ludzkiej natury nie można oszukać.
    Pozwolić na to żeby bankowy leverage był 20:1 a nawet więcej to przecież jest chore. Stwarzane są pieniądze (z powietrza) w masowych ilościach tylko po to żeby utrzymać ten system w ruchu. Ile można?
    Obniżamy stopy procentowe, wprowadzamy odpowiednie podatki mówiąc ludzią - nie oszczędzajcie, nie ma sensu. Trzeba wydawać i inwestowć, bo dzięki temu mamy “postęp”.
    Niestety, ta utopia nie może trwać wiecznie. Żadna utopia nie trwa wiecznie, w końcu kiedyś trzeba się opamiętać. Pora złożyć samokrytykę. Pewien fałszywy system właśnie się wali z hukiem.

  244. # 244
    greg | 2008-10-13 11:32 | IP: 195.85.252.*

    Panie Piotrze, od komentowania wpisow od ludzi typu Realista ma Pan nas - stalych czytelnikow Pana bloga, szkoda Pana czasu.
    Panie Realista, chamstwo to prosze sobie uprawiac gdzie indziej. Zegnamy i nie oczekujemy dalszych wpisow.

  245. # 245
    Artur Koczkowski | 2008-10-13 11:42 | IP: 78.30.83.*

    Ja rozumiem, ze pan Piotr ma malo czasu, jest tyle wpisow, poza tym tak marnej jakosci..ale widze ze jednak znajduje czas by dosc dlugo i duzo pisac o pomyjach ad personam..moze jednak prosty czlowiek otrzymalby prosta odpowiedz?

    jakim cudem/innym niz hiperinflacji i drukowania pustego pieniadza/maja byc gwarantowane depozyty w przypadku bankructwa bankow?Przecież BFG nie ma dziesiatkow i setek miliardow odlozonych ktere czekalyby w przypadku bankructwa chocby co dziesiatego banku w w naszym wspanialym kraju.
    To jest oszukiwanie maluczkich ktorzy nie wiedza ani skad sie biora pieniadze, na jakich zasadach dzialaj banki, co to jest kreacja pieniadza, skad sie bierze kredyt - to sa puste slowa, poklepywanie po plecach’prosze sie nie martwic pani/pana pieniedze sa bezpieczne’ ktore ma celu tylko i wylacznie uspokojenie - ale to sa slowa bez pokrycia. Jezeli “gwarantowane”pieniadze zostana wyplacone to beda tak naprawde bezwartosciowe -

    pyt 1.myle sie?

    Pan Piotr uwaza sie za liberala. Ja jestem prostym czlowiekiem i dla mnie liberal to ten dla ktorego panstwa jest najmniej ile to mozliwe, wojsko, policja, sady, prawo i kilka innych rzeczy, panstwo ktore daj zwyklemu szremu czlowiekowi jak ja mozliwosci pracy i bogacenia sie a nie gnebi podatkami od dochodu, vatem, akcyzaspadkowym, od darowizn, od czynnosci cywilnoprawnych, sprzedazy nieruchomosci..tak ze z wypracowanych przezemnie 100 zlotych zabiera mi 50 albo i wiecej… , reguluje co sie da, wtraca sie we wszystko mowi mi jak mam wychowywac dzieci, mowi ze homo jest dobre a jak mysle inaczej to jestm zly..to sa moje sprawy, panstwu nic do tego, dla mnie kto chce jeszcze wiecej panstw niz jest obecnie to po prostu socjalista.

    ale ok moje pytanie:

    to co panstwo/panstwa maja jeszcze regulowac?, skoro pan panie Piotrze jest za regulowaniem? konkretnie?

    Bo jakos panstwa nie widac w tym co dla zwyklego czlowieka jest wazne;np dzisiejsze metro, panstwo nie spieszy sie z ukruceniem mozliwosci oszukiwania kupujacych mieszkania przez developerow bo zmienil sie rynek i zmniejszyla sie szansa na oszustwa..albo np w2 ciagu ostatniego tygodnia dwoch masa ludzi dowiedziala sie ze mieli juz przyznany kredyt w okreslonej wysokosci a nagle z dnia na dzien ikazalo sie ze bez wkladu wlasnego, nie maja zdolnosci kredytowej, ludzie traca zadatki, z ich planow nici ale przezciez banki nie poniasa z tego powodu zadnych konsekwencji - po raz kolejny myle sie?

    pyt 2.zatem na czym konkretnie maja polegac te regulacje panstwa/panstw co to maja byc? tylko prosze bez haselek o zwiekszeniu bezpieczenstwa?

    Skoro jestesmy przy bankach. Ja nie wiem czy sie smiac czy plakac gdy slysze ze to “instytucje zaufania” z ktorej strony?
    Ja nie ufalem, nie ufam i nigdy nie bede ufal bankom. Tutaj ktos pisal o drobnych druczkach, o wprowadzaniu w bład przy wielkosci oprocentowania depozytow/te slynne 10,5%/
    Na mnie zaden bank nie zarobi, nie kupie domu ktorego zbudowanie tak naprawde kosztuje 150.000 za 300.000 na kredyt ktory w ciagu 30 lat bedzie mnie kosztowal 700 czy 800 tysiecy

    pyt 3. czemu nie ma Pana odpowiedzi w takich kwestiach

    No i moje ostatnie pytanie. Pana mysl przewodnia to nie ulegac panice, nie sprzedawac akcji, jednoczesnie pisze pan że czekan nas kryzys, recesja, ze potrwa to kilka lat, potem kolejne lata na odrabianie strat

    pyt4. to jakiobecnie ma sens trzymanie akcji/ju? no poza oczywiscie ‘uspokajaniem a’la BFG’byle ludzie nie sprzedawali i nie poglebiali spadkow?

    Jak napisalem, ja jestem prostym czlowiekiem i prosilbym o proste odpowiedzi i wyjasnienia. Nie zamierzam byc tu ani pana piewca jak sa niektorzy, ani sie pana czepiac zwlaszcza o przeszlosc jak inni, pomyj zadnych wylewac tez nie zamierzam, pana odpwoiedz, o ile pan znajdzie czas i to jaka ona bedzie albo mnie mile zaskoczy, albo utwierdzi w przekonaniu.

    Artur Koczkowski

  246. # 246
    Joker | 2008-10-13 12:44 | IP: 80.55.50.*

    @ Realista
    Panie Realista, wtopil Pan Kase bo nie sluchal sie Pan rad Jokera i innych uczestnikow bloga. Frustracje Pan wyrzuca na czlowieka ktory chce cos jeszcze zrobic dla tego kraju.
    Zyczymy powodzenia, no powodzenie to pochodna(derivative) wiedzy.
    :)

  247. # 247
    piotrkuczynski | 2008-10-13 13:03 | IP: 91.198.245.*

    @ Artur Koczkowski

    ;-))) Dobre! I podziałało. Rzeczywiście niepotrzebnie tracę czas na takie potyczki.

    1. Faktycznie, kiedyś musimy za to zapłacić inflacją. Cudów nie ma. Skądś te tysiące miliardów się w końcu biorą.
    2. Liberał w moim rozumienie tego słowa to człowiek, który wierzy w wolny rynek, ale wolny rynek rozwijający się pod nadzorem i pod kontrolą państwa. Bez tej kontroli dochodzi od tego, co właśnie obserwujemy. Różnica między neoliberałem i po prostu liberałem jest właśnie w zakresie tej kontroli i regulacji. Ja uważam że powinna być raczej większa niż mniejsza, a Pan odwrotnie. Ja uważam, że totalna deregulacja prowadzi do dramatu – neoliberał nie. Ja uważam, że nie zawsze prywatyzacja jest dobra (ochrona zdrowia i energetyka w USA jest doskonałym przykładem na to, że czasem źle działa) – neoliberał ma inne zdanie. Ja uważam, że cięcia socjalne szkodzą ludziom i gospodarkom – neoliberał się zapieni;-). I tak mógłbym w nieskończoność.
    3. Poza tym ja jako liberał uważam, że państwo musi być świeckie, a poglądy obywateli są ich sprawą. Jak rozumiem Pan uważa, że państwo (oczywiście nie nasze) każe Panu mówić, że homoseksualizm jest dobry. Nie widzę tego. Widzę to, że w wielu krajach obowiązuje zasady żyj i daj żyć innym (tak jak chcą). Zadaje mi Pan pytanie: „zatem na czym konkretnie maja polegac te regulacje panstwa/panstw co to maja byc?”. Odpowiedź jest prosta: nie wiem. Wiem, do czego doprowadziła deregulacja. Nad tym, jakie regulacje powinno się zastosować nie zastanawiałem się, bo nie lubię niepotrzebnego wysiłku. Zawsze podkreślam, że nie jestem wizjonerem. A do przekonstruowaniu systemu potrzeba wizjonera.
    4. Trzeciego punktu to w ogóle nie rozumiem. W jakich kwestiach mam mieć odpowiedź? Że nie ufa Pan bankom i nie chce płacić odsetek? To już naprawdę Pana sprawa. No i UOKiK, jeśli banki oszukują.
    5. Gdzie ja napisałem, że nie sprzedawać akcji???? Gdzie Pan to wyczytał? A paniki trzeba ZAWSZE unikać.

  248. # 248
    leszek | 2008-10-13 13:17 | IP: 83.27.208.*

    Paul Krugman laureatem nagrody Nobla z Ekonomii !! i to jak szybko! zwykle docenia się pomysłodawcę po wielu latach ,a tu?

  249. # 249
    PLemur | 2008-10-13 13:20 | IP: 80.53.108.*

    Wywołuje Pan sporo emocji, Panie Piotrze. (Pan albo rynek ;) ). Świadczy o tym ilość i intensywność komentarzy. Zabawmy się i potraktujmy tę ilość jako LOP na FW20. Jak przestanie rosnąć to znaczy, że czas na uspokojenie i wybór kierunku. Do tego czasu nie pozostaje nic innego jak przyglądać się jak reszta traci zdrowie.

    P.S. Oczywiście by zabawa miała sens musiałby Pan publikować w równych odstępach czasu.

    Pozdrawiam,
    Plem

  250. # 250
    Yager | 2008-10-13 13:38 | IP: 83.14.172.*

    Witam,

    Nie mam prawdę mówiąc siły żeby prześledzić całą dyskusję - więc jeśli powtórzę coś co już się pojawiło to przepraszam.

    Do napisania tego komentarza “natchnęła” mnie informacja, którą właśnie przeczytałem na onet.pl:
    “Europejski Bank Centralny stworzył nowy instrument w walce z kryzysem finansowym - będzie oferować instytucjom finansowym nieograniczone fundusze w USD, aby złagodzić napięcie na rynkach pieniężnych - ogłosił w poniedziałek EBC”

    Nie jestem ekspertem, ale nasuwa mi się kilka pytań/uwag:
    1. Rozumiem, że to ma zagwarantować płynność sektora. Wierzę w to, że czasowo może to poprawić sytuację - ale co później? Przyczyną aktualnych problemów jest właśnie duża liczba pustego pieniądza wyprodukowanego w formie kredytów i pożyczek w USA. Czemu zatem w dłuższym okresie ma pomóc to, co jest źródłem aktualnych problemów? TO tak jakby gasić ogień benzyną - chwilowo w momencie wlewania duży strumień benzyny tłumi ogień - ale co się dzieje później każdy wie :)

    2. Czego się spodziewać w perspektywie 10-15 lat? jeśli punkt 1 jest prawdą - to wcześniej czy później wszystko to musi runąć a wtedy będzie naprawdę bolało… jak wtedy świat będzie ratował sytuację??

  251. # 251
    piotrkuczynski | 2008-10-13 13:43 | IP: 91.198.245.*

    @ Leszek

    Ucieszyłem się, bo przecież mój wpis „Sumienie liberała” był recenzją jego książki ;-)

  252. # 252
    sir_skiner | 2008-10-13 14:08 | IP: 82.160.126.*

    panie drogi, pan mowisz, ze za obecny kryzys odpowiada brak regulacji. no cytat zywcem wyjety z poprzedniej epoki - ocet na polkach, bo spekulanci schabem wszystko wykupili.
    jak powaznie traktowac te slowa, skoro caly sysem finansowy to jedna ogromna regulacja, oderwana od realnej gospodarki za pomoca politycznych ddyrektyw? przeciiez istota niie jest to, ze nadzor bankkowy nie objal kontrola rynku instrumentow pochodnych. istota jest fakt, ze monopol monetarny sankcjoonuje oderwanie kredytu od oszczednosci w ogole. robi to bo moze (brak konkurencji monetarnej i musi (zaleznosc polityczna na utrzymanie monopolu i finansowaniu defiicytu). czy sobie bank wyemituje nowy kredyt w oparciu o udzialy w takim np. “solidnym” kghm ktory ma zdolnosc w rok tracic 80%, czy udzialy w murzynie z bronxu, ktoremu inny bank dal kredyt i spakowal w instrumenty cdo, to w zaasadzie jeden diabel.

  253. # 253
    zezowaty Zorro | 2008-10-13 14:14 | IP: 83.5.141.*

    Gratulacje dla autora bloga za trafne cytaty. Paul Krugman został właśnie laureatem Nobla z ekonomii za teorię globalizacji w handlu.

  254. # 254
    piotrkuczynski | 2008-10-13 14:16 | IP: 91.198.245.*

    To nie był cytat, ale cała recenzja – napisałem o tym dwa komentarze wyżej. Ale dziękuję :-)

  255. # 255
    piotrkuczynski | 2008-10-13 14:18 | IP: 91.198.245.*

    @ sir_skiner

    Sir (zamiast panie drogi;-))), gdyby był Pan łaskaw zrezygnować z demagogii (bo pierwsze zdanie jest niczym innym jak erystycznym chwytem) i w przystępny sposób (tak żebym zrozumiał) przedstawić swój punkt widzenia to byłbym wdzięczny.

  256. # 256
    _dorota | 2008-10-13 15:04 | IP: 83.22.189.*

    Macie panowie jakiś pogląd, dlaczego duże banki u nas (PKO, PEO) tracą? Już kolejki?

    @piotrkuczyński
    pozwole sobie nieśmiało zauważyć, że formuła blogu typu Hyde Park (każdy kto chce wchodzi i gada, co chce) ma swoje złe strony. Może mała cenzura prewencyjna (bo na autocenzurę nie u wszystkich można liczyć) ?

  257. # 257
    piotrkuczynski | 2008-10-13 15:09 | IP: 91.198.245.*

    @ _dorota

    Sam tego nie rozumiem. Rozmawiałem z kolegami – też się głowią i nie rozumieją. A cenzury nie wprowadzę. Nie jest „tego” tak znowu dużo.

  258. # 258
    Joker | 2008-10-13 15:59 | IP: 89.206.12.*

    @dorota
    to proste; taki Joker dzisiaj wpadl do banku , kupil b. duzo euro i zrobil wire na Jersey.
    Przy okazji zrobil seminar przestraszonym bankowcom na temat CDS Lehmana i Wachovia ktore sa soon due.
    coz:
    $ down
    Euro up
    Silver at $5/unce next 2 days, please
    It is called: Silent run on Banks

  259. # 259
    Yayechny | 2008-10-13 16:05 | IP: 83.4.125.*

    @dorota
    Cześć, banki spadają ponieważ rynek jest bardzo słaby i w każdej chwili może się załamać (w Polsce i na świecie). Mam na myśli spadki np. -15%, -20% na kolejnych sesjach. Popatrz na rynek węgierski, czeski, jakie tam były spadki. (Wiem, sytuacje nieporównywalne, ale cóż nie ma drugiej Polski).

    Pół żartem, pół serio: w ciągu ostatnich ok. dwóch tygodni myślałem, że spadek skończy się, gdy Pan Piotr przestanie mieć nadzieję na wzrost. Przestał w czwartek wieczorem - napisał w komentarzu, że teraz już należy pozostawić rynkowi kwestię znalezienia dna. Zwrot w piątek dawał nadzieję na spełnienie tego scenariusza. Niestety później (np. dzisiaj rano) znowu Pan Piotr zaczął wierzyć w moc polityków i innych działań administracji. Wierzysz, czy nie, należy czytać komentarze Pana Piotra;) Po to mamy rozumki, żeby samemu podejmować decyzje…
    Uwaga dla ew. ripost: nie inwestuję według komentarzy Pana Piotra.

    Pozdrawiam wszystkich pisarzy:) i życzę wreszcie dłuższych wzrostów (tak ok. 1 tydzień:)

  260. # 260
    rubb | 2008-10-13 16:16 | IP: 87.207.198.*

    Joker chyba sprzedaje złoto http://stooq.com/q/?s=gc.f&c=1d&t=c&a=lg&b=1

  261. # 261
    Joker | 2008-10-13 16:46 | IP: 89.206.12.*

    Joker dedykuje to wspaniala muzyczke glupcom z G7

    http://www.youtube.com/watch?v=Q3peAYJSJSg

  262. # 262
    gregUPR | 2008-10-13 17:15 | IP: 84.234.42.*

    Udzielanie kredytów hipotecznych bezrobotnym to jest właśnie ten neoliberalizm? Jaka normalna firma sprzeda towar osobie, która nie może za niego zapłacić? Są takie sytuację w innych branżach?

  263. # 263
    llukiz | 2008-10-13 17:17 | IP: 90.156.115.*

    @piotrkuczynski

    Żaden tam z pana liberał. Ja jako liberał uważam że interwencja państwa w prywatny sektor bankowy to głupota podtrzymująca chory stan obecny. Banki powinny zbankrutować a ludzie odpowiedzialnie za te bankructwa powinni przez tych co na tym stracili zostać zlinczowani (bądź przynajmniej osądzeni i osadzeni w więzieniach za oszustwo). Byłby oczywiście kryzys, ale sytuacja by się oczyściła i długo terminowo było by to korzystne. A tak co mamy? Ratują alkoholika dając mu alkohol. To się nigdy nie sprawdzało…

  264. # 264
    piotrkuczynski | 2008-10-13 18:04 | IP: 212.76.37.*

    @ Yayechny : nie chodziło o to dlaczego cena akcji banków na dzisiejszej sesji spadały, a o to dlaczego akurat tych 2 banków spadały. Pozostałych rosły i to sporo.

    @ llukiz : to z Pana nie liberał a raczej jakobin ;-))

  265. # 265
    PLemur | 2008-10-13 18:17 | IP: 83.13.141.*

    @Dorota pyta

    “Macie panowie jakiś pogląd, dlaczego duże banki u nas (PKO, PEO) tracą? Już kolejki?”

    Udzielę odpowiedzi, gdyż padło słowo Panowie…

    1.
    Panu Piotrowi nie można w tej kwestii wierzyć. Skoro analityk twierdzi, że nie rozumie znaczy to, że słaby z niego analityk albo wcześniej twierdził, że nasze Banki aż tak nie potanieją. Można też brać pod uwagę złą wolę analityka, który nie chcąc udzielić odpowiedzi mówi “nie wiem”. Tak czy siak prowadzi to do wniosku, że słaby z niego analityk. :)

    2.
    A tak całkiem poważnie. Pytanie o polskie banki porównać można do pytania dlaczego KGHM kosztuje tylko 28 zł. Analogicznie można zadać pytanie o powód wzrostu jego ceny w zeszłym roku ze 120 do 140 zł. Odpowiedź ta sama choć sytuacja odmienna. Grają emocje.

    Pozdrawiam,
    Plem

  266. # 266
    piotrkuczynski | 2008-10-13 18:37 | IP: 212.76.37.*

    Ok, może i słaby, ale w dalszym ciągu nie wyjaśnił Pan dlaczego akurat Pekao i PKO BP zachowywały się fatalnie. Ja nie wiem dlaczego i nie wstydzę sie przyznać. A bardzo chciałbym wiedzieć

  267. # 267
    SkaVege | 2008-10-13 18:46 | IP: 83.27.15.*

    Panie Piotrze,
    Pan za dużo w tych USAch siedzi ;)
    Pana definicja w Europie raczej odpowiada socjaldemokratom (ale i zapewne chadekom lub licznym konserwatystom - ale nie neokonom! - nie wiem, czy czytuje pan Łagowskiego, jak nie to polecam), a w USA liberałom.
    Ale jednak Maggie Thatcher i sam von Hayek mówili: my tradycyjni liberałowie ;) dziś każdy jest liberałem, od prawa do lewa z centrum włącznie. Zresztą wie Pan z pewnością, że - co np. Thurow podkreśla - liberalizm gosp. i polityczny nie muszą iść w parze, wręcz przeciwnie. Ścisły liberalizm gospodarczy po prostu oznacza, że należy pozbawić zasobów tych, którzy nie najlepiej je lokują, bo inni to robią lepiej. Stąd klasyczni liberałowie - w XVIII-XIX w. zalecali wstrzemięźliwość seksualną ubogim, bo jak się rozmnażają - to ich dzieci są skazane na głód i śmierć.
    krótko: Liberalizm gospodarczy kreuje nierówność.
    Liberalizm polityczny - przynajmniej od paru ładnych dekad - najlepiej się rozwija w krajach gdzie o równość (ekonomiczną) się dba. i tyle
    Z innej beczki: czy nie myśli Pan, że paradoksalnie możemy baaardzo drogo zapłacić, a to dzięki neoliberałom z PO, PiS i PSL. bo przy wszelkich zaklęciach tych dwóch ostatnich partii na “p”, obniżanie podatków najbogatszym - i to liczone w miliardach - mogą spowodować, że w trudnych czasach po prostu tych pieniędzy zabraknie? Obniżka składek i PIT to straty wielomiliardowe. Najbiedniejszym to zeżre inflacja, ale dla najbogatszych pełen wypas ;) Zresztą biedniejsi i tak dostają za swoje - samorządy mają mniej pieniędzy “dzięki” tym zmianom i tną socjal (bo przecież stadiony na Euro 2012 być muszą).
    Co Pan na to, jak mawia Monika Olejnik? :)

  268. # 268
    lesec79 | 2008-10-13 18:47 | IP: 83.21.24.*

    Heh - własnie sie dowiedziałem , że może paść własciciel mojego banku Societe Generale - Eurobank. Kurcze zapewnienia, że mamy fundusz gwarancyjny i to inny podmiot to ja mam prawde mówiąc gdzieś. Nie jest fajnie jak sie cos takiego słyszy… Zwłaszcza , że strategia Eurobanku opiera się na kredytach konsumpcyjnych, hipotecznych i kartach kredytowych - czyli najwieksze potencjalne wtopy… Może na jakiś czas wypłacić kasę????

  269. # 269
    Marcin | 2008-10-13 18:49 | IP: 212.87.25.*

    Panie Piotrze,
    ja jednak niepotrzebnie przepraszałem za posądzenia Pana o zapędy interwencjonistyczne i socjalistyczne (no, może na razie wycofam ‘komunistyczne’…). Pan jest przecież przedniej marki socjalistą :) Jak można mówić o sobie ‘klasyczny liberał’ i popierać to z czym liberalizm walczy?! To tak jak twierdzenie, że się nie jest rasistą - po prostu nienawidzi się innych ras niż biała i uważa je za niższe :))) Jeszcze krótko:

    > 1. Tak popieram „podatek progresywny, silne związki zawodowe czy ‘darmową’ opiekę
    > zdrowotną dla każdego”. Nie, nie są to „chyba najgorsze wynalazki współczesnego
    > socjalizmu…? „. Myli się Pan, ale najwyraźniej musi Pan jeszcze czegoś więcej
    > doświadczyć, żeby stwierdzić, że się Pan myli.
    Przepraszam bardzo, ale jeżeli nie jest to manifest socjalisty to faktycznie nie wiem czym jest socjalizm :)) Zastanawiam się co ma Pan na myśli mówiąc, że “muszę czegoś więcej doświadczyć”… Mam stracić pracę czy zostać inwalidą i sam zwrócić się do Państwa po pomoc socjalną?!?? Panie Piotrze, tym się charakteryzuje prawdziwy liberał, że nie zmienia zasad tylko po to, żeby jemu (w razie czego) było lepiej czy łatwiej. Jeżeli stracę pracę, to się wezmę za inną! A jeżeli (odpukać) coś mi się stanie, to mam rodzinę, która (mam nadzieję) się mną zajmie (wbrew oczekiwaniom, (euro)socjalizm pojęcia rodziny jeszcze całkowicie nie zniszczył ani nie wypaczył).

    > 2. Mówi Pan, że „Powiem jasno: uważam, że Państwa powinno być w gospodarce jak
    > najmniej. Jak najmniej podatków, jak najmniej instytucji państwowych (ze ’służbą zdrowia’ i
    > ‘ubezpieczeniami społecznymi’ włącznie - a nawet przede wszystkim.”. Czyli jest Pan
    > prawdziwym, zdrowym, neoliberałem. Jest Pan ucieleśnieniem ludzi, którzy wpędzili świat w
    > tę beznadzieję i nadal trzymają się swoich poglądów. Wolno Panu, ale mnie wolno uważać
    > takie poglądy za szkodliwe.
    Czy to właśnie nie liberalizm mówi, że każdy ma prawo i obowiązek troszczyć się sam o siebie?? Jak Pan może nazywać siebie liberałem twierdząc, że Państwo powinno mieć szeroką kontrolę nad gospodarką i życiem obywateli??!? Panie Piotrze! Bądźmy poważni!

    > 3. ;-)))))))))) bardzo zabawna definicja (Pana): “kierunek we współczesnej ekonomii
    > przyjmujący za podstawę funkcjonowania gospodarki wolną grę sił rynkowych, lecz
    > dopuszczający ingerencję państwa w określonym zakresie.”), Szczególnie drugi człon jest
    > przezabawny. Radziłbym dokładniej poszukać. Znaleźć np. cztery zasady neoliberalizmu.
    > To, co Pan zacytował pasuje do poglądów każdego zwolennika kapitalizmu. Do moich >również.
    Często słyszałem, że dane pojęcie ma wiele definicji i profesorowie wprost stwierdzali, że teraz przedstawią tą, która im się najbardziej podoba. Więc z przyjemnością poznam Pańską. Bardzo ważne jest, żeby jasno zdefiniować pojęcia, którymi się posługujemy. Z przyjemnością poznam Pana definicję ‘neoliberalizmu’ (ta akurat była na szybko przeklejona z wikipedii).

    >4. Pisze Pan „proszę dbać o nerwy” twierdząc, że „piszę to absolutnie bez ironii czy
    > złośliwości”. To mniej więcej tak jakby Pan stwierdzał, że ktoś (w tym przypadku ja) jest
    > nienormalny, ale dodawał „bez urazy”. Skądś to znamy, prawda? Otóż ja dyskutuję w sieci
    Nie przesadzajmy. Ja naprawdę życzę Panu zdrowia. Żywię dla przeciwników w dyskusji bardzo głęboki szacunek.

    > już ponad 10 lat. Na moją głowę wylewały się naprawdę pomyje. To, co Pan pisze jest w
    > porównaniu do tych pomyj naprawdę niczym ;-). Ja po prostu już nie trawię poglądów, w
    > których powtarza się z pełną powagą neoliberalne bajki. Dlaczego? Bo wiem, jaka to jest
    > trucizna. Ja wie, Pan musi się jeszcze przekonać.
    Tak jak napisałem wyżej - chętnie poznam Pana definicję neoliberalizmu.
    Ośmielę się również zauważyć, że to Pana socjalistyczne poglądy są trucizną, bajkami i utopią.

    > 5. I na tym tę wymianę poglądów z Panem kończę. Będzie Pan miał okazję swoje credo
    > przedstawić przy okazji następnego wpisu, Będzie to taka bajka, utopia… (o ile będzie mi się
    > chciało ją napisać). Zaręczam, że ciekawa.
    Czekam. Też dysponuję kilkoma antysocjalistycznymi historyjko-bajkami. Chętnie się nimi podzielę ;)

    Pozdrawiam.

  270. # 270
    lesec79 | 2008-10-13 18:54 | IP: 83.21.24.*

    Chyba wiem czemu PKO oba taniały - ale pewności nie mam. Na konferencji Tuska mówiono coś o BFG i jak będzie jakas wtopa to właśnie te dwa będą musiały najwiecej dopłacić. Rostowski coś mówił o podwyższeniu kapitałów w BGF i chyba banki będa musiały więcej na niego wpłacać…

  271. # 271
    konradw | 2008-10-13 19:17 | IP: 83.143.47.*

    “Macie panowie jakiś pogląd, dlaczego duże banki u nas (PKO, PEO) tracą? Już kolejki”

    A moze dlatego, ze poza enigmatyczna konferencja Skrzypka nie ma zadnej reakcji wladz na sytuacje? A to sa polskie Banki. Inne panstwa gwarantuja chronic swoje przed upadkiem. Sadze, ze zagraniczni inwestorzy tez kieruja sie emocjami i stad taki efekt.

  272. # 272
    ryszardgrabowiec | 2008-10-13 19:30 | IP: 84.201.210.*

    Panie Piotrze przepraszam za tych wszystkich gwiazdorów, którzy Pana ,,opluwają” - chorzy ludzie. To taka narodowa przypadłośc - nic nie wiem, nic nie umię, ale za to przy… ( twarddziel i cwany gośc ). Obłęd !!!!!!!!!!!!!
    Przy tym nawale Pana obowiązków mam radę, aby skupiłl się Pan w wolnych chwilach tylko na wymianie poglądów z tymi, którzy swoimi spostrzeżeniami wnoszą coś pożytecznego do dyskusji. Przypomina mi to dyskusje naszych zacnych polityków - pusty słowotok
    ,,..co to za analityk, który nie wie, dlaczego dwa banki spadają..” - ręce opadają.
    Nie szkoda Panu czasu na dyskusje z tymi ………………
    Co do przyszłości to pozwolę sobie nie zgodzic sie z tymi, którzy widzą juz tylko wzrosty.
    We wcześniejszych wpisach ( można sprawdzic ) sygnalizowałem chwilowy koniec spadków. Olbrzymi obrót, dolne cienienie na wykresach spółek, dolne ograniczenie kanału spadkowego na Wig 20, wyprzedane wskażniki - wreszcie panika.
    Tylko że to chwilowe - niestety. Cykl musi sie wypełnic . Jesteśmy w wydłuzonej piątej fali - teraz nastepuje krótki wzrost max 2400 ( raczej 2200 ) i jeszcze jeden zjazd tak by wypełniła się formacja. Cykl Fibonacciego wskazuje połowę listopada jako dołek ( 13 miesięcy ).
    Dlaczego tak ma byc? Ponieważ charakter tej bessy pokazują pięciofalowe struktury fal - to nie są trójki - to są piątki.
    Pan Piotr pisał o wzrostach na przełomie roku - zgadzam się. Będzie to ostatni dzwonek by wyjśc z akcji . Nastąpi podwójne zniesienie , które zachodzi po wydłuzonych falach.
    Obraz dramatu wskazują historyczne wykresy , które znajdziecie w weekendowej na http://www.parkiet.pl
    Panie Piotrze ja dziekuję za to, że Pan jest.
    Pozdrawaim

  273. # 273
    ryszardgrabowiec | 2008-10-13 19:37 | IP: 84.201.210.*

    Co do PKO BP I Pekao SA to sądzę, że spóźnialscy z zagranicy wychodzą. To są banki, gdzie zagranica była bardzo zaangażowana. Proszę sobie przypomniec obrót na tych bankach na przełomie lipca i sierpnia - ok 600 milionów.

  274. # 274
    RobertD | 2008-10-13 20:00 | IP: 194.169.228.*

    lesec: a źródło tej wiadomości? Jakiś link może? Jak brak linka, to nie siejmy paniki. Sami jesteśmy współodpowiedzialni za ewentualny megakryzys. Jak będziemy mówić innym, że banki bankrutują, wypłaciliśmy pieniądze z banku, czy nawet zachęcać do tego, to będzie to jak samospełniająca się przepowiednia.
    Mnie martwi co innego - małe odbicie, nawet bardzo małe GPW, kiedy Dow i DAX mają +7+10%. Niejednokrotnie GPW okazywała się mądrzejsza, co by zapowiadało powrót spadków za jakiś czas.
    A o co chodzi z PKOBP i PEKAOSA? To, że w szczycie paniki spadały -15, to nie jest dziwne, bo wszystko leciało bez dna. A że w ogóle od dłuższego czasu mocno spadają, to tak jak większość spółek, w szczególności banków. To chyba po prostu panika, na zasadzie “wszystkie banki są trendowate”.

  275. # 275
    Joker | 2008-10-13 20:15 | IP: 89.206.12.*

    @Rubb.
    Rotschild powiedzial:
    “kupuj kiedy krew sie leje na ulicach”
    Joker powiedzial:
    “kupuj kiedy Rotschild’a krew sie leje”
    W srode kupuje srebro trzymaj kciuki, moze uda sie za $5/uncja.
    Bardziej polecam ten wykres
    http://stooq.com/q/?s=gc.f&c=5y&t=c&a=lg&b=1
    Bedzie za $5, $10, $20 i tak bede kupowal bo to darem!!!
    Popatrz na wykresy srebra za 600 lat (650 years silver price)-srednia cena srebra dopasowana do inflacji ponad $400/uncja.
    http://www.chartsrus.com/
    @lesec79-Run Forrest run
    @Pan Piotr
    “Glowa do gory, nie ten jest dupek co popelnia bledy a ten co nie nie prubuje.”
    …………………………………….Joker

  276. # 276
    Joker | 2008-10-13 20:24 | IP: 89.206.12.*

    @Rubb,
    To nie ja sieje panike
    http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/7663753.stm

  277. # 277
    stoje_i_patrze | 2008-10-13 20:35 | IP: 91.94.44.*

    Padł mi aster ale jest na szczęście Orange Free i laptop żony więc mogę skomentować :)

    1. Zastanawia mnie fakt, że jeszcze do nie dawna Niemcy nie chcieli wprowadzać tak dużej pomocy. Obecnie proponują aż prawie 700mld US a więc tyle samo co US. To każe się zastanowić co sprawiło że Niemcy chcą tak dużej interwencji. Proszę zwrócić uwagę że pomoc w uk jest rząd wielkości mniejsza (okoo 50mld euro). Przecież Niemcy nie kojarzą się z bankowością inwestycyjną, która była głównie w US. W dalszej kolejności każdy myśli o UK a nie o Niemczech. Mało tego, w Niemczech nie było tak dużego boomu kredytowego ani ceny nieruchomości nie poszybowały do wysokich poziomów. To pozwala tylko sądzić że Deutche Bank i kilku innych musi być ostro umoczonych w derywatach.
    Zgadzam się z Zezowatym zorro w tej sprawie

    2. Rozmawiałem z moimi kolegami z “dealing roomów” (przepraszam za zwrot) i żaden z nich jednoznacznie nie potwierdził spadku cen PKO i Pekao. Jeden z nich pzypuszczał że to wina zawieszenia dzisiaj Unicredi we Włoszech (chyba za szybkie wzrosty), Polacy nie doczytali o co chodzi i sprzedawali. To jest jednak mocno naciągana teoria.

    3. Pomyślmy długoterminowo co się dzieje. Załóżmy że banki centralne dosłownie zaleją gotówką banki komercyjne (bądź znacjonalizowane), skupią nawet z rynku te śmieciowe papiery. I co dalej? Osobiście cały czas podkreślam i przypominam o stwierdzeniu Peak Credit. Wg mnie to jest koniec boomu kredytowego. Zyski wall street nie powtórza się. Kto weźmie kolejne kredyty skoro brała je nawet murzynka pracująca na kasie? To tylko skłania mnie do wniosku że czeka nas wolniejszy rozwój.
    Poza tym nie wiadomo co się stanie z 5-10 lat z tymi papieami które skupują banki centralne, teoretycznie mogą zniknąć jak ktoś spłaci kredyt hipoteczny a to przecież 20 lat. Można je ewentualnie spisać ale to nie też takie proste. Mówiąc krótko, nie widzę pięknych perspektyw przed UE i US

  278. # 278
    stoje_i_patrze | 2008-10-13 20:37 | IP: 91.94.44.*

    Errata
    >i żaden z nich jednoznacznie nie potwierdził spadku cen
    i żaden z nich jednoznacznie nie zdiagnozował przyczyn spadku cen akcji…

  279. # 279
    piotrkuczynski | 2008-10-13 20:41 | IP: 212.76.37.*

    @ Lesec79

    To może być właśnie to! (PKO i Pekao) - dopłaty do BFG. Dzieki za pomysł.

  280. # 280
    gregUPR | 2008-10-13 20:42 | IP: 84.234.42.*

    Czy to co Andrzej Sadowski twierdzi tutaj na filmie jest prawdą http://pl.youtube.com/watch?v=C5v297vjKTQ ? Wyjaśnia dlaczego kryzys w Stanach nie jest żadną klęską neoliberalizmu. Więc mam rozumieć że jest on podróbką liberała (konserwatywnym-liberałem)? Czy żeby być “prawdziwym” liberałem należy mieć jedynie poglądy liberalne w kwestii gospodarczej i żadnych innych w innych sferach, bo wtedy nie jest się już liberałem, tylko przebierańcem, jak Sadowski czy Gwiazdowski? Ten drugi pisał na blogu że winę ponoszą Keynesiści, a nie liberałowie, tak jak tu czytam w tekstach “prawdziwych”, “klasycznych liberałów”.

  281. # 281
    SkaVege | 2008-10-13 20:54 | IP: 83.27.3.*

    a może mi ktoś wyjaśnić, czemu u nas dzisiaj było dość słabiutko?
    TFI?
    nieco mnie to martwi - jak gdzie indziej dno, my podążamy, a we wzrostach - niekoniecznie ;)
    to może zamiast porządnego odbicia będzie mini odbicie po mega wzrostach?

  282. # 282
    sir_skiner | 2008-10-13 20:56 | IP: 82.160.126.*

    niech bedzie na chlopski rozum.

    gdybym przyszedl do Pana po pozyczke, to ile by mi Pan pozyczyl? na pewno nie wiecej niz sam posiada. no inaczej sie nie da. moze pan jeszcze wziac czapke i isc do kolegow pozyczyc. ale zawsze bilans musi wyjsc na 0. a ile by mi pozyczyl bank? tyle ile mu pozwola politycy (pomijajac moja zdolnosc kredytowa, tu akurat bywa na odwrot - jesli jestem czarny to mi bank musi dac na domek z bialym plotkiem.). nie dlatego, ze nie ma regulacji, a dlatego wlasnie, ze sa. a nazywaja sie ustawa o przymusowym srodku platniczym i system rezerwy czastkowej. dzis juz nie ma czegos takiego jak pozyczka, tylko kreacja. ale ta w naturze nie wystepuje, jest owocem regulacji wlasnie. bo gdyby rzad dal panu prawo do wystawiania weksli pod zastaw majatku o wartosci przekraczajacej wielokrotnie wartosc zastawu i zmusil wszystkich do respektowania tych weksli, to tylko panska wyobraznia byla by granica jak obejsc wszystkie te regulacje. i to sie amerykanom w koncu udalo (to prawda, ze to zdolny narod;-)). czy to jednak wina tego, ze “przeoczono” grozbe kryjaca sie w sekurytyzowaniu kredytu? czy tego, ze banki w ogole moga tworzyc pieniadz z niczego i nikt nie ma prawa odmowic przyjecia zaplaty w tym pieniadzu? gdyby Pan wypisal weksel przekraczajacy stan posiadania, kto by go od Pana przyjal? na pewno nie kazdy, az takiego uroku osobistego Pan nie posiada…;-p
    tak wiec wracajac do anologi z octem w sklepach za czasow Panskiej mlodosci - czy to byla wina tych co wykupili schab czy tych co ustalali ceny i rozdzielali srodki produkcji?

  283. # 283
    watson | 2008-10-13 21:02 | IP: 83.9.8.*

    @ Lesec79

    Nie jest to najbezpieczniejszy bank w Polsce, ale ja bym nie absolutnie panikował. Ale jeśli jesteś maniakiem bezpieczeństwa, to się zakop w PKO BP.

  284. # 284
    Wojtek | 2008-10-13 21:11 | IP: 83.30.206.*

    Panie Piotrze z tym BFG to trochę nielogicznie a to dla tego, że na zamknięciu notowań PKO BP jednak wzrósł nie wiele, ale zawsze coś. Poza tym słyszałem, że dokapitalizowanie BFG ma się odbyć przez założenie w tym funduszu depozytu należącego do Skarbu Państwa. Akurat w chwili, kiedy u nas był fiksing na giełdach w USA na intradziennym wykresie nastąpiło odbicie.

  285. # 285
    Wojtek | 2008-10-13 21:16 | IP: 83.30.206.*

    Panie Piotrze niemrawe to nasze odbicie w porównaniu z indeksami giełd Zachodniej Europy.
    Pozdrawiam Pana!

  286. # 286
    zezowaty Zorro | 2008-10-13 21:33 | IP: 83.5.150.*

    Nobel dla Krugmana - wbrew lansowanej opinii - wcale nie był żelazny, dlatego gratulacje za przybliżanie jego opinii, zanim dostały oficjalny imprimatur. Swoją drogą to bardzo istotny znak czasu. Akademia wyraźnie daje do zrozumienia, że nadszedł czas na zmiany myślenia, na nowy porządek. Wczorajsi kontestatorzy stają się szkołą oficjalną, bo dotychczasowy porządek się wyczerpał. Krugman jest uważany za lewicującego i taka będzie przyszłość. Więcej ekonomii społecznej, ekologicznej, globalnej.
    Ciekawostka z ostatnich dni. Wiecie, ile kosztuje deforestacja planety? Według ostatnich badań około 2 bilionów rocznie. Więcej, niż wzrost gospodarczy. Badania sponsoruje IMF, nie badacze UFO :)

  287. # 287
    konradw | 2008-10-13 21:36 | IP: 83.143.47.*

    Mamy juz hipoteze dot spadkow PKO’s.
    To jesli moge prosic o komentarz do:

    “Oct. 13 (Bloomberg) — The Federal Reserve led an unprecedented push by central banks to flood the financial system with as many dollars as banks want, backing up government efforts to revive confidence and helping to reduce money-market rates”

    http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a_5OrlUxIIYM&refer=home

    z gory dzieki!

  288. # 288
    karlkir | 2008-10-13 21:41 | IP: 81.190.196.*

    he ale rosną w usa szkoda że mi akcje się posypały przez nich oni odrabiają a mój lotos się zakisił ale mniejsza o to teraz znowu jest panika hossy cover cover :)

  289. # 289
    Yayechny | 2008-10-13 21:44 | IP: 83.4.125.*

    @Pan Piotr
    W odpowiedzi na pytanie doroty o PEO i PKO, napisałem, że rynek jest bardzo słaby i w każdej chwili może się załamać. Z tego wynika wniosek, że obecnie bardziej odpowiednie jest pytanie, dlaczego reszta nie spada.

    @Panie i Panowie
    Jak już wcześniej pisałem jest jeszcze kilka nieruszonych kostek domina do przewrócenia, a więc ryzyko jest niesymetryczne (większe prawdopodobieństwo spadków). Bardzo kibicuję jak największemu wzrostowi, żeby było z czego sprzedawać. Każdy ruch do góry, choćby po 10% przez tydzień, to będzie tylko odbicie. Po prostu, idziemy po polu minowym, i fakt, że przez kilka dni nikt nie wyleciał w powietrze nie świadczy o tym, że min nie ma. Zajmuję się krótkoterminową spekulacją, więc może np. za tydzień zmienię zdanie, ale obecny pogląd mam już stosunkowo długo. Odpuszczam każdy wzrost - w normalnej sytuacji na koniec sesji piątkowej (USA) zaryzykowałbym otwarcie na długo.

    Pozdrawiam Towarzystwo ;)

  290. # 290
    piotrkuczynski | 2008-10-13 21:46 | IP: 212.76.37.*

    Można się zastanawiać, dlaczego tylko u nas rynek zachował się tak słabo, ale można to wytłumaczyć. Nasze media skupiły się na piątkowym dramacie, a zagraniczne skoncentrowały się na planie pomocy ratowania sektora finansów. Polacy nie mają na bieżąco dostępu do informacji rynkowych, więc masowo ruszyli umarzać jednostki.

  291. # 291
    _dorota | 2008-10-13 21:53 | IP: 83.22.189.*

    Pytanie, które jest bardzo na czasie: when will the FED’s balance sheet explode? Trafiłam na takie skompilowane dane, robią wrażenie: http://boards.fool.com/Message.asp?mid=27079479.
    Ogromna “zapaść” deflacyjna wywołana zdelewarowaniem śmieciowych papierów pewnie ustąpi miejsca inflacji w perspektywie 2-3 kwartałów. Czy to nie musi wiązać się ze skutkami typowymi dla wzrostu ilości pieniądza w obiegu - wzrostem cen towarów i akcji, spadkiem cen obligacji (rosnące stopy)? Czy deflacyjna “dziura” jest tak duża, że “zniweluje” tendencje inflacyjne przez conajmniej kilka kwartałów? Stawiam hipotezy, skorygujcie mnie, Panowie, jeśli sie mylę.

  292. # 292
    Wojtek | 2008-10-13 21:55 | IP: 83.30.206.*

    Panie Piotrze zgadzam się z pańską diagnozą dotyczącą słabego wzrostu na naszej giełdzie.

  293. # 293
    Wojtek | 2008-10-13 21:59 | IP: 83.30.206.*

    Panie Piotrze dzisiaj rekordowe wzrosty w USA. Mam pytanie czy w przeciągu ostatnich 10 lat na giełdzie w USA odnotowano tak imponujące wzrosty, interesuje mnie wrzost procentowy?
    Pozdrawiam Pana!

  294. # 294
    piotrkuczynski | 2008-10-13 22:01 | IP: 212.76.37.*

    Za dużo sprawdzania. W 1929 roku, po krachu z 28-29.10, indeksy 30.10 wzrosły o 12,4 procent. Na następnej sesji wzrosły jeszcze o 5,8 procent. A potem, w ciągu siedmiu sesji straciły 27 procent i dopiero wtedy rozpoczęło się półroczne odbicie.

  295. # 295
    _dorota | 2008-10-13 22:03 | IP: 83.22.189.*

    Ponieważ nie wkleja sie link, do którego odsyłałam, to cytat (tabele są za duże, żeby je wklejać) : “As the Fed frantically tries to keep the financial sector afloat, its balance sheet is ballooning. In the last 3 weeks they’ve gotten about $460 billion from the treasury and another $150 billion in the last 5 weeks as reserve deposits (which they are now paying interest on).”

  296. # 296
    Joker | 2008-10-13 22:37 | IP: 89.206.12.*

    no to jutro odbicie.
    gratuluje wytrwalosci

  297. # 297
    jogi | 2008-10-13 22:49 | IP: 213.156.111.*

    w kwestii technicznej czy jest możliwosc numerowania postow? łatwiej by sie nawigowało, pozdrawiam

  298. # 298
    lesec79 | 2008-10-13 23:00 | IP: 83.21.24.*

    @Watson
    Ja naprawdę widziałem run na bank - STAROPOLSKI w Poznaniu na rynku - nie było ciekawie. Kolejka bardziej agresywna niż przy prywatyzacji PKO BP. Co do BFG znowu pamiętam jak tworzyły rezerwy na dopłaty do BFG po padnięciu Staropola. Pamiętam też jak Stocznia Szczecińska upadła i miała pociagnąć za sobą np. Cegielskiego w Poznaniu , a banki wtopiły tam kupę kasy - BRE i Kredyt Bank miały według mediów upaść.

  299. # 299
    anpe | 2008-10-14 0:40 | IP: 212.69.60.*

    @ _dorota | 2008-10-13 21:53
    Stawiam na 2Q

    Server blogu nie lubi znakow www i/lub http:// . Bez nich linki wklejaja sie bez problemu

  300. # 300
    Miro | 2008-10-14 7:00 | IP: 83.7.116.*

    @ zezowaty Zorro
    Polski jasnowidz Jackowski w ubieglym roku w wywiadzie dla gazety pomorskiej przepowiadal na ten rok:na jesieni 2008 bedzie potezny kryzys bankowy o zasiegu swiatowym,a w listopadzie wojna “co sie zowie” miedzy USA a Iranem .
    Facet wspolpracuje z policja i odnalazl do tej pory ok 600 zaginionych osob.Po za tym w necie kraza zdjecia plastikowych trumien w ilosci kiladziesiat tysiecy,ktore maja przygotowane Amerykanie.Wyglada ,ze wojna jest zaplanowana na pierwsze dni listopada.
    Teraz pytanie czy kupno certyfikatow na rope i zloto raiffeisena to dobry pomysl ,moze dac 100% zysku w tydzien moim zdaniem. Jak myslisz?
    http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article248734/Przepowiedzial_krach_teraz_widzi_wojne.html

  301. # 301
    Mateusz Stępień | 2008-10-14 8:37 | IP: 89.230.75.*

    otwarcia kontraktów naszych na widłach to ja nie pamiętam :)

  302. # 302
    zezowaty Zorro | 2008-10-14 9:20 | IP: 83.28.69.*

    @Miro
    Jackowski jest wdzięcznym tematem dla tabloidów, prawda?
    Ad rem. Wojna w Iraku to koszt ok. 1 biliona. Była o ropę, właśnie sprzedają dostęp do zasobów na 40 mld baryłek, nie było jeszcze takiej licytacji w historii. Czy na tym się skończy? Wszystko na to wskazywało po Gruzji, zakulisowe zabiegi Rice itd. Wyglądało nawet, że Stany muszą się pogodzić ze status quo, nie mogą sie zaangażować militarnie, bo są już przeciążone. Ciekawie w tym kontekście wyglądają zabiegi Izraela, który tuż przed inwazją wycofał się z Gruzji, a potem utrzymywał neutralne stanowisko wobec działań Kremla.
    W sierpniu doszło do zakulisowych rozmów z ajatollachami, z których mogło wynikać, że premier Iranu coś tam utargował ze Stanami, będzie spokój z bronią atomową. Do czasu, kiedy te nadzieje rozwiał wódz duchowy, dezawuując słowa premiera i podkreślając, że Izrael jest wrogiem i zasługuje na śmierć. To wskazuje raczej na podskórną walkę w Iranie, gdzie tzw. reformatorzy, w tym premier, są w odwrocie, a twardogłowi fundamentaliści prą do własnej broni atomowej, przy pomocy Moskwy zresztą.
    Co by się nie działo, to dwie sprawy: nafta i bezpieczeństwo Izraela determinują politykę i gospodarkę w tym regionie. Walka o ropę dopiero się rozkręca, a już nie jest tajemnicą, że Irak był na zamówienie lobby wojskowo-naftowego, które w ostatnim ruchu popychały do napaści na Irak. Rozstrzygnięcie kwestii Gruzji, a raczej jego brak, miało świadczyć o odstawieniu tej opcji, teraz nie jest to pewne.
    W średnim terminie ropa powinna być teraz słaba, jak pozostałe towary, ale nie po to przecież napędza się wielki balon, żeby na nim stracić. Surowce energetyczne to jedyny właściwie słaby punkt Stanów, resztę mają u siebie. W krytycznym momencie rozpadu systemu finansowego świata, opartego na śmieciowym dolarze mogą, jak zwykle odejść od stołu, mówiąc: nasze dolary, ale wasz problem. Z jednym wyjątkiem: ropa. Dlatego - paradoksalnie - światowy kryzys finansowy uruchamia ogromne parcie na załatwienie spraw na Bliskim Wschodzie (siłowe), pomimo że Stanów nie stać na taki wysiłek ani finansowo, ani militarnie. Kłopot w tym, że jest to być może ostatnia szansa (albo tak jest to postrzegane).
    Kolejny aspekt to koniec prezydentury lame duck, w koncertowym stylu upadku cesarstwa. Następca nie będzie mógł kontynuować takiej polityki, wszystkie bieżące sprawy trzeba załatwić teraz. Według takiego terminarza, jakaś prowokacja w regionie, np. uprowadzenie ekspertów Agencji Atomowej w listopadzie, byłaby lobby wojskowemu bardzo na rękę.
    Stąd wielu analityków spodziewa się odbicia na ropie, jedni prędzej, drudzy później, ale wszyscy są zgodni, że powrotu do cen 20/bl już nie ma, raczej 200/bl. Ja byłem dotychczas optymistą, twierdząc że cena nafty będzie spadać z ceną pszenicy. Teraz - po spektakularnych jazdach na Wall Street - nie jestem już tego zdania.

    Ogólnie inwestycja w naftę jest moim zdaniem o wiele lepszą propozycją niż złoto, ale z powodów wyżej opisanych, należy do wielce ryzykownych. To, co trzeba wiedzieć, decyduje się zbyt wysoko. My dowiadujemy się w chwili, kiedy trzeba zapłacić rachunki.

  303. # 303
    stoje_i_patrze | 2008-10-14 9:57 | IP: 79.163.51.*

    Podoba mi się to z blogu Misha więc wklejam odnośnie rescue plan w US:
    “To stimulate lending, the bailout plan will attempt to recapitalize banks. The method of recapitalization is best described as robbing Taxpayer Pete to pay Wall Street Paul. In essence, money is taken from the poor (via taxes, printing, and weakening of the dollar) and given to the wealthy so the wealthy supposedly will have enough money to lend back (at interest) to those who have just been robbed.

  304. # 304
    _dorota | 2008-10-14 9:59 | IP: 83.22.215.*

    @ zezowaty Zorro
    Jednego czynnika brak mi w tej analizie - popyt na ropę silnie spadnie jeszcze, bo kryzys jest nieunikniony (tylko jego natężenie jest niewiadome). Spadek popytu + dramatycznie wysokie zadłużenie Stanów = brak możliwości prowadzenia następnej wojenki. Jesteśmy swiadkami początku końca pewnej epoki w historii nowoczesnej, Stany już sie nie podniosą.

  305. # 305
    suav | 2008-10-14 11:09 | IP: 77.115.66.*

    @_dorota
    Mysle, że mimo wszystko stany moga nas zaskoczyć, i przezwyciezyc nadchodzacy kryzys znacznie szybciej niz w 1929.
    Z drugiej strony Chiny moga wskoczyc na druga pozycje, co takze spowoduje zmiany w ukladzie sil :)
    Nie mniej z cala pewnoscia zyjemy w bardzo ciekawych czasach

  306. # 306
    Anna | 2008-10-14 11:15 | IP: 212.126.5.*

    Panie Piotrze, dziś w ,,Parkiecie” napisał Pan, ze ,,o dążeniu do strefy euro trzeba zapomnieć do czasu wyjaśnienia sytuacji gospodarki światowej. Nie jest to czas ani na przygotowania, ani na wejście do ERM2”

    Jakie widzi Pan ZALETY dla polskiej gospodarki z tytułu odkładania decyzji o przyjęciu euro ?

  307. # 307
    piotrkuczynski | 2008-10-14 11:20 | IP: 91.198.245.*

    @ Anna

    1. RPP nie będzie musiała podwyższać stóp, będzie je nawet obniżała, co pomoże gospodarce i będzie środkiem w zwalczaniu drastycznego spowolnienia gospodarki.
    2. Nadal będziemy mieli w ręku kurs walutowy. Co prawda z tego narzędzia nie korzystamy, ale w sytuacji, kiedy na świecie będzie szalała recesja dewaluacja waluty (są na to metody) może bardzo pomóc gospodarce.
    3. Nie będą nas obowiązywały obostrzenia dotyczące zadłużenia i deficytu budżetowego, a w warunkach stagnacji gospodarczej jest to bardzo istotne – być może trzeba będzie pomóc gospodarce – tak z pewnością zrobią USA i UE .

  308. # 308
    llukiz | 2008-10-14 11:48 | IP: 90.156.115.*

    @piotrkuczynski

    No nie wierze. W końcu “ktoś” się zorientował a propos euro. Pytanie dla czego tak późno? Choć podał Pan przyczyny całkowicie przeciwne punktowi widzenia liberała, to z wnioskami co do nie wprowadzania euro należy się zgodzić. W szczególności pozostanie przy złotówce pozwoli nam na uniknięcie wysokiej inflacji z jednoczesnym wzrostem wartości złotego, bądź w wariancie lewicowym, utrzymywanie wartości złotego na obecnym poziomie, połączone z inflacją, wzrostem gospodarczym i wzrostem płac. Oczywiście to wszystko przy założeniu że ci na górze będą postępować w interesie polskich obywateli…

  309. # 309
    anna77-77 | 2008-10-14 11:48 | IP: 83.31.226.*

    Szanowny Panie
    co robic z oszczednosciami w bankach

  310. # 310
    Artur Koczkowski | 2008-10-14 11:56 | IP: 78.30.77.*

    Ciesze sie ze pomogło, uwazam ze nie ma sensu i szkoda czasu na wycieczki osobiste.

    Ad.1 dziekuje, tego sie obawialem.

    Ad.2 prosze tego nie brać osobiscie, nie jest moim celem urazenie Pana, ale wg mnie jest Panu blizej do socjalisty niz do liberala.

    Ad.2′ czy nie sadzi Pan że stwierdzenie iz potrzebne są panstwowe regulacje, a nastepnie stwierdzenie ze nie wie pan jakie jest hm karkolomne? Politycy moga uznac ze dla uspokojenia ‘opinni publicznej’ wprowadza nowe regulacje, ale oni tez moga nie wiedziec jakie/wróc, oni nigdy nie wiedza co jest naprawde potrzebne, a ekspertow nigdy sie nie slucha - inna sprawa na ile eksperci sa obiektywni, na ile dziala na rzecz roznych lobby/i powtana prawne potworki.

    Dla mnie przykladem takiej potworkowatej regulacji jest rekomendacja S - oficjalne cele i uzasadanienie szczytne, rzeczywistosc taka że za bezpieczenstwo przed ryzykiem kursowym placi sie wiecej niz 1/3 wyzsza rata

    …cdn

    Artur Koczkowski

  311. # 311
    piotrkuczynski | 2008-10-14 11:56 | IP: 91.198.245.*

     @ Anna 77-77

    Nic. Są całkowiecie bezpieczne.

  312. # 312
    F | 2008-10-14 12:34 | IP: 83.238.24.*

    @llukiz
    a czy kiedykolwiek postępowali w interesie polskich obywateli… ?
    ja sobie nie bardzo mogę przypomnieć

  313. # 313
    F | 2008-10-14 12:38 | IP: 83.238.24.*

    Panie Piotrze, Pan znowu swoje :-)
    nie są bezpieczne i nigdy nie były, wiem, że podobnie jak “nasi” politycy uspokaja Pan sytuację, ale co Pan powie ludziom, jak się okaże (a okaże się) że jednak bezpieczne nie są?
    przecież na Pana posypią się kamienie…

  314. # 314
    piotrkuczynski | 2008-10-14 12:45 | IP: 91.198.245.*

    @ F

    Święcie w to wierzę. Oczywiście do 50 tys. euro (jak już to Sejm przegłosuje). Jeśli się mylę (prawdopodobieństwo w tym przypadku jak 1:1000) to wydelegujecie kogoś i mi buzię przerobi ;-))

  315. # 315
    _dorota | 2008-10-14 12:57 | IP: 83.22.215.*

    P.Piotrze, co Pan myśli o tym rozszerzeniu instrumentów polityki pieniężnej przez NBP o swapy? Jakoś dotąd radzili sobie bez nich. Swapy walutowe uważa się za substytut transakcji pożyczkowych. Więc jednak okazuje sie , że są takie potrzeby. A może chodzi o forme stabilizacji kursu walutowego?

  316. # 316
    piotrkuczynski | 2008-10-14 13:00 | IP: 91.198.245.*

    Myślę, że to jest działanie prewencyjne. Dmuchaja na zimne, szykują instrumety, którycvh nie spodziewają się użyć

  317. # 317
    lesec79 | 2008-10-14 13:21 | IP: 83.21.49.*

    Osobiście uwazam , że te wzrosty po spadku z wysokie C wcale nie są takie duże - zobaczymy czy ten wzrost się utrzyma…

  318. # 318
    F | 2008-10-14 13:31 | IP: 83.238.24.*

    @PK
    druk pieniądza nic nie da - guzik mi z takiej gwarancji, ale ludzie tego dzisiaj nie rozumieją

    a BFG ma niewiele ponad 2mld zł - żałosne

  319. # 319
    F | 2008-10-14 13:34 | IP: 83.238.24.*

    Giełda w Islandii zniżkuje o ponad 76 proc.

  320. # 320
    SkaVege | 2008-10-14 15:11 | IP: 90.156.43.*

    Panie Piotrze,
    pamiętam, że mówił Pan, że rozsądne jest kupowanie gdy jest zielono i dokupowanie, gdy jest jeszcze bardziej zielono - jak będzie czerwono można uciec z jakimś zyskiem.
    Mam pytanie: czy po sięgających ponad 1/3 stratach sensowną strategią jest wpakowanie się z kolejną kasą w czasie wzrostu (jak teraz:)) i wyjście z całością gotówki, kiedy rajd w górę się skończy? Interesuje mnie to oczywiście czysto hipotetycznie ;)

  321. # 321
    piotrkuczynski | 2008-10-14 15:14 | IP: 91.198.245.*

    Tak, ale ze zleceniami stop odnoszącymi sie tylko do nowych zakupów.

  322. # 322
    zezowaty Zorro | 2008-10-14 15:42 | IP: 83.28.67.*

    @ _dorota
    Jakbym siebie czytał sprzed kwartału… Tylko że wtedy było przed wielkim krachem i przed rozwojem sytuacji w Gruzji. Najbliższy miesiąc jest schyłkowy dla wielu ludzi i zwróć uwagę: dzisiejsi strażacy, to ci, co wzniecili pożar.
    Spadek popytu nic nie znaczy w politycznym świecie. Jeśli przy braku jego wzrostu cena surowca może w ciągu roku wzrosnąć o 150 i więcej procent, to przy spadku cena może pozostać stała, albo nawet odbić. Tego nauczyły ostatnie dwa lata. Nafta jest surowcem politycznym, finansowym, a dopiero potem gospodarczym. Irak, Rosja, Gruzja, Iran, Wenezuela, Chiny w ostatnim czasie.
    Na koniec: Stany nie upadły i wcale nie mają zamiaru. Chcą na tej hucpie zarobić, tak jak na poprzednich wojnach, niemniej dolar się skończył, to fakt. Zawsze jednak lepszy talar niż rubel, tak przynajmniej mówią w Moskwie :)

    Dobre z dyskusji o walutach jest to, że nasi mądrale nareszcie przestali się licytować, kiedy zrobią Anschluss, po dzisiejszej decyzji o przesunięciu aneksji czeskiej korony (mądra decyzja). Złotówka odbiła 4%. Wychodzi na to, że blog Kuczyńskiego czytają nadwiślańskie tuzy :))

  323. # 323
    SkaVege | 2008-10-14 16:10 | IP: 90.156.43.*

    Aha, czyli warto wstrzymać się z wchodzeniem z nowymi zleceniami do czasu, gdy trend będzie widoczny, a nie po paru sesjach (dwóch)? w czasach niepewności lepiej - nawet na jakiś czas, z myślą o wyjściu za parę tygodni, miesięcy - nie wchodzić?
    dobrze rozumiem? ;)
    Inna rzecz, że w ogóle się martwię, czy będzie przedłużony rajd św. Mikołaja, bo gospodarki w UE, nasi czołowi partnerzy, idą ku recesji (Niemcy). Jeżeli kurz opadnie, to wrócimy do fundamentów (zbliżają się raporty kwartalne), a te chyba są takie sobie… Dobrze kombinuję czy może nie biorę pod uwagę jakiegoś elementu? No ja wiem, że może jeszcze jakiś legion trupów z różnych szaf wypaść, ale tego czynnika X nie sposób brać pod uwagę, jak mi się wydaje ;)

  324. # 324
    zezowaty Zorro | 2008-10-14 16:16 | IP: 83.28.67.*

    Gang Paulsena. Wejście smoka
    Pokiełbasiły im się całkiem scenariusze. Weźmy wczorajsze Wejście smoka:
    Sekretarz skarbu Henry Paulson spotkał się wczoraj z prezesami wszystkich 9 banków. Poinformował ich, że powinni zaakceptować rządową ofertę i uprzedził, że jest ona nienegocjowalna i nie zostanie powtórzona w przyszłości. Złożył im propozycję nie do odrzucenia. Ojciec chrzestny.

    Tego popołudnia jego protegowany, 35-latek z Goldman Sucks (a jakże), świeżo upieczony szef agencji TARP, Neil Kashkari (Cash&Carry) zdał relację ze swego 10-dniowego urzędowania. Z rozbrajającą szczerością wyznał, że uruchomienie podobnej agencji rynkowej, z jej procedurami itd., w normalnych warunkach powinno zająć miesiące i lata, ale skoro czasy są nienormalne, to on to zrobi w tygodnie, bo taka jest potrzeba rynkowa. Nie było pytań szczegółowych, wszyscy uwierzyli.
    To już nawet nie jest kino, to reportaż z wyścigu trójki murarskiej, albo film o Pstrowskim. Zamiast tego oczekuje rynek było tego oczekuje od nas partia.
    Łzy lecą mi same, nie wiem tylko, czy to łzy ironii, czy rozpaczy.

  325. # 325
    _dorota | 2008-10-14 16:35 | IP: 83.22.233.*

    @ zezowaty Zorro
    “Spadek popytu nic nie znaczy w politycznym świecie.” - doskonale wiesz, że wycena wszystkich aktywów w długim terminie wraca do fundamentów, mieliśmy tego przykład na ropie. Producenci ropy - jakkolwiek byliby motywowani politycznie - nie bedą mogli zlekceważyć zdychającego popytu, tym bardziej, że OPEC nie jest monolitem (i nie skupia wszystkich producentów).
    “Na koniec: Stany nie upadły i wcale nie mają zamiaru.” - żadne imperium przecież nie upada w tydzień, Rzym też najpierw “zerodował”. A świat ma coraz mniejszą ochotę kupować śmieciowe bondy. Nawet już Amerykanie mają świadomość końca - poczytaj sobie ich fora internetowe: gorycz, wsciekłość, posty typu “chcę stąd wyjechać” :) Zegar odmierzajacy dług publiczny Stanów, na którym zabrakło zer… Totalny odwrót od dolara i amerykańskich papierów jest kwestią czasu. Amen.

  326. # 326
    _dorota | 2008-10-14 16:55 | IP: 83.22.233.*

    @ zezowaty Zorro
    “Jakbym siebie czytał sprzed kwartału… Tylko że wtedy było przed wielkim krachem” - ten argument jest tak smakowity, że jednak sobie nie odmówię :) Czyli chcesz powiedzieć, że w ciągu ostatniego kwartału zacząłeś wierzyć w Amerykę oraz w odbudowanie spekulacji na ropie? Hehe…

  327. # 327
    Wojtek | 2008-10-14 17:22 | IP: 83.30.212.*

    Panie Piotrze na wykresie WIG20 powstała dzisiaj formacja wyspy odwrotu, w “normalnych warunkach” ta formacja reguły kończy trend, ale warunki nie są normalne więc nic nie wiadomo jak to się dalej rozwinie.
    Pozdrawiam Pana!

  328. # 328
    piotrkuczynski | 2008-10-14 18:32 | IP: 212.76.37.*

    Fakt, wyraźnie widoczna

  329. # 329
    tadek | 2008-10-14 18:55 | IP: 78.8.154.*

    Patrzę na te nasze notowania, patrzę na giełdy z krajów objętych kryzysem i coraz mniej kapuję.
    Jak na obecne czasy nasza gospodarka jest w stanie znakomitym. Zapewne znacznie osłabnie, ale prawdopodobnie jednak bez recesji, a dłuższa perspektywa jest rewelacyjna (doganianie starej Europy). Tymczasem nasze indeksy są raczej słabsze od zachodnich, szósty kolejny kwartał lecimy w dół (mWIG40 szósty dwucyfrowy kwartalny spadek z rzędu - absolutna rewelacja, tak nie było nigdy i na żadnej znanej mi giełdzie). Czy spadki poniżej 1500pkt są realistyczne? Czemu, skoro zyski spółek wcale nie spadają i raczej tego nie zrobią na “spowolnieniu”; czy pobijemy też rekord i zobaczymy c/z na głównych indeksach poniżej 6?
    W kraju o tak dobrych perspektywach gospodarczych jak Polska. Nie jestem pewny swego bo złamał mnie ubiegły tydzień, ale nie ufam niedźwiedzim opiniom.

  330. # 330
    SkaVege | 2008-10-14 19:19 | IP: 83.27.3.*

    Panie Piotrze,
    Pamiętam, jak Pan mówił, że ciężko pojąć, dlaczego Fed i gang Busha jednym pomagają, a innym - nie. Propozycja Johnstona (tego od książki o darmowych lunchach serwowanych bogatym od czasów Reagana): http://www.thenation.com/doc/20081027/johnston
    brzmi przekonująco? ;)
    a ja nadal nie wiem, ile czasu - albo proc. odbicia? - trzeba poczekać, by przekonać się o trwałości trendu? jakieś konkretne poziomy na wig i wig20?

  331. # 331
    watson | 2008-10-14 19:33 | IP: 83.9.4.*

    @ Lesec79
    Wiesz, Societe ma rzeczywiście naprawdę duże “szanse” na upadek, a z kolei Eurobank - mówię - to nie jest najsolidniejsza firma. Może załóż sobie (przecież to żaden problem) w jakimś solidniejszym banku alternatywne konto, przelej i przeczekaj, bo rzeczywiście takie historie mogą szarpać nerwy. Ale wypłacać, żeby przetrzymać pod poduszką, to już chyba zbyt panikarskie, tak myślę.

  332. # 332
    Joker | 2008-10-14 19:34 | IP: 89.206.12.*

    Co tu duzo nie mowic-jest jeden super cinkciarz, wlasciciel glownych bankow swiata
    http://www.greatreddragon.com/commentary/080406_WhoOwnsMostOfOurMortgages.htm

  333. # 333
    stoje_i_patrze | 2008-10-14 19:42 | IP: 91.94.65.*

    1. @zezowaty zorro, Dorota

    Zgadzam się z Zorro, ropa to polityczny surowiec. Nie wierzę w: “wycena wszystkich aktywów w długim terminie wraca do fundamentów”
    Arabi zawsze byli ucieszeni z tego transferu zysku do nich. Nie wierzę że ceny zejdą. Jestem pewien że chłopaki staną na głowie aby cena nie odzwierciedlała fundamentów. Z tytułu ropy masz tutaj kawałek:
    “irrespective of whether “peak oil” is a fact or a fantasy — oil will not get meaningfully cheaper in real terms until someone comes up with a substitute fuel and the world spends the trillions necessary for the requisite technology change-out. We are talking decades. If you’re thinking about “demand destruction” or trying to make a forecast based on a chart — just fuggedaboutit. Oil has only traded freely on open markets for a few decades. For a hundred years prior to the creation of the oil futures market on Nymex, the price of oil was determined by “interested parties” in a back room. This is the way it will be from now on. Oil has turned out to be the greatest vehicle for the transfer of wealth in the history of planet. The oil producers understand this, and they will do whatever they have to keep the wealth flowing in their direction. Yes, they screwed up on this previously, but they have learned from their mistakes and the market is much tighter and more narrowly based now. If you want to short oil, go ahead, but bear in mind that Ali Naimi may be on the other side of the trade — and if he is, you’re toast.”

    2. Naprzód Papiczki!!! Jedyni co mają jaja i walą prawdą w oczy:
    http://www.forexfactory.com/news.php?do=news&id=115031
    The Czech government accused EU countries on Tuesday of writing blank cheques to their banks in response to the financial crisis…

    ‘For years, principles of fair competition and deposit insurance were being built and today it is as if these principles did not exist. As if the principle of ‘rob your neighbour before he robs you’ prevailed.’

  334. # 334
    stoje_i_patrze | 2008-10-14 19:51 | IP: 91.94.65.*

    art o papiczkach polecam dokładnie przeczytać. Jest i o euro że obecny kryzys wylał kubeł zimnej wody na plan wejścia Czech do strefy euro.
    Oby takich głosów więcej.

  335. # 335
    Anonim | 2008-10-14 20:36 | IP: 83.6.1.*

    oglądając notowania kghm z ostatnich dni przpomniała mi sie spółka pod nazwą universal. skoki cen bywały podobne a przy obecnych cenach miedzi i strajkach płacowych sytuacja tej kghm może być podobna))))))
    czy ktoś widział ostatnie rekomendacje?
    ich złoża chyba nie wystarcza na długo a szykuje sie kilka lat recesji

  336. # 336
    lefek | 2008-10-14 20:39 | IP: 83.27.250.*

    Witam wszystkich.
    Panie Piotrze, patrząc na ten wykres zaczynam coraz bardziej się niepokoić,

    http://www.naftemporiki.gr/markets/quotegraph.asp?id=.BADI&ctime=5Y&cperiodicity=D&cstyle=L

    Jeżeli faktycznie wykres ten jest wolny od spekulacji, to chyba kroi się coś większego na świecie …!!!!
    O giełdach nie wspomnę …

    pozdrawiam :))

  337. # 337
    Piotr Leszczyński | 2008-10-14 20:39 | IP: 83.143.40.*

    Miro | 2008-10-14 7:00 | IP: 83.7.116.*

    @ zezowaty Zorro
    “Facet wspolpracuje z policja i odnalazl do tej pory ok 600 zaginionych osob.”

    To chyba on sam twierdzi,
    Czytałem raport policji jaka jest skuteczność jasnowidzów. Coś koło 0%! ( dokładnie nie pamiętam)
    Mamy nowoczesny świat a ludzie wierzą w czary, he he.

    Jackowski gdyby coś rzeczywiście potrafił lub JAKIKOLWIEK inny jasnowidz coś rzeczywiście potrafił to by wygrał pieniądze w fundacji Randiego. Nagroda to milion dolarów.
    NIKOMU nie udało się jej wygrać.
    A wielu próbowało!

  338. # 338
    Joker | 2008-10-14 20:45 | IP: 89.206.12.*

    “Uh la la la”
    Derywatywy sie sprzedaly ponizej 10c na 1$. Ktos wtopil $365 miliardow.:(
    “An auction of Lehman’s bonds yesterday determined that the bank’s borrowings were worth only 8.625 cents on the dollar. The valuation leaves the insurers of the debt a bill of about $365 billion. It is not clear whether the insurers, which are required to settle the bill in the next two weeks, will be able to pay – a development that could further undermine increasingly stressed capital markets.”
    A co to bedzie 28 pazdziernika kiedy beda zamykac derywatywy Wachovia?!?
    “Uh la la la”

  339. # 339
    karlkir | 2008-10-14 21:00 | IP: 81.190.196.*

    PANIE PIOTRZE TRZYMAM CIĄGLE LOTOS I PO DZISIEJSZYM MARNYM ODBICIU 1.8 % CZUJĘ SIE GORZEJ NIŻ PO SPADKU O 9% WIEM ŻE NIE ANALIZUJE PAN SPÓŁEK ALE ZACZĄŁEM SIĘ TROCHĘ MARTWIĆ BO JAKOŚ NIE WIDZĘ KOŃCA SPADKÓW C/WK TO JUŻ JAKIEŚ 0.38 KAPITALIZACJA SPÓŁKI TO JAKIEŚ 2.5 MILIARDA ZŁOTYCH NAJWYRAŹNIEJ WIDAĆ ŻE NIE MA SENSU PATRZEĆ NA WSKAŹNIKI TYLKO AT JEST WAŻNA ALE CHYBA WTEDY BEZPIECZNIEJ PRZENIEŚĆ SIĘ NA FOREX JUŻ NIE MAM SIŁY OGLĄDAĆ NOTOWAŃ TEJ SPÓŁKI NIE WIEM CO MOGŁOBY ODWRÓCIĆ TENDENCJE SKORO TAKA SESJA W USA JEDYNIE POTWIERDZIŁA TREND SPADKOWY TO CO BĘDZIE W TRAKCIE DALSZYCH SPADKÓW AŻ TRUDNO SOBIE WYOBRAZIĆ Z WŁASNYCH OBSERWACJI WYNIKA ŻE NAJBARDZIEJ DEWASTUJĄCY PSYCHIKĘ NIE SĄ SPADKI TYLKO MARNE ODBICIE KTÓRE ODBIERAJĄ JAKĄKOLWIEK NADZIEJĘ I POTWIERDZAJĄ TENDENCJĘ SPADKOWĄ W USA CHYBA JUŻ OCHŁONĘLI I ODNAWIAJĄ KRÓTKIE:)

  340. # 340
    Joker | 2008-10-14 21:02 | IP: 89.206.12.*

    Derywatywy??????
    Tylko jeden murzynek odpowiedzial prawidlowo, a tlum bialaskow na WALLSTREET nawet nie wie co to jest.
    Glupcy, Boze glupcy!!!!!! Glupcy nami rzadza.
    http://www.youtube.com/watch?v=43r2oDpVhLs

  341. # 341
    Joker | 2008-10-14 21:22 | IP: 89.206.12.*

    Ale oczywiscie wszystko bylo juz dawno splanowane:
    AMERO zastapi US $
    Got US $??????
    “Its our currency and your problem”

  342. # 342
    Joker | 2008-10-14 21:23 | IP: 89.206.12.*

    AMERO
    http://www.youtube.com/watch?v=SkfzRR1Zzj8

  343. # 343
    zezowaty Zorro | 2008-10-14 21:58 | IP: 83.5.140.*

    @ Dorota
    Podoba mi się nasza kontrariańska rozmowa. Przypomnę jej początek. Banda napalonych na forsę neokoni. Zaminowany, zdefraudowany system, kreatywna księgowość, kosmiczne balony. Tylko że jest jeszcze polityka i ma praktycznie nieograniczony mandat, interwencje idą w biliony. Same Niemcy przyjęły wczoraj plan ratunkowy na bilion euro. Mowy o ekonomii już nie ma, bo tego się zbilansować nie da. Jak to się potoczy nie wie nikt, ale sądząc z objawów grubi pewnie schudną, ale chudzi umrą.

  344. # 344
    konradw | 2008-10-14 22:06 | IP: 83.143.47.*

    do Joker:
    “Derywatywy sie sprzedaly ponizej 10c na 1$. Ktos wtopil $365 miliardow ”
    daj mi pls linka do tego newsa…
    To jest dokladnie to o czym Piotr pisal, to juz jest to!

  345. # 345
    stoje_i_patrze | 2008-10-14 22:20 | IP: 62.121.80.*

    @karlkir

    nigdy nie używaj tylko dużych liter w forach mailach itd. To jest niezgodne z netykietą. Miej na uwadze dobro innych użytkowników
    pzdr

  346. # 346
    etolya | 2008-10-14 22:29 | IP: 62.61.55.*

    No i jak zwykle pod koniec sesji przybyła kawaleria i wyciągnęła wall street za uszy do góry.
    @SkaVege
    Myślę że odczuwasz silną potrzebę odrobienia strat, koniecznie chcesz inwestować i… wpadasz w pułapkę bessy polskiej giełdy.
    Krótka sprzedaż jest dla wybranych, rynek opcji na akcje jest ogólnie mało płynny. Czyli na dobrą sprawę przeciętnemu inwestorowi pozostaje kupić akcje i liczyć na odbicie. Ale tO najlepsza droga do odkapitalizowania się. Polecam kontrakty na wig20, tu można grać na średnioterminowe spadki, które w czasie bessy są statystycznie dużo bardziej prawdopodobne niż wzrosty (banał mi wyszedł ale niech zostanie). Obowiązują loss stopy i zarządzenie pozycją ale to chyba oczywiste.
    Grosza nie zainwestuję w akcje dopóki ten cyrk się nie skończy. Myślę, że przez następne kilka tygodni nie wyłoni się żaden trwający dłużej niż kilka dni trend wzrostowy. Zalew informacji, gwałtowne wahania kursów, ręczne sterowanie, paniczne nastroje sprzyjają raczej formacji horyzontalnej i nagłym spadkom.
    Poza tym coś mówi, gdy patrzę na pionową ścianę na tygodniowym wykresie sp500, że obejrzymy 3 z przodu. Jak mocno pociągnie to nasze wigi za sobą, nie wiem ale jakoś wolę nie testować inwestując w akcje.

  347. # 347
    _dorota | 2008-10-14 22:42 | IP: 83.22.233.*

    @ zezowaty Zorro
    W 2000 roku też słyszałam, że “starą ekonomię” trzeba do lamusa wyrzucić… Prawa ekonomii jednak działają, jak grawitacja i jeszcze sie o tym boleśnie przekonamy.
    PS. Skoro nie odnosisz sie do konkretnych argumentów, to chyba znaczy, że mam rację ;)

  348. # 348
    bepiotr | 2008-10-14 23:01 | IP: 62.87.167.*

    do
    konradw
    Ktos wtopil $365 miliardow
    Link:
    http://business.timesonline.co.uk/tol/business/industry_sectors/banking_and_finance/article4922981.ece

  349. # 349
    watson | 2008-10-14 23:02 | IP: 83.9.7.*

    @ Joker

    Dobrze gadasz z tą Wachovią 28 października. To rzeczywiście może być wstęp do prawdziwego krachu!

  350. # 350
    Hermes | 2008-10-15 0:43 | IP: 91.192.88.*

    W 1929 roku upadło podobno 740 banków.W tej chwili nie upadnie tyle bo tyle nie ma. Wniosek jest jeden. Nastepuje ostateczna konsolidacja sektora bakowego. Zgadzam sie z przedmowcami, że fundamentalna wycena ropy nie ma jakiegokolwiek znaczenia. Nie ma znaczenia bo inwestycyjny sektror finansowy całkowicie zawladnal popytem i podaza na ten surowiec. Tak samo inwestycyjny sektor finansowy zawladnał rynkiem kruszców i innymi rynkami towarowymi. W obecnej sytuacji i zapewne najblizszej przyszłosci poza krótkimi okresami równowagi nie ma takiej opcji aby funkcjonowały klasyczne prawa popytu i podaży. Jak zaczynałem swoja przygodę z rynkiem kilka miesięcy temu w ogóle nie zdawałem sobie sprawy ze spekulacyjnej siły sektora finansowego. Po kilku miesiącach jestem dosłownie przerażony. Konsolidacja sektora finansowego widoczna jest w silnych ruchach na walutach, zlocie i towarach. Taka sytuacja niesie ogromne zagrozenie dla sektora produkcyjnego bo dla managera zarządzajacego firma mniejszym problemem jest jasno zdefiniowany nawet negatywny trend. Największe zagrozenie stanowi nieprzewidywalnosc i duze wachania na rynku walutowym badz surowcowym. Rynek derywatów jest “neoliberalnym interwencjonistycznym” pomysłem służącym jednemu celowi. Wycisniecia maksymalnej wydajnosci z sektora produkcyjnego i złupienia go w formie inflacji bądź deflacji (różnych surowców, produktów i półproduktów) z zysków jakie mógłby osiągnąc w “nieinterwencjonistycznej klasycznej gospodarce wolnorynkowej”. Nie warto chyba pisac o tym jak przekłada sie to na realny wzrost plac i poziom zycia przecietnego Kowalskiego . Efekt obecnego systemu jest taki, że wzrost wydajnosci i postep technologiczny paradoksalnie nie przyczynia sie do wzrostu dobrobytu ale potęguje tzw skale niewolnictwa ekonomicznego. Skale niewolnictwa jakiej chyba nie obserwowano dotąd w historii ludzkoci. Sektor finansowy jest tak chciiwy i rozrósł sie inwestycyjnie do tego stopnia, że skutki jego działalności właśnie obserwujemy. A mam wrażenie, że to dopiero początek kłopotów. Chciwosc ludzka jest nieograniczona a cierpliwosc innych ma swoje granice. Szczególne pozdrowienia dla neoliberałów, którzy slepo nasladując swoich idolii kieruja się orwellowska zasada dwójmyslenia i poświęcaja zasady wolnego rynku w imię jego obrony. Sprzedaja swoje prawa i swobody w zamian za wolnosc (niewole), ktorej potem zaciekle bronią. Wolnosci gospodarczej nie ma od początku XX wieku. Jest za to Demokratyczny “niewolniczy totalitaryzm” jak w powiesci Orwella “Rok 1984″. .

  351. # 351
    lesec79 | 2008-10-15 2:29 | IP: 83.21.42.*

    Panie Piotrze - od pewnego czasu zastanawiam się nad pewnym możliwym scenariuszem , który według mnie wcale nie jest taki nieprawdopodobny. Zakładam w nim sobie istnienie 4-5 funduszy zagranicznych kupujacych nasze obligacje, które i w pewnym momencie zostają sprzedane. To może doprowadzic do załamania złotówki. Wydaje mi się , że taki atak walutowy jest całkiem możliwy.

  352. # 352
    lesec79 | 2008-10-15 2:32 | IP: 83.21.42.*

    Do Kalkir - Lotos trzymaj - jest niedowartościowany. Nie oczekuj jednak szybkiego wysokiego odbicia - tylko jak sie po jakimś czasie okaże , że recesja może ,,skoczyć” spółce to się podniesie.

  353. # 353
    lesec79 | 2008-10-15 2:35 | IP: 83.21.42.*

    @ Piotr Leszczeński
    Czytałem raport policji jaka jest skuteczność jasnowidzów. Coś koło 0%! ( dokładnie nie pamiętam)
    Mamy nowoczesny świat a ludzie wierzą w czary, he he.
    ————————————————————————–
    Heh nasza policja i jej skuteczność to jest dopiero zero absolutne i powiem to bez jasnowidza…

  354. # 354
    Joker | 2008-10-15 4:31 | IP: 89.206.12.*

    @Konradw
    http://business.timesonline.co.uk/tol/business/industry_sectors/banking_and_finance/article4922981.ece

    pzdr
    J
    ps. wrzucaj cytat w google i samo pokaze

  355. # 355
    zezowaty Zorro | 2008-10-15 8:25 | IP: 83.5.128.*

    @ Dorota
    Wiesz, że masz rację. W długim terminie. In the long run we’are all dead. Jesteśmy w zjeździe i tworzone (negocjowane, lobbowane) są nowe reguły. Pewnie nowe waluty. System nie pojedzie dalej as usual. Nie ma rady, bo żeby uruchomić motor podpalili budę (na Syberii w ogóle nie wyłączają silników). Piękny chromowany truck to wrak, silnik chyba zaskoczył, na razie się dławi, ale będzie chodził. Nigdy nie osiągnie normalnej mocy. Ma uszkodzoną skrzynię biegów, ale chyba pojedzie na jedynce. Nie ma mowy o cofaniu. Nie wyjedzie już na autostradę, bo przy piewszym dłuższym podjeździe zagotuje się chłodnica. Aha, zapomniałem dodać, że hamulce chyba też spalone… Tak wygląda dziś w przenośni system ekonomiczny świata.
    Czy uważasz, że prawa ruchu drogowego obowiązują ten pojazd? Czy upierasz się nadal, że ekonomia to nauka w sensie podstawowym, jak fizyka Newtonowska? Jeśli tak, to spróbuj dowieźć towar opisanym pojazdem…

  356. # 356
    stoje_i_patrze | 2008-10-15 8:36 | IP: 62.121.80.*

    Hermes - “dwa kciuki w górę”. 100% racji.

  357. # 357
    piotrkuczynski | 2008-10-15 8:43 | IP: 91.198.245.*

    @Lesec79:

    Sprzedane po to, żeby uzyskać płynność w całej grupie? Wykluczyć tego nie można. To byłby kompletny zawał…

  358. # 358
    piotrkuczynski | 2008-10-15 8:48 | IP: 91.198.245.*

    @ Joker i Watson

    Sam nie wiem jak to jest z tą Wachovią. Tam straty wcale nie muszą być (chyba) takie duże jak w przypadku LB. Przecież Wachovia nie zbankrutowała - została przejęta. Może się mylę, ale jeśli tak to proszę o wyjaśnienie.

  359. # 359
    figo | 2008-10-15 9:13 | IP: 78.8.3.*

    Wachovia została przejęta w takim momencie że prawdopodobnie była w dużo lepszej kondycji niż wskazywałaby na to cena zakupu.
    Atmosfera na blogu jest dosyć katastroficzna. Skoro jesteście aż takimi niedźwiedziami to kupujcie shorty, a na własnej skórze zobaczycie co to znaczy kryzys finansowy.
    A na poważnie to dno bessy po prostu już było (lub będzie nieznacznie niżej), świat wcale się nie zawalił (chociaż próbował), porównania z Wielkim Kryzysem są niestosowne (chyba że ktoś rzeczywiście oczekuje dwucyfrowej recesji i 30% bezrobocia). Obecne wyceny naszych spółek są kompletnie szalone, ludzie za dużo oglądają telewizji i potem podejrzliwie patrzą na nasze banki. Niedługo wielu będzie płakać nie mogąc sobie darować zmarnowania takiej okazji do zakupów.
    Bessa “internetowa” zakończyła się 0.501 od szczytu, bessa kryzysu azjatyckiego 98 0.503 od szczytu, a piątkowy dołek to 0.437 (dla mWIG40 to nawet 0.309!!! - prawie jak bessa leszczy w początkach gpw 0.284). Dodajmy do tego bieżące wyceny c/z=7 i wyjdzie nam “duży” potencjał spadkowy.

  360. # 360
    piotrkuczynski | 2008-10-15 9:26 | IP: 91.198.245.*

    @ Figo

    Sprowokował mnie Pan kategorycznością stwierdzeń. ;-). Brakuje mi jednak kilku elementów, które są niezbędne, żeby traktować Pana stanowisko jako głęboko przemyślane:

    1. Wachovia – ile w takim razie wg Pana stracą fundusze na CDS-ach? Ma Pan jakieś twarde dane?
    2. Porównanie z Wielkim Kryzysem. Widać szaleńców wśród znanych na świecie ekonomistów nie brakuje. A przecież wszyscy wiedzą, jakie są różnice (działania rządów i banków przede wszystkim). Jednak wtedy okresach rynek derywatywów był wielokrotnie mniejszy (obecnie 600 bln USD), a to on teraz pęka. Wcale nie jest pewne, że nawet wspólne kraje dadzą sobie z tym radę.
    3. Dlaczego dno bessy już było? Parę argumentów zaprzeczających nadejściu recesji która będzie trwała 1 – 2 lat.
    4. Wyceny są szalone, ale po pierwsze zawsze mogą być bardziej szalone, a jeśli w przyszłym roku PKB wzrośnie o 3 procent to okaże się, że szalone nie są. Jakiś kontrargument?
    5. Historia wg mnie nie jest tutaj dobrą nauczycielką. Charakter rynków bardzo się od tego czasu zmienił.

  361. # 361
    Yayechny | 2008-10-15 9:48 | IP: 83.4.164.*

    @figo

    My, Wielkie Niedźwiedzie tego Bloga, przyrzekamy, że:
    1. Nie będziemy oglądać za dużo telewizji (można słuchać radia?)
    2. Od tej chwili będziemy otwierać tylko długie pozycje.
    3. Zaczynamy kupować akcje spółek z c/z poniżej 7, a najbardziej tych z ujemnym c/z.
    4. Już teraz rozpoczynamy solidarny płacz i lament “nie mogąc sobie darować zmarnowania takiej okazji do zakupów”.
    4. Oczywiście, że “dno bessy po prostu już było”, a “świat wcale się nie zawalił”.
    5. Oczywiście, że “porównania z Wielkim Kryzysem są niestosowne ” - po prostu mamy zwykłą korektę, jakich wiele.

    Jednocześnie, wyrażamy głębokie zdumienie, ale także uznanie i wdzięczność, dla byka, który zdołał dostać się na nasz blog. Uprzejmie prosimy o bardziej szczegółową prognozę wzrostów.

    Stado Niedźwiedzi, które “przegrało życie” (patrz pkt. 4).

  362. # 362
    lesec79 | 2008-10-15 9:54 | IP: 83.21.42.*

    Ze sprzedażą polskich obligacji to nie myślałem o ratowaniu jakiejś pojedyńczej grupy bankowej czy funduszu pienieżnego. Może dojść do sytuacji kiedy będzie globalny run na fundusze na zachodzie i ludzie będą umażać jednostki uczestnictwa, aby ,,ratować co sie da”. Wtedy na pewno będą wyprzedawane polskie papiery skarbowe.

  363. # 363
    lesec79 | 2008-10-15 9:56 | IP: 83.21.42.*

    Wydaje mi sie też , że nie bedą to wszystkie fundusze tylko te zagrożone niewypłacalnoscią - czyli kilka.

  364. # 364
    Wojtek | 2008-10-15 10:47 | IP: 83.30.198.*

    Panie Piotrze wyspę odwrotu o której wczoraj pisałem szlak trafił.
    Pozdrawiam Pana!

  365. # 365
    piotrkuczynski | 2008-10-15 10:51 | IP: 91.198.245.*

    POd warunkiem, że sesja tak się zakończy

  366. # 366
    SkaVege | 2008-10-15 11:00 | IP: 83.27.30.*

    @ etolya
    Przyznaję bez bicia - kasę umoczyłem w TFI i tą drogą chcę wyjść na zero ;) nie dla mnie bardziej skomplikowane i bardziej ryzykowne transakcje - po prostu się na nich nie znam.
    Niestety, wcześniej zaufałem zgodnej opinii specjalistów (większości) i po wpłacie paru groszy regularnie dokupowałem co miesiąc (i to był błąd, odkąd zaczęło iść w dół - po jakimś czasie, pod koniec 2007 r. już przestałem to robić).
    Inna rzecz, że nadal nie otrzymałem odpowiedzi na w sumie proste pytanie ;) Ale chyba o to najtrudniej, jak widzę. Tym bardziej, że martwi mnie, iż teraz wszyscy mówią niemal, że będzie rosnąć. A niby czemu? Wszelkie argumenty nie brzmią bardziej racjonalnie niż wtedy, gdy słyszałem o wzrostach parę m-cy temu ;) Czyli co: chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zwykle?

  367. # 367
    Joker | 2008-10-15 11:15 | IP: 89.206.12.*

    Panie Piotrze,
    Pozniej poszukam artykulu ktory dokladnie mowi o Wachovia CDS roll-over ktore ma byc 28tego Pazdziernika. Musze przejrzec historie 100 blogow ktore czytam za ostani tydzien-robota na pare godzin. W miedzyczasie super dobry artykul.
    Rzeczywiescie Wachovia zostala przejeta z dobrymi papierami (Tu Figo ma racje) no ktos bedzie musial monetyzowac zle papiery lub je przezucic na nastepny okres(roll-over).
    http://www.newworldeconomics.com/
    Caly chaos teraz to ze zle dlugi musza byc monetyzowane a to oznacza hiperinflacje i tylko dlatego Joker krzyczy GOLD- to jedyna wartosc ktora straci najmniej kiedy bedzie TA Panika.
    Wartosc derywatowow 600 bilionow to suma na koniec 2007 wg. BIS. Tempo wzrostu pokazuje ze jest ich okolo 1 400 bilionow obecnie.
    @ Figo
    -c/z 7 kupuje kiedy jest dobra ekonomia, teraz c/z 1 to dla mnie malo. Tu mamy kryzys sytemowy a nie cykliczny. Dane historyczne nie maja sensu, w 29r $ byl oparty na zlocie i nie bylo pochodnych. Wykresy Fibonacciego czy fale Elliota nie maja sensu, za duzo jest unknown variables.
    -shorty staly sie strasznie niebezpieczne, gdybys skrocil Morgan Stanley bo mial na 100% pasc, a akcje poszly 40% w gore bo znalezli frajerow z Japoni. Kryzys systemowy zaklada ze padna gieldy, np. ja stawiam ze pierwszy padnie COMEX, juz sa tak wykrwawieni ze 90 %papiera jest bez pokrycia.
    -got gold??

  368. # 368
    Pepelin | 2008-10-15 11:40 | IP: 85.128.10.*

    Czytuję Pana komentarze na WP, a ostatnio tu na blogu.
    Z tymi na WP nie zawsze się zgadzam, choć czasami mam wrażenie, że swoją prawdziwą opinię ukrywa Pan między wierszami - i dobrze może, bo zaraz odezwałyby się głosy krytyki za “czarnowidztwo”, wywoływanie paniki, itp. Z artykułem powyżej utożsamiam się jednak w dużo większym stopniu.
    I nie chodzi tu o trafne wydedukowanie tego co w krótkim terminie. Tu zdarzyć może się obecnie praktycznie wszystko. Wystarczy kolejne doniesienie o jakimś programie pomocy, jedno bankructwo, czy kilka słabszych od oczekiwań wskaźników lub raportów. Osobiście uważam, że do końca roku zobaczymy niestety jeszcze niejedną dramatyczną przecenę. Taki ‘rajd Świętego Mikołaja’… tyle tylko, że tym razem na sankach z górki…
    Ale oczywiście po takich rajdach przyjdą odbicia, bo przyjść muszą. No ale załapanie się na takie krótkie odbicia to już nie dla mnie. Ja za długo podejmuję decyzje… lubię wszystko dwa razy przemyśleć.
    Istotą rzeczy jest to co w będzie się działo w długim terminie. A tu Pana pogląd bardzo mi odpowiada. Ups. No nie odpowiada, ale zgadam się z nim. Litera L. Nieproporcjonalna, z dłuższym poziomym ramieniem. I nie przez analogię tylko do lat 30. Ale przez świadomość w jakiej mierze na realnej gospodarce odbije się kryzys finansowy. Myślę, że większość Polaków i rządzących nie zdaje sobie sprawy z tego w jakim położeniu znajduje się światowa gospodarka (choć o rządzie, ani słowa… oni mają ważniejsze, lokomocyjne problemy - dobrze przynajmniej, że paliwo jest tańsze to na dwa kursy wystarczy). Ale my, w naszym kraju faktycznie w niewielkim stopniu żyjemy ‘na kredyt’ i od tego kredytu jesteśmy dużo mniej uzależnieni - w sferze gospodarstw domowych, kredytów hipotecznych, inwestycji w małych i średnich przedsiębiorstwach. A co za tym idzie jesteśmy mniej wrażliwi na ‘fakt’ (bo to już fakt), że o kredyt będzie ciężko, i to nawet na to co dla rozwoju gospodarki niezbędne. A co mają powiedzieć obywatele tych państw rozwiniętych, którzy za wirtualne pieniądze mieli niemal wszystko… domy, samochody, sprzęt domowy, luksusowe gadżety, wakacje… Nie ma kredytu - nie ma ich systemu wartości. Nie ma popytu, więc odczuwają to dostawcy, domów, samochodów, gadżetów, itd… domino. Domino po którym poziome ramię “L” będzie bolesną lekcją sutków agresywnego kreowania wirtualnych pieniędzy.
    Rozpisałem się - przepraszam… ale jeszcze jeden pozytywny akcent.
    Bardzo lubię małe miasteczka, choć często zaniedbane i trochę brudne. Mają jednak często swój urok i atmosferę. Lubię zwiedzać rynki, stare zakątki, deptaki. Dziś jest tak, że najlepsze lokalizacje na tych rynkach i deptakach zajmują banki i inni pożyczkodawcy. Czasami nawet nie ma gdzie napić się dobrej kawy. No cóż… mam nadzieję, że najbliższy czas zmieni to w dużym stopniu.
    Do Pana Piotra mam natomiast na sam koniec już pytanie. Czy na pewno światową gospodarkę można uratować łatając dziurę w wirtualnych finansach kreując inne wirtualne pieniądze? Przecież żaden rząd śpieszący z pomocą i gwarancjami nie ma takich sum. Jeżeli dojdzie do poważnej recesji to jakie wg Pana jest ryzyko niewypłacalności największych krajów, które obecnie zagwarantowały praktycznie wszystko - i pożyczki międzybankowe i depozyty obywateli? Wdzięczny będę a napisanie kilku słów na temat planów pomocowych, ich skuteczności, sposobie finansowania i ryzyku jakim są obarczone.

    Pozdrawiam
    Piotr

  369. # 369
    stoje_i_patrze | 2008-10-15 11:45 | IP: 79.163.9.*

    Trochę dla rozweselenia, mały kawał:
    “Szalejacy kryzys finansowy. Dzwoni bankier do bankiera:
    - Czesc stary, jak sypiasz?
    - Jak niemowle.
    - Zartujesz?
    - Nie. Wczoraj cala noc plakalem i dwa zrobiłem w majty.”

  370. # 370
    bepiotr | 2008-10-15 11:48 | IP: 87.105.66.*

    @joker

    Trichet Urges Return to `Discipline’ of Bretton Woods
    czyżby powrót do złota?

    http://bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aq2lp4hW487g&refer=home

  371. # 371
    Joker | 2008-10-15 12:15 | IP: 89.206.12.*

    @bepiotr
    dokladnie!!! Problem ze banki centralne nie maja zlota. Gordon Brown, glupiec#1, sprzedal cale zloto Angli po $250/uncja, Fort Knox jest pusty, nie wpuszczaja audytu od 52r.
    Oswieceni sprzedaja teraz papier bez pokrycia( futures) ktorych jest wiele wiecej niz fizycznego metalu a sami kupuja spot i tak jak wstretny Joker wywoza wszystko do Zurychu. Szykuje sie niezla jatka. Co peknie pierwsze derywatywy czy US treasuries-nie wiem, wiem natomist ze bedzie to poczatek konca.
    Nastapi monetyzacja(czyt. HIPERINFLACJA) czesci derywatywow, jak monetyzowac np 30% od 1 400 biliard’ow wie tylko Mugabe. To jedyny facet z expierience, right now. Musimy G7 wyslac do Zimbabwe, szybko!!!
    http://www.youtube.com/watch?v=ABXPICWjFIo
    Glupcy, Boze, rzadza Nami glupcy!!!
    ps. Fools and Monkeys.

  372. # 372
    piotrkuczynski | 2008-10-15 12:25 | IP: 91.198.245.*

    @ Pepelin

    Po pierwsze dziękuję, ale po drugie to, co Pan czytuje na WP (nawet nie wiedziałem, że tam coś jest) nie jest kompletne. Kompletne jest tylko to, co daję doradcom Xelion i na Stooq.pl (czyli tym, którzy płacą;-).

    W pytaniu jest odpowiedź. Jeśli to będzie tylko te około 3 bln USD pomocy to pół biedy. Wzrośnie za pewien czas inflacja, być może podatki i tyle. Gdyby jednak rzeczywiście pękał 600 bilionowy bąbel na rynku derywatywów to będzie koniec świata, jaki znamy. Rządy sobie z tym nie poradzą w żaden sposób.

  373. # 373
    Joker | 2008-10-15 12:26 | IP: 89.206.12.*

    na razie to tylko czarne brzydkie kaczatko
    http://www.youtube.com/watch?v=BDbuJtAiABA&feature=related

  374. # 374
    Joker | 2008-10-15 12:46 | IP: 89.206.12.*

    Tak!!!
    I o losach swiata zadecyduje 35 letni gowniarz ( a moze boyfriend?????)
    http://tinyurl.com/gowniarz

    “The final phase is a self-feeding panic, where the bubbles bursts. People of wealth and credit scramble to unload whatever they have bought at greater and greater losses, and cash (gold)becomes king”

  375. # 375
    kamil | 2008-10-15 13:00 | IP: 79.187.191.*

    mam pytanie do pana Piotra jak pan widzi najbliższe miesiące na giełdzie??

  376. # 376
    _dorota | 2008-10-15 13:03 | IP: 83.22.232.*

    Prof. Roubini podniósł przewidywania strat spowodowanych kryzysem hipotecznym:

    “Roubini said total credit losses resulting from the meltdown of the subprime mortgage market will be “closer to $3 trillion,” up from his previous estimate of $1 trillion to $2 trillion. The International Monetary Fund estimated $1.4 trillion on Oct. 7. Financial firms have so far reported $637 billion in losses, according to data compiled by Bloomberg. ” To nie byłby koniec świata, no, w kazdym razie nie 600 bln… Całość informacji tutaj: http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a0AZ3ECSkvwc&refer=home

    @ Joker
    no, co z tym srebrem??? Mamy kupione piwo na okazję, jak wstrząśniesz rynkiem, i co? :)

  377. # 377
    figo | 2008-10-15 13:11 | IP: 78.8.133.*

    1.Nie wiem ile na CDSach stracą podmioty NIENOTOWANE na naszej giełdzie.
    2.Szaleńców wśród ekonomistów nigdy nie brakowało. Proszą spojrzeć np. na G.Kołodkę, nawet nie musi nic mówić.
    Jednak Wielki Kryzys to zupełnie inna historia. Wtedy władze pogłębiały kryzys podnosząc koszt pieniądza. Teraz jest inaczej, są też duże zdrowe gospodarki, które nieco złagodzą światowy problem.
    Tylko niewielka część z tej astronomicznej sumy przypada na derywaty toksyczne.
    3.Przypuszczam, że dno bessy było w Polsce (a tu recesji nie oczekujemy). Jesteśmy w dużo lepszej kondycji niż Zachód i prawdopodobnie tak jak ostatnio (bessa internetowa) pierwsi
    zakończymy spadki. Uważam że recesja na Zachodzie już jest, ale giełdy lubią całkiem fajnie rosnąć podczas drugiej części recesji. Notowania amerykańskich i wielu europejskich giełd są na poziomach sprzed kilkunastu lat. Długo to nie potrwa.
    4.Wyceny są szalone właśnie dlatego że w przyszłym roku zaliczymy wzrost PKB 3%.
    Przy takim wzroście zyski spółek utrzymają się na zbliżonym do obecnego poziomie, a w 2010r prawdopodobnie znacząco wzrosną.
    5.Na giełdach nie ma innej nauczycielki niż historia. Proszę zerknąć na artykuły z czasu dna poprzedniej bessy (polecam archiwum PARKIETU). Pełno tam katastroficznych zapowiedzi.

    6.Jest Pan stanowczo zbyt inteligentny aby wygrywać na giełdzie.
    Tacy ludzie mają zbyt wiele wątpliwości, a tymczasem ta gra jest prosta: dużo spadło, wskaźniki dla rynku OK, jako taki wzrost gospodarczy w bliskiej przyszłości i lepszy w dalszej zatem trzeba wsiadać, idealnie w dołek się nie trafi (do tego trzeba małpiego szczęścia) ale zarobić się zarobi. Zaś bystrzaki zostaną z wątpliwościami.

  378. # 378
    figo | 2008-10-15 13:16 | IP: 78.8.133.*

    @Yayechny

    Też umiałbym napisać coś kpiarskiego, ale może zróbmy tak:
    Dziś około południa kupiłem 4 długie na WIG20 i 1 długą na mWIG40, teraz Ty kup odpowiednie krótkie pozycje. Powodzenia, będzie Ci potrzebne.

  379. # 379
    piotrkuczynski | 2008-10-15 13:20 | IP: 91.198.245.*

    @ Figo

    1. Dziwna odpowiedź. Uważa Pan, że jeśli np. S&P 500 czy DAX spadną o 30% to WIG20 tego nie zrobi? Pozwolę sobie się z Panem nie zgodzić.
    2. Proszę nie obrażać Grzegorza Kołodki, bo obraża Pan również mnie, a gospodarza nie należy obrażać. Wiem, że ludzie GK nie trawią, ale wg mnie to był najlepszy minister finansów. Skąd Pan wie, ile z tej sumy 600 bln przypada na toksyczne (niekoniecznie powiązane z nieruchomościami). Eksperci szacują, że jeśli wywróci się 2% z tej sumy to powstanie efekt domina, który zniszczy świat.
    3. Oczekujemy nie recesji, ale znacznego spowolnienia. Zapewne do około 3 procent PKB w 2009. Jak wtedy będzie wyglądała dynamika zysków spółek? Tak lubią (indeksy) rosnąć, ale sam Pan pisze, że „podczas drugiej części” recesji, a ona jest jeszcze przed nami.
    4. Tu się różnimy w ocenie. Po prostu sprawdzimy.
    5. Na giełdach nie historia uczy. Gdyby tak było to reklamy funduszy mówiłyby prawdę;-). A serio to charakter rynków od około 10 lat bardzo się zmienił. To jednak materiał na inną wypowiedź.
    6. Raczej za stary ;-). Jak byłem młodszy to całkiem nieźle zarabiałem.

  380. # 380
    kamil | 2008-10-15 13:31 | IP: 79.187.191.*

    Ponawiam pytanie:-)

  381. # 381
    piotrkuczynski | 2008-10-15 13:36 | IP: 91.198.245.*

    Tutaj takiej dpowiedzi ode meni Pan nie otrzyma. Zapraszam na Stooq.pl

  382. # 382
    Yayechny | 2008-10-15 13:42 | IP: 83.4.164.*

    @figo
    Gdy przeczytasz moje wcześniejsze wpisy, to zrozumiesz dlaczego życzę Ci jak największych zysków przez kilka najbliższych dni.
    pzdr

  383. # 383
    herodot | 2008-10-15 13:57 | IP: 83.19.166.*

    joker:
    powiedz jedno - kiedys juz tu o to pytalem i z tego co staram sie wyciagnac z pamieci to odpowiedz nie padla…
    zlota jest bodaj pietnascie razy mniej niz srebra, sted jego cena powinna byc 15 razy nizsza od tego wczesniejszego. dlaczego obecznie od jakiegos czasu cena srebara jest o 80-90 razy nizsza niz zlota???????
    co jest grane?
    i czy to zloto jest przewartosciowane czy ludziska nie doceniaj wartosci srebra???!!!
    o co chodzi?
    a moze Pan, Panie Piotrze cos o tym powie?
    badz ktos z wspoltworcow bloga????
    pozdrawiam wszystkich serdecznie!

  384. # 384
    figo | 2008-10-15 14:12 | IP: 78.8.133.*

    1.”Dziwna odpowiedź”. Czyżby? Wszak spadek sp500 o 30% spokojnie można pogodzić ze spadkiem WIGu o np.10%.
    2.Upieram się, że obrażam tylko Kołodkę. Aż dziwne że z takim ego jakoś zmieścił się na naszej planecie. Facet ewidentnie jest kosmitą.
    Natomiast w żadnym wypadku nie miałem intencji urazić szanownego gospodarza.
    Jeśli poczuł się Pan dotknięty to najmocniej przepraszam.

    Czytałem że rynek hipotek subprime to “zaledwie” 900mld dolarów. Nieruchomości w Stanach poleciały o 30-40% zatem bezpośrednie straty z tytułu tego problemu nie były ogromne (300mld?). Jednak pojawił się kryzys zaufania bo nie wiadomo kto ma te straty w bilansach. Stąd dalsze straty wywołane psychologicznym efektem domina. Akcja rządów wygląda na sensowną i naprawdę dużą. Chyba zastopuje samonapędzanie się kryzysu, lub przynajmniej złagodzi.

  385. # 385
    ryszardgrabowiec | 2008-10-15 14:12 | IP: 84.201.210.*

    Do Joker
    Fibonacci i Elliot nie nadają sie do zastosowania na tak nerwowych rynkach? A gdzie? U cioci na imieninach? Pamietasz krach w Polsce w 94r.? Pewnie nie, więc coś Ci pokażę.
    Dynamikę tego okresu wyznaczyły cztery wyraźne ruchy cenowe, tzn. dwie fale spadkowe ( sesje 321-333 i 350-362 ) po których nastąpiły dwie fale korekcyjne ( sesje 363-375 i 380-392 ). tak sie składa, że każdy z tych ruchów liczył 13 sesji, czyli odpowiadał liczbie Fibonacciego. Ten nieobliczalny rynek poruszał sie wtedy jak widac bardzo regularnie.
    O poziomach i zasięgu już pisałem i nie chce mi sie tego powtarzac - Kamil sprawdź moje poprzednie wpisy. Czy mogę się mylic? Jasne, ale póki co wole oprzec sie na analizie technicznej niz na opowiadaniu bajek i słuchaniu nieomylnych.
    Dlaczego będzie spadac? Bo widzimy na tym forum Byków. Dopóki ich nie zgniecie nie będzie końca bessy.
    Do Figo - kupiłeś longi? Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ja mam shorty od 2980 - chyba zgłupiałem
    Pozdrawiam

  386. # 386
    piotrkuczynski | 2008-10-15 14:21 | IP: 91.198.245.*

    @ Figo

    Ja się nie obraziłem. Po prostu lubię i szanuję GK, a po przeczytaniu „Wędrującego świata” o którym też w jednym z wpisów coś napisałem, mój szacunek dla niego wzrósł. A pisanie inwektyw (bo to są ewidentne inwektywy) pod czymkolwiek adresem bez podawanie konkretnych zarzutów to obrażanie człowieka, a nie krytyka.

    Nie można pogodzić spadku S&P 500 o 30% z 10% spadkiem WIG20. Korelacja jest dodatnia i bardzo mocna.

    CDO (instrumenty bazujące na kredytach hipotecznych) to czubek góry lodowej. Są jeszcze CDS, o których Koledzy tutaj powyżej dużo piszą. I wiele, wiele innych dziwnych instrumentów.

  387. # 387
    zezowaty Zorro | 2008-10-15 14:25 | IP: 83.5.132.*

    Wachovia jeszcze nie teraz. Citi miało kupić od FDIC tylko część detaliczną, kilka tysięcy placówek, kilkaset milardów depozytów. W dodatku ew. straty były ubezpieczone przez FDIC. Złoty interes dla Citi. Zero ryzyka, faktyczny zastrzyk gotówki w bilansie. Pandit się zagapił, nie podpisał tego, ani nastepnego dnia umowy.
    Na jego miejsce weszło Wells i wykupił na podobnych warunkach cenowych dla Wachovii całość, razem z operacjami inwestycyjnymi. Tu naprawdę nie wiadomo, co jest schowane. Co prawda Wells ma zdecydowanie dobrą pozycję bilansową, bo jest mało umoczony, ale - jako outsider - nie wie dokładnie, co do grosza, ile są warte wirtualne papiery. Może tylko oszacować ich objętość. Proszę o jakieś liczby, ile Wachovia ma aktywów lewych
    Co do wartości CDS, obecnie mają cenę ok. 975, to znaczy 9,75 %. Podobną cenę uzyskały na aukcji papiery Lehmana, więc są w tej samej klasie.
    Ile jest CDS WB na rynku? Tego nie wie nikt. Wiadomo, że jeśli Wells nie jest w stanie sfinansować bieżącej działaności WB, to udławi się nowym nabytkiem, bo jego zobowiązań dalej nie sprzeda. Tyle wiadomo na dziś. Pytanie: Ile Wells ma gotówki i obligacji w kasie na najbliższy kwartał i ile krótkoterminowych zobowiązań ma WB? Odpowiedź daje werdykt.

  388. # 388
    kamil | 2008-10-15 14:42 | IP: 79.187.191.*

    @ryszardgrabowiec

    przeczytane czyl jeszcze jedna fala spadkowa potem wzrosty do połowy roku

  389. # 389
    karlkir | 2008-10-15 14:56 | IP: 79.188.234.*

    JAK PATRZĘ NA TO CO SIĘ DZIEJE U NAS TO O ŻADNYCH WZROSTACH NIE MOŻE BYĆ MOWY PO PROSTU ZA CO

  390. # 390
    ryszardgrabowiec | 2008-10-15 15:06 | IP: 84.201.210.*

    Do Kamil
    Wg. mojej analizy - końca spadków wydłużonej piątki możemy oczekiwac w połowie listopada - zakończy sie cykl Fibonacciego 13 miesięcy/55 tygodni spadków, skończą się ( fatalne jak widac) raporty kwartalne spółek w Stanach, Wig osiągnie 26-27 tys punktów. Po wydłużonej fali piątej wg. Elliota nastąpi podwójne zniesienie z zakresem wzrostu maksymalnie do fali czwartej, czyli 2700 - 2800 na Wig 20. Nie daj sie wówczas nabrac na nowy rynek byka.
    Wzrosty nie potrwaja dłużej niz 3 miesiące, ale rajd Św. Mikołaja zobaczymy. Będzie się wówczas mówiło o efekcie stycznia etc.
    Bessa potrwa bardzo długo i będzie niezmiernie uciążliwa ( powolne i systematyczne obsuwanie inaczej niż teraz ) a zakónczy się gdy już nikt nie będzie wierzył we wzrosty.
    Proponuję historyczne wykresy Sp 500, Dax- ogromne podwójne szczyty - nawet ja się ich obawiam. Rok temu zachodziłem w głowę co może spowodowac ich spełnienie - Chiny? bomba atomowa na Izrael itp. Nie wiedziałem ( do wróżek nie chodzę), ale analiza techniczna pozwoliła zając krótkie pozycje.
    Proponuje nie spierac sie kto ma racje tylko zarabiac na spadkach jak jest taka możliwośc i reagowac na bieżąco na jej wskazania.

  391. # 391
    lesec79 | 2008-10-15 15:12 | IP: 83.21.42.*

    Panie Piotrze - chyba Tulku ( ale nie pamiętam ) kiedyś mówił o tym, że jak spada LIBOR http://www.bankier.pl/fo/kredyty/components/elw/index.html?what=3M&zakladka=libor to spada też kurs dolara a rośnie euro http://stooq.pl/q/?s=eurusd .
    Jak porównać te dwa wykresy to jest kropka w kropka właśnie taka zależność. Teraz kłopoty z płynnością będą miały bardzo silny deflacyjny charakter w USA i to mi się wydaje spowoduje wzrost LIBOR i dalsze umocnienie dolara. Mam tutaj pewną refleksję z tym związana - jak to jest , że LIBOR po wzroście zaledwie niecałe 2% od wakacji spowodował prawie 20% umocnienie dolara do euro a do złotego jeszcze więcej. Wygląda na to , że jeśli ta zależnośc dalej będzie miała miejsce to ceny ropy i innych surowców pójdą na dno, a dolar się jeszcze dużo umocni ( bo braki z płynnoscia wywindują LIBOR bardzo wysoko ).

  392. # 392
    karlkir | 2008-10-15 15:17 | IP: 79.188.234.*

    ja już dawno nie wierzę we wzrosty ale dalsze spadki to czysta głupota wyrafinowana bo tu chodzi o raczej o grę niewielki kapitał coś jeszcze próbuje wycisnąć z tej cytryny łapanie dołków sprzedawanie przy linii trendu spadkowego i znowu i tak dalej

  393. # 393
    _dorota | 2008-10-15 15:17 | IP: 83.22.232.*

    @ ryszardgrabowiec
    Ani na SP500 ani tym bardziej na DAX-ie NIE MA formacji podwójnego szczytu, jako technik powinieneś wiedzieć, co jest konieczne do ich spełnienia.

  394. # 394
    ryszardgrabowiec | 2008-10-15 15:23 | IP: 84.201.210.*

    @Karlkir
    Czysta głupota?
    Wydrukuj sobie swój wpis, tak żebyś nie zapomniał go sprawdzic w oznaczonej dacie.
    Łapanie dołków to pożywienie dla dalszej jazdy

  395. # 395
    figo | 2008-10-15 15:26 | IP: 78.8.141.*

    Czytałem “Wędrujący świat” i nie podzielam Pańskiego entuzjazmu dla autora.
    Tezy Kołodki o końcu neoliberalizmu “trzeba tę bestię dobić” mnie nie przekonują.
    Facet nieprzypadkowo był ministrem lewicowym. Kryzysu nie wywołał neoliberalizm tylko pewien starszy pan o imieniu Alan, który tak bardzo pragnął być “maestrem” że … utrzymywał stopy procentowe poniżej stopy inflacji i dopuścił do nadprodukcji skomplikownych instrumentów finansowych.
    O ile cokolwiek rozumiem z ekonomii to typowo keynesowskie stymulacje 1% stopą FEDu to akurat są przeciwieństwem neoliberalizmu, który przetrwa ten kryzys (także dzięki zupełnie nieliberalnym interwencjom (dziwny jest ten świat)) i za jakiś czas znowu jak zwykle kraje bliższe neoliberalizmowi będą rozwijały się szybciej. Inna sprawa, że libertariańskie podejście: “żadnych regulacji” jest dalekie od optymalnego.

    Co do korelacji SP500 i WIG to stawia Pan sprawę zbyt ostro. Różnie w historii z tą korelacją bywało.

  396. # 396
    ryszardgrabowiec | 2008-10-15 15:27 | IP: 84.201.210.*

    @Dorota
    OK!
    Czekaj dalej

  397. # 397
    figo | 2008-10-15 15:32 | IP: 78.8.141.*

    @ryszardgrabowiec

    Opowieści o tym że bessa kończy się wtedy gdy nikt już nie wierzy we wzrosty są fajne i często rozpowszechniane, ale …. całkowicie nieprawdziwe.
    Otóż w każdym momencie taka sama ilość pieniędzy wierzy w spadki jak we wzrosty.
    Właśnie w ten sposób powstaje cena rynkowa (cena równowagi).

  398. # 398
    piotrkuczynski | 2008-10-15 15:36 | IP: 91.198.245.*

    @ Figo

    Kompletnie się z Panem nie zgadzam. Zawsze krytykowałem AG, ale on jest tworem neoliberalizmu. A Kołodko, według mnie, ma rację: “trzeba tę bestię dobić” ;-). Ale możemy mieć różne zdania, mnie to nie przeszkadza. A obniżka stóp wynikała z tego, że przedtem puściło się wszystko samopas. Potem było już tylko ratowanie i widzimy jak się to kończy.

  399. # 399
    karlkir | 2008-10-15 15:42 | IP: 79.188.234.*

    pewnie że głupota bo jak ktoś zaczyna sprzedawać samochód poniżej ceny paliwa które jest w baku tego samochodu to co mam mówić albo ma nóż na gardle albo jest głupi. chociaż szczerze to banki jak dla mnie drogie były i się zastanawiałem czemu tak wysoko stoją pko bp powinno być po 25 zł

  400. # 400
    ryszardgrabowiec | 2008-10-15 15:42 | IP: 84.201.210.*

    @Figo
    Ta sama ilośc pieniądza to nie to samo co ta sama liczba inwestorów - na marginesie
    Skąd więc wykresy pokazują trendy? Równowaga?
    Dzisiaj spada? Dlaczego?, przecież musi rosnąc.
    Nie chcę byc złośliwy
    Życzę dalszego optymizmu

  401. # 401
    watson | 2008-10-15 15:57 | IP: 83.21.180.*

    Panie Piotrze, ale jedno Pan chyba przyzna: za wprowadzenie przepisu, żeby na 30% portfolio banków składały się kredyty subprime, raczej odpowiada inna ideologia niż neoliberalna…
    Co do Wachovii, to ja osobiście uważam, że straty wcale nie muszą być wielkie, żeby w obecnym stanie rynku wywołać panikę. To może być przysłowiowy kamień powodujący lawinę. Może Pan o tym ostrożnie wspomnieć w swojej publicystyce, jeżeli nic się nie zdarzy, to ok, a jeżeli się zdarzy, to będzie Pan miał alibi ;)

  402. # 402
    friend | 2008-10-15 15:58 | IP: 213.158.196.*

    Dzień dobry (I hope),

    @ P.Kuczyński
    Brawa! Pański blog to unikalne miejsce – dyskutują wyłącznie fachowcy, krótko i rzeczowo, jedyny mankament, to kilka tajemniczych zwrotów (ja fachowcem nie jestem, trudno domyślę się, albo nie :) )

    @ Joker
    piszesz: “Uh la la la… Derywatywy sie sprzedaly ponizej 10c na 1$. Ktos wtopil $365 miliardow”
    Czy moje przeczucie, że to głównie Niemcy wtopili ma uzasadnienie? Jeśli tak, to co dokładnie oznacza to dla Polaków i …kiedy?!

    I jeszcze dwa pytania, jeśli mogę:
    1.Czy ktoś z Państwa przewidywał i może wytłumaczyć obecną pozycję dolara? Nie chodzi mi o relację do euro (bo ja euro nie lubię i nie szanuję, tj. nie wierzę w “uczciwą”, wspólną walutę tu i teraz, jest na to o 30 lat za wcześnie). Co będzie z dolarem w najbliższym czasie, wygląda na to, że jest bezpieczny (i nawet z pkt. widzenia drobnych oszczędności pewniejszy od naszej złotówki). Tak?
    2.Union-Investment ( TFI formalnie niezależne od żadnego banku) - czego należy się spodziewać w odniesieniu do pieniędzy, które tam mam?

    Pozdrawiam wszystkich “Mądrali”, dzięki za możliwość czytania waszych opinii!

  403. # 403
    figo | 2008-10-15 16:41 | IP: 78.8.141.*

    @ryszardgrabowiec

    W każdym momencie trendu jest równowaga tzn. jest kupujący i sprzedający po cenie równowagi.
    Dzisiaj rzeczywiście fatalna sesja. Być może ostatnia, być może nie.
    O optymizm łatwo nie jest, ale dam radę.
    Stawiam tezę że 1650 pozostanie nienaruszone, na koniec roku będzie wyżej niż obecnie, a w przyszłym roku dużo wyżej, maksima hossy pobijemy w 2010 lub 2011 roku.

    A co do korelacji SP500 i naszej giełdy to jak widać rzeczywiście różnie bywa.
    Teraz my na dnie, a oni ponad 15% od dołka. W sumie to powód to pewnego optymizmu bo w ostatecznym rachunku będziemy od nich lepsi. Teraz totalnie nas hamuje panika niedoświadczonych funduszowców.

  404. # 404
    100% TORO | 2008-10-15 16:43 | IP: 130.138.227.*

    Mnie się coś tak wydaje, że to opisywane dłuższe, leżące ramię litery L bedzię dodatkowo wygjęte mocno na południe…

    A teraz małe ćwiczenie, zamknijmy na chwilę oczy i spróbujmy wyobrazić sobie 3-cyfrową wartość WIG 20. Mnie się udaje :-)

    Pozdrawiam, Toro (musze ksywe zmienić)

  405. # 405
    Joker | 2008-10-15 16:57 | IP: 89.206.12.*

    @Dorota,
    wire robie przez Nordea. Zaplacilem 500zl za express, powinno dojsc za 24h, jutro juz 72h bedzie a nie na koncie kasy. Na razie Euro up and silver down ,wiec sie nie martwie, no wolalbym juz kupowac a to nie spie po nocach.
    Cena obecnie zbliza sie do $10/uncja to mi pasuje, no mam nadzieje $9+
    http://www.silverseek.com/
    Zapytam brokera o godzine kupna i popatrzymy na wykres.

    Ostatnio kupowalem 2x po jednej tonie to nawet w Szwajcarii mieli klopoty z taka iloscia

    “A GoldMoney Administrator wrote on 2008-xxxxx 14:51:54 GMT:

    Dear Sir

    Further to your recent silver order, please be advised that the price of your order will be locked on yesterday’s silver fix of USDxx.xx/oz, but as we are currently transferring more silver inventory to our vault in Zurich, we will be unable to fund your order until it arrives early next week.

    As we have not found a reliable source of silver in Zurich we have to source it in London and ship it over to Zurich and this process can take up to a week. The demand for silver inventory in Zurich was higher than expected this week.

    Unfortunately, as we have to pay our bullion supplier we will have to debit the cash today from your holding but you may not see the silver ounces in your holding until Tuesday of next week.

    I trust this is in order.

    Kind regards

    Catherine Jerrard
    GoldMoney”

  406. # 406
    herodot | 2008-10-15 17:15 | IP: 83.19.166.*

    :)
    a jak z tym srebrem i złotem?
    nikt nie jest w stanie wytlumaczyc? czy po prostu niewiecie Panowie i Panie?
    dlaczego roznica cen jest tak daleka od 15-stki?

  407. # 407
    Joker | 2008-10-15 17:19 | IP: 89.206.12.*

    @ryszardgrabowiec
    Rynkiem wsrzasnie czarne brzydkie kaczatko, bedzie to derivatives default, lub US treasuries default, lub Gold po $40 000 uncja, ………., trzesienie ziemi w Tokyo lub nieskonczona liczba zmiennych ktore ja nie moge przewidziec. Pan Piotr o tym (black swan)juz pisal. Dwu wymiarowe wykresy nie sa w stanie przewidziec tego wydarzenia (jak by mogly to bysmy mieli szostke w totka co tydzien) wiec nie ma sensu na nie zwracac uwagi. Wykresy dobre sa w okresie koniunktury lub dekoniunktury ale wtedy nawet malpa dobrze wybierze akcje. Prechter (fala Eliota) przewidzial rope po max $70/barrel a doszla do $150. Walnal sie tez w w wysokosci Dow Jones i to o 6 lat.. Jak Wiesz jeden blad i u Jokera jestes glupiec wiec i Joker moze kiedys zostac glupcem.
    @Figo & RyszardGrabowiec
    Proponuje zrobmy konkurs na wysokosc WIG 20 za 6 miesiecy???? :)
    Kazdy z Nas postawi caly Swoj autorytet na szali
    Jeden wygrywa i dwoch przegrywa (dwoch nazwiemy GLUPCAMI)
    Joker vs Fibonacci, Prechter, Figo & Grabowiec
    good luck
    Bet’uje ostatni, ok?

  408. # 408
    zezowaty Zorro | 2008-10-15 17:41 | IP: 83.5.135.*

    Nobel dla Krugmana bardzo boli…
    Gwiazdowski na sąsiednim blogu insynuuje, że Krugman dostał Nobla za to, że….
    popiera socjalistyczne interwencje na rynku amerykańskim. Zarzuciłem mu, że ten zarzut to propaganda, a musi to wiedzieć jako wykładowca, chyba że jest idiotą. Jakaś ucziwość w akademickim świecie obowiązuje (ale nie w Polsce). Wpis zniknął bez wytłumaczenia.
    Spis felietonów Krugmana na ten temat, dość pokaźny, ale zaraz u oszołoma zniknie…
    Oto dowody jak bardzo Krugman zaleca leninowskie interwencje ekipy Busha:

    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/10/classes-start-tomorrow/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/14/when-is-not-a-bailout-a-bailout/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/16/eh-aiiii-gee/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/17/liquidity-trap/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/17/titanic-events-in-the-market/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/17/worse-than-ever/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/18/comrade-paulson-seizes-the-economys-commanding-heights/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/18/man-of-the-hour-some-other-hour/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/18/less-than-zero/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/19/uneasy-feelings/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/19/someone-has-to-say-it/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/20/no-deal/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/20/doubts-about-the-rescue/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/20/follow-the-money/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/21/thinking-the-bailout-through/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/22/the-humbling-of-the-fed-wonkish/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/23/good-ideas-and-lies/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/23/getting-real/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/23/balance-sheet-baloney/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/24/a-sneaking-suspicion/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/24/a-700-billion-slap-in-the-face/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/25/madness-on-pennsylvania-avenue/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/26/demolition-accomplished/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/27/tricky-bailout-politics/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/28/the-world-according-to-tarp/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/28/tarp-draft/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/28/the-good-the-bad-and-the-ugly/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/29/ok-we-are-a-banana-republic/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/29/bailout-questions-answered/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/30/overfed/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/30/where-will-the-money-come-from/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/30/people-i-agree-with-part-one/
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/09/30/people-i-agree-with-part-two/

    A tu jest zdjęcie szefa gangu Paulsena z młodości
    krugman.blogs.nytimes.com/2008/10/15/nixonland/

  409. # 409
    Hermes | 2008-10-15 17:49 | IP: 91.192.88.*

    Polityczno - gospodarczy system w takiej postaci doprowadz juz w niedalekieji przyszłości do tego, że pozostaną same wielkie korporacje. 95% populacji biegac będzie w pampersach po zakładzie łącznie z brygadzista i kierownikiem zmianowym, a może i samym prezesem. Pozostałe 5% populacji trzymające aktywa finansowe korzystac będzie z dobrodziejstw tego swiata rozbijac sie w nielicznych oazach dobrobytu np w kalifornii gdzie przecietne rachunki siegaja 150 000 dolarów. Upadnie drobna przedsiębiorczosc, kreatywnosc nic nie pomoze bo wszystko bedzie szablonowe sztampowe i nudne. Pracowitosc i uczciwosc na nic sie zda bo na rynku sie nie utrzymasz, zostaniesz zjedzony przez olbrzyma. Kreatywni ludzie uważani bedą za dziwaków i znajda swoje miejsce z kratkami. Tego chcą neoliberałowie, piewcy swobód i wolnego rynku, nieskrępowanej niczym pomysłowosci?

  410. # 410
    Joker | 2008-10-15 18:41 | IP: 89.206.12.*

    @Herodot,
    Parytet srebra do zlota obecnie jest 81:1
    Moja teoria-nie mozna zlamac ceny zlota wiec sie lamie(skraca) cene srebra. Banki centralne robia wszystko zeby nie bylo paniki zlota. Dopuki sie lamie cene srebra to stoi zloto. Dla mnie to ok tak jak nie nadazam sie wysprzedawac (nieruchomosci, akcje) No, w srebro $10/uncja juz nikt nie wierzy wiec np. na ebay ceny dochodza do $17/uncja na Ebay.com
    Po raz pierwszy w histori gield jest ponad 50% roznica miedzy papierem a fizycznym kruszcem. Sygnalizuje to nieunikniony upadek COMEX tak jak Comex nie bedzie mial pokrycia (papier-futures) w metalu. Poniewaz cena i ilosc srebra jest wielokrotnie mniejsza niz zlota wystarczy w Piatek wieczorem skrocic srebro w ilosci np 25% rocznego wydobycia zeby zalamac ceny. Srebra jest tylko 300mln uncji, kiedy 100 lat temu bylo 10mld uncji(ponad 90% bezpowrotnie zuzyl przemysl).
    Parytet za 700 lat to 15:1
    81/15=5+ (srebro musi pojsc 5x do gory)
    5x$10 uncja (cena papieru dzisiaj)daje $50+ jest to wartosc parytetowa
    $400 wartosc historyczna srebra za 700 lat dopasowana do inflacji
    $400/$10=40 Cena dzisiaj jest 40x nizsza niz cena historyczna.
    40x$50(wartosc parytetowa)=$2000 powrot do historycznej ceny dopasowanej do inflacji w warunkach powrotu do standartu zlota.:) Dopasowac to wartosc ($2000) mozna jeszcze do spadku ilosci srebra versus ilosc zlota dzisiaj ale wyjdzie suma astronomiczna, jest mniej srebra niz zlota wiec cena srebra powinna byc wyzsza niz zlota.
    Jason Hommel to expert, tu sa jego artykuly
    http://silverstockreport.com/ssrarchive.htm
    np. jeden z nich
    http://silverstockreport.com/2008/FAQ.html
    Miedzy nami jest prawdziwy wyscig, on prowadzi, ma juz 200 000uncji. Ale ja sie nie poddaje.

  411. # 411
    stoje_i_patrze | 2008-10-15 19:32 | IP: 62.121.80.*

    Zakaz wycofywania lokat przed terminem na Ukrainie (link z kryzys.mises.pl):
    http://www.tinyurl.pl/?Y61Sc6kT

    Myślę że ten nius jakoś przeszedł bokiem w naszych mediach, ja nic o nim nie słyszałem

  412. # 412
    stoje_i_patrze | 2008-10-15 19:33 | IP: 62.121.80.*

    errata. poprawny adres:
    http://www.tinyurl.pl/?QDNNLUPW
    niestety nie ma reedycji posta przed zaakceptowaniem go przez moderatora:(

  413. # 413
    piotrkuczynski | 2008-10-15 19:44 | IP: 212.76.37.*

    Uwaga: 16.10 i 17.00 do południa nie będę miał dostępu do kompa. Komentarze będą akceptowane dopiero 17.10 po 12.00).

  414. # 414
    zezowaty Zorro | 2008-10-15 19:47 | IP: 83.5.163.*

    @ Figo
    Masa pieniądza która wierzy jest tak samo prawdziwa, jak twierdzenie, że rynek derywatów zawsze się bilansuje. W pewnych warunkach pewna jego część.
    Wiara masy zakłada nieograniczoną płynność rynku w każdym momencie oraz maksymalizację ceny aktywów. Obydwa założenia nieuprawnione. Przykład1: sprzedaję dziś, bo muszę oddać inne zobowiązanie (deleverage). Przykład2: sprzedaję dziś, żeby poprawić wyniki księgowe (window dressing).
    Figo fago kawa marago, kobieta nago. Pompki nakrętki, kolorowe dętki. Tu się sprzedaje, tu się kupuje… Z jakiego to filmu?

  415. # 415
    stoje_i_patrze | 2008-10-15 20:03 | IP: 62.121.80.*

    Zezowaty zorro spraw ten wpis w sprawie Krugmana z innego bloga:
    http://kryzys.mises.pl/2008/10/14/jeszcze-o-krugmanie/

    Poza tym POTROIŁ nam się plan Paulsona:
    http://www.cnbc.com/id/27190596
    “In addition to the capital infusions, which will be made this week, the
    government said it would temporarily guarantee $1.5 trillion in new senior debt
    issued by banks, as well as insure $500 billion in deposits in
    noninterest-bearing accounts, mainly used by businesses.
    All told, the potential cost to the government of the latest bailout package
    comes to $2.25 trillion, triple the size of the original $700 billion rescue
    package, which centered on buying distressed assets from banks.”

  416. # 416
    Andrzej | 2008-10-15 20:21 | IP: 83.23.86.*

    P. Piotrze na S&P500 przy zamknieciu na poz ok 960 jest szansa na odwrocona formacje RGR jak Pan ocenia szanse tego scenariusza z wiadomymi konsekwencjami ?

  417. # 417
    stoje_i_patrze | 2008-10-15 20:31 | IP: 62.121.80.*

    Na początek dziękuję Leonowi za link do forum na którym publikuje komentarze między innymi przycinek.usa
    poza tym ciekawy wpis na temat Barcley/Lehman. To jest niesamowite:
    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=85987092
    kawałek tutaj:
    Ten artykul naprawde potrafi otworzyc oczy na burdel w transakcjach miedzy
    bankowych. FUBAR jest okresleniem ktore powstalo w armii amerykanskiej w
    czasie wojny w Europie. Oznacza po prostu fucked up beyond all recognition.
    Transakcja zakupu czesci aktywow z Lehmana zostala skopana dokumentnie przez
    edycje dokumentu sadowego - a wlasciwie z powodu konwersji pliku Excel na PDF
    w wyniku ktorego pojawily sie wczesniej ukryte wiersze z transakcjami, ktorych
    Barclays nie zamierzal przejmowac. Innymi slowy, przez pomylke, Barclays
    przejal na siebie zobowiazania wynikajace ze 179 kontraktow, ktorych szczegoly
    nie sa znane. Obecnie Barclays walczy o anexowanie umowy w celu wyeliminowania
    tych zobowiazan. Cyrk.

  418. # 418
    112233 | 2008-10-15 21:40 | IP: 90.156.118.*

    @ figo
    Niestety, ale TEN kryzys jest inny niz wszystkie inne i zadne historyczne analogie go nie tycza. Nawet AT wydaje ie bezradna. Mamy do czynienia z upadkiem swiata jaki znamy i dyskutujemy tutaj nie o wzrostach i spadkach, ale juz raczej o uratowaniu czegokolwiek. Naszym niedosciglym wzorem jest niejaki Joker :)
    A powaznie, to recesja, ktora jest na horyzoncie, zmiecie indeksy.Ale oczywiscie nikomu nie mozna zakazac kupowania akcji, powodzenia!

  419. # 419
    figo | 2008-10-15 21:43 | IP: 78.8.128.*

    @joker

    Nie kupiłbym spółki tylko dlatego że ma c/z=7, ale jeśli cały zróżnicowany sektorowo rynek ma taki wskaźnik to jestem zainteresowany. O ile mi wiadomo na Wall Street c/z w XXw zawsze był w przedziale od 6 do 43. Najniższe wartości na ogół były związane z wysoką inflacją (dwucyfrową) po wojnie i w latach 70tych. Teraz u nas mamy około 7 i uważam to za bardzo atrakcyjny poziom (i chyba najniższy w krótkiej historii naszej giełdy za wyjątkiem samych początków).

    Co do prognozy poziomu WIG20 za 6 miesięcy to jest to zadanie niewykonalne.
    Nie można tego przewidzieć z rozsądną dokładnością. Mogę tylko podać swój typ.
    Obstawiam 2900.

  420. # 420
    112233 | 2008-10-15 21:59 | IP: 90.156.118.*

    Baltic DI zbliza sie do absolutnego minimum
    ( codziennie ok. -10%) , przewozy ustaly. Jezeli do tej pory nie kupiliscie chinskiego termosu albo recznika, to moze byc za pozno :)

  421. # 421
    Wojtek | 2008-10-15 22:03 | IP: 83.30.214.*

    Panie Piotrze to by było na tyle w temacie odbicia, czuje, że, jutro zaliczymy nowe rekordy bessy. Jeśli na odbiciu tak słabo zachowywała się nasza giełda to jak będzie w obecnej sytuacji?
    Pozdrawiam Pana!

  422. # 422
    figo | 2008-10-15 22:03 | IP: 78.8.128.*

    Przejrzałem jeszcze raz całą dyskusję i doszedłem do dwóch wniosków.
    Po pierwsze: byłem dzisiaj zbyt aktywny.
    Po drugie: nie potrafię sobie wyobrazić tej 600bilionowej bańki derywatów.
    Sprawa jest stawiana bardzo hasłowo, nie do końca ją rozumiem.

  423. # 423
    112233 | 2008-10-15 22:04 | IP: 90.156.118.*

    Dobrze ,ze juz po 22. Jeszcze kwadrans a S&P spadlby na tej pochylni do -20%. A juz myslalem, ze bedzie nudno!

  424. # 424
    zezowaty Zorro | 2008-10-15 22:20 | IP: 83.5.173.*

    upps… Przykro mi, ale PPT dała plamę w piątek i sprawdzają się moje obawy. Dziś INDU negatywnie przetestował hipotezę, że w piątek był dołek. Albo za moło koksu w godzinie cudów, albo słabe planowanie kalendarza. Euforię z bilionowych planów diabli wzięli, a miała starczyć na solidne odbicie. Co jeszcze mają architekci świata? Puste kieszenie. Zupełnie tak samo, jak z tańcami przy planie Paulsena. It’s timing fool. Geriatria, brak koordynacji. Jest mi z tego powodu bardzo przykro, naprawdę, ale takie są święte prawa dżungli, którą z taką ochotą wprowadzili.
    Jeszcze do tego Roubini sam przyznaje, że był optymistą. Teraz wyostrzona na glanc brzytwa pochlasta matołków, którzy w brednie uwierzyli, a Joker będzie mocno do przodu, chociaż sam wie, że na to nie zasłużył.

  425. # 425
    watson | 2008-10-15 22:50 | IP: 83.21.178.*

    @ Figo

    Nie trap się, “tej sprawy” nikt do końca nie rozumie!!

  426. # 426
    Yayechny | 2008-10-15 22:50 | IP: 83.10.69.*

    Kiedyś napisałem, że w obecnych czasach wszystko o wiele szybciej rotuje niż dawniej. Spodziewałem się spadków, ale nie w takim tempie. Teraz przy ruchach po 10%, nawet ruch o 20% zostałby nazwany “bardzo dużym spadkiem”, a nie krachem. Ciekawe ile wyniesie sesja krachu? Jak obstawiacie Panie i Panowie? Ja stawiam na -27,3% na S&P.
    W Rosji na prowincji kolejki do bankomatów, zagrożony rating Węgier, złotówka i inne w locie swobodnym. Miałem nadzieję, że Polska zaliczy miękkie lądowanie. Ale teraz coś, co normalnie wydarzyłoby się w ciągu roku, obecnie rozgrywa się w ciągu tygodnia.
    I ciągle stoją jeszcze kolejne domina do przewrócenia. Jak tak dalej pójdzie (a nie ma przeciwwskazań), to krzywa PKB, sprzedaży, itd. będą wyglądały jak indeksy USA - pionowo w dół.

    Panie Piotrze, nie sądzi Pan, że ten blog spełnia też rolę terapeutyczną dla nas, pisarzy? :(

  427. # 427
    Wokulski | 2008-10-15 22:53 | IP: 83.27.166.*

    “The Empire State Manufacturing Survey indicates that conditions for New York manufacturers deteriorated significantly in October. The general business conditions index dropped 17 points to a record-low -24.6.”
    http://www.newyorkfed.org/survey/empire/empiresurvey_overview.html

    @# konradw
    >>”do Joker:
    >>“Derywatywy sie sprzedaly ponizej 10c na 1$. Ktos wtopil $365 miliardow ”
    >>daj mi pls linka do tego newsa…
    >>To jest dokladnie to o czym Piotr pisal, to juz jest to!”

    http://www.marketwatch.com/news/story/lehman-cds-auction-prices-bonds/story.aspx?guid={B34A3F80-A042-4D66-814F-5D55BA0767A9}&dist=TQP_Mod_mktwN

    http://www.clusterstock.com/2008/10/lehman-cds-auction-crap-assets-valued-at-9-cents-on-dollar

    @ lefek
    >>(…)
    >>Panie Piotrze, patrząc na ten wykres zaczynam coraz bardziej się niepokoić,
    >> http://www.naftemporiki.gr/markets/quotegraph.asp?id=.BADI&ctime=5Y&cperiodicity=D&cstyle=L

    >>Jeżeli faktycznie wykres ten jest wolny od spekulacji, to chyba kroi się coś większego na >>świecie …!!!!
    >>O giełdach nie wspomnę …
    BDI właśnie dobił do wsparcia (zjazd robi wrażenie!!) lepiej to widać tutaj:
    investmenttools.com/futures/bdi_baltic_dry_index.htm

  428. # 428
    Piotr Leszczyński | 2008-10-15 22:57 | IP: 83.143.40.*

    @Piotr Kuczynski
    Nie dziwie się Panu, że Pan lubi Kołodkę. W końcu on już od prawie 20 lat nieustępliwie atakuje neoliberalizm. :)
    Pozatym ma podobne do Pana poglady np wobec kryzysu, wymyłśił nazwę dla niego: “Jeszcze wiekszy kryzys”.

    Swoje drogą miło z jego strony, że swoje stare książki udostępnia z darmo do ściągnięcia.

  429. # 429
    zezowaty Zorro | 2008-10-15 22:58 | IP: 83.5.173.*

    @stoje_i_patrze
    Dzięki za link. Nie będę się tam produkował ;) Osobiście z przekonania jestem Austriakiem, bo to zdrowsze dla obecnej polskiej sytuacji :) Wkurzył mnie Gwiazdowski wycinając mój merytoryczny wpis do jego polito-bełkotu. Sympatie polityczne to jedna sprawa, a rzetelność fachowca - druga. Krugman jest dobrym publicystą, opublikował mnóstwo ciekawych artykułów w internecie, dał swoją pracę studentom zza granicy za darmo. Nie przystoi polskiemu wykładowcy akademickiemu przyprawiać gęby świeżemu laureatowi Nobla za grzechy, których nie popełnił. Krugman nie jest zwolennikiem planu Paulsona, a raczej zjadliwym krytykiem. Socjaldemokratycznie nastawione jury ze Szwecji dało tą nominacją wyraźnego kopa odchodzącej w niesławie ekipie, która na odchodne aplikuje leninowską kurację wolnemu rynkowi, żeby go obronić przed upadkiem. SNAFU i żenada historyczna. A na rodzimym podwórku prewencyjna cenzura :) Nauka niestety chodzi swoimi ścieżkami, zupełnie nieortodoksyjnymi, bo szuka prawdy, a ta i tak się ujawni, choćby przez solidne lanie.
    I na koniec optymistycznie. Szkoły w tradycyjnym sensie to przeżytek. Przyszłość tightly intrerconnected world to synteza, pot-pourri, jak kto woli. Jedynie słuszne prawdy na naszych oczach z hukiem się rozpadają.

  430. # 430
    zaid | 2008-10-16 0:52 | IP: 83.24.129.*

    Widzi Pan Panie Piotrze…jak trwoga to do Boga.

    Trzeba zmienić formę bloga..poukładać go troszeczkę.

    pozdrawiam

  431. # 431
    anpe | 2008-10-16 2:23 | IP: 212.69.60.*

    @ ryszardgrabowiec

    Ogromne podwójne szczyty mamy tez FTSE 100. Sytuacja gospodarcza glownie oparta na finansierze londynskiej jest w nieciekawej koncycji. Nastepna nacjonalizacja banku (ostatni wpis stoje_i_patrze) w juz napietym do granic budzecie wydaje sie niemozliwa.

    Skad pewnosc ze w dalszym ciagu jezyk AT (Elliot , wykresy Fibonacciego) jest dalej stosowany? Czy fundamenty nie przeslonia AT?

  432. # 432
    Joker | 2008-10-16 8:09 | IP: 89.206.12.*

    @derywatywy=ponad $1000 bld
    @interwencja cinkciarzy na ponad 5 biliardow
    Najwiekszym wysilkiem w zyciu planktonu jest nie opasc na DNO OCEANU
    http://www.youtube.com/watch?v=LuXMz3j9E8k&feature=related

  433. # 433
    ryszardgrabowiec | 2008-10-16 8:33 | IP: 84.201.210.*

    Analiza techniczna pokazuje fundamenty tylko dużo wcześniej, ponieważ opisuje działania mas inwestorów . Jak chcesz wygrac z potężnymi instytucjami finansowymi ? Musisz ich wyprzedzic , a to umożliwia właśnie analiza techniczna. Skąd weżmiesz informacje ważne do podejmowania decyzji inwestycyjnych? Informacja to potęga , masz do niej dostep lepszy od innych?
    Giełda to nie zabawa tylko WOJNA!!!!!!!!! Nikt nie będzie Ci współczuł , przed ekranem komputera nie ma litości ani miejsca na chrześcijańskie odruchy. Niestety.
    Co do obstawiania poziomów indeksów - zostawiam to mądralom.
    Szkoda czasu na dywagacje i przekonywanie nieprzekonanych.
    Ja trzymam się swojego zdania i nie zmieniam go co sesję.
    Można liczyc na szczęście, ale ja wolę liczyc kasę jak przybywa na rachunku inwestycyjnym

  434. # 434
    karlkir | 2008-10-16 9:42 | IP: 79.188.234.*

    czy wogóle jest możliwość że akcje przestaną spadać bo o wzrostów się boję

  435. # 435
    figo | 2008-10-16 10:13 | IP: 78.8.12.*

    @watson
    Dzięki za słowa otuchy. Myślałem już że tylko ja jestem takim kompletnym ignorantem, który nie zdaje sobie sprawy z pękania bańki za 800 000mld.
    Myślę że straszonko tą bańką jest intelektualną manipulacją. Niby skąd miałoby być tyle długów na świecie, którego cała gospodarka jest wielokrotnie mniejsza? Już nawet nie wspominam o tym, że kredyty niespłacane i jednocześnie źle zabezpieczone stanowią radykalną mniejszość
    wszystkich kredytów. Z resztą niedługo rząd USA prawdopodobnie wykupi te wszystkie zagrożone nieruchomości (przynajmniej tak wynika z wczorajszej debaty prezydenckiej; podali nawet sumę zakupów 300mld). Tym samym spadek cen domów na tamtym rynku przejdzie do historii.
    Jakiś zawodnik na tym mocno niedźwiedzim forum prognozuje wkrótce JEDNODNIOWY spadek sp500 ponad 27%. Czemu nie 50%? Może chce się przypodobać P.Kuczyńskiemu? On zazwyczaj przepowiada spadki, choć trzeba mu przyznać że jednak znacznie mniejsze niż niektóre patologiczne misiaki.

    Tymczasem moja wczorajsza długa pozycja okazała się falstartem, ale na razie nie zamykam bo dzisiaj wygląda to nienajgorzej. Czyżby twarde dno miało przypaść w 30.rocznicę pontyfikatu? Jak tu nie kochać JPII?

  436. # 436
    kosto | 2008-10-16 11:04 | IP: 84.61.22.*

    przeczytalem kilka komentarzy,okazuje sie,ze ludzie maja pojecie,mysla i zastanawiajaj sie nad problemem.Tylko tak jak mowie,bardzo nieliczne jednostki beda mialy trafna strategie,ktora da im mozliwosc wykorzystania kryzysu do powiekszenia majatku.Tak bylo 1929 i potem,grupka bogatych przed kryzysem byla po kryzysie jeszcze bogatsza.Jednak ja mysle,ze tym razem kryzys bedzie wiekszy,bedzie mial juz na starcie globalny wymiar a kwoty w derywatach 600 bilionow,moga dac wstepne wyobrazenie o tragedii przed jaka stoimy.Moze jestem pesymista,ale prawda jest taka,ze nie ma takich pieniedzy na swiecie,zeby pokryc wszystkie dziury i toksyczne aktywa.Skonczylo sie zycie na kredyt.Wkurza mnie tylko moment w czasie historii,niekorzystny dla Polski.Wlasnie zaczynal sie okres wygodnego zycia(mozliwosc wygodnego mieszkania,zamiast malego fiata cos wiekszego dla rodziny,cos lepszego od mebloscianki i turystyka lepsza od luksusowego urlopu nad Balatonem).Ledwo sie zaczelo a juz sie koczy,zal mi tych ludzi.Najpierw kilkadziesiat lat komuny i tylko krotki przeblysk wolnosci.

  437. # 437
    martino | 2008-10-16 12:02 | IP: 195.33.166.*

    Ostatnia faza spadku BDI wynika z trudności w transporcie morskim, które są spowodowane zamrożeniem przez banki linii kredytowych i udzielania gwarancji kontrahentom (widać że banki ograniczają kredytowanie i gwarantowanie czegokolwiek- deflacja?), co powoduje spore zatory w transporcie morskim, “handlarze” zawieszają oferty, bo boją się ryzyka braku płatności.

    Jeżeli chodzi o pompowanie w system $ to radzę zwrócić uwagę na bilans FED’u, wygląda na to, że banki pożyczają $ z discount window i za w ten sposób uzyskane środki kupują US Treas. Czyli wychodzi na to, że upaństwowione banki będą masowo kupować obligacje skarbowe za środki pozyskane od FED (skarb państwa sprzedaje samemu sobie obligacje, czyżby nikt inny ich nie chciał, w ostatnio gwałtownie spadającej cenie?), czyli reasumując generowanie pustego pieniądza idzie na pełnych mocach. Pytanie jak długo to będzie jeszcze trwało i jak się to odbije na inflacji i kwotowaniu $.

    Zwróćmy jeszcze uwagę na korelacje BDI z T-Note, czyżby zapowiadało to krach na rynku obligacji?

  438. # 438
    Joker | 2008-10-16 12:17 | IP: 80.55.50.*

    PANIC
    -Noun:
    Finance: a sudden widespread fear concerning financial affairs leading to credit contraction and widespread sale of securities at depressed prices in an effort to acquire cash.
    -Adjective:
    of the nature of, caused by, or indicating panic: A wave of panic selling shook the stock market.
    -Verb:
    to be stricken with stock market panic; become frantic with fear: The herd panicked and stampeded.

    Wig 20=1894 12:15
    :(

  439. # 439
    Hermes | 2008-10-16 23:03 | IP: 91.192.88.*

    A co sądzicie o przyszłosci takich krajów jak Szwajcaria. Jak runie rynek derywatów a runie na pewno w mniejszym badź większym wymiarze to cała bankowosc inwestycyjna w Szwajcarii leży. Zdaje mi sie, że to moze byc taka druga Islandia. Te nedzne 5 bilionów dolarow wpompowane w swiatowa gospodarke to dopiero poczatek. Mam tu na mysli nie tylko rynek nieruchomosci ale tez inne rynki instrumentow pochodnych. Przeciez takich wachan na rynku surowcowym i rynku zywnosciowym przy tej ilosci pustego kapitalu spekulacyjnego nie wytrzyma zadna firma a co za tym idzie zadna gospodarka. Logiczne jest, że inwestorzy wycofaja sie (przynajmniej w duzej części) z inwestycji w instrumenty pochodne. Zle wrozyc mozna nieprodukcyjnym krajowm opartym tylko na bankowosci a tym bardziej na bankowosci inwestycyjnej.

  440. # 440
    Joker | 2008-10-17 9:05 | IP: 80.55.50.*

    upps,
    przepadlo pare moich wpisow
    czy to u wszystkich?

  441. # 441
    Paweł | 2008-10-17 10:30 | IP: 83.7.237.*

    Witam,

    @Hermes
    Z tą Szwajcarią to faktycznie jest bardzo ciekawa sprawa. Z jednej strony jak się popatrzy na rozmar bankowości w tym kraju do np. PKB, to kraj wydaje się pierwszy do odstrzału.
    Mam jednak przeczucie, że może być odwrotnie (historia, zaufanie, rezerwy złota, pieniądze możnych tego świata, własna waluta itp). Czy sprawa nie jest zbyt oczywista ?
    CHF po 5 zł ? To chyba lekka przesada. Swoją drogą to kredytobiorcy w CHF mają spory ból głowy. To tak jakby stawiało się swój dom na czerwone lub czarne w ruletce. Albo się wszystko wygra albo przegra.

  442. # 442
    Artur Koczkowski | 2008-10-17 11:31 | IP: 78.30.81.*

    http://banki.wp.pl/kat,53234,wid,10475092,raportwiadomosc.html?ticaid=16cc3

    Tu jest link jednych z praktyk jakie uskuteczniaja banki, polecam komentarze ludzki ktorzy na wlasnej skorze doswiadczyli ich skutkow.
    Rozumiem ze odeslanie do UOKIK-u to zart? Banki w tym kraju robia co chca, tak samo jak urzednicy/nie tylko oni/.
    Tak, to moja sprawa, po prostu zasada jest prosta: nie wydaje sie wiecej niz sie zarabia, nie pozycza sie pieniedzy, a jesli juz to tylko gdy jest niezbedne i splaca sie jak najszybciej mozna - na takich zasadach purytanscy osadnicy zbudowali Ameryke

    Nie moge znalesc kilku postow? cenzura?/jesli tak to dyskredytuje to forum, jak kazde inne/ czy problemy techniczne?

    Artur Koczkowski

    p.s

    ktos tu pytal sie o Union Investment; osobiscie odradzam mam calkiem pokazna korespondencje mailowa z firma wynajeta przez UI do pisania pod wieloma nick-ami pochlepnych komentarzy nt UI na roznych forach internetowych. Dla mnie firma ktora w ten sposob dziala jest pozbawiona etyki i niewiarygodna.

  443. # 443
    piotrkuczynski | 2008-10-17 11:57 | IP: 212.76.37.*

    @ Joker

    Chciałem dobrze i akceptowałem z telefonu, ale jeśli przepadły to znaczy, że to był nienajlepszy pomysł :-(.

  444. # 444
    Joker | 2008-10-17 12:27 | IP: 89.206.12.*

    @Pawel,
    Bankowosc maja rzeczywiscie do odstrzalu, jednakze podobno CHF ma pokrycie do 40% w zlocie. Co bedzie jak zloto bedzie np. $2000/uncja?????
    Nastapi natychmiastowy wzrost ceny CHF, takze ucieczka od $ pojdzie w CHF.
    Panika pojdzie w paru kierunkach
    -zdesperowani i rozpaczeni wlasciciele kredytow CHF beda desperacko przewalutowywac
    -spadek $ to nagly wzrost CHF
    -CHF to waluta ostatniej nadzieji

  445. # 445
    Joker | 2008-10-17 12:37 | IP: 89.206.12.*

    Wig 20=1812 12.35
    Nowy rekord- juz 26gr w zlocie (wg.NBP)
    A bedzie 10gr w zlocie :(daje na to 6 mies.) A zaczynali w 94r od 33gr
    :(

  446. # 446
    SkaVege | 2008-10-17 12:42 | IP: 83.27.6.*

    Panie Piotrze,
    podtrzymuje Pan opinię, że w “czarny piątek” tydzień temu mieliśmy dołek lokalny, największy w tym roku i nadszedł czas na korektę?
    Czy teraz już spokojnie będzie spadać do 1600 pkt?
    Właśnie widzę, czemu Pan odradzał wejście w tfi teraz z myślą o odbiciu i odrobieniu strat. Trafna prognoza ;)

  447. # 447
    friend | 2008-10-17 12:53 | IP: 213.158.196.*

    @ Artur Koczkowski
    Dziękuję bardzo! Union Investment to było moje pytanie.
    Męczy mnie to, ponieważ wycofanie środków oznacza podatek Belki i właściwie to nie wiem jakie alternatywy dla ciężko zarobionych pieniędzy (tymczasem wyniki f.UniDolarObligacje, dzięki relacji USD/PLN, to ca 10% last month, i niemal 30% last three month; łatwe jest też elastyczne operowanie pieniędzmi pomiędzy poszczególnymi subfunduszami; wątpliwość jest taka: czy będące własnością niemiecką UI, jest bardziej ryzykowne niż banki). Nie należę do matołków, ale w obecnej sytuacji ręce opadają, zwyczajny człowiek (nie finansista) czuje, że jest bez szans i n i k o g o to nie interesuje… Dziękuję za pańskie uwagi.
    Pozdrawiam

    P.S. Kwestia wiarygodności instytucji finansowych, jak i 99% wszystkich dużych korporacji, to osobna bajka – przy wszechobecnej deprecjacji standardów etycznych, powszechnie akceptowanym relatywiżmie i nihiliżmie aż dziwne, że np. creative accounting doczekał się ujawnienia i kary (ale chyba tylko w USA, a to też coś mówi). To trochę dekadencka konkluzja, ale świat, który wierzy tylko w mamonę zasłużył na surową lekcję. Co za paradoks, że zapłacą znowu nie ci, którzy powinni…

  448. # 448
    zezowaty Zorro | 2008-10-17 13:02 | IP: 83.5.137.*

    UBS i CS uratowane wczoraj przez ministra skarbu CH, po kilkadziesiąt milirdów państwowego zastrzyku kapitału. Podejrzane aktywa schodzą z bilansu do nowych spółek-funduszy. To najczystsza forma ochrony strukturalnej jak do tej pory. Wygląda że minister finansów pogadał sobie szczerze z bankierami i złożył im propozycję nie do odrzucenia. W dodatku do była dobra propozycja. Nie dziwota, że Einstein nazywał CH swoją prawdziwą ojczyzną :)

    Akcja w CH odbyła się zupełnie inaczej, niż w jankolandii, czy eurosojuzie:
    1. Najpierw była cisza, tylko zorientowani wiedzieli, że UBS jest mocno do tyłu w Stanach.
    2. Najtrudniejsze sprawy załatwiono przedtem.
    3. Wprowadzono zdecydowaną akcję i ogłoszono jej wyniki, beż żadnych wstepnych dyskusji i dywagacji.
    4. Dziwne aktywa opuściły banki, sprawa ryzyka niewypłacalnosci szwajcarów przestała istnieć.
    5. W ogóle nie były rozważane nieprzejrzyste inwestycje kapitałowe w system bankowy, ani tym bardziej jakieś egzotyczne aukcje dziwnych instrumentów a la Cash&Carry.

    To znaczy, że trzeba przewalutowywać. Franek jest od wczoraj fundamentalnie twardy, a dolar miękki. Kolejność twardości (fundamentalnej, nie rynkowej) jest oczywista: chf, eur, usd. Na razie nic to nie znaczy poważnego dla złotówki, w czasie delewarowania, pln jest jak korona i forint, ale jak zacznie się inflacja, to już będzie spora różnica. Kiedy zacznie się cykl hiperinflacji? Mądrzy mówią o roku. A ja jako laik, jak widzę szybkość rotacji, to mi się zdaje, że Wielkanoc jest większym świętem od Bożego Narodzenia :) (I na narty można skoczyć)

  449. # 449
    suav | 2008-10-17 13:09 | IP: 77.115.111.*

    czy jest jakis powod, dla ktorego wig20 jest liderem? czy jakis news mi umknal?

  450. # 450
    _dorota | 2008-10-17 13:15 | IP: 83.22.232.*

    Brak płynności jakby lekko ustępował
    http://www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aeYhKLtV0jwg&refer=home

  451. # 451
    _dorota | 2008-10-17 13:48 | IP: 83.22.232.*

    Cierpimy za bratanków? (dane z 15.10, ale wymowne):
    “The cost to protect bonds sold by Hungary’s government jumped 53 basis points to 366, according to credit-default swap prices from CMA Datavision.
    Ukraine credit-default swaps increased 63 basis points to 1596, indicating deteriorating perceptions of credit quality. Contracts on Poland’s debt were 20 basis points higher to 135, while Russia rose 37 to 480, Slovakia jumped 34 to 117 and the Czech Republic increased 25 to 113, according to CMA in London. “

  452. # 452
    Paweł | 2008-10-17 14:07 | IP: 83.7.237.*

    @Joker
    Gdyby informacja, że CHF ma 40% pokrycie w złocie była prawdziwa, to byłoby naprawdę interesujące. Skąd masz taką informację ? Ciekawe ile jeszcze jest dodatkowo zdeponowanego prywatnie złota w skarbcach banków Szwajcarii?

  453. # 453
    _dorota | 2008-10-17 14:26 | IP: 83.22.232.*

    Zdaja sobie sprawę z naszej odmienności, ale sprzedają równo:

    “Poland, the Czech Republic and Slovakia are in better economic condition than Hungary, having avoided the profligate public spending in which Budapest indulged until running into financial difficulties in 2006. The Czechs, with low local interest rates, are free of foreign exchange loans. But like Hungary, these countries are exposed to another painful shift – an expected steep decline in demand from western Europe. Slovakia, with its heavy dependence on a single industry – cars – is particularly vulnerable.

    Except for Hungary, however, bankers are less concerned about central Europe than the Baltic states and south-east Europe, where current account deficits are high. All have relied heavily on a mix of foreign direct investment and credit for financing recent rapid growth. But with economies slowing, bankers wonder which countries can avoid a hard landing – or worse. Estonia and Latvia, which ran into financial difficulties even before the global crisis, are already in recession. Lithuania is not far behind. But at least Baltic current account deficits are falling, from 18 per cent of GDP on average last year to 8.6 per cent in 2009, according to the IMF.”
    Całość: http://www.ft.com/cms/s/0/b24ba7fc-9bb0-11dd-ae76-000077b07658.html

  454. # 454
    zezowaty Zorro | 2008-10-17 14:37 | IP: 83.5.137.*

    @ Joker
    Lehman Brothels. Miliard w środę, miliard w sobotę (i w inne dni tygodnia). Oszacowanie 356 mld. wydaje się poprawne, ale licytacja umów (chyba w sądzie) jest nie 28, ale 21 paźdź (wtorek). Kto dostanie w plecy, nie wiadomo. Absolutną zagadką jest, ile mogą na CDS Lehmana stracić poszczególni inwestorzy. Krążą nawet dowcipy, że Lehman ubezpieczał siebie w trójkątach - podpisywał CDS z jednym umowę na ubezpieczenie transakcji i brał prowizję, a u drugiego (mniejszego) wykupywał CDS w drugą stronę (za mniejszą prowizję). Zarabiał tylko różnicę prowizji, ale był całkowicie kryty - umowy wzajemnie się znoszą (u Lehmana, nie u małego). TU jest objasnienie. Jakby nie było, jest nerwowo do wtorku, a to i tak dopiero początek. Lehman to nie koniec, lepszy jest GS, który chyba z tego powodu jest u steru :)))))))))

    Optymistyczna wiadomość: ministrowie finansów zbiorą się na konklawe u ojca chrzestnego w ten week-end. Co uradzą, zobaczymy. Będzie na pewno o walutach.

  455. # 455
    Wojtek | 2008-10-17 14:39 | IP: 83.30.230.*

    Panie Piotrze odbicia u nas nie było tak jak już pisałem wcześniej. Obecnie mamy rzeź i mordowanie byków przez niedźwiedzi. Na koniec coś optymistycznego obecny poziom indeksów moim zdaniem uprawnia do stawiania takie tezy, że obecne minimum osiągnięte w dniu dzisiejszym na kontraktach i indeksie nie zostanie już przekroczone.
    Pozdrawiam Pana Piotra i Wszystkich!

  456. # 456
    piotrkuczynski | 2008-10-17 14:40 | IP: 91.198.245.*

    @ Wszyscy

    Nie piszemy już pod tym wpisem- proszę przejść na kolejny

  457. # 457
    watson | 2008-10-17 14:44 | IP: 83.9.4.*

    @ Pan Piotr, Zorro

    Co Panowie sądzicie o takim pomyśle, aby KNF nakazała naszym bankom stopniowe przewalutowywanie: np. 5% portfolio kredytów obcych miesięcznie? Ma to ręce i nogi?

  458. # 458
    piotrkuczynski | 2008-10-17 14:46 | IP: 91.198.245.*

    Panie i Panowie!

    Czytajcie to. co piszę! Powtarzam: NIE piszemy od tym wpisem!

  459. # 459
    Jerzy Krajewski | 2008-10-18 15:55 | IP: 83.6.252.*

    Po co ryzykować na giełdzie w akcjach. Gotówka jest królem, jak sam Pan napisał, szczególnie, gdy jest to gotówka w dolarach lub euro.

    Od 31 lipca 2008 r. w dwa i pół miesiąca kurs dolara względem złotego wzrósł o 30 proc.

    Gdy zbankrutuje nasze państwo wzrośnie jeszcze bardziej. Dlatego moja rada jest inna - inwestujci bezpiecznie:

    Kupujcie dolary i euro

    Gdy pisząc tekst o zadłużeniu Skarbu Państwa zorientowałem się, że dolar w 2,5 miesiąca zdrożał o 30 proc., zerwałem złotowe lokaty i zamieniłem na obce waluty - 59 proc. na dolary, 41 proc. na euro.

    Kto chce, mogę przesłać wydruk z mBanku.

    Konta w walutach zakładane są tam od ręki. W dolarach przez telefon założyłem je o godzinie pierwszej w nocy (w euro już miałem, bo wcześniej kupowałem z niego bilety lotnicze).

    Złotówki na nie można przelać samemu w dzień i są automatycznie zamieniane na wybrane waluty. Dolary 17 października 2008 r. mBank policzył po 2,68 PLN, a euro po 3,60 PLN.

    Żałuję, że zamiany złotych na waluty nie przeprowadziłem w końcu lipca 2008 r.

    Może mylę się, że będzie źle. Część oszczędności nadal mam w innych bankach w złotych.

    Część zamierzam jednak wypłacić gotówką. Kupić sejf i trzymać w domu.

    Licho nie śpi, co pokazuje sytuacja na Ukrainie, gdzie zabroniono zrywać lokaty w bankach i ograniczono wypłaty w bankomatach.

    Nie pomyliłem się w sprawie kursów akcji. Gdy w czerwcu 2006 r. zaczęły lecieć w dół, kazałem biuru maklerskiemu, które zarządzało moim aktywami, sprzedać wszystko.

    Czułem, że spadek WIG 20 w jeden dzień o 7 proc. to zły prognostyk na przyszłość, pokazujący nerwową sytuację. Po uspokojeni wróciłem sam na giełdę. Zarobiłem trochę na KGHM.

    Na początku sierpnia 2006 r. sprzedałem jednak wszystko, bo bałem się krachu.

    Żona nie sprzedała. Mówiłem jej o nadmiernym zadłużeniu Amerykanów i zachodnich państw. Nie słuchała, że krach jest blisko. Mówiła, że jest inwestorem długoterminowym.

    Jej akcje jeszcze przez pewien czas drożały. Aż nadszedł krach i straciły znacznie na wartości. Liczy, że odbiją. “Może za 10 lat wrócą do poprzednich poziomów cen, a może nigdy”, mówię jej. Ale nie drążę tematu, bo wiem, jak wielki jest stres, gdy spadają kursy akcji, które są w osobistym portfelu.

    Może się mylę, może to “moje słoneczko” ma rację, wierząc w szybkie, duże odbicie na giełdzie.

    Na razie wychodzi, że nie myliłem się w sprawie akcji.

    Jerzy Krajewski

    Tekst o zadłużeniu Skarbu Państwa jest pod adresem http://www.gepardybiznesu.pl/content/view/1137/107/

  460. # 460
    piotrkuczynski | 2008-10-18 16:00 | IP: 212.76.37.*

    @ Jerzy Krajewski

    Bardzo proszę o przepisanie tego komentarza do dyskusji pod ostatnim wpisem. Tutaj nikt tego nie przeczyta

  461. # 461
    Jerzy Krajewski | 2008-10-24 21:49 | IP: 83.6.211.*

    To długie, ale warto przeczytać.

    Składki wpłacone do PTE realnie straciły na wartości?

    Na reformie emerytalnej prawdziwy majątek zarobili właściciele Powszechny Towarzystw Emerytalnych, które pobrały od przyszłych emerytów już ponad 10 mld zł opłat. Przyszli emeryci więcej mieliby dziś, gdyby 113,8 mld składek, które ZUS wpłacił za nich do PTE, włożyli na lokaty długoterminowe w dowolnym banku.

    23 października 2008 r. „Gazeta Wyborcza” napisała, że przez 10 lat OFE nic nie zarobiły dla przyszłych emerytów. Następnego dnia prostowała to.
    „Rzeczpospolita” podała zaś, że „wypracowany zysk z lat ubiegłych wynosi więc nadal 24,8 mld zł”.

    Jak jest w rzeczywistości? Od 1999 r. do 20 października 2008 r. ZUS wpłacił do PTE 113,8 mld zł, a 20 października 2008 r. aktywa netto OFE wynosiły 130,4 mld zł. Jeżeli od aktywów odejmiemy wysokość zainwestowanego przez przyszłych emerytów kapitału wyjdzie, że PTE zarobiły dla przyszłych emerytów w ciągu 9 lat tylko 16,6 mld zł. W stosunku do zainwestowanego kapitału jest to tyko 15 procent. To prawdopodobnie oznacza, po uwzględnieniu inflacji, utratę realnej wartości wpłaconych składek.

    Gdyby ZUS systematycznie lokował te 113,8 mld zł w bankach na depozytach długoterminowych miałby pewnie 25-30 mld zł odsetek. Instytut Bankowości Spółdzielczej policzy to wkrótce dokładnie i przedstawi wyniki.

    10 mld zł opłat

    Tak złe wyniki OFE biorą się z ostatniej bessy na giełdzie, ale również z powodu olbrzymich opłat pobieranych przez PTE. Z danych opublikowanych na stronie internetowej Komisji Nadzoru Finansowego (www.knf.gov.pl) wynika, że w okresie od początku 2000 r. do połowy 2008 r. PTE pobrały od przyszłych emerytów aż 10 mld zł różnych opłat. Najpoważniejszą pozycję stanowiły w nich opłaty dystrybucyjne, pobierane zaraz po wpływie pieniędzy z ZUS, które wyniosły 7 mld zł. Druga co do wielkości są opłaty za zarządzanie – 2,5 mld zł. Ich wysokość rośnie, bo szybko przybywa aktywów, od których są liczone. Pozostałe opłaty to dodatkowe kilkaset milionów złotych.

    PTE tak naprawdę nie zarobiły dla swoich klientów ani grosza, bo gdyby sami odkładali pieniądze w banku mieliby dziś więcej. O zysku z inwestycji możemy mówić, gdy zarobek jest wyższy niż z lokat bankowej.

    Natomiast właściciele PTE bez ryzyka zarobili kilka miliardów złotych zysku netto, a dużą część w formie dywidendy przekazali za granicę do swoich spółek matek.

    I to ma być reforma emerytalna dla ludzi?

    Trzeba z tego wyciągnąć wnioski i jak najszybciej wprowadzić radykalne zmiany. Zwiększenie konkurencji na rynku PTE nic nie da. Tylko nieznacznie może to zmniejszyć opłaty. Ryzyko inwestowania w akcje jest duże.

    Trzeba więc uchwalić ustawę, która jak najszybciej , np. od 1 stycznia 2009 r. lub 1 marca 2009 r., przeniesie aktywa obowiązkowo ubezpieczonych z powszechnych towarzystw emerytalnych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z zapisami na indywidualnych kontach emerytalnych i zakazać ZUS-owi inwestowania pieniędzy ubezpieczonych w akcje i inne ryzykowane papiery. Obowiązkowe składki powinny być lokowane w bankach lub inwestowane w skarbowe papiery wartościowe.

    Warto wprowadzić pięcioletnie moratorium na sprzedaż akcji, które byłyby przejęte przez ZUS z otwartymi funduszami emerytalnymi, co będzie mniej szkodliwe dla giełdy niż ich szybka wyprzedaż.

    Właściciele PTE nie będą z tego zadowoleni. Część będzie domagała się odszkodowań. Wystarczająco dużo już zdarli z przyszłych emerytów - 10 mld zł. To kilka razy więcej niż wyłożyli na utworzenie PTE i ich kampanie reklamowe.

    Trzeba im powiedzieć: Paniom i panom już dziękujemy. Pokazaliście, co potraficie. Nie obniżacie opłat, więc żegnajcie. Nie chcemy już z Wami prowadzić żadnych interesów.

    Jeżeli zapiszemy w ustawie, że ZUS nadal prowadzi indywidualne konta emerytalne, a pieniądze na nie wpływające inwestuje bez pobierania żadnych dodatkowych opłat w polskie skarbowe papiery dłużne lub lokujemy w bankach, stworzymy znacznie lepszą sytuację niż obecnie.

    System informatyczny ZUS jest tak rozbudowany, że wprowadzenie kilku dodatkowych funkcji wiele by nie kosztowało.

    W ZUS bezpiecznymi inwestycjami może zajmować się 2-3 doradców inwestycyjnych. Ich koszt to 400-500 tys. rocznie, czyli 6-7 mln zł przez 10 lat.

    PTE w ciągu 10 najbliższych lat zgarną kolejne kilkanaście miliardów złotych opłat od przyszłych emerytów. To tysiąc razy więcej, a efekty ich pracy są niepewne.

    Nie trzeba też będzie tworzyć prywatnych zakładów emerytalnych. Emerytury będzie wypłacał w całości ZUS. To zaoszczędzi przyszłym emerytom kolejnych start z powodu opłat.

    A kto chce ryzykować na giełdzie, może robić to indywidualnie, inwestując tam dodatkowe pieniądze na emeryturę.

    Jerzy Krajewski , dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej

  462. # 462
    jerry | 2009-02-09 18:10 | IP: 195.26.23.*

    krzysno | 2008-10-09 16:27 | IP: 194.33.17.*

    Też chciałem przypomnieć o tym, że gdy Lepper mówił o za wysokich stopach procentowych to było be (bo to było za Balcerowicza), a gdy wspomina o tym Pawlak to jest cacy (bo jest Skrzypek z PiSu). Pzdr Krzysztof

    Nie wiedziałem, że za Leppera był światowy kryzys gospodarczy - przy niskiej inflacji